7.07.2013
niedziela

Cudowne zidiocenie

7 lipca 2013, niedziela,

Uszczypnijcie mnie! Gdzie ja żyję? I kiedy? Poseł na sejm RP w XXI wieku opowiada o wskrzeszaniu umarłych przez katolickich księży i produkuje kasety video na ten temat! I ten poseł, nazwiskiem Godson (bardzo pobożne nazwisko), posłuje z ramienia partii, która prezentuje się jako umiarkowana chadecja, a nawet – sądząc po nazwie – partia obywatelska! Tusku, nie tak się umawialiśmy, gdy zakładałeś PO! Litości!

Polski kościół przekroczył rubikon. Będzie teraz zarabiać na uzdrowicielach w sutannach, co to nie tylko uzdrowienia, lecz i wskrzeszenie wyjednać potrafią. Żerowanie na ludzkiej naiwności, a nierzadko na ludzkich nieszczęściach, sprzedawanie prostym ludziom taniego zabobonnego kitu o cudownych uzdrowieniach i wskrzeszeniach – oto, do jakiego poziomu stoczył się kościół w naszej rzeczpospolitej. Co będzie dalej? Budowa świątyni Opatrzności Bożej za kasę ze sprzedaży odpustów? Gdzie jest granica ciemnoty i zarabiania na niej?

W Polsce o cudach „za wstawiennictwem” i cudownych uzdrowieniach mówi się w publicznych i prywatnych mediach jak gdyby nigdy nic – z poważną miną. W klerykalnym szaleństwie to wszystko uchodzi za „informację”. Pani w telewizji paple o tym bez mrugnięcia okiem – jakby mówiła o zapowiadanym przez astronomów zaćmieniu księżyca najbliższej nocy. Czy myśmy już kompletnie z tego strachu przez „urażeniem uczuć religijnych” ocipieli? A może to po prostu cynizm? Co to znaczy, że ludzie, którzy mają ukończone studia mówią sobie tak po prostu o cudach, egzorcyzmach i temu podobne brednie? Jakieś Nowe Średniowiecze? A może Nowe Zidiocenie?

Myślę, że to działa na zasadzie wzmocnienia. Zaczyna się od braku szacunku do siebie i gotowości na gadanie bzdur, jak trzeba. Ot, każą dziś o cudach, to będzie o cudach. Co mi tam. Nie będę się stawiał. Płacą, to mają. Na to nakłada się stereotyp „telewidza” jako zabobonnego kretyna, który wierzy w gusła, ale trzeba być dla niego miłym i nie wolno go urazić. Dopiero na górze tego torciku hipokryzji mamy Strach. Strach przed gniewem Ludu i jego Kościoła. Atawistyczny strach przed tymi, którym naruszyliśmy ich tabu, których skrzywdziliśmy bluźnierstwem. Przyjdzie ów czarny Lud i zadusi panią dziennikarkę, co w cuda nie wierzy i z cudów się śmieje. Ale już z konkurencji to podkpiwać sobie wolno – do wtóru z kościołem: talizmany, okultyzmy i horoskopy są głupie; za to medaliki i święte obrazy sprawiające cuda to „wiara”.

Pytam się was, ludzie „po studiach” – nie wstyd wam? Wiecie czy nie wiecie, że wiara w cuda, talizmany, medaliki, moc świętych obrazów, egzorcystów, uzdrowicieli, szamanów, lewitujących derwiszy, wyczyny cadyków i temu podobne bzdury to definicyjne wręcz przejawy ciemnoty? A handlowanie tym to podłość? No to wiecie czy nie? Czy może będziecie sobie dalej wełgiwać, że to „tradycja”, „wiara” i w ogóle to wszystko zasługuje na szacunek. Tak myślicie? Wiara w cuda, egzorcyzmy etc. i zarabianie na tym zasługują na szacunek? A co w takim razie nie zasługuje na szacunek? Co jest głupotą i ciemnotą, jeśli nie to? No, proszę, podajcie przykłady. I pamiętajcie, że kościół katolicki wszystko to skwapliwie potwierdza, potępiając zabobon we wszelkiej postaci – pod warunkiem, że będzie to zabobon konkurencji, a nie własny. Cudzych szamanów pędzi, swoich egzorcystów zachwala. Cudze talizmany obnaża – swoje cudowne medaliki sprzedaje. Cudze cudowne uzdrowienia neguje bądź ignoruje – swoich „dowodzi”. I w żywe oczy jeszcze powie, że „to co innego”. Jest wstyd? Nie ma. Zabobon jest głupi. Ale w połączeniu z hipokryzją staje się czymś obrzydliwym.

Otóż dopóki nie zaczniemy nazywać rzeczy po imieniu, dopóty żyć będziemy w zakłamaniu i zniewoleniu. Więc nie bójcie się mówić prawdę! Nie bójcie się nazywać guseł gusłami, oszustwa oszustwem, a podłości podłością. Macie do tego prawo. Nie dajcie się zaszantażować „świętym gniewem” plemienia broniącego swych totemów. Macie prawo i obowiązek utrzymywać niesłychaną nowinę, że chorzy mogą uzyskać uzdrowienie od lekarza, a nie od księdza katolickiego, zaś zmarli mają to do siebie, że ich ciała się rozkładają, a nie ożywają na powrót pod wpływem modłów niektórych księży. Oto nasza jest wiara i jej wyznanie: lekarzy leczy a trup jest trup. I niechaj nikt nie śmie nastawać na nasze prawo do wyznawania tej wiary!

 

Komentarze: 290

Dodaj komentarz »
  1. cytat: ludzie po „studiach”…a ich produkacja jest spora, a wiec wiele czasu uplynie jak im wkrzesimy wiedze

  2. Nic dodać, nic ująć, tekst tak prawdziwy, że aż boli.

  3. Odbyłem zwykły niezielny rajd po księgarniach krakowskich w poszukiwaniu dobrej książki. Wróciłem z niczym. Księgarskie lady zalegały ciężkie cegły, ponad 2 kilogramowe dzieło o prezydencie tysiąclecia Lechu Kaczyńskim. Ponad 1100 stronicowe dzieło autorstwa niejakiego Centkiewicza i spółki kosztuje tylko 49 złotych, możliwy zakup promocyjny o 30 procent niżej. Nie dostrzegłem niestety kto ten gniot propagandowy finansował. Z pewnością ministerstwo dziedzictwa kulturalnej głupoty i kościół. Obok walały się dzieła jak Wałęsa oszukał komunistów, bestseller Wałęsowej i inne gnioty Wildsteina. Pozostałe to dzieła introligatorów. Pan Hartman dziwi się Nowemu Zidioceniu. Panie Profesorze, zabawa trwa dalej, i będzie trwać, aż to wszytko pieprzenie. Kiedyś był w księgarniach Lenin, dużo Lenina, ale obok były dzieła autentyczne, wielkie i tanie dla ludzi mądrych.

  4. Jasny gwint, to samo zrobilam ale w paryzewie i znalazlam: Claude Lévi-Strauss; Nous sommes tous des Cannibales!
    super!
    a na dostatek, Le point puscil hors de série, Homme, femme… les lois du genre
    zatapiam sie w lekturze a nie w g… polskim.

  5. Zidiocenie jest powszechne.
    Na tym blogu tez to widac, kazdy wierzy w cuda i zabobon.

    Bo czym jest wiara ze dyktator Donek Tusk, historyk, bez jakichkolwiek przydatnych kwalifikacji, bez doswiadczenia, nawet kioskiem Ruchu nie kierowal, ze dyktator Donek dokona jakiegos cudu z polska gospodarka tak aby obywatelom zylo sie lepiej.

    Przeciez to rowniez zabobon i zidiocenie na poziomie cudow znachora z Ugandy.
    Przykladow polskiej tepoty jest duzo; narod wybrany, pokolenie Jana Pawla, religia w szkolach, kappellani w sluzbach mundurowych, w szpitalach, w zlobkach i przedszkolach.

    Kappellany w zarzadach spolek skarbu panstwa i prywatnych !!! Jest takich az 1100 !!! W narodzie blaznow wszystko mozliwe.

  6. Uwarunkowania cudów. Nauka np. nigdy nie dokona cudu, ponieważ warunkiem każdego cudu jest kołtuństwo.

    ATEIZM – TO ŚWIADOMOŚĆ POZBAWIONA MYŚLENIA MAGICZNEGO.
    Ateizm, to nie tylko negacja Boga, lecz także Szatana, duchów, cudów, sił nadprzyrodzonych i nadnaturalnych. Ateizm to negacja magii: astrologii, wróżbiarstwa, parapsychologii, radiestezji, jasnowidztwa, numerologii, horoskopizmu, czy uzdrawiactwa. Ateizm to negacja wielkiego wymiaru magicznego myślenia, który negujemy wraz z Bogiem i religią.
    Ateizm jest nie tylko antyreligijny – jest przede wszystkim antymagiczny. Wielu buddystom i taoistom brak jest wiary w jakiegokolwiek bądź Boga, jednakże wierzą oni w magię: modlą się, wykonują wiele magicznych obrzędów itp. Nie jest istotne, czy osoba religijna wierzy w Boga, czy nie. Istotne jest, że wierzy w magiczną interpretację rzeczywistości. A więc ateizm jest nie tylko odrzuceniem wiary w Boga, lecz wiary we wszelką magię.

  7. No fajnie. Panie Hartmanie. Tylko ze

    przystanek Woodstock i muzyka hare hare krishna w namiotach Owsiaka.

    Ściana płaczu pełna karteczek zostawionych przez Żydów, w tym polityków.

    Modlitwy hassydow nad grobem Tzadika.

    Ezoteryczne Programy telewizyjne.

    Koncerty sataniczne.

    To jest to samo !

    Kazdy czlowiek w cos wiezy. Nawet ateista wiezy ze w nic nie wiezy.

  8. Ale dopóki bedzie Pan musiał pisać artykuły w stylu „Nie dam sie zastraszyć’ ten ciemny a nawet szary lud bedzie biegał do baby pod lasem znachora na kolonii za wsią a nawet do wskrzesiciela by naprawił (albo tylko spróbował) to co spieprzył ten dzieki któremu musi pan pisać artykuły Nie dam się zastraszyć. To nie ciemnota gna ludzi po Olej Lorenza.

  9. Na tym blogu nikogo Pan profesorze nie musi przekonywać o kompletnym zidioceniu polskiego kościoła katolickiego i jego owieczek. Trzeba takie rzeczy głosić z większej tuby, a nie tubki, bo nikt tego nie usłyszy i nawet nie pozwie o obrazę uczuć idiotycznych (o pardon religijnych). Poza tym, są na tym świecie ludzie, którzy o mały figiel nie otrzymali nagrody Nobla z biologii, a głoszą nie mniejsze herezje (wyleciało mi z głowy nazwisko tego biologa, który uprawia negacjonizm AIDS i w przeciwieństwie do księdza od wskrzeszeń, całkiem realnie przyczynił się do śmierci setek tysięcy ludzi w RPA). Świat po prostu ześwirował, pędzi w jakiś cywilizacyjny (a może tylko kulturowy) regres, przypominający okres po upadku Cesarstwa Rzymskiego (chyba trochę pierdolę, ale niech tam). W całkiem dużej skali, jedni nie wierzą w zgubne skutki ocieplania się klimatu, a drudzy walczą ze roślinami GMO, które mogłyby wyeliminować trucizny stosowane do ochrony roślin. Wszystko na odwrót, więc te wskrzeszonka na stadionach są tylko dopełnieniem ogólnego zidiocenia, a nie jego trzonem.
    Ciekaw jestem jak się to skończy, więc liczę na wskrzeszenie.
    POzdro(waś) łaskiś pełna

  10. Nie to mnie dziwi, że świat objeżdżają różni szarlatani. Ani nawet to, że mają liczną klientelę. Zdumiewa mnie to. że tych szarlatanów firmują hierarchowie kościoła. W tym konkretnym przypadku ten biskup, który uparcie milczy o swojej roli w czasie ludobójstwa w Rwandzie, a teraz zamknął usta jednemu ze światlejszych księży, serio traktującego swoja posługę i Ewangelię

  11. A co wy mi tu, małe ludziki, wypisujecie???
    Przecież każde dziecko wie i na katechezie jest tego uczone, ze jak ci czarny kot przebiegnie drogę z lewej strony na prawą to wystarczy trzy razy splunąć przez lewe ramię i git. Można wtedy następne dzieciaki poprzytulać albo i co inkszego.
    Albo jak ci drogę przebiegną dwie zakonnice z pustymi wiadrami, to na sicher zaciążysz; chyba, że w tym czasie zdążysz złapać za guzik od sutanny.
    Albo jak zobaczysz kominiarza, to żeby dobra wróżba się spełniła musisz zaraz potem zobaczyć chłopa w okularach. A gdybyś trafiła na babę w okularach, to uciekaj do domu i tam płacz.
    A jak abepe mówi, że demona wygoni, to wyjmij złotą kartę i przekaż abepe PIN do niej. Zawsze to taniej niż X. Natankowi w ratach przynosić.
    A poseł – syn boga? no cóż. Trzeba mu tylko przypomnieć, żeby przesłał ostrzeżenie do rządu we własnym kraju – cały rząd nie powinien rozpoczynać obrad siedząc na tej samej gałęzi!!!
    Wejdzie spaślak od cybernetyki i cały rząd poleci na glebę!
    I wtedy mu na siniaki nie pomoże Bashoboro.
    Hawgk!

  12. fragment tekstu:
    „…W Polsce o cudach „za wstawiennictwem” i cudownych uzdrowieniach mówi się w publicznych i prywatnych mediach jak gdyby nigdy nic – z poważną miną. W klerykalnym szaleństwie to wszystko uchodzi za „informację”.
    Pani w telewizji paple o tym bez mrugnięcia okiem – jakby mówiła o zapowiadanym przez astronomów zaćmieniu księżyca najbliższej nocy. Czy myśmy już kompletnie z tego strachu przez „urażeniem uczuć religijnych” ocipieli? A może to po prostu cynizm? Co to znaczy, że ludzie, którzy mają ukończone studia mówią sobie tak po prostu o cudach, egzorcyzmach i temu podobne brednie? Jakieś Nowe Średniowiecze? A może Nowe Zidiocenie? ”
    PS.
    Jedną z przyczyn zacofania polskiego społeczeństwa jest propagandowa manipulacja uprawiana przez posłuszne klerowi i prokatolickie media niezależnie od tego czy nazywają się „publiczne”, czy „niezależne”. W kraju zarządzanym pod dyktando watykańskiego kleru dominuje polskie pseudo-dziennikarstwo i media spełniające rolę kościelnej ambony, z której sączą się kłamstwa, obłuda i totalna manipulacja.
    Na uwagę zasługuje fakt, że kreowani na wzorce i medialne gwiazdy polskiego dziennikarstwa ludzie to wyłącznie katolicy z rekomendacją i poparciem kleru. To także absolwenci „rydzykowych” i im podobnych szkółek medialnego manipulowania tępą opinią publiczną, których kler i im posłuszni poumieszczali jak implanty we wszystkich prawie mediach. Ci pseudo-dziennikarze zdewaluowali już wszystkie kryteria i pozytywne cechy oraz sens zawodu dziennikarza. Dzięki temu dziennikarskiemu motłochowi media przestały spełniać pozytywną rolę informacyjno-edukacyjną i są jedynie tubą propagandową kleru i prokościelnej władzy.
    Dziś Polska to religijny grajdoł w środku Europy, a proklesze dziennikarstwo ma w tym swój olbrzymi udział.

  13. Oto jeden z wielu dowodów na potwierdzenie dziennikarskiej tępoty w polskich mediach.
    Proszę zobaczyć i posłuchać jak dewotka M.Olejnik reklamuje w TVN24 religijne gusła.
    http://www.tvn24.pl/kropka-nad-i,3,m/uzdrowiciel-na-stadionie-narodowym-senyszyn-to-oszustwo-godson-widzialem-wskrzeszenie,337546.html
    J.SENYSZYN (SLD), J.GODSON (PO)
    Swięty kołtun, pastor, poseł Godson(PO) znów pokazał, że jest intelektualnym zerem.
    Ten murzynek bambo wierzy we wskrzeszenia innego murzynka z Afryki, również klechy.
    Dzięki polskiemu motłochowi guślarz Hozer podzieli się z czarownikiem z Ugandy forsą zarobioną na tępych polaczkach. Znów kościół i klechy otrzymali wszystko od państwa za darmo: stadion, obsługę, obstawę – wszystko za pieniądze podatników (w tym ateistów i antyklerykałów). Cywilizowany Swiat się śmieje z zacofanego, intelektualnie religijnego grajdoła zwanego Polska.
    Gratuluję wyborcom i posłom PO takiego intelektualnego zera Godsona w swoich szeregach.
    Prof. J.Senyszyn powiedziała trochę prawdy o religii, kościele i klerze.
    Zachęcam do posłuchania całości wywiadu.

  14. Podobno kiedy przyprowadzono pierwszy raz żyrafę do Paryża i owo dziwne zwierze dumnie paradowało Polami Elizejskimi, pewien mądry i racjonalnie myślący Paryżanin powiedział: „To niemożliwe, takie zwierzęta nie istnieją!”. Wiara w to, że istnieje i zdarza się tylko to, co sami rozumiemy i akceptujemy jest równie niemądra jak wiara w to, że za piecem mieszka domowe licho. Już samo istnienie świata, materii, czasu i przestrzeni, życia i człowieka, który to wszystko poznaje, jest tak cudowne i nieprawdopodobne, że takie drobiazgi jak uzdrowienia czy inne cuda omijające (może pozornie?) prawa fizyki wydają się być zupełnym drobiazgiem. Dlatego nie robią na mnie żadnego wrażenia. Ponieważ wiele z nich jest poświadczonych przez niezależnych ekspertów, nie mam powodu w nie nie wierzyć.
    A w zasadzie dlaczego nie miałyby się wydarzyć? Podobnie jako katolik wierzę w cuda opisane w Ewangelii, choć nie są mi one potrzebne do wiary. Mimo to nie uważam się na człowieka „zidiociałego”. I to nie tylko dlatego, że – jak mówił Kartezjusz – nikt nie narzeka na deficyt zdrowego rozsądku, ale także dlatego, że w młodości uważałem, iż wszystko co sprzeczne z fizyką i zdrowym rozsądkiem jest nieprawdziwe i dopiero studia filozoficzne i głębsze zainteresowanie istotą wszechświata, materii etc. pozwoliły mi powtórzyć za Sokratesem „Wiem, że nic nie wiem” i z większą pokorą podchodzić do naszych, ludzkich możliwości poznawczych.
    Dlatego Twoje Jasiu wyznanie wiary z końca artykułu jest dla mnie równie nieracjonalne jak wiara tych wszystkich, którzy wierzą w cuda nie czekając na jakieś dowody ich istnienia. A może nawet bardziej. Z tym, że nie nazywam Twojego stanowiska „zidioceniem” z dwóch powodów. Po pierwsze dlatego, że szacunek dla ludzi każe mi umieć „pięknie się różnić” jak namawiał Norwid – czego i Tobie życzę – po drugie dlatego, że musiałbym nazwać młodego Michała Drozdka idiotą, a pamiętam, że nie byłem. Muszę Ci natomiast powiedzieć, że o ile Twoja wiara w nieistnienie cudów, choć moim zdaniem jest niczym nie uzasadniona, nie przynosi Ci ujmy, o tyle pogarda i poczucie wyższości, z którym wypowiadasz się o ludziach – takich jak ja – którzy uważają, że cuda są (paradoksalnie) czymś naturalnym, jest przejawem niczym nie uzasadnionej pychy i źle świadczy o Tobie jako o człowieku.
    To samo dotyczy tych wszystkich Twoich czytelników, którzy rzucą się teraz na mnie, żeby wdeptać w ziemię mój obskurantyzm, bezmyślność, głupotę i obłudę. Wydaje mi się, że Wasza zawziętość, powiedziałbym fanatyzm, w zwalczaniu ludzi inaczej myślących, bierze się z braku pewności, czy rzeczywiście nie istnieje świat, którego nie pojmujecie i czy przypadkiem nie mają racji różni ludzie, którzy w różny sposób w niego wierzą. Zawsze zawziętość jest przejawem niepewności i bezsilności. A wyzywanie i pogarda dla ludzi inaczej myślących nie jest przejawem „odpowiedniego dania rzeczy słowa”, jak byś chciał to wyjaśnić w swoim artykule, jest za to przejawem słabości intelektualnej i upadku tego co w człowieku szlachetne. Jest po prostu drogą do powstawania nienawiści między ludźmi różnie myślącymi, co nigdy w historii ludzkości do niczego dobrego nie doprowadziło.
    Na koniec jeszcze jedna anegdotka: Podobno do Maxa Plancka, wybitnego fizyka, przyszedł raz kolega, również fizyk. Zobaczył podkowę wiszącą nad drzwiami do laboratorium. Zapytał: po co powiesiłeś tę podkowę? – Podobno ona przynosi szczęście – odpowiedział Planck. – I co, Ty wybitny fizyk, człowiek uczony wierzysz w takie zabobony? – zapytał kolega. Ależ skąd, nie wierzę ani trochę, to przecież są zabobony dla ciemnego ludu, z moją wiedzą i wykształceniem po prostu nie mogę w to wierzyć! – No więc dlaczego to tu wisi? – drążył kolega. – Bo wiesz, mi mówiono – Mac Planck ściszył konfidencjonalnie głos – że ona podobno przynosi szczęście, także tym, którzy w to nie wierzą.

  15. @Krzysia

    Nie narzekaj, nie narzekaj, Krzysiu. :)
    Jeszcze 50lat temu przecietny parafianin wierzyl w strzygi i wilkolaki. Obecnie przecietny parafianin nie jest juz pewien swej wiary. To jest postep.

    Jeszcze 50 lat temu przecietny wyznawca materializmu naukowego, na w razie czego, sluzyl do mszy. A bo to wiadomo jak bedzie…(?)
    Teraz takiego ze swieca szukac. To takze jest postep.

    Krzysiu, znam naukowcow, w tym fizykow, ktorzy takze wierza w te kretynizmy. Badz przynajmniej chadzaja na msze na w razie czego. Bo jeszcze nikomu nie zaszkodzilo… O sobie samych zapominajac.

    Gdy kler powyzera Jasiowi dziury w mozgu – Jan musi z tym zyc.

  16. Powiem krótko: brawo! Mogę się pod tym tekstem podpisać.

  17. Dzien dobry,

    ogladalem audycje Olejnik z Senyszyn i Godsonem. Duzy PLUS dla pani Senyszyn za zdroworozsadkowe podejscie do „cudow” owego „katolickiego Kaszpirowskiego”. Oczywiscie, posel Godson moze wierzyc w cokolwiek mu sie zywnie podoba. Nazwanie go przez @krzysie „murzynekiem bambo” jest po prostu takie same, jakbym nazwal ja „Krzysia Polaczka”.
    Wspomniani cadykowie i ich opowiesci, znane przede wszystkim ze zbiorow Martina Bubera sa nader piekne, by je wrzucic do jednego worka z tymi imprezami z publika glodna cudow.

    Tyle,

    PS P. @ Michal Drozdek wspomina anekgdote, ktora przypisuje Planckowi – w rzeczywsistoci dotyczylo to Dunczyka Nielsa Bohra. Kiedys fizyk niem. Otto Hahn w taki sposob metafizyke – „jest to poszukiwanie czarnego kota w ciemnym pokoju, w ktorym w ogole nie ma kotow”

  18. Budowa świątyni Opatrzności Bożej chyba trwa w najlepsze. O ile mnie pamięć nie myli. Co zrobić Panie Profesorze, takie czasy, szkolnictwo leży, szacunek do sędziwego profesora (vide Bauman), leży, więc czego można się spodziewać po pośle na Sejm, który do niedawna był pastorem. Co więcej, w miejscowości w której mieszkam, w okolicach mojego osiedla są aż 4 kościoły, a żadnego uniwersytetu. Smutne to.

  19. Ja nie widze roznicy miedzy wskrzesicielem z Ugandy, synem boga z PO i przecietnym obywatem ‚wybranego narodu’ z pokolenia Jana Pawla.

    Kazdy polski wyparny mozg wierzy w cuda.

    Np, wlaciciel (polak otumaniony) domu (to Polska) ktory odziedziczyl dom, wybudowany, naprawiany i ulepszacny przez dziadka, pra dziadka, i ojca przez dziesiatki dziesiatki lat.
    I sprzedaje go za 1/10 wartosci, rozpierdala wszystko, i z wlasciciela staje sie wynajmujacym i idzie nawet dalej, zaciaga dlugi na swoje dzieci. Polak otumaniomy mysli ze tak jest lepiej, …..ze jakos tam bedzie, ze modlitwa pomoze,…. Coz to jest jak nie wiara w zabobon.

    To nie jest przypadkiem. Gdy tumastwo zajelo najwyzsze stanowiska panstwowe, tumanstwo zaczelo prowadzic taki system edukacji aby na tle otumanionego narodu wygladac inteligentnie.

    I to pracuje. Historyk na stanowisku premiera ktory nawet kioskiem Ruchu nie kireowal ma powszechna aprobate aby spierdolil zycie wszystkim, nawet tym jeszcze nie urodzonym. Specjalista od rozstrzygania sporow o miedze stanal na czele Polskiej Grupy Energetycznej, wybuduje elektrownie atomowa – to bedzie cud !!! Do niedawna ministrem skarbu byl archeolog srodziemnomorski,….

  20. @poseł Godson:
    Poseł Godson sprawia wrażenie sympatycznego człowieka, z grubsza wpisującego się w program chadeckiej partii (warto zauważyć, że jego stosunek do takich dyskusyjnych tematów jak in vitro, nie był tak fanatyczny, jak to sugerowano, ani jak niektórych partyjnych kolegów). Mam też takie przeczucie, że często go wybierano w poczuciu samozadowolenia z nowoczesnej otwartości na (sympatycznych) imigrantów.

    @dyktatura zidiocenia:
    Osobiście irytuje mnie to w mediach — głównie w telewizji, która nie potrafi przekazywać takich informacji z dystansem. Moim ideałem byłby dystans sceptyczny, ale już „dystans obiektywny” byłby mile widziany…

    @popularność ks. Bashobory:
    Przypomniałbym, że wcale nie tak odległe były czasy popularności Kaszpirowskiego. To z jednej strony.
    Z drugiej strony coś się złego dzieje z Kościołem. Tak, jakby całkiem szerokie środowiska katolickie, nie radząc sobie z wolnością, ale także z konfrontacją ze spóźnionymi ideałami oświeceniowymi, odreagowywały wymogi sceptycznego rozumu przez ślepe posłuszeństwo i demonstracyjne popieranie tego, co irracjonalne i zabobonne. (Bo można obstawiać, że frekwencję na Stadionie Narodowym ks. Bashobora w znacznej mierze zawdzięcza krytyce mediów liberalnych.
    Znam też „katolika”, który potrafi lansować istnienie roku zerowego, jeśli tylko media liberalne powiedzą, że między rokiem pierwszym przed naszą erą, nastąpił pierwszy naszej ery.) Choć może to też być echo uznawania samej wiary za cnotę i odwoływania się do dewizy credo qua absurdum est.
    Można na to patrzeć ze smutkiem — sam Kościół wpisał (w znacznej mierze za nauką św. Tomasza z Akwinu) łączność wiary i rozumu, a robi dużo, by od tego dziedzictwa się odciąć.

  21. Pan Redaktor Pisze:
    „Tusku, nie tak się umawialiśmy, gdy zakładałeś PO!”
    Szanowny panie Redaktorze,
    wyswiadcza Pan panu Premierowi niedzwiedzia przysluge.
    Jesli sie rozniesie, ze kiedykolwiek w jakiejkolwiek sprawie sie z Panem umawial,
    moze mu to zaszkoszic znacznie bardziej niz historia z dziadkiem.

  22. PANU MICHAŁOWI D. GRATULUJĘ ODWAGI A PANU JANOWI H. BARDZO WSPÓŁCZUJĘ.

  23. Panie profesorze, to ja za Panem to już nie mam jak tego lepiej opisać, nazwać, podsumować!
    Dziękuję że Pan jest. Dzięki Panu i kilku innym ludziom Oświecenia, jakoś mi rażniej. Podobnie jek Pan ze zdumieniem oglądam (słucham) pań i panów spikerów, ba! Nawet poważnych dziennikarzy klekoczących o kościele i okołokościelnych cudach rodem z odpustu w Polsce, a teraz i rodem z Afryki, obok faktów ze świata. Żenujące i w efekcie wkurzające, bo to ewidentna „cofka”.
    Byłoby śmieszne gdyby nie było zatrważające.
    Pozdrawiam serdecznie.
    PS a Donald Tusk od zawsze był takim liberałem, jak ja baletnicą na lodzie. Po jako czopek wazelinowy rozczarował ogromnie, ale Konkordat zafundowała nam H.Suchocka i teraz zerwać go?! Nie mają odwagi ani powodu. Zdechliby ze strachu. Na kogo głosować?! Na kosmitów?

  24. Co tu można napisać? Że poseł Godson (syn Boga?) plecie androny? A czyż większość naszej polityki to nie bajanie andronów? Czy nie są „gusłami” stwierdzenia p. Kaczyńskiego o repolonizacji banków lub o kompletnej likwidacji bezrobocia? Kto i w jaki sposób zrealizuje te „cuda”? A może p. Kaczyński chce zrobić rewolucję?

  25. Wszystko to prawda, złote słowa o naszej klerykalnej rzeczywistości, ale brakuje mi pewnej refleksji. Zmiany w społeczeństwie zachodzą bardzo wolno, a studia często nie są przeszkodą w religijnym otumanieniu. Trzeba zacząć od uznania wolnej woli dziecka i od zaprzestania karygodnej tradycji chrztu oraz dalszej religijnej naszych pociech. Taka postawa winna być promowana i to bardzo szeroko. Oraz świeckość państwa, ale to akurat czyni Pan dość często.

  26. „ludzie, którzy mają ukończone studia mówią sobie tak po prostu o cudach, egzorcyzmach i temu podobne brednie?”
    A kto takich studentów wypuszcza z dyplomem i dowodzi jeszcze, że od studenta wiele wymagać nie należy?

  27. 1. Godson nie mówił o wskrzeszaniu przez katolików, tylko przez protestantów
    2. Z jakiego powodu chadecja nie może mieć posłów chrześcijańskich (CH w chadecja pochodzi od Chrześcijańscy)
    3. Jak w pkt. 2 tylko w stosunku do partii obywatelskiej? Obywatele nie mogą być chrześcijanami?
    4. O ile wiem, Tusk zakładał PO wraz z Płażyńskim i Olechowskim, nie z Panem Profesorem. Nie wiem, jakie ustalenia mieli między sobą ci Panowie, ale chyba zakazu zrzeszania chrześcijan tam nie było… Mogę się, co prawda, mylić…
    5. Kościół nigdzie i nigdy nie mówi, że moc uzdrawiania czy wskrzeszania mają księża. Jeśli ktoś takiego zdania używa, albo zastosował mocno bezmyślny skrót myślowy, albo mówi rzeczy sprzeczne z nauką Kościoła.
    6. Co nie oznacza, że cuda nie mogą się zdarzać. Wydawać by się mogło, że osoba z tytułem profesorskim, która chyba także skończyła studia i do tego para się szeroko pojętą filozofią powinna doskonale wiedzieć i rozumieć, że występowanie cudów nie jest sprzeczne z nauką w żadnym wypadku. Metoda naukowa ze swej natury nie jest w stanie weryfikować ani falsyfikować zdarzeń z definicji określanych jako coś „ponadnaturalnego”. Natomiast stwierdzenie „wszystko, co dzieje się w świecie da się wyjaśnić poprzez naturalne procesy” nie jest zdaniem naukowym tylko wiarą Pana Profesora. Pan Profesor, naturalnie, ma święte prawo do takiego zdania, ale jest hipokryzją narzucanie innym swojej wiary i nazywaniem jej jeszcze nauką. Ja nie zmuszam Pana Profesora do przyjęcia wiary w istnienie świata duchowego, niechże więc Pan Profesor będzie uprzejmy nie zmuszać mnie do przyjęcia swojej wiary w jego nieistnienie, gdyż wówczas ciężar dowodu będzie spoczywał po jego stronie. A chętnie usłyszałbym, jak w zgodzie z metodą naukową Pan Profesor zechce mi udowodnić, że nie istnieje nic, czego nie dałoby się wyjaśnić zjawiskami fizycznymi. Ani indukcja ani dedukcja nie zdaje się mieć tu zastosowania…
    7. Będzie mi Pan Profesor uprzejmy wskazać miejsce, gdzie Kościół każe komuś płacić za uzdrowienie bądź wskrzeszenie? Gdzie gwarantuje, że uzdrowienie nastąpi?
    8. Zgodzę się z pewnością z Panem Profesorem że warto mieć odwagę mówić prawdę, nazywać oszustwa, gusła i szarlatanerię po imieniu. Podobnie jak tendencyjność, hipokryzję, fałszowanie rzeczywistości, walkę ideologiczną i pseudonaukowe machlojki, których pełno można znaleźć w powyższym tekście.

    Na koniec apel – Panie Profesorze, ma pan wyraziste poglądy, ma pan też nieco oleum w głowie, niechże Pan będzie rzetelny w swych wypowiedziach, jak na naukowca przystało. Niechże Pan nie miesza faktów i opinii, nauki i przekonań, wniosków z założeniami.
    Niech Pan nie wmusza innym swej wiary (materalizm, ateizm), bo przekracza Pan właśnie tę granicę wolności, której rzekomo Pan broni.

  28. zapewniam Pana , że nie tylko od ludzi z wyższym wykształceniem można oczekiwać wyrażania poglądów przy pomocy rozumu , a nie kolan.
    Poza tym pełna aprobata co do tekstu !

  29. Hmmm……. Mieć odwagę? To trzeba inaczej wychowywać dzieci, na ten moment zostaliśmy wychowani i w domu i w szkole na stado baranów, które potulnie wierzy wszystkim autorytetom a mózgi ma wyłączone …. A czarne owce które myślą własną głową są tępione. Lekarzom też za bardzo wierzyć nie można bo tak jak kościół zarabiają we współpracy z przemysłem farmaceutycznym na ignorancji i cierpieniu ludzi.

