Polityka_blog_top_bill_desktop
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot1
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot2

23.06.2017
piątek

Solidarni z Adamem Bodnarem

23 czerwca 2017, piątek,

Rzecznik Praw Obywatelskich Adam Bodnar wypowiedział następujące słowa: „Nie ma żadnych wątpliwości, że za Holokaust byli odpowiedzialni Niemcy. (…) Musimy pamiętać, że wiele narodów współuczestniczyło w jego realizacji. W tym – o czym mówię z ubolewaniem – także naród polski”. Słowa rzecznika stały się okazją do wściekłej nagonki środowisk rządowych na znienawidzonego przez nich urzędnika, pełniącego swoją funkcję odważnie i z godnością mimo nader niesprzyjających ochronie praw obywatelskich i działalności jego urzędu okoliczności politycznych.

Mnożą się wezwania do dymisji. Wicepremier Jarosław Gowin posunął się do określenia wypowiedzi Bodnara jako skandalicznej, haniebnej, zdradzieckiej. PiS poczuł krew – u progu lata, gdy siły polityczne ulegają wakacyjnej demobilizacji, znalazł świetny pretekst, by przystąpić do natarcia na jeden z ostatnich bastionów polskiej demokracji – urząd ombudsmana, obsadzony przez ludzi niezależnych od PiS i jego wszechwładnego prezesa.

Teraz można się spodziewać wszystkiego, łącznie ze specustawą zmieniającą ustawę o RPO, przerywającą jego kadencję – podobną do tej, jaką reżim szykuje obecnie, by pozbyć się niepisowskiej Krajowej Rady Sądownictwa. I tak jak w przypadku KRS czy Puszczy Białowieskiej – musimy uczynić, co w naszej mocy, aby uchronić dobro publiczne przed zniszczeniem. Nawet jeśli jesteśmy słabi i nasze szanse w starciu z reżimem są marne.

Wierząc, że tak trzeba czynić, nawet gdy jest to głos na puszczy, pragnę niniejszym zadeklarować solidarność z Adamem Bodnarem i poprosić o to samo wszystkich tych, którym zależy na niezależności urzędu Rzecznika Praw Obywatelskich i którzy nie truchleją ze strachu przed połączeniem słów „Polak” i „Holokaust”.

Adam Bodnar popełnił niemałą gafę. Nie wolno mówić o winie narodowej wtedy, gdy winni liczą się niewielkim procentem populacji. To nie większość i nie miliony Polaków mordowały bądź wydawały Niemcom ukrywających się Żydów, lecz dziesiątki tysięcy. Nie można mówić o narodzie, gdy chodzi o jego niewielką cząstkę. Jednak Adam Bodnar przeprosił za niefortunne użycie słowa „naród”, wyjaśniając w sposób dobitny i w pełni wiarygodny, że miał na myśli konkretnych sprawców, a nie całość polskiego społeczeństwa. Jednocześnie, mimo że wyraził się w sposób wielce niefortunny, wykazał się odwagą, podważając kłamliwy oficjalny dyskurs na temat stosunków polsko-żydowskich w czasie wojny, ograniczający się do podkreślania bohaterstwa osób pomagających Żydom, a całkowicie pomijający drugą stronę tego medalu – liczne morderstwa i prześladowania, jakich doznawali żydowscy współobywatele ze strony ludności etnicznie polskiej.

Bo tak samo jak nie wolno mówić o współudziale narodu polskiego w eksterminacji Żydów, dokonując w ten sposób nieuprawnionego uogólnienia, nie wolno też mówić o „nielicznych zwyrodnialcach”, którzy zdarzają się w każdym społeczeństwie. Jest to bowiem nieuprawnione „uszczegółowienie” – Polacy zabijający Żydów nie byli nieliczni, a ich zbrodnicza działalność miała mocną podbudowę w potężnym ruchu antysemickim okresu II RP.

Niechaj krzykacze oburzający się za każdym razem, gdy mowa o popełnionych przez Polaków zbrodniach, zadadzą sobie minimalny choć trud i zdobędą się na minimum uczciwości, zasięgając elementarnej wiedzy. Wiedza o stosunkach polsko-żydowskich podczas wojny jest obfita i dobrze udokumentowana. Badacze izraelscy i polscy dokonali wielkiego wysiłku, aby upamiętnić Polaków ratujących Żydów. Jednocześnie jednak, w imię prawdy, przebadano również treść czarnych kart historii polsko-żydowskiej. Naukowe publikacje, zwłaszcza zaś wydawnictwa Centrum Badań nad Zagładą Żydów Polskiej Akademii Nauk, są dostępne dla wszystkich.

Czas skończyć z ćwierćprawdą, która polega na świadomym tuszowaniu i przemilczaniu niewygodnych faktów. Prawda świadomie okrojona jest warta tyle samo co kłamstwo. Jest bowiem manipulacją i występkiem przeciwko prawdomówności. Miejmy wreszcie, jak kady dojrzały naród, odwagę, by spojrzeć w oczy prawdzie, całej prawdzie. I niechaj znajdą w sobie tę odwagę również rządzący. Zła wola, stronniczość i ignorancja w sprawie tak bolesnej kompromitują nas po stokroć bardziej niż nieopatrznie użyte przez Bodnara słowo „naród”.

Pozwólcie, że w najkrótszych słowach streszczę to, co każda Polka i każdy Polak powinni wiedzieć o Polakach i Żydach w straszliwej dobie Zagłady.

Polska była jedynym krajem, w którym za pomaganie Żydom groziła śmierć.

Polacy uratowali najwięcej Żydów (około 50 tys.) i stanowią największą grupę pośród Sprawiedliwych wśród Narodów Świata. Ponadto jednak: generalny stosunek ludności do Żydów oraz osób ich ukrywających był negatywny; największe niebezpieczeństwo związane z ukrywaniem Żydów polegało na ryzyku wydania ich Niemcom bądź tzw. granatowej policji przez sąsiadów. Zarówno ukrywani, jak i ukrywający bali się sąsiadów – i bali się nie bez racji. W większości przypadków śmierci ukrywanych Żydów oraz ukrywających ich nie-Żydów powodem była denuncjacja (zadenuncjowany był na przykład mój ojciec, który jednakże cudem przeżył Pawiak i wojnę, dzięki bohaterskiej pomocy przyjaciela – etnicznego Polaka).

Blisko tysiąc Polaków zostało zamordowanych z powodu ukrywania Żydów – większość z nich zginęła dlatego, że wydali ich inni Polacy, a ok. dwustu ukrywających zostało zamordowanych bezpośrednio przez polskich sąsiadów (głównie w nadziei znalezienia „żydowskiego złota”).

Kilkadziesiąt tysięcy Polaków było zaangażowanych w bezinteresowne, bohaterskie ukrywanie Żydów (dzięki takim ludziom wojnę przeżyła między innymi moja mama).

Osób pomagających Żydom było jednakże znacznie więcej – większość Żydów ukrywana była bowiem za pieniądze i (przynajmniej częściowo) dla pieniędzy (tak jak moi dziadkowie). Nie ma nic złego w ukrywaniu za pieniądze. Zdarzało się jednakże dość często, że gdy pieniądze się kończyły, ukrywający się byli wypędzani lub zabijani przez ukrywających. Należy też pamiętać o licznych przypadkach, gdy do zamożnych ukrywających się Żydów dołączali Żydzi biedni, ukrywani już bezinteresownie (tak było na przykład w skoligaconej z moimi dziadkami warszawskiej rodzinie, która żyjąc częściowo z ukrywania Żydów, uratowała dodatkowo biednego żydowskiego chłopca, w przyszłości mającego zostać profesorem filozofii; chodzi o Stefana Morawskiego).

Liczba Żydów oddanych w ręce polskiej granatowej policji i Niemców bądź wprost zamordowana przez nieżydowskich współobywateli szacowana jest najostrożniej (zresztą na podstawie bardzo wyrafinowanej metodologii) na sto tysięcy. Potwornie smutną prawdą jest to, że z rąk ludności etnicznie polskiej zginęło więcej Żydów, niż zostało przez Polaków uratowanych.

Tę ostatnią prawdę przyjąć najtrudniej. Być może przejęzyczenie Adama Bodnara będzie miało ten dobry skutek, że jakaś liczba ludzi, także w środowiskach prawicowych, dowie się o niej i przestanie szerzyć kłamliwą opowieść o nieskazitelnych Polakach. Uparte jej powielanie i kneblowanie ust wszystkim, którzy chcą przypomnieć, jak to było, szkodzi dobremu imieniu Polski. Czy chcemy uchodzić za kraj i społeczeństwo niezdolne do odważnego skonfrontowania się ze swoją historią, z całą, a nie tylko cząstkową prawdą o swojej przeszłości?

Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_mobile
Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_desktop

Komentarze: 99

Dodaj komentarz »
  1. Panie Profesorze, może nadszedł wreszcie czas, aby w gorączce hurra-patriotycznej wyciągnąć na stół rzetelne liczby. Może Pan lub IPN ?
    1. Ilu obywateli pochodzenia żydowskiego zostało zamordowanych przez obywateli polskich w latach 1939-1946 (czy 100 tysięcy, które Pan podaje jest wiarygodne ?).
    2. Ilu żołnierzy niemieckich poległo na ziemiach polskich w latach 1940-1944 (od końca kampanii wrześniowej do wybuchu Powstania Warszawskiego) ? (Może warto porównać nasze dane i dane z archiwów niemieckich ?).
    3. Jak te liczby mają sie do liczby ofiar mordu w Katyniu i rzezi wołyńskiej ?

    Bez odpowiedzi ilościowej (i rzetelnej) na te pytania dyskutowanie z kimkolwiek na te tematy nie ma sensu.

  2. A Ilu obywateli Polski pochodzenia nieżydowskiego zostało zamordowanych przez obywateli polskich pochodzenia żydowskiego, np. w latach 1944-1955?

  3. Tak, generalny stosunek ludności Polski do Żydów był negatywny, a przyczyny tego wyjaśnił dawno temu Stanisław Staszic, a był to przecież wyjątkowo mądry człowiek, który doskonale widział niebezpieczeństwo, jakie dla Polski i całego zresztą świata stanowią Żydzi. Odsyłam tu do jego rozprawy p.t. „O przyczynach szkodliwości Żydów” zawartej w zbiorze jego pism pt. „Pisma filozoficzne i społeczne” (2 tomy) Wydawnictwo PWN, Warszawa 1954, Seria Biblioteka Klasyków Filozofii – jest to unikatowa na skalę światową seria wydawnicza utworzona w roku 1952 roku w ramach Państwowego Wydawnictwa Naukowego a mająca na celu udostępnienie polskiemu czytelnikowi klasycznej literatury filozoficznej – zarówno z dziedziny filozofii powszechnej, jak również filozofii polskiej a wydana w PRLu, jako że dziś Polska jest przecież za biedna na wydanie takich dzieł.

  4. Reklama
    Polityka_blog_komentarze_rec_mobile
    Polityka_blog_komentarze_rec_desktop
  5. Jaka liczbe zydowskich istnien maja na sumieniu Judenraty i zydowska policja
    dzialajaca w gettach?

  6. 4. Tysiąc Polaków zostało zamordowanych za pomoc Żydom.
    Jaka jest liczba tych, którym jednak udało się przeżyć – mimo dekonspiracji.
    Pozwoli to oszacować ryzyko takiej pomocy.

  7. adam bodnar to czlowiek honoru i oblednej wprost odwagi .
    patriotyzm nie polega na falszowaniu historii ale na powiedzeniu co bylo straszne i zle i nie powtarzaniu tego w przyszlosci . Tak Polacy mordowali Zydow , polska policja rozstrzeliwala Zydow , tlumila powstanie w Gettcie . Polacy wydali , zabili , spalili , upolowali po lasach okolo 200.000 Zydow. Chwala panu Adamowi Bodnarowi.

  8. do mfw59 Polacy zabili okolo 30.000 niemcow , Zydow- wydali , upolowali, spalili , zabili- OKOLO 200.000 . Profesor jest niezwykle ostrozny w swoich liczbach moze i dobrze .

  9. Jak Żydzi w Radziłowie przyczynili się do wywózki Polaków na Syberię 1941

    Z pamiętnika Piotra Wiśniewskiego (1898 – 1993), mieszkańca Radziłowa
    Zachowano oryginalną pisownię.

    W dniu 1.09.1939 r wybuchła wojna z Hitlerem. Handel zamknięty. Towar wyprzedany, reszta schowana. Przyszli bolszewicy. Władzę objęli żydzi. Powołano Komitet z miejscowej komuny żydowskiej. Wszyscy pracownicy w urzędzie gminy byli żydzi. Milicja składała się z 4ch żydów i 1 Polaka, który nawiasem mówiąc, był bardzo krótko. Pewnego razu Milicja popijała sobie i jeden żydek milicjant mówi do tego Polaka milicjanta. Nu u, ty Staszek, czy ty myślałeś kiedy, że będziesz u nas milicjantem. Polaka zabolało. Wyszedł, przyniósł im karabin, oddał go i mówi. To ja nie chciałem służyć u bogatego szlachcica, a mam służyć u żydów, nie chcę. Na terenach polskich, zajętych przez Niemców, żydzi zostali wyniszczeni przez (nich) Niemców. Natomiast na terenach polskich, zajętych przez bolszewików, żydzi wzięli władzę w swoje ręce. Gnębili Polaków, szaleli z radości, bo nie wystarczało im, że żyli w naszej Polsce, a jeszcze chcieli panować nad Polakami. Przed wojną nie mieli żydzi źle w Polsce. Handel detaliczny, jak i hurtowy, był w rękach żydowskich. Rzemiosło też w 90% było w rękach żydowskich. Żaden żyd ciężko nie pracował. Mało im było tego, chcieli panować. Skorzystali z tego, jak weszli do Polski bolszewicy. Od wejścia bolszewików, zaraz żydzi wydawali na wywóz na Syberię polskich policjantów i tych co im byli niewygodni. Jadzi siostra Basia Napartowa przed wojną mieszkała w Krynkach. Tam mąż jej był komendantem posterunku policji. W pierwszych dniach, żydzi go wydali bolszewikom na wywóz. Po aresztowaniu męża, Basia prosiła Jadzię, by mogła przyjechać do nas do Radziłowa. W ten czas, ja byłem w Żychlinie. Jadzia sprowadziła siostrę Basię z córkami do Radziłowa.

