Reklama
Polityka_blog_top_bill_desktop
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot1
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot2
Loose blues - Jana Hartmana zapiski nieodpowiedzialne Loose blues - Jana Hartmana zapiski nieodpowiedzialne Loose blues - Jana Hartmana zapiski nieodpowiedzialne

1.09.2013
niedziela

Ogłupiali niewdzięcznicy

1 września 2013, niedziela,

Poruszył mnie podwójny wywiad kol. Aksamit z Mirosławem Chojeckim i Władysławem Frasyniukiem w DF. Dwie legendy opozycji i dwie odpowiedzi na pytanie, jak zaradzić hańbie zapomnienia, którego dopuściliśmy się wobec cichych bohaterów walki z komuną.Wielu ludzi opozycji lat siedemdziesiątych, działaczy pierwszej Solidarności i Solidarności podziemnej w stanie wojennym dziś żyje w nędzy i pies z kulawą nogą nie patrzy w ich stronę. Dawni podziemni drukarze i założyciele S w zakładach i regionach, nierzadko więźniowie sumienia – jeśli nie należeli do kręgów inteligencji, bardzo często cenę za swoją odwagę płacą do dziś. Życiorysy złamane przez represje PRL w wielu wypadkach już nigdy nie zostały naprostowane. Zapomniani bohaterowie cierpią swój los nierzadko w zupełnym odosobnieniu, bo nikt nawet nie wie, gdzie ich szukać. Dziś Chojecki zbiera pieniądze, a Frasyniuk żąda renty państwowej dla swoich kolegów. Wygląda na to, że wkrótce będzie odpowiednia ustawa, jakkolwiek dla wielu jest już za późno. Pomarli. Tak czy inaczej, czas zrobić listę zasłużonych – niech każdy, kto coś wie o nazwiskach i adresach, zgłasza to w ustalonym miejscu, tak aby jak najmniej osób, którym należeć się będzie renta, musiało o nią występować.

W tych samych dniach przez prasę przemknęła wiadomość, że 800 tys. Polaków przyznaje się do działalności opozycyjnej w PRL. Czy to kandydaci do renty kombatanckiej? A może raczej profani, którzy nie znają znaczenia słowa „opozycja”? Tak czy inaczej, wygląda na to, że nie istnieje żadna pamięć społeczna i żaden utrwalony społecznie szacunek dla kilku tysięcy ludzi, którzy w PRL narażali się, prowadząc działalność związkową, wydawniczą lub wspierając represjonowanych. Dla ludzi, którzy siedzieli w więzieniu, byli bici, tracili zatrudnienie. Dlaczego tak się stało? Dlaczego przeciętny Polak nie ma skojarzeń z rokiem 1976, skrótem KOR ani nie wie, co to jest „bibuła”?

Ano nie wie, nie pamięta i nie myśli, bo żeby coś mogło znaleźć swe miejsce w pamięci społecznej musi być uświęcone – albo krwią, albo religijną symboliką, a najlepiej jednym i drugim. Tak kształtuje się wyobraźnia społeczna i podążająca za nią propaganda państwowa oraz edukacja. Nic dziwnego więc, że młody Polak wyobraża sobie dzieje najnowsze Polski mniej więcej tak: były zabory, które naród przetrwał dzięki wierze i Kościołowi oraz patriotycznym zrywom powstańczym. Potem Dmowski z małą pomocą Piłsudskiego wrócili nam wolność, cudem obronioną przed nawałą bolszewicką roku 1920. W 1939 napadł na nas Hitler ze Stalinem. Walczyliśmy dzielnie, przede wszystkim w powstaniu warszawskim. Po wojnie zaś okupowali nas Ruscy, mimo zawziętego oporu żołnierzy wyklętych, i tak było do czasu wyboru Polaka na papieża. Dzięki wierze ludu i niezłomności Jana Pawła II oraz ks. Popiełuszki udało się Polakom w 1989 r. przezwyciężyć totalitarny ustrój i przywrócić wolność Polsce, a przy okazji innym narodom Europy Środowo-Wschodniej. I gdzie tu miejsce dla drukarza podziemnej prasy albo dla studenta zbierającego podpisy pod protestem przeciwko wpisaniu „przewodniej roli PZPR” do konstytucji? Co najwyżej słówko uznania należy się Solidarności, ale tylko w tej mierze, w jakiej była to Solidarność z Matką Boską w klapie. Co znaczy te kilka tysięcy ludzi, którzy coś pisali, drukowali, kolportowali, zbierali pieniądze dla represjonowanych, coś podpisywali albo coś wykładali na nielegalnych zebraniach, a potem siadywali sobie w więzieniach – zwłaszcza w czasach, w których działanie przeciwko władzy większość ludzi uważała za wichrzycielstwo lub fanaberię? Nic nie znaczy. Liczy się powstaniec, liczy się zabity na wybrzeżu robotnik, a zwłaszcza zabity ksiądz. Najbardziej zaś liczy się papież. Taki Kuroń od zupek to przy nim po prostu jakiś śmieszny mały robaczek, godny co najwyżej ronda na przedmieściu. A Geremek? Niech się cieszy, że nie figuruje w podręczniku jako zdrajca. Wałęsa? U stóp papieża może być do zaakceptowania, ale nic ponadto.

Prosty opozycyjny intelektualista, drukarz ani student nie liczy się wcale. Bo przeżył, bo nie otacza go nimb świętości ni kapłaństwa. Bo po prostu brał udział w polityce, co jest chyba rzeczą dość normalną, prawda?

Stopień załgania naszych pojęć o przeszłości Polski i czarna niewdzięczność wobec świeckich bohaterów naszej wolności przyprawia mnie o mdłości. Nasza wina, nasza bardzo wielka wina.

Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_mobile
Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_desktop

Komentarze: 205

Dodaj komentarz »
  1. Sluszny glos pana Profesora

    Z wyrazami szacunku,

    Ps.Polecam ksiazke Jana Jozefa Lipskiego KOR.

  2. Według czarnych nie istnieją żadne granice ekspansji ich ideologii:

    Religia powinna być przedmiotem obowiązkowym. Jeśli uczeń ma opuszczać szkołę z wykształceniem ogólnym, to w tym wykształceniu nie może zabraknąć wiedzy na temat religii i kultury chrześcijańskiej, wśród której wyrósł.
    (abp Kowalczyk)

    Wystarczy jedynie dać im przyzwolenie na rozprzestrzenianie się ich arogancji, bezczelność, buty, pyszałkowatości, tupetu, zarozumiałości, zuchwałości, nadętości….

    http://www.opracowanie.eu/

  3. @Leszek Nowak. A kto i kiedy ktoś z KK sugerował, by religia w szkole była obowiazkowa?

  4. Reklama
    Polityka_blog_komentarze_rec_mobile
    Polityka_blog_komentarze_rec_desktop
  5. Szanowny panie Redaktorze,
    no i komu to glupie pieprzenie ma sluzyc?

  6. Levar
    1 września o godz. 12:33
    teraz nareszcie klna prawicowcy ,nie lewicowcy i jakze maja powody do tego ..
    Przy takiej zaklamanej glupocie ?
    Pozdrawiam

  7. Hartman pisze;
    “Stopień załgania naszych pojęć o przeszłości Polski i czarna niewdzięczność wobec świeckich bohaterów naszej wolności przyprawia mnie o mdłości. Nasza wina, nasza bardzo wielka wina.”

    Rzeczywiscie. Zalganie polskiej przyszlosci powoduje mdlosci. Winny za to jest solidarny motloch.

    W 1989 odbyly sie wynegocjowane przy okraglym stole wybory. Solidarni obiecali druga Japonie, ciemny lud to kupil, i w ten sposob solidarni wludzili wladze.

    Ale to im nie wystarczylo.

    Zaczal sie process demonizacji PRL taka by to zwycistwo wyborcze wygladalo na heroiczna walke, gigantyczna bitwe i wielkie wielkie zwyciestwo solidarnego motlochu.

    I zaczelo sie zaklamywanie historii co do dzisiej trwa z pomoca mediow i usluznej holoty tzw polskich intelektualistow.

    Podsluchalem kiedys rozmowe polskich nastolatkow o II WS. Mowili tak; “niemcy nas bronili przed ruskimi a kosciol sie o nas modlil “.

    Ale po wyludzeniu wladzy 21 postulatow zniknelo. Zaczlo sie nadawanie przywilejow dla burzuazji.

    Czy gdziekolwiek na swiecie bylo by to mozliwe,… aby proletariacki zwiazek zawodowy walczyl o przywileje dla burzuazji. Tak wlasnie solidarnosc zrobila.

    Obecnie w kazdej z dziedzin z Polska jest gorzej niz w 1989.
    Praw pracowniczych mniej
    Praw obywatelskich mniej
    Prawa do prywatnosci mniej
    Praw politycznych mniej (sytem polityczny jest zabetonowany)
    Dlug publiczny 900 mld zl
    Dlug gospodarstw domowych 768 mld zl
    Dlug samorzadow 65 mld zl
    Dlug handlowy 63 mld zl
    Zobowiazanie ZUS bez pokrycia 2.2 bln zl !!!
    Bezrobocie rekordowe
    Emigracja 5 mln polakow wyemigrowalo od powstania solidarnosci w 1980 !!!
    Tred demograficzny – katastofalny
    Struktura zatrudnia – zapowiadajaca katastrofe

    A dzietnosc polakow ??? Nawet w Generalnej Gunerni dzietnosc polakow byla az dwukrotnie wieksza.

    Glowne sektory gospodarki w oncych lapach. W tym sektor finansowy w 90% w obcych lapach. Polacy wypracowuja kapital i oddaja go w obce lapy. Obcokrajowcy nim zarzadzaja dla swego dobra, miedzy innymi udzielajac pozyczek polakom na stopach procentowych jednych z najwyzszych w Uni.

    Czy poziom debilizmu moze byc wiekszy ?

    Np. Hartmam ma zlotowke ktora zarobil. Daje mi ja abym nia zarzadzal. (bo ja mam bank) A ja pozyczam te zlotowke Kowalskiemu z oprocentowaniem 40%. Zysk z tej tranzakcji ja melduje w obcym kraju i tam place podatek. Tak wlasnie pracuje polski sector finasowy.

    A ponad wszytkim, ponad prawem, ponad kontrola – pasozyt kk !!! Kradnie, wyludza, klamie, nie placi podatkow, nie rozlicza sie, oglupia i jebie polskie dzieci.

    Te 24 lata nie zostaly w zaden sposob rozliczone. Partyjny motloch wychwala je jako wielkie zwyciestwo. W rzeczywistosci jest Polska jest na drodze do samozaglady.

    A narod bierny, otepiony religia, oglupiony przez media, zastraszony przez rezim, wegetuje w beznadzieii jutra. To narod ktory pozwolil wyjebac swoje wlasne dzieci. Przez rezimy ktore hulaly i kupowaly sobie zwyciestwa wyborcze na koszt polskich dzieci, obciazyly polskie dzieci niewyplacalnymi dlugami. I przez kk gdzie ksieza jebia bezkarnie.

  8. Zapomniał Pan Profes0r jeszcze o murze berlińskim i prawie nic o wielkim Papieżu Polaku. Mit byłby wtedy w pełnym wymiarze.

  9. Jak widać na załączonym obrazku, „axiom1” cierpi na tę samą chorobę, co „5/9 element”. Obaj są tak samo obłąkani. Różni ich tylko kolor tej choroby. Ten pierwszy jest „czerwonym”, a ten drugi: „czarnym pająkiem”.

  10. Pamiętam szczegóły z dnia 1 września 39. Strasznie się wtedy bałem nalotów, bomb i alarmów. Później klęczałem przed automatem Niemca. zginęło nas 6 023 tysiące. Po wojnie myślałem, że już nigdy na świecie wojny nie będzie. Tak pisali także poeci. Nie wierzyłem, że doczekam czasu, gdy nowi hitlerowcy będą używać wojny jako narzędzia do osiągania swoich imperialnych celów, wszelkimi sposobami posługując się kłamstwem, zbrodnią, prowokacją, szantażem, zabójstwami, bombami, napalmem, rakietami lub dronami. Płacz, rozpacz, pożoga, ruiny, kaleki wypędzeni, i ogromna nędza. Świat nie reaguje, nie protestuje, jakby się cieszył i czekał na swoją klej. Kraj, który stracił ponad 6 milionów ludzi popiera agresorów i bierze udział w zbrodniach. Nie dziwię się politykom, oni są dawno sprzedani, ale nie uświadczysz dziennikarza któremu odezwie się sumienie i wzbudzi pamięć. Wszyscy chcą bombardować i to natychmiast, Passent, Szostkiewicz, Ostrowski i inni. Cała POLITYKA a za nią wszyscy inni, z prawa i z lewa. Cały naród popiera wojnę i zbrodnie. Szubrawcy.

  11. „Wielu ludzi opozycji lat siedemdziesiątych, działaczy pierwszej Solidarności i Solidarności podziemnej w stanie wojennym dziś żyje w nędzy i pies z kulawą nogą nie patrzy w ich stronę”.

    Nie bardzo rozumiem, o co chodzi Autorowi. Jeśli jakiś działacz opozycji stracił zdrowie i zdolność do pracy, bo pobiło go SB albo więzienne żarcie zniszczyło mu wątrobę, to oczywiście należy mu się odszkodowanie, ale pozostałym trzeba po prostu powiedzieć: „O take Polske (cytując klasyka) walczyliście, panowie. Chcieliście wolności słowa, wolności politycznej i gospodarczej, to ją dostaliście. Dlaczego jej nie wykorzystaliście? Dlaczego nie piszecie książek, nie zakładacie partii, nie robicie biznesów? Mieliście ponad 20 lat, żeby w tym wolnym od komunizmu kraju się dorobić i zapewnić sobie godną starość”.

    Współczuć to można pracownikom byłych PGR-ów i zlikwidowanych PRL-owskich fabryk.

  12. Do tej pory działacze partyjni i państwowi (tzw. urzędnicy), którzy nie załapali się na działalność w strukturach podziemnych (bądź bali się ją podjąć), a zdarzyło im się przenieść parę ulotek przed wyborami w 1989 r. (gdy już nikt za to nie ścigał ani nie karał), wpisują sobie do życiorysów działalność opozycyjną.

  13. rem
    1 września o godz. 15:10
    Wyręczyłeś mnie – popieram !

  14. @rem i kaesjot. Inspiratorem do takich akcji był/jest kretyn Romaszewski.

  15. I znów pięknie, przepiękne wieszanie psów. Coraz mniej tych, na których Pan Hartman nie wiesza psów.

  16. Na tle globalnej zadymy, w Polsce mamy wręcz polityczne „varietes”.
    Na początku października na nadzwyczajnym kongresie „Ruchu Palikota” ma powstać nowa partia z połączenia kilku środowisk politycznych. Palikot, twórca ruchu własnego imienia, zapowiedział zmianę nazwy swej tej partii, jej statutu i programu.
    To będzie bardzo interesujące wydarzenie, o ile nie przyćmi go syryjska interwencja.
    Ruch Palikota ma wielu posłów w sejmie tej kadencji, którzy niby reprezentują własne poglądy, lub poglądy założyciela tego Ruchu, ale są ostatnią deską ratunku dla Platformy Obywatelskiej, której koalicja z PSL traci powoli większość parlamentarną.
    Teraz jest już prawie równowaga z opozycją. Jeżeli Ruch Palikota zmieni nazwę w czasie trwania kadencji sejmu, to rodzi się pytanie, czy ta partia, która powstanie, ma prawo do zasiadania w sejmie? Przecież wyborcy na nich nie głosowali, nie znali nawet programu tej nowej partii, ani jej statutu. Jeżeli nawet prawnicy znajdą prawną podstawę do ich dalszego zasiadania w ławach poselskich, to jednak w odczuciu opinii publicznej będzie to kolejny przekręt w wydaniu „nadludzi” władzy.
    „Jaki władca, taki lud’ ?
    Czy „jaki kram taki pan”?
    Które z tych powiedzeń jest prawdziwe, a może oba.

  17. @Wojciech K.Borkowski. Dlatego, jeśli Palikot wkrótce zmieni nazwę swojej partii, to skompromituje się już całkowicie i, co najważniejsze, straci kompletnie zaufanie u swoich wyborców. Będzie to też świadczyło o jego cynizmie politycznym…, no i o tym, za jakich idiotów uważa Polaków…. Jak można sądzić, że jeśli się zmieni etykietkę z nazwą swojej partii, to ktoś pomyśli, że będzie miał nagle kontakt z nową jakością polityczną?

  18. Chyba byłoby jeszcze kilka % nie zaewidencjonowanych poszkodowanych przez transformację,ale dla mnie nie stanowi to tak wielkiego problemu,problem stanowią ci ,z których pięknie kpiła Olga Lipińska w swoich kabaretach,którzy zostali wykorzystani do budowy kapitalizmu,a chcieli tylko PRL bez ZSRR.Ci czują się wykorzystani i tego poczucia nic im nie zrekompensuje!

  19. Największe polskie media – „Gazeta Wyborcza”, „Polityka”, TVN i inne – i co, nie udało im się nic zrobić dla Kuronia, Geremka, Michnika? A Pan Hartman to ile forsy swojej dał, aby wesprzeć biedaków z „Solidarności”, KOR-u? Czy pisał coś pozytywnego o Przemyku?, Macierewiczu? Wałęsie? Walentynowicz… Na kim Pan wiesza psy, na tych, którzy nie mają mediów? Przecież to Pan bryluje w mediach, a nie Chojecki…

  20. Przykre, ale większości się wydawało, że tym razem reguła „rewolucja zżera swoje dzieci” nie zadziała, bo my Polacy jesteśmy .. itp… itd(upki)
    A na plecach tych, co mieli nadzieję, że tym razem będzie inaczej – wjechały różne kaczory i tuski oraz okupujący stałe miejsce przy korycie – większość posłów.

  21. Odszkodowania, renty za działalność opozycyjną, za roznoszenie ulotek, za internowanie?! Ktoś zwariował, czy ja niedowidzę, niedosłyszę. A kto da to odszkodowanie – byli pracownicy byłych pegeerów, dla których transformacja stała się życiową katastrofą, biedota, która ma 800 zł emerytury? A może odszkodowanie należałoby się tym, którzy wtedy harowali, a nie wiecowali? Chryste Panie, przecież to trzeba zbałwanienia i moralnego upadku do osiemnastej potęgi, żeby idee przeliczać na pieniadze. Na czym znów takim strasznym to cholerne kombatanctwo polegało i czym biedni kombatanci od ulotek różnią się od innych biednych, za którymi się nikt nie wstawi? Miał głeboką rację prof. Konrad Lorenz pisząc książkę „Regeres człowieczeństwa”.

  22. Niestety zkres amnezji jest o wiele glebszy. Oto walczymy o rhabiltacje ofiar Katynia, niby dlaczego jesli byl to mord – ostatecznie powszechnie uznany. Ofiar mordow sie nie rehabilituje, gdyz z racji mordu sa niewinne. Niestety po drodze zapomniano o wieli ktorzy walczyli na wschodnic terenach II RP i jesli nie stracili zycia to odsiedzieli swoje i wrocili do kraju z prawomocnymi wyrokami. Tak sie stalo z licznymi przedstawicielami czesci mej rodziny ( oczywiscie to czastka wiekszej calosci), ktorej ostatni wiezien dotarl do kraju w 1958 roku. I po dzis dzien, nikt z tych ludzi juz nie zyje, nie upomniano sie o ich rehabilitacje. Nie pisze tutaj o odszkodowaniach i rentach lecz oficjalnym uznaniu ich niewinnosi i sluzby RP wbrew nurtom politycznym. Pan pisze o zlamanych zyciorysach z okresu lat PRL? A co ze zlamanymi zyciorysami z tamtych lat? Ech zycie i wybiorcza pamiec!!!

    Pozdrawiam

  23. Jerzy Pieczul,

    uważam Profesora za rozsądnego i błyskotliwego publicystę.
    Prowokacyjną formę stosowaną przez niego w tekstach pisanych uważam za środek mający na celu zwrócenie uwagi na przesłanie zawarte w wypowiedzi.
    Sam problem poruszony przez polityków b. opozycji uważam za przejaw degeneracji obecnej władzy.
    Jeżeli w swoim tekście Profesor chciał zbulwersować nierozgarniętych pismaków blogowych pomysłem polityków, którzy już dawno powinni być na aucie politycznym, to jeżeli o mnie chodzi, cel osiągnąl.

  24. Rożne źródła informują o 100 milionach dolarów przetransferowanych przez CIA do Solidarności lub do tego co nazywają opozycją i aby było śmiesznie demokratyczną. Jeszcze inne źródła podają kwotę 60 milionów przesłanych swoimi kanałami przez Watykan. Były jeszcze inne źródła pieniędzy, różne fundacje, darowizny lub forsa wywiadów. Nikt jeszcze nie zna szczegółów. Ale trzeba wiedzieć, że wartość dolara jest dziś ponad 10 razy wyższa niż kiedyś. Możemy więc mówić o miliardach. Kto tę wielką forsą załapał. Czy są jakieś listy wypłat? Ile sama Legenda, Borusewicz, Romaszewski, Frasyniuk lub Wujce. Do tego doszedł majątek CRZZ wyłudzony przez cwaniaków. W Krakowie wielki gmach w środku miasta, przy Placu Szczepańskim puszczony pod najem. Do tego chytrze zamieniony na zabytek i miasto płaci za remonty. To się nazywa dojenie. I żebraki chcą więcej. Myślę, że należy im dać, może w ten sposób szybciej to szlag trafi.

  25. Poza „axiom1” jakoś nikt z komentujących nie wspomniał prawie ani słowem o głównym winowajcy i jednocześnie jedynym beneficjencie tej tak zwanej „transformacji” – kościele katolickim i jego klerze…
    Nie wszyscy zdają sobie sprawę z tego, że manipulacja kleru masami swoich wiernych trwa od 1980 roku. To wtedy sterowany z kościelnych ambon twór pod nazwą „Zolydarnoś” otrzymał Wałęsę – pierwszą marionetkę z „matką boską, zawsze cierpiącą dziewicą” w klapie. Tylko taki bowiem bezwolny, nawiedzony matoł gwarantował pełne posłuszeństwo i swobodę pasożytniczych działań kościoła.
    Po roku 1989 rozpoczął się lawinowy proces podporządkowania kazdej władzy klerowi, wasalstwo władzy i okupacyjny reżim totalitarnego państwa watykańskiego uwiarygodniony konstytucyjnie i prawnie poparty przez wiernopoddańczą władzę każdego szczebla (konkordat i ustawy okołokonkordatowe).
    Dziś kraj jest religijnie zindoktrynowany do nieprawdopodobnych rozmiarów, a z kościelnych ambon i prokleszych tub medialnych leje się ohydny, cuchnący przepoconą sutanną i kościelnym kadzidłem strumień nakazów, zakazów i frazesów, które cofają Polskę i jej naiwne społeczeństwo do coraz ciemniejszego średniowiecza.