  30. @Michał:
    Nauka działa tak, że jeśli cudy by były, to by je wykryła. Może nie potrafiłaby ich wytłumaczyć, ale odnotowałaby ich istnienie. Więc dlaczego nauka nie zna cudów?
    Czynników tu jest parę.

    Po pierwsze, jako cudy traktuje się normalne powroty do zdrowia (BTW. czytałem kiedyś książeczkę szkockiego księdza, który tłumaczył że cudy zdarzają się masowo — przecież Bóg działa PRZEZ ręce lekarzy… tyle że nie takich cudów doszukują się poszukujący paranormalnej niesamowitości w religii…), by mówić o ‚cudowności’ należałoby przebadać statystycznie częstotliwość ich występowania w warunkach neutralnych, oraz w obecności uzdrowicieli, bądź też w odpowiedzi na modlitwę. Nie znaleziono związku między uzdrowicielami, albo modlitwami, a poprawą zdrowia innego, niż wynikający z efektu placebo, czyli pozytywnego oddziaływania na psychikę pacjenta.
    (Uwaga: zapewne wielu modlących się o wstawiennictwo Jana Pawła II wróciło do zdrowia, ale żeby mówić na serio o cudzie, należałoby sprawdzić, czy wróciło ich więcej, niż wróciło tych, którzy nie modlili się, a byli w podobnym stanie zdrowia… Dlatego też watykańska komisja jeśli chodzi o ocenę cudowności jest niewiarygodna — nie spełnia wymogów poważnego badania tematu. Tu można jednak zrozumieć, że nie po to ona jest by badać cudowność, ale po to by wypełnić wymogi formalne dla spełnienia oczekiwań licznych wiernych.)

    Po drugie, badanie wymaga wiarygodności. Świetnym przykładem jest wskrzeszenie przez Reinhardta Bonnkego pastora Daniela Ekechukwu, to na które powoływał się poseł Godson. Jest nawet film „dokumentalny” o tym wskrzeszeniu, na który poseł Godson się powoływał. Problem polega na tym, że właściwie nic nie wiadomo. Daniel Ekechukwu, opowiadający o swoim wskrzeszeniu, nie wie w jakim wypadku zginął — raz opowiada, że to samochód go potrącił, raz że on prowadził i uderzył; nie wie, czy było to 30 listopada, czy 30 grudnia; świadkowie w zależności od wywiadu pojawiają się i znikają; tak samo jak trumna, w której był złożony. OK, może ktoś powiedzieć, śmierć to traumatyczne przeżycie, można pamiętać piąte przez dziesiąte, tyle że dotyczy to praktycznie jedynego świadka wydarzenia, na którego opowieściach opiera się cała historia… I tak jest z typowymi cudami…

    PS.
    Weryfikacja autentyczności komentatora ślicznie nie-cudowna — prosi o wpisanie: „not prophecy” :)

  31. PS.
    Co do ‚studentów’ i ‚posiadaczy dyplomów’ — niestety, wykształcenie rzadko daje szerokie horyzonty, dobrze jest, jeśli pozwoli na odsiewanie bzdur w dziedzinie, której dotyczyło. (I nie chodzi tylko o bzdury osadzone religijnie.)

  32. Medrcy Syjonu rwa wlosy z rozpaczy, ze lud olal ich „nauki” i przez szeroko otwarte
    bramy wali do Kosciola.

  33. Zagłębiając sie w tego typu teksty – tj. tekst autora i komentarze, ktore przeważnie zgadzaja sie z p.Janem – zastanawiam sie, czy to atakuje tych ludzi, księży (ktorzy- jak dziwnie by to nie brzmialo – sa tylko ludzmi i skazani sa na błędy), czy w moja wiare, ktora wbrew mysleniu wielu ludzi: może być dla kogoś ważna..

  34. Biedna/ biedny Emi, a jak ja ci współczuję, ręce załamałam i tak trwam w bolesci nad otumanieniem które spowiło twoją głowę. I nie ma widoków na rozjasnienie tej ciemnosci; swoją drogą jest to bardzo wygodne w życiu, zwalać odpowiedzialnosć na siły wyższe i liczyć na cuda.
    Ale coż, każdy ma swoich idoli, dla jednych będzie to Michał D. z żyrafą w tle, rozprawiający obłudnie o tolerancji dla myslących inaczej, dla innych Pan J. Hartman którego stan wzburzenia i niedowierzania, szczególnie niedowierzania podzielam.
    Emi, pisanie całych zdań dużą literą nie zwiększa ciężaru gatunkowego wypowiedzi, chyba, że włączył ci sie przez przypadek Caps Lock i nie wiesz co z tym fantem zrobić.

  35. Ja powiem tak: Kiedy Pan z AmberGold wyru..ał tłum matołów na grubą kase bo nie wiedzieli, że jak firma jest wręcz odradzana przez Państwo (czarna lista) to to złodziej oszust i bandyta – i do więzienia na długie lata (nie to co kolesie z osiedla, ktorzy kradna, grabią niszczą bija.. oni tylko zawiasy i jeszcze przeprosiny)….
    A tutaj ludzi okrada sie pod osłoną kościoła i wiary i to jest wporządku…

  36. Pan Michał Drozdek
    Rozpoczął Pan swój monolog od słowa „podobno” i na tym konstruuje koncepcję nowoczesnej sekty.
    Chce Pan być w awangardzie, to proszę forsować pomysł przyjmowania do wspólnoty ludzi świadomych, np. od 16 lat.
    Chrzczenie osesków to tchórzliwa grabież sumienia i siłowe osadzanie ludzi w określonych realiach.

  37. O ile sie zorientowalam w tym swiecie ,w Afyce tamtejci katolicy
    wierza w Boga bardzo po afrykansku .
    Dodatki specjalne w postaci roznych za zabobonow normalne ,
    a proba przeniesienia tego do Europy ,w tym wypadku Polski, zupelne
    kakabuko…??…
    Nie zawsze jak dostajemy cos Nowego i w tym wypadku folkoroafrynskanskiego jest to dobre !
    Pozdrawiam
    ps.
    Panie Profesorze prosze sie nie zrazac ,jak mowil moj Tato za wlasna
    glupote trzeba zawsze placic !!!

  38. @PAK: Dziękuję za rzetelną polemikę. Miło dyskutować ze sceptykiem, który nie obrzuca wierzącego inwektywami tylko przytacza poważne argumenty. Mam zaufanie do nauki i dlatego Pana argumenty traktuję poważnie. Nie mam pewności, że cudy rzeczywiście zawsze występują wtedy, kiedy ludzie w nie wierzą. Znam badania na temat różdżkarzy i ich działalności, które całkowicie potwierdzają Pana tezę o statystycznym prawdopodobieństwie wystąpienia wody we wskazanych przez nich miejscach, które jest identyczne z miejscami pominiętymi przez różdżkarzy. Nie znam natomiast badań na temat uzdrowicieli. Jest za to bardzo wiele opisanych przez ekspertów, także sceptycznych, uzdrowień i innych cudów, które zdarzały się akurat na spotkaniach z uzdrowicielami, a także w różnych sanktuariach, m.in. w Lourdes, w Fatimie, w Medziugorie, jest dotąd nie zrozumiany przez naukę Całun Turyński i inne chusty, są płaczące obrazy i figurki, opisane są przemiany Hostii w mięsień sercowy człowieka, są w końcu cuda opisane w Ewangelii. Mnie one – podkreślam – nie są do niczego w wierze potrzebne, chętnie bym w nie nie wierzył. Ale jest tego sporo, nie tylko w katolicyzmie, choć głównie tu, i nie sposób udawać, że tego nie ma, choć jako ludzie racjonalni chcielibyśmy wszystko naukowo wyjaśnić. Jeżeli nawet uzdrowienia przez uzdrowicieli są tylko wzmożonym efektem placebo, to i tak jest to coś warte. Naturalne placebo może nie dawać takich efektów. Ja myślę, że wiele jest na tym świecie rzeczy, których jeszcze nie poznaliśmy i nie wiemy jak działają. Być może wiara góry przenosi i to jest zgodne z fizyką, tylko my tego nie rozumiemy. Ostatecznie Bóg stworzył i człowieka (metodą ewolucji) i fizykę i wszystkie niewyjaśnione procesy, które w tym wszechświecie się odbywają. Ludzki rozum stosując tak wspaniałe narzędzie jakim jest nauka, już wiele odkrył, ale może nie wszystko? Dlatego podchodzę z wielką pokorą do zjawisk niezrozumiałych, pozornie sprzecznych w fizyką i wierzę, że zjawiska nazywane przez nas cudami występują naprawdę, choć wiem też, że wiara w cuda i moim zdaniem zupełnie nie uzasadniona fascynacja mini przez większość ludzi, są nieraz wykorzystywane i nadużywane.

  39. „Latarnie morskie sa bardziej pozyteczne, anizeli koscioly”
    (Benjamin Franklin)

  40. Teoretycznie wszystko jest możliwe. Skoro ludzie w Polsce byli i są w stanie uwierzyć w teorie sztucznej mgły, wybuchów i celowym udziale tzw. osób trzecich w katastrofę lotniczą z 10 kwietnia, to nie dziwmy się, że jakiś sprytny szarlatan kroi ciemny lud. Ale to przecież cyrk oraz małpy tych moherów, ludzi cierpiących ewidentnie na kryzys prawdziwej wiary; ludzi, którzy nie wiedzą, co to jest transcendencja lub mistycyzm. Dajmy im okazję do chwili zapomnienia… zawsze to jakaś odmiana dla rydzykowatego bałamucenia i niekończącego się serialu pod tytułem: „jak żydokomuna ograbia polaków z ciężko zarobionych pieniędzy oraz świętości narodowych”.

  41. Hartnan,aczkolwiek inteligentna bestia,jest wprost przeprymitywny w swym’przesłaniu”. Czyzby za przeproszeniem – dupek wszystko wiedział? A pozuje sie niemal na Mesjasza.Więcej pokory towarzyszu,tacy jak ty już byli. I zapewniam cie,ze nie słucham radia maryja, gdybyś chciał mnie udupić w ten sposób.,no i nie czytam NDZ.Zapewne n ie uwiezrysz towarzyszu Hartmn, ale swiat(myslę,że wiesz o tym w swych tzw filozoficznych przemyśleniach) nie jest jednowymiarowy.

  42. Zmartwychwstanie Jezusa a tym samym nasze jest centralną częscią naszego zbawienia( mówię o wierzących)…czemu wiec głupotą lub zidioceniem jest w nie wierzyć….to Jezus wskrzesza a nie w tym wypadku ojciec Bashobora , parę razy to zademonstrował w Słowie Bożym…
    Na moich oczach jakies 20-lat temu chłopiec niechodzący od urodzenia z porazeniem mózgowym dziecięcym wstał z wózka inwalidzkiego własnie w trakcie takiej mszy z modlitwą o uzdrowienie w Bydgoszczy, niewidział szczerej Pan radości jego rodziców
    Widocznie jak wielu z nas też i pan jest jak niewierny Tomasz( a może po prostu nie chce Pan doświadczyć Niewytłumaczalnie Ogromnej Miłości)….jeszcze troszkę….tylko niech Pan nie racjonalizuje wtedy

  43. Niech nieco ma we sobie pokory, bo opowiadasz,jakbyś był Mesjaszem .A tu zycie towarzyszu Hartman skrzeczy.Nie wiesz, co po śmierci(jak wiesz,że tylko zgnilizna, to powiedz, ale powiedz,że wiesz,a nie że tak ci sie wydaje).Ja też nie wiem, co dalej, ale nie silę się na proroka. t0, że sobie popiszesz w Polityce, którą uwielbiam,nie znaczy,żeś mądry(czego ci skądinąd zyczę),ale o pewnej słabości tego pisma.Jak n ie znasz językóe,to się naucz.,Naprawdę warto.

  44. Dobrowolne ofiary szamana. Na fotografiach można dostrzec tłumy wykształconej młodzieży. Nowego lub starego zidiocenia.
    http://wiadomosci.onet.pl/kraj/60-tysiecy-uczestnikow-rekolekcji-na-stadionie-nar,5556840,14694891,fotoreportaz-maly.html

  45. Boję się Panie Profesorze, że wsadził Pan kij w mrowisko. Tylko czekać oburzonych krytyków, że nawołuje Pan do „………..” i wyśmiewa szczególnie środowisko intelektualistów z prawicą mających wiele wspólnego. A nie o prawicę i kościół tak naprawdę chodzi, tylko zdrowy rozsądek podparty dorobkiem naukowym i zdobyczami ludzkiego intelektu.
    A skąd to się bierze?
    Odpowiedź jest prosta i udzielił jej Pan w kilku już felietonach. To po części efekt powstawania jak grzybów po deszczu w każdym mieście powiatowym, jak to mówi jeden z moich znajomych, Wyższych Szkół Tańca Góralskiego i nadawanie hurtowo licencjatów z marketingu i dziennikarstwa. To również wszechobecny strach przed krytyką bzdur wygadywanych przez hierarchię kościelną, udowadnianiu i szukaniu cudów dla kanonizacji, znajdowaniu kolejnych wizerunków na szybach, kamieniach i ścianach.
    I co najgorsze w tym wszystkim, brak należytego miejsca w mediach na tego rodzaju wiadomości. Przecież to bardziej nadaje się na demotywatory.pl, a nie jako jeden z najważniejszych news-ów w niedzielne popołudnie.

    Oto Polska właśnie.

  46. @Michał:
    Tak na prawdę, to jest tu wielki problem pojęciowy — uzdrowiciele (zresztą szerzej: paramedycyna) uznają raczej ‚świadectwa’ (też piszesz o ‚przypadkach’) niż statystykę. I jak tu porządnie przebadać uzdrowienia? Można analizować statystyki kościelne (np. jedno uzdrowienie na trzy miliony pielgrzymów w Lourdes, co nawet nie wygląda na wzmożenie efektu placebo), ale to nie wyczerpuje wymogów dobrego badania (grupa kontrolna, po wyeliminowaniu podejrzanego czynnika), może jedynie stanowić wskazówkę. Nawiasem mówiąc, nie widziałem nigdy, by strona wierząca w cuda zaproponowała przeprowadzenie porządnych badań. (Sceptycy mogą tu dodać, że na kogoś, kto przedstawi nadnaturalne moce czeka spora nagroda, i że brak oddziaływania takiego czynnika źle zdaje się świadczyć o wierze w cuda samych cudotwórców.)

    Może jedyną próbą badań całkiem serio była analiza Całunu Turyńskiego, ale to osobna historia, która pokazuje, że dyskusja o cudach jest bardzo trudna, bo zawsze można odrzucić wyniki strony przeciwnej :)

    PS.
    Całun Turyński tajemniczy dla nauki? Nie powiedziałbym 😉

  47. HHmm… czyli mędrca szkiełko i oko ma być tym co definiuje CAŁKOWICIE mój Świat??
    A czy aby ten Świat został już całkowicie zbadany??.. czy na przykład potrafimy zapanować nad grawitacją?.. czy wiemy skąd nagle z niczego powstało coś? Nawet jeśli matematyka dopuszcza taki wybryk to jednakowoż dopuszcza również istnienie nieskończonej ilości wymiarów. Einstein powiedział na koniec życia, że Bóg jest matematyką.
    Jeśli więc istnieje nieskończona ilość wymiarów, to skąd pan Jan Hartman ma pewność, że o jeden wymiar wyżej nie mieszkają istoty dla których my jesteśmy karaluchami??.. Nie wnikam w to czy one się nami interesują ani w jakim stopniu ale nie odrzucałbym tak całkowicie istnienia czegoś więcej we wszechświecie :) Dzieją się na Świecie rzeczy niepojęte i niewytłumaczalne przez naukę. Dla niektórych to cuda i kwestia wiary a dla innych obszary nieodkryte przez naukę. Nikt do tej pory nie potrafił opisać życia ani go wytworzyć… jest to siła niezbadana i być może są na Ziemi ludzie, którzy potrafią swoimi zmysłami czuć ją inaczej albo nią sterować, nie wiedząc nawet jak to czynią. Dla jednych będzie to zabobon a dla innych wiara. Ja osobiście staram się podchodzić do tego z pokorą, gdyż moja wiedza jest zbyt nędzna abym wydawał sądy o tym, że coś jest bezwzględnie brednią i zabobonem.

  48. Popieram Pana artykuł. W dobie rozwoju nauki wierzyć w gusła – to świadczy jedynie o niskim poziomie wykształcenia. Ma Pan rację media boją się kościoła, a wolność słowa i samodzielne myślenie jest ograniczane przez paragraf o obrazie uczuć religijnych, który jest nadużywany. Wszystkim racjonalistom polecam mój blog http://izakrzyczkowska.blogspot.com/

  49. Ciekawy komentarz. Niestety niezgodny z rzeczywistością. Oczywiście można wyznawać zasadę, że skoro rzeczywistość nie pasuje do mojego światopoglądu to tym gorzej dla rzeczywistości. Ale nie jestem pewien czy jest to właśnie ta postawa, która powinna charakteryzować „ludzi po studiach”.
    Być może dla niektórych zapisy w Ewangelii mówiące o uzdrowieniach i wskrzeszeniach dokonywanych przez Jezusa a potem za pośrednictwa apostołów, mają nikłą wartość bo nie można ich prawdziwości zweryfikować metodami empirycznymi. Jednak jeśli Bóg istnieje i posłał Jezusa, to to, co on obiecał musi się realizować. I dokładnie tak się dzieje. Nie ma w tym względzie więc czegoś szczególnie niezwykłego: przypadki uzdrowień (a być może również wskrzeszeń) są dość dobrze udokumentowane w naszych czasach. A to, że nie mieszczą się w racjonalistycznej filozofii … No cóż, może właśnie dlatego Bóg tak czyni, aby dać nam szansę na przemyślenie naszego światopoglądu.

  50. Cud wymaga potwierdzenia.
    Potwierdzeniem jest zawsze świadectwo świadków.
    O wiarygodności zeznań świadków napisano tomy- niezbyt pochlebnie.
    Jak dotąd, cuda są nierejstrowalne za pomocą istniejących obecnie przyrządów i metod badawczych…….

    Ps.
    Oglądałem kiedyś film o „bezkrwawych operacjach” na Filipinach chyba.
    Niczego nie pokazywał……
    Na udowadnianie telekinezy, prekognicji, telepatii, wydano miliony w różnych projektach badawczych, w tym sponsorowanych przez wojsko.
    Efektów brak…..

  51. Można być obłąkanym z nienawiści do Wszystkich którzy wierzą w coś innego niż p. Hartman, ale czy „zidiocenie” nie dotyczy przypadkiem wypowiadającego te słowa. Obrażanie wszystkich myślących inaczej jest zwykłym objawem nietolerancji.
    Wyobraźmy sobie, że ktoś tak uparcie nastawałby na „naszych starszych braci w wierze”… Czy p. Hartman nie uznałby go za antysemitę?

  52. Rafał Kochan
    7 lipca o godz. 20:30

    Decyzje wojskowych to skalkulowane ryzyko, szacunek zysków i strat.
    Decyzja Jaruzelskiego podjęta została na podstawie jego osobistych doświadczeń.
    Jako żołnierza frontowego i świadka wydarzeń poznańskich, gdańskich, Budapesztu i operacji Dunaj.
    Możemy gdybać, ale sądząc po ostatnich wydarzeniach na Bliskim Wschodzie i w Turcji, zaoszczędziła ta decyzja wielu pogrzebów i została wykonana perfekcyjnie.
    A poza tym, spiralę strajków i eskalacji żądań trzeba było przerwać.
    Tym bardziej że Gorbaczow przyszedł dopiero w 1985, a władzę nie za bardzo komu było wówczas oddać…..
    Opozycja też dojrzewała do pewnych rozwiązań przez osiem lat…..

    Mówił o tym w kilku wywiadach Brzeziński, a zdjęcia satelitarne nie pozostawiały wątpliwości co do gotowości „bratniej pomocy” naszych sojuszników z zachodu i południa. Ci ze wschodu w liczbie ponad 70 000 już tu byli….
    Zaryzykowałbyś?
    Ja, nawet na podstawie obecnej wiedzy, absolutnie nie.
    To był poker wysokiej klasy o pulę czterdziestu milionów.
    Czy ktoś ściemniał?
    Do sprawdzenia nie doszło…..

  53. „Skoro ludzie w Polsce byli i są w stanie uwierzyć w teorie sztucznej mgły, wybuchów i celowym udziale tzw. osób trzecich w katastrofę lotniczą z 10 kwietnia, to nie dziwmy się, że jakiś sprytny szarlatan kroi ciemny lud.”

    Skoro ludzie w Polsce sa w stanie uwierzyc ze dyktator Donek ktory nawet kioskiem Ruchu nie kierowal spowoduje jakis cud i zawlada krajem i gospodara i cokolwiek poprawi …. to nie dziwmy sie z jakis sprytny szarlatan kroi ciemny lud.

  54. Z historii
    ______________

    „Jak dlugo jedynym mandatem wladzy komunistycznej bedzie aprobata Kremla, tak dlugo
    funkcjonowac bedzie ona w spolecznej swiadomosci jako sowiecka agentura”

    (Adam Michnik, Z dziejow honoru w Polsce, Instytut literacki, Paryz 1985, ss.19-20)

  55. @ozzy. No i chyba jest to uzasadniona społeczna świadomość ?

  56. Obecnie

    „Jak dlugo jedynym mandatem wladzy solidarnego miotu bedzie aprobata Watykanu, Brukseli, Washingtonu i kazdej z wiekszych korporacji swiata tak dlugo
    funkcjonowac bedzie ona w spolecznej swiadomosci jako agentura watykanska, brukselska, washingtonska i korporacyjna”

    (Aksjom1, Z rozwazan o Polsce, Tom 1, Hartman’s Blog, 2013)

  57. jasny gwint 8 lipca o godz. 13:36
    TVN wyłowił z tego tłumu studentkę medycyny, która z przekonaniem twierdziła, że duch święty pomógł jej na egzaminie, bo wylosowała pytanie o chorobę z której była przygotowana. I teraz człowieku udaj się do takiej lekarki („jak jako lekarz”) z dolegliwością (być może śmiertelną), a ta akurat nic o tym nie wie, bo duch święty pozwolił jej migać się w nauce. To już naprawdę nie jest śmieszne, ostatnie dwudziestolecie naprodukowało dziesiątki tysięcy idiotów z dyplomami, a ja jeszcze pamiętam jak to się „hołota kontuszowa” naśmiewała z komunistycznej edukacji: nie matura, lecz…itd. Za PRL człowieka po „studiach” sadzano gdzieś, gdzie nie mógł narobić wielkiej szkody, a dzisiaj to stado baranów bierze się nawet za leczenie ludzi (o pardon, za uzdrawianie i wskrzeszanie).
    POzdro(waś)

  58. Mimo że ten tekst jest smutny i tragiczny w swojej wymowie, na twarzy pojawił mi się uśmiech że nie cały naród zidiociał – pozdrawiam.

  59. Wiara i jej beneficjenci…..
    Beneficjentem wiary w szkiełko i oko, są nauka i rozwój technologiczny i społeczny.
    Beneficjentem wiary w zjawiska nadprzyrodzone są kapłani, cudotwórcy, ludzie obdarzeni mocami- lub tak twierdzący…..

    A wszystko to przekłada się na wymierne zyski.
    Społeczne lub indywidualne.

    Są ludzie którym wystarcza do życia jedna książka- Biblia lub Koran.
    Mogą nawet wierzyć, że to kwintesencja wiedzy…..

  60. ALE czemu ludzie tego chcą?
    abstrahując od religijnej formy —- takie wydarzenia to forma zbiorowej psychoterapii , Polacy potrzebują przyzwolenia na okazywanie uczuć , na otwarcie się , a nawet na uśmiechnięcie się. Są szczęśliwi, że mogą sobie nawzajem podać rękę ot tak ( jako znak pokoju) – bo ktoś dał na to przyzwolenie. A tam na stadionie umożliwiono im okazywać emocje , uczucia i to ich uradowało. A to też „leczy duszę”. Należałoby się zastanowić nad tym że potrzebujemy wszyscy po prostu psychoterapii , zamiast zastraszania informacjami o katastrofach , o tym że znów grozi deszcz, albo grozi wiatr, albo grozi słońce, albo że trzeba słuchać dziwnych panów ględzących a potem jeszcze na nich głosować… lęki , strach, niepewność, smutek…

  61. Panie Profesorze, niestety jesteśmy w mniejszości. Gdyby Donald Tusk policzył i okazałoby się, że większość nie wierzy w gusla, to by p. Godsona na list PO nie wpuścił. Ale wyszło mu, że jest inaczej, więc go wpisał i do tego dodał Żalka, Gowina i paru innych. Dziwne tylko, dlaczego do tego towarzystwa dołączyli tacy ludzie jak Arłukowicz czy Rosatti, którzy jeszcze niedawno przyznawali się do lewicowości. No ale postawy arywistyczne dotykają ludzi spod każdego sztandaru.

  62. @Rafale,

    tak, najzupelniej.

  63. Niewiara i nieznajomość Biblii nie usparawiedliwiają obrażania ludzi. Ma pan tytuł „profesora” – ale profesorskiego poziomu i profesorskiej mądrości w tej wypowiedzi ani za grosz. Tyrada na poziomie… rynsztoka. :/ Wolno panu nie wierzyć, ale trzeba być człowiekiem podłym, by w taki sposób opluwać innych ludzi. jest to zwyczajnie nieetyczne. Wyższą kulturę reprezentują… dzieci w piaskownicy i mądrzej się zachowują. Poseł Godson to mądry i kulturalny człowiek – i to zasadnicza różnica pomiędzy nim a Panem.

  64. Stadion został zbudowany przecież do tego żeby 22 facetów biegało za dmuchanym, świńskim pęcherzem, wzbudzając tym ekstazę wśród ludzi zebranych tam oraz milionami przed odbiornikami telewizorów, a nie dla jakiejś kościelnej ciemnoty! Pan światły ma rację! W ogóle on jako nadczłowiek oświecenia powinien mieć wyłączność na to, żeby mowić wszystkim co jest dla nich dobre i do jakich celów stadion powinien być wykorzystywany. Do światłych imprez, takich jak koncert Madonny, można nawet dopłacić z pieniędzy ciemniaków.

  65. Miałem się nie wypowiadać, nie włączać w jakiekolwiek dyskusje bo niejako czuję się już lekko bezsilny w walce ze swoistymi wiatrakami, tu nazywanymi różnie, lecz sprowadzającymi się do pełnego pychy, zaślepienia, jakieś reakcji uczuleniowej wobec tych co w ogóle śmią wierzyć w cuda. Te pełne pogardy wyznania są żałosnymi przykładami zwykłego braku wychowania i kultury osobistej. Mogę jedynie domniemywać, iż Ci którzy twierdzą, iż cudów nie ma, raczej nie zajmowali się tą materią merytorycznie, a swoje stanowiska raczą popierać jedynie swoimi przemyśleniami. @zapchlony burek wydaje się faktycznie szczekać, bo trudno wpis ten uznać za rzeczowy, uzasadniony. Nie wiem, po prostu nie wiem jak tak można… wiedza, źródła, analiza, krytycyzm. Jako naukowiec, technokrata, sceptyk, wiem, że iluzoryczne przekonanie o ludzkim pojmowaniu świata, jest objawem pychy, niczym więcej. Do niedawna istnienie elektryczności było tajemnicą, a dziś… Czy możemy wszystko zmierzyć, zobaczyć, objąć? Nie ma szans. Pozory wskazują, że jesteśmy blisko odkrycia sensu wszystkiego, a w rzeczywistości jesteśmy równie daleko jak wieki temu. Każde nowe odkrycie, technologia to źródła kolejnych pytań i wątpliwości. Ja przeżyłem i przeżywam w swoim rozwoju duchowym, to co już doświadczyłem, a i przede mną jeszcze ileś czasu. Do głowy nigdy mi nie przyszło szydzić z innych, tylko dlatego, że mają inne poglądy. @wiesiek59 musi, chyba, czytając wpisy, zmierzyć,… no cóż. Wiara w szkiełko i oko bez wątpienia pozwala na rozwój technologiczny, ale czy społeczny,… to już jest dyskusyjne, nawet wielce. Oczywiście rozwój technologiczny może technicznie wspierać rozwój społeczny, lecz czy efekt końcowy jest właściwy?!? Tak są ludzie, którzy Biblię traktują jako świętą księgę i źródło swoistej prawdy życia. Jednak między wyznawcami chrześcijaństwa i islamu jest zasadnicza różnica w postrzeganiu zarówno Biblii jak i Koranu. Przy czym ewidentnie na korzyść chrześcijan. W ogóle zrównywanie obu religii jest nieporozumieniem, wręcz świadectwem pewnej niewiedzy. Efektem tego nie są do końca prawdziwe wnioski. Jako osoba wierząca uczestniczę w postępie społecznym, a także, może nawet przede wszystkim technologicznym. Mam swój udział w realnej poprawie opieki medycznej, nie mylić z systemem opieki medycznej w naszym kraju. Wiara jako fundament kreuje mnie, moje postawy i zachowania, szacunek dla ludzi, porządność i odpowiedzialność w pracy, podejmowanie odpowiedzialności za życie innych. Doświadczyłem to co doświadczyłem. Wierzę i zadaję pytania. Czytam, oglądam, słucham. Biblia jest dla mnie świętą księgą, ale w życiu nie można się obyć bez zdrowego rozsądku, niemałej dozy krytycyzmu. @Śleper najprawdopodobniej statystycznie praktykujący lekarz może się okazać najbardziej etycznym i odpowiedzialnym spośród całej rzeszy lekarzy. Co do współczesnych uczelni wyższych w Polsce sam mam opinię, iż to nie są uczelnie, tylko taśmy masowo przepuszczające papierki. Czasem, nawet jak ktoś okaże się wartościowy, wyuczony to nie jest to efekt systemowy, lecz niejako anomalia, efekt uboczny. Zmiany jakie dotknęły polskie uczelnie to jeden z powodów końca mojej pracy na uczelni wyższej. Polemika między wierzącymi w Boga, a wierzącymi wyłącznie w naukę daje wyłącznie cień szansy na wzajemne porozumienie. O ile pierwsi nie odrzucają nauki, bo i niby dlaczego, o tyle drudzy odrzucają wiarę w siły nadprzyrodzone. W każdym bądź razie nie życzę sobie szydzenia ze mnie jako wierzącego. Zgadzać się ze mną, czy ja z oponentami nie musimy, lecz kwestia szacunku jest tu akurat bezdyskusyjna. Przykre jest to, że zaprezentowana postawa autora, PROFESORA, jak powyżej, jest publiczną opinią właśnie osoby z wyższym wykształceniem, co może z błędnej definicji, wiąże się dla mnie bezwzględnie z kulturą obycia. Panie Profesorze podtytuł, czy komentarz uzupełniający „zapiski nieodpowiedzialne” to nie jest swoiste zwolnienie od odpowiedzialności za własne czyny i słowa. Można to co prawda uznać za sposób wzniecania dyskusji, a może to i Pana w jakiś sposób upaja intelektualnie. Czytając Pana wpis, wiem, że tu zaglądać raczej nie będę bo takie wpisy jedynie wznieciły u mnie wątpliwości co do Pańskiej osoby. Pana słowa, pogarda dla mnie i wielu innych, nie licuje mi z Pana jedną z funkcji, a mianowicie przewodniczącego Zespołu do Spraw Dobrych Praktyk Akademickich. Dostrzegam tu ogromny dysonans i chyba nie tylko ja.
    Jak dla mnie jedynie pan Michał Drozdek podniósł rękawice. Dziękuję Panu.

  66. Pan profesor jak to mówią moi uczniowie ” pojechał po bandzie”. Jedną z wartości demokratycznych jest prawo do wyznawania swoich poglądów w tym religijnych. Dlaczego pan profesor odmawia tego prawa innym? Wartością, która spaja nas wszystkich jest tolarancja i szacunek do poglądów innych. Szanujmy poglądy protestanckiego byłego pastora, pogarda jest cechą dawnego systemu.

  67. no to się teraz na pańską głowę wyleje wiele wiader katolickich pomyj….

