Reklama
Polityka_blog_top_bill_desktop
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot1
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot2
Loose blues - Jana Hartmana zapiski nieodpowiedzialne Loose blues - Jana Hartmana zapiski nieodpowiedzialne Loose blues - Jana Hartmana zapiski nieodpowiedzialne

9.08.2016
wtorek

Feministyczne rewelacje Gowina

9 sierpnia 2016, wtorek,

Minister Jarosław Gowin oświadczył w radiu TOK FM, że ministrem jest między innymi po to, by strzec dziedzictwa kultury i cywilizacji Zachodu, opierającej się na: greckiej filozofii (Platonie i Arystotelesie), rzymskim prawie oraz tradycji judeochrześcijańskiej.

Strzec przed inwazją nierespektujących „naszych wartości” muzułmanów. Przykładem takiej wartości, która wymaga antymuzułmańskiej zapory, jest równość kobiet i mężczyzn. Dowiedzieliśmy się również, że Zachód wprawdzie nadal opiera się na swoich wartościach, ale często czyni to w sposób karykaturalny. Enuncjacje te wymagają odpowiedzi.

Po pierwsze, minister nauki nie jest od wartości, tylko od tego, aby nauka mogła rozwijać się swobodnie i była wolna od politycznych nacisków, w tym również nacisków, dla których pretekstem mogłoby być stróżowanie wartościom przez wzmożonych moralnie ministrów. Jedyna wartość, której strzec powinien Jarosław Gowin, to wolność nauki polskiej, w tym wolność od ideologicznej presji ze strony polityków zarażonych uprzedzeniami i obsesjami. Resztę niech łaskawie zostawi naukowcom.

Po drugie, nauka milczy na temat szczególnego zamiłowania Platona, Arystotelesa, prawa rzymskiego i cywilizacji judeochrześcijańskiej do równości płci. O ile mnie pamięć nie myli, równość płci jest postulatem XIX-wiecznych liberałów i socjalistów, który wcielono w życie mimo dramatycznych oporów ze strony wszelkiej maści obrońców „cywilizacji Zachodu i tradycji judeochrześcijańskiej”.

Po trzecie, rzucając ciężkie oskarżenia pod adresem wyznawców Mahometa, pan minister powinien być nieco bardziej konkretny. Czy poza kwestią równości płci, w której muzułmanie nie odbiegają bodajże od standardów, które aż do całkiem niedawnych czasów obowiązywały również w naszym kręgu kulturowym, Jarosław Gowin może wskazać choćby kilka innych tajemniczych „wartości”, których to muzułmanie nie respektują (do czego zresztą, jak sam przyznaje, mają prawo)?

Czy chodzi o to, że na Zachodzie się pije, a muzułmanie są z alkoholem na bakier? A może rzecz w tym, że Zachód nie lubi kradzieży i rozbojów, a tacy na przykład Arabowie owszem? Albo że my jesteśmy mili i gościnni, a oni zadufani w sobie i zamknięci? O co konkretnie chodzi? Bo jeśli o nic konkretnie nie chodzi, to cała ta gadanina o wartościach wydaje się niczym innym jak manifestacją uprzedzeń lub dyskursem zastępczym, w którym po prostu wyraża się o lęk (uzasadniony) przed terroryzmem i fundamentalizmem islamskim.

Minister nauki nie zajmuje się wszak polityką bezpieczeństwa antyterrorystycznego. Dobrzy byłoby, aby szanując naukę, zachował dalej idącą powściągliwość. Przecież wie, że istnieją dobrze rozwinięte studia nad kulturą i cywilizacją, zarówno w wymiarach historycznych, jak i socjologicznych. Byłoby roztropnie komentarze w zakresie studiów porównawczych cywilizacji oraz problemów społecznych związanych z integracją społeczną mniejszości muzułmańskich w Europie pozostawić osobom, które się na tym znają.

Po czwarte, jest czymś zaiste żenującym, gdy dygnitarze z kraju mającego bardzo wątłe tradycje w zakresie praktykowania liberalnej demokracji, a przede wszystkim kompletnie niemal homogenicznego etnicznie i kulturowo, przemawiają tonem mentorskim do narodów i państw Zachodu, mających niezwykle bogate doświadczenia w kwestiach wielokulturowości i zwalczania związanych z nimi zagrożeń, w tym również zagrożeń terrorystycznych. Pouczanie Niemców czy Francuzów w tym względzie jest po prostu śmieszne.

Po piąte, byłoby lepiej, gdyby zatwardziały konserwatysta, związany z ultrakonserwatywnym i populistycznym rządem, łudząco podobnym do klerykalnych rządów większości krajów muzułmańskich, nie stroił się w piórka feministy, zatroskanego o równość płci. Brzmi to nawet nie fałszywie w jego ustach, lecz po prostu śmiesznie.

