Polityka_blog_top_bill_desktop
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot1
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot2

12.07.2017
środa

Żegnajcie kontrmiesięcznice! Czerwona kartka dla Frasyniuka

12 lipca 2017, środa,

10 lipca Kaczyński zapunktował. Mimo że na obywatelską kontrmiesięcznicę (czy słowniki odnotowały już nowy wyraz?) przyszło ponad dwa tysiące ludzi, czyli nieco więcej niż na pisowsko-kościelną miesięcznicę. I mimo że na naszej demonstracji wzięło udział wielu ważnych polityków. To, w jaki sposób opozycja zorganizowała swój protest, oraz sam jego przebieg – pokazuje jak na dłoni bezmiar naszej bezradności. Jest naprawdę źle. I jeśli nie znajdą się ludzie zdolni potrząsnąć politykami i zmusić ich do poważnych rozmów, przegramy Polskę, jak pijany ordynat przegrywa w karty swoje grunty. Zawiódł Frasyniuk, zawiódł Kasprzak, zawiedli szefowie partii.

Oficjalna wersja wydarzeń jest taka, że przyszliśmy po raz kolejny zademonstrować swój sprzeciw wobec poniewierania pamięcią ofiar katastrofy smoleńskiej, demonstrując pokojowo i nie zamierzając niczego blokować. Chcieliśmy również pokazać jedność opozycji oraz ogłosić światu, że Lech Wałęsa i Władysław Frasyniuk wracają do polityki, a ten drugi będzie teraz liderem opozycji pozaparlamentarnej. Krótki wiec pod kolumną Zygmunta miał się zakończyć przed rozpoczęciem marszu PiS, gdyż mieliśmy uniknąć konfrontacji, a jednocześnie pokazać Kaczyńskiemu, że jak każdy dyktator tak naprawdę jest sam, za kordonami policji. Tak też było, a policja złośliwie spisywała uczestników naszego pokojowego protestu oraz bezprawnie odebrała sprzęt nagłaśniający.

Wszystko to jest prawdą, ale tylko połowiczną. Druga połowa jest znacznie gorsza. Gdy w czerwcu zatrzymano m.in. Władysława Frasyniuka, wiele obiecywano sobie po 10 lipca. Na protest wybrało się tym razem bardzo wielu ludzi, w tym przedstawiciele różnych elit – artystycznych, naukowych, politycznych. Przyszli, bo wydawało się, że przełom jest bliski, a Frasyniuk poprowadzi demokratyczną Polskę do boju z reżimem PiS. Nic podobnego się jednak nie stało. I się nie stanie. Niestety.

Demonstracja była kontynuacją spacyfikowanej nocą pikiety dzielnych ludzi – Obywateli RP oraz Obywateli Solidarnych w Akcji. Można uznać, że Paweł Kasprzak, szef Obywateli RP, jest tam gospodarzem. O 19 pod kolumną Zygmunta niewątpliwie nim był. I to na niego spada odpowiedzialność za porażkę. Jak zwykle, idąc na kontrmiesięcznicę, nie wiedzieliśmy, co będzie. Scenariusz znał pewnie tylko Kasprzak. Z pewnością nie znali go politycy. Wódz wstąpił na cokół kolumny Zygmunta i wygłosił płomienne (bez ironii – mówić to on potrafi) przemówienie. Za nim jeszcze Marta Lampart, a potem – bardzo elegancko – Włodzimierz Cimoszewicz. Powrót Cimoszewicza to ważne wydarzenie, lecz jakoś nie nadano temu właściwej oprawy. Ot, stanął i coś powiedział.

Bohaterem miał być Frasyniuk. Zwłaszcza że chory Wałęsa był nieobecny. Niestety Frasyniuk jakby nie wiedział, czego się od niego oczekuje. Wygłosił chaotyczne, niezbyt mądre, utrzymane w stylu Kaczyńskiego przemówienie „o wartościach”, niewolne od kiksów i niezręczności. Było po prostu słabo.

Ktoś mało znany odczytał wcześniej już publikowany list Wałęsy i Frasyniuka – mądry manifest, który powinien stać się początkiem poważnego zaangażowania politycznego. Lecz nikt w to nie wierzy. Za dużo dziś apeli i inicjatyw. Zresztą trudno oczekiwać od Lecha Wałęsy, że przebije się przez powódź zmasowanego hejtu, jaki urządzają mu Kaczyński i spółka.

Ale powiedzmy jednak, że przez pół godziny było na placu Zamkowym dobrze. Potem już jednak coraz gorzej. Kasprzak najwyraźniej rządził mikrofonem. I sam decydował, kogo dopuścić do głosu. Ten facet tak ma, że czym więcej mówi o tym, że czas ruchów społecznych skupionych wokół liderów się skończył, tym bardziej wyłażą z niego ambicja, apodyktyczność i narcyzm. Na placu Zamkowym był cyrk Kasprzaka, a my byliśmy jego małpami. Kazał nam przyjechać, to przyjechaliśmy. A potem po chwili kazał się rozejść, bo taką miał koncepcję. Czymże jest wszak nasza, maluczkich, pokora w porównaniu z upokorzeniem, jakiego doznali politycy?

I właśnie to ich upokorzenie przekreśla inicjatywę Obywateli RP. Na podwyższeniu wokół głównego mówcy i konferansjera Pawła Kasprzaka zgromadzili się ludzie, zdawałoby się, dużego kalibru. Każdy z nich liczył, że przemówi, lecz nie było im dane. Trzymano ich w niepewności, a potem nie udzielono głosu. Nie dziwię się, że nie oddano mikrofonu Kijowskiemu, który chyba spadł z konia, wyobrażając sobie, że miał tam wtedy coś do ugrania. Ale nie przemawiał również ani Niesiołowski, ani Lityński, ani Łoziński, ani nawet były premier Kazimierz Marcinkiewicz, o którym Kasprzak był łaskaw wypowiedzieć się pół metra od mikrofonu „po ch… Marcinkiewicz”, co usłyszało ponad tysiąc osób, z zainteresowanym na czele. Nie zapominam, że Marcinkiewicz był w PiS, ale przeszedł na naszą stronę i jest byłym premierem. Skoro mówił Cimoszewicz – inny były premier – to powinno się również dać głos Marcinkiewiczowi.

Ale w tych bojowniczych kręgach nie ma szacunku dla polityki i polityków. Nie ma nawet specjalnie kultury. Tam rządzi ta sama arogancja, którą wygrywają populiści, zjednujący sobie poparcie poprzez wrogość wobec elit. Głupie to. Politycy nie będą już chcieli współpracować z Obywatelami RP ani innymi fajterami. Schetyna z Petru widziani byli tego wieczora w którejś z restauracji. Symboliczne. Podemonstrować, a potem do telewizji i do knajpy. Taka to jest ta nasza walka. Obywatelskie nieposłuszeństwo za trzy grosze.

Gdy już Kasprzak przepędził nas z placu Zamkowego, żebyśmy nie przeszkadzali Kaczyńskiemu, udaliśmy się za naszym nowym liderem, Władysławem Frasyniukiem, w nadziei, że poprowadzi nas na barykadę, czyli w okolicę Krakowskiego Przedmieścia. Z wielkim entuzjazmem tysięczny tłum podążył za otoczonym szczelnym kordonem Władkiem. Ostrzeliwany z niezliczonych aparatów i kamer przywódca udał się na plac Piłsudskiego. Tam, dość niespodziewanie, złożył kwiaty pod pomnikiem Nieznanego Żołnierza. OK, czemu nie. W tym samym czasie ludzie Kijowskiego z głupia frant, odciągając uwagę od Frasyniuka, dwieście metrów dalej, na placu, zaintonowali hymn. Zdezorientowani uczestnicy pochodu, w liczbie kilkuset, stanęli i śpiewali, nieświadomi tego, kto tam nimi i po co tak manipuluje.

Po chwili kordon Frasyniuka ruszył dalej – oczywiście w stronę Krakowskiego! Szliśmy za naszym wodzem dwieście metrów, gdy okazało się, że… właśnie odprowadzamy go do hotelu Victoria. Tymczasem zaś były nasz wódz, Mateusz Kijowski, z garsteczką swoich zwolenników rozłożył się na środku placu. Kilkunastu kodowskich „murarzy” wykrzykiwało coś, że są z Warszawą, a Warszawa z nimi. Kto tam nie był, nie wyobrazi sobie, w jak groteskowym znaleźliśmy się położeniu. Nasz nowo wybrany przywódca popełnił na dobry początek absurdalną gafę. Po czymś takim trudno mieć nadzieję, że sobie poradzi.

A my co? A my, tłum, poszliśmy pod Krakowskie, pod sam kordon policji, przekrzykiwać Kaczyńskiego i sławić Lecha Wałęsę. Byliśmy tam sami, opuszczeni przez polityków. Z zawodowych widziałem tam tylko Ryszarda Kalisza, dyskutującego z policją, która czepiała się kogoś, kto sobie przyniósł drabinkę malarską i na niej stał. Wkrótce się rozeszliśmy. Poszedłem, a jakże, do knajpy – w towarzystwie kilkorga działaczy z centrali KOD, niepozostawiających mi żadnych złudzeń co do możliwości odnowy w naszej organizacji. Tylko się popłakać. Po tym wszystkim…

Kaczyński miał powody obawiać się protestów towarzyszących kolejnym miesiącznicom smoleńskim. Teraz już nie musi. Wytworzyła się wokół nich pewna rutyna. Emocje opadły, a jeśli jeszcze jakieś będą, to raczej te sprzyjające reżimowi – konsolidujące elektorat PiS, który karmi się poczuciem, że jest nienawidzony i atakowany. Przykro mi to mówić, lecz potencjał Krakowskiego Przedmieścia się wyczerpał. Niczego nie ugramy, chodząc w różne miejsca, gdzie przepychają się do mikrofonu narcystyczni liderzy i bezprizorni politycy, którym ani w głowie postoi, by na poważnie coś przedsięwziąć.

Ktoś musi ich w końcu wezwać do raportu i posadzić przy jednym stole. Czas na poważne rozmowy i poważne deklaracje: w jakiej formule do wyborów? Jaki program? Jak ma wyglądać Polska po PiS? Albo politycy spoważnieją i zaczną myśleć o ratowaniu państwa zamiast o własnym lansie, albo na długie lata odpłyniemy na akermańskie stepy. Tu jest wschodnia Europa i nie ma żadnych gwarancji, że Polska pozostanie częścią cywilizacji Zachodu.

Trochę to dziwne tak mówić, ale Schetyna, Petru, Kosiniak-Kamysz, Wałęsa czy Frasyniuk to grupa ludzi, od których zależy los ojczyzny. Jakoś nie widać specjalnie, aby zdawali sobie sprawę z odpowiedzialności, jaka na nich ciąży. Przeraża mnie to, że poza niezbyt udanymi i nie do końca rozumianymi przez społeczeństwo akcjami na Krakowskim Przedmieściu i pod Wawelem demokraci mają tak niewiele. Jakże jesteśmy słabi!

Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_mobile
Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_desktop

Komentarze: 131

Dodaj komentarz »
  1. A czy Pan nie dostrzega, że ludzi zwyczajnie może odstręczać obecność na tego rodzaju zgromadzeniach w obronie wolności i demokracji osób pokroju Panów Cimoszewicza (PZPR) czy Mazguły (stan wojenny „kulturalnym zgromadzeniem”)? Racjonalnie postrzegający człowiek dostrzeże pewien zgrzyt w serdecznych, wzajemnych uśmiechach W. Frasyniuka czy S. Niesiołowskiego i W. Cimoszewicza, oraz A. Mazguły. Czy obecność ludzi dawniej działających w strukturach zwalczających skutecznie polską wolność i demokrację nadaje wiarygodności i racjonalności demonstracjom obecnie o wolność i demokrację (ponoć?) walczącym?

    Prosiłbym, aby się Pan wobec tego ustosunkował. Jestem zwyczajnie ciekaw Pańskiej opinii w tym względzie.

  2. Były na tej kontrmiesięcznicy twarze nie widziane w ostatnich 20 latach w telewizji, które nie uściełały białymi różami swojemu bożyszcze Kaczyńskiemu drogi do „absolutnej” władzy?

    To jest naprawdę zabawne jak „opozycja” robi łapanki na „wodza”, który może godnie stanąć w konkury z tym prymitywem z Żoliborza. Ściągnijcie z psychiatryka tego zboczeńca Trynkiewicza. Ten może miałby szansę stanąć w roli wodza na czele opozycji do godnej walki z Kaczyńskim.

    Momentami bawi ta wasza maskarada i zabawa w „demokrację”. Ot warszawskie stańczyki.

