29.09.2014
poniedziałek

Palenie meskiej czarownicy

29 września 2014, poniedziałek,

Bardzo przepraszam, ze bez polskich znakow, ale nie mam dostepu do porzadnego komputera :)

Przez caly dzien trwa w najlepsze nagonka na Hartmana, ktory rzekomo domaga sie legalizacji zwiazkow kazirodczych. Nie pierwsza i nie ostatnia… Taki juz moj los.

Moje polozenie jest o tyle trudne, ze tekst zniknal z sieci i dowodzenie, ze nie jestem wielbladem mam utrudnione. Do wlasnego tekstu nie mam nawet dostepu, bo bawie w stolicy, a nie umiem jeszcze korzystac z „chmury”.

Wszystkim zainteresowanym dzennikarzom i innym, ktorzy znaja jedynie kalekie relacje prasowe pragne niniejszym, juz bez literackich ozdobnikow i cytowania odwaznych wierszykow Starszych Panow i Tuwima strescic, com napisal.

 

1. Jest czyms zadziwiajacym i symptomatycznym, ze w debacie publicznej w Niemczech, za sprawa Komitetu Etycznego dzialajacego przy rzadzie ferderalym, wszczeto dyskusje na temat zlagodzenia karalnosci za zwiazki kazirodcze. Oznacza to zlamanie nasilniejszego tabu kulturowego, jakie zna ludzkosc. Tabu to lamia jak dotychczas jedynie literaci i filmowcy, lecz w powaznej polityce temat pojawia sie po raz pierwszy.

2. Problem nie jest wydumany, bo zwiazki kazirodcze miedzy rodzenstwem sa czeste.

3. Argumeny stojace za karalnoscia zwiazkow kazirodczych maja nature religijna (prawo naturalne) badz eugeniczna (zwiekszone ryzyko wad wrodzonych). W demokratycznym panstwie prawa nie stanowi sie prawa w oparciu o takie przeslanki.

4. Zwolennicy depenalizacji tez podnosza swoje argumenty, np. wskazujac, ze milosc erotyczna miedzy rodzenstwem moze byc bardzo piekna a szkody psychiczne nie musza byc wieksze niz w wielu legalnych zwiazkach.

5. Skoro tabu raz zostalo zlamane, nie da sie juz tego odwrocic. Czeka nas dyskusja i warto ja podjac.

6. Nie jestem za legalizacja zwiazkow kazirodczych.

To ostatnie musze raz jeszcze mocno podkreslic. Nie jestem za legalizacja – jestem za podjeciem tego niezwykle drazliwego tematu. Dyskusja jest lepsza od milczenia i udawania, ze problem nie istnieje. Wszelako reakcja na moj wpis pokazuje, jak bardzo jeszcze jestesmy nieprzygotowani do racjonalnej debaty w tej materii. Debata toczy sie za to w Niemczech i wszystko, co na ten temat tu (i w usunietym wpisie) twierdze, latwo mozna w niej odnalezc. Tam jednak nie urzadza sie polowania na czarownice. Jeszcze dluga droga przed nami, prawda? I jeszcze jedno. Moj wpis nie ma absolutnie nic wspolnego z moja dzalalnoscia partyjna ani z programem Twojego Ruchu.

Komentarze: 573

Dodaj komentarz »
  1. Dziwny jest ten świat… „zniknięty” artykuł, to nie było żadne tam wielkie halo (wielokrotnie bardziej bulwersujące rzeczy wiszą tu i ówdzie w Internecie, zwłaszcza po jego prawej stronie). Komentarze również nie były specjalnie ostre – znacznie gorsze odpały i naparzanki wokół tematyki żydowskiej można znaleźć choćby na blogu Agnieszki Zagner. Dlatego dziwi to zniknięcie.

    Pana tekst jest streszczeniem poprzedniego, więc jak łatwo przewidzieć, wkrótce pojawią się tu podobne komentarze. I co, znowu wszystko zostanie usunięte? Bez sensu…

  2. Maciej
    29 września o godz. 22:34

    Pana tekst jest streszczeniem poprzedniego, więc jak łatwo przewidzieć, wkrótce pojawią się tu podobne komentarze. I co, znowu wszystko zostanie usunięte? Bez sensu…
    ****
    Jak to bez sensu? Jacys ludzie pierwotny tekst przeczytali, jacys ludzie probowali dyskutowac na ten temat. Wyborca zamiescila informacje na ten temat, troche strescila czyli na tamie tabu zarysowalo sie pekniecie. A o to wlasnie chodzilo, by zaczac mowic na temat zakazany. Taki ma to sens…

  3. Był Pan ostatnią osobą, która mogła zmienić sytuację Twojego Ruchu. Wy lewacy na prawdę nie dostrzegacie w jakim kraju żyjemy. U nas debata nt. związków partnerskich można porównać do dyskusji na temat związków kazirodczych u naszych zachodnich sąsiadów… No i właśnie przez takie działania odpychające większość, prawdopodobnie związki nie przejdą w następnej kadencji. Wychodzi na to, że tylko koalicja PO – SLD może wprowadzać zmiany obyczajowe w tym kraju…

  4. Nieco długo, ale w punktach:
    1. Zacznę może nieco innej beczki, czyli napiszę znów o upadku polskiej nauki na przykładzie tego blogu. Otóż na tym tu o to blogu, prof. Jan Hartman, bioetyk z UJ, neguje negatywne skutki kazirodztwa, a więc tzw. chowu wsobnego, a więc deklaruje on, że cała współczesna genetyka, to są tylko zwykłe przesądy, że chów wsobny, a więc kazirodztwo jest OK, aby tylko zrobić na złość kościołowi. :-( No cóż, przez takich Hartman, to ateiści mają często ciężkie życie…A swoją drogą, to on, z tą jego negacją całej współczesnej genetyki, zrobił by wielką karierę w ZSRR, u boku Akademika Łysenki. Żałuje on pewnie, ze się za późno urodził! 😉
    2. Watek o kazirodztwie został usunięty z bloga Hartmana przez redakcję Polityki, ale tylko ze względów obyczajowych, a nie naukowych. 😉
    3 Krzys52 broni tu kazirodztwa twierdząc, że nie ma dowodów na degenerację zwierząt z powodu chowu wsobnego nawet w małych, odosobnionych populacjach, n.p. na wyspach Galapagos. Ale przecież ludzi traktujemy inaczej niż zwierzęta. Jeśli nam ciężko zachoruje pies czy kot, to znacznie łatwiej zgadzamy się na jego uśpienie czyli eutanazję, niż w przypadku kogoś z rodziny. Poza tym, to dzikie zwierzęta nie mają lekarzy, a więc osobniki z DNA uszkodzonym na skutek chowu wsobnego po prostu albo rodzą się już martwe, albo też szybko umierają, a więc nie mają one szans przekazać dalej swych uszkodzonych genów. Z ludźmi jest zaś inaczej – ich się leczy, często za wszelką cenę, przez co osobniki zdegenerowane, z uszkodzonymi genami, dożywają zbyt często wieku dojrzałości płciowej po czym się one nawet rozmnażają, und hier liegt der Hund begraben!
    3. A teraz GENERALNIE czyli O CO CHODZIŁO TAK NAPRAWDĘ PROF. HARTMANOWI? Otóż chodziło mu po prostu o to, aby Polacy stali się degeneratami, czyli osobnikami z uszkodzonym DNA. Zacznijmy więc od początku, czyli od tego, że stosunki kazirodcze w nauce (biologii) nazywa się chowem wsobnym (ang. inbreeding), a polega on na kojarzeniu osobników spokrewnionych ze sobą w stopniu wyższym niż wartość średniego spokrewnienia danej populacji. Skutkiem chowu wsobnego jest więc wzrost homozygotyczności potomstwa, czyli braku jego genetycznej różnorodności, co jest wysoce szkodliwe jako iż sporo chorób genetycznych jest uwarunkowane obecnością tzw. allelu (“gena”) recesywnego, a zatem ujawniają się one w osobnikach homozygotycznych (jednorodnych genetycznie). Allel to jest zaś, w wielkim skrócie, jedna z wersji genu znajdująca się w określonym miejscu na danym chromosomie czyli na formie organizacji materiału genetycznego wewnątrz komórki (chromosom to jest cząsteczka DNA, to jest kwasu dezoksyrybonukleinowego, który pełni rolę nośnika informacji genetycznej organizmów żywych). Allel (“gen”) recesywny jest więc genem pochodzącym od jednego z rodziców, który przekazany potomkowi zostaje zdominowany przez drugi gen z tej pary genów, pochodzący od drugiego z rodziców, stąd też u potomka cecha kodowana przez gen recesywny nie zostaje przekazana. Przykładowo: hemofilia jest dziedziczona w sposób recesywny, co oznacza, iż chorują na nią jedynie osoby z pełną ekspresją recesywnego genu, czyli że kobieta nosicielka zmutowanego allela genu posiada drugi chromosom X z prawidłowym allelem, i nie choruje (u człowieka występuje jedna para chromosomów płciowych: u kobiet złożona z dwóch chromosomów X, a u mężczyzny z chromosomu X i chromosomu Y). Syn, który urodzi się ze związku z nosicielką wadliwego genu, może odziedziczyć od matki mutację i wtedy będzie chorował na hemofilię, natomiast córka z takiego związku może być tylko nosicielką zmutowanego allelu (prawdopodobieństwo odziedziczenia wadliwego allelu wynosi 50%). Możliwe jest zachorowanie na hemofilię córki kobiety-nosicielki wadliwego genu, w przypadku, kiedy ojciec takiej dziewczynki będzie chory na hemofilię: wówczas obydwie kopie genu będą miały mutacje. Dziecko mężczyzny chorującego na hemofilię będzie zaś zdrowe (chłopiec) lub będzie nosicielem (dziewczynka), przy założeniu, że drugi rodzic nie jest nosicielem uszkodzonego genu. Dziecko kobiety będącej nosicielką może być nosicielem (dziewczynka) lub może być chore (chłopiec), ale może też być zdrowe, przy założeniu, że ojciec nie jest chory na hemofilię, czyli nie jest nosicielem uszkodzonego genu. Oczywiste jest więc, że chów wsobny czyli kazirodztwo nie jest zjawiskiem korzystnym, jako iż zbyt często prowadzi on do ujawnienia niekorzystnych alleli recesywnych i zmniejszenia się różnorodności genetycznej populacji na skutek przyspieszonego dryfu genetycznego (procesu polegającego na fluktuacji częstości występowania danego allelu w populacji, niewynikającego z mutacji, migracji ani z doboru naturalnego). Szybkość eliminacji oraz szybkość fiksacji (utrwalenia) allelu w populacji zależy od jej efektywnej wielkości: im mniejsza populacja, tym szybciej allel ulegnie eliminacji bądź zdominuje populację, dlatego też efekt dryfu genetycznego jest łatwiej obserwowalny w małych, izolowanych populacjach (n.p. wśród arystokratów albo też w małych, odizolowanych od reszty świata osadach). Przypadkowa eliminacja bądź dominacja alleli jest też przyczyną zwiększenia homozygotyczności i zmniejszenia różnorodności populacji, co w skrajnych przypadkach prowadzi do zwiększenia wsobności co jest przyczyną recesji genetycznej.
    Negatywnym następstwem zwiększonej homozygotyczności jest więc tzw. depresja inbredowa, która objawia się zmniejszeniem płodności i plenności, zmniejszoną witalnością, zmniejszoną odpornością na choroby, wydelikaceniem fenotypu (zmniejszeniem rozmiarów i masy ciała, słabszym kośćcem), zwiększeniem wrażliwości na niekorzystne warunki środowiskowe oraz ogólnym osłabieniem odporności psychicznej. I oto właśnie chodzi Hartmanowi, aby doprowadzić, na skutek legalizacji kazirodztwa, czyli doprowadzenia do chowu wsobnego, Polacy stali się osobnikami z zmniejszoną płodnością i plennością, zmniejszoną witalnością, zmniejszoną odpornością na choroby, wydelikaceniem fenotypu (zmniejszeniem rozmiarów i masy ciała, słabszym kośćcem), zwiększeniem wrażliwości na niekorzystne warunki środowiskowe oraz ogólnym osłabieniem odporności psychicznej.
    Szalom!
    PS: Starałem się ten, jakże przecież złożony, mechanizm genetyczny wyjaśnić jak najprościej, ale obawiam się, że to uproszczenie oznacza również spłycenie, a więc oczekuję słów rzeczowej krytyki od biologów, ale nie ataków ad personam ze strony filozofów.

  5. Krzysiu – odnosiłem się do postępowania „Polityki”, które wydaje mi się ciut niespójne :)

  6. Hehehehehe. To dopiero parodia, facet nie wie nawet, że skasowany wpis jest dostępny na jego własnym blogu, może gdyby na niego czasem zajrzał to by się o tym dowiedział. Żałoooosne.

  7. Podzielam panska opinie, panie Janie. Ja takze jestem zwolennikiem otwartej dyskusji na kazdy temat a przeciwnikiem „czarnego luda” czyli wszelkich tabu. Zakazanych tematow to ja mialem wystarczajaco duzo z komuny. Teraz przyszedl czas na wolne spoleczenstwo i wolna jednostke.

    Tyle, ze – uprzedzam – niech pan nie liczy na dotarcie ze swymi argumentami do moherstwa typu Kagan. Do zrozumienia brakuje im przynajmniej sto pokolen.

  8. No i znowu muszę współczuć profesoru Hartmanu!
    Tym razem z powodu jego guru, Janusza Palikota, który określił wypowiedź na własnym blogu niedoszłego europosła z listy Twojego Ruchu jako skandaliczną.
    Teraz mam problem, czy współczuć także Palikotu, który pogubił się już kompletnie.

  9. Krzys52
    Ciekawe, że Łysenkizm znów zaczyna odnosić w „wolnej, demokratycznej” Polsce sukcesy, a wydawało się tak jeszcze niedawno, że został on ostatecznie wyrzucony na śmietnik nauki! Co więcej – PRL z lat 1950tych wraca, przynajmniej w obchodzeniu się ze zwolennikami naukowej genetyki, których teraz obrzuca się wyzwiskami typu „moherstwo”, a niedługo pewnie zmusi do publicznej samokrytyki, a to wszystko oczywiście w imię wolności słowa i walki z wszelakimi tabu. :-(
    Szalom!

  10. Odnoszę wrażenie,ze przeciwnicy Gospodarza bloga mylą pojęcia „dyskusja” i „deklaracja”. Cechą ludzi światłych jest zdolność do dyskutowania na każdy temat. To niepokojące, ze poruszającemu trudne zagadnienie natychmiast przypisuje sie intencje i co gorsza szufladkuje się po danej stronie barykady. Az strach cokolwiek powiedzieć! Myslę,ze osoby dotknięte i obrażone mogą po prostu zrezygnować z odwiedzin na tym blogu.

  11. Co jak co, ale strzelanie sobie w stopę wyszło Palikociarzom najlepiej. Co widać powyżej.

  12. Już nie tylko współczuję prof. Hartmanowi, ale i bronię go niniejszym przed atakiem wściekłego babska, koleżanki profesorki(?!) Pawłowicz, której brednie na temat tego, co Hartman jakoby pochwala i popularyzuje przechodzą wszelkie pojęcie.
    Ta nieszczęsna kobieta z tytułem naukowym jest okazowam przykładem osoby czytającej cudze teksty bez zrozumienia.
    Mam nadzieję, że rozumie przynajmniej to, co sama pisze.

  13. Panie profesorze Hartman – pozwolę sobie na rozszerzenie pańskiej walki z tabu kazirodztwa na inne seksualne tabu:
    1. Jest czymś zadziwiającym i symptomatycznym, ze w debacie publicznej na Zachodzie, wszczęto już dawno temu dyskusje na temat złagodzenia karalności za związki kazirodcze, pedofilskie, zoofilskie oraz nekrofilskie. Oznacza to złamanie najsilniejszego tabu kulturowego, jakie zna ludzkość. Tabu to łamią jak dotychczas jedynie literaci i filmowcy, lecz w poważnej polityce temat ten pojawia się po raz pierwszy.
    2. Problem nie jest wydumany, bowiem związki kazirodcze miedzy rodzeństwem są częste, podobnie jak częste są też stosunki pedofilskie, zoofilskie czy też nawet nekrofilskie.
    3. Argumenty stojące za karalnością związków kazirodczych, pedofilskich, zoofilskich oraz nekrofilskich maja na ogół naturę religijną (prawo naturalne) bądź też eugeniczną (zwiększone ryzyko wad wrodzonych w przypadku kazirodztwa). W demokratycznym państwie prawa nie stanowi się jednak prawa w oparciu o takie przesłanki!
    4. Zwolennicy depenalizacji kazirodztwa tez podnoszą swoje argumenty, np. wskazując, że miłość erotyczna pomiędzy rodzeństwem może być bardzo piękna a szkody psychiczne nie muszą być większe niż w wielu legalnych związkach. Podobnie też zwolennicy depenalizacji pedofilstwa tez podnoszą swoje argumenty, np. wskazując, że miłość erotyczna miedzy dorosłym a dzieckiem może być bardzo piękna a szkody psychiczne nie musza być większe niż w wielu legalnych związkach, a podobnie jest też w przypadku zoofilii, a nekrofilia jest przecież z definicji nieszkodliwa, jako że trup przecież nic nie czuje!
    5. Skoro tabu raz zostało złamane, nie da się już tego odwrócić. Czeka nas dyskusja i warto ja podjąć.
    6. Nie jestem za legalizacja związków kazirodczych, pedofilskich, zoofilskich czy też nekrofilskich.
    Szalom

  14. Panie Profesorze,

    neguje Pan dorobek całej europejskiej, chrześcijańskiej kultury, popadając w niebezpieczne uzależnienie od łamania wszelkiego tabu. Warto sobie może więc odpowiedzieć na zasadnicze pytanie: cywilizacja, czy anarchia?

    Jeśli dziś nikt z nas tej odpowiedzi nie widzi to dżihadyści w mniej więcej 10 lat sami nam narzucą swój wybór. Pan działa pośrednio w ich imieniu. Burzenie i negowanie dorobku europejskiej kultury, tradycji i religii to w obecnej sytuacji działanie wręcz samobójcze.

    Europa bez tożsamości zginie, a takiej Europy Pan najwidoczniej chce.

  15. A co z legalizacją gwałtów, pedofilii, zoofilii, nekrofilii, kanibalizmu? Niecierpliwie czekam na komentarz Pana Profesora.
    A tak serio, to widze, ze poslanki Pawlowicz sa i po lewej stronie sceny politycznej. Pan nawet lekko ladniejszy 😉

  16. Kagan – jak to było w „Humorze zeszytów”: „Podmiot liryczny był załamany nieudaną miłością z trrupem”
    😛

  17. Jeżeli Palikot chce wpasować TR między PO a SLD, to z takimi poglądami Hartmana to nie będzie najłatwiejsze zadanie.

  18. profesorze Hartmanie. pora zejśż ze złotej proferskiej wieży na ziemię. w realu 95% relacji kazirodczych to gwalty w rodzinie – ojców na córkach i synach. najbardziej dewastujący rodzaj zbrodni na ciele i duszy człowieka. pisanie o depenalizacji zwiazków kazirodczych w tym kontekście – jest totalnym brakiem wyczucia, wyobraźni i kompletnym oderwaniem od rzeczywistości. proponuję w ramach pokuty kilkadziesiąt godzin pracy w jakiejś fundacji zajmujacej sie przemocą w rodzinie.
    warto również poświęcić chwilę refleksji temu, że pański narcyzm właśnie puścił serię z karabinu maszynowego w stopę polskiej lewicy, z którą jest pan niestety jednoznacznie kojarzony. przez nastepny wiek teraz bedziemy udowadniali, że nie jestesmy wielbłądami.

  19. Prawicowi lobbyści kościoła podnieśli jazgot, że tym okropnym profesorem Hartmanem powinna się zająć prokuratura…
    To kościołem, a nie profesorem Hartmanem powinna zająć się prokuratura.
    Prof. Hartman nie jest za legalizacją kazirodztwa, a tylko zaproponował debatę na ten temat.

    To kościół katolicki od początku popierał i popiera kazirodztwo. 
    Przecież w ich biblijnej bajce pierwsi rodzice Adam i Ewa, ich potomstwo i potomstwo ich potomstwa to nic innego jak owoce stosunków kazirodczych.
    Ta sama biblia powiada, że po biblijnym potopie „przedobry i miłosierny bóg” pozostawił przy życiu tylko faceta zwanego Noe i jego rodzinę, z której odrodziła się ludzkość, a więc jest to kolejny przykład kazirodztwa.

    Kościół do tej pory uznaje i popiera kazirodztwo dając śluby bardzo blisko spokrewnionym nie sprawdzając w ogóle czy małżonkowie są dla siebie obcy czy spokrewnieni. Dość często się zdarza, że są to kuzyni cioteczni lub stryjeczni.

    Jak wiadomo w Polsce śluby kościelne prawnie są uznawane przez Państwo, a więc i Państwo również uznaje i prawnie dopuszcza kazirodztwo. 
    Z takich związków zwykle rodzą się fizyczne i umysłowe potworki.
    Jestem przeciwny kazirodztwu.

  20. !
    Przecież napisałem, że nekrofilia jest przecież z definicji nieszkodliwa, jako że trup przecież nic nie czuje! A jak walczymy z tabu na tle seksu, to walczmy z wszystkimi tymi tabu, a nie tylko z tym od kazirodztwa! Przecież tak samo jak zwolennicy depenalizacji kazirodztwa podnoszą swoje argumenty, wskazując, że miłość erotyczna pomiędzy rodzeństwem może być bardzo piękna a szkody psychiczne nie muszą być większe niż w wielu legalnych związkach to zwolennicy depenalizacji pedofilstwa też podnoszą swoje argumenty, wskazując, że miłość erotyczna pomiędzy dorosłym a dzieckiem może być bardzo piękna a szkody psychiczne nie muszą być większe niż w wielu legalnych związkach, a podobnie jest też w przypadku zoofilii, a nekrofilia jest przecież z definicji nieszkodliwa, jako że trup przecież nic nie czuje, co już tu zresztą chyba wyjaśniłem! 😉
    Szalom! :-)

  21. Brawo! Niemcy są świetni w organizowaniu debat etycznych. Jedną z takich debat toczył kanclerz Hitler ze swym ulubionym esesmanem Odilo Globocnikiem. Otóż Globocnik nieco się obawiał, że nieprzyjaciel może kiedyś zająć tereny na których są groby pomordowanych Żydów i odkopać ich szczątki, co może zaszkodzić opinii o Niemcach. Hitler był zdania, że nie tylko nie trzeba się wstydzić, ale jeszcze przy ciałach zamordowanych należy zostawiać tabliczki, że my Niemcy to zrobiliśmy.
    Warto też wznowić debatę o tym, czy należy wytwarzać mydło z ludzkich zwłok. Racjonalnych argumentów przeciw nie ma, są tylko religijne i obyczajowe, a te jak wiadmo nic nie warte. Z aborcjonowanych płodów możnaby zaś robić pyszne paszteciki, którymi moglibyśmy karmić te dzieci, które się urodziły. Na przeszkodzie stoją tylko głupie religijne przesądy i obyczaje, ktore są całkowicie irracjonalne.
    Może też być inaczej, może jednak uznamy, że to postulat oparcia etyki na czystym utylitaryźmie jest szalony. Nawet w umiarkowanej wersji Benthama. Że bez idei przyrodzonej godności człowieka lądujemy w najdzikszym barbarzyństwie, w etyce bez przesądów jaką już raz wyłożył markiz de Sade.

  22. Wojtek A.
    Krzyś zaraz cię zaszufladkuje do „moherów”. :-(
    Szalom!

  23. DG
    NIHIL NOVI SUB SOLE!
    Już w XVIII wieku (dokł. w r. 1729), niejaki Jonathan Swift, ten od przygód Gullivera, napisał był A Modest Proposal (pol. Skromna propozycja) w której krytykuje on brak zainteresowania elit Londynu tematem biedy dzieci w Irlandii (Swift mieszkał wówczas w Dublinie). Swift podnosi tu nieczułość elit politycznych do absurdu, „proponując”, aby hodowano dzieci irlandzkie jako smakołyk dla podniebień londyńskich.
    Szalom!

  24. Do Wojtka A.
    Podpisuję się pod twoją opinią.
    Napisałeś, że ze związków kazirodczych zwykle rodzą się fizyczne i umysłowe potworki…
    Uważam, że tych umysłowo upośledzonych jest więcej i to oni stanowią wiąkszość wyznawców różnych religii i ich kościołów.

  25. Zupełnie nie rozumiem dlaczego się Pan tłumaczy, przeprasza i wyjaśnia. Jeśli jest Pan wielbłądem i dobrze Panu z tym co komu do Pańskiego garbu. Powiedział Pan co chciał powiedzieć i to wystarczy. Redakcja Polityki (albo prowadzący blogi) wyrzucają mnie często za proste zdanie, że to oni właśnie ponoszą największą odpowiedzialność za poziom dyskusji. To świadczy tylko o nich. Pieski będą się kundlić nie patrząc na genetykę ale Pan przeskoczył ten cały nadęty gender od góry, dołu i z obu stron jednocześnie. Moje gratulacje.
    Dyskusja niemiecka jest rzeczowa i będzie trwała dłuuugo. Ciekawe jak się rozwinie bo jak na razie to szok. Kto może mieć ad hoc inne niż złe zdanie, z wyjątkiem osób, których to bezpośrednio dotyczy. Ale to się może szybko zmienić.

    No właśnie. Może by tak zacząć od zapytania tych, których trafiło, o ich odczucia. Cierpią, czy są spełnieni i zadowoleni? Czy dyskusja nie powinna przede wszystkim zająć się ich losem? Czy to nie jest ważniejsze od własnego moralnego wzdęcia Kaganów? Współczuć im czy karać? Przecież dokładnie taki sam dylemat, karać czy rozumieć, dotyczył homoseksualizmu, karanego jeszcze 40 lat temu. A dzisiaj to tylko problem opóźnionych ideologicznie w rozwoju.
    Ale i tu już się coś zmieniło. Jeśli ktoś pamięta sławny kiedyś film, gdzie dopadnięcie matki było kwintesencją nazistowskiej degeneracji to wtedy był szok. Dzisiaj to tylko wzruszenie ramion. A to duża różnica.

    A teraz najważniejsze i powinien Pan to podkreślać:
    Dyskusja i tolerancja w żadnym wypadku nie mogą być argumentem do wykorzystywania dzieci przez rodziców. Szczególnie córek niezależnie od wieku, jeśli tylko są zależne. Bo niestety chyba 15% kobiet jest „używanych” przez ojca a liczba dzieci z tego jest większa niż się wydaje. Tu koniec rozumienia.

  26. Kagan, 23.20:
    myślę, że w tym rozszerzeniu się troszkę pogubiłeś. Hartman nie rozszerza, to Ty rozszerzasz, a to nie jest fair w podejściu do problemu. Naprawdę nie widzisz różnicy między duchową i fizyczną (bo tu jest sedno sprawy) miłością rodzeństwa, które nie miało nawet pojęcia o tym, że jest rodzeństwem (stąd dyskusja w Niemczech na temat sensu penalizacji), a gwałceniem pięciolatki przez dorosłego, rżnięcia bogu ducha winnej i niczego nieświadomej owcy przez jurnego juhasa, czy chędożenia trupa (płeć obojętna) przez sfrustrowanego pracownika prosektorium?
    Zwiń troszkę skrzydła wyobraźni, bo za daleko Cię poniosą.
    Pozdrawiam, guziec

  27. Nie sposób w komentarzu poruszyć całość zagadnienia. Zgadzam się z prof. Hartmanem, że warto rozmawiać na tak trudne tematy. Prawo stanowione i obyczaje winny być oazą zrozumienia a nie tabu. Kto jak nie etyk może z pasją i w sposób komplementarny poruszać drażliwe kwestie etyczne. Polska wieś licząca kilkaset rodzin, często reprezentowana jest przez kilkadziesiąt nazwisk. Nie trzeba religijnej przypowieści Genesis, aby wytłumaczyć konieczności bliskich kontaktów w obrębie rodziny. Dla etyka mogą być jasne powody takiego stanu rzeczy i też tego, że nasi ziomkowie na tle innych nacji są mało zróżnicowani genetycznie. Tematu nie należy się wstydzić albowiem jest on jednym z powodów które utrzymują nasze społeczeństwo w toksycznych oparach nietolerancji. Jeśli chcemy żyć w kraju wolnym od wzajemnych uprzedzeń, otwartych, życzliwych sobie ludzi, to warto podejmować oświeceniowe wezwanie. Podobnie myślących jak pan, panie profesorze jest więcej i wierzę, że nasz kraj otrząśnie się wreszcie z obyczajowego i intelektualnego zacofania.

  28. No cóż Panie Hartman gratuluję odwagi w przyznaniu własnej głupoty. Większość durni udaje, że wszystko rozumie podczas gdy Ty otwarcie i szczerze mówisz, że nie dajesz rady. Pomyslec, ze ten pan ma tytul profesora.

  29. Jeśli Pan z góry deklaruje, że nie jest za legalizacją, to po co cała ta zadyma? Do czego Pan może ciekawego dojść, jeśli Pan już sobie ustalił, że i tak wszystko ma zostać po staremu? Hucpa? Reklama?

  30. Popieram prawo do dyskusji. Pan Profesor niczego nagannego nie uczynił. Dziwię się Polityce, że tak łatwo poddała się naciskom tzw. opinii publicznej.

  31. Ja bym widział jeszcze jeden argument przeciw kazirodztwu — kolosalną możliwość manipulowania w ramach jednej rodziny, np. zmuszania do związków w jej ramach. Wymuszenie związków pomiędzy osobami z różnych rodzin osłabia taką możliwość — druga z rodzin może być oparciem dla osoby do związku przymuszanej.
    Dlatego powiedziałbym, że zapewne warto zrezygnować z karania za kazirodztwo jako takie (przykład wychowującego się osobno przyrodniego rodzeństwa), ale jednak zakazać części związków tak dziś określanych.

  32. Najpierw Profesor prowokuje, a jak prowokacja się udaje, do tego stopnia, że mu wpis zdejmują, media huczą, przeciwnicy ujadają, robi z siebie ofiarę. Przecież sam tego chciałeś Grzegorzu Dyndało?
    Co znaczy, nie jestem za ale warto o tym porozmawiać? Jak ktoś za czymś nie jest i inni go do dyskusji nie zapraszają, nie wrzuca sam tematu. Przecież można napisać o dyskusji w Niemczech, zabrać w niej głos, nawet po polsku, z dystansu, zmierzyć się z argumentami, napisać o tym blog jak się chce o tym podyskutować. Ale Profesorowi nie chodzi o dyskusję na ważny temat tylko o wystawienie się na strzał, żeby zrobić z siebie ofiarę, ofiarę ciemnogrodu. Dzieci tak robią. Kaczyńscy, słyszałem takie opowieści, jak wracali ze szkoły, szli na szagę przez boisko gdzie chłopaki grały w piłkę, po to żeby bęcki zebrać. Nie wiem czy to prawda, ale pasuje mi to do nich, do Profesora też.

  33. Kagan
    29 września o godz. 22:48

    Obficie piszesz, ale tezy stawiasz nietrafne.
    „prof. Jan Hartman, bioetyk z UJ, neguje negatywne skutki kazirodztwa”
    Hartman nie neguje.
    Hartman mówi: „Nie jestem za legalizacja – jestem za podjeciem tego niezwykle drazliwego tematu.”
    Hartman przypomina: „Argumeny stojace za karalnoscia zwiazkow kazirodczych maja nature religijna (prawo naturalne) badz eugeniczna (zwiekszone ryzyko wad wrodzonych). W demokratycznym panstwie prawa nie stanowi sie prawa w oparciu o takie przeslanki.”
    I ma rację. Prawa w państwie demokratycznym i świeckim nie stanowi się w oparciu o religijne tabu. Zaś „eugenika” jest religii katolickiej strasznie obrzydliwa, co ze strasznym oburzeniem powtarzają biskupi. Jednak w sprawie kazirodztwa ze ogromnym zacięciem eugenikę stosują.
    I o tym właśnie mówi Hartman.
    Istnieje jeszcze tabu społeczne, ale jest ono silnie oparte na tabu religijnym. Na ile, oraz czy z tym należy coś zrobić, czy też nie, czy powinno to być tabu prywatnym, a nie państwowym poprzez prawo, o tym właśnie Hartman sądzi, że należałoby dyskutować.

    Problem jest poważny, bo złożony i rzeczywisty. Od dawna stosujemy eugenikę, w różnych postaciach. Leczenie ludzi, którzy bez leczenia by zmarli, jest formą eugeniki. Podobnie z eutanazją, in vitro, aborcją. Eugeniką jest marnie działająca służba zdrowia, przez którą ludzie umierają. Formą eugeniki jest też zachowanie państwa, w którym ludziom odechciewa się mieć dzieci. Wszystko to są sztuczne formy regulacji życia, zamiast pozostawienia go „boskiej naturze”, czyli zasadzie „co rok prorok”, z czego większość proroków umiera. To jest eugenika natury. Podobnie jak wyrzucanie przez bociany własnych piskląt z gniazd.

    Ponieważ problem jest złożony i silnie stabuizowany, oraz nie mniej silne jest zakłamanie w tych sprawach, z dyskusji, zwłaszcza w Polsce, ale i w wielu innych krajach, pewnie nic nie będzie, a jeśli coś będzie, to najpewniej głośny wrzask, czyli też nic nie będzie.

    W tym wszystkim zostaje pytanie Hartmana o podstawę stanowienia prawa w wolnym i demokratycznym państwie.

  34. ZWO
    29 września o godz. 23:55

    „Używanie” dzieci przez rodziców, zwykle córek przez ojców jest przemilczanym, a od zawsze obecnym problemem. Z tym, że jest pewna różnica z „czystym” kazirodztwem. Czyn jest pedofilny i jest gwałtem, a skutek jest kazirodczy.
    To także jest silne tabu i również ma podłoże religijne.

    Napisałem to w tej „znikniętej” wersji wpisu Gospodarza: rajska Ewa, jako zrobiona przez Boga z żebra Adama, była klonem Adama. Genetycznie z nim tożsama. Adam był Ewą, a Ewa – Adamem. Była to taka Conchita Wurst przed lustrem. Dżender pełną parą.
    Skutki uprawiania seksu przez tą dziwną parę okazały się fatalne: jak tylko urodzili się im potomkowie – Kain i Abel, doszło do pierwszego morderstwa w dziejach.
    To mówi coś o skali problemu.

    Jest jeszcze inny wymiar sprawy. Legenda/rzeczywistość, nt. Stanisława i Anny Oświecimów. Przyrodniego rodzeństwa, które się bardzo pokochało. Chcieli się pobrać. Stanisław pojechał do papieża prosić o dyspensę od sprzeciwu wobec kazirodztwa. Papież, ponoć wzruszony opowieścią Stanisława, jak to się szczerze z Anną kochają, miał taką dyspensę dać. Do konsumpcji związku nie doszło, bo Anna, zmęczona zgryzotą z powodu bardzo długiego załatwiania spraw w Watykanie, zmarła gdy Stanisław był już w drodze powrotnej.
    Jest to ilustracją do uczuciowej strony takich związków, której też należy się rozpatrzenie.

  35. DG
    29 września o godz. 23:41

    Bardzo dobre,czyli całkiem chybione.
    Barbarzyństwo jest wtedy, kiedy się o barbarzyństwie nie dyskutuje.

  36. @Kagan

    Gdybys powiedzial, ze jestes wynikiem wsobnego chowu w ktorejs z populacji polnocnoafrykanskich malp to uznalbym, ze twoja argumentacja ma sens, jako ze nie ma lepszego wytlumaczenia na pochodzenie takiego degenerata jak ty.
    Pewna amerykanska badaczka obserwowala szympansy przez kilkadziesiat lat i nie wspominala nic o efektach wsobnego chowu, ktore nam tu konfabulujesz.

    Istota artykulu Hartmana nie bylo to czy jemu podoba sie kazirodztwo czy tez nie, lecz rozpoczecie dyskusji na temat objety wyjatkowo silnym tabu. Istota tego felietonu bylo zerwanie z tradycja nie_dyskutowania na kolejny zakazany temat, matole na wikipedii wychowany. Co ciekawe do tej ze dyskusji wciagniety zostales i ty, osle jeden, i nawet tego nie zauwazyles, choc w takiej opozycji do tej dyskusji o kazirodztwie stoisz.

    Oczywiscie w dalszym ciagu nie przedstawiles jakichkolwiek wynikow badan naukowych nad populacja homo sapiens, w ktorej rozpowszechniona bylaby, i akceptowana, kazirodcza praktyka.
    Na Galapagos zwierzata od tysiacleci rozmnazaja sie wsobnie a ich gatunki ciagle trwaja – na przekor twojej wikipedii ty jelopie. Co oznacza, ze mamy kolejny watek dla naszej dyskusji o kazirodztwie – watek ktory nalezaloby zglebic w celach poznawczych, w miejsce zadowalania sie straszeniem czarnym ludem. No ale do tego poziomu intelektualnego brakuje ci Kagan co najmniej kilkaset pokolen – jak dobrze pojdzie.

    W swej pierwszej wypowiedzi, zanim temat wyparowal z blogu, twierdzilem, ze kulturalny czlowiek, o otwartym umysle, i odpowiednio szerokich horyzontach, moze rozmawiac na kazdy temat. Dla takiego czlowieka nie ma tematow zbyt trudnych oraz zakazanych dla dyskusji. Oczywiscie nie mialem na mysli ciebie, Kagan, bo – przy calej twojej edukacji – to ty tepy jestes jak mlotek.

    W ramach naszej kultury zniechecani jestesmy do seksu jako dzieci i jako mlodziez – i to jest kolejny aspekt naszej mozliwej dyskusji, gdyz co za roznica z kim skoro generalnie i tak nie wolno “tego” robic. W swej propozycji dyskusji J.Hartman wyraznie zaznaczyl, ze daleki jest od promowania kazirodztwa, wiec nie przypisuj takiego celu zarowno jemu jak i komukolwiek z probujacych dyskutowac.
    Gdyby Hartman jako pierwszy w Polsce zapoczatkowac chcial dyskusje na temat eutanazji to w identyczny sposob obrzucony zostalby gownem, a podobe tobie moherstwo oglosiloby, ze zaraz zacznie polowac na staruszkow w celu pousmiercania wszystkich, jak leci. Na jego szczescie eutanazja jest juz dosc szeroko akceptowana w swiecie, a wiec i w Polsce wolno cos tam baknac na ten temat.

  37. mag
    29 września o godz. 23:19

    Przyzwoity profesor sam czyta to, co pisze. I doradza studentom: zanim oddasz pracę, sam ją przeczytaj. Czego wielu studentów nie robi, i tak im to już zostaje.
    Pawłowicz nie czyta tego, co krytykuje. Co jest nieuczciwością wobec autora, tym grubszą, że Pawłowicz krytykuje nie tyle tezy, a autora osobiście. Pawłowicz nie czyta także siebie. Pawłowicz, z własnej wolnej woli, zadaje kłam wyznawanym rzekomo przez siebie katolickim kanonom i przykazaniom: nie kłam, nie mów fałszywego świadectwa przeciw bliźniemu, nie rób mu tego, czego nie chcesz wobec siebie. Słowem ciężko grzeszy. I ciężko się sprzeciwia zasadzie naukowej (najpierw poznaj, zanim skrytykujesz), uczciwości osobowej i rzetelności społecznej (głosi publicznie krytykę w brutalnych słowach opartą na nieprawdzie i nierzetelnym poznaniu).
    Pawłowicz sprzeciwia się temu, co głosi. To zakłamana i nieuczciwa postać.

  38. Parker
    Z „małymi” Kaczorkami to prawda. Znam ich rówieśników żoliborskich, z „podwórka” którym lekko pogardzali, ale za nim tęsknili i może dlatego prowokowali.
    Myślę jednak że nie jest trafne porównanie z Hartmanem, do którego zresztą mam mnóstwo uwag krytycznych, ale i sporo ciepłych słów m.in. za poczucie humoru i wsadzanie kija w mrowisko, odkąd pisze swojego bloga.

  39. Wyrzucenie z blogu felietonu mądrego profesora jest wypadkiem bez precedensu. Tym bardziej, że stało się to w POLITYCE, kiedyś inteligentnym i odważnym pismem liberalnym, a dziś pustym papierem realizującym linię mocodawców politycznych i biznesowych. Typowy neoliberalny gniot. Zaważyła chyba wizyta w redakcji hierarchy kościelnego i zaangażowanie kapelana. Cuchnie kruchtą. Pan Hartman powinien pożegnać takie towarzystwo

  40. Tanaka
    30 września o godz. 7:59

    Obawiam sie, ze do Kagana nie trafisz z zadnymi argumentami, z powodu tepy leb (Kagana, ma sie rozumiec).
    Do tego glupa nigdy nie dotrze, ze tu nie tyle chodzi o to cholerne kazirodztwo ile o prawo do dyskusji na kazdy temat – prawo do dyskusji na tematy dotad zakazane.

  41. Tanaka
    30 września o godz. 8:36

    Pawłowicz nie czyta tego, co krytykuje.
    *****
    Czyli zupelnie jak Kagan. Przypuszczalnie takze wynik wsobnego chowu.

  42. krzys52
    30 września o godz. 8:42
    Kagan potrafi to i owo powiedzieć niegłupio. ale jak się nakręci – odlatuje. |Sam sobie przez to szkodzi.

  43. Wysokie IQ, niska inteligencja emocjonalna plus kompleksy i potrzeba błyszczenia, tak rozumiem Profesora i dlatego podobny jest do Kaczyńskich w mojej ocenie.

  44. Jakie kazirodztwo? Jaka aborcja? Polak kradnie? Polak jest niecywilizowany? Polak jest brudny? Polak jest śmieciuch?
    Polak to katolik, jakiego drugiego nie ma na świecie. I wszystko co powyżej to zwykłe pomówienia – my najwspanialsi jesteśmy! (w tworzeniu mitów na swój temat)
    PS. Kagan to zwykły dureń, któremu się wydaje to i owo. Np. jaki to on mądry.

  45. Chodzi o wolność dyskusji? ha, ha, ha… W takim razie mówię sprawdzam.
    Zarówno etyka H. jak i obrońców wolnej dyskusji: od 5 lat Gazeta Wyborcza and Co (m.in.MEN) wprowadzili zaporową cenzurę na informacje o moim twierdzeniu, a jednocześnie co roku użalają się na niski poziom nauczania matematyki. Poniżej jedna z licznych recenzji:
    ” Przeczytałem bardzo dokładnie artykuł, który Pan do mnie przesłał i mój zachwyt Pana metodą pozostaje równie wysoki co w chwili pierwszego z nią zetknięcia. Oprócz argumentów jakie Pan sam przytacza, chciałbym zwrócić uwagę na pewien aspekt, o którym. Pan nie wspomina w sposób jawny. Mianowicie – dlaczego właściwie mamy sądzić, że wprowadzenie Pana algorytmu jest wydarzeniem znaczącym i doniosłym? Wiadomo, że ilość osób słabych i mocnych w danej dziedzinie jest zawsze taka sama i podlega bezlitosnej statystyce. Jednak zdejmując z ramion osób słabych dyskomfort myślenia twórczego (a tego do tej pory wymagało rozwiązanie równania liniowego) będziemy mogli, bez nakładu dodatkowych godzin pracy nauczyciela, osiągnąć taki efekt, że granica niewiedzy (u osób słabych) znacząco przesunie się w kierunku pozytywnym. A więc jedynie poddając lekkiej modyfikacji program nauczania – osiągniemy mniejszy rozrzut umiejętności matematycznych w populacji i to na dodatek w taki sposób, że średni poziom umiejętności matematycznych będzie przesunięty w stronę dodatnią! Odkąd pamiętam program nauczania szkolnej matematyki zmienia się niemal z roku na rok. Ale jak dotąd nie zauważyłem by jakakolwiek zmiana podniosła średni poziom umiejętności matematycznych wśród maturzystów (z nimi mam największy kontakt). Również jeśli uwzględnimy średni poziom umiejętności i czas pracy nauczyciela matematyki – nie obserwuje się poprawy. Koszt związany z wdrażaniem nieistotnych zmian w programie jest natomiast bardzo wysoki. W wypadku Pana metody stoimy przed możliwością odwrócenie tego impasu. Przychodzi mi do głowy, że z Pana metody w formie zalgorytmizowanej (prawdopodobnie w tej samej postaci) mogą już od dawna korzystać informatycy. Dobre pytanie czy jakiś wykładowca nie ogłosił podobnie brzmiącego twierdzenia w ramach skryptu do jakiegoś informatycznego kursu, gdzieś na jakiejś uczelni. Nawet gdyby tak było, to nie przypuszczam by ktoś chciał Panu odebrać palmę pierwszeństwa. Ot, piszę o tym jako o swobodnym skojarzeniu.
    Z wyrazami szacunku i podziękowaniem za przesłany tekst,
    XY”

  46. Panie profesorze. Niech pan pójdzie na jakiś odwyk, bo w głowie się panu pomieszało od używek. Jedyny pożytek z pańskiego ostatniego wpisu jest taki, że być może pańskie srodowisko, gremialnie reprezentowane na forach GW, natemat, czy TVN w końcu przejrzy na oczy z kim ma do czynienia i przestaną pańskie „naukowe” wizje promować. Proszę pana, kogoś, kto podejmuje współżycie z dzieckiem, siostrą czy bratem należy odizolować w imię dobra większości, a nie „próbować się dogadać”, jak pan proponuje. Pan oczywiście tego nie rozumie, ale właśnie może pańskie otoczenie w końcu to zrozumie i jakiś pożytek jednak będzie. Czy jako zwolennik multi culti proponował pan już dyskusję na temat współżycia z kozami, jak to czynią w pewnych kręgach kulturowych? nie? Jak to, przecież skoro oni to robią to chyba powinniśmy jako światły i wykształcony naród to akceptować, a przynajmniej podjąć kulturalną dyskusję. Na pewno się pan z tym zgadza, prawda?

  47. Kagan
    29 września o godz. 23:40 pisze, ze nic nie czuje, czyzby bylby….????

    Saldo mortale

  48. Kagan
    29 września o godz. 22:48 postrzega milosc moherowo, z kazdej milosci musza byc „owoce”…nie musza….

    Saldo mortale

  49. sugadaddy
    30 września o godz. 10:09
    Ktoś, już przed wojną powiedział, że Polak powinien się cywilizować, zaczynając od używania mydła.
    Polak jest Władcą Pierścieni, a nawet – Wszechświata: Bozia jest szefem Wszechświata, ale stale nieobecnym. W tej sytuacji ma pełnomocnika, w postaci najwierniejszego Polaka-katolika.

  50. Panie Profesorze,

    miałem szczęście przeczytać poprzedni wpis zanim został skasowany. bardzo mądra, wyważona opinia. Przykro mi, że „Polityka” skasowała go… Proszę się trzymać! :)

  51. Chodzi o wolność dyskusji? ha, ha, ha… W takim razie mówię sprawdzam.
    Zarówno etyka H. jak i obrońców wolnej dyskusji. Reszta kilkuzdaniowa czeka na moderację. Inne nie muszą?

  52. Nie ma sensu robienie unikow, nie chodzi li tylko o debate, chodzi bowiem li tylko o niekaralnosc takich zwiazkow; dlaczego kazirodczych…gdy nie zawsze mowa jest o rodzeniu, lecz o zwiazkach….

  53. Dlaczego milujemy teren plaski w blogosferze……….?

    Od czasow Magellana wiemy, ze zyjemy na globie (nie utozsamialbym jednak dziury z kula, chociaz obie moga byc okragle). Dlatego tez korzystajac z kolejnych zdobyczy, kolejnych odkrywcow z wieksza lub mniejsza ochota podskakujemy sobie w blogosferze, wypisujac wieksze lub mniejsze nonsensy. W ten sposob redukujemy nasza przestrzen percepcyjna do lokalnego kwadratu targowiska. Nadaje to poniekad naszym wpisom cechy folklorystycznego szarocienia. Chetnie twierdzimy, ze chodzi tu (nam) o targowisko mysli. Bylby to zacny cel, godny wpisow wspolblogujacych.

    Niestety mamy tu czesto, bardzo czesto z targowiskiem bezmyslnosci. Redukujemy swoje postrzeganie bowiem do kilku osob, czy incydentwow z przestrzenii politycznej, ograniczajac siebie i nasza rzeczywistosc do tych kilku, ciagle wymienianych postaci, czy rzeczy od rzeczy. Rzadko natomiast pojawiaja sie wpisy o programach, celach politycznych lub spolecznych.

    Prawie nigdy nie pojawiaja sie wpisy o mozliwosciach oraz srodkach niezbednych do ewentulanego osiagniecia owych celow. Blogujacy sadza w regularnych odstepach, ze samo uzurpowanie sobie prawa do wylacznosci bycia lewicowcem lub polityczno-ekonomicznym fachowcem po prawej stronie zupelnie wystarczy do adekwatnego opisu tejze rzeczywistosci. Nie widza natomiast postepujacego odstepu miedzy swoim postrzeganiem swiata, a samym nowoczesnym swiatem.

    Niestety musze stwierdzic, ze przeciwnie do oczekiwan piszacych, zatrzymujemy sie w miejscu i „dreptamy“ z wielka ochota w swiecie politycznych plotek. Nie byloby w tym nic niedorzecznego, gdyby niektorzy cierpliwie i pracowicie piszacy nie traktowali tego swojego pisania zbyt powazanie oraz nie utozsamiali go z powolaniem dziennikarskim lub powolaniem sie na sily wyzsze jak to czynilo sladowe juz Lizakowe Towarzystwo Wzajemnej Adoracji.

    Wracajac jednak do naszych baranow i problemu kuli, to mozliwosci i ograniczenia wynikajace z globalizacji przestrzenii kieruja nas bezposrednio do zajmowania sie swiatem wewnetrznym, zewnetrzny jest dla nas bowiem niezrozumialy, zbyt skomplikowany. Konsumujemy wiec codzienna prase, pracowicie przypominamy sobie prace sredniowiecznych klerkow i solennie przyprawiamy nasze wpisy atrybutami, ktore nam sie udalo w danej chwili wylowic na wspomnianym targowisku „mysli“ (przypomina mi sie SJL), nadajac im posmak przewaznie anty.

    Nie udalo mi sie w ciagu kilku lat zauwazyc postawy pro. Idac duktem anty podazamy, ograniczeni w czasie i przestrzenii ku niedokladnie okreslonemu celowi, czesto uderzajac glowa w sciane Mainstream. Przestajemy po prostu odrozniac atrybuty tego, co jest wokol nas od tego, co jest w nas. Zatracamy kompetencje widzenia tego, co jest nasze. Nie znoszac obcych, powolujemy sie jednak na obce autorytety.

    Gubimy sie wiec w opisywaniu architektury nowego swiata nie tylko podczas ostatnich dwadziestu lat. Z owym problemem konfrontowani jestesmy od podrozy Magellana. Zniecierpliwieni probujemy otrzasnac sie “z myslenia figuratywnego” przy czym jednoczesnie wykluczamy myslenie globalne. Poruszamy sie permanentnie na osi MY vs ONI . Masowa wyobraznia w globalnym swiecie daje nam zludzenie rownosci, co prawie zawsze imputuje koniecznosc mozliwie sprawiedliwego podzialu dobr w kolorowym kulistym swiecie wirtualnym.

    Problem zaczyna sie wtedy, gdy zewnetrzny swiat ograniczony jest li tylko fo gamy kolorow, podczas gdy wewnatrz brakuje srodkow na przejscie do dialektyki podmiotu. MY natomiast pozostajemy nietykalni, to swiat wokol nas powinienen sie zmieniac. Jednoczesnie nie zdajemy sobie sprawy z faktu, ze nie tylko natura plata nam figle (nalezaloby jednak potrafic zauwazyc roznice miedzy pogoda, a klimatem), lecz rowniez otaczajace nas obiekty nabieraja cech podmiotowych.

    W ten sosob pozbawieni wiary w tzw. sile wyzsza stajemy sie coraz bardziej samotni i agresywni wobec wszystkiego, co nam sie wydaje inne, obce. Nie zdajemy sobie sprawy z zagrozenia, ktore niesie ciagle dazenie do wlasnego upodmiotowiania sie, ktore z kolei spycha drugich do roli li tylko przedmiotu. Jednoczesnie teskinmy ciagle za niezbednym regulowaniem naszej rzeczywistosci. Jedynie kierujac sie wlasnymi (przez nas samych stworzonymi) dogmatami jestesmy w stanie zaakceptowac czasy nowe. Niestety nieumiejetnosc akceptacji siebie niesie za soba nieumiejetnosc akceptacji drugich, co nas wszystkich spycha do miejsca w trzecim szeregu w tym kulistym nowym swiecie

    Stajemy sie o prostu irracjonalni w postrzeganiu siebie i otaczajacej nas rzeczywistosci. Zadowalamy sie poniekad atrapami, cyzelujemy nowe bozki lub polerujemy te juz istniejace. Tego rodzaju narracja opisujaca nasz swiat prowadzi nas bezposrednio do ukladu zakmnietego, stajemy sie autystami. Obecnosc w blogosferze rzuca na nas jedynie cien, co przeslania nam kryzys wewnetrzny. Zamrozonym marksistom nieodrozniajacych tego, co marksowskie od tego, co marksistowskie nie wystarczy humanistyczny moralizm, humanitaryzm, rozum. Zniewoleni teologicznie, czcza slowo pisane oraz powoluja sie ze zmiennym upodobaniem na wyczytane i z trudem zrozumiane argumenty felietonistow.

    W ten sposob poruszamy sie miedzy megalomanami i megalopatami. Posiadanie umiejetnosci samodzielnego myslenia jest niezrozumialym dla wiekszosci dobrem. Dobrem trudnym do zaakceptowania. Miesza nam sie bowiem kulisty swiat judeochrzescijanski z lacinskochrzescijanskim oraz dyskowym, pozornie plaskim swiatem starogreckim. Swiat trzeci i czwarty ida w zapomnienie.
    Saldo mortale

  54. Już mnie korciło, żeby zwyczajem szeregowych lub podszeregowych internautów zaproponować panu Hartmanowi bardziej palące tematy niż kazirodztwo, np. zjechane przez jakiś trybunał okradzenie opiekunów członków rodzin przez rząd Tuska bądź nieprzytomne klonowanie kolejnych legionów aroganckich i niekompetentnych pierdzistołków, degeneracja zawodów lekarza, prawnika, nauczyciela, księdza, a nam ciołkom zewsząd nędza. Chęć wzięła się spontanicznie stąd, że mam na głowie tysiąc razy żywotniejsze sprawy. Ale żywotniejsze dla mnie, więc po namyśle solidaryzuję się z panem Hartmanem i wycofuję się z sugerowania komukolwiek nawet w myślach,
    co ma być dla niego ważne. Ja nie jestem ty, ty nie jesteś ja – niech każdy się zajmuje tym, co mu w łepetynie gra. Dlatego podzielam postawę Krzysa52, który mówi o oczywistym prawie dyskutowania o wszystkim. W poznaniu nie może być żadnych hamulców, w przeciwnym razie nie ma poznania – jest co najwyżej powierzchowne, złożone z wiekowych zaklęć i stereotypów komentatorstwo. A piszę, bo jestem niemile zaskoczony cenzorską reakcją „Polityki” – pisma, które mi towarzyszy, nieregularnie wprawdzie, ale jakieś 50 lat. Redakcja nie dość, że zdrefiła, to jeszcze nie wiadomo, z jakiego powodu. Panie Redaktorze Baczyński, nie wypadałoby wyjaśnić właśnie tu, w miejscu ingerencji cenzury, motywów redakcji?

  55. Nie wiem w zasadzie co gorsze, cenzura czy nieudolna cenzura, bo mamy do czynienia z tym drugim przypadkiem.

  56. Ja nie rozumiem, to kiedy zezwolimy na sex z dziećmi? Przecież w Holandii była taka partia co o to walczyła. Ale chwileczkę… została zdelegalizowana. Z nich już Pan nie bierze przykładu, a Pana argumenty, żę są częste to na jakiej podstawie Pan wnosi? Na swoim? Współżył Pan z siostrą? Bratem? Pana rodzice współżyli ze swoim rodzeństwem i się Panu przyznali? Gdzie te dane? Bo po pierwszym punkcie już nie chciało mi się czytać tych wypocin. A przecież Pan jest wykształconym naukowcem, a pozwala Pan sobie na takie „artykuliki” bez użycia żadnego aparatu pojęciowego czy statystycznego.

  57. Politycznie rzecz biorac problem polega patrzac z punktu widzenia Praw
    Czlowieka na karalnosci lub nieralanosci kazirodztwa w roznych krajach
    Europy . Tak wiec 1810 chyba roku Napoleon zniosl kare za kazirodstwo
    /kazirodstwo czyli Inzest wedlug definicji to wspolzycie seksualna osob
    spokrewnionych pierwszego stopnia nie tylko rodzenstwa / we Francji ,za Francja poszlo kilka krajow Europy . W Niemczech za kaziorostwo obowiazuje kara 3 lat
    wiezienia .
    Historia niemiecka /nie ta faszystowsko niemiecka chodz gra tutaj role …/
    Powody dyskucji . Para rodzenstwa niemieckiego ,ktora poznala sie
    w wieku doroslym zyjac w zwiazku kazirodzkim splodzila czworo dzieci
    w tym dwoje kalekich . Mezczyzna dostal kare 3 lat wiezienia .
    Kare ta zawetowal w Straßburgu , sad podtrzymal orzeczenie niemieckiego
    sadu .. Pytanie niemiecki brzmi ; czy my Niemcy mamy prawo karac ludzi
    za cos co nie podlega karze w innych krajach europejskich /w Polsce niewiem /
    w katolickiej Hiszpani urzad uznal pare rodzenstwo jako wspolnote prawna …
    itp .itd. i tak dalej.. i dalej ..
    Pan Profesor WEDER wytlumaczyl ludziom podstawy filozoficzne kazirodztwa ,
    NOCH podstawy prawno-polityczne … i na portalu gazety politycznej bedac
    i jednoczesnie „nie bedac ” politykiem probuje zalozyc sobie katedre filozofii..
    Pozdrawiam
    ps.
    slowem polska kwadratura kola … pi .pi.pi..

  58. Sophie
    29 września o godz. 23:03

    Oto Sofia (w starożytnym greckim – σοφία) – definicja mądrości, łącząca w sposob umiarkowany, roztropny i szczery świadomość siebie ze świadomością innych, w oparciu o zasady etyki i racjonalizmu.

    Oto zaprzeczenie mądrości, przykłady głupoty typowe w ustach PiS’u, ale zaskakujące w postawie Palikota. Ten polityk-przedszkolak zupełnie się pogubił:

    ”To obrzydliwe” – politycy PiS-u.

    ”Skandaliczna wypowiedź profesora Hartmana” – Janusz Palikot.

  59. Jerzy Pieczul
    30 września o godz. 11:25

    Jeżeli jest tak jak mówisz, jeżeli red-nacz Baczyński idzie w ślady red. Szostkiewicza, to po pół wieku obcowania z tygodnikiem Polityka czas zrewidować zaufanie do kanonów etyki zawodowej dziennikarzy tygodnika. W warunkach deklarowanej wolności i demokracji w Polsce skundlenie dziennikarskie wydaje się bardziej obrzydliwe, niż w starych czasach.

  60. Tanaka
    Gdybym była inkwizytorką w stosownych czasach, to bym niechybnie wysłała na stos taką durną i zakłamaną „źmiję”, jak profesórka Pawłowicz
    Wiem, że to brzydko o mnie świadczy, ale pewnego gatunku ludzi, bez względu na płeć ( przykładowo: Wróbel, Kempa, Hofman, Brudziński itd.) po prostu alergicznie nie znoszę i odbieram im prawo do szacunku i innych cywilizowanych uczuć.
    Z całej tej aferki wokół „zginiętego” wpisu Gospodarza naszego szarpanego wte i wewte wyciągam dwa smutne wnioski.
    – coś złego dzieje się z „Polityką”, do niedawna jeszcze ostoją zdrowego rozsądku, swobodnej myśli liberalnej, pismem opierającym się pełzającej w naszej umęczonej katotalibacji.
    – odnoszenie się do spraw o których nie ma się pojęcia, recenzowanie filmów, jakich się nie widziało, ocena tekstów, których się nie czytało albo zna z niechlujnego lub przekłamanego streszczenia, to są powszechnie już przyjęte standardy, które media akceptują, pozostawiając najczęściej różne bzdury bez prostującego komentarza. Oczywiście, wszystko tłumaczy niby „bezstronność” i „obiektywizm”.
    Niech odbiorca, puszczony na głęboką wodę tego całego medialnego wrzasku sam porusza się w dżungli kłamstw, pomówień, manipulacji. I niech od tego durnieje albo mądrzeje.

  61. Profesor filozofii ma prawo pytać o wszystko co widoczne i ukryte w ciemnej energii i materii.Ale w jednej partii 2 filozofów to o jednego za dużo.Januszek atakuje bezpiecznie ,bo nie ubędzie mu posłów.I tylko potwierdza atakując kumpla ,że ci co odeszli maja rację.Taki to bunkier Adolfa.Czekanie na koniec historii.

  62. Zaproszenie do dyskusji o łamaniu tabu (dla mnie zwyczajnie granic przyzwoitości) kazirodztwa jest sposobem promowania tego kazirodztwa.
    Nie sądzę, aby Pan tego nie rozumiał. Nie posądzam też Pana o sklonnosci kazirodcze. Myślę, że ten wpis to nic innego jak wyraz wielkiego parcia na szło i karierę. Jedni robią to po trupach (w przenośni lub dosłownie), inni – w inny obrzydliwy sposób. Jedno jednak łączy tych „po trupach” i tych „łamiących tabu”. Są cynicznymi złymi ludźmi.
    I własnie za takiego osobnika Pana uważam.

  63. mag
    30 września o godz. 13:05 odbiera „durnym” ludziom prawo do zycia…..

    Saldo mortale

  64. Panie Hartman ciężka to orka na ugorze.
    Większość odwykła od samodzielnego myślenia.
    Mniejszości marzy się North Korea, choćby w wersji soft na początek.
    Drażnić skurwieli do myślenia. Drażnić.
    A czyni pan to znakomicie.

  65. Panie Hartman – Pan jest właśnie wynikiem chowu wsobnego? Bo coraz bardziej mam takie wrażenie…

  66. talia
    30 września o godz. 14:20
    …brawo Panie Profesorze i znalazl Pan Etyczne poparcie ..
    Prosze sie gleboko zastanowic ,czy tego Pan chcial ?
    Pozdrawiam

  67. ET
    30 września o godz. 14:15

    Łżesz jak bezpłodny wirus atalia. Mag powiedziała: „Gdybym była inkwizytorką w stosownych czasach (…)”. A ty, świnio, przerobiłeś alegoryczne „gdybym” na „odbiera prawo do zycia…..” w czasie teraźniejszym. Imputowanie to najobrzydliwszy rodzaj twórczości internetowych smarków. Następnie mag zwierzyła się otwarcie, jasno jak na spowiedzi: „(…) pewnego gatunku ludzi (…) po prostu alergicznie nie znoszę i odbieram im prawo do szacunku i innych cywilizowanych uczuć”. Ale ty, jednooki, pustogłowy smarku, wolałeś grzebać w „gdybym”.

  68. „Bardzo przepraszam, ze bez polskich znakow, ale nie mam dostepu do porzadnego komputera” … emigracja sie szykuje ? :) .
    Po drugie stronie Odry Pana artykol na temat sankcjonownawania Inzest i lamania tabus bylby dyskutowany a nie walony maczuga censora, ale tak to jest Panie Profesorze w PRL 2.0 gdy imperativ ekonomiczny odbiera rozum.

    POLITYKA wsyt, banalitet i strata zaufania (:

  69. Jerzy Pieczul
    Przecież ET jest modelowym produktem (właśnie o tym pisałam do Tanaki) dzisiejszego świata mediów, nie tylko w Polsce, którym się robi albo którzy dają sobie robić wodę z mózgu i powielają te same antywzorce w „polemikach ” – manipulują czyimiś wypowiedziami, przeinaczając, przekłamując, nad- lub nie-dointretowując.
    ET się tym żywi jak jaki soliter albo inna menda. Pasożytuje na cudzych tekkstach, bo sam, jak widać, nie miałby nic do powiedzenia.
    Zresztą jest z tego powszechnie znany na blogach i raczej po prostu olewany.
    Już dawno przestałam reagować na jego kretyńskie zaczepki pod moim adresem.
    Pozdro

  70. O Olborski- wkleiłeś to, co ja chciałam- no zaczął pan profesor rozmowę 😀
    Mnie uderzyło w tym kontrowersyjnym tekście zdanie o wyjątkowości związku kazirodczego i lepszym rodzaju związku; nie wiem, może w rodzinie profesora to jest częścią bycia tatą, mamą, bratem lub siostrą- mnie jakoś rodzina tak się nie kojarzy; do tego jak rozumiem na bank córeczki uwiedzione przez tatusiów są tym zachwycone.
    No i za wzór można postawić faraonów, którzy z siostrami się żenili i efekt tego 😀

  71. Lubie pana, Panie Hartman za odwagę i tępienia zabobonu ale Polska to nie Niemcy. Kołtuństwo i zaściankowość króluje, inteligencja tchórzliwa. Nikt Pana nie poprze a biskupi ze skóry obedrą. Niemniej, podziwiam.

