Polityka_blog_top_bill_desktop
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot1
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot2

13.08.2017
niedziela

Modlitwa o nawrócenie Dudy

13 sierpnia 2017, niedziela,

Panie Boże, spraw, aby prezydent Andrzej Duda wyzwolił się z partyjnych kajdan, zrozumiał swoje powinności i powrócił na drogę prawa, stając się strażnikiem konstytucji i praworządności w kraju. Amen. Oto modlitwa dobrego, wyrozumiałego Polaka. A takich są miliony.

Opinia publiczna jest jak dziecko – wybaczy wszystko, jeśli delikwent okaże skruchę i się zmieni. Przykładów jest wiele – Radosław Sikorski, Roman Giertych, Michał Kamiński… Czy to się nam podoba, czy nie, prezydent Duda, mimo całej swej mierności i kaskadowej kompromitacji, jak najbardziej ma szansę skorzystać z niebywałej wprost łaskawości i niepamiętliwości Polaków. Wystarczy, żeby się nawrócił – wszystko zostanie mu zaraz zapomniane, a nawet i pamięć po sobie może pozostawić neutralną, niezjadliwą.

Andrzej Duda w ciągu dwóch lat wielokrotnie otwarcie łamał prawo i kpił z konstytucji. Ułaskawił Kamińskiego, podpisał ustawy paraliżujące Trybunał Konstytucyjny i wiele innych skrajnie antydemokratycznych ustaw, w tym tę niedawną – o ustroju sądów powszechnych. Stał się zakładnikiem swoich czynów i Jarosława Kaczyńskiego, który je na nim wymógł. W dodatku nieustannie kompromitował się opowiadaniem narodowo-populistycznych banialuk i nagradzaniem różnego rodzaju odznaczeniami wiernych akolitów PiS, aczkolwiek żenująco niezasługujących na przyznane im wyróżnienia. Zdarzyło mu się jednak trochę postawić swoim pryncypałom i zawetować dwie wiadome ustawy. Morze atramentu wylano już na okoliczność interpretacji tego niespodziewanego wydarzenia. Sprawa nie jest, moim zdaniem, godna aż takiej „skrutynizacji”, więc nie będę się nad nią rozwodził.

Veto Andrzeja Dudy zadziałało niemalże jak usprawiedliwienie dla złożonego przez niego podpisu pod ustawą oddającą decyzje personalne w sądownictwie niższych szczebli w ręce prokuratora generalnego. Ustawa jest groteskowa (prokurator mianujący sędziów na stanowiska…), ale sentymentalną opinię publiczną obeszło to mało. Ważne, że coś zawetował – zrobił, co mógł; widocznie nie mógł więcej. Może się teraz zmieni?

Andrzej Duda może się zmienić, ale tylko pod jednym warunkiem: że nie będzie działał w sposób uprawdopodobniający pozostanie na drugą kadencję. Jeśli wejdzie w logikę walki o reelekcję, ma do wyboru albo korzyć się przez PiS, albo grać na rozłam w partii, budując w niej własną frakcję. Oba warianty mogą sprawić, że zostanie wystawiony w wyborach w 2020 roku i ktoś za jego kampanię zapłaci. Niewielkie ma jednak szanse na sukces. Utrwali za to swój wizerunek lizusa i prawicowego populisty, ścigającego się na bogoojczyźniane tromtadracje z Kaczyńskim i Macierewiczem.

Ma jednak Andrzej Duda jeszcze jeden wybór: zapomnieć o drugiej kadencji i odzyskać wolność. Gdyby podjął wewnętrzną decyzję, że będzie walczył o zachowanie twarzy, a nie o reelekcję, mógłby zacząć naprawdę cieszyć się swoją prezydenturą, która obecnie jest fikcyjna i „notarialna”, a przecież może jeszcze stać się politycznie doniosła. To zależy tylko od niego. Wprawdzie PiS może mieć na Dudę jakieś haki, bo chyba bez haków Kaczyński nie wskazałby go jako kandydata na urząd prezydenta (choć i to nie jest wykluczone – szanse były wszak więcej niż nikłe), niemniej jednak nie mogą to być sprawy poważne, porównywalne z dramatyczną sytuacją prawną Dudy jako człowieka, który wielokrotnie złamał konstytucję.

