Polityka_blog_top_bill_desktop
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot1
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot2

8.09.2013
niedziela

Lekcja etyki dla…

8 września 2013, niedziela,

Biskupi twierdzą, że dzieci katolickie nie powinny chodzić na etykę, a katecheza powinna być obowiązkowa dla wszystkich. Prowokujecie, kpicie, więc odpowiadam: te haniebne tezy to napaść na polską konstytucję. W tym kraju, czy to się wam podoba, czy nie, panuje wolność sumienia i wyznania. A tak przy okazji, to kościelne „nauki moralne” są po prostu niemoralne. Wprowadzajcie sobie obowiązkową katechezę dla dzieci gwardzistów szwajcarskich w Watykanie. Ale tu jest Polska, wolny kraj, w którym obywatele mają prawo do tego, aby nie indoktrynowano ich, jeśli sobie tego nie życzą, komunizmem, katolicyzmem ani żadnym innym światopoglądem czy religią. Tu rządzi Konstytucja, a nie Koran, Tora, Ewangelie ani Bhadawadgita. Byłoby dobrze, abyście w swej pokorze, którą tak się szczycicie, przyswoili sobie tę boską prawdę o ustroju Rzeczpospolitej.A oto i lekcja etyki (zapewne pierwsza) dla biskupów i wszystkich innych, którzy ośmielają się pouczać innych, jak mają żyć, którzy ośmielają się twierdzić, że WIEDZĄ, czego chce Bóg, autorytatywnie objawiając nam, co zgodnie z „wolą bożą i prawem naturalnym” powinno być nakazane, a co zakazane. Tak, tak, etyk, profesor filozofii, wolny od pychy, od poczucia, że wie wszystko najlepiej i od czelności pouczania ludzi, co jest dobre, a co złe, mówi wam dziś – biskupi, księża i katecheci – wprost: LEKCJE RELIGII DEMORALIZUJĄ MŁODZIEŻ, wpajając jej moralnie odrażające przekonania i degradujące etycznie poczucie moralnej wyższości nad niewierzącymi. Za to lekcje etyki są ważne i wartościowe między innymi dlatego, że uczą moralnego krytycyzmu, wstrętu przed dogmatyzmem, besserwisserswtem i pychą, szacunku dla wyborów moralnych osób prezentujących odmienne od naszych postawy i przekonania, jak również uczą odpowiedzialności za swoje czyny, odpowiedzialności idącej znacznie dalej, niż sprawdzanie, czy ów czyn zgadza się z naukami takiej czy innej religii bądź z sumieniem wedle tych nauk ukształtowanym. Uczą więc tego wszystkiego, czego za wszelką cenę stara się oduczyć ludzi kościół katolicki i jego katechezy.

No właśnie – fałsz i obłuda etyki katolickiej polega na jednoczesnym twierdzeniu, że człowiek zawsze powinien postępować wedle własnego sumienia i oczekiwaniu, że będzie postępował zawsze w sposób zgodny z nauką kościoła i tzw. prawem naturalnym. Mówiąc ściśle, obłuda wyraża się w powstrzymywaniu się przez kościół od formułowania swego rzeczywistego stanowiska. A brzmi ono: postępuj zawsze wedle swego sumienia, pod warunkiem wszakże, iż mówi ci ono dokładnie to, co nakazuje czynić bądź czynić zakazuje kościół katolicki. Tego kościół wprost nie mówi, a tym samym okłamuje swych wiernych. Bo co jeśli sumienie nakazuje mi postąpić dokładnie przeciwnie, niż zaleca kościół, na przykład dokonać aborcji? O, wtedy sumienia słuchać nie należy. Wtedy to jest sumienie zdeprawowane i źle ukształtowane. Bardzo dobrze – ale właśnie dlatego, uczciwość intelektualna nakazywałaby powiedzieć uczciwie: oczekujemy postępowania zgodnego z sumieniem, POD WARUNKIEM jego zgodności z dogmatem. Tymczasem tej uczciwości brak. Nie chce wszak kościół wyjść na dogmatyka, mówiącego: masz czynić tak a tak, bo tak każe co Bóg i jedyna prawdziwa wiara.

Fatalnym rysem etyki katolickiej jest twierdzenie, że źródłem obowiązków i norm moralnych jest Bóg i jego arbitralna decyzja. Należy postępować tak a tak, bo Bóg tak chce a z wolą Boga dyskusji nie ma. Jest to nie tylko skrajny relatywizm (relatywizujący dobro i zło do czyjejś woli – w tym wypadku do woli Boga), ale i skrajny redukcjonizm – wszystkie cnoty i wszystkie powinności redukują się ostatecznie do jednego: BĄDŹ POSŁUSZY – posłuszny Bogu, a w praktyce jedynie słusznej interpretacji jego woli, czyli nauce kościoła. I znów – w swej hipokryzji kościół tak tego nie ujmuje. Ale wystarczy spytać, czy wobec tego zgadza się z tezą przeciwną, np. z tezą mówiącą, że nie zawsze trzeba być posłusznym albo że być może inne wyznania chrześcijańskie mają trafniejsze od kościoła katolickiego interpretacje bożej woli. Test taki jest miażdżący w swej prostocie i skuteczności.

Kolejnym przejawem hipokryzji tzw. etyki katolickiej jest powoływanie się na prawo naturalne. Podobno istnieje Bóg i tenże Bóg nadał ludziom powszechne i niezmienne prawo moralne oraz wpoił wszystkim, także niewierzącym, podstawową orientację etyczną. Na tej podstawie kościół przedstawia rozmaite swoje przekonania, w stylu „kto uprawia seks bez ślubu, ten używa drugiej osoby jak przedmiotu i narusza jej godność”, a nawet jeszcze bardziej chore i absurdalne, jako osadzone w owym „prawie naturalnym”, a wobec tego oczywiste i nie podlegające dyskusji. Można by wzruszyć ramionami na tę tanie chwyty, zgrane już dwa tysiące lat temu, gdyby nie to, że znów mamy tu do czynienia z obłudą, która jest czymś niewybaczalnym, stanowiąc żywą obrazę sumienia i godności człowieka. Otóż jedyne doświadczenie intelektualne, jakie wynieśliśmy z długiej historii teorii prawa naturalnego jest takie, że okazało się, iż gorliwi wyznawcy tej teorii bardzo różnią się w swoich przekonaniach co do tego, co stanowi treść owego „prawa naturalnego”. Kto powołuje się na prawo naturalne nie dodając od razu, że ludzie mogą mieć bardzo różne wyobrażenia o jego treści (co oczywiście czyni całą koncepcję prawa naturalnego zupełnie bezużyteczną) dopuszcza się zatajenia, a więc nieuczciwości intelektualnej i manipulacji o cechach obłudy.

Najbardziej irytującym i niemoralnym przekonaniem kościoła jest wszelako to, które głosi, że chrześcijanie są lepsi od wszystkich innych. A to dlatego, że w sakramencie chrztu otrzymują zalążki specjalnych cnót oraz wchodzą do wspólnoty kościoła – szczególnie miłej Bogu. I znów – można by było te przechwałki jeszcze znieść, gdyby nie obłuda. Wyduś z księdza to, co napisałem – że mianowicie chrześcijanie stoją moralnie wyżej od reszty, na przykład ode mnie. Będzie ciężko. Ale wydusić tezę przeciwną będzie równie trudno.

Znam wiele systemów przekonań etycznych, ale ten zlepek różnych niespójnych ze sobą koncepcji, pochodzących z różnych epok – od starożytności aż do XX wieku – stanowiący tzw. etykę katolicką to wyjątkowy etyczny zakalec.

Mam nadzieję, że biskupi, po przeczytaniu powyższego, widząc, że jest coś takiego, jak etyka, zaraz pokochają lekcje etyki w szkole a mnie zaproszą, bym wyłożył im to i owo. Z góry zaznaczam, że biorę od 120 zł za godzinę.

Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_mobile
Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_desktop

Komentarze: 262

Dodaj komentarz »
  1. Oni po prostu testują, jak daleko mogą się posunąć. Wpierw było – lekcje religii do szkół, potem obecności religii w tzw. ramowym planie nauczania, potem religia na świadectwie, potem religia na maturze, w końcu – lekcje religii jako obowiązkowy przedmiot. A bar…, o, sorry, owieczki piastujące przeróżne stanowiska państwowe, szczególnie w MEN, pokornie godzą się na coraz większe wpływy kościoła w szkolnictwie i nie tylko w szkolnictwie. Szczególnie po śmierci Wielkiego Tatusia te tendencje się nasiliły. Żal za Tatusiem ściska serca i prawie wszyscy stali się bardziej tatusiowaci, niż sam Tatuś.

    http://www.opracowanie.eu/

  2. kk, bandyta, zlodziej, klamca, podzegacz, przestepca podatkowy, pedofil, …. nawet nie kwalifikuje sie do dyskusji o etyce.

  3. A ten niby rząd z Tuskiem na czele milczy. I pewnie już kombinują jakby tu dogodzić klechom, którzy już całkiem stracili jakikolwiek umiar w swoich żądaniach.
    Może jeszcze nie od razu wprowadzą obowiązkową religię dla wszystkich, ale spowodują, że chodzenie na, a nawet domaganie się etyki, wyjdzie bokiem zainteresowanym i dla dobra dziecka/świętego spokoju poślą latorośl na religię.
    Czy już przypadkiem nie nadszedł czas aby „świecki” – jaki on świecki! – rząd złożył hołd i oddał całą władzę episkopatowi?
    Po co kontynuować tą maskaradę?

  4. Reklama
    Polityka_blog_komentarze_rec_mobile
    Polityka_blog_komentarze_rec_desktop
  5. Bardzo dobry artykul lecz najprawdopodobniej niczego nie zmieni.
    Zapewne niektorzy respondenci postaraja sie p. Hartmanowi naublizac (to najlatwiejsza opcja przy braku argumentow w dyskusji) ale p. Hartman i tak wie co ci lepsi od niego o nim sadza.
    Brawo za odwage i za glos zdrowego rozsadku ktory tak rzadko slychac w otumanionym przez kler kraju.

  6. Kochani,
    wystarczy jeszcze tylko zagłosować w najbliższych na PIS, który zmieni konstutucję, poczynając od preambuły „W imie Boga Wszechmogącego”. I wszystko do końca bedzie arte legis.
    Zostanie tylko ostatecznie przyklepane to, czym już realnie, na naszych oczach, staje się III RP- Katolandem RP.
    Niecierpliwym polecam udział w jesiennych marszach, które obalą- być może – ten, kiepski zresztą, rząd.
    A przed nami otworzy się wtedy przedsionek do raju za przepustkami od Kaczora, ojca dyrektora, episkopatu i „związkowca” Dudy.

  7. O słabości kk jako instytucji świadczy fakt, że od lat utrzymuje swoją pozycję tylko i wyłącznie wprzęgając państwo w obronę swoich interesów. Postępująca nerwowość hierarchii kościelnej, wyrażająca się ostatnio kompletnie idiotycznymi, publicznymi zachowaniami jej głównych przedstawicieli wynika stąd, że sekularyzacja społeczeństwa nabiera tempa. Wierni także zaczynają coraz częściej i odważniej wyrażać własne zdanie, co do życia wspólnoty parafialnej, nie godząc się z arbitralnymi decyzjami „góry”. KK w wersji polskiej traci grunt pod nogami, stąd jego agresywność i roszczeniowość. Nie ukrywam, że jako osoba niewierząca, mocno kibicuję takiemu PR. Nikt tak skutecznie nie zniechęca do siebie ludzi, szczególnie młodych, jak kilku znanych arcybiskupów. Niestety, Profesorze, oni z Pana oferty nie skorzystają. Cóż, Bóg z nimi!

  8. Errata: zagłosować w najbliższych WYBORACH na PIS

  9. Walka o etykę,to donkiszoteria.Młodzi powinni być nauczani na tajnych kompletach o historii KK.A przy okazji o Buddyzmie i innych religiach .A rodzice ,namawiać dzieci do pytań na lekcji o wyprawach krzyżowych spaleniu Bruno i pedoflii.Aby to się stało należy założyć jawny ruch na rzecz państwa świeckiego.Bo ruch Januszka idee zdradził.

  10. Drogi p.Profesorze . Moim skromnym zdaniem,rozmowa z personelem naziemnym pana B. mija się z celem. Przestrzeganie świeckości państwa powinniśmy zacząć od wszystkich urzędników administracji państwowej. Zasłanianie się sumieniem jest zwykłym uchylaniem od odpowiedzialności. I druga sprawa Konkordat został podpisany między rządami Polski i Watykanu, więc dlaczego wszelkie rozmowy na te tematy nie odbywają się na szczeblu dyplomatycznym. Dlaczego na każde pierdnięcie byle klechy Boni już leci do Premiera i proponuje jakieś ustępstwa. Ponadto wiara naszych ministrów a raczej ministrantów w to,że im głębiej wejdą klechom do tyłka tym więcej zyskają jest dalece nieprawdziwa. Przecież nawet ślepy widzi środkowy palec po każdym ustępstwie. Osobiście przestałem wierzyć, że wybory coś mogą zmienić. Może nowa partia ale… ech mam to państwo w d.

  11. Nie śledzę bardzo uważnie, ale ostatnio p. Hartman występuje jako konstytucjonalista. Zapewne uważa się za kompetentnego (chociaż jak mi się zdaje nie miał z tym nic wspólnego). Czy zatem jest jakieś zasadnicze pole, na którym ten mianowany przez siebie samego autorytet się nie zna?

    Przy okazji, jak rozumiem „Polityka” traktuje ten autorytet serio?

  12. Wolnomyśliciel
    I po co stereotypowe ” i tak się nic nie zmieni”?. Tym bardziej, że szczerze kibicujsz prof. Hartmanowi i tym, którzy myslą podobine?
    Otóż jednak się zmienia, m.in. dlatego, że od Watykanu powiał jakis ożywczy wietrzyk.
    Polski kk czuje pismo nosem, więc broni się jak ranny łoś i atakuje na wszelkich możliwych frontach, broniąc swojej potęgi i chwały.
    Tzw. oddolne społeczeństwo ( do obywatelskiego wiele mu, niestety, brakuje) czyli świeccy, także ci katolicy, którzy z nadzieją patrzą na miotlę papy Franciszka, właśnie powinni zewrzeć szeregi. Czas temu sprzyja.
    A Ty, Wolnomyśliciel (noblese oblige!) siejesz defetyzm?
    Podobno istnieją JESZCZE rady parafialne (biskup Hozner odwołał tę w Jasienicy, bo broniła ks. Lemańskiego). Wielkie to pole do popisu dla jej członków. Mają w ręku „instrument” jakoś tam przez kościół ustanowiony i zaakceptowany – prawo do współdecydowania o sprawach parafii, rozliczania wpływów, wydatków itp. Wystarczy na nim (instrumencie) zagrać.
    Chciało by się zakrzyknąć- nie lękajcie się parafianie!

  13. Na kim dziś Hartman wiesza psy? Jasne, na klerze.

    Oczywiście, zapomniał, że w Polsce obowiązuje Konkordat podpisany przez jego kumpla Kwaśniewskiego i że tę religię wprowadził do szkół rząd Mazowieckiego (a w tym rządzie ateista i komunista: Kiszczak; ateiści i byli komuniści: Balcerowicz, Geremek, Kuroń, Samsonowicz), a prezydentem wtedy był ateista i komunista Jaruzelski.

    Potem religię utrzymali w szkole premierzy: katolik Suchocka, katolik Pawlak, protestant Buzek, ateista Miller, katolik Kaczyński, katolik Tusk; a prezydentami byli: katolik Wałęsa i ateista Kwaśniewski.

    To oni, wyżej wskazani z nazwiska są winni, ich oskarżaj, panie Hartmanie.

    Ich, bo wolny człowiek może chcieć to czy tamto. Wolny kler może chcieć religii w szkole. Wolny Hartman może nie chcieć religii w szkole. Wolno im chcieć. Natomiast władzy nie wolno…

    Tego Hartman nie pojmie nigdy, choć to i profesor.

  14. Uwazam ideje pana g-ww nauki na tajnych kompletach jako niesamowicie niebanalna … To prawie jak nazwanie niektorych „prawdziwkow?” politycznych przez Pana Jezyka …Dupek szatanski ..
    A Pan Profesor prosi o jalmuzna ? 120 zl … my Niemcy zaplacimy 120 eur
    za i za godzine ..Prosze sie zastanowic !
    Pozdrawiam

  15. Ksiądz/katecheta przeważnie pełni w szkole rolę politruka: jest strażnikiem ideologii, która nie podlega dyskusji, a jednocześnie wymaga składania określonych kontrybucji. Poza tym, katecheta jest obcym ciałem, funkcjonuje na innych zasadach niż reszta nauczycieli, nie podlega władzy dyrektora. No wypisz, wymaluj – oficer polityczny.

    Dawniej były pochody pierwszomajowe i czyn społeczny, dziś trzeba odbębnić lekcje religii, obowiązkowe msze, oglądać filmy z „krzyczącymi płodami”, itd. Funkcjonariusze oznaczają terytorium krzyżami, które zastąpiły symbole partii. Efekt łatwo przewidzieć, choć mam nadzieję, że tym razem nie będzie to trwało aż 45 lat…

  16. Tylko się modlić o stworzenie parlamentarnego zespołu do walki z klerykalizacją państwa. Amen.
    Tak nam dopomóż bóg.

  17. Święte słowa. Tylko kto to przeczyta? Ułamek procenta. Reszta ciemnych leniuchów pozostanie pod butem głupich proboszczów i biskupów nie skora i nie podatna na żadne zmiany. Tym bardziej, że wybierane elity są takie same, do tego służalcze wobec kleru i zacofanej religii. I tak pozostanie, pogłębi jeszcze zasiąg obskurantyzmu po nieuchronnym zwycięstwie PiSu w najbliższych wyborach. Taki jest prostacki prezydent, taki cwany premier, media bez wyjątku i zobaczmy ilu profesorów bredzi u Rydzyka lub nosi baldachimy. Kiedyś była szansa, że ktoś dokona rozbioru i ciemny kraj, wstyd Europy zniknie. Dziś niestety jest broniony przez kryminalny kartel NATO. Tak było od samego początku etosu styropianowego opartego na kłamstwie, obłudzie i czczonej legendzie pychy z MB klapową. Tylko w czasach Polski Ludowej był jedyny w historii tego narodu okres, kiedy człowiek mógł oddychać pełną piersią powietrzem nie zatrutym gazami kruchtowymi, a kościół był tam gdzie być powinien.

  18. ”Bo jeśli sumienie nakazuje mi postapić,dokładnie przeciwnie,niż zaleca kościół,np.dokonać aborcji ?”
    Żeby nie wiem co się działo, panu profesorowi aborcja nie grozi, dlatego łatwo bierze ją na swoje sumienie .Pal licho zresztą sumienie –to wg.etyki Hartmana jest jak plastelina.Tyle samo warte i zawsze można je ulepić na nowo.Jednak w ramach hartmanowskiej i nie tylko odpowiedzialności za własne czyny powinien zadeklarować
    że tak jak kobieta jest gotów zaryzykować zdrowiem i np.promować chemiczną kastrację mężczyzn.(może być czasowa). Moje sumienie podpowiada mi że byłoby to sprawiedliwe.Aborcja i kastracja pół na pół.Nie ma powodu żeby ”etyk wolny od pychy” protestował.
    Wszystkie religie mają tę wadę że Bóg jest w nich latarnią morską.
    Szkoda że profesor nie dotyka sedna(czuję tu pewną nieśmiałość,obawę,może lekki strach) i nie pisze że dla chrześcijan to Chrystus jest drogą,prawdą i życiem.
    I nawet żeby zszedł mocno z ceny za godzinę gadania nie zajmie Jego miejsca.

    Co z fundacją NIE LĘKAJCIE SIĘ służącej do wyduszenia podofili z KK a w której to fundacji profesor pokładał wszystkie swoje nadzieje??

  19. cytat Jasny ?:
    Tylko w czasach Polski Ludowej był jedyny w historii tego narodu okres, kiedy człowiek mógł oddychać pełną piersią powietrzem nie zatrutym gazami kruchtowymi…
    Tylko gazami z Nowej Huty ?
    Pozdrawiam
    ps. los Polaka ,nieboraka ..

  20. Mimo wszystko uważam, że jest pewna szansa na to aby panowie w czarnych strojach organizacyjnych przełknęli lekcje e-tyki w szkołach.
    Właśnie nie „etyki’ ,ale „e-tyki”.

    Nie jest tajemnicą dla , ze funkcjonariusze kościoła katolickiego żyją jeszcze czasami złotego wieku ich oferty ideologicznej, czyli epoką średniowiecza. Owszem coś tam ze zdobyczy współczesności „łykają”, ale idzie to naprawdę opornie. Mechanika kwantowa, biotechnologia czy zdobycze kosmosu to dla przewielebnych trudny orzech do zgryzienia, ale niektórzy eksperci dostrzegli pewne ciekawe zjawiska jeżeli chodzi o elektroniczno- internetowe podwórko. Szczególną fascynacją darzona jest na przykład poczta elektroniczna i jej możliwości interpersonalne. Niestety wszystko idzie mozolnie ,ale początki mimo wszystko są ponoć obiecujące.

    Wracając do e-tyki można przecież panom z warszawskiego Politbiura zapodać, że „e-tyka” to nie żaden diabeł wcielony w postać ”etyki” ale:

    „e-tyka” to dział nauki zajmujący się elektronicznym pomiarem czasu, ze szczególnym naciskiem na czas boski którego boskie zegary tykają i tykają nam wszystkim.

    Zdaje sobie, że może być ciężko, ale poddawać się nie można.

  21. Chyba trochę szkoda, że dobrodziej profesor chce katechizować swoich uczniów (co z tego, że biskupów; biskup też człowiek…) stosując podejście niepedagogiczne, nawet nieetyczne. No bo jak można liczyć nie tylko na 120 zł, ale i na chłonność intelektualną uczniów, których na wstępie się beszta jako niemoralnych zakłamańców i szkodników?
    Wprawdzie przekonywać racjonalistów też warto, choćby dla ćwiczenia się, ale im chyba nie jest konieczne wymierzanie ostrza swoich przemyśleń w czyjeś spasione brzuszyska, czyjekolwiek by one nie były… Czytuję profesora w nadziei, że podejmie polemikę z myślicielami kościoła, a nie z politykami kościoła. Profesor ostatnio sam zezuje na politykę, za co go nie potępiam, nikt nie jest bez grzechu, ale wolałbym żeby na tym tu ulubionym moim blogu nie zniżał się do poziomu biskupów czy palikotów… To nas trochę ustawia w antyklerykalnych okopach i chyba może niekiedy wywołać komentarze będące trochę jakby antypacierzem.

  22. Temat wałkowany wiele razy. Szkoda, że tym razem na fali rozpoczęcia roku i zapewne za tydzień/dwa o nim zapomnimy.

    Krótko – lekcje religii do kościoła, lekcje etyki obowiązkowe dla wszystkich. Wydaje się proste, ale nie na rękę Kościołowi, który ma trudności starego katolika wyciągnąć na mszę, a co dopiero młodego niezepsutego religią człowieka na zajęcia i egzaminowanie z jego wiary.

    Polski Kościół nie różni się wiele od Yakuzy. Obie mafie prowadzą działalność charytatywną, ale nie zmienia to faktu, że dopuszczają się przestępstw.

  23. Oj tam oj tam !
    Po co nerwy, ile emocji..?
    Gdyby ową energię zamienić na zielona energię bylibyśmy krezusem pośród krajów UE.
    Artykuł nic nie zmieni, kto to przeczyta, jasny gwint, o co wam chodzi! Rewolucje chcecie przeprowadzić, na barykady..?
    Od razy Hartmana na pohybel, Tuska zlikwidować i kogo na jego miejsce..? Przecież z takim podejściem do tematu nie możecie być Panowie sołtysami , a kudy wam do Premiera?
    Szanowni, Polska to wolny Kraj, każdy ma prawa, a rząd, Rząd puki co mamy najlepszy z możliwych, gdyby było inaczej sam bym do was przystał. Cieszmy się ciepła wodą puki ją mamy. I to by było na tyle.

  24. Panie Profesorze,
    skoro lekcje etyki są nie do zorganizowania w polskiej szkole,
    z powodu różnych „trudności”.
    Że za tymi „trudnościami” stoją, niestety, kierujący państwowymi szkołami.

    To może należałoby uruchomić Latający Uniwersytet,
    wzorem jego organizatorów sprzed 40 lat.
    Prawdopodobnie organizatorzy i uczestnicy wykładów np. z etyki
    byliby narażeni na ataki bojówkarzy.

    Ale nie ma innego sposobu realizowania prawa, gwarantowanego przez Konstytucję.

  25. Leonard Piotrowski, 10.59. Drogi Leonardzie, Wpadłeś jak filip z konopi. nagadałeś, naplotłeś i uciekłeś w krzaki. I nic z tego nie wiadomo. Tak jak z mowy Tuska, którego jak widać jesteś wielbicielem. Mało Was jest.

  26. PS. 17.17.Te nowohuckie gazy rzeczywiście były trujące. Widać to po Twoim umyśle. Po tylu latach jeszcze nie działają.

  27. Obawiam się, że Gospodarz przecenia możliwości intelektualne znacznej części kleru, a wartości moralne jeszcze większej jego części.

  28. Panie Janie H. – ależ się Pan zapędził w kozi róg.

  29. Na to, że biskupi to przeczytają, przejma się (bo logiki wywodu podważyć nie potrafią, bo się nie da) uderzą się w piersi wymawiając zaklęcie „mea culpa” i zrezygnują ze swoich ekspansywnych planów nie można liczyć. Natomiast jako obywatele mamy prawo domagać się, żeby – niekoniecznie w wyniku lektury tego wpisu – konstytucji zaczęli przestrzegać ci, co ją jako posłowie, radni senatorzy i urzędnicy oraz inni funkcjonariusze państwa (nauczyciele i nadzór pedagogiczny) w codziennej praktyce realizują.
    Oznacza to konieczność wypowiedzenie konkordatu. Ale na początek należałoby przestać opłacać katechetów przez państwo i gminy. Niech szkoły tylko użyczają swoich sal lekcyjnych i zaczną traktować katechetów zgodnie z ich statusem, czyli korzystających z użyczenia, a nie szkolnych politruków

  30. Szanowny Panie Janie Hartmanie.

    Tekst pana jest zapewne ciekawy i wartościowy.Chętnie wiele z nich czytam.
    Jednak dzień dzisiejszy był zbyt ładny, świetlisty, letni i ciepły, a dziewczyny zbyt porozbierane, zaś pana tekst zbyt obszerny i podwyższony, bym mógł i chciał go teraz czytać.

    Ale zrobię to niedługo,może jutro. I jeśli znajdę tam myśli ciekawe,smakowite lub prowokujące, czego się spodziewam, dam głos.

    Mam nadzieję, że i panu dzisiejszy dzień przypadł do gustu.

  31. Szanowny Panie Profesorze, w tej sprawie popieram Pana w dzień i w nocy. Chciałbym przedstawić autentyczne zderzenie etyki szamańskiej z nieszamańską, serdecznie życząc tej pierwszej, żeby ją szlag trafił.

    BEZ CEREMONII
        Wybraliśmy się na wodę z trzech powodów: psychiatrze się zachciało i Świętemu, a mnie się zawsze chce. Idziemy z południowo-zachodnią trójką prościutko na Kłajpedę, idziemy, psychiatra mówi:
    – Staniemy.
    – “Staniemy, sikać mi się chce” – powiedział drugi pilot boeinga do pierwszego – mówię.
       Chodziło o to, że weź stań na wodzie, jak ona się rusza. A nie będę się rzucał kotwicami, bo, po pierwsze, nie mam. Raz załadowałem na próbę wszystkie przepisowe środki ratunkowe i zatonąłem przez nie w falochronach – tak ostre jest na morzu BHP. Moja skorupka jest dla krasnoludków, ale zawodowa, więc środki ratunkowe musi mieć jak wielki kuter. Najbardziej mi zaszkodziła właśnie kotwica: potknąłem się o nią i fiknąłem razem z łódką. Trochę może i to się przyczyniło, że byłem w dobrym humorze. Odtąd kotwicy nie wożę, trzymam wyłącznie dla inspekcji.
      Ściągnąłem żagielek, siedzimy, nikt nic nie mówi. Rzadkie zjawisko, żeby na terytorialnych wodach wolnej Polski siedzieć o suchym pysku. Ale wszyscy trzej rzuciliśmy palenie, picie i widzimy, że idzie żyć.
        – Właśnie pochowałem matkę – mówi psychiatra.
    – Wieczne odpoczywanie racz jej dać, Panie – mówi Święty.
    – Co znaczy – mówię – “właśnie”?
    – Przed chwilą wysypałem to, co z niej zostało.
    – Nie zauważyłem.
    – Nie chciałem robić ceremonii.
      Świetnie się z nim rozumiemy: ceremonie to skamieniałości z dzieciństwa ludzkości. Z powodów, z jakich dorosły się nie bawi w piaskownicy, żaden z nas nie zaśpiewa hymnu, “Sto lat” – jako pierwszaczek śpiewałem z zapałem: “Morze, nasze morze, wiernie ciebie będziem strzec” – nie założy krawata, nie świętuje, omija walne zgromadzenia, nie przypnie do klapy znaczka, nie przysięga. Kiedyś psychiatra mało nie poszedł siedzieć za mówienie prawdy jako świadek. Powiedział sędziemu, że wystarczy pouczenie o odpowiedzialności karnej, a zaprzysięganie świadka to ceremonia pusta, sprzeczna z kodeksem Jezusa: “Niech mowa wasza będzie: tak, tak; nie, nie. A co nadto jest, od Złego pochodzi”. Ja ze wstrętu do podniosłych konwencji postanowiłem, kiedy przyjdzie zmierzch, zakopać się gdzieś na odludziu własnoręcznie. Krótko mówiąc: homo celebrans – to nie my.
        – Kończymy zaduszki, opowiem o życiu – mówi psychiatra. – Poszedłem do katabasa. Mama była tak mocno wierząca, że jak szła z lasu z grzybami i dziewięćdziesięcioma latami, to jej aniołki koszyk niosły. Wchodzę, mówię:
    „- Dzień dobry.
    – Tu się mówi: “Niech będzie pochwalony Jezus Chrystus”.
    – Zdarzało się panu mówić: “Allahu akbar” do Araba?
    – Mówi się: “proszę księdza”.
    – A chcesz w mordę, towarzyszu? Zwracam się do pana tak samo grzecznie jak do dziada i prezydenta. Zmarła moja matka. Należała do tej parafii pięćdziesiąt lat. Pogrzeb popiołu w sobotę o czternastej. Przyjdzie pan?
        Zaglądnął do księgi
        – Dobrze. Przeważnie dają sześćset, za pana arogancję – tysiąc.
        – Przeważnie dają, bo od pana słyszą, że przeważnie dają. Ma pan zapisane, że moja matka sprzątała ten kościół za darmo przez czterdzieści lat?
        – Panu Bogu służyła.
        -Temu, co pan? Nie wierzę. Jako lekarz zarabiam na etacie sto z kawałkiem na dzień. Na czym się pan tak rewelacyjnie zna, że chce pan dziesięć razy więcej za godzinę? Dam sto i dwadzieścia na paliwo.
    – Niech pan sobie kupi za to loda.
    – Dziękuję. Czyli nie przyjdzie pan.
    – Powiedziałem: tysiąc.
      – W tej chwili sobie uzmysłowiłem, że według waszej wiary moja matka stoi przed najwyższą instancją, więc pańska rola jest skończona. Nic już od pana nie zależy, a pan dalej sterczy z wyciągniętą łapą jak Lenin, oszuście.
    – Proszę wyjść!
        Z przyjemnością zostawiłem za drzwiami chrześcijańskie wartości”.
    – Coś obrzydliwego! – mówię. – Nie odróżnił matki-chrześcijanki od syna-ateisty.
    – Aż się nie chce wierzyć – mówi Święty. – Ty mogłeś wyjść, ale nie zmarła matka. Jezus mówił o radości pasterza ze znalezienia zagubionej owcy, a ten ją porzuca u progu wieczności z powodu słów i paru głupich groszy. Ale ciebie mama by też nie pochwaliła za ten pogrzeb.
    – Kiedy by miała nie pochwalić?
    – Gdyby żyła.
    – Pogrzebu by nie było.
        – Mnie bardziej ciekawi – mówię – co prawo powie, jak się dowie, że mama się nie stawiła na cmentarzu
    – Pała ze sprawowania, a dla mnie – dożywocie.
    – Też tak uważam – mówi Święty. – Mogłeś poszukać mądrzejszego księdza, ale wolałeś zrobić coś barbarzyńskiego.
    – Grzebanie Jezusa bez księdza też było barbarzyństwem?
    – Wola zmarłego bywa święta nawet dla ateistów.
    – Pokazałem, że nie jest święta nawet dla księdza. Miejcie oczy ku patrzeniu. Nie była święta dla prymasa, kiedy umieszczał zmarłego poetę-księdza wbrew jego woli jako atrakcję w świątyni próżności. Od wieków rzymski Kościół bez pytania wyrywa nieboszczykom włosy z głowy, zęby, paznokcie, łamie na tysiąc kawałków zmarłe kości, żeby służyły jako bałwochwalcze cudowności, czyli relikwie. Wierni się do tych kawałków modlą, równając je z Bogiem. Nie ma czegoś takiego jak wola zmarłego – to skrót językowy, który miesza w głowie. Była wola żywego, ale razem z żywym zmarła. “Zmarła” znaczy u ateisty: przestała istnieć.
       – Nie szkodzi – mówi Święty – Szacunek dla zmarłych jest we wszystkich kulturach.
        – Żyję w jednej: ciasnej, ale własnej. Polega nie na mnożeniu dewocyjnych znaczeń – jak przydrożne krzyżyki w miejscach drogowych straceń, wota, pomniki, pamiątkowe tablice przy krzakach, gdzie jakaś purpura wsiadała do kajaka – ale na redukowaniu do zera. Co to takiego szacunek dla zmarłego – grobowa mina, kwiatki, żałobne szmatki? Zmarły to były człowiek, co przepadł bez wieści i nie wróci – więc dla kogo te dekoracje? Domniemany szacunek dla rozkładającej się materii to genetycznie lęk przed własną śmiercią zamaskowany rytuałem. Rytuały są dla żywych, a w mojej kulturze rytuałów brak. Zmarły człowiek jest myślą w żywym i niczym więcej. Ale “jest myślą” znaczy, że się rozstanę z matką, kiedy się sam przekręcę. Do tego czasu będzie jak było: będę z nią rozmawiał, chodził do lasu, robił jej herbatę, głaskał po głowie, może i zapłaczę. Potem ja będę czyjąś myślą, i wy, towarzysze, i kolejni, a potem będą po nas deptać, jako i my depczemy po cieniach zapomnianych przodków, pieprząc przy większych okazjach, że szanujemy.
      Dziękuję obecnym za obecność. Koledze Świętemu życzę, żeby mu nad grobem śpiewało tysiąc katabasów i grała wojskowa orkiestra, kiedy jego święta wola będzie paradowała po wieczności. A wszystkie nagrobki w okolicy żeby zzieleniały z zazdrości.

