Polityka_blog_top_bill_desktop
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot1
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot2

28.11.2016
poniedziałek

Duda stary, a jaki postępowy. No, patrzcie, patrzcie

28 listopada 2016, poniedziałek,

„To lewackie i libertyńskie wstecznictwo niesie tylko rozkład, szczególnie moralny” – orzekł prof. Jan Duda z AGH, ojciec Andrzeja Dudy, w wywiadzie udzielonym wraz z żoną Janiną Milewicz-Dudą Małgorzacie Rutkowskiej i „Naszemu dziennikowi”. Tak, to z pewnością o mnie, więc nie mogę się nie ustosunkować. Jak się mnie zaczepia, to czasami odpowiadam…

A więc wstecznictwo walczy z religią i obecnością Chrystusa w przestrzeni publicznej… Nie wiem, co libertyństwo ma z tym wspólnego, ale chyba też walczy, ręka w rękę z tym całym „lewactwem”. Nie wiem tego za dobrze, bo jakoś nie miałem jeszcze okazji poznać żadnego libertyna, niemniej jednak dufam, że zacny markiz de Sade wielce by się zdziwił, że łączy się go z marksistami itp. No, ale skoro jest wspólna sprawa, to czemu nie?

Wszystko to bardzo zabawne, ale nie do końca. Podobnym językiem przemawia bowiem również Andrzej Duda, który robi u Kaczyńskiego za prezydenta, a gdy już osoba pełniąca choćby tylko ceremonialnie funkcję prezydenta nie potrafi powiedzieć „lewica” i posługuje się publicznie pełnym pogardy i nienawiści zwrotem „lewactwo”, to przestaje być tak śmiesznie (jak z prof. Dudą), a zaczyna być trochę straszno.

Otóż, jak się zdaje, słowo „lewica” w ogóle nie funkcjonuje w języku Panów Dudów. Jest tylko „lewactwo”. I słowo to nie odnosi się w ich przypadku bynajmniej (tak jak czasami, acz oszczędnie, używa się go wśród kulturalnych ludzi) do skrajnych nurtów lewicy, tj. do zwolenników rewolucji, wywłaszczania kapitalistów, dyktatury proletariatu itp., lecz do każdego, kto chciałby, aby, dajmy na to, brano na poważnie konstytucję, mówiącą o neutralności światopoglądowej i religijnej państwa. Pogarda dla wartości konstytucyjnych w ustach prezydenta? Niedobrze.

Domaganie się świeckiego charakteru państwa i niemieszania religii do polityki należy do wzorcowych przykładów postępowości. Nazywanie wartości konstytucyjnych współczesnych demokracji „wstecznictwem”, jak był łaskaw uczynić to prof. Duda, ma walor pospolitej inwektywy, jakkolwiek w ustach kogoś, kto głosi otwarcie poglądy, jakie nawet w Krakowie w świecie profesorskim są niezwykłą rzadkością (choć w czasach Boya były całkiem pospolite), brzmi ona tyleż przewrotnie, co po prostu komicznie. Upolityczniona bigoteria, połączona z pogardą dla postępu, jest bowiem właśnie dokładnie tym, co nazywamy w polityce „wstecznictwem” (termin to zresztą czysto „lewacki” i doprawdy zabawnie jest patrzeć, gdy przedostaje się do arsenału obelg ultrakonserwy), a w poważniejszej politologii „reakcją”, zaś w języku poprawności politycznej (fuj! fuj!) „tradycjonalizmem” bądź (w historycznej retrospektywnie) „ultramontanizmem” (bo papieże są „ultra montes” – za górami).

Trzeba by się, proszę Państwa, zastanowić, czy w końcu ci „postępowcy” naprawdę tacy są szatańscy, czy może jednak chcecie i Wy być „postępowi”, a więc i palcem wskazywać „wsteczników”. Albo wóz, albo przewóz. Bo inaczej wyjdzie, że z natury rzeczy średniowiecze i jego procesje z książętami i świętymi figurami to akurat jest postęp i nowoczesność. Tylko że średniowiecze to właśnie coś, co było kiedyś i jakoś niezręcznie nazywać je tym słowem „nowoczesność”. Słowo to bowiem wymyślono dla następnej epoki. Ja dobrze rozumiem, że chcielibyście być „postępowi” i wcale nie „wsteczni”, ale nie można mieć wszystkiego, zjeść ciastka i mieć ciastko, wszystkich srok za ogony połapać itd.

A dalsze rewelacje prof. Dudy zupełnie jak z magla. Aż łezka się w oku kręci. Że też jeszcze w XXI wieku, zupełnie czasami jak w PRL i dawniej. Tradycja, panie, tradycja. Owóż rzecze profesor, iż twierdzenie o braku różnic między płciami poza różnicami kulturowymi jest „ewidentnym wciskaniem ciemnoty”. A celem tego ma być „depopulacja Europejczyków”. Nikt nie twierdzi, że poza sferą kulturową nie ma żadnych innych (np. biologicznych) różnic między płciami. Każdy wie, jak wygląda chłopiec, a jak dziewczynka. Trzeba być kompletnie zaślepionym nienawiścią, żeby powtarzać bzdury, jakoby istniał jakiś nurt negacji istnienia kutasików i cipek. No i trzeba być naprawdę głupim, żeby powtarzać androny rodem z najciemniejszej kruchty, że pewne koła (wiemy, jakie) spiskują, jak by to zaszczepić białym chrześcijańskim Europejczykom ideologię odwodzącą ich od posiadania dzieci (bo jak będzie ich mniej, to się tę Europę zaludni plemieniem, no, nie powiem już, jakim). To jest tak głupie i w swej głupocie tak ohydne i ciemne, że kto powtarza te brednie, okrywa wstydem siebie i swoje środowisko – tym bardziej gdy jest to środowisko akademickie. Z takiej bredni, z takiej paranoi rodzi się brudna przemoc – proszę o tym pamiętać.

Na okoliczność (nie powiem czyjego – kto słucha Rydzyka, ten wie) spisku depopulacyjnego dostało się w wywodzie prof. Dudy nawet pewnemu wielkiemu filozofowi. Czytam oto, że „Pan Lukas (ideolog nowej lewicy) wymyślił, że wystarczy obrzydzić kobiecie mężczyznę, a mężczyźnie kobietę i jeszcze cały czas mówić, jakie to są problemy z dziećmi, że rodzina to przemoc, patologia. Bzdury, kompletne bzdury. To są ewidentnie przemyślane sposoby niszczenia rodziny i depopulacji. I o to właśnie im chodzi”. Domyślam się, że mowa o György Lukácsu – wybitnym węgierskim marksiście, badaczu Hegla i literaturoznawcy węgierskim, zmarłym blisko pół wieku temu. Trzeba być naprawdę pozbawionym wstydu, żeby opowiadać takie absurdalne banialuki o człowieku, który w każdym, kto poświęci kwadrans na kontakt z jego pismami, budzi podziw dla swego subtelnego intelektu. Jeśli prof. Dudzie chodziło naprawdę o Lukácsa (kiedyś rzeczywiście ideologa młodej wolnościowej lewicy, ale raczej w czasach, gdy prof. Duda chodził do szkoły), to doprawdy ośmiesza się swoją ignorancją i arogancją. Jeszcze raz mówię: wstyd.