  26. Profesorze, albo jest to cienka ironia albo pan zartuje.

    Ci robotnicy z rozmaitych Instytutow Badan Literackich doprowadzili do restauracji kapitalizmu bowiem z socjalizmie dreczyl ich deficyt „godnosci robotniczej”. Wiec za dolary z CIA i z Banco Ambrosiano zrobili pucz dzieki ktoremu osiagneli swoje cele a kraj dali w pacht miniaturowej monarchii z poludnia Europy.

    No i nie powiodlo im sie w tym wymarzonym systemie bo byli i sa nieudacznikami A pan leje lzy nad ich losem? Sam tego chciales, polski robolu!

  27. Bardzo trafne. Na bloku, gdzie mieszkał Wałęsa namalowano wielki mural z jego wizerunkiem, po czym zaczęły się protesty i trzeba było dorysować większego Papieża, żeby mural się ostał.

  28. Hartman pisze: “Stopień załgania naszych pojęć o przeszłości Polski i czarna niewdzięczność wobec świeckich bohaterów naszej wolności przyprawia mnie o mdłości. Nasza wina, nasza bardzo wielka wina.”
    Przepraszam, że pytam ale jaką to wolność wywojowano dla Polaków?!
    Prawo do bezrobocia?
    Prawo do rozmontowywania i likwidowania dorobku państwa?
    Prawo do biedy, głodowych wynagrodzeń?
    Prawo do nieposiadania podstawowych praw pracowniczych?
    Prawo do panoszenia się Kk w kraju na narzucaniu własnych praw i interesów?
    Prawo do obniżenia standardów w systemie edukacji i służbie zdrowia?
    Prawo do rujnowania polskiej wsi i produkcji żywności we własnym kraju?
    Prawo do panoszenia się rządnych niekończących się dochodów, korporacji?
    Prawo banku centralnego do zadłużania na śmierć ludzi kupujących już nawet żywność za pożyczone?
    Panie Hartman, jeśli 80% społeczeństwa cierpi po wszystkich waszych przemianach „wolnościowych” to dlaczego należy ulżyć tym którzy do tej zagłady kraju i ludzi doprowadzili, nie zależnie od tego jaką rolę czy funkcję pełnili w tychże przemianach.
    Żegnam ozięble.

  29. „Jerzy Pieczul” napisał:
    „…Odszkodowania, renty za działalność opozycyjną, za roznoszenie ulotek, za internowanie?! Ktoś zwariował, czy ja niedowidzę, niedosłyszę.
    (…) przecież to trzeba zbałwanienia i moralnego upadku do osiemnastej potęgi, żeby idee przeliczać na pieniadze…”
    Jerzy podpisuję się pod każdym słowem Twojej opinii.

    Do „Rafał Kochan”.
    Dlaczego słuszną krytykę kk wyrażoną przez „axiom1” nazywasz obłąkaniem i przyrównujesz do wypocin chorego psychicznie antysemity „5/9″…?
    Stałeś się obrońcą watykańskiego okupanta Polski kościoła…?!
    Przecież chyba nie zaprzeczysz faktom historycznym, że w 1989 roku Polska została spod „czerwonej” okupacji przekazana pod „czarną”, a tępy motłoch do dziś myśli, że to kk z JP2 na czele oswobodził Naród i do dziś na klęczkach za tę „wolność” bandzie pasożytów w sutannach i habitach dziękuje.
    Tymczasem gówny pasożyt JP2 wraz z armią swoich podwładnych realizował tylko swój plan utworzenia z Polski kraju wyznaniowego, co jak widać w 100% się powiodło.
    Dziwi mnie tylko, że tacy jak Frasyniuk do tej pory tego nie zauważyli…

    Do „jasny gwint”:
    Myślę, że doskonale wiesz kto zagarnął pieniądze i dary przesyłane wtedy z „Zachodu”…
    To Watykan i kler w Polsce korzystał na tej pomocy; od czasu do czasu rzucając motłochowi ochłapy mające stworzyć pozory dobroczynności i troski o swoich wiernych.

  30. Ryba
    Najbardziej mnie wzrusza hojność za nie swoje pieniądze, zwłaszcza budżetowe. Budżet to przecież dobra ciocia, która ma worek z pieniędzmi, których nigdy nie ubywa. Dopiero co sypiące się z powodu bezhołowia państwo zabrało specjalne świadczenia opiekuńcze wszystkim opiekunom osób niezdolnych do samodzielnego życia (na przykład mężowi opiekującemu się żoną mającą paraliż wszystkich kończyn), które to pieniądze (520 zł) były i musiały być zgodnie z prawem JEDYNYM dochodem opiekunów. Zabrało, bo brakuje kasy. Inicjatorzy doładowania kombatantów pokojowej zmiany ustroju, a nie krwawej wojny wykazali wręcz pokazowe wyczucie sytuacji. Ja akurat się wywodzę z tych roboli, którzy na transormacji przegrali już do końca życia, jako że nie zrobi się z muła roboczego wyścigowego rumaka. Ponadto znam ponurą sytuację w kilkunastu popegeerowskich wioskach i ciężką sytuację rolników w gospodarstwach od kilku do kilkunastu ha – z głodu nie zdychają, ale nie mają na ubranie, buty – którzy na transformacji paskudnie stracili – też do końca życia. Kiedy Wałęsa plótł o braniu spraw w swoje ręce, tylko się uśmiechałem. Więc gdybym miał komuś pomagać z mojej emerytury (1200 zł), to mam za dużo biednych w mojej bliżej i dalszej rodzinie i w najbliższym otoczeniu, by wspierać takich biedaków jak Romaszewski, który ma łącznie z emeryturą żony 6000 zł i mu mało. Więc jak jesteście tacy współczujący, Szanowni Inicjatorzy pomocy dla swoich, to pomagajcie za swoje.
    Może też mógłbym się załapać na jakie odszkodowanie za dwudniowe nicnierobienie w czasie strajku na Uniwersytecie Wrocławskim w 68-ym?

  31. Czy się mylę? Chyba pierwszym kombatantem, który swoją bezkrwawą opozycyjność przeliczył na odszkodowanie z budżetu, czyli fundowane w większości przez średniaków i biednych, był Andrzej Słowik. Jeśli tak, to może, Szlachetni Fundatorzy Odszkodowań Za Nieswoje, należałby mu się jaki pomnik. Ale składkowy – nie za budżetowe.

  32. @Krzysia. Obłąkany Axiom1 nie jest z powodu krytyki KK (z tym akurat się zgadzam), ale ze względu na ideologiczne zacietrzewienie i nienawistną retorykę, w której mimo wszystko pobrzmiewa wyraźnie pogarda wobec ideałów tzw. Nowej Lewicy, co niechybnie świadczy o jego konserwie umysłowej.

  33. @jasny gwint 15:04, @Wojtek 19:08, @Malina 19:33 – po stokroć TAK

  34. axiom1
    „Zaczal sie process demonizacji PRL taka by to zwycistwo wyborcze wygladalo na heroiczna walke, gigantyczna bitwe i wielkie wielkie zwyciestwo solidarnego motlochu”.

    Ściągam czapkę z głowy za tę myśl. Najpierwsza rzecz, która wzbudziła mój niesmak w ogólnym – moim też – rozentuzjazmowaniu „Solidarnością” było podwojenie zarobków u etatowych związkowców w zakładach pracy. Druga: na pierwsze spotkanie komisji zakładowej w moim zakładzie jeden z członków przyniósł krzyż i nikogo nie pytając o zgodę, powiesił na ścianie.
    – Teraz jestemy u siebie – powiedział.
    A potem pod krzyżem fest pochlaliśmy.

    Wygląda na to, że z tych 800 tys. kombatantów wszyscy się czują herosami. A ja mam krzywe oko, bo wtedy w swoim otoczeniu nawet paznokcia herosa nie widziałem ani zwyczajnie mądrego człowieka – sami pyskacze.

  35. Z tymi odszkodowaniami to chyba jakies nieporozumienie. Owszem ludzie potrzebujacy pomocy materialnej powinni byc wsparci, ale ulotki nie powinny miec nic do rzeczy.

    Za zorganizowanie strajku w moim zakladzie pracy, 14 grudnia, roku pamietnego, dostalem 3 lata, z czego przesiedzialem polowe. I nigdy nie wpadlbym na pomysl by wystepowac o jakiekolwiek odszkodowanie. A przeciez nie natrudzilbym sie wiele, gdyz taka oferte podsuwano mi pod nos.

    Odnosnie owego zapomnienia, natomiast, bo nie jestem pewien czy mozna mowic o jakiejkolwiek niewdziecznosci, to dostrzeglem takie zjawisko po wyjsciu z pudla. Lansowani byli wylacznie internowani, oraz byli internowani. Sami sie lansowali. Choc wielu z nich internowano najzupelniej na wyrost. Zdaniem komuny w owczesnych zarzadach regionalnych siedziala cala masa „bardzo niebezpiecznych” ludzi, ktorych nalezalo internowac. Prolem w tym, ze wiekszosc z nich nie miala zadnych zwiazkow z zakladami pracy, wiec gdyby ich nie internowano to siedzieliby na dupach, gdyz nie byli w stanie nic zdzialac.

    Dla nich, my, ktorzy siedzielismy z wyrokow, bylismy grupa o ktorej wygodniej i przyjemniej byloby nic nie slyszec. No i nic slychac nie bylo. Nie mowilo sie o nas. A juz zwlaszcza o tych ktorzy nie chadzali do kosciola.

  36. Jerzy Pieczul, Z moich doświadczeń wynika, że tych kombatantów nie było w sumie więcej niż 80. Z tego połowa co najmniej to było pospolitych idiotów lub psychopatów. Wszyscy byli opłacani przez CIA lub inne służby tajne.

  37. „Wielu ludzi opozycji lat siedemdziesiątych, działaczy pierwszej Solidarności i Solidarności podziemnej w stanie wojennym dziś żyje w nędzy i pies z kulawą nogą nie patrzy w ich stronę”,
    jak wiadomo psy są mądre.
    Szkoda tylko, ze my nie byliśmy wtedy mądrzy jak Chińczycy i nie pogoniliśmy zadymiarzy z KOR, S i Krk.
    Czy Romaszewski nie może się z nimi podzielić tymi 250 000 zł?

  38. Rulewski (senator PO):
    ” …ostrzegam wszystkich, że nie mam zamiaru nikogo przepraszać za to, że obaliłem w Polsce komunizm…”
    http://www.tvn24.pl/-1,1683737,0,1,moda-na-prl–degrengolada-wartosci,wiadomosc.html

    Ludzie! trzymajcie mnie…
    Kolejny przykład, jak skutecznie kler i prawicowa propaganda piorą mózgi sterowanych przez siebie marionetek.
    Jan Rulewski, podobnie, jak Lech Wałęsa, jest nadal przekonany, że:
    – w Polsce sprzed 1989 roku istniał komunizm, ( sprostowanie: w Polsce w latach 1945 – 1989 mieliśmy ustrój socjalistyczny, w dodatku silnie wypaczony),
    – Rulewski i Wałęsa „obalili w Polsce komunizm”, (sprostowanie: gdyby nie prezydent Gorbaczow i generał Jaruzelski – obydwaj panowie i cała reszta „solidarnościowych kombatantów” – mogli by sobie przysłowiowym palcem w bucie pokiwać i obalić najwyżej flaszkę gorzały).

    Jedyną „zasługą” tych wszystkich Wałęsów, Wujców, Rulewskich, Romaszewskich, Gwiazdów i mnóstwa innych im podobnych jest fakt, że będąc marionetkami w łapach manipulujących „Solidarnością” kleru oddali Polskę Watykanowi.
    Spod „czerwonej” okupacji przekazali Polskę pod „czarną”.
    Wstyd i hańba !
    Panowie „pogromcy komunizmu”. Przyjdzie taki czas, że wszyscy zostaniecie rozliczeni za podarowanie Polski Watykanowi.
    PS:
    Jak tak dalej pójdzie z wypaczaniem przez „wolaków” z przerośniętym do granic absurdu ego historycznych prawd, to wkrótce dowiemy się, że pierwszym człowiekiem na Księżycu był Polak
    – Pan Twardowski ….

  39. fioletowi kontra cytrynowi
    oto synagoga szatana
    jego smiech
    budzi lajki na jutubie

  40. Brzegowi urwał się film z 5elementem. Bruce Willis będzie wkurzony.

  41. Atalio – pozytywnie o Macieverze? Faceta poznaje się po tym jak kończy….
    Częściowym wyjaśnieniem jest to, że wielu tych którzy zaczynali jako geniusze, finalnie stało się wybitnymi oszołomami.

  42. Chyba jestem już za stary i nie mogę pojąć, pieniądze za walkę o idee.No i wszystkie wzniosłe ideały diabli wzięli, bo na końcu i tak chodzi o mamone.A podział dla zwycięzców będzie równy tym na górze wszystko a tym na dole g…no.

  43. Święte słowa, Profesorze.

    Ale w Polsce to nie dziwi.

  44. Może więcen Polaków wiedziałoby coś na temat najnowszej historii naszego kraju, gdyby nauczanie historii w szkołach powszechnych nie kończyło się na pierwszej – czasami drugiej wojnie światowej. Niestety, póki co na omówienie najnowszych dziejów najczęściej brakuje czasu.

  45. Prawdziwych opozycjonistow bylo kilkuset . Reszta spoleczenstwa gonila za malym fiatem I wedlina . Liczba 800.000 to obled jak zwykle chodzi o kase. 10 milionow zapisanych do S nie walczylo po prostu „sie zapisywalo” bo kazdy sie zapisywal bo bylo wolno .I tyle w temacie.

  46. jak się bierze udział w skoku to trzeba wziąć pod uwagę trzy rzeczy: 1 – skok się uda – jesteśmy wolni i mamy kasę. 2 – skok się nie uda – tracimy wolność i nie mamy kasy. 3 – skok się uda ale wyrolują nas wspólnicy – jesteśmy wolni bez kasy z wydymaną psychiką.
    wielu z tzw. dawnej opozycji czuje się solidnie wydymanych. trudno im zrozumieć, że sami się wydymali. w moim miasteczku (opole) czerwoni zabrali wszystko co było do wzięcia. dlaczego tak się stało? ano dlatego, że nie było opozycji lecz spora zgraja nawiedzonych mitomanów z domieszką sb-eków. po latach dwóch doktorków z uniwersytetu opolskiego i jeden magister wymyślili opolskie podziemie i centrum opozycji w opolskiej wsp. chłopaki zmajstrowali nową historię przy okazji wyrzucając mnie, za brak wiary w boga i jego przedstawiciela jp II, z powstającej encyklopedii „s”.
    panowie nie twórzmy mitów. siedziałem rok w ośmiu obozach dla internowanych w południowo- zachodniej polsce. w głogowie po raz pierwszy w życiu jadłem kawior i też po raz pierwszy dostałem w peerdol od prawdziwych polaków za zjedzenie śniadania w wielki piątek.
    w grodkowie miałem przyjemność „podziwiać” wrocławską inteligencję uniwersytecką, która każdego 13-go wystawiała przez kraty swoje uczone głowy i krakała by wron -e zakrakać.
    generalnie w życiu nie spotkałem tylu pojebów co w czasie internowania. po wyjściu wróciłem tam gdzie byłem przed sierpniem, poza system, i trwam w nim do chwili obecnej.
    800 tysięcy opozycjonistów? czy komuś się zera nie pomyliły? panowie. do grudnia ’81 „s” była legalna i taka też była „potyczka” z bolszewikami. po 13 sytuacja się diametralnie zmieniła ale „powstania” nie było, sporo ludzi dostało po „łbie” ale nie 800 tysięcy.
    kilka lat temu powiedziałem publicznie, że podwaliny intelektualno-strukturalne pod polski sierpień, w wielkim uproszczeniu, dali co światlejsi komuniści, dzieci byłych komunistów. system się zawalił przez ekonomie, gorbaczowa, czarnobył i kasę cia. podobno było tego 100 milionów $. to nam uświadamia jakimi byliśmy i jesteśmy sługami kuchennymi. możemy się pocieszać, że ukraina kosztowała o połowe mniej a inne sowieckie republiki tylko setki tysięcy.
    mineło tyle lat a dalej mamy „bolszewicką” strukturę państwa. dawniej z moich podatków budowano komitety a teraz kościoły, w instytucjach państwowych czarni wymienili się z sekretarzami, krzyż się „usierpowił”. i po co nam to było?
    z „kanału” chcą nas wyciągnąć ludzie, którzy min. nas tam wrzucili. dziękuje, mam 60 lat i wszystko gdzieś.
    do meritum. najwięcej straci ci co byli najniżej. im trzeba pomóc ale do tego mamy system opieki społecznej a nie # kombatanckie i mity na następne pokolenia.
    800 tys. ale numer. przez internowanie, czy chce czy nie chce, do wszystkiego się załapuje.

    tao szatanski

  47. Ponieważ niejaki UrwanyBrzeg kopiuje swoje antysemickie paszkwile , więc i ja skopiowałem swoją wypowiedź. Może Gospodarz w końcu zareaguje ?

    Do pana Hartmana.
    Chwali się panu, że jako przeciwnik wszelkiej cenzury ,nie stosuje pan żadnego filtru. Ale jak wiadomo, każdy kij ma dwa końce, a absolutna wolność degeneruje się i korzystają z niej niebezpieczni dla tej wolności szaleńcy. Ostatnio takim szaleńcem buszującym u pana był niejaki piąty element. Nagle jakby znikł; może to jednak zadziałał jakiś filtr, a może sam się wypalił. Teraz szaleje jakiś Urwany z Brzegu, obłąkany antysemita.
    Ja rozumiem, że dopuszczanie do głosu na blogu tylko rozsądnych wypowiedzi, sprawiłoby, że blog stałby się nudnym salonem towarzystwa wzajemnej adoracji. Wpuszczenie obłąkanego osobnika , który biega z nożem albo siekierą w ręku, a z buzi cieknie mu piana, ożywia nudne towarzystwo. Fakt, że pański blog stał się najbardziej spektakularny, ale coraz trudniej zabrać glos, albo tylko wyłowić i wysluchać jakąś rozsądną wypowiedź w pana salonie w którym straszy, biega i porykuje małpa z brzytwą.
    Łącze wyrazy szacunku

  48. jasny gwint
    Tak właśnie przed laty szacowałem liczbę tych, którzy poruszyli 10 milionów: kilkadziesiąt osób. Jak przeczytałem, że styropianowych kombatantów jest już 800 tys., mało z łóżka nie spadłem. Czyżbym sam był takim kombatantem, skoro strajkowałem w 1968, a w 1980 wybrano mnie na przewodniczącego (dupa byłem, nie przewodniczący – nie mam smykałki do kierowania czymś więcej niż rower) zakładowej „Solidarności”? Okropnie jest tamten czas zakłamany i wciąż coraz bardziej zakłamywany. W pierwszych latach domniemanej wolności głośno była wyrażana w mediach duma, że udało nam się coś niebywałego: pokojowe przejęcie władzy, bezkrwawa rewolucja. Potem zaczęło się sądzenie autorów stanu wojennego, skrupulatne liczenie kropel krwi, porównywanie Jaruzelskiego z Pinochetem, czyli zaprzeczanie tego, co się mówiło na początku. Przedstawianie PRL jako ciężkiej komunistycznej dyktatury przyniosło owoce w postaci kompletnego odurnienia smarkaterii, która robi sobie rozrywkę z kibolskiego wydzierania się w czasie różnych demonstracji: „Raz sierpem, raz młotem czerwoną hołotę”. Bo wie na bank, że „za komuny” było jedno wielkie podsłuchiwanie, węszenie, kazamaty, skrytobójcze mordowanie księży i licealistów oraz lanie pałami w dzień i w nocy. Jeśli ktoś z pomocą takiej indoktrynacji chce budować państwo, to nawet ślepy widzi efekt: w obecnej Polsce jest o wiele mniej państwa niż w PRL. I tylko państwo w państwie – Kościół – ma się jak u Pana Boga za piecem. Choć i w PRL miał nie najgorzej.

  49. Jestem zwykla baba. W latach 80 tych prowadzialam Dom Kultury w 100tys miescie na Slasku. Jak wiekszosc poszlam za pędem tlumu , umozliwilam mlodym zbuntowanym pierestrojke. Podczas jedengo koncertu ktos rozrzucil ulotki . Ktos je znalazl. Ktos doniosl gdzie trzeba. Ktos przyjechal po mnie i czworke innych pracownikow. Potem 2 lata gehenny , zwolnienie z pracy , wilczy bilet . Nie zamkneli mnie. Tylko zlamali zycie i doprowadzili do powaznego rozstroju zdrowia skutkujacego renta i dzis obnizona emerytura.
    Sadze, ze takich malych nikomu nie znanych opozycjonistow ktorzy zaplacili osobista cene za naiwnosc i popieranie najwiekszego oszustwa w dziejach Polski jakim byla Solidarnosc byly setki tysiecy.
    Dodatki do emerytur jak zawsze dostana cwaniacy. Za Solidarnosc zaplacil niemal caly narod dzis zbydlecony, zdeptany . Placic beda tez nastepne pokolenia.

  50. „Jaką to wolność wywojowano dla Polaków?!
    Prawo do bezrobocia?
    Prawo do rozmontowywania i likwidowania dorobku państwa?
    Prawo do biedy, głodowych wynagrodzeń?
    Prawo do nieposiadania podstawowych praw pracowniczych?
    Prawo do panoszenia się Kk w kraju na narzucaniu własnych praw i interesów?
    Prawo do obniżenia standardów w systemie edukacji i służbie zdrowia?
    Prawo do rujnowania polskiej wsi i produkcji żywności we własnym kraju?
    Prawo do panoszenia się rządnych niekończących się dochodów, korporacji?
    Prawo banku centralnego do zadłużania na śmierć ludzi kupujących już nawet żywność za pożyczone?
    Panie Hartman, jeśli 80% społeczeństwa cierpi po wszystkich waszych przemianach „wolnościowych” to dlaczego należy ulżyć tym którzy do tej zagłady kraju i ludzi doprowadzili, nie zależnie od tego jaką rolę czy funkcję pełnili w tychże przemianach.
    Żegnam ozięble.”
    Stawiam identyczne pytania.

  51. !
    1 września o godz. 23:13

    A zatem tak, jak za Stalina: wymazać ze zdjęcia, zaczernić wpis w encyklopedii.

  52. Jerzy Pieczul
    2 września o godz. 7:07

    Kapitalne podsumowanie wpływu największych mediów w Polsce: „Gazety Wyborczej”, „Polityki”, TVN, „Wprost”, genialnego Tomasza Lisa, genialnej Paradowskie, genialnego Passenta, najgenialniejszego Michnika, genialnego Hartmana, genialnej Olejnik.Okazuje się, że nic nie znaczą, że ich nieustanne pienie na cześć komuny to słowa na wiatr.

    To zapewne Rydzyk i jego mohery tak otumanili miliony zwłaszcza młodych Polaków. Na szczęście, ciebie nie.

