Reklama
Polityka_blog_top_bill_desktop
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot1
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot2
Loose blues - Jana Hartmana zapiski nieodpowiedzialne Loose blues - Jana Hartmana zapiski nieodpowiedzialne Loose blues - Jana Hartmana zapiski nieodpowiedzialne

18.07.2017
wtorek

Kate and William aren’t playing nicely

18 lipca 2017, wtorek,

Najpierw po polsku, then in English.

Kate i William brzydko się bawią

Brytyjska demokracja jest jak skała. Sentymenty monarchiczne i dworskie theatrum, któremu z upodobaniem oddają się Brytyjczycy, żadną miarą jej nie zagrażają. Republikańskie narody Europy i świata mogą im tylko pozazdrościć tej uroczej zabawy w stylu vintage. Polacy też chcieliby mieć piękną księżniczkę i dzielnego księcia. Ale nie mają. Muszą wypożyczać z zagranicy. Z braku własnych rozrzewniają się nad książętami Cambridge.

Nieszkodliwa zabawa? Może i nieszkodliwa, ale dziś, gdy w naszym kraju w dramatycznym tempie niszczone są podstawy demokratycznego państwa prawa, ta nieszkodliwa zabawa zamienia się w żenujący spektakl. Pomiędzy jedną a drugą wykwintną kolacyjką brytyjskiej pary książęcej, zjedzoną w towarzystwie partyjnych notabli Kaczyńskiego, upadnie Sąd Najwyższy, a trójpodział władzy zostanie definitywnie pogrzebany. Czyżby z błogosławieństwem Wielkiej Brytanii? Smacznego!

Nie wiem, czy Kate i William są politykami. W każdym razie są dyplomatami, służącymi swemu rządowi. Jednakże poza tym są też wolnymi, dorosłymi ludźmi, decydującymi o tym, kiedy i dokąd pojadą, biorącymi odpowiedzialność za swoje postępowanie. Czy wiedzieli, dokąd się udają i co się dzieje w kraju, który polecono im odwiedzić tym razem? Zapewne wpisano im Polskę do kalendarza już dawno temu, w jakimś promocyjnym objeździe, służącym „ocieplaniu wizerunku” Wielkiej Brytanii w środku brexitowego kryzysu. Jednakże od tego Kate i William mają swoje książęce rozumy, by zastanowić się nad wymową i politycznymi skutkami swojej peregrynacji do grobu Solidarności.

Ciekawe, czy doszło do nich, że rząd, od którego odbierają dziś hołdy, uważa Lecha Wałęsę za „ruskiego agenta”? Pewnie doszło – w końcu po coś mają tę ambasadę w Warszawie i tych swoich speców od politycznego PR.

Nie da się usprawiedliwić tej wysoce niestosownej wizyty kalendarzem ani regułami dyplomacji. Sytuacja w Polsce jest nadzwyczajna, i to nie od dziś. Prestiżowe prezenty dla antydemokratycznego reżimu w Warszawie są dowodem lekceważenia Polski jako pretendenta do rodziny demokratycznych krajów Zachodu. Zostaliśmy potraktowani jak każdy inny kraj spoza tej rodziny, którego antydemokratyczne, autorytarne praktyki rządzenia uważa się za tyleż niezmienny, co obojętny fakt. Cóż, Poland is far away, nie trzeba się nią zbytnio przejmować.

Po co tu jesteście? Co chcecie nam powiedzieć? Że występowanie z Unii jest cool? Czy nie wiecie, że panujący w Polsce reżim odrąbuje nas siekierą od Europy, prowadząc do izolacji i politycznego osamotnienia naszego kraju? Dla Was Polska to tylko jeden z wielu odległych, obojętnych Wam krajów, do których Was posyłają. Dla nas to ojczyzna, która niedawno odzyskała wolność, a teraz ta wolność na naszych oczach deptana jest trzewikami reakcyjnych populistów i nacjonalistów. Para książęca, a wraz z nią rząd Wielkiej Brytanii, tą prestiżową i malowniczą wizytą legitymizują reżim Jarosława Kaczyńskiego. Stają się jego wspólnikami. To smutne i rozczarowujące. Wstydźcie się, Kate i Williamie!