  72. PS. Czy redakcja Polityki też już zatrudnia kapelana?

  73. Olborski z g.15:20
    Toż nie dziwota, profesura UJ ostatnio coraz bardziej „stoi” myślą konserwatywną prawicową na sposób Wolski.
    Prof. Hartman coraz mniej do tego zacnego grona pasuje.
    Nie na darmo na Wawelu leży najwybitniejszy Wolak, działa prężnie niesłychanie klub GP, co bardziej liberalne krakusy schodzą do podziemia.
    Ciekawam, co o tym myśli jasny gwint?
    Mam nadzieję, że zabierze głos, bo wiem że go martwi „sprawicowienie” Krakowa. Mnie by też było przykro gdybym tam mieszkała, bo wiem jak przykro jest moim krakowskim przyjaciołom z polskiej, a nie wolskiej bajki.

  74. mag
    30 września o godz. 13:05
    Tak to jest, kiedy ideologia zaślepia, a zakłamanie każe brnąć nie tylko w przeczy nieprawdziwe, ale i obrzydliwe.
    To taka skrzywiona dyspozycja psychiczna, historia zna to od zawsze, a psychologia rozpracowała to także już dawno temu. Znają to także teologowie i religianci. Może dlatego, że znają, to nieustannie uprawiają.
    Całkiem się z Tobą zgadzam; są tacy osobnicy, że szacunku dla nich nie wydusisz, choćbyś się, człowieku, natężał jeszcze mocniej niż atleci z wiersza Tuwima.
    Jest interesująca relacja: nienawistna, kłamliwa i zawzięcie głupia Pawłowicz budzi odrazę, natomiast jej wróg, nominowany przez nią samą do tej roli, czyli Anna Grodzka budzi moją sympatię i szczere uznanie, za znajomość rzeczy, normalność, brak nienawiści i inne właściwości zachęcające do rozmowy, a nie odpychające.

    Tak, coś niedobrego dzieje się z „Polityką”. Jedzie w dół. Coraz więcej słabiutkich artykułów, coraz słabsi dziennikarze. Wydanie papierowe trzyma się jeszcze dosyć nieźle, ale tutaj widzę postępującą inflację rozumu, znajomości rzeczy i poziomu. Nie wiem po co było sąsiadowi Pana Jacka, Adamowi Szostkiewiczowi brać się za tematy polityczno-społeczne i międzynarodowe. O Syrii, Rosji, Bliskim Wschodzie nagadał już nadmiernie wiele i nadmiernie płytko, że się tak oględnie wyrażę. Trzymałby się tematów kościelnych, to by mu lepiej szło. Choć i tu ma problemy.
    Z drugiej strony bloga pojawiła się świeża siła dziennikarska, nie będę teraz sprawdzał jej imienia, za dużo grzeczności, która się chwali, że lubi Rosję i Rosjan, oraz, że patrzy na Wschód. I wali takimi zbitkami, że nie nadaje się to nawet na podbudowę dróg. Osiądą. A znajomość rzeczy u tej pani w ogóle nie występuje.
    ja rozumiem, że Polityka papierowa to treść zamknięta, i redakcja odpowiada w 100%. A autorzy „Politykowych” blogów piszą bardziej luzacko. Tym niemniej piszą pod szyldem „Polityki” . Zobowiązanie dalej istnieje, choć może w ciut mniej niż stu procentach.

    Jerzy Pieczul
    30 września o godz. 14:58
    Bardzo celnie to nazwałeś. Atalia jest znany z tego, że umieszcza w cytacie cudze słowa odwracając całkowicie ich treść na przeciwną. Następnie bluzga na cytowanego autora, że pisze idiotyzmy.

  75. ” 6. Nie jestem za legalizacja zwiazkow kazirodczych.

    To ostatnie musze raz jeszcze mocno podkreslic. Nie jestem za legalizacja – jestem za podjeciem tego niezwykle drazliwego tematu. Dyskusja jest lepsza od milczenia i udawania, ze problem nie istnieje. ” –

    – obywatelu Hartman, nie jestem za legalizacją eutanazji Żydów ale czy nie sądzicie, że warto podjąć taką dyskusję ( antysemityzm jest powszechny, jak piszecie ) ? Po co więc udawanie, politpoprawność – trzeba dać upust ludzkim potrzebom i im w tym ulżyć.

  76. mag
    30 września o godz. 15:32
    Ileż to się musi zmienić, by nic się nie zmieniło. dwie wojny światowe nie pomogą. Kraków dalej Krakówkiem i piwnicą rozumu.
    Boy o tym pisał 90 lat temu. Kraków był przez I wojną zapyziałą, prowincjonalną mieściną V rangi mającą jakieś 25 tys mieszkańców. I takież wyposażenie mózgowe mieszkańców. Co świetnie oddał w wierszach i tekstach kabaretowych.
    Na jego przykładzie widać jak działa dżender: za PRL-u doklejono do Krakowa Nową Hutę, wpuszczono surówkę i świeżą, robociarską krew, co nieco odświeżyło geny krakówka. Teraz huta słabo grzeje, rządzi Hindus Mittal, a nie ludowa ojczyzna, więc wraca Kraków do stanu piwnicznego, czyli do krypty.

  77. colour
    30 września o godz. 15:43
    dziecko aryjskie, dyskusja nt eutanazji Żydów już się odbyła. wnioski wcielono w życie. Natomiast zapisy do faszystów nie odbywają się na stronie Polityki. zmień adres.

  78. „… emigracja sie szykuje ?”
    Ano w Izraelu to może Profesorowi pozwolą – nawet jeśli zechciałby z kozą (wszak można napisać równie dobrze: „zwolennicy depenalizacji też podnoszą swoje argumenty, np. wskazując, że miłość erotyczna między człowiekiem i zwierzęciem może być bardzo piękna, a szkody psychiczne nie muszą być większe niż w wielu legalnych związkach” – widzicie,jak niewiele trzeba podmienić ?), o ile inni semici, wyznania muzułmanskiego z ISIL nie „wpadną w odwiedziny” i nie zrobią „kuku”.

    Podejmowanie nawet dyskusji o czymś takim,jak kazirodztwo świadczy albo o cichym promowaniu demoralizacji (powiedzieć, „nie popieram,ale…” to każdy może, a agent wpływu który popiera rzecz o którą walczy jest na starcie spalony),albo o niezrozumieniu faktu,że sama taka dyskusja wiąże się z ryzykiem podmywania tej fundamentalnej sprawy.

    „Argumeny stojace za karalnoscia zwiazkow kazirodczych maja nature religijna (prawo naturalne) badz eugeniczna (zwiekszone ryzyko wad wrodzonych). W demokratycznym panstwie prawa nie stanowi sie prawa w oparciu o takie przeslanki.”

    Jeżeli demokracja na tym polega – tym gorzej dla demokracji,która pamiętajmy – jest tradycją rządzenia stosunkowo krótką. Choć wątpię,póki co, nie widać demokratycznej woli zmiany takich zasad – więc raczej nie polega. Zaś podstawa eugeniczna w tym przypadku MOŻE i MUSI być stosowana, ze względu na wygaśnięcie dotychczasowej,wystarczającej roli doboru naturalnego.Z tego samego powodu, osobiście jestem za bezwzględną dopuszczalnością „selekcji” genetycznej embrionów,czy ewentualnymi korektami genetycznymi,bez względu na opinie kleru.To co służy dobru człowieka,jego zdrowiu JEST WŁAŚCIWE,nie ma tu filozofowania – jest zdrowy rozsądek.I mniejsza o komfort psychiczny czy seksualny nielicznych jednostek,życie i zdrowie stanowi wyższą wartość,wyższe dobro.

    Przypominam zresztą ,że jest to „miękka” eugenika,nie polegająca na wysyłaniu ludzi o pochodzeniu podobnym,jak prof.Hartman do gazu czy eutanazji (co do embrionów – jeśli różni ludzie od „pro life” słyszą „krzyk embrionów”,czy inne „głosy”,to może powinni skonsultować się z psychiatrą,to może być schizofrenia) ale na unikaniu chorób i zaburzeń o charakterze genetycznym.Twierdzenie,że ograniczona stosowaniem aktualnych praw człowieka tradycja o charakterze paleoeugenicznym „jest niewłaściwa”, jest po prostu ZŁE.Dyskusja na ten temat,zwłaszcza publicznie, dostępnie dla osób „mniej bystrych”,które gotowe są potraktować to jako więcej,niż gdybanie i teoretyzowanie – przekładać na praktykę, to łażenie po polu minowym.W końcu,jest zawsze to „bum”…

    To tak samo,jakby uczyć fizyki jądrowej islamistów z ISIL (którzy mają te 40 kilo radionuklidów).W etyce z pewnymi dyskusjami i wnioskami trzeba ostrożnie,i nie powinny one być powszechnie,demokratycznie dostępne.

  79. W Poznaniu z deszczu pod rynne .Kazirodztwo w majestacie hodowli .
    Moze ktos wie czy na poznanskim uniw.( lub okolicy) nie znalazlaby sie jakas robota dla prof Hartmana?

    „Młody będzie teraz na jednym wybiegu z mamą, dopóki sytuacja się nie unormuje. ”

    Cały tekst: http://poznan.gazeta.pl/poznan/1,36001,16728097,Poznanskie_osiolki_znow_rozdzielone__Tym_razem_bez.html#ixzz3Eo7vxzG7

  80. colour
    30 września o godz. 15:43

    Nie jestem za zabijaniem popisujących się infantylizmem na ateistycznych blogach religianckich niedorostków, ale czy nie sądzicie, kolo, że warto podjąć taką dyskusję? Bo co to będzie, jak dorosną?

  81. Panie Janie,
    Kto sieje wiatr… Po raz kolejny włożył Pan kij w mrowisko :) Z zainteresowaniem obserwuję tego typu sytuacje. Nie wiem, jakie miał Pan intencje, natomiast po reakcji ludzi zewsząd widać:
    1. brak czytania ze zrozumieniem;
    2. umiłowanie do krytykowania innych i oskarżania ich na postawie nie wiadomo czego;
    3. umiłowanie do uczestniczenia w publicznych nagonkach na osoby o poglądach ugruntowanych, innych, silnych, łamiących tabu religijne, kulturowe itd.;
    4. brak gotowości do rozpoczynania kolejnej trudnej dyskusji, jakikolwiek temat by rzucić – zanim zamkniemy społeczne kulawe obecnie debaty na temat homoseksualizmu, in vitro, aborcji, eutanazji, społeczeństwo nie będzie w stanie rzeczowo dyskutować na jakikolwiek inny temat.
    Można by tak jeszcze wymieniać.
    Pewnie spotka teraz Pana wiele nieprzyjemności, ale życzę Panu, by Pana gruba skóra uratowała Pana przed tą nagonką. Ciekawe, w jakie mrowiska wsadzi Pan kije :) Ma Pan trzeźwe oceny sytuacji różnych – proszę się tego trzymać.
    Z poważaniem,
    Kal1

  82. Tanaka
    30 września o godz. 15:46

    ” Kraków był przez I wojną zapyziałą, prowincjonalną mieściną… ” –

    – czy jest powód, dla którego normalnym ludziom trzeba być nowoczesnymi, postępowymi ? Normalność nie jest pożądanym stanem ?

  83. dzisiaj to bardzo modne: relatywizujmy wszystko. Jeśli obalimy teorie, że kazirodztwo prowadzi do powstania wad genetycznych u płodów, co co stoi na przeszkodzie, żeby obalić jakieś opory psychiczne (zapewne wbite nam przez społeczeństwo) i przespać się ze swoją matką albo bratem? Jasne, w końcu by się człowiek przyzwyczaił. No dobra. A co stoi na przeszkodzie, żeby jeść ludzkie mięso? Jeśli człowiek przed zgonem się zgodził, a ja nie widzę w tym nic zdrożnego? Jakieś przeciwwskazania naukowe? Nie widzę. No to hulaj! Nie jest moim zamiarem zrównanie kazirodztwa i spożywania ludzkiego mięsa. Chciałem wykazać, że wszystko da się relatywizować, a opory w psychice pokonywać. Tylko do czego w ten sposób dojdziemy? Opierając się na różnych, czasem mniej czasem bardziej trafnych zasadach, ludzkość trochę osiągnęła wbrew pozorom, idziemy do przodu. Osoby głoszące poglądy jak pan Hartman lubują się w obalaniu wszystkie, co im pod nos podejdzie. Wątpię, że to jest dobra droga. Miłego dnia.

  84. cytuje : „2. Problem nie jest wydumany, bowiem związki kazirodcze miedzy rodzeństwem są częste, podobnie jak częste są też stosunki pedofilskie, zoofilskie czy też nawet nekrofilskie.”
    co to znaczy „częste” kto to stwierdził, gdzie,kiedy, jakimi badaniami ? ,,Profesor H.,, na wlasnej rodzinie ?

  85. Tanaka

    Kończąc na razie o religianctwie, rozumianym przeze mnie jako wymachiwanie religią i czerpanie satysfakcji z genialnego docinania komukolwiek, sam widzisz, że taki kolo nie demonstruje żadnego przywiązania do religii chrześcijańskiej, czyli nauk Jezusa, stoi natomiast ten dupek wszystkimi czterema na ziemi, nawet ogonem się podpiera.

  86. Mój wątek nekrofili zniknął wraz z wpisem a nadal mnie nurtuje, moja żona zgadza się na stosunek po swojej śmierci, nie mniej, prawo zabrania. Nie jestem za legalizacją nekrofili ale chciałbym o tym podyskutować. Nie mówię o nekrofili z przypadkowymi zwłokami, to bezczeszczenie, powinno być karane, ale między małżonkami?
    A jak ktoś się nie zorientuje, ciało nie wystygnie jeszcze i popełni ten czyn, czy powinien być karany?

  87. Popieram Pana, profesorze Hartman, bo przeglądając media, jak i powyższe komentarze, widzę, że słowa wsparcia się przydadzą. Pańskie słowa zostały już przekrzywione na tyle różnych sposobów, że można samemu zapomnieć, co się napisało!

    Stwierdza Pan, że kwestia kazirodztwa jest warta dyskusji, i za to spadają na Pana gromy. Ja prezentuję stanowisko jeszcze bardziej niewyobrażalne w Polsce – nie widzę bowiem powodu, aby kazirodztwo było karalne! Nie miałem żadnego osobistego kontaktu z kazirodztwem, po prostu jako szczery liberał uważam, że państwu nic do tego, co dwóch dorosłych ludzi robi w sypialni, bez żadnego wyjątku. Nie jest to z mojej strony żadnym wyrazem wsparcia dla takich związków, stoję jednak na stanowisku, że legalność danych działań w państwie prawa nie jest do nich zachętą. Karalne powinny być wyłącznie akty szkodliwe społecznie, a nie widzę takiej szkodliwości w kazirodztwie, będącym działaniem prywatnym. Niestety w polskim społeczeństwie pokutuje najwyraźniej pogląd, że rząd RP powinien stworzyć listę akceptowalnych ludzkich zachowań, i to jeszcze w zgodzie z biskupami. Jeśli istotnie powodem karalności są względy genetyczne, to prawo powinno być bezpośrednie w tym aspekcie i karać za posiadanie potomstwa przez osoby spokrewnione. Jest to eugenika, ale w łagodnej formie, nad którą można by się zastanowić.

    Jeszcze raz wspieram i pozdrawiam!

  88. @parker
    Weź od żony zgodę na piśmie to nie będziesz karany, stwarzasz problemy tam gdzie ich nie ma.

  89. „3. Argumeny stojace za karalnoscia zwiazkow kazirodczych maja nature religijna (prawo naturalne) badz eugeniczna (zwiekszone ryzyko wad wrodzonych). W demokratycznym panstwie prawa nie stanowi sie prawa w oparciu o takie przeslanki.”

    No niech pan zobaczy, a w innych sprawach eugenika jest taka cudowna w oczach lewicowców… Vide kwestia aborcji eugenicznej. Przez wadę wrodzoną uznaje się nasciturusa za niegodnego życia.

    Niech się Pan zdecyduje, czy stoi Pan po stronie eugeniki, czy moralności. Bo na razie stoi Pan w rozkroku, skacząc z nogi na nogę jak kiedy wygodnie.

  90. Jerzy Pieczul
    30 września o godz. 16:55
    To takie koło: kolo powołuje się na religię i nią nieustannie żyje, co chwila tu wpada i rypie. To się zgadza z religią, biskupi robią to samo. A oni już najlepiej wiedzą, że są esencją religii.

  91. Można było zniszczyć Łyszczyńskiego, Wilde’a, Turinga.
    Dlaczego nie Hartmana?
    I to nie za czyny uznane za niewłaściwe w danej epoce, a za chęć dyskusji jedynie?

    Dyskusja nad TABU pozbawia je władzy, kwestionuje jego istnienie.
    I jak zwykle, z zachodu przyjdą do nas gotowe rozwiązania.
    Blokując wymianę myśli, sami skazujemy sie na peryferyjność.
    Zadupie Europy…….

  92. Niech Pan panie Hartman tego(palenie magiow i czarownic) nie traktuje z przymruzeniem oka. W momentach niepewnosci, zaboobnu, ogromnego deficytu w potenciale spolecznym i zagrozenia najbardziej zagrozeni sa wolnomyslicile a, ze ostani Hexenproces nie lezy wcale tak dalego czasowo oddalony nalezaloby uderzyc bardzo mocno w bembny wolnosci, rozumu i tolerancji.

    W 1944 roku, krotko przed D-Day zostal Helen Duncan – medium – na podstawie witchcraft act z 1735 roku skazana na 9 miesiecy izolacji w wiezieniu. Witchcraft act stracil moc prawna dopiero w 1951 roku dzieki staraniom Winston Churchill.

    Ciarki mnie przechodza ….

  93. Hartmanie twoja propozycja to przykład intelektualnego lewactwa w akcji. może prof. pozazdrościł lewackiemu prof. prawa z hong kongu? wygląda na to iż prof. marzy mu się rewolucja, tyle że w sferze moralnej, obyczajowej. zresztą motywy są nieważne. pana argumenty:
    1. „Jest czyms zadziwiajacym i symptomatycznym, ze w debacie publicznej w Niemczech” – Dyskusję w Komitecie Etycznym rozpoczęła sprawa karna, nieudane odwołanie do sądu wyższej instancji i skarga do europejskiego Trybunału osoby skazanej za kazirodztwo. K. Merkel się sprzeciwia tej propozycji z uwagi na dobro dziecka.
    „Oznacza to zlamanie nasilniejszego tabu kulturowego, jakie zna ludzkosc. Tabu to lamia jak dotychczas jedynie literaci i filmowcy” – czyli nie ma żadnego złamania, dyskusja przenosi się na inne pole. W sztuce wolno więcej bo to pole dla wyobraźni. „powazna polityka” opiera się faktach i zdrowym rozsądku i wartościach moralnych.
    2. „Problem nie jest wydumany, bo zwiazki kazirodcze miedzy rodzenstwem sa czeste.” – niemiecki Komitet Etyczny ma inne zdanie. w jego oświadczeniu czytamy iż w zachodnich społeczeństwach są one bardzo rzadkie. prof. proszę o źródło swoich informacji? islamskie?
    3. „W demokratycznym panstwie prawa nie stanowi sie prawa w oparciu o takie przeslanki.” – o jakie zatem szanowny prof.? widzimisię pewnych ludzi takich jak Hitler, Stalin czy Mao? to właśnie argumenty natury moralnej, naukowej(ekonomia, genetyka, statystyka i inne dziedziny) i prawnej warunkują tworzenie prawa. jako filozof czy etyk powinno się wiedzieć, iż wolność bez żadnych granic to samowola, wola silniejszego – czyli zaprzeczenie wolności. czy w imię wolności seksualnej należy rozpocząć dyskusje o legalizacji poligamii(plus obniżenia kryterium wiekowego do lat 9), czy związków ze zwierzętami? proszę szanownego prof. o odpowiedz.
    4. „milosc erotyczna miedzy rodzenstwem moze byc bardzo piekna” – czyli potencjalnie, a co z tym: obcięcie niewiernemu głowy nożem może być aktem miłości do boga – może podejmiemy dyskusje o zalegalizowaniu tej praktyki, bo przecież sam allah tak nakazuje.
    „Dyskusja jest lepsza od milczenia i udawania, ze problem nie istnieje.” – kazirodztwo jako zjawisko istnieje, problem istnieje w pana głowie. pańska propozycja to intelektualny jihad.
    mamy wolność słowa i oczywiście ma pan prawo rozpoczynać dyskusje na rożne tematy. jest pan jednak kierownikiem katedry bioetyki i filozofii. poprzez swój wpis stracił pan autorytet moralny, etyczny aby sprawować funkcje kierownika(a pańska kilkupunktowa obrona za tym także przemawia). czy ktoś chciałby ministra lub innego urzędnika, który dla przykładu na blogu podjął dyskusje o głupocie wszystkich Polaków lub ich niemoralności(np. katolickiej). ponadto każdy zawód ma swoje reguły etyczne. pan je złamał. zatem proszę nie udawać ofiary i jako argument na swoją obronę mówić o polowaniu na czarownice. sam pan siebie upolował. czas przeprosić i złożyć rezygnacje ze sprawowanej funkcji.
    niech żyje wolność słowa i odpowiedzialność za własne słowa!

  94. Tanaka
    30 września o godz. 18:03

    Świetnie się rozumiemy. Najmocniejsze i jedyne, co kole mają religijnego, to napie.dalanie ateistów.

  95. Kilkadziesiąt lat temu podobne oburzenie wywołałyby identyczne słowa na temat homoseksualizmu, a jeszcze kilkadziesiąt lat wcześniej słowa na temat zniesienia kary za cudzołóstwo.
    W kulturze islamskiej zaś na takie oburzenie muszą być nawet dzisiaj przygotowane osoby, które opowiadają się za… zniesieniem zakazu noszenia spodni przez kobiety. Bo przecież to niemoralne, żeby kobieta chodziła w spodniach! Przecież to już kompletny upadek cywilizacji i zniżenie się do zdziczałej „kultury” zachodniej. 😉

  96. wiesiek59
    30 września o godz. 18:15

    UJ jako klęcznikowe zadupie się od pana Jana odciął. Mimo żem ślepy, kulawy, z jednym zębem, to jednak się pienię i bez seplenienia rwami rzucam, kiedy słyszę o polskich specjalnościach takich jak obraza uczuć, przepraszanie w imieniu bez upoważnienia, odcinanie się. Od czego się te naukowe jołopy odcinają – od cudzej prywatności, do której nikt ich nie zapraszał?!

  97. Kagan, spłyciłes temat ale wystarczająco do własnego poziomu intelektualnego. To że sztafujesz wiedzą nie oznacza że cokolwiek (rozsądnego, rzeczowego) masz w poruszanym temacie do powiedzenia. Zakładając że, zgodnie z twoim polotem dedukcyjnym, prof. Hartman dąży do depopolacji w Polsce (a przynajmniej do osłabienia genotypu) to docieramy do – jakże odkrywczej – prawdy że, generalizując, każdy Polak bzyka swoją siostrę. Pomijamy oczywiście te bidoty które sióstr nie mają i do osłabienia genotypu, mimo największych chęci, się nie przyczynią. Znaczy się twoje wywody to bzdura kompletna, bo związki kazirodcze (a zwłaszcza te obdażone potomstwem) to wybitny margines seksualności w Polsce (i zapewne w Niemczech też). O ile udało mi sie przeczytać tekst prof. Harmana ze zrozumieniem – nigdzie nie neguje (ani chyba nie podnosi) kwestii skutków biologicznych zwiazku kazirodczego (Niemcy to omówili i uznali za marginalne). Znaczy wciskasz nam tu bzdury, własne imaginacje nie mające związku z tekstem autora. A o to o co naprawdę chodziło prof. Hartmanowi sugeruje zapytać go wprost bo inaczej zalewasz nas swoimi następnymi domysłami i bzdurami – zwłaszcza że prof. zaznaczył że „NIE jest za”. A redakcji Polityki się nieco dziwię – bo temat ani nie nowy, ani nie odkrywczy (patrz chociażby polski film Bez.wstydu.2012) i w kilku europejskich państwach własnie teraz dyskutuje sie nad złagodzeniem przepisów w tej kwestii. I jest tak stary jak prostytucja czy seksualne wykorzystywanie nieletnich w rodzinie. Że już nie wspomnę kto z kim w czasach Ewy, Adama, Kaina …. i kilka noworodków później :))
    Jak masz pisać to pisz prawdę a nie łżyj i nie przekręcaj faktów pałając zakłamanym oburzeniem.

  98. Czarownicy?

  99. „Problem nie jest wydumany, bo zwiazki kazirodcze miedzy rodzenstwem sa czeste”

    porzućmy wreszcie przesądy religijne i zacznijmy poważną debatę!!!
    Na moim osiedlu częste są rozboje i kradzieże – problem nie jest zatem wydumany – należy skończyć z pemalizacją drobnych przestępstw – kto nie potrafi się bronić, jest frajerem … to jest życie! Selekcja, dobór naturalny … to się powinno tylko liczyć!
    A miłość może być piękna, znam pasterza, który miłował swoją kozę bardziej niż Staszek – mój sąsiad – żonę swą …

    http://glosmichnika.blox.pl/2014/09/Tabulamacz-JH.html

  100. Oj, ginie, ginie w narodzie umiejętność czytania ze zrozumieniem. Przeczytałam wczoraj Pański felieton i żadnych nawoływań do szerzenia kazirodztwa się tam nie dopatrzyłam. Ale widać niektórzy nawet nawoływanie do mówienia o problemie uważają za złe (bo a nuż, jak już zaczną mówić, to może zaczną też samodzielnie myśleć?). Ech, w jakim my kraju żyjemy…

    Trzymam za Pana kciuki!

    (Ciekawy przejaw hipokryzji stanowi zdjęcie tekstu ze strony „Polityki”. Gdyby rzecz działa się w Hong Kongu, Rosji czy Iraku, to wszyscy by zaraz potępiali cenzurę. Ale widać w krajach demokratycznych można więcej.) I teraz mam straszne problemy z opublikowaniem tego komentarza. Czyżby serwer padał? Czy też coś gorszego?

  101. Trza było takie rzeczy pisać w publikacji naukowej

  102. Panie Janie, gratuluję odwagi. Chyba było pewne jak histeryczna będzie reakcja naszego „wysoce moralnego” społeczeństwa i jego przedstawicieli – polityków. Widać jest to jeden z tematów, który strach nawet wpuścić do głowy, a co dopiero poświęcić mu chwilę prawdziwej uwagi.
    Manipulacja (albo rzeczywiste niezrozumienie?) Pana wypowiedzi w mediach przez dziennikarzy i polityków pokazuje w jakim ciemnogrodzie mieszkamy i jak poziom argumentacji, często inteligentnych ludzi, równa się do poziomu pospólstwa żyjącego niedzielną mszą, małymi świństwami wobec bliźnich i programami TV na poziomie „Ukrytej prawdy”, czy innych bazujących na najniższych instynktach.
    Trzymam za Pana kciuki i mam nadzieję, że w naukowym środowisku z którego pan się wywodzi, zwycięży rozwaga i chłodne spojrzenie, nad rozgorączkowaniem i bezmyślną ekscytacją.
    Argumentacja posła Żalka w Faktach po Faktach oparta na pedofilii po prostu żałosna i nielogiczna, bo tak samo można przenieść każdą relację erotyczną. Relację dorosłej pary hetero, relację proboszcza z ministrantem…

  103. Biedna to jest Anna Grodzka, która Hartman i Palikot bezlitośnie wyrzucili z sejmowego klubu TR. To Annę Grodzką spalono na stosie. Męski szowinizm TR.

  104. Szanowny Panie Profesorze, wierzę w to, że człowiek żyje po to, żeby zadawać pytania, a nie żeby przyjmować wszystko to, co nam ustalili w przeszłości za pewnik. Cały trick polega na tym, że Pan do niczego nie nakłania, niczego nie zabrania, a tylko (a zarazem „aż”) podejmuje dyskusję. Mam nadzieję, że Pan to jakoś wytrzymuje, że to ujadanie Panu zbytnio nie doskwiera. Wiem, że dyskusję w zbiorowisku ludzkim strasznie ciężko jest podjąć.

  105. Wojtek A.
    29 września o godz. 23:38

    To judejska bajka. Nawet na napisanie prawdy cię nie stać?

  106. Lepiej będzie dla Polityki aby pa Hartman przeniósł się na inne łamy. Myślę że w tym momencie ma niezłe wejście i może świetnie zaistnieć w „Nie”

  107. Myślę że dla dobra Polityki pan profesor powinien zagościć na innych łamach. Po tym felietonie ma znakomite wejście do „Nie”. Urban przyjmie go z otwartymi ramionami.

  108. No niestety Panie profesorze, jeszcze nie dorosła Polska do dyskusji o wolności wyznania i braku wyznania, a co dopiero dyskusja o kazirodztwie. Pedofilia w kościele trwała i trwa nadal, a dyskusja na ten temat dopiero się zaczyna. O tematach tabu w Polsce nie można nawet myśleć , a co dopiero dyskutować…

  109. 3. Argumeny stojace za karalnoscia zwiazkow kazirodczych maja nature religijna (prawo naturalne) badz eugeniczna (zwiekszone ryzyko wad wrodzonych). W demokratycznym panstwie prawa nie stanowi sie prawa w oparciu o takie przeslanki.
    ****
    Domyslam sie, ze autor nawiazuje do tej demokracji ktora chcialby miec a nie do istniejacego panstwa wyznaniowego, ktore demokracje udaje.

    Nie wszystko co potepiane zaraz musi byc zakazane. Ponadto istnienie zakazow nie gwarantuje znikniecia danego zjawiska. Przypadki seksu pomiedzy rodzenstwem mialy miejsce pod obecnosc zakazow i – nie czarujmy sie -najprawdopodobniej beda wystepowaly nadal. Wypada tu jednak oddzielic wspolzycie rodzenstwa, zarowno nastoletniego jak i doroslego, od seksu rodzica z dzieckiem, ktory – nie tylko moim zdaniem – winien byc scigany i karany, jak do tej pory.

    To jednak nie zakazy powoduja, iz zjawisko kazirodczego seksu jest niemal niewidoczne dla opinii publicznej. To rodzice dbaja by chronic dziecko przed przedwczesnymi kontaktami seksualnymi, a w szczegolnosci przed seksem w ramach rodziny. Oczywiscie, jak do tej pory, jakis wplyw na zachowanie rodzicow ma owo tabu ktore wlasnie lamiemy, ale nie wydaje mi sie by zastapienie „czarnego luda” racjonalna argumentacja zaowocowac moglo negatywnymi konsekwencjami. Przy tym ci ktorym odpowiada bardziej obecnosc „czarnego luda” nadal moga sie nim nawzajem straszyc. Nikt im nie zabrania.

  110. Gdy Kali stosujący kruczki prawne wyrzucić Annę Grodzką z klubu TR, to być dobrze. A gdy Kalemu „Polityka” wyrzucić tekst, to być źle. Ale się nie dziwię ćwierćinteligentom z tego forum, natomiast intelektualiście Profesorowi… też się nie dziwię.

  111. ZWO
    No właśnie, a może by tak zacząć od zapytania tych, którzy uprawiają miłość nie tylko kazirodczą, ale także pedofilską, zoofilską oraz nekrofilską o ich odczucia – cierpią oni, czy są oni spełnieni i zadowoleni? Czy dyskusja nie powinna przede wszystkim zająć się ich losem, czyli losem nie tylko uprawiających kazirodztwo, ale pedofilów, zoofilów oraz nekrofilów? Współczuć tym pedofilom, nekrofilom oraz zoofilom czy też ich karać? Przecież to jest dokładnie taki sam dylemat: karać czy rozumieć, dotyczył homoseksualizmu, karanego jeszcze 40 lat temu. A dzisiaj to tylko problem opóźnionych ideologicznie w rozwoju, a więc, idąc za twym tokiem rozumowania, należy także zalegalizować nie tylko kazirodztwo, ale także i pedofilię, zoofilię, nekrofilię a także sadyzm!
    Guziec
    1. Ja przecież sprowadziłem rozumowanie Hartmana do absurdu, wykazując tym samym jego irracjonalność!
    2. Prawo nie zabrania przecież miłości duchowej pomiędzy rodzeństwem albo też pomiędzy rodzicami oraz ich dziećmi – prawo zabrania tu tylko miłości fizycznej, zresztą w 100% słusznie (patrz n.p. Wikipedia pod “chów wsobny”)!
    Roman Kostrzewski
    1. To ja już wolę żyć w kraju obyczajowo i intelektualnie zacofanym, niż w takim, gdzie legalne będzie kazirodztwo oraz inne zboczenia.
    2. Nauka, a konkretnie biologia, a w jej ramach genetyka, wyraźnie przestrzega przed chowem wsobnym, czyli przed zbyt bliskimi stosunkami seksualnymi w obrębie rodziny. Dziwię się, że profesor bioetyki z UJ nie ma o tym pojęcia!
    Barbara
    Racja – ja też gratuluję “profesorowi” Hartmanowi odwagi w przyznaniu się do swojej własnej głupoty, jako iż większość durni udaje, że wszystko rozumie podczas gdy on otwarcie i szczerze mówi, że jest on zwyczajnym głupkiem. I pomyśleć, ze ma on tytuł profesora UJ. O tempora! O mores!
    Anka
    Zgoda – jeśli Hartman z góry deklaruje, że nie jest za legalizacją kazirodztwa, a więc po co ta cała ta zadyma? Do czego on może ciekawego dojść, jeśli on już sobie ustalił, że i tak wszystko ma zostać po staremu? Hucpa? Autoreklama?
    Adam
    A popierasz prawo do dyskusji na temat legalizacji nekrofilii, a także zoofilii, pedofilii czy też sadyzmu oraz sadomasochizmu?
    PAK
    Pełna zgoda!
    Wiesiek59
    Wolę żyć na zadupiu Europy niż w kraju, gdzie zalegalizowane są zboczenia seksualne takie jak homoseksualizm, pedofilia czy też kazirodztwo.
    Parker
    Ja tez bym chciał otwarcie podyskutować na temat legalizacji nekrofilii, a także zoofilii, pedofilii, sadyzmu oraz sadomasochizmu!
    JET
    1. Gdzie ja napisałem, że „z każdej miłości muszą być “owoce”? I co z pedofilią? Przecież ze stosunków pedofilskich to jak najbardziej mogą się rodzić dzieci (i niestety często się rodzą).
    Sugadaddy
    Znów tylko obelgi zamiast argumentów ad rem? Jakież to polsko(rzymsko)-katolickie… :-(
    Tanaka
    1. A gdzie ja nie miałem racji? Przecież jak obalać tabu, to obalać na całego, a nie ograniczać się, jak Hartman, tylko do kazirodztwa!
    2. Myślę, ze Hartman nie przeczytał tych bzdur, które napisał on w temacie legalizacji kazirodztwa, jako gdyby je przeczytał, to by ich nigdy nie opublikował.
    3. Hartman podważa negatywne skutki kazirodztwa, jako iż inaczej, to nie miało by sensu promowanie przez niego rozpoczęcia dyskusji na temat legalizacji tego zboczenia. Przecież gdyby Hartman był przekonany o szkodliwości kazirodztwa, to nigdy by zaproponował by on dyskusji nad jej legalizacją, tak samo jak badać (mam przynajmniej taką nadzieję), przekonany o szkodliwości pedofilii nie zaproponował on dyskusji nad jej legalizacją.
    4. Zgoda: prawa w państwie demokratycznym i świeckim nie stanowi się w oparciu o religijne tabu, a więc pytam się ciebie, dlaczego nie walczyć z innymi tabu, w tym tabu pedofilii, zoofilii czy też nekrofilii – przecież zakazy uprawiania miłości pedofilskiej, zoofilskiej czy też nekrofilskiej mają także wyraźne podłoże religijne!
    5. Aby nie było nieporozumień – jestem zdecydowanym zwolennikiem eugeniki oraz eutanazji a także za prawem kobiety do przerwania ciąży, na swoje własne życzenie, przynajmniej w jej pierwszych miesiącach.
    Szalom

  112. I na koniec szczerze wam gratuluję. Wielu degeneratów dobierających się do swoich córeczek już może zacierać rączki. Jeszcze okażą się postępowcami i zarzewiem wolności. Czemu nie. W końcu ojciec to patriarcha i pan, nie tylko dla zacofanego katolika, ale – co udowadnia Hartman – dla wykształconego ateisty. Żeby jednak aż tak wykształcony ateista upodobnił się do zacofanego katolika?

  113. Tanaka
    30 września o godz. 15:50

    Każde zło zaczyna się od dyskusji, interpretacji tego co naturalne … https://www.youtube.com/watch?v=gCbQSoV5rmM

    Kulturalna to była dyskusja i wymiana poglądów, prawda ?

    … był problem (Judenfrage ) i go rozwiązali … ” Dyskusja jest lepsza od milczenia i udawania, ze problem nie istnieje.”

  114. Podjęcie drażliwego tematu? W Polsce??? Pan profesor chyba żartuje.

  115. http://krakow.gazeta.pl/krakow/1,44425,16728631,Dyscyplina_nad_Hartmanem__UJ_odcina_sie_od_wypowiedzi.html
    fragment wiadomości:
    „Uniwersytet Jagielloński odcina się od wypowiedzi Jana Hartmana na temat kazirodztwa i kieruje jego sprawę do rzecznika dyscyplinarnego uczelni. – Nie jestem za legalizacją związków kazirodczych – odpowiada profesor na blogu.”
    ……..
    Profesor Hartman wpisem na swoim blogu, w którym proponuje dyskusję na temat kazirodztwa udowodnił jakie zacofane, tępe i kołtuńskie jest 95% społeczeństwa polskiego, do którego zalicza się także 98% ludzi z dopisanymi przed nazwiskiem tytułami naukowymi. Ten fakt świadczy o miałkości intelektualnej tych utytułowanych osób.
    W całym cywilizowanym świecie zachodnim takie i podobne dyskusje toczą się i nie budzi to żadnego sprzeciwu laickiego społeczeństwa.
    Władze uniwersytetu jagiellońskiego powinny się wstydzić takiej decyzji, bo jest ona kompromitująca dla władz tej uczelni.

    System sprawiedliwości w Polsce powinien zająć się urzędnikami pedofilskiego kk, który akceptuje i popiera kazirodztwo w naukach i praktykach dając śluby ludziom blisko spokrewnionym.
    Rząd polski prawnie uznaje śluby kościelne, a więc również akceptuje kazirodztwo w wielu, wielu przypadkach.
    Nic takiego się jednak nie stanie ponieważ w Polsce sprawiedliwość kończy się przed drzwiami kościoła oraz na paragrafie 196 kodeksu karnego.
    Ps:
    Nie rozumiem dlaczego katolicy w Polsce są tak oburzeni tematem kazirodztwa…
    Przecież oni od 2000 lat popierają kazirodztwo biblijne (Adam i Ewa to rodzeństwo, Kain i Abel to ich dzieci, potomkowie Ewy, Kaina i Abla to również kazirodztwo, następni potomkowie ich potomstwa to również rezultat kazirodztwa itd.
    Noe z rodziną i ich potomkowie to również kazirodztwo.)

  116. Trajkotek
    Racja! Hartman napisał: “Problem nie jest wydumany, bo związki kazirodcze miedzy rodzeństwem są częste” (…) porzućmy wreszcie przesądy religijne i zacznijmy poważną debatę”. A więc jeśli na twoim osiedlu częste są rozboje i kradzieże, to ten problem nie jest zatem wydumany, a więc idąc za hartmanową logiką, to należy skończyć z penalizacją drobnych przestępstw, jaki iż kto nie potrafi się bronić, jest frajerem! I fajnie o tej kozie napisałeś! :-)
    Katarzyna – pełna zgoda!
    Der
    1. Gdzie ja spłyciłem temat? Ja ten temat przecież pogłębiłem, dodając do niego pedofilię, nekrofilię, zoofilię oraz sadyzm, a dodał bym także i poligamię!
    2. Niestety, ale jedynym powodem, dla którego Hartman chce legalizacji kazirodztwa, ale już nie pedofilii, nekrofilii i zoofilii, może być tylko jego chęć do fizycznego wyeliminowania Polaków. Ponieważ rozwiązania typu nazistowskiego nie są dziś (przynajmniej na razie) możliwe, to chce on wyeliminować Polaków stopniowo, pogarszając ich geny, a więc promując kazirodztwo.
    3. Nie napisałem, że „każdy Polak bzyka swoją siostrę” – to ty mi wkładasz te słowa w usta! Ja tylko dałem do zrozumienia, że Hartman by chciał, aby każdy Polak ‘bzykał’ swoją siostrę, aby w ten sposób Polacy zostali w swej większości degeneratami poprzez osłabienie ich genotypu, a co za tym idzie także i fenotypu!
    4. Zgoda, obecnie to związki kazirodcze (a zwłaszcza te obdarzone potomstwem) to wybitny margines seksualności w Polsce, ale Hartman przecież wyraźnie chce, aby stałe się one normą!
    5. Jeśli Hartman z góry deklaruje, że nie jest on za legalizacją kazirodztwa, to po co ta cała zadyma przez niego przecież zaczęta? Do czego on może ciekawego dojść, jeśli on już sobie ustalił, że i tak wszystko ma zostać po staremu? Hucpa? Autoreklama? Jaki to ma wtedy sens?
    6. I daruj sobie te chamskie ataki ad personam. :-(
    Szalom!

  117. Na tej samej zasadzie znieśmy ograniczenie prędkości na drogach albo nakaz zapinania pasów. Albo zalegalizujmy wszystkie narkotyki, bo to przecież ograniczenie wolności. Na głupotę nie ma lekarstwa, a nie, jest, głupota ginie razem z człowiekiem.

  118. takei-butei
    30 września o godz. 21:00

    Kolejna świnia, która nie przeczyta porządnie (umiesz ty choć czytać, żabi cycku?) wypowiedzi przeciwnika, a już pędzi wmawiać mu publicznie ubzdurane w świńskiej głowie świństwa. Siądź, ty buraku nad słownikiem i zadumaj się nad własnym „ZARZEWIEM wolności”, co ci z pypcia na języku spadło. Fakt, że dumanie nie pomoże takiemu dumaczowi, więc lepiej od razu zajrzyj do dwóch tomów „O kulturę słowa” prof. Doroszewskiego.

  119. Dlatego mój kraj (nie Polska, a państwo) jest tak popieprzony i popier…, że zawsze najwięcej do powiedzenia mają nie ci, co szukają złotego środka, a skrajni ateiści jak Hartman czy skrajni katolicy jak Niesiołowski. Niesiołowski i Hartman – katolik i ateista – nie jestem w stanie dojrzeć między nimi różnicy.

  120. Krzyś52
    1. Znów tylko obelgi zamiast argumentów ad rem? Przypominam wiec ci o toczącym się w twojej sprawie dochodzeniu w Prokuraturze Warszawa-Ochota (numer akt PG II 1 Ko/1973/13).
    2. Jeśli twierdzisz, że chodzi tu nie o kazirodztwo, a o prawo do dyskusji na każdy temat, czyli prawo do dyskusji na tematy dotąd zakazane, to dlaczego Hartman che tylko dyskusji o legalizacji kazirodztwa, a nie o legalizacji:
    – pedofilii,
    – zoofilii,
    – nekrofilii,
    – sadyzmu,
    – wielożeństwa czyli poligamii a także n.p.
    – dyskryminacji Żydów, homoseksualistów czy też murzynów albo ateistów?
    3. Już ci tłumaczyłem, że z tego, że jakaś tam amerykańska badaczka obserwowała podobno gdzieś szympansy przez kilkadziesiąt lat i nie wspominała przy tym nic o efektach wsobnego chowu, to NIC nie wynika, a negatywne efekty wsobnego chowu zostały już dawno temu potwierdzone przez naukę, ale ty oczywiście o nauce nie masz żadnego pojęcia, podobnie zresztą jak Hartman.
    4. Ja też przecież proponuje otwartą dyskusję na temat legalizacji nie tylko kazirodztwa, ale także pedofilii, zoofilii, nekrofilii, poligamii oraz sadyzmu, wychodząc z założenia, że jak obalać tabu, to obalać na całego, a nie ograniczać się, jak Hartman, tylko do kazirodztwa!
    5. Przedstawiłem ci też wyniki badań nad potomstwem królowej Wiktorii, z których jasno wynika, że kazirodztwo prowadzi do degeneracji jej ‘owoców’. Zacznij może od Wikipedii pod “chów wsobny” oraz “kazirodztwo”.
    6. Tłumaczyłem ci już też, ale ty udajesz, że ja tego nie napisałem, że ty bronisz na tym blogu kazirodztwa twierdząc, że nie ma dowodów na degenerację zwierząt z powodu chowu wsobnego nawet w małych, odosobnionych populacjach, n.p. na wyspach Galapagos. Ale przecież ludzi traktujemy inaczej niż zwierzęta. Jeśli nam ciężko zachoruje pies czy kot, to znacznie łatwiej zgadzamy się na jego uśpienie czyli eutanazję, niż w przypadku kogoś z rodziny. Poza tym, to dzikie zwierzęta nie mają lekarzy, a więc osobniki z DNA uszkodzonym na skutek chowu wsobnego po prostu albo rodzą się już martwe, albo też szybko umierają, a więc nie mają one szans przekazać dalej swych uszkodzonych genów, a z ludźmi jest zaś zdecydowanie inaczej – ich się leczy, często za wszelką cenę, przez co osobniki zdegenerowane, z uszkodzonymi genami, dożywają zbyt często wieku dojrzałości płciowej po czym się one nawet rozmnażają, und hier liegt der Hund begraben – na Galapagos czy wśród szympansów w Afryce to zwierzęta urodzone ze związków kazirodczych z reguły bardzo szybko umierają, jako iż są one po prostu wybrakowane, a więc z reguły nie osiągają one prawie nigdy wieku dojrzałości płciowej, zaś ludzie zrodzeni ze związków kazirodczych, to ”dzięki” medycynie, zbyt często się dalej rozmnażają, a tym samym obniżają oni jakość naszych genów, co w przyszłości, w przypadku legalizacji kazirodztwa, musi doprowadzić do degeneracji całej ludzkości. :-(
    Szalom!

  121. @Kagan
    Idąc Twoim tokiem rozumowania to i tak kiedyś zdechniesz. Czy nie lepiej by było położyć się od razu do trumny, palnąć sobie w łeb i nie zawracać innym głowy i zajmować czasu? Dobrał byś przynajmniej trumnę pod kolor krawata. Zastanów się też ile byś przez to oszczędził emisji CO2 i jak by to pozytywnie wpłynęło na środowisko polityczne w PL.
    A jeśli nie to przestań ględzić o swoich konsekwencjach.

  122. takei-butei – RACJA!
    Wielu degeneratów dobierających się do swoich córeczek już może zacierać rączki. Jeszcze okażą się postępowcami i zarzewiem wolności. Czemu nie. W końcu ojciec to patriarcha i pan, nie tylko dla zacofanego katolika, ale – co udowadnia Hartman – dla wykształconego ateisty. Żeby jednak aż tak wykształcony ateista upodobnił się do zacofanego katolika?
    Szalom!

  123. Jerzy Pieczul
    30 września o godz. 21:30

    Swoim wpisem pochlebiasz mi.

    Świnią zaś to jest degenerat, który dobiera się do córeczki. I ten, który wszczyna dyskusję nad zalegalizowaniem czynów degenerata. A poza tym, nie łudź się, nigdy nie będziesz bardziej postępowy od Raskolnikowa. Dla mnie już sama dyskusja nad legalizacją degeneracji jest świństwem.

  124. ZWO
    1. Zdycha to pies a nie człowiek.
    2. Keynes dawno temu zauważył, że nie ma co się martwić o przyszłe skutki naszych dzisiejszych działań, jako że w dłuższym okresie czasu i tak będziemy martwi. Ale to nie znaczy, że nie powinno się dawać odporu takim degeneratom jak Hartman!
    3. Jeśli nie masz nic do powiedzenia na temat, to nie zasmradzaj dyskusji na tym blogu swymi chamskimi atakami ad personam. Pamiętaj też, że w twojej sprawie toczy się obecnie dochodzenie w Prokuraturze Okręgowej Warszawa-Ochota (numer akt PG II 1 Ko/1973/13).

  125. Z poprzedniego wątku:colour 29 września o godz. 23:51
    Kagan 29 września o godz. 23:32
    “5. … Czeka nas dyskusja i warto ją podjąć.
    6. Nie jestem za legalizacja związków kazirodczych, pedofilskich, zoofilskich czy też nekrofilskich. ”
    – mało kompatybilny zestaw … to o czym tu dyskutować ?
    … no chyba, że tu coś się chce ugrać po myśli Overtona (tzw. “Okno Overtona” ), na której oparto techniki manipulowania opinią publiczną w celu stopniowego przyjęcia przez społeczeństwo wcześniej obcych mu idei. Istota tej techniki polega na tym, że pożądaną zmianę opinii dzieli się na kilka etapów, z których każdy przenosi postrzeganie idei w określone stadia, a ogólnie przyjętą normę przesuwa na ich obrzeża. Powoduje to późniejsze przesunięcie samego okna, tak aby osiągnięta pozycja znów znalazła się po środku, co umożliwia przejście do kolejnego etapu w jego granicach.
    … ” nie z nami takie numery Brunner ” !

  126. Krzysztof
    30 września o godz. 20:45
    Dobrze, że sam tekst jest. ale bez części komentarzy. Ponoć w necie nic nie ginie ostatecznie.

  127. Ćwierćinteligentom z tego forum piszę prosto w zasmarkany nos: świństwem jest to, jak przewodniczącego krajowej rady politycznej Twojego Ruchu Jan Hartman potraktował Annę Grodzką i to, że wszczął dyskusję nad legalizacją degeneracji. Tatuńcio dobierający się do córeczki to degenerat, który powinien gnić w więzieniu. Jakakolwiek dyskusja nad legalizacją czynów takich degeneratów to ŚWIŃSTWO. Oby nigdy wasi zięciowie nie dobrali się do waszych wnuczek, inaczej byście śpiewali, ćwierćinteligenci.

  128. @Jan Hartman
    Co do tematu, jaki pan poruszył, to nie mogę (póki co) osobiście zająć szczegółowego stanowiska, bo musiałbym całość wcześniej z kimś przedyskutować i to pewnie nie raz. Niestety, nie bardzo mam z kim. Oczywiście mogę zaprosić każdego chętnego do jakiegoś publicznego miejsca w Warszawie i pogadać, jednak podejrzewam, że brak zaufania zaciąży grzechem pierworodnym na takiej wymianie poglądów. Brak zaufania, bo w kraju, gdzie kasuje się dyskusje o kodeksach karnych, a władze podobno uniwersytetu czytają ze zrozumieniem jedynie teksty Pawłowicz i ska zaufanie jest towarem rzadko występującym (przepraszam za używanie brzydkich słów, przyrzekałem sobie, że nie będę ich propagował, ale są wszechobecne i nie sposób je pomijać, może nawet nie wolno).

    Co do wymienionych przez pana punktów, szczerze mówiąc, nie rozumiem deklaracji z p. 6, choć (zapewne) jest ona tylko skrótem myślowym.
    Ja zdecydowanie jestem ZA głośnym mówieniem o zamykaniu ludzi w więzieniach tylko dla zaspokojenia potrzeb własnych zamykających (nazwijmy to dyskusją…). Nb. niedawno królowa angielska usiłowała wytrzeć pewne fakty z początku jej panowania związane właśnie z podobnym prawem, po ponad 50 latach traktowanym jak na to zasługiwało od zawsze.

  129. Gratuluję odwagi Panu Janowi ! Przełamywanie kolejnych tabu i dyskusja nad nimi nie jest ich propagandą. W tygodniku „Polityka” w latach 80-tych przeczytałem następujące zdanie : „Najniebezpieczniejsze są problemy istniejące i nie nazwane”. Nareszcie rozmawiamy otwarcie o wszystkim, czego kiedyś oficjalnie nie było. W ślad za tym idą zmiany społeczne i prawne , które w moim rozumieniu można wpisać w znak czasu mądrych i otwartych społeczeństw cywilizacji zachodniej tj. akceptacja dla wszelkiej odmienności kulturowej, poglądów politycznych, preferencji seksualnych, koloru skóry itd. o ile…. O ile – i to jest dla mnie podstawowym kryterium oceny – o ile więc nie szkodzi to bezpośrednio lub pośrednio osobom o innych przekonaniach. W tym przypadku pójdę więc dalej niż Pan Profesor i napiszę , że tzw. kazirodczy związek dwojga osób dorosłych, świadomych tego co robią, akceptujących bez żadnego przymusu, a z własnej woli taką sytuację nie szkodzi nikomu, a więc powinien być nie tylko nie karany, ale też społecznie akceptowany (nie propagowany!). Natomiast ponieważ średniowieczne słowo „kazirodczy” stygmatyzuje, używanie jego powinno być niedopuszczalne jak np. „czarnuch” czy „pedał” – lub nawet penalizowane. Podobnie uważam jestem za adopcją dzieci przez pary homoseksualne obojga płci oraz za pełną legalizacją takich związków. Jeżeli uznamy prawo tych LUDZI ! do ich odmienności, to trzeba przyjąć także do wiadomości, że mogą dać adoptowanemu dziecku ciepło, uczucie, stabilizację materialną, możliwość kształcenia i rozwoju i dawkę tolerancji w sumie o wiele większą niż tzw. „bidul”, czy niejedna pijacka hetero-rodzinka.
    Jeszcze raz gratulacje Panie Profesorze

  130. Przewodniczący krajowej rady politycznej Twojego Ruchu Jan Hartman robi za męczennika. Czyżby nie wiadomo skąd katolicka mentalność? Byłoby to może i zabawne, gdyby nie fakt, że prawdziwą męczennicą stała się Anna Grodzka, której współczuję, i że to właśnie Jan Hartman jako szef krajowej rady politycznej zgotował taki los, przy którym usunięcie tekstu przez „Politykę” to pikuś nad pikusie.

    Obłudnicy, użalcie się nad Anna Grodzką, a nie nad lalusiem.

  131. Wasza dyskusja bije na głowę wszystkie skecze kabaretowe z ostatniego 25 lecia

  132. No cóż, jest tu parka sprawiedliwych, która pali męską czarownicę. Dla potomnych: Kaganowicz Ad Personam i Takie Buty. Obaj widać nie doczytali do miejsca, gdzie pan Jan wyraźnie mówi, że nie pochwala kazirodztwa, dlatego z taką łatwością utożsamiają dyskusję o kazirodztwie z jego pochwałą. Coś jakby badanie trujących grzybów mieć za jedno z zachętą do ich spożywania. Tak więc dzięki tym pełnym inteligentom pan Jan został apologetą Sodomy i Gomory. Nieważne, co on o tym myśli, ważne, że są na tym świecie strażnicy Teksasu i się właśnie pokazali. Sprawiedliwe burki.

  133. Aż tak radykalnie jak @takei-butei czy @Kagan rozważań na temat penalizacji (bo także o nią, prócz dyskusji „akademickiej” chodziło w felietonie Jana Hartmana) kazirodztwa bym nie postrzegał. Problemem jest dla mnie co innego. Mianowicie przyzwolenie na postrzeganie przez rodziców swoich dzieci jako na obiekty seksualne. Obojętnie w jakim wieku są te dzieci i obojętnie czy seksualnym obiektem dla ojca jest córka (czasem syn), czy dla matki syn (czasem córka). Nawet jeśli dzieci są już dorosłe, to wychowywanie ich do osiągnięcia wieku „seksualnie dozwolonego” będzie wychowywaniem w takim duchu, aby dzieci miały świadomość tego, że istnieją także po to, aby swoim rodzicom sprawiać seksualną radość. Tego aspektu prof. Hartman zdaje się w ogóle nie brać pod uwagę, nie zdając sobie pewnie sprawy z tego, że dorośli ludzie bardzo często podejmują decyzje pod wpływem wychowania i zgodnie z tym wychowaniem. Ludzie, szczególnie młodzi i seksualnie atrakcyjni, bardzo rzadko podejmują suwerenne, wyważone decyzje. Jeśli w okresie dorastania dziecko będzie wychowane jako obiekt seksualny, to łatwość z jaką podda się inicjacji seksualnej przez któreś z rodziców, albo któreś z rodzeństwa, stanie się w przyszłości przyczyną tragedii. Prędzej czy później będzie się owo dziecko chciało związać z osobą spoza rodziny. I co wtedy? Zazdrosny tatuś? Braciszek? Siostra? I co pozostanie z miłości ojcowskiej? Matczynej? Siostrzanej? Braterskiej?. Zdaje się, że krakowski profesor nad tym wszystkim w ogóle się nie zastanawiał. A warto.

  134. rs_
    30 września o godz. 22:12

    Co do wymienionych przez pana punktów, szczerze mówiąc, nie rozumiem deklaracji z p. 6, choć (zapewne) jest ona tylko skrótem myślowym.
    ****
    Odnosna deklaracja pkt.6ego jest przypuszczalnie odniesieniem sie do zarzutow, ze Hartman ma na celu zalegalizowanie zwiazkow kazirodczych.

    Rozdział XXV
    Przestępstwa przeciwko wolności seksualnej i obyczajności

    Art. 201.
    Kto dopuszcza się obcowania płciowego w stosunku do wstępnego, zstępnego, przy- sposobionego, przysposabiającego, brata lub siostry,
    podlega karze pozbawienia wolności od 3 miesięcy do lat 5.

    Artykul 201 dotyczyc ma obyczajowosci czyli przywiazania do konkretnych norm powstalych na gruncie religijnym, z pozniejszym dodatkiem natury eugenicznej.

    A ja sie pytam co moze interesowac mnie jakies anonimowe dorosle rodzenstwo, wspolzyjace ze soba, skoro maja oni na to ochote i znajduja w tym przyjemnosc. Dajac wyraz swemu obrzydzeniu, jak Niesiolowski, zaprezentowalbym sie jedynie jako glupiec bez wyobrazni, gdyz na temat milosci i seksu pomiedzy rodzenstwem nie mam zielonego pojecia (Niesiolowski, i jemu podobni, uzywal kiedys identycznego slownictwa w wypowiedziach o homoseksualistach a teraz zmiekla mu rura).

    Jesli jest to jednak prawo dot. takze wolnosci seksualnej, co gromko obwieszcza na wstepie, to z jakiej niby racji wtraca sie ono do wolnosci seksualnej dwojga doroslych ludzi, ktorzy w dodatku wspolzyja jedynie dla przyjemnosci i nie maja zamiaru posiadac potomstwa. Jak duzo jest takich ludzi – trudno powiedziec. Ale w celu zapewnienia prawu zywotnosci moze nalezaloby objac kontrola wszystkie rodzenstwa jako potencjalnie kazirodcze. Jestem przekonany, ze Czarna Agentura z entuzjazmem podjelaby sie wykonania odnosnego zlecenia panstwowego. W przeciwnym przypadku Art.201 pozostanie na papierze martwy oraz smieszny.

  135. Kagan
    30 września o godz. 21:42
    O przepraszam! Dla miłośników zwierząt, a zwłaszcza właścicieli psów, kotów, czy innych określenie „zdycha” jest obrzydliwe, tak samo jak w odniesieniu do ludzi.

  136. asia 13.15
    „Zaproszenie do dyskusji o łamaniu tabu (dla mnie zwyczajnie granic przyzwoitości) kazirodztwa jest sposobem promowania tego kazirodztwa.” – zgadzam się w pełni …A ponieważ pracuję m.in z osobami wykorzystywanymi seksualnie przez najbliższych…tych , którzy mieli kochać, ochraniać, wspierać …więc mówię NIE !!!! …NIC , NIGDY NIE USPRAWIEDLIWI RELACJI KAZIRODCZEJ !!! …to krzywda i cierpienie naznaczające całe życie … w tym kontekście rozpatrywanie „problemu” z pktu widzenia genetyki i biologii jest po prostu obrzydliwe !!!!… i nie lukrujmy tego „wolnością dyskusji”….

  137. Nie wiem po co taka histeria. Kazirodztwo zostało napiętnowane z tego samego powodu co spożywanie wieprzowiny przez Żydów oraz Arabów czy w ogóle przez wyznawców Islamu. Po prostu w okresie kiedy kształtowały się te ideologie było to niebezpieczne dla zdrowia. W przypadku wieprzowiny groziła trychinoza a kazirodztwa wady genetyczne potomstwa. Kazirodztwo traktowano jako przywilej w rodzinach egipskich faraonów gdzie miało sens polityczny.

  138. anumlik
    30 września o godz. 22:44
    Tak jest, ale mówisz o jednym ze szczegółów. Gospodarz we wszystkie szczegóły nie wejdzie, jego intencja jest jasna.
    Jest to zresztą częścią problemu z wyższego poziomu: obiektowego traktowania dzieci w rodzinie.
    Rządzący przez wieki (w sumie od zawsze), do dziś, lub prawie do dziś polega na traktowaniu dzieci jak obiekty. Nie ma więc silnej bariery podmiot-przedmiot. Zostaje tylko jedna: przedmiot/obiekt nieseksualny – seksualny. I ta jest łatwiejsza do przekroczenia. Często niezauważalnie łatwa.

  139. No to jak jest z tymi związkami kazirodczymi – pomijamy niewłaściwe relacje pomiędzy rodzicami/ dziadkami a dziećmi bo „zaistnienie” w temacie Hartmana raczej spowodowane jest niemiecka debatą a ta takich związków nie dotyczy. Dotyczy relacji pomiędzy rodzeństwem – no to jest ich tak wiele że mogą mieć wpływ na degrendoladę genomu czy tez jest ich tak mało że są totalnym marginesem? No bo jeśli u nas jest ich tak duzo że – w przypadku złagodzenia sankcji – mogą stać się zgrożeniem dla „zdrowia” genotypu to ja się niesmiało pytam – w jakim środowisku, w jakich wartościach etyczno-moralnych wychowywana jest ta młodzież? W tych 40% wierzących praktykujących KK plus inne wyznania odrzucające kazirodztwo czy w pozostałych %? Jakie wartości wyznają rodzice których dzieci nie uznają za racjonalne takich obostrzeń w kontaktach seksualnych? Jakie jest w takim razie polskie społeczeństwo pod wzgledem etyczno-moralnym skoro istnieje świadomość dużej ilości takich zwiazków. Tak dużej, że, w swoich konsekwencjach, może zachwiać genomem populacji? Jeżeli weźmiemy pod uwage, że seksualność czowieka jest kwestią najczęściej na tyle intymną że nie rozpowiada się o niej na prawo i lewo (poza męskimi czy damskimi przechwałkami) to skąd znajomość skali problemu? Raczej takie rodzeństwo utrzymuje swój związek w skrytości, a nawet jeśli rodzina go odkryje to tez o tym nie rozpowiada. Więc może jest i tak że albo mówienie o znacznej skali zjawiska jest wydumane z palca (bo nie ma ku temu danych) albo też skala jest o wiele wieksza – na zasadzie wierzchołka góry lodowej. Jesli tak to jakie są przyczyny tego, że młodzi ludzie wybieraja na partnerów osoby sobie bliskie a nie spoza „zakazanego” kręgu? I nie chodzi mi tu o oczarowanie, zauroczenie, fascynacje czy strzałę amora bo związki bazujące na takich podwalinach bardzo czesto szybko sie kończą. Może decydują tu jakieś kwestie psychiczne z zakresu wyalienowania? odtrącenia? ucieczki, zaszycia się tam gdzie jest bezpiecznie, w granicach własnej rodziny? Nie wiem, pytam się …. Może dyskusja powinna potoczyć się raczej w tym kierunku a nie potencjalnej zoofilii czy nekrofilii.. Bo tak naprawdę może okazać się ten temat kolejnym pobocznym. A to z czym realnie się – jako polskie społeczeństwo – zderzymy za parę lat może nas tak zdziwić czy zaskoczyć że powali nas na kolana. Mam tu na myśli islamizację Europy. Wtedy takie kwestie jak ta dzis omawiana rozwieją sie w oparch przeszłości. To dopiero będzie jazda …

  140. Forumowi obrońcy swobody dyskusji na każdy temat, jest jedno pytanie, które obnaża waszą bezbrzeżną głupotę.

    Ja jestem za tym, aby każdy był skazany na więzienie, kto chce przełamywać tabu i swobodnie dyskutować na temat tzw. kłamstwa oświęcimskiego. Powtarzam – dla takiego: więzienie.

    Forumowi obrońcy swobody dyskusji, chcecie wolnej dyskusji? Naprawdę? Czy też głupota was zaślepia? Hartmana nie pytam, bo ten męczennik, któremu zwinęli tekst, nie jest głupcem, więc wiem, co odpowie… A może jest…

  141. lekkowiosenna
    30 września o godz. 22:50
    Przeskakujesz w poprzek różnych porządków: czym innym jest ‚zwykła przyzwoitość’, czym innym wolność dyskusji, a czym innym – prawo.
    Jeśli pracujesz z ofiarami przemocy domowej, to powinnaś o tym dobrze wiedzieć: nie ma dyskusji – jest przemoc. Ona się dzieje w wielkiej mierze dlatego, że się o niej nie mówi.Oficjalnie nikt nic nie wie, nie widział.”Nie mówmy o tym”. Ale róbmy: gwałćmy, poniżajmy, dręczmy.
    Wyciąganie tego na światło dyskusji pomaga w usunięciu zła.
    Kazirodztwo istnieje, nie dlatego, że się o nim dyskutuje. Bo się nie dyskutuje. A istnieje.
    Osoby wykorzystywane przez najbliższych nie są tożsame z kazirodztwem. Zwykle tak jest, że są wykorzystywane, jednak mowa tu i o tych, co nie są wykorzystywani. I mowa o osobach w dowolnym wieku, a nie tylko o dzieciach.

