Reklama
Polityka_blog_top_bill_desktop
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot1
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot2
Loose blues - Jana Hartmana zapiski nieodpowiedzialne Loose blues - Jana Hartmana zapiski nieodpowiedzialne Loose blues - Jana Hartmana zapiski nieodpowiedzialne

30.06.2013
niedziela

Kodeks Etyczny Polityka

30 czerwca 2013, niedziela,

Sformułowałem Kodeks Etyczny Polityka na potrzeby swego ugrupowania Europa Plus. Mam wszelako nadzieję, że zechcą się nim zainteresować również inne partie. Kodeksy są ważne, bo nawet ludzie dobrej woli nie zawsze wiedzą, co w ich zawodzie jest akceptowalną etycznie praktyką, a co nie. A grzesznikom zawsze można podetknąć kodeks pod nos i powiedzieć: widzisz, naruszyłeś nasz kodeks zawodowy – wstydź się. Na niektórych to działa, na innych nie. W każdym razie lepiej mieć kodeks niż go nie mieć.

  1. Polityk szanuje prawo, a zwłaszcza konstytucję, oraz dotrzymuje umów i przyrzeczeń.
  2. Polityk działa przede wszystkim na rzecz dobra wspólnego i dobra kraju, przedkładając je nad dobro swojego ugrupowania i swoje własne.
  3. Polityk wystrzega się stosowania przemocy oraz wszelkich autorytarnych metod rządzenia, naruszających zasady demokratycznego państwa prawa.
  4. Reprezentując kraj na zewnątrz, polityk dba o jego jak najlepszy wizerunek.
  5. Zachowując prawo do jak najsurowszej krytyki działań instytucji i funkcjonariuszy publicznych, polityk nie powinien okazywać lekceważenia państwu ani deprecjonować zawodu polityka.
  6. W rywalizacji politycznej nie wolno posługiwać się kłamstwem, insynuacją ani oszczerstwem. Polityk opozycji ma prawo do stronniczej krytyki sprawujących władzę, lecz nie wolno mu posługiwać się w tej krytyce językiem pogardy i nienawiści.
  7. Politykowi wolno formułować jedynie takie obietnice, których spełnienie będzie możliwe, a następnie zobowiązany jest dokładać starań, by dane obietnice realizować, jeśli tylko jego funkcja mu na to pozwala.
  8. Jątrzenie, sianie wrogości i lęku w społeczeństwie, jak również odwoływanie się do niskich uczuć i pobudek celem zwiększenia własnej popularności jest zachowaniem niegodnym polityka.
  9. W rywalizacji z przedstawicielami innych ugrupowań, jak również w rywalizacji z kolegami i koleżankami z własnego środowiska politycznego politykowi nie wolno uciekać się do podstępu, obmowy, spisku ani innych tego rodzaju niegodnych środków.

10.  Realizując swoją misję programową i zobowiązania wobec ugrupowania politycznego, wobec swego regionu bądź wyborców, od których uzyskał swój mandat, polityk musi wystrzegać się działania przynoszącego korzyści jednym obywatelom kosztem krzywdy innych obywateli.

11.  Politykowi nie wolno używać swej władzy w celu wymuszania na obywatelach zachowań, które uważa za słuszne z punktu widzenia moralności i obyczaju, jeśli stojące za nimi przekonania i upodobania trwale dzielą społeczeństwo. Odbieranie obywatelom prawa samodzielnego wyboru i autonomii w takich kwestiach jest nadużyciem władzy.

12.  Polityk sprawujący urząd, mandat lub inną funkcję publiczną działa przede wszystkim na rzecz celów przypisanych sprawowanej funkcji, dając tym celom pierwszeństwo przed interesem swego ugrupowania i własnym.

13.  Polityk sprawujący wysokie funkcje publiczne godzi się na społeczną kontrolę nad swoim życiem osobistym, ujawniając swój stan majątkowy, sytuację rodzinną i stan zdrowia.

14.  Polityk nie bierze osobistego udziału w procedurze przyznawania nagród, jeśli sam może być nią objęty.

15.  Polityk sprawujący funkcję dającą mu znaczną swobodę zarządzania swoim czasem nie powinien nadużywać tej możliwości i zaniedbywać swych obowiązków.

16.  Polityk biorący udział w kampanii wyborczej nie powinien zaniedbywać swoich obowiązków wynikających ze sprawowanych funkcji publicznych.

17.  Polityk zrzeszony w ugrupowaniu o charakterze partii politycznej powinien być lojalny wobec swej organizacji i jej organów statutowych. W imię lojalności nie wolno mu wszelako popełniać czynów niegodnych i nieuczciwych.

18.  Polityk wchodzący w skład koalicji bądź innego porozumienia politycznego zachowuje się lojalnie w stosunku do partnerów politycznych. Granicą tej lojalności jest uczciwość i przyzwoitość, których nie wolno poświęcać dla utrzymania sojuszu politycznego.

19.  Polityk wystrzega się wszelkich form dyskryminacji i nierównego traktowania kogokolwiek – zarówno we własnym środowisku politycznym, jak i w otoczeniu społecznym.

20.  Osoba zajmująca się polityką, lecz nie traktująca jej jako zawodu ani ścieżki osobistej kariery nie może czuć się zwolniona z przestrzegania etycznych standardów uprawiania polityki.

21. Politycy organizujący protesty społeczne muszą dokładać wszelkich starań, aby prowadzone były one zgodnie z prawem i przebiegały w sposób bezpieczny dla życia, zdrowia i mienia, nie wywołując poważnych i długotrwałych uciążliwości dla obywateli.

 

 

Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_mobile
Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_desktop

Komentarze: 197

Dodaj komentarz »
  1. 22. Polityk składa weksel in blanco w dniu objęcia jakiejkolwiek funkcji. Komisja etyczna, w przypadku stwierdzenia naruszenia przez polityka któregoś z punktów kodeksu etycznego, wypełnia weksel na kwotę zgodną z taryfikatorem i kieruje weksel do natychmiastowej zapłaty. Brak zapłaty weksla w ciagu 3 dni skutkuje dożywotnim zakazem obejmowania stanowisk politycznych.

  2. Taaa, papier jest cierpliwy … a politycy są jacy są …

  3. Zapomniał Pan o wstępie do ww Kodeksu 😉
    Wstęp do bajek
    Był młody, który życie wstrzemięźliwie pędził;
    Był stary, który nigdy nie łajał, nie zrzędził;
    Był bogacz,który zbiorom potrzebnym udzielał;
    Był autor, co się z cudzej sławy rozweselał;
    Był celnik, który nie kradł; szewc który nie pijał;
    Żołnierz, co się nie chwalił, łotr co nie rozbijał;
    Był minister rzetelny, o sobie nie myślał;
    Był na koniec poeta,co nigdy nie zmyślał.
    – A cóż to jest za bajka ? Wszystko to być może!
    Prawda, jednakże ja to między bajki włożę

  4. Reklama
    Polityka_blog_komentarze_rec_mobile
    Polityka_blog_komentarze_rec_desktop
  5. Punkt 22. – doskonaly pomysl . Panie Prof. podejrzewam , ze takie kodeksy powstawaly i nadal powstaja – tylko jeszcze nikomu nie udalo sie zmusic politykow do ich stosowania . Nie sadze aby w Europie Plus to sie rowniez udalo – niestety ! Etyczne zachowanie jest obce polskiemu spoleczenstwu , dlaczego zatem ma by znane politykom ? Podstawy etyki do przedszkoli!!!! Tylko edukacja da efekty .

  6. Panie Janie, a zna Pan chociaż dwóch takich sprawiedliwych w Polsce? Eeeech!

  7. Gdy się słucha lub czyta Jana Hartmana, to można łatwo stracić orientację, co tego czy to jest żart, czy poważne oświadczenie, czy jest to świadoma prowokacja.

    Sądzę, że przyczyny tak częstych nieporozumień są dawne – w sensie biograficznym i w sensie historycznym. Nie rozmawialiśmy na lekcjach, a tylko słuchaliśmy i byliśmy pytani przez Lepiej Wiedzące i Lepiej Wiedzących.

    Stąd nieporozumienia: „co jest co?” oraz „dlaczego to jest to?”

    Po tym jak mogliśmy obejrzeć na ekranach serię nieetycznych wybiegów politycznych, które dwa stulecia temu czynił Ojciec USA, mamy teraz przed oczyma lub w świeżej pamięci tekst Kodeksu Etycznego Polityka.

    Więc przypomnę jedno z najlepszych stwierdzeń z walki politycznej:
    „Nikt nie da Ci tyle, ile ja Ci naobiecam.”

    Popieram pomysł naprawy dialogu politycznego, ale wpierw trzeba długoletniej edukacji dzieci, młodzieży i dorosłych.

    Jarosław Kaczyński stwierdził po raz kolejny, że Polska powinna opierać się na wartościach. Niestety! Lista tych wartości jest skrywana. To czy ubój rytualny jest wartością dla Prezesa PiS, tego nie wiadomo. Gdy pod rządami PiS zostanie zakazany w Polsce ubój rytualny, to zamówienia na produkty takiego uboju zostaną przesunięte do Niemiec i rozlegnie się głośny chichot historii.

    Wrzawa chłopska sprawi, że przebiją się z Podkarpacia głosy: „Zdrajca!”. A przecież On nie obiecywał tego konkretnie.

    Jedną z najważniejszych wartości jakiej wierność może obiecać polityk, jest poczucie bezpieczeństwa. A naiwność którą ośmieszył Koń Trojański świadczy, że aby odzyskać swoje, to niekiedy trzeba kłamać.

    No i bezpieczeństwo wymaga dość dobrej orientacji w kwestii: „Co jest co!”

    Niepolityk stając się politykiem ma zmienić poczucie tego co godne i już więcej nie grzeszyć? A jego dzieci będą ściągały na egzaminach podczas składania prze Tatę przyrzeczenia przypadkowemu społeczeństwu oraz Narodowi?

    Ograniczmy się do wąziutkiego „tu i teraz”.

    @dziunia zapytała 24 czerwca o godz. 20:12
    Panie Profesorze!
    Szanowna Korekto w bardzo porządnym tygodniku! ( jeżeli jeszcze istniejesz).

    @dziuniu!
    Na blogu Loose blues nic nie będzie prosto, jasno i poprawnie.

    Po pierwsze.
    Blogi e-Polityki nie są częścią staromodnego tygodnika Polityka.
    Poprawność pisowni komentarzy nie jest powierzona jako osiągany skutek jakiemuś korektorowi. I nie będzie.

    Komentatorką lub Komentatorem bloga może być osoba nie pracująca na codzień z systemem operacyjnym w wersji zlokalizowanej jako „Polska”. Zatem „ogonki” nie są łatwe do umieszczenia w tekście i grzeczność podpowiada wyrozumiałe traktowanie stosowania tylko liter łacińskich.

    Po drugie.
    Każda interwencja w tekst komentarza blogowego wymaga jawnej – i najlepiej pisemnie stwierdzanej – zgody oraz działań upoważnionej osoby lub stosownego programu. Osoby komentujące czują się autorami tekstu i częstokroć traktują swoje teksty jak zapis nutowy utworu. Zwyczaj wymaga podania co jest grane: oryginalny utwór czy wariacje na temat.

    Po trzecie.
    Gdyby był realny socjalizm i korekta komentarzy blogowych, to czy @dziunia wyrzuciła by korektora za puszczenie w tekście „gospodraki socjalistycznej”?

    Po czwarte.
    Przed kamerą podczas telekonferencji może siedzieć Marysia, a mikrofon może trzymać Kasia poza planem oka kamery. Za każdym razem. Co to ma wspólnego z przyzwoitym poziomem jakiegokolwiek tygodnika? Był okres wici. Był okres Gutenberga. A Teraz mamy blogosferę. Pora rozpoznać odmienności nowycn mediów …

  8. Kochany Panie Profesorze, czy ma Pan choć cień nadziei, że znajdą się politycy gotowi przestrzegać tego kodeksu? Mnie już przy pierwszym punkcie przypomniał się Jan Kaczmarek i tytuł jego popularnej piosenki, którego tu z szacunku do Pana nie przytoczę 🙂

  9. Kodeks Etyczny Polityka = KEP.

    Wierzysz w KEP boś KIEP! – zakrzyknie duch cynicznej realpolitik.

  10. Może zamiast formułowania Kodeksów wystarczy znieść immunitet i respektować prawo? Wiele się mówi o nieuchronności kary, wśród przestępców, myślę, że tyczy się to także polityków.

    Większość zapisów sformułowanego Kodeksu uregulowana jest już w polskim prawie, część w Kodeksie karnym. Tylko cóż z tego?

  11. KEP = tasiemiec złożony ze świętoszkowatych otoczaków stylizowanych na perły mądrości sypane z katedry w szkółce niedzielnej. Któż tam się modli w pierwszym rzędzie tej szkółki? Czy to pan Robert Kwiatkowski? Członek legendarnego Gremium Trzymającego Władzę?

    E+ = protekcjonalna retoryka spod znaku Unii Wolności + postkomunistyczny garnitur?

    Powyższe równanie jest perfekcyjnym przepisem na porażkę. Mimo to nie wykluczam głosowania na E+. A bo już dosyć mam czarnosecinnej konserwy!

  12. Kodeks można sprowadzić w zasadzie do jednego zdania: polityk powinien być przyzwoity i działać na rzecz dobra wspólnego – a to kategoria, która coraz bardziej zanika (vide: http://forumodnowa.pl/index.php/teksty/22-inne/45-dobro-wspolne-na-serio). Takie zasady można byłoby też sformułować w odniesieniu do każdego człowieka, niekoniecznie polityka…

  13. Najbardziej podoba mi sie w tym wszystkim ,ze po Kodeksie Profesora
    wszyscy sa jakosc zdezorientowani … ???? Caramba …
    Polityk niestety tez osoba etyczna /soll -powinien / w demokracji ..
    Nieznanie prawa nie uwalnia od odpowiedzialnosci !!!, wniosek rownolegly ; nieznajomosc wpisu /czytaj wyzej /Profesora nie uwalnia polskich politykow od odpowiedzialnosci !!!!!
    Pozdrawiam
    ps.
    /raczylabym zauwazyc ze wiekszosc politykow jest dokladnie tak samo
    zdemoralizowana jak spoleczenstwu ,ktoremu sluzy /

  14. Prof. Hartman, zamiast bawić się w politykę, powinien zrobić coś poważnego: założyć kabaret.

  15. Pkt 2 i 12, jak sądzę, wymagają przeredagowania. Są podobne.

  16. Krzysztof Mazur
    30 czerwca o godz. 13:30

    jestem za :lol

  17. Etyk – teoretyk. Interesujące. Coś jak orędowniczka dziewictwa w burdelu, taka sama wiarygodność. Zdumiewa mnie tylko chwilowy brak relatywizacji, pewnie to szkic, a komentarze do poszczególnych punktów dopracuje się później. Pomogę moimi skromnymi sugestiami uzupełniającymi – luz blues. Pomijam, że to „kodeks” z gruntu antysemicki, vide pkt 1, 2, 3, 4, 5, 6, 7, 8, 9, 10, 11, 12, 13, 14, 15, 16, 17, 18, 19, 20, 21

    1. Polityk szanuje prawo, a zwłaszcza konstytucję, oraz dotrzymuje umów i przyrzeczeń. Oczywiście, jeśli to prawo, a zwłaszcza obecna konstytuta, służą tym szatanom, którzy owego polityka do władzy wynieśli.

    2. Polityk działa przede wszystkim na rzecz dobra wspólnego i dobra kraju, przedkładając je nad dobro swojego ugrupowania i swoje własne, jeśli tym dobrem, jest dobro Żydów, a krajem Izrael.

    3. Polityk wystrzega się stosowania przemocy oraz wszelkich autorytarnych metod rządzenia, naruszających zasady demokratycznego państwa prawa, jeśli to zagraża interesom 100% narodowości, w 200-procentowej całości.

    4. Reprezentując kraj na zewnątrz, polityk dba o jego jak najlepszy wizerunek. Mowa oczywiście o wizerunku pro-bolszewickim i antychrześcijańskim.

    5. Zachowując prawo do jak najsurowszej krytyki działań instytucji i funkcjonariuszy publicznych, polityk nie powinien okazywać lekceważenia państwu ani deprecjonować zawodu polityka. Prawo sobie może mieć, ale już niego korzystać – nigdy.

    6. W rywalizacji politycznej nie wolno posługiwać się kłamstwem, insynuacją ani oszczerstwem. Polityk opozycji ma prawo do stronniczej krytyki sprawujących władzę, lecz nie wolno mu posługiwać się w tej krytyce językiem pogardy i nienawiści. Mówiąc wprost, nie wolno krytykować Żydów, a dozwolona „stronnicza krytyka” oznacza prawo do posługiwania się kłamstwem.

    7. Politykowi wolno formułować jedynie takie obietnice, których spełnienie będzie możliwe, a następnie zobowiązany jest dokładać starań, by dane obietnice realizować, jeśli tylko jego funkcja mu na to pozwala. Dokładać starań, oznacza ruszać palcem w bucie, nic więcej.

    8. Jątrzenie, sianie wrogości i lęku w społeczeństwie, jak również odwoływanie się do niskich uczuć i pobudek celem zwiększenia własnej popularności jest zachowaniem niegodnym polityka. Mowa o patencie zwalczającym krytykę oraz wolność słowa pt.: „antysemityzm”, „mowa nienawiści”, „homofobia”

    9. W rywalizacji z przedstawicielami innych ugrupowań, jak również w rywalizacji z kolegami i koleżankami z własnego środowiska politycznego politykowi nie wolno uciekać się do podstępu, obmowy, spisku ani innych tego rodzaju niegodnych środków. Nie wolno łamać odwiecznego monopolu.

    10. Realizując swoją misję programową i zobowiązania wobec ugrupowania politycznego, wobec swego regionu bądź wyborców, od których uzyskał swój mandat, polityk musi wystrzegać się działania przynoszącego korzyści jednym obywatelom kosztem krzywdy innych obywateli. Obowiązkowym wyjątkiem jest społeczność żydowska, dla której korzyści, a przeciw korzyściom Polski i Polaków, zobowiązani są działać wszyscy.

    11. Politykowi nie wolno używać swej władzy w celu wymuszania na obywatelach zachowań, które uważa za słuszne z punktu widzenia moralności i obyczaju, jeśli stojące za nimi przekonania i upodobania trwale dzielą społeczeństwo. Odbieranie obywatelom prawa samodzielnego wyboru i autonomii w takich kwestiach jest nadużyciem władzy. Nie wolno promować dobra płynącego z religii rzymskokatolickiej, należy promować zło, rozwiązłość obyczajów i głupotę, przedstawiając je jako wolność wyboru.

    12. Polityk sprawujący urząd, mandat lub inną funkcję publiczną działa przede wszystkim na rzecz celów przypisanych sprawowanej funkcji, dając tym celom pierwszeństwo przed interesem swego ugrupowania i własnym. Ma być automatem wykonującym procedury w oparciu o zmanipulowane prawo, działające „przede wszystkim” w interesie jednej tylko koterii.

    13. Polityk sprawujący wysokie funkcje publiczne godzi się na społeczną kontrolę nad swoim życiem osobistym, ujawniając swój stan majątkowy, sytuację rodzinną i stan zdrowia. Przy czym społeczna kontrola nic nie znaczy, gdyż społeczeństwo nie posiada narzędzi takiej kontroli, więc to punkt dla jaj.

    14. Polityk nie bierze osobistego udziału w procedurze przyznawania nagród, jeśli sam może być nią objęty. Nagradzać osobiście może tylko innych polityków, a oni jego – towarzystwo wzajemnej adoracji.

    15. Polityk sprawujący funkcję dającą mu znaczną swobodę zarządzania swoim czasem nie powinien nadużywać tej możliwości i zaniedbywać swych obowiązków. Na synekurach politycznych nie marnować czasu, czytać wskazane ustępy Talmudu; a goje o homofobach, antysemitach i o mowie nienawiści, wg obowiązujących definicji.

    16. Polityk biorący udział w kampanii wyborczej nie powinien zaniedbywać swoich obowiązków wynikających ze sprawowanych funkcji publicznych. Nie powinien, ale może, szczególnie, jeśli miałyby służyć dobru ogólnemu, a nie tylko mniejszościowemu w aspekcie narodowości, ale większościowemu w aspekcie władzy.

    17. Polityk zrzeszony w ugrupowaniu o charakterze partii politycznej powinien być lojalny wobec swej organizacji i jej organów statutowych. W imię lojalności nie wolno mu wszelako popełniać czynów niegodnych i nieuczciwych. O tym co jest „niegodne” i „nieuczciwe” decydują komisariaty tych organizacji.