  68. Parę skojarzeń
    Axiom1 ja nie próbuje nawet tłumaczyć Panu szanownemu że aby czymś można było kierować to TO COŚ powinno mieć koła i kierownicę / oczywiście kierujący tez by sie przydał/
    Kiosk nie ma o ile mi wiadomo ani kół ani kierownicy , zazwyczaj bywa przymocowany do podłoża więc wątroba mi sie wywraca na nice czytając // bo nie zawsze sie uda przeskoczyć//
    wpisy szanownego o Donku , o Kiosku , o kierowaniu.
    Wymyśl coś nowego człowieczku albo usiądż sam w tym niekierowalnym kiosku.
    Możesz nawet prasą handlować.
    Wskrzeszanie – piękne słowo – od paru tysięcy lat funkcjonuje w literaturze między innymi jako FENIKS co to odradza się z popiołów.
    To może by tak TEGO WSKRZESICIELA zaprosić do komisji Macierewiczowej.
    Tyle wydają na ochronę swego guru Jarosława więc milion więcej za wskrzeszenie tych // hurtem to powinno być taniej// co w Smoleńsku i juz mamy świadków jak bylo i kto zawinil.
    Wskrzesiciel – uwiarygodniony przez ARCYBISKUPA POLSKI // to w środku Europy gdyby ktoś nie wiedział, mianowany przez J P II więc czlowiek godzien zaufania.
    Przy okazji mógłby też ten cudotwórca zafundować nam podziemne jeziorko ropy naftowej
    oraz parę cystern oleju do głów wypełnienia- taki mały szacher – macher.
    Zidiocenie – mnie osobiście kojarzy się z zlodowaceniem.
    Polska o ile mi wiadomo trzykrotnie była tym doświadczana.
    Świadczą o tym moreny polodowcowe więc widocznie nastała epoka któregoś tam zidiocenia.
    Jeśli policzyc to kolejno
    – podział królestwa na dzielnice –
    -wyprawa pod Warnę za inspirację i poręczenia Watykańskie
    -wojny szwedzkie o religie tam panująca – nieśliśmy tam Rzymski kaganek-
    – obrona Wiednia – wyratowaliśmy spod stryczka naszego przyszłego zaborcę
    – Powstanie Warszawskie – 200 000 zwłok , Stolica w gruzach i nikt w cywilizowanym świecie nawet czapki nie zdejmie przed tą głupota
    Może starczy tych kolejnych zidioceń – ślady po nich można oglądać MOŻNA I PODZIWIAĆ
    z tym ze wszędzie chwalą się swymi osiągnięciami a nie tym że powtarza się błędy i głupotę.
    Holendrzy na ten przykład powiększają swą ojczyznę – osuszając morze.
    My będziemy przekopywać mierzeje by stwarzać nowy port morski gdy staremu Szczecinowi nie potrafimy pogłębić toru wodnego , gdy zniszczyliśmy transport odrzański i t d.
    My , jesteśmy ponad to
    MY
    Będziemy nosić pochodnie w nocnych pochodach
    Będziemy wołać POLACY OBÓDŻCIE SIĘ
    Podzielimy naród na SWOICH PATRIOTÓW I tych obcych
    Rozwalimy ustrój społeczny , sądy , i wszystko to co rozwalić się uda – bo tylko MY WIEMY KTO JEST GODZIEN BYĆ POLAKIEM i jaka ta Polska być powinna.
    A POWINNA BYĆ NASZA I KATOLICKA .
    Wszystko to niby prawda tylko ile lat likwidować będzie historia te moreny które świadczyć będą o pieniactwie , chciejstwie , sobiepaństwie i braku gospodarności , przemyślności w działaniu i dbaniu o dobro spoleczności.
    Może tego czasu już nam historia nie będzie chciała zagwarantować.
    Przepowiednie – któż się z nimi nie zetknoł- mówią ze historia Polskiej Państwowości skończy się z wybudowaniem Świątyni Opatrzności Bożej.
    No cóż termin się zbliża.
    Czyżbyśmy znowu powrócić mieli do frazy
    OJCZYZNĘ WOLNĄ – RACZ NAM ZWRÓCIĆ PANIE.
    Jest jeszcze i taka możliwość że przyjdzie gajowy i wygoni całe towarzystwo z lasu – czy może raczej z piaskownicy.
    ukłony

  69. no to teraz na pańską głowę wyleją się wiadra katolickich pomyj…

  70. @zezowaty. Po prawdzie, jest coś takiego jak „kierowanie organizacją”, wiec nie musi to mieć kół etc. Innymi słowy, kierowanie jest specyficznym rodzajem zarządzania, jak dowodzenie jest specyficznym rodzajem zarządzania w wojsku. Ale oczywiście zgadzam się co sprowadzenia do absurdu tego, co plecie axiom1. Szkoda, że nie mówi jeszcze, że narkomanów może leczyc skutecznie jedynie taki psycholog, który sam był lub jest narkomanem.

  71. Więc nie bójcie się mówić prawdę! :))dobre-

  72. .
    a premier Tusk dalej nie kleka

    :)

  73. .
    Premier tusk to night
    watchman swieconej
    H2O w kranie – a miala
    byc ciepla
    .

  74. On podobbno wskrzesil 26 osob.
    Co za bzdura.
    Nie uwierze zeby wskrzesil wiecej niz trzy osoby.
    I pomyslec tyle naiwniakow uwierzylo w te 26 osob.

  75. Madre slowa! Dziekuje Panu!!! STOP ZABOBONOM

  76. Syn Boga z Nigerii i czarownik z Ugandy to mniejsze zlo. Zaledwie 57 tys potwornie otumanionych polakow bylo na narodowym. Stopien szkodliwisci tego przedstawienia jest znikomy.

    Natomiast dyktaotr Donek Tusk, historyk, bez jakichkolwiek pozytecznych kwalifikacji, bez doswiadczenia, ktory nawet kioskiem Ruchu nie kierowal na czele rzadu to najwyzszy z mozliwych stopni szkodliwosci spolecznej. To gorsze od wojny.

    Bo szkodzi juz przez 6 lat 38 mln ludzi i nawet tym jeszcze nie urodzonym ktorych juz zadluzyl po uszy. Kto tego nie dostrzega jest blaznem.

  77. Popieram.

  78. 60 tys. idiotów i jeden mądry profesor. Broń nas Boże … Umierający od ćwierćwiecza Kiszczak i Jaruzelski prof. nie dziwi a to cud. Tu terapią nie lekarze lecz sądy się zajmują. Bauman prof… wychowa następnych , którzy doły będą kopać dla „idiotów”… i jaki krzyż mu jaki tytuł … Niczym psy Pawłowa kiedyś na Giertych… teraz Jarosław , Macierewicz i uwielbienie dla Laska za naukowe podejście… I dobić watahę , skąd zdziwienie ,że ta wataha się broni. Dlatego wolę być 60 tys i jednym … a wstyd być uczniem co niektórych profesorów . Pomódlmy się za profesorów o te cysterny oleju dla nich. Modlitwa ma moc uzdrawiającą. A uzdrowicielem jest Bóg, Jahwe, Allah….nie człowiek choćby i profesor.

  79. Panie Drozdek – wielki filozofie katolicki.
    Chciałam panu uświadomić, że sianie nienawiści, pogarda, poczucie wyższości, pycha, zawziętość, fanatyzm w zwalczaniu ludzi inaczej myślących to specjalność guślarzy kościoła katolickiego i jego wiernych.
    Ma pan rację pisząc, że: „Zawsze zawziętość jest przejawem niepewności i bezsilności.”
    To właśnie pańska cecha i pańskich „braci w wierze”.
    Ateiści wiedzą, że żaden „bóg” nigdy nie istniał i nie istnieje, a Wy – katolicy tylko wierzycie, że jest inaczej.
    Domaga się pan szacunku dla ludzi wierzących…
    Otóż proszę pana nie każdy człowiek zasługuje na szacunek.
    Na szacunek trzeba sobie zasłużyć.
    Jak można szanować głupotę, brak logicznego i racjonalnego myślenia religiantów wierzących w mitycznego „boga”…?
    Proszę pamiętać, że to ludzie stworzyli „bogów”, religie i kościoły do ich czczenia.
    Cwaniactwo pierwszych oszustów, którzy kiedyś zgromadzili wokół siebie garstkę frajerów do dziś ma się doskonale wśród katomatolskiej ciemnoty, a posłuszne religiom rządy nadały im status nietykalności oraz szacunku dla jedynych beneficjentów tego procederu jakim jest głoszący je kler, którego pasożytniczy dobrobyt i próżniacze życie zależy wyłącznie od tępoty wiernych.
    Polska jest ukrzyżowana i należy ją odkrzyżować.
    Polska potrzebuje wielu Profesorów Hartmanów.

  80. Jako lutheran i glebokowo wierzacy chrzecijanin zwracam sie do ateistow, masonow, zydow i wszystkich tych ktorym obca jest wiara chrzecijanska:
    – By sie raz na zawsze od nas chrzecijan (katolikow,protestantow) odpie …lili i zajeli sie, przykladowo teologia wlasnego religijnego czy ateistecznego kompostu.
    – By sie zaprzestali propagandy nienawisci i propagandy wlasnych religii, np. ozzy i jego cudowne cadyki i ich nader piekne (bo zydowskie) nonsensy.
    – By pomysleli o wlasnym nieciekawym zyciu (w najlepszym wypadku), o domownikach i higienie osobistej.
    Siedzenie przed komputerem temu nie sluzy.
    A mowiac jezykiem jakim najczesciej operowal lieutenant Labonte:
    Ta Gueule !

  81. @Legionnaire.
    A czy my, ateisci, możemy oczekiwać tego samego od was? Żebym nie musiał oglądac brzuchatych ćwoków w koloratkach, którzy święcą nowo otworzone drogi, baseny i latryny? Żebym waszego bicia dzwonów z rana nie słyszał z okolicznego świętego przybytku? By wreszcie te wszystkie chrześcijańskie ciemniaki pozostali ze swoimi „świętymi” bajkami w swoich domach lub kościołach i nie wpierd… sie w politykę oraz świeckie życie? Gdy to uczynicie, obiecuję, że nikt nie będzie poruszał tematu jezusa chytrusa oraz innych waszych pseudowartości.

  82. @Legionnaire, to co napisałeś, to szczyt hipokryzji.

  83. Po długich zabiegach zdołałem wreszcie dopaść w krakowskim kinie peryferyjnym film pt „Żądza bankiera.” Byłem jedynym widzem, więc dla zapełnienia widowni musiałem kupić drugi bilet. Doskonały film przeraża skalą zepsucia środowiska bankierów, kantu, manipulacji, brutalności, wyuzdania, przepychu i marnotrawstwa. Człowieka pozostawia w sytuacji bez nadziei i bez wyjścia. W końcowej sekwencji główny bohater zwracając się do widowni / w tym przypadku do mnie samego/ wygłasza sentencję; „Będziemy się bawić dalej, aż to wszystko pieprznie.” Myślę, że nie za długo.

  84. Panie Janie Hartmanie,podam Panu pewne dane o religiach świata.
    -chrześcijaństwo 1.146.656.000
    -islam 1.000.000.000
    -hinduizm 906.027.500
    -buddyzm 310.000.000
    -judaizm 17.000.000

    Badania wykonane w 2012 roku na świecie ukazały dane :
    59% ludności na świecie określiło się jako wierzących
    23% ludności na świecie określiło się jako nie wierzących
    13% ludności na świecie określiło się jako ateiści
    Cala populacja ludności na świecie to 7.088.783.050
    Wszystkie religie na świecie mają wspólne elementy składowe: wiara i kult.
    Więc śmie Pan obrażać 4.182.381.999 /59%/ ludności na świecie od baranów i „ciemnej masy”.
    Żal mi, że w swoim życiu nie doświadczył Pan aktu wiary i jej mocy. Może kiedyś będzie Panu dane zmienić zdanie na ten temat w co wierzę . Kim Pan jest żeby obrażać ludzi silnych wiarą. Nawet lekarze „najwyższego szczebla ” określają niektóre przypadki jako cuda. Przypadki te są udowodnione i opisane w wielu publikacjach, piszą o nich lekarze nie wierzący lub ateiści .

  85. Panie Janie, podam Panu pewne dane o religiach świata.
    -chrześcijaństwo 1.146.656.000
    -islam 1.000.000.000
    -hinduizm 906.027.500
    -buddyzm 310.000.000
    -judaizm 17.000.000

    Badania wykonane w 2012 roku na świecie ukazały dane :
    59% ludności na świecie określiło się jako wierzących
    23% ludności na świecie określiło się jako nie wierzących
    13% ludności na świecie określiło się jako ateiści
    Cala populacja ludności na świecie to 7.088.783.050
    Wszystkie religie na świecie mają wspólne elementy składowe: wiara i kult.
    Więc śmie Pan obrażać 4.182.381.999 / 59%/ ludności na świecie od baranów i „ciemnej masy”.
    Żal mi, że w swoim życiu nie doświadczył Pan aktu wiary i jej mocy. Może kiedyś będzie Panu dane zmienić zdanie na ten temat w co wierzę. Kim Pan jest, żeby obrażać ludzi silnych wiarą. Nawet lekarze „najwyższego szczebla ” określają niektóre przypadki jako cuda. Przypadki te są udowodnione i opisane w wielu publikacjach, piszą o nich lekarze nie wierzący lub ateiści .Nigdy nie śmiałabym obrażać ludzi nie wierzących lub ateistów bo mam wiarę i miłość do drugiego człowieka.

  86. Krzysia
    8 lipca o godz. 20:36

    Otóż proszę pana nie każdy człowiek zasługuje na szacunek.
    Na szacunek trzeba sobie zasłużyć.

    mocna złota myśł
    wiele wyjaśnia

  87. @axiom1 – … – czyli bez komentarza. Sz.P. Rafał Kochan, ależ nie, nie może się Pan tego spodziewać, bo jakoś te … jak Pan w przypływie zwykłego chamstwa określa stanowią co najmniej 40% Polaków, a z czego ponad 90% deklaruje w anonimowych ankietach bycie chrześcijanami. Te liczby zebrałem z różnych źródeł i nie są sztywne co do wartości. Mogę zrozumieć, że w logo strony, którą Pan niejako zareklamował jest triskelon, żywcem z kultury BDSM. Pana wybór, dla mnie to żeglowanie w kierunku „ciemnej strony”, a więc być może nie jest Pan od tylko niewierzący. Jeżeli tak, to korzystając Pan z prawa do wypowiedzi, chce odebrać mi moje prawo. @jestra otóż każdy zasługuje na szacunek, natomiast, może go utracić i wówczas ponownie, jeżeli chce być szanowany, na niego musi zasłużyć. Niby tak samo ale jednak nieco inaczej. @Legionnaire też niejako przesadził w wyrażaniu swoich odczuć. Otóż dlaczego my wierzący mamy siedzieć cicho?!? Nikt z nas nie musi siedzieć cicho. Mam wielu znajomych, przyjaciół, którzy nie wierzą. Czy są jednak dla mnie gorsi?!? Nie do pomyślenia. Poziom agresji wobec wierzących, taki jak tu jest prezentowany jest czymś dla mnie nie zrozumiałym. Większość tu atakuje wierzących, obraża ich. Możecie być materialistami, którzy wierzą tylko w to co namacalne, mierzalne, policzalne, fizyczne. Czy nie jest to poniekąd samoograniczenie?. Jako ludzie więcej nie wiemy niż wiemy, choć dzielnie pracujemy nad tym by wiedzieć. Jakim byłbym wykładowcą kiedy bym czekał aż studenci zasłużą na bycie szanowanym?!? @Krzysia to już wypisuje… Dlaczego Pani mnie obraża?!? Pisze Pani w kontekście „Jak można szanować głupotę, brak logicznego i racjonalnego myślenia religiantów wierzących w mitycznego „boga”…?” Ja odwrócę to zdanie „Jak można nie wierzyć w istnienie Boga???” Różnica między nami jest taka, że Pani wplata swoje przekonanie w uzasadnienie braku szacunku dla mnie jako osoby wierzącej, ja tak nie zamierzam. Zgodnie z nauką mojej wiary każdy z nas ma wolną wolę i sumienie. Zatem Pani decyzje, Pani wyborem. Tak jak Pani ma wątpliwości, tak i ja. Pani najwidoczniej nie ma dla mnie szacunku. Co będzie kiedy jutro przyjdzie Pani do mnie ze sprawą, a ja będę wiedział, że Pani to ta Krzysia co mnie nie szanuje? Nie mam nawet chęci bycia taki jak Pani. Nie zgadzam się z Panią i nie akceptuję takiej postawy jaką Pani reprezentuję. Nie przeszkodzi mi to jednak w byciu kompetentnym, a o rozwoju duchowym zawsze z miłą chęcią rozmawiam, w duchu wzajemnego szacunku. Czy ja nie zgadzając się z Panią w warstwie duchowej automatycznie Panią neguje?!? Cały KK jest be?!? To, że jest daleki od ideału to wiadome, to że popełnia błędy, ależ oczywiste, to że wielokrotnie zachowuje się jak słoń w składzie porcelany, sam sobie strzela w stopę, bez wątpienia. Czy są duchowni, którzy nimi nie powinni być, ponownie tak, są tacy. Jednak zdecydowana większość duchownych, a i wierzących, wręcz przytłaczająca większość to kompetentni, zwykli, ludzie, z bagażem zalet i wad, lecz jak najbardziej pozytywni. Skąd zatem bierzecie tę wiedzę, tę moc do takiej agresji wobec wierzących.

    Jak dla mnie @zezowaty podsumował nas tu wszystkich bezbłędnie… Bo tak realnie, każdy z nas ma prawo do własnych przekonań duchowych, każdy z nas ma prawo do mówienia o tym. Przekonania, czy to religijne, czy to w duchu wartości humanistycznych, a stanowiące fundament codziennego istnienia, nie były, nie są i nigdy nie będą kwestią wyłącznie prywatną, w zaciszu domowym. Jednak różnice generują postęp. Różnorodność jest gwarantem postępu, a bazować trzeba na kompromisach.

    @jasny gwint swoimi wpisami pozornie jedynie oderwanymi od dyskusji w sposób super, jak dla mnie, uzupełnia całość. Wielkie dzięki, niezależnie od przekonań duchowych, orientacji i całej reszty.

  88. Nie ma to jak ateista mówi o tym w co należy wierzyć. Bo jest ta jedyna -nauka która już w XIX wieku miała zastąpić Boga a czym dalej w las tym więcej drzew jak powiedział pewien klasyk. No i widzę że profesorek to taki „światopogląd naukowy” uprawia wrzucił kilka sloganów do jednego worka – tchnęło racjonalizmem i rozumem w co bardziej wykształconych główkach. I kiedy jest trup skoro jaśnie oświecona nauka nie potrafi ( tu pewnie popełniłem herezje nowej wiary :) ) określić momentu śmierci a tym bardziej naszych narodzin. No i ile razy ludzie po stwierdzeniu zgonu przez kapłanów nowej nauki – lekarzy wstawali z martwych. Tfu z taką wiarą – ale jaka wiara taka religia.

  89. Ja z poczuciem rezygnacji i przerażenia stwierdzam, że istnieje autentyczne, społeczne zapotrzebowanie na masowe przeżywanie uniesień quasi-religijnych, na wspólnotę cudowności nie z tego świata, poszukiwanie nadziei objawienia, ja wiem? Może misterium orgiastyczne? To, że podziela je jakiś hierarcha, wcale nie dziwi. To, że różne postaci próbują coś na tym ugrać też jest raczej normalne. Natomiast to, że tysiącom są te praktyki autentycznie potrzebne i bliskie budzi mój najgłębszy lęk. Pan Godson nie jest jedyny – p. poseł Czartoryski w Ostrołęce razem e soim miejscowym burmistrzem od kilku lat organizują takie sabaty z pełną akceptacją władzy. Po czorta nam Europa jeżeli mentalność mamy przed cywilizacyjną?

  90. Panu Hartmanu cóś nerwy puściły. Czil ałt, jak mawia gimbaza.
    Te ludzie ze stadionu to nie pański target, więc o co się rozchodzi? Skąd ta piana? Niech Pan lepiej wyleczy swoich kolesi z Ełropy Plus Ujemny z wiary w wolny rynek, a Kwacha z alkoholizmu – to będzie dopiero osiągnięcie godne publikacji.
    Głupota tu obecnych @ Levarów etc. nie jest usprawiedliwieniem, aby Pan pisał co ślina na klawiaturę przyniosła.

  91. „Tusku, … tak się umawialiśmy” – ot wreszcie jest ktoś, kto firmuje prof-esjonalnie 6 lat niszczenia Polski.

    Dzięki za szczerość.

  92. Panie Hartman – proszę pakować walizy i zalatwić przekaz poczty na jakiś hotel w Jerozolimie i tam przy scianie Świątyni gdzie pobożni Żydzi wtykają karteluszki z (pobożnymi ?) życzeniami ich wyśmiewać. Rechotać do woli i pokazywać paluchem ! O transmisję tego co się tam będzie dzialo będą się bić FOX-y i inne Turnery. Dorota Warakomska zgubi sztuczne rzęsy jakaś pinda z TVN24 implanty….. Tak więc jeżeli ktoś chce na stadionie zobaczyć zmartwychstanie niech SE idzie. Ja bym wolal widzieć zmartwychstanie naszej reprezentacji w pilce nożnej ale to chyba jest po za zasięgiem szamanów i Pana Janka…. 😉

    PS.
    W tzw. Belle Epoque w Paryżu dzialal niejaki Joseph Pujol – znany jako „Le Petomane”. Ludzie schodzili się do sali gdzie ten facet popierdując rozbawial ich do lez. W repertuarze mial np. „Marsyliankę” (!!!) Sam król Belgii Leopold byl na jego występie ! Jeden bankier dostal ze śmiechu zawalu serca i zszedl byl na sali. A artysta – po jakimś czasie kupil za (ciężko ?) zarobione pieniądze ZAMEK ! Uważasz Pan – ZAAAMEK ! Tak więc więcej szacunku dla ciężko pracujących np. Szamanów !

    http://www.youtube.com/watch?v=8gym81fY460

  93. Mysle, ze cudotworca z Ugandy nie rozni sie znowu tak bardzo od cudow Karola Wojtyly.
    Powiedzmy to smialo.
    Nie mozna byc czesciowo w ciazy.

    Swiety Karol Wojtyla uzdrawiajacy stwardznienie rozsiane – powaznie analizowane przez watykanskich ekspertow ?

    Jezeli uwierzy w swietosc Jana Pawla II – a malo kto sie w Polsce tak wychyli… to czemu nie w cudotworce nawiedzonego Duchem Swietym.

    Posel Godson nie jest odosobniony –
    czy Pani prezydent Waltz z ruchu Ducha Swietego byla na stadionie pomodlic sie o pomoc w referendum?

    Racjonalnosc i religia to zupelnie dwie rozne rzeczy.
    Trudno mi pogodzic sie, ze ktos kto wierzy w znikniecie zlosliwego guza za wstawiennictwem swietego ale nie wierzy w zmartwychwstanie jest bardziej racjonalnym chrzescijaninem.

    Jaki poziom zidiocenia jest do zaakceptowania?

  94. Prosze sie nie smiac z Pana Godson`a. Ze ludzie powstaja z trumny moze poswiadczyc, o ile jeszcze zyje, pewien listonosz. Pewna kobieta, ktora nie miala w okolicy nikogo z blizkiej rodziny, na wszelki wypadek kupila sobie trumne, ktora trzymala w mieszkaniu. Po jakims czasie kupila duze lustro i tak ustawila ze mogla ogladac siebie lezaca w trumnie. Dosyc czesto robila takie przymiarki, az przy kolejnej zmorzyl ja sen. Pech chcial ze w tym czasie przyszedl listonosz z jej emerytura. Puka, nikt sie nie odzywa, drzwi otwarte, wiec wszedl do mieszkania. Patrzy babcia lezy w trumnie, wiadomo nie zyje. Jako pobozny chrzescijanin, uklakl i zaczyna sie modlic, a w tym czasie babcia sie podnosi i mowi ma pan moje pieniadze? Nie bede dalej opisywal co sie dzialo, jak listonosz uciekal a babcia go gonila. Jednakze jest prawda ze ludzie z trumny, w odpowiednich warunkach, powstaja.
    Pozdrawiam:

  95. Umiemy się tylko kłócić albo kochać, ale nie umiemy się różnić pięknie i mocno.
    Autor: Cyprian Kamil Norwid

  96. murator
    8 lipca o godz. 23:44

    Pan Hartman moze napisac:
    „Otóż dopóki nie zaczniemy nazywać rzeczy po imieniu, dopóty żyć będziemy w zakłamaniu i zniewoleniu. Więc nie bójcie się mówić prawdę! …”

    Ale taki znowu odwazny nie jest by np. napisac felieton wysmiewajacy jako idiotyczna i zbrodnicza w swoich rezultatach koncepcje, ze Zydzi maja prawo do Izraela gdyz jest to „ziemia obiecana” podarowana im przez Boga.

    Specjalizuje sie jedynie w idiotyzmach katolickich.
    Bezpieczniej

  97. Ale tego GLOBALNEGO „cudu” jaki przepowiedział Orwell, to pan profesor nie raczy potępiać , przyglądając się jak 40 milionowy naród topnieje i marnieje na oczach własnych elit , wysyłając własne dzieci na saksy i oddając własne banki spekulantom,i specjalistom od wirtualnego pieniądza. To są dopiero szamani potężni.
    Czy tego nie widać codziennie ?
    W porównaniu do „cudów” robionych na stadionie , te codzienne „cuda” wirtualnej bankowości są dotkliwe do szpiku kości.

  98. Legionnaire, ja bardzo chetnie odpinkwole sie od chrzescijanstwa, tak jak sobie Pan zyczy, ale musi mi Pan przyrzec, ze chrzescijanstwo odpinkwoli sie ode mnie i przestanie mi narzucac swoje rozliczne pomysly na temt tego jak jest urzadzony swiat, w jakim momencie po coitusie zaczyna sie czlowiek, dlaczego aborcja jest mordowaniem t. zw. nienarodzonych i rozne tam takie.
    Ale dopoki chrzescijanstwo sie nie odpinkwoli, to ja sobie rezerwuje prawo aby wsadzac swpj dlug nos w sprawy chrzescijanstwa. 😈

  99. Do wszystkich katolickich antysemitów:
    Jesteście wyjątkowo tępym motłochem skoro nienawidzicie Zydów, a jednocześnie modlicie się do Nich.
    Dla przypomnienia mityczny „bóg” Jezus i jego mityczna mamusia Miriam (pseudonim „Maryja – nieustająco cierpiąca w swoim dziewictwie”) to przecież Zydzi…
    No, chyba, że wyznajecie toruńsko-łagiewnicką odmianę religii rzymskokatolickiej według której, Jezus jest Polakiem, bo jego mamusia (…z Wałęsą w klapie) pochodzi z Częstochowy.
    Won od Profesora hartmana!
    Nie jesteście warci, żeby Mu nawet buty czcić.
    Polska potrzebuje wielu Profesorów Hartmanów i mnóstwo innych Ateistów.
    PS.
    Popieram odpowiedź Rafała Kochana skierowaną do klechy podpisanego „legionnaire”:
    cyt: „…@Legionnaire.
    A czy my, ateisci, możemy oczekiwać tego samego od was? Żebym nie musiał oglądac brzuchatych ćwoków w koloratkach, którzy święcą nowo otworzone drogi, baseny i latryny? Żebym waszego bicia dzwonów z rana nie słyszał z okolicznego świętego przybytku? By wreszcie te wszystkie chrześcijańskie ciemniaki pozostali ze swoimi „świętymi” bajkami w swoich domach lub kościołach i nie wpierd… sie w politykę oraz świeckie życie? Gdy to uczynicie, obiecuję, że nikt nie będzie poruszał tematu jezusa chytrusa oraz innych waszych pseudowartości.”
    Podpisuję się pod tymi słowami z wielką przyjemnością.

  100. Ajajajajajajaj! Jaki wstyd! Co na to powiedzą w Nowym Jorku? Biedny durny pewnie nie wie, że w Nowym Jorku jeszcze większe kontrasty;

    – pejsaci chasydzi w lisich czapach, jakby żywcem przeniesieni „z miszpuchy cycełesowatej” czy „z głębin dna getta w Kołomyi” – oczywiście tego XVIII-wiecznego.

  101. Pan raczyl zapytac „gdzie jest granica ciemnoty i zarabiania na niej?”. Na Odrze i Bugu panie Profesorze!
    I to jedyny komentarz jaki nasuwa sie po przeczytaniu panskiego artykulu oraz obejrzeniu paru klipow z wypowiedziami ludzi opuszczajacych wlasnie Stadion Narodowy.
    Przerazajace bo prawdziwe!

  102. Krzysia
    9 lipca o godz. 2:04

    Do wszystkich katolickich antysemitów:
    Jesteście wyjątkowo tępym motłochem skoro nienawidzicie Zydów, a jednocześnie modlicie się do Nich….”

    Krzysiu,
    Z ciekawosci tylko pytam.
    – jak to jest z modleniem sie motlochu do Zydow?

    Zawsze mnie to ciekawilo jak np. Chrystus
    „Bog i człowiek współistotny Bogu Ojcu”
    bedacy wcielonym Synem Bożym najpierw zabitym na krzyzu a potem zamrtwychwstalym… i wniebowstapionym, wczesnie chodzacym po wodzie – jest Bogiem i jednoczesnie Zydem?
    Czy te wszystkie cudownosci wydarzyly sie czlowiekowi Zydowi czy Bogu, ktorego ludzie czcza?

    Czy ten stary Pan z broda siedzacy na chmurce jest obrzezany i czy jak sie schyla to musi trzymac reka mycke zeby mu nie spadla z glowy?

    Czy w ogole sugerowanie, ze Bog , ktory przyjal postac narodzonego z dziewicy (?) ma jakas narodowosc… nie jest samo w sobie nonsensem?

    Jak wiemy Bogowie maja umiejetnosc wcielania sie w rozne postaci i rzeczy.
    W mitologii greckiej Zeus mogl pojawic sie w postaci byka co nie przeszkadzalo wyznawcom smacznie zajadac wolowinke z rozna.
    Bogowie wcielaja sie w kamienie i drzewa i jak wiemy Bog nie tylko wie wszystko ale jest wszedzie wiec jak wszedzie to wszedzie.

    Czy to co robisz probujac znacjonalizowac wiare nie jest przypadkiem jej trywializowaniem godna prostaczka z motlochu a nie oswieconej obronczyni Profesura specjalisty od bioetyki?

    Zgodnie z proponowan przez Ciebie „logika” ludzie modlacy sie juz niedlugo do swietego Wojtyly nie modla sie przypadkiem do swietego… Polaka.
    itd.

    Nie idz te droga Krzysiu – to idiotyczna forma obrony Hartmana – pelna absurdow i sprzecznosci.

  103. Nareszcie ktoś ośmielił sie napisać prawde o tych niezwykłych bzdurach – cudach uzdrowień i wskrzesień. Rzeczywiście, w glowie się nie mieści, że w XXI wieku w stolicy kraju o rzekomo europejskiej kulturze i cywilizacjim znalazło sie przawie sześćdziesiąt tysięcy ludzi zainteresowanych kuglarskimi występami szamana z Afryki. O cynizmie organizatorów i sprzedawcow tych niemal cyrkowych wystepów, nie będę wspominał. Dla mnie, ten przerażający przyklad zbiorowego zidiocenia ma dodatkowy aspekt. Od 64 lat mieszkam poza Polska. Moje dzisci i wnuki urodziły się w Kanadzie. Nasze – mojej żony i moje wysiłki celem przekazania im świadomości, że ich „polskie korzenie” mogą być często powodem dumy – nie zawsze kończyły sie powodzniem. Tolerancja i rozsądek, podstawowe wartości obowiązujace w ojczyznie moich wnuków, nie zawsze kojarzyły im sie z ojczyzną ich dziadka. I teraz ta historia ze wskrzeszaniem zmarłych, uzdrawianiem chorych i ogolnopolska histeria z kanonozacją Jana Pawła II. Jak ja to moim dzieciom i wnukom wytłumaczę ? No way, jak mówią tubylcy. Pozostaje zażenowanie i głeboki wstyd.

  104. Ciężar uzasadnienia spoczywa na cudolubach, a nie na cudosceptykach czy cudofobach (całkiem podobnie ma się sprawa z reinkarnacją, oddziaływaniami astrologicznymi, ciałami astralnymi, ektoplazmą, duchami-kołatkami lub telepatycznymi kontaktami z mieszkańcami Plejad).

    Publicznie głosisz zachodzenie zdarzeń fizycznie/nomologicznie niemożliwych i angażujących jakoweś pozaświatowe byty? Nawijasz o wskrzeszonych nieboszczykach, „niewytłumaczalnych uzdrowieniach” za wstawiennictwem Umiłowanego Ojca Świętego lub cudownych plamach na hostii, które skądinąd idealnie pasują do skutkow aktywności bakterii serratia marcescens? Miej na podorędziu rzetelne uzasadnienie dla swojej ontologiczno-kategorialnej ekstrawagancji lub nie histeryzuj, gdy inni uznają Twoją tezę za nieracjonalną/irracjonalną lub wręcz zabobonną.

  105. @darmor

    „Mogę jedynie domniemywać, iż Ci którzy twierdzą, iż cudów nie ma, raczej nie zajmowali się tą materią merytorycznie”

    Wstaw Pan „reinkarnacji”, „duchów-kołatków”, „kosmitów-porywaczy”, „ektoplazmy” lub „oddziaływań astrologicznych” zamiast „cudów” – będzie równie poważnie i przejmująco.

  106. prof. Hartman zdziwiony ?
    przecież to Walesa, Michnik, Geremek, Kuroń, Balcerowicz, Mazowiecki, Tusk, Kaczyński itp. razem z kumplami z Episkopatu i Wojtyłą, stworzyli, katolicką III RP.
    A ogłupionym narodem łatwiej się rządzi/okrada, czy tego tez pan profesor nie wie ?

  107. @Rafał

    „przypadki uzdrowień (a być może również wskrzeszeń) są dość dobrze udokumentowane…”

    Dlaczego nieodmiennie kończy się na gołosłownych zapewnieniach o „dość dobrym udokumentowaniu” lub okazuje się, że cudolubne standardy „dość dobrego udokumentowania” są raczej niskie i pozwalają „dość dobrze udokumentować” np. molestowanie/uprowadzanie licznych obywateli USA przez kosmitów?

  108. Krzysia
    9 lipca o godz. 2:04
    Zankomity komentarz i rowniez moje poparcie dla Kochana. Ma on przeblyski rocjonalisty.

    Oczywisce ze Jezus byl polakiem a jego matka pochodzila z Czestochowy. Ale dlaczego byli rowniez zydami ?

  109. Anna
    8 lipca o godz. 21:42

    Skoro prawda jest tylko jedna, ma tylko jedna wersje, dlaczego tyle roznej wiary i religii ?

    Kazda z tych religi istnieje tylko z powodu terroru, bestialskich morderstw i okrucienstwa.

  110. Tak!
    _____
    Walesa, Michnik, Geremek, Kuron, Balcerowicz, Mazowiecki….a takze Jaruzelski

    To jest jeszcze Polska, dla ktorej mam sympatie i tutaj pisze na tym blogu

  111. Witam,

    Mam do Pana, Panie Hartman jedno pytanie. Jak Pan wytłumaczy mi oraz innym czytelnikom niniejszego bloga fakt, że w pewnych sytuacjach medycyna jest bezsilna a mimo to ludzie odzyskują zdrowie? Jest ogromna ilość przypadków klinicznych ludzi, którzy jednego dnia byli jedną nogą na tamtym świecie a drugiego dnia są całkowicie zdrowi…
    Jak Pan mi wytłumaczy np. przypadek kobiety, która uległa wypadkowi samochodowemu i miała całkowicie zmiażdżone kolano, zerwane wiązadła. Kobieta ta miała jedynie usztywnioną nogę i po żarliwej modlitwie do Matki Boskiej Kębelskiej noga całkowicie odzyskała sprawność. Brak złamań, wiązadła całe. Lekarz, który miał przeprowadzać zabieg tej Pani w Lublinie był w totalnym szoku.
    Jak mi to Pan wytłumaczy?

