Polityka_blog_top_bill_desktop
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot1
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot2

25.04.2017
wtorek

W Gdańsku bunt narasta

25 kwietnia 2017, wtorek,

Udało mi się wejść do słynnego Muzeum II Wojny Światowej w Gdańsku. Odwiedzenie zagrożonej wystawy stało się swego rodzaju obywatelskim obowiązkiem, żeby nie powiedzieć – aktem oporu. Jeśli w Krakowie miejscem manifestowania sprzeciwu inteligencji wobec bezczelności rządu PiS, dewastującego polską demokrację i polskie państwo, stał się Wawel, gdzie regularnie urządza się partyjne konwentykle pod pretekstem prywatnych odwiedzin grobu L. Kaczyńskiego, to w Gdańsku takim miejscem staje się właśnie Muzeum.

Obywatele RP przygotowują się do obrony tej reduty przed zniszczeniem jej przez barbarzyńców z PiS, a zwykli ludzie spontanicznie organizują się, obmyślając wspólne działania. Pracownicy niższego szczebla, niewylani jeszcze z roboty, poufale szepczą z odwiedzającymi muzeum przedstawicielami kulturalnych elit kraju, wzajemnie się pocieszając i mobilizując. A jako że wszystko to dzieje się na tle dekoracji wojennych, odnosi się dziwne wrażenie, że te niespokojne rozmowy o planach zniszczenia muzeum są jak uliczna szeptanka z czasów okupacji. Aż głupio się człowiekowi robi, ale taka właśnie panuje tam dzisiaj atmosfera.

Plotka się niesie, że wystawa ma zostać zamknięta 29 kwietnia. Podobno nowo utworzona przez Glińskiego hybryda z Muzeum Westerplatte czeka na ostatnie formalności rejestracyjne. Osobiście nie bardzo wierzę w ten termin, ale wkrótce się przekonamy. W każdym razie zdewastowanie muzeum będzie dla PiS znacznie trudniejsze niż chamskie wyrzucenie na bruk jego twórców, na czele z prof. Pawłem Machcewiczem, oraz obsadzenie stanowisk tej placówki „narodowcami”. Co innego upokorzyć „wroga”, a co innego zaatakować go fizycznie. Fizyczny atak na integralność wystawy będzie oznaczać konfrontację z sądem, gdyż chronią ją prawa autorskie, wykluczając taką ingerencję. Trzeba by więc najpierw dokończyć dzieła przejmowania partyjno-rządowej kontroli nad sądami, a dopiero później wchodzić z buldożerami.

Z drugiej strony taki proces sądowy będzie się ciągnął ze dwa lata, więc może nie warto się przejmować. Z trzeciej strony cholera wie, kto będzie za trzy lata rządzić i jaki będzie wtedy wyrok. Takie to kombinacje i lęki zajmują dziś głowy ministrów od kultury. Niepoślednie miejsce ma wśród nich obawa o własną skórę tych urzędników Kaczyńskiego. Warto więc może ostrzec: za to, co uczyniliście Polsce i narodowi w te lata populistycznej kontrrewolucji, zapłacicie – przynajmniej tam, gdzie łamiecie prawo. Tym razem nie ujdzie to na sucho.

Pozew o naruszenie praw autorskich do wystawy to jedno, a kwestia bieżących protestów to drugie. PiS ma tu poważny problem. Z pewnością nie chciałby, aby muzeum stało się miejscem stacjonarnego protestu. Drogi PiS-ie, jeśli tego nie chcesz, to nie waż się posyłać buldożerów! Protest mogę Ci obiecać z ręką na sercu. I nie tylko protest, lecz również nagłośnienie tego barbarzyństwa szeroko w świecie. Koszty zniszczenia którejś z sal, by wepchać tam narrację pisowską (O czym? O „żołnierzach wyklętych”?), będą ogromne. Swoją drogą PiS lubuje się w szkodzeniu samemu sobie. Może Muzeum II Wojny Światowej stanie się kolejnym masochistycznym gadżetem Kaczyńskiego, obok Macierewicza, Misiewicza, Szyszki i Waszczykowskiego? Dowiemy się tego wkrótce.