Tymczasem gdyby Andrzej Duda nagle stał się tej konstytucji obrońcą, pewnie łatwo by mu dawne grzechy zapomniano. Dlatego namawiałbym go – i namawiam innych, żeby go też namawiali – do całkowitej wolty. Zamiast służyć starzejącemu się i słabnącemu Kaczyńskiemu, skoro i tak pokłócił się z Ziobrą i Macierewiczem, niech zacznie służyć porządkowi prawnemu w Polsce i ochronie swobód oraz wolności konstytucyjnych Polaków. A my, Polacy, gremialnie wtedy zakrzykniemy „Duda! Nic się nie stało!”, mając na myśli fatalną przeszłość i wyrażając jednocześnie nadzieję na znacznie lepszą przyszłość tej prezydentury.

A kto wie, może wielka wewnętrzna przemiana Andrzeja Dudy i odcięcie pępowiny łączącej go z wstecznickim narodowo-katolickim betonem, sprawi, że w ciągu paru lat powstanie nie-pisowska siła polityczna, która mimo wszystko zechce go wystawić w wyborach?

Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_mobile
Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_desktop

Komentarze: 27

Dodaj komentarz »
  1. Po co go nawracać? On już jest nawrócony. I szkoda wysiłku, daremny trud. To cały Adrian.

  2. Aj, pan prezydent Komorowski z PO podpisujący niemal wszystkie ustawy PO nawet te, które łamały Konstytucję, już nie jest prezydentem. Jednak modlitwa jak najbardziej mu się przyda, lepiej późno, niż wcale.

  3. Duda, jako nowe wcielenie Andrzeja Kmicica? Charakter byłby potrzebny!

  4. Reklama
    Polityka_blog_komentarze_rec_mobile
    Polityka_blog_komentarze_rec_desktop
  5. Duda reformowanie Polski sprowadził do modlitwy o jej pomyślność.To chyba fucha na urzędzie.Nawet Macierewicz stawia Dudę na baczność montując swoje bataliony szturmowe zwane WOT. WOT i mamy co mamy.Tak sobie myślę czy pomroczność religijna to normalność.

  6. „Abp Sławoj Leszek Głódź: Przed tygodniem rozmawiałem telefonicznie z panem Prezydentem i podobnie jak abp Gądecki wyraziłem mu swoją aprobatę i uznanie za tę decyzję.”

    Za kogo on się k… uważa? Głódź, oczywiście, a nie Duda.

  7. Duda to konformista bez poglądów, więc nie bardzo może się nawrócić na cokolwiek. Nie da się zmienić poglądów, jak się ich nie posiada.

  8. PAD przecież nie dorósł do urzędu dlatego działa jak przycisk. Jednak zdołał się nieco otrzaskać i być może odkryje że jest w nim siła o czym otoczenie od dawna go przekonuje choć często z partykularnych pobudek.

  9. Wiązanie nadziei z ,,nawróceniem” ,,Pana Adriana” to chyba jakiś spisób na uspokojenie sumienia gdy jest się na wakcjach a doma zostały sprawy nie załatwione.
    Pan Duda POMÓGŁ swoimi vetami PiSowi wybrnąć z groźnej sytuacji w którą zabrnął idąc ,,o jeden sąd za daleko”. Rozbroił potencjalną minę. Przypominam, sądy okręgowe czyli te najbardziej dotykające przeciętnego Kowalskiego dostały pod kontrolę PiSu. Czyli lokalny kacyk pisowski z księdzem będą ,,trzymali rękę na pulsie”. Co prawda jest to legalizacja stanu faktycznego panującego w Polsce powiatowej. Coś na kształt legalizacji stanu faktycznego jaką był ,,pakiet inwigilacyjny” PiSu (czy ktoś jeszcze o tym pamięta, że to przepchnęli?)
    Dzięki tym vetom zyskali też ,,niezależnego sędziego” : ,,Patrzcie Pan Prezydent jest niezależny od nas”.
    Co do nawróceń rzeczonych panów…
    Sikorski? Ten mógł zmierzić ćwierćinteligenta z Żuliborza manierami światowca (dzięki ,,rozmowom przy stole” wiemy, że są one mocno na pokaz) No i ambicjami.
    Pozostali dwaj? Wstyd Panie Profesorze, wstyd się do nich odwoływać. Kamiński – NOP, protofaszyści, pielgrzym do Pinicheta. Przegrał walkę koteryjną w PiSie bo okazał się nieskuteczny. I tyle. PO podobnie jak Kluzik-Rostkowskiej (próbowała nas oszukać na ,,koncyliacyjnego smutnego męża stanu który się zmienił pid wpływem tragedii” w 2010r dała mu koryto.
    Giertych? Wprowadził faszystów do Sejmu. Kaczyński ukradł mu partię, ideologię i wyborców. Ma więc za co go nie lubić ale nie wierzę że zmienił poglądy.
    Zapomniał Pan dodać nawróconego Dorna.
    Ot menażeria ,,obrońców” demokracji. (Sikorskiego jakoś trochę ulgowo potraktuję).
    Dziękuję im.