  53. anna
    2 września o godz. 7:23

    Dobrze, że Jaruzelski, Gierek, Gomułka, a potem Miller i Kwaśniewski cię nie zbydlęcili, nie zdeptali. A, i jeszcze PZPR też cię nie zbydlęciła, i zomo, i mo, i ormo. Po cholerę ci wolność, kiedy wystarczy ci ruski knut i pomarańcze rzucone do sklepu, bo święta, i pralka frania, jeśli ktoś wcześniej przed tobą nie dostanie jej spod lady, bo ma znajomości.

  54. anna
    2 września o godz. 7:23
    Oczywiscie. Solidarnosc jest najwiekszym oszustwem w dziejach Polski.
    To slowo ‚solidarnosc’ oznacza teraz ‚zdrada’.

  55. Szanowny Panie Hartman, jak dotąd uważałam siebie za osobę z zajebistym poczuciem humoru, po dwukrotnym przeczytaniu Pańskiego artykułu zaczynam mieć wątpliwosci co do pierwszeństwa. Ale jesli Pan pisał poważnie?…, jest tylko jedno wytłumaczenie: oto w ubiegłym tygodniu J.Palikot napomknął publicznie o Pańskim urlopie, czyli za dużo słońca. Pozdrawiam.

  56. @Jerzy Pieczul

    Czy Tobie takze chciao wieszac krzyz w pokoju przewodniczacego?
    Bo u mnie mieli niektorzy takie zapedy, ale ich splawilem w cholere. Powiedziaem im, ze jak beda siedziec na moim miejscu to sobie moga wieszac co zechca, a ja nie bede wieszal krzyza bo jestem niewierzacy. Na szczescie niewielu ich bylo.

  57. Zadosćuczynienie bylym opozycjonistom ? prosze bardzo . Nalezy dac godziwe emerytury pokoleniu Solidarnosci. Do swiadomosci spolecznej wciaz nie przebija sie fakt , ze najnizsza emerytura w Polsce wynosi 560 zl netto. Mniej niz minimum egzystencji. Przyczyna tak niskiej emerytury jest najczesciej przwlekla choroba oraz praca na czarno po roku 90 tym. To ekonomiczna cena pokolenia Solidarnosci za „prawo do bezrobocia”

  58. Hańba, hańbie, hańbą… traktowanie opozycjonistów, zwrot majątków, rekompensaty za utracone mienie, za krzywdy moralne…
    A czemu ja mam za to płacić? Ani ja ani rodzice nie byli komunistami, nie należeli do partii, nie dostali nic z reformy rolnej a ciągle ktoś ogarnięty słusznym gniewem sięga do mojej kieszeni. Moża sam zacznę starać się o rekompensatę za lata socjalizmu?

  59. Szanowny profesorze.Ten tekst pokazuje mankamenty oceny rzeczywistości bez stosowania Szanowny nauki dziadka Karola.Czas do niej wrócić.Opowieści o nadbudowie ,bez powiązania jej z bazą ,staja się bajkami dla małych dzieci.Po 1989 należało opuscić wypaczony tzw socjalizm i budować kapitalizm -.Bez klasy średniej i kasy jest to niemożliwe.Dlatego było jasne ,ze pierwszy milion trzeba było ukraść ,jeżeli nie miało się ojca ,który dał ten milion najbogatszemu dziś Polakowi.I w tej bitwie szczurów ,nie było miejsca dla biednych i niezaradnych ,rewolucjonistów.Nieudaczniki i cwaniaki usadowili się w organach władzy -dziś chwalą się swoimi kadencjami ,kpiąc z rozsądku i ludzi.A ten co zafundował walkę szczurów ,na starość tez kpi z nas licząc Tuskowe długi.Nas nie dotyczy jedno powiedzenie.-po światłych tyranach władze przejmują kanalie.Bo wtedy mielibyśmy nową rewolucję

  60. krzys52
    To nie był mój pokoik, lecz całej komisji zakładowej (wszystkie funkcje były społeczne – mała firma), a krzyż zawiesił starszy pan – wszyscy zresztą byli ode mnie starsi wiekiem i funkcjami zawodowymi, a mnie wybrano na przewodniczącego dlatego, że byłem robotnikiem z cenzusem. Nie pamiętam, bym był w tym pokoiku drugi raz, bo jako robol akordowy pracowałem w terenie, więc moją funkcję przerzuciłem na zastępcę. No i, pracując wśród prostych ludzi wierzących, nie paliłem się do demonstrowania swego ateizmu. Ciężka fizyczna praca to nie najlepsze okoliczności przyrody do światopglądowych pokazów czy rozmów.

  61. Lewy
    „Urwany Brzeg” to podejrzany „element”, tylko zmienił nalepkę – tak mi wyszło po analizie języka dwóch pierwszych tekstów „urwanego”. Wcześniej już o tym napisałem, ale komputer nie przyjął wpisu, to machnałem ręką.

  62. Ja, Andrzej Kieszkowski z Gdańska, żądam odszkodowania i stałej renty za opresje doznane od komunistów. Uzasadnienie : przez cały okres PRL słuchałem wraz z moimi rodzicami nielegalnej rozgłośni Wolna Europa, czym narażałem sie na więzienie.Nadto, modliłem sie żarliwie, aby komuniści powyzdychali, tylko przypadek sprawił, że nikt nie doniósl. Te doświadczenia pozostawiły trwały ślad na mojej psychicę i zniszczyły mi należna karierę. Dlatego wnoszę jak na wstepie. PS. Acha ! moim dzieciom i wnukom tez sie nalezy renta jako potomkom bojownika o wiarę Boga i Ojczyznę.

  63. Mam być wdzięczna ,tym którzy wywalczyli dla mnie wolność ? Tak korzystam z tego przywileju i aby godnie żyć w mym wolnym kraju zmuszona jestem wyjechać i podjąć najgorszą pracę w bogatym kraju ”zachodnim”.Teraz nie przeszkadza mi ciężka praca ,bez różnych przywilejów pracowniczych ,liczy się tylko to ,że wracam do mojego wolnego kraju z obcą walutą i ze zdziwieniem spoglądam na znajomych ,którzy w wolnym kraju ,pracują przez miesiąc za wynagrodzenie ,które ja tam dostaje na tydzień. ,,Historię piszą zwycięzcy.”

  64. Tak jest, Anno!
    Człowiek z mojej rodziny był kierowcą w zarządzie regionu „Solidarności”. Wiózł „solidarnościowe” szyszki na zjazd w Oliwie. Po drodze konktrolowała ich milicja. W 1982 roku uczestniczył w demonstracji przed kościołem – złożył pod krzyżem znaczek „Solidarności” (było wtedy sporo patosu). Po demonstracji go aresztowano i przeszedł przez ścieżkę zdrowia. Potem nachodziło go SB. Został tak upokorzony, że w końcu zachorował na schizofrenię. Po latach stała się tragedia. Nie był żadnym opozycjonistą. Można powiedzieć: tylko był przy tym, sympatyzował jak wielu z nas. Wina władzy? Na pewno, ale to była władza legalna, funkcjonująca w określonych jasno warunkach. Ktoś tę władzę prowokował, nie dbając o koszty. Nie mogę się doczekać od prawej strony sprawiedliwej oceny roli „Solidarności” w powstaniu tych kosztów. I chyba nie doczekam. Sytuacja była wówczas tak sprzyjająca zmianom, że koszty się okazały niepotrzebne.

  65. axiom1
    2 września o godz. 8:05

    Nadarza się świetna okazja, abyś dał władzę uświęcanemu przez Hartmana Palikotowi. Akurat tworzy nową partię, daj, daj mu władzę: nie ogłupi cię, nie oszuka, nie zdradzi.

    Tylko nie zadawaj zbędnych pytań, np. jak zwolennik feminizmu Palikot potraktował Nowicką?; dlaczego zmusił ludzi do pracowania aż do 67 roku życia?; gdzie płaci podatki i jeśli nie w Polsce, to czemu ty musisz tyrać na niego?; czy i ile podatków mu umorzono?; dlaczego nie został ukarany za fałszerstwo w oświadczeniu majątkowym?; ile płacił robotnikom za godzinę? ilu miał robotników pracujących na umowę śmieciową? ile płacił za nadgodziny?

    A zwłaszcza o to nie pytaj Hartmana.

  66. atalia
    2 września o godz. 9:38

    Ja napisalem co mysle o kumplach Hartmana w komentarzach do poprzedniego tematu.

    http://hartman.blog.polityka.pl/2013/08/25/naprzod-nowa-partio/#comment-55432

  67. W przypadku ludzi do ok. 30 r.ż. przyczyny są banalnie proste: system nauczania historii zakłada chronologiczną podroż po kolejnych epokach. Tyle, że nigdy nie starcza czasu na dzieje po 1945 – a tu jakiś długi weekend, a tu jakieś rekolekcje. Rytuał powtarzany jest na każdym szczeblu edukacji – w moim przypadku jeszcze na dwóch, teraz na trzech. Zrobiłem kiedyś ankietę wśród znajomych (z rożnych szkół i miast) – problem dotyczy prawie że wszystkich. Może niech ten ruch wplecie gdzieś w swoją symbolikę Mieszka I i tą drogą trafi do młodych Polaków? Bo o PRL my zwyczajnie nie mamy pojęcia.

  68. O tym jak Adolf Obama skrupulatnie planował i organizował prowokacje z sarinem w Syrii. http://www.globalresearch.ca/did-the-white-house-help-plan-the-syrian-chemical-attack/5347542
    Warto przeczytać aby nie dać się robić w konia.

  69. W rewolucji naprawde najwazniejsze jest to co jest po rewolucji.
    Niestety , tylko ma znaczenie ..
    W wiekszosci panstwach zachodnich okolo 50% obywateli jest za prawica ,okolo 50% za lewica .. daje to tym panstwom rownowage
    polityczna . Wybory wygrywa sie na kilku procentach przewagi .
    W Polsce jest ~70% prawicy i ~ 30% lewicy .. serdecznie
    mozna narzekac ..i slusznie . Ale …
    W Niemczech mimo przewagi lewicy zwycieza Merkel i prawica ;
    dlaczego ? bo 10% procentowa partia o kominustycznym zabarwieniu
    /ktora mowi wiele prawdy/ , ma nieraealne zadania !!! wiec nikt z nimi
    nie chce budowac koalizji .
    Z takimi jak Jasny Gwint ,Margrud ,Lizak mozna tylko przegrac rewolucje .
    Pozdrawiam
    ps.
    popieram lewice ,chodzby z powodu stosunku sil , ale takie adolfowanie jak i bolszewikowanie to tylko dowod na psychiczne rozterki .

  70. rzeczywiście jest coś w tym.

  71. @PS. Ta partia postkomunistyczna „DIE LINKE” jest od początku banowana w Niemczech przez inne ugrupowania polityczne. O ile w przypadku pozostałych partii na porządku dziennym tworzone są koalicje między prawicą a lewicą, to akurat z tymi postkomunistami nikt nie chce tworzyć koalicji… To o czymś też świadczy.

  72. @Kochan.
    Czy ty jests w stanie to zrozumiec ?

    Czas najwyzszy dostosowac sie do realiow obecnego swiata.
    Pojecia lewica-prawica zrodzily sie w drugiej polowie 19 wieku i odnosza sie to wlasnosci zrodel produkcji. (wlasnosc miejsc pracy)
    Kapitalisci (prawica) zawladali miejscami pracy a proletariat (lewica) byli tam w miejscach pracy tylko ‘wykorzystywani’.
    Istnialy wiec partie polityczne reprezentujace jednych i drugich.
    Takie stanowisko jest obecnie absurdem a nawet debilizmem. Niestety nieustannie powielanym przez pseudo intelektualistow i wszelkiej masci zadymiaczy.
    Rozwazmy struktury kapitalowe duzych korporacji. Np General Elekctric (GE).
    GE ma setki milionow akcjonariuszy, bezposrednich i posrednich. Posrednich po przez fundusze inwestycyjne, firmy ubezpieczeniowe, emerytalne, medyczne i banki,…
    Czasy inwywidualnych kapitalistow wlascicieli duzych firm juz dawno sie skonczyly czas to rozpoznac.

    Poza wkladem akcjonariuszy korporacje maja rowniez dlugi w swej strukturze kapitalowej i tu znowu inwestuja instytucje czyli fundusze inwestycyjne, firmy ubezpieczeniowe, emerytalne, medyczne i banki,…
    A kapital funduszy inwestycyjnych, firm ubezpieczeniowych, emerytalnych, medycznych i bankow,.. pochodzi od wszystkich ludzi pracy !!! Ktorzy po przez umowy o prace regularnie wplacaja skladki do funduszy inwestycyjnych, firm ubezpieczeniowych, emerytalnych, medycznych i bankow.
    (Tu widac ze likwidacja przywilejow pracowniczych jest zamachem na funkcjonowanie ekononomi kraju)
    Czyli ludzie pracy sa posrednimi wlascicielami swoich miejsc pracy !!! Jak w socjalizmie.
    Czyli pracownik np General Electric jest jednoczesnie prawicowcem i lewicowcem. Jest rowniez kapialista i proletariatem.

    Widac to rowniez na przykadzie malutkich jednoosbowych biznesow. Np, jednoosobowa firma hydrauliczna zawladana przez Kowalskiego zatrudnia Kowalskiego.
    Czyli Kowalski jest jednoczesnie prawicowcem i lewicowcem. Jest rowniez kapialista i proletariuszem.
    Podobnie to wyglada w kazdej firmie.
    Na polskiej scenie politycznej nie ma wiec ani lewicy ani prawicy. Dziennikarstwo i komentatorzy pieprza w kolo brednie, produkty swych wlasnych halucynacji.

    A sprawa jest prosta. Partie polityczne powinny miec za cel poprawe zycia ludnosci i zdrowia gospodarki kraju. Partie polityczne powinny miec realistyczne plany aby te cele osiagnac. Partie polityczne powinny sie ubiegac o poarcie spoleczne i tylko po to aby dostaly mandat na realizacje tych reaalistycznych planow.
    Media i komentatorzy powinni tylko i wylacznie oceniac realizacje zobowiazan parti politycznych wobec mandatu ktory dstaly od obywateli. Tego zadania media wogole nie wykonuja.
    Jest natomiast burdel, stan anarchi, kompletna niekompetencja na scenie politycznej i medialnej. I zatruwanie umyslow pojeciami jak lewica czy prawica.

  73. Tak 0,8 miliona luda w Solidarności to też mi dopiero liczba, zwłaszcza że zaledwie kilka tysięcy przyznaje się do „pezetperii” a kiedyś ta partia miała przecież nawet i dwa miliony członków. Wszyscy się rozpierzchnęli, albo byli Konradami Wallenrodami i rozsadzali wszystko od środka. Nie wspomnę już o członkach partii satelitarnych wobec PZPR, którzy przenigdy nie uderzyli się w piersi, że uczestniczyli w żałosnej farsie legitymizującej reżym.
    Sam znam ten syndrom z autopsji. Szwagier mojej mamy (dobry wujcio) karmił mnie w latach 90tych opowieścią, że wszedł w demonstrację Solidarności i sprało go ZOMO i że trzeba PZPRowski układ rugać systematycznie. Później przy porządkach znalazłem w naszym mieszkaniu jego legitymację partyjną, którą potajemnie zdeponował przed swoim synem (radnym PiS w pewnej miejscowości). Zadziwia mnie, ze ów legitymację zdeponował a nie zniszczył symbolicznie w ramach zmiany poglądów:) ZOMO pewno go stłukło na serio. Zdarzało się, że Golędzinów przy demonstracjach „S” bił każdego kto wpadnie w łapy nie zaglądając w papiery, mit można przyfasownować.
    A co z innymi naszymi bohaterami profesorze? Co z cywilami, którzy gasili pożary w Powstaniu i których grzebały spadające stropy i belki? Co z moimi ziomkami z Pruszkowa, których wszyscy swojacy Polacy mają za bandytów, a którzy po Powstaniu dokarmiali całą Warszawę w pruszkowskim obozie? Czemu dzieci w szkole nie uczą się jakich wyczynów naukowych i „moralnych” dokonali Paweł Strzelecki, Ernest Malinowski, ludwik Rydygier?? Oddajemy rząd dusz w ręce prymitywizmu naiwności i mitomanii.

  74. Kapkę dużo niewiele mocno trochę coś tu nie gra z tym ogłupianiem, zdradą itp.

    O ile mnie węch nie myli, tuż zaraz od razu po obaleniu komuny władzę wzięli najczystsza komuna (Jaruzelski, Kiszczak), była komuna (Kuroń, Geremek), wspierający komunę (Mazowiecki). Są to bohaterowie uwielbiani przez – skądinąd przesympatycznego – Hartmana, całą „Politykę” i tuzin tuzinów tuzów polskiej publicystyki oraz 99, 99 % tego forum.

    Wierzyć się nie uda, aby tak doborowi twórcy „Solidarności”, jak Kuroń, Geremek czy Mazowiecki – wyprowadzili w pole miliony Polaków.

    Może to było tak, że elita „Solidarności” uwielbiana przez to forum i mająca władzę, nie ogłupiła i nie wykołowała Polaków (zwłaszcza z tego forum), ale zrobili to ci, co żadnej władzy nigdy nie mieli i których to forum nie cierpi, a więc Walentynowicz, a Gwiazda…

  75. @Axiom1. A ty jestes w stanie zrozumieć, ze zawsze bedzie układ pracodawca-pracownik?

    „Czyli ludzie pracy sa posrednimi wlascicielami swoich miejsc pracy !!! Jak w socjalizmie.”
    =========================

    Brednie opowiadasz. Czyli co, jeśli ja placę podatki na policję, wojsko i cała budżetówkę, to niby jestem „posrednim wlascicielem swojego miejsca pracy !!!”? To jest absurd, bo nawet jeśli jest w tym ziarno prawdy, to przecież nie można bredzić, że „likwidacja przywilejow pracowniczych jest zamachem na funkcjonowanie ekononomi kraju”. Jest to typowa, komunistyczna demagogia.

    „A sprawa jest prosta. Partie polityczne powinny miec za cel poprawe zycia ludnosci i zdrowia gospodarki kraju.” – co do tego zgoda. Mam nadzieję, ze i ty o tym myślisz, że poprawa życia ludnosci dotyczy równiez równouprawnienia mniejszości np. seksualnych.

  76. List do Polaków IV RP

    Jak już wy wszystko odbierzecie
    co nam zabrano tak podstępnie
    to może nam to wybaczycie
    gdy grzech nasz zmyją
    łzy pośmiertne…
    pod koniec dwudziestego wieku
    po kilku próbnych awanturach
    agenci wymyślili Związek
    i kierowali z Politbiura
    tak to powstała Solidarność
    którą splamili jak dziewczynę
    każąc jej wylec na ulicę
    i krzyczeć …Polska
    …Polska ginie
    wielu z nas wpadło w tę pułapkę
    na te hasełka
    z piekła rodem
    na ten ich związek „opiekuńczy”
    który miał łączyć rząd z narodem
    …potem już poszło jak po maśle
    agenci sami się wybrali
    większość to byli „przebierańcy”
    / niby się z sobą nie zgadzali /
    te same wredne
    podłe pyski
    globalne ścierwa bez ojczyzny
    związek wnet zdradził robotników
    sprzedając ich
    jak do pańszczyzny
    po kilku latach ogłupiania
    i prania mózgu w podłych mediach
    miliony nowych bezrobotnych
    lekcje wolności brało w …żebrach
    głupi był Polak po tej szkodzie
    łatwo powiedzieć to po latach
    lecz na początku transformacji
    nie można było się połapać
    krzyczeli …wolność
    wolność wreszcie
    / a wolność mieli już w areszcie /
    kilku cwaniaków z samej góry
    sprzedało kraj
    … co nie kochali
    bo oni wszędzie na tej ziemi
    w tę podłą grę
    od dawna grali
    kochani bracia z przyszłych wieków
    wybaczcie nam nieudacznikom
    którzy tę Polskę roztrwonili
    stając się równym… niewolnikom
    to były czasy podłej zmowy
    totalnej już globalizacji
    uruchomiono hekatombę
    powszechnej już indoktrynacji
    a propaganda ma tę cechę
    że jest podstępna
    i nie boli
    tak pod działaniem tej narkozy
    oddano Polskę z własnej woli
    … nielicznych
    którzy rozpaczali
    zepchnięto z drogi na pobocze
    i okrzyknięto oszołomstwem
    i unurzano ich w tym błocie
    wybaczcie bracia
    nieszczęśliwcom
    którzy jak chochoł wciąż czekali
    Polak na ten czas stracił rozum
    a ci co kradli
    ciągle łgali
    ci co sprzedali nas za grosze
    to są podrzutki z każdej strony
    tylko niewielu się oparło
    lepkim srebrnikom ich mamony
    …czy wybaczycie nam w przyszłości
    że karłowate pokolenie
    niegodne krwi szlachetnych przodków
    tak roztrwoniło własną ziemię
    brakło przywódcy
    z własnej ziemi
    autorytetu który scala
    przy władzy byli kabotyni
    i przebierańców cała chmara
    a jednak miłośc do ojczyzny
    przetrwała czysta
    w morzu błota
    Polska przetrzyma każdą zdradę
    na tarczy legnie znów hołota
    wybaczcie nam
    tę chwiejność duszy
    brak stanowczości
    i odwagi
    lecz zdrajcy nas szantażowali
    / zmyślone zbrodnie nam wmawiali /
    sami zaś kradli co popadło
    nas obarczając cudzą winą
    a biedny
    bezrobotny Polak
    oddał im wszystko
    lecz nie zginął

    2005

  77. @tao szatanski 2 wrzesnia 6;31, Masz calkowita racje, znam to z autopsji. Bylam czlonkiem KZ w najwiekszym zakladzie pracy w Polsce. W morzu poj….w, pieniaczy lawica wspolpracownikow UB, ktorzy przewodzili. Jak wszyscy w ramach tego festiwalu mialam klapki na oczach. Prawdziwie zaangazowanych i madrych oceniam teraz na jakies 20%. Zniszczono bardzo wielu dobrych, zaangazowanych fachowcow w tym Dyrektora Naczelnego lat 50+, ktory stworzyl potege ( tak, potege) tego zakladu. Zrozumialam to juz przed 13 grudnia, a pozniejsze fakty potwierdzily, jak sie rzeczy mialy.
    Kazda rewolucja jest w gruncie rzeczy ubabrana w blocie , a potem sie ja mitologizuje. Tez uwazam, ze przed Sierpniem jakies 80 osob bylo zaangazowanych w opozycje.
    Zadania odpraw dla coraz liczniejszych „kombatantow” Solidarnosci uwazam za zenujace. Jedna Pani opisala tu jak przez przypadek byla przesladowana i potem miala klopoty z praca i ma mniejsza emeryture. A co w taki razie z kombatantami przemian gospodarczych, ktorzy stracili prace, juz nie mieli szans sie odnalezc i tez maja nizsza emeryture?
    Kto powiedzial, ze zycie jest fair ?

