Polityka_blog_top_bill_desktop
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot1
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot2

5.01.2017
czwartek

Mateusz Kijowski i KOD muszą zdać egzamin

5 stycznia 2017, czwartek,

Ze smutkiem przyjąłem informację o niewłaściwym sposobie wynagradzania pracy Mateusza Kijowskiego poprzez zlecenia na usługi informatyczne świadczone przez prowadzoną przez niego wraz z żoną firmę na rzecz KOD. Jakkolwiek Mateusz wykonywał część tych prac technicznych samodzielnie, to jednak w dużej części na rzecz internetu KOD pracowali wolontariusze, a wydawanie pieniędzy zebranych do puszek i na konto przez sympatyków KOD na zlecenia dla firmy, której właścicielem jest szef stowarzyszenia, stoi w sprzeczności ze statutem i dobrymi obyczajami przyjętymi w działalności organizacji społecznych. Nie wystarczy mi również wyjaśnienie, że przelana kwota 91 tys. brutto jest „zwrotem kosztów części wykonanej pracy”, a cała sytuacja jest „niefortunna”. Mateusz oczywiście niczego sobie nie przywłaszczył, ale reguły zostały złamane.

Bez wątpienia Mateusz miał prawo do tego, by otrzymywać wynagrodzenie. Jeśli stowarzyszenie nie miało środków na pensję, to powinny się były znaleźć podmioty, które wzięłyby na siebie zatrudnienie Mateusza Kijowskiego jako eksperta lub doradcy, aby mógł w sposób przejrzysty i legalny utrzymać się w okresie, gdy działalność polityczna pochłania cały jego czas.

Zabrakło woli i umiejętności stworzenia właściwego mechanizmu, a potencjalni zleceniodawcy Mateusza mogli mieć powody do obaw, że otwarcie finansując KOD, narażą się władzom. Wybrano jednak bardzo naiwny i niedobry wariant załatwienia sprawy. Zaufanie do lidera KOD zostało podkopane, a sympatycy naszej organizacji nie będą już tak chętnie jak dotychczas wrzucać pieniędzy do puszek. Rozczarowanych jest wielu działaczy i, co gorsza, wielu zwolenników KOD. Wizerunek stowarzyszenia został nadszarpnięty, i to w krytycznym momencie dla walki o demokrację w Polsce. To, co się stało, jest prezentem dla Jarosława Kaczyńskiego i jego rządu.

W tle całej sytuacji mamy jeszcze konflikt w zarządzie KOD, który składa się z siedmiu osób, spośród których pięć praktycznie nie komunikuje się z przewodniczącym, stanowiąc od paru miesięcy „zarząd w zarządzie”. Tak dalej być nie może. Na szczęście wybory, które oczyszczą sytuację, odbędą się już za dwa miesiące, a może – co byłoby chyba wskazane – w terminie przyspieszonym. Powinny były wszak odbyć się już dużo wcześniej, lecz zawinione przez nas samych perturbacje z rejestracją stowarzyszenia spowodowały znaczne opóźnienie kalendarza wyborczego.

Spory ambicjonalne, różnice zdań, a nawet intrygi są codziennością w życiu organizacji społecznych. Zawsze też występują napięcia między przywódcą a silnymi i ambitnymi działaczami. To jest normalne, a nawet zdrowe, o ile tylko konflikty ujęte są w ramy statutowe i toczą się w rytm dyskusji i spotkań, zgodnie z przyjętymi regułami gry. W KOD sprawy zaszły już trochę za daleko – zaczęła się rwać komunikacja, a zarząd stał się niefunkcjonalny.

Jednakże niezależnie od tego, kto tu komu zawinił i jakie były intencje osób, które upubliczniły feralne faktury, Mateusz Kijowski i zarząd nie powinni w tej kryzysowej sytuacji działać w logice wewnętrznego sporu, lecz kierować się dobrem KOD i polskiej demokracji. Taki jest wymóg odpowiedzialności za organizację i za Polskę. W szczególności Mateusz nie powinien myśleć teraz o tym, żeby nie dać satysfakcji swoim wewnętrznym wrogom, pragnącym zmusić go do odejścia, lecz o tym, jak uratować wizerunek KOD i własny. Gdy zrobimy coś złego bądź kontrowersyjnego, to nie waleczność i ambicja powinny brać w nas górę, lecz honor. Honorowe postępowanie Mateusza Kijowskiego ocali nie tylko jego dobre imię i jego karierę polityczną, lecz uratuje cały KOD. Jeśli zaś będziemy się starali sprawę jakoś rozmydlić czy przeczekać, to oddamy pole gangrenie, która zeżre nas od środka i odepchnie od nas znaczną część sympatyków.

Honorowe rozwiązanie to powiedzieć: oddaję się do dyspozycji zarządu, odpowiem na wszystkie pytania komisji rewizyjnej lub innego ciała powołanego do zbadania sprawy, a jeśli koledzy uznają, że do czasu jej wyjaśnienia ktoś inny powinien kierować organizacją, to jestem gotów zawiesić pełnienie przez siebie tej funkcji. Zarząd zaś, dla uniknięcia wszelkich podejrzeń, że ktoś z jego grona chciałby wykorzystać sytuację dla przejęcia władzy w KOD, powinien przychylić się do jakiejś formuły tymczasowego zawieszenia Mateusza Kijowskiego, a jednocześnie zwrócić się do któregoś z wielkich autorytetów wspierających KOD o tymczasową kuratelę.

Jestem przekonany, że taki bieg zdarzeń ocaliłby naszą reputację i pomógł samemu Mateuszowi wyjść z opresji, a także wygrać nadchodzące wybory. Stańmy wszyscy na wysokości zadnia i nie traćmy czasu. Zarząd KOD, w pełnym składzie, powinien zebrać się jak najrychlej, a jego decyzje powinny wzbudzić w nas, członkach, a przede wszystkim w opinii publicznej, szacunek i uznanie. Błędy i kryzysy przytrafiają się wszystkim. Najważniejsze, żeby umieć godnie z nich wychodzić.

Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_mobile
Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_desktop

Komentarze: 101

Dodaj komentarz »
  1. Dałbym rady opozycji, ale na pewno się im (i tu) nie spodobają. Pierwszą mogę zdradzić – trochę pokory.

  2. Panie Profesorze – Pan sobie raczy żartować. Pan Kijowski nigdy nie powinien się znaleźć na czele KODu. Nie reagowaliście (jako samozwańczy zarząd) na zadłużenie alimentacyjne swojego szefa. Nie reagowaliście na sobiepaństwo Pana Kijowskiego i jego coraz idiotyczniejsze wystąpienia – a to chciał maszerować pod opieką Dmowskiego, a to miał nadzieję na wspólny marsz z narodowcami – no to teraz macie pasztet z osobnikiem, którego cały życiorys uczelniany i zawodowy to obijanie się od ściany do ściany. Ten Pan z lawiranctwa stworzył sobie życiowe motto i w/g tegoż motta żyje. No to przekręcił na kasę całą rzeszę porządnych ludzi – bo przymykaliście oczy. A przepraszam – w imię czego? Pomysł KODu to Pan Łoziński, Pan Parol. Skąd Wam wyskoczył ten filip z konopi – za cholerę dojść sie nie da. Z resztą – tu nie bardzo jest co wyjaśniać. Pan Kijowski pobierał te pieniądze (za rzekomą pracę) niezgodnie nawet ze statutem KODu – którego przecież był szefem i znać musiał. Gdzie tu miejsce na jakiekolwiek wątpliwości. I już na koniec – jakim cudem Etyk z tytułem Profesora był skłonny podawać rękę tak pospolicie niecnej osobie (niepłacenie alimentów nijak do cnych zaliczyć się nie da), bo ja – prosty magister ekonomii długo bym swoją szorował po pierwszym i ostatnim razie. Etyczność zobowiązuje – Panie Profesorze.

  3. Cienki mafiozo z tego Kijowskiego. Zupełnie nie ma kompetencji na „szefa opozycji” w polskiej mafiokracji.

    Leszek Miller w jego wieku woził już miliony lewych dolarów z Moskwy od Putina na zakładanie struktur mafijnych w Polsce. A Kaczyński z Michnikiem na wyścigi uwłaszczali się milionami z majątków państwowych i związkowych (Telegrafy, prasa, Gazeta Wybiorcza itp.)

    I Kijowski chce z niemi się równać jako lider opozycji? Z tym starymi wygami i gangsterami. Przecież oni tam pękają ze śmiechu. Chłoptyś zajumał sobie jakieś drobne na alimenty. Jakby podpitolił gdzieś w miesiąc 90 milionów, to tak. Wtedy miałby autorytet i szacunek i pokazał, że ma kompetencje na lidera „opozycji”. Ale 90 tys? Phi. Tyle zajumala byle POPiS-owy cyngiel w byle Pacanowie. Nawet w tydzień.

  4. Reklama
    Polityka_blog_komentarze_rec_mobile
    Polityka_blog_komentarze_rec_desktop
  5. Jak trzeba wyjaśnić to trzeba, do dna.
    Ale,
    Rydzyk nie wyjaśniał dlaczego wywoził walizki z pieniędzmi czy gdzie podziały się pieniądze na „ratowanie stoczni”.Obecny Minister Sprawiedliwości i obecny Prezes TVP nie wyjaśnił gdzie podziały się pieniądze na konferencję klimatyczną. A co z działaniami kościelnej komisji majątkowej, utajnione? Prezes wydaje ponad milion na ochronę oczywiście z innego funduszu niż dotacje państwowe, czy to nie manipulacja?
    Takich afer po stronie kaczystów jest wiele. Było, minęło? Nie.
    Nie pamiętacie jak atakowany był Owsiak?
    Sprawdźcie finanse Caritasu.
    A Kijowskiemu i KOD-owi dajcie czas na wyjaśnienia.
    Bo wygląda na to, że jedna strona może kraść i kombinować (każdy już się przyzwyczaił) a druga musi być świętsza od papieża i nawet nie ma czasu na wyjaśnienia.

