Polityka_blog_top_bill_desktop
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot1
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot2

25.04.2017
wtorek

W Gdańsku bunt narasta

25 kwietnia 2017, wtorek,

Udało mi się wejść do słynnego Muzeum II Wojny Światowej w Gdańsku. Odwiedzenie zagrożonej wystawy stało się swego rodzaju obywatelskim obowiązkiem, żeby nie powiedzieć – aktem oporu. Jeśli w Krakowie miejscem manifestowania sprzeciwu inteligencji wobec bezczelności rządu PiS, dewastującego polską demokrację i polskie państwo, stał się Wawel, gdzie regularnie urządza się partyjne konwentykle pod pretekstem prywatnych odwiedzin grobu L. Kaczyńskiego, to w Gdańsku takim miejscem staje się właśnie Muzeum.
Czytaj całość »

18.04.2017
wtorek

Duda w godnościowym potrzasku

18 kwietnia 2017, wtorek,

Jaki kraj, takie „leaksy”. Nasze są dość żałośliwe. Właśnie wyciekło pismo prezydenta Dudy sprzed miesiąca, niby to do Macierewicza, a tak naprawdę do premier Szydło, w którym skarży się, że minister obrony od grudnia 2015 do października 2017 r. nie był łaskaw odpowiedzieć na szereg pism skierowanych do niego przez szefa Biura Bezpieczeństwa Narodowego. Trudno wyobrazić sobie bardziej dobitny dowód lekceważenia „młodego człowieka” (tj. Andrzeja Dudy) przez starego wiarusa i potężnego księcia w feudalnym imperium PiS, Antoniego Macierewicza.
Czytaj całość »

13.04.2017
czwartek

Wielki Piątek ateisty

13 kwietnia 2017, czwartek,

Od tysięcy lat mieszkańcy naszej okolicy globu obchodzą u progu wiosny, gdy dzień zwycięża noc, bardzo szczególne święto. Nie poprzestają na radości z wiosny i nie tylko witają zmartwychwstałych z zimowej śmierci bogów, lecz jednocześnie oddają się jakiejś dziwnej nostalgii zmieszanej z nadzieją.
Czytaj całość »

9.04.2017
niedziela

Fatimski policzek dla Polski

9 kwietnia 2017, niedziela,

Kościół katolicki, za pośrednictwem swoich posłów w klubie PiS, po raz kolejny chwycił za kark polskie państwo i rzucił na kolana. 7 kwietnia 2017 r. polski Sejm złożył najbardziej z dotychczasowych upokarzający hołd watykańskiej władzy, przyjmując uchwałę o uczczeniu setnej rocznicy tzw. objawień fatimskich.
Czytaj całość »

6.04.2017
czwartek

Kto będzie premierem?

6 kwietnia 2017, czwartek,

Zgodnie z przewidywaniami, nie tylko moimi, PiS zaczyna tonąć. Sondaże spadają i nie widać niczego, co mogłoby to zmienić. Ba, spadać będą jeszcze bardziej, bo za chwilę ludzie zobaczą w swoich portfelach skutki inflacji oraz podwyżek rozmaitych danin publicznych. Kończy się też ich wytrzymałość na brewerie Macierewicza. Może i nie obchodzi ich TK albo KRS, ale wstyd i obciach na oczach całej Europy uderza w ich poczucie godności. „Ucho prezesa” też robi swoje – miliony ludzi zaczynają postrzegać środowisko władzy przez pryzmat groteskowych postaci tego popularnego serialu. Postępuje sanescobaryzacja władzy. A śmieszność w polityce zabija.
Czytaj całość »

3.04.2017
poniedziałek

Smoleńskiemu szaleństwu STOP! 10 kwietnia w Warszawie

3 kwietnia 2017, poniedziałek,

Macierewicz i PiS miotają się w bezsilności. Czym bardziej nie ma zamachu, tym większa jest ich agresja. Dziś ogłosili, że postawią zarzuty kryminalne kontrolerom ze Smoleńska, którzy mieli „umyślnie sprowadzić katastrofę w ruchu powietrznym”, czyli dokonać zamachu.
Czytaj całość »

1.04.2017
sobota

My, naród…

1 kwietnia 2017, sobota,

Pozwólcie, że pochwalę się przed Wami swoją nowo wydaną książką „Pochwała litości. Rzecz o wspólnocie”. Tytułowa „litość” nie ma wiele wspólnego ze współczuciem – to „zwartość”, „spójność” zbiorowości ludzkiej, której poszukuję pod wieloma warstwami wspólnotowych tożsamości. Jedną z nich jest wspólnota narodowa.
Czytaj całość »