Kate and William aren’t playing nicely

British democracy is rock solid. The monarchical sentiments and courtly pomp that appeal to many of its citizens are no threat to it. The republican states of Europe and the world can only look on with envy at their charming “vintage” play. Poles would also love to have a fair princess and brave prince. But they don’t. They have to borrow them from abroad. For lack of their own, they fall in a swoon over the prince and princess of Cambridge. Harmless fun? Perhaps. But today, when the fundaments of democracy and rule of law in our country are being destroyed at a dramatic pace, this harmless fun becomes an appalling spectacle. In between the British royal couple’s opulent dinners in the company of notables from Kaczyński’s party, Poland’s Supreme Court will fall, and the tripartite division of powers will be definitively dead and buried. With the blessing of Great Britain? Bon appétit!

I do not know if Kate and William are politicians. In any case, they are diplomats serving their country. Aside from that, however, they are also free, adult human beings who are capable of deciding when and where they will travel, responsible for their own behavior. Did they know where they were going and what was going on in the country they were being sent to this time? Poland was most certainly written into their calendar long ago as a promotional tour intended to “warm” Great Britain’s image in light of the Brexit crisis. Still, Kate and William’s royal intellect should have given them pause to consider the political effects of their peregrination to Solidarity’s grave and the message it would send. I wonder if they are aware that the government that today is paying them homage deems Lech Wałęsa a “Russian agent”? Most probably they are – after all, their country does maintain an embassy in Warsaw and teams of political PR specialists.

The rules of diplomacy and a busy calendar are no excuse for such a grossly inappropriate visit. The situation in Poland is extraordinary, and it didn’t start yesterday. Such a prestigious gift for the anti-democratic regime in Warsaw offers proof that Poland, as a claimant to the family of Western democratic countries, needn’t be taken seriously. We are being treated like any other country outside of this family whose anti-democratic, authoritarian practices of governing are considered a fact of life. Well, Poland is “far away”, so no need to trouble oneself about it.

Why are you here? What are you trying to tell us? That leaving the EU is cool? Do you not know that the regime in Poland is cutting us off from Europe with a heavy axe, leading us to isolation and political estrangement? For you, Poland is just one of the many distant and unimportant countries they send you to. For us, it’s our homeland – one that only recently regained its freedom. And now, before our very eyes, that freedom is being trampled under the jackboots of reactionary populists and nationalists. With their colorful visit and the prestige it offers, the royal couple, together with the government of Great Britain, legitimize Jarosław Kaczyński’s regime. They are now his partners. This is sad and disappointing. Kate and William, shame on you!

Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_mobile
Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_desktop

Komentarze: 48

Dodaj komentarz »
  1. Co do tej wizyty mam podobne odczucia. Jestem załamana sytuacją w kraju.

  2. Nie, nie widzieli, gdzie przyjechali. Prezydent Trump im nie powiedział, że tu jest dyktatura i że PO łamała Konstytucję.

  3. Sędziowie usłużni wobec ekipy PO-PSL, łaskawi dla przestępców, surowi dla słabych. Słowa sędzi Naczelnego Sądu Administracyjnego Ireny Kamińskiej o tym, że „sędziowie to nadzwyczajna kasta ludzi” i I Prezes Sądu Najwyższego Małgorzaty Gersdorf o tym, że „za ok. 10 tys. brutto można przeżyć tylko na prowincji”

  4. Reklama
    Polityka_blog_komentarze_rec_mobile
    Polityka_blog_komentarze_rec_desktop
  5. Brytyjczycy dbają o demokrację we własnym domu. Nie mają obowiązku martwić się o inne. Za granicą realizują swoje interesy tradycyjnie. Nie ważne czy z Merkel, Mugabe, Gandhi, czy Putinem. Jak kiedyś Stalinem.