  10. Szansa jest. Marcinkiewicz przykładem.

  11. @Witold
    Glodz mysli, ze jego aprobata, ew. nagana, dla prezydenta RP sa jego oczywistym prawem jako nadzwierzchnika wladz polskich. Ale, odkad Sejm zajal sie objawieniami Matki Boskiej, zastanawiam sie czy KK dlugo jeszcze w tej roli pozostanie. Moze role wlasnie sie odwracaja i KK staje sie podwladnym prezesa lub jego nastepcy. Czekalby go wtedy los kosciola hiszpanskiego po smierci Franco.

  12. @gotkowal
    No tak, na przypalanie boczków w odwecie temu i owemu raczej go nie stać.
    @autor
    Co Pan powiada? Taka była historia: Konstytucja piękną gwiazdą była i wielu ją kochało i pragnęło mieć na własność, a był wśrod nich jeden, co miał ja chronic, aby jej się jaka krzywda nie stała. Ale jak to w życiu bywa ten co miał chronić właśnie bił ją i gwałcił, a wszyscy to widzieli. Minęły lata. Gdy przyszło rozliczyć okrutnika wtedy głos mędrca dało się słyszeć z oddali, „Stójcie, nic się nie stało wszak łotr ten nawrócony, bo się jej oświadczył!”

  13. .

    — Guardian of the Galaxy —

    .

    Naked-proofless optymizm Pana Profesora
    przyznam bez bicia budzi we mnie agresję,
    nothing to wary about, just moje 2% genów
    neandertala are acting up, otherwise I’m fine

    So, JFK był katolikiem of the worst kind,
    the Irish-kind, wyborcy a szczególnie GOP
    twierdzili że to duży problem bo taki
    katol-prezydent będzie odpowiadał jedynie
    przed tatusiem w vatykanie i będzie miał
    taką konstytucję i Suverena głęboko…

    To za kadencji katola JFK US zaplanował
    spacery Suverena na księżycu, to za jego
    kadencji Peace Corps budował szkoły i wychodki
    w Afryce, to on pogonił ruskie rakiety z Kuby,
    and yes to on okazał się świnią w Zatoce Świń

    JFK jest pamiętany jako jeden z lepszych
    US prezydentów, można?, można, tyle że
    punktem odniesienia dla niego była
    Konstytucja, przywary miał różne włącznie
    z kuku na punkcie Fidela, no i lubił dziewuchy

    Pana Prezydenta Dudy punktem odniesienia
    jest sukces formacji politycznej z której się
    wywodzi i zapyziały katolicyzm z Pcimia dolnego,
    Konstytucja ?, eeeee, no

    Na tle wielu dziesiątków bardzo dyskusyjnych
    ustaw przepchniętych w nocy kolanem które
    podpisał, dwie które zawetował plus nominacje
    z wężykiem to statystyczna mizeria nie warte
    wspomnienia

    Duda the „late bloomer”, że co że się podciągnie
    i już więcej nie będzie, uuuu, really?, Pan Prof.
    mnie zasmuca, przyznać ze smutkiem należy
    że te poprzednie Prezydenty nie były dramatycznie
    lepsze

    Ten z wąsem i bohomazem w lapel, dobry
    Boże, ten ateista który sprzedał własny
    kraj konkordatem w pacht vatykanowi,
    no proszę bardzo, czy ktoś przelicytuje ten
    podpis?, ha anybody ?, co nie ma chętnych?,
    czy muszę wspominać religię w szkole publicznej ?

