Reklama
Polityka_blog_top_bill_desktop
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot1
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot2
Loose blues - Jana Hartmana zapiski nieodpowiedzialne Loose blues - Jana Hartmana zapiski nieodpowiedzialne Loose blues - Jana Hartmana zapiski nieodpowiedzialne

21.10.2013
poniedziałek

Ruski jest w nas

21 października 2013, poniedziałek,

Rzeźba przedstawiająca sowieckiego żołnierza gwałcącego ciężarną Polkę stała przy al. Zwycięstwa w Gdańsku, w miejscu pamięci o poległych żołnierzach armii czerwonej jeden dzień. Jej autor, Jerzy Szumczyk, zmusił mnie do myślenia. Co nie zdarza mi się zbyt często.

Rzeźba jest brutalnie naturalistyczna i – o ile wolno mi mieć sąd w tej sprawie – bardzo poprawna jako dzieło sztuki, a co najmniej rzemiosła rzeźbiarskiego. Jak sądzę, nie chodzi tu wcale o metaforę Polski zgwałconej przez stalinowskie imperium, lecz po prostu o upamiętnienie tysięcy polskich kobiet zgwałconych przez krasnoarmiejców idących na Berlin. Chciałoby się rzec: taka była prawda i należy o miej mówić i ją przypominać. Czy jednak każdą prawdę należy mówić pełnym głosem? Kiedy i w jakich okolicznościach? Czy wszystkie ofiary należy upamiętniać? Trudne pytania. Bo odpowiedź „tak, wszystkie, wszędzie i zawsze” nie tłumaczy, dlaczego wcale tego nie robimy i nie zawsze podoba się nam, gdy inni to robią.

Dlaczego komuś może się nie podobać (a nie podoba się!) rzeźba Szumczyka? Ludziom delikatnym nie podoba się jej obsceniczność, a co najmniej dosłowność. Zapewne dla ofiar gwałtu również widok tej rzeźby byłby bolesny. Ale załóżmy na potrzeby tej analizy, że autor dzieła zdobył się na nieco więcej subtelności i zajmijmy się polityką. Władze rosyjskie mówią, że obraża się pamięć 600 tysięcy rosyjskich żołnierzy poległych za wyzwolenie Polski. To akurat mnie nie przekonuje. Po pierwsze ci żołnierze są upamiętnieni przez liczne cmentarze rozsiane po całej Polsce, łącznie ze Świętym Krzyżem. Po drugie cześć dla poległych nie wyklucza się z pamięcią o zbrodniach popełnionych przez ich kolegów. Po trzecie armia czerwona szła nie tyle wyzwalać Polskę, co przechodziła przez Polskę w pogoni za Niemcami i do Niemiec, nasz kraj zaś przy tej okazji nie tylko wyzwalając od Niemców, lecz jednak równocześnie podbijając i poddając władzy Stalina. Mogę natomiast zgodzić się z tym, że umieszczenie rzeźby właśnie w miejscu poświęconym poległym było w stosunku do nich jakoś wyzywające i oskarżycielskie. Miejsce wybrano niefortunnie, kierując się zmysłem prowokacji, a może nawet nienawiścią do „Ruskich”. I Rosjanie to wyczuwają. Wielka Wojna Ojczyźniana to w Rosji świętość i trzeba to uszanować.

No dobrze, ale czy w innym miejscu taka rzeźba ma prawo stać? Wydaje mi się, że tak, ale nie na prawach pomnika, lecz wydarzenia. Ktoś wystawia rzeźbę, a ktoś ją po niedługim czasie usuwa, mimowolnie biorąc udział w pewnej sytuacji etycznej, która nie jest jednoznaczna i właśnie dlatego zasługująca na wywołanie jej przez artystę. Bo nie jest etycznie jednoznaczne ani wystawianie rzeźby, ani jej usuwanie. Brakuje po obu stronach dostatecznego uzasadnienia, a rzeczą etyka jest ten fakt skonstatować i powiedzieć: patrzcie, w życiu moralnym mamy do czynienia z kwestiami niejednoznacznymi i otwartymi.

Ale dlaczego właściwe uważam, że rzeźba ma prawo do jedynie chwilowego istnienia w przestrzeni publicznej? Otóż racja mojego poglądu w tej sprawie jest następująca. Wizerunek sołdata gwałcącego „naszą” wytwarza lub przywołuje dramatyczną opozycję „oni” (agresorzy) i „my” (ofiary). A to nie jest uczciwy opis naszych relacji z Rosją. To nie jest po prostu tak, że „oni gwałcili nasze kobiety”. To się działo wewnątrz w dużej mierze wspólnego i bardzo tragicznego świata. Jeszcze niedawno nasz kraj był daleko bardziej niż dzisiaj krajem wschodnioeuropejskim. Większość przodków współczesnych Polaków należała do ludności wiejskiej mówiącej jednym z niezliczonych dialektów, których przeważająca liczba miała cechy pośrednie między językami polskim i rosyjskim. Wprawdzie oddaliliśmy się od Rosjan bardzo w ciągu minionych stu lat, lecz w dłuższej historycznej perspektywie nasza kultura i kultura ludów żyjących na Wschodzie, łącznie z Rosjanami, stanowią wspólny, choć zróżnicowany (głównie religijnie) obszar kulturowy. Kiedyś Rzeczpospolita była potęgą. Potem stała się nią Rosja. Toczyliśmy ze sobą wojny, ale dzieliliśmy kawał wspólnego losu. Amputując z naszych dusz Rosję, amputujemy część siebie i swojego dziedzictwa. Również tragiczne losy II Wojny Światowej spajają nasze narody. Oba przeżyły straszliwą i niewyobrażalną tragedię. Jej częścią było to, że stanęły przeciwko sobie. Lecz częścią naszej wspólnej wojny było i to, że nasi ojcowie poszli razem z ojcami współczesnych Rosjan bić Niemca. To nie są tak po prostu obcy i wrogowie. Rosjanie są do pewnego stopnia swoi i nasi. I oni też tak to odczuwają. Nie powinniśmy robić sobie nawzajem rzeczy, które bolą i które nas od siebie oddalają. Dlatego – choć artysta ma swoje prawa i prawda ma swoje prawa – rzeźba Szumczyka nie może uzyskać prawa trwałego obywatelstwa w przestrzeni polskiej. Zjawiła się i znikła. I dobrze. Dobrze, że była. Dobrze, że jej już nie ma.

 

Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_mobile
Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_desktop

Komentarze: 523

Dodaj komentarz »
  1. Pokrętne rozumowanie filozofa. Od dawien dawna żołdacy gwałcą w czasie wojny kobiety. Wszyscy gwałcą, nasi także gwałcą. Winna jest wojna. Cała Europa świętuje od czasu do czasu rocznice zburzenia muru berlińskiego. Rocznicę wielkiego zwycięstwa. Gdyby jednak ci sami Niemcy, którzy w całej masie poparli Hitlera nie wywołali tej strasznej wojny, nie byłoby muru, ani komunizmu w Europie ani gwałtów kobiet, wszystkich kobiet przez wszystkich żołnierzy. Tylko Niemcy stoją spokojnie z boku, niewinni, czyści i śmieją się w kułak, jak głupcy w okół rozdrapują po latach cuchnące rany przez nich zadane. A najbardziej śmieją z polaczków, swojej obecnej kolonii, na których ziemi znajdują się polskie obozy koncentracyjne. Dziwne tylko, że Pan Hartman nie potępił w czambuł tej podłości i głupoty w Gdańsku. Mieście, które swoje miejsce w Polsce zawdzięcza tym gwałcicielom. Może był pod wrażeniem filmu Człowiek z nadzieją.

  2. Łagowski pisze; „Pierwszym prawem człowieka, od którego zależą wszystkie inne, jest posiadanie dobrego rządu. Niekoniecznie bardzo dobrego, niech on tylko rządzi, byśmy wiedzieli, kto nam te prawa jest winien.” Niektórzy już to wiedzą. http://fakt.onet.pl/23-latka-pracuje-u-premiera-u-tuska-jest-praca-dla-mlodych-,artykuly,424554,1.html

  3. Hartman pokazuje brak wyksztalcenia. Fakt ze byly gwalty nie jest wizerunkiem Armi Czerwonej. Hartman nie potrafi podac zadnych liczb by poprzec swe opinie. Gdyby Hartman posiadal znajomosc elemeternej statystyki to by wiedzial ze zaobserwowane indywidualne zjawiska nie moga byc reprezentatywnymi. A skoro nie sa reprezentatywnymi nie mozna na nich opierac swych opini.

    Ten tzw artysta to nic innego tylko bydle, prowokator i rusofob. Trzeba byc nawyzeszj klasy lajdakiem aby stworzyc taka rzezbe i specjalnie gwalt na ciezarnej.
    Ten tzw artysta oczywiscie nie stworzy podobnego dziela pokazujacego zolnierza USA gwalcacego wietnamke.

    W podobny sposob mozna by przedstawic ksiedza jebiacego dziecko. Albo dyktatora Donka jebiacego polskie dzieci i pokolenia jeszcze nie urodzone. Bo pedofila ekonomiczna jest rowniez gwaltem.

    Co do innych argumentow Hartmana wobec Rosji, przebija w nich po prostu brak kultury i znajomosci realiow.

  4. Reklama
    Polityka_blog_komentarze_rec_mobile
    Polityka_blog_komentarze_rec_desktop
  5. „Jej autor, Jerzy Szumczyk zmusił mnie do myślenia” Proszę zmuszać się do myślenia często. Tekst wyważony, spójny i sprawiedliwy.

  6. Najbardziej kretyński komentarz;
    Gekko
    20 października o godz. 20:55
    „Wałęsa jest (otóż: jest, nie tylko był!) naszą narodową dumą i nadzieją.”

  7. @ jasny gwint

    Dziękuję za uznanie.
    Jest z Tobą jak z pomnikiem.
    Wyzwalając – gwałcisz.
    A oto cytat nie „wyzwolony z kontekstu”, aby gwałt nie pozostał śladem na umyśle:

    „Wałęsa jest (otóż: jest, nie tylko był!) naszą narodową dumą i nadzieją.
    Dowodzi, że nawet typowy nad Wisłą „nadęty kołtun”, może całą resztę nadętego kołtuństwa wyciągnąć za włosy z bagna…”

    Jak się okazuje po Twoim gwałcie na komentarzu – niejednemu łysemu kołtunowi nie pomoże żadne wyciąganie na gwałt z bagna.
    Wkręcony w ciemnotę własnym gwintem, będzie tkwił tam po wsze czasy.

  8. Co ma wpsolnego wspolnota kulturowa z brakiej wpsolnoty politycznej? Jesli wyzwolenie przez Rosjan bylo jednoczesnie zniewoleniem, to trudno tu mowic o jakiejkolwiek wsoolnocie.
    Saldo mortale

  9. Xiom zapomina, ze gwaltem na jezyku jest jego niewspolmierny potok……
    Saldo mortale

  10. „Pomnik” gwałcącego krasnoarmiejca jest jak ten, ze Świebodzina.
    Wznosi nadęte pustką ego autopromocji na ciałach autentycznych ofiar.
    To się zawsze kończy kulturową Casą Smoleńskiego lotu – koszącego.

    Tyle może „ruskiego w nas”, że każdy objaw cywilizacji przekształcamy w katastrofalną karykaturę.

    Gwałcone kobiety wykorzystano ponownie.

    Ciszej nad tą traumą, a zmuszać filozofów do myślenia powinno coś więcej niż sztuczka reklamowa – i chyba bardziej.

    „Cześć pamięci ofiarom”, wystawiona ciemną nocą pod słit focie do fejkzbuka i usunięta chyłkiem przez jakże odważnego i utalentowanego niedowarzonego dżygita kultury i sztuki, urąga nam wszystkim.

    Żadna kobieta i żadna ofiara nie zasługuje na taki los swojej pamięci.

  11. Im dłużej trwa wojna, tym naskórek cywilizowanych zachowań cieńszy sie robi.
    Aż do całkowitej likwidacji i wyjścia atawizmów.
    Nie istnieje chyba żadna armia która nie gwałciła.
    Nawet w dzisiejszych czasach……

    Czy te kilkanascie tysięcy rozstrzelanych za gwałty i rabunki krasnoarmiejców byłyby zadośćuczynieniem?
    A te kilkadziesiąt tysięcy skierowanych do karnych batalionów?

    Sam pomysł mi się podoba.
    Gwałty są CENĄ wojny…….
    Skoro swego pomnika doczekały sie konie padłe w bitwie pod Austerlitz, to dlaczego nie kobiety, które regularnie padaja ofiarą wojen we wszystkich krajach świata?
    Koń cenniejszy niż kobieta?
    Jakikolwiek hełm włoży się na głowę żołnierza, będzie pasował…..

  12. Taką rzeźbę wystawiono na taśmie filmowej w filmie „Róża” z tym, że gwałcone były Mazurki, uważane powszechnie za Niemki. Ruska dzicz w mundurach armii czerwonej po wkroczeniu na Górny Śląsk nie przepuściła żadnej kobiecie, a gwałcone mogły mówić o szczęściu jeśli ruski jebaka poprzestał tylko na dupczeniu. Widok martwej kobiety leżącej na ulicy z butelką wbitą w krocze w takich miastach jak Gliwice, Bytom, Zabrze nie należał do rzadkości, więc ruski dyplomat niech się zamknie i milczy.
    Rosja jest krajem osobliwym i tylko wyjątkowy optymista może twierdzić, że da się z nimi normalnie po sąsiedzku żyć. Najnowszym przykładem ich wyjątkowo osobliwego pojmowania prawa jest aresztowanie całej załogi statku Greenpeace. Do osobliwości należy zaliczyć także wypowiedź polskiego ministra spraw zagranicznych, który nie widzi sposobu w jaki mógłby pomóc przetrzymywanemu w ruskim areszcie Polakowi. Nie chce mi się tego nawet komentować, bo trafiłby mnie chyba szlag!

  13. > Czy jednak każdą prawdę należy mówić pełnym głosem?
    Pełnym — zapewne tak. Ale nie każdą trzeba wykrzykiwać.
    (Dużo zależy od określenia, co jest normalnym mówieniem pełnym głosem, a co demonstracją ponad to.)

    > Kiedy i w jakich okolicznościach?
    Nie w tych. I nie tak.
    Nazbyt naturalistyczny pomnik i położony celowo prowokacyjnie.

    > Czy wszystkie ofiary należy upamiętniać?
    Raczej nie ma przymusu upamiętniania (czy ktoś zrobił pomnik gwałconych przez Wehrmacht? a podobno przypadki na ziemiach polskich były wcale liczne…). Ale chyba powinna być jego wolność.
    (Wydaje się, że sama tragedia upamiętnienia wymaga, ale przydałaby się inna forma, inne miejsce i może szerszy kontekst, bo gwałty nie były tylko dziełem żołnierzy Armii Czerwonej…)

    > Większość przodków współczesnych Polaków należała do ludności wiejskiej mówiącej jednym z niezliczonych dialektów, których przeważająca liczba miała cechy pośrednie między językami polskim i rosyjskim.
    Czy chodzi o Kresy? A może je przeceniamy?
    Bo sam polski to język zachodniosłowiański — raczej do zestawiania z czeskim, czy słowackim.

    > Amputując z naszych dusz Rosję, amputujemy część siebie i swojego dziedzictwa.
    Amputujemy, czy się wyrzekamy? Bo niechęć do dostrzegania, to nie to samo, co pozbycie się czynnika. Gdy czytam o carskiej Rosji łapię się na tym, że opisują tam zjawiska znane z Polski, zwłaszcza w „wykonaniu” odcinających się od Rosji Polaków.

