Reklama
Polityka_blog_top_bill_desktop
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot1
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot2
Loose blues - Jana Hartmana zapiski nieodpowiedzialne Loose blues - Jana Hartmana zapiski nieodpowiedzialne Loose blues - Jana Hartmana zapiski nieodpowiedzialne

26.01.2013
sobota

Związki partnerskie czarnej reakcji

26 stycznia 2013, sobota,

Wszystkie projekty ustawy o związkach partnerskich odrzucone pośród knajackich połajanek i obłudnej retoryki świętoszków. Z mównicy sejmowej minister sprawiedliwości bredzi o ich sprzeczności z konstytucją. 25 stycznia 2013 – dzień wstydu polskiej demokracji.

Co wam przeszkadzają związki partnerskie?! Czyje prawa one naruszają? Które małżeństwa i na czym poniosą uszczerbek, gdy związki partnerskie zostaną zalegalizowane? Macie czelność utrzymywać, że legalizacja związków partnerskich albo małżeństw homoseksualnych stoi w sprzeczności z konstytucyjną ochrona rodziny?!

A czymże to grozi rodzinie ministra Gowina, że mieszkająca po sąsiedzku para nie mająca ślubu korzystać będzie z części możliwości prawnych gwarantowanych małżeństwu? Jakim to trzeba być złośliwcem i nienawistnikiem, żeby odmawiać ludziom czegoś, co w żaden sposób odmawiającego nie dotyczy! Co was to obchodzi, że inni wejdą w zalegalizowane związki partnerskie?! Poniesiecie jakąś stratę z tego tytułu? A może to jakiś niebezpieczny eksperyment społeczny, którego lepiej poniechać? Przecież ta instytucja istnieje w zachodniej Europie od lat i bardzo dobrze się sprawdza. Zresztą nawet dziecko nie uwierzy, że kierujecie się odpowiedzialnością. Z waszych słów w sejmie wynika coś zupełnie innego. Kierujecie się pychą, poczuciem wyższości i pogardą dla tych wszystkich pedałów i innych zboczeńców. Kiepsko się maskujecie. A do tego kalkulacja polityczna – łatwiej przetrwać w polityce, jak się jest „prawicowym”, czyli chodząc się biskupim pasku. Gdybyście chociaż ich szanowali. Ale gdzieżby tam. Ileż to razy słyszałem, jak prywatnie sobie z nich drwicie.

Słuchajcie świętoszki! Czy się wam to podoba czy nie, żyjecie w ustroju liberalnej demokracji, a konstytucja, która was obowiązuje, zawiera obietnicę bezstronności państwa w kwestiach religijnych i filozoficznych. Powoływanie się na metafizyczne bajki o „prawie naturalnym” oraz insynuowanie, że lepiej od innych wiecie, co się w nim ewentualnie zawiera, jest dobre na imieninach u cioci Kloci, lecz stanowienie prawa w oparciu o poglądy filozoficzne oznacza urządzanie sobie kpin z konstytucji. Gdybyście ją szanowali, rozumielibyście, że nakazuje wam ona zachować swoje przekonania filozoficzne i religijne dla siebie i wystrzegać się tego, aby miały one wpływ na wasze decyzje jako prawodawców Rzeczypospolitej Polskiej, która obiecuje obywatelom światopoglądową bezstronność. Przeciwnie: jako funkcjonariusze publiczni macie obowiązek stanowiąc prawo dbać o to, by nie opierało się ono na założeniach żadnej religii ani filozofii oraz o to, by ograniczało swobody obywatelskie i osobiste w jak najmniejszym stopniu i w jak najmniejszym stopniu wprowadzało nierówność praw i nierówność w możliwościach działania pomiędzy obywatelami. Tym samym macie obowiązek uchwalać wszelkie ustawy, których życzą sobie niektórzy obywatele, jeśli tylko nie naruszają one interesów innych obywateli. A tak właśnie jest w kwestii związków partnerskich. Niczyje prawa nie są tu uszczuplone, niczyje interesy naruszone – ergo macie moralny i konstytucyjny obowiązek uchwalić odpowiednią ustawę – po prostu dlatego, że istnieje grupa obywateli, która tego żąda. Niesłychane, co? Cóż, PRL się skończył i skończyły się (czy aby na pewno?) rządy zasady „rządzimy i robimy, co chcemy”.

Rokosz w ławach partii rządzącej, która podzieliła się w głosowaniu, wywołał Jarosław Gowin – katolicką gorliwością nadrabiający swą wolnomyślicielską, aczkolwiek dawno minioną młodość. Został mu z tych czasów narów identyfikowania się z liberalizmem. Śmiechu warte. Onże ma czelność dziś nazywać się liberałem! Pewnie myśli, że wystarczy być zwolennikiem wolnego rynku oraz przeciwnikiem państwowego interwencjonizmu i biurokracji, aby móc nosić to dumne miano! Żałosne. Biedny, nie wie, że na jeżdżeniu taksówką bez koncesji wolność się nie kończy. A liberał to ktoś, kto pierwej się zrzyga, niżby chciał ograniczyć swobody obywatelskie lub nie dopuścić do ich rozszerzenia w imię własnych przekonań światopoglądowych. Dla liberała, panie Gowin, który pełni funkcję państwową, publiczne odsłanianie się z osobistymi odczuciami wobec osób homoseksualnych albo żyjących bez ślubu oraz głosowanie w sposób wskazujący na kierowanie się tymi odczuciami jest czymś równie skandalicznym jak zdjęcie gaci na środku sejmu. Dla liberała, panie Gowin, wolność i równość są sprawami świętymi, podobnie jak konstytucja, która ich broni. Ale dla was, wiadomo, „konstytuta prostytuta”. Krzyż w garść i nuże do przodu. Łup, łup, łup po łbach!

Oto lista wstydu: nazwiska i adresy posłów Platformy Obywatelskiej, którzy w imię swoich osobistych przekonań, pyszałkowato zwanych „sumieniem”, a częściej pewnie z powodu koniunkturalnego lizusostwa wobec kleru odmawiają przyznania praw milionom ludzi, którzy słusznie i bez niczyjej szkody się ich domagają. Oto politycy „obywatelscy” co się zowie, głosujący razem z czarną sotnią. Zapchajmy im skrzynki linkami do tego tekstu – może choć jeden się zawstydzi (ale chyba nie będzie to Gowin).

 

Elzbieta.Achinger@sejm.pl

Malgorzata.Adamczak@sejm.pl
Tadeusz.Arkit@sejm.pl
Pawel.Arndt@sejm.pl
Marek.Biernacki@sejm.pl
Joanna.Bobowska@sejm.pl
Lukasz.Borowiak@sejm.pl
Jacek.Brzezinka@sejm.pl
Jerzy.Budnik@sejm.pl
Marian.Cycon@sejm.pl
Andrzej.Czerwinski@sejm.pl
Joanna.Fabisiak@sejm.pl
Krzysztof.Gadowski@sejm.pl
John.Godson@sejm.pl
Jaroslaw.Gowin@sejm.pl
Mariusz.Grad@sejm.pl
Andrzej.Gut-Mostowy@sejm.pl
Magdalena.Gasior-Marek@sejm.pl
Tomasz.Glogowski@sejm.pl
Teresa.Hoppe@sejm.pl
Roman.Kaczor@sejm.pl
Andrzej.Kania@sejm.pl
Roman.Kosecki@sejm.pl
Jerzy.Kozdron@sejm.pl
Miroslaw.Kozlakiewicz@sejm.pl
Stanislaw.Lamczyk@sejm.pl
Konstanty.Miodowicz@sejm.pl
Czeslaw.Mroczek@sejm.pl
Antoni.Mezydlo@sejm.pl
Konstanty.Oswiecimski@sejm.pl
Lucjan.Pietrzczyk@sejm.pl
Kazimierz.Plocke@sejm.pl
Miroslaw.Pluta@sejm.pl
Malgorzata.Pepek@sejm.pl
Damian.Raczkowski@sejm.pl
Elzbieta.Radziszewska@sejm.pl
Grzegorz.Raniewicz@sejm.pl
Ireneusz.Ras@sejm.pl
Wojciech.Saluga@sejm.pl
Krystyna.Sibinska@sejm.pl
Henryk.Siedlaczek@sejm.pl
Lidia.Staron@sejm.pl
Piotr.Tomanski@sejm.pl
Jacek.Tomczak@sejm.pl
Wojciech.Ziemniak@sejm.pl
Jacek.Zalek@sejm.pl

 

A na deser niezawodna… http://www.youtube.com/watch?v=wnOMCC1GpTE

 

Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_mobile
Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_desktop

Komentarze: 337

Dodaj komentarz »
  1. Gdyby nie to, że od początku mam z żoną rozdzielność płciową, to bym pojechał palić opony pod drzwiami Gowina. Jakiś biskup rozbił samochód o latarnię – chyba tanio odstąpi przednie, rozwalone koła – zawsze to jakiś grosz.
    # 1. A poważniej – takiego śmieciowego parlamentu to już dawno nie mieliśmy. Ludzie rozsądni i coś umiejący tam nie przyjdą, bo biedy nie ślubowali. Jest tam czereda przydupasów o twarzach tęskniących za rozumem, jacyś mechanizatorzy produkcji rolnej, referenci gminni itp. Idę o zakład, że przeciętny mieszkaniec Polski nie wymieni więcej niż 30 posłów ze składu 460 i 10 z Senatu.
    No i po co więcej?
    # 2. Kołtun sejmowy do tej pory jeszcze nie pojął, że dobrze się wiedzie tylko w państwach, gdzie obywatele mogą wierzyć w co chcą, spać z kim chcą i jakakolwiek uwaga na ten temat z czyjejś strony to śmierć towarzyska dla wypowiadającego takie słowa.
    # 3. Dziękuję za adresy mailowe – szkoda, że nie umiem stworzyć robota, który by wysyłał 1 mln na minutę. Ale przekażę dalej, są zdolni ludzie wśród Pana czytelników.

  2. Gowin to zwyczajny dureń. Ale dlaczego jest ministrem sprawiedliwości wie chyba tylko Tusk. Durniami obrodziło także w polskim Sejmie i Senacie. Nie ma wyjścia. Chołota głosuje na chołotę zgromadzoną w partyjnej gawiedzi chołoty. Na fali rewolucji męty wypłynęły na powierzchnię, a inne męty wynoszą je na piedestały. Tego kołowrotka nie da się powstrzymać, bo Polska nie jest państwem demokratycznym, chociaż Konstytucja RP ustanawia, że jest. Nie marnujmy sobie życia, które mija nam tu i teraz. Durniów nazywajmy durniami, ludzi podłych padalcami, kłamców kłamcami. Może zapadną się pod ziemię ze wstydu, gdy okładać ich będziemy na każdym kroku i ze wszystkich stron. Psujmy ich poczucie samozadowolenia. Niech wiedzą co o nich myślimy.

  3. Katarzyna Kolenda-Zaleska w Gazecie Wyborczej napisała, że jej marzeniem jest aby w centrum Warszawy powstał piękny pomnik prezydenta Lecha Kaczyńskiego. Męty wyniosły te męty na piedestały, a inne męty chcą teraz stawiać im pomniki. Pamiętam Lecha Kaczyńskiego, gdy tuż po wyborach prezydenckich meldował swojemu bratu Jarosławowi „wykonanie zadania”. Był prezydentem swojego brata i PiS-u, a nie prezydentem Polski ograniczając w ten sposób swoje kompetencje i pełnioną funkcję wbrew postanowieniom Konstytucji RP, której powinien być strażnikiem. Pamiętam, gdy wraz z małżonką pojechał z oficjalną wizytą do Watykanu by złożyć kwiaty na grobie papieża Polaka Jana Pawła II. Widziałem w dzienniku TV jak składał kwiaty na grobie w papierowym opakowaniu, samemu będąc także w opakowaniu w postaci zapiętego płaszcza prochowca. Nie wiedział cham, że kwiaty trzeba rozpakować, a płaszcz zostawić w szatni lub w samochodzie. Przecież oficjalna wizyta u grobu to tak samo oficjalna wizyta, jak u przyjaciół, u których nie zasiadamy do stołu w prochowcu. U nas na wsi każdy to wie, ale Lech Kaczyński niestety nie wiedział. Pamiętam międzynarodową konferencję na Bałkanach, w której uczestniczył prezydent Lech Kaczyński. Zawaliła się wówczas hala w Katowicach, zginęło wiele ludzi. Lech Kaczyński wymknął się z konferencji bocznymi drzwiami i podążył szybko na lotnisko. Za nim pogoniła grupa oficjalna dyplomatów z zamiarem pożegnania go przed odlotem do Polski. Ale Lech Kaczyński dogonić się nie dał, wsiadł do samolotu i odleciał zostawiając zdziwionych dyplomatów na płycie lotniska. Pamiętam Lecha Kaczyńskiego walczącego o krzesło w Parlamencie Europejskim chociaż wszyscy wiedzą, że w posiedzeniach Parlamentu biorą udział premierzy i ich tematycznie do obrad dobrani ministrowie, a nie prezydenci. Pamiętam Lecha Kaczyńskiego toczącego bój o samolot do Brukseli, do której lecieć nie powinien. Pamiętam Lecha Kaczyńskiego i Donalda Tuska walczących na konferencji prasowej o miejsce przy środkowym mikrofonie w czasie wizyty Condoleezzy Rice pozostawionej przez walczące strony z boku, a jako kobieta, dyplomata i ważny gość Polski powinna właśnie być zaproszona o zajęcie miejsca w środku, pomiędzy obu panami. Pamiętam Lecha Kaczyńskiego, który chciał zmusić pilota tutki do lądowania w Tbilisi w czasie wojny Gruzji z Rosją. Całe szczęście, że pilot był kompetentny i nie wyraził zgody, a przez to był przez Lecha Kaczyńskiego obrażany o tchórzostwo i straszony konsekwencjami. Pamiętam Lecha Kaczyńskiego, który w czasie wizyty w Gruzji przesiadł się z chronionego przez BOR samochodu rządowego do samochodu prezydenta Gruzji, po czym uciekli polskiej ochronie i pojechali na wycieczkę na front, gdzie trwały walki i gdzie zostali ostrzelani. Pamiętam Lecha Kaczyńskiego, który okazał swoją wyższość bezdomnemu nazywając go dziadem i nakazując spieprzać. Pamiętam Lecha Kaczyńskiego, który zapragnął złożyć życzenia cesarzowi Japonii Akihito. Gdy cesarz usłyszał, że pragnie mu złożyć życzenia prezydent Polski, pewnie pomyślał: Chopin, kocham muzykę Chopina (jak wszyscy Japończycy), kocham Polskę. I wyraził zgodę na wizytę. Ale gdy Lech do Japonii przyleciał, dwór cesarski otrzymał już pełen zasób informacji o cechach osobowości Lecha Kaczyńskiego, którego w Europie już znano, nigdzie nie zapraszano i nie przyjmowano (poza prezydentami Litwy i Czech). Przestrzeń dworu cesarskiego nie mogła być skalana przez obecność takiego osobnika. I cesarz Akihito dostał z tego wszystkiego takiego nerwowego rozstroju żołądka, że wylądował w szpitalu. Po wyjeździe Lecha Kaczyńskiego cesarz wyzdrowiał i pełni nadal swoje cesarskie funkcje. Pamiętam Lecha Kaczyńskiego jak po nocnym pijaństwie z opóźnieniem (rano trudno było wstać) ruszał tutką z pijanym generałem na pokładzie do Smoleńska, gdzie podjudzany przez swojego brata Jarosława miał rozpocząć swoją konwencję wyborczą w towarzystwie licznego grona ważnych osobistości. SPRÓBOWALI wylądować na zamkniętym i nieczynnym od wielu miesięcy starym lotnisku wojskowym w Smoleńsku, nie przystosowanym do przyjmowania samolotów pasażerskich, w czasie gęstej mgły, na ślepo. A nuż trafią w płytę lotniska. Nie trafili. Trafili w brzozę. No to za co ten pomnik?

  4. Reklama
    Polityka_blog_komentarze_rec_mobile
    Polityka_blog_komentarze_rec_desktop
  5. Parlament RP, czyli Sejm na okraglo
    ____________________
    no, coz… talibowei wciaz w modzie —w czapkach krakuskach z ajatolachem G. na czele,
    ta pani profesorka P. taka „Wanda Odolska PiSu”, pozal sie Boze, to juz nawet docenci marcowi rektora Rybickiego byli bardziej powsciagliwi od tej koryfeuszki moralnosci RP, walkirii „Unsere Zeitung” i Ramaryja.
    A wszystko dzieje sie w Polsce.

  6. Artur, 11.01. pisze; „Gowin to zwyczajny dureń”. Większym durniem jest ten, kto tego durnia zrobił ministrem. Dla większego szyderstwa ministrem sprawiedliwości. Ze strachu przed kościołem i z cynicznego wyrachowania. To całe państwo jest durniowate.

  7. Ale Pana trafiło. Po 6 latach. A co się dzieje, widać było kiedy premier Tusk zostawił Mariuszka Kamińskiego jako szefa CBA w 2007. Trzeba było już wtedy protestować.
    Gowin opuścił PO. Ale za sytuację odpowiedzialny jest premier Tusk. I za sytuację w PO i za sytuację w sejmie. Tylko, że, niestety, dużo w Polityce peanów na temat tego męża stanu bo kiedy nic nie mówi, zawsze można to na dwojako interpretować. Tylko rzeczowej oceny brak.
    Ani jeden komentator nie próbuje nawet napisać, co to oznacza dla polskiej polityki. Bo moralne oburzenie jest piękne i takie łatwe.

  8. Wyrazil Pan moja opinie. Wstyd na caly cywilizowany swiat. Podobnie jak oryginal zaluje, ze nie portafie stworzyc robota do wysylania mailow. Ale jednego juz wyslalam z linkiem do Pana artykulu – do wszystkich wymienionych, podpisanego imieniem i nazwiskiem – bo ja sie nie wstydze moich liberalnych pogladow.

  9. Kiedyś na pańskich zajęciach (fakultet), których szczerze mówiąc nie znosiłam, jakieś dziewczątko wspomniało, że jej zdaniem to potworne pozwolić homoseksualistom na związki partnerskie respektowane przez państwo. Bardzo się pan wtedy zbulwersował, a ja słuchając pańskich argumentów, podobnych do tych, tylko przedstawionych w bardziej strawnej formie, pierwszy raz poczułam do pana profesora sympatię.

  10. Panie Profesorze…….strzał w „dziesiątkę” tylko kto z tych kołunów (czyt. posłów) jest to w stanie pojąć. Talib Jarosław opus dei Gowin to czarnosecinne zero. Tusk powinien natychmiast pozbawić tego „klęczona” stołka ministra.

  11. Dla Pana Filozofa-Etyka odrzucenie wszystkich projektów ustawy o „związkach partnerskich” jest bulwersujące i pluje na wszystkich „Gowinów”. Zarówno obywatel etyk, jak i Biedroń z „panią” Grodzką o niskim brzmieniu tubalnego głosu, typowtm raczej dla mężczyzn i obywatel minister od niesprawiedliwości powołują się na konstytucję, przy próbach uzasadnienia swoich poglądów.
    Ja jestem w tym szczęśliwym położeniu, że nie znam żadnego z projektów, słyszę i czytam tylko pierdoły, wypowiadane przez „znawców”.
    Postanowiłem sam zajrzeć do konstytucji i przebiegłem te rozdziały, w których może coś być na temat, bo nie zapamiętałem obu numerów „sponiewieranych” przez dyskutantów artykułów. Chyba udało mi się przyporządkować urywki z konstytucji do typu poglądów.
    Już w preambule jest passus:

    „równi w prawach i w powinnościach wobec dobra wspólnego – Polski,

    To może wykorzystać każdy umowny „Gowin”, dla mnie to też jest wskazówką. Jeśli ktoś domaga się równych praw, np. pary gejów z parą małżeńską, wtedy powinien sprostać wszystkim obowiązkom tej heteroseksualnej pary małżeńskiej – przynajmniej starać się – mając formalne możliwości – działać „dla dobra Polski”, a chyba najwyższym dobrem jest samo istnienie i przetrwanie narodu polskiego (lub społeczeństwa według p. Kurtyki), a tego dobra nie da się osiągnąć bez „produkcji dzieci” tzn. reprodukcji gatunku „homo sapiący”.
    Dwóch gejów nie ma ani ochoty, ani technicznych możliwości realizacji tych powinności dla dobra Polski (chyba nieoficjalnie drobnym skokiem w bok) nie mogą mieć w takim razie równych praw, bo nawet Kaczyński jest za symetryzacją prawną (w innej dziedzinie).
    Pary lesbijek mogą się przyczynić do tego dobra metodą „in vitro” i w przypadku udanej działalności dla podtrzymania gatunku domagać się praw, zbliżonych do praw par małżeńskich.
    Nie wolno absolutnie nazwać ich małżeństwem! Jak Biedroń mówi o swoim mężu, to mi się kiszki przewracają.
    Znalazłem w konstytucji artykuł, na który się chyba powołał Gowin – ten, gdzie jest definicja małżeństwa:

    Art. 18.
    Małżeństwo jako związek kobiety i mężczyzny, rodzina, macierzyństwo i rodzicielstwo znajdują się pod ochroną i opieką Rzeczypospolitej Polskiej.

    Szumne śluby żeńskich par homoseksualnych, panienki w czystej, niezbrukanej bieli dziewictwa lub u „panów”, np. w samolocie jak w serialu „Barwy szczęścia” sympatycznych gejów to kpiny ze zdrowego rozsądku i niezbyt pasuje do konstytucji. Dobija mnie, bezbożnika, ale wychowanego w tradycjach katolickich, gdy te pary domagają się ślubu kościelnego. To szczyt aberracji i paranoi! Gdzie tu polecenie Stwórcy do praojca i pramatki -„idźcie i rozmnażajcie się”???
    Zwolennicy nadawania uprawnień parom homoseksualnym powołują się na art. 1, którego treść można jednak bardzo różnie interpretować – po wałęsowsku – jestem za a nawet przeciw. Dołożyłem dla większej klarowności art. 82.

    Art. 1.
    Rzeczpospolita Polska jest dobrem wspólnym wszystkich obywateli.
    Art. 82.
    Obowiązkiem obywatela polskiego jest wierność Rzeczypospolitej Polskiej oraz troska o dobro wspólne

    Artykuł pierwszy był już w preambule i skłania do przypomnienia słów Kennedy’ego o USA – co obywatel może uczynić dla dobra Polski? Nie pytajmy o prawa, a o obowiązki wobec Polski, a nawet reszty świata. Kazać się wyręczyć islamistom w radosnej prokreacji to bardzo niebezpieczne przedsięwzięcie. Niemcy i Francuzi już to zaczynają rozumieć, do nas to nie doszło jeszcze, bo Polska ekonomicznie nie jest atrakcyjna dla imigrantów, stanowi tylko etap przejściowy – geograficznie dosłownie i w przenośni.

    Teraz kilka uwag o kłopotach par (różnych) bez ustawy:

    Sprawa wspólnego majątku, rozliczania podatków, spadków i darowizn, albo poruszana wczoraj sprawa przywilejów w sądzie dla zabezpieczenia przed świadectwem partnera, który był świadkiem przestępstwa, nie są takie błahe i wymagają bardzo uważnego przemyślenia. Tu nic po łebkach!

    Konkubinat jest chyba już jakoś zakotwiczony w prawie, jak obowiązki i prawa jego członków i dzieci, pozostają sprawy par homoseksualnych. Dziesiątki razy słyszałem dość idiotyczny argument koronny za „ślubem”, że partner nie może uzyskiwać informacji o stanie zdrowia swego ukochanego(ej). Mnie to i dziwi i śmieszy. Do tego nie trzeba wielkiej ustawy ani zmiany definicji małżeństwa w konstytucji. Przypuszczam, że to jest do załatwienia na dużo niższym szczeblu i bardziej ogólnie.

    Każdy obywatel zainteresowany tym, kto ma być poinformowany o jego stanie zdrowia może napisać notarialne oświadczenie na przypadek, gdyby sam nie był zdolny do informowania szpitala, kogo upoważnia. Upoważnić można dowolną osobę, do której ma się zaufanie, niekoniecznie rodzinę, która czeka na zgon i czyha na upragniony spadek.
    Nie znam aktualnych przepisów w tej sprawie, ale wcale nie jest tak, jak mówią umowne „Biedronie”, że to krzywda dla pary homoseksualnej.
    Będąc po złotym weselu, z ślubną małżonką i w towarzystwie dzieci, zostałem zawieziony karetką do szpitala i w Izbie Przyjęć, jęcząc z bólu, musiałem na piśmie upoważnić szpital do udzielenia informacji o moim stanie zdrowia mojemu ślubnemu szczęściu, obecnemu przy tym akcie, więc ktoś tu kłamie, mówiąc o krzywdzie innych par, skoro nawet tak długie, mniej lub bardziej szczęśliwe – i owocne – współżycie nie wystarczało szpitalowi!
    Sprawa wspólnego majątku może być łatwo załatwiona notarialnie. Jestem współwłaścicielem samochodu w ¼, tzn. miałem jedno koło (zapasowe – piąte – przydzieliliśmy prawnukowi) i byłem za nie odpowiedzialny. Pozostali współwłaściciele postępowali jak bohater „Poletka Pana Boga” Caldwella) i w przypadku awarii lub zużycia opon zawsze moje (i żony) koła wymagały wymiany. Próbowałem ustalić konkretny róg jako mój, ale nie uzyskałem zgody pozostałych trzech współwłaścicieli. Zawsze ja muszę płacić za szkody. Nie narzekam, bo wnuk korzysta z auta, ale nie jest to w porządku. Nie chce auta na własność wyłączną, bo obraziłaby się jego żona, która jest jedynym kierowcą w stadle, a poza tym mam maksymalną zniżkę w PZU, więc jestem potrzebny jako współwłaściciel. To mi też pozwala płacić za ubezpieczenie i z tego prawa korzystam od lat. Śmiesznie wygląda dowód rejestracyjny – nie mieszczą się wszystkie dane właścicieli. Biedroń z „mężem” mogą mieć „wspólną” limuzynę bez kłopotów.

  12. Jest Pan, Panie Hartmanie, etyczno-intelektualną elitą Narodu, dlatego rozumiem pańskie oburzenie z powodu stosowania przez Państwo Tuska stalinowskich metod. Trochę jednak Pan przesadza. Cóż z tego, że policja torturowała aresztowanych w celu wymuszenia zeznań i cóż z tego, że żadnego z torturujących nie spotka najmniejsza kara? (http://uwaga.tvn.pl/63230,news,,brutalne_przesluchania,reportaz.html)

    Podziwiam Pana, bo ja mam inne zasady: jeśli Tusk stosować stalinowska metoda, to być dobrze; a jeśli Kaczyński stosować stalinowska metoda, to być źle. No, ale ja z buszu, nie to, co Pan: wzorzec etyczny.

    Trochę za mocno też Pan gani Tuska za to, że jest świętoszkiem. Cóż z tego, że dobrze wiedział przed głosowaniem, iż koalicjant z PSL i część PO zagłosuje przeciw? Odstawił piękny cyrk? Odstawił? A co ma robić, jak chleba brakuje…

  13. Lewy
    25 stycznia o godz. 12:28
    …przypominal Szanownemu drogiemu Lewemu ,ze Baranek Bozy
    LAGODZI grzechy swiata ! lagodzi grzechy swiata ……..
    A jesli chodzi o Vivaldiego´mimo ze jestem troche przygluchawa
    i nawet moj wlasny maz zaprosil mnie dwa razy na ten sam koncert
    w roznych miastach z wyjasnieniem , i tak napewno niedoslucham ?
    /cholera niemiecka / to slycze Tu tylko rzempolenie …od czasu do czasu !
    To jest taka nowa polska zasada ,jak nie wiem co to jest ,albo nierozumie to przeciez moge jeszcze poprzezywac ..NIE ?..
    Chyba nie ma nic piekniejszego jak znalezc przyjaciela pokrewnego ; we wlasnej glupocie ?…nic do Pana…
    Pozdrawiam

  14. @ Artur
    26 stycznia o godz. 11:09

    Podziwiam pamięć, ale faktycznie sobie to wszystko tez przypomniałem i zgadzam się z pytaniem – za co pomnik?
    Znam nawet jedyną rozsądną odpowiedź na to pytanie, ale jej nie ujawnię. Skądś znam taką metodę – wiem, ale nie powiem!

  15. Antonius
    26 stycznia o godz. 12:12
    Wklejam to na różnych forach po to właśnie, aby Rodakom nie pozwolić zapomnieć. Po to, aby chamom nie budować pomników.

  16. A jak głosowali pozostali watykańscy agenci z kręgu władzy wykonawczej, np. Radosław Sikorski – członek Opus Dei, Jan Vincent- Rostowski – też członek ( bo przecież niewskazane byłoby, gdyby sprzeciwili się zasadzie głoszonej przez św. Josemariję Escrivę de Balaguera – „Prawo jest słuszne tylko wtedy, jeśli nie sprzeciwia się normom Kościoła”)?

  17. atalia
    26 stycznia o godz. 12:01

    Chyba durnowaty jestem taki, bo nic nie rozumiem. No to o co Ci chodzi, tak naprawdę?

  18. Doszło do sytuacji naprawdę niezwykłej. Oto ludzie nie chcący legalizować swoich związków zwrócili się masowo do państwa by zalegalizowało to, że oni legalizować nie muszą. Chcą nielegalizować, ale nielegalizować legalnie. Jednocześnie tysiące feministek załamuje ręce nad tym, że mężczyźni nie chcą przyłożyć się do wychowania dzieci. Ale w tym samym czasie wcale nie dziwi ich w jakim celu para dwóch mężczyzn miałaby w takim razie chcieć adoptować dziecko. Ja tam żyłem mnóstwo lat w różnych nieformalnych związkach ale nigdy nie przyszłoby mi do głowy, żeby w jednym zdaniu zapewniać, że nie chcę mieć ślubu i w tym samym zdaniu żądać na to papierów. Miliony ateistów odkryły, że aby żyć bezbożnie pełną piersią niezbędna jest zgoda biskupów i wściekli są, że jej nie mają.

    Co ciekawe w tym samym czasie najwięcej przeciw temu by legalizować związki tych co ich legalizować nie chcą gardłują ci co w ogóle żadnych związków nie mają. Kobieta która publicznie krzyczy o skandalicznym fizycznym używaniu siebie nawzajem mogłaby służyć za podręcznikowy przykład osoby, którą by największy desperat na bezludnej wyspie uszanował. Kto ją kiedy używał i co ona wie o tym? Czy więcej kobiet protestuje przeciw używaniu czy rozpacza, że nikt nie chce o użycie się nawet postarać? A w jakiej części te zbiory się pokrywają?

    Mnóstwo ludzi domaga się prawa do seksu bez zobowiązań, podczas gdy inni chcieliby z kimkolwiek bez zobowiązań i w ogóle na dowolnych warunkach tylko z nimi nikt nie chce na żadnych. Inni w tym samym czasie chcą upaństwowić seks, uświadomić urzędowo dzieci, z publicznej kasy pigułki i gumki kupować, ale tej grupy niechcianych przez nikogo nieszczęśników jakby nie dostrzegali. Skoro chcecie seks upaństwowić to może zacznijmy od podstaw? Seks prawem obywatela? Mamy bezpłatne studia, to może jakieś studenckie praktyki przy społecznie wykluczonych? Kiedyś były praktyki robotnicze. Czy lewicujące studentki zgodziłyby się? Jeśli nie, to czemu nie? Czy jak się jest marksistką, to woli się spać z profesorem marksizmu niż z robolem?

    Nic nie ogarniam. Najgorsze jest to, że czuję, że jestem jedyny który nic z tego wszystkiego nie rozumie. Pozostali sprawiają wrażenie jakby doskonale rozumieli o co chodzi.

    http://trihlav.wordpress.com

  19. Antonius
    26 stycznia o godz. 11:58

    Pierdoly na kiju ,bez zrozumienia litery prawa zarowno w Niemczech jak i w Polsce …
    Pietaszek zbyt bardzo skoncentrowany na wlasnym cierpieniu ,aby
    cokolwiek jeszcze zrozumiec …
    Pech gehabt Herr Ober…Slesia…. albo po polsku nie tedy droga ?
    Pozdrawiam

  20. Mam prośbę do piszących długie komentarze. Stosujcie akapity.

    A w temacie: Lipiński kiedyś śpiewał „Kto mi zabrał kraj?”.

  21. Pomyliłem się, słowa piosenki to „Kto mi zabrał dom?”
    http://www.youtube.com/watch?v=k1ij1Ydae4w

  22. Skumbrie w tomacie, skumbrie w tomacie!
    Wybraliście takich ( i tolerujecie ), no to ich macie!
    Skumbrie w tomacie pstrąg.

  23. jasny gwint
    26 stycznia o godz. 11:43

    A niech to jasny gwint. Masz rację!

  24. Czarna reakcja, rodzina Gowina, młodość Gowina, obłuda świętoszków, itp. – te wyzwiska to na pewno nie jest knajacka retoryka. Kulturalna elita Narodu Polskiego (istny Wersal) nie użyje takich określeń niekulturalnych i godnych pisowskich zaprzańców.

    Pan Hartman – demokrata pełną gębą (w obronie demokracji i wolności bez wahania by oddał życie) – ma wyjście, aby było tak, jak on chce: może propagować takie pisowskie ustalenie listy wyborczej, aby znaleźli się na niej tylko tacy, którzy myślą identycznie, jak pan Hartman. Ma być bowiem tak, jak myśli Hartman. Jeśli jest inaczej, to już nie jest demokracja.

    No i to: Tusk… wszyscy są winni, tylko nie Tusk. Przed Tuskiem na kolana.

  25. atalia
    26 stycznia o godz. 13:27
    No to o co Ci chodzi? Nic nie rozumiem. Jakiś buc jestem, czy co?

  26. Artur
    26 stycznia o godz. 12:24

    Dziwne, co tu rozumieć? Piszę, że ja mam zasadę z buszu (gdy Tusk stosować stalinowska metoda, to być dobrze; a gdy Kaczyński stosować stalinowska metoda, to być źle). Oznacza to, ze ja jestem hipokrytą, obłudnikiem i aprobuję dulszczyznę.

    Piszę też, że Pan Hartman nie jest obłudnikiem, za co go podziwiam.

  27. Analiza nazwisk tych z PO.Podlizywali sie biskupom ci ,którzy nie pokazali wSejmie żadnej inicjatywy czyli miernoty i ci ,ktorzy mają coś na sumieniu.Zapomniały jełopy ,że za 2 lata biskupi moga ich olewac ciepłym moczem.

  28. Ciekawe
    Tylko ktoś w sutannie ma prawo powiedzieć
    – co jest rodziną
    – i co rodziną nie jest
    – co napisano w konstytucji
    -a czego nie napisano
    – co jest choroba
    -a co normalną rzeczą w przyrodzie
    -nawet pozycje seksualne określą – czy one MISJONARSKIE czy nie
    Wielka jest mądrość ludzi w sutannach , nawet z ajatolachami sie sprzymierzyli choć w islamie wolno mieć cztery żony a w KK tylko jedną i to płci odmiennej- A JEDNAK JAKOŚ SIĘ DOGADALI.

  29. Katarzyna Kądziela:

    „Sejm RP jest najbardziej przewidywalnym z możliwych politycznych gremiów. Zawsze można być pewnym tego, że jeśli „wybrańcy narodu”, dowodzeni przez miłościwie panującą siódmy rok z rzędu koalicję PO i PSL, wpadną na pomysł, jak tu by jeszcze utrudnić ludziom życie, jak odebrać ostatnią ochronę przed wyzyskiem, jak ułatwić panowanie grup uprzywilejowanych – z Kościołem katolickim na czele – zawsze tego dokonają. Jeśli jednak do laski trafi jakikolwiek projekt idący w przeciwną stronę – bez względu, czy dotyczy poprawy warunków socjalnych i prawnych czy podniesienia społecznej pozycji osób dyskryminowanych, czy doprowadzenia do realnego, a nie wyłącznie deklaratywnego rozdziału Kościoła od państwa– Sejm powie mu – non possumus. Tego nam nie trzeba!

    Biedna, ciemna, klerykalna, zakłamana, pełna jadu homofobicznej i seksistowskiej nienawiści Polska – to Polska marzeń parlamentarzystów PO, PSL, PiS, Solidarnej Polski z przyległościami…” Więcejhttp://www.lewica24.pl/ludzie-i-polityka/kadziela/2469-kadziela-moj-protest.html .

  30. atalia
    26 stycznia o godz. 13:33
    Dalej nie rozumiem. Z zasad rodem z buszu uznaję zasadę wzajemności. Jak Kali brać w łeb od Mali, to oddać Mali w łeb od Kali. Jak kaczystowska sekta siewców złej nowiny życzy Polsce źle i sieje wrogą Polsce dywersję, to ja im na zasadzie wzajemności życzę samych złych nowin i wszelkiego zła z nawiązką.

  31. Niektórzy widzą działanie dla dobra Polski, tylko i wyłącznie jako rozmnażanie się, i organicznie nie mogą ścierpieć niczego co nie jest stuprocentowym chłopem, lub babą.
    Wychodzi na to, że niezdolnych do rozmnażania i innych odmieńców należałoby przegnać na cztery wiatry. Zgodnie z ich rozumieniem konstytucji.
    Inni piszą dużo dubów smolonych i z rozbrajającą szczerością przyznają, że nic z tego wszystkiego nie rozumieją. Po co głos zabierać?
    Na szczęście większość – tak tutaj, jak i w skali makro – uważa, że żyjący na kocią łapę, powinni też mieć jakieś prawa. Nie przywileje, tylko równe prawa właśnie.
    Ale ciemnogród trzyma się mocno i wbrew większości praw takich odmieńcom odmawia.
    Zgodnie z zaleceniem hierarchów.
    …..biedna, czy bogata, byle katolicka.
    PS. Katolicy! Nawróćcie się na chrześcijaństwo!

  32. Gratulacje, świetna wypowiedz! A ja się tylko ciesze, ze żyje i studiuje w mojej nowej ojczyźnie, gdzie prawa i hetero, i LGBT, i mniejszości etnicznych czy narodowych, i prawa zwierząt są przestrzegane i traktowane bardzo na poważnie. Pamiętam tylko, gdy jeszcze mieszkałam we Wrocławiu, jak męczył mnie ten cały chory polski metal i niechęć to każdego, kto odbiega od sztywno ustalonych norm. Gdy pierwszego dnia po przyjeździe do UK, przeszłam się ulicami barwnego, tolerancyjnego i wolnego Londynu, miałam wrażenie, ze wreszcie wróciłam do domu.

  33. Gadaniem nic się wskóra. Nawet najmądrzejsze teksty filozofa nic nie poradzą wobec ciemnoty, obskurantyzmu i zacofania cywilizacyjnego rządzących. Trzeba ich odsunąć od władzy, tę całą sitwę zbutwiałego i skorumpowanego styropianu. Cały POPiS z przybudówkami. Musi powstać ruch społeczny „Przyzwoitość i postęp” pod przewodnictwem ludzi teraz zmarginalizowanych o poglądach liberalno lewicowych.

  34. Chyba nic Pan z tej debaty nie zrozumial, Profesorze. Albo nie doslyszal kluczowego momentu wystapienia Pani Posel Profesor Pawlowicz. A brzmialo ono, ze Panstwo nie zamierza nadawac praw ( w jej jezyku -„przywilejow”) osbonikom homeksualnym, „z ktorych spoleczenstwo nie ma zadnych korzysci”.
    Ja mysle, ze takich bezuytecznych grup spolecznych dalo by sie uzbierac wiecej i im tez mozna byloby prawa czyli „przywleje” odebrac. Niepelnosprawni, osoby gleboko leciwe, biedni korzystajacy ze szmateksow, poeci, mnisi z zakonow kontemplacjnych…
    O, sorry. Tu sie troche zagalopowalem. Mnisi sa akurat dla spoleczenstwa niezbedni. Dlatego nalezy Kosciol zwolnic z podatkow, a Panstwo polskie powinno wydzielac mu pokazne sumy ze specjalnego funduszu.
    Spoleczenstwo z najwiekszym trudem obylo by sie takze bez Pani Posel Pawlowicz, jej biura, jej diet, jej ssamochodu z kierowca i co tam jeszcze jej przysluguje. 😈

  35. Artur

    Całkowicie zgadzam się z wpisem o Lechu Kaczyńskim. Dziwię sią Kolendzie-Zaleskiej i innym dziennikarzom wyskakującym z podobnymi pomysłami (nie mam na myśli tych tzw. niepokornych, bo o tych szkoda gadać i pisać).

    Ale, Arturze, teraz coś na inny temat: o 11:01 piszesz „Durniami obrodziło także w polskim Sejmie i Senacie. Nie ma wyjścia. Chołota głosuje na chołotę.”

    Co się stało właściwie z polską ortografią? Jak świat światem pisało się „hołota” (pochodzi od „gołota”). Ostatnio za czeęsto widzę „chołotę” przez ch. Czy to jakieś inne zjawisko społeczne? Wszystko na to wskazuje, bo ta hołota, którą masz na myśli nie jest wcale gołotą;)

  36. Therese Kosowski
    26 stycznia o godz. 14:45
    Wyprzedziłaś mnie z tym ortograficznym wątkiem.
    Ta „chołota” jest pewnie pochodną od innego, łacińskiego słówka, które, dla odmiany prawidłowo pisane jest przez samo h … a u nas, jak już ktoś chce coś od serca na murze wypisać to konsekwentnie przez ch

  37. @Antonius
    Rzadko kiedy mam ochotę wdawać się w czcze dyskusje na forach internetowych, lecz tym razem jakość argumentów użytych w komentarzu, mnie zszokowała. Wykwit ten potężny przyozdobiony z wierzchu godną podziwu ilością wyrazów, cyfr oraz znaków interpunkcyjnych, sprawia wrażenie, że pisała go osoba o wyjątkowym temperamencie literackim, niestety po uważnej analizie treści okazuje się, że przytoczone argumenty nie nadają się nawet do dyskusji na bazarze. Mimo to podejmę się konfrontacji z internetowym Arystotelesem, choć zdaję sobie sprawę, że taka polemika pozostawi mi pewien niesmak.