  3. http://bragiel.blox.pl/2017/07/Manifest-miesozercy.html
    Tak, zabijam komary.
    Tak, wczoraj zamordowałem mrówkę i nie czuję z tego powodu wyrzutów sumienia.
    Uwaga! Podczas pisania tego felietonu(więc przez jakąś godzinkę z hakkkkkiem), zginie setki tysięcy żywych, kochających, czujących istot-bakterii, które w brutalny sposób i całkowicie poza moją świadomością i wolicjonalną chęcią, zostaną wymordowane przez mój układ odpornościowy.
    A przecież ktoś mógłby zadać pytanie-a może ta pani bakteria ma rodzinę?
    Polecamy manifest mięsożercy!~
    http://bragiel.blox.pl/2017/07/Manifest-miesozercy.html

  4. Reklama
    Polityka_blog_komentarze_rec_mobile
    Polityka_blog_komentarze_rec_desktop
  5. „Trochę to dziwne tak mówić, ale Schetyna, Petru, Kosiniak-Kamysz, Wałęsa czy Frasyniuk to grupa ludzi, od których zależy los ojczyzny.”
    A co Pan sobie wyobraża ?
    Że grupa przegranych, odepchniętych od koryta, pod wodzą pomocnika elektryka po OHP-ie i byłego kierowcy autobusu powróci doń znowu ?
    Czy nie dociera do was, że znaczna część społeczeństwa w ostatnich wyborach nie tyle była za PISem co przeciw wam, tym wszystkim nieudacznikom, których rządy przez minione cwierćwiecze do tego doprowadziły ?
    Po was to już tylko spuścić wodę, by resztki spłynęły tam, gdzie ich miejsce …
    Szanse mają tylko nowi, nie skażeni jakimkolwiek kontaktem ze tymi, co odejść powinni.
    PIS zresztą też wymaga oczyszczenia z nawiedzonych idiotów ale z drugiej strony wsparcia tych, którzy walczą o przywrócenie porządku i sprawiedliwości.

  6. Napisał pan Profesorze, że cyt: „Schetyna, Petru, Kosiniak-Kamysz, Wałęsa czy Frasyniuk to grupa ludzi, od których zależy los ojczyzny.”
    Czy pan ma zanik pamięci?
    Od nich już zależał los Polski i co zrobili…?:
    Państwo wyznaniowe, klerykalne pod okupacją Watykanu, rządzone przez kler i posłusznych mu jego lobbystów.
    To dzięki między innymi tej „grupie” dziś rządzi sekta religijna zwana PiS z jej przystawkami.
    Ci, których pan wymienił już nie raz pokazali, że interesuje ich tylko wspólna z klerem władza i własny oraz kleru dobrobyt.
    Kościół zniszczył wiele pokoleń Polek i Polaków i dlatego społeczeństwo polskie to straceńcy, to tępy, nawiedzony religijnie „boży” ludek od wieków lubiący żyć pod czarnym watykańskim buciorem.
    Wciąż się pan ośmiesza popierając takich ludzi.

  7. Prawdziwi przywódcy pojawią się, gdy opór zacznie kosztować. Słowa nic nie kosztują. Dopiero strach odsiewa plewy.

    Frasyniuk nic nie zdziała bez grupy inteligentnych doradców za plecami. Wałęsa miał ich w 1980 roku, przygotowanych i zahartowanych. I był świadomy, że ich potrzebuje. Co niby miał zresztą Frasyniuk czy inni zrobić? Popchnąć ludzi na metalowe barierki, przeciw policjantom?

    To, co się dzieje, przypomina mi trochę Polskę po przewrocie majowym. Zachowano wtedy fasadę demokracji, a realnie rządziła grupka piłdsudczyków. Tu będzie podobnie, tylko będą to kaczyści. Następne wybory będą zapewne sfałszowane tak, żeby PiS dostało większość konstytucyjną. Członkostwo Polski w UE zostanie w międzyczasie kompletnie zmarginalizowane. PiSu to nie obchodzi – oni postrzegają UE jako coś w rodzaju RWPG z Niemcami zamiast Rosji.

    IMHO jedyne, co może zmienić scenariusz to porządny kryzys gospodarczy, który uniemożliwi PiSowi przekupywanie rodaków.

    PiSowskie elity mają teraz jazdę życia. Walą do przodu, bo nie mogą się zatrzymać ani cofnąć. Typowa polska szarża na oślep…

  8. Antyklerykał lewicowy Pan Profesor ramię w ramię z klerykałem prawicowym z ZChN-u Niesiołowskim. No, no, no.

  9. Już czas byście zaczęli się wzajemnie wyżynać według najlepszych lewackich tradycji, czego życzy wam oszołom z najgłębszych czeluści polskiego Ciemnogrodu.

  10. Opozycja , którą pan profesor opisuje, jest wymarzoną opozycją dla PiSu i będzie tak dalej. Im więcej czytam to, co pan napisał, jak wiele spodziewał się np. po występie śmiesznego Kazia od Isabel, tym bardziej widzę, ze chyba zostaliście wymodloną opozycją, by wprowadzić senowne reformy.

  11. Rzeczywistość zawsze skrzeczy jak mówi poeta. Pytanie czy uda się zrobić z tego mit Pan uważa, że nie, chociaż Kaczyński zrobił mit z ewidentnego kłamstwa.
    A przecież można by powiedzieć, że 10 lipca cała opozycja miłująca wolność i demokrację ramię w ramię…itd. 🙂

  12. No i właśnie dlatego pan Hartman nigdy do tej pory nic większego w polityce nie ugrał. Nie wie kiedy trzeba zamilknąć i coś zrobić, zamiast nie robić nic i paplać.

  13. Smutne. Zabrakło Lecha W.?

  14. Jak sie protestuje można było zobaczyć w relacjach ze szczytu G-20 w Hamburgu. A wcześniej w Paryżu, gdy rząd Hollande’a chciał wprowadzić opłaty za studia. My jesteśmy tylko stadem baranów, które da się bez problemów zaprowadzić do rzeźni , a wcześniej ostrzyc czarnym pasterzom.

  15. Felieton jest jednoczesnie scenariuszem filmowym – do czarnej komedii która powinna wejsc na ekrany kin. Bez poprawek. Lepsze toto od czeskich komedii… Zwlaszcza scena pomylenia demonstracji (sic!) przez tego cyborga „Petru” – bije na glowe analogiczna scene z Piszczykiem na demonstracji ONR-u i OZON-u ! Konstelacja takich nieudaczników i komentatorów jak 10.07 zdarza sie raz na kilkadziesiat lat 🙂 ! Dawaaj – czas na kolejne kontrmanifestacje ! Lepsze one od organizowanych przez „pijarowe” firmy Juwenaliów !

    https://www.youtube.com/watch?v=CuS1NQ8CGjk

    http://niezalezna.pl/102120-wideo-sprawi-ze-bedziesz-plakac-ze-smiechu-petru-pomylil-manifestacje

  16. „Akcja szalonego radykała z trzema zębami wyszła doskonale naprzeciw potrzebom PiS. W ten sposób, dzięki atakom na miesięcznice smoleńskie, zyskują one nowy sens. Jest powód, aby tam przychodzić, jest też wróg, przeciwko któremu można się zbierać”

  17. I tak ostatni bastion opozycji (marsze anty-smoleńskie) został zdobyty. Może czas na jakiś – oprócz haseł „Wolność-Demokracja itd.” – konkretny program?

  18. p53
    12 lipca o godz. 22:04
    Masz 100% racji.
    W tym felietonie przemawia zazdrość, podobna do zazdrości Kaczyńskiego, że go nie internowali.
    zreszta w podobny sposób Pan Hartman ( i Jemu podobni publicyści) uprawiali krytykanctwo (nie krytykę) wobec rządów PO, co było jednym z powodów zwycięstwa PiS.
    Do kompletu brakuje jeszcze głosu p. Żakowskiego.

  19. tak, jak nie wierzyłem w KOD tak nie wierzę w skuteczność kolejnych nawiedzonych, prących do koryta, bufonów. Zabawne jest odkurzanie geriatrii solidarnościowej – która dla młodego pokolenia jest tak odległa ideami, jak galaktyka Magellana od Ziemi. Walka o władzę nie jest na ulicach, o czym wiedzą wspominani liderzy partii opozycyjnych. Za niedługo mogą być wybory i do nich opozycja powinna ie przygotować. Programami, a nie pierdołami z manifestów, odezw, itd. PiS przelicytować będzie trudno. Zresztą, ich urządzanie państwa odpowiada wielu z opozycji. może dojść do sytuacji że krytykowane działania skupiające władzę w kilku rękach, zostaną poddane liftingowi PR i przejęte przez innych, potencjalnych zwycięzców. Bo obrona wartości demokratycznych w ustach opozycji. staje się jakaś taka bełkotliwa.

  20. Sylabariusz,
    Racja – mnie też dziwi to, że prof. Hartman nie dostrzega, że zwyczajnych ludzi zwyczajnie może odstręczać obecność na tego rodzaju zgromadzeniach „w obronie wolności i demokracji” osób pokroju Panów Cimoszewicza i że racjonalnie postrzegający człowiek dostrzeże pewien zgrzyt w serdecznych, wzajemnych uśmiechach Frasyniuka, Niesiołowskiego i Cimoszewicza i że obecność ludzi dawniej działających w strukturach zwalczających skutecznie polską wolność i demokrację NIE nadaje wiarygodności i racjonalności demonstracjom obecnie o „wolność i demokrację” walczących.

  21. Kaesjot
    Tak, znaczna część społeczeństwa w ostatnich wyborach nie tyle była za PiS-em co przeciw wam, tym wszystkim nieudacznikom spod znaku (neo)liberalizmu, których rządy przez minione ćwierćwiecze do tego doprowadziły, że mimo iż w Polsce nie ma ani wojny ani stanu wyjątkowego, to uciekły z niej miliony Polaków. Tak więc zgoda, po (neo)liberałach to trzeba tylko spuścić wodę, aby ich resztki spłynęły tam, gdzie ich miejsce, jako że szanse mają tylko nowi, nieskażeni jakimkolwiek kontaktem z tymi, którzy dawno odejść powinni. I zgoda, że PiS też wymaga oczyszczenia z nawiedzonych idiotów typu Macierewicza czy też zwolenników pełnej delegalizacji aborcji a z drugiej strony wsparcia tych, którzy walczą o przywrócenie porządku i sprawiedliwości.

  22. .

    — Beckett a sprawa Polska —

    .

    Maybe, just maybe Polacy nie dorośli by
    być Europy integralną częścią, co wtedy?,
    Godot główną atrakcją jest to że nie przychodzi,
    Godot is a no show, on nawet nie wysila się
    by wysłać zastępcę, proxy, plenipotenta

    On ma po prostu Polskę głęboko w d….,
    a Bismarcki wyją że śmiechu, „a nie mówiłem!”,
    widzi mi się że to nie będą just dwie kadencje,
    to mogą być ciemności dwie generacje,

    judging optimistically

    .

    ~

  23. .

    — Kornik Drukarz —
    czyli
    coup de grâce

    .

    Hartmany, Szostkiewicze, Passenty,
    to przejawy infekcji na zdrowym ciele
    Suverena, to takie obrzydliwe kurzajki,
    zrakowaciałe czyraki na czerstwym
    ciele tego dzielnego junaka Europy Środka

    To oczywista aberacja, antykatolicki atawizm,
    genetyczna skaza, niszowa populacja
    recesywnej homozygoty skazanej na wymarcie,
    to antyteza soli ziemi polskiej

    Pan Naczelnik buduje nową, lepszą, prawszą,
    sprawiedliwszą Polskę, trzeba powiedzieć
    to sobie otwarcie nie każda para rąk jest
    nam w Polsce do jej budowy potrzebna…

    Polska jest jak ta Puszcza Białowieszczańska,
    tysiącletnia, prastara i jak puszczę toczą ją
    korniki takie drukarze artykułów, felietonów,
    blogów, takie Hartmany, Szostkiewicze, Passenty,
    i inne genetically challenged pismaki

    Tęsknią za czasem destrukcji, smuty, gdy woda
    w kranach była dostępna w jednej temperaturze,
    ciepłej, dróg praktycznie nie było, czas błota na ulicach,
    wozów drabiniastych zaprzęgniętych w woły, czasów
    które minęły i nigdy nie wrócą

    Dziś Polska kwitnie, palmy na ulicach, 500+
    w portfelach, a będzie więcej, Prof. Szyszko
    walcząc z kornikiem w puszczy daje przykład
    jak z nim walczyć w życiu i polityce

    Kornik drukarz vs Suveren 40%+, malevolent
    destruction vs goodness i trwanie w tysiącletniej
    tradycji, Pan Naczelnik dobrze wie z historii ’68/’81
    że na kornika best medicine is – a CHAINSAW

    Niech Dobra Bozia keep his tool sharp

    .

    ..)))