    Na czas Brexit’u jest całkiem możliwe, że WB połączy swe siły z USA i Putinem skierowane na osłabienie i rozbicie unii. Mała relatywnie Anglia będzie coraz bardziej wyizolowana w stosunku do Unii. Akurat gnicie Unii od środka, jej kompromitowanie i osłabianie może być jej strategicznym interesem i czyni dla niej Polskę Kaczyńskiego szczególnie atrakcyjnym sojusznikiem. Jak już Polskę zużyją jak kondoma, to dadzą ją na pożarcie Rosji. Już dwa razy ten numer z Polską z powodzeniem wykonali w historii. Dlaczego nie mieliby spróbować po raz trzeci?

    Silna, demokratyczna Polska zajmująca częściowo lukę po Wielkiej Brytanii nie jest aktualnie w brytyjskim interesie. Wręcz przeciwnie, w interesie brytyjskim jest dziś Polska sprzedajna, chwiejna, słaba, niedemokratyczna, która jątrzy jak gnijący wrzód na europejskiej dooopie.

    Para książęca realizuje w Polsce z uśmiechem i wzorowo brytyjskie interesy. Odwieczne i zawsze te same interesy.

  6. .

    — Timing is everything —

    .

    Indeed, in case of Kate & William
    is just off, pity such a nice chums,
    I would blame planning & scheduling,
    in case of these two usually tight…

    Legitimizing & warming up the image
    of the SOB’s dismantling the country
    is accidental, wasn’t planned or meant
    to be, personally I wouldn’t be too harsh
    on them, but clearly unexpected PR manna for

    PISS

    .

    ~

  7. Dziękuję za ten wpis, Profesorze.

  8. @Jacek,NH
    Wbrew pozorom, żeby być dobrym trollem, trzeba mieć sporą wiedzę na zadany temat. Jako troll wypadasz na…właściwie nic nie znaczący ułamek powyżej zera.
    @snakeinweb
    IMHO 100/100

    Fajnie byłoby, żeby ludzie popierający tych pod sejmem, którzy z różnych powodów nie mogą tam być, też mogli się prosto wyrazić jakimś symbolem.

  9. O czym tu mówić? Zjednoczone Królestwo, jak sama jego nazwa wskazuje, nie jest przecież demokracją a monarchią – przeżytkiem z epoki feudalizmu. Skandalem jest wiec afiszowanie się polskich polityków, uważających się za demokratów, z krewnymi feudalnego monarchy, na dodatek pochodzących z niemieckiego rodu Wettynów, a dokładniej z jej gałęzi znanej jako ród Saxe-Coburg-Gotha.
    Wettynowie (Wettinowie, Wettyni, niem. Wettiner) jest to bowiem niemiecka dynastia wywodząca się z dzisiejszej Saksonii-Anhaltu. Panowała ona w Miśni, Saksonii i księstwach Turyngii. Jej przedstawiciele zasiadali także na tronie w Warszawie (elektorowie August II Mocny i August III Sas jako królowie Polski i wielcy książęta Litwy oraz król Saksonii Fryderyk August I jako książę warszawski). W 1423 r. Wettynowie uzyskali wraz z księstwem sasko-wittenberskim godność elektora Rzeszy, a całość ich posiadłości zaczęto określać historyczną nazwą Saksonia. W roku 1485 nastąpił podział dynastii na dwie linie: ernestyńską (starszą), elektorską panującą w Wittenberdze i w znacznej części Turyngii oraz albertyńską (młodszą), panującą w Miśni i płn. Turyngii. Bratanek Leopolda I, Albert (młodszy syn Ernesta I) w 1840 r. ożenił się z królową brytyjską Wiktorią. Ich wnuk Jerzy V w czasie I wojny światowej zmienił nazwisko rodziny na Windsor, gdyż miano Wettynowie za bardzo kojarzyło się z wrogą wówczas dla Wielkiej Brytanii II Rzeszą. Obecnie panująca Elżbieta II jest wnuczką Jerzego V. Jej dzieci z małżeństwa z księciem Edynburga Filipem, formalnie noszą nazwisko Windsor-Mountbatten i faktycznie są przedstawicielami dynastii Glücksburgów, młodszej linii Oldenburgów (książę Filip pochodzi z greckiej linii tej dynastii). Boczną linią dynastii jest rodzina Koburgów (Coburg), znana także jako dynastia sasko-koburska. Nazwa jej wzięła się od nazwy księstwa Saksonii-Coburg-Gotha (Sachsen-Coburg-Gotha), gdzie panowali. Koburgowie rządzą obecnie w Zjednoczonym Królestwie pod sztucznym nazwiskiem Windsor.