    Żydzi w roku 1940 zapisali po wsiach, dość sporo rodzin na wywóz na Syberię. Do tego transportu dołączyli i Basię z córkami. Był to pierwszy pokaźny transport. Drugi o wiele liczniejszy odbył się w czerwcu 1941 roku. Plan był ustalony, że 2 razy w tygodniu miały iść transporty z Polakami na Syberię. Żydzi nałożyli na mnie kontrybucję taką, że nie byłem w stanie uiścić. Wniosłem odwołanie do Urzędu Skarbowego, część zdjęli, ale reszta też była nie do uiszczenia. Milicjant żyd, przyszedł po mnie bym się stawił w Urzędzie Gminy. Za stołem siedział jeden żołnierz bolszewicki. predsiedatiel, sekretarz żyd, dwóch żydów i jedna żydówka Komitet pięcioosobowy. Zaczęli rozmawiać ze mną grzecznie, dlaczego ja dotąd nie wpłaciłem żądanej sumy. Wyjaśniłem, że na taką sumę trzeba byłoby dom sprzedać, a kto go teraz kupi. Potem rozmawiał bolszewik na temat mego wykształcenia i zapytał mnie, czy ja wiem, gdzie są rzeki Ob i Jenisej. Odpowiedziałem, że na Syberii. Wtedy ten niby grzeczny sowiet, trzasnął mocno pięścią w stół, aż na stole wszystko podskoczyło i wrzasnął do mnie. Jak za 3 dni nie zapłacisz tej sumy, to tam pojedziesz odrabiać. Przyszedłem Zagroble, bo tam była Jadzia z dziećmi. Rozważaliśmy, co robić Po pierwsze, że od dziś nie będę nocował w domu w rynku, ani u siostry Mańki Zagroblą. Nocowałem u obcych ludzi Zagroblą. Jadzia radziła, bym wyjechał do jej siostry Frani do Żychlina. Ja natomiast chciałem, żebyśmy wszyscy wyjechali do Żychlina, ale Jadzia poszła do p. Kraińskiej (córka aptekarzowej) na wywiad. Tam jej powiedzieli, że bolszewicy do zon się nie czepiają. Tylko mnie grozi wywóz do Rosji. Jadzia się tego uchwyciła i nie chciała nigdzie wyjeżdżać z dziećmi. Nalegała, bym natychmiast jechał do Żychlina. Wobec stanowczej odmowy Jadzi, ustaliliśmy mój wyjazd na 20.12.1939 r.

    Nadszedł dzień odjazdu. Ucałowałem dzieci i Jadzia odprowadziła mnie na glinianki, ca 50 mtr od domu Mańki Zagroblą. Jadzia mi mówi, jedź do Frani, ona ma sklep w Żychlinie, dobrze ci tam będzie. Wojna prędko się skończy i znowu będziemy razem. Ja mówię, a jak ta wojna potrwa rok albo dłużej. Jadzia mówi, tak długo będziemy oddzielnie. Tu nie pamiętam kto powiedział, ja czy Jadzia. Rozstajemy się na rok, a może na zawsze. Jeszcze raz ponowiłem prośbę, by wyjechać całą rodziną. Jadzia mówi, idź już, idź, bo już i tak przedwczoraj policja żydowska z karabinami, byli u Mańki po ciebie. Tamtej nocy, nocowałem u p. Karpińskich Zagroblą. Rozstaniu nie widać końca, wtedy ja mówię, żegnaj mi ukochana, najdroższa Jadziu. Dobrze nam było razem, a ona. Tak dobrze, jak w niebie. Poszedłem pieszo do Jedwabnego 17 kilometrów. W Jedwabnem, syn Kowalskich znalazł mi furmankę do Łomży, stamtąd pojechałem żydowską karetą do brata Ławnickiego, nad granicą. Dnia 25.12.1939 r przed wschodem słońca, byłem na Krakowskim Przedmieściu. Poszedłem do kościoła na pasterkę. Ksiądz mówił kazanie, głośno wymawiał „Bóg się rodzi, moc truchleje”, a ja stoję, zarośnięty brodą, z węzełkiem pod pachą i myślę sobie. Moc dwóch potęg (Rosji i Niemiec) nie truchleje, a wzrasta! My truchlejemy. Polska w gruzy się obraca! Robi się w kościele widniej. Ludzie patrzą na mnie i powoli się odsuwają ode mnie. Ja 5 dni nie myty, nie ogolony, nie wyspany, wyglądam na bezdomnego włóczęgę i naprawdę byłem nim. Pociągiem dojechałem do stacji Pniewo, a stamtąd 7 klm. pieszo do Żychlina. Byłem w Żychlinie od 1.01.1940 r do 30.06.1941. Niemcy przyłączyli Żychlin do Rzeszy i zaczęli wprowadzać swoje porządki.

    Z Żychlina wyjechałem furą do stacji Pniewo, a z Pniewa pociągiem do Warszawy. W Warszawie zaszedłem do Stasi Glinkówny, córki mego chrzestnego ojca. Ona akurat szykowała się jechać do Łomży, bo jej mieszkanie było zbombardowane, nie nadające się do zamieszkania. Oboje szliśmy w Warszawie na wprost, po gruzach, ulic nie było widać spod gruzów. Jechaliśmy koleją, wozami i pieszo. Pod Łomżą Stasia mi mówi, że moją rodzinę wywieźli bolszewicy do Rosji. Było to w piątek 1941 dnia 20.06., a za 2 dni Niemcy wkroczyli do Polski. Jadzia była ostrzeżona, przez jednego osobnika z gminy, że ona Jadwiga Wiśniewska, syn Jan i córka Ryszarda, zapisani są na wywóz do Rosji. Ostrzeżenie to było na dwa dni przed wywozem. Helena Burzyńska (żyje do dziś) kazała Jadzi nocować u siebie, ale Jadzia miała już dość szykan od Mańki, która mawiała. Mają zabrać mego Józiaka za bratowę. Niech ten cierpi, co go boli. (nadmieniam, że bolszewicy, ani Niemcy brali tylko tego, co mieli na liście. Drugich osób w zamian nie brali). W czwartek 19.06.1941 r nocą przychodzi dwóch żydów z karabinami do Stasi Wickowej po Jadwigę Wiśniewską. Pytają gdzie ona jest. Nam powiedzieli, że ona tu mieszka. Stasia zamiast powiedzieć, pojechała do Łomży i dotąd nie wróciła Wickowa wiedziała, że Jadzia często wyjeżdżała do Łomży, aby posłać paczkę żywnościową dla swej siostry Basi, co ją w roku zeszłym bolszewicy wywieźli do Rosji. Żydzi byliby poszli. Wickowa z żydami przeszła opłotkami na podwórze Mańki i palcem pokazała dom i rzekła. Tu mieszka Jadwiga Wiśniewska z dziećmi u Mańki Piotrowskiej. Żydzi weszli do Mańki i zabrali Jadzię z dziećmi. Cała wina za wywóz Jadzi, spada na Wickową. Kawał drania z bratowej Stasi, ale nie lepsza była i moja siostra Mańka. Szkoda mi Jadzi, że nie posłuchała się H. Burzyńskiej. Ta sprytna umiałaby ochronić ją przed wywozem. Nikt z ludzi nie myślał, że Niemcy tak prędko przyjdą. Stasia Glinkówna mówiła mi, że Niemcy mieli wszędzie, na całej linii frontu swych szpiegów. W sobotę 21.06.1941 r ci szpiedzy wszędzie zrobili zabawy taneczne, zakrapiane sowicie wódką. Niemcy przystąpili do szturmu o wschodzie słońca w niedzielę 22.06.41. Sowieci po zabawie i uchlaniu się, spali sobie snem sprawiedliwego. Po wystrzałach Niemców, przebudzili się i jak spali, w tym uciekali. Niemcy zrobili rzeź, a oni nie wiedzieli co się dzieje. Np. lotnicy bolszewiccy w Łomży uciekali pieszo, a samoloty zostawili Niemcom. Po powrocie z Żychlina do domu, zastałem matkę i Mańkę z mężem i dziećmi. Wicka nie było. Nie wrócił z robót przymusowych z Niemiec. W domu panował nastrój przygnębiający. Matka płacząc opowiadała mi, jak policja żydowska z czwartku na piątek przyszła z karabinami do Mańki i zabrali Jadzię z dziećmi na wywóz.

    Transport był bardzo duży, bo wywozili ludzi nie tylko z Radziłowa, ale i z każdej wsi brali po kilka rodzin. Wywozili furmankami. Konwój prowadzili bolszewicy z N.K.W.D. po dwóch na furze. Ludność pytała ich, za co wy nas wywozicie do Rosji, a oni odpowiedzieli: „My nie wiemy, co wy za jedni. My z Rosji psów nie przywieźliśmy do Was. To wasze psy wydali nam was, na wywóz”. Tak, to tutejsi wydali ludzi na wywóz. Wydał Tymczasowy Komitet, który sprawowali żydzi. Cały transport zawieziony został do Łomży. W Łomży oddzielono od transportu wszystkich mężczyzn i osadzono ich w więzieniu, a kobiety z dziećmi załadowano do wagonów. Ludność łomżyńska przynosiła żywność i podawała oknami do wagonów dla ludzi. Cały dzień i noc przesiedziałem ze swą matką na rozmowie i płaczu po moich najdroższych mi osobach. Na drugi dzień z Zagrobli poszedłem do rynku, by tam z naocznymi świadkami porozmawiać o tym, co się działo tu, gdy byłem w Żychlinie. Ludzie opowiadali mi, że bolszewicy sami nie decydowali i nie rządzili. Tu rządy sprawował Tymczasowy Komitet, składający się z żydów. Wynik ich pracy był, masowy wywóz Polaków do Rosji. Opowiadał mi jeden gospodarz, że przyjechała policja żydowska z karabinami po jedną rodzinę z dziećmi. Rodzice zdołali uciec. Policja już miała opuścić to mieszkanie, ale jeden policjant żydowski mówi. Trzeba zabrać te szczenięta to suka sama po nie przyjdzie. Zabrali małe dzieci i zaprowadzili na furmankę. Widząc to rodzice, wyszli z ukrycia i razem wywieziono ich.

    Inny radziłowiak opowiadał, że tego dnia wracał rowerem z Łomży do Radziłowa. Przejechał wieś Jeziorko i w lesie natknął się na transport. Nie wiedział, co to za transport. Bojąc się by go nie wcielili do tego transportu, uciekł w las z drogi i z daleka obserwował ten konwój, ciągnący od Jeziorka, aż po Kownaty, czyli 7 kilometrów długości, fura za furą, a na furach placz i krzyki dzieci i matek, wzywających Boga o pomstę za wyrządzoną im krzywdę.

    Zabrano ich niewinnych z pieleszy domowych, z Polski ukochanej i wieziono w nieznane.

    Echo leśne niosło ich prośby przed tron Boga Najwyższego. Chłop lasem przedzierał się w stronę Radziłowa, a transport w odwrotnym kierunku, do Łomży. Jak minął transport, wtedy wyszedł na szosę i przyjechał do Radziłowa. Tu dopiero dowiedział, że to był wywóz ludzi do Rosji. Znam historię Polski i wiem, że po powstaniu, car kazał wywozić polskich patriotów na Syberię, ale to była walka z bronią w ręku. Polacy bili się z wojskami cara, a tu wyciągnięto matki i niemowlęta z ciepłych łóżek i wywożono na Syberię, to przechodzi ludzkie pojęcie. Przecież ci ludzie i dzieci, nic złego nikomu nie zrobili.

    Sam lucyper z piekła, nie wynalazł by większej zbrodni, niż wynaleźli żydzi nad Polakami.

  10. „Liczba Żydów oddanych w ręce polskiej granatowej policji i Niemców bądź wprost zamordowana przez nieżydowskich współobywateli szacowana jest najostrożniej (zresztą na podstawie bardzo wyrafinowanej metodologii) na sto tysięcy.”
    Widze, ze wprowadzil pan poprawke do „metodologii” a raczej „grossowania” J.T. Grossa z 200 tys. do polowy.
    Ciekaw jestem, zapewne nie tylko ja, tej wyrafinowanej metodologii.
    Bylby pan uprzejmie ja podac. Ja wzamian podam swoja mniej wyrafinowana, ale prawdziwa.
    „Potwornie smutną prawdą jest to, że z rąk ludności etnicznie polskiej zginęło więcej Żydów, niż zostało przez Polaków uratowanych.”
    Tego pan nie wie i nie potrafi udokumentowac. A ja tak.

  11. mfw59
    1. „czy 100 tysięcy, które Pan podaje jest wiarygodne ?”
    Nie jest !
    2. Niemieckie archiwa (Koblenz) tym dyponuja zachecam do zapoznania sie. Mozna to robic w jez. niemieckim jak i angielskim.
    3. Nie ma zadnego porownania.

  12. Terapia dla lewactwa. Lewactwo, to stan umysłu. Dokładnie, brak umysłu

  13. Polowanie z nagonką jak za czasów Bieruta i Gomułki. Nie dajmy się!

  14. Doszło do tego, że ludzie niezwiązani z Polską nieznający jej historii, uznają że za wymordowanie 6 milionów Żydów są odpowiedzialni Polacy wraz z nazistami, i naziści byli tylko nadzorcami. W Ameryce łacińskiej są ludzie, którzy myślą że Hitler był z Polski – sam słyszałem.

  15. Dlaczego katolicy są tacy mściwi.Przecież nie można wszystkiego tłumaczyć brakiem sukcesów w życiu.Tak sobie myślę,że Bóg daje według dobrych uczynków.

  16. …dobry Polak to obywtel z krzyzem na piersi ,z Matka boska w klapie ,kochajacy pana prezesa ,politycznie popierajacy PIS ,ONR, Ojca dyrektora ,zolnierzy wykletych i td a reszta to banda gorszego sortu

  17. Mozna debatowac teze Bodnara. Czy nie przesadzil ze slowem ‚narod’? Czy nie mogl mowic o ‚jakiejs czesci obywateli polskich’? Po co wrzucac taki temat w takich czasach. PIS tylko czekal na taki kawalek. Jego wyborcy nie beda sie zastanawiac nad niuansami tylko uznaja to za kolejny dowod anty-polskoci opozycji.
    Trzeba wazyc slowa. Bodnar popelnil taki sam blad jak mlody Tusk mowiac przed komisja o ‚sciemie’.
    Amatorszczyzna.

  18. No proszu, jak to pan H J, profesor, pięknie narodu tubylczemu wytlumoczyl… Tylko prawice do brawobicia skladac w POwszechnym i frenetycznym aplauzie!

    No i pomyslec, ze sa tacy jego, Profesora, koledzy, jak na przykład prof. Jasiewicz, z Instytutu Studiów Politycznych PAN, którzy osmielaja się pisac rzeczy stawiające wlosy na glowie pana , , ! , , Hartmana pod krzyczącym znakiem za-pyta-nia, czemu nalezy dac słuszny i zdecydowany odPOr – na dowod cytaty poniżej, wszystkie z prof. Jasiewicza:

    „Prawdziwym nieszczęściem są nawiedzeni – a przeważnie tylko tacy są – badacze żydowscy, którzy nie dążą do opisania takiej czy innej rzeczywistości, lecz piszą pod z góry założoną tezę. A mówiąc bez ogródek – zwyczajnie i świadomie rozmijają się z prawdą.”

    ” Jest też problem badaczy żydowskich, którzy ukrywają, że są Żydami, i udają, że są np. Polakami, Francuzami czy Węgrami. Oni często świadomie fałszują historię i biją się w piersi w imieniu Polaków, Francuzów czy Węgrów, przepraszając siebie za wyolbrzymione przez siebie zbrodnie i inne przewinienia…”

    „Grupę badaczy nieżydowskich, która się identyfikuje z etosem żydowskim, złośliwie nazwałbym ludźmi intelektualnie ułomnymi. Często jest to spowodowane manierą stosowania nadmiernego krytycyzmu w stosunku do rodaków, przy bezkrytycznym stosunku do dywagacji żydowskich, z nadzieją, że to pomoże im w karierze.”

    „Mam wrażenie, że człowiek w miarę wykształcony i średnio bystry zorientuje się, że niekoniecznie relacja żydowska jest prawdziwa.”

