Polityka_blog_top_bill_desktop
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot1
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot2

29.02.2016
poniedziałek

„Żołnierze wyklęci” Kaczyńskiego

29 lutego 2016, poniedziałek,

Kult NSZ, WiN i innych antykomunistycznych formacji partyzanckich, działających pod koniec wojny i w pierwszych latach po wojnie, narasta i bodajże wymyka się spod kontroli.

Potężny ruch zbrojny, obejmujący grubo ponad 100 tysięcy ludzi, dowodzony przez Cieplińskiego, Niepokólczyckiego, Rzepeckiego i innych, upamiętniany jest w tandetnej, harcersko-komiksowej formie, bez refleksji, bez moralnej i intelektualnej klasy, z wykorzystaniem filmowo sformatowanych bohaterów, jak Inka czy Pilecki. Wojenny Disneyland, bez powagi, bez uczciwości, bez szacunku dla śmierci. Ale i bez hamulców w opowiadaniu bajek jak ta, iż rzekomo ten zbrojny ruch oporu trwał do roku 1963.

Zamiast opowiedzieć coś w z sensem o tragedii bratobójczych walk lat 1944-47, nacjonalistyczna propaganda (obecnie już rządowa) brzydko się bawi w podsycanie ludowych legend o leśnych bohaterach. Być może za kilka lat będziemy jeździć alejami Łupaszków i chadzać na place Ogniów, mijając po drodze pomniki Burych. Słychać nawet o autostradzie „Pamięci Żołnierzy Wyklętych”. Akcja rehabilitacyjno-propagandowa pod tym zręcznym hasłem „żołnierze wyklęci” rozpoczęła się już za pierwszego PiS-u. Ogień dostał w Zakopanem pomnik, który odsłaniał Lech Kaczyński.

Dziś szykują się wielkie fety, „dni”, odznaczenia, a nawet nowe mundury szyte a posteriori. „Żołnierze wyklęci” dołączyć mają do grona narodowych bohaterów, a wszystko to dlatego, że niezależnie od tego, co naprawdę robili – byli po słusznej stronie, bo walczyli z okupantem sowieckim oraz polskimi formacjami wspierającymi zainstalowany przez Rosję rząd. Walczyli z NKWD, UB i uzbrojonymi milicjami prokomunistycznymi, nie przyjmowali do wiadomości wyzwolenia ani perspektywy Polski komunistycznej. Chcieli Polski takiej jak przed wojną, a może jeszcze bardziej „narodowej” i katolickiej. Zresztą miewali dość różne poglądy (i z pewnością nie wszyscy głosowaliby dziś na Kaczyńskiego!), które w dodatku zmieniali, rezygnując z walki. Tragiczne spory i losy w tragicznej sytuacji. W ułomny, ocenzurowany, lecz jakże piękny sposób obecne w naszej pamięci poprzez film Andrzeja Wajdy „Popiół i diament”.

Z pewnością tragedia ludzi, którzy niezłomnie walczą do końca z każdą okupacyjną potęgą, choćby nie wiedzieć jak była wielka, zasługuje na pamięć i zadumę. Czas powojenny był tragiczny, a pogodzić się z rosyjską dominacją nie było łatwo, mimo że wielu Polaków wiązało z nią jakże płonne nadzieje na lepszy, bardziej społecznie sprawiedliwy ustrój państwa. W latach 1945-48 Polska nie była jeszcze stalinowska, choć zwieszał się nad nią złowrogi cień tyrana. Ludzie byli podzieleni – podzielone były masy i podzieleni byli aktywni patrioci i żołnierze. Nie było jedynie słusznej odpowiedzi. Jedni wybrali walkę, inni budowanie takiej Polski, jaka była możliwa. Jedni widzieli swoją stolicę w Londynie, inni w Lublinie.

Każda armia świata, każda formacja partyzancka popełnia zbrodnie. To wielki paradoks, że czcząc pamięć swoich żołnierzy, narody świata siłą rzeczy czczą zbrodniarzy. Często jedna i ta sama osoba zabija uzbrojonych przeciwników i niewinnych cywili.

Wojna jest zawsze tragedią i trzeba uważać z czernią i bielą w jej odmalowywaniu. Zbrodnie i wielkie czyny splatają się ze sobą, a na końcu nie ma niewinnych. Wojna jest brudna i brudzi wszystkich, którzy biorą w niej udział. Dlatego trzeba ją upamiętniać z troską, zmarszczonym czołem, a nie w duchu triumfalizmu i bezkrytycznego zadowolenia z siebie. Tworzenie propagandowych mitów i nacjonalistycznej narracji dla celów partyjnej i państwowej propagandy, w oparciu o przemilczenia, uproszczenia, wykręty i moralnie podejrzane poczucie „prawa do stronniczości” – prowadzi do tego, że koszmary wojny są wciąż z nami, a złe uczucia, które wojnę napędzały, pozostają nadal w pogotowiu.

Jak nam się podoba kult formacji ukraińskich i litewskich, które mordowały Polaków? A dla nich to tacy sami bohaterowie, jak dla PiS bohaterami są „żołnierze wyklęci”. Bo nacjonaliści ukraińscy przechodzą do porządku dziennego nad mordami popełnianymi na Polakach – co innego się dla nich liczy.

Niestety, tak samo jest po naszej stronie. Co innego się liczy – ofiary mordów nie liczą się wcale. Można je zignorować w imię wyższej sprawy. Gdzie drwa rąbią, tam wióry lecą – pomordowane kobiety, mężczyźni i dzieci, okaleczeni, obrabowani i spaleni to właśnie „wióry”. Niech lecą – w zapomnienie. Widocznie tak musiało być. Po co o tym mówić? Zresztą mord jest zawsze odwetem – nas mordowali, więc mordowaliśmy i my. Za naszą kobietę ich kobieta, za naszego dziadka ich dziadek. Czyż nie jest to jakaś sprawiedliwość? No, jest. Ma nawet swoją nazwę: spirala przemocy.

Mogę wybaczyć nastolatkom, podatnym na każdą propagandę, że wierzą każdemu słowu i widzą w różnych Łupaszkach i Burych niepokalanych bohaterów. Ale Jarosław Kaczyński czy Andrzej Nowak oraz inni historycy dobrze wiedzą, jak wyglądają rozprute brzuchy i ucięte głowy „niewiernych” i „obcych”, jak bieleją zwłoki zgwałconych dzieci na gumnie. Wiedzą, jak wygląda spalona wieś i w rowie leżący rozstrzelany chłop, który nie chciał oddać krowy. Wiedzą, co widać w szeroko rozwartych oczach żydowskiego starca, który cudem przeżył wojnę, ale nie przeżył kontaktu z bandytami, podającymi się za wielkich patriotów i żołnierzy.

Gdyby chodziło o nieliczne „czarne owce”, gdyby pomordowanych było dziesiątki, trzeba by to spisać na karb wojennej normy. Nie mówiłbym nic w obronie paru ukraińskich, białoruskich, słowackich czy żydowskich kobiet i dzieci. Nie wstawiałbym się za trzema sołtysami i pięcioma niewinnymi milicjantami pilnującymi porządku w małym miasteczku. Bo co mi tam kilkadziesiąt anonimowych osób. Zbyt mało jestem wrażliwy. Mit ma swoją cenę. Daleko mi do moralnej niezłomności.

Tylko że w wypadku „żołnierzy wyklętych” chodzi nie o dziesiątki, lecz na pewno setki, a raczej tysiące. Tysiące ludzi pomordowanych w całym kraju w bandyckich napaściach i akcjach pacyfikacyjnych, lokalnie przybierających wydźwięk czystek etnicznych. Nikt nawet nie próbuje temu przeczyć. Nikt nie mówi, że to się nie zdarzyło. Można się kłócić o skalę (choć mówienia o liczbach się unika), ale co do istoty rzeczy sporu nie ma. Ludzie po prostu wiedzą i pamiętają. Trudno spotkać dziś osobę niepowiązaną rodzinnie z powojennymi partyzantami, a mającą z nimi w owym czasie osobistą styczność, która mówiłaby o nich życzliwie i z wdzięcznością. Starzy ludzie mówią o nich najczęściej z lękiem, wspominając drastyczne sceny.

To nie były lokalne incydenty – akty bandytyzmu zdarzały się często, nawet jeśli partyzanci sami bandytów zwalczali. Bo przecież nie ma tu żadnej sprzeczności – nawet mordercy czasami zabijają innych morderców i to właśnie za to, że są mordercami. Ludzie bali się „leśnych”, zamykali się przed nimi, uciekali. Nie tylko ci, którzy śmieli nie być Polakami bądź wiązali nadzieję z nową władzą, lecz częstokroć także zwykli Polacy, pragnący po prostu przeżyć, w żaden sposób nieangażujący się ideologicznie.

Za to ci, którzy ich zabijali, mieli na to sto usprawiedliwień. Te same usprawiedliwienia można dziś przeczytać i usłyszeć z ust szowinistów i partyjnych propagandzistów. Czasami brzmi to gorzej niż za PRL, gdy dobre były tylko AL i BCh, a wszystko, co z AK, to reakcjoniści i renegaci.

Niech pan Kaczyński i jego usłużni historycy pamiętają, że urządzanie triumfalno-heroicznych celebr na cześć partyzantów, którzy nieśli w rękach wysoko polski sztandar, lecz z niejednej ich ręki spływała niewinna krew, urąga pamięci ofiar i rani serca ich rodzin oraz żyjących jeszcze świadków zbrodni. Pamięć jest potrzebna. Potrzebna jest refleksja i sprawiedliwa ocena, oddająca zasłużonym ich zasługi, a zbrodniarzom – słowa potępienia.

Bo bez potępienia zła, również pośród swoich, nie ma pamięci – jest tylko propaganda kłamstwa. Nie neguję naszego prawa do stronniczości. Ale czym innym jest „nasz punkt widzenia”, a czym innym kłamstwa, zatajanie prawdy i agresja wobec tych, którzy upominają się o pamięć i cześć ofiar.

Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_mobile
Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_desktop

Komentarze: 151

Dodaj komentarz »
  1. No cóż, mamy dziś w Polsce oficjalny, sponsorowany przez rząd kult zwyczajnych bandytów i zdrajców – kult ludzi, którzy po roku 1945 chcieli wprowadzić w Polsce znów przedwojenne, już nie tylko kapitalistyczne, a wręcz feudalne stosunki (szczególnie zaś na wsi), a więc bezrobocie, bezrolność, biedę i beznadzieję, czyli to, co z wyjątkiem bezrolności (jak na razie to PiS nie nalega przecież na odebranie ziemi chłopom i oddanie jej na powrót w ręce obszarników) mamy znów dziś, w podobno wolnej Polsce. 🙁
    Ciekawe, że ani KOD ani PiS ani też PO z PSL nie postulują, jak na razie, cofnięcia reformy rolnej, która, przypominam, była aktywnie zwalczana przez owych „wyklętych” żołnierzy…

  2. Widzimy chory schemat, nie ważne że ktoś był zbrodniarzem, ważne że nie był komunistą, tym samym nagle oddają cześć komuś kogo normalnie na ulicy by się bali. W totalitaryzmach typowe, nie ważni ludzie ważna idea kosztem ludzi i poprzednich i obecnych, bo jeśli Pisowców nie brzydzi zbrodnia to są jej krewniakami, zdolnymi do podobnych czynów. I tu jest niebezpieczeństwo, że w ramach jedynie słusznej prawdy Kaczenki, zaczną strzelać do ludzi, bo wartość to idea a nie ludzkie życie. Tak samo zachowywali się prymitywni kaci w SBckich katowniach, tak bardzo tłukli ludzi bo ci inaczej uważali niż oni, bo ważny była komuna a nie ludzie. I myślę że to potomkowie Ormowców i Zomowców, dla których nie ważne jest która idea akurat aktualna, ważne aby nią zamartretować człowieka. Najgorsze jest to że oni tak działają na przekór, że jak KOD zacznie protestować….nie wciskajcie czerwonego przycisku od rakiet…Pis natychmiast go wciśnie, bo tamci są na anty. Przecież tak było z ACTA, lewica bojkotowała w europie ACTA to Pis na przekór poparł.

  3. Trudny to i tragiczny rozdzial naszej historii. To byla wojna domowa i to nie tylko z bolszewia ale takze z tymi co po szesciu latach okropienstw okupacji chcieli po prostu zyc. Odbudowac sie, zalozyc rodzine. Niektorzy – zapewne wiekszosc to byli desperaci ktorzy nie mieli wyjscia – ubecja na nich czekala ale bardzo wielu to po prostu zdziczenie wojenne. Tu miales i parabelke i butelke, dziewczyny oddawaly sie ,,obroncy ojczyzny” a tu czasy nastaly, ze bardziej sie liczyla umiejetnosc zdobywania nylonowych ponczoch. Wielu z nich innego zycia nie znalo. Pomyslmy, ze owi bohaterowie mogli zamordowac za bycie soltysem. Soltys co to moglo oznaczac? Ubeka? Konfidenta? Czy pepeerowca? Bynajmniej – soltysem czestokroc zostawalo sie bo umialo sie czytac, mialo mir we wsi i NIE BYLO PRZECIW WLADZY ,,LUDOWEJ”. To wystarczylo. Mozna bylo zginac bo sie wzielo ziemie z parcelacji panskiego majatku – byl to postulat juz z II RP tyle, ze skutecznie sabotowany przez ,,jasnie wielmoznych”. Czerwoni z przyczyn koniunkturalnych uczynili z zaspokojenia glodu ziemi element swojego programu (chwilowy). Mozna bylo byc zabitym za bycie Ukraincem albo Bialorusinem. Mozna bylo stracic zycie bo posiadalo sue konia i podwode i nie chcialo sie tego oddac ,,obroncom Ojczyzny”. W sumie po co chlopu kon i podwoda? Mozna tez bylo straciczycie bo mialo sie buty lub podpadlo sie ,,bohaterowi”. Nie wszyscy zabici przez ,,Ognia” to byli czerwoni. Sam ,,Ogien” byl ubekiem co sie zbiesil.
    Jacy promotorzy (pamieci) tacy bohaterowie. Powstaje pytanie czy gdyby ,,Bury” albo ,,Ogien” spotkali Rajmunda Kaczynskiego to by puscili by go wolno – no moze zdjawszy buty tylko ,bo nie za antykomunizm dawano (owczesnie) eleganckie mieszkanka na Zoliborzu i nie bylo tylko jednych blizniakow co to mogli ,,Ukrasc ksiezyc”.

  4. Reklama
    Polityka_blog_komentarze_rec_mobile
    Polityka_blog_komentarze_rec_desktop
  5. Żydo-komunisto! Ani słowa o „Żołnierzach wyklętych”. Nie ty.

  6. Zolnierz to ktos, kto ma polityczny mandat panstwa.

    „Lupaszka’, ‚Ogien’, ‚Bury’ itd. nie mieli politycznego mandatu Rzeczpospolitej.

    Byli wiec zwyklymi bandytami. Tak jak za naszych czasow „Dziad’ z Wolomina, ‚Pershing’ z Pruszkowa, itd.

    Kluczowe jest jednak to by rozumiec, ze Wlasciciel IV RP J.Kaczynski z uporem maniaka probuje napisac Historie Polski na nowo. By wynikalo z niej wprost, ze najwiekszym polskim politykiem ostatniego 100 lecia byl L.Kaczynski. A on Pierwszym Bratem. Stad nagonka na L.Walese (ktorej celem jest delegitymizacja III RP), stad nazywanie bandytow zolnierzami (ktorego celem jest delegitymizacja PRL/Okraglego Stolu), itd.

    Warto jednak pamietac, ze J.Kaczynski 13 Grudnia spal do poludnia. Spal dlatego, ze zyl obok zycia ktorym zylo 10 mln Polakow, ktorzy stworzyli ‚Solidarnosc’.

    Warto miec tez swiadomosc, ze WSZYSTKO co dzis mowi i probuje realizowac J.Kaczynski to zycie obok REALNEGO zycia Europejczykow znad Wisly, mieszkancow 27 panstw UE i (najogolniej) Zachodu.

    Nie tracmy czasu na Kaczynskiego, bo to poganianie zdechlego konia. Zajmujmy sie tym, co ma sens.

  7. Wiekszosc zolnierzy przekletych to zwykli ludobojcy w pelni spelniajacy ta definicje . Jeszcze raz i tak sto razy bede w Polsce nie bylo zadnego komunizu, byl socjalizm , nie wulgaryzujcie . Nie wiem jak bylo do 56 roku wiem jak bylo od 60 roku nigdy przez 30 lat mojego socjalizmu nie mialem chwili gdzie czulem sie zniewolony mimo ze chodzilem na „zadymy” Mimo ze zylem w Krakowie. Zylo sie !!! Nie intelektualisci styropianowi beda opisywac nasza rzeczywistosc pelna wedlug nich przesladowan , pogardy i mordow dokonywanych przez „komunistyczne” sily niczego takiego nie bylo , zaklamaliscie ostatnie 25 lat gorzej niz Geobels . Zylo sie , jakby pogrzebac glebiej to zylo sie i do 56 w miare normalnie. Wasza narracja „antykomunistyczna” od 25 lat jest obrzydliwa . Plugawi 40 lat PRL i zycie kilku pokolen .

  8. No wiec wreszcie mamy odpowiedz na pytanie: Jaka byla racja i wzor postepowania po 1945 roku czyli jak powinnien zachowac sie przyzwoity Polak po tym co sie stalo po 1939 roku, to pytanie-problem, to podstawa dyskusji o PRL-u. Obecnie odpowiedzi na to udziela PIS a zolnierze wykleci sa czescia tego nowego rozdania historyczno-politycznego a oto one: Walesa to szuja, agent i donosiciel po „cudownym” odnalezieniu sie akt „ktore ze wzgledu na olbrzymie zapotrzebowanie spoleczne”jak mawialo sie w dawnym PRL-u, IPN mieniacy sie instytucja naukowa blyskawicznie publikuje je bez jakichkolwiek badan, zostanie wymieniony na tego prawdziwego przywodce „Solidarnosci” co lezy obecnie na Wawelu, tez Lecha ale Kaczynskiego, ta nowa historia to rowniez historia autentycznego Wallenroda co ocalil nasz kraj przed sowiecka interwencja sprzedajac CIA tajemnice Ukladu warszawskiego, plk. Kuklinskiego wokol pomnikow ktorego w przyszlosci beda zbierac sie dzieci, to wreszcie historia zolnierzy wykletych np. Brygady Swietokrzyskiej NSZ, ktora znajac przyszlosc, ktora gotowali naszemu krajowi czwerwoni idacy od Wschodu dzielnie wspolrpacowala z gestapo dajac dyla do amerykanskiej strefy okupacyjnej.Taka od teraz bedzie mniej wiecej nowa historia Polski dla Ludu Bozego, historia prosta bez zaciemnien i trudnych pytan- w sumie jest to ten sam wzor postepowania, ktory stosowali komunisci w PRLu.

  9. Jest wolność, proszę więc przedstawić prawdziwą historię. Proszę udokumentować ” lecz z niejednej ich ręki spływała niewinna krew”. Fakty, dowody, bo inaczej czym pan się różni od tych, co pan krytykuje? Niczym.

  10. Kaczyńskiego? Przecież to prezydent Komorowski z PO 9 lutego 2011 podpisał ustawę dotyczącą 1 dnia żołnierzy wyklętych, ustawę zaś przyjął Sejm i Parlament, w których to izbach większość miała PO i marszałkami byli politycy PO.

    W 2001 roku Sejm Rzeczypospolitej Polskiej podjął uchwałę upamiętniającą żołnierzy niepodległościowych. Wtedy – o ile się nie mylę – rządzili SLD i PSL…

    Czy zawsze Propaganda musi być przed Prawdą?

  11. „Bo co mi tam kilkadziesiąt anonimowych osób. Zbyt mało jestem wrażliwy. Mit ma swoją cenę. Daleko mi do moralnej niezłomności.”
    Taaaaaaaaaaaaaaak?
    Co pan nie powie panie profesorze?
    Czy te kilkadziesiat albo kilkaset Zydow w Jedwabnem rowniez podciagnie pan pod ta sama regule czy moze w tym miejscu postawimy wielokropek i zrobimy maly wyjatek?

    Rozumujac w panski sposob to i z zolnierzy Wermachtu a moze i gestapowcow a nawet SSmanow, a juz napewno z mordercow krasnoarmiejcow uczynic mozna bohaterow tragicznych stojacych przed moralnym dylematem czy niesc wschodnia/zachodnia cywilizacje na zachod/wschod mordujac przy tym niewinne miliony, czym moze zostac w domu, zatrzasnac okiennice i czekac na lepsze czasy.
    Spotkalem kiedys jednego Chinczyka, ktory kazdego zbrodniarza o ktorym slyszal nazywal „dobrym czlowiekiem”. Hitlera, Stalina, Polpota, Guewarre, oczywiscie Mao itd. Jednak po dluzszej dyskusji znalezlismy „zlego czlowieka”. Okazal sie nim japonski cesarz Hirohito. A dlaczego byl zly? Jak pan sadzi? Nie wie pan? Otoz byl zly dlatego, ze mordowal Chinczykow. Jak widac w prostych Chinczykach tkwi ten fundamentalny instynkt samozachowawczy na ktorym budowac moga swoja moralnosc. W panu wydaje sie to juz zanikac.

