Polityka_blog_top_bill_desktop
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot1
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot2

5.10.2016
środa

Kaczyński zaprasza Tuska

5 października 2016, środa,

Ktoś mówił, że Kaczyński jest wytrawnym politycznym graczem? Jakoś ostatnie tygodnie tego nie potwierdzają. Nie dość, że spłacając haracz Rydzykowi, wypuścił z butelki demona religijnego fanatyzmu i rozsierdził polskie kobiety, próbując odebrać im szczątkowe prawo do aborcji, które jeszcze posiadają, to w dodatku wywołał z gawry niedźwiedzia i rozpędził część swojego wojska. Niedźwiedziem jest Donald Tusk, którego chce ścigać za Smoleńsk, a zluzowanym wojskiem – Solidarność, którą otwarcie zaczął krytykować i grozić: „Nie możemy pozwolić, by związkowcy weszli nam na głowę tylko dlatego, że jesteśmy im przychylni” (z wywiadu dla „Tygodnika Solidarność”).

No ładnie. Jeszcze trochę, a Kaczyński zostanie z ręką w kuwecie. W każdym razie z mitu o niezawodnym politycznym nosie Kaczyńskiego zostały strzępy. Perfekcyjny w trzymaniu partii za pysk i wywoływaniu awantur, jest bezradny, gdy chodzi o wyczuwanie nastrojów społecznych, nie mówiąc już o rządzeniu. Jest też bezradny w stosunku do Tuska, który wyrósł na męża stanu o światowym formacie (a znamy wszak takie wcielenia Tuska, które bynajmniej tego nie zapowiadały), podczas gdy biedny Kaczyński ma status lokalnego dyktatorka o międzynarodowej renomie godnej bohatera komedii Fredry lub Moliera. To będzie pojedynek zawodowego boksera z wiejskim osiłkiem. Wynik jest łatwy do przewidzenia.

Dopiero co pisałem, że Tusk musi wrócić i stoczyć bój z Kaczyńskim, jeśli chce zapisać się w historii Polski. Musi stanąć do wyborów prezydenckich i wygrać z człowiekiem Kaczyńskiego. Teraz to sam Kaczyński zaprasza Tuska. W wywiadzie dla „Polska. The Times” rzuca wyzwanie swemu wrogowi, zapowiadając, że nie poprze jego kandydatury na drugą kadencję na stanowisku Przewodniczącego Rady Europejskiej; prokurator może mu wszak postawić „jakieś zarzuty”. A w ogóle „Tusk to wielki problem”. Oj, problem, problem… Co więcej, Kaczyński zapowiada, że będzie ostrzegał Unię przez „ewentualnymi problemami” z Tuskiem.

To absolutnie niesłychane i w historii dyplomacji nieznane, aby kraj ostrzegał świat przed swoim byłym przywódcą. Kaczyński najwidoczniej uważa Tuska za krwawego dyktatora, którego obalił i zmusił do ucieczki za granicę. Za mądry to jednak ten nasz pan naczelnik nie jest. Nie dość, że wzmocnił tymi bredniami Tuska, który na tę drugą kadencję tym bardziej może teraz liczyć, to jeszcze uzyskał tyle, że przywódcy europejscy będą patrzeć przez palce na zaangażowanie krajowe byłego premiera. Musi się przecież bronić i bronić Polski przez zapaścią. Dlatego Tusk będzie mógł teraz działać bardziej otwarcie. Zaczął po mistrzowsku, zapraszając Kaczyńskiego do debaty. Kaczyński może tylko odmówić, a tym samym przegrywa walkowerem. Po tym pierwszym zwycięstwie przyjdą następne. Gdy Tusk zobaczy, że koledzy nie mają do niego pretensji z powodu komentowania poczynań PiS, to nic go już nie powstrzyma. A jak się rozochoci i pokaże całą swoją wilczą bezwzględność oraz lisi spryt, to z PiS zostaną tylko dwudziestoprocentowe wióry.

Co ma Donald Tusk w kraju? Bo Platformy już właściwie nie ma. Schetyna po swojej deklaracji, że od teraz będzie prawicą, stał się już de facto sojusznikiem Kaczyńskiego. W rywalizacji z kolosem rozpadająca się Platforma może już być tylko ujadającym kundelkiem, którego pan przygarnie i pogłaszcze, jak mu się zachce. Dlatego na Platformie wszyscy, oprócz osobistej gwardii Schetyny, położyli już krzyżyk. Również wyborcy przenieśli swoje sympatie na Nowoczesną i Petru. Ale Petru wielkim przywódcą być nie umie i nie chce. Nie buduje nawet swojej partii. Dlatego z chęcią podporządkuje się Tuskowi. Bo co mu zależy? W najlepszym wariancie może być nawet premierem z Tuskowego nadania.