Piszę te słowa w Wiedniu, mieście pełnym muzułmanów i Polaków. Jednych i drugich spotykam na każdym kroku. Wczoraj na przykład widziałem całą bandę zapijaczonych polskich „meneli” pod dworcem. A dziś spotkałem się z mieszkającymi w Wiedniu polskimi naukowcami. Są Polacy tacy i inni. Zupełnie jak muzułmanie, choć akurat ci raczej nie zataczają się na ulicy i nie żebrzą. Pewnie są wśród nich jacyś „nie tacy”, na przykład bijący kobiety, co oczywiście w Polsce jest nie do pomyślenia.

Skoro pan Gowin nie zna Zachodu, to może zamiast słuchać bzdur i je powtarzać po prostu spróbuje poczytać o tym, co robi się w Austrii albo w Szwecji, żeby wszyscy mieszkańcy i obywatele pochodzący z różnych stron świata czuli się dobrze i sprawiedliwie traktowani, równi i solidarni w ramach jednego wielokulturowego społeczeństwa. A robi się w tych sprawach wiele mądrych rzeczy – i to z dobrym skutkiem. Jakkolwiek nie brakuje tu ludzi, którzy praktykują, tak jak pan Gowin, poczucie wyższości i uprzedzenia. Na szczęście są oni ciągle w mniejszości.

Gdyby miało się to zmienić i zapanowała „naszość”, polegająca na jakiejś „supremacji” kulturowej i obyczajowej, odczuwanej przez mniejszości jako dyskryminacja, z całą pewnością nie zrobiłoby się tu bezpieczniej. Na razie, na szczęście, jest bardzo bezpiecznie. Nieporównanie bezpieczniej niż w Polsce, w której mniejszości stanowią ułamek procenta populacji. Namawiam pana Gowina do odrobiny pokory i takiego zwyczajnego, ludzkiego zaciekawienia się światem. Zachód jest naprawdę duży, ciekawy i skomplikowany. Warto go trochę poznać! Warto też go szanować i uczyć się od niego. Twórcy polityk społecznych pomagających utrzymać jednocześnie porządek i sprawiedliwość w złożonym społeczeństwie mają nam do powiedzenia nieporównanie więcej ważnych i praktycznych rzeczy niż kapłan, który za nic nie odpowiadając i na niczym się nie znając, może sobie międlić wciąż te same wyświechtane frazesy.

To wszystko są poważne sprawy, którymi zajmują się poważni ludzie. I właśnie dzięki temu, że Zachód ma poważnych ludzi do poważnych problemów, jest tym, czym jest. Gdyby zamiast tego rządziły tu jakieś „PiS-y”, to pomijając wszystko inne, w Wiedniu ani w innych stolicach Europy nie byłoby ani pół Polaka. Kto i po co miałby tu wpuszczać miliony ludzi kulturowo nieprzystosowanych, zarażonych patologiami społecznymi czasów komunizmu, nieznających języków i mających niewielką skłonność do integrowania się z miejscowym społeczeństwem, poznawania i szanowania praw krajów gospodarzy?

A jednak wpuścili. I trzymają – mimo wielu kłopotów, jakie z nami mają. Dlaczego? Bo liczą się (nowe) zachodnie wartości! Te, o których pan Gowin nie pamięta: otwartość, tolerancja, solidarność z ubogimi i pokrzywdzonymi. To młode i piękne wartości Zachodu. Nauczyliśmy się ich niedawno, mimo oporu reakcjonistów i całej tzw. prawicy. Muzułmanie też ich się uczą. Może zdąży się ich jeszcze nauczyć Jarosław Gowin. A jak nie, to może jego dzieci. Powolutku.

Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_mobile
Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_desktop

Komentarze: 49

Dodaj komentarz »
  1. I tak na Was i tego Waszego Gowina nie zagłosuję.

  2. Przecież Gowin jest ministrantem nauki, a więc czego innego można było się po nim spodziewać?

  3. Tak na marginesie wpisu, abstrahując od feminizmu, bo wypada, jeśli ma on być o nauce, to Autor-Profesor wykazuje dość znamienną niekonsekwencję.
    Wzywając (Gowina! pis!) do strzeżenia wolności Nauki (tu: tzw „nauki polskiej” w formie instytucjonalnej, bo o ministra chodzi), zapomina, że skutki tej wolności instytucyj w/w opisał w poprzednim wpisie…
    A to w postaci niejakiego ministra (sic!) Zet, magistra, oraz Głowy P., doktora praw; obu – absolwentów bolesnej wolności UJ!
    Takie to skutki i wykwity wolności plemienno-gminnych instytucji ‚naukowych’, zaludnionych gardzącymi wolnością i zalęknionymi nią usłużnikami nauk wszelakich, utytułowanymi własną pychą i wrośniętymi zdrowym, ludowo-narodowym korzeniem w ethos karykatury naukowca.
    Niejeden ten jakże lokalny akademik, wydaleniem na świat ku jego zagładzie tak ubogaconych naukawo ministra i prezydęta się – niezbyt wstydliwie, choć cicho – szczyci (nieprawdaż, Profesorze?)
    Strzec wolności i godności zaszczytnych pojęć, w tym nauki, należy strzec nie instucjonalnymi kacykami, ale przed nimi i ich beneficjentami w togach.
    Kto ocali naukę i jej wolność przed lokalnymi niewolniczymi samonominantami na koryfeuszy wolności?
    Oby to był np. prof. Hartman, choć niechybnie i oczywiście dopiero na tym dla nas wszystkich tamtym, lepszym świecie.
    Prędzej się nie da, tę „naukę polską” odcudzysłowić…
    Ukłoniki zasyłam.