  32. Lekcje etyki, to coś w sam raz dla Gospodarza – w podstawówce też jest? Bo praca organiczna byłaby tu potrzebna, od samych podstaw.

    Wolność wyznania, wolnością wyznania, ale mamy demokrację, a w demokracji rządzi większość, a większość jest w Polsce katolicka. I dzięki Bogu. Dlatego Konstytucja wkrótce znowu będzie się zaczynała tak, jak dawniej:

    W imię Boga w Trójcy Świętej Jedynego.

    I rozdział I też będzie ten sam:

    „Religią narodową panującą jest i będzie Wiara Święta Rzymska Katolicka ze wszystkiemi jej prawami. Przejście od wiary panującej do jakiegokolwiek wyznania jest zabronione pod karami apostazji. Że zaś ta sama wiara święta przykazuje nam kochać bliźnich naszych, przeto wszystkim ludziom, jakiegokolwiek bądź wyznania, pokój w wierze i opiekę rządową winniśmy i dlatego wszelkich obrządków i religij wolność w krajach polskich, podług ustaw krajowych, warujemy. ”

    Tylko hola, hola – podług ustaw, to znaczy, że mordy rytualne zwierząt są i będą w Polsce zakazane, bowiem zakazuje tego ustawa, pomijając już nawet obligacje cywilizowanego kraju w XXI w.

  33. Pan, Pieczul : to co Pan napisał jest super !!!! I ma pełno ślicznych smaczków , które mogą zauważyć racjonalnie myślący – pozdrawiam.
    A z Panem Hartmanem , to ja się na ogół zgadzam i teraz też .Lekcje religii do kościoła , bo jest już ich coraz więcej/ na początku była 1 godz-
    teraz już 3/ , a na plebani kasy fiskalne też , by się mogły zadomowić.
    Jeżeli teraz skargi na komendanta policji pisze się do biskupa to już zupełnie coś w tym kraju się popi……….ło. Polecam najnowszy miesięcznik „Egzorcysta ” – ogłupianie maluczkich trwa . . .

  34. 14 lat czekalem na ten felieton, ale doczekalem sie. 🙂 Mozliwe zatem, ze doczekam sie i rozwalenia tego wyznaniowego panstwa.
    Bezsprzecznie moralnosc katolicka ma sie do etyki tak jak piesc do nosa. Jest to jakas tam etyka ale w koncu np. omerta takze jest jakas tam etyka – takze etyka grupowa.

    Jerzy, przyjemnie jest spotkac kogos kto podobnie mysli. Moj ojciec mawial, ze mozemy go zakopac pod plotem, bo to dla niego nie ma zadnego znaczenia. I bedzie znacznie taniej. A ja mialem pretensje do mamy za sciagniecie ksiedza i katolicki pogrzeb, ale wytlumaczyla mi, ze to o ludzi chodzi, a zwlaszcza o zlych ludzi. Szczegolnie z sasiedztwa.
    W dodatku ojciec mial dwoch braci dewotow, jak i reszte bardzo dewocyjnych krewnych. Dlatego mama uznala, ze nie mozna inaczej.

    Jak zauwazyles, ludzie nie maja zielonego pojecia, ze spaceruja po prochach miliardow innych ludzi, o ktorych istnieniu nikt juz, i nigdy, nie bedzie mial jakiejkolwiek informacji. Widzialem kiedys cmentarz dotkniety zebem czasu. Kolejnych 200 lat i slad po nim nie pozostanie.

  35. I macie to, o co „zescie walczyli”. Jaruzelski wam dolegal, deficyt „godnosci robotniczej” odczuwaliscie, wiec doczekaliscie sie rzadow agentow Watykanu, tlustych, obrzydliwych i obludnych do granic mozliwosci.

    Za wyjatkiem CIA i Watykanu, po co komu to bylo?

  36. „Tak, tak, etyk, profesor filozofii, wolny od pychy, od poczucia, że wie wszystko najlepiej i od czelności pouczania ludzi…”

    To mnie najbardziej rozbawiło, sam fakt napisania tego zdania przeczy jego treści ;). Pomijam już, że nie widzę powodu, dla którego etyk miałby być osobą bardziej moralną, albo o lepszym wyczuciu tego co dobre, a co złe. A podpieranie się tytułem w dyskusji jest już naprawdę
    śmieszne, gdyby pan Hartman był jeszcze profesorem fizyki i powoływał się na to, mówiąc o cząstkach elementarnych, ale filozofia jest dziedziną tak ulotną, że pierwszy lepszy baca, domorosły filozof może mieć bardziej spójne i sensowniejsze przekonania niż profesor, znany z reguły z tego, że przeanalizował twórczość innych i ją skomentował (z całym szacunkiem dla profesorów, nie neguję ich dorobku, twierdzę tylko, że wiedza akademicka w tej dziedzinie nie musi przekładać się na wiedzę użyteczną „życiowo”).

    Jestem katolikiem (i pewnie zaraz mi się za to oberwie), niezbyt ortodoksyjnym, bo (tak naprawdę podobnie jak wielu polskich katolików) nie zgadzam się z podejściem naszych biskupów, uważam też, że miejsce lekcji religii jest w kościele (ew. w szkole, zupełnie dodatkowo, na zasadzie uprzejmego ukłonu społeczeństwa wobec rodziców dzieci, którzy chcą posyłać je na religię, żeby ułatwić im organizację, jeśli o mnie chodzi, mogliby płacić za wynajem sali, na tej zasadzie jak w USA wynajmuje się autobusy szkolne, zawsze to przychód dla szkoły).

    Nie podoba mi się jednak jednostronne podejście p. Hartmana, poddaje on totalnej krytyce etykę katolicką, pisząc z wyraźnym zacietrzewieniem, a tak naprawdę powielając błędy biskupów. Przecież z tego tekstu aż bije od przekonania o własnej nieomylności, niechęci do zagłębienia się w pewne subtelności wiary chrześcijańskiej i zrozumienia rozmówcy, interpretacji na bardzo powierzchownym poziomie i przekłamań (np. poprzez mówienie o chrzcie w kategorii lepszy-gorszy) oraz ładowania wszystkich księży do jednego worka.

    Ja rozumiem, że przy polityce naszych biskupów może się ateiście (i nie tylko) nóż w kieszeni otwierać, ale czy tego typu teksty do czegoś prowadzą? Polaryzują tylko jeszcze bardziej społeczeństwo i utrwalają podziały.

    Naprawdę, jest to kilka klas poniżej np. p. Kowalczyka. Oczywiście ani argumenty p. Kowalczyka, ani te p. Hartmana nie trafią do większości obecnych biskupów, ale te p. Kowalczyka mogą z powodzeniem trafić do osób wierzących, te p. Hartmana wywołują tylko albo uśmiech politowania, albo wyraźną niechęć…

    Jakiś czas temu poprosiłem we wpisie o informacje dot. tezy p. Hartmana, że przypadki pedofilskie są częstsze w kościele niż gdzie indziej. Nie wykluczam, że tak jest, ale zastanawiam się czy nie są równie częste w harcerstwie czy szkolnictwie, albo w domach dziecka. Nie doczekałem się źródła, a moim zdaniem taka teza, głoszona przez naukowca, powinna być poparta odnośnikiem do odpowiednich badań, już w przypisie do głównego tekstu. Byłoby to zgodne z akademicką etyką zawodową. A ja, katolik, chętnie bym przeczytał takie opracowanie, nawet krytyczne dla kościoła.

    Mimo tych krytycznych uwag pozdrawiam p. Hartmana, zwłaszcza jako syna matematyka. Wszystkiego dobrego (nie powiem Szczęść Boże, żeby nie urazić 😉 )

  37. @hlmi

    Nie sadze by p. Hartman sprobowal Ci odpowiedziec, zatem postaram sie go wyreczyc. Zatem uwazam, ze masz bledne przekonanie o wlasnej katolickiej nieortodoksyjnosci. Wedlug mnie jestes typowym religiantem. Jak na matematyka przystalo – nawiasem mowiac (tu generalizuje, gdyz spotykalem i ateistycznych matematykow, ale to byly chlubne wyjatki).

    Piszesz, ze nie podoba Ci sie jednostronne podejscie Hartmana do kk, i okolic. A jakiego niby spodzieqalbys sie, chlopysiu? Dwustronnego? Obiektywnego? Szczegolnie, ze to nie Hartman udowodnil wyzszosc etyki nad religiancka moralnoscia lecz niejaki Sokrates, gdybys koniecznie chcial wiedziec? Poczytaj jego dialogi a dowiesz sie, ze nie dlatego cos jest dobre gdyz tak zdecydowal Bog, lecz Bog dlatego orzekl, iz jest dobre….gdyz jest dobre. Tymczasem w kk sprawy maja sie dokladnie przeciwpoloznie. O tym co jest dobre lub nie orzeka wylacznie Bog, czyli Ci ktorzy slysza jego glos – czarni zlodzieje.

    To tak w skrocie, ale wiedz, ze przegrywacie w kazdym starciu. Skoro pytasz o przypadki pedofilii to takze odpowiem, ze Hartmana, ktory wedlug Ciebie, odpowiedzialny jest za Twoja edukacje. A ja szukalem i znalazlem – jakies 20 lat temu. Co Ty robiles przez ten czas?

    http://www.awrsipe.com/

  38. @karul

    „Za wyjatkiem CIA i Watykanu, po co komu to bylo?”

    „To” bylo potrzebne mnie. Mialem dosc tych czerwonycjh skurwysynow.

    Nie odpowiedziales na moje pytanie – czy jestes ten sam Karul co 15 lat temu na WP.

  39. @hmli

    Stracilem kilka minut – specjalnie dla Ciebie. I znalazlem polski przeklad opracowania R.Sipe. Skoros tak zadny wiedzy…

    http://forum.gazeta.pl/forum/w,13,494988,494988,_Sipe_Report_Seksualne_Preferencje_Kleru_kk.html

  40. Zupelnie nie rozumiem czemu sie Pan Profesor wysila. Bo coz z tego, ze ma Pan racje skoro w tejze samej Polityce jest obszerny artykul o uczeszczaniu na lekcje religii. A jest to artykul tylez smutny co oddajacy polska rzeczywistosc (zgola odmnienna od Pana stanowiska). Podzielic chodzacych na lekcje religii moznaby na trzy grupy: tych chodzacych z przekonania, tych chodzacych w ramach owczego pedu (chodze bo wszyscy chodza) wreszcie tych chodzacych ze strachu aby nie spotkac sie z ostracyzmem srodowiska. I nie ma zadnego znaczenia jakie sa proporcje pomiedzy tymi grupami -w swej calosci sa po prostu realnym obrazem spoleczenstwa. Biskupi w swych zadaniach zwracaja sie do tegoz spoleczenstwa, nie zas do Pana Profesora. Zwracaja sie tez do politykow, a ze PiS (z wydatna pomoca PO) wielkimi krokami zdaza do objecia wladzy (tez smutne – ale badzmy realistmi) wiec tylko patrzec jak kolejne ustepstwa na rzecz KK stana sie prawem. Konstytucje Panie Profesorze mozna zmienic („w imie Boga wszechmocnego”). A poki co – juz w tej chwili balansuje Pan Profesor na krawedzi artykulu 196 kodeksu karnego zazucajac kosciolowi obluda co moze obrazic czyjes „uczucia religijne” (w ramach jak zechce je sobie zdefiniowac).
    Reasumujac – „wolanie na puszczy” Panie Profesorze (i coz z tego, ze sluszne?)

  41. Wy i oni jesteście tacy sami i jednakowo śmieszni.

    Wy przyznajecie sobie prawo, którego im nigdy nie przyznacie. Tak samo i oni, sobie przyznają prawo, którego wam nigdy nie przyznają.

    Państwo świeckie, państwo wyznaniowe. Wy macie państwo świeckie bez pytania ich o zdanie, nie licząc się z nimi. Oni mieli państwo wyznaniowe bez pytania was o zdanie i nie licząc się z wami.

    Podzielcie Polsce na dwie równe części i przenieście się każdy do swojej połowy. Tak czy siak i was, i ich pogodzi ten sam robak, który już czeka na wasze ciała.

  42. Naprawdę wzrusza mnie pańska wiara – „Tu rządzi Konstytucja…” 😉
    Świetny żart w poniedziałkowy poranek 😀

  43. @ atalia
    „Wy macie państwo świeckie bez pytania ich o zdanie, nie licząc się z nimi”
    Naprawdę? III RP jest państwem świeckim? Nie rozśmieszaj mnie 😀
    A w czymże to państwo świeckie 😉 przeszkadza klerowi? Państwo zabrania stawiania kościołów? Jakoś nie zauważyłem. W tzw wolnej Polsce jest to najszybciej rozwijający się segment budownictwa 😀
    A może państwo zabrania ludziom chodzenia do kościoła? Podaj choć jeden przykład. Przecież państwo (rzekomo świeckie) w osobie Prezydenta (i nie tylko), samo przy każdej nadarzającej się okazji w te pędy zasuwa na msze z okazji. Bez okazji zresztą też 😀
    A może państwo złośliwie wcisnęło religię do szkół? No patrz pan, jakie wredna to państwo 😉
    Nie przyszło ci do głowy, że gdyby III RP rzeczywiście była państwem świeckim to żadnej religii w szkołach być nie powinno? Za tzw komuny chodziłem na religię. Odbywało się to w salce katechetycznej przy kościele. Dlaczego tak nie może być teraz? Potrafisz mi to sensownie wyjaśnić?
    Wiele jeszcze można by napisać, ale nie chce mi się klawiatury zużywać 😉
    Też chciałbym być w Polsce tak prześladowany jak kler 😉

  44. karul
    9 września o godz. 2:46

    Skrót myślowy, ale to pytanie o „godność robotniczą” jak najtrafniejsze.

  45. Ja również chciałbym, żeby biskupi dali sami przykład pokory, którą tak usilnie promują. Bo na razie to widać w ich zachowaniu coś zupełnie odwrotnego – pychę, butę i tak jak Pan napisał – dość kiepsko maskowane przekonanie o swojej moralnej wyższości.

  46. hlmi
    „Tak, tak, etyk, profesor filozofii, wolny od pychy, od poczucia, że wie wszystko najlepiej i od czelności pouczania ludzi…”
    To mnie najbardziej rozbawiło, sam fakt napisania tego zdania przeczy jego treści”
    ————————————–
    Tylko do tego miejsca doczytałeś? Bo dalej idzie: „(…) co jest dobre, a co złe, mówi wam dziś – biskupi, księża i katecheci – wprost: LEKCJE RELIGII DEMORALIZUJĄ MŁODZIEŻ, wpajając jej moralnie odrażające przekonania i degradujące etycznie poczucie moralnej wyższości nad niewierzącymi”.
    Twoja postawa to stereotyp prosto z obłudnego magla, wedle którego nawet człowiek głębokiej wiedzy i refleksji (również autorefleksji) nie ma prawa mówić o sobie pozytywnie (wedle potocznych standardów), bo będzie to samochwalstwo. Dopiero jak powie o sobie: „głupi”, robi się sympatyczny gość.
    To nie podpieranie się tytułem profesora jest śmieszne, lecz Twój zarzut podpierania się tytułem w sytuacji, kiedy nawet wróbelki wiedzą, że – profesor. To Ty imputujesz, że się PODPIERA, a nie zwyczajnie przedstawia skrótowo swoje kompetencje. Gdyby tak mówił ksiądz: „Jako ksiądz mówię wam” lub prezydent: „Jako prezydent mówię wam”, też byłoby to podpieranie się? Zarzucasz głęboko refleksyjnemu człowiekowi smarkatą pychę.

    „Przecież z tego tekstu aż bije od przekonania o własnej nieomylności, Przecież z tego tekstu aż bije od przekonania o własnej nieomylności, niechęci do zagłębienia się w pewne subtelności wiary chrześcijańskiej i zrozumienia rozmówcy(…)”.
    ——————————————–
    Zarzut przekonania rozmówcy o własnej nieomylności to już nie polsko-maglowy, ale światowy standard bezradnych intelektualnie religiantów. Jak nie nadążam za rozmówcą, to chociaż mu wytknę, że ma się za nieomylnego, że głupek chce pokazać, że wszystko wie. Szanowny Obywatelu, intelektualnej równości między argumentacją religiancką a racjonalną nigdy nie było i nie będzie, dlatego w pewnym momencie po stronie religianckiej zaczynają się tandetne chwyty, co właśnie pokazałeś. No a Twoja konkluzja o „niechęci do zagłębienia się w pewne subtelności wiary chrześcijańskiej i zrozumienia rozmówcy” rozbraja. Profesor mówi o tym, co ślepy widzi i głuchy słyszy na temat papierowej etyki chrześcijańskiej, a Ty zarzucasz niechęć do zagłębiania się w subtelności wiary. A po cholerę się zagłębiać – żeby zrozumieć, że skoro ktoś mi gwizdnął pompkę, to mogę mieć 95% pewności, że zrobił to katolik? Tyle to wiem i bez zgłębiania. Nie wątpię, że w księżowsko-profesorskich gabinetach są jakieś subtelności, ale chrześcijaństwo jest adresowane do wszystkich – małych i dużych, chudych i rudych, bogatych i biednych, mądrych i głupich, więc te subtelności przydatne są mniej więcej psu na budę. Chrześcijaństwo można w dziedzinie przerabiania małpy na człowieka ocenić identycznie jak tzw. komuna oceniała samą siebie pod koniec swoich rządów: plany były dobre, tylko wykonanie – gówniane. Czyli od czasu, jak Kain zabił, a mama skradła, ludzie po staremu zabijają i kradną, w tym zwłaszcza chrześcijanie – bo przecież u nas jest ich większość. O jakich więc subtelnościach chrześcijaństwa mówisz wobec takiej jego skuteczności wiary? Subtelności wiary w krasnoludki! A niech mnie chudy bocian!

  47. Ja tam nie wiem, ale największe rzezie następowały na terenach gdzie występuje katolicyzm, bieda koreluje z jego występowaniem również.
    Przypadek?
    Czy też w tej religii jest coś takiego?

    Jeżeli to założenie jest słuszne, to jak najszybciej należałoby się od niego uwolnić, w ostateczności etyka protestancka…….jeżeli już komuś bez jakiejkolwiek religii byłoby nieswojo…..
    Wszak najbardziej rozwinięte kraje świata dają pewien religijny wzorzec.

  48. CO CZŁOWIEKOWI PISANE, TO GO NIE OMINIE.

  49. PRAWO JAZDY W SZKOLE, RELIGIA W KOŚCIELE !

  50. Wiesiek,kilka pytan:
    -musisz zawsze co bylo kilkaset lat powtarzac w kolko.Piszesz w lewackim pismie ktore od powstania czytam i wkolko jedynem tematem jest kk.Ta redakcja np.nigdy nie zorganizowala dyskusji na temat szkolnictwa,gospodarki ,debilowatej centralizacji wladzy w Warszawie itp.
    -jezyk ktory czesc z Was uzywa piszac o kk jest jezykiem ludzi urodzonych w szambie!Dlaczego? To jest jezyk holoty ktora tak krytykujecie!
    -jestem przeciw krytkowaniu kk,bo przy zagrozeniu islamem jestescie wrecz smieszni i przypominacie mi ruch pacyfistyczny przed 1939 kt.pomogl Hitlerowi!Oni tez chcieli dobrze i tez byli ze swoimi pogladami do tylu,tak jak wy teraz
    -w RFN religia jest w szkole,malo ludzi chodzi do kosciola,i nikomu to nie przeszkadza.Zdaniem dyskutujacych,reakcyjnych bl gowiczow,Niemcy niczego nie potrafia,tak?
    -w RFN koscioly zatrudniaja 1,30mil.ludzi w przedzkolach,zlobkach,szpitalach,w opiece nad starcami.W obsludze duszpasterskiej -nie wiem ile.Nie chce bujac.Naturalnie waszym zdaniem Niemcy to narod balaganiarzy organizacyjnych:Naturalnie takim reakcjonistom jak wy,krytycy kk.,nie wpadnie do glowy ze miasta i gminy oszczedzaja na biurokracji.
    -dlaczego nie potraficie nic stworzyc ,tylko obrzucac blotem?Lewak to polglowek????
    -nie bylem i nie naleze do kk!

  51. Oblude tez jest kiedy kk uzurpuje sobie prawo do rzadu sfera ‚poza-ziemska’, czyli duszami czlowieczymi, kiedy golym okiem widac, ze kk to nic innego jak swietnie dzialajaca korporacja, nastawiona na zysk i wyzysk. Byc moze Chrystus byl wielkim Samarytaninem i jego idea byla i jest wielka. Ale dosyc wczesnie, bo juz na poczatku 4 wieku idea Chrystusa, jako nowa i nosna, byla zaanektowana przez rzymskich cesarzy, ktorzy widzac swoja niemoc militarna, miast legionow zaczeli posylac na boj biskupow i braciszkow. Ci szybko zaczeli doic swoje owieczki na swoj rachunek i na rachunek papiezy, ktorzy czesciej byli lotrami i zlodziajami niz swietym mezami. No i tak juz zostalo. Dzisiaj widac golym okiem, ze firma kk.ltd robi bokami i desperacko szuka mozliwosci zachowania swoich klientow, czyli nas. Tyle, ze czegus im nie idzie.

  52. Luap
    9 września o godz. 10:00

    Skoro religie produkują nienawiść i fanatyków, to czy nie lepiej z nich zrezygnować?
    Jeden powód do przemocy mniej…….
    Organizacje kościelne angażują się w dobroczynność na tej samej zasadzie co inne fundacje charytatywne.
    -prestiż i wizerunek
    -zdobywane sponsorów
    -wpływy polityczne

    Kontrola tych fundacji wykazuje w sporej części sprzeniewierzenia i przekręty finansowe. Matka Teresa przykładem…..
    Uczciwość katolicka to oksymoron?

  53. Luap
    Chyba nie rozumiesz, że nic się nie bierze z powietrza. Przede wszystkim w „Polityce” tematów jest od metra – przespaceruj się po wszystkich blogach i stronach. A że nie wszystkim pasują – to oczywiste, gazet papierowych jest parę tysięcy, stron internetowych – od metra, można wybierać. Po drugie: Kościoły w Niemczech znają swoje miejsce, choćby dlatego, że nie ma monopolu jednego Kościoła, w Polsce Kościół katolicki panuje nad państwem i też zna swoje miejsce, ale jak dostanie palec, chcę rękę. Polski Kościół katolicki nie jest zajęty religią, lecz rządzeniem państwem z tylnego siedzenia i gromadzeniem majątku. Na przykład rozliczanie proboszcza przez radę parafialną jest u nas czymś egzotycznym, podobnie jak świadomość, że to. parafianie są właścicielami kościołów i plebanii, a nie katabasy. Stała obecność Kościoła w życiu publicznym, łącznie z jego krytyką jest świadectwem jego zupełnie innego ulokowania w Polsce niż w Niemczech.

  54. Szanowny panie Redaktorze,
    jesli wziac pod uwage, ze etyka to nauka o moralnosci, a wszelkie zasady moralne
    wyplywaja z religii, propozycja „zastapienia” religii przez etyke jest niaporozumieniem.
    Poniewaz nie istnieje zadna moralnosc poza religia, wiec etyka oderwana
    od religii jest po prostu bezsensem.

  55. Prof. Kotarbiński:
    „Że prawość, męstwo, dobre serce, godne są szacunku, a oszukaństwo, głoszenie kłamstw ze strachu, znęcanie się nad słabszymi – godne są pogardy, to jest równie oczywiste jak to, że cukier jest słodki, a sól słona. I nie potrzeba żadnych uzasadnień pozaludzkich”.
    W tym jednym zdaniu zawarta jest cała mądrość, jak być porządnym człowiekiem.
    Nie trzeba niczego szukać w świętych księgach, których zawartość służy do ogłupiania masy ludzkiej. I tyle.

  56. Panie Hartman, ciekawe jak się będzie Pan czuł w jednej partii (?) z ex-prezydentem Kwaśniewskim, który z biskupami rozmawiał, pardon, który słuchał biskupów w pozycji leżącej.

  57. Levar-krytycy kk tego nie potrafia zrozumiec!!!
    Jerzy Pieczul_chyba nie czytamy tej samej gazety.Konkretnie:wymien chodz jeden artykul na temat organizacji Rzadu Kroletstwa Warszawskiego,albo sabotazowego programu szkolnego,wymien 1 numer Polityki bez aroganckich atakow na kk itp.
    wiesiek-ty produkujesz fanatykow.Takie poglady i stwierdzenia legly u podstaw ideologii hitlerowskiej i komuny.Ty jestes taki pewniak ,ze wiesz jak opieka socjalna koscielna dziala w RFN.
    Czy oduczono Was krytycznie myslec?Musicie stale powtarzac wbite do chorej glowy formulki???Nie mozna na to samo inaczej popatrzec!!!!

  58. siedzi w przedziale goj i dwóch rabinów, w czasie długiej podróżny wszyscy milczeli, gdy jeden z rabinów wysiadł goj zapytał drugiego: dlaczego nie rozmawiali? ja wszystko wiem, on wszystko wie, o czym tu rozmawiać? – odpowiedział rabin.
    życie bez ideologii, twórcze, w miarę spełnione to nieustanna praca ku pełnej pustce. ideologia jest dla słabeuszy, bez mózgowców, sług kuchennych, prymitywnych straganiarzy, którzy chcą coś ugrać, coś co wiecznością zwą.
    generalnie wszystkie religie są zorganizowanymi organizacjami przestępczymi a perełką w śród nich jest kościół katolicki, który jest największym na świecie właścicielem nieruchomości i ziemi. jego przedstawicie w terenie reprezentują
    bossa owej mafii w dymaniu autochtonów i ich dzieci. autochtoni po dobrym wydymaniu oddają im umysły, kasę i coś co duszą się zwie.
    bolszewicy z pojebaną opozycją dali czarnym wszystko. co teraz wolni ludzie mają zrobić? niewiele gdyż konstytucja i ideologiczne prawo zostało skonstruowane pod bandycką ideologie i jej pachołków. wolnym ludziom nie zostało nic inne jak odlanie się na coś co się polska zwie.

    tao szatanski

  59. Cytat: „Najbardziej irytującym i niemoralnym przekonaniem kościoła jest wszelako to, które głosi, że chrześcijanie są lepsi od wszystkich innych.”

    Zgadzam się z tym stanowiskiem. Spotkałem w ciągu 40 lat poszukiwań w Polsce około kilkunastu chrześcijan. Z kilkoma utrzymuję kontakt internetowy i oni zgodnie przyznają, że najbardziej irytującym i niemoralnym przekonaniem jest utożsamianie Jezusa Chrystusa z kościołem katolickim i tą infantylną masą ignorantów, których tenże kościół obsługuje. Jedyne co przemawia za istnieniem KK, którego podopieczni są rzeczywiście lepsi od tego czym mogli by być bez pastucha, to fakt, że powstrzymuje on rozwój o wiele gorszych i bardziej zjadliwych pasożytów społecznych, które mogłyby w Polsce znaleźć znakomite podłoże do swojego rozwoju.

    Być może moje spojrzenie nie nadaje się do dyskusji, gdyż jest zaproszeniem do znieważania ludzi ale mimo to zachęcam do ewangelicznych refleksji nad tym co jest wolą Boga i dlaczego nie robi nic by skutecznie walczyć z klerem.

  60. sugadaddy
    9 września o godz. 10:52

    To zdanie zacnego profesora pokazuje, jak DLA KOŚCIOŁA CZŁOWIEK JEST ZEREM. BÓG – WSZYSTKIM.
    Pełna symetria z autorytarnym wodzem.

  61. Mózgi można kompletnie pozbawić substancji – poprzez umiejętne pranie;
    2xL – żywe dowody na powyższe.
    Nie istnieje moralność poza religią!!! A to dobre!

  62. katolicyzmem, komunizmem nie wolno…? ale kapitalizmem już wolno?

  63. Laup. 11.18. Masz chłopie fantazje, ale nie masz wiedzy. To co nazywają teraz komuną było wytworem myśli i cywilizacji człowieka zachodu. Lenin tylko niewiele skorygował w złym kierunku. Chyba nie miał innego wyjścia, wyobraźni ani przykładu. Na wszelki wypadek poczytaj A. Walickiego, http://www.universitas.com.pl/ksiazka/Od_projektu_komunistycznego_do_neoliberalnej_utopii_3242.html

  64. Luap & cons.
    Zastanów się waść dwa razy, zanim zaczniesz pouczać innych w stylu – „oduczono was krytycznie myśleć”.
    Warto byś Ty w ogóle zaczął myśleć, a nie bredził na temat podstaw ideologii hitlerowskij i komuny.
    Totalitaryzmy jak najbardziej karmiły się religią, za wyątkiem komuny, która miała swoich Bogów – Stalina, Mao, Kim Ir Sena, Chegevarę czy Castro.
    M.in. pod hasłami walki z komuną lub żydokomuną ikony totalitaryzmu- Hitler, Mussolini, gen. Franco, wierzący synowie chrześciajańskiej Europy, z Bogiem na ustach rozprawiali się (mówiac delikatnie) ze swoimi przeciwnikami. Czy mam Ci przypominać hasło z pasów żołnierskich – Bóg jest znami?

  65. Levar
    9 września o godz. 10:49 napisał:” Poniewaz nie istnieje zadna moralnosc poza religia, wiec etyka oderwana
    od religii jest po prostu bezsensem.”

    Święta racja! Katolicka moralność polega na tym, że mówi się coś innego niż się myśli i robi się coś innego niż się mówi.

  66. OK. Zgadzam się. Jednak tekst jest za mądry dla tych, do których go Pan kieruje. Nie dotrze w żadnym słowie. Odnośnie lekcji Etyki, to w szkole publicznej mojego dziecka 7-latki maja Etykę o 8 rano – potem 3 godzinne okienko (!) – i dopiero cztery lekcje. Chcesz żyć etycznie, siedź maluchu 8-16 w szkole. Etyczne? Straszne. Proszę zróbmy coś z tym Polacy, aby kk nie psuł społeczeństwa i kraju.