    Z woli Narodu zmienila sie wladza. Wala sie stare, wyssane z salonowego palca mity zalozycielskie III RP a jej fundatorzy okazuja sie albo starymi sbkami albo, jak Bolek, ich szpiclami i donosicielami albo w koncu tzw. ‚konstruktywna opozycja’ czyli wyselekcjonowanymi zdrajcami z kol tzw. lewicy laickiej jak Kuron, michnik czy geremek. Prawda o poczatkach PRLu ma nareszcie szanse dotarcia pod strzechy w swojej prawdziwej postaci a nie przez ksiazki czy filmy pisane i krecone przez roznych kabotynow (jednego z nich wspomnial pan w swoim tekscie, dziekuje). Stawiam Euro przeciwko orzeszkom fistaszkowym, ze nie bedzie pan, ani cala redakcja Polityki, w stanie zlikwidowac dysonansu poznawczego, jaki gnebi dzis miliony cierpiacych do niedawna na ‚delirium platformers’ a dzis przecierajacych powoli oczy Polakow.

  12. @takei-butei
    Dokumentacja zbrodni na cywilnej ludności, dokonanych na Podlasiu przez Burego, znajduje się w Białostockim oddziale IPN

  13. Ciekaw jestem jak wygladalaby sytuacja obywateli ktorzy wystapiliby zbrojnie przeciwko PiSowi, mordujac ich przedstawicieli?

  14. Znowu Kaczyński z Macierewiczem wymachują trumnami, podobnie jak w przypadku katastrofy smoleńskiej. To niebezpieczna zabawa.

  15. Przy takim kulcie ‚zolnierzy wykletych’ moze ktos sprawdzi biografie ojczulka Prezesa? Bo Rajmund Kaczynski po wojnie do ‚zolnierzy wykletych’ sie nie przylaczyl, wprost przeciwnie-dostal ciepla posadke na PRL-owskiej Politechnice, gdzie prowadzil wyklady dla partyjnych oficjeli. Jakos to nie pasuje do zyciorysu ‚niepokornego’.

  16. Jest Pan madrym czlowiekiem, intelektualista i wspanialym publicysta ale z nieznanych mi powodow napisal Pan nieuczciwy artykul. Nie wiem czemu Pan to zrobil, czy zamierzal zgromadzic wokol siebie typy typu Leonid, glob, Slawczan, wielu podobnych? Czy przestalo Panu zalezec na jakosci i szuka Pan poparcia bezrozumnego tlumu? Prostakow i oszolomow?

    Twierdzenie o masowosci zbrodni dokonanych przez ludzi antykomunistycznego podziemia jest bzdura, jest nieprawda, jest rzucaniem blota w ciemno z nadzieja ze do kogos sie przylepi. Niech Pan powola sie na przyklady, gdzie byly te zbrodnie, kto kogo mordowal, nie na zasadzie ze to wiadomo wszystkim, w tym rowniez Panu, bo mamusia Panu mowila (albo tatus, albo sasiadka, albo listonosz), ale konkretnie, w oparciu o ustalenia historykow. Powtarza Pan wstretna komunistyczna propagande jako cos prawdziwego mimo ze od kilkudziesieciu lat jest wiadomo ze to byla propaganda, nieprawdziwa i klamliwa. Czy Pan rzeczywiscie tego nie wiedzial czy tylko latwo jest Panu udawac ze nie wiedzial?

    Nawet jesli dochodzilo do likwidacji osob zwiazanych z komuna, sympatykow komuny, to przeciez nie swiadczy to o tym ze byly popelniane zbrodnie. Byla stosowana kara wobec zdrajcow, wobec wrogow wewnetrznych, kara byla wykonywana w trybie przyspieszonym z uwagi na warunki, w czasie walki z okupantem o przetrwanie. Moze sie to wydawac niesprawiedliwe, ale komunisci robili dokladnie to samo i na znacznie wieksza skale, wiec byc moze warto byloby sie zastanowic nad tym kto to zaczal i dlaczego? Polscy partyzanci walczyli o swoja ojczyzne, komunisci przychodzili po to zeby te ojczyzne zajac i upodlic, czy mozna wiec potepiac walke z okupantem, nazywac te walke zbrodnicza?

    Jestem przekonany ze Pan to wszystko wie i rozumie, jestem rowniez przekonany ze napisal Pan artykul w zlych intencjach. Zawiodlem sie na Panu

  17. Ciekawostki na temat skąd L. Wałęsa brał pieniądze, kiedy przestał je otrzymywać z SB. Otóż L. Wałęsę wykreowała na przywódcę NSZZ Solidarność CIA, której pracownicy nie wiedzieli wówczas (początek lat 1980tych) o tym, że jest on także TW PRL-owskiej SB o pseudonimie Bolek. Kiedy CIA się od tym dowiedziała, to było już za późno, i tak więc L. Wałęsa brnął dalej, tyle że ze „złego” agenta „komunistycznej” SB zamienił się on w „dobrego” agenta imperialistycznej CIA. 🙁
    Opisując działalność CIA w Polsce, znany amerykański dziennikarz Bob Woodward (ten sam, który upublicznił z Carlem Bernsteinem aferę Watergate, która doprowadziła do rezygnacji Nixona ze stanowiska prezydenta USA) sprawiał początkowo na swoich czytelnikach wrażenie, że w roku 1984 roku działania tej Agencji, były „nieznaczne” [Bob Woodward, „Zasłona – Tajne Wojny CIA 1981-1987” – „Veil – Secret Wars CIA 1981-1987” (Simon and Schuster, New York, 1987, strona 375).]: „Mały tajny kanał, który za pośrednictwem organizacji Kościoła Katolickiego w Polsce przekazał fundusze CIA w wysokości od 20 do 30 tysięcy dolarów USA do rąk NSZZ Solidarność, został zamknięty z powodu ryzyka politycznego.” Jednakże później ujawnił on, że skala operacji CIA był znacznie większa, niż on to sugerował. Inny znany amerykański dziennikarz, Carl Bernstein, w „ Świętym Przymierzu” („The Holy Alliance’”) w “Time” z 24 lutego 1992, na stronie 28, poinformował, że „tony sprzętu – faksy (pierwsze w Polsce), prasy drukarskie, nadajniki radiowe, telefony, krótkofalówki, kamery wideo, kserokopiarki, teleksy, komputery, procesory tekstu (word processors) były przemycane do Polski za pośrednictwem kanałów utworzonych przez księży, amerykańskich agentów i przedstawicieli amerykańskiej centrali związkowej AFL-CIO oraz europejskich ruchów pracowniczych. Pieniądze dla zdelegalizowanego związku „Solidarność” pochodziły z funduszy CIA, Narodowej Fundacji na rzecz Demokracji (the National Endowment for Democracy), tajnych kont watykańskich i zachodnich związków zawodowych. Całkowity koszt tych działań nie jest znany, ale inne źródła mogą być wykorzystane do oceny ich wielkości. Nie można też wykluczyć, że pomoc CIA dla Solidarności zbliżyła się do poziomu działalności tejże Agencji w Afganistanie.”
    Więcej tu: http://www.globalsecurity.org/intell/ops/solidarity.htm

  18. Dariusz
    Jak to już wyjaśniłem na tym blogu, owi „żołnierze wyklęci” to byli zwyczajni bandyci i zdrajcy – osobnicy, którzy po roku 1945 chcieli wprowadzić w Polsce znów przedwojenne, już nie tylko kapitalistyczne, a nawet wręcz feudalne stosunki (szczególnie zaś na wsi), a więc bezrobocie, bezrolność, biedę i beznadzieję, czyli to, co z wyjątkiem bezrolności mamy znów dziś, w podobno wolnej Polsce, jako że, jak na razie, to ani PiS ani też KOD, PO czy Petru nie nalegają jeszcze na odebranie ziemi chłopom i oddanie jej na powrót w ręce obszarników. Zastanawiam się też, dlaczego ani KOD ani PiS ani też Petru i PO z PSL nie postulują, jak na razie, cofnięcia reformy rolnej, która, przypominam raz jeszcze, była przecież aktywnie zwalczana przez owych „wyklętych” żołnierzy?

  19. Pan Redaktor pisze:
    „Kult NSZ, WiN i innych antykomunistycznych formacji partyzanckich, działających pod koniec wojny i w pierwszych latach po wojnie, narasta i bodajże wymyka się spod kontroli.”

    Gwaltu, rety,
    wilki powoli ale nieublaganie wymykaja sie spod kontroli baranow.

  20. Dariusz1234
    „Zawiodlem sie na Panu”
    A ja, szanowny Panie, wcale sie nie zawiodlem.
    Potwierdzilo sie tylko to, z czego zdawalem sobie sprawe od dawna.

  21. Dla przypomnienia co poniektórym;
    https://obserwatorpolityczny.pl/?p=22585

  22. Znajduja upodobanie w podobnych do siebie-ot co!
    Nieumiarkowani-nieumiarkowanych stawiaja na piedestalach.
    Tylko dokad to moze ich zaprowadzic?

  23. Panie Profesorze,
    DZIĘKUJĘ !!!
    Tak trudno dzisiaj rozmawiać w sposób rozsądny a przede wszystkim w oparciu o wiedzę
    i to nawet nie taka głęboką, uniwersytecką ale podstawową, elementarną.

  24. Dziękuję za ten celny komentarz. Pragnę dodać, że pamiętam sprzed kilku lat audycję w Programie 2 PR poświęconą „Ogniowi”. IPN organizował ją pod auspicjami prezydenta Nowego Targu. W trakcie wystąpił słowacki konsul, który przedstawił udokumentowaną drugą stronę prawdy o niezłomnym „bohaterze” (czy prawdziwą, nie posiadam danych aby ją ocenić). Wedle akt czechosłowackich był on bandytą dokonującym czystek etnicznych, a nawet współpracującym z naszym UB (prawdopodobnie z czasem pokłócili się o wpływy). Panowie naukowcy z IPN-u, kiedy już zabrakło im argumentacji słownej, przeszli do rękoczynów. Konsul dostał „po pysku” i tak zwyciężyła PRAWDA dziejów, prawda czasu:). Prezydent N. Targu zapowiedział, że więcej takiej imprezy nie zorganizuje i chyba nie ma się co jemu dziwić. Niech to wystarczy za całą wartość obecnie serwowanej nam polityki historycznej. A z domowych opowieści kojarzę, że ci leśni ludzie dla ludności cywilnej byli istnym utrapieniem. Brali co chcieli, niejednokrotnie gwałcili i a nawet zabijali. W czasie wojny przynajmniej w jakiejś mierze nadzorowała ich Egzekutywa AK, a po niej kiedy zniknęła kontrola i rozmyła się odpowiedzialność, to tym bardziej można było pójść na samowolkę. I właśnie tak ich się pamięta. Tak więc zamiast bezrefleksyjnie upamiętniać wyczyny leśnych ludzi, lepiej może by było postawić pomnik wspólnej polskiej tragedii tamtych czasów, bo kłamstwo zawsze wypłynie, prędzej czy później.

  25. Miło mi, że mogę zgodzić się z oceną szanownego Gospodarza, dotyczącą tzw. ‚żołnierzy wyklętych’. Miło nie ze względu na temat lecz dlatego, że się zgadzam. Ocena ta oddaje mniej więcej te treści, które znam z przekazów członków rodziny zaangażowanych licznie w ruch oporu i bynajmniej nie w oddziałach AL i BCh lecz bez wyjątku w Armii Krajowej. Przekaz ten był oceną potępiającą i jednoznacznie zaliczał partyzantkę antykomunistyczną do bandytyzmu a w ewentualnych opiniach usprawiedliwiających jako politycznie zbłąkanie, co znakomicie oddaje w podobieństwie fabularnym, powieść i film ‚Popiół i diament’. Ogólnie rzecz ujmując, antykomunizm tych ugrupowań zawsze był określany jako dorabianie ideologii do pospolitej bandytki. Nie muszę chyba tłumaczyć, że przekaz rodzinny, jest i będzie, bardziej wiarygodny od każdego innego.
    Będąc po mieczu a raczej po ciupadze związany rodzinnie z Podhalem mogę dodać swoją uwagę na temat Józefa Kurasia ps. ‚Ogień’ … postaci bardzo kontrowersyjnej i mocno niejednoznacznej. Lecz nie o tym … tu (właśnie tu jestem w tej chwili) na Podhalu ludzie maja bardzo długą pamięć a słowa; ‚odpuść nam nasze winy, jako i my odpuszczamy naszym winowajcom’ … powiedzmy są rozumiane dość, żywiołowo i czupurnie. Chyba dlatego, pomnik Kurasia w Zakopanem otoczony jest starannie rozmieszonymi kamerami na okolicznych drzewach.
    Rozumiem, że to co napisałem, może się niektórym nie podobać, lecz jeżeli można, to proszę odnosić się do mojego komentarza, jak do widoku z mojego punktu siedzenia.

    Pozdrowienia.

    Ps.
    Szanowny panie Profesorze z względu an pana zdumiewającą aktywność, nie zdążyłem umieścić komentarza pod poprzednim felietonem … z którym znów się bezapelacyjnie nie zgadzam … dlaczego? … postarama się w sposobnej chwili, w miarę niezwłocznie napisać.

  26. @Dariusz1234 pisze:

    „Twierdzenie o masowosci zbrodni dokonanych przez ludzi antykomunistycznego podziemia jest bzdura, jest nieprawda, jest rzucaniem blota w ciemno z nadzieja ze do kogos sie przylepi. Niech Pan powola sie na przyklady, gdzie byly te zbrodnie, kto kogo mordowal”

    Rzeczywiscie slowo „zbrodnie” jest nie na miejscu.

    Jesli na przyklad Marek Edelman tak oto opisuje owczesna rzeczywistosc:

    „Był pogrom w Kielcach, był pogrom w Krakowie, zresztą i gdzie indziej zabijano Żydów. Moją koleżank zabili, jak jechała samochodem – mieszkała w Pabianicach, a nie było innej komunikacji, tylko ciężarówki. Ją jedną wyciągnęli i zastrzelili na drodze. Zatrzymywali pociągi: wchodzili i kogo uznali za Żyda, zabijali. Jednego po drugim. Tzw. akcja wagonowa pochłonęła kilkaset osób. Jak jechałem do Kielc po pogromie pociągiem sanitarnym, to po drodze na stacjach leżeli zabici Żydzi. Mówię wam, że to było powszechne27” –

    to niedopuszczalne jest uzycie slowa „zbrodnia”. Zeby chociaz o ludzi chodzilo… Ale mordo.. pardon, _likwidowano_ „zydkow” vel „pejsatych”. Sami byli sobie winni – jesli w jakis sposob unikneli gazu i pieca to przeciez trzeba bylo „zrobic” z nimi „porzadek”.

    Poza tym ci ludzie, pomawiani dzis o „zbrodnie” mieli przeciez szlachetne i ludzkie odruchy:

    „Krawiec Elias Magid tak opisuje swoją podróż do Międzyrzeca i rozmowę z trzema nieznajomymi:
    Z mojego akcentu zorientowali się, że jestem Żydem. Kiedy pociąg był w pełnym biegu, powiedzieli mi, że do Międzyrzeca nie dojadę, gdyż jestem Żydem. Zanim zdążyłem coś powiedzieć, uderzyli mnie jakimś żelazem po głowie i nieprzytomnego wyrzucili z jadącego pociągu. Dostałem się pod koła wagonu. Cudem nie zginąłem, ale postradałem nogi. Leżałem dziewięć miesięcy w szpitalu i teraz jestem kaleką”

    Wredny i antypolski Elias Magid winien jest wcziecznosc za to, ze przeciez go nie zastrzelili i ograniczyli sie do wyrzucenia go pod pociag, tak ze mu nogi obcielo. Przeciez mu sie nalezalo, za kare ze „zydzi ukrzyzowali Pana Jezusa”, ze „kolaborowali z komunistami” i w ogole za caloksztalt.

    Motywy dzialania Podziemia Niepodleglosciowego sa (jak widac) oczywiste i zrozumiale. Trudniej zrozumiec Pana Profesora Hartmana, autora bloga, ktory najwyrazniej jest za, a nawet przeciw.

    Dopiero co Pan Profesor Hartman chlostal niemilosiernie ostrzem swego piora zly, niedobry, wstertny i szowinistyczny Izrael. Otoz wlasnie do tego wrazego i nieslusznego Izraela pouciekali praktycznie wszyscy polscy Zydzi, ktorzy sie jakims cudem nie zalapali na gaz i piec (reszte niedobitkow przepedzil w dwoch ratach Gomulka). Uciekali, zupelnie nie rozumiejac, ze naleza im sie wciry od Polakow, ze szczegolnym uwzglednienien Podziemia Niepodleglosciowego. Jakie wowczas hasla propagowalo Podziemie Niepodleglosciowe? Ano takie:

    „Przed referendum czerwcowym w 1946 r. poakowska organizacja podziemna Wolność i Niezawisłość sygnowała w woj. lubelskim ulotkę, w której pytano:
    Polacy!!! Chcecie dalszej okupacji Polski? Chcecie w granicach państwa polskiego wojsk sowieckich? Chcecie, by z naszej żywności, naszego majątku zabierała Rosja sowiecka, wytwarzając w ten sposób u nas głód i drożyznę? Chcecie, by inteligencja Polska zastąpiona została przez żydów? Chcecie, by polski robotnik był niewolnikiem władz sowiecko-komunistyczno-żydowskich?”

    Po pogromie kieleckim w Wałbrzychu rozpowszechniano ulotkę następującej treści:
    Niech żyje Anders i jego żołnierze!
    Cześć bohaterom lasów kieleckich.
    Precz z Żydami! Polska dla Polaków!
    AK czuwa i walczy!”

    „W Kaliszu wystosowano apel do lokalnego komitetu żydowskiego, podpisany przez „młodzież pracującą”, w którym grożono, że „jeśli będziecie nadużywać praw w Polsce, tak was wszystkich wyrżniemy”, oraz „Polska jest dla Polaków, nie dla Żydów czy innych narodowości. Precz z Żydami z Polski, precz z komunizmem”44.”

    No coz – pozdrawiamy zarowno komentatora o nicku Dariusz z numerkiem jak i Pana Profesora Hartmana. A Zydzi w Izraelu, w ogromnej czesci potomkowie ludzi wypedzonych z Polski czy tez uciekajacych z Polski przed pogromem, mordem i smiercia – rzeczywiscie charakteryzuja sie wstretnymi, szowinistycznymi i antypolskimi pogladami. Otoz Zydzi w Izraelu uwazaja (o zgrozo) ze maja prawo zyc i oddychac. Zrozumiale, ze taki bezczelny i szowinistyczny poglad powoduje, ze noz sie w kieszeni otwiera. W ramach patriotycznego uniesienia spalono na przyklad ostatnio kukle Zyda. Dlaczego tylko kukle? Ano – dzis nielatwo o prawdziwy material do „wydarzen”. Zabraklo.

    „Jak bedziesz czyscic etnicznie zbyt dokladnie, to potem nie bedzie komu dokopac”

    (stare przyslowie rurytanskie)

    P.S. Wszystkie cytaty pochodza z ksiazki Stefana Zgliczynskiego, rozreklamowanej w tejze wlasnie „Polityce” (na blogu Szostkiewicza). Czy „moderacja” tygodnika „Polityka” zezwala na powolywanie sie na materialy popularyzowane przez „Polityke”? Ano zobaczymy.

  27. prawda boli Polakow najbardziej zyja swiadkowie tamtych wydarzen sa dokumenty w IPN o ich zbrodniach i o tym jak Kuras byl w UB i wspolpracowal z NKWD tak tak mozna sprawdzic a nie pisac ze nie ma dowodow i inne bzdury rzad w Londynie sie od nich odciol nawet gdyby wam rodzine zamordowali to tez pewnie niektorzy pisali by te bzdury?ubrali plaszczyki walki z komuna a byli zwyklymi bandami ktore nalezalo likwidowac a PRL w ktorym to ci wielcy uczeni zdobyli tytuly profesorow i doktorow itp a dzis mowia o jakims rezimie i okupacji gloryfikujac te bandy niech pamietaja ze PRL byl panstwem legalnym i uznawanym przez zachod a ci panowie wtedy by zostali napewno zabici jako utrwalacze wladzy ludowej przez tych zbrodniarzy ktorych tak chwala chore

  28. Dariusz1234

    Wiesz co, równie dobrze ja mogę w ten deseń napisać i stwierdzić, że zomowcy to prawdziwi żołnierze wyklęci ,bo bohatersko bronili ojczyzny przed wejściem wojsk radzieckich do Polski. A jestem całkowicie pewny że Lech Wałęsa był radzieckim agentem o krypronimie ” Łajka”, na zlecenie Moskwy robił burdy, aby związek radziecki mógł wreszcie włączyć Polskę do swojego państwa. I gdyby nie przebiegłość generał Jaruzelskiego i bohaterska postawa zomowców, nasz kraj stałby się Związkiem Radzieckim. Proponuje rehabilitować zomowców, pomniki, msze w kościołach, kwiaty, znicze, hymny pochwalne, ordery pośmiertne i dla żyjących. I jakbyś się czuł gdyby rehabiltować zomowców, bo piszesz coś w taką pisowską ” logikę”.?