  112. @darmor.
    „ależ nie, nie może się Pan tego spodziewać, bo jakoś te … jak Pan w przypływie zwykłego chamstwa określa stanowią co najmniej 40% Polaków, a z czego ponad 90% deklaruje w anonimowych ankietach bycie chrześcijanami.”
    =======================================
    No i co z tego, że 40%? Nie uważasz, że to sporo jednak? A 90%? Dlaczego nie 94%? Taka liczba bierze się stąd, iż tylu ludzi zostało ochrzczonych w Polsce. Wbrew ich woli. Ciekawe, ilu dostąpiłoby do tego śmiesznego sakramentu polewania chlorowanej wody z kranu, gdyby ten akt miał nastąpić po uzyskaniu pełnoletności? Na szczęście jest coś takiego, jak apostazja… Poza tym, moja wypowiedź miała charakter reductio ad absurdum wypowiedzi Legionnaire. Choć śmieszą mnie gusła katolików i obnoszenie się ich intymną sferą egzystencji (szkoda, że tak nie obnoszą się swoją seksualnością, która też należy do intymności), to jednak daję im takie prawo. Wobec tego chciałbym, by taki Legionnaire również dawał prawo do krytyki kościoła oraz jego świętojebliwego zachowania. A jeżeli twierdzi, że to nie przystoi, to musi się liczyć z tym, że prawo dla wszystkich jest takie samo. I w dupie mam to, że 94% ludzi w Polsce zostało ochrzczonych (wodą z kranu, nawet nie destylowaną) w sytuacji, gdy nie skończyli pierwszego roku swego marnego żywota.

    @darmor.
    „Mogę zrozumieć, że w logo strony, którą Pan niejako zareklamował jest triskelon, żywcem z kultury BDSM. Pana wybór, dla mnie to żeglowanie w kierunku „ciemnej strony”, a więc być może nie jest Pan od tylko niewierzący. Jeżeli tak, to korzystając Pan z prawa do wypowiedzi, chce odebrać mi moje prawo. ”
    =======================================

    Tak, kultura BDSM jest mi bliska, ale co ma to wspólnego doktorku z „ciemną stroną”? Twój stereotypowy sposób myślenia jest porażający. Nie wiem czy wiesz, ale gdyby nie chrześcijańskie gusła, to nie byłoby satanizmu. Dla mnie ten, który bezrefleksyjnie wierzy w szatana niczym nie różni się od tego, który bezrefleksyjnie wierzy w jezusa. Obaj cierpią na paraliż umysłowy lub niebezpieczne schorzenie zaniku zdrowego rozsądku.

  113. Pani Anno miliardy much żre gówno i uznaje,że to dobre.Miliardy nie mogą się mylić.Byłaby Pani skłonna to potwierdzić?

  114. Ano właśnie. Pani Anna wygadała się na temat prawdziwych motywów swojej wiary. Jak się okazuje, nie jest to indywidualne doświadczenie transcendencji i mistycyzmu, tylko pospolite robienie tego, co inni robią. Bo skoro sąsiad tak robi, to muszę i ja, co by nie być odrzutkiem społecznym.

  115. Adam 2222
    9 lipca o godz. 6:19

    Też to zawsze mówię. Michnik, Wyborcza i „salon” lamentują, że mamy ciemnotę i faszyzm, ale przecież sami tego chcieli. Dążyli do tego uparcie przez całe 20 lat. Kościołowi dali wszystko, czego chciał i postawili go ponad prawem, głównie podatkowym, a ministerstwo edukacji powierzyli Opus Dei. W programach szkolnych i mediach promowali bezrefleksyjny antykomunizm, na lekcjach religii i w Kościele – fundamentalizm porównywalny tylko z afgańskim talibanem. Niedawno rząd Tuska w ramach „reform edukacyjnych” okroił program fizyki w liceach, liczbę godzin katechezy pozostawiając oczywiście taką samą. To może do Tuska z tym, panowie?

  116. Dla mnie największą porażką jest to, że KK machając Biblią przed oczami ludu postępuje całkowicie w poprzek jej zapisom bazując na tradycji i tworząc sobie papieskie i maryjne bożyszcza – sprawia, że w ich cieniu wiara w Boga wydaje się być absurdem – innymi słowy sami najbardziej z Bogiem wojują i Bogu przeszkadzają sprawiając, że wiara kojarzy się z naiwnością. Ludzie po tym odrzucają Biblię, a nawet jej nie przeczytają – bo dla nich Biblia to miecz klerykalnej mafii. Gdyby piekło istniało, pełne byłoby czarnych, czerwony i białych habitów. Niedaleko W-wy jest snaktuarium „matki boskiej potrzykroć przedziwnej”… przedziwny jest świat, gdzie ludzie na słowo Biblia reagują wstrętem, ale czczą figurki i obrazy. Choć nie lepiej jest i po drugiej stronie, gdzie naukowiec znajduje odciski stóp i na tej podstawie pisze pracę naukową o ewolucyjnych przodkach, a obserwując niesomowite poukładanie praw przyrody, mimo że nie potrafi nawet skopiować ich w laboratorium, mówi, że to powstało przez ślepy przypadek, bo np. rybka wykształciła sobie płuco…
    Kto z Was lubiąc pływać w jeziorze pracuje obecnie nad zamianą płuca w skrzela, żeby dłużej być pod wodą…. Naprawde nikt? Patrzcie, a ryba tak pragnęła, że sobie wykształciła, a nawet z czasem przestała być rybą.
    Ciemnota goni ciemnote, jedni śmieją się z drugich, jedni mają bożyszcza papieskie, a drudzy ewolucyjne… Jedni nie siegnęli do Biblii, inaczej wiedzialiby, że np. już w X przykazań zakazano nawet tworzenia wizerunków; drudzy wiedzieliby, że naukowcy nie radzą sobie z wyjaśnieniem choćby powstania pierwszej komóki, albo że odkrycia budowy DNA zwykłą statystyką matematyczną czynią ewolucję podobnym szaleństwem jak spektakl z uzdrowicielem afrykańskim co ostatnio lud uzdrawiał na stadionie narodowym!
    No cóż, śmiejmy się, że inni mają plamy na twarzy, ale w żadnym wypadku nie zaglądajcie w lustro – niezależnie, po której stronie stoicie. Bo może się okazać, że trzeba coś zrobić…

  117. @wierzący
    8 lipca o godz. 23:12
    „Nie ma to jak ateista mówi o tym w co należy wierzyć”.

    Gdyby katolicy nie narzucali swojej wiary i zwyczajów wszystkim obywatelom, nikt by się katolików nie czepiał.

    Nie zastanowiło Cię nigdy, dlaczego polscy ateiści nie czepiają się np. świadków Jehowy? Przecież ich zasady religijne z punktu widzenia racjonalnego człowieka są jeszcze bardziej zakręcone niż katolickie. Jeśli nie wiesz, to Ci wyjaśniam: świadkowie Jehowy nie domagają się ustawowego wprowadzenia zakazu transfuzji krwi tak, jak katolicy narzucają Polakom np. zakaz aborcji.

  118. Przydałoby się trochę konsekwencji panie Janie. Jak się walczyło o prawa dla makaronowego kościoła, to wypadałoby nie pyskować na kościół szamański.
    Jest równość albo jej nie ma!?

    Pan najwyraźniej wzoruje się na Rydzyku. W Toruniu wydają certyfikaty na polskość a w Krakowie na obywatelskość.
    Obywatel to kategoria polityczno – prawna a nie światopoglądowa.

    Jakie profesory, tacy absolwenci.

    Skoro nawołuje Pan do mówienia prawdy. Trudno, jak trzeba to mus. Nie widzę różnicy pomiędzy Pańskim załganiem a załganiem czarnych. Najważniejszy własny interes. W koturnowym opakowaniu. Nic nowego 😉

  119. PAK
    8 lipca o godz. 11:23

    Watykańska Komisja do spraw cudownych itp. jest niewiarygodna z powodu jeszcze bardziej fundamentalnego: nie ma absolutnie żadnej możliwości przeprowadzenia dowodu, że zdarzenie (tzw. cud) nastąpiło dzięki działaniu kandydata na świętego.
    Można sobie, oczywiście także bezsensownie, dywagować „cud to czy nie cud”, czy mieści się w ramach wiedzy naukowej czy nie. To w sumie jest mało ważne, ponieważ Komisja bada to, czy kandydat jest święty dzięki cudowi jaki sprawił.
    I o ile jakoś-tam można coś-tam powiedzieć, że zdarzenie ma pewne, hm, parametry ponadnaukowe, czyli poniekąd „cudowne”, to nie ma absolutnie żadnej możliwości udowodnienia, że cud załatwił kandydat do świętości.
    Co zabawne, jest to całkowicie sprzeczne z doktryną KK, która mówi, żę Bóg nie jest niczym związany, żadnymi modłami, prośbami czy wstawiennictwami. Inaczej Bóg nie byłby Bogiem.
    Tak więc, nawet jeśli jakiś święty in spe modliłby się, wstawiał za kimś, Bóg ma wszelką swobodę zrobić cud, bądź go nie zrobić wyłącznie własną wolą, lub uznać, że zrobi to w „powiązaniu” z kimkolwiek innym i czymkolwiek innym.
    Dla przykładu: siostra Klara ma tumor. Lekarze nie umieją jej skutecznie pomóc. Modli się za nią Bonifacy, brat w wierze. Bóg zaś nakazuje czarnemu kotu spaść z dachu prosto na głowę siostry Klary i w ten sposób ją uleczyć.
    Śmieszne? Katolik zarechoce. Czym popełni bluźnierstwo.
    Bo Bóg może wszystko. A człowiek nie wie o tym nic i niczego Bogu nie może udowodnić.
    Każda taka próba jest bluźnierstwem.

    Jan Paweł II ma zaliczony cud. Właśnie o tym trąbiono. Było więcej „cudów”, ale ostatecznie wybrano taki, że oto pewna kobieta miała nowotwór i modliła się o wyzdrowienie „za wstawiennictwem” Jana Pawła II. I wyzdrowiała.
    Możliwość udowodnienia, że to JP II odpowiada za cud jest ZEROWA.
    Ja twierdzę, że Bóg zrobił ten „cud” za pomocą, dajmy na to, „świętej” Teresy z Avilii, albo Dalajlamy VIII. Mógł też za pomocą Mussoliniego.
    I mam identyczny stopień mocy w swoim twierdzeniu jak Watykańska Komisja do Spraw…

    Wojtyła miał też być odpowiedzialny za cud pewnej innej damy, która będąc chorą, pocierała sobie brzuch obrazkiem z Wojtyłą, i ozdrowiała.
    Ale ostatecznie tego „cudu” nie wzięto za „dowód świętości” Wojtyły.

    Cała ta zabawa w cuda i świętych jest zgrywą od początku do końca. Służy wyłącznie jednemu: wpędzaniu ludzi w stupor mózgowy, by ich ekonomicznie i politycznie eksploatować.
    Branie w tym udziału, traktowanie serio, czyni nas nie tylko idiotami, ale przede wszystkim sprzeciwia się podmiotowości nas samych, pozbawiając nas godności.
    I jest sprzeczne z naszymi ludzkimi interesami.

  120. Prawdy się nie boję, ale Pan, Panie Hartmanie, prawdy się boi bardziej niż ognia i choroby. Parę razy napisałem prawdę, to ją Pan błyskawicznie ocenzurował, więc nie czaruj Pan tutaj sloganami.

    Ps. Biznes to biznes. Oni zarabiają na cudach (rzekomych). A Pan? Pan może robi co innego? Aby wygrać wybory, Pan też obiecuje cuda, jak najbardziej rzekome rzekomiaste.

  121. Anna
    8 lipca o godz. 21:42

    Pani Anno
    Ja normalnie jestem obrażony przez Panią tym co Pani wypisała.

    Ponieważ wygłosiła Pani publiczne oświadczenie, cyt:
    „Nigdy nie śmiałabym obrażać ludzi nie wierzących lub ateistów bo mam wiarę i miłość do drugiego człowieka.”
    Wzywam Panią do przeprosin, dzięki czemu powróci Pani do stanu zgodności słów z czynami, a więc wycofa się Pani z popełnionego grzechu.

  122. Eskalacja zidiocenia za niedługo wzrośnie. Kolejny raz zmienią się nazwy ulic, rond etc. Imienia JP II, następnie błogosławionego JP II, i za chwilę świętego JP II. Zdarzy się wiele jego pośmiertnych cudów. Tekę Premiera przejmie Hoser, entuzjasta Afryki. Wyda swoim pokornym owieczkom maczety. Prawdziwi Polacy kontra reszta. Tutsi i Hutu. Potem zaśpiewamy „Polacy – nic się nie stało”. Taca zastąpi ZUS bo to żadna różnica. Tylko obietnica przyszłego dobrego życia.
    DZIĘKUJĘ ŻE PAN JEST, PANIE HARTMAN. Bo być może to powyżej to tylko zły sen.

  123. Dla ludu religia jest prawdą, dla mędrców fałszerstwem, a dla władców jest po prostu użyteczna.
    Seneka Młodszy

    Dlaczego nikomu jeszcze ‚cudownie’ nie odrosła ręka ani noga? Dlaczego Lolek nie uzdrowił jakiegoś polskiego dziecka?

    http://www.whywontgodhealamputees.com/

    A moją ulubioną relikwią jest wciąż czaszka dwunastoletniego Jana Chrzciciela (Umberto Eco, „Imię róży”). Gdyby ktoś się gdzieś na nią natknął to proszę o tym napisać, chętnie obejrzę, a może nawet wypożyczę (bo podobo w domu lepiej uzdrawiają).

    http://www.dziennikzachodni.pl/artykul/902254,wypozycz-sobie-relikwie-ojca-pio-czy-sw-faustyny,id,t.html

  124. Kaszpirowski uzdrawiał ,dziś ofiara kpin.Hozer nie pomyślał ,że czeka go los Kaszpirowskiego.Ale kasa zostanie,na urządzanie raju ,leninowskiego, na ziemi.Bo Hozer w Boga nie wierzy.Bo profanuje Jego istnienie,podstawiając szamana pod imię JEZUSA.

  125. Kler zarabia, bo mu wolno, jak każdemu. Ważne, aby płacił podatki. Na pewno Rostowski z PO zgarnął też swą pulę (chyba zę jako klerykał – umorzył). Zarobili też ci, co wynajęli stadion, także zapłacili od zarobku podatki. Zarobili sprzedawcy noclegów, jedzenia, transportu. Oni też od tego zarobku płacą podatek. Znakomity biznes.

    Ale… przecież i Pan, Panie Hartmanie, na tym zarobił. Podatki od tego biznesu także trafią w jakiejś części do pańskiej kabzy, także jakoś wesprą uczelnię, która jest utrzymywana z budżetu i w której Pan pracuje. Te jednak pieniądze podatkowe z tego biznesu kleru już Panu nie śmierdzą?

    Jakim będzie Pan politykiem, gdy już wygra w wyborach? Zakaże Pan wolnym ludziom robić biznes?

  126. Panie profesorze, ten artykuł rozpatruję w kontekście Pana osoby. Idąc dalej żałuję, że nie może Pan zaznać cudu wiary. Nie mam tu na myśli jakiejś konkretnej religii, ale wiary w jakąś Siłę Wyższą, w Boga. I podobnie jak u niektórych nastolatków, którzy z powodu swojego trudnego charakteru są sami, wytwarza się niechęć, odraza do obściskujących się, zakochanych par, tak u nazwijmy to „wojujących ateistów” wytwarza się niechęć do religii, Boga, wiary. To co ateista wytwarza kierując się zdrowym rozsądkiem, wierzący postrzega jako zgorzknienie i frustrację z braku wiary. Jestem wierzący Panie Profesorze. Świadomie.

  127. na szczęście za dwa lata, w odnowionej IV RP, szkalującym mącicielom skutecznie założy się kneble. lud zajmie się pracą i modlitwą zamiast fałszywymi wątpliwościami

  128. atalia
    9 lipca o godz. 10:23 ,

    Koniecznie należy zalegalizować i opodatkować burdele!

    I oczywiście trzeba dopilnować, żeby w każdym był kapelan na etacie

  129. No właśnie. Jak długo można wciskać niektórym ludziom kit, że jakaś interesowna cosa nostra stanowi „naród wybrany”, gdyż – jak pisał Julian Tuwim – jej fanatyczni „chorzy” przedstawiciele „z obłąkanymi oczyna” uważają, iż „tajnie posiedli najskrytsze, z „miliarda czarnych, pokracznych literek”? Czy myśmy już kompletnie z tego strachu przed „antysemityzmem” , „homofobią” i „mową nienawiści” ocipieli?

    Jak długo, żerując na tragedii milionów ludzi, można orzynać świat cały, wpompowując w globalny system finansowy fałszywe „pieniądze” wytworzone własnoręcznie absolutnie z niczego, udzielać z nich kredytów, kupować za nie realne dobra, płacić nimi za ludzką pracę, mnożyć je na oszukańczych giełdach, „inwestować” w „prywatyzacje” całych państw? Jak długo można mamić publiczność bredniami w mainsteamie, przedstawiając wojnę jako pokój, niewolę jako wolność, a ignorancję jako silę?

    Jak długo można prowadzić rytualne rzezie milinów istnień w 80+ koszernych ubojniach w Polsce w XXIw.? Jak długo Sejm, którego psim obowiązkiem jest realizacja woli Obywateli, może tych Obywateli ignorować i działać przeciwko nim? Jak długo mogą powstawać „polskie” partie dodatnie, których założyciele z gębami pełnymi frazesów mają tyle wspólnego z Polską i Jej dobrze pojętym interesem, co NKWD, czy Związek Patriotów Polskich?

    Uszczypnijcie mnie! Gdzie ja żyję? I kiedy? Gdzie jest granica ciemnoty i zarabiania na niej? Dopóki nie zaczniemy nazywać rzeczy po imieniu, dopóty żyć będziemy w zakłamaniu i zniewoleniu. Więc nie bójcie się mówić prawdę! Nie bójcie się nazywać guseł gusłami, oszustwa oszustwem, a podłości podłością. Macie do tego prawo. Nie dajcie się zaszantażować „świętym gniewem” plemienia broniącego swych totemów.

  130. Resort chce, aby w roku akademickim 2013/2014 studia lekarskie rozpoczęło 3165 studentów. Samorząd lekarski alarmuje, że ta liczba jest zatrważająco niska. Nie pozwoli bowiem ani utrzymać obecnej liczby lekarzy, ani zapełnić luki pokoleniowej – czytamy w gazecie.
    http://praca.wp.pl/title,Zabraknie-specjalistow-leczacych-Polakow,wid,15797601,wiadomosc.html?ticaid=110e9a
    =====================

    Jak widać, cuda, uzdrawianie, święci, i ich promocja, jest działaniem długofalowym i głęboko przemyślanym……
    Gdy już większość naszych lekarzy wyjedzie, pozostanie jedynie się modlić o zdrowie i liczyć na cuda…..

    Naszym decydentom pozostaje jedynie powrót do lektur.
    Jakiś doktor Piotr, Rozalka, profesor Wilczur i postacie tam zarysowane……powrócą do realu…

  131. Jeszcze moja prywatna opinia o celebrycie Lemańskim.

    Otóż Lemańskiego (który w swoim oświadczeniu nie potrafi podać pełnego cytatu z Nowego Testamentu) ks. Arcybiskup powinien wyrzucić na zbitą mordę z kościoła, a przedtem zedrzeć mu koloratkę z szyi tak, jak zdrajcom i szpiegom żołnierze zrywali pagony – Kościół Katolicki to nie jest miejsce dla insidera sabotażysty-judeofila, kolaboranta, nergaloluba i oszczercy; jego miejsce jest raczej w synagodze, wraz ze zdefiniowanym niżej kumplami.

    Apokalipsa, św. Jan 3:9

    „Oto sprawię, że ci z synagogi szatana, którzy podają się za Żydów, a nimi nie są, lecz kłamią, oto sprawię, że będą musieli przyjść i pokłonić się tobie do nóg, i poznają, że Ja ciebie umiłowałem.”

    Na dodatek frajer pompka ze swymi braćmi w antychryście upichcił prawdopodobnie ten list, którego nawet ani zaadresować, ani rozpocząć nie potrafili poprawnie, bezczelnie angażując w tą swoją dywersję dzieci:

    http://stacja-tluszcz.pl/wp/wp-content/uploads/2012/03/4_list_dzieci.jpg

  132. Problem w tym, że to nie tylko ekstrawagancja i obrona stanu posiadania przez jednego arcybiskupa Michalika. Abp Sławoj Leszek Głódź mieszka w zabytkowej willi w Gdańsku, otoczonej rozległym parkiem, w którym hoduje daniele. O. Tadeusz Rydzyk nie stroni od luksusowych samochodów i włada opartym na datkach, z reguły niezamożnych ludzi, medialnym imperium. Z kolei biskup kielecki Kazimierz Ryczan porusza się Lexusem RX450h, którego najskromniejsza wersja w salonie kosztuje minimum 250 tys. zł. Przykłady można by mnożyć.
    http://opinie.newsweek.pl/papiez-wola-o-skromnosc–polscy-ksieza-nie-slysza,106141,1,1.html
    ===================

    Skromny styl życia, ubóstwo, poświęcenie się sprawom wiary, nieposzlakowana miłość bliźniego…..

  133. http://wpolityce.pl/wydarzenia/57579-prof-hartman-przesladuje-posla-godsona-za-jego-wiare-panie-profesorze-hartman-tu-jest-polska

    Od tekstów do czynnego bicia Murzyna droga krótka – ale dzięki netowi wszyscy wiedzą jak wygląda tolerancja w wykonaniu redaktorów 😉 POLYTYKI

    Gogo
    9 lipca o godz. 11:28
    Gogo !!!
    Tekst jest fenomenalnym przykladem „donosu po prośbie” – kim może być autor/ka – Paradowska, Wisniewska, Kolenada-Zalewska, Kublikk, Passent ?! Styl przypomina PRL a liternictwo „Elementarz” Mariana Falskiego (dla przypomnienia Ala która miala kota to pózniejsza żona dra Marka Edelmana – Alicja Margolin !) Do oprawienia w ramkie. Oczekuję następnych w rodzaju : niech ksiądz proboszcz nie zbiera na tacę bo dziadziusia serduszko boli jak nie może mi kupić „Kinderniespodzianki” !
    Spodziewam się kolejnych – adresowanych do Franciszka (jak mawia/pisze np. A. Szostkiewicz) ! Z uśmiechniętym zajączkiem i świętymi jak glaszczą po glówce ex-księdza Lemańskiego :-)

  134. Zastanawiam sie stale dlaczego Polakom tak Ludzie Przeszkadzaja ??
    Polacy jak wy to robicie ?
    Niemcy im przeszkadzaja, Zydzi, Rosjanie , Amerykanie i Francuzi,
    poza tym /inne narody nie biale / i jeszcze ateisci im przeszkadzaja
    i katolicy i oczywiscie islamczycy i wyznawcy innych ponoc sekt…
    A najbardziej przeszkadza im sasiad .
    Pozdrawiam
    ps.
    dziekuje za duzo wpisow ,przynajmniej moglam sie posmiac przy pracy ..

  135. Zwracam się z do moderatora z żądaniem, usunięcia wpisu @Gogo 9 z lipca o godz. 11:28, (inne też są pełne mowy nienawiści)bo to jednak nie jest prawicowa gadzinówka, tych jest bez liku i tam sobie każdy prawdziwy polak i patriota może wydalać swoje wymiociny do woli.
    Jak będziemy chcieli (czytelnicy POLITYKI), to sobie takie okazy pooglądamy na patriotycznych blogach, a tu zwierząt dzikich proszę raczej nie wpuszczać.
    POzdro(waś)

  136. nihil novi
    9 lipca o godz. 10:54

    Burdele? Ależ tak. To świetny biznes i powinien być legalny i opodatkowany. Jeśli prostytutki (także faceci sprzedający swe ciało kobietom) będą chciały mieć swoich kapelanów, ich sprawa, nie moja. Natomiast ważne, aby każdy burdel był pod nadzorem lekarza.

  137. Zgadzam sie z trescia artukulu w 100%.
    I przyznam, ze jest mi wstyd za rodakow.
    My, Polacy, nie mamy wylacznosci na wyznawanie wiary katolickiej, ale niekonczaca sie litania przykladow polskiego fanatyzmu i bigoterii stawia nas w bardzo niekorzystnym swietle w porownaniu chocby z Wlochami.
    Przerazajacy jest infantylizm religijny (Nie, nie religia jako taka, prosze nie mylic!) i wiara w zabobony w 21 wieku. To o czym pisze autor artykulu nie odnosi sie do religii jako takiej – artykul odnosi sie do zenujacych postaw.
    Myslacy samodzielnie na pewno to rozumieja. Reszta naubliza prof. Hartmanowi i zaraz im ulzy.

  138. @Jan Hartman:

    Tak to już jest Panie Profesorze z ludźmi. Jeden wierzy w wskrzeszenie umarłych a drugi w to, że jak się zje salceson to się Bóg gniewa, a jak się salceson popije mlekiem to gniewa się w dwójnasób.

  139. Ha, ha, ha. Prawda nas wyzwoli!

  140. Smutno pisać, ale wygląda na to, że Pańskie komentarze o kadrze uczelnianej jak najbardziej pasują i do Pana. Nie zgłębiając tematu, tym, do głębi subiektywnym wpisem, pokazał Pan swoje braki, również w kulturze osobistej, i postawił się Pan w populistycznym komentowaniu kościoła katolickiego na równi z Dodą i Nergalem. O ile mi dobrze wiadomo, to mamy nie tylko jedną religię, (a Pan tylko o katolikach), a chrześcijaństwo stało się podwaliną naszej kultury. Konstruktywna krytyka jest zawsze i wszędzie ceniona, ale widać populizm bardziej się finansowo opłaca, niż naukowa analiza.
    Szkoda. Pozdrawiam.

  141. Wiara – a coż to takiego
    Mówi się , pisze – MOJA WIARA , NASZA WIARA
    Pochodzi to chyba od //w języku polskim // wiarygodności
    realności tego co widzimy , dotykamy, możemy powąchać czy polizać.
    Za pomocą swych zmysłów które nam dano możemy sprawdzić w realu czy to w co wierzymy jest – czy nie jest prawdziwym.
    Czy woda jest mokra , czy kamień jest twardy.
    Tymczasem w to miejsce //poznania prawdziwości// wciska się nam NIBY PRAWDY ABSOLUTNE- CHOCIAŻ WIELOKROTNIE ZMIENIANE dane których ani prawdziwości ani
    realności sprawdzić nie możemy ale mamy w nie wierzyć.
    To zaś co nie jest naprawdę poddane badaniu uważane jest za cud.
    Jakoś inne religie obywają się bez cudów, ludzie pielęgnujący inne zwyczaje religijne
    jakoś radzą sobie bez ARCYKAPŁANÓW jeżdzących Leksusami , bez kadzidła czy szat złotem szamerowanych.
    Nasi muszą żyć w pałacach , zbierać dutki od rencistek czy emerytów by im na karmę dla danieli starczyło, tacy nawet dzieciom zabiorą kącik w parku by gówniarze nie zakłócali spokoju danieli swymi niewczesnymi okrzykami.
    Więc tak się zastanawiam
    czy przypadkiem nie jest to cudem ze KK który żyje z Polskiego społeczeństwa , nurza się
    w zbytku finansowym , nie odpowiada na potrzeby spoleczne a raczej jest przeciwieństwem prawd gloszonych o TYCH OSTATNICH CO TO BEDĄ PIERWSZYMI – żyje niezgodnie z prawdami jakie my kojarzymy z Chrystusem.
    I to chyba jednak jest cudem

  142. Mam pytanie do ludzi „dobrej wiary”. Jeśli wasza wiara w boga ma postać bezwarunkowego zaufania w to, co jest zapisane w biblii, to dlaczego tak łakniecie cudów w życiu doczesnym? Przecież wasz bóg pod każdą postacią mówił, żeby mu zaufać… Te rzekome cuda was utwierdzają w wierze? Uważacie, że wasz bóg daje świadectwo swojego istnienia, co by gawiedź się nawracała, a ci co wątpią, już zaprzestali wątpić? Po co ta cała szopka z wiarą w roli głównej, skoro macie naukowe dowody na istnienie boga i jego irracjonalną moc sprawczą w postaci czynienia cudów?

  143. @Michał D.
    Gratuluję postawy! Wszyscy Ci którzy plują na Kościół, posła Godsona czy innych ludzi inaczej widzących pewne rzeczy, powinni brać przykłąd z tak tolerancyjnej postawy.
    Nie sposobem jest ośmieszać innych, a podejść do każdego z szacunkiem!
    Ale w zdrugiej strony, jeśli zasady moralne są tym ludziom obce, to wiele spodziewać się po nich nie można.

    A profesor? Jeśli mu się nie podoba nasza ojczyzna, niech wraca do swojej. Przecież nikt mu (chyba) nie każe siać u nas zamentu.
    Dziwią się ludzie skąd się bierze antysemityzm…

  144. @Gogo – wszopolak

    a to wlasnie Polska !

    na szczescie (moje) beze mnie

    PS czyzby „Polityka” akceptowala takie wpisy?

  145. Od kiedy badania DNA zaczęły wykazywać, że bezkrwawo „wyoperowane” guzy to części kurzych wnętrzności, skończyły się cudowne kariery filipińskich uzdrowicieli-magików.
    Dobrze przynajmniej, że skuteczne są ampułki z krwią JP II.
    Obrazek MB Częstochowskiej z przyklejonym na odwrocie kawałeczkiem tiulu potartego o cudowny obraz uchronił mnie już od niejednego nieszczęścia 😎 Mam świadków.
    😉

  146. Dawnymi czasy, nawet za Gnoma, nie bylo takich rasistowskich tekstow ani w „Trybunie Ludu” ani w „Zolnierzu Wolnosci”….prawie teksty ze „Der Stûrmera”

  147. jestem po studiach i nie mam telewizora – z wyboru, aby nie „ocipieć” że zacytuję artykuł

  148. @ ozzy

    Wołaj Tony Iommi’ego ciołku, krzyż na klatę, łap się za mikrofon i w trasę promować „War Pigs”, albo „Zeitgeist” i „God is dead?” z ostatniej płyty, a nie zawracaj tu gitary.

    http://www.youtube.com/watch?v=OhhOU5FUPBE#at=129

    PS Wnioskuję o zbanowanie nienawistnika Ślepera – dla jaj.

  149. Śleper
    9 lipca o godz. 12:08

    „Zwracam się z do moderatora z żądaniem, usunięcia wpisu @Gogo 9 z lipca o godz. 11:28, (inne też są pełne mowy nienawiści)….”

    To jak Herr Śleper – moderator ma usuwać konkretny wpis a inne – TEŻ pelne nienawiści pozostawiać !? Ty jesteś „myszygene Kopf”, ty musisz jechać do wód i przeplukać przewód myślowy szklanką wody ze zdroju „Jana” (Hartmana ?). 😉

  150. Nie mam nic przeciwko ludziom, którzy wierzą i stosują się do prawd wiary: nie zabijają i nie kradną, nie piją, nie biją żony, szanują innych ludzi itd.
    Tylko zastanawiam się dlaczego w naszym społeczeństwie gdzie 80-90% uważa się za katolików ludzie są dla siebie wrogami, katują i zabijają własne dzieci, z pobłażaniem patrzą na złodzieja w rodzinie lub wśród przyjaciół itd., itd.
    I co wymyśliłam? To nie wiara to udawanie, zwykły fałsz i obłuda.

  151. @ozzy. Daj się gogusiowi wykrzyczeć. Pewnie jest to zgorzkniały rozwodnik, który siedzi w czterech ścianach i jedyne co moze, to powylewać pomyje swoich frustracji. Wyobraź sobie teraz taką kanalię w rozinie… Wspólczuje jego zonie, dzieciom… trauma na całe lata.

  152. @ Rafał Kochan

    Ksywka „Kochan”, „Kochanowicz”, „Kagan”, „Cohen”, ma ten sam źródłosłów co „Kaganowicz”, więc jeśli wypowiadasz się tu w materii „kanalia”, to zapewne jesteś specjalistą praktykiem.

  153. @goguś. Gratuluję zdemaskowania mnie :) A tak bardzo się starałem :) Podaj swoje nazwisko anonimowy tchórzu…

  154. No cóż, są wśród nas antysemici, są judeosceptycy (?!) i trafiają się takie oszalałe egzemplarze jak komentator Gogo ( parszywy antysemita), czy wtórujący mu, popuszczający z radości w pory, murator. Ten sam zresztą gatunek.
    Ja bym ich jednak nie wywalał – oni są takim „mementem” jacy bywają Polacy opętani przez religię i nacjonalizm.
    Krzyż im na drogę.

  155. @ Kochan

    Gratulacje zbędne, żadna sztuka. Wiesz ty co Kochan, nawet bym ci chętnie uwierzył, gdyby nie Ewangelia wg św. Jana, gdyż z ksywką tej rangi prawda musi ci być obca.

    Pokaż dowód Kochan (tylko nie jakiś zajumany, jak to wy potraficie), albo fotkę od dentysty.

    Co do mnie – wszyscy jesteśmy Gogo.

  156. Zgadzam się z p. Hartmanem w całej rozciągłości. Wracamy do czasów zabobonu i prymitywnej wiary w rzesze bożków, figurek, cudowne źródełka, świętych ukazujących się na drzewach itp. Kościół temu przyklaskuje, bo to dobry sposób na biznes i kontrolę ciemnych mas. Śmiejecie się z handlu relikwiami i odpustami w średniowieczu? Przecież sami je kupujecie, m. in. od takich szarlatanów na stadionach.

  157. prawda, prawda, prawda. smutna ale prawda…

  158. @Goguś. „Wy”, tzn. kto? Co mam ci jeszcze pokazać, że jestem obrzezany? Skoro wszyscy jesteśmy „gogo”, to ja nie mogę być „wy”. Nie dość, że jesteś śmiesznym człowiekiem, to w dodatku tchórzliwym. Zupełnie jak typowy polak-katolik.

  159. sugadaddy
    9 lipca o godz. 15:09
    „….popuszczający z radości w pory, murator….”