Przypuszczam, że w pierwszym etapie Powrotu Tusk uruchomi Ewę Kopacz – może jedyną osobę w Polsce, której naprawdę ufa. We właściwym momencie Kopaczowa wyjdzie z PO i założy coś, co stanie się zapleczem dla Tuska. No i niech wtedy Kaczyński tylko spróbuje go ciągać po prokuratorach. Uczyni z niego męczennika i doda mu jeszcze chęci do zdecydowanej depisizacji w razie odzyskania władzy. Kadry PiS stulą uszy po sobie i podwiną ogony, jak tylko widmo Trybunału Stanu i czystki zawiśnie na nieboskłonie. Oj, będzie groza! Bo drugi raz na sucho rozjeżdżanie państwa nie ujdzie.

Jeśli Kaczyński nie potrafi zapewnić bezpieczeństwa swoim ludziom i ściąga na nich Tuska, to przestaje być im potrzebny. A osłabiony Kaczyński, zresztą podupadający też na zdrowiu, nie przetrzyma ciosów, jakie zadać mu mogą Ziobro z Dudą i Macierewiczem. PiS zaś nie przetrzyma walki o schedę. Po prostu się rozpadnie. Struktury oparte na bezwzględnej żądzy pieniądza i bezwstydnym oportunizmie rozpadają się, gdy nie ma już jednego pana i jednej miski. A i Kościół za Kaczyńskiego umierać nie będzie. Tam też zasady są proste: kto da więcej.

Czym bardziej Kaczyński chce dopaść Tuska, tym silniejszy się on staje. Tusk będzie wręcz żywił się tym nieszczęsnym „dopadaniem”. Utuczy się jeszcze na Amber Gold i Smoleńsku, a Kaczyński schudnie. Cóż to za paradoks – Kaczyński jak koniuszy podstawia Tuskowi białego rumaka!

Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_mobile
Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_desktop

Komentarze: 56

Dodaj komentarz »
  1. Swoja droga zastanowiajace jest czymu wiekszosc komentatorow ma zdanie o Kaczynskim jako o wielkim strategu? To maly czlowiek ktory kieruje sie tylko swoimi fobiami. Gdzie niby pokazal ten swoj niby talent? Przegral 11 wyborow z rzedu a przy polskiej powiatowej gdzie w genach jest ten zapyzialy narodowo-katolicki fanatyzm to sztuka ze ktos taki jak PIS nie rzadzi nieprzerwanie. A propos ustawy zaostrzajacej aborcje. Wcale nie uwazam ze Kaczynski chce zamiesc to pod dywan. Wrecz przeciwnie On chce jej zaostrzenia!
    Jesli zrozumiemy ze rzady PO byly anomalia i tak naprawde wbrew temu co porsty lud polski czuje i mysli to wygrana PIsu wcale nie dziwi z KAczyskim czy bez.

  2. Brzmi trochę bardzo jak political fiction w tym momencie. Donald Tusk mam nadzieję będzie zbawcą narodu ale czy będzie? Czy Ewa Kopacz coś zrobi? Czy Schetyna? Czy PO się rozpada? Jakieś to takie wszystko patykiem pisane. Przynajmniej w tym momencie. Chyba, że autor ma fantastycznego nosa.

  3. „Powracajacy” Tusk bedzie jedyna nadzieja Polakow, tych „gorszych” na odbudowe wizerunku Polski. Bo po panach Ziobro, Waszczykowskim, Piotrowiczu czy Macierewiczu zostanei spalona ziemia a Polska bedzie synomimem glupoty i zacofania. Dla Europy Tusk u wladzy bedzie jedynym gwarantem ze dialogu opartego na racjonalnych argumentach i prowadzonego z zachowaniem norm przyjetych wsrod cywilizowanych i kulturalnych ludzi.

    Kaczor i jego horda to barbarzyncy a ich przekaz zawsze oparty jest na zasadzie „post-truth”.

  4. Reklama
    Polityka_blog_komentarze_rec_mobile
    Polityka_blog_komentarze_rec_desktop
  5. „…… zdecydowanej depisizacji w razie odzyskania władzy. ”
    Pobożne życzenie. Tusk mógł dokonać depisizacji, ale najwyraźniej nie chciał.
    Dlaczego miałby zmienić zdanie w tej sprawie?

  6. PS.
    Czym zasadniczo, różniła się PO od PIS?
    Przecież oni, rączka w rączkę, uchwalali w sejmie ustawy, co to nam do teraz bokiem wychodzą.

  7. Znowu profesor emanuje wielkim optymizmem, który trudno podzielać. Człowiek prawicowy, jako najwyraźniej obdarzony silniejszym instynktem stadnym niż człowiek liberalny, doskonale wie kiedy może się szarpać i gryźć ze współziomkami, a kiedy ma się zbijać w kupę bez szemrania. Otóż teraz, na 3 lata przed wyborami jest czas ucierania interesów i wyszarpywania ochłapów. Ale w kampanii szeregi zostaną na powrót zwarte a sojusze odżyją, bo przecież anty-aborcjoniści, narodowcy, kościół i solidarność prędzej znów od pisu coś wyszarpią niż od kogokolwiek innego… Co do Kaczyńskiego, to ma on niewątpliwy talent do manipulowania, ale ograniczony do specyficznego typu ludzi – takiego, który żyje swoim poczuciem zagrożenia. Polski pech chce, że to twarde 25% wyborców. Nie jest jednak żadnym zaskoczeniem, że gdy tylko pis wychyla się poza tę grupę, to wywołuje niedowierzanie i niesmak swoją gburowatością. I oby wychylał się jak najczęściej, to może i w liberałach obudzi się instynkt stadny, że tego ‚Edka’ tylko wspólnymi siłami można przegonić. Wtedy też nie będzie potrzeby się specjalnie oglądać na Tuska, który akurat jest polityczną enigmą. Ma on swoje talenty, owszem, ale i przeciwnik rzuci w niego wszystkimi siłami. W dodatku, czyż to nie on swoją pasywna ‚post-polityką’ pozwolił wzrosnąć konserwatywnemu amokowi? Tak więc do Tuska podchodziłbym tylko pragmatycznie…