  14. Mamy swoje rachunki krzywd z Rosją, a potem ZSRR. Różne „miejsca” obolałe, urazy i uprzedzenia.
    Trudno to wykreślić z pamięci ,ale ni warto tej pamięci karmić, podsycać „dzielem” artysty z Gdańska.
    Czy nam się podoba, czy nie, nasze historie sa ściśle splecione, a losy zwykłych ludzi też.
    Właśnie w tych prywatnych stosunkach nawiązywały się często przyjaźnie, a w każdym razie było wiele wzajemnej sympatii i zrozumienia. Mówię to także na podstawie własnych doświadczeń.
    Wiele razy spotykałam się z opiniami ludz, których można by określic rusofobami, ale tylko powierchownie, bo na podstawi ich ogólnikowych autmatycznie wypowiadanych mantr, skojarzeńitp. Z drugiej jednak strony okazywało się, że znają jakichś fajnych Rosjan, których cenią i lubią, żeDostojewski, Bułhakow, Okudżawa, Wysocki TO JEST TO, Gorbaczow, pierestrojka itd.
    Rosjanie też są wobec nas nieufni i mają swoje żale, zwłaszcza co do ich udziału w wyzwalaniu (tak, wyzwalaniu!) Polski od Germańców.
    Mój teść, który jako żyd przetrwał wojnę w Krakowie, powiedział mi wyraźnie – pewnie bym nie doczekał zachodnich alinatów, bo oni nas sobie odpuścili. Uratowali mnie Sowieci.
    Inna sprawa, że w 1939, ggdy jako porucznik rezerwy trafił gdzieś na Kresach do sowieckiej niewoli, znalazłby się pewnie w Katyniu, ale razem z kumplem urwali się z przejściowego obozu jenieckiego, gdy jezszcze nie byli ostro pilnowani przez strażników.
    Tak się to wszystko dziwnie plecie między Polakami i Rosjanami.
    Zeby było śmeszniej to jeszcze dodam, że moi dwaj praapra byli generałami w carskiej armii (rodzina pochodziła z pogranicza dzisiejszej Litwy i Białorusi),a dziadek wstapił do KOrpusu Gen. Dowbora Muśnickiego i bił się o niepodległa Polskę w 1919 i 1920.

  15. Przepraszam za literówki i omsknięcia, ale coś mi komp świruje.

  16. @ mag

    Rosja i Rosjanie (tak, to przecież kraj demokratyczny!) chcą kontynuować politykę mocarstwa, a już na pewno – wobec bliskiej zagranicy. I robią to, w formach dalekich od cywilizowanych (szantaże paliwowe czy importowe).
    Jako mocarstwo, większe i silniejsze od sąsiadów, nie mogą być nim bez odpowiedzialności za reakcje małych państw i ich obywateli na taką swoją politykę.
    Ale, w rozumieniu Rosji, jej rzekome prawa wpływu nie wiążą się z odpowiedzialnością – przeciwnie, ten wpływ uzasadniają …nie dość pokornym podporządkowaniem się mniejszych sąsiadów przed ordynarnymi szantażami.
    Taki jest kontekst rozpatrywania „rusofobii” – niestety, instrumentu politycznego a nie trzeźwej oceny wzajemnych relacji.
    Nietrudno w każdym kraju znaleźć margines resentymentów w obie strony, zawsze dobrze uzasadniony historycznie rachunkiem win i krzywd.
    To droga na manowce, albo: dla wrogiej polityki dziel i rządź.
    Jest kompletnym nonsensem przywoływanie jednostkowych relacji dla uzasadnienia aktualnych stosunków między narodami.
    W tym sposobie, można by niemieckich okupantów neutralizować miłością do Beethovena czy Bacha (zacna kultura i zacni Niemcy).
    Tak samo ani Dostojewski nie uzasadnia „polakożerstwa”, ani Puszkin czy Wysocki nie kompromitują „rusofobii”.
    Także dobrosąsiedzkie przygraniczne wymiany gospodarcze, czy osobiste sympatie i przyjaźnie transgraniczne nie neutralizują wrogiej polityki gospodarczej.
    No więc, jesli Rosja jest mocarstwem, jak twierdzi i jak to rozgrywa, to po jej stronie jest więcej odpowiedzialności za dobre relacje i przyjazne gesty.
    Niestety, rzeczywistość sugeruje, że „rusofobia” i np. „polskie celne przekręty” są jedynie prowokowanymi pretekstami do rozgrywania przez Rosję Polski w drodze po Europę.
    W tej polityce, nasze sympatie do Rosjan czy antypatie nic nie znaczą, z ich punktu widzenia, o ile nie służą interesom mocarstwa, legitymizowanych wszak powszechnym społecznym poparciem.
    A w kwestii co nam pozostaje wobec tego – oczywiście zachować się, nawet a może zwłaszcza wobec prowokacji, przyzwoicie i mądrze umacniać naszą siłę i obecność w Europie.
    O historii nie ma co gadać, im bardziej będziemy obnosić krzywdy i roszczenia, tym bardziej przez takiego sąsiada, będą wykorzystywane przeciw nam.
    To nie jest kwestia oczyszczania się z jakiejś „rusofobii” tylko racjonalnej gry we własnym, żywotnym interesie, na polu siłą rzeczy wyznaczanym przez sąsiada.
    Pozdrawiam.

  17. Niech Szumczyk poczyta dość grubą książkę Beaty Maciejewskiej „Szaber Ziem Odzyskanych”. Znajdzie tam opis postępowania dziadków i pradziadków jego środowiska gdańskiego, podczas osiedlania się w Gdańsku. Książka ta jest mocno przerysowana tak , jak wszystko co pisze się o „komuchach” i „ruskich”. Niemcy zabili 27 milionów „ruskich” a Rosjanie tylko niecałe 10 milionów Niemców. Japończycy zabili 20 milionów Chińczyków a masowe gwałty na Chinkach stosowali jako metodę pacyfikacji przeciwników. Japończyków zginęło tylko 10 milionów. Goebbels w ostatnich miesiącach wojny przedstawiał „ruskich” jako potwory i gwałciciele. Od niego wzięło się określenie „ruska dzicz”. Polaków określał jako naród „niższej rasy”. Tymczasem „ruscy” zmiażdżyli najpotężniejszą armię w historii świata, armię Niemiec faszystowskich, w której służyło 3 miliony żołnierzy nie niemieckich, w tym około 300 tys. Polaków, a sprzęt wojskowy produkowała prawie cała Europa. I taką armię zmiażdżyli głównie „ruscy” a nam dali w prezencie Gdańsk, Szczecin, Wrocław, z czego korzysta artysta Szumczyk. O Wilnie i Lwowie jakoś mało rozmawiamy z naszymi przyjaciółmi Litwinami i Ukraińcami. Nienawiść siana przez polityków i dziennikarzy prawicowych oraz historyków IPN zbiera owoce.
    P.s. Szumczyk pokazał kobietę ciężarną z obawy przed skojarzeniem z jego babką czy prababką.

  18. gekko
    Masz rację, patrząc na to wszystko „z lotu ptaka”, a nie z mojej przyziemnej perspektywy, jaką pozweoliłam sobie roztoczyć.
    Ale i tej „oddolnej” nie powinno się lekceważyć
    Problem w tym, że nie potrafimy prowadzić spójnej (rząd plus opozyajca) polityki zagranicznej wobec Rosji. Tragicznym tego przykładem sa okoliczności i sama katastrofa smoleńska.

  19. I jeszcze w kwestii logiki w analizie relacji.

    WYZWOLENIE (nas przez ZSRR)
    To jakby ocaleniem z powodzi nazywać trzęsienie ziemi.
    Nazywanie ‚wyzwoleniem’ wejście armii czerwonej do Polski to albo prosta głupota, albo emocjonalna kompensacja, albo zwykłe uleganie prowokacji.
    Policjant interweniujący wobec włamywacza po to, aby zamieszkać w domu okradzionego – ileż trzeba idiotyzmu by wziąć taką logikę za dobrą monetę, a zbira za policjanta.
    Niestety, taki amoralny „ruski” jak najbardziej w nas pozostał, na przykład w podejściu do służby publicznej (i w tzw. policji – też).

    OFIARNA racjonalizacja
    …czyli wdzięczność za możliwość ucieczki z Katynia…(historia @ mag)
    Rządzi nami syndrom sztokholmski podwójnej ofiary.
    Racjonalizujemy okrucieństwo postawy i czynów oprawcy, relatywizując je wobec alternatywy śmierci wskutek …porażenia piorunem.
    Jeszcze lepiej brzmi argument typu, że w czasie burzy wszyscy kradną i mordują, bo i tak zagraża nam piorun (jako usprawiedliwienie gwałtów krasnoarmiejców obyczajami wojny).
    To już nie jest głupota, ale żałosne brednie „od uma”.
    Oczywiście w pewnym sensie zrozumiałe traumą, ale od traumy minęło dość czasu na refleksję rozumową a cywilizacja poczyniła znaczne postępy w wiktymologii i terapii ofiar.
    Pora wziąć sobie tę gorzką pigułkę, zamiast dogadzać sobie pleceniem w kółko, od lat, takich kompromitujących idiotyzmów.
    Nawet, jeśli słyszało się je przez całe życie w świecie opanowanym przez komunę.

    Pozdrawiam.

  20. Widac ze Hartman tak to sobie wyobraza. Po dojsciu Armi Czerwonej do rzeki Bug (czyli granicy zaproponowanej przez brytyjczykow, i zaakceptowanej przez USA i Francje) Stali powinien sie tak zapytac;

    Hej tam kurwa wasza mac jasnie wielmozni panowie, czy mozemy was wyzwolic spod okupacji hitlerowskiej ? Bo jest to nam po drodze do Berlina. Ale za wyzwolenie chcemy $5 mld (owczesnych) bo wiecie uzbrojenie, armia i zycie zolniezyi kosztuje. Sami placimy amarykancom za cokolwiek do nas wysylaja.

    I wtedy jakze uwielbiana AK by odpowiedzila, nie, dziekujemu, wolimy hitlerowcow a $5 mld i tak nie mamy. (bo skad ?)

    Ale Stalin nie zapytal, wyzwolil, i nie wystawil rachunku. Gdzie tam,,, co to za skurwysyn,…. oderwal od Niemcow Gorny Slask, Dolny Slask, Lubuskie, Pomorze i Mazury i dal to Polsce. Trudno sobie wypobrazic wieksze skurwysynstwo panie Harman. Gdzie tam,… Stalin nawet pozostawil czesc armi w Polsce by zapewnila pokoj i spokoj i gwarancje granic. Bo Polske nie bylo stac nawet na pluton kawalerii. I znowu lajdak nawet nie wystawil rachunku. Co za bezczelnosc panie Hartman.

    Dlatego jakze jest to uzasadnione by teraz po 70 latach wyciagac byle gowno i byle drobnostki by dolewac paliwa do ognia rusofobi.
    Ktos to juz wycenil, zle stosunki z Rosja kosztuja Polske okolo $25-50 mld kazdego roku i okolo 300-400 tys miejsc pracy.

  21. I oczywiście natychmiastowy, świetny przykład „racjonalizacji od uma”:

    „Niemcy zabili 27 milionów „ruskich” a Rosjanie tylko (!!!) niecałe 10 milionów Niemców.”

    Potrzebujemy zbiorowej terapii cywilizacyjnej, nie przystajemy do jakiejkolwiek cywilizacji.
    To jakże apropo topica „ruski jest w nas”.
    Tylko, że trudno znaleźć jako przyczynę tego jakikolwiek obcy gwałt – to nasz narodowy wkład w dzieje samopowielającej się głupoty.
    Jak znalazł, by uzasadnić terapię mocarstwową, więc lepiej zawczasu skorzystać z jakiejś „kliniki w Szwarcwaldzie”.
    Tym bardziej że od dziś NFZ refunduje część kosztów 😉

  22. @ mag, 21 października o godz. 12:16

    Nie lekceważę, przeciwnie.
    Pochylam się ze stetoskopem, ale zbiorowo to chyba bez skalpela się nie obejdzie 😉
    Żeby zapobiec elektrowstrząsom.
    Pozdrawiam.

  23. Wojna zwykle jest bestialska i dzika. No ale czy pokój musi być naznaczony bestialstwem i dzikością?
    Przecież ten pomnik przygnębiał, straszył. Czy można szczęsliwie żyć w otoczeniu pomników będących studium agonii, tortur, gwałtów … ?
    Gdy wchodzi się do Polski uderza taki depresyjny nastrój. Ludzie ponurzy, na „dzień dobry” nie odpowiadają. Ani „dziękuję” …. . Tacy osaczeni są, wsobni, jakby przygotowani na kolejny cios.
    Może zamiast pomnika gwałtu jakiś pomnik szczęśliwej miłości? Pomnik erotycznej czułości.
    Sądzę, biorąc pod uwagę cmentarny klimat tej krainy, że bardziej by bulwersował niż przemoc sowieckiego sołdata nad brzemienną Niemką.
    Pozdrawiam

  24. Kobieta na pomniku jest raczej Niemką. Mówi o tym miejsce (Gdańsk był niemieckim miastem) i tytuł rzeźby „Komm Frau”.
    Ale Polki też padały ofiarą, szczególnie na ziemiach mieszanych narodowościowo.

    Próbą poradzenia sobie z ta traumą było zapomnienie, zepchnięcie w niebyt. Ale w podświadomości narodu to trwa.
    Moje dwie babcie, Polki z Pomorza, miały wspomnienia strachu przed gwałtem. Broniły ich dzieci. Wychodząc na ulicę brało się najmniejsze dziecko i kazało mu się wrzeszczeć i płakać.

    Rzeźba jest okropna, bo okropna to była rzeczywistość. Rosjanie domagają się przeprosin. Chyba za to, że ktoś przypomniał im niewygodną prawdę. Co ciekawe, jak pokazał się film „Kobieta w Berlinie”, to jakoś to przełknęli. Ale film zrobili Niemcy, to trzeba inaczej.

    No i jeszcze panie profesorze, większość gwar polskich nie ma cech mieszanych polsko – rosyjskich. Pomostem może być chyba jedynie gwara poleska uważana za odmianę jęz. białoruskiego, choć bardziej podobna do ukraińskiego. Może jeszcze mowa Łemków i Bojków. Inne z całą pewnością nie.

  25. Odbyły się uroczystości z okazji 70 lecia bitwy pod Lenino.Teraz na Białorusi. Zginęli tam Polacy także za Gdańsk. Udział wzięła delegacja WP na czele ze słusznymi generałami. Składano wieńce i grano hymny. Także hymn rosyjski, w czasie którego bardzo przytomnie zachowali się nasi generałowie, czyli nie oddali honorów, co przysługuje w takich okazjach. Dzielni pajace w rogatywkach, po dwu tygodniowych kursach, mianowani przez Głodzia i Kaczora. W sumie typowa hołota w mundurach z lampasami. To już nie wstyd, to zboczenie.

  26. Wszędzie ta piękna dama, przyszła pierwsza dama. http://www.tokfm.pl/Tokfm/1,103454,14811869,__PKiN__Goruje_nad_miastem__zajmujac_absurdalnie_duzo.html#MT
    Będzie niestety także w Krakowie

  27. Ale się porobiło .Hartman odkąd zaczął nadymać się razem z Kwachem i Palikotem duernieje.Zaczyna od sowieckiego żołnierza ,bo sowis=cki gwałcił a radziecki chyba nie.Pokrętny idiotyczny komentarz ,aby tylko zaistnieć .Pisze więc do etyka ,filozofa ,ż e te radzieckie żołnierze uratowały mnie przed śmiercią głodową.Razem jedliśmy podgrzewane na łoju ziemniaki popijając gorzką herbatą.I nikt nikogo w mojej okolicy nie gwałcił.A kobiety ,bez mężczyzn przez 5 lat potrzebowały miłości i to były w większości te gwałty.Filozof nie rozumie ,że atak paranoików pisiaczy poszedł na totalna wojne .A by zamącić -tak jak to durny rzecznik gadał o Wietnamie w referendum warszawskim.Przykro mi panie filozofie.