    18. Polityk wchodzący w skład koalicji bądź innego porozumienia politycznego zachowuje się lojalnie w stosunku do partnerów politycznych. Granicą tej lojalności jest uczciwość i przyzwoitość, których nie wolno poświęcać dla utrzymania sojuszu politycznego. j.w.

    19. Polityk wystrzega się wszelkich form dyskryminacji i nierównego traktowania kogokolwiek – zarówno we własnym środowisku politycznym, jak i w otoczeniu społecznym. Mówiąc wprost, chodzi o całkowity zakaz krytyki Żydów.

    20. Osoba zajmująca się polityką, lecz nie traktująca jej jako zawodu ani ścieżki osobistej kariery nie może czuć się zwolniona z przestrzegania etycznych standardów uprawiania polityk. Lobbyści realizują standardy etyczne lobby, które reprezentują, czyli pederastów, lesbijek, czy instytucjonalnych złodziei.

    21. Politycy organizujący protesty społeczne muszą dokładać wszelkich starań, aby prowadzone były one zgodnie z prawem i przebiegały w sposób bezpieczny dla życia, zdrowia i mienia, nie wywołując poważnych i długotrwałych uciążliwości dla obywateli. Społeczeństwo ma tolerować rządy nierządu, morda w kubeł i może sobie co najwyżej pomachać chorągiewkami w ramach protestu, albo zaśpiewać patriotyczną pieśń.

  18. Fiu, fiu, fiu! Zastosowało się cenzurę! I to jak szybciuteńko…

    A napisałem tylko tyle, że najbardziej mi się podoba paragraf drugi. No, no, no. Teraz wierzę, że ma pan szczere intencje i że dobrze przysłuży się pan dobru publicznemu.

  19. @Gogo

    Chłopina się nachłeptał z Siwaka, zakąsił Pająkiem (tym od „Żydowskiego oblężenia Oświęcimia”) i teraz szaleje…

    Mocium panie Gogo, czy Pan przypadkiem nie „został poważnie ranny po wybuchu poniemieckiego niewypału”? (http://pl.wikipedia.org/wiki/Henryk_Paj%C4%85k)

  20. O, widzę, że kmiotki z Czigago atakujo… O, pan/i @atalia… To waszmość przeszła zmyanę pyłci? Teraz jest waćpan męszczyzną?

  21. @ TEODOR PARNICKI

    Zamiast udawać tu nieboszczyka Teodora Parnickiego, tego od „Aecjusza, ostatniego Rzymianina” (gdybyś miał odrobinę rozumu, to wiedziłbyś, że dawno już człowiek nie żyje) lepiej wziąłbyś się za pożyteczną lekturę p. Albina Siwaka, który właśnie o takich jak Ty także wspomina.

    Otóż Albin Siwak w II t. „Bez Strachu” pisze między innymi, w oparciu o dokumenty oraz relacje wysokich urzędników państwa, do których miał dostęp z racji pełnionej funkcji w Komitecie Centralnym PZPR , że bezpośrednio po wojnie żydokomunistyczna UB-ecja zmieniła nazwiska 150 000 Żydów na nazwiska czysto polskie. W sumie Żydów napływających stale do Polski, którym zmieniono nazwiska, było do lat 80. około miliona. Są jeszcze ci, którzy nazwiska zachowali. Większość miała dzieci i wnuki, a wiadomo, że rodziny żydowskie są z reguły rodzinami wielodzietnymi, wbrew promowanemu przez ich okupacyjną PRL, wynarodowiającemu Polaków modelowi 2 + 1 Jest więc dziś niewątpliwie w Polsce ogromna mniejszość żydowska, działająca wspólnie i w porozumieniu, co pokazuje dobitnie spis powszechny 2011r. (ten pierwotny), reprezentująca interes stricte żydowski, przeciw interesowi Polski, a ukrywająca się niczym przestępcy pośród Polaków, pod polskimi nazwiskami-pseudonimami.

    Dlatego podstawowym wymogiem etycznym w polityce, jest dziś moim zdaniem ujawnienie tych wszystkich osób, aby obywatele dokonując wyboru (jeśli się kiedykolwiek doczekają wyborów prawdziwie demokratycznych, jednomandatowych), mogli dokonać go świadomie, zdając sobie sprawę, na kogo głosują i jakie to potencjalnie rodzi dla nich skutki. Mniejszość żydowska powinna kandydować do Sejmu, Senatu, albo na inne urzędy, z list mniejszości narodowych, pod swoimi prawdziwymi nazwiskami, a nie jako Polacy, za których się uważają w osobliwym matematycznie twierdzeniu, gdzie na całość składa się nie 100%, jak wszędzie, a 200%, obejmujące 100% Żyda i 100% Polaka w zaledwie jednej osobie. Są wyjątki, które mówią o sobie jako o 100-procentowych Polakach zupełnie szczerze i mają do tego pełne prawo, zawsze były, ale te osoby nigdy nie jednoczyły sie w szowinistycznych koteriach „tylko dla Żydów”.

    Pan Siwak pisze o wielu ciekawych faktach, pomijanych zarówno w mainstreamie, jak i w podręcznikach historii, przytacza np. relację świadka, z racji pełnionej funkcji bywającego codziennie w warszawskim getcie – skoro już ten temat poruszasz – płk. Tadeusza Bednarczyka, o którym mało kto dzisiaj słyszał, fragmencik może na zachętę:

    „Odbyłem, mówi pan Tadeusz, wiele rozmów z byłymi właścicielami fabryk, które dawały wielkie dochody tym Żydom. Ja znałem te dochody, bo byłem oficjalnie urzędnikien skarbowym. Gdy prosiłem tych bogatych Żydów, żeby pomogli przeżyć tej biedocie, to nie tylko odmawiali, ale mówili, że ten motłoch żydowski przynosi wstyd i hańbę Żydom na całym świecie, że oni powinni zginąć.” (wytłuszczenie oryginalne)

  22. Jogi babu, brawo Jasiu. Gdzieś tak do pktu 12-go włącznie można było patrzeć na Jarosława Kaczyńskiego, i pisać jaki nie jest, i jaki w związku z tym powinien być etyczny polityk. Pkt 13 w moim odczuciu jest lekko przesadzony, bo jednak każdy człowiek ma jakieś tam swoje prawo do prywatności, a „społeczna kontrola życia osobistego” brzmi okropnie. Pkt 14 to raczej nie Kaczyński, bo pazerny nie jest, jeśli już to na władzę, a nie na kasę, może takie post factum uzasadnienie wywalenia Nowickiej? Typowy Kaczyński to zaś pkt 18 i jego zjadanie przystawek, a zwłaszcza napuszczanie służb na lidera partii koalicyjnej, już niestety świętej pamięci.

  23. @Gogo

    A to ciekawe, że pan Albin Siwak wspomina o „takich jak ja”. O pisarzach-nieboszczykach znaczy się? To brzmi naprawdę ciekawie – proszę o więcej konkretów.

  24. TEODOR PARNICKI
    30 czerwca o godz. 15:41

    O, widzę, że sam cezar wylazł z… i popisuje się wysoką kulturą osobistą, znaczy się: Wersal.

    atalią – mężczyzną na forum „Polityki” jestem od wielu miesięcy, o czym wiedzą ci, co wiedzieć chcą.

  25. Pan Hartman służy Europie Plus jak k*rwie majtki.
    Żeby ich lewe interesiki przykryć PR-em, stworzył kodeks, w który nikt, na czele z samym Hartmanem nie wierzy.
    Z jednej strony żal patrzyć jak „naukowiec” się sprzedaje, a z drugiej – widać taka jego natura 😉

  26. Nie zgadzam sie z nr 17. Z chwila objecia funkcji czy wygrania wyborow pierwsza lojalnoscia polityka powinni byc jego wyborcy, a nie jego partia. Choc w POlsce uwaza sie czesto odwrotnie i gdy ktos powiada: ta partia mi juz nie odpowiada, wychpdze z niej i przenosze sie do inne,. to uwaza sie to za zdrade. Wrong. Zle gdy lojalnosc partyjna zastepuje wlasne sumienie.

  27. @atalia

    Jaki Wersal? Wersal się skończył, Panie kobiecino.
    To mówię Wam ja, sierżant Pepper z SA (Samoobrona Antyprawacka)!

  28. Ciekawy tekst o kodeksie etyki w kościele. Profesor Arkadiusz Stempin ujawnia, że Wojtyła wyłożył na karnawał Solidarności 100 milionów dolarów. Ówczesnych dolarów. Czyli dzisiejszym ponad miliard. Jakim kodeksem się posługiwał, gdy była to forsa mafii, masonów, Degollado i Opus Dei? http://wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,114881,13480604,Prof__Stempin___Bankierzy_Boga___czyli_ciemne_machinacje.html#TRrelSST

  29. Prof, Stempin nie ujajwnia tylko utrzymuje. Zasadnicza roznica, Gwincie.

  30. Boże Boże
    Myślę, że krytycy proponowanego kodeksu mają mikrą rację.
    Łatwo sobie szydzić, wyśmiewać i robić sobie ogólne jaja z tego co wymyślił Hartman.
    A ja się pytam – co dalej, jak już się pośmiejemy?
    Jakieś lepsze pomysły na to, żeby mieć przynajmniej jakiś punkt zaczepienia? Punkt czepiania się?
    Jeśli ten (czy podobny) kodeks wejdzie na użytek jakiejkolwiek partii to będzie można jej go wyciągać, czepiając się, że partia mija się z własnym kodeksem i wtedy zasadnie ją zohydzać, opluwać ją i członki jej i odmawiać jej praw do honorowej mordy i funkcjonowania w obiegu publicznym.
    Czy mamy cokolwiek podobnego dzisiaj?

    Nie widzę tu zadowolonych z polskiego bagna politycznego, więc czemu nie zacząć od podobnych kodeksów.
    Marsz na 1000 mil zaczyna się od pierwszego kroku.

    Niech E+ go sobie przyjmie do stosowania. Będzie dobry powód do darcia japy jak skrewią.
    A jak przyjmą do stosowania, będzie dobry powód do darcia japy, jeśli inni nie będą mieć takiego kodeksu.
    Z pierwszego kroku może wyniknąć następny.

  31. TEODOR PARNICKI
    30 czerwca o godz. 18:28

    Dokonałeś rzeczy niemożliwej: okazałeś się mniejszy, niż jesteś.

  32. Nie wydaje mi sie ze jest mozliwe przyjecie kodu etycznego przez Europe+ i inne partie.

    W E+ sa osoby ktorym nie tylko etyka, moralnosc, nawet prawo i cywilizacja sa obce. Dla nich E+ jest tylko mechanizmem, mozliwoscia wlozenia swego pyska do unijnego koryta.

    Przeciez sam fakt ze powstalo E+ i bez programu jest przykladem skurwysynskiego cwaniactwa. Do tej pory nie wiadomo kogo ta zgraja chce reprezentowac po co i w jaki sposob.

    Ale przedwszystkim przed kodem etycznym powinno istniec prawo regulujace partyjna holote. Wyglada na to ze parti politycznych nikt z nidczego nie rozlicza. Ani z partyjnych ( a raczej podatnika) pieniedzy ani z praworzadnsci. PKW nie wykonuje swych elementarnych obowiazkow w zakresie nazorowania partii politycznych.

    Dyktatorzy robia co chca, terroryzuja partie swym kultem jednostki. Jest to dzialalnosc wysoce szkodliwa. Co widac na przykladzie PO. 46 tys czlonkow i ‚najlepszym’, ‚niezastapionym’, i ‚bezkonkurencyjnym’ jest Donek Tusk, historyk, bez zadnych przydatnych kwalifikacji ani znaczacego sie doswiadczenia. Nawet kioskiem Ruchu nie kierowal.

    Nie, to nie mozliwe, sposrod 46 tys czlonkow PO musi byc co najmniej kilkuset lepszych. Ale sa zastraszeni, skundleni, sterroryzowani, …. Przeciez wiadomo ze mafijne struktury tam rzadza.

    Wedle tego propozycja kodu etycznego jest blazenstwem panie Hartman. Partyjna holota potrzebuje bata i prokuratora.

  33. 2. Znaczy ma się zamęczyć dla dobra kraju? Bądźmy realistami.
    6. Znaczy że pogardę i nienawiść zostawiamy dla władzy?
    8. Dlatego robimy to tylko po cichu
    13. Można mu wybrać żonę/męża?
    14. Rodzina to co innego

  34. Panie Hartman, Mojżeszowi wyszło kapkę jakby lepiej.

  35. Kot Mordechaj; 19.21. Przyznaję, to brzmi mało precyzyjnie. Aczkolwiek pierwszy raz zobaczyłem te 100 milionów napisane. Potwierdza to, że upadek komunizmu i tak bohatersko wywalczona nasza wolność, niepodległość i suwerenność zostały opłacone krwawymi dolarami pozyskanymi od kościoła, mafii, masonów, pedofilów i zbrodniczego CIA. Może kiedyś opublikują listę ubogaconych kombatantów.

  36. Kto w młodości nie był socjalistą, ten na starość będzie s … synem.
    Kto na starość jest socjalistą, ten jest, po prostu i …. ą

  37. Teodorze,

    nie dyskutuj z tym kmiotkiem @gogo
    nie ma sensu, zreszta ten caly blog jest juz agora rabnietych wszoPolakow

    pozdrawiam i nie wracam,

  38. Teoretycznie wystarczyłoby przestrzeganie ślubowania poselskiego, senatorskiego czy radnego, zwłaszcza, że wiekszośc slubujuących, nawet Janusz Palikot, okraszają swoją deklarację „ślubuję” ozdobnikiem „Tak mi dopomóż Bog”, a przed sobą mają krzyż. I jeszcze w czasie tej samej sesji Sejmu (senatu, rady) obrzucają się błotem, posługują kłamstwami itd. Kodeks miałby sens, gdyby za jego łamanie groziły i były egzekwowane sankcje. W przeciwnym razie jest to tylko zbiór pobożnych życzeń

  39. Kodeks miły dla ucha.
    Zakładam że nie ma w nim tak naprawdę wzmianki o po prostu przestrzegania praw kraju, bo to obowiązuje wszystkich obywateli. Jakś wzmianka o nienadużywaniu immunitetu by się przydała.

    Nie podoba mi się punkt 13.
    „13. Polityk sprawujący wysokie funkcje publiczne godzi się na społeczną kontrolę nad swoim życiem osobistym, ujawniając swój stan majątkowy, sytuację rodzinną i stan zdrowia.”
    Stan majątkowy – dlaczego? Chyba tylko w wypadku konfliktu interesów.
    Sytuacja rodzinna – dlaczego? Sytuacja rodzinna i prywatne życie polityków nie powinny mieć nic wspólnego z ich pracą dla kraju. Mnie nie obchodzi z kim i jak moi politycy sypiają i czy i ile mają dzieci. Jedyne co jest ważne to czy są dobrymi reprezentantami wyborców i kraju.
    Stan zdrowia… Tylko w wypadku przewlekłej choroby, która może utrudnić wykonywanie zadania.
    Dodatkowo, co to jest „społeczna kontrola”? Brzmi troszkę przerażająco, bo kontrolowanie może być zrozumiane nie tylko jako „informacja o” lecz jako „wpływ na”.

  40. Zanim Pan Panie Hartman ustali dla wszystkich zasady etyczne…co samo w sobie jest juz szczytem arogancji – powinien Pan uwazac komu Pan sprzedaje swoj „bioetyczny autorytet”.

    Wszystkie wymienione przez Pana zasady sa smiechu warte gdy sam ich tworca chce „tworzyc nowa wartosc etyczna…(!?)” w polskiej polityce np z Pawlem Piskorskim – „szczesciarzem z kasyna” lub lewicowym bylym wydawca prawicowo-faszystowskiego Ozonu wzbogaconemu na metnych traformacyjnych prywatyzacjach (z zyskiem wyeksportowanym do rajow podatkowtych) plus prezydencie na uslugach oligarchy i krawego rzeznika z srodkowej Azji.

    Robi sobie Pan kpiny z etyki.
    I kpiny z Polityki, ktora umozliwia – podpierajac ja jednoczesnie resztkami swojej popularnosci i renomy – partyjna propagande na swoich elektronicznych lamach.

  41. powinni przestrzegać 10-ciu przykazań – i wystarczy .
    Wszak wszyscy jak jeden Bóg, wieszali tam krzyż ,na Boga się powołują i jemu przysięgają (miast narodowi), niech więc przynajmniej
    będą temu wierni ; jak nie to na krzyż z nimi .
    Dość tego i coś z tym trza zrobić ,tego się tak zostawić nie da .
    Pamiętać nam trzeba los I RP , bo to co się dzieje jako żywo te czasy przypomina.

  42. „Teoretycznie wystarczyłoby przestrzeganie ślubowania poselskiego, senatorskiego czy radnego…”

    Praktycznie okupanci stanowisk publicznych slubuja na Kostytucje a pozniej reprezentuja tylko i wyacznie swego partyjnego dyktatora.

    Jest to oczywiscie bezprawne.

    Przykladem jest nominacja ktora Sejm zatwierdzil dla bylego ministra skarbu, specjalisty od rozstrzygania sporow o miedze, na stanowisko prezesa PGE.

    Grad nie ma ani wyksztalcenia w zarzadzaniu ani w energetyce, ale dostal psadke z pensja 57 tys miesiecznie co jest gwaltem na ustawie kominowej. Wedle ustawy kominowej Grad nie powinen dostac wiecej niz 6 srednich krajowych brutto czyli okolo 22 tys.

    Na polecenie partyjnego dyktatora posly glosowaly za zlamaniem prawa i zatwierdzily nominacje osoby wogole nie kwalifikujacej sie na stanowisko i z nielegalna pensja.

    Innym przykladem jest lacznie stanowisk. Np, jest oczywiste ze dyktator Donek Tusk okupujac urzad premiera nie moze go laczyc z praca szefa PO. Tusk za ten sam czas pobiera dwie pensje; jako premier i jako szef PO. Jest to oczywistym zlodziejstwem.

    Dochodu za szefostwo w PO Tusk nawet nie zadeklarowal w oswiadczeniu majatkowym. PO wylala w 2012 7 mln zl na pensje. Jle z tego wzial sobie Tusk ?

    Tak wiec mowa o etyce jest po prostu smiechu warta. Najpierw trzeba uporzadkowac caly system polityczny. Wymagac od psob publicznych poszanowania prawa.

  43. W Okręgowej Izbie Lekarskiej w W-wie przy Puławskiej 18 mamy Komisję Etyki Lekarskiej, której przewodniczącym jest dr hab. n. med. Jacek Kubiak. Kolega nie jest członkiem Okręgowej Rady Lekarskiej (nie przeszedł), ale pełni tak zaszczytne stanowisko.
    Zasłużył na nie, bo w 2007 roku podpisał pismo w którym zaocznie stwierdził, że jestem chory psychicznie. Nigdy się nie widzieliśmy. Pan dr habilitowany jest też mediatorem. Moją sprawę przetrzymał w biurku 5 miesięcy, a okazało się, że mediował we własnej sprawie.
    W państwie prawa powinien trafić do więzienia, ale już kandyduje do umiłowanego samorządu lekarskiego, bo pragnie szerzyć postępowanie etyczne i to szczególnie w stosunku do starszych kolegów (czyli do mnie). Nawet nie wiedziałem, że kolega też jest w wieku „odlotowym”…
    Oszukują nas bracia mówiący tym samym językiem, a nawet przebrani w białe fartuchy. Cóż dopiero szatan.
    http://www.wola-boga-ojca.pl

  44. Szanowny Panie Profesorze, przepraszam, ale Pan chyba chwilowo był zaćmiony, pisząc aż dwa dwadzieścia jeden punktów kodeksu etycznego. Kto by mial siłę przeczytać, nie mówiąc o pamiętaniu i stosowaniu. Wystarczą trzy:
    1. Polityku, jesteś sługą społeczeństwa, nie władcą
    2. Nie pier.ol
    3. Nie kradnij
    Pański kodeks byłby jak Nowy Testament: wszyscy chrześcijanie wiedzą, że to źródło, ale może 1 promil czyta, nikt prawie jego pouczeń nie stosuje. Jedynym skutecznym kodeksem może być głęboka edukacja: na przykład uczenie w rodzinie i w szkole, że maszerowanie środkiem chodnika to egoizm, rzucanie papierka od cukierka pod nogi to przykrość czyniona innym, rozkraczanie się na siedzeniu w tramwaju lub w tele to buractwo itepe, itede. Największe pieniądze z budżetu – na edukację!