    „Zawsze wszystko, co dla nich robiono, robiono źle lub było to o wiele za mało.
    … my im wszystko oddajemy – jeśli tego nie robimy, to tylko dlatego, że byliśmy antysemitami. Ten chory tok rozumowania żydowskiej narracji jako takiej wywołuje zjawisko projekcji – swoje zło i zaniechania Żydzi przerzucają na innych, zwłaszcza na Polaków…”

    …Owe żydowskie bzdury i dane wzięte z sufitu o Żydach zamordowanych głównie przez polskich chłopów to właśnie projekcja zmierzająca do ukrycia największej żydowskiej tajemnicy.”… … I tu przerywam cytat… A jakaz to „najwieksza zydowska tajemnica”? Kto niedomyślny, niech prosi Wujka Gugla o pomoc…

  19. Bodnar nie jest rzecznikiem praw obywatelskich, no, chyba że tępił makabryczne ciosy w obywateli zadawane przez PO, np. OFE (150 mld), podwyższenie wieku emerytalnego do 67… Ale jakoś sobie nie przypominam, żeby opowiedział się po stronie obywateli…

  20. „… winni licza sie niewielkim procentem populacji…”

    Ile wg Autora to „niewielki procent ” ?
    Bede wdzieczny za odpowiedz.
    Wedlug danych badaczy okresu Zaglady, procent ten byl wiekszy niz 50, wiec z definicji, nie mogl byc „niewielki”.
    Grabienie, oszukiwanie, wykorzystywanie, wydawanie, i mordowanie Zydow przez Polakow bylo procesem nagminnym, zajmowali sie tym praktycznie wszyscy, a wlasnie „niewielki procent” czy ten raczej promil, ratowal Zydow.
    To sa fakty, a ze to sie nie podoba, faktow nie zmieni.

  21. Osobiście nie odczuwam żadnej solidarności z urzędem RPO. To jest tak samo fasadowy urząd jak Sejm, Prezydent i cała ta „demokracja”. Obywatele tak czy siak nie mają z nimi nic wspólnego i nie mają co na RPO liczyć. Kolejna instytucja dla kolesi warszawskich „elit” i kolejna mistyfikacja. Te spory na górze to są wewnętrzne spory w szeregach okupanta a nie spory na dole żyjących obywateli, którzy z braku praw wyborczych, w tym biernego prawa wyborczego i tak nie mają najmniejszego wpływu na układziki okupujących Polskę warszawskich „elit”.

    Bodnar to jeden z nich. Z grupy trzymającej władzę razem z Kaczyńskim, Tuskiem i Brudzińskim.

  22. Niezwykle przejmująca jest wypowiedź Pana Profesora. Faktografia poparta tak bogatym doświadczeniem osobistym robi wrażenie. Oczywiście temat nie jest mi nieznany. Nijako w kręgu oficjalnym opowiadał o tym np. Marek Edelman w „Uciec przed Panem Bogiem” Hanny Krall wydanym w 1977. Na całe życie pozostanie mi obraz pięknej żydowskiej dziewczyny, posiadającej przed wojną wielu ubiegających się o nią adoratorów, a potem w czasie Zagłady żebrzącej u nich bezskutecznie o krótką chwilę przechowania. Głęboko w pamięć zapadła mi także opowieść Mariana Turskiego o ucieczce z obozu i szczęśliwym skaleczeniu się co uratowało go przed śmiercią z rąk polskich partyzantów, którzy rozstrzelali jego towarzyszy. Okazało się wtedy, że najbezpieczniejszy był powrót do obozu zagłady, co zresztą proponuje mu jedna z polskich chłopek, ostrzegając go, że może go w nadziei za drobną nagrodę wydać Niemcom jej mąż. Nie wiem jak Gowina i innych podobnych mu prawicowych „intelektualistów” te lektury mogły ominąć. Czy są na tyle głupi, czy takich tylko udają? i to wszystko w tym gęsto katolicko-kościelnym sosie z imieniem Żyda – Jezusa Chrystusa na ustach. Na wymioty się zbiera, ale co z tego?

  23. Bodnar przeprosił.
    A Pan?

  24. W eksterminacji współuczestniczyli również aktywnie sami Żydzi często pomagajac Niemcom. Co wypomniała swoim rodakom już Hannah Arendt.

    Takie wypowiedzi jak Pana Panie Hartman prowadzą do relatywizacji winy tych,
    ktorzy za II Wojne Światową ponoszą odpowiedzialność czyli Niemców.

    Czy robi to Pan celowo a nie jedynie ze złej woli i ignoracji ?
    A jeżeli tak to jaki…jest ten cel?

  25. Jeszcze jedno :
    Bodnar mówił o współuczestnictwie narodu (?)…polskiego w holocauscie..a nie jednostek, poszczególnych ludzi.
    To haniebne.
    Polacy jako naród właśnie i polskie państwo jak żadne inne od 1 wrzesnia 1939 ponosząc olbrzymie ofiary walczyło z Niemcami, którzy chcieli wprowadzić holocaust w życie.
    W tym samym czasie sowieci aktywnie Niemcom pomagali a zachód robił groźne…miny.
    Ta ..”gafa” dyskwalifikuje Bodnara jako osobę publiczną zwłaszcza na obecnym stanowisku.

  26. Adam Bodnar tylko powiedział prawdę. Tak , niestety, dla znakomitej większości narodu jest to nawet nie gafa, tylko straszne bezeceństwo. Jak można o tak wspaniałym narodzie, mówić takie brzydkie słowa, choćby jedno zdanie. To jest właśnie polski patriotyzm przyprawiony polskim katolicyzmem. Ze smutkiem stwierdzam że nawet osoby, których nie posądzam o prawicowo-patriotyczne-kato odchylenia ,jak przyjdzie jasno się wypowiedzieć na temat polskiego antysemityzmu uciekają w tysiące sprawiedliwych i uważają że jest OK.
    mfw59 , też czekam na takie cyfrowe informacje, ale rozczaruję. Niedoczekanie. Kto w tym kraju ośmieli się przedstawić tak katastrofalne liczby.
    Za to mogę przedstawić statystykę mojej okolicy z działalności bandytów przeklętych z lat 1939- 1946:
    – obywateli polskich pochodzenia żydowskiego, 1 osoba (nie podaję prawdopodobnych o których cała wieś mówiła że „pewno to ich sprawka bo gdzie się podzieli”)
    – obywateli polskich, pochodzenia polskiego , 4 osoby
    -żołnierzy niemieckich 0 , słownie: zero.
    Podaję źródło: opowieści matki, ojca oraz nieodżałowanego sąsiada.

  27. A oto zeznania naocznego świadka w tej sprawie – Izaka Kacenelsona – spisane wierszem:

    „O bolu mój

    Jam jest ten, który to widział, który przyglądał się z bliska,
    Jak dzieci, żony i mężów, i starców mych siwogłowych
    Niby kamienie i szczapy na wozy oprawca ciskał
    I bił bez cienia litości, lżył nieludzkimi słowy.

    … widziałem morderców bandy –
    O, Boże….
    I ręce załamywałem ze wstydu… wstydu i hańby –
    Rękoma Żydów zadano śmierć Żydom – bezbronnym Zydom…

    … zdrajcy.. z tarcza Dawida szli wściekli
    Z gębą, co słowa im obce kaleczy, butni i dzicy,
    Co nas zrzucali ze schodów, którzy nas z domów wywlekli.
    Co wyrywali drzwi z futryn, gwałtem wdzierali się, łotrzy,
    Z pałką wzniesioną do ciosu – do domów przejętych trwogą.

    Bili nas, gnali starców, pędzili naszych najmłodszych
    Gdzieś na struchlałe ulice. I prosto w twarz pluli Bogu.
    Odnajdywali nas w szafach i wyciągali spod łóżek,
    I klęli…

    Wszystkich nas z mieszkań wywlekli, potem szperali w nich dłużej,
    By wziąć ostatnie ubranie, kawałek chleba i kaszę.
    A na ulicy – oszaleć! Popatrz i ścierpnij…”

    http://solidarni2010.pl/15949-nbspglos-dr-ewy-kurek-w-sprawie-prof-krzysztofa-jasiewicza.html

  28. Można tez zerknąć do dokumentacji w Studium Polski Podziemnej, np. teka 78, z której pochodzą poniższe cytaty:

    „Żydzi, bardzo wpływowi w niektórych państwach, prawie nic dla swoich współbraci nie robili, biernie przyglądając się ich zagładzie … Przypomnijmy fakty.

    „Bracia – resztki Żydów w Polsce żyją z przeświadczeniem, że w najstraszniejszych dniach naszej historii, wy nie udzieliliście nam pomocy – pisze Żydowski Komitet Narodowy w Polsce do organizacji żydowskich w Ameryce 1 stycznia 1943 r., a więc wkrótce po wymordowaniu większości Żydów z getta warszawskiego w Treblince. – Odezwijcie się przynajmniej w ostatnich dniach naszego życia. Jest to nasz ostatni apel do was”.

    „Niemcy wywieźli i zamordowali lub spalili żywcem dziesiątki tysięcy Żydów – czytamy w innym piśmie Żydowskiego Komitetu Narodowego z Warszawy do Joint Distribution Committee w Nowym Jorku z 15 maja 1943 r. …. Można jeszcze ratować tysiące Żydów [podkr. K.J.], Przyślijcie natychmiast sto tysięcy dolarów. Od was zależy ratunek tysięcy ludzi. Czekamy”.

    „Nie rozumiemy waszego milczenia – piszą znowu Żydzi polscy do Żydów ame-rykańskich. – Na pięć wysłanych depesz nie otrzymaliśmy odpowiedzi i mimo apelów i alarmów żadne fundusze dla nas nie nadchodzą. Dlaczego Joint nie przesyła pieniędzy? Możemy jeszcze uratować od zagłady i niechybnej śmierci tysiące Żydów, kobiet i dzieci. Musimy mieć znaczne fundusze. Zaalarmujcie natychmiast Joint i wszystkie inne organizacje żydowskie. Na ratowanie resztek Żydów musimy mieć sto tysięcy dolarów. Czekamy na waszą pomoc”.

    A tego jest więcej.

    No i na apele do środowisk żydowskich pospieszył z pomocą jedynie… Rząd RP na Uchodźstwie, przeznaczając dodatkowe fundusze i wzywając polskie społeczeństwo do udzielania pomocy w przechowywaniu Żydów po aryjskiej stronie.”

  29. Ja nawet wierzyłem w to, że Polacy masowo pomagali Żydom w czasie wojny i w ’68 kładli się na torach, żeby zatrzymać pociągi z wypędzanymi przez Gomułkę Żydami z Polski.
    Ale widzę co się teraz dzieje w Polsce kiedy rasizm, ksenofobia i nienawiść do uchodźców stały się dosłowne religią państwową.

  30. Lider liczebnik. Tylko nie rżnij głupa i nie pomijaj starannie informacji, że również donosy rdzennie polskich – a jakże – sąsiadów, przyczyniły się do wywózki polskich sąsiadów przez sowietów na wschód. To jest udokumentowane we wspomnieniach, których akurat przezornie nie ujawniasz.

  31. I jeszcze uwaga to tekstu jak to rzekomo Polacy walczyli jak żadne inne państwo aby zapobiec uskuteczniającym holokaust Niemcom. Polacy walczyli głównie z najeźdźcą o swoje państwo. Powyższa teoria to zwykłe pierdoły. Natomiast można sprawdzić jak się różnym państwom udało ocalić własną społeczność Żydowską. I porównać procent ocalonych Żydów np. we faszystowskich Włoszech i w walczącej jak żadne inne państwo o niewprowadzenie holokaustu Polsce. Pierdoły to można opowiadać na zebraniach klubów GP.

  32. Nienawiść do Żydów była w Polsce przedwojennej powszechna a przyczyną tej nienawiści była prawicowa i kościelna propaganda. Taki patent na pozyskiwanie poparcia miała ówczesna władza. Gdy tej władzy zabrakło w wyniku klęski wrześniowej, znikły też hamulce w postaci odpowiedzialności za zbrodnie przed polskim wymiarem sprawiedliwości, ale nienawiść pozostała. W efekcie – masowe polowania na rodaków żydowskiego pochodzenia.
    Wściekłość obecnej władzy powodowana przypominaniem tamtych zbrodni jest zrozumiała. Oni też posługują się nienawiścią do pozyskiwania poparcia ciemnoty. Wskazanie skutków szerzenia nienawiści może nieco osłabić skuteczność tej podłej metody.

  33. Solidarni z rozumem i historią proszą Rzecznika o dobrowolne i samodzielne ustąpienie z zajmowanej posady ponieważ on nie nic nie zrozumiał i niczego się nie nauczył.

  34. @ Andrzej Falicz „Bodnar mówił o współuczestnictwie narodu (?)…polskiego w holocauscie..a nie jednostek, poszczególnych ludzi.
    To haniebne.”
    A czy ci poszczególni ludzie nie stanowili części Narodu Polskiego ???? To byli może Chińczycy ????
    Polacy jak wiele innych narodów walczyli z Niemcami, wielu ich poległo na wojnie (ale nie tak wielu jak Rosjan, co nie zmienia faktu, że część Polaków z Niemcami kolaborowała i donosiła nie tylko na Żydów ale i na innych Polaków. Skalą donosicielstwa byli zaskoczeni sami Niemcy

  35. Andrzej Falicz
    24 czerwca o godz. 14:35
    Rzadko się z tobą zgadzam , ale do tego wpisu nie mam zastrzeżeń.
    Przy okazji pytam się po co Niemcy jedynie w Polsce wprowadzili karę śmierci za ukrywanie żydów, skoro ci Polacy byli tak chętni współdziałać z nimi w realizacji ostatecznego rozwiązania.
    Logicznie to bez sensu jeśli wierzy się z te bzdury o których powiedział Bodnar.