    Bazarowy argument nr 1:
    „Jeśli ktoś domaga się równych praw, np. pary gejów z parą małżeńską, wtedy powinien sprostać wszystkim obowiązkom…” „…działać „dla dobra Polski”, a chyba najwyższym dobrem jest samo istnienie i przetrwanie narodu polskiego (lub społeczeństwa według p. Kurtyki), a tego dobra nie da się osiągnąć bez „produkcji dzieci” tzn. reprodukcji gatunku „homo sapiący”.”

    Dobro Polski = prokreacja. Przedsiębiorczość, wynalazczość, osiągnięcia naukowe, dzieła literackie i malarskie to wszystko jest całkowicie obce oraz niepotrzebne dla DOBRA POLSKI. Liczy się prokreacja, przedłużanie gatunku, produkcja dzieci. Autor zapewne każdego dnia pogrąża się w smutku i ubolewaniu nad faktem, że ciągle jeszcze nie postawili pomnika Katarzynie W. znanej celebrytce – rodzicielce, okazjonalnej dusicielce. Zresztą zasłużonych dal DOBRA POLSKI jest znacznie więcej. Wystarczy poczytać kronikę kryminalną. Można powiedzieć: pomnik w każdej wiosce! Aż do wyczerpania cementu!

    Bazarowy argument nr 2:
    „Szumne śluby żeńskich par homoseksualnych, panienki w czystej, niezbrukanej bieli dziewictwa lub u „panów”, np. w samolocie jak w serialu „Barwy szczęścia” sympatycznych gejów to kpiny ze zdrowego rozsądku i niezbyt pasuje do konstytucji. Dobija mnie, bezbożnika, ale wychowanego w tradycjach katolickich, gdy te pary domagają się ślubu kościelnego.”

    Szkoda, że autorowi skończyły się literki i umiał przeczytać wyrywki konstytucji, a nie starczyło na zapoznanie się z projektami ustaw, o które się rozchodzi. Żaden ze zgłoszonych projektów ustaw nie przewidywał możliwości zawarcia małżeństwa ani tym bardziej ślubu kościelnego.

    Bazarowy argument nr 3 i 4:
    „Konkubinat jest chyba już jakoś zakotwiczony w prawie, jak obowiązki i prawa jego członków i dzieci, pozostają sprawy par homoseksualnych. Dziesiątki razy słyszałem dość idiotyczny argument koronny za „ślubem”, że partner nie może uzyskiwać informacji o stanie zdrowia swego ukochanego(ej). Mnie to i dziwi i śmieszy. Do tego nie trzeba wielkiej ustawy ani zmiany definicji małżeństwa w konstytucji.”

    Zakotwiczenie (chyba) konkubinatu w prawie polega na orzeczeniu Sądu Najwyższego z marca 1988 r mówiące: „wspólne pożycie analogiczne do małżeńskiego, tyle, że pozbawione legalnego węzła”, oraz kilka orzeczenie Sądów Apelacyjnego z lat późniejszych. Pojawia się także parokrotnie bez definicji w kodeksie karnym. Więc tak, można powiedzieć, że konkubinat jest (chyba) zakotwiczony. Mimo tej rozległej i bogatej tradycji konkubinatu w Polsce polskie prawo nie dopuszcza w ramach rzeczonego konkubinatu dziedziczenia, świadczeń alimentacyjnych, adopcji oraz wspólnego majątku, oraz jego rozliczania.

    „Każdy obywatel zainteresowany tym, kto ma być poinformowany o jego stanie zdrowia może napisać notarialne oświadczenie na przypadek, gdyby sam nie był zdolny do informowania szpitala, kogo upoważnia.”
    Muszę się zgodzić z autorem, że każdy może napisać dowolny elaborat, zanieść do kancelarii notarialnej i jeśli nie zawiera on słów obelżywych oraz niezgodnych z przepisami, notariusz stuknie pieczątką i gotowe! Już wyobrażam sobie minę pielęgniarki na nocnym dyżurze, jak wpada konkubent z ranną konkurentką, wymachując oświadczeniem notarialnym i domagając się wpuszczenia na oddział. Ale naturalnie wszystko można „załatwić” u notariusza. Dalsze zdanie mówi wszystko: „Nie znam aktualnych przepisów w tej sprawie, ale wcale nie jest tak, jak mówią umowne „Biedronie”, że to krzywda dla pary homoseksualnej.”

    Bazarowy argument nr 5:
    „Sprawa wspólnego majątku może być łatwo załatwiona notarialnie.” Autor naturalnie nie słyszał o podatku od darowizn, który wynosi od 12% do 20 %, a który zachodzi nieodmiennie, gdy osoba niebędąca rodziną „wchodzi we współwłasność”. Bazując na przykładzie „przeuroczej” historyjki z życia autora o współużytkowaniu samochodu, każdy z pozostałych trzech współwłaścicieli musiałby zapłacić podatek od wartości rzeczy wspólnej w wysokości zależnej od posiadanego udziału z chwilą jej nabycia. I tu nawet notariusz nie pomoże ani żadne oświadczenie. Biorąc pod uwagę ceny samochodów (nawet używanych) kwota podatku nie jest mała i nieznacząca. A nie mówimy jeszcze o nieruchomościach.

    Pozdrawiam i życzę dalszych sukcesów dla DOBRA POLSKI.

  38. Spokojnie, spokojnie panie Hartman. Jeszcze nie jesteś waść właścicielem Polski. Tak pokrzykiwać to sobie waść możesz w domu na swoje dzieci. Inni też mają prawo do swoich poglądów. Posłowie mają prawo głosować tak jak chcą. Sam się waść na demokrację powołujesz. No więc posłowie zagłosowali (no bo chyba nie sam Min. Gowin przegłosował ich wszystkich!) w sposób całkowicie demokratyczny. W tym krzyku odnajduję stare ciągoty komunistyczne. Towarzysze też zawsze lepiej wiedzieli niż reszta społeczeństwa. Radzę więc umiar i trochę poczucia humoru, którego waćpan nagle się wyzbył. A taki pan byłeś dowcipny.

  39. Pan profesor nadzwyczaj subtelny, jakby z innej planety. Znaj proporcje mocium panie. Wyciąganie armat , aby nagłośnić klęskę libertynów jest nadużyciem.
    Przesyłam lekturę uzupełniająca . Felieton z Dziennika Związkowego -Chicago:
    Pokręcona pogoda
    W Chicago nie było śniegu w styczniu. Podobno ma trochę popadać w ostatnim tygodniu tego miesiąca. W Europie śniegu w nadmiarze,a na Antarktydzie topnieją lodowce. Pogoda jest „pokręcona” jak polityka globalna. Trudno doszukać się ładu i składu.
    Jak mówią najstarsi górale, tak było zawsze. Tylko teraz ten nurt przemian jest szybszy, ale on nie ożywia nastrojów, a wręcz przygnębia. Politycy stracili punkt odniesienia i zgubili polityczną busolę.
    W drugiej połowie XX wieku politycy mieli łatwe życie. Demokracja była radosna i silna ekonomicznie, a komuna była smutna i zacofana cywilizacyjnie.
    Na początku XXI wieku komuna /chińska / jest prężna gospodarczo i technologicznie, a demokracja zachodnia zblazowana i bezrobotna.
    Demokracja zawłaszczona przez libertynów emabluje publiczność regulacją praw mniejszości seksualnych i narodowych, a w tym samym czasie zwykła większość się deprawuje z lenistwa umysłowego i braku pracy. Polityka zagraniczna staje się zupełnie niezrozumiała. Nieudane wielkie wojny i małe „pomarańczowe” rewolucje zawiesiły się w próżni, a ich owoce zbierają ekstremiści dla których demokracja jest wytworem Belzebuba. Dobrymi intencjami demokratów wybrukowane jest piekło. Kolejnych „małych” rewolucji wymyślonych w gabinetach politycznych jak na razie nie można skonsumować. Afryka i Azja Mniejsza nie mają apetytu na dania lekkostrawne proponowane im przez ponadnarodowy kapitał.
    W autentycznych rewolucjach nie ma drogi na skróty.
    W Polsce prawdziwy kryzys ekonomiczny i polityczny dopiero zaczyna kiełkować, ale astmatyczny oddech polskiej gospodarki przekłada się na wyniki sprzedaży w supermarketach. Niby to nic Polaków nie powinno obchodzić. Supermarkety są własnością zagranicznych korporacji, przemysł jest własnością zagranicznego kapitału i banki są również zagraniczne. Niech się więc martwią zagraniczni właściciele tych biznesów.
    Pozornie to jest nawet dowcipne. Jednak politykom koalicji rządzącej w Polsce mina rzednie. Niewiele mogą, bo zrezygnowali z narodowej własności środków produkcji oraz z własności instytucji finansowych.
    Z Polski uciekają biznesy i wraz z nimi wypływa kapitał. Nie pomogą wpływy do budżetu z fotoradarów. Nie pomoże błazenada Palikota z Ruchu Palikota, który w masce premiera przekracza dozwoloną prędkość na publicznej drodze. Te happeningi już się w Polsce przejadły i nie zatrzymają refleksji nad narodową kondycją Polski.
    Ilustracją globalnego zadęcia polskich nuworyszy są losy spółki Petrolinvest. ” Zamiast zysków wielkie straty” – czytamy w Wyborcza.biz.
    „Żeby to zrozumieć, musimy się cofnąć do lipca 2007 roku, czyli do momentu, w którym jeden z najbogatszych Polaków Ryszard Krauze wprowadził spółkę na giełdę w Warszawie. Debiut miał zapewnić Petrolinvestowi pieniądze na realizację ambitnego celu – w grę wchodziło poszukiwanie złóż ropy naftowej głównie na terenie Kazachstanu. Jedna akcja w ofercie publicznej kosztowała 227 zł za sztukę”…”Pomimo wielokrotnych przecieków, że spółka już prawie dowierciła się do bogatych złóż ropy, kosztują dziś około 1,4 złotego za sztukę. Kto przed debiutem kupił akcje spółki za 10 tys. złotych i zatrzymał je do dzisiaj, może je teraz odsprzedać za 50,4 zł , że stratą 99,5 procent” – koniec cytatu.
    Niby nic takiego się nie stało. Zdarzają się nie takie wpadki. Pozostaje płonna nadzieja, że znajdą ropę, a polityczna stabilizacja tej części świata utrzyma się na dotychczasowym poziomie i da im czas na odrobienie strat. Powiązanie polityki z ambicjami biznesowych graczy przynosi nieraz opłakane rezultaty. Po latach, żaden z polityków nie przyznaje się do popierania tego kierunku „ekspansji” polskiego kapitału. Kto teraz ma pamięć do takich szczegółów. Ze względów politycznych kupowano nie takie koty w worku. Tylko jak długo można drwić sobie z zasad, które miały budować nowy ład w Polsce wyzwolonej z reżimu totalitarnego.
    Kryzys wyostrza zmysły i przywraca pamięć.

    23 stycznia 2013
    http://www.wojciechborkowski.com

  40. Pan prof. Hartman, politycznie, jakby dopiero co się narodził, i z naiwności swojej bije więcej piany wokół naszych politycznych „gadżetów”, niż ktokolwiek inny.
    Idąc jego tropem, chciałoby się z odrobinę doszlifowaną politycznie świadomością zapytać miltifilozoficznie-prostolinijnie:”Ile jest „gówna” w „gównie”? Chodzi oczywiście o autentyczność wszystkich, naszych politycznych „rozróek”.
    Każdy neptek, mojego pokroju, nie ma żadnych złudzeń, że zaczynając od miasta na Wisłą , a na Lisbonie , Atenach i Londynie kocząc- wszystko, co się dzięki naszym „robaczowym”/prawdziwa wartość / umysłom dotychczas urodziło w naszej ,zachodniej cywilizacji.
    Każdy idiota wie, a jest nas Idiotów niemało, że w Europie, rozkręca się totalna degrengolada, i wystarczy kilkaporównawczych szacunków w perspektywie ostatnich 10-ciu lat, żeby uświadomić sobie, gdzie jest to co miało być, i co z tego dzisiejszego będzie jutro -stworzone dzisiejszymi , szalejowymi zaklęciami na naszą przyszłość.Powoływanie się na prawa Europejskie, jest w chwili oecnej mocno nieświeże.
    Abstrachując od tematu dyżurnego, pozwolę sobie zauważyć,że nie jest koniecznie zawsze tak, iż to co w danej chwili może uchodzić za postępowe, takim jest. faktycznie. Absolutna większość spraw , jako tako prawdziwie , daje się ocenić po owocach.
    Dzisiejsza Europa , w tym Polska, zaguiła się w zajobistym tempie zmian globalnych, i iakie dylematy, jak ten dyżurny, z politycznej perspektywy, są celowo rozjątrzane w celu spacyfikowania emocji coraz bardziej sfrustrowanej gawiedzi.
    My-gawiedź , jesteśmy takimi trzęsiawkami tak ogłupieni, że zanim pukniemy się w nasze szlachetne czółka, gotowyśmi poznęcać się e-mailowo nad posłami/stalking/, którzy śmieli zagłosować zgodnie z własną wolą.
    A związki partnerskie? Prościzna. Ich czas przyjdzie, i doczekamy czasów, kiedy będą kwitnąć jak jakaś odwiedzna oczywistość. Czy da się w tamtych , niedalekich czasach żyć, z powodu zaniechań rozwojowych i przystosowawczych do lawiny nowych pod wieloma względami wyzwań, które przegapiami za sprawą fundowanych nam politycznych wstrząsów zastępczych… chyba brak mi mocy w generatorach wiary.

    Idiota

    P.S.
    UEFA, na EURO-2020 wymyśliła wariant na 13 państw/bez komentarza/.
    Mnie coraz oporniej przychodzi powoływanie się na osiągnięcia Europy w jakiejkolwiek dziedzinie.

  41. Macie tak niewielu swoich rodakow ktorych zna swiat, obok jest artykul poswiecony zyciu jednemu z nich (W. Lustoslawski) i nie ma ani jednego wpisu; nikt nie go czytal. Jestescie tak odporni na piekno, ze fotoradary, „fruitcakes” czy demagogia ateisty (wszedzie widzi krzyze i czern) staje sie atrakcja. Jest kilka rzeczy bez ktorych moje zycie byloby nie do zniesienia, swiat muzyki jest jedna z nich. Zaprogramowane stacje z muzyka klasyczna jakie mam w domu i aucie konkuruja z blues’em i rock’iem podobnie jest w moich zbiorach fonograficznych. Niezbyt czesto ale wystarczajaco jest polska muzyka klasyczna w programach; w satelitarnym SiriusXM i lokalnych stacjach. Ciekaw jestem ilu z was czyta pisma (te bez obrazkow) wylacznie o kulturze, po tym co tu widze i czytam – nikt. Pomimo, ze jestem staromodny w swym guscie muzycznym, tj. wole Brucknera od Goreckiego, Wagnera od Pendereckiego, von Karajana od Barenboima, slucham wszystkich. Nawet Kronos Q. Jesli znajduje wytlumaczenie na milczenie Zydow, tych mowiacych po polsku (Oh nein, das Grauen ! Er ist ein Nationalist und ein katholischer.) to dla reszty „erudytow” z tysiacami na koncie przeczytanych romansow – nie mam.
    Pogadajcie sobie (intensywnie) o „fruitcakes”, fotoradarach, eutanazji (zalecam samoobsluge), anty to, anty tamto, … etc.

    And the life goes by you.

  42. Dodam jeszcze.Trzeba do znudzenia odpowiadać polskibanom ,że to ostatnie ich podrygi.Dobry Bóg dal nam internet.I jak pomógł wytępic Św. Inkwizycję ,rehabilitowac Galilleusza tak i teraz pomoże od wladzy odsunać,Gowinów ,i innych epigonow Inkwizycji ,ciemnoty i zabobonu.

  43. Dzień triumfu twardogłowej prawicy. Pierwszy krok zrobiony – złamano konstytucję, przyjdzie czas na ostracyzm, oznaczanie tych „innych”, przymusowe leczenia, może jakieś getta i obozy. Jeden kiedyś już tak zrobił i też wołał „Gott mit uns”

  44. Nie wiem dlaczego zboczency zatruwaja porzadek publiczny i domagaja sie specjalnych praw jak ponad ludzie. Przeciez istniejace juz prawo obowiazuje wszystkich. Kazda zboczona para moze przeciez pojsc do prawnika i spisac miedzy soba umowe.

    Wkurza mnie ze zboczncy nie potrfia trzymac swych prywatnych spraw jak orinetacja seksualna prywatnie. To zakloca porzadek publiczny. Zboczency powinni placic wieksze podatki bo pasozytuja na spoleczenstwie. Zaluzmy systuacje ekstremalna, wszyscy sa zboczencami, ludzkosc ginie !!! Dlatego zboczencow nalezy wysylac do klinik rehabilitacyjnych a nie stwarzac im specjalne prawa.
    Brawo Sejm

  45. Czy ja dobrze czytam: „pedałów i innych zboczeńców”? A toś teraz wylazł z szafy przeszanowny! Tego się nie spodziewałem, taki prostozmostyzm i kawizmnaławizm, no, no… Będzie pewnie dywanik między kolumnami, oj będzie.

    Ale nie jesteś sam, popatrz, kupiłem sobie ostatnio dwupłytowy album Andrzeja Waligórskiego, a tam taka ładna piosenka a propos: http://www.waligorski.art.pl/liryka.php?litera=p&nazwa=665

  46. Augustus
    26 stycznia o godz. 15:56
    „von Karajana od Barenboima,”
    Pozwole sobie wolec na odwrot , reszta moze byc a te wszystkie „polskie sprawy” (pomniki za co zamiast po co , fotoradary itp) juz co raz mniej mnie ….
    Szkoda czasu ktorego ubywa co raz szybciej jakby albo mi sie cos wydaje .

  47. A co by zrobił Chrystus jakby dzisiaj żył? Podejrzewam, że pogonił by tą bandę faryzeuszy. Jak pisał Dostojewski, kościół rzymsko katolicki to antychryst i twórca ateizmu (ateizm niby zrodził się z odrazy do filozofii katolickiej a nie chrześcijańskiej). Trzeba coś robić z tymi faryzeuszami bo oni są główną przyczyną podziałów w Polsce. Ludzie wierzący, często racjonalnie myślący są utożsamiani z tą bandą oszustów tymczasem wiara u swych podstaw rzadko kiedy koliduje ze współczesnością. Pamiętajmy więc aby odróżnić wierzących od katolo-faryzeuszy. Najlepiej wprowadzać w obieg jakiś nowy termin dla nazywania tych przygłupów aby nie odrzucać od siebie wierzących, którzy potrafią myśleć racjonalnie.

  48. W TOKFM audycje „prawdopodnie” wyprzedzają naszą demokrację. Po wczorajszej dyskusji w Sejmie dzisiaj gościem P.Sulika w Los Polandos był Ekke O.., rozmawiano o jego nowej książce pt. „Lękajcie sie. Ofiary pedofilii w polskim kościele mówią”. Jakie stadium choroby toczy nasze umysły, ……

  49. A ja bym wysłał maila do premiera Tuska. To on zupełnie świadomie powołał Gowina na ministra, umacniając grupę „konserwatystów”, aby na ich tle wypadać bardziej europejsko. Powołał ignoranta na stanowisko ministra sprawiedliwości, szyderczo nam tłumacząc, że brak wiedzy będzie tu przydatny i że pan Gowin „ma taką pozytywną szajbę”. Każdy w tym momencie widział co będzie dalej.
    Teraz wszyscy współczują Tuskowi, że chciał dobrze, ale ten Gowin i frakcja „konserwatywna” mu brużdżą. Tfu!

  50. Therese Kosowski
    26 stycznia o godz. 14:45

    Dziękuję Ci Tereso Kosowski za wyłapanie błędu. Oczywiście posłowie i senatorowie nie należą do gołoty, tylko do hołoty, jak poprawnie napisałeś. A myślałem, że po polsku to ja, ja, ja i nikt więcej. Nie można zanadto wpadać w takie samouwielbienie.

  51. Zgadzam się z większością poglądów gospodarza.
    Na szczęście, nie ma na liście bezmyślnych posłanek/posłów z okęgu, w którym głosowałem.
    Głosowanie przeciw skierowaniu do dalszego czytania, a więc nie uchwalenia, projektów ustaw uważam za bezmyślność i objaw normalnej głupoty ( ortodoksji?)
    Na osoby o takich „walorach” umysłowych nie zamierzam głosować.

  52. sugadaddy (26-01-g.14:19)
    Ciemnogród myli nie tylko prawo do czegoś z przywilejami, ale i prywatne sumienie z narzucaniem własnej woli (z ich sumienia wynikającej) innym (wraz z ich prywatnymi sumieniami).
    Rodzi to oczywiście absurdy na styku sumienia i prawa. Słynna klauzula sumienia, którą ciemnogród uchwalił dla lekarzy (nie wiem, czy dla aptekarzy już też) stoi w sprzeczności z prawem. W jej efekcie, mimo że zgodnie z ustawą antyaborcyjną ciążę z gwałtu, kazirodztwa lub zagrażającą zdrowiu i życiu matki można usunąć, lekarz MA PRAWO odmówić zbiegu.
    P.S. Stuprocentowy chłop, jak prezes i stoprocentowa baba,jak prof. Pawłowicz – mimo że podpadają wg. słów tej ostatniej- pod kategorię osobników „jałowych” dla społeczeństwa (ani żonaci-mężaci, ani dzieciaci) czują się widać zagrożeni przez związki partnerskie, skoro są im przeciwni.

  53. Liberalizm i demokracja według Profesora H.:
    1.Tylko Profesor H. posiada słuszne poglądy w danej sprawie, a osoby wyrażający odmienne zdanie to obłudnicy, nienawistnicy i złośliwcy … (odpowiedni zbiór inwektyw w artykule Pana Profesora).
    2.”Wolność i równość są sprawami świętymi…”, ale sprzeciw wobec postulatów Profesora H. jest absolutnie niedopuszczalny i będzie do „bredni” zaliczony.
    3.Funkcjonariusz państwowy nie ma prawa do publicznego wyrażania uczuć wobec osób, czy grup, które wskaże Pan Profesor H.
    4.Liberał nie ograniczy praw osób wyznających inny światopogląd, chyba że będzie on sprzeczny z poglądem Profesora H.
    5.”Stanowienie prawa w oparciu o poglądy filozoficzne oznacza urządzanie sobie kpin z konstytucji…”, ponieważ wiadomo, że konstytucja spadła sobie na biurko Profesora czysta i nieskalana filozofią, czy jakimkolwiek światopoglądem i tylko Profesor potrafi ją interpretować.
    6.”Macie moralny i konstytucyjny obowiązek uchwalić odpowiednią ustawę…” – Profesor nakazał, a więc prawodawcy do pracy! Pamiętajcie: „światopoglądowo bezstronnie”! Tylko co z tą moralnością? – czy aby wam bezstronności nie zmąci? – zapytajcie Profesora. Wątpliwości konstytucyjne: patrz punkt 5.
    7.A teraz Czystą światopoglądowo, przynajmniej dla Profesora, konstytucję w garść i nuże do przodu. Łup, łup zapchać im skrzynki! Niech czytają Profesora, bo inaczej do czarnej sotni zaliczeni będą.

  54. Migotek
    26 stycznia o godz. 15:23
    Mimo że bardzo cenię Antoniusa, zupełnie zgadzam się z Tobą. Antonius jest mądrym, dowcipnym , pogodnym staruszkiem, ale niestety ma tę jedną skazę, ktorą podziela z Czeslawem:jest homofobem. Nie rozumie, że ci *odmiency* też potarfią prawdziwie kochać i sprowadza ich relacje do trywialnej a nawet wulgarnej *rury wydechowej*.
    Pare lat temu oglądałem amerykański dokument na tema pary homoseksualistów z San Francisko. Jako hetero też wcześniej odczuwałem dyskonfort w stosunku do gejów, ale po obejrzeniu tego filmu, w którym jeden z gejów umierał na aids, a drugi do końca opiekował się nim, karmił go łyżeczką, ubierał go, płakał, kiedy tamten umarl popatrzamem na to inaczej, bo przekonałem się, że to może być prawdziwa milość, lepsza niż ta w niejednym hetero-katolo-alkoholo małżeństwie

  55. Pański wpis jest bardzo stronniczy, pełen goryczy i nienawiści do innych. Mówi Pan o tolerancji i wprowadzeniu związków partnerskich a jednocześnie jaką tolerancją wobec poglądów polityków się Pan kieruje? Osobiście jestem przeciwny związkom partnerskim, ponieważ związki homoseksualistów jako nie wnoszące nic do społeczeństwa (nie mogą posiadać dzieci) nie powinny być specjalnie premiowane przez państwo. Natomiast wracając do Pana wpisu, używając tak obelżywego języka i tak bardzo wąski horyzont myślowy, ośmiesza się Pan i śmiem poddawać w wątpliwość pańskie poglądy.
    Ze smutnym pozdrowieniem

  56. @Artur
    26 stycznia o godz. 11:09

    Pamiętamy!

  57. @Augustus (über alles)

    masz niesamowicie wielkie mniemanie o sobie a reszta blogowa to… vanitas vanitatis, jak powiadal Elklezjasta….ja, zamiast Wagnera slucham Jacka White´a albo zamiast Weberna
    (Antona) lubie Adama „Nergala” Darskiego a inni niech sluchaja i ogladaja co im sie zywnie podoba…quodlibet

    polecam wszystkim HOMOFOBOM http://www.youtube.com/watch?v=gPzrJt6GijI
    Bronski & Almond, I Feel Love

  58. Jaka jest skala problemu, nikt sobie nie zada pytania?
    Homoseksualiści to jakieś 4-8% KAŻDEJ populacji.
    Czyli w naszym kraju, lekko licząc, jakieś co najmniej dwa miliony osób.
    Osób żyjących w wolnych związkach, czy jak się mawiało- na kartę rowerową- jest tyle samo, co żyjących w związkach formalnych…..

    Związki partnerskie nie miały zastępować instytucji małżeństwa, ale być NOWĄ KATEGORIĄ prawną. Pan Gowin po raz kolejny okazał się indolentem prawnym…

    Zwolennikom świętości węzła małżeńskiego może warto przypomnieć panów Pawlaka, Marcinkiewicza, Kaczyńską, Gosiewskiego?
    Gęba pełna frazesów, ale gdy zetknęły się hormony, zadziałały skutecznie….
    Związki jednopłciowe działają dokładnie na tej samej zasadzie- moim zdaniem. Do każdego zamka jest klucz feromonowy [taka sympatyczna teoria]!!!

    Wysoka Izba popisała się po raz kolejny poglądami Dulskiej i niekompetencją. To nic nowego.
    W końcu, pustostany intelektualne trzeba umeblować tematami- kto z kim śpi, jako jedynymi dostępnymi tym tuzom intelektu….
    Meblować komuś życie według WŁASNYCH wyobrażeń a nie własnej praktyki, to norma.

  59. Robert
    26 stycznia o godz. 18:09

    Związki partnerskie to WSZYSTKIE związki nieformalne.
    Te matek samotnych z przyjacielem, też….
    Jest tego kilka milionów sztuk w naszej pszenno- buraczanej.
    I wrzucono je do jednego worka z homoseksualistami, w imię czego?
    Głupoty?
    Kołtuństwa?
    Unieszczęśliwiania bliźnich?
    Interesów Skarbu Państwa?

  60. Bezstronność polityków? Czego wymagamy od innych najpierw zacznijmy wymagać od siebie Drogi Autorze tego tekstu. Kolejna kwestia to, czy nasz kraj i nasze społeczeństwo jest gotowe na taki krok? Szczerze, śmiem w to wątpić. O ile mi wiadomo, pomysł równouprawnienia mniejszości seksualnych nie jest poglądem bezpośrednio liberałów, tylko nowej lewicy. Kolejna kwestia to posłowie, którzy są jakby nie było odzwierciedleniem poglądów politycznych, całego społeczeństwa, czyli tak jak już napisałem na początku nasze społeczeństwo nie jest gotowe na tego typu zmiany.
    Jestem teraz w 100% pewien, że zostanę można by powiedzieć „zlinczowany” na tym blogu, ale jakby nie było żyjemy w kraju, gdzie każdy z nas ma prawo do wyrażania swoich własnych poglądów a więc uważam, że mam pełne prawo do tego, aby nie zgadzać się na związki partnerskie i innego „tego typu” rozwiązania.
    Pozdrawiam

  61. Jako że głupota nie zwalnia od myślenia, twierdzącym że naczelnym imperatywem jest rozmnażanie , polecam eksperyment myślowy:
    – kto jest cenniejszy dla ludzkości?
    -Gowinopodobni, czy Iwaszkiewicz, Konopnicka, Proust, Michał Anioł?
    I setki innych tworzących kulturę światową w znacznie większej proporcji, niż przypadałoby to im ze statystycznej prawidłowości……

    Freddy’ego słyszał każdy, o Gowinie, Pawłowicz, niektórzy sie dowiedzieli niedawno….

  62. Pani Profesorze!
    W pełni zgadzam się z Pańskim oburzeniem. Jak długo, któryś z listy posłów znajdzie się ponownie jako kandydat do Sejmu, nie oddam swego głosu na tę partię.
    Premier Tusk obiecywał zupełnie inną politykę. I co zostało z obietnic?
    Bardzo dobrego Ministra Sprawiedliwości zamienił na takiego……(słowa obraźliwe)
    Pozdrawiam

    PS. Proszę popatrzeć na wpis Roberta 18.09. Jeżeli ktoś nie ma dzieci to „nic nie wnosi do społeczeństwa” i nie powinien mieć żadnych praw. Piękne!!!

  63. ozzy
    26 stycznia o godz. 18:17

    Nie jest to czasami nowe wcielenie tego gościa na jachcie?

  64. W notce jest ok 50 posłow, a w sumie przeciwko trzem projektom głosowało ok 100. Podaję adresy reszty:

    Urszula.Augustyn@sejm.pl,
    Andrzej.Biernat@sejm.pl,
    Jerzy.Borowczak@sejm.pl,
    Krzysztof.Brejza@sejm.pl,
    Jacek.Brzezinka@sejm.pl,
    Jerzy.Budnik@sejm.pl,
    Andrzej.Bula@sejm.pl,
    Renata.Butryn@sejm.pl,
    Jaroslaw.Charlampowicz@sejm.pl,
    Piotr.Cieslinski@sejm.pl,
    Andrzej.Czerwinski@sejm.pl,
    Zenon.Durka@sejm.pl,
    Waldy.Dzikowski@sejm.pl,
    Arkady.Fiedler@sejm.pl,
    Krzysztof.Gadowski@sejm.pl,
    Elzbieta.Gapinska@sejm.pl,
    Stanislaw.Gawlowski@sejm.pl,
    Czeslaw.Gluza@sejm.pl,
    Mariusz.Grad@sejm.pl,
    Andrzej.Halicki@sejm.pl,
    posel@huskowski.eu,
    Tadeusz.Jarmuziewicz@sejm.pl,
    Michal.Jaros@sejm.pl,
    Leszek.Jastrzebski@sejm.pl,
    Roman.Kaczor@sejm.pl,
    Andrzej.Kania@sejm.pl,
    Wlodzimierz.Karpinski@sejm.pl,
    Jan.Kazmierczak@sejm.pl,
    Marcin.Kierwinski@sejm.pl,
    Agnieszka.Kolacz-Leszczynska@sejm.pl,
    Leszek.Korzeniowski@sejm.pl,
    Slawomir.Kowalski@sejm.pl,
    Jacek.Kozaczynski@sejm.pl,
    Izabela.Mrzyglocka@sejm.pl,
    Czeslaw.Mroczek@sejm.pl,
    Tomasz.Lenz@sejm.pl,
    Stanislaw.Lamczyk@sejm.pl,
    Krzysztof.Kwiatkowski@sejm.pl,
    Tomasz.Kulesza@sejm.pl,
    Marek.Krzakala@sejm.pl,
    Adam.Zylinski@sejm.pl,
    Jerzy.Zietek@sejm.pl,
    Ryszard.Zawadzki@sejm.pl,
    Tomasz.Tomczykiewicz@sejm.pl,
    biuropiotrtomanski@interia.eu,
    Miron.Sycz@sejm.pl,
    Pawel.Suski@sejm.pl,
    Wieslaw.Suchowiejko@sejm.pl,
    Krystyna.Skowronska@sejm.pl,
    Grzegorz.Schetyna@sejm.pl,
    Zbigniew.Rynasiewicz@sejm.pl,
    Krystyna.Poslednia@sejm.pl,
    Marek.Plura@sejm.pl,
    kazimierz@plocke.pl,
    Julia.Pitera@sejm.pl,
    Teresa.Piotrowska@sejm.pl,
    Jaroslaw.Pieta@sejm.pl,
    Elzbieta.Pierzchala@sejm.pl,
    piechota@piechota.info.pl,
    Zbigniew.Pacelt@sejm.pl,
    Konstanty.Oswiecimski@sejm.pl,
    Maciej.Orzechowski@sejm.pl,
    Andrzej.Orzechowski@sejm.pl,
    Tomasz.Nowak@sejm.pl,
    Slawomir.Neumann@sejm.pl,
    Stefan.Niesiolowski@sejm.pl,
    marzena@okla-drewnowicz.pl

  65. Cokolwiek by sie sadzilo na ten temat trzeba uznac, ze poslowie glosowali tak by zadowolic predzej czy pozniej wyborcow. Czyli w danej chwili to glosowanie mimo wszystko przedstawia to co uwaza wiekszosc.

    Autor jest napewno zdecydowanym zwolennikiem demokracji wiec troche nie rozumiem checi obrazenia i urazenia tych co glosowali zgodnie z tym co uwazaja ich wyborcy.

    Jezyk tego konkretnego blogu jest nie do zaakceptowania i musi budzic agresje nie tylko u tych, ktorzy sa zawiedzeni wynikami glosowania ale takze u adresatow.

    Dziwi, ze Polityka pozwala na takie ekscesy werbalne. Zdecydowanie poziom debaty przy uzyciu takich sformulowan staje sie bardzo niski. Radze na przyszlosc bardziej panowac nad piorem starajac sie nie obrazac nawet ludzi, ktorych Pan nie szanuje. Wtedy Panska rola dziennikarza bedzie rzeczywiscie o wiele
    skuteczniejsza.

  66. Ze względu na swoje prywatne obserwacje, mam inaczej niż posłowie PiS/PO: we mnie to właśnie dysfunkcjonalne niby-katolickie rodziny heteroseksualne budzą odrazę. Aż nazbyt dobrze znam szczególnie jeden model:
    ojciec nadużywa alkoholu i albo znęca się psychicznie/fizycznie nad rodziną (produkując w ten sposób dzieci z zespołem DDA) lub odchodzi w końcu w siną dal, bo ma to wszystko gdzieś (produkując DDR). Fajnie jest też, jak taki ojciec ma całość władzy w domu (jedyny, który zarabia, bo matka została w domu wychowując dzieci). I to jest zapewne ten model produktywnego, nie-jałowego pożycia, którego pewna posłanka chce bronić do utraty tchu.
    Ten model jest ogólnie akceptowany przez społeczeństwo, i wszystkie dziewczynki zachęca się, by mimo długiej obserwacji swoich starych, marzyły o białej sukni.
    Gdybym mogła wybrać : ), to o wiele bardziej chciałabym być wychowywana przez parę kochających się i szanujących gejów, przy których nie zaznałabym uczucia chaosu i niepewności jutra, niż przez patologiczną parę małżeńską hetero, przy której nigdy nie wiedziałam, gdzie śpię danego wieczora.
    Zmierzam tylko do tego, że wszystko, co ludzkie jest bardzo względne, i nie da się szczęścia ludzkiego na siłę wcisnąć do szufladki z ideologią.
    Szanuję wiarę w Boga, i tak jak przedmówcy, uważam, że używanie rozumu i edukacja mogą być tylko sprzymierzeńcami wiary.

  67. Lewy 26 stycznia o godz. 17:23 pisze: „Antonius jest mądrym, dowcipnym , pogodnym staruszkiem, ale niestety ma tę jedną skazę, . . .:jest homofobem . . .”

    Tak tak Lewy, nie jest ważne czy nowe prawo sprzyjające „kochającym inaczej” byłoby sprzeczne z ustawą zasadniczą, ważne jest by zlustrować pytającego o tę zgodność.
    Powiedz, czym się będzie różnić etyka prof. Hartmana pieniącego się tu na blogu z etyką wspomnianego już tu Josemarii Escrivy de Balaguera, znanego z poglądu – „Prawo jest słuszne tylko wtedy, jeśli nie sprzeciwia się normom Kościoła” jeśli Konstytucja rzeczywiście nie pozwala na wprowadzenie nowych zasad o które toczył się spór?
    Ja podzielam opinię Wodnika 53 i Trihlav’a na temat pani prof. P. i sposobu jej argumentacji ale to niczego nie zmienia w kwestii Konstytucji. W odróżnieniu od durnego stada, które mentalnie już pogodziło się z permanentnym łamaniem Konstytucji przez Tuska i jego ekipę, przyklepywanym przez bezwstydnie kompromitujący się coraz bardziej Trybunał Konstytucyjny, ja jeszcze się staram bronić przed zbiorowym skretynieniem. Czy pamiętasz jak Trichet musiał pouczać Tuska, że na wejście Polski do strefy Euro nie pozwalają zapisy w naszej Konstytucji? Znał ją widać lepiej od Premiera RP!

    Traktowanie Konstytucji RP jak szmaty może Ci pasować jak Tuskowi i jego pretorianom z Rzeplińskim na czele. Mnie nie pasuje i dlatego wisi mi czy Antonius jest czy nie jest homofobem, czy jest nim jednie w czyjejś wyobraźni skażonej „poprawnością polityczną”, która mnie śmieszy. Mnie interesuje argumentacja Antoniusa, czy trafna czy nie.

    Pozdrawiam, Nemer

  68. Gowin bredzący o Konstytucji myśli, że dzięki temu jego wypowiedź brzmi poważniej. A najśmieszniejszy jest ten czysty utylitaryzm przebijający z argumentacji naszych talibów o „bezproduktywnych” związkach. Dla przypomnienia: utylitaryzm to wg konserwy okropny lewacki wymysł…

  69. Nic dodać nic ująć. Jak bardzo trzeba być zamkniętym na potrzeby innych ludzi, którzy według nawet katolickiej religii zostali stworzeni na podobieństwo Boga jako równi sobie, żeby być zwolennikami takiej dyskryminacji. Przecież to jawna sprzeczność. Wszystkie drogi prowadzą jednak do instytucji Kościoła, i tego, że panowie, którzy sami chadzają w spódnicach, roszczą sobie prawo do mówienia, że… jednak nie wszyscy są równi. Związek ma być zalegalizowany i na tacę dane. A głupi politycy – w klatkach włożonych im na umysły -, myślą że sami z siebie walczą o ochronę jakichś „wartości”. Dzięki temu wciąż mogą czuć się „lepsi”, bo w społeczeństwie wciąż pozostają „równi” i „równiejsi”.

  70. @Lewy
    26 stycznia o godz. 17:23

    Całkiem świadomie odszedłem od mainstreamu i to z różnych względów. Nie uważam siebie za „homofoba”, ale sprawdzę co dokładnie oznacza ten wyraz, bo z samych składników – homo i fobia mogłoby wynikać, że wcale nie kocham żadnego człowieka, a to nie jest prawda. Lubię Czesława, mag i ANCA_Nela a nawet Le Gauche i patrzącego lewym okiem do prawej kieszeni i to na blogach! W życiu realnym mam tego więcej. Znałem w życiu dużo par żyjących „na kartę rowerową”, gejów i lesbijek i mnóstwo mniej lub więcej udanych par heteroseksualnych. Nawet wśród „powinowatych” mamy „pana Grodzkiego”, tzn. śliczną dziewczynkę, która została „Czarkiem”, ożeniła się, przysposobiła dziecko i pracuje jako nauczyciel. Rodzice musieli zaakceptować zmianę płci i już się z tym pogodzili, choć z ciężkim sercem.
    Dawno temu pewien „długi” minister ostrzegał naród przed propagandą homoseksualną w szkołach. Wyśmiałem go i sobie chyba i na blogach zakpiłem, ale dziś wracam mu honor po tym, co się dzieje na tym światłym, postępowym Zachodzie, a dokładniej w Niemczech. Tam są już zastraszające sytuacje. Opiszę dwie perełki – na podstawie mediów niemieckich.
    1) Nauczycielka na lekcjach typu wychowanie seksualne wprowadziła ćwiczenia praktyczne mówiąc: „Najpierw chłopcy pobawią się z chłopcami i dziewczynki z dziewczynkami”. Czy po zdobyciu doświadczeń homoseksualnych przez dzieci poszła dalej, (np. bawią się chłopcy z dziewczynkami?) tego nie wiem. Rodzice byli oburzeni i protestowali. Wtedy pomyślałem o ostrzeżeniu Giertycha i zmieniłem o nim zdanie.
    Wysokie urzędy w Niemczech – nawet najwyższe – są już obsadzone homoseksualistami. Zawsze i wszędzie mniejszość rządzi większością, ale niekoniecznie według tego klucza, bo prawne skutki można przewidzieć.
    2) Minister od spraw rodziny – kobieta, poszła w mainstreamie genderowatym tak daleko, ze wytłumaczyła swojej małej córce, że Bóg nie jest mężczyzną. Może o Bogu mówić „ta” Bóg, „to” Bóg albo w ogóle bez rodzajnika. Jak to się ma do wypowiedzi Jezusa o swoim „ojcu” w niebie? „Ta” ojca? Podstawowa modlitwa nazywa się „Ojcze nasz. Duch św. dokonał zapłodnienia „in vitro” u pewnej dziewicy. Czym? To też „ta ducha”? A skąd plemniki?
    Do czego to zmierza, gdy ten lub ta lub to minister zorganizuje rodziny według swojego nowego modelu? U nas to jeszcze pikuś (pan pikuś).
    Podobno w Szwecji już nie ma wcale dziewczynek ani chłopców w przedszkolach tylko „friends”. Została prawnie zniesiona różnica płci. Wtedy przypominam sobie jak dzieci testowały płeć i doszły do wniosku, że płeć męska jest lepsza od żeńskiej. Organizowało się zawody, kto potrafi siusiać wyżej?