  45. @ TEODOR PARNICKI

    Ależ nie! To wcale nie „znaczy się”, że mowa o pisarzach nieboszczykach, tylko o ludziach, którzy umyślnie podają fałszywe nazwiska, zamiast swoich własnych, a przecież nazwisko to dziedzictwo narodowe, tradycja, niektóre tak niepowtarzalnie brzmią, że ich zapomnienie byłoby z wielką szkodą dla historii, choćby te członków mafii w USA, w tym tzw. „The Murders Inc.”, którą nie wiadomo dlaczego uważa się powszechnie za organizację włoską, niczym rewolucję we Francji – za francuską (za rosyjską nikt rewolucji bolszewickiej nie uważa), np.: „Abbadabba” Berman, Frankie Teitelbaum, „Lulu” Rosenkranz, „Tootsie” Feinstein, Izzy Farbstein, „Bugsy” Goldstein, „Bugsy” Siegel, „Gangy” Cohen, „Tick Tock” Tannennaum, Arnold Rothstein, „Bibi Greenie” Greenbaum, „Mandy” Weiss, Rothman, Charlie Solomon, Yasha Katzenberg, „Longy” Zwillman, Sholem Bernstein, Lou Cohen, Mayer Lansky – tego nie można pominąć, mimo brzmienia polskiego, i wielu, wielu innych.:

    youtube.com/watch?v=3o6f8A6VlIs (polskie napisy są dobrze wgrane tylko w pierwszej części, ale wystarczy popatrzeć na ekran, jak ktoś bardziej francuski, niż angielski)

    Jeśliby mafia się nie podobała (chociaż Lansky do dziś uchodzi w swoim środowisku za niemal bohatera – skutecznością może z nim konkurować chyba jedynie bratnie NKWD) , to wybór jest spory, mogą być np. oficerowie Hitlera, o których pisali Henneke Kardel, Brian Rigg, czy Hannah Arendt, albo współcześni globalni złodzieje-banksterzy.

    @ ozzy

    Nie wiem, co Ci powiedzieć na odchodne, może do widzenia? Marszałek Józef Piłsudski pożegnał niegdyś Tuchaczewskiego tak: „Bierz dupę w troki i spierdalaj do swojego gównianego kraju!”

  46. Panie Falicz, etycy opisują i kodyfikują relacje wszystkich ludzi ze wszystkimi ludźmi, a także coraz częściej między ludźmi a zwierzętami, a nawet światem roślin. I nie jest to przejawem pychy, tak jak przejawem pychy nie są badania i formułowanie praw rządzących w naszym układzie planetarnym lub nawet we wszechświecie. Bo nauka ma to do siebie, że zajmuje się światem lub jakims jego wycinkiem lub aspektem, ale podaje do wiadomości i wierzenia, czasem też stosowania wszystkim. To Pan jako nieuk może co najwyżej tworzyć prawa dla siebie i najbliższych, którzy muszą się z Panem męczyć.
    Wartości moralne są uniwersalne, a rolą kodeksów jest ich objaśnianie i przystosowanie dla jakichś zbiorowości społecznych. Prof. Hartman nie ustala co jest dobre i co złe, on tylko sprowadza te pojęcia do praktyki politycznej. Więc to co robi jest przejawem skromności, a nie pychy.
    Tylko czy OPan jest to w stanie pojąć? Mam obawy, że nie.

  47. Będę trzymał się kodeksu etycznego polityka – zażartował prof. Hartman
    Wierzymy Panu – zażartowali Czytelnicy

  48. @Gogo. Możesz podac źródło tego cytatu: „Marszałek Józef Piłsudski pożegnał niegdyś Tuchaczewskiego tak: „Bierz dupę w troki i spierdalaj do swojego gównianego kraju!”?

  49. Panie Profesorze napisal Pan naprawde bardzo dobry Program Etyki Polityka ,smiem twierdzic przejdzie moze do polskiej historii ,albo
    n.p. bedzie powielany dla politycznych gosci.
    Mysle ze wiekszosc Pana Gosci nie maja tzw. wyrobienia politycznego i nie- bardzo rozumia etyki ,oprocz etyki? wlasnej …
    To wszystko przyjdzie z czasem …
    Serdecznie przyjemnie w tym „zdziwaczalym”? czy „zdziczalym”? kraju
    poczytac chodzby teoretycznie cos madrego .
    Pozdrawiam
    ps.
    …czym moglby Pan ewentualnie zbanowac pana Gogo ,niedosc ze
    niezgodne z polska Konstytucja ,to niestety niezbyt madre?…

  50. W zaćmieniu umysłowym pan profesor stwarzał takie kodeks, gdy jego szefunio, czyli Palikot rażąco przez całą swoją publiczną działalność łamie punkty z pana kodeksu, a szczególnie punkty 1,5,7,8,9.
    Jak ktoś wyżej napisał: etyk-teoretyk.

  51. @mada. Ale czy to wciąż ma być argument za tym, by podejmować próby określenia „przyzwoitości” dla polityków?

  52. *by nie podejmować próby…

  53. mada, Rafał Kochan
    Nie rozumiem dość prostackiej napastliwości mady/a (sam/a się prosi o epitet) pod adresem naszego Gospodarza i nie dziwię się eleganckiej (w odróżnieniu) reakcji Rafała.
    Próby każdy podejmować może – jeden lepiej, drugi gorzej, że polecę szlagwortem.
    Czemu więc nie – w przypadku tak delikatnej materii jak etyka w zderzeniu z tak obrzydliwym zajęciem jak polityka.
    Chwała zatem profesoru Hartmanu, że w ogóle naraża się znowu na ataki.
    Dopiero co oberwał od wysoce etycznych lekarzy, niesłychanie wprost oburzonych, że ośmielił się poddać w wątpliwość ich walory etyczne. To trochę jakby nożyce się odezwały w imieniu grupy zawodowej, a przecież nikt nie kwestionuje, że mamy wielu wspaniałych lekarzy.

  54. Ten kodeks jes przegadany. Niestety.
    Powinien być znacznie krótszy.
    W zasadzie wystarczające są przykazania 4 do 10 dekalogu.
    Ale przeciętny człowiek, a takimi są politycy, w większości, ma problemy ze stosowaniem się do nich w praktyce.

    a może tak:
    1. Jako POLITYK działasz realizując Wolę Wspólną.
    2. Za wszelką cenę masz chronić jej fundamenty : Wolność i Równość.

    Oświecony Ciemnogrodzianin

  55. @ Rafał Kochan

    Wstyd mi za Ciebie Kochan, bo mógłbyś jednak sięgnąć do źródeł, zamiast prezentować tu Blogowemu Towarzystwu swoje lenistwo intelektualne, ale niech będzie, może oczekuję zbyt wiele. Otóż cytat z Marszałka Józefa Piłsudskiego: „Bierz dupę w troki i spierdalaj do swojego gównianego kraju” pochodzi z książki pt. „Józef Piłsudski Myśli i Wypsknięcia”, Wydawnictwo MG, r. 2010, str. 41

    Na tej samej stronie jest także cytat jakby w sam raz dla polskiej rzeczywistości współczesnej, zaczerpnięty z rozmowy hrabiego Skarżyńskiego z Marszałkiem, na temat założenia partii politycznej:

    – Panie Marszałku, a jaki program tej partii?
    – Najprostszy z możliwych.
    Bić kurwy i złodziei, mości hrabio.”

    Jeszcze może jeden, bardzo a propos obecnaj inwigilacji Europy przez USA (powiedzmy) oraz udziału NATO w bandyckich misjach ludobójczych:

    „Zachód jest parszywieńki.”

  56. @Gogo. No cóż, jestem leniwy, jak każdy człowiek ze swej natury, gogusiu. Mi natomiast jest wstyd za twoje chamstwo, wspierane pseudotroską patriotyczną – wstydźmy się wiec wszyscy za każdego z osobna. Jak podejrzewam, jesteś czołobitnym fanem Piłsudskiego. Nie zastanawia cie jego radykalizm etyczny w stosunku do „kurew i złodziei”, w kontekście jego kurwienia się z kobietami? Czyli tamci byli „kurwami” w polityce, a on kurwą we własnym życiu osobistym. Nie wiem w sumie, która „kurwa” gorsza … a ty wiesz? A co powiesz na temat tej jego „złotej myśli”:
    „Religia jest dla ludzi bez rozumu” ?

    Co do Marszałka Tuchaczewskiego, to obiektywnie rzecz biorąc, był mądrzejszym i zdolniejszym żołnierzem, niż prostak Piłsudski. No, ale Piłsudski to Polak, więc cóż, pozostaje mi zachować lojalność narodową.

  57. @ Rafał Kochan

    Mnie się Cohen wydaje, że ten program polityczny Piłsudskiego jest bardzo dobry na nasze czasy i miałby spore zastosowanie w praktyce – roboty bracie huk, 24/7 Ja bym się nawet do takiej partii chętnie zapisał, gdyby nie to, że generalnie jestem partiom przeciwny, a i perspektywa bicia (nawet politycznych „kurew”) nie kręci mnie specjalnie.

    Obawiam się, że obiektywnie to ty nic wziąć nie możesz, gdyż wy, Cohen, en masse, nie znacie pojęcia obiektywizmu, tak jak uczciwości, czy prawdy – to dla was terra incognita, albo niepojęta abstrakcja.

    A „kurwić” to się facetowi lepiej przecież z kobietami, niż z facetami, albo z jakimś Bęgowskim, na psa urok, tfu! Choć zawsze Piłsudskiemu gębe chcieli przyprawić, a nie taki diabeł ogoniasty, jakby tego chciały niewiasty (dla lenia: to prof. Sztaudynger).

    W kwestii bolszewika Tuchaczewskiego, cóż, jednak posłuchał, „dupę w troki wziął i spierdalał” spod Warszawy aż się kurzyło, mimo że lokalne żydostwo wsparło go w napaści na Polskę (jak później Hitlera, na swoją zgubę), więc taki znowu mądrala to z niego nie był. Poza tym Marszałek Józef Piłsudski był mężem stanu, geniuszem, mówił sześcioma językami i to jak – iloma językami mówił Tuchaczewski? Pewnie tym jednym, tym który miał w gębie, może jeszcze w jidysz.

  58. @goguś. Nie wkraczajmy na tak grząski grunt, jakim jest przypisywanie lub odmawianie komuś obiektywizmu lub uczciwości. Nie zmuszaj mnie, bym zaczął zadawać ci kluczowe pytania na temat przypisywania mi rzekomego deficytu uczciwości, obiektywizmu i prawdy. Powinieneś być juz na tyle kumaty, by wiedzieć, że tego typu narracja osmiesza twój jakiś tam potencjał intelektualny, sugerując złą wolę jednak, niż chęć wymiany poglądów. Czy w dupie masz rozmowę, a swój udział tu traktujesz w kategoriach wyrzygania się i wyszczania się bez powiedzenia dzień dobry i do widzenia?
    Co do kurwienia się faceta… rozumiem, że jak kurwi sie kobieta z facetem, to już nie jesteś tak liberalny? I z twoich słów wynika, ze „kurwienie” nie jest do końca negatywną cechą człowieka? Wazne kto, z kim i gdzie? Czy moze inne kryteria? Pod tym względem nikt dziadkowi piłsudskiemu nie dorabiał geby. Był żałosnym kobieciarzem bez żadnego honoru i tego nie da sie wyciąć z jego życiorysu. Powinienes o tym wiedzieć znawco żywota zakłamanego idola Polski sanacyjnej..

    Gdybyś dokładnie znał i przestudiował wojnę polsko-bolszewicką z 20. roku, wiedziałbyś, że sowieci przegrali tę bitwę warszawską, nie dlatego, że był jakiś cud maryjny, ale dlatego, że Stalin lekkomyślnie i nieodpowiedzialnie nie podporzadkował się rozkazom operacji wojennej Kamieniewa, przyczyniając sie do tego, że m.in. Tuchaczewski nie był w stanie wykonac kończącego uderzenia na polskie wojska. A z Piłsudskiego taki mąż stanu, jak z koziej dupy trąba. Znasz jego wypowiedzi na temat lotnictwa i znaczenia tego rodzaju sił zbrojnych w systemie obronnym Polski? Jak takiego kapuścianego głąba można uznać za męża stanu i geniusza? Tuchaczewski mówił jednym językiem, ale za to był wybitnym dowódcą, dzieki któremu armia rosyjska stała się nowoczesna w latach 30. A co zrobił imć dziadek Piłsudski dla obronności kraju i unowoczesnienia armii polskiej? Obrażanie innych polityków, kurwienie sie z babami i niepoważne ich traktowanie? Megalomańskie wybryki i choroba władzy?

  59. Jan Hartman to satyryk.
    Kodeks etyczny polityka.
    Co to jest jakis 1 kwietnia.

  60. Andrzej Łączny
    1 lipca o godz. 19:23

    Ten kodeks jes przegadany. Niestety.
    __________________________________________

    Przeciętna długość wypowiedzi nauczyciela akademickiego to 1,5 godziny.
    Pół godziny wstęp, tyleż samo rozwiniecie i zakończenie. Gdyby pan Jan przedstawił swój kodeks w wersji audio, z pewnością tyle by to trwało 😉
    Wszyscy by posnęli. Ale po obudzeniu bili brawo. Bo głupio się przyznać, że się spało. I tak to się kreci. Politycy i etyka 👿

  61. Jak już być etycznym politykiem ( oksymoron !)
    „to ordynkem – myślą, mową i uczynkiem” ( S.J. Lec)

  62. 1. Polityk nie może skrzywdzić człowieka, ani przez zaniechanie działania dopuścić, aby człowiek doznał krzywdy.
    2. Polityk musi być posłuszny sprawowanej woli powszechnej, chyba że stoi ona w sprzeczności z Pierwszym Prawem.
    3. Polityk musi chronić sam siebie, jeśli tylko nie stoi to w sprzeczności z Pierwszym lub Drugim Prawem.

    wg zasad wymyślonych i umieszczonych w dziele „Zabawa w berka” (Runaround) w 1942 przez amerykańskiego pisarza Isaaca Asimova

  63. Szanowny panie Redaktorze,
    gdyby opublikowal Pan ten kodeks w czasach, gdy mocno siedzieliscie w siodle,
    moglby on byc nawet wiarygodny.
    Publikowany w czasach, gdy grunt usuwa sie Wam spod nog, brzmi jak zalosne blaganie o litosc.

  64. mada
    1 lipca o godz. 18:06
    Prosze Pani, dazenie jest chluba !! , a prof. Hartman nie odpowiada za
    poczynania innych ludzi n.p. pana Palikota …socjalizm i totalitaryzm
    sie skonczyl ,nie ma wiec odpowiedzialnosci zbiorowej ,jest tylko jedno-
    stkowa . Mam nadzieje ze wystarczajaco jasno okreslilam pani ;blad .
    Pozdrawiam

  65. Jak sie to czyta co tutaj niektorzy pisza mozna przypuszczac ,ze w Polsce
    nie ma prawa i etyki ?… jest kosciol ;polskie ALIBI ?
    Pozdrawiam

  66. Dobro oraz interes Polaków i RP jest najważniejszym priorytetem .
    Jeżeli ten punkt będą realizować politycy to wystarczy .

  67. Gogo w jednym ma rację (choć, czy to rozumie?) — rozumienie punktów nie jest ogólnoludzkie, ale zależy od przyjmowanej ideologii…

    @1: Szacunek do prawa? do umów? Czyli polityk nie może wzywać do obywatelskiego nieposłuszeństwa wobec złego prawa? Nie korzystać z okazji do poprawy ‚bytu narodu’, gdy nadarzy się okazja, a umowa wydaje się nieżyciowa?
    (Nie byłem zwolennikiem jednego i drugiego, gdy Donald Tusk wzywał do rezygnacji z płacenia abonamentu RTV, albo gdy skracano kadencję sejmu kontraktowego, bo układ Okrągłego Stołu był już nieżyciowy… Ale wiele osób było po drugiej stronie — czy to czyni je nieetycznymi?)

    @2: Dobro kraju większe od własnego — znowu, trudno się nie zgodzić, ale… Ale przecież dobro partii i polityka jest konieczne dla skutecznego prowadzenia polityki służącej krajowi i narodowi 🙂

    @3: Polityk stosuje się do zasad demokratyczneo państwa prawa, ale jak daleko może się posunąć walcząc z tymi, którzy takich zasad nie przestrzegają?

    @4: Co to znaczy: ‚najlepszy wizerunek’? Czy lepiej dba o niego ten, który udaje, że w kraju nie ma problemów, a w historii nigdy nie zabrudził się on moralnie; czy też ten, kto o nich otwarcie opowiada?

    @5: Lekceważenie państwa, to powrót do tematu szacunku dla prawa. A polityków politycy nie deprecjonują, jako polityków, a jedynie jako przeciwników, mających te niesłuszne poglądy.

    @6: Nie wolno posługiwać się kłamstwem, ale by przestrzegać tego zakazu kłamstwo należy najpierw rozpoznać. A to nie zawsze jest oczywiste. (Weźmy przykład katastrofy smoleńskiej — czy Antoni Macierewicz świadomie posługuje się kłamstwem? Wątpię. A przecież się nim posługuje…)
    @Polityk opozycji może stronniczo krytykować rządzących. A w drugą stronę? (Pytam serio, bo spotykam całkiem liczne twierdzenia, że prawo do krytyki działa tylko w jedną stronę — należy krytykować władzę, ale krytykowanie opozycji to zamach na demokrację.)

    @7: Zakres realizmu obietnic zależy od poglądów polityka, jego wiedzy, doboru jego doradców. Weźmy taką obietnicę: „zablokuję pakiet klimatyczny”. Realna, czy nierealna? (Zostawiam na boku problem, czy sensowna…)

    @8: Sianie lęku jest niegodne, ale ks. Piotr Skarga jest niemal w panteonie narodowym, a Kasandrę ciepło wspominają mity… Co, jeśli polityk uwierzy w to, że gra taką rolę?

    @9: Podstęp? Panie sędzio, to tylko sprytne zagranie. Spisek? Panie sędzio, to przecież słuszna i potrzebna rewolucja!

    @10: Wystrzeganie się korzyści jednych obywateli, kosztem innych, oznacza, że Gospodarz został konserwatystą?
    Praktycznie każda zmiana komuś służy, a komuś szkodzi. Polityk przestrzegający tej zasady niczego nie może zrobić… Co może i jest wygodne…

    @11: „Stały podział społeczeństwa” ma już haczyk w słowie ‚stały’. Zresztą, ile procent społeczeństwa ma być innego zdania, by nie narzucać danych poglądów? (Wiem, że myślimy o terlikowszczykach i niewierzących, ale co, jeśli zamiast o święcenie niedzieli, rzecz pójdzie o kłamstwo oświęcimskie?)

    @12 to zasadniczo powtórka 2.

    @13: Czy wszystko, co otacza polityka powinno być publiczne? Stan majątkowy, czy zdrowia — OK; ale relacje rodzinne? Albo szukanie metryk chrztu pięć pokoleń wstecz?

    @14: Możliwości swoistej „korupcji” przy przyznawaniu nagród jest wiele… (Weźmy pytanie: czy papież może kanonizować, skoro sam może zostać kanonizowany? Co z tego, że pośmiertnie, skoro narzuca się wzorce, prowadzące do wołania sancto subito?)

    @15: Ale polityk musi wypocząć. Zresztą można być zabieganym przy pracy, pracę zaniedbując. (No dobrze, lepiej sam zerknę na zegarek 😀 )

    @16: Ogólniejszy problem, relacji do wyborców i obowiązków. Polityk, który dba o te drugie, kosztem pierwszych, będzie krytykowany za brak wrażliwości, kiepski PR, itp., itd. Przykład daje obecna dyskusja o HGW.

    @17: Niegodność i nieuczciwość to pojęcia względne. Czy donos na skarbnika partyjnego, to jeszcze uczciwość, czy już nielojalność?

    @18: Koalicja to jak partia. Powinna być wewnętrzna różnorodność, ale jednocześnie lojalność.

    @19: Wystrzeganie się dyskryminacji wymaga wielkiej samokontroli. Znam niewielu ludzi, którzy są bliscy zachowania obiektywizmu i równego traktowania innych.

    @20: Większość zalet nieuczciwości z KEP dotyczy zysków dla polityków zawodowych.

    @21: Słowem, zakazano rewolucji. Rewolucjonistą nie jestem, ale niektórym kibicowałem. I co teraz robić?


    Muszę jednak dodać, że w ramach jednego ugrupowania jest o zachowanie wspólnego rozumienia KEP łatwiej niż ogólnie, w polskiej polityce. Zasadniczo, chętnie z KEP bym zrobił to, co George Carlin z dekalogiem:
    http://www.youtube.com/watch?v=OpL2m6XJhQw

  68. Panie Profesorze Hartman, Szanowny Gospodarzu,

    podziwiam Panska odwage w sprawie Kodeksu Etyki Lekarskiej,

    z powazaniem – tak trzymac!