29.03.2017
środa

Kaczyński: walka o pośmiertny kult

29 marca 2017, środa,

Nie ma dla nich świętości. Teraz chcą przebić koronę polskiego orła krzyżem. Nie dość, że orzeł dostał koronę, jakby Polska była monarchią, to jeszcze ma zostać przygnieciony symbolem obcej dominacji, na znak szyderstwa i pogardy dla polskiej konstytucji, gwarantującej świeckość państwa. I oni to zrobią. Bo oni nie cofną się przed niczym. Nie muszą. Co im zrobimy? Płaszczenie się przed Watykanem, a nawet gorzej – przed jego lokalną agencją – służy Kaczyńskiemu nie tylko jako bezgotówkowy haracz za poparcie polityczne Kościoła, lecz przede wszystkim jako lekcja bezwstydu i ostentacji, torujących drogę kultowi Zbawcy Narodu.
Czytaj całość »

22.03.2017
środa

Franciszek zakazuje handlu

22 marca 2017, środa,

Czyżbym przesadzał, obwiniając papieża o wtrącanie się do wewnętrznych spraw Polski poprzez narzucanie nam zakazu handlu w niedzielę? Nie sądzę. Przyczyny zakazu, który zbliża się już wielkimi krokami, są czysto religijnej natury, a presję w tej sprawie od wielu lat wywiera na rządzie polskim Kościół. Kościół zaś jest strukturą polityczną, a ściśle – monarchią absolutną, wobec czego wszystko, co czyni w dowolnym kraju, idzie na konto i na odpowiedzialność autokraty. Jeśli więc nasz kraj poniesie określone straty finansowe z powodu ograniczenia handlu, a obywatele będą więcej płacić za towary dla zrekompensowania zmniejszonych zysków galerii handlowych, to utracone kwoty można (i trzeba) zapisać na wielocyfrowe konto transferów między Polską a tzw. Stolicą Apostolską. Są to, dodam dla mniej zorientowanych, transfery w jedną stronę. Polska jest bowiem państwem suwerennym i zawiera wyłącznie obopólnie korzystne i symetryczne umowy międzynarodowe – takie jak konkordat.

Owszem, istnieją argumenty na rzecz zakazu handlu w niedzielę i chętnie je rozważę. Trzeba sobie jednak wyraźnie powiedzieć, że wdawanie się w tego rodzaju dyskusję – dyskusję nad „za” i „przeciw” – oparte jest na obłudnym udawaniu, że nie wiadomo, o co tu chodzi i czyje żądanie się tu wypełnia. Pamiętając więc o tym, że dyskusja jest całkowicie pozorowana, gdyż sprawa dotyczy wyłącznie interesów ideologicznych i ekonomicznych Kościoła, który spodziewa się większej liczby wiernych i lepszego urobku w bezzakupowe niedziele, spróbujmy wyobrazić sobie, że Polska jest krajem suwerennym wobec Watykanu i dyskusja toczy się na serio.

Otóż zwolennicy zakazu, gdy już ugryzą się w język i nie powiadają: „a no bo w Biblii jest napisane, żeby dzień święty święcić” (jest tam wprawdzie mowa o sobocie, a nie o żadnym „dniu świętym”, ale nie będziemy kłócić się, jak jacyś małostkowi scholastycy, o dzień w tę czy we w tę albo o elementarny szacunek tłumacza dla teksu oryginału), odwołują się do frazy „niedziela powinna być dla rodziny”. Durne to, ale opowiedzieć należy. Nie każdy wszak musi być mądry, jak nie przymierzając, profesor filozofii. Tak więc wspólne zakupy mogą być dla rodziny ulubionym sposobem spędzania wolnego czasu, a w ogóle sprawy rodzinne są sprawami prywatnymi – nie można ludziom narzucać tego, w jaki sposób mają spędzać wolny czas. To czysty paternalizm i brak respektu dla wolności. Jak komuś się nie podoba chodzenie na zakupy w niedzielę, bo woli – dajmy na to – leżeć na kanapie i oglądać mecz, to jego sprawa. Nikt nikomu nie nakazuje włóczyć się w niedzielę po galeriach. Tak samo zresztą, jak chodzić do kościoła.