  36. Domaganie się żeby wymieniać nazwę jakieś nacji tylko jeżeli stwierdzenie, które się wypowiada dotyczy wszystkich jego członków jest absurdem, a przede wszystkim wykrętem. Adam Bodnar mówił zbiorowo o Niemcach i Polakach, ale oczywiste jest nie miał na myśli wszystkich. W Holokauście uczestniczyła mniejszość Niemców, być może nawet mniej niż Polaków. Czy w związku z tym powinniśmy przy wspominaniu, że 90% polskich Żydów zabili Niemcy dodawać, że tylko niektórzy? Albo przy informacji o walce narodu Polskiego z Niemcami zaznaczać, że tylko niektórzy Polacy walczyli, z niektórymi Niemcami?
    Nie jest prawdą, że tylko w Polsce Niemcy zabijali za pomoc Żydom. Tak było też Serbii i na Podolu i być może było więcej takich miejsc.
    Polacy uratowali 20-30 tys. Żydów. Zamordowali, jak ostrożnie piszą naukowcy w pracy sprzed kilku lat „co najmniej kilkadziesiąt tysięcy”, raczej nie mniej niż 50 tys. Oszacowania dotyczące III fazy Zagłady (po 1942 r.) w GG sięgają 150 tys., ale chyba ciągle nie są to liczby z prac naukowych. Ile należałoby do tego dodać żeby uwględnić i
    nne części Polski i pierwsze dwie fazy Zagłady – na razie trudno powiedzieć.
    Można do tego dodać uzupełnienie dotyczące mordowania Żydów w XX-leciu i po wojnie. W obu przypadkach było to kilkaset ofiar. Najwięcej w latach 1918-19 r., w tym pierwszy pogrom kielecki (kilka ofiar), ale najwięcej ofiar (ok. 70 osób) przyniosły trzy dni rabowania i mordowania lwowian (oczywiście Żydów) przez Wojsko Polskie po zdobyciu miasta w listopadzie 1918 r. Stosunkowo mniej ofiar przyniosły pogromy lat 30-tych. Po wojnie ok. 40 osób zginęło w drugim pogromie kieleckim, a poza tym setki w wielu mn
    iejszych mordach.
    A jeżeli chodzi o komentarze:
    Między kampanią wrześniową o powstaniem warszawskim Polacy zabili w kraju ok. tysiąca Niemców. W czasie całej wojny – 20-25 tys.
    Pytanie o liczbę ofiar Katynia jest zapewne retoryczne, a dotyczy raczej całości ofiar zbrodni radzieckich na polskich obywatelach. To słabo opracowany temat. Spotkałem s
    ię z liczbą 150 tys. ofiar śmiertelnych (wojna, zabójstwa więźniów i jeńców, ofiary złych warunków na zesłaniu), ale nie jest to liczba dokładna, nie znamy nawet dokłądni
    ej liczby zesłanych.
    Rzeź na Wołyniu i w Galicji to 100-120 tys. ofiar Ukraińców i 15 tys. ofiar Polaków. Te liczby są dość dokładne, bo badania akurat tego ludobójstwa są naijntensywniejsze.
    Pytanie o zabójstwa Żydów na Polakach dotyczy zapewne zbrodni MBP i związanych z nimi zabójstw sądowych. Takich zbrodni było kilkaset, ale trudno o etniczną statystykę sp
    rawców. W MBP 98% pracowników było Polakami.
    Formacja policyjna w gettach nazywała się Żydowska Służba Porządkowa. Trudno powiedzieć jaki był jej udział w Zagładzie, ale należy wiedzieć, że byli to również ludzie uw
    ięzieni i skazani na śmierć. Niektórzy próbowali ją opóźnić kosztem innych. Trudność w podziale winy bierze się stąd, że ŻSP działała wewnątrz gett, natomiast w czasie deportacji z zewnątrz otaczały je oddziały niemieckie i polskie oddziały kolaboracyjne. ŻSP nie miała raczej możliwości uratować kogoś przez wypuszczenie z uwięzienia. Taką
    możliwość mieli tylko funkcjonariusze niemieccy i polscy.
    Nie zastanawiałem się wcześniej nad kwestią ryzyka pomocy. Liczba ratujących była zapewne zbliżona do liczby uratowanych. Wynikałoby z tego ryzyko śmierci mogło sięgać 4,
    5%, w tym 3,5% z rąk niemieckich. Jeżeli uznamy, że ratujących było więcej (30-40 tys.?), względne ryzyko spada.
    Cytowana opowieść o zdradzieckich Żydach jest wyraźnie stronicza – „Żaden żyd ciężko nie pracował.” Stopień kolaboracji różnych narodowości wschodniej Polski (Polacy, Ukraińcy, Żydzi, Białorusini) z okupantem radzieckim był podobny. Sowieci nie stosowali dyskryminacji narodowej przy zatrudnianiu, a dla niektórych Polaków wychowanych w II RP Żyd pracujący w urzędzie czy na poczcie, a tym bardziej w organach przymusu był nie do wyobrażenia. Ale są relacje, które nie podnoszą tej kwestii. Na dobrych posadach za Sowietów mogli pracować i Polacy. Ze skrzynek na donosy też korzystali obywatele różnych narodowości.

  37. Bodnar powinien podać nazwiska jak to zrobił Schetyna o wyzwoleniu przez ACz KL. Jeżeli zrobili to katolicy to czy to Polacy czy Watykańczycy.Oto jest pytanie.Tak sobie myślę,że prawdą jest przypisanie sprawstwa dzieciom Boga i na jego podobieństwo.Jest takie ludowe powiedzenie jaki ojciec..

  38. do levar i lider 2 oboje piszecie kompletne bzdury , 200.000 Zydow zostalo wywiezionych na Syberie , przezylo , 98 procent. Zaden policjant w gettcie nigdy nie zabil zadnego Zyda . Byli sluzba porzadkowa , za Polska Policja ochoczo zabijala Zydow , rozstrzeliwala, tlumila powstanie w Gettcie.

  39. do maciek g. to proste 90 proc. spoleczenstwa 30 milionowego nie miala nic wspolnego z wydawaniem , polowaniem , paleniem , mordowaniem Zydow , to dla nich byly te zakazy . Bodnar nie pisze bzdur jest ponad 20 ksiazek na temat polskiego holocaustu sasiedzkiego .

  40. do maciek g zakazy byly do 90 ? proc. spoleczenstwa ktore nie uczestniczylo w zbrodniach ..

  41. do Falicz- Polacy zabili dechami 200.000 Zydow niemcow 30 tysiecy 7 razy wiecej doucz sie .

  42. do agatkam ( kto cie wydal …) ,prof. niczego nie odkryl jest 20 ksiazek na temat polskiego sasiedzkiego holocaustu doucz sie . Liczba Zydow wykonczonych przez Polakow oscyluje wokol 200.000 .

  43. maciekplacek- , liczba Zydow wybitych przez Polakow , spalonych , wydanych ,rozstrzelanych przez PP to okolo 200.000 profesor jest niezwykle oszczedny w swoich obliczeniach .

  44. do Leonid liczba Polakow pochodzenia zydowskiego pracujaca w Aparacie to okolo 3 procent to sobie policz .

  45. Masowa kolaboracja Żydów z NKWD i sowiecko-żydowskie zbrodnie na Polakach.

    W swoim raporcie Jan Karski notuje również liczne wypadki denuncjowania Polaków przez Żydów władzom komunistycznym oraz służbom bezpieczeństwa NKWD „(…) denuncjują oni Polaków, polskich narodowych studentów, polskich działaczy politycznych, gdy kierują pracą milicji bolszewickich zza biurek, lub są członkami tej milicji, gdy niezgodnie z prawdą szkalują stosunki w dawnej Polsce. Niestety, trzeba stwierdzić, że wypadki te są bardzo częste, dużo częstsze, niż wypadki, wskazujące na ich lojalność wobec Polaków…”

    Danuta i Aleksander Wroniszewscy w reportażu „Aby żyć” (zamieszczonym w „Kontaktach” z 19.07.1988 roku) odnotowali relację mieszkańca Jedwabnego:

    „Pamiętam jak wywozili Polaków do transportu na Sybir, na każdej furmance siedział Żyd z karabinem. Matki, żony, dzieci klękały przed wozami, błagały o litość. Ostatni raz dwudziestego czerwca 41 roku.”

    Niedawno ogłoszono bardzo specyficzne, lecz zarazem wiarygodne źródło „Kronikę panien benedyktynek opactwa Świętej Trójcy w Łomży (1939 – 1954)”, sporządzoną przez siostrę Alojzę Piesiewiczównę (Łomża 1995). Zacytujmy jej fragmenty dotyczące dni 20 – 22.06.1941 roku:

    20 czerwiec.
    Uroczystość Serca Pana Jezusa. Dzień przeokropny dla Polaków pod zaborem sowieckim. Masowe wywożenie do Rosji. Od wczesnego rana ciągnęły przez miasto wozy z całymi rodzinami polskimi na stację koleją. Wywożono bogatsze rodziny polskie, rodziny narodowców, patriotów polskich, inteligencję, rodziny uwięzionych w sowieckich więzieniach, trudno się było nawet zorientować jaką kategorię ludzi deportowano. Płacz, jęk i rozpacz okropna w duszach polskich. Żydzi za to i Sowieci tryumfują. Nie da się opisać co przeżywają Polacy. Stan beznadziejny. A Żydzi i Sowieci cieszą się głośno i odgrażają, że niedługo wszystkich Polaków wywiozą. I można się było tego spodziewać, gdyż cały dzień 20 czerwca i następny 21 czerwca wieźli ludzi bez przerwy na stację. (…) I na prawdę Bóg wejrzał na nasze łzy i krew.
    22 czerwiec.
    Bardzo wczesnym rankiem dał się słyszeć warkot samolotów i od czasu do czasu huk rozrywających się bomb nad miastem. (…) Kilka bomb niemieckich spadło na ważniejsze placówki sowieckie. Zrobił się niesłychany popłoch wśród Sowietów. Zaczęli bezładnie uciekać. Polacy cieszyli się bardzo. Każdy huk rozrywającej się bomby napełniał dusze niewypowiedzianą radością. Za kilka godzin nie było w mieście ani jednego Sowieta, Żydzi pochowali się gdzieś po suterenach i piwnicach. Przed południem więźniowie opuścili cele. Ludzie na ulicach rzucali się sobie w ramiona i z radości płakali. Sowieci cofali się bez broni, ani jednym strzałem nie odpowiedzieli następującym Niemcom. Wieczorem tego dnia w Łomży nie było ani jednego Sowieta. Sytuacja była jednak nie wyjaśniona – Sowieci uciekli, a Niemcy jeszcze nie weszli. Następnego dnia 23 czerwca tak samo pustka w mieście. Ludność cywilna rzuciła się na rabunek. Rozbito i zrabowano wszystkie składy, bazy i sklepy sowieckie. Wieczorem 23 czerwca weszło kilku Niemców do miasta – ludność odetchnęła”.

    Jeśli chodzi o ewidencje strat w obozach posiadamy jedynie dane cząstkowe. Wiadomo np., że spośród 10 tysięcy Polaków zesłanych na Kołymę i Czukotkę przeżyło tylko 171 osób. Na Czukotce spośród 3 tysięcy Polaków nie przeżył nikt. Tymczasem łagrów, gdzie byli przetrzymywani Polacy, było ok. 130.
    Ustalenie faktycznej liczby ofiar wymaga dalszych badań.

  46. Z tematem nawet nie dyskutuję: Bodnar dobrze się wyraził. Znam historię II wojny światowej i okresu międzywojennego w Europie i w Polsce.

    Zwrócić uwagę powinno jednak to, że i obecnie nastroje w Polsce są „przedpogromowe”.

    Wsoółczuję serdecznie Polsce i tym wszystkim, którzy widzą i rozumieją, co się naprawdę w Polsce dzieje.

  47. janussss
    25 czerwca o godz. 4:00
    Podaj dokumenty, fakty na temat fantazji która napisałeś.
    ” Zarządzenia władz okupacyjnych, a w szczególności rozporządzenie generalnego gubernatora Hansa Franka z 15 października 1941 roku, przewidywały karę śmierci dla każdego Polaka, który udzieli schronienia Żydowi lub pomoże mu w inny sposób.”

  48. Wśród wyższych funkcjonariuszy UB zdecydowaną większość stanowili Żydzi. To jest fakt i tego nijak nie da się ukryć.

  49. Mało kto w Polsce wie dziś o żydowskiej policji (Jüdischer Ordnungsdienst), która to żydowska policja, a nie Niemcy czy Polacy, wyłapywała przecież i spędzała swych własnych rodaków na te różne Umschlagplatze i upychała w bydlęcych wagonach jadących do niemieckich obozów zagłady swoich sąsiadów, rodziny i innych, na ogół przypadkowych, Żydów. Wreszcie – jak to było możliwe, że w samych niemieckich obozach (wł. fabrykach) zagłady, takich jak Birkenau, Majdanek i Treblinka (a wymieniłem tu tylko te największe niemieckie „fabryki śmierci”) to właśnie nikt inny, jak 100% żydowskie komanda, zapędzały Żydów do komór gazowych, a potem oprawiały ich zwłoki, grzebiąc w pochwach i odbytnicach, wyrywając złote mostki i koronki? Niestety, ale dowodów takiego, a nie innego postępowania elit żydowskich w latach II WŚ nie znajdziemy ani w tym ostatnio otwartym warszawskim muzeum, ani w wypowiedziach obecnego RPO ani też w izraelskich podręcznikach do nauczania najnowszej historii Żydów. 🙁 A przecież pojednania Polaków z Żydami nie można budować na fundamencie przekłamań i przemilczeń.

  50. Skąd ten wściekły, zwierzęcy niemal antypolonizm na tym blogu? Co obecny RPO i Gospodarz tego blogu jeszcze robią w Polsce? Dlaczego nie wyemigrowali oni do Izraela?

  51. My nie potrafimy zmierzyc sie z nasza historia. Wyciagamy z niej to co nam sie podoba, co chcemy. Przypomina mi to dziesiatki cv ktore przegladalam, wiekszosc upiekszonych, podkolorowanych, nic nie mowiacych o tym jak to sie repetowalo ktoras tam klase. Moze to kwestia nierozwiazanych spraw, moze to nasze kompleksy, nie wiem. A przeciez mamy tez piekne karty…..jest niejeden powod do dumy z przodkow….

  52. Gdy powstaje wojna to pierwszą na niej ofiarą jest prawda. To twierdzenie jest absolutnie prawdziwe i dlatego tak trudno po niej ustalić prawdziwe fakty – natrafiłem na potencjalne potwierdzenie tej opinii. Sprawa dotyczy
    działania niemieckiej 4 Dywizji Lekkiej we wrześniu 1939r. Artykuł znajduje się w NTW(NOWA Technika Wojskowa) nr specjalny 7,opisuje działania bojowe dzień po dniu w tym straty , jako ciekawostkę podano tam, że straty zapisywano w dwóch dokumentach ,dzienniku bojowym dywizji i w osobnym załączniku do dziennika o nazwie :załącznik strat i trofeów,(przynajmniej taką nazwę podają w artykule)
    w tym drugim dokumencie straty niemieckie są znacznie zaniżane w stosunku do zapisów z dziennika bojowego dywizji.Np. straty osobowe dywizji na dzień 4.09.1939 według dziennika bojowego wynosiły :18 zabitych 42 rannych 12 zaginionych ,a według załącznika:7 zabitych 32 rannych 1 zaginiony .Czyli znacznie mniej niż faktycznie(2 i pół raza w zabitych) takich nieścisłości jest wiele w meldunkach, i bywają dni gdzie mimo strat nie wykazuje się ich w załączniku .
    Cały „pic” polega na tym ze straty końcowe dywizji w czasie kampanii wrześniowej są podane nie z dziennika bojowego dywizji a właśnie z opisanego załącznika.”