  8. @Lucasny1981
    Żaden strateg tylko dziwak i oszołom na czele radiomaryjnego i populistycznego elektoratu. Gdyby nie ten skansenowy elektorat nie miałby żadnego poparcia.
    W ostatnich wyborach zagrał zapomnianą od 1989 kartą socjalną i wygrał.
    W tym sensie trzeba przyznać, że ma nosa.

  9. A może by tak choć raz o prywatyzacji w Warszawie i HGW Z PO?

    To, że pan napisze 1000001 razy Kaczyński, nie oznacza, iż napisze pan coś nowego, ważnego. Tu ilość nie przechodzi w jakość, a przeciwnie.

  10. Sędzia Piotr Tuleja z Trybunału Konstytucyjnego:
    „Być może Andrzej powinien porozmawiać z Kopacz, żeby uświadomić jej powagę sytuacji. Jak będą szli w zaparte i cynicznie rozgrywali projekt, to potem nie powinni się dziwić wynikom wyborów. Opozycja zrobi z tego sztandarowy motyw kampanii wyborczej pt. »Jak PO psuje państwo«. I będą mieli rację.”

    A pan, panie Hartmanie, nadal się dziwi wynikom wyborów? Nadal nie widzi, jak PO psuła państwo? Że wygrana PiS-u to nie przyczyna ani przypadek, a skutek?

  11. Gdyby Kaczyński był takim mądrym strategiem, za jakiego wielu go uważa, nie przywoływałby co chwila Tuska z Brukseli. Sam się tym w końcu pogrąży. „Zbawiciel narodu”, phi.

  12. „Ktoś mówił, że Kaczyński jest wytrawnym politycznym graczem? Jakoś ostatnie tygodnie tego nie potwierdzają”.

    Po głębokim namyśle zgadzam się z Panem Profesorem. Najbardziej wytrawnym okazał się Janusz Palikot.

    http://wiadomosci.onet.pl/kraj/j-palikot-pije-wodke-na-ulicy-straszna-jest-praca-u-prezydenta/6el39

  13. Lucasny1981
    5 października o godz. 10:51

    ” To maly czlowiek ktory kieruje sie tylko swoimi fobiami. Gdzie niby pokazal ten swoj niby talent? Przegral 11 wyborow z rzedu”.

    Zgadzam się absolutnie i całkowicie, Kaczor przegrał 111 wyborów z rzędu, plus trzy ostatnie i jest w rozsypce. A rządzi opozycja.

  14. Amen. I byle prędko.

  15. Kibolstwo stadionowe i religijne w Polsce jedno ma imię i stanowi ten sam elektorat tzw.prawicy.Zmiana szalika czy opcji partii prawicowej to ten sam stan szamba.Co widać w siermiężności działań polityków prawicy odwołujących się do Boga nawet w ramach świeckich funkcji odwołaniem tak mi….Jak widać ta pomoc prowadzi do pomroczności politycznej przy podejmowaniu destrukcyjnych decyzji a nie wymaganych dla dobra świeckości państwa. Tak sobie myślę,że wybory w Polsce przypominają zawody- wygra ten kto przyniesie więcej zawartości z szamba zwanych kartami.”Szambo to pałac prezydenta z udziałem czarownic”-cytat z Rydzyka patrona Kempy.

  16. Schetyna, to już poddany Kaczki, za chwilę będzie walczył o życie jak Gowin. Panie Profesorze, skąd u Pana myśl, że Kaczka to Polityk przez duże P. To sekciarz, poddany kościoła, który ma oddać Polskę pod władzę świętych, a reszta PIS za pieniądze zrobi wszystko. W tym wszystkim wychodzi Narodowa Katolicka Głupota Zbiorowa. Europa, jeżeli chce przetrwać w rozwoju i dobrobycie, musi pozbyć się takiej Polski, bo tak naprawdę innej nie ma. Kto mądry ucieka z tej sowieckiej republiki, nawet urzędujący premier. Nie wierzę również w poważny sukces Kobiet, za chwilę będą msze o Polki, modły i powrót do macierzy. To jest kraj męskich tchórzy, którym wszystko jedno, aby ksiądz przyszedł po kolędzie. Znam dyrektora zagranicznej firmy, polaka, który oczekuje księdza z szeroko otwartą bramą. Panie Profesorze, co chce Pan zmienić w tym kraju, zmień Pan ten kraj, ale na inny póki czas.

