Reklama
Polityka_blog_top_bill_desktop
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot1
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot2
Loose blues - Jana Hartmana zapiski nieodpowiedzialne Loose blues - Jana Hartmana zapiski nieodpowiedzialne Loose blues - Jana Hartmana zapiski nieodpowiedzialne

16.08.2016
wtorek

Macierewicz i symboliczny upadek Polski

16 sierpnia 2016, wtorek,

Ledwie prezydent Andrzej Duda rozdał sobie w imieniu Rzeczypospolitej Ordery Orła Białego po uważaniu, bez udziału Kapituły (w której pozostał sam jeden), nagradzając najwyższym polskim odznaczeniem „zasłużonych dla PiS”, a już Antoni Macierewicz w podobny sposób ośmieszył najwyższe odznaczenie resortu obrony – Złoty Medal za Zasługi dla Obronności Kraju – przyznając go, z pominięciem zasad i procedury, swemu młodemu asystentowi, 26-letniemu Bartłomiejowi Misiewiczowi.

Po raz kolejny wykazał się w ten sposób osobliwą kombinacją arogancji z infantylizmem. Pamiętamy wszak eksces z zatrudnieniem w roli doradcy szefa MON 20-letniego Edmunda Jannigera. Jeśli wtedy Macierewicz ośmieszył urząd i poważnych fachowców, doradzających (miejmy nadzieję) władzom RP w kwestiach bezpieczeństwa, to tym razem ośmielił się spoliczkować żołnierzy, którzy swoje medale za zasługi dla obronności państwa opłacili krwią, walcząc na Bliskim Wschodzie.

Panu Misiewiczowi zabrakło honoru, by odznaczenia nie przyjąć. Mógł to zrobić w sposób delikatny, nie narażając się na gniew pryncypała. Nie zrobił i stał się pośmiewiskiem. Jego wybór – jest już wszak dorosły. Mniejsza zresztą o niego – jednego z wielu funkcjonariuszy PiS i asystenta Macierewicza, farmaceuty z Łomianek, od paru miesięcy w MON. Jego zasługi dla „systemu obronnego kraju” są wszak niewątpliwe. Misiewicz zasłużył na medal PiS, lecz nie zasługuje na naszą uwagę. Ale jego symptomatyczny casus – owszem. Czy sprawa ta jest poważna?

Moim zdaniem tak, jakkolwiek w przerażającej historii działalności państwowej Antoniego Macierewicza epizody z Jannigerem i Misiewiczem to tylko epizody właśnie. Można by się śmiać z tych ekscesów, gdyby nie płynące z nich przesłanie. A przesłanie jest proste i straszne: robimy, co chcemy na swoim polskim folwarku i g…o nam możecie zrobić. To jest nasze państwo, my tu rządzimy, a przepisy są dla Was, nie dla nas. Dla nas jest chwała, wieczysta racja i medale. Te ostatnie to nasze zabawki, które rozdawać będziemy naszej dzieciarni jak grzechotki. Nic Wam do tego. Cieszcie się, zdrajcy i zaprzańcy, że pozwalamy Wam jeszcze chodzić po wolności. Ale tylko do czasu – pamiętajcie, że Polska jest państwem prawa i jak przyjdzie pora, to na każdego z Was paragraf się znajdzie.

Nie ma już Orderu Orła Białego. I nie ma Medalu za Zasługi dla Obronności Kraju. Dotychczas aby dostać ów medal w kolorze złotym, trzeba było najpierw otrzymać srebrny, a wcześniej brązowy. Zgodnie z przepisami cały proces, a więc i okres, w którym należało zasługiwać się dla bezpieczeństwa Polski po uzyskaniu brązowego medalu, musiał trwać co najmniej osiem lat. Osiem lat temu pan Misiewicz był prawie dzieckiem. Na medal brązowy zasłużył więc zapewne, bawiąc się w Indian, tylko przez przypadek zapomniano mu go przyznać. Dziś dopełniła się jednakże dziejowa sprawiedliwość. „Żołnierze wyklęci”, hurtem i bez bawienia się w detale, dostali tablicę na Grobie Nieznanego Żołnierza, a Misiewicz złoty medal.

