Polityka_blog_top_bill_desktop
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot1
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot2

13.10.2016
czwartek

Dlaczego PiS wkrótce upadnie

13 października 2016, czwartek,

PiS dostał władzę fuksem, mając tylko 37 proc. Dziś spada poniżej 30 proc. Za rok będzie miał 25 proc., czyli swój twardy elektorat ze ściany wschodniej oraz beneficjentów reżimu. Mimo że z pewnością zmieni ordynację pod siebie, tak jak uczynił to Orbán, to i tak z takim poparciem nie będą w stanie utrzymać władzy.

Dobrze, jeśli do końca kadencji utrzymają większość parlamentarną, co bynajmniej nie jest pewne. Już w 2018 r. przegrają wojnę o duże miasta. W 2019 r. przegrają zaś wybory do Sejmu. Skończy się smuta, zacznie się kilkuletni proces naprawiania państwa i restytucji standardów demokratycznych (nigdy zresztą w Polsce niewygórowanych) oraz znacznie dłuższy proces odzyskiwania reputacji w Europie.

Gniew ludu zmiecie PiS ze sceny. Bo PiS jest słaby i tchórzliwy, a przede wszystkim potwornie nieudolny i groteskowo niekompetentny. Ucieka w popłochu, jak tylko tupnąć, i na gwałt szuka jakichś fachowców do rządzenia tym państwem, lecz ich po prostu w PiS nie ma. Oto dlaczego możemy być spokojni, że ten dramat nie potrwa długo:

Znudzenie 500+ i niespełnione obietnice. Ludzie cieszą się dziś tymi pieniędzmi, lecz za rok potencjał wdzięczności będzie już wyczerpany. Przyzwyczają się, a za to zacznie ich złościć, że rosną podatki, kwota wolna od opodatkowania stoi w miejscu, wiek emerytalny jaki był, taki jest, a rachunki coraz wyższe. Nic się nie zmieni w przychodniach lekarskich, w szkołach kompletny chaos i jeszcze więcej księży. Zamiast porządku – jeszcze większy bałagan, bo urzędnicy z partyjnego nadania są nieudolni i aroganccy.

Rozpad państwa. Totalna wyrzynka wszystkiego, co ma jakąkolwiek pensję, i przejmowanie wszystkich możliwych stanowisk przez partię szybko doprowadzą do destrukcji państwa. Powoli już stajemy się jednym wielkim Janowem. PiS nie ma kadr. Partyjne tłumoki na stołkach rozwalą każdą instytucję. Teraz właśnie przyszła kolej na ZUS – wyrzucili wszystkich szefów oddziałów wojewódzkich. Zanarchizowane instytucje staną się niewydolne, jak za PRL, a z telewizora będzie się wylewał bezwstydny potok partyjnego samochwalstwa i propagandy. Ludzie zobaczą, jak to jest w takim PRL, i z pewnością im się to nie spodoba. Bo PRL jednak nie był taki fajny, zwłaszcza dla kogoś, kto zakosztował wolności. A Polacy przez ćwierć wieku jednak jej zakosztowali.

Niszczenie zaplecza. PiS w swojej samobójczej arogancji wali jednocześnie we wszystkie środowiska. Dziś ma przeciwko sobie lekarzy i pielęgniarki, nauczycieli, rolników (za brak dopłat i niespełnione obietnice), sędziów i prokuratorów, przedsiębiorców (z powodu policyjnych nagonek, akcji „uszczelaniania VAT” itp.), urzędników (drążących z lęku przez czystkami), a nawet Solidarność. Sięgając zaś do wnętrza ciała kobiety, dodatkowo odstręcza od siebie setki tysięcy wyborców. Bo niewykształcone katoliczki ze wsi i małych miast też mają swoją godność i prywatność…

Wycofanie poparcia przez Kościół. Kościół idzie zawsze z przyszłą władzą. Gdy zobaczy, że PiS dał już wszystko, co mógł dać, a na następną kadencję się nie zanosi – zasadzi Kaczyńskiemu kopa. Nie będzie już agitki z ambon w 2018 ani w 2019 r.

Powrót Tuska. Tusk nie ma wyjścia – a jak wróci za trzy lata, to powalczy. A ile powalczy, tyle powalczy, ale zawsze coś im urwie.

Demobilizacja działaczy. Każdy, kto miał dostać stanowisko, już dostał (a nawet dwa) i zajmuje się swoją kasą, a nie łażeniem do partii. Bo jak dostał, to za czym jeszcze ma chodzić? A kto nie dostał, to się obraził i też nie będzie na deszczu rozdawać ulotek.

Całkowita izolacja dyplomatyczna i odcięcie od UE. Polska formalnie należy do Unii, lecz jej członkostwo jest de facto zamrożone. Staliśmy się gigantycznym rozczarowaniem, żenadą i kłopotem. Unia będzie wygaszać relacje z Polską i ograniczać dotacje, jak tylko się da. Dziś politycy Zachodu mówią już o tym wprost. Alain Juppé powiedział, że Polska nie dorosła do Unii. Czy można sobie wyobrazić, żeby jakiś polityk zachodni tak o nas się wyraził przed 2015 rokiem? To katastrofa. Polacy za jakiś czas zrozumieją, że odpływamy od Zachodu, i powiedzą „nie”.

Wzrost cen. Osłabienie złotego, wzrost kosztów importu, upadek giełdy, odpływ inwestycji z Polski, rosnący dług wewnętrzny i zewnętrzny – to wszystko spowoduje kryzys gospodarczy i wzrost cen. Do tego pójdą w górę rachunki za prąd i wodę, czego Polacy nienawidzą. Za rok odechce im się Kaczyńskiego.

Osłabienie Kaczyńskiego w partii. Kaczyński jest słabego zdrowia. Również z tego powodu jego władza nad partią będzie się stawała coraz bardziej iluzoryczna. Buldogi już się gryzą pod dywanem, a za rok będą się po nim tarzać na naszych oczach. Walka o wpływy, a zwłaszcza groźba przejęcia partii przez ludzi Ziobry i Dudy bądź Macierewicza, spowoduje wyrzynkę, ucieczki i inne procesy destrukcji w PiS. A wszystko to przed wyborami samorządowymi 2018. Te wybory PiS przegra.

Mobilizacja opozycji. Opozycja już poczuła krew. Wystawi mocne listy, a wrogość wobec PiS skłoni poszczególne ugrupowania do współpracy koalicyjnej po wyborach, a nawet przed wyborami. Również lewica będzie poważniejsza i skuteczniejsza, bo inaczej zginie.

A więc głowa do góry! Zjednoczone siły demokratycznej prawicy i demokratycznej lewicy odepchną recydywistów komuny i pogrzebią ten odrażający klerykalno-nacjonalistyczny reżim, oparty na małych karierowiczach i lizusach o mentalności ministranta. PiS już dzisiaj jest w defensywie. Jutro będzie w panice (będą zamykać?), a pojutrze będzie miał 20 proc. A wtedy to już jakby go nie było. Właśnie odbiliśmy się od dna i za chwilę zobaczymy światło nad nami. Jeszcze Polska nie zginęła!

Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_mobile
Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_desktop

Komentarze: 96

Dodaj komentarz »
  1. Też mi coś: Wieczny Rzym upadł. ZSRR upadł, itd., to i Kaczyński upadnie…

    A, co tam z Palikotem? Upadł, zanim zaczął raczkować? Osiągnął coś? Tekę ministra? Urząd premiera? Jakoś tak dziwnie cicho…

    A, upadek PO był piękny, ale zostanie pomnik: „Ch…, d… i kamieni kupa”.

  2. Problem polskich partii polega na tym, że żadna z nich nie ma obywateli, kompetencji i kadr. Różni je tylko różny stopień umiejętności stwarzania pozorów, że umieją rządzić. Np. PO miała przynajmniej w pierwszych latach swoich rządów paru ludzi, którzy nieźle udawali, że umieją rządzić. Ale po aferze taśmowej i ci się niemal w komplecie wykruszyli.

    PiS wyróżnia jedyne bezgraniczna bezczelność, chamstwo i brak resztek wstydu. Ale poza niesmakiem, wręcz odrazą, którą wywołuje w zasadzie nie jest od innych partii ani lepszy, ani gorszy.

  3. To ,że PIS nie dostał premii w postaci kilkunastoprocentowego wzrostu poparcia za 500+
    graniczy z cudem.I to jest dobra wiadomość.
    Gdyby nie ten cud to mielibyśmy powtórkę z Węgier i większość konstytucyjną po przyspieszonych wyborach.A z tego byśmy się nie wygrzebali przez 50 lat.
    O braku takiej premii mówił nie tylko Kaczyński .
    Dobrą wiadomością jest też to ,że dzięki PIS Polacy przeszli przyspieszony kurs znaczenia
    TK.
    Tusk kiedyś powiedział ,że nie należy się martwić ,bo PIS umie świetnie zrażać do
    siebie ludzi.I to się sprawdza.
    Dla mnie Janów jako symbol nieudolności PIS został pobity przez konkurs na szefa
    tvp ,w finale którego startował gość ,który oznajmił ,że nie interesuje się telewizją i nie ma nawet telewizora.
    Zgadzam się prawie ze wszystkimi tezami autora.Jednak nie sądzę aby kościół
    przestał popierać Kaczyńskiego.To weszło już im w krew.
    Z drugą rzeczą z jaką się nie zgadzam to to,że nic nie zmieni się w poradniach lekarskich.
    Już teraz otrzymanie leku ze zniżką jest bardzo utrudnione.Trzeba się nie lada nachodzić.
    Zabrano prawie połowę finansowania kardiologii .
    Jakiekolwiek inwestycje w lecznictwie ,nawet te prywatne są wstrzymane i każda
    będzie wymagała zgody urzędnika .Tzw mapa potrzeb medycznych według której
    będą przydzielane inwestorowi punkty , jest papierowa i liczy 1300 stron.
    Zagranicznym firmom farmaceutycznym postawiono absurdalne wymagania przy
    zgłaszaniu leków do refundacji.Leki zagraniczne będą bardzo drogie albo nie będzie
    ich wcale.
    Piszę o tym bo po takiej ”reformie”jaką proponuje hrabia Radziwiłł zmieni się
    w lecznictwie i to mocno na gorsze.Ta ”reforma” przebije tą szkolną.
    A przecież tu chodzi o zdrowie i życie.
    I to będzie przełom i początek klęski PIS.

  4. Reklama
    Polityka_blog_komentarze_rec_mobile
    Polityka_blog_komentarze_rec_desktop
  5. Niestety obawiam się, że jest to troszkę myślenie życzeniowe. Ogromny wybuch nacjonalizmu (zresztą nie tylko w Polsce) + nieustający kryzys uchodźczy + wciąż podobające się widowiskowe ściganie wrogów publicznych np. przekręciaży, nieludzkich komorników itp. (nieważne, że niezgodnie z prawem ale jednak …) + ciągle duże zasoby dla zaspokojenia populistycznych wymagań „suwerena”, sprawią, że znajdą znaczne poparcie w społeczeństwie ciągle pełnym resentymentów oraz rewanżyzmu i trochę mogą porządzić.

  6. A miala byc tak pieknie . Tutaj nie pomoze zandna inzyniernia polityczna . Tutaj potrzeba jest inzyniernia genetyczna.

  7. Przyjemniej jest obcowac z optymistami, niz czarnowidzami, jakim jestem, jednak bez czarnowidztwa i realistycznie na dzis: „wishful thinking”.

  8. Panie H. – Pan to jak ten lis z Mickiewicza co juz byl w ogrodku … . Do 2018 czy 2019 (a prezydenckie dopiero w 2020) jeszcze 2-3 lata. To dosc dlugo … jak mawiaja nasi sasiedzi – „pozywjom – uwidim”.