    P.S. Just a friendly contrarian next door opinion

  24. Głowa do góry. Sprawa rozwiąże się sama i to wkrótce.

  25. Zgrane karty z szulerskiego pokera.Ot,opozycja…

  26. zdaje się, że intencji odwrotu pan profesor nie zrozumiał! To była reakcja na przesadne zabezpieczenia, kordony policji, mury, ogrodzenia, siatki, zbrojne oddziały itd. Pokazać, że opozycja nie jest groźna i agresywna, że manifestujemy sprzeciw nie wobec „aktu religijnego”, tylko tego, czym stały się miesięcznice. Cisza, spokój, biała róża i odwrót. A pan profesor wyśmiał, bo nie zrozumiał. Przecież nie wypada się przyznać, że się nie ogarnęło intencji.

  27. Pozdrawiam Pana, Panie Hartman!! Lubie Pana!

  28. @kaesjot
    12 lipca o godz. 20:15

    Brawo!!!

    Tak, po nich to już tylko spuścić wodę, by resztki spłynęły tam, gdzie ich miejsce …

  29. ..brzydkie powiedzenie mowi ,,grzebierz w gownie mozesz zaczac smierziec ,,
    Brawo Frasyniuk !! !!! opozycja ma swoje gowienko bo to polityka !!!

  30. Nie podoba mi się, że Pan Profesor tak ostro potępił prawicową chrześcijaństwo rządzące Niemcami i brutalnie w Hamburgu polewające wodą siedzących na ulicy lewicowych antyklerykałów.

    Natomiast podoba mi się, że Pan Profesor demokrata i wolnościowiec chciał blokować legalną manifestację, zwłaszcza że gdy Pana Profesora będą chcieli zablokować podczas legalnej Pańskiej demonstracji, to Pan się wpieni.

  31. Żałosne to i beznadziejne. I szkoda Pana wysiłku. Jężele tak nie nie z tymi, z innymi.

  32. Mam znajomych popierających różne opcje polityczne. Pisowcy mają naprawdę niezły ubaw jak
    obserwują te miotanie się opozycji. Jak to mówią obecnie wszystko co powiedzą zostanie użyte
    przeciwko nim i grilowanie trwa. Dla niektórych śmieszne miesięcznice PISu przestają być
    komiczne w obliczu kontrmanifestacji robionych przez opozycje. Jak tak dalej pójdzie po stronie
    liberałów zostanie tylko grupa fanatyków. Widzę to po moich znajomych. Nie gdyś twardo stojący za PO
    dzisiaj zaczynają się wstydzić swoich poglądów. Naprawdę w dyskusjach z PISowcami przegrywają
    na argumenty a co niektórzy zaczynają nawet zmieniać bieguny.
    Obawiam się, że ci co teraz w sondażach mówią, że będą głosować na PO w dniu wyborów zostaną w domach.
    Co by nie mówić o Kaczyńskim nie można mu odmówić tego, że jest wybitnym politykiem.
    Stojąc zupełnie z boku sporu widzę jak Kaczyński wszytko rozgrywa a opozycja albo wpada w
    zastawione pułapki albo potyka się o własne nogi.

  33. Zostałam poproszona przez znajomego o opublikowanie tu swojego komentarza, który zamieściłam na Facebooku. Oto on:

    Mój znajomy Przemek napisał, że to zły tekst. No zły, bo głupi i demaskujący posegregowaną zawartość czaszki pana Hartmana, przy czym niektóre przegródki okazały się puste.

    Na podstawie tego tekstu (nie znam przecież człowieka osobiście) w tej segregacji są po pierwsze kasty czyli to o czym napisała Agata [kasta polityków jest lepsza i ważniejsza]. Napisał m.in. o małpach w cyrku Kasprzaka… skoro tak to czy oczekuje, że to małpy będą organizować cyrk? No halo!
    Odnosi obywatelskie nieposłuszeństwo do tego, że Petru i Schetyna byli widziani w restauracji. Na to można tylko parsknąć śmiechem. Jak również na to, że nie widzi różnicy między Cimoszewiczem a Marcinkiewiczem.
    To szczegóły, ale bardzo określające całą resztę.
    Na poziomie ogólnym Hartman jak na dłoni pokazał, że brak jakiejkolwiek autorefleksji jego kasty ma się dobrze. Nie wiem na jakiej podstawie uważa, że może się wypowiadać w imieniu wszystkich zgromadzonych. Bo mnie np. Kasprzak niczego nie kazał (wręcz jakby odgadł moje marzenie zostawienia ich samych z tymi kordonami), ani też nie oczekiwałam, że Frasyniuk zostanie ogłoszony nowym przywódcą czegokolwiek.
    Pan Hartman chce kolejnego populizmu? Czyli czego? Ano podporządkowania idei i sposobu jej realizacji oczekiwaniom mas. No to nie na ten wiec trafił po prostu, to raz. A po drugie te masy nie były jednorodne i część była bardzo zadowolona z takiego obrotu sprawy.
    Przegródka z jakimkolwiek poczuciem odpowiedzialności, choćby za własne słowo, też jest pusta czego dowodem publikacja tego głupiego tekstu. Ale także odpowiedzialność za zgromadzony tłum nie przemknęła nawet między wierszami tej „literatury”. Bo to nie jego odpowiedzialność by była, tylko Kasprzaka. Co by napisał gdyby w wyniku jakichś konfrontacyjnych działań doszło do stratowania dzieci i staruszków, których było sporo? No co by wtedy napisał??
    Powierzchowność jego osobistej „walki” jak i w ogóle pojęcia o tym co się wydarzyło najlepiej obrazuje opis wizyty pod Bristolem. Nie ma zielonego pojęcia co tam się wydarzyło, bo tylko zapuścił płytkiego żurawia i poszedł do restauracji. A tam była właśnie namiastka tego co by się wydarzyło na pl. Zamkowym. Ktoś sobie przyniósł drabinkę malarską i na niej stał? No dobre sobie!
    Ten pan potrzebuje wodza, za którym pójdzie ślepo czyli typowo dla większości. Jak to się mówiło? Lemingi? No to mamy okaz. Demo zostało rozwiązane i nie był prowadzony żaden marsz, wydarzył się spontanicznie za prywatnym spacerem Frasyniuka. Pan Hartman wykazał tym tekstem, że zostawiony sam sobie, opuszczony przez polityków nie jest zdolny do własnej konstruktywnej myśli, nie mówiąc o działaniu.
    Ponieważ zna tylko Kasprzaka i polityków i to w większości chyba tylko z widzenia, a nie zna ani Arka, ani Ewki, ani Kajetana, ani Maćka, nawet nie przyszło mu do głowy zaobserwować co się działo przy Karowej. Nie ma pojęcia, że ten cyrk ma wiele aren i nie jeden Kasprzak nimi zawiaduje. To nie miało dla niego najmniejszego znaczenia bo już się popłakał, że szef jego cyrku zrobił coś czego małpa się nie spodziewała i opuścił ją zdezorientowaną, bidulkę.
    „Ktoś musi ich w końcu wezwać do raportu i posadzić przy jednym stole. Czas na poważne rozmowy i poważne deklaracje” – czy Hartman uważa, że to właśnie on w tej chwili, tym tekstem wzywa? Hahaha.
    Ma rację mój znajomy Przemysław – facet niczego nie przeczytał, sam przyznaje, że nie rozumie o co chodzi z tymi kontrmiesięcznicami. Jeśli by przeczytał cokolwiek z Pawła Kasprzaka to jego, jednak zauważalna i niezaprzeczalna czasami, inteligencja coś by mu uporządkowała w przegródkach.

    Ale w jednym ma rację: demokraci mają niewiele. Mają nawet mniej niż mu się wydaje. Bo żaden Schetyna z Petru i Kosiniakiem-Kamyszem nie dźwiga na swoich barkach odpowiedzialności za los Polski. Oni są do tego niezdolni. Dlatego nie ma powodu dawania im mikrofonu w nie ich cyrku. A pan Hartman jest najwyraźniej niezdolny do komentowania rzeczywistości, bo żyje w jednej z równoległych. A jego przegródki mają bardzo sztywne ścianki.
    Jak niejednokrotnie ceniłam teksty Hartmana, ciekawił mnie jego punkt widzenia, a raz nawet wzruszył gdy przyznał, że zorientował się że był dupkiem w swoim stosunku do praw kobiet, tak tym razem wylazł z niego rozkapryszony bachor, który rzuca się histerycznie na podłogę w supermarkecie i wrzeszcząc wali piąstkami w posadzkę, bo tatuś nie chce mu kupić batonika.
    PS. W swoim tekście „Po co to panu?” [tytułowe pytanie skierowane do Błaszczaka]napisałam, że strach i głupota to mieszanka wybuchowa. Po naszej stronie też. Jeśli tak jest jak uważa moja znajoma Magdalena, że pan Hartman jest po prostu przestraszony, a ten przestrach powoduje reakcję drgawek objawionych takim tekstem to ja tym bardziej się cieszę, że doszło do rozejścia, bo taki gość w sytuacji zagrożenia może być nieobliczalny. Tu miał jednak chwilę na ochłonięcie zanim kliknie enter. Nie wykorzystał jej.

  34. Niestety, ale styropianowym działaczom udało się udupić większość samodzielnie myślących i mających jakieś społeczne poparcie polityków. Postulat AWS, że w Polsce musi rządzić „obóz posierpniowy” został zrealizowany i mamy to, co mamy. Proszę wybaczyć, ale Frasyniuk, który z działacza robotniczego stał się przedsiębiorcą publicznie chwalącym się, że w swej firmie zmusił pracowników do przejścia na samozatrudnienie to ma być jakaś nowa twarz opozycji ????? Kogo on porwie ???? tych młodych, wypychanych na śmieciówki ???? Może Niesiołowski albo Giertych- byli działacze środowisk narodowo-katolickich odsunięci od wpływów przez Kaczora ????
    Cimoszewicz, mający niegdyś duże poparcie, który wycofał się z kampanii prezydenckiej na skutek śmiesznych oskarzeń, co dało łatwe zwycięstwo jednemu z Braci Mniejszych ??? Wolne żarty…… Jedyną szansą na odsunięcie Polskiej Zjednoczonej PRawicy od władzy jest porozumienie wszystkich sił opozycyjnych, bez oglądania się na ideologiczne różnice i rezygnacja przez PO z ambicji zastąpienia PiSu jako Przewodniej Siły Narodu oraz wyraźne odcięcie się od wpływów Korporacji Watykańskiej

  35. „Powrót Cimoszewicza to ważne wydarzenie…”

    Tak, specjalnej powagi temu protestowi nadaje udział w nim towarzysza Włodzimierza Cimoszewicza. Był on m.in. członkiem Związku Młodzieży Socjalistycznej w latach 1968–1973 oraz Zrzeszenia Studentów Polskich, w którym w 1972 wybrany został na stanowisko przewodniczącego tej organizacji na Uniwersytecie Warszawskim. Od 1971 aż do rozwiązania w styczniu 1990 należał do Polskiej Zjednoczonej Partii Robotniczej. Podczas pracy na uczelni był sekretarzem Komitetu Uczelnianego partii.
    Jak z tego widać, konstytucyjne wolności i prawa leżały mu głęboko na sercu już od wczesnych lat studenckich …

    „po ch… Marcinkiewicz”

    Doskonałe!!! Po ch… jeszcze paru innych… Np. „Schetyna, Petru, Kosiniak-Kamysz, Wałęsa czy Frasyniuk”.

  36. Tak się składa, że Kasprzak napisał coś na ten temat zanim p. Hartman dojrzał do skanalizowania swej frustracji. Oto jeden z adekwatnych fragmentów:
    „Nie pozwoliłem i nie pozwolę nigdy zamienić naszego obywatelskiego oporu w Waszą agitkę, jałowe pieprzenie o koalicyjnych ustaleniach. Niektórzy z Was postanowili uprawiać tę agitkę w mediach. Jak zwykle – nasz tłum miał być ledwie tłem dla Was. Nie, proszę Państwa – u nas jest na odwrót.”

  37. Czarne protest mial okreslony cel, duzo ludzi tam nie wiedzieli nawet kto organizowal, ale nie wazne bo cel byl jasne: „nie powinnismy zmusic gwalcone kobiety urodzic dziecko”.

    Popieram KOD, wszystko co anti-PiS, czytam „Polityke”, ale naprawde jeszcze nie rozumiem co kontrmanifestacja chce osiagnac. Czy jestem tutaj sam? Moze ze nie bo jak widac nawet kilka organizatorów chca A ale drudzy B jak wynika z artykule.

    Nie wiem ale moze chcecie rozmawiac z Kaczynskim? Tak jak w czasach solidarnosci? Ale co chcecie pózniej? Powiedzmy ze Kaczynski zgodzi sie, powie Wam: „Tak, rozmawiamy”, potem powie „tak dobrze, nie robimy juz miesiecznicy”. Potem odbeda sie wybory (czy nie) a kto wygra … Kaczynski. Cel manifestacji musi przekonac duzo wyborcow PiSu (albo obojetni) glosowac anti-PiS. Za to nie potrzebne ani lidera ani autorytetu. Moze sie myle patrze tylko z boku. Dziekuje.