  6. A to przeklejam z komentarzy Onetu.

    ~pienadebila do ~Pobudka! : A TO BYŁO ZA KACZYŃSKICH
    W 1990 roku, parę miesięcy po tym jak powstała PC, powstaje spółka Telegraf. W radzie nadzorczej tej spółki zasiadają Jarosław i Lech Kaczyńscy, Maciej Zalewski, Andrzej Urbański, Krzysztof Czabański. W ciągu dziesięciu miesięcy działalności `Telegrafu’, kapitał założycielski wzrósł 150 razy i zatrzymał się na poziomie 2 milionów dolarów. Spółka miała ambitne cele, lotniska, telewizje, stacje benzynowe, wydawnictwa. Kasę `Telegrafu’, zasilało wiele podmiotów, głownie państwowe: Państwowy Bank Przemysłowo – Handlowy ofiarował 11miliardów starych złotych, państwowy Budimex wykupił udziały za 9 miliardów złotych. 15 miliardów kredytu wziął „Telegraf” z państwowego Kredyt Banku , z Banku Rozwoju Energetyki 18 miliardów złotych. Baksik i Gąsiorowski twierdzą, że Art-B, przekazała spółce 57 miliardów złotych. (starych). Spółkę Telegraf podejrzewano o udział w aferze FOZZ, jakieś niejasne kontakty z dziwnym biznesmenem Pineiro i parę innych dziwnych kontaktów. Co się stało ze spółką `Telegraf’? Spółka padła w niejasnych okolicznościach. Co jest najbardziej ciekawe w całej sprawie? Najbardziej ciekawe są losy założycieli i powiązanych z `Telegrafem’:

  7. Pan Kijowski w Słupsku twierdził, że utrzymuje go rodzina. Słowem podobno nie wspomniał o dochodach z działalności firmy. W takim razie czy:
    a) nie pamiętał, bo to takie grosze,
    b) zdawał sobie sprawę, jak będzie przyjęte info o pobieraniu kasy ze zbiórkowych pieniędzy,
    c) nie chciał się chwalić dochodami, bo mogło to dotrzeć do niepowołanych, może komorniczych uszu? Który z tych powodów jest prawdziwy? A może jakiś inny? A może każdy?

  8. „Odchodząc z Zarządu KOD w lutym 2016, na ostatnim zarządzie powiedziałem obecnym wtedy członkom,że człowiek, który za pierwsze uzbierane do puszek KOD pieniądze kupił sobie najnowszego iPhone za 4500 zł i laptopa za drugie tyle nigdy nie będzie myślał inaczej niż w kategoriach małego geszefciarza. Pomyliłem się. Żaden mały”

  9. Były działacz KOD, Jacek Parol: strona organizacji powstała za darmo, a Kijowski ze składek kupował gadżety.Parol napisał, że usługi za które KOD wystawiał faktury, były w rzeczywistości wykonywane za darmo. Mogły być więc fikcyjne. Oświadczenie. „Jako członek założyciel i członek zarządu KOD podjąłem sie koordynacji powstania strony KOD. Oświadczam ze stronę przygotował a potem opiekował sie nią CAŁKOWICIE ZA DARMO mój przyjaciel Jerzy Pogorzelski.Mam nadzieje ze znajda sie prawnicy, którzy pomogą Jurkowi wyegzekwować nalezne mu wynagrodzenie od firmy która wystawiła Faktury za jego prace dla KOD edytowane. Zespół adminów i ochronę głównej grupy KOD też organizowałem ja. Też za darmo, dla idei”

  10. Głupia sprawa – kolejny motor, wyjazdy, ciuchy warte więcej niż roczna pensja. I to wszystko u bezrobotnego faceta z alimentami i kolejną żoną z dzieckiem na głowie – napisała na Facebooku była koordynatorka KOD-u z Warmii i Mazur

  11. Bardzo celny opis sytuacji.Nic dodać ,nic ująć. Trzymam kciuki.

    Może tylko jedna uwaga.Czy bierze Pan pod uwagę możliwość ,że w KOD grasują ludzie Kamińskiego?!

  12. „Jeśli stowarzyszenie nie miało środków na pensję, to powinny się były znaleźć podmioty, które wzięłyby na siebie zatrudnienie Mateusza Kijowskiego jako eksperta lub doradcy, aby mógł w sposób przejrzysty i legalny utrzymać się w okresie, gdy działalność polityczna pochłania cały jego czas.”

    Fikcyjna posada, prawdziwe pieniądze, czy to nie oszustwo?

  13. To druga, całkiem podobna, wręcz identyczna, historia. Przeżywałem ją wtedy z ciężkim sercem.

    Nagle przywódca ruchu, nasz człowiek!, stał się podejrzanym i niebawem jawnie obciążonym zarzutem współpracy. Nazwijmy ich inwigilatorami niejawnych organizacji, którzy rozpoczęli grę na dwa fronty. Dwa fronty, które rozgrywały kolejne starcia, feldkampanie i całe wojny między sobą samymi – pod jednym przywództwem. Przywództwem generała.

    Powstał kociokwik dezinformacji i braku zaufania. Oskarżenia mnożyły się na coraz inne osoby. Jedni wskazywali drugich, a ci drudzy wskazywali znowu na tych pierwszych. Zamieszanie całkowite. I wściekłe strugi wzajemnych zarzutów. Inwigilacja przeżarła zwarte szeregi. Nikt już nikomu nie wierzył, a pomówień wciąż przybywało, w tym absurdalnych, głupich i nawet śmiesznych. Bo o to chodziło. Bo taka była strategia!

    Małostkowość wysokopostawionych zniszczyła zaufanie społeczne. Zaczęła się rywalizacja. Rywalizacja zręcznie podsycana, bowiem próżność ludzka jest przepotężna. Władza inwigilatorów zacierała ręce i słała wciąż nowych prowokatorów. Ludzie byli kupowani, jak nie przymierzając na rynku niewolników w Portugalii. Na takie zadania pieniądze zawsze się znajdą, choćby kasa państwowa świeciła pustkami. Władza, jak chce, potrafi być szczodra.

    A pycha przywódcy rosła i rosła. Był hołubiony, jak najcenniejszy skarb. Po Trójmieście podróżował samochodem z eskortą wielu innych samochodów i motocykli, ponad którymi złowrogo błyskały niebieskie światła. Ooo! – dziwiła się hołota, najwidoczniej władza ma dla niego tyle respektu… Respektu, jak respektu, ale gdyby mu się coś stało, to wie pan co to by znaczyło? Na wszelki wypadek wolą go chronić…

    A chłopu rosło kopyto. Kogo trzeba wykopywał ze swego otoczenia, a gazety pisały – co za zadziwiająca korelacja – że wykopani są w jakiś sposób trefni, coś ukrywają, może mają ukraińskie pochodzenie, a na pewno szkodzą „Przewodniczącemu”, który bierze na siebie taką odpowiedzialność… A oni chcą go zniszczyć.

    Od tego czasu nie wierzę w urzędowy autorytet przewodniczących. Każdego człowieka można złamać.

    A gdy rozeszła się wieść, że „przewodniczący” – sterowany niewidzialnymi sznureczkami – może otrzymać międzynarodową Nagrodę, władza podesłała komitetowi Nagrody cynk, że to może być zdrajca i prowokator. I ten cynk umocnił komitet Nagrody w przekonaniu, że jest to cynk, ale wredny cynk od wrednej władzy. Uwierzytelnienie perfekcyjne, bo takich mamy zdolniachów w służbach. I pschologów!

    Autorytet przywódcy rósł i rósł. I jego przywileje też. Nawet w „internacie” przyjmował żonę i znajomych na wizyty, a smutek zalewał wyłącznie francuskimi szampanami i koniakami, dostarczanymi mu przez inwigilatorów na koszt państwa. Kapral został dopuszczony do rozmów z generałem, i… to mu najbardziej zaszkodziło. I nie poprawia mu się do dziś. A nawet wręcz przeciwnie.

    Dopiero niedawno dowiedzieliśmy się, jak pogardliwie wypowiadał się o nim generał. Nad jego obróbką i skruszniem go pracował liczny zespół uniwersyteckich doradców z zakresu psychologii stosowanej. I dopięli swego! Naukowcy służyli władzy!

    No, żyjemy w takiej rzeczywistości, że władza państwowa dba nie interes państwa i społeczeństwa, lecz o utrzymanie zdobytej władzy możliwie na zawsze, a przynajmniej jak najdłużej. Kiedyś wyczytałem taką opinię, że Rosja, to kraj odmienny od Europy. To taki kraj, w którym polityk zdobywa władzę, żeby jej nigdy nie oddać. Nasi słowiańscy bracia.

    Okim ja piszę? Założę się, że nikt nie zgadnie.

  14. antónio, 5 stycznia o godz. 18:41

    Antonio, z moich myśli czytasz…

  15. http://bragiel.blox.pl/2017/01/Dlaczego-nowoczesna-Polska-hoduje-radykalow.html
    Do wyhodowania niebezpiecznego radykała potrzebujemy:

    – Gazety W. zwanej Wybiórczą, najlepiej kilka egzemplarzy

    -telewizji TVM 48

    -trochę plasteliny

    -portalu nienatemat.pl

    -regularnej indoktrynacji Newskweekiem

    -drożdży w postaci pedagogiki wstydu

    -trochę cukru, szczyptę soli i dużą miskę
    Polecamy felieton o tym jak nowoczesna Polska hoduje radykałów!
    http://bragiel.blox.pl/2017/01/Dlaczego-nowoczesna-Polska-hoduje-radykalow.html

  16. Tak jest !

    To co się zdarzyło z przewodniczącym Kijowskim, rozliczeniami jego działalności usługowej wobec samego KOD-u,niewątliwie nie jest etycznie przejrzyste. I pora to uczynić przejrzystym, oraz wyczyścić co należy.
    To zdarzenie jest związane z dominującym w Polsce aspektem: zupełnego braku etyki w biznesie i polityce. To, co dla tysięcy firm i dla kultur korporacyjnych wielu krajów UE jest normą, w Polsce nie istnieje. Polsce wystarczy, że jest krajem Kultury Miłości, w przeciwieństwie do tych krajów, w których rządzi etyka biznesu, które to kraje tkwią w Kulturze Śmierci.
    Nie bardzo jest jak się dziwić sprawie Kijowskiego, znając polskie stosunki. Nie zmienia to sytuacji: sprawę należy prześwietlić, oczyścić, uporządkować i wszelkie działania KODu uczynić jednoznacznymi i niczym nie obciążonymi.

  17. Wisz pan co?Pan jesteś lewak panie Hartmann. A lewactwo strasznie narozrabiało w 20tym wieku.My już tego koszmaru nie chcemy. Zrozum to człeku…I bądź choć trochę tolerancyjny.

  18. Pan nie zdał Profesorze.
    Akceptacja fikcyjnych posad przez profesora etyki dowodzi ja mierna jest etyka Polakow.

  19. No, i tak właśnie trzeba pisać o demokracji pisowców.

  20. Szef KOD powinien w sekundzie wyrzucic swojego prawnika . Dodatkowo szef KOD jak sie teraz dowiadujemy (sleczy nad strona ) makabrycznie cenzuruje nawet niewinne niewygodne pytania , po prostu wygasza osobe . To jest praktyka z lat 50 tych nie z 21 wieku .

  21. Caramba
    5 stycznia o godz. 18:04

    Polityczni kumple pana Hartmana (Kwaśniewski i lewica) mieli ponad 10 lat (tyle rządzili po 1989), aby przyskrzynić Rydzyka i Kaczyńskiego. Dlaczego tego nie zrobili?

    Natomiast bardzo mi się podoba, że – co jasno wynika z twojego wpisu – Kijowski dorównał Rydzykowi…

  22. antónio
    5 stycznia o godz. 18:41

    Teoria spiskowa? Może nawet pan Kijowski to agent Kamińskiego z CBA? Wydaje się to prawdopodobne…

    No, możliwe nawet, że pani posłanka z Nowoczesnej (ta od wyjazdu z Petru) to tak naprawdę Mata Hari z PiS-u…

  23. Kaziuk
    5 stycznia o godz. 19:22

    Rozsądny, racjonalny, sensowny wpis. Jestem pewien – po przeczytaniu twego genialnego tekstu – że KOD założył Kaczyński, ba, może nawet kot Kaczyńskiego.