  53. Witold
    24 czerwca o godz. 19:13
    Chory ,czy ogłupiony? Kto w 1968r miał jakie takie pojęcie o co chodzi w awanturze wywołanej przez rząd? Brałem udział w protestach studenckich na PW i zaręczam że nikt ani słowem nie wspominał o żydach. Awantura juz ne szła o „Dziady” Drejmka , ale o pobicie naszych kolegów i koleżanek i bzdur pisanych o tym w prasie. O tym, że ponoć żydzi z wysokich stanowisk awantury sprowokowali dowiedzieliśmy się z oficjalnych mediów. O wyjazdach żydów dowiedzieliśmy się już po fakcie. Zmuszono do wyjazdu jedynie wysoko ustawionych w Państwie ludzi , reszta mogła spać spokojnie. Po co pisać takie głupoty

  54. Powiem tak, od pewnego czasu krzywi się historię. Leczh Kaczyński zaczyna być naczelnym guru, który wykończył komunizm. Brak innych zasłużonych. Władza skupiona wokół małego kaczyńskiego udaje styropianowców, choć wiedzą, że to zupełnie co innego niż narażanie się bezpośrednio piotrowiczowej władzy. Słynne Piotrowicza stwierdzenie – ” Owszem, konstytucja ci daje prawo wypowiedzi, ale pokaż mi art. konstytucji, która daje ci wolność po wypowiedzi. Tak tych prokuratorków rachoniowych wtedy uczono!!!! Gówniarnia typu rachoniowe coś krytykuje prawo nie znając historii. No bo skąd. Ja znam dziesiątki przypadków „miłośći do Żydów”. Gdyby rachoń się uczył sumiennie, to by wiedział ilu Zydów tuż przed maturą wypierdzielili kolesie piotrowicza z Polski. Podać nazwiska? Jak taki rachoń ma kłopoty to mu osobiście podam ich setki. Więc nie mówcie mi, że nasz naród kochał Żydów. Sam byłem wychowany antyżydowsko. Teraz zarzuca się panu dr. Bodnarowi, że wprost powiedział jak było. Tak właśnie było. Tylko nieliczni jak rajmund, ojciec małego żydka, kolaborując z ówczesną ubecją dochrapali się stanowisk. Tak było z Rachoniem. Stefanem oczywiście / i być może dziadkiem małego rachonia/. Dziękuję Panie Doktorze Adamie Bodnar, że w takim chwiejnym okresie historycznym POZOSTAŁ pAN OSTOJĄ PRAWA I SPRAWIEDLIWOŚĆI, CHOĆ BRZMI TO FATALNIE! hOŁOTO KOMUNISTYCZNA- KAPELUSZE Z GŁÓW PRZED TYM CZŁOWIEKIEM! A ty rachoń zamilcz – homosovieticusie…

  55. @ Hartman
    Napisał Pan: „Polska była jedynym krajem, w którym za pomaganie Żydom groziła śmierć.” Przypuszczam, że to nie może być prawdą. Chyba podobnie było na Litwie, w Estonii, Łotwie, Białorusi, na Ukrainie i w Rosji? Czytałem niedawno Snydera ‚Black Earth’, ale nie pamiętam czy on tam to ma. Wdzięczny byłbym za odpowiedź.

  56. „No good deed goes unpunished.”

    Sz.P. Hartman, o co panu chodzi ?
    Ze Polacy wiecej zabili Zydow niz uratowali…
    I co z tego !
    Niech tak bedzie, ze moi Rodacy zabili 100 tys., 200 tys. Zydow !
    Nie ! Za malo ! 6 milionow ! Ze nie bylo niemieckich obozow smierci tylko byly „polskie obozy smierci”.
    Niech tak bedzie, i co z tego ?
    Wybudowalismy wam muzeum w sercu W-wy, w sercu Polski, stolicy kraju w ktorego obronie palcem nie kiwneliscie.
    O co wam chodzi ? Ze Polska miala byc jakims „polinem”…
    Nie byla i nie bedzie.
    Dzisiaj kiedy waszej uwadze nie umknie najmniejszy akt antysemityzmu, brak wam przyzwoitosci by zakomunikowac swiatu; nie ma czegos takiego jak „polskie obozy smierci”, ze to Niemcy wraz bolszewikami sa winni wojny, ze to oni rozpetali pieklo na ziemi, ze to oni ponosza odpowiedzialnosc za Auschwitz i za Jedwabne.
    Z mojej persepktywy, niespelna trzydziestolatka; zupelnie mnie nie interesujecie. Czas jest moim sprzymierzencem.
    I cos osobistego; maciekplacek poszedl do dermatologa, bo maciekplacek jest tak bialy, taki rudawy blondyn, ze latwo moze miec melanome. Pan lekarz, z pieknym lotniczym nazwiskiem Lilienthal, widzac moje nazwisko zapytal: Are you a Polack ? (co jest odpowiednikiem kike, nigger, etc.). Na co opowiedzialem:
    No, I’m a Pole and I may add, proud of it.
    Pan lekarz z pieknym lotniczym nazwiskiem Lilienthal na to:
    Polacks and Germans killed all the Jews.
    Poniewaz pan lekarz z pieknym lotniczym nazwiskiem Lilienthal byl zgredem niemal stuletnim, z usmiechem mu odpowiedzialem:
    Well, not all of them.
    Po czym zrezygnowalem z wizyty i napisalem list do AMA Council on Ethical & Judicial Affairs informujac o uragajacym wszelkim normom etycznym zachowaniu „pana lekarza” nazwiskiem Marc Lilienthal.

  57. – „…polska policja rozstrzeliwala Zydow , tlumila powstanie w Gettcie . Polacy wydali , zabili , spalili , upolowali po lasach okolo 200.000 Zydow.”
    Granatowa policja nie miala ostrej amunicji, wiec nie mogla. Rozstrzeliwali Niemcy, Lotysze, Litwini, Ukraincy dostarczonych im przez Zydowska Policje – Zydow.
    W gettach nie bylo ani jednego granatowego.
    – „…jest ponad 20 ksiazek na temat polskiego holocaustu sasiedzkiego.” Podaj tytuly przeczytanych.
    – „Polacy zabili dechami 200.000 Zydow niemcow 30 tysiecy”
    A jakie te dechy byly ? Heblowane czy nie. Chodzi o drzazgi.
    Bic Niemca decha po stalowym helmie – syzyfowa praca.

    Stefek: W latach 1939-1946 dzialaly nastepujace bandy bandytow wyjatkowo przekletych: sowiecka „partyzantka” mordujaca „wrogow ludu”, UPA, banda braci Bielskich oraz ponad 2.5 miliona sowieckich tzw. Hiwis (Hilfswilliger) wyslugujacych sie Niemcom, posrod ktorych nie bylo ani jednego Polaka. Skala kolaboracji byla bez precedensu.
    Bylbym zapomnial o wyjatkowych zbirach, bylych enkawudzistach z bandy Kaminskiego

    – „Skalą donosicielstwa byli zaskoczeni sami Niemcy”
    Absolutnie ! Skala z jaka sowieci, Francuzi i Holendrzy wspolpracowali z okupantem przeszla ich najsmielsze oczekiwania. Szczegolnie sowieci. Nie wspomne samych Niemcow. Ani jednego Zyda nie ukrywali.

    – „Zwrócić uwagę powinno jednak to, że i obecnie nastroje w Polsce są „przedpogromowe”.”
    Problem w tym, ze nie ma kogo „pogromowac”.

    I cytat roku:
    „Polacy walczyli głównie z najeźdźcą o swoje państwo. Powyższa teoria to zwykłe pierdoły.”

  58. maciek g
    Nie wiem jak nie zauwazyles antyzydowskiej kampani w 1968 roku, skierowanej przeciw WSZYSTKIM Zydom, a nie tej gartsce na stanowiskach.
    Polecam przemowienie Gomulki z 19 tego czerwca tego roku, jest na youtube, a takze lekture prasy z tamtego okresu.
    Rekord absurdu nalezy do olbrzymiego transparentu z jednej antyzydowskiej demonstracji :
    Sjonisci do Syjamu !
    Taki byl ( jest ? ) antysemicki obled w Polsce,.

  59. Janusz pisze: ”Zaden policjant w gettcie nigdy nie zabil zadnego Zyda . Byli sluzba porzadkowa , za Polska Policja ochoczo zabijala Zydow , rozstrzeliwala, tlumila powstanie w Gettcie.”

    … Pisze Janusssss, a tak jakby mu ta przyslowiowa Grazyna razem z Seba (tez przyslowiowym) POmagali… Czlowieku, ze tak eufemistycznie sie wyraze, a co Ty nie wiesz, ze jesli chce sie byc na fali w mainstreamowych merdiach, to o policji zydowskiej trza trzymac gebe na klodke? Rola policji zydowskiej w gettach nie jest juz obecnie dla nikogo tajemnica… Haha, nawet najwiekszy hucpiarz zydowski nie ma odwagi (po)tknac sie tego tematu, a Ty tu tutaj przed szereg wyjezdzasz i taakie rewelacje wy-walasz… Trawestujac nasze polskie powiedzenie „bardziej papieski od papieza”, mozna by o Tobie powiedziec, zes chyba bardziej zydowski od zyda, z czego jasno wynika, iz Zydem to Ty raczej nie jestes… To po pierwsze.

    A po drugie: otoz zapamietaj sobie, Janusssss, ze:

    ZADNA FORMACJA POLSKA NIE BRALA UDZIALU W ZAGLADZIE ZYDOW.

    A tu cos na temat, wyklad dr Ewy Kurek o stosunkach polsko-żydowskich, fajnie sie slucha, szczegolnie tam od od 1:01:22
    https://www.youtube.com/watch?v=pYNcmAlaEpw

  60. kenzo…

    Jak ja nie lubie, jak sie uzywa slowa „my”, POdes.awszy pierwej…

    A jezeli sie spodziewasz, ze w CV znajdziesz zwierzenia o tym, ze sie „repetowalo ktoras tam klase”, to Ty chyba „przegladalas” te CV ukradkiem…

  61. Lewactwo, to stan umysłu. Dokładnie, brak umysłu

  62. Janres
    A kiedy to mieliśmy w Polsce komunizm?

  63. Leonid
    25 czerwca o godz. 9:37
    wszystko wie, o swoim antysemityzmie jednak nie bakníe, o przodowniku blogosfery rowniez nie…

  64. maciek.g
    24 czerwca o godz. 23:46

    Andrzej Falicz
    24 czerwca o godz. 14:35
    Rzadko się z tobą zgadzam , ale do tego wpisu nie mam zastrzeżeń
    Za uboj i handel miesem rowniez wprowadzono kare smierci……….

  65. Leonid
    25 czerwca o godz. 9:44
    Zamierza otworzyc dochodowe biuro podrozy. Prawdopodobnie po kursie alfabetyzujacym.

  66. Antysemickim przodownikom blogosfery…….
    Warto przy tym zacytowac Fassbindera: Wine ponosi Zyd, bo nas obwinia, on jest po pros – tu.

    Sladowa ilosc Zydow poglebia kryzys duchowy niektorych Niezydow. Oczywiscie jest o wiele latwiej funkcjonowac jako antysyjonista walczacy o pokoj na Bliskim Wschodzie, niz jako zwykly antysemita. Wazne jest stac oraz dzialac po wlasciwej stronie. Brak jest odpowiedzi, dlaczego ta strona ma tylko jedna strone, antyizraelska. Wiem, zadnego zla nie wyrugujemy wskazujac drugie zlo. Sam o tym pisalem. Izrael przypomina nam jednakze nasze postawy i postawy naszych przodkow w latach przed i powojennych. Technika przypominania, ze nie tylko Niemcy byli nazistami, ze wielu kolaborowalo, ba nawet sami Zydzi, pomaga zapomniec winy wlasne. Trudna jest zmiana paradygmatu z ofiary duzej, na mniejsza, ba z ofiary na czynce. A tak wlasciwie chodziloby li tylko o odpowiedzialnosc nie za to co bylo, lecz po tym, co bylo, za to co bedzie, poczynajac od wlasnego podworka.

  67. Kenzo
    Każdy naród wyciąga z historii to, co nam się mu podoba, co chce, aby było z niej znane reszcie świata, a to co pozostanie, to się zwyczajnie ukrywa albo fałszuje, zaś mistrzami są tu niewątpliwie Niemcy i Anglicy, że o Żydach już tu nie wspomnę.

  68. Brak postrzegania roznicy miedzy obozem zaglady, a obozem koncentracyjnym jest typowym przykladem przyproszenia oka. Porownywanie Holokaustu Zydow z ludobojstwem na innych narodach jest jednym z antysemickich chwytow, tak jak mninimalizowanie strat zydowskich czy uzywanie pojecia Holokaust dla ukazania skutkow wszelkich konfliktow narodowych. Zastanawiam sie nad piszacymi do redakcji polskich czasopism i dziekujacym Bogu za Holokaust, bo inaczej Zydzi „robiliby z Polakami to samo, co robia z Palestynczykami“. Kolejny mit antyzydowski. Jako ze antysemici sa powszechnie skompromitowani, to sila rzeczy przenosi sie postawy anty na syjonistow. Wyniki sondazy przeprowadzonych przez fundacje FES pokazuja nam dysproporcje w postrzeganiu swiata dzisiaj i w przeszlosci. 72,2% pytanych w Polsce uwaza, ze Zydzi naduzywaja swojego statusu ofiar nazizmu, w Niemczech tylko 48%.

    Chetnie tez piszemy o polskich „Sprawiedliwych“, niechetnie natomiast o ich zaszczuciu po 45 roku. Wyswiechtany zarzut, ze Zydzi wprowadzili w Polsce komunizm nie prowadzi to stwierdzenia, ze szeregi PPR rosly nawet wowczas, gdy Zydzi masowo opuszczali Polske. Dzisiaj tradycyjny antysemityzm juz nie wystarczy. Prawicowy antysemityzma jako niepoprawny politycznie zastepowany jest antysemityzmem lewicowym, nowoczesnym. Dla Zydow nie stanowi to zadnej roznicy. Po masakrze w Norwegii uczestnicy szkoleniowego obozu dla norweskiej mlodziezy robotniczej mowili, ze doswiadczyli „tego , co Izraelczycy robia z Palestynczykami“. Polski antysemityzm ma swoje zdrodla niewatpliwie w nauce ksiezy katechetow oraz jest pochodna niekaralnosci, bo prokuratura uwaza, ze ekscesy antysemickie sa „malo szkodliwe spolecznie“. Jezyk Gomulki i Moczara slyszany jest wsrod liberalow. Grynberg na pytanie czy powinna istniec wolna Palestyna odpowidzial, ze tak, zamiast Izraela, azeby antysemici mogli znow wolac „Zydzi do Palestyny!“ Tak dlugo jak w mowie slowo „Zyd“ jest obelga, tak dlugo mamy obowiazek uczyc o Holokauscie. Widoczna jest wszechobecnosc Zydow w przedwojennej Warszawie oraz ich nieobecnosc w ksiazach o przeszlosci miasta. Holokaust byl zbrodnia bezprecedensowa, lecz nie wyjatkowa. Niestety nie mozymy wykluczyc jej powtorzenia.

    Twierdzenia, ze ofiary i zbrodniarze czesto wyrastaja z tego samego korzenia; cierpienia, rozpaczy i ponizenia oraz, ze sami tworzymy naszych wrogow, sa oddalone o krok do twierdzenia antysemitow, ze Zydzi byli(sa) sami sobie winni. Przypomina mi sie tu wpis Magrud. Nalezaloby jednak pamietac, ze stygmatyzowanie Zydow zaczelo sie o wieki wczesniej przez totalitarny Kosciol (srednioweiczne Niemcy czy Hiszpania).

  69. Jak bezsensowne jest dazenie do monopoloizacji patriotyzmu przez nurty narodowe pokazuje nawolywanie do milosci wszystkiego, co polskie. Jest to pewna forma patriotycznej glupoty, bo polski byl ONR, pogromy we Lwowie, Przytyku i Kielcach, getto lawkowe i pacyfikacje wsi ukrainskich, Brzesc, Bereza, oboz w Jablonnie byly tez polskie. Nie jest wazne czy lubimy Zydow czy tez nie. Nie jest wazne czy latamy liniami EL AL oraz czy lubimy koszerna kuchnie. To nie ma nic wspolnego z antysemityzmem czy filosemityzmem.