  9. Podoba mi się optymizm Gospodarza. I co więcej jest to optymizm ze sporą szansą na realizację.
    Trzeba jeszcze trochę cierpliwości.
    I jak pisze Gospodarz:
    „Skończy się smuta, zacznie się kilkuletni proces naprawiania państwa i restytucji standardów demokratycznych (nigdy zresztą w Polsce niewygórowanych) oraz znacznie dłuższy proces odzyskiwania reputacji w Europie.”

    Jedyne co mnie b. martwi to ogromny koszt naprawiania państwa i reputacji Polski po wielce szkodliwych rządach PIS bo będą to bezpowrotnie zmarnowane lata. Takie zmarnowane okresy już niestety wielokrotnie przerabialiśmy w naszej polskiej historii . Nie jesteśmy tu wyjątkiem gdyż wiele innych krajów także miało zmarnowane okresy. Jednakże Polska jest obecnie w wyjątkowo historycznie korzystnej sytuacji (choćby członkostwo w UE i NATO) i obserwacja PISowkich rządów i szkód które wyrządzają Polsce jest dla mnie b. bolesna.

  10. Takie artykuły szkodzą, bo usypiają. Nie ma Pan pojęcia niestety o dynamice procesów politycznych. Politycy wciąż nie odrobili lekcji i wciąż nie wiedzą dlaczego PIS wygrał i dlaczego ludzie nie bronią instytucji demokracji. Pan pisze, że to zwycięstwo było przypadkowe – i co w tego? Energia, która zgromadziła się wokół partii rządzącej jest realna i Niestety wciąż potężna.

  11. takei-butei chory na PO.Niech żyje PO!!!!!!!!!!!!!!

  12. Dwie najcudowniejsze sprawy w polityce polskiej: upadek PZPR, upadek PO.
    Reszta to błahostki, epizodziki, detale.

  13. „Dlaczego PiS wkrótce upadnie”

    Pobozne zyczenia bezboznikow.

  14. „Dlaczego PiS wkrótce upadnie?”

    Pobożne życzenia profesora. PO nie upadło przez dwie kadencje. A co zrobiło?
    Owszem, lepiej nic nie robić i się nie narażać niż coś. Ale to myślenie z zeszłej epoki…

  15. „PiS już dzisiaj jest w defensywie. Jutro będzie w panice (będą zamykać?), a pojutrze będzie miał 20 proc. A wtedy to już jakby go nie było.”

    Powiem krótko: Ihr Wort in Gottes Ohr. (Tego się nie da sensownie przetłumaczyć.)

  16. Panie Profesorze! Pan musi być naprawdę wierzący – tyle pobożnych życzeń!

  17. Dzisiaj wnioskuję o powołanie komitetu budowy Pomnika Martyrologii PIS-u.
    Dawno już nosiłem się z takim zamiarem.
    Należy im się za wieczne cierpienie, jakiego doznają.
    Proszę o propozycję lokalizacji (może gdzieś na ścianie wschodniej ?)

  18. Może tak będzie. Istnieje jednak pytanie: kto po PiS? Jeśli miałaby to być koalicja PO Schetyny z Nowoczesną Petru, to będzie recydywa. Polska potrzebuje obywatelskich partii politycznych, w których liczebność członków byłaby o rząd wielkości większa od obecnej. Czy jednak przy tak słabej świadomości bycia obywatelem polskiego państwa, jest na to szansa? Wątpię. Owszem, zaczyna się coś dziać. Na ulice wychodzą ludzie demonstrować swoje oburzenie w ilościach do niedawna niespotykanych. Jeśli jednak to niezadowolenie nie wykształci ruchów politycznych, to będzie jak jest i to nawet po zniknięciu ze sceny dzisiejszych największych partii politycznych.

  19. Nie byłbym aż takim optymistą. Mugabe też został demokratycznie wybrany, doprowadził kraj do ruiny i izolacji i cały czas rządzi – ponad 20 lat. Dyktatora jest łatwo wybrać ale trudno odwołać.

  20. A ja niestety nie ignorowałabym konformistycznych posłów PO.Wciąż obawiam się, że to oni w decydującym momencie bojąc się,że też spadną z ta skałą dadzą Kaczyńskiemu większość. Okraszą to jakimiś wielkimi słowami o interesie Polski. Tyle, że bez słowa wolność bo czasy np. „są niezwykle trudne”…..

  21. Władzę PiS toczą ciężkie, nieuleczalne choroby. Ale wieści o jej śmierci są grubo przedwczesne.

    > Mimo że z pewnością zmieni ordynację pod siebie
    Z tym podejściem do prawa może posunąć się do sfałszowania wyborów. A na to już nie będzie rady.

    > Bo PiS jest słaby i tchórzliwy, a przede wszystkim potwornie nieudolny i groteskowo niekompetentny.
    W sferze realnych dokonań — tak.
    W sferze propagandy — nie. PiS nie jest tu finezyjny, słabo trafia do inteligencji, ale poza nią jest bardzo skuteczny. Samo wmówienie, że jego zdanie jest równie ważne, jak prawda, czy zdrowy rozsądek, już go faworyzuje w dyskusjach i wyborach.

    > Znudzenie 500+ i niespełnione obietnice.
    Znaczenie 500+ jest głównie propagandowe (por. opinie społeczne na temat „spełniania obietnic” przez rząd). A tu wystarczy postraszyć jego odebraniem, gdy przyjdzie czas. Tak w końcu PiS rozgrywał w 2005 roku kampanię przeciwko PO — nie obietnicami państwowych datków, ale lękiem przed „pustą lodówką”.

    > Rozpad państwa.
    Rozpadu państwa się spodziewam — ale ze względu na biologię i wiek, a nie ze względu na niekompetencję urzędników. Bo mimo niekompetencji państwo PiS jest dość spójne — rządzi nim jeden człowiek.

    > Niszczenie zaplecza.
    Oczywiste jest, że pomysł PiS na kupowanie sobie różnych elektoratów obietnicami dla nich jest samobójczy, bo gdy przyjdzie do realizacji okaże się, że nie stoi za nim jedna wizja państwa i polityki, i że spełniając obietnice wobec jednych, traci się poparcie drugich.
    Ale… do upadku PiS musi nie tylko stracić zaplecze (co się wyraźnie dzieje), ale i opozycja musi je zdobyć (czego śladów nie widać).

    > Wycofanie poparcia przez Kościół.
    Mimo wydzielenia punktu przez Gospodarza, to w rzeczywistości część „utraty zaplecza”.

    > Powrót Tuska.
    Dał przykład Kwaśniewski, jak do polityki krajowej wrócić trudno. Tusk to taki „Kwaśniewski kolejnej dekady” — najzdolniejszy polski polityki tego czasu, ale nie superbohater, który wjedzie na białym koniu odbuduje w Polsce opozycję i demokrację.

    > Demobilizacja działaczy. Każdy, kto miał dostać stanowisko, już dostał
    Każdy kto może stracić stanowisko, będzie o nie walczył jak lew.
    Zresztą zawsze da się zrobić czystkę (od czego ma się prokuratora generalnego i służby specjalne?) i zrobić wymianę na bardziej perspektywicznych.

    > Całkowita izolacja dyplomatyczna i odcięcie od UE.
    W sferze mentalnej Polakom z tym dobrze od pewnego czasu… Rozumiem, że chodzi o pieniądze, ale podejrzewam, że nie zrobi to różnicy większości obywateli. Że ileś tam ulic nie będzie wyremontowanych, tablic informacyjno-edukacyjnych postawionych, tu czy tam jakaś sala koncertowa nie powstanie? Ludzie zobaczą to z opóźnieniem, a i to tylko w pewnym zakresie. I zawsze można się pochwalić, że to chroni przed uchodźcami.

    > Wzrost cen.
    W zasadzie można podpiąć pod „nieudolność urzędników”, na co jest ta sama odpowiedź — i owszem, w sferze realnej, ale jest jeszcze sfera propagandowa. Wzorce straszenia obywateli tym, co może być gdy dojdzie do władzy opozycja, już są.

    > Osłabienie Kaczyńskiego w partii.
    Tak. To kiedyś nastąpi i raczej PiS zniszczy, może po wewnętrznej walce potencjalnych następców (co może być i bardzo niszczące dla państwa). Ale to wszystko w kategorii czasowej „kiedyś”. To może być za pół roku, ale może być za lat piętnaście.

    > Mobilizacja opozycji.
    Czyli kogo?
    Nowoczesna ma górny próg możliwego poparcia (i PiS będzie wiedział jak zagrać, by go utrzymać). PO idzie drogą SLD po roku 2005. A SLD doszło do miejsca, gdzie można pytać, czy jeszcze istnieje… Razem istnieje, ale jest kanapowe. I taka opozycja się nie zjednoczy, bo ma różne pomysły na państwo.

    Dodatkowo o wolny elektorat zagra jakiś neo-Kukiz (bo samej inicjatywie Kukiza nie wróżyłbym długiego życia, ale w nowej formule? kto wie), oraz neo-Korwin; oba mocno umocnione krzewieniem nastrojów nacjonalistycznych. Rysuje się więc możliwy scenariusz, w którym PiS okazuje się najsilniejsze ze słabych, pomagając sobie manipulacjami wyborczymi, a po wyborach okazuje się koniecznym elementem koalicji rządowej. O ile nie partią rządzącą samodzielnie.

  22. Kilka z podanych powodow jest nazbyt optymistycznych. Jak to, ze Kosciol odwroci sie od PiS. Ze Tusk wroci, przypomina raczej marzenia Rzeckiego o Napoleonku. Tu wlasnie jest pies pogrzebany: PiS bedzie tak dlugo, jak dlugo nie bedzie rzetelnej opozycji.

  23. PiS trzyma się na Kaczyńskim. Stan jego zdrowia jest pilnie strzeżoną tajemnicą. Gdy go zabraknie, czołowi pisowcy skoczą sobie do gardeł i zabawa się skończy.

  24. Nie podzielam Pana optymizmu, profesorze.
    Za Caracala upchnie się pincet+ w 2017.
    W 2018 da się suwerenowi 60 i 65, samorząd idzie wPiS-du.
    Może w 2019?
    W 2019 towarzysze Kaczyński i Macierewicz wezwą na pomoc zielone ludziki ze słowiańsko bliskiej nam Rassiji.

  25. Panie Profesorze,

    Lubię czytać Pana wpisy.
    Tym razem jednak Pańska wiara w przegrywanie kolejnych wyborów przez PIS jest hipotezą postawioną bez pogłębionej analizy, bo po prostu do żadnych wyborów może nie dojść.
    Po takim deptaniu przez Zachód sukcesów obecnego rządu, Jarosław Kaczyński nie zechce dalej uwiarygodniać dekadencyjnych formacji zachodnich, które zdolne są jedynie do wywoływania kryzysów więc zdecydowanie postawi na nich krzyżyk.

    Wydaje się, że wtedy wybierze otwartą konfrontację z Putinem, któremu z lubością rzuci się do gardła aby przegryźć mu jedyną jako tako funkcjonującą tętnicę.
    Wtedy odniesie ostateczny sukces, bo wciągnie naród w czarną dziurę w której sam siedzi od urodzenia.

    Zaś budownictwo, które obecnie kuleje z pewnością ożyje za sprawą starego pomysłu ministra Źiobry o ożywieniu go za sprawą hojnego inwestowania w budownie wzorcowych więźień czym kolejny raz błyśniemy przed chylącą się ku upadkowi Unią.
    Tak więc demokratyczny upadek Jarosława K. wydaje się cokolwiek przedwczesny.

    P. s.

    Po przeczytaniu Pana świetnego tekstu o społeczności krakowskiej poczułem, że duszę się w ciężkich oparach zaduchu.
    Natychmiast otworzyłem wszystkie okna w mieszkaniu.