Macierewicz nie dostał, bo jego zasługi oceni sam Bóg i Historia – on jest ponad medalami, ponad przepisami, ponad wszystkim. A jego pomnik (z fajką, rzecz jasna) stanie tam, gdzie teraz lewacka palma – na skrzyżowaniu Alej Jerozolimskich (Lecha Kaczyńskiego) z Nowym Światem (Jarosława Kaczyńskiego). Będą się pod nim umawiać patriotyczne pary w odzieży z „petkami”. A on będzie się do nich dobrotliwie uśmiechał z cokołu. Tak jak tylko on potrafi.

Pisowski walec rozjeżdża państwo polskie nie tylko w sferze prawa i administrowania, lecz również w sferze symboli. Gdy znów uda nam się wyłonić rząd demokratyczny i praworządny, będzie można w krótkim czasie przywrócić trójpodział władzy, publiczny charakter mediów, niezależność prokuratury itd. Będzie też można wyrzucić bezwstydnie nomenklaturowych urzędników i innych tam członków „rad nadzorczych” z partyjnego nadania. Będzie można niemal natychmiast przywrócić władzę polskiej konstytucji, a może nawet symbolicznie ukarać sprawców zamachu na polską demokrację i kolaborantów dyktatury PiS.

Dwóch rzeczy nie uda się jednak zrobić szybko. Nie powrócimy do Unii Europejskiej i polityki międzynarodowej ot tak, jak gdyby nic się nie stało. Na odzyskanie reputacji – takiej, jaką mieliśmy za czasów Skubiszewskiego, Geremka czy Rotfelda – trzeba będzie pracować wiele długich lat. Jednak najbardziej bolesne i żmudne będzie odzyskiwanie przez Polaków szacunku dla państwa i jego symboliki. Zawłaszczanie insygniów i symboli polskości przez awanturniczy nacjonalizm i populizm degraduje nasze państwo w sferze symbolicznej i przynosi mu niepowetowane moralne i psychiczne szkody. Gdy biel i czerwień stają się narzędziem agresywnej propagandy partyjnej, a patriotyzm kojarzy się coraz bardziej z katolicko-nacjonalistyczną nowomową, szowinistyczną pychą i tanim, kiczowatym patosem przemówień partyjnych bonzów, jakże trudno będzie oczyścić zbrukaną biało-czerwoną flagę, przywrócić szacunek Białemu Orłowi, a choćby i medalowi za zasługi dla obronności kraju.

Trauma, którą w bezradnym stuporze przeżywamy, pozostawi ślad nie tylko w naszych duszach i sumieniach (wszak nikt nie jest bez winy…), lecz również w samej polskości. Będziemy musieli, po raz kolejny, podjąć trud wymyślenia jej na nowo. Oby tym razem w sposób dojrzały i godny światłego europejskiego narodu.

Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_mobile
Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_desktop

Komentarze: 42

Dodaj komentarz »
  1. za zasługi dla obronności państwa opłacili krwią, walcząc na Bliskim Wschodzie.

    Szanowny p. Janie, podczas gdy zgadzam sie z panskim artukulem ta jedna mysl przykula moja uwage jako, ze w moim pojeciu, jest troche wstydliwa. Dla mnie „walka na Bliskim Wschodzie” to jest plama na honorze polskiego zolnierza a nie powod do chwaly za ktora powinno sie nagradzac medalami. Dla mnie to nic innego jak polski zolnierz sprowadzony zostal do pozycji platnego najemnika w awanturze wojennej i mordowaniu rzadow innych krajow. Ilu ludzi bogu ducha winnych zginelo w tych awanturach to pewnie nigdy sie nie dowiemy. I za to powinnismy nagradzac tych co mordowali? Przychodzi na mysl znowu pojecie „Kalego”. No ale „Wielki Brat” znowu nam kazal.

  2. I tak na Was i tego waszego Macierewicza nie zagłosuję. Po co ten trud?

  3. Panie redaktorze! Kraj to przecie byl potezny i praworzadny i po 25 solidnych latach budowy dobrobytu, chyba nie upadnie w jeden rok? Glowa do gory!

  4. Reklama
    Polityka_blog_komentarze_rec_mobile
    Polityka_blog_komentarze_rec_desktop
  5. chory facet, dwukrotnie ludzie tow harmana pozdrowili srodkowym palcem przy urnie wyborczej, poraz kolejny artykulikiem potwierdza dlaczego 🙂

  6. no cóż – najpierw Order „orzełka białego”, teraz „złoty medalik” pozostaje tylko Virtuti Militari. Niech Pan już lepiej myśli nad laudacją – przecież wszyscy wiedzą kto powinien być odznaczony.