    Ale że pan Hartman dał się na to nabrać (że KOD to tak naprawdę organizacja założona przez PiS)?

  24. sztubak
    5 stycznia o godz. 21:30

    Cel uświęca środki.

    Ale wyborca zawsze ma wybór między PiS-em a PiS-em (PiS-em Kaczyńskiego, PiS-em Kijowskiego, PiS-em Tuska, PiS-em Petru). Ja głosuję na PiS Millera.

  25. Inicjatywa stworzenia platformy dla mas obywateli, których wybuch pisowskiego skoku na ich wolność (a w logice takiego zamachu, również na dorobek), nagle trafiła w sytuację, że wręcz eksplodowała. Kilku ludzi postanowiło, poprzez internet, skrzyknąć ludzi podobnie oburzonych i chcących wyartykułować swój sprzeciw. I co ? Nagle wielki odzew, dziesiątki tysięcy ludzi wychodzi, bo wiedzą, co oznacza atak na Trybunał. Pan Kijowski nie mógł wiedzieć i zaplanować, że nagle stanie się osobą publiczną, że wnet stanie się jasne, że stawka, o którą KOD-owi przypadło walczyć jest ogromna, historyczna (o wolność, godność, warunki rozwoju ekonomicznego).To kolejny dramatyczny okres zwrotny w naszych dziejach! Miliony oczu rodaków patrzą na lidera z nadzieją. Rozpoznawalny, dość charyzmatyczny (jak na obecnych „liderów”), odważny. I tu nagle: Mateusz, musisz! Pół Polski na ciebie patrzy! Nie możesz już „na trochę”, ale całość. Po 20 godz. na dobę! KOD mocno przebudził świadomość! Setki tysięcy (miliony?) ludzi nagle zauważyło, że nie są sami, wielu zwróciło wreszcie uwagę na to, co usiłuje Kaczyński z towarzyszami nam zgotować. Dziękuję p. Kijowskiemu i innym działaczom. Robota zostaje gdzieś z boku, cała energia p. Mateusza idzie w KOD.
    A KOD to, tak naprawdę emanacja tych milionów obywateli, w których Kaczyński słusznie widzi dla siebie śmiertelne zagrożenie. Obserwacja jego władzy z 2005-7 każe zakładać, że p. Kijowskiego rozpracowują teraz tabuny agentów służb, urzędników i speców od propagandy. A bohater wydaje się być amatorem, naturszczykiem. Pracuje „na okrągło” dla „sprawy”, musi jeść, ubrać się, utrzymywać rodzinę, łożyć na dzieci, jeździć za swoje, bez służbowego kierowcy i sztabu ochroniarzy, jechać do TV, udzielać wywiadów, przygotowywać się do wystąpień, itp.,itd. Domagać się pensji ? Tak! Jakiej ? Godnej i adekwatnej do wagi i roli KOD! I tu p. Kijowski robi błąd. Nic nie ukradł, ale nie może tworzyć zastępczej, choćby nawet częściowej gratyfikacji za swą pracę poprzez złamanie reguł. Tworzy to niejasność, konflikt interesów i jest nie do obrony. Mogę się tylko domyślać, że obok ambicjonalnych waśni w samym zarządzie ważne są też inne uwarunkowania wynikające z zaprzęgnięcia całej mocy aparatu PiSpaństwa do dławienia stowarzyszenia. Potrzebne są przyśpieszone wybory w KOD, ale p. Kijowski koniecznie winien w nich startować. Wydaje mi się, że obywatele potępiają ów epizod, ale można to zrozumieć, a nawet rozgrzeszyć lecz – jeśli p. Kijowski ma ambicje zawalczyć o dalsze przywództwo – musi zapomnieć o takich prowizorkach. KOD to my, obywatele. Pan Kijowski jest na pewno jednym z najważniejszych organizatorów obywatelskiego sprzeciwu wobec pisowskiego bezprawia. Czy KOD bez Kijowskiego byłby tym, czym PO bez Tuska ?

  26. Mistrzu ! Proponowanie fikcyjnego zatrudnienia, czy to nie jest wlasnie PRL bis ? Za mojej mlodosci, kazdy sportowiec w Polsce byl gornikiem, albo ” robil na fabryce „, tylko nikt ich tam nie ogladal. Byli akurat na zgrupowaniu i nabierali sily dla dobra narodu. Sugeruje pan uczciwosc i przejrzystosc, a co pan proponuje ? Wstyd. JB.

  27. Mnie też fikcyjne zatrudnienie wydaje się nie-etyczne – panie Naczelny Etyku.

  28. @Kaziuk naprawdę szkoda mi Ciebie brachu..hociazby pluli na Ciebie powiesz, że deszcz pada…Ciebie jak i całą opozycje cechuje wspólny mianownik…brak pokory…i dlatego PIS ma zapewnioną drugą kadencję….nie głosowałem ani za PiSem ani za PO ..stoje z boku i obserwuje tę szopkę…jak większość obywateli.

  29. errata…chociażby

  30. Profesorze – dalej zajmujecie się gównami PiSiory (i ich propaganda) rozgrywają Was jak smarkaczy – NIE MA USTAWY BUDŻETOWEJ !!!!! Wszystko zafałszowane, a Wy zajmujecie się pierdołami 🙁

  31. Panie Profesorze,
    Nie po to Pan Kijowski zakładał firmę pod nazwą KOD, aby kto inny teraz czerpał z niej zyski.

  32. Szanowny panie Redaktorze,
    Wyscie ju dawno egzamin oblali i to wielokrotnie.
    Moze wreszcie czas zrozumiec, ze to ponad Wasze mozliwosci, wyuczyc sie jakiegos praktycznego zawodu i zaczac uczciwie zarabiac na zycie?

  33. Ja się nie obawiam o wizerunek ludzi, którzy pod sztandarami KOD wyszli na ulice miast protestować przeciw rodzącej się dyktaturze ciemniaków. Kijowski nie podobał mi się z tych samych powodów co @Sir Jarkowi. Teraz doszło do tego zdefraudowanie pieniędzy stowarzyszenia. O mało nie spadłem z krzesła przy porannej kawie i audycji Poranka TOK FM, w której Mateusz K stwierdził, że ujawniono tajne materiały (!!!!!). Natychmiast się poprawił, ale powiedzmy sobie szczerze, jemu to siedziało w głowie jako racja.
    Sam trochę pracuje społecznie w pewnym stowarzyszeniu i oświadczam, że nic w takiej organizacji nie może być tajne/poufne.
    Kijowski musi odejść.

  34. Panie Profesorze,
    Nie sadziłem, że jest Pan Profesor aż tak naiwny i że naprawdę nie wiedział Pan Profesor o tym, że Pan Kijowski założył KOD jako sposób na życie, a dokładniej na zarabianie pieniędzy? Poza tym, to wizerunek tego stowarzyszenia a de facto partii politycznej został nadszarpnięty już w momencie, gdy na jego (jej) czele stanął Pan Kijowski – człowiek dosłownie znikąd, jak Nikodem Dyzma – finansowany przez nie wiadomo kogo i ze swoimi niepłaconymi alimentami.
    Mnie jest w zasadzie obojętne czy w Polsce rządzi PO, PiS czy też inny KOD albo też Nowoczesna, Staroczesna, Razem czy Osobno, bowiem i tak nie mam przecież, jak za PRL-u, żadnego wpływu na rządzenie państwem, ale cieszy mnie niezmiernie, kiedy wychodzą na światło dzienne takie numery jak z Panem Kijowskim. Ktoś to fajnie skomentował na portalu „Wyborczej”: „Kijowski idealnie wpisuje się w trend, swego czasu lansowany przez rządzących Polską liberałów, tzn. pierwszy milion trzeba ukraść.” Swoją drogą, to wiadomo przecież, że Pana Kijowskiego finansuje Fundacja Batorego czyli Pan Soros. Znów – niby tu wszystko jest legalne, ale przecież non omne quod licet honestum est, a szef partii czy ruchu politycznego powinien być jak żona Cezara – nie dlatego, że tak wypada, ale że inaczej, to mu zaraz te wszystkie brudy zostaną wyciągnięte na światło dzienne. Fundacja Batorego niby wyjaśnia, że to nie są pieniądze od Pana Sorosa, a „tylko” środki z tzw. Mechanizmu Finansowego Europejskiego Obszaru Gospodarczego i że nie zostały one przeznaczone bezpośrednio na Komitet Obrony Demokracji, ale na program „Obywatele dla Demokracji”, w ramach którego KOD otrzymuje fundusze od fundacji Pana Sorosa. Niby to wszystko jest legalne, ale przecież pozostawia ogromny niesmak, a KOD-u to po tej finansowej aferze nic już przecież nie uratuje. Pan Soros musi więc zacząć myśleć o założeniu w Polsce nowej partii liberalnej albo o skierowaniu swoich pieniędzy do istniejącej już parlamentarnej i liberalnej opozycji w postaci PO i Nowoczesnej, POmimo tego, a może i dlatego, że one też są dalekie od przejrzystości ich finansów, choć oczywiście nie POpełniają one aż tak elementarnych błędów jak KOD.
    A Pan, Panie Profesorze, znów postawił na złego konia. Ależ ma Pan pecha i jakże marne rozeznanie w polskiej rzeczywistości. No cóż – siedzi Pan Profesor od urodzenia w wieży z kości słoniowej i nie ma pojęcia, ile 500 złotych znaczy dla przeciętnego Polaka. Radzę więc poczytać coś na temat użyteczności krańcowej – może koledzy w wydziału ekonomii Panu Profesorowi tu pomogą, a jak nie to może Redaktor Woś z „Polityki”?

  35. Panie Profesorze Drogi, Czy pan wie kto właściwie podjął decyzje, żeby twarzą KOD został akurat Mateusz Kijowski? Wczoraj w TVN zobaczyłem po raz pierwszy wiceprzewodniczącego KOD. Dowiedziałem się w ten sposób, że ktoś taki istnieje. Jego twarz była obecna na ekranie przez około 30 sekund. W tym samym dniu Kijowski był obecny w TVN i w Polsat łącznie przez jakieś 40 minut. Jak przypominam sobie debiut medialny Kijowskiego w roli szefa KOD to również były dziesiątki minut jego obecności dziennie. Pomimo tego ja nadal za diabła nie wiem nic na temat poglądów politycznych Kijowskiego. Nic a nic. Wiem za to, że nosi kitkę i lubi sportowe marynarki w ostrych kolorach. Wiem też, że jest jednym z najlepiej wystylizowanych bezrobotnych III/IV RP. Skoro jednak Trump mógł zostać prezydentem USA to Kijowski może zostać szefem polskiej opozycji. Takie postpolityczne czasy.