  10. What are we talking about here? The United Kingdom, as its name implies, is not a democracy, but a monarchy – a remnant of feudalism. It is scandal that Polish politicians, who consider themselves democrats, show off with the relatives of the feudal monarch, descendants of the German House of Wettins, to be more precise its Saxe-Coburg-Gotha branch.
    The House of Wettin (German: Haus Wettin) is a dynasty of German counts, dukes, prince-electors and kings that once ruled territories in the present-day German states of Saxony and Thuringia. The dynasty is one of the oldest in Europe, and its origins can be traced back to the town of Wettin in Saxony-Anhalt. The Wettins gradually rose to power within the Holy Roman Empire. Members of the family became the rulers of several medieval states, starting with the Saxon Eastern March in 1030. Other states they gained were Meissen in 1089, Thuringia in 1263, and Saxony in 1423. The family divided into two ruling branches in 1485 by the Treaty of Leipzig: the Ernestine and Albertine branches. The older Ernestine branch played a key role during the Protestant Reformation. Many ruling monarchs outside Germany were later tied to its cadet branch, the House of Saxe-Coburg and Gotha. The Albertine branch, while less prominent, ruled most of Saxony and played a part in Polish history. Agnates of the House of Wettin have, at various times, ascended the thrones of Great Britain, Portugal, Bulgaria, Poland, Saxony, and Belgium. Only the British and Belgian lines retain their thrones today. The House of Saxe-Coburg and Gotha (German: Haus Sachsen-Coburg und Gotha) is a German dynasty that ruled the duchy of Saxe-Coburg and Gotha, which was one of the Ernestine duchies. It is a cadet branch of the Saxon House of Wettin. Founded by Ernest Anton, the sixth duke of Saxe-Coburg-Saalfeld, it has been the royal house of several European monarchies. Branches currently reign in the United Kingdom and the other Commonwealth realms through the descendants of Prince Albert. Due to anti-German sentiment in the United Kingdom during World War I, George V changed the name of his branch from Saxe-Coburg and Gotha to Windsor in 1917. George VI (Albert Frederick Arthur George; 14 December 1895 – 6 February 1952) was King of the United Kingdom and the Dominions of the British Commonwealth from 11 December 1936 until his death. He was the last Emperor of India and the first Head of the Commonwealth. George VI, the second son of King George V, was not expected to inherit the throne and spent his early life in the shadow of his elder brother, Edward. In 1920, he was made Duke of York. He married Lady Elizabeth Bowes-Lyon in 1923 and they had two daughters, Elizabeth (present Queen Elizabeth II) and Margaret. Edward later abdicated for political and religious reasons, so George ascended the throne as the third monarch of the House of Windsor.

  11. A może każdy, kto popiera protest na Krakowskim Przedmieściu niech zapali świeczkę na balkonie , przed domem, niech ludzie spontanicznie w swoich miastach i miasteczkach wyjdą na ulice…

  12. „..Para książęca, a wraz z nią rząd Wielkiej Brytanii, tą prestiżową i malowniczą wizytą legitymizują reżim Jarosława Kaczyńskiego. Stają się jego wspólnikami. To smutne i rozczarowujące. Wstydźcie się, Kate i Williamie!…”

    Ten cytat wystarczy zeby majaki Hartmana zaliczyc do kategorii „funny bones”

    PS.
    Czy teraz ten frustrat Burnetko bedzie chcial scigac listem gonczym Windsorów !??? 🙂

  13. Absurd tej wizyty w takim dla Polski momencie jest porazajacy. Wyglada na to, ze dyplomacja Jej Krolewskiej Mosci wyraznie sie zblaznila.