  78. @Kochan
    Widac ze nic nie zrozumiales, pokazujesz piane i wmawiasz mi rzeczy ktorych nie napisalem. Ktokolwiek cie wychowal zasluguje na kare chlosty.

    Twoj leb naladowany jest 19 wieczna terminologia i tamtejszym zrozumieniem swiata. A teraz mamy juz 21 wiek. Nie dziwi mnie to bo przeciez Polska sie znacznie cofnela w ciagu tych ostatnich 24 lat. Na twym przykladzie widac ze chodzi tu o okolo 150 lat.

  79. Przeciętny Polak nie zna historii, ponieważ interesuje go tylko show – Wałęsa wdrapujący się na mur, wybór Wojtyły na papieża itd. Wnioskuje jak małpa, która próbuje dopasować figury geometryczne do otworów w zabawce – refleksja małpie jak i Polakowi nie po drodze.

  80. Szanowny Panie Profesorze. Może powinno być odwrotnie? Całe to lamentujące towarzystwo znalazło się w nędzy na własne życzenie. Ich wykiwali ci, których oni wynieśli do władzy. Akurat mnie się udało, ale mam wielu znajomych biegających w starych dobrych czasach po kościołach i śpiewających „Ojczyznę wolną….” Dzisiaj bez pracy, albo z głodowymi emeryturami, z długami, z widmem eksmisji gorzko tego żałują i wspominają o wczasach w zakładowych ośrodkach, o cebuli załatwianej przez dział socjalny, o wysyłaniu dzieci na kolonie etc. . Proponuję by teraz ci biedni kombatanccy krzykacze w ramach swojej ekspiacji przeprosili tych wykolegowanych..

  81. @axiom1. Przecież podałem twoje fragmenty twoich wypowiedzi. Co takiego podałem, czego ty nie napisałeś? Poza tym, znów urządzasz wędrówki personalne, wywijając przy okazji kitę, zamiast merytorycznie dyskutowac. Taki oto dajesz obraz swego wychowania, a ty mi tu będziesz o chłostach opowiadał.

  82. Dlaczego historia jest dla was laskawa.

    Wasze straty w WWII;
    Ziemie ktore straciliscie oprocz wartosci sentymentalnej niewiele maja do zaoferowania. Byliscie tam od wiekow, to fakt, ale zawsze mniejszoscia. Nauczyliscie miejscowych, oprocz poslugiwania sie nozem i widelcem, kultury lacinskiej. Wilno w rekach litewskich ma sie dobrze, gorzej ze Lwowem, Ukraincy maja wiele do nadrobienia, nie przeczytali zadanych im lektur z kultury europejskiej (tej lacinskiej).
    W zamian otrzymaliscie niemal nietkniety przemysl na Slasku (i jednym i drugim), wegla az po dziurki w nosie, w tym brunatnego, miedzi pod dostatniem (i srebra) i z pewnoscia gaz. Piekne miasta jak Stettin, Danzig, Breslau, Kolberg i wiele innych zrujnowali wam sojusznicy (na zlosc), a co zrujnowali to i tak nie bylo wasze. Co odbudowaliscie jest wasze tylko nie udawajcie, ze to wszystko „piastowskie”. Nad Baltykiem macie chyba najpiekniejsze plaze, a ze brudne czy smierdzace to nie jest to wina Niemcow i WWII. Jako dziecko i mlodzieniec jedzilem z rodzicami „na Kaszuby”, bo Kaszubi legalnie mowili po niemiecku i bylo bardzo czysto.
    Wygranie wojny kosztowalo was sporo, nieco powyzej jedego miliona (etnicznych Polakow). Bolszewicy od kiedy przejeli wladze (w Rosji) wymordowali miliony etnicznych Polakow. Ale jakby Kipilng powiedzial: … that’s another story.

    Korzysci jakie Polska odniosla jako rezultat WWII:
    Macie kraj z szerokim dostepem do morza, geograficznie skonsolidowany, otrzymaliscie ziemie nie tylko wizualnie atrakcyjne ale i bogate w infrastukture i zasoby naturalne, …
    Przed wojna mieliscie niemal 12 milionow mniejszosci narodowych; zadna nie byla zainteresowana suwarennoscia waszego kraju jego przetrwania, nie wspominajac o rozwoju gospodarczym i kultury. Dzisiaj tego problemu nie macie a te ktore macie to sami sobie kreujecie nie usuwajac od wladzy niedobitki bolszewickie.
    Niemcy ktorzy przegrali wojne daja wam prace, ucza was jak budowac drogi, fabryki, ukladac tory kolejowe, pozwalaja wam bezkarnie krasc ich samochody i aparaty fotograficzne.
    Generalnie, WWII wyszla wam na dobre, jezeli mozna tego okreslenia uzyc; jestescie bezpieczni w granicach, macie dostep do dobrobytu jak nigdy w historii, wolnosc osobista i wypowiedzi macie w konstytucji, ale sami sie ograniczacie, bo do demokracji trzeba dorosnac. Przykladem sa wasze wpisy.
    Nieoczekujcie Nobli w najblizszym polwieczu tj. do czasu az potomstwo niedobitkow bolszewickich wymrze. Zostal wam J.T.Gross, naczelny geolog, nie tylko historyczny, ale odkrywca kruszcow szlachetnych (w nieoczekiwanych miejscach). Wkrotce cos nowego w Polsce wykopie i wyeksponuje. Za to Nobla nie dostanie, co najwyzej od Dolnoslaskiej Szkoly Wyzszej – Humoris Causa.

    Na koniec, zajrzycie pod:
    http://www.youtube.com/watch?v=LtuZ2ZnpfYM
    i posluchajcie jak gen. Martin Dempsey (z kilkoma oficerami) spiewa US National Anthem. Namowcie swego naczelnego sil zbrojnych, tj. polskiego, do czegos podobnego.

    P.S. Krag z „ch*jem w gebie” lub „zajebistym” tym i owym sie z kazdym wpisem sie powieksza, Samuel G. Linde zmarnowal swoj czas piszac wam slownik przyzwoitej polszczyzny. Wygrajcie jeszcze jedna wojne i tylko ci (i te) z „ch*jami w gebach” i „zajebisci” zostana.

    Teraz juz wiecie dlaczego historia i tak jest dla was laskawa.

  83. @ Atalia – no skoro tak piszesz, to widzę że sama byś to zrobiła. Mnie do głowy taki pomysł by nie wpadł. Wychodzi twoja totalitarna mentalność.
    „Jeżeli spoglądasz za długo w przepaść, przepaść spojrzy w ciebie ” (F. Nietzsche)

  84. @ Augustus – ty napisałeś te głupoty tak od siebie czy po prostu stosujesz copy and paste?

  85. @ Urwany Judement – Kopernika jak raz spłodzili Niemcy. Szalom z tobą, anencefalu.

  86. @ Axiom – zwracasz uwagę na dosyć istotne niuanse – ja też pisałem nieraz, że posługiwanie się klasową werbalistyką straciło sens. Ale to chyba gorsza sytuacja niż była, bo teraz każdy jest potencjalnym wrogiem każdego.

  87. PS. 12.52. Biedaczyno, o jakiej rewolucji Ty mówisz? Kto gdzie robił jakąś rewolucję. Władza w naturalny sposób została przekazana na talerzu. Szkoda, że nieudolnej i zdradzieckiej hołocie

  88. Do Andrzeja Kieszkowskiego.
    Dobry wniosek i jego uzasadnienie, ale zaadresować go powinieneś do episkopatu kk, bowiem w 100% kwalifikujesz się do przyznania specjalnej kościelnej emerytury.
    Gdyby pedofile w kieckach Ci odmówili to odwołaj się bezpośrednio do głównego pasożyta w Watykanie F1, a modły o pozytywne rozpatrzenie podania skieruj do kremówki JP2, po którego prawicy siedzi jeden w trzech osobach.
    Powodzenia.
    PS.
    Do „atalia”: śmierdzący pisuarze – spieprzaj dziadu !
    „…ch.j z tobą i z duchem twoim.”

  89. andrzej kieszkowski
    2 września o godz. 9:27
    Szanowny Panie,
    nawet dowcipne.
    Niestety, jak zycie pokazuje, dla prymitywow pokroju pani Krzysi
    zdecydowanie za trudne.

  90. @Jerzy Pieczul

    U mnie wygladalo to nieco inaczej. Moze dlatego, ze firma liczyla 1.5tys. pracownikow. Najpierw mielismy wybory, w ktorych startowalo 3 kandydatow – kampania wyborcza byla. Mielismy spotkania z zaloga, prezentowalismy sie oraz odpowiadali na pytania. Upajalismy sie demokracja, w pazdzierniku 1980r. Wczesniej, na poczatku wrzesnia, rozmawialem z zona, gotow na rezygnacje gdyby miala problemy (w sierpniu „zwerbowal” mnie nasz kolega, wspolpracujacy z KORem). Wiedzialem, ze moze byc roznie i ona takze musiala sobie zdawac sprawe z tego. Do tego, na dniach, spodziewalismy sie dziecka.

    Ten krzyz, o ktorym wspomnialem, byl dla mnie pierwszym sygnalem, ze caly ten ruch moze zostac zawlaszczony przez religiantow. Na te historie uczulil mnie moj ojciec – takze ateista i antyklerykal. Czlowiek z ogromnym doswiadczeniem zyciowym, „zywa historia”. Pozniej w pudle mialem okazje przekonac sie, ze moje obawy byly uzasadnione. To byl swego rodzaju szok, bo ja raczej nie zadawalem sie z ludzmi chadzajacymi do kosciola. Tymczasem w pudle sami wierzacy i gorliwie praktykujacy. Nawet przed glosnikiem kleczeli, gdy leciala jakas msza. Takie jajo.

    Z drugiej strony, gdy siedzialem, zaloga firmy, czyli glownie ludzie religijni, robila co miesiac zrzutke, i moja zona dostawala moja regularna pensje. Ja nawet nie mam prawa miec jakichkolwiek pretensji.

  91. Ta zrzutka pokazuje, że ludzie w codziennym życiu potrafią przyjaźnie współzyć bez względu na wyznanie. Jednak religie przypisują do określonego stada, stygmatyzują i raczej dzielą niż łączą. „Miłujcie nieprzyjaciół”, „Kochaj bliźniego” nie byłyby przecież postulatami moralnymi, gdyby miłowanie było faktem. Ale kto by tam pamiętał o religijnych postulatach. One są do bezmyślnego odklepywania, a nie stosowania. Zrzutka świadczy raczej o tym, że ludzie działali z innych, szlachetniejszych pobudek niż religijne.

  92. krzys52
    Przepraszam, zagapiłem się – poprzedni wpis był adresowany do Ciebie.

  93. Dziś przed południem mszą św. w gdańskim kościele św. Brygidy rozpoczęły się główne obchody rocznicy podpisania Porozumień Sierpniowych organizowane przez Solidarność. W nabożeństwie wziął udział metropolita gdański abp Sławoj Leszek Głódź. Po mszy jej uczestnicy przemaszerują ulicami miasta na plac Solidarności, gdzie zostaną złożone kwiaty.
    http://wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,114884,14525504,Walesa__Sierpien__80_to_bylo_najwieksze_zwyciestwo.html
    ============

    Można by się złośliwie spytać, ile wziął za uczestnictwo „hodowca Danieli”, czy jeleni.
    „Stojącą kopertę”?
    Bo altruistą to raczej nie jest…….
    Co on, Caritas?
    Na actimelki by mu zbrakło……

    Interesujący komentarz pod tekstem:

    snajper21 przedwczoraj

    Oceniono 121 razy 85

    LIST OTWARTY DO LECHA WAŁESY KANDYDATA NA PREZYDENTA RP – ANNY WALENTYNOWICZ : Na naszych oczach przeszłość
    ulega zakłamaniu i manipulacji. Aby ocalić prawdę, ktoś musi zapytać o fakty. Dopóki jeszcze żyją ich świadkowie.
    Lata wspólnej działalności nakładają na mnie obowiązek zadania kandydatowi na urząd Prezydenta RP – Lechowi Wałęsie kilku pytań.
    Oświadczam, ze biorę odpowiedzialność za treść pytań i zawarte w nich sugestie.
    Życzę sobie przeprowadzenia dowodu prawdy przed sadem.
    1.Czy pamiętasz ,jak w styczniu 1971 r. przyznałeś ,ze na zadanie SB dokonywałeś identyfikacji
    uczestników zajść grudniowych z fotografii i filmu? Czy teraz możesz podać powody tych działań?
    2.Dlaczego okłamałeś wszystkich mówiąc o przeskoczeniu płotu, podczas gdy na strajk 14.08.1980r. zostałeś dowieziony motorówką
    z Dowództwa Marynarki Wojennej z Gdyni?
    3.Jak godziłeś swoja katolicka moralność z głośnymi przygodami, o które żona robiła Ci publiczne awantury w 1980r.?
    4. 9 grudnia 1980 r. przyznano „Solidarności” pierwsza nagrodę – 30tys. USD. Co z tymi pieniędzmi?
    5.Co zrobiłeś z 60tys. USD nagrody szwedzkiej prasy, którą miałeś przekazać na Panoramę Racławicką, lecz nigdy nie przekazałeś?
    6.Czy mieszkanie przy ul. Polanki 52 kupiłeś, czy otrzymałeś w darze i od kogo?
    7.W jakiej kwocie Baksik i inni biznesmeni finansowali Twoja pierwsza kampanie wyborcza?
    8.Czy uważasz za właściwe, ze głowa państwa lokuje pieniądze w bankach zagranicznych, wbrew polskiemu prawu?
    9.Czy w 1981 r. byłeś informowany przez Prezydium MKZ, ze M. Wachowski jest kapitanem?
    10.Czy Wachowski posiada Twoje zdjęcia ze wspólnych orgii i dlatego nie zareagowałeś na jego
    poczynania?
    11.Czy SB szantażowała Cię ujawnieniem wszczętych postępowań karnych o kradzieże przed sadem dla nieletnich i sadem rejonowym,
    wymuszając pełną współpracę?
    12.Za jakie zasługi w obozie w Arłamowie przyznano Ci prawo polowania z Kiszczakiem i 5- tygodniowy pobyt z cala rodzina,
    gdy innym odmawiano zwykłych widzeń?
    13.Czy pamiętasz swoja wypowiedz na Kongresie w USA „lokujcie swoje kapitały w Polsce, bo na nędzy i głupocie można najlepiej zarobić”,
    czy nadal tak sadzisz?
    14.Z jakiej obietnicy wyborczej się wywiązałeś?
    15.Czy teraz potrafisz odpowiedzieć na pytanie Andrzeja Gwiazdy z 1 zjazdu „Solidarności”, jak
    wygląda dogadanie się Polaka z Polakiem, gdy jeden jest zdrajcą?
    16.Kiedy spełnisz publiczna obietnice rozliczenia się z majątku i wskażesz jego prawdziwe źródła, bo Twoje książki przyniosły straty?
    Podobnie z obietnica wyjaśnienia stosunków z SB?
    17.Czy nie dość z kłamstw, krętactw, niekompetencji, pazerności, czy Ty naprawdę nie boisz się Boga, Lechu?

    Gdańsk dn. 25.09.1995r Anna Walentynowicz
    =================

    Nie trawię Walentynowicz, ale tym razem zadaje sensowne pytania- moim zdaniem.

    Ps.
    W tym wątku mieszczą się i pytania dla rent specjalnych dla Grześkowiak i Pałubickiego, a być może i innych bohaterów.
    Za co?
    Czy sami głosowali za przyznanie sobie?……..

  94. http://wiadomosci.onet.pl/swiat/prezes-kongresu-zydow-rozmawial-z-papiezem-o-zakazie-uboju-rytualnego-w-polsce/kdgdg

    Ale jaja. Żydzi jadą na skargę na Polskę do Watykanu, tak, jakby to Watykan był główną głową naszego państwa. Co gorsze, ten papież wydaje się empatyczny w stosunku do Żydów. Oczadzieć idzie…

  95. @tao szatanski, podoba mi się bardzo sformułowanie: „krzyż się „usierpowił””

  96. !
    2 września o godz. 16:21

    Masz rację przenajświętszą: wylazła ze mnie stalinowska mentalność, cóż, czym skorupka za młodu…, w końcu nie byle kto kształtował mój dziecięcy umysł, bo autorytety Hartmana, np. Bauman.

  97. Jakaś kretynka z GW, Joanna Olech pisze o wielkim sprzątaniu po PRL.
    Wysprzątano jak widać wszystko, pozostawiając same gówna po etosie, ciemnotę i wielkie długi. Teraz na kulturalnym dorobku tamtych lat wielu cwaniaków robi dobre interesy. I pisze kretynka „stare jest cool”. Czy nie za późno?
    „Lata 90. były dekadą wielkiego sprzątania po PRL-u. Razem z peerelowskimi rekwizytami, obyczajami i kompleksami na śmietniku wylądowały także (niezasłużenie) książki naszego dzieciństwa. Pstrokate disneje wyparły sfatygowane lektury w pożółkłych okładkach. Natrętny kicz zatriumfował, zdawało się – na zawsze. Na szczęście – zyg, zyg, marcheweczka! – nic z tego. Okazało się bowiem, że zatęskniliśmy za złachaną, sentymentalną biblioteczką z dziecinnego pokoju. Wahadło ruszyło z powrotem. Pomogła moda na oldskule, wintydże i hipsterkę, czyli w skrócie: „stare jest cool”.”
    Cały tekst: http://wyborcza.pl/1,75475,14536344,Vintage_dla_dzieci___ruszyla_lawina_reprintow_dawnych.html#ixzz2doKyfP2Q

  98. wiesiek59, 22.20. To czysty kryminał, w sam raz dla prokuratora. W sumie nic nowego. To dno było widoczne od pierwszych dni, tylko 10 milionowa armia / ja też/ głupoli dała się nabrać. Teraz prokurator zajęty jest ściganiem komendanta policji Szwalbego z Radomia. Powinien powstać wielki ruch mądrych ludzi w jego obronie.

  99. Kawałek Tuwima;
    A polski bez jak pachniał w maju
    W Alejach i w Ogrodzie Saskim,
    W koszach na rogu i w tramwaju,
    Gdy z Bielan wracał lud warszawski!
    Szofer nim mail swa taksówkę,
    Frajerów wioząc na majówkę,
    Na trafkie, pifko i muzykie;
    Gnal na sto jeden, na rezykie;
    A wiózł smietankie towarzyskie:
    Kuchte Walercie, te ze Sliskiej,
    Burakoszczaka z Czerniakowskiej,
    I Jozia Gwizdalskiego z Wolskiej.
    Byli spocone i zziajane
    I wszystka trzech w drebiezgi pijane,
    I jak jechali bez Pułaskie,
    Fordziak w latarnie wyrżnął z trzaskiem
    I przybiegł (tyż pod gazem krzynkie)
    Flimon szarpany za podpinkie.
    Szofer czarował go natralnie,
    Ze on zapychał leguralnie
    I „Niech ja skonam, niech ja skonam”
    (Zawsze dwa razy! rzecz stwierdzona),
    Skoro jeżeli znakiem tego
    Nie jest to wina bzu danego,
    Któren cholernie się uwietrzniał
    I mocny zapach uskuteczniał;
    Ciut, ciut mnie z niego zamroczyło
    I właśnie bez to się zdarzyło

  100. jasny gwint
    3 września o godz. 9:11

    Lista lektur nakazanych:

    „O jasnym gwincie, który się kulom nie kłaniał”
    „Samotny jasny gwint”
    „Magnitogorsk albo rozmowa z jasnym gwintem”
    „Idą fabryki, sztolnie, pola. Idzie jasny gwint”

    „Na małej stacji w wiosce Poronin,
    gdy stanął pociąg wśród zgrzytu szyn,
    wysiadł z wagonu ojciec, po nim
    raźno wyskoczył jasny gwint”

  101. atalia
    3 września o godz. 9:43
    Pierwszorzedne .
    Pozdrowienia dla gnusnych lewakow .

  102. Szanowny Redaktorze,
    Napisal pan wzruszajacy tekst. Niestety, z nielicznymi wyjatkami, jak wszystkie inne artykuly w Polityce stal sie on okazja dla tchorzliwe ukrywajacych sie za pseudonimami „lepszych Polakow” do tego, zeby przeciagnac przez rynsztok bohaterow tego tekstu i wszystkiego o co walczyli. Mam nadzieje, ze dzialacze z tamtych czasow, ktorzy sa dzisiaj w biedzie, nie czytaja Polityki w Internecie (pewnie nawet nie maja komputerow). Co za wstyd!

  103. Jak tak sobie czytam, to wniosek nasuwa się jeden: PRL to był raj na ziemi!
    Należy natychmiast wprowadzić cenzurę, zakazać istnienia związków zawodowych, zlikwidować wszelką prywatną własność po za rolnictwem i niedobitkami rzemiosła.
    Odebrać paszporty.
    Co by tu jeszcze?
    Wystąpić z UE.
    Zlikwidować wymienialność złotówki.
    Wyregulować ilość studentów. Ustalić limity ilości uczniów w szkołach zawodowych.

    Można oczywiście wymieniać dalej. Lista jest do znalezienia w archiwach.

    No oczywiście zaraz po przejęciu władzy przez Partię Robotników i Chłopów należy zamknąć wszystkich wrogów ludu. Część rozstrzelać. Innych potrzymać w piwnicy. W zakładach pracy wprowadzić sekretarzy politycznych.
    To oczywiście tylko na początek.
    Potem zapanuje błogostan i dobrobyt.
    Wszystkiego będzie pod dostatkiem. Żeby nikt nie spekulował wprowadzić należy system kartkowy na podstawowe produkty.
    Natychmiast przejść z gospodarki z dominacją usług – taki postulat ma prezes Kaczyński – na gospodarkę opartą na produkcji stali, cementu i wydobycia węgla.

    Dobrobyt zapanuje automatycznie.
    Mówię wam, pamiętam że tak było.

  104. No może jeszcze parę uwag.
    Oczywiście, jaki tam komunizm – nigdy nic takiego nie istniało. To czysta wroga propaganda.
    Tak samo nie ma demokracji – jest jak wie każde dziecko – wstrętny reżim. Paznokcie wyrywają każdemu kto śmie się sprzeciwiać. Gazetę Polską Codziennie i Nasz Dziennik drukuje się w Korei Północnej i dostarcza przez tajnych kurierów z narażeniem życia.
    Bracia Karnowscy piszą grepsy z więzienia. Anna Walentynowicz i A.Gwiazda siedzą od 10 lat w obozie pracy …
    Coś przeoczyłem?
    To przecież jasne jak słońce: PRL obalili/zlikwidowali ubecy. Mur berliński rozbierało STASI – wszyscy widzieli w TV.
    No pozdrawiam wielbicieli PRL.

  105. No a na koniec, zapomniałem o najważniejszym, kontyngent obcych wojsk – tak co najmniej w sile miliona żołnierzy. Dobrze rozlokowany.