  36. Zastanawiam się dlaczego KOD musi mieć jednego lidera. Nie nawet lepiej byłoby mieć kilka liderów? Dlaczego na przykład nie może być KOD Słąsk, KOD Gdansk, KOD Warszawa, albo dlaczego nie KOD Warszawa a jeszcze „XYZ” Warszawa – nawet dwie niezałezne organizacji które chcą pokazać ludziom, że PiS nie jest demokratycznej partii.

    Kiedy PiS mówi: „Zobaczcie jak opozycja się klóci, nie pracują razem. Mają problemy pracować razem.” Wtedy w opozycji spróbują się dogadać. Zastanawiam się dlaczego? Czy naprawde to jest potrzebne? Może w komunie tak lepiej wszyscy razem, ale teraz jest jednak najmniej jeszcze trochę demokracji, a nadzieji że odbędą się wybory. Na mnie manifestacji w Polsce robią duży wrażenie. Ale jeśli na przykład są różne manifestacji niezależne jedna od drugiej, wtedy robi to nawet jezscze wiecej wrażenia na mnie.

  37. Sir Jarek 5 stycznia o godz. 17:55, sztubak 5 stycznia o godz. 19:08 i POdobne głosy – Racja!

  38. António 5 stycznia o godz. 18:41
    Tonący brzytwy się chwyta i dlaczego tylko Kamiński a nie na przykład Putin?

  39. _sens 6 stycznia o godz. 9:24
    Tak jak i ja.
    Levar 6 stycznia o godz. 10:10
    Racja!

  40. Wie Pan dlaczego PiS wygrywa? Bo gdy ktoś coś bardzo zawalił za PO, to zawsze znalazła się dla niego jakaś intratna posadka gdzie indziej. A przewiny były traktowane na zasadzie: „A może zapomną”. Ludzie nie zapominają, a PiS już na pewno nie zapomni. Jak się Kijowskiego nie pozbędziecie z KOD, to zawsze będziecie mieli łatkę nieuczciwych alimenciarzy, a wtedy nici z poparcia społecznego.

  41. W zasadzie zgoda i tylko tak się zastanawiam czy ktoś widział, może słyszał, jakiegoś propisowskiego dziennikarza czy publicystę, który publicznie rozdzierał szaty na przykład z powodu horendalnych kosztów ochrony osobistej jednego szeregowego posła?

    Czy naprawdę z naszych inteligenckich zbiorów wartości wyparowało pojęcie lojalności? A że czasami trzeba gryźć się w język lub zatykać nos? No cóż, polityka nie jest zajęciem dla panienek z dobrych domów. Wręcz przeciwnie. Dopóki sobie tego nie uświadomimy, dopóty Kaczyński będzie nas rozgrywać wedle uznania.

  42. O to, to to! To jest ta propaganda dezorientacji, o której wspominałem w komentarzu z 5 stycznia o godz. 19:22. Trolle udają zatroskanych, lepiej poinformowanych, wytwarzają atmosferę zaniepokojenia rozwojem wypadków, tropią niegodziwców, podkreślają, że dawno o tym wiedzieli. I ostrzegali! Nie maróżnicy – podkreślają sprytnie. Wszstko to PiS! PiSowcy tu i PiSowcy tam. Sami PiSowcy. Trolle nas bronią przed PiSowcami. Wszystko to jedno barachło, tyle samo warte – mówią. Trolle wiedzą wszystko lepiej. Jednym słowem, są to pszczółeczki kochane, co tylko miód produkują. Ale żądełko mają i, kogo trzeba, od czasu do czasu potajemnie użądlą. Atmosfera dezorintacji rośnie, już nikt nie wie, kto ma rację i komu wierzyć, a ludziom uczciwym i zaangażowanym ręce opadają. Bo jak walczyć z durnymi, pozbawionymi logiki, nonsensami? Profesjonalizm zlecony! Wyzwą cIą tymi samymi zarzutami, które tak skrzętnie propagują. To jest metoda!

    Winę za ten stan przypisuję mediom. Nie tylko mediom, ale piszę tu omediach, bo to jest dziedzina opanowana przez gówniarzy. Media generalnie. Mam na myśli też Redaktorów tygodnika „Polityka”. Co na pewno robią? Ano, propagają bezdenną głupotę, fałszywe informacje, wycieki nienawiści, spreparowane dezinformacje, nie są w satnie rozóżnić sensownej krytyki od durnowatych wycieków ciasnych główek oraz perfidnych dywersantów. To…, chciałem napisać zbrodnia. Czy zbrodnia? Tak trochę myślę, że nie zaprzeczyłbym. Warcholska durnowatość szerzy się, a treści publikowane przez Redakcję tę durnowatość akceptują i rozpowszechniają. Zbrodnia? Ktoś powie, że nie?

    Nie mają obowiązku rozprzestrzeniania informacji? Niezależnej informacji, intelektualnej wiedzy, moralnych interpretacji? Mają! Ale Redakcja ma to w dupie! Chciałem powiedzieć: WSieci! Aj, brzydkie słowo. W dupie można mieć interes społeczeństwa i państwa, ale nie można tak bezpośrednio tego wyrazić, bo to brzydki wyraz! A że adekwatny, to nic to. My brzydkich wyrazów nie używamy! My jesteśmy szlachetny Naród Polski, któremu przewodzi król Chrystus, Matka Boska Maryja zawsze dziewica i królowa Polski oraz Duch święty jako cesarz na czele ‚Swiętego Narodu Polskiego. Tworzymy kulturę, kulturę ponadeuropejską, katolicko-nacjonalistyczną, taką, że z takiej kultury możemy być tylko dumni. Duma nas rozsadza. Redaktorków „Polityki” przede wszystkim. Bo są smarkaczami! Nieodpowiedzialnymi infantylistami. Ale oni uważają to za tolerancję. Naszą nadzwyczajną, historyczną tolerancję Narodu Polskiego, z powodu której cały świat nas podziwia. Podobnie, jak i naszą nadzwyczajną gościnność narodową. Odwaga i umysł Stefka Burczymuchy. Guzika nie oddamy! Ci, co tak krzyczeli, pierwsi wsiedli potem na pojazdy i udali się na przejście graniczne w Zaleszczykach. Historia się powtarza, ale za każdym razem jest farsą poprzedniego wydania. Ta farsa jest już tak trudna do zniesienia. Tym bardziej, że to samo widzima na Ukrainie czy w Rosji…

  43. … wojenko ,wojenko Polsko -Polska jakas ty jest kur…jedni moga pluc a drudzy tylko lapac ,katolicy ,katolicy ogon widac i rogi wystaja a wy swoje i w gowno pchac wiernych !!1

  44. Hahahahahahahahahahahahahaha. KODomia w całej krasie:

    „Jeśli stowarzyszenie nie miało środków na pensję, to powinny się były znaleźć podmioty, które wzięłyby na siebie zatrudnienie Mateusza Kijowskiego jako eksperta lub doradcy, aby mógł w sposób przejrzysty i legalny utrzymać się w okresie, gdy działalność polityczna pochłania cały jego czas.”

    Czyli modus operandi przegranej w wyborach bandy:

    Jak „nie wypada” wprost doić forsy, to trzeba wymyślić jakąś „pozarządową” fundacyjkę, która za rządowe dotacje wynagrodzi „naszych” za FIKCYJNE „doradztwo i ekspertyzy” (bo przecież Mateuszek nie mógłby „doradzać podmiotowi”, bo „działalność polityczna pochłania cały jego czas”).

    I to piszę „tęga głowa opozycji”, profesorek filozofii… W walce o „przejrzystość”. 🙂 🙂 🙂

    P.S. Przypominam, ze Mati zrezygnował z dobrze płatnej synekury w PZPN, aby „walczydź o demokraćję”.

  45. Polski cham, przez przyzwoitość rozumie to, że nie obnaża się, nie defekuje itp. na ulicy.
    Innych aspektów przyzwoitości nie zna.

  46. „Ze smutkiem przyjąłem informację o niewłaściwym sposobie wynagradzania pracy Mateusza Kijowskiego poprzez zlecenia na usługi informatyczne”
    WOW, co za eufemizm – o niewłaściwym sposobie. Przecież ten Pan nie wyświadczył żadnej usługi. Ta była wykonana przez wolontariuszy. Ten Pan napisał fakturę w swej osobowości jako szef firmy i zapłacił tę fakturę w swej osobowości jako naczelny obrońca demokracji. Miej pan jaja Panie Hartman tak jak Rychu. Powiedz Pan że ten Jezus podkradał ze skarbonki do której łożyli wierni, wierzący że opozycja powinna skandować na ulicy a nie w ławach poselskich przedstawiać alternatywne rozwiązania. Wierni którzy uwierzyli że w demokracji nie dokonuje się zmiany władzy za pomocą kartki wyborczej przy urnie tylko poprzez anarchiczne ruchy. Dlaczego ci ludzie protestują? Podobno dlatego „żeby było tak jak było”. To trzeba się zdecydować, albo walczymy o demokrację albo o status quo. Chyba że Tusk rządził demokratycznie. Jeżeli tak, to Kaczyński też rządzi demokratycznie.
    W średniowieczu za kradzież ze skarbonki kościelnej była kara śmierci. Kto kradł ze skarbonki ten okradał Pana Boga który w swej omnipotencji potrafił stworzyć świat tworząc wpierw siebie samego (creatio ex nihilo) ale nie potrafi stworzyć pieniędzy. Nasz bohater też powstał ex nihilo, upodobniony do Jezusa, tyle że bez osiołka ale za to na motorze. Jak każda wiara, wiara w obronę demokracji potrzebuje swego anty-boga, zwanego złem lub diabłem. Za zło w tej nowej wierze służy Kaczyński. Wiara ta przekształciła się w religię. Ma swoich apologetów i teologów jak Hartman, Żakowski, Lis których zadaniem jest dialektycznie wytłumaczyć coś co kłóci się ze zdrowym rozsądkiem. Ma swoją kurię osadzoną w Brukseli. Stamtąd napływają prawdy wiary, co jest demokratyczne a co nie jest. Ma swoją kongregację d/s wiary zwanej inkwizycją, na której heretyków poddaje się osądowi w parlamencie w Strasburgu lub Brukseli. Ma też to co stanowi podstawę każdej religii. Stado owiec i baranów prowadzonych w pochodach, tym razem nie jak w innej religii na ‚Jasną Górę” tylko do innych obiektów z relikwiami. Ma swoich świętych jak św. Bolesław, św. Aleksander, św. Władysław i cała parada innych. I tak jak w każdej religii, tylko wierni wierzą w jej Boga zwanego demokracją. Wierzą w równość i sprawiedliwość w parlamentaryzm, bezinteresowność jej kapłanów i mnichów, wierzą w ideę lepszego świata. I tak jak w każdej religii, jej kapłani zwolnieni są od wiary w głoszonego boga.
    Wszystkich wiernych pozdrawia sceptyczny ateista.