Zachłystywanie się własną pogardą dla wyimaginowanych „libertynów” i „lewaków” nie zastąpi rozumu ani wykształcenia. Nie wyleczy też z kompleksów. Ciskanie inwektyw, oszczerstw i butne panoszenie się ze swymi nienawistnymi przesądami budzi tylko lęk i zażenowanie u ludzi kulturalnych. Żeby w XXI wieku być pruderyjnym bigotem o reakcyjnych, klerykalnych poglądach, a jednocześnie się nie ośmieszyć w tym naszym wolnym, otwartym i pluralistycznym świecie, trzeba mieć mnóstwo wdzięku i klasy. I ani trochę pogardy. Spełnienie tych wszystkich warunków to wielka i rzadka sztuka. Posiadł ją Wojtyła, posiadł Tischner. Z całą pewnością nie jest ona znana rodzinie Dudów. Jej rodzinny dyskurs łączy magiel z prowincjonalną zakrystią. A inteligencji tylko oczy zasłaniać i głowy spuszczać.

Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_mobile
Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_desktop

Komentarze: 100

Dodaj komentarz »
  1. Chciałoby się zapytać: no i jak tam, baco? Czyście sobie już posiali? Ale zmienie ton i zauważę: pokaz mi swoich rodziców, a powiem ci, kim jesteś:))) Moja babcia zas powiedziałaby: co wymagać od wołu? Miesa i rosołu…

  2. Jednak – panie Hartmanie – to pański wybór, czy jest pan mężczyzną, czy kobietą, czy ono. Inaczej niewolnictwo. To samo dotyczy tego pana/panią/ono, na którego/którą pan bez wdzięku jojczy.

  3. Kalina
    28 listopada o godz. 17:43

    No, no, no: może by tak do siódmego pokolenia wstecz?

  4. Reklama
    Polityka_blog_komentarze_rec_mobile
    Polityka_blog_komentarze_rec_desktop
  5. Dudędza dudędzę dudędzą pogania.
    A niechże sobie dudędzą.
    Słoma jaka jest już tylko niewielu widzi.

  6. Ciekawe jak się dogadują z Kornahauserem. Jak ja z niektórymi moimi kolegami, rozmawiamy głównie o pogodzie.

  7. @takei-butei

    Po co do siódmego pokolenia, skoro już jedno pokolenie wstecz pokazuje swoja klase? Niestety, ale grawitacja spoleczna i genetyczna jest bezlitosna…

  8. Stachu39
    28 listopada o godz. 18:26

    No właśnie. Tylko co ta Dudowa robi w tym towarzystwie, to ja za cholerę nie mogę zrozumieć. Nawet lojalność malżeńska ma swoje granice.

  9. Stary, to jest koń, jak ma zdychać. Natomiast Buc pot. o człowieku zarozumiałym, aroganckim (Słownik języka polskiego PWN). W okolicach Krakowa określenie równie obraźliwe (a właściwie synonim) co słowo chuj, w szczególności w odniesieniu do osób

  10. Mój znajomy centroprawicę nazywa lewicą. Wszystko dalej okeśla mianem „lewactwo!!!”.

    @takei-butei
    Oj, widać niewiedzę na temat płci. Można znaleźć na ten temat wiarygodne informacje w Internecie.

  11. Ciekawe, co ma do powiedzenia o swoim zieciu papa Kornhauser?

  12. @Stachu39, Izabella

    Na miłość nie ma rady:))) Tylko tak można wytłumaczyć decyzje sprzed wielu lat Agaty K., no i błogosławieństwo jej rodziny:)))

  13. Kalina
    28 listopada o godz. 18:27

    To jest rasizm, ale tobie wolno.

  14. mpn
    28 listopada o godz. 19:14

    Jednak ja nie na podstawie wiedzy, a na podstawie prawa do wyboru. Mam takie prawo, czy też mi narzucisz jak pisiak?

  15. Jeszcze raz mamy okazję przekonać się, na czym polega nasza wschodnioeuropejska mentalność. Nie chodzi o obiektywne argumenty tworzące rację, tylko o bezczelnie wykrzyczenie „naszej, jedynie słusznej, narodowej racji”.

    Media narodowo-katolickie wciąż argumentują, że „mniejszości reprezetujące swoje odmiennne orientacje seksualne” naruszają zasady społeczeństwa demokratycznego, gdyż mniejszości te „swoją orientację narzucają większości społeczeństwa”, a to jest – tak argumentują! – zamysł sprzeczny z zasadą demokracji, w której wszakoż to większość decyduje o słuszności. Traktują mniejszości jako zagrożenie dla większości!

    Niedawno, bodajże w ubiegłym roku, (oj, jak ten czas leci!), toczła się dyskusja w sprawie wieku rozpoczynania nauki w szkole przez dzieci w Polsce. W sprawie wypowiedział się wybitny znawca neurobiologii, prof. Jerzy Vetulani, za przyjęciem wieku sześciu lat. Przez głęboko wierzących durniów narodowo-katolickich profesor został brutanie wyzwany, wyszydzony, wyśmiany, itd., a w litanii argumentów pod jego adresem najczęściej pojawiał się zarzut rzekomego „braku uczucia wstydu”. Wiedza profesora i jego naukowy autorytet nie miały żadnego znaczenia w tej bezczelnej połajance elbanowskich środowsk katolicko-narodowych, prowadzonej w intwresie hycli w szpiszastych czapach. Bo oni też chcą mieć rację! I jeżeli będą się tej „racji” wystarczająco energicznie i głośno domagać, to ją osiągną!

    Stanęło na siedmiu latach. Z krzywdą dla dzieci. Wbrew rozsądkowi i wiedzy naukowej oraz przykładów płynących z europejskich państw. Ale nie o to chodziło, żeby postąpić zgodnie z wiedzą. Chodziło o odniesienie zwycięstwa krzykiem. Tak jest, w tej dyskusji krzyk był bezczelnie głośniejszy od rzeczowych argumentów. A dla środowisk katolicko-narodowych zwycięstwo przy pomocy krzyku ma takie same znaczenie, jak racja wynikająca z naukowej argumentacji. Najistotniejsze jest bowiem to, żebyśmy to „my” mieli rację! Sąd sądem, a sprawiedliwość musi być po „naszej” stronie. Niedobrze jest tylko wtedy, gdy to Kalemu ktoś ukraść krowa. Jeśli my tę krowę dopadniemy, to racja jest po „naszej” stronie.

    Skąd to się wszystko bierze? Nie z naszej słowiańskiej mentalności? Tylko Rosjanie kłamią, kłamią i kłamią? Aha, i Ukraińcy też. Obrazili się na polski film o historycznych zdarzeniach. Ale środowisko lisicko-ziemkiewiczowskie, albo i profesor Michalczewski, (więcej jest tych katolickich profesorów, aż hadko wymieniać ich nazwiska), wciąż odrzucają winę mieszkańców miasteczna za zbrodnię w Jedwabnem i szczerze nienawidzą Tomasza Grossa za to, że napisał to, co napisał. PiS tak długo wybierał na stanowisko szefa Instytutu Pamięci Narodowej, aż znalazł historyka, który publicznie i bezczelnie sprawę tak zachachmęcił, że teraz wszyscy mamy powody, żeby się wstydzić za takiego naukowca, za taki Instytut i za taką „Pamięć Narodową”. Sytuacja identyczna z tą, jaka powstała na Ukrainie po filmie o wołyńskiej zbrodni.

    Albo weźmy Kościół. Na czele ortodoksji religijnej stoi watykański organ, we wszystkich językach nazywany Kongregacją Doktryny Wiary. Tylko po polsku jest to „Kongregacja Nauki Wiary”. Jakby nie potrafili odróżnić religijnej fantazji od nauki. Obłuda wywołująca uczucie obrzydzenia.

    W naszej wschodnioeuropejskiej kulturze wrzaskliwa bezczelność najwidoczniej się opłaca. Stąd i ta manipuacja prof. Dudy – rodziciela naszego maliniakowego prezydenta – w której celowo wstecznictwo myli z postępem, a lewicową wrażliwość społeczną uważa za zagrożenie dla wiary i Kościoła. I dlatego tak się wysila, podnosząc głos aż do histerycznego krzyku. Zgodnie z rozumowaniem: „Jeśli my krzykiem postawimy na swoim, to my, my, my! osięgniemy postęp”.