  28. Nemo
    21 października o godz. 12:02

    Niewielu z nas stać na wyzwolenie się z fobii rosyjskich. Stąd tak wielkie żniwo zbiera w Polsce choroba zakaźna znana pod nazwą zespołu Maciarewicza. Hodujmy, pielęgnujmy dalej te swoje fobie, ale nie miejmy do świata i Rosji pretensji, że Polska nie rozwija się ekonomicznie i kulturowo dostatecznie szybko, skoro sami pozbawiamy się możliwości robienia interesów z Rosją, jak czynią to Niemcy i inne mądrzejsze narody.

  29. To jest tylko lans niedorobionego artysty który zwietrzył że szokowanie jest ważniejsze od talentu.
    to nie żadne dzieło tylko bohomaz uklejony chyba z papieru.Hartman wysilając się na komentarz i wymieniając nazwisko nieszczęśliwego artysty po prostu go reklamuje–ale naprwadę panie profesorze nie ma kogo.
    A co tam z fundacją ”Nie lękajcie się”-też Pan ją reklamował i co?

  30. @GWW. „A kobiety ,bez mężczyzn przez 5 lat potrzebowały miłości i to były w większości te gwałty.”

    Oto odezwał się”lepperyzm” w prymitywnym narodzie. Co jeszcze robiłeś z tymi radzieckimi wojakami, by zagłuszyć brak miłości głupcze?

  31. A może przydałby się pomnik nieznanego gwałciciela bez identyfikacji narodowej zarównoi sprawcy jak i ofiary.

  32. Próbą opisania wojny od innej strony był stary, jugosłowiański jeszcze film
    „Okupacja w 26 obrazach”…….
    Innym, sfilmowanie wyzwolenia Rzymu według opowiadań Malaparte.

    Bohaterskie scenki batalistyczne to jedynie państwowotwórcze frazesy, czy plakaty werbunkowe adresowane do armatniego mięsa pod wszystkimi sztandarami…..

    Współczesne miary przykładane do dzikich czasów, są podstawowym błędem.
    Współczesne wojny nie różnią się niczym od poprzednich, poza technologią zabijania.
    Te siedemdziesiąt lat pokoju w Europie zatarło pamięć.
    A ten pokój, oparty na równowadze strachu, zawdzięczamy i tym gwałcicielom…..
    Czasem brutalna przemoc w celu zaprowadzenia porządku jest nieunikniona.
    Mniejsze zło……

  33. Pomniki nieznanych żołnierzy, cywilnych ofiar, wypędzonych, zagłodzonych…….
    Wodzów, łuki triumfalne zwycięzców, memoriały bitewne, lasy krzyży….
    Dziedzictwo naszej cywilizacji.

    Czy raczej ambicji i pychy przywódców, zbawców świata, proroków, mężów opatrznościowych? To oni te tłumy na rzeź w imię czegoś wyprawiali…..

  34. @wiesiek59. Szkoda, że w twojej osobie nie mają w USA takich „doradców” wojennych. Mógłbyś na przykład podpowiadać żołnierzem amerykańskim, by gwałcili kobiety w Afganistanie. Kto wie, może ta brutalna przemoc pozwoliłaby zaprowadzić im tam porządek? Widzę, że mentalnie wielu jeszcze utkwiona jest po tej azjatyckiej stronie…

  35. Ponieważ ten „pomnik” znalazł się w Gdańsku, należy zaczerpnąć z gdańskiego klasyka: „jestem za a nawet przeciw” (temu co mówi prof. Hartman. Oraz całkiem przeciw temu dziełku przejętego gwałtami, jak sam mówi, studenta.
    Mamy, niestety, wykwit zupełnej nieodpowiedzialności ludzi pchających się na afisz i usiłujących swoje niedorobione dziełka, niedomyślane myśli oraz całkiem bezczelne interesy wpychać odbiorcy w mózg i w gardło.

    Student, bardzo przejęty gwałceniem kobiet, nie powiedział prawdy w swoim dziełku, jak chce i jak zgadza się prof. Hartman. Powiedział co najwyżej jakąś ćwierćprawdę. Przejął się nie gałtem, ale konkretnym gwałtem „naszej” kobiety, przez „złego” Ruskiego. Natomiast równie konkretne gwałty wykonywane przez cywilizowanych Niemców na „ruskich” kobietach”, już nie są gwałtami, bo to są ruskie kobiety, nie nasze.
    Tenże ruski żołnierz właśnie przeczytał list od ojca, w którym informuje go, że odnaleziono ciało jego żony i córki, zgwałconych przed śmiercią przez pluton Wehrmachtu, po części przy pomocy bagnetów. List, który żołnierz przeczytał, wysunął mu się z kieszeni, kiedy brał się do gwałcenia „naszej” kobiety. Czyżby student nie zauważył? Nie zauważyliście? Student mógłby więc popełnić dziełko pełniejsze, bliższe prawdy i zrobić z tego dynamiczną scenę, coś jak Grupę Laokoona: z tyłu żołdacy II Rzeszy gwałcą bagnetami żonę i córkę sołdata, a on z przodu, pochylony, bierze się do gwałcenia „naszej”. Wykazał by się student znajomością historii, byłby bliżej prawdy, jego troska o gwałcone okazałaby się autentyczniejsza, a walory artystyczne dziełka od razu by się poprawiły. Same korzyści.
    Dziełko nie jest realistyczne, ani naturalistyczne. Jest technicznie nieprawdopodobne, co zdradza propagandową przesadę u studenta: nie da się skutecznie dokonać gwałtu kobiety ciężarnej trzymając ją jedną ręką za włosy, a drugą przytykając pistolet do skroni. Student powinien był poprosić koleżankę-studentkę w zaawansowanej ciąży, najlepiej też rzeźbiarkę, by przećwiczyć ujęcie „na sucho”. Dowiedziałby się co i jak.
    Nie zrobił tego „riserczu”, przez co zamiast fachowcem, okazał się propagandystą-amatorem.
    Nie jest jasne, czy na pewno sołdat chciał gwałcić „naszą”, czy może Niemkę, wszak dla sołdata to nie był żaden Gdańsk, ale Danzig, część III Rzeszy, która napadła na jego dom pod Kurskiem, a nie odwrotnie, i jemu zgwałciła żonę i córkę. Danzig był na początku 1945 roku pełen uchodźców niemieckich z Prus Wschodnich, około półtora miliona ich tu było. Z czego co najmniej 95% mówiło po niemiecku. Znalezienie w tym tłumie do gwałcenia akurat naszej, Polki, graniczyło z cudem. Sołdat nie miał na to czasu.
    Ale ponieważ gwałt jest gwałtem niezależnie od języka, student popełnił właśnie marne dziełko. Nie tylko ambasadorowi Rosji ono się nie podoba, ale sądzę, że każdemu, kto ma gwałt za gwałt i nie dzieli go na „nasze” i „ich” gwałty.
    O Gdańsk walczyła też polska brygada pancerna im. Bohaterów Westerplatte. W związku z wypowiedzią publiczną studenta nie jest jasne, czy wyzwalała, czy pomagała niewolić Gdańsk, a może jedna Danzig. Ponieważ skutkiem „zajęcia” Danziga/Gdańska był exodus ludności niemieckiej, nie jest jasne czy w postaci sołdata nie należy też widzieć postaci żołnierza w polskim mundurze współgwałcącego. Wszak był on tylko członkiem „polskojęzycznych oddziałów zbrojnych”. A exodus nie był exodusem, ale wypędzeniem, popędzanym gwałtami.

    Zgadzam się z profesorem, że dziełko to – jeśli w ogóle się do czegoś nadaje – to na chwilową instalację performerską (nie bardzo artystyczną), dla podrażnienia zmysłu moralnego i estetycznego przeciw studentowi. Nigdy na stałą rzeźbę w miejscu publicznym.
    Nie bardzo zgadam się z profesorem, na temat niewyzwalania Polski przez Armię Czerwoną. Armia nie musiała zakładać sobie celu w postaci wyzwolenia Polski.Wyzwoliła Polskę tak czy inaczej, bo była po drodze do Berlina. Kosztowało ją to ponad 600.000 zabitych żołnierzy. Zamykanie tej sprawy na cmentarzach nie jest, jak chce Profesor, wystarczającym tego upamiętnieniem, zwłaszcza w sytuacji tego co popełnił student. student stwierdził bowiem, że cmentarze żołnierzy Armii Czerwonej, to zbytek łaski ze strony Polaków. Chyba powinni leżeć w dołach.
    Z kolei zgoda z profesorem, że Polska się odcina od swojego wschodniego filaru kultury i pamięci. Przez to się wyjaławia, spłaszcza się i idiocieje.
    Należy tu przypomnieć , że najlepsze czasy Rzeczpospolitej były wtedy, kiedy była wielonarodowa i wielokulturowa. To jest uniwersalna zasada. Zamykanie się w skansenie umysłowym zawsze prowadzi do rozwoju pleśni.

  36. @Kartka z podróży, 12:44
    A radosną, tęczową instalację na Pl. Zbawiciela, podpalają…

  37. Rafał Kochan
    21 października o godz. 13:34

    Chyba nie zrozumiałeś co napisał wiesiek59 i niepotrzebnie mu insynuujesz niemądre rzeczy.

    A ta mentalna ”azjatycka strona” – czy to raczej nie twoja megalomańska samoocena reprezentanta ”cywilizacji łacińskiej”, poza ktorą wg ciebie jest tylko barbarzyńska Azja?

  38. Głupi na pewno jestem ,.A miałem szczęście ,że te oprawcy nie spaliły mojej wioski z mieszkańcami ,na wzór Jankesów w Wietnamie.No i nie byłem molestowany przez plebana ,bo go nie było.

  39. @kozetka. Wszystko, co jest pisane na tym blogu nie jest nikomu potrzebne. Skoro ja mógłbym nie zrozumieć, co wiesiek59 napisał, to tym bardziej ty nie zrozumiałeś/zrozumiałaś, co ja napisałem. Tak, jestem reprezentantem „cywilizacji łacińskiej”. Wolałbym innej, ale moja libertyńska natura nie odnalazła odpowiedniej lokalizacji swoich „atawistycznych namiętności”, w których szacunek do jednostki ludzkiej stanowi nadrzędną wartość.

  40. @g-ww. Wiec zamiast postrzegać historię jedynie przez pryzmat swojego szczęścia, proponuję wyjść w myśleniu poza swój czubek nosa. Szkoda, że plebana nie było. Zawsze mógł to zrobić sołdat z pepeszką na sznurku. Powinieneś mu wybaczyć… wszak występował u niego deficyt na „miłość”.

  41. Jeżeli ktoś nazywa szczęściem jedzenie podsmażanych ziemniaków na łoju, popijanych gorzką herbatą.,to trudno z tym ktosiem dyskutować.A pomijanie w dyskusji wypadków w Wietnamie ,gdzie zamiast zimniaków częstowano dzieci napalmem świadczy o jednostronności w dyskusji i nie wychodzenie poza swoje ego polityczne.Więcej jasności w oglądzie historii P.Kochan.

  42. „Smoleńska mgła” okazuje się toksyczną chmurą . Profesor wpisuje się na listę ofiar tego zjawiska? Czyżby tak miał wyglądać ten pierwszy samodzielny „Twój Ruch” młodych polskich „artystów”?

  43. @G-ww. Temat dotyczy quasi-pomnika z podobizną sowieckiego sołdata, a nie wojny wietnamskiej. Wyobraź sobie, nieszczęśniku, że niektórym w tamtych czasach nie dane było jeść ziemniaków ani pić herbaty. Już nie rób z siebie takiego „nieszczęśnika”. Z twojej retoryki przebija logika biskupa Michalika. Dokładnie ten sam mechanizm idiotycznego rozumowania. Michalik twierdzi, że księża pedofile są ofiarami sierot i polityki genderowej, natomiast ty usprawiedliwiasz śmierdzących sołdatów, którzy z reguły dupczyli tak naprawdę wygłodniałe seksualnie żony, córki etc, które przez 5 lat były zaniedbywane przez głupich ich chłopów, którym chciało się iść się na wojnę i na niej z reguły zginąć. Wyczuwasz ten dramat w twoim toku myślenia, czy nadal będziesz wykręcał kota ogonem i coś bredził o Wietnamie?

  44. Gekko
    Podrzucam link, tak w kontekście mocarstwowości naszych potężnych sąsiadów Rosjan (o czym pisałeś) , czyli Arktyka MUSI pozostać NASZA! Putin to gwarantuje.
    30 osobom, w tym 26 codzoziemcom, aktywistom Greenpeace grozi od 10 do 15 lat łagrów pod zarzutem piractwa (?!).
    Ciekawe co na to jasny gwint?
    https://www.google.pl/search?q=odrzucone+skargi+na+areszt+polskiego+aktywisty+greanpeace&hl=pl&rlz=1T4SKPB_plPL393PL397&source=univ&tbm=nws&tbo=u&sa=X&ei=VCNlUu3dHsKe4gTUyYCoCQ&ved=0CC4QqAI

  45. Celem współczesnej „sztuki” jest wywołanie reakcji widza, obojętnie; zachwytu, obrzydzenia, wstrętu. I ten „artysta” tego dokonał. PS. Dobry blog panie Hartman. Pozdrawiam.

  46. Moje myślenie dotyczy hańby ludzkości jaka jest wojna.I jej bestialskich praw.Czym ruski sołdat różni się odA palącego napalmem dzieci Jankesa/?A zagranie z Michalikiem kończy dyskusję.Bo zaczynam rozmawiać z P.Kochanym ja k Lasek z Macierewiczem.JA rypneło w brzoze P.byl trotyl.

  47. Rafał Kochan
    21 października o godz. 14:16

    Jeżeli szacunek do jednostki ludzkiej stanowi dla ciebie nadrzędną wartość, to dlaczego patrzysz na Azjatów z góry, niczym potomków zrodzonego w sienkiewiczowskiej fantazji Azji Tuhajbejowicza ?

    Czy pamiętasz np. o Konfucjuszu? A o tym, że naszym osiągnięciem hi-tech, nie pobitym do dzisiaj, jako przedstawicieli tzw. cywilizacji łacińskiej było radio Szarotka, podczas gdy tamci doszli do Sony, Samsunga itd.

    Nota bene, nie da się przy tym obwinić za to komuny, bo i tak naszym szczytowym osiągnięciem motoryzacyjnym był ”komunistyczny” (w terminologii IPN’u) Polonez, podczas gdy dalecy od megalomanii Czesi zalewają tu i teraz Europę swoimi skodami. Rozumiem, że odbiegłem trochę od meritum, ale pozwól że nie kupię tej naszej niczym nie popartej zarozumiałości i wyniosłości wobec innych nacji, z jaką się obnosimy i na tym blogu: ”nasza” zgwałcona kobieta – obcy, ruski, azjatycki złoczyńca.

    Jeżeli ktoś chce odwoływać się do kryteriów moralnych winien przede wszystkim, jak to zauważa wyżej Tanaka, mieć gwałt za gwałt i nie dzielić go na „nasze” i „ich” gwałty. Reszta jest ideologiczną manipulacją, jak w przypadku tej niesławnej rzeźby.