  142. RS
    Legalizacja homoseksualizmu była więc, jak to teraz dobrze jest już widać, tylko pierwszym, dość nieśmiałym krokiem na drodze legalizacji pedofilii, kazirodztwa, a także sadyzmu, nekrofilii oraz zoofilii. :-(
    Jerzy Pieczul
    Raz jeszcze:
    Jeśli Hartman z góry deklaruje, że nie jest on za legalizacją kazirodztwa, to po co ta cała zadyma przez niego przecież zaczęta? Do czego on może ciekawego dojść, jeśli on już sobie ustalił, że i tak wszystko ma zostać po staremu? Hucpa? Autoreklama? Jaki to ma wtedy sens?
    Anumlik
    Także uważam, że nie może być przyzwolenia na postrzeganie przez rodziców swoich dzieci jako na obiekty seksualne. Tak więc w pełni popieram to, co napisałeś!
    takei-butei
    Masz na myśli Pana Posła Krzysztofa Bogdana Bęgowskiego w nieco tylko zmienionym opakowaniu?
    Mopus11
    Racja! Przepraszam więc prawdziwych miłośników zwierząt, a zwłaszcza właścicieli psów, kotów, czy innych zwierząt, dla których określenie “zdycha” jest obrzydliwe, tak samo jak w odniesieniu do ludzi.
    Krzyś52
    Pytasz się, co może interesować ciebie jakieś anonimowe dorosłe rodzeństwo, współżyjące ze sobą, skoro maja oni na to ochotę i znajdują w tym przyjemność? Ano to, że z takiego związku rodzą się na ogół degeneraci, a z kolei zmuszanie osób uprawiających kazirodczy seks do jej stosowania uznane by też było za formę ich dyskryminacji! Poza tym, to podważasz naukowo udowodnioną tezę o szkodliwości chowu wsobnego, podając się przy tym za zwolennika legalizacji kazirodztwa, a więc za ponad 100% postępowca, większego nawet niż sam “profesor” Hartman!
    Szalom!

  143. Errata!
    Powinno być: Krzyś52
    Pytasz się, co może interesować ciebie jakieś anonimowe dorosłe rodzeństwo, współżyjące ze sobą, skoro maja oni na to ochotę i znajdują w tym przyjemność? Ano to, że z takiego związku rodzą się na ogół degeneraci, a z kolei zmuszanie osób uprawiających kazirodczy seks do stosowania antykoncepcji uznane by też było za formę ich dyskryminacji! Poza tym, to podważasz naukowo udowodnioną tezę o szkodliwości chowu wsobnego, podając się przy tym za zwolennika legalizacji kazirodztwa, a więc za ponad 100% postępowca, większego nawet niż sam “profesor” Hartman!
    Szalom!

  144. Jerzy Pieczul
    30 września o godz. 22:37

    Ćwierćinteligencie, jeśli palę, to nie Hartmana, a dyskusję. Rozumiesz, sprzeciwiam się dyskusji na temat legalizacji kazirodztwa. Powtórzyć? Sprzeciwiam się dyskusji, a Hartmana mam za obłudnika, który skrzywdził Anne Grodzką i ta krzywda jest realnym faktem. Rozumiesz? Czy też powtórzyć: sprzeciwiam się dyskusji na temat legalizacji kazirodztwa, tak samo sprzeciwiam się dyskusji na temat tzw. kłamstwa oświęcimskiego.

    Ty zaś bądź, ćwierćinteligencie, konsekwentny i skoro chcesz dyskusji na temat legalizacji kazirodztwa, to na pewno chcesz dyskusji o tzw. kłamstwie oświęcimskim. Proszę, odpowiedz i obnaż albo swą głupotę, albo bohaterską walkę o prawo do dyskusji na każdy temat.

  145. takei-butei
    30 września o godz. 23:00

    „kłamstwo oświęcimskie”? Czy to nie jakaś forma zawłaszczenia rzeczywistości? Bo nie znam podtekstu na jakim lokujesz ten temat. Jeśli żydowski to pamiętaj że sprawa została zdefiniowania w art.1 pkt.1 i dotyczy WSZYSTKICH zbrodni. Ja osobiście ze WSZYSTKIMI zbrodniami nie mam zamiaru dyskutować, niech robią to ci którzy mają stosowne informacje. Natomiast bardzo chętnie podyskutuję o aktywnej kolaboracji konkretnej grupy społecznej z Niemcami, hitlerowcami, okupantem …

  146. Der
    Dlaczego jesteś za legalizacją kazirodztwa, a jesteś przeciwny legalizacji pedofilii, zoofilii oraz nekrofilii? Przecież miłość pedofilska może być równie piękna jak kazirodcza, zaś zoofilia oraz nekrofilia nie krzywdzi przecież żywych ludzi!
    Szalom!

  147. Der
    To może podyskutujemy tu o tzw. żydowskiej policji w getcie, czyli o der Jüdischer Ordnungsdienst (dosłownie Żydowska Służba Porządkowa a potocznie policja żydowska albo tzw. odmani)? Przecież w okresie II Wojny Światowej to ta formacja, podległa częściowo Judenratom, a kolaborująca z nazistowskimi Niemcami, wykorzystywana była do rekwizycji, łapanek, eskortowania przesiedleńców oraz akcji deportacyjnych. Przecież aż do wybuchu Powstania w Warsze Ghetto, to na terenie owego getta nie było ani jednego Niemca, poza tzw. Der Umschlagplatz, gdzie te kontyngenty Żydów przeznaczonych do zagłady przejmowali SS-mani z rąk owej der Jüdischer Ordnungsdienst!
    Cytuję za Wikipedią:
    – „Żydowska policja, kierowana przez ludzi z SS i żandarmów spadała na getto jak banda dzikich zwierząt. Każdego dnia, by uratować własną skórę, każdy policjant żydowski przyprowadzał siedem osób, aby je poświęcić na ołtarzu dyskryminacji. Przyprowadzał ze sobą kogokolwiek mógł schwytać – przyjaciół, krewnych, nawet członków najbliższej rodziny. Byli policjanci, którzy ofiarowywali swych własnych wiekowych rodziców z usprawiedliwieniem, że ci i tak szybko umrą” (Bernard Goldstein ‘ Five Years in the Warsaw Ghetto’, Dolphin, Doubleday. New York, 1961);
    – „Kiedy policja żydowska wyłapywała ludzi bez zaświadczeń pracy z domów, przyszło dwóch policjantów do JBD. Jeden z nich był kolegą szkolnym JBD. Zatrzymał go i powiedział, że ukrył matkę w ubikacji, prosił, żeby udawał, że jej nie widzi, i nie dopuścił swego kolegi do rewizji. Zgodził się, ale za pieniądze.” (Stefan Chaskielewicz ‘ Ukrywałem się w Warszawie. Styczeń 1943 – styczeń 1945’, Ford Foundation grant No 1015-1739).
    Szalom!

  148. Po lekturze …
    … obywatel Hartman & Co wydają się być produktem chowu wsobnego.

  149. Uczeń przerósł mistrza i to było dla mistrza za wiele:
    http://www.rp.pl/artykul/738667,1145376-Twoj-Ruch-wyrzucil-Hartmana.html

  150. Ani za legalizacją kazirodztwa, ani nawet za dyskusją w tym temacie. Osobieście mnie to ani grzeje ani ziębi. A że sam potrafię wyciagać wnioski to – jak na tę chwilę – wcale nie są prof. Hartmanowi przyjazne. Jeśli bardzo chcesz bzykac kozę czy inne zwierzątko to porozmawiaj najpierw z obrońcami zwierząt, może cię naprostują. Bo tak się dopominasz tych praw że jawisz się tu jako niezły zbok. Aty, aty …
    Hmm, czy prezerwatywa jest kubistyczną formą plastikowej Lali? To oczywiście jedynie taka dygresja w stronę męskiej biologii …

  151. Kagan
    30 września o godz. 23:17

    chyba takie ple ple byłoby zbyt off topic i moglibyśmy szanownych dyskutantów jeszcze z wątku wybić. A różnice kulturowe (tak kultywowane) powodują że pewnych zachowań nie jesteśmy w stanie ogarnąć. Jak prowadzenie własnych dzieci na śmierć byleby tylko przeżyć do dnia następnego. Chyba nikt z Polaków których znam nie pomyślałby o zapłaceniu takiej ceny, prędzej sam oddałby życie.

  152. lekkowiosenna

    Wiosenna Damo, właśnie chciałem Ci wytknąć, że nie zapoznałaś się z tematem lekcji i raczyłaś wybuchnąć nie na temat, ale uprzedził mnie precyzyjny Tanaka. W całej tej gadce jest sporo monologów bez związku z tym, co mówił profesor. Wyszła nie rozmowa, lecz, jak zwykle, ambicjonalna prztykanka z udziałem paru archaniołów moralności, których podnieca ich własna moralność i twórczość słowotoczna. Mnie temat nie bardzo interesuje, wiecej zwróciłem uwagę na Twoje >>nie lukrujmy tego “wolnością dyskusji”<<. To przykład deprecjonowania epitetem tego, czego, skupiając się nie na temacie, lecz na własnych doświadczeniach, nie rozumiesz i rozumieć nie chcesz. Dobranocka.

  153. der
    30 września o godz. 23:12

    Żaden podtekst. Konsekwentnie jestem za zakazem dyskusji o legalizacji kazirodztwa i za zakazem dyskusji o cyklonie B. „Polityka” spaliłaby tekst Ratajczaka i słusznie, „Polityka” spaliła tekst Hartmana i słusznie. Są tematy, których nie wolno podejmować.

    A męczennik Hartman? Na pewno zabroniłby publikować Ratajczakowi, czemu więc nie zabrania sam sobie. Jak łamać tabu, to łamać, a nie – wybiórczo.

    Temat policji w gettach nie jest tematem tabu.

  154. Nie widzę powodów aby nie rozpocząć debaty na temat poligamii – w wypadku gdy wszystkie osoby w związku wyrażają na to zgodę i mają takie potrzeby. Dlaczego nie związki partnerskie ze zwierzętami – gdy obie istoty wyrażają na to pełną zgodę i czerpią z tego PEŁNĄ satysfakcje? NIE JESTEM ZA… ALE CHCIAŁA BYM POROZMAWIAĆ NA TEN TEMAT, bo nie wiem czy nasze zacofane społeczeństwo jest gotowe na taką debatę.

  155. Jerzy Pieczul
    30 września o godz. 23:50

    Dziękuję ci za epitet: archanioł moralności. Na pewno jednak nie życzę ci, aby twój zięć dobrał się do twojej wnuczki. Ale ty miej mi to za złe, że nie życzę krzywdy dla twojej wnuczki. Popisuj się jednak swą bezbrzeżną głupotą właściwą dla ćwierćinteligenta. To mi się bardzo podoba, jak w każdym wpisie obnażasz swą głupotę.

  156. Jestem wiernym czytelnikiem Polityki od połowy lat 70-tych, czyli od czasu kiedy głupawy cenzor niniejszego blogu mówił do mamusi pokazując paluszkiem na ptaszka ” mamumu pac kudemol pta-pta ! „. 2 x zostałem wykasowany. Chyba zamienię Politykę na Fakt. Wygląda na poważniejsze pismo

  157. takei-butei
    30 września o godz. 23:53

    / “Polityka” spaliłaby tekst Ratajczaka i słusznie / –

    – a gdyby się okazało, że zginęła tylko połowa z deklarowanej ilości Żydów to żyjący teraz byliby niezadowoleni z tego powodu ?

  158. Zapomniałem dodać dla nastroszonych kogucików, że swobodna, poznawcza dyskusja kończy się tam, gdzie się zaczyna krzywda. Więc może jeszcze że 6 razy przeczytajcie tekst profesora, nim wytkniecie mu to, czego nie powiedział ani nie sugerował.

  159. Ja takim Kaganom i podobnym szczerze współczuję, najpierw ich nauczyli, a oni przyjęli bez krytyki, że to czy tamto jest grzechem, złe i niedobre, więc trzeba za to winnych palić na stosach i co tam jeszcze się da. A potem się okazuje, że wcale tak być nie musi, ale przyznając to musieliby przyznać się do bezrozumu, więc brną dalej.

    Ale to moje współczucie nie rozciąga się na chwilę obecną, bo nierozróżnianie przykładowego tu dobrowolnego związku dwojga dorosłych, tyle, że spokrewnionych ludzi od pedofilii nie jest wybaczalne.

  160. https://www.facebook.com/JanHartmanProfilPubliczny
    cyt:
    „ Informuję, że w dniu dzisiejszym zostałem decyzją Zarządu Twojego Ruchu usunięty z partii. Partii, którą wraz z kolegami zakładałem. Jak to się mówi w takich wypadkach? Żal i niedowierzanie 
    Mam nadzieję, że Twój Ruch wie, co robi i robi to, co dla niego najlepsze, choć ja za jego tokiem myślenia już nie nadążam. Powodzenia! „
    ……..
    Od dziś nie popieram partii Twój Ruch.
    Okazuje się, że 99% polskiego społeczeństwa to tępy, prymitywny, nawiedzony religijnie, rozpity i okrutny motłoch.
    Wcześniej nie zaliczałam posłów Twojego Ruchu do takich ludzi. Niestety okazuje się, że się myliłam. Im wszystkim do szczęścia potrzebne są tylko religijne gusła, alkohol i kawałek kiełbasy.
    Polskie społeczeństwo to naród homofobów, seksistów, antysemitów, rasistów i okrutników – to naród straceńców, z którego śmieje się cały zachodni, cywilizowany świat.
    Tylko patrzeć jak posłowie i członkowie Twojego Ruchu wykupią sobie klęczniki w kościołach…
    Smiem twierdzić, że niektórzy mają je tam od dawna.

  161. Postawa Kagana jak się okazuje, wpisuje się w potrzebę dyskusji. Więc nie ma sensu zaprzeczać, że tematu nie ma. Dzieje człowieka rozwinęły różne zachowania seksualne. Prawdopodobnie dzięki temu że były różnorodne, możemy cieszyć się dniem dzisiejszym. Instynkt rozrodczy odziedziczyliśmy po zwierzęcych przodkach (bóg chyba nie wymyślił kazirodztwa – no chyba, że…) i w pełni odzwierciedlił się w ludzkich zachowaniach. Można przyjąć, że w dawnych czasach ludzi było mniej, więc dla celów przetrwania, i nie tylko, spółkowanie w związkach kazirodczych było jak najbardziej naturalne. Dzisiaj nie możemy powiedzieć, że dla przetrwania naszego gatunku związki kazirodcze są konieczne, jednakże nie upoważnia nas to do zaprzeczenia, że nie istnieją, Jeśli tak, to warto się zastanowić nad ich pozytywnymi i złymi aspektami w życiu współczesnego człowieka. Osiągnęliśmy rozrodczy sukces między innymi dlatego, że ruszamy głową. Cokolwiek to znaczy?

  162. Czytam te wszystkie komentarze i mam wrazenie że potrzebujemy systemu informatycznego który pozwoli brać udział w dyskusji tylko niektórym osoba w sposób nie anonimowy i to nie ze względu na posiadane poglądy ale ze względu na formę wypowiedzi.

    Nie oglądam TV bo jest nudna a ja mam ciekawsze zajęcia w życiu niż wysluchiwanie o kolejnej aferze w polityce czy kolejnej niekompetencji tego czy innego urzędnika / posła / etc. Czasem mam ochotę poczytać o jakiejś merytorycznej dyskusji na temat ważny dla naszego kraju i tu zawsze to samo: tony obelg, wulgaryzmow agresja slowna i nienawiść.

    Naprawdę potrzebujemy 2 rodzajów kanałów komunikacji:

    Merytorycznego dla 5% spoleczenstwa gdzie bedą obowiązywać zasady ze rozmawiamy rzeczowo albo wcale. Dostęp tu bedą miały tylko osoby które potrafią rozmawiać bez agresji i nienawiści nawet jak temat jest kontrowersyjny.

    Masowego: czyli to co teraz. Ja tu zaglądać nie będę więc na czym bedzie to polegać jest mi obojętne.

  163. Panie R. Kostrzewski – osiągnęliśmy tzw. sukces (rozumiem – jako gatunek) na skutek splotu przypadków, a nie ruszania głową – tak naucza ewolucjonizm, który jako nauka jest tworem przypadku, podobnie jak religie i kultury. Nie przypisujmy sobie niczego, bo niczego sami z siebie nie osiągnęliśmy. Karaluchy są najlepszym dowodem – też „osiągnęły” populacyjny sukces w drodze przypadku ewolucyjnego.
    Pani Krzysi natomiast radzę zmienić społeczeństwo, które jej tak nie odpowiada. Ponieważ zaś ona biedna sama jedna nie poradzi przeciw 39 milionom, sugeruję przeprowadzkę. Możliwości jest wiele: Holandia, Szwecja, ale też Rosja czy Arabia Saudyjska.
    Pozdrawiam.

  164. rs_
    1 października o godz. 0:17

    A, współczuj mi, współczuj. Ale ja nie piszę o grzechu, a o tym, że jestem przeciw pisaniu na każdy temat. Jednak wrócę do słowa „grzech”: załóżmy (teoretycznie), że twój zięć dobrał się do twojej wnuczki. Ja to nazwę czynem karalnym przed sąd ziemski, tu na ziemi, bo nie wierzę w sąd ostateczny. A ty jakbyś nazwał to, co zrobiłby twój zięć twojej wnuczce?

  165. Jerzy Pieczul
    1 października o godz. 0:14

    Więc jednak o czymś zapomniałeś? Ja zaś nie zapomniałem, że sprzeciwiam się dyskusji na każdy temat. Powtórzyć: sprzeciwiam się dyskusji na każdy temat. Sprzeciwiam się dyskusji na temat kazirodztwa. W czym coś zatem sugeruję profesorowi?

  166. colour
    1 października o godz. 0:04

    Czy z twojej wypowiedzi wynika, że ci, co zginęli, jednak nie zginęli? Jaki mieliby sens udawania, że nie żyją? Gdybyś ty uratował się od strasznej śmierci, to czy udawałbyś przed swoimi najbliższymi i ukochanymi, że nie żyjesz? Po co chciałbyś być martwym, choć nadal żywym?

  167. Krzysia
    1 października o godz. 0:18

    Cieszę się, że współczujesz Annie Grodzkiej usuniętej z klubu TR przez Jana Hartmana przewodniczącego rady politycznej TR. Smuci mnie jednak to, że Hartmana zaliczasz do tępego, prymitywnego, nawiedzonego religijnie, rozpitego i okrutnego motłochu.

    Ja współczuję Annie Grodzkiej, ale nadal Hartmana uznaję za oświeconego racjonalistę-ateistę.

  168. Hartman usunął Annę Grodzką. Palikot usunął Hartmana… Współczuję Annie Grodzkiej, współczuję Hartmanowi… Jakoś tak się ateiści zapętlili w tępieniu herezji, dokładnie jak katolicy…

    Ze słowami trzeba się jednak liczyć, trzeba umieć przewidywać skutki słów, czynów. Szkoda, że Hartman nie zna słowa „umiar”. Hartman krzywdził, Hartmana skrzywdzili, jakoś tak wcale mi nie do śmiechu.

  169. Cała sprawa jest skandaliczna, ale w inny sposób niż to sie wydaje większości. Zastanawiam się, w jakim kraju żyjemy, skoro za postawienie trudnych pytań grozi wyrzucenie z partii i sprawa dyscyplinarna na uniwersytecie. Skandaliczne jest to, że publicznie nie można skorzystać z wolności słowa i nawet zasugerować tematu do publicznej debaty bez oskarżenia o dążenia do legalizacji kazirodztwa. Moim zdaniem Uniwersytet Jagielloński skompromitował się na całej linii: jak uniwersytet, który powinien cenić takie wartości jak wolność wyrażania własnych poglądów, wolność słowa, dyskusji, może kierować do rzecznika dyscyplinarnego sprawę felietonu napisanego przez filozofa? Kto ma stawiać trudne pytania, jeśli nie filozof i etyk? Już nie mówiąc o tym, że felieton jest specyficznym tekstem i karanie kogoś za felieton, w którym nikogo się nie obraża osobiście, brzmi absurdalnie.

  170. oh! zachciało się Hartmankowi spółkować ze swoją nieletnia córeczką i nieletnim synkiem? Takie niewinne zboczonko pedofilia & kazirodztwo? Nie wystarczyły morskie świnki?

    Rada Etyki za III Rzeszy też dyskutowała czy Żyd ma duszę i wyszło z dyskusji, że nie i że można go okraść i zagazować. Daj se siana z takimi zasłonami dymnymi, człowieczku…

  171. i może powiesz jeszcze, że to Kościół i księża palą tę męską(?) czarownicę?!

    będzie was zboczeńców teraz tvn grilował: Krolopp, Wesołowski, Hartman, Gil i dalej Hartman, Wesołowski, Krolopp, Polański, Wesołowski a twoje dzieci będą w tvnach na całą Polskę mówiły w szczegółach jak ci obciągały, bo tvnów nie obowiązuje zakaz szerzenia dziecięcej pornografii..

    a poza tym spieprzaj z naszego uniwersytetu

  172. Papież przestrzega przed przebiegłością Szatana

    Dziś, w święto archaniołów Michała, Gabriela i Rafała podczas porannej Eucharystii w Domu Świętej Marty papież Franciszek przestrzegał przed przebiegłością Szatana. – Przedstawia nam sprawy tak, jakby były dobre. Ale jego celem jest zniszczenie. A aniołowie nas bronią. Bronią człowieka i bronią Boga-Człowieka, Jezusa Chrystusa, który jest najdoskonalszym z rodzaju ludzkiego – powiedział Franciszek.

  173. Zofia Nałkowska przed II wojną mądrze pisała o granicach, których przekraczać nie wolno. Po drugiej wojnie opisała, co się stało po przekroczeniu nieprzekraczalnych granic.

    „Granica” – „Medaliony” – połączcie sobie te dwa fakty, uzmysłówcie sobie ich wymowę. Zanim znów zaczniecie tu kpić z mówiących o konieczności tabu i wierzących Nałkowskiej, spróbujcie chociaż tyle: połączyć ze sobą te dwa słowa – „Granica” – „Medaliony”.

    Hartman – szczególnie on jako profesor – mógłby wiedzieć, że politycy nie tylko dużo mówią i nie tylko w słowach przekraczają granicę, ale nadto często wyrzucają z partii (sam Hartman to robił w odniesieniu do Grodzkiej), ale i rozpętują wojny i tłumaczą żołnierzom, że to nic, gdy jeden zarzyna drugiego. Tyle.

  174. To bylaby niepowazna dyskusja, bardziej potrzebny bylby psychiatra dla Hartmana i jego ewentualnych zwolennikow.Prosze nie krecic, przeciez czlowieczku sam zachecales do konsumowania zwiazkow kazirodczych.Najwazniejsza dla Polski dyskusja; to jak szybko nalezy wyprosic z Polski wszystkich zydow, bez wyjatku.Sa chorzy i niebezpieczni.

  175. Do Romana Kostrzewskiego:
    01 października o godz.0:21 napisałeś: „…bóg chyba nie wymyślił kazirodztwa… „
    Cóż za żenujący brak wiedzy o twoim urojonym bogu i religii…?
    Toż „słowo boże”, czyli kiepski horror zwany biblią jasno mówi o kazirodztwie: Ewunia została sklonowana z Adasiowego żebra, a więc genetycznie Adam i Ewa to rodzeństwo – brat i siostra, które spłodziło (kazirodczo) dwóch synów – Kaina i Abla, którzy bzykali mamuśkę (kazirodczo) w celach rozrodczych… Spłodzone w ten sposób (kazirodczo) potomstwo byzkało się nawzajem przez cały stary testament.
    Noe – ten bidok uratowany wraz z najbliższą rodziną przez tego samego boga, który potopił całą resztę także odbudował ludzkość za pomocą kontaktów kazirodczych…

    Kościół do tej pory uznaje i popiera kazirodztwo dając śluby bardzo blisko spokrewnionym nie sprawdzając w ogóle czy małżonkowie są dla siebie obcy czy spokrewnieni. Dość często się zdarza, że są to kuzyni cioteczni lub stryjeczni.
    Jak wiadomo w Polsce śluby kościelne prawnie są uznawane przez Państwo, a więc i Państwo również uznaje i dopuszcza kazirodztwo. 

    Ps:
    Nie rozumiem dlaczego katolicy w Polsce są tak oburzeni tematem kazirodztwa…
    Przecież oni wierząc w biblijne bajki od 2000 lat popierają kazirodztwo, które wyżej opisałam.

    Do „ewy” i „Lesława Dobrzańskiego”:
    Kościelne, antysemickie prymitywy nie jesteście warci czyścić buty profesorowi Hartmanowi i Zydom !!!

    Do „!” (wykrzyknika):
    01 października o godz. 0:30 w ostatnim zdaniu swojej opinii zareagowałeś prawidłowo jak przsłowiowe „nożyce”….
    Sam siebie zaliczyłeś do tych 98% polactwa.

  176. Panie Psorze i szanowni blogowicze – od pewnego czasu twierdziłem, że Palikot jest niewiarygodny – delikatnie rzez ujmując. Teraz wszyscy jego obrońcy widzicie, jak król jest nagi. Nawet najbliższe sobie osoby jest w stanie wyrzucić z partii, byle tylko ratować dobry pijar tejże. Zostawia natomiast w jej szeregach pijaków – swoich kolesi, łamiących prawo, jakoby on im bardziej ufał niż policji.
    Palikot jest skończonym politykiem i nie jest warty funta kłaków. To tyle, co chciałem napisać na jego temat. Niech mu ziemia polityczna lekką będzie…

  177. I jeszcze jedno – cała ta sytuacja z próbą podjęcia dyskusji na temat kazirodztwa oraz pokłosie tego w postaci medialnej nagonki na Hartmana dobitnie świadczy o tym, w jakim zacofanym i obłudnym szambie mieszkamy. I my się uwazamy za Europejczyków…. Śmiechu warte…

  178. Jestem wiernym czytelnikiem „Polityki” od ponad trzydziestu lat i fakt usuniècia kontrowersyjnego felietonu Jana Hartmana ,bédácego w istocie zaproszeniem do dyskusji na temat zjawiska towarzyszàcego naszej cywilizacji od zarania dziejów,uwažam za bardzo smutny….Czyžby Szanowna Redakcja takže uleg£a terrorowi Ciemnogrodu?Mam nadziejé,že doczekamy sié stosownych wyjašnieñ…A póki co…brawa dla profesora Hartmana ,žó£ta kartka dla w£adz UJ w Krakowie, a zdecydowanie czerwona dla Palikota i jego pseudoliberalnych i tchórzliwych akolitów z zarzádu Twojego Ruchu! A wszystkim komentatorom polecam wys£uchanie przepiéknego poematu symfonicznego Mieczys£awa Kar£owicza „Stanis£aw I Anna Ošwiecimowie” op.12…podobno muzyka £agodzi obyczaje…

  179. To je wielkie kino Gospodarzu dla wszekiej masci … niechetnych.

  180. Nowy stróż moralności.
    Hartmanowi po wizycie biskupa w redakcji Polityki to nawet nowego ”moderatora ” dodali by wpisywał skreślając -TO JUŻ NAPISANO.
    Ot taka forma – może ON p Hartman już na indeksie ????

  181. Tabu o Tebach? W dzieciństwie mitologię grecką traktowałem na równi z „Porwaniem W Tiutiurlistanie”, to z mitów właśnie dowiedziałem się o kompleksach Edypa czy Elektry.
    Żyję na tym świecie przeszło 15tys. dni, a o kilkudziesięciu z nich wolałbym zapomnieć. To są dni w których instynkt pierwotny odbierał mi rozsądek.
    Nikt nie może zaprzeczyć, że dzikie uczucia człowiekowi zawsze towarzyszyły, bo obrzędy z szamańskimi tańcami(religie) są nader wymowne.

  182. Szanowny Panie Profesorze.
    Dzięki poruszeniu przez Pana tematu kazirodztwa trafiłem na ten blog a przeczytanie kilku artykułów sprawiło mi niekłamaną intelektualną przyjemność. W kraju w którym żyje tylu obywateli o ograniczonych do mimium horyzontach jest Pan jednym z niewielu którzy nie boją się publicznie obnażać głupoty, małostkowości oraz innych brzydkich cech które opanowały dużą większość naszego społeczeństwa. Gratuluję otwartego umysłu i odwagi w poruszaniu niepopularnych tematów. Pieskowie którzy szekają na tą karawanę wolą nie mówić, myśleć o tematach kontrowersyjnych a przecież przemilczanie tych kwestii nie sprawia iż same znikną. Jest Pan filozofem a właśnie filozofowie zadają pytania i próbują na nie znaleźć odpowiedzi. Kneblowanie im ust nigdy do niczego nie doprowadzi.
    p.s. Osobiście nie jestem zwolennikiem związków kazirodczych, ba nawet do tej pory nie myślałem o tym zagadnieniu ale krzyk jaki podniosła tłuszcza sprowokował mnie do napisania tego komentarza. Na pohybel umysłowo ograniczonym pieniaczom!

  183. Włosy dęba stają , kupa przygłupich antysemitów spotkało się na blogu Hartmana.
    Przypomina mi to 1939 rok . Wstyd Polsko.

  184. rs_
    1 października o godz. 0:17

    Ale to moje współczucie nie rozciąga się na chwilę obecną, bo nierozróżnianie przykładowego tu dobrowolnego związku dwojga dorosłych, tyle, że spokrewnionych ludzi od pedofilii nie jest wybaczalne.
    ****
    A ja mysle, ze jak najbardziej jest to wybaczalne, w przypadku Kagana. On jest idiota.

  185. O ile się nie mylę, dyskusja w Niemczech tyczyła MECHANICZNEGO stosowania Prawa- nawet przy nieświadomym kazirodztwie rodzeństwa…….

    Nasza dyskusja jest znacznie szersza tematycznie- co komu w duszy gra….
    Zgodnie z polskim prawem, osoby przysposobione nie mogą wchodzić w relacje z przysposabianymi.
    Czyli, Woody Allena trzeba by wsadzić za bzykanie a potem małżeństwo z wychowanką?

    To jeszcze jeden z wątków- zawsze fascynowały mnie Azjatki…….
    W Szwecji zdaje się , modne było sprowadzanie sobie Tajek- jako adopcja, bądź małżeństwo. Też karać?

  186. Nie można kogoś karać za próbę wywołania dyskusji. Zmuszanie ludzi do myślenia, prowokowanie do rozpatrywania argumentów (szczególnie w tematach kontrowersyjnych), z którymi się nie zgadzają jest rzeczą cenną i pożądaną. Dowiódł Pan jedynie (choć nie było to podejrzewam Pana pierwotnym zamiarem) zaściankowości polskiego społeczeństwa. Tym, którzy źle mnie zrozumią od razu tłumaczę. Zaściankowość wynika nie z braku poparcia legalizacji kazirodztwa (jestem przeciw), ale z oburzania się na sam fakt próby rozpoczęcia dyskusji na ten temat.

  187. Brawo Krzys52, a co do Kagana to się nie zgadzam, nie powinno mu się niczego wybaczać- to idiota ale on nie zdaje sobie z tego sprawy tak więc należy mu to oznajmić, może przejży?

  188. Rozumiem czym różni się dyskusja od deklaracji. Innym polecam przeczytanie definicji. Chce żyć w kraju w którym dyskutować MOŻNA NA KAŻDY TEMAT!!! a nikt za dyskusje nie pójdzie do więzienia.

  189. Decyzja UJ o wszczęciu postępowania dyscyplinarnego jest zaprzeczeniem ducha akademizmu. Uczelnia nie może ograniczać horyzontów. Gdyby nawoływał Pan do legalizacji kazirodztwa, należałoby się nad taką karą zastanowić, ale kto ma zaczynać trudne tematy jeśli nie nauczyciele akademiccy? Żałuję, że takim brakiem odwagi wykazała się moja Alma Mater:(

  190. Niestety nie miałem okazji przeczytać oryginalnego artykułu prof. Hartmana, więc bazuję na powyższym streszczeniu. Polacy jako społeczeństwo mają niepokojącą tendencję do „strusich” zachowań w obliczu tematów kontrowersyjnych lub godzących w tak wątpliwą wartość jak np. Polskość. Jakiś czas temu obejrzałem z dużym zainteresowaniem rzekomo antypolski serial „Nasze matki, nasi ojcowie”. Ciekawym było zobaczyć jak wyglądał idealizowany w Polsce ruch oporu (AK) z perspektywy niemieckiego Żyda, czy choćby żołnierza wermahtu. Film naruszył święty wizerunek i błyskawicznie został okrzyczany antypolskim. Dlaczego piszę o tym filmie w kontekście tekstu Hartmana? Ano dlatego, że ponownie okazuje się, że Niemcy nie boją się podejmować trudnych i kontrowersyjnych tematów. Starają się traumę lub tabu przepracować.

    Problem kazirodztwa jest jednym z najsilniejszych tabu i pisze to jako antropolog kulturowy, który prowadził badania w wielu rejonach świata. Zawsze u podstaw tego tabu leżały rozsądne przesłanki biologiczne, które kultury na całym świecie dostrzegły niezależnie od siebie. Czy jednak jest to wystarczający argument by tego tematu nie podejmować – zdecydowanie nie. Posługiwanie się argumentem genetycznym jest bardzo problematyczne, bo choć istnieją racjonalne przesłanki by unikać rozmnażania w obrębie osób spokrewnionych, to jednak znacznie więcej argumentów jest za tym by wykluczyć z procesu rozmnażania osoby z wadami genetycznymi. Czy odmówimy tego prawa karłom, osobom chorym na hemofilię, mukowiscydozę, dystrofię mięśni? Wreszcie czy zabronimy rodzenia dzieci kobietom po 40 roku życia, czy będziemy kastrować/sterylizować alkoholików i narkonamów?

    Wielu pewnie odpowie tak! Pamiętajmy jednak, że tak też myślał Hitler. Zdobyczą naszej cywilizacji (zachodniej ma się rozumieć) jest zdolność ponoszenia pewnych konsekwencji w imię swobód obywatelskich i szeroko rozumianej wolności. Wyobraź teraz sobie czytelniku, że masz rodzeństwo (a może na prawdę je masz) i spróbuj pomyśleć o tym rodzeństwie jako o partnerze seksualnym. W ogromnej większości przypadków taka myśl wywołuje grymas niechęci lub obrzydzenia. Nie jest to zatem problem globalny, który godzi w zdrowie rodzaju ludzkiego. Jeśli natomiast dwoje DOJRZAŁYCH i ZDECYDOWANYCH ludzi chce być ze sobą i mają nieszczęście być rodzeństwem, to dlaczego by im na to nie pozwolić?

    Jeśli nie to zawsze jeszcze jest zdrowe moralnie Państwo Islamskie. Ja takiej alternatywy nie chcę.

  191. Memento Hartmori

    Gdy wyrzucali Nowicką, byłem lojalny i milczałem, bo to nie dotyczyło mnie.

    Gdy wyrzucali Grodzką, byłem lojalny i milczałem, bo to nie dotyczyło mnie.

    Gdy mnie wyrzucili, biadolę, że moją lojalność potraktowali jak placek krowy, którą na postronku prowadzą do handlarza.

  192. Palikot okazał się taki sam, jak Kaczyński, Tusk, Piechociński,Miller. Phi, skoro traktują Polskę jak kupę gnoju i skoro mają poklask, trudno się im dziwić.

    Hartman jednak powinien wiedzieć, wszak to profesor i nie tylko polityk, że lojalność trzeba mieć nie wobec partyjnych szefów, ale wyborców. Także to, że wprowadzanie rewolucji obyczajowej w kraju, w którym miliony ludzi marzą o kupieniu auta przez Niemców wyrzuconego na złom; w którym żebrze się o pracę; w którym tyle dzieci nie ma co jeść – to głupota.

    Piszę, ze względów na estetykę, nie moralność, a właśnie estetykę. Bo to obrzydliwe: upodlić ludzi brakiem pracy, zarobku, szans – i śmiać się z nich, że zacofani, bo nie chcą, aby zdegenerowany dryblas tatuś dobierał się do dwuletniej córeczki, a takie przypadki są, o czym w mediach.

    Brzydzę się postawą arcybiskupa gromadzącego zdjęcia dziecięcej pornografii, brzydzę się też postawą krewnych dobierających się do najbliższych krewnych. Człowiek powinien mieć jakieś hamulce, bo jest człowiekiem, a nie krową. Estetyka!

  193. Witam!

    To, że tekst zniknął z sieci jest skandaliczne – tyle tytułem wstępu.

    Nie do końca jednak rozumiem jedną rzecz – po co nam rozmowa w tym temacie? To, że Niemcy o czymś dyskutują nie oznacza od razu, że my również musimy. Pesudowolnościowe pomysły mieszkańców Europy Zachodniej wychodzą im teraz na zdrowie podobnie jak wychodziły w XX wieku. I ten również może. Coś co nazwę naturalną eugeniką (skądś penalizacja kazirodztwa się przecież wywodziła) wychodzi nam na dobre. Przeciwnie do dokonań nauki – one wiele nie przyniosły. Przypomnę tylko, że eugenika negatywna w tym akcja 14F13 również znalazła w niej swoje źródła. Konkludując – ludzkość w swojej egoistycznej głupocie dojdzie do wniosku, że penalizacja nie ma sensu. Potem, że brak legalizacji jest bez sensu, itd. Ponowię pytanie: po cóż nam to wszystko?

  194. No nie! Jak zobaczyłem w gazecie.pl w przerwie między praniem a śniadaniem, że pan Jan poleciał z partii za wypowiedź niewiele mającą wspólnego z zadaniami partii, zatrzęsło mną tak, ze zamiast proszku wsypałem do prania mąkę. Żegnaj, Palikot, pajacyku na druciku. Rok temu miałem przez chwilę złudzenia co do Ciebie.

  195. Proszę udostępnić ten artykuł, żeby ludzie wiedzieli o co chodzi, bo tak robią z Pana szatana, a dyskusja jest niemerytoryczna.

  196. Właśnie dla takich wypowiedzi jak poniżej prof Hartman chciał rozpocząć na temat kazirodztwa dyskusje. Parafrazując filmową wypowiedź można powiedzieć „co wy wiecie o kazirodztwie”. Jeżeli ktoś nie ma siły sięgnąć po inne źródła , może przynajmniej zajrzeć do Wikipedii. Kryminalizacja kazirodztwa nie jest jasna. Stanowi ono tabu społeczne ale wyłącznie z przyczyn kulturowych. Współczesna genetyka nie potwierdza obaw, że dzieci ze stosunków kazirodczych będą miały wady genetyczne. Kazirodcze spółkowanie między ludźmi, którzy nie są obciążeni dyspozycjami do chorób dziedzicznych, nie pociąga za sobą szkodliwych następstw dla potomstwa. Podejście do kazirodztwa ma charakter tylko emocjonalny. To co dzieje się po artykule prof Hartmana świadczy o naszej niechęci do przewartościowania naszych poglądów , o naszym skostnieniu intelektualnym . Bezpieczniej czujemy się w świecie, który znamy w takiej formie jak nas nauczono go oceniać odrzucając chęć poznania prawdy. Na przykładzie dyskusji o kazirodztwie możemy oceniać z jakim oporem mentalnym musiał borykać się Kopernik , Darwin i inne osoby o mające odwagę myśleć samodzielnie. Mówiąc o kazirodztwie pamiętajmy, że art. 201 kk stanowi, że podlega karze pozbawienia wolności od 3 miesięcy do lat 5 ten kto dopuszcza się obcowania płciowego w stosunku do wstępnego, zstępnego, przysposobionego, przysposabiającego, brata lub siostry. Zatem karalne jest nie tylko podjęcie współżycia z osobami, z którymi łączą nas więzy krwi ale również z osobami obcymi które tylko zostały przysposobione. Zatem co do tej grupy zarzut zagrożenia wystąpienia skazy genetycznej odpada w zupełności, pozostawiając jedynie argumentacje emocjonalną.

  197. Panie Profesorze, z ogromnym niesmakiem obserwuję nagonkę na Pana, to wycie hien które ma służyć kneblowaniu wolnej myśli i zniszczeniu Pana, zarówno na polu zawodowym jak i w obszarze publicznym. Nie rozumiem decyzji Polityki o zdjęciu pana wypowiedzi, nagle ceniony i względnie obiektywny tygodnik „boi się” lawiny protestów i daje początek akcji opluwania i przekłamań. Mierny ale wierny UJ, którego pracownicy od dawna nie wykazali się najmniejszym wkładem w rozwój myśli liberalnej zachowali się jak dyspozycyjni funkcjonariusze partyjni. Cyrku z komisją inaczej nazwać nie można. Reakcja J.Palikota skrajnie histeryczna i nielojalna obnażyła jego miałkość , jego zwolennicy to widzą i to już są byli zwolennicy. Używa się teraz Pana jako podręcznej trzepaczki do bicia brudnej piany i przykre,że jak dotąd
    nikt rozsądny nie stanął w pańskiej obronie. Ktoś na forum zauważył jedynie,że prof.Hartman od dawna jest w Europie, a polskie plemię pełza w średniowieczu.Mam nadzieję,że ma Pan w swoim otoczeniu osoby,które będą służyły Panu wsparciem i życzę, żeby było ich jak najwięcej.

  198. Dla porządku i przyzwoitości: wyrazy poparcia dla pana Hartmana :-)

  199. I po co ci to było Grzegorzu Dyndało?
    “Hartman został usunięty z Twojego Ruchu w związku z wypowiedzią o kazirodztwie
    Hartman nie jest już członkiem Twojego Ruchu – informuje TVN24. Decyzja zarządu partii była związana z jego wypowiedzią o kazirodztwie.”
    „Wygląda na to, że upada najsilniejsze tabu ziemskiego globu, jakim jest zakaz kazirodztwa” – rozpoczął swój blogowy wpis z 28 września Jan Hartman. Wpis zniknął już z sieci, ale wokół Hartmana rozpętała się burza. Sugerowano mu, że opowiada się za związkami kazirodczymi. – Skandaliczna wypowiedź – grzmiał Janusz Palikot w Radiu TOK FM, odcinając się od słów filozofa zasiadającego we władzach Twojego Ruchu. Mimo że Hartman próbował się tłumaczyć, jak widać, nic nie wskórał. Dziś został usunięty z partii Palikota.”
    (wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,114871,16731472,Hartman_zostal_usuniety_z_Twojego_Ruchu_w_zwiazku.html?lokale=warszawa#BoxWiadTxt)
    I zgadzam sie tu z Niesiołowskim: “Kazirodztwo to obrzydliwe przestępstwo. Profesor etyki? Niech Hartman zmieni zawód:
    – Kazirodztwo jest przestępstwem i to obrzydliwym. Takie słowa nie powinny wychodzić od profesora etyki, to paskudne – stwierdził w programie ‚Kropka nad i’ Stefan Niesiołowski. Poseł PO odniósł się w ten sposób do propozycji Jana Hartmana, by rozpocząć dyskusję o kazirodztwie. Wcześniej na swoim blogu profesor napisał: ‚Być może piękna miłość brata i siostry jest czymś wyższym niż najwznioślejszy romans niespokrewnionych ze sobą ludzi.”
    Plus ciekawe głosy w dyskusji:
    tomtg123
    1) To że go wyrzucają to normalne. Partia polityczna próbuje mieć poglądy popularne. To co powiedział Hartman się politycznie nie opłaca.
    Rachunek zysków i strat jest prosty.
    2) W kwestii kazirodztwa moje zdanie jest proste – nie moja sprawa nie mój problem. W dobrowolne związki seksualne dorosłych osób się nie wtrącam, jakiekolwiek by nie były (i nie mam ani ochoty, ani przede wszystkim prawa takich związków komukolwiek zakazywać – i nikt nie ma prawa).
    Gdyby rzecz dotyczyła przemocy albo wykorzystywania nieletnich, to może osoby trzecie powinny się tym wtedy zainteresować.
    Ale jeśli mówimy o dobrowolnych wyborach dorosłych osób, bez przemocy, w osobistych sprawach, które tylko ich dotyczą ?
    Nie moja sprawa po prostu, niech sobie tacy ludzie żyją jak chcą.
    Jak słusznie powtarza Korwin Mikke : chcącemu nie dzieje sie krzywda.
    @tomtg123
    I się zgadzam, poza jednym. W takich związkach rodzą się upośledzone dzieci. Jest to więc skazywanie ich na życie w kalectwie, a państwo na koszty ich utrzymania. Bo aborcji w naszym prawie nie ma przecież. Czyli niech się dorośli wiążą seksualnie z kim chcą, ale zakaz płodzenia dzieci w kazirodczych związkach powinien być.
    Szalom!

  200. Tak sobie myślę, że gdyby Hartman popełnił wpis o wakacjach nad Balatonem, zawodach balonowych, wędkowaniu lub muzyce klasycznej, Krzysia znalazłaby sposób, żeby po raz tysięczny napisać pod nim o tępym, prymitywnym, nawiedzonym religijnie, rozpitym i okrutnym motłochu.

    Krzysiu, biedactwo, na kogo ty teraz będziesz głosować? Wszak ten jeden procent najświatlejszej części naszej podłej populacji nie ma już reprezentacji politycznej. Kwiat narodu poszedł w rozsypkę, happeningi już nie działają, nikogo nie wzrusza gumowa pała, ani świński ryj, również zioło jako remedium na polskie problemy nie przekonuje. Janusz się popłakał ze wzruszenia, gdy Donald został „prezydentem Europy” (co już samo świadczy o kompletnym zidioceniu i prowincjonalizmie naszych „światłych”), Anka Grodzka poszła w zieleń, a teraz mój ulubiony przedstawiciel tego gatunku „podejmuje dyskusję” w sprawie, która nadaje się co najwyżej do dyskusji jałowej.

    Panie profesorze, proszę iść za ciosem i „rozpocząć dyskusję” o zoofilii,. Też jest faktem i istnieje od lat. Nie można na nią przymykać oczu, nie dajmy sobie zamknąć ust obyczajami. Kto wie, może gorące uczucie człowieka i kozy, wzbogacone szczyptą erotyzmu, prowadzi do stanów jeszcze wznioślejszych, niż miłość brata do siostry. Liczę na Pana!!!!

  201. „Redaktor” pisze:
    „Palenie meskiej czarownicy”.
    No coz, intelektualny menelu, widac, ze marzy ci sie slawa meczennika.
    Ale nic z tego. Nikt cie palil nie bedzie. Szkoda czasu, chrustu i zapalek.
    Co najwyzej przyzwoici ludzie beda cie obchodzili mozliwie szerokim lukiem,
    a ci, ktorzym nie uda sie zachowac odpowiedniej odleglosci, beda zatykac nozdrza,
    by nie wachac bijacego od ciebie smrodu.
    Ot i wszystko.

  202. Nagroda pocieszenia (znaleziona)

    „Palikotowi pozostaje już tylko kolejny raz zmienić nazwę. Proponuję „Mój Jednoosobowy Ruch” lub „Ruch To Jest Mój Ostatni”… „

  203. Tanaka
    Faktycznie trochę mnie poniosło. Zrozumiałam, że chodzi o relacje kazirodcze między dorosłymi, a dziećmi. Zgadzam się, ze należy mówić o wykorzystywaniu seksualnym dzieci, o skali zjawiska, skutkach, o mitach jakie tworzą sprawcy na ten temat, o procedurach policyjnych, prokuratorskich , wreszcie o standardach, jakie powinni spełniać biegli ( tragicznie to u nas wygląda). I żałuję, ze właśnie tego typu tabu, nie chce przełamywać Gospodarz. Tymczasem ” dobrowolne stosunki seksualne między dorosłymi krewnymi nie podlegają karze w Belgii, Holandii, Luksemburgu, Hiszpanii, Francji i Portugalii, jednak tam kazirodztwo podlega leczeniu psychologicznemu ” . Można sądzić, że niebawem i w Niemczech dojdzie do złagodzenia prawa. Po co więc wyważać, już częściowo, otwarte drzwi ?
    Mam obawę, że połączenie pojęć ” legalizacja ” i ” kazirodztwo” dla niektórych ” zainteresowanych ” może być kroczkiem w kierunku przyzwolenia na relacje seksualne między dorosłymi i dziećmi.
    I zastanawiam się jaki jest świadomy ( lub nieświadomy) cel podejmowania tego tematu przez Gospodarza.

  204. Colour
    Praktycznie to wszyscy Żydzi są produktem chowu wsobnego, jako iż jest ich tak mało i oni tak dokładnie bronią się przed “skażeniem” swej krwi przez krew goim (gojów). To jest fakt, a z nimi się przecież nie dyskutuje!
    Szalom!
    Der
    Poczytaj dokładnie Torę, a zrozumiesz może, dlaczego Żydzi są tacy, jacy oni są.
    Szalom!
    rs
    Czyżbyś był aż tak zakłamany, że sugerujesz, że ja na tym blogu nie wytłumaczyłem, że kazirodztwo, a wiec związany z nim chów wsobny, jest złem nie z powodów religijnych, a jak najbardziej naukowych?
    Krzysia
    Jako ateista oraz socjalista nigdy nie popierałem Palikota – burżuja a wiec wyzyskiwacza i obłudnika.
    Roman Kostrzewski
    Dziękuje za, jakże tu dziś rzadki, głos rozsądku.
    Szalom!
    Leslaw Dobrzanski
    Racja! „To byłaby niepoważna dyskusja, bardziej potrzebny byłby psychiatra dla Hartmana i jego ewentualnych zwolenników. Proszę nie kręcić, przecież człowieczku sam zachęcałeś do konsumowania związków kazirodczych. Najważniejsza dla Polski dyskusja; to jak szybko należy wyprosić z Polski wszystkich żydów, bez wyjątku. Są chorzy i niebezpieczni.” Albo mamy wolność słowa i wolno nam obalać KAŻDE tabu, albo też zgadzamy się na cenzurę obyczajową i polityczną. Tertium non datur!
    Szalom!
    Rafał Kochan
    Polska jest przed wszystkim zacofana gospodarczo. Jak to zauważył takei-butei, wprowadzanie rewolucji obyczajowej w kraju, w którym miliony ludzi marzą o kupieniu auta przez Niemców wyrzuconego na złom; w którym żebrze się o pracę; w którym tyle dzieci nie ma co jeść – to głupota!
    Motyl
    Przypominanie o kolaboracji Żydów z Niemcami podczas II Wojny Światowej jest antysemityzmem? Ciekawe… :-(
    Krzys52
    1. Uważaj, gdyż ten blog jest pod “specjalna opieką” właściwych służb, a w twojej sprawie toczy się przecież obecnie dochodzenie w Prokuraturze Okręgowej Warszawa-Ochota (numer akt PG II 1 Ko/1973/13).
    2. Z braku argumentów ad rem zostały ci już tylko, jak twemu idolowi, czyli Hartmanowi, tylko chamskie ataki ad personam… :-(
    takei-butei
    Racja!
    1. Wprowadzanie rewolucji obyczajowej w kraju, w którym miliony ludzi marzą o kupieniu auta przez Niemców wyrzuconego na złom; w którym żebrze się o pracę; w którym tyle dzieci nie ma co jeść – to głupota. (…) Bo to obrzydliwe: upodlić ludzi brakiem pracy, zarobku, szans – i śmiać się z nich, że zacofani, bo nie chcą, aby zdegenerowany dryblas tatuś dobierał się do dwuletniej córeczki, a takie przypadki są, o czym w mediach. Brzydzę się postawą arcybiskupa gromadzącego zdjęcia dziecięcej pornografii, brzydzę się też postawą krewnych dobierających się do najbliższych krewnych. Człowiek powinien mieć jakieś hamulce, bo jest człowiekiem, a nie krową. Estetyka!”
    2. „Zofia Nałkowska przed II wojną mądrze pisała o granicach, których przekraczać nie wolno. Po drugiej wojnie opisała, co się stało po przekroczeniu nieprzekraczalnych granic.
    “Granica” – “Medaliony” – połączcie sobie te dwa fakty, uzmysłówcie sobie ich wymowę. Zanim znów zaczniecie tu kpić z mówiących o konieczności tabu i wierzących Nałkowskiej, spróbujcie chociaż tyle: połączyć ze sobą te dwa słowa – “Granica” – “Medaliony”.
    3. Niestety, ale temat żydowskiej policji w gettach jest dziś w Polsce tematem tabu, gdyż każdy, kto ten temat podejmie, dostaje automatycznie etykietkę „antysemity”.
    Szalom!

  205. rozumiem poczynania UJ wobec J. Hartmana. Każda dziedzina nauki, od matematyki poczynając na filozofii kończąc, w II-bis RP do cna przesiąknięta została „katolicką nauką społeczną”. I poglądy każdego naukowca, polityka (vide: doktorat hc J. Barroso), etc- który nie okazuje należnego szacunku kns, :-), jest w opinii „światłych nałukawców” II-bis RP godne jedynie potępienia.
    Ale zupełnie nie rozumiem postępowanie Palikota wobec J.H. . Czyżby zaczęło mu zależeć na części oligofrenicznej elektoratu?
    w.j.

  206. Szanowny Panie Profesorze,
    W zasadzie nie czuje się zdziwiona nagonką (z całą pewnością ktoś na niej korzysta, po coś ją wygenerowano), zdumiewa mnie jedynie poziom idiotyzmu medialnej dyskusji. Podczas wczorajszej rozmowy w tvn24 rzecznik Pana byłej partii nie potrafił przytoczyć 1 sensownego argumentu, wznosząc się ponad poziom średniej krajowej dulszczyzny: 6 razy użył słowa”skandalicze” odmieniając je na wszystkie sposoby, a następnie podsumował stwierdzeniem (czterokrotnym), iż nie pozostawił Pan innej możliwości. Niezwykle merytoryczna dyskusja. Aż się prosi o krytyczną analizę dyskursu i chyba sobie nie daruję…:). Prawdziwego wstrząsu doznałam jednak czytając komunikat Pańskiej uczelni. Bulwersujący poziom pomylenia pojęć, konformizmu i obłudy. W obliczu całkowitego rozpadu idei uniwersytetu, braku jakichkolwiek standardów moralności i przyzwoitości, całkowitego podporządkowania budowania nauki i prowadzenia badań prawom rynku- otwarcie dyskusji stało się nagle godzące w dobre imię nauczyciela akademickiego? Zdumiewające, ale symptomatyczne. Taki sam poziom debaty miał miejsce na temat „ideologii” gender, inności seksualnych, a nawet całkiem zwykły: rozpoczęcia szkoły przez sześciolatki. Poruszamy się na płyciźnie racjonalności, przy raźnym przytupywaniu rozochoconych mediów.
    Pozdrawiam- Magda

  207. No jak zwykle w Polsce ,wszyscy mowia o prawie „Do wolnego gadania”
    bo inaczej nie mozna to nazwac ,jak o problemie KAZIRODZTWA ..
    Szkoda , naprawde szkoda ..
    Z punktu widzenia psychologi kazdy czlowiek z chwila narodzenia
    wchodzi w zwiazki emocjonalno-uczuciowe z bliskimi im osobami ,
    czyli przede wszystkim rodzina spokrewniona pierwszego stopnia .
    Uczucia te nie maja podloza seksualnego poniewaz czlowiek nie
    jest seksualnie dojrzaly … Uczucia te i zwiazek z innymi osobami
    rodziny jest podstawa normalnego rozwoju czlowieka i pelni funkcje
    ochronna .. Z chwila wejscia w wiek dojrzeawnia czlowiek ktory
    rozpoczyna stosunek z osobami spokrewnionymi pierwszego stopnia ,
    musi niejako zmienic swoje pierwotne uczucia ..co jest prawie niemozliwe
    i niekorzystne ../nie wspominam tu o Frudowskich uwarunkowaniach
    i genetycznych nastepstwach /..
    Tak wiec wiekszosc KAZIROWSKICH zwiazkow powstaje w przypadku
    nieznajomosci rodzenstwa /rodzice na ogol wiedza ile i jakie maja dzieci ,
    albo sa zboczeni niestety /.
    Felieton Profesora Hartmana pod kazdym wzgledem ; psychologiczny ,
    filozoficznym i medycznym ; jaka piekna moze byc milosc
    pomiedzy bratem a siostra jest na poziomie czlowieka po pieciu klasach ..
    Osobiscie po Polityce ,Palikocie i UJ moge Panu tylko przylozyc .
    Pozdrawiam
    ps.
    Faraonowie popelniali zwiazki malzenskie z rodzenstwem z powodow religijnych ,
    faraon byl Bogiem wiec powinnien sie roznmazac z potomkami bogow ..
    to ze mial wiele zon to dodatek do doskonalosci .. i tak zwyciezal ten syn ,lub
    pierwsza corka … ? no ja …

  208. @kagan.
    Z twoich słów wynika, że należy w biednym kraju unikać jakichkolwiek dyskusji na tematy trudne, by uświadamiać i przygotowywać ludzi do zmian kulturowo-społecznych, bo celem nr 1 jest godna praca i godziwe warunki życia? A do tego czasu, gdy sytuacja gospodarcza sie nie poprawi, należy milczeć?

  209. lekkowiosenna
    1 października o godz. 10:32
    Wpis Hartmana dlatego wywołał tak silną reakcję, że uprzedzenia, czyli skrzywienia umysłowe, oraz tabu zalewają rozum i wywołują wścieklicę. Ktoś użyje słowa „kazirodztwo” i zaraz wybucha wścieklica. Żadnej zbornej myśli, a wyłącznie erupcja emocji. A żeby jeszcze o tym w miarę spokojnie i rzeczowo dyskutować, to ho, ho, lata świetlne, co najmniej w Polsce.
    Wszystko też mylone jest ze wszystkim, z durnoty, a czasem celowo.
    Zdolność do uporządkowania pojęć i nauczenia się rozumowego dyskutowania o tym, o tamtym i jeszcze kolejnym temacie, jest wybitnie rzadką cechą. W szkole tego nie uczą, nawet na uniwersytecie. Więc gdzie? – nigdzie! Gdzieś pomiędzy,człowiek albo sam do tego dojdzie, co bardzo rzadkie, albo nie dojdzie, co bardzo częste.
    Tzw. „biegli” o których mówisz, nie biorą się na ogół od „biegłości”, ale od „biegania”: biegli i po-biegli. To bardzo smutne, bo sądy zwykle, wręcz z reguły zdają się na tych co „po-biegli”.Podkładka „biegłego” – i sędzia ma sprawę z głowy. Zwłaszcza w sprawach pokrzywdzonych niezdolnych do władania umysłem, wolną i siłą sprawczą nad sprawą. A dzieci, dzieci pokrzywdzone, zawsze takie są. Jeśli tatuś gwałci córeczkę, nierówność stron jest drastyczna. Gdy ksiądz gwałci dziecko, jest nawet jeszcze gorzej.
    Jako osoba zaangażowana, z pewnością znasz wiele szczegółów i masz ogląd sprawy.

  210. @Kagan

    Mocno nietrafione sa Twoje argumenty. Czym innym jest zoofilia, nekrofilia pedofilia, czym innym kazirodztwo. I czym innym kradziez. Jak nie widzisz, to moze Ci napisze: pedofil szkodzi dzieciom, zoofil zwierzetom, nekrofili defastuje zwloki. Zlodziej szkodi okradzionemu.

    A kazirodztwo to zwiazek dwoch, swiadomych, doroslych ludzi, za ich obopolna zgoda. I dyskusja miala tyczy tematu, czy Panstwo, ze swoimi przepisami, moze przepisami wchodzic niczym butami w zycie doroslych ludzi.

    Ale jesli myslisz, ze sprowadzilem rozumowanie Hartmana do absurdu, to gratuluje wysokiej samooceny. Jak dla mnie, to czytalem belkot, kazdy z twoich argumentow jest nietrafiony (jakbys dzieckiem byl).

  211. @kagan: popieram zdanie Rafał Kochan, ze niedosyt ekonowmiczny nie zwalnia od proglessywnosci, usmiadamiania i kwestionowania aktualnych standartow. Nie zgadzam sie z tlumaczeniem: nie ide do opery czy teatru bo nie mam kasy; kupuje sztuke uzytkowa w Ikea bo mnie tyko na to stac. Ubustwo nie zwlania od konsumpcji sztuki.

  212. Szanowny Panie Profesorze Hartman,
    wczorajsza informacja o wyrzucenia Pana to dla mnie szok. Stoję całkowicie po Pana stronie. Ta partia swoim występkiem, pewnie taktycznym, całkowicie porzekreśliła swój obraz partii świeckiego otwarcia i zamknęła sobie drogę jako partia postępu. Pokazała tylko ich zwątpienie, zagubienie i strach karierowiczów.
    Nie współczuję Panu. Jak nie współczuje się semntymentalnie latarni morskiej atakowanej przez sztorm. Przy tym zalewie kołtuństwa w ciemnogrodzie nie musi się Pan wstydzić ani litować się nad sobą. Nie wszystko jeszcze stracone. Moje przynajmniej poparcie i uznanie Pan ma. Całkowicie.

  213. Dzięki takim wpisom jak te tyczące dyskusji – w tym przypadku – kazirodztwa,
    człowiek otrzymuje potwierdzenie swoich opinii o niektórych uczestnikach blogu.
    No bo kim jest facet, który naładował sobie łeb wikipedią i w swoim mniemaniu wie już wszystko?
    Ten człowiek pisze:”Wolę żyć na zadupiu Europy niż w kraju, gdzie zalegalizowane są zboczenia seksualne takie jak homoseksualizm, pedofilia czy też kazirodztwo” O czym ten idiota mówi?
    Przy okazji pojawiają się nowi obrońcy mentalności pasującej do tępego klechy,
    którzy wiedza wszystko najlepiej, bo z pierwszej ręki – gadają z Jezusem na okrągło.
    Ta afera z tym wpisem Hartmana, potwierdza, że Polacy to skończeni durnie, którzy właściwie nie potrafią czytać ze zrozumieniem tekstów dłuższych niż jedno zdanie – dla większości wystarcza nawet jeden wyraz – hasło, by ruszyć do boju; w tym wypadku wyrazem tym było: kazirodztwo.
    Nie będę już przypominał, kto najczęściej jest przeciwko czemuś – chyba wszyscy to wiedzą.

  214. Panie Hartman, kto Panu przyznał tytuł profesora – czyżby prezydent z kupioną magisterką?

  215. Większość zareagowała alergicznie, jak na artykuły na temat depenalizacji narkotyków. O ile jeszcze można zrozumieć gawiedź i polityków (czyli szczególną odmiane gawiedzi), o tyle trudno zrozumieć władze UJ. Te same, których nie oburzają chuligańskie wypowiedzi prof. Andrzeja Nowaka czy Ryszarda Legutkki. Świat zaś idzie w kierunku łagodzenia prawa karnego i prędzej czy później złagodzone zostaną też kary za kazirodztwo

  216. Jak się jest wiejskim kołtunem, to nie pomoże pochodzenie z Biłgoraja. Czarna mafia watykańska i levary nadal zatruwają nadwiślański ludek błogosławionym jadem.
    W optymistycznym wariancie polski lud znormalnieje za ok. 300 lat.

  217. Zauwazylem, ze Kagan bez etykietki jest antysemita….
    Saldo mortale

  218. Jak wazna jest debata o karalnosci kazirodztwa swiadczy fakt, ze w Niemczech np. stosunek vaginalny jest karany, a analny nie……..Przypominam „witerznie” wczorajszym, ze chodzi tu o debate dot. karalnosci. Podobnie ma sie kwestia zw. z konsumpcja narkotykow…….

    Saldo mortale.

  219. 300 lat to wersja optymistyczna…..Na tzw. Zachodzie „Oswiecenie” ciagle trwa (z przerwami).

  220. Na szczescie jest wiele racjonalnych glosow w blogosferze,aby nie czuc sie w Ciemnogrodzie…..

    Saldo mortale

  221. ET

    W coś trzeba wierzyć :)

  222. Swego czasu czytałem bardzo ciekawy esej o kazirodźcy. W tym eseju była właśnie mowa o ojcu Kazi.

  223. Polonia-Sawa
    1 października o godz. 10:45 pisze o faraonach, zapominajac calkowicie polska wies oraz skutki dziedziczenia, koniecznie w rodzinie. Piszac o polskiej wsi mam rowniez na mysli wlascicieli ziemskich…..

    Saldo mortale

  224. A co z ojcem Kazia?????

  225. vannelle
    1 października o godz. 14:04 Zgoda….mamy rowniez pozytywne przyklady. Szkoda, ze zajmujemy sie tu li tylko wlasnym zasciankiem.

  226. Kagan niepotrzebnie „robi” z siebie meczennika naruszajacego tabu. Kagan eufemistycznie (naokoloswiata-powtorzone za?) daje sygnaly, ze jest antysemita….

    Saldo mortale

  227. Biblijne wydarzenie słowami Juliana Tuwima:

    Schlał się
    Poigrał z dziewczęciem
    I stał się
    Swoim własnym zięciem.

  228. @Kagan, @Krzys52

    Hop, hop, Szanowny Panie Kagan!

    Raczyl Pan napisac tak oto:

    „1. Uważaj, gdyż ten blog jest pod “specjalna opieką” właściwych służb, a w twojej sprawie toczy się przecież obecnie dochodzenie w Prokuraturze Okręgowej Warszawa-Ochota (numer akt PG II 1 Ko/1973/13).
    2. Z braku argumentów ad rem zostały ci już tylko, jak twemu idolowi, czyli Hartmanowi, tylko chamskie ataki ad personam…”

    Dziwna sprawa, jako ze moja skromna osoba tez podobno znalazla sie w centrum uwagi Prokuratury Okregowej Warszawa-Ochota – i (zgodnie z panskimi cennymi wypowiedziami) numer akt ten sam.

    W ogole wyglada na to, ze w prokuraturze teczek zabraklo. Kazdy, na kogo Pan nakablowal do prokuratury, najwyrazniej trafia do tej samej teczki:

    “Krzyś52
    1. Znów tylko obelgi zamiast argumentów ad rem? Przypominam wiec ci o toczącym się w twojej sprawie dochodzeniu w Prokuraturze Warszawa-Ochota (numer akt PG II 1 Ko/1973/13).”

    “ZWO
    1. Zdycha to pies a nie człowiek

    Pamiętaj też, że w twojej sprawie toczy się obecnie dochodzenie w Prokuraturze Okręgowej Warszawa-Ochota (numer akt PG II 1 Ko/1973/13).”