  14. @PAK4 i inni (z bloga Szostkiewicza)
    Tak się składa, że gospodarz Szostkiewicz wycina mi 60% wypowiedzi, również odpowiedzi i wyjaśnienia do innych komentarzy, więc sobie dajmy spokój z dyskusją. Tutaj są porządki i kultura dyskusji jak w polskim sejmie z blokadami mikrofonów i z gorylami przy mównicy. Ważne by przepchnąć jak najszybciej i bez gadania, co chce prezes.

  15. Mr. Hartman,
    I bet you’ve skipped some classes on an English composition.
    Your essay left a great deal to be desired.

    vertigo
    Try Bantu/Nguni – spoken by Zulu.

  16. @Jacek, NH
    Od lat bezczelnie kradniesz. Metodą kopiuj/wklej publikujesz cudze komentarze jako własne. Nie wiesz co to wstyd? Złodziej poucza o moralności?

  17. Kościół Katolicki, zawsze mocny w gębie, wykorzystujący każdą okazję do moralizowania – nagle zaniemówił. A wcześniej taki był rezolutny. Teraz nawet nie wie, czy miesięcznice, to uroczystości religijne, czy nie. Zaiste: tak, tak – nie, nie. Piękna, budująca postawa. Może wzmożenie patriotyczne episkopatu, jeszcze nie takie, jak w latach 1791-94, ale spokojnie. Jeszcze pokażą co potrafią.
    A Kate i Bill? Nie ich małpy, nie ich cyrk.

  18. Hartman, ponieslo Pana i to zdrowo. Co sie Pan Kate i Williama czepiasz. To sa porzadni ludzie, wyksztalceni i z wlasnymi rozumami, co zreszta Pan podkreslasz. Dla nich to co sie w Polszcze dzieje jest farsa nie do pojecia w takim samym stopniu jak nie dopojecia jest Teoria Kwantowa dla przecietnego gamonia pod budka z piwem. Polska to, niestety, skansen i takim juz pozostanie dokonca mojego zycia. Ja tez tam jezdze bo jest ladnie, choc nie zachwycajaco, bo dobrze karmia chociaz przasnie i niezdrowo. Kate i William tez do Pomrocznej przyjechali tak jak sie jezdzi do Namibii ogladac ludzi z plemienia Himla.

    Fotografie z manifestacji w obronie SN wieja groza bo nie widac na nich mlodych ludzi. Same stare pryki w moim wieku. A jak nie ma mlodych to kraj nie ma przyszlosci.

  19. snake:

    „Silna, demokratyczna Polska zajmująca częściowo lukę po Wielkiej Brytanii!”

    Ciebie tez ponieslo, bardziej niz Profa. Zeby stalo sie tak jak piszesz to WB musialaby zapasc sie pod ziemie a w Polsce UFO-ludki poddalyby polakow transplantacji genetycznej i to brutalnej. WB to polka, ktorej z poziomu Pomrocznej nie widac bo za wysoka.

  20. M.M.M.M.
    Zwyczajni ludzie w polskich miastach i miasteczkach na ogół POpierają PiS.

  21. maciekplacek 19 lipca o godz. 3:57
    Po jakiemu to było? Po angielskiemu może? 😉

  22. Markiewicz,
    Kate i William Saxe-Coburg-Gotha to NIE są porządni ludzie, ale zwyczajne, szkodliwe pasożyty żyjące z cudzej pracy, z pracy uczciwych Brytyjczyków a także i Polaków pracujących w UK. Oglądamy ich w Polsce tak jak oglądalibyśmy faraonów, sułtanów czy tez innych kacyków z odległej, niewolniczej bądź też feudalnej przeszłości.

  23. Leonid,
    Dzięki za garść solidnej, a kompletnie zbędnej w tej dyskusji wiedzy historycznej. Wielka Brytania od jakichś 200 lat ma monarchów zasadniczo tylko do dekoracji i jeżeli – jak piszesz, przez sam fakt posiadania króla/królowej – nie jest demokracją, no to już nie wiem, czym jest Polska (kamieni kupą?).