  67. Jasny gwint-w 1968 widzialem na Syberii co tj.komunizm:Jestes naiwny jak male dzecko!
    mag-tylko nad Wisla robi sie ludzi za wariata.Wyksztalcony Niemiec zapytal by cie czys chory .Naturalnie ty tworzysz nowa historie!Teraz:Gott mit uns:hitlerowcy potrzebowali takze do mordowania chrzescian.To ze ss albo NSDP,cos mieli z kk ,to tylko taki niezorientowany i niedouczony Polak jak ty to twierdzi.Nawet nie potrafie zrozumiec ,ze sa takie intelektualne zera jak ty.Stwarzasz nowe fakty????
    tao szatanski:dowodzisz tylko ze holota krytykuje kk.No,rzuc miesem-nic innego nie potrafisz!!

  68. Niestety klechy jak i tłum baranów, będzie nadal forsować fikcję, którą nazywają wiarą. Ale ta fikcja służy bardzo realnemu celowi – władza i pieniądze. A tego nie oddadzą i będą dalej udowadniać stek bzdur, choćby UFO wylądowało i dostarczyło dowodów, że to kosmici nas stworzyli…

  69. Dziękuję za ten artykuł. Dobrze wiedzieć, że nie jestem osamotniona w takim podejściu do tego tematu.

  70. Panu Hartmanowi może się oczywiście Kościół i jego nauczanie nie podobać, może je krytykować, ale raczej nie należy przy tym pisać nieprawdy. Otóż bowiem, o ile żądanie wprowadzenia obowiązku uczenia się religii przez wszystkich jest sprzeczne z konstytucją, o tyle pouczanie katolików przez katolickich księży, że katolicy nie uczący się religii w szkole grzeszą, z konstytucją sprzeczne NIE JEST, zupełnie tak samo, jak nie jest sprzeczne z konstytucją pouczanie, że grzechem jest jedzenie kiełbasy w Wielki Piątek. Co innego, gdyby Kościół domagał się obejmującego wszystkich obywateli zakazu spożywania kiełbasy w tym dniu.

    Nawiasem mówiąc, moim (katolika) zdaniem Kościół (nb, nie biskupi, ale jeden ksiądz profesor) myli się w kwestii grzeszności nieuczestniczenia w lekcjach religii, a to dlatego, że nie chodzenie na religię znacznie częściej jest protestem przeciwko fatalnemu poziomowi i stylowi tych lekcji, a nie przeciwko Bogu.

  71. Levar
    „Poniewaz nie istnieje zadna moralnosc poza religia, wiec etyka oderwana
    od religii jest po prostu bezsensem”.
    Poza którą religią z tych, co się przewinęły przez dzieje człowieka? Chyba że masz na myśli wszystkie. No to moralność Papuasów na przykład nakazywała zabijanie wroga i używanie jego czaszki jako poduszki. W Starym Testamencie (Jahwe to ten sam niezmienny, doskonały Bóg, co w chrześcijaństwie) krew leje się strumieniami i rzekami z nakazu Najwyższego, który dał przykazanie „Nie zabijaj” a za ponad 30 wykroczeń – na przykład za pracę w sabat – jest bezwarunkowa kara śmierci niezniesiona przez Boga do dziś. A jeśli masz na myśli tylko chrześcijańską religię jako źródło moralności, to wychodzi, że Eskimosi, Arabowie, Indianie, Chińczycy, Hindusi, Japończycy, Aborygeni i Budda to niemoralna dzicz. Gdybyś miał umysł otwarty, a nie zamknięty przez jedną, najgłupszą w dziejach religię, i umiał patrzeć, zobaczyłbyś w rytuałach zwierząt – nawet domowych, zdegenerowanych przez człowieka – pierwociny i zarazem źródło moralności. Moralność to pewne uporządkowanie ludzkiego świata, ale cały świat ożywiony jest jakoś uporządkowany – nie jesteśmy wyjątkiem. Mamy tylko więcej tego porządku – bo mamy nawet podwójną moralność.

  72. @krzys52

    „A jakiego niby spodzieqalbys sie, chlopysiu? Dwustronnego? Obiektywnego? Szczegolnie, ze to nie Hartman udowodnil wyzszosc etyki nad religiancka moralnoscia lecz niejaki Sokrates, gdybys koniecznie chcial wiedziec? Poczytaj jego dialogi a dowiesz sie, ze nie dlatego cos jest dobre gdyz tak zdecydowal Bog, lecz Bog dlatego orzekl, iz jest dobre….gdyz jest dobre. Tymczasem w kk sprawy maja sie dokladnie przeciwpoloznie. O tym co jest dobre lub nie orzeka wylacznie Bog, czyli Ci ktorzy slysza jego glos – czarni zlodzieje.”

    Naprawdę nie rozumiem tej słownej agresji i lekceważenia („chłoptysiu”, „czarni złodzieje”?). Po pierwsze nie wydaje mi się, żeby w filozofii można było cokolwiek pewnie udowodnić, można tylko przedstawiać pewne argumenty, problem czy dobro istnieje „obok Boga” i Bóg je wybiera, bo jest dobry, czy też dobro, niejako z definicji pochodzi od Boga jest chyba dość klasycznym problemem teologicznym (bardziej właśnie teologicznym niż filozoficznym, bo żeby go w ogóle rozważać, trzeba by przyjąć, że Bóg istnieje), ale co z tego? Po drugie, miałbym nadzieję na pewien dialog, nawet nie dlatego, że p. Hartman miałby uważać osoby religijne za intelektualnie sobie równe (rozumiem, że dla osoby niewierzącej religia to zabobon i słabość, natomiast można mieć chyba dla niego trochę wyrozumiałości, tak jak dla innych ludzkich słabości), chociaż pewnie sam p. Hartman by się zgodził, że wśród osób religijnych znajdzie się kilka inteligentnych. Na dialog miałbym nadzieję dlatego, że dotychczasowe doświadczenia ludzkości pokazały, że religii nie da się całkowicie wyeliminować i odgrywa istotną rolę społeczną, czy to się nam podoba czy nie. Nawet jeśli p. Hartman uważa, że jest to ucieczka dla naiwnych, czy głupszych, wydaje mi się, że korzystne jest z punktu całego społeczeństwa przedstawianie argumentów w nieco subtelniejszy sposób. Nawet jeśli oceniamy 90% działalności KK jako złe, to przecież są punkty wspólne z poglądami p. Hartmana, np. w kwestiach społecznych. Mam wrażenie, że potępianie w czambuł do niczego nie prowadzi. Wydaje mi się, że nieco inna retoryka byłaby korzystna także z punktu widzenia osób niewierzących. Choćby dlatego, że tak jak napisałem, w wielu sprawach, zwłaszcza związanych z organizacją państwa, zgadzam się z p. Hartmanem, podobnie jak wiele osób wierzących, które nie mają ochoty narzucać niczego innym. Pytanie czy lepiej zyskiwać sprzymierzeńców w przeciwnym obozie (nie wiem zresztą dlaczego musi on być przeciwny, można się przecież pięknie różnić), czy może kopać równo wszystkich, także to bardziej umiarkowane skrzydło. Oczekiwań nie mam natomiast żadnych, bardziej nadzieje.

    „To tak w skrocie, ale wiedz, ze przegrywacie w kazdym starciu. Skoro pytasz o przypadki pedofilii to takze odpowiem, ze Hartmana, ktory wedlug Ciebie, odpowiedzialny jest za Twoja edukacje. A ja szukalem i znalazlem – jakies 20 lat temu. Co Ty robiles przez ten czas?”

    Dlaczego przegrywacie? To z góry ustawia mnie w jakimś starciu, a mi naprawdę nie jest potrzebne do szczęścia Państwo wyznaniowe, krzyże w urzędach, etc., moja wiara, nawet jeśli Ciebie śmieszy jest moją prywatną sprawą i ważne jest dla mnie tylko, żebym mógł ją prywatnie celebrować. Co do przypadków pedofilii, nigdy ich nie negowałem (to co się działo n przykład w Irlandii jest powszechnie znane), podejrzewam, że w Polsce nie miało miejsca w takim zakresie głównie dlatego, że w PRL KK nie miał takiego dostępu do edukacji. Nie uważam też, żeby p. Hartman był odpowiedzialny za moją edukację, po prostu uważam, że gdy porównuje się kilka instytucji i wyciąga wnioski w dyskusji publicznej, należy podeprzeć się odpowiednim źródłem. Poprosiłem o nie na blogu, to chyba nic złego? Ja na miejscu p. Hartmana, gdybym takie miał, to bym je zamieścił. I nie proszę o nie, by bronić KK, motywuje mnie zwykła ciekawość poznawcza.

    W każdym razie dziękuję za link. W miarę możliwości czasowych zapoznam się z nim.

    A co do tego czy tylko wydaje mi się, że nie jestem ortodoksem, cóż, to oczywiście rzecz względna, wierz mi, na tle wielu osób nie jestem nim, można wręcz powiedzieć, że jestem liberalny 😉

  73. Luap
    Tylko napomknąłem, że masz wybór, ale gadanie o tym, co jest, co nie jest w medium to nie moje przedszkole. Przykleiłeś się do materiałów o Kościele i masz pretensje, że tylko o Kościele. O Kościele w ogóle jest w Polsce bardzo dużo. Jeśli przestaniesz – jak dziecko, jak Rydzyk, jak Kaczyński – widzieć tylko skutki i zadasz pytanie o przyczyny, wtedy można pogadać, na razie nie ma z kim.

  74. Luap
    Nie wciskaj kitu.
    Bóg był z nimi! Nie tylko z członkami NSDAP, czy esesmanami, ale i zwyklymi żołnierzami choćby z wermachtu, porządnymi chłopakami z katolickich lub protestanckich domów. Wszyscy oni wierzyli w Wielkie Niemcy, którym Bóg sprzyja.
    Mussolini, czy Franko i ich gwardziści byli bardzo pobożni, jak na te oba katolickie kraje przystało. W dobrej wierze (i w jej obronie) mordowali nieposłusznych katolików, niedobrych Żydów i jeszcze gorszych komunistów.

  75. O sile KK decydują wierni spod sztandarów Radia Maryja, a nie garstka intelektualistów. Przykład pierwszy z brzegu: proboszcz wymyślił sobie zrobić kopie „łaskami słynącymi” obrazu, cena roboty 6 tys. zł . Zebrał na jednej sumie, bo mu się parafianie zrzucali po 50 a nawet 100 zł. Niestety my tu na blogu nie mamy żadnych szans, szanse mają ludzie pokroju levara, który uważa, że poza religiami nie ma żadnej etyki.

  76. mag-za chwile napiszesz ,ze Hitler wzial slub koscielny,chodzil na msze,a Himmler to byl biskup ,jaki:wg.ciebie hitlerowski.Najgorsze jest to,ze duzo ludzi bierze slowo drukowane doslownie i wierzy w to cos napisal.Dla mnie zagadka jest slaba znajomosc hitleryzmu.Rozne konowaly pisza bzdury,a gawiedz dyskutuje zaciekle na temat zmyslonych bzdur!

  77. pfg
    9 września o godz. 13:20

    Lo bosze jakis ty glupi baranek boszy !
    Przynosisz wstyd cywilizacji. Chlopie urodz sie od nowa jako swiatly czlowiek.

  78. @Jerzy Pieczul,

    „Twoja postawa to stereotyp prosto z obłudnego magla, wedle którego nawet człowiek głębokiej wiedzy i refleksji (również autorefleksji) nie ma prawa mówić o sobie pozytywnie (wedle potocznych standardów), bo będzie to samochwalstwo. Dopiero jak powie o sobie: „głupi”, robi się sympatyczny gość.”

    Wydaje mi się, że źle mnie zrozumiałeś. Chodziło mi raczej (i to pewnie wynika ze ścisłego wykształcenia, bardziej niż z mojej przynależności religijnej) o to, że etyka i filozofia jest moim zdaniem czymś na tyle ulotnym, że tytuły i autorytety nie dodają wcale rangi, gdy wygłaszamy opinie o tym jak powinno być (było kilka wpisów Grzegorza Pacewicza na ten temat na blogu naukowym Polityki). Mam po prostu wrażenie, że p. Hartman robi to co zarzuca KK, wygłasza sądy na temat wyższości pewnych systemów etycznych, ale nie da się moim zdaniem tej wyższości obiektywnie uzasadnić, jeśli nie przyjmiemy wstępnych założeń, co do których już nie potrafimy się dogadać. Pod tym względem widzę jakby lustrzane odbicie drugiej strony, bo obie chcą wpłynąć na stan prawny, argumentując z założeń, które nie są przyjmowane przez drugą stronę. To trochę jak w sporze o aborcję, działacze pro-choice zarzucają tym pro-life chęć zniewolenia kobiety, a ci pro-life tym pro-choice bycie pro-aborcyjnym (co słusznie drażni tych od pro-choice), przy czym jedni i drudzy rzucają oskarżenia o nadużywanie języka. A ja mam wrażenie, że tak naprawdę obie strony mają często dobre intencje, po prostu gdzie indziej kładą nacisk i mają inną wrażliwość. Oczywiście często obie strony się zacietrzewiają i wszelkie intencje szlag trafia. Podobną sytuację widzę tutaj i mam wrażenie, że to pewna pułapka bez wyjścia. Zresztą p. Hartman adresując wpis do biskupów tak naprawdę traktuje to chyba jako figurę stylistyczną, ten wpis jest o biskupach, a nie do biskupów, bo wiadomo, że nie ma tu możliwości dialogu.

    Natomiast co do udawania głupka, albo podkreślania swoich kompetencji, gdy R. Feynman mówił, że fizyka kwantowa może wydawać się dziwna, ale nic nie poradzimy, tak właśnie zachowują się cząstki elementarne i sprawdzili to mądrzy ludzie, to dla mnie było właściwe powołanie się na swój autorytet. Gdy p. Hartman powie, że widzi taką, a taką historyczną nieścisłość w doktrynie katolickiej, bo coś się zmieniło z biegiem lat, albo powoła się na weryfikowalne fakty historyczne, też OK. Ale jeśli mówi o tym co jest moralnie odrażające, to moim zdaniem jest to obszar w którym kompetencje akademickie nie mają nic do rzeczy i dlatego mnie to wtrącenie razi. Być może niezbyt dobrze to wcześniej uzasadniłem.

    „Czyli od czasu, jak Kain zabił, a mama skradła, ludzie po staremu zabijają i kradną, w tym zwłaszcza chrześcijanie – bo przecież u nas jest ich większość. O jakich więc subtelnościach chrześcijaństwa mówisz wobec takiej jego skuteczności wiary? Subtelności wiary w krasnoludki! A niech mnie chudy bocian!”

    Proszę poczytać o prawdopodobieństwie warunkowym, bo bez tego naprawdę łatwo o nadużycia w argumentacji. Natomiast co do subtelności, chodziło mi głównie o idee chrztu i kwestie czy chrześcijanin uważa się za lepszego z racji tego, że jest ochrzczony. Moim zdaniem nie powinien i nigdy nie słyszałem tego typu interpretacji. Kwestia relacji między wierzącymi, a niewierzącymi doczekała się w kościele głębokich zmian, zwłaszcza po ostatnim soborze i chociaż wierzę, że niestety wielu chrześcijan, w tym wielu naszych biskupów może uważać się za lepszych, to nie jest to ani oficjalne stanowisko Watykanu, ani przekonanie wszystkich chrześcijan. W końcu w nauce Chrystusa obok dość mocnych i radykalnych słów było dużo o służbie innym czy nie wywyższaniu się i nawet jeśli jak mówisz (i w dużym stopniu masz rację) z perspektywy historycznej mogło wyjść gównianie, to mało subtelne wydaje mi się takie upraszczanie jakie pojawiło się w tym wpisie.

    Mam wrażenie, że owa subtelność i umiarkowanie potrzebne są dlatego, że skoro nie możemy się zgodzić w sprawach podstawowych, a żyjemy wspólnie, to tylko próba zagłębienia się w to co mówi druga strona daje szanse na praktyczne porozumienie. Oczywiście stanowisko biskupów tego nie ułatwia, ale proszę zauważyć, że ostatnie badania (wbrew moim własnym postulatom nie podam teraz źródła, bo nie mam czasu, ale było to ostatnio na stronach GW chyba), zdecydowana większość Polaków jest przeciwna udziałowi KK w polityce, skoro większość to katolicy, musi tak też sądzić spora ich część (nawet jak się weźmie poprawkę na to, że wielu jest katolikami tylko na papierze), więc może nie warto potępiać całości katolicyzmu?

  79. Mozna sie zgodzic z tym co pisze profesor, pod warunkiem, ze adresatem tekstu nie powinien byc episkopat a premier Tusk i jego poprzednicy, zwlaszcza ci co najglosniej jazgocza na temat wplywow kosciola, klerykalizmu itp., wtedy gdy sa w opozycji, tj. SLD.
    Ostatnio p.Paradowska pisala na temat stosunku biskupow do nowego ugrupowania Palikota, stawiajac falszywa teze, ze Palikot jest zagrozeniem dla kk.
    Moim zdniem, wszyscy ci ktorzy zaczynaja walke z klerykalizmem i niewyobrazalnymi wplawami biskupow w Polsce, od atakow na religie, krzyz i wiare (Palikot, Sroda, Sztuka i inni) przynosza najwiecej szkody. Nie trzeba byc szczegolnie inteligentnym, zeby zauwazyc, iz atak na wiare i religie to amunicja dla biskupow, biorac pod uwage, ze ponad 90% Polakow to katolicy.
    Z drugiej strony wiekszosc spoleczenstwa jest za zdecydowanym ograniczeniem wplywow kosciola i likwidacja wielu przywilejow. Moze trzeba zaczac od jakiegos referendum, np.w sprawie ocen z religii na swiadectwach, wynagradzania ksiezy katechetow itp. Wowczas wyniki referendum nie beda mogly byc otwarcie negowane przez biskupow.
    Zeby w Polsce zaistnialy warunki do normalnych i cywilizowanych stosunkow panstwo-kosciol nalezy pietnowac i walczyc z rzeczywistym klerykalizmem. Takim modelowym przykladem klerykalizmu i sprzyjania przywilejom kk byl slub koscielny Kwasniewskiego i Tuska, i to nalezy pietnowac.
    Obawiam sie, ze pan profesor pojdzie w slady zadymiarza Palikota i wszystko pozostanie po staremu.

  80. Jerzy Pieczul.w RFN najbogatsze kraje + Austria ,to katolickie kraje.Ja nie twierdze ,ze KK spowodowal to.Chce tylko jednego.Przestancie zajmowac sie w tej gazetce tematami zastepczymi!!!Polityka robi to juz od 1-szego numeru Od tego czasu czytam to pisemko!Na papierze i w PC!
    Sadzac z tego,ze moj post Gospodarz nie zezwala opublkowac mniemam,ze cezura wrocila do Polityki!

  81. Luap
    To, co powiedziałeś do „mag”, pokazuje Twój poziom. Publiczne domyślanie się pod adresem konkretnego człowieka, co by było, gdyby lub imputowanie, co on za chwilę napisze, zrobi – jest smarkate. Pokazuje nieznajomość elementarnych rygorów prowadzenia racjonalnych rozmów. To propaganda, nie argumentacja. Mówisz o bzdurach zmyślonych przez innych, a sam je zmyślasz.

  82. O czym ten pan pisze? Oskarża, nie podając żadnych konkretów, używa pojęć w jakimś sobie tylko znanym znaczeniu, snuje jakieś spiski…
    Jednocześnie określa siebie: „etyk, profesor filozofii, wolny od pychy, od poczucia, że wie wszystko najlepiej i od czelności pouczania ludzi, co jest dobre, a co złe…”
    Są zacietrzewieni politycy, którzy wszędzie węszą zdradę, spisek, wszystko spowite jest mgłą podstępu. Ten pan reprezentuje analogiczne podejście, jest pełen nienawiści i pełen przekonania, że tylko on ma monopol na prawdę. Wszystko mieściłoby się w ramach polskich standardów i nie marnowałbym czasu na czytanie jego wpisu na blogu (przyznam że do połowy;), gdyby nie pytanie: skąd u niego ten tytuł przed nazwiskiem? Smutne to.

  83. Luap
    Chłopie, idź tam, gdzie Ci będzie lepie! Na razie jesteś jak ta stara ciota: siedzi na kanapie i ma za złe. Ale dupy nie ruszy. Robisz coś nieprzytomnie głupiego: masz ludziom za złe, że się zajmują tym, czym chcą się zajmować. Może byś coś zrozumiał – choć wątpię – gdyby na Twoje zainteresowania ktoś zaczął wybrzydzać i doradzać, byś się zajął czym innym.

  84. Glosa do mojego wpisu z godz 13:46. Powinienem był napisać : „łaskami słynącego”, a nie „słynącymi”. I jeszcze ciekawostka. Rzeczona kopia obrazu niesiona będzie w pielgrzymce z miejscowości Wiele do Chojnic , a jednym z pątnikow będzie minister sprawiedliwości Marek Biernacki.

  85. J.Pieczul:jestes typowy polinteligent z nad Wisly:Jak ognia unikasz faktow,potrafisz obrazic,w zyciu tylko podskakiwales i teraz myslisz ,ale mu nadalem.O istocie prblemu nawet nie potrafisz skontrowac.Myslalem ,ze podyskutujemy;szkoda!Cholera-znowu nacialem sie na dzialacza -haslotworce!

  86. hlmi
    Zacząłem kiedyś czytać Eckharta (nie pamiętam dokładnie nazwiska). Zamknąłem po kilkudziesięciu stronach i wiecej do niego nie wróciłem. Wydało mi się niesamowitym fałszem intelektualizowanie religii adresowanej przede wszystkim do ludzi prostych, ubogich, krzywdzonych (wiele mi wskazuje na to, że Jezus, jako bękart, miał ciężkie życie z ojczymem Józefem i z rodzeństwem – stąd współczucie, nie zawsze konsekwentne, dla innych). Kiedy człowiek się wpatrzy w wymyślony punkt na swoim czole i zacznie o nim dumać, po jakimś czasie może w nim zobaczyć wszechświat. Tyle że wszechświat urojony przez niego, a nie realnie istniejący. Tak mniej więcej odbieram intelektualne zgłębianie religii. Szara owca – czyli legion wierzących – odklepuje paciorki i wykonuje automatycznie parę rytuałów. A katabasy dążą do jak najbardziej doczesnego władztwa i bogactwa. Co tu zgłębiać?

  87. Luap
    Potrafisz coś więcej, prócz imputowania? Zdrowia-szczęścia.

  88. @Jerzy Pieczul,

    nie chodzi mi o to, że osoba niewierząca ma zgłębiać religię jako taką , czy dyskutować z jej tezami (z punktu widzenia tej osoby to rzeczywiście zajęcie dość jałowe), raczej o to, że może spróbować zrozumieć co sądzą osoby wierzące, wtedy zresztą łatwiej wytknąć im ew. hipokryzję czy niekonsekwencję, a równocześnie ustrzec się przed błędną interpretacją pewnych zachowań czy rytuałów. Innymi słowy potraktować takie zgłębianie nie jako teologię, ale jako socjologię. Może się też okazać, że znajdą się punkty wspólne, choć wywiedzione z różnych przesłanek, przykładowo, KK obecnie jest zdecydowanie przeciwny karze śmierci, choć oczywiście wielu katolików jest zupełnie niekonsekwentnie za. Ale oficjalne stanowisko KK jest zgodne z postulatami lewicy, choć wypływa z innych przesłanek. Chyba jednak wspólny pogląd jest tu ważniejszy niż owe różnice w motywacji?

  89. @hlmi
    Zgadzam się częściowo z tym, co piszesz – również mi te zdania „zgrzytały”, co najmniej niepotrzebnym patosem. Z tym, że złożyłem to na karb konwencji – tj. odniosłem wrażenie, że tekst Gospodarza stylizowany jest na podniosły protest tak, aby korespondował z nieznośnie napuszonymi pouczeniami, które wydają z siebie dygnitarze kościoła. Że gospodarz pompuje swój balon, by drugiej stronie wydał się dość wielki, aby sprowokować ją do odpowiedzi.

  90. Wszystkie trzy wielkie religie monoteistyczne opierają się na pismach, w których nie wolno zmienić ani słowa.
    Skąd więc takie zmiany na przestrzeni wieków?
    Od czego czynnik ludzki czyli INTERPRETATORZY?

    Katolicyzm wyparł religie panujące na terenie Europy ogniem, mieczem, oraz korzyściami politycznymi. To nie było cudowne nawrócenie, tylko proces trwający 1200 lat.
    Nikt nie padł na kolana olśniony głęboką łaską, powalony został raczej ramieniem zbrojnych….

    Czynnik ludzki Panie i Panowie to w 90% KONFORMIŚCI.
    Czy konformizm jest boskim tworem?
    Zapewne, o ile Bóg istnieje.
    Ja bym stawiał na stary dobry instynkt samozachowawczy i darwinizm.
    Niedostosowani zginęli, często w mękach.
    By zbawić nieśmiertelną duszę, niejedno ciało trzeba było okaleczyć.
    Chrześcijaństwo to dobra religia- dla niewolników.
    W pokorze niosą swój los i kasę kapłanom.

    Moim prywatnym zdaniem, tylko Odyn i Valhalla są godne wolnego człowieka…..
    Choć i muzułmański raj ma swoje uroki….

  91. Panie Jezyk pan Luap… zyje w kraju ,gdzie kazdy wie ile moze …
    i wie ze po przekroczeniu tej granicy dostaje sie w …d..
    Zarowno prywatnie jak i publicznie …wiec zrozumienie waszych
    rozwazaniach jest dla delikwenta dosc egzotyczne .
    W Niemczech wykladaja religie „urzednicy panstwowi „,”katecheci”
    ktorzy zdaja dwa panstwowe egzaminy ,ucza sie pedagogiki i przyciegaja na konstytucje tego kraje ze beda wykladac dzieciom tylko to co jest
    zgodne z jej prawem …teraz ksztalca islamistow.
    Wszystko mozna ,ale nie za duzo.
    Pozdrawiam

  92. A ja powiem tak moja dupa i tylko moja, ani żaden klecha co lubi od tyłu, ani żaden polityk co bierze z przodu i z tyłu nie będzie nią rządził , bo to moje dupsko i zrobię z nią co będę chciała i wara wam oszołomy z prawa i lewa na moje decyzje.Krew zalewa słysząc jak taki przebieraniec w sukience gwałci dzieci, takiego za jaja i niech wisi aż skona. Brak słów na to co się dzieje w Kościele, wstręt i odraza odruch wymiotny na widok tych byczków z hodowli.

  93. PS.
    Szanowna Pani, leciałem właśnie rurę wyginać do roweru niskopodwoziówki i zaglądnąłem. Utrzymuję stałe kontakty ze znajomymi Polakami w Niemczech i od dawna wiem, że ci, którzy wyjechali z Polski w tamtym wieku świetnie się wkomponowali w realną – a nie dopiero oczekiwaną jak u nas – cywilizację, stracili codzienny kontakt z polską rzeczywistością i mówią identycznie jak Luap: – Czemu ty wciąż o tym Kościele? Tyle jest ciekawych rzeczy! Pewnie, i ja tymi ciekawymi, na jakie mnie stać, żyję. Ale jak się ma wrzód na tylnej części, trudno o nim nie myśleć i nie mówić. Gdyby polski Kościół rzymski nie wtykał nosa tam, gdzie go nie proszą – jak nie wtykają u nas inne chrześcijańskie sekty – pies z kulawą nogą by się nim nie interesował – prócz, oczywiście, wierzących. Szanuję i podziwiam Niemcy i Niemców, szanujących państwo i przez państwo szanowanych, wcielenie ładu we wszystkim, również w relacjach państwo – Kościół. Niestety, my jesteśmy bracia mniejsi – i to o całą głowę. A nawet dwie.

  94. @tao szatanski
    Nijaki tao bzdury wypisuje, że ” KK jest największym na świecie włascicielem ziemi i nieruchomosci” .
    Największym na świecie właścicielem nieruchomości i ziemi są banki.
    W Stanach przejęły one na własność prawie wszystko. Całe dobro Ameryki zastawione jest w bankach. Fabryki , nieruchomości, ziemia farmerów, to wszystko jest własnością banków.
    Pytanie podstawowe : Jakiego wyznania są właścicele banków, czyli nowi właściciele świata ?
    Niech „tao szatański” nie wstawia nam farmazonów.
    Czy ta cała dysksja ma na celu odwrócenie uwagi od nowych właścicieli świata.

  95. hlmi
    Trochę się do Ciebie przekonałem, ale uważam Cię za bujającego w obłokach. Pochodzę z ludzi prostych i nie za mądrych, więc trochę wiem o głębiach ich wiary, zwłaszcza że i sam byłem równie głęboko, czyli na grubość komunijnego opłatka, wierzący. Jak chcesz szukać głębi, to znajdziesz, choćby się paliło, waliło i biskup przyjechał, ale rola Kościoła rzymskiego w administracyjnej Polsce i w życiu publicznym to nie żadne głębie – to monopol, który czarnych zdemoralizował, ogłupił i już ich nie odmoralizuje i nie umądrzy. Wierzący z niewierzącymi mogą świetnie i bezkonfliktowo żyć – jak ja na przykład, ateista, z moją 92- letnią mamą, mocną katoliczką lub z przyjacielem, fanem słynnego jezuity de Mello, którego i ja czytywałem ale…

    Matka-Polka zobaczyła w gazecie Matkę Boską na pierwszym miejscu, zbladła, poleciała do sądu. Poszło o to, że ta druga była ubrana w maskę przeciwgazową, a ta pierwsza – nie.
      Na obrażanie się trzeba mieć trochę grosza, wolny czas i więcej chęci niż wszystkie święte osoby razem wzięte. Jedna z nich – znany Syn znanego ze słyszenia Ojca – wprost nakazuje: „A ja wam powiadam: Nie stawiajcie oporu złemu. Lecz jeśli cię kto uderzy w prawy policzek, nadstaw mu i drugi”. Czyli nieobrażanie się jest cnotą. Ale kto by tam,. panie, był za cnotą – nawet przyziemny sąd nie myśli cnotą się kierować. Ocena, czy jest sponiewierane uczucie, które niewinny człowiek inwestuje w niewidzialne, ma być dokonana wedle tego, co jest niedopuszczalne wobec widzialnego. Jest więc możliwe naruszenie czyjegoś interesu przez maskę? Oczywiście – wszyscy są w jakichś maskach. Ubrać mis Gęś, na przykład, w same okulary – od razu by się obraziła, że nic nie widać. Poza tym obrażanie się bywa opłacalne. Z tym że mis musiałaby posłać do sądu papugę z pieczątką. No, ale Matka Boska nie jest mis.
        Boży ptaszeczek z mojej wsi wytknął publicznie, że w gazetowej polemice z nim użyłem bez istotnej potrzeby (skąd, skubany, wiedział, co dla mnie istotne?) wyrazu “Bóg”, który miliony ludzi wymawiają z czcią. A niech sobie wymawiają. Też mam od dziecka feler – nie umiem mówić bez wymawiania. Nawiasem mówiąc, “Bóg” pisany dużą literą jest specyficzną nazwą pospolitą, odnoszącą się do najwyższych istot w religiach monoteistycznych – nazwą własną staje się dopiero wtedy, kiedy ktoś ją sobie przywłaszczy. Słowem, chłopak mnie delikatnie opieprzył, że nie przestrzegam drugiego przykazania jego wiary i że w ogóle brak mi czci – dla Boga, dla ludzi. Co będę kręcił – prawda. Nie mam nawet pojęcia, co to cześć. Natomiast zda mi się, że każda ideologia jest bardziej lub mniej delikatną ekspansją i dążeniem do monopolu, a nie – cichym uprawianiem własnego ogródka. Na gruncie praktyki społecznej możliwe jest zgodne współdziałanie ludzi różnych przekonań, lecz niemożliwa jest zgoda na gruncie ideologicznym. Bo jak – wierzący zgodzi się życzliwie z ateistą, że trochę nie ma Boga, zaś ateista zgodzi się, że trochę jest? Dialog był zawsze próbą indoktrynacji. Wszczęcie czynności publicznego obrażania się z pobudek religijnych – z pomocą słowników, papug i encyklopedii – nie wygląda więc na odruch człowieka moralnie skrzywdzonego, raczej – na pokaz piękności. Ekologiczny cel – od wieków ten sam: oczyścić dom z obcych.
    – Co by ludzie robili – mówię – gdyby nareszcie sami swoi byli i co rok, to prorok?
        – Nie wiem – mówi psychiatra. – Fakt, że pierwsi chrześcijanie ekspresowo rozpadli się na sekty. Nauka o zachowaniu zwierząt mówi, że nadmierne zagęszczenie osobników jednego gatunku wyzwala instynkt agresji. Niby służy zachowaniu gatunku, pech – tylko u zwierząt stuprocentowych.
    – A my?
    – My jesteśmy na sto dwa.