    “Radziłów-Jedwabne
    1. Pamiętaj lepiej, że w twojej sprawie toczy się obecnie dochodzenie w Prokuraturze Okręgowej Warszawa-Ochota (numer akt PG II 1 Ko/1973/13).”

    „“Panie Kowalczyk,
    Tym razem w sprawie formalnej – pańska sprawa ma w Prokuraturze sygnaturę PGIIK0/1973/13.”

    Tymczasem jednak zastanawiam sie, jakie to ciezkie terminy musialy przyjsc, skoro prokuratura “Warszawa-Ochota” w jednej i tej samej teczce (ten sam numet akt) trzyma sprawy dotyczace czterech zupelnie niepowiazanych osob (Krzys52, ZWO, Kowalczyk tudziez nizej niepodpisany).

    Najdziwniejsze w tym wszystkim, Szanowny Panie Kagan, jest fakt iz w panskim pieknym kraju sygnatura akt, ktora Pan byl laskaw podac na postrach:

    PG II 1 Ko/1973/13

    oznacza iz postepowanie zostalo wszczete w roku 2013-ym. Troszke dziwne, zwazywszy iz przechwalal sie Pan publicznie ty, iz mnie Pan podkablowal „do prokuratury” w roku biezacym.

    Sa nawyrazniej rzeczy na niebie i ziemi, o ktorych sie nie tylko filozofom, ale nawet prokuratorom nie snilo.

  229. @colour

    „– obywatelu Hartman, nie jestem za legalizacją eutanazji Żydów ale czy nie sądzicie, że warto podjąć taką dyskusję ( antysemityzm jest powszechny, jak piszecie )”

    Szanowny Panie Katolik,

    obawiam sie, iz kwestia, czy Pan i panscy ziomale jestescie „za legalizacją eutanazji Żydów” czy tez nie jestescie za w/w „legalizacja” to akurat Zydom w Izraelu (a takze tym w diasporze) zwisa nizej, niz biust czterdziestolatce.

    Nizej, niz klejnoty rodowe jamnikowi, Szanowny Panie Katolik.

    W panskim piekny kraju – uczciwie trzeba przyznac – jest wszystko, co potrzeba. Stodol ci u was dostatek, benzyna bez kartek, zapalki w kazdym geesie. Tego najwazniejszego – wsadu do stodoly, ludzkiego paliwa – jednak brak. I nie bardzo jest skad wziac.

    Paru redaktorow (po wiekszej czesci przechrztow) w koncu nawet jednej marnej stodoly nie wypelni.

    Poza granicami panskiego pieknego kraju „eutanazja Zydow” udaje sie raczej marnie, o czym nie tak dawno mozna sie bylo po raz kolejny przekonac. Miesiac ostrzalu rakietowego – i 3 (slownie trzy) cywilne ofiary, z czego jeden Taj i jeden Beduin.

    Nech Pan sobie zatem bedzie zwolennikiem „eutanazji Zydow”. Albo nie bedzie… Albo costam… Prosze jednak zrozumiec, iz stanowisko, jakie zechce Pan zajac, nikomu nawet kolo zuoy nie fruwa.

  230. @Kagan i jego druzyna

    „To może podyskutujemy tu o tzw. żydowskiej policji w getcie, czyli o der Jüdischer Ordnungsdienst (dosłownie Żydowska Służba Porządkowa a potocznie policja żydowska albo tzw. odmani)?”

    Szanowni komentatorzy,

    jest w waszym pieknym kraju pewna regula, od ktorej nie ma wyjatkow:

    Otoz jakakolwiek publiczna „dyskusja”, polemika czy inna forma wypowiedzi lub wymiany zdan, niezaleznie od tego, na jaki sie toczy temat – fizyka jadrowa, filatelistyczne blednodruki, architektura i sztuka baroku, obyczaje godowe morswinow czy tez hodowla pieczarek – zawsze, raz-dwa zostaje zwekslowana na „zydowskich zbrodniarzy”, „zydow z UB”, „Jüdischer Ordnungsdienst” albo cos tam takiego.

    Juz taka u was specyfika.

  231. Panie Profesorze,
    Przekazuję Panu wyrazy mojego poparcia w sytuacji nagonki na Pana po wypowiedziach na temat kazirodztwa. W pana tekście nie zauważyłem ani poparcia, ani propagowania związków kazirodczych, jak to się Panu zarzuca (nawet, zdawałoby się, inteligentna p. Olejnik, nie zrozumiała Pana tekstu). Uważam, że zasadna jest dyskusja nad zjawiskiem, które istnieje (miłość erotyczna spokrewnionych osób) i nad tym, czy za tego typu zachowania należy ludzi karać, czy np. tylko kierować do psychologa lub seksuologa?

  232. Osobiście nie czytałam tekstu pierwszego felietonu ponieważ został usunięty. Nie mogę się zatem do niego odnieść. Potrafię jednak słuchać i wyciągać wnioski z tego co słyszę i co można o tej sprawie przeczytać.

    A w całej tej sprawie dziwi mnie bardzo kilka rzeczy.
    Po pierwsze wiedziałam, że kazirodztwo to temat tabu w naszym kraju, ale nigdy nie zdawałam sobie sprawy, że aż do tego stopnie, że nawet stwierdzenie o rozpoczęciu debaty jest rzeczą tak karygodną. Rozpoczęcie debaty nie oznacza przecież natychmiastowej legalizacji takich związków, to tylko ukazanie problemu ze wszystkich stron.

    Po drugie to co z wolnością słowa, czy nie można już podnieść kwestii problematycznych, mówić o swoich poglądach i spojrzeniu na świat?

    A po trzecie jak widać czytanie i słuchanie ze zrozumieniem bardzo kuleje w naszym kraju. Nikt przecież nie powiedział, że należy zalegalizować związki kazirodcze, tylko rozpocząć debatę. To dwie zupełnie różne rzeczy. Zwłaszcza, że problem istnieje i nie zniknie tylko dlatego,że nie będziemy o nim mówić.

    Wydawałoby się, że czasy polowań na czarownicę mamy już za sobą. A jednak nie.

  233. @Vanelle
    @ET
    Szanowni panstwo,
    zajmijcie sie lepiej edukacja waszego ludku.
    (postarajcie sie mu np. wytlumaczyc, ze siedzenie w samolocie obok kobiety,
    to zaden afront).
    Nasz ludek zostawcie w spokoju. Obejdzie sie bez waszych pouczen.

  234. ET
    1 października o godz. 14:06 n
    nie wiem co ma pan na mysli !!!, na polskiej wsi nie bywam ,a jako
    wlasciciel ziemski nie uprawiam stosunku z moimi ogrodowymi
    kretami …
    I do diabla nie mam ochoty na stosunki z byle kim ,nawet jak Profesor
    stwierdzi ;ze moze byc pieknie … KROPKA..
    Pozdrawiam

  235. W obronie Kagana
    Wzdętym moralnie chcę tylko pokazać, że prawda nie jest taka prosta. Swoje zdanie o Kaganie mam i obiecał mi już prokuraturę. Ale przypomnę, że niedawno to Kagan jako pierwszy i jedyny pokazał, że szwendający się tu pajac pokazuje ósemkami, że kocha Adolfa i jest jego zwolennikiem. To Kagan swoim zaangażowaniem i zgłoszeniem do prokuratury doprowadził do tego, że cenzura Polityki została zmuszona do wyrzucenia wszystkich wpisów tego typa tak, że nawet ślad nie pozostał. Mój wkład był mały i zakończył się wyrzuceniem z forum tylko dlatego, że zapytałem dlaczego to tak długo trwało i czy to nie był ich obowiązek.
    I jakoś nie zauważyłem, żeby ktoś z uniesionych moralnie na wolnym blogu bez cenzury brał udział w tej akcji. Dlatego zarzucanie Kaganowi antysemityzmu to tchórzostwo.
    Przy swoim zdaniu o wpisach Kagana pozostaję. Nie o nim.

  236. „Dlatego zarzucanie Kaganowi antysemityzmu to tchórzostwo.”

    Tez tak mysle. Jesli panski znakomity rodak-wspowyznawca zarzuca Zydom, iz prowadza „ostateczne rozwiązanie kwestii palestyńskiej przez pełną eksterminację Palestyńczyków”, jesli rozpisuje sie na temat „bandyckiego państwa Izrael”, jesli twierdzi, iz „elity rządzące Izraelem od roku 1948, a wiec od jego powstania, to są, praktycznie w 100%, nawiedzeni na tle religijnym psychopaci”, jesli utrzymuje, iz ” jaki jest program syjonistów? Totalna zagłada Palestyńczyków, prawowitych właścicieli całego obecnego Izraela# –

    – to oczywiscie nie jest to zaden antysemityzm. Ani troszeczke! Po prostu te zydy takie zle i niedobre, ze panski znakomity rodak i jego druzyna musil zlym i niedobrym Zydom odpor dawac.

    Tyle tylko, Szanowny Panie Katolik, ze ta wariacka, totalna, ludobojcza nienawisc, od ktorej kipi wasz internet, ta nienawisc, objawiana poprzez wasze napisy „Zydzi do gazu” czy tez wasze „dowcipy” o „wartosci opalowej” „zydkow” – ta nienawisc jest dzis calkowicie bezzebna.

    Tyle tylko, ze wasze media, z „Polityka” i „Naszym Dziennikiem” na czele aktywnie ksztaltuja wizerunek panskiego kraju na arenie miedzynarodowej.

    Na zadne praktyczne dzialania ta cuchnaca nienawisc juz sie nie przelozy. W panskim kraju nie bedzie „wydarzen”, bo skad wziac wsad do stodoly? A w Izraelu „wydarzenia” kiepsko sie udaja, co ostatnio mogliscie Panowie zaobserwowac.

    114

  237. @Levar

    „(postarajcie sie mu np. wytlumaczyc, ze siedzenie w samolocie obok kobiety, to zaden afront).”

    To chyba nie panska broszka, Szanowny Panie Katolik?

    Bylo w panskim piekny kraju takie madre przyslowie:

    „Nie wp..j nosa
    do cudzego prosa”.

    Drugiego wyrazu nie moge sobie przypomniec, moze Pan zechce uzupelnic?

  238. Panie Janie – Pana poprzedni tekst jest tutaj:
    http://webcache.googleusercontent.com/search?q=cache:DCBpNhtIxQkJ:hartman.blog.polityka.pl/2014/09/28/upadek-kazirodczego-tabu/+&cd=5&hl=pl&ct=clnk&gl=pl

    Pozdrawiam i zapewniam, że spora część tych co dzisiaj na Pana napadają (m.in. dziennikarze TVN) za kilka tygodni będą wstydzić się swoich zachowań.

  239. Ze też aż tylu tu obrońców wolności słowa popierających Dariusza Ratajczak tak samo mówiącego jak i Hartman o potrzebie przełamywania tabu – tego się nie spodziewałem…

  240. matko boska juz mialem nadzieje, ze jedwabne mietki tylko na blogach dla poznodojzewajacej mlodzierzy grasuja.

    Wracajac do poruszonego tematu tzn. aktu wolnosci jaka jest milosci, ktora to nie jest degenerowna do replikacji i bilogicznej kompatybilność
    polecam ksiazke holenderkiego biolologa Midas Dekkers – Geliebtes Tier(ukochane zwierze).

  241. Panie Profesorze Janie Hartman – dolaczam swoj glos do tych ktorzy ubolewaja nad faktem zdjecia przez POLITYKE panskiego artykulu z eteru. Pan jak zwykle porusza trudne tematy z wielka klasa, glebokim I humanitarnym spojrzeniem na problem, oraz klarownym, uczciwym przekazem. Prosze pisac, I byc dla nas na swoim blogu.

  242. Lukasz
    1 października o godz. 11:26

    Pelna zgoda – Kagan to idiota.

  243. sugadaddy
    1 października o godz. 13:16

    Pelan zgoda – Kagan to idiota.

  244. krzys52

    Levara pomijasz z litości?

  245. @Aleks 1 października o godz. 9:44
    „Nie do końca jednak rozumiem jedną rzecz – po co nam rozmowa w tym temacie? To, że Niemcy o czymś dyskutują nie oznacza od razu, że my również musimy.”

    W skrócie wielkim, nie musimy, możemy czekać, aż podobny przypadek, który wywołał dyskusję w Niemczech trafi się w Polsce i będzie znów można powtórzyć „Polak i po szkodzie głupi”.

    @ajatoon 1 października o godz. 9:59 (i wielu innych)

    To oczywiste argumenty do wzięcia pod rozwagę dla każdego człowieka myślącego (dziękuję za ich wpisanie), tyle, że ilość osób myślących mających tu wpisy stanowi zapewne duży procent ludzi myślących w Polsce.
    Pozostała część na sam widok tych argumentów reaguje po polsku, więc próbując je prezentować w tym kraju lepiej przygotować się na poranne wyważanie drzwi przez służby państwowe…

  246. Ślę Panu wyrazy poparcia, niech Pan się nie da zaszczuć tłuszczy!

  247. Panie Profesorze,
    Bardzo mi przykro ,że spotkał Pana taki ostracyzm ze strony ludzi ( partii), która uważa się za postępową. Ja od samego początku Pana członkostwa w tej partii bardzo się Panu dziwiłam. to nie jest Partia dla takich światłych, mądrych i moralnych ludzi jak Pan. Przyznam, że nawet myślałam, że chodzi Panu o zwykłą karierę, kasę….. ale to do Pana nie podobne. Wiadomo, że takie odrzucenie bardzo boli, ale niech Pan się postara wyciągnąć odpowiednie wnioski o ludziach z tej partii. To są” mali” ludzie, obłudni, bez konkretnych idei i celów. Proszę sobie przypomnieć ilu członków już samo opuściło szeregi tej coraz mniejszej grupki(niezmiernie pocieszający jest fakt, że tę partię opuściła Pani Ania Grodzka). Nawet jeśli Panu chodzi o karierę i kasę to w tej partii Pan jej nie zrobi.To partia, która oprócz haseł antyklerykalnych ( zresztą słusznych i potrzebnych) nie ma żadnego innego realnego programu.Nie chcę tutaj wyliczać niestosownych zachowań i słów Pana Palikota, ale wszyscy wiemy o jakie chodzi! Nie zapomnę jak obraził i poniżył Panią Nowicką.
    Panie Profesorze proszę się rozejrzeć za inną partią, prawdziwie lewicową ( a taka istnieje) i zasilić ją swoim wizerunkiem, intelektem i popularnością.
    Co do UJ ( jestem jego absolwentką) mam opinię następującą: katolicka uczelnia z zacofaną kadrą.Oczywiście, wśród tej kadry zdarzają się mądrzy ludzie, otwarci na dyskusję i inne poglądy,czego Pan jest dowodem. Nie dziwię się, że rzucili się na Pana, bo burzy Pan wizerunek starej, poczciwej, królewskiej Akademii. Pamięta Pan jaką wywołał burzę opinią o etyce lekarzy? A jaką burzę wywołał Pan po słynnym stwierdzeniu” baranem wchodzisz, baranem wychodzisz”? Wreszcie mają powód by się na Panu odegrać.
    Nie podoba mi się ,że zrezygnował Pan z kandydowania na urząd Prezydenta Krakowa na rzecz Majchrowskiego! Czy warto takiemu człowiekowi udzielać poparcia? Przecież on szkodzi miastu i jego mieszkańcom.Nie bulwersuje Pana jego rozrzutność, nie liczenie się z ludźmi,tworzenie nieprzyjaznych warunków życia dla mieszkańców Krakowa. Wszystko w Krakowie nastawione jest na turystów( zagranicznych, z kasą), a co dla mieszkańców?Jako człowiek lewicy nie widzi Pan, że Majchrowski nie zwraca uwagi na problemy socjalne? Wie Pan ile osób czeka na mieszkanie socjalne, wie Pan jak wygląda w Krakowie pomoc socjalna? Niemożliwe, że Pan nie wie, więc czyżby to Pana nie obchodziło?
    Szanuję jednak Pana podejście do tej sprawy.
    Serdecznie pozdrawiam, z wielką uwagą czytam Pana felietony.
    PS
    Podobnie jak Pan też nie jestem za związkami kazirodczymi,ale nie można udawać,że ich nie ma wśród ludzi.

  248. Herr Hymie R/Jedwabny (der Leitartikel) przeniosl swoj „Der Stürmer – Die Jüdischen Ausgabe” od Zagner do Hartmana, czyli z kieszeni lewej do prawej.
    Takie pytanie do pana Herr Jedwabny:
    Co pana obchodza sprawy znienawidzonej Polski ?
    Czy nie byloby bardziej stosownym z panskiej strony Herr Hymie Jedwabny zajac sie pracami przygotowawczymi do Yom Kippur.
    Hmm …?

  249. Proponuję stworzyć listę poparcia Pana Profesora Hartmana i przedłożenie jej Rektorowi UJ. Czy mógłby ktoś stworzyć taką listę, gdzie można składać podpisy? Ja źle sobie radzę z informatyką:(
    Niech ta szacowna Uczelnia się dowie, że poruszony przez Pana Profesora temat do dyskusji wcale ludzi nie bulwersuje. Bulwersuje nas raczej zacofanie Uniwersytetu i próba zniszczenia mądrego człowieka i naukowca. Nie pozwólmy na powrót średniowiecza w XXI!!!

  250. To co próbuje lansować obywatel Hartman już było w ” Republice Weimarskiej ” :

    http://www.darkmoon.me/2013/the-sexual-decadence-of-weimar-germany-by-lasha-darkmoon/

    … potem, niejako w odpowiedzi przyszedł Hitler i rozpoczął dyskusję o Żydach w Niemczech…

  251. Max
    30 września o godz. 20:33

    ” Pedofilia w kościele trwała i trwa nadal, a dyskusja na ten temat dopiero się zaczyna. ” –

    – dyskusja z końcowym akordem : zalegalizować pedofilię !
    Prawda ?

  252. NA POCZATEK TREŚĆ ART. 201 POLSKIEGO OBOWIAZUJĄCEGO KODEKSU KARNEGO ( CO BYŚMY WIEDZIELI O CZYM TAK NAMIETNIE DYSKUTUJEMY ) : KTO DOPUSZCZA SIE OCOWANIA PŁCIOWEGO W STOSUNKU DO WSTEPNEGO, ZSTEPNEGO, PRZYSPOSOBIONEGO, PRZYSPOSABIAJĄCEGO, BRATA LUB SIOSTRY PODLEGA KARZE POZBAWIENIA WOLNOSCI OD 3 MIESIĘCY DO LAT 5.
    JEST TO W ROZDZIALE XXV PRZESTEPSTWA PRZECIWKO WOLNOSCI SEKSUALNEJ I OBYCZAJNOSCI, W KTÓRYM SA KARY ZA PRZEMOC I WYKORZYSTANIE SEKSUALNE.
    KIEDYŚ ( NIE TAK ZNOWU DAWNO ) W TYM SAMYM WORKU BYŁY KARY ZA HOMOSEKSUALIZM.
    TERAZ PYTANIE: DLACZEGO MAMY KARAC WIĘZIENIEM DWOJE DOROSŁYCH LUDZI ZA TO, ŻE UPRAWIAJĄ DOBROWOLNY SEKS TYLKO DLA TEGO ŻE SĄ BRATEM I SIOSTRĄ ?
    I PROSZE O RACJONALNE ODPOWIEDZI.
    PS.
    PANIE PROFESORZE DUCHA NIE GASIĆ, A NASZ DROGI JANUSZ … NO CÓSZ … SZKODA ( :

  253. radzilowJedwabne
    1 października o godz. 16:39
    masz szczescie lapserdaku, zem katolik.
    Gdybys trafil na muzulmanina, leb by ci pewnie urwal.
    A ze nam Pan nakazal milowac nieprzyjacioly nasze, wiec ci
    jedynie kuku na muniu pokazac moge.

  254. Rafał Kochan
    1 października o godz. 10:57

    ” by uświadamiać i przygotowywać ludzi do zmian kulturowo-społecznych” –

    – a któż to tak przebiera nogami by uświadamiać … ?

  255. mag
    30 września o godz. 13:05
    No to juz wiemy, czemu pan Bog swini rogow nie dal.

  256. Krzysia
    1 października o godz. 0:18

    ” Okazuje się, że 99% polskiego społeczeństwa to …” –

    – ten 1% zarezerwowany jest dla mieszkających w Polsce Rosjan, Niemców i Wietnamczyków, prawda ?

  257. http://krakow.gazeta.pl/…/1,44425,16728631,Dyscyplina…
    fragment wiadomości:
    „Uniwersytet Jagielloński odcina się od wypowiedzi Jana Hartmana na temat kazirodztwa i kieruje jego sprawę do rzecznika dyscyplinarnego uczelni. – Nie jestem za legalizacją związków kazirodczych – odpowiada profesor na blogu.”
    ………….
    „Napiszę do Rektora UJ z natychmiastowym domaganiem się przeprosin dla prof. Hartmana; jesli nie – to kieruję sprawę do prokuratury z zawiadomieniem popełnienia przestępstwa przez Rektora UJ wobec podwładnego pracownika w postaci ograniczenia jego praw obywatelskich poprzez zastraszanie.
    Następnie zostanie zorganizowana szeroka miedzynarodowa akcja poparcia, na petycje.pl – rozpropagowana w światowym środowisku akademickim. Rektor UJ zostanie wysmiany i skompromituje się.”
    /Prof. W.Krysztofiak/
    ………..
    „Ruch Racjonalny wyraża w sposób zdecydowany swoje zbulwersowanie faktem wyrzucenia z Twojego Ruchu prof. Jana Hartmana, który swoją wypowiedzią w żaden sposób nie naruszył niczyjego dobra; nikogo nie obraził; nikogo nie skrzywdził. Co więcej, nie wyraził jakiegokolwiek poparcia dla legalizacji związków kazirodczych.
    Wyrzucenie Profesora z Twojego Ruchu traktujemy jako praktykę poddania się politycznej manipulacji prawicowych partii, której celem jest wyciszenie afery Kopacz i Wasiak.(…)
    Ruch Racjonalny traktuje obecną nagonkę na prof. Hartmana – w jego akademickim środowisku – jako usiłowanie stworzenia standardu łamania Karty Praw Podstawowych Unii Europejskiej w dyskursie publicznym Polski. Mozna nie zgadzac sie z Profesorem, ale nie można go mrozic i kneblować mu ust.”
    / oświadczenie Ruchu Racjonalnego/
    ……….
    Popieram powyższe komentarze i działanie prof.Krysztofiaka w obronie prof.J.Hartmana.

  258. @Levar

    „masz szczescie lapserdaku, zem katolik.
    Gdybys trafil na muzulmanina, leb by ci pewnie urwal.”

    Gostek, sprobuj zajarzyc, ze jak nie masz Hansa albo chociaz paru granatowych do pomocy, to durny bluzg dziala raczej kiepsko.

    Co do „urywania lbow” – twoi ziomale maja w rzeczonym procederze niemale osiagi:

    http://www.rp.pl/artykul/176166.html?print=tak&p=0

    „Tych, których nie spalono żywcem w stodole, polscy oprawcy mordowali tam, gdzie kogo dopadli. Rywka Fogel słyszała straszny krzyk Józefa Lewina, chłopca, którego bandyci zatłukli na śmierć. „Goje pochwycili małą Judkę Nadolną, ucięli jej głowę i grali nią jak piłką” – zeznała Fogel. Icchak Neumark opowiadał, że kobiecie w dziewiątym miesiącu ciąży rozpruł brzuch parobek jej teścia. „Na własne oczy widziałem, jak Aron leżał na ulicy zabity, z wyciętym na piersi krzyżem. Trzyletnia Chana schowała się w kurniku. Znaleźli ją goje i wrzucili w ogień jak kawałek drewna” – podał Neumark.”

    Tyle WASZA „Rzeczpospolita”, Andrzej Kaczyński „Calopalenie”.

    Tak sie jednak sklada, ze twoje i twoich ziomali praktyczne mozliwosci „urywania glowy” sa raczej chu…steczkowe. W tym twoim kraju jest juz judenrein jak u Adolfa na imieninach – i nie bardzo jest komu „urywac”. A w Izraelu „wydarzenia” raczej marnie sie udaja. Na Brooklynie podobnie.

    Niech ci sie zatem, katoliku, plonace stodoly przysnia.

    Bo na jawie to ich juz raczej nie zobaczysz…

  259. Popieram opinie „radzilowJedwabne „ i podpisuję się pod nimi,
    a także pod opiniami i działaniem prof. Krysztofiaka w obronie prof.Hartmana.

  260. Wojtek A.
    1 października o godz. 20:20
    Ja już napisałem.

  261. Vangelia
    1 października o godz. 19:27

    Szanowna Słuszna Vangelio, a jakaż w tej sprawie informatyka potrzebna. Otwieram listę, chętni niech podobnie się wpisują, a pan profesor niech to zbierze do kupy i przekaże senatowi UJ.

    Szanowny Panie Rektorze Uniwersytetu Jagielońskiego, kiedy w 1968 r. byłem w komitecie strajkowym Uniwersytetu Wrocławskiego i współtworzyłem odezwę, w której potępialiśmy m.in. cenzurę, ani bym przypuszczał – rówieśnik PRL – że przeżyję i PRL, i jej cenzurę, i tak radykalne przemiany, jakie nie każdemu pokoleniu są dane. Nie mogłem więc też sobie wyobrazić, że historia zatoczy obłędne koło i w 46 lat po tamtych strajkach oraz w dwadzieścia pięć lat po ustrojowej transformacji, w biegunowo odmiennej rzeczywistości wróci hasło „Precz z cenzurą!”. Tyle że nie postępowy, akademicki świat je wykrzyczy oburzony, lecz przeciwko niemu je wykrzyczą. Wstyd, Panie Rektorze i Szanowny Senacie.

    Jerzy Pieczul, absolwent Uniwersytetu Wrocławskiego (1969 r.)

  262. .. “Der Stürmer – Die Jüdischen Ausgabe”

    Smierdzace antysemickie lajno spuszczone z woda

    „herr”

    Jak wyzej.

    „Co pana obchodza sprawy ,,, Polski ?”

    Nawolywanie do nienawisci przeciwko Zydom, uprawiane w niniejszym watku przez twoich ziomali-wspolwyznawcow to sa moje sprawy. Jesli jakis twoj ziomal od razu zmienia temat watku na zagadnienie „żydowskiej policji w getcie” i plugawi pamiec ofiar Zaglady cuchnacym smrodem o rzekomej „kolaboracji Żydów z Niemcami” – to sa moje sprawy. Generalnie to jest tak, ze jak ty albo twoi ziomale chcecie komus nafajdac na twarz – to zawsze zachodzi ryzyko, ze obiekt waszych misternych zabiegow zareaguje, zamiast stac na bacznosc.

    „znienawidzonej”

    Ze jak? To twoi ziomale-wspolwyznawcy nawoluja do likwidacji panstwa zydowskiego, przypisuja Zydom (wszystkim) wszelkie mozliwe zbrodnie i podlosci i upowszechniaja wariacka nienawisc na wszelkie sposoby. Tak to juz jest, gostek, ze jak chcesz komus dokopac, to zawsze sie moze okazac, ze upatrzona ofiara nie bedzie grzecznie stala.

    ” Herr ”

    Kolejne smierdzace lajno spuszczone z woda

    „i do Yom Kippur.”

    Nie twoj zafastrygowany interes, katoliku. Na razie spokojnie wyjasniam, ze omawiana powyzej w watku przez twoich ziomali kwestia, czy ty i panscy ziomale jestescie “za legalizacją eutanazji Żydów” czy tez nie jestescie za w/w “legalizacja” to akurat Zydom w Izraelu (a takze tym w diasporze) zwisa nizej, niz biust czterdziestolatce.

    Nizej, niz klejnoty rodowe jamnikowi,.

    W twoim kraju – uczciwie trzeba przyznac – jest wszystko, co potrzeba. Stodol ci u was dostatek, benzyna bez kartek, zapalki w kazdym geesie. Tego najwazniejszego – wsadu do stodoly, ludzkiego paliwa – jednak brak. I nie bardzo jest skad wziac.

    Paru redaktorow (po wiekszej czesci przechrztow) w koncu nawet jednej marnej stodoly nie wypelni.

    Poza granicami tego twojego kraju “eutanazja Zydow” udaje sie raczej marnie, o czym nie tak dawno mozna sie bylo po raz kolejny przekonac. Miesiac ostrzalu rakietowego – i 3 (slownie trzy) cywilne ofiary, z czego jeden Taj i jeden Beduin.

  263. Obywatelu Hartman, rozumiem że tym sposobem jaki publicznie zaprezentowaliście chcecie sprowadzić mieszkających w Polsce swoich pobratymców do pierwotnych czasów kiedy to wasi przodkowie, bliskowschodni pasterze kóz i owiec nie odróżniali kobiety i dzieci od zwierzyny i ‚bzykali’ wszystko co się rusza… i dopiero kontakt z wyższymi cywilizacjami przyhamował te prymitywne praktyki i poszerzył horyzonty na tyle, że wprowadzono, sankcjonowane „karą Bożą” tego zakazy.

    Obywatelu Hartman, wracacie do korzeni ?

  264. No coz, moi drodzy, zasciankowosc Polski i Polakow, oraz ich typowo katolicka koltunska osobowosc, wybily przy okazji tego tematu niczym szambo o ktorego oproznianiu notorycznie zapominano.

    Kilka lat temu taki Niesiolowski (i Kagan) z podobnym obrzydzeniem, jak teraz o zjawisku kazirodztwa, wypowiadali sie na temat homoseksualistow. W ich opiniach homoseksualizm byl tak obrzydliwy, ze juz bardziej obrzydliwego nic byc nie moglo. Teraz stara spiewke nuca pod katem tematu koazirodztwa. Niesiolowski to, zdaje sie, juz nawet homoseksualistow polubil.

    Pojawila sie tez cala masa opinii, ze „sa wazniejsze sprawy” jak marginesowe kazirodztwo, wiec po coz sie tym zajmowac (moim zdaniem tak wlasnie glosila mlodziez gimnazjalna, gdyz jest to bardzo latwa opinia do powtarzania).

    Powyzej Mkufel zwrocil uwage na slabosc argumentu eugenicznego, gdyz tolerujemy zwiazki i rozmnazanie sie ludzi dotknietych mnostwem powaznych zaburzen genetycznych, ktorzy przenosza swe przypadlosci z pokolenia na pokolenie. I im wolno bo inaczej debile z kk podnosiliby wrzask o ograniczaniu praw jednostki do suwerennych decyzji, o wtracaniu sie panstwa w prywatne zycie ludzi, o eugenice stosowanej, oprzesladowani i tak poszkodowanych, i tp. i td. Konsekwencje tych postaw sa znane – ludzie dotknieci wrodzonym debilizmem plodza potomstwo czesto bardziej debilne od nich samych (np. Kagan).

    Przy okazji, po raz kolejny wystawil sobie koltunska laurke Uniwersytet Jagiellonski, oraz wbil sobie ostatni gwozdz we wlasna trumne niejaki Palikot Janusz. W moich oczach oczywiscie, bo znajda sie tacy, ktorym kretynizm Palikota przypadl do gustu. On sam przepadl u mnie z kretesem po umizgiwaniu sie do SLD, czyli zabieganiu o zalatwienie sobie trwania przy korycie, bo przeciez nie o wlasny elektorat na ktory wlasnie sie wypial. Znow dala ciala GW i wiekszosc innych przekaziorow, nie bedacych w stanie zrozumiec, ze wolnosc slowa, oraz publicznej debaty, wazniejsza jest od wszelkich zasranych koscielnych tabu.

    No i wreszcie aspekt prawny. Bo prawo polskie stworzone zostalo przez totalitarne umyslowosci, zdaniem ktorych nie moze byc w zyciu najmniejszej luki ktora nie bylaby prawnie uregulowana jakos. Zatem wymyslaja np. wysoce prawo o ochronie jezyka, badz ART.201 KK, ktory takze jest kompletnie martwy, z racji dyskrecji jaka osnute sa kazirodcze praktyki (tu mam na mysli wylacznie wspolzycie seksualne rodzenstwa, a nie wykorzystywanie seksualne dziecka przez ojca, gdyz jest to jednak inna kategoria, prosze debila Kagana).

    W koncu wielkie dzieki, Panie Profesorze, za ruszenie kolejnego koscielnego tabu, ktore nalezy rozwalic w puch jak kazde inne. To samo mozna osiagnac w racjonany sposob, zatem koniec straszenia „czarnym ludem”

  265. Jerzy Pieczul
    1 października o godz. 20:29

    Wspaniała obrona Dariusza Ratajczaka przez Pieczula. Jestem mile zaskoczony.

    Z Wikipedii:
    „W 1999, po wydaniu Tematów niebezpiecznych, zbioru esejów historyczno-politycznych, zawierających m.in. omówienie poglądów rewizjonistów Holokaustu, zawieszony, a następnie wydalony z Uniwersytetu Opolskiego z zakazem pracy w zawodzie nauczycielskim na 3 lata, podjął pracę stróża nocnego w jednej z opolskich firm[1].

  266. @colour
    1 października o godz. 20:04

    Jak to, kto? Twoi sukienkowi – watykańscy patrioci, pedofile, antysemici i złodziejskie nasienie. Przecież nasrali ci i tobie podobnym katolikom do łbów, że jesteście przygotowywani do nadejścia królestwa niebieskiego. Proces ciągle trwa…

  267. Vangelia
    1 października o godz. 19:27

    Trochę za późno na listę wpierającą Dariusza Ratajczaka, ale doceniam szczere chęci.

    Dariusz Ratajczak: „W 1999, po wydaniu Tematów niebezpiecznych, zbioru esejów historyczno-politycznych, zawierających m.in. omówienie poglądów rewizjonistów Holokaustu, zawieszony, a następnie wydalony z Uniwersytetu Opolskiego z zakazem pracy w zawodzie nauczycielskim na 3 lata, podjął pracę stróża nocnego w jednej z opolskich firm” (Wikipedia).

  268. Vangelia
    1 października o godz. 19:12

    Miło mi, że ci przykro z powodu ostracyzmu, jaki spotkał Annę Grodzką ze strony Hartmana-przewodniczącego krajowej rady jakiejś tam Twojego Ruchu. Fakt, Hartman uważa się za postępowca, ale wobec Grodzkiej nie miał litości…

  269. Lewacki frajerze, jeżeli nie masz na celu zdyskredytowania środowiska naukowego to odejdź z Uniwersytetu Jagielońskiego. Zamknij się w czterech ścianach i zajmij się masturbacją, o której swego czasu pisałeś na Twitter jak o swojej wielkiej namiętności.

    Skoro uznajesz, że coś jest szkodliwe tylko dlatego bo jest za takie uznane, to ośmieszasz nie tylko siebie, ale przede wszystkim dziedzinę wiedzy, na której niby się znasz. Stwierdzasz, że prawo nie wynika z etyki, ale etyka z prawa. Jeżeli tak to działalność Niemców podczas II wojny światowej była etyczna, bo mieli na to podkładkę pod postacią ustanowionych przez siebie praw i uznanie rządu Hitlera za prawowity przez opinię międzynarodową.

    :Jeśli udaje się powiązać harmonijnie miłość macierzyńską albo bratersko-siostrzaną z miłością erotyczną, to osiąga się nową, wyższą jakość miłości i związku.” Jan Hartman

  270. @colour

    „niejako w odpowiedzi przyszedł Hitler i rozpoczął dyskusję o Żydach w Niemczech…”

    Zabrzmialo groznie.

    Niemniej jednak w dzisiejszych Niemczech jest troche inny klimat do dyskusji.

    Rajchsdojcze, co by o nich nie mowic, to jednak mysla glowami. Pamietaja, jak im sie fajczyl Hamburg. Pamietaja, jak im sie fajczylo Drezno. A cugowalo sie nie gorzej niz w oswiecimskich piecach.

    Rajchsdojcze wlasnie przekazali Zydom kolejny, czwarty z rzedu okret podwodny. Dzieki temu, Szanowny Panie Kolor to Niemcy, jakby co, juz sie nie lapia na Opcje Samsona.

    A inni sie lapia.

    Dobra, Pan niech dalej straszy a ja ide sie bac.

  271. „Jeżeli tak to działalność Niemców podczas II wojny światowej była etyczna”

    W duzej mierze rzeczona dzialanosc byla masowo popierana przez panskich znakomitych rodakow i postrzegana jako wysoce etyczna, sluszna, zbawienna, godna i sprawiedliwa.

    DOpoki nie zaczely sie niesnaski o korytarz, to panowal w panskim kraju pelen zachwyt dla niemieckich metod „rozwiazywania kwestii zydowskiej”. Wasz abmasador w Berlinie, niejaki pan Lipski, napisal nawet w spocih wspomnieniach iz Polacy postawia „kanclerzowi Hitlerowi” pomnik w Warszawie, jesli kaclerz rzeczona kwestie rozwiaze.

  272. takei-butei
    1 października o godz. 20:56

    … i po nagonce made by „GieW” zamordowany.

  273. @Jerzy Pieczul

    „Nie mogłem więc też sobie wyobrazić, że historia zatoczy obłędne koło”

    A zatoczyla jakies kolo?

    W panskim kraju nadal mozna kazdego wpakowac do wiezienia na trzy lata za „zniewazenie Prezydenta”, „zniewazenie Narodu Polskiego”, za „pomawianie Narodu Polskiego” o costam itp itd. Lista jest dluga jak rolka papieru toaletowego. Nawet ladniutka piosenkarke Dode postawiono przed sadem, bo wypowiedziala sie na temat Biblii bez nalezytej czolobitnosci. Paragrafy czysto gumowe… ale to w koncu nie moja broszka. Tyle, ze moge sie z daleka posmiac.

  274. Zanim zniknął felieton Pana Profesora na temat miłości kazirodczej z internetu przeczytałem go z uwagą i ze zrozumieniem. Dzisiaj dowiedziałem się ze zdziwieniem, że został Pan wyrzucony przez J.Palikota za swój tekst z Twojego Ruchu i zostanie Pan oskarżony przez rzecznika dyscyplinarnego Uniwersytetu Jagielońskiego za głoszenie swoich poglądów na temat depenalizacji tego najstarszego tabu. Panie Profesorze, trzymam na Pana kciuki i wierzę, że może Pan głosić swobodnie swoją opinię w dyskusji nad problemem kazirodztwa.

  275. krzys52
    1 października o godz. 20:49

    ” No coz, moi drodzy, zasciankowosc Polski i Polakow,… ” –

    – nie mieszaj Polaków do tych waszych prymitywnych praktyk kopulowania z kim i z czym się da.

  276. ” że może Pan głosić swobodnie swoją opinię w dyskusji nad problemem kazirodztwa.”
    – problemem? Toż dla profesora to żaden problem, to „wyższy rodzaj związku”, co tam porównywać z miłością kazirodczą jakąś tam miłość między niepowiązanymi rodzinnie osobami.

  277. @colour
    1 października o godz. 21:19
    ==================

    Masz rację – dziwie sie Polakom, którzy w czasie wojny mieliby nadstawiać kark za takich degeneratów moralnych, jak ty. Ja w każdym razie odmówiłbym obowiązku wojskowego, bo nie czuję się „Polakiem” i nie widziałbym sensu narażać swojego życia za takich katolicko-patriotycznych meneli. Wolałbym być, jak Nietzsche, bezpaństwowcem, niż należeć do tej samej społeczności, co ty impotencie umysłowy.

  278. radzilowJedwabne
    1 października o godz. 16:36

    “Dlatego zarzucanie Kaganowi antysemityzmu to tchórzostwo.”
    ****
    Na antysemickie ciagotki Kagana zwrocilem uwage ponad 10 lat temu, na forum dyskusyjnym GW. Mnie takze nie udalo mu sie zmamic, ze to o Palestynczykow chodzi – ze to troska o nich przez niego przemawia. Pro-palestynska argumentacja Kagana byla wystarczajaco skrajnie selektywna i jednostronna, by nie miec najmniejszych watpliwosci, ze bardziej chodzi w niej o uderzanie w Izrael i Zydow niz o troske o Palestynczykow. W latach 90ch oboz antysemitow wykonal zwrot na pozycje pro-palestynskie, z ktorych – wydawalo im sie – moga nadal robic to samo, ale z uniknieciem oskarzen o antysemityzm.

    Tak, Kagan to zdecydowanie zadeklarowany antysemita.

  279. Ten, kto włączył do komentarzy wątek żydowski, jest idiotą do kwadratu.
    I oczywiście antysemitą, gdyż tylko antysemita obojętnie od czego zaczyna, zawsze skończy na Żydach.
    PS. do tych wszystkich, którzy wiedza najlepiej;
    „Tylko głupiec ma swój trwały schemat pojęciowy i wie na pewno, co dobre a co złe, co słuszne, co niesłuszne, co sprawiedliwe, a co niesprawiedliwe, co jest prawdą lub fałszem.”

  280. Der Stürmer – Die Jüdischen Ausgabe.
    Herr R/Jedwabny – Der Leitartikel

    Napisz cos jeszcze, poraz siedemnasty, o potedze militarnej Izraela, moze ktos w Serbii uwierzy.
    Jak do tej pory Izrael mial doczynienia z rakietami robionymi na lekcjach „robotek recznych”, musze cie zmartwic, bedzie coraz gorzej. I to wcale nie z naszej winy, tj. Eskimosow-antysemitow. No i te u-booty na baterie plaskie … No, no, powod do dumy. Jeszcze nie tak dawno temu w podobnych u-bootach uzywano ludzkich wlosow (zgadnij czyich i skad) do uszczelnien i balastu.
    Zdradz nam sekret patrioto, dlaczego tak daleko od Izraela mieszkasz ? Boisz sie ?
    Nie badz takim przyslowiowym „zydowskim gajowym”.
    A dlaczego tylko umiesz czytac i pisac po polsku ?
    Ty, przypominasz mi, ze jestem katolikiem (z dziada pradziada) wiec poczulem sie w obowiazku by tobie przypomniec abys wykupil sobie miejsce w synagodze (tak, tak wszystko tam u was jest platne) na Yom Kippur, chyba ze … Chyba, ze wolisz siedziec w domu … za darmo. Pamietaj, zadnych telefonow, zadnych smichow-chichow, zadnych … itp. I troche rozrywki przed swietami:
    https://www.youtube.com/watch?v=Da1v1CuqXwE

  281. @maciekplacek

    „Napisz cos jeszcze, poraz siedemnasty, o potedze militarnej Izraela, moze ktos w Serbii uwierzy.”

    Katoliku, ciagle nie mozesz zajarzyc, ze Zydom w Izraelu kwestia, w co ty i twoi ziomale „uwierza” albo „nie uwierza” zwisa nizej, niz biust czterdziestolatce.

    „musze cie zmartwic, bedzie coraz gorzej”

    Jak dlugo ja po swiecie chodze, tak dlugo slysze jak Polacy zapowiadaja, ze juz ostatni kres na „zydkow” przyszedl i ze za moment z „pejsatymi” bedzie koniec czyli szlus.

    Pamietam, jak w maju 67-go roku kazde dziecko w Warszawie wiedzialo, ze lada moment „zydki beda uczyc sie plywac”. W ten sposob polski humor ludowy interpretowal zapowiedz „zepchniemy Zydow do morza”. Waleczne armie Egiptu, Jordanii, Syrii, Libanu, Iraku, pod wspolna komenda, wyposazone we wszystko, co w Czelabinsku i w Labedach wyprodukowano, mialy lada moment rozgniesc „syjonistow” tak, jak sie rozdeptuje robaka.

    A pare tygodni pozniej jakos nie bylo do smiechu. Pogardzane i znienawidzone w tym twoim kraju „zydki” spuscily takie lanie waszym braciom w Leninie, ze pisk i wrzask o zbite ..sko niosl sie od Kremla az po ten wasz Dom Partii. Ten wasz Gomulka to sie az zaplul ze zlosci.

    A wracajac do tematu – jest w waszym pieknym kraju pewna regula, od ktorej nie ma wyjatkow:

    Otoz jakakolwiek publiczna “dyskusja”, polemika czy inna forma wypowiedzi lub wymiany zdan, niezaleznie od tego, na jaki sie toczy temat – fizyka jadrowa, filatelistyczne blednodruki, architektura i sztuka baroku, obyczaje godowe morswinow czy tez hodowla pieczarek – zawsze, raz-dwa zostaje zwekslowana na “zydowskich zbrodniarzy”, “zydow z UB”, “Jüdischer Ordnungsdienst” albo cos tam takiego.
    Juz taka u was specyfika.

  282. @taki-buceju, kogo ty chcesz na plewy złapać, kiedy sam ich (tych plew) od owsa nie odróżniasz?
    A właściwie, chciałem powiedzieć – @atalio. Długo nie wytrzymałeś na tej banicji.

  283. @maciekplacek

    „A dlaczego tylko umiesz czytac i pisac po polsku ?”

    Chyba sie cos Panu pop… pofastrygowalo, Szanowny Panie Katolik. Frowno Pan wie o tym, co „umiem” i czego „nie umiem”.

    Ale to chyba nie panska broszka?

  284. Cóż za niewiarygodna obłuda. Ludzie, przecież Hartman jako szef polityczny TR wyrzucił Grodzką, za nic, szukali kruczków prawnych. Nad kim się tu litujecie? Nad tym, co wyrzucił Grodzką? Dla niej nie macie współczucia, a dla Hartmana macie? W pale się to nie mieści. Hartman jest ofiarą, owszem, ofiarą Palikota, ale Grodzka jest ofiarą Hartmana. Ani słowem nie pisnął w jej obronie, wy też nie, ja tak: żal mi Grodzkiej szczutej przez pisiaków, ale i okrutnie potraktowanej przez TR. Wystawiacie na widok publiczny swą obłudę do kwadratu. Jak wam nie wstyd? Jak nie wstyd było Hartmanowi, że tak okrutnie postąpił z Grodzką? Co tu się dzieje, ludziska, miejcie choć rozum, skoro wstydu wam brak.

  285. @sugadaddy

    ” obojętnie od czego zaczyna, zawsze skończy na Żydach.”

    To chyba zgodne z tradycja? W koncu nawet klasycy te tradycje doskonale zaobserwowali i uwiecznili na kartach powiesci:

    „- Wiadomo panom – zaczął Wokulski – że Warszawa jest handlową stacją między Europą zachodnią i wschodnią. Tu zbiera się i przechodzi przez nasze ręce część towarów francuskich i niemieckich przeznaczonych dla Rosji, z czego moglibyśmy mieć pewne zyski, gdyby nasz handel…
    – Nie znajdował się w ręku Żydów – wtrącił półgłosem ktoś od stołu, gdzie siedzieli kupcy i przemysłowcy.
    – Nie – odparł Wokulski. – Zyski istniałyby wówczas, gdyby nasz handel był prowadzony porządnie.
    – Z Żydami nie może być porządny…
    – Dziś jednak – przerwał adwokat księcia – szanowny pan Wokulski daje nam możność podstawienia kapitałów chrześcijańskich w miejsce kapitału starozakonnych…
    – Pan Wokulski sam wprowadza Żydów do handlu – bryznął oponent ze stanu kupieckiego.
    Zrobiło się cicho.”

  286. Netowy, pod obywatela Hartmana tekst :

    ” wszelkich dewiantów oraz wszelkich „autorytetów”, którzy są przychylni wszelkim dewiantom powinno się wykluczyć/oddzielić od zdrowego jeszcze społeczeństwa…najlepiej wysłać w kosmos :), a przynajmniej powinno się takich znakować wypalonym piętnem na czole i tak żeby każdy z nas widział kto jaki zboczeniec, kto pedał, kto pedofil itd. samo wykluczenie z bieżącego towarzystwa/środowiska to za słaba reakcja.
    ze zboczeńcami nie ma co się obtykać i ceregielić bo wejdą nam na głowy bardzo szybko i skutecznie wmówią zdrowym/normalnym, że chorzy i nienormalni. „

  287. Czesław58
    1 października o godz. 21:52

    Odróżniam plewy od ziarna: dla mnie ziarnem jest Grodzka.

    Atalia? Pomysł masz zacny i świetnie się nadajesz do tajnej policji, może odrodzi się NKWD i skorzysta z twoich usług.

  288. Ja z życzliwością do Pani Krzysi, a dostałem kopa z baleriny.
    Ale na Peruna gromowładcę – jak wielmożna Pani zniesie, swymi oczętami anielskimi, alabastrową skórą, a piersiami, ach jakże cudnej urody! (gdy czytam Pani słowa, od razu mam nieczyste myśli o red. Michalik Elizie z tv superstacja, więc zakładam, że jesteś, o Pani, tej półboginii podobna) – iże w kraju, w mieście, dżisas, na tej samej ulicy co Pani, bezczelnie mieszka, chodzi i żyje sobie taki „!”, który (z dodatkiem 98% polactwa – bo wprawdzie zapewne mieszkam zupełnie gdzie indziej, ale polactwo wszechobecne jest) nie dorósł do poziomu Pani oświecenia? Pani to zniesie? No nic, tylko żyły se otwierać.
    PS. Wszedłem tu tylko, aby jako pył marny, swymi niegodnymi słowami odpowiedź na Pani wzniosłą perorę zapodać. Teraz znikam, atmosfera domu bez klamek mi nie odpowiada. Padam do nóżek.

  289. colour
    1 października o godz. 0:04

    takei-butei
    30 września o godz. 23:53

    Prawdopodobnie żydzi bo ich roszczenia musiałyby być w połowie mniejsze.

  290. @colour

    „przynajmniej powinno się takich znakować wypalonym piętnem na czole”

    No ty byscie sobie strzelili w kolano, Szanowny PAnie Katolik:

    „A Roman Catholic priest who won an appeal of his landmark conviction in the priest-abuse scandal left state prison today after 18 months behind bars.
    Monsignor William Lynn left the prison in Waymart in northeastern Pennsylvania, prison spokeswoman Terri Fazio said, and was being taking by the Philadelphia Sheriff’s Office to a city jail, where he would be fitted with an electronic monitoring device.”

    „As the frail Catholic priest was led from a Jefferson County courtroom Friday morning, Michael Stansbury held his breath — for the first time in 40 years, feeling that he might finally find some peace.

    The Rev. James Schook, a convicted child molester, had lost his final bid to stay out of prison.”

    „Hildesheim/Braunschweig – Blanker Hass auf Sex-Pfarrer Andreas L. (46): Der katholische Geistliche, der im Bistum Hildesheim über Jahre mindestens drei Jungen schwer missbraucht haben soll, wurde im Gefängnis zusammengeschlagen.”

    „France: Un prêtre catholique suspecté d’actes pédophiles incarcéré
    Bollezeele | Dunkerque | Laurent Ulrich | Lille | Nord | pedophilie
    Lille, 19 juillet 2012 (Apic) Un prêtre de 68 ans, soupçonné d’avoir abusé sexuellement de jeunes garçons dans le département français du Nord a été mis en examen le 11 juillet 2012, rapporte la presse française, le 18 juillet 2012. Le clerc a reconnu les faits et a été placé en détention provisoire. L’archevêché de Lille a immédiatement exprimé son soutien aux victimes et suspendu le prêtre de ses fonctions.”

    Co bardziej pobozni duchowni musieliby chyba swoim owieczkom ukazywac sie wylacznie w kominarkach. Albo jakies maski zakladac, zeby czolka przyslonic.

  291. colour
    Jesteś ciężko chory, „anydewiancie” nieszczęsny.
    Nie wiem, jaką nazwę w psychiatrii nosi jednostka chorobowa, która cię dręczy, ale objawy są przykre dla otoczenia – które jak sądzę, ci współczuje.
    Przecież cytujesz jako źródło prawdy objawionej znaleziony w necie czyjś bełkot, pełen nienawiści do ludzi, niekontrolowany słowotok świra!

  292. Jerzy Pieczul
    1 października o godz. 0:14

    ale przecież w takiej sytuacji trzeba by posiłkowac się argumentami lub chociaż prowadzić dyskusję na akceptowalnym poziomie. A tak można komuś dorobić gębę i za to go skopać w czym, jak tu czytam, paru orłów się chyba specjalizuje.

  293. W jakim celu Żydzi spreparowali taki tekst ? :

    ” Biada światu z powodu zgorszeń! Wprawdzie zgorszenia muszą przyjść, lecz biada człowiekowi, przez którego zgorszenie przychodzi.” Mat 18:7

  294. mag
    1 października o godz. 22:17

    Jeżeli Żydzi akceptują dewiacje w swoich szeregach to nie znaczy, że normalni ludzie też tak powinni postępować.

  295. @colour.
    1 października o godz. 22:20
    ===================

    A kto tu z chrzescijan czyta żydowska Torę? Od kiedy to polski katolik bierze na poważnie to, co Żydzi napisali?

    A ten cytat twój, o pietnowaniu zboczeńców.. Czy wiesz, polski katoliku, że 9,5 z 10 takich zboczeńców w Polsce to twoi bracia katolicy? Wesołowskiemu i innym sukienkowym namiestnikom bożym tez chciałbys osobiście takie piętno na czole wypalać?

  296. @colour

    „W jakim celu Żydzi spreparowali taki tekst ? ”

    W jakim celu Polacy spreparowali taki tekst:

    „za osobliwe zrządzenie Opatrzności Bożej, że Niemcy, obok mnóstwa krzywd, jakie wyrządzili i wyrządzają naszemu krajowi, pod tym jednym względem dali dobry początek, że pokazali możliwość wyzwolenia polskiego społeczeństwa spod żydowskiej plagi i wytknęli nam drogę, którą mniej okrutnie oczywiście i mniej brutalnie, ale konsekwentnie iść należy. Jest to wyraźne zrządzenie Boże, że sami okupanci przyłożyli rękę do rozwiązania tej palącej kwestji, bo sam naród polski miękki i niesystematyczny, nigdy nie byłby się zdobył na energiczne kroki w tej sprawie niezbędne.” (Sprawozdanie kościelne z Polski za czerwiec i połowę lipca 1941)

  297. Bene
    1 października o godz. 9:14

    Brawo Krzys52, a co do Kagana to się nie zgadzam, nie powinno mu się niczego wybaczać- to idiota

    nie to nie idiota, to bardzo cwana, przewrotna kreatura, manipulująca słowem i przeinaczająca fakty dla własnej korzyści.

  298. @colour. Dla was, tępych katolików, to masturbacja jest nawet dewiacją. Ty sie w ogóle kiedys masturbowałeś? Bo jeśli nie, to jestes nienormalny, czyli jestes dewiantem.

  299. takei-butei
    1 października o godz. 9:43

    Brzydzę się postawą arcybiskupa gromadzącego zdjęcia dziecięcej pornografii, brzydzę się też postawą krewnych dobierających się do najbliższych krewnych. Człowiek powinien mieć jakieś hamulce, bo jest człowiekiem, a nie krową. Estetyka!

    no facet, jestem w szoku, że potrafisz czasem sklecić cos z sensem przy okazji nie wspominając o pedofilii, zoofilii czy nekrofilii.

  300. @colour

    „Jeżeli Żydzi akceptują dewiacje w swoich szeregach”

    Jak na razie, katoliku, to na calym swiecie glosno o dewiacji w TWOICH szeregach:

    „10 lat więzienia dla b. księdza za przestępstwa seksualne”

    „Quand Benoît XVI protégeait les pédophiles”

    „Tens of thousands of Irish children were sexually, physically and emotionally abused by nuns, priests and others [ie, brothers, the major offenders] over 60 years in a network of church-run residential schools meant to care for the poor, the vulnerable and the unwanted ”

    Co robi zlodziej, ktory podp… podprowadzil komus portfel? Oczywiscie drze ryjka: „Lapaj zlodzieja”.

  301. Rafał Kochan
    1 października o godz. 22:28

    ” 9,5 z 10 takich zboczeńców… ” –

    – awangarda postępu i nowoczesności i to takiego, że obywatel Hartman mógłby im czyścic buty !

  302. der
    1 października o godz. 22:34

    ja w szoku nie jestem, bo wiem, że ty wiesz, gdzie pisałem o nekrofilii, choć ja nie wiem, gdzie o tym pisałem.

  303. ET
    1 października o godz. 13:57

    Zauwazylem, ze Kagan bez etykietki jest antysemita….

    odmawiasz mu prawa do bycia antysemitą? Toż to jego sprawa, zwłaszcza jeśli podchodzi do tego emocjonalnie a nie z wyrachowania. Bo wszak idea „antysemityzmu” powstała z wyrachowania i to po części bardzo brzydkiego bo chodziło też o pieniądze emigrantów. A ile dzięki temu (przez to) skrzywdzono ludzi? Dziś ci co krzyczą o antysemityźmie ani myślą wziąć za to odpowiedzialność i się publicznie pokajać.

  304. radzilowJedwabne
    1 października o godz. 22:35

    ” na calym swiecie glosno o dewiacji w TWOICH szeregach:
    10 lat więzienia dla b. księdza za przestępstwa seksualne” –

    – od kiedy to przestępstwa seksualne są dewiacją ? – cały czas czytam, że kazirodztwo pedalstwo, pedofilia, zoofilia. itp. są wyrazem postępu i nowoczesności, są cool !

    ps. to nie są MOJE szeregi – to jest wasza, żydowska religia.

  305. radzilowJedwabne
    1 października o godz. 15:02

    może dlatego że w tym temacie (żydów) tyle zakłamania? zamiatania pod dywan? rozpychania się łokciami przecht różnego autoramentu (bo i chazarskich i polskich które to zwietrzyły interes w podawaniu się za żydów).

  306. @colour

    „- od kiedy to przestępstwa seksualne są dewiacją ?”

    Moze twoim zdaniem nie sa. Niemniej jednak aparat scigania i wymiat sprawiedliwosci, nawet w twoim kraju – nie podejmuje polemiki, tylko wsadza smierdzieli wykorzystujacych seksualnie dzieci do pierdla. Na solidne wyroki.

    „Ksiądz z Legionowa skazany na 10 lat za przestępstwa seksualne”

    http://www.polskieradio.pl/5/3/Artykul/1079198,Ksiadz-z-Legionowa-skazany-na-10-lat-za-przestepstwa-seksualne

    „to nie są MOJE szeregi – to jest wasza, żydowska religia.”

    Twoje, katoliku, twoje. Zydzi maja swoja wiare a Polacy-katolicy swoja.

  307. radzilowJedwabne
    1 października o godz. 16:36

    – to oczywiscie nie jest to zaden antysemityzm.
    A i owszem, to jego ocena postępowania żydów i/lub państwa Izrael. Ma do tego prawo. Mozna się z nim zgadzać lub nie. Można z nim w tym temacie dyskutować lub nie. Jak tam komu…

    objawiana poprzez wasze napisy “Zydzi do gazu”

    w każdym społeczeństwie znajdą się tacy i owacy. Inna sprawa, jak bardzo do takich napisów, rysunków szubienic itp. przykładają swoje rączki np. chłopcy i dziewczynki z ambasady. Bo krzyk o „antysemityźmie” który spotyka się u nas naprawdę szczątkowo jest jedynie wodą na wasz młyn. Obejrzyj sobie „Zniesławienie”. W naszym kraju wasz „twórczy kreacjonizm” nie jest potrzebny.

  308. „w każdym społeczeństwie znajdą się tacy i owacy. Inna sprawa, jak bardzo do takich napisów, rysunków szubienic itp. przykładają sw”

    Merde, Szanowny Panie Katolik.

    Panscy ziomale nawet nie usiluja ukrywac swoich ludobojczych zamiarow i morderczej nienawisci – od negatransparentow „smierc garbatym nosom” poprzez ludobojcze „dowcipy” o „wartosci opalowej” „zydkow” az po stadionowe przyspiewki „Auschwitz-Birkenau-sia-la-la-la-la” czy tez wypowiedzi tego waszego, pardon le mot, _profesora_ z PAN-u, ze „Ztdzi sami sobie winni” i ze „cale pokolenia Zydow pracowaly na Holocaust”.

    Nie chce mi sie tematu rozwijac. Jak wam, ….a ..c przeszkadza „ambasada”, to zerwijcie stosunki dyplomatyczne i handlowe z „syjonistyczna kolonia”. A najlepiej ogloscie embargo. Ten wasz Gomulka juz kiedys zrywal i oglaszal. Jak wiadomo, Izrael juz nigdy na dobre sie nie podniosl po takim strasznym ciosie.

  309. radzilowJedwabne
    1 października o godz. 22:58

    ” wsadza smierdzieli wykorzystujacych seksualnie dzieci do pierdla” –
    – ot, zacofańcy … karać niosących postęp i nowoczesność !

  310. @der

    ” Ma do tego prawo. Mozna się z nim zgadzać lub nie”

    Zalezy gdzie, katoliku. Bo w normalnym swiecie za nawolywanie do nienawisci rasowej idzie sie do pierdla. Za kraty, katoliku. Juz niejeden naziol i niejeden spec antyzydowskich pierdol sie o tym przekonal, od Ahmeda Rami (pol roku szwedzkiego pierdla za Radio Islam) az po Ernsta Zündela (piec lat pierdla, odsiedzial trzy).

  311. Panie Profesorze, niestety miał pan pecha publikując artykuł w kato-landzie, będąc w partii, która pada na ryj, a której lider okazał się być wydmuszką. Szczerze Panu współczuje, że musi Pan się teraz użerać z tymi wszystkimi świętoszkowato oburzonymi dziennikarzami i politykierami. Kolejny pokaz obłudy i zacofania.
    Co o Palikota, to okazał się być zwykłą chorągiewką, już po eurowyborach zmiękł i zaczął łagodzić swoje wypowiedzi na temat kościoła. ‚Świeckie państwo’, teraz brzmi jak słaby żart.
    Głosowałem na Ruch Palikota, mało tego chwile byłem z nim związany. W następnych wyborach na pewno nie zagłosuje na Twój Ruch.

  312. „W naszym kraju wasz “twórczy kreacjonizm” nie jest potrzebny.”

    No i wuj, katoliku. Mnie z tego twojego kraju wypedzono w ramach ku..skiej, lajdackiej czystki etnicznej juz ponad czterdziesci lat temu. W zwiazku z powyzszym kwestia, co wam jest albo nie jest „potrzebne” nie tyllko mnie zwisa smetnym kalafiorem.

    A ten twoj kraj slynie glownie z napisow „zydzi do gazu” i dowcipow o „wartosci opalowej” „zydkow”, podobnie jak Hiszpania slynie z corridy a Francja z Luwru i wiezy Eiffla. I tak trzymac.

  313. Jeszcze jeden tekst o tym curiosum ( cytuję ) :

    ” Janek Hartman przeżywa bardzo ciężką „męską klimakterkę” i sam ze sobą ściga się w głupich pomysłach. Niechcący został katem Twojego Rucha. Spowodował przyspieszenia zejścia tego ( w zamiarze twórców) – bata na „ciemny katolicki lud”. Jeśli się do tego doda „niebywały skandal” w mieście stołecznym Warszawa, w którym, jak się okazuje, „perwersyjna i niezaspokojona feministka” w „dojrzałym wieku lat 60” – „zgwałciła była” „dobrze zapowiadającego się literata z prowincji” – to widać, że „postęp przeżywa dziś ciężki dzień”.
    Mnie się zajady ze śmiechu porobiły, bo oni tak sami z siebie, nie prowokowani przez nikogo wychodzą do nas, ciemnego ludu – z tymi treściami. To chyba coś z tych rzeczy, że kiedy Pan Bóg chce kogoś ukarać, to mu rozum odbiera. A, i jeszcze „pani Ania Grodzka” – też „została wyrzucona”. Czy to znaczy, że powróci do starego dowodu osobistego i spodni?

    Jak żyć? I od czego odwracamy uwagę? „

  314. radzilowJedwabne
    1 października o godz. 23:26

    ” No i wuj, katoliku. Mnie z tego twojego kraju wypedzono … ” –

    – gościu, nie drukuj tu propagandowych kawałków … zorganizowaliście hucpę aby m.innymi ewakuować żydowskich bandytów zrzeszonych w UB.

  315. radzilowJedwabne
    1 października o godz. 23:26

    / A ten twoj kraj slynie glownie z napisow “zydzi do gazu” i dowcipow o “wartosci opalowej” “zydkow”, / –

    – skuteczny czy nieskuteczny na was repelent ?

  316. ” gościu, nie drukuj tu propagandowych kawałków … zorganizowaliście hucpę aby m.innymi ewakuować żydowskich bandytów zrzeszonych w UB.”

    Katoliku, drukuj tutaj zafajdana antysemicka propagande. Mam nadzieje, ze ta wasza „Polityka” podchwyci twoj tekst. Smierdzaca czystka etniczna, w ramach ktorej Polacy wypedzili praktycznie wszystkich Zydow-niedobitkow jest znana w szerokim swiecie. Byloby calkiem fajnie, gdyby za odwracanie kota ogonem i opluwanie wypedzonych Zydow („żydowskich bandytów zrzeszonych w UB”) wziely sie wasze srodki masowego przekazu. Troche szkoda, ze na razie ta wasza „Polityka” smierdzaca antysemicka propagande upowszechnia tylko na pol gwizdka, w postaci „wypowiedzi na forum”.

  317. @colour

    „skuteczny czy nieskuteczny na was repelent ?”

    Skuteczny sposob na ksztaltowanie opinii o twoim kraju na arenie miedzynarodowej. Jesli wam zalezy, zeby slynac z napisow „Zydzi do gazu” i „dowcipow” o „wartosci opalowej” „zydkow” – to idzie wam swietnie. Te zjawiska ksztaltuja wizerunek waszego kraju. Jak wam to odpowiada to chyba jest gites?

  318. radzilowJedwabne
    1 października o godz. 23:46

    ” w ramach ktorej Polacy… ” –

    – gostku, nie picuj … Polacy ( we własnym kraju ) nie mieli nic do gadania – wszystko było w żydowskich łapach ( i jest : http://www.aferyprawa.eu/Platne/LISTA-OSOB-POCHODZENIA-ZYDOWSKIEGO-SPRAWUJACE-INTRATNE-FUNKCJE-WE-WLADZACH-RP-330 ).