  26. W uzupełnieniu z 12:42.
    Ci dwaj: Kaczyński i Macierewicz są ruskimi agentami wpływu.

  27. Pięknie jest pomarzyć. Niestety, boję się, że K. jak Gomułka raz zdobytej władzy nie będzie chciał oddać po dobroci. A Bastylii tj Nowogrodzkiej będzie broniła uzbrojona w Black Hawki gwardia Macierewicza.

  28. Sporo w tym myślenia życzeniowego, niestety, a do tego jedna wątpliwość i jeden powazny błąd.

    „Opozycja wystawi silne listy” – a kto na tych listach i z jakim programem? Obecna opozycja – oprócz kilku posłanek z Nowoczesnej i kilku sensownych osób z Platformy – nie ma nic do zaoferowania. *Ja* zagłosuję na hasło „precz z PiSem”, ale do wygrania wyborów samo to hasło nie wystarczy. To była moja wątpliwość.

    Błędem natomiast jest wyobrażanie sobie, że są jacyś „ludzie Dudy”. Ludzie bezbarwnego, nie mającego nic do powiedzenia, nie mającego do zaoferowania żadnych stanowisk ani żadnej kariery Dudy? To chyba jakiś żart.

  29. Tyle tylko, że jeszcze nieźle nabałaganią zanim (u)padną.

  30. Panu Profesorowi cel etyke uproscil…i zniszczy On PiS zanim umrze…
    Mnie , mimo ze od prawie 30-tu lat zyje poza Polska brakuje w Kraju Socjaldemokracji….
    Panie Hartmann, gdzie jest ta Panska Zydokomuna ( przed paru miesiacami czytalem Panski ” ognisty ” tekst o Panskich przodkach na lamach online-Polityka )….gdzie Oni sa…???…
    Banki ?…Spolki panstwowe ?…PiS `…PO ?…Polityka ?….Gazeta Wyborcza ?…Gasprom ?…no gdzie ?…

  31. Marzenia ściętej głowy, ale tekst sympatyczny. 🙂 Obawiam się, że pomimo rozlicznych wtop PiS ma bardzo duże szanse wygrać kolejne wybory, bo z tym jaki jest wpisuje się w obecny trend geopolityczny – nie tylko u nas, ale i wszędzie wokół nas jest więcej społecznej przestrzeni na nacjonalizm, populizm, powrót do bardziej konserwatywnych postaw. Taka też jest naturalna kolej dziejów. Mieliśmy 25 lat względnego (jak na Polskę) liberalizmu ideologicznego, otwartości na świat oraz neoliberalizmu w gospodarce, więc zgodnie z zasadą TEZA – ANTYTEZA powinny nas czekać być może dziesięciolecia rządzenia w myśl ideologicznego konserwatyzmu, powrotu do religii, izolacjonizmu w relacjach międzynarodowych (na tyle na ile to możliwe w zglobalizowanym świecie) oraz przejmowania przez państwo (i może Kościół) nowych obszarów życia społecznego i gospodarczego. Tendencje te jeszcze będą wzmacniane przez zagrożenia lub potencjalne zagrożenia z zewnątrz: terroryzm, wędrówki ludów (a więc napływ kulturowo odmiennych emigrantów), zmieniający się coraz gwałtowniej klimat. Jeśli PiS przegra kolejne wybory, to do kogo odpłyną wyborcy? Być może do partii, która będzie jeszcze bardziej pisowata, niż sam PiS. Może jeszcze za PiSem zatęsknimy. Taka moja wróżba. 🙂

  32. Czcze, żeyb nie powiedzieć pobożne, życzenia. PiS wygrał wybory nie dlatego, że jest taki super. Nie dlatego, że ludzie polecieli na lep obietnic. Czas w końcu zrozumieć. PiS wygrał wybory, bo pozostałe partie zrobiły wszystko żeby przegrać. PO nie spełniło praktycznie żadnej swojej obietnicy – i nie mówię tu o rozdawnictiwe, tylko o reformie państwa. Straszyli tylko Kaczyńskim – nie ważne słusznie czy nie – od tego państwo nie będzie sprawniej działać. Palikot się skompromitował i partia mu się rozleciało. A szeroko rozumianą lewicę pogrążyły media sympatyzujące z tym obozem. Promując partię Razem wykończyły SLD. I zarazem zapewniły większość PiSowi. Niestety nie widać szans na jakąś zmianę. PO targane jest wewnętrznymi problemami. Nowoczesna zalicza wpadkę za wpadką i myślę że im bliżej będzie wyborów tym bardziej będzie tracić poparcie. PiS realizuje teraz swoje cele, bo jest daleko do wyborów. Za dwa lata kiedy wybory będą za pasem ludzie już o tym co się działo pamiętać nie będą. A UE nas nie wywali – tak jak nie wywaliło Węgier. Gospodarka nie walnie – tak jak nie walnęła przy „uszczelnianiu VATu” przez wiceministra Kapicę (który wprowadził zasadę prawo działa wstecz – ale o tym media wolały milczeć). Rachunki rosły i za SLD i za PO. Durne reformy oświaty – to atrybut praktycznie każdego Ministra EN. Większości parlamentarnej PiS nie straci – bo nie ma kto przeciągać posłów. Tak więc chłodno analizując – jeżeli nie nastąpni jakieś (obecnie trudne do przewidzenia tąpnięcie) – to PiS władzę utrzyma. Bo po prostu nie ma z kim przegrać. Bo większość polityków się skompromitowało. Bo mieli już swoją szansę. I jej nie wykorzystali.

  33. @Ziuk: I ja od dawna jestem przekonana, że Kaczyński i Macierewicz są agentami wpływu Moskwy. Przyjdzie jeszcze czas, że będą na ten temat powstawały prace naukowe.

  34. Bardzo dobry artykuł, tylko czekać na spełnienie się przepowiedni.

  35. Szanowny Panie!!! Bzdury pan opowiada. Jest pan oderwany od rzeczywistości. Pisze pan, że jest PIS skonfliktowany z nauczycielami. Bzdury!!! nauczyciele szkół podstawowych się cieszą z reformy – idzie niż demograficzny i trzeba by zwalniać nauczycieli, bo zabraknie uczniów. A tu dojdą jeszcze klasy 7-8, czyli zwolnień nie będzie. Cieszą się nauczyciele ze szkół średnich – dojdzie im 1 klasa czy li jak wyżej. Pan wierzy, że ludzie będą bronić TK i sędziów???? Proszę się obudzić, każdy kto się zetknął z wymiarem sprawiedliwości wie, ze trzeba go gruntownie zreformować. Znajomej sprawa w sądzie pracy trwa już rok i końca nie widać.
    Teraz opozycja – jaka opozycja? Co oni proponują? Żeby było jak dawniej? I nic innego. Związki partnerskie i aborcja na życzenie? To trochę mało. Ludzie pójdą głosować na PIS – w obronie 500+ bo wiedzą, że obecna opozycja im je zabierze. Tusk słynie z podniesienia wieku emerytalnego – żadna szanująca się partia lewicowa go nie poprze. Proszę nie patrzeć z pozycji sytego i nadzianego kasą mędrca.

  36. Upadnie prezes, z jednego powodu. ze swoją gwardią przyboczną ,.Straci wiekszość w Sejmie.Przedtem zrobi sobie gwiazdkę i zostanie premierem.Po to, aby ogłosić wybory.A kogo poświęci na ołtarzu dobrej zmiany?To widać i czuć.

  37. Pod dyskusję wszystkich komentatorów chciałbym poddać mój komentarz poddany cenzurze (nie pierwszy raz mi się to zdarza). Chciałbym prosić wszystkich komentatorów, żeby wykazali mi moje błędy uzasadniające zastosowanie cenzury.

    Autorzy blogów poddają swoje poglądy, zawarte w blogowych felietonach, pod publiczną dyskusję i zaraszają wszystkich do publicznej dyskusji na temat tych swoich poglądów. I nagle, niektóre komentarze, wzorem nawyków ze starej epoki, podlegają cenzurze. Tymczasem konstytucja zapewnia wolność w głoszeniu poglądów. Czy można kichać na tę wolność? Czy moim komentarzem naruszyłem jakieś inne prawa, które równoważyłyby prowo wolności wypowiedzi? Prosiłbym wszystkich komentatorów o surowedla mnie wyroki w aspekcie pedagogiczo-edukacyjnym. W miarę możliwości z króciutkim uzasadnieniem, dlaczego „czegoś takiego” nie wolno publikować na elektronicznych stronach „Polityki”. Uczmy się rozumieć, gdzie leżą i na czym polegają nasze błędy! Aha, nie poczuwam się do tego, że jestem papieżem.

    „”Kaziuk, 11 października o godz. 20:21
    Piękna beczka, pełna hagiografii. Dorzucę łyżkę dziegciu i kroplę goryczy.
    Nie ulega wątpliwości, że Andrzej Wajda był wybitnym reżyserem i pod tym względem rozsławił polską kulturę na całym świecie. Przed jego talentem i dokonaniami na polu filmu z szacunkiem pochylam się nisko. Ale czy trzeba mu zaraz pisać hagiografię?
    Jak przystało na doskonałego konformistę pan Passent najwidoczniej zapomniał o ostatnim, głośnym filmie Wajdy: O – z kolei – hagiografii Wałęsy. I – w złej wierze! – przemilczał ten film. Pan Wajda nigdy nie wycofał się z tego pomysłu i nie przeprosił społeczeństwa (podobnie jak episkopat biskupów polskich nie przeprosił za przestępstwo abpa Wesołowskiego – barbarzyństwo pedofilii na dominikańskich dzieciach), nawet po wypłynięciu na wierzch papierów Kiszczaka. Dla przeciętnie inteligentnego człowieka było jednak już wcześniej sprawą oczywistą, że Wałęsa był/jest ćwokiem na wszystkimi ćwokami w historii Polski, człowiekiem niespotykanie załganym, nie mającym honoru ani za grosz, psychopatycznym narcyzem, człowiekiem złym i podstępnym, kryminalistą, który – na stanowisku prezydenta państwa – niszczył państwowe dokumenty obciążające go. Od początków jego roli w ruchu „Solidarność” był nie tylko podejrzewany, ale i jawnie posądzany przez swoich kolegów i towarzyszy walki o odgrywanie podwójnej roli – razem z ks Jankowskim. I w tej sytuacji Andrzej Wajda podejmował niezrozumiałe i niegodne uczciwego człowieka wysiłki, żeby Wałęsę wybielić i – swoim filmem – nałożyć laur zasługi na jego durny i bezczelny łeb. A przecież Wajda nie był prostakiem. Ooo, nie! On był inteligentym człowiekiem i wiedział więcej niż wielu innych ludzi. Dlaczego to robił? Dlaczego aż tak się solidaryzował?
    Drugim epizodem, który zmarłemu – wielkiemu reżysorowi polskiemu – chciałbym przepomnieć jego nadzwyczajne uwielbienie dla Armii Czerwonej, które demonstracyjnie, w procesie protestu w publicznej dyskusji, przejawiał w ostatnich latach swojego życia. Robił to indywidualnie i na pokaz. Zachowywał się przy tym jak pajac w złocistej szacie błazna, utrwalany przez wynajętych fotografów. Był w tej namiętności tak samo zaciekły, jak i w sprawie Wałęsy. Jaki miał w tym interes? Był wdzięczny za śmierć swego ojca, czy może ktoś tego od niego wymagał z jakichś względów?
    Chyba nie wszystko wiemy o Andrzeju Wajdzie. Ale skoro odszedł, to powinno nas stać na to, że wypowiedzieć to, co wiemy. Apologia pana Passenta bardzo pasuje do weterańskiej propagandy.
    Twój komentarz czeka na moderację””.

  38. „Dlaczego PiS wkrótce upadnie”.

    Pan profesor dorabia jako wróżka? Trudne zajęcie i niewdzięczne, nie mniej czekam na horoskopy.