  16. Ale się rozgadali o korzeniach… Już raz Lis zaglądał Dudom w rozporek. Mało wam?

  17. Obrzydliwy i uwazeliniony.

  18. Tak właśnie wygląda 90 (albo i więcej) procent elit w naszym kraju. Przepis – weź posłusznego parobka, któremu mądrze z oczu patrzy, ubierz w gajerek, obdarz tytułem i elita jak się patrzy. Dopóki milczy.

  19. Stachu39, 8 listopada o godz. 18:26 oraz izabella, 28 listopada o godz. 18:46

    W moim głębokim przekonaniu wchodzicie z ubłoconymi buciorami w osobiste życie ludzi, którzy, prawda, w jakiś sposób – przecież jednak niebezpośredni! – związani są z polityką. Ale nie są politykami. Tak nie wolno. I każde dodatkowe słowo jest tu zbędne. Gdybym mógł, to w Waszym imieniu przepraszałbym za te Wasze wypowiedzi.

  20. Skoro Michnik – słusznie!! – oburza się, że prawica jego Michnikowe poglądy łączy z ojcem, bratem, to czemu tu na blogu lewicy tak samo postępujecie jak prawicowcy, tyle że w odniesieniu do Dudy? To jak to? Oburza was postawa prawicy wobec Michnika, ale już wasze takie samo jak prawicowe postępowanie wobec Dudy jest fair?

    Tak nie wolno, to jest rasizm, zarówno wobec Michnika, jak i Dudy.

  21. Ależ ci POPiSdzieleni są popisdzieleni …

  22. Ot i problem !. Kto jest większym ciemniakiem, ojciec, czy syn ?. Za chwilę, ze łzami w oczach będą zapiewać ” cztery tysiące lat wyglądany ” i, nomen omen, święcie wierzyć, że tyle lat istnieje Wszechświat.

  23. ”Zaszczepić białym chrześcijańskim Europejczykom ideologię odwodzącą ich od posiadania dzieci”

    Jak się dobrze przyjrzeć tym chrześcijanom ,pełną gębą, co to na pewno nie dali się przerobić
    ”pewnym kołom” to przeważnie albo wcale nie mają dzieci, albo najwyżej jedno czy dwoje.
    Dlaczego tak słabo, państwo Dudowie przyczynili się do powiększenia białej
    populacji Europejczyków??

  24. Ot i problem !. Kto jest większym ciemniakiem, ojciec, czy syn ?.

  25. Kaziuk
    28 listopada o godz. 20:59

    Nie wiem, za co miałabym przepraszać, nikogo nie obraziłam. W normalnym świecie żona daje zgodę mężowi na ubieganie się o urząd prezydenta, bo wie, że stanie się osobą publiczną. Nie jest owcą prowadzoną na rzeź, ale świadomą uczestniczką. Firmuje politykę męża i jego słowa. Tym bardziej jeśli milczy. Nie żyjemy chyba jeszcze w jakimś ciemnogrodzie gdzie kobieta nie ma nic w tej sprawie do powiedzenia.
    Chyba trochę przesadziłeś w potępieniu.

  26. Ma prawica Resortowe dzieci, ma i lewica. Winy ojców na synów, jaki ojciec, taki syn, jaka matka, taka córka. Remis zatem. Ot…

  27. Jak to z depopulacją jest u Dudów? Mają jedną córkę?

    A inni?

    Pawłowicz 0
    Jarosław 0

    Bronisław Komorowski chyba piątkę?

  28. Błogosławieni rodzice prezydenta. Kolejny polski kult.

  29. @takei-butei
    28 listopada o godz. 21:16
    Jakoś nigdy nie widziałam ojca czy brata Michnika w telewizji albo na pierwszych stronach gazet wygłaszających banialuki.

  30. Skoro rodzice sami pchają się do mediów, ochoczo udzielają wywiadów, to sami rezygnują z prywatności.Nie oceniam ich za to, co mówią w domowym zaciszu, tylko za to, co mówią i robią publicznie. Chcą być celebrytami, to niech się nie dziwią, że ludzie ostro oceniają wygłaszane przez nich brednie. Być może, im się wydaje, że w ten sposób wspierają swojego niewydarzonego syneczka. Pamiętamy przecież, jak mamusia gorliwie zbierała podpisy poparcia dla synka i w jaki sposób to robiła.
    Boy Żeleński, po stokroć, miał rację, pisząc, że paraliż postepowy, najzacniejsze trafia głowy.

  31. Na nic zale, na nic krzyki
    trzeba walnac prosto z mostu:
    Duda racje ma po prostu.
    A ze wam sie nie podoba?
    Ale za to podoba sie Polakom
    a to oni sa w tym kraju u siebie.

  32. Lewackie wstecznictwo i postepowy konserwatyzm (tradycjonalizm). Co mozna zrobic z pojec!

  33. Przedstawiany przez Pana Jana Hartmana świat nie przestaje mnie zadziwiać. Być może poglądy rodziców Pana Prezydenta nie odbiegają wcale od poglądów ich, całkiem licznego, środowiska?

    Kiedyś jednak świat był prostszy: kołtun był kołtunem i kołtunił się w otoczeniu sobie podobnych. Gdy jednak opuszczał biotop i znajdował się w towarzystwie, to krępował się zabierać głos aby kołtuństwo nie wyszło na jaw. Istniało coś takiego jak bariera wstydu.
    Obecnie kołtun posiada tytuł profesorski i udziela wywiadów, dumnie się ze swym kołtuństwem obnosząc. Od Orwella nauczył się nowomowy i kreatywnie ją stosuje w służbie ciemnoty i prostactwa.
    Ciekawe czasy nadchodzą.

  34. Coś się panu Dudzie starszemu czujność z szczujnością pomyliły.
    Jak pisał Komstanty Ildefons:
    „Z katedry upiór zdobny siwizną nauczał magii i okultyzmu …” Ciemnogród.

  35. @Kaziuk 28 listopada o godz. 20:44

    Ja też się zastanawiam, jak wygląda np. Wigilia w TEJ rodzinie. Pogaduchy o pogodzie? Albo co pani Duda sądzi o rozmowach małżonka z „ruchadłem leśnym”. Wstydź się za mnie, jeśli Ci z tym do twarzy.

  36. Ciekawe, ze dla prawakow wszystko co nie zgadza sie z ich pogladami szufladkowane jest jako lewactwo.

  37. Wartości, których tak strzeże prof. Duda są mi bardzo bliskie, są moje. Wiara, rodzina, wolność. Ale nie utożsamiam się ani trochę ze sposobem przekazu, narracją. Brr! Pomyślałby kto, że Bóg jest katolikiem…

  38. @takei-butei
    28 listopada o godz. 21:16

    Jest zasadnicza różnica. Michnik odciął się od poglądów swojej rodziny, co udowodnił całym swoim życiem, a Duda-junior – bynajmniej nie.

  39. @Izabella
    „Nie żyjemy chyba jeszcze w jakimś ciemnogrodzie gdzie kobieta nie ma nic w tej sprawie do powiedzenia.”

    U Dudów baby siedzom cicho

  40. Szczerze mówiąc kompletnie mnie nie pociąga polemika z panami Dudami, starym i młodym, tudzież ich poplecznikiem, przywódcą związku Solidarność. Wszystko to produkty z jednej sztancy Jarosława Kaczyńskiego.

  41. Niestety takich Janów Dudów wśród profesorów / i ich potomków/ mamy dużo, dużo więcej. Szczególnie ich mnóstwo na Krakowskiej AGH, siedlisku nieuków i debili.