  319. A tu dalej wszyscy o ojcu Kazi. Smutne to :(

  320. Do „colour” i jemu podobnych:
    Antysemityzm, homofobia, seksizm i rasizm to dewiacje katolickich heterosiów.
    To są choroby umysłowe, a wy jako osoby nimi dotknięte powinniście się jaknajszybciej zacząć leczyć u ateistycznych pschiatrów.

    To pedofilski kk nauczył swoich parafian antysemityzmu.
    Antysemita tysiąclecia kardynał Stefan Wyszyński, który popierał Hitlera, nienawiść do Zydów i innych mniejszości szerzył wśród wiernych kościoła katolickiego w Polsce i dlatego 90% polaków to katoliccy antysemici.
    Oto kilka przykładów poglądów Wyszyńskiego, zamieszczonych w jego artykułach w „Ateneum Kapłańskim” w latach 1932-1939:
    – „Rasizm kryje w sobie pewne zdrowe myśli, które dotychczas znane były tylko w szczupłym gronie lekarzy i biologów. Dziś przyszedł czas na ich rehabilitację.”
    – „Hitler jest doskonałym znawcą psychologii tłumu i twórcą nowej, genialnej taktyki.”
    – „Zasady wychowawcze nacjonalizmu niemieckiego są WZORCEM dla innych narodów. W nacjonalizmie odbija się dusza Niemiec.”
    – „Dzisiejsza III Rzesza podjęła tytaniczną próbę realizacji wielkiej idei, która ma przynieść odrodzenie
    ludzkości. Niemcy stały się obok Włoch rzecznikiem ideologii o zasięgu ogólnoludzkim.”
    – „Trudno nie przyznać słuszności twierdzeniom Hitlera, że Żyd pozostał obcym ciałem w organizmie narodów europejskich (…) Żyd zwalcza obcą jego psychice kulturę, wyrosłą na podłożu chrześcijaństwa. Jego przeobrażenie może się dokonać tylko na drodze religijnej przez szczere, bezinteresowne przyjęcie chrześcijaństwa.”

  321. ” Polacy ( we własnym kraju ) nie mieli nic do gadania – wszystko było w żydowskich łapach”

    Tak was teraz w szkolach ucza, katoliku? To spory kawal historii przepisaliscie. Pierwszym sekretarzem tej waszej PZPR byl Gomulka, ministrem spraw wewnetrznych Moczar, ministrem obrony narodowej Spychalski, potem Jaruzelski, premierem Cyrankiewicz, Slaskiem rzadzil Gierek, drugi po Gomulce w waszym politbiurze Kliszko. Jakos nie widac „zydowskich lap” ani w tej waszej kompartii, ani w bezpiece, ani w sojsku – wszystkim rzadzili twoi ziomale, stuprocentowi aryjczycy.

    Jak zatem widac – lzesz. Jak bura sobaka.

    No i potwierdzasz znana prawde, ze w twoim kraju akakolwiek publiczna “dyskusja”, polemika czy inna forma wypowiedzi lub wymiany zdan, niezaleznie od tego, na jaki sie toczy temat – fizyka jadrowa, filatelistyczne blednodruki, architektura i sztuka baroku, obyczaje godowe morswinow czy tez hodowla pieczarek – zawsze, raz-dwa zostaje zwekslowana na “zydowskich zbrodniarzy”, “zydow z UB”, “Jüdischer Ordnungsdienst” albo cos tam takiego.

  322. Krzysia
    2 października o godz. 0:07

    ” Antysemityzm, homofobia, seksizm i rasizm to dewiacje ” –

    – ja bym to określił jako immunologiczną reakcję.

  323. @Krzysia

    ” „Rasizm kryje w sobie pewne zdrowe myśli, które dotychczas znane były tylko w szczupłym gronie lekarzy i biologów. Dziś przyszedł czas na ich rehabilitację.”

    – „Trudno nie przyznać słuszności twierdzeniom Hitlera, że Żyd pozostał obcym ciałem w organizmie narodów europejskich (…) Żyd zwalcza obcą jego psychice kulturę, wyrosłą na podłożu chrześcijaństwa. Jego przeobrażenie może się dokonać tylko na drodze religijnej przez szczere, bezinteresowne przyjęcie chrześcijaństwa.”

    Nie znalem cennych wypowiedzi zacnego Prymasa, cale zycie czlowiek sie uczy.

  324. “colour” i wszyscy jemu podobni pałętający się tutaj katolicy do tego stopnia są nierozgarnięci, że nawet nie zdają sobie sprawy w co i w kogo wierzą, do kogo się modlą i co wyznają…

    Ot, dla przykładu większość z nich to zatwardziali antysemici, a jednak w codziennych gusłach i pacierzach modlą się do żydowskiego boga Jahwe…
    Gdyby choć trochę pomyśleli logicznie i samodzielnie to ilość ateistów w Polsce gwałtownie by wzrosła do odwrotnej niż obecna proporcji.

    Polscy parafianie nie wiedzą także i nie zdają sobie sprawy z faktu, że
    kościół katolicki i jego wierni od 2000 lat popierali i popierają kazirodztwo… 
    Cóż za żenujący brak wiedzy o ich urojonym bogu i religii…?
    Toż „słowo boże”, czyli kiepski horror zwany biblią jasno mówi o kazirodztwie: Ewa została sklonowana z Adamowego żebra, a więc genetycznie Adam i Ewa to rodzeństwo – brat i siostra, które spłodziło (kazirodczo) dwóch synów – Kaina i Abla, którzy bzykali mamuśkę (kazirodczo) w celach rozrodczych… Spłodzone w ten sposób (kazirodczo) potomstwo byzkało się nawzajem przez cały stary testament.
    Noe – ten bidok uratowany wraz z najbliższą rodziną przez tego samego boga, który potopił całą resztę także odbudował ludzkość za pomocą kontaktów kazirodczych…

    Warto sobie uświadomić także, że Kościół do tej pory uznaje i popiera kazirodztwo dając śluby bardzo blisko spokrewnionym nie sprawdzając w ogóle czy małżonkowie są dla siebie obcy czy spokrewnieni. Dość często się zdarza, że są to kuzyni cioteczni lub stryjeczni.
    Jak wiadomo w Polsce śluby kościelne prawnie są uznawane przez Państwo, a więc i Państwo również uznaje i dopuszcza kazirodztwo. 

    PS:
    W tym kontekście dziwnie brzmi fakt, że władze UJ chcą karać Profesora za samą tylko chęć dyskusji na temat kazirodztwa, gdy tymczasem polskie prawo i władze państwa kazirodztwo popierają.

  325. @colour

    „” Antysemityzm.. … i rasizm to dewiacje ”

    – ja bym to określił jako immunologiczną reakcję.”

    Wyjatkowo musze sie zgodzic.

    AKcja powoduje reakcje.

    Rozumiem oczywiscie, ze dla ciebie i dla bardzo wielu twoich rodakow swiadomosc faktu, iz gdzies na odleglych kontynentach, w Izraelu czy w USA ciagle jeszcze zyja i oddychaja jacys Zydzi nieprzerobieni na mydlo to zgroza, okropnosc i anomalia, ktorej (waszym zdaniem) trzeba szybko zaradzic.

    Istnienie tej jakze dla was przykrej anomalii powoduje wzmiankowana reakcje immunologiczna.

    No i co? No i wuj. Bo kogo to w ogole obchodzi, co ty i ci twoi konfrarzy sobie umyslicie?

  326. @Wojtek A.

    „nierozgarnięci, ”

    Tak w ogole to chyba by nalezalo postawic przed sadem i wsadzic do mamra odpowiedzialnych za to, ze w polskiej telewizji puszczono „Gre o tron”. A ksiazke mozna kupic w kazdym empiku. Zarowno w powiesciowym cyklu jak i w serialu glowny watek to kazirodczy zwiazek rodzenstwa Lannisterow.

    Bardziej serio i z pewnym zacieciem „naukowym” light wzial ten temat na warsztat Robert Heinlein, w powiesci „The number of The Beast” (nie chce mi sie sprawdzac, czy tlumaczona na polski). Nie ma oczywiscie ryzyka, zeby ktokolwiek o tym wszystkim slyszal, a jak slyszal – to zeby cokolwiek skojarzyl.

  327. @vannelle
    „Biblijne wydarzenie słowami Juliana Tuwima:

    Schlał się
    Poigrał z dziewczęciem
    I stał się
    Swoim własnym zięciem.

    Kolejny wątek kazirodczy w poezji Tuwima? Hmm… dziwne, on miał jakąś obsesję na tym punkcie?

  328. sugadaddy
    1 października o godz. 21:39

    Ten, kto włączył do komentarzy wątek żydowski, jest idiotą do kwadratu.
    ****
    No to moze zacznij mowic na temat. Ja kilkakrotnie podjalem probe merytorycznej dyskusji, ale jakos nie zostalo to dostrzezone nawet. A jak nie ma merytorycznej dyskusji to robi sei bajzel, jak widzisz.

  329. Cytuję: „Bardzo przepraszam, ze bez polskich znakow, ale nie mam dostepu do porzadnego komputera.”

    Każdy komputer podłączony do internetu jest wystarczjaco porządny. Google Translate załatwia sprawę. Należy włączyć „Polish” i kliknąć na ikonę klawiatury w lewym dolnym rogu okna i mamy polskie znaki.
    Małe litery ą/ę/ł/ó/ć/ż piszemy jednocześnie przyciskając ctrl+alt+a/e/l/o/c/z, ź to ctrl+alt+x a dla napisania dużych trzeba dodać shift.
    Osobiście jestem za pozbyciem się tylko polskich znaków z alfabetu ale dopóki to oficjalnie nie nastąpi powinniśmy pisać jak trzeba, żadnych wymówek szanowni Państwo Forumowicze i żadnych wyjątków.
    Ordnung muss sein.

  330. Janek,
    Jack Nicholson said: „I am who I am, and your approval is not needed.”
    Wydaje mi sie ze jest to niezla dewiza. Malutcy cie nie zrozumieja.

  331. Panie Hartman, Profesorze, żeś Pan se strzelił w stopę jak mało kto.
    To co ujdzie w wąskim gronie filozofów z pewnością nie przejdzie w generalnej populacji. Palikot o tym wie a teraz to i do Pana chyba dotarło.
    Powodzenia na nowej drodze.

  332. Największym wrogiem Jana Hartmana jest Jan Hartman

  333. radzilowJedwabne
    2 października o godz. 0:42

    Uważasz gościu, że nie mamy prawa bronić się przed wami, przed waszym powszechnym skurwysyństwem ?

    A’propos „żydowskich bandytów” ( bo się, nie wiedzieć dlaczego spieniłeś ) … książka „Torat a-Melech” (Prawo króla) autorstwa rabinów Josefa Elitzura i Icchaka Shapiro omawia halachiczne orzeczenia dotyczące zabijania gojów w czasie pokoju i wojny – nominowana do Państwowej Nagrody Izraela.

  334. Zawsze myślałem, że Palikot to taki głupi palant, mimo że jak mówi czyta Gombrowicza. Na zamówienie stał się koniem trojańskim w lewicy, z którą nigdy nie miał nic wspólnego. Omotał /także forsą/ wielu łże lewicowców typu Kwaśniewskiego, Siwca lub Kalisza, na co niestety dał się także nabrać Jan Hartman. Z wielką dla niego szkodą. A Palikot powrócił na swoje łono POPiSu, tam mu najlepiej. A naiwniacy zostali wypinkowani na lodzie. Należało słuchać Millera. On ma nos.

  335. colour
    Na blogu „bliskowchodnich” zapytałem Radziłowa Jedwabnego co on sądzi o postawie żydowskiej policji w gettach, o jej kolaboracji z okupantem.
    Wojtek A.
    Nie modlę się do nikogo. jako iż boga nie ma!
    Radziłów z Jedwabnego
    Przeczytaj lepiej co pisał o Żydach Stanisław Staszic – jeden z najwybitniejszych Polaków – ksiądz, ale przy tym także ateista!
    Szalom!

  336. Lukasz
    Napisałes: „pedofil szkodzi dzieciom, zoofil zwierzetom, nekrofili defastuje zwloki. Zlodziej szkodi okradzionemu. A kazirodztwo to zwiazek dwoch, swiadomych, doroslych ludzi, za ich obopolna zgoda. I dyskusja miala tyczy tematu, czy Panstwo, ze swoimi przepisami, moze przepisami wchodzic niczym butami w zycie doroslych ludzi.”
    Ale mozna i tak: pedofil opiekuje sie dziećmi. zoofil – zwierzątkami a nekrofil – zwłokami, zaś ze związków kazirodczych rodzą sie degeneraci, a więc kazirodztwo to jest zwiazek dwoch, NIEswiadomych, NIEdoroslych intelektualnie oraz spolecznie ludzi. z ktorego to zwziązku rodzą się degeneraci.
    Szalom!
    A poza tmy, to zostałem tu znów „awansowany” na antysemitę, za me poparcie dla semitów, czyli Palestyńczyków!

  337. kagan
    2 października o godz. 9:42 nie ma koncepcji o antykoncepcji; wazne jednak aby byc anty……..

    Saldo mortale

  338. K a g a n jak zwykle zapatrzony w siebie bladzi sadzac, ze jest antysemita, bo mowi o znanym fakcie; policji zydowskiej…. podobnie nikt nie jest antyniebianski i antypolski mowiac znanym fakcie o polskiej policji granatowej, polskie policji kryminalnej wspolpracujacej podczas wojny z Niemcach i „robiacej” czesto za szmalcownikow….

    Saldo mortale

    PS
    Nagan niepotrzebnie pragnie wyroznienia za wszelka cene…….

  339. Szanowny Panie Hartman, niestety nie udało mi się przeczytać pańskiego tekstu, więc napisałem swój na blogu. Zupełnie zaskoczyła mnie reakcja UJ i niby nowoczesnej partii i wystraszonej? zemstą? ludu? redakcją. Proszę przyjąć wyrazy współczucia. PRL wraca tym razem w szatach polskiego kołtuna.

  340. fidelio
    2 października o godz. 2:21

    „Kolejny wątek kazirodczy w poezji Tuwima? Hmm… dziwne, on miał jakąś obsesję na tym punkcie?”

    Tuwim opisał rymem historię biblijnego Lota, a było to tak:
    Biblijna historia zniszczenia Sodomy i Gomory oraz zamienienie żony Lota w słup soli jest znana prawie wszystkim. Ale historia Lota i jego córek już nie, ponieważ jest kontrowersyjna i „niewygodna” za względów moralnych.
    Lot z córkami po ucieczce z Sodomy osiadł na pustkowiu w jakiejś grocie. Córki Lota w trosce o utrzymanie rodu postanowiły coś zrobić. A że żadnego odpowiedniego mężczyzny w okolicy nie było, postanowiły upić ojca i wykorzystując jego stan odbyć z nim stosunki płciowe. Tak też uczyniły. Pierwszej nocy starsza córka, następnej młodsza. W efekcie tych kazirodczych stosunków obie córki Lota zaszły w ciążę i urodziły synów. Starsza nazwała swojego Moab co znaczy „pochodzący od ojca”, który dał początek wszystkim biblijnym Moabitom. Młodsza nazwała syna Ben-ammi, co oznacza „syn mojego rodu”, który stał się protoplastą Ammonitów.
    Prawda, że Biblia zawiera zaskakujące historie?

  341. Hallo Sztubak, można też kupić polską klawiaturę, przynajmniej zagrancą, i pisać jak na polskiej maszynie do pisania.

  342. @ kagan

    A kto powiedzial Ci, ze sie rodza? Mamy dzis srodki antykoncepcyjne, seks nie oznacza dzieci, jakbys nie wiedzial.

    Piszesz bednie i tyle. Stary, sprobuj przemyslec argumenty, bo czuje sie, jakby z corka rozmawial.

  343. Pierwszym sodomitą był Adam, z książeczki dla dzieci pt Biblia.
    Bozia stworzył Adamowi zwierzątka. Ale nie stworzył innego człowieka. Cóż miał robić, w tak pięknych okolicznościach przyrody pn. Eden? Owieczki, kózki, sarenki, bydlątka – cała lista z bajki. Żyli długo i szczęśliwie.
    W pewnym momencie Bozia się połapał, że coś mu nie pasuje.
    Stworzył więc Adamowi do pomocy Ewę. Z adamowego żebra.
    Adam z Ewą, ten-tego-ten.
    W ten sposób Adam stał się pierwszym w dziejach kazirodcą. W dodatku niedoścignionym. Kazirodził sam z sobą, jako, że Ewa była z nim genetycznie tożsama. Adam był Ewą, a Ewa – Adamem.
    Ale Ewa też była – jednocześnie z Adamem – kazirorczą kazirodczynią. Sama z sobą kazirodziła, czyli z Adamem, mającym identyczne geny jak ona.
    Adam i Ewa byli więc we dwoje pierwszymi kazirodcami w dziejach. My wszyscy jesteśmy ich potomkami. spuścizna, dziedzictwo i te sprawy.
    Słusznie więc mówi słowo święte: a do tanga trzeba dwojga.
    A teraz przekażmy sobie znak kazirodczego pokoju !

  344. @ET

    „K a g a n jak zwykle zapatrzony w siebie bladzi sadzac, ze jest antysemita, bo mowi o znanym fakcie; policji zydowskiej….”

    … w watku, ktory z zalozenia mial dotyczyc rozwazan Jana Hartmana na temat penalizacji zwiazkow kazirodczych oraz reakcji srodowiska naukowego i dziennikarskiego na wypowiedzi Hartmana.

    Panscy znakomici rodacy, z panskim ziomalem „Kaganem” na czele natychmiast zwekslowali watek na „zydowska policje w getcie”, „palestynczykow”, zydowskiej „kolaboracji z okupantem” oraz zagadnienie „legalizacją eutanazji Żydów”.

    Bez zdziwienia zauwazam, iz w panskim pieknym kraju kazda dyskusja, polemika czy sympozjum, chocby w zalozeniu miala dotyczyc topologii algebraicznej, narciarstwa nizinnego, programowania ukladow FPGA czy kuchni chinskiej – raz-dwa zostanie przestawiona na calkiem inne tory i potoczy sie w kierunku „zydowskich zbrodniarzy z UB”, „mordowania palestynskich dzieci” albo czegos podobnego.

    I bardzo dobrze, bo w ten wlasnie sposob panski piekny kraj sam sobie wystawia swiadectwo i sam ksztaltuje swoj wizerunek w swiecie.

  345. @vanellem @fidelio

    „Tuwim opisał rymem historię biblijnego Lota, a było to tak:
    Biblijna historia zniszczenia Sodomy i Gomory”

    /ciach/

    Panowie, ja was chyba pogodze.

    Jesli ten Tuwim taki zly i niedobry tochyba mozecie po prostu zakazac druku utworow Tuwima, powykreslac te utwory z lektur szkolnych i zorganizowac jakies wielkie palenie ksiazek? Znaczy tego Tuwima? Tuwim charakteryzowal sie przeciez brzydkim „pochodzeniem” i jeszcze brzydsza „narodowoscia”.

    Jak byscie sie pozbyli wszystkich Obcych Rasowo tworcow, to wasza kultura lsnila by czysto aryjskim blaskiem, jak to sloneczko. Na podpalke moglyby wam dodatkowo posluzyc utwory Lesmiana, Brzechwy, Slonimsiego, Korczaka, Stanislawa Lema, Wojciecha Mlynarskiego, Korczaka, popularne polskie piosenki („Czy pani Marta jest grzechu warta”, „Tango Milonga”, „Jesienne roze”).

    Poczatek zostal w koncu zrobiony. Taki na przyklad rezyser „Krzyzakow”, niejaki Aleksander Ford, zostal w swoim czasie wyniesiony na kopach z waszego pieknego kraju, po uprzednim pozbawieniu go obywatelstwa. W jakis czas potem sie powiesil. Kolejne zwyciestwo odniesione w wojnie z Zydami, ale ostateczne zwyciestwo to chyba dopiero po calkowitej aryzacji polskiej kultury?

  346. Z DUZYM ZASKOCZENIEM PRZYJĄŁEM TO ŻE „POLITYKA” OCENZUROWAŁA FELIETON PROF. HARTMANA. TERAZ WIDZĘ, ŻE TO NORMA BO MÓJ WPIS TUTAJ OD WCZORAJ 19.30 CZEKAŁ DO TERAZ NA „OCENZUROWANIE” GDY W MIEDZYCZASIE OPUBLIKOWANO MNÓSTWO BEŁKOTU.
    WŁAŚNIE OBEJRZAŁEM PROF. W TVN ŚNIADANIOWEJ. TROCHĘ SIĘ PRZESTRASZYŁ. WYCOFAŁ. NA PYTANIE CZY CHCE LEGALIZACJI KAZIRODZTWA ODPOWIEDZIAŁ, ŻE NIE – PODBNIE, NIE CHODZI MU O DEPENALIZACJĘ. WSTYD PANIE PROFESORZE I OBRAZA RACJONALNEGO ROZUMU. ZNIESIENIE KARY WIĘZIENIA ZA SEKS MIĘDZY RODZEŃSTWEM TO WŁAŚNIE DEPENALIZACJA, A ZATEM LEGALIZACJA. REAKCJA KRAKOWSKICH „DULSKICH” WŁAŚCIWIE BYŁA DO PRZEWIDZENIA.
    KARA WIĘZIENIA ZA JAKIKOLWIEK SEKS DORSŁYCH LUDZI GDY ODBYWA SIĘ ON ZA ICH ZGODA I NIE JEST WYNIKIEM PRZEMOCY, NACISKU CZY MANIPULACJI JEST OCZYWIŚCIE CZYMŚ ŚREDNIOWIECZNYM.
    PROPONUJĘ ABY TUTEJSI NORMALNIE MYSLACY ZORGANIZOWALI JAKĄŚ AKCJĘ OBRONY PROF. HARTMANA. CZY CIEMNOGRÓD RODEM Z TABLOIDÓW MA BYĆ GÓRĄ.

  347. radzilowJedwabne
    2 października o godz. 11:08 nie zauwazyl, ze Nagan jest antysemita……tylkoi nie widze potrzeby,aby go za to wyrozniac…….
    Saldo mortale

  348. radzilowJedwabne
    2 października o godz. 11:22

    Proszę nie imputować mi niechęci do Tuwima!
    Odnoszę wrażenie, że kąsa pan na oślep.
    Na jakiej podstawie pan mnie „zaszufladkował”?

  349. Peter Chorwatzky
    2 października o godz. 11:25

    Pełne poparcie.

  350. @radziłow
    „Jesli ten Tuwim taki zly i niedobry”

    A kto tak twierdzi? Polacy pochodzenia żydowskiego byli mistrzami tego języka.

  351. @Fidelio

    „Polacy pochodzenia żydowskiego”

    Merde, katoliku. Nikt ich nie uwazal za „Polakow”. Korczaka wyniesiono na kopach z Polskiego Radia w ramach „odzydzania” tegoz radia w 38-ym roku. Andrzeja Wlasta, autora niezliczonych przebojow („Tango milonga”, „Cay pani Marta jest grzechu warta”, „Gdy w Ogrodzie Botanicznym”) jakos niklt nie uwazal za „Polaka”, kiedy zostal zapedzony do getta. Zofia Ginczanka, zanim ja jakis twoj ziomal podkablowal na gestapo, zdazyla mowa wiazana udokumentowac, jak to wowczas wygladalo. I tak mozna wyliczac.

  352. @fidelio, @vanelle

    „Proszę nie imputować mi niechęci do Tuwima!”

    ???

    Ta niechec to chyba instytucjonalna?

    ” W miejscowości Świerklany chciano nadać przedszkolu imię Juliana Tuwima. Władze miejscowe myślące zupełnie jak centralne na to się nie zgodziły. Wójt zadał sobie trud zaznajomienia się z materiałami zebranymi na Juliana Tuwima. „Jest tam film – powiedział – w którym jego przyjaciele mówią m.in. o tym, że był komunistą i propagował idee Stalina. (…) Jego trumnę wystawiono w Towarzystwie Przyjaźni Polsko-Radzieckiej. (…) Dostarczono nam płytę z filmem sugerującym związki Juliana Tuwima z PRL””

    http://www.przeglad-tygodnik.pl/pl/artykul/ten-naiwny-tuwim

    Ogladalem kiedys nagrany z waszej TV Polonia program o Tuwimie, ktory w zasadzie sprowadzal sie do obrzucania Tuwima …nem.

  353. @radziłówJedwabne
    W Polsce jest pierdyliard szkół imienia Tuwima i całej rzeszy innych pisarzy żydowskiego pochodzenia – czy to Cię satysfakcjonuje, czy nadal masz jakiś problem?

  354. radzilowJedwabne
    2 października o godz. 12:05

    To prawda co pan napisał, tylko dlaczego pisze pan „Ogladalem kiedys nagrany z waszej TV Polonia program o Tuwimie…”
    Skąd pan wie, że TV Polonia jest naszym programem?
    Jednak mam powód do zadowolenia; nie nazwał mnie pan katolikiem :)

    Ponownie pytam na jakiej podstawie pan mnie „zaszufladkował”?

  355. radzilowJedwabne
    1 października o godz. 20:24
    No coz,
    hans ci najwyrazniej smierdzi, ale hansowe srebrniki za opluwanie Polski
    juz niekoniecznie.
    A z epatowaniem publiki grossowymi fantazjami daj se chlopie lepiej spokoj.
    Nie wiecej one warte, niz fantazje o chrzescijanskich chlopcach
    przerabianych na mace.
    A tak na marginesie:
    co to wszystko ma wspolnego z propagowaniem roznych zboczen przez takie
    indywidua, jak autor tego bloga?

  356. @levar. Dla was, cebulowych katolików to nawet masturbacja jest zboczeniem. Co nie?

  357. @levar

    „co to wszystko ma wspolnego z propagowaniem roznych zboczen przez takie indywidua, jak autor tego bloga?”

    Katoliku,

    to twoi ziomale szybciutko zwekslowali temat watku, ktory z zalozenia mial dotyczyc rozwazan Jana Hartmana na temat penalizacji zwiazkow kazirodczych oraz reakcji srodowiska naukowego i dziennikarskiego na wypowiedzi Hartmana.

    Twoi ziomale, z niejakim “Kaganem” na czele natychmiast zwekslowali watek na “zydowska policje w getcie”, “palestynczykow”, zydowskiej “kolaboracji z okupantem” oraz zagadnienie “legalizacją eutanazji Żydów”.

    Nie wiem zatem, na kiego.. grzyba, powiedzmy kleisz glupa i pytasz „co to ma wspolnego”. Pytaj twoich ziomali, ktorzy kazdy temat natychmiast zgrabnie przestawia na „palestynczykow” i „zydowskich zbrodniarzy”. Nie ja zwekslowalem temat, nie mnie sie czepiaj.

    „rossowymi fantazjami daj se chlopie lepiej spokoj. Nie wiecej one warte,”

    A po co komu jakis Gross, skoro mozna bez problemu cytowac wypowiedzi polskich historykow w polskich periodykach:

    _____________________________________
    “Przede wszystkim nie ma żadnych wątpliwości, że zbrodnia w Jedwabnem dokonała się polskimi rękami. Sąsiedzi mordowali sąsiadów, obywatele obywateli.

    Czynili to w sposób tak prymitywnie okrutny, że porównanie
    z okrucieństwami buntu Chmielnickiego, po które sięga Gross, wydaje
    się całkiem uprawnione. W polskiej tradycji funkcjonuje ponure słowo
    “rezun” oznaczające krwawego ukraińskiego oprawcę, zwykle plebejskiego
    pochodzenia. Nie mam wątpliwości, że to słowo stosuje się również do
    zabójców z Jedwabnego. To byli polscy rezuni.
    …..
    W Jedwabnem, jak szacuje Marcin Urynowicz, jeden z
    autorów “białej księgi”, liczba ofiar nie może przekraczać tysiąca.
    Ale to też nie powinno poprawić naszego narodowego samopoczucia. Za
    sprawą Jedwabnego zamajaczyły bowiem krwawe cienie mordów, których
    dokonali wówczas Polacy na Żydach aż w 31 miejscowościach. Taką liczbę
    podaje w swym tekście Andrzej Żbikowski. Przyznajmy, włos się jeży!
    Błędna liczby na starym pomniku w Jedwabnem przekształca się więc w
    inną liczbę, dużo wyższą i bardziej frustrującą”.
    _______________________________

    Calosc ukazala sie w miesieczniku “Mowia Wieki” nr 2/2003. Tekst opublikowal takze “Onet”, jest dostepny tutaj:
    http://wiadomosci.onet.pl/prasa/jedwabne-i-my/w4802

    Masowe mordowanie Zydow w pogromach przez Polakow, kiedy akurat sie okazja nadarzala jest bardzo solidnie udokumentowane i opisane w _polskich_ zrodlach. Folksdojczeria miala swoje piec minut, mogla nie tylko mordowac w wyjatkowo sadystyczny sposob, nie tylko lapska sobie ubabrac po lokcie w zydowskiej krwi – ale i nachapac sie do syta, uwlaszczyc sie na “mieniu pozydowskim”.

    Nic dziwnego, ze folksdojczeria nienawidzi Izraela jak morowej zarazy, cala moca swoich zapaskudzonych nienawiscia lebkow. No bo dopoki Izrael istnieje – to kominy nie zaczna dymic na nowo.

  358. Rafał Kochan
    To nie wiedziałeś że od masturbacji można oślepnąć, a już na pewno rzuca się na głowę?
    Nie wykluczam, że taki ks. Oko musiał ostro ten tego, nawet po parę razy na dzień, bo „efekty” są nadzwyczajne.
    Normalny seksoholik z niego. O niczym innym nie potrafi myśleć.

  359. Kraków zobowiązuje. I krakowski profesor winien o tym pamiętać – dulszczyzna wiecznie żywa!

  360. Tuwim a kazirodztwo ..
    Tuwim jako czlowiek homoseksualny ,byl osoba ktora wyraznie widziala roznice
    pomiedzy jego potepianym, nikomu nie szkodzacym seksualizmem ,a hipotokratyczna postawa wielu wierzacych i potepiajacych go wspolbraci ,
    ktorzy wykorzystujac swoja patrialchalna pozycje taty ,dziadka wuja
    wchodzac w seksualne stosunki z zenskimi czlonkami swoich wlasnych rodzin…
    ……………………………
    Powiesci /nie naukowe / powstaja na fikcyjnej fabule , celem ich czytania jest
    poszerzenie wlasnych horyzontow myslenia .
    NIE moga one jednak sluzyc jako DOWOD w jakichkolwiek rozwazaniach
    naukowych . Chyba ze chodzi o literatoznastwo …To prof. Hartman powinien wiedziec .
    ………………
    Problem prof . Hartmana nie polega na tym ,czym probuje sie bronic ,ze
    popelnil artykul o kazirodztwie , nie ..On zrobil to Zle , bardzo Zle ..
    Efektem jego poczynian moze byc tylko to ,ze ludzie nazywani tutaj ciemnogrodem jeszcze bardziej sie „zamkna „.
    ………………
    Pan Profesor cytat ;
    Problem nie jest wydumany, bo zwiazki kazirodcze miedzy rodzenstwem sa czeste.
    NIEPRAWDA … Niemcy pisza ze przypadki kazirodztwa w Europie Zachodniej
    jest ZADKIE .. chyba ze Profesor na miotle jak pisze , przelecial swiat i wie lepiej ..
    Nawiasem mowiac Gazeta Wyborcza napisala ze;
    Para niemieckiego rodzenstwa ktora „popelnila ” kazirodztwo ,ma 3 wsrod 4
    dzieci uposledzone . Niemcy pisza 2.
    …………….
    Czytalam Artykul Profesora przed skasowaniem ;
    coz pan PROFESOR chcial obalic tabu po infantylno-katolicku ,sorry to jest
    moje zdanie …
    To byle zle z punktu widzenia filozofii ,zle z punktu widzenia prawa , zle
    z punktu widzenia medycyny i zle politycznie ..
    A jesli Pan Profesor szuka osla ofiarnego , to przypomina mi
    pan Tych antysemitow co grasuja tutaj na blogu ..
    …………………
    Dolaczam ;
    Ethikrat : Inzest ist und bleibt eine soziale Katastrophe
    Rat etyki Niemiec ;Kazirostwo jest i pozostanie socjalna katastrofa .

    http://www.welt.de/debatte/kommentare/article132687968/Inzest-ist-und-bleibt-eine-soziale-Katastrophe.html
    lewicowa gazeta …
    http://www.zeit.de/2014/40/inzest-paragraph-ethikrat
    prosze przetlumaczyc w Google….
    Pozdrawiam

  361. @Polonia-Sawa.
    Świetnie. Nawet, jesli uznamy, że Hartman napisał kiepski tekst i źle dobrał sie do tego tematu, to wcale nie oznacza, że redakcja gazety usuwa ten wpis, a jego partia wyrzuca go na zbity ryj, nie wspominając o pozostałej nagonce medialnej.
    Liczyłbym w takiej sytuacji, by inny, mądrzejszy od Hartmana, zabrał głos w dyskusji i pojaśnił wszystkim, jak należałoby o TYCH sprawach rozmawiać / pisać. Póki co nie widzę takich ludzi, którzy chcą podjąć ten temat. Wszyscy nabrali wody w usta lub pieprzą, ze Hartman coś źle zrobił, nie podając przepisu, co należałoby zrobić, by podjęcie tego typu dyskusji spełniało jakies standardy.

  362. radzilowJedwabne
    Aleś sobie zagadkowy nick wymyślił! Jak się ma „radziło” do Jedwabnego?
    Czy mógłbyś zaspokoić moją ciekawość?
    Obawiam się że twój zamysł edukacyjny odbije się jak piłeczka od „muru” coulorów, levarów oraz innych osobników, których nigdy i nic nie przekona, że oni, prawdziwi katolicy i Polacy (nie antysemici – ależ skąd?) są czyści i niewinni, jak lelije, bo wszystkiemu zawsze byli i są winni Żydzi, nawet Holocaustowi. No i w jakimś stopniu Niemcy. Ale Polacy? Never.
    Oni nawet nie chcą wiedzieć, (zatykają uszy, zamykają oczy), że istnieją niepodważalne dowody zbrodni Polaków na Żydach opisane nie przez jakichś Grossów, ale przez jak najbardziej katolickich (chyba że nieprawdziwych) historyków zajmujących się tą tematyką. A ty lewaku podtykasz im jakieś źródła, usiłujesz zmusić do myślenia. A kysz!
    Nawet człowiek z innej, nie levarowej bajki, fidelio, sugeruje że to ty masz obsesję i powinieneś np. docenić, że wiele szkół w Polsce nosi imię J. Tuwima.
    Ale nie tak dawno gdzieś tam w Polsce lokalne kacyki prawicowe nie zgodziły się, by szkoła za patrona obrała Brzechwę, bo komuch i żyd w jednym (oczywiście o Żydzie nie było oficjalnie mowy z uwagi na poprawność polityczną, tylko w kuluarach). Tym sposobem enta tysięczna już może szkoła została nazwana im. JP2.
    Czysta żywa paranoja!
    Nawet jeśli twój trud jest daremny, to dziękuje.
    De domo katoliczka (bo ochrzczona itd) od pokoleń, ale agnostyczka.

  363. Rafał KOCHAN
    2 października o godz. 12:34
    Szanowny Panie,
    biorac pod uwage, ze czlowiek sam sobie jest najblizszym krewnym,
    to mozna by to potraktowac jako najwyzszy stopien kazirodztwa.

  364. Rafał KOCHAN
    2 października o godz. 13:28
    ponoc Polityka usunela artykul ,a teraz chce drukowac w papierowej ?
    Dla mnie osobiscie chorobowe …albo WYLUDZANIE materialne ..
    Jak jeszcze wydrukuje go bez komentarza ; …????..
    A to ze nikt w Polsce nie podejmuje ROZUMOWEJ polemiki z prof. Hartmanem
    to wygodnictwo i bezmyslnosc …
    Pozdrawiam

  365. „coz pan PROFESOR chcial obalic tabu po infantylno-katolicku ,sorry to jest
    moje zdanie … To byle zle z punktu widzenia filozofii ,zle z punktu widzenia prawa , zle
    z punktu widzenia medycyny i zle politycznie ..” Zgoda, Polonia-Sawa. Dlaczego to było złe filozoficznie? Tzw. argumenty Hartmana przeciwko penalizacji kazirodztwa (punkty 3 i 4 jego wpisu) mają zerową wartość filozoficzną. Hartman traktuje argument z prawa naturalnego jako argument o charakterze religijnym. To elementarny błąd, bo są też laickie wersje tego argumentu (do których zresztą prawnicy często się odwołują, raczej częściej niż do wersji religijnych). Hartman robi podobny błąd, gdy interpretuje znany fakt z zakresu genetyki jako rację o charakterze „eugenicznym” (p. trzeci). Punkt czwarty (być może „milosc erotyczna miedzy rodzenstwem moze byc bardzo piekna a szkody psychiczne nie musza byc wieksze niz w wielu legalnych zwiazkach.”) jest czystą ekspresją, bez żadnej wartości w racjonalnej argumentacji, do której cały ten głos Profesora pretenduje.

  366. @mag

    „Czy mógłbyś zaspokoić moją ciekawość?”

    Chetnie – ale czy to wlasciwe miejsce? Na jazgot zighalji reaguje z oczywistego obowiazku, ale po co mam sie czepiac milej i sympatycznej osoby czy nawet opowiadac o przykrych zaszlosciach z bardzo dawnych lat? Ze znajomymi Polakami wole gawedzic o wyzszosci pierogow z kaupsta i z grzybami naty tymi z miesiem, o przygodach Wiedzmina i pieknej Yennefer czy tez o wspanialych polskich jachtach Delphia.

    „De domo katoliczka ”

    Alez ja naprawde nie mam uprzedzen!

    Nie probuje tez zmusic czy naklonic zighajli do myslenia (to juz latwiej nauczyc psa gwizdac). Nie widze jednak powodu, zeby od czasu do czasu nie wpakowac jakiegos preta w mechanizm prasowej maszynki do krzewienia nienawisci.

    A milej i sympatycznej osobie pewnie bym raczej zaproponowal dobra kawe gdzies naprzeciwko krakowskich Sukiennic i rozmowe na jakies ciekawsze tematy.

  367. @vanelle

    „Skąd pan wie, że TV Polonia jest naszym programem?”

    Odnioslem takie wrazenie. Czyzbym sie mylil? Czyzby to byl program chorwacki? A moze kastylijski?

  368. Nie wiem, czemu nie ukazuje się mój komentarz, na wszelki wypadek umieszczam go jeszcze raz:
    “coz pan PROFESOR chcial obalic tabu po infantylno-katolicku ,sorry to jest
    moje zdanie … To byle zle z punktu widzenia filozofii ,zle z punktu widzenia prawa , zle
    z punktu widzenia medycyny i zle politycznie ..” Zgoda, Polonia-Sawa. Dlaczego to było złe filozoficznie? Tzw. argumenty Hartmana przeciwko penalizacji kazirodztwa (punkty 3 i 4 jego wpisu) mają zerową wartość filozoficzną. Hartman traktuje argument z prawa naturalnego jako argument o charakterze religijnym. To elementarny błąd, bo są też laickie wersje tego argumentu (do których zresztą prawnicy często się odwołują, raczej częściej niż do wersji religijnych). Hartman robi podobny błąd, gdy interpretuje znany fakt z zakresu genetyki jako rację o charakterze “eugenicznym” (p. trzeci). Punkt czwarty (być może “milosc erotyczna miedzy rodzenstwem moze byc bardzo piekna a szkody psychiczne nie musza byc wieksze niz w wielu legalnych zwiazkach.”) jest czystą ekspresją, bez żadnej wartości w racjonalnej argumentacji, do której cały ten głos Profesora pretenduje.

  369. @vanelle

    Szanowny Panie,

    przygladam sie witrynie

    http://www.polskapartianarodowa.org/TajS_4_14.jpg

    opatrzonej naglowkiem „DLACZEGO ZYDZI W POLSCE MOGA BEZKARNIE KRASC” i na wszelki wypadek pozwalam sobie zadac pytanie: To wasza witryna? Czy tez moze norweska? Albo szwajcarska?

    W sumie to jest (z mojego punktu widzenia) bardzo pozytywne zjawisko. Naszym dzieciom nie trzeba niczego tlumaczyc ani wyjasniac, wystarczy dopilnowac, aby jako kolejny jezyk dobrze poznaly jezyk polski. A potem same juz sobie wyrobia poglad na to, jak swiat funkcjonuje.

  370. Poczułam do ciebie sympatię, radzilo, ale pewnie niepisane nam spotkanie, co by na inne ciekawsze tematy porozmawiać.
    Ja tu, ty tam w realu, a w wirtualu przecież jako te galle anonimy.
    Pojawiłeś się na blogu niedawno (chyba), więc pewnie nie wiesz, że nierealne staje się nieraz realne.
    Jest pewna grupa blogowiczów (niektórzy nawet mieszkają poza Polską) która czasem spotyka się w Warszawie. Mamy też kontakty meilowe.
    Pozdro

  371. mag
    2 października o godz. 13:49
    „niewinni, jak lelije”
    A toś Gustlika wrzuciła !
    I dobrze ! Zacny ci on jest.

  372. “coz pan PROFESOR chcial obalic tabu po infantylno-katolicku ,sorry to jest
    moje zdanie … To byle zle z punktu widzenia filozofii ,zle z punktu widzenia prawa , zle
    z punktu widzenia medycyny i zle politycznie ..” Zgoda, Polonia-Sawa. Dlaczego to było złe filozoficznie? Tzw. argumenty Hartmana przeciwko penalizacji kazirodztwa (punkty 3 i 4 jego wpisu) mają zerową wartość filozoficzną. Hartman traktuje argument z prawa naturalnego jako argument o charakterze religijnym. To elementarny błąd, bo są też laickie wersje tego argumentu (do których zresztą prawnicy często się odwołują, raczej częściej niż do wersji religijnych). Hartman robi podobny błąd, gdy interpretuje znany fakt z zakresu genetyki jako rację o charakterze “eugenicznym” (p. trzeci). Punkt czwarty (być może “milosc erotyczna miedzy rodzenstwem moze byc bardzo piekna a szkody psychiczne nie musza byc wieksze niz w wielu legalnych zwiazkach.”) jest czystą ekspresją, bez żadnej wartości w racjonalnej argumentacji, do której cały ten głos Profesora pretenduje.

  373. radzilowJedwabne
    2 października o godz. 14:38

    Kulą w płot!
    Nie mam możliwości oglądania TV Polonia a urodziłem się w jeszcze polskim Żydaczowie.

    Czyżby postępował pan wg katolickiej zasady; jak nie wiesz jak odróżnić swego od obcego – zabij wszystkich.

    Chorwacki, kastylijski…to zagrywka klasy śmietnikowej.

    Najgłębsze ukłony

  374. kagan
    2 października o godz. 9:29

    Wczoraj w tivi mignął mi obraz wypędzania z domów Żydów – bijący ich kijami i czym popadnie, powalający ich na ziemię mieli opaski z ‚Gwiazdą Dawida’… i czytałem tekst mówiący o tym, że Żydzi gotowi byli poświęcić życie SWOICH dzieci po to żeby samemu przeżyć. Polak by tak nawet nie pomyślał.

  375. Co nalezy robic aby byc slepym choc na jedno oko .

    – „To nie wiedziałeś że od masturbacji można oślepnąć, a już na pewno rzuca się na głowę?
    Nie wykluczam, że taki ks. Oko musiał ostro ten tego”

    – „radzilowJedwabne
    Aleś sobie zagadkowy nick wymyślił”

    Czy „mag” pochodzi od magiel ? Nie ? To jakies takie zagadkowe jest .

  376. radzilowJedwabne
    2 października o godz. 14:38

    ” Gazeta Polska”, jak wskazuje nazwa jest produktem czysto żydowskim.

    W Rosji ” Polsza ” postrzegana jest jako żydowskie państwo ( vide link z 23:52 )

  377. http://wiernipolsce.wordpress.com/2013/10/06/polska-bez-zydow/

    Otwieramy dyskusję ? … dużo ciekawsza niż o, tak kultywowanym przez Żydów kazirodztwie.

  378. Moderatorze, o co chodzi? Dlaczego mój komentarz nie ukazuje się?

  379. AD VOCEM
    NIE SADZĘ ABY „LUDZIE ZWANI TUTAJ CIEMNOGRODEM” (ŻE ZACYTUJE „POLONIĘ”) SIE „ZAMKNELI” BO HARTMAN NIEWŁASCIWIE PODJĄŁ SPRWĘ KARALNOŚCI KAZIRODZTWA. PRZYPOMNE JAK OŻYWCZE DLA POLSKICH GŁÓW BYŁO POJAWIENIE SIĘ BIEDRONIA , A ZWŁASZCZA GRODZKIEJ. CIEMNOGRÓD ZAS MA TO DO SIEBIE, ZE TRZEBA MU SIE PRZECIWSTAWIAC, BO JAK NIE TO IN VITRO UZNA ZA PRZESTEPSTWO – BO DUSZE SIE ZABIJA WYLEWAJĄC DO ZLEWU NIEPOTRZEBNE ZARODKI. HARTMAN PRZECZYTAŁ COS PO NIEMIECKU I W SWOJEJ NAIWNOSCI NAPISAŁ NA TYMŻE BLOGU, KTÓRY WSZAK NIE JEST CHYBA POWSZECHNIE UCZĘSZCZANYM PRZEZ OPINIE PUBLICZNA MIEJSCEM (SAM JESTEM TU PO RAZ PIEWRWSZY). KTOŚ JEDNAK BYŁ CZUJNY 😉
    ARGUMENTY ZAS O NIEDOROZWINIĘTYCH DZIECIACH, KTÓRE RODZA SIĘ PO SEKSIE RODZENSTWA NIE MAJĄ ZWIĄZKU Z DYSKUSJA O NIEKARANIU WIĘZIENIEM SEKSU RODZENSTWA, BO JAK WIEMY SA SPOSOBY CO BY SIĘ NAROBIC A NIC NIE ZROBIC. A NADTO JESLI MIAŁBY TO BYC ARGUMENT TO ZAKAŻMY POD KARĄ WIĘZIENIA SEKSU OSOBOM HETEROSEKSUALNYM I OBCYM W PRZYPADKU GDY ISTNIEJE GENETYCZNE RYZYKO, ŻE SPŁODZA NIEPEŁNOSPRAWNE DZIECKO – BO JAK WIADOMO TAKIE PRZYPADKI ISTNIEJA I TO CZĘSCIEJ NIZ NIEPEŁNOSPRAWNE DZIECI RODZENSTWA. A OBECNIE MOZNA RYZYKO TAKIE USTALIC.
    NADTO DEPENALIZACJA KAZIRODZTWA TO NIE TYLKO PROBLEM SEKSU RODZENSTWA. DLACZEGO MA BYC KARANY MĘŻCZYZNA KTÓRY UPRAWIAŁ SEKS Z CÓRKA SWOJEJ ZONY TYLKO DLATEGO, ZE NIEOPATZRNIE PRZYSPOSOBIŁ TE DZIEWCZYNE. BO JESLI NIE PRZYSPOSOBIŁ TO KARY NIE MA ( OCZYWIŚCIE CHODZI O SEKS DOBROWLONY, NIE ZMANIPULOWANY I Z DOROSŁĄ ).
    ZASTANÓWMY SIĘ RACZEJ JAK POPRZEC PROFESORA. MOŻE LISTY MEJLOWE DO UNIWERSYTETU JAGIELONSKIEGO, A MOŻE I DO REDAKCJI „POLITYKI”.
    PS
    ZAŚ TYM WSZYSTKIM CO TUTAJ „OD CZAPY” WPROWADZILI ULUBINY POLSKI WATEK ZYDÓW PROPONUJE CO BY SIE ROZEJRZELI WOKÓŁ I SPRAWDZILI KTO I W JAKICH OKOLICZNOSCIACH PRZEJĄŁ MIESZKANIA, DOMY, SKLEPY, A TAKŻE PIERZYNY I MEBLE PO TAK „SZCZĘŚLIWIE” DLA NOWYCH POSIADACZY, ZNIKNIETYCH SASIADACH.
    WIEM, ZE TO MOŻE I BOLI KIEDY DZIADEK NI Z TEGO NI Z OWEGO Z KURNEJ MAZOWIECKIECH CHATY NAGLE ZAMIESZKAŁ W MUROWANYM DOMU W POBLISKIM MIASTECZKU, ALE CUŻ ZROBIĆ 😉 NIESTETY NIE JEST TAK, ŻE WSZYSCYSMY WYSZLI Z TYCH MALOWNICZYCH DWORKÓW, KANAŁAMI ZE STARÓWKI I DALEJ LASAMI, WYKLECI, A POTEM „CZTERDZIESCI LAT MINĘŁO JAK JEDEN DZIEŃ” NO I TERAZ WRESZCIE, POBIWSZY MOSKALA, MOŻEMY W HUSARSKIM PÓŁPANCERZU Z FLASZECZKĄ PATRYOTYCZNEGO PIWA ZASIĄŚĆ W OCZEKIWANIU NA BUDAPESZT W WARSZAWIE :))))))

  380. @colour, @vanelle

    Szanowny Panie vanelle,

    przeczytalem sobie poczatek zawartosci strony, do ktorej odnosnik wkleil tutaj panski znakomity rodak „collour”:

    „ak oto jazgot powszechnych żydo-mediów i niestety, także opanowanych przez element żydowski instytucji naszego państwa, wytworzył absurdalną i niebezpieczną sytuację, w której my, Polacy, boimy się dyskutować o rzeczywistych zagrożeniach dla bytu naszego państwa i narodu. Doszło do tego, że cenzurujemy samych siebie unikając zdefiniowania zagrożeń płynących z faktu istnienia w naszym kraju mniejszości żydowskiej, dominacji Żydów we władzach III RP oraz wśród właścicieli systemów finansowych Zachodu, a co za tym idzie ich decyzyjnej roli w polityce Zachodu.”

    i ponownie zadaje pytanie: Ta witryna to wasza? Czy tez moze chorwacka? Albo kastylijska?

    Nie przeszkadza Panu dzialalnosc takich witryn?

    SKoro Panu nie przeszkadza, to ja mam pelne prawo mowic o WASZYCH witrynach i WASZYCH stacjach TV.

    Tym bardziej, ze to jakos temu waszemu wymiarowi, przepraszam za wulgaryzm, _sprawiedliwosci_ – tez nie przeszkadza.

  381. Der Stürmer – Die Jüdischen Ausgabe.
    Hymie R/Jedwabny – Der Leitartikel

    Masz bardzo ograniczony repertuar argumentow, in fact, tylko kilka. Wkolko to samo. Wiesz co Hymie, mysle, ze ty jestes gnojkiem moze 40-letnim z niewielkim IQ i wyksztalceniem, operujesz jezykiem buraka-robola z Wolomina. Wegetujesz gdzies niedaleko granic Polski na koszt podatnika szwedzkiego albo stoczniowcow, dobrych Niemcow, budujacych u-booty na dwie plaskie baterie.
    Nikt tych Zydow w 68 nie prowadzil na Dworzec Gdanski tak jak to robila policja zydowska ze swoimi rodzinami, przyjaciolmi na Umschlagplatz.
    Tysiace hartmanow, passentow, hoffmanow zostalo w Polsce, (Lesio pojechal z Pociagiem Przyjazni w odwrotnym kierunku), wiec ten argument jak wszystkie inne … Shove it up your ass ! (zajrzyj do Bing Translator)
    Kto chcial to zostal !
    Wiarygodnosc masz zerowa, twoje IQ (obrazujace sie w „elokwencji” jezykowej) tylko potwierdza mit o rzekomej „waszej” inteligencji. Nawet zastrzyk polskiego czy innego europejskiego DNA okazal sie tu bezradny.
    Te twoje „opcje samsona, szmula czy icka” wloz pomiedzy wasze/twoje wieczorne kabaly. Nie ogladaj sie lekliwie na braci semitow-Arabow tylko modl sie by w Pakistanie ISIS nie doszla do wladzy.
    Dwie lektury na temat rzeczywistej kolaborancji Zydow z Gestapo i NKWD:
    Gutman Israel „The Jews of Warsaw, 1939-1943.”
    Jan T. Gross (tak, ten od „Sasiadow”) „Revolution from abroad: the Soviet conquest of Poland’s western Ukraine and westerm Belorussia”.
    To na poczatek. Angielski wymagany.
    Kazdy Zyd w czasie okupacji niemieckiej lub sowieckiej ktory mial dana mu/jej okazje do kolaboracji – kolaborowal. „Redagujesz” ten swoj szmatlawiec blogowy jak umiesz a umiesz niewiele i podobnie jak „redaktorzy” Der Stürmer jestes pelen slepej nienawisci i po prostu glupi.
    Roznica pomiedzy toba a Lesiem jest zadna: i jeden i drugi to russischen Juden.
    A tak naprawde to takich jak ty szlag trafia z zazdrosci, ze nad Odra, Wisla i Bugiem bez was zyje nam sie … Najlepiej w calej naszej polskiej historii, czego ty nie mozesz powiedziec o sobie.
    Wiesz Hymie co to jest „digital footprint” ? Archiwa Polityki sa dostepne i latwo cie odszukac, pod innym nickiem oczywiscie „na szczescie z daleka”, miedzy innymi.

  382. @RadzilowJedwabne

    Masz moje pełnie wsparcie i poparcie, choć nie jestem Żydem nawet w 1%. Jak widać na załączonych obrazkach w postaci takich tekstów, jak colour, levar, kagan i kilku jeszcze innych, polskie katolickolubne buractwo lubi mieć wskazanego wroga, dzięki któremu może tłumaczyć swoją impotencję seksualną, to, że ich rodzina nie kocha, psy nie aportują, nie posiadają wagonu pieniędzy, no i co najważniejsze – to, że bóg ich opuścił. Bardzo dobrze, że sprzeciwiasz się tym niepełnosprawnym umysłowo kundlom! Trzymaj tak dalej i nie daj sie tym cepeliowym „patriotom” spod remizy strażackiej!

  383. znalezione w czeluściach internetu:
    28.09.2014
    niedziela
    Upadek kazirodczego tabu?
    Jan Hartman

    Wygląda na to, że upada najsilniejsze tabu ziemskiego globu, jakim jest zakaz kazirodztwa. Już od ponad stu lat bardziej czy mniej aluzyjnie stosunki kazirodcze przenikają do literatury, nie tak dawno temu awansowały do etapu oczyszczającej satyry, a ostatnio poważne państwa zaczynają przyglądać się swojemu surowemu prawu i zastanawiać się nad jego liberalizacją. Ostatnio Rada Etyki, organ doradczy rządu Niemiec, zaapelowała o zmianę prawa i dopuszczenie stosunków pomiędzy przyrodnim rodzeństwem, które nie wychowywało się razem.

    Nie jest więc tak, że nikt o tym dotychczas nie mówił publicznie. Jak dotąd drażliwa sprawa spoczywa jednak prawie wyłącznie na barkach artystów. Pomijając greckie i nie tylko greckie mity, mamy więc odważne interwencje artystyczne, otwierające nas na tę tematykę i dodające odwagi debacie publicznej, której bodajże jednak nigdy, aż do dziś, na serio nie podjęto.

    Niedawno mieliśmy odważny film Marczewskiego „Bez wstydu”. W latach 70. Latour nakręcił psychodeliczny „Road to Salina”, zresztą jeden z moich ulubionych obrazów. A kto nie zna „Kazirodków” Starszych Panów, ten może się zdziwić bezpruderyjnością wczesnego Gomułki:

    Gdyby nasza mama była
    Mniej w urodzie mocna
    Toby może nie zrodziła
    U nas kazirodztwa

    Ale gdyśmy mamę latem
    Zaszli raz w kąpieli
    Tośmy zaraz obaj z bratem
    Całkiem zedypieli

    Więcej damy mamy z niej
    Samej mamy mamy mniej
    Hej, he hej mamy mniej
    Samej mamy mamy mniej (…)

    Lecz mamy i coś z literackiego parnasu. Sam Tuwim:

    Wenus

    Gdy Venus miała szesnaście lat,
    Zauważyli rodzice,
    Że się dokoła kołysze świat
    Gdy piękna córka idzie przez ulicę.
    Ona doprawdy niezwykle szła:
    Jak gdyby siebie wiodła.

    A wiatr napływem płynnego szkła
    Nogi jej rzeźbił po same biodra.
    Łasiły się po kształtach jej
    Nieopisane jedwabie.

    O, chwiej się wiosno! o, wietrze, wiej!
    Dziewczynie wciąż słabiej i słabiej.
    Ojciec bogini przed sklepem stał,
    Nieskromnie śledząc jej kroki,
    I kazirodczem wpatrzeniem drżał

    Na dwojgu piersi twardej i wysokiej.
    Matka – najczulej. Ale i ją
    grzeszny niepokój łaskotał:
    Że ktoś Venusię tej nocy wziął.
    Była w tym lęku zazdrość i tęsknota.

    Odgadła matka. Piął się i piął
    W dziewczynie zachwyt omdlały,
    I szczyty piersi nabiegłe krwią
    Ogniem różowym jak Jungfrau pełgały.

    Wzbierała od samego dna
    Słodycz wysokopienna
    I dalej wzbiera śród blasku dnia
    Najmiłościwiej senna.

    Ach, ojcze, matko! Czy to jest śmierć,
    To co tak w sercu wali?
    I szpilką mocno w lewą pierś
    Wbiła wiązankę konwalii.

    No dobrze, ale zejdźmy na ziemię. Jeśli nawet przyjąć argument mówiący, że kazirodztwo zagraża poczęciem dziecka z wadami genetycznymi (jest to zresztą argument niewygodny, bo ściśle eugeniczny), to w dobie skutecznej antykoncepcji czas postawić sobie pytanie, co właściwie może dziś służyć za usprawiedliwienie zakazu kazirodztwa?

    Wszystko, co mamy na podorędziu, jest natury religijnej i obyczajowej. Ale to, że obyczaje wszędzie tego zakazywały, to wiemy aż nadto dobrze i wiemy też, jakie było praktyczne źródło tych zakazów.

    W wolnym społeczeństwie nie wymagamy już od nikogo, aby w życiu prywatnym praktykował takie czy inne obyczaje, a od tego czy owego się powstrzymywał. Zgorszenie możliwe jest tylko co najwyżej publicznie. Argumenty obyczajowe mogą mieć siłę perswazyjną, lecz nie nadają się na uzasadnienie zakazów. A co z argumentem mówiącym o naruszaniu „naturalnego porządku rzeczy”?

    Cóż, „naturalny porządek rzeczy” to w najlepszym razie pojęcie zaczerpnięte z pewnej doktryny metafizyczno-religijnej. Byłoby nieuczciwe i nieracjonalne, gdyby stanowiono restrykcyjne prawo w oparciu o zabytkowe doktryny o czysto spekulatywnym charakterze. Wprawdzie dawniej tak czyniono (czego pamiątką jest mi.in. zakaz kazirodztwa), lecz to znowu żaden argument. Złe obyczaje i tradycje w stanowieniu prawa trzeba zwalczać, a nie pielęgnować.

    A może trzeba na rzecz spojrzeć z punktu widzenia zdrowego rozsądku. Bo co to by było, gdyby tak bracia z siostrami, matki z synami itd.? Cóż, przede wszystkim trzeba pamiętać o tym, że ok. 10 proc. braci i sióstr ma wspólne doświadczenia seksualne. Wysokie są też odsetki epizodów seksualnych pomiędzy dwoma braćmi, dwiema siostrami. Kuzyni wchodzą w relacje seksualne jeszcze częściej. Nie widać jakoś wielkich nieszczęść, które by z tego miały wynikać.

    Legalizacja takich stosunków mogłaby doprowadzić do zwiększenia liczby par kazirodczych, ale trudno zakładać, aby miało to jakiś dewastujący wpływ na życie ludzi, którzy na takie związki by się skusili, jakkolwiek dla innych członków rodziny świadomość o istnieniu takiej relacji w rodzinie może być trudna.

    Co więcej, jest pewien argument na rzecz tolerowania kazirodztwa. Jeśli udaje się powiązać harmonijnie miłość macierzyńską albo bratersko-siostrzaną z miłością erotyczną, to osiąga się nową, wyższą jakość miłości i związku. Być może piękna miłość brata i siostry jest czymś wyższym niż najwznioślejszy romans niespokrewnionych ze sobą ludzi?

    Czy powinniśmy zamykać drogę do takiego szczęsnego fenomenu, nawet jeśli statystycznie (w co wierzę!) związki kazirodcze są bardziej psychicznie obciążające, a nawet złe i toksyczne niż związki normalne? Swoją drogą, jeśli najczęściej są toksyczne, to raczej dlatego, że są zakazane, a nie odwrotnie.

    Nie mówię, że jestem za legalizacją związków kazirodczych. Twierdzę tylko, że warto rozpocząć dyskusję na ten temat.

    Kategorie: Bez kategorii
    Tagi: kazirodztwo
    Komentarze: 35

  384. @maciekplacek

    „ty jestes gnojkiem ”

    „jestes pelen slepej nienawisci i po prostu glupi”

    Ty glupi chuju, razem z twoim zasranym bluzgiem to i tak nikomu nawet kolo dupy nie fruwasz.

    „Wiesz Hymie co to jest “digital footprint” ? Archiwa Polityki sa dostepne i latwo cie odszukac, ”

    Co ty nie powiesz, katoliku. W takim razie ide sie bac.

  385. @Rafał Kochan

    „impotencję seksualną”

    Na wszystko jest rada. Ci faceci nie wiedza, ze nasza firma Teva Pharmaceuticals rozpoczela sprzedaz generycznej wersji Viagry (pod nazwa Sildenafil) tego samego dnia, kiedy patent na Viagre wygasl. Cena zupelnie przystepna – piecdziesiat szesc zeta za osiem sztuk, czyli siedem za tabletke.

    http://www.doz.pl/apteka/p53870-Sildenafil_Teva_100_mg_tabletki_powlekane_8_szt

    Tak wiec wszystko jeszcze przed nimi…

  386. @radziłówJedwabne
    Zamiast płodzić nonsensy lepiej byś użył swych lędźwi i postarał się o nowego Tuwima. Tak się bardziej zasłużysz diasporze i cywilizacji.

  387. radzilowJedwabne, coś ci się mocno popieprzyło z tymi moimi rodakami. Masz coś, choćby w miarę, sensownego do dodania w sprawie, którą poruszyłem? A może nie zrozumiałeś?

  388. @Michał

    Szanowny Panie Katolik,

    byl Pan laskaw zabrac glos w takich oto slowach:

    „Lewacki frajerze, jeżeli nie masz na celu zdyskredytowania środowiska naukowego to odejdź z Uniwersytetu Jagielońskiego. ”

    To chyba slowa skierowane nie do nizej niepodpisanego, tylko do Jana Hartmana. Nie moc cyrk, nie moje mal… pardon, nie moja broszka. Nie wtracam sie do cudzych sporow.

    „coś ci się mocno popieprzyło z tymi moimi rodakami”

    Chyba odwrotnie – to panskim znakomitym rodakom cos sie dosc gruntownie pofastrygowalo. To w koncu panscy rodacy-wspolwyznawcy ozdabiaja forum takimi oto kwiatkami:

    „“tak oto jazgot powszechnych żydo-mediów i niestety, także opanowanych przez element żydowski instytucji naszego państwa, wytworzył absurdalną i niebezpieczną sytuację, w której my, Polacy, boimy się dyskutować o rzeczywistych zagrożeniach dla bytu naszego państwa i narodu. Doszło do tego, że cenzurujemy samych siebie unikając zdefiniowania zagrożeń płynących z faktu istnienia w naszym kraju mniejszości żydowskiej, dominacji Żydów we władzach III RP oraz wśród właścicieli systemów finansowych Zachodu, a co za tym idzie ich decyzyjnej roli w polityce Zachodu.”

    (z linku wklejonego przez panskiego ziomala „colour”)

    Jak wam cos nie pasi, to chyba mozecie sie od—c od „systemów finansowych Zachodu”? Nie wiem, jak „Zachod” to przezyje, pewnie sie rozleci…

  389. @fidelio

    Szanowny Panie Katolik,

    to co mam do powiedzenia Panu – zawarlem juz w odpowiedzi przeznaczonej dla panskiego rodaka o pseudonimie „maciekplacek”, ciutke wyzej. Nie lubie sie powtarzac.

  390. radzilowJedwabne, skoro wiesz, że mój wpis nie był skierowany do ciebie, to nie wtrącaj się, bo dajesz mi złudzenie rozpoczęcia rozmowy. Nie popieprzyło ci się w tym szczególnym przypadku. Tak ogólnie masz coś nie po kolei w głowie. Mój błąd. Przepraszam.

  391. “coz pan PROFESOR chcial obalic tabu po infantylno-katolicku ,sorry to jest
    moje zdanie … To byle zle z punktu widzenia filozofii ,zle z punktu widzenia prawa , zle
    z punktu widzenia medycyny i zle politycznie ..” Zgoda, Polonia-Sawa, 13.15. Dlaczego to było złe filozoficznie? Argumenty przytoczone przez Hartmana (przeciwko penalizacji kazirodztwa, punkty 3 i 4 jego wpisu) nie mają żadnej wartości filozoficznej. Hartman zakłada, że argument z prawa naturalnego musi mieć charakter religijny. To elementarny błąd filozoficzny, bo są też ważne laickie wersje tego argumentu (do których zresztą prawnicy często się odwołują, raczej częściej niż do wersji religijnych). Podobny błąd to nadinterpretacja faktu z zakresu genetyki jako argumentu eugenicznego (p. trzeci). Punkt czwarty (być może “milosc erotyczna miedzy rodzenstwem moze byc bardzo piekna a szkody psychiczne nie musza byc wieksze niz w wielu legalnych zwiazkach.”) jest czystą ekspresją, bez żadnej wartości w racjonalnej argumentacji, do której cały ten głos Profesora pretenduje.