  7. Słowo generał zawiera samo w sobie szacunek,cześć,atencje,uznanie.Widząc Panów Generałów w otoczeniu psychopaty ministra czy ubezwłasnowolnionego zwierzchnika S.Z odczuwam wielki dyskomfort.Ministrowi towarzyszył GENERAŁ na pierwszym posiedzeniu podkomisji smoleńskiej/w ramach jakich obowiązków?/,szok.P.S.Powszechnie wiadomo,że wszystkie decyzje podejmuje Prezes,Pan NIKT wypełnia tylko jego wolę.Kuriozalna sytuacja w razie konfliktu zbrojnego!

  8. Rodz
    16 sierpnia o godz. 15:04

    Masz rację. To jest jednak w tej wypowiedzi autora na zupelnie inny temat, kwestia uboczna.

  9. Panie Profesorze napisał pan:
    „ Na odzyskanie reputacji – takiej, jaką mieliśmy za czasów Skubiszewskiego, Geremka czy Rotfelda – trzeba będzie pracować wiele długich lat.”
    Z tym Skubiszewskim to chyba pan żartuje Profesorze…
    Przecież to lobbysta kościoła, religijny prymityw na jego usługach, który zrobił bardzo dużo złego dla Polski i Polaków; na przykład konkordat, za co nagrodzono go pochówkiem w „wyciskarce do cytryn”.
    Pozostali dwaj też nie mają „czystych rączek” odnośnie klerykalizacji społeczeństwa polskiego, a więc proponuję tej reputacji nie odbudowywać.
    Budujmy raczej państwo świeckie, bogate i nowoczesne.

    Napisał pan także, że w przyszłości: „Będzie można (…) symbolicznie ukarać sprawców zamachu na polską demokrację i kolaborantów dyktatury PiS.”
    Absolutnie się nie zgadzam z tym „symbolicznym ukaraniem”.
    Lobbysci kościoła i kler od 1989 roku wyrządzili Polsce i Polakom tyle zła, że powinni być ukarani i to bardzo surowo ku przestrodze dla innych.
    …I jeszcze jedno: demokracji w Polsce nigdy nie było i nie ma.
    Była i jest dyktatura watykańskiego kościoła.

    Poza tymi trzema sprawami uważam że pański felieton jest świetny.

  10. Nasze kochane Ludowe Wojsko Polskie nadaje się pewnie tylko do udziału w hucpach propagandowych oraz od czasu do czasu sprawdza się w strzelaniu do cywilów. Jak w Poznaniu 56′ czy na Wybrzeżu 70′.

    Teraz to nawet są nieźle w tym wytrenowani w Afganistanie i w Iraku, więc strzelając do polskich obywateli będą działali jeszcze bardziej skutecznie i profesjonalnie.

  11. „kontrakcjaX1” stwierdził, że :
    „Słowo generał zawiera samo w sobie szacunek, cześć, atencje, uznanie.”
    Bez przesady …
    Historia zna mnóstwo przypadków z oprawcami, bandytami, mordercami i dyktatorami w randze generałów i wyższej że przypomnę przyjaciela JP2 Pinocheta, Franco, Stalina, Mussoliniego, Salazara, generałów reżimów Afryki i dalekiego wschodu…
    Ot, sama „śmietanka” zasługujących na „szacunek, cześć, atencję i uznanie”.

    Do „Rodz”:
    Wszystkie wojny są motywowane religijnie niezależnie od tego jak je nazywają historycy i rację miał znakomity George Carlin twierdząc, że
    ” …więcej ludzi zostało zabitych w imię boga,
    niż z jakiegokolwiek innego powodu…”
    Obecne wojny to także wojny religijne
    Wojny trwały, trwają i będą trwać tak długo, jak długo będą istnieć religie.
    Wszak wszystkie religie to cywilizacje zła i śmierci.

  12. Mnie to śmieszy. Macierewicz jaki jest każdy widzi.
    A na pocieszenie słowa dzielnego wojaka Szwejka
    Nigdy tak nie było, żeby jakoś nie było.
    A swoją drogą Macierewicz i jego drużyna byliby wspaniałymi bohaterami u Haska.