    Od 20 lat co parę tygodni ktoś mocno zainteresowany obwieszcza ostateczny upadek PiS i Kaczyńskiego.

    A marzenia jak ptaki szybują po niebie ― jak nie pada.
    Bo jak pada to nie szybują.

  39. Kaziuk .Ty ze wschodu ,pewnie.A tam zatruli rozum ciemnocie.

  40. Szanowny autorze, sam autor ma świadomość ze zaklina rzeczywistość. Niestety argumenty 0rzytaczane to bardziej dziś życzenia autora niż fakty. Ponadto nie jest łatwo podsumować „twardy elektorat ze ściany wschodniej” jako gniazdo proponowanie, trudniej się zmierzyć z oceną beneficjentów ostatniego 25-lecia -czy to w skali jednostek, czy społeczności lokalnych, czy szerzej organizacji państwa -niestety jest ich po „tamtej” stronie zdecydowanie mniej, ostatnie ekipy nie zrobiły nic żeby to zmienić, dystans się powiększył więc zamiast piętnować -działaj na rzecz Polski Be czy Ce a nie trzeba będzie pisać o konserwie ze wschodu.

  41. Tak jest! „Jeszcze Polska nie zginęła!”. Albo też: „Dał nam przykład Victor Orban, jak zwyciężać mamy”. Tak jest. Pażywiom – uwidim, jak będzie. Tymczasem nie wiadomo nawet za bardzo, co byłoby dla nas lepsze: ten rozpiździaj katolicko-pisowski, czy może opamiętanie? Jest tak, jak naród sam tego chce, a „chcącemu nie dzieje się krzywda”. Owszem, chciało tego jednynie 18 % narodu, tj. 37% tych, co zechcieli pójść do lokali wyborczych. Dla całej rzeszy pozostałych członków, że tak się wyrażę, najpiękniejszego narodu było „wsio rawno”! Między innymi z powodu jakości władzy PO! Tak jest, PO! Jakże trudno w to uwierzyć, że teraz Tusk jest jedyną nadzieją…

    500 plus jest gwoździem do trumny. Trzeba było te pieniądze przeznaczyć na podwyższenie kwoty wolnej od podatku dla ludzi ciężko pracujących. Ale PiSowcy mieli inny pogląd. Schowali się za wzniosłym ideałem ochrony biedujących dzieci polskich. Piękny ideał, ale te chamy PiSowskie nijak do tego ideału nie pasują, choć są przekonani, że tacy są. Bo pieniądze trzeba zarabiać, a nie czekać, aż mi je dadzą. Ta sprawa jaskrawo ilustruje wniosek, że specjaliści PiS są nieudolni, aroganccy (Gliński, Kaczyński i jak jej tam, tej ministerce od edukacji, ale HGW nie jest lepsza!), ale też groteskowo niebezpieczni. Finanse Państwa są już nadwyrężone. Lepiej pod tym względem z PiSem na pewno nie będzie.

    Na koniec poproszę Pana Profesora Hartmana, żeby uważał na siebie. Pan jest tylko wieszczem. Nie jest Pan siłą sprawczą, która doprowadzi PiS do katastrofy Państwa. Ale oni Pana w ten sposób potraktują. Jak ongiś Grecy posłańców, którzy przynosili niepomyślyne wiadomości. Bo to są ludzie głęboko w siebie wierzący. W siebie, i w swoje religijne uczucia. Oni wierzą tylko w siebie. A jeśli im coś nie uda się, będą szukać winnego.

  42. Kaziuk
    14 października o godz. 15:34

    Nie widzę najmniejszego powodu do odrzucenia tego tekstu przez p. Passenta. Bardziej dosadne teksty na forum p. Passenta można przeczytać. No, ale są one o pisowcach. Chyba p. Passent kocha Wałęsę i dlatego wyciepał twój wpis…

    Na temat Wajdy „Polityka” o wiele ostrzej się wypowiadała, ale to było za PRL-u.

  43. @Kaziuk:
    „I nagle, niektóre komentarze, wzorem nawyków ze starej epoki, podlegają cenzurze. Tymczasem konstytucja zapewnia wolność w głoszeniu poglądów.”

    Ta wolność polega na tym, że jak sobie założysz własny blog, możesz na nim pisać, co zechcesz. Na blogu prowadzonym przez kogoś innego musisz się dostosować do wymogów tego kogoś. To całkiem proste.

  44. Profesorze…. mamy PIS dzieki Tuskowi i jego ekipie. Pisze Pan „Tusk nie ma wyjścia – a jak wróci za trzy lata, to powalczy. A ile powalczy, tyle powalczy, ale zawsze coś im urwie.”
    Wiec tak ma to byc? Tusk dzieki glupocie i pazernosci PISu a potem PIS dzieki arogancji i oderwaniu od zycia partii Tuska? I potem znow to samo? To ja serdecznie merci za taki kraj!

  45. Pisowcy czyli kaczyści do rządzenia się nie nadają, stety (nie niestety).
    Nadają się do krytykanctwa to ich żywioł, manipulacje, pomówienia, aluzje, oszczerstwa …
    … itp. itd.
    Kk weźmie co będzie mógł, prawo do handlu ziemią, władzę w szkolnictwie i przedszkolnictwie, wszelkie dotacje i będzie musiał się wypiąć na kaczystów, bo straci następne owieczki.
    Panie profesorze, też jestem optymistą.
    Cierpliwości.

  46. Panie Hartman jak zwykle jest Pan niepoprawnym marzycielem.
    Tymczasem przynajmniej niektóre z Pana przewidywań opierają się na chwiejnych przesłankach.

    1. Co do tych karierowiczów, to wiedzą oni, że ich kariery są zagrożone i że w razie czego będą musieli poprzeć PiS – wystarczy ich część by wydobyć spore zaplecze do zdobywania poparcia.

    2. Co do tych katoliczek ze wsi i małych miast, to niedługo przekonają się one, że życie nie jest wcale takie fajne, bo np. ich mężowie, którzy do tej pory bali się ich bić poczują się bardziej bezkarni wobec słabości instytucji pomocy ofiarom przemocy domowej. Fajne życie się skończy, a one nie pójdą do wyborów błagając oprawców o litość.

    3. Co do powrotu Tuska to nie wiem, czy nie dostanie on prezydentury UE na drugą kadencję, a jeżeli nawet nie to wcale nie musi oznaczać, że od razu wróci do Polski i odbierze PiS poparcie.

    4. I najważniejsze, jak ktoś powiedział kiedyś przy jednych wyborach:
    „Nie ważne kto wygrywa, ważne kto liczy głosy”. Wystarczy, że PiS odpowiednio zmieni ordynację wyborczą i obstawi organa wyborcze swoimi ludźmi – MA WYGRANĄ W KIESZENI. A wyborcy pchi popsioczą i rozejdą się do domów.

    5. Tych co są na prawdę przeciw zawsze można aresztować.

  47. Tak łatwo nie upadnie.
    Ludzie nie działają racjonalnie.

  48. Rzady PiS upadna z jednego powodu. Jak w piosence Pana J. Pietrzaka, z czasow kiedy byl jeszcze do sluchania – ” Z braku pieniedzy … ” JB.

  49. Panie Hartman,
    …w sumie zarejestrowalem się tylko po to, ażeby zadać Panu pytanie…
    Od 30 lat mieszkam po całym świecie. Nie bywam w Polsce, jednakże śledzę ważniejsze wydarzenia.
    Na zakończenie artykułu napisał pan: ” Jeszcze Polska nie zginęła ”
    Może nie zginęła, lecz zaginęła dawno… Jej status polityczny od czasów upadku PZPR na dzień dzisiejszy ma poziom poniżej Zera
    Nie wiem jak często bywa PAN na Zachodzie i czytuje poważna światową prasę…Ja ją śledzę. Podsumowanie tego, co jest faktem, ma barwę sadzy.
    Co do Pańskiej wizji przyszłosci: ” po Prezesie ”
    Co by nie pisać…proszę podać mi / ale szczerze / nazwę Partii, jaka by mogła godnie, i bez skażenia dotychczasowym bandytyzmem pokierować Polska – Cisza??? .…– Wiedziałem.

    W.S.Z.Y.S.T.K.I.E partie Polski, przepojone są duchem PZPR, zaś kadrowo jej niedobitkami. Poza tym również tymi innymi, na których wiadomy ” ktoś ” ma teczki.
    Całość politycznej sceny RP. od 89, jest ” snem chorego umysłowo poety, odbitym na powielaczu ” niczym w piosence o Witkacym.
    Kolejne Rządy Polskie, w swych poczynaniach, mniej lub wiecej, są antyPolskie. Nic dziwnego.
    Wybiera się / a może sami się wybieraja / „włodarzy”, o zaściankowym i złodziejskim zacięciu. Dennie głupia banda kolesi pozbawionych empatii i vwyobraźni. Drenująca kasę kraju niczym lichy złodziejaszek, co myśli kategoriami: ważny tylko mój pełen brzuch – aby do jutra.
    Nie widzę ŻADNEGO POLITYKA, co mógłby świecić przkładem .
    Jeżeli zaś taki się pojawia…zostaje zakneblowany ustawami z czasów PZPR i metodami KK. czasów Inkwizycji.
    Polsce nie potrzeba haseł. Ten kraj topi się od lat w ich mnogości. Do tego topi się w kloace wszystkich partii.
    Wiec raz jeszcze…Retoryczne pytanie.
    Kto ma wskrzesić Polskę i jej gospodarkę po wysłaniu do piekła PiS’u ??!! Zna PAN odpowiedź ? Nie sądzę, tak ,jak miliony innych obywateli.
    Bez oczyszczenia stajni Augiasza z Wiejskiej i ustawienia do pionu kliki KK.z ul.Miodowej, marzenie o normalnosci, dobrobycie przecietnego Obywatela i Demokracji pozostaną marzeniami o „szklanych domach”, w/g. Żeromskiego”
    Liczą się czyny, a takowe są w Polsce ewenementem.
    Wciąż chory i niezrozumiale agresywny „patriotyzm” itd,itp.
    Nie na darmo od 1945 niszczono światłych o myślących, zastępując Ich / delikatnie mówiąc / hałastrą. Teraz to zaprocentowało.
    Stalin wiedział, że skazi Polskę na pokolenia…
    Stad m.in. to Polskie piekiełko.
    Nihil novi sub sole. Smutne !!
    Pozdrawiam / Rotterdam

  50. Dobry optymistyczny tekst !
    Mam nadzieje, ze ktoś mądry zacznie szkicować nowa ustawę lustracyjna. Taka jest potrzebna, żeby kacza dżuma już nigdy więcej nie wróciła do naszej demokracji.
    Partie nie demokratyczne nie mogą być częścią systemu demokratycznego i musza być zdelegalizowane, a ich przedstawiciele ukarani. To musi być zrobione w imię ochrony wspólnego dobra jakim jest Państwo Polskie.

  51. „PiS dostał władzę fuksem …”- bzdury; przyczyna nieudolność PO.
    „Za rok będzie miał 25 proc” – domniemanie; ale jak założy Pan perelynkę to uwierzę.
    „Twardy elektorat ze ściany wschodniej oraz beneficjentów reżimu” – przypominam – mamy demokrację – domniemanie łamane przez bzdury.
    „Gniew ludu zmiecie PiS ze sceny.”- wcześniej obywatele, obecnie lud. Zebrało się autorowi na litość?

    Poniżej 10 przykazań – Mojżeszu… to ty?

  52. Marzyciel z pana, Profesorze.
    Załóżmy, że ma Pan rację i rząd PIS-u upada, pytam, kto ma rządzić, PO z Nowowczesną wsparte PSL?
    A może Kukiz i jego silna grupa pod wezwaniem JOW-ów o których to po wejściu do sejmu jakoś nie wspominają.