Drugi argument brzmi sensowniej: pracownicy handlu powinni mieć prawo do wolnej niedzieli. No dobrze, ale dlaczego akurat oni, a pracownicy restauracji albo uniwersytetów nie? Uczelnie hulają w niedziele, aż miło! A nie muszą. To nie straż pożarna. Nic by się nie stało, gdyby studenci zaoczni sobie poświętowali. Z pewnością nie jest tak, że handel jest jedyną „niekonieczną służbą”, która pracuje w niedzielę. Jeśli więc zakazywać handlu z uwagi na dobro pracowników, to chyba trzeba by, dla sprawiedliwości, rozciągnąć to na inne grupy zawodowe, prawda? Ponadto, nie pracując w niedzielę, sklepy, a w konsekwencji sprzedawcy, będą zarabiać mniej, a część z nich straci pracę. Gdyby naprawdę chodziło o prawo do wolnej niedzieli, to sprawę rozwiązano by inaczej. Na przykład zabezpieczając prawo każdego pracownika do odmowy przyjmowania dyżurów niedzielnych albo wymuszając prawem znacznie większe stawki za pracę w niedzielę. Bardzo by mi się to nawet podobało. A czemu nie wprowadzić nakazu doliczania w niedzielę do wszystkich cen z soboty jednego procenta – na podniesienie płac za pracę w tym dniu? Wszyscy byliby zadowoleni. Ale nie Kościół – chodzi wszak o to, aby sprzedawcy nie chcieli, a nie chcieli  pracować w niedzielę. Pół miliona pracujących w niedzielę handlowców ma nie zarobić i nie mieć wyboru – ma się za to karnie stawić w kościele i rzucić na tacę, i najlepiej nie narobić przy tym brzęku. Pan Bóg lubi bowiem ciszę, a i Kościół woli się ubogacać bez zbędnych hałasów.

Jak Kościół człowiekowi, tak człowiek Kościołowi. Skoro papież Franciszek i jego agenci chcą siłą narzucić nam katolickie obyczaje, to my pokażmy mu, kto tu rządzi. Wzywam polskich katolików – skoro jesteście Polakami, wolność miłującymi, to przez solidarność ze swoim państwem i panującym w nim duchem konstytucyjnej wolności zastrajkujcie, i nie chodźcie w niedzielę do kościoła. Skoro oni – w Waszym imieniu! – odbierają nam wszystkim (również Wam!) część wolności, chcąc nakłonić Was do częstszego odwiedzania świątyń w niedziele, to nie pozwólcie im tymi niecnymi metodami osiągać swoje niegodziwe cele. Po prostu pokażcie im figę! Katolicki Bóg (a na wypadek, gdyby Najwyższa Istota akurat sympatyzowała z inną religią – to tym bardziej!) z pewnością Wam to wybaczy. W końcu można się modlić wszędzie, a poza tym, każdy już się modlił i nie ma pewności, czy Bóg lubi słuchać wciąż tego samego. Może go to denerwuje? Tego nie wiem, ale i Wy nie wiecie. W każdym razie ryzyko, że za życia lub po śmierci poniesiecie jakieś straty z powodu strajku kościelnego, jest niezwykle niskie. Czy Wy na miejscu Boga ukaralibyście kogoś za tak umotywowaną absencję? A przecież Bóg jest lepszy i miłosierniejszy od Was. Jeśli więc nie ma żadnej dziury w moim rozumowaniu, to nuże – strajkujcie w niedzielę! Do strajku wiernych wzywam! A co do rachunków, to pamiętaj, Franciszku: nie przyjdzie czas, że trzeba będzie je wyrównać! Obejdziemy się bez tych wyłudzonych miliardów. W odróżnieniu od Was, jesteśmy wielkoduszni i miłosierni. Ale przyjdzie czas, gdy za to Wam trzeba będzie obejść się bez dalszych haraczy, a ludzie nie będą się już nabierać na czcze obietnice zapłaty w życiu pozagrobowym. Bo uwierzyć, że jak człeka w grób złożą, to już z niego nie wstanie, wcale nie jest tak trudno. I wreszcie ludzie w ten cud niewstawania kiedyś uwierzą. A wtedy nie pomoże nawet zakaz handlu w poniedziałek.

20.03.2017
poniedziałek

Polski Marsz w Brukseli! Jedź z nami 24.04.!

20 marca 2017, poniedziałek,

W imieniu Komitetu Organizacyjnego Marszu „Polska jest w Europie!” mam zaszczyt i przyjemność zaprosić wszystkich demokratycznie i obywatelsko myślących Polaków na 24 kwietnia do Brukseli! Organizujemy marsz polskich i europejskich flag, aby pokazać mieszkańcom Unii Europejskiej, że Polska nie kończy się na Jarosławie Kaczyńskim i PiS, że jesteśmy demokratycznym społeczeństwem – członkiem europejskiej wspólnoty narodów, zrzeszonej w Unii Europejskiej i nie pozwolimy, by harce populistycznego i autorytarnego rządu doprowadziły do wykluczenia naszego kraju z przestrzeni wolnego świata. Nasz kraj znalazł się w izolacji, a tym samym jego podstawowe interesy są zagrożone. W tej nadzwyczajnej sytuacji niezbędna jest mobilizacja społeczna wszystkich ludzi dobrej woli. Musimy pokazać Europie, że jesteśmy jej częścią i podzielamy jej wartości, zanim narody Europy do końca stracą wiarę w naszą przynależność do kultury politycznej Zachodu. Utrata tej wiary oznaczałaby dla nas moralną i kulturową katastrofę.
Czytaj całość »

css.php