  13. Za PRL-u były tzw. „ordery chlebowe”, dawały korzyści finansowe. Nie wiem, co teraz daje Order Orła Białego, bo satysfakcję na pewno już nie.

  14. Antoni, oddając hołd poległym w wojnie 20 roku: „(…) nigdy żaden polski żołnierz nie zapomni o ofierze krwi prezydenta Lecha Kaczyńskiego”. Ciąg dalszy przypadku klinicznego, z rokowaniem niepomyślnym.

  15. Rodz
    Dla mnie też ta cała „walka żołnierza polskiego na Bliskim Wschodzie” jest plamą na honorze Polski i polskiego żołnierza a nie powodem do chwały za który powinno się nagradzać medalami. Dla mnie też polski żołnierz (na szczęście zawodowy, a więc pochodzący z marginesu społecznego) został ostatnio sprowadzony przez rządy POPiSu i PSL-SLD do pozycji płatnego najemnika Ameryki w jej kolejnej brudnej i przegranej awanturze wojennej. Politycy odpowiedzialni za udział Polski w agresji na Irak i Afganistan powinni więc stanąć przed Trybunałem Stanu, a owi polscy najemnicy, biorący udział w brudnych wojach Ameryki, powinni zostać pozbawieni polskiego obywatelstwa oraz deportowani do USA.

  16. To katolicki walec z gębą PiS i bolszewickim genem.Tak sobie myślę,że Polska zbliża się do momentu powstania państwowej religii opartej na smoleńskim kulcie lotu po ciemku.

  17. Świetny wpis. Ale moim zdaniem życzeniowy, zbyt optymistyczny. Pisze Pan ” Gdy znów uda nam się wyłonić rząd demokratyczny i praworządny”…Myślę że z tym mogą być problemy w najbliższych kadencjach. Kaczyński po ostatnim doświadczeniu z oddawaniem władzy teraz jej nie wypuści w sposób pokojowy. Pod koniec obecnej kadencji tak zmieni ordynację wyborczą, że nie będzie możliwości żadnej zmiany. Ale gdyby nastąpił cud i zmiana by się dokonała to ja bym się z tymi zmianami demokratycznymi nie spieszył. Sądzę, że należałoby wykorzystać te pisowskie ustawy do szybkiego i gruntownego wyplenienia tego plugastwa z naszego życia. Niezależny Naczelny Prokurator tego nie załatwi. Potrzeba będzie ludzi równie bezwzględnych i zdeterminowanych jak obecnie rządzący.

  18. Obrażony primadonna napisała felieton.

    Otóż poprzedni „dobry” rząd platformy rozdal takie medale 21 dziennikarzom w tym z TVN i GW…
    Dlaczego Hartman nie dostał chociaż tak się stara?

  19. Szanowny Panie Profesorze!

    Pan Bartłomiej Misiewicz nie jest farmaceuta. Nie ukończył studiów wyższych na kierunku farmaceutycznym. Nigdy nie figurował w Rejestrze farmaceutów ani Aptekarzy. Pracował w aptece, o ile mi wiadomo jako technik farmceutyczny, co nie uprawnia ani jego ani nikogo innego do tytułowania Pana Misiewicza farmaceuta. To, mniej więcej, tak jakby Szanowny profesor napisał, ze jest lekarzem, bo pracował w przychodni.
    Farmaceuci to ciężko, wielokierunkowo wykształceni ludzie. W tym wypadku nie może być wiec najmniejszych wątpliwości.

    Z wyrazami szacunku.

  20. .

    — ukręcanie łba bielikowi —

    .

    Nie wiem czy wszyscy zdają sobie
    sprawę z tego że kolor biały w naturze
    z paroma wyjątkami, to zboczenie i genetyczna
    aberacja, albinosy z reguły mają pod górę

    Boa albinosy są rzadkością, jak się już
    pojawią to każdy chce im dowalić, białe
    tygrysy bengalskie to wspaniały materiał
    jedynie na zwierzę cyrkowe w Las Vegas

    Czy ktoś z blogowiczów widział na oczy
    własne białego kruka ?, mam parę w bibliotece
    „Życie seksualne dikich” Bronka M., „Summa
    Technologiae” Staśka L., pierwsze wydania,
    ale skrzydlatego z dżdżownicą w dziobie
    spotkać mi się nie udało

    Orzeł albinos jako godło narodowe fatalnie
    się kojarzy, czy ktoś się dziwi że Mongols,
    Szwedzi, Niemcy, Rosjanie przychodzili
    by mu te białe piórka z tyłka wyrwać ?