  38. A dodam, że najzabawniejsze są słowa, których do opisu rzeczywistości używa się. Gdyby naprawdę zaczęły się problemy jakieś, to grupie pana profesora zabrakłoby słow, bo wszystkie wielkie kwantyfikatorem nadpobudzone zostały już użyte.
    No i przypomnę:
    http://www.youtube.com/watch?v=tVmZMas10Lk

  39. Brawo Polityka, wpuśćmy więcej trolli i „inteligętnego” bełkotu w imię „wolności słowa”. Podczas gdy płatne trolle i 4chan manipulują nawet wynikami Google, my tu sobie „demokratyczne rozprawiamy”. Wszechobecne szczucie ludu, historia już niedługo zatoczy koło.

  40. Nie byłem w Warszawie, ale z zewnątrz to tak źle nie wygląda. Ważne, że media informują o protestach. A przepychanie się z policją i snajperami na dachach nie miało by sensu, raczej groziłoby strzelaniną, więc rozejście było rozsądnym planem. Za miesiąc może być nieco inaczej, albo tak samo, ale ważne, żeby coś było.

  41. Po raz nie wiadomo który – od 400 lat bez mała – nie kto, tylko CO i PO CO?!

    Bez programu, parafialne pudło rezonansowe, wielokrotnie wzmocnione Radiem M TV Trwam, nie z takimi naiwniakami da sobie radę…

    Problem jest stosunkowo prosty, zaniedbaną edukację wraz programem solidarności narodowej i europejskiej, da się odbudować wyłącznie od podstaw, włączając wszystkich od lewa do prawa, budując trzy listy problemów: podstawowe wolności i obowiązki konstytucyjne, nie podlegające dyskusji; protokół koniecznych kompromisów oraz protokół różnic – nie do pogodzenia, do odłożenia na półkę, dla specjalistów do opisu możliwych do zaakceptowania rozwiązań…

    Tego galimatiasu ideologiczno – prawnego, w który dała się uwikłać opozycja, jak podwórkowa banda nastolatków, łatwo się nie obejdzie…

    Życzę wszystkim zaangażowanym powrotu realizmu, rozsądku i mniejszego odęcia. „Wy tu sobie gadu gadu a dziad dalej śliwki rwie…”

    Pozdrowienia.

  42. Panie Profesorze,

    Pan, „Schetyna, Petru, Kosiniak-Kamysz, Wałęsa czy Frasyniuk” a nawet „po ch… Marcinkiewicz” zdobylibyście większe uznanie gdybyście zaczęli protesty po gwałtownej i w bardzo wielu przypadkach bezmyślnej dezindustrializacji; po opanowaniu bardzo szerokich rzesz naszego społeczeństwa przez biedę a nawet nędzę; po głębokiej zapaści w służbie zdrowia, kulturze, nauce; po nastaniu w Polsce wtórnego analfabetyzmu i prawie zerowego już czytelnictwa książek; po osiągnięciu przez nasze media – również te tzw. opiniotwórcze – poziomu dna (redaktor POLITYKI, Jacek Żakowski, w wywiadzie sprzed kilku tygodni stwierdził, że najlepsze polskie pisma są na poziomie co najwyżej w miarę przyzwoitych tabloidów zachodnich. I że on i jego znajomi aby dowiedzieć się czegoś o świecie a nawet o … Polsce czytają prasę zachodnią); po osiągnięciu przez polską gospodarkę zerowej innowacyjności i przejściu na całkowitą „specjalizację” w przetwórstwie drewna i skóry oraz skręcaniu obcego sprzętu AGD; ewentualnie po kolejnym „awansie” naszych czołowych wyższych uczelni do piątych albo nawet i szóstych setek światowych rankingów.

    Ale wam te „osiągnięcia” okresu „sukcesu transformacji” zupełnie nie przeszkadzały.

    Jak więc bardzo słusznie napisał „kaesjot”: „Po was to już tylko spuścić wodę, by resztki spłynęły tam, gdzie ich miejsce …”

  43. Ewa Borguńska
    13 lipca o godz. 10:50
    Pani Ewo. Dużo racji. Wiele jeszcze wody w Wiśle upłynie. O ole Wisła nie zamieni się wcześniej w szambo.

  44. Moze lepiej niz kontrmanifestacji organizowac manifestacje zeby popierac Pana Piatka? To byloby bardzo konkretne, nikt nie moze zakwestionowac czy Pan piatek ma racje czy Pan Macierewicz, bo drugi ewidentnie klamie caly dzien. Mistrali, Black Hawk, Smolensk, Misiewicz itd.

  45. @Ewa Borguńska
    No i po co te personalne wyskoki na Gospodarza? Krytyka tekstu bez wycieczek osobistych naprawdę nie jest taka trudna, a dużo bardziej wiarygodna.

  46. Jak na to patrzę, to mam wrażenie, że ta pożal się Boże opozycja zawarła z Kaczyńskim tajną umowę, w której zobowiązała się do działania na rzecz PiS w zamian za jakieś korzyści. Bo trudno uwierzyć, że dojrzali ludzie z doświadczeniem w polityce, mediach itp. nie wiedzą, co robią i jakie to przyniesie skutki. Po co Wałęsa z taką pompą zapowiadał udział w tej (idiotycznej zresztą) „kontrmiesięcznicy”? Przecież wie, że ma słabe zdrowie i taka impreza jest dla niego ryzykowna. Gdyby zjawił się tam bez zapowiedzi (jeśli zdrowie by mu pozwoliło), Kaczyńskiemu opadłaby szczęka. A tak, Wałęsa tylko ośmieszył siebie i całą tę pożal się Boże opozycję

    Przez wiele lat symbolem obciachu był PiS i jego wyborcy – toporni, niedokształceni, bez ogłady. Dziś ich miejsce zajęli ludzie z PO i przystawek, którzy na skutek swoich „akcji w obronie demokracji” stali się pośmiewiskiem. Wbrew temu, co wmawia sobie obóz Platformy, PiS nie zawdzięcza swoich notowań programowi 500+, który ma wśród polskiego ludu tylu zwolenników co przeciwników. Polskiemu ludowi wiele rzeczy w rządach PiS się nie podoba, ale popieranie PO czy Nowoczesną stało się obciachem.

  47. Czekając na naszego Macrona ,mamy to co mamy.A beznadzieja polega na tym ,że nasz Macron pokaże siłę ,gdy gospodarkę szlag trafi.Czyli to jeszcze potrwa.Jest jeszcze inne przyśpieszenie, zniszczenia szalonej władzy.Sąsiedzi bojący się powtórki z 1933r.No i najpiękniejsze na świecie istoty stworzone z żebra Adama.Jak ONE się zorganizują ,nie wystarczą całowania w rączki przez prezia.A pan Sikorski na aucie.

  48. Pamiętam pana reakcję parenaście miesięcy temu na wiadomość o wprowadzeniu 500+.Mniej więcej brzmiało to tak:”jak im nie zabraknie pieniędzy to będą długo rządzić”.I pewnie tak będzie .Mało kogo obchodzi czy będzie trójpodział władzy,czy będzie prawidłowo funkcjonował Trybunał Konstytucyjny itd. itp.Póki w świadomości wyborców funkcjonuje obawa,że 500+ może być zmienione lub co gorsza zabrane to żadna opozycja czy pseudo-Kukiz opozycja niema szans na pokonanie PIS-u a PiS będzie robił co chce czy to bedzie zgodne z konstytucją czy nie.Mamy więc PRL w nowym wydaniu i znikad nadzieji bo gospodarka swiatowa ma sie dobrze a nasi sąsiedzi dobrze prosperują.Po cichu pisowcy rechocą z PO,że dzięki spadkowi po 8-miu latach jej rządów mogą tak doić ze „zrójnowanej”gospodarki aż miło no i żeby się to tylko nie skończyło jak w moralizatorskiej bajce „O krowie,wróbelku i kocie”.

  49. Faktycznie, wielka smuta i brak nadziei. Opozycja po raz kolejny dała ciała… Moje propozycje na przyszłość:
    1. Nie rozgrywać się wzajemnie, tylko jednoczyć… nawet, jak tu ktoś pisał, z „komuchami” (Cimoszewicz), expisowcami (Marcinkiewicz)… ze wszystkimi, którzy mają dość PIS-u. Nawet kosztem własnych ambicji, nawet gdy trzeba zacisnąć usta i podać rękę niezbyt lubianemu konkurentowi.
    2. Przyciągnąć na takie demonstracje swój elektorat. Dlaczego PO, PSL, N, Razem itp. nie potrafią jak PIS nawieźć nawet autobusami tysięcy swoich ludzi?? Opozycja to tylko garstka zdezorientowanych, skłóconych działaczy – celebrytów?? Tak nie wygramy. Opresyjna władza boi się tylko tłumów… nawet policja im nie pomoże.
    3. Gwałcicieli demokracji i państwa prawa znamy. To politycy z pierwszych stron. Ale co z ich bezimiennymi (dotąd) pomocnikami? Co z nadgorliwymi policjantami, urzędnikami, dziennikarzami, strażnikami i leśnikami…? Nagrywać każdą ich interwencję, publikować ich zdjęcia na specjalnym portalu, otagować nazwiskiem i stanowiskiem.. i zapowiedzieć im wprost: opamiętajcie się, bo będziecie kiedyś z tego rozliczeni.
    4. Tak wiem, wymaga to pracy „u podstaw”, wymaga zapału, odwagi i poświęcenia. Ale samymi występami krasomówczymi nic się nie da zrobić, bo suweren nic nie czyta, nie słucha, nie ogląda TVN. I taka jałowa zabawa i chocholi taniec będą dalej trwać ku uciesze dyktatora

  50. @Leonid
    13 lipca o godz. 8:35

    „I zgoda, że PiS też wymaga oczyszczenia z nawiedzonych idiotów typu Macierewicza…”

    Niebezpiecznie wychylasz sie z okna. Bo po TK, prokuraturze i sadach przyjdzie kolej na kazdego nie-pisowca czy „rewizjoniste” i inne „odchylenia” 🙁

  51. Czas najwyższy aby PO/Platforma/PSL stały się jedną partią lub formalną koalicją.
    W pojedynkę żadna z tych partii nie zwycięży z szaleństwem PISu…
    Mogą więc w 2019 świętować wspólną wygraną lub samotną porażkę.

  52. @Ewa Borguńska
    13 lipca o godz. 10:50

    No, jezeli juz profesor filozofii nic nie zrozumial, to ma zrozumiec zwykly czlowiek bez szkolen frakcyjnych ?

  53. Ewa, dziękuję. Pod wszystkim się podpisuję. Nic dodać, nic ująć

  54. Jacek, NH

    To moje słowa. Skoro już pan cytuje, proszę podać, kogo.

  55. Panie Profesorze też mam takie poczucie beznadziei. Gdy na nich patrzę…
    Tamci na ich tle wydają się być świetnie zorganizowaną, bandycką szajką z jasnym planem i CELEM działania.
    A ci których Pan wymienia z imienia i nazwiska? Niektórzy z nich sprawiają wrażenie jakby dopiero co wywleczono ich zza stołu w Sowie&Przyjaciołach a ich miny świadczą, że chcą się obudzić. Tylko czy naprawdę będzie IM aż tak źle – liderzy dzięki ordynacji większościowej zawsze będą mieli co jeść, gorzej z klientelą ale przecież jakaś opozycja Kaczyńskiemu będzie potrzebna, nieprawdaż?
    Sędziowie pogodzą się. Byli za PRLu miał kto sądzić? Miał. Czy prokuratorów czeka jakieś piekło? Za PRLu byli i prokuratorzy. Jak PiS ,,zrepolonizuje” media prywatne to nie będzie ich się miał kto czepiać. Pana też uspokoją – zawsze się coś znajdzie by zwolnić. Na mnie czy innych to już w ogóle…Zresztą gdzie bedziemy sobie uprawiać ,,politykowanie” skoro ,,zrepolonizowane” media będą musiały ,,dochowywać standardów”. Ci zamożniejsi – o ile nie zamkną granic – a nie zamkną – skoro nawet Rosjan(obywateli kraju bandyckiego) wpuszcza się do Europy, to Polaka z pieniędzmi się nie wpuści. Dzieci będą wychowywane w duchu ,,dwójmyślenia” – jedno pisały w klasówkach np ,,Wyjaśni dlaczego JP II był największym człowiekiem w dziejach Polski” lub ,,Dlaczego ,,Dobra zmiana” była zmianą konieczną” a wieczorami będzie się tłumaczyło latorośli, że…oczywiście by nikomu nie mówiło bo tatusia…Nie, nie aresztują bo przecież zachowamy ,,wolność słowa” tylko zwolnią z pracy. To wystarczy…
    Te pajace, ich gówniane rządy nas do tego przywiodły. Osuwaliśmy się od ok 2001r. Nikt nic nie zrobił by powstrzymać ogłupiający wpływ kleru, dewastujący wpływ neoliberalizmu z jego darwinizmem. Facet, który mógł to postawić do pionu wolał ,,haratać w gałę” A na pytanie ,,Jak żyć Panie Premierze” odpowiedział ,,Nie wiem, Ja wyjeżdżam do Brukseli”.