  69. @ Rafał Kochan

    Czytasz w moich myślach Cohen, istotnie, jak to celnie ująłeś – choć szorstki język w twoim wykonaniu nie jest wcale zabawny, tylko zwyczajnie knajacki, wulgarny, ale cudów nie wymagam – w dupie mam „rozmowę” z takimi jak ty, a swoją tu obecność traktuję jako okazję do przypomnienia kilku faktów zarówno historycznych, jak i współczesnych, o których twoja koteria pamiętać nie chce.

    W materii „kurwienie”, to musisz raczej poszukać sobie innego adwersarza, najlepiej pośród swoich – tam znajdziesz pełną kompetencję, a Piłsudski, matole, piszemy rozpoczynając dużą literą, to nie jest jakaś porobiona żydokomunistyczna ksywka, tylko prawdziwe nazwisko prawdziwego człowieka, szlachcica z dziada pradziada.

    Nie tłumacz się Cohen i przyznaj lepiej, że trakcie Cudu nad Wisłą musieliście wszyscy „zabrać dupy w troki i spierdalać do swojego gównianego kraju” sowieckiego, który ukradliście Rosjanom, po wymordowaniu tamtejszej inteligencji, tak jak ukradliście potem Polskę, po wymordowaniu polskiej inteligencji przed Katyniem, w Katyniu i po Katyniu, w czasie okupacji PRL-owskiej. „Kończącego uderzenia” nie będziecie w stanie wykonać nigdy, choć nie raz już się wam wydawało, że jesteście w ogródku i oto witacie się z koszerną gąską. A wiesz Cohen, dlaczego? Bo jak stoi w Piśmie, to Dobro zwycięży.

    Co do Tuchaczewskiego, to nie był w armii rosyjskiej, tylko sowieckiej, bolszewickiej, czyli de facto żydowskiej w sensie zarządu, a podlegał na szczycie Bronsteinowi, znanemu jako Lew Trocki.

  70. Przyjacielu.Paradygmat kartezjański -czyli analiza ,musi odejść na rzecz SYNTEZY.Ile by się punktów wymieniło ,to i tak rzeczywistość dołoży swoje i cała konstrukcja upadnie.Polityk tak jak i nie polityk ma być człowiekiem uczciwym i to wystarczy.Za komuny generał chciał uchwalić 5 stopni lojalności.Został wyśmiany przez cywilów.Za wcześnie aby został Pan generałem Kwacha.Szkoda Pana.

  71. @Goguś. Nie musze szukać u innych, wystarczy że zapoznam się z „tylko prawdziwym nazwiskiem prawdziwego człowieka, szlachcica z dziada pradziada.” jełopie…. jak sam widzisz, możemy teraz się przewalać epitetami i personalnymi wędrówkami, bogobojny i martyrologiczny zwisie męski. Odwołuj się dalej na „pismo”, „dobro” i wieczne kompleksy biednego polaczka, który jedyne co może zrobić, to poujadać i nadymać swoje wątłe rączki, ale gdy się tupnie nogą, to jest w stanie sprzedać każdego sąsiada, i co gorsza – zgotować gehennę swoim rodowitym obywatelom, samym spieprzać z własnego kraju gdzie pieprz rośnie. Oto jest twój portret polaczku biedny, i nie pręż tu muskułów i nie odwołuj się do baśni oraz klechd domowych, tylko wykorzystaj choć w 1% swojego mózgu.

  72. Te 21 punktów można potraktować jako drogowskazy. Wprowadzenie ich w 100 % w życie uczyniłoby egzystencję na ziemi koszmarną mimo wszystko.
    Moje skromne poparcie w walce z mafią lekarską.

  73. @gogo

    ostoja RP, rycerz hufcow Mietka Moczara

  74. @ozzy. Widzisz chłopie, goguś mysli, że jak będzie zniekształcał moje prawdziwe nazwisko, insynuując, że jestem Żydem, to tym samym będzie mnie obrażał. Myli się ten zakłamany wypierdek, bo raz że ja nie czuję urażony, ba… nawet mi to schlebia, bo naród żydowski bardzo cenię i szanuje. Ten niedorozwój sam sobie zaprzecza, jak przypuszczam. Znając motywy i powikłaną logikę w pomyślunku ludzi jego pokroju, raz żądają ciągle od obecnych Rosjan przyznania się i zrobienie skruchy przed polakami za Katyń, a innym razem poprawia mnie taki jełop, że w latach 30. nie było Rosjan, tylko bolszewicy czy tam sowieci. To o co maja przepraszać Rosjanie, skoro wtedy byli sowieci? Weź tu pokumaj nawiedzonych oszołomów.

  75. g-ww
    2 lipca o godz. 12:58

    Za wcześnie aby został Pan generałem Kwacha.Szkoda Pana.
    _____________________________________
    Dlaczego szkoda?

  76. 22. Korzysta z rozumu wlasnego lub rozumu drugich, nie z drugiej reki.
    Saldo mortale

  77. @Rafale,

    prosta sprawa – nie wdawaj sie z tymi ludzmi w rozhowory, bo rzeczywiscie jest to pozbawione jakiegokolwiek sensu.
    Dopoki Cie nazywa Zydem albo bedzie zwal, przypuscmy, Papuasem, dopoty nie sa to obrazliwe insynuacje – nawet jesliby to nie odpowiadalo prawdzie.
    Wszelkiego rodzaju wyjasnienia sa bezcelowe, podobnie jak dialog, jezeli rozmowca nie wykazuje odrobine dobrej woli, by podyskutowac zachowajac przyzwoitosc.

  78. Jestem przekonany, ze jest skoordynowana akcja sekcji zydowskiej na blogach Polityki (nie jest ich wielu, ale robia kurz) i jest glupio prowadzona. Jezyk ich zdradza. Maja wyznaczone role; ozzy udaje intelektualiste, jednak „przycisniety” pisze jezykiem Piernickiego albo Rafalka albo … etc., ta sama nienawisc, inaczej podana.
    Ozzy, czy mam podac przyklady ?
    Rafalek i Piernicki, albo to ten sam „tytan intelektu” albo sa w kontakcie. Przyklad, na tym blogu; nagle zaniemowil Piernicki a tu Rafalek niespodziewanie dal glos popisujac sie rynsztokiem, ortografia i wikipedia made in nkwd. I jak ladnie sie odslonil. U Passenta na 454 wpisy i ulubiony temat Rafalka (nacjonalizm, kosciol) ani jednego jego wpisu, ale az sie roi od Piernickiego; slowo w slowo Rafalek.
    Niskie IQ ma to do siebie, ze sie powtarza i w podnieceniu pisze wkolko to samo.
    Kogo nowego ozzy i jego sekcja wkrotce wydeleguje ?
    Bo jak latwo zauwazyc, co jakis czas pojawia sie „nowe nazwisko” i zaczyna sie nowy atak. Stosuja tzw. baiting, prowokacje (w USA mamy racial baiting) do antysemickich wypowiedzi dajac sobie prawo do obrazania bez ograniczen. Typowe dla niskiego IQ.
    Nie mam najmniejszych watpliwosci, bez zadnych teorii konspiracyjnych i tanich podejrzen, ze jest na blogach skoordynowana sekcja zydowska. Na szczescie jej czlonkowie tylko udowadniaja jakim mitem jest inteligencja Zydow.

    Yo !
    Ozzy, Piernicki, Rafalku and the rest of you, …
    Am I wrong ?
    Go ahead tell me, … Make my day !

  79. Zatrważająco proste z ciebie, wulgarne i załgane chamidło Cohen, zero ogłady, jeszcze mniej rozumu, zadbaj o swój poziom, albowiem obciach z tobą w ogóle rozmawiać. Może trochę poezji historycznej p. Tyma na dobry początek, naucz się na pamięć (jeśli podołasz), a jak przyjdzie czas, to deklamuj:

    Do gospodarza przyszedł gość i mówi – gospodarzu,
    w tej kurnej chacie tobie dość gospodarskiego stażu.
    Sosny tu, bracie, masz jak dąb, to czym ty ryzykujesz?
    Ja ci z nich, bracie, taki dom zbuduję, że zwariujesz.
    Ekipę mam, fachowcy to, że w świecie lepszych nie ma.
    Dasz nam coś zjeść, dasz jakiś kąt, nie mówmy na ten temat.
    Przyszło czterdziestu. Zjedli żur, zerżnęli kilka sosen,
    a przy okazji jedną z cór. Piętnaście miała wiosen.
    Gospodarz zsiniał, chwycił drąg i ruszył na przybyszów,
    Lecz ci mu drąg wyrwali z rąk i rzekli – towarzyszu,
    Wy macie rację, to był błąd. Dziewczynkę tak dziewictwa,
    tak brutalnie, tak pozbawiać? Błąd! Naszego kierownictwa.
    Odtąd budową będzie ktoś tu z nas kierował inny.
    Kierownik paszoł won! Już dość! Świnia, sam sobie winny.
    Zanim ciąć sosny poszli w las, na zgodę miód wypili
    i z gospodarzem jeszcze raz tę świnię potępili.
    Pod wieczór, gdy gospodarz nasz konie zaprzęgał w bronę,
    z wściekłości mu stężała twarz – oni mu gwałcą żonę!
    Zanim się rzucił, dostał w łeb kamieniem czy polanem,
    bez czucia padł. Gdy ocknął się, był dzień nastepny, ranek.
    Oni siedzieli. Jeden wstał, chrząknął i zaczął
    – Już my uznali, gdyście, wiecie… spał,
    Wasz, wiecie, gniew był słuszny. To się nie robi, wiecie, tak.
    A one, te dwa chamy, żonę wam, wiecie, tak na wznak,
    My też to potępiamy.
    Znowu minęło kilka dni, niedziela przyszła święta.
    Gospodarz patrzy, siostra śpi… Nie! Głowa jej odcięta!
    Krwi! – ryknął – dosyć tego już! Za widły chwycił ostre,
    a w drugą rękę chwycił nóż i wybiegł pomścić siostrę.
    Stój! – krzyknął jeden – więcej krwi nie trzeba w tym obejściu
    Gospodarz stanął, spuścił brwi, biedny był w swym nieszczęściu.
    A oni wtedy jemu kit zaczęli wciskać ostro,
    że z nich nie winien przecież nikt, tego wypadku z siostrą.
    W tej sprawie oburzenia słów, zresztą jak on, nie mają
    i od odciętych wszystkich głów oni się odcinają!
    Zmienili kierownictwo raz kolejny znowu, z rzędu,
    krzycząc przez długi jeszcze czas, ile zrobiło błędów.
    Czas minął. Państwo już to w wyobraźni chyba widzą.
    Bez jednej sosny pusty zrąb, rozległy po horyzont,
    a w kurnej chatce biedy pisk, gospodarz ledwo zipie.
    Obok zaś pałac – sznyt i błysk. Dobrze w nim żyć ekipie.
    Ksiąg wiele można spisać by gwałtów, użycia siły,
    kłamstw, zbrodni, różnych rzeczy złych, które się tu zdarzyły.
    Można by o tym mówić lat [sześćdziesiąt pięć] z okładem,
    jak to gospodarz, niegdyś chwat, został się nędznym dziadem,
    ale ja przejdę tu do puent. Ten nędzny dziad z rodziną,
    skrzyknął ją całą w pewien dzień, tak chwacko się uwinął,
    że ci z ekipy, zanim kwik wydali choćby z krtani,
    w jednym momencie, naraz, w mig, zostali powiązani.
    I rzekł gospodarz bosy – dom mi stawiać przyrzekliście,
    lecz zamiast domu srom i gwałt uczyniliście,
    a sami sobie piękny dwór z mojego lasu, sosny, zbudowaliście.
    Dla mnie wiór nawet się z niej nie został.
    Dawałem jeść, dawałem pić, a wy, tak mi się zdaje,
    nie zrobiliście dla mnie nic. Dziś was pod sąd oddaję.
    Ja nie odkreślam kreską was, nic nie chcę wypominać,
    potępiać was czy się odcinać, krzyczeć, kto był świnia.
    Gadać o błędach to już błąd, któremu się sprzeciwię
    i wasze czyny niechaj sąd osądzi sprawiedliwie.
    Nie zemsty chęć kieruję mną, bom ja od zemsty wyższy.
    Chcę by przestrogą mógł ten sąd być dla pokoleń przyszłych –
    Nieważne, jaki wyrok był, który wydały sądy,
    rzecz najważniejsza bowiem w tym, że był to człowiek mądry.

  80. @Augustus. Ludzie o niskim IQ mają skłonności do teorii spiskowych. Co jeszcze ciekawego napiszesz obłąkany człowieku o mnie i innych, którzy rzekomo atakują fundamenta polskości. Póki co, to ty i ten inwalida umysłowy – goguś, pojawiacie się na rożnych blogach pod różnymi nickami, „robicie kurz” i i wydaje wam się, że bronicie jasełkowej polskości w cybernetycznej przestrzeni. Jeden z was już siega do kiczowatej poezji, drugi – zaśmieca piękny język polski jakimiś angielskimi śmieciami. Jesteś żenujący augustusie, jak ten twój syjamski bubel genetyczny. Akcja wytrzebienia opętanych polaków trwa w najlepsze, pamiętaj o tym , hehehe 🙂

  81. dostosowane do polityki, prawa (tylko dwa pierwsze) opublikowane 1942 roku

    – prawo pierwsze: polityk nie może skrzywdzić człowieka, ani przez zaniechanie działania dopuścić, aby człowiek doznał krzywdy.
    – prawo drugie: polityk pełniący funkcję z wyboru musi być posłuszny woli powszechnej , chyba że stoi ona w sprzeczności z pierwszym prawem.

    Oświecony Ciemnogrodzianin

  82. Szkoda pracy panie profesorze tego kodeksu nikt nie będzie przestrzegał trzebaby żelaznej pięści jak u Stefana Batorego i Zamojskiego, którzy potrafili ściąć takiego Zborowskiego, żeby zmusić naszych polityków do przestrzegania go.

  83. R.Kochan or whatever your name is.
    Jednak cos nas laczy; zaden z nas nie jest Polakiem.
    Jestem Szkopem, Szwabem, Krzyzakiem jak to w kregach homo sovieticus (waszych) mnie okreslaja, malo tego, z krwi i kosci, a od lat 60-tych, dumnym obywatelem tych United States of America. Augustus, moje prawdziwe imie wprost z metryki, uzywam od pierwszego dnia na blogu Polityki. Dwa razy mnie oskarzono; raz ze jestem Slawomirskim, drugi, ze jestem Legionnaire, ale to tylko nieuwazne czytanie i zaawansowany wiek p. mag.
    „Ci” polecam przeczytac moje trzy wpisy u p. Passenta „Na prawo patrz”; 27 czerwca w godz. 1:25 i 15:10. Trzeci, ostatni rowniez do Ciebie kierowany; 28 czerwca o godz. 0:55.
    Nieszczesliwcom z niewygorowanym IQ bardzo szybko konczy sie zasob inwektyw, co wiec robia ? Tworza nowa gramatyke i ortografie.

    I’m finishing my „single malt” … Dinner time.
    As for you …
    One of my favorite quotes:
    ” … you’ve gotta ask yourself a question: „Do I feel lucky ?”
    Well, do ya, punk ?”

  84. Bardzo dobry pomysl. No bo gdzie niby jest napisane, ze tylko lekarze, harcerze, i ci od Kodeksu Boziewicza, moga miec kodeks. Niech i politycy maja sie czym zaslaniac na wypadek jakiejs wpadki. Bo to w takich wlasnie przypadkach zalecane jest powolywanie sie na kodeks, gdyz „my nie wpadamy, jako ze kodeks wpadek nie przewiduje. Zgodnie z kodeksem jestesmy czysci jak lza. I mozecie nam skoczyc”.
    Polityk tez czlowiek, i chce zyc.

  85. krzys52
    3 lipca o godz. 5:03
    😆 😆 😆

  86. @augustus. Jeśli chcę się pośmiać, sięgam gdzie indziej. Guzik mnie obchodzi, kim wamć jest. Jak dla mnie, możesz być nawet wersalskim oszczymurkiem z dziada pradziada. Natomiast wara kmiotku od publicznego decydowania o tym, czy ja jestem Polakiem czy nie. Po pierwsze dlatego, że ten blog nie jest od personalnych wędrowek i sprawdzania metryk jego uczestników, o czym pseudointeligencie powinno ci już o tym być dawno wiadomo. I po drugie – jak dla mnie jesteś zwykłym cieciem malinowym, któremu brzydziłbym się nawet powiedzieć „dzień dobry” na ulicy, a co dopiero tłumaczyć się z tego, kim jestem, a kim nie jestem. Kapejszyn frustracie o multinacjonalistycznym, zrytym berecie?

  87. Augustus
    2 lipca o godz. 15:33 jest przekonany, ze wykryl kolejny spisek….w blogosferze.
    Saldo mortale

  88. Przepraszam serdecznie Profesora za nasza niemiecka holote/Augustus i Leg… / , to troche jak w Polszcze , ale Tutaj nikt sie MI nie stawia …
    Pozdrawiam

  89. Gdyby uzyc tej listy do oceny naszych polskich, pozal sie Boze, politykow, to wszystkich z nich co do jednego trzebaby wyrzucic na zbite pyski, precz, na bruk a czesto od razu do sadu a potem do wiezienia. Material ludzki, jaki zasiada na lawach Sejmu jest zenujaco niskiej jakosci. Tak w kategoriach moralnych jak i intelektualnych. Slowa-klucze do ktore pasuja jak ulal do wiekszosci naszych parlamentarzystow to szubrawcy, hochsztaplerzy, rzezimieszki, cwaniaczki, sprzedawczyki, parweniusze, megalomani, imbecyle i matoly. Bo slowa takie jak Ekspert, Maz Stanu, Panstwowiec, Odpowiedzialnosc ( za cokolwiek) nijak nie pasuja do ktoregokolwiek z naszych poslow. Straszniejsze od swiadomosci tego kto zasaida w polskim Sejmie jest mysl o tym ZE TE ZERA KTOS PRZECIEZ WYBRAL!!!

  90. W wojsku polskim od kilku lat funkcjonuje coś takiego, jak: ‚Kodeks Honorowy Żołnierza Zawodowego Wojska Polskiego”. Typowa fikcja literacka, o której niewielu w samym wojsku jest świadomych jej istnienia, jeszcze mniej ją przeczytało w całości, a nieliczni, jeśli ktoś w ogóle, stara się ją wdrażać w życie. Fajnie, że Pan Hartman zadał sobie trud na opracowanie takiego kodeksu. Na pewno coś takiego powinno istnieć, ale obawiam się, jak moi przedmówcy, że płonne są nadzieje, by ten kodeks został respektowany, mniej lub bardziej formalnie.

  91. @pawel markiewicz,
    >>ktory zauwazyl, ze „TE ZERA KTOS PRZECIEZ WYBRAL!!!”>>

    *Ale nie ja.

  92. Cytat ;
    Slowa-klucze do ktore pasuja jak ulal do wiekszosci naszych parlamentarzystow to szubrawcy, hochsztaplerzy, rzezimieszki, cwaniaczki, sprzedawczyki, parweniusze, megalomani, imbecyle i matoly .
    Drogi Panie WYZYL SIE PAN NA INNYCH ludziach ?
    No PANIE PAWELKU ; wyzyl sie Pan ?
    Pozdrawiam

  93. Emanacja kultury solidarnościowej. http://wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,114912,14219301,Zespol_ekspertow_Macieja_Laska_o_katastrofie_smolenskiej__.html#BoxSlotII3img
    To wszystko na co było ich stać za te 100 mili8onów dolarów od Wojtyły, CIA, Dziwisza, Degollado, Opus Dei, mafii, masonów. Po czym elity poległy pod Smoleńskiem

  94. jasny gwint
    Gdyby Pan Bóg interesował się Polską i zechciał zainterweniować, to powinien się zachować tak jak pewien gajowy ze starego dowcipu – wygonić z lasu wszystkich!!!

  95. @jasny gwint

    a Pan znowu CIA, miliony, Wojtyla…przeciez to paranoja.

  96. Gdyby stworzyć wg. postulatów tzw. „Skalę Hartmana” to niewielu obecnie rządzących polityków dostawaloby choćby 1 pkt. z 21 stopniowej listy !

  97. ozzy, 13.59. Wygląda na to, że Ty także uczestniczyłeś w podziale tych 100 milionów. Do tego jeszcze był Degollado, Rycerze Chrystusa, Opus Dei, mafia i masoni. Dobrane towarzystwo, przeważnie święte.Trzeba wymieniać wszystkich. Od tego się to świństwo się zaczęło

  98. JULY 4th 1776

    HAPPY BIRTHDAY AMERICA !
    MY HOME, SWEET HOME !