    Od nowa obsadzanie swoimi wszelkich możliwych stanowisk, co ztego, że tym razem przez partię bardziej demokratyczną i może minimalnie mniej pro kościelną?

    Niestety chory jest system i bez jego naprawy tak naprawdę nic się nie zmieni.

  53. Kaziuk
    Pański tekst nie nadaje się do rzeczowej polemiki ponieważ nie zawiera żadnych rzeczowych argumentów z którymi można by się spierać. Zawiera za to stek obelg, pomówień i zmyśleń a ich zasadności szanowny pan nie ma zamiaru uzasadniać. Na tej zasadzie mogę przypuszczać, że w pana osobie mam do czynienia z załganym ćwokiem nad ćwokami, zaprzysięgłym miłośnikiem Kim Dżong Una i pospolitym durniem. I na poparcie takiego o panu zdania, mam dokładnie takie same argumenty, jakie pan miał pisząc pana nienawistny tekścik.

  54. Pokonie PiS nie będzie takie łatwe, bo przebyli szklany sufit swoim klientelizmem.
    PO i Nowczesna sie uczą szybko i mogą im ten niepewny, socjalny elektorat odbić.
    Tylko kompletnie naiwni mogą uwierzyć w zdolność PiS do kompromisu.
    To co wypowiadają Kaczyński, Macierewicz, Pawłowicz, Brudziński, Błaszczak i reszta bandy świadczy jednoznacznie o fundamentalizmie, ekstremizmie i fanatyzmie tej formacji politycznej.
    Czarne protesty, demonstracje KOD, Komisja Wenecka, parlament EU to stronniczy idioci. Tylko PiSlamisci maja racje.
    Z ta banda nie można dyskutować.
    Trzeba ich przegłosować w następnych wyborach i przeprowadzić denazyfikacje.

  55. Rzady komuchow oraz chodzacych na pasku ich sluzb i biznesu solidaruchow grubej krechy to tragedia. III RP to dramat. POLSKA W RUINIE? A kto w nagraniach mowi o PO..lsce, ze to ” kamieni kupa „, ze to ” panstwo teoretyczne „, ze ” banda na bandzie „, kto mowi o odseparowaniu sie od tego syfu „, ” najlepsza rodzina dla panstwa to bezdzietna rodzina..”, „teraz to benzyna moze byc i po 7 zl za litr..”? Kto tak mowi o Polsce w szczerych rozmowach?

    3 miliony rodakow na emigracji, 3 miliony deklarujacych chec natychmiastowego wyjazdu, nie czujacych zadnych wiezi z krajem, 2 miliony bezrobotnych, 5 milionow na umowach smieciowych bez zadnych zabezpieczen na starosc!

    W perspektywie super glodowe emerytury jesli ludzie dozyja. Katastrofalna opieka medyczna gdzie zabiegi wyznacza sie na 2030 rok! Nie wyleczyc tylko zarobic! Nie wyksztalcic, tylko zarobic. Eksperci prognozuja, ze za niedlugo Polakow bedzie zaledwie 16 milionow! Zadluzenie panstwa prawie na bilion zlotych, powroz u szyi na POkolenia nie do splacenia, jedne z najwyzszych oplat bankowych i telefonicznych, za jednorazowy przejazd autostrada firmy K do Gdanska – gdy ja skoncza – placic bedziemy 154 zl to jest tyle ile placi sie za winiete uprawniajaca do calorocznego korzystania ze wszystkich drog w Szwajcarii.

    Mamy tylko: montownie, banki, markety, knajpy, apteki, dyskonty i hipermarkety. Zadluzyl kraj na dodatkowe 500 miliardow w latach gigantycznych doplat z UE i zwial do Brukseli na posadke za 100 tys. miesiecznie. Dramat i zgliszcza. Oto potega III RP. W latach 2008-2012 wydrenowano z POlski na czysto prawie 50 miliardow dolarow. I za te środki buduje się tam drogi, wspiera edukację i służbę zdrowia, prowadzi politykę rodzinna,itd..

    Banki przez 25 lat III RP zarobily w Polsce 200 miliardow zlotych, a 90 procent mediow jest wlasnie w rekach tego zagranicznego kapitalu. Banksterzy, ich polscy pomagierzy i straznicy tego procederu wraz z cynglami medialnymi i rzesza pozytecznych idiotow swietnie z nas zyja. A wam w tym czasie POdnosili podatki, wiek emerytalny i zabierali srodki z OFE. I krzycza…” zeby bylo tak jak bylo..”, „Ojczyzne dojna racz nam wrocic Panie”.

  56. Coś Pan sorze , wraz z ich początkiem, dałem im rok wadzy .
    No , mogę im dołożyć studencki kwadrans , mając ciągłą wielką nadzieje na super trafienie .
    Pozdrawiam tych co za a nawet tych co przeciw .

  57. Kaczynski ma niestety racje oceniajac stan panstwa. Najlepsze jest to, ze ten establishment i elity III RP, ci medrcy prawiacy w tvn, w wersji dla zwyklego widza, w tych swoich calkowicie zawlaszczonych mediach, na wizji w tvn24 i KomorowskiInfo lub w ermefach, zetach, tokach zawsze zachwycaja sie soba i kondycja III RP ( 25 lat wolnosci, zloty w wiek dla Polski. Polska pieknieje… )?

    Ale juz w prywatnych rozmowach, w swojej paczce nie pozostawiaja na sobie, III RP i sposobie jej funkcjonowania doslownie suchej nitki! W mediach mainstreamu u tych usluznych dziennikarzy opowiadaja przygotowane gladkie bajki oglupiajace spoleczenstwo, natomiast w prywatnych rozmowach mowia prawdopodobnie szczera prawda o Polsce…..ch…du..rowna sie kamieni kupa..teoretyczne panstwo…korupcja…bandy w gornictwie….wyjechac i odseparowac sie od tego syfu..idioci pracujacy za marne 6 tys…

    Takie bylo zdanie wysoki urzednikow III RP o panstwie przez nich rzadzonym. Nie mowiac juz o tym, ze nagrywali ich kelnerzy. Totalny dramat.

    Pamietac nalezy, ze wyplynela zaledwie czesc tasm podsluchanego establishmentu III RP. To co jest na reszcie moze spedzac sen z powiek niejednej osobie, i moze stanowic material do szantazowania wielu osob decydujacych o wielomiliardowych publicznych przetargach, interesie spolecznym lub korporacji biznesowych, o interesie Polakow lub lobbystow, interesie Polski lub zagranicy. Warto o tym pamietac.

  58. TKosowski
    14 października o godz. 17:20

    To nie takie proste. Blogi są w „Polityce”, a „Polityka” była dotowana przez państwo, a więc z twoich i moich podatków.

  59. @Kaziuk
    14 października o godz. 15:34

    Zgadzam sie z wpisami TKosowski, 14 października o godz. 17:20
    i Bo2100, 14 października o godz. 21:42.

    Pan Passent mial racje niedopuszczajac tego niesmacznego „wpisu”. Szkoda, ze pan Hartman nie ma wiecej czasu na kontrole swego blogu.

  60. …Dodam jeszcze, że postrzeganie rzeczywistości w Polsce przez wiekszosc , jest chore.
    Może się mylę, ale czytając komentarze w odp.na różne zagadnienia społeczne kraju pokutuja u mnie gęsią skórką.
    Po dłuuugim czasie obserwacji doszedłem do wniosku, że może Polska ma się w tej kloace świetnie i tylko część obywateli jest normalna, wiec powinna , jak najszybciej spakować walizki i zostawić tonącą i zakażoną balię ??!!
    Jeśli siła złego na jednego, może być zbyt późno na reanimacje trupa.
    Rosja potrzebowała kilku pokoleń aby skazić głupotą Układ Warszawski. Kilka krajów się z tego otrząsnęło. M.in dawna Czechosłowacja.
    My zaś tkwimy w dawnym bagnie: Zawiści. Ksenofobii. wyobrażeniu, o byciu ” pępkiem świata ” , któremu, bez wkładu twórczych sił własnych…Wsyystko sié nalezy.Bez ogladania sie na INNYCH.
    Przewaga chorego i zle pojetego nacjonalizmu zabija Empathie, nie tyl

  61. Ach jaka świetlana wizja 🙂 Aż serce się rwie, ale zastanawiam się nad jednym – czy po zatonięciu tego okrętu paranoi ludzie nabiorą pewności siebie? Myślę o elementarnym poczuciu bezpieczeństwa. Zwycięstwo PIS-u to jest zemsta przestraszonych, wykluczonych, często wręcz przerażonych. Nie każdemu się udało, tak jak zadowolonym. Nie każdy umiał zmienić pracę i wziąć kredyt. Zmiany i doganianie Europy toczyło się za szybko, jak na wytrzymałość finansową, cywilizacyjną i psychiczną wyborców. Idioci z PIS-u obiecywali uspokojenie. Jakiś oddech, nawet kosztem dużych strat, ale to są straty w sferach niedostępnych zwykłamu szarakowi. Szarak ma to gdzieś. Nie rozumie zależności ekonomicznych, finansowych. Chce się tylko zatrzymać w chocholim galopie.

    Ja na idiotów nie głosowałem, ale niech Pan przekona do tego wspomnianą przez Pana ścianę wschodnią. Nie ma Pan szans! Nowa, popisowska, oferta polityczna i gospodarcza musi zawierać coś niesłychanie atrakcyjnego. Nie mam pojęcia co to miałoby być. Jest jeszcze jedna, obawiam się, że najbardziej prawdopodobna wersja. Jakiś krach totalny, który odsunie w cień dzisiejsze animozje. Przewartościuje Polskę do dna.

  62. @totmes72

    Utrafił Pan w sedno. Ale do wielbicieli upadłego systemu (bezczynność państwa, uprzywilejowana pozycja kasty zarządzającej zajmującej się własnymi sprawami) to nie dociera. I tytuł profesora też nie pomaga…

  63. Dlaczego upadają najróżniejsze inicjatywy polityczne….?
    Tu akurat Hartman jest specjalistą.

  64. P. redaktorze, moze jednak lepiej pozostac przy komentowaniu Hegla i niczego zamiast przepowiadac przyszlosc? Bo Hegel and Nietzsche to przeszlosc i trudniej komentarzami o nich narazic sie na smiesznosc.

  65. TKosowski – 14 października o godz. 17:20

    Mam inny pogląd na tę sprawę. Blog na stronach publicznego medium („Polityka”) nie jest ani osobistym pamiętnikiem, ani inną prywatną sprawą, ani prywatnym ogródkiem, ani prywatnym mieszkaniem. Do prywatnych spraw kogokolwiek można „mieszać się”, jeśli właściciel zaprosi i na to pozwoli, albo jeśli jestem współwłaścicielem tego pamiętnika, ogródka itp.

    Blog redagowany przez pana Passenta ma charakter publiczny, prowadzony jest w medium publicznym, a poglądy w nim głoszone poddawane są pod publiczny osąd i publiczną dyskusję. Sama istota blogu polega na zaproszeniu wszystkich do dyskusji na temat tego, co autor blogu głosi. I nie dzieje się to na prywatnym forum, do którego intruzom nie wolno zaglądać i swoje trzy grosze autorowi wtryniać, tylko na forum społecznym, gdzie obowiązują ogólne zasady prawa i praworządności. A konstytucja zapewnia każdemu w takich warunkach wolność głoszenia poglądów. Pan Passent może głosić swoje poglądy, ale nie ma prawa pogardliwie tratować kostytucyjnych praw wolnościowych. Jeśli pan Passent poddaje swoje mądrości pod dyskusję, więc każdy – w tym nawet tak nieznacząca istota, jak ja – ma prawo, zagwarantowane przez Kostytucję III RP, wyrazić to, co o tych poglądach myśli. Bo zostałem do tego zaproszony.