  106. A może, młody czlowieku, zamiast fantazjować dziecinnie ubzduranymi ogólnikami przytoczysz jakieś konkretne sformułowania komentatorów i z nimi będziesz polemizował, jesli cię będzie stać. Bo na ogólniki stać każde dziecko, które się nauczy mówić „mama’, „baba”, „da”. To Ty, dzieciaku, postawiłeś tezę „PRL to był raj na ziemi!”, więc sam ze sobą gaworzysz.

  107. PRL jako raj na Ziemi?
    Raczej nim nie był……
    Ale piekłem też nie.

    Po prostu, niezbyt zamożne Państwo, odcięte od głównego nurtu rozwoju i wymiany handlowej rozlicznymi barierami.
    Ustanowionymi zresztą przez kraje zachodnie.
    Jak na poziom dochodu narodowego, było to jednak państwo bezpieczne, nieźle zorganizowane, opiekuńcze.

    Czy obecne zapewnia taką opiekę?
    Czy obecny poziom bezpieczeństwa socjalnego i porządku publicznego jest satysfakcjonujący?
    Coś za coś……

    Nikt nie pozostawiał potrzebujących za bramami szpitala, kibole prawie nie występowali, Polek nie sprzedawano do burdeli, emigracja masowa za chlebem była niepotrzebna.
    Wolność ma swoją cenę.
    Od czego i do czego wolni?
    To już indywidualne odczucia…..

  108. Jerzy Piczul@
    Drogi ty mój, ja dzieciak, a to setne, ja jakoś tak to wszystko z autopsji, ja w tamtym kraju (PRL) spędziłem większość życia. Coś się nie zgadza? Czy czegoś z tego co wymieniłem nie było w PRL?

    O co Ci chodzi? Mnie o ogólny ton większości wyżej zamieszczonych wpisów. Wynika z nich jednoznacznie, że w tej chwili jest jedno bagno, a było cacy. Że wszystko to jedna wielka przewała, makabra itd.
    Brak jeno choćby malutkiej refleksji: co niby ma być? Może wrócić PRL a może jak doradzają tzw „niepokorni” i Braun: paru rozstrzelać i będzie porządek?

  109. Czytajcie ze zrozumieniem. Nie postawiłem tezy, że PRL był rajem na ziemi.
    A do Wieśka:
    Trzeba bardzo ostrożnie właśnie z tą lekką nostalgią. Piszesz „było to państwo bezpieczne, nieźle zorganizowane, opiekuńcze”.
    Właśnie o ten ton mi chodzi – to jest po prostu groźne.
    Rozważania o wolności od czego i do czego? No to już z kolei czysta dialektyka marksistowska.

    Wcale natomiast nie próbuję apologetyzować dzisiejszej rzeczywistości. To jest rzeczywistość a nie utopijna wizja. Ma swoje wady i zalety. I dla tego właśnie nie mogę pojąć tych prób usprawiedliwiania PRL: „przecież nie wszystko było jednak złe …” itd. No pewnie, że nie wszystko. Nawet w hitlerowskich Niemczech to i owo było całkiem OK. Np.: nauka i rozwój technologii. Co może nie?

    Przypomnę może, że ta cała dyskusja toczy się wokół artykułu, o ludziach którym jednak winniśmy wdzięczność. Ale tak to już jest, pamięć jest krótka. Opluwanie jest łatwiejsze.

  110. adaś
    3 września o godz. 15:37

    Nostalgia- być może…..
    Ale raczej próba obiektywnego spojrzenia na przeszłość dwóch pokoleń Polaków, a nie demonizowanie przeszłości przez obecnych fanatyków ideologicznych.

    Ten temat był parokrotnie już poruszany.
    Kto zyskał na przemianach a kto stracił?
    Każda zmiana niesie negatywne i pozytywne skutki.
    Moim zdaniem negatywy przeważają.
    Bogaci się niewielka część populacji, pauperyzuje zdecydowana większość.
    Przy czym rozmontowywuje się lub niszczy wszelkie zabezpieczenia pozostałe z poprzedniego ustroju, wszelkie zdobycze socjalne i pracownicze, odziedziczone również po socjalistach z PPS.

    Dziewiętnastowieczny kapitalizm nie jest sensownym wyjściem.
    Niestety, doktrynerzy nie są w stanie przyznać się do błędu.
    A jak widać po ościennych krajach, różne były drogi do naprawy systemu, bez niszczenia włąsnej gospodarki i miejsc pracy.
    Nikt nie przedstawił- poza Kieżunem- analizy zysków i strat i alternatywnego podejścia do transformacji.

  111. adaś, 15.39. Adasiu drogi, powiedz najpierw ile Ty masz lat. Czy piszesz na podstawie własnych doświadczeń, czy na podstawie relacji IPN lub brutalnej propagandy wolnych mediów. To co było i co jest, to są dwie rożne jakości, nieporównywalne. W efekcie chodziło tu i tam o los człowieka. A tu porównanie wychodzi lepiej dla czasów tamtych, mimo że było bardzo skromnie. Początek był w gruzach i na pobojowisku.

  112. adaś
    3 września o godz. 15:37
    Nigdy nie za wiele takich rozsądnych refleksji. Coś nasz pracowity Wiesiek zaczyna skręcać w lewą demagogię, właściwie nie zaczyna, bo to u niego objawia się od dłuższego czasu. Oczywiście jeszcze mu wiele brakuje do jasnego gwinta, ale kierunek podobny;

  113. adaś
    3 września o godz. 15:37

    „Czytajcie ze zrozumieniem. Nie postawiłem tezy, że PRL był rajem na ziemi.”

    Szanowny Panie,
    to sa ludzie zbyt toporni, aby zrozumiec zawarta w panskim wpisie ironie.

  114. wiesiek59
    3 września o godz. 15:19
    „Po prostu, niezbyt zamożne Państwo, odcięte od głównego nurtu rozwoju i wymiany handlowej rozlicznymi barierami.
    Ustanowionymi zresztą przez kraje zachodnie.”

    Szanowny Panie,
    Czy to kraje zachodnie odmowily objecia Polski planem Marshalla?
    Czy to kraje zachodnie zdecydowaly o wprowadzeniu w Polsce niewymienialnej waluty?
    Czy to kraje zachodnie ograniczaly swobode podrozy obywateli PRL?

  115. Jasny Gwint@
    Lat mam tak już niestety wiele, że większość życia spędziłem w PRL. Wide wpis kawałek wyżej.
    Miałem kolegów, zabawki, przygody i całą resztę tzw zwykłego życia. Czy to coś zmienia?
    Nie jestem też, i to absolutnie, związany z „prawą stroną”, szczególnie w jej obecnym, polskim wydaniu.
    Daleki jestem od prostych wyroków i potępień. Ale na Boga: czy PRL nie był państwem tajnej policji, obcej armii w licznych bazach, cenzury, zamkniętych granic? Czy nie chwalono się eksportem surowców?

    Już w szkole podstawowej wciskano dzieciom od głów nacjonalistyczną nienawiść do obcych: wszyscy wokół byli źli, wszyscy się sprzysięgli przeciw nam biednym… Na koniec następował fajny „myk”: Rosja wcielenie najgorszego zła nagle staje się ZSRR, największym sojusznikiem i przyjacielem.

    Cóż, w tamtym czasie z pewnością chodziło o los człowieka … no na pewno. Z całą pewnością o jak najściślejszą kontrolę tego losu. Obywatel, jak dziecko, nie wiedział, że państwo dobry rodzic, zawsze chce dobrze i musi się tylko podporządkować.
    Tylko czy można tak dalece relatywizować ówczesny ustrój i jego cele, żeby (tak zresztą kawałek wyżej już pisałem) usprawiedliwiać wszelkie zło? Czy rzeczywiście możemy mówić: „No prawdą jest, że Salazar mordował, ale… ” tu sobie wstawiajcie co chcecie. Zamiast Slazara może być Pinochet, Mussolini, Stalin itd.
    Nikt przy zdrowych zmysłach nie gloryfikuje bezmyślnie ani nie twierdzi, że być może nie dało się lepiej. To zawsze najtrudniej oceniać.
    Ale nie róbmy karkołomnych wolt usprawiedliwiających PRL.

  116. Levar
    3 września o godz. 17:12

    Churhill w Fulton, Żelazna kurtyna, doktryna powstrzymywania, podział stref wpływów, polityka wizowa, COCOM, KNU……
    Ograniczeń z tamtej strony było sporo.
    Zapomniałeś już?

    Ameryka Łacińska wyzwala się z biedy dopiero teraz.
    Dlaczego?
    Uścisk Wielkiego Brata zelżał od niedawna?
    Czy socjaliści doszli do władzy?
    Ale, socjalista Allende musiał zginąć……Lula i Chawez mieli więcej szczęścia.

  117. adaś
    3 września o godz. 18:09

    W świetle danych Assage, afery ACTA, PRISM, Snowdena, nie widzę specjalnej różnicy w traktowaniu obywateli w poszczególnych systemach…….
    Może zresztą się okazać, że imperializm amerykański nie jest mitem wymyślonym przez komunistów, a bezdyskusyjnym faktem…….
    I co wtedy?
    Orwell będzie miał rację opisując OBA systemy?
    Tak się zwalczały, że aż upodobniły?
    Konwergencja zadziałała? Niezła teoria zresztą…….

    USA powstało na zaprzeczeniu praw dziedzicznych, wolnym wyborze, micie self made mena. A zamienia się w państwo kastowe.
    Dynastie polityczne dziedziczą władzę tak jak rody arystokratyczne.
    Predestynacja do sprawowania władzy?
    Dynastia Kennedych, Bushów, upodobni się do Ghandich, Windsorów, czy Saudów?
    W Chinach już rządzi trzecie pokolenie, tak jak w Korei.
    Niejeden z japońskich premierów mógłby się poszczycić korzeniami rodu z czasów Tokugawy…….

  118. @adas
    Czy ty wogole jestes dorosly ? Fizycznie moze tak. Metalnie w przedszkolu.
    Czy ty wogole jestes w stanie ocenic obecna sytuacje Polski ?
    Czy ksiundz cie poinformowal ?
    Tylko w tym roku dlug publiczny sie powieksza o dodatkowe 60 mld zl. To spda na barki twoich dzieci i wnukow. Bo ty i twe lajdackie pokolenie adi Donek inaczej nie potraficie.
    Prosze poucz mnie, jezeli nie jestes kurwa to kim ? Tylko zgnilki potrafia stworzyc takie pieklo dla swego potomstwa. Nawet zwierzata tego nie robia.

  119. adaś
    „Czytajcie ze zrozumieniem. Nie postawiłem tezy, że PRL był rajem na ziemi.” .
    Oto Twoje słowa: „Jak tak sobie czytam, to wniosek nasuwa się jeden: PRL to był raj na ziemi!”.
    Żaden wniosek sam się nasuwa – ktoś go nasuwa, formułuje.
    Ale to głupstwo – zapoczątkowałeś licytację na cenzurki, podczas gdy komentatorzy mówili i mówią o FAKTACH – przeszłych i obecnych – i porównują. Czy się te fakty podsumuje „Było gorzej, jest lepiej”, czy „Było lepiej, jest gorzej”, faktom to, przepraszam, wisi. Obecna Polska na przykład przez 24 lata palcem nie kiwnęła w kierunku tworzenia mocnego państwa, które szanuje obywatela i jest szanowane przez niego. Przez 24 lata trzeba się było zajmować zmianami nazw ulic, wieszaniem krzyżyków, konkordatem, religią w szkole, aborcją, in vitro, żołnierzami wyklętymi, mnożeniem świąt, katastrofą smoleńską, abonamentem tele-morele, więc brakło czasu na przykład na zrobienie porządku w bardaku zwanym „sądami powszechnymi”. Coraz bardziej brakuje. Weź smoczek, Adasiu, i śpij spokojnie. Słowo to tylko słowo: brzęknęło i przepadło. A drzewa dalej rosną.

  120. Levar
    3 września o godz. 17:12
    „Szanowny Panie,
    Czy to kraje zachodnie odmowily objecia Polski planem Marshalla?
    Czy to kraje zachodnie zdecydowaly o wprowadzeniu w Polsce niewymienialnej waluty?
    Czy to kraje zachodnie ograniczaly swobode podrozy obywateli PRL?

    Może warto wyliczankę zacząć od odpowiedzi na pytanie KTO zgodził się na pozostawienie Polski w radzieckiej sferze wpływów? Nie owijając w bawełnę to właśnie Wielka Brytania i USA wydały swego polskiego sojusznika i zgodziły się na okrojenie jego granic. Nie czarujmy się też , że w Londynie lub Waszyngtonie nie znano metod działania Stalina.

  121. Jerzy Pieczul, 20.09. pisze bardzo rozsądnie: Nie tylko dla Adasia.
    Obecna Polska na przykład przez 24 lata palcem nie kiwnęła w kierunku tworzenia mocnego państwa, które szanuje obywatela i jest szanowane przez niego. Przez 24 lata trzeba się było zajmować zmianami nazw ulic, wieszaniem krzyżyków, konkordatem, religią w szkole, aborcją, in vitro, żołnierzami wyklętymi, mnożeniem świąt, katastrofą smoleńską, abonamentem trele-morele, więc brakło czasu na przykład na zrobienie porządku w bardaku zwanym „sądami powszechnymi”.

  122. @Jerzy Pieczul

    Do Twojej wyliczanki dodalbym budowe figur Wojtyly, oraz SOB.

    Mlodzi oraz niezadowoleni, w oparciu o to co im jest znane – mam na mysli Solidarnosc – potepiaja ja w czambul, a zazwyczaj o tej z lat 80-81 nie maja zielonego pojecia. Dla mnie, i pewnie dla Ciebie, byly to dwa lata wolnosci wyrwane komunie. Po postu chcialo sie zyc. No ale w Polsce jak w Polsce, wszystko potrafia zniszczyc i zmieszac z gownem.

  123. krzys52
    Zgadza się. Był niesamowity entuzjazm, zwłaszcza u młodych, bo starsi, którzy przeżyli wojnę, którzy pracowali u Niemców, kiedy przynosiłem do roboty solidarnościowe projekty różnych zmian i czytałem na głos przejęty, jakby to już były zaszłości, nie projekty, uśmiechali się i kiwali głowami: „Pożyjemy, zobaczymy”. Rwali się do „Solidarności” nawet tacy jak ja – nazwijmy ich: niezrzeszeniowi, z zasady do niczego nie należący. No było. Ty posiedziałeś, a mnie i bez tego szybko przeszło. Nie wróciłem już do „Solidarności” po stanie wojennym. Od dawna sama nazwa mnie odpycha, jak kiedyś przyciągała.

  124. Czytam i znajduję, że temat głowny, potraktowany b.poważnie został w zasadzie wyczerpany, ataki z obu stron regularnie odparte, jakies niedobitki typu @adas ( sadząc ze zdrobnienia imienia, ciągle w krótkich spodenkach) jeszcze się plączą, nawet poezji nie brakło. I to mi się podoba (ta poezja); posuwam nowy temat: jak to się stało, że żadnej idei nie zdołalismy jako naród udzwignąć (nie wartosciowuję założeń żadnej), bo jesli realny socjalizm, to niedoskonały raczej nie z programu a z realizacji przez nadgorliwych, a jesli kapitalizm to XIX-wieczny i niewolnictwo się ociera. Ja mgliscie podejrzewam, ale nic nie mówię, czekam na jakis odzew. A taraz specjalnie dla @ Wojciech K.Borkowski, @Jerzy Pieczul ( bo wiem że przeczytają, choćby z racji własnych zamiłowań) trochę, ale to nie jest zadanie obowiązkowe dla @ Jasny Gwint, który czyta poezje. Oto kilka lat temu w Warszawie miał miejsce zjazd wszelakiego rodzaju twórców, elity intelektualnej naszego kraju, narzekali oni na wyalienowanie ze społeczeństwa, brak odbiorców i mus życia we własnej grupie, bo prosty lud nie docenia głębi ich intelektu. Myslę że wszyscy pamiętają po jakiej stronie barykady stała inteligencja przed 1998r., ja pamiętałam i napisałam wiersz taki oto:

    Poeta ponadczasowy
    Wydawało mi się że wiem i rozumiem
    co Poeta chciał przez to powiedzieć
    trzydziesci lat temu
    z zapartym tchem
    w podziwie że potrafił nazwać, opisać to co przeczuwalismy
    ale nie do końca umielismy okreslić
    czego nie przeczuwalismy a On już wiedział
    czego nie wiedział że będziemy pragnąć, a zapragnęlismy
    Dzisiaj już nie mam tej pewnosci
    a on płacze
    trywialnie mówiąc z ręką w nocniku
    Nie ma zapotrzebowania na dobra wyższego rzęgu
    nikt tego nie kupuje
    i przepasć pogłębia się
    Teraz sobie myslę
    jak to możliwe, że On w całym swym geniuszu,
    nie pomyslał, nie przewidział, nie przeczuł
    że tak naprawdę chcielismy
    żeby mandarynki i pomarańcze były dostępne

    Mandarynki i pomarańcze, to oczywiscie z piosenki M.Grechuty (przypis mój).Niestety muszę odpowiedzieć jeszcze zasromotanemu @Augustusowi: „zajebiste poczucie humoru ” ma niewiele wspólnego z przeklinaniem, wręcz brzmi jak poezja, poezja to też kultura, chyba, że Pan podobnie jak Pański ziomek słysząc słowo „kultura”, wyciąga rewolwer.
    Ps. nie będę poprawiać oczywistych błędów pisarskich jesli takie wystąpiły w tym przydługawym tekscie, przepraszam.

  125. O rany boskie, co tu się z drukiem porobiło! , czy można zmienić te wytłuszczone litery?

  126. @ Atalio droga – Bauman? Nie znam człowieka. Może chodzi o Bałwana? To by się zgadzało w twoim przypadku.

  127. żabka konająca
    Nie mogę się nacieszyć Twoim nickiem – sama poezja. A wiersz – trafiony. Jak odpowiedzieć na pytanie, co autor – czyli poeta z Twojego wiersza – chciał przez to powiedzieć, jak sam nie wiedział? Wiedzą natomiast słabiej spełnieni ówcześni solidarnościowcy, którzy bez końca celebrują przeszłość i są już żywą skamieniałością. Natomiast Twoje mandarynki i pomarańcze w mojej rodzinie przybrały postać makaronu i słoniny. Biedni nasi krewni z Wilna moim rodzicom przysłali. Ostatnim się podzielili, choć przecież nie bylo u nas tak tragicznie, że jeść nie było co. Kartki żywnościowe dla dzisiejszych otumanionym młodych są symbolem niesprawności systemu, ale nie pozwalały zdechnąć z głodu, bo na wykupienie stać było każdego pracującego. A teraz, po pierwsze, nie każdy jest pracujący, więc zdychających z głodu trochę jest. Tych parę milionów wyjechanych za granicę za chlebem też pokazuje dobitnie, że wpadliśmy z deszczu pod rynnę.

  128. żabka konająca
    Żabko, nie wytrzymałem, łamię słowo. Jak Ty z poezją, to i ja. jedyne usprawiedliwienie, że ciut na temat, choć nie po bożemu.

    CO WARTE ŻYCIE BEZ KOMUNIZMU

    Na ostatniej lekcji – w moim wypadku, przerośniętego osła, trwała czterdzieści pięć lat – było o komunizmie. Jak zwykle, nie uważałem, ale po lekcji tak mnie zaciekawiło, że zacząłem pytać znajomych, skąd się to wzięło, znaczy – komunizm. Jedni mówili, że z kukułczego jaja, inni, że z Marksa, jeszcze inni, że z Chrystusa, tak czy owak – zza granicy. Komunizm wlazł na naszą farmę jak ten obcy – przez płot. W szlacheckiej Polsce taka rzecz nie mogła wyrosnąć sama z siebie, od środka.
    – Chwileczkę – mówię. – Jak ktoś nosi tylko wąsy i scyzoryk, musi mieć muła do noszenia innych rzeczy. To co wy pieprzycie o szlacheckiej? Muł to nie człowiek?
    Oni na to, żebym poczytał na przykład Sienkiewicza.
    – Odbiło komuś? – mówię. – Polska z głupich bajek?
    Obrazili się, że taki ze mnie niepatriota.
    – Czego się obrażacie? – mówię. – Za swoje zasługi ja pójdę do piekła, a nie wy.
    Ale już było po rozmowie. Jak ktoś się lubi obrażać, okazja go znajdzie. Teraz, owszem, odpowiadają na dzień dobry, jak ludzie prawi – przez zaciśnięte zęby.
    Nie było rady – zacząłem myśleć na własną rękę. Głupio, nieporadnie, bo takie tam myślenie bez przewodnika – ale miałem wyjście? Szczęściem znajoma, przewlekła panna, porodziła i dostałem zaproszenie, żeby podziwiać. Stoję, patrzę na obsraną pokrakę w betach i naraz rozumiem, że w najmniejszym gówienku siedzi cały człowiek – jako egzemplarz i gatunek. Nie ma co szukać odpowiedzi u znajomych. Ja może sam z siebie, jako urodzony parobek, wiem skąd się wziął komunizm, tylko nie wiem, że wiem.
    Zacząłem myśleć o historii mego rodu. Szczycę się tym, że tata był jołop. Jak by go ktoś zapytał: „Masz cóś?”, to on nigdy nie mógł odpowiedzieć: „Mam parę groszy”. Nie tylko nie miał grosza, ale nawet miał do niego wstręt. Nabawił się tego od swojej matki, która, jako upadła hrabianka, miała pieniądze ze sklepiku. Najpierw za jej sprawą, z powodów wychowawczych, długo tych pieniędzy nie widział. Tylko odrósł od ziemi, przyszedł rozkaz, że ma stanąć za ladą. Stanął, otworzył kasę i zemdlał. Pytałem – już po urodzeniu – z czego by to się mogło stać.
    – Z obrzydzenia – powiedział.
    – A co tam było – jakaś mysz?
    – Pieniądze – cała kupa.
    Reszta jego życia była następstwem tej przykrości: znienawidził matkę, sklepiki i zwiał z domu do wolnego od pieniędzy zawodu parobka. Stał się entuzjastę niewolniczej pracy, która – nie każdy może wie – daje wolność od. Wolność do miał zagwarantowaną przez swoje upodobanie. Późniejszy pobyt na Syberii był więc dla niego spełnieniem wszystkich wolności naraz. Toteż gadał o tym jak najęty do usranej śmierci. Tak się nasłuchałem, że z uszu przeszło mi na charakter i teraz jestem większy jołop od taty – czasem nie mam nawet na piwo. On odwrotnie – czasem miał.
    Stoję nad nieślubną szkaradą znajomej, w jednym kącie czaszki – piękne życie taty, w drugim – pytanie jak katarynka: skąd się wziął komunizm i skąd się wziął komunizm? Naraz mi ręka sama się podnosi i pac w czoło: a skąd by się miał, kurde, wziąć, jak nie z poezji? Proszę posłuchać:
    „Tańcowały dwa Michały,
    Jeden – duży, drugi – mały.
    Jak ten duży zaczął krążyć,
    To ten mały nie mógł zdążyć”.
    Czy to czasem nie komunizm, to znaczy, pardą – zadatek? Jeśli kapitalizm się bierze z kapitału, to jego odwrotność – komunizm – z braku kapitału. A skąd się bierze brak kapitału? Z poezji i z niczego więcej. A może komunizm się nie tylko się wziął z poezji, ale J E S T poezją? Jeśli tak, to trzeba nosić na rękach całą prawicę, bo ona tworząc, jak to się mówi, tezę, szykuje grunt pod antytezę. Mówiąc po ludzku: w kategorii gości z forsą za wiele chętnych się nie zmieści i reszta będzie musiała żyć jak ten szlachecki muł – bez grosza. Ale bez grosza znaczy – pięknie, patrz: życie Chrystusa. Więc we własnym interesie głosujcie, ludzie, jak chcecie, byle – na prawo, bo ta strona tworzy od nowa cudownie wciąż te same podwaliny komunizmu. Komunizm to poezja, a bez poezji życie jest do dupy.