  4. Reklama
    Polityka_blog_komentarze_rec_mobile
    Polityka_blog_komentarze_rec_desktop
  5. Początkowo miałem nadzieję, że Gowin wniesie odrobinę intelektu do tego mocno populistycznego rządu ale teraz widzę, że to tylko głośno modlący się oportunista. Nie długo minie rok a u Gowina dalej nie widać żadnego pomysłu na resort, którym kieruje. Zamiast tego plecie te swoje populistyczne, światopoglądowe bzdety, które raczej nie są kierowane do akademików. Nagrody nobla z nauki w przyszłości nam więc nie grożą a z każdym miesiącem Polska się od cywilizacji zachodniej coraz bardziej oddala.

  6. Leonidas,
    Ale Gowin przynajmniej jeszcze niczego nie popsuł, w przeciwieństwie do ministry oświecenia publicznego i wyznań religijnych tudzież większości pozostałych wybitnych ministrów. Jak na razie wybrał strategię na przeczekanie.

  7. Przypadek opisywanego ministra jest tylko kolejnym dowodem na to, że w trzeciej ćwiartce XX wieku Uniwersytet Jagielloński zszedł na psy.

  8. Gowin to oczywiście postać intelektualnie mało inspirująca, natomiast proszę nie powtarzać banałów o otwartości, tolerancji i solidarności z ubogimi, która jest wszędzie tylko nie u nas. My już nie musimy sobie o tym „poczytać”. My odczuwamy to na własnej skórze. A swoją drogą kiedy otworzy pan oczy na to co dzieje się na Zachodzie? Może wtedy gdy wszyscy Europejscy Żydzi wyemigrują ze starego kontynentu?
    Powolutku…

  9. Gowin to reprezentant „Opus Dei”… i to chyba tlumaczy wszystko!

  10. Płynna rzeczywistość
    Gdyby świat stał w miejscu to z takiego obrotu sprawy rzeczywiście można by być względnie zadowolonym. Ale świat idzie naprzód. Pamiętam jak w latach 90 startowaliśmy z podobnego pułapu rozwoju kraju co Indie. Dzisiaj Indie są daleko przed nami w sektorze usług, głównie dzięki inwestycjom w rozwój nauki. Nas stać aby wydawać pieniądze na konsumpcję z programu 500+ ale o inwestowaniu naszej przyszłości w naukę nikt już nie chce myśleć. Pewnie nie przekuwa się to na głosy wyborcze, dlatego.

  11. @MartinHansen
    Kolego – znasz „zachód” tylko z mediów – rusz tyłeczek i zobacz – nic się nie dzieje – wszystkie incydenty są niesamowicie nagłaśniane i miętolone w kółko. Pomijam zamachy terrorystyczne – to margines, ale jakże nośny medialnie. Poza tym spokój i cisza – normalne życie, obyśmy mieli tak samo 🙂

  12. Płynna rzeczywistość
    9 sierpnia o godz. 21:23
    zaiste, szczególna to okoliczność, że niczego nie zepsuł!
    Choć to i może jednak zasługa w ogólnym psuciu państwa i jego instytucji przez tę formację, która nami rządzi.
    Pan Gowin jest koniunkturalistą; niby był w PO, ale się nią nie zgadzał, więc odszedł, zakładając kanapową, a może kanapkową partyjkę; dal się wziąć pod skrzydla PISu, ale nadal lekko chce odstawać i niezupelnie utożsamiać się z nakazami posla Kaczyńskiego. Jeszcze kilka miesięcy, a pan Gowin pokaże, ze znów mu nie po drodze z PIS.
    O ile sami go nie odwołają za brak tzw. dobrych zmian.

  13. Ja na Arystotelelsie sie trochu znam , takze mysle ze Gowin chyba duzo racje ma.

  14. „Bo liczą się (nowe) zachodnie wartości! Te, o których pan Gowin nie pamięta: otwartość, tolerancja, solidarność z ubogimi i pokrzywdzonymi.” -cytat.
    Dobrze , że pan Gowin nie pamięta o tych zachodnich „wartościach”, bo jakby sobie przypomniał co działo się w Europie 75 lat temu, to by zwątpił w te zachodnie wartości całkowicie.