    Gdy natomiast przy spekulantach finansowych dokonujemy podzialu na Zydow i Niezydow, to zaczyna sie podzial prowadzacy do postawy anty. Nie ma watpliwosci wobec osobnika zbierajacego wycinki prasowe o Madoffie, osobnika przekonanego, ze ze w Twin Towers nie bylo Zydow oraz ze Free Gaza“ statek przewozil przedatowane leki i zabawki dla dzieci, osobnik ktory nie zauwazyl rewolucji libijskiej, syryjskiej czy egipskiej nie jest zadnym krytykiem izraelskiej polityki na misju humanitarnej, lecz zwyklym antysemita. Coz, antysemita przezywa negatywna historie milosna z Zydami. Jego zaslona jest empatia wobec Palenstynczykow, jednak tylko tych atakowanych przez Syjonistow. Nasza kultura pamieci ma charkter Hardcor. Zbrodnie na Zydach sa ostrzezeniem prze zbrodniami zydowskimi. Niedlugo beda aktualne hasla wielu Medrcow, ze gdy zaniechamy pamieci o Gazie, zaniechamy pamiec o Oswiecimiu. Typowe sa rowniez porownania amerykanskich Indian do Palestynczykow. Nazisci naleza do przeszlosci, Izrael jest terazniejszoscia. Wielu z nas probuje miec swoje piec minut, nawet w blogosfrze tworzac takie podzialy. Zdobyc czytelnikow za pare groszy. Nikt nie czytalby naszych wpisow o Bialorusi etc..Kazda przestrzen ma swoich dyzurnych, kazda grupa spoleczna ma swojego dspozytora wysiadajacego na przystanku na zadanie ( inteligentny Absolwent twierdzi, ze jezdzacych na gape).

  70. Gdy zajmujemy sie „kwestia“ izraelska“, to stoimy w jednym antysyjonistycznym szeregu. Antysemita ciagle mysli o Zydach, wszedzie ich widzi, szczegolnie w czasach kryzysowych. Niewielki narod, a wszedzie obecny. Na tym polega antysemicki trick z Protokolami medrcow Syjonu, Israel-Lobby, nadproporcjonalna obecnoscia Zydow wsrod noblistow, ktora jest dowodem na ich solidarnosc i wszechobecnosc w Networkach. Antysemita, tropi i wszedzie wytropi Zydow.

    Dlaczego antysemita jest odporny na kontrargumenty? Oczywiscie ze antysemityzm jest potepiany politycznie jak zaden inny resentyment. Tabuizowanie antysemityzmu prowadzi go na sciezki rownolegle. Dlaczego Zydzi? Dlatego ze wymyslili monoteizm, dziesiec przykazan, zabronili ofiary ludzkie skladane bogu(om). Dlatego ze politeizm jest bardziej zabawny, bo ofiary ludzkie byly events typu Mega. Badacze antysemityzmu maja klopty z jego definicja. Ilosc Zydow w Polsce jest sladowa, szeregi antysemitow nie maleja. W blogosferze podczas apelu wykrzykuja czesto “obecny”. Spotykalem sie w blogosferze z dobrymi radami, ze krytykowanie antysemityzmu, antysemityzm generuje. Ciekawa pozycja domoroslych socjologow. Ciekawym zjawiskiem jest antysemityzm bez antysemitow.

    Antysemityzm jako roznica Oswiecimia? Tego sobie nikt nie wyobrazal w 1945 roku. Antysemityzm nie nalezy do kategorii typu “przesad”, lecz do kategorii typu “resentymenty”. Legenda o mordach rytualnych kosztowala zycie milionow Zydow. O chrzescijanskich dzieciach jako ofiarach opowiada sie chetnie i ciagle sciszonym glosem, zapominajac ze chodzi o ofiary li tylko werbalne.

    Antysemita nie znosi madrych Zydow, bo sa madrzy, nie znosi rowniez glupich Zydow, bo sa glupi. Bogatych, bo maja pieniadze, biednych, bo ich nie posiadaja, prawicowych, bo, lewicowych, bo. Oczywiscie niechec generuja sami Zydzi i tylko oni odpowiadaja za taki stan rzeczy. Antysemityzm jest tysiace lat liczaca “pogloska” o Zydach, ktorej poczatkiem byla smierc Jezusa.

    Wygodniej prowadzi sie badania historyczne dotyczace antysemityzmu w Europie. Antysemityzm na Bliskim i Srodkowych Wschodzie wydaje sie dormoslym socjologom przebadany od poczatku do konca; pierwszym i ostatnim przystankiem jest oczywiscie Palestyna i tylko niektorzy
    Palestynczycy.

    Antysemitom, ktorzy powoluja sie na swoich przyjaciol Zydow zalecam powiadowienie tychze o tym wczesniej. Czy ktokolwiek w blogosferze wspomnialby o islamskim antysemityzmie? Czy “Feindbilder” sa recepta na rozwiazanie jakiekolwiek problemu, sa jedynie placebo czy skutecznym lekiem? Wydaje mi sie, ze blogowi badacze zjawiska antysemityzmu blade o nim maja pojecie. Badaja wprawdzie material, nie tresci, ktore niese, lecz jego wytrzymalosc na zuzycie (uzycie).

    Proponuje wiec dyskusje o Antysemityzmie i Islamofobii. Ona bowiem umozliwi nam debate o antysemiztyzmie, debate trwajaca nastepne sto lat. Wowczas jednak brakloby nam czasu na analizowanie wojny na Sri Lanka i jej konsekwencji. Niewazne jest czy pseudodebaty medrcow w blogosferze polacza Odre z Wisla, niewazne sa bowiem cele, wazne sa li tylko zamiary. Takie mam wrazenie po lekturze niektorych wpisow w blogosferze.

  71. maciek.g.
    1. Tzw. wydarzenia marcowe to była wewnętrzna rozgrywka pomiędzy „żydami”, czyli wysokimi funkcjonariuszami PZPR żydowskiego pochodzenia, na ogół zajmującymi najwyższe stawiska w partii i państwie w latach 1948-1956, a częściowo popierającymi wówczas Gomułkę, który miał za żonę Żydówkę, a „chamami”, czyli przedwojennymi polskimi komunistami pochodzenia „aryjskiego”, dowodzonymi przez M. Moczara. Skorzystał na tym głównie trzeci, czyli Gierek, nienależący ani do jednych ani do drugich (jako że przed wojną i podczas niej działał on komunistycznych partiach Francji i Belgii). Przegrali wówczas „żydzi”, jako że znaczna ich część zbytnio cieszyła się i to publicznie, z, iluzorycznego zresztą, zwycięstwa Izraela w tzw. wojnie sześciodniowej, a więc musieli oni opuścić nie tylko swoje stołki, ale też i Polskę, co zresztą uczynili oni z wielką chęcią, emigrując z Polski nie tyle do Izraela, ile na zachód i północ Europy (głównie do Niemiec, Austrii, Francji i Szwecji). Zgoda zaś, że zmuszono wówczas do wyjazdu jedynie niektórych wysoko ustawionych w partii i państwie działaczy PZPR pochodzenia żydowskiego, a Polacy a także i Żydzi, niedemonstrujący publicznie swojego syjonizmu, mogli spać spokojnie.
    2. Własne straty zawsze się zaniża, a straty wroga – zawyża.

  72. Nie warto w kółko powtarzać te same argumenty. Dorzucę tylko jeszcze nie używane, a łatwe do sprawdzenia.

    Antysemityzm usprawiedliwial jest obecnie udziałem Żydów UB, deportacjach itp. Te zdarzenia miały jednak miejsce po r. 1941. Jak zatem usprawiedliwic antysemityzm i pogromy sprzed 1941 roku?

    Żydzi, którzy brali czynny udział w komunistycznym terrorze byli komunistami bądź oportunistami. Jeśli nawet wśród polskich komunistów dominowali żydzi, to wśród polskich Żydów komuniści byli mała garstka, znikomą w porównaniu z ortodoksami, chasydami, ze sjonistami różnych maści i z Bundem.

  73. Pan Hartman popierał już Palikota, bronił grzeszki Mateusza Kijowskiego, inicjował ruch młodzieży studenckiej w obronie demokracji, teraz broni rzecznika RPO. Ta obrona to jak pocałunek śmierci.

  74. Bzdury o Polakach mordujących z upodobaniem żydów to jedynie polityka pewnych ludzi.
    Gdy ludzie z tytułami naukowymi wejdą w politykę natychmiast kończy się ich rzetelność naukowa i wygłaszają często takie bzdury, że wstydził by się tego uczeń szkoły średniej.
    Ostatnio mięliśmy wspaniałe tego dowody na prof. wspierających politykę PiS w sprawie katastrofy Smoleńskiej. Pan Rońda zeznał w prokuraturze, że zna się na lotnictwie bo latał jako pasażer samolotami, a prof. Berczyńskiemu mocno zaszkodziła bomba termobaryczna i pewnie z tej przyczyny palnął, że wykończył caracale. Gdy pojął co palnął prędko prysnął za granicę uwalając przy okazji komisje smoleńska której przewodził.
    Wracając do tematu prof. wspierający politykę żydowską plotą nie mniejsze bzdury niż ci od Smoleńska . przykładowo Polacy winni morderstw na 3 miliony według Żydowskiego Instytutu Historycznego ( dr Alina Cała) , 120 tysięcy według jego dyrektora (prof. Paweł Śpiewak), czy też „zaledwie” kilkanaście tysięcy ( Jan Tomasz Gross ), ale ten ostatni szybko się poprawił i podniósł wycenę.
    Co począć by się dowiedzieć prawdy w tym temacie. Wg mnie trzeba zastosować metodę naukowa, że to co logiczne zazwyczaj jest prawdziwe.
    Na podstawie zarządzeń władz okupacyjnych, a w szczególności rozporządzenie generalnego gubernatora Hansa Franka z 15 października 1941 roku, które przewidywały karę śmierci dla każdego Polaka, który udzieli schronienia Żydowi lub pomoże mu w inny sposób, nie ma wątpliwości, że Niemcy mieli jakieś wielkie problemy z realizacją zarządzeń Berlina na terenach których takie zarządzenia dotoczyły. Wystarczy poszukaać w necie tych problemów.
    Łatwo znajdziemy, że władza nie mogła zrealizować dyrektywy zapędzenia tamtejszych żydów do gett , bo nie chcieli tam się zgłaszać i skutecznie z pomocą miejscowej ludności unikali przymusu. Na dokładkę miejscowi pomagali uciekać żydom na wschód gdzie jak wiadomo toczyła się kampania rosyjska i mogli oni wspomagać wroga.
    Oto cała tajemnica.
    W wyniku tak drastycznego prawa powstały patologie i faktycznie zdarzały się nawet morderstwa rodzin żydowskich by zabrać im pieniądze, tylko, że wiemy o nielicznych takich faktach potwierdzonych , bowiem nikt wówczas nie był zainteresowany w ich ujawnianiu. Powstało mnóstwo plotek na ten temat i politycy zaczęli to wykorzystywać by podawać to jako fakty.
    Faktem jest, że nie można znaleźć żadnych „pogromów” żydów po wydaniu powyżej wspomnianego prawa.
    Jest to logiczne bo musiano się bać, by nie uznano, że wiedzieli gdzie ukrywają się żydzi.
    Jak widać ta żydożerskość to wymysł polityczny ,bo fakty temu przeczą.

  75. mfw59
    Te innformacje są niezbędne aby wyrobić sobie poglady.

  76. Saldo M.
    Znów mylisz antysemityzm z antysyjonizmem. 🙁

  77. Saldo mortale
    26 czerwca o godz. 14:42
    Podaj rozporządzenie Niemców w sprawach handlu i uboju. To że czasem kogoś za to zabito nie oznacza, że wynikało to z rozporządzenia. Kontyngenty żywności były kluczowe dla wojska na froncie nic dziwnego że drastycznie karano.

  78. Mało kto dziś w Polsce słyszał o żydowskiej policji (Jüdischer Ordnungsdienst, tzw. odmani), która to żydowska policja, a nie Niemcy czy Polacy, wyłapywała przecież i spędzała swych własnych rodaków na te różne Umschlagplatze i upychała w bydlęcych wagonach jadących do niemieckich obozów zagłady swoich sąsiadów, rodziny i innych, na ogół przypadkowych, Żydów. Wreszcie – jak to było możliwe, że w samych niemieckich obozach (wł. fabrykach) zagłady, takich jak Auschwitz-Birkenau, Majdanek i Treblinka (a wymieniłem tu tylko te największe niemieckie „fabryki śmierci”) to właśnie nikt inny, jak 100% żydowskie komanda, zapędzały Żydów do komór gazowych, a potem oprawiały ich zwłoki, grzebiąc w pochwach i odbytnicach, wyrywając trupom swoich rodaków złote mostki i koronki? Niestety, ale dowodów takiego, a nie innego postępowania elit żydowskich w latach II WŚ nie znajdziemy ani w tym ostatnio otwartym warszawskim muzeum, ani w wypowiedziach obecnego RPO ani też w izraelskich podręcznikach do nauczania najnowszej historii Żydów. 🙁 A przecież pojednania Polaków z Żydami nie można budować na fundamencie przekłamań i przemilczeń.
    Patrz też: https://pl.wikipedia.org/wiki/J%C3%BCdischer_Ordnungsdienst

  79. Leonid
    26 czerwca o godz. 14:58
    W 1968r w czasie strajku nie miałem pojęcia o politycznym tle rozruchów. Jednak po informacjach w mediach nie tylko ja wiedziałem, że nas wrobiono i prędko dowiedziałem się kto to zrobił.

  80. maciek.g
    28 czerwca o godz. 14:26 pisze polowe o karze smierci, o karze smierci za uboj i handel miesem nie pisze, bo mu pioro zwiedlo. Kolejny antysemicki finanbulista.

  81. Leonid
    26 czerwca o godz. 14:58
    Kolejny prymarny……antysemita….

  82. Przodownikom blogosfery…..

    Historia Zydow polskich traktowana jest czysto instrumentalnie. Ludzie wiedzieli i wiedza “swoje”, wszystkiemu jest winna “zydokomuna”oraz “cwaniacy” zydowscy.Wielu z nas uparcie twierdzi, ze polscy zydzi nie byli Polakami. Pozostaje do wyjasnienia kwestia roli dzisiejszego kosciola katolickiego w postrzeganiu Zydow. Pytanie sluszne, bo mozemy szukac na nie odpowiedzi w kosciele Rydzyka lub koscieleTisznera. Empatyczna Mag oraz Muszynianka sa wprawdzie na tropie subkultury postpolitycznej, same jednak wpadaja celowo lub bezwiednie w pulapke populistow.Temat ciagle ten sam od lat. Temat wykluczenia, emigracji i wypedzenia jest ciagle aktualny.