  56. Cd. Pajace, nędznie rządzili (jak się finalnie okazało) ale przynajmniej SZLIŚMY WE WŁAŚCIWYM kierunku, potykając się, czasem wlokąc al WŁAŚCIWYM. Teraz – te 27lat – pójdzie w bagno. Bo jeden maniak se ubzdurał, że ,,chce być emerytowanym zbawcą Narodu”.

  57. @antyfaszysta
    13 lipca o godz. 14:38
    A skąd kasa Antyfaszysto na te autobusy? Skoro oni pomimo dotacji budżetowej nie umieli zrobić kwerendy w internecie i archiwach by wywlec wszystkie kłamstewka Kwakfirera? A jest tego bez liku. Kto głosił w 2010 r ,,Prezydent i premier z tej samej partii to zagrożenie dla demokracji”? Nakręcić porządny film o tym jak się ,,Jak Jarek ukradł siedzibę partii”? Sam gdy pogrzebię w pamięci to i owo wyciągnę a oni mając kasę z dotacji nie umieli? A ty piszesz o autobusach…

  58. @Ciapcionog
    Czy mogę poprosić o wskazanie gdzie odnoszę się personalnie?

  59. I tak tego nikt nie przeczyta, także będę się streszczał.

    Było chaotycznie, mogli się zdecydować i powiedzieć wyraźnie, czy wychodzimy czy odwracamy się i milczymy. Ja usłyszałem, że wychodzimy, druga opcja byłaby zdecydowanie lepsza.

    Przemówienie Frasyniuka, dla mnie przekaz w miarę pozytywny, co uznaję za plus.

    Nie ma się co obrażać, trzeba przychodzić. Jak się nie ma co się lubi to się lubi co się ma.

    Pamiętam, że to Pan krzyczał: „Chcemy przejść” 10 kwietnia. Dzięki temu zebrało się trochę ludzi i wykrzyczało swoje poglądy.

    Wszyscy jesteśmy potrzebni …

  60. KrzysztofMazur
    13 lipca o godz. 12:53
    Dla mnie , odwrotnie niż to widzi Hartman , było to genialne posuniecie. Zmusiło władzę do wielkiej mobilizacji sił ochronnych (policjant na uczestnika manifestacji) , plus aktyw idiotów Guzika i ataku nie ma. Kontrmanifestacja się rozchodzi , a manifestacja rządowa otoczona szpalerem policji wystawiona na durni. Faktyczni władza została ośmieszona, Ochrona jakiej nie miała dotąd żadna impreza i zero zamieszek.

  61. A ja sobie myślę, że prezes jest mizoginem (jak wielu z tej partii) i boi się kobiet ale jednocześnie (taki paradoks) szanuje .. może to za duże słowo,… silne kobiety, takie jak była jego matka. Myślę sobie, że silna, zdecydowana, mądra i odważna kobieta jest w stanie przestraszyć prezesa. Mężczyzn kompletnie nie szanuje i z nich kpi. Nawet swoich sługusów nie poważa. To dla niego „mięso armatnie”. Ci z kolei, pożal się Boże, opozycjoniści to niech lepiej zainwestują w jakąś mądrą koleżankę a sami schowają w mysią dziurę. Po drugie wszystkie te kontrmanifestacje powinny się skończyć. Powinno się o nich zapomnieć raz na zawsze. Im mniej wokół nich szumu, tym mniej będzie zadęcia. Po trzecie wszystkie media (te, które będzie na to stać) powinny przestać pisać, mówić o tych miesięcznicach, o tym co tam mówili, robili. Jakby ich ie było. Powinno także zostać nałożone embargo na mówienie o Jarosławie, zwłaszcza w kontekście, że on ci najważniejszy i trzęsie wszystkimi (nawet jeśli tak jest). Powinien by pomijany we wszystkich newsach dotyczących rządu i ich polityki. Tak jakby zniknął. Przecież ten malutki, zakompleksiony człowieczek tym żyje. Swoją chwałą, ważnością, tym że jest uważany za przywódcę i władcę absolutnego. Kompletny ignor. Ktoś taki ginie bez pokarmu w postaci zamętu i chwały. A opozycja powinna ucichnąć, gdzieś się przyczaić i kombinować. Jak nie wiesz co ktoś kombinuje trudniej się na to przygotować. A po jakimś czasie przypuścić atak. Nowym liderem, programem i rozwiązaniami. A Liderem winna być kobieta. Tak sobie myślę… a może śnię…

  62. „posegregowaną zawartość czaszki pana Hartmana, przy czym niektóre przegródki okazały się puste” – wyzwiska, które bledną przy wyzwiskach pisiaków czy PO.

    Okazuje się, że Obywatele RP bardziej niż pisowcy nie znoszą krytyki, a gdyby doszli do władzy, to dopiero by dali popalić, PiS przy ich pryncypialności wymięka… No, no, no.

  63. Mały Fizyk
    Czybyś uważał Macierewicza za całkowicie normalnego osobnika?

  64. @bezpart – nie, Kaczyński nie jest wybitnym politykiem. Jarosław Kaczyński jest bardzo skutecznym oportunistą, obdarzonym dużą charyzmą i mającym niebywałą wprost zdolność wydobywania tego, co w naszym społeczeństwie jest najgorsze. A przede wszystkim jest osobą przepełnioną złością i nienawiścią. Ale wybitnym politykiem, a więc osobą umiejącą skutecznie osiągać cele ważne dla wspólnoty, nie jest. Skuteczny jest tylko w destrukcji i w osiąganiu doraźnych, taktycznych celów ważnych dla jego najbliższej świty i, przede wszystkim, dla siebie samego.

    P.s. Tekst Jana Hartmana jest kiepski. Hartman całkowicie myli się w ocenie wydarzeń. „Wiele obiecywano sobie po 10 lipca”, pisze Hartman. A tak konkretnie, to czego się spodziewano? Jakiegoś spektakularnego łomotu z policją, po którym jedna strona mogłaby z dumą obnosić swoje rany – „O, tu, za wolność wybili!”, jak pisał Mrożek w Monizie Clavier – a druga mogłaby radośnie porównywać polską opozycję do oszalałych „alterglobalistów” z Hamburga? Bo chyba nie tego, że Kaczyński nagle się przestraszy, ugnie i przeprosi za wszystko? To ja bardzo dziękuję…

  65. Dużo fałszu i pisania w wielkich słowach o demokracji ,wolności itp.

    To sa piękne idee których realizacja w rzeczywistosci PO – owskiej popieranej przez tzw warszawke i krakowek była ułomna i wygladała komicznie na tasmach u Sowy..

    Jaka wersja Demokracji powstanie w Kaczyżmie to sie przekonamy.Zapewne demokracji bedzie nie mniejsza gdyż jesli bedą zachowane wybory to zły Rząd i partie wyborcy odrzucą i to jest pewne na 100%.

    .Jest pewne ,że JK przywraca Polakom państwo a przed nim długa droga.Polska ma atrybuty państwa w sensie prawnym na zewnatrz zas wewnątrz jeszcze długa droga w ustanowieniu wspolnoty panstwowej.Tylko państwo jako wspólnota moze gwarantowac Polakom -Obrone wolnosci ,życia i własności.

    Ogladam to za Oceany i to jest naprawde zabawne co sie dzieje.Zmiany kaczystowskie powodują zachwianie prestiżu klasy panujacej Salonu obowiązującego od 1989 r i związanych z tym przywilejów.To jest słaby argument aby był to generowało masowy ruch sprzeciwu.Tym bardziej ,ze garstka starych sfrustrowanych ludzi tak naprawde ten prestirz sztucznie utrzymywała jest tak pusta intelektualnie ,że nie ma nic do zaoferowania Polakom.

    .
    Mówiąc szczerze troche mi głupio gdyż czuje sie jakbym przez dziurkę od klucza podgladał dysfunkcyjnie społecznie rodzinę z wszelkimi ułomnosciami . Tak wygląda Polska z górnej półki zebrana na Krakowskim przedmiesciu w kontrmanifestacji.. Tu jest miejsce dla artystow teatru czy kina .Dziwne ,ze PRL zostawił dokonania mimo cenzury.

    Jakis program ? Prof Hartman wzywa aby opracować ,dlaczego sam nie zrobi.Przecież tekst manifestu Wałesy i Frasyniuka to żenada i powielanie banałow i jak z tym wyjść do młodych Polakow.To są absurdy , oni zareaguja jak im sie zabierze internet.

    Wyleniałe ,łyse.brzuchate kocury demokracji szukają kazdej okazji aby mieć jakiegos przywodce.Teraz na chwilke uczepili sie Frasyniuka.Dlaczego naokoło niego tyle przegranych politykow czy Salonowców.Wyobrażaja sobie ,że to on bedzie trzymał długopis i bedzie pisał liste a oni znajda się na tzw.wzietych miejscach.

    Towarzystwo jest tak ogłupiale i bezradne ,że nawet prof.Hartman wie ,ze długopis od Frasyniuka przejdzie gdzie indziej.Wzywa do jedności wspólnej listy której oczywiście nie bedzie.Juz tworzyl wspolna liste z Palikotem i SLD Dwoch trzymalo a jak bedzie kilku ?..

    Ten wstretny Schetyna ma długopis Druki firmowe PO i wie ,ze wiele cwaniaków chce mu to zakosić.Wzorem dla niego Kaczor on też tak robił i robi.

    Na takie plewy się nie da nabrać jak na wspolna liste i brać KOD -wców jak Hartman czy innych labiegów..Wie ,ze to mu zapewnia miejsce w Sejmie na kolejna kadencje.Wie ,że Kaczor przegrał kilkanaście wyborów a on dopiero stanie przed próbą.

    Tak wiec prof .Hartmam starym marksistowskim zwyczajem uaktualnie do sytuacji jakiej bylismy swiadkami na Krakowskim przedmiesciu :

    Masom mowimy i w felietonach piszemy Demokracja zas w myślach widzimy Długppis.

    Z wioski Palatine ,Illinois – Jerzy Zakrzewski

  66. Panie Profesorze – kontrmiesięcznice miały sens przy małych grupkach prostestujacych. KIedy przyszło parę tysięcy kto miał wziąc odpowiedzialność za ewentualne ofiary konfrontacji? Ani Kasprzak, ani Frasyniuk nie podjeli takiej decyzji nie chcąc brac na sumienie krzywdy zwykłych ludzi. Manewr z pójsciem sobie był rozsądny. Było wg mnie minimum 5 tysięcy ludzi i te 5 tysiecy pokazałoi kaczystom plecy. To dużo mądrzejsze i bardziej dalekosiężne, niż ogłaszana przez Pana porażka. To nie bedzie ani prosty ani krótki marsz. Jeśli trzeba podjąć walke, to ludzie musza byc śdwiadomi takiej ewentualności i dobrowolnie sie jej poddać. Nie można decydowac za innych, nieświadomych. We wrzesniu 1939 r. wbrew kłastwom kawaleria takze nie szrtżowała na czołgi.

  67. Ciagle jestem pod wrazeniem niedawnej lektury „On Tyranny” Timothy Snydera, malego dzielka poswieconego genezie satrapii i jak sie przed nia bronic. Zachwycajaca prostota przekazu w epoce dobiegajacego zewszad oceanu belkotu post-prawdy. Ksiazeczka ta, w kieszonkowym formacie, powinna stac sie brewiazem dla zagubionych i zalacznikiem do kazdego egzemplarza ustawy zasadniczej kraju,dla ktorego demokracja ma jeszcze jakies znaczenie. Wiekszosc tez i refleksji pokrywa sie z przemysleniami prof Johna Graya (nie mylic z kaznodzieja o tym samym nazwisku) autora „”Straw Dogs” („Slomianych Psow”), a mianowicie, ze w przeciwienstwie do nauki, ktorej osiagniecia kumuluja sie w czasie, demokracja jest w stanie ciaglego zagrozenia i nie jest dana raz na zawsze. Obowiazkowa lektura/manifest dla zblakanej opozycji w dzisiejszej Polsce, dla ktorej jedyna pociecha jaka przychodzi mi do glowy niech bedzie to, ze w kazdej, nawet najbardziej bunczucznej i opresywnej satrapii, tkwi juz zalazek jej upadku.