    PISS ma jedyne właściwe rozwiązanie
    które skutecznie eliminuje podobne
    zagrożenia w przyszłości, całkowicie
    popieram projekt pt. „Dobra Zmiana”

    Pan Naczelnik z Panem Macierewiczem
    ukręcając łeb temu ptasiemu albinosowi,
    temu avian freak of nature wypełniają
    patriotyczny obowiązek, chroniąc Polskę
    przed najazdem Hunów i Vandali

    Kamuflaż i samo wykluczenie z twardego
    jądra EU jest znakomitą strategią która
    obniża profil Polski i zwiększa szanse na
    przetrwanie, jest to „Najlepsza z Możliwych
    Zmian”

    Polacy teraz, za życia póki jeszcze są z nami,
    pomnik dla obu wspaniałych myślantów !

    .

    ..)

  21. Obawiam się, że jest gorzej, pan Macierewicz jest święcie przekonany o zasadności swojej decyzji.

    Wcale się nie zdziwię gdy Virtuti Militari otrzyma najdzielniejsza z niewiast za urodzenie Kim Sena i jego brata bliźniaka.

  22. Twój komentarz czeka na moderację.

    W trakcie tego czekania parę nowych myśli przemknęło przez moją sztubacką głowę;

    Pan ten lubi młodzianków.

    Pan ten ciągle na helu.

    Jak tak dalej będzie szło to kabarety znowu będą śmieszne i będzie można to i owo wyczytać między wierszami.

  23. @ jacekjjk
    Twoj postulat jest niezwykle niebezpieczny – demokracji nie mozna przywracac metodami dyktatury, to odebraloby wszelka wiarygodnosc uczciwym intencjom kolejnego rzadu. Demokracja nie opiera sie na cnotach i szlachetnych zamiarach przywodcow tylko na sile instytucji. I to wlasnie o obrone tych instytucji teraz chodzi.

  24. min.Macierewicz powinien czytać „Dzielnego wojaka Szwejka” u Kurskiego w TVP
    w ramach szlachetnej akcji „Polska czyta”. Ta genialna powieść może być dla niego katharsis oczyszczającym rozum i serce.
    Kto pisze przemówienia patriotyczne dla min. Macierewicza i dla prezydenta Dudy ? To, czym nas raczą, to są grafomańskie teksty najniższej próby. Jeżeli piszą te przemówienia sami, to powinni sobie darować ten rodzaj „twórczości” i powierzyć to uzdolnionym artystom.

  25. Szanowny panie profesorze. Czytam i popieram w pełni Pana ogląd rzeczywistości od niepamiętnych czasów. Ze smutkiem zauważam jednak, że nie widzę żadnej szansy na tę odbudowę praworządności, trójpodziału władzy, niezależności mediów, itd. itd., nawet, jeżeli PIS straci w końcu władzę. Wszystkie siły polityczne od nieszczęsnego 1989 r. wdzięczą się, płaszczą i dobrowolnie przyznają kolejne przywileje k.k.. Karytas, zgadzam się całej rozciągłości. Wątpię jednak, czy są jeszcze ludzie/politycy/autorytety, którzy odważą się podjąć walkę o NOWOCZESNE, ŚWIECKIE PAŃSTWO? Paradoksalnie bliżej do tego było u schyłku lat siedemdziesiątych…

  26. Oto zasłużeni obrońcy „obronności kraju” odznaczeni przez Siemoniaka:
    1. Roman Czejarek — bronił radia?
    2. Tomasz Zimoch — bronił stadionu czy kortu?
    3. Marek Niedżwiecki — bronił listy przebojów?
    4. Michał Olszański — bronił ekspresu reporterów?
    5. Magda Jethon — broniła trójki?
    Reszty obrońców „obronności kraju” niech szanowny pan profesor poszuka sobie na WIKI, od 1966 roku kiedy ustanowiono ów order jest tam ładnych parę setek obrońców równie śmiesznych jak tłuściutki „pigularz” Misiewicz czy w/w dziennikarze.
    Nie rozumiem jak normalny człowiek może przyjąć odznaczenie czy medal i nie czuć dyskomfortu jeśli ON MU SIĘ NIE NALEŻY! Czy pan profesor przyjął by medal od ministra Maciarewicza za „krzewienie religii smoleńskiej?” Na pewno nie, dziennikarze których wymieniłem (plus tłuściutki rzecznik) nie mieli rozterek, pozdrawiam.