    Po dojsciu nazistow do wladzy w Niemczech antysemityzm stal sie niejako aksjomatem kultury w wielu krajach europejskich. Aksjomatem tym poslugiwala sie rowniez grupa ”narodowcow” w Polsce przedwojennej, “wspomagana” skutecznie przez kosciol katolicki. Antymodernizm i antysemityzm tworza tu niespojna pare, ze wzgledu na emancypacje niektorych zydow(wiekszosc “klepala” jednak biede) w uprzemyslowieniu i ubankowieniu, ktore lamaly owczesne spoleczne struktury.
    Koniec wojny i lata powojenne byly cezura oraz czasem pustki kulturowej, w ktorej opis przeszlosci wydawal sie zbedny po wojennych tragediach, a na opis i definicje przyszlosci spoleczenstwo nie bylo przygotowane.; widoczne po dzien dzisiejszy.
    Dzisiejsi politycy przescigaja sie bowiem w uzywaniu atrybutow; narodowy, patriotyczny, polski , meczenski i powstanczy. Prowadzi to do uproszczen w narodowej pamieci spolecznej. Pamiec spoleczna nie powinna opierac sie na mitotworstwie. Gdy dekorowanie prawdy w czasach zaborow mialo sens, to kontynuowanie i pielegnowanie mitow narodowych nie pomniejsza naszej alienacji. Zatracamy w ten sposob zdolnosc rozumienia realnych warunkow bytu panstwowo-narodowego.
    Czesto mowimy o wyjatkowym polozeniu Polski, ktore od stuleci czyni z niej ofiare sasiadow. O tym, ze sasiedzi mieli rowniez pozytywny wplyw na nasz rozwoj i my na sasiadow, raczej zapominamy. Megalomanskie sa przy tym nasze oceny i samoocena.

  83. ciemno…

    Stereotypy swiadczace o naszej niezwyklosci sa smieszne i niebezpieczne, bo w historii Polski mity tworzyly czesto fakty historyczne.. Zapominamy, ze nasi rodacy sluzac w obcych, zaborczych armiach podbijali Balkany, Kaukaz, Azje i czynili to nie tylko pod przymusem. Dlatego jakiekolwiek relatywizowanie ciezaru naszej historii jest niedorzecznoscia sama w sobie.
    Spoleczna pustka prowadzi czesto do konfliktow spoleczno-politycznych. Po wojnie nastapilo silowe industrializowanie Polski oraz urbanizowanie Polek i Polakow. Prowadzilo to do poglebiania sie procesu alienacji duzych grup spolecznych (nie wpsominam o przymusowych przesiedlenia ze Wschodu i na wschodzie Polski). Kultura obwatelska wyrastala powoli w swiadomosci postpanszczyznianskiej, w ktorej “kwitl” antysemityzm ludowy, wykorzystywany w celach politycznych w zaleznosci od potrzeb rodzimej mysli narodowej. Kosciol katolicki chetnie korzystal (korzysta) z elementow antysemityzmu ludowego. Antysemityzm niemiecki i polski laczy natomiast jego antropologiczny opis.
    Powtarzam antysemityzm, nie zbrodnia i zaglada.
    Chodzi tu o ciagle obecne majaczenia w opisie natury Zydow oraz ich dzialan, cechujacych sie zawsze i wszedzie podstepem. Oczywiscie owe cechy sa mniej lub bardziej eufemistycznie krytycznie wyrazane czy tez bezkrytycznie wychwalane. …Zydzi nie przyjechaliby do kraju, w ktorym grozilyby im pogrom… Charakter podobnych elukubracji prowadzacy do tego, ze zblizamy sie niebezpiecznie do granicy teorii spiskowych, mozna dostrzec rowniez w naszej blogosferze. Geneza konspiracjonizmu jest latwa do okreslenia; bierze sie on znikad, tak jak znikad biora sie jego autorki i autorzy.

  84. Podatna na takie irracjonalno-paranoidalne idee jest skrajna prawica, nieobce sa one rowniez lewicy. Bohaterami sa zydzi, masoni, jezuici, Anglo-Sasi (USA), imperialisci i inni. Ponad podzialami kulturalnymi, spolecznymi i politycznymi odnajdujemy opisy historii, spoleczenstw, polityki, w ktorych dominuja spisek i rozwiazania polityczne tzw. sciagi-gotowce na kazdy problem. Czesto poczatkiem jakiegokolwiek konfliktu i jego rozwiazaniem sa wlasnie zydzi lub lewicowcy (czy tez zydzi o lewicowych pogladach).
    Tak zwani intelektualisci ubarwiaja je ironia, “samousmiechaniem” lub szczypta uogolnienia zblizajac sie do dyskursu majacego pozory filozofowania. Nie moze on jednak byc przerywany na przystanku“na zadanie” w zaleznosci od naszego nastroju politycznego. Taki stosunek do rzeczywistosci jest niezdrowy lub przynajmniej frustrujacy.
    Uogolnienia ocieraja sie o antysemityzm i ksenofobie. Antysemityzm jest trudny w racjonalnym postrzeganiu, gdy z religii przenoszone sa akcenty na rase. Gdy lek zamienia sie w niechec. Gdy koincydencja staje sie regula. Najbardziej ostra forma antysemityzmu jest nienawisc do zydow i jednoczesne oskarzanie ich o spisek, chec opanowania swiata, dominacje nad narodami arabskimi, a nie np. pragnienie bezpieczenstwa i pokojowej egzystencji, co przeksztalca ich w pierwszoplanowych wrogow kazdego czlowieka.
    Zrzucanie winy na wszystkich zydow za dzialanosc poszczegolnych rzadow izraelskich oraz wyrazanie przy kazdej okazji, jednostronnej krytyki Izraela swiadczy li tylko o przyproszeniu oczu. “Protokoly medrcow syjonu” odwoluja sie do paradygmatu oportunistycznej teorii trwajacego od tysiecy lat spisku. Zydzi kryja sie w kazdej organizacji i instytucji. Podporzadkowani sa swojej “centralnej” wladzy. Odnosza sukces. Sa oszczedni, majetni, solidarni etc.. Dziwi mnie rowniez niecierpliwosc moich interlokutorow piszacych o sytuacji w Palestynie i Izraelu, zapominajac calkowicie o roli Jordanii. Pozostalych krajow nekanych przez konflikty wewnetrzne i zewnetrzne nasi blogowi przodownicy intelektualni nie wymieniaja.

  85. Zapominamy przy tym czesto, ze Europa potrzebowala na tworzenie struktur obywatelskich prawie tysiaca lat. Pamietamy natomiast, opisujac “wystepki” zydow o trwajacym tysiace lat “spisku” oraz konflikcie. Podobnie jest z krytyka Izraela, czesto niezbedna i sluszna. Zapominamy przy tym, ze Izrael jest jedyna “demokracja”na Bliskim Wschodzie. Zapominamy rowniez, ze polityka rzadu izraelskiego, popierana wprawdzie przez uzyskana wiekszosc w Knesecie, krytykowana jest przez mniejszosc, ktora moze stanowic prawie polowe populacji Izraela.
    Problem wielostronnie zlozony postrzegamy przewaznie jednostronnie. Niepodzielnie dyskutujemy na temat sprzecznosci zlozonych problemow polityczno-spolecznych bladzac w blogosferze do nikad. Pytania zasadnicze o konlikt arabsko-arabski, palestynsko-palestynski, izraelsko-izraelski etc. pozostaja bez odpowiedzi (chyba, ze empatyczne panie M zaczna pisac rzeczowo, a nie wyrywkowo-rozrywkowo) .
    Podobnie jest przy dyskusjach o lewicowej Europie. Mowimy wprawdzie o wybranych prawicowych rzadach, zapominajac o drugiej polowie spoleczenstwa. Pomijamy spoleczno-polityczny mainstream. Jest to typowe dla myslenia “wykluczajacego”. Natomiast irracjonalna niechec do zydow prawie nigdy nie wynikala z osobistego doswiadczenia, lecz niejako ze stereotypowej niecheci.
    Podobnie w dzisiejszej Polsce, obecny jest antysemityzm przy nieobecnych zydach. Oczywiscie niedorzecznoscia byloby mowienie, ze wszyscy Polacy sa antysemitami. Mozna jednak analizowac skale zjawiska. Irracjonalne postawy prowadza czesto do irracjonalnych dzialan. Blogujacy czesto uzywaja kola ratunkowego w postaci bylego zydowskiego przyjaciela z dzieciecego podworka lub placu zabaw. Kolem ratunkowym moze byc rowniez polityka Izraela lub tesciowa, co nabiera cech humoru rodzinnego. Jakkolwiek wiara nie zawsze jest podstawa okreslenia bytu zydowskiego, to dla wielu wazna jest ilosc przodkow, ktorzy byli jej wyznawcami. Takie perwersyjne kalkulacje mialy miejsce w polskiej polityce po 1989 roku.
    Zapominamy przy tym wlasna historie, mianowicie fakty, ze spiskowe podejrzenia doprowadzily do wyniszczenia zydow, wyniszczenie poprzedzila izolacja i wykluczanie z danej spolecznosci. Zmiana paradygmatu spolecznego i narodowego oraz dominacja czystosci rasowej nadaly celowi, ktorym byla zaglada pewna spojnosc w realizowaniu niemieckiej doktryny narodowosocjalistycznej. Obecnie, niestety czesto sie o tym zapomina i przesuwa odpowiedzialnosc spoleczna na osobe wodza.

  86. Tfuj komętaż czeka na moderancje.

  87. Dlatego wazne sa aspekty pamieci w historii spolecznej naszego kraju. Polacy nie przestaja uwazac Zydow za politycznych, gospodarczych i ideowych wrogow Polski, ktorzy nienawidza Polakow bardziej niz Niemcow. Niechetnie burzymy nasz wlasny obraz postrzeganych wylacznie jako ofiary. Faktem jest, ze tysiace Zydow emigrowalo z powojennej Polski do Niemiec. Przyczyny owej emigracji nie byly jednak natury ekonomicznej (w powojennych Niemczech cala populacja cierpiala na biede).

    Warto zauwazyc, ze zydowska i polska tragedia mialy miejsce obok siebie. Sytuacja nie byla jednak symetryczna, mimo ze tak jest przez wiekszosc „postrzegana“. Spoleczenstwo, ktore jest zaobsorbwane jedynie tragedia wlasna nie jest w stanie postrzegac tragedii drugiego.

    W naszym przypadku nie chodzi o przekazywanie winy na nastepne pokolenia. Chodzi li tylko o poczucie odpowiedzialnosci, za wczoraj i jutro. Podczas wojny Polacy byli uwazani przez okupanta w dalszym ciagu jako ludzie. Mieli do konca mozliwosc wyboru, Zydzi tej mozliwwosci nie posiadali. Polacy, ktorzy walczyli z Niemcami nie potrzebowali Zydow. Zydzi natomiast nie mieli szans na przezycie bez pomocy Polakow.

    Zydzi byli poniekad wydani na laske sasiadow, na ich milosc blizniego, na ich gotowosc do pomocy, wspolczucie i nienawisc, na obojetnosc i zachlannosc. Haslo Polska dla Polakow przetrwalo okupacje i jest czesto powtarzane. Wystarczy zastanowic sie nad logika aktualnych napisow na budynkach warszawskich, czy krakowskich. Napisow czesto w jezyku niemieckim. Owe napisy nie budza zadnej debaty politycznej, debaty jednak niezbednej (Falicz spi nadal lub udaje niewidomego). Oczywiscie Polska nie jest tu wyjatkiem. Wyjatkowe w Polsce jest jednak milczenie i pozostawianie owych napisow na scianach budynkow. Paradygmat; Niemcy dokonali zbrodni, to maja obowiazek o niej myslec, a Polacy byli ofiarami i zadnego obowiazku winy oraz odpowiedzialnosci nie maja jest intelektualnym bladzeniem. Tak postrzegamy wspolczesny swiat. Wlasny swiat. Kieszonkowy swiat „noszacy“ atrybuty autystyczne.

  88. W Polsce panuje klimat tolerancji i przyzwolenia dla antysemityzmu, ksenofobii, bo kto toleruje pisanie na murach, ten sprzyja temu zjawisku i staje sie za nie wspolodpowiedzialny.

    Nie bylo symetrii miedzy losami Zydow i Polakow podczas ostatniej wojny, jest natomiast symetria wspolodpowiedzialnosci, szczegolnie za przyszlosc. W ostatnich latach zmienil sie styl polityki zagranicznej i spolecznej w Polsce, nie zmienil sie natomiast jezyk resentymentu i antysemityzmu. Jezyk dyskryminacji. Swiadcza o tym wypowiedzi kardynala Dziwisza, arcybiskupa Nycza, Jana Kurtyki, Pawla Lisiciego, Tomasza Terlikowskiego i Piotra Semki. Z jednym sie zgadzam, niepotrzebny jest nam rachunek sumienia oparty o jakakolwiek wiare.

    Nie zgadzam sie jednak, ze Polacy powinni sie obawiac postaw antypolskich. Zmiana pradygmatu postrzegania Polakow jako ofiary jest niewygodna prawda i trudna do uniesienia przez spoleczenstwo, opisywane dotychczas z heroicznych pozycji.

    Tragedia Zydow jest tragedia absolutna, bo byla ludobojstwem. Dlatego tez zydowska pamiec zaglady jest pamiecia powszechna, dotyczaca nas wszystkich. Postrzeganie zaglady i rola ofiary oraz koniecznosc zachowania symetrii miedzy Zydami, a Polakami (jakby Zydzi polscy nie byli Polakami) wygenerowalo termin “antypolonizm”.

    Piszacy zapominaja jednak, ze rzekomy, czy faktyczny antypolonizm nikogo nie niszczy, antysemityzm natomiast powodowal ofiary i w koncu zaglade. Gdyby Polacy chcieli zrozumiec na czym polegala ostatecznosc losu Zydow nie dochodziloby do falszywych porownian i rzekomego podobienstwa. Pozostaje pytanie, czy Polacy mieli szanse zauwazyc jako swiadkwie te niewyobrazalna zbrodnie, czy wogole byli w stanie ja zauwazyc. Z pewnoscia nie zauwazyli lub nie przejeli sie zniknieciem 10% populacji Polski przedwojennej.

  89. ajh
    26 czerwca o godz. 23:58

    Pozostaje rowniez pytanie; jak usprawiedliwic antysemityzm i rasizm dziesiejszy bez zydow, bez migrantow. Przodownicy blogosfery odkrywaja u Passenta naga twarz…

  90. Mitologizowanie wlasnej przeszlosci prowadzi do relatywizowania wlasnej historii, redukuje nasze mozliwosci rozwoju spolecznego w przyszlosci. Obwinianie Zydow europejskich za polityke Izraela jest niewatpliwie przejawem antysemityzmu. Obecny w dzisiejszej Polsce antysemityzm jest ciekawym zjawiskiem, bo istniejacym niezaleznie od obecnosci Zydow, czy tez aktualnej polityki Izraela wobec Palestynczykow. Solidarnosc z Palestynczykami nie jest jednak obecna w debacie spolecznej.

    Malo jest solidarnosci oraz krytyki w naszej polityce zagranicznej w analizie innych konfliktow na politycznej mapie swiata, swiata dla nas ograniczonego do wlasnych granic. Niezbedne jest odklamanie historii naszego kraju, zaklamanej przez 50 lat “realnego socjalizmu”, a dzisiaj przez “möchtegern” historykow, uslugodawcow prawicowej polityki. Marks mylnie sadzil, ze wyzwolone narody pozbeda sie nacjonalizmu (nie pomylil sie jednak w ocenie tzw. kapitalu).