  129. adaś 3 września o godz. 13:12

    Wyznacznikiem wolności/niezależności kraju jest kto posiada banki, media, ubezpieczenia, infrastrukturę, przemysł i ma kontrole nad drukowaniem waluty.
    Czy wiesz ile z tego należy do Polaków i ile pieniędzy jest transferowane zagranice bez płacenia podatku w III RP ?. Wojsk obcych nie potrzeba, zresztą są i dzięki temu jak przyjdzie do wojny to nad Polska będą wybucha rakiety obu stron.

    Od początku III RP nie jest w stanie zarobić i żyje na długach.
    Wolność to mają właściciele III RP w gnojeniu społeczeństwa przez bezkarną policje, prokuraturę, sądy, Urzędy Skarbowe, komorników, księży i urzędników.

    Powiedz nam kto :
    zlikwidował niewolnictwo na wsi i w Czworakach, bezdomność, bezrobocie, żebractwo, głód, epidemie gruźlicy i syfilisu, analfabetyzm, zrobił reformę rolną o którą bezskutecznie walczyło wiele pokoleń chłopów, dał darmowy dostęp do wyższych studiów dla każdego, stworzył bezpłatną służbę zdrowia, ubezpieczenia, infrastrukturę, przemysł, koleje, zelektryfikował cala Polskę, odbudował kraj ze zniszczeń, zajął się 2 mln sierot, objął opieka inwalidów wojennych, pobudował biblioteki, Domy Kultury (gminne, miejskie, powiatowe, zakładowe) Domy Harcerza, kluby sportowe, w szkołach była pielęgniarka, która nie pozwalała na plagę wszy, dentysta, dochodzący lekarz pediatria …

    Od 24 lat, rok za rokiem, styropian, klechy, komuchy i Gumiaki odbierają Polakom przywileje po PRLu.
    W III RP można bezkarnie prawo i nie płacić pracownikom, tworzyć niewolników na umowach śmieciowych, można bezkarnie łamać prawo i za pozwoleniem Tuska i dodawać do jedzenia każdy syf czy truciznę, mieszkać wygodnie w 3 min mieszkań wybudowanych przez Kaczora, na specjalistę lekarza czeka się nawet kilka lat, banki, media, przemysł, infrastrukturę za friko dano obcym, księża lekceważą sobie władzę państwową a oni dają im paszporty dyplomatyczne by klechy mogli uprawiać przemyt (Baranina itp)

  130. Krótka historia amerykańskich zbrodni wojennych.
    http://www.globalresearch.ca/american-war-crimes/5347854

  131. Nagle z bocznych uliczek wybiegli posłowie. Szybko ustawili barierki, otaczając Sejm i zamykając drogę wyjścia. Zaczęli skandować „Precz z komuną! Precz z komuną!” oraz „Raz sierpem raz młotem czerwoną hołotę!”. W drzwiach pojawił się przewodniczący Duda z kilkoma kolegami i próbował coś powiedzieć. Wygwizdano ich i obrzucono jajkami i pomidorami. Posłowie skandowali: Gestapo! Gestapo! oraz: Znajdzie się kij na kibola ryj!

    Późnym wieczorem pozwolono zamkniętym w Sejmie pojedynczo opuścić budynek, szarpiąc ich przy tym i opluwając.
    http://studioopinii.pl/pirs-marsz/
    ==============

    Cymes……..
    Nieoczekiwana zmiana miejsc obfitowałaby w surrealistyczne przypadki.

    Na marginesie…….
    Nuworysze błyskawicznie zapominają o korzeniach.
    Nasi styropianowi błyskawicznie wyrugowali z pamięci to, o co walczyli.
    21 postulatów dalej czeka na realizację…….

  132. @jasny gwincie
    to to by wszystko wyjania;

    **http://theeconomiccollapseblog.com/archives/is-the-united-states-going-to-go-to-war-with-syria-over-a-natural-gas-pipeline
    **http://www.youtube.com/watch?v=7xcqkNlG3ik

    Kiedy polskie media zdobeda sie na odwage i prawde ?

  133. axiom1
    4 września o godz. 15:12

    Doskonały materiał….
    I wiele tłumaczy- kto z kim, przeciw komu i dlaczego.
    INTERESY po prostu.
    Reszta to ozdobniki słowne dla naiwnych.

  134. Premier Wielkiej Brytanii David Cameron powiedział w parlamencie, że jego zdaniem prezydent Syrii Baszar el-Asad użyje ponownie broni chemicznej przeciw opozycji, jeśli społeczność międzynarodowa nie wywrze na niego wystarczającej presji.
    http://wiadomosci.onet.pl/wielka-brytania-i-irlandia/cameron-asad-ponownie-uzyje-broni-chemicznej/68dtz
    ===================

    Prorok, czy też chłopcy z SAS już coś montują?

  135. Ludzie patrzą na nas w zdumieniu i pytają: co się z wami stało? Tacy byliście dzielni i uczciwi. Wynieśliśmy was do władzy na własnych plecach. I co zrobiliście? (…) takie pytania mają prawo stawiać i ludzie idei – przeciwnicy kapitalizmu, i ludzie żyjący w biedzie – bezrobotni, pracownicy upadłych państwowych gospodarstw rolnych, kopalń, hut, fabryk, spora część emerytów, rodziny wielodzietne. Ci ludzie stanowią połowę mieszkańców kraju. Biedni nie angażują się w życie społeczne i polityczne, w sporej części nie korzystają nawet z praw wyborczych, żyją w poczuciu wykluczenia i marginalizacji. Dla nich, jeśli coś się zmieniło – to na gorsze”. Choć kapitalizm buduje się już prawie ćwierć wieku, to nie rozwiązał on podstawowych problemów sporej części społeczeństwa: pracy i godnego życia. Są tak na czasie, że wnuk Kuronia postanowił reaktywować gotowanie kuroniówki.
    Karol Modzelewski oparł się Balcerowiczowi, głosował przeciwko jego reformie w Senacie. W czasie rocznicowej dyskusji w sali BHP Stoczni Gdańskiej powiedział: „…za kapitalizm nie siedziałbym ani ośmiu lat, ani nawet miesiąca w więzieniu – po prostu uważałbym, że nie warto”.
    http://www.przeglad-tygodnik.pl/pl/artykul/wystawieni-do-wiatru
    ===============

    Prawda bywa gorzka……

  136. http://wiadomosci.onet.pl/kraj/watykan-polski-nuncjusz-w-dominikanie-odwolany-pod-zarzutem-pedofilii/zxt77

    A tymczasem… Polski arcybiskup, gdzieś tam w świecie posuwał dzieci z trzeciego świata. Nieboraka tak przerastała wiara w boga, nie dość że szukał ukojenia u dzieci, to jeszcze jest alkoholikiem. Bycie posługą bożym wymaga jednak sporo wyrzeczeń i stresów… Chyba że ta miłość do boga jakaś taka nieodwzajemniona?

  137. wiesiek
    Jestem po tej wielkiej, przegranej stronie i znam jej bóle i rozczarowania od podszewki, dlatego kiedy ktoś wpada w kombatancki patos, czuję, że mi zęby, które powypadały, odrastają. Malutki przykład nowej sprawiedliwości: za tzw. komuny był, o ile pamiętam jeden stary portfel emerytalny, teraz tych portfeli jest od metra. Różnice między emeryturami koleżanek i kolegów, którzy pracowali na podobnych stanowiskach, z identycznymi pensjami, z identycznym stażem, tylko jedni poszli na emeryturę rok wcześniej, inni – dwa lata później, wynoszą nawet 500-800zł, zależnie w którym roku ktoś stał się emerytem. Kanado pachnąca żywicą, przyjdź z łaski swojej do nas i zrób porządek, bo my nie umiemy.

  138. @Jerzy Pieczul, dobre. Bardzo dobre, znakomite; ja nie potrafię z taką lekkoscią pisać, ważę każde słowo stąd ta topornosć. Powodzenia!
    A wracając do straganu z baraniną (@J.P. będzie wiedział w czym rzecz), to po kolei:
    @! – wstyd, jesli rzeczywiscie wynika z niewiedzy to do kwadratu, jesli z próby osmiesznia i umniejszenia geniuszu Prof.Z Baumana to wstyd do n-tej potegi. I nie trzeba się specjalnie trudzić, bo Polityce, którą @! ma przed oczkami jest blog Piotra Adamczewskiego, co prawda o gotowaniu, ale w artykule „Jak dłużej żyć, żyjąc tyle samo”, jest króki fragment książki, nawet nie naukowego dzieła, ale osobistych przemysleń, ten tekst daje pojęcie o nieprzeciętnym umysle Zygmunta Baumana.
    @Adam2222, zagdzam się, mały @Adas w krótkich spodenkach na ciele i w umysle zasługuje na karę dodatkowej pracy domowej i napisanie odpowiedzi na każde zadane pytanie po 100 razy, plus wyuczenie się na pamięć tresci zadania
    @Jasny Gwint, krwawe 50 lat ludzkiej historii to szyderstwo z przytoczonych artykułów Konwencji Haskiej, Konwencji Genewkiej, Deklaracji Praw Człowieka i innych, także szyderstwo z poczucia sprawiedliwosci własciwego człowiekowi.
    @wiesiek59 „co się z wami stało?”,odpowiedz: nic, tacy bylismy. Trochę wczesniej na tym blogu ja zapytałam: dlaczego?
    Poleconych przez @Rafał Kochan tresci nie czytam, tak jak nie czytam o znęcaniu się nad zwierzętami, nie oglądam ofiar. To powyżej moich możliwosci zniesienia przykładów okrucieństwa.

  139. @Jerzy Pieczul

    Wiesz ja chcialbym sprobowac dotrzec do tych mlodych ludzi, ktorzy pamietaja co najwyzej „styropian” a potepiaja w czambul cala Solidarnosc. Tymczasem jedynie pozornie to byla ta sama ‚S’. Nawet jesli w wykonaniu tych samych ludzi. Pierwsza ‚S’ miales w latach 1980-81 i chodzilo w niej o stworzenie wylomu w komunie – o podlozenie jej nogi. I ten okres byl czyms fantastycznym, oraz nieporownywalnym z zadnym z innych okresow PRL. Po prostu bylo czym oddychac i chcialo sie zyc.

    Druga ‚S’ to ta podziemna, czyli od razu widac, ze z pierwsza roznily ja warunki oraz cele. Niby to samo a jednak zdecydowanie cos innego.

    Trzecia ‚S’ byl chyba ‚styropian’ i lanie fundamentow pod panstwo wyznaniowe – a takze Republika Kolesiow. Ta trzecia ‚S’ to takze inne warunki, inne cele, oraz inne sposoby ich realizowania. Trzecia dzialala w kraju ktory nie byl juz PRLem, ktorym rzadzilo Biuro Polityczne. Ktory nie byl juz sowieckim satelita.

    Dla wielu mlodych ludzi to jednak ‚wsio rawno’, z tego co sie zorientowalem. Bo Solidarnosc to Solidarnosc. A ja z wiekszoscia mych bylych kolegow, po 89r. nie chcialem miec nic do czynienia – bez wzgledu na to jak wysoko sobie zawedrowali (niektorzy bardzo wysoko). Bo to glownie oni przyczynili sie do terazniejszego opluwania tej Solidarnosci ktora dla mnie byla wazna. Tej ktora na opluwanie zdecydowanie nie zasluzyla sobie.

  140. Przesyłam jeszcze jeden stary wierszyk , a ciągle aktualny ?

    Zwyczajne psy medialnej wojny

    Dziadkowie nasi wspominali
    jak to bywało za sanacji
    w okresie wręcz mitologicznym
    patriotycznej egzaltacji
    a brzmiało to jak grecki epos
    o utraconej już krainie
    gdzie ludzie żyli tak jak w raju
    gdzie w rzekach miód i wino płynie
    ja także chciałbym opowiedzieć
    memu synowi
    o młodości
    która nie była wyjątkowa
    ale bezpieczna bez zazdrości
    czas co upłynął
    zmienił obraz
    ocenzurował ciemną stronę
    historia moja
    własnym mitem
    w którym proporcje są zmienione
    w mrokach zniknęły złe wspomnienia
    dawno przełknąłem też łzę słoną
    jestem jak księżyc oświetlony
    tylko tą jedną dobrą stroną
    podobną pamięć mają ludzie
    co się zajmują polityką
    dyspozycyjni historycy
    których za grosze
    media kupią
    a one grzebią w mrocznych brudach
    na drugiej stronie ich księżyca
    bo tej pozornie już nie widać
    gdyż jest w kosmiczny mrok spowita
    jak czytasz dzieła takich mistrzów
    to cię zalewa krew zatruta
    ich lustro jest jak panoptikum
    zmyślona wersja
    nas ogłupia
    oni swe prawdy nam sprzedają
    i chcą
    by były nasze własne
    pamięć słuchacza nic nie znaczy
    kto rządzi w mediach
    ten ma rację
    ….
    czy się doczekam takich czasów
    gdy inteligent będzie wolny
    a nie najmitą będzie cudzym
    jak zwykły pies medialnej wojny

    2002

  141. Pokojowy Laureat Nagrody Nobla szykuje sie do wojny. On walczy o wojne. O prawo do zabijania. Stanie u boku ludozercow kanibali i terrorystow by pomoc im w zdobyciu wladzy.

    Czy to nie jest parodia !!! To degradacja Ameryki i wszelkich wartosci cywilizacji.

    Tylko z powodu zapowiedzi bombardowan 5 tys syryjczykow porzuca domy, dorobek i ucieka za granice kazdego dnia.

    Pokojowy Laureat Nagrody Nobla juz przeznaczyl $160 mln na uzbrojenie dla ludozercow, kanibali i terrorystow ale,…. ani dolara dla syryjskich uchodzcow.

  142. Wojciech K. Borkowski, 5.54. Skąd Ty masz takie dzieła? Czy to aby nie Barańczak lub Zagajewski? Nadaje się do elementarza I Klasy.

  143. Znalazłem w sieci, nie moje ale aż się prosi, żeby propagować;

    ***Największą tragedią w powojennych dziejach Polski był wybór Wojtyły na papieża

    Polacy leczyli swoje kompleksy narodowe, ustrojowe, cywilizacyjne i kulturowe ustanawiając bałwochwalczy kult swojego zacofanego doktrynalnie rodaka. Doprowadziło to do eksplozji religijnego fanatyzmu, zaczadzenia i zacofania.
    Gdyby nie było JPII, nie byłoby również Kaczyńskiego, Rydzyka, Natanka ani Głódzia. Tzn byliby ale mało znani 😉
    Nie byłoby idiotycznej ustawy antyaborcyjnej żartobliwie zwanej kompromisem.
    Nie byłoby katolicko-narodowego kartoflanego ciemnogrodu.
    Wbrew powszechnym opiniom JPII nie miał najmniejszego wpływu na upadek ZSRR (to Reagan zdusił i zagłodził komunę a Gorbaczow nie wywołał przy okazji wojny za co wieczna chwała tym dwóm panom). Komuny dawno nie ma ale pustkę po niej, to masochistyczne pragnienie zniewolenia, wypełniła mafia z Watykanu z jej debilnymi pseudomoralnymi nakazami.
    Pocieszać mogą dwie rzeczy: religijność w PL jest dosyć powierzchowna. Polacy modlą się pod figurą a zaraz potem dupczą w kondonie, skrobią, zdradzają itd. Tej obłudy nauczyli się oczywiście od swoich duszpasterzy, którzy zaraz po wygłoszeniu płomiennych kazań z upodobaniem dobierają się do ministrantów. „Pobożność” wielu ludzi polega na tym, że trzeba w niedzielę pokazać się na mszy, żeby potem sąsiedzi nie gadali. Bardzo wiele niewierzących i niepraktykujących osób bierze ślub w kościele (bo co rodzina powie). I w ten sposób wszyscy nieświadomie szantażują się wzajemnie, w głębi duszy mając religię i Kościół głęboko gdzieś.
    Druga sprawa to powolny ale bardzo regularny spadek ilości osób chodzących na mszę (a więc dających na tacę). Spadek ten wynosi ok 1% rocznie i trwa od ponad dwudziestu lat. Są to dane samego Instytutu Statystyki Kościoła Katolickiego.
    Ja osobiście jestem optymistą. Wierzę w ludzką inteligencję, zdolność do analizy faktów i krytycznego myślenia. Dzięki swobodnemu przepływowi myśli przez Internet i inne media coraz więcej osób uświadamia sobie, że Kościół to zakłamana, oszukańcza organizacja, czerpiąca kolosalne zyski z ludzkiej naiwności a opowieści o Bogu i Jezusku są tak samo prawdziwe, jak bajki o Babie Jadze, Krasnoludkach i Kocie w Butach.
    Miejmy nadzieję, że problem Kościoła w Polsce za jakiś czas najzwyczajniej umrze śmiercią naturalną.
    Amen.

  144. A ja popieram ojca Rydzyka, bo tylko takich odważnych Kapłanów obawiają się „niewdzięczni Żydzi” pokroju Hartmana.

  145. Rzeczywiscie. JP2 byl blaznem tysiaclecia. Zdradziecka swinia i tyle. Wykorzystujac zabobon i glupote polakow zrobil z Polski watykanska kolonie.
    JP2 cofnal Polske o co najmniej 50 lat

  146. Największą tragedią w najnowszej historii Polski był wybór K.Wojtyły na papieża kk i istnienie „solidarności” z „matką boską (zawsze dziewicą) w klapie”.

  147. Czy trzeba byc katolikiem aby to RÒZUMIEC …Schubert Ave Maria ???
    http://www.youtube.com/watch?v=l5cF5GGqVWo
    Pozdrawiam

  148. Gdyby JP2 mial choc odrobine patriotyzmu i troski o losy narodu z ktorego pochodzil powiedzial cos w tym stylu.

    Rodacy, nauka to przyszlosc. Uczcie fizyki, matematyki, ekonomi, przedsiebiorczosci i wynalazczosci. Bo to wasze podwaliny pod przyszlosc.

    A on skurwiel wladowal religie do szkol, nawet do zlobkow. Religie ktora straszy, oglupia, i zatruwa umysly dzieci, Religie ktora przygotowuje polakow do dozywotniego poddanstwa wyzysku przez kk.

    Od pierwszej klasy podstawowki do matury jest 1200 godzin religii a tylko 190 godzin fizyki. Z matematyka podobnie. Ekonomi wogole nie ma !!!

  149. http://www.tokfm.pl/Tokfm/1,103454,14552968,Prawnik_o_Funduszu_Koscielnym__Rzad_nie_potrzebuje.html
    „Prawnik o Funduszu Kościelnym: Rząd nie potrzebuje zgody Kościoła.
    Straszą TK? A idźcie sobie, państwo”

    fragment wywiadu:
    „…- Kto będzie płacił składki na ubezpieczenie zdrowotne zakonników? – zapytał prowadzący audycję Paweł Sulik.
    – Oni sami. Albo ich instytucje. Ale nie my, obywatele – odparował dr Borecki.
    – Jeżeli ktoś wybiera drogę życia zakonnego, to jest jego decyzja. My nie będziemy za to płacić – skwitował. ”
    PS.
    Popieram słowa prof.Boreckiego.
    Kler wszystkich religii i kościołów to największe próżniactwo i pasożytnictwo na świecie.
    Najwyższy czas z tym skończyć.

  150. @Wojtek
    kk, to nie tylko pasozytnictwo i prozniactwo. To przede wszystkim szkodnicy, sabotazysci i terrorysci. Przeciez zaszczucie religine jest forma sabotazu i to dozywotniego. A to z koleii reprezentuje ogromne straty w skali kraju.

    Czy moze byc gorzej ? Rok 2012, ilosc swiatowych patentow na milion mieszkancow;

    Polska 2.15
    Japonia 499

    A Polska miala byc druga Japonia. Dane pokazuja ze dystans sie poglebia.

  151. Zaskoczył mnie dzis pozytywnie nasz własny prezydent Bronisław Komorowski. W wywiadzie z Moniką Olejnik, nie dosć że stanowczo oparł się jej kretyńsko-radosnej wizji rychłego udziału Polski w interwencji w Syrii u boku USA, ale uznał też za błędne decyzje o wczesniejszym angażowaniu się w awantury w Iraku i Afganistanie. I uczynił to z dużą klasą dając odpór slinotokowi najcwańszej przekupki TVN24, nawet posądzenie o zmowę z niejakim Putinem nie wytrąciło go z równowagi. W tej sytuacji wybaczam mu sprawy małe tj. okrasę mądrych wypowiedzi religijnymi zwrotami typu: jak Bóg da…

  152. Czy @axiom1 to się nie boi używać słów nieprzystojnych o przyszłym swiętym? Przecież już powstała w Polsce specjalna komisja złożona z posłów i walcząca czynnie z ateizacją kraju. I poczciwi obywatele z obrażonymi uczuciami zawsze mogą go pozwać.
    Musi być ten @axiom1 fizycznie daleko poza ojczyzną.

  153. @axiom1,@Wojtek żeby nie było nieporozumień: zgadzam się Waszą oceną; szczególnie o JPII, tu dodałabym jeszcze ostanio ujawniony „skandal w kosciele”, który może rzucić pewne swiatło a własciwie cień na postać przyszłego swiętego. O tym, że L.Wałęsa to niedouczony chłopek-roztropek wiedzieli wszyscy i to od początku, nawet najtęższe głowy, ale był potrzebny aż tak bardzo, że do dzis tworzy sie o nim mity, czyli filmy. O nieżyjącym zresztą też, wszystko w tonacjach pochwalnych. Rzecz w tym, że nie działali sami, ktos te ulotki drukował, rozpowszechniał itp.(cisi bohaterowie walki z komuną), ktos gasił i zaswiecał swiatła, nie dziesiątki czy tysiące, ale miliony. W imię wolnosci rzecz jasna, tylko że wolnosć to nie mandarynki i pomarańcze, ani nawet paszport z możliwoscią wyjazdu na koniec swiata jesli się ma pieniądze. @Adam2222 usiłował wczesniej opisowo to zdefiniować, ja mam prostszą definicję: wolnosć to prawo wyboru, czy obecnie mamy to prawo większe?