    And my personal message to a lowlife named Snowden:
    You’re in a place where you belong, the largest shit hole in the world – Russia.
    „Living in America” by my departed friend, James Brown – see on youtube. If the KGB let you.
    Listen, and eat your heart out !

  99. …a tu rzeczywistość skrzeczy w Elblągu. Nie do wiary, Pan o kodeksie Polityka, a tu trzeba najpierw kołtun zdjąć z czerepa „polityka”. Wstyd.

  100. Jutro Generał Jaruzelski obchodzi 90 rocznicę urodzin. Wielki Polak, Wielki Patriota, Żołnierz godzien jest uroczystego uczczenia. Przyjaciele i sympatycy ufundowali Generałowi album, dzieło wspomnień i refleksji. Ma zostać wręczone jubilatowi w czasie uroczystego obiadu. Ciekawe czy szary człowieczek z Belwederu będzie miał odwagę uczestniczyć i pochylić czoła wobec dostojeństwa. Czy przemówi typowa dla tej generacji zaciekła zemsta i odwet na człowieku, który tworzył fundamenty demokracji w tym faszyzującym teraz kraju.

  101. Warto zaanonsować nową książkę Andrzeja Walickiego pt „Od projektu komunistycznego do neoliberalnej utopii”. Właśnie wychodzi z drukarni w minimalnym nakładzie. Rzecz dla koneserów.

  102. jasny gwint
    Troglodyci z Codziennej Gazety Polskiej już szykują urodzinowy „upominek” dla generała.
    Będą wznosić wiadome okrzyki i potrząsać szturmówkami z wiadomymi hasłami pod siedzibą, w której odbędzie się uroczystość.

  103. Po kolejnych „taśmach prawdy” – tym razem z Elbląga – widać, że pan profesor może sobie pisać kodeksy etyczne na Berdyczów, czyli do polityków, lekarzy itd.

  104. Betonowy Gwint unzywa jezyka z lat 33-35…..”szary człowieczek”………… krytykujac faszyzujaca sie ojczyzne JG.
    Saldo mortale

  105. Panie Janie! Czy ma Pan aż takie aspiracje polityczne, żeby zostać prawdziwym politykiem, ponieważ po Pana wypowiedziach sądziłabym, że tak. Dlatego kolejne pytanie, czy ten kodeks etyczny byłby dla pana jak dekalog dla chrześcijanina? Myślę, że szybko skonfrontowałby Pan swoje ideały z rzeczywistością…

  106. @Saldo mortale
    5 lipca o godz. 10:42
    to typowe dla środowiska krakowskiego szczególnie po UJocie któren to większości udało się przebrnąć i stąd powód do chwały a pogardy dla innych.
    P.S. czy wiesz dlaczego na rynku w Krakowie jest pełno gołębi?Jesli kiedykolwiek oglądałeś „Szpital na peryferiach ” a w nim usłyszałeś pewną wypowiedź dr Strosmajera w kierunku pielęgniarki Hunkovej wszystko stanie się jasne.

  107. Saldo mortale
    5 lipca o godz. 10:42
    …drogi Panie prosze spowrotem zmienic Nick na ET i prosze przestac atakowac JG ,istnieje mozliwosc ze On dojdzie do siebie..
    Szkoda przyjaciol przy tylu ; nie wrogach ,niezorientowanych .
    Pozdrawiam

  108. Saldo mortale, 10.42, Utrzymujesz formę. Nie wychodzisz poza stały chamski repertuar. A swoją drogą to już lepiej być betonem niż g…em.

  109. @jasny gwint

    mnie tam ten gen. Jaruzelski nie przeszkadza, ale, jak dobrze wiem, ani on ani prof.Walicki tymi mafiami, masonami czy milionach sie nie zajmuja a Panu to juz przeszlo w obsesje – podobnie jak niejakiemu Slawomirskiemu, ktory jest rabniety na punkcie Jaruzela, Urbana i Passenta.

    Gen.Jaruzelski, stroz-moralnosci, osobiscie podpisal swego czasu akt degradacji jednego z oficerow po Marcu 68, rozkaz personalny nr 045, z dnia 26 marca 1971 do stopnia szeregowca a bylo tam takie sformulowanie-motywacja ” z powodu braku wartosci moralnych”.

  110. @jasny gwint

    odczep sie od Generala …..i zajmiji sie swoim warcholstwem

  111. @Ozzy. Własnie miałem napisać o Jaruzelskim coś zbieżnego, z tym co wspomniałeś w sprawie degradacji. Jaruzelski ma dużo więcej tego typu brudu za paznokciami. To przecież „Jaruzel” był kolesiem Moczara i gorliwie popierał „moczarowych partyzantów”, wpisując się przecież w akcję prowadzenia czystek antysemickich w Ludowym Wojsku Polskim w latach 60. Odnoszę wrażenie, że Jaruzelski jest dla komuchów taką samą nietykalną ikoną, jak Wojtyła dla ciemnogrodu katolickiego.

  112. @Rafal

    gen. Jaruzelski moze nie w takim stopniu jak Moczar et co (m.in. gen.Teodor Kufel), jednakze nie jest taka jasna jego rola w owym czasie. Tyle mozna powiedziec o Jaruzelu, ze troche byl na boku tego wszystkiego, poniewaz to typowy pragmatyk, wojskowy z krwi i kosci i raczej nie wystepowal publicznie, jak chociazby Gierkiem ktory tak holubiony jest przez niektore srodowiska.
    To jest stary i chory czlowiek i lepiej zostawic go w spokoju. Tyle jest innych
    wazniejszych spraw w Polsce.
    ____________
    PS Ciekawsza postacia i zaslugujaca na pamiec jest gen.Tadeusz Pioro (1920-2010), ktory chyba jako jedyny bronil swoich kolegow w marcu 68.

  113. Rafał Kochan, Ozzy
    Akurat mam pod ręką książkę Henryka Grynberga „Memorbuch”, więc podrzucę Wam stosowny cytat.
    „W latach 1970 -1980 Jaruzeksji wydał sześć rozkazów na podstawie art 68 z dnia 21 listopada 1967 r., degradując wszystkich żydowskich oficerów, którzy opuścili kraj i >z powodu braku wartości moralnych orzekam ich powrót do stpnia szeregowca<.
    Zdegradował łącznie przeszło 1300 oficerów i chorążych, w tym bardzo wielu posmiertnie".
    Warto mieć na uwadze, że byli wśród nich jego towarzysze broni ze szlaku bojowego aż do Berlina i Kołobrzegu.
    Staram się rozumiem bezwarunkową fascynację jasnego gwinta generałem, ale niech ma odwagę spojrzeć prawdzie w oczy i przyzna, ze nie ma jednowymiarowych bohaterów ze spiżu.
    A to tylko jeden niezbyt chlubny epizod z życia generała. Do dziś jest niejasna jego rola na Wybrzeżu w 1970 (a Poznań 1956?).
    To prawda,że zakończył swoją karierę w dobrym stylu i nawet może miał rację, wprowadzając stan wojenny, wybierając tzw. mniejsze zło (zdania chyba zawsze będą podzielone).
    Na pewno jednak nie pochwalam cyrków urządzanych przez kibolstwo narodowe na jego "cześć".

  114. @Ozzy. Nie zapominaj o tym, że Jaruzelski był wówczas Szefem Sztabu Generalnego. To jest nie do pomyślenia, by taka osoba dawała sobie robić czystki w armii. Stanie z boku jego nieusprawiedliwia, tym bardziej, że o wszystkim musiał wiedzieć, a więc godził się na to. Daleki jestem od tego, by teraz Jaruzelskiego wsadzać do więzienia, ciągać po sądach. Wystarczy, by historycy lub ktoś inny przedstawił ludziom w uczciwy sposób mechanizmy ówczesnej władzy i aparatu państwowego, oraz jak najpełniejszy obraz tamtego systemu. Można oczywiście zawsze zapytać, po co? Ano po to, by zaspokoić chociażby moją ciekawość. Ponadto przypuszczam, że poznanie prawdy o Jaruzelskim, a szczególnie jego motywów wprowadzenia stanu wojennego, nie musi być zawarte w początkowych latach 80., ale właśnie przede wszystkim w latach 60. Jestem za tym, by ta wiedza była dostępna dla ludzi. Szkoda, że sam Jaruzelski nie chce o tym wszystkim powiedzieć. Jeśli uważa, że zabierze tę wiedzę do grobu i bedzie z tym szczęśliwszy umierał, to jego sprawa, co tak naprawdę będzie tłumaczyć jego klasę, jako człowieka i żołnierza.

  115. @Mag. Zauważ jakim hipokrytą był Jaruzelski. Przy okazji stanu wojennego ciągle zwraca on uwagę na to, że kierował się dobrem ojczyzny i Polaków. Na Kuklińskiego wydał wyrok śmierci, bo niby był zdrajcą i przyczynił się do osłabienia bezpieczeństwa Polski. A teraz jak się ma troska Jaruzelskiego o dobro i bezpieczeństwo Polski, skoro wygania się z Polski i degraduje wiele setek żołnierzy, bardzo często o wysokich stopniach i dostępie do tajemnicy wojskowej? Czy on myślał, że ci żołnierze, wygonieni, poniżeni i zdegradowani nie dostarczali po tym fakcie informacji odpowiednim służbom zagranicznym,tym razem całkiem legalnie? Dlaczego nikt nie mówi na głos, że ta haniebna praktyka Jaruzelskiego była o wiele bardziej szkodliwa dla bezpieczeństwa narodu polskiego, niż to, co zrobił Kuklliński?

  116. Szanowni Panstwo,

    Jaruzelski za wiele do powiedzenia nie mial wowczas. Byl poslusznym narzedziem „po liniii” i wydaje mi sie, ze po czesci wierzyl w to co robil a z drugiej strony byl jednak poddanym wiernym Leonida Brezniewa. Jego sprzeciw wobec czystek rasistowskich w LWP rownalby sie wowczas odejsciem z wojska i koncem kariery tego ambitnego oficera. Na taki „luksus” nie mogl pozwolic, bowiem poza wojskiem nie pozostawalo mu nic. Wierzyl takze w slusznosc swoich owczesnych dzialan.

    Plk Kuklinski to nie bohater, zaden tam Richard Sorge. Doskonale wyczul sytuacje zblizajacej katastrofy.

  117. @Ozzy. Kwestia czystek w LWP to nie była inspiracja Breżniewa, tylko władz polskich, lub pewnej ich części, która miała istotny wpływ na to, jaki miał być kształt kulturowy Polski. Ponadto, Jaruzelski w latach 60. już miał taką pozycję, że musiał się obawiać Gomułki. To Gomułka mógł obawiać się Jaruzelskiego. Dla Moskwy lepszym i wartościowszym partnerem do rozmowy był Jaruzelski, a nie jakiś obłąkany Gomułka, który im się stawiał w dodatku. Innymi słowy, gdyby tylko Jaruzelski chciał, to nie pozwoliłby, by w jego wojsku doszło do tej czystki. Powiedziałby, że obniży to znacząco poziom obronności Polski i wała by mu zrobili. Nikt by nie chciał wówczas podważać decyzji Szefa Sztabu Generalnego, szczególnie wtedy, gdy była ta cała głupawka na punkcie groźby inwazji Europy Zachodniej na Polskę etc.
    Ja nie napisałem, że Kukliński to bohater. Powołałem jego nazwisko jedynie w kontekście hipokryzji Jaruzelskiego.

  118. Mamy sporo generałów w historii, którzy się sprzeciwiali pociągnięciom władzy.
    Taki Haller, czy Sikorski, poszli w odstawkę po puczu Piłsudskiego.
    Po niektórych w ogóle ślad zaginął…..
    Jaruzelski mógł zaprotestować?
    Jasne, z wszelkimi konsekwencjami właściwymi takiej decyzji.
    Na tym etapie już nie rozstrzeliwano.

    Swego czasu czytałem artykuł o gen. Rozłubirskim, który po długiej rozmowie z Gomułką, został zdymisjonowany przez Gierka, pomimo nieposiadania stosownego wieku emerytalnego……
    Przypadek?

    Taki fragment z wypowiedzi pod dyskusją o nim

    Co do „Cienia Spadochronu” to faktycznie swietna ksiazka. Jesli chodzi o narazenie sie „Gierkowcom”, to chodzilo o obawe, ze Rozlubirski z Czerwonymi („Bordo, Szanowny Panie, one sa koloru Bordo” – cytat z Generala) Beretami zechce przejac wladze. Faktycznie, sadzac ze wspomnien zolniezy, gdyby w owym czasie gen. Rozlubirski sprobowal siegnac po wladze to nie jest wcale pewne, ze armia stanelaby po stronie Gierka. Wielu zolnierzy z 6 BDSz w owym czasie wylecialo z armii, po odejsciu generala. Fenomen Generala polegal na tym, ze byl to przede wszystkim patriota, a nie polityk, a poza tym urodzony przywodca, wystarczy na przyklad poczytac co pisze o nim Zbigniew Bujak. Zreszta caly jego zyciorys swiadczy raczej o tym samym. Podczas IIWW byl w AL zastepca dowodcy w elitarnym oddziale „Czwartakow”, odznaczony za Powstanie Warszawskie przez Dowodce AK krzyzem Virtuti Militari. W ’68 jako jeden z pierwszych, wraz ze swoimi zolnierzami wjechal na transporterach opancerzonych do Czechoslowacji (nie ocenaniam moralnego prawa do inwazji, a jedynie operacje wojskowa). Po odejsciu ze sluzby byl przewodniczacym Zwiazku Spadochroniarzy, wslawil sie m.in. tym, ze nie dopuscil do poswiecenia sztandaru w czasie gdy robiono to wrecz z automatu, gdyz, ponownie cytujac generala „spadochroniarz musi liczyc na wlasne sily, a nie na nadprzyrodzone”.
    http://odkrywca.pl/pokaz_watek.php?id=231427
    —————

    Mamy jeszcze Wileckiego, zdymisjonowanego za obiad drawski, gen. Skrzypczaka podającego się do dymisji tak jak Koziej- jako sprzeciw decyzjom podejmowanym wobec armii……
    Jakie czasy, takie decyzje.

  119. Sa w tej Polsce rachunki krzywd , obca dlon ich nie przeklesli ,
    a nie trzeba oddawac krwi … trzeba probowac ; byc lepszym …
    Pozdrawiam
    ps.
    Moje intermeco na poprawe zrozumienia bardzo powiklanych polskich losow…???…

  120. PS.
    5 lipca o godz. 19:44

    Chyba z Twojego podwórka- los Mac Artura, bohatera wojennego, który samodzielnie podjął mysl o wojnie atomowej, bez konsultacji z politykami…….
    Generał wbrew pozorom, niewiele może…..w krajach demokratycznych oczywiście.
    Czyżby stopień swobody w tamtych czasach w Polsce zbliżał się do poziomu demokracji?
    Być może, skoro Armia nie mogła decydować, lub nie chciała……

  121. @Rafal

    inspiracje czysto „polskie” na wyzszym etapie juz nie istnialy. Musial byc placet sowiecki.
    W wojsku mogli sobie zmieniac rozne podrzedne sprawy ale juz nawet same zmiany symboli byly stricte pociagnieciami polityczne. Rogatywki mogl Jaruzel w stanie wojennym wprowdzac ale juz ten kolos ledwo sie trzymal.
    Wczesniej probowano, zwlaszcza na l1000 leciu panstwa polskiego rozne piastowskie symbole i takie rozne sprawy. Ale narod w swej lwiej czesci nie dal sie nabrac na te rozne proby manifestacji polskosci. Gdzies do polowy lat 70 Gierek z cala swa ekipa mial silna wladze w kraju. Dopiero czerwiec 1976 byl proba jej powolnego upadku.
    Jaruzelski nie mogl niczemu sie przeciwstawic po marcu68 az do 71, zwlaszcza Biuru Politycznemu w nim Olszowski i Kliszko byli zaufanymi Kremla.
    Rebelia Jaruzela byla nie do pomyslenia. Ani w sprawie kadry pomarcowej a tymczasem byla inwazja na Czechoslawacje i to byl juz czysty zamordyzm. A ten gen. Rozlubirski to znowu zadna wazna postac w LWP, zwlaszcza na tle politcznych wydarzen. Te historie AL z powstania a jeszcze wczesniej GL w jego satyrycznym wydaniu to mozna miedzy bajki wlozyc. Nowotko, Molojcowie, Finder i Bierut. To juz krwawy kabaret PPRowski.

    Odpie…..e od generala i dajcie mu pozyc spokojnie. Tragiczna postac.

  122. ozzy, 15.08. Wydaje mi się, że kiedyś odprowadzałem Ciebie na Dworcu Gdańskim. Teraz mamy czasy kiedy wszystkim szmatławcom i niedoukom można do woli krzyczeć i szczekać, tym głośniej im mniej mają rzetelnej wiedzy i doświadczenia o tamtych czasach. Przytoczyłem dziś namiary na nową książkę Andrzeja Walickiego, jednego z najlepszych i rzetelnych analityków minionego okresu. Wielu nawet nie wie kto on jest. Natomiast jakieś durnie bełkocą o obłąkanym Gomułce, a inna intelektualistka z Żoliborza stara się wmówić obłędną tezę o bezwarunkowej fascynacji losem Generała. Czy nie lepiej coś przy okazji wiedzieć a nie posługiwać się oklepanym sloganami? Powinna także wiedzieć, że te cyrki kiboli to nic innego jak oficjalna doktryna sprawujących dziś władzę.

  123. @wiesiek59 i PS.
    Jednak Haller i Sikorski byli w innym, że tak powiem, otoczeniu politycznym. Wiemy kim był Piłsudski… Wojsko w czasach tzw. komuny miało zupełnie inny status, no i mówimy tutaj o Jaruzelskim, a nie o jednym z wielu zasłużonych oficerów. Kolesiami „Jaruzela” nawet nie byli Breżniew czy Andropow, tylko sama sól sowieckich służb, czyli rzeczywistych demiurgów radzieckiej polityki. Zresztą jakim państwem w państwie było wojsko polskie, świadczy specyfika tego resortu na tle innych instytucji państwowych. Nawet milicja obywatelska nie miała tylu przywilejów, nie mówiąc o zwyczajnych zarobkach i innych korzyściach materialnych. Było to konsekwentnie budowane od pierwszych lat powojennych, mając za wzór to, jakie były tendencje w ZSRR. Kontynuatorem i zdecydowanym orędownikiem tego w Polsce był Jaruzelski, co na długie lata siłą rozpędu pozostało po 1990 roku. Jaruzelski, jako Szef Sztabu Generalnego już w latach 60. mógł i czuł się suwerennym w podejmowaniu istotnych decyzji państwowych. Oczywiście, będzie to zawsze kwestia rozważań. Najlepiej byłoby dokładnie prześledzić los istotnych dokumentów, wspomnienia i uczciwe relacje ludzi z tamtego systemu, nie tylko z polskiej strony. Zresztą nie ma to żadnego znaczenia. Grzechem zaniechania obarczono dowódcę pułku transportowego, który wystarczająco nie reagował na patologie w jego jednostce. Nawet, jeśli Jaruzelski nie był w stanie być suwerennym dowódcą, to również powinien ponosić odpowiedzialność za ewidentne „przegięcia” w jego armii.

  124. @Ozzy. Z tego co mi wiadomo, i nie będę sie upierał przy swoim, to Jaruzelski sam zaoferował ZSRR wkroczenie do Czechosłowacji.

  125. I, na litość boską, nie zrzucajmy ciągle winę za swoje błędy na innych…. Jak Jedwabne, to winni Niemcy… Jak wkroczenie do Pragi w 1968, to kazali nam ruskie… jak zabici Polacy w 1970 czy 1981 – to właśnie, jak nei ma na kogo, to najlepiej uznać, że nie wiadomo kto to zrobił – pewnie ten głupi zomowiec lub czołgista, co nie zrozumiał rozkazu… a tak w ogole to pewnie jakaś V kolumna zydowska.

  126. Rafał Kochan
    5 lipca o godz. 17:02
    Co za blazenski wpis !!!

    Skoro podoba ci sie zdrajca Kuklinski to podoba ci sie rowniez Snowden. Ale tego nie napiszesz bo siedzisz skundlony i zastraszony.

    Jaruzelski rowniez jest zdrajca. Bo w 1980 mial obowiazek zaprowadzic porzadek. Z czym zwlekal przez ponad 1.5 roku. To byla oczywista zdrada.

    Po czym zaprowadzil porzadek tlumaczac sie rzekomum zagrozeniem ZSRR. To bylo haniebne. Jako szef rzadu i wojska Jaruzelski mial obowiazek zaprowadzic prorzadek.

    A pozniej w koncu lat 1980 Jaruzelski przystapi do rozmow z solidarnymi zdrajacmi, agentura CIA i Watykanu. To bylo nawet wiecej niz haniebne.