  27. @reme, uszy do góry i ducha nie gaście jak mawiał pewien klasyk co prawda też w kiecce kościelnej. W tej chwili w sejmie mamy większość która bez kleru nie miałaby szans na wybór. Bezmózgowi działacze mówiący tylko przekazem dnia,sterowani niczym drony przez Prezesa Wszystkich Prezesów bez jego poleceń są tylko śmiesznymi ludzikami. Dziwię się, że jeszcze jakiś haker nie opanował to centrum informacji. To by była prawdziwa uczta posłuchać co też mają do powiedzenia ci wybrańcy narodu.

  28. ziomekp.1, (17 sierpnia o godz. 1:11) blogerka @kataryna, w wywiadzie dla Polityki, opisała dzisiejszą sytuację w Polsce przy pomocy dowcipu:
    – Jasiu, nie sikaj do basenu
    – wszyscy sikają
    – ale tylko ty z trampoliny
    PiS olewa „suwerena” jawnie, ostentacyjnie na bezczela. Kiedyś lud pracujący miast i wsi jadł szynkę ustami swoich przedstawicieli. Dzisiaj suweren rządzi …. swoich wybrańców.

  29. To dopiero pierwszy rok „dobrej zmiany” – uwertura. Nie mogę się doczekać kiedy kot Kaczyńskiego dostanie Vitruti Militari i zostanie generałem.

  30. Medale za zaslugi dla obronnosci kraju powinno sie wreczac Po wojennej kampani I tylko posmiertnie.

  31. Panie Profesorze, w jakimś stopniu zgadzam się z tym, co Pan napisał. Jest jednak kilka „ale”. Czy, aby na pewno poprzednia władza była tak praworządna. Mam wątpliwości. Zresztą proszę przeczytać najnowszy wpis innego blogera „Polityki”, czyli pana Leszka Jażdżewskiego. Tam znajdzie Pan co nieco o sposobie działania koalicji PO-PSL.
    To było po pierwsze. Po drugie – nowy rząd. Zakładam, że w przyszłości utworzy go obecna opozycja. Tylko ja nie za bardzo chcę powrotu ww. koalicji. Szczególnie PO pod przewodnictwem pana Schetyny. O lewicy nie wspominam, bo zaczynam odnosić wrażenie, że istnieje ona w naszym kraju już tylko w teorii. I po trzecie – pisze Pan o wyrzuceniu (np. z rad nadzorczych) ludzi z partyjnego nadania. Czy naprawdę Pan wierzy, że ten hipotetyczny „nowy rząd” ogłosi otwarte konkursy na szefów Orlenu, Lotu tudzież KGHM-u. Nie bądźmy naiwni. Będzie tak samo jak teraz i w latach poprzednich. Czyli zamiana „ich” na „swoich”.
    Na koniec dodam, że marzy mi się, by Polska była normalnym krajem. Ale jak patrzę na tzw. klasę polityczną to raczej nie zanosi się na to, by moje marzenie się urzeczywistniło.

  32. Rosjanie mieli swoją ,to dlaczego my nie mamy mieć swoją Smutę.Nsza w czasach globalnej wioski i efektu motyla będzie krótsza ale również niebezpieczna dla narodu i państwa.U nich do walki potrzebne były konie.U nas stare niemieckie Leopardy i amerykańskie samoloty.Oni mieli carów wariatów ,a my?Strach się bać.Bo to nie są już jaja jak berety.

  33. mohikanin przedostatni
    17 sierpnia o godz. 9:41
    Niech pan jeszcze raz przeczyta mój wpis, ganię tam tłuściutkiego farmaceutę oraz jego „dekoratora” na równi z bracią dziennikarską która równie ochoczo jak rzeczony pigularz wypięła pierś po ordery.
    Pisze pan: „PiS olewa „suwerena” jawnie, ostentacyjnie na bezczela” — ma pan rację tylko jego olewanie wzięło się z „olewania suwerena jawnie, ostentacyjnie i na bezczela przez PO oraz inne „liberalno – postępowe siły” (hahahahahah – postępowe!!!)”
    Serdecznie pozdrawiam.