  15. ” co robi się w Austrii albo w Szwecji, żeby wszyscy mieszkańcy i obywatele pochodzący z różnych stron świata czuli się dobrze i sprawiedliwie traktowani, równi i solidarni w ramach jednego wielokulturowego społeczeństwa. ” –

    – a jak to robi sie na Bliskim Wschodzie ( ze szczegolnym uwzglednieniem Izraela ) ? … wzorcowe jest tam to multi-kulti ?

  16. Tydzien temu bylem w Monachium – centrum Miasta ( okolice HBF ) to praktycznie juz muzulmansko-murzynska enklawa … ” syf i malaria „. Jeszcze te 25 lat temu ( jak pierwszy raz tam zawitalem ) kwitnace niemieckim duchem i kultura (to ich tozsamosciowe, deutsche Zucht und Ordnung ) miasta szybko, dzieki zaaplikowanemu im multi-kulti sprowadzone zostaly na poziom bazarow i slumsow.

    Niemcy chcieli taki stan rzeczy w swoim „Heimacie” czy musieli tego chciec ?! ( subtelna acz znaczaca roznica, neprawdaz ? )

  17. Gowin jest narcystycznym, drobnomieszczańskim pseudointelektualistą na smyczy Opus Dei. Nie warto się nim zajmować Profesorze, spodnie się panu postrzępią od zajmowania się Gowinami tego świata.

  18. Chocby tysiac Gowinow nie odwroci uwagi od deklaracji Grzegorza Schetyny
    iz Platforma wraca do korzeni… na prawo od PiS-u.

  19. Lubie jak ministowie wypowiadaja sie na tematy nie zwiazane z ich
    codzienna dzialalnoscia. I dobrze jesli to robia bo daja nam szanse
    na glebsze ich poznanie bo na ich dziedzinie mozemy sie. po prostu, nie znac.

    Na ogol sa to ludzie madrzy wiec moga powiedziec cos madrego
    czy zdobyc sie na inteligentna refleksje.
    Nie dotyczy to jednak tej wypowiedzi ministra Gowina.

    Sam mieszkam w mutlikulturowym kraju i wiem ze
    pan minister gledzi.

    Spoleczenstwa bogaca sie dzieki roznorodnosci
    a karleja gdy usiluja narzucic sobie jednolita filozofie
    lub usiluja kogos zdominowac.

    Normalni Muzulmanie wyznaja system wartosci podobny do naszego.
    Ocenianie ich na przkladzie terrorystow to tak jak ocenianie
    chrzescian na przykladzie SSmanow czy czekistow.
    Pan minister, z humanistycznym wyksztalceniem, powinien
    o tym wiedziec lub skupic sie na swojej dyscyplinie.

    Wspaniale podsumowal takie poglady tow.Stalin nadmieniajac:
    „Z Polaka dupa nie internacjonal”

    Pozdrowienia,

  20. Dlaczego czekasz Brutusie?

  21. @ ebesty
    „Tydzień temu bylem w Monachium – centrum Miasta ( okolice HBF ) to praktycznie juz muzulmansko-murzynska enklawa … ” syf i malaria „.”
    I jak słychać doszło jeszcze włóczące się tam polactwo.

    Tak, to już nie to Monachium

  22. Leonidas,
    Ano, już Alicja wiedziała, że trzeba bardzo szybko biec, by stać w miejscu. Tymczasem Gowin stoi w miejscu, by wprowadzić polskie uczelnie do mitycznej „pierwszej setki”, choć nikt nie wie, po co. Jednak sądząc po tym, kto wygrał konkurs na założenia do nowej ustawy, akademiccy zwolennicy PiS jeszcze zatęsknią za Kudrycką. Jednak to wszystko to tylko pozory, złudzenie ruchu. I tak ostateczną formę nowego PSzW ustali Kaczyński. Natomiast zwycięzcy konkursu stanowić będą alibi, wymówkę, że ustawa jest zgodna z wolą tzw. środowiska.

  23. PiS jest partią skrajnie reakcyjną. Dla takich oszołomów nie ma miejsca dla otwartego społeczeństwa, niezależnych mediów i sądów ani miejsca na dyskusje. Wszystko ma być obsadzone posłusznymi kolesiami i pod dyktando Wodza, autorytarnego Ojca Narodu. Są wnuczkami Endeków. Kolegom z Zachodu tłumaczę w prosty sposób, że ta partia najbardziej przypomina dyktatury Duce, Franco i Salazara.

  24. @Szanowny Gospodarz

    Panie Pprofesorze, nic dodać , nic ująć….