  48. Wiesiek 59
    „Okupacja w 26 obrazach” Zafranovica to przejmujący obraz wojennego okrucieństwa. Porównywalny do „Salo – 120 dni Sodomy” Passoliniego.
    A jak wspomnienie bałkanskiego okrucieństwa teraz wygląda. Granica włosko – słoweńska, wysoko w górach, wymarła. Tylko cementowe ruiny dawnych fortyfikacji i budynków straży granicznej. Później droga w dół, momentami pozapadana, w skałach stare bunkry.
    Na dole, w pierwszej knajpie na ścianach portrety Jospa Broz Tito i Jovanki Budisavlijevic Tito. Portrety rozpoznaję co mi zjednuje sympatię bywalców. Więc piwo się leje strugami. Jovanka Tito (zmarła kilka dni temu) była Serbką. Do partyzantki Tito trafiła w wieku 17 lat. Slużyła jako snajperka. Potem oddelegowano ją do obsługi sztabu – tam była sanitariuszką. Tam też poznała Josipa. Broz Tito był z pochodzenia Chorwatem urodzonym w wiosce tuż obok słoweńskiej granicy.
    Pytam Sloweńców czy lepiej im było w federacji bałkanskiej aniżeli teraz – tylko na swoim garnuszku. Zdecydowanie odpowiadają, że teraz lepiej. Są po prostu na swoim i sami za siebie odpowiadają. Cenią sobie współczesną niezależność podobnie jak wspólną, bałkańską historię.
    Potem droga na Bowec. Znów stare bunkry, bo to był w czasie wojny korytarz strategiczny między Rzeszą a Włochami. No i pomniki, tablice z nazwiskami poległych partyzantów. Wszędzie wyryte gwiazdy a pod nimi nazwiska. I inskrypcje, np: „Pamięci 36 młodych gwardzistów zabitych w czasie obrony mostu”. Tych pomników, tablic, głazów pamięci mnóstwo – wszystkie w stylu klasycznym, surowe, oszczędne w wyrazie. Wszystkie zadbane, umyte, trawa wokół wystrzyżona, świeże kwiaty … .
    W Bowecu sporo Włochów Austriaków – dawnych okupantów. Tym razem na zakupach, bo w Słowenii fajki, alkohole tańsze. Więc dźwigają z marketów kisty piwa i wagony papierosów.
    A za Bowecem znów bunkry i pomniki poległych. Pomniki jak kapliczki przydrożne, jak słupy milowe przez góry – do samej austriackiej granicy.
    Pozdrawiam

  49. Stasieku
    No właśnie. Dziwny jest ten kraj w którym symbole szczęścia budzą dziką nienawiść.
    Pozdrawiam

  50. @mag
    W pelni popieram od 10 do 15 lat łagrów pod zarzutem piractwa dla tzw aktywistow.

    Pytanie, dlaczego nie protestowali na Morzu Polnocnym na ktorym kraje jak Holandia, Niemcy, Norwegia i Brytania wydobywaja rope i gas i nawet poza swoimi strefami ?

    Pytanie, dlaczego nie protestowali w Zatoce Meksykanskiej ktora USA uwaza za swoje terrytorium i operuje tam okolo 3 tys szybow papujacych rope.

    Ale aktywisci wybrali sie na Arktyke gdzie Rosja buduje jeden szyb.

    Aha, bo Arkyka ma pozostac naturalna, czysta,….,… aktywistow Greenpeace sponsoruje Monsanto. Firma ktora modyfikuje naturalna zywnosc i patentuje jako swoja wlasnosc intelektualna. Aby miec monopol na zywnosc.

  51. @GWW „Moje myślenie dotyczy hańby ludzkości jaka jest wojna.I jej bestialskich praw.” Super. To dlaczego na początku twierdziłeś, że gwałty przez sołdatów nie były z reguły gwałtami, bo głodne sexu kobiety tego chciały? Podtrzymujesz to?

  52. Mieszkam w Rosji, pracuję tu, mój partner i przyjaciele to Rosjanie. Ich dziadkowie to żołnierze Armii Czerwonej, w sobote świętowaliśmy 90 urodziny jednego z nich.
    Zgadzam się, z kozetką – nie umiemy robić z nimi interesów, wciąż jesteśmy na nich obrażeni.
    Zgadzam się również z J. Hartmanem – dużo mamy wspólnego z Rosjanami.
    Dużo nas jednak również różni. Najostrzejsza różnica to podejście do II Wojny Światowej. Dla nas to trauma przez pryzmat której do tej pory patrzymy na świat.
    Oni – wg tego, czego uczą się w szkole, w II Wojnie Światowej od 1939 roku nie brali udziału – oni bronili swoich ziem i odpierali faszystów, wyzwalali, pomagali Europie.
    Nie w formie takiej rzeźby, i nie w tym miejscu postawionej, ale cieszę się, że w Polsce nie przestaje się o tym mówić. Choć nikt oprócz ambasadora i może kilku jego współpracowników o tym nie usłyszał, choć jesteśmy dla nich tylko „średniej wielkości krajem w Europie Środkowej”, trochę ważniejszym od Słowacji, ale mniej ciekawym od Niemiec, bardzo by było dobrze, żeby i oni usłyszeli o 17 września. Zaręczam wszystkim – nikt z moich znajomych nigdy o tym nie słyszał.
    A jak już usłyszą, to pewnie 90% nie przyjmie tego do wiadomości – tak samo, jak u nas nie przyjmuje się do wiadomości niepasujących do matyrylogicznej historii Polski faktów. Ale 10% zapamięta i może zastanowi się nad tym, że w każdym narodzie są oprawcy, jak i ofiary; że wyzwolenie dla niektórych oznaczało wolność, a dla innych okupację. To trudne, ale potrzebne.
    I wtedy może zaczniemy normalnie współpracować.

  53. @kozetka. Posłużyłem się stereotypem jeśli chodzi o „Azję”. Chodziło mi o kulturową różnice, w której kultura azjatycka akcentuje bardziej na społeczeństwo, któremu ma podporządkowywać się jednostka i kosztem jej to społeczeństwo ma się rozwijać. Nie mam nic przeciwko Azjatom. W wielu sprawach są oni o niebo rozsądniejsi od „typowych” Europejczyków, nie wspominając o tępych Polakach.

  54. Rafał Kochan
    21 października o godz. 13:34

    Zabawne jest to, że usiłujesz jakąś moralność znaleźć w czasie wojny….
    Chłop wcielony do armii, obojetnie skąd pochodzi- Fryzji, Anatolii, Mazur, Prowansji, Walii, pozostanie w swych instynktach jedynie chłopem.
    Stress będzie odreagowywał na kilka ogólnoludzkich sposobów.
    I na pewno nie będzie się zastanawiał, kto pod nim leży, ani że jest to czyjaś córka, żona, siostra.
    W swych zachowaniach ludzie są LUDZCY.
    A wojna wyzwala najgorsze instynkty.

    Cała nasza cywilizacja- nie tylko łacińska- oparta jest na gwałcie i przemocy.
    Religie i ideologie są jedynie usprawiedliwieniem naszych skłonności gatunkowych.
    Dokładnie to samo robią obecnie rebelianci, lub wyzwoliciele- jak zwał, tak zwał- w Syrii, Nigerii, Czadzie, Libii. Bez PRAWA egzekwowanego przez WŁADZĘ, panuje bezprawie, a władzę sprawują ci przy których jest siła.
    Każdy watażka stanowi na kontrolowanym przez siebie terenie prawo, według swego widzimisię…..

    Nawet nasi łagodni Czesi mają na sumieniu pogromy i gwałty w Sudetach, przy wypędzaniu niechcianych sąsiadów. Oddziały UPA, czy AK też na sumieniu mają swoje.
    Człowiek w czasie wojny, to nie brzmi dumnie…..

    Można by jeszcze raz zacytować „Do prostego człowieka”, tylko po co?
    To i tak niczego nie zmieni, przy najbliższej okazji po raz kolejny będzie sie podbijac z wiadomym efektem nacjonalistyczno- patriotyczny bębenek.
    Dla zysku nielicznych, zginą liczni……

  55. Rafał Kochan
    21 października o godz. 15:31

    Tak też się domyślałem. Każdemu zdarza się czasami użyć pewnego stereotypu, choćby po to aby bardziej skontrastować swoją tezę z przeciwną, na podobnej zasadzie jak artysta przerysowuje swoje środki wyrazu aby dotrzeć do odbiorcy z określonym przesłaniem. Sądzę, że i ty i wiesiek59 i ja w omawianej tu kwestii nie różnimy się zasadniczo, a tylko inaczej, że się tak wyrażę, rozkładamy akcenty.

  56. @wiesiek59. My nie mówimy o atawiźmie i zwierzecości człowieka, tylko o tendencjach redukowania i tłumienia takich zachowań w czasie wojny. Ty w tym widzisz „mniejsze zło” i uzasadnienie jakichś poczynań militarno-politycznych. I to właśnie ja napiętnowałem. Bądź konsekwentny, skoro uznajemy mroczne instynkty człowieka jako coś normalnego, w czasie pokoju wczelkie mordy z lubieżności i chciwości też powinny byc przez ciebie uzasadniane. Bo niby czym wojna różni się od patologicznej rodziny, środowiska i doskwierającej biedy?

  57. axiom1
    Krótko mówiąc, wart Pac pałaca.
    Wcale się Rosjanom nie dziwię, że bronią swoich interesów.
    Taka ich imperialistyczna mać od wieki wieków amen. Ten sam syndrom mają Amerykańcy, mieli Brytyjczycy i inni.
    Chodzi mi tylko o groteskowość wymiaru kary wobec ludzi, którzy przecież nie wtargnęli na platformę z bronią w ręku. Nie chcieli wywołać wojny i nikogo nie skrzywdzili.
    Mnie samą często śmieszą spektakularne akcje Greenpeace, ale to są tacy „jurodiwi” we współczenym świecie. Nawet, jeśli ktos ich naiwnoścć, jak sugerujesz, wykorzystukuje, to nie powód by ich na lata pudłować w łagrze.
    Chyba, że juz wszyscy chorujemy na głowę i wszędzie doszukujemy się drugiego dna i niuchamy „kto za czym stoi”.
    Jeśli Putin jest taki mądry, dobry i sprawiedliwy pan, (zgłaszany był nawet do pokojowej nagrody Nobla), to powienien tym „zielonym” odpuścić.
    Chociaż… może bym się nawet nie zdziwiła, gdyby Putin tego Nobla dostał.
    Po tym, jak laureatem tej chyba już nie presiżowej nagrody został Obama „na zachętę”, to już nic nie jest w stanie mnie zdziwić.

  58. Wiesiek 59
    z g.15:43
    Tak mi przyszło do głowy, ża ani żadna religia, ani tym bardziej muzyka czy filozofia (mam na myśli choćby geniuszy niemieckich w tych dziedzinach) nie łagodzi obyczajów.
    Homo sapiens niezmiennie drugiemu sapiensowi jest lupusem (za przeproszeniem wilków).

  59. Radzę przeczytać wywiad z Keithem Lowe autorem ksiązki „Dziki kontynent”. Oto fragment:
    „Podkreśla się, że wojna skończyła się 8 maja 1945 r., bo wtedy został podpisany traktat o bezwarunkowej kapitulacji. Ale z perspektywy wielu Europejczyków podpisanie tego traktatu nie miało żadnego znaczenia. Fale przemocy i chęć zemsty dosięgły wszystkich sfer życia. Konflikty etniczne nadal wybuchały, a na niektórych ziemiach jeszcze przybrały na sile. Nadal prześladowano Żydów. Mniejszości znowu znalazły się pod ostrzałem, na niektórych popełniono odrażające zbrodnie, czasem równie koszmarne jak te dokonane przez nazistów. Miliony ludzi zostały wygnane w latach 1945-1947 w czasie największych czystek etnicznych, jakie widział świat. Między narodami i społecznościami powstały urazy i wiele trwa do dzisiaj. Całe społeczności były terroryzowane z powodu tego, co – często jedynie rzekomo – zrobiły w czasie wojny. Akty zemsty wobec jednostek były niezliczone. Niemieckich cywilów bito, mordowano, wykorzystywano jak niewolników. Dzieci poczęte ze związków z Niemcami wyrzucano z kraju lub zamykano w szpitalach psychiatrycznych. Gwałty na Niemkach, Austriaczkach czy Węgierkach szły w miliony.”
    Całość pod linkiem
    http://wiadomosci.onet.pl/prasa/dziki-kontynent/q6eht
    Pozdrawiam

  60. @kartka z podróży. Ale te cytaty i artykuł mu uzasadniać czy kwestionować powstanie tej rzeźby?

  61. Rafał Kochan
    21 października o godz. 15:54

    Wojna od pokoju różni się SKALĄ przemocy, po prostu…..

    Nawet w GB kilka lat temu wybuchły zamieszki z rabowaniem sklepów i przemocą w tle.
    I powinny dać do myślenia, choć trwały zaledwie trzy doby chyba.
    Normalni, cywilizowani, spokojni ludzie, którzy wykorzystali brak zewnętrznej kontroli.
    Jak zachowaliby się w przypadku braku kontroli przez lata?

    Może różnica w podejściu tkwi w tym, że Ty piętnujesz, a ja usiłuje opisać mechanizm?
    Ludzie robią różne rzeczy, BO MOGĄ i czują się bezkarni…..
    Sympatycznie byłoby na świecie, gdyby wszyscy mieli prawo moralne w sobie.
    Niestety, „natura skorpiona”, czy lupus, tkwi w większości z nas.
    Na ile się ujawni w sprzyjających okolicznościach?
    Może lepiej nie testować…..

  62. Rafał Kochan
    Nie, to a propos Twojej rozmowy z Wieskiem o dzikim charakterze człowieka – w tym przypadku europejskiego.
    Pzdro

  63. mag
    21 października o godz. 16:11

    Ewoluowałem stopniowo…..
    I w pewnym momencie doszedłem do wniosku że Czyngiz Chan, czy Traktat Wiedeński, uratowały wiele istnień ludzkich.
    Co jest lepsze- dziesiątki państewek toczących nieustanne wojny o strefy wpływów i ambicje lokalnych książątek, czy świat podzielony na działki, ale pokojowo koegzystujący?
    Największy satrapa nie zabije tylu ludzi, co wojna domowa…..
    I tę lekcję przerabiamy nieustannie.

  64. W dzisiejszym dodatku Historia do Wyborczej jest obszerny artykuł Mariusza Surosza z Pragi pt. „Zemsta Czechów”. 17 kwietnia 1945 roku Benesz – prezydent Czechosłowacji w latach 1925 – 1948 – zaapelował do Czechów i Słowaków: „Idźcie rozliczać Niemców za wszystkie ich bestialstwa i nie znajcie litości wobec niemieckich morderców” . Dalej pisze Surosza: „….dekrety rządowe podpisywane przez prezydenta Benesza …..pozbawiły Niemców obywatelstwa, majątku……I stanowiły podstawę do wysiedlenia ponad 3 mln Niemców oraz 100 tys. Węgrów, o czym postanowili w Poczdamie przywódcy zwycięskiej koalicji.” Surosza podaje kilkanaście przykładów masowych gwałtów i zabójstw na niemieckich starcach, kobietach i dzieciach. Np. w Brnie: „Ponad 25 tysiącom Niemców -kobietom, dzieciom i starcom…..miejscowe władze nakazały opuszczenie mieszkań w ciągu jednej nocy. Następnie ludzie ci zostali pognani w kierunku granicy austriackiej…Niemieccy historycy nazywają to wydarzenie „brneńskim marszem śmierci” i szacują liczbę ofiar na 5 tys. …Czesi na 1,7 tys. Surosza podkreśla, że „Od początku czerwca 1945 r. główna rola w akcji przeciwko Niemcom przypadła już Armii Czechosłowackiej”.
    I i II Armia Ludowego Wojska Polskiego była kilkanaście razy liczniejsza od Armii Czechosłowackiej i działała na terenach Ziem Odzyskanych już w marcu-kwietniu 1945 roku i nie była łagodniejsza. Takie to były czasy. Tuwim napisał w Kwiatach Polskich w formie modlitwy, cytuję z pamięci:
    ..gdy się czas zemsty będzie zbliżał
    Daj nam pokonać Zakon Pański
    Gdy iść będziemy do Warszawy
    Przez Tatry martwych ciał germańskich
    Przez Bałtyk wrażej krwi plugawej.
    Szumczyk i jego rektor nie znają historii i są rusofobami.