  29. @Dariusz
    Prosze czytaj ZE ZROZUMIENIEM – wyraznie napisalem, ze WIEKSZOSC Z NICH to byli desperaci bez wyjscia bo czekalo na nich UB. Chce jednak wykazac, ze ci ludzie en masse nie nadaja sie na idoli bo pomiedzy nimi bylo mnostwo zwyklych wykolejencow. Kazda wojna pozostawia takich. Nie koniecznie takze owi ,,bohaterowie” walczyli o lepsza Polske – walczyli o powrot ,,tamtej” po ktorej WIEKSZOSC Polakow nie miala co plakac.
    To tajemnica ,,sukcesu” komunistow – oprocz zmeczenia i wyczerpania okupacja oraz bolszewickiego terroru – CZERWONI ZAOFEROWALI ATRAKCYJNY I KORZYSTNY (czesciowo w teorii) SPOLECZNIE PROGRAM. Przypominam, ze w
    wyniku tego programu zlikwidowali analfabetyzm, przesuneli 1/3 populacji kraju ze wsi do miast, zapewniajac tym ludziom nizbedna infratrukture (szkoly i sluzbe zdrowia), przeprowadzajac industrializacje kraju (no moze nie na poziomie ,,10 potegi gospodarczej swiata ale po 1989r bylo co krasc i sprzedawac), wiekszosc ludnosci realnie AWANSOWALO SPOLECZNIE. Z tym tez walczyli Twoi bohaterowie. Ten i ow BYL BOHATEREM ale NIE WSZYSCY. Ci co zabijali chlopow ktorzy wzieli ziemie w wyniku parcelacji panskich majatkow tez powinni isc na cokoly? Wiem, wiem wzieli ukradzione? Tak? A moze to byla rekompensata za 400 lat niewolniczej pracy na ow majatek? Pardon: panszczyznianej. Ale i w USA nikt nie nazywal niewolnictwa niewolnictwem ale ,,szczegolna instytucja”.
    ps. Kwestia otwarta jakich organow panstwa polskiego byli oni zbrojnym ramieniem? Bo od czerwca 1945 na calym swiecie uznawano rzad TRJN za legalny organ panstwa polskiego. Rzad londynski mogl co najwyzej zarzadzac pubem w ktorym ,,obradowal”. Nawet jezeli po stronie tych kanapiarzy byla
    slusznosc to finalnie nawet Watykan mial ja gdzies.

  30. Szopka dla ludu, którą można było obejrzeć w telewizji pod tytułem „Okrągły stół” stworzyła możliwość przejścia władz i agentów PRL-u, z upadającego systemu socjalistycznego z gospodarką centralnie sterowaną, do systemu socjalistycznego z elementami wolnego przepływu kapitału i koncesjonowanym sektorem prywatnym. Establishment, który czerpał pełnymi garściami z możliwości sprawowania władzy z ramienia ZSRR nad polskim narodem, nie chciał utracić przywilejów, bogactwa i władzy.

    Gdy ukręcono kark pierwszej Solidarności z początku lat osiemdziesiątych i przeciągnięto jej przedstawicieli na stronę agentury, ta pomogła przejść służbie wywiadu i kontrwywiadu wojskowego do nowych struktur uwłaszczonych na wyprzedanym majątku państwowym. Włodarze Polski zorganizowani w Wojskowych Służbach Informacyjnych utrzymali władzę, tworząc system oligarchiczny z demokracją jako fasadą dla ich działalności.

    Mając media, sądy i agenturę polityczną – są w stanie tworzyć problemy i odpowiadające im rozwiązania. Kontrolują (lub przynajmniej inwigilują) opozycję, tworząc alternatywy polityczne głośno promowane w mediach. System opiera się na tym, że wystarczy, iż zmanipuluje się większość wyborców, by garstka dobrze poinformowanych i orientujących się w sytuacji, zawsze mogła być przegłosowana w wyborach powszechnych. Mimo tego typu praktyk, równolegle stosuje się fałszerstwa wyborcze, „podrasowując” tym samym wyniki głosowania.

    Ważnym czynnikiem stabilizującym i utrzymującym zabetonowany system gospodarczy jest biurokracja, którą sprawnie wykorzystuje się do eliminowania konkurencji rynkowej i subwencjonowania podmiotów powiązanych z kastą rządzącą. Najlepszym przykładem tego, w jaki sposób działa system – jest Roman Kluska, twórca firmy Optimus. Sukces przedsiębiorcy zwrócił uwagę establishmentu, który by utrzymać dominującą pozycję polityczno-gospodarczą nie może pozwolić, by w Polsce wzbogacili się ludzie z nim nie powiązani. Kapitał w rękach ludzi niezależnych może posłużyć do promocji innego środowiska politycznego, które byłoby w stanie poważnie zagrozić ekipie trzymającej władzę. Po interwencji aparatu państwa, majątek biznesmena szybko stopniał z 12,5 mld zł do 250 mln zł.

  31. ostjan
    1 marca o godz. 8:45

    No, to może by Hartman, może „Polityka” ukazał te dokumenty. Kto je sporządził? NKWD? UB? AK?

  32. Mordowanie rozumu młodym w pełnej krasie.Widziałem i zapamiętam.Tzw wyklęci ,oszukani wtedy przez zachód i elity sanacji ,podobnie jak teraz 6 milionów wyborów byli patriotami.A też grupy faszystowskie ,zbrodnicze.Dziś śą w jednym szeregu nagradzani przez tych co lamia demokrację.Oni wtedy walczyli o ziemie dla obszarników i KK,fabryki dla fabrykantów .Ginęli sołtysi i działacze chłopscy.Rachowali się sąsiedzi.Kto odkurzył przeklętych.Hrabia.A kto dziś ma na biurku projekt ustawy o ziemi ,która przewiduje zabranie ziemi chłopom?I kto dla zakrycia niespotykanych w demokracjach obietnicach wyborczych widzi ratunek w dalszym podziale Polaków.?

  33. znafca in spe
    1 marca o godz. 9:36

    Jeśli nie podaje się nazwisk, skoro nie ma udowodnienia winy, to czy to ma wartość dokumentu? Czy sąd ustalił prawdę? Czy naukowcy ustalili prawdę?

    Odpowiedzialność ciąży na tych, którzy kogoś gloryfikują i zarazem na tych, którzy tego kogoś nazywają bandytą.

    Pan Hartman – nie podając dokumentów, faktów, orzeczeń sądu itp. – postępuje tak samo, jak i ci, których krytykuje…

  34. Człowiek mądry, niechlubną przeszłość raczej przemilczy – dureń będzie się nią chełpił.

  35. taki ciekawy artykuł, bardzo mnie zabolało!

  36. takei-butei
    1 marca o godz. 11:52

    jaka to „prawde” ustalono w sprawie tzw „zolnierzy wykletych”?. Gloryfikacja tylko dlatego ze PODOBNO walczyli z komuna, ktorej i tak w Polsce nie bylo. Stalinizm to nie komunizm.

  37. Ten felieton jest tak prostacki intelektualnie, że przeczytanie go w całości stanowi poważne wyzwanie.

  38. sugadaddy
    1 marca o godz. 11:55

    popieram!

  39. znafca in spe
    1 marca o godz. 12:27

    Ależ wyraźnie i jednoznacznie napisałem, że taka sama odpowiedzialność jest na tych, co gloryfikują, jak i na tych, co oskarżają. Słowem, nie wierzę ani gloryfikatorom, ani oskarżycielom. Nie uwierzę dopóty, dopóki nie podadzą niezbitych dowodów.

  40. takei-butei

    W czerwcu 2005 roku IPN zakończył śledztwo dotyczące Rajsa. Prokurator uznał, że jest on winny „zbrodniom przeciwko ludności popełnionym w celu wyniszczenia części obywateli polskich z powodu ich przynależności do białoruskiej grupy narodowościowej o wyznaniu prawosławnym.”

    http://www.wspolczesna.pl/magazyn/art/5757809,romuald-rajs-bury-zolnierz-wyklety-i-morderca,id,t.html

    A to o innym „bohaterze” Ogniu, tylko ciekawe, wszelkie odnosniki do stron IPN nie mozna otworzyc!
    https://zolnierzeprzekleci.wordpress.com/ogien/

    Tacy to sa ci „bohaterowie”

  41. Mnie zawsze zastawia zawartość głów powojennych partyzantów. Przecież nie wydaje się możliwe, żeby wszyscy dowódcy byli takimi tumanami i nie potrafili wydedukować z przebiegu i zakończenia wojny, że mają do czynienia z siłą, która zmiecie ich z powierzchni ziemi. Tak się też stało. Zwykli chłopi na wsi bardziej bali się partyzantów niż Niemców. Ci „dzielni” chłopcy nierzadko wyrównywali przedwojenne rachunki z sąsiadami.
    Teraz pojadę trochę Grossem. Zadam bardzo ważne dla mnie pytanie, pytanie do historyków: czy we wszystkich partyzantkach okresu okupacji walczyło więcej polskich obywateli niż w Wehrmachcie? Z lektury prof. Kaczmarka „Polacy w Wehrmachcie” wynika, że siły były wyrównane. Skoro tak, to wspomnijmy i tych żołnierzy, wszak oni byli nawet przeklęci.
    Miłego dnia życzę.

  42. W sumie Werwolf też można by zaliczyć w poczet międzynarodówki żołnierzy wyklętych. Walczyli z komuną, jak by nie było. Wielu brunatnych imbecyli myśli tak całkiem serio. Wszystkich z prawej strony wrzuca się do tego samego worka.
    Ja mam znajomych na Podlasiu. Ptaszki tam ćwierkają, że ewentualny pomnik Roja będzie zdemontowany przy pomocy trotylu 24h po odsłonięciu.

  43. znafca in spe
    1 marca o godz. 12:49

    Tego właśnie oczekuję od Hartmana, nazwisk i udowodnionej winy, a nie odpowiedzialności zbiorowej.

    Co do Rajsy, w podanym przez ciebie tekście napisano, że prokurator w 2003 uznał go za winnego. Mam pytanie, czy w Polsce prokurator decyduje o winie, czy sędzia?

    Czy Rajsa jest czczony jako żołnierz wyklęty? Przez kogo?

  44. Aksjomat że zabijanie wszystkich ocierających się choć o komunizm, wzięty jest żywcem z propagandy anglosaskiej.
    We wszyskich krajach świata gdzie następowała jakaś nacjonalizacja, czy delatyfundyzacja, wietrzono komunistyczny spisek i krwawo się z nosicielami takiej idei rozprawiano.
    W skali śiaa to kilkanaście milionów istnień ludzkich…….

    Propaganda może usprawiedliwić wszystko, wykreować bohaterów z masowych morderców i bandytów żyjących z grabieży.
    I przeciwnie, oszkalować ludzi walczących o jakąś praworządność czy zniesienie nierówności, nędzy, społecznego wykluczenia.

    Powojenne odpadki, dezerterzy, bandyci, zrzucani z zadaniami dywersyjnymi, finansowani przez obce mocarstwa, z mniejszości narodowych walczących o własny kraj- oni wszyscy mogą być wyklęci, albo przeklęci.
    Albo windowani na piedestały i cokoły- w zależności od politycznego zamówienia.

    A ich ofiary mocą propagandy, przestaną istnieć…….w świadomości społeeczeństw poddanych takiemu praniu mózgów?

  45. Cenię sobie publicystykę Gospodarza, niezależnie od procentualnego poparcia dla Jego poglądów.
    Również większość wypowiedzi gości godna jest publikacji.
    Zniesmacza mnie jednak przesadna czołobitność względem pluralizmu: paru (niewielu) udzielających się tutaj dyskutantów nie wnosi, prócz chamstwa (przepraszam, osobliwości kulturowych), żadnych konstruktywnych treści do aktualnych tematów. Czy to duża strata dla demokracji, zrezygnować z tych egzotycznych, folklorystycznych wstawek?

  46. Ja rozumiem, że żołnierzom przeklętym oraz wyklętym z Urzędów Bezpieczeństwa, Ludowego Wojska Polskiego, Kiszczakom, Świerczewskim i Jaruzelskim należy się też jakiś elementarny szacunek, ale poświęcanie im całego jednego dnia w formie święta państwowego uważam stanowczo za przesadę i świadectwo coraz większego wypaczania świadomości historycznej.

  47. takei-butei
    sadzac po dzialaniu IPN to prokuratorzy rzadza, a nie sedziowie.
    A co do reszty to poszukaj „se” w internecie, tam znajdziesz odpowiedz na swoje watpliwosci.

  48. Cenzura prawda w oczy kole towarzyszu Hartman

  49. Do tych ktorym chcialo sie komentowac moj komentarz, w szczegolnosci do Leonida, do „myslacych” do nich podobnie.

    Rzeczywiscie, partyzantka antykomunistyczna to byli bandyci natomiast bolszewiccy oprawcy wszelkiej narodowosci to byli demokratyczni wyzwoliciele naszej ojczyzny. Trudno jest z taka koncepcja polemizowac, to musialo byc wyssane z mlekiem matki, to przeciez nie moglo byc wynikiem jakiejkolwiek wiedzy. W czasach komuny szkolnictwo bylo chlopow I robotnikow tylko, poziom musial byc obnizony, jeszcze gorzej mieli ci co do szkol nie chodzili. Nie uwazam zeby to byla wasza wina, taki pech, takie zrzadzenie losu, jak to sie kiedys mawialo, Matka Boska i skrzypce, tak byc musialo.

    Nie zamierzam przekonywac zadnego z was ze moglo byc inaczej, nie zamierzam prowadzic kolek oswiatowych i szerzyc czegokolwiek. Z glupota mozna zyc, od tego nie umiera sie a niektorym moglo byc lepiej niz gdyby cudownym zrzadzeniem losu byli madrzy.

    Szanowny Panie Hartman, mysle ze moze czuc sie Pan dumny, zebral Pan pod swoimi skrzydlami grupe freaks i ludzi szczegolnie dotknietych. Jesli sie zwazy ze Pana wpis nie nawolywal tych ludzi do jednoczenia sie w slusznej sprawie w walce o polepszenie warunkow w szpitalach psychiatrycznych, uwazam ze odniosl Pan sukces.
    Nie jestem jednak przekonany ze to wlasnie bylo Pana zamiarem.

  50. Panie Hartman czy według pana Żołnierze Wyklęci są tym samym czym UPA. Panie Hartman czy według pana akt ludobójstwa dokonany przez UPA na Polakach na Wołyniu 560 tysięcy ofiar jest czymś co można splunąć. Czy według pana mord na Żydach dokonywany przez UPA zarówno gdy jej członkowie pełnili służbę w organach policji ukraińskiej na usługach Niemców to także jest coś czy można splunąć ot tak sobie?

    Panie Hartman czy jest pan w stanie wskazać rozkaz oddziału żołnierzy wyklętych w którym nakazano zamordować kogoś tylko dlatego, że był Ukraińcem?

    Panie Hartman czy pan zdaje sobie sprawę, że pan neguje zbrodnie holocaustu akt ludobójstwa na Wołyniu.

    Pan chyba najlepiej wie jak się określa takich ludzi nieprawdaż

  51. Mądry i potrzebny tekst. Mój dziadek był oficerem AK, aresztowanym po wojnie skazanym najpierw na karę śmierci, którą zamieniono później na dożywocie, wreszcie uwolniony za sprawą kolejnej amnestii. Kiedyś opowiadał mojemu ojcu kim byli w dużej mierze tzw. „żołnierze wyklęci”, chociaż wtedy nie było jeszcze takiego terminu i odnosił się przede wszystkim do żołnierzy NSZ i WiN. Otóż wielu spośród nich było gwałcicielami, złodziejami albo nawet mordercami. Często wykorzystywali oni wojnę, żeby łupić, rabować i mordować Ukraińców, Białorusinów ocalałych z pogromów Żydów i Cyganów, a także Polaków pod często fałszywym oskarżeniem o kolaborację. Ci ludzie po wojnie wiedzieli, że trafią pod sądy, że znajdą się świadkowie a zbrodnie wyjdą na jaw, dlatego pod płaszczykiem walki z czerwonymi „żyli prawem wilka”, chociaż wcale nie z wyboru i nie w walce o wolną Polskę.

  52. @radzilowJedwabne

    Jestem zbyt zrezygnowany poziomem „dyskutantow” Pana Hartmana ale w tym jednym wypadku zrobie wyjatek i odpowiem.

    Przeciez Twoj komentarz jest chory, przeciez to jest forma paranoi. Podajesz szereg przykladow, takich szczypatielnych, ale jaki jest ich zwiazek z podziemiem komunistycznym? Bo ktos powiedzial? Bo czyjas mamusia powiedziala cioci Antka kobiety rodzonej siostry? Bo Edelmanowi sie napisalo beletrystyke? To maja byc dowody? W jakim systemie gromadne przekonanie jakiejs grupy spolecznej czy narodowosciowej stanowi dowod? Czy zeby oskarzac o mordy i zbrodnie wobec ludnosci cywilnej nie potrzeba dowodow?

    Przeciez juz dawno ustalono naukowo ze wystapienia przeciwko polskim Zydom byly prowokowane przez bolszewie, to esbecy byli wykonawcami lub zleceniodawcami pogromow. I mimo tych ustalen ciagle jeszcze komus tlucze sie po glowie, ze to antykomunistyczna partyzantka byla tak okrutna? Czy czytalas jakies ksiazki kiedykolwiek, czy czytalas ksiazki historyczne, czy czytalas opracowania z okresu II WS lub bezposrednio po? Jesli nie czytalas bo czytac Ci trudno, nie winie Cie za to, ale sadze ze jestes ostatnia osoba ktorej wolno zabierac glos w rzeczowej dyskusji.

  53. Niektórzy tutaj, nie mieliby nic przeciwko temu, by zacząć stawiać na piedestałach wojennych szmelcowników – wszak czyścili oni niepokalany naród polski z obcych naleciałości, czyż nie?
    Jak zabraknie wyklętych, kto wie kim będą następni bohaterowie?

  54. @Dariusz1234
    „Jest Pan madrym czlowiekiem, intelektualista i wspanialym publicysta ale z nieznanych mi powodow napisal Pan nieuczciwy artykul. „- a mnie dziwi, że Pan jest tym zdziwony.

    I do argumentów przywoływanych przez innych- też dziadek AK, więzień w Stutthofie; drugi- łagry. I tak, dla mnie dzisiejszy dzień jest świętem, a Pan profesor jak zawsze pluć może.

  55. znafca in spe
    1 marca o godz. 14:03

    Ktoś temu IPN-owi dał takie prawo, jakie ma. Prokuratorzy działają według prawa, jakie im określono. Czyżby ci politycy dajacy prawa prokuratorom IPN-u to pupilki pana Hartmana? Np. Buzek dziś z PO? Czyżby szefem IPN-u był wybraniec PO?

    Se szukam, ale jakoś dokumentów i orzeczeń sędziów brak…

  56. I pewnie Pan tego nie włączy na swój blog, ale jak Pan lepiej się poczuje, to proszę napluć na tego człowieka:
    wzzw.wordpress.com/2013/11/28/lukasz-cieplinski-do-zony-i-syna-zza-krat-slowa-ktore-krusza-mury-w-tych-dniach-mam-byc-zamordowany-przez-komunistow-☚◙◙◙◙-polecam/

  57. Ustalono naukowo,paranoję/.?Na wschodzie walczyli z bolszewią ,o to aby Wilno i Lwów zostało w Polsce.A ta bolszewia z nimi nie walczyla ,tylko gromiła żydów.Trzeba być idiotą aby tak kumać.No i psiaki gadają ,że to żydzi byli najważniejszymi komuchami i mordercami patriotów.A ich duczek w Sejnach ,dla poprawienia stosunków z Litwinami, zabredził ,myśmy te ziemi odbili zbrojnie ,po wojnie.Wpierw wiceminister ,wróg bidetów ,oznajmił -odbiliśmy sejnejczyznę.

  58. Dariusz
    Podczas gdy normalni Polacy (w tym ogromna większość żołnierzy AK i BCh) odbudowywali Polskę ze zniszczeń wojennych, to bandyci zwani dziś „żołnierzami wyklętymi” zabijali chłopów, którzy odważyli się wziąć ziemię z reformy rolnej oraz generalne sabotowali odbudowę Polski. Jak więc można nazwać inaczej tych „wyklętych żołnierzy”, jak nie wrogami Polski i Polaków?

  59. Motywy działań UPA, WiN, czy innych tego typu organizacji, niczym się nie różniły od podobnych IRA, ETA, czy RAF, i dziesiątek innych ruchów narodowowyzwoleńczych, czy separatystycznych.
    Terror, zastraszanie, destabilizacja.
    Metody zwalczania, też się niczym nie różniły….
    Pacyfikacje, przesiedlenia, więzienia bez sądu, infiltracje.

    Patrzac z dzisiejszej perspektywy, takie ruchy należało zgnieść, by nie ginęli zwykli ludzie.

  60. Jaka radosc czytac. Ale czemu tak skromnie?
    1. Moze cos o zydowskich partyzantach strzelajacych w krocza pomordowanych polskich chlopek w Koniuchach (bo sie fajnie ruszaly po strzale – jak sami napisali) ? O zabiciu oficera AK przez bylego szefa Yad Vashem? (tym akurat chwalili sie sami sprawcy).
    2. A moze by cos o „komiksowym” kulcie Staufenberga (slynny cytat ” „It is essential that we begin a systemic colonization in Poland. But I have no fear that this will not occur”) i kolegow. Ja najbardziej lubie dzien Bundeswehry gdy oficerowie Bundeswehry przysiegaja wiernosc konstytucji pod zdjeciem Henninga von Tresckow , ktory kazal porwac 40-50 tysiecy polskich, ukrainskich dzieci w wieku 10-13 lat i je zniewolic (Heu-Aktion). Prezydent Komorowski chwalil jego heroizm w czasie swojej ostatniej wizyty w Berlinie.
    3. Bodaj Hanna Arendt napisala ze czasami opor jednostki wobec przemocy/totalitaryzmu nie ma sensu dla tej jednostki ale ma sens dla ogolu. NIe pochwalam zbrodni ale pochwalam gotowosc do sluzby ogolowi. 70 lat temu opor lesnych zmniejszyl zapewne ilosc rozstrzelanych przez UB/Smiersz, bo pozniej o rok-dwa zaczeto naprawde duzo strzelac. Dzis trzeba placic podatki, pomagac innym i robic swoje. Mysle ze postac Inki czy Pileckiego lepiej do tego przekonuje niz postac Cyrankiewicza.
    4. Wiekszosci autorow wpisow pozwalam sobie wyjasnic ze od plucia na Polske lepszym Europejczykiem sie nie zostaje, podobnie jak od machania bialo-czerwona flaga nie zostaje sie lepszym Polakiem.