    Duda, The President, guardian of what ?
    Pan Prof. chce na nim coś zbudować ?
    nie, serio?, eh to wychodzenie na pole,
    nie robi profesorom dobrze na głowę…

    .

    ~

  14. Mimo że jestem ateistą to łączę się z profesorem Hartmanem w modlitwie o nawrócenie dr. Andrzeja Dudy na funkcję prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej, który złożył przed dwoma laty przysięgę na Konstytucję RP z 2 kwietnia 1997 r. Czy pan prezydent pamięta jeszcze, iż słowa tej przysięgi zakończył formułą „Tak mi dopomóż Bóg!” ?

  15. @takei-butei
    13 sierpnia o godz. 16:25

    „Aj, pan prezydent Komorowski z PO podpisujący niemal wszystkie ustawy PO nawet te, które łamały Konstytucję, już nie jest prezydentem. Jednak modlitwa jak najbardziej mu się przyda, lepiej późno, niż wcale”.

    Nadzwyczaj wielu ludzi piszących w POLITYCE jak również tych ją czytających (że o GAZECIE WYBORCZEJ nie wspomnę) ma pamięć dobrą ale krótką…
    Wyborcy jednak pamiętają wszystko doskonale.

  16. Żałosne jest nasze położenie, skoro upatrujemy nadziei w tym, że ktoś nie będzie być może dalej łamać prawa i konstytucji. Nadzieja matką głupich….. do tego doszliśmy. Odwrócili znaczenie pojęć: dobra zmiana, reforma,poległ……. wprowadzili „miesięcznice”(sic!), i wszystko w naszym imieniu i dla naszego dobra! Ja się nie godzę!!!!!

  17. No może maturzyści będą mieli okazję rozpisywać się na ten temat…
    Andrzej Duda jako postać romantyczna. Przemiana Adriana…

  18. …wiara czyni cuda !! panie prezydencie ….

  19. Misterna groteska.
    Dla przypomnienia groteska historyczna.
    „partia rządzi,partia radzi,partia nigdy cię nie zdradzi”.

    Miast porządnej analizy marksistowskiej uwikłania AD w interesy ekonomiczno-polityczne JH wzywa do modłów.
    Reductio ad absurdum.

  20. To dudowe „vetowanie” jest ukartowane przez kler i rządzące w jego imieniu religijne sekty.
    Oni do zrealizowania wszystkich swoich niecnych planów potrzebują Dudy na następną kadencję i stąd ten chwyt z prezydenckim veto.
    Tępy motłoch dał się nabrać i będzie na Dudę głosował w następnych wyborach prezydenckich.
    Duda stoi tylko na straży prawa kanonicznego podobnie jak stał na straży tego prawa były prezes trybunału konstytucyjnego Rzepliński, którego główny pasożyt watykański za to wynagrodził.
    Duda jest następny w kolejce po papieski medal.

  21. Polska krajem (rajem) majsterkowiczów – 45 lat poprawiania socjalizmu, 4 lata poprawiania Dudy.
    Wniosek: koń jaki jest, każdy widzi, ale nie chce lub nie potrafi wierzyć własnym oczom.
    Poza tym 2. kadencja dla Prezydenta to nie obowiązek tylko możliwość, wedle zasług.