  34. mohikanin przedostatni
    17 sierpnia o godz. 9:41
    „Srebrny medal może być nadany osobie wyróżnionej brązowym medalem, jeżeli od jego nadania upłynęły co najmniej trzy lata, a nadanie złotego medalu może nastąpić po upływie co najmniej pięciu lat od nadania srebrnego medalu (od zasad tych można odstąpić w szczególnie uzasadnionych przypadkach). Medal w danym stopniu nadaje się raz.”
    Nie tylko Antoni z Tworkowa szafuje medalami, w lipcu 2012 roku Siemoniak (który odznaczył najwięcej ludzi kompletnie oderwanych od szeroko rozumianej obronności) ZŁOTYM medalem odznaczył Marcina Gortata, koszykarza, jeszcze raz pozdrawiam.
    Ps. Wie pan jak Siemoniak uzasadnił swoją decyzję? Ano tak: „Marcin Gortat wielokrotnie zaznaczał swój szacunek dla żołnierzy.”
    Może tłuściutki pigularz też szanuje mundur?
    Żyliśmy w najweselszym „baraku komuny”, żyjemy w takim nadal.

  35. Macierewicz rozjeżdża Polskę? Niech uważa, żeby sam nie wpadł pod walec.

  36. A ja jakby przekornie zgodzić się z Panem finalnie nie mogę.
    Każda kolejna pisowska akcja, wzmaga we mnie szacunek do Polski, jej symboli i uczucie patriotyzmu i choć z dnia na dzień rośnie we mnie poczucie frustracji, a wręcz gniewu z powodu wszechogarniającej mnie degrengolady, uważam, że PiS-owscy dają nam dobrą lekcję „demokracji”. Nigdy dotąd bowiem nie zauważaliśmy jako społeczeństwo tak istotnej kwestii jak trójpodział władzy, nigdy dotąd nie musieliśmy jako obywatele tak wyraźnie opowiedzieć się po stronie jednego z poglądów na temat drogi naszej ojczyzny i dopóki PIS ustawą nie ustali, że kadencja sejmu, senatu i prezydenta trwa do odwołania, będę cierpliwie czekać, aż skończą się rządy osobników z poziomem inteligencji i emocji 7-siedmiolatka starając się, aby moje dzieci wiedziały jak ważną kwestią są wybory.

  37. Kiedy relacjonuje Pan lub opowiada komentując aktualne wydarzenia warto trzymać się faktów.
    http://www.polskieradio.pl/9/201/Artykul/726673,Dziennikarze-Trojki-odznaczeni
    Piotr Baron, Beata Michniewicz, Marek Niedźwiecki, Michał Olszański i Ernest Zozuń z rąk ministra obrony narodowej Tomasza Siemoniaka odebrali medale „Za zasługi dla obronności kraju” Najbardziej w tym kontekście śmieszy odznaczenie dla Niedźwieckiego. Taką samą nagrodę nie wiadomo za co otrzymał Roman Czejarek oraz… Tomasz Zimoch. Ten to już chyba za poprawność polityczną. No chyba, że sport i wojsko… Nie, raczej nie.

    Pozdrawiam
    R

    PS Dopóki nie zostanie zmieniona ustawa media w tym kraju nigdy nie będą niezależne.

  38. Na Olimpiadzie coś kiepsko nam wychodzi, zwłaszcza facetom, więc złoty medalista Misiewicz z pewnością podreperuje nasz ranking. Oby tylko nie zapomnieli przyznać mu emerytury należnej mistrzom olimpijskim.

  39. Szanowni Panstwo,
    widac, ze pozostalo Wam juz tylko biadolenie.
    A Polska bez Was doskonale sobie radzi.

  40. Coś mi się wydaje, że nieporozumienie i silne emocje zaciążyły nad dyskusją w sprawie medalu „Za Zasługi dla Obronności Kraju”. Uwaga! Nie jest to odznaczenie nadawane za udział czy zasługi poniesione w walkach czy w czasie wojny. Za działania wojenne przysługują inne odnaczenia. Tak mi się wydaje, bo znawcą problemu nie jestem, ale sprawę należałoby wyjaśnić, chociażby na podstawie aktu ustanawiającego to odznaczenie. Już jednak z samej nazwy odznaczenia wynika, że przysługuje ono za wkład w obronność kraju, a nie „za walki” na jakimś bliższym czy dlaszym wschodzie czy zachodzie.