  392. radzilowJedwabne
    O żesz ty, dopiero teraz , gdy przewinęłam do tyłu, zorientowałam się, że nie zaadresowałam postu dla ciebie przeznaczonego o g.14:52.
    Zajrzyj, a znajdziesz wyrazy poparcia i sympatii.

  393. @mag

    Dziekuje serdecznie za mile slowa. Do Warszawy na pewno sie kiedys wybiore. A tymczasem gratuluje wygranego we wspanialym stylu zlota w MS w siatkowce. Bylo na co popatrzec!

  394. Meine liebe kleine Jude, Hymie.

    „Ty glupi chuju …”
    Pani od polskiego ze wstydu plonie.
    „Digital footprint” tylko obrazuje rozmiar twojej patologii i juz bardzo powaznej mutacji w twoim DNA, liebe Hymie. Ten typ patologii (zlosliwy – zdolny do fizycznej agresji) jest charakterystyczny dla osobnikow o niskim IQ, tj. nie panujacych nad soba, czyli tzw. zlob nieokrzesany.
    Jezeli myslales, choc przez moment, ze jestem, bylem w jakims stopniu toba zainteresowany … Masz rowniez klopoty ze zrozumieniem tego co „czytasz”.

    Adios Hymie, zostawiam cie z twoimi fobiami ktore juz niewatpliwie zamienily twoje zycie z marnego w nie do zniesienia.
    Sam sobie na to zapracowales, meine liebe kleine Hymie.

  395. Krótko: jestem przerażony – natężenie głupoty, jaka ujawniła się przy tej okazji, jest przerażające. Niestety moje obawy co do źródła religijności naszego narodu (źródłem tym jest brak zdolności myślenia na poziomie abstrakcyjnym) potwierdziły się w pełnej rozciągłości. Co symptomatyczne, to natężenie łajdactwa po stronie „moralnych katolików”, które mogliśmy obserwować u takei-butei czy kagana. W połączeniu z ich niezdolnością do rozumowania – mieszanka wybuchowa.

  396. @maciekplacek

    „Meine liebe kleine Jude…zdolny do fizycznej agresji”

    Zdolni do fizycznej agresji to byli twoi ziomale, ktorzy mordowali wspolobywateli-Zydow tak ze zydowska krew plynela rynsztokami.

    _______________
    „Antysemicki motłoch wyłapywał zgłodniałych Żydów, ustawiających się w kolejkach przed wozami NSV wskazując, kto jest „Jude” (jedyne słowo niemieckie, które łobuzeria od razu znała).

    „Okoliczni Polacy szydząc patrzyli na przelęknionych Żydów i wskazując na szyję mówili „Teraz będzie rżnij Jude”. Ludność polska od razu pokumała się z Niemcami. Oni wybudowali na cześć armii niemieckiej luk triumfalny, ozdobiony swastyką, portretem Hitlera i hasłem: „Niech żyje armia niemiecka, która wyzwoliła nas z pod przeklętego jarzma Żydokomuny!” Pierwszym pytaniem tych chuliganów było: czy można zabijać Żydów? Oczywiście Niemcy odpowiedzieli pozytywnie.”
    _______________

    A teraz, kutafonie to ide sie bac – w koncu jakis twoj ziomal juz od jakiegos czasu mnie straszy wasza „prokuratura” – a ty z kolei straszysz, ze mnie „odszukasz” poprzez ” „archiwa Polityki”, jako ze sa „dostepne”.

  397. @camel

    „Krótko: jestem przerażony – natężenie głupoty, jaka ujawniła się przy tej okazji, jest przerażające.”

    To nie jest glupota. Ci ludzie doskonale wiedza, co robia.

    A poza tym moga dzialac z rozmachem WYLACZNIE dlatego, ze umozliwiaja im to witryny poteznych i wplywowych, opiniotworczych srodkom masowego przekazu.

    A bezkarnosc zapewnia im takie a nie inne dzialanie wymiaru sprawiedliwosci. Z glupota niemajace nic wspolnego. Celowe i systematyczne.

    Nienawisc, Szanowny panie Camel to nie chwast, tylko roslina uprawna. Sama nie wyrosnie. Kto chce zebrac burze, musi najpierw starannie zasiac wiatr.

  398. DZIEKUJĘ PANI EWO – WRESZCIE PRZECZYTAŁEM CO TAM PROFESOR NAPISAŁ. BARDZO TO … DELIKATNE I PRAWDE MÓWIĄC KUNKTATORSKIE. ZASŁANIA SIĘ PROFESOR TEKSTAMI KABARETOWYMI I WIERSZAMI TUWIMA (TERAZ WIEM SKAD W TUTEJSZYCH KOMENTARZACH PROBLEM TUWIMA, KTÓRY DALEJ CHYBA DAŁ POCZATEK ODWICZNEJ NASZEJ „DYSKUSJI” O ŻYDACH).
    BIEDNI CI STUDENCI UNIWERSYTETU JAGIELONSKIEGO JEZELI ICH PROFESORÓW CENZURUJE SIĘ ZA COS TAKIEGO NO I BIEDNIŚMY MY WSZYSCY JESLI TAKI TEKST WYWOŁUJE U NAS BURZĘ MÓZGÓW (CZY RACZEJ: MUZGUF 😉 ).
    NO I BIEDNA TA „POLITYKA” :(

  399. :-)))
    :-)))!!!!!

    „Panie Hartman!
    Składam na Pana zażalenie do Prokuratury za tolerowanie takich zniesławiających wpisów jak ten poniższy:
    maciekplacek
    3 września o godz. 21:32
    Ty “szalom” Lesiu,”

    http://hartman.blog.polityka.pl/2014/08/28/tusku-musisz/

    Najwyrazniej konfraternia kaganowo-plackowa pozarla sie miedzy soba…

  400. Wojtek A.
    29 września o godz. 23:38

    ” Prof. Hartman nie jest za legalizacją kazirodztwa, a tylko zaproponował debatę na ten temat.” –

    – w domyśle dyskutanci mają przekonać go aby łaskawie zmienił zdanie i przeszedł na stronę legalizacji, prawda ? ( vox populi vox Dei )

  401. Rafał Kochan
    2 października o godz. 16:31

    Rafał Kochan
    2 października o godz. 16:31

    ” @RadzilowJedwabne
    Masz moje pełnie wsparcie i poparcie, choć nie jestem Żydem nawet w 1%.” –

    – niech zgadnę kim jesteś … polskojęzycznym Palestyńczykiem ?

  402. @colour

    Mozesz dalej zgadywać. Ale wiedz o tym, ze gdyby to ode mnie zalezało czyje życie mógłbym uratowac, to na pewno nasza wspólna narodowość nie zadziałałaby i wolałbym uratowac życie Zyda, Palestyńczyka albo Rosjanina niz twoje.

  403. @Rafał Kochan, @mag (i nie tylko)

    Zapytajcie kolegę radzilowJedwabne, czy Izrael okupuje w ogóle jakieś tereny, a zapewniam, że szybko straci on większość uroku 😉

    Żebyśmy się dobrze zrozumieli: okrutnie mierzi mnie prymitywna antyżydowska obsesja, która u części moich rodaków zastępuje myślenie. Z tym, że jeśli nasi rodzimi antysemici są deszczem, to radzilowJedwabne bardziej przypomina rynnę, niż parasol.

    Ku przestrodze:
    http://zagner.blog.polityka.pl/2014/09/19/czy-w-iranie-mozna-byc-szczesliwym/#comment-7490
    http://zagner.blog.polityka.pl/2014/09/19/czy-w-iranie-mozna-byc-szczesliwym/#comment-7503

  404. @Maciej

    „Zapytajcie kolegę radzilowJedwabne, czy Izrael okupuje w ogóle jakieś tereny”

    Jak wiadomo, Izrael okupuje Izrael. Od twoich ziomali, katoliku, mozna sie dowiedziec, ze Izrael „istnieje nielegalnie”, ze „Zydzi” to „zlodzieje ziemi” i ze „ukradli” Prastare Ziemie Palestynskie. Gdyby ci zli i niedobrzy Zydzi „wycofalöi sie z terenow okupowanych” do… no wlasnie nie wiadomo, czy do jakiegos duzego komina, czy do morza („zepchniemy Zydow do morza”), to na miejscu zlego i niedobrego Izraela powstalaby Demokratyczna Palestyna i wszyscy byliby szczesliwi i zadowoleni. Powszechny pokoj i ogolna harmonia panowalyby jak nie przymierzajac w Syrii. Albo w Libii.

    Problem w tym, ze ci zli i niedobrzy Zydzi, ktorych wypedzano z tego twojego kraju wlasnie do Izraela („Zydzi wynocha do Izraela!”, „Syjonisci do Dajana”) uparli sie, z beda zyc i oddychac w tym Izraelu, do ktorego ich twoi ziomale wypedzali. Nie rozumieja, ze dla dobra ogolnego i pokoju powszechnego powinni dokonac samolikwidacji.

    A najciekawsze ze przycyndalasz sie do mnie z twoim durnym bzdetem w watku, ktory z „Izraelem” formalnie nie ma wiele wspolnego. Jesli zatem ” okrutnie mierzi” ciebie „prymitywna antyżydowska obsesja”, to usun z chalupy wszystkie lustra.

  405. @Rafał Kochan, @mag

    Wystarczy? :)

    P.s. przepraszam za dodatkowe zaśmiecenie wątku.

  406. @Maciej

    „Zapytajcie kolegę”

    Kolege???

    „Czym się rożni mały Żyd od dużego?
    – Wartością opałową.
    – Dużemu wystają nogi z pieca.
    – Duży dłużej się pali.”

    http://www.najlepsze.piwko.pl/zydzi.htm

    Szanowny Panie Katolik,

    jesli w panskim pieknym kraju Zydow postrzega sie wylacznie pod wzgledem ich „wartosci opalowej” – to juz taka u was specyfika.

    Odruch wymiotny nastepuje dopiero wtedy, kiedy ktos, kto mnie i moje dzieci klasyfikuje pod wsgledem „wartosci opalowej” – nagle napisze per „kolega”.

    Wtedy todopiero czlowieka chwyta obrzydzenie.

  407. Maciej (2-10-g.21:48)
    Jasne że wystarczy.
    Lecisz przecież tradycyjnym schematem – a u was bija murzynów, blondynów itd.
    Izrael to temat na osobne opowiadanie i nie rozmawiamy o tym, czy się nam podoba nieustająca wojna na spornych ziemiach, ani kto ma rację, czy więcej żyć ludzkich na sumieniu mają Palestyńczycy, czy Izraelici.
    Mowa była o holokauście i naszym malutkim albo ciut większym w nim udziale.
    Ty uważasz, że nie ma o czym gadać, a ja uważam że jest, bo nie ma nic bardziej idiotycznego i niezdrowego (psychicznie) jak uporczywe wypieranie ze świadomości niemiłych faktów.

  408. mag 22.10
    mądre słowa ! popieram w całości .

  409. @mag

    „Ty uważasz, że nie ma o czym gadać, a ja uważam że jest, ”

    A ja jestem przeciwnego zdania.

    Nie ma o czym gadac. Bylo, minelo, moznaby do tego nie wracac. I rozmawiac o czyms sympatyczniejszym – od doskonalych opowiadan i powiesci sf Przybylka (doskonaly cykl o Gamedecu) po recepty na dogry bigos. Historie moznaby zostawic historykom.

    Chyba, ze z jakiegos rozporka wyjrzy jakis, przepraszam za wulgaryzm, _dyskutant_ i walnie o „zydokomunie”, „palestynczykach”, „zydowskich zbrodniarzach” albo „okupacji”. Nikt pierwszy zwady nie szuka. Ale jezeli jakis gamon sam, z wlasnej i nieprzymuszonej woli usiluje komus dokopac, to nie powinien sie dziwic, ze upatrzona ofiara moze oddac. Z nawiazka.

  410. „5. Skoro tabu raz zostalo zlamane, nie da sie juz tego odwrocic. Czeka nas dyskusja i warto ja podjac.”
    ****Czyli takze te wszystkie zorganizowane w GW, czy/i w telewizyjnych studiach, nagonki na J.Hartmana sa jakas tam dyskusja, jako ze temat istnieje, opinia publiczna spotyka sie z nim i zaznajamia, oraz czasem, jej czesc probuje wyrobic sobie wlasne zdanie, prosze koscielnych.

  411. radzilowJedwabne (2-10-g.22:23)
    Toż dlatego jest, niestety, o czym gadać. Ja nigdy nie zaczynam pierwsza!
    Chyba, ze wyskoczy z pudełka jakiś colour z różkami na łbie , kopytkami i długim zakręconym ogonem. Wypisz wymaluj jak z jasełek.
    Swoją drogą zabawne, że w dawnych polskich przedstawieniach jasełkowych występował żyd jako trwały i naturalny element polskiego katolickiego wyobrażenia o narodzinach Jezusa w stajence gdzieś w Polsce oczywiście, najlepiej na Podhalu, gdzie dużo pastuszków, owieczek itd.
    Hej, malusi, malusi, kieby rękawicka…
    Dobranocka- kołysanka

  412. mag
    I te z 13.49 również.W ogóle bliskie mi to co piszesz …

  413. @mag

    Obawiam się, że w ogóle się nie zrozumieliśmy. Ale to nieważne, napisałem swoje ostrzeżenie z poczucia przyzwoitości. Na tłumaczenie w tym miejscu, że nie jestem wielbłądem, nie mam ochoty. Miłego wieczoru.

  414. RadzilowJedwabne
    Acha, i nie przynudzaj już o tych przepisach na bigos i pierogi, jako miłym jakoby przedmiocie konwersacji, bo teraz ziomale i ziomalki wymieniają raczej przepisy na egzotyczne potrawy z różnych świata stron, ekologiczne i różne takie.

  415. Maciej
    Dlaczego piszesz „nieważne”, skoro być może zwyczajnie się nie zrozumieliśmy? Choć nie mieliśmy złej woli.
    Nie wiem o jakie „ostrzeżenie” ci chodzi, ale wiem na pewno, że nie jesteś wielbłądem i nie musisz mi tego udowadniać.
    Nie lepiej wyjaśnić jeszcze raz, co autor miał w głowie i co mu leży na sercu?

  416. radzilowJedwabne
    2 października o godz. 22:23

    ” Ale jezeli jakis gamon sam… ” –

    – gostku, odnosisz mylne wrażenie, bo przyzwyczaiłeś się, że możesz pluć bezkarnie na Polaków i jesteś zaskoczony gdy sobie na to nie pozwalamy i wbrew waszym, skierowanych do gojów zaleceniom nie nadstawiamy drugiego policzka – my nie nadstawiamy wam nawet pierwszego. Zapamiętaj to sobie !

  417. lekkowiosenna
    Pozdrawiam i cieszę się , że się rozumiemy bez potrzeby dodatkowych wyjaśnień.

  418. Klamiesz, katoliku.

    Lzesz.

    Lzesz jak sobaka.

    _Najpierw_ twoi ziomale zwekslowali tematyke watku na „dyskusje” o „tzw. żydowskiej policji w getcie, czyli o der Jüdischer Ordnungsdienst (dosłownie Żydowska Służba)”, najpierw ty sam nafajdales tutaj o „eutanazji Zydow” a doiero _potem_ ja zabralem glos.

    Najpierw, kutafonie ty i twoi ziomale usilowali „Zydow” obrzucic …em. A dopiero _potem_ wyjasniono ci, gdzie dokladnie (i jak gleboko) kazdy ma twoj durny jazgot.

    Jak chcesz komus dokopac, tak dla jaj, dla draki – to zawsze zachodzi ryzyko, ze ten ktos nie bedzie chcial sie grzecznie ustawic. Jak nie masz Hansa albo chociaz paru granatowych do pomocy, to musisz sie z tym liczyc.

  419. radzilowJedwabne
    2 października o godz. 23:30

    „a dopiero _potem_ ja zabralem glos. ” –

    – niepotrzebnie … nie masz nic sensownego do powiedzenia.

  420. @RadzilowJedwabne
    Niepotrzebnie dajesz się prowokować osobnikom w rodzaju colour et consortes, którzy bredzą od rzeczy, sprawiając wrażenie umysłów niezrównoważonych psychicznie. Niestety trzeba spojrzeć prawdzie w oczy. Polska to kraj zdecydowanie antysemicki. Będąc Polakiem z przykrością to stwierdzam. Kler przez lata mocno pracował na ten stan. I nadal pracuje. Pochodzę z rodziny religijnie indyferentnej co uchroniło mnie przed zatruciem jadem nienawiści. Co ja się w dzieciństwie nasłuchałem od moich rówieśników o porywaniu i torturowaniu przez Żydów chrześcijańskich dzieci, na macę. Przy tej okazji robiłem za Żyda, co było dla mnie szkołą tolerancji, uwrażliwiło mnie na innych, poznałem wówczas jakie to uczucie być Polakiem, a jednocześnie czuć się obcym wśród kolegów, sąsiadów. Bez najmniejszych szans na udowodnienie, że nie jest się wielbłądem. Swoistą schizofrenią jest, że przy tej nienawiści do Żydów Polacy modlą się do żydowskiego Boga Jahwe, ich królową jest Żydówka Miriam, mało tego, czynią jeszcze wysiłki na rzecz intronizacji Żyda o imieniu Jehoszua. Fenomen nie do ogarnięcia. Co do zachowania policji żydowskiej w getcie. Otóż w sytuacji tak ekstremalnej, w położeniu, którego oby nikomu nie było dane doświadczyć uważam, że brak jest nam wszystkim moralnej legitymacji do dokonywania ocen. Nikt z nas nie wie jakby się zachował w podobnej sytuacji. Jako przykład podam zdarzające się mało chwalebne zachowania części pasażerów tonących statków. Niedawni dżentelmeni w obliczu utraty życia zapominając o kurtuazji, kulturze, pozycji, dobrym wychowaniu, błyskawicznie zamieniali się w drapieżniki walczące o przetrwanie, o zdobycie miejsca na tratwie ratunkowej. O zachowaniu niektórych kapitanów nie wspomnę. Niestety w antysemityzmie i rusofobii jako nacja idziemy ręka w rękę, jesteśmy w tych dziedzinach ponad podziałami. Polak jak chce potrafi. Jakoś nie słychać, żeby IPN miał zamiar wszcząć śledztwo w sprawie wyrzucenia z Polski w 1968 polskich obywateli żydowskiego pochodzenia.
    Dobranoc rodacy.

  421. Ze specjalną dedykacją dla katotalibów, antysemitów:

    Julian Tuwim
    “Całujcie mnie w dupę”

    “Absztyfikanci Grubej Berty
    I katowickie węglokopy,
    I borysławskie naftowierty,
    I lodzermensche, bycze chłopy.
    Warszawskie bubki, żygolaki
    Z szajką wytwornych pind na kupę,
    Rębajły, franty, zabijaki,
    Całujcie mnie wszyscy w dupę.

    Izraelitcy doktorkowie,
    Widnia, żydowskiej Mekki, flance,
    Co w Bochni, Stryju i Krakowie
    Szerzycie kulturalną francę !
    Którzy chlipiecie z „Naje Fraje”
    Swą intelektualną zupę,
    Mądrale, oczytane faje,
    Całujcie mnie wszyscy w dupę.

    Item aryjskie rzeczoznawce,
    Wypierdy germańskiego ducha
    (Gdy swoją krew i waszą sprawdzę,
    Werzcie mi, jedna będzie jucha),
    Karne pętaki i szturmowcy,
    Zuchy z Makabi czy z Owupe,
    I rekordziści, i sportowcy,
    Całujcie mnie wszyscy w dupę.

    Socjały nudne i ponure,
    Pedeki, neokatoliki,
    Podskakiwacze pod kulturę,
    Czciciele radia i fizyki,
    Uczone małpy, ścisłowiedzy,
    Co oglądacie świat przez lupę
    I wszystko wiecie: co, jak, kiedy,
    Całujcie mnie wszyscy w dupę.

    Item ów belfer szkoły żeńskiej,
    Co dużo chciałby, a nie może,
    Item profesor Cy… wileński
    (Pan wie już za co, profesorze !)
    I ty za młodu nie dorżnięta
    Megiero, co masz taki tupet,
    Że szczujesz na mnie swe szczenięta;
    Całujcie mnie wszyscy w dupę.

    Item Syjontki palestyńskie,
    Haluce, co lejecie tkliwie
    Starozakonne łzy kretyńskie,
    Że „szumią jodły w Tel-Avivie”,
    I wszechsłowiańscy marzyciele,
    Zebrani w malowniczą trupę
    Z byle mistycznym kpem na czele,
    Całujcie mnie wszyscy w dupę.

    I ty fortuny skurwysynu,
    Gówniarzu uperfumowany,
    Co splendor oraz spleen Londynu
    Nosisz na gębie zakazanej,
    I ty, co mieszkasz dziś w pałacu,
    A srać chodziłeś pod chałupę,
    Ty, wypasiony na Ikacu,
    Całujcie mnie wszyscy w dupę.

    Item ględziarze i bajdury,
    Ciągnący z nieba grubą rentę,
    O, łapiduchy z Jasnej Góry,
    Z Góry Kalwarii parchy święte,
    I ty, księżuniu, co kutasa
    Zawiązanego masz na supeł,
    Żeby ci czasem nie pohasał,
    Całujcie mnie wszyscy w dupę.

    I wy, o których zapomniałem,
    Lub pominąłem was przez litość,
    Albo dlatego, że się bałem,
    Albo, że taka was obfitość,
    I ty, cenzorze, co za wiersz ten
    Zapewne skarzesz mnie na ciupę,
    Iżem się stał świntuchów hersztem,
    Całujcie mnie wszyscy w dupę ! “
    ……………..

  422. radzilowJedwabne
    2 października o godz. 23:30

    radzilowJedwabne, jesteś antypolakiem zionącym rasistowską nienawiścią do Polaków, wygarnę ci prosto w twój zasmarkany nos: mój pradziadek był żydem, uratowaliśmy się tylko dzięki katolickiej polskiej rodzinie, więc może choć raz otrząśniesz się ze swojej rasistowskiej nienawiści do Polaków i napiszesz, ilu katolików-Polaków uratowało żydów i co im za to groziło ze strony nazistów, a mimo to ratowali i także ginęli całymi rodzinami za to ratowanie.

  423. @colour

    „radzilowJedwabne
    2 października o godz. 23:30
    “a dopiero _potem_ ja zabralem glos. ” –
    – niepotrzebnie … nie masz nic sensownego do powiedzenia.”

    To juz nie tobie, katoliku sadzic, czy potrzebnie czy niepotrzebnie. Istotne, ze _najpierw_ ty i twoi ziomale zwekslowali watek na „“dyskusje” o “tzw. żydowskiej policji w getcie, czyli o der Jüdischer Ordnungsdienst (dosłownie Żydowska Służba)”, najpierw ty sam nafajdales tutaj o “eutanazji Zydow” a doiero _potem_ ja zabralem glos.

    Najpierw, kutafonie ty i twoi ziomale usilowali “Zydow” obrzucic …em. A dopiero _potem_ wyjasniono ci, gdzie dokladnie (i jak gleboko) kazdy ma twoj durny jazgot. To ty sadzisz, ze wolno ci pluc, fajdac i mieszac „Zydow” z lajnem – i potem obludnie sie oburzasz, ze ten, kogo usilujesz opluc, nie chce sie ustawic.

  424. @takei-butei

    „radzilowJedwabne, jesteś antypolakiem zionący”

    Katoliku,

    twoje basnie o pradziadku przypominaja do zludzenia gre polslowek.

    Ty jestes wlasnie taki pradziadek przy saniach.

    „j rasistowskiej nienawiści do Polaków ”

    Oddaje glos polskiemu tygodnikowi:

    Warto zauwazyc, ze Niemcy nie byli osamotnieni w swojej dzialalnosci. Sekundowala im dzielnie polska policja, ktora trudnila sie wylapywaniem Zydow ukrywajacych sie po aryjskiej stronie i pilnowala muru getta:
    ____________________________
    “Denuncjowaniem Żydów zajmowali się nader często polscy granatowi policjanci, teoretycznie odpowiedzialni za pilnowanie społecznego porządku i walkę z kryminalistami. Nadzór nad publicznym ładem i ściganie przestępców rozumieli oni jednak niejednokrotnie jako polowanie na Żydów niestosujących się do okupacyjnego prawa niemieckiego. W aktach okupacyjnego sądu w dystrykcie warszawskim zachowało się np. następujące doniesienie złożone przez plutonowego Józefa Bożyka z X Komisariatu Policji w Warszawie: “Dnia 19.9.1940 o godz. 12 na ulicy Nowy Świat 25 przed sklepem niemieckim >>Juliusz MeinlJ. Meinl<<. Przez cały czas gdy ich doprowadzałem do komisariatu utrzymywali, że są Polakami, dopiero w komisariacie, gdy oświadczyłem, że sprawdzi się w miejscu zamieszkania ich, przyznali że są żydami i założyli opaski, które mieli schowane w kieszeniach. W/w już dłuższy czas tak postępowali gdyż już przedtem ich widziałem" [pisownia oryginalna – przyp. red.].
    Stawki za życie konkretnego człowieka kształtowały się różnie: od kilku złotych, ubrań, futer, aż po ogromne kilkusetysięczne kwoty, akty własności posesji, sklepów i fabryk. Czasami kusiły też nagrody wyznaczone przez hitlerowców za złapanie Żyda i osób go ukrywających. To mógł być nawet worek mąki, parę kilogramów soli, kilka butelek wódki czy zdobyte ubranie. Szmalcownicy nie byli jednak tylko chciwi. Wielu z nich mogło odczuwać nawet dumę z tytułu tych niegodziwości, bo – w ich pojęciu – występując przeciw Żydom, działali na rzecz polskości.

    Także i ci, którzy potępiali okrucieństwo Niemców względem Żydów, dostrzegali w nim jednocześnie swoiście pojmowane dobro dla Polski. Franciszek Wyszyński, emerytowany inżynier i urzędnik, w dzienniku okupacyjnym pod datą 25 lipca 1942 zanotował: "Likwidacja getta trwa nadal. Muszą się tam dziać straszne rzeczy (…). Niemcy biorą ciężki grzech na swoje sumienie, ale po wojnie potęga żydowska u nas w znacznym stopniu będzie złamana i życie będzie lżejsze".
    ________________________

    http://polska.newsweek.pl/za-garsc-zlotowek,3343,1,1.html

    Wojne z "zydkami" twoj kraj niewatpliwie wygral, choc glownie cudzymi rekami. Ciekaw jednak jestem czy dzielny policjant Jan Bozyk doczeka sie kiedys pomnika za swoj wklad w przeksztalcanie Polski w Kraj Jednolity Etnicznie.

  425. @mopus11

    „Co ja się w dzieciństwie nasłuchałem od moich rówieśników o porywaniu i torturowaniu przez Żydów chrześcijańskich dzieci, na macę.”

    Serio? Ludzie nadal w to wierza? Albo wierzyli jeszcze niedawno?

    Teraz to mi szczena opadla.

    Jesli ma Pan chwile czasu – prosze o rozwiniecie tematu, chetnie z podaniem przynajmniej dekady (kiedy) i miejsca (wies w rzeszowskiem czy np miasto stoleczne Warszawa).

  426. Obywatelu Hartman, czy to prawda że wstawiając do publicznej przestrzeni „dyskusję” o kazirodztwie wśród Żydów odwróciliście uwagę od tego, że międzynarodowa społeczność żydowska kupiła* Patagonię Argentyny i Chile, ażeby zbudować tam drugi Izrael ?

    * – prezydent Argentyny Cristina Fernandez de Kirchner, WYMIENIŁA Patagonię w ZAMIAN za UMORZENIE DŁUGU ARGENTYNY zaciągniętego w BANKU ŚWIATOWYM !!!

    … no i żeby Polacy nie kapnęli się po tej argentyńskiej akcji na co zamienione zostaną ich, zmajstrowane przez tutejszych Żydów w żydowskich bankach długi, prawda ?

  427. radzilowJedwabne
    2 października o godz. 23:47

    Gostku, nie odwracaj, jak to macie w zwyczaju kota ogonem !

  428. radzilowJedwabne
    2 października o godz. 23:52

    Debil z ciebie. Tępy antypolski debil rasistowski. Ale nie łudź się, spodni przed tobą nie będę ściągać, żeby ci pokazać, debilu.

  429. mag
    dzięki…dobranoc ( bo już księżyc świeci…:)

  430. @mag

    Na blogu Agnieszki Zagner, pod artykułem na temat Iranu i piosenki Pharrella Williamsa, trwała obłąkańcza nawalanka wokół tematyki żydowskiej (wtedy jeszcze nie wiedziałem, że tam to norma). Usiłowałem to jakoś powstrzymać, dotrzeć do Kagana i innych zapętlonych. Napisałem do Kagana, że fakt, iż Izrael okupuje tereny Palestyny jest powszechnie znany i nie trzeba w kółko o tym trąbić przy każdej okazji oraz bez okazji. Misja przekonania Kagana oczywiście się nie powiodła :) ale w nagrodę zostałem jeszcze poczęstowany strumieniem świadomości radzilowJedwabne, jak to Polacy zabijali Żydów oraz solidną porcją epitetów.

    Dla mnie, Kagan i radzilowJedwabne to dwie strony tej samej monety. Ataki dronów na autopilocie (vide ostatni tekst Jacka Kowalczyka).

  431. Do „radzilowJedwabne”:
    Z wielką przyjemnością czytam pana komentarze.
    Jestem pełna satysfakcji, że potrafi pan tak skutecznie skompromitować i ośmieszyć polskich katolickich antysemitów.
    Polactwo to tępy, nawiedzony religijnie, rozpity i okrutny motłoch.
    To prawda, że swędzą ich paluchy do podpalania pieców gazowych, stodół i stosów. Są tak tępi, że nawet nie zdają sobie sprawy, że wyrzucając Zydów z Polski bardzo wiele stracili.
    Dla przykładu Stany Zjednoczone i Izrael to dzięki Zydom światowe potęgi, a polactwo popierające pedofilski i pasożytniczy kościół to cofnięty do średniowiecza religijny grajdoł w środku Europy z zawsze głupim i biednym oraz zazdrosnym i nienawistnym społeczeństwem.

  432. Maciek
    Poniała.
    Mimo wszystko zdecydowanie wolę radzilowJedwabne od Kagana, który się nabzdycza, epatuje cytatami, znajomością świętych ksiąg i bóg wie czym jeszcze i… nieudolnie maskowanym mizoginizmem. Fałszywa to dla mnie moneta. Dlatego to nie całkiem jest tak (według mnie), że ci panowie to awers i rewers.
    Nie chcę ci niczego sugerować, a tym bardziej narzucać, więc jeszcze raz (jeśli ci się chce)zerknij na ich wpisy i porównaj.

  433. radzilowJedwabne
    2 października o godz. 23:56

    ” Serio? Ludzie nadal w to wierza? ” –

    … Ariel Toaff (syn rabina Rzymu ), profe­sor historii średniowiecza i renesansu na uniwersytecie w Tel Awiwie w 2007 r. wydal książkę „Krwawa Pascha. Europejscy Żydzi i rytualne mordy” , w której udokumentował na podstawie studiów nad źródłami ( taki lustrator ) pocho­dzącymi zwłaszcza z rejonu północno-wschodnich Włoch, ­że w średniowieczu rzeczywi­ście istniała na tym terytorium sekta Żydów aszkenazyjskich, która dopuszczała się mordów rytualnych. Po gwałtownej kampanii medialnej, w którą włączył się także jego ojciec, ostatecznie ZMUSZONO go, by wycofał swoją książ­kę z obiegu. Po roku opubliko­wał nowe jej wydanie, w któ­rym przezornie osłabił swe pierwotne tezy.

  434. Cześć mag! Przyjemnie spotkać ludzia na odludziu.

    – Jesteście, szwejku, Żyd?!
    Obudziłem się ze strachu, a coś się dalej drze:
    – Jesteście, szwejku, Żyd?!
    – To pan porucznik?! Mało nie umarłem. 
    – Już pół godziny pytam. Kiedyś mówiliście, że nos wam się zadarł, bo wjeżdżaliście w życie nogami do przodu.
    – Tak jest. Przez to widzę tylko na boki.
    – Czyli jeszcze gorzej niż Żyd – jesteście antysemita.
    – Po czym pan porucznik poznał? 
    – Po nosie. Czemu mówiliście nie pytany, że się zadarł?
    – Bo zadarty.
    – Chodzi o to, czemu to powiedzieliście akurat wtedy, jak pytałem, czy jesteście Żyd. 
    – Żeby coś powiedzieć. 
    – A nie mogliście powiedzieć kiedy indziej?
    – Melduję posłusznie, wszystko można kiedy indziej. Jak jedna z moich panienek puściła bąka w łóżku, a ja powiedziałem jak pan porucznik: „Nie mogłaś kiedy indziej?”, od razu usłyszałem: „Cham!”. I ona mogła kiedy indziej puścić, i ja mogłem kiedy indziej zapytać, ale wtedy żadne na to nie wpadło.
    – Wiecie, że Żydzi są garbatonosi?
    – O Boże!
    – Nie udawajcie, że nie wiecie.
    – Ależ to musi być nieszczęście! 
    – Proszę! Nie dość, że antysemita, to jeszcze – wojujący. Widzicie, jak was łatwo rozszyfrować?
    – Ja siebie, jako notoryczny idiota, co dzień rozszyfrowuję.
    – Wyskoczyliście od razu z zadartym nosem, żebym nie myślał, że jesteście Żyd. Trzeba wyraźniejszych dowodów?
    – Na co?
    – Na jajco. Wiecie przynajmniej, kto to Żyd?
    – Nie.
    – I po co tak kręcić?
    – Melduję posłusznie, Pan feldkurat Katz nauczał, że mowa ma być: tak, tak, nie, nie. Więc mówię: nie. Prościej nie umiem. Od dziecka słyszę: „Nie wiesz, że to Żyd?”. No żeby mnie kto zabił, nie wiem – mówili „Żyd” i tyle. Wygląda na to, że Żyd to coś, co się rozumie samo przez się. U kogo się rozumie, u tego się rozumie. Znajomi, czy zaczną o chorobach, czy o ruskich pierogach i tak na końcu będzie Żyd. I też nie tłumaczą. Więc zwracam się z uprzejmą prośbą: jak już mnie pan porucznik ze snu wyrwał, to może pan wyjaśni.
    – Antysemita, który nie wie, kto to Żyd, to najidiotyczniejsze, szwejku, co w naszym świętym kraju może być. Chyba że robicie ze mnie durnia.
    – Melduję posłusznie, jak prosiłem pana feldkurata Katza, żeby nie robił z siebie po pijaku durnia, tłumaczył, że tego się nie robi, bo to jest dar boży, to się ma.

  435. ” Bardzo przepraszam, ze bez polskich znakow ” –

    – najkorzystniej by było gdybyście obywatelu Hartman uświadamiali swoich pobratymców w swoim, native języku.

  436. Jerzy Pieczul
    3 października o godz. 5:15
    Nieraz się zastanawiałem, czy istnieje w świecie coś genialniejszego, niż Szwejk. Jest trochę rzeczy podobnej jakości, ale czy większej, nie mam przekonania.
    Nawet kandydatura biskupa Wątroby nie wydaje mi się dość przekonująca.

  437. Krzysia
    3 października o godz. 0:13

    Jesteś Polką? Tak? Jeśli tak, to smutno mi, że napisałaś tak okrutnie o swoim polactwie. Ja jednak będę bronić Polaków, mam taki obowiązek, bo moi żydowscy przodkowie bardzo wiele zawdzięczają Polakom. To tu do Polski uciekli z Zachodniej Europy przed rozjuszonymi antysemitami, tu znaleźli dom, tu zostali ocaleni, przez Polaków. Dziwi mnie, że ty Polka siebie i swoich rodaków zaliczasz do motłochu.

  438. Przeczytalam jeszcze kilka razy felieton P. Profesora ,by znalezc chodz punkty
    zaczepienia na mozliwa obrone , sorry nie znalazlam …
    Ale text Pan popelnil !! Nawet opierajac na nocie literackiej Tuwima , nie wzial
    Pan pod uwage ze byl on homoseksualny ,czyli napewno nie mial pojecia
    jak wyglada lub moglaby wygladac ewentualna milosc seksualna ojca do corki …
    czyli fikcja w fikcji … szkoda slow ..
    Pozdrawiam
    ps.
    Pozostaje jednak pytanie do Polityki ; jesli prawo w Polsce obowiazuje
    wszystkich ? , dlaczego zdjela felieton p. Hartmana ,a jednoczesnie
    pozwala na to , aby kilku osobnikow na tym blogu pisalo bez konca swoje rasistowsko-antysemickie parole .. DLACZEGO ?…

  439. Jerzy Pieczul
    Toż to cudo na kiju, co zapodałeś!
    Ciekawe, jaki nos ma coulor?

  440. Polonia-Sawa
    Bardzo dobre pytanie!
    Więc je powtórzę, dlaczego Polityka zdjęła tekst Hartmana, a moderacja na blogach puszcza ohydne rasistowsko-atysemickie posty?

  441. @takei-butei

    „To tu do Polski uciekli z Zachodniej Europy przed rozjuszonymi antysemitami”

    Przeciekawe. Wyglada na to, ze polscy uczeni (najlepsi na swiecie, rzecz ogolnie znana) opracowali, wyprodukowali i pozwolili gostkowi kreslacemu sie ksywa „takei-butei” wyprobowac wehikul czasu. Gostek wsiadl, odpowiednie guziki nacisnal, przeniosl sie w dawne wieki – i juz wie, ze jego przodkowie „uciekli z Zachodniej Europy przed …. antysemitami”. I na dodatek „rozjuszonymi”. Nikt inny poza rzeczonym gostkiem nie moglby takich twierdzen wyglaszac – rownie dobrze wsrod swoich przodkow miec moglby „litwakow” wypchnietych poza „strefe osiedlenia”. Moglby pochodzic od Chazarow, czyli znowu ze Wschodu. Ktoz wiedziec moze takie rzeczy? No jak to, ktos: Oczywiscie wylacznie gostek o ksywie takei-costam. Ponaciskal odpowiednie guziczki, przeniosl sie na krotka chwile w dawne wieki – i juz raz-dwa ustalil co i jak. Liczyc nalezy na to, ze jak nie dzis to jutro przeczytamy o genialnej konstrukcji polskich inzynierow i uczonych – o tej maszynie czasu, dzieki ktorej gostek fakty ustalil.

    Wyglada na to, ze polscy uczeni (najlepsi na swiecie) zrealizowali przy okazji pomysl bl p Stanislawa Lema – urzadzenie pozwalajace na przesiadke osobowisci. Takei costam pisze bowiem najpierw o „pradziadku” – ale juz za chwile w liczbie mnogiej „uratowalismy sie”:

    „mój pradziadek był żydem, uratowaliśmy się tylko dzięki katolickiej polskiej rodzinie, ”

    Tuwim wspominal historie biblijnego Lota, ktory „stal sie swym wlasnym zieciem”. Takei costam stal sie, przynajmniej na chwile, swoim wlasnym pradziadkiem.

    Prawdziwy z niego pradziadek. Pradziadek przy saniach.

  442. radzilowJedwabne
    2 października o godz. 23:56
    Pyta się Pan gdzie? W Świętokrzyskiem, na przełomie lat pięćdziesiątych i sześćdziesiątych ubiegłego wieku. To tamtejszy lud prawił bajdy o beczkach nabitych gwoździami, za sprawą których chrześcijańskie dzieci miały swój udział w wypieku macy. Co w kontekście tzw. pogromu kieleckiego specjalnie nie dziwi. Do tej pory w jednym z kościołów w Sandomierzu, chyba, wisi obraz przedstawiający scenę krwiożerczych rabinów z porwanymi dziećmi. Przykro mi o tym pisać bo z tamtego regionu wywodzą się moje korzenie. Ale byli też tam ludzie opiekujący się w czasie der Zweite Weltkrieg żydowską rodziną przechowywaną w nieczynnej kopalnianej sztolni. Cała okolica o nich wiedziała mimo to przetrwali, nikt Niemcom nie doniósł. Nie wszyscy z tych ukrywanych przeżyli, jedna osoba z tej wieloosobowej rodziny zmarła na dwa miesiące przed przybyciem Rosjan. Zaś za Żyda robiłem we wczesnej fazie mojego dzieciństwa w jednym z miast na Warmii, a i Wrocław, w którym żyję od 1962 r. nie wolny od antysemickich uprzedzeń. Wystarczy iść na jakikolwiek mecz piłki nożnej i posłuchać co jest ich jednym z głównych tematów „patriotycznych” przyśpiewek.
    Niezależnie od tego czytając na blogach antysemickie wynurzenia dochodzę do przykrej konstatacji jak relatywnie mało na nich intelektualnych tuzów – cytując klasyka – dających odpór tym antysemitom bredniom.
    Tym bardziej wyrażam mój wielki szacunek dla mag, Jerzego Pieczula i wszystkim pozostałym. Dającym „odpór”
    Łopata czeka, zatem naschle!

  443. @mag

    „moderacja na blogach puszcza ohydne rasistowsko-atysemickie posty?”

    Chcialem unikac drazliwych tematow, dowiedzialem sie w odpowiedzi, ze „przynudzam”. Zatem, skoro Pani nalega…

    Na Pani pytanie odpowiedzial juz dawno Julian Tuwim, ktory precyzyjnie opisal sposob, w jaki w Pani kraju pisze sie „o Zydach”. Tuwim opisal, jak prasa upowszechnia obledna, ludobojcza nienawisc:

    “…Kiedy w zurnalii robaczywej
    Nic tylko grzmialo i migalo
    Zyd, Zyda, Zydom, Zydów, Zydzie,
    Zyd jest najwiekszym naszym wrogiem,
    Zyd z nozem czeka przed twym progiem,
    Przez Zyda glód, przez Zyda nedza,
    Zyd okradl, Zyd zniewazyl ksiedza,
    Bialego orla Zyd podeptal,
    Zyd z niemowlecia krew wychleptal,
    Zyd otrul, zgwalcil, zdradzil, wydal,
    Zbezczescil Zyd, splugawil, splamil,
    I znowu Zyd, Zydowi, Zyda,
    Zydom, o Zydach i Zydami”

    Nic sie nie zmienlo po dzis dzien – oprocz tego, ze dzis nienawisc mozna krzewic takze w telewizji i w Internecie.

  444. @Polonia-Sawa

    „byl on homoseksualny ”

    Tak z czystej ciekawosci – w jaki sposob w Pani kraju ustalono ten doniosly fakt? Czy slusznie sie domyslam, iz niczego nie trzeba ustalac, bo „wszyscy wiedza” ze wlasnie tak bylo?

    Niezle musial sie ten Tuwim maskowac, bo o ile mnie pamiec nie myli to byl zonaty, wzraz z zona wychowal adoptowana corke. Coz, wiadomo, taka juz ta przewrotna natura… „Oni” umieja sie maskowac… W ogole z polskich, pardon le mot, _zrodel_ mozna sie przedziwnych rzeczy dowiedziec:

    „Tuwim – Żyd ? Polak ? … Natomiast dla wielu Żydów był zdrajcą, który wybrał polskość”

    http://pl.wikipedia.org/wiki/Julian_Tuwim#Lata_m.C5.82odo.C5.9Bci_.281894.E2.80.931916.29

    No dobra, niesmak wzbiera. Nie bardzo mi sie chce na tym, przepraszam za wulgaryzm, _forum_ wyjasniac, iz poetow poznaje sie poprzez lekture ich dziel – a nie poprzez analizowanie ich (rzekomych lub prawdziwych) preferencji analnych.

  445. Polonia-Sawa
    Skąd ty wytrzasnęłaś taką rewelke, ze Tuwim był homo?
    Jego przyjaciele – Iwaszkiewicz czy Lechoń jak najbardziej, ale nie on!

  446. radzilowJedwabne
    3 października o godz. 10:22

    Ćwierćinteligencie, nie będę ściągać przed tobą spodni (mówię metaforycznie, ściągać spodnie, rozpinać rozporek, czyli w odniesieniu do współczesnych realiów: DNA poddać badaniu), otóż, ćwierćinteligencie, nie trzeba wehikułu czasu, aby wiedzieć. Są rodzinne relacje, jest żydowskie nazwisko zmienione na polskie, są rysy twarzy, są złośliwe wypowiedzi niektórych Polaków o tym, żeśmy są żydowskimi przechrztami.

    Swoją drogą, to ciekawy paradoks: dawniej kazali ściągać spodnie, żeby ktoś udowodnił, że nie jest Żydem. Teraz trzeba by rozpinać rozporek, żeby udowodnić, że się MA żydowskich przodków, ale debil radzilowJedwabne to debil, jak tu gadać z debilem.

    Mimo wszystko, debilu, spróbuję: są w każdym narodzie debile antysemici, i są szlachetni filosemici. Pierwszych potępiam, drugich chwalę i nie tylko ja, Sprawiedliwy wśród Narodów Świata wiesz dobrze, co to jest i że najwięcej polskich katolików Żydzi tak nagrodzili, nie bez powodu wszak.

    Debilu, gdybym tu zastosował twoją debilną metodę generalizowania na podstawie niewielkiej ilości faktów, to bym napisał tak: naziści hitlerowcy faszyści to filosemici. Świadczy o tym Lista Schindlera. Spróbuj więc udowodnić, że hitlerowcy nie byli filosemitami. Spróbuj, debilu.

    Z debilami jednak będę rozmawiać, bo na każdym kroku udowadniają swój debilizm. Spróbuj, debilu, zaprzeczyć, że faszyści naziści hitlerowcy nie byli filosemitami. Stosuję twoją metodę, więc zawsze będziesz przeciw sobie.

  447. Profesorze Hartman, czy mam przed tym ćwierćinteligentem radzilowJedwabne ściągać spodnie, żeby wykazać, iż moi przodkowie tak samo jak i pańscy BYLI żydami… To bardzo proste do udowodnienia, wystarczy kropla krwi w laboratorium i analiza DNA.

    Czy łamiąc tabu, o to panu profesorowi chodziło? Czy pan nie wie, że są granice, których przekraczać nie wolno, a jak się je przekroczy, to będzie jatka, rzeź? Nie czytał pan profesor Nałkowskiej? To nie była katoliczka, o ile się nie mylę, i po wojnie pracowała w rządzie komunistycznym, zdaje się, że socjalistka. Nieważne. Miała rozum i wiedziała, co to znaczy przekroczyć granice. Pan tego nie wie?

    Naruszanie tabu, panie profesorze, to także wolność publikacji w Polsce „Mein Kampf”. Chce pan tego, naprawdę chce pan wolności wypowiedzi?

  448. @wszyscy

    @takei-butei

    „Ćwierćinteligencie, nie będę ściągać przed tobą spodni (mówię metaforycznie, ściągać spodnie, rozpinać… r debil radzilowJedwabne to debil, jak tu gadać z debilem.
    Mimo wszystko, debilu, sp…Debilu, gdybym tu zastosował twoją debilną..,Z debilami jednak będę rozmawiać, bo na każdym kroku udowadniają swój debilizm. . ”

    Szanowni komentatorzy,

    moglbym wlasciwie waszemu znakomitemu rodakowi odpowiedziec jego wlasnym sposobem i jego wlasnym slownictwem.

    Tyle, ze mi sie nie chce.

    Imponuja jednak te „rodzinne relacje”, ktore, przekazywane zapewne z pradziadka na prawnuka, przetwaly stulecia. Powaga dawnych wiekow przez gaworzenie takei-costam przemawia. Komentatorzy, siedem wiekow spoglada na was. Juz tego tytulu forumowy Pradziadek przy Saniach zaslugje na to, zeby go uczcic minuta ciszy.

    „nie będę ściągać przed tobą spodni ”

    To naprawde zbyteczne. Z drugiej strony – gdyby takei sciagnal, to moze wygralby konkurs na najmniejszy na swiecie interes? Albo chociaz rekord Polski wyrownal?

  449. @Pradziadek przy saniach

    „ie czytał pan profesor Nałkowskiej? ”

    Pradziadek chyba tez nie czytal.

    „Nie dziesiątki tysięcy i nie setki tysięcy, ale miliony istnień człowieczych uległy przeróbce na surowiec i towar w polskich obozach śmierci. Oprócz szeroko znanych miejscowości, jak Majdanek, Oświęcim, Brzezinka, Treblinka, raz po raz odkrywamy nowe, mniej głośne”

    Tak pisala Nalkowska w „Medalionach”. Az dziwne, ze te „Medaliony” tyle lat przetrwaly w kanonie lektur szkolnych, zanim za zwrot uzyty przez pisarke zaczela grozic kara wiezienia.

  450. mag
    3 października o godz. 11:11
    Znalazlam na polskich stronach internetu …
    w szkole sie przeciez nie nauczylam bo wtedy wiadomo ..
    Jak to nieprawda to przepraszam ,sama naprawde tego nie wymyslilam
    aby pograzyc profesora ..
    Pozdrawiam

  451. radzilowJedwabne
    3 października o godz. 11:29

    Jesteś nie tylko debilem, ale i su…synem. A z su…synami gadać nie zamierzam, bo stajesz się niebezpieczny i nieobliczalny, zaczynam się bać, że publicznie przyznałem się do swoich żydowskich przodków. Bać ciebie, debilu. To nie Polacy są dla mnie zagrożeniem, ale ten, który tu się podaje za Żyda (może także żyda). Swoją drogą, skąd ten debil radzilowJedwabne wie, że jest Żydem? Moje słowa podważa, a tym samym i swoje. Ja tak samo cię mogę zapytać, jak i ty mnie, skąd wiesz, że jesteś Żydem? Ale nie zapytam, bo to jest debilne pytanie. Twoje, debilu, pytanie, pytasz o siebie. Twoja metoda zastosowana przeze mnie zawsze obnaży twój debilizm, ale debil tego nie pojmie, bo debil. Ale może jesteś… Polakiem?

    Jednak dosyć, żadnej rozmowy ze sk…wielami. Nie z nimi.

  452. Jerzy Pieczul
    Tak, „Szwejk” Haszka jest genialny, ale aby go w pełni zrozumieć, to trzeba jednak pochodzić ze środkowoeuropejskiego kręgu kulturowego. Wątpię, n.p. czy Japończyk albo Hindus albo nawet i Norweg wiele by zrozumiał ze tej „szwejkowej” dyskusji o wiadomo kim.
    Szalom!

  453. Colour
    1. Ad Patagonia jako Drugi Izrael – to jest tylko blog! Patrz też n.p. chazaria.blox.pl/2005/06/NOWA-CHAZARIA-CZYLI-TAJNY-PLAN-PUTINA-SZARONA.html
    2. Ekstremistów nie brakuje: ani na prawicy ani też na lewicy. Przypominam, że Stalin krwawo zlikwidował skrajnie lewicową frakcję w partii Bolszewików, a sama partia Bolszewików była przecież na początku tylko lewicowym odłamem rosyjskiej socjaldemokracji. A dziś w Izraelu istnieje ekstrema syjonistyczna domagająca się nim mniej ni więcej, a tzw. ostatecznego rozwiązania kwestii palestyńskiej drogą fizycznej likwidacji Palestyńczyków. Patrz n.p.:
    ojczyzna.pl/Arch-Teksty/POGONOWSKI-IC_Wybory-i-zaslony-dymne.htm
    loonwatch.com/2011/03/radical-zionists-encourage-the-murder-of-millions-of-innocent-people-with-nuclear-weapons-just-because-they-are-arabs-or-muslims/
    dissentmagazine.org/democratiya_article/the-jewish-radical-right-revisionist-zionism-and-its-ideological-legacy
    Szalom!

  454. Krzysia
    1. Ciebie też dopisuję do listy osób naruszających polskie prawo poprzez tzw. mowę nienawiści, jako że nawoływanie do nienawiści do Polaków, czyli na tle narodowościowym, rasowym, etnicznym i wyznaniowym, a więc dokładnie to, co ty tu robisz razem z ‘radzilow -jedwabne’, jest w Polsce zabronione i karalne na podstawie art. 256 i 257 kodeksu karnego. Przypominam także, ze choć nie ma obecnie w Polsce przepisu szczególnego prawa karnego chroniącego wprost osoby przed nienawiścią z powodu bycia Polakiem, to jednak w zależności od stanu faktycznego, zachowanie osoby używającej tzw. mowy nienawiści, co jest ewidentne w jego postach, wyczerpuje znamiona przestępstwa, n.p. z art. 190, 212 lub 216 k.k. A więc przyjmij do wiadomości, że w twojej sprawie toczy się przecież obecnie dochodzenie w Prokuraturze Okręgowej Warszawa-Ochota (numer akt PG II 1 Ko/1973/13).
    2. Co powiesz zaś na taki komentarz: Z wielką przyjemnością czytam komentarze Kagana. Jestem pełna satysfakcji, że potrafi on tak skutecznie skompromitować i ośmieszyć syjonistów. Syjonistyczne żydostwo to jest bowiem tępy, nawiedzony religijnie, rozpity koszerną wódką i okrutny motłoch, czekający tylko na okazję, aby wymordować Palestyńczyków. To prawda, że swędzą ich paluchy do podpalania pieców w krematoriach, tyle że tym razem zawierających nie Żydów, a Palestyńczyków. Są tak tępi, że nawet nie zdają sobie sprawy, że wyrzucając Palestyńczyków w ich ojczystej ziemi, to bardzo wiele oni stracili. A Stany Zjednoczone to dzięki Żydom nie są już światową potęgą, przed czym zresztą przestrzegał nie tak dawno temu Amerykanów sam Henry Ford. Niestety, ale syjonistyczne żydostwo popierające pedofilskie i pasożytnicze ortodoksyjne synagogi to jest cofnięty do średniowiecza religijny grajdoł na terenach przemocą odebranych Palestyńczykom, z zawsze głupim i biednym, zawszonym oraz zazdrosnym i nienawistnym społeczeństwem składających się głównie z nienawidzących reszty świata żydowskich ekstremistów.
    Szalom!

  455. Maciej
    1. Niestety, ale nie masz racji, jako iż fakt, iż Izrael nielegalnie okupuje tereny Palestyny NIE jest powszechnie znany, szczególnie zaś na tzw. Zachodzie, a więc trzeba w kółko o tym trąbić przy każdej okazji oraz bez okazji. A ty chcesz zrównać kata z jego ofiarą, relatywizując zbrodnie syjonistów i zabraniając mi pisania o nich.
    2. Jacek Kowalczyk jest zaś nikim innym jak tylko zwyczajnym tępym chamem, podobnie jak Jan Hartman, a obaj robią wiele złego dla ateistów, a więc podejrzewam ich o to, że są oni tzw. agentami-prowokatorami, czyli inaczej piątą kolumną kościoła wśród ateistów, a ich zadaniem jest ośmieszenie ateistów, a tym samym też i ateizmu.
    Szalom!

  456. Mentalność średniowiecznego inkwizytora zatacza coraz szersze kręgi w polskim społeczeństwie; jeśli ktoś śmie głośno nazwać po imieniu coś co namacalnie istnieje, ale jest ignorowane, bo nie podoba się tzw. katolickiej większości, staje się natychmiast propagatorem tegoż.
    Powiedz: homoseksualista – propagujesz homoseksualizm;
    Powiedz: kazirodca – propagujesz kazirodztwo, itd. itp.
    To jakiś szczególny przypadek, ale jednocześnie powszechny z tym propagowaniem czegoś. Strach przed rzeczywistymi władcami, robi z ludzi idiotów.
    Kiedyś takich, którzy mówili o niewygodnych rzeczach palono na stosach, dzisiaj odsądza się ich od czci i wiary i zwyczajnie niszczy. Królikowski odszedł z rządu, jest nadzieja, że nieprędko zaczną takich zamykać w mamrze.
    Co do kazirodztwa, to gówno mnie obchodzi co robią ze sobą dorośli brat i siostra – a ze słyszenia wiem, że często gęsto, nawet nieletnie rodzeństwa zaczynają wspólnie zgłębiać tajniki seksu. Też mnie to gówno obchodzi.
    Karalne powinno być, bez wątpienia, wykorzystywanie nieletnich dzieci przez rodziców – co zresztą ma miejsce.
    Co do skretyniałych antysemitów szalejących tu na blogu, to raczej nie wchodziłbym z nimi w polemiki; nie warto gadać z debilem, który wierzy, że Żydzi piją krew katolickich dzieci.
    W/g stosownych badań około 10% Polaków wierzy w mord rytualny. To dane aktualne. Też mnie to nie dziwi, gdyż ikona KK też w to wierzył – słynny antysemita Wyszyński. Zresztą po cichu większość klech w to wierzy.
    Na pewno do tych ludzi zaliczyć trzeba kretyna kolorowego, czy tego tam „tekela mekela” czy jak mu tam.
    I to by było na tyle z mojej strony – tak na prawdę to nie ma tu o czym i z kim „dyskutować”.

  457. Profesorze Hartmanie, proszę usunąć wszystkie MOJE wpisy, w których niebacznie piszę o swoich żydowskich przodkach. Boję się o siebie, ale nie ze względu na Polaków, ale ze względu na tego, który tu się podaje za Żyda. Boję się go. Proszę spełnić moją prośbę.

  458. Radziłów z Jedwabnego
    1. Porywanie i torturowanie przez Żydów chrześcijańskich dzieci, w celu „przerobienia ich „na macę” jest faktem. Zgoda, to były niezbyt często spotykane, z reguły pojedyncze oraz dość odosobnione przypadki, to były po prostu zbrodnie popełniane przez żydowską ekstremę religijną, ale się one zdarzały i nigdy nie były one ostro potępione przez rabinów. Ostatecznie to przecież tylko zdecydowana mniejszość Niemców służyła podczas II WŚ w SS i Gestapo, ale to przez pryzmat owych SSmanów i Gestapowców oceniamy dziś zachowanie się wszystkich Niemców podczas owej wojny, jako że gdyby Niemcy wystąpili wówczas przeciwko Hitlerowi, to nasz osąd byłby inny. Analogicznie z Żydami – ich też nigdy nie było stać na potępienie ich własnej, religijno-syjonistycznej ekstremy!
    2. Napisz lepiej, że w Warsze Getto, aż do wybuchu w nim Powstania, nie było Niemców, a więc nie było w nim niemieckich policjantów poza tzw. Der Umschlagplatz, gdzie codzienne kontyngenty Żydów przeznaczonych do zagłady przejmowali SS-mani z rąk tzw. der Jüdischer Ordnungsdienst! Przypominam, że der Jüdischer Ordnungsdienst (dosłownie Żydowska Służba Porządkowa a potocznie policja żydowska albo tzw. odmani) to była w okresie II Wojny Światowej żydowska (para)policyjna formacja, podległa częściowo Judenratom, a kolaborująca z nazistowskimi Niemcami, wykorzystywana w gettach (Warsze, Litzmannstadt czyli Lodz, Krakau etc.) do rekwizycji, łapanek, eskortowania przesiedleńców oraz akcji deportacyjnych. To przecież ci odmani, a więc Żydzi, a nie Niemcy, eskortowali Żydów do bydlęcych wagonów, którymi byli oni wywożeni do takich „kurortów” jak Auschwitz-Birkenau, Treblinka czy też Majdanek.
    Cytuję za Wikipedią:
    – „Żydowska policja, kierowana przez ludzi z SS i żandarmów spadała na getto jak banda dzikich zwierząt. Każdego dnia, by uratować własną skórę, każdy policjant żydowski przyprowadzał siedem osób, aby je poświęcić na ołtarzu dyskryminacji. Przyprowadzał ze sobą kogokolwiek mógł schwytać – przyjaciół, krewnych, nawet członków najbliższej rodziny. Byli policjanci, którzy ofiarowywali swych własnych wiekowych rodziców z usprawiedliwieniem, że ci i tak szybko umrą” (Bernard Goldstein ‘ Five Years in the Warsaw Ghetto’, Dolphin, Doubleday. New York, 1961);
    – „Kiedy policja żydowska wyłapywała ludzi bez zaświadczeń pracy z domów, przyszło dwóch policjantów do JBD. Jeden z nich był kolegą szkolnym JBD. Zatrzymał go i powiedział, że ukrył matkę w ubikacji, prosił, żeby udawał, że jej nie widzi, i nie dopuścił swego kolegi do rewizji. Zgodził się, ale za pieniądze.” (Stefan Chaskielewicz ‘ Ukrywałem się w Warszawie. Styczeń 1943 – styczeń 1945’, Ford Foundation grant No 1015-1739).
    3. Mylnie sądzisz, że wolno ci pluć, fajdać i mieszać Polaków z łajnem. Przypominam ci więc, że to co ty tu robisz razem z ‘Krzysią’ i innymi syjonistami, jest w Polsce zabronione i karalne na podstawie art. 256 i 257 kodeksu karnego. Przypominam także, ze choć nie ma obecnie w Polsce przepisu szczególnego prawa karnego chroniącego wprost osoby przed nienawiścią z powodu bycia Polakiem, to jednak w zależności od stanu faktycznego, zachowanie osoby używającej tzw. mowy nienawiści, co jest ewidentne w jego postach, wyczerpuje znamiona przestępstwa, n.p. z art. 190, 212 lub 216 k.k. A więc przyjmij także wreszcie do wiadomości, że w twojej sprawie toczy się przecież obecnie dochodzenie w Prokuraturze Okręgowej Warszawa-Ochota (numer akt PG II 1 Ko/1973/13).
    Sam zresztą napisałeś 1 października o godz. 23:21, że w normalnym swiecie za nawoływanie do nienawiści rasowej idzie się ‘do pierdla’ czyli za kraty. A więc chyba sam wiesz, gdzie jest twoje miejsce, rasisto-syjonisto!
    4. Nikt Żydów do Palestyny nie wypędzał. Oni sami się tam zjawili, zresztą na wyraźne zaproszenie poprzednich okupantów Palestyny, czyli Brytyjczyków, z którymi zresztą szybko się pokłócili, jako iż Żydzi z nikim, a nawet z innymi Żydami, nie potrafią współżyć, stąd też są oni wiecznymi pariasami wśród narodów świata.
    5. To Izrael jest mistrzem świata w siatkówce? Ciekawe…
    6. Używanie przez ciebie chamskich wyrażeń dowodzi zaś, że nie jesteś żadnym tam ‘Żydem’, a tylko tzw. samonienawidzącym siebie (self-hating) gojem. Patrz tez moją odpowiedź dla „mag”.
    7. Sygnatura akt nie ma zawsze związku z datą ich założenia.
    8. Niedługo odwiedzę cię w polskim areszcie: radzilowJedwabne2 października o godz. 19:15 jako że napisałeś przecież: @mag Dziękuje serdecznie za mile słowa. Do Warszawy na pewno się kiedyś wybiorę
    Szalom!

  459. mopus11
    Dlaczego IPN miałby wszcząć śledztwo w sprawie wyrzucenia z Polski w 1968 polskich obywateli żydowskiego pochodzenia? Przecież nic takiego nie miało miejsca, jako że wtedy z Polski wyjechali nie tyle Żydzi, ale syjoniści, czyli ci, którzy opowiedzieli się wtedy za rasistowskim, syjonistycznym Izraelem, a więc odmówili potępienia syjonistycznych zbrodni. Oczywiste jest, że dla syjonistów nie ma miejsca w Polsce, ani też w żadnym innym cywilizowanym kraju!
    Szalom!

  460. PS.
    Mamy tu na pewno, dwóch niezrównoważonych psychicznie, w sensie medycznym;
    To ten na „K” i ten na „T”.
    Dodam, że tzw. słowotok to też przypadek dla psychiatry.

  461. Camel, Rafał Kochan, maciekplacek, Polonia-Sawa, ET etc.
    Odkąd to ja jestem katolikiem i antysemitą? Chyba, że według syjonistów, to każdy, kto nie jest Żydem jest automatycznie antysemitą, katolikiem oraz impotentem seksualnym, a kto wie, może nawet i osobą poczętą z kazirodczego stosunku?
    Szalom!
    Fidelio
    W tej, podobno „antysemickiej,” Warszawie, to ja latami uczęszczałem byłem do szkoły podstawowej im. Juliana Tuwima na ul. Esperanto (!) a dnia 1 listopada każdego roku to najwięcej zniczy i kwiatów można znaleźć na Powązkach Wojskowych na grobie Juliana Tuwima. Ale wytłumacz to takim zawodowym polakożercom, finansowanym zresztą z USA, jak n.p. „radziłowi z jedwabnego”.
    Peter Chorwatzky
    NIE KRZYCZ!
    Lukasz
    Już pisałem, że zmuszanie osób żyjących w związku kazirodczym do stosowania antykoncepcji odebrane by było przez tzw. postępowców za zamach na ich wolność, na ich prawa jako ludzi oraz obywateli (tzw. human rights).
    Szalom!