  22. Prof. Antoni Dudek (politolog, Uniwersytet Kardynała Stefana Wyszyńskiego): Z punktu widzenia przeciętnego Polaka, który nie jest zainteresowany polityką, pojawiło się 500 zł na dzieci, co zmieniło życie biedniejszej części Polski. Ich te wszystkie abstrakcyjne historie z Trybunałem Konstytucyjnym czy kształtem sądownictwa nie dotykają. Działanie sądów owszem często ich dotknie, ale opinia o ich działalności jest zła. Niezależnie od manifestacji w obronie sądów – z badań jasno to wynika – duża część ludzi od dawna dyszała żądzą zemsty na wymiarze sprawiedliwości. PiS weszło na ścieżkę zemsty i wcale mu to nie zaszkodziło. (…)
    Trzeba też powiedzieć jasno, że trwa histeryczna kampania antyrządowa. Opozycja poszła w twierdzenia, że w Polsce nie ma demokracji. Aż dziw, że wobec tego Grzegorz Schetyna nie siedzi w więzieniu, ale bywa na plaży. Opozycja wystrzelała cały arsenał w pierwszych miesiącach po wyborach i teraz jest bezradna. (…)
    Histeria z rzekomym totalitaryzmem budzi w wielu ludziach – zwłaszcza pamiętających życie w PRL-u – pusty śmiech. Nie zapomnieli PRL-u i wiedzą, że wtedy niczego w sklepach nie było, a za granicę trudno było wyjechać. Byli więźniowie polityczni, a na ulicach ZOMO tłukło robotników. Taka jest perspektywa szeregowego człowieka, a tu nagle opozycja mówi, że znów jest jak w PRL-u. (…)
    Połowy Polaków polityka kompletnie nie interesuje – na żadne wybory nie chodzą i demokracja jest im obojętna. Druga połowa jest politycznie aktywna i dzieli się na trzy zbliżone wielkością części. Pierwsza: lewica i liberałowie – wśród nich jest potężna nadreprezentacja osób lepiej wykształconych i skupionych w wielkich miastach. Dla nich rządy PiS to szok. Przecież pod rządami SLD, PO czy nawet AWS (łagodzonym przez Unię Wolności) żyli w reżimie liberalnym. (…)
    Radykalna prawicowa partia nagle wygrała, więc elity liberalne są przerażone tym, jak się rozprawia z Trybunałem, z mediami publicznymi, z sądami… I oni wychodzą na ulice demonstrować. Jest ich wielu. Widzimy ich. Ale bądźmy szczerzy: w Warszawie wychodzi kilkanaście, a w porywach kilkadziesiąt tysięcy ludzi. To sporo jak na bierność polityczną Polaków, ale gdyby zebrało się 200-300 tys. osób, to wtedy dopiero miałoby to znaczenie. (…) Mobilizuje się tylko ta jedna trzecia aktywnych Polaków, którzy mają poglądy lewicowo-liberalne. (…)
    W „Wiadomościach” TVP – dziś głównym organie propagandowym PiS – parę razy w każdym tygodniu dowodzi się, że każdy inny rząd – z wyjątkiem PiS – zabierze ludziom 500+. To jest jedna z najważniejszych zasad propagandy PiS na najbliższe dwa lata. Taki argument ma mobilizować najbiedniejszą część elektoratu, a to dlatego, że główni beneficjanci 500+ to mieszkańcy małych miast i wsi. Oni są najmniej aktywni obywatelsko i w istotnej części należą do tych 50 proc., którzy nigdy nie chodzą głosować. PiS podejmuje więc totalną walkę, aby zmobilizować właśnie tych Polaków – właśnie, aby chodzili głosować w obronie 500+, czyli za PiS. (…)
    (anty PIS-owska histeria liberałów) to kwintesencja frustracji, która dotknęła liberalne elity po zwycięstwie PiS. W tych elitach przez ćwierć wieku panowało przekonanie, że te „doły: społeczne doszlusują, ale na razie są jeszcze tak ciemne, że muszą siedzieć cicho – aż dojrzeje u nich obywatelska, europejska świadomość. Społeczne niziny były więc przez długie lata lekceważone jako ciemnota. Co jakiś czas nagle pojawiały się jednak ostrzeżenia: Stan Tymiński w 1990 r., następnie Samoobrona Leppera, a potem ukształtowała się już wielka partia (PiS), która ową „ciemnotę” zmobilizowała, zorganizowała i dzięki niej wygrała. Nadzieja elity, że ta nowa rzeczywistość się rozpłynie, jest płonna. Swoim przyjaciołom-liberałom mówię: zbieracie efekt zaniechania przez 25 lat realnej działalności edukacyjnej. Zaniechano edukacji obywatelskiej w szkole, a w samych wyborach elitarne partie wręcz bały się wysokiej frekwencji – bali się głosów nizin społecznych.
    http://wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/7,114884,22232103,prof-antoni-dudek.html#MT