    W moim komentarzu chciałem pokazać, że bez zmiany konstytucji problem definicji rodziny, małżeństwa itp. i definiowania podobnych związków nie ma szans na sensowne rozwiązanie. Nie bronię nikomu „kochać inaczej”, ale nie uważam, że na tym polega nowoczesność, bo procent homoseksualistów był prawdopodobnie podobny w „starym testamencie”. Pamiętam opowiadanie o niezwykle świętym mulle, który się brzydził kobietami, tymi nieczystymi istotami i używał wyłącznie młodych chłopców. Byłem zaskoczony tym opowiadaniem, znając stosunek Islamu do homoseksualistów, a ten mułła był postacią historyczną..

    Ja byłem wychowywany w rodzinie, gdzie członkowie się kochali, ale nigdy nie demonstrowali tego na zewnątrz. Nawet wylewne przywitania z całowaniem w rodzinie żony były dla mnie męczarnią, a wschodniacy już tak mają. Mnie mierzi każde migdalenie się w miejscu publicznym, niezależnie od orientacji seksualnej aktorów tego show. Z tego powodu brzydzi mnie afiszowanie i demonstrowanie obscenicznych przejawów w „love parades”, nawet z Kaliszem na wozie. Uważam, że jest to sprawa intymna i nie powinno się publicznie demonstrować. Gdy widzę Biedronia, ubranego jak mężczyzna i mówiącego o swoim „mężu” to mnie to tylko śmieszy, ale „śluby” gejów i lesbijek i do tego szczególnie jeszcze kościelne, to według mnie paranoja. Można mnie nazwać „ciemnogrodem”, jak w tej chwili mój ulubieniec Rozenek nazwał jakiegoś posła (w tle słyszę TVN), ale chyba nie będę nigdy tak „nowoczesny”, aby to zaakceptować. W wolnym kraju chyba mam do tego prawo?
    Argumenty Rozenkowatych są też obłudne. Rzekomo nie chodzi o małżeństwa i śluby, tylko o uznanie równych praw „wykluczonym”. Od czasu do czasu zapominają o tym i wyraźnie i jednoznacznie mówią o „małżeństwach”. Związki partnerskie a małżeństwa nie powinny być traktowane na równych prawach, bo obowiązki i ograniczenia nie są identyczne. Ktoś mi zarzucił jako idiotyzm, że ja uważam za „dobro” narodu np. „produkcję dzieci”. Podano jako kontrargument, że taka Konopnicka i inni znani „kochający inaczej” stanowią większe dobro dla narodu niż dziecioroby. Mogę się z tym zgodzić, ale po kilkudziesięciu latach nie będzie Polaka, który zachwyci się poezją Konopnickiej, jeśli dziecioroby zastrajkują, chcąc równych obowiązków z „kolegami” partnerskimi. Wtedy można się zastanowić, kto jest naprawę ważniejszy dla narodu. Ja jestem za sprawiedliwością – równe prawa w przypadku równych obowiązków. Może to jest i niemodne, ale w to wierzę.
    Ja również widziałem ten film o miłości i poświęceniu partnera dla umierającego na AIDS, ale to nie ma nic wspólnego z walką o przywileje takie jak dla małżeństw. Również w małżeństwach, zgodnych z definicją konstytucyjną, bywa analogiczne poświęcenie, a nie jest specjalnie premiowane. Mam na myśli moją żonę, której skreśliłem 10 lat życia moim stanem zdrowia, a nawet nie dostaje dodatku za opiekę nad człowiekiem, niezdolnym do samodzielnej egzystencji (jak mi poświadczył lekarz ZUS). To byłoby wdzięczne zadanie dla państwa. W Niemczech taka opieka jest ustawowo zagwarantowana – mówi się o osobie zaufania, którą może zatrudnić osoba niepełnosprawna o stopniu III – niezdolny do samodzielnej egzystencji. Sam dodatek dla inwalidy w grupie III wynosi (do kieszeni) blisko 700 euro i istnieje niezależna możliwość zatrudnienia opiekuna, część kosztów przejmuje państwo. Jeśli opieka ogólna jest realizowana przez firmy wyspecjalizowane typu Caritas dodatek jest znacznie wyższy, tylko rozliczenie rachunkami.

    Jeśli np. w RFN minister spraw zagranicznych lub prezydent są gejami, to trudno przy ich dochodach mówić o „wykluczeniu”. U nas Biedroń tez jest lepiej opłacany niż razem ja + żona, to raczej my – emerytowani nauczyciele, którym wolne państwo zabrało wszystkie obiecane przez PRL przywileje, to my możemy uważać siebie za wykluczonych, ale nikt się za nami nie ujmie, bo się nie liczymy dla rządu i parlamentu, stanowimy tylko balast dla społeczeństwa.

  71. @ Nemer 26 stycznia o godz. 20:18

    Podzielam twoje troski o ochronę Konstytucji, ale mam wrażenie że dla uwypuklenia tematu niepotrzebnie wpadasz w przesadę. Czy mógłbyś przybliżyć szczegóły, kiedy to „Trichet musiał pouczać Tuska że na wejście Polski do strefy Euro nie pozwalają zapisy w naszej Konstytucji.” ?

    Trichet został prezesem CBE w listopadzie 2003, podczas gdy Polska podpisała traktat akcesyjny już w kwietniu tamtego roku. Czy byłbyś łaskaw zacytować to „pouczanie”, abym nie musiał cię uznać za ogarniętego jakąś ksenofobią.

  72. @Nemer
    A czy przeczytałeś ripostę @Migotka. Po prostu nie miałem tu nic do dodania, bo on dość precyzyjnie podważył argumentację Antoniusa.
    Więc ja tylko wyraziłem moje ubolewanie, że Antonius, którego bardzo szanuję i lubie, posiada tę skazę homofobii.
    Pozdrawiam

  73. Dostałem propozycję pracy w Norwegii. Chyba tam pojadę. Córka w sam raz zobaczy czym jest obywatelskie społeczeństwo, a tu, MOŻE, wrócę na starość.
    W moim otoczeniu ludzie myślą, że „pedały” zabiorą im wolność. Nie wiem jak, ale takie głosy słyszałem. Nie rozumiem, bo podobnie jak Pan napisał, mojej heteroseksualnej rodzinie, związki partnerskie nie zagrażają. One są dla mnie prawnie obojętne. Co mi przeszkadza, że sąsiad obok też otrzyma spadek bez prawnych ceregieli? Ja i tak tego nie dostanę, nie mój problem, nie moje zmartwienie.
    Chciałoby się powiedzieć, żyjmy i dajmy żyć innym.

  74. @ Antonius 26 stycznia o godz. 20:55

    „U nas Biedroń tez jest lepiej opłacany niż razem ja + żona, to raczej my – emerytowani nauczyciele, którym wolne państwo zabrało wszystkie obiecane przez PRL przywileje, to my możemy uważać siebie za wykluczonych, …”

    What a bulshitting opportunist you are, Mr. Antonius! Dlaczego zagląda pan do kieszeni akurat posła Biedronia, a nie żadnego innego posła? Dlaczego uważa pan, że poseł winien mniej zarabiać niż dwoje emerytowanych nauczycieli? Czy zapoznał się już pan z terminem homofob i czy zgadza się pan z tym, że to o panu mowa?

  75. „Konstytucjonaliści” za dwa pięćdziesiąt,
    Przeczytajcie sobie tutaj:http://wojciechsadurski.natemat.pl/ wypowiedz prawdziwego znawcy tematu i przestańcie się ośmieszać.

  76. @Antonius

    …sie zdawalo…o Szwecji…a nic w rzeczywistosci…prosze niech @ Antonius doinformuje sie rzetelniej

  77. @ Nemer 26 stycznia o godz. 20:18

    ciąg dalszy:

    Konstytucja RP stanowi, że NBP prowadzi politykę pieniężną i że środkiem płatniczym w kraju jesz złoty. Oczywiste jest dla każdego, że przy ewentualnym wejściu Polski do strefy euro EBC będzie odpowiedzialny za politykę monetarną, dotyczącą także Polski. Trudno, żeby szef EBC nie wiedział o takim zapisie w polskiej konstytucji. Nie wyobrażam sobie natomiast, aby jakakolwiek jego wypowiedź w tym względzie mogłaby być odebrana jako „pouczanie”. Pure nosens kolego, mówisz Kaczyńskim.

  78. Taki drobny fakt z przeszłości…….
    W ogólniaku zmarł ojciec koleżanki, jak się okazało od lat żyjący w nieformalnym związku z jej matką.
    Efekt?
    Straciły prawo do mieszkania komunalnego, bo ni były formalnie spadkobiercami, pomimo długoletniego tam zamieszkiwania.
    I o tego typu wypadkach mówimy…..
    Związki PARTNERSKIE miały nadać status prawny tego typu związkom, dość powszechnym obecnie.

    Czego w swej głupocie i zacietrzewieniu homofobicznym, nasi politycy nie dostrzegają.

  79. @Antonius
    Ja też nie znoszę erotycznego ekshibicjonizmu, ale to dotyczy również ekshibicjonizmu hetero. Ale cóż takie czasy, taka mlodzież. Kiedy ja w liceum pocałowałem koleżankę, to potem ten pocałunek przeżywałem przez miesiąc, a dziś to bułka z masłem.Ale czasem sobie myślę, że to może my, starej daty byliśmy w tej dziewiczości zabawni, dłużej dorastaliśmy.
    Druga rzecz. Obejrzałem taką Pride Parade w Lyonie. Owszem były sceny obsceniczne(dwóch całujących się facetów na środku ulicy i pchających rece w rozporki) ale była tam przede wszystkim mlodzież wszlkich seksualnych opcji, a przeważali hetero poprzebierani jak za dawnych czasów na juwenalia.
    Polscy geje,a przede wszystkim nielubiany przez Ciebie Biedron, być może nadmiernie eksponują swoją opcję, ale chyba robią to dlatego, ze zwnętrzne moralne ciśnienie, skłania ich do tego. We Francji homoseksualiści są niewidoczni, bo otoczenie traktuje ich jako rzecz zwykłą, nikt sobie nimi nie zawraca głowy, nie pisze jak dowcipny Korwin Mikke o homosiach.
    Mer Paryza Bernard Delanöe jest gejem, ktoś to kiedyś wspomniał i dlatego wiem, ale równie dobrze mógłbym się dowiedzieć, że lubi uprawiać wioślarstwo, a nie jeździ na rowerze. Przeciez takie hobby mera nie wywola dyskretnych uśmieszków.
    Trochę nie rozumiem Twoich argumentów odnośnie dochodów Biedronia. Tak już ten świat jest urządzony, że nasza pożal się boże emanacja narodu zarabia więcej niż naród, a więc również Ty i Twoja rodzina. Przecież w naszym parlamencie wszyscy oprócz Biedronia są hetero(przynajmniej tak głoszą) więc pokazywanie Biedronia palcem jako uprzywilejowanego geja jest nadużyciem

  80. kozetka 26 stycznia o godz. 20:55 pisze:” Czy mógłbyś przybliżyć szczegóły . . .Czy byłbyś łaskaw zacytować to „pouczanie”, abym nie musiał cię uznać za ogarniętego jakąś ksenofobią.”

    Szanowny Kozetko
    Spotkanie Tuska z Trichet’em miało miejsce jakieś 4, 4 i pół roku temu w siedzibie EBC i związane było z deklaracją o zamiarze wstąpienia do strefy Euro w 2012 roku. Śledziłem wtedy prasę, nie tylko polską i oburzyło mnie to, że Premier mojego Kraju nie zna zapisów Konstytucji dot. środka płatniczego w RP. Wiem, że w referendum unijnym my Polacy zgodziliśmy się na wejście do strefy Euro choć bez określenia terminu. OK, tu nie będzie sporu ale zmiana Konstytucji w tej kwestii jest niezbędna przecież i o tym m.in. mówił Tuskowi Trichet. Nie, nie mógłbym zacytować, bo mnie tam nie było. Tak wynikało z doniesień medialnych choć nie meRdiów i meNdiów krajowych zdaje się.

    Pozdrawiam, Nemer

    PS A skąd ta „ksenofobia”, dałem jakieś powody?

  81. Nemer
    26 stycznia o godz. 21:37

    Obejście zapisu konstytucyjnego jest banalnie proste- sztywny kurs do euro……
    Szwajcarzy poszli tą drogą, broniąc konkurencyjności franka.

  82. Nazwano mnie homofobem. Chciałem się przekonać czy słusznie. Zajrzałem do doktora Gugla i on mi mówi:

    Homofobia – silna niechęć, nieufność, nienawiść, wrogość lub dyskryminacja homoseksualizmu lub homoseksualistów, definiowane także jako „irracjonalny strach, awersja lub dyskryminacja” ich.

    Jak już pisałem znam ludzi tego pokroju i nic z tej definicji nie dotyczy mojej osoby. Jedyną wątpliwość mam w przypadku wyrazu „awersja”. Niby go rozumiem, wielokrotnie używałem, ale co to szkodzi sprawdzić dalej.

    awersja

    znaczenia:
    (1.1) niechęć do kogoś lub czegoś, wstręt

    przykłady:
    (1.1) Od tamtego wypadku mam awersję do jazdy samochodem.

    synonimy:
    (1.1) niechęć, odraza, uprzedzenie, wstręt, zniechęcenie, obrzydzenie, niesmak, antypatia

    antonimy:
    (1.1) skłonność, pociąg, zamiłowanie, sentyment, sympatia

    Niestety nie wykluczam tego wstrętu „do czegoś”, ale nie do osób „homo” w ogóle, ale przeciwko ekshibicjonistycznemu demonstrowaniu nietypowej orientacji seksualnej.
    Patrzyłem na długą listę synonimów i tu już jest gorzej, kilka wyrazów z tego zbioru wydają się mi bliskie. Dobiły mnie antonimy – nic z tych rzeczy!

    Dochodzę więc do smutnego wniosku, ze zupełnie nie mogę negować słuszności określenia mojej osoby jako homofoba.
    Sorry!

  83. @ Nemer 26 stycznia o godz. 21:37

    Dzięki za wyjaśnienie. Niewłaściwie cię zrozumiałem. Nie chodziło więc o Tricheta a o Tuska, który nie doczytał konstytucji. Użyte przez ciebie słowo „pouczał” jest jednak trochę na wyrost – w takim stylu oficjalnie (chyba że w kuluarach, ale i tak wtedy poza zainteresowanymi o tym się nie wie) z szefami rządów w UE się nie rozmawia.
    Ukłony

  84. Jedna rzecz spośród bardzo niewielu którą zrobił dobrze rząd Polski. Uff… A mało brakowało i jedna z ustaw by przeszła…

  85. tu bez kija się nie obejdzie, a kij jest: ustawa o związkach dotyczy ca 400.000 osób, które obecnie deklarują, że żyją bez ślubu w związkach hetero ! do tego miliony tych, którzy tak żyli … z różnych powodów ! np zbierali na wesele … czekali na rozwód lub kościelne unieważnienie … do tego miliony rodzin i przyjaciół tych ludzi … kto chce przeforsować ustawę musi dotrzeć do tego ogromnego elektoratu: dać im poczucie siły, dać im poczucie słuszności żądań prawnych/ekonomicznych … geje-lesbijki powinny zrozumieć: nie od razu Kraków zbudowano, kropla drąży skałę … ok ok, ale kto to zrobi … szukajmy ze świecą !

  86. @Kozetka,
    mogłem napisać – „był zmuszony pouczyć” – tak że mea culpa – brak precyzji chyba z pośpiechu.

  87. @Lewy
    26 stycznia o godz. 21:33
    Mój pierwszy kontakt z parą lesbijek miał miejsce w Observatoire de Meudon w 1973 roku. Pokazano mi dwójkę kobiet i kazano mi powiedzieć, która z nich jest „mężem”, a która „żoną”. Wystarczyło spojrzeć na ubiór i zachowanie – jedna zahukana truśka, druga macho.
    Para gejów jest w gronie moich przyjaciół w Dortmundzie (lekarz i ekonomista, który spełnia rolę gospodyni domowej). Nikt nam nie powiedział, ale z zachowania i fochów dobrze można było wywnioskować „who is …” .
    Wyciągnąłeś błędny wniosek, że nienawidzę Biedronia. Ja tylko uważam, że jest niepoważny i Palikot nie ma kim się szczycić. Cenię wysoko Rozenka, jeszcze z Superstacji. Jak pisałem o zarobkach, to miałem na myśli, że chętnie byłbym „wykluczony” z dietą poselską. Nawet zgodziłbym się na zarobki euroosła, ale bez ich pieniędzy powodzi mi się nie najgorzej, bo nie mam już dużych wymagań. Aby do wiosny i żeby mi ZUS nie zbankrutował!

  88. jasny gwint
    26 stycznia o godz. 14:39

    zgadzam się z opinią wyrażoną przez Ciebie. Marzę o tym od wielu lat. Nawet się starałem i nadal nie ustaję w trudzie. Nie wiem jednak jakim sposobem można usunąć tych oszołomów od władzy i potęgującą się głupotę z kadencji na kadencję z sejmu usunąć.

  89. A może jest tak, że świątobliwi mężowie i dziewice żarliwie sprzeciwiający się prawnym regulacjom związków partnerskich, są najzwyczajniej w zmowie biznesowej (jest na to paragraf) z funkcjonariuszami kościoła katolickiego? Przecież skoro dwoje młodych ludzi (nie napiszę jakich) ma się ku sobie i chcieliby spróbować razem żyć, to przecież wolą nie ryzykować od razu ślubem w USC lub kościele, bo z rozwiązaniem takiej umowy będą mieli w przyszłości kłopot. Tu właśnie pojawia się zagrożenie biznesowe dla kościoła, który ciągnie od nowożeńców ile się tylko da (no, co łaska), a w perspektywie są przecież dzieci i następne co łaska.
    Najbardziej zlaicyzowanym społeczeństwem w Europie są chyba Szwedzi, choć formalnie przeważająca ich większość opłaca swój kościół w formie podatku i wszyscy są szczęśliwi. Kościół luterański ma możliwość utrzymania parafii, a parafianie bez względu na swoje zapatrywania na boga, mogą liczyć na odpowiednią oprawę uroczystości: śluby, chrzty, rocznice, pogrzeby. Nikt nie musi niczego udawać i nikt nikogo nie zapyta o sumienie, skoro zdarzają się pastorzy jawnie wątpiący w istnienie boga.
    Nie zżymajcie się tak przyjaciele, mnie to już przeszło, nie spodziewam się w najbliższej przyszłości radykalnych zmian u Polaków w kwestii postrzegania moralności, umiejscowionej akurat w tym wypadku poniżej pępka. Wyobraźcie sobie, że o pedofilii panów w czarnych sukienkach musiał napisać i wydać książkę w Polsce Holender (oooo, Holender!!!), bo zabrakło w 40 milionowym NARODZIE odważnego, który taką robotę mógłby wykonać, spróbował poruszyć sumieniami wrażliwych moralistów.
    Zdegenerowany pod każdym względem kościół katolicki jest największą zakałą tego nieszczęsnego państwa, które ciągle nie może się wybić na niepodległość i niezależność stanowienia prawa dla swoich obywateli.

  90. Czego tu oczekiwać po posłach nie kryjących swoich sympatii. Oni chca urządzić z tego kraju państwo wyznaniowe. Skoro tak, to może niech kapłani zajmą ich miejsce. Wyłożyć karty na stół by wszyscy to widzieli a nie jakąś perfidną metodą stwarzać pozory pluralizmu i świeckości państwa i władzy.

  91. Antonius(26-01-g.22:07)
    Rozenek jest the best z tego całego towarzystwa Palikota.
    Dziś w ładnym stylu rozjechał Żalka w Faktach po faktach.
    Jeśli Ty sam masz wątpliwości, czy przypadkiem nie jesteś jednak homofobem, to ja Ci je niniejszym rozwiewam. Według mojej wiedzy na temat homofobii oraz intuicji co do Ciebie popartej „całokształtem” Twojego dorobku na tutejszych blogach.

  92. Antonius
    Zapomniałam dodać, że wszelki ekshibicjonizm nie tylko o podtekście erotycznym i bez względu na płeć trochę mnie razi.
    Po prostu czuję coś w rodzaju zażenowania: czy to ktoś rzuca się ze szlochem na trumnę, czy publicznie „obłapia” się namiętnie (obojętnie czy w układzie homo czy hetero). Co innego pocałunek na ulicy, trzymanie się za ręce, czy spacerowanie przytulonej pary. Nie mam nic do tego.
    Na pewno jednak – mimo pewnej nadwrażliwości na wszelką przesadę w eksponowaniu uczuć – homofobem ani ciotką purytanką nie jestem.
    Niech sobie żyją wszelkie nieślubne pary długo i sczęśliwie i niech doczekają się prawnego zalegalizowania swoich związków.

  93. Panie Hartman
    arytmetyka wyborcza jest nieznosnie jednoznaczna.
    Na Gowina glosowalo 62 tysiace Krakowian
    na Pana 3 tysiece – 20 do 1…

    I jak by nie utyskiwano na salonach etycznych autorytetow… na temat nieudanego spoleczenstwa – jest takie jakie jest.

    Tusk (slub koscielny po 27 latach zwiazku…) mogl zaglosowac „liebralnie” – bez ryzyka.

  94. mag

    Miałaś rację, przepraszam.
    Zobaczyłam dziś w którejś z telewizji wypowiedź Krystyny Pawłowicz. A później przeraziło mnie, że ta pani ma tytuły naukowe i jest nauczycielem akademickim.
    Mróz w kościach i zima nie ma nic do tego.

  95. @antonius. Co to za odkrywcza zaobserwacja, ze wsrod par jedna osoba jest dominujaca, a druga ulegla, czy itp. Takie anomalie zdarzaja sie „nawet” wsrod przyjaciolek. Masz dobra pamiec do dat, skoro po 40-tu latach zapamietales spotkanie z para kobiet bedacych w zwiazku. A moze zrobilo to na tobie tak wstrzasajace wrazenie? Widac niewiele masz wrazen w zyciu.
    Takiej doskonalej pamieci nie posiadam, natomiast na biezaco obserwuje mieszkajaca obok mojego syna bardzo sympatyczna para gejow- Latynosow. Adoptowali czarnego chlopczyka, sa wielce troskliwymi rodzicami, prowadza chlopaka na wszystkie mozliwe zajecia, ilekroc widze jednego lub drugiegop z dzieckiem, to mowia do chlopaka spokojnym, milym glosem. Chlopak jest dobrze wychowany, co mozna zaobserwowac, kiedy sie bawi z moimi wnukami.
    A moze przypomniec jak wrzeszcza na dzieci polskie wozkowe z heterogenicznych zwiazkow. (To moja obserwacja, kiedy przyjezdzam do kraju to rzuca sie w uszy – q….a i te matki „wychowujace” wrzaskiem pociechy.)

  96. @zyta2003 a wiesz co dzieje się w domu gdy Ty tego nie widzisz? Ile już było przypadków gdy o jakimś kryminaliście/złodzieju/zabójcy… mówiło się potem, że pochodził z „dobrej rodziny”? A z resztą w dzisiejszych czasach poprawności politycznej nie usłyszymy źle o gejch wychowujących źle dzieci… bądźmy szczerzy, że dziś to nie przejdzie (a trzeba być obiektywnym).

  97. Gowin to biskupi przydupas, pokazał to już wielokrotnie, jego miejsce jest gdzieś pomiędzy Kaczyńskim a ekspertem Macierewiczem. Co do moherowego premiera – Panie Tusek w 2007 błagałeś młodych by na ciebie głosowali, młodzi ci uwierzyli w tym i ja, jednak od lat masz młodych w dupie co pokazujesz na każdym kroku. Bądź przekonany, że już więcej twoja pisowska platforma większości nie zdobędzie. Jest szansa na wygraną twojego kumlpa Jarosława ale nie dlatego, że młodzi zaczną na niego głosować – tylko, że już nie pójdą na żadne wybory. PO zacznie niedługo zdychać, kolejne miliony młodych wyjadą do końca dekady z katolickiej Polski a do głosu (wybory) dojdzie pokolenie 70+… I taki będzie koniec tego żałosnego państewka ze smutną historią.

  98. Bardzo dobry tekst i bardzo emocjonalny, widac, ze sie pan rozsierdzil niezle 😉
    Ja tez poczatkowo sie oplulam z oburzenia, ale przemyslawszy sprawe stwierdzam – dobrze sie stalo!
    A dlaczego? Bo mielibysmy nastepny kompromis, jak przy aborcji.
    Porownajcie sobie zalozenia wszystkich projektow ustaw
    http://bi.gazeta.pl/im/2/13285/m13285572,ZWIAZKIOPARTNERNOWE.jpg
    i wychodzi nam, ze ten ktory mial niby to przejsc, jest takim zdechlakiem prawnym jak ustawa o aborcji.
    A tak to ludzie sie wsciekli, wybory juz nie tak daleko, i jest nadzieja, ze cos sie w tej beczce kiszonej kapusty zmieni.

  99. A to Polska wlasnie!

    Miala jak pamietam byc druga Japonia, a powstala Gorna Wolta (obecnie Burkina Fasso) skrzyzowana w Iranem. A ten babsztyl na koncu slodki jest.

    A dobrze wam tak solidaruchy!

  100. kuba
    26 stycznia o godz. 18:53,
    nie kłam człowieku, nie oczerniaj ludzi. Umieściłes na swojej „liście hańby” posłów, którzy głosowali „za”. Tak się nie robi.

    Gospodarze wpadł w „święty gniew”. Stąd i nadmiar słów i emocji. Najtrafniej rzecz ujął redaktor Szostkiewicz: „sejm nie jest panem naszych sumień”.
    Trzeba pisać do naszych reprezentantów żeby im o tym przypomnieć. Byle nie utopic tego przesłania w inwektywach i histerycznym krzyku.

  101. Seksualność człowieka jest związana z prokreacją i wszelkie inne formy są po prostu zboczeniem. I nie ma znaczenia, że jakiś zboczony profesorek uznał przed laty że homoseksualizm jest OK. Mimo to, uznaję prawo innych do inności, pod warunkiem że inni uznają moje prawo do normalności. Dziś moje prawo jest naruszane i podejmowane są próby negowanie normalności, a na to nie ma zgody. Prawo naturalne ma wyższość nad prawem stanowionym i tak powinno zostać.

  102. Lista nie jest pełna. Premier Tusk głosował za projektem swojej partii, wysoko podnosząc rękę, by wszyscy widzieli. Ale w sprawie projektów SLD i RP wstrzymał się od głosu, ale wtedy rączkę wstydliwie schował. A jeśli – jak mówił – było to głosowanie w sprawie umożliwienia „Sejmowi i komisji prac nad takimi aktami prawnymi, które uczynią życie wszystkich Polaków, w tym także homoseksualistów, życiem godniejszym niż do tej pory”, to dlaczego za takim umożliwieniem się nie opowiedział?

  103. kontestator
    27 stycznia o godz. 8:45
    Co za przewrotna logika: Niech oni mają sobie prawo do inności, pod warunkiem, że ja mam prawo do normalności.
    Zauważ tylko, że Twoje prawo do normalności nie pozwala im dochodzić praw do inności, bo Ty z góry założyłeś, że to są nienormalni zboczeńcy. Wszystko co wystepuje w naturze jest naturalne(pleonazm), a ponieważ homoseksualizm występuje w naturze, wiec jest naturalny. A to, że nie wynika z niego prokreacja, no cóż Ziemia już się zapad pod ciężarem nadmiaru ludzkości. Mośe natura stworzyła taki wentyl bezpieczeństwa, mający chcronić matkę Ziemię przed przeludnieniem ? Kto wie, jakie są cele przyrody, a może samej opatrzności.
    A ci nieproduktywni homosesualiści są produktywni w innych , równie ważnych dziedzinach ludzkiej aktywności: Platon, Leonardo da Vinci, Oskar Wilde, Czajkowski, Proust, Iwaszkiewicz i kto tam jeszcze.

  104. Szanowny Panie.
    Zgadzam się z Pana opiniami. Styl jednak mocno wulgarny i ta lista denuncjacyjna szlachetnie oburzonego.. To nie ostateczny wyrok, spokojnie. Co do terroru konstytucyjnego liberalnej demokracji to jest on oparty na rozstrzygnięciach czysto ideologicznych to popłuczyny po wątłym oświeceniowym koncepcie pazernej racjonalności , która ma zamknąć gęby („religia i filozofia mają siedzieć cicho”; „konstytucję można zmieniać ale tylko do pewnego stopnia”, „nauki empiryczne zamiast ontologii i etyki”), a jest przecież bronią zaczepną z jej retorycznymi samograjami „niczego lepszego nie ma”, „rynek wyrówna”, „reszta to totalitaryzm i utopia”. To nie nadużycia lecz zasada i norma że instytucje finansowe wspierają swoje święte prawo do posiadania (w tym posiadania prawnie usadzonych pracowników) argumentując że to ich wolność, tolerancja nimi powoduje, wpływając na grupy polityków i urzędników. To oczywiście banały. Nie ma to też wiele wspólnego ze związkami partnerskimi – lecz styl Pana wypowiedzi to styl podnajętego ideologa na wiecu, lub klechy na kazaniu. Szkoda że marginalizuje się Pan jako filozof, bo napastliwych publicystów jest wielu. Rozumiem jednak iż taka jest konwencja tego bloga – oczyszczanie z emocji – zatem już milczę.
    Z poważaniem
    E.B

  105. Czy ktoś kto ma czyste sumienie musi się z czegokolwiek tłumaczyć?
    Jak to pozory mylą; w pewnych sytuacjach wyłazi szydło z worka.
    Dobrze wiedzieć „who is who”.

  106. Artur
    26 stycznia o godz. 14:12

    Dziwię się, że dalej nie rozumiesz. Piszę wszak najprościej i wprost: Podziwiam Pana Hartmana za to, że nie jest obłudnikiem, hipokrytą i faryzeuszem. Jak więc możesz tak prostej myśli nie kapować?

    Ja nie uznawać tego, co ty uznawać, bo ja cię…

  107. kontestator

    W jaki sposób to Twoje prawo do normalności miałoby być naruszone? Boisz się, że będziesz zmuszany do homoseksualnych związków?
    I co to jest prawo naturalne?

  108. mag,
    Rozenek jest naprawdę znakomity. Na partię złożoną z Rozenków chętnie oddałabym głos. Ale Ruch Palikota … żenada. Głównie efekciarstwo. Po co odwoływać Wandę Nowicką? Istnieje jakaś gradacja kar. Liczenie na to, że wicemarszałkinią może zostać Grodzka, jest po prostu oznaką zwycięstwa chciejstwa nad elementarną logiką. Jak sejm, który nie dopuścił, nawet do prac w komisjach, propozycji ustaw o związkach partnerskich, zagłosuje na Grodzką? Gdzie Palikot ma rozum?
    Czy to Pan mu doradził ten durny wist, profesorze Hartman? 😯
    Przecież już Nowicka przeszła w drugim głosowaniu. I dopiero wtedy, kiedyTusk dopchnął sprawę kolanem. W życiu nie zagłosuję na takich durnych ludzi 👿
    Żalek wprawia mnie w nieustanne zdumienie. Za każdym razem kiedy go widzę, mam ochotę go dotknąć i sprawdzić czy ta figura to żywy człowiek czy jakiś wysokiej klasy robot 😯
    Co do posłanki Pawłowicz, to wprawia mnie w rodzaj surrealistycznego zachwytu. Niemal płaczę ze śmiechu, kiedy ją widzę.. Jestem oniemiała ze zdziwienia. Bo czy taki egzemplarz istoty ludzkiej jest zgodny „prawem naturalnym”? 🙄
    Ponadto posłanka Pawłowicz jest dla mnie źródłem nadziei. Nadziei na to, że „właściciele naszych sumień” zmierzają w szybkim tempie na dno. Marzy mi się dzień, w którym wszystkie mandaty PiS zostaną obsadzone przez klony pani Pawłowicz. Wtedy skończy sie przeciąganie liny pomiedzy PiS a PO i zacznie się rozmowa.

  109. Nie wiem dlaczego zboczona para nie potrafi pojsc do prawnika i spisac miedzy soba umowe ? Czy ktos wie co stoi na przeszkodzie takiemu rozwiazaniu ?

    Fakt ze taki projekt ustawy o zwiazkach zboczenskich, nazywajmy to czym to jest, to zadne zwiazki partnerskie, byl dyskutowany w Sejmie jest degradacja Sejmu.

    Przeciez Polska pedzi do totalnej bankrupcji !!! Tym wlasnie Sejm i politycy i dziennikarze powinni sie zajmowac. Propozycja nowego prawa o zboczenskich zwiazkach nie kwalifikuja sie do debaty. To nie ‚swietoszkow’ nalezy krytykowac ! Puste lby politykow i dziennikrzay nalezy wreszczie rozpoznac i przepedzic. Hartman tu rowniez demonstruje ze jest rownie tepy jak dziecko z przedszkola. Brak zdolnosci a raczej doroslej odpowiedzialnosci rozpoznawania spraw wazych wiecej niz zdumiewa.

  110. Antonius
    Konstytucja mówi, jak piszesz: „działać „dla dobra Polski”, a chyba najwyższym dobrem jest samo istnienie i przetrwanie narodu polskiego”.
    To ja zastanawiam się jaka jest korzyść ze zużytych rencistów, choćby byłych nauczycieli. Za Gierka wyżarli mięso, dzisiaj zajmują kolejki do lekarza, co nawet władza zauważyła. Na szczęście NFZ to zrozumiał i po 80 nie pozwala na pchanie się do wszystkich doktorów. Mentalność śmieciowa pozwala już dzisiaj na pozbywanie się niepotrzebnych śmieci. Jeszcze trochę i pozwoli na zastosowanie do ludzkiego złomu, co cię powinno ucieszyć. Zgodnie ze swoją ideologią: Ucz się eutanazji.

  111. W swoim blogowym wpisie z maja zeszego roku nasz 100% Żyd grzmi:
    Dzień wstydu izraelskiej demokracji!

    http://www.pinknews.co.uk/2012/05/16/israeli-parliament-rejects-gay-and-inter-faith-civil-marriage-bill/

    I zawstydza aspirujących do Europy Izraelczyków pytając ich retorycznie:

    „A może to jakiś niebezpieczny eksperyment społeczny, którego lepiej poniechać? Przecież ta instytucja istnieje w zachodniej Europie od lat i bardzo dobrze się sprawdza.”

    Następnie zaś odważnie wypala Izraelczykom prosto w twarz:

    „Kierujecie się pychą, poczuciem wyższości i pogardą dla tych wszystkich pedałów i innych zboczeńców. Kiepsko się maskujecie. A do tego kalkulacja polityczna – łatwiej przetrwać w polityce, jak się jest „prawicowym”, czyli chodząc na rabinim pasku. Gdybyście chociaż ich szanowali. Ale gdzieżby tam. Ileż to razy słyszałem, jak prywatnie sobie z nich drwicie.”

    Łał. Na pasku rabina!? I jeszcze ta insynuacja, że w Izraelu ktoś waży się drwić z rabinów! Serio? Martwię się o Hartmana. Za mniejsze rzeczy wylatywało się z błogosławionej mycką blogosfery.

    Teraz Hartman armatę swojego oburzenia nabija konstytucyjnymi hufnalami:

    „Czy się wam to podoba czy nie, żyjecie w ustroju liberalnej demokracji, a konstytucja, która was obowiązuje, zawiera obietnicę bezstronności państwa w kwestiach religijnych i filozoficznych.”

    Konstutucja? W Izraelu? Jaka konstytucja? Hartman wykazuje się niewiedzą na poziomie przedszkolaka. Każdy 100% Żyd powinien wiedzieć, że Izraelczycy w swojej talmudycznej mądrości pisaniem jakiejkolwiek konstytucji kiepełe sobie nie zawracali.
    A na dodatek te bezsensowne wtręty o „bezstronności państwa w kwestiach religijnych i filozoficznych”.
    Że co? Że Izrael nie jest „państwem żydowskim”?
    Aha, to ja teraz rozumiem dlaczego „Gazeta Wybiórcza” tak szczegółowo instruuje swoich czytelników na temat powodów, dla których Palestyńczycy z przyjemnością uznaliby prawo do istnienia Izraela, ale ciagle nie chcą uznać takiego prawa „Izraela, państwa żydowskiego”.

    Hartman prawi jak nawiedzony:

    „oznacza urządzanie sobie kpin z konstytucji. Gdybyście ją szanowali, rozumielibyście, że nakazuje wam ona zachować swoje przekonania filozoficzne i religijne dla siebie i wystrzegać się tego, aby miały one wpływ na wasze decyzje jako prawodawców Izraela, państwa żydowskiego, która obiecuje obywatelom światopoglądową bezstronność.”

    Boże drogi, panie Hartman, toż przed chwilką już wyjaśniałem, że nie mamy konstytucji i że przekonania religijne jak najbardziej wszystko regulują i dyktują w Izraelu, zwracaj pan z łaski swojej uwagę.

    „macie obowiązek stanowiąc prawo dbać o to, by nie opierało się ono na założeniach żadnej religii ani filozofii oraz o to, by ograniczało swobody obywatelskie i osobiste w jak najmniejszym stopniu i w jak najmniejszym stopniu wprowadzało nierówność praw i nierówność w możliwościach działania pomiędzy obywatelami.”

    „moralny i konstytucyjny obowiązek uchwalić odpowiednią ustawę”

    „konstytuta prostytuta”

    Słów mi brak. Jak kamieniem o ścianę. Płaczu mi się zachciewa na taki upór naszego akademika. Przy uporze Hartmana upór tego żeńskiego karabinu maszynowego to pestka!

    JAKA KONSTYTUTA?
    NIE MA KONSTYTUTY!
    ŻE MNIE PODKUSIŁO POWIEDZIEĆ JEMU TA KONSTYTUTA…
    WIESZ TY CO?
    TY SOBIE WEŹ TĘ KONSTYTUTĘ ZA DARMO!

    „żydowską gorliwością”
    ”Menora w garść i nuże do przodu. Łup, łup, łup po łbach!

    Oj, panie Hartman, pan mi tu nie będziesz wyjeżdżał z żydowskom moralnościom i godnościom osobistom! I odłuż pan te menore bo jak majster panu zaraz pokaże…

    „koniunkturalnego lizusostwa wobec rabinatu odmawiają przyznania praw milionom ludzi, którzy słusznie i bez niczyjej szkody się ich domagają.”
    Łał po raz drugi. To znaczy, że wy homosie mnożycie się jak króliki! To po co wam te prawa, skoro na kartę rowerową miliony już się rozmożyły?

    ————————————————————————————————–

    orginal_replica 26 stycznia o godz. 10:43 twierdzi, że „komentarz na temat tego, z kim kto śpi to w Izraelu śmierć towarzyska dla wypowiadającego takie słowa.
    Czestnaja prawda. Tysiące trupów zaścieliło ulice i place Tel Awiwiu po komentarzach na temat liczby zgwałconych urzędniczek przez prezydenta Izraela.
    ————————————————————————————————–
    Artur 26 stycznia o godz. 11:01 odkrywczo pisze, że:
    „Durniami obrodziło także w Knesecie. Nie ma wyjścia. Chołota głosuje na chołotę zgromadzoną w partyjnej gawiedzi chołoty, bo Izrael nie jest państwem demokratycznym.
    Prawdziwie pisze, dać mu wódki. Izreal nie jest państwem demokratycznym tylko kołchozową teokracją. Gdzie wszyscy ganiają w chałatach. A może w hałatach?
    ————————————————————————————————–
    Ozzy 26 stycznia o godz. 11:15
    Żydów od talibów wyzywa i to jeszcze z małej litery. I wypomina tym izraelskim Talibom ganianie po ulicach w tych wielkich, filcowych sombrerrach z rabinem na czele.
    A wszystko dzieje sie w Izraelu, jedynej teokracji na Bliskim Wschodzie.
    ————————————————————————————————–
    jasny gwint 26 stycznia o godz. 11:43
    „Ze strachu przed synagogą i z cynicznego wyrachowania. To całe państwo jest durniowate.”
    jasny gwint 26 stycznia o godz. 14:39
    „Gadaniem nic się wskóra. Nawet najmądrzejsze teksty filozofa nic nie poradzą wobec ciemnoty, obskurantyzmu i zacofania cywilizacyjnego rządzących. Trzeba ich odsunąć od władzy, tę całą sitwę zbutwiałego i skorumpowanego styropianu.”