  61. Mamy kolejny dzień w kalendarzu i kolejne „trupy” podane na talerzu służące wszelkiemu kibolstwu jako pretekst do kolejnych kibolskich nawalanek, w których każdy będzie powtarzał te same bzdety bez grama rzetelnej wiedzy o tamtych czasach i cienia historycznej refleksji.

    Podjudzony motłoch będą się ślepo kolejnymi trupami nawal, a tym czasem waaadza będzie sobie debilowatych kolesi wstawiała gdzie zechce, by ci mogli rozwijać swe hobbies i psuć co się da, jak na przykład Trybunał Konstytucyjny czy stadninę w Janowie.

    Trupy dla napalonych odmóżdżonych kiboli, a koryto dla głodnych partyjnych świń.

  62. Patrze na komentarze i mam wrazenie, ze trafilem do zakladu dla psychicznie niezrownowazonych, gdy zbliza sie pora rozdawania tabletek na uspokojenie. Przekazuje zatem mysl pokoju: odkopcie zakonserwowana bron i wystrzelajcie sie nawzajem, byle – w koncu – skutecznie.

  63. Kolonizacja Europy Środkowej trwała krótko- do lat pięćdziesiątych.
    Czy była korzystna czy nie, dla ludzi przeciętnych, kwestia dyskusyjna.

    Dekolonizacja Azji, Afryki, Ameryki Pd. trwa do dziś.
    Do tłumienia ruchów wyzwoleńczych używano wszelkich metod.
    Korzyści z poddaństwa wobec Holendrów, Belgów, Anglików, Hiszpanów, Francuzów, dla tubylców były żadne.

    Więc może jednak coś na tej wschodniej podległości zyskalismy?
    Chocby, dwa pokolenia pokoju?

  64. wiesiek59
    1 marca o godz. 15:41

    IRA i ETA krzyżowały ludzi na drzwiach stodół tak jak UPA? Szto ty, zduriw?

  65. Doskonały przykład na to, że w Polsce sam fakt uzyskania tytułu profesora, pozwala na wypowiadanie się jako ekspert w każdej sprawie nawet jeśli się nie ma o tym pojęcia..
    Albo autor popełnił grzech zaniechania – nie skorzystał z innych źródeł niż publikacje komunistycznej propagandy. Albo – co gorsza – celowo pisze takie bzdury, nadając im wartość swoim tytułem naukowym.
    Odsyłam autora do wielu publikacji traktujących o niewinnych ludziach, którzy zostali zakatowani przez komunistyczną bezpiekę tylko dlatego, że służyli w przedwojennym Wojsku Polskim (np. sprawa „spisku komandorów”). Ludziach którzy byli mordowani i zakopywani w bezimiennych grobach – tylko dlatego, że chcieli by Polska mogła stanowić sama o sobie. O ofiarach operacji „Ostrabrama” – ludziach którzy pomogli wyzwolić Wilno – za co zostali pomordowani przez NKWD.
    To są fakty. To byli ludzie, dla których POLSKA była najwyższym dobrem. I którzy ponieśli za to najwyższą cenę.

  66. Waldek B
    (1 marca o godz. 12:50)

    Rozmowe na temat ‘zolnierzy wykletych’ warto zaczynac od konferencji Wielkiej Trojki (Roosevelt, Churchill, Stalin) w Teheranie (1944), ktorej decyzje przesadzily los Powstania Warszawskiego, a wraz z konferencjami z Jalty i Poczdamu, ostatecznie przesadzily o ksztalcie i losach powojennej Polski.

    Mozna wiec zasadne twierdzic, ze Ojcami-Zalozycielami PRL.u byli Roosevelt, Churchill i Stalin (USA, Wielka Brytana, ZSRR).

    Warto tez pamietac, ze pod koniec wojny obok AK istniala konkurencyjna (nie mniej liczna) armia: BATALIONY CHLOPSKIE. Kiedy wiec na polskiej ziemi staneli zolnierze WP. gen. Z. Berlinga musialo dojsc do WOJNY DOMOWEJ, gdyz taka byla logika konfliktu interesow politycznych, ktory pkazaly m.in. potezne strajki chlopskie z ostatnich lat II RP, kompletnie irracjonalne (z punktu widzena interesow Rzeczpospolitej) decyzje politycznych przywodcow Powstania Warszawskiego oraz decyzje Wielkich Mocarstw.

  67. W młodości dużo jeździłem pociągami. Nie było jeszcze tabletów ani telefonów komórkowych, więc czas zabijało się rozmowami.
    Razu jednego towarzysz podróży, dowiedziawszy się, że jadę do dziadków, zmienił ton rozmowy. W pewnym momencie powiedział, że z rodziny jego ojca został tylko ojciec, a pozostałych po wojnie leśni ubili. Próbowałem coś więcej dopytać o tych leśnych, ale rozmowa przestała się kleić. Dowiedziałem się, że sprawcami byli Polacy. Tego było mi za dużo. Przesiadłem się do innego przedziału.
    Dziś bym tego nie zrobił.

  68. Zawsze gdy politycy się wezmą za historie to nic dobrego z tego nie wychodzi. W historii nie ma tak że coś jest czarno-białe , zawsze se różne odcienie. Teraz to już bez docierania do źródłowych dokumentów nie da się obiektywnie ocenić działań NSZ do zakończeniu II wojny. W czasie wojny wielu Polaków negatywnie oceniało działalność partyzantki , bo była często dla nich bardzo niebezpieczna. Czy w sumie była to działalność korzystna dla Polaków trzeba kompleksowej oceny kogoś stojącego z boku. Na pewno po wojnie byli tacy co sympatyzowali z partyzantami działającymi przeciwko nowemu zaborcy. Z tego co udało mnie się usłyszeć zdecydowana większość nie sympatyzowała i często z tej przyczyny była mocno poszkodowana. Nowa władza często drakońsku karała za współpracę (pomoc, dawanie żywności) z „bandytami” z NSZ i podobnymi , a przecież ta „współpraca” była często wymuszona groźbą (nie dasz to cię rozwalimy). Matka mojej sąsiadki opowiadała jak ja UB przesłuchiwało każąc siedzieć na nodze odwróconego stołka wiele godzin. Nienawiść powstała i do jednych i do drugich. Walka po podziale powojennym między zwycięzców nie miała już sensu politycznego, jednak byli politycy którzy na przekór faktom starali się ja podsycać. Ci głównie powinni podpaść pod pręgierz. Faktem jest, że niektórzy „leśni” z bojowników o sprawę przekształcili się w zwyczajnych bandytów i nie dotyczy to tylko NSZ. Wojna strasznie demoralizuje. Teraz wiadomo, że ujawnianie się tych co działali w AK i NSZ nie było dobrym pomysłem, ale wtedy było sporo takich którzy doi tego nawoływali.
    Najlepiej jest jak politycy zostawiają historię historykom i w niej nie mieszają.Niech spierają sie na pomysły gospodarcze , socjalne itd

  69. wiesiek59
    Patrzę z wielkim niesmakiem i zażenowaniem na rozdęte do granic absurdu państwowe, a raczej PIS-owe obchody dnia „żołnierzy wyklętych”.
    Szczerze mówiąc, nie chcę już patrzeć, bo co dziś kliknęłam pilotem na jakiś kanał TVP, to wylewa się martyrologia, patos i jedna wielka manipulacja tuż powojenną historią.
    Dramatyczne walki bratobójcze sprzed 70 plus minus lat nie powinny być jeszcze jedną okazją do podziału Polaków.

  70. @Dariusz1234 walnal:

    „Przeciez Twoj komentarz jest chory, przeciez to jest forma paranoi. ”

    Schizofrenie paranoidalna przejawia folksdojczeria szmalcownicza, ktora nie moze sie pogodzic z faktem iz jej dzisiejsze mozliwosci nie chodza w parze z aspiracjami. Folksdojczeria obnosi sie publiczne z wariacka, cuchnaca nienawiscia – ale ta nienawisc jest zupelnie bezzebna.

    ” Bo Edelmanowi sie napisalo beletrystyke”

    Beletrystyke tworzy dziesiatki lat po wojnie folksdojczeria szmalcownicza drugiej czy trzeciej generacji, ktora to folksdojczeria specjalnie rozumkiem nie grzeszy. Jakos jeden z drugim reprezentant opcji stodolowo-zapalczanej nie jest w stanie zajarzyc, ze my nienajgorzej znamy jego jezyk. A nasze dzieci podobnie. I dlatego doskonale widzimy, co opcja stodolowo-zapalczana glosi na uzytek wewnetrzny – od ludobojczych „dowcipow” o „wartosci opalowej” „zydkow” az po stadionowe wrzaski „zydzi wonz polskich stron”. Tak sie jednoczesnie sklada, ze kazdy Zyd, ktory jakims cudem uszedl zywy z lap Prawdziwych Patriotow – opowiada dokladnie to samo. Czy to Edelman, czy to Willenberg, czy Cukierman czy ktokolwiek inny.

    „Czy zeby oskarzac o mordy i zbrodnie wobec ludnosci cywilnej nie potrzeba dowodow?”

    Nie, nie trzeba. Wystarczy wrzeszczec „zydzi zamordowali katolickie dziecko, na mace” – i juz mamy pogrom. I juz krew plynie rynsztokami, a „mienie pozydowskie” zmienia wlasciciela.

    „[Kiedy] na placu zjawiło się wojsko, odetchnęliśmy, przekonani, że to ocalenie. I zaczęła się strzelanina, ale nie do napastników, lecz do nas! Żołnierze zaczęli strzelać w nasze okna […]. Podkreślam to, co widziałem na własne oczy. W samym domu [przy ulicy] Planty 7 w Kielcach Żydów mordowało wojsko. Do kibucu żołnierze najpierw strzelali przez drzwi, a potem wdarli się, strzelali do ludzi i rzucali ofiary w tłum, który je dobijał.
    Kazali nam wyjść, utworzyli szpaler. Na schodach już byli cywile i kobiety też. Żołnierze bili nas kolbami. Cywile, mężczyźni i kobiety też nas bili. Ja miałem na sobie kurtkę mundurową, może dlatego mnie wtedy nie uderzyli. Zeszliśmy na plac. Tam innych, wyprowadzonych ze mną, kłuli bagnetami, strzelali do nich, walili w nas kamieniami. Również wtedy nic mi się nie stało. Przedostałem się przez ten plac do wyjścia, musiałem mieć jednak taki wyraz twarzy, że poznali, iż jestem Żydem wyprowadzonym z tego domu, bo jeden cywil krzyknął „Żyd”. I wtedy dopiero rzucili się na mnie.
    Poleciały kamienie, dostałem kolbami. Upadłem, straciłem przytomność. Chwilami ją odzyskiwałem, to mi dokładali razów kamieniami i kolbami. Jeden chciał do mnie strzelić, kiedy leżałem na ziemi, ale usłyszałem głos innego: „Nie strzelaj i tak zdechnie!”. Znów straciłem przytomność. Gdy się ocknąłem, ktoś mnie ciągnął za nogi i rzucił na jakiś samochód.”

    No dobra. Doradzam, aby Dariuszcostam walnal teraz cosik o Morelu/Wolinskiej/Stefanie Michniku, o „zydowskich zbrodniarzach z UB” tudziez o tym, jak „zydowscy zbrodniarze” „morduja palestynskie dzieci”. Albo cos tam takiego. Co do ostatniego tematu – to Dariusz Numerek pewnie uzyska aplauz ze strony pana profesora Hartmana, ktory chetnie potepia zly i niedobry Izrael. Problem w tym, ze na miejscu juz za bardzo nie ma kogo gromic – a w Izraelu „wydarzenia” jakos marnie sie wydarzaja.

  71. Panie Hartman, skasowal Pan moje dwa wpisy, ugial sie pan pod presja „lobby”. „Lobby” ktorej pozwolil pan „domyslac” sie na temat mojej rodziny.
    Panski blog, panskie porzadki.
    Tych kilka slow pisze jako sonde; czy dalej jestem „widziany” na panskim blogu.
    Z jednej strony mysle, ze „you do practice what you preach – openness, that is”, chwile pozniej mysle, ze to tylko prowokacja; potrzebne sa panu wypowiedzi –
    „opinie” czytelnikow na tzw. hot topics. Ale i tez sa momenty, ze podejrzewam pana „o zlecenia na prace” otrzymane od kolegow z zaprzyjaznionych kregow, niekoniecznie polskich.
    Tak dlugo jak bedzie pan tolerowal jednych (szalejacych ignorantow i opetane nienawiscia niedojdy zyciowe) prosze rowniez tolerowac ich przeciwwage, tj. takich co maja rzeczywiscie cos do powiedzenia.
    A teraz klikne; „opublikuj komentarz”,…
    And let’s see what happens.

  72. Z racji daty urodzenia nie było mi dane doznać bohaterstwa żołnierzy wyklętych.
    Z racji tej samej daty, świetnie pamiętam opowieści ludzi którzy ten czas przeżywali jako dorośli już ludzie. Totalne potępienie i epitet bandyci. Ojciec zawsze powtarzał: „wojna się skończyła a do roboty się iść nie chciało, łatwiej było rabować i mordować”. Do tego było trochę soczystych ozdobników , które nie wypada cytować. Może lepiej że nie dożył dzisiejszego ogłupienia. A może specjalnie odczekano aż świadkowie „bohaterstwa wyklętych” wymrą?
    Dla uzupełnienia jeszcze dodam że ojciec był zawsze zapiekłym wrogim komuny.

  73. Ilekroć widzę jakąkolwiek gloryfikację żołnierzy wyklętych i ich teraźniejszych naśladowców, tzw „paramilitarnych” tylekroć przypomina mi się scena z filmu „Jezioro Bodeńskie” zrealizowanego przez Janusza Zaorskiego na podstawie powieści Dygata, pod tym samym tytułem. Otóż, jeden z bohaterów grany przez Krzysztofa Zaleskiego mówi do głównego bohatera filmu, odtwarzanego przez Andrzeja Pieczyńskiego, mniej więcej tak: „wojna jest dla chamów, wojna nie jest dla kulturalnych ludzi”.
    Zdaję sobie sprawę, że są sytuacje, w których zwykły obywatel nie ma nic do gadania, musi przyodziać mundur, porzucić wszelkie inteligenckie dyrdymały, filozoficzne mądrości i przeobrażony w rzeźnika, przy użyciu najnowszych zdobyczy techniki zająć się sprawnym podrzynaniem gardeł podobnych do siebie nieszczęśników z przeciwnej strony barykady. Ale żeby w czasie pokoju tęsknić do mundurów, okopów, wykonywania najgłupszych pod słońcem rozkazów, całego tego żołnierskiego drylu to trzeba nie mieć wyobraźni za grosz.

  74. Dariusz1234

    No to dawaj będziemy rehabilitować zomowców, na bohaterów, bo zomowcy byli takimi samymi „bohaterami” jak żołnierze wykleci….

    Pod koniec grudnia 1946 roku na urząd wójta w Pierzwałdzie koło Ostródy napadł oddział organizacji Wolność i Niezawisłość pod dowództwem Jana „Tygrysa” Małka. W budynku znajdowała się tylko sekretarka. Miała 22 lata, nazywała się Łucja Anatolak, była członkinią PPR. „Tygrys” osobiście wywlókł ją na podwórze. Tam została skatowana. Wykręcili jej ręce i skrępowali drutem. Potem przez kilka dni była torturowana w miejscowości Kot w powiecie nidzickim. W końcu oprawcy spalili ją żywcem w ognisku na oczach kilkudziesięciu osób.

    Łucja Anatolak do dziś jest patronką jednej z ulic w Ostródzie. Pamięć o jej tragicznej śmierci jest wciąż żywa wśród mieszkańców Mazur Zachodnich. Tabliczki z jej nazwiskiem nie odważyli się zdjąć nawet gorliwi w swoim antykomunistycznym obłędzie funkcjonariusze IP. „Wyklętych” miejscowa ludność wspomina jako bandytów, przestępców siejących przemoc i dokonujących wstrząsających mordów na ludności cywilnej, w tym kobietach, dzieciach i osobach starszych.

    W „Wolnej Polsce” pamięci oddziałów, takich jak banda „Tygrysa” czy „Burego” oddawane są najwyższe honory. Od 2011 roku 1 marca jest obchodzony jako Narodowy Dzień Pamięci „Żołnierzy Wyklętych”. Terroryści, których ofiarami padali często zupełnie przypadkowe osoby, są wznoszeni na cokoły, a środki masowej propagandy kreują ich na idoli masowej wyobraźni, zwłaszcza młodych ludzi.

  75. lukasso
    1 marca o godz. 17:03

    Tu bomba, tam strzał w kolano, egzekucja lojalisty…….
    Partyzantka miejska od wiejskiej, leśnej, różni się szczegółami, nie celem.
    Brak stodół można zastąpić innymi gadżetami.
    Postęp w końcu i urbanizacja nieporównywalna….

    Ruchy niepodległościowe mogą wygrać jedynie w czasie geopolitycznych okienek i osłabienia metropolii.
    Więc Irlandia odzyskała niepodległość po I swiatowej- tak jak Polska.
    Baskowie mieli czas na niepodległość w ramach republikańskiego epizodu, spacyfikowanego przez Franco i wspierające go mocarstwa.

    Szanse na niepodległość Polski w roku 1945, 1950 były ZEROWE w ówczesnym układzie geopolitycznym.
    Zbudowanym zresztą w Teheranie….w 1943 roku.
    W tym swietle, wspieranie antykomunistycznej opozycji przez wywiady zachodnie, było grą o własne interesy- jak zwykle zresztą.
    Ich złoto, nasza krew.

    Poczytaj trochę o V Komendzie WiN.
    Może wydać się niejednoznaczną prawda obecnie głoszona przez media.

    Zresztą.
    Jakie były EFEKTY działań tych 100 000 wyklętych?
    Co osiągnęli?
    Dane wywiadowcze dla zachodu?
    Kilkadziesiąt tysięcy zabitych żołnierzy, partyjniaków?
    Spalone kilkadziesiąt wsi?
    Kilka zniszczonych pociągów i linii kolejowych, w kraju w którym wszystkiego brakowało?

  76. Niestety Pan Jan jest ofiarą zakłamania władz komunistycznych, które przez wiele lat próbowały wmówić Polakom, że struktury AK, WiN współpracowały z Niemcami, mordowały Żydów, a nie mówiły o pomocy jakiej udzielały rodzinom żydowskim np. por. Grabda, tej pomocy udziełał Żydom w Chmielniku i okolicach, takich przykładów było wiele. Co do AL to byli ludzie bez odrobiny godności, których można nazwać forpocztą armii czerwonej, nadchodzącego okupanta. Po prostu gdy odchodził jeden okupant, nadchodził drugi, który okazał się bardziej podstępny i groźniejszy. Ponieważ w Jałcie zostaliśmy sprzedani możliwe, że ta walka z naszego punktu widzenia była bez sensu, ale może nie do końca. Radzę niech Pan trochę douczy się historii. Niech Pan napisze o mordercach z UB, złodziejach z AL itp.
    Ja też do końca nie popieram tego co wyprawia PiS, ale o historii trzeba pisać prawdę albo w ogóle nic nie pisać. Mam nadzieję, że Pan to przemyśli.

  77. Szanowny Panie Profesorze, Szanowna „moderacjo” (om ile to ktos inny moderuje):

    Gratulujemy komentatorow, ktorzy w taki oto sposob otwarcie nawoluja do nienawisci rasowej za pomoca klamstw i bredni, zywcem zapozyczonych z hitlerowskiej propagandy:

    ” Moze cos o zydowskich partyzantach strzelajacych w krocza pomordowanych polskich chlopek w Koniuchach (bo sie fajnie ruszaly po strzale – jak sami napisali)”

    „O zabiciu oficera AK przez bylego szefa Yad Vashem?”

    Nie po raz pierwszy mozemy pogratulowac tygodnikowi „Polityka” upowszechniania antysemickiej propagandy. Cuchnace brednie, wklejone tutaj przez osobnika jreslacego sie ksywa „rationalist-from-bloodlands” bylyby przerazajace – gdyby nie to, ze to przyklad nienawisci bezzebnej. Wariackiej – ale bezzebnej.

    Niemnje jednak tygodnik „Polityka” wspoltworzy w ten wlasnie sposob opinie o Polsce w szerokim swiecie. Opinii o Polsce i Polakach nie tworzy jakas „Reduta Dobrego Imienia”, tylko wypowiedzi o tym, jak „zydzi” „strzelali polskim chlopkom w krocza”. You are actively shaping the image of your country abroad! Keep up the good work!