    Jeszcze inna sprawa wywołuje we odruch obrzydliwości. Znajdują się tutaj osoby, które najwyraźniej są zwolennikami stosowania cenzury. I nie wstydzą się przyznać do tego na forum publicznym. Cenzura jest w Polsce – jak i w każdym kraju zorganizowanym na sposób wolnościowej demokracji – niedopuszczalna. Niedopuszczalność cenzury nie oznacza wolności wygadywania rzeczy niegodziwych, np. zniesławiających kłamstw. Konstytucja gwarantuje wolność wypowiedzi, ale za kłamstwa, obelgi czy zniesławinienia prawo przewiduje odpowiedzialność. A wulgarność zasługuje na wzgardę i wyrzucenie do kosza. Nie może jednak być tak, że pan Passent głosi publiczne poglądy jakie chce, a kwetionujący dyskutanci bądą przez niego cenzurowani. Taki sposób działania jest nawykiem wyniesionym ze sposobu działania propagandy w systemie totalitarnym. Wprawdzie mamy rządy satrapy Kaczyńskiego i zapędy totalitarno-narodowe Kościoła, ale – mam taką nadzieję – że żyjemy jeszcze w systemie w jakiś jeszcze sposób opierającym się na zasadzie demokratycznej praworządności. I dostrzeżenia tego aspektu domagam się od pana Passenta, który – w roli aparatczyka socjalistycznej propagandy przez całą niesławną epokę utrwalał władzę ludową, a teraz chce postępować tak samo. Pomiędzy systemem polskiego bolszewizmu za czasów PRL i obecną satrapią Jarosława Kaczyńskiego chyba jakaś różnica jeszcze jest?

  66. Wishful thinkng, Mr. Professor!

  67. Niech ta q…rw…a {PiSsssssss….da} się rozleci jak najszybciej drogi Janku. Polsce potrzeba na gwałt tak światłych ludzi jak Pan Janie i podobni Tobie drogi Janku przywódcy Lewicy. Lewico jednocz się JAK NAJSZYBCIEJ, bo za chwilę będzie po Polsce!!

  68. Zabawne jak zdeklarowani racjonaliści chyba z frustracji, pragną kreować rzeczywistość bez żadnych ku temu przesłanek (oprócz własnych pobożnych życzeń) 🙂

  69. A propos zadanego w tytule pytania.

    PiS upadnie, kiedy wyczerpią się powody wygrania przez partię Kaczyńskiego wyborów. Na razie nie wyczerpała się ani jedna przyczyna.

  70. @Kaziuk

    Twoje argumenty są czystą demagogią.

    Ale jeśli chcesz, to możesz dochodzić Twoich (konstytucyjnych) praw wpisywania w komentarzach na nie Twoim blogu tego, co uważasz za stosowne.

    Jeszcze jedna uwaga: Tylko autor bloga i tylko on ma dostęp do tzw. backendu, co umożliwia mu dowolne redagowanie zarówno swoich własnych wpisów jak i komentarzy. Ty tej możliwości nie masz. Ale miałbyś ją prowadząc własnego bloga.

  71. Panie Profesorze. Prawie zawsze czytam Pana teksty z przyjemnością. Dziś jednak wielki sprzeciw! To jest, jak napisał Pan Leonid, wishful thinking.
    Polska jest pod okupacją kościoła katolickiego. Przygotowania trwały ponad trzydzieści lat, wykształcenie i umocowanie agentury. Umowa Kościoła z gangiem politycznym PiS to jak porozumienie XVIII-wiecznego wielmoży z warchołem, pełny klientelizm. Do tego Kościół wyhodował bojówki „narodowców”, armię agentów, rozwinięty system zbierania informacji. Kościół zhołdował PO, Ludowców, nawet majta jak chce SLD (Ogórek).
    Cel. Kościół nigdy nie pogodził się z utratą Państwa Kościelnego. JPII mu go dał. Przecież złożył Polskę w ofierze Kościołowi jako votum.
    Panie Profesorze! Jakoś będzie nie działa. ostatnio w Powstaniu zginęło prawie 200 tyś. ludzi.
    Polacy muszą zrozumieć, że Kaczyński to tylko słup polityczny. Rządzi Kościół, tym czy innym gangiem. To wierzący dają Kościołowi władzę, a on potrzebuje stałego ogłupiania, propagandy. Po to trzeba rozbić szkolnictwo by głosić swoje. Masz się poddać, ukorzyć.
    Bo gdy Polacy podniosą głowę, zobaczą prawdę, Kościół znów zrobi się malutki i będzie twierdził, że on tylko głosił słowo boże. Tylko czy będzie co zbierać.
    Gdy padało kościelne państwo było w nim 70% analfabetów (Niemcy 3%, Francja 5%)
    Kto z polityków ośmieli się tą oczywistość podnieść, podjąć walkę z prawdziwym hegemonem i autokratą.
    Przyłączy się Pan?

  72. @Leonid
    Idziemy w stronę Twojej Rasiji.
    Wszyscy będziemy niedługo niewolnikami Cara!

  73. Ziele na Karakauerze… czyli upadek inteligenta z kanapy 🙂
    Profesur Hartman, w napadzie fazowym manii (wskutek depresji) zaaplikował sobie solidny sztach leczniczego, a jakże, zioła i wyzionął wizję.
    Serwując ją na blogu.
    Jakże kolorowa i plastyczna to wizja; dokładnie taka, jak świat co go sobie wyobraża we śnie inteligent, gdy nieco za długo nie wychodzi na nieświeże powietrze okoliczności przyrody.
    A okoliczności, naukowo biorąc analizę społeczną faktów, są dokładnie takie, jak u Profesura, bo w punktach, tyle że aparat poznawczy niezmącony ziołem postrzega je dokładnie na odwrót.
    Znudzenie…
    i owszem, paliwa za pińcet na długo nie starczy (ale na długi pod ten zastaw jak najbardziej), natomiast podatki – o, to jest i będzie lokomotywa pissu, bo nie własne podatki Polaka motywują, ale przywalenie ich sąsiadowi, co miał lepiej. I to właśnie piss szykuje.
    Rozpad…
    jak najbardziej, rozpad państwa zagrażałby pissowi, gdyby było państwo i we władaniu pissu. Jak słusznie w tivi powiedział Jan Lityński, pissa obchodzi to państwo, które ma, a jak czegoś państwowego piss nie ma, to mu zagraża. Biorąc pod uwagę że państwa racjonalnego, sprawnego i uczciwego nigdyśmy nie zbudowali, a te szczątki poczęte w 89′ – wyskrobywały kolejne władze solidarnie, rozpad pozostałości, jak mienia popegeerowskiego jest temu pissu na rękę, tak, by upadłe truchło przejąć za darmo i w całości, I to właśnie piss czyni – rozpada resztki i bierze sobie w kieszeń remnanty. Nieważne, że dysfunkcjonalne, ważne że całkowicie zawłaszczone. Bo co je Jarka to je Jarka, a reszta niech się zasmarka.
    Niszczenie…
    jak najbardziej, piss nad zapleczem pracuje, zmiękcza i urabia. Protesty środowisk wszelakich szybko przeradzają się w pokryjomą ucieczkę pierwszych szczurów na nowy okręt, za chwilę pójdzie reszta – byle utrzymać etacik czy chałturkę, lub na studia wepchnąć córkę. Nad niepochylonymi pod pissem resztkami bez problemu zapanują janczarzy prokuratury, służb, no i nowo uformowani sędziowie. Jakby kto nie wierzył, albo nie rozumiał tego mechanizmu, jak Profesur H., to historia peerelu dowiodła, że właśnie tak to w Polszcze się dzieje.
    Wycofanie…
    ha, ha, Hartman, Profesor zawierzył w wycofanie KaKa z rządu ciał i portfeli… 😉 Mając pełnię władzy przełożonej na parafian przez rządy pissu, KaKa może śmiało …protestować nawet a nie popierać, np okrutnego projektu prawa aborcyjnego, podrzuconego pissowi przez jakieś marginalne mOrdo Iarkis. 😉
    Prawo to już działa (sic!), per modo refrigensim („efekt mrożący”), ustawy nie ma, a Kaka protestował. Tak to się robi, Profesorze, Ha. I tak siem umacnia wadze, a nie wycofuje, mein liebe.

    Powrót…
    a to i owszem, ale do willi w Switzerlandzie, z emeryturą miesięczną wartą dekadzie potu profesorskiego… 😉 Wiara w białe konie jako nośniki przywództwa, to już jedynie licentia polonica, Profesorze, per analogiam ad plicam polonicam.
    Nad halu-wizją „powrotu” Tuska można jedynie spuścić …zasłonę miłosierdzia, nad nie pierwszym w temacie profesorskim samowywodem na manowce.
    Izolacja…
    jak najbardziej i o to chodzi; na zamówione u Antka i Jarka „odpłynięcie od zachodu” Polacy otrzymają niezwykle okazyjną i w promocji wspartej Iskanderami ofertę napływu na to miejsce …wschodu, panie Janku. Gdyby Pan jeszcze nie pojmował. I odpowiedzą na to tradycyjnie 3xTAK (nawet, jeśli tylko w statystyce, a nie w urnie).
    Wzrost…
    ceny? a po co komu ceny, jak sąsiad nie ma co i za co kupić, a talony na bony swojakom rozdaje ipeen? To jest, Profesurze nie wzrost cen, a wzlot orgazmu, wyrównujący każdą nierówność pod sufitem prawdziwego Polaka, dear phillosopho.
    Za take wadze Polak Prawdziwy rzuci się nawet na Elsterę!
    Osłabienie…
    no tak, prezes może nie wytrzymać. Wiedza niekoniecznie aż akademicka podpowiada, jaki jest bieg rzeczy i następcy totalitarnych hersztów, i – podpowiem – nie są to mahatmy Gandhi.
    Mobilizacja…
    a zapewne. Posłowie peo wprowadzą dyscyplinę partyjna w trzymaniu butów na sobie. A Schetyna zmobilizuje panią Kopacz do kopania pod drużyną Petru, zamiast pod siebie. Posłanka Mucha usiądzie na peeselu, a HaGieWu konsensualnie odleci do Banco Vatticano, by tropić afery finansowe kościoła…
    Pełna mobilizacja w domu wariatów, na jednej łódce, o Horacy!

    I wreszcie:
    Głowa do góry…
    po tym wpisie, oby przyszła Profesoru góra do głowy, skoro nie odwrotnie.

    Ukłony zasyłam uniżenie 😉

  74. TKosowski, 15 października o godz. 20:02

    Zarzucasz mi: „Twoje argumenty są czystą demagogią.”

    Mam pytanie. Które z moich argumentów są demagogią? Najwyraźniej nie rozumiesz znaczenia słowa „demogogia”. Albo je rozumiesz „po swojskiemu” i używasz tego słowa w roli knebla z pozycji lepiej wiedzącego i mającego zawsze rację. Słowo to w okresie polskiego bolszewizmu miało wielkie znaczenie dla socjalistycznej propagandy. Przez bolszewicką propagandę używane było w postaci maczugi na „elementy antysocjalistyczne”. Demagogiem jest „politykier” – jak się wtedy mówiło – który „szafuje próżnymi obietnicami, budzi nieziszczalne nadzieje, wysuwa żądania w imieniu mas, które są niemożliwe do spełnienia”. Argumentu demagogii używali bolszewiccy propagandyści dla celów obrony ustroju komunistycznego. Ustroju najepszego z możliwych, prowadzącego ludzkość do stanu szczęśliwości, sprawiedliwości i powszechnego dobrobytu. Ustrój ten miał być wieczny i niezmienialny. Tylko durnie-demagodzy w to nie wierzą i szkodzą ludowi pracującemu miast i wsi. Kto kwestionował tę światlaną przyszłość PRL, oskarżany był o demagogię. I ponosił konsekwencje. Stawał się dysydentem, czyli „wrogim elementem antysocjalistycznym”.