  42. Tatuś prezydenta to jeszcze jeden dowód na to, że profesor może wcale nie być mądry.

  43. Duda stary twierdzi, że ktoś tu odwala „depopulację”? I Rydzyk gada to samo – depopulacja i depopulacja?
    Są to tezy prawie interesujące w swoim idiotyzmie.
    „Kto za tym stoi”? kto depopuluje słusznych Polaków i ogólnie – świat cały?
    Kapitalista – ten nie, bo jemu chodzi o to, żeby jak najwięcej ludzi żarło jak najwięcej żarcia i żarło jak najwięcej produktów niezżeralnych, a zużywalnych. Obrót musi być. Im więcej jednostek obracających masowo masowymi towarami, tym lepiej.
    Ci depopulatorzy to muszą być siły niekapitalistyczne. Nie są to komuchy, bo oni już zostali zjedzeni, ewentulanie ostatnie sztuki są w Polsce dogryzane. Za chudzi w uszach są, żeby depopulować.
    Zostaje jedna siła, wielemogąca, albo Almighty nawet: prawactwo kościelnopatriotyczne. Oni tak populują plując, że depopulują.

  44. Myślę, że nie jest dobrze mieszać sprawy zawodowo-polityczne jednego małżonka ze sprawami prywatno-osobistymi małżonka drugiego. Niewskazana jest też metoda oceny według zasady odpowiedzialności zbiorowej. Wina jest wszakże kategorią indywidualną. No, takie już staromodne poglądy mam. I tylko dlatego się odezwałem, żeby wskazać na tę okoliczność, którą uważam za raczej niedopuszczalną w publicznej dyskusji. Każdy z nas popełnia tego rodzaju błędy. Ja też. Ja stosuję taką zasadę, że za wykazanie mi błędu jestem za to wdzięczny. I chyba dlatego pozwalam sobie na pokazywanie błędów innym osobom.

    Owszem, masz rację, kobieta jest „świadomą uczestniczką” życia społecznego. Ale też korzysta z autonomii do życia prawatnego. Kobiety mają prawo prezentować swoje poglądy i interesy polityczne. Ale nie ma takiego prawa, żeby osoby postronne czyniły zarzuty kobiecie za to, co jej mąż czyni. W sprawach politycznych wszyscy jesteśmy indiwiduami niezależnymi. To jest zasada przestrzegana nawet w najbardziej prymitywnych społecznościach.

    Cieszę się, że mi dałaś okazję wyłumaczenia się. Jestem przekonany, że nadal pozostaniemy przyjaciółmi na gościnnym blogu pana prof. Hartmana. Serdecznie pozdrawiam.

  45. Nie zgodze sie do konca z tezami redaktora. Bolszewicy, komunisci, socjalisci, narodowi socjalisci, nacjonalisci mianem lewakow okreslali ludzi niegodzacych się na mordy, gwalty, represje, zlodziejstwo dokonywane na ludziach. Samo slowo lewak w ustach tych demagogow oznaczalo pogarde w stosunku do ludzi, ktorzy niezgoda na bandytyzm mieli rzekomo okazywac swoja slabosc, niegodnosc, tchorzostwo, szkodnictwo w procesie osiagania celow. To jest czysta retoryka majaca na celu eliminowanie przeszkod na drodze do uzyskania wladzy nad spoleczenstwami. Dzis rzeczywiscie lewactwem okresla sie skrajnosci lewicowe, jednak jak kazde slowo zostalo ono dopasowane do nowych potrzeb, jednak nie do konca, gdyz zarazem lewakami okresla sie ekstremistow jak i ludzi ktorzy chca normalnie zyc, a potrzeba jest dzis, by przedstawic normalnych ludzi jako ukryta opcje ekstremistyczna, wiec mianem lewakow nadal sie okresla ludzi normalnych, z sumieniem, majacych hamulce moralne przypisujac im jednak brak sumienia i hamulcow kojazac ich z ekstremizmem, ktorego nie prezentuja w odroznieniu do prawdziwych rewolucjonistow czy anarchistow, to jest zwykla figura retoryczna szkalowania postaw obywatelskich i prospolecznych. Tak poza tym jaki to dzis poziom kultury prezentuje inteligencja, taki troche rynsztokowy jak za czasow lenina.

  46. Szanowny Pan Hartman.
    Z wielkim smutkiem czytam tę historię. Do tej pory język był największym atutem otwartego spojrzenia na świat. Kołtuństwo potrafiło tylko śpiewać hymny na cześć i umierać za ojczyznę. Dzisiaj widać jak w ekspresowym tempie język strony patrzącej w przyszłość przejmowany jest przez najczarniejszą sotnię. I nic tu nie zmienią Pańskie argumenty. I tak wiadomo, kto jest oszustem, czyja żona gospodyni domowa rozprawia jednym zdaniem z całym światem i historią intelektu od Platona po Hartmana. Albo inaczej: intelekt kury domowej ponad intelektem filozofa.
    Niestety, to przestaje być dowcipne. Może lepiej zamiast produkować lekkie teksty (i komentarze jak mój) lepiej by było poważnie zastanowić się nad metodologią tej ruchawki już nie politycznej ale światopoglądowej. Jeżeli przegra Pan język, przegra Pan wszystko bo niczego oprócz siły języka Pan nie posiada.

  47. Dzięki temu wywiadowi inaczej patrzę na naszego prezydenta. Skoro był wychowany w warunkach średniowiecznych to nie dziwmy się, że swój urząd sprawuje w stylu mocherowo-faszystowskim

  48. „Zachłystywanie się własną pogardą dla wyimaginowanych „libertynów” i „lewaków” nie zastąpi rozumu ani wykształcenia. Nie wyleczy też z kompleksów” . Alez oczywiscie ze wyleczy , poniewaz wiara czyni cuda. Ja jestem swiecie przekonany , ze tak jak i np. fidel castro, pomimo wszelkich namacalnych dowodow ze kuba nie dziala , wierzyl ze ma racje i postepuje wlasciwie , tak i wielu ludzi u wladzy teraz w polsce, wie ze ma racje , pomimo logicznych argumentow oponentow, poniewaz wierzy ze ja ma. Nie chodzi tutaj o logike/rozum/dowod – jest to inny/metafizyczny poziom argumentacji. Wg Kurta Voneguta posluguja sie oni asami i krolami , gdy w naszej tali kart najwyzsza karta jest krolowa. Krolowa bo tak musi byc urzadzone bezpieczne i sprawiedliwe panstwo. Odrzucilismy (po wielu probach /eksperymentach) prawo boskie(AS) oraz prawo naturalne(Krol).
    Czy kaczynski to nasz Joker?

  49. Łaskawiej patrżę na łamanie Konstytucji przez pana Andrzeja.Wychowany w ultrakatolickiej rodzinie ,musi słuchać mamusi i tatusia.Jak i innych ,bo charakter i asertywność nabywa się w młodości.Wiem ,bo byłem bity na podwórku przez starszych kumpli,za co im dziękuję ,za te nauki pozwalające na samodzielnoścć.

  50. Ewa-Joanna
    28 listopada o godz. 22:42

    „Jakoś nigdy nie widziałam ojca czy brata Michnika w telewizji albo na pierwszych stronach gazet wygłaszających banialuki”.

    Tak w ogóle, to chyba niewiele widziałaś. Więc służę uprzejmie, często milczenie dużo mówi.

    https://www.youtube.com/watch?v=bWbEDV3Xoko

  51. @Levar
    28 listopada o godz. 23:22

    Przykro mi, Panie Levar, ale przede wszystkim JA jestem u siebie i nie zycze sobie, aby wymóżdżone prostaki i ciemniaki po WUML-u dawały glos w MOIM kraju. Ostatnio trudno opędzić się i uchronić, gdzie się człowiek nie skieruje, zawsze trafi na jakiegoś durnia. Rozumiem, ze durnie też są u siebie w domu, sek w tym, ze do tej pory siedziały cicho, swiadome swojego ciemniactwa i duractwa, a dziś – ośmielone wynikiem zeszłorocznych wyborów – dają głos na poziomie pensjonariuszy oddziału zamkniętego w Drewnicy. Jeśli będziemy to tolerować, zapłacą za to nasze dzieci i wnuki.