  24. Splendid isolation jest od dawna umilowana zasadą polityków brytyjskich, jeśli nawet w sytuacjach podbramkowych przystepuja do wojny

  25. @pawel markiewicz
    A tobie coś zatkało. Polska ze względu na samą wielkości ma potencjał do roli wiodącej w Unii. Po wystąpieniu WB z Unii ten potencjał się znacznie zwiększa. A WB wypada z Unii i się nie liczy. Z natury geopolityki WB będzie dążyła do osłabienia Unii czyli rozbijanie jej od środka i wiązania się z państwami na flankach unii z podobnymi interesami (Rosja, Turcja, USA)

    A co Polska zrobi ze swoim potencjałem to już jej sprawa. Póki co aspiracje Polski kierują się raczej na powrót do rodziny „ruskich” państw. Brak demokracji, upadanie instytucji państwa, nierządy, anarchia, dyktatura bezkarnych partyjnych band. To jest raczej kurs na wystąpienia z Unii i na powrót do wschodnio-ruskiej macierzy.

  26. Mój komentarz z 0:48 stracił rację bytu. Przepraszam, za niepotrzebne zaśmiecenie bloga. Chciałem jednak zaznaczyć, że nie ignoruję pytań, lecz nie mam możliwości odpowiedzi.

  27. Mam nadzieję,
    że te wszystkie wizyty potwierdzające polską izolacje pod rządami ” kaczora dyktatora” skutecznie „usankcjonowały reżim „.

    Gorzej z opozycją.
    Jedyna nadzieja we frau Merkel może ona was jakoś (?)
    usankcjonuje…

  28. Czy mógłby profesor następnym razem napisać felieton po angielsku?

  29. Za kogo się Pan właściwie ma Panie Hartman? Kogo właściwie Pan reprezentuje? Króla Ubu?

    Co teraz? Oskarży Pan słońce, że odwiedzając polskie niebo popiera Kaczyńskiego? Będzie Pan miał pretensję do księżyca, że czyni to samo i to nocą?

    And your command of the English language – embarrassing.

  30. Ależ panie profesorze, panie profesorze, jak można nie widzieć, po co tu przyjechali? Anglicy negocjują Brexit, tak? Więc im większy klin między PL a Komisją Europejską, Francją i Niemcami, tym lepsza pozycja przetargowa UK. Proste jak drut.

  31. Go easy on Kate and William Mr Hartman. They are but a pair of harlequins form a bygone era criss-crossing the globe in their never-ending quest to charm and impress. The speeches they make mean little as they have no wish to press an embittered political or social message. They are a pleasant distraction to the dreariness and tedium of everyday life and the crowds love them for it. People adore them for their looks not for their thoughts which are not too many. They also love to see them nibbling on local delicacies with a well disguised apprehension.

    And please, pardon their ignorance and do not blame them for turning up in this exotic corner of Europe at a politically inauspicious moment. To them, we are but another alien race with our petty squabbles and the ongoing political skulduggery and backstabbing. They are not particularly concerned about our predicament. How can they be? After all, they know too little of us to care, and care too little about us to know.

    So be kind to Kate and William Mr Hartman and do not bring them to same they may not deserve.

  32. Go easy on Kate and William Mr Hartman. They are but a pair of harlequins form a bygone era criss-crossing the globe in their never-ending quest to charm and impress. The speeches they make mean little as they have no wish to press an embittered political or social message. They are a pleasant distraction to the dreariness and tedium of everyday life and the crowds love them for it. People adore them for their looks not for their thoughts which are not too many. They also love to see them nibbling on local delicacies with a well disguised apprehension.
    And please, pardon their ignorance and do not blame them for turning up in this exotic corner of Europe at a politically inauspicious moment. To them, we are but another alien race with our petty squabbles and the ongoing political skulduggery and backstabbing. They are not particularly concerned about our predicament. How can they be? After all, they know too little of us to care, and care too little about us to know.

    So be kind to Kate and William Mr Hartman and do not bring them to shame they may not deserve.