  65. Zbliżamy się do konkluzji dyskusji?

    „A gwałt niech się gwałtem odciska”

    Tkwi głęboko wryte w nasze zachowania, kod kulturowy, tradycje……

    Kalizm……po prostu…..

  66. @wiesiek59. Nie rozmawiajmy o oczywistych sprawach. To, że KAŻDY (bez wyjątków, nawet w tobie i mnie) człowiek, bez względu na narodowość i rasę, posiada w sobie skłonności do przemocy, wiadomo od kilku tysięcy lat. Problemem jest to, jak system kulturowo-cywilizacyjny zapobiega i jak radzi sobie, by powstrzymywać w nas tego typu żądze. Kultura zachodnioeuropejska radzi sobie z tym lepiej, słowiańsko-azjatycka i afrykańska – gorzej. Radzi lepiej, bo respektuje prawa, które same sobie stworzyła. Żołnierze nie mogą czuć się bezkarni, gdy popełnią łamanie tych praw, a dyktatorów, którzy uruchomili procesy decyzyjne lub przymykali oczy na łamanie prawa, czekają trybunały i wysokie wyroki sądowe. Ponadto w państwach jest wszechobecne piętnowanie zła wojennego, które wykracza poza prawo wojenne. Wojna, przynajmniej ta w „cywilizacyjnej” formule dąży do wyeliminowania potencjału sił zbrojnych, a nie znęcania się nad ludnością cywilną. I nie ma tu pojęcia „mniejszego lub większego zła”, którym ty starasz się usprawiedliwiać bestialstwo człowieka.

  67. @mag
    To nie byl zwykly protest, chcieli wtargnac na platforme,…

    Nie wydaje mi sie z kary sa wysokie.

    Radek Agatowski dostal 5 lat za podniesinie lezacego na ulicy roweru. Lekarce z woj lubuskiego grozilo do 5 lat za ‚kradziez’ przydroznego kamyka.

    Zapwene pamietasz szkody zwiazane z wyciekiem ropy na platformie BP w Zatoce Meksykanskiej dwa lata temu.
    Szkody oszacowano na $10-20 mld. BP zaplacilo kare okolo $10 mld.

    A te blazny z Greenpeace mogli by spowodowac podobny wypadek na Arktyce.

    Dlaczgo Putin mial by ich ulaskawiac ?

    Dlaczego Obama nie ulaskawi tych z Guantanamo ktorym nic nie udowodniono i za nic nie oskazono i juz od 10 lat.

    Nie zadaj od Rosji innych standardow.

  68. http://www.dws-xip.pl/reich/Dane/kobiety.html

    Armia Czerwona gwalcila kobiety na zdobytych terenach na masowa skalę, odpowiadając na apel wrazliwego komunistycznego pisarza Ilii Erenburga. O polityce stosowania masowych gwałtów wobec Niemek jako broni w wojnie z Niemcami pisal chocby Anthony Beevor w ksiązce o zdobyciu Berlina, Berlin 1945. Twierdzi, ze panowala w tej mierze oficjalna polityka tolerowania wszelkich gwaltow i traktowania ich jako jeszcze jeden instrument oslabiania wroga.
    http://www.theguardian.com/books/2002/may/01/news.features11

    O zachowaniu Armii Czerwonej po wejsciu do Berlina opowiada ksiazka Kobieta w Berlinie. Gwalty wojenne stanowily zwykle czesc wojny, ale i masowa skala, i calkowita oficjalna tolerancja zjawiska stanowily w prowadzeniu wojny calkowicie nowa jakosc. I nie da sie tego nijak zagadac sentymentalnym wicie-rozumicie, ruscy tez ludzie, i mamy, panie tego, wspolne losy scisle splecione, i ze ludzka to, panie dzieju, rzecz.

    Nie ma zadnego powodu, zeby o tym nie pamietac, nie mowic i nie pisac. Takie sa fakty historyczne, czy to sie sentymentalnym pogrobowcom komunizmu podoba, czy nie.

  69. Jutro Profesor Hartman na Kazimierzu ma wykład na temat bioetyki. Warto posłuchać.

  70. Pomnik ma jednoznaczną wymowę. Tysiące kobiet – głównie Niemek, zgwałcono, a wiele zabito, podczas zajmowania terenu przez Armię Czerwoną. Fakt ten był tolerowany, a nawet celowo inspirowano przez dowództwo. Fakt Rosjanie mieli powód żeby się mścić, dlatego w Niemczech temat ten był słabo i raczej późno podnoszony. Nie silę się na oceny moralne, ale bestialstwo jest bestialstwem, ofiarami były 12 letnie dziewczynki i 80 kobiety. Dlatego mam zrozumienie dla autora rzeźby, choć miejsce postawienia – obok pomnika poległych żołnierzy nie wydaje mi się właściwe. Policja szybko usunęła rzeźbę, ale autora nie ukarano, i uważam, że to dobrze. Trzeba często lat, żeby zacząć mówić o niewygodnych sprawach.

  71. @ mag

    Gwałt niech będzie nazywany gwałtem – i niczym innym, a już na pewno nie trampoliną do promo-podskoków debila.
    Tak jak pisze Tanaka.

    Ale to oznacza że agresja jest agresją , niezależnie czy dokonuje jej Putin na Gruzję (albo odwrotnie) czy też inni opętańcy – na cudzą własność (jak to czyni od lat szajka Greenpeace, tym razem i po raz pierwszy – przeciw Rosji).
    (Nb. inna rzecz, że oczywiście atak Gp na platformę CCCP to nie piractwo, ale – trafił swój na swego, a kto mieczem wojuje…)

    Idąc jednak tą drogą, traktowania rzeczy po imieniu, pod pojęciem okropności wojny, nie można skrywać paskudnego relatywizowania agresorów i obrońców.

    Tylko ktoś, wyzuty z jakiejkolwiek rozumowości i etyki może nie odróżniać np. moralnego wymiaru ataku komunistycznego Vietcongu (pchniętego przez sowietów i wspieranego przez maoistyczne Chiny) od obrony przed tą brutalną agresją przez sojuszników ofiary.
    Taka postawa, amoralnego relatywizowania, przez zrównywanie kata i ofiary, agresora i obrońcy czy gwałciciela i zgwałconej – to wynik dogłębnego prania mózgów i dusz.
    To zatrute podglebie z gruntu idiotycznej, propagandowej dyskusji o agresorach jako wyzwolicielach, czy amerykanach jako imperialistycznych zbrodniarzach.

    I owszem, jak w każdej i na każdy temat dyspucie na blogu, w tym sensie wyłazi z większości „ruski”.
    Nie Rosjanin, ale wciskana nam przez lata komuny, a i teraz – jak „kostium pożytecznego idioty”, aksjologia redukowania dysonansu poznawczego przez relatywizację zła .

    Sztuczka stara jak ludzkość, skompromitowana w cywilizacji, ale jakże dogodna i nośna dla dzikich plemion usiłujących zeżreć owoce tej cywilizacji, zrywane jej własnymi rękami.

    Pozdrawiam i idę zmyć z oczu obrzydliwą pianę miazmatów, bulgoczących w dyskusji nad tym wątkiem.

  72. Dobrze, że Polacy nie mają imperialistycznych zapędów. Polacy nigdy nie chcieli mieć kolonii zamorskich i ciągnąć się od morza, do morza. Jako że, nic z tego nie wyszło, nie mogą Rosji zapomnieć jej potęgi. Ot i cała filozofia.
    PS. Tak jak nienawidzą Żydów, że bardziej cierpieli w czasie wojny.

  73. PS
    Liczne są tu głosy uzasadniające (zgodnie z prawdą, zresztą) że gwałty są narzędziem programowym prowadzenia wojny przez agresora.
    Również w tym kontekście mieszczą się gwałty krasnoarmiejców na terenach „wyzwolonych” – i to właśnie świadczy że sami nie traktowali się jako wyzwolicieli, lecz zdobywcy podbitego świata.
    Ale w jaki sposób te fakty mogą uzasadniać czy usprawiedliwiać 70 lat po wojnie walenie „pomnikiem” po oczach, dokonane przez żądnego lajków troglodytę artystycznego ???
    W jaki sposób ten obrzydliwy happening może skłonić agresora do przyznania winy albo uczcić pamięć o krzywdzie ofiar?

    Proszę sobie to wyrozumować czytając dzisiejszy wyrok, jakim NASZA Europa i jej Trybunał skwitowała tego typu roszczenia, i to zgłaszane zupełnie słusznie i w cywilizowanej (w przeciwieństwie do obłudnego „happeningu” pomnikowego) formie.

  74. W nas jest nie tylko Ruski . W nas jest również Azjata -Macierewicz
    i w nas jest również Żyd – polski inteligent. Zajmowanie się kabotyńskim wyskokiem studenta, który wydaje wyrok i udaje „sędziego” wskazującego barbarzyńcę z armii sowieckiej, której żołnierze ginęli na ziemi polskiej jest ekwilibrystyką chorego rozumu skażonego „wirusem smoleńskim”.
    Wybiórczość takiego „dzieła” jest wstrętna i arogancka ponad wszelką miarę.

  75. @Gekko. Ale my nie znamy (chyba) motywów stworzenia tego pomniku przez artystę. Nie wiemy też, czy była to chłodna kalkulacja taktyki szoku oraz zwyczajna chęć zwrócenia na siebie uwagi. Nie sądzę, by jego działalność artystyczna w tym momencie miała wymusić cokolwiek na Rosji. Wolałbym, by sztukę oddzielać od polityki. Mówmy o reakcjach ludzi na tę sztukę lub o jej wartościach (niedoskonałościach) estetycznych.

  76. Skoro o relatywizmie mowa…….
    Był sobie swego czasu stateczek Greenpeace, o dźwięcznej nazwie „Rainbow warrior”.
    Pamiętacie tę historię?
    Nasi szacowni sojusznicy z DGSE wysadzili go w powietrze……
    Świat nie protestował.
    Czyli nie protestowałby również teraz, gdyby zrobili to chłopcy z FSB?

    Świat ma dziwne reakcje, w zależności CZYJE media nagłaśniają zdarzenia……
    I PRZECIWKO KOMU usiłuje się nastawić opinię publiczną.

    Gdy juz doczekamy sie ogólnoplanetarnych rządów, ogólnoplanetarnego prawa, kontynentalnej polityki, być może nasi zstepni będą wiele rzeczy oceniać inaczej niż my.
    Jakieś uniwersalne wartości, kryteria, może powstaną.

    A na razie za SAPKOWSKIM POWTÓRZĘ MYŚL.
    „Wojny wygrywa ten co szybciej rżnie- baby i wrogów”……
    I potem odpowiednio kształtuje to młode pokolenie- na janczarów, bądź mścicieli……
    Po naszej drobnej w skali akcji „Wisła” udało się nie wyhodować mścicieli.
    Raczej lojalnych, włączonych w nasze życie obywateli.
    Cóż- „Mater semper certa est „……….

  77. Ja chyba z trochę innej strony.
    Jestem osobą, która zawdzięcza ocalenie życia radzieckiemu żołnierzowi. Poszedł w piwnice ogarniętą pożarem (podpalenie ładunkiem fosforowym) tylko po to, żey wynieść na poparzonych rękach obce, polskie dziecko. Mnie. Kilka dni potem Ojciec natknął się na jego zwłoki na ulicy. Leży w Poznaniu razem z 8 tysiącami innych. Dla nas byli Wyzwolicielami i tak ich traktowaliśmy. Gwałcili? Pewnie, że tak – tak robią wszystkie armie frontowe. Polacy też. Amerykanie nie lepsi, a i wojska ONZ-towskie mają takie karty. Że to nie pięknie, nieetycznie i nieestetycznie? To wojna jest gwałtem w życiu narodów. Gwałt, rabunek, przypadki okrucieństwa i barbarzyństwa są nieodłączną , mroczną stroną wojny. I nie ma co z niesmakiem marszczyć nosa : „kto bez winy, niech pierwszy rzuci kamień”.

  78. Kartka z podróży
    21 października o godz. 12:44
    Gdy wchodzi się do Polski uderza taki depresyjny nastrój. Ludzie ponurzy, na „dzień dobry” nie odpowiadają. Ani „dziękuję” …
    …. biorąc pod uwagę cmentarny klimat tej krainy….

    ……………………………………………………………………………………..
    Trafne spostrzeżenia.

  79. Rafał Kochan
    21 października o godz. 17:48

    Na ile wiadomo z mediów, gość (student ASP) walnał w nocy ‚pomnik’ na trawniku, obfotografował się z nim, pomnik usunął (!) i wpuścił swoje foty ‚pomnika’ do mediów.
    Jeśli mnie wprowdzono w bład co do tego aspektu happeningowego, to chętnie odszczekam.
    Ale, jak znam ‚studentów’ to jest wielce prawdopodobna wersja.
    Modus operandi a la Nieznalska, tyle że pokolenie wcześniej miało odwagę i orientację, aby obnażać się artystycznie w muzeum, nie na trawniku.
    Robienie sobie rozpoznawalności komercyjnej na gwałtach krasnoarmiejców to pokłosie.
    Trzepania kasy i wybieralności do kasy na katastrofie lotniczej z 96 ofiarami.
    Za sterami samolotów i z aparatami w krzakach ta sama plica polonica.
    Pozdrawiam.

  80. Gdy zobaczyłem zdjęcia obu „pomników” natychmiast znalazłem się we wspomnieniach w czasach 1952-1957 jako student Politechniki. Pomnik czołgu na przeciw Akademii Medycznej już wtedy oczywiście stał, ulica nazywała sie Grunwaldzka (jeśli sie nie mylę) i była z nim związana inna opowieść o tym, kiedy wystrzeli. Miałem kolegę, który mieszkał „na stancji” u Gdańszczan (z córką pani domu sie zresztą ożenił). Otóz opowiadał mi on, co owa pani przeszła gdy wkroczyli „ruskie” (którzy nie rozróżniali, jak i my Polacy później, czy mają do czynienia z Niemcami, czy autochtonkami, rozróżniali płeć) i która jak mówił kolega „po pewnym czasie przestał liczyć (kolejnych gwałcicieli) z utraty przytomności”. Do czego zmierzam? Zmierzam do tego że zarówno bicie maczugą setek tysięcy żołnierzy którzy przynieśli nam wolność jest nieuprawnione, jak i bicie maczugą setek tysięcy kobiet zgwałconych przez tych wyzwolicieli. W masie ogromnych liczb ginie los pojedynczego człowieka i jego indywidualnego losu. I tego którego kości leżą gdzieś w Polsce i tej zgwałconej która przez całe późniejsze życie chodziła z tą traumą. Zostawmy cmentarze w spokoju, nie argumentujmy liczbą zabitych i nie stawiajmy pomników zgwałconym. Przynajmniej w przestrzeni publicznej. Odbieram to jako tanią publicystykę(intencji studenta nie deprecjonuję, jest młody) i zamach na różne rodzaje PAMIĘCI.

  81. Czy na Okinawie postawiono pomnik Zgwałconej Japonki?
    Od czasu do czasu prasa donosi o kolejnym gwałcie…..
    Przez te kilkadziesiąt lat, zebrałoby się takich przypadków kilka tysięcy co najmniej.