  52. Ewa-Joanna
    28 listopada o godz. 22:42

    Ale ja nie pisałem o rodzinie Michnika, a postawie Michnika i postawie prawicy wobec Michnika.

  53. Kalina
    29 listopada o godz. 8:21

    Ale ja nie pisałem o odcięciu, a o twoim rasizmie.

  54. Duda wsteczny lub jalowy……….

  55. Vera
    29 listopada o godz. 11:25 tu nie ma zadnej metody. My tacy po prostu jestesmy. Stad to pisowskie panowanie.

  56. Tanaka
    29 listopada o godz. 10:34 niektorzy myla depopulacje z…………….cja

  57. takei-butei
    28 listopada o godz. 22:30 Tylko, ze dzieci po lewej stronie sa madrzejsze.

  58. Możecie Wszyscy Dudów w d…pocałować.
    Łącznie z panią Dodą.
    Ten wysmyk słowny, a cóż to jest, przy takich chodach na Miodowej,
    i Franciszkańskiej .
    Lepszy, już jest ten wysmyk etyczny, pan Gospodarz na etyce zęby zjadł był,
    z tym przejęciem córeczki tatusia niesfornego, przez bogobojnych dziadków.
    Panie profesorze, a może jestem przewrażliwiony, na mózg mi padło.

    Dziadkowie są ode mnie starsi o 5 lat, każde oddzielnie, Babcia jest po PŁ,
    ja też, jak babcia zaczynała, to ja kończyłem.

    A, już najlepszy, najgenialniejszy jest ten wysmyk, ze zdmuchnięciem z ręki.
    To My Wszyscy zostaliśmy zdmuchnięci, łącznie z profesorem Etykiem.

    Nic się nie stało, to tak mało znaczące gesty, nad pozostałymi nie będę się
    pastwił.
    Niemoty etyczne, moralne….

  59. Kalina
    29 listopada o godz. 8:21

    Już sama myśl odcina się dziecka od poglądów rodziców jest rasistowska. Co to kogo obchodzi, jak można łączyć poglądy syna z poglądami ojca? To są czysto prawicowe absurdy. No, ale udowadniaj, udowadniaj, że niczym się nie różnisz od tych prawicowców…

  60. Przecież ta ch… prawica (niektórzy z prawicy) oczekuje nawet tego, aby dzieci ujawniały swoje rodowe nazwiska, jeśli je zmieniły. To są paradoksy wścieklizny, no, ale lewica – jak widać po tym forum – nie lepsza…

  61. Obawiam się, że Pan przecenia zdolności racjonalnego myślenia osób, które udzielały wywiadu.
    Jak już komentowałem wcześniej w innym miejscu, współczuję studentom AGH, mających takie wzory.

  62. A było moherowe błogosławione łono i wsad.Teraz po czynach należy ocenić owoc z błogosławionego łona.Tzw. lewacto to też dzieci Boga i na jego podobieństwo.Stary Duda kwestionuje doskonałość poczęcia przez Stwórcę lewicowców co jest grzechem i przypomina 4000 zł odszkodowania za niepełnosprawne dzieci też poczęte z nawiedzenia partacza? Tak sobie myślę,że tzw.lewicowcy dla siermiężnych katolików jawią się co najmniej jako marnotrawni choć są wyżej cenieni w misji nawracania w nauce kościoła od już ochrzczonych.

  63. @takei-butei
    Otóż wszystko się musi opierać na podstawie wiedzy. Inaczej możesz sobie wybierać, czy chcesz być słoniem, czy hipopotamem, ale ten wybór nie będzie miał żadnych skutków. Nauka określa, jakie są możiwości wyboru, co jest możliwe czy prawdopodobne, a co nie.

  64. Kalina
    29 listopada o godz. 13:10
    Szanowna Pani,
    najwyrazniej obraca sie w kiepskim towarzystwie, skoro wszedzie tylko durniow
    dostrzega. Moze w takim razie warto pomyslec o zmianie towarzystwa?
    Taka otwarta, tolerancyjna, oswiecona osoba nie powinna miec chyba problemow
    z dopasowaniem sie do nowego srodowiska.
    Skoro przed laty udalo sie to takiemu prostemu inzynierowi jak ja, to coz to
    dla takiej intelektualistki, jak szanowna Pani.

  65. nie chciałbym być ich synem

  66. Często tytuły dopisane przed nazwiskiem nie mają nic wspólnego z inteligencją i erudycją ich posiadacza, który swoimi wypowiedziami udowadnia brak stosownych kwalifikacji.
    Panowie Dudowie są tego bezspornym przykładem.

    Także te klesze „doktoraty” i „profesury” Wojtyłów, Tischnerów, Oków, deBerierów, Hoserów i innych Rydzyków to kpina i obraza nauki.
    Taki oszust z Torunia nie potrafi nawet stylistycznie i gramatycznie sklecić zdania, ale dostaje „doktorat”.
    Najgorsze jest to, że nie tylko wśród kleru są kołtuny religijne z takimi tytułami.
    „uczą” oni czyli piorą religijnie mózgi studentom na wyższych uczelniach oraz uznaje się ich jako „niedoścignione wzorce i autorytety”.

    Są ludzie, którzy z tytułami profesorów, doktorów habilitowanych przeróżnych dziedzin nauki są rektorami i profesorami wyższych uczelni, a którzy okazują się zatwardziałymi kołtunami religijnymi i na takie same kołtuny wychowują swoje dzieci.
    Tacy ludzie szkodzą Polsce i Polakom.

  67. Do wywiadu Dudów nie będę się odnosił, bo nie czytałem, a do omówień nie mam najmniejszego zaufania.
    Sam koncept postępu jest całkowicie anachroniczny. Tym samym anachroniczne jest dzielenie poglądów na postępowe i wsteczne, reakcyjne. Możliwe to jest tylko w przypadku pseudonauk, bo prawdziwa nauka jest, według tych kryteriów, na wskroś reakcyjna, konserwatywna.
    Ciekawe jest to odwieczne powoływanie się na Marksa, filozofa, czy kim on tam był, który we wszystkim się mylił i bajanie o postępie. 170 lat minęło, a towarzysz Marks nadal jest postępowy. Ja mam wsteczne i reakcyjne poglądy. Nie wynikają one z braku wiedzy, ale właśnie z wiedzy. To wybór intelektualny. A jak kto chce, to niech sobie będzie nowoczesny i postępowy A że to bez sensu i kupy się nie trzyma, to oddzielna historia.

  68. A ja juz swoim znajomym oficjalnie oswiadczylem, ze nie utozsamiam sie z Polska i prosze aby mnie z tym kraikiem nie utozsamiano. 12 lat pobytu za granica predetnuje mnie do zmiany i jakichkolwiek zwiazkow z koltunstwem. Przyjalem obywatelstwo innego kraju, przysieglem na sztandar i konstytucje, znajomosc jezyka Polskiego jest jedynie zaleta w ewentualnych kontaktach z osobnikami mowiacymi w tym jezyku. Wstydze sie za kraj, ludzi tam mieszkajacych, pokolenia „dreamed’ o wolnosci w tym wolnosci do wyrazania wlasnych pogladow, a dzisiaj glupota jest eksponowana. Wstyd.

  69. jegermajster
    29 listopada o godz. 19:30
    „Postepowosc” Marksa polegala na tym, ze marzyl o cofnieciu ludzkosci do
    epoki wspolnoty pierwotnej bo wtedy „wzyscy byli rowni i bylo sprawiedliwie”.