  33. Panie Jane czy moglby pan puscic te druga skorygowana wersje.
    Wielkie dzieki
    Aborygen

  34. Szary Kot
    Polska, tak samo jak UK, jest plutokracją, czyli państwem, w którym rządzą elity pieniądza. Jedyna różnica pomiędzy PL a UK jest taka, że w UK rządzą anglosaskie elity pieniądza i u nas też. 😉

  35. @JH ” Czy wiedzieli, dokąd się udają i co się dzieje w kraju, który polecono im odwiedzić tym razem?”
    Panie Profesorze, a jak pan skomentuje wizyty roznych politykow w Polsce w latach 1946 – 1989? A jak Pan skomentuje obecne wizyty politykow – polskich tez – na przyklad w Chinach?

  36. Glosa.
    Lubie lizać posła Piętę w wosk jak mu skapie.
    Najlepiej po zakupach u Cezara. Wtedy świat staje się piękny. Ja też.
    Bardziej niż Kate i William w kupie.

  37. Od 33 lat codziennie jak to mowią do dechy czytam Chicago Tribune – a jest to poważna gazeta.

    Jednak Pan Hartman popisał sie typowym nieuctwem polskiego inteligenta który tłumaczy dosłownie z polskiego na angielski

    .Zapewne tekst ten dla osoby nie rozumiejacej tekstu żrodłowego polskiego bedzie trudny do zrozumienia.

  38. – „…their thoughts which are not too many…”
    That is a hell of a thing to say, Dr. f … Frojd.
    Did you have a sessions with the Their Royal Highnesses, perhaps a mind reader or you’re just being a dick?
    – „After all, they know too little of us to care, and care too little about us to know.”
    Here you go again… You don’t know one freaking thing about them; nada, zilch, zero, zip … Get it !? Only a dimwit will pass judgement on others not knowing one damn thing about them.
    – „…with a well disguised apprehension.”
    Let me think for a second. Yeah, you must be one of those morons, the septic tanks cleaners, always with apprehension stepping into the shower. You obviously have graduated from the BYU.
    In my humble opinion, your English stinks, but, if want help with a third version of your bullcrap – Kagan-Kowalski is stand by.
    Copy and paste „English”, that is his specialty.

  39. Dokładnie do punktu.
    Anglikom jak zawsze chodzi o ich własny interes. Są praktycznie poza Unią Europejską i rząd polski który lizał im d…ę jest jak najbardziej tym, który może pomóc w rozwaleniu Unii a przynajmnie w negocjacjach. W sytuacji w jakiej się znaleźli jest to dla nich najlepszym wyjściem. To wcale nie znaczy, że respektują Kaczora, czy Ściedłoł, czy Polaków, ale wykorzystać idiotów nawet należy. Przysłali więc swoich zakładników, bo Wiliam i jego familja są właśnie tym klinem. Pozór, ładnie, miło, szlachecko (co ja mówię) ARYSTOKRATYCZNIE. TAKI ZASZCZYT!!!
    Kaczory i całe podwórko ze szczęścia piszczy, a Anglia ma zwolennika przeciw Unii.
    I jak to mówią: po ptakach
    Pozdrawiam

  40. @Aborygen
    Gratuluję. Nauczyłeś się ładnego angielskiego, ale dlaczego dajesz tym po oczach na tym blogu? Ludzie znają różne języki, albo nie znają, co to ma do rzeczy kto jest jakim człowiekiem?
    Przestań się popisywać.
    BTW kilka twoich postów bardzo mi się podobało. To jest twoja siła. Skup się na prawdziwej treści a nie na bzdurach.
    Pozdrawiam serdecznie

  41. takei-butei
    21 lipca o godz. 13:04

    Nie chwal się, że lubisz lizać d… Schetyny łamiącego Konstytucję.

    A, ja zaś ciebie chwalę za podszywanie się pod mój nick. To piękne, że ja moher i gorszy sort mam sobowtóra.

  42. .

    — Eh Hartman, Hartman…—

    .

    FYI:

    https://www.theguardian.com/commentisfree/2017/jul/21/william-kate-poland-nationalism-royal-brexit

    no i wykrakał, a lista bezprizornych się
    wydłużyła…

    .

    ..)