  462. Mag
    1. Znów tylko ad personam? Jak n.p. sugadaddy?
    2. Oto ta twoja ‘sympatyczna’ mowa „radziłowa z jedwabnego” (PISOWNIA ORYGINALNA):
    – Masowe mordowanie Zydow w pogromach przez Polakow, kiedy akurat sie okazja nadarzala jest bardzo solidnie udokumentowane i opisane w _polskich_ zrodlach. Folksdojczeria miala swoje piec minut, mogla nie tylko mordowac w wyjatkowo sadystyczny sposob, nie tylko lapska sobie ubabrac po lokcie w zydowskiej krwi – ale i nachapac sie do syta, uwlaszczyc sie na “mieniu pozydowskim”. Nic dziwnego, ze folksdojczeria nienawidzi Izraela jak morowej zarazy, cala moca swoich zapaskudzonych nienawiscia lebkow. No bo dopoki Izrael istnieje – to kominy nie zaczna dymic na nowo.
    – obawiam sie, iz kwestia, czy Pan i panscy ziomale jestescie “za legalizacją eutanazji Żydów” czy tez nie jestescie za w/w “legalizacja” to akurat Zydom w Izraelu (a takze tym w diasporze) zwisa nizej, niz biust czterdziestolatce. Nizej, niz klejnoty rodowe jamnikowi, Szanowny Panie Katolik.
    – Smierdzace antysemickie lajno spuszczone z woda
    – Niech ci sie zatem, katoliku, plonace stodoly przysnia.
    – Chyba sie cos Panu pop… pofastrygowalo, Szanowny Panie Katolik. Frowno Pan wie o tym, co “umiem” i czego “nie umiem”. Ale to chyba nie panska broszka?
    – “Nie wp..j nosa do cudzego prosa”.
    – Mnie z tego twojego kraju wypedzono w ramach ku..skiej, lajdackiej czystki etnicznej juz ponad czterdziesci lat temu. W zwiazku z powyzszym kwestia, co wam jest albo nie jest “potrzebne” nie tyllko mnie zwisa smetnym kalafiorem.
    A ten twoj kraj slynie glownie z napisow “zydzi do gazu” i dowcipow o “wartosci opalowej” “zydkow”, podobnie jak Hiszpania slynie z corridy a Francja z Luwru i wiezy Eiffla. I tak trzymac.
    -A teraz, kutafonie to ide sie bac – w koncu jakis twoj ziomal juz od jakiegos czasu mnie straszy wasza “prokuratura” – a ty z kolei straszysz, ze mnie “odszukasz” poprzez ” “archiwa Polityki”, jako ze sa “dostepne”.
    – Klamiesz, katoliku. Lzesz. Lzesz jak sobaka.
    – A NA KONIEC SAMA ESENCJA RADZIWŁOWA Z JEDWABNEGO:
    radzilowJedwabne 2 października o godz. 17:08
    @maciekplacek
    (…) Ty glupi chuju, razem z twoim zasranym bluzgiem to i tak nikomu nawet kolo dupy nie fruwasz.
    I TY SIĘ, MAG, ZACHWYCASZ TYM SYJONISTCZNYM BANDYTĄ?
    W S T Y Y D !!!
    Szalom!

  463. A swoja droga naprawde sie zastanawiam jak profesor etyk nie rozumie
    ze czlowiek wchodzac w zwiazki seksualne z bliskimi ,z ktorymi przeciez
    laczy nas wspaniala milosc wspolnoty moglby ZREZYGNOWAC z poznania
    w swoim dojrzalym zyciu obcego nowego czlowieka ktorego jednak DARZYMY miloscia …
    Przeciez to wlasnie jest wspanialym aktem milosci ludzkiej i tego co
    daje nam czlekoksztaltnym malpom mozliwosc rowniez intelektualnego
    rozwoju ,zrozumienia innego obcego a jednak kochanego przez nas
    czlowieka ..
    A jesli Pan Profesor pisze ze wiele osob ma doswiaczenia seksualne
    z rodzenstwem ,a jakze dzieci bawia sie w lekarza , spia razem ,
    wymieniaja pieszczoty ..i nagle przypadkowo odkrywaja swoja pklec ..
    Tylko mozna udowodnic ze ciaglosc takich zwiazkow zawsze ale to
    zawsze zwiazana jest z proba psychicznej dominacji jednego dziecka nad drugim ,czyli nie jest naprawde zawiazkiem partnerskim…
    A jesli nawet Tuwim napisal ze ojciec moze erotycznie patrzec na corke ,
    moge powiedziec moj syn rowniez za mna gwizdal na ulicy ,czyzbym
    cos przeoczyla ?
    Ja nawet powiem wiecej ,jestem zadowolona z tego ze jak czlowiek mam
    tabu ; pierwsze jest nie zabijaj , potem zyj wedlug rozumu i milosci..
    Pozdrawiam
    ps.
    prosze sie zastanowic nad slowem INFANTYLIZM ,panie Profesorze ..

  464. Sugadaddy
    1. Co ty tu robisz, jeśli twierdzisz, że nie ma tu o czym i z kim “dyskutować”?
    2. Hartman wyraźnie się rozpływal na urokami kazirodztwa na tym blogu!
    Szalom!
    A RADZIWIŁÓW Z JEDWABNEGO znów szkaluje Polaków
    radzilowJedwabne 3 października o godz. 11:33
    “Nie dziesiątki tysięcy i nie setki tysięcy, ale miliony istnień człowieczych uległy przeróbce na surowiec i towar w polskich obozach śmierci.”

  465. @sugadaddy

    „o gówno mnie obchodzi co robią ze sobą dorośli brat i siostra ”

    Gdybym mieszkal w Polsce, to by mnie bardzo obchodzilo. Dostep do antykoncepcji porzadnie utrudniony, zwlaszcza na prowincji, zerowe mozliwosci usuniecia ciazy jesli cos nie tak. Zakaz jest sensowny, logiczny i podyktowany mocno podwyzszonym ryzykiem pojawienia sie ulomnego czy kalekiego potomstwa. Niemniej jednak nie moj cyrk.

    „nie warto gadać z debilem, który wierzy, że Żydzi piją krew katolickich dzieci.”

    Tu sie ZUPELNIE nie zgadzamy. Jesli bredni nie prostowac, to w sumie predzej czy pozniej wszyscy uwierza. Nie bez powodu alianci powiesili Streichera, ktory przeciez „tylko” uczyl Niemcow, jacy Zydzi sa zli i niedobrzy.

    „tak na prawdę to nie ma tu o czym i z kim “dyskutować”.”

    Oddawanie walkowerem pola smierdzielom, ktorzy usiluja poprzez zastraszanie i nagonke mentalny i fizyczny Taliban mnie wiele nie zaszkodzi – bede mial jeszcze lepszy kabaret. Zaszkodzic moze tym, ktorym przyjdzie zyc w kabarecie.

  466. Kocham Pana, Panie Hartmanie, jak siostra brata.
    Za tę charity.
    Tylu ziomali Pan karmi na forum swymi inspirującymi tekstami.
    Zdechli by bez tej pożywki.

  467. Jak by ktoś jeszcze tego nie zauważył:
    Używanie przez „radziłowa z jedwabnego” chamskich wyrażeń dowodzi głównie tego że nie jest om żadnym tam ‘Żydem’, a tylko tzw. samo-nienawidzącym siebie (self-hating) gojem. Patrz tez moją odpowiedź dla „mag”.
    Szalom!

  468. radzilowJedwabne
    To jest też twój cyrk, jako że ze stosunków kazirodczych to wszędzie rodzą się degeneraci.
    Szalom!

  469. @Kagan

    „A RADZIWIŁÓW Z JEDWABNEGO znów szkaluje Polaków
    radzilowJedwabne 3 października o godz. 11:33”

    “Nie dziesiątki tysięcy i nie setki tysięcy, ale miliony istnień człowieczych uległy przeróbce na surowiec i towar w polskich obozach śmierci.”

    Ten ciemnoty kaganek to jednak czytac nie bardzo umie…

    Zacytowalem fragment ksiazki Nalkowskiej, pod tytulem „Medaliony”. Wiekszy fragment ponizej:

    __________________
    „Jezeli objac myslą ogrom przyspieszonej smierci, jakiej miejscem
    – niezależnie od działan wojennych – stały sie tereny Polski, to obok
    zgrozy najsilniejszym uczuciem, jakiego doświadczamy, jest zdziwienie.
    Uduszono i spalono te nieprzebrane masy ludzkie w trybie najstaranniej
    przemyslanej, zracjonalizowanej, sprawnej i udoskonalonej organizacji.
    Nie wyrzekano sie przy tym sposobow bardziej dowolnych, amatorskich,
    odpowiadajacych upodobaniom indywidualnym. Nie dziesiatki tysiecy i
    nie setki tysiecy, ale miliony istnien czlowieczych ulegly przerobce
    na surowiec i towar w polskich obozach śmierci. Oprócz szeroko znanych
    miejscowości, jak Majdanek, Oswiecim, Brzezinki, Treblinka, raz po raz
    odkrywamy nowe, mniej glosne”
    _________

    Jakos nie doczytal kaganek, ze ja _cytuje_ pozycje, ktora przez cale lata figurowalal w polskim kanonie lektur szkolnych. Obawiam sie, ze moja teczka w „prokuraturze” w tym momencie zrobila sie jeszcze grubsza, jako ze cytowanie expressis verbis polskich lektu szkolnych to zapewne Zbrodnia Wojenna. Albo costam. Tak czy owak – jak sie „Kaganowi” nie podoba okreslenie „polskie obozy smierci”, to niech sie kloci z duchem Nalkowskiej i z polskimi wydawnictwami ksiazkowymi.

  470. Komentarz do WASZYCH wystapien na blogu ;
    ………………………………….
    Ich kann nicht soviel fressen wie ich kotzen möchte
    Pozdrawiam

  471. radzilowJedwabne
    Nie chce mi się sprawdzać, czy prawidłowo cytujesz Nałkowską, jako iż nie jest ona dla mnie żadnym naukowym autorytetem, a tylko antyczną bajarką-nudziarką. Przecież oczywiste jest, że obozy śmierci w Majdanku, Oświęcimiu-Brzezince (Auschwitz-Birkenau) czy też w Treblince to założyli Niemcy i Niemcy nimi zarządzali. Ale że Niemcy podarowali, w ramach samowybielania się i zakłamywania historii, Żydom miliardy marek, to te obozy stały się teraz na tzw. Zachodzie, zresztą zawsze Polsce i Polakom wrogim, „polskimi obozami”. :-(
    Szalom!

  472. Polonia-Sawa
    Miłego rzygania! :-(

  473. radzilowJedwabne
    Dla Kagana taka Nałkowska, to jest bajarka-nudziarka, tak po prostu. Jemu, rozumiesz, „nie chce się sprawdzać cytatów” pisze z właściwą sobie dezynwolturą, bo on wierzy tylko w naukowe autorytety.
    Ciekawe jakie? I o czym te autorytety powiadają? Że np. Żydzi dali się Niemcom ugłaskać wielkimi odszkodowaniami i dlatego mówi się teraz o „polskich obozach śmierci”?
    Jeszcze jedna spiskowa teoria historii? Czekam, kiedy wreszcie Kagan powoła się na Ksiegi Mędrów Syjonu. Żeby już wszystko było jasne.

  474. @Kagan

    „To Izrael jest mistrzem świata w siatkówce? Ciekawe…”

    Polska zdobyla mistrzostwo swiata w siatkowce, z ktorej to okazji pozwolilem sobie pogratulowac milej i sympatycznej Polce na niniejszym forum.

  475. „Jeżeli objąć myślą ogrom przyśpieszonej śmierci, jakiej miejscem – niezależnie od działań wojennych – stały się tereny Polski, to obok zgrozy najsilniejszym uczuciem, jakiego doświadczamy, jest zdziwienie. Uduszono i spalono te nieprzebrane masy ludzkie w trybie najstaranniej przemyślanej, zracjonalizowanej, sprawnej i udoskonalonej organizacji. Nie wyrzekano się przy tym sposobów bardziej dowolnych, amatorskich, odpowiadających upodobaniom indywidualnym. Nie dziesiątki tysięcy i nie setki tysięcy, ale miliony istnień człowieczych uległy przeróbce na surowiec i towar w polskich obozach śmierci. Oprócz szeroko znanych miejscowości, jak Majdanek, Oświęcim, Brzezinka, Treblinka, raz po raz odkrywamy nowe, mniej głośne. Ukryte pośród lasów i zielonych wzgórz, nieraz z dala od torów kolejowych, pozwały na rozwinięcie systemów jeszcze bardziej uproszczonych i oszczędnych. Tak znaleziono całe złoża umarłych, zagrzebane w Tuszynku i Wiączynie pod Łodzią. Tak wystarczył jeden stary pałac w Chełmnie, położony na wzgórzu, z przepięknym widokiem na rozkołysany trawami i zbożami krajobraz, jeden na pół zrujnowany spichrz, jedna w pobliżu rozległa, ściśle oparkaniona parcela młodego sosnowego lasu, by osiągnąć cyfrę ofiar sięgającą miliona. Wystarczył mały czerwony budynek z cegły obok Instytutu Anatomicznego we Wrzeszczu pod Gdańskiem, by z ludzi zamordowanych wytapiać tłuszcz na mydło, a skórę ich garbować na pergamin…” – Zofia Nałkowska, Medaliony, wyd.1946

  476. Polonia -Sawa
    Ja ani w ząb niemieckiego. Co napisałaś w tym języku, że Kagan życzył ci rzygania!
    Hospody pomyłuj! Robi się coraz bardziej niesympatycznie na tym blogu.
    Pora uciekać?

  477. Kocham Pana, Panie Hartmanie, jak siostra brata.
    Za tę charity.
    Tylu ziomali Pan karmi na forum swymi inspirującymi tekstami.
    Zdechli by bez tej pożywki.

  478. ” – Zofia Nałkowska, Medaliony, wyd.1946″

    Jednym slowem – zli i niedobrzy syjonisci podprowadzili skadsis maszyne czasu, przeniesli sie w rok 1946-ty (dwa lata przed powstaniem Izraela, szesc lat przed umowa Izraela z Niemcami), zmusili biedna Nalkowska aby uzyla inkryminowanego okreslenia – i powrocili w czasy obecne. A dopiero w czasach III RP za poslugiwanie sie w/w okresleniem zaczela grozic kara wiezienia.

    To jeszcze nic: Aktywny tu „Kagan” potrafi podkablowac w roku 2014 kogo sie tylko da „do prokuratury” w taki sposob, ze sygnatura akt opiewa na rok 2013. Powiesci Wellsa wysiadaja…

  479. radzilowJedwabne (g.13:08)
    Matko moja! Nie tłumacz się temu bałwanowi-bufonowi, dlaczego pogratulowałeś mi zwycięstwa siatkarzy.
    Przecież ten bałwan cię prowokuje. Olej!!!
    Kurcze, wstyd mnie ogarnia raz po raz za takich własnych ziomali. Ten ich poziomek na poziomie kibolskim, choć uważają się za jakąś elitę narodowo-katolicką, którzy dba 24h, by Polaków nikt nie szkalował.

  480. radzilowJedwabne
    Aj-waj! Myślę, że cię rozgryzłem! Z tego, że jesteś większym syjonistą niż nawet sam Ariel Szaron wynika, że nie możesz być Żydem, a tylko filo-syjonistycznym gojem, n.p. z jednej z wielu, jakże w USA popularnych, pseudo-chrzescijańskich, pro-syjonistycznych protestanckich sekt.
    Tak więc kazirodztwo to jest też twój cyrk, jako że ze stosunków kazirodczych to wszędzie rodzą się degeneraci, a najwięcej w Ameryce to takich degeneratów rodzi się dziś w tej, jakże przecież zamkniętej, nawet na innych swych ziomków, nowojorskiej populacji ultra-ortodoksyjnych Żydów.
    Szalom!

  481. radzilowJedwabne
    Nie bądź nudny z tą sygnaturką! Napisz lepiej do prokuratury Warszawa-Ochota!

  482. Mag
    Thomas Mann powiedzail ze nie ma sily rzygac na ta niemiecka
    faszystowska cholote /o polskiej dzisiejszej nie wiedzial /,bo to czlowiek przyjmuje do siebie ograniczone zasoby posilku ..
    Pozdrawiam

  483. mag
    Ich spreche etwas Deutsch!

  484. mag
    Uważasz, że mówienie dziś o tych ” polskich obozach śmierci” jest OK? Kto ci płaci za tą antypolską propagandę?

  485. Powinno być: zdechliby
    Przepraszam za omyłkę.

  486. Czytaj ze zrozumieniem. Rada dla Sierakowskiego (i razdiłowa z jedwabnego)
    Autor: Sławomir Potapowicz
    Data dodania wpisu: 31 maja 2012 11:24
    Kategoria: Polityka polska
    Tagi: Barack Obama, Krytyka Polityczna, Medaliony, Nałkowska, obama, obozy, polskie obozy śmierci, Rozenek, Sierakowski
    Jeśli sami nie będziemy siebie szanować, to nikt nas nie będzie szanował. Uczmy się od Żydów. To bardzo mądry Naród. Choćby śladowa, publiczna wypowiedź o charakterze antysemickim powoduje gwałtowną reakcję. I słusznie, tak też powinniśmy postępować. Dlatego podoba mi się reakcja polskiego rządu. Tak właśnie trzeba postępować, zwłaszcza wtedy, gdy kłamstwo wygłasza głowa światowego mocarstwa.
    Niezrozumiałą histerią nazywa poseł Rozenek reakcję na słowa Prezydenta Obamy. Dla mnie niezrozumiała jest reakcja posła Ruchu Palikota. Najwyraźniej ostatnio zbyt dużo przebywał w towarzystwie swojego lidera i oparów palonej trawki. Usprawiedliwianie zwykłego niechlujstwa amerykańskiej administracji i przyzwolenie na powielanie nieprawdziwych informacji o holokauście w Polsce to de facto przyznawanie racji tym wszystkim głupcom, którzy twierdzą, że były to polskie obozy śmierci. Ani w tym nie ma ziarna prawdy, ani też nie służy to interesom Polski. A chyba do tego został powołany Pan Rozenek – do obrony polskich interesów.
    Nie mniejsze zdziwienie wywołuje we mnie felieton Sierakowskiego. Z niczym nie zmąconą swobodą przytacza słowa Nałkowskiej z Medalionów o polskich obozach śmierci. Przez moment nie zadaje sobie nawet trudu, aby podać kontekst w jakim w Medalionach słowa te padają w opowiadaniu Dorośli i dzieci w Oświęcimiu. Cytowane przez Sierakowskiego zdanie jest bowiem poprzedzone dwa akapity wcześniej innym zdaniem, umiejscawiającym obozy koncentracyjne w konkretnym kontekście terytorialnym. Brzmi ono następująco: ”Jeżeli objąć myślą ogrom przyśpieszonej śmierci, jakiej miejscem – niezależnie od działań wojennych – stały się tereny Polski (…..) ”. Pamiętajmy też, że Nałkowska pisała Medaliony w 1945 roku tuż po wojnie (Medaliony wydane zostały po raz pierwszy w 1946 r.). Pracując w komisji badającej zbrodnie hitlerowskie (podkreślmy: zaraz po wojnie!) trudno, aby przewidywała, że w ciągu prawie 70 lat po wojnie słowa polskie obozy śmierci nabiorą nowego znaczenia. Znaczenia całkowicie wypaczonego i niesprawiedliwego dla naszego Narodu. Tylko dla kogoś z całkowicie złą wolą, a taką dostrzegam u Sierakowskiego cytującego Nałkowską, napisane w 1945 roku słowa o polskich obozach śmierci mogą być usprawiedliwieniem dla powtarzanego kłamstwa. Szkoda też, że Sierakowski pozostaje ślepy na ów kontekst terytorialny jakim zapewne kierowała się Nałkowska. Kilka akapitów dalej z tej samej historii, z której cytat zasięgnął szef Krytyki Politycznej można przytoczyć następujące słowa: „Od więźniów, powracających teraz do Polski z obozów niemieckich, z Dachau i Oranienburga, dowiadujemy się nowych szczegółów, które uzupełniają naszą wiedzę o faktycznym stanie rzeczy”.
    Postawa taka jaką prezentuje Rozenek czy Sierakowski, godzenie się na przeinaczanie historii prowadzi do tego, że za chwilę okaże się, że nasza odpowiedzialność za holocaust jest nie mniejsza niż Niemców. Nawet mogę zrozumieć potrzebę obu panów, aby choć na chwilę wyróżnić się z chóru polityków, publicystów i komentatorów. Ale tym razem lepiej, aby zachowali milczenie, bo to co wygadują jest po prostu głupie. I niech będą dla nich wskaźnikiem jak się zachować słowa Adama Rotfelda, że wypowiedź Prezydenta USA była niemądra i nieprzemyślana.
    cytaty pochodzą z Zofia Nałkowska, Medaliony, Czytelnik, Warszawa 1978
    http://blogi.newsweek.pl/Tekst/polityka-polska/627397,czytaj-ze-zrozumieniem-rada-dla-sierakowskiego.html

  487. @Kagan

    „Znaczenia całkowicie wypaczonego i niesprawiedliwego dla naszego Narodu. Tylko dla kogoś z całkowicie złą wolą,”

    /ciach/

    „Koło mnie stanął nagle jakiś starszy pan, może miał 40 lat. A ja, wie pani, najbardziej się bałam szmalcownika-inteligenta, który to robi dla Jezusa – bo tak oni mówili. I ten pan, ja od razu się zorientowałam, że to jest szmalcownik, do mnie mówi: – O, jak mnie jest żal tych Żydów. To ja mu z miejsca brudno odpowiedziałam: – Gówno mnie to obchodzi. – A pani wie, po co ja tu przyszedłem? – Odpieprz się pan. – Moja żona prosiła, żebym jakąś Żydówkę przyprowadził, bo my moglibyśmy kogoś uratować. We mnie krew zakipiała. Ja jego zameldowałam od pradziada! A obserwował to granatowy policjant: – Ty kutasie, co ty się przypieprzyłeś do niej?! Możliwe, że ja się tego wyrażania na szmuglu nauczyłam. Bo kto jeździł za szmuglem? Takie bandzioraki. Ja jeździłam z tą żoną oficera i w pociągu spotykałyśmy takich chłopaków. Raz jeden wracamy z naszymi paczkami całą grupą. A myśmy wiedzieli, że jak pociąg zwalnia, to są Niemcy. Kolejarze, proszę pani, zdali egzamin na 102 w czasie wojny. Więc pociąg zwalnia i my wszyscy oknem wyskakujemy. Oni zostawili paczki w pociągu, a ja swoją zabrałam. Co ja potem z tego powodu miałam! Siedzieliśmy w rowie, oni skubali słoninę z mojej paczki i popijali wódką. A jeden z nich do mnie mówi: – Wiesz co, Marylka, ja ci powiem, twoja matka to się z Żydem skurwiła, bo ty masz żydowski łeb! Ja strasznie zaczęłam płakać, ale to miał być przecież komplement, że ja taka zaradna jestem.”

    Nie wszystko mozna wytlumaczyc niskimi, materialnymi pobudkami. Nie brakowalo wyksztalconych, gleboko wierzacych Polakow, ktorzy „robili to dla Jezusa”, jak to sami okreslali.

    To byly czasy, kiedy gleboka wiara w polaczeniu z patriotycznymi uczuciami mogla zaowocowac konkretnym rezultatem. To nie to samo co dzis, bo jednak donos „do prokuratury” na kogos, kto poza tej prokuratury zasiegiem pozostaje od ponad czterdziestu lat – nijak sie ma do podkablowania kogos na gestapo.

    http://www.tygodnik.com.pl/numer/2703/grupinska.html

    Nie wiem, pod jaki artykul KK podpada cytowanie expressis verbis „Tygodnika Powszechnego”, domyslam sie, ze to pewnie Zbrodnia Przeciw Ludzkosci. Albo costam.

  488. Co prawda, po inwazji tego na „K” nie ma już prawie miejsca dla innych, ale chciałbym jeszcze o coś zapytać, tych, którzy jako główny argument przeciwko kazirodztwu podają możliwość urodzenia się z takich związków dzieci z wadami.
    Wiadomo, że na 1000 urodzeń dzieci z wadami to kilkanaście przypadków.
    Jaka jest liczba dzieci z wadami pochodzących ze związków kazirodczych, i gdzie można się tego dowiedzieć?
    Zakładam, że głoszący tę tezę mają konkretne dane na ten temat.
    Raczej wątpię, by była to porażająca liczba takich dzieci – w kontekście liczby dzieci pochodzących z normalnych związków; jakoś nikt się nie domaga obowiązujących badań genetycznych dla przyszłych rodziców w celu wykluczenia zjawiska. To pokazuje jakie przesłanki kierują ludźmi w takich sprawach – bo przecież logicznie do rzeczy podchodząc, przeciwnicy kazirodztwa powinni bezwzględnie domagać się wym. badań; wszak chodzi im, tylko i wyłącznie, by nie rodziły się dzieci z wadami. Im tylko chodzi o dobro dzieci. Czyż nie?

  489. Coś mi się ostatnio na raty różne rzeczy przypominają. Myślę ja sobie jak można wątpić w powszechność szmelcownictwa, skoro dzisiaj urzędy skarbowe są zawalone donosami Polaków na umiłowanych w wierze katolickiej Polaków.
    W kościółku znak pokoju, a nazajutrz donosik na tego gnoja sąsiada.
    Donoszenie na znienawidzonego Żyda to mały pikuś w porównaniu z donoszeniem na swoich. A że inne skutki tych donosów – kto będzie się martwił o przyszłość.

  490. Kagan g. 13:38
    Oto klasyka, na twoją miarę, jako blogowicza – pouczasz, nie swoich zresztą gości na blogach, by czytali „ze zrozumieniem”, podczas gdy ty sam dajesz modelowy popis czytania tego, co CHCESZ wyczytać, a nie tego co ktoś napisał. Bo tylko tak można zrozumieć przypisywanie innym słów, które nie padły, a przede wszystkim złych intencji, ot z sufitu, bo Kagan wie i już.
    Czy ty jesteś aby przytomny i wiesz, co przeczytałeś, zanim skomentowałeś, odnosząc się do moich uwag na temat tzw. polskich obozów zagłady?
    Nie oczekuję zresztą sensownej i uczciwej odpowiedzi, bo jesteś manipulantem o mniejszej inteligencji niż na początku twoich tu występów zakładałam.
    Oczywiście rozjedziesz mnie zapewne walcem swojej przaśnej katolicko-narodowej „erudycji”, ale mam to gdzieś.

  491. @sugadaddy

    A propos donosów:

    „Grzywnę w wysokości ponad 9 tys. złotych za ścięcie jarzębiny na własnym podwórku spłaca niepełnosprawny mężczyzna z Wielkopolski. Michał nie miał pojęcia, że grozi za to kara – doniósł na niego jeden z sąsiadów. Mężczyzna spłaca karę od siedmiu lat, ale gdy brakuje mu na leki – prosi o umorzenie.”

    http://www.tvp.info/17073940/prawo-przeciwko-niepelnosprawnemu-splaca-surowa-grzywne-i-nie-ma-za-co-zyc

  492. @sugadaddy

    ” jakoś nikt się nie domaga obowiązujących badań genetycznych dla przyszłych rodziców w celu wykluczenia zjawiska. ”

    Co kraj to obyczaj.

    W takiej na przyklad Danii wlasciwie zupelnie wyeliminowano zespol Downa jako chorobe. Wystarczylo, iz umozliwiono badania prenatalne kazdej przyszlej matce. W efekcie dzieci z zespolem Downa po prostu w ogole nie przychodza na swiat.

    Oczywiscie dzieje sie to kosztem „mordowania nienarodzonych” czy jak tam ten proceder w Polsce sie okresla. Tak sie jednak sklada, ze to, co w Polsce jest deliktem, za ktory groza drakonskie kary, w wielu innych krajach jest roznie kontrowersyjne jak usuniecie lewej gornej szostki. Nie wspominam juz o tym, ze w krajach skandynawskich na swiat przychodza glownie dzieci planowane – a nie owoce „zaliczenia wpady”.

  493. Wyrazy sympatii dla prof. J. Hartmana!
    PS. A Palikot i tak jest przegrany. Ja na pewno już na niego nie zagłosuję po wyrzuceniu pana z partii. Tą decyzją przypieczętował swój koniec jako „niezależnego bytu politycznego”. Pozostało mu tylko obrzydliwe podlizywanie się PO, co pokazał po expose premier Kopacz. Czas na nową lewicę, nie z malowanym lewicowcem na czele, ale kimś o prawdziwej lewicowej wrażliwości, z głową na karku i ze zmysłem politycznym i jednak pewną konieczną dozą realizmu, a w każdym razie obdarzonego instynktem samozachowawczym. Nie dziś, to jutro!

  494. Kagan
    3 października o godz. 12:12
    Znałem kilku takich syjonistów, nie znali żadnego języka oprócz polskiego, jak wyjeżdżali to płakali. W latach 80. ubiegłego wieku w Himalajach na trekkingu, na trasie Pokhara – Annapurna spotkałem potomka takich właśnie polskich syjonistów. Słysząc polską mowę odezwał się do nas. Urodził się już w Izraelu, w Polsce nigdy nie był, ale język polski znał doskonale, w tym syjonistycznym izraelskim domu mówiło się i czytało po polsku, było się na bieżąco z literaturą, z kulturą, pytał się o Hanuszkiewicza, Axera, Holoubka. Pytał się czy muzyka Wagnera (sic) jest w Polsce grana, czy tak jak w Izraelu jedynie z płyt. No i tak sobie przy misce ryżu w nepalskiej chacie na wysokości ponad trzy tysiące metrów npm. gaworzyliśmy o jego zaczarowanej krainie – Polsce.
    Pozdrawiam

  495. Piękne kościoły. W nich można chwalić boga, kimkolwiek by on nie był.
    http://www.domosfera.pl/wnetrza/51,94387,8313967.html?i=16
    Na tym tle polskie kościoły wyglądają jak karykatury.

  496. jasny gwint
    3 października o godz. 18:08
    A popatrz sie do diabla na ruskie zlote cerkwie
    Ty zdobywco orderow Leninowskich !!!
    nie powiem zasmarkany zdobywco ..oduczylam sie w bardziej wolnym swiecie.
    Pozdrawiam

  497. Do studia Dzień Dobry TVN zaproszono prof. Jana Hartmana, by porozmawiać z nim o kontrowersjach wokół jego wypowiedzi na temat związków kazirodczych. Za tę wypowiedź został wyrzucony z Twojego Ruchu, ma problemy na uczelni, a „Polityka” na łamach, której wypowiedział się usunęła jego wpis.

    fragment wypowiedzi:
    “ Warto o tym rozmawiać ponieważ inteligentni, racjonalni i wrażliwi ludze powinni umieć poruszać wszystkie tematy i przemyśleć każdą dziedzinę życia.”
    /prof.Jan Hartman/
    Zachęcam do posłuchania słów Profesora. 

    http://dziendobry.tvn.pl/wideo,2064,n/prof-jan-hartman-czy-jest-za-legalizacja-kazirodztwa,144529.html

  498. Co tam świątynie romańskie, katedry gotyckie, kościoły barokowe, renesansowe, modernistyczne w Polsce (że nie wspomnę o francuskich, włoskich, czeskich , niemieckich itd. które powstawały w tych samych epokach).
    Nie ma to jak pękate kopuły cerkiewne w Rosji. To dopiero architektura i może nawet Bóg w nich mieszka, jeśli jest?!
    Takie są uwagi i przemyślenia jasnego gwinta. Pozostawiam bez komentarza.

  499. O co chodzi Hartmanowi? O przyspieszenie procesu zmniejszania ilości Polaków w Polsce, aby zrobić w niej miejsce wiadomo dla kogo. Oto kolejny dowód:
    Za 36 lat Polaków będzie mniej niż w 1938 r. Największy spadek ludności zanotujemy w miastach, ale mieszkańców wsi również sporo ubędzie. Są jednak i pozytywy
    http://pieniadze.gazeta.pl/pieniadz/1,136200,16746102,W_2050_r__Polakow_bedzie_4_5_mln_mniej__ale_pozyjemy.html#BoxSlotI3img

  500. Zatroskany o demografię w Polsce Kagan nie zauważa że współczynnik dzietności spada, za wyjątkiem najuboższych regionów świata, wszędzie. Najbardziej dramatycznie w Rosji w obecnych granicach, a nie terytoriach byłego ZSRR. Pierwsze miejsce w światowych rankingach!
    W tej najbogatszej Europie, czyli w „starych” krajach UE sytuację ratują migranci, głównie chętnie rozmnażający się przybysze z krajów muzułmańskich. Czego prawdopodobnie Kagan jako patriota narodowiec Polsce i Polakom nie życzy.

  501. Wojtek A.
    To powalczmy może z innym, ważniejszym tabu, a mianowice podyskutujmy wreszcie o negatywnej roli Żydów w historii Polski. Na początek przedstawiam poglądy Stanisława Staszica na ten jakże dla nas Polakow, ważny temat.
    STANISŁAW STASZIC „O PRZYCZYNACH SZKODLIWOŚCI ŻYDÓW”
    Wbrew filosemickiej propagandzie krytyka Żydów nie jest domeną ciemnogrodu. Żydów krytykowali ludzie za których spadkobierców uważa się dzisiejsza inteligencja. Jednym z nich był Stanisław Staszic, żyjący na przełomie XVIII i XIX wieku, polski działacz oświeceniowy, pisarz, publicysta, filozof, tłumacz, geograf, geolog, wychowawca, działacz społeczny, prekursor spółdzielczości, inicjator rozwoju przemysłowego i mecenas badań naukowych.
    ŻYDZI PRZYCZYNĄ WIELKICH NIESZCZĘŚĆ NARODU POLSKIEGO
    Stanisław Staszic rozpoczął swoją prace „O przyczynach szkodliwości Żydów” stwierdzeniem że (str.4) „Do przyczyn wielkich nieszczęść narodu polskiego należą Żydzi”. Żydzi od setek lat niszczący Polskę. Innymi przyczynami zapaści cywilizacyjnej Polski były zdaniem Staszica: brak dziedzicznego tronu który prowadził do konfliktów o władze dzielących naród, brak stałej armii, nie wypędzenie Żydów z Polski, otwarte granice dla żydowskich imigrantów. Staszic uważał że (str.4) „Żydzi byli zarazą wewnętrzną, zarazą ciągle polityczne ciało słabiącą i nędzniącą”. Żydzi mieli zdaniem Stanisława Staszica osłabiać i plugawić Polskę, czynią ją krajem żydowskim. Staszica oburzało to że Żydzi za gościnność Polaków odwdzięczyli się niszczeniem Polski.
    ŻYDZI NISZCZYLI POLSKA GOSPODARKĘ
    Autor pracy „O przyczynach szkodliwości Żydów” zarzucał Żydom że: wyniszczają rolnictwo, włościan i mieszczan odbierając Polakom własność, (str.5) „tamują w narodzie wzrost przemysłu, rękodzieła, fabryk i rzemiosła”, uniemożliwiają powstanie polskiej klasy średniej co prowadzi do zablokowania postępu i rozwoju dobrobytu w Polsce. Zdaniem Staszica Żydzi z zmonopolizowali handel, dzięki czemu niszczyli rodzący się polski przemysł, handel i rzemiosło (co miało na celu zachowanie monopolu Żydów w tych dziedzinach). Destruktywna działalność Żydów wynikała z tego że Żydzi zajmowali się tylko tym co dawało im szybki, duży i łatwy zarobek (80% Żydów zajmowało się szynkarstwem a 20% handlem lub rzemiosłem). Według Staszica Żydzi nic nie tworzyli, pasożytowali na innych i prowadzili działalność przestępczą, niszczą Polskę i Polaków, przynosili nędze i zepsucie. Żydzi szkodzili Polakom też tym że zmonopolizowali obrót kapitału, po czym uniemożliwiali niezbędny dla inwestycji i budowy dobrobytu obrót kapitałem, uniemożliwiali inwestycje w komunikacje. Żydzi byli więc barierą w rozwoju gospodarczym i budowie dobrobytu, przyczyną bankructw i nędzy Polaków. Według autora „O szkodliwości Żydów” (str.28) „Żydostwo nasze wsie uboży, a nasze miasta smrodem napycha”.
    ŻYDZI ROZPIJALI POLAKÓW
    Stanisława Staszica napełniało odrazą też to że Żydzi rozpijali Polaków, rozpowszechniali alkohol co prowadziło do zniszczenia społeczeństwa i władz umysłowych Polaków (refleksu, pamięci, rozwagi i kontroli nad ciałem), rozpijali nawet dzieci. Żydzi rozpijali Polaków, zdaniem Staszica, by bezkarnie Polaków okradać, by z pijani Polacy podpisywali dla siebie niekorzystne umowy i cyrografy na podstawie których Żydzi odbierali Polakom gospodarstwa. Zdaniem Stanisława Staszica doświadczenie wskazywało że szynkarze Polacy nie rozpijali Polaków tak jak Żydzi. Szynki służyły Żydom zdaniem autora „O szkodliwości Żydów” do masowego i na wielką skale niszczenia Polski i Polaków, wpędzenia włościan w nędze. Doprowadziło to do uzależnienia włościan na kresach od Żydów, pasożytowania na chłopach i wyzyskiwania chłopów przez Żydów. Rozpijanie przez Żydów ludności zostało zauważone prze Austrie i Prusy które zakazały Żydom prowadzenia szynków. Stanisław Staszic oskarżał też Żydów o rozpowszechnianie narkotyków (opium) by uzależnić od siebie Polaków i wyniszczyć Polaków.
    ŻYDOWSKA BOMBA DEMOGRAFICZNA
    Problem Żydów, zdaniem Staszica, narastał wraz z eksplozją demograficzną Żydów. W 1772 w Polsce żyło 15.000.000 osób w tym 500.000 Żydów czyli 3,33%, w 1790 8.000.000 osób a w tym 300.000 Żydów czyli 4,16%. w 1810 odsetek Żydów wynosił 8,33%, w 1816 12,5%. Wszystkie miasta były opanowane przez Żydów w ciągu kilkudziesięciu lat (a w miastach Żydzi zmonopolizowali szynkarstwo).
    SZOWINISTYCZNA TOŻSAMOŚĆ ŻYDOWSKA
    Zdaniem Staszica Polacy szanowali religijne tradycje Żydów podczas gdy Żydzi nie mają szacunku dla tradycji katolickich. Polacy byli tolerancyjni dla Żydów, Żydzi pełni nienawiści do nie Żydów. Żydzi szkalowali nie Żydów, kłamali na temat nie Żydów. Żydowskie szkoły wychowywały żydowskie dzieci w nienawiści do nie Żydów.
    Według Staszica Żydowska kultura uczyniła Żydów niebezpiecznymi. Żydowskie małżeństwa były aranżowane przez ojców co zapewniało małżeństwom trwałość a Żydom siłę. Żydzi nie mogą utrzymywać kontaktów z nie Żydami. Judaizm nakazywał nieustanna pracę dla narodu. Judaizm pozwalał również Żydom krzywdzić i oszukiwać nie Żydów, ignorować nie Żydowskie władze. Zdaniem Staszica Żydzi tworzą państwo w państwie, zbierają podatki by przeciwdziałać rozwojowi państwa nie Żydów. Żydzi niszczyli społeczeństwo nie Żydowskie, separując się od nie Żydów i pogrążając się w ksenofobii.
    Zdaniem autora „O szkodliwości Żydów” Żydzi działali tajnie i niszczyli ład społeczny (organizacje tajne są narzędziem Żydów). Żydzi od kilkuset lat niszczyli naród polski, mnożyli się i swoje dzieci wychowywali do niszczenia Polski. Zdaniem Staszica Żydzi planowali że gdy będą dostatecznie silni zapewne wystąpią przeciw nie Żydom.
    POSTULATY SAMOOBRONY NARODOWEJ
    Zdaniem Staszica Polacy muszą zwalczać Żydowskie zagrożenie. Stanisław Staszic postulował by: Polacy zwalczali Żydowskie zagrożenie i wypierali Żydów, przesiedlenie Żydów za wsi do miast, zamknąć Żydów w gettach, oddać nadzór nad gettami Polakom, spisać Żydów i nadać im nazwiska, zmusić Żydów do posługiwania się językiem polskim w sprawach urzędowych, zakazać sprzedaży alkoholu przez Żydów, nałożyć na Żydów stały obowiązek posiadania dokumentów osobistych, zatrudniać w administracji tylko Polaków, zakazać tworzenia Żydowskiej administracji. Stanisław Staszic postulował by: zakazać Żydom pracy w instytucjach państwowych, ograniczyć role rabinów tylko do posługi religijnej (zakazać rabinom działalności poza religijnej), zakazać składania przysiąg w instytucjach Żydowskich, zakazać instytucjom Żydowskim operacji finansowych (co uniemożliwi korumpowanie władz przez Żydów), zakazać Żydom tajnej działalności. Staszic domagał się by: państwo przejęło archiwa Żydowskie, nakazano Żydom posługiwania się językiem polskim we wszelkiej dokumentacji, zmusić Żydów tylko do nauki w polskich publicznych szkołach, zakazać istnienia szkół Żydowskich, dopuścić edukacje tylko w języku polskim (prócz religii), zmusić Żydów do posługiwania się tylko językiem polskim. Stanisław Staszic uważał że: Żydzi w Polsce mogą drukować tylko po polsku, należy wprowadzić zakaz posługiwania się jidysz, państwo ma wydawać Żydom pozwolenia na dalszą naukę zawodu, zezwalać na małżeństwa tylko tym Żydom którzy nauczyli się zawodu. Staszic chciał by: zakazano nie Żydom służby u Żydów, zezwalać Żydom po dwudziestu latach pracy w getcie na prace z gojami za zgodą administracji, po pięciu latach pracy wśród nie Żydów i małżeństwie z wyznawcą chrześcijaństw pozwolić Żydom na staranie się o pozwolenie na nabycie gruntów lub nieruchomości w celach wynajmu. Staszic domagał się: zakazu sprzedaży Żydom ziemi (by chronić szlachtę przed zniszczeniem), zakazu równouprawnienia Żydów z Polakami (równouprawnienie umożliwi Żydom zniszczenie Polski i Polaków, Żydzi przejmą własność Polaków), odebrania Żydom prawa handlu alkoholem, odebrania Żydom autonomii, deportowania Żydów do Besarabii i na Krym.
    Numeracja stron według Stanisław Staszic „O przyczynach szkodliwości Żydów” Stanisław Staszic, Ostoja 2003 (I wyd. 1816)
    Także w : Stanisław Staszic „Pisma filozoficzne i społeczne” (2 tomy) Wydawnictwo PWN, Warszawa 1954 Seria Biblioteka Klasyków Filozofii ( unikatowa na skalę światową seria wydawnicza utworzona w 1952 roku w ramach Państwowego Wydawnictwa Naukowego mająca na celu udostępnienie polskiemu czytelnikowi klasycznej literatury filozoficznej – zarówno z dziedziny filozofii powszechnej, jak również filozofii polskiej).
    http://polonuska.wordpress.com/2011/04/13/stanislaw-staszic-o-przyczynach-szkodliwosci-zydow/
    Szalom!

  502. Mag
    1. Odkryłaś swe karty ciesząc się z tego, że Polaków w Polsce ubywa. :-(
    2. Jestem polskim patrotą, ale przede wszystkim socjalistą-internacjonalistą oraz zdecydowanym antyrasistą, a więc także i antysyjonistą.
    Szalom!

  503. C.D. kwestii żydowskiej wedlug Staszica
    „Odrębnym problemem był udział ludności żydowskiej w życiu gospodarczym i spo-łecznym kraju. S. Staszic oceniał bardzo negatywnie działalność i postawę mniejszości żydowskiej. Kwestii tej poświęcił cały rozdział 35 „Przestróg dla Polski” oraz liczne uwagi na innych stronach swego dzieła. Używa przy tym mocnych słów i dosadnych sformułowań. Oto niektóre z nich: zalicza Żydów do „…największych próżniaków, …Żydzi są pijawkami rolnika, z nich żaden nie przykłada się do powiększania urodzajów krajowych… Wszyscy tylko z innych stanów pracowitych żyją… Żydzi są naszego kraju letnią i zimową szarańczą… ubożą ludzi pracowitych, wsie napełniają nędzą, a powietrze zarażają zgnilizną. Żydostwo nasze wsie uboży a nasze miasta smrodem napycha… Żydzi ostateczny motłoch, omamio-ny swoją religią… Ten brzydki ród, ostatnią zgębę chleba wyłudziwszy chłopu kradnie go z pieniędzy, pozbawia go z wszelkiego przemysłu, ze zdrowia i samego rozumu. Więc Żyd ze swoją moralnością zawsze będzie niebezpiecznym i fałszywym…”
    S. Staszic obwinia Żydów za rozpijanie społeczeństwa polskiego. Skutki nadużywania alkoholu były straszliwe, prowadziły bowiem miliony ludzi w Rzeczypospolitej do degene-racji fizycznej i umysłowej. Zdarzało się, że chłopi tracili na gorzałkę gospodarstwa, a ich rodziny żyły w nęd
    zy. Nie łatwo było odebrać Żydom wyszynk trunków, ponieważ tworzy-li oni stan odrębny, mieli własne prawa i nie podlegali urzędowi miasta.
    Aby zmienić ten stan rzeczy, Staszic, proponował podjęcie radykalnych decyzji wobec społeczności żydowskiej:
    1) zakazać Żydom w całej Polsce „szynkowania trunków”;
    2) podporządkować Żydów „rządowi” miasta, nie pozwalać na organizowanie osob-nych gmin, kahałów i zgromadzeń starszyzny;
    3) poddać wychowanie młodzieży żydowskiej Komisji Edukacji Narodowej;
    4) ustanowić prawo, iż żaden Żyd, dopóki nie zajmie się pracą na roli lub rzemiosłem, nie może zawrzeć związku małżeńskiego.”
    Janusz Skodlarski, Uniwersytet Łódzki „Poglądy i działalność publiczna Stanisława Staszica”
    http://www.annalesonline.uni.lodz.pl/archiwum/2007/2007_01_skodlarski_77_93.pdf
    Szalom!

  504. @Kagan

    „To powalczmy może z innym, ważniejszym tabu, a mianowice podyskutujmy wreszcie o negatywnej roli Żydów w historii Polski. Na początek przedstawiam poglądy Stanisława Staszica na ten jakże dla nas Polakow, ważny temat.”

    Zachecam do dyskusji na rzeczony temat, Szanowny Panie Katolik.

    Rozmawialem sobie wlasnie z dzieciakiem. W tym swoim kibucu tuz przy libanskiej granicy dzieciak jest przede wszystkim przejety kwestia, co w sensie negatywnej roli Żydów w historii Polski zostanie ustalone i jakie praktyczne wnioski panski piekny kraj w zwiazku z tym podejmie.

    Kwestia, co Pan i panscy rodacy ustalicie w zakresie negatywnej roli Żydów w historii Polski jest oczywiscie najwazniejsza i najbardziej palaca dla calego kibucu – a takze dla bazy wojskowej nieopodal. Z tego, co rozumiem, skutek jest piorunujacy – w bazie „zydki” powlazily ze strachu pod swoje Merkawy-czworki i usiluja kiwac sie w przod i w tyl ze strachu, jeczac: „Aj-waj my sie boimy”.

    Podobno nie ma zartow, tym bardziej ze sasiednia Szwecja wlasnie oglosila, ze uzna Wolna Plasteline czy costam takiego. Podobno ekspedycja karna, mieszana, polsko-szwedzka juz w toku. Pancerniki obu panstw juz gotowe do wyjscia w morze, lotniskowce podobnie, kolejne dywizje pancerne juz w trakcie zaladunku, slychac hurgot gasienic i huk zatrzaskiwanych lukow okretow desantowych.

    Na syjonistow padl blady strach, wiedza ze juz ich ostatnia godzina wybila :-)))

  505. @mag

    „Zatroskany o demografię w Polsce Kagan”

    Chyba raczej zatroskany o pisanie kolejnych donosow do „prokuratury”? Smiech smiechem, ale pamietam w koncu doskonale czasy, kiedy kapus-donosiciel mogl nader latwo podkablowac upatrzona osobe, wpakowac ja do wiezienia i nierzadko zalapac sie na zwolnione M-4 albo przynajmniej na talon na SHL-ke czy wczasy nad Balatonem w nagrode za czujnosc obywatelska.

    A teraz posuwam Pani pod oczy odreczny tekst Kagana:

    ________________
    ” Z wielką przyjemnością czytam komentarze Kagana. Jestem pełna satysfakcji, że potrafi on tak skutecznie skompromitować i ośmieszyć syjonistów. Syjonistyczne żydostwo to jest bowiem tępy, nawiedzony religijnie, rozpity koszerną wódką i okrutny motłoch, czekający tylko na okazję, aby wymordować Palestyńczyków. To prawda, że swędzą ich paluchy do podpalania pieców w krematoriach, tyle że tym razem zawierających nie Żydów, a Palestyńczyków. ”
    _____________

    Jesli takie tresci mozna glosic – to dlatego, ze media uzyczaja swoich lamow i witryn internetowych oraz dlatego, ze wszyscy udaja, ze tego nie widza i ze jest cacy i oki. Albo solidaryzuja sie z takim przekazem. W kazdym razie nikomu takie tresci nie przeszkadzaja.

  506. Mag
    Wyraźnie przecież wyjaśniłem, że jestem socjalistą i ateistą, a nie katolikiem i narodowcem oraz zacytowałem takie oto słowa Potapowicza: „(…) Nałkowska pisała Medaliony w 1945 roku tuż po wojnie (Medaliony wydane zostały po raz pierwszy w 1946 r.). Pracując w komisji badającej zbrodnie hitlerowskie (podkreślmy: zaraz po wojnie!) trudno, aby przewidywała, że w ciągu prawie 70 lat po wojnie słowa ‘polskie obozy śmierci’ nabiorą nowego znaczenia. Znaczenia całkowicie wypaczonego i niesprawiedliwego dla naszego Narodu. Tylko dla kogoś z całkowicie złą wolą, a taką dostrzegam u Sierakowskiego cytującego Nałkowską, napisane w 1945 roku słowa o polskich obozach śmierci mogą być usprawiedliwieniem dla powtarzanego kłamstwa. Szkoda też, że Sierakowski pozostaje ślepy na ów kontekst terytorialny jakim zapewne kierowała się Nałkowska. Kilka akapitów dalej z tej samej historii, z której cytat zasięgnął szef Krytyki Politycznej można przytoczyć następujące słowa: „Od więźniów, powracających teraz do Polski z obozów niemieckich, z Dachau i Oranienburga, dowiadujemy się nowych szczegółów, które uzupełniają naszą wiedzę o faktycznym stanie rzeczy”.
    Nie udawaj więc osóbki umysłowo niedorozwiniętej! :-(
    Szalom!
    radzilowJedwabne
    1. Zawsze popierałem badania prenatalne oraz tzw. pozytywną eugenikę, czyli zapobieganie przychodzeniu na świat niepełnosprawnych dzieci, których życie jest przecież tylko nieustanną męką: dla nich samych oraz dla ich rodziców a także ogromnym, a przecież dziś całkowicie zbędnych finansowym obciążeniem dla całego społeczeństwa, jako iż dziś można zapobiegać przychodzeniu na świat takich potworków –zarówno fizycznych jak też i umysłowych. A tymczasem profesura UJ jest za tym, aby takich potworków nam przybywało… :-(
    2. Tygodnik Powszechny od wielu lat jest organem wyraźnie antypolskim oraz prosyjonistycznym. Przecież w kościele rzymskokatolickim jest wiele nurtów, w tym także rydzykowy (toruński) oraz prosyjonistyczny (krakowski) – ten ostatni ma zapewne tych samych sponsorów co prosyjonistyczne sekty protestanckie w USA, a poza tym, to w kościele rzymskokatolickim nie brakuje Żydów, szczególnie zaś wśród biskupów oraz kardynałów.
    Szalom!
    mopus11
    Zgoda, było kiedyś w Polsce całkiem sporo syjonistów, nie znali dobrze żadnego języka oprócz polskiego, a jak z Polski wyjeżdżali to płakali, bo im tam przecież bylo bardzo dobrze, dopóki owej Polski nie zdradzili na 100% opowiadając się za syjonizmem oraz za zbrodniczym reżymem izraelskim. Ale cóż, oni mogą mieć pretensje tylko do siebie…
    A swoją drogą, to w Izraelu jest dziś masa rosyjskich Żydów, którzy gardzą hebrajskim I używają tylko rosyjskiego, przez co zmuszają władze Izraela do wprowadzenia rosyjskiego jako de facto drugiego języka urzędowego.
    Poza tym, to od czasu, jak Zubin Metha został dyrygentem żydowskiej opery, to Wagnera się w Izraelu wystawia, jako iż bez jego oper, to nie ma teatru operowego.
    Szalom

  507. On nie popiera, ja nie popieram… To o czym tu dyskutowac? I w jakim celu?

  508. Kagan
    3 października o godz. 20:57
    Światopoglądowo jestem po tej samej stronie, bom i ateista i socjalista, a i filozofią – niestety – tylko w sposób amatorski i bardzo powierzchownie się zajmuję. Ogromnie żałuję, bo filozofia to królowa nauk. Ciekawym odkryciem były dla mnie prace Spinozy, (ach ci Żydzi) wbrew pozorom dla mnie bardzo trudne i skomplikowane, ba nawet jego życiorys mógłby służyć za wzór dzisiejszym naukowcom. Starsi bracia Polaków w wierze za jego teorię panteizmu wyrzucili go na zbity pysk z tamtejszej żydowskiej społeczności, co w tamtych czasach go nie było miłe. Ale nasz bohater szlifował soczewki, nomen omen i robił swoje. Bośniacki, jeśli się nie mylę pisarz, zafascynowany jego osobowością stworzył znakomitą, moim zdaniem powieść pt. „Rozmowa ze Spinozą” Natomiast jeśli chodzi o ocenę zasług Żydów dla Polski, dla polskiej kultury to jestem na przeciwnym biegunie. Mimo to mam nadzieję, że gdybyśmy się kiedyś spotkali na ulicy to żadnemu z nas nie przyszłoby na myśl przejść na drugą stronę chodnika.
    Dobrou noc.

  509. Radziłów aus Jedwabne
    1. No cóż – jesteś przecież tylko zwyczajnym (szabas)gojem podlizującym się Żydom, stąd też to twoje przerażenie, że ci twoi izraelsko-amerykańscy mocodawcy zaczynają tracić grunt pod nogami.
    2. Zaś te twoje, idiotyczne wręcz żarty z Palestyny i jej mieszkańców dowodzą tylko twego chamskiego, polskiego-wsiowego, katolickiego pochodzenia, którego się przecież tak wstydzisz.
    3. Dobrze także wiesz, że gdyby nie to, że Izrael nie przetrzyma nawet godziny bez ciągłej woskowej, politycznej oraz, last but not least, finansowej pomocy z Ameryki, to syjoniści dawno temu „rozwiązali” by problem palestyński méthode nazie, czyli via komory gazowe oraz krematoria. :-(
    Maciekplacek
    Skąd ty wyciągnąłeś ten IPN BU 0604/854? Chyba z Instytutu Pogardy Narodowej, którego wiarygodność jest przecież od dawna poniżej poziomu Pinokia. Niemniej twój ostatni wpis trafił już do prokuratury.

  510. mopus11
    Miło mi, że choć się różnimy poglądami, to nie schodzimy w dyskusji na poziom radzilowo-jdwanbego czy tez maćka-placka albo też krzysia.
    Poza tym, to ja mam o Żydach zdecydowanie lepszą opinię niż Staszic, pomimo, że za czasów Staszica nie wynaleziono jeszcze tej zbrodniczej, syjonistycznej idei.
    Szalom!

  511. @mopus11

    Panie Polaku-katoliku,

    z panskiej strony boiska przylecialo cos takiego:

    ________________
    „Dobrze także wiesz, że gdyby nie to, że Izrael nie przetrzyma nawet godziny bez ciągłej woskowej, politycznej oraz, last but not least, finansowej pomocy z Ameryki, to syjoniści dawno temu „rozwiązali” by problem palestyński méthode nazie, czyli via komory gazowe oraz krematoria”
    _________________

    Odrzucam z powrotem za siatke, wam sie pewnie przyda do ponownego wykorzystania. Moze wpiszecie do polskiej edycji Wikipedii?

    I serdecznie prosze – jesli Panu nie przeszkadzaja wypowiedzi przypisujace „syjonistom” zamiary „rozwiazania problemu palestynskiego” via „komory gazowe oraz krematoria.” – to niech Pan laskawie daruje sobie objawy zyczliwosci pod moim adresem.

  512. Sugadaddy
    Pytasz się, Jaka jest liczba dzieci z wadami pochodzących ze związków kazirodczych, i gdzie można się tego dowiedzieć? Na początek: Ramifications of In-ce-st, By Richard P. Kluft, MD, PhD
    (Zamieniam tu „trtefny” wyraz ‘ i n c e s t’ na ****)
    Few subjects in psychiatry elicit more profound, visceral, and polarized reactions than in-ce-st—the occurrence of sexual behaviors between closely related individuals—behaviors that violate society’s most sacred and guarded taboos. Furthermore, few circumstances confront the psychiatrist with more complex, painful, and potentially problematic clinical dilemmas and challenges than the treatment of the in-ce-st victim and/or the management of situations in which in-ce-st has been suspected or alleged by one member of a family, and denied, often with both pain and outrage, by the accused and/or other members of that family.
    The study of **** as an actual phenomenon rather than as a fantasy is a relatively recent event. In 1975, an authoritative text proclaimed that the incidence of father-daughter **** in the United States was 1 in a million families. Crucial contributions by feminist authors and traumatologists rapidly sensitized the profession to the frequency and importance of **** and its association with psychopathology. By 1986, Russell wrote that some form of father-daughter ****uous activity, ranging from minimal to brutal and aggressive, was found in approximately 1 in 20 families that included daughters and their natural fathers, and 1 in 7 families in which daughters resided with a stepfather. By the early 1990s, feminists, traumatologists, and contributors from the emerging study of dissociative disorders were engaged in a vigorous study of **** and the treatment of **** victims.
    However, during this time, there emerged a trend of calling into question the recollections of those who reported ****uous abuse, mounting militant defenses of accused perpetrators. The rising number of **** accusations was attributed to faulty practices on the part of therapists who worked with patients who recalled ****, especially if the recollections had been absent from memory for some time and emerged either in the context of therapy or with the patient’s exposure to certain media, books, and practices. Clinicians were accused of suggesting abuse that had never occurred and of causing their patients’ memories to be contaminated with information and/or ideas that had planted erroneous ideas in their minds. Certain books and media were accused of encouraging false reports.
    As a result, for over a decade and a half the study and treatment of **** has been under a cloud of suspicion that has impeded the advancement of knowledge about this devastating form of abuse. Scholars have backed away from even using the word, to the point that it has become difficult to research unless one searches under more bland and innocuous terms. Between the overall power of the **** taboo and scholars’ wish to avoid provoking acrimonious reactions to their work, the term “****” has been receding from the literature. Even now, researchers rush to deny the frequency of ****uous abuse and to minimize its reality and the damage it can cause. However, a careful examination of the literature demonstrates that the arguments that childhood sexual mistreatment is not damaging are seriously flawed.
    This is not the format in which to review 2 decades of acrimonious and polarized debate. I will proceed on the basis of what, in my view, are the best data and knowledge now available. That data and knowledge strongly affirm that abusive **** is common, that its consequences are detrimental, and that it usually leaves its victims with considerable psychiatric damage and distress.
    The contemporary study of **** and the contemporary treatment of **** victims proceed in the face of profound pressures to dissociate them from the mainstream of psychiatric concern. This avoidance, Courtois notes, “flies in the face of the fact that research has consistently found that the majority of sexual abuse is perpetrated by someone known to or related to the child, and thus constitutes **** or is ****uous.9” Furthermore, although not all perpetrators have been victims, many have themselves been mistreated, and avoiding the study and treatment of ****, especially for male victims, bypasses an opportunity to reduce the pool of future sexual offenders.
    – See more at::
    http://www.psychiatrictimes.com/sexual-offenses/ramifications-****#sthash.JBBtT7ky.dpuf

  513. Monsieur Radziwiłł de Jedwabne
    No cóż, prawda w oczy kole… :-(
    Szalom!

  514. sugadaddy
    3 października o godz. 14:43

    Niestety nie moge ci sluzyc zadnymi danymi. Pewnie J.Hartman mialby cos do dodania skoro podaje jakies liczby. Moze czasem czytuje swoj blog i zechce nakierowac na slad odnosnych badan.

    Dla mnie jest to temat najzupelniej nowy, ale od razu zauwazylem to prawne przegiecie na korzysc religijnie ugruntowanego przesadu. A poniewaz mam doswiadczenie z roznymi kulturowymi tabu wiec podejrzewam, ze i to nasaczone jest klamstwem i przeinaczeniami – do oporu. By spowodowac postrzeganie seksualnosci pomiedzy rodzenstwem jako cos skrajnie obrzydliwego. By az strach bylo o tym mowic. Jak wczesniej o homoseksualizmie, ktory okazal sie nie takim znow strasznym jakim go kk od stuleci malowal.
    Zgadza sie – niem mam zaufania do wszystkich oficjalnych opinii. Uwazam, ze to musi byc przebadane od nowa.

  515. Monsieur Radziwiłł de Jedwabne
    Zdradź mi więc, jakie to mają syjoniści zamiary rozwiązania problemu palestyńskiego jak nie via komory gazowe oraz krematoria? Mur odgradzający Izrael od reszty świata przecież już chyba został skończony, a więc można będzie zacząć w Izraelu rozwiązywać problem palestyński bez narażania się opinii światowej, jako iż czystki etniczne syjoniści będą mogli teraz urządzać tak jak dawniej naziści, czyli w ukryciu przed oczami światowej opinii publicznej. :-(

  516. a jak jest z kazirodztwem u Żydów? czy może Hartman chce w Polsce wprowadzać żydowskie obyczaje?

  517. Jeśli ktoś zwymiotuje śledzia po żydowski, to czy on jest już antysemitą?

  518. Child ****: The Effects of Molestation Can Last a Lifetime
    (Zamieniam tu „trtefny” wyraz ‘ i n c e s t’ na ****)
    The effects of child **** are devastating and profound. Most victims of child **** suffer from guilt, shame and post traumatic stress disorder which can trigger thoughts and feelings that transport the victim back to the abuse even later on in life. In this article, you’ll learn some important facts about ****. You’ll also get an inside look into how **** has impacted the quality of life of an adult survivor, as well as get the chance to share your thoughts and feelings or stories of your own ordeal.
    First, some facts and statistics. **** includes contact between family members who are not married and whose marriage would be considered illegal. It is estimated that one million Americans have been victims of **** with 16,000 new cases each year. Although there are no hard statistics for how often child **** occurs (the shroud of secrecy means that most cases go unreported), it is known that seventy-five percent of **** cases take place between fathers and daughters or step-daughters, so in this article we will focus solely on this issue. According to the research when this happens, the mother is usually living in the home and aware of what’s going on, at least on some level, even though she may deny it.
    **** is a profound form of child abuse because it is a dual betrayal. Not only is the child’s innocence and trust ruptured by the father whom she depends on for her safety and well-being, but the child feels abandoned by the mother—the one person in the world whom she believes should be willing to do whatever it takes to protect her daughter, even if it means leaving the man she depends on. Instead of taking care of her daughter’s dependency needs, this selfish, frightened, deadbeat mom attends to her own. One of the most devastating effects of child **** comes from the confusing constellation of feelings it creates: the **** was bad and shameful, but the act itself—the attention, contact and fondling by an attentive parent—may have created sensations that made the child feel good. Due to this, a child of **** usually ends up with a strong sense of self-loathing and unworthiness.
    There is such a strong conflict between the power of the sexual experience and the interruption of the developmental process that most therapists don’t know how to deal with victims of child **** and often make the situation worse because they enable the patient as a full time victim. This becomes a vicious cycle and a justification for maladaptive behavior. child **** Some of the symptoms of child **** include low self esteem, depression, developmental autisms (growth is often stunted at the time that the trauma first occurred), eating disorders, fear of doctors and dentists, thoughts that interfere with healthy behaviors and the inability to form intimate relationships with others or be authentic sexually as an adult because they have difficulty sharing intimate thoughts from sexual experience.
    Most victims punish themselves unconsciously because they feel that they are intrinsically unworthy. As adults, they may choose husbands who treat them poorly, careers that do not fulfill them and make other choices that create a lifetime of suffering in big and small ways. Or they may go the other way and their status as a child **** victim may make them feel self-entitled.
    Some **** victims drown their past in alcohol or drugs. They may have borderline personality disorder which is characterized by sudden changes in temperament and by the statement: I hate you, but don’t you dare leave me. They are also at risk for post traumatic stress disorder, anxiety, depression and phobias. Some become hypersexual as adults; while others are frigid and cannot let go with anyone, even a partner who they are beginning to trust in other ways. Their relationships with significant others tend to be dysfunctional because they have an underlying sense of mistrust for people, do not feel safe in the world and develop a secret self.
    Whatever the symptoms, child **** destroys the innocence of a child and leaves a ruinous future in its wake. Therapy can help, however, the focus in therapy should be on learning how to get past childhood trauma and value the self. Many therapists do this by guiding adults to reconnect with the inner child, feel her openness, vulnerability and desire to be loved by her parents and recognize that she was not the bad one, nor was she responsible in any way for her sexual abuse.
    By learning to love and parent that little girl who did not have parents who valued or cherished her, adult victims of child **** can heal from their experiences, own their power and beauty and consciously change their course in life.
    Author’s Note: There has been a strong reaction to this article, particularly by mothers who later found out that their daughters were sexually abused by their stepfathers. In this article, I focus exclusively on children whose mothers knew on some level that their husband was molesting their child and did nothing to stop it and what this creates in the child and the woman she becomes. There are many common scenarios in childhood molestation cases and I can’t possibly cover all of them in one article. If you find yourself offended by this article, then pause and ask yourself why. If you feel bad that you have a daughter who is one of the walking wounded due to experiences of **** during childhood, then learn how you can help her and how you can help yourself get past the guilt of not knowing that something like this was going on in your home. Obviously, child predators can be very sneaky, but knowing this does not usually wipe away a mother’s sense of guilt. Let’s start a conversation about how mothers can heal from their feelings around this and I will use this to write an article that will benefit families that have walked through this experience.
    About the Author: Laura Ramirez is the author of the award-winning parenting book, Keepers of the Children: Native American Wisdom and Parenting, which is about how raising your children to discover their strengths can help you find your own. Her book won a Nautilus Award sponsored by Martha Stewart Omnivision for „books that promote conscious living and social change.”
    http://www.parenting-child-development.com/child-****.html

  519. I n c e s t
    Overview (Zamieniam tu „trtefny” wyraz ‘ i n c e s t’ na ****)
    **** is one of the least talked about crimes in today’s society. For centuries, **** has been an almost international taboo and remains so today. **** is defined as sexual contact between persons who are so closely related that their marriage is illegal (such as parents and children, uncles/aunts and nieces/nephews, etc.). A victim of **** may have been exposed to:
    Sexual contact or interaction between family members
    Oral-genital contact, genital or anal penetration, genital touching of the victim by the perpetrator, any other touching of private areas, sexual kissing and hugging
    Verbal invitations to engage in sexual activity, the usage of pornographic material and reading of sexually explicit information to children
    Unfortunately, many times **** remains concealed by the victim due to guilt, shame, fear, social and familial pressure as well as coercion from the abuser. Due to the fact that the victim conceals the abuse, it remains unreported to authorities. Victims may not build the courage to report their abuse because:
    The victim has been told that what is happening is normal or happens in every family, and doesn’t realize that this is a form of abuse
    The victim may not know that help is available or who to talk to
    The victim may be afraid of consequences that may occur if they tell someone because:
    The abuser may have threatened the victim
    The victim may care about the abuser
    The victim may be afraid of what will happen to them if they report
    A victim may be under the impression that no one will believe them
    The victim may be afraid that other will accuse them of wrong doing
    Effects
    In many ways, **** can be potentially more damaging towards a child due to its disruption of child’s primary support system: the family. In typical cases of abuse outside of the family, a child’s family is able to offer support. In the case of ****, the abuser is a family member, making it difficult to find resources outside of the family. This prolongs the recovery process for the child. In addition, **** often affects a child’s ability to trust because their abuser is someone who was their caregiver, someone they trusted. Finally, **** victims may be damaged by a non-abusive parent choosing to not stop the abuse from occurring, which may occur for a variety of reasons:
    The non-abusing parent may feel they are dependent on the abuser for income and or shelter
    The non-abusing parent may feel that if they try to end the abuse, their relationship with their partner will end
    The non-abusing parent may have been a victim of **** as a child, therefore under the impression that it is normal for families
    Reporting
    If you have been a victim on ****, or suspect abuse by **** of someone you know, it is important to report. You can help end the cycle of abuse. Victims should realize that what is happening to them is not their fault and that they do not have to handle the situation alone. The first step in ending the abuse is to tell a trusted adult or contact your local Child Abuse Protection hotline. In Pennsylvania, to report abuse, contact ChildLine at 800-932-0313. Their services are offered 24-hours a day, 7 days a week. If you believe a child is in immediate danger, don’t hesitate to call 911.
    If a child discloses abuse by **** to you, it is essential to listen to their story and above all, believe what they are telling you. Depending on your relationship with the child, you may be required to report their situation to the authorities. Teachers, ministers, counselors and many other professionals are considered mandated reporters and are required by law to report child abuse, including ****, to the authorities. To check if you are a mandated reporter or not, visit RAINN’s Mandatory Reporting Database. Even if you are not required by law to report, contacting your local Child Abuse Protection hotline is the best way to help protect the victim. After the report has been made, and services have been provided, the victim still may need support. Follow up with the victim and let it be known that you do care.
    References:
    Caruso, Beverly. (1987). The Impact of ****. Center City, MN: Hazelden Educational Materials.
    “****.” Rape, Abuse & **** National Network. N.p., n.d. Web. 31 July 2013. .
    Matsakis, Aphrodite. (1991). When the Bough Breaks. Oakland, CA: New Harbinger Publications.
    http://www.novabucks.org/otherinformation/****/

  520. Max Planck Institut fuer ausländisches und internationales Strafrecht
    I N C E S T IN CRIMINOLOGY AND GENETICS
    The criminological questions posed in the expert opinion commissioned by Germany’s Federal Constitutional Court addressed the prevalence of (consensual) sibling ****, the consequences of **** in terms of its effects on individuals and families, the so-called „natural aversion to ****,” genetic risks, and, finally, trends in police and prosecution statistics on ****. Answers to these questions were based on a secondary analysis of research in the fields of sexuality, criminology, sociology, psychology, and medicine, on an analysis of police and law enforcement statistics, and on the evaluation of the data gained from the Freiburg Cohort Study.