  154. Football season starts tonight.
    Time for (exceptionally) good food, scotch and old buddies.
    And you, losers, all of you, with some notable exceptions, grow your hemorrhoids and whine about everything. I’ll see you, maybe, after the Super Bowl (I’ve got the tickets).
    Hopefully some of you will be gone for good.
    Moses impatiently waiting for you.

    Before I go, this is what you may expect in the Hell named
    Politikas Blog:
    Zabka (the toad) recite her humorous and romantic poems, Krzysia with eloquence of expressions is welcoming newcomers, W59 „he has no opinion ?!”, at the door, Cohan (the skunk) is selling the deodorants, Axiom, Ferdynand (known also as a goldenshower or etyk or, who the f*ck cares … ) and Gwint reading out loud the latest from globalshitheads.com. In the evening, all of them, in tuxedos and
    nightgowns are serving the cocktail „The bullshit a’ la Chossudovsky”, on rocks, in the jars.
    What about Orteq ?
    Well, he is busy shoveling shit, alone.

    Until then, kiss my proud and arrogant (white, catholic)
    Prussian-American ass.
    Wipe your noses after.

    Guests are coming …
    Goodbye !

  155. @Augustus, wszyscy spią a my czuwamy z uwagi na własciwy nam południk, z tym że ja czuwam a Pan jestes otumaniony złoscią. Prosze nie pisać w obcym języku, bo błędy gramatyczne w tekscie są żenujące, SŁOWNIK którego jest Pan posiadaczem to Słownik języka polskiego, a nie amerykańskiego; chociaż między innymi, w j.polskim czasowniki też są odmieniane przez osoby. Niech Bóg Pana błogosławi THE TOAD.

  156. Kłamstwo i hucpa przybiera niebotyczne rozmiary. Wczoraj na czerwonym dywanie w Wenecji entuzjastycznie witano stetryczawszy ulubieńca Wałęsy Wajdę i samego bohatera śmierdzącego prymitywizmu, głupoty i pychy. To dalszy ciąg tego co wielu tutaj pisze o ciemnej roli Wojtyły i Solidarności w upodleniu i zniewoleniu Polaków. Najnowszy przykład zdegenerowanego arcybiskupa Wesołowskiego dorzuca więcej gnoju na tę kupę. I tak to się będzie jeszcze długo kotłować, bo sam naród jest głupi, prymitywny, sfanatyzowany i ociemniały i takich samych ma liderów. Na naszych oczach przygotowują nową zbrodnię ludobójstwa w Syrii. Wszyscy jakby uradowani w oczekiwaniu nowych bomb i rakiet, nowych krwawych scen w TV, bez śladu protestu. Gdzie te elity, humaniści profesorowie, poeci, dziennikarze? Sumienia narodu. Skurwieni pogonią za forsą, wygodą, oportunizmem i lenistwem czekają jak te bomby będą spadać na ich puste łby.

  157. To fakt. Brak glosow rozwagi w sprawie Syrii od tej tzw polskiej inteligencji to jeszcze jeden dowod ich moralnej zgnilizny, skurwienia, degeneracji i demoralizacji.

  158. Przeczytałam sporą część komentarzy i zauważyłam tylko jedną widoczną w nich rzecz… gorycz. I jeszcze zazdrość. Za miskę soczewicy sprzedalibyście dziś matkę i żonę. Zachowujecie się tak, jak gdyby objęła wasze umysły jakaś amnezja, a komuna była najwspanialszym z ustrojów. Czy doprawdy wydawało się Wam, że wystarczy ją obalić, żeby każdy miał życie, jak w amerykańskich serialach, oraz dobrobyt i święty spokój zagwarantowany do końca swoich dni ?!!
    Owszem, przyznaję sama, że wśród osób działających wtedy w Solidarności byli bohaterowie, ideowcy, ale też szubrawcy oraz karierowicze. Czyli jak wszędzie i zawsze. Jednym się udało, inni przegrali. Ot, jak to w życiu bywa. Czy kogoś to dziwi?? Czy fakt, że istnieją dziś wygrani ale i poszkodowani ma być koronnym argumentem, że nie było warto?? Bo powinno być tak jak dotychczas, równomierny podział dóbr i jednakowy podział niedostatku dla wszystkich?
    Wygląda mi na to, ze do demokracji trzeba dorosnąć.
    Zrobiliśmy to nie dla nas, tylko dla następnych pokoleń, które jak widać już myślą inaczej, działają inaczej. I na całe szczęście.

  159. Augustus
    Popieram żabkę, tylko trochę inaczej. Szanowny Augustusie, pisanie na polskie forum w jakimkolwiek języku obcym jest wyrazem pychy i nietaktem. Pychy bezpodstawnej, bo sama znajomość języka bądź języków obcych (biegła znajomość kilku języków to mit – biegle może człowiek myśleć i mówić tylko w językach używanych na co dzień w jego rodzinie i jego stałym środowisku, w którym przebywa od wystarczająco młodych lat) nie predestynuje człowieka do bycia światłym, tak jak na przykład sama biegła znajomość języka polskiego nie daje szamanom legitymacji do reprezentowania polskiej nauki. Znajomość języków obcych jest w wielu zawodach pożądana, ale w o wiele większej liczbie zawodów jest niepotrzebna. W życiu prywatnym może być przydatną umiejętnością, hobby, ale nie mitologizujmy tych umiejętności, którymi popisywanie się bez potrzeby jest pospolitą pyszałkowatością. Niemal każdy znalazłby w gronie swoich znajomych bełkoczących z obca tępaków. Dawno temu pojawiło się egzaltowane powiedzenie: „Tyle razy się jest człowiekiem, ile się zna języków obcych”. Z całym szacunkiem dla mądrzejszych ode mnie, gówno prawda. Kiedy jeszcze jako tako znałem trzy żywe języki (nieużywane wyparowują) – a jednego nawet nauczałem – plus trzy martwe, zawsze widziałem przy goleniu tę samą obrzydliwą małpę w jednej osobie razem z jej sześcioma językami. Umiejętność myślenia, umiejętność obserwacji i refleksyjność zupełnie nie zależą od znajomości języków obcych, które mogą być tylko pomocnym narzędziem w procesie poznania i komunikacji. Internet stał się targowiskiem próżności, na którym się popisują pustogłowi chłopcy lub chłopaczkowate pryki.

  160. Panie Pieczul , pan Augustus niegdy nie mial papugi jak moj
    niemiecki przyjaciel ,ona zawsze powtarzala w trzech jezykach ;
    …a gowno bracie ,a gowno bracie ..
    Historia powstania dosc prozaiczna , przyjaciel po wypitce nauczyl
    przypadkowo swoja papuge po niemiecku ; a gowno bracie ..
    Poniewaz jednak papuga byla nowa ,a przyjaciela ogarnal wstyd ?
    Pozdrawiam
    ps.
    Pan Augustus nie moze Wam wybaczyc tych niemieckich Prowincji
    ktore stracil na wasza korzysc ..a po co sie lazlo na Moskwe jak
    Napoleon?

  161. Czy nie warto już kupić białe prześcieradła i wytyczyć drogi czołgania się do cmentarza.

    Adolf Obama mówi: „Syria: Nie ugniemy się, choćby wybuchła III wojna światowa. Coraz gorsze stosunki Rosja-USA
    Cały tekst: http://wyborcza.pl/1,75477,14548172,Syria__Nie_ugniemy_sie__chocby_wybuchla_III_wojna.html#TRrelSST#ixzz2e73HPEOC

  162. Jerzy Pieczul
    6 września o godz. 11:26
    Pełna zgoda. Biegle się mówi tylko w ojczystym języku, ewentualnie biegle można go zachwaścić, jak to np. robią mieszkańcy Jackowa wybierając się karem do sity, żeby w szopie zrobić zakupy.
    Tę niby mądrą myśl, że tyle jest w ludziu ludzi, ile ten ludź zna języków, wyraził Goethe. Ow niemiecki olimpijczyk mial w zanadrzu sporo takich złotych myśli.
    Podobno kiedy umierał, zebrało się wokół jego łośa grono wielbicieli, które koniecznie chciało jeszcze przed śmiercią wydobyć z niego jakąś niebanalną wypowiedź.Ponieważ Goethe milczał, wiec ktoś wziął do ręki swiecę i zaczął ją przyblizać i oddalać od umierającego starca. Zniecierpliwilo to Goethego, który w momencie, kiedy swieca oddaliła się, wyszeptał: Więcej światła !
    I w ten sposób Goethe został uznany za ostatniego reprezentanta niemieckiego oświecenia.
    Pozdrawiam
    Przepraszam, że plotkuję, ale nie mogłem się powstrzymać, zawsze mnie nadęte typy, takie jak Augustus, pobudzają do plotek

  163. Przepraszam: nie łośa tylko łoża. Wciąż mam kłopoty z polskimi literami

  164. http://www.takepart.com/article/2013/08/27/essay-us-should-admit-backing-chemical-weapons-past-it-demands-justice-syria

    Trzydzieści lat temu Husein za pełną aprobatą USA użył broni chemicznej w wojnie z Iranem. Świat nie protestował.
    Protestuje teraz?

    Moralność w służbie interesów, które zmienne bywają jak kobiety…….

  165. jasny gwint
    6 września o godz. 18:51

    NIESTETY, ALE WYDAJE MI SIĘ ŻE WSZYSTKO PIEPRZNIE….

    Fascynująca jest sekwencja wydarzeń i ich nieuchronność……
    Jedyną różnicą jest- w porównaniu z pierwszą i drugą swiatową- brak ENTUZJAZMU tłumów…….

    Przedstawione kalendarium wydarzeń nie pozostawia złudzeń.
    Wszyscy byli gotowi PRZED atakiem chemicznym.
    A teraz zgodnie z zawartymi traktatami, kolejne kraje przystąpią do działań, by udowodnić swą powagę i wiarygodność.
    Dwa pokolenia wychowane w pokoju okazuje się zbyt wyśrubowaną normą?

  166. @Wiesiek59

    Husein takze uzyl broni chemicznej przeciwko cywilnym Kurdom. Co wyciagniete mu zostalo przez Stany znacznie pozniej. Gdy Husein nie byl juz sojusznikiem. Po samym uzyciu gazu Stany milczaly.

    Czy w zwiazku z powyzszym nalezy zaakceptowac uzywanie broni chemicznej?

  167. krzys52
    6 września o godz. 20:48
    Saddam uzyl broni chemicznej w 1988, zabijajac 3.5 – 5 tys kurdow. Stany nie mialy problemu z tym. W 1989 Saddam zamowil dodatkowe 300 tys ton gazow i zabojczych chemikaliow ze Stanow. Kongres nad tym obradowal i zatwierdzil.

    W wojnie z Iranem Stany przy pomocy satelitow lokalizowaly pozycje iranczykow i przekazywaly Sadamowi tak aby mogl ich ostrzeliwac bronia chemiczna.

    A teraz bron chemiczna jest tylko pretekstem. Mysle ze do konfliktu nie dojdze. Rosja stawia sie coraz mocniej. Chiny popieraja. Gdy Chiny i Rosja wycofaja swe inwestycje w Stanach, Stany padna. Rosja ma tam $450 mld, Chiny ponad $trillion.
    Putin dzis zapowiedzial ze na wypadek napasci Syria dostanie pomoc ktorej potrzebuje.

    Pozatym w Stanach wiekszosc ludzi jest przeciwko, Kongres jest przeciwko. Tylko jedna z komisji senackich to poparla a to nie ma znaczenia. Laureat Pokojowej nagrody Nobla jest coraz bardziej osamotniony.

  168. Najpierw podziękowania za wsparcie @Jerzy Pieczul, @Lewy i jak sądzę inni obrażani przez Augustusa w obcym języku, niby te przekleństwa nie tak przejmujące jak we własnym, ale zawsze. Niestety z ich autorem nie można się rozprawić przemawiając jak do dziecka, czyli rozumnie drogi Panie Jerzy, tu trzeba uderzyć w pychę, co też uczyniłam. A propos czy Pan spiewa przy goleniu, a jesli tak to w jakim języku?
    Sprawy bardzo poważne: nie tak nas wychowywali, pokolenie które przyszło na swiat kilka lat po II Wojnie Swiatowej. Jedyną niepodważalna wartoscią o której nam przypominano już w przedszkolu, w szkole podstawowej, w domu, przy wszelkich uroczystsciach mniej, lub bardziej państwowych był POKÓJ. Czy ktos był uczony od małego piosenki …”gołąbku biały smiało leć”…, ja byłam. I pewnie przez to wychowanie nie godzę się. Nie godzę się na niesprawiedliwosć, wyzysk, kłamstwo, złodziejstwo. Nie godzę się na wojnę. Bardzo to wzniosle zabrzmiało, trochę za bardzo, pozwalam się usmiechnąć czytającym, ale wolę być smieszna, niż obojętna.
    Rozczarował mnie Mr. Obama jako człowiek i jako prezydent, tym bardziej że całym sercem byłam za jego zwycięstwem w obu wyborach, teraz swiadomosć o jego imperialistycznych zapędach jest szczególnie przykra, tym bardziej że większosć społeczeństwa amerykańskiego jest przeciwna jakiejkolwiek ingerencji zbrojnej. Piszą wprost: „kongresmeni którzy poprą Obamę już mogą się pakować -więcej na ich nie zagłosujemy”, co to oznacza?, choćby to że dzieło życia obecnego prezydenta i jego partii: ustawa zdrowotna, wyląduje w smietniku, a wraz z nią nadzieje milionów nie ubezpieczonych Amerykanów .
    @Jasny Gwint, opinii o kameleonie Wajdzie i jego przygłupawym idolu nie można było lepiej napisać. Teraz myslę, czy nie można było zrzucić na to targowisko próżnosci ulotek z zapytaniami A.Walentynowicz przetłumaczonych na wszystkie możliwe języki, (a to tylko ułamek draństwa Idola), co na to @wiesiek59, czas na „cichych bohaterów RP”.

  169. @Axiom1

    Wiesz, mnie idzie jedynie o zasady – czy mozna tolerowac uzywanie broni chemicznej,czy tez nie powinno sie tego robic. Wiesiek59 uzyl jakby argumentu, sugerujacego, ze skoro wczesniej Stany przymykaly oko na uzywanie gazow to i teraz powinny. I tu nie jestem pewien czy moge sie zgodzic z takim podejsciem, jako ze nietylko o Syrie mi w tej chwili idzie.
    Podobnego argumentu uzyl ktos dzis pod artykulem o SLDowskiej propozycji zakazu polityki z abmon. Ten ktos wytknal wtedy SLD, ze skoro wczesniej chodzili na pasku kleru to lepiej niech siedza teraz cicho.

    Moim zdaniem Syrie nalezalo zostawic samej sobie. Chocby dlatego, ze spora czesc rebeliantow to islamisci. Ci sami ktorych Asad tak ladnie trzymal za morde; ci sami ktorzy na ogol okazuja sie znacznie gorsi od swych poprzednikow. Niech sie wiec sami powyrzynaja – mnie to dynda.
    Tym bardziej, ze i interwencja nie jest dobrym rozwiazaniem.

    Uzycie broni chemicznej mocno zaklocilo spodziewany rozwoj sytuacji. Tu tzw. swiat musi sie zdecydowac czy postepowac pryncypialnie, w odniesieniu do gazow bojowych, czy tez tradycyjnie – czyli zalezy czy, i w czyim, jest to interesie. I widze, ze swiat raczej pozostanie przy tradycji.

  170. żabka konająca
    6 września o godz. 21:23

    Nikt nie wie, ilu ludzi dało się omamić „fałszywą flagą”…..
    Prostych ludzi szczytnymi ideami najłatwiej omamić.
    Chcieli dobrze, wyszło jak zwykle…

    Precedens opisany jest już w Biblii.
    Kain i Abel, sprzedaż Józefa w niewolę.
    Miraże, fantasmagorie, iluzje, fatamorgany.
    Jedynym realnym bytem zdaje się Złoty Cielec.
    Za jego cząstkę sprzedaje się żony, matki, córki, kochanki…..
    Indywidualny zysk, koszty społeczne.

    Obecnie mocarstwa udowadniają swoją pryncypialność.
    Koszty poniosą ludzie.
    I wielbić będą coyones przywódców……

  171. krzys52
    6 września o godz. 21:57

    Moim zdaniem CELEM ustępstw PZPR była bezkrwawa transformacja i przystąpienie do Unii.
    Cel uświęcił środki.
    Cel został osiągnięty- w trakcie trawienia łupów Kościół nie przeszkadzał.
    Łupy zostały strawione i ta hiena zaczyna być głodna.
    A nie wystarczają jej ochłapy rzucane przez wojewodów, marszałków, samorządy, Komisję Majątkową.
    Nasycić Hydrę będzie trudno.
    Chyba że zacznie się ścinać łby…..

  172. axiom1
    Krótko mówiąc – Nobel przewraca się w grobie. Nie po raz pierwszy.
    Tym razem na okoliczność nagrody pokojowej swojego imienia.
    Jakie wyjście może byc lepsze ? Przymknąć oczy na te gazy bojowe (zgodnie z tradycją), czy zachowac się pryncypialnie (nie można ich używać) – zastanawia się Krzyś52.
    Ja też.
    Nie mam tylko złudzeń co do tego, że dla wielkich tego świata, którzy rozdają karty, liczą się najpierw ich interesy, a humanitarne przesłanki takich czy innych działan są pretekstem i usprawiedliwieniem w oczach światowej opinii publicznej.

  173. Zaglądnęłam na chwilę: cyniczne i smutne te wpisy aż strach bierze, to prawda o wiele łatwiej być widzem wydarzeń.

  174. Żabciu konająca
    Nie smuć się. Cynizm jest m.in próbą oswojenia rozmaitych lęków.
    Nie wiem, czy powtarzam za jakimś klasykiem, ale tak mi się akurat pomyślało.
    Dobranoc (przynajmniej w Warszawie).

  175. @krzys52 & mag
    Kazdy ze sposobow masowego usmiercania nie warty jest cywilizacji. Gazy wcale nie sa gorsze od dronow ktorymi Laureat Pokojowej Nagrody Nobla zabil tysiace ludzi w Pakistanie, Jemenie i Somali.
    Gazy nie sa gorsze od zurzytetgo uranu w amerykanskich bombach ktorymi bombardowali Jugoslawie i Irak. Uran bedzie zabijal przez nastepne 1000 lat.

  176. Panie Profesorze,
    napisał Pan tekst piękny i mądry. Choć zarazem gorzki i smutny.
    Chylę czoła.

  177. @Mag, dobrze że się pojawiłas znowu na blogu, czasem czuję sie nieswojo i trochę osamotniona ze swoim kobiecym (czyt. uczuciowym) podejsciem do tematu. U was już dzień dobry!

  178. Największymi zwolennikami uderzenia na Syrię są Turcja oraz państwa Rady Współpracy Zatoki Perskiej, czyli Arabia Saudyjska, Kuwejt, Bahrajn, Katar, Oman i Zjednoczone Emiraty Arabskie. Wczoraj poinformowano, że kraje Rady zaoferowały Waszyngtonowi pokrycie całości wydatków związanych z akcją zbrojną przeciwko reżimowi Assada.

    Ostry sprzeciw w związku z tym wyraził Patrick Buchanan, znany konserwatywny polityk, który ocenił, że Stany Zjednoczone zostaną wciągnięte w niebezpieczną geopolityczną grę na Bliskim Wschodzie, co nie leży w amerykańskim interesie.

    „Amerykańscy żołnierze, marynarze i lotnicy staną się najemnikami pozostającymi na usługach szejków, sułtanów i emirów, a ich zadaniem będzie zabijanie w imię saudyjskiej rodziny królewskiej” – napisał w swoim felietonie, ostrzegając, że USA ryzykują swoim prestiżem i przywództwem w świecie.
    http://wiadomosci.onet.pl/swiat/agresywna-gra-rosji-dotkliwa-porazka-usa/npw0c
    ==============

    Najemnicy?

  179. Żabko konająca
    Błagam, tylko nie wspominaj o „kobiecym” (czyt. uczuciowym) podejściu do tematu.
    Toż to woda na młyn dla mizoginistów wszelkiej maści.
    Pomyśl, ilu jest histeryków i ludzi emocjonalnie wzmożonych wśród facetów, zwłaszcza tych, którzy mają WIELKIE WIZJE.
    I nie daj Bóg, gdy wcielają je w życie, bo tylko same z tego nieszczęscia.
    To właśnie kobiety okazują się, gdy przyjdzie co do czego, racjonalne i pozbierane.
    Kepp smailing!

  180. Matylda
    Witaj! No i widzisz, nawet profesoru Hartmanu jednak zdarza się dobry tekst (wg Twoich kryteriów, a i moich).
    Nie pojmuję jednak jego nieustającej słabości do Palikota. Ale to ma marginesie.
    Czule pozdrawiam, mag.

  181. Panie Wiesku prosze przestac siac pesymizm miedzyludzki ,bo w zyciu
    stanowi on tylko 50%.. /??/..
    Problem Syryjski to nie tylko kwestia uzycia gazu ,ale kwestia uchodzcow
    syryjskich ponad 2 mln. ludzi i ilosc rosnie z godziny na godzine !!
    Oczywiscie ze kraje arabskie i Turcja sa za interwencja…Jordania i Turcja
    w ramach solidarnosci przejeli najwiecej uchodzcow./ w Jordni mieszkac bedzie niedlugo wiecej Syryjczakow jak Jordania,a to naprawde maly kraj -prosze sprawdzic /…
    Poza tym Amerykanie wcale nie spiesza sie z interwencja ,bo przeciwnicy Asada to w wiekszosci religijna szarija .Putin twierdzi ze oni uzyli gaz
    jako prowokacje ?…??
    Przyslowie niemieckie mowi ,kto raz poklamal temu potem nikt nie
    wierzy , tylko powiedzmy szczerze :kto tutaj juz nie klamal ?..
    Pozdrawiam

  182. We Francji jest teraz zwyczaj ,ze jak mlodzi ludzie sie spotykaja to
    wycalowuja sie wzajemnie . Teraz przejela to mlodziez niemiecka i rowniez angielska …Przy kazdym spotkaniu trzeba piec minut czekac,
    az do konca daja sobie buzi…
    W Polsce przejely to nasze panie ; Mag ,Matylda ,Zabka ..
    Jestem tez za postepem ,buzka .
    Pozdrawiam

  183. Polakow Panie Profesorze to uczucie WZDIECZNOSCI oblazno
    jak pchly …
    Pozdrawiam

  184. PS.
    7 września o godz. 12:58

    Przeczytaj to, a też radość życia na chwilę odejdzie…..
    Czasem „życie na trzeźwo jest nie do przyjęcia”.

    http://wiadomosci.onet.pl/prasa/nieznosny-halas-protezy/4qfxy

    Do prowadzenia wojny są potrzebne pieniądze, pieniądze, pieniądze…..
    Nie starcza ich dla weteranów wszystkich wojenek rozpętanych z chciwości, czy pychy.