  47. vries
    6 stycznia o godz. 11:17
    … jak się Kijowskiego nie pozbędziecie z KOD, to zawsze będziecie mieli łatkę nieuczciwych alimenciarzy …

    Bzdura, nie ma ludzi kryształowych i na każdego znajdzie się hak lub paragraf. A jakby były z tym problemy to się haka wymyśli a paragraf dopisze.

  48. @agrycola Polacy maja oto panią sędzię Julię Przyłębską, która śmiejąc się im w twarz użyła „lewego” zwolnienia L4 (sam się publicznie nieomal przyznała do jego wyłudzenia) dla sparaliżowania działania Trybunału Konstytucyjnego jako tegoż Trybunału główna pogromczynię. Naprzeciwko zaś moi rodacy mają pana Matusza Kijowskiego, który płaci sobie za pomocą „lewych” faktur VAT jako tegoż Trybunału głównego obrońcę. Zaprawdę wielki respekt i szacunek dla praw Rzeczypospolitej zostanie zbudowany dzięki takiemu teatrum politycznemu. Dlatego właśnie nie mogę się z Tobą zgodzić. PIS jest w mojej ocenie zagrożeniem dla demokratycznej Polski, ale czy w imię obrony Konstytucji mamy się zgodzić na naigrywanie się z prawa? Obchodzenie i naginanie prawa trudno pogodzić z szacunkiem do Konstytucji. Kijowski postawił się w jednym rzędzie z Przyłębską. To gorzej niż zbrodnia to błąd!

  49. Prosze odrzucic ,Panie Profesorze ,uniwersytecka praktyke egzaminacyjna. To byla dwoja „komisowa”.Kijowski nie zdal w obliczu komisji zlozonej z ilus tam milionow Polakow(tego gorszego sortu).Zal nie zmieni tego faktu.Ta biel nie jest juz tak biala.Nikt nie przekona mnie ,ze biale jest biale a czarne czarne… Prawdziwi liderzy opozycji wciaz nosza bulawe w plecaku i jeszce o tym nie wiedza! Mam nadzieje , ze nie jest to czekanie na Godota…

  50. Czytam to wszystko i nie widze idealow, woli poswiecenia dla ogolu, wy juz dzielicie stolki w KODzie! Sorry, ale juz wole bohatera artykulu z jego naiwna szczeroscia, niz pseudo zarzad.

  51. Zdać egazmin???
    Kijowski właśnie jest po egzaminie.

  52. Zapomina pan panie Hartmann, że zatrudniając się u kogokolwiek pan Kijowski musiałby zacząć płacić alimenty, których – jak każdy nieodpowiedzialny dupek – płacić nie chce. KOD to pomysł bogatych, nudzących się w domu paniusiek i kilku oderwanych od realnego życia lemingów – zbieracie co posialiście.

  53. Kaziuk
    6 stycznia o godz. 13:19

    Dziękuję ci za to, że napisałeś to samo, co ja: wszystko to PiS. Jedyna różnica to ta, że użyłeś wielu, wielu, wielu słów, podczas gdy ja króciutko.

  54. Lubicz56
    6 stycznia o godz. 12:55

    Cieszę się, że proponujesz, by robić to samo, co robią pisowcy.

  55. Afera z alimentami rozeszła się po kościach, to i ta afera jakoś się
    rozejdzie. Zaczną się wyjaśnienia, znajdą się obrońcy. Ktoś tam czasem upomni się o etykę, ale przecież nic to nie zmieni. Nie bądźmy naiwni.

  56. Ręce precz od Mateusza Kijowskiego. To prowokacje PiSu są nakręcane spiralą ich łapsk.
    Mateusz Kijowski przywódca KODu i najważniejszy jego działacz, ma prawo do życia , tak samo jak pisdzielcy.

    Pis duary niech zaczną od siebie rozliczanie.

  57. No kto by się spodziewał, że facet, który okrada własne dzieci okaże się krętaczem? ;] A tłumaczenie J. H. typowe dla postmodernisty (sam profesór nazwał kiedyś Derridę mędrcem, haha =]) – że to spory ambicjonalne, że to różnice zdań, że komunikacja nie zadziałała, że nie wytworzono mechanizmów etc. Relatywizm moralny w pełnej krasie: wszystko jest względne, wszystko od czegoś zależy. Ileż pseudo-inteligentnego bełkotu trzeba poczynić, żeby tylko nie nazwać rzeczy po imieniu: że defraudacja to defraudacja, że przekręt to przekręt, a zło zawsze jest złem. Nie! Zło nie zawsze jest złem! Złem zawsze jest Kaczyński, a Kijowski co najwyżej popełnił niezręczność ;]. A J. H., człowiek, który naucza o etyce (sic!) pisze, że trzeba się zachować honorowo, żeby ocalić dobry wizerunek KODu w imię walki o demokrację, praworządność i TRANSPARENTNOŚĆ =]. Szczerze? Jaki wy macie dobry wizerunek? Obczajta sobie internety, różne fora, komentarze. Ludzie z was kpią i szydzą! I nie, nie jest to armia trolli opłacanych przez PiS, jak niektórzy chcieliby wierzyć. Jak można inaczej traktować grupę błaznów, którzy poprzez swoje działania przeczą swoim ideałom i walczą o swoją słuszną sprawę poprzez przetaczanie się przez miasto, robienie hałasu i generowanie strat? Pozdro dla kumatych ;]

  58. Cala ta dyskusja wydaje mi sie smieszna i niepotrzebna. Cywilizowany swiat zna takie pojecie jak „konflikt interesow”. Kazdy kto jest osoba tak zwana publiczna, chce robic kariere jako polityk, wykonuje zawod zaufania spolecznego lub tez pragnie w inny sposob reprezentowac jakas spolecznosc, musi, powtarzam MUSI podporzadkowac sie okreslonym regulom i scisle ich przestrzegac. Nie angazowanie sie w jakiekolwiek dwuznaczne moralnie sytuacje jest jedna z nich. Tymczasem pan Kijowski wszedl (swiadomie) w typowa sytuacje konfliktu interesow, a teraz bredzi cos o braku doswiadczenia politycznego (jakby ono mialo jakikolwiek wplyw na umiejetnosc odrozniania dobra od zla), zwykly szwindel we wlasnym wykonaniu nazywa „niezrecznoscia”, a na dodatek twierdzi, ze uwaza sie za czlowieka honoru. Trudno mi sie zdecydowac czy zazdroscic mu pewnosci siebie, czy ubolewac nad jego bezczelnoscia. Fakt, ze inni robili (i robia nadal) znacznie gorsze rzeczy nie stanowi zadnego wytlumaczenia ani usprawiedliwienia. Kijowski OBIECAL ludziom, ze on bedzie lepszy: krysztalowo czysty. A ludzie uwierzyli mu, zaufali. I wlasnie za to, ze ich wszystkich tak bardzo zawiodl, powinien zniknac ze sceny raz na zawsze. Rowniez po to by odium nie przenioslo sie na caly ruch KOD, takze po to by chociaz troche zetrzec z geby Kaczynskiego jego kretynski usmieszek zadowolenia.

  59. Pan Mateusz Kijowski nie jest czlowiekiem honoru i nigdy nim nie bedzie tak dlugo jak dlugo bedzie zalegal z placeniem alimentow. Nie powinien pelnic funkcji ani w KOD, ani w zadnej innej organizacji spolecznej. Jego obowiazkiem jest posiadanie pracy i placenie alimentow. Skoro moze pracowac calymi dniami dla dobra KODu, moze pracowac na zapewnienie potrzeb swoich dzieci. Kijowski nie wstydzi sie publicznie oswiadczac, ze jest na utrzymaniu rodziny!!! Nie szuka pracy i patrzac na jego kitke wlosow i kolczyki w uszach, nie szuka jej od dluzszego czasu. Przykre, ze bycie utrzymankiem, nie dyskwalifikuje go ani w oczach profesora etyki, ani polskiego spoleczenstwa.

  60. Levar
    6 stycznia o godz. 10:10
    Obiegłeś mnie – to samo chciałem napisać.
    Mam tylko wątpliwości czy potrafią wyuczyć się jakiegoś użytecznego, praktycznego zawodu. Wielokrotnie przytaczałem wypowiedź śp. gen. Petelickiego, że w Polsce do polityki pchają miernoty niezdolne do zrobienia kariery gdziekolwiek indziej.
    Petru zaczynał studia na informatyce na Politechnice Wrocławskiej ale przeniósł się na SGPiS – zawsze bliżej do Balcerowicza na czym skorzystał.
    Obecni opozycjoniści od 27 lat zdawali egzaminy i jakoś zdać ich nie mogą.
    Naród nie ma takiej cierpliwości i wyrozumiałości jak ta komisja egzaminacyjna z dowcipu. Egzaminowany wylosował zestaw pytań, przeczytał je i poprosił komisję o zgodę na wylosowanie innego zestawu pytań. Powtórzył to kilka razy aż komisja zadecydowała, że da mu zaliczenie, bo „chyba jednak coś wie, gdyż szuka ….”.
    W czasach Solidarności śpiewali – ” żeby Polska była polska…”
    Dzisiaj jest to bardzo palący problem, bo od 27 lat ” Polska jest coraz mniej polska” – mam na myśli jej majątek i gospodarkę.

  61. Leah 7 stycznia o godz. 4:01 – RACJA!

  62. LillyX5 7 stycznia o godz. 0:05
    Tak, ale po co ten komentarz o Kaczyńskim?

  63. Mr. Z 6 stycznia o godz. 23:37
    Tak, niestety ale prof. Hartman zachowuje się tu „like the pot calling the kettle black.”. 🙁

  64. Maciuś62 6 stycznia o godz. 22:26
    Ile ci płaci Soros za takie wPiSy?

  65. betik1000 6 stycznia o godz. 20:16
    Tak, zatrudniając się u kogokolwiek pan Kijowski musiałby zacząć płacić alimenty, których – jak każdy nieodpowiedzialny dupek – płacić nie chce. KOD to pomysł bogatych, nudzących się w domu paniusiek i kilku oderwanych od realnego życia lemingów – zbieracie co posialiście.

  66. Lubicz56 6 stycznia o godz. 14:55
    ŁADNIE TO TAK BRONIĆ OSZUSTA I ZŁODZIEJA?

  67. pro-contra 6 stycznia o godz. 14:09
    Znakomity wpis! 🙂

  68. pro-contra, 6 stycznia o godz. 14:09
    Zapewne sądzisz, że jesteś normalnym człowiekiem. A ja tak nie sądzę. Cierpisz na resentymenty wywołane twoją sytuacją w nowej ojczyźnie. Bowiem nie jesteś w stanie pozbyć się mentalności wyniesionej z kultury polskiej. To cię męczy, bo nienawidzisz sam siebie. Nienawidzisz sam siebie za to, że taki jesteś. Nie akceptujesz siebie, ale pogardę wyrażasz innym, którym skłonny jesteś przypisać winę za twoją sytuację. W stosunku do prof. Hartmana jesteś raczej smarkaczem pod każdym względem – mentalnościowym, kulturalnym, pod względem rodzinnego (nie)wychowania, a zwłaszcza pod względem moralnym, ale traktujesz go z poczuciem wyższości, nonszalancko, jak prosiaczek. Wyższości właściwej ludziom cierpiącym na kompleks niższości, z którego bardzo chciałbyś się wyzwolić. Stąd ta nienawiść i podkreślanie swojej wyniosłości. W twoim nowym języku to uczucie nazywa się Überheblichkeit. Przykra dolegliwość, bo z tego poczucia już nigdy nie wyzwolisz się. Tego rodzaju uczucie najbardziej dolega tobie i twoim bliskim, a nie innym, chociaż innym możesz życie zamienić w piekło, zwłaszcza twoim najbliższym. Już zawsze będziesz cierpiał w swojej duszy, twoja dusza będzie cierpiała, nigdy nie znajdziesz ukojenia. Jak z tego się wyzwolić? Pytaj, jeśli ci na tym zależy.