  70. Proszę z rezerwą, z przymrużeniem oka traktować moje teksty.
    Niestety, nie jestem taki młody, jakby to wynikało z mojego ostatniego tekstu.
    Nie mam odwagi posądzać siebie, o pewną przypadłość mózgową, wydaje mi się,
    że jest to tylko roztargnienie.
    Jestem starszy od słynnych Dziadków Dudów, o całe 5 lat, od każdego z nich.
    Do czego, z niejakim zawstydzeniem, się przyznaję.

  71. @Levar

    Pańska rada jest całkowicie na miejscu. Jest jednak jeden szkopuł: moja emerytura nie wystarczyłaby na godne życie w takim Londynie, no i…nie przesadza się starych drzew:)))

  72. mpn
    29 listopada o godz. 17:05

    Otóż, jakiej wiedzy? Aktualnej, czyli takiej, która za np. 50 lat okaże się anachronizmem? Jakiej wiedzy? A jeśli np. Platon ma rację, więc człowiek nigdy nie pozna Prawdy?

  73. Przestałem używać tytułu profesora uniwersytetu.

  74. Levar
    29 listopada o godz. 20:59
    Bzdury gadasz.

  75. jegermajster
    29 listopada o godz. 19:30
    Bzdury gadasz.

  76. I jak takie bogobojne małżeństwo wychowało syna sybarytę, konsumenta rozkoszy życia wolnego od licznej rodziny, licznych dzieci własnych i adoptowanych (najlepiej kalek adoptowanych), nocnego miłośnika małych, niegrzecznych Ruchadeł Leśnych? Toż katecheci w całej Polsce twierdzą, że jedynak jest i bratem i siostrą zamordowanego przez rozwiązłych rodzciów rodzeństwa, które powinno się było począć i urodzić, a się nie urodziło. I nie wiadomo, czy się poczęło, co gorsza? A jak tam było u Dudów? Rozwiązłość przełożona nad obowiązek rozmnażania się?

  77. Czaro – 29 listopada o godz. 20:50
    Ja mam kilka zagranicznych paszportów od ponad 30 lat, ale wciąż uważam się za Polaka.

  78. Do takich uczonych jak Duda senior znakomicie pasuje stare porzekadło: „Nie habit czyni mnicha a dyplom inteligenta”.

  79. @ jegermajster
    Tu nie chodzi o nauke tylko o postrzeganie sceny politycznej. Nauka nie jest ani postepowa ani konserwatywna, bo jej celem jest zrozumienie swiata. Jezeli stawia sobie inne zadania przestaje byc nauka. Politycy natomiast chca na swiat oddzialywac w rozny sposob. Jedni sa zachowawczy, inni chca swiat zmieniac.
    Dzisiejsza scena polityczna tak sie pogmatwala, ze stare podzialy na prawice i lewice sie zacieraja. Jednak lewice kojarzono do tej pory z dazeniem do okreslonych zmian, prawice z postawa zachowawcza. W metnych umyslach powstaja dzisiaj takie dziwolagi jak „lewackie wstecznictwo”. Bierze sie to pewnie stad, ze w mlodosci osob z pokolenia ojca naszego prezydenta wstecznictwo bylo pojeciem pejoratywnym, a po 1989r. pejoratywna stala sie „komuna”, czyli jeden z pradow lewicy. A w takie niuanse jak rozroznianie miedzy komuna i lewica demokratyczna umysl narodowego katolika sie nie zaglebia. Wstecznictwo bylo be, teraz lewica jest be, a wiec mozna sobie wymyslic „lewackie wstecznictwo”.

  80. Nie jest właściwym wypominanie politykowi działań, przekonań czy tez przewin jego rodziców. Jednak skoro rodzice prezydenta udzielają się publicznie i wyrażają publicznie poglądy polityczne to ciekawym byłoby dowiedzieć się na ile pan prezydent Duda podziela poglądy polityczne rodziców. Jest to o tyle intrygujące, że rodzice prezydenta wyznają spiskową teorię dziejów. Trudno inaczej określić pseudointelektualny bełkot łączący teorię Malthusa z rzekomymi poglądami Lukacsa, o czym pisze profesor Hartman. Powstaje jednak problem. Nie można porównać poglądów profesora Dudy z poglądami doktora Dudy ponieważ doktor Duda żadnych poglądów nie posiada. Jak zatem porównać nader wyraziste poglądy ojca z brakiem poglądów syna. Jedyny znany powszechnie pogląd prezydenta jest taki, że każda ustawa uchwalona przez Sejm i Senat powinna być natychmiast podpisana. To jest jednak tylko teoria operacyjna dostarczająca prezydentowi narzędzi do efektywnego prowadzenia polityki, nie ma w tym głębi, nie ma holistycznego obrazu świata i opisu rządzących nim prawidłowości, czyli tego co dostrzegamy w poglądach jego ojca.

  81. Pan, pożal się boże, profesor Duda swoim wykładem wpisuje się w grono profesorów, którym powinny być odebrane tytuły, za szerzenie takiej głupoty i ignorancji (vide prof. Pawłowicz). Nie wiem, czy śmiać się, płakać czy ubolewać nad kondycją umysłową. A może to już uwiąd starczy.

  82. @paczka143
    „Z jedynaka ni pies ni sobaka” mówi rosyjskie przysłowie. Przekładając na polski toż to czysty(e) dżender.

  83. @jegermajster
    Marksistowskie koło historii: wspólnota pierwotna – niewolnictwo – feudalizm – kapitalizm – socjalizm – komunizm – wspólnota pierwotna.

  84. Starzy państwo Dudowie to są zwykli , normalni, jakich wiele istot
    ludzkich, charakteryzujących się bezmyślnością. Wiara jest ich bogiem.
    Nauka tylko wtedy, jak wykonują obowiązki zawodowe, inżynierskie, edukacyjne, naukowe… To są wyjątkowej klasy egoiści, obydwoje, drugi człowiek zupełnie się
    dla nich nie liczy, oni go nie widzą. W tym stylu wychowali syna. Własnemu synowi odebrali dziecko, córkę, żeby się synuś nie zmęczył życiem.
    W mojej głowie to się nie mieści, jak można być tak zakłamanym, jak można żyć,
    w tak zakłamanej rodzinie.
    Naród jest tak zakłamany, że nie widzi tego zła; a, nic się nie stało, kapłani kk gorsze numery wywijają , i jest dobrze.

    Efekt jest taki, że 40 milionowy naród musi męczyć się z takim egoistą. Ten naród,
    także jest zakłamany, bo nie wie co jest dobrem, a co złem, w dzikim obyczaju żyje.
    Praktycznie zdrowy obyczaj został wyeliminowany z naszego życia. Objawem tego stanu jest to, że każde najdrobniejsze ludzkie działanie, w naszym kraju, musi być ustawą opisane, bo inaczej byśmy się pozabijali.

    Ten nasz naród słusznie został ukarany, za swoją bezmyślność, jeszcze nie wiadomo, jak będzie kara końcowa, jakie nieszczęście nas wszystkich spotka.
    Jak to wszystko się rozwinie, jak te szatańskie pomysły, z egoizmu, nienawiści
    wzięte — wejdą w życie. Bo przyjdzie taki moment, że suweren przestanie się cieszyć z tych głupot, które przyjmuje w dobrej wierze. Suweren wolno myśli, dopiero jak dostanie w kość – zaczyna się rozglądać, jak już jest za późno.