    Do kategorii wrogiego elementu antysocjalistycznego zaliczony zostałem już wiele lat temu i poniosłem konsekwencje, które trwają do dzisiaj. Krzywdy wtedy wyrządzone przez polskich bolszewików nie podlegają żadnej kompensacji, a i są też, ze swojej istoty, nienaprawialne – to moje prywatne zdanie.

    Napisałem, że chyba nie wiesz, co znaczy słowo „demagogia”. Ale dzwoni mi w uszach dzwoneczek ostrzeżenia, że – być może – jesteś wetrańskim przedstawicielem starej gwardii, i chociaż stroisz się na bezczelnego durnia, to ty najprawdopodobniej dobrze wiesz, co mi przypominasz i czym mnie straszysz.

  75. @Kaziuk
    15 października o godz. 10:53

    „Konstytucja gwarantuje wolność wypowiedzi, ale za kłamstwa, obelgi czy zniesławinienia prawo przewiduje odpowiedzialność. A wulgarność zasługuje na wzgardę i wyrzucenie do kosza. ”

    Zapomniales do tego jeszcze dodac insynuacje. A twoj wpis tutaj z 14 października o godz. 15:34 byl pelny insynuacji (i dlatego zostal rownierz tutaj usuniety).

    Nie rozumiesz po co jest w demokratycznym systemie potrzebna cenzura (albo jestes demagogiem), bo piszesz:

    ” Cenzura jest w Polsce – jak i w każdym kraju zorganizowanym na sposób wolnościowej demokracji – niedopuszczalna.” Nieprawda. Cenzura JEST w Posce dopuszczalna. Sam wymieniles kilka przypadkow. Ale nawet niektore wypowiedzi polityczne sa zabronione, np. nawolywania do wprowadzenia dyktatury czy do nienawisci.

    A juz calkiem nie rozumiesz, ze gospodarz kazdego blogu (obojetnie czy publicznego czy prywatnego) nie ma obowiazku publikowania wszystkiego co mu ktos podrzuci. I to juz kompletnie nie ma rzadnego zwiazku z cenzura.

  76. Claudio – 15 października o godz. 20:29
    Od roku 1989 jesteśmy, poza garstką miliarderów, niewolnikami zachodniego kapitału.

  77. JanKalema – 15 października o godz. 20:11
    Tu należało by więc zacząć od usunięcia głównej przyczyny tego wszystkiego, o czym tu dyskutujemy, czyli religii, we wszystkich jej postaciach, czyli nie tylko katolicyzmu rzymskiego w szczególności a chrześcijaństwa w ogólności, ale także (oczywiście!) islamu oraz judaizmu, buddyzmu, hinduizmu etc. A tymczasem, to nawet w Europie (Polska!), państwowe szkoły i państwowe media prowadzą religijną indoktrynację ludności, nie tylko dzieci w wieku szkolnym, za pieniądze wszystkich podatników, nawet niewierzących, czyli takich jak ja. Zacznijmy więc od eliminacji przyczyn, a nie skutków tego, o czym tu dyskutujemy.
    Pozdrawiam!

  78. Wielce Szanowny Panie Profesorze,
    Krótko:
    1. Znudzenie 500+ niespełnione obietnice – pieniądze się nigdy nie znudzą, a obietnic nie spełniały też wszystkie poprzednie rządy, a PO wgrała nawet wybory dwa razy pod rząd.
    2. Rozpad państwa – to miało miejsce za (nierządów) PO czy też SLD.
    3. Niszczenie zaplecza – tu częściowa racja, jako że Nadprezes popełnił wielki strategiczny, nie tylko taktyczny, błąd, wygadując głupoty w drażliwym temacie aborcji. Stracił on więc poparcie milionów Polek i zanegował tym samym (w dużej części) to, co zyskał na programie 500+.
    4. Wycofanie poparcia przez Kościół – raczej mało prawdopodobne.
    5. Powrót Tuska – chyba tylko w kajdankach.
    6. Demobilizacja działaczy – raczej mało prawdopodobna.
    7. Całkowita izolacja dyplomatyczna i odcięcie od UE – to pierwsze to jest przecież jest typowe myślenie życzeniowe, a to drugie nam by tylko dobrze zrobiło, jako że my przecież dokładamy do Unii. Polski by przecież do UE nigdy nie przyjęto, jeśli by na tym nie mogły zarobić, i to dobrze, takie państwa jak Niemcy czy Francja, czyli te, które de facto rządzą w KE a więc i w UE.
    8, Wzrost cen – nie ma on znaczenia, jeśli równocześnie rosną dochody.
    9. Osłabienie Kaczyńskiego w partii – na to się na razie nie zanosi, a rządzić może on jeszcze co najmniej 10 lat.
    1o. Mobilizacja opozycji – niemożliwa, jako że jest ona zbyt podzielona – po jednej stronie bogoojczyźniany Kukiz i neoliberalna PO, a po drugiej lewacy z Razem czy Zielonych.
    Szalom!

  79. Aolsztynski – 15 października o godz. 19:07
    Nadprezes popełnił wielki strategiczny, nie tylko taktyczny, błąd, wygadując głupoty w drażliwym temacie aborcji. Stracił on więc poparcie milionów Polek i zanegował tym samym (w dużej części) to, co zyskał na programie 500+.

  80. Ja widzę jeszcze jednen powód szybkiego upadku władzy PiS.

    Prawie wszyscy w PiS są wewnętrznie przekonani, że ich władza szybko upadnie, a takie prognozy są z zasady samo-się-spełniające.

    Wystarczy przyjrzeć się działalności „dojnej zmiany”. Oni wszyscy rzucili się i doją ile wlezie z taką łapczywością, która jasno wskazuje, że nie spodziewają się długo zagrzać miejsca tam, gdzie są.

    Może sam Kaczyński ma nadzieję, że będzie rządził kilka kadencji, ale w szeregach, którymi dowodzi, najwyraźniej prawie nikt tego poglądu nie podziela. Oni dostają we władanie fermy z kurami znoszącymi złote jajka i natychmiast zarzynają je na rosół (Janów Podlaski, telewizja, rolnictwo, ZUS). Ci ludzie nie będą ciężko, wytrwale pracować na utrzymanie się przy korycie przez kolejne kadencje, tylko im bliżej końca tej pierwszej, tym żarłoczniej będą doić.

    Najwyraźniej Kaczyński zauważył tę tendencję i dziś skrytykował przypadek Misiewicza, który w tej sytuacji już na pewno nie odzyska wszystkich stanowisk w MON i okolicy. Paradoksalnie, takie działania odwołujące ze stanowisk najbardziej łapczywych tylko wzmagają przekonanie, że „nikt nie zna dnia ani godziny” i szkoda czasu na pracochłonną dbałość o swoje miejsce pracy, tylko trzeba jeszcze zachłanniej zagarniać (jaki naiwny był Szałamacha).

    To jest równia pochyła.

  81. Panie Hartman,

    czytam te Pańskie sorry: dyrdymały – tak bardzo entuzjastycznie one brzmią… Ale jak entuzjastycznie by one nie brzmiały i jakie piękne retorycznie argumenty by nie padały, jest to po prostu tylko pobożna narracja życzeniowa.
    Z całym szacunkiem, ale przede wszystkim trzeba własne błędy znaleźć, przyznać się do nich i je na przyszłość wyeliminować. Nie PiS jest zły – ale głupota PO. Gdyby choć w pewnej mierze słuchali „suwerena” – czyt. narodu – to by teraz tych żenujących wypowiedzi nie było. Druga sprawa jest też bardzo jasna, choć dla wielu bardzo skomplikowana. Pytanie brzmi: co to jest w ogóle demokracja?
    Bo z demokracją obecny system nie ma nic wspólnego. Rządzi system „partyjniacki” – nic więcej. Jedna hołota zastępuję drugą hołotę, by na końcu znów do rządów wróciła ta sama hołota. Przede wszystkim nie mamy elity politycznej. Zarówno z prawa, jak i z lewa. Z całym szacunkiem dla Tuska: to jest polityk pośledni. W kraju zaś Grzesiu Schetyna z głupawym uśmieszkiem – reszta praktycznie się nie liczy, więc z czym do ludzi? Z drugiej strony ten bardzo zły Kaczaffi i jego świta. On sam – to musi Pan przyznać Panie Hartman – jest politykiem zręcznym, przebiegłym i wyrafinowanym. Logiczne: gdyby nim nie był, to by jego ugrupowanie nie wygrało wyborów. Ale co z resztą szpicy PiS-owskiej? No właśnie… Przemyślenia zostawiam wszystkim tym, którzy interesują się polityką. Zachęcam do refleksji nad ostatnimi poczynaniami PO, PSL (sorry, ale PSL to nieudacznicy), które to poczynania przyczyniły się do zdobycia władzy przez PiS. Należy również zwrócić uwagę na wszystkie aktulalne akcje takich wynalazków jak .Nowoczesna czy Razem. Chyba nie wierzy Pan w to osobiście, aby Ryszard Petru – znany komik i „ekonomista” stanął kiedyś na czele 40-milionowego kraju. Sytuacja jest o wiele bardziej złożona, niż się niejednemu wydaje. Jeśli PiS upadnie, to nie dlatego, że opozycja się mobilizuje, albo że Jaśnie Pan D. Tusk wróci (tego to się tak PiS boi – że już zadzierają hajdawery i uciekają przez pola – cóż za naiwność!), ale dlatego, że PiS będzie mieszał w gospodarce. To biznes będzie się przeciwstawiał – o ile do tego dorósł. Bo tu jeszcze taka moja uwaga: bardzo dużo ludzi ma w tym kraju mentalność chłopa pańszczyźnianego – będą na niego nakładać nowe zobowiązania, a chłop po staremu: dalej będzie orał. Jeśli gospodarka nie będzie spełniać roli „chłopa pańszczyźnianego” to PiS ma rzeczywiście marne szanse i z drugiej kadencji nici. Ale tak się raczej nie stanie a obciążenia daninami i podatkami w wysokości ca. 40% staną się faktem. Tzw. „klasa średnia” dostanie następny podarunek w postaci 700+ i wszystko zostanie po staremu…
    Pozdrawiam serdecznie
    PS

  82. Niektórzy dzisiaj przejawiają straszne czarnowidztwo, a jeszcze do października roku ubiegłego ci sami wszystko widzieli przez różowe okulary. Jak to wytłumaczyć?

  83. mały fizyk – 16 października o godz. 11:17
    Dobrze byłoby najpierw nauczyć się języka polskiego, a potem logicznego argumentowania, zanim zacznie się komentować. Wypowiedź „małego fizyka”, jest chaotyczna, pozbawiona sensu, niezgodna z prawdą, pozbawiona podstaw wiedzy na temat prawa oraz podstaw kultury publicznej dyskusji. Opinia, że „Cenzura JEST w Posce dopuszczalna”, świadczy o jakichś deficytach już nie tylko natury merytorycznej, ale i chyba mentalnych. Używa też zrzutu „demagogii” pod moim adresem, najwyraźniej nie rozumiejąc znaczenia tego pojęcia.

    „Ignoracia es atrevida” – powiada przysłowie. Znaczy ono: „Durnota jest bezczelna”. To jest metoda. Durnotę najlepiej przykryć bezczelnością.

    Jakże mi dyskutować z chaotycznym tekstem pozbawionym logiki, wiedzy i przyzwoitości?

    Mój komentarz z 14.10 godz. 15.34 nie został „usunięty”, jak twierdzi „mały fizyk”, lecz tylko źle oceniony przez komentatorów. Zapewne podobnie myślących, jak i „mały fizyk”.

    Dla mnie nauczka. Nie mam co tu szukać w takim towarzstwie.

    Na zakończenie jeszcze chciałbym tu załączyć mój drugi komentarz, o którym już wczeżniej wspominałem, ocenzurowany przez pana Passenta. Można go oceniać i krytykować do woli. Ja skończyłem komentowanie i nie będę udzielał odpowiedzi.