    Za tzw. „moich czasów” medalem tym odarowywani byli również liczni pracownicy cywilni w instytucjach wojskowych, w tym również panie maszynistki, bo w tamtych czasach (nie wiem, jak jest dzisiaj) „niehonornie” było, żeby oficer sztabowy miał opanowaną sztukę pisania na maszynie, (dziś byłby to PC?). A w kręgach żołnierzy zawodowych odznaczenie to popularnie nazywało się „licznikiem”, gdyż jednym z ważnych kryteriów przyznawania tego odznaczenia był staż w służbie zawodowej. Tak to było. Dawno to było. I nie chce mi się wierzyć, żeby teraz było inaczej.

    Medal „Za Zasługi dla Obronności Kraju” nie jest odznaczeniem wojennym, lecz odznaczeniem przewidzianym na czas pokoju. No, niech będzie, że chyba na pewno tak jest! Ale to Pan Profesor zapewne wyjaśni.

    Tymczasem zaintrygował mnie inny problem. Pan MON, Antoni Macierewicz, jest człowiekiem wielce zasłużonym w działaniach na rzecz obalenia PRL. I jest mi tego człowieka bardzo szkoda, gdyż „IV RP” (tak jest, mam na myśli „IV RP”) wykorzystała jego autorytet na urzędzie państwowym ze szkodą dla niego samego. Swoimi kwalifikacjami – wszystko wskazuje na to – najwyraźniej nie radzi sobie i staje się dość powszechnym pośmiewiskiem. (Jeśli się mylę, proszę mnie pouczyć, będę za to wdzięczny). Nie potrafię rozstrzygnąć jednoznacznie tej kwestii, czy powinno tak być. Tzn. czy pan A.M. powinien spełniać przerastające go funkcje państwowe (nadane mu za zasługi odniesione w poprzedniej epoce), a z drugiej strony, czy okazywana mu bezwzględna krytyka, przybierająca – nie rzadko! – cechy niedopuszczalnych szyderstw, jest na miejscu. Mam wątpliwości. Wolałbym, żeby tak nie było.

    Bo weźmy chociażby ten przypadek, gdy nieprecyzyjna informacja w sprawie charakteru medalu „Za Zasługi dla Obronności Kraju”, zawarta w felietonie Szanownego Autora, spowodawała odruch zajadłej krytyki. I niechby to była krytyka rzeczowa! Toż to jest już łajanie, jak nie przymierzając…

    Moim zdaniem zbytnia emocjonalność w tym wypadku zaszkodziła po części wszystkim, a nie tylko panu Macierewiczowi, czy jego mocodawcy PiS. Im też, ale i nam wszystkim – też. Czyż w tym przypadku nie doszło do zlekceważenia zasady umiarkowania: „Miej proprocjum mociumpanie!”? Myślę tu też o poziomie naszej powszechnej kultury politycznej.

  41. @ziomekp.1, niczego Ci nie zarzucałem. Nie próbuję usprawiedliwiać niczyjej hucpy. Pokazuję jedynie, słowami @kataryny, w czym się przejawia „dobra zmiana”.
    Zgadzam się z Tobą, mamy powtórkę z rozrywki.

  42. Przy temacie Macierewicza, od dłuższego czasu mam podejrzenia, iż stał się tak znienawidzony przez opcję „liberalno-postępową”, wręcz symbolem pisowskiego zła, ponieważ jest skuteczny!

    Niektórzy jako antidotum „na Macierewicza” widzieli posła Niesiołowskiego (który też bez ogródek i obrazowo się wypowiadał). Jednak czas przyznał rację ministrowi.

  43. „Gdy znów uda nam się wyłonić rząd demokratyczny i praworządny, będzie można w krótkim czasie przywrócić trójpodział władzy, publiczny charakter mediów, niezależność prokuratury itd. Będzie też można wyrzucić bezwstydnie nomenklaturowych urzędników i innych tam członków „rad nadzorczych” z partyjnego nadania. Będzie można niemal natychmiast przywrócić władzę polskiej konstytucji, a może nawet symbolicznie ukarać sprawców zamachu na polską demokrację i kolaborantów dyktatury ………… (tu wstaw nazwę tych których nienawidzisz).” Nie tylko historia, ale i retoryka lubi się powtarzać w różnych odsłonach.

css.php