  68. czytam bo mnie ciekawi co ma p do powiedzenia Podeszłam i przywitałam się z p właśnie to mu oznajmiając. Tak zgadzam się to jeszcze nie weszło na te właściwe tory Tak za mało żaru by wzniecić ogień Jednak nie znikł duch i to jak zauważyłam było najważniejsze Czy znajdzie się ktoś kto będzie umiał podkręcić świadomych na reakcję na zło które się w naszym kraju rozrasta ? nie wiem !jednak to my wszyscy razem to wespół stanowimy i każdy z osobna. Powiedziałam kiedyś do p Lecha Wałęsy o sobie i swym pokoleniu Nie byłam realnym członkiem Solidarności ale pod nia sie podpisałam – głownie ze strachu przed wojną Jednak tamci MY czuliśmy blussa w cudzysłowiu/instynkt wyboru/ Dzis tego nie ma własnie przez wiele prozaicznych powodów – tak sie wkrecamy by mieć iz zapominamy by być Tj troche jak z głodem Dopiero brak jedzenia czy picia sprawia iż znamy tego cenę Jeszcze widać ten czas nie nadszedł!!!

  69. Zapytalem jedynie czy Hartman byl na tej …kontrdemonstracji zwanej przez niego…”nasza” i oburzony wycial moj wpis.

    Lepsze to od komentarza.
    Tak sie broni najlepiej liberalnej demokracji – orezem cenzury.

  70. Kochani,
    mimo jadowitego tonu wielu komentarzy, widac, ze jednak wpisuja sie tu, poza paru trollami, na ogol antykaczysci, tyle, ze wkurzeni, zdezorientowani i podzieleni. Nie dziwie sie, manewr podczas kontrmiesiecznicy byl zaskakujacy i, choc jakis cel mu przyswiecal, wielu rozczarowal. Wbrew temu, co pisze p. Ewa Boguńska, niepotrzebnie obrazajaca Autora artykulu, pozostanie na protescie nie oznaczalo tratowania dzieci i staruszkow, wystarczylo pozostac za barierkami i nie blokowac marszu a mimo to robic swoje tj. kontynuowac wyrazanie protestu. Po to wiekszosc uczestnikow przyszla i wielu bylo zdegustowanych odstapieniem od niego, gdyz poczuli sie uprzedmiotowieni, jak cos, co mozna przesuwac z kata w kat, bo komus sie koncepcja zmienila. Jesli Autor opisuje to dosadnie, ma takie prawo i sporo racji. Wsciekle komentarze a zwlaszcza obrazanie kogos, kto ma swoje zdanie, dowodzi, ze wielu tu odzywajacych sie obroncow demokracji ciagle do niej nie dorasta. Jesli kogos ciezko uraza, ze ktos nie mysli z uwielbieniem o ostatnich ruchach kierownikow manifestacji, to sam nie rozumie demokracji i definiuje siebie jako lansujacego sie frustrata.
    Jesli sa tu glownie „nasi”, choc wkurzeni etc…., to dobrze, bo jest okazja razem zastanowic sie, co robic i w jakim celu, koniecznie razem. Schetyna z Petru razem w knajpie? Czas najwyzszy. Bez liczebnej przewagi nie bedzie efektu dzialania. Uda sie tylko wtedy, gdy dzielace nas roznice zdan nt. manewru lub artykulu nie przeszkodza w zintegrowaniu sie ponad roznicami. Dopoki bedziemy podzieleni, dopoty Kaczor bedzie slodko spal w poczuciu pelnego bezpieczenstwa. Obrazanie jest niedopuszczalne. Popieram glosy Ciapcionoga, antyfaszysty i malego fizyka.

  71. Serdecznie żal mi pana. Nie masz pan talentu na rewolucjonistę i niefartowny pan jesteś. Bolek za każdym razem gdy skreślił totka, to wygrana. Bolek ma instynkt rewolucjonisty, wie kiedy dać się nosić na ramionach a kiedy położyć się na łóżko szpitalne. U pana dostrzegam talenta prestidigitatorskie. Czego się pan nie dotknie to znika. Obojętne czy Palikot czy Mateusz, czy też jego muzyk który pisał piosenki obrabiające tyłek tyranom, a teraz obrabiają tyłek jemu.
    Stary Indianin powiadał, nie należy jechać na padniętym koniu. Wasz koń padł a wy dalej go dosiadacie. Chcecie obalić PIS z pomocą Ubeków i PZPR-owskich notabli lub z pomocą neobolszewików z „Razem”? Polska ma długie tradycje republikańskie i demokratyczne, Polacy sobie poradzą gdy dojrzą prawdziwe zagrożenie demokracji. Porównania z 1933 są idiotyczne bo Polacy nie mają w genach ślepego posłuszeństwa wobec władzy zwierzchniej.
    Pisze pan o przybyłych na demonstrację elitach. Elity mogą zrobić przewrót pałacowy ale nie rewolucję. Do rewolucji potrzeba soli ziemi czarnej i tej nie macie. Waszym proletariatem są zwolennicy miłości do kóz, obłąkane feministki usiłujące na siłę być nowoczesne i idące z tryndem, szaleńcy propagujący eksperymenty etniczne z obcymi kulturami, eksperymenty które gdzie indziej zawiodły. „Obłędem jest powtarzanie wielokrotnie tego samego eksperymentu i oczekiwania za każdym razem innego rezultatu” (Einstein) To oznacza że rewolucji chcą dokonać obłąkani zarzucając obłęd stronie przeciwnej. Historia nie zna rewolucji której hasła opierały się na antytezie. Nie wystarczy powiedzieć czego nie chcecie, musicie powiedzieć czego chcecie. Jeżeli chcecie „żeby było tak jak było”, to niczego nie zrozumieliście.

  72. Panie profesorze Hartman. Głowa do góry. Nie zgadzam się, że Władysław Frasyniuk zasłużył na czerwoną kartkę za zorganizowaną przez Obywateli RP 10 lipca kontrmisięcznicę smoleńską. Ten tłum kilku tysięcy osób demonstrował przeciw aktualnej władzy, która ograniczyła wolność zgromadzeń. Zobaczy Pan, że w najbliższą niedzielę jeszcze większa będzie demonstracja przeciwników środowego zamachu na demokratyczne państwo prawa, któremu grozi utrata niezależnych sądów i niezawisłych sędziów.

  73. Panie profesorze,
    ja nie wiem czy potrzebny jest nowy przywódca, czy raczej jednomyślność wielu, jak sugeruje Razem. Z kolei Razem nie chce razem z innymi, i to ich minus moim zdaniem…
    Pisząc ten tekst nie wiedział Pan jeszcze o zakończeniu trójpodziału władzy. A przecież już wiosną (czy w zeszłym roku to było?) związano ręce policji wymazując faszystowskie symbole i zachowania ksenofobiczne z listy przestępstw.

    Teraz mamy wielką miesięcznicę, która służy tylko demonstracji wiary (nie mam pojęcia w co, Chrystus w Kazaniu Na Górze mówił że modlić się należy w zaciszu). „Zdrowaś Mario” odmawiane przez megafon pod oknami ludzi to dla mnie tylko obraza uczuć religijnych, bo jak można tak bezbożnie Boga na banery, przez megafony? Jak można tym, co mieszkają czy pracują na Krakowskim Przedmieściu przemocą zdrowaśki serwować, nawet przez zamknięta okna?

    Swoją drogą kult maryjny leży daleko od chrześcijaństwa. Większa szansa że Jezus był joginem, niż że Maria była świętą: ani jednej wzmianki o tym nie ma w tekstach źrółowych.

    Ale kontrmiesięcznica w tym całym bagnie nienawiści, w tym wmuszaniu wykolejonego chrześcijaństwa jak zupki niemowlakowi, z tym „a po co ty tu, k…a, przyszedłeś”, czy to ma sens? Krakowskie Przedmieście 10-go to nie jest miejsce logicznych argumentów. Moim zdaniem opozycja powinna wygospodarować własną niezależną przestrzeń. Nie tam i nie wtedy. Nie krzyczeć o Wałęsie do tych z Jezusami na płaszczach 10-go, ale wypracować swoje miejsce i czas. Ludzie nie chcą słuchać przekrzykiwania się. Niech to będzie Kraków 30-go.

    Gdyby i charyzmatyczny Zanberg, i Wałęsa, i Frasyniuk, i Schetyna spotkali się razem omawiając wspólny program na państwo po-PiSie, jest szansa że ludzie zobaczyliby w nich nowy rząd.

  74. Szanowny Panie Profesorze, czasami, zamiast pisać na gorąco lepiej odczekać aż miną emocje i wzburzenie.

  75. lazarus
    13 lipca o godz. 16:00
    Słusznie. PO i PiS powinny się połączyć. Wszak rożni je tylko intensywność Solidarnościowego smrodu i zatęchły odór kruchty.

  76. Balcerowicz (komunista, wieloletni działacz PZPR, czciciel dyktatury proletariatu) zapowiedział udział w proteście na rzecz wolności. Ten to się na pewno zna na demokracji, swobodach obywatelskich.

  77. jesli jest tak ze politycy pierwszego szeregu nie daja sobie rady niech wyjda ci z trzeciego szeregu..moze oni powinni dac sobie rade?moze pan panie Hartman powinien przejac przywództwo?i pani Szenyszyn..gadacie madrze..a mielibyscie wieksze przebicie niz znoszeni politycy..moze czas na zmiany?

  78. Cenię Pana Profesora, ale tym razem… chyba Pan troszkę histeryzuje. Mało to w latach 80. było antyrządowych manifestacji spontanicznych, nie do końca zorganizowanych, bez lidera? I co? Źle było? Ważne że były i że pokazywały władzy, że są ludzie, którzy na istniejącą rzeczywistość się nie godzą.

    Przepraszam za krztynę złośliwości, ale… pamiętam, jak parę lat temu wklejał Pan tu wpisy wieszczące koniec PiS-u. Pana przewidywania (niestety) nie sprawdziły się. Mam nadzieję, że Pana przewidywania co do końca kontrmanifestacji także (tym razem na szczęście) się nie spełnią 🙂

  79. i jeszcze pomysł..w katrze miesiecznicy sami ustanowcie dzien..w miesiacu..dzien przed..dziewiatego..by przebic prezesa,..jego własna bronia..

  80. i w ten dzien..z całego poprzeniego miesiaca wyminusujcie wszystkie błedy tego rzadu..punkt po punkcie!

  81. @ takei-butei
    14 lipca o godz. 9:04
    „Balcerowicz (komunista, wieloletni działacz PZPR, czciciel dyktatury proletariatu) zapowiedział udział w proteście na rzecz wolności. Ten to się na pewno zna na demokracji, swobodach obywatelskich.”

    Kochany, żebym ja Ci nie zaczął wymieniać, ilu ludzi PiS należało kiedyś do PZPR. Nie mówiąc już o – nie niegdysiejszych, ale dzisiejszych – powiązaniach ludzi obecnej władzy z Rosją. Poczytaj sobie najnowszą książkę Tomasza Piątka na ten temat.

  82. @Leonid
    13 lipca o godz. 21:36
    Mały Fizyk
    Czybyś uważał Macierewicza za całkowicie normalnego osobnika?

    Nic nie powiem. Wystarczy, ze ty sie narazasz 😉

  83. Mozemy sie chyba zgodzic Panie Profesorze ze faszystowskie trolle oszlaly z radosci po panskim artykule. Woda na mlyn dla kryminalistow jest cena szczerosci.

  84. @Andrzej Falicz
    14 lipca o godz. 1:00
    „Zapytalem jedynie czy Hartman byl na tej …kontrdemonstracji zwanej przez niego…”nasza” i oburzony wycial moj wpis.
    Lepsze to od komentarza.
    Tak sie broni najlepiej liberalnej demokracji – orezem cenzury.”

    Cytat z Artykulu:
    „A my co? A my, tłum, poszliśmy pod Krakowskie, pod sam kordon policji, przekrzykiwać Kaczyńskiego i sławić Lecha Wałęsę. Byliśmy tam sami, opuszczeni przez polityków. Z zawodowych widziałem tam tylko Ryszarda Kalisza, dyskutującego z policją, która czepiała się kogoś, kto sobie przyniósł drabinkę malarską i na niej stał.”

    Wiec prof. Hartman tam byl. A p. Falicz czytac ze zrozumieniem nie umie. Ale wypisywac glupoty juz jak najbardziej 🙁

  85. @takei-butei
    14 lipca o godz. 9:04
    „Balcerowicz (komunista, wieloletni działacz PZPR, czciciel dyktatury proletariatu) …”

    Infamia w stylu „dziadka z wermachtu”. Nie wstyd ci? Albo brak ci merytorycznych argumentow?

  86. …’sz.panie’ ‚janu hartmanu’…
    …filozofuj, bioetyzuj…
    …a i tak, jak zwykle, wielkie g**** z tego się ‚wyciska’…
    scorpion valdi

  87. przeczytałem już relacje kilku uczestników tamtego protestu – każda inna, Pana najbardziej „marudząca”…

    Zresztą da się wyczuć po kilku Pana artykułach taki „zew krwi”.