  78. A mnie bardzo ucieszyla PiSowska akcja zwiazana z powojennym podziemiem antykomunistycznym. Wczesniej komuna uprawiala swoja propagande a teraz nastapilo przegiecie naprzeciwlegla sciane. Niemniej w wyniku powyzszego powstalo pole dla dyskusji – bez wzgledu na pobozne zyczenia PiSowskich faszystow.

    A tzw. „prawda” lezy gdzies posrodku i, ja sadze, raczej niemozliwa jest do oceny przez wspolczesnych. Po prostu nalezalo tam byc, czuc i przezyc – by moc wydawac sady. My mozemy jedna sprobowac zrozumiec tamte realia. A byly one takie, ze czesc wojennego podziemia zbrojnego nie zlozyla broni, nie tylko dlatego, ze widzieli co komuna zrobila z wieloma z tych ktorzy poszli na jej lep. Tak wiec nie majac ochoty wyladowac na „bialych niedzwiedziach” trwali ci ludzie w lesie – takze z czysto ideologicznych pobudek, przy okazji. W ramach tej idologii glowne miejsce zajmowal nakaz walki z nowym okupantem, przez co z wszystkim i wszystkimi ktorzy tego okupanta reprezentuja. A ze byl wrod nich „niewinny” milicjant, soltys, zyd, pracownik spoldzielni czy nauczyciel to tym gorzej dla nich. To w dalszym ciagu byla wojna – przynajmniej dla lesnych.

    Dla chlopa krowa czy podwoda stanowily ogromna wartosc. W tamtych czasach wszyscy cienko przedli, a tu nie dosc, ze nalezalo odstawic obowiazkowe dostawy to jeszcze przychodzil lesni by odebrac to co udalo sie uchowac. W obronie swojego wielu chlopow stracilo zeby, a niektorzy zycie.
    Ale z drugiej strony lesni takze potrzebowali jesc, a wiec musieli dbac o zaprowiantowanie. Czy tez Szanowny Autor wyobraza sobie, ze moglo byc inaczej, czyli mogli walczyc na czczo(?) Nietrudno jest wiec wyobrazic sobie jak musialy narastac wzajemne animozje i nienawisci.

    Jednak bez wzgledu na kontrowersyjnosc aktywnosci powojennego podziemia ludzie ci przede wszystkim walczyli z komuna – z nowym porzadkiem spolecznym i politycznym narzuconym przez nowego okupanta. I wcale nie dlatego, ze nie podobaly im sie te czy inne nowatorskie rozwiazania, lecz z powodu alergii na wszystko co wrog mogl miec do zaoferowania.

    Czy zatem, moim zdaniem, nalezy probowac gloryfikowac ich tak jak to probuja robic klero-faszysci? Nic podobnego. Ale uwazam, ze nie mozna zapominac o zolnierzach powojennego podziemia, a tym bardziej ponizac ich. Bo naogol jednak walczyli o Polske.

  79. @RadzilowJedwabne
    Zawsze uwazalem Zydow za nacje wybrana, mialem dla nich uznanie za to ze maja wieksza ilosc ludzi z wysokim IQ niz w innych nacjach, za ich daznosc do wiedzy i ped do nauki. Ale jak zwykle sa wyjatki, rowniez wsrod Zydow mozna spotkac osoby pominiete, cofniete i zwyczajnie i po ludzku chore. Wspolczuje Ci ale nie bede sobie wyrywal resztek wlosow z glowy ani z innych miejsc, tak widocznie musialo byc. Jestes przykladem na to ze cofnieci ludzie moga byc ponadnarodowi, ze glupota laczy ponad rasami.
    Sama piszesz ze komunistyczni zolnierze strzelali do Zydow, jak to wykalkulowales ze to opozycja antykomunistyczna robila?

  80. saurom
    1 marca o godz. 14:19

    Panie Hartman czy według pana Żołnierze Wyklęci są tym samym czym UPA. Panie Hartman czy według pana akt ludobójstwa dokonany przez UPA na Polakach na Wołyniu 560 tysięcy ofiar jest czymś co można splunąć. Czy według pana mord na Żydach dokonywany przez UPA zarówno gdy jej członkowie pełnili służbę w organach policji ukraińskiej na usługach Niemców to także jest coś czy można splunąć ot tak sobie?

    Panie Hartman czy jest pan w stanie wskazać rozkaz oddziału żołnierzy wyklętych w którym nakazano zamordować kogoś tylko dlatego, że był Ukraińcem?

    Panie Hartman czy pan zdaje sobie sprawę, że pan neguje zbrodnie holocaustu akt ludobójstwa na Wołyniu.

    Pan chyba najlepiej wie jak się określa takich ludzi nieprawdaż

    Panie suron, najlepiej zapytac sie tych zamordowanych

  81. krzys52
    1 marca o godz. 21:42
    O tym samym pisałem powyżej.Teraz to już tak namieszano, że nie ma szansy dowiedzieć się prawdy. Z pewnością wśród tych walczących byli idealiści którzy wierzyli swoim dowódcom i politykom. Byli też obawiający się ujawnić. Byli i zwykli bandyci. Ich przeciwnicy też aniołkami nie byli. Wielu z nich było nie gorszymi bandytami jak niektórzy, których zwalczali. Mieli jednak tę przewagę, że wspierał ich nowy rząd któremu byli potrzebni. Znajomi moich rodziców przekonali się jak „mili” potrafili być ci z nowej władzy.
    Masz całkowitą rację teraz jest przegięcie w druga stronę.

  82. @adamjjast

    „Niestety Pan Jan jest ofiarą zakłamania władz komunistycznych, które przez wiele lat próbowały wmówić Polakom, że struktury AK, WiN współpracowały z Niemcami, mordowały Żydów, a nie mówiły o pomocy jakiej udzielały rodzinom żydowskim ”

    Cos ci sie pofa.. strygowalo, powiedzmy. Dzielny i waleczny WiN powstal we wrzesniu 1945-go roku, wiec zadne tam „wladze komunistyczne” jako zywo nie przypisywaly w/w organizacji „wspolpracy z Niemcami”.

    O tym, czym sie zajmowala, z kim walczyla i przez kogo byla mniej lub bardziej otwarcie dozbrajana bohaterska i waleczna Armia Krajowa na Kresach Wschodnich – pisal obszernie i uczciwie Jozef Mackiewicz („Nie trzeba glosno mowic”), stuprocentowy Polak, katolik i aryjczyk.

    „Na razie jest uklad. Niemcy daja nam bron po cichu, nazywa sie ze my ja zdobywamy, i nie ruszaja. W zamian chca, zebysmy przepedzili partyzantke sowiecka. Jak spotyka sie nasz oddzial z zandarmami na drodze, to jedni patrza w jedna strone, drudzy w druga i mijaja jak te lale. Ale ostatnio lidzki gebietskomisarz oddal wlasciwie caly swoj „Gebiet” w nasze rece, w zamian za oczyszczenie powiatu z bolszewikow. I my „oczyszczamy”, jak sie da. Czasem naprawde, jak bolszewicy naszych zaczynaja strzelac, jak to bylo w Derewnie, Rubiezewiczach itd., a czasem dla pucu, lub przez cichy kontakt z tamtymi. Koronkowa robota. Chociaz doszlo juz do tego, ze nasz komendant, w pelnym mundurze, trzy gwiazdki na rogatywce, „Mauser” u pasa, zolnierz polski w polowce na kozle, zajezdza w bialy dzien przed komendanture niemiecka w miescie. Wychodzi komendant niemiecki, salutuje, odsalutowuje. Ida na narade. Wychodza, salutuja, nasz siada, odjezdza do lasu. Ot, jak sie robi. Szpitale nasze w lesie pobudowane i czerwony krzyz nad barakiem… Ale glowna baza tej gry, to jest jednak generalny komisariat Kubego, bialoruski. I stad transporty broni dla nas. A bron jest najwazniejsza.”

    ” Dostarczana byla po cichu bron, i w trzech wypadkach, aresztowani dowodcy oddzialow polskich wypuszczeni zostali na wolnosc. Mowiono, ze bez aprobaty naczelnego szefa policji, generala SS Harma. Scisle tajne instrukcje zalecaly policji litewskiej w dalszym ciagu unikac, w miare moznosci, zatargow z partyzantka polska.”

    To akurat nie „komunistyczne wladze” tylko Jozef Mackiewicz pisal uczciwie o rzeczywistosci, ktora obserwowal na biezaco:

    „Niemcy daja nam bron po cichu, nazywa sie ze my ja zdobywamy, i nie ruszaja. W zamian chca, zebysmy przepedzili partyzantke sowiecka. … Ale ostatnio lidzki gebietskomisarz oddal wlasciwie caly swoj „Gebiet” w nasze rece, w zamian za oczyszczenie powiatu z bolszewikow.”

    A tutaj co nieco ze wspolczesnych opracowan:

    „W takich okolicznościach doszło do rozmów polsko-niemieckich w Wilnie. W styczniu 1944 r. Niemcy szukali kontaktu z dowódcą 5. Brygady AK por. Zygmuntem Szendzielarzem „Łupaszką”. Wybór nie był przypadkowy. Brygada należała do najbitniejszych oddziałów na Wileńszczyźnie, a do tego „Łupaszka” miał na swym koncie starcia z partyzantką sowiecką. 25 stycznia 1944 r. w miejscowości Swejginie dowódca 5. Brygady spotkał się z funkcjonariuszem SD ze Starej Wilejki Seidlerem von Rosenfeldem. W rozmowach uczestniczył też incognito komendant Okręgu Wileńskiego AK ppłk Aleksander Krzyżanowski „Wilk”, który przebywał na inspekcji brygady. Niemiec zaproponował AK współpracę z Wehrmachtem w celu zwalczania partyzantki sowieckiej. W zamian obiecał dozbroić i wyekwipować polskich partyzantów. Propozycja zawieszenia broni padnie również wobec dowódcy 3. Brygady AK por. Gracjana Froga „Szczerbca”.”

    https://ioh.pl/artykuly/pokaz/rozmowy-ak-z-niemcami,1131/

  83. Jako dziecko mieszkałem w Radomiu, pamiętam, że Drągal i Igła uchodzili za bohaterów, pamiętam uwolnienie aresztowanych akowców z więzienia w Radomiu,chyba to było lutym 45 r.?.Było to bardzo pokrzepiające.

  84. @Krzys52
    Kazdy zlapany z ,,nielegalnym” Rolexem na reku przeca mysli tylko o Polsce, kazdy pijak z parlamentu zlapany odszczeknie, ze ,,dobrze Polsce sluzy” wiec go przesladuja. W ,,imie…(wstaw sobie co chcesz)” latwiej popelnia sie wszelka niegodziwosc. Zwaz, ze bolszewicy i stalinisci mordowali albo zameczali tez w imie: mas pracujacych, swietlanej przyszlisci etc.
    Nawet nawet bandziorowi kradnacemu twoj portfel i komorke jest latwiej gdy dziala w imie jakiejs (w jego mniemaniu) ,,wyzszej sprawy”.

  85. Uczcijmy tych ktorzy sa godni uczczenia jak np. rtm. Pilecki, gen ,,Nil” czy ,,Inka”bez wrzucania ich do wora z bandziorami mordujacymi chlopow, mniejszosci etniczne. Gdybym byl potomkiem takiego czlowieka nie podobaloby mi sie, ze ,,kolegami” mojego BOHATERSKIEGO przodka sa rozne ,,Bure” , ,,Ognie” czy ujawnione tu na blogu ,;Tygrysy”. Nie wiem dlaczego ale znacznie wiekszy hold bym oddal tym, ktorzy ODBUDOWYWALI TEN ZE ZNISZCZEN WOJENNYCH. Za nedzne stawki, straszliwych warunkach, bez osmiogodzinnego dnia pracy. Dzien po dniu. To byli bohaterowie

  86. Wstyd mi za pana Panie Hartman

  87. krzys52 – 21:42

    „lesni takze potrzebowali jesc, a wiec musieli dbac o zaprowiantowanie. Czy tez Szanowny Autor wyobraza sobie, ze moglo byc inaczej, czyli mogli walczyc na czczo(?) ”

    Zywnosc. I to jest ten probierz. Prawdziwi ‚lesni’? Czy zwyczajni bandyci?

    Lesni z nadania londynskiego otrzymywali regularne zrzuty zaopatrzeniowe. Bylo to dosyc niezle zorganizowane. Wiec ci ‚wykleci’, bedacy pod kontrola aliantow przez sporo lat po zakonczeniu wojny, nie przymierali glodem.

    Najpierw dbal o nich Churchill, planujacy marsz na Moskwe, po 8 maja 1945. A potem, po usunieciu Winstona od wladzy poprzez wybory w lipcu 1945, polskich ‚niepodleglych’ przejeli Amerykanie. To oni wzieli na garnuszek zarowno NSZ jak i WIN.

    CIA, od 1947 roku, byla calkowicie odpowiedzialna za polskich ‚zolnierzy wykletych’. Tych walczacych z ustaleniami konferencji w Teheranie, w Jalcie czy w Poczdamie.

    POLSKIE PODZIEMIE BYLO PRODUKTEM ZACHODNICH ALIANTOW.

    Tylko bandyci – tacy jak Lupaszka, Bury, Ogien czy inni – byli zdani na wlasne sily jesli chodzilo o zdobywanie prowiantu. Struktury oficjalnie zorganizowane przez Zachod dbaly o swoich zolnierzy wykletych.

    Wiec nie lachandzi ty, krzysiu, byle czego.

  88. krzys52
    1 marca o godz. 21:42

    „Ale uwazam, ze nie mozna zapominac o zolnierzach powojennego podziemia, a tym bardziej ponizac ich. Bo naogol jednak walczyli o Polske”.

    Wystarczy rzucić odpowiednie hasło chałupniczo wychowywanym podwórkowcom, kibolom, narodowcom, a pójdą jak w dym mordować za Polskę, za dwie skrzyżowane belki, za bezradnego Wszechmocnego. Potrzebny tylko pretekst. Dajcie pretekst, oprawcy się znajdą.

    Kogo to nie można poniżać – tych, co z zimną krwią grabili, mordowali, torturowali Bogu ducha winnych, tych, co kazali i tych, co na to pozwalali? Nie wolno poniżać, bo walczyli o Polskę? Oż ty patetyczny kmiotku! Powiedz to rozstrzeliwanym, zarzynanym, palonej żywcem dziewczynie – na pewno się ucieszą. A najlepiej sam wróć do tamtego czasu i pokaż, co potrafisz, bojowniku znad klawiatury – realnie morduj ludzi, którzy chcieli mieć po strasznej wojnie spokój, i wypraszaj sobie, żeby cię poniżać. Niestety świat jest pełen rozpolitykowanych matołów,
    którzy takie widzą świata koło, jakie tępymi zakreślają oczy, i sobie roją, że są wyższe wartości niż pojedyncze ludzkie życie.

  89. Eksponowanie barbarzyństwa obcych i przemilczanie, usprawiedliwianie wyższymi celami, gloryfikowanie barbarzyństwa naszych – w czym celował Sienkiewicz – to najlepszy dowód, że tysiące lat cywilizacji psu na budę się zdały. Pustogłowa gówniarzeria dalej chce ochoczo gazować Żydów i palić komunistów.

  90. Slawczan
    (2 marca o godz. 0:04)

    Problem w tym, ze rtm. Pilecki, gen. ‚Nil’, ‚Inka’ to byli przedstawiciele II RP , PANSTWA ktore strzelalo do polskich chlopow podczas poteznych strajkow tuz przed 1939 r. i ZABIJALO ICH z premedytacja.

    TO PANSTWO STWORZYLO OBOZ KONCENTRACYJNY DLA PRZECIWNIKOW POLITYCZNYCH PILECKIEGO, NILA I INKI W BEREZIE KARTUSKIEJ I ZAMKNELO W TWIERDZY BRZESKIEJ PREMIERA RP W.WITOSA.

    It’d.

    Dlatego powstaly BATALIONY CHLOPSKIE, AL, GL. A zolnierze Berlinga po wkroprczeniu na ziemie polskie nie przeszli na strone Ognia, Burego, Lupaszki, itp. a staneli przeciw nim.

    Widocznie mysleli inaczej.
    Widocznie uwazali, ze ich interesy nie maja nic wspolnego z interesami Lupaszki, Ognia, Burego, Pileckiego, Nila i Inki. I ich panstwa.
    Widocznie inaczej pojmowali ‚polska racje stanu’.

    Mieli do tego prawo.

  91. Alez tusknij sie w puste Orteq
    „Lesni z nadania londynskiego otrzymywali regularne zrzuty zaopatrzeniowe.”
    Czyli co? Po 1945, gdy swiatowe mocarstwa ustalily nowy lad i zadecydowaly, ze bedziemy pod Ruska okupacja, gdy zapanowal miedzy nimi pokoj i na wiele lat zaprzestano wszelkich dzialan zaczepnych nagle Amerykanie ladowali prowiant (a moze i bron) na swoje bombowce i przedzierajac sie przez kontrolowana przez Ruskich niemiecka strefe okupacyjna docierali na teren Polski (i to tam, gdzie byli ‚Lesni’ czyli byc moze nad Bieszczady albo w Bialostockie) starannie omijali obszary kontrolowane przez ‚bandytow’ jak Ogien itd. zrzucali wesolo swoj ladunek i z amerykanskim hymnem na ustach wracali nad Bawarie tak?
    Gratuluje pomyslunku.

  92. znafca in spe

    Dzieki za przypomnienie siermieznych faktow z REALNEJ historii Polski.

  93. U nas w szczecińskim zaraz po wojnie też byli żołnierze wyklęci. Nazywali się Wehrwolf, czy jakoś tak. UB i NKWD stosunkowo szybko chłopaków wykończyły, i tych co nie zastrzelili wywieźli na Sybir. No ale wcześniej chłopaki z Wehrwolfu też sporo komuchów wybili.

    Czy w ramach święta Żołnierzy Wyklętych można też czcić pamięć żołnierzy wyklętych z Wehrwolfu? To też w końcu byli antykomuniści, którzy do końca się przeciwstawiali okupacji sowieckiej.

  94. Sprawdziłem, uwolnienie więźniów w Radomiu miało miejsce we wrześniu, czyli już po zakończeniu wojny.

  95. @Orteq
    2 marca o godz. 1:01
    Czy to co piszesz o zrzutach dla powojennego podziemia (,,Lesni z nadania londynskiego otrzymywali regularne zrzuty zaopatrzeniowe. Bylo to dosyc niezle zorganizowane”) TO PRAWDA? I Ruscy nie zestrzelili ANI JEDNEGO takiego samolotu? trudno mi w to uwierzyć bo byłoby to zupełnie nie w ich stylu nie skonsumować tego propagandowo. Tym bardziej, że przykładając liczebność tych ,,legalnych leśnych” jaką podają dziś ich czciciele do Twoich informacji(?) powinno być tego całkiem sporo ergo sporo szans na ustrzelenie takiego samolotu.
    Inasza sprawa, że zważywszy na reklamowaną obecnie liczebność ,,leśnych” obstalunek komuny poszedł czerwonym zadziwiająco sprawnie. Albo, że ,,opór niektórych oddziałów trwał aż do lat sześćdziesiątych” i wtedy pewien niespełniony kombatant stanu wojennego mógłby pokazać, że Kuronie zaczęli pod koniec lat sześćdziesiątych a on już na początku tychże lat ,,działał” i dlatego jest prawym sukcesorem Powstania Warszawskiego (nota bene przedwcześnie poddanego przez wujka Bronisława Komorowskiego).

  96. KtośKtoś
    1 marca o godz. 14:49
    A ilu takich ojców było po drugiej stronie ?
    Rozczulasz się nad jednym przypadkiem a nie widzisz dziesiątków tysięcy podobnych tragedii. Ktoś powiedział ( nieważne , że to Stalin ) – śmierć jednej osoby to tragedia – śmierć milionów to tylko statystyka.
    Coś w tym jest na rzeczy.
    Psycholodzy wojny twierdzą, że 98 % ludzi po spędzeniu jednego miesiąca w ogniu walki wymaga leczenia psychiatrycznego – pozostałe 2% to psychopaci.
    Mam wrażenia , że te 2% to w większości ” żołnierze wyklęci”
    Jak myślisz – jakie mogły być dalsze losy ojca towarzysza podroży KrzySztof58 , który jako jedyny został z rodziny wymordowanej przez „chłopców z lasu” ?
    Czy dziwne byłoby, gdyby zaciągnął się do MO, UB czy KBW a gdy jakiegoś z lasu dorwał to się mścił ba nim?
    Trzecia zasada dynamiki – każdej akcji towarzyszy reakcja odwrotnie skierowana.
    I najczęściej mamy tu do czynienia ze sprzężeniem zwrotnym dodatnim.

  97. Orteq
    2 marca o godz. 1:01
    Kto ci takich glupot naopowiadal?

  98. Orteq
    2 marca o godz. 1:01
    „Lesni z nadania londynskiego otrzymywali regularne zrzuty zaopatrzeniowe. Bylo to dosyc niezle zorganizowane”
    Fantasto podaj dokumenty na ten temat. Po co piszesz koszmarne głupoty. Samoloty angielskie naruszały przestrzeń przypisaną ZSRR i nic , tej przestrzeni nie broniono? jakoś nie znam żadnego przypadku zestrzelenia samolotu po zakończeniu wojny nad Polską.