    Doskonale pamiętam lata 80-te kiedy masa Polaków uciekała z niesławnej pamięci prl-u do Austrii, Szwecji,Niemiec itd. Przebywali w obozach uchodzców miesiącami-latami ucząc się języka i pozbywając się wschodnio-europejskich zwyczajów właściwych totalitarnym społeczeństwom. Takie kraje jak USA, Kanada,Australia,Nowa Zelandia przyjmowały w swoje progi tę dzicz komunistyczną- w rozumieniu społeczeństw tych krajów byliśmy dzikusami z naszymi ” obyczajami ” nie ma się co obrażać , takie były fakty. Tak więc ci ludzie przyjęli podobno nawet 2 miliony Polaków . Wiem co piszę , z mojej rodziny uciekło z prl-u kilka osób , do dziś mieszkają w USA i Kanadzie.

    Ironia , naród którego synowie znalezli dom w obcych krajach – ktoś ich przygarnął i dał czas na ucywilizowanie , tak nienawidzi ” obcych ” . Celowo piszę cudzysłów bo jacy to obcy ? Wszak to dzieci jednego Stwórcy , co usiłował wyjaśnić pewien franciszkanin ;-))))) nie tak dawno…

  25. @snakeinweb

    Niepotrzebnie się Pan tu wyzewnętrznia w kwestii głosowania . Niedawno ogłosił Pan był, że głosował na sld . I że zamierza na sld bądz jakiś postkomunistyczny klon zagłosować ponownie. W każdym niemal pańskim wpisie widać , słychać i czuć tęsknotę za prl-em . Komuno wróć!!!!!

  26. Witold
    Podobnie żle jest też i we Frankfurcie (nad Menem).

  27. Gorszy Sort
    Ogromna większość Muzułmanów wyznaje system wartości zupełnie inny od naszego.

  28. @Leonidas

    Autorze ma Pan rację, nobel nam nie grozi ;-}}}} chyba ze z jakiejś teologii ….
    Polskie tzw ” wyższe uczelnie ” nie są żadnym ani uczelniami , ani wyższymi patrząc na jakość tzw absolwentów. Przecież ktoś tego Gowina oceniał , ktoś egzaminował , ktoś ” dał ” mu magistra itd

    nie zapomnę nigdy żenujących enuncjacji pana ” ministra ” na temat rozmiaru/walorów jego przyrodzenia. Oraz żałosnej interpretacji jego nazwiska – że niby ” Go-win” …. anglik się znalazł z Kołomyi….

  29. ” co robi się w Austrii albo w Szwecji, żeby wszyscy mieszkańcy i obywatele pochodzący z różnych stron świata czuli się dobrze i sprawiedliwie traktowani, równi i solidarni w ramach jednego wielokulturowego społeczeństwa. ” –

    … akurat mi sie trafilo :

  30. Gorszy Sort
    10 sierpnia o godz. 9:19

    ” Spoleczenstwa bogaca sie dzieki roznorodnosci ” –

    – przebogata jest, szeroko rozumiana kultura Bawarow, ktorzy pod pretekstem wypicia „Ein Maß Bier ” i ludycznej zabawy prezentuja podczas Oktoberfest swoje dokonania w korowodzie jaki przesuwa sie ulicami Monachium ( jak teraz bylem to juz zaczeli przygotowania do nastepnego ).

    … a to tylko mala Bawaria a Europa rozciaga sie od Gibraltaru do Uralu wiec sila rzeczy bogactwo, wynikajace z roznorodnosci kultur europejskich narodow musi byc przeogromne.
    Kultura Bialego Czlowieka – jak to mile brzmi, prawda ?

  31. Multi-kulti czyli co nas, „Bialasow ” czeka w naszym „Heimacie” ( vide ten filmik z „Britain First” ) …

    … wg bieglych w temacie juz w 2020, w przedziale wiekowym 20-35 ( najbardziej plodnym i tworczym ) liczba przybyszow bedzie wieksza niz rodzimych Niemcow ( nawet w tym „slawnym” ostatnio Reutlingen * jest muslimowato i czarno, a to tylko prowincja ).

    * – przypadkiem trafilem na miejsce gdzie ku pamieci zameczetowanej naszej Rodaczce zapalono znicze, polozono kwiaty a Konsul z Monachium zlozyl wieniec.

    ps. z Monachium ( z muzulmansko-murzynska enklawa w centrum ) jechalem do tego Reutlingen przez Ulm i widzac te najwyzsza w Europie sakralna budowle zastanawialem sie kiedy zostanie przemianowana, ku chwale Allaha na meczet.W kontekscie ich plodnosci i demokracji … czas leci szybko.
    ______________________

    … a tytulem uzupelnienia obrazek z Monachium … wybralem sie w niedzielny poranek na rowerowy spacerek po tym miescie – w jednym miejscu dostrzeglem przed soba kobiete pchajaca dzieciecy wozek a poniewaz lubie patrzec na nowe zycie ‚kuknalem’ do wnetrza wozka … pani, ca.50 lat miala w nim, zamiast wnuka, wnuczki PIESKA !!! … signum temporis ?!