  96. PS.Mnie chodzi o to,ze duzo ludzi w Krolestwie Warszawskim krytykuje kk,nie zdajac sobie sprawy ,ze zajmuja sie ulubionym tematem zastepczym.Poprostu bezmyslnosc !! Udaja do tego intelektualistow.Moze Pan temu troche o tych rzeczach napisze jak tj.w RFN,bo ja na to niemam nerwow.Nie naleze do kk,ale wobec zagrozenia islamem uwazam ze ci krytycy kk sie blaznia i to na potege!Zdaje sie ze to juz zawsze bylo w KW :100 lat za murzynami,a teraz moze nawet 200!

  97. Donald Tusk miał możliwość zapisać się w historii Polski wielką zasługą zdecydowanego oddzielenia kościoła od Państwa…
    Niestety, wszystko wskazuje na to, że zapisze się On identycznym wasalstwem wobec Watykanu, jak wszyscy rządzący Polską od 1989 roku Premierzy i Prezydenci.
    Tusk wraz z wszystkimi wymienionymi wyżej powinien stanąć przed Trybunałem Stanu za kolaborację z watykańskim okupantem Polski i znaleźć się na śmietniku historii.
    PS.
    Panie Profesorze. Napisał Pan kolejny świetny artykuł.
    Wciąż twierdzę, że Polska potrzebuje wielu Hartmanów.
    Dziękuję i pozdrawiam.

  98. mag
    9 września o godz. 13:42

    „Luap
    Nie wciskaj kitu.
    Bóg był z nimi!”

    Szanowna Pani,
    przed laty widzialem doskonaly dowcip rysunkowy Niestety nie pamietam, kto byl jego
    autorem). Obrazek przedstawial skutego kajdankami Jezusa eskortowanego
    przez dwoch SS-manow.
    Pod spodem napis: „Gott mit uns”.
    Mysle, ze ten obrazek dosc dobrze oddawal istote relacji miedzy nazistami a Bogiem.

  99. Luap
    Na polskich forach pełno jest zarzutów, że dany temat jest zastępczy. Dlatego mówiłem Ci, że jest tych forów od cholery. Znajdziesz, jak nie w tym, to w innym tematy dla Ciebie nie zastępcze, które dla innych też będą zastępcze. Jeszcze się taki nie urodził, żeby wszystkim dogodził. Poza tym dziennikarze i blogowicze to też osobowości tak samo jak Ty, więc mają określone upodobania i preferencje. Nie strofujmy ich, jeśli ich pisanie nam nie pasuje – szukajmy tam, gdzie przypasuje. Rozumiem Cię, że jesteś wystraszony tym, co w Niemczech islamiści wyprawiają, i w ogóle całym tym multi-kulti, ale skąd wziąłeś, że chrześcijaństwo to szlaban dla islamu w Europie? Przecież islam szarogęsi się MIMO istniejącego chrześcijaństwa. Papież ma wysłać swoich gwardzistów, żeby muslimów odesłali tam, skąd przyszli? Problem islamu u nas na razie nie istnieje, a krytyka szarogęszącego się Kościoła jest za to, co realnie wyczynia, a nie za jakieś wymyślone grzechy.

  100. stosunek do Konstytucji już przerabialiśmy. patrz; komisja majątkowa i lustracja a art.32
    jak się ma pogrom do któregoś pokolenia wstecz, stanie po tej czy innej stronie…do etyki ?
    ps.ale…prawo? naturalne to chrzest dorosłego człowieka (zacznijmy od niego)

  101. Wielce Szanowny Pan Profesor Jan Hartman napisał, że ziemia jest okrągła. Dodał skromnie, że kręci się wokół słońca.
    Ileż radości i odkrywczych sporów na Blogu Tygodnika Opinii Lokalnie Intelektualnej wzniecając teraz i w przyszłości (a pewnie i na wieki wieków)!
    Ileż relacji i doniesień w lokalnie plemiennych Mediach Wrogich jak i Przyjaznych zaowocował!
    Jakież tytaniczne wysiłki w Nas, współplemieńcach W Blogu nadzieję pokładających, aby nieznaną sobie prawdę odnaleźć pośrodku – pomiędzy Nauką, Wiarą, Emocją, Rozumem i jeszcze konstytucją i konkordatem cum consortes!
    Junak Jan! 😉
    A Polska jeszcze nie umarła, póki kreatywnością i świeżym spojrzeniem na zamierzchłe tabu, Zachód Zgniły przegania.

    Łacno, dociekliwi w etyk z gumna przeganianiu po prawdzie blogowicze, forpocztą przywództwa Junaka Jana stać się mogą.
    Ruch więc nowy ten, jutrzenką zapłonie i gumno swojskie poruszy, a imię jego, choć nieznane jeszcze – jakże jarzące na widnokręgu:
    RUCH a nie POPISywanie ?

    Na razie, junackich popisów etyczne zamęty i rozpoznawalność wśród maluczkich siejących nie brak, ruchu zaś, coś pożytecznego czyniących w tej naszej poli-etyce – jak na lekarstwo.
    Chyba, że kontrowersje „etyka jako polityka” to ma być osobiste remedium na ukradzione nam o-fe i inwestycja w emeryturę.
    W takim kierunku, ruch to jest zapewne nasz nie-ostatni.

    Z serdecznymi uszanowaniami wszystkim.

  102. Danka
    9 września o godz. 16:36

    To nie wlasciciele bankow a czlonkowie zarzadow. Kazdy moze kupic akcje bankow i figurowac jako wspolwlasciciel. Takich wspowlascicieli jest setki milionow, ale sa rozproszeni i nie maja nic do powiedzenia. Tylko wielcy wspowlasciciele instytucje rzadza i wybieraja zarzad.

    To zarzady dysponuja majatkeim bankow a czlonkowie zarzadow nawet nie musza byc acjonariuszami.

    W Polsce kk jest najwiekszym ‚wlascicielem’ ziemi. Wyludzili juz powierzchnie porownywalna z Luksemburgiem. Okolo 2900 km kw. To jak czworokat; Wawa-Warka – Rawa mazowiecka – Sochaczew – Wawa.

  103. A udziela Pan jakichś zniżek?

  104. Levar
    Dowcip, który przytoczyłeś, doskonale pokazuje, jaki wpływ na morale ludzi ma wychowanie w wartościach chrześcijańskich.
    Otóź żaden! Skoro „nowi” oprawcy Chrystusa po uływie prawie dwóch tysięleci, pochodzący z porządnych niemieckich domów, gdzie latało się do kirchy jak Bog przykazał, robili to co robili . Tak samo jak bezbożni komuniści, albo jeszcze gorzej. Też bez moralnego dyskofmortu? Mam nadzieję, że niektórzy miewali chociaż chwile zwątpienia, zawahania.
    Może jednak etyka – ponadreligina i ponadczasowa, a oparta na prostych i jasnych zasadach nie czynienia drugiemu co tobie niemiłe i nienarzucająca innym na siłę własnych wierzeń i przekonań jest bliższa Bogu, który NIEJEDNO ma imię (biorąc pod uwagę tylko głowne religie świata) jeśli w ogóle wierzyć w jakąś Najwyższą Inteligencję Sprawczą życia na Ziemi.

  105. Szanowny Gospodarzu
    Widzę, że lubi pan Walentynowicza & Makuszyńskiego, ze szczególnym uwzględnieniem Smoka Wawelskiego.
    To co pan proponuje klechom – wykłady z etyki – to nic innego jak metoda Szewczyka Dratewki. Który smokowi podrzucił owieczkę wypchaną siarką. A potem wiadomo – smok się rozpękł z hukiem wielkim.

    Pan jak Szewczyk. Niby nic, grzecznie, że wykłady, etyka, ciekawe sprawy, coś do przemyślenia, atrakcje intelektualne, jakiś dialog itepe.
    Jednym słowem – owieczkę wypchaną siarką chce pan biskupom podrzucić.
    Pan wie, ja wie, wujek Romek też, i większość ludzi myślących takoż: skoro moralność katolicka i katolicka obłuda zostanie obnażona na pana wykładach etycznych, to biskupi, porzuciwszy obłudę musieliby się rozpęc.
    Ale oni prędzej się rozpękną od otłuszczenia niż od skutków porzucenia obłudy.
    Nie, obłudy nie porzucą. Przecież nic im nie zostanie.
    Jak mówił ks. Jankowski: moje są tylko skarpetki i majtki. Reszta należy do Kościoła.

  106. …Panie Profesorze. Ja tam mam wszelkie katolickie sakramenta.
    Oprócz kapłaństwa, małżeństwa i ostatniego namaszczenia.
    Mojego młodego w małym miasteczku nie chciałem wykluczyć z grona dzieciaków w ‚zerówce’. Jak mi kiedyś z przedszkola wrócił z pomazanym na czarno czołem, nie chciał się przyznać, co się stało. Wiele miesięcy później dowiedziałem się, że niehabitowy pingwin go naznaczył namazanym na czole krzyżykiem, jak się dowiedział, że młode jest niechrzczone. Jak bym wiedział to wcześniej – pingwin by z głodu w kosmosie zmarł po solidnym kopie w dupę. Ale już go nie było..
    Teraz młode po dyplomie z oceną BDB pracuje już w drugiej firmie w dużym mieście, do której go headhunterzy ściągnęli.
    Jest z wykształcenia humanistą, ale pracuje jako programista piszący programy zabezpieczające bezpieczeństwo obrotu informacjami.
    I to by było na tle…
    Pozdrawiam, G.

  107. Powtarzam za moim wpisem na stronie giewu:

    Osobnik p.t. Jan Hartman najwidoczniej cierpi na antypolskie fobie. Jego wypowiedzi sa sprzeczne z polska konstytucja poniewaz ziona nienawiscia do katolikow, ktorych wiara – pomimo osmieszania przez rozne przybledy innych nacji – jest wciaz religia dominujaca w Polsce. Proponuje profesorom i profesorzycom narodowosci mniejszosciowej zajecie sie wlasnymi wierzeniami, lacznie z uprawianiem ich na swojej ziemi obiecanej – a nie na naszej, polskiej. Nikt was tu nie trzyma – wara wam od naszej religii, naszych kaplanow i naszego kosciola. Nie naginajcie naszej polskiej konstytucji i praw do ograniczania naszej wolnosci. Nie wolno wam szydzic z naszej wiary w naszej wlasnej ojczyznie, nie wolno wam obrazac naszych biskupow. Krytykujcie swoich do woli. Jesli sie nie podoba u nas – wszyscy WON z Polski. Tu wiekszosc decyduje i wara wam od nas, od polskiej wiekszosci, od naszych wierzen. I pomyslec, ze takich palantow utrzymuja polscy podatnicy, w wiekszosci katolicy. Powtarzam: wszyscy WON! To cytat z Cejrowskiego, majacy wszechstronne zastosowanie, co wlasnie odkrylam.

    Co ma wspolnego z etyka zachowanie i belkot takich osobnikow, pseudonaukowcow, otrzymujacych tytuly profesorskie w imieniu narodu pro publico bono? To narod placi za wasze wyksztalcenie i posadki. Tak sie nam odwdzieczacie – plujac nam w twarz? Czyje to publico bono sie pytam?

    Co to u licha „besserwisserstwo”? To nie w naszym jezyku. Do kogo ta mowa?

    Anna Kozlowska

    P.S. W podtytule strony p. JH ma uwage „zapiski nieodpowiedzialne”. Otoz to! Zasady etyki Kalego i tu maja zastosowanie.

  108. Bardzo dobrze napisane, tylko adresat zły… powinno być: Berdyczów. Panowie biskupi po prostu zignorują to, względnie któryś z nich walnie soczystą „homilię” odnośnie zdeprawowanego filozofa, Żyda niechybnie…

  109. Axiom-znowu bujasz w oblokach:podaj mi skad masz te dane? 2900 kmk?Ale dokladnie!Jak nie wiesz,to ,twoim zwyczajem,rzuc pod moim adresem miesem:to robisz stale!

  110. Katecheci mają zarobek – to chyba jedyna korzyść lekcji religii w szkołach.
    Jestem za religią w kościołach

  111. Luap
    9 września o godz. 22:01
    W trakcie swej działalności Komisja przekazała stronie kościelnej ponad 65,5 tys.
    http://polska.newsweek.pl/wraca-sprawa-komisji-majatkowej–tym-razem-na-celowniku-nastepne-dzialki,80712,1,1.html
    ==============

    Bujasz w obłokach?
    Te 65 tys. ha to jakieś 655 km/2 powierzchni kraju……
    Nie licząc tych które przekazały w gestię Kościoła organy samorządowe.
    W stosunku do powierzchni Watykanu, przebicie 1500 krotne……
    I rosnie.

  112. @hlmi

    A jak umowicie sie, ze czarne jest zielone to bedziecie mieli jeszcze jeden system zajmujacy rownorzedne miejsce z systemem w ktorym czarne jest czarne.

    Zwracajac sie do Ciebie per ‚chlopysiu’ nie mialem zamiaru Cie obrazic, lecz dla podkreslenia, iz najwyrazniej nie odrobiles swoich lekcji, skoro zazadales sobie by Hartman wyjasnial Ci to i owo. Tego samego tyczylo moje pytanie o to co porabiales w ciagu ostatnich 20 lat. Bo odnioslem wrazenie jakbys dopiero co, przedwczoraj, przyszedl na swiat.

    Problemem jest polskie panstwo wyznaniowe, a nie Twoja zlodziejska religia. I tak dlugo jak bedzie ono istnialo tak dlugo bedziemy pluc na Twoj zlodziejski kosciolek. Az splynie w kanal po slinie. Jeszcze kilka lat plucia a jedynie mniejszosc bedzie praktykowala katolicyzm. Jeszcze tylko kilka lat.

  113. Opisałam się i nic, blog nie chce tego strawić, miejmy nadzieję że tekst się pokaże.
    A teraz specjalnie dla @Jerzy Pieczul, a nie mówiłam!, tzn. jesli nawet nie mówilam to myslałam że tak będzie. Pański tekst jest rewelacyjny. Prosze mi pozwolic uscisnąć Pańską prawicę, o ile nie jest Pan leworęczny. Końcowe refleksje psychiatry przypomniały mi podobną mysl zawartą w „Dzikich Palmach” Williama Faulknera, jesli Pan nie czytał (jest to jeden z moich ulubionych pisarzy), krótkie wprowadzenie; oto bohater (lekarz), oskarżony o dokonanie aborcji czego tragicznym skutkiem była smierć ukochanej kobiety, oczekuje w więzieniu na rozprawę. Odrzuca mysl o popełnieniu samobójstwa: …”kiedy ona przestała istnieć, wtedy połowa wspomnienia także przestała istnieć, a kiedy ja przestanę istnieć, wtedy nie będzie już wspomnienia. Tak, jesli mam wybierać pomiędzy smutkiem a nicoscią, wybieram smutek…”

  114. Jest tu nie lubię? Niestety artykuł w 3/4 kieruje się protą uogólnioną logiką na potstawie równie uogólnionych zalożeń i twierdzeń. Np juz na samym początku: „„nauki moralne” są po prostu niemoralne” Co to za twierdzenie? – śmieszne i niedorzeczne. Wrzucenie wszystkiego do jednego worka. Akurat nakazy etyczne są bardzo zgodne z nakazami kościelnymi i można mówić tylko o pewnych sytuacjach – wyjądkach, w których nakazy kościelne nie spełnią swojego zadania. Autor jedak żadnych konkretnych przykładów nie przytacza. Kolejne” LEKCJE RELIGII DEMORALIZUJĄ MŁODZIEŻ, wpajając jej moralnie odrażające przekonania i degradujące etycznie poczucie moralnej wyższości nad niewierzącymi. Za to lekcje etyki są ważne i wartościowe” hahaha. Przecież lekcje religi to też lekcje etyki. Twierdzenie zaprzecza samo sobie. Kolejne: „fałsz i obłuda etyki katolickiej polega na jednoczesnym twierdzeniu, że człowiek zawsze powinien postępować wedle własnego sumienia i oczekiwaniu, że będzie postępował zawsze w sposób zgodny z nauką kościoła” Kolejne niedorzeczne założenie ze kosciół tak twierdzi, gdy dalej sam autor przytacza, że moze być zepsute sumienie, a kościół bardzo dobrze sobie z tego zdaje sprawę. Tak bym mógł jeszcze wiele antyargómentów przytoczyć, ale oburza mnie w tym najbardziej złowrogość z jaką autor jedzie na kościół, który jest ostoją moralności i dla tego będę go chwalił. Autor wyrzucił z siebie całą złość i to widać w każdym zdaniu. Niestety ktoś kto sie kieruje emocjami czesto nie może być obiektywny i to też widać. Mimo iż zgadzam się z 1/4 to przemilczę to bo artykół jest żenujący.

  115. Niech skonam! tyle trudu poszło na marne, a moje dzisiejsze dzieło błądzi gdzies w eterze. Techniczne raczej nie zbłądziłam, oto po żmudnym odcyfrowaniu the text i przepisaniu (swoja drogą mogłoby to być prostsze, choćby dla nas wiekowych), zaklepałam malutką łapką „opublikuj komentarz” i było tak jak zawsze, tylko tekst się nie pokazał. Więc spróbowałam ponownie, a tu czytam że taki wpis już był i daję sobie spokój. Czy komus taka sytuacja już się przydarzyła?
    Teraz myslę o cenzurze, niemożliwe na tym blogu? a nie była to pisanina po linii partii:
    -ideologicznie niesłuszne, dałam wyraz radosci z powodu szansy na pokojowe rozwiązanie konfliktu pomiędzy władzmi Syrii a głównodowodzącym generałem sierżantem swiata,
    -swiatopoglądowo niesłuszne, pochwaliłam P. Hartmana, wskazałam brak seksu, jako główną przyczynę demoralizacji k.k.
    -niemoralnie pouczyłam niejaką @izkę561 w spawach dot. aborcji i srodków antykoncepcyjnych,
    -pozdrowiłam @karula, pochwalając jego obrazoburcze żarty na temat przemian dziejowych w ojczyznie
    – po chamsku odmówiłam szacunku i chęci czytania wypowiedzi wszystkich gospodyń plebanii i organistów koscielnych
    Wystarczy, żeby tekst się nie ukazał.

  116. Prawdziwa jazda zacznie się wtedy, gdy trzeba będzie pokazać PIT z odpowiednią adnotacją o podatku kościelnym, aby pochować swoich rodziców na cmentarzu katolickim w Polsce.

  117. @krzys52,

    „Zwracajac sie do Ciebie per ‘chlopysiu’ nie mialem zamiaru Cie obrazic, lecz dla podkreslenia, iz najwyrazniej nie odrobiles swoich lekcji, skoro zazadales sobie by Hartman wyjasnial Ci to i owo. Tego samego tyczylo moje pytanie o to co porabiales w ciagu ostatnich 20 lat. Bo odnioslem wrazenie jakbys dopiero co, przedwczoraj, przyszedl na swiat.”

    A to dość ciekawe odczytanie mojego wpisu, pełne dobrej woli, bo ja nigdzie nie negowałem dużej skali zjawiska pedofilii w KK, prosiłem tylko (a nie żądałem, jak twierdzisz) o źródło dot. porównania skali zjawiska w KK i innych instytucjach mających styk z młodzieżą, dziećmi (bo np. w Polsce o pedofilii wśród instruktorów harcerskich też się dość często słyszy, a ja nie słyszałem o żadnym zestawieniu). Zresztą nawet jeśli rzeczywiście byłbym pierwszym naiwnym, bez żadnej wiedzy, to chyba nie jest ujmą spytać, głupio byłoby raczej nie spytać.

    „Problemem jest polskie panstwo wyznaniowe, a nie Twoja zlodziejska religia. I tak dlugo jak bedzie ono istnialo tak dlugo bedziemy pluc na Twoj zlodziejski kosciolek. Az splynie w kanal po slinie. Jeszcze kilka lat plucia a jedynie mniejszosc bedzie praktykowala katolicyzm. Jeszcze tylko kilka lat.”

    Cóż, mi też nie podoba się na przykład sytuacja z komisją majątkową, tym niemniej nie wydaje mi się, żeby uprawniało to do nazwania religii złodziejską, to już raczej jest świadome obrażanie wielu osób, które z żadnym złodziejstwem nie mają nic wspólnego. To uprawnia co najwyżej do nazwania złodziejskimi instytucji kościelnych (a nie religii jako takiej).

    A co do plucia, może masz racje, ale na razie ta ślina właśnie Tobie spływa po twarzy. I wydaje mi się, że w tym stanie będziesz musiał poczekać więcej niż kilka lat, a w międzyczasie niestety przyczyniasz się tylko do rozwoju prawicowego ekstremizmu w naszym kraju, bo on żywi się m. in. tą Twoją śliną…

  118. żabka konająca
    Żabko z podziwianym przeze mnie entuzjazmem i wolą życia konająca, niedawno miałem identyczne doświadczenie z tekstem. Po pierwszym wysłaniu się nie pokazał, po drugiej próbie ukazał się komunikat: „Wygląda na to, że duplikat” – coś w tym rodzaju, dokładnie nie pamiętam. Pierwsza myśl: cenzura. Druga: program musiałby czytać w moich myślach, bo reakcja była za szybka jak na czytanie napisanego. Machnąłem zniechęcony ręką i wróciłem do zajęć, których nikt nie cenzuruje i nie kwalifikuje, z postanowieniem: adios, nigdy więcej. Ale nie wytrzymałem. Tańcujemy dalej. Niech żyje bal! Drugi raz nie zaproszą nas wcale, a spaść zawsze można.

  119. żabka konająca
    Żabko, zapomniałem powiedzieć: jestem częściowo leworęczny, ale wyćwiczyłem w sobie dwuręczność, więc z jednakową wprawą ściskam lewą i prawą. Kiedyś aż soki z kamieni szły.

  120. żabka konająca
    Żabko, przed chwilą: „Wykryto duplikat komentarza. Wygląda na to, że już to powiedziano”!
    Pojawiło się to zaraz po tym, jak z niecierpliwością kliknąłem „opublikuj komentarz” drugi raz. Ale za chwilę wpis był już na stronie. Sądzę, że to techniczna czkawka, choć znam się na komputerach jak kura na jajkach…tfu!…na pieprzu.

  121. @Jerzy Pieczul, a czemu to Pan nie spisz po nocy, na dobranoc, lub na dzień dobry przesyłam wiersz wraz z krótkim wprowadzeniem, temat neutralny czyli cenzurze nic do tego. Nazwa „żabka konająca” ma niewiele wspólnego z moją kondycją fizyczną, to jest hasło, porozumienie z kims kto czytał te same książki, słuchał tej samej muzyki itd. Napisałam kilka lat temu, mieszkając jeszcze w Chicago:

    „Żabka konająca” (termin zapożyczony)
    Smutno samemu w wielkim miescie
    zapowiadają koncert
    i nie ma nikogo żeby wspólnie przeżyć tę radosć
    dlatego czytam
    i odpowiadam na wszystkie ogłoszenia w gazecie
    ogłoszenia towarzyskie, ogłoszenia absolwentów wyższych uczelni
    ogłoszenia poławiaczy pstrągów, ogłoszenia „szukam pracy i dam pracę”
    ogłoszenia różne
    Ja również wierzę
    że recytując poraz kolejny „Odę do żabki konającej”
    znajdę zrozumienie w obcych oczach

    A teraz zobaczymy co będzie z tym wpisem, przyciskam „opublikuj komentarz”

  122. Jest, szkoda mi tamtego taki był dobry, ale nie lubię się powtarzć.

  123. „biorę od 120 zł za godzinę”
    … cholera, nie stać mnie. Ta cena jest taka sama dla wszystkich ?

  124. @ lesio
    10 września o godz. 8:30

    120 zł za godzinę to godny pomysł na naukę przez całe życie (lifelonglearning)…
    Ale, oczywiście, za tę cenę – niestety bez sakramentów… 😉
    Etyka, etyka – tkliwa propedeutyka.

  125. Anna Kozlowska
    9 września o godz. 21:00

    Sie nie pytaj skoro sobie sama odpowiadasz.

  126. lesio
    10 września o godz. 8:30

    W „Biedronce” można będzie nabyć bilety hurtem. Będzie taniej. Ticket-Pro już nad tym pracuje. Jako ciała zbiorowe, parafie będą mieć zniżkę.

  127. Kozlowska,
    a po cholerę tu włazisz? Do kaplicy marsz!

  128. mag
    9 września o godz. 18:57
    „Skoro „nowi” oprawcy Chrystusa po uływie prawie dwóch tysięleci, pochodzący z porządnych niemieckich domów, gdzie latało się do kirchy jak Bog przykazał, robili to co robili”

    Bo, podobnie jak bolszewicy, odeszli od wiary i zaufali falszywym prorokom.

  129. @hlmi

    Jakos nie wygladasz mi na obrazonego, z powodu swojej zlodziejskiej religii. A szkoda, bo mialem nadzieje, ze wzburze Cie na tyle bys udal sie do ktoregos ze swoich biskupow i zazadal od niego wyprowadzenia panstwa z kosciola, oraz na odwrot. Bo religia na tym cierpi. Za kazdym razem mam te sama nadzieje, ale jak do tej pory zaden z was do biskupa nie pofatygowal sie. Pewnie dlatego, ze po cichu wie, ze jednak i on ( i Ty) jest zlodziejem mimo woli (tu znow mam nadzieje). Bo jakos nie slyszalem byscie, parafianie, oburzali sie i protestowali na te wszystkie koscielne przekrety. Tu obawiam sie, ze wielu z was zacieralo lapki z radosci, ze kosciolek bedzie bogatszy.

    Komisja Majatkowa to juz byl szczyt szczytow, bo sam fakt ze dostali to od komuny w prezencie, nie oznacza, ze musieli przyjmowac. Tak jak cala mase prezentow od prezydiow lokalnych samorzadow, i ich przewodniczacych. Ci ludzie poczuli nagle, ze moga wszystko – lacznie z obdzielaniem kleru mieniem, ktore nie bylo wlasnoscia samorzadowcow. I tu moralne autorytety winny byly wiedzeic, ze wcale nie musza przyjmowac, gdyz przyjmowanie oznacza przyzwolenie na korumpowanie sie samorzadowcow. No ale Twoim autorytetom zaden pieniadz nie smierdzi – nawet od mordercy by wzieli. Tak przyzwyczajeni do brania.

    A jak myslisz z jakiego powodu parafianie nie widza nic zlego w przyjmowaniu kradzionego – z jakiego powodu tegoz samego nie dostrzegaja ich moralne autorytety? Odpowiedz jest prosta – znasz ja juz nawet: bo religia jest zlodziejska. Gdyby nie byla to zaden ksiadz nie tuczylby sie na tym co nie jego.

  130. Totalnie zniewolenie?

    Ani im w głowie, że szkoły mogłyby być prywatne.

    To, czego za żadne skarby nie chcą, aby inni narzucali ich dzieciom, chcą narzucać dzieciom innych.

    Ja nigdy nie powiem, czego powinny się uczyć wasze dzieci i wnuki, bo to wasza sprawa. Dlaczego podobnie nie postąpicie wobec mnie? Dlaczego moje dzieci i wnuki muszą się uczyć tego, co wy im narzucicie?

    Praw, które sami sobie przyznajecie, nigdy nie przyznacie innym. To wasza moralność? Co za potworna obłuda?

    Co za potworna obłuda i klerykałów, i antyklerykałów. Niczym się od siebie nie różnicie. Niczym.

  131. @krzys52,

    nie to Ty jesteś oszczercą, nie wiesz nic o mnie, a nazywasz mnie „złodziejem mimo woli”, stosujesz odpowiedzialność zbiorową. Nie przypominam sobie, żebym korzystał kiedykolwiek w jakikolwiek sposób z majątku KK, w większym stopniu niż uczestnicząc w mszy w kościele, wybudowanym jeszcze w PRL, nie nabyłem też nigdy żadnych praw majątkowych w związku z rzeczywiście skandaliczną działalnością komisji majątkowej. Co więcej oczekuję od Państwa Polskiego wyciągnięcia odpowiedzialności od osób, które dokonały nadużyć, a od KK pełnej współpracy z wymiarem sprawiedliwości. W zależności od tego warunkuje zarówno moje poparcie polityczne dla pewnych opcji, jak i ew. przekazywanie pieniędzy na KK.

    A co do braku protestów, mijasz się z prawdą, np. w Tygodniku Powszechnym była cała seria artykułów krytykujących komisję majątkowa i eksponujących nadużycia. Na stronach Polityki stanowisko kościelne wielokrotnie krytykował Adam Szostkiewicz, wg wikipedii członek KiK-u, chyba mogę więc założyć, że osoba wierząca (przyznam, że niezręcznie mi wypowiadać się na temat wiary konkretnej osoby, bo uważam, że to sprawa prywatna, ale myślę, że w tym kontekście jest to dopuszczalne). Głosy te są niestety ignorowane przez polską hierarchię. Staram się wspierać te głosy krytyczne poprzez komentarze i subskrypcję np. TP, czy podpisując czasami petycje (np. w sprawie ks. Lemańskiego). I tyle mogę zrobić jako osoba prywatna, bo wybacz, ale mając pracę i rodzinę uważam, że z większym pożytkiem dla siebie i innych mogę wykorzystać swój czas w inny sposób. Nie wiem jakiego zaangażowania oczekiwałbyś ode mnie, podpalenia kurii? Ciekawe czy protestowałeś przeciwko nadużyciom w naszym sądownictwie, niszczeniu firm przez Urząd Skarbowy, inwazji na Irak czy Afganistan, sponsorowaniu koncertu Madonny, niewłaściwemu wydawaniu wpływów podatkowych, etc. Jeśli nie, a jesteś obywatelem polskim, to idąc Twoją logiką, mógłbym Ciebie nazwać złodziejem.

    A teraz wybacz, ale ta dyskusja jest (jak niestety z reguły w sieci) jest jałowa i trwa za długo, mam ważniejsze sprawy.

  132. Drogi Pan Levar ,pani Mag napewno juz zrozumiala ze jest pan
    jednak salafistom chrzescijanskim…
    bo jednak istnieje zawsze pewne ale . Matka mojego meza ,corka niemieckiego pastora i prof . nauk teologicznych wyslala swoich dwoch synow- dzieci pod koniec wojny na oczywista smierc ;W imie Boga !
    Pozdrawiam
    ps.
    uklony dla pana Jezyka ktory umie rozrozniac prawdziwki, rowniez w polityce, od dupkow szatanskich …

  133. Anna Kozłowska
    Są tacy, którzy mają coś do powiedzenia, i mówią, są tacy, którzy nie mają nic do powiedzenia, a też mówią. Nie wypowiedziałaś – w odróżnieniu od pana Hartmana – ani jednej rzeczowej, choćby nawet krytycznej, myśli – same burzyny. Takie są skutki, kiedy nie uczą w szkołach myślenia, zwłaszcza w podstawówkach.
    Z „Kazania na Górze”: „Błogosławieni, którzy przynoszą pokój”.

  134. PS
    Dzięki i odkłaniam się łysiną do ziemi, Szanowna Pani PSSST…aj!…PS.

  135. A ten niby rząd z Tuskiem na czele milczy. I pewnie już kombinują jakby tu dogodzić klechom, którzy już całkiem stracili jakikolwiek umiar w swoich żądaniach.
    Może jeszcze nie od razu wprowadzą obowiązkową religię dla wszystkich, ale spowodują, że chodzenie na, a nawet domaganie się etyki, wyjdzie bokiem zainteresowanym i dla dobra dziecka/świętego spokoju poślą latorośl na religię.
    Tak pisałem powyżej;
    A tutaj dowód, że moje prognozy już się sprawdzają:
    http://wyborcza.pl/1,75248,14575208,Rodzice__lekcje_religii_faworyzowane__Kosztem_etyki.html

  136. hlmi
    Moje uznanie za uczciwą, krytyczną postawę wobec Twojego Kościoła. Kiedy jednak mówisz o jałowości dyskusji z @krzys52, to widać nie masz świadomości, że sam ją współtworzysz. Nie rozum mnie źle: nie krytykuję Ciebie, lecz bardzo powszechną postawę „A ty?”, od której sam nie jestem wolny.
    – Masz na nosie pryszcz.
    – A ty cztery.
    Zamiast pójść do lustra, sprawdzić, podziękować – od razu kontra. To najtypowsze Polaków rozmowy, czyli konkurs ambicji prowadzący donikąd.
    Z dużym uznaniem czytałem Twoją odpowiedź „krzysowi52′ do słów „Ciekawe, czy protestowałeś”. Przepraszam za te uwagi – proste drogi i zaułki językowej komunikacji są moją pasją od ponad 40 lat.