  99. mr.off 1 marca o godz. 18:02 Bardziej liczyłem na to, że ktoś napisze: kolego Waldku B, puknij się w cymbał, wtedy nie było internetu, więc wieści o Jałcie nie dotarły do leśnych ludzi. Gdzieś w czymś czytałem wywiad z historykiem, który zajmował się wojną partyzancką na terenach okupowanych przez Niemców. Badania zwieńczyła publikacja, w której stwierdził, że działania tych grup nie miały żadnego znaczenia, nie skróciły ani o jeden dzień II wojny światowej. Innymi słowy, kopiując klasyka, były to li tylko zwycięstwa moralne, za które płacili przeważnie cywile.
    Polska bije wszelkie rekordy w rozpamiętywaniu II wojny i okresu tuż po niej. Za PRL ci których się teraz wsadza na cokoły pomników byli zaplutymi karłami reakcji, a ówcześni bohaterowie stali się komunistycznymi zdrajcami i zaprzańcami. Zastanawiam się, czy dożyję czasów ostatniego pogrzebu ofiary II wojny i tego, że stanie się ona w końcu tylko historią.

  100. Hop, hop, „moderacjo”!

    Ponizej cytuje fragment pochodzacy z ksiazki Stefana Zgliczynskiego, rozreklamowanej wlasnie przez tygodnik „Polityka” (blog Szostkiewicza). Nie wiem, czy „moderacja” tygodnika „Polityka” dopuszcza cytaty opracowan historycznych promowanych przez tygodnik „Polityka” – wszak Prawda Etapu byla wowczas inna.

    @Dariusz1234 i cala reszta:

    Przypomnijmy dokonania dzielnej i walecznej Armii Krajowej:

    „W listopadzie 1943 r. Bolesław Krzyszkiewicz ps. „Regiński”, komendant placówki AK w Kalinie Wielkiej, rozpoczął przygotowania do likwidacji ukrywających się na jego terenie Żydów. W tym celu zażądał m.in. posiłków od „Żbika”, dowódcy Grupy Dywersyjnej w powiecie miechowskim, który dosłał mu 5 ludzi wraz z uzbrojeniem. Dojechał również dowódca placwki AK z Książa Wielkiego wraz z 3 uzbrojonymi żołnierzami.

    Wzmocniona „marszem ubezpieczonym” kompania udała się na zbiórkę, na której Krzyszkiewicz rozdał swoim żołnierzom broń i poinformował, że idą „strzelać Żydów, którzy są w domu Szycha”. Tak opisuje atak na dom, w którym ukrywali się Żydzi, jeden z jego uczestników:

    W tym to czasie dwóch nieznanych mi osobników otworzyło drzwi do komory, w której znajdował się jeden żyd, reszta zaś była ukryta. W drzwiach stanąłem ja i „Regiński”, który wydał rozkaz żydowi, by podniósł ręce do góry, a gdy ten nie chciał tego uczynić, „Regiński” wydał mi polecenie, żeby strzelać, ja wówczas dałem strzał ostrzegawczy, a gdy nie podniósł rąk do góry, dałem drugi strzał w kolano i żyd ten został zastrzelony, reszta żydów i jedna żydóweczka wyszli z kryjówki. Dwaj nieznani mi całkiem członkowie AK wyprowadzili tych żydów do sieni i przeprowadzili rewizję, podczas której zostały im zabrane portwele [sic!], zegarki, obrączki i pierścionki, rzeczy te zabrali ci właśnie dwaj nieznani mi całkiem osobnicy. Gdy zostali zrewidowani, z sieni zostali wyprowadzeni z powrotem do komory i ustawieni twarzą do ściany. Wówczas „Regiński” z pistoletem stanął pierwszy obok dwóch nieznanych mi osobników, ja byłem czwarty, a Wesołowski piąty, a my byliśmy z karabinami, ci dwaj zaś nieznani mi osobnicy byli z pistoletami. Gdy wszystko było gotowe, żydzi ci prosili się i mówili w te słowy: „darujcie nam życie”, lecz pomimo to „Regiński” dał pierwszy strzał w tył głowy żydowi, a następnie wszyscy z kolei strzelaliśmy z tyłu w głowy. […] Chcę przy tym nadmienić, że nie byłem uświadomiony, co czyniłem, gdyż dowódca, jakim był „Regiński”, dał polecenie i wykonywałem [je] tylko jako żołnierz Armii Krajowej79.

    Po egzekucji „Regiński” sporządził raport do Komendy Okręgu, z którego wynika, że akcja ta odbyła się na rozkaz wydany przynajmniej na poziomie dowództwa Okręgu. ”

    Chwala bohaterskim zolnierzom Armii Krajowej za szczytna i patriotyczna dzialalnosc majaca na celu przeksztalcenie Polski w Kraj jednolity Etnicznie. Zacytujmy ponownie:

    ” Gdy wszystko było gotowe, żydzi ci prosili się i mówili w te słowy: „darujcie nam życie”, lecz pomimo to „Regiński” dał pierwszy strzał w tył głowy żydowi, a następnie wszyscy z kolei strzelaliśmy z tyłu w głowy.”

    To byly czasy dla prawdziwych patriotow! Wieczna chwala walecznym patriotom, ktorzy tak zgrabnie strzelali „zydkom” w tyl glowy.

    A dzis jest znacznie gorzej. Na miejscu za bardzo nie ma komu dokopac – i dlatego ostatnio spalono zaledwie kukle Zyda (no bo skad wziac zywego). A w Izraelu „wydarzenia” jakos marnie sie wydarzaja.

  101. Z ręki „żołnierzy wyklętych” zginęło więcej Polaków niż Rosjan. Wyklęci przez Boga. Za bratnią krew na rękach.

  102. Do Pana „radzilowJedwabne”:
    1. W historii Polski jest Berek Joselewicz i Likiernik „Kolumb”, sa tysiace polskich intelektualistow Zydowskiego Pochodzenia i nie jest przypadkiem ze nad gettem warszawskim w trakcie powstania powiewala takze Bialo-Czerwona flaga.
    2. Prosze mi nie wmawiac nienawisci tylko poczytac publikacje bylych bojownikow zydowskiej partyzantki. Zawieraja one niestety smutne fakty – tak jak zawieraja je procesy szmalcownikow i polskich kolaborantow. Wojna zmienia ludzi i to najczesciej na gorsze. Nie jest zadnym antysemityzmem jasne mowienie o bledach krewnych/rodakow tych ktorych sie szanuje i ceni. Dlatego wlasnie nie nalezy robic Cepelii z Burego-Rajsa (jak nawoluje pan Hartman) ale nie nalezy tez robic Cepelii z Kosinskiego czy braci Bielskich. Z zalem nalezy stwierdzic ze wielu uciekinierow z gett przylaczylo sie do sowieckiej partyzantki. Ta ostatnia traktowala Polakow na Kresach z niechecia – a czesto nawet gorzej. Masakra w Koniuchach to tego smutny przyklad – najczesciej problemem byla po prostu aprowizacja oddzialow, ktory rabowaly ludnosc cywilna skazujac ja na smierc glodowa. Proby samoobrony byly nazywane faszyzmem itd.
    3. 70 lat temu polskiemu orlowi urwano skrzydla – jedno z tych skrzydel to byla mniejszosc zydowska a drugie inteligencja ktora mimo zaczadzenia Dmowskim w czasie wojny potrafila zachowac sie odpowiednio (vide Kossak-Szczucka). Dzis te skrzydla zaczynaja odrastac. Uciszanie rozmowcy palka rzekomego antysemityzmu, czesto niestety praktykowane ostatnio, spowoduje ze orzel bedzie bil kikutami o siebie zamiast uczyc sie latac. Potrzebujemy nowych Slonimskich i Tarskich, potrzebujemy polskich synagog.
    4. Na koniec osobista rada: dzis kazdy zna angielski ale jak ktos epatuje sloganami w jezyku Szekspira na polskim blogu to jest to jedynie zalosne (ang. pathetic).

  103. Radziłów-Jedwabne
    Jakie masz dowody na to, co napisałeś na tym blogu 2 marca o godz. 17:51?

  104. Ten wielki, genialny prezydent uczestniczył w odsłonięciu pomnika bandyty, wielokrotnego mordercy Żydów, Polaków Rosjan. Ile Niemców zabił nie doliczyłem się w materiałach o Kurasiu. Z krwi i kości zbrodniarz i bandzior uhonorowany przez Kaczyńskiego. Kto go wybierał, kto na niego głosował. Krew pomordowanych jest na Waszych rękach. Gross oczernia Polaków ? Was nie trzeba oczerniać. Gross pisze prawdę, że partyzanci nasi zabili więcej Żydów niż Niemców. No cóż, Żydzi nie byli uzbrojeni, więc było łatwiej.

  105. Teraz, to Pan przesadził i to grubo, panie Hartmanie.

    Istnieją tematy i świat ponad partyjnymi podziałami, a nazywać tych ludzi zbrodniarzami tylko dlatego, że PIS ich teraz wychwala… bez komentarza. A jak w takim razie nazwie Pan chłopców z „Kamieni na szaniec”? Bo zgodnie z tym, co Pan napisał, to będą mali terroryści, nikt więcej. A polscy żołnierze podczas II wojny to jak, Pana zdaniem, postępowali z niemiecką ludnością cywilną? Przynosili im kwiatki?

    Chyba w końcu przestanę czytać „Politykę”, miałam Was za bardziej rozsądnych, Was redaktorów od 7 boleści!!!

  106. Slawczan, krzys52, maciek.g
    „Czy to prawda?”

    Najprawdziwsza. Ze zrodel dobrze poinformowanych

    ‚http://niniwa22.cba.pl/podziemie_antykomunistyczne_1945_1954.htm

    ‚Po podpisaniu porozumienia z CIA przez Józefa Maciołka siedzibę Delegatury WiN przeniesiono do Monachium. Tam też powstał ośrodek szkoleniowy dla przybywających z kraju członków organizacji. Pewną słabością V Komendy WiN był brak w jej składzie osoby mogącej się pochwalić osiągnięciami w walce z okupantami. Być może z operacją „Cezary” wiąże się także tragiczny los gen. Augusta Emila Fieldorfa, legendarnego „Nila”, szefa „Kedywu” AK. Według Wincentego Orlińskiego, przebywającego z nim przez kilka miesięcy w jednej celi, generał miał być namawiany do współpracy przez wysokich funkcjonariuszy Ministerstwa Bezpieczeństwa Publicznego. Kiedy odmówił, aby nie zdekonspirować operacji, dokonano na nim mordu sądowego. Teza ta pojawiła się także w filmie fabularnym „Generał Nil” w reżyserii Ryszarda Bugajskiego. Jednak nie ma na nią przekonujących dowodów.’

    No i jeszcze slowo czy dwa o zakonczeniu operacji „Cezary”

    ‚Zakończenie operacji „Cezary” nastąpiło niespodziewanie, w momencie gdy przystąpiono do budowania struktur terytorialnych, a łączność z delegaturą funkcjonowała bez przeszkód. Była to jednak decyzja polityczna, podjęta najpewniej przez samego Bolesława Bieruta, być może po konsultacji ze Stalinem. Najbardziej prawdopodobną tezę postawił pułkownik UB Jan Ptasiński, który w rozmowie z Henrykiem Piecuchem miał stwierdzić, że „Amerykanie prą do konfrontacji na szeroką skalę. Przerzucano agentów drogą powietrzną i morską, w przygotowaniu była sprawa przerzutu wyższych oficerów amerykańskich. Przerzucono część sprzętu”. Płk Bezborodow, doradca KGB przy MBP, przedstawiał obawy kierownictwa sowieckiego, na temat „awantury, jaką mogą wywołać Amerykanie w Europie, będąc w przeświadczeniu, że w Polsce posiadają 100-tysięczną podziemną armię”. ‚

    Kropka nad I

    ‚Jedną ze struktur, które pozostały w Wielkiej Brytanii po likwidacji Polskich Sił Zbrojnych, był tzw. Zawiązek Sztabu Głównego. Struktura ta miała na celu przygotowanie warunków do odtworzenia Polskich Sił Zbrojnych w wypadku wybuchu III wojny światowej. Z Zawiązkiem byli związani m.in. gen. Tadeusz Bór-Komorowski, gen. Antoni Chruściel, gen. Stanisław Kopański. W październiku 1949 roku rozpoczęła się bliższa współpraca tego ośrodka emigracyjnego z V Zarządem WiN, a w lutym następnego roku przybrała planowy charakter. Na pytanie „Montowni” (taki był kryptonim Zawiązku) o charakter organizacji z kraju przyszła odpowiedź: „Jesteśmy ruchem niepodległościowym o charakterze polityczno-społeczno-wojskowym. Jesteśmy ideowym przedłużeniem obozu Polski walczącej z okresu okupacji niemieckiej – AK”. Zadaniem WiN miało być przygotowanie kraju do walki zbrojnej, a podporządkowanie się Sztabowi Głównemu miało nastąpić w momencie wybuchu konfliktu zbrojnego.’

    Zrzuty do Polski agentow CIA, broni, sprzetu czy prowiantu staly sie norma od momentu rozpoczecia przygotowan do III wojny swiatowej. Pozniej przeobrazonej w zimna wojne.

    Ale mozna tez wierzyc i w to, ze to krasnoludki wspieraly, ubieraly oraz zywily naszych kochanych zolnierzy wykleto-przekletych.

    No bo jesli Bolek wierzy w to, iz to on wlasnorencznie temy rencamy rozebral mur berlinski, to mozna wierzyc absolutnie we wszystko.

    Wlacznie z tym, iz zadnych zrzutow nad Polska juz byc nie moglo gdyz Sowieci tak szczelnie zaczeli kontrolowac nasza przestrzen powietrzna po 22 lipca 1944 roku, ze nawet bociany nie mogly powrocic wiosna 45. I przyrost naturalny spadl niemal do zera

  107. Orteq
    2 marca o godz. 21:15
    Bardzo ciekawy wpis!

  108. Kaja 2 marca o godz. 19:16 Jak podasz jeden przykład, że Wehrmacht spalił i wymordował mieszkańców niemieckiej wioski, to od zaraz przechodzę na twoją stronę.

  109. radzilowJedwabne
    2 marca o godz. 17:51
    Piszą o tym więcej w swoich dziełach pani profesor Tokarska Bakir „Okrzyki pogromowe” i Mirosław Tryczyk.

  110. No prosze! „Moderacja” skasowala moj komentarz, w ktorym odpowiadalem na pytania dotyczce zrodel cytowanych tekstow. Zeby bylo smieszniej – cytaty pochodza z ksiazki wylansowanej wlasnie przez tygodnik „Polityka” (blog redaktora Szostkiewicza). Najwyrazniej cenzu… pardon, _moderacja_ poczula sie dotknieta tytulem ksiazki Zgliczynskiego, ktory to tytul widnieje takze w internetowym odnosniku:

    http://www.polityka.pl/tygodnikpolityka/kultura/1539327,1,jak-polacy-niemcom-zydow-mordowac-pomagali-recenzja-ksiazki.read

    Konkretny przypadek wymo.. pardon, dokonania likwidacji Zydow przez oddzial dzielnej i walecznej Armii Krajowej, przytoczony w opracowaniu Zgliczynskiego, opisany jest szczegolowo w miesieczniku „Zaglada Zydow – Studia i Materialy”, rocznik 2010. Miesiac i numer strony na zadanie. Nie chce mi sie sprawdzac ponownie – pewnie i ten wpis zostanie usuniety przez _moderacje_

    Powolywanie sie na tygodnik „Polityka” na forum tygodnika „Polityka” stanowi powazne naruszenie „netykiety”. Albo narusza prawo. Albo cos tam. To w koncu zrozumiale – jest cos takiego jak Prawda Etapu.

    Prosty przyklad: We wczesniejszym Etapie (zanim Polska zostala przyjeta do NATO i do UE), polski prezydent nagrodzil Grossa orderem i przepraszal za Jedwabne. We wczesniejszym etapie zly, niedobry i antypolski Kosinski byl lektura szkolna, podobnie zreszta jak „Medaliony” Nalkowskiej. A teraz cytat z Medalionow (jeden przymiotnik zmienony, zeby uniknac konfliktu z prawem obowiazujacym na obecnym Etapie):

    „Nie dziesiątki tysięcy i nie setki tysięcy, ale miliony
    istnień człowieczych uległy przeróbce na surowiec i towar
    w peruwianskich obozach śmierci.”

    Ktory to przymiotnik zostal zmieniony – pozostawia sie jako cwiczenie dla bystrego czytelnika.

  111. O, to w imię demokracji oraz Komitetu Obrony Demokracji oraz wolności słowa pan Hartman ocenzurował wpis o św. Inkwizycji i UB?

  112. @Salomon

    Ksiazke Tryczyka („Miasta smierci, podtytul pomijam, bo z tutejsza „Moderacja” zartow nie ma) posiadam, jeszcze nie przeczytalem w calosci. Ksiazke Zgliczynskiego zdazylem kupic jako ebook. Dzis sprawa sie rozwiazuje raz-dwa – zakup polskiego ebooka z zagranicy jest wlasciwie niemozliwy (wszystkie wydawnictwa nagle wprowadzily obowiazek posiadania polskiego adresu). Wydania papierowe blyskawicznie znikaja z rynku, „naklad wyczerpany” czy costam. Charakterystyczne, ze dotyczy to takze ksiazek polskich autorow, jesli sa Niesluszne. Dobry przyklad to „Nie trzeba glosno mowic” Jozefa Mackiewicza – bo tam Mackiewicz mowi glosno i wyraznie, czy sie zajmowala, przez kogo byla uzbrajana i kogo „likwidowala” dzielna i waleczna Armia Krajowa na Kresach Wschodnich.

  113. Archer100 (2 marca o godz. 8:10

    „Alez tusknij sie w puste Orteq „Lesni z nadania londynskiego otrzymywali regularne zrzuty zaopatrzeniowe.” Czyli co? Po 1945, gdy swiatowe mocarstwa ustalily nowy lad i zadecydowaly, ze bedziemy pod Ruska okupacja, gdy zapanowal miedzy nimi pokoj i na wiele lat zaprzestano wszelkich dzialan zaczepnych nagle Amerykanie ladowali prowiant (a moze i bron) na swoje bombowce i przedzierajac sie przez kontrolowana przez Ruskich niemiecka strefe okupacyjna docierali na teren Polski (i to tam, gdzie byli ‚Lesni’ czyli byc moze nad Bieszczady albo w Bialostockie) starannie omijali obszary kontrolowane przez ‚bandytow’ jak Ogien itd. zrzucali wesolo swoj ladunek i z amerykanskim hymnem na ustach wracali nad Bawarie tak? Gratuluje pomyslunku.”

    Noo, dzieki za gratulacje, Archerku moherku. Poczytaj ci mamo some more o tym jak pokojowo Churchill probowal podchodzic do umowy ze Stalinem

    http://www.dailymail.co.uk/debate/article-1209041/Operation-unthinkable-How-Churchill-wanted-recruit-defeated-Nazi-troops-drive-Russia-Eastern-Europe.html

    Within days of Germany’s surrender, he had astounded his chiefs of staff by inquiring whether Anglo-American forces might launch an offensive to drive back the Soviets. He requested the military planners to consider means to ‚impose upon Russia the will of the United States and British Empire’ to secure ‚a square deal for Poland’.

    O Polske szlo, jak najbardziej. Wiec pisiaki powinny i Churchilla wlaczyc do poczetu bohaterskich Zolnierzy Wykletych

    They were told to assume the full support of British and American public opinion and that they would be able ‚to count on the use of German manpower and what remains of German industrial capacity’. In other words, the beaten Germans would be mobilised on the West’s side. There was even a target date for such an assault – July 1, 1945.

    A my tu sobie baju baju, iz nasi bohaterscy lesni tak sami z siebie zabijali roznych prawoslawnych woznicow w Polsce B. No bo zadna pomoc z Zachodu dla nich nie nadchodzila ani jak!