  17. Zdaje sie,ze Kaczynski korzysta z uslug jakiejs agencji PR, ktora skutecznie schowala go za marionetkami w stylu Dudy i Szydlo i zapewnila zwyciestwo w wyborach. Ale kompleksy i glupota Kaczynskiego wychodza znow na jaw i rady agencji moga pojsc w kat. Prezes jest znany z niszczenia swoich wlasnych podwladnych, kiedy ci poczuja sie nazbyt pewnie,zas PR-owcy nie maja takiej zwierzecej lojalnosci wobec Prezesa jak Ziobro czy Kurski,by skomlec o przywrocenie ich do lask.

  18. Dzikuje za soczysty tekst.

  19. Pozwolę podzielić się z Panem Profesorem i czytelnikami swoja prognozą na przyszłość polityczną.
    http://www.tokfm.pl/blogi/bez_kozery/2016/10/rozwazania_po_czarnym_poniedzialku/1

  20. Jest Pan pewien, że prezydentem Polski powinien być człowiek, który aferę Komisji Majątkowej zamiótł pod dywan, Fundusz Kościelny zwiększał o 20% rocznie, na stanowiskach ministerialnych umieszczał funkcjonariuszy Opus Dei, a kilka razy próbował po cichu wprowadzić całkowity zakaz aborcji? Człowieka, który jako koalicjanta wybrał partię będącą symbolem złodziejstwa, nepotyzmu i ciemnoty (przypominam, że to nie Kukiz, ale Kosiniak-Kamysz kilka dni temu wniósł wniosek o odrzucenie projektu liberalizującego zakaz aborcji). Przed swoimi pierwszymi wyborami prezydenckimi Tusk, aby przypodobać się biskupom, wziął ślub kościelny. Strach pomyśleć, co może zrobić teraz.

  21. Lucasny1981

    W samo sedno! Kaczor to jest maly prowincjonalny buffonowaty kretacz

  22. ..wszystko ok, ma pan duzo racji ale czy my obywatele czasem nie mamy tego w d… kto rzadzi !! i tak poiwedza i mowia ze kazdy rzad to zlodzieje ,zydzi ,komunisci ,przyjdzie i czas na prezesa i cale PIS,to kolo od wielu lat toczy sie jak stara wytarta plyta! My poprostu kochamy sami sobie robic klopoty ,oskarzajac ,ruskich ,niemcow i UE a my jak zawsze biedni skopani i nie winni aniolkowie od Maryij !!!

  23. Ja bym nie radził Tuskowi wracać- zatrzymają go na lotnisku, przesłuchają w Kiejkutach ,Ziobro z Kamińskim, po przesłuchaniu przyzna się do wszystkiego , będzie proces pokazowy i 10 lat łagru bez prawa do korespondencji a zachodni intelektualiści będą bić brawo. Czarna fantazja? Może trochę przeszarżowałem, ale kierunek słuszny.

  24. Boję się ,że p. Hartmann jest nadmiernym optymistą..

  25. Tusk dziś to politycznie inny Tusk niż w 2007. On już rządził, kłamał i zwodził do upojenia, naobiecywał stanowczo bez woli dotrzymywania obietnic….. Namianował się nieudaczników z innych partii i zwyczajnie ludzi niezbyt, mówiąc oględnie, uczciwych – vide Kopacz, Sikorski, była gwiazda PiS wielopartyjna Joanna Kluzik-Rostkowska (vel Drożdżówka), Arłukowicz, Misio Kamiński, Niesiołowski czy HGW … Awansował, ale w PO zostawił po sobie spaloną ziemię, a ją samą – na spalonej ziemi ….

  26. Dość już tych Kaczyńskich z ich kompleksami i nienawiścią do ludzi. Polacy to naród raczej pogodnego ducha, a Kaczyński pasuje bardziej do Putina.

  27. .

    — How tall is your dictator ? —

    .

    Duce, Adolf, Napoleon, Franko, Jarek,
    Hirohito, Cesar postury byli nikczemnej,
    część z nich sygnalizowała wcześniej
    i to w formie pisemnej że demokrację ma
    głęboko…

    Szczególnie wymowny był taki jeden
    Austryjak, lud ciemny poszedł za nimi
    w ogień do Abisynii, Mandżurii, Moskwy,
    Egiptu, wstawali z kolan z przed świętych
    obrazów zakładali kamasze, sandały
    i szli

    Wracali często bez kończyn, uboźsi
    o kolano czy dwa, co rozwiązywało
    radykalnie problem klękania no i potem
    wstawania z klęczek, pure simplicity

    Niektórzy nie musieli nawet przekraczać
    Rubikonów i rzucać kośćmi, oni urodzili
    sie po właściwej stronie tego strumyka,
    więc ten księżyc to im się po prostu należał,
    nie musieli go kraść

    Z posturą zazwyczaj zsynchronizowane są
    wymiary organów i innych ciała części,
    natura lubi balans i symetrię, i tak o Cezarze
    jego legiony śpiewały piosenki o „łysym
    dziwkarzu z małym ptakiem…”

    Adolf był single-testicle man, a Jarek, czym
    chwalił sie wielokrotnie, jest dumnym posiadaczem
    „małego pistoleciku”, nie rozumiem co pani
    Walewska widziała atrakcyjnego w Napoleonie,
    hmmm…

    Ktoś mógłby postawić tu tezę że ludzie
    niscy z zaniedbywalną wielkością przyrodzenia
    kompensują sobie te anatomiczne niedobory
    zostając dyktatorami, pacyfikując własny kraj,
    najeżdżając sąsiadów

    Tusk Brutusem?, eeee, nnnnnno

    .