    Że też jasny gwint się nie boi gromów z nieba?! Takimi słowami w parlament Wybranego Narodu?
    ————————————————————————————————–
    Vera 26 stycznia o godz. 11:43 się martwi, „co to oznacza dla izraelskiej polityki”
    ————————————————————————————————–
    Shrinki 26 stycznia o godz. 11:47 wstydzi się na „caly cywilizowany swiat.”
    Czy on przypadkiem nie obraża uczuć 100% Żyda?
    ————————————————————————————————–
    Telemach 26 stycznia o godz. 11:54 wymyśla tym niewielu członkom Knesetu, którzy nie stchórzyli i w ogóle pojawili się na sali posiedzeń od „Talibów i czarnosecinnych zer”. Jeszcze wyciąga spod nich stołki!
    ————————————————————————————————–
    Nemer 26 stycznia o godz. 12:24 jest ciekawy, jak głosowali „agenci z kręgu władzy wykonawczej”. I ma oczywiście rację, bo powoływanie do życia państwa Izrael przed nadejściem właściwej godziny jest bluźnierstwem i nie może się Jahwe podobać.
    ————————————————————————————————–
    g-ww 26 stycznia o godz. 13:38 zarzuca „podlizywanie się rabinom przez tych, którzy nie pokazali w Knesecie żadnej inicjatywy czyli przez miernoty i tym, ktorzy mają coś na sumieniu.” Taktownie uświadamia nam, że „Zapomniały jełopy ,że za 2 lata rabini moga ich olewac ciepłym moczem.”
    26 stycznia o godz. 15:56 zaś „znudzenie odpowiada jewbanom, że to ostatnie ich podrygi. Dobry Jahwe dal nam internet.i jak pomógł wytępic Sanhedryn, tak pomoże od władzy odsunać epigonow ciemnoty i zabobonu.”
    ————————————————————————————————–
    Zezowaty 26 stycznia o godz. 13:57 zapomina, że Izrael nie ma konstytucji i oskarża rabinów o przymierze z ajatolachami choć w islamie wolno mieć cztery żony a w synagodze tylko jedną i to płci odmiennej- A JEDNAK JAKOŚ SIĘ DOGADALI, pisze.
    ————————————————————————————————–
    Teresa Stachurska 26 stycznia o godz. 14:00 ubolewa nad biednym, ciemnym, klerykalnym, zakłamanym, pełnym jadu homofobicznej i seksistowskiej nienawiści Izraelu – Państwie Żydowskim marzeń parlamentarzystów Knessetu…”
    ————————————————————————————————–
    Sugadaddy 26 stycznia o godz. 14:19 zauważa, że izraelski ciemnogród trzyma się mocno i wbrew większości praw takich odmieńcom odmawia. Zgodnie z zaleceniem hierarchów….biedny czy bogaty, byle żydowski.
    PS. Żydzi! Nawróćcie się na judaizm! – woła.
    ————————————————————————————————–
    Ewa Filipowicz 26 stycznia o godz. 14:38 cieszy się, ze „żyje i studiuje w mojej nowej ojczyźnie, gdzie prawa i hetero, i LGBT, i mniejszości etnicznych czy narodowych, i prawa zwierząt są przestrzegane i traktowane bardzo na poważnie. Gdy pierwszego dnia po przyjeździe do UK, przeszłam się ulicami barwnego, tolerancyjnego i wolnego Londynu, miałam wrażenie, ze wreszcie wróciłam do domu.”

    Nasza Ewa ma oczywiście rację, o czym najlepiej świadczy uznanie Najważniejszego Posiadacza Filcowego Sombrerro w Wielkiej Brytanii, czyli tzw. Chief Rabbi of Britain, Sir (tak, tak, SZLACHCICEM jest nasz rebe) Jonathana Sacksa za rasistę.

    Kto go za rasistę uznał?
    Jakiś blagier_czy_bloger_celebryta_uwaga_bo_wyskoczę_z_lodówki_etyk ?
    Ależ skądże znowu!
    Sąd Najwyższy Wielkiej Brytanii był łaskaw naszego szlachetnego niewątpliwie rebe za rasistę uznać.

    Ja też, tak jak pani Ewa, przechodząc się ulicami Londynu PO TYM WYROKU miałem wrażenie, ze wreszcie wróciłem do domu.”
    Zawołajmy więc logicznie po angielsku za Ewunią: „Vive la UK!”
    ————————————————————————————————–
    Kot Mordechaj 26 stycznia o godz. 14:44
    Chwali się, że 10% społeczeństwa, czyli darmozjady z sekty Haredim są w Izraelu zwolnieni z podatkow, co w Polsce skutkowało by zwolnieniem jakichś 4 milionów podobnych im obiboków. a jak na razie panstwo polskie wydziela pokazne sumy ze specjalnego funduszu najwyżej na kilkadziesiąt tysięcy polskich odpowiedników haredim. Nie na 4 miliony.
    ————————————————————————————————–
    Migotek 26 stycznia o godz. 15:23
    Dobro Izraela = prokreacja. Liczy się prokreacja, przedłużanie gatunku, produkcja dzieci. Zasłużonych dal DOBRA IZRAELA jest znacznie więcej. Wystarczy poczytać kronikę kryminalną. Można powiedzieć: pomnik w każdej wiosce! Aż do wyczerpania cementu!

    Hm, najbardziej święty, najbardziej czczony rebe w Izraelu, co to świeć Panie nad Jego duszą zmarło mu się łońskiego roku, Rabbi Yosef Shalom Elyashiv, zmarł był w pięknym wieku 102 lat Rebe miał 12 dzieci. Do wieku płodnego dożyło dziesięcioro z nich. Dzieci rebe nie próżnowały i jak świątobliwy mąż umierał, otaczało go blisko 1000 potomków. W roku 2009 rebe zobaczył pierwszego przedstawiciela 6 generacji, jako że jednemu z jego prawnuków urodził się wnuk.
    Też myślę, że to się nadaje do kroniki kryminalnej.
    ————————————————————————————————–
    wiesiek59 26 stycznia o godz. 18:41 pyta, „kto jest cenniejszy dla ludzkości?
    Odpowiedź już znamy i jest ona oczywista: Rabbi Yosef Shalom Elyashiv.
    ————————————————————————————————–
    Wojciech K.Borkowski 26 stycznia o godz. 15:30 się niestety ośmiesza nie pojmując intencji Gospodarza i pisząc o gospodarce, czyli o sprawach ważnych.
    ————————————————————————————————–
    Grzegorz 26 stycznia o godz. 15:57 w swojej ignorancji prawi o łamaniu nieistniejącej konstytucji (ile razy trzeba przypominać?!) po czym nieco ryzykownie idzie do getta i do obozu. W kontekście Izraela ja bym się jednak bał. To nie wypada drogi Grzesiu, no po prostu nie uchodzi.
    ————————————————————————————————–
    Vps 26 stycznia o godz. 16:23 celnie zapytowywuje, co by zrobił Chrystus jakby dzisiaj żył? Podejrzewa, że pogonił by tą bandę faryzeuszy.
    Całkowicie się zgadzam. Zresztą czyż już raz tak nie zrobił?
    ————————————————————————————————–
    Sympatyk 26 stycznia o godz. 16:50 dyskutuje o ofarach pedofilii w izraelskiej synagodze. Jakie stadium choroby toczy nasze umysły, ……
    ————————————————————————————————-
    Gsj 26 stycznia o godz. 17:09 głosowanie przeciw skierowaniu do dalszego czytania, a więc nie uchwalenia, projektów ustaw uważa za bezmyślność i objaw normalnej głupoty ( ortodoksji?)
    Sam bym tego lepeij nie ujął. Ortodoksja, ot co!
    Ciągle nie wiem: „chałat”czy „hałat”?
    ————————————————————————————————-
    Mag 26 stycznia o godz. 17:10 piętnuje żydowski ciemnogród.
    ————————————————————————————————-
    Frugopij 26 stycznia o godz. 20:45 wymysla starozakonnym od talibów. Oj, nieładnie, nieładnie.
    ————————————————————————————————-
    Śleper 26 stycznia o godz. 22:27 nie spodziewa się w najbliższej przyszłości radykalnych zmian u Żydów w kwestii postrzegania moralności, umiejscowionej akurat w tym wypadku poniżej pępka. Wyobraźcie sobie, że o pedofilii panów w czarnych chałatach i kapeluszach musiał głosno powiedzieć i zasądzić sąd w Nowym Jorku bo w Izraelu zabrakło w 6 milionowym NARODZIE odważnego, który taką robotę mógłby wykonać i spróbować poruszyć sumieniami wrażliwych moralistów. Zdegenerowana pod każdym względem synagoga jest największą zakałą tego nieszczęsnego państwa, które ciągle nie może się wybić na niepodległość i niezależność stanowienia prawa dla swoich obywateli.
    ————————————————————————————————-
    Karul 27 stycznia o godz. 3:33 konstatuje:
    A to Izrael wlasnie! Miala jak pamietam byc druga Japonia, a powstala Gorna Wolta (obecnie Burkina Fasso) skrzyzowana w Iranem. A ten babsztyl na koncu slodki jest.A dobrze wam tak solidaruchy!”
    To by się nawet zgadzało, znaczy z tymi solidaruchami w Izraelu. Raz uczciwie.
    Ale żeby Narod Wybrany dał się skrzyżować z kimkolwiek, a już do tego z irańskimi gojami, w to szczerze mówiąc wątpię.

    ————————————————————————————————-
    ————————————————————————————————-

    Wyniki głosowania w polskim Sejmie to
    Za – 228 Przeciw – 211 Wstrzymalo sie – 10 Nie glosowalo – 11

    A tchórze w Knesecie tak głosowały w zeszłym roku nad identyczną ustawą (odwrotnie ustawione pytanie)
    Za.- 11..Przeciw – 39 Wstrzymało się – 0 Nie głosowało 70

    70 ze 120 izraelskich prawodawców uciekło (ze strachu przed rabinami?) z ich Sejmu.

    Wydawało by się, że kto jak kto, ale 100% Żyd powinien fakty znać i ich pod chałatem (hałatem?) nie chować.

  112. @ Nemer 26 stycznia o godz. 22:07

    To raczej ja niepotrzebnie zareagowałem z górnego „c”. Gdybym częściej zaglądał na blogi i znał Twoje wypowiedzi, to pewnie nie miałbym podstaw posądzać Cię o niecne rzeczy. Sorry 😉

  113. CYT.: „Zapchajmy im skrzynki linkami do tego tekstu – może choć jeden się zawstydzi (ale chyba nie będzie to Gowin).”

    Prośbę już spełniłem – dodając na wstępie mojego listu do Panów/Pań posłów/posłanek niewielki wstęp:

    „Pani Posłanko, Panie Pośle!

    Głosował(-a) Pan (-i) przeciwko trzem projektom dotyczącym związkom partnerskim. Jest to oburzające! Postawił (-a) się Pan (-i) w roli sumienia narodu, moralizatora, „pouczyciela” innych, jak mają żyć. Wypraszam sobie te pouczenia.
    Weźcie się raczej do solidnej pracy i zacznijcie w końcu stanowić prawo ułatwiające życie zwykłym ludziom! Jesteście właśnie od tego – macie służyć społeczeństwu. Całemu, a nie tylko jednej grupie – tej jedynie „słusznej” ideologicznie czy religijnie. Chyba Pan (-i) zapomniał (-a) już o swoich powinnościach? Przydałoby się wszystkim Wam więcej pokory w stosunku do rzeczywistości, do realiów świata. I może też przydałoby się Wam poznanie nauk Jezusa Chrystusa – czy On postąpiłby jak Wy? „Ten jest największym Panem, kto jest najniższym sługą”… On nie odrzucał nikogo. Wy odrzucacie. „Jak Kuba Bogu, tak Bóg Kubie” – powiada ludowa mądrość. Liczcie się więc i Wy z odrzuceniem – na początek w najbliższych wyborach.
    Nie jestem też młodzieniaszkiem, którego można posądzić o młodzieńczą egzaltację – zacząłem właśnie 59-y rok mojego życia. Nie jestem też gejem – więc bez ewentualnych dyskwalifikujących (wg was) podejrzeń, proszę. Jednak żyję w związku – z kobietą. Związku tzw. „niesakramentalnym” – czyli wg Was niegodnym. Przypomnę Panu (-i), że szef Waszej partii, Donald Tusk, przez lata żył również w związku „niesakramentalnym” :).

    Bez poważania

    Janusz Dąbrowski”

  114. Małgorzata Karolina Piekarska:

    „Wyszłam za mąż rok temu po raz drugi. (Eks, z którym byłam rozwiedziona – nie żyje.) Według statystyk… „W ubiegłym roku w Warszawie związek małżeński zawarło 8154 par. 4398 par (53,94 proc.) powiedziało „tak” przed urzędnikiem stanu cywilnego, a 3756 złożyło przysięgę małżeńską w kościele (46,06 proc.). 1436 kobiet zdecydowało się na nazwiska dwuczłonowe; 738 – zostało przy swoim nazwisku; tylko 26 mężczyzn przyjęło nazwiska żony.” Mam 45 lat. Jestem wśród 4398 par, które wzięło ślub cywilny. (Kościelnego nie chcieliśmy.) Jestem wśród 738, które pozostały przy swoim nazwisku. Napiszę coś bardzo osobistego. Chcielibyśmy mieć jeszcze jedno dziecko, ale czy tak się stanie – zobaczymy. Jeśli zostaniemy rodzicami nie liczę na pomoc państwa polskiego. Becikowe, które i tak za Szymonem Majewskim nazywam „becipkowym” mam głęboko gdzieś. To motywacja do macierzyństwa dla prymitywów. Na razie nasza (z Ulubionym) decyzja o małżeństwie w kraju, w którym związki partnerskie są tak sekowane, nie spotkała się nie tylko z zachwytem, ani nawet z akceptacją większości znajomych, o czym już zresztą pisałam. Powody dwa najważniejsze: różnica wieku (jestem starsza 17 lat) plus ukraińskie obywatelstwo Ulubionego. Za naszymi plecami skrytykowano i decyzję o ślubie i sam ślub. (Jak ktoś ciekaw, jak było – zapraszam. Na YT jest niepubliczny siedmiominutowy film.) Że byliśmy w strojach muszkietersko-pirackich, że na wyjście wybrana została piosenka z rosyjskiego musicalu „Trzej muszkieterowie”, że wesele nie tradycyjne tylko zaprosiliśmy wszystkich do „Pstrąga” do Parku Skaryszewskiego na koszt gości. Bo wszystko było nie tak…” Więcejhttp://piekarska.blog.pl/?p=2981 .

  115. @Migotek
    26 stycznia o godz. 15:23

    Szanowny blogowicz zaczął swój komentarz tak:

    ***Rzadko kiedy mam ochotę wdawać się w czcze dyskusje na forach internetowych, lecz tym razem jakość argumentów użytych w komentarzu, mnie zszokowała. […] przytoczone argumenty nie nadają się nawet do dyskusji na bazarze. Mimo to podejmę się konfrontacji z internetowym Arystotelesem, choć zdaję sobie sprawę, że taka polemika pozostawi mi pewien niesmak.***

    Absolutnie się z tym zgadzam, odnoszę dokładnie to samo wrażenie przy czytaniu komentarza Migotek’a. Mam tylko drobny problem: Komu przypisać te bazarowe informacje – Platonowi czy Sokratesowi, bo porównanie wytworów mojej fantazji do genialnej filozofii Arystotelesa to chyba komplement? Nie wiem, czy Migotek chciał mnie obrazić, czy wręcz przeciwnie? Pewien niepokój i niesmak zatruwają moje samopoczucie, które przed chwilą nawet było znakomite, bo słoneczko zaświeciło i raduje hetero i homo chyba podobnie.

    ***Bazarowy argument nr 1:
    Dobro Polski = prokreacja. ***

    Tu obywatel Migiotek mi imputuje ten znak równości, którego ja nie postawiłem. Zastanawiałem się tylko, komu wspaniałe dzieła wybitnych polskich homoseksualistów byłyby potrzebne, gdyby dziecioroby nie dostarczyły konsumentów tych wspaniałych osiągnięć??? Znikłyby w nirwanie razem z twórcami w chwili ich odejścia „na drugi plan”.

    ***Przedsiębiorczość, wynalazczość, osiągnięcia naukowe, dzieła literackie i malarskie to wszystko jest całkowicie obce oraz niepotrzebne dla DOBRA POLSKI. ***

    Tak chyba myśli Migotek, bo ja wymienione cechy widzę również u zwyczajnych Polaków o dowolnej orientacji seksualnej. Nie wiem, czy Kopernik była kobietą (Seksmisja) lub gejem, Skłodowska może i lesbijką, o Konopnickiej piszą różnie. Jeśli nawet rodzice wymienionych sławnych Polaków (i oni sami) mieli ciągoty homoseksualne, to dla DOBRA NARODU i reszty świata, płodzili i rodzili dzieci (można to sprawdzić u doktora Gugla). Czy robili to z przyjemnością (lub ze strachem jak samiec modliszki) lub z niesmakiem, to dla przeżycia narodu nie jest istotne. Nasi dzisiejsi „niby wykluczeni” nie chcą iść ich śladem, ale chcą mieć wszystkie uprawnienia ekonomiczne jak małżeństwa, te konstytucyjne, ale bez utrudnień, ograniczeń formalno-prawnych i moralnych „więzów małżeńskich”. To uważam za nieuczciwe, a nazwanie mojego argumentu o ważności prokreacji bazarowym, nie wystarczy aby wykazać jego niesłuszność i „nienowoczesność”, bo są to sprawy od dziwnej prokreacji z czasów Adama i Ewy, bo tam coś w tej legendzie nie jest uczciwe i w ogóle możliwe. Tym się jednak nie interesuję, nad tym głowią się teolodzy i może Terlecki, aby wcisnąć kit maluczkim, którzy to kupią..

    ***Liczy się prokreacja, przedłużanie gatunku, produkcja dzieci. ***
    Owszem – liczy się! Nawet dla emerytury Migotek’a! Biedroń jej nie zagwarantuje, ani pani Grodzka (choć ta podobno zresztą już swoje zrobiła przed zmianą płci). Pozostałe uwagi o morderczyni dziecka są tak głupie, że nawet na bazarze nie wypada ich opowiadać, bo przekupki przegonią takiego opowiadacza.

    ***Bazarowy argument nr 2:
    Szkoda, że autorowi […]umiał przeczytać wyrywki konstytucji, a nie starczyło na zapoznanie się z projektami ustaw, o które się rozchodzi. Żaden ze zgłoszonych projektów ustaw nie przewidywał możliwości zawarcia małżeństwa ani tym bardziej ślubu kościelnego.***

    1) Napisałem, że nie znam projektów – i nie interesują mnie zbytnio.
    2) Konstytucję znalazłem w sieci.

    Nigdzie nie pisałem, że projekty zawierają informacje o ślubach kościelnych. W świeckim państwie, gdzie KK nie ma nic do gadania i się nie miesza do polityki? Niemożliwe! Napisałem tylko, że to paranoja. Jak może ktoś być katolikiem i żądać sakramentu dla zmazania systematycznego grzechu śmiertelnego? Czyż to nie paranoja?
    3) Ja mam informacje wyłącznie z TV i sieci, portali polskich i niemieckich oraz z Angory. Niczego o negacji płci w Szwecji nie wymyśliłem, ale piszę „podobno”, bo nie mogę tego zweryfikować na miejscu. Nie pojadę już do Szwecji. Informacje o niemieckiej minister rodziny mam z jej wywiadu. O praktykach seksualnych w szkole doniosła mi oburzona siostra, staruszka, która abonuje „Die Welt”. Informacje raczej pewne.

    ***Bazarowy argument nr 3 i 4:
    Więc tak, można powiedzieć, że konkubinat jest (chyba) zakotwiczony. Mimo tej rozległej i bogatej tradycji konkubinatu w Polsce polskie prawo nie dopuszcza w ramach rzeczonego konkubinatu dziedziczenia, świadczeń alimentacyjnych, adopcji oraz wspólnego majątku, oraz jego rozliczania.***

    Jak widać moje przypuszczenie o „zakotwiczeniu” konkubinatu w prawie potwierdził Migotek „bazarowo”, ale pozwolę sobie nie uwierzyć w prawdziwość całego zdania – spróbuję to zweryfikować.

    ***Już wyobrażam sobie minę pielęgniarki na nocnym dyżurze, jak wpada konkubent z ranną konkurentką, wymachując oświadczeniem notarialnym i domagając się wpuszczenia na oddział. Ale naturalnie wszystko można „załatwić” u notariusza. Dalsze zdanie mówi wszystko: „Nie znam aktualnych przepisów w tej sprawie, ale wcale nie jest tak, jak mówią umowne „Biedronie”, że to krzywda dla pary homoseksualnej.”***

    Muszę przyznać, że ogarnęło mnie te przerażenie przy opisie makabrycznej sytuacji, gdy do szpitala wpada konkubent z ranną konkurentką(sic!) i czymś macha. Po pierwsze – dlaczego wiózł do szpitala „konkurentkę” konkubiny? Może one spowodowały powstawanie ran, bo pobiły się o jego względy?
    Jeśli chodzi o krzywdę pary „homo”. Chyba jest identyczna z krzywdą pary „hetero”???
    Opisałem dokładnie moje przyjęcie do szpitala, do którego zawiozła mnie ślubna od ponad pół wieku żona, a bez mojego podpisu nie powiedzieliby jej, że mam OZT. Gdzie Migotek widzi różnice w traktowaniu? Ja nie widzę. Nie znam przepisu, tylko domniemywam, że moje przyjęcie było zgodne z prawną procedurą. Rejestratorki niekoniecznie są idiotkami. Proponowane przeze mnie rozwiązanie byłoby bardzo dobre i zbliżone do wszystkich dyspozycji na pobranie organów lub testamentów śmierci, o które też jest bój.

    ***Bazarowy argument nr 5:
    „Sprawa wspólnego majątku może być łatwo załatwiona notarialnie.” Autor naturalnie nie słyszał o podatku od darowizn, który wynosi od 12% do 20 %, a który zachodzi nieodmiennie, gdy osoba niebędąca rodziną „wchodzi we współwłasność”. ***

    Tu leży pies pogrzebany i to dziwna psina, która pozwala na nieograniczoną liczbę przekrętow. Dołożyłbym jeszcze niegłupi argument w zasadzie dość głupiego posła, że i w sprawach sądowych mogą być machlojki. Jeśli prawo pozwala na „swobodną interpretację” wtedy z pewnością będzie wykorzystane do przekrętów. Właśnie w tym miejscu mam jasno sprecyzowane zdanie – „niemodne”. Nie jestem za równymi przywilejami wszystkich „par”. Ktoś argumentował kretyńsko, że co mnie obchodzi, że para gejów nie musi płacić podatków w normalnej wysokości i to wszystkich. To przecież nie mnie zubaża. Nikt nie szacował, o ile budżet państwa zostanie uszczuplony, a to jest już i moja sprawa. Wszystkich wkurza, gdy z „naszych” pieniędzy parlament się nagradza. Ja nie widzę różnicy dla Skarbu Państwa, i tak się wszystko skrupi na nas. Wszelkie ulgi dla „wykluczonych” też. Gdy dojdzie u nas do sytuacji jak w RFN, gdzie wiele, a może już większość ważnych stanowisk jest w rękach „tęczowej” partii, wtedy przywileje „wykluczonych” będą współmierne do reprezentacji we władzach. Obym tego nie dożył!

    ***Pozdrawiam i życzę dalszych sukcesów dla DOBRA POLSKI.***

    Życzę tego samego Migotek’owi, choć ja dla dobra społeczeństwa mogę już tylko umrzeć, aby ZUS później zbankrutował. Zrobiłem swoje! Zbudowałem dom, nie pamiętam czy posadziłem drzewo, ale pomidory (zastępczo) tak, syna też spłodziłem, ale jego żywotność była niewystarczająca – powiedziałbym jak państwa polskiego po zmianie systemu. Już nie dorobię niczego, a plac na ostateczny spoczynek jest wykupiony.

    PS
    Przypomniałem sobie, że jednak posadziłem kilka drzewek (śliwy i wiśnie) dawno temu, ale wnuk chciał sprawdzić co jest pod korą, zdrapał ją nożem i drzewka zdechły.

  116. Bez zgody autora ale warte chyba … (?)

    „Większość gorących debatat nie może jeszcze w Polsce dotyczyć konkretów. Przemawiając przeciw projektowi, konserwatyści opowiadają o tym, co definiuje i stwarza ich samych. Jest to wykluczenie Innych. Kiedyś tym Innym były kobiety – faceci wykluczali kobiety z życia publicznego, tworząc swoją męską normalność. Kobiet nie było na uniwersytecie ani w knajpach, a jeśli były, to na uniwersytet wchodziły w nocy oknem; z kobietą z knajpy nie godziło się spacerować po mieście w biały dzień.

    Z tych czasów zostały nam wyrażenia w pięknym polskim języku: zachowujesz się jak baba, postępować po męsku, mieć jaja itd. Nieważne, czy posiadanie z natury moszny sprawiało, że ktoś był męski, czy tchórzliwy, ale generalnie nieposiadanie jej wskazywało, że wśród kobiet takie honorowe zachowanie jest wyjątkowe.

    Inny, czyli homoseksualista

    Dziś, po niemal stu latach od emancypacji, Innym w Polsce stał homoseksualista (jeszcze parę lat temu wcześniej był nim komuch i czerwony, który nie mógł być patriotą. Dziś patriotą nie może byc gej, a parada równosci nie jest postrzegana jako patriotyczna). Przyzwoitą rodzinę definiuje się na wzór Świętej Rodziny, w której dziecko poczyna się bez seksu, o seksie się nie mówi, bo to degeneruje młodzież itd. Cały ten straszny seks umieszcza się w kimś Innym, kogo się od tej pory nie będzie akceptować: jest to gej lub lesbijka. Niezależnie od tego jak naprawdę żyją, postrzegani będą jako straszni, rozwiąźli, nieuduchowieni itp. Czyli przeciwieństwo rodziny (zupełnie jak z tymi wyrażeniami zachować się po męsku imieć jaja). Natomiast nieprzyzwoitość w normalnej rodzinie to tylkko wyjątki.

    Jeśli kobiety zrównaja się w końcu z mężczyznami, to co będzie wówczas znaczyło zachowanie się po męsku? Znane granice świata zostaną zatarte. Nie będzie wiadomo, co to znaczy być mężczyzną. Jeśli związki partnerskie będą OK, to jak odróżniać przyzwoitą rodzinę od nieprzyzwoitej? Dlatego trzeba bronić rodziny przyzwoitej za wszelką cenę – bo w brak obrony oznacza, że trzeba będzie sobie inaczej zbudować samoocenę. Od nowa, od zera.

    Racjonalna dyskusja? Chcemy niemożliwego…

    Jest to klasyczny problem reakcji faryzeusza na przypadek łotra, któremu Jezus wybacza tuż przez końcem. No bo co wtedy? To można być łotrem i też jest OK? Po co były te posty? Po co te koprty po koledzie, po co to wszystko?

    Tak więc chcąc, by posłowie przeciwni dyskutowali racjonalnie, chcemy niemożliwego: żeby przestali być sobą. Dlatego prawa strona mówi o związkach partnerskich, jakby dotyczyły gejów, a nie np. miliona studentów, którzy w takich związkach na co dzień żyją.

    A przecież od wieków geje zawierają małżeństwa. Z innymi gejami nie tej samej płci, czasem dla wygodnej przykrywki. Co więcej, geje zawierają małżeństwa często z heteroseksualistami. I wychowują dzieci. Często nie swoje. Ale lepiej nie mówić o tym, bo to jakoś nieprzyjemnie komplikuje sprawę…

    Odmienną kwestią jest sposób dyskusji, w którym prawo do związków partnerskich definiuje się jako sprawę gejów, skoro to ogólne prawa człowieka. Mówienie o prawach człowieka rządzi się innymi zasadami. Zamiast mówić o pozwalaniu na związki, powinniśmy pytać, dlaczego się nam zabrania tych związków? Już zabraniano w Polsce pewnych związków i było to powszechnie uznane za niedobre, sejm potępił. O tym, jak zwykle wygląda taka dyskusja i że w jej jądrze leży polityczna metafora surowego ojca już pisałem.

    Czy więc nie ma więc nadziei? Trzeba czekac na powolne wymieranie przeciwników? Chyba nie. Ludzie się zmieniają, jeśli mają ku temu interes. Np. SLD miało interes w tym, żeby się zmienić i zgodzić się na konkordat. Tak więc nagłe olśnienia i iluminacje są możliwe nawet dla ateistów. A co dopiero dla tych, którzy wiedza że co Bóg stworzył, jest dobre . „

  117. A jednak znajda sie i ludzie ktorzy rozumieja troszke wiecej niz to kto z kim sypia nie jest wazne, ale wazne jest ze ze zwiazku mezczyzny i kobiety powstana nowi obywatele ktorzy beda na nas pracowac i placic podatki. Dwie kobiety lub dwoch facetow nigdy nowego zycia nie stworza i dlatego zwiazki M-K maja specjalne prawa. I prosze nie mowic o opiece i adopcji – mowimy o nowych obywatelach, a nie tych ktorzy juz sa.
    To juz niestety wychodzi poza te postepowe umysly.

  118. Teraz red. Szostkiewicz cenzuruje, prosiłem jak człowiek człowieka, ale gdzież tam, grochem o ścianę, uparty jak osioł, a ludzie czekają na odpowiedź, więc wiecie Gospodarzu, sami rozumiecie. Z góry dziękuję. A pisałem tak:

    Panie Szostkiewicz, powstrzymaj się Pan przed cenzurą z łaski swojej, to nie przystoi człowiekowi wiernemu niegdyś etosowi dżinsowej koszuli (zamierzchłe czasy, jak to ludzie się zmieniają, taki Romaszewski na przykład…).

    @ Ser Jarek

    Co Ty możesz wiedzieć o szanujących się towarzystwach? Nie powtórzyłbyś tego stojąc przede mną ciapciaku, a na odległość to w gębie jesteś bohater, jak jakiś Bar-Kochba. Widzisz te ręce? Jak nimi kręcę? No.

    @ Ryba 25

    Dla gadzinówki Financial Times, jak i dla tych wszystkich lustrzanych odbić TIMES’ów (przeznaczonych do czytania od prawej do lewej) znalazłbym może nawet jakieś praktyczne zastosowanie, gdyby nie były takie śliskie, bo czytać to się tego nie da.

    @ miw

    Obawiam się, ze to Pani czegoś nie rozumie – tu nie chodzi o związki partnerskie, gdyż na samym szczycie pomysłodawcy tego szwindlu partnerów takich, jak z całym szacunkiem pańska córka, czy Pani, mają za przeproszeniem głęboko w dupie. Tu chodzi o demoralizację społeczeństwa, krzewienie antywartości, rozbijanie rodziny i więzi społecznych, o realizację tez Emmanuela Goldsteina, summa summarum o zniewolenie człowieka, którego łatwiej wziąć za pysk, jeśli go najpierw ogłupić i weprzeć mu, że facet na szpilkach to kobieta, a dwóch pederastów to rodzina, więc należy im się dziecko z przydziału, jak psu micha, a krytyka Żyda to antysemityzm. Wtedy taki człowiek sam siebie kontroluje w ramach wpartego mu paradygmatu, sam sobie jest niewolnikiem, więzieniem i klawiszem.

  119. Homoseksualiści tak czy inaczej, tacy się URODZILI, więc ich preferencje nie są związane z zachowaniem wyuczonym, lecz wrodzonym.
    Dla reprodukcji większość jest stracona, więc nie tu należy szukać zwady.
    Można ich oczywiście ZMUSIĆ do rozmnażania się.
    Tak jak pewnego angielskiego króla na przykład, który z ramion kochanka biegł do cierpliwie czekającej żony, by RACJA STANU się ziściła…..

    Powtórzę jednak pytanie, co z tymi kilkoma milionami związków nieformalnych osób HETEROSEKSUALNYCH?
    Wylano dziecko z kąpielą?

    Obyczaje seksualne zmieniają się z czasem i miejscem na kuli ziemskiej.
    Pieprzenie o jakimś Prawie Naturalnym, to idiotyzm, poręczny ludzki wymysł. Jeżeli takie Prawo istnieje, to zostało bardzo zgrabnie przez Kościół ujęte w 7 grzechów głównych……

    pycha
    chciwość
    nieczystość
    zazdrość
    nieumiarkowanie w jedzeniu i piciu
    gniew
    lenistwo
    Ojcowie Kościoła byli precyzyjni, wszak znali je z autopsji…..
    Tak samo jak sodomię, pedofilię, zabójstwa…

  120. kontestator
    27 stycznia o godz. 8:45

    Seksualność człowieka jest związana z prokreacją i wszelkie inne formy są po prostu zboczeniem…

    Owszem seksualnoć człowieka jest związana z prokreacją, ale nie jest do niej zredukowana.
    I tu leży istota sprawy, której zdajesz się nie dostrzegać. Popęd seksualny człowieka, w przeciwieństwie do innych ssaków, nie występuje jedynie w okresach płodności. Co każe nam zastanowić się nad celowością takiego rozwiązania danego przez matkę naturę.
    U człowieka seksualność pełni nie tylko funkcję prokreacyjną (poziom gatunkowy). Pełni też ważne funkcje na poziomie społecznym i jednostkowym. Funkcję budowania więzi. I funkcję podtrzymywania zdrowia fizycznego i psychicznego. O tym jak silnym spoiwem jest udane życie seksualne nie trzeba chyba mówić. To wiedzą wszyscy. Mniej natomiast wiadomo o problemach zdrowotnych związanych z nieudanym życiem seksualnym lub jego brakiem. Począwszy od nerwic seksualnych na gorszej pracy mózgu kończąc. W wyniku każdego orgazmu, niezależnie jak osiąganego, mózg otrzymuje potężną dawkę endorfim. Hormonu szczęcia.
    Zdrowe fizycznie i psychicznie społeczeństwo, cieszące się udanymi więziami jest w interesie każdego państwa.
    Sprowadzanie ludzkiej seksualności do funkcji prokreacji jest de facto sprowadzaniem człowieka do roli zwierzęcia. Przy całym szacunku dla zwierząt.

  121. Dla czego POLACY tak sie wzajemnie nie na widza.
    Nikt nas ni lubi.
    Jarosław Kaczynski wyzwolil w narodzie najgorsze instynkty.Zabijanie,.nienawisc,zemste,wsciekłe ujadanie jeden na drugiego,kabelstwo.
    Tego nie było w PRL

  122. Antonius
    27 stycznia o godz. 12:35

    Żyjesz dość długo, by być świadkiem odejścia w niebyt wielu zgorszeń i obraz moralności…..

    Jazda konna po męsku, wyjście z domu z gołą głową, kostiumy dwuczęściowe, pończochy zamiast sukien do kolan, panny z dzieckiem, agnostycy……
    Straszne, moralność publiczna poniosła klęskę!!!

    I jakoś świat sie nie zawalił….

    Już bardzo starożytni twierdzili że panta rhei i errare humanum est….
    Skoro wiadomym jest, że fundamentem rozwoju ludzkości jest ZMIANA, to być może i Ty zmodyfikujesz swoje spojrzenie….

  123. @Teresa Stachurska
    27 stycznia o godz. 12:30

    Skorzystałem z linku i zapoznałem się pobieżnie z problemem – Żeby nie było niczego, czyli zwycięstwo Kononowicza.
    Zawsze myślałem, że wypowiadał te słynne słowa w kampanii prezydenckiej jako ewentualny konkurent Kaczyńskego, a Gugl mówi, że to było przy staraniach o stanowisko prezydenta miasta. Mniejsza z nim, ale w artykule są tezy, z którymi się zgadzam, ale też drobne nieścisłości. Państwo dawno zadbało o starszych singli – było tzw. „bykowe”, również stosowane wobec „jałowych” małżeństw po jakimś czasie starań bez skutku. Nie wiem czy to jeszcze obowiązuje, ale ja znam zarówno singli jak i małżeństwo, którzy płacili to „bykowe”. Może to drugie powinno się przezwać inaczej? „Bykowe” też nie pasuje, raczej „wołowe”.
    W RFN jest mnóstwo „samotnych” matek, żerujących na budżecie państwa, choć „Lebenspartner” mieszka z nią, dobrze zarabia, ale dla państwa nie istnieje w tym nieformalnym związku. Córka mojej bratanicy jest w takiej sytuacji i nie chce ślubu, bo straci finansowo, a dziecko rośnie „bez ojca”. Dlatego każde takie prawo musi być głęboko przemyślane właśnie pod kątem możliwości omijania tego prawa.. Jedynym ratunkiem dla fiskusa RFN jest „donos obywatelski”, jeśli taka młoda matka – samotna – pokłóci się ze sąsiadami.

  124. @ Antonius
    27 stycznia o godz. 12:35

    Obserwuje polemike i chcialbym wtracic swoje 3 grosze. Rozprawmy sie najpierw z idea DOBRO POLSKI. Otoz nie ma czegos takiego. Panstwo jest po to by sluzyc obywatelom, a nie odwrotnie. Jeden z najgorszych prezydentow Ameryki sugerowal dokladnie to samo (Nie pytaj, co panstwo moze zrobic dla ciebie – pytaj, co ty mozesz zrobic dla panstwa) – po czym z lekkim sercem wyslal tysiace mlodych Amerykanow na smierc w Wietnamie, naiwnych Kubanczykow – na smierc w Zatoce Swin. Wiec DOBRO PANSTWA mnie nie przekonuje. Panstwo ma byc dla obywatela, a nie odwrotnie – inaczej klania sie Majakowski (Jednostka zerem, jednostka niczym…).

    Bazarowy argument 1 – Prokreacja? Pewnie, ze w interesie panstwa i ogolu spoleczenstwa jest to, aby rodzilo sie wiecej dzieci. Panstwo stara sie aby tak sie dzialo, ale w jakis bardzo pokretny sposob. Nie bede wdawal sie w szczegoly. Tylko zapytam, co do tego maja zwiazki partnerskie? Mlodzi juz nie bardzo chca miec dzieci, to ustawa o zwiazkach partnerskich pogorszylaby ten stan? Chyba nie. Ale wprowadzilaby moznosc zastapienia nierozpoznawalnego przez prawo konkubinatu jakas bardziej stabilna regulacja prawna.

    Bazarowy argument 2 – Bez dyskusji, z wyjatkiem paranoi. Oczywiscie, ze katolicy domagaja sie sakramentu, pozostajac w grzechu. Dopiero przyjezdzajac do Polski po latach, przekonalem sie jakie tam zalegaja poklady hipokryzji. Zaden znany mi katolik nie przestrzega nauk kosciola, tym niemniej ma sie za gorliwego wyznawce wiary. Smieszne to strasznie, szczegolnie dla ateisty, ktory – nolens volens – musial zapoznac sie z teologia, historia kosciola i jego naukami.

    Bazarowe argumenty 3 i 4

    Trudno mi sie wypowiedziec, ale wiem, ze gdyby odmowiono informacji w szpitalu mojej slubnej, to szpital bylby od razu sadzony za umyslne spowodowanie psychicznej krzywdy i zazadalbym bardzo powaznego odszkodowania zarowno dla slubnej, jak i dla siebie. Watpie zeby ktos sobie na to pozwolil, choc w Ameryce obowiazuja bardzo scisle prawa na temat zachowania prywatnosci pacjenta. Natomiast nie zdarzylo mi sie, aby odmowiono udzielenia mi informacji na temat stanu moich przyjaciol, bez upowaznienia. Polska, to dziwny kraj.

    Bazarowy argument 5

    Pewnie, ze przyznanie prawa do rozliczenia podatkow jako „para” moze rzeczywiscie pozbawic panstwo pewnego dochodu, ale co z tego? To sa obywatele, jak wszyscy inni. Maja prawo chyba do takiego przywileju. Pary homoseksualne stanowia byc moze 2 do 5 procent populacji. To tak wiele?

    Moze trzeba poszukac oszczednosci gdzie indziej. Na przyklad Stany Zjednoczone maja mniej wiecej 10 razy tyle ludnosci, co Polska (moze wiecej, bo nikt nie wie ilu Polakow jeszcze zostalo w tym kraju) i ma 435 poslow i 100 senatorow. Polska ma 460 poslow i 100 senatorow. Czy to nie jest powazne obciazenie budzetu panstwa? USA ma dwie sily policyjne, ktore zajmuja sie powaznymi przestepstwami – FBI i Secret Service. Polska ma CBA, ABW i CBS. Podczas, gdy kompetencje FBI i Secret Service sa scisle okreslone, to polskie sluzby w zasadzie dubluja swoje dzialania. Za to wszystko placi Szanowny Komentator, w kraju o liczbie ludnosci 10 razy mniejszej od kraju, w ktorym ja mieszkam. To nie ma nic wspolnego ze zwiazkami partnerskimi, to tylko ilustracja, gdzie faktycznie lezy marnotrawstwo rzadu.

    Na ostatek chcialbym przypomniec, ze w USA obowiazuje zasada, ze przy projekcie ustawy przedstawia sie rowniez analize ekonomiczna, ktora ma wyjasnic jaki wplyw bedzie mialo przeprowadzenie takiej ustawy. Nie wiem, czy taka praktyka jest w Polsce, ale poniewaz czytam ciagle, ze wprowadzenie zwiazkow partnerskich uszczupliloby budzet, to chcialbym wiedziec – o ile? Bo nigdzie sie tego nie doczytalem – same ogolniki.

    A niech beda „teczowi” – ja bym chcial tego dozyc. Moze ktos wreszcie utrze nosa kosciolowi i wycofa go permanentnie z polityki.

    Gratuluje Szanownemu Komentatorowi dzieci, a i tego, ze posadzil drzewa. Zycze zdrowia i prosze przyjac moje slowa jako dyskusje, a nie zacietrzewianie sie, co czesto na tym blogu sie zdarza.

    Pozdrawiam.