    Walesa tez wierzy w to co wierzy. Wiara bowiem gory przenosi. Najpierw uporawszy z niedogodnosciami prawdy historycznej

  114. http://historia.wp.pl/wid,18185045,martykul.html

    “Było lato 1944 roku. Wojna jeszcze trwała, ale Francuzi już cieszyli się świeżo odzyskaną wolnością. (…) Pomimo tego, że w rzeczywistości kraju podzielonego na strefę okupacyjną oraz sojusznicze Vichy kolaboracja była czymś znacznie powszechniejszym niż ruch oporu, nastroje Francuzów diametralnie zmieniły się wraz z lądowaniem wojsk Aliantów w Normandii. Wydarzenia, do których doszło już po wyzwoleniu kraju, określa się nawet jako epuration savage – dziką czystkę. Obok szpicli Gestapo, członków milicji i francuskich żołnierzy Waffen-SS, gniew ludu skupił się kobietach, które wchodziły w przeróżne relacje z Niemcami. Bez sądu rozstrzelano ponad 10 tys. kolaborantów, kolejnych 767 wykonano już z wyroku Najwyższego Trybunału Sprawiedliwości. Część ze skatowanych przez tłum skazańców stanowiły dziewczęta nazywane pogardliwie femmes tondues, czyli ogolonymi pannami. (…) 23 tys. (linczow na kobietach), z czego o większości linczów, których nie przeprowadzano w miejscach publicznych, nigdy się nie dowiemy… (…) tysiące kobiet, które często po prostu pracowały dla nazistów jako sprzątaczki albo kucharki, po wyzwoleniu zostały potraktowane z najwyższa surowością. (…) zawodowe prostytutki, dla których niemiecka okupacja była jak złote lata, w których nawet podupadające domy publiczne zaczęły się nagle cieszyć prawdziwym oblężeniem. … po przegranej przez Francję wojnie liczba zarejestrowanych kobiet świadczących podobne usługi wzrosła sześciokrotnie. Niektóre błyskawicznie przystosowały się do nowych klientów, ucząc się niemieckiego, grając na instrumentach klasyczne partie niemieckich kompozytorów… Dla ponad 10 tys. dorabiających okazjonalnie niezarejestrowanych w domach publicznych prostytutek, tzw. collaboration horizontale była sposobem na zarobienie (…) Niemal błyskawicznie po ogłoszeniu kapitulacji, życie kulturalne i erotyczne Paryża rozkwitło – w kontraście do losu jego zwykłych mieszkańców. …właściciel ”Le One-Two-Two”: nigdy nie bawiłem się tak dobrze w całym życiu. Noce za okupacji były fantastyczne, a burdele nigdy nie wyglądały lepiej niż kiedy Niemcy tu byli”. Prostytutki nie były z resztą jedynymi kobietami, które godziły się na dwuznaczne relacje z Niemcami. … przypadki flirtu wpływowych kobiet z nową władzą nie były wyjątkiem. (…) zwyczaj golenia głów kobiet, które utrzymywały relacje z wrogiem, powtórzył się również we Włoszech, Norwegii, Belgii czy Holandii. We Francji fala powszechnego oburzenia wezbrała raz jeszcze późną wiosną 1945 (doczytawszy dotad, mozemy sie latwo domyslec, co to znaczy – przyp. moj). Wtedy do kraju zaczęli wracać robotnicy przymusowi i więźniowie obozów koncentracyjnych, którzy w swoich domach niejednokrotnie zastawali żonę z małym dzieckiem. “

  115. … a moze by tak tu rzez wsi Koniuchy opisac…. i nie zapomniec dodac, jacy to byli partyzanci, tzn jakiej przynaleznosci narodowej byli owi partyzanci…

  116. „Twój komentarz czeka na moderację.”

    Zart czy kpina? „Twój komentarz czeka na moderację.” od godziny 14:51? „Moderacja” czy cenzura prewencyjna?

  117. Szanowny Panie Profesorze!
    Dziękuję Panu za ten artykuł. Po transformacji doczekaliśmy się słusznego potępienia zbrodni popełnianych przez ludzi aparatu władzy państwowej. Zwlekano z tym ale potępiono. Niestety tylko nieliczni winni tych zbrodni stanęli przed sądem. Przed tym po roku 1956 również było takie potępienie „wypaczeń” władzy PRL a nawet było kilka procesów płotek tego systemu zbrodni państwowej.
    Ale teraz doczekaliśmy się państwowej pochwały ludzi, którzy dokonywali zbrodni przeciwko Polakom organizującym polską państwowość w powojennych realiach, oraz przeciwko sojuszniczej Armii Czerwonej, mimo że Polska zarówno ta reprezentowana przez tzw. Rząd Londyński i przez zawiązany z ZSRR PKWN a później Tymczasowy Rząd Jedności Narodowej. Trzeba też stwierdzić, że żadnej z tych państwowych władz, ani tej „zachodniej” ani tej „wschodniej”, „żołnierze wyklęci” nie podlegali, więc w sensie prawnym żołnierzami nie byli. Nie mieli też powszechnej aprobaty Polaków, takiej jaką mieli powstańcy powstań narodowych: Kościuszkowskiego, Listopadowego, Styczniowego, Śląskich i Wielkopolskiego, co tych powstańców czyniło polskimi żołnierzami, w rozumieniu większości Polaków, chociaż nie zawsze w świetle prawa zaborców, z którymi walczyli.
    Filozofia decydentów utrzymania w lesie tych formacji, obecnie zwanych niepodległościowymi, była oparta o przekonanie, że Stalin jest idiotą. Ale on był silnym dyktatorem, stosującym metody zbrodnicze, ale nie był idiotą ale swego rodzaju politycznym cwaniakiem. Więc doktryna operacji „Burza”, która doprowadziła do tragicznej największej w polskiej historii klęski Powstania Warszawskiego, wedle której siły partyzanckie, już wtedy poakowskie, miały zapewnić Polskę niepodległą, niezawisłą od ZSRR, była fałszywa w założeniu, wobec znanych ustaleń międzysojuszniczych. Według nich ówczesna Polska mogła być tylko państwem formalnie niepodległym, o suwerenności ograniczonej na rzecz ZSRR. W razie niepowodzenia zainstalowania takiej konfiguracji Polski, alternatywą, choć dla Stalina mniej korzystną, była Polska Republika Radziecka z jakimś numerem, zdaje się siedemnastym.
    Walka więc tej „niepodległościowej” partyzantki była w istocie walką o Polską Republikę Radziecką. Była walką przeciw Polsce, polakom i polskim interesom. Po tej straszliwej wojnie, nadrzędnym interesem Polaków była odbudowa Kraju i odbudowa polskiej populacji. A ci „żołnierze” wyklęci, a dla wielu Polaków przeklęci, mordowali każdego, kogo uznali za komunistę, ubeka, pracownika administracji terenowej, czy Żyda, który rzekomo wydał Niemcom Polaków, którzy go ukrywali. Bilans walk z nimi był dla nich „korzystny”. Oni zabili więcej Polaków niż zginęło ich w walkach z legalnymi siłami zbrojnymi Polski i ZSRR oraz w kazamatach UB, i z wyroków sądów.
    Szczególnie nieuczciwe jest propagandowe zrównanie rzeczywistych ofiar polskiego stalinizmu takich jak pułk. Skalski czy pułk. Ścibior i inni oficerowie WP różnych rodzajów broni, ofiar zbrodni sądowych, ze zbrodniarzami, zwanymi obecnie „żołnierzami” wyklętymi, którzy mordowali wedle nich ludzi nieprawomyślnych. To prawda, że często w tych różnych sprawach wyrokowali ci samo sędziowie, ale wyroki w drugich sprawach były słuszne i zasadne.
    Mój pierwszy kontakt ze sprawą tych „wyklętych” opisałem niegdyś w komentarzu na blogu POLITYKI. Była to sprawa „skazania” na śmierć młodego byłego partyzanta, który ośmielił się „zdezerterować” z oddziału do „komunistycznej szkoły”, w której w klasach wisiały orły w koronie uratowane przez nauczycieli, a przed lekcjami odmawiano modlitwę przed nauką a po lekcjach modlitwę po nauce. Wyrok wydał przedwojenny wachmistrz, do którego mówiono „rotmistrzu”, a musiał go wykonać „żołnierz”, który był sąsiadem i przyjacielem „skazanego” od dzieciństwa i to w obecności obu rodzin. Płakał, ale strzelił i zabił. Później w Łodzi, byłem na pogrzebie delegacji Zw. Zawodowego włókniarzy, którzy wybrali się na Śląsk po węgiel dla pracowników. Zostali zabici za to, że należeli do komunistycznego związku, a pieniądze pracowników na zakup węgla zostały „zarekwirowane”. Pogrzeb zgromadził wiele tysięcy łodzian. Później były procesy zbrodniarzy relacjonowane przez prasę, radio i kroniki filmowe. Już po Wojnie jechałem pociągiem relacji Lublin – Wrocław w przypadkowym towarzystwie pani, która podróżowała do swych dzieci, które przyjęły za jej radą gospodarstwa na Ziemiach Odzyskanych, zamiast ziemi z reformy rolnej. Według jej relacji dzieci jej sąsiadów przyjęły ziemię z reformy rolnej. Nie udało się im uciec przed „żołnierzami” przeklętymi i obu rodzin dzieci jej sąsiadów uratował się tylko jeden wnuczek. Wszyscy pozostali zostali zamordowani.

  118. Orteq
    2 marca o godz. 21:15
    Aleś sobie autorytet historyczny wybrał Paweł Piotrowski historyk IPN Wrocław. Jak politycy biorą się za historię, to wiadomo po co.
    Przypominam ci jakie problemy mieli Anglicy i Amerykanie by zrzucać pomoc W,arszawie. Mimo, że po wojnie mogli by to robić z RFN, sens był żaden. Gorącej wojny z ZSRR nikt nie chciał. Zachód zdawał sobie sprawę, że po wygraniu wojny ZSRR jest najpotężniejszym militarnie krajem na świecie. Loty nad Polskę byłyby wielkim zagrożeniem dla wybuchu gorącego konfliktu. Nie można wierzy w bajki, że dokonywano regularnych zrzutów dla oddziałów znajdujących się przykładowo na Lubelszczyzna i nikt tego nie zauważył , a granica przecież już od 1945r była zamknięta i obserwowana. Każdy przelot z zachodu byłby zauważony.
    Na terenie Polski od 1945r stacjonowały wojskowe jednostki lotnicze.

  119. A poniżej IPN’owska próbka prawdy o wyzwoleniu Radomia

    ‚http://www.echodnia.eu/radomskie/artykuly-archiwalne/art/8103698,wyzwolenie-radomia-czyli-jak-armia-czerwona-zdobyla-hektolitry-piwa,id,t.html
    Akurat właśnie tam mieszkałem i przeżyłem to wyzwolenie. Z relacji starszych ode mnie osób i rodziców wyglądało to zupełnie inaczej.
    Na dokładkę zupełnie nie zgadza się z tym linkiem
    ‚https://www.facebook.com/lokalnypatriotyzmradom/posts/971202502928627
    Wiadomo było, że nastąpiła współpraca polskiego ruchu oporu z Rosjanami i dzięki temu Niemcom nie udało się zdetonować zaminowanego terenu i obiektów.
    Atak nastąpił z kierunku niespodziewanego dla Niemców i w sumie z mocno odległych przyczółków. Zaskoczenie było ogromne , choć mieszkańcy spodziewali się szturmu i liczono się z wielodniowym oblężeniem. Atak nastąpił, gdy moja mama wracała z zakupionym chlebem by przetrwać z dziećmi oblężenie. Wpadła do mieszkania gdy ostrzał już na dobre się rozpoczął i w pośpiechu ubierała nas by uciec do piwnicy, okna były otwarte by szyby nie wyleciały. Pamiętam, że wydawało mnie się, że strasznie się grzebią , a tu trzeba uciekać. Pobytu w piwnicy nie pamiętam. Rosjanie pozostawali w Radomiu długo i jak go opuścili zostawili nam sanki na których wieźli swe rzeczy i mieliśmy potem najlepsze w całym mieście (w naszym domu zrobili sobie kwaterę wyżsi rangą co w znacznym stopniu nasz chroniło) . Wtedy wydawały mnie się bardzo duże , ale w sumie były to niewielkie sanki gdzieś na 1.2m długie i 0.4m szerokie.

  120. Kropkozjad
    3 marca o godz. 20:09
    Jest to smutna prawda. Okrutna prawda. Do niewielu ona dziś dociera. Niestety nie dociera także do Hartmana. Nie było wtedy żadnej siły aby zmienić los Polski. Chyba wojna, planowana przez Churchilla. Ale wtedy nie moglibyśmy teraz pisać. Ówcześni patrioci, niezależnie od koloru zabrali się do odbudowy i budowy Państwa. Państwa, jedynej wartości jaką nam pozostawiono. Pozdrawiam

  121. „… a moze by tak tu rzez wsi Koniuchy opisac…. i nie zapomniec dodac, jacy to byli partyzanci, tzn jakiej przynaleznosci narodowej byli owi partyzanci…”

    Ostatnie badania wykazuja, ze 99.9 procent tych partyzantow to „Zydzi”. Dalsze badania maja ustalic odsetek partyzantow brzydkiego pochodzenia z dokladnoscia do pieciu miejsc po przecinku. A teraz co nieco o „rzezi” czyli „masakrze”. Jak twierdzi Anna Kraus („Masakra wsi Koniuchy”):

    „Jak pisze Rimantas Zizas, oddziały samoobrony tworzono za zgodą władz okupacyjnych od jesieni 1943 roku. Akcji tej towarzyszyło zaopatrywanie w broń wsi litewskich. Struktury samoobrony służyły do śledzenia ruchów Sowietów, ostrzegania mieszkańców przed nimi tudzież organizowania oporu34. Koniuchy i sąsiednie wsie zostały zaopatrzone w broń przez Litwinów35. ”

    Znaczy hitlerowscy okupanci wyposazyli ludzi z tej wioski w bron, uzbroili po zeby, przysposobili do walki z radziecka partyzantka? I ci bezczelni radzieccy partyzanci, zamiast sie dac Niemcom, szaulisom czy „oddzialom samoobrony” zlikwidowac – w paskudny i krwiozerczy sposob nie dali sie zlikwidowac? I nie podobalo im sie, ze Niemcy czy szaulisi tworza uzbrojone „oddzialy samoobrony” do walki z radziecka partyzantka?

    Wstrzasajace. To i tak blednie w porownaniu ze zbrodnicza maskra pod Stalingradem, gdzie dywizje blogoslawione przez samego papieza, z napisami „Gott mit uns” na pasach zostaly w zbrodniczy sposob zmasakrowane przez bezboznych bolszewikow.

  122. Rośnie niezadowolenie z rządów PIS.
    Spełnia się marzenie Hartmana i jego akolitów.
    Dzisiejszy sondaż IBRIS (to ten, który zwykle zaniża wynik partii Kaczyńskiego, a pompuje Petru):
    PIS – 34 %
    Nowoczesna – 24 %.
    buhaha…

  123. maciek.g (20:39)

    „Gorącej wojny z ZSRR nikt nie chciał. Zachód zdawał sobie sprawę, że po wygraniu wojny ZSRR jest najpotężniejszym militarnie krajem na świecie.”

    Byl taki jeden, w 1945 roku, co myslal nieco inaczej

    „Patton najwyraźniej zaczął pisać swój własny wyrok śmierci, kiedy wyrażał poglądy, jakie odnotował w swoim Dzienniku w dniu 18 maja 1945 roku w sprawie celowości kontynuowania walki z Rosjanami: „W mojej opinii armia amerykańska, w tym stanie co obecnie, może łatwo pokonać Rosjan, ponieważ Rosjanie mają dobrą piechotę, ale mają duże braki w artylerii, broni powietrznej, czołgach, a także brakuje im wiedzy, jak należy stosować połączone rodzaje broni; my tymczasem mamy doświadczenie w używaniu tych trzech czynników. Gdyby okazało się konieczne podjęcie walki z Rosjanami, to najlepiej zrobić to szybko”. ”

    http://wolna-polska.pl/wiadomosci/kulisy-mordu-generala-pattona-przez-niszczycieli-z-nwo-2014-12

    „Niebezpieczeństwo, które Patton przedstawiał dla swych wrogów nie polegało jedynie na tym, że był wielkim patriotą amerykańskim. Był także bardzo odporny na wszelkiego rodzaju niepożądane wpływy i naciski. Ożenił się z Beatrice Ayer, jedną z najbogatszych kobiet w Ameryce. To sprawiło, że finansowo był niezależny i nieprzekupny, poza tym był szczęśliwie żonaty, co uniemożliwiało podstawienie mu zagranicznych agentów-prostytutek w stylu Kay Summersby. Był zajadłym przeciwnikiem żydów i komunistów, nie tylko dlatego, że byli wrogami Ameryki, ale uważał ich za istoty ludzkie niższego rzędu, pozbawione wyższych uczuć. Często mówił, że żyd to Azjata, pozbawiony możliwości odczuć zwyczajnych dla jednostki ludzkiej. Krótko przed śmiercią, napisał w swoim dzienniku 01 października 1945, „Żydowski typ koczowniczy to w większości przypadków gatunek podludzki bez jakiegokolwiek kulturowego lub społecznego okrzesania charakterystycznego dla człowieka naszych czasów”.

    Noo.

    „Pattona pozbawiono dowodzenia wojskiem w Niemczech, bowiem aktywnie sprzeciwiał się chmarze szarańczy złożonej z takich osobników, jak niedawno zrekrutowany sowiecki agent, Henry Kissinger, który zwalczał Pattona, aby przejąć kontrolę nad zarządem wojskowym w zajętych Niemczech.”

    Aj waj. Ze to byli jacys naiwniacy co wierzyli w naturalna smierc generala Pattona. Dzien byl 21 grudzien 1945

  124. Salomon
    4 marca o godz. 9:08
    piszesz „wojna, planowana przez Churchilla.” Taki plan nigdy nie powstal – byl to raport polaczonych szefow sztabu z 22 maja 1945 (angielskie cytaty ponizej zawarte w tym raporcie)

  125. Z ostatniego rozkazu dowódcy AK:
    „z upoważnienia Pana Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej zwalniam Was z przysięgi i rozwiązuję szeregi AK.”
    Kto go nie posłuchał, z własnej woli stawał się infamisem. To chyba całkowicie wyczerpuje temat.

  126. Czegoś tu nie rozumiem. Szlachetnie urodzony ucieka z kraju w dniu kampanii wrześniowej 1939. Chłop zostaje i przelewa krew za obiecany kawałek ziemi. Po zakończeniu wojny chłop dostaje na własność ziemię w reformie rolnej. Ziemię szlachetnie urodzonego parceluje geodeta. Geodetę zabija partyzant za to że parceluje ziemię. Partyzan zostaje bohaterem. Chłop jest podłym komunistą z własnym kawałkiem ziemi. W komunizmie nie istniało pojęcie prywatnej własności. Kto tu w końcu jest idiotą ? Tak na koniec to czy mój dziadek, żołnierz września 39, Zesłaniec/Sybirak, żołnierz Ludowego Wojska Polskiego który na piechotę przeszedł od Lenino do Berlina (mam dowody) to bohater czy cytując za Korwinem-Mikke, Wróg Ludu. Naprawę, ale trudno opanować nerwy.

  127. znafca in spe, 1.03. g. 9.36
    Dzięki za przypomnienie listu otwartego Pani Krystyny Badurki-Rytel, która od lat szuka grobu swojego ojca. Ja również od wielu lat upominam się o dobre imię mojego dziadka Jana Rybaka i przeciwstawiam się gloryfikacji tzw. „żołnierzy wyklętych”, których uważam za bandytów. Przeciwstawiam się kłamstwom i mitom, które tworzą ci, co zabijali, by wybielić swoją przeszłość i domagam się, by państwo przestrzegało norm, które tworzy. Przeciwstawiam się relatywizacji prawa i upolitycznieniu prawa. Niestety mój głos jest odosobniony w tej histerycznej narracji.

    https://obserwatorpolityczny.pl/?p=8255

  128. Kropkozjad 3 marca o godz. 20:09
    Pełna zgoda!

  129. Radziłów-Jedwabne
    Twoje komentarze są wyraźnie rasistowskie, a pod Stalingradem to prawosławni (rosyjski kościół ortodoksyjny) pokonali luteranów i katolików rzymskich. Jako że to były walki wewnętrzne w ramach chrześcijaństwa, to tobie , jako judaiście, nic do tego.

  130. @Leonid walnal „a pod Stalingradem to prawosławni” –

    – tylko jakos sami Rosjanie nie podzielaja zdania oenerii:

    „Не менее 1,4—1,5 миллиона евреев воевали в армиях антигитлеровской коалиции, в том числе 556 тысяч в армии США и 501 тысяча — в рядах Вооруженных сил СССР”

    Dobry przyklad Zyda w Armii Czerwonej, ktory sie wyjatkowo odznaczyl to kombryg (general brygady) Kriwoszein. Po napasci Niemiec na Zwiazek radziecki w 41-ym roku jako jeden z niewielu dowodcow umial wyprowadzic z okrezenia swoje wojska w dobrym porzadku. Podczas bitwy pod Lukiem Kurskim dal sie poznac jako znakomity taktyk – i jako czlowiek wielkiej odwagi. Za Luk Kusrki Kriwoszein dostal order Suworowa i tytul Bohatera Zwiazku Radzieckiego.

    Ciezko ranny na polu bitwy, po rekonwalescencji walczyl na Ukrainie pod komenda Koniewa, potem ponownie odznaczyl sie podczas operacji wislansko-odrzanskiej i podczas zdobywania Berlina. Wojne zakonczyl z trzykrotnym odznaczeniem „Krasnogo znamieni”, z orderem Lenina i z orderem suworowa, jako dowodca korpusu pancernego. I nawet fakt, ze jego imia-otczestwo brzmialo „Siemion Mojsiejewicz” nikomu nie przeszkadzalo.

    http://www.warheroes.ru/hero/hero.asp?Hero_id=2346

  131. @Orteq walnal, przepraszam za wulgaryzm, _cytatem_ w witryny „wolna-polska.pl”. Zacytujmy nieco wiecej:

    „Spisek żydowski przeciwko generałowi Pattonowi doprowadził do odebrania mu dowództwa, ale spowodował też, że generał miał wrócić do USA, gdzie podjąłby działania dla dobra kraju. Aby temu zapobiec, dokonano na nim mordu przy pomocy wypadku samochodowego,”

    Straszne. A najgorsze ze durni Amerykanie do tej pory nie wiedzieli, ze zacny general (Zydow uwazal za „podludzi”) zakonczyl zycie na skutek „spisku zydowskiego”. Ale na szczescie patriotyczni Polacy z w/w witryny lada moment spowoduja, ze Amerykanom otworza sie oczy :-)))

    A swoja droga – fajne te rzekome radzieckie „braki w czolgach”. To juz nie kon – to poczworny zaprzeg by sie usmial.