    Dear sugadaddy !
    Będę „puszczać z radości w pory” jak przeczytam że Donald T. podczas zatrzymania przez odpowiednie slużby podjąl próbę ucieczki i utknąl w „kolanku” od sracza na Wiejskiej 😉 !

  160. Tekst Pana Hartmana – jak go zrozumiałem – dotyczy głównie tego, że o „cudach” rozprawia poseł na sejm RP, a zatem, osoba biorąca udział w stanowieniu prawa, które dotyczy wszystkich obywateli naszego kraju. Oraz, że dziennikarze traktują takie wywody na równi z innymi informacjami. To jest najważniejszy kontekst – iż poglądy tego rodzaju mają równoprawny wpływ (np. na kształtowanie prawa), co poglądy racjonalne.

    Nie tylko u nas zresztą – jakiś czas temu z USA dobiegło zżymanie (nie pamiętam już czyje), że w ramach poprawności i „nieurażania uczuć”, niedługo CNN będzie podawać informacje typu „zdaniem republikanów, ziemia jest płaska; demokraci nie zgadzają się z tym poglądem”.

    Swoją drogą, nauka całkiem dobrze radzi sobie z cudami. Jeśli np. jutro w domu Jana Kowalskiego w Małkini, rozlane piwo odbije się od podłogi i wskoczy z powrotem do butelki – to żadnych praw fizyki to zdarzenie nie złamie :) Tyle, że jest ono tak mało prawdopodobne, że – najprawdopodobniej! – trzeba będzie na nie poczekać długie biliony lat.

    Pozdrawiam osoby rozsądne i życzę optymizmu – przyda się :)

  161. @ Rafał Kochan

    Kończę z tobą dyskusję Kochan, szkoda czasu. A miałeś pokazać dowód, nie jakiś mini-dowodzik, chociaż może i masz coś z satyra, w końcu w rozum ci nie poszło…

    PS Polak piszemy z dużej litery, żebyś wiedział.

  162. Wstyd mi za tak nietolerancyjny komentarz, jak ten – Profesorze Hartman! Jest Pan najmniej chyba tolerancyjnym człowiekiem w Polsce. Akceptuje Pan tylko to, co sam sobie umyśli. Red. Paradowska już w podobny sposób powiedziała kiedyś o prof. Środzie. Teraz czas na Pana – Pana ciasnocie intelektualnej i braku otwartości mówimy – dziękujemy!

  163. Panie Michale Drozdku miły , można się nawet z Panem zgodzić ( pomińmy wpisy nienawistne i prostackie ) ale – jast jedno ALE .
    Tym ALE jest fakt , że III RP jest w dużej mierze państwem wyznaniowym z rozpanoszonym pysznym klerem ( jakże innym od zachodniego ) . Kler ten jest finansowany miliardowymi dotacjami z kieszeni NAS WSZYSTKICH – czy tego chcemy , czy nie !!!
    Tu prztyczek w Hartmana , że mógł wierzyć , że popłuczyny po „S” , zawsze trzymające z kruchtą , zechcą uczynić Państwo neutralnym światopoglądowo .
    A pamięta Pan „numer” z konkordatem czy bezpłtnym nauczaniem religii w szkołach ? Przedni , co ? Wy….li nas w d…ę bez żelu !
    I dlatego sądzę , że gdyby Chrystus zstąpił ( w co wątpię , jako agnostyk ze wskazaniem na ateistę ) miałby poważne kłopoty ze strony naszego Episkopatu .
    Pewnie wzorem takich jak @ np .Levar czy Murator , byłby uznany za lewaka czy anarchistę .
    Smutek ponowoczesnej pewnej siebie kanalii ludzkiej , pozostającej bez odrobiny trwogi czy magii jest znany . Choćby z „Cząstek elementarnych” – polecam nieoczytanym .
    Dlatego zgadzając się z Panem co do potrzeby odrobiny transcendencji w życiu , mam zastrzeżenia co do nadmiernego ureligijnienia państwowego . Może dlatego p. Hartman tak namiętnie , choć naiwnie ( co do wiary w PO ) protestuje .
    Ale PiS to wręcz dramat , bo oni mają tam własnych bogów – Jarosława- Polskę Zbaw i Mgłę/Bombę smoleńską .
    ps. Poza tym , kobiety wierzące są ” mniej puszczające się ” He he .

  164. Rafał Kochan
    9 lipca o godz. 15:22
    „….typowy polak-katolik….”

    „Typowy” Polak-katolik to czlowiek sukcesu – vide przyznana licencja dla TV „Trwam”. Dla „typowego” Polaka-katolika – chcieć to móc. Rozumie osoba ?!

  165. axiom1
    9 lipca o godz. 6:59
    Krzysia
    9 lipca o godz. 2:04
    Zankomity komentarz i rowniez moje poparcie dla Kochana. Ma on przeblyski rocjonalisty.
    Oczywisce ze Jezus byl polakiem a jego matka pochodzila z Czestochowy. Ale dlaczego byli rowniez zydami ?
    ***
    Bo to Zydzi chca sie pod niego podszyc. Jak to Zydzi! Precz z Zydami! Niech zyje polski Chrystus Nie damy sie! Hurra!

  166. Panowie Gogo, Kochan, Murator, ozzy, śleper i inni. Zważcie na to, że jest to blog Filozofa, Etyka, Intelektualisty, Profesora Uniwersytetu nie byle jakiego. Obowiązują pewne standardy zachowania i formy. Inaczej przekształcicie to forum w chuligańską pyskówkę lub wyczyny opryszków, jak miało to miejsce u Passenta.

  167. Gogo to chyba jakiś betonowy klecha. Czy mam rację ?

  168. zdarza się ,że w nie byle jakim uniwersytecie oprócz profesorów intelektualistów bywają byle jacy etycy:)

  169. Kot M.
    Bez falszywej skromnosci … Wiem, ze czytal Pan i czyta moje wpisy, z kilku powodow; jest ich niewiele, sa nieskomplikowane a bywa, ze i dosadne.
    What can I say, I’m just a professional soldier.
    Sprawdzam co pisze (zanim sie „podpisze”), a zeby miec wiarygodnosc, nie popelniam razacych bledow stylistycznych i ortograficznych. Krotko mowiac, wykazuje szacunek do rozmowcy. Nie zawsze pelny, ale tyle na ile w moim subiektywnym odczuciu zasluguje.
    I tak Pana potraktuje jezeli z Panskiej strony zauwaze podobne zachowanie.
    Panski dlugi nos, jak Pan wspomnial, to Panski problem. Z praktycznego punktu widzenia polecam Panu instalacje deski sedesowej tzw. wolnoopadajacej. Pozwoli to Panu uniknac obrazen tegoz Panskiego, wspomnianego, duzego nosa.
    Now, Mr M. Soldier to soldier, officer to officer:
    Don’t stick your nose where it doesn’t belong. Atheism, Judaism, onanism etc., it is not my damn business. Christianity is not yours. And that condescending tone of yours … Shove it !

    Kochan
    Przeszkoda do „dyskusji” jest bariera jezykowa i poziom kultury osobistej jaka Pan reprezentuje. Ale glowa do gory Panie K. jest Pan tu pomiedzy swoimi; jest Krzysia, gwint i Falicz, jest sleper, Wiesiu i ozzy, niezawodny sugardaddy i Michrich.
    I oczywiscie Kot M.
    Rozejrzyjcie sie wokol siebie … Nobody cares !
    I jak lieutenant Labonte by powiedzial;
    Prends ces fringues, mets-les et casse-toi !

    P.S. Po tym wszystkim musze wziac prysznic i posluchac kilku kawalkow „Ramstein”.

  170. @Goguś. Polak piszemy z dużej litery, żebyś wiedział.
    ===================================

    Gdybyś był Polakiem, to stosowałbym się do tej oczywistej zasady. Ale waść jest pseudo polak. Pozwól, że będziesz dla mnie „polakiem”.

  171. @Legionnaire. Ty się nie wykręcaj barierami… Gdyby tak było, w ogóle nie byłoby ciebie tutaj… Paszoł won!!! idź do swoich. Macie głupie kato-polaczki swoich rydzyków, terlikowskich i innych obłąkanych inwalidów politycznych.

    PS. Tak, idź posłuchaj Ramstein – -jaki katolik, taki fan muzyki.

  172. Ksiądz Ba$zobora w Afryce mieszka,
    Dobrą ma fuchę ten nasz koleżka.

    A gdy w Ugandzie kończy się praca,
    Jedzie do Polski – konto wzbogacać.

    Nie w Szwecji, Niemczech ale w Bolandzie
    płacących głupców z łatwością znajdzie.

    A jak zawładnąć polską publiką?:
    mszą po angielsku i egzotyką.

    Modli się pilnie przez całe ranki
    Za cztery dychy strzyże baranki.

    Ten egzorcysta i uzdrowiciel
    To Jasienicy nowy zbawiciel.

    Hoser powiada: „Pójdź na stadiony,
    Daj nam nadzieję – weź te miliony.”

    Fiskus go ściga: „Czarny łobuzie!”
    A Ba$zobora nadyma buzię.

    Podziel się kasą! – Rydzyk się wścieka
    A on na drzewo chyłkiem ucieka.

    „Redemptorysto, nie podnoś larum
    Nam wszystkim starczy mochero-szmalu”

    Lecz Pan Bóg kocha swojego synka,
    Dobry naciągacz z tego Murzynka.

    Zanim mu dacie wasze złotówki
    Nalejcie olej w te puste główki

    Tracicie renty i oszczędności…
    oraz swój rozum… z resztką godności.

    Wiecej: http://www.eioba.pl/a/4b14/jak-przyciagnac-wiecej-wiary-do-kosciola-czyli-jezus-zabawia-za-40zl#ixzz2YYmaNSl4
    ==================

    W sieci znalezione……

  173. @Jasny Gwincie

    ja nie mam szacunku dla takich typow jak @gogo czy @legionnaire
    i bardzo Cie prosze zajmuj sie swoimi wpisami.

  174. @Krzysia 8 lipca o godz. 1:33

    Bez wzgledu na opinie o wierzeniach posla Godsona, wyrazenie Ten murzynek bambo jest jednak mowa nienawisci.

    @Andrzej Falicz 9 lipca o godz. 3:43

    Czy ten stary Pan z broda siedzacy na chmurce jest obrzezany i czy jak sie schyla to musi trzymac reka mycke zeby mu nie spadla z glowy? Czy w ogole sugerowanie, ze Bog , ktory przyjal postac narodzonego z dziewicy (?) ma jakas narodowosc… nie jest samo w sobie nonsensem?

    Ale co do zydowstwa Marii chyba nie ma watpliwosci?
    N.b. na przyklad w hiszpanskim malarstwie religijnym czestym motywem jest obrzezanie Chrystusa, co oznacza ze taka mozliwosc Hiszpanom nie przeszkadzala (a to bardzo katolicki narod).

    W mitologii greckiej Zeus mogl pojawic sie w postaci byka co nie przeszkadzalo wyznawcom smacznie zajadac wolowinke z rozna

    W starozytnej Grecjii (takze w starozytnym Egipcie i na Krecie, m.i.) byk byl jednym ze zwierzat identyfikowanych z bogami. Takie zwierzeta byly trzymane osobno. Nie wiem ale watpie czy byki / krowy byly spozywane (moze podczas ofiar religijnych – jest mit o bykopodobnym Dionizosie zarznietym i zjedzonym przez Tytanow). Skad pochodza Panskie wiadomosci o starogreckiej wolowinie z rozna?

    Pan Hartman […] taki znowu odwazny nie jest by np. napisac felieton wysmiewajacy jako idiotyczna i zbrodnicza w swoich rezultatach koncepcje, ze Zydzi maja prawo do Izraela gdyz jest to „ziemia obiecana” podarowana im przez Boga

    Nie istnieja zbrodnicze rezultaty, zbrodnicze moga byc tylko czyny. Bez wzgledu na Panska opinie o syjonizmie, przypominam ze byl to akurat ruch calkowicie swiecki, nie oparty o koncepcje ziemi obiecanej.

    Rozumiem ze jest to dyskusja na temat wystapienia na warszawskim stadionie ksiedza-uzdrowiciela z Ugandy. Nie bardzo widze zwiazek miedzy tym tematem a Izraelem. Przynaleznosc etniczna (badz brak takiej przynaleznosci) Jezusa? Przynaleznosc etniczna redaktora tego blogu? Czy moze po prostu w Polsce wszystko sie z zydowstwem i Izraelem kojarzy?

  175. Panie Profesorze !
    Jestem jak najbardziej „za Panem”. Już w 2005 roku Stanisław Lem w PRZEGLĄD-zie wyrokował, że „Polska to zupełne cywilizacyjne zadupie”. Dla mnie Nowe Średniowiecze nadchodzi wielkim krokami. A media i „głupiutkie” panienki w nich zatrudnione sieją głupoty i obskurantyzm na prawo i lewo, plotąc idiotyzmy jak przekupki na rynku: dziennikarze są jeszcze głupsi od tych tłumów na Stadionie – bo nawet tych tzw. „fenomenów” (!!!!) religijności magicznej nie potrafią zdefiniować (a gdy się czymś zajmują winne coś nt. temat wiedzieć) – dlaczego dysputy nt. temat pozbawione są religioznawców takich jak Stachowski, Mikołejko, Pełka czy Ochman ?
    To jest właśnie m.in. pokłosie „fenomenu” JP II i bezkrytycznego, magicznego, bigoteryjnego i „średniowiecznego” stosunku do religii – to jest przecież wytwór społeczny i podlegający takiej samej ewolucji jak wszystko na ziemi. Nie, od K.Wojtyły jako papieża uważa się ten element świadomości człowieka za coś „świętego” – msza jest święta, kościół jest święty, Ojciec też jest święty – rzeczywistość ulega kompletnej sakralizacji (analogie ze Średniowieczem nasuwają się wiec same), a w zasadzie staje się „magiczną”, czarodziejską, nadnaturalną. Jak opisywał to B.Malinowski w książkach o „życiu dzikich” w początkach XX wieku na wyspach pacyficznych !
    Panie Profesorze – walczyć z ciemnotą trzeba poprzez edukację i ośmieszanie. „Kanibalizm” człowiek na pewnym etapie swego rozwoju porzucił, z predylekcją do magii, guseł, prestidigitatorskich sztuczek i kuglarstwa intelektualnego (bo to są po prostu intelektualne szalbierstwa w których uczestniczy polska inteligencja – i to jest smutne) też tak będzie – jestem o tym przekonany. Nie wiem tylko kiedy !
    Ale to długi marsz (jak rzekł kiedyś ….. Mao Tse-toung, przy innej okazji i opisując inne zjawisko, ale jest adekwatne do polskiej sytuacji w tym przedmiocie).
    Pozdrawiam

    PS: 1/ Ateizm nie jest wiarą !!!! Ateizm jest światopoglądem – czyli (po niem.) Weltanschauung = oglądanie świata.
    2/ Polski parlament mając takich „nawiedzonych” posłów – a w „kolejce” do tego tytułu są oprócz Godsona jeszcze Pawłowiczowa, Gowin, Żalek i cały tabun innych światłych „przedstawicieli narodu” – sam sobie wystawia świadectwo; jak może być tworzone cywilizowane prawo przez niecywilizowanych ludzi ?
    3/ Polecam nt. „spektaklu” z udziałem ks. Bashobory materiały na portalu http://www.racjonalista.pl (m.in. Ciemnogród po polsku – kolejna odsłona)

  176. Fiu, fiu, fiu! Znów cenzura! A przecież napisałem prawdę, że Pan Hartman jest politykiem popierającym polityka Kwaśniewskiego…

  177. Chociaż zgadzam się z myślą przewodnią publikacji, wydaje mi się ona zbyt emocjonalna… musimy pamiętać, że w naszym kraju religia to tak właściwie tradycja – uczymy się jej od dziecka jako części rzeczywistości społecznej, która nas otacza. Dlatego tylu w Polsce ludzi religijnych, przy – zdaje się – niewielkiej liczbie wierzących.
    A skoro religia jest tradycją, a przez to częścią kultury, to jako część kultury jest chroniona i emocjonalne ataki będą powodowały emocjonalne reakcje…
    Aby skutecznie przeciwdziałać przemianie Polski w państwo wyznaniowe należy – moim zdaniem – uświadomić ludziom czym jest religia w naszym kraju i czym nie powinna się stać.

  178. Hipokryzją jest odwracanie kota ogonem czyli udawanie o co szamanom katolickim chodzi. Niech każdy wierzy w co chce, ale nie dajcie się ogłupiać. Zdiocenie to nowa religia. Mój Boże, jak żyć, jak żyć?

  179. Nie mogę uwierzyć, a Robert opowiada dalej jak na całe lata przed ludobójstwem księża grzmieli zza ołtarzy mówiąc, że Tutsi to nie ludzie. Że to węże, karaluchy i jak karaluchy próbują wedrzeć się do Rwandy by ją opanować. I jak karaluchów trzeba się ich pozbyć. Jak dzielili ludzi w szkołach niedzielnych na Tutsi i na Hutu, jak tłumaczyli czym jest duma Hutu i czym jest grzech Tutsi. Pokazuje przed kościołem grób siostry zakonnej, która zginęła na całe lata przed ludobójstwem zamordowana, bo nie chciała zgodzić się z ideologią tutejszego kościoła.
    http://konradjestwrwandzie.wordpress.com/2008/10/10/ksieza-w-czasach-ludobojstwa/
    ==================

    Zdaje się że i u nas księża zaczynają grzmieć, potępiać, ferować wyroki, ustanawiać prawa……
    Skoro podoba się Polakom katolicyzm ludowy rodem z Afryki, a maczety już tu są, to….kto wie?
    Władza polityczna ręka w rękę z kościołem tego typu może być niebezpieczna.

  180. Dziwne, że nasi wspaniali „dziennikarze” ( cudzysłów nie dotyczy wszystkich, niech sprawiedliwi uderzą się w pierś) nie dostrzegają swej własnej hipokryzji, zaprzedania
    ideałów (o ile je mieli). Śmiem twierdzić, że czytanie „zniewolonych” mediów nauczyło mnie krytycznego i logicznego myślenia, szanowania poglądów innych, przynajmniej dyskusji na ich temat – nie pyskówki, i pozwoliło ostrożnie i oględnie formułować sądy i opinie. Czego Wam wszystkim życzę, jednocześnie bolejąc nad losem współczesnych młodych pokoleń.
    Proszę mi nie mówić o wirtualnym świecie internetu, łatwości dostępu do informacji i kultury chyba, że chcecie mi wmówić, że to co można przeczytać na łatwo dostępnych portalach internetowych to informacja i kultura – chyba, że w ” „.

  181. Radosław, R. Czarnecki. 17.38. Od końca 16 wieku Polska szlachecka dryfowała ku państwu typu peryferyjnej kolonii. Z przerwą na czas rozbiorów. Trwa to do dziś, natomiast w latach ostatnich zwanych fałszywie III RP zmieniała się w mocarstwo AGD. Szczegółową diagnozę katastrofy opisał w obszernym dziele krakowski myśliciel Jan Sowa. Książkę jego polecam. http://www.universitas.com.pl/ksiazka/Fantomowe_cialo_krola__Peryferyjne_zmagania_z_nowoczesna_forma_2983.html

  182. Wiara uwalnia od myślenia i znieczula ból codziennej egzystencji. To że łagodzi kształty tzw. zwojów mózgu, o to mniejsza.

  183. @ Humek – odpowiedz mi Waść, czemu sceptycy i racjonaliści (?) przez pół wieku wmawiali ludziom że cholesterol jest szkodliwy, czyli coś tak niedorzecznego, że równego katolickim bredniom? A to tylko jeden przykład.
    @ Śleper – o nie, veto. Wpisy Goga i Magoga oraz muratorów i innych bytów nieczystych mają się ostać na wieki wieków ku świadectwu amoralności katolictwa. Amen.

  184. Dla odprężenia chwila poezji:

    Wierzę że Bóg jest podobny do gołębicy
    że człowiek może zmienić się
    w dowolną część maszyny
    co nie oznacza
    że nie ma mu wyrosnąć lwia grzywa
    albo anielskie skrzydła
    (w anioły także wierzę)
    Wierzę w insygnia wszystkich mocarstw
    Wierzę we wszystkie ideały
    i szaleństwo ich głosicieli
    Nie wykluczam:
    samorództwa
    dzieworództwa
    zapłodnienia przez styk damskiego zadka z fotelem
    na którym dawno nikt nie siedział
    Wierzę że facet któremu nic się nie udaje
    może nagle zostać synem szczęścia
    Że największym poetą naszego kraju
    nie jest ten siwy pan z dochodami
    ani ten młody dobijający się do dochodów
    ale stary tragarz który nie napisał nic
    oprócz kilku podań
    Wierzę w pra-ducha
    i pra-materię
    i wszystkie pre-pra-dokumenty
    i we wszystkie pro anty korr i kontra
    Nie wierzę tylko w niemożliwe
    Wszystko jest możliwe na tym świecie
    składającym się
    hiii….hiiii
    z wirujących punkcików
    których jeszcze
    hiii….hiiii
    nikt nie widział

    Andrzej Bursa – „Wiara”
    :)

  185. Istotnie, cofamy sie do korzeni biblijnych – barbarzyństwa, okrucieństwa, składania ofiar ze zwierząt i ludzi, przedniotowego traktowania ludzi, wyrzynania innych narodów … no i wiary w piramidalne bzdury

  186. No i dał poseł Godson odprawę Profesorowi! Zaznacza, że tu jest Polska. Nie dodał, czego tu nie ma. Choć pewnie go korciło. Ale udał, że zapomniał, że tu nie jest Nigeria, gdzie kobiety w zgodzie z prawem kamienuje się za cudzołóstwo.

  187. karat
    9 lipca o godz. 17:23

    Dokladnie tak jest – napisalem, ze Gospodarz specjalizuje sie w idioctwam katolickich i inne wydaja sie go nie interesowac.
    A sa to czesto idioctwa o o wiele gorszych nastepstwach w postaci czynow tak tragicznych jak w Palestynie a nie jedynie humorystycznych jak na stadionie.

    Co do modlenia sie do Zydow odpisalem Krzysi.
    Nie modlimy sie do narodowosci ale do boskosci (ci co sie modla).

  188. Jeszcze jeden banalny idiota od walki z zabobonem i opium dla mas.

  189. karat
    9 lipca o godz. 17:23

    … Bez wzgledu na Panska opinie o syjonizmie, przypominam ze byl to akurat ruch calkowicie swiecki, nie oparty o koncepcje ziemi obiecanej.

    Rozumiem ze jest to dyskusja na temat wystapienia na warszawskim stadionie ksiedza-uzdrowiciela z Ugandy. Nie bardzo widze zwiazek miedzy tym tematem a Izraelem. Przynaleznosc etniczna (badz brak takiej przynaleznosci) Jezusa? Przynaleznosc etniczna redaktora tego blogu? Czy moze po prostu w Polsce wszystko sie z zydowstwem i Izraelem kojarzy?…”

    Nie mam pojecia jaka jest „przynaleznosc etniczna redaktora” i nie ma to dla mnie znaczenia – a powinno?
    czesc tego co napisalem jest odpowiedzia na wpis Krzysi..

    Chcialem oddac religijnym zidioceniom szerszy kontekst niz zrzedzenie na cudotworce z Ugandy i polski nadwislanski kurnik.
    Czy Izrael powoduje, ze dostajesz gesiej skorki?
    To Ty masz problem.

    A jezeli chodzi o Izrael byl to dla mnie najlepszy bliski mojemu sercu (!!!) przyklad jak religia moze stac za realnymi zbrodniami.

    Stadion pelen rozentuzjazmowanego tlumu – przypominajacy bardziej happening i wspolna sesje terapeutyczna to maly pikus przy religijnych idioctwach uzasadniajacych zbrodnie przeciwko innym narodom.

    Jezeli uwazasz, ze to „nie ma nic wspolnego” to sie mylisz.

    Izrael, rozwiniety (nowoczesny) kraj, z faktyczna przynaleznoscia do Europy jest przykladem tego co moze religia.

    Niech tylko wymienie religijna partie Shas, ktora WSPOLRZADZI w Izraelu.
    Inaczej mowiac rzadzacy stoja na stanowisku, ze w Ksiedze Rodzaju znajduje sie uzasadnienie polityczne dzialania panstwa Izraela:
    „Wtedy to właśnie Pan zawarł przymierze z Abramem, mówiąc: «Potomstwu twemu daję ten kraj,..”.:
    I Zydzi maja prawo od Boga do stworzenia – nie zaleznie od opinii i losow innych narodow – Erec Jisrael HaSzlema – czyli wielki Izrael…
    Agresywne i brutalne dzialania religijnych Zydow osadnikow w stosunku do niezydowskiej spolecznosci maja uzasadnienie religijne.
    Sytuacja dyskryminowanych Arabow ma rowniez oczywiste podloze religijne.

    Cudowne zidicenia moga byc rowniez byc lub stac sie paskudnymi zidioceniami jak widac.

    Ci sami wsporzadzacy dzisiejszym Izraelem wypowiadaja takie opinie jak
    deputowanego Szas, Shlomo Benizri, ktory uwaza, że przyjmowanie przez Knesset ustaw poprawiających sytuację homoseksualistów w Izraelu jest przyczyną trzęsień ziemi nawiedzających ten kraj…

  190. Tacy ludzie jak wspolrzadzacy Izraelem czlonkowie partii Szas moga trzymac palec na atomowym guziku.

    I to dopiero strach!

    Duzo wiekszy niz zmartwychwstanie.

    Dlatego proponuje redaktorowi zajecie sie religijnymi idioctwami w szerszym miedzynarodowym kontkescie a nie jedynie polsko-katolickim.
    Podobno zyjemy w erze globalizacji i wszystko co sie dzieje na swiecie dotyczy nas wszystkich czy tergo chcemy czy nie.

  191. @Andrzej Falicz
    Dokladnie tak jest – napisalem, ze Gospodarz specjalizuje sie w idioctwam katolickich i inne wydaja sie go nie interesowac. […] Chcialem oddac religijnym zidioceniom szerszy kontekst niz zrzedzenie na cudotworce z Ugandy i polski nadwislanski kurnik
    O ile rozumiem Gospodarz zajmuje sie “idiotyzmami” wlasnego kraju, bo swoj wlasny kraj chce ulepszac. Taka miedzy innymi jest rola prasy i publicystyki w demokratycznym, europejskim kraju, jakim jest Polska. Pan zas ucieka od krytyki polskich tematow, usilujac przekierowac dyskusje na inne tory.
    A jezeli chodzi o Izrael byl to dla mnie najlepszy bliski mojemu sercu (!!!) przyklad jak religia moze stac za realnymi zbrodniami
    W Panskim tekscie nie zauwazylam przykladu takiego zwiazku.
    Izrael, rozwiniety (nowoczesny) kraj, z faktyczna przynaleznoscia do Europy jest przykladem tego co moze religia
    Jak juz pisalam, syjonizm (ruch ktory budowal Izrael) byl ruchem calkowicie swieckim, nie opartym o koncepcje religijne. Akurat wiekszosc zydowstwa ortodoksyjnego do nie tak dawna sprzeciwiala sie panstwu Izrael.
    Niech tylko wymienie religijna partie Shas, ktora WSPOLRZADZI w Izraelu
    Dla dokladnosci, ma w Knesecie 11 sposrod 120 poslow, i aktualnie nie wchodzi w sklad rzadu.
    [Shas] stoja na stanowisku, ze w Ksiedze Rodzaju znajduje sie uzasadnienie polityczne dzialania panstwa Izraela
    Dla dokladnosci, krytykuja Izrael za to ze polityczne dzialania panstwa Izrael nie maja zadnego podloza religijnego.
    i Zydzi maja prawo od Boga do stworzenia – nie zaleznie od opinii i losow innych narodow – Erec Jisrael HaSzlema – czyli wielki Izrael
    Erec Israel HaSzlema – Wielki Izrael – byl koncepcja i sloganem calkowicie swieckich partii, prekursorow dzisiejszej partii Likud. Wyrazenie nie figuruje w Biblii i nie pokrywa sie z biblijnym terytorium.
    takie opinie jak deputowanego Szas, Shlomo Benizri, ktory uwaza, że przyjmowanie przez Knesset ustaw poprawiających sytuację homoseksualistów w Izraelu jest przyczyną trzęsień ziemi nawiedzających ten kraj…
    Benizri jest bylym deputowanym partii Szas (Shas), niedawno wyszedl z wiezienia po odsiedzeniu paruletniego wyroku za branie lapowek. W czasach poslowania co pewien czas wyglaszal zapierajace dech bzdury ktore budzily gromki smiech w mediach. Akurat Benizri nie jest dobrym przykladem ortodoksyjnego Zyda, bo nawrocil sie na religie juz w doroslym wieku, przedtem byl calkowicie swiecki.
    Moze warto zauwazyc, ze dotychczas partia Szas wchodzila do wszystkich koalicji zawierajacych umowy pokojowe i popierajacych rozmowy z Palestynczykami (poparli i Itzchaka Rabina i Ehuda Baraka).

    Sytuacja dyskryminowanych Arabow ma rowniez oczywiste podloze religijne
    Sa w tym zdaniu rozne twierdzenia, ale jedyny fakt dotyczacy tego zdania to ten ze Pan je napisal.
    Agresywne i brutalne dzialania religijnych Zydow osadnikow w stosunku do niezydowskiej spolecznosci maja uzasadnienie religijne
    Nareszcie skrawek prawdy. Osadnicy na Zachodnim Brzegu brutalnie atakujacy Palestynczykow reprezentuja krancowe nurty narodowo-religijne (odpowiednik szabli-i-krzyza). Te nurty maja takze poparcie mocno prawicowych partii swieckich.
    W nawiasie, nie wszyscy osadnicy sa ideologiczni, czesc, takze swiecka, jest tam z powodow ekonomicznych (mieszka sie o wiele taniej). W sumie populacja izraelskich osadnikow na Zachodnim Brzegu liczy okolo 300 tysiecy osob.
    Zdecydowanym przeciwnikiem osiedlania sie na Zachodnim Brzegu byl jeden z najwiekszych przywodcow zydowstwa ortodoksyjnego w Izraelu, zmarly w 2001 r. rabin Elazar Shach, ktory glosil ze ziemie obiecana Zydom przez Boga sam Bog ma im dac, a walczenie o nia uwazal za zachowanie calkowicie „trefne”.

    Mam nadzieje ze w innych tematach na ktore sie Pan wypowiada jest Pan lepiej zorientowany.

  192. Errata: „odpowiednik miecza-i-krzyza”

  193. darmor
    Jako prominentny aktywista możesz sobie ambonować bez ograniczeń w swojej sekcie, tu raczej nie przystoi.
    Nie interesują mnie Twoje przywidzenia. omamy, koszmary czy tam inne objawione marzenia.
    Jest problem, nie chce mi się z Tobą gadać (szczekać).

  194. Panie Karat,

    Oczywiscie ma Pan racje, ze w obecnym rzadzie nie ma partii Shas ale jest za to partia Habajit Hajehudi- Zydowski Dom, ktora laczy syjonizm z konserwatywnym judaizmem szukajac uzasadnienia dla politycznych decyzji w religii.
    Ma 12-tu poslow w Knesecie i 3-ech ministrow w rzadzie.
    Haslami miedzy innymi sa :

    – Umacniać żydowską naturą państwa i walczyć przeciwko tym, którzy chcą zmienić Izrael w państwo obywatelskie.
    – Każdy młody Izraelczyk powinien przejść bezpłatną edukacje religijną w jednym ze stworzonych do tego celu ośrodków.
    – Silne społeczeństwo izraelskie może wyrosnąć tylko na kanwie religii.
    – Na bazie podstawowego faktu, że ziemia Izraela należy do narodu żydowskiego, od czasów biblijnych, (z boskich wyrokow).

    Inaczej mowiac jest w dalszym ciagu tak jak pisalem w Izraelu wspolrzadzi partia uzasadniajaca cele polityczne religia z calym dobrodzejstwem cudownosci, o ktorych jest felieton.

    Pisze tu o kraju w stanie wojny i uzbrojonym w bron atomowa.
    Dopiero mozna dostac gesiej skorki.

    Pan Hartman pisze o katolickich idiotyzmach a ja w pelni swiadomie zwrocilem uwage, ze duzo grozniejsze sa inne religijne idiotyzmy na swiecie.

    Nie zmieniam tematu ale go rozszerzam na globalna perspektywe.

    Robie to swiadomie by przywrocic proporcje religijnego psycho-terapeutycznego happeningu na Stadionie Narodowym w porownaniu do znacznie bardziej powaznych rezultatow religijnego oczadzenia.
    Otoz w kraju, ktory wystepuje zarowno w Eurowizji czy w europejskich mistrzostwach sportowych wspolrzadzi partia, ktora programowo nie chce budowac spoleczenstwa obywatelskiego ale religijno-nacjonalistyczne.

    Teraz moge jesli Pan chce przytoczyc roznego rodzaju poglady na swiat rabinow (porownywalne z wyczynami cudotworcy z Ugandy i polskiego kosciola), ktorzy wedlug tej partii maja miec wiekszy wplyw na edukacje i oblicze Izraela i posrednio miec dostep do broni atomowej.

  195. Jeszcze innym i chyba jeszcze groznijeszym jest idiotyzm militaryzmu fundamentalistów protestanckich, ktorzy w duzej mierze stali za politycznymi decyzjami Busha.

    Pisze tu o prezydencie najwiekszej potegi militarnej swiata, do ktorego przemawial osobiscie Bog…

    Wedlug wielu fundamentalistow chrzescijasnskich o olbrzymich wplywach politycznych w USA konieczna jest budowa wielkiego Izraela od Nilu do Eufratu…

    W 2003 roku 46% ludzi w USA uważalo się „za na nowo narodzonych chrześcijan,” z których 72,5% wierzylo, że wojna Bush’a przeciwko terrorowi jest częścią Apokalipsy, walki z anty-Chrystusem i Armageddon’u.

    Teologia ewangelistów wymaga przed II Przyjściem pełnego odrodzenia biblijnego Izraela i odbudowy Świątyni zburzonej w 70-tym r.
    dążąc do sprowokowania nowej wojny światowej.
    I oczyszczjacego…konca swiata!