  69. Zawsze byłem przeciwnikiem PiS, ale na manifestację KODu nigdy nie poszedłem z wielu powodów.

    Po pierwsze, na czele marszów KOD widziałem najbardziej skompromitowane postacie poprzednich rządów, faszystę Giertycha, aferzystkę Gronkiewicz-Waltz czy Tomasza Lisa cierpiącego za milijony utracone razem z posadą w TVP, czyli przedstawicieli nurtu „żeby było tak jak było”.

    Po drugie, Kijowski – pomijając jego niejasną sytuacje zawodową i rodzinną – nie był dla mnie wiarygodny jako lider. Nikt mnie nie przekona, że napisał coś na Facebooku, a dwa tygodnie później setki tysięcy ludzi wyszły z tego powodu na ulice. Widać było, że jest figurantem, któremu ktoś wyznaczył zadanie, do jakiego zresztą zupełnie się nie nadawał. Ten ktoś postanowił się jednak nie ujawniać, co spowodowało, że oskarżenia prawaków o powiązania KODu z Sorosem, Bilderbergiem i innymi reptilianami trafiały na podatny grunt.

    Po trzecie, KOD nie walczył o neutralny i niezależny TK, tylko o TK podporządkowany poprzedniej władzy. I PiS, i PO udawały, że nie docierają do nich zalecenia Komisji Weneckiej dotyczące rozwiązania sporu (podobne zresztą do propozycji, które od samego początku zgłaszał Kukiz). Nie mówiąc już o promowaniu na „ikonę demokracji” Rzeplińskiego, który jako szef TK wykonywał rozkazy Opus Dei czy innego Ordo Iuris, za co dostał order od Watykanu.

    Dziś, z powodu afery, po raz pierwszy zobaczyłem i usłyszałem działaczy KODu, głównie z tzw. terenu, którzy budzą moje zaufanie. Widzę też oburzenie wśród zwykłych ludzi, którzy dołączyli do KOD w dobrej wierze. Jeśli zdołają wykopać tę marionetkę Kijowskiego wraz z ekipą, która za nim stoi, i samodzielnie utrzymać ten ruch, to jest szansa, że w Polsce wreszcie powstanie normalna opozycja.

  70. @jotkaes
    7 stycznia o godz. 11:02
    „Obecni opozycjoniści od 27 lat zdawali egzaminy i jakoś zdać ich nie mogą”.

    Zajmij się lepiej wykształceniem Misiewicza. Akurat w Nowoczesnej jest najwięcej ludzi dobrze wykształconych i mających konkretne doświadczenie zawodowe w uczciwej pracy. Bo taka na przykład Szydło nigdy rączek uczciwą pracą nie skalała, zawsze była pasożytem w budżetówce. Dlatego jej wydaje, że budżet to jest taka magiczna studnia, z której się czerpie pieniądze, wystarczy się tylko do niej dorwać, a skąd się one tam biorą, to już nie jest jej problem, pewnie matkaboska dosypuje.

    Ta kobieta, mianowana przez Kaczyńskiego premierem, ma umysł trzyletniego dziecka, które uważa, że pieniądze biorą się ze ściany. Człowiek z wykształceniem podstawowym, który prowadził przez kilka lat kiosk Ruchu, byłby zdecydowanie lepszym premierem niż ta magister etnografii. Szydło w ciągu kilku miesięcy zepchnęła polskie finanse i gospodarkę na równię jeszcze bardziej pochyłą (po „dokonniach” Tuska w tym zakresie), o czym ciemnolud przekona się boleśnie już za kilka miesięcy, gdy zaczną rosnąć ceny i podatki.

    „Dzisiaj jest to bardzo palący problem, bo od 27 lat ” Polska jest coraz mniej polska” – mam na myśli jej majątek i gospodarkę”.

    I będzie jeszcze mniej polska, mając na uwadze „politykę gospodarczą” sterowanego z Langley pajaca. A ciemnolud wciąż wierzy, że Morawiecki to „patriota gospodarczy”, bo przecież tak mówił i jeszcze na slajdach pokazywał, a slajdy ładne były, prawie jak telenowela. Wspomniany przez Ciebie generał Petelicki powiedział wkrótce przed samobójczą (lub „samobójczą”) śmiercią, że PO i PiS to jedna banda sterowana przez te same ośrodki, a ich „walka” to ustawka.

  71. Wstyd, wstyd ”rany boskie! Dokąd prowadzisz ten kraj?! Stop, stop, rany boskie! Oddaj, co zabrałeś, napraw, co spaprałeś!”

  72. Kijowski musi z czegoś żyć, płacić rachunki i to jest zrozumiałe, ale należało to zrobić oficjalnie, nie pod stołem.

    Skoro KOD walczy o demokrację to musi stosować jej zasady do wszystkich, nawet do Kijowskiego w przeciwnym razie będzie ładnym opakowaniem które jest w środku puste.
    Nadzwyczajny zjazd KOD-u musi wybrać nowego przewodniczącego, niewykluczone, że może zostanie nim Kijowski.

    Żona Cezara musi być ponad wszelkie podejrzenia

  73. KOD to „dziecko” spragnionych powrotu do władzy peowców, którego szef Kijowski pierwsze kroki jako aktywista stawiał jeszcze w organizacji działającej przy lokalnej parafii, a obecnie zakomunikował wszem i wobec, że on i KOD nie są przeciwnikami PiSu.
    http://www.polsatnews.pl/wiadomosc/2016-08-29/kijowski-nie-jestesmy-przeciwnikami-pis-ale-sprzeciwiamy-sie-zawlaszczaniu-historii/

    Dzięki takim wiernym synom kościoła jak Kijowski, Wałęsa, Kwaśniewski, Kaczyńscy, Komorowski, Tusk, Kopacz, Duda, Szydło i im podobnym prawicowcom w Wolsce istnieje teokracja a nie demokracja.
    To, że dziś w Polsce rządzi religijna sekta PiS i inne pomniejsze sekty to właśnie zasługa religijnej sekty PO.

    Ten kto popiera KOD ten popiera homofobiczny, seksistowski, złodziejski i oszukańczy kościół.
    KOD twierdzi, że nie zajmuje się sprawami religijnymi bo „wiara nie ma tu nic do rzeczy” co świadczy o tym, że świecka Polska nie interesuje ich w ogóle, a przecież laickość rządów to jeden z podstawowych warunków istnienia demokracji.
    O demokrację czyli państwo laickie trzeba dopiero walczyć i potem wywalczonego dobra bronić ale nie z KODem.

    Przecież Polska związana z Watykanem wiernopoddańczym konkordatem jest watykańskim kondominium pod okupacją wrogiego Polsce państwa Watykan i jak długo będą rządzić nią skorumpowani lobbyści kościoła katolickiego z PiS, PO, PSL, kukizowcy, petrowcy, korwinowcy, kibole i naziole, którzy są wychowankami i podopiecznymi kościoła i kleru – tak długo nie będzie ona ani wolna, ani suwerenna, ani bezpieczna, ani demokratyczna.

  74. A ja z utęsknieniem czekam na moment kiedy KOD się rozleci.
    Nie popieram bandy pachołków kościoła, z których składa się KOD czyli PO, PSL i Nowoczesna oraz innych durniów którzy do nich dołączyli.
    Kijowski jest finansowany przez między innymi fundację Batorego a więc przez środowiska prokościelne. Kościół za pomocą Kijowskiego i innych chce manipulować opozycją wyłącznie dla swoich politycznych i materialnych korzyści. Identycznie jak robił to z Wałęsą i z ruchem „Solidarność”.
    Jestem zdziwiona i zniesmaczona pańskim poparciem i zaangażowaniem w działalność KODu czyli zdrajców Narodu, panie Profesorze.
    To dzięki nim obecnie w Polsce rządzi kler i PiS.

  75. takei-butei
    5 stycznia o godz. 23:05

    antónio
    5 stycznia o godz. 18:41

    ”Teoria spiskowa? Może nawet pan Kijowski to agent Kamińskiego z CBA? Wydaje się to prawdopodobne…”
    ————-
    Jestem tak daleko od spisków jak do Marsa. Chociaż niektóre ,np. te od Jurgena Rotha
    wykręcają mnie na lewą stronę ze śmiechu.Lubię też jak Sakiewicz opowiada
    jak ”złe” wyłączyło mu prąd w pociągu i uwięziło w polu ,żeby nie zdążył na
    wiec klubów GP. Dopuszczam możliwość wyłączenia sygnału TVP przez broń
    elektromagnetyczną. Za ciekawą uważam tezę Karnowskiego,
    że TVN. Polsat ,Superstacja dla zmylenia mają osobne kierownictwa,
    a tak naprawdę wszystkie trzy stacje działają na polecenie jednego człowieka, który w tym samym momencie daje im sygnał do siania wrogiej propagandy.
    Żeby Wyszkowski nie był szurnięty, to można byłoby uwierzyć w jego teorię
    ,że Tuska w latach 80-tych wyszukały służby (nie podał jakie) ,zainwestowali w niego
    ogromne pieniądze,trzymali go pod parą ,aby wprowadzić do polityki 10 lat temu.
    Wszystkich przebija Świr ze smoleńczykami dobijanymi po katastrofie.
    Ale nie. Jakiś debil od was wysunął tezę ,że TU 154 był unieruchomiony wiązką
    lasera z rosyjskiej satelity.
    Raczej ta ostatnia opowieść ma najwyższe miejsce na podium.
    To takie śmichy-chichy.

    A w realu to agencik Tomuś zarzygał człowiekowi mieszkanie , aby zdobyć jego
    zaufanie w akcji rozpracowywania prezydenta Kwaśniewskiego.
    W realu wkroczył z ubłoconymi gumofilcami w jego życie ,i chlał wódę
    za jego pieniądze na zmianę z łamaniem opłatka w wigilijną noc.
    W realu Tomuś agenciak ,naciągał panią Weronikę Marczuk na podróże na Ukrainę
    udając biznesmena i bez zażenowania wydawał jej pieniądze.
    To szczurek Kamiński fałszował dokumenty aby zgnoić Leppera.
    To w realu Tomaszek właził do łózka posłanki Sawickiej aby zdobyć jej zaufanie.
    To nie sa chichy śmichy tylko pisdzielski gnój.
    Dlatego należy wykazać ostrożność aby nie dać się w tym gnoju ubrudzić.