  43. @prof.Hartman
    „Pozostawmy tego rodzaju stwierdzenia Mediom Narodowym. Tutaj nie są akceptowane, dopóki nie ma na ich poparcie wiarygodnych danych. Poglądy można mieć różne, ale manipulować informacją nie wolno. Zapraszam Pana do Klasztoru Trzeźwych Myśli na najbliższe 30 dni, czyli proszę o powstrzymanie się od komentowania tego bloga do 18 sierpnia 2017. Przypominam, że złamanie zakazu będzie skutkowało trwałym wykluczeniem z grona komentatorów.”
    To reakcja pana sąsiada, doktora Karczmarewicza, na szczególną aktywność pewnego sortu „komentatorów”. Proszę darować mi bezceremonialność z jaką wtykam nos w nie swoje sprawy, jednakowoż pewna ilość komentarzy przekracza granice merytorycznej dyskusji, a przede wszystkim kultury. Po ich lekturze czytelnik czuje się, jakby wdepnął na chodniku w coś śliskiego. Być może jednak warto skorzystać z przykładu panu pana doktora? Pozdrawiam i życzę panu, innym obywatelom i sobie – udanych (zwieńczonych dobrym skutkiem) spacerów.

  44. Niestety tzw.korona jest nadal więzieniem narodów.Wolność dla Szkocji,Irlandii,Australii i innym perłom w koronie.Nazywanie kogoś kto mieszka w domu panującego Kanadyjczykiem to ściema o obywatelstwie.Tym sposobem Aborygen czy Ślązak nie staje się obywatelem wolnego państwa.Społeczności kolonii brytyjskich powinni obalić koronę jak w Polsce obalono komunę a orzeł został w to miejsce koronowany.Taki trick polityczny.Tacy duzi /Kanada,Australia/ ale siedzą pod pantoflem kolonizatora.Obalono ZSRR obalona zostanie też korona.W tym celu zaproście szeregowca z Polski Dolasa zrobi rewolucję obywatelską. Tak sobie myślę,że reżim brytyjski sypie się a kaczyzm pączkuje i oczekuje recepty jak trzymać za mordę.

  45. Poseł Pięta potwierdził wieczorną polityczną erekcję Kaczyńskiego.Tak sobie myślę,że stanie na wylocie jest ryzykowne.

  46. @ Maciekplacek

    No need to get scatological. Brush up on you English mate. It’s woeful. Looks like you’re struggling to string one sentence together, let alone write something meaningful. But then again what can you expect from an uncouth prick.

  47. Where did you learn those „ancient” words, dick ?
    From the men’s room walls at Globe Theater or some queer joints? Shoveling queen’s stalls, pumping out royal discharge ?
    Anyway Dr. f….. Frojd, „struggling to string a sentence together” I hope I’ve managed to convey to you my displeasure, particularly when it comes to ersatz Jafa, Brits, Harpies or closer to the Oder River banks – Wasserpolacken.

  48. G’day pancake-head! How are you going? Where do these ancient words come from , you ask. For a semi-literate punk like you anything which is two days old sounds ancient. I’ll explain then scatological means crap-related talk ( see your posts for further reference) and uncouth means a rude, uneducated and confused d ….head. By the way, where is all that agro coming from? Abusive dad, perhaps? Or mum failing in her parental duties? Have some more Polish sausage and go back to sweep the floor at a Polish deli, where you learnt your Pigeon English. And be sure to ease off on pot cause it makes you sound like a flapdoodling drongo which you most certainly are.

  49. „G’day”, yeah, yeah I got your gist. I heard it from the reception staff at Park Hyatt Sydney. Yes, it’s a hotel, but not for the contents of your wallet, though.
    Dragging my folks into your filth… That is really low. Even for an ersatz wombat.
    Polish sausage, Polish deli… What’s next ? My religion, drinking habits…
    What about you ? Aren’t you one of those Red Sea pedestrians, half-dick shylock ? I can smell your garlic breath.
    Here, at least have a mint. No worries, its parve.
    Look shylock, you are way out of your depth, at your wits’ end and learned vocabulary. Copy and paste „English” have its limitation.
    Face it, you’re a cheap ersatz – made in „Nalewki”, shipped to Caulfield or whatever shtetl.

    Have nice life, dick.

css.php