    Ale najwiekszym lajdactwem Jaruzelskiego jest zaakceptowanie systemu politycznego ktory istnieje do dzis. Oczywistym celem Jaruzelskiego bylo przetrwanie przy korycie razem z agentura CIA i Watykanu. Chcial sie podzielic wladza w zabetonowanym systemie zamiast wynegocjowac prawdziwa demokracje. To robi z Jaruzelkiego rowniez zdrajce.

  127. @axiom1. Błaznem jestes ty i w dodatku nie umiesz czytać ze zrozumieniem. Najpierw mi napisz, gdzie ja napisałem, że Kukliński mi się podoba? A po drugie, niby z jakiej okazji mam teraz pisać o Snowdenie? Widzisz jakiś zwiazek między Jaruzelskim a tymże? Kolejny spisek jełopie?

  128. jasny gwint (5-07-g.20:50)
    Niestety, dałeś kolejny dowód, że czytasz moje wpisy bez zrozumienia, albo udajesz, że nie rozumiesz.
    Napisałam o twojej bezwarunkowej fascynacji generałem, czyli tłumacząc z polskiego na polski, że nie dopuszczasz w ogóle myśli, że mógł popelniać jakiekolwiek błędy (nieważne, czy z własnej i nieprzymuszonej woli, czy pod naciskiem okoliczności).
    Czy mam rozumieć, że – według Ciebie – jego decyzja o degradacji swoich dawnych towarzyszy broni pochodzenia żydowskiego była OK?
    W takim razie, czemu nie nazywasz Rafała Kochana albo ozzego „intelektualistami” skądś tam, chociaż też zwrócili na to uwagę, ale właśnie mnie?
    Wiele razy pisałam, żeby odpieprzyć się wreszcie (choć innymi słowami) od generała, a tym bardziej urządzać mu „kocią muzykę” pod domem czy gdziekolwiek indziej. Nawet dzisiaj przed kilkoma godzinami.
    Dlatego kompletnie nie rozumiem, dlaczego uwziąłeś się akurat na mnie, bo znasz moje poglądy, ja Twoje szanuję, choć nie zawsze sie zgadzam i wiesz również, że o wielu sprawach myślimy podobnie.

  129. jsny gwint
    I jeszcze jedno. Coś Ci chyba pozajączkowało. Tusk i Komorowski popierają kiboli? Kiedy, gdzie? To jest oficjalna doktryna rządzących? Kto jak nie Komoruski zyskał sobie na „prawicy” taką ksywkę m.in. dlatego, że zapraszał Jaruzelskiego na poiedzenie Rady Bezpieczeństwa.
    Rządzącym mam zresztą bardzo wiele do zarzucenia, a m.in. to , że nie mogą się odkleić od kościoła, który narodową hołotę popiera wprost na Jasnej Górze, a w innych przypadkach daje (w sojuszu z PIS) milczące przyzwolenie.

  130. axiom1
    Niestety, piszesz w kółko to samo przy każdej okazji i bez.
    Tym razem zapomiałeś o dyktatorze Donku i jego braku kwalifikacji do czegokolwiek, bo przecież nie prowadził kiosku Ruchu.
    Okazało się jednak (i to pewne novum), że jeszcze chyba gorszy od Donka est gen. Jaruzelski.
    Ale mam dla Ciebie dobrą wiadomość (chyba dobrą). Do Polski przyjeżdża we wrześniu i da dwa koncerty Andre Rieu.
    Pozdrawiam

  131. Michnik O Generale: „Chciałbym dołączyć do życzeń zdrowia, spokoju i pomyślności kilka słów człowieka, który był wrp0ogi8em i więźniem w czasie stanu wojennego, a stał się kimś wdzięcznym Generałowi z jego decydujący udział w procesie pokojowego demontażu dyktatury w Polsce”
    http://wyborcza.pl/magazyn/1,133157,14226696,Kim_jest_general.html
    W tym samym numerze Gazety wzruszający esej pt. „Kim jest Generał” publikuje Profesor Andrzej Romanowski. Esej pomnik dla Generała, napisany przez byłego opozycjonistę, wybitnego i odważnego uczonego mojej uczelni, z którym od czasu do czasy mam przyjemność wymieniać poglądy.
    Generałowi najlepsze życzenia długich lat życia w tym nieprzyjaznym i niewdzięcznym środowisku, z nadzieją że doczekamy ulic jego imienia i pomników jemu poświęconych

  132. @mag
    6 lipca o godz. 0:14
    Widac ze chaciala bys spoleczenstwo w ktorym istnieje 100% jednomyslnosc i kazdy spiewa te sama piosenke i w ten sam sposob jak w Chinach Mao, Koreii Polnocnej, Arabii Saudyjskiej czy USA.

    Polityka kultu jednostki dyktatora Donka jest przewodnia strategia polskich mediow w tym Polityki. I widac jak bardzo cierpisz ze inni (jakze oni smia) maja inne zdanie. Nie wspierajace obecnej polityki powszechnego otumaniania.

    Widac jak daleko jest demokracja od twoich horyzonotw myslenia. Tyrania osoby ulomnej jest twym ulubionym systemem polityczno-spolecznym. Ale nie moim.

    Nie dziwie sie temu. W Generalnej Guberni rowniez byli polacy ktorym rzad sie podobal. 750 tys wstapilo do Wermachtu, 2 mln wstapilo do zandarmerii i 99% pomagalo wytepic zydow. Optymizm byl oczywisty. W GG rodzilo sie wiecej polakow niz obecnie.

    Tak samo obecnie. Stanelas po storonie ciemnosci. O oszustwach i przekretach wladzy wolisz nie wiedzec. Przyklaskujesz zdrajcom i zlodziejom. Wspierasz tumanow na stanowiskach publicznych. Pomagasz im niszczyc podstawy zycia w Polsce. I w ten sposob pomagasz zniszczyc resztki tego kraju dla przyszlych pokolen.

    W sprawie Jaruzelskiego.
    Do roku 1980 mial tylko zaslugi. Byl wybitna postacia w polskiej historii. Ale od roku 1980 sie zeszmacil i takim bedzie pamietany.

    W 1989 obowiazkiem Jaruzelskiego bylo doprowadzic do systemu politycznego w ktorym wyboraca jest szanowany, wybory sa bezposrednie i demokratyczne a stanowiska publiczne sa okupowane przez osoby spelniajace wymog kwalifikacji minimalnych.

    Jaruzelskiemu natomiast marzyla sie wladza dozywotnia (jak w PRL) tym razem u boku zdrajcow solidarnych . Tak wiec zgodzil sie on na rozszerzenie PRL-owskeigo systemu na wiecej partii i to isnieje do dzisiej.

    Rezultatem jest ze wyborca nikogo nie wybiera (jak w PRL). Obywatel nie ma zadnej reprezentacji w Sejmie (jak w PRL). Stanowiska publiczne okupowane sa z klucza partyjnego nepotyzmu (jak w PRL). Rezultatem jest kraj pedzacy do samozaglady.

    Wielka szkoda ze Rieu bedzie tylko w Lodzi i Gdansku. W Wa-wie nie stac ludzi na bilety.

  133. @axiom. Zapomniałeś dodać, że tak jak za PRL możemy bez paszportów jeździć po Europie Zachodniej; że można pisać o Katyniu, Wujku i innych niegodziwościach władzy lub sprzymierzonego kraju wobec Polaków; że za marną, bo marną pensję można coś więcej kupić w sklepie niż ocet i zapałki; że za brak uczestnictwa w wyborach państwowych obywatel liczył się z poważnymi konsekwencjami; że węgiel wywozi sie za darmo do Rosji; że jakieś wrogie wojska stacjonuje sobie w Polsce wbrew ludziom i tak naprawdę władzy… dalej wymieniać zbieżności między PRL a RP?

  134. Generalowi, podobnie jak Michnik
    ad multos annos

  135. axiom1
    Ciekawostka przyrodnicza.
    W Warszawie, gdzie – statystycznie rzecz biorąc – ludziom powodzi się znacznie lepiej niż np. łodzianom, nie stać ich na bilety na koncert Rieu.
    Tak się dziwnie składa, że jedyny koncert Mcartneya w Polsce odbył się niedawno właśnie w Warszawie, a bilety były droższe niz na Rieu.
    Dlaczego ty zawsze musisz nadprogramowo palnąć jakąś głupotę.
    Do innych twoich bredni, które mi wmawiasz, nawet nie mam siły i ochoty się odnosić.
    Gdybyś chociaż raz napisał coś nowego, odrywczego… Wszyscy znają na pamięć twoj żelazny repertuar.

  136. Rafał Kochan
    6 lipca o godz. 10:35

    Wstydz sie obywatelu bo ublizasz cywilizacji. Obecny system polityczny oparty jest na wczsnych eksperymentach bolszewizmu z lat 1920-ych. Wtedy tez kazdy dupek nadawal sie na kazde stanowisko. Ale wtedy tych co zawiedli rozsztrzeliwali.

    To jest oburzajaco nie uczciwe co napisales.

    Bez wojsk ZSRR na terenie Polski i bratniego przymierza z ZSRR dzisiej nie bylo by Polski. Jak ty to sobie wyobrazasz, napisz, w jaki sposob Polska miala by obronic ziemie odzyskane po 1945 ??? Po drugiej stronie USA stanely po stronie Niemiec.

    Gdzie byly te orly ktore mialy by stawic czola armiom Niemiec zachodnich i USA by bronic polskiej granicy na Odrze i Nysie ??? Skad te orly mialy by wziac uzbrojenie, konie i kosy ???

    A moze ty bys chcial oddac 40% Polski bo ci sie nie podoba ze ZSRR przyczynilo sie do bezpieczenstwa polskiej zachodniej granicy. Za takie uslugi inne kraje placa. PRL nic nie placila.

    Bez pomocy ZSRR Polska byla by zredukowana do Ksiestwa Warszawskiego jezeli wogole by istniala po II WS.

    Oszczerstwem jest pisanie o okupacji przez ZSRR. USA do dzisiej okupuje Europe Zachodnia ale ty zaadoptowales podwojny standard i tego nigdy nie rozpoznasz.

    Pod obcenie pozadane wymogi z politycznego zamowienia pobyt wojsk ZSRR w Europie Wschdniej to okupacja a pobyt wojsk USA w Europie Zachodneiej to nic. Normalka, akt przyjazni i dobroczynnosci. To wstyd by az tak zeszmacic swoj wlasny umysl. W PRL przez 25 lat dwa razy widzialem zolnierza ZSRR.

    Jeszcze jedna brednia z weglem. Zapomniales o statkach i wszystkim co PRL produkowala. Ze za bezcen wywozono w ZSRR,…

    Tylko lajdak tak potrafi pisac. W krajach RWPG zachodnie ceny nie obowiazywaly.
    Polska rowniez dostawla np rope i gas po cenach RWPG. Ale zaden lajdak o tym nie napisze.

    Wrzeszczysz o Katyn gdzie sowieci rozstrzelali 22 tys polskich zdrajcow ? To byli zdrajcy ktorzy odmowili walki przeciwko ZSRR.

    Jak to innaczej wytlumaczyc. Sowieci napadaja na nasz swiety przeciez kraj sanacyjny i polski zolniez poddaje sie im bez walki ? W zamian za miske zupy dzinnie. A wodz naczelny ucieka do Ruminii. Kurwa mac !!! Jak to innaczej mozna wytlumaczyc ?

    Kopalnie Wujek co za problem. 7 sabotazystow stracilo zycie w akcie sabotazu w 1981. Odpowiedzialny Walsa. Ale kilka lat temu z powodu niechlujstwa rzadzacych i menadzerii z rozdania partyjnego nepotyzmu w Wujku zginelo 22 gornikow. I co ?? I nic.

    Bzdury piszesz o wyborach w PRL. Nigdy nie glosowalem i nigdy nie mialem z tym problemow. Pamietam ze moj dziadek kiedys nie poszedl na wybory. Poznym popoludniem przjechala milicja. Funkcjonariusze zapytywali sie czy chory czy potrzebuje transport. Jezeli tak to moga go podwiezc i przywiezc spowrotem. Dziadek powiedzial ze byl zdrowy a na wybory i tak nie pojdzie. Milicjanci odjechali. Dziadek nie mial zadnych prblemow. I nie znam ani nigdy nie slyszlem by kos mial z tego powodu problemy.

    I jeszcze raz widac wylany ocet. Polak niestety to najglupsze stworzenie na swiecie, nigdy nie zrozume ze jak sie nie pracuje to sie nie produkuje to polki sa puste.
    Na jakiej podstawie uwazasz okres strajkow z 1980-81 za okres reprezentacyjny PRL ???

    Niestety wsrod polakow jest za duzo dziczy z nauk spoleczno-humanistycznych ktorzy nie wiedza ze sektor wytworczy dzwiga kazda ekonomie.
    Przedstawiciele nauk spoleczno-humanistycznych sa tylko obciazeniem ekonomi kraju i ludzi pracy. To pasozyty ktorzy oceniaja zjawiska wedlug siebie.
    Sami nic nie produkuja poza szambem i dlatego nie widza efektow strajkow na zaopatrzenie kraju. Widac ze do grupy pasozytow ty rowniez nalezysz.

  137. Rafał Kochan
    Serdecznie Ci wspólczuję, że jesteś jednak łajdakiem, pasożytem i jedenocześnie jako Polak – najgłupszym stworzeniem na świecie.
    Szkoda howoryty!
    Sam widzisz, nie poraz pierwszy zresztą, do czego prowadzi „dyskusja” z axiomem1

  138. @mag. Wiem, wiem 🙂 Ale byłem ciekawy, co ten doktorek jeszcze ciekawego wymysli.:) Polska dzieli sie na skretyniałych oszołomów z rozrzewnieniem wspominającym PRL, albo obłąkanych ludzi stojących po drugie stronie… tych prawicowców… a może w sumie oni wszyscy są jedni i ci sami?

  139. wiesiek59
    5 lipca o godz. 20:11
    Panie Wiesku zolnierze ,rowniez generalowie wykonuja rozkazy , polskie
    mieszanie ich do polityki i to od kilku wiekow bylo tylko zawsze historyczna „prowizorka” .Moim zdaniem nie byli tacy zli ,przynajmniej
    w wiekszosci potrafili trzezwo myslec.
    DO nastepnej wojny swiatowej mamy troche czasu /!!??/ ,nalezy go
    pozytecznie wykorzystac !!!
    Moja skromna propozycja .
    Pozdrawiam
    cytat Axiom;
    to polki sa puste…. on mowil o polskich kobietach ? … psujnik .
    Ale mu sie opowiada… da..da..

  140. @mag
    Dyskusja z axiom1 prowadzi do uswiadomienia sobie realiow.

    W sprawie koncertu Paul MaCartney w Wa-wie.

    Skad wiesz ze partyjniacy PO i PIS nie wykupili wiekszosci biletow. Przeciez PO ani PIS nie rozliczyly sie z 53 mln zl (PO) za rok 2012. (PIS z 51 mln) A dobrzy potulni i poprawnie uksztaltowani zwolennicy sekty PO-PIS nawet sie o to nie pytaja pomimo ze PO byla tak laskawa i wziela sobie 48 mln z budzetu. (PIS 47 mln)

    Skad wiesz ze warszawiacy byli na koncercie. Polska wies mogla przeciez najachac na Wa-we. Jest to prawdopodobne. Niedawno widzialem ze warsiawskie wodociagi i kanalizacja uczyly warsiawiakow (chyba tych nowych) jak uzywac toalete i sedes.

  141. Panie Kochany ! /Rafal /
    przestan pan klac jak dorozkarz.
    Pozdrawiam

  142. @PS. Nie bądź pretensjonalny i zwracaj uwage na to swoim kolegom także.

  143. Pan Axiom pisze ;
    warszawiacy uczyli sie jak uzywac toalete i sedes.
    Zawsze choc z Warszawa mam nie sporo, myslalam ,ze sedes jest w toalecie /nie za stodola/ moze drogi panie chodzilo o bi’det ?
    Pozdrawiam

  144. Rafał Kochan
    6 lipca o godz. 12:29
    Przestancie klac jak dorozkarze , choc ja nie wasz kolega ,ewentualnie
    kolezanka !
    Pozdrawiam

  145. Rafał Kochan
    6 lipca o godz. 10:35
    @axiom,…………”Zapomniałeś dodać, że tak jak za PRL możemy bez paszportów jeździć po Europie Zachodniej,….”

    Czy to ma byc osiagniecie ustrojowe ??? Faktem jest polak nie ma problemow z paszportem ani wiza do krajow UE i moze tam jechac zmywac gary.

    Przeciez Polska jest tylko bantustanem Europy i zrodlem taniej sily roboczej. Jest wiec logiczne ze nalezalo umozliwic taniej sile roboczej wyjazdy do miejsc wyzysku na zachodzie kiedy sa tam potrzebni.

    Szczgolnie moze sie to podobac przedstawicielom zawodow spoleczno-humanistycznych ktorzy na wolnym rynku nadaja sie tylko do zmywania garow.
    Szczegolnie gdy nie dostana rezimowej posadki z ktorej moga tylko wychwalac rezim.

    Brytania zarabia na takich 20 mld funtow rocznie. Cameroon oficjalnie oswiadczyl aby uspokoic nastroje brytyjskich nacjanalistow, ‚nie martwcie sie zarabiamy na nich’. A w Polsce Donek jest dumny ze bezrobocie wynosi tylko 14.4% (oficjalnie) ale i tak jest jedno z najwyzszych w calej Uni.

    Paszporty i brak wymogow wiz w UE pozwalaja sie jalopie utrzymac przy korycie.

    Nieprawda jest ze w PRL nie bylo paszportow. Zapoznaj sie z biografia Passenta i jemu podobnych cudownych dzieci PRL. Ale nie tylko oni. Paszporty mozna bylo dostac ale to zachod ograniczal podroze polakow po przez wizy. USA robia to do tej pory.

    Pozatym otworz swoj zakuty leb na swiat. Czy zastanawiales sie jak to bylo po drugiej stroinie ???

    Znam Anglika, paszport mial kiedy chcial, w latach 1970 przyjechal do Polski na wakacje. A po prowrocie zostal zatrzymany przez sluzby juz na lotnisku za to ze byl w Polsce. Przesluchiwali go 6 godzin po czym dostawal wezwania na kolejne przesluchania.
    Po czym postanowil ze juz nigdy ani do Polaki ani do Europy Wschoniej nie pojedzie. A taki byl woly. Kurwa mac jaki on byl wolny, paszport mial w domu.

    Kilka tygodni temu podobne problemy miala amerykanska piosenkarka Beyonce. Popelnila ‚przestepstwo’ odwiedzajac Kube. A gdyby owiedzil Iran ??? Strach pomyslec co wolnosc by jej zrobila.

  146. @axiom1. Już dobrze, dobrze 🙂 Zachód był zgniły i beznadziejny, nie to co Polska, w której ludziom nie chciało sie pracować, dlatego klepali biedę 🙂 Ale proszę, czytaj ze zrozumieniem. Czy ja gdzieś napisałem, że w Polsce nie było paszportów za czasów PRL? Zachowujesz się jak jakiś obłąkany człowiek, który ma swoją mantrę, bez względu na to, co ktoś inny pisze. Chyba wiesz, że tego typu retoryka nie zjednuje ci wielbicieli?

  147. axioma1 ktoś musiał bardzo boleśnie skrzywdzić w młodości, zanim wyjechał z kraju.
    Być może stąd ta jego zapiekłość i nienawiść (konsekwentnie pisze polaków z małej litery , bo nimi gardzi, co sam niejednokrotnie wyznał).
    Według niego widocznie Polacy mieszkają wyłącznie poza krajem, w którym zostali sami idioci, sprzedawczycy i niewolnicy, którzy swojego zniewolenia w ogóle nie dostrzegają. Wszędzie jest lepiej, demokratyczniej, bogaciej i bardziej sprawiedliwie. Tylko nie w Polsce.
    A już szczytem abberacji jest jego teza, że w GG podczas okupacji hitlerowskiej rodziło się więcęj dzieci niż dziś, bo Polacy mieli w sobie wtedy więcej optymizmu i z ufnością patrzyli w przyszłość.
    Kolejna absurdalna teza – kto chciał, to swobodnie w czasach peerelu jeżdził za granicę. Nawet się na chwilę nie zająknie, że bardzo wielu ludzi miało szlaban przez wiele lat na jakolwiek wyjazd, nawet do demoludów. Często były to świadome szykany, a niekiedy zwykły kaprys i złośliwość.
    Pamiętam jak mojego nieletniego synka przez trzy lata z rzędu nie chciano wypuścić do ojca, a tym bardziej ze mną, który mieszkał już wtedy za granicą (połowa lat 80.)
    Zdarzają się tacy polscy emigranci, jakby ustawicznie chcący dowieść, że ich wybór przed laty był ze wszech miar słuszny i teraz z daleka „troszczą” się o ojczyznę, udzielając zbawiennych rad (np. niejaki Sławomirski).
    Ale axiom1 to przypadek szczególny. W swojej agresji i pluciu jadem na „krajowców” ma niekwestionowane mistrzostwo świata.