    ..)

  28. PiS to środowisko anomalne,wyjątkowe, ponieważ wszyscy mówią tym samym”językiem” przekazując te same treści.Nie słyszałem,żeby osoba z tej partii powiedziała coś od siebie,przytoczyła jakiś aforyzm,zacytowała pisarza,filozofa,poetę.Przypominają lalki teatralne animowane przez lalkarza z Nowogrodzkiej.No ale lalkarz ma na usługach technika teatralnego z Grójca.Coś niesamowitego.

  29. Calkiem mozliwe, ze PiS przegra… oczywiscie nie bedzie to zwiazane z waszymi czarcimi protestami, ale z tym, ze stajnia Augiasza nie zostaje wymieciona MIOTLA OGNISTA w wystarczajaco szybkim tempie… A ewentualna porazka PiSu oznacza dla was, ze bedziecie sie jeszcze modlic, zeby PiS wrocil do wladzy … Dlaczego, nie musze tlumaczyc, bo to oczywista oczywistosc…

  30. Popieram opinie „remm”, „kocinka” i „SŁOWIANIN STANISŁAW”.
    ps:
    Nie mogę zrozumieć dlaczego prof.Hartman wychwala takiego szubrawca, religijnego kołtuna i pachołka kleru Tuska.
    Tusk, PO, PSL i KOD to Pis-bis.

  31. A gdzie jest Leonid vel jakowalski Troll Putina czyli ruskiego zamordyzmu i paternalizmu?

  32. PiS właśnie odrzucił projekt ustawy zaostrzającej przepisy aborcyjne. No i o czym tu teraz pisać? Jak pognębić tego przebrzydłego Kaczyńskiego, który śmiał wejść z butami na nasze salony?

  33. „Kopaczowa”

    Kopaczowa to żona pana Kopacza.

    Taka forma jest bardzo lekceważąca dla byłego marszałka Sejmu i byłej pani premier. A nawet gdyby ktoś uważał, że Kopacz była tylko pacynką Tuska tak jak Szydło – Kaczyńskiego, to pani Kopacz jest jeszcze lekarką, a więc jest samodzielna zawodowo, nie jest (nie była) tylko żoną przy mężu.

    Jestem uczulony, gdyż pełniący obowiązki dziennikarzy sprzedawcy reklam w radio polonijnego getta w Chicago bardzo często używają właśnie takiej formy; kiedyś – w stosunku do pani Kopacz a dzisiaj – do „Klintonowej”.

    Pozdrowienia dla Hartmanowej.

  34. Szanowny Panie Profesorze!
    Tusk jest sprawnym partyjnym aferałem. Jako premier kompromitował się wieloma poczynaniami i wypowiedziami. To nie jest państwowiec, a partyjniak. Realnie jest on taki sam jak Kaczyński. Czyżby Pan nie zauważył, że w postsolidarnościowych formacjach politycznych brak jest mężów stanu.
    Gdyby Tusk wrócił, to musiałby wsadzić rękę do „kuwety”, jak to Pan to pożyteczne naczynie figlarnie nazywa, bo chyba realnie Pan tych dwóch naczyń nie pomylił.
    On już dawno nie jest nam Polakom w Kraju potrzeby, choćby dlatego, że już „wina Tuska” w prymitywnej propagandzie przepadła. Teraz jest „wina Putina”, co brzmi nie tylko „wierszokletycznie” a w rozumieniu rusofobów nawet patriotycznie.

  35. Kapitalna sprawa: dziś w UE partia PO żaliła się, że pisowcy znęcają się nad kobietami, np. podnieśli im wiek emerytalny aż o 7 lat. To cudne, cudne.

  36. Kaczyści jeszcze nic nie zbudowali do władzy dojechali na krytyce poprzednich władz.
    Nie potrzeba nikogo kto wróci na białym koniu.
    Cierpliwości.
    Nie zbudowali i nie zbudują.
    Szumne zapowiedzi i … lądowanie we mgle.
    Trochę to dłużej potrwa, bo biskupi i rydzykowe media robią im propagandę
    ale i to nie pomoże kk zyska trochę grosza a straci wizerunek.
    Cierpliwości.

  37. @remm 5 października o godz. 14:21
    „Tusk, aby przypodobać się biskupom (…) Strach pomyśleć, co może zrobić teraz.”

    @ Kropkozjad 5 października o godz. 19:58
    „Tusk (…) To nie jest państwowiec, a partyjniak.”

    Otóż to.