    Incidence, Prevalence, and the Number of Unreported Cases of Sibling ****
    Empirical knowledge regarding the frequency of **** is important when seeking to answer the question of whether criminal prohibition contributes substantially to the protection of legal interests. To this extent, legal systems with and without a criminal prohibition of **** could provide a quasi-experimental base.
    However, the secondary analysis of empirical research on the incidence (frequency of ****uous acts, duration and intensity of ****uous relationships) and prevalence of sibling **** (percentage of a particular population that has committed, at least once, an ****uous act or that has been exposed to ****uous acts) indicates that there is insufficient data. This lack of data prevents us from drawing definite conclusions about the frequency of ****uous acts between siblings and the effects of the duration and the intensity on the relationship. Older as well as more recent research on human sexuality does not differentiate as to whether sexual acts occur within or outside the family. Initially, research on human sexuality focused on the general distribution of sexual preference and orientation; in recent decades, however, scholars in this field have primarily been concerned with questions pertaining to public health policy and the problems of treating sexual aberrations (especially pedophilia).
    That said, the problem of ****uous acts within the family (and close social proximity) has been addressed by sexual abuse studies from the 1970s onwards. In this line of research, **** is largely equated with sexual abuse. Consequently, there are limitations based on age (research concentrates on sexual activity during childhood and adolescence) and there is a focus on victimization (i.e., of the child or adolescent sexual partner). Consensual sexual acts involving adult members of the family (or involving persons of similar age) are at most marginally included if not excluded at the outset. Surveys concentrate on sexual assaults of children and adolescents committed by older (adult) members of the family. Conventional criminological surveys of unreported cases (analyses of self reports and victim surveys) only marginally capture sexual acts, and, if sexual acts are addressed at all, only those sexual acts are included that are marked by violence or other means of intimidation. As a result, no assertions based on representative empirical studies can be made about the prevalence and incidence of **** in Germany or in other countries.
    Some predominantly North American studies that focus for the most part on sexual abuse – studies that cannot be generalized due to the sample procedure – give some clues about sexual contacts between siblings that are not marked by violence and coercion. Based on these studies, the prevalence of sibling **** (consensual sexual intercourse) can be estimated as 2 to 5 %. Most of these cases consist of one or occasional incidents of sexual contact between siblings.
    The current state of research, therefore, does not allow for a clear differentiation (and thus an assessment of the relevance of the threat of punishment for the frequency of ****) between countries where **** is not a crime (e.g., France, Spain, South American countries) and countries where **** is placed under threat of prosecution.

    Effects of **** on Personal Development
    The threat posed to psychological developmental plays a role in the assessment of both the degree of wrongfulness associated with sibling **** as well as of the need for criminal protection against it: a topic of lasting controversial debate. However, only a few studies – comparable to the deficits in research on the prevalence and incidence of sibling **** – deal with the psychological consequences of such relationships based on quantitative data. These studies distinguish between sexual acts before puberty and those that take place after the onset of puberty. Siblings can engage in sexual interaction consensually before puberty, and this interaction can occur in the context of normal, playful sexual discovery. Because of this presumption, sibling **** – in contrast to father-daughter **** – is often not regarded as a criminal offense or as aberrant sexual behavior but as normal, experimental behavior among children. There is evidence, however, that an ****uous experience begun between siblings prior to puberty, even if it is initially consensual, can develop into a relationship in which one sibling dominates and abuses the other. This kind of relationship is thought to have a lasting negative effect on the identity and self-esteem of those involved. If psychological trauma and long-term risks to psychosexual development result from sibling ****, the extent of the damage suffered by the persons involved depends on the degree of coercion employed and the duration of the ****uous relationship.
    It is unclear whether psychological trauma can result from a relationship between two persons who fall in love and voluntarily engage in sexual activity. The findings concerning the consequences of sibling **** do not currently allow us to verify specific hypotheses about psychological development. It could, however, be of significance to know how siblings in ****uous relationships handle the developmental tasks of adolescence. Among these developmental tasks are the handling of sexuality and the reorganization of social relationships. Of central import are the resources necessary to cope in an age-appropriate way with these developmental tasks; it would be useful to know whether these resources are available or whether ****uous relationships are entered into precisely because they are not. The fact that **** families tend not to offer a protective atmosphere speaks for a deficit of resources.
    Furthermore, a correlation has been reported between educational methods in which the child’s emotions are neglected and sibling ****. This correlation suggests that siblings who enter into sexual relationships – at least those of longer duration – are trying to compensate for deficits. As these studies have been conducted on the basis of selective clinical groups, however, the incidence of consequential psychological damage of sibling **** cannot be determined. The question of whether **** between adult siblings leads to problems with respect to developmental psychology could only be exhaustively answered if it were possible to compare **** couples and „non-****” couples. Comparative (longitudinal) analysis of this sort does not exist at the moment.

    **** and the Consequences for the Family
    Whether sibling **** should be considered harmful for the psychological development of other family members is a question that encompasses a social dimension. Third parties find themselves confronted with a phenomenon that represents a social taboo. Thus, indirect damage resulting from **** in the family, such as marginalization and/or social isolation, is possible. Frequently, however, families in which **** occurs are burdened by multiple social and psychological problems even before the occurrence of ****. The results of clinical studies of adolescent perpetrators of **** show that violence and dysfunction within the family are significant etiological variables for the occurrence of ****. Accordingly, sibling **** is regarded as a consequence, not a cause, of a dysfunctional family structure. This assumption is also supported by the few empirical studies on the criminology of **** conducted largely in the first half of the 20th century. These studies point out that cases of **** registered by the police come solely from socially and economically marginalized groups and that families in which **** takes place were markedly conspicuous with regard to social and personal problems (illness, crowded housing conditions, unemployment, alcohol problems, reduced intelligence) even before the ****uous activity began.

    „Natural” Aversion to ****?
    The **** case heard by Germany’s Constitutional Court is characterized by the fact that the siblings did not grow up together but met only as young adults. Thus, an issue of particular relevance to the determination of blameworthiness is whether it was possible for the siblings to develop an aversion to ****. The question of whether humans have an innate aversion to **** or whether the **** taboo is merely a norm perpetuated by society is highly controversial. The starting point of this discussion is the „Westermarck” hypothesis that humans who grow up together later develop an instinctive sexual aversion to one other. The crucial factor for this aversion is not genetic kinship. Rather, it is growing up in the immediate proximity of siblings (or other persons) that prevents ****. Aversion to ****, therefore, works because siblings who had close physical contact during early childhood see each other not as potential sexual partners but as siblings.
    Observations that ****uous relationships do not constitute the norm but rather are isolated cases among humans and animals led to the hypothesis that aversion to **** is a consequence of genetics. The biological explanation for this conclusion would be the prevention of inbreeding and the reduction of the risk of genetic problems. Evolutionary scientists assume that the human neural system developed a special kin-recognition system that allows humans (1) to choose a sexual partner according to the theory of selection and fitness and (2) to inhibit sexual contact with genetically related humans as the offspring of such a union could exhibit a larger number of harmful genetic predispositions that might curb the genetic variability necessary for adaptation. More recent research supports the effectiveness of such a kin-recognition mechanism, however, only in those cases in which siblings grow up together.

    Genetic Risks
    Because of the importance of a thorough understanding of genetic risks for the justification of the criminal prohibition of ****, the secondary analysis was extended to research on the occurrence of genetic defects and the diseases related to them. Offspring of ****uous relationships exhibit a greater stock of homozygous genes that are characterized – in contrast to heterozygous genes – by a lower variability. A higher degree of heterozygosity means a greater capacity to react to variable environmental conditions and, thus, increased vitality. Children of ****uous relationships have a lower degree of heterozygosity. Even if they do not develop a genetic disease, their lower degree of heterozygosity causes a decrease in their general fitness, called an inbreeding depression. Genetic risks are studied mainly in those regions of the world where marriage between close relatives is in line with social custom.
    Research has shown that offspring of ****uous relationships have a higher risk of developing genetic diseases than do offspring of non-****uous relationships. The closer the kinship relation between sexual partners, the higher the probability of a genetic anomaly for the offspring. In general, genetic diseases and hereditary abnormalities affect about 2 to 5 % of live births and account for some 50 % of deaths of children in Western countries. A survey of 38 populations in Asia, Africa, Europe, and South America estimates the risk of a transfer of genetic abnormalities to children of ****uous relationships as being 1.7 to 2.8 % higher compared to relationships between unrelated partners. The risk for diseases that occur later, during the first year of life, is 7 to 31 % higher compared to the rest of the population. In Jerusalem, for instance, the occurrence of genetically-caused malformation was observed in Arab babies of ****uous relationships. The result of the study was that 8.7 % of the babies of ****uous relationships had malformations (for instance, cardiac defects or Down’s syndrome) compared to 2.6 % in a control group. Based on studies, it can be concluded that there is a higher risk of genetic damage although the risk is within a range not far above the average risk in the normal population.

    Sibling **** and Prosecution
    The assessment of the criminal prohibition of **** also depends on how and to what extent the prohibition is actually implemented. The prosecution statistics, however, do not distinguish between the various forms of **** regulated in § 173 StGB. The total number of convictions for violations of § 173 StGB clearly decreased in the second half of the 20th century. This development, on the one hand, accounts for the influence of the reforms of § 173 at the beginning of the 1970s. It also shows that, on average over many years, the prosecution of **** leads to fewer than 10 convictions per year. Of these convictions, only a few involve sibling ****, as the data of the Freiburg Cohort Study shows. Four birth cohorts (Baden-Württemberg, 1970, 1973, 1975, 1978) were evaluated based on police and judicial registrations involving § 173 para. 2 sen. 2 StGB. For these birth cohorts (N: 3.600.000), there are currently 11 judicial dispositions of cases involving § 173 para. 2 sen. 2 StGB. The dispositions are distributed over 20, 17, 15, and 12 years of risk periods of the respective birth cohorts (age 18 and above). From this follows that, under current conditions from a birth cohort in Germany up to the age of 35, a maximum of three to four persons are registered for sibling ****. Thus, § 173 para. 2 sen. 2 StGB does not play a major role for police and judicial practice nor for the structure of abnormalities in birth cohorts. According to the data in the prosecution statistics, most of those individuals convicted are adult males. More in-depth empirical studies of **** perpetrators registered by the police or the judicial system have not been conducted in recent times. The surveys of cases of **** from the first half of the 20th century show that sibling **** is rarer in police and judicial practice than father-daughter ****. The isolated cases of sibling **** that were identified in the surveys are indeed cases of „older brother-younger sister ****.”
    Some individual analyses were conducted on the prosecution of **** cases in accordance with § 173 II StGB during the first half of the 20th century. The research interest in focus was the description of the perpetrators and the victims, especially their social backgrounds. The empirical studies of the cases of **** heard before court during the relevant period of time indicated in particular that the perpetrators were members of socially and economically marginalized groups. Given the lack of data on the prevalence of ****, however, it remains unclear whether this result is contorted as a consequence of a selective prosecution at the expense of the lower social strata.
    The available empirical studies do not contain any information about the reasons why these cases became publicly known. On the basis of the data from the Freiburg Cohort Study, we can conclude that cases of § 173 para. 2 sen. 2 StGB come to the attention of prosecution authorities almost exclusively because a victim decides to file a complaint alleging violent assault. In nine of 13 cases in which § 173 para. 2 sen. 2 StGB was indicated, charges of rape or sexual assault (§§ 177, 176 StGB) were also instituted. Most of the **** cases included in the Freiburg Cohort Study were discontinued (ten cases, including four discontinuations on the basis of §§ 153, 170 StPO; three convictions; and three with unknown outcomes). According to the prosecution statistics, the result of judicial dispositions in **** cases is, overwhelmingly, a criminal fine.

    Conclusion
    In summary, the criminal prohibition of consensual **** between adults is relevant in only very few cases. While it is true that there are no representative empirical studies on the incidence and prevalence of sibling ****, some small-scale regional studies have shown that only 2 to 5 % of the surveyed population group had engaged in ****uous activity with a sibling. These experiences are largely limited to nonrecurring encounters or relationships of a short duration. Most of the “****” cases that come to the attention of authorities involve other (aggravating) factors – factors that are the subject of special offense definitions in all legal systems.
    If the **** law were abolished, no serious gaps in protection would result. In Germany, around 10 ****-related convictions are registered annually. The data from the Freiburg Cohort Study shows that by the time they reach the age of 35, only three to four persons born in a particular year (almost one million people are born each year) are registered by the judicial authorities for **** offenses. In addition, it has been shown that even in legal systems without a criminal prohibition of ****, the social **** taboo prevails. The „natural” aversion to **** is often explained by genetics and by a neuronal kin-recognition system. A natural avoidance of **** is so effective (excluding those regions of the world where certain forms of marriage among relatives are socially expected) that sexual relationships and marriage take place with partners from outside the family. Furthermore, while genetic risks are higher for offspring of ****uous relationships, this is only marginally so, and these risks can be addressed by means of genetic counseling. Therefore, the decriminalization of **** is not inconceivable. Decriminalization is worth considering, not only because cases such as the one at issue are very rare, but also because they tend to exhibit anomalies indicative of the fact that a „natural” aversion to **** did not develop because the partners grew up separately.
    http://www.mpicc.de/ww/en/pub/forschung/forschungsarbeit/gemeinsame_projekte/inzest/inzest_krim.htm

  521. Ciekawe, czy Hartman czytał ten powyższy tekst z Das Max-Planck-Institut für ausländisches und internationales Strafrecht in Freiburg, na którym oparł on przecież tą swą hucpę? Obawiam się, że zgodnie z Prawem Lema nie czytał, a jeśli nawet przeczytał, to nic z tego nie zrozumiał, a nawet jeśli, co jest zresztą bardzo mało prawdopodobne, przeczytał i coś z tego zrozumiał, to dawno to już zapomniał…

  522. Na koniec: America Has an I n c e s t Problem
    Mia Fontaine Jan 24 2013, 11:59 AM ET
    People are rightly horrified by abuse scandals at Penn State and in the Catholic church. But what about children who are molested by their own family members?
    Last year offered plenty of moments to have a sustained national conversation about child sexual abuse: the Jerry Sandusky verdict, the BBC’s Jimmy Savile, Horace Mann’s faculty members, and a slew of slightly less publicized incidents. President Obama missed the opportunity to put this issue on his second-term agenda in his inaugural speech.
    Child sexual abuse impacts more Americans annually than cancer, AIDS, gun violence, LGBT inequality, and the mortgage crisis combined—subjects that Obama did cover.
    Had he mentioned this issue, he would have been the first president to acknowledge the abuse that occurs in the institution that predates all others: the family. **** was the first form of institutional abuse, and it remains by far the most widespread.
    Here are some statistics that should be familiar to us all, but aren’t, either because they’re too mind-boggling to be absorbed easily, or because they’re not publicized enough. One in three-to-four girls, and one in five-to-seven boys are sexually abused before they turn 18, an overwhelming incidence of which happens within the family. These statistics are well known among industry professionals, who are often quick to add, „and this is a notoriously underreported crime.”
    **** is a subject that makes people recoil. The word alone causes many to squirm, and it’s telling that of all of the individual and groups of perpetrators who’ve made national headlines to date, virtually none have been related to their victims. They’ve been trusted or fatherly figures (some in a more literal sense than others) from institutions close to home, but not actual fathers, step-fathers, uncles, grandfathers, brothers, or cousins (or mothers and female relatives, for that matter). While all abuse is traumatizing, people outside of a child’s home and family—the Sanduskys, the teachers and the priests—account for far fewer cases of child sexual abuse.
    To answer the questions always following such scandals—why did the victims remain silent for so long, how and why were the offending adults protected, why weren’t the police involved, how could a whole community be in such denial?—one need only realize that these institutions are mirroring the long-established patterns and responses to sexual abuse within the family. Which are: Deal with it internally instead of seeking legal justice and protection; keep kids quiet while adults remain protected and free to abuse again.
    Intentionally or not, children are protecting adults, many for their entire lives. Millions of Americans, of both sexes, choke down food at family dinners, year after year, while seated at the same table as the people who violated them. Mothers and other family members are often complicit, grown-ups playing pretend because they’re more invested in the preservation of the family (and, often, the family’s finances) than the psychological, emotional, and physical well-being of the abused.
    So why is **** still relegated to the hushed, shadowy outskirts of public and personal discussion, particularly given how few subjects today remain too controversial or taboo to discuss? Perhaps it’s because however devastating sexual molestation by a trusted figure is, it’s still more palatable than the thought of being raped by one’s own flesh and blood. Or is it?
    Consider how the clergy abuse shook Catholics to their core, causing internal division and international disenchantment with a religion that was once the bedrock of entire nations. Consider the fallout from Sandusky’s actions and Penn State’s cover-up, both for students and football. Consider how distressing it is for Brits to now come to terms with the fact that the man they watched every night on TV in their living rooms was routinely raping kids just before going on air.
    Given the prevalence of ****, and that the family is the basic unit upon which society rests, imagine what would happen if every kid currently being abused—and every adult who was abused but stayed silent—came out of the woodwork, insisted on justice, and saw that justice meted out. The very fabric of society would be torn. Everyone would be affected, personally and professionally, as family members, friends, colleagues, and public officials suddenly found themselves on trial, removed from their homes, in jail, on probation, or unable to live and work in proximity to children; society would be fundamentally changed, certainly halted for a time, on federal, state, local, and family levels. Consciously and unconsciously, collectively and individually, accepting and dealing with the full depth and scope of **** is not something society is prepared to do.
    In fact society has already unraveled; the general public just hasn’t realized it yet. Ninety-five percent of teen prostitutes and at least one-third of female prisoners were abused as kids. Sexually abused youth are twice as likely to be arrested for a violent offense as adults, are at twice the risk for lifelong mental health issues, and are twice as likely to attempt or commit teen suicide. The list goes on. **** is the single biggest commonality between drug and alcohol addiction, mental illness, teenage and adult prostitution, criminal activity, and eating disorders. Abused youths don’t go quietly into the night. They grow up—and 18 isn’t a restart button.
    How can the United States possibly realize its full potential when close to a third of the population has experienced psychic and/or physical trauma during the years they’re developing neurologically and emotionally—forming their very identity, beliefs, and social patterns? **** is a national nightmare, yet it doesn’t have people outraged, horrified, and mobilized as they were following Katrina, Columbine, or 9/11.
    A combination of willed ignorance, unconscious fears, and naivete have resulted in our failure to acknowledge this situation’s full scope, but we can only claim ignorance for so long. Please reread the statistics in this post, share them with people you know, and realize that each and every one of us needs to pressure the government, schools, and other systems to prioritize this issue. Let’s make this the last inaugural address in which **** and child sexual abuse are omitted, because the way things are now, adults are living in a fantasy land while children are forced to slay the real-life demons.
    http://www.theatlantic.com/national/archive/2013/01/america-has-an-****-problem/272459/

  523. „Data 1 października w kalendarzu wydarzeń uniwersyteckich niezmiennie oznacza rozpoczęcie kolejnego roku akademickiego. Tradycją tego dnia jest msza św. odprawiana w intencji Uniwersytetu Jagiellońskiego, którą w kolegiacie św. Anny celebrował kardynał Stanisław Dziwisz.” – donoszą media. 

    Ciekawe w ilu państwowych uczelniach wyższych zainaugurowano bieżący rok akademicki religijnymi gusłami odprawianymi w kościołach…
    Jeśli w polskich, państwowych uczelniach wyższych zamiast nauki i wiedzy króluje religijny zabobon i pedofilski, pasożytniczy kler to nic dziwnego, że w światowych rankingach najlepszych uniwersytetów uczelnie polskie znajdują się na czarnym końcu.
    Wstyd i hańba !!!

  524. od min. 6:00

    http://vimeo.com/channels/npr/page:1
    Fuszara: „Pytanie, które na Zachodzie się w tej chwili stawia dotyczy innej takiej normy która jest rzadko dyskutowana, i uważana jest zwykle za niepodważalną, to znaczy zakaz kazirodztwa. I on jest w tej chwili dyskutowany w Wielkiej Brytanii i w Niemczech. … Przede wszystkim podważa się sens utrzymywania zakazu kazirodztwa w kontekście rodzeństwa. I pytanie o to, czy w dzisiejszych czasach rzeczywiście taki jest sens utrzymywania zakazu małżeństwo między rodzeństwem. Z jednej strony mówi się, że ten podstawowy powód , dla którego takie zakazy zwykle obowiązują, czyli obawa o zdrowie dalszych generacji (tu na twarzy prelegentki pojawił się szeroki uśmiech) po pierwsze, daje się wyeliminować. Po drugie jest problemem nie tylko takich związków, a po trzecie w tej chwili podważa się jakby w ogóle sensowność takiego argumentu, ponieważ tu znowu musielibyśmy się odwoływać do tego, że tylko pewna norma potomstwa ma decydować o tym, w jakie związki ludzie między sobą mogą wchodzić, a przecież takich norm nie można z góry jakby ustalać i odbierać innym osobom tutaj możliwości istnienia”.

  525. Niniejszym oświadczam, że
    3 października o godz. 0:13 napisałam do do „radzilowJedwabne” następujące słowa:

    „Z wielką przyjemnością czytam pana komentarze.
    Jestem pełna satysfakcji, że potrafi pan tak skutecznie skompromitować i ośmieszyć polskich katolickich antysemitów.
    Polactwo to tępy, nawiedzony religijnie, rozpity i okrutny motłoch.
    To prawda, że swędzą ich paluchy do podpalania pieców gazowych, stodół i stosów. Są tak tępi, że nawet nie zdają sobie sprawy, że wyrzucając Zydów z Polski bardzo wiele stracili.
    Dla przykładu Stany Zjednoczone i Izrael to dzięki Zydom światowe potęgi, a polactwo popierające pedofilski i pasożytniczy kościół to cofnięty do średniowiecza religijny grajdoł w środku Europy z zawsze głupim i biednym oraz zazdrosnym i nienawistnym społeczeństwem.”

    Antysemita „Kagan” dnia 03 października o godz. 11:59 bezczelnie i bezprawnie sparafrazował mój tekst.

  526. ewa
    4 października o godz. 1:22

    Warto zastanowic sie nad funkcja Art.201 KK, oznajmiajacym, ze za seks kazirodczy mozna zarobic do 15 lat. W efekcie dane rodzenstwo zachecane jest do jak najdalej idacej ostroznosci oraz skrytosci, gdy o ich pozycie idzie. Innymi slowy istniejace prawo, tak naprawde, nie tylko nie zwalcza zjawiska kazirodztwa, co zdaje sie deklarowac, ale wrecz maksymalnie uniemozliwia wszelki wplyw na wspomniane rodzenstwo. Bo nie mozna wplywac na kogos kto, z obawy przed prawem, po prostu nie istnieje.

  527. Krzyś
    Gdybyś znał choć trochę angielski, to byś się pewnie dowiedział z zacytowanych przeze mnie źródeł, że kazirodztwo jest jeszcze bardziej zatajanym przestępstwem niż gwałt, pedofilia oraz przemoc w rodzinie, gdyż wiąże się ono zarówno z seksualnym tabu oraz dzieje się ono w rodzinie. Ale czego można oczekiwać od tępego „postępowca” z PO?
    Krzysia
    1. Nie jestem antysemitą, a filosemitą! Nie myl rasistko, aktywnie popierająca zbrodniczy, rasistowski reżym rządzący dziś w Izraelu, a wiec współwinna wojennych zbrodni izraelskiej soldateski, antysemityzmu z antysyjonizmem!
    2. Mam pełne prawo parafrazować twój tekst, jako iż zamieściłaś go na ogólnodostępnej, bezpłatnej platformie (blogu Hartmana).
    3. A za publiczne nazwanie mnie ‘antysemitą’, to wytoczę ci wkrótce proces zarówno kryminalny jak też i cywilny, zaś z za te, jakże u ciebie liczne, antypolskie akcenty w twych postach, czyli za nawoływanie do nienawiści do Polaków na tle narodowościowym, rasowym, etnicznym i wyznaniowym, to też wytoczę ci proces, tym razem karny, jako że takie zachowanie jak twoje jest w Polsce zabronione i karalne na podstawie art. 256 i 257 kodeksu karnego (k.k.). Przypominam także, ze choć nie ma obecnie w Polsce przepisu szczególnego prawa karnego chroniącego wprost osoby przed nienawiścią z powodu bycia Polakiem, to jednak w zależności od stanu faktycznego, zachowanie osoby używającej tzw. mowy nienawiści, co jest ewidentne w jego postach, wyczerpuje znamiona przestępstwa, n.p. z art. 190, 212 lub 216 k.k. A więc przyjmij do wiadomości, że w twojej sprawie toczy się obecnie dochodzenie w Prokuraturze Okręgowej Warszawa-Ochota (numer akt PG II 1 Ko/1973/13).
    Wojtek
    Przeciwko zaczynaniu roku akademickiego mszą protestował już dawno temu, za tzw. sanacji, prof. Kotarbinski. Niestety, ale ciemnota wróciła znów do Polski po roku 1989, a wiec mamy na UJ profesorów bioetyki niemających pojęcia o biologii.
    Szalom!

  528. Do: „prof.” Hartmana, Sugar Daddy, Krzysia i innych zwolenników legalizacji kolejnego zboczenia seksualnego
    Z opracowania Max Planck Institut für ausländisches und internationales Strafrecht (Instytut Zagranicznego i Międzynarodowego Prawa Karnego im. Maxa Plancka) p.t. „Kazirodztwo w kryminologii i genetyce”, na podstawie którego, a raczej na podstawie informacji prasowych o tymże opracowaniu, ‘profesor’ filozofii i bioetyki UJ, niejaki Jan Hartman zaczął się domagać legalizacji tegoż to zboczenia w Polsce.
    RYZYKO GENETYCZNE
    Ze względu na znaczenie dokładnego zrozumienia ryzyka genetycznego dla uzasadnienia zakazu karnego kazirodztwa, nasza wtórna analiza została przedłużona do badań nad występowaniem wad genetycznych i chorób z nimi związanych. Potomstwo zrodzone ze związków kazirodczych wykazuje większą obecność homozygotycznych genów charakteryzujących – w przeciwieństwie do heterozygotycznych genów – o niższej zmienności . Wyższy stopień heterozygotyczności oznacza zaś większą zdolność do reagowania na zmienne warunki środowiska, a tym samym zwiększenie żywotności . Dzieci z kazirodczych związków mają więc niższy stopień heterozygotyczności . Nawet jeśli nie prowadzi to do rozwoju choroby genetycznej, to ich mniejszy stopień heterozygotyczności powoduje spadek ich ogólnej kondycji , czyli do tak zwanej depresji wsobnej . Ryzyko genetyczne jest badane głównie w tych regionach świata, gdzie małżeństwo między bliskimi krewnymi jest zgodne z obyczajem społecznym
    Badania naukowe wykazały także, że potomstwo zrodzone z kazirodczych związków ma zawsze większe ryzyko rozwoju chorób genetycznych niż potomstwo zrodzone z normalnych związków. Im bliższe jest pokrewieństwo genetyczne pomiędzy partnerami seksualnymi, tym, wyższe jest także prawdopodobieństwo anomalii genetycznych wśród ich potomstwa. Generalnie, to dziedziczne choroby genetyczne i zaburzenia wpływają na około 2 do 5% urodzeń żywych i stanowią aż około 50% zgonów dzieci w krajach zachodnich. Badania przeprowadzone na 38 populacjach w Azji, Afryce , Europie i Ameryce Południowej szacują ryzyko przeniesienia zaburzeń genetycznych ich rodziców do dzieci zrodzonych ze związków kazirodczych jako 1,7 do 2,8 % wyższe w porównaniu do dzieci zrodzonych z normalnych związków. Ryzyko zachorowania na choroby , które występują u dzieci w pierwszym roku życia, jest od 7 do 31 % wyższe niż w stosunku do pozostałej (normalnej) części populacji. W Jerozolimie , na przykład , występowanie wad rozwojowych spowodowanych przez czynniki genetycznie zostało zaobserwowane u arabskich dzieci zrodzonych z kazirodczych związków . Wynikiem tych badań było stwierdzenie, że aż 8,7% dzieci zrodzonych z kazirodczych związków ma wady fizyczne, na przykład serca lub też zaobserwowano u nich niedorozwój umysłowy, n.p. zespół Downa, w porównaniu do tylko 2,6% w grupie kontrolnej (normalnej). Na podstawie badań naukowych można więc stwierdzić, że istnieje większe (czyli istotnie na poziomie powyżej średniej) ryzyko uszkodzenia genetycznego wśród dzieci zrodzonych ze związków kazirodczych niż wśród dzieci zrodzonych ze związków normalnych, to jest mających za rodziców osoby niebędące blisko spokrewnione.
    (Tłumaczone przy pomocy programu Transfluent – oryginał w języku angielskim znajduje się na:
    http://www.mpicc.de/ww/en/pub/forschung/forschungsarbeit/gemeinsame_projekte/inzest/inzest_krim.htm)
    Szalom!

  529. Ewa
    No i co? Głupio ci teraz? Przecież naukowcy z Max Planck Institut für ausländisches und internationales Strafrecht (Instytutu Zagranicznego i Międzynarodowego Prawa Karnego im. Maxa Plancka) w swym opracowaniu p.t. „Kazirodztwo w kryminologii i genetyce”, na podstawie którego, a raczej na podstawie informacji prasowych o tymże opracowaniu, ‘profesor’ filozofii i bioetyki UJ, niejaki Jan Hartman, zaczął się domagać legalizacji tegoż to zboczenia w Polsce, wyraźnie piszą, że:
    1. Dzieci zrodzone z kazirodczych związków mają niższy stopień heterozygotyczności . Nawet jeśli nie prowadzi to do rozwoju choroby genetycznej, to ich mniejszy stopień heterozygotyczności powoduje spadek ich ogólnej kondycji, czyli do tak zwanej depresji wsobnej.
    2. Na podstawie badań naukowych można więc stwierdzić, że istnieje większe (czyli istotnie na poziomie powyżej średniej) ryzyko uszkodzenia genetycznego wśród dzieci zrodzonych ze związków kazirodczych niż wśród dzieci zrodzonych ze związków normalnych, to jest mających za rodziców osoby niebędące blisko spokrewnione.
    (Tłumaczone przy pomocy programu Transfluent – oryginał w języku angielskim znajduje się na:
    http://www.mpicc.de/ww/en/pub/forschung/forschungsarbeit/gemeinsame_projekte/inzest/inzest_krim.htm)
    Szalom!

  530. Tak i doszlo do tego ,ze to ludzie w Polsce ucza Profesorow ,
    a nie Profesorowie ludzi …
    Trzeba zapewne OD PODSTAW uprzadkowac w tym kraju wiele pojec , bo co prawde katastrofa nie musi nastapic ,ale z pewnoscia bedzie duzo cierpienia .
    Dla przypomnienia ;
    mozna kupic duzo , ale duzo jednak nie mozna kupic…
    Pozdrawiam

  531. Polonia-Sawa
    Przecież dziś można w Polsce kupić sobie doktorat, i to nawet na UW, a więc pewnie też i na UJ! Cytuję: „To hucpa i profanacja UW”. Publiczne czytanie doktoratu znanego biznesmena
    Martyna Śmigiel, Gazeta Wyborcza 03.10.2014 , aktualizacja: 03.10.2014 19:51
    – To potwarz dla Uniwersytetu Warszawskiego, coś takiego nie powinno przejść nawet jako praca licencjacka – grzmieli na dziedzińcu uczelni uczestnicy happeningu i przystąpili do publicznego odczytu rozprawy doktorskiej biznesmena Marka Goliszewskiego, którą nazywają „wyrobem doktoratopodobnym”. Czytanie przerwały uniwersyteckie służby porządkowe.
    http://warszawa.gazeta.pl/warszawa/1,34862,16749360,_To_hucpa_i_profanacja_UW___Publiczne_czytanie_doktoratu.html#LokWawTxt
    Szalom!

  532. Z powodu sily wyzszej , pass. blogowej
    Pancie chca aby trzymac rece przy sobie .
    “Odpieprzcie się wreszcie od Bieńkowskiej” ale co ma zrobic Putin z Lotwa to juz radza sie jasnego bezkompromisowego jedynego godnego maglowania .
    “Co z tym zrobi Putin?
    Może jasny gwint coś wie?”
    Prawdziwie panciarska maglana logika . Bez j.bezk. Putin jest bezradny jak prezydent Lotwy ktory bez Putina napewno sobie nie poradzi
    Szanowne pancie odpieprzcie sie od Lotwy !

  533. Obywatelu Olborski PiSzcie na temat bo się wami zajmą siły POrządkowe i zostanieci sPiSani na straty!

  534. Kagan proszę się do mnie nie zwracać – nie chcę mieć nic wspólnego z pospolitym durniem.
    PS. Zajmij się sobą, a szczególnie swoim schorzeniem zwanym : słowotok.(logorea)

  535. @Kagan
    4 października o godz. 11:06

    Przeczytalem pierwsze zdanie, wiec moge cie poinformowac, ze z zasady ostatnio nie czytuje twoich wpisow. Ty nie potrafisz myslec i rozmawiac – ty ciagle recytujesz jakies wikipedie. Zupelnie jakbym mial do czynienia z patefonem.
    Kaz sie wypchac.

  536. Cukierkowy i Krzyś – piszcie na temat albo wcale.

  537. Kagan
    4 października o godz. 11:45

    / Do: „prof.” Hartmana, Sugar Daddy, Krzysia i innych zwolenników legalizacji kolejnego zboczenia seksualnego / –

    – ciekawe dlaczego i w czym przeszkadza im nielegalne ‚bzykanie’ i chca to sobie zalegalizowac ?

  538. Wojtek A.
    4 października o godz. 0:14

    Jezeli nie religijna to ateistyczna celebracja inauguracji, prawda ? … jak taka sie prezentuje i jak jest przyjmowana przez wierzaca wiekszosc ?

  539. Do „Kagan”:
    nie jesteś nawet „kagankiem”.
    Już ci pisałam: nie strasz, nie strasz, bo się zesr.sz, a ty wciąż to samo.
    Przestań zamieszczać tutaj te swoje głupoty bo i tak już ich nikt z logicznie myślących ludzi nie czyta.
    To ja pierwsza zdemaskowałam cię jako antysemitę i okazało się, że nie pomyliłam się.

  540. Krzysia
    Ja ciebie nie straszę, ja ciebie tylko informuję, a to, że nie odróżniasz antysemity od antysyjonisty świadczy tylko o tym, żeś albo głupia albo też syjonistka czyli inaczej rasistka. Tertium non datur.
    Szalom!

  541. Colour
    Chcą pewnie urządzać parady kazirodców, a niedługo także pedofilów, zoofilów oraz nekrofilów i innych sadystów.
    Szalom!

  542. Wydaje sie ,ze Panu prof. juz nic nie moze zaszkodzic ( czyt. nic gorszego spotkac) dlatego pozwole sobie „zafasowac” do ew . wykorzystania nastepny bioetyczny (?) temat . ( raz sie zyje)
    http://foch.pl/foch/1,140270,16721123,Dlaczego_wlasciwie_nie_jemy_innych_ludzi__O_zakazanych.html#TRCuk
    Jak na razie nikt jeszcze nie wpadl na pomysl aby go wykosic i jest na … miesci sie w nim pod warunkiem , ze go sie umiejetnie połączy odpowiednimi kawalkami odp. zródeł

  543. sugadaddy
    4 października o godz. 17:39

    Pelna zgodz, najlepszy sposob na Kagana to po prostu nie czytac tych jego wypocin. Takze dlatego, ze nie masz pewnosci czy kopiujac z wikipedii nie poprzeinaczal kagan czegos po swojemu. Kagan to glupek.

    A powracajac do naszego tematu, moim zdaniem likwidacja istniejacego Art.201

    ‚Kto dopuszcza się obcowania płciowego w stosunku do wstępnego, zstępnego, przy- sposobionego, przysposabiającego, brata lub siostry,
    podlega karze pozbawienia wolności od 3 miesięcy do lat 5.”

    przynajmniej nic nie zmienilaby jesli chodzi o wielkosc populacji rodzenstw dopuszczajacych sie kazirodztwa. Uwazam, ze powyzszy artykul spycha ludzi do podziemia i nie rozwiazuje zadnego problemu. Gdyby bowiem nad rodzenstwem pozostajacym w kazirodczym zwiazku nie wisiala kara 5ciu lat pudla, to w (przynajmniej) jakiejs czesci przypadkow, gdy np. zwiazek ten jest patologiczny z innych powodow, jedno z nich zwrociloby sie do kogos o porade (np. psychiatry, psychologa, przyjaciela), a co mogloby doprowadzic do rozpadniecia sie zwiazku. A tak, mamy prawo z serii „strachy na Lachy” – prawo dla prawa.

  544. @kagan, @Krzysia

    „Ja ciebie nie straszę, ja ciebie tylko informuję, a to, że nie odróżniasz antysemity od antysyjonisty świadczy tylko o tym, żeś albo głupia albo też syjonistka czyli inaczej rasistka. Tertium non datur.”

    Poniewaz „Kagan” klei glupa i udaje, ze slowo „antysemita” znaczy cos innego, niz znaczy w rzeczywistosci, podsuwamy „Kaganowi” pod patrzalki definicje z encyklopedii i ze slownika PWN:

    „antysemityzm
    Słownik języka polskiego
    antysemityzm «wrogość wobec Żydów jako grupy wyznaniowej lub etnicznej; też: teoria uzasadniająca taką postawę» ”

    „antysemityzm [gr.-łac.], wynikająca z różnego rodzaju uprzedzeń postawa niechęci, wrogości wobec Żydów i osób pochodzenia żydowskiego; prześladowania i dyskryminacja Żydów jako grupy wyznaniowej, etnicznej lub rasowej oraz poglądy uzasadniające takie działania… antysemityzm gospodarczy i polityczny wymierzony przeciwko Żydom jako konkurentom w społeczeństwie kapitalistycznym. Odwoływał się on do stereotypów Żyda — wyzyskiwacza, wywrotowca, obskuranta; często posługiwał się rasistowską frazeologią. Wzmożenie antysemityzmu spowodowały rozpowszechniające się od końca XIX w. idee syjonizmu… po wojnie kulminacją antysemickich nastrojów stał się pogrom kielecki (1946). Antysemityzm maskowany jako antysyjonizm występował również w praktyce politycznej ZSRR i krajów satelickich…wydarzenia marcowe w Polsce 1968).”

    http://sjp.pwn.pl/sjp/antysemityzm;2550410

    http://encyklopedia.pwn.pl/haslo/antysemityzm;3870184.html

    Antysemityzm oznacza wrogosc/nienawisc wobec Zydow. Kiedys zbieral w Polsce krwawe zniwo (np pogrom kielecki), potem juz ograniczony byl „tylko” do bezkrwawych czystek etnicznych (tzw „wydarzenia marcowe”). „Kaganowi” zaleca sie, aby podkablowal redaktorow i encyklopedystow z PWN „do prokuratury”.

    Tyle merytorycznie. A personalnie: Glupiutki jestes, kaganku. Postrasz mnie jeszcze raz „prokuratura” a ja pewnie sie wskutek tych twoich strachow rozplacze…

    @Krzysia

    Ja w swoim czasie wystosowalem do kaganka te sama prosbe („Nie strasz, nie strasz”) ale wyglada na to, ze nie bylem pierwszy. Kaganek byl proszony o to samo przez rozne osoby, znacznie wczesniej. Ot chocby tutaj:

    http://forum.gazeta.pl/forum/w,69,108192364,108382543,Re_nie_strasz_nie_strasz_bo_sie_zes_.html

  545. krzys52

    „Pelna zgodz, najlepszy sposob na Kagana to po prostu nie czytac tych jego wypocin.”

    Ignorowanie osob o takiej mentalnosci i takich pogladach prowadzi do tego, ze ten rodzaj ludzi narzuca szerokiemu ogolowi swoja wizje swiata. _Najgorsze_ co mozna robic to oddawac takim /…../ /……/ pole walkowerem.

    „Ignoruj krzykacza dzis – obudzisz sie za drutami kolczastymi jutro”

    (stare przyslowie rurytanskie)

  546. @Wojtek A.
    @Kagan

    Noblesse oblige…

    „Ponad stu polskich naukowcow gorliwie wspolpracowalo z hitlerowcami.
    Zadnego po wojnie nie ukarano

    …powolano do zycia Instytut Niemieckiej Pracy
    Wschodniej. Oprocz przygotowania kadry urzedniczej do pracy w administracji
    w okupowanej Polsce placowka miala „naukowo” usprawiedliwic nazistowskie
    plany podboju Wschodu. Hitlerowscy naukowcy mieli na przyklad udowodnic, ze
    panstwo Piastow zalozyli wikingowie, a kulture nad Wisla zaszczepili Niemcy.

    W sluzbie nadludzi

    Poczatkowo prace instytutu przebiegaly opornie, gdyz brakowalo kadry
    naukowej. Nazisci postanowili wiec nawiazac wspolprace z „przyjaznie
    nastawionymi Polakami” sposrod bylej kadry uniwersyteckiej.

    Do konca wojny zatrudnienie w INPW znalazlo ponad 150 osob, wiekszosc z
    nich to naukowcy, glownie z UJ. ”

    http://www.wprost.pl/ar/?O=42313

    „Kaganowi” rekomenduje sie, aby podkablowal redakcje „Wprost” do „prokuratury”. Ja wylacznie cytuje „Wprost”.

  547. Szczerze powiedziawszy nie lubię Pana Hartmana (wybaczy Pan brak zwyczajowego tytułu profesora, ale racjonalnie rzecz ujmując nie widzę potrzeby używania go za każdym razem, gdy piszemy o osobie z tytułem naukowym), czasem mówi głupoty (przynajmniej w mojej opinii) i zachowuje się jak buc. To ostatnie nie zawsze jest jednak wadą – panująca polityczna poprawność jest obrzydliwa….

    Ale ad rem:
    Brawo z podjęcie tematu! Histeria jak po Pana wpisie nastąpiła jest z punktu widzenia psychologii i socjologii arcyciekawa. Także brak zdolności do patrzenia na tą kwestię w szerszy sposób u prawie wszystkich osób występujących w mediach, także tych liberalnych i lewicowych.

    Histerii nie rozumiem. Czytam obecnie wywiady z Lemem sprzed prawie 15 lat i nie widzę larum na dużo ważniejsze i bardziej niebezpieczne tematy związane z biotechnologią tam wspominane.

    Samo karanie więzieniem za kazirodztwo („obcowanie płciowe”) dwóch dorosłych ludzi, którzy robią to, bo chcą jest paranoiczne. I przepis ten nie można, tak jak ukazano to mediach, sprowadzać tylko do genetyki. Czy mamy zatem karać także gejów braci lub bezpłodną parę hetero? Za co? Bo tak? Z racjonalnego punktu widzenia, racjonalnego/zdroworozsądkowego (tak jak postrzegał je Russel), jest to, powtórzę, paranoja.

    Czy zatem karać ponieważ może mieć to negatywne skutki? Przecież tworzenie związku z przyjacielem/przyjaciółką z dzieciństwa też. Zresztą, gdybyśmy karali za silnie negatywny wpływ na psychikę to musielibyśmy zabronić sado-maso, ekshibicjonizmu w internecie, seksualizacji mediów, i wielu gałęzi handlu. Tu karać nie możemy, ale możemy osoby bezpłodne i homoseksualne. Oczywiście nie piszę, że powinniśmy heteroseksualne, zwracam jednak uwagę na pewną dziurę w rozumowaniu.

    Legalizacja? Myślę, że pojęcia są tutaj mylone. Nie wiem czy legalizacja (jak związków partnerskich) byłaby koniecznie potrzebna, bo rodzina i tak ma pewne przywileje względem siebie. Ja, choć mi myśl o możliwości współżycia z kimś bliskim z rodziny do głowy by nie przyszła – robi mi się nie dobrze, rozumiem, że inni mogę mieć inne zdanie i prawo do żądań depenalizacji tego zjawiska.

    Jest późno i nie chce mi się czytać tego tekstu, stąd zostawię go w tej ubogiej formie stylistycznej i z błędami. Wątpię też by Pan to przeczytał, i powtórzę: choć Pana nie lubię, od tej pory cenię za odwagę i ponadstadne opinie.

    PS Mam nadzieje, że nikt nie powołuje się znowu na argument, że to jest „nienaturalne”. Toć nikt chyba nie chciałby żyć w pełnej zgodzie z naturą (dla przypomnienia, tam nie istnieje prawno „nie zabijaj”).

  548. Olborski
    Pisałem już, że niejaki Jonathan Swift już w XVIII wieku walczył z przesądem niepozwalającym nam na kanibalizm: napisał on był A Modest Proposal (pol. Skromna propozycja) w której krytykuje on brak zainteresowania elit Londynu tematem biedy dzieci w Irlandii (Swift mieszkał wówczas w Dublinie). Swift podnosi tu nieczułość elit politycznych do absurdu, „proponując”, aby hodowano dzieci irlandzkie jako smakołyk dla podniebień londyńskich.
    Szalom!
    Krzyś
    1. A masz jakiś dowód na to, że „Kagan to głupek”?
    2. Idąc za twym rozumowaniem, to należy znieść zakaz pedofilii, jako iż zakaz uprawiania pedofilii tylko spycha pedofilów do podziemia i nie rozwiązuje żadnego problemu. Gdyby bowiem nad pedofilami nie wisiała kara więzienia, to w (przynajmniej) jakiejś części przypadków, gdy n.p. związek ten jest patologiczny z innych powodów, niektórzy z pedofilów zwróciliby się do kogoś o poradę (n.p. psychiatry, psychologa, przyjaciela), a co mogłoby doprowadzić do zakończenia tych praktyk pedofilskich. A tak, mamy prawo z serii “strachy na Lachy” – prawo dla prawa – nieprawdaż?
    Szalom!
    Jedwabny Radziwiłł
    1. Powołujesz się ma nieaktualną już definicję antysemityzmu, definicje niezgodna z nauką, jako iż semitami nie są wszyscy Żydzi, n.p. nie są semitami Żydzi aszkenazyjscy, czyli pochodzący od niesemickich przecież Chazarów), a za to semitami są Arabowie, a więc także i Palestyńczycy. Tak więc prawidłowa definicja antysemityzmu jest taka: antysemityzm jest to wrogość wobec semitów (czyli głownie wobec Arabów)jako grupy wyznaniowej lub etnicznej; też: pseudonaukowa teoria uzasadniająca taką postawę.
    2. Już ci tłumaczyłem, że ja cię niczym ani nikim nie straszę, ja ciebie tylko informuję, że przeciwko tobie prowadzone jest w prokuraturze dochodzenie i tyle – nic więcej, ale tez i nic mniej.
    3. Jeśli z Krzysiem i Krzysią uważacie, że, najlepszy sposób na Kagana to po prostu nie czytać tych jego wypocin, to dlaczego czytacie wszystko co ja napisze i zaraz na to odpowiadacie?
    4. W każdym kraju czy państwie znajdzie się osoby kolaborujące z okupantem. Tyle, że wśród Żydów oraz w okupowanych przez Niemcy krajach europy to wszędzie było procentowo znacznie więcej kolaborantów niż w Polsce. A ty tu wyjeżdżasz z tymi 150 folksdojczami z UJ. To jest wręcz niepoważne, jako iż n.p. praktycznie cala paryska Sorbona kolaborowała „aż miło” z niemieckimi okupantami.
    Szalom!

  549. @Kagan

    „definicję antysemityzmu, definicje niezgodna z nauką, jako iż semitami nie są wszyscy Żydzi, n.p. nie są se”

    Gluptasowi mozna pod patrzalki podsunac slownik PWN i encyklopedie PWN – a gluptas „wie lepiej” niz encyklopedia. I lepiej niz slownik.

    No i wuj – bo kogo obchodzi, co sie w glowie gluptaska uroilo?

    „Już ci tłumaczyłem, ”

    :-)))

  550. …po co całe te dyskusje, antysemita, ksiądz, polityk, antysyjonista, ateista??
    Wszyscy wiemy, że kłamstwo jest tu wspólnym mianownikiem. Tracicie czas na jałowe dyskusje, a wszystkiemu winna głupota, (świadczą o tym choćby dzisiejsze wojny religine).
    Otwórzcie oczka.
    Do starowania masami wymyślono religie, dziś wykorzystuje się jeszcze media. Człowiek inteligentny, bazujący na wiedzy, doświadczeniu i wnioskach już jako dziecko zorientuje się kto kłamie, a trochę później dlaczego.
    Człowiek głupi przestaje zadawać pytania, odrzuca wiedzę- np. wierzący. Zapytałem katolika, dlaczego nie wierzysz w Zeusa, a muzułmanina, dlaczego chowa się pod stołem, aby ukryć przed swoim bożkiem, to, że spożywa alkohol? Muzułmanin odparł ” dlatego, ze pod stołem mój bóg nie widzi”. Odpowiedzi katolika nawet nie będę cytował.
    Na koniec wszystkim, ktorzy się jeszcze łudzą, przybywa myślących, ubywa wierzących, to nieuniknione, szkoda tylko, że tak powoli, a partia tożsama np. z PIS już nigdy nie wygra wyborów.
    Panie profesorze Hartman, OtwartyUmysł jest z Panem.)

  551. Kagan
    4 października o godz. 20:53

    Jednym slowem : ZBOKI ! ( pod patronatem obywatela Hartmana :-) )

  552. radzilowJedwabne
    Pretensje o to, że jako tzw. aszkenazi jesteś de facto gojem, to mniej nie do mnie, a raczej do swoich rodziców.
    Szalom!

  553. To samo co o kazirodztwie można powiedzieć i o pedofilii.
    1. Pedofilia jest jeszcze silniejszym tabu niż kazirodztwo.
    2. Problem nie jest wydumany, bo związki pedofilne są częste.
    3. Argumenty stojące za karalnością związków pedofilskich mają naturę ideologiczną, feministyczną . W demokratycznym państwie prawa nie stanowi się prawa w oparciu o takie przesłanki.
    4. Zwolennicy depenalizacji też podnoszą swoje argumenty, np. wskazując, ze miłość erotyczna między 20 latkiem a 14 latką może być bardzo piękna a szkody psychiczne nie muszą być większe niż w wielu legalnych związkach.

  554. Kolejne tabu złamane, nie zna Pan granic prof. Hartman. Cóż za epokowe odkrycie, niechaj każdy zacofany beton nie waży się umniejszać zasług w dziedzinie „parapsychologii” Panu Janowi.

    Oczywiście jeśli Państwo chcecie rozmawiać na ten jakże palący problem to proszę bardzo, żałuję tylko, że media wyświadczyły Panu przysługę i rozdmuchały temat na całą Polskę.

    Pytanie tylko, w którym miejscu łamanie tabu przestanie być oznaką „odwagi”, a stanie się szaleństwem. Czy są pewne granice, których nie smak przekraczać? Bo został nam temat pedofilii, nekrofilii można wymieniać w nieskończoność, a tym którym się wydaje, że dzięki podejmowaniu dyskusji na tego typu tematy uda się im zbawić świat to pozostaje mi tylko pogratulować otwartego umysłu i ogromnej wyobraźni.

    Prof. Hartman nagonka na Pańską osobę nie może dziwić… taki Pana los.

    HARTMAN WINKELRIEDEM POLSKIEGO POSTĘPU

  555. Wow, p.Hartman złamał tabu, Bohater przez duże B. Ale w tym temacie? Po co? Nie mówcie że kazirodztwo jest jakimś społecznym problemem w Polsce. To jest łamanie tabu dla hecy, a nie po to żeby rozwiązywać jakieś problemy.

  556. Nie wiem jak byłoby z depenalizacją niektórych form kazirodztwa.
    Na przykład Abraham i Sara – to byli brat i siostra a przy tym mąż i żona. A Bóg z nimi współpracował (jest to w księdze Genesis (Rodzaju zwana też 1 Mojżesza) i obficie im błogosławił.
    Brak depenalizacji prostytucji i narkotyków, prowadzi do wspierania tych gałęzi.
    Jeśli zalegalizowalibyśmy prostytucję i byłyby to usługi, które można by wpisać do grantu jako „usługa hotelowa”, to przecież dla samego zjawiska prostytucji nie byłoby to wcale prorozowojowe. Skala prostytucji może zmniejszyłaby się nawet.
    Po pierwsze ZUS, podatki CIT, VAT, różne pozwolenia sanitarne, badania, ewidencja – jak przy usługach hotelowych, zanim się zamówi usługę – to ID ze zdjęciem.
    Po drugie – zakaz dyskryminacji – przedsiębiorca zatrudniający na stanowisko prostytutki – nie mógłby jej dyskryminować ani ze względu na wiek, ani ze względu na płeć czy jej/jego przekonania i upodobania, zamawiałby usługę – podobnie jak nie wolno dyskryminować kelnerów czy stewardes – ze względu na ich płeć, wiek itp. pracownicy branży mieliby swoje związki zawodowe, komisje zakładowe, urlopy, ochronę zdrowotną, prawo do macierzyńskiego, wychowawczego, okresy na wychowawczym nie liczyłyby się do okresów określających tempo awansu.
    [b]Dzisiaj – przez brak tych dwóch – w rzeczywistości prostytucja jest dotowana przez państwo z podatków.[/b]
    Po trzecie – i kolejne inne – to właśnie penalizacja prostytucji w rzeczywistości prowadzi do jej rozwoju. Jest pewna grupa, która z tego chce korzystać. Jest pewna grupa która chce świadczyć takie usługi i rozwijać się w tym kierunku. Ale też jest spora grupa, która świadczy usługi wbrew własnej woli. Dziś trudno ocenić przestępczość w prostytucji. Gdzie obie strony chcą i się zgadzają i preferują nawet (choć fakt, że nie lubimy pracy nie od razu oznacza, że w pracy dzieje się nam krzywda) taką formę zarabiania na chleb – nie ma podstaw do przestępstwa. Nawet jeśli takie panie mają opiekuna, który czerpie zyski z nierządu – każda branża potrzebuje logistyków czy ochrony mienia i zdrowia. Ale też jest spora grupa gdzie dzieje się krzywda. I ta część jest trudna do wykrycia – właśnie przez to że formalnie obie sfery prostytucji są nielegalne.
    Dlatego skończenie z penalizacją niektórych sfer jest społecznie zdrowe i paradoksalnie nawet może wpłynąć na wzrost moralności praktycznej.

  557. radzilowJedwabne
    Tylko takie tępe żydki jak ty, nieznające poza polskim oraz swą żydowską gwarą żadnego innego języka, nie mają pojęcia o tym, że wiedza nie kończy się na wydawnictwach PWN oraz że na temat definicji antysemityzmu toczy się na świecie bardzo ożywiona debata, a głos w niej zabierają także tacy mądrzy Żydzi jak n.p. profesorowie Noam Chomsky i Norman Finkelstein.
    Szalom
    OtwartyUmysłGłupcze
    Mnie nie musisz przekonywać o nieracjonalności każdej religii, a szczególnie zaś tych wyrosłych z, chorego przecież od początku, pnia judaizmu, czyli chrześcijaństwa i islamu. A Hartman, jak by nie było, Żyd oraz absolwent KULu ma zarówno w swych genach oraz w swej edukacji to, tragiczne wręcz, dziedzictwo przesądów prymitywnych azjatyckich koczowników sprzed tysięcy lat.
    Szalom!
    Matek
    Racja – Hartman złamał tabu kazirodztwa tylko dla hecy, a nie po to żeby rozwiązywać jakieś problemy. Gdyby chciał on rozwiązywać problemy, to wziął by się on n.p. za bezrobocie oraz niskie płace. Przecież zarówno bezrobocie, jak też i niskie place, a wiec skrajny wyzysk ludzi pracy są wysoce niemoralne, a więc powinny interesować etyka, za jakiego ma się przecież Hartman.
    Szalom!

  558. Nie jest Pan sam, proszę ducha nie tracić. Wolne społeczeństwo może rozmawiać o wszystkim.

  559. Szanowny Panie! Czy jest jakś szansa na przeczytanie oryginalnego tekstu, który wywołał tę burzliwą dyskusję? Nie miałam okazji go przeczytać, a z każdego kąta słyszę komentarze. Chciałabym mieć własne zdanie i zależy mi na możliwości zapoznania się z tekstem.
    Pozdrawiam serdecznie

  560. Graba (6 października o godz. 7:47)
    Ja chyba wcześniej (n.p. 29 września o godz. 23:20, 29 września o godz. 23:40, 29 września o godz. 23:48, 30 września o godz. 21:20, 30 września o godz. 21:32, 30 września o godz. 21:56, 30 września o godz. 23:13, 1 października o godz. 10:06 itd.) napisałem praktycznie to samo co ty, czyli że:„To samo co o kazirodztwie można powiedzieć i o pedofilii.
    1. Pedofilia jest jeszcze silniejszym tabu niż kazirodztwo.
    2. Problem nie jest wydumany, bo związki pedofilne są częste.
    3. Argumenty stojące za karalnością związków pedofilskich mają naturę ideologiczną, feministyczną . W demokratycznym państwie prawa nie stanowi się prawa w oparciu o takie przesłanki.
    4. Zwolennicy depenalizacji też podnoszą swoje argumenty, np. wskazując, ze miłość erotyczna między 20 latkiem a 14 latką może być bardzo piękna a szkody psychiczne nie muszą być większe niż w wielu legalnych związkach.”
    Szalom!

  561. Moje uznanie z Pana odwagę!
    Niestety wszyscy my mieliśmy okazję przekonać się, jak łatwo (bo nieodpowiedzialnie) można oczernić kogoś (Pana), insynuując treść w Pana artykule, jakiej nie było lub w ogóle nie znając się na dany temat (wiele osób, które oczerniało Pana, nie rozumiała różnicę między kazirodztwem a pedofilią).
    Również NIE jestem za legalizacją związków kazirodczych ale jestem ZA dyskusją na ten temat. Zresztą – dyskusja już się zaczęła (dzięki Panu) i to jest dobrze!
    PS: Dobrze (dla Pana), że Twój Ruch wykluczył Pana ze swojej partii! Wg mnie – nie było to odpowiednie miejsce dla Pana! Przecież miejsce lwa nie jest wśród kameleonów…

  562. Ferenc
    A jakie jest twoje zdanie na temat legalizacji pedofilii?
    Szalom!

  563. „Również NIE jestem za legalizacją związków kazirodczych ale jestem ZA dyskusją na ten temat. ”

    Znaczy mocno się wahasz :)

    Paru ludzi w Polsce ma ochotę przelecieć własną matke albo siostre, a pewnie nawet oni nie chcieliby legalizacji kazirodztwa bo wiedzą jak bardzo to jest posrane, no ale róbmy dyskusję! Przełamiemy tabu a przy okazji powkur.. co wrażliwszych konserwatystów :)

  564. Matek
    A nie zechcesz może złamać tabu pedofilii, nekrofilii oraz zoofilii? I co z ludożerstwem, poligamią oraz, last but not least, z sadyzmem? Pewien znany markiz wciąż nie jest au courant i nie jest on dalej salonfähig?
    Szalom!

  565. W pewnych kwestiach nie zgadzam się z Panem Profesorem, ale stoję za nim murem, w tej nagonce jaka ma miejsca na Jego osobę po tekście o kazirodztwie. Każdy mam prawo mieć swoje zdanie i ogląd otaczającej go rzeczywistości. Mimo, że jestem tylko doktorkiem ciułającym na wikt i opierunek w bibliotece dostrzegłem to, co już dawno dostrzegł Pan Profesor, że w Polsce zanikła wolność akademicka. strach podejmować tematy tabu. Dlatego zalewają nas odgrzewane tematy prac doktorskich czy habilitacyjnych. Wystarczy wziąć takowe do ręki, aby zobaczyć powielane schematy i wzajemne cytowanie się. Większość negatywnych opinii na temat Profesora Hartmana bierze się z prostej zawodowej zawiści co było widoczne w programie Tak czy Nie, w którym niejaki Pan Profesor podajże Jędrzejko nie zrozumiał śmiechu Hartmana:) Cóż takie oblicze nauki w którym króluje w moim przypadku Pedagogika Katolicka

  566. Chodzi o to, że należy rozmawiać o wszystkim, nie żyjemy już w zabobonie, samo wywołanie tematu spowodowało jakąś nagonkę. Każdy normalny człowiek wie czym się kończy kazirodztwo, dlatego powstrzymuje swoje „zapędy” (?). Dlatego trzeba rozmawiać, co w tym złego?? Zamiatanie pod dywan pozwala odchyłom kwitnąć.

  567. Prof. Hartman dokonał czegoś niezwykłego. Został wyrzucony za dewianckie poglądy z partii, która słynie z dewianckich poglądów.

  568. Nie rozumiem tego płaczu i lamentu ze strony prof. Hartmana – przecież cały ten zgiełk na jego własne życzenie.
    I nie chodzi bynajmniej o to, że poruszył kontrowersyjny temat, bo przecież i na takie tematy trzeba rozmawiać – nawet jeśli bywa to trudne.

    Problemem jest dla mnie poziom zaproponowanej dyskusji – od filozofa i etyka oczekuję rzeczowych, merytorycznych argumentów. Tymczasem Hartman proponuje emocjonalne etykietkowanie i przypinanie łatek, posługując się nie argumentami, ale słowami wytrychami (typu: w „demokratycznym państwie prawa….”, „eugenika” itp.).

    Odnoszę niestety wrażenie, że bardziej tu chodzi o strojenie się w szatki pokrzywdzonego cierpiętnika-postępowca (patrz tytuł: „palenie męskiej czarownicy”), niż rzeczywistą dyskusję na temat kazirodztwa.

  569. A ja wiem swoje. Hartman z partii wyleciał, bo prześcignął swojego guru. Zamiast szefowi podpowiedzieć, sam z pomysłem wyszedł przed orkiestrę.

css.php