    Szlag mnie trafia, jak ludzie się cieszą: Piniora zamknęli, no nareszcie wzięli się za tych złodziei. To nie tylko prosty człowiek tak myśli. To dotyczy także profesora uniwersytetu, publicysty, polityka, wielu inteligentów…. Nasza władza dobrze o tym wie, i dlatego sprawnie wykorzystuje tę wiedzę, dla swoich niecnych korzyści politycznych, do zastraszania, do robienia z nas niewolników…

    Panie Profesorze, poważne traktowanie dziadków Dudów, z Pana strony, to jest jakieś nieporozumienie, jakby Pan o etyce i moralności zapomniał.

  85. Ciekaw jestem czy „Kalina” jest w stanie przedstawic jakakolwiek naukowa ewidencje na poparcie swoich niezwykle smialych tez o „siodmym pokoleniu” i tak dalej. Uniwersytet Warszawski? Radze omijac z daleka.

  86. Jak Duda stary, to Hartman mlody. Cala tajemnica „wojen kulturowych”.

  87. Niech p. Duda weźmie przykład z synowej oraz ma na względzie słowa Marka Twaina: Lepiej jest nie odzywać się wcale i wyjść na głupiego, niż odezwać się i rozwiać wszelkie wątpliwości.

  88. Wypstrykalem sie na temat tej pary zlowrogo gruchajacych golabkow na innych portalach, tutaj chcialbym powtorzyc tylko cos weselszego, na co nikt jakos nie zwrocil uwagi, zeby te urastajace do nienaturalnych rozmiarow demoniczne postacie sprowadzic do naszej normalnej, glupawej polskiej perspektywy.
    Jako jeden z powodow , aby „akt oddania sie Chrystusowi Krolowi (!) zostal w Polsce przyjety” podal fakt, ze „przeciez codziennie w modlitwie mowimy: Przyjdz krolestwo Twoje…”
    To jest zbyt piekne, zeby bylo prawdziwe: nasz podhalanski Bicz Bozy nie wie, do kogo klepie poranno – wieczorne wierszyki , majace wylaczyc myslenie i uspokoic sumienie niewielkim kosztem. Zacytowany fragment pochodzi z wierszyka „Ojcze nasz” do Boga – Ojca, a nie do Chrystusa – Syna Bozego.

  89. Dudowo-kukizowy swiat……

  90. Zawsze ciekawość ( niezdrowa…?) zwycięża psia mać. Mam pytanie, czy mijanie się z takim profesorem Dudą nie wzbudza u Pana niezdrowych emocji…?
    Heretyk versus „prawie święty”. Obaj stąpają po tej uświęconej krakowskiej ziemi.

  91. @oingo boingo
    30 listopada o godz. 20:29

    Nie rozumiem, co ja mam wspólnego z jakąś tezą o „siedmiu pokoleniach”, proszę czytać uważnie i ze zrozumieniem, skoro Pan w ogóle chce się do mnie zwracać. Natomiast twierdzę oczywista oczywistość, ze czem skorupka za młodu nasiąknie, tym na starość traci. Dziedziczymy po rodzicach nowotwory, kompleksję, sposób widzenia swiata, a także tzw. „klasę”, czyli poziom, styl zachowania i postepowania. Dwa pokolenia Dudów sa tego znakomitym przykladem.:)))

  92. @ Kalina

    Czy moge zapytac ile miala Pani lat gdy widziala pierwszego pornosa? Bo ja mialem jakies 25 lat. Jaka wy chcecie robic rewolucje, gdy dzisiejsze dzieciaki wychowaly sie na pornosach? Takze dziewczynki.
    ……………
    No i dlaczego oraz o czym mieliby decydowac „subtelni intelektualisci”? Jest jakis powod? Niech pisza ksiazki. Jak bede mial ochote to sobie kupie i poczytam.

  93. My tu sobie gadu gadu.A obok w sąsiednim pokoju siedzi moja dorosła córka na fejsie .Twierdzi,że wielu jej rówieśników uważa,że w Polsce to to teraz powinno być sprawiedliwie czyli po równo.I nic nie pomaga tłumaczenie,że to niemożliwe. Ona i większość jej rówieśników uważa ,że ma być po równo i już. Ta młodzież posiada ogromną wiedzę .Wydawało by się,że takie pojęcie równości nie powinno mieć miejsca wśród wykształconych ludzi. Pewnie wiedza nie zawsze dorasta do mądrości.Nie bardzo mam pojęcie co się wykluje w tym naszym młodym pokoleniu.Mam wrażenie,że ciągłość tradycji powoli się urywa a my żyjemy świecie ułudy

  94. @oingo boingo
    1 grudnia o godz. 20:59

    Rzeczywiscie trochę późno wziął się Pan za ikonografie edukacyjną:))) W tym wieku ludzie miewają juz dzieci i skrobanki. Są też inne złe skutki tego zaniedbania: dyskutuje Pan z własnymi myślami bez związku z wypowiedziami oponentów

  95. @takei-butei
    Aktualnej, bo żadnej lepszej nie ma. I oczywiście, że nigdy nie poznamy Prawdy. Ale możemy opierać się na wiedzy lepszej lub gorszej. Nie wiem, czemu odrzucasz lepszą.

  96. Levar 28 listopada o godz. 23:22 pisze:
    „Na nic zale, na nic krzyki
    trzeba walnac prosto z mostu:
    Duda racje ma po prostu.
    A ze wam sie nie podoba?
    Ale za to podoba sie Polakom
    a to oni sa w tym kraju u siebie.”

    Brawo, lewar! Slusznie wieszczysz! Pozwol, ze ja dodam do Twojego wierszyka troche rymu a do tego rymu dorzuce jeszcze pare zdanek, zeby bylo co rymowac;)))

    Na nic krzyki, na nic zale, to wam nie pomoze wcale
    i na prozno, niedolegi, wasze skargi, wzdecia, bzdziegi…
    Szkoda czasu i mitregi, na donosy, wnyki, pstryki
    kociokwiki i POkrzyki, na oszczercze to geganie,
    obcym dworom czapkowanie…

    Lewe dzieci, wraze wnuki i komuny swej prawnuki,
    lewopalki, wezcie w garsc sie i wysadzcie sie w naparscie,
    swoi bracia ateisci, po lewacku i w asyscie,
    rownie, wolno i braterczo, rzac jak konie wyszczebierczo. (te ze stadniny w Janowie, PO tym, jak PO raz ostatni POzarly swoja pasze)

    Bo nic juz tu nie wskoracie, ni we szmacie, ni w temacie,
    a ten jazgot wasz bezsilny konserwuje proces gnilny.
    I na darmo to szuranie – juz nie stanie na zadanie
    zaden organ – mociumpanie!
    Bierzcie gacie nieboracie i won stad w te wasze macie.

    A Polakow kraj jest wielki, my u siebie! Nie przebierki!
    Nic wam juz nie POzostanie, moj ty mosci lewo-panie.
    Trzeba walnac prosto z mostu: Duda racje ma po prostu.
    A ze wam sie nie podoba? Coz to znaczy, olaboga!
    Ale za to sie podoba nam Polakom, nie-lewakom
    i to my u siebie w kraju, a lewakow chata skraju. / (albo: a lewakow do gudlaju, do tramwaju, albo… do mamra-ju – wybierz wersje wedle uPOdobania)

  97. Szanowny panie Profesorze, do kogoż mam się zwrócić w tej sprawie? Pan Szostkiewicz ponownie skasował mój komentarz i dodatkowo udzielił mi reprymendy. Ja nie mam nic przeciwko krytyce pana Szostkiewicza, ale powinna się ona odnosić do komentarza, z którym każdy mógłby się zapoznać.

    Już nie raz pan Szostkiewicz kasował moje komentarze. Ostatnio wykazałem mu gramatyczno-logiczny błąd w jego komentarzu i zacytowałem to zdanie. Pan Szostkiewicz porawił swój błąd zarówno w swoim komentarzu jak i w moim cytacie, i w ten sposób zrobił ze mnie durnia, który sam nie wie, czego się czepia.