    Ja natomiast chciałbym by nigdy to się nie stało…

  88. mały fizyk
    14 lipca o godz. 10:19

    Przepraszam, okłamali mnie. Balcerowicz całymi latami nie był w PZPR-ze i tępił dyktaturę proletariatu.

  89. Pan Wojtek
    14 lipca o godz. 10:01

    Kochany, pisałem o Balcerowiczu, ale – nie ma sprawy – komuniści z PZPR-u w PiS-ie równie gorąco ich szanuję, jak i komunistów z PZPR-u gdzie indziej.

  90. fizyk

    wiem.
    Wynika z tego, że on sam spieprzyl kontrdemonstracje i niech ma pretensje do siebie samego

  91. Mały Fizyk
    Pan dr hab. Leszek Balcerowicz był wicepremierem i ministrem finansów przez 2 kluczowe lata (od 12 września 1989 do 23 grudnia 1991) oraz później przez dodatkowe 3 lata (od 31 października 1997 do 8 czerwca 2000), czyli razem jakieś 5 lat. Był on także prezesem NBP przez równe 7 lat (od 10 stycznia 2001 do 10 stycznia 2007). Od roku 1969 należał on do PZPR, był on w latach PRL-u adiunktem w SGPiS oraz wykładowcą w WSNS przy KC PZPR a w latach 1978–1980 kierował on zespołem doradców-ekonomistów przy premierze PRL. Sprawdź więc fakty, zanim coś napiszesz…

  92. Pro-contra
    1. Tak, TW Bolek ma instynkt rewolucjonisty, a więc wie on kiedy dać się „spontanicznie” nosić na ramionach a kiedy położyć się na łóżko szpitalne. U prof. Hartmana też dostrzegam talenta prestidigitatorskie, jako że czego się on nie dotknie to zaraz znika. 😉
    2. Tak, elity mogą zrobić przewrót pałacowy ale nie rewolucję, jako że do rewolucji potrzeba jest soli ziemi czarnej i tej obecne polskie elity z tzw. opozycji nie mają, jako że ich proletariatem są zwolennicy miłości do kóz, obłąkane feministki usiłujące na siłę być nowoczesne i idące z „tryndem”, szaleńcy propagujący eksperymenty etniczne z obcymi kulturami, eksperymenty które gdzie indziej zawiodły -„obłędem jest powtarzanie wielokrotnie tego samego eksperymentu i oczekiwania za każdym razem innego rezultatu” (Einstein).

  93. E. Machura
    Zanberg, Wałęsa, Frasyniuk i Schetyna nigdy nie zasiada przy wspólnym stole.

  94. Solomon 14 lipca o godz. 8:55
    100% zgoda!

  95. @vertigo 13
    Czy moglby sie Pan skupic na tresci raczej niz na popisywaniu sie brakiem znajomosci slow po polsku?
    To az boli jak sie czyta…..

  96. Zaintrygowany „trzema zębami”, o których pisał Ziemkiewicz zacytowany przez jednego z dyskutantów, poszukałem w Googlu i znalazłem:

    http://img.wiocha.pl/images/2/4/24c0b7976a579ec337c32fa540ab35af.jpg

    I przypomniało mi się, że pod koniec rządów PO dziennikarz TVN Pałasiński zapytany, jak będzie wyglądać Polska, kiedy Kaczyński dorwie się do władzy, odpowiedział:

    „Będzie niedomyta, rozmemłana, obleśna, nieestetyczna, z zepsutymi zębami, niedouczona, agresywna, cwana a pozbawiona elementarnej szlachetności ducha, zadufana w sobie, gardząca wszystkim i wszystkimi i – przede wszystkim – bezgranicznie głupia”.

  97. Czy „Izabel” slyszala wypowiedz Kasprzaka !? Powinno jej pomóc w rehabilitacji…..

    PS.
    „Bufetowa” musi odejsc !!!

  98. Szklanka może być do połowy pusta, albo do połowy pełna. Zależy chyba od stanu ducha chwilowego (depresja, euforia i coś in between), czy permanentnego (malkontenctwo i ciągłe bezmyślne zadowolenie).
    Mam nadzieję, że to chwilowe przygnębienie kryje się za pańskimi słowami panie Hartman. Cieszy mnie, że ludzie przyszli na kontrmanifestację i cieszy mnie, że Kaczor otoczony barierami i szpalerami policji lazł ze swoją zawodzącą ekipą. To jest obrazek jak z dobrego komiksu. Priceless! Śmieszność jest gorsza od śmierci dla bufona.

    Nie można stać z opuszczonymi rękami długo, bo ścierpną. Trzeba organizować protesty a w międzyczasie myśleć co jeszcze i jak, itd. Nie wolno zapominać o błędach przeszłości, ale je naprawiać, weryfikować własne konkluzje, itd. jednak przeć do przodu.
    Jest kilka bardzo ważnych spraw.
    Po pierwsze trzeba usunąć pisowskich durni!!!
    Dzisiaj to jest chyba najważniejsze. W związku z tym łączyć się ze wszystkimi, którzy przynajmniej na ten temat myślą podobnie. Nie zrażać się brakiem perfekcjonizmu.
    Nie obrażać się i nie obrażać innych, to jest podstawa do dialogu i porozumienia.
    Dziwi mnie łatwość rzucania kalumni pod adresem ludzi takich jak Frasyniuk, Balcerowicz, Cimoszewicz. Nie ze wszystkim muszę się z nimi zgadzać, ale zdecydowanie ich respektuję, bo jest za co.
    Dziwi mnie także nienawistna nagonka na ludzi z PRL-u. To wygląda jakby tylko kilka osób było w PRL, a reszta trafiła do Polski niedawno z krainy wszystkowiedzących i wiecznie sprawiedliwych. W PRlu, podobnie jak dzisiaj byli ludzie i ludziska. Dzisiaj władza bałwanów dąży do dominacji, żeby być jedyną słuszną, to tak jak w PRL. Wczoraj ktoś nam to narzucił, dzisiaj sami sobie to narzucamy, bo czy czynnie to robimy, czy biernie patrzymy i TYLKO krytyujemy opozycję TO przyczyniamy się do rozkładu demokracji.
    Kształt państwa ma ogromne znaczenie. Należy o tym intensywnie myśleć i aktywnie przygotowywać, ALE pierwsze to gasić pożar. bo jak się dom spali, to go urządzać nie będzie można.

    PS. TomaszNiemiec
    Pełna zgoda. Trzeba organizować maksymalne poparcie dla Piątka. To szczyt wszystkiego, żeby tępy Macierewicz sądem wojskowym zagrażał autorowi książki z którą się nie zgadza. Praktycznie oskarżył go o zdradę stanu.
    KUPUJCIE ksążkę Piątka o Maciorze!!!!!!
    Manifestujcie razem, nawet z partią, która w nazwie ma razem, ale stoi osobno, chociaż przychodzi. Dobre i to.

    Serdecznie pozdrawiam

  99. Nigdy nie było mi po drodze z Profesorem. Mam serce (anomalia) bardziej z prawej strony. Oczywiście w sensie wolnorynkowym i liberalnym. Ale póki co ważne jest, by przywrócić normalne zasady konkurowania idei tj. skończyć z bolszewizmem PiSu. Potem możemy się spierać o programy. Jeśli chodzi o tę kontrmiesięcznicę to zgadzam się z Panem w 110%. Tak to niestety wyglądało. Wiem bo byłem. Dramatyczny brak pomysłu. W najbliższy weekend będzie to samo. Partia Razem jak zwykle osobno, coś pod tvp coś pod Sejmem. Do ciężkiej cholery!!!! Stańmy wszyscy razem. Fochy będziemy stroić jak przegonimy pisiorów. Bo inaczej będą rządzić forever. Za byle 500 złotych….

  100. @takei-butei
    @Autentyk
    Najwyraźniej szwankuje u Państwa odróżnianie gdy ktoś komentuje „tekst jest”, „tekst wskazuje”, „tekst demaskuje”, „zachowuje się jak” od „autor jest taki” czy „autor jest owaki”. Ten drugi przypadek to jest obrażanie i to właśnie zastosował prof.Hartman, a nie ja.
    W ruchach obywatelskich trwa dyskusja, merytoryczna. Część była rozczarowanych, część przyjęła ze spokojem – widocznie były przyczyny, część była zadowolona z tego co się wydarzyło na pl. Zamkowym. Nikt nie stwierdził, że to całkiem nie miało sensu, nawet rozczarowani. Padają słowa krytyki, spieramy się. Nikt tu nie jest guru.
    Jednak nasze spory (nie mówię o KOD, bo to osobna bajka, której wnętrze mało mnie interesuje) nie stają się pożywką dla zakłamanych mediów „prawomyślnych”.
    Prof. Hartman nawołuje do jednoczenia, jednocześnie wykluczając z tego jednoczenia ruchy obywatelskie. Rzeczywistość nie jest w stanie przedrzeć się do jego pojmowania obecnej Polski, jak zresztą do wielu: nie ma powrotu do przeszłości, nawet tej sprzed dwóch lat.
    Dopóki kasta polityczna, którą prof. Hartman tak chciałby widzieć na piedestale, tego nie zrozumie, nie będzie nacisku/demonstracji tłumów na miarę choćby protestu w Rumunii, który wydarzył się parę miesięcy temu, a w urządzonej przez PiS Polsce będziemy żyć długie lata. Obecna opozycja parlamentarna będzie żyć równie wygodnie, bo tak jak już ktoś napisał PiS musi mieć przeciwników w Sejmie żeby pławić się w swojej arogancji i bucie. I będzie tę opozycję sowicie wynagradzał, oczywiście z naszych pieniędzy.
    Pozdrawiam wszystkich dyskutantów, życząc miłego wieczoru. Ja muszę, z własnego, a nie Kasprzaka musu, jechać pod Sejm, pod którym politycy opozycji jednak nadal chcą z nami rozmawiać i żalić się nam jak to niewiele mogą w obliczu kroczącego zamachu stanu…

  101. @takei-butei
    14 lipca o godz. 12:08

    Nie, nie oklamali. Tylko niedoksztalcili. I teraz wierzysz, ze komunista Balcerowicz przeprowadzil w Polsce neoliberalna rewolucje.

    Widzisz, warto znac fakty do konca 😉

  102. @Leonid
    14 lipca o godz. 14:08

    Znam fakty. A szczegolnie ten, ze Balcerowicz przeszedl na neoliberalizm i juz nie jest komunista (o ile wogole byl).

    A takei-butei jest niedoksztalcony, bo sie dziwi, ze neoliberal walczy o wolnosc.

  103. @takei-butei
    14 lipca o godz. 12:08

    Leszek Balcerowicz w latach 1978–1980 pracował nawet Instytucie Podstawowych Problemów Marksizmu-Leninizmu…

  104. Ewa Borguńska
    14 lipca o godz. 22:32

    No, właśnie: szwankuje u mnie… Odpowiem ci tym samym: u ciebie nic nie szwankuje, bo masz oisowską mentalność: umiesz tylko wyzywać, to ja, moher i gorszy sort ci mówię: niczym nie różnisz się od pisiaków.

  105. Masmix
    Prawicowcy NIE maja serc tylko portfele.

  106. Mały Fizyk
    Liberał walczy tylko o wolność robienia swoich własnych interesów.

  107. Jak się Pan czuje, Panie Profesorze Hartman, po niedzielnym wiecu Komitetu Obrony Demokracji w Warszawie? Czy nadal Pan uważa, że Władysław Frasyniuk zasługuje na czerwoną kartkę? Bo ja nie! !6 lipca 2017 r. W. Frasyniuk udowodnił, że nadaje się na przywódcę ruchu obywatelskiego walki z „dobrą zmianą”. Jeszcze nie raz o nim usłyszymy w najbliższych dniach polskiego lipca.

  108. Jacek Żakowski próbuje odpowiedzieć na pytanie Adama Michnika: „Jaka jest tajemnica tego zaniku pamięci, że tak wielu z nas pozwala na to, by Polska od ćwierćwiecza wolna i demokratyczna, choć pełna wad, przerabiana była na kraj coraz bardziej podobny do Rosji Putina?”

    „Odpowiedź jest bolesna. Z braku miejsca podsunę tylko kilka punktów. 1. To nie jest zanik pamięci. PRL się wielu Polakom podobała – w 1989 r. co trzeci głos był za tym, by nic nie zmieniać. 2. Wtedy i zawsze potem 30-50 proc. miało Polskę w nosie i nie głosowało. 3. Przekonanie, że „demokracja ma przewagę nad wszelkimi innymi formami rządów”, przez całe ćwierćwiecze podzielało 60-70 proc. pytanych, a grupa niezdecydowanych malała na rzecz odpowiedzi „nie”. 4. Europa nie była oczywistym wyborem Polaków – w referendum akcesyjnym głosowało tylko 58 proc. i co czwarty głos był przeciw (de facto absencja też była głosem przeciw)”.