    „Dla jej członków inwazja na Irak to rozgrzewka, gdyż wg Objawienia 9:14-15 czterej aniołowie spętani nad wielką rzeką Eufrates będą uwolnieni, aby wytracić trzecią część ludzi. W decyzji o inwazji doradzał Białemu Domowi specjalista od kodu biblijnego, Michael Drosnin.

    …Sesję w Pentagonie z udziałem Drosnina (21.2.2003) zwołał wice sekretarz obrony Wolfowitz. Time (21.12.2003) nazwał Wolfowitza ojcem chrzestnym wojny w Iraku.

    Obecny był anonimowy dyrektor operacyjny głównego sztabu sił zbrojnych USA oraz 7 przywódców wywiadu wojskowego, m.in. dyrektor DIA gen. Lowell Jacoby i z-ca Wolfowitza, dr Linton Wells, szef „mózgu” Pentagonu 3CI (dowodzenie, kontrola, telekomunikacja i wywiad).

    Porządek ponad półtoragodzinnego zebrania miał jeden punkt: Co Biblia mówi o obecnej sytuacji na Bliskim Wschodzie…”

    A my sie mamy martwic kaznodzieja z Ugandy!

  196. @Andrzej Falicz

    Reasumujac:

    HaBait HaYehudi, stosunkowo nowa partia izraelska (jednoczaca bardziej krancowe czesci paru wczesniejszych partii), jest dosc krancowa partia narodowo-religijna, ma 12 sposrod 120 (dokladnie 10%) poslow i weszla w sklad obecnej koalicji. Prawda.

    Czy postuluje bezwzgledniejsze metody dzialania niz tak samo prawicowa partia swiecka? Nie.

    Czy jest szansa ze ta lub jej podobna partia dojdzie do wladzy, oraz ze zrobi to, dla przykladu, przed osiagnieciem atomu przez Iran? Nie.

    Czy przygladajac sie historii XX i XXI wieku, rezimy religijne uzywaly drogiej i taniej broni masowego razenia czesciej czy rzadziej niz rezimy swieckie? Chyba sam potrafi Pan na to pytanie odpowiedziec.

    Czy dla Polaka bardziej niebezpieczna jest izraelska partia HaBait HaYehudi czy wielotysieczne egzorcyzmy na warszawskim stadionie (pytanie nie dotyczy Pana, od dziesiatek lat mieszkajacego, jak Pan pisal, poza Polska) ? Kazdy sobie na to odpowie wg wlasnego uznania. A jesli przypadkiem odpowie nie tak jak by Pan sobie zyczyl, atlas swiata oferuje jeszcze pare mozliwosci do odwracania uwagi od polskich problemow, problemow nie tak wielkich, lecz dla Polakow i dalszego dobrego rozwijania sie Polski jednak istotnych.

    Napisawszy to wszystko, serdecznie zapraszam do krytyki wszelkich partii postulujacych jakakolwiek publiczna i narodowa, a nie prywatna, role religii, we wszystkich dotyczacych nas tak czy inaczej krajach z Izraelem wlacznie. Nie jako zastosowany tu przez @Falicza klasyczny demagogiczny chwyt (ktory zapewne dlugo jeszcze bedzie rozbudowywal, mnozac mroczno-apokaliptyczne es-efy), lecz szczerze.

  197. Czytając Falicza
    bo czemuż by nie – dochodzę ostatnio do wniosku ze temuż ktoś złośliwie a często zmienia okulary.
    Być może że jest dwu Faliczów i nie zawsze mają dobra łączność między sobą.
    No cóż pożyjemy zobaczymy

  198. Andrzej Falicz
    10 lipca o godz. 7:50
    Panie Falicz ,My nie Zydzi i naszym zadaniem nie jest uzdrawianie Panstwa Izraelskiego !!!!! ,tylko polskiego !!!…
    A nie ladnie panienkom zagladac za dekold ,co stale Pan niestety robi .
    a Fe !
    Pozdrawiam

  199. Pan Falicz ,jako architekt, nalezy do tych co kiedys w Polsce bez zmruzenia oka budowali ciemne kuchnie dla ludzi ,w koncu jak popil
    sobie z partia to czul sie wielki /jak teraz czuje sie wielki bo zna rodzine
    krolewska !!/.
    W Polszcze kiedys mowilismy ;trzeba koniecznie z tych JAJ ,
    zrobic wydmuszki…
    Pozdrawiam

  200. Faliczowa obsesja na punkcie syjonizmem i rzadowi Medrcow Syjonu jest niczym innym jak przejawem patologii, ktora nie zna granic.
    Panstwu polskiemu nie zagraza Shas ani tez partia pana Nafateliego Benneta.
    Cudowne zidiocenie jest w przypadku wymienionego architekta faktem i raczej nieodwracalnym.

  201. Profesorze Hartman,
    żaden rubikon nie został na stadionie przekroczony. Zwykła kontynuacja ludowo – magicznej religijności a’la Wyszyński. Plus, jak przystało na globalną wioskę, gościnne występy innostranca. I tyle.

    Podszczypywanie przy tej okazji Tuska jest równie małostkowe co interesowne. To Pańscy polityczni kumple wyposażyli kler w Fundusz Kościelny, podpisali konkordat. Zagwarantowali im kasę, władzę i bezkarność.

    Pan natomiast kultywuje filozofię mistrza Wałęsy. Jest Pan „za a nawet przeciw”. W przypadku absolwenta zawodówki stanowi to przejaw intelektualnej nieporadności. Czym jest w przypadku profesora? Odpowiedź aż nadto oczywista.
    Nie tak się Pan „umawiał” ze swoimi przyszłymi, potencjalnymi wyborcami. „Umawiał” się Pan na liberalizm a nie segregacje i cenzurę. Nie zaglądamy obywatelowi ani do łóżka ani do jego wierzeń. To są sprawy prywatne. Nie segregujemy posłów ani wedle ich orientacji seksualnej ani wedle ich wierzeń religijnych. Każdy obywatel ma prawo zostać posłem, niezależnie od tego jaką ma orientację seksualną, do kogo/czego się modli. (Ja się codziennie modlę do mojej chimerycznej zmywarki 😉 ). Pilnujemy natomiast tego, żeby jego orientacja seksualna, wierzenia nie przekładały się na sposób stanowienia prawa. A to jest zupełnie inna kwestia.

    Z przykrością stwierdzam, że Pan nie widzi prawdziwego rubikonu.
    Polska istotnie stoi nad brzegiem rubikonu.
    I stoi tam za sprawą pana biskupa Hosera. Hoser oskarżany jest o współudział w ludobójstwie w Rwandzie. Równocześnie ma prawo decydować o tym, kto może a kto nie może być nauczycielem religii w polskich państwowych szkołach. Nauczycielem opłacanym z naszych podatków. Decyduje o tym, kto ma prawo wychowywać nasze dzieci.
    Ta sprawa nie może pozostać bez wyjaśnienia. Co robią w tej kwestii Pańscy polityczni przyjaciele? Co Pan robi w tej sprawie?

    Może zamiast poszczypywania Tuska, w nadziei, że uda się wyszczypać mandat poselski, zajmie się Pan poważnymi problemami. Takimi, które wymagają i pracy i odwagi. Nie polegają jedynie na biciu piany i przelewaniu z pustego w próżne. Efekciarskiej grze słów. Proszę pokazać swój potencjał polityka praktyka a nie polityka gawędziarza.

  202. Autor tekstu niby też po studiach i niby wykształcony, ale wiedza którą ów podobno wybitny profesor dysponuje zamiast go rozwijać, to tylko go ogranicza – czego efektem jest pseudointelektualny bełkot.
    Przede wszystkim ów profesor nie rozumie i nie potrafi w swym ograniczeniu pojąć, że nic komu do tego w co wierzy i co głosi, bez względu na to, czy to jest zwykły szary Kowalski, czy poseł na Sejm RP, o ile te poglądy nie nawołują do nienawiści, czy przestępstw. Czemu religia wywołuje w nim taką obsesyjną nienawiść? No o czymś musi pisać, a skoro filozofia i etyka nie ściągnęłaby tłumów na jego blog, zawsze zostaje poczytny temat dotyczący religii.
    Jakim intelektem trzeba dysponować, by się dziwić, iż Chrześcijanin wierzy w cuda?
    Jakim ignorantem trzeba być, by nie zauważać, że większość ludzi to Chrześcijanie i posługują się kategoriami dla nich właściwymi? Może powinno być dodatkowe wydanie faktów dla profesora, ocenzurowane z wszelkich religijnych newsów, by czasami pan profesor nie poczuł się urażony?
    Wszystko wynika z tego, że ów profesor jest przekonany o tym, że jego poglądy są jedynie słusznymi poglądami, a ci, którzy go nie rozumieją, po prostu nie zostali jeszcze oświeceni tak jak on. Szkoda, że Pan Profesor nie rozumie, że nikt nie potrzebuje jego pseudooświecenia ,heh
    Drogi Pani Profesorze, może Pan stukać, hukać, pukać, dukać, a i tak takie pojedyncze głosy jak Pańskie nic nie zmienią,a tylko narażą Pana i Panu podobnych na szeroko pojętą śmieszność.
    PS. Niech Pan zajmie się swoimi pseudonaukami, jak filozofia czy etyka, a rzeczy których Pan nie pojmuje, niech Pan zostawi w spokoju 😉

  203. Panie profesorze.
    Rozumiem, że jest pan rozczarowany podejściem ludzi do swoich wierzeń, etc. Rozumiem też, że nie jest to spowodowane tym, że jest, bądź był, pan semitą, pana pradziadek był rabinem przecież, i sądzę, że pojęcie Boga i miłość ma pan zasiane w swoim sercu. Jednak w wolności mógł pan obrać drogę inną. Każdy człowiek może. Semityzm jest bliski memu sercu, i chrześcijaństwo. Te drogi się łączą.
    Rozumiem, że ta złość, którą pan konstytuuje w słowach jest uzasadniona czymś innym niż lękiem przed ciemnotą. Napisał pan profesor książkę o tym jak poważnie studiować filozofię. Nie zauważyłem tam, aby polecał pan język agresji. Wszak oboje wiemy, że filozofia bogata jest w różne nurty i zasadniczo każdy z nurtów niejako opiera się na swoistym „wierzę, że jest jak myślę” lub „wierzę, że może być, jak myślę”. Rozumiem, że ma pan swoje poglądy.
    Wiemy, że średniowiecze bogate jest w refleksje, i starożytność prędzej, które są podwaliną współczesnych dziedzin. Filozofia nie jest młodym wynalazkiem, dlaczego więc dyskredytować złoty jej wiek, dopisując doń „ciemnota”, „ciemnogród”?
    Dlaczego nienawidzić? Dlaczego w ogóle filozofować? Albo raczej nie filozofować, tylko podejmować refleksję, bo filozofia zawsze dążyła do zrozumienia prawdy, a współcześnie jest relatywna.
    A może rację miał Boecjusz, twierdząc, że nie ma wcale konfliktu prawd, może nigdy nie było, tylko umysły pozostały ślepe?
    Nie istotne jest tak naprawdę, czy szanuje się uczucia religijne, tylko czy szanuje się drugiego człowieka.

  204. Nie ma się co dziwić. Przecież sam założyciel chrześcijaństwa był schizofrenikiem.

    http://www.opracowanie.eu/

  205. @Anna:
    To nie jest konflikt wierzących i ateistów, bo znajdziesz ateistę wierzącego w cuda, tak jak znajdziesz wierzących, którzy ich nie uznają. (A przynajmniej nie takich, uznając je za formę bałwochwalstwa, czyli grzechu.)
    Najchętniej bym powiedział, że to jest dyskusja o kulturze myślenia i postrzegania świata* (i w załamywaniu rąk Gospodarz ma rację), bo kolosalne braki w tym zakresie wykazał poseł Godson.
    *) W przypadku wierzących czegoś więcej, bo i sposobu przeżywania wiary. Ale to osobny temat.

    @Tanaka:
    Komisją watykańską nie chciałbym się zajmować — ona ma inne cele (potwierdzenie świętości), dlatego też nie publikuje dobrze udokumentowanych raportów wystawiając się na krytykę czytelników — co jest standardem badawczym.

  206. Poparcie dla Matyldy ,choc o H … nie bylo mowy
    Cytat;

    Religion und Genozid

    Ruanda galt bis 1994 als das am stärksten katholische Land in Afrika. 68 Prozent der Bevölkerung zählten vor April 1994 zur katholischen Kirche, 18 Prozent gehörten protestantischen Kirchen an. Ungefähr ein Prozent waren Muslime. Gegen alle christlichen Gemeinschaften mit Ausnahme der Zeugen Jehovas werden Vorwürfe erhoben, in den Völkermord verstrickt gewesen zu sein. In besonderem Maß wird der katholischen Kirche eine indirekte Mitverantwortung vorgeworfen. Sie verfügte über enge Beziehungen zur Machtgruppe um Habyarimana.
    Die Vorwürfe umfassen das mehrheitliche Schweigen des Klerus zum Völkermordgeschehen, aber auch Begünstigung von und Aufruf zu Straftaten und in einigen Fällen unmittelbare Täterschaft. So wurde der katholische Priester Athanase Seromba vom Ruanda-Tribunal in erster Instanz wegen Beihilfe zum Völkermord und Verbrechen gegen die Menschlichkeit schuldig gesprochen. Er soll 2000 Menschen in die von ihm verwaltete Kirche gelockt haben. Statt ihnen Zuflucht zu gewähren, habe er jedoch religiöse Symbole entfernt und den Befehl gegeben, das als weltlich deklarierte Gebäude mit einem Bulldozer einzureißen. Die Überlebenden wurden anschließend von Hutu-Soldaten getötet. Kirchen waren häufig Tatorte von Massakern, ohne dass Kirchenvertreter stets eine leitende Rolle gehabt hätten. Alleine in Ruanda wurden jedoch bis 2006 mehr als zwanzig Geistliche für ihre Beteiligung am Genozid angeklagt. Andererseits schützte eine Reihe von Kirchenvertretern Verfolgte und trat der Gewalt vor Ort entgegen. Zugleich zählten mehrere Hundert Kleriker, insbesondere Tutsi und regierungskritische Priester, zu den Opfern der Gewalttaten.
    Die Beteiligung am Genozid führte zu einem Vertrauensverlust der etablierten Kirchen, vielen Kirchenaustritten und einer verstärkten Zuwendung zu Freikirchen und zum Islam. Eine Auseinandersetzung mit dem Schweigen des Klerus und mit der aktiven Beteiligung einiger Kirchenvertreter an Völkermordstraftaten hat bei den betroffenen Kirchen bislang kaum stattgefunden. Es gibt jedoch von einigen Kirchen wie den protestantischen Kirchen Ruandas Schuldbekenntnisse oder Entschuldigungen. 1996 lehnte Papst Johannes Paul II. eine Mitverantwortung der katholischen Kirche für den Völkermord ab. Die Schuld liege allein bei einzelnen Tätern aus den Reihen der Gläubigen.
    ????
    Przeklumaczcie sobie w Googlach!! ,moge tylko koniecznie dodac tlumaczenie ; w Ruanda bylo tylko 20 ksiezy oskarzonych o ludobolstwo!!! ..
    W 1996 roku nasz Papiez sprzeciwil sie odpowiedzialnosci kosciola za
    ludobojstwo w Ruandzie .To byli tylko pojedynczy sprawcy ????!!!
    Pozdrawiam

  207. Pan profesorze, to jest jednak głupi jak but!
    Nie rozumiem wszechobecnego pojazdu po katolikach. Ku@wa mać, jak ktoś chce to niech wierzy nawet w potwora spaghetii, a jak ktoś nie wierzy, to niech się nie wpie@dala w czyjąś wiarę.
    Cały świat trąbi o tolerancji dla gejów, muzułmanów i cyganów, ale z drugiej strony jadą po czymś, co ich w żaden sposób nie dotyka i nie dotknie. Gratulacje profesorku inteligencji, strach pomyśleć za co i w jaki sposób dostałeś swój tytuł.

  208. PS.
    10 lipca o godz. 10:25

    Andrzej Falicz
    10 lipca o godz. 7:50
    Panie Falicz ,My nie Zydzi i naszym zadaniem nie jest uzdrawianie Panstwa Izraelskiego !!!!! ,tylko polskiego !!!…
    A nie ladnie panienkom zagladac za dekold ,co stale Pan niestety robi .
    a Fe !
    Pozdrawiam..”

    „Uzdrawianie” panstwa polskiego ?

    Ten felieton i te wydziwianie nad cudotworca z Ugandy to nie jest zadne uzdrawianie czegokolwiek tylko napinanie sie i pokazywanie jakim sie jest swiatlym i nowoczesnym.

    Zawsze warto opisywac co sie dzieje w Polsce w kontekscie i porownaniu do innch krajow.
    To nie jest odwracanie kota ogonem – kolejny taki sam wpis o tym „jakie glupie te katoliki”… nic nie wnosi do dyskysji.

    Ja pisalem o tym jak niebezpiecznie sie robi na przykladzie Izraela i USA gdy religia staje sie drogowskazem w realizacji polityki.
    Wtedy zamiast fikcyjnych zmartwychwstan pojawiaja sie prawdziwe trupy.

    Jak komus przeszkadza pisanie o Izraelu i wszystko mu sie jak Ozziemu kojarzy z Medrcami Syjonu to juz nie moja wina.

    Celowo nie wzialem takich latwych celow jak konflikt Szyitow i Sunitow ale kraje, ktore sa uwazane nowoczesne i „zachodnie”.

  209. Panie Falicz Pan pogubil sie naprawde pomiedzy Szyitami i Sunitami ,
    serdecznie musze stwierdzic; nie moja wina !!
    /mam tylko bol zebow i wolne od pracy,hi,hi ;przepraszam !/
    Pozdrawiam

  210. cytat Falicz;
    Ja pisalem o tym jak niebezpiecznie sie robi na przykladzie Izraela i USA gdy religia staje sie drogowskazem w realizacji polityki.
    Szkoda,naprawde jesli Pan w polskiej polityce mysli Pan na opak.
    Szkoda!
    Pozdrawiam

  211. „Nazywajmy rzeczy po imieniu”…rozumiem,ze wedlug Panskiej mentalnosci???
    Jeszcze jedno mnie zastanawia…skad sie bierze tyle emocji negatywnych na kwestie wiary,czy zabobonow??Mam nieodparte wrazenie jakiejs odczuwanej przez Pana Profesorze osobistej urazy…tylko czy blog to miejsce wlasnej terapii??no nie wiem…nie wiem;-)

  212. OGŁOSZENIE

    PILNE!!!

    In the Name of GodSon…
    SZUKAM jednego choćby adresu człowieka, którego WSKRZESIŁ wielebny John Baptisth Boshabora-„Hoser”!!!

  213. Wyczekiwalem pana niczym kania dzdzu, profesorze. Tak jak wczesniej wyczekiwalem Agnieszki Graff, a nastepnie Janusza Palikota. Serdeczne dzieki, wiec, za to co pan pisze – za odwage.

    Gdy swego czasu, jeszcze za Wojtyly, przejechala sie prasa po cudach na zapackanych szybach, na ktorych jakies zwariowane katoliczki wypatrzyly cos tam – od tamtej pory o cudach raczej nie slychac. Ale fale glupoty powracaja. Z racji oglupienia parafian przez ten zlodziejski kosciolek – powracaja. Oglupienie parafian jest tez gwarancja powodzenia tej czarnej bandy. Nalezy wiec parafian odglupiac. Wlasnie poprzez osmieszanie kretynizmow w ktore wierza. Wlasnie przez osmieszanie i szydzenie z tych ich swietosci spowodowac mozna topnienie szeregow parafian, uczeszczajacych na niedzielne spedy, przez co poddanych nieprzerwanemu oglupianiu. I nie ma sie co przejmowac zarzutami, iz to, ponoc, nieladnie natrzasac sie z czyichs wierzen. To nie ma nic wspolnego z estetyka. Naszym celem jest likwidacja aktualnego wyznaniowego panstwa polskiego, a na przeszkodzie stoi poparcie dla tej czarnej bandy. Poparcie ktore nalezy oslabiac.

  214. „Ludzie po studiach” a czego niby uczą na tych studiach bardziej wiarogodnego niż uczy samo życie. Studia w Polsce w ostatnich czasach nie są wykładnią żadnej mądrości a dodam to iż sam jestem posiadaczem tej niechcianej wiedzy.

  215. Krwawe szakale IPN czuwają. Gdy tylko Generał pokazał się przez parę godzin żywy, od razu szakale poczuły świeżą krew i przemówił instynkt zemsty. Żądają Generała przed sądem nawet na noszach, ku radości Tuska, Komorowskiego i Kaczyńskiego dla których IPN jest agendą ich rządów i fundamentem sprawowania władzy.
    http://wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,114871,14255833,Po_imprezie_urodzinowej_Jaruzelskiego_IPN_chce_nowej.html?lokale=krakow#BoxWiadTxt

  216. jasny gwint
    9 lipca o godz. 16:31

    Niby blog profesora, ale z tymi wszystkimi tytułami trzeba bardzo ostrożnie. Historycy na przykład, choćby ze Starożytności. Wobec aktualnych odkryć ich tytuły naukowe często straciły rację bytu. W wielu innych dziedzinach podobnie, w fizyce, czy w ekonomii. To skutki powstałe obiektywnie, ale bywało różnie, niektórzy otrzymywali stopnie i tytuły nie za wiedzę, a wyłącznie z tytułu swej przynależności plemiennej, zarówno w wojsku, jak i na uczelniach cywilnych. Pół biedy, kiedy byli tylko zwykłymi durniami oraz miernotami intelektualnymi, aparatczykami – wtedy, jak mówi Pismo, należy im wybaczyć, gdyż nie wiedzą, co czynią. Gorzej, kiedy byli cynicznymi zbrodniarzami, masowymi mordercami, kopniętymi degeneratami, świadomie realizującymi założony program.

    Nie chcę się czepiać, ale z dorobkiem ogłaszanym publicznie, czy z życiorysem, nawet dzisiaj bywa różnie. Nie szukając daleko i abstrahując zupełnie od powyższego, weźmy choćby samego Gospodarza. Jeszcze 8 czerwca 2013r. w Wikipedii można było wyczytać: „W 2002 otrzymał nagrodę Prezesa Rady Ministrów za wyróżniającą się rozprawę habilitacyjną”

    http://pl.wikipedia.org/w/index.php?title=Jan_Hartman&diff=37023416&oldid=36662259

    W Aktualnej wersji nagroda zniknęła… http://pl.wikipedia.org/wiki/Jan_Hartman

    W Polityce miał pisać „stały felieton, ukazujący się co dwa tygodnie, od grudnia 2012”

    W aktualnej wersji notka zniknęła. Minął miesiąc.

    „W Faktach i Mitach (stały cotygodniowy felieton od 2012). ” OK, tu nie ma się czym chwalić, ale to przecież także życiowy dorobek. Wcięło, jak kasę zapłacona za derywaty Goldmana.

    „W 2011 objął stanowisko przewodniczącego Zespołu ds. Dobrych Praktyk Akademickich w tymże resorcie. Zrezygnował z tego stanowiska w czerwcu 2013 z powodu wstąpienia do [[Europa Plus|Europy Plus]]. Od 2011 jest członkiem Zespołu do Spraw GMO przy ministrze środowiska. W maju 2013 minister Zdrowia [[Bartosz Arłukowicz]] powołał go w skład Komisji do Spraw Etyki w Ochronie Zdrowia Ministerstwa Zdrowia”

    W aktualnej wersji już się nie zajmuje GMO, a informacja o rezygnacji zniknęła.

    „…w tym samym roku został również członkiem rady polityczno-programowej SLD (od 2012 – jej wiceprzewodniczącym). Od 2012 związany jest z Europą Plus, pełniąc funkcję pełnomocnika tej organizacji na Małopolskę.

    Wg aktualnej wersji już nie pełni funkcji pełnomocnika.

    To zaledwie okres miesiąca, trudno się połapać, nie chce mi się porównywać wersji poprzednich, gdyż piszę o tym nie żeby Gospodarza obnażać, czy atakować, tylko zwrócić uwagę na fakt, iż różnie to bywa z tymi tytułami, zasługami, eleganckimi salonami z bon-tonem, zawartością CV , itd. Zejdźmy więc z Gospodarza i weźmy inny, wyraźny, dobrze udokumentowany przykład, na którym postaram się wykazać, że nobilitacja formalna nie zawsze musi być miarodajna.

    Salomon Morel. Stara, dobrze udokumentowana sprawa. Znany żydowski zbrodniarz, masowy morderca za czasów żydokomuny, której notabene nie widzi p. Śpiewak. Nowe okulary potrzebne. Morel w PRL mordował ludzi hurtem, był dyrektorem więzienia do 1968r. (nic dziwnego, że do dziś masowy samobójca grasuje po więzieniach, stara szkoła) Potem uciekł, jak wielu innych zbrodniarzy żydowskich z Polski do Izraela. Właściwie najpierw do Szwecji, niczym morderca sądowy Stefan Michnik, a następnie do Izraela. Salomon to rodzony brat Icka Morela, zbrodniarza pomniejszego płazu, z którym w jednej żydowskiej bandzie (jakich było wówczas wiele, a z których często powstawały żydowskie kadry LWP) grasowali w czasie wojny po kresach udając partyzantów, mordowali i grabili Polaków ze złota oraz dobytku, gwałcili polskie dziewczęta, za co Icka wyrokiem sądu wraz z resztą ujętej bandy słusznie na koniec wojny powiesili. Otóż tenże Salomon Morel nie został wtedy powieszony, przeżył, a w PRL, za żydokomuny, wg dokumentów, zamordował własnoręcznie 1538 osób. Liczba ta nie obejmuje tych, których wymordował jako bandyta z ziomalami na Kresach. Jednakowoż, nie przeszkodziło to jego PRL-owskim mocodawcom wysłać go w 1958r. na studia zaoczne do Wrocławia na… Wydział Prawa Uniwersytetu Wrocławskiego. Trzeba pamiętać, że Morel wsławił się (mordując także dzieci) między innymi jako dyrektor więzienia, który osobiście masakrował bodajże tłuczkiem głowy więźniom – jak miał mówić – oszczędzając naboje. Innym jego hobby było wpychanie więźniom w odbytnice nóg od stołków, itd. Pracę magisterską pt. „Praca więźniów i jej znaczenie” obronił, otrzymał tytuł magistra prawa. Awansował aż do stopnia pułkownika. Jak pisze Albin Siwak, którego książką „Bez Strachu III” str. 59-61 tu się w sprawie Morela posiłkuję (dostępna w bibliotekach w całej Polsce, a jak gdzieś nie ma, to to trzeba podarować – p. Ludwik Stomma chwalił talent pisarski p. Siwaka oraz przedstawiane przez niego treści), „Polska Ludowa doceniła jego zaangażowanie także w inny sposób. W 1960r. otrzymał odznakę „Wzorowego Funkcjonariusza Służby Więziennej”. Został też odznaczony Krzyżem Kawalerskim Orderu Odrodzenia Polski, a także Złotym Krzyżem Zasługi.” Na emeryturze od 1968r. mieszkał pośród swoich, w słynnej Zatoce Czerwonych Świń w Warszawie. http://pl.wikipedia.org/wiki/Zatoka_czerwonych_świń

    Dlatego, moim skromnym zdaniem, mówię tu całkowicie ogólnie i abstrahując jak już wspomniałem od Gospodarza, lepiej nie nobilitować ludzi tylko za to, że posiadają tytuł magistra, profesora, wysokie stopnie wojskowe, czy piastują ważne stanowiska na urzędach, vide Balcerowicz. Swoją drogą, ta tu agresywna pisania Gospodarza w tonacji luz blues itd. nic godnego uznania jak dla mnie z reguły nie wnosi, raczej przeciwnie. Nie znam go, może ma jakieś inne osiągnięcia, niewykluczone, że to wbrew pozorom jednak całkiem porządny i niegłupi facet. To być może, bo Palikot to już z pewnością nie.

    Jakby ktoś chciał mój wpis skomentować, to informuję, że jadę właśnie na urlop, z daleka od komputera, więc nie będę mógł przez jakiś czas odpowiedzieć. Można się bezkarnie pastwić do woli – siema!

  217. @ Gogo – jedno pytanie: jak ty znosisz tego parcha Jehoszuę i jego matkę też (o ojca nie śmiem pytać)?

  218. ?
    11 lipca o godz. 0:13

    @ Gogo – jedno pytanie: jak ty znosisz tego parcha Jehoszuę i jego matkę też (o ojca nie śmiem pytać)?…”

    To zabawne i pradoksalne jak postepowcy typu Krzysia i „?” siedza gleboko w rasistowskich obsesjach jako zywo wprost z podrecznika Rosenberga.
    Wciaz tylko pochodzenie i pochodzenie…

    Jezeli tak to kochaja to:

    Jezus mowiacy po aramejsku mieszkaniec Bliskiego Wschodu – ponad 2000 lat temu ma tyle wspolnego z Zydami co z Arabami i innymi Semitami.

    Wedlug badan izraelskich uczonych Palestynczycy maja genotyp blizszy mieszkancom starozytnego Izraela niz dzisiejsi Izraelczycy, ktorzy maja wiecej wspolnego z Chazarami niz z semickimi ludami koczowniczymi zamieszkujacymi w starozytnosci Bliski Wschod.
    To tyle dla postepowych rasistow blogowych.

    Jezeli nasza Krzysia i „?” uwolnia sie od swoich rasowych obsesji to moze uzyja nowoczesnej definicji tozsamosci.
    Jestesmy tym za kogo sie uwazamy.

    Swojego czasu pisano o tym z najwyzszych poziomow lewicowych autorytetow, ze komunista nie moze byc zydem bo zyd to wyznanie religijne a komunista jest fundamentalnie laicki.

    Jak tworca chrzescijanstwa, pierwszy chrzescijanin wyklety przez religijna spolecznosc zydowska, skazany za odstepstwo moze byc jednoczesnie chrzescijaninem i zydem
    Z dzisiejszego punktu widzenia tworca uniwersalnej religii bedacej w opozycji i czesto w konflikcie z judaizmem nie moze byc jednoczesnoie zydem i chrzescijaninem – nie zgodzi sie na to ani rabin ani ksiadz.

    Nie byl wiec zydem bo byl piwrwszym chrzescijaninem a co do bycia Zydem to byl pewnie takim samym Zydem jak Mieszko I Polakiem.

  219. @Andrzej Falicz. Nie siej człowieku głupoty i niebądź ignorantem. Poczytaj dokładnie swoją księga kłamstw, bo chyba ona jest lub powinna być punktem odniesienia:
    „Rodowód Jezusa Chrystusa, syna Dawidowego, syna Abrahamowego” (Ew. Mateusza 1.1). Wydaje się jasne z fragmentów takich jak list do Hebrajczyków 7.14, „Wiadomo bowiem, że Pan nasz pochodził z plemienia Judy…”, że przodkowie Jezusa wywodzili się z plemienia Judy, od którego pochodzi nazwa „Żyd (Judaista).”

    Jezus poprzez zewnętrzne oznaki pokazywał swoje żydostwo. Nosił „citcit” (tałes) na swoim ubraniu (ew. Łukasza 8.43; Ew. Mateusza 14.36), co służyło jako przypomnienie o przykazaniach (4 Księga Mojżeszowa 15.37-39). Uczestniczył w święcie Paschy (Ew. Jana 2.13) i wybrał się do Jerozolimy (5 Księga Mojżeszowa 16.16) w najważniejszym dniu pielgrzymki Żydów. Brał udział w Święcie Sukkot, Święcie Namiotów (Ew. Jana 7.2, 10) oraz udał się do Jerozolimy (Ew. Jana 7.14) jak nakazywała Tora. Uczestniczył również w Chanuce, święcie światła (Ew. Jana 10.22), a prawdopodobnie także w Rosz ha-Szana (Roch Haszana), święcie trąb (Ew. Jana 5.1), przemierzając przy tych okazjach drogę do Jerozolimy, mimo iż nie ma takiego nakazu w Torze. Zatem w jasny sposób widać, że Jezus utożsamiał się z tym, że jest Żydem (Ew. Jana 4.22) i Królem Żydów (Ew. Marka 15.2). Od chwili urodzenia do ostatniej Paschy (Ew. Łukasza 22.14-15), Jezus żył jako prawowity Żyd.

  220. Rafał Kochan

    Ja tez czytalem strone internetowa:
    http://www.gotquestions.org/Polski/Jezus-Zydem.html

    Moglbys chociaz napisac na dole kogo cytujesz.

    Jezeli chrzescijanie czcza Jezusa do jedynie jego czlowieczenstwo i boskosc – a nie pochodzenie etniczne.

    A co sam Jezus
    powiedział do Żydów Mt 23:33-35:

    “Węże, plemię żmijowe, jak wy możecie ujść potępienia w piekle?…”

  221. @Andrzej Falicz. Ja tak mówię na sąsiadów, gdy mi napaskudzą latrynę. Czy to oznacza, że ja nie jestem Polakiem?

  222. @? vs @ gogo
    Taż takie polskie „goga” znoszą nie tylko „tego parchę z Palestyny sprzed 2000 lat” ale i rzeczonego Bashoborę ! Tu Ekselencją może być osoba odpowiedzialna (pośrednio, ale katechezę i nauki chrześcijańskie, a takze stosowne nominacje personalne, Hoser uskuteczniał przez bez mała 20 lat – ale ilość poraża; 1 000 000 ofiar) odpowiedzialna za rzezie w Rwandzie, najbardziej katolickim kraju Czarnego Lądu, takiej Polsce w Europie !
    Więc czemu się dziwisz ?
    Pozdrawiam

  223. @Rafal

    na ten temat, ktory pisales w odpowiedzi @Faliczowi sa ciekawe prace , ktora posiadam
    w swojej bibliotece (nie wiem czy wydana w j.polskim) a mianowicie: Frère Ephraîm, „Jésus juif pratiquant”, Ed. La Sarment / Fayard, 1998 – prawie 500 stronic z ilustracjami Abraham Krona o tym jak Jesus z Nazaretu przestrzegal Prawo, bowiem byl Zydem, ktory nauczal o nienaruszalnosci tego Prawa az po najdrobniejsze przepisy.
    Inna ksiazka, ktora przybliza temat to praca zbiorowa pod red. teologa fr. i mnicha z Lyonu Jeana Miguela Garriguesa ” L’Unique Israel de Dieu”, ed. Limoges, 1987.