    A oto udzielona mi reprymenda: >>Adam Szostkiewicz, 2 grudnia o godz. 16:25, @kaziuk –
    Kalina polega na prawdzie w przypadku Wałęsy, pańska odpowiedź polega na uprzedzeniach i insynuacjach. Nie mieści się w naszych kryteriach publikacji.<>Kalina, 1 grudnia o godz. 22:21
    Dziękuję za uwagi dotyczące mojego – nazwijmy to tak – komentarza. Dobrze jest, że się angażujesz na rzecz zgłębiania prawdy. Ale niedobrze jest, że mi przypisujesz wydumaną przez siebie motywację i rzekomo złe intencje, a nawet robisz mi zarzut „relatywizowania sprawy oczywistej i przychylania ucha do ujadań łobuzów”. Gdyby tak było, wstydziłbym się sam siebie. Nie dałem żadnego powodu do aż takiego zarzutu.
    Przeżyłem, to co przeżyłem. Wypowiadam się z doświadczenia. Mojego własnego doświadczenia życiowego. I nie muszę polegać na „ujadaniach łobuzów”. Nie jestem też w środku tego załganego konfliktu polskiego. Nie jestem zwolennikiem jednych przeciwko drugim – jak domniemujesz, i na podstawie tego domysłu robisz mi bezpodstawne zarzuty. Już dawno zostałem wypluty z realiów tego załganego, moralnego kociokwiku polskiego, a dzisiaj kieruję się wyłącznie swoimi przeżyciami i swoim własnym rozumkiem. Małym, ale własnym. I nikomu nie wierzę, kto pięknie mówi. Przeżyłem podłe czasy i wiem, że różni ludzie wygłaszali piękne mowy, zapewniali o najświętszach intencjach, tłumaczyli, na czym polega prawda, a dzisiaj nadal twierdzą, że tylko oni, i ich akolici, zachowali monopol na prawdę.
    Odnoszę wrażenie, że jesteś troszeczkę niekonsekwenta. Wałęsa jest wg. Ciebie człowiekiem honoru. Ja uważam, że nie. Ty ze mną polemizujesz i wskazujesz tych działaczy (Walentynowicz, Wyszkowski, Kaczyński – nazywasz ich „bezczelnymi oszczercami i karłami moralnymi”), którzy Wałęsę „walansowali na prezydenta”. Niby to był jakiś straszliwy błąd czy fatum, które Wałęsę niepotrzebnie obciążyło i – jeśli dobrze rozumiem Twoją argumentację – bardzon go skrzywdziło i pogrążyło. Mam inne zdanie na ten temat.
    Wałęsa nie był zniewolonym wykonawcą kogokolwiek. Motywacją Wałęsy w staraniach na stanowisko prezydenta ogromną rolę odgrywała jego, wpojona mu, narcystyczna próżność oraz – tak uważam – jego sztucznie pobudzona patowyobraźnia. Inni tylko ten jego narcyzm i próżność popierali, robiąc swoje kariery (Kaczyńscy). Ale na pewno lanserami Wałęsy nie byli ani Krzysztof Wyszkowski, ani Anna Solidarność-Walentynowicz. Byli to bowiem ci, którzy w Wałęsie widzieli fałsz i zagrożenie, i na to jednoznacznie i otwarcie wskazywali, nawet już przed pierwszym zjazdem „Solidarności” w hali „Olivii”.
    Z wielką przykrością przyjmuję Twoje oświadczenie wyrażające uznanie dla Wałęsy. Ostentacyjnie oświadczasz, że: „niemniej nie słyszałam, aby Lech Wałęsa w czymkolwiek uchybił zasadzie przyzwoitości, jeśli nawet coś-tam podpisał”. Tak, mogę tylko powtórzyć, że wielką przykrością przyjmuję to oświadczenie do wiadomości. Tak jest, to jest obrzyydliwe! Dzieli nas przepaść nie do pokonania. Odczwam tę przykrość nie dlatego, że „coś-tam podpisał”. Odczuwam przykrość z tego powodu, że po tamtych przejściach w Polsce bolszewickiej, w „nowej” Polsce stał się bezczelnym i notorycznym kłamcą w sprawie swojej przeszłości, bezwstydnie prezentując cechy swojego charakteru, które nawet amatorom psychologii pozwalają podnieść zarzut narcyzmu i odchyleń psychopatycznych.
    Twoja argumentacja w tej sprawie jako żywo przypomina mi metody zawodowej propagandy dezorientującej społeczeństwo, prowadzonej przez tajne służby. Sama siebie zaszeregowałaś – jednoznacznie i ostatecznie. Ja nie wierzę, że oświadczenie Twoje wynika z braku wiedzy albo Twojej głupoty. Nie wierzę. To jest raczej symptom jakiejś ciężkiej przypadłości umysłowo-zawodowej. Raczej podłość.
    Przykro mi też, że bardzo aktywny na swoim forum i często-gęsto strofujący komentatorów pan Szostkiewicz na Twoje wywody i przekonania nie znalazł żadnej uwagi. Przypadek? Panie Szostkiewicz, bardzo wątpię!<<

    Odczuwam bezradność. Nie wiem też, czy jeszcze kiedykolwiek odważę się, żeby cokolwiek komentować na stronach "Polityki". A Pana Profesora bardzo proszę o rostrzygnięcie według swoich kryteriów, czx tę moją sprawę należy opublikować na Pana blogu. Jakkolwiek Pan postąpi, bardzo Panu dziękuję. Nie mieszczę się w "naszych" kryteriach publikacji. Zapewne chodzi tu o kryteria obowiązujące w tygodniku "Polityka".

  98. Kalinko (1 grudnia o godz. 11:05),
    Możesz nam wyjaśnić ten mechanizm dziedziczenia nowotworów?

  99. I nie grzmisz pan, panie Hartmanie: „Sąd uznał, że nawet gdyby w przyszłości doszło do skazania podejrzanych, to w realiach tej sprawy, biorąc pod uwagę, jakich osób to dotyczy, nie byłaby to kara surowa”.

    Czyli co? Święte krowy solidarnościowe mogą sobie broić, bo – biorąc pod uwagę, że to ich dotyczy, kara nie byłaby surowa? Nie grzmisz pan? Podoba się panu takie podejście? To może od razu wydać ustawę stawiającą solidarnościowców ponad prawem?

  100. 25 lat Radia Maryja. Duda: dziękuję za wielkie dzieło wspólnoty

    „Radio Maryja ma prawo prowadzić politykę budowania dobrego państwa”
    – Polityka przenika nasze życie, polityka jest nieodłączną częścią budowania dobrego państwa, ale (taka) polityka, która pojmowana jest jako rozumna troska o dobro wspólne, o czym była dzisiaj tutaj mowa. Radio Maryja ma prawo do tego, żeby taką politykę prowadzić i w taką politykę się włączać, ma prawo nawoływać do tego, aby cała polska polityka taka właśnie była – mówił dalej prezydent.

    Jak zauważył, Radio Maryja nazywane było „ciemnogrodem, klerykałami, moherami”. -Wyśmiewane moherowe berety okazały się równie sprawne jak szare berety jednostek specjalnych Grom – podkreślił Duda.
    http://kujawsko-pomorskie.onet.pl/25-lat-radia-maryja-duda-dziekuje-za-wielkie-dzielo-wspolnoty/kr94yr

    Niedaleko jabłko pada od jabłoni…

  101. @Leonid

    Przepraszam, ze z takim opóźnieniem, odsyłam do kompetentnego artykułu na temat dziedziczności nowotworów:

    http://www.poradnikzdrowie.pl/zdrowie/nowotwory/rak-i-geny-nowotwory-dziedziczne-sprawdz-czy-jestes-w-grupie-ryzyka_38073.html

css.php