    Robi sie ciekawie w naszej, starej Europie, prawda ?! … bedzie rzez niewinnych ludzi ?

  32. Witold
    10 sierpnia o godz. 13:21

    „Witus” ( czy jak ci tam naprawde ) … napiales sie, ze az ci pejsy wykrecily sie w druga strone.

  33. Multi-kulti … moja corka bedac w Paryzu u znajomych mieszkajacych z koniecznosci w takim typowym multi-kulti blogu ( normalnych juz tam chyba nie ma ) przywiozla takiego newsa . ” oni tam chyba szczury gotuja „.

  34. ps. jak sie czuja, o wysublimowanym kulinarnym dziedzictwie Francuzi gdy ich zmysl powonienia atakowany jest przez tego rodzaju, j/w zapachy ?!

    … jak sie czuja Niemcy kiedy ich troskliwie wypielegnowany przez nich „Heimat” jest pod kazdym wzgledem demolowany przez multi-kulti przybyszow ?

    No jak, obywatelu Hartman ?!

  35. @Gorszy Sort
    „Wspaniale podsumowal takie poglady tow.Stalin nadmieniajac:
    „Z Polaka dupa nie internacjonal”-
    Kiedy to tow Stalin powiedział ? Chyba w rozmowie z Ribbentropem równie wspaniałem internacjonałem.

  36. Andrzej Falicz
    10 sierpnia o godz. 8:55

    I po ciemku widac, ze PiS to postkomuna. Wiec Schetyna na polskiej ‚scenie politycznej’ na prawo od Kaczynskiego jest OK.

    Tyle, ze w Polsce od 2005 r NIE MA POLITYKI. A wylacznie igrzyska/wyscigi worow z zolcia. W 2015 ekipa Pana Prezesa ten wyscig wygrala, bo miala wory z zolcia wieksze.

    Ale Rzeczpospolita AD 2016 pod butem Duce z Nowogrodzkiej dalej nie ma pomyslu na Polske XXI wieku.

    A nie ma dlatego, gdyz z wora z zolcia nie da sie wycisnac INTELEKTYALNEJ/POLITYCZNEJ REFLEKSJI.

    Milego dnia.

  37. @ mr.off
    11 sierpnia o godz. 6:10

    Skoro PiS to „komuna”…
    rozumiem zazdrosc Pana Hartmana.
    Najwieksza nienawisc jest w rodzinie.
    Wyglada na to, ze jedynie PiS potrafi realizowac istotne hasla lewicowe z polska nieodzowna przyprawa narodowo-katolicka.

    Reszta lewicy… jakby to powiedziec zeby sie wyrazic sie brzydko?…chyba nie mozna.

  38. @ebesty
    Spokojnie, Żydów też spotkasz na dworcu w Monachium, bo oni mają tę właściwość, że jak ich nawet nie ma to i tak są,
    Mówisz, że mi pejsy wykręciło. Muszę dokładnie sprawdzić archiwum rodzinne. A nuż?

    Do biegłych w piśmie. Czy Witus w hebrajskim jest odpowiednikiem Witolda?

  39. Szanowny Panie Profesorze, przede wszystkim wyrażam Panu mój najgłębszy szacunek: Za dzielenie się mądrością ze społeczeństwem, które mądrością niby nie grzeszy, a jednak..

    Więcej nawet! W społeczeństwie panuje hiperprzekonanie, że co jak co, ale mądrzy i tolerancyjni to my zawsze byliśmy, jesteśmy i zawsze będziemy, i to w najwyższym stopniu, jedyny przykład niepowtarzalny w świecie. To przekonanie bardzo dobrze wyraził niegdyś świętej pamięci największy zbrodniarz komunistyczny, święty towarzysz Jaruzelski, (Panie świeć nad jego duszą!), orzekając, że i owszem, jest pierwszym Polakiem mądrym przed szkodą, i już zawsze tak nam będzie szło. Albo mianowany przez Donalda Tuska na Mędrca Europy niejaki Lech Wałęsa, który w przebłysku swojej nadzwyczajnej inteligencji zauważył był, że „durnia mamy za prezydenta”. Nie miał racji? A jakże, pod każdym względem! Ponadto, „prawdą jest, i to świętą prawdą, że potaniały podkłady kolejowe”… oj, co ja gadam, chciałem powiedzieć, że jesteśmy najbardziej szlachetnym i tolerancyjnym narodem, czego dowodzi nasza historia, i tylko dlatego sąsiedzi zawsze nas nienawidzili, skazując nas – naród samoobsługowo wybrany – co i rusz w dziejach na chrystusowe męki za wszystkie narody świata. Nadal czyhają na nas ze wszech stron, dążą do zniszczenia nas, a my tylko cierpimy, cierpimy i cierpimi – niewinne ofiary mądrości. Jesteśmy szlachetnym narodem wciąż na nowo krzywdzonych ofiar niegodziwości, ostatnio zwłaszcza przez Łunię Erłopejską (która nam wybudowała – psiajuchy! – stadiony, oczyszczalnie, autostrady i odnowiła wiele obiektów zabytkowych), a już zwłaszcza szczególnie krzywdzeni jesteśmy przez niejakiego Schulza niemieckiego, który nawet „matury nie ma”.