    Żakowski jakoś zapomniał o paru bardzo podstawowych rzeczach.
    Pisałem o tym powyżej (grzerysz 13 lipca o godz. 13:22).

    Po Żakowskim, Michniku, Balcerowiczu, Frasyniuku, Schetynie, Petru i wielu innym twórcom i entuzjastom „sukcesu transformacji” to już tylko spuścić wodę, by resztki spłynęły tam, gdzie ich miejsce…

  109. Oto dwa komentarze internautów pod dzisiejszym tekstem Jacka Żakowskiego w GW.
    Pasują jak ulał do tematyki poruszonej przez profesora Hartmana:

    „Uwielbiam tego typu analajzy. Zakowski nie widzi jednej rzeczy. Ludziom po prostu zaczelo sie zyc lepiej. Dostali 500+, tansze paliwo, spadek bezrobocia, ogarniety deficyt budzetowy jak nigdy po ’89 roku. Nagle wplywy z VAT-u niebotycznie wieksze. Nagle Orlen I Lotos maja rekordowe wplywy. Co sie stalo, Polacy zaczeli kupowac 6 razy wiecej paliwa? Nie. Uszczelniono przekrety paliwowe. Itd itp. Zyjace na wyspach towarzystwo artstyczno-medialno-sadownicze dla ktorych 500 zl to w miare dobra kolacja w Toskanii protestuje. naszac koszulki ” jestem gorszego sortu”. Tak naprawde jest odwrotnie. To oni uwazaja ze reszta tych biedakow co wzielo dzieci pierwszy raz nad morze to bydlo. Bez praw wyborczych, co wprost powiedzial Pszoniak. Jesli ta swiadomosc sie nie zmieni PIS bedzie wygrywał”.

    „p. Zakowski – w pierwszych wyborach glosowałem na Siolidarnosc i Walese, potem takze na PO i co..po 27 latach czuje sie przez tych wszyskich „refomatorow” wydymany z tych idealow o ktorych m.in. wczoraj bylo tak ze sceny KOD-wskiej mowione, dlaczego ponownie mam zaufac? dlaczego ponownie mam sie sparzyc?Walesa ktory zatail ubecka przeslsc, Frasyniuk ktory nie wiadomo jakim cudem po 89 stal sie wlascicielem duej formy transportowej-co z pieniedzymi Solidarnosci zrobil do dzis jest otwartym pytaniem, Balcerowicz wprowadzajacy ostry kapitalizm pod postaci wszystkona sprzedaz by „nasi” sie bogacili ale nie narod. Pytanie dlaczego ponownie mam Sedziom i Politykom PO-Nowoczesnej , jak rowniez funkcyjnym Solidarnosci zaufac? by im sie wiodlo lepiej – krzycząc wielkie hasla , obrażając innych i czyniac skok na kase? Niewiele mają do zaoferowania”.

  110. Fragmenty kolejnych dwóch komentarzy pod dzisiejszym tekstem Żakowskiego. Do Hartmana także pasują jak ulał:

    „Jak przed Pisem było tak znakomicie, to czemu jest tak źle. A jak było źle, to co się dziwić, że ludzie chcą zmiany. Jakiejkolwiek”.

    „… brednie pan pisze o nadchodzącej dyktaturze. Takie same brednie jak o Mateuszu K. jako powstańcu styczniowym, takie same brednie jak o KODzie jako polskim hamasie. Ale ja pana lubię i panu podpowiem do czego prowadzi PiS. Do Korei Płd. lat sześćdziesiątych – gospodarka planowa, centralne zarządzanie kapitałem. Może przy dyscyplinie kolejnych 5-ciolatek dojdziemy do 75% koreańskiego sukcesu”.

  111. Mnie podoba się sądownictwo polskie, bo nie został osądzony Towarzysz Generał Jaruzelski. Osądzi go Historia. Chciałbym, aby każdego z nas osądzała Historia. Postuluję więc likwidację polskiego sądownictwa.

    A, nie było dyktatury, stanu wojennego, były zaś zawsze sądy oddane Sprawiedliwości i Prawu. Były i są, ale nie muszą być. Czekajmy na osąd Historii. Sądy rozwiązać.

  112. @grzerysz
    W latach 1980-81 entuzjaści Solidarności często cytowali to słynne powiedzenie Churchilla, że „kapitalizm to niesprawiedliwy podział bogactwa a socjalizm to sprawiedliwy podział biedy”
    Wszystkich wtedy podniecał „podział bogactwa” a ponad ćwierć wieku trwało, by dotarło do niech co oznacza „niesprawiedliwy”.

  113. @Leonid
    16 lipca o godz. 19:59
    Mały Fizyk
    Liberał walczy tylko o wolność robienia swoich własnych interesów.

    Zgadza sie, bo do ich interesow nalezy wolnosc dla wszystkich 🙂
    To tez jest ich slaboscia. Bo trzeba bylo „dorznac” PiS i nie byloby dzisiaj niszczenia i zawlaszczania panstwa 🙁

  114. @grzerysz
    17 lipca o godz. 10:34

    PiS jak komuna wyladuje na smietniku historii. I nawet wody nie trzeba bedzie spuszczac 🙂

  115. Mały Fizyk
    Masz na myśli Komunę Paryską?

  116. Mały Fizyk
    Kapitalizm rynkowy opiera się na tym, że bogatszy ma w nim zawsze rację. Poza tym, to kapitalizm opiera się przecież na kradzieży, na tym, że właściciel kapitału zabiera pracownikowi najemnemu część owoców jego pracy i z tego bierze się zysk kapitalisty, a więc także kapitał, który jest przecież niczym innym jak zakumulowanym, „skrystalizowanym” zyskiem. Stąd też państwo kapitalistyczne jest z definicji państwem bezprawia – państwem opartym na wyzysku ludzi pracy czyli inaczej na kradzieży.
    Natomiast efektywny przedsiębiorca nigdy nie ma w kapitalizmie rynkowym problemu z sądami, jako że w tym ustroju ma on sędziów w swojej własnej kieszeni. Wiadomo przecież, że sprawy sądowe w kapitalizmie wygrywają z reguły bogatsi, czyli że wygrywa je kapitalista a nie pracownik, a sprawy pomiędzy kapitalistami wygrywa z reguły bogatszy przedsiębiorca. Oczywiste jest też w takiej sytuacji, że biedniejszy przedsiębiorca, przegrywając proces z bogatszym albo państwem, często bankrutuje, ale na tym, na takiej „twórczej destrukcji”, także przez sądy, polega kapitalizm (Schumpeter). Po prostu sądy, tak samo jak państwo, są w kapitalizmie zawsze są po stronie bogatszego. Dziwię się, że muszę Ci tu tłumaczyć takie oczywiste prawdy.

  117. kaesjot 17 lipca o godz. 13:15
    Otóż to.

  118. grzerysz
    17 lipca o godz. 11:49
    Otóż to! 🙂

  119. lspi
    Frasyniuk ktory nie wiadomo jakim cudem po roku 1989 stal sie wlascicielem duzej formy transportowej, a co on z pieniedzymi Solidarnosci zrobil do dzis jest otwartym pytaniem…

  120. @Leonid
    18 lipca o godz. 12:29

    Co ma piernik do wiatraka? Czyli do tego, ze PiS jest mentalnie jakies 100 lat zapozniony?

  121. M. Fizyk
    Mentalnie to zapóźnione są o co najmniej 100 lat Platforma i tzw. Staroczesna (Pietru).

  122. POwinno być:
    lspi
    Frasyniuk ktory nie wiadomo jakim cudem po roku 1989 stal się burżujem – właścicielem dużej firmy transportowej, a co on z pieniędzmi Solidarności zrobił, to do dziś jest otwartym pytaniem…

  123. @Leonid
    18 lipca o godz. 17:43

    No, to PiS jest w tym wypadku juz 200 lat zapozniony. Jestes okrutny 😉

  124. @Leonid
    18 lipca o godz. 17:45

    Otwartym pytaniem jest, czy masz na twoje insynuacje jakies dowody?

  125. mały fizyk 18 lipca o godz. 20:30
    Zapytaj się raczej Frasyniuka, jakim to cudem stał się on nagle burżujem, mino że do momentu objęcia władzy przez „Solidarność: był on tylko zwykłym robolem. Skąd wziął on pieniądze na założenie tej swojej firmy i kto tę jego firmę wciąż finansuje?

  126. mały fizyk 18 lipca o godz. 20:29
    Polityka PiS-u polega dokładnie tym samym, na czym polegała polityka Korei POŁUDNIOWEJ jakieś 20-30 lat temu i dzięki której kraj ten z zacofanego i biednego państewka położonego na dalekich krańcach Azji stał się jednym z najbogatszych na świecie, przy czym jego bogactwo oparte jest na pewnych podstawach, czyli na nowoczesnym przemyśle, a nie na eksploatacji surowców tak jak np. w Arabii Saudyjskiej, Emiratach, Kuwejcie, Australii czy Kanadzie czy też na spekulacjach finansowych, jak np. w UK.

  127. @Leonid
    19 lipca o godz. 10:44

    Co ma piernik do wiatraka? Przeciez Kaczynskiemu/PiS nie o gospodarke chodzi!

  128. Na razie, to protestujący pod sejmem mylą demokracje z anarchią i samowolą, chcą liberum veto, które rozłożyło I Rzeczpospolitą i zaczynają wszczynać zwyczajne burdy, takie jak blokowanie ulic kontenerami na śmieci. Miejsce dla uczestników takich protestów jest tylko w odosobnieniu od zdrowej większości społeczeństwa. Patrz tez poniżej – adamwie:
    Głupich nie sieją sami się rodzą. Demonstrujący nie mają zielonego pojęcia o demokracji kojarząc ją ze złotą szlachecką wolnością czyli liberum veto. Nie maja pojęcia jakim bagnem są polskie sądy, bo nigdy nie mieli styczności z tym systemem jako petenci. Nie może tak być , zwłaszcza w państwie demokratycznym, że lobby sędziowskie robi co chce i obywatel nie ma na to żadnego wpływu. Podział władzy na ustawodawczą wykonawczą i sadową nie oznacza, że każda z nich może robić co chce. A obywatel może mieć na to wpływ przez swoich przedstawicieli, a tych wybiera do sejmu i senatu. Mianowanie sędziów przez sejm jest jak najbardziej demokratyczne. Wystarczyłoby posłuchać emitowanego w Polsacie co tydzień „Państwo w państwie” a otworzyłyby się demonstrującym oczy jakie szambo tworzą polskie sądy wydając wyroki na ślepo, niszcząc uczciwego obywatela. Poza tym wydaje mi się, że komuś zależy żeby w Polsce nie było porządku lecz anarchia. A demonstranci stanowią typ tłuszczy szlacheckiej z czasów sarmackiej demokracji, która doprowadziła do upadku państwa. Dlaczego szanowni demonstrujący nie występują przeciwko bezrobociu, głodowym emeryturom, głodowym płacom, brakowi przyszłości przez młodzież utrzymywana przez rodziców? Przy całym szacunku dla opozycjonistów, uważam, że jej zachowanie przypomina dziecko, któremu odebrano zabawki. Patrząc zupełnie obiektywnie wyraźnie widać niski poziom intelektu i kultury wielu jej przedstawicieli.
    http://wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/7,114871,22126843,protestujacy-zablokowali-kontenerem-ulice-przed-sejmem-policja.html#Czolka3Img

  129. @Leonid
    21 lipca o godz. 9:28

    „Dlaczego szanowni demonstrujący nie występują przeciwko bezrobociu, głodowym emeryturom, głodowym płacom, brakowi przyszłości przez młodzież utrzymywana przez rodziców? ”

    A cos ty w tym kierunku zdzialal? Szukasz frajerow do zalatwienis twoich zyczen?

  130. @Leonid
    21 lipca o godz. 9:28

    „Podział władzy na ustawodawczą wykonawczą i sadową nie oznacza, że każda z nich może robić co chce.”

    Zapomniales dodac, ze to nie dotyczy posla Kaczynskiego, bo on robi z kazda z nich co chce. Oj oj, podpadacie towarzyszu…

  131. @Leonid
    19 lipca o godz. 10:36

    „Zapytaj się raczej Frasyniuka,…”

    Pytalem o dowody na twoje insynuacje. Frasyniuk ma ci ich dostarczyc? Najpierw srasz mu pod drzwi a potem on ma ci pomoc? Z jakiej choinki sie urwales??

  132. Mały fizyk 19 lipca o godz. 22:54
    Kaczyńskiemu jak najbardziej chodzi o gospodarkę, jako że to gospodarką wygrywa się wybory albo też z jej powodu traci się władzę – „gospodarka głupcze” – chyba wiesz kto wypowiedział te słowa…

css.php