  76. Od kilku dni sytuacja, którą niespodziewanie stworzyła „sprawa” Mateusza Kijowskiego jest niebezpieczna dla zarejestrowanego kilka miesięcy temu Stowarzyszenia Komitet Obrony Demokracji. Nie jestem członkiem KOD, lecz od grudnia 2015 r. brałem udział w wiecach, pochodach i demonstracjach w moim mieście. Nie chcę, aby „sprawa” lidera KOD – u, z taką lubością opowiadana przez przedstawicieli rządzącej partii, miała wpływ na dalsze losy i działalność tego Stowarzyszenia, liczącego kilka tysięcy członków oraz mającego dziesiątki tysięcy sympatyków w 16. województwach, w wielu powiatach, miastach i miasteczkach Polski. Propozycje rozwiązania „sprawy” Kijowskiego, proponowane przez prof. Jana Hartmana w celu zdania przez zarząd KOD i lidera Mateusza Kijowskiego egzaminu są rozsądne i dają szanse na pilne zamknięcie tej głupawej „afery”. Nie mogę pojąć, dlaczego M.Kijowski nie rozumie, że wszedł w konflikt interesów, używając swoją spółkę MKM do przyjmowania zleceń na usługi informatyczne ze strony KOD – u, którego jest liderem. To niezrozumienie wykazał w wywiadzie udzielonym red. Kublik w „Gazecie Wyborczej”.
    Apeluję do Pana Mateusza Kijowskiego, aby na czas badania „sprawy” przez firmę audytorską oraz Komisję Rewizyjną KOD, zawiesił swoje liderowanie w Zarządzie Stowarzyszenia KOD. To nie dymisja, to nie wyjście z funkcji lidera Komitetu Obrony Demokracji. To kwestia honoru i szacunku do samego siebie. Nie pora teraz na prezenty polityczne dla burzącej nasze państwo i demokrację parlamentarną ,rządzącej od 25 października 2015 r. partii PiS. Panie Kijowski, wszystko teraz w Pańskich rękach. Przyszłość Komitetu Obrony Demokracji, jego członków i sympatyków też.

  77. Szanowny Panie Profesorze,
    proszę skasować mój wpis z 7 stycznia o godz. 15:56. Tak będzie lepiej.

  78. Przeżyjmy to jeszcze raz.
    „Wyborcza”: „Prestiżowa nagroda dla KOD od europarlamentu. Uzasadnienie może napawać dumą protestujących”.

    Za „nieustępliwe dążenie do kształtowania postaw demokratycznych”
    • To uzasadnienie wręczenia Nagrody Obywatelskiej PE dla KOD
    • Mateuszowi Kijowskiemu nagrodę wręczyła posłanka do PE Róża Thun.

    No i to zdjęcie: Chrystus narodów demokratycznych.
    http://wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/7,114884,20756708,kod-z-nagroda-od-parlamentu-europejskiego-to-najwiekszy-ruch.html

  79. Caramba
    5 stycznia o godz. 18:12

    „W 1990 roku, parę miesięcy po tym jak powstała PC, powstaje spółka Telegraf”.

    Uważaj, tak stare kotlety muszą być toksyczne, a samo ich odgrzewanie jest śmiertelnie niebezpieczne. Chyba powinieneś się przebadać i to wszechstronnie. 🙂

  80. Lubicz56
    6 stycznia o godz. 12:55

    ” …. który publicznie rozdzierał szaty na przykład z powodu horendalnych kosztów ochrony osobistej jednego szeregowego posła”?

    Jak widać i tobie ta ochrona Kaczyńskiego nie daje spokoju, podobnie jak niejakiemu Ryszardowi Cybie, który zabijając w Łodzi pracownika biura poselskiego „szukał Kaczyńskiego”. Napisz, ale tak szczerze, czemu ta ochrona tak ci przeszkadza? I co właściwie masz na myśli?

    Partie polityczne są samorządne i niezależne, same decydują na co wydawać pieniądze.

  81. Profesorze, bardzo proszę, żeby Pan zaczął popierać PiS.
    To najlepsza recepta na klęskę tej partii. Popierał Pan SLD Napieralskiego i tylko tratwa peowska uratowała mu życie parlamentarne. Po Palikocie już dawno opadł kurz. Europy Plus nikt nie pamięta. A teraz KOD. Gdzie się Pan nie pojawi tam nieszczęście. Istny anioł politycznej zagłady.
    Jeżeli życzy Pan dobrze Polsce i Polakom, proszę swój polityczny afekt przerzucić na Kaczyńskiego i PiS. Zagłada gwarantowana.

  82. remm
    7 stycznia o godz. 17:53
    Chyba nie podejrzewasz mnie o sympatie do PIS-u !
    Jeśli nawet popieram pewne ich plany w obszarze społeczno – gospodarczym jednak mam wątpliwości czy sobie poradzą a jeśli nawet wiedzą jak to zrobić to czy pozwolą im to zrobić skutecznie.

  83. mohikanin przedostatni 8 stycznia o godz. 17:08
    To samo chciałem właśnie napisać…

  84. Kaziuk
    Dziwię się, że jesteś wciąż tolerowany na tym blogu. 🙁

  85. Przykro mi bardzo, ale w moim przekonaniu pan Kijowski powinien sam podać się do dymisji. Nigdy nie ufałem facetom z końskimi ogonami na głowach i nigdy ufał nie będę. Pan Kijowski nie nadaje się na przewodniczącego takiej organizacji jaką jest KOD bowiem nie jest materiałem na lidera. Facet ma tyle charyzmy ile klamka do toytoya dla człowieka, którego przycisnęła potrzeba. Gdy ją załatwi o klamce zapomni i nawet drzwi zamknie za sobą nie używając jej wcale.
    Pan Kijowski zachował się nieuczciwie i teraz arogancko uważa, że wszystko jest OK. A przecież nie jest. I nie da się załagodzić sprawy usprawiedliwieniem w rodzaju; „a u was biją murzynów”, bo to nie jest poważne.
    Człowiek, który stoi na czele organizacji walczącej o praworządność sam łamie prawo. Nie płaci alimentów, a potem manipuluje pieniędzmi w sposób nieetyczny i je sobie wypłaca nie mówiąc o tym nikomu.
    Pan Kijowski, gdyby miał honor, podałby się do dymisji.

  86. lspi
    8 stycznia o godz. 4:12

    Szkoda, że zapominasz o tym, z jaką lubością o sprawach KOD-u opowiada Kijowski (tajne faktury, wyciągnięte, aby skompromitować Kijowskiego przez kogoś z KOD-u) i sami członkowie KOD-u (lewe faktury, dyktatura w KOD-zie itd.).

  87. antónio
    8 stycznia o godz. 1:57

    No, dobra, ale ja głosuję na Ogórek i jestem wyborcą SLD.

    Co zaś do teorii spiskowych (liczne podajesz przykłady) lansowanych przez pisowców, to bardzo się cieszę, że udowadniasz, iż KOD dorównuje PiS-owi…

  88. Maciuś62
    6 stycznia o godz. 22:26

    Bardzo mi miło, że Kijowskiego zrównujesz z pisowcami.

  89. O take Polske i o take demokracje warto się bić:
    „Mieliśmy inny plan. Postarać się zebrać wszystkie dokumenty Komitetu Społecznego i udostępnić je wszystkim członkom KOD. Piotr Chabora przychylił się do tej decyzji. Byliśmy wściekli na Mateusza, ale takie rozwiązanie wydawało się najbardziej uczciwe. Chcieliśmy jasno pokazać wszystkie nasze dokumenty i zmierzyć się z konsekwencjami.

    Mieliście jednak powód, by ujawnić te faktury. W KOD zbliżają się wybory, a cała afera osłabia Mateusza Kijowskiego.

    Nie zgadzam się z tym. Nie lubię teorii spiskowych, ale tutaj nasuwa mi się jedna. Od 6 grudnia Mateusz i jego otoczenie wiedzieli, że mamy już świadomość o istnieniu tych faktur. 5 marca są wybory krajowe w KOD. Czy to na pewno jest nieprawdopodobne, że ktoś z otoczenia Mateusza rozesłał te faktury, żeby odpalić to już teraz? Tak, żeby nikt nie zrobił tego tuż przed wyborami? Ktoś mógł liczyć na to, że sprawa przycichnie w ciągu tych dwóch miesięcy.

    Czy ma pan pewność, że działania Mateusza Kijowskiego choć były nieetyczne, to były w pełni uczciwe?

    Powiem wprost: w moim przekonaniu Mateusz w rzeczywistości nie wykonywał tych usług, o których mowa jest w fakturach. Mówię to z pełną odpowiedzialnością.

    Sugeruje pan działanie niezgodne z prawem. Czy może pan to udowodnić?

    Mówię o swoim przekonaniu. Wszystkie prace informatyczne wykonywali wolontariusze.”

    http://wiadomosci.onet.pl/tylko-w-onecie/zarzad-kod-proponowal-pensje-kijowski-nie-byl-zainteresowany-wywiad/3nez7px

  90. takei-butei
    9 stycznia o godz. 8:21

    Ogórek teraz jest w PIS. Tzn jest na posadzie w PIS . Tzn.przyjęła posadę,
    które akurat dzisiaj, rozdaje PIS. Tzn.tak ją zabrał z sobą wiatr historii.
    Smakują te konfitury ,bo nie przeszkadza jej paplanie razem
    z facetem ,który chwali się ,że wykorzystuje seksualnie pijane kobiety.

    Ale zwracam honor,przepraszam ,za podejrzenia ,że jesteś pisdzielcem.

    Nie uważam ,że Kamiński zakładał KOD,ani , albo ustawił tam Kijowskiego.
    Ale ,że ma na oku KOD to nie ulega wątpliwości.
    Nawet ktoś głosujący na Ogórek powinien wiedzieć ,że w przeszłości
    Kamiński został skazany nie za szerzenie teorii spiskowych.
    Z punktu widzenia Andrzeja Leppera to nie są żarty.

  91. Janusz Sztyber 9 stycznia o godz. 1:38
    Tak, jeżeli człowiek, który stoi na czele organizacji walczącej o praworządność sam łamie prawo, nie płaci alimentów, a potem manipuluje pieniędzmi należącymi do tej organizacji w sposób nieetyczny i sam je sobie wypłaca nie mówiąc o tym nikomu, to ciągnie on za sobą cała taką organizację na dno. Pan Kijowski, gdyby miał honor, to podałby się dawno już temu do dymisji. Ale on go, jak widać, nie ma i nigdy zresztą nie miał (https://en.wikipedia.org/wiki/Mateusz_Kijowski). 🙁

  92. antónio
    9 stycznia o godz. 11:53

    Na panią Ogórek będę głosować zawsze, czy będzie na etacie PiS-u, czy na etacie ONR-u, czy KOD-u. Po prostu, 1) pora, aby prezydentem Polski była kobieta, 2) przynajmniej ma urodę.