  125. @ olborski
    27 stycznia o godz. 12:41

    Tylko odnosnie lotra. Bylem ostatnio w Polsce w kosciele, a tu ulotki leza „odpust zupelny”, jak sie cos tam zaplaci i odbebni jakis rytual to wszystkie grzechy sa odpuszczone. Wzialem jedna, jakbym sie zle poczul, to zaplace i z glowy – odpust zupelny. Poki co, mozna szalec. Szkoda mi, ze jestem ateista, jakbym byl katolikiem, to nie musialbym sie czuc odpowiedzialny, szast, prast i – odpust zupelny. Jednak fajna ta wiara jest.

    Pozdrawiam.

  126. PO podzielona jest w sprawach obyczajowych, aczkolwiek, niektórzy posłowie PO którzy głosowali za dalszym procedowaniem projektu, odetchnęli z ulgą, kiedy wyręczyli ich koledzy konserwatyści, których głosy zdecydowały, ze projekt padł, zanim się nim na poważnie zajęto. To nie jest tak, że tylko grupa czterdziestu kilku posłów ma odmienne zdanie odnośnie związków partnerskich. Jestem przekonany, że odmienne zdanie ma również Tusk i wielu posłów PO jest tego samego zdania co Gowin, jedynie garstka ma zdanie podobne co SLD i RP.
    Tusk w końcu musiał publicznie pokazać, że jego słowa (kłamstwa) z przemówień zgadzają się z czynami. Ten wynik głosowania był znany w momencie, kiedy trzy projekty wpłynęły do szuflady marszałka sejmu.
    Ale jest jedna rzecz która łączy w 100% PO i nie tylko ją samą, a wręcz cały parlament.
    Tą rzeczą jest kasa, przywileje, nagrody, diety poselskie. W tym temacie wszyscy parlamentarzyści mówią jednym głosem, do czasu, kiedy jakieś medium nie wyciagnie czegoś na wierzch.

  127. Werbalista
    27 stycznia o godz. 14:15

    Katolicyzm to najbardziej barbarzyńska wiara na świecie. Pomyśl o historii tej wiary oraz o tym ile nieszczęść przyniosła ludzkości. Nie masz czego żałować, że nie wierzysz. Jak chcesz być człowiekiem przyzwoitym, musisz być odpowiedzialny za swoje słowa i czyny. Oni nie muszą. Ale trochę im zazdroszczę tej beztroski i nieodpowiedzialności.

  128. @ Artur
    27 stycznia o godz. 14:32

    Nie zaluje, to byla ironia i calkowicie sie zgadzam, ze to poczucie, ze wszystkie grzechy beda wybaczone daje jakas licencje na to, by sie w grzechu zanurzyc. „Grzechu” pojmowanym przez ateistow, jako nieetyczne zachowania. Tylko ta hipokryzja poraza. Bylem niedawno w Polsce i mialem okazje doswiadczyc tego na wlasnej skorze. Wszyscy przykladni katolicy, tyle, ze do kosciola nikt nie chodzi. Zapobieganie ciazy – zaden problem. Konkubinat, zamiast malzenstwa – w porzadku. I tak bez konca, z tym, ze wszyscy nie posiadaja sie z oburzenia, gdy powiem, ze jestem ateista. Zwiedzamy stare koscioly i mowie cos na temat rzezb, czy obrazow sakralnych, a oni patrza na mnie, jak na przewodnika – nigdy o tym nie slyszeli. Biblii nikt, ze znanych mi osob, nigdy nie przeczytal. Najwyzej znaja katechizm, a i to niedokladnie – i tak wyglada polski katolicyzm. Co ksiadz powie, to tak musi byc. Calkowite zwolnienie od myslenia. I to sa ludzie wierzacy, a nie mowie tu o ludziach bez wyksztalcenia. Maja srodki intelektualne, aby zglebic cos, co dla mnie wydaje sie istotne. Ale wcale tego nie chca. Chca sie czuc pewni w swojej wierze, ale zeby nie poswiecic jej ani jednej mysli. No coz; beati pauperes spiritu, quoniam ipsorum est regnum caelorum. Coz, skoro Ewangelii sw. Mateusza tez nie znaja.

    Nie ma czego zazdroscic, skoro cala hucpa oparta jest na hipokryzji, a nie na faktycznej potrzebie duchowej, czy emocjonalnej, ktora wymagalaby racjonalizacji.

    Pozdrawiam.

  129. Andrzej, polecam:

    „Kancelaria Sprawiedliwości Społecznej oświadcza, że publiczne piętnowanie Wandy Nowickiej w związku z premiami przyznanymi przez Prezydium Sejmu swoim członkom jest krzywdzące i całkowicie nieuzasadnione. Cofając rekomendację dla Wandy Nowickiej na stanowisko Wicemarszałkini Sejmu Ruch Palikota pozbawił kobiety, lokatorów, ludzi pracy i wszystkich pokrzywdzonych w Polsce ludzi najlepszej z możliwych rzeczniczki i obrończyni. W powojennej historii polskiego Sejmu nie było jeszcze osoby tak wrażliwej na ludzką krzywdę i niesprawiedliwość jak Wanda Nowicka, która potrafiła być obecna wszędzie tam gdzie gwałcono prawa obywatelskie i ludzką godność. Przez wiele lat działalności społecznej na rzecz praw kobiet Wanda Nowicka udowodniła wystarczająco jak bezinteresowną i pełną oddania ludziom jest osobą. I nawet jeżeli w sprawie bulwersujących premii dla prezydium Sejmu zachowała się biernie, to dlatego, że zajmowała się ważniejszymi sprawami w tym, co jest nam szczególnie bliskie obroną prawa człowieka do dachu nad głową. Skądinąd wiemy, że Wanda Nowicka ani przez chwilę nie traktowała pieniędzy otrzymanych w postaci premii jako swoich, takich, które chciałaby użyć dla osobistych korzyści, a jedynie jako narzędzie do walki o prawa nas wszystkich, czego już wielokrotnie dawała wyraz wspierając swymi osobistymi dochodami i majątkiem słuszne społecznie wartościowe przedsięwzięcia.

    Klub Parlamentarny Ruchu Palikota popełnił naszym zdaniem wielki błąd odwołując swe poparcie dla Marszałkini Nowickiej. Jej kandydatura na to stanowisko wzbudziła od początku zaciekły opór środowisk konserwatywnych i ogromnej rzeszy męskich szowinistów. Fakt, że jednak została ona wybrana na swą funkcję był wielkim zwycięstwem ruchu na rzecz równouprawnienia kobiet. Tego zwycięstwa i tej wspaniałej osoby nie należało poświęcać dla odniesienia doraźnej korzyści politycznej kosztem człowieka tak uczciwego i nieskazitelnego jak Wanda Nowicka. Wando, jesteśmy z Tobą!

    Agata Nosal-Ikonowicz
    Beata Kardasiewicz
    Iwona Łukasik
    Agnieszka Żelazna
    Piotr Ikonowicz”

    Źrodło – facebook

  130. dlaczego nie powiecie wprost,że według was małżeństwo jako związek kobiety i mężczyzny zawarty w celu posiadania potomstwa,nie zasługuje na to,żeby w prawie zostać wyróżniony jako podstawa komórka społeczna i nie zaproponujecie skreślenia tych regulacji.

  131. Czy zgodzilibyście się na adopcję dzieci przez grupę partnerską jednej pani która jest dominą dla czterech panów.Bzdurą jest twierdzenie,że to dla dobra dzieci jest,żeby było więcej rodzin chętnych do adopcji,bo alternatywą jest dom dziecka.Jest określona pula dzieci,które ktoś chce adoptować i takie,które nie mają na to szans i po prostu będzie większa konkurencja o te dzieci,które i tak byłyby adoptowane.

  132. Werbalista
    27 stycznia o godz. 14:15
    Pamietam jakis polski serial (jeden ,zeby nie napisac jedyny) w ktorym ksiadz mowi o bohaterze ( gl p. serialowej, gr. przez F. Pieczke o ile pamietam) , ze to dobry katolik lepszy od innych choc od lat nie chodzi do kosciola ale zyje „po bozemu” .
    Tak ale Pieczka pochodzi o ile sie nie myle ze Slaska (to takie moje sp . poczucie humoru jakby co ) a stamtad blisko do Czech . Tam ludzie podobno tym roznia sie od Polakow ze wierza ale nie chodza (do k.) a Polacy na odwrot .
    M. Luther postanowil wlasnie skonczyc z tym odpustowym bisnesem i dlatego przybil te swoje tezy (wg legendy) do drzwi kosciola w Wittenberdze .
    Jezeli ktos chcialby napisac , ze kosciol to nie bisnes ( czyt. bussines chle, chle) to czym sie to rozni od sprzedawania swoich fotografii z autografem po 50 $ np. he ?

  133. Kościół katolicki w Polsce od ponad 20 lat rękami kolejnych posłów kolejnych kadencji pociąga za sznurki kolejnych ustaw w tym rzekomo świeckim państwie! To właśnie jest największym problemem Polski-politycy rzekomo liberalni z podobno liberalnej partii w oficjalnie świeckim kraju pląsają tak,jak im zagra kościół katolicki! Tak samo sprawa wygląda w innych problemowych ustawach,gdzie zdecydowano tak,jak wymagał tego pogląd katolicki-również w kwestiach in vitro,również w kwestii aborcji-a przecież żadna z tych ustaw nie wymaga dostosowania się katolika do możliwości płynącej z tych ustaw! Dość już tego! Jeśli posłowie nie potrafią głosować zgodnie z zasadami kraju wolnego i świeckiego,nie potrafią oddzielić swoich prywatnych naleciałości od obowiązków w sejmie i w wyraźny sposób indoktrynacja przeszkadza im w rzetelnym wypełnianiu swoich obowiązków wobec obywateli,którym mieli służyć-nie ma dla nich miejsca w parlamencie! Szkodzi katolikowi,że sąsiad będzie godnie żył ze swoim partnerem czy partnerką bez ślubu? NIE! Szkodzi mu,że sąsiadka dokona zabiegu aborcji,bo uważa,że to dla niej najrozsądniejsza opcja? NIE! Szkodzi mu,że druga sąsiadka w swojej tragedii niemożności posiadania potomstwa w naturalny sposób ucieknie się do in vitro? NIE! Katolikom wszystko przeszkadza,choć w żaden sposób im nie szkodzi!!! Dość tego rozpasania! Od lat kolejne rządy przyzwyczaiły kleryków,że mają ostatnie słowo w tym kraju we wszystkim-i teraz mamy tego skutek! Podać do Trybunału Rząd Polski za formułowanie ustaw w oparciu o wierzenia ideologii katolickiej! I wyplenić te chwasty z naszego życia raz na zawsze!!! W tym kraju nigdy nic się nie zmieni na lepsze dopóki rządzić będą oszołomy katotalibanu!!! Czy to kraj wyznaniowy??? DOŚĆ!!!

  134. http://www.youtube.com/watch?v=G2uoKcDLqNA

    Dla hedonistów……
    Sztywny pal Azji….
    Łoże w kolorze czerwonym….
    ładny erotyk….

    Jak tak można młodzież deprawować…..
    Pani Pawłowicz, „jałowej” dla ubarwienia życia by się przydało….

  135. Antonius,

    warto przeczytać cały wpis M. K. Piekarskiej 🙂 Kiedyś – lata powojenne i chyba aż do końca siedemdziesiątych faktycznie panowie w wieku powyzej „limitu” placili wyższy podatek dochodowy. Potem (Gierek) podatek od wynagrodzeń zniósl w ogóle. Solidarność przywróciła? Ale bez dodatkowego wymiaru dla bezdzietnych.

  136. Parlament bardzo się stara,
    Z mównicy przekonać maglara,
    Czy przekonała? Niestety,
    Ględząc podobne bzdety?
    Dziecino moja miła,
    Tylko ich wystraszyła,
    Tłumacząc: jak chcesz być posłem,
    Bądź dożywotnio osłem.
    Pamiętaj mój pośle głupi,
    Że ciągle rządzą biskupi!

  137. Gogo
    27 stycznia o godz. 13:24
    Taniec Go Go……

    Chcesz adres? – Służę – „Stacja DeLux” Gdańsk Wrzeszcz. Wieczorkiem wpadnij i pokręć rączkami. Mnie łatwo poznać i trudno nie zauważyć….:-) Zapraszam.

  138. @ wiesiek59
    27 stycznia o godz. 15:38

    No, nie wiem czy nie za pozno na erotyki. Raczej psychoterapia, bo ta nienawisc, zacietrzewienie, ktore wylewa sie z pani Pawlowicz dowodza jakiejs glebokiej frustracji, moze nawet depresji. Kto wie, czy nam nie zrobi Leppera? A to sie wyraza na kazdym forum – zawsze jedzie po bandzie, starajac sie byc maksymalnie agresywna i obrazliwa. Na pewno nie jest to cecha polityka, prawnika, a szczegolnie – sedziego.

    Nie wydaje mi sie aby takie erotyki podzialaly. Kto by rozgarnial te pajeczyny, szczegolnie jak nad glowa ciagle wrzeszczy szczekaczka.

    Pozdrawiam.

  139. Werbalista
    27 stycznia o godz. 15:56

    Teoria Lamarcka?
    Narządy nieużywane zanikają…..

  140. @Antonius
    Zdaję sobie sprawę, że nic co napisałem lub napiszę nie przekona Pana że „czarne jest czarne , a białe jest białe”, cytując klasyka myśli sejmowej Jarosława K. W tego typu sprzeczkach (nie można tego nazwać dyskusjami) dominującym i ostatecznym argumentem zawsze jest światopogląd przeciwnika, który sprowadza każdą dyskusję do sakramentalnego „bo tak”. „Nie lubię gejów, bo tak”, „Jestem przeciwny ustawie o związkach partnerskich, mimo iż jej nie przeczytałem, bo tak”, „Nie mam nic przeciwko innym ludziom dopóki ich zachowanie mieści się w granicach mojego światopoglądu” itd. Pomijając całą erystykę (której staram się unikać w swoich wypowiedziach – czasem nieskutecznie za co przepraszam), założeniem każdej tego typu „dyskusji” internetowej powinno być uświadamianie uczestników o mnogości stanowisk etycznych oraz popierających ich argumentów i za przykładem Johna Stuarta Milla korygowanie błędnych opinii poprzez ich otwarte i nieskrępowane dyskutowanie. Sęk w tym, że wielu uczestników nie jest zainteresowanych innymi stanowiskami, ani dyskusją z nimi ale za pomocą obelg oraz chwytów erystycznych próbują ośmieszyć lub zmusić do milczenia swojego adwersarza (nawet wyimaginowanego). Ludzie tacy często powołują się na różne świętości, naturalny porządek, cywilizację śmierci, atak antywartości na tradycję oraz moralność całego społeczeństwa. Ale to już temat na inną dyskusję.

  141. Otwórzcie drzwi
    To motto dzisiejszych mszy w kościele K K // czy tylko polskim ? nie wiem//.
    Tak było w transmitowanych na świat cały kazaniach, przez TV Polonia.
    Można więc wierzyć że trafił ten akapit do uszu osób wielu.
    Mam wobec tego jedno pytanie.
    Czy ktoś słyszał by jakaś parafia w Polsce otworzyła drzwi zmarzniętemu biedakowi przy mrozie 5, 10 , 15, 20 stopni Celsjusza.
    Regułą jest zamykanie drzwi już nie tylko parafii , sal parafialnych ale kościołów w pięć minut po zakończeniu mszy.
    Kościoły są zamykane w dni powszednie zawsze z wyjątkiem czasu mszy , tam nawet w niedzielę nie można posiedzieć , popatrzeć na obrazy , architekturę czy choćby zastanowić się w spokoju – widać nie po to je stworzono.
    Gdyby ktoś zapytał PO CO ?
    No właśnie
    J E Józef Glemp bedzie pochowany ale nie w OPATRZNOŚCI BOŻEJ .
    Rozbieerze sie grobowiec jednego biskupa a w jego miejscu powstanie Mauzoleum Glempowskie.
    A co z tamtym ? a tez mu się zbuduje nowe miejsce pochówku.
    Widocznie w Opatrzności wstyd leżeć.
    Niby prawda Prymas obok wierszoklety – ciekawych czasów dożyliśmy księże Twardowski , pociechą może być tylko że wierszokletów długo się pamięta .

  142. Teresa Stachurska
    27 stycznia o godz. 15:14,
    o tym pisałam dzisiaj o 10.35. Kary można stopniować. Wanda Nowicka uwiarygadnia Ruch Palikota. Podejrzewam, że nie ma tam nikogo z takim dorobkiem i autorytetem jak ona.
    To posunięcie wystawia RP bardzo złe świadectwo.
    Trudno mi przejąć tezę M. Środy, że jest to przejaw antyfeminizmu. Sądzę, że raczej potrzeba kolejnej demonstracji i szumu medialnego.

  143. Szanowny Panie Profesorze!
    Wściekły napisałem na Wirtualnej Polsce, Onecie i bodaj Interii kilka zdań, gdy przeczytałem i usłyszałem o odrzuceniu wszystkich projektów. Czyli de facto uniemożliwieniu dyskusji w komisjach sejmowych o sprawie. Złośliwie i ironicznie zaproponowałem likwidację Sejmu i Senatu, bo Konferencja Episkopatu wystarczy. Zamiast Prezydenta-Prymas. Zamiast Premiera- Przewodniczący Konferencji Episkopatu. Zamiast wojewodów-biskupi, zamiast prezydentów miast i burmistrzów-proboszczowie. Zamiast rad miast i gmin-rady parafialne. Zaapelowałem o skończenie z hipokryzją. Ależ mi się dostało! „Czerwona zaraza” i „pedał” należały do względnie łagodnych epitetów. Wychodzi na to, że Konfederacja Warszawska to była ostatnia próba ucieczki od państwa wyznaniowego. Oczywiście upraszczam, ale coś chyba w tym jest. Wyrazy uszanowania, Panie Profesorze.

  144. Panie Profesorze – myślę, że Pan pisze tak emocjonalne wpisy – jako krzyk na słyszany przez Pana głos sprzeciwu Pana pra-pra dziadka przeciw Pana filozofii życia.

  145. @ Emi 27 stycznia o godz. 16:47

    Twoja prababka, o której wiem conajmniej tyle co ty o pra-pra dziadku profesora, przewraca się w grobie, kiedy widzi jakie głębokie myśli błądzą po twojej głowie. Przestań gmyzać.

  146. Teresa Stachurska
    Przy całym szacunku dla p. Nowickiej i jej dorobku, ale podobno Ruch Palikota powstał, wokół pewnych norm i zasad, którymi mieli się kierować jego członkowie.
    Pani Nowicka złamała jedną z zasad, dlatego ruch postanowił wycofać swoje poparcie dla jej marszałkowania. Piszę to jako osoba obojętna, patrząca z boku. Nie jest nigdzie zapisane, że dana osoba musi pełnić daną funkcję do końca kadencji, tylko dlatego, że ma pewne zasługi.
    Jeśli p. Nowicka przyjmie decyzję ugrupowania z pokorą i w przyszłości nie pozwoli się w taki sposób wpuścić w maliny, jednocześnie rozumiejąc swój błąd, tylko na tym zyska. Jeśli się obrazi, będzie to oznaczało, ze jej praca w parlamencie była pracą dla funkcji, kariery i apanaży. Mam nadzieję, ze nie wpisze się w zdecydowaną większość posłów i senatorów, dla których sejm i senat jest miejscem, gdzie za niemałe pieniądze można sobie nieżle pożyć.
    I na koniec uwaga.
    Niektórzy posłowie i senatorowie narzekają, że w porównaniu z parlamentarzystami Niemiec, Szwecji, czy Holandii otrzymują niskie diety.
    Niech ktoś w końcu im powie, że żaden polski obywatel nie przywiązuje żadnego parlamentarzystę do ławy poselskiej i jeśli uważa on, że gdzie indziej mają większe pieniądze, może złożyć mandat poselski, otworzyć własny interes i zarabiać te „wielkie” pieniądze. I pytanie: dlaczego kandydaci na parlamentarzystów przed kampaniami wyborczymi tak zaciekle walczą o najwyższe miejsca na listach? Tak im śpieszno do tych „głodowych” diet parlamentarnych? A może oni wszyscy tak mocno troszczą się o losy zwykłych ludzi i kraju (żart)?

  147. ciemnogrodzian oświecić kagankiem oświaty. Najważniejsza jest „oświata. Głupcze”

  148. Andrzej, Piotr Ikonowicz pisze:

    „Skądinąd wiemy, że Wanda Nowicka ani przez chwilę nie traktowała pieniędzy otrzymanych w postaci premii jako swoich, takich, które chciałaby użyć dla osobistych korzyści, a jedynie jako narzędzie do walki o prawa nas wszystkich, czego już wielokrotnie dawała wyraz wspierając swymi osobistymi dochodami i majątkiem słuszne społecznie wartościowe przedsięwzięcia.”

    Przyjmuję, że przynajmniej ich nie zatrzymała.

    Poza tym jestem zdania, że gaże parlamentarzystów powinny być uzależnione od minimalnego wynagrodzenia, bo mogłoby to skutkować wzrostem popytu na rynku konsumenckiem.

    I jakby wynosily trzykrotność najniższej płacy wcale by mi nie przeszkadzało.

  149. Aleksandra Jakubowska: Dobry i zły policjant:

    „Czytam sobie tu i ówdzie różne komentarze na temat „konfliktu” pomiędzy premierem a ministrem sprawiedliwości po wczorajszych wydarzeniach w sejmie i tak sobie myślę, że większość moich zacnych kolegów po blogu i twitterze dało się nabrać na to theatrum, jakie nam wczoraj odegrała w sejmie przewodnia siła rządząca, czyli Platforma Obywatelska…” Więcejhttp://lewica24.pl/ludzie-i-polityka/jakubowska/2474-jakubowska-dobry-i-zly-policjant.html .

  150. „Wiele lat pracy w tygodniku „NIE” zrobiło swoje. To co pan mówi, to jest wulgata. To są agresywne, lewackie argumenty”, odpowiedział A. Hofman A. Rozenkowi w programie Moniki Olejnik.

    Hoffman staje się coraz bardziej antykościelny. Najpierw głosował przeciw trickowi posłów PO, którzy drzwiami od kuchni ponownie wprowadzili Fundusz Kościelny. Teraz porównuje Wulgatę, czyli Biblię w wersji łacińskiej (przetłumaczonej po raz pierwszy przez św. Heronima) z tygodnikiem NIE. A może w PiS pojawił się prorok, który zaczął odróżniać czarne od białego i chce teraz ludziom otworzyć oczy?

  151. Kundle…kundle z Wiejskiej… Jak zwykle nawzajem się oszczekały i polizały tym razem polski kler po jajach….Szkoda tylko, że ta wieloletnia żenada odbywa się za publiczne, czyli nasze pieniądze…

  152. Teresa Stachurska
    Prawdopodobnie ten „podział” publicznej kasy miał miejsce około 2 miesięcy temu. Nie wydaje mi się, ze p. Nowicka nic o nich nie wiedziała. A jeśli wiedziała, powinna publicznie zaprotestować przeciwko tym praktykom. Zapewne prezydium wychodziło z założenia, ze jeśli rozchodziły się po kościach poprzednie „podziały”, to tym razem nie będzie inaczej.
    Przepraszam, ze w moich słowach brzmi to jak atak na p. Nowicką, ale akurat w tym przypadku w moich oczach najlepiej tę sprawę rozwiązano, a p. WN i tak najlepiej zachowała się spośród całego prezydium sejmu. Bo p. Wenderlich zachował się jak pospolity prymityw i nie rozumiem dlaczego jego szef partii go bronił i to w tak nieudolny sposób? Może nie znał wywiadu swojego posła z redaktorem Czarneckim, po którym moje słowa powyżej są na miejscu?
    O pozostałych nawet nie wspominam bo szkoda klawiatury.
    Co do wysokości diet poselskich.
    Powinny być zależne od najniższych krajowych x ileś tam, było by to dla posłów sygnałem, ze ich diety są proporcjonalne do efektów ich pracy dla zwykłych obywateli. Jestem przekonany, że dzięki takiej regulacji gwałtownie zmniejszyły by się dysproporcje między najbogatszymi a najbiedniejszymi. A przecież o to chodzi.

  153. I jeszcze wątek do poprzedniego wpisu, dotyczący słów P. Ikonowicza.
    „„Skądinąd wiemy, że Wanda Nowicka ani przez chwilę nie traktowała pieniędzy otrzymanych w postaci premii jako swoich, takich, które chciałaby użyć dla osobistych korzyści, a jedynie jako narzędzie do walki o prawa nas wszystkich…”
    Nie wolno samowolnie rozporządzać cudzą własnością, a pieniądze przeznaczone na te „nagrody” za takowe uważam. To tak jakby kasjerka w hipermarkecie mająca pieniądze w kasie nagle zapragnęła być dobrą duszyczką i wspomogła nimi biedne dzieci żebrzące nieopodal.
    Najłatwiej jest wydawać pieniądze, ale te cudze. Przecież to jest chore. Nie rozumiem, jak w regulaminie sejmowym coś takiego może istnieć?

  154. Andrzej,

    tak, o to chodzi. By trzymali się ziemi, nie zaś pozwalali sobie na odlot.

  155. Pan Ozzy (26 stycz., godz.18:17) zaprasza do obejrzenia swojej
    bat mitzvah i bar mitzvah (alles in einem) wszystkich homofobow, smalcownicy nie sa mile widziani.
    Herr Ozzy.
    Nein, Sie danken.
    Ich mag Frauen und Alkohol. Nur Christen … Aber naturlich.
    Yooo … Ozzy !
    Here, … Come closer … Little more …
    Booooo !

    Sr. „más allá del charco”, estás perdiendo tu tiempo.
    Los hipócritas son fundamentalmente estúpido.

    Za tydzien Super Bowl, juz powoli sie pakuje, mam bilety.
    Zapraszam do ogladania szczegolnie homofobow i tych dla ktorych parady rownosci wygladaja jakos … oblesnie.

  156. Brawo profesorze Hartman ! Serwilizm polityków wobec Kosciola przeraza !

  157. O wyczynach naszych posłów w Brukseli już pisano.
    Podpis na liście, i na samolot do Warszawy….
    O wyczynach naszych strajkujących posłów- kasujących 300 zł diety i nie biorących udziału w posiedzeniach Sejmu, również.
    Szkoda że nie jest znana natomiast lista posłów, z których okien w Hotelu Poselskim wylatywały gołe panienki…….
    Może wśród nich znaleźliby się dzisiejsi obrońcy moralności, rodziny, wartości? Wcale bym się nie zdziwił…….

    Jakiś rok temu chyba pan senator z Zakopanego podsumował, „dziadowską pensję” pobieraną z Senatu. Jeżeli takie są ich odczucia, mogliby coś dla kraju zrobić- nie kandydować……

    Pani Nowicka jest zapewne osobą godną uznania, ale zgadzając się na dotychczasowe praktyki, milczeniem dała przyzwolenie.
    I chyba słusznie, że Palikot to nagłośnił.
    Przynajmniej jest jakiś odzew w mediach i wymuszona reakcja naszych wybrańców. Może skończy się również biuro turystyczne za nasze pieniądze w Sejmie i Senacie?
    Pani Grześkowiak, czy Romaszewski, już się dość nalatali, pan Borusewicz, również…..

  158. Najlepiej niech biorą śluby kościelne
    Ksiądz będzie zadowolony bo gotóweczka wpadnie, a zadowolony ksiądz to zadowolone społeczeństwo, bo przecież My Polacy jesteśmy tak pobożni….

  159. @más allá del charco
    Piękna analiza, bezstronna, wyważona, przenikliwie mądra i przyjazna dla innych.
    Teraz już rozumiem, co czuł mój pies podczas burzy, kiedy wciskał się pod łóżko i wył ze strachu, bo sądził, że cały świat jest przeciwko niemu jednemu.
    I o kim napisano piosenkę „Znowu w życiu mi nie wyszło”.
    Dobrze, że w tak podeszłym wieku organy wewnętrzne działają Ci prawidłowo – rzadko kto może się pochwalić taką ilością żółci wydzieloną w tak krótkim czasie.

  160. Przeczytałem sobie dość sporo komentarzy na różnych forach i blogach pełne oburzenia, dotyczących odrzucenia przez sejm prac nad ustawą, o której mowa.
    I w związku z tym mam pytanie:
    Kto z państwa w ostatnich wyborach postawił krzyżyk przy nazwisku kandydata na liście PO?
    I radę:
    Następnym razem podczas kolejnych wyborów radzę zastanowić się głęboko na kogo lub na co się głosuje (PO to ugrupowanie bezideowe, a jedyną ideą łączącą jej członków i członkinie jest zysk, czyli kasa), a jeśli jest się nieświadomym wyboru, radzę pozostać w domu. Największym złem z dokonanych wyborów jest właśnie nieświadomy wybór, którego efekt wraca po jakimś czasie w postaci mocnego uderzenia obuchem w głowę.

  161. Ten ” deser” to z Pana parafii. No coz, jak widac profesorem (przynajmniej w Polsce) moze zostac skonczony duren lub idiotka.
    Pomyslec,ze kiedys naiwnie myslalem, ze dobrym rozwiazaniem moglyby byc rzady ludzi z tytulami naukowymi.

  162. orginal_replica 27 stycznia o godz. 20:39
    >>I o kim napisano piosenkę „Znowu w życiu mi nie wyszło”.<<
    Strzał w dziesiątkę!
    Passenty, Michniki, Szostkiewicze, Parandowskie, Kowalczyki, Urbany i ich nowsza wersja Hartmana, itd., itp. – oni wszyscy znaleźli, lepsze czy gorsze ale zawsze jakieś podłączenie do koryta. Książkowego, prasowego, radiowego, telewizyjnego, internetowego,- jakiegoś. Swoją żółć wylewają za pieniążki a ja charytatywnie. Mało tego, im więcej swojej żółci wyklikam na ICH blogach, tym więcej ONI zarobią. To kto tu jest idiota? Rzeczywiście, w życiu mi nie wyszło.

    Dla mnie całą nagrodą jest świadomość, że orginal_replica z mojego wpisu dowiedział/ła się, że to prezydent Izraela (a nie Polski) gnije w pudle jako pospolity gwałciciel, że to Chief Rabbi Wielkiej Brytanii (a nie Polski) Jonathan Sacks został skazany za bycie rasistą, że najświetszy w ostatnich czasach w Izraelu Rabbi Yosef Shalom Elyashiv jest dzieciorobem, który dorobił się za swojego życia 1000 potomków, – haredimowych darmozjadów. Że członkowie izraelskiego Knessetu okazali się być o wiele większymi tchórzami od swoich polskich kolegów, którzy podejmując taką a nie inną decyzję przynajmniej w ogromnej wiekszości nie stchórzyli uciekając na wagary tak jak Żydzi. I że gdyby Polska była tak samo zidiociała na wyznaniowym punkcie jak jest Izrael to mielibyśmy w niej 4 miliony zakonnych darmozjadów utrzymywanych przez pozostałych podatników a nie te (w porównaniu do Izraela) głupie kilkadziesięt tysięcy. I że dzięki moim wpisom orginal_replica może sobie porównać lojalność Hartmana -100% Polaka z lojalnością Hartmana -100% Żyda wobec Polski i wobec Izraela. Który kraj, uchwalający identyczne ustawy czy nie uchwalający identycznych ustaw – 100% Hartman krytykuje z równą ilością piany na ustach.

    Gdyby tak samo wśiekły wpis na tym blogu pojawił się w maju 2012 roku i traktował o identycznym rezultacie głosowania w Knessecie – mordy bym teraz nie darł i żółci nie wylewał. Podziwiałbym – bez sarkazmu – uczciwość i odwagę osobistą Hartmana. A tak to po prostu nie wierzę w uczciwość jego intencji.

  163. Czytać splutego ze wścieklości Hartmana – bezcenne ! Myślalo toto że z pomocą jakiegoś Roberta B. i nadwiślańskiej Tootsie Anny G. będzie mógl rozwalać podstawy spoleczeństwa a tu jedno wielkie srrrru ! Teraz jego pohukiwanie zaglusza kwilenie Roberta B. w TVN-owych sabatach i jego żle dobrane cytaty z Marszalka oraz Donos,Dowos z adresami @ odważnych poslów jest wiekopomnym i ostatecznym dowodem na skundlenie Hartmana. Glosowanie przeciw zalegalizowaniu sodomii przy posla Godsona zaś dowodem na sile tradycji Rzeczpospolitej (jednego Narodu).

  164. @ más allá del charco 27 stycznia o godz. 22:28

    el charco fangoso, siedzisz po uszy w kałuży własnej żółci. Czy oczekujesz od czytelników bloga pomocy lekarskiej ? Jeżeli masz bóle w prawej górnej części brzucha, oddajesz ciemny mocz, masz gorączkę, swędzenie, żółtawą skórę, mdłości i oddajesz bladawy stolec – sytuacja może być poważna. Zadzwoń na 112.

  165. Mnie akurat ich odrzucenie cieszy.

  166. @ murator 27 stycznia o godz. 23:23

    Poseł Godson dowodem siły tradycji Rzeczpospolitej Jednego Narodu. A już myślałem że jesteś zwyczajnym faszystą. Schizofrenicznie szukasz wsparcia dla idei Jednego Narodu („… ein Volk”, cytując twojego guru) nawet u Godsona. Czyżbyś i ty pochodził z tego samego nigeryjskiego narodu?

  167. Paweł S., idąc do aresztu pozostawił w domu żonę oraz dwójkę dzieci, 4-letniego Patryka oraz roczną Marysię. Było im ciężko, ponieważ ze względu na chorobę Marysi żona nie pracowała.
    Ojciec byłego sierżanta dowiedział się, że arcybiskup Michalik opowiadał potem podczas różnych spotkań o tym „głupim policjancie z Ustrzyk Dolnych, który już się napodskakiwał”. Napisał więc list do abpa Józefa Michalika z pytaniem, dlaczego tak skrzywdził jego syna. Niestety, nie otrzymał odpowiedzi.
    http://wiadomosci.onet.pl/forum/jaruzelski-prymas-glemp-byl-skromnym-biskupem-z-ol,0,799604,98227526,czytaj.html
    ===============

    O „Pomazańcach” sprawujących rząd dusz……

  168. kozetka
    27 stycznia o godz. 23:51

    Oj @kozetka – jakaś Ty durna !
    Ty nie slyszala/czytala o „Rzeczpospolitej Obojga Narodów”. Korki z BHP na kozetce akurat pobieralaś !? Teraz jednak poważnie – „Hartman Watch List” z adresami @ poslów jest kolejnym dowodem skundlenia i bezsilności tyw. Żydokomuny dla której Polska pozostaje trudnym orzechem do zgryzienia oraz kielkującego faszyzmu Hartmana. Dla niego każdy kto nie ZA to BE – a tu taki WAŁ…. Czekam na wykaz preferencji ww poslów i godziny ich aktywności – (wg. Hartmana) 😉 Do dziela Panie Hartman – skrzynki kontaktowe krakowskich magli pelne detali !!!

  169. Wszak napisane było:

    „Z mężczyzną nie obcuj jako z niewiastą: ohydą to jest.”
    (TORA, LEVITICUS. KSIĘGA MOJŻESZA XVIII. 22)
    Także:
    „A kto będzie obcował z mężczyzną jako z kobietą – ohydę
    spełnili obydwaj : na śmierć wydani będą, krew ich na nich.”
    (TORA, LEVITICUS. KSIĘGA MOJŻESZA XX. 13)

    Zły to ptak, co własne kala gniazdo…

  170. kozetka 27 stycznia o godz. 23:28
    Kozetko droga, nie podniecaj się tak bardzo, bo złość piękności szkodzi. Ja wiem, że tylko ślady pozostały, ale zawsze. Wnuki nawet i teraz nie chcą wierzyć, że ta dziewczyna na zdjęciu to ty, prawda? Po medyczne rady udaję się do lekarza a nie do pielęgniarki. Ty masz basen na czas podać albo worek opróżnić. Nie zabieraj jedzenia po 5 minutach i nie kradnij tyle szamponów i kremów chorym, bo się wyda.

    Jak kozetka regularnie pluć na katolików i na Polskę nienawiścią to jest wporzo a jak kozetce do buziuchny lusterko przystawić to zmyka z wyciem, że to potop żółci.
    Takie to talmudyczne paradoksy.

  171. Matylda
    27 stycznia 13:45

    Piszesz, że w czasie orgazmu – obojętnie jak osiąganego – wydzielają się endorrfiny, hormon szczęścia. Rozumiem, że wydzielają się one również podczas stosunku np. z kozą. Czy to znaczy, że zoofile też powinni mieć podobne prawa, jak te o które walczą homoseksualiści ?

  172. @ kontestator
    28 stycznia o godz. 3:14

    I tutaj, niestety, Szanowny Kontestator zlapal Pania Matylde, bo prawdopodobnie ma racje. Ja osobiscie z koza nie probowalem, ale wierze Szanownemu Kontestatorowi, ze skoro z koza probowal, to wie. Mam nadzieje, ze w przyszlych projektach zwiazkow partnerskich znajdzie sie wzmianka o specjalnym stosunku Szanownego Kontestatora do kozy.

    A jak kozka ma na imie?

    Pozdrawiam.

  173. Werbalista
    28 stycznia godz 3:14
    Polecam szanownemu koledze ponowne przeczytanie postu, bo jak widzę ma kolega problemy ze zrozumieniem prostego tekstu. Jest na to rada. Powrót do szkoły, najlepiej podstawowej. Jestem i zawsze będę za normalnością.

    Pozdrawiam

  174. @ kontestator
    28 stycznia o godz. 5:00

    Szanowny Kontestator troche sie zagalopowal, twierdzac, ze nie potrafie zrozumiec prostego tekstu. „Prosty” ten tekst nie jest, raczej „prostacki”. Co ma wspolnego zagadnienie zwiazkow partnerskich z zoofilia? Jeden tu juz nawet napisal o kanibalizmie. Przeciez jedno z drugim nie ma nic wspolnego, a Szanowny Kontestator pisze o kozie.

    Ciesze sie, ze Szanowny Kontestator jest „za normalnoscia”. Nie bardzo natomiast wiadomo, co to jest ta „normalnosc”. W krajach muzulmanskich normalne jest posiadanie kilku zon. Normalnosc. Do XIX wieku nie istnialo praktycznie nic takiego, jak „malzenstwo z milosci”. Wszystkie malzenstwa byly zaaranzowane przez rodzicow. Normalnosc. W starozytnej Grecji panowie w sile wieku opiekowali sie mlodymi chlopcami, przy pelnej aprobacie spoleczenstwa. Normalnosc. Polska ma straszne klopoty z zaakceptowaniem miedzynarodowej konwencji odnosnie przemocy w rodzinie i wobec kobiet. Normalnosc.

    Wobec tego moze Szanowny Kontestator wypowie sie za ktora mianowicie normalnoscia tak twardo stoi.

    Pozdrawiam.

  175. Panie Sławomirski
    aleś pan sobie kompanów znalazł, jakis MAS. . . . cos tam ,Kontensator , Murator i koza
    Gratulacje , życzenia dalszych osiągnięć i laurów

  176. Slawomirski 28 stycznia o godz. 6:26
    „Ale czego mozna oczekiwac od osob wychowanych na PRL-owskich kanonach.”
    Jest dla mnie kompletną zagadką skąd się wzięło to wstrętne zamiłowanie do drażnienia. Nigdy, przenigdy nie przyszło by mi do głowy, że syn tak mądrego, tak kulturalnego i tak odważnego człowieka przybierze sobie taką gębę.

  177. Szanowni krytycy blogowicza „más allá del charco”, czy moglibyście – w łaskawości i mądrości swojej – ustosunkowywać się do meritum jego wiodącego wpisu a nie co formy? Wtedy byłbym zainteresowany treścią waszych wpisów.

  178. kontestator
    28 stycznia o godz. 3:14,
    na poziomie fizjologicznym wartość orgazmu dokładnie taka sama. Sorry Winetou 🙁
    Nie wiem czy znajdzie się grupa chętnych do obrony związków z kozą. Ale z łooowieczkom pewnie tak 😉

  179. Info dla pseudokoneserow Niemiec z okazji karnawalu. Czy Rr)en (dla mojego ciekaw(ski)ego interlokutora; chodzi o rzeke) ma funkcje laczaca obie spolecznosci zyjace po obu stronach tegoz?

    Proponuje z okazji karnawalu przedstawienie kwestii, czy Niemcy sa narodem homogennym, czy Ren bardziej dzieli, czy tez laczy „ludy“ zamieszkujace obie strony rzeki. Dla przykladu proponuje dwa miasta polozone(zalozone) obok siebie (dla ciekawskiego; nie obok w czasie); Kolonie i Düsseldorf. Otoz mala odleglosc, duze roznice (ba nawet w jezyku), kulturze picia, sposobie swietowania etc. sa nie tylko pretekstem, lecz rowniez powodem do wielu animozji z nich wynikajacych. Widoczne szeczegolnie w karnawale i nie tylko. Nie ma nic bardziej roznego, niz oba ww miasta, zreszta bardzo ciekawe i godne polecenia blogowym turystom samochodowym..

    Ubolewan, ze nikt z blogujacych o pojazdach samochodowych nie wyszedl poza koleiny typu „les duperelles“ i nie wspomnial chociazby o niezbednej przeciez ochronie srodowiska etc..