A teraz słów kilka o samym muzeum. Jest to drugie po Muzeum Historii Żydów Polskich wielkie i nowoczesne muzeum-wystawa. Nic dziwnego, że jest z tamtym porównywane. Oba są wspaniałe, ale Gdańsk przebił Warszawę. Bryła muzeum jest fascynująca. To pochylony czerwony kubik – zresztą wiecie. Sama wystawa, bardzo duża, usytuowana jest w betonowym podziemiu, na poziomie minus trzy. Schodzimy do hadesu.

Zgodnie ze współczesnymi trendami wystawa opowiada o wojnie z punktu widzenia człowieka cywila. Niewiele jest tam militariów, a w centrum uwagi znalazło się cierpienie ludzi. Prezentowane objaśnienia (na tabliczkach i w znakomicie działającym przewodniku audio) są niezwykle czytelne, bezpretensjonalne i treściwe. Wszystko jednakże utrzymane jest na poziomie dość elementarnym. Wystawa jest (nienachalnie) dydaktyczna i adresowana najwyraźniej do młodych ludzi, niewiedzących wiele o historii. Słusznie. Z biegiem lat II Wojna staje się odległym wydarzeniem historycznym, które trzeba opowiadać od samego początku, nie bojąc się mówienia oczywistości.

Tematycznie wystawa jest, siłą rzeczy, wybiórcza. Jest mocno, może zbyt mocno skoncentrowana na Wschodzie, a szczególnie – co zrozumiałe – na Polsce. Może faktycznie za mało jest mowy o samych walkach, o wielkiej ofensywie alianckiej na Zachodzie i o pochodzie Armii Czerwonej. Za to bardzo szeroko omówiono przyczyny wojny, a film na końcu pięknie opowiada o porządku światowym, który z II Wojny wyniknął. Dla rozumienia świata przez młodego człowieka taka koncepcja wystawy wydaje się najlepsza.

Wystawa jest klarowna i łatwa w zwiedzaniu. Pięknie łączy instalacje, makiety, ekspozycje pamiątek i artefaktów z filmami i nagraniami. Ogląda się to naprawdę świetnie. Niektóre miejsca są doprawdy przejmujące – na przykład sala poświęcona oblężeniu Leningradu. Wielkie wrażenie robi prawdziwy wagon towarowy z czasów wojny, którym przewożono ludzi do obozów. Wspaniałe zaaranżowana jest przedwojenna ulica Warszawy (wyszło znacznie lepiej niż w muzeum Polin), a także „ruski czołg” w ruinach.

Niewątpliwą zaś wadą i brakiem wystawy jest złośliwe pomijanie roli Kościoła i osobiście Jarosława Kaczyńskiego w wyzwoleniu Polski świata od faszyzmu i hitleryzmu. Nie wspomina się nawet o Objawieniach Fatimskich, które wielką wojnę zapowiedziały. Nie ma ani jednej figury Matki Bożej, która wszak patronowała zwycięzcom. Z drugiej strony, co trzeba twórcom muzeum zapisać na plus, nie mówi się nic o współtworzeniu przez papiestwo faszystowskiego reżimu we Włoszech, Hiszpanii i w innych krajach. Nie ma zdjęć heilujących biskupów, aczkolwiek poświęcenie czwartej części ekspozycji Polsce zamyka usta tym, którzy chcieliby zarzucić wystawie, że „polskiej perspektywy” jest tam za mało.

Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_mobile
Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_desktop

Komentarze: 24

Dodaj komentarz »
  1. brednie

  2. Jeżeli nie będzie obrony ,to znak że idziemy na rzeż jak sąsiedzi w w 1933r.

  3. Panie Profesorze Hartman, Pański artykuł pt. ” W Gdańsku bunt…” przekonał mnie do zwiedzenia Muzeum II Wojny Światowej.Pojadę z gupą moich przyjaciół do Gdańska w najbliższym czasie.

  4. Reklama
    Polityka_blog_komentarze_rec_mobile
    Polityka_blog_komentarze_rec_desktop
  5. „Gromadę błaznów wokół siebie mając, na pomieszanie dobrego i złego” – nie bądź bezpieczny.

  6. Nic dodać, nic ująć… Wg myśli nowego gospodarza i narodowców oraz ich mocodawców z PIS należałoby je coś tam zamieścić o Jedwabnem – typu: Żydzi zaprószyli ogień w stodole, Polacy ratowali, a Niemcy przeszkadzali…

  7. @ takei-butei
    25 kwietnia o godz. 11:45

    brednie”

    Od kiedy sam sie tak surowo oceniasz?

  8. Można jednak zapytać po jakiego ch..ja komu to muzeum jest potrzebne. Wydano mnóstwo forsy, w sytuacji gdy zbliża się wojna kolejna, w której tylko w pierwszej godzinie zginie 30 procent Rosjan i Amerykanów, a Polska zniknie bez śladu.

  9. @takei-butei
    Jak zwykle, znakomity komentarz, merytoryczny i pełen szacunku. Gratulacje.

  10. „Z drugiej strony, co trzeba twórcom muzeum zapisać na plus, nie mówi się nic o współtworzeniu przez papiestwo faszystowskiego reżimu we Włoszech, Hiszpanii i w innych krajach”.

    Gwoli ścisłości, czy mówi się coś o pomordowanych bestialsko przez hiszpańskich komunistów Frontu Ludowego księżach katolickich i katolikach świeckich?

  11. http://bragiel.blox.pl/2016/09/To-ja-juz-wole-z-Ciemnogrodem.html
    Byłeś dzisiaj w kościele?
    Nie? Ojej.

    Za godzinę przyjdzie po ciebie ABW, CBA, wojsko, policja, a na czele będzie stał sam ksiądz proboszcz!

    Najpierw spróbują przekonać cię po dobroci, ale jak to nie poskutkuje…to zaczną się tortury!

    Będą cię bić, torturować…Potem ksiądz proboszcz siekierą wytnie ci nerkę i zacznie krzyczeć, a ty, bez nerki, cały zakrwawiony, pobity, powiesz drżącym głosem i z krwią w ustach-Taak, księże proboszczuuu, będęęę choodziłłł do kościołaaaa…

    Dość mocno to przerysowałem i polałem sosikiem satyry, ale mnóstwo osób naprawdę dało się tak ostro zmanipulować, że uwierzyło, iż gdy do władzy dojdzie tzw.Ciemnogród to takie sytuacje będą miały miejsce w realnym życiu, nie li tylko w satyrycznych felietonach Brągiela.
    Tak dla Ciemnogrodu, nie dla płynnej Ponowoczesności! Polecamy felieton.
    http://bragiel.blox.pl/2016/09/To-ja-juz-wole-z-Ciemnogrodem.html
    .

  12. Ja też zdążyłem przed Glińskim. Polecam, warto obejrzeć z co najmniej dwóch powodów. Przekaz tej wystawy jest tak inny od propagandy afirmacji wojny, którą karmieni jesteśmy od dzieciństwa. Na dokładkę wykonanie – perfekcyjne.
    Jedyne zastrzeżenia – do muzeum trudno trafić (adresu nie znajdziemy w większości nawigacji samochodowych) a w samym muzeum brak drogowskazów, które pozwalałby łatwo trafić np. do toalety albo do parkingu.

  13. .

    — Klamra—

    .