  23. @Leonid
    14 sierpnia o godz. 18:51
    A miłośnik odpowie, że to socjalizm zabił ich bo gdyby nie byli leniami to by postarali się oddychali powietrzem ale socjalizm zaraził ich lenistwem. Poza tym gdyby nie podatki kradzione przez socjalistyczny rząd Indii to ich rodziców byłoby stać na najczystszy tlen w galaktyce w ilości praktycznie nieograniczonej. Niestety indyjscy bolszewicy nie pozwolili wolnemu rynkowi zadziałać.
    SMUTNE TO I BYĆ MOŻE MÓJ KOMENT JEST ZŁY ALE MIAŁEM OSTATNIO KONTAKT Z MIŁOŚNIKIEM ,,WOLNEGO RYNKU” i utrzymują mi się symptomy objawów alergicznych

  24. Drogi Panie Profesorze,
    Sw. Pawel byl podmiotem cudu ale to bylo 2000 lat temu. Moze ktos bedzie mogl zweryfikowac hipoteze ze prawdopodobienstwo cudu jest odwrotnie proporcjonalne do poziomu nauki. Dzis jednak nauka stoi duzo wyzej niz wtedy. Interesujace swoja droga byloby gdyby jakis totalizator chcial zagrac na ten scenariusz i ustawic zaklady. Mowi sie ze Ucho Prezydenta mialo jakis wplyw na Dude. Cudem byloby gdyby Duda przeczytal Panski blog i sie ”oswiecil” o co Pan chyba ukradkiem prosi. Dodam jeszcze od siebie, ze Duda jest POLITYKIEM ze wszystkim co sie z tym wiaze. Nie chce bron boze krakac ale Panskie marzenie to jak marzenie scietej glowy.

  25. Próbuję wchodzić na stronę Stanisława Michalkiewicza, a tam napis ” „strona zablokowana” ? Czyżby już działa ten mechanizm blokujący patriotów? Czy to tylko awaria?
    Tak jest już drugi dzień. Czyżby to był początek rozpoczynajacej się czystki?

  26. Sławczan (15 sierpnia o godz. 13:30)
    Racja, miłośnik kapitalizmu i wolnego rynku odpowie, że to socjalizm zabił te dzieciaki, bowiem gdyby nie były one leniami to postarały by się one zarobić na ten tlen, np. reklamując odżywki czy ubranka dla niemowlaków, ale socjalizm zaraził ich lenistwem. Nie ważne, ze to tylko niemowlaki, skoro taki np. prof. Hawking ręką czy nogą ruszyć nie może, nie potrafi wymówić ani słowa, jest przykuty do wózka inwalidzkiego a mimo to zarabia on miliony i to funtów szterlingów. I racja, że gdyby nie te podatki kradzione przez socjalistyczny rząd Indii, to rodziców tych dzieci byłoby stać na najczystszy tlen w galaktyce i to w ilości praktycznie nieograniczonej. Niestety, ale indyjscy bolszewicy (trockiści, maoiści – niepotrzebne skreślić) nie pozwolili wolnemu rynkowi zadziałać i stąd też te dzieciaki musiały umrzeć, musiały być one złożone jako ofiara bożkowi Mamonie. :-(.

  27. Oj Hartman, Hartmann. Nie kombinuj, bo Polskę trzeba było dawno zmieniać, tylko przy korycie byli niewłaściwi ludzie. Teraz PiS ma poparcie społeczne i wolę zmian, a Prezydent dodaje do tej woli zmian swój głos!

  28. Krokiet
    16 sierpnia o godz. 18:20

    Oj Krokiet, Krokiet. Teraz przy korycie wlasciwi ludzie. Prawdziwe chamy przy chlewie.

css.php