    A oto mój ocenzurowany komentarz:

    „”@ Mauro Rossi, 11 października o godz. 19:24
    Człowieku marny, nie wdaję się w szczegóły sporu, który prowadzisz na tym forum, ale przyjmij do wiadomości, że swoich błędów nie można – i nie wolno, ze względów moralnych – usprawiedliwiać błędami przeciwnika. Takie rozumowanie i argumentowanie jest niegodziwe, niegodne przyzwoitego człowieka. Do takiej argumentacji uciekają się zarozumiałe bydlaki narodowo-katolickie.
    Dumnie popisujesz się okrucieństwem wytykania błędów ludziom, którzy znajdowali się w sytuacji po wydanym na nich wyroku śmierci, i to bez żadnej ich winy! Ich sytuacja była nadzywczajna i odmienna od sytuacji Polaków pod okupacją niemieckich nazistów. Owszem, niemieccy naziści nie mieli żadnych względów również i dla Polaków, ale w przypadku Polaków potrzebowali jakiegoś pretekstu. Na Polaków nie było generalnego, bezwarunkowego wyroku eskterminacji, tak jak na Żydów, wszystkich Żydów, bez jakichkolwiek wyjątków. Inaczej zachowuje się człowiek żyjący w zagrożeniu życia, jeśli ma jakieś szanse na przeżycie, a inaczej zachowują się ludzie kolektywnie skazani na śmierć, zwłaszcza w sytuacji powolnej i konsekwentnej realizacji tego wyroku.
    Muszę ci to powiedzieć bezpośrednimi słowami, bez żadnych względów dla twojej katolicko-narodowej wrażliwości: W tym sporze – moim zdaniem – zachowujesz się jak antysemicka polska świnia. To źle świadczy też o twojej mamusi, która cię wykarmiła. Stwierdzam to nie po to, żeby ci zrobić przykrość. Chodzi mi o coś innego. O to, że jesteś zdezorientowanym durniem. Zdezorientowanym moralnie, czerpiącym z podłej propagandy narodowych katolików. Propagandy prowadzonej przez podłych intelektualistów w rodzaju lisicko-ziemkiewiczów. Jesteś Polakiem, a zachowujesz się jak nazistowkie bydlę niemieckie. Niczego nie nauczyła cię historia…””

  84. Olsztynski
    16 października o godz. 19:22
    Niektórzy dzisiaj przejawiają straszne czarnowidztwo, a jeszcze do października roku ubiegłego ci sami wszystko widzieli przez różowe okulary. Jak to wytłumaczyć?

    —————–
    To proste: PIS zabral salonowi ‚rozowe okulary’ i inne ‚zabawki’.

  85. Przeprowadzony przez prof. dr hab. Jana Hartmana – dokładnie w rok po „przypadkowym” zwycięstwie PiS w wyborach parlamentarnych z 25 października 2015 roku – został dokonany zgodnie z zasadami kontroli kontradyktoryjnej. Przebadane zostały zgodnie z kontrolerską sztuką następujące obszary:
    1) znudzenie 500+ i niespełnione obietnice wyborcze;
    2)rozpad państwa (trwa proces rujnowania III RP i nasila się smuta);
    3)niszczenie zaplecza;
    4)wycofanie poparcia przez Kościół;
    5)powrót Tuska;
    6)demobilizacja Zjednoczonej Prawicy (PiS i 2. przystawki partyjne);
    7)całkowita izolacja dyplomatyczna i odcięcie od UE;
    8)wzrost cen;
    9)osłabienie Kaczyńskiego w partii;
    10)mobilizacja opozycji.
    Z przeprowadzonego ww. audytu wynika – zdaniem J .Hartmana – że właśnie odbiliśmy się od dna i za chwilę zobaczymy światło nad nami.
    Jeszcze Polska nie zginęła, kiedy my żyjemy!

  86. Korekta mego wpisu z godz.4:17
    powinno być: „Przeprowadzony prze prof. dr hab. Jana Hartmana audyt …”

  87. Profesor ma racje i tezy postawione w tekscie sa sluszne. Widze jednak blad w zalozeniach. Tezy zakladaja, ze PiS doszlo do wladzy przez przypadek, taki zart historyczny. A tak naprawde to wladza PiS odzwierciedla poziom i aspiracje Suwerena. Durnie wybrali durniow i wybiora tych durniow ponownie. Smuta w Polsce to 2-3 pokolenia.

  88. Nie byłbym aż takim optymistą:
    1) tuż przed wyborami PiS może ogłosić 500+ również na pierwsze dziecko – od razu na nowo zyskuje ileś tam procent elektoratu;
    2) straszenie uchodźcami – to duży atut PiS-u (a zarazem świadectwo jak bardzo miłosierne wobec bliźniego jest nasze chrześcijańskie społeczeństwo, ale to już osobne zagadnienie); tuż przed wyborami rządzący na pewno nie cofną się przed alarmami, że u naszych granic już czekają miliony islamskich terrorystów, którzy tylko czekają na zielone światło od PO i Nowoczesnej;
    3) Kościół wie, że u nikogo nie ugra tyle co u PiS-u; może się na tę partię czasem taktycznie podąsać, ale nie przestanie jej popierać;
    4) i nie zapominajmy o jeszcze jednym (prof. Hartman całkowicie tę kwestię pominął): w tym rządzie – wedle wszelkiego prawdopodobieństwa – siedzi cała kupa ruskich agentów; szczególnie jeden minister jest tu podejrzany, ale osób w tym rządzie pobierających potajemnie wynagrodzenie w rublach jest zapewne dużo więcej; Ruscy nie są głupi – wspomogą z pewnością niejeden chwyt socjotechniczny, żeby w kolejnych wyborach zapewnić wygraną PiS-owi.

    Ale nie jestem też pesymistą. Uważam jednak, że nie możemy popadać w przedwczesny entuzjazm. Obrona niepodległości Polski przed PiS-em i Rosją trwa, szanse na zwycięstwo Polski są, ale powiedzieć, że już prawie wygraliśmy – to byłby poważny błąd.

  89. Zgadzam się w 100% tezą autora – ten odrażający, narodowo-socjalistyczny reżim, kierowany przez kieszonkowego dyktatorka musi upaść. Jakże on podobny do niemieckiego faszyzmu z tal 30-tych ub. wieku… Ta sama goebbelsowska propaganda, te same prymitywne twarze głoszące często beznadziejnie głupie, ale niezaprzeczalne tezy ku chwale wodza. Niekompetencja i arogancja, kłamstwo i cynizm, tak wszechobecne, że wywiad z człowiekiem mądrym ogląda się obecnie z wypiekami na twarzy. Wszyscy przechodzimy dziś praktyczną lekcję historii, jak to możliwe, że pojawił się rok 1772, 1793 i 1795. Nie rozumiałem tego, ucząc się w szkole historii Polski, trochę więcej dowiedziałem się od Normana Davisa, PiS (off) pokazał jak to możliwe, aby – paradoksalnie, bo rzekomo intencje miał zgoła odwrotne – z kraju pogodnych i uśmiechniętych ludzi uczynić pariasów Europy.
    Jednak – tak jak opisał kol. Hartman, Polska to nie Niemcy, Polacy kochają wolność i niezależność, a… ‚PRL jednak nie był taki fajny, zwłaszcza dla kogoś, kto zakosztował wolności. A Polacy przez ćwierć wieku jednak jej zakosztowali.’

  90. Do Kaziuk Andrzej Wajda mial ojca ktory zginal w Katyniu ale Rosjan i Rosje kochal . Zrobil piekny film Katyn mial do niego szczegolne prawo . O tym ze Walesa przyszedl z potwornej wsi i warunkow kazdy wie . Ten czlowiek nic nie wiedzial o swiecie kiedy przyjechal do Gdanska. Wciagneli go w glupoty , kto slucha Wolnej , kto mial ulotke . Gdy nabral sil rzucil tych oficerow prowadzacych i doprowadzil do zmiany systemu z Gorbim oczywiscie do tego bezkrwawo.I za to jest szanowany . Nie ma sie co tak emocjonowac . I Wajda i Walesa wyrastaja ponad przecietnosc.

  91. pawel markiewicz
    17 października o godz. 12:11

    Brawo! Twój komentarz wystarczy za wszystkie. Kraina Absurdu!

  92. Znalezione w sieci:
    „CBOS:
    PiS z 38 proc. poparciem, Nowoczesna 16 proc., PO 15 proc.

    • Poparcie dla PiS wzrosło od września o 2 punkty procentowe – wynika z najnowszego badania CBOS
    • Na PO głosowałoby 15 proc. ankietowanych, o punkty procentowe mniej niż we wrześniu
    • Poparcie dla Nowoczesnej i ruchu Kukiz’15 nie zmieniło się
    • Gdyby wybory odbyły się w październiku w Sejmie znaleźliby się przedstawiciele 4 partii”

    No i o czym tu gadac

  93. @Levar
    „No i o czym tu gadac”
    Skoro nie ma o czym gadać – to ja zaśpiewam. Na melodię znanej piosenki pana Młynarskiego:

    I
    Rzekł wolnym ludziom CBOS
    Konkretnie i otwarcie:
    „Możecie PiS całować w nos,
    „Bo duże ma poparcie.
    „Cokolwiek by nie zrobił, to
    „Im wszystko ujdzie płazem,
    „Bo są silniejsi niż PO
    „Z Nowoczesną i z Razem.”

    Lecz niech PiS dalej w pysze tkwi.
    My rąk nie załamujmy i…
    Róbmy swoje, róbmy swoje cały czas,
    Róbmy swoje, wszak komunizm padł już raz.
    Więc może przy wyborczej urnie
    Za parę lat powtórnie
    Upadnie?
    Róbmy swoje, róbmy swoje,
    Może to coś da, kto wie?

    II
    TNS OPOB tak nam rzekł:
    „Zgadzamy się z Cebosem –
    „PiS będzie rządził cały wiek,
    „My im wróżymy hossę.
    „Bo od nich kupi ciemny lud,
    „Największą ściemę w świecie,
    „Więc bezsensowny jest wasz trud.
    „PiS ma was… tam gdzie wiecie.”

    Pomimo tych złowieszczych słów,
    Nie rezygnujmy, tylko znów
    Róbmy swoje, choć niełatwy jest nasz cel,
    Róbmy swoje, choć powraca PRL.
    Bo kropla drąży dziurę w skale,
    Wystarczy więc wytrwale
    Ją drążyć.
    Róbmy swoje, róbmy swoje,
    Może to coś da, kto wie?

  94. ris
    17 października o godz. 21:15
    Szanownemu Panu chyba sie strony POmylily.
    Albo jest to opis obrazu widzianego w lustrze?

  95. Powrót Tuska. Tusk nie ma wyjścia – a jak wróci za trzy lata, to powalczy. A ile powalczy, tyle powalczy, ale zawsze coś im urwie. Tak jak to próbował z Komorowskim sprzedać Polskie lasy. Jak go dopuszczą to na pewno uda mu się sprzedać lasy Polskie a pieniądze za las pójdą do Ameryki, bo takie plany miał a już sprzedali 97 % Polski. Tak poprawi byt w Polsce że Polacy że nie będą mieli do czego wracać bo Polska będzie należała do Żydów bo do tego dążą nie którzy politycy w Polsce. Bo za pieniądze sprzedali swój honor i człowieczeństwo a ambicie zamietli pod chodnik.

  96. Zwała. Już początek tego artykułu skreśla Pana z roli jakiegokolwiek eksperta. Mamy prawie Lipiec 2017, PiS ma się świetnie (42% poparcia) a deficyt budżetowy jest najniższy w historii kraju. Gratuluję inteligencji, bystrości i przede wszystkim analitycznej umiejętności przewidywania 🙂 pozdrawiam

css.php