  38. @ zza kaluzy
    Nasunela mi sie ta sama uwaga. Kopaczowa to zona Kopacza, tradycyjnie rozumiana jako wlasnosc tegoz. Dlatego ta forma nazwiska jest dla kobiety lekcewazaca i powinna zniknac ze wspolczesnego jezyka. Moja 92.letnia ciotka juz kilka dziesiecioleci temu oparla sie dodawaniu takiego przyrostka do swego nazwiska.
    Mysle, ze prof.Hartman napisal Kopaczowa przez nieuwage. Juz raz mu sie to kiedys zdarzylo ale zanim udalo mi sie wniesc protest, tekst zostal przez autora poprawiony.
    Jestes chyba pierwsza osoba na forum Polityki, ktora zwraca uwage na uwlaczajaca kobietom odmiane ich nazwisk. To wcale nie jest drobiazg, to jest jeden z przejawow mizoginii. Dziekuje.

  39. Wyższy poziom logiki: w Sejmie PO i Nowoczesna oraz PSL biją PiS za to, że pisowcy odrzucają obywatelski projekt antyaborcyjny, a zarazem obie te partia deklarują, iż będą głosować tak, jak zagłosuje PiS. Są zatem za tym samym, ale przeciwko tym, którzy jak i oni są za tym samym?

  40. kruk
    5 października o godz. 23:46

    Kopaczowa to nie własność Kopacza, ale informacja o tym, że jest mężatką a nie panną. Bycie mężatką dawniej to znak awansu. Nie można patrzeć ahistorycznie, bez uwzględnienia kontekstu, np. mężatka także inaczej się ubierała, była wolna (mogła chodzić bez przyzwoitek), inaczej się czesała, była bardziej szanowana…

  41. „No ładnie. Jeszcze trochę, a Kaczyński zostanie z ręką w kuwecie.” Piękne!

  42. Och jak się Panu pięknie rozstawia po kątach i rozdaje stanowiska. Nawet wyborcom Pan jednak nie zostawił. Taki to już głupi zwyczaj w demokracji, że nie intelektualiści przy zielonym stoliku rozdają posady. Marnie to Panu wyszło dlatego proszę: Niech Pan zaczeka na wyborców. Oni to zrobią też głupio, ale i tak lepiej niż Pan.
    Zaręczam Panu, przewidywanie jest bardzo trudne, a już szczególnie przyszłości. I zwykle się nie udaje. Dlaczego teraz miałoby się udać?

  43. Kaczynski pomimo insynuacji Hartmana nigdy nie mial zamiaru wprowadzac ustawy zaostrzajacej przepisy antyaborcyjne.

    Nie tylko nie mial zamiaru ale nie dopusci by taka ustwa przeszla i zrobilby to niezaleznie od tego czy Pan Hartman stanalby na czele…czarnego protest czy nie.
    Jak zwykle z opoznieniem…

    Prezes powinien jedynie pogonic swoich ludzi by glosowali wedlug dyscypliny partyjnej jak to kiedys w tej samej sprawie zrobil „liberalny” Tusk.

    Faktem jest, ze project liberalizujacy ma byc ostatnia deska ratunku i prowokacja pseudolewicy.
    Bo nie przejdzie – I bedzie jedynie polem prawdziwe bolesnych akrobacji nowo-prawicowej platformy…
    Nikt tego nie kupi.
    Najsmieszniejszy jest w tym wszystkim Schetyna, ktory przesunal PO na prawo pare tygodni temu by wyladowac na manifestacji ramie w ramie z partia Razem…

    Cala do szczetu przegrana formacja polityczna od platformy do dziwnych bytow pseudolewicowych… nasladuje teraz chinskiego cesarza, ktory co rano przed switem wydawal rozkaz sloncu by wzeszlo.

    Kobiety nie beda nawozem polityki (ani historii) pseudolewicy nie popra a tymbardziej pseudoprawicy.

  44. @takei-butei 5 października o godz. 23:57
    „Kopaczowa to nie własność Kopacza, ale informacja o tym, że jest mężatką a nie panną. Bycie mężatką dawniej to znak awansu. Nie można patrzeć ahistorycznie, bez uwzględnienia kontekstu, np. mężatka także inaczej się ubierała, była wolna (mogła chodzić bez przyzwoitek), inaczej się czesała, była bardziej szanowana…”

    Otóż to, nie można patrzeć ahistorycznie.
    Współcześnie z samego faktu bycia mężatką szacunek do kobiety wzrasta chyba tylko w Kozich Dołach Niżnych, a i to tylko w oczach Łapciaków, tych co kulawą Zośkę mają.

    Mieszkając w Polsce w dużym mieście jeszcze za środkowego Gierka zdarzało mi się słyszeć „pani profesorowa”, „pani inżynierowa” czy „pani doktorowa” no ale to były czasy, gdy w aptece lekarstwa sprzedawała „pani magister”.

    Dzisiaj takie sygnalizowanie faktu zamążpójścia, niekoniecznie zresztą świeżego, gdyż „Pawlakowa” to może być też wdowa po Pawlaku, jest w moim pojęciu albo a/ wiejskie czy małomiasteczkowe albo b/ protekcjonalnie – lekceważące.