  148. Na to tylko było stać wspieraną przez prawicowy rząd faszystowską hołotę. Gdzie Komorowski, Tusk lub ubogaceni biskupi? http://wiadomosci.onet.pl/kraj/90-urodziny-gen-jaruzelskiego-zamkniete-przyjecie-,1,5556823,wiadomosc.html
    Ten kraj stracił niepodległość i rację istnienia w roku 1572, z chwilą śmierci ostatniego z Jagiellonów, wolnej elekcji, liberum veto i rządów szlachty. Był to jedyny kraj na świecie , którego parlament przegłosował samorozwiązanie państwa. Później były rozbiory, powstania, klęski, analfabetyzm i zacofanie. Z przerwą na lata Polski Ludowej. I tak to trwa i będzie trwać.

  149. Po tej dyskucji chyba nalezy zmienic tytul ;nie Kodeks moralny Polityka ,
    Kodeks moralny POLAKA…
    To taka moja cicha propozycja ….??…
    Pozdrawiam

  150. PS.
    6 lipca o godz. 12:15

    Taka zabawna myśl mi przyszła do głowy…..
    Najbardziej zamordystyczne rządy wprowadzali generałowie.
    I żeby było śmieszniej, przy pełnym poparciu Zachodu…..

    Idee zależą jedynie od BIEŻĄCYCH interesów.
    A te są dość zmienne, poza jednym szczegółem- zyskiem.

    Komuniści sponsorowali co prawda wiele rządów i partyzantek, ale chyba oprócz wpływów, chcieli jeszcze jakiejś zmiany, polepszenia losu ludzi.

  151. @Kochan
    Przeciez ja cytowalem ciebie samego,… „”…Zapomniałeś dodać, że tak jak za PRL możemy bez paszportów jeździć po Europie Zachodniej,….”

    @mag
    A ty walczysz po stronie ciemnosci i zacofania nie widzac dalej niz twoje podworko.

    Nie przekrecaj moich wpisow. Cytuj ale nie przekrecaj.

    W Polsce zostaliscie otumanieni, cofneliscie sie do Epoki Kamienia podczas gdy palacy za granica i caly swiat posuneli naprzod do XXI wieku. A w wkrotce zaczniecie sie nawet szczycic religia na maturze i swietym papierzem.

    Faktem jest ze polacy za granica wiedza lepiej co sie w Polsce dzieje. To zasluga waszych rodzimych polskich mediow sluzacych rezimowi w otumanianiu was.

    Nie interesowac sie Polska to jak ignorowac wlasne rodziny w Polsce umierajace z glodu, wycienczenia i oglupienia. Ci bieday nawet nie wiedza dlaczego tak jest. Nawet nie wiedza czego spodziewac sie od rzadu pod wodza historyka, bez uzytecznych kwalifikacji, bez doswiadczenia ktory nawet kioskiem Ruchu nie kierowal.
    Polak w Polsce nawet nie wie ze kwalifikacje sa wymagane by wykonywac zawod. Polak w Polsce newet nie wie ze okupanci wysokich stanowisk publicznych bez kwalifikacji sa najwyzszym stopniem szkodliwosci spolecznej. Ze to gorsze od wojny.

    Ty bys tez nie wiedziala gdyby nie blogi i kontakty ze swiatem.

    A w sprawie dzietnosci polakow w Generalnej Guberni to fakt. Podalem zrodla.
    Polakom wiodlo sie lepiej, byli bardziej optymistyczni niz obecnie. Na kazde 1000 rodzilo sie 19.48 dzieci. (srednia lat 1939-43) Obecnie w 2012 na kazde 1000 obywateli urodzilo sie zaledwie 10 dzieci. Podstawy zycia zostaly zniszczone ale ty jeszcze o tym nie wiesz.

  152. @Axiom1Przeciez ja cytowalem ciebie samego,… „”…Zapomniałeś dodać, że tak jak za PRL możemy bez paszportów jeździć po Europie Zachodniej,….”

    I z tych słów wynika, że sugerowałem, że w PRLu nie było paszportów?

  153. @mag. Wiesz co, ten Axiom1 jest opętany 🙂 On jest gorszy niż Sławomirski… Jak tu nie być za aborcją, gdy czyta się takich ludzi, którzy piszą to wszystko (raczej?) na poważnie 🙂

  154. Rafał Kochan
    Jasne, że Sławo to przy axiomie miodzio.
    Sławo ma obsesję jedynie na punkcie trzech panów, a poza tym jest całkiem sympatyczny. Nie używa brzydkich wyrazów, nie wyzywa ludzi od idiotów, zakutych łbów, tumanów itp. I czasami gada całkiem do rzeczy.
    Axiom1 jest chyba nawiedzony niczym jakiś prorok, który posiadł JEDYNĄ PRAWDĘ o świecie, a w szczególności na temat kraju, w którym dawno już nie mieszka i pewnie rzadko go odwiedza.
    Nie wie, że autopsji nie zastąpią najbardziej nawet wiarygodne info z najbardziej wiarygodnych w świecie mediów, do których zresztą mają niczym nieograniczony dostęp również jego krajanie w Polsce (TV kablowa, satelitarna, nie mówiac o internecie).
    Kto chce i go to interesuje, ma możność konfrontować różne źródła, a kto ma to gdzieś, to ma to gdzieś. Przeciętny Francuz, Włoch, Amerykanin czy Brazylijczyk zachowują się dokładnie tak samo.
    Przy czym wiedza axioma1 jest bardzo wybiórcza. Niczym radar wyłapuje na temat Polski wyłącznie złe informacje i napawa sie nimi, pasie jak narkoman.
    Nie przypominam sobie, żeby choć raz zauważył coś pozytywnego, choćby jakiś drobiazg. Polska już jest „utonięta”, rozkradziona, niczego nie ma i nie będzie (był taki Kokonowicz z Białegostoku), a ludzie zdychają z głodu. Niedługo nie pozostanie tu kamień na kamieniu.
    Biedny człowiek.

  155. bo axiom to były zomowiec któremu nie pozwolono zrobić porządku. I by go nie zlinczowano zalecono mu obce kraje. Bo axiom zna rzeczywistość prl z opowieści dziadka( nie zauważyliście że to po dziadka przyszli że na wybory nie poszedł a axiomowi dano spokój)axiom nie wie że łatwiej było wizę na zachód dostać niż do bratniego kraju opiekuna. a cóz mi z paszportu i wizy jak mi sto pare dolarów przydzielono bym sie tam na zachodzie nie rozpił ze szczęścia
    axiom wie jak trudne jest prowadzenie kiosku ruchu w Prl i z tego trzeba żyć( dziadek sie trudził by axioma utrzymać) i nie ma nic trudniejszego na świecie. Nawet takiego pilota samolotu kierują a w kiosku ruchu musisz sobie sam dać rady
    Axiom już teraz są saloniki Kolportera życie jest lepsze kioski ruchu wywieźliśmy na złom. siedzisz se chłopie w takim saloniku i kasiore grabisz do siebie . Nie to co w kiosku ruchu wszystko musiałes podać poukładać. W takim saloniku to se możesz z nudów nawet w nosie podłubać bo w kiosku ruchu czasu nie było na takie delicje. Juz nie to co w prlu mammy . Jednego tylko brak jakiejś zadymy na miescie i akcji naszej po flaszce na pełnym gazie gnanie i ropędzenie tego chłamu. Nawet przejechać kogo nie ma

  156. mag & kochan
    Za wczesnie na wylweanie zalow. Juz wkrotce mlodzi sie obudza. Wtedy sobie poplaczecie. Wtedy bedziecie chwalic axioma pierwszego i zalowac z nie skrzystaliscie z jepo rady i nie powstrzymaliscie 24 letniej juz orgii blazenstwa i zdrady. 24 letniej juz orgii niszcznia zdobyczy ludzkosci i cywilizacji na zeimiach polskich.

    Ale adoptujac pasywna aprobate blazenkiego rezimu przyczyniliscie sie do nieludzkiego wyjebania mlodego pokolenia polakow.

    Gdzie tam, nawet nie nieludzkiego, nawet nie zwierzecego. Bo zwierzeta dbaja o swoje mlode. Wy przyczyniliscie sie do stworzenia srodowiska nie do zycia dla mlodych. Wskaznikiem tego juz jest dzietnosc polakow co stawia Polske na 212 miejscu w swiecie.

    Wkrotce mlodzi wam obetna emerytury i wtedy zacznie sie orgia ludobujstwa. Bedziecie zjadani na roznie. Niestety w ciagu tych lat wasze pokolenie zniszczylo wszelkie podstawy zycia. Po przez glupote, tchorzostwo i biernosc. Przelajdaczyliscie dorobek dzidkow, pra-dziadkow, rozdzicow i zadluzyliscie kraj na swe wlasne dzieci. Wstyd i hanba.

    @mag
    Co z tego ze polak w Polsce moze znalezc te same zrodla incormacji co ja. Polak w Polsce juz dawno zatracil zdolnosci obserwacyjne, zdolnosci analityczne i procesy myslowe. Polak nie jest w stanie wyciagnac wnioskow ani opracowac planow na cokolwiek. Polak w Polsce zna paciez, biblie, zyciorys Jana Pawla, umie sie podpisac i liczyc do stu. Wiecej nie potrzeba do zmywania garow na zachodzie.

    @kochan
    Odpowiedz na moje pytanie. Gdzie byly te polskie orly, skad mialy przyjsc by bronic polskiej granicy na Odrze i Nysie przeciwko Niemcom i Ameryce jak rowniez granicy wschodniej przeciewko nacjonalistom ukrainskim, bialoruskim i litwinskim. Gdzie, skad te polskie orly mialy dostac uzbrojenie, szable, kosy, mlotki i konie. Czym te polskie orly mialy by za to zaplacic?

    Skoro nie podobala ci sie obecnosc wojska ZSRR to musisz miec odpowiedzi na te pytania.

  157. axiom
    o GG
    ty nie wierz statystykom ty nie czytaj wikipedi ty zainteresuj się życiem. Ty nie wiesz że zawsze kiedy durne chłopy z pukawkami biegają natychmiast kobitom brzuchy jak po kartoflach rosną.
    ty sobie przypomnij jak cie z koszar wypuscili to nachlałeś sie i jak dzicz z rozporkiem otwartym biegałeś . A dowódca twoje czyny musiał tuszować za co odwdzięczałeś sie podczas akcji wzorowym zachowaniem

  158. axiom1
    6 lipca o godz. 17:47
    oo widze że jak przed akcją . sam pijesz? ale wiecej niż wtedy z wiarą? tonfą stukasz? no to w góre? na pohybel!!

  159. @axiom1. A skad ty wiesz, że Niemcy i USA chciały napaść na Polskę? Szczególnie Niemcy 🙂 A poza tym, gdyby doszło do tego, to Polska byłaby 40 lat do przodu. Mimo wszystko amerykańska „okupacja” byłaby lepsza dla Polaków od tej sowieckiej. Temu chyba nie zaprzeczysz :)?

  160. @Kochan
    Twoje wywody pozbawione sa logiki.
    Polska byla by 40 lat do przodu gdyby w 1989 wladze przejeli fachowcy.

    Po II WS, gdyby ZSRR nie gwarantowalo nam bezpiecznestwa ani nie zajmowali by Niemiec wschodnich, Niemcy uzbrojeni przez USA by weszli i zajeli Slask, Lubuskie, Pomorskie i Mazurskie i Polnocne Podlasie. I obylo by sie bez walki.
    Ukraincy zajeli by Podkarpoacie i wschodnia Malopolske. A reszty nawet nie trzeba by bylo okupowac. Po co?

    Ameryka okupuje Irak i Afganistan i gdzie te kraja sa ??? USA okupuje Puerto Rico i co tam jest ?? Filipiny byly kolonia USA przez okolo 100 lat i jest to najbardziej zacofany kraj na dalekim wschodzie.

    A czy ty wogole zdajesz sobie sprawe jak zacofane sa miejsca w USA. Tego w CNN nie pokazuja. Na szczescie ja moge ogladac rowniez telewizje chinska, arabska, indyjska i rosyjska.

    A teraz ty odpowiedz na moje pytania axiom1, 6 lipca o godz. 17:47

  161. @axiom. Może i u mnie brak logiki, ale u ciebie brak wiedzy. Jak po II wojnie mogłyby wejść do nas Niemcy, skoro zostały one podzielone w 1949 roku? Jam miałoby to się stać, skoro na mocy poczdamskich ustanowień, nastąpiła tam natychmiastowa i bezwarunkowa demilitaryzacja. To kiedy Niemcy miały wejsć do Polski, w maju 1945? Czy może w 1949? Jak Ukraińcy mieli nam coś zabierać, skoro już po konferencji Jałtańskiej było wiadomo, że takiego tworu jak Ukraina to nie będzie po wojnie. Odpowiadając tobie na pytanie, to akurat z UPA, skonsolidowana AK spokojnie poradziłaby sobie. Zresztą o czym my tu mówimy i czemu ma służyć ta „gdybologia”? Historii nie da się zmienić. Ale można ją jak najbardziej obiektywnie przedstawić, bez wzajemnych uprzedzeń oraz czołobitnej lojalności. I oto w tym wszystkim chodzi, o nic wiecej. Jeśli ty tego nie rozumiesz lub nie chcesz zrozumieć, to wszelki dialog jest niemożliwy. Chcesz się wykrzyczeć i zakrzyczeć innych, że Jaruzelski jest bohaterem narodowym a rządy PRLowskich nieudaczników oraz lojalnych aparatczyków komunistycznych były idealnym dla Polski rozwiązaniem, to twoja sprawa. Doskonale sobie zdaję sprawę, że po Jałcie los Polski został przekreślony, choćby nie wiem, ile powstań by wybuchło, Stalin nigdy nie oddałby Polski zachodowi lub uczynił z niej suwerennego państwa. Pytanie i problem dotyczy jednak czego innego, czy nie lepiej, by Polska była okupowana bezpośrednio przez ZSRR? Tragedia Polaków dotyczy właśnie tego, że Polacy samych siebie sponiewierali, skutecznie dzieląc naród na zdrajców i patriotów; oferując państwo wrogie wszelkim jednostkom, które pragnęły wolności; torturując ich, zamykając w więzieniach, łamiąc ich życie pod każdym względem. Myślę, że wielu Polaków wolałoby, by robili Rosjanie lub inne wrogie Polsce państwo. Najgorsze, co mogło się stać, to właśnie rozłam w samym narodzie i eliminacja jednych przez drugich w obrębie tego samego narodu.

  162. A teraz ty odpowiedz na moje pytania axiom1, 6 lipca o godz. 17:47

    dlaczego dyktator Donek nie prowadził kiosku ruchu

  163. @Kochan
    Nie kwalifikujesz sie do zadnych z dyskusji. Jest mi nawet trudno sobie uswiadomic ze tak plytkie mozgi jak twoj wogole istnieja. Nawet po 24 latach otumaniania i podzegania w Polsce tego sie nie spodziewalem.

    Tak podpisano Potczdam i dopiero w 1976 Niemcy zachodnie rozpoznaly Polska granice na Odrze i Nysie, Pomorzu, Slasku i Mazurach i dopiero w latach 1990 podpisano fomalne porozumienie w tej sprawie. A juz w kilka miesiecy po Poczdamie zaczela sie zimna wojna.

    Koniec dyskusji, na pajacow nie warto tracic czasu.

    Na takie postawy Rosja moze odpowiedziec. Wycofac sie Jalty i wtedy polskie orly beda mialy okazje pokazac co sa warte. Po tobie widac ze nawet w wojsku nie byles ale podzegac to zawieruchy to potrafisz.

  164. @axiom. Czy ty potrafisz rozmawiać, nie obrażając ?

  165. W zamian tych mało poważnych sporów radzę przeczytać wywiad z Piotrem Kuczyńskim o katastrofalnym stanie ojczyzny i świata.
    http://wyborcza.pl/magazyn/1,133157,14223168,Ile_kosztuje_zwariowany_swiat.html

  166. Dla szanownego Jubilata Pana Generała Jaruzelskiego wszystkiego najlepszego. To zaszczyt być po stronie tak wielkiej postaci, najwybitniejszego polityka w historii kraju, prawdziwego Męża Stanu. Nie sposób nie wspomnieć o wielkiej kulturze osobistej Generała, mądrości, wiedzy, dostojności ale i skromności. To rzadkość na polskiej scenie, gdy mamy całe rzesze prawicowych miernot typu Wałęsy, Kaczyńskiego, Borusewicza, Tuska, Komorowskiego, Rokity czy innych podobnych.

  167. emka
    O matko, czy ty tak na serio?
    Z tym adresem patetycznym z okazji jubileuszu generała Jaruzelskiego?
    Też go cenię za kulturę osobistą, posługiwanie sie nienaganną polszczyzną, dużą klasę, jaką pokazał po roku 1989, gdy „oddawał” władzę, ale nie oszukujmy się, że też pod presją bieżacych wydarzeń.
    ZSRR właśnie się sypał, a on dobrze wyczuł moment i umiał go wykorzystać.
    Może nawet wcześniej był kimś w rodzaju Wallenroda, ale i miał, mówiąc eufemistycznie, to i owo za uszami.
    Nie ma postaci ze spiżu w realu, co usiłowałam uzmysłowić jasnemu gwinowi, za co on się chyba obraził, bo się do mnie odzywa.
    Co do „klasy” polityków, którzy dziś rozdają karty, też nie mam złudzeń, ale nie pakowałym jednak do jednego wora mega cynika i mega destruktora życia politycznego w Polsce od początku transformacji – Kaczora, pajaca, jakim okazał się Rokita i Komorowskiego, który jest przyzwoitym facetem, nienabzdyczonym z racji pełnionej dziś funkcji, czyli całkiem niezłym prezydentem.
    Wałęsa, to osobny temat. Zawsze byłam za i przeciw.
    A już tak na marginesie, to używanie pojęcia prawicy wobec rozmaitych miernot, które wymieniasz, jest kompletnie nieadekwatne.
    Ani to prawica, ani lewica, czy „lewactwo”. Raczej totalny misz-masz.

  168. emka, 22.10. Tak trzymać! Pozdrawiam

  169. “calkiem przyzwoity prezydent’ ………………..
    ………………. za 230 mln zl w 2013.
    Brytyjska krolowa kosztuje 190 mln zl.

    To jest 2.20 razy wiecej na statystycznego obywatela w porownaniu z Brytania. Ale w Brytani PKB na glowe jest 2.67 razy wiekszy. Komorowski jest wiec 5.86 razzy wiekszym obciazeniem na glowe obywatela.

    Oczywiscie Komorowski da sie lubic, dobrze wyglada, zgolil wasy, usmiecha sie i potrafi opowiadac kawaly z czego ochrona smieje sie najglosniej. Dunkskie kobiety mniej. Gdzie tam Kaczor !!!

    Dobrze musi sie powodzilo w PRL, zmajstrowal tam piecioro dzieci a bylo tak zle !!! Nie do wiary. Dlatego Komorowski przyczynil sie do transformacji. Teraz historyk na wolnym rynku na umowie smieciowej jezeli wogole mialby prace moglby zmywac gary albo oklamywac dzieci w szkole na panstwowej posadce na polityczne zamowienie. Ale szkola na panstwowej posadce to juz nie jest ukochany wolny rynek.

    Jednakze urzad prezydenta jest wogole w Polsce nie potrzebny. Isntinie urzedu prezydenta jest jedna z form zlodziejstwa na polskim podatniku.

    Jednakze, skoro prezydent ma byc reprezentacyjny to kwalifikacje rowniez maja znaczenie. Historyk Komorowski nie posiada zdnego dorobku naukowego ani nie zna jezykow obcych. Co jest nieslychane bo posiada on tytul magistra. Na uniwersytetach w PRL kiedy Komorowski studiowal co najmniej jeden jezyk obcy byl obowiazkowy. W jaki sposob on skonczyl studia nie znajac jezyka obcego ??? (to samo dotyczy Tuska). Na te reprezetacyjne stanowisko jest dzisietki tysiecy polakow lepiej wykwalifikowanych.

    Jedyna pociecha jest ze wybory prezydenckie sa bezposrednie ale niestety nie demokratyczne. Kandydaci partii sejmowych maja swe kampanie wyborcze finansowane po przez partie przez podatnika. Natomiast inni kandydaci musza sami sie finansowac. To usuwa uczciwosc tych wybrorow.