  137. @żabka konająca
    10 września o godz. 0:33

    ***…gdzies w eterze. Techniczne raczej nie zbłądziłam, oto po żmudnym odcyfrowaniu the text i przepisaniu (swoja drogą mogłoby to być prostsze, choćby dla nas wiekowych), zaklepałam malutką łapką „opublikuj komentarz” i było tak jak zawsze, tylko tekst się nie pokazał. Więc spróbowałam ponownie, a tu czytam że taki wpis już był i daję sobie spokój. Czy komus taka sytuacja już się przydarzyła?***

    Owszem i to nieraz! Poza automatycznym cenzorze, czułym na niedozwolone wyrazy, nie ma to związku z cenzurą, czyli z treścią komentarza, a jest przeważnie wynikiem nałożenia się błędu technicznego samego blogowicza i nieudolnością – brakiem wyobraźni – u programisty -projektanta – programu rządzącego blogiem. Brakuje wyobraźni o nieskończonej wprost liczbie błędów, możliwych do popełnienia, szczególnie przez zgredów (oprócz @staruszka, potentata informatycznej wiedzy). Myślę o takich ludziach jak mag, Anca czy ja, dla których komputer i Internet są środkiem realizacji celu – komunikowania się z innymi ludźmi, a nie celem samym w sobie.

    Ja używam komputerów od chwili ich pojawienia się w Europie (niekoniecznie w Polsce), ale zawsze miałem inny cel niż zabawa lub bałwochwalcze uwielbienie liczydła. Komputery nie są mądrzejsze od człowieka, są tak durne, że wykonują najgłupsze rozkazy użytkownika, są tylko szybsze i to pomaga w realizacji celu – u mnie obliczenia naukowe.
    Taki przykład:
    Wykonywałem dość złożone obliczenia numeryczne na wszystkich możliwych liczydłach – począwszy od suwaka logarytmicznego + tablice wartości funkcji (sześciocyfrowe), kręciołka starego typu, potem nowszy z Mesko na klawisze plus korbka, elektryczne cellatrony i soemtrony i pierwsze nieśmiałe elektroniczne kalkulatory bułgarskie i z Wrocławia. Obliczenia do pracy doktorskiej zajmowały mi kilka miesięcy i to w czasie wakacji po kilkanaście godzin dziennie. Powstało w Opolu ZETO z Odrą 1013 z językiem programowania Most 1 – w jednej linijce tylko jedna operacja!!! Nauczyłem się języka i powtórzyłem obliczenia. Maszyna je wykonała – z przerwami – kilka dni. Jako pierwszy klient ośrodka nawet mnie potem dopuszczali do maszyny po godzinach pracy. Po kilku latach miałem pecety i szybkość obliczeń niewyobrażalnie większą – jeden cykl kilka minut. Etapem pośrednim były szybkie komputery IBM w Paryżu, gdzie królował wtedy FORTRAN, bo nowszych nie trawiłem. Mam więc pojecie o tym, czego należy wymagać od projektanta, aby użytkownik programu nie cierpiał np. z powodu zniknięcia z mozołem wypisanego w ramce tekstu.
    Wczoraj napisałem sążnisty paszkwil na idiotyzmy pewnego trolla i chciałem wpisać kod czteroznakowy. „Łapka” z kodem była tylko częściowo na ekranie, ale widać nie trafiłem kursorem na widoczny kawałek … i wszystko szlag trafiło. Zazwyczaj jestem ostrożny i przedtem naciskam „copy” po zaznaczeniu tekstu, ale tym razem tego nie zrobiłem i lenistwo zostało ukarane. Już nie miałem siły napisać wszystkiego od nowa i świat nie ujrzał moich genialnych sformułowań. Myślę, że u @żabki było coś podobnego! Czy na pewno wpisałaś kod przed naciskaniem „ŁAPKI” WYŚLIJ, lub PUBLIKUJ? Wtedy byłoby tak jak u mnie – naciskanie ENTER bez wprowadzenia kodu. Dawniej wystarczyło źle wpisać kod („Captcha”) i znikło wszystko. Ten typowy błąd programiści Polityki już poprawili – jest komunikat, ale tekst zostaje. Podobnie powinni zaprogramować bezpiecznik, gdy ktoś omyłkowo naciska ENTER (lub inny nieprawomyślny klawisz, np. CONTROL zamiast SHIFT, co mi się często zdarza z powodu niesprawności lewej ręki) bez kodu. Dla programisty to pestka, a dla takich blogowiczow, trochę sklerotycznych – zbawienie. Wyświetlanie komunikatu, że tekst już był, jest idiotyzmem i sarkazmem ze strony programisty, nie daje satysfakcji, bo tekst nigdzie nie jest wykorzystany i klient nie ma do niego legalnego dostępu na serwerze, na którym dokonano tego porównania!
    Rada chwilowo jest tylko jedna. Jeśli ktoś pisze w polu blogowym, to po zakończeniu, albo nawet kilka razy przy dużym tekście – co jakiś czas – „zaznacz”, „kopiuj” i wtedy fałszywy ruch nie zgubi wszystkich wyników pracy. Najlepiej pisać w zewnętrznym edytorze, zapisać na dysku a potem przenieść do „poletka Pana B(l)oga”. Typowy edytor pozwala na automatyczny zapis tekstu w zadanym odstępie czasowym, w przypadku wpadki utraci się tylko pracę z kilku ostatnich minut, a poza tym ma rozkaz „cofnij” w przypadku błędu.

    Jak musiałem, to nauczyłem się programowania ( w różnych językach). Kłopoty nasze na blogach Polityki są spowodowane przez mało rozgarniętych ludzi, który opracowali algorytmy, bo programista – niższy szczebel informatyczny – przekłada algorytm na język, który maszyna rozumie.

  138. PS.
    Jaki tam salafista z Levara…
    Raczej ignorant, który powinien jak mantrę powtarzać „wiem, że nic nie wiem”.
    Byłby bardziej wiarygodny i przekonywający.

  139. Ewa-Joanna
    10 września o godz. 10:50,
    oj tam, oj tam, zaraz „marsz do kaplicy” 👿
    Byłabyś człowiekiem i poradziła pani AK odwrócenie kolejności: najpierw pisać a dopiero potem pić narodowe „patykiem pisane” 😉

  140. Żabko konająca i p. Jerzy Pieczul.
    Wszysto idzie jak najlepiej powiedział pan Pickwick widząc , że wszystko idzie jak najgorzej.
    Barbara

  141. Kilkakrotnie spotkałem w komentarzach określenie „złodziejska religia”.
    Spróbuję się odnieść do fragmentu dyskusji:

    ***lacznie z obdzielaniem kleru mieniem, ktore nie bylo wlasnoscia samorzadowcow. I tu moralne autorytety winny byly wiedzeic, ze wcale nie musza przyjmowac, gdyz przyjmowanie oznacza przyzwolenie na korumpowanie sie samorzadowcow. No ale Twoim autorytetom zaden pieniadz nie smierdzi – nawet od mordercy by wzieli. Tak przyzwyczajeni do brania.

    A jak myslisz z jakiego powodu parafianie nie widza nic zlego w przyjmowaniu kradzionego – z jakiego powodu tegoz samego nie dostrzegaja ich moralne autorytety? Odpowiedz jest prosta – znasz ja juz nawet: bo religia jest zlodziejska. Gdyby nie byla to zaden ksiadz nie tuczylby sie na tym co nie jego.***

    Jest wiele prawdy w opisie zachowania kleru – mógłbym dołożyć co nieco z własnych obserwacji, nawet paskudniejsze rozminięcie się „teorii i praktyki”. Może załączę jeden kwiatuszek z tej łączki, ale wpierw spróbuję się zastanowić nad tą „złodziejską religią”.

    Szukam w ewangelii – naukach Chrystusa – tego usankcjonowanego wolą Bożą „złodziejstwa” i nie bardzo widzę (może szukam nieumiejętnie?)! „Dajcie cesarzowi co cesarskie… itd.” raczej odpowiada sensowi polskiej konstytucji – rozdziału państwa i kościoła.

    Jest natomiast ten złodziejski element w pozostałych dwóch religiach, bazujących na starym testamencie. Gdy Pan Mojżesz obwieścił słowo Boże, wyryte mozolnie przez niego pod wpływem ożywczego powietrza górskiego, atakującego mózg bez użycia maski tlenowej, to na tym nie poprzestał. Znanym sposobem z II, III i IV Rzepy polskiej najpierw obsadził ważne stanowiska nepotycznie – ustanowił brata komisarzem politycznym i dodał, że i jego pomocnicy powinni korzystać ze żłobu – lewici mają być dobrze karmieni mimo głodu podczas turystyki do Palestyny, tzn. wprowadził do religii „państwowej” element pasożytniczo-złodziejski. Tu widzę ten element złodziejski bardzo wyraźnie!

    Mahomet też pomyślał o swoich pomocnikach – imamach! W świecie, gdzie wierni stanowili jeszcze mniejszość, grabienie niewiernych mogło być źródłem nieustającego dopływu majątku dla oficerów politycznych Islamu.
    Zawarł tę myśl w dwóch miejscach w Koranie:
    1) obowiązku zabijania niewiernych poza świętymi miesiącami – co czynią głęboko wierzący do dziś oraz
    2) nawracaniu niewiernych przed/lub zamiast zabicia. Jeśli niewierny pochwali wszechmoc Allaha, wtedy można oszczędzić jego życie, ale neofita jest zobowiązany przekazać cały swój majątek imamowi.

    W tym świetle nasz Komisja Majątkowa jawi się prawie święta, bo nieco majątku zostawia jednak „niewiernym” (poza Godsonem), czyli oficjalnie samorządowcom.

    Od kogo kler bierze pieniądze to powszechnie wiadomo – od każdego! Imperium medialne kapitalisty toruńskiego powstało nie tylko ze sprzeniewierzonych datków na stocznie i wdowiego grosza, lecz zdaniem prokuratora generalnego Włoch z prania brudnych pieniędzy mafii, co udowodnił włoskiemu Radiu Mara oraz jego niemieckiej filii i sugerował też o polskim radiu, choć nie miał wystarczających dowodów. Widziałem kiedyś długi wywiad w telewizji satelitarnej.
    Biskupi niemieccy zlikwidowali natychmiast niemieckie Rado Maria. U nas coś tak strasznego jest nie do pomyślenia, bo Pater R. stoi ponad prawem ludzkim, a nawet boskim – nawet papieże są bezradni, a biskupi z radości zacierają ręce, bo szczekaczka udaje katolicką i dla nich oraz polityków robi brudną robotę.

    Teraz piękny przykład rozminięcia się teorii i praktyki:
    Opiszę krótko rozwój „stosunków” miedzy moim ojcem a proboszczem parafii – oficjalnym, jedynym dla zwykłego człowieka, uczciwym z założenia i religijnym reprezentantem Boga na Ziemi.

    Czasy ciężkie, wielki kryzys początku lat 30-tych XX wieku. Ojciec, rzemieślnik i ośmioosobowa rodzina (ja dopiero w fazie produkcji) przymierają głodem, bo klienci nie płacą za usługi – bo tez nie mają! Nasz ówczesny proboszcz miał głowę do interesów (jak Pater R. z Torunia tylko w rozmiarze kieszonkowym) i trudnił się poza posługą religijną lichwą. Ojciec pożyczył od niego pieniądze dla przeżycia i spłacał raty długu, zapisanego w księgach wieczystych – proboszcz nie miał zaufania do parafian i zabezpieczył swój interes. Nie mógł ojciec płacić którejś raty i przed mszą, w zakrystii, błagał proboszcza o prolongatę. Duchowny ostro sprzeciwił się i zagroził komornikiem. Zmartwiony ojciec wychodzi do nawy kościoła (pewnie liczył na pomoc Boga), a ksiądz zaczyna kazanie od sentencji z modlitwy pańskiej – Ojcze nasz!
    Smaczek polega na tym, że kazanie było po niemiecku, a cytat z tej modlitwy, który wybrał, to było „wybacz nam nasze winy, jako i my wybaczamy naszym winowajcom”. Dla nie znających niemieckiego informacja – wyraz „wina” w modlitwie ma dwa znaczenia, a drugie to „dług”.
    Brzmi to w oryginale tak:
    „Vergib uns unsere Schuld, wie auch wir vergeben unseren Schuldigern”!

    Ojciec przypomniał sobie niedawne słowa na temat swojego długu i darowania długu przez wierzyciela-lichwiarza, Bożego Sługi – nie wysłuchał już rozwinięcia tej pięknej myśli, ale wstał i wyszedł z kościoła i do śmierci się w nim nie pokazał (1974 – ponad 40 lat). Powiedział, że nie potrzebuje takich pośredników między nim a Bogiem.

  142. Antonius 16.08. Początek tej złodziejskiej religii datuje się od tzw „donacji Konstantyna” z roku chyba 333. Cesarz Konstantyn z jakiejś okazji obdarował kościół dobrami aktem, który okazał się dokumentem sfałszowanym, do czego później sami złodzieje wobec faktów się przyznali. Ten akt stał się nieszczęściem dla świata i dla kościoła także, chociaż jego funkcjonariusze lubią mercedesy. I trwa to do dziś w formie udoskonalonej poprzez bank Ambrosiano, Marcinkusa, Calviego, mafii, Degollado, Głodzia, komisji majątkowej i polskich posłów.

  143. @hlmi

    A jesli dowiesz sie, ze nie protestowalem to w jakims stopniu zmieni to ocene Twojego zaangazowania w koscielny skok na panstwo i kieszen obywatela? Jakie by ono nie bylo, bo wierze Ci, ze potrafiles patrzec krytycznie na poczynania tej czarnej bandy, tyle, ze to takze psu na bude sie zdalo. Czyli co za roznica.

    W TP i Polityce zaczeto pisywac na temat Komisji Majatkowej jakies dwa lata temu, czyli po dwudziestu latach jej funkcjonowania. Dla tych ktorzy nie chcieli miec zatkanych uszu informacja o przekretach Komisji dostepna byla tym wszystkim ktorzy chcieli cos na ten temat wiedziec. Od 92r. przynajmniej raz w miesiacu donosil o przekretach Jerzy Urban, w swoim NIE. Wystarczylo chciec.

    Dla Ciebie osobiscie mam duzo uznania, niemniej zdania na temat Twojej zlodziejskiej religii, jak i opinii o Twoim wspoludziale w rabowaniu wspolobywateli, zmienic nie moge.

  144. Nie zgodziłbym się z tezą że religia jest złodziejska.
    To raczej jej kapłani nie przyswoili sobie głoszonych przez siebie tez.
    Czynnik ludzki……
    Personel naziemny pana B. jest tak samo niedoskonały jak ideowcy wszelakiej maści.
    Choć idee bywały piękne.

    Swego czasu pisano o Chomeinim sporo.
    Post, asceza, niedbałość o rzeczy doczesne.
    Jego następca był już obliczany na co najmniej 200 milionów zielonych.
    Idealiści z KPCH biją rekordy.
    Niektórych majątek przekracza dwa miliardy.
    Nawet siermiężny Pol Pot zadbał o córkę, pozostawiając jej 500 milionów……

    Więc nie dziwcie się Państwo pazerności naszych- zarówno z kawiorowej lewicy, jak i KEP.
    Walczyć z naturą ludzką jest trudno.
    A i niejeden nieprawy dziedzic czyha na schedę po odświętnym tatusiu.

    Trzeba by pójść w ślady zaborców i kasować zakony, probostwa, latyfundia. Tylko, kto się odważy?
    Mających odwagę cywilną jest garstka.
    Reszta drży przed gromami z ambony…..

    Problem można by załatwić prosto- podatek katastralny od majątku.
    I jak we Włoszech- wszystko co nie służy celom kultowym- opodatkować. Import włoskich prokuratorów wprawionych w walce z mafia by się przydał….

  145. W Watykanie nie można już legalnie uprawiać seksu z 12-latkami. Wprowadzona restrukturyzacja kodeksu karnego obowiązującego na terenie Stolicy Apostolskiej podnosi wiek przyzwolenia na czynności seksualne do 18 lat. Zmiany zainicjował papież Franciszek.
    http://wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,114881,14580582,W_Watykanie_seks_z_12_latkami_juz_nielegalny.html
    =================

    O Młynach Watykańskich mielących powoli…….
    Słowo Boże jest dane raz na zawsze i niezmiennym jest.
    Chyba że jacyś świeccy WYMUSZĄ zmianę doktryny.
    Ale generalnie, nieomylność gwarantowana?

  146. @wiesiek59

    „Nie zgodziłbym się z tezą że religia jest złodziejska.”

    Masz do tego pelne prawo. Jedyny problem w tym, ze religia to nie tylko to troche co napisane jest w Nowym Testamencie, lecz wszystko to co celebrowanie wspomnianego NT umozliwia, czyli kk wraz ze swoim klerem, parafianami, przykazaniami koscielnymi, poboznymi piesniami, rytualami, tradycja i co tam jeszcze. Bo bez tej otoczki NT, po prostu, nie mialby zadnego znaczenia. A tak slowa i madrosci w nim zapisane moga cieszyc sie zyciem, gdy powtarzane i interpretowane po setki tysiecy razy rocznie. W skrocie to wszystko co pelni role nosnika okreslonej ideologii to takze religia. A w niej kler i jego zlodziejski charakter.

  147. @@ krzys52; wiesiek59

    Jakoś tak się lekko skrzywiłem na tą „złodziejską religię”. Używanie słów mocnych powinno bowiem nastąpić dopiero po wyczerpaniu środków bardziej łagodnych („ubogich” jak chce jeden z moich ulubionych bon-motów kościelnej nowomowy). Temat jest nośny, płodny i zasadny.
    Nie wchodząc w rozważania nad materialną dosłownością, warto zauważyć, że religia jest złodziejska w co najmniej tym znaczeniu, że okrada nas z nas samych. Nie pozwala nam się ukształtować w pełni niezależnej, autentycznej osobowej głębi. Religia okrada nas z wolności, chociaż ją nieustannie głosi. Okrada nas z umiejętności najautentyczniejszego kochania, choć głosi miłość jako swój fundament. Cała ta religia przychodzi do nas z zewnątrz, zmusza do tłumaczenia się Zewnętrznemu, i oczekiwania na zmiłowanie Zewnętrznego.
    To jest złodziejskie.

  148. Szanowny @Antonius, poswięcił mi Pan tak wiele czasu, że nieuczciwoscią z mojej strony byłoby zbyć wpis jednym słowem „dziękuję.” Czyli dziękuję za wszystkie rady (genialne), co do sedna sprawy, sądzę, że zrobiłam wszystko zgodnie z regułami, na pewno sporo czasu zajęło mi wgapianie się w kod, z czego wnioskuję, że nie mogłam się pomylić. Ale mniejsza z tym, zastanawiam się teraz z jakiego powodu spotkalismy się kiedys na scieżce wojennej, skoro taki porządny z Pana facet. Musiały to być sprawy swiatopoglądowe, skoro zareagowłam za ostro, zawsze tak jest, kiedy czytam o totalnym zniewoleniu które miało towarzyszyć mi i moim rówiesnikom urodzonym w PRL. Dobrze, porozmawiamy teraz jak dwaj mężczyzni przy wódce (to mój mąż powiedział, że „pije się kochanie w męskim towarzystwie”), ja akurat alkoholu nie trawię); otóż moi rodzice pochodzili ze wsi i to żaden wstyd, z najbiedniejszej byłej galicyjskiej wsi i byli autentycznymi reprezentantami tej nędzy. To też żaden wstyd, w każdym razie nie dla nich, a dla państwa w którym żyli przed wojną, wczesniej dla miłosciwie panującego Cesarza, który łupił bezlitosnie(o czym wszyscy zapominają) ten kawałek Polski, wreszcie wstyd dla dworu i jasnie państwa, którzy nie mogli rozstac się z pańszczyzną. Po wojnie, jeszce nie mieli skończonych 20 lat, dysponowali 12 morgami ziemi i jedna izbą w chałupie dziadków, wykształcenie obojga to 4 klasy szkoły podstawowej (w sumie to niby razem 8 klas); na te tereny brakło już pieniędzy dla realizacji przedwojennej reformy szkolnictwa.Okres terroru po 1945r. pozwolił im uzupełnić wykształcenie ( ojciec wyższe, mama srednie), zdobyć zawód, pracę i wychować dzieci, które też mogły się uczyć. Bezpłatnie. Proszę otrzeć łzy drogi czytelniku, jesli wyobraznia podsunęła ci obrazy nędzy moich przodków i ojca, kóry do 12 roku życia chodził boso i to nie ze względów zdrowotnych, lub wizję mojego życiorysu, no może nie pod latarnią (uroda nikczemna), ale jako służącej u państwa albo robotnicy z siódemką dzieci i gruzlicą. Nie taki cel mi przyswiecał, zwracam się do tych którzy z racji urodzenia już czują się lepsi, mądrzejsi i więcej im się należy, zwracam się do Pana szanowny @Antoniusie (nieustające zdrowie pań), gdyby nie te przemiany ustrojowe po wojnie tak krzywdzące dla pewnej częsci społeczeństwa nie rozmawialibysmy teraz jak równy z równym.
    Ps. ten tekst na pewno nie przejdzie

  149. Droga Pani Barbaro, znalazłam zrozumienie w oczach i jest mi tego powodu bardzo miło. Był taki okres w moim życiu, dawno temu kiedy czytałam Dickensa, myslę, że każdy musi przez to przejsć, tak jak przez okres bajek w dzieciństwie, pózniej się już do tego nie wraca. Ale z dobrymi książkami jest tak, że czyta się je wielokrotnie, mam jedną: „Tortilla Flat” John Steinbeck, jesli Pani nie czytała polecam, jesli czytała tym bardziej polecam. Pozdrowienia.

  150. Zaden kościół w Polsce nigdy nie był prawowitym właścicielem ani majątków, ani innych dóbr narodowych.
    Powszechnie wiadomo, że od 966 roku watykański kler grabi, wyłudza, wymusza, zagarnia polski majątek narodowy i polskie ziemie. Nawet te darowizny, które od wieków kościelni otrzymywali i nadal otrzymują są bezprawnym wymuszeniem korzyści w zamian za obłudne i nieprawdziwe obietnice „wiecznego życia po śmierci” opartych na bezlitosnym wykorzystywaniu ciemnoty i tępego zaślepienia motłochu religijnymi bajkami, co prawnie jako typowe oszustwo powinno być uznane za proceder zabroniony i karany…
    Te wszystkie formy wchodzenia w posiadanie są nielegalne i bezprawne, a więc logiczne i w pełni uzasadnione było, że władze PRL dla dobra Narodu polskiego usiłowały w latach swoich rządów odzyskać nieuczciwie zdobyte dobra, czyli odebrać klerowi jego rzekomą własność. Popełniono jednak wielki bąd tworząc zupełnie nie potrzebny i do dziś istniejący fundusz kościelny (1950r.)
    Po roku 1989 proces dalszego grabienia polskiego mienia przez watykański kler nasilił się i wzrósł do nieprawdopodobnych rozmiarów, co w dodatku rządzący usankcjonowali prawnie i poparli stosownymi działaniami (konkordat, komisja majątkowa, komisja wspólna rządu i episkopatu i wszystkie inne formy mniej lub bardziej zakamuflowanego finansowania tej pasożytniczej instytucji). Dzieje się to za wiedzą i przyzwoleniem władz od Wałęsy – mędrka z „matką boską (zawsze dziewicą)” w klapie i Mazowieckiego zaczynając, a na Komorowskim i Tusku kończąc.
    Rządzący nadal uszczęśliwiają kler spełniając jego żądania, a poutykani wśród nich członkowie opus dei dbają o kleszy dobrobyt pilnując tego bezprawnego działania.
    Dzięki nim i pozostałym rządzącym Polską pachołkom Watykanu Polska dziś to religijny grajdoł w środku Europy.
    PS.
    Uważam, że zerwanie konkordatu jest sprawą pierwszoplanową, bo to rozwiąże bardzo wiele ważnych problemów trapiących Polskę i Polaków.
    Dopiero wtedy będzie to autentyczne odzyskanie wolności, wyzwolenie spod watykańskiej okupacji i początek świeckiego Państwa.

  151. Największą tragedią w całej historii Polski jest Jej „chrzest” w 966 roku
    natomiast największą tragedią w najnowszej historii był wybór K.Wojtyły na papieża kk i istnienie „solidarności” z „matką boską w klapie”.

  152. @Tanaka! celnie, moje wyrazy podziwu. Gdzies mi tam po głowie chodziło bliżej niesprecyzowane, że tak naprawdę nie chodzi o pieniądze lecz o zniewolenie umysłów, to jest zbrodnia. Słowo „zbrodnia” zostało użyte z rozmysłem.

  153. Skoro się tak rozpisałam i wszystko drukują to wypadałoby odpowiedziec obecnym tu proboszczom i ich gospodyniom : „Chrystus dla chrzescijan jest drogą, prawdą, życiem..”
    ale tylko dla chrzescijan niestety, a tu w kraju który chcecie zawłaszczyć, żyją jeszcze inni.
    Więc może to Wy chrzescijanie zechcijcie się łaskawie oddalić tą pełną prawdy drogą, najlepiej jak najdalej.

  154. Dziś rządzący nadal uszczęśliwiają kler spełniając jego żądania jak choćby
    likwidacja komisji majątkowej bez żadnych konsekwencji formalno – prawnych dla złodziei i oszustów tak z kleszej strony jak i ze strony rządowej.
    Wszystkie obiekty sakralne, kardynalskie pałace, biskupie rezydencje i klesze plebanie w Polsce również zostały wybudowane z pieniędzy społeczeństwa polskiego, a więc są jego własnością. Należy je odebrać pasożytom w sutannach i habitach, przekształcić w obiekty użyteczności publicznej takie jak mieszkania, przedszkola, żłobki, sale koncertowe i sportowe, teatry, muzea, biblioteki itp.
    Już dawno miarka się przebrała.
    Dosyć złego zrobili Polsce i Polakom niszcząc mentalnie wiele pokoleń, grabiąc i okradając je z narodowego majątku.

  155. Wszystkie religie i ich kościoły to cywilizacja zła i śmierci.
    Każda religia jest społecznie szkodliwa .
    Religie powodują międzyludzkie konflikty, społeczne niepokoje, wojny, terroryzm, tworzą zło i nienawiść do wszystkich i wszystkiego, co nie mieści się w religijnych dogmatach i głowach religiantów.
    Kler bezkarnie nawołuje z ambon (kościelnych i medialnych) do łamania konstytucyjnego prawa, do nienawiści mniejszości (antysemityzm, homofobia, nienawiść do kobiet i do zwierząt oraz mnóstwo innych).
    Religie blokują rozwój nauki, wiedzy i samodzielnego, racjonalnego myślenia.
    Religie powodują materialne i intelektualne ubóstwo całych zindoktrynowanych religijnie społeczeństw.
    To jest działalność pod każdym względem przestępcza i tylko w krajach wyznaniowych takich jak na przykład Polska uważana za jedynie słuszną, pozytywną i dobrą przez tępy, nawiedzony motłoch i cwaniaków na wszystkich szczeblach władzy od Prezydenta do Sołtysa.
    Wszystkie religie powinny byc zdelegalizowane i zakazane.
    Dopiero wtedy na Ziemi nastąpi pokój, poszanowanie praw człowieka i praw zwierząt.
    PS.
    Popieram działalność Profesora J.Hartmana
    Polsce potrzeba bardzo pilnie wielu Hartmanów.
    Polsce potrzeba świeckości państwa, świeckich władz i świeckich Elit.

  156. @ Tanaka
    10 września o godz. 22:29

    Podoba mi się Twoje stanowisko, tak, jak nie podoba mi się koncepcja „okradania” i „złodziejstwa”, opisująca mechanizm wpływu religii.
    Mamy bowiem do czynienia ze zjawiskiem – raczej – wyłudzenia.
    Psychomechanizm instytucjonalnego wyłudzania korzyści, motywowanych potrzebami wiary ofiar procederu, nie okrada, ale w manipulatywny (co opisałeś), czyli podstępny i niekorzystny sposób rozporządza udostępnionym mu potencjałem zaufania.
    Jest więc tak, że pod tym wpływem, zacni skądinąd ludzie, wspierają lub uskuteczniają niecne czyny bez świadomości (lub z wypartą tego świadomością) bycia wykorzystywanymi.
    Jednak, wola jednostki korzystania ze świadomości podmiotowego ukierunkowania swych potrzeb i form ich zaspokajania, nie jest odbierana siłą, ani tym bardziej – kradziona.
    To decyzja jednostki autonomiczna, choć – jak wyżej wspomniano – w różnym stopniu, zależnie od kondycji intelektualnej i moralnej – świadoma.
    Przedstawianie instytucji religii jako „złodziejstwa” jest więc jedynie i niestety, wyuczoną próbą odrzucenia odpowiedzialności za własny byt i czyny.
    Wstyd być ofiarą oszustwa i wyłudzenia, godne współczucia jest zostać okradzionym – taki fałszywy paradygmat jest jeszcze jednym skutkiem wpływu socjomanipulacji, jaką usiłuje się nim zdyskredytować.

    W całej dyskusji o kk dominuje zresztą ten wpływ – trwa dwubiegunowy wyścig o wzajemne wzbudzanie poczucia winy, nie ma śladu refleksji nad „skutecznym czynów sposobem”.
    Tym samym, wyprzedaż osobistej i obywatelskiej podmiotowości, w pakiecie z odpowiedzialnością, rodzi kolejne ofiary, a wyłudzający pogłębiają i poszerzają tym sposobem swe żerowisko.

    Nie ma co czekać ‚wierzącym’ na obiecane czeki we Frankach z Watykanu – pora koszty wyłudzenia spisać na straty i zacząć działać na rzecz prewencji oszustw i skutecznej ochrony praw.
    Biorąc odpowiedzialność za swą naiwność i odbierając poparcie dla kontynuatorów łańcuszka wyłudzeń.
    Pozdrawiam.

  157. Dziś mija 40 lat od zamordowania Salvatore Allende, prezydenta Chile.
    Zamordowali go „siepacze” CIA w faszystowskim zamachu przygotowanym i wykonanym przez USA i Kissingera. Ten ostatni dostał pokojowego nobla, za dobrze wykonaną robotę dla CIA. Podobnie jak później Wałęsa i Obama. Gdyby tak żył dłużej, to nobla mógłby dostać i sam Beria. Fuhrerem w Chile został Pinochet czczony później i obdarowanym ryngrafem przez polskich bohaterów katolickich, Wołka, Kamińskiego i Jurka.

  158. Jasny gwint-w 1968 widzialem na Syberii las w ktorym wrzucono do rowow niewiadoma liczbe ofiar komuny/dziesiatki albo setki tys./.Mordercami byli niwierzacy ,ludzie wychowani na nienawisci do Kosciola.Byli tak o swoich idealach przekonani jak czesc z was ktora oporcz bluzgania plwocinami nie potrafi sie nawet zastanowic o czym pisze.Od tego czasu zmienilem swoje poglady na te sprawy.Wiem ,ze pisze do ludzi bez zasad moralnych,ale jest mi to obojetne.Legie komuny mozna z was jednak stworzyc i to mnie przeraza.Zawsze myslalem ze to juz koniec tych czasow!Ze wzgledu na ludzi i systemu spol.Zachodu jestescie bez szans!!!

  159. żabka konająca
    10 września o godz. 22:40
    Mam podobne wspomnienia. Buty ściągałem około 1 maja i ubierałem w październiku. Później było coraz lepiej z nadzieją na jeszcze lepiej do czasu, aż przyszła Solidarność i Balcerowicz, rządy ciemniaków, obskurantów, kościoła i obcych bankierów. Dzisiejsza reżimowa propaganda stara się mi wmówić, że najlepsze moje lata przeżyłem w obozie koncentracyjnym z ubekiem na z pałą na każdym rogu. Jedyna teraz nadzieja, że ten naród z głupoty wymrze. Wszystko na to wskazuje. http://wiadomosci.onet.pl/kraj/rzeczpospolita-polski-dramat-demograficzny/c72lv

  160. Krzysia-tys jest tak prymitywna,ze nie zauwazylas wspolzaleznosci m.religijnoscia chrzescianska ,a dobrobytem.Najdziwniejsze to to,ze sadzac po pisowni to nawet skonczylas 5 klas!

  161. Luap, 9,37. Ja także widziałem, może nawet więcej. Bez szans na odpowiedź. Poniżej wszelkiego poziomu.

  162. Gekko
    11 września o godz. 8:05

    Można się w tym doszukiwać raczej wyłudzania, z czym się z dużym stopniu zgadzam, można i złodziejstwa. Oba zjawiska są sobie pokrewne i w pewnym stopniu zachodzą na siebie. I jedno i drugie ufundowane jest na nieuczciwości.
    Moje zastrzeżenie dotyczące „złodziejstwa” w tej krótkiej dyskusji dotyczy może zwłaszcza skrótu myślowego jakim jest i co może niechcące u „krzys52” , skłania do szybkiego zamknięcia się odbiorcy takiej myśli przed głębszym namysłem przy pomocy znanej wszystkim szufladki z napisem: „złodziej”.
    Aha – złodziej? i wszytko jasne. Aha – idiota? i wszystko jasne.
    Właśnie – niespecjalnie jasne, bo rzecz jest bardzo złożona. Jednak cały czas obraca się ona w rejonach nieuczciwości.
    Ale tak jest i tak musi być, bo jak powtarzam, wszystko oparte jest na fałszywym fundamencie: nie ma żadnego biblijnego Boga, świat nie został stworzony w 6 dni, Jezus, jeśli w ogóle żyła taka konkretna osoba, nie był Bogiem, nie założył Kościoła, papieże są uzurpatorami, kler służy kłamstwu czerpiąc z tego wielką korzyść.