    Do czasu zostania senatorem a później sekretarz stanu nazywanie Hilary „Klintonową” jeszcze jakoś bym przełknął ale tylko ze względu na prezydenckość jej męża. Teraz natomiast tego nie trawię i traktuję jako metodę czarnego piaru.

  45. zza kałuży
    6 października o godz. 3:28

    Było, minęło, trochę szkoda, ale dobrze, że minęło. Forma „Kopaczowa” – rzeczywiście, lekceważąca.

    Mnie przeszkadza, że kobiety nadal się dyskryminuje, np. nazwiska rodzaju męskiego, a nie żeńskiego: nie Kasia Obiad, ale Kasia Obiada (Kasi Obiady, Obiadze, Kasię Obiadę, Kasią Obiadą…). Tak jednak będzie, język nie powinien być szowinistycznie męski…

  46. Kaczyński wytrawnym graczem? Nie wychyla nosa ze swojej siedziby, chyba że do Sejmu albo na miesięcznicę smoleńską. Boi się jak ognia Unii Europejskiej, a już najbardziej otwartej dyskusji z Tuskiem.

  47. Wołanie o Tuska..typu „Tusku musisz”..znów.
    Aberracja.
    Po cóż Tuskowi wracać do Krainy z której się ewakuował z sukcesem ,ewakuująć się równie udanie z PO..
    Sukcesem poprzedzonym wcześniejszymi udanymi ewakuacjami z KLD i następnie z UD.
    Jest niezrównanym mistrzem ewakuacji.
    „Szeregowy poseł” JK ,jak z lubością nazywa go znana dziennikarka,dostarcza wspaniałej okazji do kolejnej mistrzowskiej ewakuacji.Oczywiście wyżej ,dalej i bardziej intratnie.
    JK stał się ,przypadkowo,motorem kariery Donalda Tuska.
    D.Tusk ,już jako sędziwy biznesmen globalny,winien postawić JK pomnik.
    Z parasolem w tyłku jako symbolem nieustraszonej głupoty.

  48. Szanowny Pan Hartman, przykro mi bardzo. Już Pan zostawał generałem i strategiem wielkiej wojny a tu wszystko się skończyło po pierwszej potyczce. I PiS wygrał. Może ktoś dywagować co do tajnych strategii jednej czy drugiej strony ale jednak chyba to PiS lepiej się znalazł w tej polskiej mentalności pełnego chaosu i braku odpowiedzialności. Drugi wniosek to taki, że nie warto rozdawać na zapas stanowisk bo – powtarzam – o przyszłości wiadomo tylko, że nic nie wiadomo. Nie znoszę tej ferajny ale muszę przyznać, że PiS będzie miał poważny argument, że reaguje natychmiast na potrzeby społeczne. Tusk zrobił to z ACTA ale nie potrafił wykorzystać. A wzywanie do dyskusji to bardziej sławna już złośliwość niż argument.
    Proponuję z nieco chłodniejszą głową wyciągnąć wnioski z tej niedoszłej rewolucji która okazała się pomrukiem suweren(ek). Niezła nauczka i oby przyniosła efekty.

  49. Z cyklu „Nie filozofuj”:
    tytuł: „Komu bije dzwon?”
    Autor: Jan Hartman
    fragment tekstu:
    „W morzu nadużyć jakich dopuszcza się Kościół, hałasowanie jest drobiazgiem.
    Ale jest to drobiazg znamienny.
    Dzwony kościelne rozlegające się o świcie w całym kraju symbolizują supremację Kościoła nad państwem i społeczeństwem.
    Przypominają dzień w dzień, że Polska nie jest państwem świeckim, a Kościół nie jest organizacją jak każda inna, podlegającą takim samym prawom.”
    ps:
    Polecam lekturę całości a także wielu innych, świetnych artykułów tego autora i wielu innych równie znakomitych piszących w nowym Tygodniku Faktycznie.

  50. kocinka
    5 października o godz. 13:47
    „Panie Profesorze, skąd u Pana myśl, że Kaczka to Polityk przez duże P”.

    Pani Kocinko, drogie dziecko, pan profesorek napisał przecież już w pierwszy zdaniu: „Ktoś mówił, że Kaczyński jest wytrawnym politycznym graczem? Jakoś ostatnie tygodnie tego nie potwierdzają”. Należy to rozumieć wprost, a nie aluzyjnie. Politykami przez duże P byli ci na których elektorat w ostatnich latach nie głosował i już nie zagłosuje.

  51. Wielbicielom Tuska polecam książkę Roberta Krasowskiego pt. „Czas Kaczyńskiego”, którą obecnie drukuje w odcinkach tygodnik „Angora”. Krasowski to chyba najlepszy analityk polskiej sceny politycznej, w dodatku – co bardzo ważne – niezależny. W książce tej opisuje kulisy polityki w latach 2005-2010, tj. w czasie pierwszych rządów PiS i na początku rządów PO.