    Rekrutacja do armii zawodowej daje jakieś warunki, kryteria, pewną jakość.
    Armie z poboru brały wszystkich bez różnicy.
    Skąd- wieś, przedmieścia, slumsy, więzienia, gangi.
    A już piechota, to wybaczcie- ściek odpadków ludzkich.
    Nieprzypadkowo w Wietnamie na przykład, ginęło nieproporcjonalnei dużo młodszych oficerów.
    „Friendly fire”, czy granat wrzucony do ziemianki, likwidował tych, co chcieli dyscyplinować podwładnych…..
    Bycie oficerem nakładało obowiązki, ryzyko temperowania podwładnych wpisane jest w zawód. I niejeden oficer przypłacił to życiem- w każdej armii świata.

  82. Gekko
    OK, pójdę i „zmyję sobie oczy” pod warunkiem, że nie będziezsz mi wmawiał relatywizowania.
    Agresja jest agresją i gwałt jest gwałtem. A bunt się buntem odciska.
    Taka nasza paskudna natura ludzka i praktyka możnych tego świata od zarania dziejów, odkąd zeszliśmy z drzewa. Praktyka silnijeszych, którzy rozdają karty. Najczęściej jak im pasuje, choć nie przeczę, że podpierają się czasem względami humanitarnymi, a to nieraz wychodzi bokiem tym, którzy są „bronieni”.
    Nieważne kto „pierwszy zaczął”. I kto był „gorsiejszy” w Korei, Wietnamie, Afganistanie i na wielu innych frontach już po II WŚ, która jest opisana, „przeżuta” i raczej nie ma wątpliwości, co do jej przyczyn i skutków.
    Jaką z tego lekcję wyciągnał świat?
    Nigdy więcej? Litości!
    Owszem, może generalnie jesteśmy bardziej uważni, wyczuleni i w założeniach szlachetnych bardziej humanitarni. Jest od groma różnych Ciał, Instytucji, jest Karta Praw Czlowieka i Obywatela, nie wspominając o innych pomniejszych inicjatywach ogóloświatowych i bardziej lokalnych.
    Nawet troszczymy się o los zwierząt. Nawet w Polsce, gdzie za znęcanie się nad psem czy koniem można już iść do więzienia. Nota bene uwiebiam ogladać programy TV Nanationale Geographpic (zwłaszcza Wilde), gdzie widać, jak ewielka kasa idzie na ratowanie lub rekonstrukcje ginacych gatunków zwierząt itp. we wspólpracy róznych powołanych do tego celu organizacji np. z rządami rozmaitych „egzotycznych” krajów.
    Jednocześnie okładamy sie, homo sapiensy, po staremu maczugami i nawzajem wyrzynamy przy pomocy najrozmaitszych wspólczesnych technik.

  83. Nemo godz. 12.02.

    Twoje P.s. świadczy o dużej przenikliwości i inteligencji. Będę czekał na dalsze wpisy.

  84. No tak byli i tacy zwyrodnialcy gwałciciele , ale i tacy są nadal , nawet wśród Polaków , co Pisza raczej w zachodnich mediach . Bo w katolickiej Polsce wszystko tradycyjnie zgodnie z naukami JPII, pod dywan, pod dywan. 🙁
    Jednak w pamięci mojej rodziny ,rosyjscy a raczej radzieccy żołnierze ( różnej narodowości) , którzy stacjonowali w pod radomskiej wsi nikogo nie gwałcili , wprost przeciwnie , dzielili się z biedotą wiejską swoimi przydziałami żywności.
    Zupełnie inne wspomnienia są z „ żołnierzami wyklętymi” , nie dość ,że zabierali chłopom cały ich dobytek, bo i żywność, i ubrania, i inne materialne rzeczy , to również gwałcili kobiety. Widocznie młode chłopki , to dla nich były – nie ludzie.
    Jakże to zgodne z hitlerowską propagandą . A pro po tej propagandy, to kk już przed II wojną światową z ambon, straszył ludzi ,że Rosjanie to dzicz a Niemcy to bogowie.
    Myślę ,że ta idea w Polsce ma się nadal dobrze w kontekście tego pomnika z gipsu.
    I tak skromnie „zapytowywuje” , jak mawia F.Kiepski. Czy ten artysta, w ten sposób czci swojego dziadka, czy ojca?.. Jest jego wnukiem , prawnukiem?.. Poprzez ten gipsowy pomnik chce chyba uczcić jego pamięć. Bo przodek, dawno zapomniany , zaginął gdzieś tam na polu walki , na ugorach , dawno zaorany w czasach pokoju.
    Bo jego babka, czy matka , to raczej nie chciałaby pamiętać tej upojnej chwili ?..
    PS. Tak swoją drogą , to podobno Polsce najwięcej jest zgonów kobiet z powodu pobicia przez swoich partnerów. Tak podają statystyki policyjne. Umieralność na raka to , zaledwie mały ułamek. A skoro panowie w Polsce są tak delikatni wobec swoich wybranek, to na temat gwałtu w rodzinie w Polsce już tradycyjnie zamilczę. Bo to nasza narodowa tradycja, tak pod dywan, pod dywan .Taka dulszczyzna katolicka. . ..
    No i to zgodne z reguła Kalego. 🙁 …

  85. @ mag
    Jak oboje wiemy cytat brzmi „gwałt niech się gwałtem odciska”.
    To jest coś zupełnie innego niż „gwałt to gwałt”, wręcz odwrotnego.
    Nie jest tak, ze aksjologia „oko za oko”, jak z Mickiewicza (wiem, że wyjęte z kontekstu) to przynależny istocie ludzkiej los i postawa.
    Jest odwrotnie i nazywamy to cywilizacją.
    Agresja to agresja a obrona to obrona, czyny złe są oceniane i karane w cywilizacji właśnie zależnie od tego „kto zaczął” i czy napadał czy bronił się.
    Więc wybacz, ale całkowicie i dogłębnie nie zgodzę się z tym, co napisałaś.
    Si vis pacem, para bellum – trawestując, jeśli oczekujesz dobroci, zgody i sprawiedliwości, bądź odważna i gotowa przeciwstawić się zagrożeniom tych wartości.
    Relatywizacja wartości zaprasza do gwałtu na nich – i to jest wyrzeczenie się cywilizacji.
    Co z tego że w dobrej wierze.
    Z uszanowaniami i sympatią pozdrawiam.

  86. Hartman pokazuje ze mysli w podobny sposob jak chlopek roztropek spod budki z piwem. Z tym ze ci spod budki awanturuja sie po piwku a Hartman nawet na trzezwego (a moze sie myle).

    Jednakze Hartman pokazuje ze nie nadaje sie na polityka, na zadne ze stanowisk publicznych. Po prostu nie dorosl do takiej odpowiedzialnosci.

    Stajac w obronie prowokatora, zdziczalego gnojka tzw artysty (co nie dziwi, tak polskie wladze wychowuja w ostatnich 24 latach) Hartman pokazuje jak jest malostkowy.

    Gnojek artysta, oczywiscie nie zadawal sobie sprawy z rozmiarow swej prowokacji ani nie byl w tym uzciwy. Ale Hartman tlumaczac tak haniebny postepek sie blazni. Co oczywiscie wiaze go z niejakim Ruchem na czele ktorego stoii blazen i nawet nie wybrany.

    Z punktu widzenia aspirujacego polityka Hartman powinien sie zastanowic, jaki jest cel w wyciaganiu odizolowanego zjawiska sprzed 70 lat i rzucanie go przed oczy obecnie zyjacych polakow i rosjan ? Ani jedni ani drudzy nie mieli z tym nic wspolnego 70 lat temu bo ich nawet nie bylo. Po co wiec ta prowokacja ?

    Hartman powinien sie rowniez zastanowic jake moga byc zyski z tej prowokacji i jakie jej koszty.

    Przeciez nawet chlopek roztropek spod budki z piwem i nawet rusofob i nawet po piwku by wiedzial ze zyskow nie moze byc zadnych a kosztem bedzie dalsze pogorszenie stosunkow.

    Hartman powinien sie postawic w pozycji dzisiejszego rosjanina ktorego oblakany gnojek artysta sie po prostu czepia. Jak ma rosjanin zareagowac ?

    W moim przekonaniu glownym celem polityki i dyplomacji jest stwarzanie warunkow dla dalszego rozwoju kraju i poziomu zycia obywateli po przez miedzy innymi wspolprace miedzy narodami.

    A tu Hartman nie jest w stanie zauwazyc tego wiekszego obrazka i przyczynia sie do dalszego sklocania obecnie zyjacych polakow i rosjan uzywajac nie udokumentowanego wydarzenia sprzed 70 laty.

    Ale Hartman oczywiscie za to osobiscie nie odpowie. To inni polacy stoja za praca w kolejkach dla bezrobotnych. To oni placa za kazda szanse zarobku ktora im politycy usuwaja.

    Tu Hartman niczym sie nie rozni od Antka Macierewicza czy Jara Kaczynkiego ktorym sie wydaje ze bedac w Nato kazde swinstwo wobec Rosji jest dozwolone i uzasadnione. Nie widze Hartmana w polityce.

  87. Prosze się zdecydować Panie Profesorze: za czy przeciw, inaczej kontynuuje Pan filozofię idola szmuglujacego szampana w brudnych gaciach. Rozumiem, ze przedmiot sprawy nie wzbudził w Panu odrazy własciwej etykowi, głebszym powodem do myslenia okazało się miejsce, może własciwe, ale też nie do końca; czas espozycji za krótki, jednoczesnie wystarczająco długi dla spłakanego twórcy żeby zaistnieć, sprawca gwałtu niby wyzwoliciel, a jednak gnębiciel, przy okazji słowianin, czyli swój itd. Szkoda było Pańskiego czasu na tak jałowe kontemplacje, bowiem temat demoralizacji społeczeństw w czasie wojen jest o wiele głębszy niż konkluzja gawiedzi „a to my ruskom dołożyli!”, czy dobrotliwe przytakiwanie krótkowzrocznej polityce naszych rzadzących. Szkoda, bo to własnie rosyjski piesniarz napisał: „wojno, wojno cos ty zrobiła przeklęta…”

  88. http://www.youtube.com/watch?v=XiMaVeeTn7A

    Pasikowski wielkim scenarzystą był, umieszczając fragmencik polskiej duszy w kwestii:
    A kto umarł ten nie żyje”……

    Można powtórzyć za Okudżawą:
    „a gdzież kobiety nasze powiedz gdzie
    i gdy nadejdzie wytęskniony czas
    witają w progu nas i wiodą tam
    gdzie wszystko nasze ukradziono nam”……..

    Albo za Kaczmarskim:
    „Przechodzą, jak we śnie, ostatnie granice
    Przez cło przemycają swój okrzyk bojowy
    I kulę ostatnią, co w ustach się schowa
    Przy stołach współczucia nurzają się w winie
    I obcym śpiewają o tej, co nie zginie

    Swą krew ocaloną oddają za darmo
    Każdemu, kto zechce połączyć ich z armią
    Farbują mundury, wędrują przez kraje
    I czasem strzelają do siebie nawzajem
    Pod każdym sztandarem – byle nie białym
    Szukają zwycięstwa – rozbite oddziały

    Przychodzą po zmierzchu do kobiet im obcych
    A tam, kiedy przejdą – urodzą się chłopcy
    Gdy wrócą, przygnani kolejną zawieją
    Zobaczą, że synów swych nie rozumieją
    Spisują więc dla nich, dla nich noc w noc pamiętniki
    Nieprzetłumaczalne na obce języki
    I cierpią, gdy śmieje się z nich świat zwycięski
    Niepomni, że mądry nie śmieje się z klęski”

    Największą CENĘ wojny ponoszą kobiety, i dzieci……

    Nasza kraina ma jedną z większych na świecie wydajność bohaterów z hektara.
    Czas zastosować płodozmian……

  89. Licentia poetica nie broni durnoty studenta z Gdańska . Polska nie ma szczęścia do „geniuszy” z tamtych okolic.
    Pewne środowiska, podszywające się pod polską prawicę pragnie
    Polskę zmienić w drona atakującego Rosję . Polska jako „dron” kierowany łapkami takich geniuszy jak Macierewicz i spółka to ma być nowy model globalnego pocisku.

  90. http://www.youtube.com/watch?v=Vgm7_5o5V1U

    Polski los…….
    Warto odsłuchać, tak jak i „naszą klasę”…..
    i LEPIEJ NASZYCH GENÓW NIE SPRAWDZAĆ.
    Tyle armii tędy przeszło…..
    Prawdziwy Polak może sie zdziwić.
    Tak jak bohater „Cudu purymowego”……

  91. Był Anglik co przyjaźń nawiązał z Hindusem
    Z najczystszej sympatii, a nie pod przymusem.
    Do dzisiaj by trwała
    Ta przyjaźń wspaniała,
    Lecz Hindus nieświeży dał mu ser.
    Pretensje mieć trudno do tego Anglika,
    Gdy druh w narodowej go dumie dotyka.
    Więc wzgardził pariasem
    I przyjaźń swą z czasem
    Położył u stóp – Irlandczyka.

    Narody, narody! Po diabła narody
    Stojące na drodze do szczęścia i zgody?
    Historia nam daje dobitne dowody:
    Pragniecie pokoju? – Usuńcie przeszkody –
    Narody, narody, narody!

    Raz Francuz sąsiada miał, co był z Somalii,
    W Tuluzie mieszkali i pastis pijali.
    Lecz wnet się przekonał
    Potomek Dantona
    Że druh jego łeb ma ze stali.
    Nie mieli pretensji koledzy Francuza,
    Że przepić nie umiał czarnego łobuza.
    Lecz rzekli: Mon ami,
    Jak pić chcesz – to z nami!
    Bo nie dla przybłędów Tuluza.

    Narody, narody! Po diabła narody
    Stojące na drodze do szczęścia i zgody?
    Historia nam daje dobitne dowody:
    Pragniecie pokoju? – Usuńcie przeszkody –
    Narody, narody, narody!

    Raz Chińczyk w Japonce się tak zauroczył,
    Że wizje małżeństwa był przed nią roztoczył,
    Lecz Kwiat Kraju Wiśni
    Rzekł – ani się mi śni!
    Spójrz w lustro, wszak skośne masz oczy!
    Cóż z sercem złamanym uczynić na świecie?
    Więc poszedł do wojska i śnił o odwecie.
    Lecz – losu ironio! –
    Brak wojny z Japonią
    Do mnichów dziś strzela w Tybecie!

    Narody, narody! Po diabła narody
    Stojące na drodze do szczęścia i zgody?
    Historia nam daje dobitne dowody:
    Pragniecie pokoju? – Usuńcie przeszkody –
    Narody, narody, narody!

    Sympatię Singalez raz czuł do Tamila,
    Choć wrogość dzieliła ich ludy na Sri-La-
    Nce – dawnym Cejlonie,
    Gdzie nawet są słonie
    W polityce mądre nad wyraz.
    Lecz słoń Singaleza – Tamilów sympatyk –
    Zwykł noc mu po nocy wykradać granaty,
    I pojął Singalez,
    Że musi, choć z żalem
    Sympatie swe spisać na straty.

    Narody, narody! Po diabła narody
    Stojące na drodze do szczęścia i zgody?
    Historia nam daje dobitne dowody:
    Pragniecie pokoju? – Usuńcie przeszkody –
    Narody, narody, narody!

    Był też Palestyńczyk, co z Żydem się bratał
    W przyjaźni tej widząc nadzieję dla świata,
    Strzelając do niego
    Powtarzał: Kolego,
    Ta krew nas połączy na lata.
    Lecz w takiej przyjaźni nie widział Żyd cnoty,
    Bo nie miał ochoty na nowe Golgoty,
    Więc rzekł – przyjacielu,
    My tu, w Izraelu
    Nie mamy dla ciebie roboty!

    Narody, narody! Po diabła narody
    Stojące na drodze do szczęścia i zgody?
    Historia nam daje dobitne dowody:
    Pragniecie pokoju? – Usuńcie przeszkody –
    Narody, narody, narody!