    Pozdrawiam

  224. @ozzy. Nie rozumiem zupełnie tego problemu, by kwestionowac rodowód Jezusa. Tak, jakby jego narodowość była tu ważna a nie to, co głosił. Himalaje głupoty i antysemityzmu.

  225. Profesorze Hartman,
    nie robiąc nic w kwestii osunięcia od wpływu na polską edukację, pomawianego o zamieszanie w zbrodnie ludobójstwa w Rwandzie, pana biskupa Hosera przekracza Pan rubikon zakłamania, cynizmu i obłudy.
    Rakowski, Kwaśniewski, Miller mieli jeszcze na względzie „wyższe dobro” w postaci przystąpienia Polski do UE. Mogli się łudzić co do przyzwoitego zachowania kleru.
    Pan nie ma żadnego usprawiedliwienia dla swojego kunktatorstwa, bo tym jest brak działania w tak ważnej kwestii.
    Podszczypywany przez Pana Tusk miał odwagę w czasach gdy odwaga kosztowała. Dużo kosztowała. Co robi Pan? Poza przylepianiem wszystkim dookoła etykietek, epitetów, wymądrzaniem się i pouczaniem. Czyny, Panie Hartman, czyny się liczą. A Pańskie czyny, to zabieganie o euromandat , z hasłem programowym: „dajcie mi władzę a ja was urządzę”. Podgrzewanie emocji potencjalnych wyborców a’la Kaczyński.
    „Nie idźcie tą drogą …”

  226. Dokąd doszliśmy w dyspucie ?
    Zaczęło się od Lemańskiego , przez Hosera aż doszliśmy do tego jakie gacie nosił Chrystus.Nie ważne skąd nad Wisła wziął się spadochroniarz czy uzdrowiciel z kraju gdzie maczetą pozbawiono zycia milion ludzi o niewłaściwym wzroście i kształcie czaszki.
    Ważne jest nie to co zrobił w sercu czarnego lądu.
    Ważne jest to ze nasiąknięty pycha przenosi teraz zwyczaje szamańskie w środek Europy.
    Są tacy co proponują sprawdzić czy prócz wskrzesiciela nie przywiózł ze sobą i maczety.
    Kto wie może Lemański to pierwszy krok do czystek – od czegoś zacząć trzeba.
    A gdzie nauki-NIE CZYŃ BLIŻNIEMU ???
    Pewnie na nauki przyjdzie czas jak się załatwimy z tymi co kalają ziemię samym swym istnieniem.

  227. Plagiat!!!
    ________________
    a oto stronica, nie, nie do polskiego ugrupowania politycznego Europa plus
    http://www.europaplus.ru/, mam nadzieje, ze redakcja rosyjskiej Europy Plus zareaguje

  228. zezowaty
    11 lipca o godz. 10:03

    Cały czas mam wrażenie sprytu zawartego w sformułowaniu:
    „nie czyń BLIŹNIEMU co tobie niemiłe”…..
    Bliźni to ktoś kto należy do wspólnoty, plemienia.
    Ci co nie należą, mogą być traktowani dowolnie……

    Religie tak właśnie traktują INNYCH.
    Dzielą, by tym skuteczniej eliminować obcych.
    Nasze Mzimu jest lepsze niż ich.
    Nasz totem świętszy……

  229. Odnosnie przeszlosci Hosera , jego roli w Ruandzie .
    Ruanda byla od 1890 do 1921 roku niemiecka kolonia tzw. wschodnia-niemiecka-Afryka ,a Hoser ma niemieckich przodkow z Achen .
    Biskup ten jest lekarzem i jego zadaniem w Afryce bylo budowanie
    przed wszystkim osrodkow pomocy socjalnej ,nie misjonarstwo.
    Mozna oczywiscie dyskutowac o roli kosciola w ludobojstwie w Ruandzie ,
    ale zarzucanie Hoserowi czegos co pewnie nie zrobil , tylko po to aby ratowac ks. Lemanskiego uwazam za moralne wypaczenie . Sorry …
    Pozdrawiam
    ps.
    Serdecznie nie wiem dlaczego p.Matylda tak zaparla sie na Profesora ,
    /p.Falicza mozna przejrzec ,z Nia to nie wiem ?/…Moze przypomina sie obywatelce Rzez Wolynska ?…

  230. Pozwalam sobie wkleic na blogu Profesora Hartmana petycje do watykanskiej Kongregacji ds Duszpasterzy w obronie ksiedza lemanskiego:
    http://www.liiil.pl/1373485813,Stanislaw-Obirek-Ksieza-kochajacy-biskupow.htm

    Bradzo licze na to, ze Panstwo i Gospodarz zechca to podpisac i podac dalej do podpisywania.
    Jeszcze dzis wieczorem dodamy wloska i angielska wersje tekstu, ktore juz sa gotowe.
    Petycja zrodzila sie na Blogu Bobika, jak wiele innych akcji spolecznych zainicjowanych przez grono z Blogu.

  231. Och, Sorry, wkleilo mi sie cos innego:
    http://poparcie-lemanskiego.blog-bobika.eu/

  232. PS.
    11 lipca o godz. 12:48
    Nie chce mi się pisać na nowo pytania.

    Obaj panowie- i ksiądz i biskup, to wzorce osobowe dla wiernych.
    Tyle że który wzorzec jest cenniejszy?
    Który bardziej „daje świadectwo Prawdzie” swym życiem?

    Hoser miał szansę na wyniesienie na ołtarze ginąc za wiarę w dobroć człowieka i swych wiernych- tak jak Romero.
    Niestety, zrezygnował z tego zaszczytu, a szkoda…..
    Popijając z notablami planującymi rzeź, dał świadectwo innej Prawdzie.
    Sojuszu Tronu z Ołtarzem……odwiecznego….
    Zabrakło cywilnej odwagi, czy wykonywał instrukcje JP II?

  233. wiesiek59
    11 lipca o godz. 13:56

    PS.
    11 lipca o godz. 12:48
    Nie chce mi się pisać na nowo pytania.

    Obaj panowie- i ksiądz i biskup, to wzorce osobowe dla wiernych.
    Tyle że który wzorzec jest cenniejszy?
    Który bardziej „daje świadectwo Prawdzie” swym życiem?”

    Tak z ciekawosci pytam – czy martwisz sie stanem kosciola bo jako prawdziwy chrzescijanin chcialbys by byl blizej zasadom chrystusowym.

    Czy raczej znajdujesz przyjemnosc i modna misje znajdowania coraz nowych kijow do walenia.

  234. Kot Mordechaj
    11 lipca o godz. 13:03

    Pozwalam sobie wkleic na blogu Profesora Hartmana petycje do watykanskiej Kongregacji ds Duszpasterzy w obronie ksiedza lemanskiego:
    http://www.liiil.pl/1373485813,Stanislaw-Obirek-Ksieza-kochajacy-biskupow.htm

    Sami widze obroncy wartosci chrzescijanskich…
    na skarge do papieza.
    Co za pajacowata hipokryzja!

    Panie Kocie moze by Pan najpierw do swojego proboszcza poszedl o obrone dla Lemanskiego prosic?
    Przeciez jako zatroskany chrzescijanin doskonale Pan go zna.

    Na pewno Profesor Hartman sie podlaczy bo rowniez o niczym innym nie marzy jedynie o tym by kosciol katolicki sie odnawial.

    To juz lepiej niech ja Pan wysle do zmartwychstalej Trybuny Ludu.
    Oni tez sie tam martwia niedostatkiem wartosci chrzescijanskich.

  235. Andrzej Falicz
    11 lipca o godz. 14:06

    Po prostu nic tak mnie nie wkurza, jak obłuda i hipokryzja……

    Dwu, a raczej wielolicowość polityków, kapłanów, głoszenie szczytnych haseł i pod ich płaszczykiem robienie brudnych interesów, powinno być piętnowane.
    Bez tego, pod fałszywą flagą można ludzi zaprowadzić wszędzie.
    Jak rzeźne bydło……

  236. Rafał Kochan
    11 lipca o godz. 8:51

    @ozzy. Nie rozumiem zupełnie tego problemu, by kwestionowac rodowód Jezusa. Tak, jakby jego narodowość była tu ważna a nie to, co głosił. Himalaje głupoty i antysemityzmu…”:

    I maksymalna glupota jak pisalem: z podrecznika Rosenberga – sugerowac, ze sie Polaczki do Zyda modla.
    Od tego DOKLADNIE zaczalem.

    Oczywiscie narodowosc nie jest wazna co napisalem na samym poczatku w odpowiedzi chwalonej Krzysi.
    I pare razy pisalem Tobie a Ty swoje.
    Przynajmniej tu sie zgadzamy.

  237. wiesiek59
    11 lipca o godz. 13:56
    JA niewiem Panie Wisku ,nie wiem ,ale wiem napewno ze nie mozna
    oskarzac innego czlowieka o to co nie zrobil ,aby ratowac innego …
    I jakim prawem zada Pan od Hosera poswiecenia zycia dla innych ?
    Jakim prawdem ? tego moze Pan zadac tylko od wlasnej osoby !!!
    Pozdrawiam
    To sie nazywa co mi Pan proponuje ;Byc moralnym na koszt innych … koniec.

  238. A Pan Falicz to takie …durnoty ..opowiada ,..ze naprawde szkoda czytac .
    Pozdrawiam

  239. PS.
    11 lipca o godz. 14:24

    Kapłani głoszą, że nie ma nic szczytniejszego niż umrzeć za Wiarę- INNYM.
    Sami nieczęsto tak postępują…..
    Jednym z wyjątków był arcybiskup Romero.

    Być może jako agnostyk nie powinienem się wypowiadać, ale temat frapujący.
    A wkurzająca jest wybiórczość cytowania Pisma- w zależności od koniunkturalnych potrzeb kleru.

    Przywództwo to nie jest mówienie „NAPRZÓD”!!!
    Tylko „ZA MNĄ”……
    Od Piusa XII Kościół- a raczej jego najwyżsi przywódcy- milczą, nie dają wzorca postępowania zamknięci w swych pałacach.
    A ich owieczkom tego trzeba.
    Pokazania że można się OSOBIŚCIE przeciwstawić złu.
    A nie wysyłać do walki z nim INNYCH.

  240. A poza tym panie Falicz, PRZYZWOITOŚĆ to nie jest wartość chrześcijańska, tylko OGÓLNOLUDZKA…..

  241. @Andrzej Falicz Wedlug badan izraelskich uczonych Palestynczycy maja genotyp blizszy mieszkancom starozytnego Izraela niz dzisiejsi Izraelczycy, ktorzy maja wiecej wspolnego z Chazarami niz z semickimi ludami koczowniczymi zamieszkujacymi w starozytnosci Bliski Wschod.

    Chodzi tu o specyficzne badanie, niedawno opublikowane. Streszcze:

    a. Palestynczycy sa genetycznie podobni do Zydow, co wynika z poprzednich badan, stad wybranie ich w tym badaniu jako grupe substytuujaca Zydow Judejskich. [Sami Palestynczycy sa grupa dosc mieszana, ale w tym wypadku to nieistotne].
    b. Wiekszosc dzisiejszych Zydow to Zydzi z Europy Wschodniej i Centralnej, i tylko ich dotyczylo opisywane badanie.
    c. Panstwo Chazarskie (ktora bylo zlepkiem ludow Kaukazu) bylo jednym z miejsc do ktorych Zydzi judejscy emigrowali tak przed przyjeciem przez Chazarow judaizmu, jak i po.
    d. Artykul zaczyna sie stwierdzeniem ze “The question of Jewish ancestry has been the subject of controversy for over two centuries and has yet to be resolved.” Interpretacja wynikow bardzo popiera hipoteze ze Zydzi europejscy (a szczegolnie z Europy wschodniej, w tym Polski), sa populacja ktora emigrowala glownie z Chazarii po jej upadku, a nie ze sredniowiecznych Niemiec. Wnioski tego badania, wg autorow: “We conclude that the genome of European Jews is a tapestry of ancient populations including Judaized Khazars, Greco–Roman Jews, Mesopotamian Jews, and Judeans, and that their population structure was formed in the Caucasus and the banks of the Volga with roots stretching to Canaan and the banks of the Jordan.” Dotychczasowe prace, takze dwie z 2010 dawaly inne wyniki , ale artykul jest rzetelny i napewno maja racje przynajmniej czesciowo (jednym z ich problemow, jak sami pisza, sa dosc male probki – a caution is warranted in interpreting some of our results due to small sample sizes and availability of surrogate populations.)

  242. wiesiek59
    11 lipca o godz. 14:55

    „A poza tym panie Falicz, PRZYZWOITOŚĆ to nie jest wartość chrześcijańska, tylko OGÓLNOLUDZKA…..”

    Ale wsrod lewackiego knajactwa tlumnie klebiacego sie na blogach „Polityki” raczej malo znana.

  243. @Levar. Skoro ci nie pasuje „lewackie knajactwo”, to wniosek jest jeden:
    paszoł won do prawicowych ciemniaków. Ale już!

  244. 11 lipca o godz. 15:19

    Czy takie określenia jak lewak, oszołom, kretyn, wnoszą coś do dyskusji?
    Poza prymitywizmem, oczywiście- nimi sie posługujących……

    Jeżeli mamy DYSKUTOWAĆ, to z poglądami ludzi, nie z etykietkami.
    Mamy demokrację jak na razie, więc wszystkie prawie poglądy, idee, nastawienia, są dopuszczalne w dyskusji.
    Gdy demokracja się skończy, będzie obowiązywał JEDEN model, pogląd, spojrzenie.

    Ps.
    Lewak- miało kiedyś całkiem inne znaczenie.
    Cóż, przeinaczanie znaczenia słów i zawłaszczanie znaków, to specyfika nacjonalistów i nazistów……

  245. Rafał Kochan
    11 lipca o godz. 15:54
    Szanowny Panie, nie przypominam sobie, abym kiedykolwiek pil z Panem brudzia.
    Swoim wpisem obnaza Pan swoj poziom kultury i knajacka mentalnosc potwierdzajac w 100% umieszczona przeze mnie wyzej uwage. A jesli uwaza sie Pan przy tym
    jeszcze za czlowieka wyksztalconego i kulturalnego, wystawia Pan tym samym
    bardzo mierne swiadectwo swojej inteligencji.

  246. wiesiek59
    11 lipca o godz. 16:00
    Szanowny Panie,
    takie okreslenia wnosza do dyskusji nie mniej niz dywagacje Gospodarza
    o „cudownym zidioceniu” i w sumie sa adekwatne zarowno do poziomu prowadzonej tutaj „dyskusji” jak i wiekszosci „dyskutantow”

  247. @Levar. A z kim z tego forum piłeś brudzia, że tylko ów osobnik jest godzien komentować twoją błazenadę? Twoja opinia na temat mojej kultury i inteligencji nie interesuje mnie ani nikogo innego, wiec proponuję pisać na temat. Ty waść za temat obierasz sobie personalne wędrówki do „lewactwa” i innych uczestników tego forum, obrażając ich, nie mając nic merytorycznego do powiedzenia. Taka jest twoim zdaniem etykietka prawicowego inteligenta o wysokiej kulturze? Jedyne, co potrafisz, to wyrzygać się publicznie, a potem zniesmaczony wynurzyć swoje niezadowolenia z poziomu kultury innych ludzi.
    Albo rozmawiasz na poziomie i zajmujesz się meritum problemu, albo daruj sobie kościelne kazania na temat kto jest inteligentny i kulturalny, a kto nie. Pouczać możesz swoje pociechy, jeśli w ogóle je masz lub jeszcze chcą ciebie słuchać.

  248. Lewak w dawnym znaczeniu słowa, to przedstawiciel skrajnej lewicy, nie stroniący w realizacji swych celów od przemocy.
    Z lewicą ma tyle wspólnego, co nazista z prawicą……

    Skoro lewactwem jest ROZWAŻANIE położenia ludzi pracy, zastanawianie się nad przyczynami pogarszania się ich statusu, wzrostem różnic w dochodach poszczególnych centyli, to jak można dyskutować?
    Lewica nie ma ochoty na miejską partyzantkę w stylu „Świetlistego szlaku”
    Ale nad biedą warto sie zastanowić.
    Wywiad Żakowskiego w poprzedniej Polityce był ciekawy.
    Jedynie CZTERY kraje kapitalistyczne stały się od II Światowej uprzemysłowione….
    Reszta uprzemysłowienie zawdzięczała socjalistom i mutacjom komunizmu…..

    Przy takiej nieskuteczności niewidzialnej ręki rynku, jedynie skuteczność propagandy głównych mediów świata podtrzymuje mit o skuteczności liberalizacji?
    Mi na to właśnie wygląda…..

  249. @ Pan Falicz to dziecię e-poki: gotów wkleić całą Wikipedofilię, a nie jest w stanie zrozumieć ironii, z jaką skomentowałem jadowity wpis @Pana Goga. Mogę tylko machnąć ręką.
    PS. Skoro już cytujemy Jehoszuę: „Posłano mnie tu do owiec, które odłączyły się od Domu Izraela”. A o Nim napisano wcześniej: „Z ciebie, ziemio Jeruzalem wyjdzie król, który paść będzie Mój lud Izraela”. Dixie.

  250. „Zaczyna się od braku szacunku do siebie i gotowości na gadanie bzdur, jak trzeba. ”

    Dokonał Pan doskonałej recenzji swojej działalności publicznej, Panie Profesorze.

  251. Dla każdego coś miłego
    (dla antysemitów i katoli
    ze specjalną dedykacją dla „gogo” i „falusa”, ups! „Falicza”):

    wiersz Juliana Tuwima:

    Absztyfikanci Grubej Berty
    I katowickie węglokopy,
    I borysławskie naftowierty,
    I lodzermensche, bycze chłopy.
    Warszawskie bubki, żygolaki
    Z szajką wytwornych pind na kupę,
    Rębajły, franty, zabijaki,
    Całujcie mnie wszyscy w dupę.

    Izraelitcy doktorkowie,
    Widnia, żydowskiej Mekki, flance,
    Co w Bochni, Stryju i Krakowie
    Szerzycie kulturalną francę !
    Którzy chlipiecie z „Naje Fraje”
    Swą intelektualną zupę,
    Mądrale, oczytane faje,
    Całujcie mnie wszyscy w dupę.

    Item aryjskie rzeczoznawce,
    Wypierdy germańskiego ducha
    (Gdy swoją krew i waszą sprawdzę,
    Werzcie mi, jedna będzie jucha),
    Karne pętaki i szturmowcy,
    Zuchy z Makabi czy z Owupe,
    I rekordziści, i sportowcy,
    Całujcie mnie wszyscy w dupę.

    Socjały nudne i ponure,
    Pedeki, neokatoliki,
    Podskakiwacze pod kulturę,
    Czciciele radia i fizyki,
    Uczone małpy, ścisłowiedzy,
    Co oglądacie świat przez lupę
    I wszystko wiecie: co, jak, kiedy,
    Całujcie mnie wszyscy w dupę.

    Item ów belfer szkoły żeńskiej,
    Co dużo chciałby, a nie może,
    Item profesor Cy… wileński
    (Pan wie już za co, profesorze !)
    I ty za młodu nie dorżnięta
    Megiero, co masz taki tupet,
    Że szczujesz na mnie swe szczenięta;
    Całujcie mnie wszyscy w dupę.

    Item Syjontki palestyńskie,
    Haluce, co lejecie tkliwie
    Starozakonne łzy kretyńskie,
    Że „szumią jodły w Tel-Avivie”,
    I wszechsłowiańscy marzyciele,
    Zebrani w malowniczą trupę
    Z byle mistycznym kpem na czele,
    Całujcie mnie wszyscy w dupę.

    I ty fortuny skurwysynu,
    Gówniarzu uperfumowany,
    Co splendor oraz spleen Londynu
    Nosisz na gębie zakazanej,
    I ty, co mieszkasz dziś w pałacu,
    A srać chodziłeś pod chałupę,
    Ty, wypasiony na Ikacu,
    Całujcie mnie wszyscy w dupę.

    Item ględziarze i bajdury,
    Ciągnący z nieba grubą rentę,
    O, łapiduchy z Jasnej Góry,
    Z Góry Kalwarii parchy święte,
    I ty, księżuniu, co kutasa
    Zawiązanego masz na supeł,
    Żeby ci czasem nie pohasał,
    Całujcie mnie wszyscy w dupę.

    I wy, o których zapomniałem,
    Lub pominąłem was przez litość,
    Albo dlatego, że się bałem,
    Albo, że taka was obfitość,
    I ty, cenzorze, co za wiersz ten
    Zapewne skarzesz mnie na ciupę,
    Iżem się stał świntuchów hersztem,
    Całujcie mnie wszyscy w dupę !…

  252. pan H. toleruje chrześcijan, ale gusłami nazywa cuda, których dokonywał Chrystus i ich uczniowie aż po dziś dzień. Brak logiki.

  253. Panie Gospodarzu, jestem wstrząśnięty pana rozmową z posłem o jakże wymownym nazwisku BOŻYSYN (ciekawe, czy to przypadek, że ma takie nazwisko? Może sobie na takie zmienił?). Jak się okazuje, ten reprezentant narodu polskiego NIE WIERZY w teorię ewolucji, ale gorliwie ufa hochsztaplerom afrykańskim, którzy pozorują śmierć a następnie wskrzeszanie. Ciekawe, co teraz myślą ci jego wyborcy (ponoć blisko 30 000)? Ciekawe, czy w następnych wyborach będą też tacy głupi i wybiorą „bożegosyna”? Jaja jak berety…. Myślałem, że z żoną posikamy się ze śmiechu z tego „bożegosyna”, oglądajac dzisiejszy wywiad na TVN24. Gratuluję ciętych i rozsądnych ripost, zachowując klasę i cierpliwość. Ja chyba nie byłbym w stanie opanować się w takiej sytuacji :)

  254. Panie Profesorze !
    Jestem „za” po raz kolejny. Rozmowa z posłem (no jakie elity, takie państwo, a jakie państwo top takie „prawo”) Godsonem – pyszna. Chylę czoło – „ciemnogród” ukazany w pełni !
    Na przyszłość – takim „Godsonom” (których ci u nas dostatek) trzeba mówić, że ateizm nie jest „wiarą”. Ja swym adwersarzom, powiadam zawsze , że to „Weltanschauung” (oglądanie świata).
    Pozdrawiam

  255. Szanowny Panie profesorze. To, że kościół kompletnie oczadział, to jego problem. Natomiast problemem nas wszystkich jest to, że nasze państwo nie broni nas przed tym szalonym kościołem, nie poczuwa się do obowiązku ostrzegania obywateli przed szamaństwem. Nie ma sprawy, każdemu, kto może za to zapłacić, wolno wynająć choćby i stadion i „ćwiczyć” na nim jeleni do upadłego, tj. aż do ostatniej złotówki. Ale obowiązkiem państwa powinno być informowanie „ciemnego ludu”, który jak wiadomo kupi każdy idiotym, że to szamaństwo. Takie ostrzeżenia powinny z conajmniej kilkudniowym wyprzedzeniem ukazywać się niemal jako ogłoszenia we wszystkich tzw. mediach publicznych. Takie ostrzeżenie „ciemnemu ludowi” po prostu się należy, trzeba mu mówić czym w istocie są rozmaitej maści wskrzesiciele, cudotwórcy itp. To powinien być jeden z ustawowych obowiązków państwa wobec swoich obywateli. Tymczasem media publiczne niemal reklamują ten zabobon. To jest przerażające. W Danii, w której mieszkam, ludzie poumieraliby ze śmiechu, gdyby znali kulisy popisów p. Boshobory oraz stanowisko w tej sprawie polskiego kościoła i polskich polityków. W czasach PRL, mimo biedy i innych przywarów tamtego systemu, mogliśmy przynajmniej postrzegać siebie jako obywateli nie tyle może ówczesnego „pierwszego świata”, ale z pewnością staliśmy mentalnie i intelektualnie wyżej, niż to, co określano wtedy mianem „trzeciego świata”. Dzisiaj wiele z dawnych krajów „trzeciego świata” nie tylko zostawiło Polskę daleko w tyle, ale na dodatek ta przepaść rośnie ostatnio w zastraszającym tempie. I żaden z polityków tzw. centrum i z prawej strony nie bije na alarm, a lewica ledwie popiskuje. Rezultatem jest Boshobora w centrum stolicy, marsze organizowane przez ojca inwestora itd. I to jest prawdziwa tragedia. A najgorsze, że dopóki nie zmienimy ustroju (zamiast komunizmu mamy katolicyzm, sojusz zamiast z ZSRR mamy z Watykanem, zamiast czerwonej, mamy czarną siłę przewodnią), to nic się nie zmieni. Nawet ks. Lemański, którego za chwilę zmiażdży jego własna firma, nic tu nie pomoże.

  256. wiesiek59
    11 lipca o godz. 17:07
    „Skoro lewactwem jest ROZWAŻANIE położenia ludzi pracy, ”
    Szanowny Panie,
    a gdzie tu Pan widzi rozwazanie polozenia ludzi pracy?
    Dziwnym trafem takie rozwazania mozna czesciej znalezc dzisiaj na portalach uchodzacych
    za „prawicowe”.
    Dla mnie lewica to byli ci, ktorzy kiedys walczyli o zniesienie panszczyzny, osmiogodzinny dzien pracy, prawa wyborcze dla kobiet czy powszechny dostep do nauki.
    Czy jako lewicowca mozna okreslic kogos, dla kogo prosty czlowiek to duren,
    ciemniak, lub zwykly smiec? Czy naigrywanie sie z tego, ze ludzie chodza do Kosciola,
    ze sie zenia, ze chca miec dzieci i czuc sie gospodarzami we wlasnym kraju ma cos wspolnego z lewicowoscia?
    Pan spyta z laski swojej kogos z tego towarzystwa plujacego wokol siebie zolcia,
    czy kiedykolwiek zrobili cokolwiek, aby innym zylo sie po prostu lepiej.
    Co zrobili, aby ludzie mieli przyzwoita prace i godziwe zarobki?
    Co zrobili, aby podniesc poziom oswiaty?
    Co zrobili, aby zabezpieczyc ludziom lepsza lekarska opieke?
    Co zrobili, aby bezpieczniej bylo na ulicach?
    Podejrzewam, ze nic. Bo zeby cos sensownego ze spolecznego punktu widzenia
    zrobic trzeba chciec i potrafic.
    A co potrafi byla bananowa mlodziez, ktorej z wiekiem wlosow i zebow ubylo
    ale rozumu nie przybylo ani troche?
    Napluc staruszce na moherowy beret, albo obrzucic kogos blotem, bo woli sluchac innych a nie ich.
    Tak po prawdzie dzisiaj to bardziej ci od Kaczynskiego i Rydzyka blizsi sa tradycyjnie pojmowanej lewicowosci niz wiekszosc bijacych tutaj piane „dyskutantow”.
    Pan naprawde nie dostrzega totalnego infantylizmu polaczonego ze zwyklym chamstwem reprezentowanego przez wiekszosc zgromadzonego tutaj towarzystwa?
    To prosze jeszcze raz z uwaga przeczytac wszystkie wpisy.

  257. Klęska Katolickiego Uniwersytetu Lubelskiego. W stosunku do poprzedniego roku stracił prawie 30 proc. kandydatów na studia! Tak gigantycznej straty nie zanotowała żadna inna uczelnia publiczna. Co na to KUL?

    Cały tekst: http://wyborcza.pl/1,75248,14255561,KUL_w_ciagu_roku_stracil_jedna_trzecia_kandydatow_.html#ixzz2YlRxw1Kx
    ======================

    Z nieco innej beczki……..
    Dziwne, są na świecie cuda o których się filozofom nie śniło……
    Czy też kandydaci zasilili uczelnię Rydzyka, przewidując że po niej łatwiej znajdą pracę?

  258. Levar
    11 lipca o godz. 20:41

    Przy takim sformułowaniu problemu mogę się spokojnie podpisać.
    Problem w tym, że nasza „prawica” podpisująca się pod lewicowymi działaniami typu prawa pracownicze, emancypacja, interwencjonizm państwowy, planowanie gospodarcze, nie istnieje realnie.

    Wiara w dogmaty neoliberalne zaczyna przemijać wraz ze świadomością że wolny rynek nie istnieje realnie, a tylko teoretycznie.

    A co do plucia- wszelkiego- jestem przeciw.
    Nawet termin mohery został stworzony dla dyskredytacji LUDZI.
    A ludzi, czy człowieczeństwa, poniżać nie wolno.
    To dehumanizacja.
    Poczucie więzi trzeba doceniać, nawet takie które tworzy Rydzyk.
    Tyle że jest ono w moim odczuciu destrukcyjne dla Państwa.

  259. Patrząc na temat z nieco innej perspektywy nie sposób polemizować ze stwierdzeniem piętnującym katolicki monopol na szeroko pojmowane praktyki magiczne. O ile bycie „nawiedzonym” katolikiem zwykle uchodzi płazem, to „nawiedzeni” nie-katoliccy nieomal paleni są na stosach lub uważani za „czubków”. Czym się różni „ciemność” rytuałów grenlandzkich od rytuałów rzymskich? Chyba tylko stopniem uprzywilejowania. Religia, jako część tradycji służy podtrzymaniu relacji społecznych, co równie dobrze można uczynić za pomocą nauki. Moim zdaniem to kwestia narracji. W każdym razie zawłaszczaniu sfery duchowej, a co za tym idzie również przestrzeni publicznej przez „jedyną słuszną” organizację religijną mocno i stanowczo mówię „nie”.

  260. Tia z pana wypowiedzi w tv czesto tez slychac zidiocenie. Nie bardzo rozumiem tego ataku,…. Bo jak to jest profesorku nasz kochany, jesli sie wytknie biedronia czy grodzkiego, czy jak jej tam to powstaje larum o jakims blizej nie okreslonym braku tolerancji ale jak wyskoczy towarzysz hartman i naubliza ludziom ktorzy wierza w co chca, niech i to beda zabobony to wszystko ma byc ok? Oj nie to tak nie dziala i dzialac nie bedzie tak dlugo jak wy bedzie nieszanowac innych tak i inni was szanowac nie beda. Jakos nie widze by nasz towarzysz hartman krytykowal palikmiota za uzywany jezyk nawolujacy do agresji i przesladowania blizej nie okreslonych faszystow, odsylam do blogu na stronie natemat.pl wystarczy zamienic w slowach palikmiota faszysci na zydzi a wyjdzie piekny main kampf, i kto tu jest nietolerancyjny? Naziol? No nie kto inny jak wy profesorku. Zdrowia zycze, szczegolnie mentalnego choc nie wiem czy na syphilis mentalis jest jeszcze lek.

  261. Powiedział /rabinek/ co wiedział. Siewca nienawiści i nietolerancji do katolików –

  262. krzysiu strasznie jestes dowcipna z tym falusem.
    w ktorej klasie podstawowki jestes?

    Wiesku,
    jestem zniesmaczony cala te akcja obrony Lemanskiego.
    Oraz moralizatorstwem blogowiczow.
    Ta energia i zapal w odnowie kosciola bo jest pelen hipokryzji i za malo chrzescijanski…?

    I kto oto sie martwi najbardziej?
    Wyglada na to, ze najbardziej przestrzegania zasad chrystusowych od kosciola wymagaja niewierzacy…

    Jezeli jest juz tyle slusznej energii – postulatow i listow otwartych to moze pojsc dalej i zorganizowac pomoc dla glodnych dzieci lub dla hospicjow.
    Pajacowanie wokol celebryty Lemanskiego – odezwy do papieza pisane przez czytelnikow Trybuny Ludowej (wlasnie cudownie wskrzeszonej…!) – to cyniczna pelna hipokryzji szopka.

    Pan Szostkiewicz pisze obok, ze biskup zapytal 3 lata temu Lemanskiego czy jest on obrzezany.

    Co wedlug Szostkiewicza bylo dowodem na antysemityzm biskupa i zupelnie niestosowne zainteresowanie pochodzeniem ksiedza (ala hitlerowcy… ze by bylo mocniej).

    Otoz wcale tak nie musialo byc
    Zydzi jako narodowsc nie rodza sie obrzezani.
    Obrzezanie obok obrzezania z przyczyn medycznych i kosmetyczno-higienicznych to zabieg stricte natury religijnej.

    Obrzezanie to obyczaj wywodzący się od Abrahama jako symbol przymierza z Bogiem Jahwe:

    księga Rodzaju, rozdział 17, wersety 9-14:

    ?Potem Bóg rzekł do Abrahama: ?Ty zaś, a po tobie twoje potomstwo przez wszystkie pokolenia, zachowujcie przymierze ze Mną. Przymierze, które będziecie zachowywali między Mną a wami, czyli twoim przyszłym potomstwem, polega na tym: wszyscy wasi mężczyźni mają być obrzezani; będziecie obrzezywali ciało napletka na znak przymierza waszego ze Mną…”

    Biskup mogl zupelnie dobrze zapytac:
    Panie Lemanski dlaczego bedac ksiedzem postepuje Pan niezgodnie z zasadami chrzescijanskimi – czy jest Pan zydem albo muzulmaninem?

    Jak rozwija sie akcja odnowy i uzdrawiania kosciola katolickiego wsrod blogowej lewicy?

  263. Obrzezanie jest aktem religijnym – rodzicow obrzezanego, a nie osmiodniowego niemowlecia… swiadczy wiec o religii rodzicow, co jest swietna aproksymacja jego narodowosci.