    Równoległą historią jest ludzkie, najoczywistsze, szukanie sensu, dobra, pocieszenia, poczucia wspólnoty, braterstwa, ponadindywidualnej perspektywy własnego życia, wiecznotrwałości.

    Religie sprzedają, w różnych formach i w różnym stopniu towary zaspokajające te pragnienia. Za wielką cenę: odwrócenia się od rzeczywistości, zablokowania szukania siebie w sobie, budowania w sobie indywidualnej ludzkiej i autentycznej głębi, na rzecz kupowania towarów religijnych, z więc czegoś niewłasnego, ale pochodzącego z zewnątrz. Takiego gadżetu.
    Zwróć uwagę, że ksiądz nie jest księdzem sam z siebie. Sam z siebie jest nikim, ślusarzem Antonim. Księdzem się staje przez namaszczenie, ślubowanie Zewnętrznemu, czyli zaopatrzenie w autorytet i certyfikat z zewnątrz.
    Zdejmij z księdza sukienkę, odbierz mu stułę, ogłoś jako jego szef, że odbierasz mu prawo do nauczania i wykonywania czynności – i zniknął kapłan. Był – nie ma. koniec historii.
    Zwykle, bezmyślnie, kpimy z szamanów. To błąd. Autorytet szamana pochodzi z niego samego. Jest nieporównanie autentyczniejszy niż autorytet księdza.

  163. jasny gwint
    10 września o godz. 16:57

    Przypominasz „kłamstwo założycielskie”?
    Bardzo dobrze!

  164. Czy możecie mi Państwo pomóc?
    Dziecko uczęszcza do 2 klasy, zajęcia religi w szkole są w środku zajęć lekcyjnych. Układająca plan Pani twierdzi, że nie ma przepisu, przez który miałaby robić inaczej.

    Nie ma też alternatywy, zajęcia z etyki nie odbywają się, bo rodzic musiałby sam wozić dziecko do innej wsi na tą jedną lekcję. Poza tym wg. tej Pani inne dzieci byłyby skłonne uciekać z tej lekcji, jeśliby była na końcu zajęć (!).A na wsiach religijność jest sprawą najwyższej wagi!
    Dziecko jest rozczarowane i czuje się źle, że musi wychodzić z klasy w środku trwania lekcji. Przebywa wtedy na świetlicy o ile nie jest zajęta przez stołówkę lub inne lekcje, bo brak sal. Wtedy musi czekać samo na korytarzu.
    Dodatkowo, wszelkie uroczystości szkolne, rozpoczęcia i zakończenia roku rozpoczynają się Mszą w kościele, i tę godzinę szkoła oficjalnie podaje. Czas rozpoczęcia w samej szkole uroczystości nie jest podawany, „bo przecież wszyscy wiedzą” ile trwa msza. Pytam się dlaczego tak jest, jeśli nie jest to szkoła katolicka, a państwowa, która powinna być świecka?
    I najważniejsze:
    Czy znacie Państwo jakieś przepisy które mogłyby zmotywować dyrekcję szkoły do ułożenia planu lekcji, tak aby tych kilku uczniów w szkole, którzy nie uczęszczają na lekcje religii miało łatwiej i aby chcieli iść do niej z radością, a nie niechęcią.. czyli na początku lub końcu zajęć lekcyjnych?

  165. Zabawnie jest się przyglądać, jak jeden szewc przygania drugiemu szewcowi, że bez butów chadza. A sam bosy 😉

  166. @Luap 9.37
    Nie przesadzaj. Za duzo czytasz zachodniej prasy gdzie co drugie slowo to klamstwo.
    Widac ze dales sie zaszczuc.
    Stalinowskie zbrodnie to mniej niz kropla w Atlantyku w porownaniu ze zbrodniami kolonializmu i kk. Nie wypada wybierac mniejsze zlo i rozpaczac.

  167. Czy ktos tutaj patrafi jeszcze rozrozniac miedzy subiektywizmem i obiektywizmem ?…
    Dla wyjasnienia ;subiektywne jest to co tutaj piszecie ,a obiektywne
    czy obiektywizm jest to na co Was niestety nie stac !!
    /rowniez materialnie ,podtrzymam w tym momencie poglady p.Wieska /
    Pozdrawiam
    ps. byt okresla swiadomosc , powiedzial wtedy filozof , a jeden wspolczesny
    dodal ;ale swiadomosc moze okreslic byt…??…

  168. Jedyną różnicą pomiędzy KK a innymi wyznaniami jest centralizacja zarządzania.
    Daje to olbrzymie wpływy i przewagę nad konkurencją.
    Reszta wyznań jest pod tym względem upośledzona.
    Konkurencyjne szkoły, sekty, odłamy, oparte są na charyzmie swoich twórców.
    I nie doszło tam do Canossy……..

    Jak KK funkcjonował jako władza świecka?
    Lepiej, czy gorzej od rządów książąt, królów, czy republik?
    Rozpatrując to na tle epoki, nie różnił się NICZYM.
    Królestwa bożego nie zbudował na Ziemi……

    Nasi gorliwi blogowi katolicy usiłują wmówić nam tezę o zbawiennym wpływie Kościoła na ludzi.
    Ciężko znaleźć dowody na tą tezę.
    Jedno jest pewne- uspołecznia koszty swej działalności, zyski zaś prywatyzuje- jak każda korporacja.
    Nie widzę powodu, bym miał opłacać z własnej kieszeni agnostyka , cudze dobre samopoczucie po odbytym seansie psychoterapii w trakcie mszy w kościele. Psychoterapeuta wystawia rachunki i płaci podatki.
    Ksiądz nie…….

    Od tysiąca lat, co niedzielę powtarzane jest kłamstwo, że religia jest dobrem. I w tę indoktrynację niektórzy uwierzyli…..
    Religia zwalnia z obowiązku samodzielnego myślenia jednostki nieprzyzwyczajone do tego trudu……

  169. @Tanaka
    11 września o godz. 9:54

    „Można się w tym doszukiwać raczej wyłudzania, z czym się z dużym stopniu zgadzam, można i złodziejstwa. Oba zjawiska są sobie pokrewne i w pewnym stopniu zachodzą na siebie. I jedno i drugie ufundowane jest na nieuczciwości.”

    Otoz to, ale nie tylko to, przy czym zlodziejstwo istotnie jest pewnym skrotem. A mozna je skrocic do wchodzenia w posiadanie dobr na ktore sie nie zapracowalo – do siegania do cudzej kieszeni, w ten czy inny sposob.
    Stworzylismy cala mase pojec dla rozroznienia pomiedzy poszczegolnymi rodzajami zlodziejstwa. Mamy wiec do czynienia np. z defraudacja – po to by wiedziec na pewno, ze siegajacy po cudze nie byl zlodziejem pospolitym, lecz kims lepszym, bo w zarekawkach. Podobnie z siegnieciem do cudzej kieszeni droga oszustwa, ktore to oszustwo takze ma na celu zdobycie cudzej kasy. A czymze jest wyludzenie, jesli nie oszustwem zazwyczaj. Oczywiscie zlodziejstwo kieszonkowe to przyklad klasycznego zlodziejstwa, gdzie – jak zwykle – chodzi o te reke w cudzej kieszeni.

    Ja tylko staram sie o przedstawienie w poprawnym swietle, tego co uprawia ten zlodziejski kosciolek.

  170. Axiom-ja to widzialem,ty powtarzasz zdazenia,o ile one mialy miejsce ,sprzed kilkuset lat.Pozatym,uwazaj troche,u tych tu piszacych ,masz niewiele do gadania.Ale tego nie kapujesz!!!No -zaklnij siarczyscie,jak nie dojdziesz do tego co pisze i zarzucam tobie!Naturalnie zmyslasz!

  171. krzys52
    11 września o godz. 17:46

    Rozróżnij kradzież od wyłudzenia…….
    Mistrzowie sprzedaży bezpośredniej sprzedają ostatnio starszym i naiwnym kołdry, odkurzacze, leki na wszystko, z dziesięcio- dwudziestokrotnym przebiciem.
    Wyższą szkołą jazdy jest działanie KK.
    Oni sprzedaja ZŁUDZENIA i NADZIEJĘ…….

    I niewielu ludzi nie godzi się na to.
    Można skazać za wyłudzenie, szalbierstwo, kradzież.
    Za głoszenie RELIGII jest się zwolnionym z podatków i otrzymuje immunitet karny.

    Wdowi grosz jest cenny. Bo pomimo niskich kwot, płynie od tysięcy lat nieprzerwanie.
    Szemrzący, brzęczący strumyczek, budujący plebanie, kościoły, opactwa.
    Tak pewny jak śmierć.
    To na nim zbudowano potęge Pasterzy.
    Handel odpustami i kupowanie przez wielkich odpustów, darowizny majątków na rzecz kościoła, to rzecz sporadyczna. Cotygodniowe ofiary maluczkich, to rzecz pewna…..

    Wspaniałe są i pompatyczne nazwy instytucji
    -Dzieło Boże
    -Instytut dzieł religijnych
    =Legion Chrystusa
    Co kryło się pod tymi pięknymi nazwami, każdy średnio oczytany wie……
    Etykietki piękne, zawartość odrażająca swym cynizmem hipokryzją i zakłamaniem.
    Cóż, errare humanum est……

  172. Luap
    11 września o godz. 17:58

    Przecież działania Legionu Chrystusa- prywatnego burdelu założyciela, afera Banco Ambrosiano, to czasy obecne, a nie średniowiecze……
    Nasz Paetz tez do niedawna działał jako rektor seminarium…..

    Na naszej niwie zaś, to Frankiewicz płaci za oświetlenie katedry z budżetu miasta…….
    Czyli my, mieszkańcy…..

  173. Tymczasem w Polsce – w państwie wyznaniowym dzieją się takie oto rzeczy:
    cytuję:
    ” Wojciech Krysztofiak
    Taki oto list napisałem do środowiska akademickiego US

    Do społeczności akademickiej Uniwersytetu Szczecińskiego
    Z prośbą o wsparcie
    Drogie Koleżanki i Drodzy Koledzy

    Dzisiaj JM Rektor Uniwersytetu Szczecińskiego, prof. Edward Włodarczyk przesłał mi wypowiedzenie umowy wynajmu mieszkania służbowego przy ul. Żołnierskiej z dniem 31 października, zaś klucze do mieszkania mam zdać w dniu 04. listopada. Oznacza to, że JM Rektor US, prof. Edward Włodarczyk wyrzuca mnie na bruk z moją małzonką, (studentka US w trybie dziennym), pasierbem Jakubem (13 lat) i córką Emilka (6 lat) w okresie zimowym. Swoją decyzję motywuje zaległością w spłacie czynszu na dzień 29.08 ( czyli 10 dni temu) w wysokości 2600 zł.

    Rektor podniósł czynsz do prawie 1000 zł. (plus opłaty za wodę, energię, gaz w ogrzewaniu OC i nieczystości). Uniwersytet nie ukrywa,że wynajmując mieszkania służbowe swoim samodzielnym pracownikom, zarabia na nich. Łączny, średni koszt całkowity mieszkania służbowego wynosi obecnie 1700 zł (w miesiącach zimowych będzie przekraczał 2400 zł na miesiąc). W stosunku do nieludzkiego podniesienia czynszu, moje zaległości wynoszą max. 1.5 miesiąca. W czerwcu wynosiły ponad 5000 zł. W okresie wakacyjnym, kiedy koszty życia wzrastaja, podjąłem wysiłek, aby zredukować zadłużenie.

    Rektor Włodarczyk został przeze mnie poinformowany o mojej trudnej sytuacji finansowej w czerwcu (moja żona rok temu w ciągu jednego miesiąca w marcu straciła wszystkie cztery prace ( w szkołach, w których pracowała 6 lat; miało to miejsce po tym, jak wygrałem dwie sprawy dyscyplinarne w US); to spowodowało nasze trudności finansowe – mamy bowiem dodatkowo kredyt do spłacenia.

    Nie mam mieszkania; Rektor o tym wie, bo go informowałem o tym wielokrotnie. W obecnej sytuacji – wyrzuca mnie na bruk tak, jak w XIX wieku niszczono biologicznie niepokornych. Żyjemy jednak w państwie mającym aspiracje do bycia cywilizowanym. Decyzja Rektora jest brutalna, gdyż podcina z pełną świadomością, biologiczne warunki bytu mojej rodziny; przy czym czyni to w sposób symboliczny – wyrzuca mnie na bruk miesiąc przed zimowymi mrozami.

    W minionym roku akademickim otrzymałem bardzo pozytywne oceny pracy na Wydziale Humanistycznym; w ostatnich kilku latach opublikowałem ponad 10 prac naukowych w czasopismach Listy Filadelfiskiej; dwa tygodnie temu mój 30-stronicowy artykuł ukazał się w prestiżowym czasopiśmie Listy Filadelfijskiej (JCR – 15 pkt. ) w „History and Philosophy of Logic”, w którym publikują znakomici filozofowie z całego swiata. Aktywnie uczestniczyłem w opracowaniu nowego kierunku studiów w US; bardzo aktywnie uczestniczyłem w jego promocji; rekrutacja zakończyła się spektakularnym sukcesem (otworzyliśmy trzy grupy na pierwszym roku). Mój student rok temu uzyskał Diamentowy Grant. Jednym słowem staram się pracować solidnie z pożytkiem dla US, dla polskiej nauki, dla polskich studentów – niestety spotyka mnie brutalna szykana ze strony JM Rektora US prof. Edwarda Włodarczyka.

    Możemy posiadać różne światopoglądy, możemy ostro kłócić się o swoje przekonania, możemy różnić się w ocenach naszej pracy zawodowej – pozwala nam na to Konstytucja RP. Co więcej, środowiska akademickie żyją tym, że stanowią struktury naprawdę otwartej debaty swiatopoglądowej, która często ma postać ostrej wymiany zdań, opinii, przekonań i ocen. Ale to jest właśnie istota zycia akademickiego; taka właśnie atmosfera rodzi twórcze dzieła. W nowoczesnym, otwartym, wolnomyślicielskim uniwersytecie nie powinno być tak, że adwersarzy „bije się brutalnie” za odmienne przekonania i oceny. czuję się „brutalnie pobity przez Rektora”; nie jestem kibolem, bokserem. Nie mogę pozwolić na to, aby brutalna decyzja Rektora wyrządziła krzywdę mojej 6-letniej córce. Wyrzucenie 6-letniego dziecka w zimie na bruk (jest zameldowana) jest doprawdy odważną decyzją. Ja nie mam mieszkania – mam tylko zameldowanie w 40-metrowym mieszkaniu z Matką chorą na Alzheimera i 87-letnim Ojcem, ponad 100 km. od Szczecina. Stawiam pytanie: czy taka praktyka to przejaw ideologicznego szaleństwa, czy zmyślnej strategii?

    Ostrzegałem przed tym elektorów, konkurując z obecnym Rektorem, przed wyborami. Czy decyzja Rektora, w stosunku do swojego konkurenta na stanowisko, to przejaw brutalnej wojny światopoglądowej?

    Z pozdrowieniami
    Wojciech Krysztofiak (dr hab. zdegradowany z powodów moralnych prof. US – pomimo pozytywnego przegłosowania kontynuacji profesury przez Radę Wydziału Humanistycznego)
    ——————————-
    PS:
    Jestem wstrząśnięty i zaszokowany opisaną w Liście Profesora W.Krysztofiaka sytuacją i trudnościami.
    Wyrażam niniejszym swój protest i oburzenie na tego rodzaju odwet prokościelnych władz uczelni za ateizm i antyklerykalizm oraz światopogląd Profesora. Polskie państwo klerykalne i rządzący w nim przy pomocy sobie wiernych ludzi watykański kler z każdym dniem cofają kraj do czasów średniowiecza i inkwizycji, a tego rodzaju przypadki ze wszystkich środowisk społecznych jedynie ten fakt potwierdzają.
    Wszystkie świeckie i antyklerykalne organizacje, media i osoby indywidualne zachęcam do czynnego moralnego i finansowego wsparcia działalności Pana Profesora W.Krysztofiaka.
    Polsce potrzeba wielu takich jak On ludzi.
    Polsce potrzeba świeckich elit.
    Polakom potrzeba świeckiego Państwa.

  174. Podpisuję się pod opinią Wojtka.
    Ja również bardzo proszę wszystkich o pomoc dla Profesora i Jego Rodziny.
    Zachęcam wszystkich do wysyłania not protestacyjnych bezpośrednio do rektora US Edwarda Włodarczyka
    rektor@univ.szczecin.pl

  175. @wiesiek59
    11 września o godz. 18:10

    „Rozróżnij kradzież od wyłudzenia…….”

    Obawiam sie, ze nie rozumiemy sie, przy czym ja nie mam zastrzezen do tego co mowisz Ty. Czarni wyludzaja od parafian i tak dalej…

    Ja jednak mowie o udzial w kradziezy mienia (Komisja Majatkowa, podarunki samorzadow, burmistrzow, i tp.), gdzie kk posrednio bral udzial w kradziezy, jako ze zarowno komuna jak i samorzadowcy obdarowywali kler dobrami do ktorych rozporzadzania nie mieli prawa. Prawem kaduka obdarowywali, zupelnie tak jakby prezenty pochodzily z ich prywatnych kieszeni. A ze opisana radosna dzialalnosc samorzadowcow, i komuny, jest dla mnie ordynarnym zlodziejstwem wiec i kk pod zlodziejstwo podpada – jako swiadomy zlodziejstwa, glowny beneficjent tego procederu.

  176. @ Tanaka,
    podoba mi się Twoje podejście szamaństwa i jego autorytetu, wynikającego z szacunku dla spójnej postawy szamana (czyny obrazują wnętrze 1:1). kwestii wyłudzenia czy złodziejstwa, mówimy jednak obok siebie, a to akurat rozróżnienie ważne dla diagnozy i potencjalnej terapii.
    Okradziony ma bowiem świadomość krzywdy i motywację przywrócenia sprawiedliwości (a więc weryfikacji wiarygodności choćby deklaratywnej we wspólnocie aksjologii).
    Ofiara wyłudzenia, naznaczona piętnem naiwności, zazwyczaj albo racjonalizuje obłudną aksjologię oszusta (vide nasza politycznie poprawna publicystyka), wypiera krzywdę a nawet postrzega winę w sobie (jw) i wreszcie ukrywa krzywdzące ją fakty aby uniknąć piętna i zachować szacunek do siebie.
    Tym samym de facto wspiera oszukańcze mechanizmy i instytucje, kryjąc własnym kosztem legitymizowane zło.
    Na tym m.in. mechanizmie psychologicznym opiera się trwałość wpływu manipulacji w skali społecznej.
    Nie jest to więc (wyłudzenie czy złodziejstwo) kwestia jedynie nazwy i etykiety, ale istotna – ex definitione – dla terapii charakterystyka cech różnicowych zjawiska.
    Naturalnie, jedynie przy braku zamiarów jakiejkolwiek terapii, rozróżnienie to jest dysputą quasi-akademicką… 🙂
    Pozdrawiam.

  177. @wiesiek59 i Tanaka

    Mysle, ze nie ma miedzy nami rozbieznosci w ocenie szkodliwosci dzialalnosci kk. 10 lat temu napisalem cos takiego:

    „Kiedys wydawalo mi sie, ze to w indoktrynacji znajduje sie wyjasnienie
    zagadki, ale zmienilem zdanie. Indoktrynacja odpowiedzialna jest za
    przywiazanie do wiary oraz szeregu elementow tradycji, oraz uodpornienie wierzacego na wszelkie odmienne wplywy. To z czym mamy do czynienia w Polsce mocno wykracza poza cele i mozliwosci indoktrynacji, przy czym nie wydaje sie by moglo byc niezamierzone. Jest odpowiednikiem dopuszczenia sie przez psychiatre czy psychologa naduzycia wiedzy i uprawnien – dla zmanipulowania postepowaniem pacjenta pod katem wyciagniecia dodatkowych korzysci. Jest
    czyms na podobienstwo chirurgicznego usuniecia odpowiedniego plata mozgu, bez uzycia skalpela. W efekcie – zbrodnia dokonana na umyslach milionow; zbrodnia przeciw ludzkosci.

    …. Instrumentalizm w ksztaltowaniu parafianina, w przypadku polskiego katolicyzmu, wykracza daleko poza granice wyznaczajaca typowo religijne cele.
    W najlepszym przypadku jest odzwierciedleniem typowo sekciarskiego
    podporzadkowywania wyznawcow idolowi (Jones, Koresh, Bagwan Raznishee..). Wylacznie! dla potrzeb grupowych interesow kleru, a wiec wbrew deklarowanemu moralnemu i programowemu niejako uszlachetnianiu czlowieka, produkowane sa przede wszystkim miliony jednostek slepo i bezwzglednie podporzadkowanych swym duszpasterzom; jednostek trwale okaleczonych – przez co niezdolnych do bycia moralnymi. Ich naturalna zdolnosc do bycia moralnymi zostala
    skorumpowana (nazywam ten fenomen skurwiona moralnoscia). To tu znajduje sie rdzen polskiej korupcji.”

  178. wiesek-masz cos z glowa.Pisalem o zabijaniu ludzi.Osmieszasz sie!!!!

  179. Wojtek-skoro ten czynsz tak wysoki :dlaczego nie wyniesie sie do innego np.prywatnego domu.Dales sie nabrac:on nie napisal ile rektor podniosl ten czynsz.Typowa burza w szklance wody.Juz robisz z tego ideologie.Skad my to znamy???

  180. Luap
    11 września o godz. 20:34

    Jakieś RACJONALNE argumenty, poza emocjonalnymi?

    Wiara co prawda nie podlega dyskusji, ale irracjonalność bije po oczach w miarę rozsądnych ludzi, nie zaślepionych swoim zaściankiem.
    Na świecie jest zbyt wiele religii, by jakaś jedyna była prawdziwą……
    Bogowie umierali wraz ze swymi wyznawcami, a świat dalej istnieje.
    Dlaczego?
    Pewnie nie są potrzebni…..

    W ciągu około 5 000 lat pisanej historii ludzkości, przeminęło wielu stwórców świata, legend opisujących jego powstanie.
    Każdy z nich przez krótka chwilę miał monopol na rację.
    Cóz się z nimi dzieje?
    Niebo zapomnianych Bogów istnieje?
    Izyda, Atena, Hekate, Thor, Żywia, Perkun, gdziez sie podziewają nieboraczki?
    Na kartach historii i mitów?
    Budda był mianowany, Allah wykreowany, Wisznu powstał z mitów, Jezus to twór propagandy.
    Może już lepiej wierzyć w krasnoludki, skrzaty, elfy, kami?
    Jeżeli komus jest to potrzebne do racjonalizacji jego świata.
    Tylko na boga, bez kapłanów i instytucji……

  181. Oj @ Luap, Luap czy to nie Pan leciał ze mną na trasie Chicago – Warszawa kilka lat temu? Jako rzygajacy furiat, którego ze współczucia chciałam zająć rozmową, by zapomniał o swej dolegliwosci? I usiłowałam bezskutecznie, bo Pan po zużyciu również należnej mi białej torebki wydusił z siebie, że niczym się Pan nie interesuje (a w ofercie była literatura, muzyka,malastwo, polityka i bóg wie co jeszcze, ani słowa o jedzeniu), gazet i książek Pan nie czytuje, telewizji nie ogląda, a wiedzę o swiecie czerpie ze swojego doswiadzenia. Widzę, że doswiadczenie z 68r. zwolniło Pana z obowiązku szukania innych informacji, a empatia dla ofiar bezbożników była wybiórcze, bo już żyjącemu ateiscie to Pan serca nie przychyli. A rzygaj Pan sobie!

  182. Dziś na zebraniu w nowej szkole Córki (III klasa podstawówki), rodzice musieli wpisać dzieci na listę „chodzących na religię” i „chodzących na etykę”. Na 27 osób w klasie, 26 wpisało się na tę pierwszą. Naprawdę, szkoda było parieru na mnie jedną…
    P.S. W sali, naturalnie, krzyż.

  183. Aż chce się zacytować samego mistrza 🙂
    W chrześcijaństwie ani moralność, ani religia nie styka się z choćby jednym punktem
    rzeczywistości. Same wyimaginowane przyczyny („Bóg”, „dusza”, „Ja”, „duch”, „wolna
    wola” — bądź teŜ „niewolna”); same wyimaginowane skutki („grzech”, „odkupienie”,
    „łaska”, „kara”, „odpuszczenie grzechu”). Obcowanie pomiędzy wyimaginowanymi istotami
    („Bóg” „duchy” „dusze”); wyimaginowane przyrodoznawstwo (antropocentryczne; zupełny
    brak pojęcia przyczyn naturalnych) wyimaginowana psychologia (same nieporozumienia co
    do człowieka, interpretacje przyjemnych czy nieprzyjemnych uczuć ogólnych, na przykład
    stanów nerui sympathici, z pomocą języka znaków religijno-moralnej idiosynkrazji — „skrucha”,
    „wyrzuty sumienia”, „diabelska pokusa”, „bliskość Boga”); wyimaginowana ideologia („Królestwo
    BoŜe”, „Sąd Ostateczny”, „Ŝycie wieczne”). — Od świata snów ten czysto fikcyjny świat róŜni
    się, na niekorzyść, tym, Ŝe świat snów jest odzwierciedleniem rzeczywistości, natomiast on
    7
    zafałszowuje, odwartościowuje, neguje rzeczywistość. Gdy wynaleziono pojęcie „natura” jako
    przeciwieństwo pojęcia „Bóg”, słowo „naturalny” musiało oznaczać tyle, co „zasługujący na
    odrzucenie” — korzenie całego tego fikcyjnego świata stanowi nienawiść do naturalności (—
    rzeczywistości! —), jest on wyrazem głębokiego niezadowolenia z rzeczywistości… A to
    wszystko wyjaśnia… Kto jedynie ma powody, by się kłamstwem odcinać od rzeczywistości?
    Ten, kto przez nią cierpi. Cierpieć zaś przez rzeczywistość to tyle, co być unieszczęśliwioną
    rzeczywistością… Przewaga uczuć nieprzyjemności nad uczuciami przyjemności jest
    przyczyną owej fikcyjnej moralności i religii: przewaga taka stanowi zaś formule
    dekadencji…

  184. wiesiek+zabka.cz macie jeszcze inne argumenty ,oprocz tych z szamba???

  185. Szyderczy śmiech wstrząsa moimi bebechami gdy widzę bandy warchołów, / to jeden z kretynów nazwał ich na blogu/ populistów i roszczeniowców walczących o swoje robotnicze prawa w Warszawie. Wszystko to już posiadali, nawet w nadmiarze, od ponad stu lat. Głupole dali się nabrać na plewy o wolności, paszportach komunie i innych sloganach mają za swoje. Dobrze im tak. Za głupotę trzeba płacić. Mają w zamian najdzikszy kapitalizm i zgraję oligarchów śmiejących się im w nos. Nie do Tuska trzeba, on jest zbyt głupi. Trzeba do tych od samej góry; do Wałęsy, Mazowieckiego, Balcerowicza, Kaczyńskiego i całe tej ferajny oszustów, bankierów i publicystów. I wspomnieć przy okazji JPII, CIA, Sorosa i Sachsa.

  186. Życie to forma istnienia białka, a jedną z form sprawowania KONTROLI nad społecznością, jest oddziaływanie religijne……

    Na szczęście, staje sie ten sposób coraz bardziej archaiczny.
    Są lepsze, w miarę rozwoju technologii informatycznych, coraz bardziej subtelne.
    Nie trzeba już straszyć piekłem, by wymodelować odpowiednie zachowania społeczności.
    Wystarczy manipulowanie informacją, wpływanie na opinię publiczną za pomocą celowych przecieków, insynuacji, kreowania wroga…….

    Czajniczek Russela może pełnić rolę Boga?
    Czy makaron z klopsikami może być obiektem czci?
    Skoro Harley Davidson, Elvis, czy Bob Marley, mają swoich czcicieli…..
    To kwestia WIARY, nie logiki.

  187. Głos z szamba skierowany do @ Luap, nie wiem co Wiesiek ma w zanadrzu, ale ja bym proponowała krucjaty, czyli wojny prowadzone w imię Jezusa Chrystusa, szczególnie krucjaty dziecięce. To jest też dobry przykład jak religia może namieszać dzieciakom w głowach, szczególnie kiedy dorosli (w tym papież) pobłogosławią zbożny cel. Jedynym problemem dla @Luap, będzie poznanie przez doswiadczenie, bowiem akcja rozpoczęła się prawie 1000 lat temu, a przecież sięgnięcie do innych zródeł wiedzy niesie ze sobą niebezpieczeństwo zwątpienia.

  188. @ Wiesiek 59, ” czasem w kominie tylko cos załka, czasem cos pisnie, czasem cos gwiznie, cos sie ukaże w nocnej bieliznie” Oj dana!

  189. zabka rzygajaca:rzygaj dalej!!!!Nic innego nie potrafisz.

  190. @ jasny gwint
    12 września o godz. 9:12

    Jak zwykle jestem podobnego zdania, z jednym uzupełnieniem:
    Opłaciła się ta szopka, ale niestety nie wszystkim!!!
    Matka Boska w klapie sowicie wynagrodziła nosiciela i jego koleżków.

  191. @żabka konająca
    10 września o godz. 22:40

    Chère grenouille crevante ! (swobodna wersja zagraniczna słabnącej „żabki”)

    ***… zastanawiam się teraz z jakiego powodu spotkalismy się kiedys na scieżce wojennej…***

    Też nie pamiętam (skleroza) i nie chce mi się poszukać (to nie po czesku!), bo nie wiem nawet na którym blogu. Czytam 6, wygłupiam się pisaniem na 5-iu, bo Pan Szostkiewicz mnie obraził i się sam zbanowałem.

    ***zawsze tak jest, kiedy czytam o totalnym zniewoleniu które miało towarzyszyć mi i moim rówiesnikom urodzonym w PRL. ***

    Ja już praktycznie nie reaguję na idiotyzmy przy ocenie PRL, widać pozostał u Ciebie młodzieńczy wigor i zapał. Na mnie działa niezawodnie, jak czerwona płachta na byka, gdy sprawa dotyczy sytuacji autochtonów po „pierwszym” wyzwoleniu w 1945 roku, bo „drugie” wyzwolenie dzięki Matce Boskiej w klapie dotyczy całego społeczeństwa.

    Tak à propos „wyzwoleń” – gorąco polecam opowiadanie Williama Tenna „Wyzwolenie Ziemi” (przez obce cywilizacje). Doskonale zrozumiałem położenie Ziemian w kontaktach z cywilizacjami znacznie bardziej rozwiniętymi. To utwór cudowny, mógł go napisać Lem.

    ***Dobrze, porozmawiamy teraz jak dwaj mężczyzni przy wódce…***

    Niestety nie trawiłem wódki przez cale życie, ale wypiłem hektolitry dobrego wina, niestety teraz mi już szkodzi. Pozostańmy przy klawiaturze zamiast afrodyzjaku.
    Co do życiorysu to widzę punkty wspólne. Morgów wiele nie mieliśmy, 1.25 ha. Wyżyć się nie da, ale dostawy obowiązkowe były. Ojciec kupował drogo wieprzka na wsi i tanio odstąpił państwu.
    Boso chodziłem nie tylko do szkoły, ale nawet do kościoła! Pan Bóg się krzywił, że go tak lekceważę nieodpowiednim strojem, ale sam był sobie winien, nie zadbał o zaopatrzenie 9-osobowej rodziny (rok nawet nieco liczebniejszej).
    W liceum opuszczałem lekcje zimą, gdy jedyne buty były u szewca, a pierwsze prawdziwe sznurówki kupiłem „już” po maturze. Ślizgałem się czasem boso po zamarzniętych kałużach – to była nawet frajda. Jadałem też szczaw jak Niesiołowski, tylko mirabelek nie było w pobliżu.
    Po maturze zaraz pracowałem. Powiodło mi się finansowo średnio, ale wierzyłem, że będzie mi coraz lepiej – i faktycznie tak się stało!!!
    Tego luksusu psychicznego nie ma niestety obecna młodzież – „wyzwolona” jak w pięknym wierszu o wolnym najmicie, który „wąską ścieżyną, co wije się wstęgą…” szuka umowy śmieciowej, lub weksluje na gładkie ścieżki rowerowe przy pracy nad tulipanami, bo przy zmywakach raczej stoi.