    SLD – o ile się nie mylę – sprzyja PiS-owi, np. premier Miller. Głosowanie na SLD w 2015 było jedynym rozsądnym rozwiązaniem. Niestety, panowie lewicowcy Palikot i Celiński zablokowali wejście SLD do Sejmu. Gdyby SLD był w Sejmie, PiS mógłby tylko skowyczeć ze złości, bo nie miałby władzy. To Celiński i Palikot na tacy dali PiS-owi władzę, walcząc o jedynki na liście wyborczej i pchając SLD do koalicji wyborczej, co automatycznie podwyższyło próg do 8 %.

    A jeśli ktoś głosuje na PiS to co, trędowaty?

    Kamiński ma psi obowiązek przyglądać się każdemu, tak postanowili ci, co utworzyli CBA (PO i PiS). Natomiast czy masz dowody, że to Kamiński wsypał Kijowskiego? Ze słów Kijowskiego oraz innych z KOD-u wynika, że to ktoś z KOD-u posłużył się hakiem.

  93. takei-butei
    9 stycznia o godz. 13:40

    Gratuluję wiedzy z demokracji i przepisów prawa.
    CBA —nazwa nawet krzyczy, jest powołana do ścigania korupcji i to w strukturach władzy i tylko wtedy gdy istnieje uzasadnione podejrzenie.
    —————————————————————-
    Inwigilacja opozycji jest w Polsce przestępstwem.!!!!!!!!!!!!!!!!!

    ————————————————————-
    Nie wiem kto ujawnił faktury. Mogły wycieknąć nawet z biura rachunkowego
    z którego spółka Kiljowskiego z pewnością korzystała.
    To jest sprawa dziesięciorzędna. Mówimy o zasadności wystawienia tych faktur,
    o tym ,że Kijowski próbował to ukryć, o prowizorce w działaniach
    zarządu itd.
    Mimo to jestem dobrej myśli co do przyszłości. Kopniak najczęściej przyczynia
    się do mobilizacji .Wszystko jest w tekście Profesora.

    ”’Kamiński ma psi obowiązek przyglądać się każdemu”’
    Kamiński bardzo liczy na ludzi ,którzy tak myślą i mają taką wiedzę.
    Nawet zaryzykuję stwierdzenie ,że tak myślący są solą jego ziemi.
    Dla ciebie też dobrze ,bo jak dostaniesz od niego w mordę to cię nie zaboli.
    Będziesz myślał ,że ci się należy.

    Już na pierwszy rzut oka widać ,że głosujący na PIS nie są trędowaci. Mam paru znajomych. O co innego tu chodzi. Stąd słowo przepraszam.

    Mam wątpliwości czy, kobieta która ma przyklejone sztuczne rzęsy ma szansę zostać
    prezydentem Polski.

  94. Cytuję z „Wyborczej”:
    Wiktoria Beczek (10.01.2017 10:18)
    Nie jest mi szkoda ludzi odpowiedzialnych za KOD. Szkoda mi ludzi, których Kijowski wyciągnął na ulice.
    Nie jest mi jakoś specjalnie szkoda ludzi odpowiedzialnych za KOD, ale to strasznie przykre, że prawdopodobnie spora grupa ludzi, których KOD wyciągnął na ulice, pomyśli sobie „oszukano nas, więcej się w nic nie zaangażujemy”.
    Jeśli prawdą jest to, co piszą rozgoryczeni aktywiści KOD (byli i obecni), to organizacja ma poważny problem, a być może nawet jest to sprawa dla prokuratury. Dlatego uporządkujmy wydarzenia:
    – Firma Mateusza Kijowskiego, i to wiemy na pewno, bo informację potwierdził, przyjęła od Komitetu Społecznego KOD wynagrodzenie rzędu 90 tys. złotych. Z tłumaczeń Kijowskiego wynika, że była to zapłata za pracę informatyka, choć według osób z branży, jest to stawka wielokrotnie wyższa od rynkowej. Żeby było śmieszniej, statut KOD-u przewiduje zapłatę za wykonaną pracę, ale właśnie po stawkach rynkowych.
    – Działacze KOD-u twierdzą, że zadeklarowana przez Kijowskiego praca była wykonywana przez kogoś innego, pro bono. Innymi słowy – zarzucają liderowi, że zainkasował niemałe pieniądze za pracę, której wcale nie wykonywał. Kijowski dosyć mętnie tłumaczy, że osób, które tak twierdzą, już od dawna w KOD-zie nie ma.
    – Ten sam działacz twierdzi, że za pierwsze pieniądze KOD-u zakupiono iPhone’a i komputer dla lidera. Kijowski potwierdza i wyjaśnia, że zakup tak drogiego telefonu był konieczny ze względu na „wymagania technologiczne” przy realizowaniu transmisji na żywo. To jest oczywiście bzdura. W chwili powstania KOD-u nie było jeszcze Facebook Live. Periscope od kilku miesięcy był dostępny na telefony z systemem Android, które można kupić za wielokrotnie niższą cenę.
    – Inny rozgoryczony aktywista pisze o tym, że przez zaangażowanie w KOD stracił pracę i został bez środków do życia. Kijowski miał mu wówczas powiedzieć, że organizacja „nie ma środków na jakiekolwiek zatrudnienie”.
    – Firma Kijowskiego i jego żony wystawiała faktury na 15 tys. zł. On sam twierdzi, że pobierał z firmy wynagrodzenie w wysokości 2,5 tys. zł brutto, a jego żona nie miała z tej transakcji żadnych przychodów. Co się działo z resztą pieniędzy? W rozmowie z „Gazetą Wyborczą” Kijowski tłumaczył, że „szły na podatki, ZUS, koszty funkcjonowania spółki”. Podkreślam, to nie jest 100 ani nawet 1000 zł, a ponad 12,5 tys. zł na jednej fakturze. Co więcej, jeszcze niedawno Kijowski twierdził, że KOD w ogóle mu nie płaci. Rozumiem, że nie bezpośrednio, ale twierdzenie, że utrzymuje się dzięki „wsparciu rodzinnemu”, to już coś więcej niż zwykła manipulacja.
    Mam następujące wnioski:
    – Osoby decyzyjne w KOD-zie twierdzą, że dowiedziały się o ujawnionych przez media fakturach na początku grudnia. Nie wykonały żadnego kroku wyprzedzającego, nie pozbawiły Kijowskiego członkostwa. Liczyły, że sprawa się nie wyda?
    – Kijowski – jak pisałam wyżej – broni się mętnie. Niestety, media swego czasu uznały lidera KOD-u za godnego zaufania, przyjęły, że jego zaangażowanie w „walkę o demokrację” (cudzysłów, bo dziś wyraźnie widać, że zbyt gorliwa nie była) usprawiedliwia jego wady i idiotyczne ruchy, które wykonywał niejako w imieniu KOD-u, licznego przecież i niejednorodnego ruchu. Przemawianie ex cathedra już się dziś nie sprawdza, ale mimo wszystko zastanawiam się, dlaczego autorytety nie krzyczały, gdy do KOD-u przyklejał się Roman Giertych, gdy Kijowski wychwalał Dmowskiego i deklarował chęć pójścia w marszu z narodowcami. Dlaczego broniono Kijowskiego, gdy wyszło na jaw, że ma problem ze spłatą zadłużenia alimentacyjnego?
    – Szkoda, że i media i KOD sankcjonowały jednoosobowe przywództwo Kijowskiego, bo – mimo starań, które zapewne podejmą działacze – dla przeciętnego Polaka ta afera zapewne oznacza kompromitację całego ruchu. Nie jest mi jakoś specjalnie szkoda ludzi odpowiedzialnych za KOD, ale to strasznie przykre, że prawdopodobnie spora grupa ludzi, których KOD wyciągnął na ulice, pomyśli sobie „oszukano nas, więcej się w nic nie zaangażujemy”
    – Mateusz Kijowski ma zasądzone alimenty na trójkę dzieci z pierwszego małżeństwa. Zakładanie spółki to powszechna praktyka dłużników, w tym alimentacyjnych, by uniknąć komornika, bo nie można przeprowadzić egzekucji z majątku spółki. Oczywiście zdarza się, że sąd przyznaje alimenty na podstawie wysokich zarobków rodzica, który wkrótce pracę traci i nie jest w stanie spłacać ich w takim wymiarze. Wówczas należy sprawę postawić jasno i zwrócić się ponownie do sądu. Natomiast jeśli (podkreślam – „jeśli”, bo wbrew zapowiedziom Kijowskiego, który twierdzi, że publicznie wytłumaczy się z każdej złotówki, nadal nie podał nawet zarysu rozliczeń) spółka lidera KOD-u i jego żony uzyskiwała przychód na poziomie ponad 15 tys. zł miesięcznie (żona jest większościowym udziałowcem, ale przychód zapewne – jak w przypadku większości małżeństw – trafia do wspólnego budżetu), ale oficjalnie Kijowski wypłacał sobie tylko 2,5 tys. zł, to widać jak na dłoni, że państwo nie potrafi ścigać alimenciarzy, i że prostym „trikiem” można obejść prawo.
    http://wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/7,114884,21218292,nie-jest-mi-szkoda-ludzi-odpowiedzialnych-za-kod-szkoda-mi.html#BoxNewsLinkZ19

  95. António,
    Non omne quod licet honestum est.
    Mulier Caesaris non fit suspecta etiam suspicione vacare debet

  96. KOD i kod KODu zdal egzamin. Kijowski niestety nie i to nie tylko z powodow ksiegowych.

  97. Czarownica z Salem”
    7 stycznia o godz. 22:12 czule pielegnuje, czule utkana kolejna teorie spiskowa, tym razie w kwestii KODu.

  98. Kaziuk
    6 stycznia o godz. 13:19 krytykujac media i gowniarzy tam sie produkujacych, nie pisze nic o czytelnikach, odbiorach, czyli o sobie, a szkoda, bo zapach i tak pozostaje.

  99. ThomasZNiemiec
    6 stycznia o godz. 11:06
    Tlumaczenia zastanawiania sie Thomasa: chce autonomicznych regionow, przewodniczacy zarzadu jako Tandem i to co zapomnia, rotacja na kierowniczych pozycjach, stanowiskach. Pytanie nalezaloby skierowac do Kijowskiego.

  100. LillyX5
    7 stycznia o godz. 0:05
    Dyskusja jest dorzeczna i konieczna,aby bylo tak jak wcalym cywilizowanym swiecie. Tylko gdzie jest Taki krysztalowy swiat. Jednakze nalezy w imie poprawnosci do takiego stanu dazyc.

  101. takei-butei
    6 stycznia o godz. 21:07

    Cieszę się, że proponujesz, by robić to samo, co robią pisowcy….

    Tak już mam, że jak mnie po mordzię leją to zamiast nadstawiać policzek oddaję z nawiązką.

  102. Leonid
    7 stycznia o godz. 13:13
    ŁADNIE TO TAK BRONIĆ OSZUSTA I ZŁODZIEJA?

    Spoko, Ciebie bronić nie będę

css.php