    Nacjonalizm oraz antysemityzm potrzebuja realnego lub wirtualnego wroga: Zydzi w kosciele katolickim funkcjonuja po dzien dzisiejszy jako “bogobojcy”. Podobnie jest w kosciele ewangelickim. Przykladem naszej wspolczesnej antysemickiej mowy, ciagle aktualnej sa nastepujace cytaty; To se Zydki swieto zrobily. Nie zydz pan! Dawaj wiecej- slowa do sprzedawcy. Odpowiedz sprzedawcy..- Zyd to smiec! Uslyszane przeze mnie w pociagu do Krakowa; polski konduktor w niemieckim wagonie probowal naprawic uszkodzona klimatyzacje po zydowsku, jak sam sie wyrazil. Noga potraktowal szafe z bezpiecznikami (nie potrafil przeczytac instrukcji obslugi w jezyku niemieckim). Sa to reakcje w kraju, w ktorym dokonala sie najwieksza zbrodnia nowozytnej Europy.

    WPolsce podczac wojny bycie Zydem oznaczalo smierc. Po jej zakonczeniu bycie Zydem oznaczalo natomiast szykany i represje zakonczone calkowitym wykluczeniem dla wiekszosci w roku 1968. Zadaje sobie pytanie, skad u naszych rodakow bierze sie nienawisc lub awersja do Zydow, nie do konkretnych Zydow, lecz do wszystkiego co zydowskie. Skad ta zgoda w negatywnym postrzeganiu Zydow wsrod ludzi o roznym wyksztalceniu, wieku, zawodach etc.. Stygmatyzowanie Zydow nie bylo wymyslem Niemcow (ktos nieslusznie zauwazyl w blogosferze).

    Rowniez wielu dzisiejszych politykow z prawej strony jest ciagle przekonanych o spisku Zydow celem oslabienia Polski i przejecia przez nich “wladzy”. Negacja Zydow byla i czesto jest tozsama z negacja komunizmu. Wielu z nas upatruje w Zydach tych, ktorzy za kulisami kieruja wszelkimi wrogimi organizacjami, ideologiami, polityka, ba calymi narodami Tego rodzaju „zazydzenie“ imputuje oczywiscie „odzydzenie“, chociaz dziwie sie obecnym politykom narodowym oraz walczacym z antypolonizmem, kogo przed kim chca i usiluja ratowac.

  91. @leonid ( jakowalski ) – Żydów było trochę na WYSOKICH stanowiskach w UB .
    Rosjanie byli ich pewniejsi ze wzgl. na ideologię , wykluczającą nacjonalizm , częsty przed wojną i po, u rdzennych Polaków . Socjalizm , jak wiesz był wtedy bardzo popularny. Spora część Żydów , co logiczne , popierała socjalizm , nasi jakby mniej ze wzgl. na ogólne opóźnienie rozwojowe Polski .
    Żydzi poza tym mniej (mało ) chlali . Nasi przeciwnie .
    Antysemityzm był i jest . Teraz wszelka wrogość wobec „obcych” wręcz rozkwita ! Nie będę cytował BIEŻĄCYCH opowieści i legend o panoszącym się wszędzie „żydostwie ” bo czapkę zrywa !
    Przestań wreszcie @leonidzie cytować Staszica . Gość się mylił . Idąc za jego tezami , to CAŁA polska ziemia powinna być w rękach żydowskich – skupiona za wódkę z karczem od chłopów ją posiadających , od dziedziców zaś w inny cwano-żydowski sposób . A to bzdura !

  92. Saldo mortale
    29 czerwca o godz. 14:36
    jesli wirzysz w to co napisałeś, cytuje
    „Po jej zakonczeniu bycie Zydem oznaczalo natomiast szykany i represje zakonczone calkowitym wykluczeniem dla wiekszosci w roku 1968.”
    znaczy że wrednie kłamiesz , albo jesteś skończonym kretynem

  93. Yo… mortadella…
    Go for a walk, have a glass of milk, change a diapers, do something, but get off of your ass and get, the hell, out of the blog.
    Who gives a rat’s ass about your mumbling.
    Better yet, ESAD.

  94. Saldo mortale
    Dzieki za precyzyjna i trafna analize.

  95. Saldo
    Holocaust żydowski wcale nie był wyjątkiem. Więcej ludzi zginęło w Holocaustach spowodowanych przez belgijskich kolonialistów w Kongu czy też brytyjskich w ówczesnych Indiach Wschodnich (głównie Bengal). Holocaust Indian Północnoamerykańskich pozbawił ich ojczyny, podobnie jak w przypadku Australijskich Aborygenów, a Holocaust Tasmańczyków był zupełny, jako że nikt z niego nie ocalał.

  96. Prezes Kaczyński ma 100% rację: Polska nie ponosi żadnej winy za sytuację, w jakiej znaleźli się uchodźcy, jako że nie eksploatowaliśmy tych państw, w których ci uchodźcy dziś do Europy przyjeżdżają, nie korzystaliśmy z ich siły roboczej i wreszcie nie wzywaliśmy ich do Europy. Mamy więc pełne, moralne prawo powiedzieć NIE!

  97. Momo
    1. Stalin nie dowierzał Polakom, a więc na praktycznie wszystkich kluczowych stanowiskach we wszechwładnym wówczas UB i generalnie ówczesnym aparacie przemocy państwowej na obszarze Polski (a więc też w wojskowej bezpiece, milicji obywatelskiej, prokuraturze i więziennictwie) poustawiał on Żydów takich jak (z bardziej znanych) Zygmunt Bauman, Jakub Berman, Julia Brystigerowa, Mieczysław Mietkowski (Mojżesz Bobrowicki), Salomon Morel, Roman Romkowski (Menasz Grynszpan), Stefan Szechter (brat Adama Michnika-Szechtera), Józef Światło (Izaak Fleischfarb), czy też Helena Wolińska-Brus albo tzw. szabasgojów, na zasadzie starej rzymskiej imperialnej zasady divide et impera. Szacuje się, że w szeroko pojętym aparacie przemocy państwowej na obszarze Polski było w latach 1944-1956 nawet do 58% Żydów. Wstępujący do UB Żydzi nie ukrywali swego pochodzenia, a więc we własnoręcznie wypełnianych ankietach personalnych w rubryce „narodowość” wpisywali zazwyczaj „żydowska”. Dane takie ujawniali nawet ci, którzy już w okresie międzywojennym zerwali związki ze środowiskiem żydowskim i stali się gorącymi zwolennikami idei komunistycznej. Deklarację światopoglądową ujawniano natomiast w rubryce “wyznanie”, gdzie obok powszechnie używanego terminu “niewierzący” nie brakowało określenia “mojżeszowe”. Jesienią 1945 r. radziecki doradca przy Ministerstwie Bezpieczeństwa Publicznego pułkownik Nikołaj Seliwanowski, który był doskonale zorientowany w sprawach „bezpieki” w Polsce, w swoim raporcie do Moskwy informował, że połowę stanowisk kierowniczych w MBP zajmują Żydzi, a w całym ministerstwie ich odsetek sięga 18,7%. Zapewne nawet on się nie spodziewał, że tak duża liczba oficerów pochodzenia żydowskiego w centrali aparatu bezpieczeństwa będzie się nadal zwiększać. W kolejnych latach udział Żydów polskich w kierowniczych strukturach MBP stale bowiem rósł i pod koniec istnienia UB przekroczył on 37%, jako że wśród 450 osób pełniących najwyższe funkcje w Ministerstwie Bezpieczeństwa Publicznego (dyrektorów i zastępców dyrektorów departamentów oraz kierowników samodzielnych wydziałów) pochodzeniem żydowskim legitymowało się aż 167 oficerów.
    Na czele owego ministerstwa stał co prawda „goj” – gen. Stanisław Radkiewicz, ale wspomagany i kontrolowany był on przez wiceministrów: Romana Romkowskiego (Menasze Grynszpana) i Mieczysława Mietkowskiego (Mojżesza Bobrowickiego). W okrytej ponurą sławą centrali „bezpieki” wyżsi oficerowie o żydowskich korzeniach kierowali: kadrami – Leon Andrzejewski (Ajzen Lajb Wolf), śledztwami – Józef Różański (Goldberg), finansami – Edward Kalecki (Ela Szymon Tenenbaum), ochroną zdrowia – Kamil Warman, Leon (Lew) Gangel, Ludwik (Salomon) Przysuski, cenzurą – Michał Rosner, Hanna Wierbłowska, Michał (Mojżesz) Taboryski, Biurem Prawnym – Zygmunt Braude, Witold Gotman, konsumami – Feliks (Fiszel) Goldsztajn, Centralnym Archiwum MBP – Jadwiga Piasecka, Zygmunt (Nechemiasz) Okręt, Biurem Wojskowym – Roman Garbowski (Rachamiel Garber) oraz Departamentami: I – Józef Czaplicki (Izydor Kurc), Julian Konar (Jakub Julian Kohn), II – Leon (Lejba) Rubinstein, Michał (Mojżesz) Taboryski, III – Józef Czaplicki (Izydor Kurc), Leon Andrzejewski (Ajzen Lajb Wolf), IV – Aleksander Wolski (Salomon Aleksander Dyszko), Józef Kratko, Bernard Konieczny (Bernstein), V – Julia Brystiger, VI (więziennictwem) – Jerzy Dagobert Łańcut, VII – Wacław Komar (Mendel Kossoj),Zygmunt (Nechemiasz) Okręt, Marek Fink (Mark Finkienberg), X – Józef Światło (Izaak Fleischfarb), Henryk Piasecki (Chaim Izrael Pesses).
    Niższymi strukturami MBP – wydziałami, kierowali wówczas m.in.: Anatol (Natan) Akerman, Marian Baszt, Mieczysław (Mojżesz) Baumac, Jan Bernstein, Adam Bień (Bajn), Ignacy Bronecki, Izrael Cwejman,Tadeusz (Dawid) Diatłowicki, Michał Holzer, Maurycy (Aron) Drzewiecki, Michał (Mojżesz) Fajgman, Leon Fojer (Feuer), Tadeusz Fuks, Edward (Eliasz) Futerał, Artur Galewicz (Glasman), Henryk Gałecki (Natan Monderer-Lamensdorf), Łazarz Gejler, Jakub Glidman, Leon Goryń, Karol Grabski (Hertz), Helena (Gitla) Gruda, Borys (Boruch) Grynblat, Józef Gutenbaum, Herman Halpern, Henryk Jabłoński (Chaim Grinsztajn),Michał Jachimowicz, Zbigniew Józefowicz, Bronisława Juckier, Leon Kesten, Abram Klinberg, Leon Klitenik, Ignacy Krakus, Michał-Emil Krassowski, Mieczysław Krzemiński (Mojżesz Flamenblaum), Icek Lewenberg, Mieczysław Lidert (Erlich), Juliusz Litoczewski, Kazimierz Łaski (Cygier), Samuel Majzels, Ignacy Makowski, Aleksander Marek (Markus) Malec, Walenty Małachowski, Ignacy Marecki, Marian (Mojżesz) Minkendorf, Bronisław Nechamkis, Artur Nowak (Abraham Lerner), Jerzy Nowicki (Lipszyc),Dawid Oliwa, Róża (Gina) Poznańska, Stanisław Rothman, Mieczysław (Moralich) Rubiłłowicz, Irena Siedlecka (Regina Reiss), Michał (Mowsza) Siemion, Wolf Sindel, Zygmunt Skrzeszewski (Salomon Halpern), Marceli Stauber, Józef Stępiński, Ernest Szancer (Schanzer), Ignacy Szemberg, Antonina Taube-Knebel, Juliusz Teitel, Adam (Abram) Wein, Salomon Widerszpil, Józef Winkler (Szaja Kinderman),Stanisław Witkowski (Samuel Eimerl), Roman Wysocki (Altajn), Edward Zając, Marek Zajdensznir, Maria Zorska i Emanuel Żerański.
    W tym samym czasie, w rozbudowanym systemie więzień i obozów liczącym 179 więzień i 39 obozów pracy, stanowiska naczelników i komendantów zajmowali: Salomon Morel – komendant obozów w Świętochłowicach-Zgodzie (1945) i Jaworznie (1948-1951), naczelnik więzień m.in. w Opolu (1945-1946), Katowicach (1946-1948) i Jaworznie (1951); oraz Mieczysław (Moszek) Flaum – komendant obozu we Włocławku (1945-1946) i Mielęcinie (1946); Beniamin Glatter – naczelnik więzienia w Goleniowie (1949); Franciszek (Efroim) Klitenik– naczelnik więzienia we Wrocławiu (1946-1947), Dzierżoniowie (1947-1951) i Łodzi (1951-1958), Henryk Markowicz – naczelnik więzienia przy ul. Kleczkowskiej we Wrocławiu (1945-1946), Sewer Rosen – naczelnik więzienia w Barczewie (1947-1951), Oskar Rozenberg – naczelnik więzienia w Potulicach (1951-1954),Kazimierz Szymanowicz – naczelnik więzienia w Rawiczu (1945-1947) i Saul Wajntraub – naczelnik więzienia w Kłodzku (1948-1951) i więzienia nr III w Warszawie (1951-1954).
    Znaczący procent (13,7) oficerów pochodzenia żydowskiego znalazł się także wśród szefów i zastępców szefów Wojewódzkich Urzędów Bezpieczeństwa Publicznego – Wojewódzkiego Urzędu do spraw Bezpieczeństwa Publicznego. Najwięcej z nich znalazło zatrudnienie w wojewódzkim UB we Wrocławiu, gdzie wśród osiemnastu zastępców szefów WUBP – WUdsBP sześciu (33%) było Żydami: Władysław Wątorek(Adolf Eichenbaum), Jan Stesłowicz (Lemil Katz), Adam Nowak (Adaś Najman), Adam Kornecki (Dawid Kornhendler), Eliasz Koton i Karol Grad, a w niektórych wydziałach i sekcjach urzędu przedstawiciele tej narodowości stanowili niekiedy 1/3 ich całego stanu osobowego. Zjawisko takie występowało np. w Wydziale ds. Funkcjonariuszy, Wydziale V, VIII i Gospodarczym.
    Wystarczy?

  98. Momo
    2. Staszic miał 100% rację i dalej ją ma. Praktycznie CAŁA polska ziemia jest przecież od roku 1989 znów, jak przed wojną, w rękach żydowskich i co gorsza, w rękach żydowskich są też znów kamienice i jest w nich też polski przemysł i polskie górnictwo oraz polskie finanse – albo bezpośrednio, albo też przez zadłużenie w bankach będących własnością żydowskiego kapitału.

  99. Przypominam też, że w Europie NIE ma uchodźców, a są tylko i wyłącznie nielegalni imigranci. Prawo międzynarodowe stanowi przecież wyraźnie, że potencjalny uciekinier ma obowiązek złożenia wniosku o ochronę przed prześladowaniami z powodów tylko i wyłącznie POLITYCZNYCH w pierwszym bezpiecznym kraju, a w przypadku Syryjczyków jest to przecież Liban, Izrael albo Turcja. Nie można więc sobie ot tak wędrować i wybierać kraju osiedlenia, gdzie w zależności od jego zamożności składa się (albo też nie) wniosek o azyl, de facto ekonomiczny. A nie ma przecież w prawie międzynarodowym czegoś takiego jak azyl ekonomiczny.

css.php