    PS
    Dickensa nigdy nie lubiłem, ale Steinbecka jak najbardziej.

  192. Antonusie
    A skąd to Twoje niezbite przekonanie. że w przeciwieństwie do czasów Twojej młodości, młodzież dzisiejsza jest bezwarunkowo pogrążona w beznadziei co do własnej przyszłości?
    Byłabym jednak ostrożniejsza w prorokowaniu.
    Czasy są nieporównywalne, możliwości też.
    To, że Tobie się udało akurat w PRL dojść od butów sznurowanych „dopiero po maturze” do przyzwoitego statusu (łącznie z wyjazdami zagranicznymi, które wszak nie były ogólnodostępną normą) zawdziędzasz pewnie głównie sobie. Własnym zdolnościom, determinacji, pracowitości itp.
    Dziś młody zdolniak, jak się dobrze postara, może wyjechać na studia choćby do Oxfordu, a jak mu „w życiu coś nie wyjdzie”, to pojedzie na zmywak, choćby tylko w ramach przeczekania do lepszych czasów, bo ma paszport w szufladzie, a i ten nie jest potrzebny w granicach UE.
    Całkiem inne mają dziś młodzi apetyty i wymagania rozbudzone właśnie potencjalnymi możliwościami. Bywa, że nie „biorą” pracy w kraju, także tej „śmieciowej” ,bo te 2 czy 2 tysiące to za mało, wg nich, jak na początek. Pułap oczekiwań niepomiernie się podwyższył.
    Migracje ludności w poszukiwaniu lepszego chleba są rzeczą naturalną w warunkach wolnego świata, do którego przynależymy już ponad 20 lat. I nikt nie rodziera szat, tak jak w Polsce, że młodzi migrują. Zdarza się to w innych krajach UE, nawet tych „starych” i znacznie od nas bogatszych.
    Ot, polskie kompleksy i bicie piany.

  193. żabka konająca
    12 września o godz. 10:38

    Krucjaty?
    Szczególnie czwarta była zyskowna- złupiono chrześcijański Konstantynopol….

    Któryś z papieży tamtych czasów udzielał zresztą dyspensy od wiarołomstwa, twierdząc że traktaty podpisane z niewiernymi i zaprzysiężone na krzyż, nie muszą byc dotrzymywane.
    Jedyną sensowną postacią był chyba Saladyn…….

    Wiarołomcy, krzywoprzysiężcy, rabusie, gwałciciele.
    Taka była większość krzyżowców.
    Dlaczego?
    Dla KASY…..
    Coś się zmieniło od tamtych czasów?
    Prawie nic.
    Prostaczkowie wierzą w te same bzdety, mamona płynie, urządzający życie innym sami nie podlegają swoim regułom…..
    Nihil novi sub sole.

  194. @Luap
    Chlopie podpadles. Twoj zbyt scentralizowany system przetwarzania danych nie pozwala ci pojmac innych alternatyw poza jedynie ‚slusznymi prawdami’ korporacyjnych mediow. Zostales zdominowany jedynie sluszna propagande na polityczne zamowienie. A szkoda bo decentralizacja jest podobno zawsze przydatna.
    Czy wiesz ze film o ladowaniu Appllo na Ksiezycu zostal nakrecony w Hollywoodzkim studio a Jezus co za hulligan nie placil alimentow ?

  195. Drogi dzieci a przestancie sie w koncu wyglupia i idzcie lepiej do kosciola ,
    tak mowila do nas nasza babcia ,po czym szla do kosciola ,a my wyglupialismy sie dalej …
    Przestancie lepiej na siebie rzygac , bo nie wytrzymuje ,kosciola nie
    polecam ale moze budyjaska nirwana ?
    Pozdrawiam
    ps. od baci nie nauczalismy sie chodzic do kosciola ,niestety ,ale w COS
    wierzyc…/jak to z sierotami bywa/

  196. Zjadla troche liter w pospiechu … potrzeba Errate ..sorry
    Pozdrawiam

  197. Gowin, Żalek, Jurek, Godson, to niezły zadatek na liczącą się frakcję parlamentarną.
    ZCHN- reanimacja?
    Nie udało się wtedy, może właściwym czasem jest teraz?
    Luap będzie jednym z pierwszych członków?
    Choc może termin „członek” jest niestosowny…..
    Brat, konfrater, wybraniec?

  198. Axiom-a Ty urodziles sie na ksiezycu,Armstrong Cie nie znalazl.Poza tym zaprzeczasz- wg.Ciebie tj.przypadek,ze kraje chrzescianskie maja wysoki dobrobyt:Naturalnie ten wypracowali ci z ksiezyca:plujacy na kosciol!I ciagle nie kapujesz co przedtym na Twoj temat napisalem.Myslalem .ze jeste cwanszy!

  199. @Luap
    Jest wrecz przeciwnie. Im bardziej chrzescijanski kraj tym biedniejszy. Przykladem jest Polska. Im bardziej chrzescijanski kraj tym glupszy. Przykladem jest Polska. Im bardziej chrzescijanski kraj tym bardziej zacofany przykladem jest Polska. Itp, itd,…

    Przeczytaj nauki swiete. Chrzescijanstwo szydzi z bogactwa i szydzi z dazenia do wzbogacenia sie. Jezus byl przeciez komunista.

  200. axiom1
    12 września o godz. 18:31

    Drobna poprawka- nie chrześcijaństwo a katolicyzm…..
    Ora et labora to zawołanie protestantów……

    Chrześcijaństwo to bezprecedensowy ekspansjonizm.
    Luap ma rację że kraje chrześcijańskie są bogatsze.
    Ale składa się na to rasizm i wyzysk kolonialny.
    Takie „dzieci lepszego boga”……
    Chrześcijaństwo jest dość plastyczne, usprawiedliwiało i handel niewolnikami i nawracanie ogniem i mieczem, i eksterminację narodów.
    Spowiedź i datek załatwiały skrupuły moralne nielicznych, a papiez błogosławił…….
    Inne cywilizacje zostały na długi czas zduszone tym serdecznym uściskiem Prawdziwej Wiary.
    Chiny na trzysta lat, o Inkach można poczytać jedynie.

    Postęp techniczny ruszył dopiero po Reformacji, w krajach które ją przeszły. Te które nie przeszły- jak Polska, mogą jedynie czerpać wzorce, będąc na obrzeżu zmian……kilkadziesiąt lat później….
    Opóźnienie cywilizacyjne trwa.
    Również dzięki patronowi obecnego roku- Piotrowi Skardze.

  201. „Wprowadzajcie sobie obowiązkową katechezę dla dzieci gwardzistów szwajcarskich w Watykanie”
    Cóż to za postulat? Kto niby ma wprowadzać?
    Dzieci gwardzistów chodzą w Rzymie do szkoły szwajcarskiej, w której programie nie ma lekcji religii, żadnej. Kto chce, posyła swoje dzieci na lekcje religii (katolickiej) poza szkołą, w tradycyjnie wolne, środowe popołudnie. Dla protestantów wprowadzenie do ich religii i kończące się konfirmacją zaczyna się w III klasie i trwa do klasy IX, a lekcje odbywają się również poza normalnym programem.

  202. axiom1
    Masz rację. Z uwzględnieniem poprawki Wieśka 59 (to protestanci wymyślili „ora et labora” – chrześcijanie, lecz nie katolicy.)
    Niestety, reformacja w Polsce przegrała, czego skutki mamy do dzisiaj.
    Jakieś światełko w tunelu się pojawiło. Ks. Lemański, Mądel oraz inni, jeszcze niezaistniali w mediach, zaczęli „brykać”. Zwłaszcza ostatnio, gdy poczuli inny wiatr z Watykanu.
    Akurat nie zależy mi na prawdziwej „odnowie” krk, w co zresztą wątpię, ale miło popatrzeć, jak się grunt zaczyna palić pod kleszym państwem w państwie. Im bardziej się teraz puszy i pręży mięśnie, tym ludzie większą ochotę mają do „walki z kościołem”.
    A Luapa olej. Jego głupawe i prymitywne ataki na każdego, kto MYŚLI.

  203. mag-aha,juz tworzycie nowa historie:ora et labora.Kolonializm:zastanowcie sie co piszecie:jak juz to nie kraje kat.Duzo obecnych kk ma wysoki dobrobyt:Wy ciagle nie chcecie uznac kawalu o wrobelku:nauka trzecia!
    Jeszcze do niedawna uwazalem ,ze Polityka to gazeta dly inteligentow:wy udowadniacie swoimi prymitywnymi atakami na kk,ze tak nie jest.Jeszcze jedno,co w Waszych palach sie nie miesci:ja nigdy nie bylem i nie jestem kat.Ale z innych powodow,o ktorych wy nawet nie wspominacie.Potraficie tylko bluzgac:mozg wylaczacie!

  204. Luap
    12 września o godz. 20:24

    Facet, insynuujesz że ktoś bluzga poza tobą?

    Katolickimi krajami Europy są nadal- Hiszpania, Portugalia, Francja, Włochy. Trzy pierwsze miały kolonie kilkunastokrotnie większe niż terytoria rdzenne.
    Któryś z papieży podzielił strefy wpływów wzdłuż jakiegoś południka chyba, więc Brazylia została przydzielona Portugalii….

    Traktat z Tordesillas – umowa między Portugalią i Hiszpanią podpisana na zamku w Tordesillas 7 czerwca 1494 roku. Oba królestwa podzieliły w nim między siebie tereny w basenie Oceanu Atlantyckiego odkryte w wyniku wielkich odkryć geograficznych. Linia graniczna między strefami wpływów dwu mocarstw miała przebiegać na 370 lig na zachód od Wysp Zielonego Przylądka. Traktat został poprzedzony kilkoma bullami papieskimi.

    Przyznawał on de facto dzisiejszą Brazylię Portugalii jeszcze przed jej oficjalnym odkryciem. Rodzi to domniemania, że Portugalczycy odkryli Brazylię wcześniej, niż uznaje się to oficjalnie.
    http://pl.wikipedia.org/wiki/Traktat_z_Tordesillas
    ===========

    Indolencja historyczna nie powinna uprawniać cię do zabierania głosu na pewne tematy.

  205. Szanowna mag!

    Może masz rację z tym, że niepotrzebnie i być może niekompetentnie martwię się o młodzież polską. W pełni popieram Twoje zdanie, ze czasy są inne i możliwości też. Poza tym faktycznie – zbestwiona opieką rodziców młodzież chce mieć wszystko na raz, a nie dorobić się żmudną pracą przez lata. Widzę to w następnym pokoleniu – wnuków. Mój wnuk podjął pracę po studiach niedawno temu, a jego żona już kombinuje, jak wybudować dom za kredyt, choć mają nasze byłe mieszkanie 3-pokojowe praktycznie za darmo (własnościowe, więc tylko koszta własne). Nasza radość była z kolejnych udanych kroków – od wegetowania na strychu szkoły ze starymi hasłami o Stalinie obok łózka, potem mieszkanie komunalne, mieszkanie spółdzielcze, a dom wybudowaliśmy po 50-ce. Pierwszy samochód (za 500 franków – około 100 $) miałem po 40-ce. Byłem zadowolony z tego rozwoju, żona nawet o tym nie marzyła, tylko o pokoju jak w akademiku.
    Tak myślę, czy moje dzieci to jeszcze młodzież? Zdobyły solidne wykształcenie, częściowo w PRL, takie, na jakie je było stać mentalnie, bo mogły wybrać w Polsce dowolne studia w dowolnym mieście, bo zagraniczne studia byłyby dla nas za kosztowne. Nie są na umowach śmieciowych i w przypadku krachu gospodarczego Polski stać ich na zorganizowanie życia za granicą, dzięki rozsądnym zawodom i kontaktom naukowym od lat (młodsza latorośl 40+) starsza (50+) pracuje u męża, ale w swoim zawodzie i już w Niemczech. Zięciowie to nie rodzina, ale obaj sobie radzą na własnych przedsiębiorstwach.
    Przestaję się martwić o resztę Polaków!!!
    Boję się tylko bankructwa ZUS’u.

    PS
    Wnuk jest marynarzem i może znajdzie statek obcej bandery? Niepewny jest los prawnuczka, ale może już będzie po kryzysie? A może po kolejnym końcu świata?

  206. Mnie to zadziwia
    Polska tzw prawica to zacietrzewieni nienawstnicy tzw komuny i skrajni antysemici.

    Ale padaja na kolana przez Jezusem ktory byl komunista i zydem !!!

    Cyrk i parodia.

  207. Na początku marca 1658 roku, po trwającym cztery dni weselisku, podczas którego goście wypili 300 beczek węgrzyna, młodzi państwo Zamoyscy opuścili Warszawę i udali się do swych włości, zabrawszy cenne podarunki. Najważniejszy od króla, który nadał Zamoyskiemu prestiżowy tytuł wojewody kijowskiego. Jan Kazimierz nie miał jednak złudzeń co do nominata. Zamoyski był co prawda bohaterem wojennym, ale w Koronie nie mniej słynął z zamiłowania do kielicha i dziewek. Po ślubie nie zamierzał wcale zmieniać stylu życia, długo ociągał się nawet z likwidacją słynnego haremu złożonego z kilkunastu biednych szlachcianek i chłopek.
    http://historia.newsweek.pl/jan-iii-sobieski-i-krolowa-marysienka-newsweek-pl,artykuly,269750,1.html
    ==============

    Niezły kawałek historii nie pasujący do landszaftu propagowanego przez Prawdziwych Polaków……
    Nasi protoplaści byli LUDZCY w swych zachowaniach, żądzach i przywarach. Współczesne prawdziwki są czegoś pozbawione.
    Autentyczności?
    Czy też wykastrowano ich?

    Ps.
    Błędem było ruszenie na odsiecz Wiednia za podszeptem nuncjusza papieskiego i zrywanie pokoju z Turcją- moim zdaniem.
    Kościół po raz kolejny zgotował nam Pyrrusowe zwycięstwo.
    Niestety, pójść z Turkiem na Moskwę było wbrew interesom Papiestwa.

    Klucz numeryczny jest zdecydowanie sensowniejszy w tym captcha.
    Daje się bezproblemowo odczytać…..

  208. wiesiek:jak kazdy niedouczony nie odp.na to co pisalem.Zapomniales,jak kazdy nieuk o 25% swiata nalezacego wg .ciebie to kat.Wlk.Brytanii,co????!!!Napisze ci po slasku:nie lyj sie zurem!

  209. Luap
    12 września o godz. 21:00

    Od kiedy , czy raczej DO KIEDY Wielka Brytanie była katolicka?
    Masz poważne luki w wiedzy……

    Był taki interesujący serial za naszej młodości:
    „Sześć żon Henryka VIII”
    Więc powinieneś wiedzieć, że to on był twórcą Kościoła Anglikańskiego, ustanowił się jego głową i zerwał z papiestwem……
    Podobne zamysły miał Zygmunt August……

    Nie OŚMIESZAJ SIĘ swą niekompetencją historyczną!!!

    Katolicka była Irlandia, i bieda aż piszczała.

    Przyswój sobie termin PURYTANIE i ich wpływ na kolonizację Ameryki będzie ci wyjaśniony.
    Wygnano najbardziej ORTODOKSYJNYCH PROTESTANTÓW z Królestwa……

  210. Antonius
    No tośmy się dogadali.
    Jestem młodsza od Ciebie, ale jeszcze z pokolenia, które „własnymi ręcami” itd.
    Pochlebiam sobie jednak, że również mój syn nie oczekiwał ode mnie godziwej „wyprawki” na dorosłe życie.
    Tak się złożyło, że mogłam mu w pewnym momencie pomóc finansowo. Dziś zresztą odcinam od tego kupony, ale on głównie SOBIE zawdziędza, że był ambitny, pracowity i osiągnął to, co osiągnął (oczywiście, miał sprzyjający temu klimat w domu).
    Wnuki i ich przyszłość, to już nie moje zmartwienie. Co najwyżej powód do radości, że rosną zdrowo i zapowiadają się na mądrych i przyzwoitych ludzi.
    Dorastają w UE, choć nie w kraju rodzinnym, do którego są zresztą bardzo przywiązani.
    Najwyższa pora, Antoniusie, byśmy pozbyli się rozmaitych polskich kompleksów, przerkonania o przyrodzonych niejako powinnościach, również w podejściu do własnej progenitury.
    P.S. ZUS nie zbankrutuje. W każdym razie nie za naszego życia. A co będzie potem?
    Być może, gdy my będziemy się snuć po niebiańskich pastwiskach, ci tam, na dole załatawią sobie godziwe emerytury.
    Równie dobrze może ich zmieść jakiś kataklizm, teraz nieprzewidywalny, ale czy my możemy mieć na to wpływ?
    Take it easy, drogi Antoniusie.

  211. wiesiek.czy rzeczywiscie nie zauwazyles,ze zakpilem z Ciebie,piszac:wg.Ciebie i to po Twojej wyliczance,prawidlowo krajow katolickich!Nawiasem mowiac potwierdzasz,mimo mojej kpiny,ze katolicyzm tez cos potrafi:tego juz wogole nie kapujesz.
    A tak nwiasem mowiac,teraz powaznie,nie kpina,na Slasku mawiano ,ze najwiekszym nieszczeciem Polakow jest to:musza miec wroga/teraz kk,Zydzi,Niemcy,Rusy,Ukraincy itp/ i sa cierpistami/od czasow Chrobrego/.Ze swa prymitywna krytyka kk potwierdzaja tu tacy jak ty,ze…….!!!

  212. „…Im bardziej chrześcijański kraj tym biedniejszy. Przykładem jest Polska.
    Im bardziej chrześcijański kraj tym głupszy. Przykładem jest Polska.
    Im bardziej chrześcijański kraj tym bardziej zacofany. Przykładem jest Polska.
    Itp, itd,…”
    / „axiom1” /
    Podpisuję się pod tą opinią.

    PS.
    Jestem zaskoczona milczeniem goszczących tutaj ateistów i antyklerykałów na temat głośnej ostatnio sprawy dyskryminacji na tle światopoglądowym Profesora Uniwersytetu w Szczecinie Wojciecha Krysztofiaka, którą Wojtek wczoraj usiłował Was zainteresować…
    Profesora W.Krysztofiaka niedawno wzywano na posterunek szczecińskiej policji w związku z Jego poglądami i ateistyczno – antyklrykalną działalnością publicystyczną.
    Czyżby Państwo nie podzielali opinii, że :
    Polsce potrzeba wielu takich jak On ludzi…?,
    że Polsce potrzeba świeckich elit…?.
    że Polakom potrzeba świeckiego Państwa…?

  213. wiesiek:nie obrazaj slowa refomacja- o niej wiesz jeszcze mniej niz o kolonializmie-to nie moje kpiny.
    A ten kolonializm i rasizm:moglbys sie troche,powaznie zastanowic.Ja Ci nie wymienie takich krajow ktore temu zaprzeczaja,bo zas kpine pomylisz z powaznym.
    Chyba przestane z toba dyskutowac,bo jak kagan,cierpisz na chorobe:tak musi byc jak twierdze,rzeczywistosc mnie nie interesuje.To nie kpina z mojej strony.Amen!!!

  214. Szanowna Mag! (to za Antoniusem) i tu się nie zgadzamy w ocenie rzeczywistosci, Ty twierdzisz że jest klawo ja cholera, ja wręcz przeciwnie. Kontynuuję bicie piany: oto bezrobocie w w Polsce w lipcu br. wynosiło 13,1% (a lipiec nie jest miarodajnym miesiącem do zestawień i prognoz z powodu prac sezonowych, zerknij na styczeń tego roku), są reginy gdzie 37% ludzi w wieku produkcyjnym jest bez pracy. Bezrobocie wsród absolwentów 30%. Mag, jestes osobą swiatłą i doskonale wiesz, że ani paszport w szufladzie, ani dowód w kieszeni nie rozwiążą tego postawowego problemu.
    Ja już kiedys pisałam że wolnosć to prawo wyboru, ci ludzie wyboru nie mają, często nie mają pieniędzy na bilet, a jesli już się zapożyczą i nie skończą w obozie pracy lub w domu publicznym a na humanitarnym zmywaku to i tak będą obywatelami drugiej kategorii. Że naszym dzieciom się udało?, tu chodzi o równosć szans, cos napomknęłas o pomocy finansowej. Pozdrawiam serdecznie.

  215. @Antonius, na Dickensa już za pózno, okres szczególnej wrażliwosci na krzywdę ludzką, a także na tajniki subtelnej ironii pisarza dawno już za nami. Cieszę się natomiat, że zgadzamy się w innych sprawach, także J. Steinbecka i dla wszystkich na tym blogu pozwolę sobie na urywek jego prozy i to nie tej noblowskiej, a mojej ulubionej z Tortilla Flat, rzecz o winie, wybranym napoju Antoniusa:
    „Dwa galony to dużo wina, nawet na dwóch paisanos*. Teoretycznie poszczególne etapy opróżniania gąsiorków można stopniować następująco: nieco poniżej szyjki pierwszego gąsiorka – rozmowa poważna i skoncentrowana; dwa cale poniżej – smutne, romantyczne wspomnienia, trzy cale poniżej – analiza minionych sycących miłosci , cal niżej – analiza minionych niezapokojonych namiętnosci; dno pierwszego gąsiorka – ogólny, niesprecyzowany smutek. Nieco poniżej szyjki drugiego gąsiorka – czarna rozpacz; dwa palce poniżej – piesń smierci i tęsknoty; kciuk poniżej – każda inna znajoma piesń. Na tym jeden system stopniowania kończy się, następuje specjalizacja. Od tej chwili wszystkiego można się spodziewać.”
    *paisano- mieszaniec krwi hiszpańskiej, indiańskiej, meksykańskiej i ras europejskich
    Sanowny Panie Antonius, wypada tylko żałować że zdrowie Panu nie dopisuje. Pozdrawiam.

  216. @PS. ja również mam dyslekcję i to od małego, rzecz jasna nie zdiagnozowaną w dzieciństwie. Może się umówmy że wszystkimi: nie poprawiamy naszych tekstów, zjedzonych liter, przestawionych cyfr i liter, liczymy na Waszą inteligencję i domyslnosć internauci. I z góry dziekujemy, co Ty na to PS?
    @Krzysia, oczywiscie 3xTak, pod tym co Pani napisała, Co mamy konkretnie zrobić, może podpisać się pod petycją do rektora uczelni, do ministra oswiaty. Jestem gotowa.

  217. Droga Żabko Konająca!
    Możesz sie ze mną nie zgadzać i poniekąd masz rację, choć akurat wskażnik bezrobocia w Polsce jest znacznie niższy niż w wielu krajach UE (na czele z Grecją).
    Nie tylko w tym problem. Tkwi on glębiej. W ludzkiej mentalności tzw. przeciętnego Polaka.
    Z jednej strony jest niby zaradny i nienajgorzej potrafi sobie poradzić w różnych okolicznościach, z drugiej zaś – z zasady – roszczeniowy, antyrządowy i antyobywatelski. Jeszcze nie „naumiał się” żyć w państwie demokratycznym, jego chata jest wciąż z kraja. Na wybory nie chce mu się chodzić, skoro nie ma „przymusu”, jak za PRL, tak zwanej inicjatywy obywatelskiej raczej nie podejmie, bo to za duża fatyga, ale pyskować i narzekać na wszystko wprost uwielbia.
    Cóż się zresztą temu dziwić, skoro jego duchowi przywódcy stojący na straży morale narodu i ku jego zbawieniu, czyli funkcjonariusze kościoła, garną do siebie, ile się da, nie bacząc na realia. Czy któremuś z hierarchów przyszło do głowy, by wycofać się z kolejnych żądań finansowych wobec państwa lub zrezygnować z opłacania katechezy w państwowych szkołach z budżetówki. Dlaczego nie moga nauczać religii katolickiej, bo nawet nie religioznawsta, w ramach wolontariatu, jak drzewiej i zdrowiej bywało? Ojczyzna wszak w potrzebie!
    Dla załatania dziury w budzęcie tnie się wydatki niezbędne dla funkcjonowania różnych dziedzin życia w tym kraju. Tylko kk pozostaje świętą krową, a durne owieczki dają się strzyc.

  218. @ wiesiek59
    11 września o godz. 22:34

    Tak racjonalnie rzec biorąc, to dyskusji nie podlega jedynie ignorancja.
    Wiara – jak najbardziej.
    Jest to zjawisko psychofizjologiczne, z objawami społecznymi, świetnie przedyskutowana i zgłębiona rozumem przez naukę.
    No więc, Wieśku, „wiara nie podlegająca dyskusji” to jedynie credo, a nie racjonalizm.
    Niezależnie czy chodzi o wiarę w zbawienie ludzkości przez komunizm czy …inne pozaumysłowe wyznania.
    Pozdrawiam.

  219. Luap to lobbysta kk, a moze nawet ministrant.

    @Krzysia
    Profesor W.Krysztofiak jest jednym z 70% polakow klepiacych biede w lajdackim kraju po ‚cudownej transformacji’. Jako ateista zdaje sobie sprawe ze ateisci w Polsce sa dyskryminowani. W podaniach o prace czesto pytaja jakiego jestes wyznania. Po co ? po to aby dyskryminowac.

    Ale orgia dyskryminacji nie siega tylko ateistow. Inne polskie choroby rowniez maja sie dobrze, jak; antysemityzm, rusofobia, germanofobia, lub tzw nagonka za tzw pochodzenie komusze. Ludzie sa wsciekli i przescigaja sie w podzialach, segregacji i dyskryminacji. Stosunki spoleczne zeszly do poziomu ponizej dzikiego bydla. A przewodnia sila narodu dyktator Donek i jego lajdacka klika rozwineli nepotyzm do rozmiarow nigdzie na swiecie nie spotykanych.

    Brak jakiejkolwiek solidarnosci spolecznej. Samo slowo solidarnosc oznacza przeciez zdrade. Nawet znaczenie slow zostalo juz skurwione.

    Nawet instytucje powolane w sprawach reprezentacyjnych podzielonego spleczenstwa nic nie robia, na nic nie reaguja. Np Polskie Stowarzyszenie Racjonalistow powinno tu przyjsc z odsiecza dla prof Krysztofiaka. A oni nawet nie wiedza w jakim sa kraju ani nie zdaja sobie sprawy ze skali problemow.

    Rok dwa temu Doda zostala skazana za tzw obraze uczuc religijnych. Polscy Racjonalisci nawet w tak glosnej sprawie nie zareagowali. Impotencja jest cecha niemalze wszystkich. I rowniez nie slyszalem ani nie czytalem aby prof Krysztofiak mowil lub pisal przeciwko polskim chorobom nienawisci. Pozatym, jezeli profesor nie potrafi rozwiazywac swoich problemow to czego sie spodziewac od innych.

    Prof Krysztofiak, filozof, przedstwiciel nauk spoleczno-humanistycznych, nawet nie wie ze stosunki spoleczne w Polsce zeszly do poziomu dzikiego bydla, Gdyby to wiedzial to by to naprawial. A on szedl z pradem dopoki jemu krzywda sie nie dziala.

    PS, Kioskaka z Lodzi byla sadzona w sadzie o 4 grosze, emeryci z Birczy byli w sadzie za galazke z krzakow przydroznych ktora biegly ocenil na 11.78 zl. Biegly wzial 900 zl za wycene. Wladza wyslala komornika do emeryta aby odzyskac 5 zl i 10 groszy zaleglego rachunku.
    Widac wiec ze Krysztofiak to wiecej niz bandyta bo zalega z czyszem w wysokosci 2600 zl. Co Krysztofiak mial do powiedzenia na temat kioskarki z Lodzi ?

  220. axiom-jak zawsze nie masz argumentow i jak wiekszosc polskich ciolkow nie mozesz zrozumiec, ze ktos pisze prawde:nie naleze do kk.Nienawidze zmyslania i tworzenia nowej historii,co robia stale prawie wszyscy krytycy kk,zapominajac ,ze kiepskiej tancerce,a tacy jestescie ,majtki w p….. przeszkadzaja!!
    Swoim zwyczajem,rzuc wyzwiskiem.I ciagle nie kapujesz o co mam pretensje,o ile o ciebie chodzi!

  221. Gratuluję dobrego tekstu i świetnego wystąpienia przed kamerami z Tomaszem Terlikowskim
    http://www.wykop.pl/link/1648763/tomasz-terlikowski-vs-jan-hartman-o-religii-w-szkolach/
    Niestety często ludzie zabierający głos w sprawie religii nie mają kontaktu ze szkołami, np. sami nie maja dzieci w wieku szkolnym. Widać, że Pan naprawdę zna problemy i bolączki niekatolickich rodziców. Jeśli kiedykolwiek zabrakło by Panu przykładów łamania prawa w polskich szkołach zapraszam na mój blog stop-dyskryminacji.blogspot.com. Ostatnie doniesienia mówią o 3 religiach w tygodniu. Tak, 3 godziny lekcyjne religii ma już szkoła w dolnośląskim, a niewłaściwe oświadczenie o nieuczestniczeniu w religii w innej szkole było powodem zmuszania do niej ucznia. Pozdrawiam serdecznie

  222. stop dyskryminacji
    Kościół dobrowolnie nie ustąpi ze zdobytych pozycji (religia, ba- coraz więcej religii, od przedszkola do matury), a brak także woli rządzących, by tę chorą sytuację zmienić.
    Wszystko zależy od rodziców, dopóki dzieci są małe, a potem także lub głownie od samych młodziaków, jak podrosną.
    Jeśli zechcą się wyzwolić od przymusu, który jakoby przymusem nie jest, niech powiedzą STOP! Przecież to takie proste – nie zapisywać się na lekcje religii, albo się z tych lekcji wypisać.
    Lenistwo, tumiwisizm, oportunizm? Brak odwagi, by wyłamać się ze stada? Stada, bywa, rozpierzchają się i zakładają nowe, inne.
    Czy ta pierwsza Solidarność w 1980 w ogóle by zaistniała, gdyby ludzie nie dali stadnego odporu tzw. komunie?
    Inna sprawa, co z tego wyszło. Wielu ówczesnych strajkowiczów w samym tylko mateczniku Solidarności, gdzie odprawiane były msze itd., dziś pewnie pluje sobie w brodę. Najbardziej bowiem „uwłaszczył” się kościół i on jest głównym beneficjentem transformacji po 1989. Nie tam żadna postlewica.
    Jedyny prawdziwy, a nie spiskowy i wydumany przez Kaczora „układ”, to układ wladzy (kolejnych rządów) z kościołem rzymsko-katolickim – super mafią czasów nowożytnych.

  223. Synod Kościoła anglikańskiego w Walii przegłosował wczoraj wniosek o dopuszczanie kobiet do godności biskupiej. Zmiany wejdą w życie po upływie 12 miesięcy – donosi BBC Wales. Walijski Kościół anglikański podzielony jest na sześć diecezji.
    http://wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,114881,14596370,_Historyczna_decyzja___Kosciol_anglikanski_dopuscil.html
    ================

    Idą zmiany, Franciszek podejmuje dyskusję o celibacie, Anglikanie się reformują, niemieccy protestanci od dawna mają pastorki.
    Tylko nasz skansen trwa przy TRADYCJI, bo nie przy literze Pisma.
    Wszystkie zmiany mają swój początek na Zachodzie.
    A nasza chata z kraja……

    Nasz Wałęsa ma babę w klapie, ale „pod babą” by nie pracował…..
    Tradycja i samcze prężenie muskułów…..

  224. Poslucham sobie dyskucji p.Profesora z p.Terlikowskim na …
    http://www.youtube.com/watch?v=XjFtqkmxg_s
    i musze stwierdzic iz za stwierdzenie Pana Terlikowskiego cytat ;
    ..zbrodnicza ideologia Ruchu Polikota … mozna p.Terlikowskiego w demokra-
    tycznym panstwie oskarzyc o snieslawienie /za glupote sie placi/.
    A ten na yutobo wywiad Terlikowskiego o Magdalenie Srodzie to przepraszam bardzo ,nie nadaje sie nawet do podrzednej knajpy ,
    a co dopiero do telewizji dla publiki. Tylko /z zagranicy/ wyrazy wspolczucia!
    Pozdrawiam
    ps.
    Pan Profesor w telewizji „sprzedaje sie” bezprzykladnie dobrze .

  225. Student napisał w liście do „Gazety”, że zwykle na uczelniach wyższych obrona to formalność. „Natomiast na polibudzie: nie dość, że trzeba opowiedzieć o pracy, to jest się dodatkowo o nią szczegółowo dopytywanym (podczas gdy wcześniej była ona już sprawdzona i przez promotora, i przez recenzentów), a potem losuje się jeszcze aż 3 pytania z bazy ponad 100 pytań” – napisał zbulwersowany student politechniki.
    http://wiadomosci.onet.pl/lublin/student-uczelni-oburzony-na-obronie-musial-odpowiadac-na-pytania/x0e5y
    ================

    Studenci Profesora też są zbulwersowani?
    Z ciekawości spytam……
    Czy mamy coraz bardziej roszczeniowych, czy infantylnych?