  180. Antonius
    27 stycznia o godz. 14:01 piszac, ze osoby pozostajace w nieformalnych zwiazkach w Niemczech zyskuja finansowo zapomina jednoczesnie o ich „prekarnej” sytuacji wynikajacej np. z faktu bezrobocia otrzymywania zasilku z JC etc.. Osoby te nic nie zyskuja i nie maja tez nic do starcenia, bo zyja na poziomie minimum socjalnego. Dane, ze jest ich wiele, sa jednak przesadzone.
    ET

  181. d o Slawomirski
    25 stycznia o godz. 19:48

    mag sein……Chociaz niepooootrzebnie zaslania sie ona „koniecznoscia” biegu ludzkich (politycznych) dziejow….

    Z powazaniem.

    ET

  182. Celem podtrzymania tematu proponuje ma relekture „L’école des femmes”.

    ET

  183. kontestator
    28 stycznia o godz. 3:14
    stosunku np. z kozą

    Czekam na obligatoryjne zdjęcie ślubne bywalców tzw. „Salonu” – z kozą wlaśnie. Jako dowodem na obywatelski opór przciwko tyranii adeptów kursów samobiczowania Opus Dei ! Czy należy się również spodziewać serii kosmetyków AVON – dla kóz wlaśnie (ze zniżkami dla poslów) !? Stare koziorożce z POLITYKI będą na blogu zdjęcia z urlopu w Anatolii prezentować – np. Koza i ja w Pamukkale. Albo dziela rodzaju „Gdyby nie koza nigdy bym nie nauczyl sie gotować !”
    Obawiam się jednak że z czasem dojszie w Sejmie do konfliktu z partnerami owiec. Ci będą oskarżać koziorożców o wykorzystywanie glupich kóz. Spór zalagodzi Prymas Polski !

    A na razie godpodarka jest rozpierdalana przez tandeciarzy którzy kiedyś pozowali do zdjęcia z Balcerowiczem (który kiedyś prawie Nobla dostal – za rozwalenie PGR-ów). Zemsta na jakiejś niewiernej kozie !?? I co robi CBA ?

  184. Fajni są ci „krypto”. Jeśli ktoś zażarcie walczy z „pedałami” to znak, że sam ma ochotę na jakiegoś chłopca.
    Jeśli ktoś coś chrzani o zoofilach, to na pewno zdarzyło mu się za młodu jakąś kozę u babci na wsi przelecieć.
    Człowiek o raczej ustabilizowanych – raczej, bo w każdym drzemią różne dziwne chucie – pociągach płciowych, nie zaprząta sobie głowy jakimiś odmieńcami.
    Głodnemu chleb na myśli – jak to mówią; a nasi pisowcy, zgodnie z obowiązującą ich metodologią, wszystkie swoje grzechy przypisują innym.
    Np. faszyzujący Murator, zarzuca faszyzm autorowi. Ale co tam; zawsze coś z takiego gadania zostanie.
    PS. Mnie ciekawi co oni wszyscy tutaj robią?
    Nie czytam : tekstów, książek, czy czego tam jeszcze, autorów od których mentalności dzielą mnie lata świetlne, bo po co?
    Jaką przyjemność/satysfakcję odczuwają ci którzy przychodzą tu pluć na autora i jemu podobnych? Jaką mendą trzeba być, żeby w ogóle czerpać z czegoś takiego przyjemność, bo skoro tu przyłażą to chyba nie po to żeby zbierać cięgi; chociaż kto wie – psychiczni masochiści też występują w przyrodzie.
    PS.2 Nie znaczy to, że ich stąd wyganiam; zwykle ich bajdurzenia poprawiają mi humor. Lubię abstrakcję połączoną z groteską – działajcie dalej zaprzańcy oświecenia i postępu!

  185. Pan Redaktor pisze:
    „Związki partnerskie czarnej reakcji”
    Szanowny pan Redaktor zapomnial jeszcze dodac,
    ze karlowatej i zaplutej.
    No coz, lata robia swoje, wiec to i owo z glowy wylatuje.
    Mamy wiec artykul bardzo emocjonalny i zaangazowany, ale jakis taki
    niedorobiony.

  186. Szanowny panie Redaktorze,
    zastanawiam sie, czy nie warto panskiego wpisu polecic panu
    ministrowi Boniemu, aby przyjrzal sie mu pod katem „mowy nienawisci”.
    A umieszczenie na koncu listy proskrypcyjnej poslow na Sejm RP to juz
    chyba sprawa dla ABW.

  187. sugadaddy
    28 stycznia o godz. 10:31

    Sugadaddy zacznie zaraz sugerować Premieru Tusku rozwód i związek z kozą w celu przekonania opornych ! Ten bajzel w rządzie ujrzal swiatlo dzienne jednak dzięki sodomitom i im należy się coś jakby cień sympatii w ich trudnym polożeniu. Do tego wywabili Hartmana z krzaków który dal glos (dezaprobaty) pod adresem Konstytucji RP !!! Za to kupon na 1kg koziego sera !

    PS.1
    Sodomita Biedroń szydząc z przysięgi malżenskiej slowami : „że nie spuści się aż do śmierci !” sam wykopal dól na projekty ustaw. Pozostanie puste gadanie u Rymanowskiego albo innego gwiazdora TVN-u
    PS.2
    http://www.youtube.com/watch?v=PGpdyvMTP9M

  188. Panie Redaktorze,
    Chyba sie udalo. Wyslalam maila wczoraj wieczorem, ale nie dotarl do adresatow, gdyz ich skrzynki byly juz pelne 🙂
    Pozdrawiam

  189. no nie !!!!!!!! W TYM KRAJU NIE DA SIĘ ŻYĆ !!!!!!!!!!!!!!!!!! W tak krytycznym momencie jakim jest bankructwo systemów emerytalnych w krajach rozwiniętych, bankructwo całych krajów odsuwane w czasie przez generowanie hiperinflacji przez Banki Centralne USA, UE, UK, Japonii i Szwajcarii…

    W TYM KRAJU NIE PRZEGŁOSOWANO USTAWY O ZWIĄZKACH LEWICY Z GEJAMI, LESBISEKSAMI I PRAWNEJ OCHRONIE PEDOFILÓW, ORAZ UŁATWIENIU INSEMNIZACJI KÓZ I OWIEC ???????????? SKANDAL !!!!!!!!!!

    Dobrze, że dał głos naczelny Autorytet Moralny Tżeciej Żeczpospolitej, Jan Hartman. Kultura jego wypowiedzi, szacunek jakim darzy interlokutorów, erudycja i obycie, cudownie lekki styl wypowiedzi, są od wielu lat moralnym kompasem szerokich rzesz obywateli Polski, którzy brzydzą się polską zaściankowością, zacofaniem, nietolerancją i antysemityzmem, i (słusznie) nie chcą mieć z Polską nic wspólnego.

    Dzięki temu Autorytetowi, już wiem, że taka demokracja, w której nie przechodzą projekty lewicowe, to nie jest „nasza demokracja” Wajdów, Wałęsów, Bartoszewskich i Michników, Hartmanów i innych Autorytetów.

    Proponuję, aby w ramach protestu, wszystkie dzieci żydoubecji w mediach i bankach oraz żądzie zbojkotowały Polskę.

  190. Niepokoi mnie pomijanie we wszystkich projektach związków partnerskich aspektu ilościowego. Nie wyobrażam sobie zawarcie związku tylko z jedną osobą. Przecież pozostali partnerzy mogą się poczuć w takim związku wykluczeni.

  191. Te urywki, które obejrzałem wystarczyły do wyrobienia sobie opinii o tzw. „debacie” i głosowaniu. Mieliśmy znowu popisy tych samych oszołomionych kadzidlanym dymem (lub winem mszalnym?) komediantów, co zawsze. W gruncie rzeczy nie chodziło o żadną ustawę, która była tylko pretekstem, tylko o zwyczajny spektakl oraz w przypadku PiS, jak zwykle, „dokopanie” lub rozbicie PO. Nie miałem co do tego żadnych wątpliwości oglądając roześmianą gębę któregoś z akolitów Kaczyńskiego, który z wypiekami na twarzy opowiadał znowu o „rozłamie w PO”. To jest ich wielkie marzenie, które znowu umożliwi im sięgniecie po władzę, której łakną jak narkoman na ciężkim głodzie. Nie będę już komentował wypowiedzi „prawnika” Gowina. Szkoda czasu.

  192. Co za nawalnica Panie profesorze ,nawet Troje wezma bez Konia
    po dziesieciu latach ,a jakby ?
    Nie bede internowac Nie mam szanc na przedarcie , wiec tylko moze
    przypomne rozwazania nowoczesnego filozofa Derricka ;
    kazde nasze spotkanie /rowniez slowne i na tym blogu / to Verletzung czyli zranienie naszego Ja /to taki pierwotny , pierwotny -gwalt /,
    ktory musimy uznac i ktoremu musimy sie stawic jako Indywidum ..
    Pozdrawiam

  193. Celem podtrzymania tematu proponuje mag relekture „L’école des femmes”.

    ET

  194. Profesorze, komentatorzy, dziennikarze!! Kto z Was przeczytał chociaż kawałeczek z jakiegokolwiek projektu????
    A teraz trochę przewrotnie, dlaczego każecie ludziom, za sprawą ustawy, się koniecznie gdzieś rejestrować??? Ja projektów nie czytałam ale słyszę o tej przymusowej rejestracji bo inaczej być nie może. Albo ślub albo rejestracja. Sądzicie, że niektóre fikcyjne samotne matki pobiegną się zarejestrować ze swoimi partnerami. Szczerze w to wątpię. Wszystko to jakież takie fałszywe i obok tematu.

  195. Obudniku!
    W USA każdy obywatel może mieć broń. Teoretycznie miało to nie szkodzić. W tej chwili Amerykanie wprowadzają reglamentację.
    Pozdrawiam.

  196. Przepraszam. Dodaję „ł” do wyrażenia powitalnego. Powinno być „Obłudniku”
    Pozdrawiam.

  197. Gwoli przypomnienia..szczegolnie w styczniu…..
    • Mitologizowanie wlasnej przeszlosci prowadzi do relatywizowania wlasnej historii, redukuje nasze mozliwosci rozwoju spolecznego w przyszlosci. Obwinianie Zydow europejskich za polityke Izraela jest niewatpliwie przejawem antysemityzmu. Obecny w dzisiejszej Polsce antysemityzm jest ciekawym zjawiskiem, bo istniejacym niezaleznie od obecnosci Zydow, czy tez aktualnej polityki Izraela wobec Palestynczykow. Solidarnosc z Palestynczykami nie jest jednak obecna w debacie spolecznej (mimo wysilkow Falicza).

    • Malo jest solidarnosci oraz krytyki w naszej polityce zagranicznej w analizie innych konfliktow na politycznej mapie swiata, swiata dla nas ograniczonego do wlasnych granic. Niezbedne jest odklamanie historii naszego kraju, zaklamanej przez 50 lat “realnego socjalizmu”, a dzisiaj przez “möchtegern” historykow, uslugodawcow prawicowej polityki. Marks mylnie sadzil, ze wyzwolone narody pozbeda sie nacjonalizmu (nie pomylil sie jednak w ocenie tzw. kapitalu).

    • Nacjonalizm oraz antysemityzm potrzebuja realnego lub wirtualnego wroga: Zydzi w kosciele katolickim funkcjonuja po dzien dzisiejszy jako “bogobojcy”. Podobnie jest w kosciele ewangelickim. Przykladem naszej wspolczesnej antysemickiej mowy, ciagle aktualnej sa nastepujace cytaty; To se Zydki swieto zrobily. Nie zydz pan! Dawaj wiecej- slowa do sprzedawcy. Odpowiedz sprzedawcy..- Zyd to smiec! Uslyszane przeze mnie w pociagu do Krakowa; polski konduktor w niemieckim wagonie probowal naprawic uszkodzona klimatyzacje po zydowsku, jak sam sie wyrazil. Noga potraktowal szafe z bezpiecznikami (nie potrafil przeczytac instrukcji obslugi w jezyku niemieckim). Sa to reakcje w kraju, w ktorym dokonala sie najwieksza zbrodnia nowozytnej Europy.

    • W Polsce podczac wojny bycie Zydem oznaczalo smierc. Po jej zakonczeniu bycie Zydem oznaczalo natomiast szykany i represje zakonczone calkowitym wykluczeniem dla wiekszosci w roku 1968. Zadaje sobie pytanie, skad u naszych rodakow bierze sie nienawisc lub awersja do Zydow, nie do konkretnych Zydow, lecz do wszystkiego co zydowskie. Skad ta zgoda w negatywnym postrzeganiu Zydow wsrod ludzi o roznym wyksztalceniu, wieku, zawodach etc.. Stygmatyzowanie Zydow nie bylo wymyslem Niemcow (ktos nieslusznie zauwazyl w blogosferze). Redukowanie Zydow po wojnie do tzw. Zydokomuny jest nieporozumieniem.

    • Rowniez wielu dzisiejszych politykow z prawej strony jest ciagle przekonanych o spisku Zydow celem oslabienia Polski i przejecia przez nich “wladzy”. Negacja Zydow byla i czesto jest tozsama z negacja komunizmu. Wielu z nas upatruje w Zydach tych, ktorzy za kulisami kieruja wszelkimi wrogimi organizacjami, ideologiami, polityka, ba calymi narodami Tego rodzaju „zazydzenie“ imputuje oczywiscie „odzydzenie“, chociaz dziwie sie obecnym politykom narodowym oraz walczacym z antypolonizmem, kogo przed kim chca i usiluja ratowac.

    • Ciekawe jest spostrzezenie H. Grynberga; … w Polsce nie ten jest Polakiem, kto sie uwaza za Polaka, tylko ten kogo uwaza sie za Polaka. Tak samo jak Zydem jest nie ten, kto sie uwaza za Zyda, lecz ten, kogo uwaza sie za Zyda. Bycie jednym i drugim jest wykluczone. Bycie Polakiem i katolikiem natomiast powszechne? Obecni kontynuatorzy mysli narodowej nie maja nic nowego do powiedzenia.

    • Dlatego wazne sa wpisy i ich tenor w blogosferze. Obecni tu patrioci-swiatowidzacy bezwiednie lub celowo prowokuja i wywoluja ducha czasow, wydawaloby sie zaprzeszlych.

    • Warto zauwazyc, ze obecna struktura narodowosciowa Polski powinna zaprzeczac tezom stawianym przez antysemitow. Klisze antysemickie w rodzaju „Judeopolonii“ czy „zazydzenia“ Polski ciagle sa obecne w obiegu spoleczno-politycznym. Zydowstwo, masoneria i lewicowcy sa naszymi upiorami i wrogami. Poszukiwanie i widzenie wroga pomaga rzekomo w samoidentyfikacji (tak wielotwarzowy Swiatowidzie).

    • Spotykamy sie z tym zjawiskiem czesto w blogosferze. Myslenie i bladzenie duktem Dmowskiego i Piaseckiego jest ciagle aktualne. Wedlug sondazy Demoskopu ponad 20% odpowiadajacych deklaruje postawy antysemickie, wyraza niechec do Zydow i lek przed Zydami. W naszej nieswiadomosci istnieje ciagle obraz Zyda-wroga. Warto zastanowic sie nad partia Narodowe Odrodzenie Polski oraz publicystami, ktorzy ciagle lekaja sie Judeopolonii. Pisza, ze Polska opanowana jest przez wplywy semickie. Polscy antysenici dowodza, ze Zydzi traktowani sa duzo lepiej , niz na to zasluguja.

  198. ET
    Nie nadążam jakoś za twoją lotną myślą w sprawie ponownej lektury Moliera.
    Jedyne co przychodzi mi do głowy, to polecić ci „Le liaisons dangereuses” (może być w którejś z wersji filmowych).

  199. Czy mowa moze denuncjowac?
    • Wielu w blogosferze sadzi nadal, czesto bezwiednie, jednak nie bezwolnie, ze antysemityzm jest konieczna postawa obronna Polakow. Ujawnianie Zydow jest niejako naszym obowiazkiem (np. niewinna wstawka Mah o Henie). W naszej (dzisiejszej) mowie obecny jest zwrot, przyznal sie, ze jest Zydem, homoseksualista etc..

  200. do mag
    28 stycznia o godz. 15:46
    Mysl faktycznie lotna, bo dot., Swietoszka…NZ nie czytalem i mialem klopoty w obronie pracy….Uratowala mnie oczywiscie Manon…..
    ET

  201. @Hanna
    28 stycznia o godz. 14:54
    Haneczko!

    Ja do wczoraj tez nie czytałem projektów. Sama ustawa to niezdarna kopia przepisów z kodeksu rodzinnego z rozdziału o „małżeństwach”, tylko instrukcją „zamień” w edytorze zastąpiono wyraz „małżeństwo” określeniem „związek partnerski”. Jaka to skomplikowana sprawa, tzn. konsekwencje dla sejmu, to wynika z konieczności zmiany „milionów” innych ustaw, gdzie też trzeba zamienić te dwa pojęcia, lub napisać oba jako równorzędne (jeśli przyjąć, że para „na wiaderku” i małżeńska będą miały identyczne przywileje). To straszna robota dla komisji sejmowej. Różnice muszą być przy parach jednopłciowych, bo nie można im nałożyć równych obowiązków jak małżonkom (nie da rady – dwa samce!). Sam projekt ustawy jest krotki i istotna różnica jest przy zawieraniu i rozwiązaniu związku partnerskiego i małżeństwa.
    Ja miałbym lepszy pomysł – zlikwidować małżeństwo jako instytucję (drobna zmiana konstytucji -art. 18) i porobić tylko związki partnerskie dla bezbożników. Prawdziwi Polacy Patrioci Katolicy mogliby dodatkowo poprosić o sakrament.

  202. Prof (?) PAWLOWICZ wysmiewa poslanke Grodzka….. (filmik na stronicy blogowej GW Agnieszki Kublik)
    ________________________________
    jakie chamstwo z tej (pozal sie sie Boze) profesurki wylazi….zadnej godnosci, zadnego szacunku dla drugiej osoby….caly wizerunek PiS-u

  203. ET
    28 stycznia o godz. 15:41
    Szanowny Panie,
    nie moge sie oprzec wrazeniu, ze Panu jakos tak dziwnie wszystko
    z Zydami sie kojarzy. Obsesja jakas, czy co?
    Tu o sodomitach dyskusja sie toczy, a Pan szanowny ciagle o tych Zydach
    niczym Rzedzian o gruszkach.

  204. ozzy
    28 stycznia o godz. 17:39

    Któryś z Kaczorków planował powstanie uczelni kształcącej „patriotycznie”
    Pani Pawłowicz byłaby co najmniej dziekanem……

    Naukowcy mogą mieć różne poglądy i stanowiska polityczne.
    Jednak w dziedzinie nauki, a nie daj boże własnej specjalizacji, powinni się wypowiadać nie ideologicznie a KOMPETENTNIE……
    Inaczej jednym zdaniem można zaprzepaścić cały swój latami budowany autorytet…..

  205. Ale najwyraźniej wieść o szpiegowaniu klinik i irytacji biskupów dotarła do lekarzy, którzy zaczęli dmuchać na zimne. Pracownicy niemieckich Kościołów są obowiązani przestrzegać norm etycznych pod rygorem dyscyplinarnego zwolnienia z pracy. Lekarz z katolickiego szpitala nie może się rozwieść i ożenić po raz drugi ani mieć romansu. Nie może też popierać aborcji czy przepisywać pigułek antykoncepcyjnych. Prawdopodobnie ci, którzy odmówili pomocy zgwałconej dziewczynie, nie byli pewni, czy nie mają do czynienia z podstawioną osobą. Bali się zwolnienia.

    Cały tekst: http://wyborcza.pl/1,75477,13306886,Polowanie_na_pigulke__dzien_po__w_katolickich_klinikach.html#ixzz2JIPceUwW
    =================

    Kolejna kontrreformacja?
    W Niemczech sobie poradzą, u nas mogą być zaszczuci i auto-da-fe….

  206. Myślę, że sprawa związków partnerskich ujawnia i przyspiesza głębszy kryzys polityczny. Młodzi wykształceni Polacy, i ci lewicowi, i ci centrowi, nie mają dziś żadnej partii, na którą mogliby głosować bez wstydu i bez wewnętrznego gniewu. Właśnie opuszczają PO, która tak chce ich przyciągnąć.

    Cały tekst: http://wyborcza.pl/1,75968,13307035,Niech_Tusk_drzy__mlodzi__aktywni__wyksztalceni_przeciw.html#ixzz2JIRud4vl
    ================

    Co ja się będę wysilał, skoro ktoś tal lapidarnie potrafi ująć temat……

    Smoleńsk to temat dla krewnych i znajomych królika, tudzież nekrofilów i uzależnionych od przeżyć funeralnych.
    Natomiast papierkiem lakmusowym były ACTA i ostatni spór o związki partnerskie…..
    Przypuszczam że młodzi nie odpuszczą i nie grozi im jak na razie skleroza.
    I nie pozwolą by debile mieszały w ich prywatnym życiu.
    Najwyżej, zmienią obywatelstwo i urzędy podatkowe…..

    Wiejska jest zdaje się dobrym adresem.
    Wieloznacznym i wieloaspektowym……

  207. To znaczy co? Że miałbym nomen omen we Wrzeszczu prać Cię po charakterystycznym pysku za twą durnotę, robaczku? Tak mam to rozumieć? Brzydki chłopak, aj brzydki, a toś sobie tu wykombinował masochistyczną przyjemnostkę; znam ja takich – do Sejmu się aby nie wybierasz? Jakbyś obiecał tu wszystkim uroczyście, że od bęcków będziesz mądrzejszy, to może i się zastanowię, kto w końcu nie chciałby czasem czegoś pożytecznego dla innych zrobić. Ale wiesz co, a może tak sam sobie dasz tęgo po ryju? Daleko mam do Ciebie i gwarancji żadnej, że twa skórka warta będzie wyprawki, raczej marne szanse niestety…

    Premier anonsował dziś u kolejnego syjonisty udział Polski w napaści na Mali. Pewnie żeby dać dobry przykład obywatelom własnego syna tam pośle na pierwszą linię, córkę na drugą, a sam zamiast na narty w weekendy będzie tam wpadał, bandaże im zmieniać.

  208. Do sera to wyżej, sorki za aszybkę.

  209. Werbalista
    27 stycznia o godz. 14:04
    Panstwo jest po to by sluzyc obywatelom, a nie odwrotnie.
    …………………………………………………………………………………….
    Nie zgodziłbym się całkowice z tą wypowiedzią.
    „L’état c’est moi !”
    Czyli my, obywatele, jesteśmy tym państwem.
    Albo jeszcze i tak: „Jak sobie pościelesz…”
    Wyciągając rękę w kierunku państwa trzeba pamiętać o swojej własnej kieszeni.
    Myślę ,że porównanie jak jest w USA i w RP ( w odpowiedzi @ Antonius’owi) może jest ciekawe,ale trzeba zdawać sobie sprawę ,że są i tam i tu zupełnie inne kategorie – kulturowe, mentalne etc. Poza tym sądzę ,że @Antonius pisze z dużą dozą dystansu do siebie samego i wydarzeń, czego być może nie dostrzega spora część blogowiczów.

    Także pozdrawiam.

  210. Levar
    28 stycznia o godz. 18:28
    ………………………………………………………………………………..
    Po prostu ma poczucie pewnej misji.

  211. @ zezem
    28 stycznia o godz. 21:00

    Mozna sie nie zgadzac. „L’état c’est moi !” – to monarchia absolutna, co Polski nie dotyczy. Piszac „panstwo” mialem na mysli caly aparat wladzy, a nie obywateli. Obywatele nie stanowia panstwa, bo miliony polskich obywateli z pelnia praw wyborczych przebywa zagranica, jak ja. Czyli, mamy wplyw i to znaczny na wybory, nie mieszkajac jednoczesnie w Polsce. Mieszkajac przez wiele lat za granica, automatycznie przenosi sie swoje doswiadczenia z demokracja na grunt Polski. I w tym wlasnie upatruje nadzieje na przyszlosc, a o czym wspominal tu rowniez @ wiesiek59.

    Rozumiejac zatem pojecie panstwa, jako organy sprawujace wladze (legislacyjna, wykonawcza, czy sadownicza) – to „panstwo” jest wlasnie dla obywatela, a nie odwrotnie i powinno sie starac jak najbardziej ulatwic funkcjonowanie i uzywanie aparatu wladzy przez obywatela. To znaczy maksymalnie upraszczac wszelkie procedury i minimalizowac wymogi w stosunku do obywatela. Jasne, ze obywatele sa odpowiedzialni za to kogo wybieraja, niestety tylko czesciowo, bo partie maja przeogromny wplyw na to kogo umieszcza na listach wyborczych i na jakiej pozycji. W sumie wiec obywatel nie glosuje na czlowieka, a na partie – z demokracja ma to malo wspolnego. Nic dziwnego, ze mlodzi ludzie maja coraz bardziej dosc tego sztafazu i hipokryzji i masowo wyjezdzaja.

    Pozdrawiam.

  212. Do niejakiego Artura (kalającego królewskie imię): gdybym nie wiedział, że hołota nie pisze się przez „ch”, to bym nie odzywał się de publicis.

  213. Z radością informuję wszystkich światłych Polaków, że w sobotę 26 stycznia 2013 w Kanadzie społeczeństwo wybrało na Premiera największej kanadyjskiej Prowincji Ontario Panią Kathleen Wynne – lesbijkę, byłą Minister Edukacji.
    W tym samym czasie polski religijnie zindoktrynowany sejm odmawia podstawowych praw gejom odrzucając projekty ustaw o związkach partnerskich.
    Proszę zobaczyć, jaka przepaść cywilizacyjna dzieli religijny grajdoł zwany Polska od reszty cywilizowanego świata.
    Tępy nawiedzony polski motłoch w sejmie i w rządzie – wstydźcie się, bo jesteście cofnięci do średniowiecza.
    http://news.nationalpost.com/2013/01/26/kathleen-wynne-ontario/

  214. @Krzysia
    Z radością informuję wszystkich światłych Polaków , że w tak zwanych demokracjach rządzą bankierzy i ponadnarodwe instytucje finansowe , a rządy tych państw mają ogromnie dużo czasu aby organizować kryzys gospodarczy na skalę niespotykaną w dawnych i najnowszych czasach. Na premiera można wybrać Leppera i tak za niego rządzi oligarchia finansowa.

  215. Sławomirski – jednokopytni
    Panie Sławomirski , kto jak kto ale Pan wiedzieć powinien że dwa półdupki dadzą się czasem złożyć na całą du….
    Ale z dwu półgłówków całej głowy nikomu jeszcze zrobić się nie udało.

  216. Hartman rozpacza ze czesc poslow PO nie glosowalo zgodnie z rozkazem swego dozywotniego dyktatora partyjnego Donka Tuska. Gdyby tak mialo zawsze byc to Sejm jest wogole nie potrzebny. Kazde glosowanie sprowadza sie tylko do dyskusji miedzy 4 partyjnymi dyktatorami.

    Ubolewam ze nikt nie jest w stanie mi odpowiedziec, dlaczego para zboczencow nie potrafi pojsc do prawnika i podpisac miedzy soba umowe ??? Co stoi na przeszkodzie ??? Dlaczego ten wrzask o nowym specjalnym prawie dla zboczencow. Dlaczego pedalstwo ma to byc wazniejsze od katastrofalnej sytuacji gospodarczej Polski. Bo sytuacja gospodarcza ani Sejm ani Hartman sie nawet nie zajmuja.

  217. Zauwazylem; m a g naiwnie wierzy, ze spoleczenstwo obywatelskie „stworzy” sie samo. Wiara podobno czyni cuda….

    ET

  218. do
    Slawomirski
    28 stycznia o godz. 20:38

    Drugiego kopyta nie posiadaja…
    Pozdrawiam.
    ET

  219. do
    Levar
    28 stycznia o godz. 18:28
    To WINA ONZ i pory roku……..

    ET

  220. Poseł John Godson wczoraj w TV na oczach milionów Polaków wyznał bezwstydnie, że głosował w zgodzie z własnymi przekonaniami i własnym sumieniem. A więc Konstytucję RP i treść własnego ślubowania poselskiego, na świadectwo którego wezwał swojego Boga, w którego ponoć wierzy, ma w dupie. Treść ślubowania poselskiego brzmi tak:
    „Uroczyście ślubuję rzetelnie i sumiennie wykonywać obowiązki wobec Narodu, strzec suwerenności i interesów Państwa, czynić wszystko dla pomyślności Ojczyzny i dobra obywateli, przestrzegać Konstytucji i innych praw Rzeczypospolitej Polskiej.”
    A więc uroczyście ślubuję przestrzegać Konstytucji i innych praw RP, a nie praw boskich, własnych przekonań czy własnego sumienia. Idąc do pracy w polskim Sejmie Pan poseł John Godson Konstyucję RP i inne prawa RP zawiesza na kołku, a bierze ze sobą tylko prawa boskie, własne przekonania i sumienie, czyli zupełnie na odrót jak powinien. Wyżej wymienieni przez Gospodarza skrajnie prawicowi posłowie PO – czynią podobnie. Jeżeli w państwie świeckim marszałek Sejmu RP, premier rządu czy przewodniczący klubów poselskich „zezwalają” posłom na głosowanie w zgodzie z własnymi przekonaniami i sumieniem, sprzeniewierzają się Konstytucji RP oraz zachęcają do łamania obowiązującego w Polsce prawa i poselskiej przysięgi. Czyli do krzywoprzysięstwa. Daleko nam do Europy, daleko nam do demokracji. Oj, daleko.

  221. Krzysia
    29 stycznia o godz. 4:47
    „Z radością informuję wszystkich światłych Polaków…….”

    Szanowna Pani,
    jako swiatly Polak pragne z radoscia poinformowac Pania, ze ta rzeka, z ktorej
    pradem Pani plynie, konczy sie wodospadem.

  222. Werbalista
    29 stycznia o godz. 0:04
    ……………………………………………………………………….
    Rozważania na temat obywatel-państwo można prowadzić długo, tu będą tylko dywagacjami. Dodam ,że nie tylkow RP ,tu cytuję:”.. ze obywatele sa odpowiedzialni za to kogo wybieraja, niestety tylko czesciowo, bo partie maja przeogromny wplyw na to kogo umieszcza na listach wyborczych i na jakiej pozycji.” tak się dzieje. Wystarczy spojrzeć na parlamenty krajów europejskich, bardziej zaawansowanych w kwestiach wybory, demokracja itp.
    Przyczyn tego co obecnie się dzieje w Polsce należy szukać w nas samych.
    Pozdrawiam.

  223. Oj nie maja cos profesroy szczescia ostanio do wystapien publicznych i to po obu stronach barykady! Cyba dobrze by im zrobila szklanka wody przed daniem ujscia i mala przebiezka doookola Collegium Maius przed wcisnieciem ikonki ‚send’. Moze wtedy prof. dr hab. H. zastanowilby sie nieco przed umieszczeniem na zalaczonej liscie proskrypcyjnej nazwiska jednego takiego czarnego i na dodatek pastora wsrod figur retorycznych takich jak: ‚czarna sotnia’ czy ‚czarna reakcja’. Cóś czarno widze szanse pana prof. H na wize do US!

    Jedan wszak pozytek wynika z profesorskiej zapalczywosci. Otoz mimowolnie ujawnil on wynik swoich wieloletnich (zapewne) studiow nad liczebnoscia partnerow w III RP stwierdzajac, ze pokrzywdzonych przez czarne sily sa w Polsce ‚miliony’ (uwaga: cytat; autor prof. Hartman, tygodnik Polityka, blog Lusblus. cena 15.99 zl.). Jezeli dobrze pamietam z matematyki w szkole, milony to co najmniej dwa milony. Z przeprowadzonych na komputerze obliczen wynika, ze w kraju 38-milionowym (minus 5 milonow uchodzcow ekonomicznych), stanowi to 6,060606 procenta. czyli grubo ponad pieciprocentowy prog. Czy zatem nie byloby prosciej, gdyby zamiast zawracac glowe tym niemilionom usilujacym jeszcze zachowac reszte normalnosci w kraju RPIII projedynkami profesorsko profesorskimi, te 6,0606% partnerow utworzylo partie PiP (Partner i Partner) i zalatwilo po swojej mysli sprawe zwiazkow w zaciszu kabaretu Sejm? Pokornie prosze! Bo inaczej czarna desperacja jeno pozostanie!
    PS Te trzy szostki w wyniku obliczen to tez pewnie sprawka czarnego!

  224. Teraz znowu red. Passent cenzuruje. Co to za gazeta, Trybuna Ludu? Właściwie podobieństwo całkiem spore, propaganda tak samo nachalna, synchronizacja perfekcyjna, niczym w jakiejś medialnej mafii; np. teraz wszystkie ręce rzucone na pokład w interesie tych, którzy mają interes w promocji queer’ór jako rzekomego standardu oraz w atakach na ministra Gowina. (don’t)Think Tank, a nie gazeta. No dobrze, my tu gadu gadu, a walizki same po peronie zasuwają. W kwestii następców napisałem u Passenta. Wyciął.

    A firma „Basma Security s.j. Adam Mianecki i Maciej Wyszkowski” jest następcą BOR-u. Dziwny to kraj, w którym ochronę prezydenta w miejscu pracy powierza się jakiejś prywatnej firmie. TVN24 donosi:

    „Basma Security to firma ochroniarska z siedzibą w Warszawie. Na swojej stronie wymieniała placówki, które ochrania bądź ochraniała. Znaleźć tam możemy m.in. Ministerstwo Spraw Zagranicznych, Ministerstwo Środowiska, Ministerstwo Edukacji Narodowej, Centrum Obsługi Kancelarii i Prezesa Rady Ministrów oraz kilka jednostek wojskowych. Niedługo po naszych telefonach do BOR i MSW witryna agencji przestała jednak działać. „Strona w przebudowie” – można teraz przeczytać.”
    W innym miejscu w Internecie: „Rodzaj świadczonej przez nią działalności został w Europejskiej Klasyfikacji Działalności sklasyfikowany jako: Działalność związana z inwigilacją i ochroną.”

    Jeśli się nie mylę wychodzi, że prywatne szpicle ochraniają za nasze pieniądze – pewnie niemałe – nie tylko MSZ, MEN, Premiera, ale także… jednostki wojskowe.

    Kto ochroni Polskę? Chyba tylko sam Jerzyk, jak się takimi porządkami wk…i.

  225. zezowaty
    29 stycznia o godz. 6:42
    Wspaniale po prostu wspaniale !!!!!
    z cala uczciwoscia mozna wtedy wtorowac Panu Levarowi ze rzeka
    ktora plynie Krzysia konczy sie wodospadem …
    Duzo „wody” lepszy chrzest ? o utopieniu nie ma mowy ?
    I tak wyglada to polskie chrzescijanstwo obecnie …
    Pozdrawiam

  226. @ axiom1
    29 stycznia o godz. 7:05

    Bardzo prosilbym Szanownego Komentatora aby przestal szermowac inwektywami w rozaju: „zboczency”, „pedalstwo”, itd. Tak jak kulturalny czlowiek nie nasmiewa sie z kalek, ani osob niepelnosprawnych, a nawet tylko innych – rudych, ludzi noszacych okulary, Murzynow – taki sam standard nalezy zastosowac do osob o homoseksualnej orientacji. Tacy sie urodzili i tacy zostana. Istnieja we wszystkich spoleczenstwach w mniej wiecej takim samym procencie. Wiec nalezaloby zracjonalizowac swoje stanowisko do nich, jako do zjawiska, ktore jest naturalne we wszystkich krajach. Nie ma zatem powodu, aby ich wyzywac, dyskryminowac, ani nawet ponizac.

    Prawa, ktorych sie domagaja sa zupelnie zrozumiale i w zaden sposob nie godza w interes panstwa.

    Pozdrawiam.

  227. Gogo 29 stycznia o godz. 11:25 pisze – „Teraz znowu red. Passent cenzuruje.”

    Też napisałem coś na ten temat godzinę wcześniej i czekam na „moderację”. Ciekawe czy przejdzie?

  228. Werbalista
    29 stycznia o godz. 11:31
    Kalecy nie krzycza ‚jestesmy kalekami, domagamy sie specjalnych praw,…’. Podobnie murzyni nie krzycza ‚jestesmy murzynami domagamy sie specjalnych praw’…..

    Tylko zboczency i pedalstwo nie potrafi trzymac swych prywatnych nawykow prywatnie zaklocaja porzadek publiczny i domagaja sie specjalnych praw.

    Dlaczego zboczenska para nie potrafi pojsc do prawnika i podpisac miedzy soba umowe. Dlaczego narzucaja swe zboczenia pod publiczne debaty i domagaja sie przywilejow. ??? Nikt nie ptrafi odpowidziec na to pytanie pomimo juz 235 komentarzy i jak widac Webalista rowniez unika odpowiedzi.

    Nie Werbalisto, zboczency nie powinni miec specjalnych praw. Wrecz przeciwnie powinny byc kary za zaklocanie prorzadku publicznego, powinni placic wieksze podatki. Powinni byc poddani publicznej karze chlosty i przymusowej rehabilitacji !!!

    To wszyscy ci co promuja zboczencow i pedalstwo obrarzaja spoleczenstwo i cywilizacje.

  229. A może głos tych wszystkich oburzonych homofobów, że ktoś chce sobie życie ułożyć tak jak tego pragnie to tylko przejaw ich własnej niespełnienia, frustracji spowodowanych traumatycznymi przejściami. Na przykład.

    Własna „kościołowa „połowica odeszła z przystojnym Rumunem w siną dal.
    A może czyjś partner życiowy poszedł na grzyby i spotkał młodą grzybiarkę o ponętnym podudziu… i cały czas grzyby zbiera.

    Niestety jak dla mnie jest to klasyczny przypadek kiedy perspektywa czyjegoś szczęścia powoduje niespodziewane odruchy których objawem są te idiotyczne wynurzenia przeciwników związków homosiów.

    Apel.
    Pozwólmy szukać szczęścia innym nawet w ten niekonwencjonalny sposób.
    Wam się nie udało. Może oni będą mieli więcej szczęścia.

    I wcale nie jest prawdę, że grozi nam niż demograficznym związany z istnieniem małżeństw homoseksualnych. Najlepszym tego dowodem jest wielokorotny zwycięzca Wyścigu Pokoju – cudowne dziecko dwóch pedałów -Ryszard Szurkowski.

  230. ET
    Nie wiem, na jakiej podstawie wyciągnąłeś wniosek, że według mnie społeczeństwo obywatelskie stworzy się „samo”.
    Byłabym wdzięczna, gdybyś mnie nie mieszał do swoich „sentencjonalnych” i często bełkotliwych komentarzy.
    Od dawna obserwuję, że masz problem z tzw. czytelnym przekazem, gdy „coś ci w duszy gra”, ale nie bardzo wiadomo co i w jakiej sprawie.

  231. @ axiom1
    29 stycznia o godz. 12:15

    Doprarawdy nikt sie nie domaga swoich praw? To pewnie Szanowny Komentator nie zdaja sobie sprawy ile wysilkow, protestow i debat wymusily wreszcie wprowadzenie American with Disabilities Act. To sa specjalne prawa, bo wymagaja tak od panstwa, jak i przywatnych przedsiebiorstw dostepu dla osob niepelnosprawnych, a wiec wymagaly zmiany infrastruktury praktycznie kazdego budynku; rampy, podjazdy, podnosniki w autobusach i wiele, wiele innych rzeczy. Pewnie tez Szanowny Komentator nie wie ile czasu zajelo Murzynom aby zostali uznani za rownoprawnych obywateli. I tez dostali specjalne prawa, jako rekompensate za przeszla dyskryminacje; pierwszenstwo w przyjeciu na studia i pracy, obnizone wymagania na panstwowych egzaminach kwalifikacyjnych i wiele innych.

    To sa specjalne prawa, ktorych homoseksualisci sie nie domagaja. Chca tylko zrownania swojego statusu (w tym prawa do zalozenia rodziny) na rowni z innymi obywatelami.

    Najwyrazniej nie dociera do Szanownego Komentatora rzeczowy i racjonalny ton dyskusji, bo teraz Szanowny Komentator wpada wrecz w histerie, nawolujac do publicznej chlosty i przymusowej rehabilitacji.

    Szanowny Komentator zechce zauwazyc, ze kretynstwo to tez jest odchylka od normy, o wiele bardziej niebezpieczna niz homoseksualizm. Bo taki garbaty, to wie, ze jest garbaty. Homoseksualista wie, ze jest homoseksualista. Natomiast kretyn nie zdaje sobie nawet sprawy z tego, ze jest kretynem, ale wypisuje byle co na blogu.

    Pozdrawiam.

  232. Werbalista
    29 stycznia o godz. 12:30
    Powstrzymaj sie od wyzwisk i odpowiedz na pytanie;

    Dlaczego zboczenska para nie potrafi pojsc do prawnika i podpisac miedzy soba umowe. Co stoi na przeszkodzie ???

  233. „Niektórzy homoseksualiści uważają, że to, co oni robią, jest ich prywatnym życiem. Życie seksualne nie jest już prywatną sprawą, ponieważ dotyczy przeżycia narodu. To jest różnica między zawładnięciem świata a samozniszczeniem”.
    http://wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,114871,13313577,Pawlowicz_o_Grodzkiej__Wyglada_jak_bokser__Palikot_.html
    =============

    Palikot cytował Himmlera……
    Mam nadzieję że NIKT nie będzie cytował axioma1, ani jemu podobnych. chłopcy i dziewczynki chcą się bardzo upodobnić do pierwowzoru?

  234. axiom1
    29 stycznia o godz. 12:53

    Trzeba mieć sporo bezczelności by decydować o życiu INNYCH…..

    Związki partnerskie to przede wszystkim te nieformalne- heteroseksualne.
    W przypadku śmierci jednego z partnerów, pozostały przy życiu i ich dzieci nie mają żadnych praw do renty, emerytury po zmarłym, praw majątkowych.
    Zaślepionym homofobią udało się wylać dziecko z kąpielą…..