    Bracia Kaczyńscy z książki Krasowskiego nie zaskakują: Lech jest człowiekiem przyzwoitym, ale słabym i podporządkowanym bratu, Jarosław to postać zdecydowanie negatywna. O Tusku można natomiast dowiedzieć się wielu rzeczy, których większość wyborców nie dostrzegała za piarowską zasłoną dymną. Na przykład to, że po wygranej w 2007 oświadczył swoim współpracownikom, iż wbrew zapowiedziom nie będzie rozliczał twórców IV RP, ponieważ postanowił sobie „hodować PiS”.

    Krasowski ocenia Tuska lepiej niż Kaczyńskich, zwłaszcza w polityce zagranicznej, niemniej jednak wychodzi na to, że Tusk jest człowiekiem tak samo zakompleksionym i kierującym się osobistymi urazami, jak Kaczyńscy, za to kompletnie bezideowym. Bardzo przeżył przegraną w 2005 roku i od tego czasu jego głównym motywem stała się zemsta na Kaczyńskich. Gdy wreszcie wygrał wybory, postanowił trwać przy władzy jak najdłużej, nie rządząc, tylko lawirując. Rządzenie uważał za ryzykowne (można stracić w sondażach), dlatego z takim uporem mianował niekompetentnych ministrów (albo kompetentnych, ale w innej dziedzinie): kompetentni mogliby mu w „nierządzeniu” przeszkodzić. Zajmował się głównie analizowaniem sondaży i układaniem piarowskich strategii reagowania na nie. W manipulowaniu opinią publiczną i PR był naprawdę dobry. Filarem tego PR było straszenie Kaczyńskim. Dlatego Tusk postanowił sobie hodować PiS, no i wyhodował, a nawet upasł, po czym uciekł, a Polskę zostawił na pastwę tego wypasionego PiSu.

    Krasowski przekonująco uzasadnia, dlaczego Kaczyński mógłby istnieć w polityce bez Tuska, natomiast Tusk bez Kaczyńskiego – nie. Może więc lepiej niech Tusk nie wraca, bo jak znowu zacznie nam hodować PiS, to Kaczyńskiemu skoczy do 60%.

    Mnie obraz Tuska z książki Krasowskiego nie zdziwił. Zawsze oceniałem go podobnie, może dlatego, że mam pewne pojęcie o stosowanych przez niego metodach. Przeraża mnie natomiast, jak wiele osób, w tym rozsądnych, wykształconych i oczytanych, dało się Tuskowi otumanić. Ale cóż, wśród klientów Amber Gold czy nabywców „cudownych garnków” po dziesięć tysięcy też byli ludzie rozsądni, wykształceni i oczytani.

  52. Ma pan fantazje z Tuskiem panie profesorze?

  53. Wojtek A.
    6 października o godz. 20:17

    Dzwon? Komu bije?

    Propagandzista: „Dzwony kościelne rozlegające się o świcie w całym kraju symbolizują supremację Kościoła nad państwem i społeczeństwem.”

    Poeta: „Na Anioł Pański biją dzwony,/ (…) w niebiosach kędyś głos ich kona…”

    Dlatego tekst propagandzisty będzie pamiętany przez dzień, miesiąc…, podczas gdy tekst poety będzie żyć w pamięci, dopóty polska mowa…

  54. Nie wiem kto JK-skiemu talenty przypisał. To złośliwy mały czzłowiek ,otoczył się ludźmi o inteligencji z dolnej półki aby móc sterować taka zgrają. Nie zdaje sobie sprawy, że drugi sort w końcu go przeniesie do krainy smutnych kotów. Jeśli 90 tys. zbrodniarzy i morderców urządziło marsz śmierci to niech się bawi w króla póki może.
    Coś niedobrego stało się z TVP, większość znajomych deklaruje niechęć do oglądania występów tej sitwy.

  55. Pan Donald by tego karła złośliwego zmiażdżył i dobrze by się tak stało. Z tego co wiem to kaczka już sie przestraszyła takiej debaty i stchórzyła. A niech ta menda idzie w pis..du!

  56. Nie ma sie co oszukiwac, Profesorze; J.Kaczynski majac za soba pospolite ruszenie kaczystow ze Sciany Wschodniej i Podkarpacia – DE FACTO 18 % Polakow – pozbawil Europejczykow znad Wisly jakiegokolwiek wplywu na bieg spraw panstwowych.

    ‚Bylismy glupi’ prof. M. Krola nie starczylo, by sie ogarnac?

    Widac nie, wiec Obywqtele Rzevczpospolitej dali Wam, polska inteligencjo kolejne 4 lata bysta sie ogarneli.

    Powodzenia.

  57. Czy można być polskim „graczem politycznym” w kraju gdzie 90 proc. biurowców i centrów handlowych należy do obcokrajowców?
    Kaczyński powinien reprezentować interesy 10 procent polskich biurowców i centrów hadlowych, a on podpisuje CETA, czyli oddaje inicjatywę globalistom , którzy i tak mają oszałamiającą kontrolę nad Polską.
    Polski wasal jest skazany na służenie interesom tych 90 procent , którzy wzięli już wszystko , a chcą jeszcze więcej. Takich proporcji własności nie było nawet w czasie rozbiorów Polski.

css.php