    Np gdyby Prof Jan Hartman kandydowal w 2010 na prezydenta a jest lepszym kandydatem, Hartman musial by placic za swa kampanie z wlasnej kieszni i datek zwollennikow. Podczas gdy Komorowski i Kaczor wydali po okolo 8 mln zl z pieniedzy podatnika. Tak wiec Komorowski wygral w 2010 w sposob nieucziwy i haniebny. To ilustruje zabetonowanie polskiego systemu wladzy.

    Jednakze Komorowski dopuscil sie profanacji urzedu prezydenta i to jeszcze przed wyborami. Jeszcze przed tzw pra-wyborami w PO ktore mialy wylonic kandydata PO do wyborow prezydenckich Komorowski podpisal haniebna wiernopoddancza umowe z Tuskiem. Byla o tym mowa w wywiadzie Komorowskiedo dla Polityki w 2010. Taka umowa jest scisle nielegalna bo podporzadkowuje ona Tuskowi urzad prezydenta. Komorowski porusza sie wiec na smyczy Tuska czym hanbi urzad prezydenta.

    Komorowski dopuscil sie rowniez farsy i ohydy. Po ‘wygraniu’ wyborow w 2010 Komorowski ceremonialnie ‘zrezygnowal’ z czlonkowstwa PO aby sie stac ‘prezydentem wszystkich polakow’. Taki kit moze kupic tylko zakuty leb polaka w Polsce. Po czym ten ‘prezydent wszstkich polakow’ nieustannie odznacza tylko solidarnych sabotazystow.

    Gdyby byl prezydentem wszystkich polakow odznaczyl by rowniez generalow Jaruzelskiego i Kiszczaka i kazdego zomowca.

    Wkrotce zobaczymy jak prezydent wszystkich polakow staje sie znowu czlonkiem i kandydatem PO na druga kadencje. Bo koryto jest nalogiem. Jest oczywiste ze PO (czyli podatnik) bedzie fundowalo kampanie Komorowskiego na druga kadencje podczas gdy inni kandydaci beda musie sami sie finansowac i nie beda mieli szans. Niestey zakuty leb polaka w Polsce nawet nie zareguje do oczywistej farsy.

    To rowniez sprawa etyki panie Hartman, z najwyzszego szczebla.

  170. @axiom. Brednia brednią pogania. Narozpisywałeś się chłopie, ośmieszyłeś i po co ci to było?

  171. Proponuję w miejsce „polityk” wstawić „dziennikarz”. Chodzi mi o tz. dziennikarzy a nie publicystów. Bo tak naprawdę to dziennikarzy, którzy mogliby spelnic ten kodeks to juz nie ma. Pozostali publicyści w ,Polityce” i „TP”. Publicystom chodzi o dojscie do meritum do prawdy. A tz. dziennikarze zwani pismakami to wyrobnicy swoich wierszowek. Takie pólinteligenckie odpadki. Dla nich też kodeks jest konieczny.

  172. brednie bredniami ale zomowiec jak wytrzeźwieje to i królową pozdrowi pochwali ze tansza kobitka, Gospodarzowi komplementem rzuci..
    No i ma racje że sie skarży że to dej pory ten niecny Prezydent żadnym medalem go nie odznaczuyył . A on tyle dla kraju zrobił

  173. jasny gwint
    A ty dalej swoje. Bezkrytyczny kult generała.
    To zbyt mądry, inteligentny i skromny facet, jak przystało na człowieka dużego formatu, by zależało mu na takich obrońcach, wypisujących laurki ociekające lukrem.
    Jaruzelski doskonale zdaje sobie sprawę, że jest postacią kontrowersyjną dla wielu Polaków. Oczywiście nie mam na myśli troglodytów kibolskich spod znaku „prawicy i on pewnie też nie ma, ale ludzi rozumiejących złożoność procesów historycznych i skomplikowane losy ludzi w nie uwikłanych.
    Polecam ci ciekawy i ważny tekst „Kim jest generał” prof. UJ oraz Instytutu Historii PAN, Andrzeja Romanowskiego w magazynie światecznym GW. Spojrzenie bardzo odległe od wizji historyków IPN-owskich, portret generała, który wydaje mi się najbiższy tzw. prawdy obiektywnej.
    Nie podsyłam ci linku, bo żeby mieć pełną wersję, trzeba być zarejestrowanym na piano.

  174. wiesiek59
    6 lipca o godz. 15:03
    Panie Wiesku naprawde prosze nie porownywac roznych Hundt wojskowych do polskich Zolnierzy i Oficerow …
    Ja ostatecznie ich Wszystkich moglabym porownac tylko z Anglikami .
    Argentyna ,Grecja , Hiszpania i inne rezimy, narodowi obce , sorry !!
    A jesli Pan nie rozumie ,ja tez jestem „przykladna” .
    Pozdrawiam

  175. Jedno co cenie w Jaruzelsakim ,on nigdy nie byl przeciw Polakom ,
    nawet jesli byl komunista ..
    Pozdrawiam

  176. @mag. Ja powiem więcej. Trudno jest zrozumieć Polskę z okresu 1945-1989 bez poznania Jaruzelskiego, jego losów rodzinnych, kariery wojskowej i politycznej, prawdziwych motywacji oraz relacji z przyjaciółmi. Dlatego też szkoda, że nie udało się dotychczas nakłonić tego człowieka do szczerej rozmowy… nakłonić, albo zwyczajnie porozmawiać… zdaję sobie sprawę, że tylko ktoś bardzo mu bliski taką rozmowę mógł przeprowadzić…. Jeśli taka była, to pewnie ukaże się już po jego śmierci.

  177. @jasny gwint & emka

    W sprawie generala prawie pelna zgoda. Prawie bo niestety w 1989 general sie zblaznil. A nawet kilka lat wczesniej.

    Podejmujac rozmowy z wrogiem wewnetrznym (to okreslenie zwiazkow zawodowych pdziwianej w Polsce Margaret Thatcher) general ulegl pokusie by podzielic sie korytem zamiast przyczynic sie do zainstalowania w Polsce prawdziwej, uczciwej demokracji.

    Celem nadrzednym obrad okraglostolowych bylo zapewnienie aby kazdy tam obradujacy i pijacy napoje duzej mocy wsadzil swoj pysk do koryta. I to dozywotnio. Nie dziwmy sie wiec ze w polskiej polityce ciagle widzimy te same pyski. General byl gospodarzem tamtych obrad i nie powinien do tego dopuscic.

    Generalowi sie wydawalo ze razem z solidarna agentura CIA i Watykanu bedzie dalej rzadzil. Pomylil sie a Polska zaplacila. I sam general zaplacil bedac szarganym i poniewieranym po sadach przez swych okraglostolowych kolesi.

    General rowniez nie sprawdzil sie stojac na czele rzadu w latach 1980-ych. To byla stracona dekada i to tamte lata nadaly Polasce kierunek do Epoki Kamienia. Wrog wewnetrzny po wycwaniakowaniu wladzy w 1989 przyspieszyl ten proces.

    Aha, i jeszcze jedno. To general pierwszy zaczal sie podlizywac do KK. To on ustanowil komisje majatkowa i oparl kampanie wyborcza na lizaniu tylka kk.

    Jednakze do roku 1980 genarala mozna tylko podziwiac za zaslugi dla Polski. Chawala mu za to.

  178. Czy mamy tu jakiegoś dyżurnego lekarza, chorych ludzkich dusz? Oczekiwana pilna konsultacja. Pacjent axiom1 jest obłąkany!!!

  179. Minęła rocznica urodzin Generała. Ważna postać w polskiej tragicznej historii. Sama także tragiczna i zasłużona w tworzeniu naszej demokracji. Z tej okazji powinno w jakiś sposób zareagować państwo polskie. W normalny ludzki sposób; telegram lub jakiś kwiatek. Tusk i Komorowski. Oboje zachowali się jak pospolite mściwe kundle. Bez Jaruzelskiego Tusk dalej czyściłby kominy a Komorowski trwał by w opozycji do własnego ubogiego intelektu. Naród widzi i bierze przykład. Teraz wiem dlaczego żaden wolny młodzian w tramwaju nie ustąpi mi miejsca. To chamstwo podlega chyba kryteriom etyki?

  180. mag, 15.01. Na te i inne tematy mam okazję osobiście wymieniać poglądy z Profesorem. Treść artykułu znałem dużo wcześniej. Patrz także mój wczorajszy wpis /9.27/

  181. „. Bez Jaruzelskiego Tusk dalej czyściłby kominy a Komorowski trwał by w opozycji do własnego ubogiego intelektu. Naród widzi i bierze przykład. Teraz wiem dlaczego żaden wolny młodzian w tramwaju nie ustąpi mi miejsca.”
    Wreszcie jakies powazne studium, dlaczego w mlodym pokoleniu upadaja obyczeje.
    Niestety, urodzilem sie na tyle wczesnie, ze pamietam komunistyczna hucpe z autopsji i mam na ten temat swoje zdanie. Z powodow humanitarnych pozwolilbym genaralaowi doczekac swojego konca gdzies w spokojnym miejscu.
    Dla mnie najzabawniejsza jest sytuacja, gdy dawny styropian czci i generala i swoje wyczyny meczennskie w stanie wojennym. No i wychodzi z tego FJN/PRON.

  182. Rafał Kochan
    7 lipca o godz. 15:31

    Było chyba kilka książek Jaruzelskiego, gdzie tłumaczył swe decyzje i motywy.
    Między innymi „Stan wojenny- dlaczego”…..

  183. @wiesiek59. Kilka z nich czytałem. I nie o takie „ustawki” mi chodzi. Problem przyznania się Jaruzelskiego do błędów i wypaczeń nie jest jedynie jego problemem. Ma to wymiar polityczny i większej zbiorowości, za którą Jaruzelski też musi lub chce się poczuwać odpowiedzialny. Tak, jak wspomniałem w pierwszym moim wpisie w tym wątku – Jaruzelskiego nie powinno się sądzić i ciągać po sądach, ale również powinno się unikać jego uczestniczenia w większych lub mniejszych „imprezach” o charakterze państwowym. Innymi słowy – dać mu spokój, niech se żyje w samotności (lub w otoczeniu takich komuchów jak axiom1) z bagażem swoich win i grzechów, niech sobie robi wyrzuty sumienia przed opuszczeniem tego świata. Może ta cisza wokół niego uruchomiłaby w nim zdrowszą ocenę własnego „dorobku” życiowego…Jestem pewien, że dopóki on żyje sprawy stanu wojennego, Gdańska, czystek z 68. roku i wielu innych niegodziwości nie posuną się do przodu. Po jego i Kiszczaka śmierci powinno się coś powoli odkrywać… oby…

  184. Ze wspomnien Lecha Kaczynskiego z obrad w Magdalence;

    „posadzono nas przy dużym stole, a Kiszczak powiedział, że tutaj się naradza zwykle ze swoimi oficerami i że jest pełna demokracja – pierwsze 20 kolejek każdy musi wypić, a później to już jak kto chce”.

    Przy takich pijackich orgiach narodzil sie obecny polski system polityczny. Potwierdzil to rowniez Jerzy Urban;
    **http://wiadomosci.dziennik.pl/historia/ksiazki/artykuly/429175,jerzy-urban-marta-stremecka-rozmowa-wywiad-ksiazka-recenzja.html

    Ale odpowiedzialnosc za to spada na generala Jaruzelskiego. To bylo skandaliczne lekcewazenie obowiazku aby w takich okolicznosciach negocjowac przyszlosc kraju.

  185. mag,
    o Generale napisałam raczej powściągliwie, a zasługuje na więcej.
    Pozostałe towarzystwo wrzucone do jednego worka też nie bez powodu. Każda z tych osób ma w swoim życiorysie podłość, intrygi, chamstwo, małostkowość, żądze zemsty i odwetu. To, że Generał jest nękany przez sądy i ma zmniejszoną o połowę uczciwie zapracowaną emeryturę to „zasługa” w równym stopniu i Kaczyńskiego, i Tuska, i Komorowskiego. Takie są fakty.

  186. jasny gwint
    Sorki, nie zuważyłam. Ale dlaczego nazywasz ten esej profesora pomnikiem?
    To jest uczciwy, mądry i wiarygodny tekst właśnie dlatego, że ukazuje całą złożoność „zjawiska”, osobowości Geberała, blasków i cieni w jego życiorysie. A z wnioskami końcowymi całkowicie się zgadzam, bo oddają sprawiedliwość generałowi
    Czy jego pomnika stricte się doczekamy, to myślę, że wątpię. W kazdym razie nieprędko. Oj, nieprędko. Muszą wymrzeć jeszcze ze dwa pokolenia.
    Za to będziemy mieć kolejne pomniki „poległego” prezydenta z małonką lub bez.

  187. eska
    Jakoś nie zauważyłam, żeby Jaruzelski był sekowany przez Tuska, a zwłaszcza obecnego prezydenta., który zaprosił generała na obrady Rady Bezpieczeństwa. Za to m.in. prawacy nazywają go „Komoruskim”. Swoją drogą, jakie to podłości, mściwość i żądzę odwetu zarzucasz właśnie jemu?
    Dasz głowę, że gen. Jaruzelski ma o połowę zmniejszoną emeryturę?
    Z tego, co wiem, to jej wysokość jest ustalona w równo dla wszystkich byłych prezydentów. Podaj żródło, jeśli twierdzisz, że jest inaczej.

  188. emka
    7 lipca o godz. 18:17

    Jednej rzeczy na pewno nie można zarzucić większości styropianowców- bo są wyjątki.
    Braku małostkowości.
    W tym, i wzajemnych wojenkach o własną ważność są szczodrzy.

    Jaruzelski zrezygnował z prezydenckiej, otrzymuje generalską, o postępowaniu wobec Gierka szkoda gadać- gdyby nie belgijska, cienko by było.
    Taka klasa obecnie rządzących…..

  189. Rafał Kochan
    7 lipca o godz. 17:57

    Znasz przypowieść o słoniu opisywanym przez studentów z zawiązanymi oczami?
    KAŻDA PRAWDA jest osobista……
    I jakichś wybuchów ekshibicjonizmu bym się nie spodziewał po Generale.
    Nie ten typ osobowości i nie obecne warunki go uformowały.

    Dobrym zwyczajem Wschodu i Zachodu jest utajnianie dokumentów na minimum 50 lat.
    Nasze wnuki być może będą miały dostęp do nich?
    A Bóg i Historia to dobry wynalazek ze starej, kwietniowej chyba konstytucji.
    Jedynie ten kto nic nie robi, nie popełnia błędów decydując o losie milionów ludzi…..
    Jak na razie SW ma 52% poparcie Polaków.
    Pomimo wieloletniej wojny propagandowej.

  190. @wiesiek59. Wszystko się zgadza. I ja to rozumiem (przynajmniej tak mi się wydaje), że porozumienie jałtańskie, w którym Polska otrzymała cechy państwa z ograniczoną suwerennością, mocno skomplikowało czarno-biały obraz naszych losów po 1945 roku. Cóż bowiem mogliśmy zrobić, zakładając, że w pezetpeerowskich władzach dojrzałaby w końcu idea buntu wobec wielkiego brata zza wschodniej granicy? Krwawa wojna, i nie oszukujmy się, z góry przegrana wojna z ZSRR? Czy ta wojna miałaby jakiś sens, poza tysiącami zabitymi ludźmi i ponownymi zniszczeniami kraju? Czy wówczas nasz naród miałby siłę ponownie się odbudować? Ten bunt, poza kolejnym niepotrzebnym powstaniem, o którym być może teraz pisałoby się w książkach i urządzałoby muzea ku czci ofiar, nic nie przyniósłby dobrego naszemu państwu. Poza tym nie zapominajmy, ale sporej części społeczeństwa (może nie 98%, jak to było w wyborach zaraz po zakończeniu wojny, ale 1/3 to na pewno) pasowała taka (czyli państwo o ograniczonej niezależności) sytuacja i ci ludzie na pewno nie chcieliby kolejnej wojny, a tym bardziej z ZSRR. No i mamy w tym wszystkim Jaruzelskiego – żyjącego symbolu naszego państwa z tego okresu. Czy mamy go traktować jako zdrajcę? Oto jest główny problem, bo biorąc pod uwagę ówczesną sytuację, można uznać, że nie chciał niepotrzebnego rozlewu krwi, który i tak nie przyniósłby Polsce pełnej niepodległości. I tutaj należy się zatrzymać, bo wielu Polaków wtedy i teraz stało na stanowisku, by naród łączyła jedna wola walki o niepodległość, odwołując się do tradycji romantycznych powstań etc. Problem w tym, że było i jest wielu Polaków, którym tego typu radykalna postawa wcale nie byłaby po drodze o czym świadczy chociażby kwestia Powstania Warszawskiego. I to jest pierwszy problem, który dzieli Polaków co do koncepcji losów naszego państwa, a tym samym oceny Jaruzelskiego. Walczyć ? Czy może odpuścić? Dylemat, który zawsze dzielił ludzi, a szczególnie w Polsce. Drugim problemem jest to, jaki był stosunek ówczesnej władzy, a tym samym Jaruzelskiego do ZSRR, do kształtu Polski monitorowanej ciągle przez wielkiego brata oraz rodaków, którzy krzyczeli, że chcą reform, zmian i więcej wolności. Myślę, że w tym właśnie aspekcie jest najwięcej pretensji i bólu pozostawionego w naszej wspólnej historii. Pytania brzmią: Czy Jaruzelski musiał aż tak bardzo być lojalny i oddany ZSRR? I tutaj odpowiedź jest, że nie musiał. A skoro nie musiał, to dlaczego to robił? Odpowiedź jest prosta. Otóż nie dlatego, że tak bardzo kochał Polaków, że tak bardzo kochał tzw. totalitarny komunizm, marksizm i bóg wie co jeszcze. Najzwyczajniej na świecie kierował się makbetowską wolą sprawowania władzy, a polski socrealizm dawał mu nieograniczone możliwości w tym względzie. On twierdzi, że chciał chronić Polaków przed tragedia narodową – gówno prawda, chciał rządzić, natomiast skomplikowana sytuacja międzynarodowa oraz oczywista podległość wobec ZSRR stanowią jedynie pretekst do takiej postawy, do eliminowania przeciwników politycznych, represji, czystek i pogardy do narodu. Przecież mógł być bardziej elastyczny w tym względzie, przecież mógł podjąć próby reform, jak Tito w Jugosławii; mógł prowadzić dialog, przynajmniej stwarzać takie pozory… Mógł „puszczać oko” do Polaków, że zależy mu na zmianach, ale jest ograniczony w podejmowaniu radykalnych kroków… Zamiast elastyczności, poznał się jako twardy i nieprzejednany satrapa, który gardził Polską, bynajmniej nie w imię zachowania pokoju wobec srogiemu wielkiemu bratu…. Nektórzy twierdza, że wariant rumuński byłby najlepszy. Czyli należałoby powiesić Jaruzelskiego. Nie sądzę, by to było właściwe rozwiązanie, bo jednak Jaruzelski był namiestnikiem ZSRR w kraju o ograniczonej niepodległości. Swego czasu radykalni krytycy poprzedniego systemu stwierdzili, że u nas lustracja nie była przeprowadzona właściwie, wskazując na Niemcy i Czechów, którzy niby bardzo dobrze poradzili sobie z tym problemem. Gówno prawda. Oni nie mieli okrągłych stołów a mimo wszystko po latach okazało się, że wielu funkcjonariuszy różnych służb mundurowych z tych krajów zasiadło na kluczowych stanowiskach państwowych oraz zaczęło prowadzić istotne firmy. Dlatego uważam, że uczciwa ocena Jaruzelskiego jest niemożliwa. Był karierowiczem, był zachłanny na władzę, był bezwzględny w tym, na rękach ma krew i złamane życia wielu Polaków, ale jego alibi jest to, że nasze państwo nie było suwerenne. Gdyby nie on, pewnie ktoś inny musiałby zmierzyć się z tą sytuacją, a gdyby nie ktoś inny, to jakiś aparatczyk z Moskwy. Możemy jednak mieć do niego pretensje o brak empatii i poszukiwania optymalnego kompromisu.

  191. Byłoby pięknie w naszym kraju gdyby nasi politycy stosowali chociażby jedną trzecią zasad z tego kodeksu. Dobrze by było gdyby chociaż je przeczytali i zrobili rachunek sumienia.

  192. Pan AK zgodzi się na punkt 13? Czekam z zaciekawieniem.

  193. Niektóre z zasad są na tyle kontrowersyjne, że na pewno całość przez wszystkich polityków zostałaby z miejsca odrzucona (choćby punkt 13.). Może lepiej tego typu reformy wprowadzać stopniowo?

  194. Nikt się tego nie nauczy na pamięć… :/

css.php