    Totalitarne myślenie…….

  235. cytat ;
    Kalecy nie krzycza ‘jestesmy kalekami, domagamy sie specjalnych praw,…’. Podobnie murzyni nie krzycza ‘jestesmy murzynami domagamy sie specjalnych praw’…..
    Nie ,o nie ……… oni mowia tylko o rownych prawach /ty infantylny idioto/.
    Pozdrawiam

  236. @ axiom1
    29 stycznia o godz. 12:53

    Przeciez nie ja zaczalem od wyzwisk, tylko Szanowny Komentator. Homoseksualizm nie jest zboczeniem w terminologii medycznej, ale to Szanownego Komentatora nie przekona, bo wie swoje i dlatego bedzie uzywal tego wyrazenia – ogolnie pojmowanego jako obraza i wyraz pogardy. Kretynizm to tez nie jest zboczenie, tylko ciezki niedorozwoj umyslowy, spowodowany wrodzonym zespolem nieboboru jodu. I tak nie jset wina homoseksualistow, ze sa tacy, ani wina kretynow, ze sa tacy, jacy sa. Trudno mowi sie.

    Czy Szanowny Komentator wie co to jest „zachowek”? Otoz jest instytucja prawna zapewniajaca prawo do dziedziczenia po najblizszych bez wzgledu na to, co mowi testament. Jesli majatek pozostawiony jest niewieli, to zachowek moze zjesc caly spadek, pozostawiajac wieloletniego partnera na lodzie. Uznanie prawne partnera zapobiegaloby takim sytuacjom.

    Wszelkie umowy i upowaznienia spisane przez notariusza w dalszym ciagu podlegaja ocenie instytucji, ktore moga je dowolnie interpretowac. W przypadku choroby lub smierci scieraja sie interesy instytucji, ktore musza bronic prywatnosci pacjenta, czy zmarlego oraz czlowieka z notarialnym papierkiem – to nie rodzina. Stad uregulowanie tego znow zlikwidowaloby te problemy. Partner – to rodzina, z mocy prawa i nie ma problemu. Zadna umowa, zadne upowaznienie tej luki nie zapelni. Z takiego prostego powodu, ze podlega interpretacji. Jak ide do szpitala spytac sie o stan zony, to nikt nie wymaga ode mnie upowaznienia. Mam prawo, jako maz. Gdybym byl tylko konkubentem, to juz mialbym problemy, nawet z papierkiem, bo przeciez pielegniarka tego nie rozstrzygnie. Sprawa musi trafic do administracji szpitala, ktora dopiero wypowie sie, czy mam wlasciwy papierek oraz czy mam prawo dostac taka informacje. A z wydaniem zwlok – to bylby dopiero cyrk.

    Czy teraz Szanowny Komentator rozumie, dlaczego wprowadzenie pojecia zwiazkow partnerskich jest celowe?

    Ja nie chce obrazac Szanownego Komentatora, lecz uzywanie inwektyw naprawde mija sie z celem w racjonalnej dyskusji, bo swiadczy tylko o braku argumentow.

    Pozdrawiam.

  237. axiom1 29 stycznia o godz. 12:53

    Werbalista odnosi się do przypadku medycznego, w kórym osoba dotknięta jest wrodzonym zespołem niedoboru jodu, nazywanego dawniej kretynizmem lub matołectwem.

    Nie spodziewałem się, że weźmiesz to do siebie, skoro mowa była ogólnie o niektórych wypowiedziach na blogach, wskazujących na nieświadomość piszącego o swoich ograniczeniach umysłowych.

    Chodzi o to, aby ktoś kto zarzuca drugiej osobie wyzwiska zdawał sobie sprawę, że sam używa wyzwisk, na przykład „zboczeńska para”. Czy masz taką świadomość? Jeżeli nie, to obawiam się że uwaga ogólna Werbalisty może mieć potwierdzenie w tym szczególnym przypadku – nie jako wyzwisko, ale jako symptom pewnej ułomności.

  238. axiom1
    29 stycznia o godz. 12:53
    Pozdrawiam i z wzajemnoscia.

    Trzeba byc niezwyklym tepakiem zeby nie umiec odpowiedziec na pytanie;

    Dlaczego zboczenska para nie potrafi pojsc do prawnika i podpisac miedzy soba umowe. Co stoi na przeszkodzie ???

  239. Kilka wtrętów na temat istytucji związków partnerskich.
    Kilka dni temu, miałem sposność użyczyć mojej szlachetnej osoby, do rozmowy z zaprzyjaźnionym psychologiem społecznym.
    Sporo bajerował na ten temat. Jak to fachowiec, temat przeleciał od prawa do lewa, pomijając ile się dało „medialne siano”, które według niego jest karmą dla wszelkich „sianożerców”.
    Mnie zaintrygowałamjedna z jego konkluzji, która dotyczyła jakości pokolenia wchodzącego obecnie w dorosłość. Z całym szacunkiem dla ogólnej jakości przedstawicieli tego pokolenia, zwrócił moją uwagę na obciążenie tych młodych ludzi syndromem wychowania bezstresowego/spory procent/, które mentalnie skutkuje brakiem umiejętności radzenia sobie z problemami. Jest to m.in. przyczyną unikania dotychczasowych, starodawnych form sankcjonowania związków zwanych małżeńskimi. Jego zdaniem sprytna pułapka, żeby ich jakoś usidlić w korzystne społecznie , trwałe związki,co w jego przekonaniu dość szyko nastąpi, spełznie na niczmym,bo oni nie są w stanie udźwignąć nawet takiej lightowej wersji.
    Oczywiście wątek par homo w mtym kontekście, jest wyolbrzymiony przez jego egzotyczność mentalną dla większości przedstawicieli naszego społeczeństwa. To według zawodowca- wątek poboczny, choś wrzaskliwy.
    Najciekawsze w jego opiniach było to, że dzieci dzisiejszych młodych bezstresowców, sympatycznych, inteligentnych luzaków, będą ich przeciwieństwem. Podobno od kołyski są kształtowane na psychologicznych terrorystów.
    Idiota

  240. Prężąc biodra i piersi bezwstydnie,
    Błyskiem oczu noc ciemną rozwidnię,
    I upałem rozkosznej pieszczoty
    Wzniecę pożar czerwony we krwi.
    Ośmiornicą oplotę kochanka,
    Tajemnicą upoję do ranka,
    Kto raz wpadnie w te straszne oploty,
    W tym się żądza na zawsze tli.

    A że Pan Bóg ją stworzył, a szatan opętał,
    Jest więc odtąd na wieki i grzeszna, i święta,
    Zdradliwa i wierna, i dobra i zła,
    I rozkosz i rozpacz, i uśmiech i łza…
    I anioł i demon, i upiór i cud,
    I szczyt nad chmurami, i przepaść bez dna.
    Początek i koniec – kobieta – to ja.
    =============

    Kawałek Tuwima na uspokojenie……

  241. axiom1
    29 stycznia o godz. 13:31
    co stoi na przeszkodzie? ,bezmyslny ,glúpi axiom1…
    Pozdrowienia
    /rowniez dla moralnych impotentow z.B.Axiom1/

  242. Werbalista
    29 stycznia o godz. 13:30
    Niestety w niczym nie przekonujesz. Pokazujesz natomiast ze jestes podatny na pranie mozgow. Bo pod przykryka ‚zwiazki partnerskie’ chodzi glownie o przywileje dla pedalow. To az tak proste.

    Obecna debata oczywiscie jest skutkiem choroby nazywanej polityczna prostytucja. Za kilka zboczonych glosow partie sa gotowe przewrocic filary czlowieczenstwa do gory nogami. Ale nawet nie sa w stanie rozwazyc glosow ktore z tego powodu straca.

    Werbalisto, rozwaz przypadek ekstremalny. Wszyscy sa pedalami – ludzkosc gine. I ty wlasnie w tym pomagasz. Niszczysz dalszy rozwoj cywilizacji !!!

    A ja podtrzymuje ze kazdy ma prawo do prywatnosci. Kazdy ma prawo i obowiazek do trzymania swego zycia prywatnego prywatnie. Ci ktorzy tego nie przestrzegaja powinni podlegac karze grzywny albo chlosty za zaklocanie porzadku publicznego !!!

  243. Idiota 29 stycznia o godz. 13:37

    Wydaje mi się, że ten fachowiec od psychologii społecznej za mało ma rozeznania jak pozytywne są doświadczenia w wielu innych krajach w wychowaniu bezstresowym młodych ludzi (np. Skandynawia; Brevik to wyjątek potwierdzający regułę). Czuję, że jego obserwacje oparte są o zbyt małą próbę statystyczną, albo zdradzają jego nieufność do człowieka.

  244. @ Idiota
    29 stycznia o godz. 13:37

    Ciekawa analiza tego psychologa spolecznego, ale wydaje sie dosc plytka, bo uwzglednia tylko jeden czynnik – bezstresowego wychowania. Tymczasem taki, a nie inny obraz „rodziny”, ksztaltowalo i ksztaltuje znacznie wiecej czynnikow. W mojej skromnej opinii do rozluznienia sie wiezow rodzinnych najbardziej przyczynil sie – paradoksalnie – dobrobyt. Zastrzegam, ze to tylko dyletanckie dywagacje, wiec nie pretenduje do oglaszania jakichs ogolnych teorii. Tym niemniej, faktem jest, ze rodziny skupiaja sie wokol siebie w warunkach zagrozenia. Jedno drugiemu pomaga, bo to warunek przetrwania, czy to bedzie kleska wojny, czy glodu. W warunkach dobrobytu nie trzeba juz na sobie tak polegac. Dobrobyt jest wzgledny – oczywiscie. Ale jak jest dach nad glowa i nie trzeba sie martwic o kawalek chleba na jutro – to juz jest dobrobyt.

    Wystarczy spojrzec na lata szescdziesiate i hippisow. Dzieci z zamoznych rodzin, nie majace wlasciwie zadnych trosk, pograzyly sie w narkotykach i wolnym seksie. Zlote czasy minely, ale nastawienie pozostalo. Seks, a co za tym idzie – koncepcja rodziny – zmienily sie diametralnie. Wplyw na to miala rowniez calkowita zmiana warunkow zatrudnienia. Wszystko stalo sie plynne. Podczas kiedy, jeszcze w latach siedemdziesiatych, mozna bylo liczyc na stale zatrudnienie w jednej firmie, to juz w latach osiemdziesiatych zmienilo sie diametralnie i trzeba bylo sie liczyc ze zmiana pracy co kilka lat. Lojalnosc wobec firmy wyfrunela za okno, i vice versa. Na pewno mialo to i ma decydujacy wplyw na stalosc w malzenstwie. Jakby nie bylo w pracy spedzamy polowe zycia, musi sie to jakos przekladac na zycie prywatne.

    Z drugiej strony jednak, ludzie przestali sie martwic o podstawowe przezycie. W zwiazku ze wstapieniem kobiet w szeregi pracownikow, juz nie „dziewczynek”, szwaczek, telefonistek i sekretarek – nastapilo tez rozluznienie obyczajow, bo kobiety – oprocz wpisanego w prawo rownouprawnienia – zaczely domagac sie rowniez uprawnienia w sferze seksualnej, tak, jak przez wieki czynili to mezczyzni. Pociagnelo to za soba nieuchronne zmarginalizowanie roli malzenstwa i rodziny, ale takze zwiekszylo tendencje do unikania stalych zwiazkow, na rzecz zwiazkow czasowych i nieformalnych.

    Z czasem zostanie wypracowana jakas nowa forma, choc nie pokusze sie o przepowiedzenie, jaka ona bedzie. Na pewno bedzie opierala sie na zupelnie innych zasadach, niz dotychczasowe. Moze malzenstwa kontraktowe, na pewien okres, odnawialne za zgoda stron? Moze model, o jakim czytalem, ze kazde mieszka osobno, ale sa razem na specjalne okazje oraz kiedy maja ochote byc w swoim towarzystwie? Trudno powiedziec.

    Jedno, co jest pewne, to fakt, ze samo „bezstresowe” wychowanie nie jest tego powodem.

    Pozdrawiam.

  245. axiom1 29 stycznia o godz. 13:54

    Jeżeli jesteś katolikiem to przecież wiesz, że wszyscy ludzie są dziećmi Boga. To Bóg stworzył całą różnorodność na ziemi. Jakże możesz być tak okrutny dla swoich braci i sióstr w tej jednej wielkiej ludzkiej rodzinie?

    Dlaczego nie chcesz spojrzeć w wymiarze boskim (czyli religijnym) na ludzkość jako całość, w której wszyscy ludzie, wszyscy pochodzący (według wierzących) od Boga, są przecież bliźnimi. Kto albo co upoważnia cię do zawężania pojecia „bliźniego”, o którym mówi Pismo Swięte tylko do twojej rodziny czy kolegów z podwórka, i to tylko tych których lubisz? Twoja otwarta wrogość wobec innych ludzi, którzy nie wyrządzają ci żadnej krzywdy jest po prostu niechrześcijańska, jeżeli wiara w Boga ma dla ciebie jakiekolwiek znaczenie.

  246. @ axiom1
    29 stycznia o godz. 13:54

    Nie jestem podatny na pranie mozgu, to wydaje sie raczej odwrotnie, gdyz Szanowny Komentator raczyl sie byl uciec do hipotezy, ze 100 procent luzkosci stanie sie homoseksualistami. To, kto komu tu mozg wyprano? Nie ma takiej mozliwosci. Ponad 90 procent ludzkosci jest heteroseksualna i nie da sie tego zmienic, ani przez wychowanie, ani przez propagande. Przeciez homoseksualisci sa homoseksualistami nie dlatego, ze tak sobie wymyslili, tylko popchnely ich do tego wrodzone predyspozyje, a do faktycznego aktu seksualnego – hormony. Podobnie z heteroseksualistami, nie da sie ich przerobic na homoseksualistow. Czytalem opracowania na temat wieloletnich wiezniow, ktorzy oddawali sie homoseksualnym praktykom w wiezieniu, ale po wyjsciu na wolnosc zupelnie to zarzucali, bedac heteroseksualistami w czystej postaci. Wiec nie bardzo obawiam sie, ze wszyscy zostana homoseksualistami. Zreszta przyklady mamy w naturze fauny, gdzie nie obowiazuja zadne prawa, ani obyczaje. Istnieje pewien procent homoseksualistow i jest to procent staly, nigdy nie zagrazajacy wyginieciu gatunku.

    Nie bardzo rozumiem, co to znaczy trzymac swoje zycie w prywatnosci? Bo, na przyklad, trzymac sie za rece w miejscu publicznym to obraza moralnosci? Czy na przyklad, dwie dziewczyny, przychodzac na przyjecie przedstawiaja sie jako para, to tez obraza? Jasne, ze skandaliczne zachowanie sie w miejscu publicznym, to nieprzyzwoite, ale to dotyczy wszystkich.

    A Szanowny Komentator juz po raz ktorys wspomina o publicznej chloscie, cos musi byc na rzeczy. Podejrzewam masochizm. Ale kazdy ma swoje zabawy.

    Pozdrawiam.

  247. kozetka
    29 stycznia o godz. 14:24
    Jestem ateista i racjonalista. Podobnie jak Hartman starsz sie nadac debacie motyw religijny co jest matactwem.
    Nie, to nie ma nic wspolnego z religia. Bo religijne oszolomstwo nawet nie mysli. Tu chodzi o przetrwanie czlowieczenstwa i cywilizacji. Po prostu pedalstwo w tym nie pomaga.

    Werbalista
    29 stycznia o godz. 14:40
    Przekrecasz co jest naganne. Ja napisalem ‚..rozwazmy przypadek ekstremalny…’
    Publiczna kara chlosty jest racjonalnym rozwiazaniem za zaklocanie porzadku publicznego. Przeciez polacy sa biedni, najbiedniejsi w Uni i zadluzeni powyzej wyplacalnosci. Kogo bylo by stac na kary pieniezne

  248. wiesiek59
    29 stycznia o godz. 13:24
    „Trzeba mieć sporo bezczelności by decydować o życiu INNYCH…..”

    Otoz to,… warto przeczytac;
    **http://www.globalresearch.ca/the-children-killed-by-americas-drones-crimes-against-humanity-committed-by-barack-h-obama/5320570

  249. Czy „baleciki” u Berlusconiego obrażały moralność?
    A fraucymery Króla Słońce były jego prywatnym burdelem?
    A co z tak lubianymi „trójkącikami”?
    Swingersami?

    Balzac świetnie opisywał mieszczaństwo francuskie…..
    Intercyzy miewały po kilkaset stron….
    A najbardziej przemawiał do mnie passus:
    „małżeństwo jest instytucją zbyt poważną, by mieszać do niej miłość”

    Przy średniej życia liczonej na lat 40, małżeństwo było dozgonne, zawierano je tuż po osiągnięciu dojrzałości płciowej.
    Obecnie jest odsuwane w czasie, planowane są dzieci „później”, najpierw kariera, ustawienie się, wyszumienie…..

    Powrót do moralności……
    Jakiej? Której klasy społecznej?
    Tradycyjny model rodziny…..
    Marzy sie komuś „kinde , kirche, kuche”?

  250. axiom1
    29 stycznia o godz. 15:02

    Przecież to zakamuflowana forma ograniczania przyrostu naturalnego….
    Taniej jest odstrzeliwać niż okupować.
    I bezpieczniej…..

  251. @ axiom1
    29 stycznia o godz. 14:56

    Szanowny Komentator zapedza mnie do rogu, aby wymusic bardziej gwaltowna reakcje z mojej strony.

    Pisze: ” … chodzi o przetrwanie czlowieczenstwa i cywilizacji. Po prostu pedalstwo w tym nie pomaga.”

    Ano moze nie pomaga, ale tez nie przeszkadza.

    Sznowny Komentator pisze, ze postuluje jedynie „rozwazenie przypadku ekstremalnego”, wiec rozpatrzmy. Zalozmy, ze cale spoleczenstwo bedzie sie skladalo z axiommow1. Codziennie bedzie jakas publiczna chlosta, bedzie na co popatrzec, nieprawdaz?

    Publiczna chlosta? Sredniowiecze jakies, czy co? Niewierne zony kamienowac? Zdrajcow ojczyzny, tzn. nieprawomyslnych na pal wbijac. Zydow – do gazu. Pedalow – kastrowac. Pedofilow – w oleju gotowac. Za mniejszcze przestepstwa wystarczy ukrzyzowanie. Tak sobie Szanowny Komentator wyobraza sprawiedliwosc w demokratycznej Polsce?

    I to jeszcze dumnie przedstawia sie Szanowny Komentator, jako racjonalista i ateista. Coz, bywaja rozni ateisci, w wiekszosci to zadni ateisci, po prostu ignoranci.

    Racjonalizmu tez w tym za grosz nie ma, bo dumanie o tym, co by bylo, gdyby wszyscy zostali homoseksualistami nie ma ani krzty sensu, bo to na takiej samej zasadzie, jak powiedzenie; co by sie stalo, gdyby wszyscy chcieli zostac tworcami sztuki. Ano, spoleczenstwo by sie zawalilo, bo nie byloby komu piec chleba, ani zamiatac ulic. Ale to tak samo absurdalne porownanie, jak Szanownego Komentatora.

    Za pozwoleniem Szanownego Komentatora radzilbym wylaczenie emocji odnosnie homoseksualistow (bo zdaje sie ci najbardziej przeszkadzaja) i wlaczenie tych obwodow mozgu, ktore sluza Szanownemu Komentatorowi do twierdzenia, ze jest racjonalista i ateista. Takie samookreslenie sie zobowiazuje do tolerancji i dystansu do tematu dyskusji, czego niestety, u Szanownego Komentatora nie zauwazam. Poslugiwanie sie inwektywami, to wyraz prymitywizmu, jak u poslanki Pawlowicz.

    Czy Szanowny Komentator nie zdaje sobie sprawy, ze inteligentny dyskutant moze rowniez odpowiedziec stekiem obelg i inwektyw, tyle, ze na bardziej perfidnym, zlosliwym poziomie. To, Szanowny Komentatorze, nie jest trudne. Tyle, ze do niczego nie prowadzi. Dyskusja opiera sie na wymianie racjonalnych argumentow, podbudowanych zrodlami naukowymi. Inwektywy nie maja tu miejsca, bo traci sie watek dyskusji, okopujac sie na stanowiskach i broniac swojej racji, bedac gluchym na argumenty drugiej strony. To nie dyskusja, a klotnia.

    Mam nadzieje, ze Szanowny Komentator wyrzeknie sie na przyszlosc uzywania inwektyw, wyciagania bzdurnych, wyssanych z palca przykladow i skupi sie na rzeczywistej dyskusji.

    Pozdrawiam.

  252. do mag
    29 stycznia o godz. 12:21
    To byla li tylko krystalicznie czysta (jasna) odpowiedz na Twoj niebelkotliwy wpis do mnie. Dzisiaj ide do teatru na przedstawenie Ch.de L. „NZ” w teatrze na Spandau.
    ET
    PS
    Wdzieczniosc jest tu zbyteczna.

  253. @Werbalista
    „Ponad 90 procent ludzkosci jest heteroseksualna i nie da sie tego zmienic, ani przez wychowanie, ani przez propagande.
    Przeciez homoseksualisci sa homoseksualistami nie dlatego, ze tak sobie wymyslili, tylko popchnely ich do tego wrodzone predyspozyje, a do faktycznego aktu seksualnego – hormony. Podobnie z heteroseksualistami, nie da sie ich przerobic na homoseksualistow. Czytalem opracowania na temat wieloletnich wiezniow”

    To jest wyznanie wiary, czy wynik pracy naukowej? Gdyby przez wychowanie i propagande nie dalo sie niczego zmienic, to po co wydawano by na obie te czynnosci cale te kolosalne sumy pieniedzy (do propagandy pozwole sobie zaliczyc rowniez wszelkiego rodzaju reklame)? Wyglada na to, ze Werbalista nigdy nie mial do czynienia z dzieckiem naprawde malym, wiec nie wie jak plastyczna jest to struktura pod wzgledem ksztaltowania osobowosci przez wplyw z zewnatrz. Dziwi to zwlaszcza u czlowieka, ktory z drugiej strony zdaje sie wierzyc w skutecznosc „prania mozgu”. W odroznieniu od Werbalisty wiedze o psychice dziecka maja natomiast dosc dobrze opanowana rozni watazkowie w egzotycznych zakatkach naszego globu, ktorzy z dziesieciolatkow niewiele wyzszych od kalacha potrafia zrobic bezwzglednych mordercow na, widok wycznow ktorych skora cierpnie starym zabijakom! Byl tez specjalista Goebels, ktory podobne rzeczy potrafil robic z calym wysoce kulturalnym narodem niezaleznie od wieku. Wiec prosze nam tu nie wciskac kitu, ze cwaniacy liczacy na wykreowanie kolejnych dostawcow kasiory dla homoprzemyslu, posylajacy do szkol nawiedzencow, apostolow dobrej homonowiny czynia tak wylacznie w celch oswiatowych. Bajdurzenie o wrodzonym genetycznym determiznizmie to prosze sobie zarezerwowac dla dziennikarzy i innych znawcow wszystkiego, najlepszych jakich money can buy! Czlowiek ma oczywiscie zespol roznych cech wynikajcych z genetyki, jednak to ktore i w jakiej intensywnosci sie w pewnym wieku ujawnia, ulegna wzmocnieniu oraz utrwaleniu jest w duzej mierze kwestia wychowania (lub jego braku) i wyksztalcenia (lub jego braku), a i owszem rowniez – prania mozgu (np przez media: patrz wiekszosc komentarzy na tym forum). Jakby Pan zadal sobie trud przesledzenia historii rodzinnych ludzi o okreslonnych sklonnosciach, to pewnie zaskoczyly by pana podobienstwa powtarzajace w liczbach wyraznie ponad norme statystycznego bledu. Oczywiscie moze to byc zadanie trudne lub wrecz niewykonalne, bo niewykluczone, ze tego rodzaju materialy zostaly juz dawno spalone przez wyznawcow wszelkiego liberalizmu i wolnosci slowa oraz badan naukowych. Mozna jednak poszperac w pracach uczonych z naprawde najwyzszej półki, tzn. takich, ktorzy nie musza sie obawiac wywalenia na zbity pysk za wyrazenie watpliwosci co do dogmatow wiary homo, fakt ze we wposlczesny, swiecie nawet noblisci nie sa chronieni przed tak liberalnym potraktowaniem, na co sa przyklady. No i o ile oczywiscie trzeba se jeszcze zapewnic dostep do dzialow prohibitow w bibliotekach ‚wolnych’ uniwersytetow.

  254. ….Ciemnogród myli nie tylko prawo do czegoś z przywilejami, ale i prywatne sumienie z narzucaniem własnej woli (z ich sumienia wynikającej) innym (wraz z ich prywatnymi sumieniami)….

    pisze m a g zapominajac zdefiniowac sumienie „panstwowe”, „spoleczne”, nieprywatne sumienie…..

    ET

  255. Werbalista
    29 stycznia o godz. 16:05
    Szanowny Komentator wpadl w histerie.
    Nie polecam pojsc na piwko bo te amerykanskie to pomyje. Proponuje zajac sie czyms pozytecznym dla ludzkosci i cywilizacji. Np zainteresowac sie polityka pro-rodzinna. Proponuje rowniez nie zachwaszczac dyskusji bredniami o rzekomych inwektywach. Slowo ‚pedal’ jest scisle polskie i w slownikach orotograficznych. A wiec rowniez i pochodne tego slowa.

  256. @Werbalista
    29 stycznia o godz. 13:30

    ***Czy Szanowny Komentator wie co to jest „zachowek”? Otoz jest instytucja prawna zapewniajaca prawo do dziedziczenia po najblizszych bez wzgledu na to, co mowi testament. Jesli majatek pozostawiony jest niewieli, to zachowek moze zjesc caly spadek, pozostawiajac wieloletniego partnera na lodzie. ***T

    To jest przesada. Jeśli spadku jest X i nie ma innych spadkobierców ustawowych tylko testamentowy, to zachowek stanowi zawsze połowę tego, co by mu się należało, gdyby testamentu nie było, a więc maksymalnie ½ X.

    ***Jak ide do szpitala spytac sie o stan zony, to nikt nie wymaga ode mnie upowaznienia. Mam prawo, jako maz. ***

    W którym kraju żyjesz? W Polsce chyba tak dobrze nie jest. Już kilka razy opisałem moje doświadczenie przy przyjęciu do szpitala. Musiałem podpisać zgodę na udzielenie mojej, niby własnej, zaślubionej podwójnie żonie informacji o moim stanie zdrowia!!!
    Była obecna przy przyjęciu i nie powiedzieli jej ani słowa przed moim podpisem, choć znali już co mi było! Czy to byli idioci, lub nie znający prawa jak minister od niesprawiedliwości?

  257. Po pierwsze, nie rozumiem, po co związki partnerskie w przypadku par hetero, skoro są małżeństwa.

    Po drugie, w przypadku par homo, skoro z jakichś powodów tylu ludziom przeszkadza zalegalizowanie „związku partnerskiego” homo (nie mówiąc już o małżeństwie), to można zrobić inaczej. Można utworzyć instytucję „wspólnoty domowej” albo „spółki budżetu domowego” albo coś w tym stylu – coś, co nikogo nie zgorszy (bo nie ma w nazwie słowa „związek” i nie kojarzy się z rodziną tylko bardziej z działalnością życiową) a jednocześnie jednym zamachem zapewni wszystkie formalności jak dziedziczenie po sobie członkom spółki domowej, odwiedziny w szpitalu i tak dalej. Niech nawet przy podpisywaniu umowy wybiorą, czy zrzekają się alimentów czy nie (czyli obowiązków) – co chcą to niech mają, ich ryzyko, jak ich drugi członek spółki zostawi na lodzie to będą wtedy narzekać.

    Chyba, że parom – kandydatom na związki partnerskie zależy na dowartościowaniu, czyli uznaniu całego społeczeństwa, że są ok – wtedy będą musieli poczekać jeszcze z 60 lat, jak już w wyniku klonowania większość męskiej populacja wyginie i cały świat nagle uzna, że związki homo są jak najbardizej naturalne.

  258. @ Antonius
    29 stycznia o godz. 16:29

    Mieszkam w Ameryce, gdzie obowiazuja scisle prawa zachowania tajemnicy lekarskiej. Prawa te nie sa jednak absurdalne, wiec jesli zadzwonie i zapytam, jak czuje sie pacjent – to rodzina, czy nie udziela mi informacji. Nie udziela, jesli chodzi o diagnoze, prognoze, terapie, itp. Taki to kraj. Natomiast rodzinie musza udzielic WSZELKICH informacji, bez zadnych podpisow i papierkow. Takie prawo.

    @ axiom1
    29 stycznia o godz. 16:26

    Troche mnie juz nuzy ta dyskusja. Pedal to dzwignia na rowerze, uruchomiajace kolo zebate na ktore jest zalozony lancuch z przelozeniem na mniejsza zebatke na tylnym kole. Slownik ortograficzny tego nie opisuje. Potocznie „pedal” to pogardliwe okreslenie homoseksualisty. Obrazliwe. Ktorego Szanowny Komentator uzywa z luboscia. Ja wole – homoseksualista, bo takie jest stwierdzenie kliniczne. Nie uzywam slowa gej, bo tak oni chca sie okreslac. A ja nie zamierzam miec do tego emocjonalnego stosunku. Ani ich lubie, ani nienawidze. Sa jak drzewo, sa bo sa, taki jest fakt. Szanowny Komentator natomiast zieje nienawiscia, nawolujac do jakiejs publicznej chlosty, kar finansowych…

    Polityka pro-rodzinna akurat guzik mnie obchodzi. Ludzie sa, jacy sa. Byc moze rzad moze zrobic wiecej, by lansowac model rodziny z wieloma dziecmi i bez rozwodow, ale wydaje mi sie, ze lezy to poza jego mozliwosciami ze wzgledu na zmiany kulturowe, jakie zaszly na calym swiecie.

    Jezyk nienawisci, jaki proponuje Szanowny Komentator (pedaly, zboczency) nie jest specjalnie pobudzajacy do dyskusji, a drakonskie kary, sugerowane przez Szanownego Komentatora – to czyste nawolywanie do powrotu do sredniowiecza.

    Bardzo jestem ciekaw opinii Szanownego Komentatora na temat wprowadzenia polityki pro-rodzinnej? Zaloze sie, ze opierala sie bedzie na zakazach.

    Pozdrawiam.

  259. Naukowcy przypomnieli, że homoseksualizm został wykreślony z listy zaburzeń. „W świetle standardów naukowych niegodziwością jest podważanie identyfikacji płciowej osób transseksualnych” – napisano.

    Autorzy listu podkreślili, że nie wzywają prof. Pawłowicz do opamiętania, bo nie wierzą w cuda. „Wzywamy władze uczelni zatrudniającej prof. Pawłowicz (Wyższa Szkoła Administracji Publicznej w Ostrołęce – przyp. red.), by upomniały swoją podwładną, wskazując choćby na zalecany przez Katechizm Kościoła katolickiego szacunek dla każdego człowieka, w tym osoby homoseksualnej czy transpłciowej” – zaznaczyli.
    http://wiadomosci.wp.pl/kat,1342,title,List-naukowcow-Krystyna-Pawlowicz-wspiera-klamstwa-na-temat-homoseksualistow,wid,15293439,wiadomosc.html
    ================

    W walce politycznej mnóstwo ludzi traci życie i człowieczeństwo….
    Niestety, zacietrzewienie, UNIMILANIE życia innym, przeciwnikom, staje się nowym standardem.
    Dobrze że pracownicy naukowi zachowują resztki przyzwoitości…..
    W końcu „takie będą Rzeczpospolite jakie młodzieży chowanie”….

  260. Werbalista
    29 stycznia o godz. 17:18
    Etymologia ; w starozżytnej Grecji starsi panowie filozofowie lubili brać do łóżka chłopców gr. παιδός → dziecko (chłopiec). Z tego paidosa zrobił się pedos i w koncu pederasta. Nazwa ta przylgnęła do homoseksualistow, którzy uprawiają seks z przedstawicielem tej samej płci nie koniecznie nieletnim. Od pedos wzieły się takie zbitki słowne jak pedagogika, pediatra,pedopsychiatra.
    Wreszcie pedofilia która ścisle odnosi się do greckiego uprawiania seksu przez Platona i innych Alcybiadesów. Tyle tylko, że dziś dotyczy ona wszelkich relacji seksualnych z dzieckiem niezależnie od płci dziecka. Greków dziewczynki nie interesowały.
    A pedał, to oczywiscie cześć roweru, albo obelżywe określanie homoseksualisty

  261. celtowie takich problemow nie mieli;
    ich system byl heroicznie stabilny;
    trzy tysiaec lat rzadzili slaskiem,tak, @sleper

  262. „Muzułmańscy stróże moralności wdrażają szariat w Wielkiej Brytanii” – taki napis otwiera nagranie, jakie od dwóch tygodni można obejrzeć na YouTube. Później na krótko pojawia się złowróżbny napis: „Islam zdominuje świat”.

    Cały tekst: http://wyborcza.pl/1,75477,13317771,Islamskie_patrole_napastuja_londynczykow__Muzulmanie_.html#ixzz2JOUkyyjx
    ===============

    I robi się ciekawie……
    I jakie wzorce do naśladowania……

  263. @Werbalista
    Awanturujesz sie, przekrecasz moje komentarze i wciskasz kit !
    Ja nie napisalem zeby homosiow karac za to ze sa homosiami. Ja proponowalem kary za zaklocanie porzadku publicznego. A tym jest publiczne oglaszanie swego zboczenia. Proponowalem rowniez wieksze podatki dla homosiow. Bo homosie zeruja na spolecznestwie.

  264. @ axiom1
    29 stycznia o godz. 20:53

    A ostrzegala mnie swietej pamieci mamusia zebym sie z kretynami nie zadawal, bo to nieuleczalne. A ja, jak to dziecko musze raczke do ognia wlozyc, bo nie wierze, zeby ktos byl odporny na racjonalne argumenty. Ale mamusia miala racje. Teraz wychodzi na to, ze to ja uzywam inwektyw i sie awanturuje, podczas, gdy Szanowny Komentator z IQ rownym rozmiarowi butow osmiela sie podjac dyskusje. Dawno nie poczulem sie tak utytlany w gownie, jak po polemice z Szanownym Komentatorem. Dlatego koncze i zycze Szanownemu Komentatorrowi dalszego milego wspolzycia z pania Pawlowicz. Jestescie siebie warci, jako para obskurantow i ksennofobow.

    Pozdrawiam.

  265. dobrze napisał – dać mu wódki! Mam cudownie liberalne – mądre dzieci. Wierzę, że następne pokolenie będzie bardziej światłe (bo chyba gorzej już nie może być).

  266. axiom1
    29 stycznia o godz. 20:53

    Się Waść zastanów, KTO DEFINIUJE normę, porządek publiczny….
    I jak poręcznym narzędziem są te terminy.

    W ramach takich „norm” wybijano zęby nie przestrzegającym postów, oblewano kwasem nie noszącym burek, pokazującym włosy, czy nogi.
    Norma ustanowiona batem, chłostą, pręgierzem?

    INTERNALIZACJA NORM, to podstawa.
    Ale do tego trzeba mieć prawo moralne w sobie….

  267. Werbalista 29 stycznia o godz. 21:32

    Dziękuję ci za twoją dyskusję z axiom1. Jestem szczerze przekonany, że nie poszła na marne. Jeżeli ktokolwiek na tym blogu, to z pewnością ty byłeś tym, który dał temu chyba niezbyt szczęśliwemu człowiekowi cokolwiek do myślenia. Nawet jak będzie temu przeczył.
    Pozdrawiam

  268. @ kozetka
    29 stycznia o godz. 22:49

    Dzieki za dobre slowo. Czasem jestem zbyt idealistyczny w swojej wierze w czlowieka, co zreszta zarzucala mi moja zona. Wierze jednak, ze lepiej byc idealista, niz cynikiem.

    @ koko spoko
    29 stycznia o godz. 16:36

    Prosze sobie wyobrazic taka sytuacje; on – wdowiec po kilkudziesieciu latach malzenstwa. Ona – rozwodka rowniez po wieloletnim malzenstwie. Oboje ustabilizowani i samodzielni. Laczy ich uczucie, ale nie taka mlodziencza namietnosc. Fajnie byloby byc razem, ale – po doswiadczeniach – brak u nich ufnosci, nie tylko nawzajem, ale nawet do siebie samego. Czy to uczucie przetrwa? Czasu jest malo, bo starosc zbliza sie milowymi krokami, ale wiazac sie na zawsze? Zwiazek partnerski bylby idealnym rozwiazaniem, bo zalegalizowalby taki stan rzeczy, nie przenoszac jednoczesnie wszystkich praw i obowiazkow, jakie lacza sie z malzenstwem.

    Inny przyklad – kosciol katolicki dopuszcza rozwod cywilny, jako separacje malzonkow, ktora nie wyklucza ich ze spolecznosci katolickiej, pod warunkiem, ze zachowaja celibat. Zachowanie celibatu jednak nie jest takie straszne, bo transgresje mozna odpokutowac. Natomiast zawarcie nowego malzenstwa to automatyczna ekskomunikacja. Fakt! Sa tacy, ktorzy nie zwracja na to zadnej uwagi, ale sa tez zarliwi wyznawcy wiary, dla ktorych bycie pozbawionym dopuszczenia do sakramentow kosciola jest najgorsza kara (znam takich). Ekskomunikacja wiaze sie tez z tym, ze nie mozna dostapic sakramentu ostatecznego namaszczenia, co dla ludzi starszych, a wierzacych jest skazaniem na pieklo.
    Zwiazki partnerski rozwiazalyby po czesci ten problem. Tylko po czesci, ale to lepsze niz nic.

    A parom – zarowno hetero, jak i homoseksualnym zalezy na dowartosciowaniu, chocby po to aby wykazac, ze sa rownoprawnymi czlonkami spoleczenstwa i nic w tym zlego nie widze. Ludzie, ktorym przeszkadzaja takie zwiazki przeciez nie musza sie z tym stykac. To podobnie, jak z pornografia – nie podoba sie, to nie patrz, lecz nie zakazuj, bo narzucasz swoje poczucie etyki innym. Osobiscie nie znam zadnej pary homoseksualnej, bo nie obracam sie w tym srodowisku, ale gdybym poznal, to nie zrobiloby to na mnie wiekszego wrazenia – nie moja sprawa, a zyczylbym im jak najlepiej. Moze to skutek mieszkania w Ameryce, gdzie widok mieszanych malzenstw juz nie szokuje.

    Pozdrawiam.

  269. Dyskusja w Polityce na temat:
    Is anal sex, is a sex at all ?

    Udzial bierze: 3 panow (tak przynajmniej sie okreslaja) nazwijmy ich umownie i praktycznie: Moron #1 Moron#2 i Moron#3.
    Sa rowniez panie (chociaz to trudno wyczuc), nazwijmy je:
    Old Hag#1 i Old Hag#2.
    Jest tez kilka innych, skromnych glosow w dyskusji z wybijajacym sie (ciagle zaziebiony) Alter Mann aus den Schneekoppe oraz ExtraTerrestrial, tj. from Out There.

    Moron#1 do Moron#2, cyt: „Otoz to, …warto przeczytac; www. globalresearch”
    Moja uwaga; website for the morons run by the morons.

    Moron#2 do Moron#1 cyt: „natomiast kretyn nie zdaje sobie nawet sprawy z tego, ze jest kretynem, ale wypisuje byle co na blogu”.

    Moron#3 filozoficznie, cyt: „palikot cytowal Himmlera … Mam nadzieje ze NIKT nie bedzie cytowal axioma1, ani jemu podobnych. chlopcy i dziewczynki chca sie bardzo upodobnic do pierwowzoru?
    Moja uwaga; bardzo, bardzo, ale to bardzo jest … moronic.

    Old Hag#1 wtraca sie z uwaga, cyt: „co stoi na przeszkodzie?, bezmyslny, glúpi axiom1 Pozdrowienia /rowniez dla moralnych impotentow z. B.Axiom1/.
    Moja uwaga; tak tylko wypowiadaja sie wybitne jednostki,
    tzw. tytany intelektu.

    Natomiast Old Hag#2 rozwaza powaznie, cyt:
    „Werbalista odnosi się do przypadku medycznego, w kórym osoba dotknięta jest wrodzonym zespołem niedoboru jodu, nazywanego dawniej kretynizmem lub matołectwem.”
    Nie mam uwagi. Nie wiem co powiedziec.

    Dyskusja sie rozpoczela wiele lat temu w poczekalni u doc. Junga a dzisiaj nabrala tempa tuz po przebudzeniu sie dyskutantow.
    Moron#1 wogole niespal, czytal swoja dobowa norme ksiazek,
    tj. minimum 3.
    Dyskusja potrwa az ktoregosc polozy wylew krwi lub atak serca, ze zlosci oczywiscie.

    P.S. Wszystkie cytaty sa originalne z originalna pisownia.

  270. @ g-lista
    29 stycznia o godz. 16:11

    Nie mam pojecia, jakiego wieku jest Szanowny Komentator, ale chcialbym zauwazyc, ze Polacy poddani byli intensywnej indoktrynacji przez rezim komunistyczny przez 30 lat. Jakos im mozgow nie wypralo, bo mieli oparcie pomiedzy soba. Technika prania mozgu polega na izolacji osobnika od swiata zewnetrznego i powtarzaniu mu tych samych teorii, wzmocnionych poprzez dokladnie wybrane osoby, ktore z nim nawiazuja rzekomo przyjacielski komfort. To „zlamanie” woli i mysli osoby poddanej takim zabiegom i da sie to osiagnac. Nawet nie jest to takie trudne. Ale warunkiem jest izolacja od swiata, inaczej to nie dziala.