  185. Panie Wiesku , w Rosji Wojne Ojczyzniana wygral Staalin ,a w Polsce
    nasza rewolucje ; Papiez i polski kosciol …Ale pan dziwuje .
    Coz taka zaplata ponoc jakie zaslugi ?
    Pozdrawiam

  186. Szanowna Pani PS i Szanowne Panie, pozwolę sobie na międzyludzki optymizm, choć z tego, co mówią wiesiek i jasny gwint wychodzi, że powinniśmy snuć się na okrągło jak gradowa chmura, bo przecież na okrągło są na świecie nieszczęścia. Panu profesorowi zaś, którego wcześniej nie posądziłbym o kombatancką egzaltację, chciałbym przypomnieć drobną rzecz z początku lat 90-tych, kiedy ludzie wpadali w straszliwe zadłużenia, kiedy ofiar stanu Balcerowicza było wielo-wielokrotnie więcej niż ofiar stanu wojennego (ofiarę losu ge obchodzi niezidentyfikowana perspektywa szczęśliwości kraju), kiedy na masową skalę odbywała się wymuszona lub dobrowolna prywatyzacja. U nas w lesie odbyła się prywatyzacja dobrowolna. Kto nie zrozumiał, że dobrowolna, dostał takiego kopa, że albo umarł z głodu w powietrzu, albo do dziś wypatruje lądowiska.

    JAŚ NIE DOCZEKAŁ

    Spotkaliśmy się w lesie jako wolne ptaszki.
    – Świetne czasy dla bezrobotnej hołoty – mówi Jasiu. – Dobrze, że choć raz w roku jest lato.
    – A tak to co porabiasz?
    – Dziękuję, pomaleńku.
    – Też mówię, że nie ma się co spieszyć. Poczekamy sto lat – będzie kraj rad i my radzi.
    – Parę dni temu sprzedałem grzyby na szosie – opowiada Jasiu. – Siedzę, liczę pieniądze tak, żeby się kobita nie rozzuchwaliła. Przystaje polski szkop. „Jaki handel?” – pyta. „Kajne handel – mówię – wszystko sprzedane”. „Oj – mówi – chyba nie wszystko”. Od słowa do słowa – dowiedziałem się, że mam dwie nerki. Aż mnie zdziwiło. On na to, że z jedną można czasem lepiej pożyć jak z dwiema. „To już! – mówię – Ile to roboty”.” Poważnie pan gada – mówi – czy polisz dżouks?”. „Jak najbardziej – mówię – polę. A ty?”. No i żeśmy się dogadali: mam trzymać ten plac przez tydzień od dziewiątej do trzeciej, on robi promocja mój nerek. Cześć – lecę trzymać, bo przegapię.
    – Ty nie bądź głupi, żeby brać grosze za jedną nerkę! – krzyczę – niech cię zabiera hurtem!
    – Nie pomyślałem, dobrze, żeś podpowiedział!
    Wracałem z lasu na skrzydłach, bo otworzyła się perspektywa: też wyskoczę na szosę z nerką, jak tylko będzie wiadomość, że Jasiu wyszedł z domu i nie wrócił.
    Potem był drugi wysyp grzybów. Jadę szosą załadowany od kierownicy po bagażnik. Spotykam Jasia: leży między kobiałkami, z gęby rośnie trawka.
    – Żyjesz?! – mówię.
    – Jeszcze mnie trzęsie. Żeby taki europalant zrobił wała z poważnego człowieka! Myłem się co dzień jak głupi, nawet polazłem do spowiedzi – więcej grzechów nie pamiętam. Nie jestem z żelaza, tylko – z drewna, ale tego numeru nie daruję.
    – Co zrobisz?
    – Już robię. Sprzedawałem uczciwie same zdrowe, a teraz nie patrzę na robaki: idą gęsiego jak w barszcz – od rana utargowałem więcej niż w lesie bym zarobił w tydzień.
    – Nie każdy się tego boi.
    – A czy ja chcę przestraszyć? Dostałem zaproszenie na konkurs kawalarzy, to służę uprzejmie. Raz wsadziłem do kobiałki żółciowego goryczaka – sam wiesz, że się od niego nie umiera. Ale najmniej jeden reprezentant zza miedzy wytrzeszczył ze zdumienia gały na sedesie, że polisz dżouks w niemiecka żyć to taka centryfuga.

  187. Goryczak tak zasyfia goryczą całe danie, że nikt tego nie zje, ani polski, ani nawet szkopski szkop.
    Słabe, a tak się dobrze zapowiadało 🙁

  188. Dalej w refleksyjnym nastroju, zanucę…..

    „a jednak mi żal
    że nad naszym zwycięstwem niejednym
    guórują cokoły
    na których nie stoi już NIKT”…..

    Ileż to spiżowych postaci trzeba by zdjąć, odbrązowić, nadać im NIELUDZKI wymiar……

    Obawiam się że niepotrzebni muszą odejść.
    Zarówno ci z Virtuti, Medalem Honoru, jak i Bohatera Związku Radzieckiego…..
    W normalnym życiu nie ma dla nich miejsca…..
    Psy Wojny w cywilu się nie sprawdzają.

    Navigare necesse est…..

  189. markot
    Słyszałeś, że gdzieś dzwonią… Ja takich wypadków zjedzenia goryczaków poznałem w życiu kilkanaście. Najcięższy – to mój kolega, operator koparki. Jego rodzina wylądowała w szpitalu, a on następnego dnia co pięć minut wyskakiwał z koparki w krzaki. Oczywiście nie wiedział, że to były goryczaki, ale jak mi opisał, to się dowiedział. Może jesteś taki znawca jak pan Adamczewski, który ludowym zwyczajem nazwał goryczaka „szatanem”. Bardziej gorzkim od goryczaka jest borowik grubotrzonowy, a jednak i jego mój kolega trochę zjadł i ledwo zdążył kłusem tam, gdzie król chadza spacerkiem. Poza oczywistymi żartami przedstawiam fakty, a nie zmyślenia. Odwrotnie niż Ty, jako że autorytatywnie i hipotetycznie zadecydowałeś, że nikt tego nie zje, a nie zauważyłeś, że Jasiu z trawką w gębie sobie cedzi i to są jego słowa i tylko słowa, a nie stwierdzony pod przysięgą fakt zjedzenia tego jednego goryczaka przez kogokolwiek. Ty sobie, Jasiu, wziąłeś udział w konkursie kawalarzy, a trafiłeś, jak ta kosa, na poważny kamień.

  190. markot
    Goryczaka widzisz, a słonia nie zauważyłeś? Może za młody jesteś? Bo na początku transformacji, jaką zgotowali szlachetni ideiści, prasa pisała o próbach sprzedawania własnych organów przez ludzi przedsiębiorczych, lecz nieszczęśliwie zadłużonych lub mało zaradnych, będących pod kreską z powodu utraty pracy.

  191. Jerzy Pieczul
    organy (nerki) sprzedają różni biedni ludzie w wielu krajach, jak najbardziej rzeczywiście i za marne pieniądze, i wcale mnie nie dziwi ten wątek w całkiem zgrabnym fragmencie Twojej prozy.
    Natomiast goryczak żółciowy jest po prostu niejadalny, ze względu na swój bardzo gorzki smak. Nie jest trujący, ale nawet niewielki fragment tego grzyba skutecznie psuje smak potrawy. Chętnie poznam człowieka, który nie wypluje natychmiast już pierwszego kęsa.
    Chyba że zemsta miała polegać na zepsuciu potrawy z borowików, na którą tak się cieszył nabywca grzybków i może jeszcze zaprosił gości… 😉

    Poza tym „rzyć”, a nie „żyć” (na tym sedesie).

  192. markot

    Wpadasz, markocie, dziecięcym internetowym zwyczajem, by się czepić, czyli informować autora, co chciał powiedzieć, a co powiedzieć powinien. Więc może zrobimy tak, że będziesz robił u siebie, co chcesz, a ja – u siebie. Na przykład bedziesz pisał, co drugie słowo „rzyć” (są tacy, którym wszystko z rzycią się kojarzy). Coś zaś do Twego pouczenia o grzybactwie, to z przeproszeniem pana profesora (że nie na temat) rzecz ma się tak.

    Moi przodkowie w podwileńskich lasach mleko matki zakąszali grzybami. Gatunków znali niewiele – ze czterdzieści – ale znali dobrze. Gdyby nie poumierali, żyliby do dziś, tak byli zdrowi przez grzyby. Więc grzyby mam we krwi, ale nowoczesne atlasy z cyfrowymi zdjęciami i szczegółowymi opisami wpędziły mnie w naukową pasję: nie spocznę, nawet nie umrę, nim nie poznam prawdy. Jadalnych gatunków znam ciut więcej niż przodkowie – ze 130 plus 80 niejadalnych i trujących. Poznawanie wygląda tak: zbadałem wszystkie cechy niejasnego grzyba i się nie zgadza odcień blaszek albo cóś – od razu dostaję naukowej gorączki. Do sanepidu nie pójdę, bo raz byłem. Pani powiedziała, że tego akurat grzyba nie zna, najlepiej wyrzucić. Wyrzucić to bym umiał bez niej, i tak zrobiłem, ale nie przez to, że kazała. Grzybem była lekko trująca maślanka ceglasta, pospolita w lesie jak psie kupy w mieście, a ja sprawdzałem nie grzyb, ale sanepid. Więcej nie poszedłem. Wymyśliłem najpewniejszy test: zjeść. O pomyłkach nie ma mowy, bo działam bezpomyłkowo. Rozpoznaję, jak mówią wojskowi, przez bój: przeżyję – wygrałem, zginę – też wygrałem, bo rozpoznałem. Mało kto zna tę satysfakcję, kiedy wojskowy rozpoznaje na bank, że zjadł trującego zasłonaka brodatego, a nie nagą gąsówkę. Taki frontowiec ma prawo się puknąć w czoło, kiedy publicznie wymądrzają się o grzybach amatorzy.
    Oto najpoważniejsze w świecie polityczne pismo uległo modzie mówienia o obrzydliwościach, czyli o żarciu. Żarcie to pierwszy etap przeróbki cudzego życia na coś okropnego, zwłaszcza dla nosa. A ludzie nie tylko mówią o żarciu, ale nawet bezwstydnie żrą: w telewizji, w komunikacji, na ulicach, tfu! Jest nawet moda na publiczne żarcie. W każdym telewizyjnym programie – osiemnaście godzin szykowania żarcia i gadania o żarciu: łazi prezenterstwo, zagląda garkotłukom przez ramię, cmoka, mlaska, bezwstydna fizjologia na widoku. W starodawnym afrykańskim plemieniu ludzie wstydzili się jeść przy ludziach – chowali się z tym w krzaki. To rozumiem, to była cywilizacja, to była delikatność!
    No więc polityczne pismo radzi (a mówię to jako pasjonat poznawania grzybów i ludzkich bełkotów) początkującym zbieraczom: „Wędrujcie po lesie z kimś doświadczonym lub z małym podręcznym atlasem”.
    No pewnie. Jak chcesz polatać, a nie umiesz – wsiądź do samolotu z małą podręczną instrukcją i z kompasem. Ale na grzyby z atlasem?! Lepiej od razu strzel se w łeb. Atlasy są dla doświadczonych pasjonatów, którzy chcą wiedzieć więcej, nie dla raczków.
    Dalej pucza pismo: „Unikajcie kań, bo łatwo je pomylić ze sromotnikami”.
    Żeby czegoś unikać, trzeba to znać, a kiedy się zna kanie – czemu ich unikać?  Unikać tego, po co się  do lasu przyszło?! Czego się dowiedział adresat pouczeń, który nie zna kań ni sromotników?
    I jeszcze: „Nie zbierajcie rydzów, które po ścięciu ociekają kropelkami mleczka, bo to mleczaje”. No i co z tego, że mleczaje? Wszystkie mleczaje ociekają, bo tak grzybowy bóg przykazał. Jest ich dziewięćdziesiąt gatunków. Zatrułem się w celach naukowych tylko jednym – mleczajem płowym – za to dwa razy, bo musiałem sprawdzić. A pismo przestrzega przed najznamienitszym: rydzem! No i to samo, co z kaniami: najpierw muszę poznać to, czego mam nie zbierać, a kiedy poznam rydza  – czemu mam nie zbierać? Najpoważniejsze w świecie pismo ma kłopoty z nadwagą…tfu!…z powagą: nie kupujcie bułek, bo to pieczywo. Nie kupujcie pisma, bo to papier.
    Jeszcze mu mało: „Uważajcie na piękne prawdziwki o lekko różowej poduszeczce – to borowik szatański”.
    Dupek szatański. „Prawdziwek” to od zawsze ludowa nazwa własna borowika szlachetnego (boletus edulis) i paru jego odmian, które są dla ludu jedno. Szastanie przez gazetę nazwą własną jak pospolitą to coś w rodzaju: „uważajcie na Elisabeth Taylor o blond włosach – to Marylin Monroe”. Goryczak żółciowy – bo o nim mówi gazeta, guzik wiedząc – nie  jest żadnym prawdziwkiem ani borowikiem szatańskim. Szatana (boletus satanas) nie ma i być nie może  w mesjańskiej Polsce. Owszem, lud boży mówi „szatan” właśnie na goryczaka i parę borowikowatych, ale dlatego, że strach ma wielkie oczy. Z goryczaka szatan taki, że najwyżej pogoni w krzaki. Sto razy prosiłem grzybowego boga, żeby pokazał szatana, którego imę zna każdy – i nic. Atlasy mówią, że nie taki  szatan straszny jak go malują – nie jest śmiertelnie trujący jak o wiele ładniej brzmiący muchomor wiosenny (nie wiem czemu z Gowinem mi się kojarzy) – imę jest straszne.

    Dobranoc, markocie, i dzień dobry. Za chwilę pruję na grzyby – wysypały niemki, turki, płachetki kołpakowate, na które moi przodkowie mówili: „kołpaki”.

  193. @Mag, nie chodzi o histerię, większosć wypowiedzi na blogu ma charakter chłodnych kalkulacji, kojarzących się raczej ze scenariuszem filmu sience fiction, lub uczestnictwem w grze komputerowej, a tam (middle of the east) żyją prawdziwi ludzie, z prawdziwym bólem, tragedią i żałobą. I prawdziwym strachem. Nie możemy być obojętnymi obserwatorami, komentatorami i spekulantami; wiem że człowiek by oszalał współczując wszystkim ofiarom nieszczęsć na swiecie, ale w sprawach ważnych trzeba powiedzieć wyraznie, że się nie godzi. Pozdrawiam, czy to wygląda na obcałowywanie się?
    @PS. czy to wygląda na obcałowywanie się?, a własciwie co?, przyznaję że jestem z tych co przytulą, pogłaszczą, rękę potrzymają w swojej, słowem nie boję się bliskosci z drugim, chociaż w USA to nie jest takie oczywiste. Ucałowania.
    @Markot, @Jerzy Pieczul po co te swary (Brzechwa) i to jeszcze na temat tak poważny, jak grzyby, piszę „poważny” bez ironii, bo ociera się o smierć w męczarniach. Szanowny @ Markot, prosze nie zrażać Pana Jerzego, ja bardzo lubię jego pisanie, @Jerzy Pieczul, zgadzam się z tezą, żeby gotowaniu i spożywaniu jadła nie nadawć rangi sztuki, to tylko jedzenie potrzebne żeby przetrwać i działać. Pozdrawiam.

  194. Szanowna Żabko
    dałem już wyraz mojej sympatii wobec Jerzego Pieczula i jego pisania, i trochę mnie martwi, jak łatwo trafiam go w delikatne miejsca, że rozpala się do czerwoności i wypisuje całe elaboraty w odpowiedzi na drobne uwagi. Ale może to nawet i dobrze, bo wyrzuca z siebie całą agresję i frustrację np. wobec niekompetentnych redaktorów zamieszczających porady, jak zbierać grzyby.
    Tylko dlaczego akurat na tym blogu? I pod moim adresem?
    Ja akurat też się trochę znam na grzybach i zbieram nawet dzikie pieczarki, bo je odróżniam od sromotnika, ale nie doradzałbym nikomu, co ma zbierać oprócz grzybów najbardziej charakterystycznych i nie do pomylenia.
    Jest to tak zwany napad zastępczy? Pretekst do wylania żółci przez zgorzkniałego znawcę grzybów wkurwionego ignorancją „prominenta”?
    W tym kraju jakoś tak jest, że swady i pewności siebie nie brakuje ignorantom, niedoukom, dyletantom, partaczom i innym amatorom 🙄
    Kołpaki (Cortinarius caperatus) też bardzo lubię. Najlepiej w occie po podlasku 😉

  195. Co siódmy obywatel imperium dobra głoduje. Głoduje więc 49 milionów amerykanów co wynosi 14,5 procent populacji. Jest to więcej niż średnia światowa wygłodzonych przez neoliberalizm społeczeństw. W ubiegłym roku Adolf Obama wydał na zbrojenia 682 miliardy dolarów, kiedy w tym samym czasie Chiny wydawały tylko 166 miliardy a Rosja zaledwie 60.
    http://www.globalresearch.ca/national-security-versus-food-insecurity-one-in-seven-hungry-in-america-as-obama-prepares-for-syrian-war/5348690

  196. Oni w Sądach nie biorą pod uwagę tego czy ktoś coś robił tylko czy to coś dawało praktycznego. to raz . Po drugie ile kto stracił na internowaniu bo od tego zależy odszkodowanie.
    Wiem bo w 2012 roku Sąd Okręgowy w Katowicach zasądził mi dziesięć tysięcy odszkodowania za dwa miesiące internowania w Zaborzu. i ten proces poszedł łatwo , Sędzia wydał wyrok , uzasadnił ,że nie moga mi dac więcej niż innym . Sprawdziłem w necie i to się zgadzało więc nie apelowałem. Minął termin apelacji a tu mi przychodzi z Ministerstwa Pracy i Polityki Społecznej pismo informujące o piśmie z dnia 20 grudnia 1981 roku wydanym przez Ministra Pracy Rajkiewicza znak: PP500-1565/81 o zasadach wypłacania wynagrodzeń za pracę oraz należnych zasiłków internowanym pracownikom uspołecznionych zakładów pracy i ich rodzinom. Ogólnie to jak za urlop wypoczynkowy.
    Jak pamiętacie faktycznie tak było ale myśleliśmy ,że to dobra wola dyrektorów a nie polecenie rządu uchroniło nasze rodziny przed brakiem środków do życia.
    Jak to przeczytałem to doszedłem do wniosku ,że w takim razie skoro normalny pracownik ma urlopowane osiem godzin bo po takim czasie poszedłby do domu a ja nie mogłem bo mi na to nie pozwalali to mój „Urlop” powinien wynosić 24 godziny każdej doby kiedy byłem internowany . Odliczyłem ilośc godzin za które wypłacił mi zakłąd pracy i wyszło mi ,że Państwo zalega mi za 1120 roboczo godzin więc wystąpiłem o dopłatę odszkodowania za osiem miesięcy zwykłej pracy /bo miesiąc roboczy ma 176 godzin/ albo według obecnej średniej płacy krajowej 4 pensje razy 2. teraz 26 września bedę miał druga rozprawę i zobaczymy co z tego wyjdzie ale jak na razie to chyba będą chcieli mnie spławić.

  197. Jak to mówią: raz na wozie, raz pod wozem

  198. Tyle wielkich słów, bohaterowie, cierpienie, walka, itd. itp. A teraz nikt tego nie pamięta, a oni się poświęcali i cierpieli.
    Jak świat światem tzw. zwykły człowiek myślał i myśli kieszenią, to rozpoznali już przed dziesiątkami lat znawcy polityki, i ma gdzieś wielkie idee i czyjeś poświęcenia. Więcej to nawet zagraża jego poczuciu bezpieczeństwa; tu przypominam robotników, którzy pałowali studentów.
    Prości ludzie żyją dniem dzisiejszym i martwią się przede wszystkim o to co włożyć do garnka i to oni tworzą absolutną większość każdego społeczeństwa. Jest jednak pewien plus w tej sytuacji: apetyt rośnie w miarę jedzenia. Dziś wystarczy pełny garnek, ale jutro chce się już mieć własne auto albo mieszkanie, pojutrze chciałoby się pojechać na urlop za granicę i to nie tylko wschodnią. Jeśli ta większość tego nie dostanie to będzie po prostu niezadowolona, z biegiem czasu coraz bardziej. To był gwóźdź do trumny tzw. komunistów. Pomimo, a może właśnie z powodu relatywnie wysokiego standardu życia niezadowolenie powiększało się prawie do kwadratu.
    W tej sytuacji pojawia się dopiero szansa masowego poparcia dla przeciwników aktualnej władzy, niezależnie od od ustroju i opcji politycznej. Dopiero teraz mają szansę tacy ludzie jak Wałęsa i inni na dostanie się do władzy. Nie ma nawet znaczenia jaki to będzie kierunek polityczny, nie ma znaczenia jaka wielka idea za tym stoi, bo najważniejsza jest szansa na zmianę, którą wszyscy naiwni, prości ludzie ze zmianą na lepsze utożsamiają. O jak naiwni.
    Na plecach robotników dostało się do władzy tylu różnych dziwnych polityków, których jedyną opcją było, jak pokazała praktyka, dorwanie się do koryta. Było już tak źle, że „źli komuniści” zostali na nowo wybrani. Jak bardzo musieli być ci prości ludzie rozczarowani by wybrać taką opcję. Jak marnego kalibru musieli być ci politycy, którzy władzę utracili. Wyliczyć tu trzeba wszystkie partie po kolei.
    Bismarck kiedyś powiedział pogardliwie o Polakach: „Chcecie by Polska upadła, dajcie Polakom władzę”. Wygląda na to, że ten stary sukinsyn miał i ma rację. To boli.

  199. „Chcecie by Polska upadła, dajcie Polakom władzę”. Otto von Bismarck

  200. Myślę, że zapomniani bohaterowie cierpią na skutek zawłaszczenia „opozycyjności” przez wąską grupę osób, która skutecznie zniechęca młodych Polaków do tematu, pokrzykując, paląc opony i prąc w kierunku prawej strony sceny politycznej.
    W moim odczuciu część z nich jest liberałami głównie po to, aby nie reprezentować narodowego socjalizmu. Ideały się rozmyły.

    Inna sprawa, że wielu z nich tak na dobrą sprawę nie ma za co dziękować, biorąc pod uwagę ostateczny rozrachunek i być może przesadnie upraszczając.
    Myślą tak: Była komuna, z pewnością miała ona swoje wady, ale ten syf, który mamy teraz jest nie do wytrzymania i tym, którzy go współtworzyli nie ma za co dziękować.
    Oczywiście to krzywdzące uproszczenie, ale z drugiej strony staje się ono faktem społecznym.

  201. „Solidarność” i Przenajświętszy Ojciec Święty, po prawicy którego siedzi Jezus – to najgorsze, co mogło spotkać Polskę. Jesteśmy w biednym Ciemnogrodzie zżeranym przez czerniaka złośliwego i partyjnych kolesiów z lepkimi grabami.

css.php