    Pan Profesor – podobnie, jak historia nad nami – znęca się nad niejakim Gowinem Jarosławem, ministrem nauki chyba z przypadku, chociaż „dostojnikiem naukowym” jest – jak najbardziej – z woli, mądrości i demokratycznego wyboru naszego umęczonego i głęboko wierzącego narodu. Jeśli Pan Profesor ma rację w surowej ocenie tej naukowo zabłąkanej postaci, to postać owa – gdyby miała odrobinkę honoru i poczucia wstydu, to po krytyce Pana Profesora powinna spalić się ze wstydu i usunąć się gdzieś w najciemniejsze ostępy Puszczy Białowieskiej, a może i lepiej byłoby, gdyby po łukaszenkowej stronie, by już nigdy zwykłym ludziom na oczy nie pokazywać się.

    Szanowny Panie Profesorze, chociaż sprawa jest oczywista, tak trudno uwierzyć w to, co Pan pisze o Gowinie. Może Pan pomylił osoby i pisze o jakimś innym Gowinie, który z ministerstwem nauki nie ma nic wspólnego? Jednemu psu na imię Burek? Czyżby znowu trzeba użyć wyłęsowskiej wypowiedzi, tym razem w odnieswieniu do ministra nauki?

  40. @ebesty

    „a jak to robi sie na Bliskim Wschodzie ( ze szczegolnym uwzglednieniem Izraela )”

    W odpowiedzi wyjasniam, ze to nie panski zafa.. strygowany interes, jak sie cokolwiek robi (albo nie robi) w Izraelu. Stosujac eufemizm – frowno to Pana obchodzi. Nie panski zafa.. strygowany interes.

    Zanim mnie i moja rodzine wypedzono z tego panskiego kraju, przy akompaniamencie wrzaskow „Zyzdi wynocha do Izraela!”, „Polska dla Polakow!” – zdazylem sobie przyswoic pare waszych przyslow. Jedno brzmialo tak chyba: „Nie wp..aj nosa do cudzego prosa”. Albo jakos podobnie.

    Otoz wplyw Pana i panskich ziomali na to, co sie „robi” i czego sie nie „robi” „w Izraelu” jest naprawde raczej niewielki. I nawet uporczywe malowanie napisow o Zydach i gazie na murach raczej tego nie zmieni. Prosze zatem przyjac wyrazy wspolczucia.

    Stodol ci u was dostatek, benzyna bez kartek, zapalki w kazdym geesie. Brak jednak najwazniejszego: Wsadu do stodoly. Ludzkiego paliwa. Byl – i sie zmyl.

  41. „Twój komentarz czeka na moderację.”

    Merde, cenzorze.

  42. radzilowJedwabne
    Jak to dobrze, że cię z Polski wypędzono.

  43. @blackley

    „Ironia , naród którego synowie znalezli dom w obcych krajach – ktoś ich przygarnął i dał czas na ucywilizowanie , tak nienawidzi ” obcych ”

    Ten proces trwa nadal. Dziwnym trafem okazalo sie, ze ani masowe mordo.. pardon, ani masowe przeksztalcanie panskiego kraju w Panstwo jednolite Etnicznie za pomoca metod stodolowo-zapalczanych, ani nawet kolejne „wydarzenia” (vide „wydarzenia w Kielcach”, „wydarzenia marcowe”) – jakos nie przeksztalcily panskiego pieknego kraju w oaze dobrobytu. I dlatego miliony panskich rodakow pchaja sie do obcych krajow – jak nie do Londynu na zmywak to choc do rajchu szparagi zbierac u bauera. Albo do Norwegii sprza… pardon, konserwowac powierzchnie poziome.

    Charakterystyczne, ze jak tylko panscy rodacy z Grajewa, z Czaplinka albo dajmy na to z Mrozow pod Warszawa juz sie gdzies zalapia – to od razu zaczynaja piuczac gospodarzy. Od Madrytu na poludnio po Sztokholm na polnowy slychac: „Tu k.. za duza ciapatych wpuscili. te k.. ciapate to k.. niech do Afryki na drzewo sp..”. „Aslfat k.. ma swoje miejsce znac!”