    To, o czym pisze Szanowny Komentator, to przyklady ekstremalne. Kazdemu dziecku mozna wcisnac do reki karabin i poslac je, aby zabijalo innych. To zupelnie co innego. Dzieci inaczej postrzegaja rzeczyczwistosc niz dorosli. Sa szalenie podatne na sugestie, szczegolnie od osob, ktore postrzegaja jako przyjaciol. Stad tak latwo pedofilom uwiesc dziecko. Problem polega na tym, ze dzieci wyrastaja i to co probowalo im sie wmowic w dziecinstwie, w doroslym wieku budzi w nich obrzydzenie, strach, opor. Jasne jest, ze najwiekszym (choc nie jedynym) czynnikiem wplywajacym na wychowanie i zachowanie sie potem doroslego czlowieka, jest rodzina. Patologiczna rodzina potrafi skrzywic dziecko na zawsze, ale na pewno nie zadna propaganda w jakiejkolwiek postaci. Pisze Szanowny Komentator o Goebelsie (zaraz po Pawlowicz, moj ulubiony doktor) i wplywie propagandy na masy. Owszem, propaganda ma wplyw ogromny, ale Goebels nie mowil o masowej eksterminacji Zydow, Cyganow, homoseksualistow… Mowil o pozytywnym wplywie faszyzmu na spoleczenstwo, dokladnie jak mowi dzis PiS. Nie mowil o ludobojstwie, tylko od „odizolowaniu” elementow potencjalnie szkodliwych lub nieuzytecznych (brawo, pani Pawlowicz). A Szanowny Komentator sadzi, ze poprzez jakas wyimaginowana propagande nagle spoleczenstwo przerzuci sie na homoseksualizm. To androny jakies, Szanowny Komentatorze. Nie stoimy przed zagrozeniem powszechnego homoseksualizmu.

    Ale kazdy ma swoje strachy. Pod moim lozkiem i w mojej szafie nie siedza potwory.

    Pozdrawiam.

  271. @ Augustus
    30 stycznia o godz. 0:44

    Dziekuje za dowartosciowanie. Nie zdawalem sobie sprawy, ze Szanowny Komentator zajmuje lawe sedziowska, osadzajaca dyskutantow. Wiec, tak przyznaje sie do bycia Moronem #2 i bardzo prosze o laske Wysokiego Sadu – mialem trudne dziecinstwo.

    Pozdrawiam.

  272. Krzysia
    29 stycznia o godz. 4:47

    „TORONTO — Long-time MPP and McGuinty cabinet minister Kathleen Wynne will become Ontario’s next Premier after Liberal party delegates elected her on a third ballot, ”

    Jak widac tzw. „spoleczenstwo ontaryjskie” a jeszcze bardziej kanadyjskie nie jest przesadnie (miedzy nami sw. Polakami , wcale ) swiatle ( third ballot)
    Bedac „podwojnie ” ( uwaga sarkazm) swiatlym podejrzewam ( czyt. jestem pewny) , ze jego jego wiekszosc nie miala z tym wyborem nic wspolnego a napewno nie ma o nim zielonego pojecia . Chyba , ze ktos to przez przypadek obejrzal w tv.
    Spoleczenstwo kan. jest zbyt zajete. Byc moze to przypadek ale symptomatyczny , gazolina idzie w gore o 2,5 c. na litrze od jutra . Kazdy powod jest dobry jezeli moze nim byc .

  273. Tylko z uprzejmosci, bo i tak sobie pluje w brode, ze za darmo napedzam klikalnosc jakiemus kolorowemu tygodnikowi, odpowiem.

    @Werbalista

    „Technika prania mozgu polega na izolacji osobnika od swiata zewnetrznego i powtarzaniu mu tych samych teorii, wzmocnionych poprzez dokladnie wybrane osoby, ktore z nim nawiazuja rzekomo przyjacielski komfort. To „zlamanie” woli i mysli osoby poddanej takim zabiegom i da sie to osiagnac. Nawet nie jest to takie trudne. Ale warunkiem jest izolacja od swiata, inaczej to nie dziala.”

    To jest dosc dokladny opis dzialan podejmowanych przez tzw. wolne media w IIRP. Jezeli Dyskutant nie wie, o co mi chodzi, to niech sobie porown njusy z polskiego mainstrimu np. z BBC. Zrozumie wtedy Dyskutant mechanizm izolacji od swiata zewnetrznego. Co nie znaczy, ze BBC nie matez za uszami.

    „To, o czym pisze Szanowny Komentator, to przyklady ekstremalne. Kazdemu dziecku mozna wcisnac do reki karabin i poslac je, aby zabijalo innych. ”

    Jak kazdemu mozna wcisnac, to to nie moze byc zjwisko ‚ekstremalne’, tylko regula. Wystarczy tylko chicec. Poza tym ja nie mowie o ‚wszystkim’ i o ‚kazadym’ i prosze, zeby nie ustawiac mnie w dyskusji wciskajac poglady, ktorych nie wyrazilem.

    „To zupelnie co innego. Dzieci inaczej postrzegaja rzeczyczwistosc niz dorosli. Sa szalenie podatne na sugestie, szczegolnie od osob, ktore postrzegaja jako przyjaciol. Stad tak latwo pedofilom uwiesc dziecko.”

    Calkowita zgoda. Wlasnie o to chodzi. Poza tym – pedofila od szlachetnego geja dzieli czasem 24 godziny. Poza tym, ilu mamy pedofili na terytorium RP? Gdyby bylo ich odpowiednio tylu , ile czasu poswiecaj im ‚wolne media’, to sisk bylby taki, ez szpilki nie daloby sie wcisnac miedzy Odra a Bugiem! To tak a propos propagandy. A propos, czy slyszal Pan o ‚kozlach ofiarnych”?

    ” Problem polega na tym, ze dzieci wyrastaja i to co probowalo im sie wmowic w dziecinstwie, w doroslym wieku budzi w nich obrzydzenie, strach, opor. Jasne jest, ze najwiekszym (choc nie jedynym) czynnikiem wplywajacym na wychowanie i zachowanie sie potem doroslego czlowieka, jest rodzina. Patologiczna rodzina potrafi skrzywic dziecko na zawsze, ale na pewno nie zadna propaganda w jakiejkolwiek postaci.”
    Co Pan rozumie pod pojeciem ‚rodzina’?

    ” Pisze Szanowny Komentator o Goebelsie (zaraz po Pawlowicz, moj ulubiony doktor) i wplywie propagandy na masy. Owszem, propaganda ma wplyw ogromny, ale Goebels nie mowil o masowej eksterminacji Zydow, Cyganow, homoseksualistow… Mowil o pozytywnym wplywie faszyzmu na spoleczenstwo, dokladnie jak mowi dzis PiS. Nie mowil o ludobojstwie, tylko od „odizolowaniu” elementow potencjalnie szkodliwych lub nieuzytecznych (brawo, pani Pawlowicz). A Szanowny Komentator sadzi, ze poprzez jakas wyimaginowana propagande nagle spoleczenstwo przerzuci sie na homoseksualizm. ”
    Znowu to samo: nigdzie Komentator nie mowi o ‚calym spoleczenstwie’. Co roznych Pisow i POpisow, to wart Pac palaca, przyklady mozna mnozyc.
    Ale nie mam ochoty zajmowac sie patologia polityczna.

    „To androny jakies, Szanowny Komentatorze. Nie stoimy przed zagrozeniem powszechnego homoseksualizmu.”

    Jak wyzej!

    Ale kazdy ma swoje strachy. Pod moim lozkiem i w mojej szafie nie siedza potwory.

    Siedza, siedza! Prosze moze wyjsc spod lozka i rozejrzec sie dookola.

    Milego dnia zycze.

  274. do

    Slawomirski
    29 stycznia o godz. 20:02

    ET
    29 stycznia o godz. 16:17

    Szanowny Panie ET

    Mag chce przeczekac okres trudnych pytan we snie i obudzic sie w spoleczenstwie obywatelskim. Zachowanie mag jest zachowaniem dziecka.

    Slawomirski

    Szanowny Panie Slawomirski,

    magia mag jest przeciwienstwem ludycznosci.
    Z powazaniem.
    ET

  275. Błędy profesora Hartmana wypunktowane. Zapraszam.

  276. axiom1
    29 stycznia o godz. 20:53 pisze, ze jest 100% anty…..

    ET

  277. W związku z wypowiedzią rektora Wyższej Szkoły Administracji Publicznej w Ostrołęce, że podrze i wyrzuci do kosza wniosek o ukaranie prof. Krystyny Pawłowicz, proponuję wysyłać na adres uczelni:
    wsap@wsap.com.pl
    maile z protestem.

  278. W swoim(jej) wyrafinowanej ekipp-ie („elementarnej kulturze i poczuciu przyzwoitosci”)(bez zgody autora) zamiast siedziec cicho.
    http://wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,114871,13318248,Episkopat_dziekuje_poslom__ktorzy_zaglosowali_przeciwko.html#BoxWiadTxt
    To zdaje sie nazywa sie tupetem
    Widac ci wszyscy wybrancy nie sa w. narodu tylko biskupow dlatego to wlasnie ich reprezentuja jak moga.

  279. kozetka
    30 stycznia o godz. 12:35
    Szanowna Kozetko,
    cos mi sie wydaje, ze czys najwyzszy, aby zajal sie Toba jakis tapicer,
    bo Ci sprezyny spod obicia wylazly niczym szydlo z wora.

  280. Przyjrzyjmy się treści poselskiego ślubowania.
    „Uroczyście ślubuję rzetelnie i sumiennie wykonywać obowiązki wobec Narodu, strzec suwerenności i interesów Państwa, czynić wszystko dla pomyślności Ojczyzny i dobra obywateli, przestrzegać Konstytucji i innych praw Rzeczypospolitej Polskiej.
    Ślubowanie może być złożone z dodaniem zdania Tak mi dopomóż Bóg.”
    Autorzy tego tekstu ślubowania poselskiego wyszli z założenia, że posłowie wierzący mogą się powołać na swego Boga jako świadka tego ślubowania, a posłowie niewierzący nie muszą. Obydwa ślubowania mają taką samą wartość, ponieważ prawa boskie, przekonania i sumienie nie mogą stanowić punktu odniesienia dla późniejszej oceny jakości procedowanych ustaw. Każdy poseł w złożonym ślubowaniu przyrzeka oceniać jakość procedowanych ustaw wyłącznie pod kątem „przestrzegania Konstytucji i innych praw Rzeczypospolitej Polskiej”. A zatem głosowania w Sejmie i Senacie przeprowadzane w systemie „wolności przekonań i sumienia posłów” są bezprawne. Nikt nie ma prawa zwalniania posłów z merytorycznej oceny procedowanych ustaw dokonywanych w obrębie ograniczeń narzuconych ślubowaniem poselskim, a więc wyłącznie do oceny pod kątem zgodności z postanowieniami Konstytucji i innych praw Rzeczypospolitej Polskiej. Nikt nie ma takiego prawa. Ani marszałkowie, ani premier, ani szefowie klubów poselskich. Jest to jawne nakłanianie do łamania ślubowania poselskiego, a więc jawne nakłanianie do krzywoprzysięstwa, łamania Konstytucji i obowiązujących praw RP. A posłom nie wolno w tym procederze uczestniczyć.

  281. @ Levar
    30 stycznia o godz. 13:05

    Szanowny Komentator by sie odczepil od „kozetki” bo pochodzenie niku jest bardzo podobne mojemu „causer” – „verbalist”. Dystynkcja mala, a swiaropoglady podobne. Natomiast nie wiem skad wzial sie „Levar” Bo to ani po polsku, ani po angielsku – choc co prawda jest jeden LeVar:
    http://en.wikipedia.org/wiki/File:LeVar_Burton_by_Gage_Skidmore.jpg

    Ale nie przypuszczam by to sie odnosilo do Szanownego Komentatora. Ale kto wie?

    Pozdrawiam.

  282. Artur
    30 stycznia o godz. 13:18

    Zapomina się często o trzeciej stronie Okrągłego Stołu- Kościele reprezentowanym przez Glempa…..
    Jakich cesji i koncesji udzielono pośrednikowi?
    To widać od czasu do czasu po bezkarności przekrętów finansowych….

    Konstytucja jest papierkiem, praktyka stosowana codziennie, całkiem inną jakością. Wszak po owocach poznajemy….

  283. wiesiek59
    30 stycznia o godz. 13:46

    Masz rację, ale ja się z takim stanem rzeczy nie godzę. Rzecznik Episkopatu Polski na pytanie dziennikarza TV dlaczego parafia sześciokrotnie wnioskowała do Komisji Majątkowej o zwrot majątku kościelnego z tego samego tytułu i sześciokrotnie ten zwrot majątku przyjęła, odpowiedział: „A co? Jak dawali, to mieliśmy nie brać?” – i śmiał się na oczach milionów widzów.
    To są te ich wartości, przekonania i sumienie według których ich wyznawcy „procedują” w Sejmie i Senacie Rzeczypospolitej Polskiej. Wbrew Konstytucji i obowiązującemu prawu. I Bóg nie grzmi. Dlaczego? No bo go przecież nie ma i oni o tym doskonale wiedzą.

  284. Panie Hartman, nie bardzo rozumiem po co ludzie mieliby zasypywać skrzynki posłom PO, którzy głosowali zgodnie ze swoim sumieniem? Tak Pana boli że mają inne zdanie niż Pan i inni lewacy? Jakim prawem śmie Pan zaglądać w sumienia ludzi wybranych w demokratycznych wyborach i kierujących się racjonalnymi przesłankami?
    Oto czym się skończy promowany przez kanalie pokroju Hartmana liberalizm, multikulti, promowanie tolerancji dla religijnych radykałów, homozwiązków, transwestytów i innych dewiantów i szkodników. Francja ich wpuściła, i pierwsza przekona się jak to pachnie jak ich wyrżną ci nad którymi z liberalną troską tak się pochylili:
    http://www.youtube.com/watch?v=sg72rIfLiuw
    Kawa

  285. Dyskusja na blogu wskazuje jak silna jest pedalska propaganda. Jak potrafi zdominowac mozgi i jaki to wazny temat,… zwiazki zboczenskie !
    Na tym przyszlosc Polski chyba sie opiera.

    Ani w Sejmie ani na tym blogu nigdy nie bylo dyskusji o sprawach naprawde waznych; spirali ciagle rosnacych dlugow, beznadziejnej sytuacji gospodarczej, o przelajdaczeniu zycia dzieciom i wyjebaniu nawet tych jeszcze nie urodzonych ani o tepactwie rezimu. Wiadomo ani posly ani Hartman ani kibice pedalow tu komentujacy nie dorosli dop tego poziomu.

    @Kawa
    Hartman oczywiscie liberal-demokrata, oczywiscie organizuje nagonke na tych poslow. Bo w ‚demokracji’ nie glosowali zgodnie z rozkazem swego partyjnego dyktatora. Ot i logika filozofa !

  286. Witam i Zapraszam na bloga: http://poezjaswiatem.blogspot.com/

    „Poezja to świątynia w jej chłodzie, umysł zaczyna się żarzyć, słowa to zastygłe płomienie”

    Przepraszam za spam

  287. Slawomirski
    28 stycznia o godz. 20:38

    Redaktorzy z Polityki biorą za przykład jednokopytnego Sławomirskiego. Fakt.

  288. Sławomirski (7.19),

    gdybyś obejrzał Profesora w całej okazałości podczas jego telewizyjnych zmagań z posłem Kurskim, to napewno nie napisałbyś na blogu, że dla celów szlifowania pryncypiów liberalizmu chodzi on do łóżka z taką habaniną jak Urban czy Passent.

  289. Z tamtejszych redakcji dzwonili też w tej sprawie do korespondentów w innych krajach i tak to się zaczęło. Zacząłem trochę szukać, grzebać. W pewnym momencie doszedłem do wniosku, że w Polsce o tym się raczej nie mówi. Ale skoro ja spotkałem tyle osób, oznacza to, że jest historia, która powinna być opowiedziana w Polsce, po polsku i dla Polaków.
    http://wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,114883,13311922,_Lekajcie_sie___Holenderski_dziennikarz_napisal_ksiazke.html
    ===============

    To raczej nie są związki partnerskie……
    Ale burzy w Sejmie się nie spodziewam, ani biskupich listów pasterskich.
    Czarnym wolno więcej, a jak już wdzieją fiolety…..

    I takie osobniki mówią o moralności.

  290. „Świętowanie niedzieli kluczem chrześcijańskiej tożsamości” – konferencję o tym tytule zorganizowała ostatnio senacka komisja praw człowieka, praworządności i petycji. – Senatorowie prywatnie mogą leżeć krzyżem i pół dnia się biczować, ale w przestrzeni publicznej obowiązuje ich neutralność światopoglądowa – komentuje w rozmowie z TOK FM prof. Jan Hartman.
    http://wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,114883,13322033,Senacka_komisja_zrobila_debate_o____chrzescijanskim.html
    ============

    Hartman Waleczny?
    Czy też rzuca perły przed wieprze?

  291. wiesiek59
    30 stycznia o godz. 19:24

    Nie zauważyłam, by którakolwiek z telewizji powiedziała o tej książce w swoich programach informacyjnych ;/

  292. gowin – liberal? he,he…

  293. Były parlamentarzysta LPR podkreślił też, że córka śp. pary prezydenckiej związała się z synem ateisty. I dalej: – Proszę wczuć się rolę pierwszego męża, który kochał nieswoje dziecko jak swoje, o czym nie wiedział, że żona zdradziła go z kimś innym – perorował. Niezrozumiałe dla niego jest to, że PiS i lewica „wynoszą niewierną kobietę na piedestał wzoru matki i żony”.
    http://wiadomosci.onet.pl/tylko-w-onecie/byly-posel-lpr-zygmunt-wrzodak-roztrzasa-prywatne-,1,5408309,wiadomosc.html
    ==============

    ZASADY są dla INNYCH…..
    Żyć według zasad?
    Skoro się je ustanawia dla maluczkich?

  294. p. Hartman
    i reszta poprawnie politycznych osób oburza się, ze niektórzy są na tyle głupi, ze głośno i bez obłudy mówią to czego nauczyli ich sprzymierzeńcy rządzących III RP, urzędnicy państwa Watykan.

    Ludzie rządzący III RP na co dzień używają Krk do ogłupiania Polaków, w zamian pozwalają urzędnikom watykańskim na bezkarność w łamaniu prawa i nie płacenie podatków (np. Komisja Majątkowa, ochrona pedofilii watykańskich, Caritas itp)

    Wyraźnie widać ze politycznie poprawnym chodzi o zatuszowanie jakimi idiotyzmami urzędnicy watykańscy piorą mozgi Polaków

  295. @ Slawomirski 30 stycznia o godz. 17:40
    „axiom1 powinien byc edukowany w zakladzie penitencjarnym”

    ani Urban ani Passent nigdy nie mieli takich ciągotek bolszewickich w zamykaniu ludzi jakie pan tu zaprezentował. I to w imieniu demokracji, jak mniemam?

  296. Kawa
    30 stycznia o godz. 14:51

    Posłom nie wolno oceniać treści procedowanych ustaw pod kątem wyznawanej religii, praw boskich, własnych przekonań i sumienia. Składali ślubowanie państwu świeckiemu i w przysiędze powoływali na świadka swojego Boga, że będą je oceniać wyłącznie pod kątem Konstytucji i innych praw obowiązujących w Rzeczypospolitej Polskiej. Prawa boskie, swoje przekonania i sumienie powinni zostawić w domu. Albo nie posłować w polskim Sejmie.

  297. Paradowska odwraca uwage od nieudolnosci nie-rzadu dyktatora Donka Tusk.

    Wszystko co napisala nie ma sensu.
    Gowin zostal zaprzysiezony na Konstytucje. A wiec jezeli Gowin uwaza ze proponowana ustawa jest nie konstytucyjna to ma pelne prawo i obowiazek glosowac przeciwko.

    Paradowska natomiast sie spodziewa ze Gowin i kazdy posel zaprzysiezony na Konstytucje bedzie glosowal na rozkaz partyjnego dyktatora. A jak nie to powinny byc kary za brak lojalnosci. To sa brednie !!! Co za dmokracja !

    To kretynski sposob myslenia. Ci co przygotowali ustawe mieli obowiazek sprawdzic jej konstytucyjnosc. A dyktator Donek nie ma prawa spodziewac sie aby posly glosowaly na ustawy niezgodne z Konstytucja.

    Wywody ze artykul 18 Konstytucji nie zabrania zwiazkow zboczneskich to znaczy ze moga byc jest debilizmem. Wtedy wszstko moze byc, nawet rzad fachowcow. Bo Konstytucja tego rowniez nie zabrania.

  298. @admin:
    co z moim wpisem
    byk
    30 stycznia o godz. 23:00?

  299. @ axiom1
    31 stycznia o godz. 5:52

    Axiom1 – nowy, wspanialy proszek do prania. Co prawda niczego nie wypierze, ale jak wspaniale sie pieni.

  300. Wróciłem wczoraj z Empiku, oczywiście Polityki nie kupiłem, szkoda pieniędzy, Forum też sobie tym razem odpuściłem, różowe było, zaszalałem natomiast na informator Podróże – całe 3,99zł, nagłówek mnie skusił „Zima w Alpach” (trzeba się zbierać na urlop, zanim Izrael zacznie bombardować Polskę, póki co zbombardowali Liban, albo Syrię, dokładnie nie wiadomo, gdyż jest embargo na rzetelne informacje w „wolnym świecie Zachodu” – zupełnie jak w Polityce, small world…) , ale patrzę po półkach, a tam na jednej okładce o tych, co w kotle ogonami mieszają, wiesz: Bilderbergowie, Czaszki i Piszczele, Opus Dei, różni tacy i owacy, Rockefellerowie, Rotszyldowie (nawet ich herb jest – od razu widać, że nie szlachta, bo hełm mają typu „żabi pysk”, więc mieszczaństwo, i to stosunkowo całkiem świeże, nuworysze…), zacząłem przeglądać w nadziei, że może jakieś znajome zdjęcie z bloga zobaczę, jednak o synach przymierza ani słowa. Poważnie. Normalnie was – mówiąc kolokwialnie, za przeproszeniem – olali. Skandal. Taki światowy gigant! Trzeba reklamować. To nie do pomyślenia, żeby w orkiestrze pierwszych skrzypiec brakowało. Przecież grubą książkę nawet wydano niedawno w Polsce, całkiem interesująca, jest w Empiku, więc autorzy mogli po nią sięgnąć i zreferować publice temat: http://www.empik.com/tajemnice-zakonu-synow-przymierza-ratier-emmanuel,p1064488193,ksiazka-p

  301. Werbalista
    31 stycznia o godz. 6:53,
    😆 😆 😆

  302. Faliczowi; gwoli przypomnienia…..

    Pozostaje pytanie czy apelowanie do antysemickich instynktow jest postawa antysemicka. Do rytualow postawy antysemickiej jest przywolywanie zydowskich kolegow, sasiadow lub przyjaciol, gdy przywolujaca je osoba zostala “przylapana” na “antysemickiej” wycieczce. Owe wyliczanki sa przejawem zidiocenia, bo wlasnie w ten sposob potwierdzaja niejako zarzuty. Celowal w tym Lizakowy Czlowiek, podobne proby podejmowane byly przez Falicza i pozostalych, chetnie bladzacych w blogosferze.

  303. Gogo…go!….go!

    ET

  304. ET

    No!… No!…

    Wow!

    (Poezja mi wyszła, rymowana – nie jak ta samokrytyka obok, red. Szostkiewicza)

  305. W książce „Wielka dusza: Mahatma Gandhi i jego walka o Indie”, Lelyveld cytuje list Gandhiego do Kallenbacha, w którym ten miał ponoć napisać: „Całkowicie zawładnąłeś moim ciałem. To jest niewolnictwo z nawiązką”. Po publikacji autor napisał, że nigdzie w książce nie pada zdanie, iż Ghandi był biseksualny. Publikacja ta jest w Indiach zakazana.
    http://wiadomosci.onet.pl/swiat/opublikowane-w-indiach-listy-ukazuja-ghandiego-w-z,1,5409154,wiadomosc.html
    ==============

    I cóż byśmy bez tych homo zrobili?
    Świat byłby inny……

  306. Gogo
    31 stycznia o godz. 12:17

    ET

    No!… No!…

    Wow!

    (Poezja mi wyszła, rymowana – nie jak ta samokrytyka obok, red. Szostkiewicza)

    Pisze Gogo zapominajac o szczesciu wynikajacym z mozliwosci pobytu w blogosferze i pisania , co mu slina na klawiature przyniesie. Z kultura pisania nie ma to wiele wspolnego.
    ET

  307. nie @slawo…
    wchodzi facet do przedzialu a babcia:
    „sind sie nicht ein jude?”
    „tut mir leid, aber ich sehe nur so intelligent aus”

  308. Powinno być elegancko i kulturalnie,ale trochę sobie odpuszczę.Mam koleżanke która żyła w związku partnerskim.Na bezczelne uwagi moherów odpowiadała:”żal ci mojej d**y?nadstaw swoją gębę”!I to działało!

  309. Sluchaj Hartmann. Czy to Ci sie podoba czy nie zyjesz w Polsce, a nie w jakims fikcyjnym tworze ktory tworzysz Ty i zabawna gromadka z tej listy. Wiec jesli Ci sie cos nie podoba to po prostu wypierdalaj z tego kraju.

  310. @Slawomirski 31 stycznia o godz. 0:55
    Czy mógłby pan wyjaśnić, kto tworzy Hate Speech List i gdzie się można z nią zapoznać? Jak można odwołać się od jej postanowień? Co powinno być norma w demokratycznym świecie.
    I przy jakiej ilości ofiar resocjalizacja ich może być wstrzymana? Czy tak jak było w Wietnamie ~ 5 mln
    Moje spostrzeżenie jest takie, ze pan obecnie propaguje bolszewickie rozwiązania jednocześnie ma pretensje do innych
    Swoja droga pan się myli, Urban i Passent współtworzyli i rozmontowywali reżim totalitarny a nie kolaborowali

    Hate List to jest następne narzędzie dla mających władzę by udupiać niewygodnych lub przeciętnych i zagubionych w rzeczywistości ludzi.

  311. Związki partnerskie będą zaakceptowane. I społecznie, i politycznie. To tylko kwestia czasu.

  312. A czego się spodziewaliście, Kojaka?

  313. Sodoma – Gomora – Morze Martwe – Czy to ludzkość i świat czeka ???

  314. do Slawomirski
    31 stycznia o godz. 17:01
    Szanowny Panie Slawomirski,
    poszerzylbym to o wiele innych obszarow anty, o postawy anty…W Zachodniej Europie proces cywilizowania sie obszarow spolecznych trwa od Oswiecenia. Jestem obecnie w Berlinie i biore poniekad udzial w goracej dyskusji o seksizmie.
    Z powazaniem.
    ET

  315. Faliczowi i Wydrwidebowi…..
    P o r z a d k i zimowe w b l o g o s f e r z e…….

    Od lewicy do prawicy. Komu jest po drodze ku lewackim tendencjom, czyli obowiazujacy antyamerykanski i antyizraelski mainstream wsrod dzisiejszych mlodych oraz gniewnych w Europie i w Polsce.

    Szyld antyfaszysty jako tarcza obronna niektorych antysemitow? Jedno drugiego jednak nie wyklucza. Postawy antysemickie mozna bowiem zauwazyc na margineseie kazdego ruchu lewicowego, w lewicowych dziennikach czy przedpokojach mieszczanskich salonow. To co kiedys bylo marginesem przechodzi do centrum spoleczenstwa. Nie wiem jednak czy centrum zainteresowania. Pamiec spoleczna graniczy czesto z obledem budowania pomnikow oraz rownoleglego swietowania ofiar. Dochodzi do tego, ze w jednym miescie trudno odroznic Narodowe od Miedzynarodowego. Porownanie Trzeciej i Czwartej Miedzynarodowki jest dla wielu mozolnym zadaniem. Podobnie mozolne jest szukanie odpowiedzi, dlaczego trockisci z drobrych domow potrafia dobrze grac na fortepianie. Oraz dlaczego Dmowski spoglada na nas z gory?

    Podobnie mozna sie zastanawiac czy masakra monachijska w 1972 roku byla skutkiem polityki owczesnego izraelskiego rzadu wobec Palestynczykow, czy byla zagrozeniem dla swieta sportowcow czy li tylko wypadkiem przy pracy niemieckiej policji. Gdy Izraelczycy odbili pasazerow porwanego samolotu Air-France w 1976 roku, nastapila po tym goraca dyskusja o prawie miedzynarodowym i naruszeniu terytorium Ugandy. Kurt Waldheim ostro skrytykowal przedsiewziecie Izraela. Porwanie samolotu nie spotkalo sie z ostra krytyka. Ci sami politycznie zaangazowani , krytycznie myslacy (nie mam tu na mysli Waldheima), ktorzy zastanawiali sie dlaczego Zydzi nie stawiali oporu podczas wojny, krytykowali 21 lat po wojnie opor Zydow.

    Czlonkowie KPD solidaryzowali sie z prezydentem Ugandy, ktorego ludzie zamordowali pozostawiona w szpitalu obywatelke Izraela oraz ugandzki personel ja broniacy. Mam nadzieje, ze niektorzy bladzacy w blogosferze pamietaja tytuly polskich gazet dotyczacych agresji izraelskiej na Ugande. Do 1989 polska prasa dzielnie maszerowala z pradem owczesnych zachodnich komunistow. Fakt, ze komunisci w Zachodniej Europie byli utrzymywani przez tzw. KDL (Polska finansowala Francuska Partie Komunistyczna) jestczesto pomijany przy analizie tzw. stosunkow wschodnich. Zastanawiam sie przy okazji, czy polska lewica postpostkumunistyczna miala szanse na polityczny byt, dluzszy niz dwie kadencje.

    Pozorna sprzecznoscia jest natomiast proamerykanska postawa lewicy postkomunistycznej przy jednoczesnym popieraniu drogi europejskiej (UE). Linia proamerykanska lewicowej polityki po 1989 kosztowala polska lewice brak poparcia ze strony zachodnich partii socjaldemokratycznych, ktore per se sa antyamerykanskie. Nie pomogly tu rowniez dobre kontakty towarzyskie bylego” lewicowego” prezydenta. Tendencje proamerykanskie byly prawdopodobnie swoista proba protestu wobec prob ingerencji (pomocy) niemieckich socjaldemokratow w polska polityke. Byly rowniez proba drogi rownoleglej do korytarza moskiewskiego. Prawdopodobnie ni innej drogi nie bylo. Jednoczesnie (tu widoczna jest sprzecznosc) jedyna droga do spoleczenstwa obywatelskiego po 1989 byla droga przez Bruksele. Gdy t abliczki znamionowe na produktach sa czescia prawdy o produkcie (zrodlem informacji), to hasla na sztandarach postkomunistycznych ograniczaly sie do sloganow podobnych to tych rodem z PRLu. Roznica polegala na tym, ze drukowane byly one w codziennych gazetach na zamowienie lub jako komentarze polityczne,a nie z duma noszone na ramionach podczas uroczystosci pierwszomajowych. Podobnie wystepy mamy w blogosferze; celuje tu niejaki Wydrwidab z Krakowa oraz oczywiscie Falicz majacy recepty na wszytskie choroby tegi swiata, o profilaktyce, czy anamnezie nie wspomne…..
    cdn.

  316. ET
    1 lutego o godz. 11:12

    Przecież to jest banalnie proste.
    Kto ma siłę utrzymać zdobyte terytorium, ten nim włada.
    Izrael zdobył, więc rządzi.
    Chiny zajęły Tybet, Rosja Królewiec i Kuryle Anglia Gibraltar i Falklandy.

    Prawo do rządzenia zdobyczami można kwestionować, ale nie można jak na razie wyegzekwować ustąpienia inaczej niż siłą….
    No, może w przypadku Hong- Kongu, ale GB nie miała siły by z Chinami walczyć…..

  317. @ Michal
    31 stycznia o godz. 18:32

    Szanowny Komentator zechcial sie wyrazic dosc dobitnie, by nie rzec – obcesowo w stosunku do Szanownego Autora. Choc rozumiem animozje Szanownego Komentatora oraz dosc gminny sposob wyrazania sie, to chcialbym jednak zlozyc Szanownemu Komentatorowi serdeczne wyrazy wspolczucia za brak odpowiedniej opieki rodzicielskiej i wynikajacej z tego brak kindersztuby. Nie kazdemu bylo to dane. Na przyszlosc prosze wchodzic wejsciem dla sluzby.

    Pozdrawiam.

  318. Slawomirski
    1 lutego o godz. 17:55

    Jest gorzej.
    Passent, Urban, Jaruzelski i trzy miliony innych aktywnych nie kolaborowali.
    Oni WSPÓŁTWORZYLI system!!!

    Za lat kilka być może, zacznie się rozliczanie obecnych WSPÓŁTWORZĄCYCH system…..
    Ciekawe jaki będzie werdykt?

  319. ET
    1 lutego o godz. 11:12

    Kilka dni temu oglądałem film p.t „Ostatni król Szkocji”…..
    Uganda i beniaminek Zachodu Idi Amin…..
    NIC nie przeszkadzało moralnym inaczej robić interesy…

  320. Werbalista
    Nie wiem, jaką kindersztubę odebrał rezolutny Michał, ale widzę wyraźny wpływ pedagożki akademickiej – K. Pawłowicz.
    Sądzę, że posługujesz się komletnie niezrozumiałym, anachronicznym językiem, co nie wróży pomyślnie wzajemnej komunikacji.

  321. Michal – znowu marna prowokacja, na dodatek pod nieswoim nickiem. Sam wypierdalaj ubecki baranie, jak ci się nie podoba.

  322. Slawomirski
    1 lutego o godz. 19:01
    nasz towarzysz blogowy, @wiesiu,
    studiuje przede wszystkim zycie seksualne gandiego i grodzkiej (patrz: powyzej)

  323. byk
    1 lutego o godz. 20:08

    Obywatelu, nie pieprz bez sensu……Mleczko….
    http://pisarze.pl/nowosci-wydawnicze/2389-andrzej-mleczko-obywatelu-nie-pieprz-bez-sensu.html

  324. Slawomirski
    1 lutego o godz. 19:01

    Jak przyspieszyć PROCES społeczny, dojrzewanie?
    Od Magna Carta minęło prawie 800 lat, a Anglosasi dalej dojrzewają do demokracji……
    Ile razy w historii Polski dokonano ABORCJI procesu?
    Ten czas trzeba przeżyć do końca.
    Nie da się go pominąć……w procesie…..

  325. @ mag
    1 lutego o godz. 18:30

    Dziekuje slicznie za wyrazy uznania. Nie jestem taki stary by to pamietac, ale moja babcia i dziadek rozmawiali po francusku, zeby chamstwo nie wiedzialo o co chodzi. A jak inaczej mozna zaregowac na taka wypowiedz? Mozna oczywiscie tez rzucic bluzgiem, ale – na milosc boska – sa tu takze kobiety, wiec nie wypada. A zawsze istnieje mozliwosc, ze sie sprezy i podskoczy do wyzszych standardow, czego mu serdecznie zycze.

    Jezykiem anachronicznym posluguje sie celowo, by okazac swoj szacunek w stosunku do wszystkich Komentatorow, ale takze po to, aby nadac dyskusji elegancka forme. Moze to troche dziwaczne, ale dla mnie uosobieniem elegancji, pieknego jezyka i kurtuazji zawsze byli Starsi Panowie, ktorzy tak swobodnie poruszali sie w zakietach. Tego sie dzisiaj juz nie spotka. No i – erudycja, elokwencja, ktorym zapewne pan Michal zaprosilby pewnie, z wrodzona sobie uprzejmoscia, do opuszczenia Polski.

    Pozdrawiam (czyli w dzisiejszym slangu: Narra mala, ja sie trzymie, a ty tez sie nie puszczaj).

  326. Slawomirski
    1 lutego o godz. 20:57

    Kolaboracja z jednymi, czy drugimi….
    Jakie są efekty kolaboracji dla LUDZI obecnie?

    Niedożywione dzieci, okupacja śmietników, premie dla Waadzy?

  327. Slawomirski
    1 lutego o godz. 21:44

    „I niech go osądzi Bóg i Historia”……

    Pytanie, kiedy zaczyna się historia?
    Niekoniecznie pisana przez IPN?

  328. @ Slawomirski 1 lutego o godz. 17:55
    do czego doprowadza pańskie hate speech, (i znowu polskie nazwisko)
    http://www.youtube.com/watch?v=5RHtvXwrFlY&feature=player_embedded

    Seven-Year-Old Handcuffed Over Lunch Money Dispute
    http://fromthetrenchesworldreport.com/seven-year-old-handcuffed-over-lunch-money-dispute/33414/

    „W moim kraju bylby pociagniety do odpowiedzialnosci prawnej za to co pisze.”
    Naprawdę za mało panu, ze pański kraj ma największą ilość skazanych na całym świecie w stosunku do populacji?

    Pierwsza parada równości w Vancouver wzbudziła bardzo wiele nienawiści i gdyby zastosowano pańskie bolszewickie zamykanie ludzi, to ta nienawiść trwałaby do tej pory.

    Urban z Passentem używają swoich mózgów i są błyskotliwi a Jaruzelskiemu dzisiaj dziękuje, ze dał mi czas dorosnąć i zobaczyć kim naprawdę są ci z KOR, S i Krk

  329. Werbalista
    Przepraszam, ale to cytat:”Sam wypierdalaj ubecki baranie jak ci się nie podoba”.
    Oto skutek lekcji udzielonej krnąbrnemu uczniowi. Tu i korepetycje nie pomogą.
    Na sąsiednim blogu ateisty Gospodarz pyta – Jak się dogadać?
    Odpowiedzi gości wskazują na dużą bezradność, ale ciekawe są ich analizy socjologiczno-psychologiczne w odniesieniu do sporej, niestety, części naszych rodaków.
    Intuicyjnie czuję, podobnie chyba jak Ty, że trzeba obstawać przy swoim, czyli „porażać” kulturalnym językiem i powściągliwością emocjonalną.
    Wiem, że to nie zawsze się udaje w zetknięciu z agresywnym chamstwem i arogancją, bo zwyczajnie mogą puścić nerwy.
    Pozdro

  330. cd o lewicy…..dla Falicza i Wydrwideba (czyt. jasnego Gwinta))….

    Ci sami ludzie, ktorzy przed 89 popierali ruch palestynskich “wyzwolicieli” udali sie w daleka (oddalona od Europy) droge pod amerykanska kuratele. Taka postawa nie byla wowczas w Europie “trendy”. Z drugiej strony postawienie na polityke wschodnia przy pomocy Rosji skazaloby polska lewice na polityczny niebyt ( w polskiej polityce). Proby “po drodze” nie byly udane, przy czym dotyczy to rowniez polskiej prawicy. Skutki owych skrajnych prob odczuwalne sa obecnie. Nasz Gospodarz np. nie znoszacy Giertycha jako polityka chetnie identyfikuje sie z nim jako medialnym sprawozdawca.

    Wspolczesne dzienniki zmienily oczywiscie tenor politycznego felietonu, pozostaje pytanie czy zmienily kierunek swoich wywodow na temat polityki bliskowschodniej, Izraela, widoczny w forach internetowych, listach czytelnikow do redakcji…Szczytem byl zapis w; Izrael grozi s a m o o b r o n a. Fakt uzbrojony po zeby Izrael broniacy sie przed rakietami budowanymi na pracach recznych w szkolach podstawowych stanowi zagrozenie dla swiata. Latwo jest jednak zauwazyc, ze postawy antysyjonistyczne pozbawione sa zapachu lat 33-45. Agresja przemieszczona jest tu nie tylko zjawiskiem psychologicznym, lecz czesto celowym zabiegiem. W ten sposob mozna pozbyc sie przeciez, chociaz czesciowo wlasnej winy lub leku wynikajacego z pasywnej postawy nas samych lub naszych przodkow podczas Holokaustu i latach powojennych do 68, badz 89 roku.

    Dlaczego obsesyjna krytyka Izraela przy kazdej ekskursji do wydarzen Trzeciej Rzeszy jest na porzadku rzeczy? Skad biora sie te bezrefleksyjne asocjacje? Z pewnoscia nie chodzi tu o Izrael, lecz o wlasne obsesje. Obsesje pielegnujace ofiary? Czy chodzi naprawde o ofiary ofiar? Antysemityzm po Oswiecimiu nie mial szans na tworzenie mainstream. Niechec do Zydow mozna jednak wyrazic inaczej: np. Izrael jest sztucznym tworem na zrabowanej ziemii za wyludzone pieniadze. Jest to wariant klasycznej postawy antysemickiej; Zydzi jako krwiopijcy i pasozyci. Sztuczny twor explikuje zasadnosc dalszego istnienia.

    ET

  331. Milionom ludzi XDDDDD

    Dzięki, w tym tygodniu się tak jeszcze nie uśmiałem xDDDDD

  332. Panie Hartman, nie dostrzega Pan chyba jednej rzeczy.

    Ta ustawa to przede wszystkim furtka do tego, by unikać podatków, w tym podatków od spadków i darowizn, a co za tym idzie by ułatwiać pranie brudnych pieniędzy.

    W świetle ustawy wystarczyłoby, że jeden pan z drugim wejdzie w taki związek, przekażą sobie pieniądze jak trzeba, a po pół roku zerwą umowę. I co? I ślad po pieniądzach zaginie.
    Związki partnerskie miałyby dać takie prawa, jakie ma obecnie w zakresie wspomnianych podatków najbliższa rodzina, a to chyba nie jest do końca normalne.

css.php