  226. wiesiek59
    13 września o godz. 13:25

    Nasz globalny celebryta, Lolek, ogłaszał stanowczo, że po „wsze czasy” kobieta w kk NIE BĘDZIE żadnym kapłanem, bo w Ewangeliach apostoła,mi są sami heteroseksualni panowie.

    Zdaje się, że wtedy byłem tym zszokowany: jakim tępym argumentem rypnął nasz Lolek.

    Moja ciocia wie, ja wiem, moja pani od historii, sam Lolek wie, i jeszcze około 387.000.000 europejczyków, innych nie licząc chwilowo, że w czasach biblijnych kobieta należała do tej samej kategorii co sprzęty domowe, osioł, drób.
    Otaczanie się przez Jezusa drobiem jako jego apostołami byłoby wesołe, ale zjednało mu opinię wioskowego głupka. Obrzucali by go mężczyźni wyzwiskami, opluwali, kopali w tyłek, nurzali w błocie, turlali po drodze i wystawiali dla zabawy na licznych jarmarkach. Rozrywka jest potrzebna.
    Nie mieliby ochoty go krzyżować, wręcz odwrotnie: duraka się nie warto pozbywać, niech rozśmiesza. TV jeszcze wtedy nie mieli.

    Wioskowe głupki do dziś jeszcze tu i ówdzie funkcjonują po wsiach PL, choć jest i TV i Net.

    Lolek przy tym twierdził, że obdarza kobiety najwyższym szacunkiem i uznaniem. Maryja była dla niego szczytem religijnej ekstazy.

    Dla Lolka i jego Kościoła to, co najnaturalniejsze, jest najnieakceptowalniejsze.

  227. Tanaka
    13 września o godz. 17:18

    Nie jest istotne kto tworzy historie, istotne jest KTO SPISUJE…..
    Ewangeliści, kopiści, ustalający co jest godne wejść do Ewangelii, a co jest apokryfem, to bez wyjątku- SAMCE……

    Czy więc należy się dziwić wynikom 400 lat pracy tychże?
    Żona Jezusa?
    Wykluczone.
    Rodzeństwo?
    Nieprawdopodobne.
    Jezus był eunuchem, czy pederastą?
    Bo normalny dwudziestolatek nawet dziurze w płocie, czy owieczce by nie przepuścił……
    Wykastrowano Ewangelie z pierwiastków nie pasujących, choć pewne wątki przez niedopatrzenie pozostawiono- Kana Galilejska…..
    Ale pewnie wynikało to z upodobań spisujących?

  228. „Tak, jak w tej godzinie Złota Brama miasta została ugodzona tym mieczem, tak następnej nocy ulegnie siostra najtchórzliwszego z królów, który mi dać jej nie chciał. Jednakże nie połączy się z Bolesławem w łożu małżeńskim, lecz tylko raz jeden jako nałożnica, aby pomszczona została w ten sposób zniewaga rodu naszego, Rusinom zaś ku obeldze i hańbie”. Ową „siostrą króla” była Peredsława, którą według Thietmara – „ten stary wszetecznik Bolesław uprowadził bezwstydnie, zapominając o ślubnej małżonce”.
    http://hej-kto-polak.pl/wp/?p=11927
    =============

    Katolickich władców mieliśmy.
    I to nie „świętojebliwych”…….
    Od święta to tylko żony…..

  229. Do „wiesiek59”.
    Przyjmij do wiadomości, że Jezus to postać mityczna, w którego istnienie wierzą wyłącznie wyznawcy religii. Wyznawcy religii, którzy przez ponad 2000 lat do dziś nie potrafili udowodnić ani istnienia Jezusa, ani jego „boskości”, ani „troistości”…
    Jak widać Ty to wszystko „łyknąłeś” bez żadnego problemu i przy okazji demonstrujesz swoją homofobię
    (jezus – pederasta).
    A już myślałam, że jesteś wysoko cywilizowany i potrafisz logicznie myśleć.

    Do „żabki …”
    Dziękuję Ci bardzo za odpowiedź.
    Petycji w sprawie prof.W.Krysztofiaka nie ma, ale zachęcam do wysyłania słów protestu bezpośrednio na adres emailowy rektora szczecińskiego uniwersytetu Edwarda Włodarczyka

    rektor@univ.szczecin.pl

  230. Krzysia
    13 września o godz. 21:31

    Jak to delikatnie ująć?
    Nabijam sie z mizoginizmu po prostu.
    Mającego bezpośrednie umocowanie w Ewangeliach- zresztą…..
    A kochający inaczej ani mnie ziebią, ani grzeją.
    Nawet znam nieźle kilku kapitalnych ludzi z tą orientacją.
    Parę imprez zrobiliśmy……

    Interesujący tekst:

    Kobieta nie musi się udawać do państwa wyznaniowego w kulturze islamu, żeby doświadczyć poczucia niższości ze względu na płeć. W kulturze Zachodu dyskredytacja kobiet wobec mężczyzn, powiązana ze skrajną niechęcią, a niekiedy również obrzydzeniem, nosi miano mizoginizmu, czyli „nienawiści do kobiet”. W dzisiejszym wydaniu jest już nie tylko faktem kulturowym, ale również zjawiskiem psychospołecznym o dużej sile oddziaływania.
    http://www.dobra-rada.pl/mizoginizm-czyli-o-nienawisci-do-kobiet_2183

    Moje kobiety wyrażały sie na temat syndromu „kura domestica” jednoznacznie.
    A „męskie szowinistyczne świnie”, to jeden z ulubionych onegdaj akcentów mojej córki- wyrosła z tego, będąc matką córki…..
    Przeszła na „facet to nadaje się do ciężkich prac nie wymagających myślenia”……

    Jak widzisz, zostałem pokarany przez Bogów…..
    Bo podobno największą karą jest mieć córke i bać się, że inny gość zrobi z nią to, co robiłeś z córkami innych…..

  231. Buddy Guy wydał nowy album „Rhythm and Blues”, czemu o tym piszę, bo to jedyna radosna wiadomosć ostatnich dni. Czy Was drodzy blogowicze dopada również znużenie i zniechęcenie po lekturze kolejnych wpisów; i tak nikogo nie przekonamy, ani nas nikt nie przekona , choćby argumenty były nie do podważenia, rozsądek brał górę nad głupotą, a dyskusja była jak najbardziej fair-spoken. A wydawałoby się być takie proste:
    1. powszechna, bezpłatna edukacja (w tym dostęp do pomocy naukowych) o najwyższych standardach
    2. powszechna bezpłatna opieka zdrowotna o najwyższych standardach
    3. poczucie bezpieczeństwa zagwarantowane przez służby państwa
    4. poczucie sprawiedliwosci zagwarantowane przez niezawisłe sądy
    5.praca dla każdego chcącego pracować, w tym likwidacja demoralizujących dysproporcji płacowych
    6.wskazanie i egzekwowanie własciwego miejsca religii w życiu społecznym i politycznym państwa; własciwe miejsce to koscioły i zacisze domowe
    7…..miejsce na dalsze postulaty
    Pozdrawiam wszystkich i zachęcam do słuchania bluesa.

  232. W przerwie między poszczególnymi bluesami proponuję posłuchać jak zgrabnie i z łatwością prof.J.Hartman udowadnia wszystkim to, czego, dziennikarzyna T.Terlikowski nigdy nie pojmie:

    https://www.youtube.com/watch?feature=player_embedded&v=XjFtqkmxg_s
    J.HARTMAN vs T.TERLIKOWSKI

    PS.
    Z przyjemnością raz jeszcze powtórzę w tym miejscu jeden ze swoich komentarzy:
    Religijna indoktrynacja w państwowych szkołach to pogwałcenie kostytucyjnych praw obywateli RP.
    Jedynym sposobem na indoktrynacyjne zło jest wyrzucenie raz na zawsze kleru i nauczania religii ze szkół do kościelnych krucht i katechetycznych sal, gdzie ogłupianie dzieci i młodzieży będzie się odbywało wyłącznie z woli tępych, już ogłupionych wcześniej rodziców i za ich prywatne pieniądze.
    Zaoszczędzone w ten sposób miliardy postawią polskie szkolnictwo na o wiele wyższy poziom niż ten obecny.
    Polska, żeby stała się świeckim państwem nie może popierać i finansować prowadzonej w państwowych przedszkolach i szkołach religijnej indoktrynacji kolejnych pokoleń swoich obywateli, która wywiera fatalny, szkodliwy wpływ na każdy łatwowierny umysł pozostawiając w nim często dozgonne ułomności, co na przykładzie Terlikowskiego i jemu podobnych widać bardzo wyraźnie.
    W interesie i dla dobra Polski oraz jej obywateli trzeba zerwać konkordat, przestać karmić watykańskiego pasożyta, opodatkować kler i przyporządkować polskiemu prawu i Konstytucji wszystkie kościelne instytucje.
    Polsce potrzeba wielu takich jak prof.Hartman ludzi.
    Polsce potrzeba świeckich elit.
    Polakom potrzeba świeckiego Państwa.

  233. Wojtek
    14 września o godz. 0:12

    To musi byc nadrzednym celem nowej parti. Wypowiedziec konkordat, wyrzycic religie ze szkol, wyrzucic kk ze sluzb mundurowych, opodatkowac kk. Odzyskac 2900 km kw Polski wyludzonych przez kk.
    Odzyskac Polske dla polakow !

  234. Nigdy nie przypuszczałem, że za mojego życia Rosja stanie się krajem wolności i demokracji, miejscem azylu ciemiężonych i obrońcą pokoju światowego.
    http://wiadomosci.onet.pl/swiat/brawurowa-zagrywka-rosji-putin-wykorzystal-nieoczekiwana-szanse/9xtgr
    USA zamienią się i imperialistyczne imperium zła, agresji. kłamstwa i zniewolenia narodów.

  235. „USA zamienią się i imperialistyczne imperium zła, agresji. kłamstwa i zniewolenia narodów.”

    USA nigdy nie byly niczym innym

  236. „J.HARTMAN vs T.TERLIKOWSKI”

    W pelni popieram stanowisko Hatmana. Niestyty polskie spoleczenstwo otumanione religia nie zdaje sobie sprawy z wlasnego zniewolenia. Nia ma co liczyc na porarcie wiekszosci.

    Najlepiej jest zaskarzyc kk do Strasburga. Nowa partia powinna to zrobic. kk ustawilo sie ponad prawo w Polsce i w Uni.

    PS; Nowa partia musi sie pozbyc zdradzieckiej swini wasala Kwasniewskiego ktory znaczaco sie przyczynil do kolonizacji Polski pezez kk.

  237. axiom1
    Większość społeczeństwa jest nie tyle otumaniona religią, co bierna i konformistyczna. Posyła dzieci na religię dla świętego spokoju. Jeden ogląda się na drugiego i każdy woli się nie wychylać, no bo dlaczego akurat jego córcia czy synek mieliby się w klasie wyróżniać „pod prąd”. Zwłaszcza na wsi i w małych miasteczkach, bo to pleban wciąż ma największą władzę nad baranami.
    Dopiero po „zaliczonym” bierzmowaniu w gimnazjum młodziaki zaczynają lekcje religii coraz bardziej ostentacyjnie olewać, a w liceum (mimo braku oceny na świadectwie, co zaniża średnią) coraz powszechniej, zwłaszcza w dużych miastach, wypisują się z religii.
    Napisałam bodaj wczoraj na tym blogu, że skoro nasi nieszczęśni politycy, wywodzący się przecież z TEGO, a nie innego społeczeństwa, a więc równie bierni i konformistyczni wobec kleru (a sami tego piwa nawarzyli z Kwachem na czele), licząc na poparcie i lojalność kk, tylko obywatele mogą klechów pogonić, bojkotując po prostu religię w szkołach.
    I pewnie do tego dojdzie, bo na polityków za bardzo bym nie liczyła. Palikot, Miller, czy prof. Hartman wraz z Europą plus (SLD zapowiada zresztą projekt uchwały zakazujący agitacji politycznej z ambony) są jeszcze za słabi wobec tych, co wciąż paktują z diabłem przebranym w ornat, czyli z kk. Mam na myśli, oczywiście, PO-PIS.
    Ludzie już poważnie zaczynają się pukać w głowę, gdy słyszą o kolejnych bezczelych żądaniach episkopatu: 3 lekcjach katechezy tygodniowo i religii jako przedmiotu na maturze. Już nie wspomnę o domaganiu sie wciąż wiekszej i większej kasy na „potrzeby” kościoła. I to jest najszybsza droga do klęski kk, jego nieposkromiona zachłanność, pycha i kompletnie nierozumienie rzeczywistości.

  238. Rząd prowincji Quebec oficjalnie przedstawił w minionym tygodniu zapowiadaną propozycję regulacji w sprawie „wartości quebeckich”. Ustawa zakazywałaby pracownikom sektora publicznego używania widocznych symboli religijnych.

    Czytaj więcej na http://fakty.interia.pl/swiat/news-awantura-po-oficjalnej-propozycji-rzadu-quebecu-ws-laickosci,nId,1026871?utm_source=paste&utm_medium=paste&utm_campaign=firefox
    ===================

    Spokojnie, ten trend dotrze i do nas.
    Za pokolenie……..

  239. Tak ,tak Mag ma racje kiedys juz w prlu zdarzyla mi nastepujaca historia .
    Pewien robotnik po naprawie mojego ogrzewania i ogolnych miedzyludzkich rozmowach zapytal ;Pani kochana ,pani taki dobry czlowiek ale dlaczego
    nie wierzy pani w Boga ?
    Poczym pan to wnioskuje spytalam zdziwiona ,bo na temat wiary nie prowadzilam z nim zadnych rozmow . Bo u pani na scianach nie wisza
    swiete obrazki tylko jakies gryzmoly./to bylo podsumowanie mojej i nie tylko
    tworczosci artystycznej!/.
    Pozdrawiam
    ps. Pan Terlikowski tez na poziomie tego robotnika ,niestety …
    I z kim p.prof wdaje sie w dyskucje ?

  240. Jak swiat swiatem nauka religii katolickiej nikogo niczego zlego nie nauczyla. Natomiast zwolennicy ateizmu naukowego maja sporo na koncie podobnie zreszta jak i wyznawcy religii mojzeszowej. Ci zas, ktorzy mieszkaja w Polsce powinni uwazac za swoj obowiazek aby znac zasady i obyczaje katolickiej wiekszosci.

  241. Obszerny wywiad zamieścił dziś w GW Karol Modzelewski, komunista, lewicowiec, humanista syn Zygmunta. http://wyborcza.pl/magazyn/1,126715,14602731,Modzelewski__Wkurzylem_sie__Teraz_wasza_kolej.html Razem z Kuroniem napisali naiwny i utopijny list do partii chcąc ustrój poprawić, zbudować prawdziwy socjalizm. Nie udało się, bo wtedy udać nie mogło. Mieli z tego powodu duże kłopoty. Obaj zasługują na uznanie. Byli jednakże na tyle nierozważni lub po prostu głupi, że przyłączyli się do najbardziej obskuranckiego i reakcyjnego ruchu niby społecznego, od samego początku opartego na kłamstwie i manipulacji. W efekcie przyczynili się do zbudowania w kraju krańcowej i nieludzkiej formy kapitalizmu neoliberalnego opartego na wyzysku pracujących, likwidacji zdobyczy socjalnych, nędzy bezrobociu, regresu kultury, edukacji, służby zdrowia i swobód obywatelskich. Teraz wkurzony Modzelewski pozostawia te śmieciowe efekty swojej walki innym. Ich zdegenerowane i wyśmiewane przez rząd i wolne media resztki wyszły dziś w Warszawie na ulice. Zbyt późno, gdy już nie pozostało nic. Trzeba było Panie profesorze wcześniej, 20 lat temu. Było jeszcze czego bronić.

  242. Jasny gwint
    Właśnie ten link podesłałam blogowiczom z en passent (możesz sprawdzić!).
    Prof. Modzelewski do szpiku uczciwy idealista może się i mylił (wraz z Kuroniem) w wielu sprawach, ale to jest dla mnie KTOŚ.
    Dziś ma odwagę przyznać, ze „jest wkurzony”. Dawno wymiksował się z polityki i nie dziwota, a w przeciwnieństwie do obecnych celebrytów z różnych opcji rzadko bywa zapraszany przez media, bo mówi do rzeczy.

  243. @ jasny gwint
    14 września o godz. 20:58

    Zaiste – Polska z czasów przyłączenia się Kuronia i Modzelewskiego do „najbardziej obskuranckiego i reakcyjnego ruchu” oraz Polska, jaka powstała w wyniku tego przyłaczenia – czyli obecna, to „krańcowy i nieludzki” śmietnik…
    Takie idiotyczne bzdury i oszczerstwa może wypisywać tylko ktoś, kto rzeczywiście uważa że jakże ludzki i niekapitalistyczny raj komunistyczny „wtedy się nie udał(o)” uskutecznić.
    Na przykład za pomocą zaklęć i napomnień ludzi prawych, acz błądzących – którzy swój błąd naprawili.
    ‚Dzięki’ temu, każdy zdegenerowany idiota może tę Polskę, jaką K&M wywalczyli, opluwać i zasypywać śmieciem swych wynurzeń.
    Modzelewski może oceniać swoje czyny i postawy krytycznie.
    Głupota sytych cudzym kosztem, jak była tak głupia tak zostanie, nawet usiłując to robić na cudzy rachunek.
    Fuj.

  244. Panie profesorze : PAN NIE MA LITOŚCI ?!!! …I bardzo dobrze ! „Zabić” katabasów prawdą i śmiechem – bezcenne ! Życzę wszystkiego dobrego !

  245. @jasny gwint,
    tylko wtedy ten ruch wydawal sie naturalny i zywiolowy. Bardzo malo osob zdawalo sobie sprawe jak bardzo ten ruch byl sterowany z zewnatrz, a one nie byly zainteresowane w mowieniu prawdy. I tak nasze szczescie, ze nie mielismy ropy….

  246. @Wojtek,
    ale pani dziennikarka do chrzanu tarcia się nawet nie nadaje. 🙂

  247. Gekko
    Gdybyś dostał w dupę w taki sposób, że transformacja zastałaby cię, jako robotnika w wieku, powiedzmy 40 lat, straciłbyś pracę i od tego czasu huśtał się raz na kuroniówce lub bez prawa do zasiłku, dziesięć razy kiwał na czarno, raz na biało – przez co straciłbyś sporo lat stażowego, żyjąc w biedzie, a na koniec musiał i tak zrezygnować z ubiegania się o pracę, bo musiałbyś się opiekować sparaliżowaną żoną, za co dostawałbyś zasiłek opiekuńczy 520 zł, a od lipca br. roku to jedyne źródło twoich dochodów by ci zabrali z racji budżetowej dziury i astronomicznych długów państwa – a do wieku emerytalnego trochę ci brakuje – można byłoby się z tobą podzielić różnymi doświadczeniami. Ale twoje rzucanie typowymi dla smarkaczy inwektywami przy okazji wypowiadania równie smarkatych ogólników – czyli mówienia o niczym – dyskwalifikuje cię jako rozmówcę. Zresztą o czym tu gadać, jak się państwo sypie – czas wiać na tamten świat.

  248. @Jerzy Pieczul
    15 września o godz. 4:32
    @@ Gekko, jasny gwint

    To prawda. I tamto prawda, i jeszcze i tam, i tam, i tamoj prawda.
    Same prawdy.
    I prawda, że są najświętsze „solidarnościowe” zawody których szczęśliwi posiadacze dostają różnorakie przywileje rodem z obrzydliwego PRL-u, że połowa policjantów nieustannie na chorobowym, ale pensja leci, że w resortach róznorakich emerytury się należą 40-latkom; i prawda, że jeden Polak pracujący musi utrzymać 2 x tyle statystycznego emeryta/rencisty co Niemiec czy Holender. Prawda, że rozwiązane przez noc przez Balcerowicza PGR-y rano były już oazami bezrobocia, co było absolutnie jasne, bo tysiące dojarek nie założy tysięcy biznesów ani do banku w Londynie pracować nie pojedzie.
    I prawdą test to, że ci wywaleni na margines społeczny i ekonomiczny albo chodzą głosować na tych co im życie jeszcze większym koszmarem czynią, albo w ogóle nie głosują. I prawdą jest, że w swojej biedzie dają się prowadzić na łańcuchu proboszcza ostatnie grosze mu oddając za lipne obiecanki.
    Dookoła pełno prawd.
    Która najprawdziwsza?
    Ta co najmojsza.

  249. Ewa-Joanna, 23.57. Dowodem tego, że ruch ten był naturalny jest fakt przystąpienia do niego większości członków partii. W mojej firmie 100 procent., ze mną włącznie. Jednakże od intelektualisty wymaga się czegoś więcej niż od robola. Wiedzy i zdolności przewidywania. A dali się nabrać jak barany kłamliwej propagandzie Sachsa, Sorosa i agentów CIA. Sądzę, że nie za darmo. Ten przekręt i skalę głupoty opisuje szczegółowo profesor Tadeusz Kowalik w swoich dziełach. Według Modzelewskiego, z haseł „Wolność , Równość i Braterstwo” pozostała tylko wolność, i to także dla niektórych. Warto spojrzeć w tym aspekcie na to, co nazywają wolnymi mediami. To wolność dla bełkotu, wrzasku, kłamstwa i manipulacji w interesie właścicieli i bankierów. I służalcza wolność satelity USA.

  250. Jerzy Pieczulu

    Gdybyś próbował od lat 80-tych, jak ja, dać pracę ofiarom losu, kapitalizmu i walki klasowej, jakie opisujesz – i nie znajdował w nich jakiejkolwiek chęci do świadczenia pracy , a jedynie żądzę etatu i zasiłku „za godność” , nie gadałbyś takich głupot, jak stary pryk o poziomie dojrzałości nienarodzonego zarodka marksisty (to w rewanżu za smarkacza, dziękuję 😉

    Ewentualnie, jak masz problem – zapraszam, jest lekka i plenerowa robota za 160 pln/ 8h (i nie ma chętnych).

    Niestety, nie wymaga ona kwalifikacji i kompetencji prof. Hartmana, więc nie licz na Jego blogu na Jemu podobne stawki. Ale zająć się sobą i swoim losem jest trudniej niż blogiem. Spróbuj w zamian ogłosić jakiś ruch 😉

  251. @ Tanaka

    Prawda jest taka, że w cywilizacji, troskę o innych i słabszych można zapewnić jedynie hołubiąc silnych (a to nie znaczy: cwanych).
    Kwestia redystrybucji jest wtórna, nie pierwotna.
    Chyba, że jako lud pierwotny przyjmiemy wiarę, że pieniądze rosną na drzewach.
    Zadumania nad istotą prawdy mają sens, jeśli słowa ‚prawda’ używamy w jedynie racjonalnej liczbie pojedynczej. Inaczej – robimy dobrze sobie, nie prawdzie.
    Ze szczerymi pozdrowieniami.

  252. Gekko
    Chłopcze, ja mówię o mnogich faktach (stu tysiącom opiekunów osób niezdolnych do samodzielnego życia zabrano jedyny dochód w postaci 520 zł zasiłku opiekuńczego, nikt jednak nie odebrał Kościołowi, co nie jego i nie zamierza skończyć z finansowaniem przez państwo tej pasożytniczej instytucji), nie zamierzając ich przykrawać na czyjkolwiek strój. A Ty bredź sobie dalej o tym, że stół ma cztery nogi i pouczaj, że trzeba najpierw zarobić, żeby wydawać, skoro nie rozumiesz, że wręcz pchającym do rewolucji jest bandycki rozdział pieniędzy przez bandyckie państwo i samorządy JUŻ ZAROBIONYCH PIENIĘDZY. Chłopcem jesteś, a nawet chłopczykiem, bo takie myślenie prezentujesz.

  253. @ Jerzy Pieczul
    15 września o godz. 12:05
    „…wręcz pchającym do rewolucji jest bandycki rozdział pieniędzy przez bandyckie państwo i samorządy JUŻ ZAROBIONYCH PIENIĘDZY….”

    Oferta pracy nieaktualna.
    Nie odróżniasz zarabiania od zabierania , jak moja poprzednia gosposia.
    Nie mam ochoty ponownie ganiać po komisariatach, więc pewnie doprowadzi Cię tam wyrównywanie szans na etacie w Rewolucji.
    Hasło na rekrutację: Generał Franco wam pokaże (na białym koniu)!
    A etatowe Dudy, za „bandycko zabrane” zarabiającym pieniądze, do marsza w rytm kazaczoka – grają, hihi.

  254. Gekko
    W każdym razie dzięki za dobre chęci – od dawna jestem na emeryturze i od dawna wiem, że praca to proces społeczny, więc pracodawca tak samo pracobiorcy coś zawdzięcza, jak pracobiorca – pracodawcy. Jeden bez drugiego nie istnieje, do czego światlejsi miliarderzy dopiero niedawno doszli. Co się z tego rozumienia wykluje w świecie – się zobaczy. Zapyziała Polska na pewno nie jest światem. Na razie w świecie i w szmatławej Polsce-bez-państwa dominuje dzikie, niepohamowane prawo zysku.

    PS Jako ciężkoroboczy z wyboru przez 20 lat (operator łopaty) tyrałem pod chmurką, czy słońce, czy deszcz, czy śnieg, ciesząc się wolnością do tyrania, byciem z dala od człowiekowatych, zdrowiem i przyrodą, a nie lataniem po komisariatach, czy w ogóle po mieście.

  255. Gekko
    Dzikie prawo zysku oznacza (wśród wielu innych oznak), że tysiące lat cywilizacji w dziedzinie uczłowieczania małpy psu na budę się zdały.

  256. Gekko
    Jeszcze drobiazg. Ja – o dupie, Ty – o słupie. Czyli poruszasz własne wątki i gawędzisz w reakcji na moją wypowiedź o tym, co Tobie w duszy gra, a nie o tym, co ja powiedziałem. A ja powiedziałem o „bandyckim rozdziale przez bandyckie państwo i samorządy JUŻ ZAROBIONYCH PIENIĘDZY, mając na myśli zamknięty budżet, czyli pieniądze, które już są. Sposób ich zarabiania, z czym Ty wyskoczyłeś. nie był moim tematem.

  257. Chodziłem na lekcję katolickiej religii, niejako pod społeczną presją. Nie odnotowałem zbyt wielu „etycznych” wątków.
    Dowiedziałem się, że „Bóg jest wielki, kocha nas i trzeba otworzyć nań swe serca”.
    Po skończeniu 18 lat zrezygnowałem z tej farsy.
    Nawet sławetnej miłości bliźniego te lekcje nie uczyły.
    Co z tego, że zrobisz świństwo, skoro wyspowiadasz się księdzu, pstryk i sumienie masz oczyszczone?
    Później wychodzą z takich lekcji gorliwcy, którzy są gotowi zmieszać z błotem każdego, kto nie podziela ich światopoglądu?
    Szacunek do drugiego człowieka? – Tak!*
    * za wyjątkiem homoseksualistów, ćpunów, lewaków, niewiernych, „brudasów”, etc.
    Na lekcjach religii człowiek nie nauczy się etyki , choćby chciał. Z równą skutecznością można wybrać się na zakupy spożywcze do krawca.
    Etyka powinna być dla każdego, a religia dla chętnych, w szkółce niedzielnej, tudzież sobotniej, a nawet wtorkowej, jeśli ktoś sobie życzy.

  258. Podejrzewam,ze to wszystko, co dzieje się obecnie, pomimo swojej negatywnej wymowy przyspieszy jednak proces laicyzacji społeczeństwa polskiego. Jest to jeden plus wynikający z takiego natężenia nieprawości i obłudy w tzw. Kościele. Uważam także, ze Franciszek pamięta o losie JPI, którego zapewne otruto i dlatego jada wraz z wieloma duchownymi i pracownikami świecki w stołówce, gdzie wybiera się samemu na tace dania etc. Trudno w tej sytuacji dodać smakowita truciznę. Piszę o tym na podstawie materiałów niemieckich, dostępnych za Odrą. Mimo dobrych intencji nie wróżę jednak Franciszkowi długiego żywota.
    Czapla

  259. Drogi profesorze
    od dawna fascynują mnie pańskie wypowiedzi, a zwróciłam uwagę na pana postać kiedy wypowiadał się pan na temat polskiego szkolnictwa.Poziom i profil nauczania jest tragiczny, nauczyciele niedouczeni, wypaleni zawodowo itp. Ale chciałam o tej religii w szkole. Moje dziecko uczęszczalo na naukę /wiara z nauką nie ma nic wspólnego/religii , tylko do ukończenia szkoły podstawowej, potem w gimnazjum miała etyke, bo dyrektorce się chciało zatrudnic nauczyciela z kwalifikacjami/całe szczęscie ze nie katechetke, co ponoć tez gdzieś miało miejsce-parodia/ , teraz jest w liceum i niestety choc są chętni, nie ma nic. Na katechezę ani dziecko ani ja zgodzic się nie możemy , bo to czas stracony, poza tym ileż lat można sluchać tych samych bajek? Dziecko z etyki bylo bardzo zadowolone, poznawali podstawy filozofii itp. Prawda jest taka, że jeśli z domu dziecko wyniesie dobre zasady moralne,a w domu jest czas na rozmowy z nim, żadne doktryny kościelne nie są potrzebne.

  260. Zostałam ochrzczona, poszłam do komunii, bierzmowania i nawet ślub kościelny wzięłam. Moje dzieci są ochrzczone, ale bardzo nie chcę, żeby uczęszczały na lekcje religii w szkole podstawowej. Uważam, że na tym etapie nauka religii jest indoktrynacją, bo dzieci w tym wieku są mało krytyczne w stosunku do tego co przekazują im dorośli. Jeśli będąc starsze będą chciały chodzić na religię proszę bardzo. Teoretycznie można też pozostawić taki wybór dziecku 6 letniemu, ale to nie będzie wybór świadomy. Prawda jest taka, że w naszych realiach albo chodzi dziecko na religię, albo jest narażone na pewnego rodzaju wykluczenie z grupy. Będzie chciało uczestniczyć w zajęciach, żeby być z innymi dziećmi – pod presją społeczną. Uważam, że etyka jak najbardziej powinna być przedmiotem obowiązkowym, bo w dzisiejszym świecie promowanie postaw etycznych, zastanawiania się i zadawania pytań o aspekty etyczne jest jak najbardziej wskazane. Religia? Nawet nie umiem pojąć czemu miałoby to służyć. Nauce wiary (jakkolwiek dziwnie to brzmi)? Jeśli tak, to chyba rzeczywiście nie powinno się to odbywać w szkole, a jeśli już, to jako fakultet a nie jako zajęcia wkomponowane w plan lekcji. Jeśli wiedzy na temat religii, to może religioznawstwo – i wtedy mówmy tam o różnych religiach – i na takie zajęcia chętnie dzieci poślę. Nie chcę, żeby moje dzieci uczestniczyły w lekcjach religii, ale nie chcę też, żeby z tego powodu czuły się gorsze, albo wykluczone społecznie – nawet w niewielkim stopniu. Nie jest to tylko kwestia tego, żeby je w tym czasie czymś zająć, czy wcześniej puścić do domu. Szkoła powinna budować wspólnotę uczniowską-szkolną a nie religijną.

  261. Widzę, że nikt wcześniej nie zauważył, że profesor Hartman pomylił się podając nazwę Bhagawadgity. Niby nic takiego, pewnie literówka, ale to trochę razi, gdy ktoś uznany za autorytet filozoficzny myli tytuły.

    Oczywiście zgadzam się, że miejscem religii nie jest szkoła. Mówię to z perspektywy licealistki chodzącej na bardzo dobrze przygotowane zajęcia z etyki, choć moją opinię potwierdzają znajomi z religii. Odcinając się od wszelkich rozważań etycznych, to po prostu strata czasu dla uczniów, którzy na tym etapie edukacji (jak i na każdym innym..) powinni zająć się czystą wiedzą, która przyda się na maturę. Zajęcia na temat moralności są konieczne, ale dlaczego nie możemy do swoich przekonań dojść sami, na przykład na zajęciach z filozofii czy etyki właśnie? Jeśli rzeczywiście najlepszym systemem filozoficznym jest katolicyzm, poznanie innych tylko to potwierdzi. Chodziłam zarówno na zajęcia z etyki i religii jak i filozofii i historii filozofii, więc mam prawo porównywać te propozycje. Kiedy religia w szkole służy nie wiadomo czemu i zabiera czas, etyka czy filozofia naprawdę rozwija.

css.php