    Od La Pasionaria-Ibarruri i No Pasaran
    w Hiszpanii ’36, przez choć niekoniecznie chronologicznie :

    • Podpalenie Raichstagu
    • Noc długich noży
    • Cristal Nacht
    • Fall Weiss
    • Operation Barbarossa
    • Stalingrady i Kurski
    • Battle of Britain​
    • Pearl Harbor
    • Iwo Jima
    • North Africa campaign
    • Normandy Landing
    • Italian campaign
    • Zdobycie Berlina
    • Dwie bombki A w Japonii
    • USS Missouri surrender of Japan

    Ja się pytam, ja się zapytowuję gdzie
    się podział WiN, NSZ, Bury i Ogień
    i gdzie jest Jasio Waluś ten niedoceniony
    dopinacz historii

    To skandal Panie Naczelniku, skandal!

    .

    ..)

  14. Prawo Mike’a Godwina mówi, że użycie argumentum ad Hitlerum ostatecznie kończy dyskusje, a ten kto porównał oponenta do Hitlera – przegrywa debatę

  15. Dlaczego wybieracie ten PiS jako mniejsze zło, skoro to takie wielkie zło?

    Jak nie ma wyboru i wolno wybierać tylko zło, to się nie chodzi do wyborów.

    Demokracja polega na wolnym wyborze własnych przedstawicieli spośród siebie, spośród obywateli a nie na wyborze mniejszych lub większych skurwieli, których wskażą reżimowe media.

    Demokracja bez możliwości wyznaczania i wybierania własnych kandydatów, to nie demokracja lecz blef.

  16. mały fizyk
    25 kwietnia o godz. 15:49

    Od czasu, gdy zacząłem czytać twoje genialne wpisy.

  17. gotkowal
    25 kwietnia o godz. 16:33

    Oj, niepotrzebna fatyga, ale dziękuję za uznanie.

  18. „Jest to drugie po Muzeum Historii Żydów Polskich wielkie i nowoczesne muzeum-wystawa.”

    a Muzeum Solidarności?

  19. …moje pytanie do pana ministra Glinskiego jest bardzo trudne ,i nie wierze ze pan Glinski zna odpowiedz !!! DLACZEGO ?? panie ministrze DLACZEGO !! robicie taki balagan w demokracji DLACZEGO !!

  20. @ Snakeinweb
    Dlaczego wybieracie ten PiS jako mniejsze zlo…

    Nie wiem czy zdajesz sobie z tego sprawe Snakeinweb, ale z palilalii trzeba sie leczyc.

  21. turkmen
    26 kwietnia o godz. 17:21

    Racja, słuszne pytanie!! Dlaczego pisiaki robią bałagan w demokracji, skoro przez 8 lat rządów PO zrobiła porządek?

    A, pozdrowionka dla spoconego Chlebowskiego i dla ministra od „Ch…, d… i kamieni kupy” oraz ministra z PO czciciela Pinocheta i homofoba.

    Osobiście chcę, aby premierem był Schetyna z PO, dlatego że publicznie zapowiedział, że posprząta, zrobi porządek po pisiakach. Przynajmniej będzie wesoło, zwłaszcza gdy ludzi znowu ogołocą, jak np. z OFE.

  22. Aborygen 26 kwietnia o godz. 19:10
    Pomyśl zanim naciśniesz klawisz Enter.

  23. @snakeinweb
    Wyznaczanie kandydatów – takie coś było za komuny, FJN wyznaczał kandydatów. O to chodzi? Bo w demokratycznych wyborach które znam, także w tych w Polsce, kandydaci zgłaszają się sami.

  24. Nie bardzo rozumiem dlaczego to muzeum jest tak wściekle atakowane. Czinownik Glinski przejdzie do historii jako postać negatywna. Dlaczego nie bierze tego pod uwagę. II WŚ pamiętam dość dobrze i ten obraz nie pasuje do tworzonego obrazu. Każdy kto żył w tych czasach wie, że był zdany na to co widział, a rzeczywistość obiektywna może być pokazana przez takie muzeum.

css.php