    Libijczyk, choć żony miał trzy, muzułmanki,
    Czadyjkę zaprosił do swojej lepianki
    I rzekł: Dla przykładu
    Dam ja z tobą czadu –
    I brał ją – wieczory i ranki.
    Choć miłość przeszkody pokonać potrafi –
    Nie zebrał za czyn swój Libijczyk ów braw i
    Dla dobra socjali-
    Zmu ją mu zabrali
    Ci, których wychował Kadafi.

    Narody, narody! Po diabła narody
    Stojące na drodze do szczęścia i zgody?
    Historia nam daje dobitne dowody:
    Pragniecie pokoju? – Usuńcie przeszkody –
    Narody, narody, narody!

    Na Cyprze był Turek, co druha miał – Greka,
    Obydwu zabrała rodzima bezpieka.
    Przy więźniów wymianie
    Spotkali się w bramie –
    Bez słowa minęli – człek człeka.
    Wnet Greczyn u Turków, u Greków zaś Turek
    O jednej godzinie stanęli pod murek.
    W czas potem niedługi
    Nad jednym i drugim
    Piaszczysty się wznosił pagórek.

    Narody, narody! Po diabła narody
    Stojące na drodze do szczęścia i zgody?
    Historia nam daje dobitne dowody:
    Pragniecie pokoju? – Usuńcie przeszkody –
    Narody, narody, narody!

    Bez tchu w herbaciarni wypiwszy pięć herbat
    Albańczyk zapałał miłością do Serba,
    Lecz Serb, po Śliwowi-
    Cy – Albańczykowi
    Na zębach wypisał swój herbarz.
    Szczerbaty Albańczyk – to pół Albańczyka,
    Niejeden polityk się na tym potyka,
    Choć jęczy duch Tity,
    Że zbędny polityk,
    Gdzie trzeba dentysty – praktyka.

    Narody, narody! Po diabła narody
    Stojące na drodze do szczęścia i zgody?
    Historia nam daje dobitne dowody:
    Pragniecie pokoju? – Usuńcie przeszkody –
    Narody, narody, narody!

    Rosjanin był, który – nie jego to wina –
    Za brata uważał pewnego Gruzina.
    Czas drużby był krótki,
    Bo ów nie pił wódki,
    Rosjanin nie pijał zaś wina.
    Napisał na niego gdzie trzeba więc donos
    I łzę nad przyjaźnią utoczył wzmocnioną.
    W obozie zaś Gruzin
    Odsiedział lat tuzin,
    Lecz przecież go w końcu zwolniono!

    Narody, narody! Po diabła narody
    Stojące na drodze do szczęścia i zgody?
    Historia nam daje dobitne dowody:
    Pragniecie pokoju? – Usuńcie przeszkody –
    Narody, narody, narody!

    Ci wszyscy, o których tak długo tu mendzę
    Co dzień się widują na forum OeNZet
    I skarżą się wzajem
    Na ludy i kraje,
    Nie skarżąc się jednak na nędzę.
    Bo mają do siebie już te kuluary,
    Gdzie naród z narodem się chwyta za bary,
    Że nie o to chodzi,
    Kto komu gdzie szkodzi,
    Lecz o to – po ile dolary.

    Narody, narody! Po diabła narody
    Stojące na drodze do szczęścia i zgody?
    Historia nam daje dobitne dowody:
    Pragniecie pokoju? – Usuńcie przeszkody –
    Narody, narody, narody!

    Był Polak-patriota, co przy wódki skrzynce
    Zawierał przyjaźni pakt z Ukraińcem.
    Od słowa do słowa
    Dotarli do Lwowa
    Ścierając się jak dwa odyńce.
    Gdy bić się skończyli trafili za kraty
    Podarłszy w pamięci doniosłe traktaty:
    Bo gdy przyjdzie czas –
    Wy nas, a my was!
    Po brzuchach! – I: Budem rezaty!

    Narody, narody! Po diabła narody
    Stojące na drodze do szczęścia i zgody?
    Historia nam daje dobitne dowody:
    Pragniecie pokoju? – Usuńcie przeszkody –
    Narody, narody, narody!

    Ach gdybyż narodów na świecie nie było,
    Jak nam by się wtedy szczęśliwie tu żyło.
    Dla dobra człowieka, dla szczęścia ludzkości
    Złączonej w potężnym uścisku miłości
    Aż z trzaskiem pękałyby kości.

    Był inny Serb który zwykł włazić na drzewo
    Skąd patrzeć z tęsknotą mógł na Sarajewo
    Snajperską lunetą
    Bośniackim kobietom
    Posyłał miłosny swój zew on
    Padały rażone poselstwem jak kaczki
    Islamskie i ortodoksyjne Bośniaczki
    A świat wciąż wytykał
    Że śmiałość Czetnika
    Charakter ma nazbyt junacki

    Narody, narody! Po diabła narody
    Stojące na drodze do szczęścia i zgody?
    Historia nam daje dobitne dowody:
    Pragniecie pokoju? – Usuńcie przeszkody –
    Narody, narody, narody!

    Ormianin pokochał smagłego Azera
    Swe serce jak dywan u stóp rozpościerał
    Aż najadł się strachu
    Bo żył w Karabachu
    Więc teraz nienawiść go zżera
    Choć wierzył w Chrystusa a Azer w proroka
    Obydwu jednako pochłonął apoka-
    Liptyczny wir szału
    Co dywan na całun
    Zamienia co dnia w mgnieniu oka

    Narody, narody! Po diabła narody
    Stojące na drodze do szczęścia i zgody?
    Historia nam daje dobitne dowody:
    Pragniecie pokoju? – Usuńcie przeszkody –
    Narody, narody, narody!

    Po latach rozłąki znów jak Niemiec z Niemcem
    Saksończyk z Bawarem się wzięli za ręce
    A już słychać anse
    Że chudną finanse
    W jedności skleconej naprędce
    Jest rada na trwogi ocalimy uni-
    Fikację gdy już nam nie grozi komunizm
    Wskazali nam młodzi
    Jak trzeba się godzić
    Wszystkiemu są winni Rumuni

    Narody, narody! Po diabła narody
    Stojące na drodze do szczęścia i zgody?
    Historia nam daje dobitne dowody:
    Pragniecie pokoju? – Usuńcie przeszkody –
    Narody, narody, narody!

    Hiszpański Hidalgo Baskijkę całował
    By więcej coś ich połączyło niż słowa
    Nim całkiem się załgał
    Zdmuchnęła Hidalga
    Namiętność jej zbyt wybuchowa
    Ów wyczyn w Hiszpanii nie zyskał poklasku
    Nie będzie już odtąd litości dla Basków
    Bo teraz dopiero
    Zrozumiał Torrero
    By nie brać Baskijek bez kasku

    Narody, narody! Po diabła narody
    Stojące na drodze do szczęścia i zgody?
    Historia nam daje dobitne dowody:
    Pragniecie pokoju? – Usuńcie przeszkody –
    Narody, narody, narody!

    Raz do Osetyńca rzekł Gruzin mój umi-
    Łowany nie odchodź bo ból zadasz tu mi
    Gdzie szumi nam morze
    Błękitne w kolorze
    Choć czarne jak mówią w Suchumi
    Osetii syn na to gruzińskie gadanie
    Już gotów na mapie poprawki krwią nanieść
    Rzekł – zrzecz się iluzji
    Nie będę żył w Gruzji
    Choć godzić znów chcą nas Rosjanie

    Narody, narody! Po diabła narody
    Stojące na drodze do szczęścia i zgody?
    Historia nam daje dobitne dowody:
    Pragniecie pokoju? – Usuńcie przeszkody –
    Narody, narody, narody!

    Wiódł Khoza z Zulusem dysputy w niedzielę
    Przed którym z nich przyszłość świetlistsza się ściele
    Rzekł Zulus kolego
    Wierz w Buteleziego
    Rzekł Khoza to ty wiesz w Mandelę
    Plemienną nienawiść dyskusja wywlekła
    I krew z czarnych torsów czerwona pociekła
    W czym morał się znajdzie
    Że i w apartheidzie
    Murzynów wciąż dola nielekka

    Narody, narody! Po diabła narody
    Stojące na drodze do szczęścia i zgody?
    Historia nam daje dobitne dowody:
    Pragniecie pokoju? – Usuńcie przeszkody –
    Narody, narody, narody!

    Był Polak co winem częstował Litwina
    Że wynikł stąd spór pewnie wina to wina
    Ścierały się srogo
    I Orzeł i Pogoń
    W wyzwiskach „Panisko”, „Boćwina”
    Quo vadis? zapytałby strony Winicjusz
    Polaka z Litwinem nie łączy dziś nic już
    Patriota naciera
    Bo Litwin się spiera
    Że wieszcz nasz się zwał Mickiewiczius

    Narody, narody! Po diabła narody
    Stojące na drodze do szczęścia i zgody?
    Historia nam daje dobitne dowody:
    Pragniecie pokoju? – Usuńcie przeszkody –
    Narody, narody, narody!

    Ład nowy na świecie różowi się zorzą
    Narody, narody, narody się mnożą
    Że jeden za drugim za sprawę pokoju
    Strącają kajdany powstają do boju
    Nieprędko się chyba położą.
    http://www.tekstowo.pl/piosenka,jacek_kaczmarski,limeryki_o_narodach.html
    ===================

    Narody, stojące na drodze do szczęścia i zgody……

    Ostatni- mam nadzieję- WIESZCZ……..
    Oby nie był nim Rymkiewicz…….

  92. Zezem
    Mamy podobne spostrzeżenia.
    Dyskusja się toczy ciekawie ale brak mi w niej jednej uwagi. Takiej mianowicie, że ten pomnik gwałciciela po prostu jest brzydki. To horrorowaty kicz. Podobnie jak koszmarne wizerunki konającego JPII, rozmaite golgoty narodowe, sakralne okropieństwa… . A z drugiej strony drażniące oklejenie calego kraju reklamowym, nienaturalnie wesołkowatym syfem. Wstrętne, bijące po oczach ujęcie historii i równie paskudna, idiotyczna wizja teraźniejszości.
    Jak żyjąc w takim brzydactwie ludzie mogą pięknie myśleć? Jak oni nie mogą dołować?
    Pozdrawiam

  93. Gekko
    Z sympatią i uszanowaniem odpowiadam, że chyba źle zrozumialeś moje intencje. Może dlatego, że posunęłam się do gorzkiego cynizmu, zwracając uwagę na absurdalność wszelkich tłumaczeń i usprawiedliwień przemocy, bo i tak zawsze wygrywa strona silniejszesza. Bez względu na rację. Przynajmniej do czasu.
    Jasne, że przykładowo polska wojna obronna we wrześniu 1939 była „sprawiedliwa”, bo to NAS napadnięto, ale postaw się w roli młodego Niemca zakażonego wizją Wielkiech Niemiec, które potrzebują przestrzeni życiowej i wyższością rasy nordyckiej nad podludźmi Słowianami, nie wspominając o żydach, wrogach cywilizowanej ludzkości. Czyż ten Niemiec wątpił, że walczy w słusznej, sprawiedliwej sprawie? Może w końcu przejrzał na oczy, o ile wcześniej nie zginął.
    Pisałm o naturze ludzkiej, nieszczęsnej ludzkiej kondycji, z którą zmagamy się odkąd istnieje Ziemia, usiłując naprawić to , co ciągle psujemy. Czasami się to udaje. Na szczęście.
    Dlatego właśnie pisałam też o różych organizacjach humanitarnych, nawet służacym zwierzętom, i innych Don Kichotach.
    Ale nie ma to nic wspólnego z relatywizowaniem.

  94. „War is Hell”
    W.T.Sherman
    Siedze i zabijam czas tabletem czekajac mojej kolejki w „Jury Selection”.
    Tym czytelnikom w Polsce, Bialorusi i z innych republik wyjasniam;
    W USA kazdy niekarany obywatel z obywatelstwem mowiacy plynnie po angielsku, zarejestrowany glosujacy i glosujacy jest zobowiazany do udzialu w tzw. Jury Duty, tzn. „… right of a citizen to be judged by his peers”. To jury rozstrzyga o winie lub jej braku oskarzonego. Sedzia wydaje wyrok.
    Co dwa lata jestem wolany i ilu tylko sie da to wysylam na szafot.

    Panie Hartman wlasnie przeczytalem „Ruski jest w nas”.
    Nie jestem Polakiem, nie ma we mnie Ruska, Zyda, bolszewika, etc., ale w mojej rodzinie wszyscy pamietaja sowiecka armie. A ja mam kilka dodatkowych dziur na ciele od sowieckich AK47.

    Whatever was or is sacred for the bolshevics is obscene for the civilized world.

    Zolnierz niemiecki nie mial powodow do masowych gwaltow w zachodniej czesci Europy. Panienki od Brukseli poprzez Paryz, Atheny, Palermo az po Tripoli chetnie przyjmowaly do lozek feldgrau. Na wschodzie ten sam zolnierz mial scisly zakaz „bratania” sie z lokalna ludnoscia, oddano im do dyspozycji siec brothels z chetnymi. Natomiast SS mialo absolutny zakaz ze wzgledow rasowych. Mieli dla siebie domy Lebensborn (Heim Hochland) do produkcji dzieci rasowo czystych. Gwalty sie zdarzaly i to masowe w czym celowalo ukrainskie SS Galician, Volksheer-Brigade Kaminski i inne jednostki nieniemieckie; dawni bolszewicy z republik sowieckich (skosnoocy lub nie), z Balkan, Rumunii. Na Wegrow skarg nie ma. O masowe gwalty nikt nie oskarza SS Wiking, Nordland i innych ochotnikow w SS z krajow Zach. Europy.
    Alianci na froncie zachodnim przypominali swym chlopcom by nie fraternizowali sie z Wloszkami czy Niemkami, niewiele to pomagalo. Nie bylo takiej silnej ktora by odmowila tabliczki czekolady czy pary ponczoch nylonowych. Wojna nie wojna, taka to babska natura. Jedynie Francuzi dali wolna reke swym chlopcom z Pln. Afryki. Skutki byly przewidywalne.
    Masowe gwalty sa minimalna szkoda jaka bolszwickie hordy po sobie zostawily. Niszczyly i zniszczyly tysiacletnie kultury, niszczyly i zniszczyly ludzki, ten przyziemny humanism, zatruly bolszewizmem narody i wiele pokolen. Nie ma nawet sensu wskazywac na wpisy bolszewikow lub ich potomstwo na blogach Polityki.
    Moja rodzina zostala rozbita na tych co zmuszeni byli przez wiele lat mieszkac w Polsce i byc nieustanie upokarzani, na ta czesc ktorej los wyznaczyl DDR, pozostali w Bundesrepublik.
    Jak bardzo sowiecki bolszewik zauroczyl niemieckiego (DDR) widac w dzisiejszym Berlinie; bolszewik Liebknecht ma swoja ulice a Ribbentrop juz nie.
    Macie w Konstytucji swobode wypowiedzi a bolszewizm w DNA.