    To zreszta niechec umiarkowana – w koncu nawet przybysze z Wolki Krasieninskiej nie maja nic przeciwko Arabom czy Murzynow, dopoki wyzej wymienieni pozostaja w swoich krajach. Prawdziwa, smierdzaca, ludobujcza nienawisc zarezerwowana jest dla kogo innego.

    Z panskiego pieknego kraju juz dawno wypedzono ostatnich Zydow, przy akompaniamencie wrzaskow „Zydzi wynocha do Izraela!”, „Polska dla Polakow!”. A teraz panuje ogromne oburzenie na tych wlasnie wypedzonych Zydow – ze zyja i oddychaja w tym wlasnie Izraelu, do ktorego ich wypedzano.

  44. @ebesty

    ” moja corka bedac w Paryzu u znajomych mieszkajacych z koniecznosci w takim typowym multi-kulti blogu”

    Szanowny Panie ebesty,

    jak ten Paryz taki zly i niedobry i multi-kulti – to po kiego grzyba tam sie pchac? Przeciez „piekna wasza Polska cala/piekna, zyzna i niemala” – wiec na kiego grzyba pakowac sie tam, gdzie nie pasuje? U was w koncu miejsca nie brak, tylko po naszej rodzinie, wypedzonej w koncu lat szescdziesiatych, pozostalo mieszkanie i meble. A po wszystkich wypedzonych w ramach lajdackiej, cuchnacej czystki etnicznej – to zostaly dziesiatki tysiecy mieszkan, I calkiemj sporo szmalu, ktorego nie wolno bylo zabrac ze soba. I jeszcze malo?

  45. Radziłów
    Wracaj do Jedwabnego jak ci tak tęskno do Polski.

  46. Radziłów
    Piszesz, że z Polski już dawno temu wypędzono ostatnich Żydów, przy akompaniamencie wrzasków „Żydzi wynocha do Izraela!”, „Polska dla Polaków!”. A teraz panuje ogromne oburzenie na tych właśnie wypędzonych Żydów – ze żyją i oddychają w tym właśnie Izraelu, do którego ich wypędzano. A tymczasem to mnóstwo Żydów wciąż w Polsce żyje, a sporo z nich też się w Polsce osiedla, n.p. taki Abraham Goldberg, jeden z najsłynniejszych australijskich zadłużonych uciekinierów, który niedawno zmarł w Polsce ponad 25 lat po opuszczeniu antypodów. Przypominam ci, że Goldberg był pochodzącym z Polski Żydem, w Australii zajmował się biznesem tekstylnym, jednak pod koniec lat 1980. zbankrutował, z długiem na łączną kwotę 1,3 miliarda dolarów australijskich, czyli ok. 3,84 mld zł. Od tego czasu ukrywał się w Polsce, która nie miała wtedy podpisanej umowy ekstradycyjnej z Australią. Pochodził on z żydowskiej rodziny z Garwolina, która przed wojną zajmowała się przemysłem odzieżowym. W czasie okupacji Goldbergowie zbiegli z getta, przez półtora roku ukrywali byli przez polskiego rolnika, a po wojnie wyemigrowali oni do Australii, gdzie „Abe” zajął się tam znów tekstyliami – jego firma Linter Group była swego czasu uznawana za największego producenta odzieży na świecie. Kontrolowała ona m.in. Speedo, produkujące stroje kąpielowe i akcesoria do pływania (czepki, okulary itp.). Goldberg był wówczas czwartym najbogatszym człowiekiem w kraju, ale pod koniec lat 1980. firma zaczęła mieć problemy, a w końcu została zlikwidowana. Goldberg zdążył jednak wyprowadzić miliony dolarów do podatkowych rajów. Wystawiono za nim 10 nakazów aresztowania, ale na początku lat 1990 uciekł on do Europy, w roku 1992 osiadł znów w Polsce. W Warszawie mieszkał on w luksusowym apartamencie na przedmieściach, zajmował się interesami wraz z córką i zięciem i pozostawił po sobie ponad 500 mln euro spadku, głównie w nieruchomościach. W 2005 odnalazł go dziennikarz magazynu „The Bulletin”. Zapytał Goldberga, czy zamierza on wracać do Australii. – Wrócę, gdy będę gotów – odparł Goldberg. – Ludzie dożywają stu lat. Jest dużo czasu. Wrócę, kiedy będzie mi pasowało – dodał. Zmarł on w Polsce 24 lipca w wieku 87 lat.
    Więcej tu:
    http://wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/7,114881,20514396,ukrywal-sie-w-polsce-od-1992-r-mial-1-3-miliarda-dolarow-dlugu.html#Czolka3Img
    Przyznaj się więc Radziłów, że z ciebie to są 4 litery a nie Żyd, a więc radzisz sobie tylko w Izraelu, gdzie każdemu kto podaje się za Żyda przysługuje pomoc ze strony państwa.

css.php