  132. Kiedy bylem 9-letnim szczylem musialem sie bawic z siostra w tzw. pomidora. Musialem, bo do niej przychodzila jej psiapsiulka Elka, moje pierwsze “wzdychadlo” na ktorej mi “zalezalo”.
    Zabawa w “pomidora” (regulamin dostepny na Google) to nic innego jak “gadal dziad do obrazu” albo z jedwabnymi na blogu. Co bys nie napisal, argumentowal jego/ich odpowiedz zawsze bedzie; katoliku, a ty to, a ty tamto, a my intel, a my noble,… That sort of dogshit.

    Archer podzielisz moj los, but be all you can be.
    Dariusz zaczales b. dobrze a skonczyles brown noser: „Zawsze uwazalem Zydow za nacje wybrana…”

    kowalski
    https://www.youtube.com/watch?v=s3QNC8_wP4k

  133. maciek.g
    4 marca o godz. 20:33
    Poszukaj Churchilla „Operataion unthincable” i nie pisz bzdur.

  134. xxl1959
    4 marca o godz. 23:43
    Czy ty się dziś urodziłeś ? nie wiesz,że politycy lubią się historią podpierać i sobie ja przeinaczać by pasowała im.
    Jak chcesz naprawdę poznać prawdziwą historię to musisz sam sam szukać materiałów i mozolnie logicznie wyzyskiwacz ja to na prawdę było. Nieprawdą oczywistą jest to, że szlachetnie urodzony uciekał, tak ja i to, że tylko chłop przelewał krew za ojczyznę. Właściwe wszystko co napisałeś to są jakieś półprawdy i nieprawdy. Prawdą jedynie są losy twego dziadka. Tam gdzie politycy tam nie ma prawdziwej historii

  135. @Hahaha … hihihi …

    ” my intel, a my noble,” „dogshit”

    Coz zrobic – takie ciezkie czasy nastaly, oeneria kominowa moze co najwyzej werbalnie wyzywac sie w plugawym bluzgu („dogshit”) – a poza tym moze raczej niewiele. Ostatnie sukcesy oenerii to chyba spalenie kukly Zyda we Wroclawiu. No bo skad zywego wziac w dzisiejszych czasach?

    A tymczasem polskie wladze (te obecne, juz po Dobrej Zmianie) wlasnie zamowily w Mesko kolejny tysiac rakiet Spike:

    „Tysiąc kierowanych pocisków przeciwpancernych Spike kupi polska armia od zakładów Mesko – zakłada umowa podpisana w czwartek w podwarszawskim oddziale firmy między zakładami Mesko a Inspektoratem Uzbrojenia.”

    http://www.polskieradio.pl/42/273/Artykul/1559058,Tysiac-pociskow-Spike-dla-polskich-Rosomakow

    I tu zagwozdka – Zydzi tacy zli i niedobrzy – a te rakiety „Spike” to wlasnie na izraelskiej licencji. Od kazdej wyprodukowanej w Mesko licencyjnej rakiety plynie solidna kasa dla zlych i niedobrych syjonistow. Czemu to Polska kupuje licencje od Izraela a nie odwrotnie? Trudno to pojac, bo przeciez „pejsaci” niczego nie umieja, ich rzekome osiagniecia to „dogshit”.

    A co zlego i niedobrego Intela:

    „Boycott Intel products for setting up a factory on Palestinian stolen lands”
    http://www.stopthewall.org/2005/08/05/boycott-intel-products-setting-factory-palestinian-stolen-lands

    „Indeed, Al-Awda, the Palestine Right to Return Coalition, has been calling for a boycott of Intel since at least 2001. The group renewed its call in 2005, after Intel announced plans for the new Fab 28,”
    https://electronicintifada.net/content/nakba-intel-and-kiryat-gat/7625

    to Prawdziwych Patriotow goraco sie zacheca: Alez przykaczcie sie do „bojkotu” i „bojkotujcie” ten „dogshit”! Zaleca sie wyrzucenie wszelkich urzadzen z napisem „Intel inside” na najblizszy smietnik! Nalezy korzystac wylacznie z urzadzen zawierajacych procesory polskie i aryjskie („Dobre, bo polskie”, „Nie kupuj u Zyda!”). Zyczymy powodzenia : -)))

  136. Zolnierze WYkleci mieli bardzo konkretne poglady co do „kwestii zydowskiej” oraz tejze kwestii „rozwiazania”. Trudno to zalgac i zaklamac, bo za duzo domumentow sie ostalo – na przyklad pism i periodykow. Ot, chocby taki „Szaniec” z 43-go roku, organ NSZ. Co mieli do powiedzenia Prawdziwi Patrioci z NSZ kiedy to komory gazowe i krematoria pracowaly pelna para?

    ” styczniu 1943 roku Szaniec twierdził natomiast, że Polska ma trzech wrogów: Sowietów, Niemców i Żydów. O losie Żydów w najbardziej ekstremalny sposób pisał w marcu 1943 roku publicysta prowincjonalnego pisemka NSZ Barykada: Możemy potępiać Niemców za ich bestialskie metody, ale nie możemy zapominać o tym, że Żydostwo było i będzie zawsze elementem destrukcyjnym w naszym organizmie państwowym. Likwidacja Żydów na ziemiach polskich ma wielkie znaczenie dla przyszłego naszego rozwoju, gdyż uwalnia nas od wielomilionowego pasożyta. Nie zapominajmy, że rozwiązanie tego problemu w sensie usunięcia Żydów z naszych terenów czekało nas nieuchronnie…] Niemcy nam w tej kwestii pomogli.” ”

    Rzeczywiscie pomogli. Nic zatem dziwnego, ze oeneria tesknie wspomina ekope piecow. I zajarzyc nie moze, ze dzis inaczej stoi sprawa.

  137. Salomon
    5 marca o godz. 20:35
    Podaj źródłowe dokumenty jak twierdzisz że napisałem bzdury.

  138. Radziłów-Jedwabne
    Odróżnij żyda (wyznawcę judaizmu) od Żyda (osobę uważającą się za będącą żydowskiej narodowości). Poza tym: As many as 150000 Jews served in Hitlers military, some with the Nazi leader’s explicit consent, according to a U.S. historian who has interviewed hundreds of former soldiers.
    http://thegreateststorynevertold.tv/as-many-as-150000-jews-served-in-hitlers-military/

  139. Salomon
    5 marca o godz. 20:35
    W maju 1945 roku, tuż po zakończeniu wojny w Europie, Churchill polecił pracownikom przygotowanie tajnego planu niespodziewanego anglo-amerykańskiego ataku na Związek Radziecki, z pomocą 10 niemieckich dywizji, pod kryptonimem „Operacja Unthinkable: Rosja. Zagrożeniem dla zachodniej cywilizacji”
    Planiści wojskowi szybko odkrył, że pomysł był co najmniej niebezpieczny . Związek Radziecki miał cztery razy więcej żołnierzy i dwa razy więcej czołgów w Europie Zachodniej, jak Brytyjczycy i Amerykanie łącznie nie podjęto więc dalszych działań.
    O jakim planie więc piszesz?

  140. Salomon (4 marca, godz. 9:08)!
    Po przeczytaniu jeszcze raz tekstu prof. Harmana, odnoszę wrażenie, że on też zdaje sobie sprawę z tego, że innej Polski niż formalnie niepodległa, ale o suwerenności ograniczonej na rzecz ZSRR, być nie mogło.
    Pozdrawiam
    Ewa Gąsowska (5 marca, godz. 11:05)!
    Obserwuję z uznaniem i popieram Pani działania na rzecz przywrócenia dobrego imienia Pani dziadkowi. Uważam także, że gloryfikacja tzw. „żołnierzy wyklętych”, jest pochwałą państwową działalności zbrodniczej, która nawet w niektórych przypadkach miała charakter ludobójstwa.
    Przesyłam wyrazy uznania za wytrwałość w dobrej sprawie

  141. @Leonid

    „Odróżnij żyda (wyznawcę judaizmu) od Żyda ”

    Oeneria nie wdawala sie w takie niuanse. I jeden i drugi trafiali do takiej samej oblanej benzyna stodoly czy tez pilnowani byli przez Granatowych za takim samym murem, zeby sie aby ktorys od gazu i pieca nie wyreklamowal.

    ” As many as 150000 Jews served in Hitlers military,”

    Jasne. Oeneria kominowo-gazownicza usiluje zreszta zrobic „zyda” z samego Adolfa, nie wspominajac o derugim Adolfie – Adolfie Eichmannie. Oeneryjny portal „Bibula” oraz polski profesor Pogonowski glosza na przyklad, iz „Adolph Eichman” to „(niemiecki Żyd urodzony w Jrozolimie, w sjonistycznej rodzinie)”. Kominowe brednie o „Zydach w armii Hitlera” tyle sa warte, co cuchnace brednie na temat „Eichmanna”, z ktorego Narodowo-Radykalni spece od zagadnien rasowych usiluja zrobic „niemieckiego Zyda” „urodzonego w Jerozolimie”.

    „U.S. historian who has interviewed hundreds”

    Czemu w kregach Narodowo-Radykalnych taki jazgot? Setki tysiecy Polakow jakos wybraly sluzne w Wehrmachcie, podpisanie volkslisty, sluzbe w polskiej policji tzw „granatowej”, dziesiatki tysiecy bez przymusu donosily na Gestapo (takze na innych Polakow), dziesiatki tysiecy trudnily sie szmalcownictwem. Ktore to fakty sa powszechnie znane i dobrze udokumentowane w polskich zrodlach. Jak sie tyle ma za uszami, to oczywiscie trzeba przypisac „zydom” takze hitleryzm.

  142. Ale właściwie po jeszcze głębszym zastanowieniu tu wcale nie chodzi o wyklętych tylko szersze zjawisko, o rewolucje kulturową. Mao z radości się w grobie przewraca. Mamy ataki non stop na autorytety ludzi kultury, nawet powstała lista wrogów ludu Pisowskiego. Wszystkie autorytety zostały zbrukane a zaczyna lumpenproletariat wchodzić ze swoimi, no taki Pudzian się idealnie nadaje, morda kwadratowa, nienawista, bejsbolem chce lać topielców uciekających przed wojną, jakąś kobietę wyzywa z Kukizem niczym talib, bo zgłosiła wzywanie do nienawiści, czyli jednym zdaniem. Autorytety teraz będą zmieniane wedłu syfilistycznie spaczonego mózgu zbiorowego najochydniejszego plebsu, bo kultura im wady wymieniała, więc tych od kultury opluć i wymiecić na swoich, a pierwsza ” cnota” to bejsbol w ręku i ryj parskający świętą pianą nienawiści. Tak więc wykleci mordujący jakieś babki i dzieciaki, napewno jakieś szeroko- lewackie, spełniają wymógł rewolucji kulturowej.

  143. radzilowJedwabne (5 marca o godz. 18:18)

    „@Orteq walnal, przepraszam za wulgaryzm, _cytatem_ w witryny „wolna-polska.pl”. Zacytujmy nieco wiecej: ‚Spisek żydowski przeciwko generałowi Pattonowi doprowadził do odebrania mu dowództwa, ale spowodował też, że generał miał wrócić do USA, gdzie podjąłby działania dla dobra kraju. Aby temu zapobiec, dokonano na nim mordu przy pomocy wypadku samochodowego’. Straszne. A najgorsze ze durni Amerykanie do tej pory nie wiedzieli, ze zacny general (Zydow uwazal za „podludzi”) zakonczyl zycie na skutek „spisku zydowskiego”. Ale na szczescie patriotyczni Polacy z w/w witryny lada moment spowoduja, ze Amerykanom otworza sie oczy. A swoja droga – fajne te rzekome radzieckie „braki w czolgach”. To juz nie kon – to poczworny zaprzeg by sie usmial.”

    Ten zaprzag do dzisiaj jeszcze rzy z uciechy. To stad sa te nowe podchody do odkurzania Churchilla, Pattona oraz naszych Wykletych Przekletych. Tych ktorym zydokomunski spisek miedzynarodowy nie pozwolil na kopniecie, po Dniu Zwyciestwa 45, tej sowieckiej wydmuszki purchawki. Przewiezionej nie wiadomo po co na czolgach amerykanskiej produkcji z pod Lenino do Berlino.

  144. maciek (22:09)

    Bzdury nie bzdury a link wciaz ten sam

    http://www.dailymail.co.uk/debate/article-1209041/Operation-unthinkable-How-Churchill-wanted-recruit-defeated-Nazi-troops-drive-Russia-Eastern-Europe.html

    „Though at no time was it ever deemed politically acceptable or militarily practicable to attempt to free Eastern Europe by force of arms, military preparations for a conflict with the Soviet Union became a staple of the Cold War. Churchill had proved that, in this new war, as with the one that had just finished, he had unique foresight. But in one crucial area he lacked any foresight at all. The old warhorse had given little thought to how he and his country would deal with peace. „

  145. Yo… Gargamel
    Let’s get this straight; Poland it’s not your country, never was, never will. Got it? You don’t live there, work, pay taxes, vote, etc.
    WTF is your problem? Was bist du; ungebildet, zurückgeblieben?
    Who gives a rat’s ass what you „think”. You’re a professional troll, hater.
    Yeah, yeah,…
    We all know it; Israel got this, Israel got that, … blah, blah, blah …
    Israel would have nothing without American money and technology. Nothing !
    Everything they’ve got is from the American taxpayer and US Corporations, like Intel. And those Spikes missiles; they are German (Diehl BGT Defence GmbH and Rheinmetall AG).
    Hergestellt in Deutschland. Verstehst du mich? In Deutschland!
    Try again.
    Oh, I’m sorry Gargamel, I forgot, usted no hablo Inglés. In only language you’re good at is a language of hate and resentment.

    kowalski
    Before the war there were about 550.000 Jews in Germany, and believe me, you retarded commie, the Krauts are good with the numbers. And you want out of half million Jews create 10 combat divisions ? Du willst mich doch wohl verarschen.
    https://www.youtube.com/watch?v=s3QNC8_wP4k

  146. @maciek.g
    6 marca o godz. 22:09
    Masz rację – wśród aliantów zachodnich były kręgi ,,przygotowujące się” na ewentualność konfliktu z ZSRR. W. Churchill podzielał* ten pogląd i min. wydał polecenie zakonserwowania zdobycznej niemieckiej broni, by w stosownym momencie móc wydać ją ,,znającym ją” byłym żołnierzom niemieckim. Wśród tych ludzi znajdowało się także bożyszcze US Army G. Patton. Między innymi (oprócz tego kilkanaście wypowiedzi publicznych w tym duchu) to było przyczyną odsunięcia go od dowodzenia 3 armią i mianowanie dowódcą 17, która była tworem szkieletowym.
    Większość kręgów decyzyjnych jednak na Zachodzie miało świadomość, że w konflikcie zbrojnym z ZSRR Zachód będzie miał niewielkie szanse, przynajmniej na europejskim froncie. Posiadanie broni atomowej w latach 1945-1946 nie miałoby praktycznie wielkiego znaczenia wobec niewielkiej ich ilości w arsenale – w sierpniu 1945 USA miało DWIE sztuki niewielkie możliwości szybkiego zwiększenia produkcji.
    Inną kwestią, którą chętnie pomija sie jest nastawienie społeczeństw zachodnich wobec ewentualnego konfliktu. ZSRR jako główny pogromca nazizmu był zwyczajnie popularny, wśród tych społeczeństw. Oczywiście zaprzedani mu skomunizowani intelektualiści robili mu dobry PR, tym niemniej zbrodnie stalinizmu były ukryte, a głosy takich ludzi jak G. Orwell traktowane jako gadanie ,,zdziwaczałego lewaka”. W takim klimacie Churchill został w lipcu 1945 odsunięty od władzy, pomimo bycia ,,zwycięzcą” wojennym. Swoje słynne mowy antykomunistyczne wygłosił za granicą – w Fulton (USA), w Zurichu i Amsterdamie, gdzie zapewne spodziewał się spotkać z lepszą recepcją niż wśród rodaków.
    Rachuby ,,leśnych” na nową wojnę były w takim klimacie, zwykłym chciejstwem wynikającym z nieznajomości sytuacji międzynarodowej. PRL była UZNANYM bytem międzynarodowym, ludność en masse wcale nie była antykomunistyczna, zapominamy, że po prawie 6 latach okropieństw wojny ludzie chcieli żyć, odbudowywać się, płodzić dzieci a ci przedłużali minioną gehennę, bez szans na pozytywny rezultat. Nie mieli szans w walce – nie mieli szans w życiu – trzeba było zrobić to samo co Brygada Świętokrzyska – wycofać się na Zachód. Granice były nie uszczelnione, panowało zamieszanie.
    *Churchill w ogóle był niezłym fantastą politycznym co finalnie przekreślało jego karierę – podczas I WŚ zaaranżował akcję ,,odsieczy” dla Antwerpii oraz Operację Dardanelską – obie zakończone spektakularnymi klęskami, chciał wbrew wyczerpanej STRASZLIWĄ (dla niej) opinii publicznej po I WŚ podjąć antybolszewicką krucjatę, podczas II WŚ – operacje w Norwegii i ,,odsiecz” dla Grecji – obie także zakończone klęskami. Być może Brytyjczycy w 1945r nie chcieli ryzykować by ,,ich” wielki acz szalony Winston wplątał ich w kolejną awanturę.

  147. Hahaha … hihihi … & Radziłów
    Te nieco ponad pół miliona, o których wspominasz, to byli Żydzi „czystej krwi”. Więcej było zaś w Niemczech tzw. Mischlingów. Mischling to po niemiecku znaczy mieszaniec półkrwi, „mieszaniec (kundel)”, „hybryda” – określenie to wykorzystywane było początkowo do opisu zwierząt powstałych przez skrzyżowanie ras. Niemieccy naziści w Ustawach norymberskich z 1935 roku określali zaś tym słowem Niemców mających w swoim drzewie genologicznym osoby uznane za Żydów. Wprowadzono dwie kategorie rasowe:
    – Żyd półkrwi (żydowski Mischling I stopnia) – osoba mająca w swoim drzewie genealogicznym dwoje żydowskich dziadków
    – Żyd ćwierć krwi (żydowski Mischling II stopnia) – osoba mająca w swoim drzewie genealogicznym jednego żydowskiego dziadka.
    Według spisu z 1939 roku w III Rzeszy żyło około 72 tysiące Mischlingów I stopnia, około 39 tysięcy mischlingów II stopnia i potencjalnie dziesiątki tysięcy Mischlingów wyższych stopni – te osoby zostały zaś uznane przez III Rzeszę jako Aryjczycy.
    Według historyka Bryana Marka Rigga, weterana izraelskiej armii i piechoty morskiej USA (US Marine Corps), aż do 160 tysięcy żołnierzy , którzy mieli ¼, ½ a nawet całkowicie żydowską krew służyło w w armii niemieckiej podczas II Wojny Światowej, w tym kilku generałów, admirałowie i co najmniej jeden feldmarszałek: Erhard Milch.
    https://en.wikipedia.org/wiki/Mischling

  148. Slawczan
    8 marca o godz. 8:50
    Dobrze, że to napisałeś , bo Orteq się uparł przy swoim. Ja nie ma czasu wyjaśniać mu detali z polityki po II wojnie. Churchill był człowiekiem opaczności dla Anglii i Świata w swoim czasie. Po zakończeniu wojny widział zagrożenia , ale utracił zdolność realnej oceny. To musiało skutkować odsunięciem go od władzy.

  149. Maciek
    Co to jest ta „opaczność”? A bardziej na serio: Churchill był typowym, żądnym władzy psychopatą, pierwowzorem „Wielkiego Brata” z powieści „1984” Orwella. Zawsze marzył on o napaści na Rosję Radziecką a później na ZSRR – od roku 1917 aż do dnia swojej śmierci. Walczył z Niemcami tylko dla tego, aby utrzymać jak najdłużej pozory istnienia Imperium Brytyjskiego, które przecież już po I Wojnie Światowej było XIX-wiecznym archaizmem.

  150. @radzilowJedwabne
    Bardzo proszę o kontakt w sprawie książki Zgliczyńskiego i niektórych faktów tam podanych.
    Jeśli nie będzie to problemem, proszę o przysłanie maila na adres: it21@gazeta.pl

  151. Tak, wojna demoralizuje strasznie, brutalizuje normalnych mężczyzn poprzez każde kolejne popełnione morderstwo w imię czy to ojczyzny, ideologii albo religii, normalizując i „legalizując” wszystkie poprzednie akty ludobójcze… Tak stało sie z żołnierzami „wyklętymi”. Walczyli o Polskę w czasie okupacji ale nauczyli sie mordować w czasie tych strasznych zmagań wojennych i tak sie zrobili w tym „dobrzy”, ze zapomnieli jak rozróżnić pomiędzy wrogiem a tymi, których powinni bronić. To była i tragedia ich ofiar i ich własna… I całego narodu polskiego. A teraz jakiś tam „rouge” reżim co sie w Polsce dorwał do władzy na pięć minut romantyzuje te niewybaczalne akty przemocy w imię patriotyzmu, nacjonalizmu i pewnie tez religii, znając ich propagandę? Demoralizujac i brutalizujac przy tym mlody narybek młodych polskich nacjonalistów? Hańba.

  152. Pan Profesor zionie nienawiścią do wszystkiego co obecny rząd zrobił, robi, zrobi i zrobiłby. To jest właśnie szowinizm i zaślepienie. Zastanawia mnie który z Panów: Kaczyński czy Hartman ma więcej jadu. Pan Profesor w swoich zajadłych i wściekłych pseudonaukowych felietonach w niczym nie odbiega od tych, których krytykuje.

css.php