  264. @Andrzej Falicz. A co biskupa interesowało przyrodzenie ks. Lemańskiego? Uważasz, że miał prawo go o to pytać? Przecież znamy kontekst całego tego konfliktu i wiemy, że pytanie to miało związek z działalnością ks. Lemańskiego w zacieśnianiem środowisk żydowskich z katolickimi. Impertynenckie pytanie biskupa nie tylko obrażało w tym przypadku Lemańskiego, jako człowieka i księdza (bo sugerowało jego złą wolę i bliższą relację z Żydami niż katolikami), ale także ujawniło pogardliwy stosunek biskupa do Żydów, co powinno go zdyskwalifikować jako jednego z czołowych hierarchów kościoła. Gdybym ja o coś takiego zapytał swego podwładnego i to ujrzałoby światło dzienne, już następnego dnia mógłbym abdykować z zajmowanego stanowiska.
    Waść jest zniesmaczony całą tą akcją obrony, a ja jestem zniesmaczony wypowiedziami Terlikowskiego oraz innych dyskutantów chociażby z tego bloga, którzy każdą krytykę KK wrzucają do pojemnego worka z napisem: ŻYDOKOMUNA WTRĄCA SIĘ NIESPRAWIEDLIWE DO KOŚCIOŁA. Jeśli ks. Lemański jest celebrytą, to kim jest arc. „Flaszka” GŁÓDŹ? Skrajnie zepsutą Kanalią? A Michalik? Moralnym obłudnikiem? Zamiast szufladkować i potępiać ks. Lemańskiego, moze lepiej skupić się na problemie, który powstał i zastanowić się, z jakiej przyczyny powstał?

  265. Obrzezanie jest aktem religijnym – rodzicow obrzezanego, a nie osmiodniowego niemowlecia… swiadczy wiec o religii rodzicow, co jest swietna aproksymacja jego narodowosci.

  266. Skoro sam Julian Tuwim zawitał na ten blog, to ja i się pochwalę, że znam kilka jego świetnych wierszy, np. ten:

    Żydzi

    Czarni, chytrzy, brodaci,
    Z obłąkanymi oczyma,
    W których jest wieczny lęk,
    W których jest wieków spuścizna,
    Ludzie,
    Którzy nie wiedzą, co znaczy ojczyzna,
    Bo żyją wszędy,
    Tragiczni, nerwowi ludzie,
    Przybłędy.

    Szwargocą, wiecznie szwargocą
    Wymachując długimi rękoma,
    Opowiadają sobie jakieś trwożne rzeczy
    I uśmiechają się chytrze,
    Tajnie posiedli najskrytsze
    Z miliarda czarnych, pokracznych literek
    Ci chorzy obłąkańcy,
    Wybrany Ród człowieczy!
    Pomazańcy!

    Pogładzą mokre brody
    I znowu radzą, radzą…
    – Tego na bok odprowadzą,
    Tego wołają na stronę,
    Trzęsą się… oczy strwożone
    Rzucą szybko przed siebie,
    Czy ktoś nie słyszy…

    Wieki wyryły im na twarzach
    Bolesny grymas cierpienia,
    Bo noszą w duszy wspomnienia
    O murach Jerozolimy,
    O jakimś czarnym pogrzebie,
    O rykach na cmentarzach…

    …Jakaś szatańska Msza,
    Jakieś ukryte zbrodnie
    (…pod oknami… w piątki… przechodnie…
    Goje… zajrzą do okien… Sza! Sza-a-a!)

  267. Jeszcze o rytualnych mordach żydowskich, bo jutro głosowanie w Sejmie… RP?. Nie mają żadnego uzasadnienia religijnego. To zwykłe arcysadystyczne barbarzyństwo. Służyły niegdyś Żydom dla celów ofiarnych, a ofiar nie można było jeść, bo były przeznaczone dla ich bałwanów (bożków).

    Objawienie św. Jana 2:11 (Słowa do szefa zboru w Pergamonie, gdzie HQ miał Szatan, którego tron Hitler zaimportował stamtąd do Berlina, jest tam do dziś, można go zobaczyć)

    Lecz mam ci nieco za złe, mianowicie, że są tam tacy, którzy trzymają się nauki Balaama, który nauczał Balaka, jak uwodzić synów izraelskich, by spożywali rzeczy bałwanom ofiarowane i uprawiali nierząd.

  268. Napisze tu rowniez bo redaktor Szostkiewicz cenzuruje swoj blog – jak sam przyznaje; by tworzyc nie prawdziwa… ale swoja wersje – glosu opinni publicznej:

    Sprawa dotyczy „wielkiego medialnego skandalu” narcystycznego celebryty ksiedza Lemanskiego.

    Szostkiewicz juz wie !
    juz rozdal karty juz ukaral i rozdal laurki; od radia i telewizji do Wyborczej przez Polityke to „wydarzenie dnia”!
    Z gotowa ocena i interpretacja nie wersji ale juz PRAWDY , ktora nareszcie znamy…

    A Szostkiewicz jako pierwszy sprawiedliwy w tym narodzie krzyczy najglosniej i jakby radosnie… (tak jak w wypadku reportazu BBC o polskim rasizmie i ksenofobii ).

    Ten brak wstrzemiezliwosci w traktowaniu wersji Lemanskiego jako czegos co teraz wiemy(!) jest dosyc charakterystyczna dla tendecyjnego oceniana KK i lewicowych medrkow, ktorzy uwazaja Biblie sa ksiazeczke ze szkodliwymi bajkami ale jak trzeba i sie „przyda”… to bronia kazdego wersetu (patrz wpisy powyzej).

    Charakterystyczna jest tez nieco histeryczna nadinterpretacja wraz z gotowa ocena etyczna.

    Wielu ksiezy i wybitnych biskupow ma/mialo pochodzenie zydowskie.
    To zadna tajemnica i powod do dumy dla kosciola.
    Pochodzenie nie jest i nie powinno byc wstydliwa tajemnica.
    Rozmowy o wzajemnym pochodzeniu nie musza byc za wszelka cene demonizowane i fetyszyzowane jako niosace „ukryta tresc” – na zasadzie – „mu juz lepiej wiemy co Pan /Pani mysli ?”.

    Mnie w Australii codziennie pytaja skad pochodze.
    Pytaja mnie tez czy skoro jestem z Polski czy jestem Zydem?
    Pytaja bo sa ciekawi.
    A ja bez problemu odpowiadam – kazdy skads pochodzi – pytajacy tez.
    O co sam ich nastepnie i nieco zlosliwie grzecznie pytam.

    Ale w rozmowie biskupa z ksiedzem moglo nie chodzic o pochodzenie (raczej na pewno – NIE) tylko o szczerosc przynaleznosci do kosciola i reprezentowanie oficjalnego obowiazujacego ksiezy (!) stanowiska w dziedzinie dialogu miedzy religiami – w ocenie biskupa.
    Od ustalania tych zasad nie sa szeregowi ksieza nawet jezeli maja ambicje celebrytow.
    Tak dziala i dzialal kosciol od zawsze.

    Byc moze wedlug biskupa Lemanski reprezentowal brak umiaru i balansu w sprawie dialogu polsko-zydowskiego.

    Nigdy sie nie dowiemy jak naprawde wygladala rozmowa a swoja droga ciekawe jak rozmowe pamieta swiadek.
    Poczekajmy.
    Wie juz Szostkiewicz…
    Bo on lepiej wie „co ci antysemici mysla” i nie chce byc drugi albo trzeci wiec sie spieszy by wydawac wyroki.

    Lemanski ma wyrazne sklonnosci narcystyczne a takie osoby czesto konfabuluja, wyolbrzymiaja by pozniej przyznac
    „tak to zrozumialem” …

  269. karat
    11 lipca o godz. 23:42

    Obrzezanie jest aktem religijnym – rodzicow obrzezanego, a nie osmiodniowego niemowlecia… swiadczy wiec o religii rodzicow, co jest swietna aproksymacja jego narodowosci…”

    Ma Pan swieta racje.

    Na tej zasadzie mozna byc Arabem – jest ich kilkaset milionow.
    Lub Iranczykiem lub Malezyjczykiem lub Indonezyjczykiem.
    Wiec na pewno wedlug mnie nie chodzi tu o pochodzenie.

    Moge sie domyslac, ze w rozmowie ksiezy – chodzilo raczej o wiare i repreznetowanie zbalansowanego uniwersalistycznego podejscia do dialogu – bez plemiennych przechylow.

    Wszystko to domniemania.

  270. Moim zdaniem niezależnie, czy mowa o F-1, B16, Sowie, Rydzyku, Bonieckim, Dziwiszu, JP2, Oko, Lemańskim etc. – każdy klecha już przez samo to, że zostaje klechą, a więc zaprzysiężonym pracownikiem pasożytniczej, próżniaczej, oszukańczej i szkodliwej społecznie organizacji (kościół) sam się dyskwalifikuje w kategoriach wartości podstawowych takich, jak uczciwość, wrażliwość, dobroć, prawdomówność i jeszcze wiele innych, a więc nie może i nie powinien być określany żadnym pozytywnym mianem.
    Nie ma uczciwych zakonnic, zakonników i księży, gdyż sam fakt, że wszyscy oni z premedytacją oszustów wpajają dzieciom, młodzieży i tępym dorosłym swoje religijne bajki, bogacąc się kosztem biednych i naiwnych jest dowodem na ich nieuczciwość.
    Taki proceder winien być kwalifikowany w świeckich społecznościach jako czyn oszukańczy i przestępczy, a więc zabroniony i karany.
    Czynem nagannym jest bowiem tworzenie przez tych oszustów atmosfery ciągłego strachu, poczucia winy i kary, co szczególnie szkodzi dziecięcej, wrażliwej i chłonnej psychice, pozostawiając w niej często dozgonne ułomności, co często widać w opiniach niektórych piszących tutaj dorosłych…
    Większość kleru sama nie wierzy w to, czego „naucza”, ale obłudnie, jedynie dla zysku, pasożytniczego nieróbstwa, wygodnictwa, egoizmu i manii wielkości pałęta się w sutannach i habitach po kraju i świecie z premedytacją uprawiając swój oszukańczy proceder.
    Moim zdaniem klecha będzie zasługiwał na miano dobrego człowieka gdy zrzuci z siebie wraz sutanną całą swoja obłudę, przyzna, że świadomie i z premedytacją uprawiał religijne oszustwo szerząc biblijne bajki i wiarę w nieistniejącego boga oraz weźmie się za porządną, uczciwą pracę.
    Wtedy dopiero osobiście i własnoręcznie wypracuje sobie pozytywną o sobie opinię.

    PS.
    Smieszy mnie jednak i martwi jednocześnie ta troska o losy i przyszłość kościoła i kleszego pasożytnictwa w niektórych wypowiedziach dziennikarzy opisujących kompromitujące tę ogromną rzeszę „urzędników pana boga” zdarzenia, co dowodzi niezbicie, że religijna indoktrynacja dzieci i młodzieży w szkołach i kościołach wywiera fatalny, otępiający wręcz wpływ na późniejsze dorosłe życie takich Szostkiewiczów, Terlikowskich, Wildsteinów, Olejnik, Pochanke, Marciniaków, Kurskich, Pospieszalskich itp.
    Zatroskany o Lemańskiego i cały kościół Szostkiewicz niech się lepiej przestanie kompromitować, bo właśnie dzięki Niemu i takim jak On prokleszym dziennikarzom dzisiejsza Polska to religijny grajdoł w środku Europy.

  271. Sekcja niepolska blogow Polityki zintensyfikowala swoja aktywnosc. Nawet Mordechajski rozczarowany przyjeciem w kontynentalnej czesci Europy daje wyraz swych frustracji. Teos Piernicki gdzies sie zapodzial, ale jego brzydsza polowa nadrabia za dwoch. I ta jego elokwencja, az mnie zaciekawilo.
    Mala dygresja.
    Oprocz wypadku, to oczywiste, kierowcy w USA najbardziej obawiaja sie rozjechania … skunksa. Smrod jest nie do zniesienia i nie do usuniecia przed dlugi okres czasu nieraz pozostaje na stale. Smrod, ktorego sie nie zapomina. I z autem trzeba cos zrobic.
    Tak to jest z panska „polszczyzna” panie Kochan.
    Byl ktos taki „z daleka na szczescie” jak sie podpisywal i polszczyzna popisywal. Poszukalem w archiwach. Bingo ! Ten sam smrod (ktorego sie nie zapomina).
    Naukowo stwierdzone; niskie IQ raczej wczesniej niz pozniej wyczerpie zasob wkutych na pamiec slow, w tym inwetyw, i utknie. No i zasob slow sie skonczyl, panie Kochan. Po krotkiej analizie tekstow autorstwa „z daleka na szczescie” z panskimi jest niemal 100% zgodnosc. Ciekawskim polecam blog Szostkiewicza z kwietnia br. „Posepna sprawa prof.Jasiewicza” i poczytac wpisy „z daleka na szczescie”.
    I tam i tu Kochan wymachuje malymi rozowymi raczkami, tupie stopkami w podloge az przestraszona babcia przybiega. No i ten smrod, ktorego sie nie zapomina.
    P.S. No, pouzywaj sobie, ty Kochan z twoim „tykaniem”, pouzywaj sobie, no jeszcze raz, ale udawac juz dluzej nie wypada.

  272. W „Polityce” wiecej o kosciele niz w „Gosciu Niedzielnym”.
    Im bardziej na lewo tym wiekszy ekspert w biblii.

    A najwiekszymi sa Hartman z Szostkiewiczem.
    Hartman stopniuje idiotyzm cudownosci religijnych jakby miedzy wiara w zmartwychwstanie a wiara w chodzenie po wodzie byla jakakolwiek zasadnicza roznica…

    A Szostkiewicz
    przypomina wszystkim Polakom, ze Chrystus byl Zydem…
    Bo rasa okazuje sie jest wazna nie tylko dla faszystow ale przydaje sie rowniez lewicy…gdy przyjdzie taka koniecznosc.

    Prawda jest taka, ze piszacy odezwy maja ten sam problem co Lemanski.
    Chca byc koniecznie zauwazeni.

    Proboszcz malej parafii zamiast swiecic stodoly, pocieszac wdowy i zbierac na dach dostal manii wielkosci.
    Parafia mala a ambicje wielkie.

    Postanowil sam wybudowac nowy katolicki kosciol …ekumeniczny.
    Latal po wsi w jarmulce i przepraszal narod zydowski za grzechy Polakow.
    Proboszcz przepraszal za caly kosciol… i chcial dowodzic dialogem polsko-zydowskim zamiast wlazic w krowie kupy wolal do telewizji.

    Biskup probowal cierpliwie tlumaczyc, ze kazdy powinien znac swoje miejsce ale Lemanski jak wiemy – tak latwo nie odpusci…
    Arcybiskup nie wytrzymal
    – bo kto by wytrzymal?
    Zapytal w gniewie:
    „Czlowieku czy ty jeszcze jestes z nami (z kosciolem) czy moze zostales apostata lub sie obrzezales (czy zostales zydem) ?”.

    Lemanski ma to o czym marzyl.
    Nareszcie zamiast petac sie po wsi lazi z jednego studia do drugiego.
    Przeciez nie bedzie leczyl tredowatych w Kalkucie albo siedzial latami w Afryce jak arcybiskup.

    Z kosciola raczej wyleci ale ma pewnie murowane miejsce na felietony w Polityce i kacik telewizyjny w Superstacji.

    Njaciekawsze jakie jutro autorytety zostan zmuszone do oburzenia na arcybiskupa…

  273. @Falicz, „Na tej zasadzie mozna byc Arabem etc.”

    Abp Hoser rozmawia z ks Lemanskim o jego dzialalnosci chrzescijansko-zydowskiej, przekonuje ze nie warto tego kontynuowac, i pyta czy jest obrzezany – ergo pyta czy jest Arabem.

    Gratuluje.
    To podsumowuje dyskusje.

    http://www.tokfm.pl/Tokfm/0,130515.html#TRNavSST

  274. karat
    12 lipca o godz. 5:30

    @Falicz, „Na tej zasadzie mozna byc Arabem etc.”

    Abp Hoser rozmawia z ks Lemanskim o jego dzialalnosci chrzescijansko-zydowskiej, przekonuje ze nie warto tego kontynuowac, i pyta czy jest obrzezany – ergo pyta czy jest Arabem….”

    Oczywiscie zartowalem z Arabem.

    „Czy sie obrzezal” znaczyc moze duzo bardziej prawdopodobnie – czy zmienil religie.

    Bycie lub nie etnicznym Zydem w kosciele nie ma zadnego znaczenia.
    Wrecz radosc w katolickich sercach z takiej owieczki.

    Ale zupelnie natomiast nie zartowalem gdy pisalem, ze najprawdopodobniej – jezeli nie byly to konfabulacje celebryty Lemanskiego – biskupowi chodzilo oto czy Lemanski dalej pelni role ksiedza katolickiego – proboszcza malej parafii czy raczej „latajac w jarmulce”- nie poczul sie bardziej zydem… albo apostata.

    Zasady i przebieg dialogu z innymi wyznaniami w ramach kosciola sa ustalane przez hierarchie i nie jest domena proboszczy tworzenie kosciolow „ekumenicznych” wedlug ich widzimisia.

    Za grzechy kosciola moze przpraszac papiez – Lemanski moze to robic przepraszajac za swoje grzechy – chyba, ze mu odbila mania wielkosci.

    W tym sensie i takiego dialogu wedlug biskupa nie warto bylo LEMANSKIEMU kontynuowac jezeli dalej chcialbyc proboszczem.

    Jeszcze jedno:
    wydawalo mi sie, ze pochodzenie i rasa byly domena hitlerowcow – na tym blogu nawrocona chwilowo na biblie lewica powtarza w kolko , ze Jezus byl Zydem.
    Lewicy rasa tez sie przydaje.
    Czy ma cos z tego konkretnie wynikac?
    Czy czczacy Jezusa katolicy powinni czcic z automatu jego krewnych?

  275. karat
    12 lipca o godz. 5:30

    Dziekuje!
    Wywiadow odsluchalem.

    Faktycznie apodyktycznie z besserwiserska pewnoscia i typowym moralizatorstwem wypowiada sie jedynie Szostkiewicz.
    Jezu co za Savonarola.

    Inni sa duzo bardziej wstrzemiezliwi.
    Chociazby sugestie biskupa, ze nie warto rozmawiac moga spokojnie dotyczyc pewnych srodowisk zydowskich a nie zydow jako takich.
    itd itd.

    No i przede wszystkim trzeba bardzo duzo (!) dobrej woli by uwierzyc jednej wersji.
    Nawet jezeli nieswiadomie to jest naturalna tendencja do przetrawiania przekazu i osobistej wersji wydarzen pod wlasnym katem widzenia.
    3 lata o tak wszystko pamieta – nic nie przeinacza…nawet mimowolnie (!?).

    Nie ma czegos takiego jak obiektywna wersja rozmowy ksiedza Lemanskiego.

    Wszystko wie jedynie Szostkiewicz.

    Jedno wiem, ze w jakiejkolwiek prywatnej firmie gosciu, ktory by tak podskakiwal szefowi naczelnemu po prostu zostalby zwolniony bo nie wykonuje polecen i nie jest graczem zespolowym.
    Malo tego wczesniej musialby podpisac zobowiazanie do utrzymania tajemnicy.

    A tu mowimy o instytucji majacej 2000 lat majacej swoje ustalone zasady postepowania.
    Z jakiegos powodu wciaz istnieje…

  276. Profesor Stanisław Obirek, historyk, teolog, były ksiądz, w wywiadzie dla Dziennika Trybuna /12.07.13/ porównuje dzisiejszy kościół katolicki w Polsce do komunizmu, Pisze; „Bolszewizm zwłaszcza w wersji stalinowskiej, opierał się na teorii wroga wewnętrznego. Ten wróg, w zależności od od potrzeb rożnie nazywany, był przyczyną sprawczą, która organizowała kolejne czystki. I dokładnie tak to funkcjonuje do dziś w polskim Kościele.” Ciekawe, czego jeszcze nie było, napisane przez znawcę przedmiotu.

  277. Proszę o wyjaśnienie
    Kilka razy na blogach”Polityki” twierdzono że
    ZAKONNIK NIE PODLEGA BISKUPOWI DIECEZJALNEMU
    Nie mam możliwości sprawdzenia ale o ile mi wiadomo
    NIC CO SIE DZIEJE NA TERENIE DIECEZJI NIE MOŻE SIĘ DZIAĆ BEZ ZGODY URZĘDUJĄCEGO BISKUPA
    Byłbym wdzięczny za wyjaśnienie.
    ukłony

  278. @ Pan Falicz – Panu to Goebbels mógłby buty czyścić. Czysty faryzeusz z Pana. Na pomieszanie dobrego i złego.

  279. Zanalezione w internecie, chyba na czasie:
    „…a Jaś Hartman (ten „etyk” z UJotu) nie jest niestety wynalazcą racjonalności w wersji „pop”, bo nie sięgając do średniowiecznych tomistów, to każdy zdrowo zakłamany gość stosuje taką racjonalność. Żeby ją odróżnić od prawdziwej nazwijmy tę racjonalność popową czy rozrywkową – racjonalnością komputerową. Jest to bardzo solidna racjonalność, obowiązują w niej twarde prawa logiki matematycznej i efekt rozumowań jest zawsze murowanie pewny, prawdziwy i solidny. Technika zna tę racjonalność jako swoją duszę. Zabawa rozpoczyna się wtedy, gdy w oparciu o tę techniczną czy cybernetyczną racjonalność zaczyna się – jak Jasiu – uprawiać naukę. Żeby było jasne, to Jasiu zresztą nigdy żadnej nauki sam nie uprawiał. Koniec świata. Prawdziwa nauka robi się blada na myśl, że uprawiałby ją Jaś. A blednie dlatego, że duszą prawdziwej nauki jest heureza, szukanie przesłanek na których potem można rozpościerać rozumowania. Nauka nawet sama dla siebie buduje wymyślne maszyny, że choćby mikroskop czy teleskop wspomnę, by uchwycić te przesłanki, te evidencje, wśród których potem można tańczyć rozumem. Tymczasem racjonalności w wersji „pop” prawdziwa nauka jest całkiem obca. Przesłanki się w ogóle nie liczą. To sam Racjonalista wybiera sobie albo wymyśla swoje Racjonalne Przesłanki by nie powiedzieć Aksjomaty, a jak w rzeczywistości ich nie ma, to tym gorzej dla rzeczywistości. A jak są ale mu (Racjonaliście) niepotrzebne – to won na śmietnik. Jakaś osobliwość spotkana na drodze? Ależ skąd, to zwykły idiotyzm i do kosza z nim. Jakieś zjawisko budzące zadziwienie czy choćby tylko zdziwienie? Ależ to kretyństwo, nie pasuje do schematu Racjonalisty: raus. I tak to on się nawet nie połapał, gdy racjonalność cybernetyczną zaprzągł do idiotycznej arbitralnej aktywności wymazywania i wymyślania przesłanek. Małpa (pochodzi wszak od niej) z brzytwą przy klawiaturze komputera. Co wpisze, to w nim jest a czego nie wpisze, tego w nim nie ma, a że nie fakty lecz arbitralia wpisuje to i komputer się w końcu zbiesi czy zawiesi. Jasiu, jak Pana Boga nie uznasz w swojej arbitralnej wszechwładności to wszystko jest idiotyczne. Nie tylko cud, bo tylko Pan Bóg czyni cuda. Także twoje życie jest idiotyczne i ty sam w końcu. Jasiu wróć: tu Ziemia, Ziemia. Jasiu myśl a nie tylko kombinuj. Jasiuuuuuuuuuuuu…”

  280. Jerzy Kijewski pisze: „ATEIZM – TO ŚWIADOMOŚĆ POZBAWIONA MYŚLENIA MAGICZNEGO. Ateizm, to nie tylko negacja Boga, lecz także Szatana, duchów, cudów, sił nadprzyrodzonych i nadnaturalnych. Ateizm to negacja magii: astrologii, wróżbiarstwa, parapsychologii, radiestezji, jasnowidztwa, numerologii, horoskopizmu, czy uzdrawiactwa. Ateizm to negacja wielkiego wymiaru magicznego myślenia, który negujemy wraz z Bogiem i religią. Ateizm jest nie tylko antyreligijny – jest przede wszystkim antymagiczny. Wielu buddystom i taoistom brak jest wiary w jakiegokolwiek bądź Boga, jednakże wierzą oni w magię: modlą się, wykonują wiele magicznych obrzędów itp. Nie jest istotne, czy osoba religijna wierzy w Boga, czy nie. Istotne jest, że wierzy w magiczną interpretację rzeczywistości. A więc ateizm jest nie tylko odrzuceniem wiary w Boga, lecz wiary we wszelką magię.”

    Nie wierzysz w boga magii, ja też nie wierze w takiego boga. Mój Bóg wyklucza magię, jest absolutną transcendencją. Mój Bóg dekonstruuje wszelką magię. Ale ty nie poznasz Go póki będziesz miał magię za bóstwo, za swoje bóstwo…

  281. Cytowane tu słowa nie znanego mi bliżej p. Kijewskiego świadczą o tym, że ateizm automatycznie nie oznacza używania rozumu. Tylko i wyłącznie o tym.

  282. Hartmanu Janu do sztambucha napotkana w P.T. Internecie francuska humoreska o precyzji metody naukowej :

    „Dla umysłów ściśle przestrzegających nowoczesnych metod naukowych, najoczywistszym dowodem na to, że żyrafy istnieć nie mogą, jest fakt, że żyraf nie ma. Ten rodzaj rozumowania nosi nazwę Metody Lavoisiera. Jak wiadomo, twórca chemii w ten właśnie sposób udowodnił, że meteoryty nie istnieją. Stwierdził mianowicie, że z »nieba nie mogą spadać kamienie, bowiem w niebie nie ma kamieni«. W czasach nowszych metodę tę zastosował Simon Newcomb, który dowodził, że samoloty nie mogą latać, albowiem niemożliwe jest istnienie pojazdu powietrznego cięższego od powietrza. Szczególnie interesująca jest legenda o zwierzęciu noszącym nazwę żyrafa. Wielu podróżników twierdziło, że widziało, a nawet fotografowało żyrafy. Byłoby więc rzeczą ciekawą zbadać, w jaki sposób mogła narodzić się podobna legenda. Należy tu uwzględnić kilka teorii:
    – Teoria optyczna: Wiadomo, że pustynie, na których sygnalizowano obecność żyraf, są terenem znanym z licznych miraży. Te miraże, czyli złudzenia optyczne, są wynikiem zjawiska noszącego nazwę inwersji. z przyczyn, które dobrze są znane meteorologom, zdarza się, że warstwa powietrza zimnego znajduje się nad warstwą powietrza ciepłego, aczkolwiek w normalnych warunkach powietrze ciepłe powinno znajdować się powyżej zimnego. Różnica gęstości względnej tych warstw powoduje załamanie się promieni świetlnych, a następstwem tego jest zjawisko noszące nazwę »fata morgana«. w ten właśnie sposób jakiś przedmiot widziany jest w miejscu, w którym go nie ma, albo też wygląda inaczej niż w rzeczywistości. Często zjawisko inwersji wydłuża niepomiernie jakiś przedmiot, podobnie jak czyni to krzywe zwierciadło jarmarczne. Jest więc rzeczą całkowicie możliwą, że jakieś zwierzę, najzwyklejsze na świecie, jednorożec na przykład, ukazało się podróżnikom w formie niezwykłej, wydłużonej, dając w ten sposób początek legendzie o żyrafie.
    – Teoria fizjologiczna: Fata morgana, która dała początek legendzie o żyrafie, mogła również mieć przyczynę czysto psychologiczną. Zagubiony w pustyni, cierpiący pragnienie podróżnik mógł w stanie półświadomości śnić o tym, że posiada szyję niezwykle wydłużoną, która pozwoliłaby mu dosięgnąć do najbliższej oazy. Cóż prostszego, niż w ten sam sposób wyobrazić sobie nieistniejące zwierzę, które ma szyję takiej właśnie niezwykłej długości.
    – Teoria psychoanalityczna: Wybitny psychoanalityk niemiecki, Herr Professor Hegebur, w swoim stutomowym dziele »Prolegomena wiedzy o żyrafie« stwierdził słusznie, że długa szyja żyrafy jest po prostu symbolem fallicznym.
    Zwróćmy jeszcze uwagę na fakt, który świadczy jak bardzo mądrość ludowa zbiega się z metodami naukowymi. Pewien farmer amerykański, któremu pokazano rysunek przedstawiający rzekomą żyrafę, zawołał zdziwiony: »Nie! Nie ma takiego zwierzęcia!« Jakież to wspaniałe, gdy zdrowy rozsądek ludu łączy się ze ścisłym rozumowaniem naukowym.
    »E pur si muove« – jak mawiają żyrafy po śniadaniu…”

  283. Pozwolisz Janku że posłużę się pewną „ciemną teorią” co bynajmniej nie jest aż tak niewłaściwe skoro jej stronami jest środowisko „ciemnogrodu” a więc lud „ciemny” (i nie jest to uwaga rasistowska co do koloru skóry wspomnianego w Twoim artykule a jedynie uśredniony stan umysłu określonej i ograniczonej zdaje się w sposób otwarty, grupy przedstawicieli homo sapiens. Co do tego ostatniego nie mam pewności). Teoria ta mówi o „ciemności” (umysłu) jako o zakaźnej, wysoce zaraźliwej chorobie. Zgodnie z tą teorią przebywanie zbyt długotrwałe w obszarze zakażonych skutkuje niechybny zarażeniem, co niewątpliwie przytrafiło i przytrafia się wszelkim obcującym z „ciemnością”. Proces leczenia jest oczywiście możliwy choć nie we wszystkich przypadkach. Jest również długotrwały, niezwykle złożony i ryzykowny dla leczony ale i dla leczących jako że skutkować może zdarzeniem w który i oni ulegną naporowi choroby. Znane przypadki wyleczenia są opisywane na granicy z cudem (termin zaczerpnięty z „ciemności”) co jednocześnie determinuje iż są odrzucane jako nieprawdopodobne a tym samym i proces leczenia podejmowany jest niezwykle rzadko i to głównie metodami i przez ludzi już w „ciemności” unurzanych, ew. stażystów jako że tych nie brak w związku z obecnym stanem zapaści i „ciemnością” oblewającą coraz to większe dziedziny, zalewającą ostatnie bastiony zdrowego rozsądku (bo o logice trudno już mówić w świecie gdzie objawionymi prawdami są bzdety garściami czerpane z new age i głoszone przez zastępy proroków, dla zmylenia znajdujących dla siebie definicje od „kołczy”, poprzez trenerów, uzdrowicieli, doktorów i profesorów na specjalistach i ekspertach kończąc).

  284. Przeczytałem wszystko z komentarzami. Uff. Byłaby z tego niezła książka. Byłaby gdyby nie fakt że prócz kilku wyjątków większość tego co tu napisano oparte jest o zdylatowane do granic absurdu definicjie. Drodzy przedmówcy lub raczej przedpisarze. Macie poważny problem z definicjami a w szczególności z tak podstawowym pojęciem czym nauka jest a czy nie jest a tym samy czym jest cud a czym nie jest, co jednocześnie powoduje iż większość waszej argumentacji jest nie tyle zasadna co absurdalnie śmieszna. „Cudy udowadniać naukowo”, „Naukę opierać na cudach”. Anegdotki w rodzaju „podobno” ktoś coś komuś kiedyś powiedział stanowią jednocześnie wspaniały dodatek. Dla mnie całość rewelacyjna. Fantastyczny materiał na komedię. Na książkę raczej nie.

  285. Zgadzam się z moim poprzednikiem.
    Ale tak to już jest w Polsce – wszyscy jesteśmy specjalistami od wszystkiego. Nic, że stajemy się w tym wręcz śmieszni – tego dopóki ktoś nam o tym nie powie nie dostrzegamy:)

  286. rem
    9 lipca o godz. 9:17
    @wierzący
    8 lipca o godz. 23:12
    „Nie ma to jak ateista mówi o tym w co należy wierzyć”.
    Gdyby katolicy nie narzucali swojej wiary i zwyczajów wszystkim obywatelom, nikt by się katolików nie czepiał.
    Nie zastanowiło Cię nigdy, dlaczego polscy ateiści nie czepiają się np. świadków Jehowy? Przecież ich zasady religijne z punktu widzenia racjonalnego człowieka są jeszcze bardziej zakręcone niż katolickie. Jeśli nie wiesz, to Ci wyjaśniam: świadkowie Jehowy nie domagają się ustawowego wprowadzenia zakazu transfuzji krwi tak, jak katolicy narzucają Polakom np. zakaz aborcji.

    „Jeśli nie wiesz, to Ci wyjaśniam „:Ateizacja – czyli wiara że nic nie ma już jest narzucaniem swojego światopoglądu ludziom wierzącym a to bardzo nietolerancyjne. Dodatkowo chcieliby ateiści ustawowo wykreślić Boga z przestrzeni publicznej (pamiętamy te cudowne eksperymenty ” z opium dla ludu” w imię nowej religii – ZSRR itd..”)- to ja w imię tolerancji chciałbym tego samego z ateizmem.
    Niech mi ateista – naukowiec w sposób racjonalny da dowód gdzie się zaczyna życie przy pomocy cudownej nauki – nie zrozumiałeś tego rem – jeszcze trochę się poucz? Nie ma takiego momentu to dlaczego mam wierzyć podkreślam wierzyć ateistom że płód nie jest życiem. A jeśli jest to na jakiej podstawie ateiści mają prawo zabijać – na podstawie wiary – podobno są niewierzący?

    Dlaczego się nie czepiają świadków Jehowy ? – bo jest ich tak mało że nawet jakby chcieli to by nie mogli nic przeprowadzić a zresztą po co się ich czepiać prowadzą potrzebny zamęt w obozie przeciwnika.

  287. …to nie tylko KPINY sobie ztego swiata CZYNIA realnego, tej materialnej RACII…. okpiwaja tego swego BOGA… spokojnie mu zyc nie pozwalaja… w jego transcendentnym ukrytych otchlaniach…czelusciach…oblokach…gdzie nie ma dostepu do tych naszych bogactw materialnego czy nawet uduchowiennego „skarbu” nam pozostawionego…
    A ten biedny,tak bolesnie wykonczony i nie wiadomo jak wskrzeszony…czeka i czeka i nie moze, badz nawet i nie chcac nie wie dla kogo i po co to wszystko tak… a nie inaczej na tym przekletym padole placzu, niesprawiedliwosci, zaklamania, falszu i nie tylko obludy wymyslono…

  288. Jakże cienka jest jeszcze warstwa racjonalności. To efekt m.in. wczesnej indoktrynacji religijnej (w rodzinach, przedszkolach, szkołach, środkach masowego przekazu). Kler doskonale zna i wykorzystuje mechanizmy wpływu na psychikę, co dodatkowo ułatwia rozbudowana struktura organizacyjna KK.

css.php