  95. Jaruta, 18.45. Bardzo wzruszyły mnie Twoje refleksje. Pozdrawiam

  96. Poprzynudzam dziś jeszcze raz, cytatami z Wielkich……

    „Kiedy musisz zabić człowieka, bycie miłym nic nie kosztuje.” Winston Churchill

    „Bitwy wygrywa się zabijaniem i manewrowaniem. Im lepszy generał, tym większą wagę przykłada do manewrowania, a mniejszą do zabijania.” Winston Churchill

    „Prawdziwe i trwałe zwycięstwa osiąga się pokojem, nie wojną.” Ralph Waldo Emerson

    „Bohater nie jest odważniejszy niż normalny człowiek, jest tylko odważny pięć minut dłużej.” Ralph Waldo Emerson

    „Życie każdego człowieka kończy się w ten sam sposób. Tylko to, jak kto żył, i sposób, w jaki umarł, odróżniają go od innych.” Ernest Hemingway

    „Wszystkie wojny są wojnami domowymi, ponieważ wszyscy ludzie są braćmi.” Francois Fenelon

    „’W okopach nie ma ateistów’ – to nie argument przeciwko ateizmowi, to argument przeciwko okopom.” James Morrow

    „Jeśli my nie skończymy z wojną, wojna skończy z nami.” Herbert George Wells

    „Niech Bóg zmiłuje się nad moimi wrogami, bo ja z pewnością tego nie zrobię.” generał George S. Patton

    „Wojny będą toczone dopóty, dopóki istnieje człowiek.” Albert Einstein

    „W wojnie nie ma niczego dobrego. Prócz jej końca” Abraham Lincoln

    „Śmierć pojedynczej osoby to tragedia. Śmierć milionów to czysta statystyka” Józef Stalin

    „Śmierć rozwiązuje wszystkie problemy – nie ma człowieka, nie ma problemu” Józef Stalin

    „Starzy ludzie wypowiadają wojny, ale to młodzi muszą w nich walczyć i umierać” Herbert Hoover

    „Tylko polegli widzieli koniec wojny” Platon

    „Wojna nie określa, kto ma rację, a jedynie, kto ocalał” Bertrand Russell

    „Żeby zło odniosło sukces wystarczy, żeby dobrzy ludzie nic nie robili” Edmund Burke, brytyjski mąż stanu i filozof

    „Dobrze, że wojna jest tak straszna, w przeciwnym razie za bardzo byśmy ją polubili” Robert E. Lee

    „Żołnierz będzie walczył długo i ciężko za kawałek kolorowej wstążki” Napoleon Bonaparte

    „Wojną zachwycają się tylko ci, którzy nigdy jej nie poznali” Erazm z Rotterdamu

    „Wojna jest dla karzącego taką samą karą jak dla ofiary” Thomas Jefferson

    „Wojna dobiegłaby końca, gdyby polegli mogli powrócić” Stanley Baldwin

    „Nie można powiedzieć, że cywilizacja się nie rozwija – przecież w każdej wojnie zabijamy się na nowe sposoby” Will Rogers

    „W czasie pokoju synowie grzebią swych ojców, w czasie wojny ojcowie grzebią synów” Krezus
    http://www.fkcod.pl/call-of-duty-2/cytaty-z-call-of-duty-2/
    ==================

    I parę setek innych…..

    O czym to świadczy?
    O SKAŻENIU naszej cywilizacji?
    Dezynfekcja, czy deratyzacja, usunęłyby problem?
    Wolskiego „Laboratorium nr 8″……

  97. jul, 19.31. Na temat żołnierzy wyklętych, /raczej przeklętych/ można znaleźć prawdę w książce pani Tokarskiej Bakir „Okrzyki pogrohttp://kulturaliberalna.pl/2012/11/13/kula-inspiracja-dla-historykow-o-krzykach-pogromowych-joanny-tokarskiej-bakir/mowe”
    Rabowali, zabijali i gwałcili. Książka przeraża i jest bardzo niewygodna, stąd o niej cicho.

  98. Legionnaire, 20.43. Jaki z Liebknechta bolszewik? Coś słyszałeś, ale co powiesz o Róży Luksemburg, która także ma ulice w Berlinie. U nas dzikusy nawet Waryńskiego wypieprzyli.

  99. Jakie jest życie, każdy widzi. Gdyby mi ktoś „życzliwy” czegoś nie zasugerował, nigdy bym nie wiedział o co chodzi. Pseudoartysta rzekł, a pseudointeligent udaje, że zrozumiał.

  100. Panie Hartman, a żołnierze Wermachtu nie gwałcili polskich i nie tylko polskich kobiet? A polscy żołnierze, to byli sami aniołowie?
    Rzeżba miała pokazać nie gwałconą ciężarną kobietę, ale żołnierza sowieckiego gwałcącego ciężarną kobietę. Celem tego „twórcy” nie było pokazanie swojego artystycznego kunsztu, ale pokazanie gwałtu kobiety ciężarnej przez SOWIECKIEGO ZWYRODNIALCA!!! Niemieckiego by nie pokazał, bo to nie trendy.

  101. A.L. Augustus lub Legionnaire
    Co się tak usprawiedliwiasz?

  102. Rosjanin o Polsce. – „Nie muszą – ripostował rosyjski ekspert: – Są w Europie, mają swoje terminale przeładowcze w portach Estonii. Polska jest mistrzem w pisaniu o Rosji i to pisaniu wyłącznie negatywnie – przypomniał ekspert cytując analizy dokonane przez RIA Novosti. – Dla klimatu współpracy ekonomicznej ważna jest też opinia publiczna – zauważył. – W Polsce o Rosji pisze się mity i na poziomie politycznym, a nie realnym. Jestem optymistą i wierzę, że może to się zmienić, może nie tak szybko, ale się zmieni. Biznes buduje się na uczciwości, zaufaniu i szacunku interesów przeciwnej strony. 5% polskiego PKB to zasługa Rosji.”
    http://sophico21.blogspot.com/2013/10/litwini-przeciwko-upkom-polacy.html

  103. Podobnie ma sie sprawa Katynia. Dzis sad w Strasburgu po raz kolejny oddalil polskie wrzaski. Juz pro raz trzeci. Z wydanego oswiadczenia nawet nie wiadomo o co polska strona walczyla.

    Za Katyn wyrazy wspolczucia przekazali juz Garbaczov, Jeltsyn i Putin. I ciagle jeszcze malo. Polskie warcholy cigle jeszcze wrzeszcza i prowokuja. I podzegaja obecnie zyjacych 146 mln rosjan i 38 mln polakow.

    Jaki jest cel tego czy ktos wie ? Jaki ma byc zysk zt tego czy ktos wie. A jak zysk to dla kogo.

    Jakie sa koszty tego czy ktos jest w stanie zdac sobie z tego sprawe ? Na pewno zaden z politykow. Koszty zlych stosunkow z Rosja to okolo 300-400 tys miejsc pracy i okolo $25-50 mld rocznie.

    Czy wielce wyksztalcony prof Hartman zdaje sobie z tego sprawe ?

    Glownym celem polityki i dyplomacji jest stwarzanie warunkow dla dalszego rozwoju kraju i poziomu zycia obywateli po przez miedzy innymi wspolprace miedzy narodami.

    To pojecie nie jest znane zadnemu z politycznej holoty. Od lewa do prawa. W polskiej polityce nie dzieje sie nic w interesie obywateli. Polityka obywateli nie dotyczy.

    Jest ironia ze to Unia nakazala Polsce porawic linie kolejowa wschod-zachod i nawet dala na to pieniadze.

  104. @ mag,
    przyjmuję wyjaśnienie, czego nie zrozumiałem.

    Ale nadal jednego nie rozumiem – czemu ma służyć, abym ja się wczuwał w duchowość młodego agresora i starał sie poznać a może i zrozumieć jego uwarunkowania.

    Ja twierdzę, że uwarunkowania zbrodni – historyczne czy osobiste – nie zmieniają jej wymiaru moralnego i odpowiedzialności.

    Tak jak nie zmienia kwalifikacji czynu, w prawie cywilizowanym, że był wykonywany na rozkaz.
    Tym tłumaczyli zbrodniarze w mundurach swoje zbrodnie.
    Niektórzy nawet tym, że byli pod wpływem babci faszystki lub trudnego dzieciństwa w komunistycznym gułagu.
    Ten personalny wgląd, w neutralizujące ją usprawiedliwieniem zewnętrznym uwarunkowania zbrodni, nazywa się właśnie relatywizmem.

    I prowadzi własnie do tego, aby „zakażenie” okolicznościami zdejmowało odpowiedzialność za osobiste czyny i postawy.
    Wówczas tylko krok do stwarzania okoliczności (idei, wyznań czy imperatywów rasowych) o wzniosłych cechach i szczytnych celach – a już mamy przepis na zakażenie tłumów i na totalitaryzm rządzący masową zbrodnią.
    Żadna ideologia czy postawa, zakażająca wyzwoleniem z osobistej aksjologii i cywilizowanej prawem odpowiedzialności za czyny nie jest niczym innym jak relatywizmem.

    Staram się więc nie relatywizować ani głupoty niewczesnego „pomnikotwórcy” ani ewidentnych zbrodni krasnoarmiejskich (i zresztą niczyich innych).

    To dopiero, nazywanie rzeczy po imieniu, pozwala zdrowo zdystansować się od wyciągania równie głupich co „pomnik” wniosków, jak rozpalanie resentymentów czy wzniecanie cenzury (czego zawstydzających przykładów na blogu nie brak).
    Pozdrawiam.

  105. Legionnaire
    21 października o godz. 20:43

    Potwierdzam, masz rację.
    Swego czasu czytałem o burdelach polowych Wehrmachtu.
    Dzieliły się na trzy podgrupy te panienki:
    -materatz
    -untermateratz
    -officermateratz
    I w zależności od zaszeregowania, obsługiwały od czterech do dwudziestu klientów dziennie.
    Z wszelkimi prawami do nadgodzin, urlopów, chorobowego itd…..
    Składki emerytalne też były odprowadzane, a wypadki przy pracy ubezpieczone.
    Narodowi Socjaliści dbali o pracowników……

    Staruszek może podpowie tytuł filmu o ciężkiej pracy amerykańskich oficerów organizujących burdele dla amerykańskiej armii w Indochinach, w trakcie wojny wietnamskiej.
    Zapadający w pamięć fragment- starsza panienka rzuca na stół tysiące pierścieni i obraczek, branych jako zapłata za numerek od chętnych i jurnych żołnierzy, którzy oszukali smierć w danej turze bojowej……

    Mundur lotnika, czy marynarza, działa jak afrodyzjak?

    „Miła” to tez niezłe opisanie zjawiska…..
    Już dojadł resztki szczur
    Do koszar powracamy
    Na ścianach latryn wzór
    Z napisów nie dla damy
    Na sen nam czasu brak
    Kostucha kości liczy
    Pijani w drobny mak
    Walimy się na pryczę

    Miła, nie przychodź na wołanie
    Miła, wojenka – moja pani
    Z nią się kochać chcę
    Gdy w nocy się budzę
    Miła, twą postać widzę we śnie
    Miła, dojrzałe dwie czereśnie
    Zerwiesz z dłoni mej
    Gdy kiedyś powrócę
    http://www.tekstowo.pl/piosenka,zolnierska,mila.html

  106. @ Kartka z podróży
    21 października o godz. 20:27

    Brzydkimi przestrzeniami otaczają się brzydcy ludzie ( na odwrót to nie działa), głoszący innym potrzebę krzewienia piękna.

    Mam te refleksje z podróży, ale jeszcze bardziej – z powrotów.
    Może dlatego nie kolekcjonuję zdjęć.
    Zastanawiam się, czy nie zmienić sobie nicka na „Rachunek Z Powrotu” – w intencji podkreślenia paradoksalnej pozornie wspólnoty wielu poglądów z „Kartką z podróży”.

    Pozdrawiam Cię.

  107. Ilu mądrali po kilkudziesięciu latach od zakończenia wojny?! Ciekawe, czy też bylibyście tacy mądrzy, gdybyście trafili na np. rok 1942 albo 1943, wokół łapanki, rozstrzeliwania, tortury, chodzenie boso po śniegu w jakimś obozie… Wy pewnie nie mielibyście z tym problemów. Jak się podpisało volkslistę, było się raczej nietykalnym, choć nie było pewności.
    I wam durniom przypomnę, ze dla milionów Polaków (przypominam!!! Polaków, a nie volksdeuschów!!!) wejście Armii Czerwonej było ulgą, a dla części z tych milionów wybawieniem.
    Wojna to jest wojna. Na wojnie nie ma czasu na politykę, opracowania naukowe, czy inne duperele. Żołnierz to prosty człowiek, niewykształcony (wtedy tacy dominowali w armiach), nie myślący zanadto, robi to, o czym w danej chwili pomyśli. Gdyby myślał, zapewne zanim dokonałby gwałtu, pomyślałby co zrobi z nim jego dowódca jak się dowie, a żartów nie było. Rozstrzelanie na miejscu bez sądu polowego to, była norma w ACz.
    Zapamiętajcie sobie, że gwałty były skutkami, a ich przyczyny narodziły się w Berlinie.
    axiom1
    21 października o godz. 19:45
    Bardzo trafny komentarz, aczkolwiek masz do czynienia prawdopodobnie z pewną grupą wyznawców w jedynie dziś słuszną prawdę, której celem jest dokopać ruskim. To coś w rodzaju sekty pisowskiej. Do nich to nie trafi.

  108. Jaruta
    21 października o godz. 18:45

    Poruszająca historia. Przyłączam się w tym do gwinta.
    Mój ojciec, tuż po zakończeniu wojny, po przybyciu z Wilna, zaprzyjaźnił się ze starszą o 3-4 lata niemiecką dziewczynką. Córką przedwojennego policjanta z miasta Danzig. oboje byli jeszcze dzieciakami. Niemcy mieszkali piętro wyżej. Nie uciekli z pierwszymi falami uchodźców, zostali. Nie pamiętam już powodów. Moi dziadkowie traktowali Niemców jak ludzi. Może dlatego nabrali do dziadków zaufania. Kiedyś ojciec młodej dziewczyny wyznał dziadkowi, że kiedy Armia Czerwona była w Danzigu, nic się nie stało dziewczynie, ale jego żona została zgwałcona. Małą oszczędzili. Kiedy Danzig został Gdańskiem, nasi, Polacy, zgwałcili i żonę i córkę. Po kilka razy. Cała rodzina wyjechała w 1948 roku do Niemiec.
    Historia składa się z historyjek. Pojedyńczych ludzi. Różnych.
    Walenie po oczach ćwierćprawdą, jak wyżej napisałem, jest marne i propagandowe. Student stał się za propagandystą, zanim został artystą.

  109. „Toczyliśmy ze sobą wojny, ale dzieliliśmy kawał wspólnego losu. Amputując z naszych dusz Rosję, amputujemy część siebie i swojego dziedzictwa.”

    Są takie części kraju, gdzie tego „wspólnego losu” nie było do 1945. Polska to nie tylko Kraków, Warszawa i ziemie pomiędzy tymi miastami.

  110. Pan Gekko porównuje okupację hitlerowską z okupacją radziecką.
    Okupacja hitlerowska: szkoła powszechna.
    Okupacja radziecka: Uniwersytet Gdański i inne.
    Naginam słowo okupacja, muszę się dostosować, żeby być lepiej zrozumianym.
    Tyle jest warte słowo.

  111. @Andrzej. Chciałbym, by na twoich oczach ten prosty żołnierz przybił gwoździami do wyciągniętych z zawiasów drzwi matkę, córkę lub żonę do drzwi i ją zgwałcił pluton prostych, niewykształconych chłopaków.

  112. Postępowanie Rosjan niekoniecznie było wynikiem dzikości. Dostali polecenie i pozwolenie pokazania Niemcom, gdzie ich miejsce. Było to ograniczone do obszaru Niemiec i Polki były ofiarami raczej przez pomyłkę. Na początku maja 45 ktoś (nie pamiętam) poskarżył się Stalinowi. Przyszedł rozkaz i gwałty się skończyły.
    Podobna seria gwałtów miała miejsce w Niemczech południowo-zachodnich a gwałcicielami byli Francuzi. Zachowywali się tak samo. Czyli to był standard.
    Ciężki był, i bardziej mnie zajmuje, los kobiet. Jeszcze dzisiaj gwałcona bywa kamienowana. Jak je traktuje dzisiaj polska policja każdy wie, jak prostytutkę. Jest winna bo miała krótką sukienkę. Wtedy mogła zostać ogolona jako dziwka i zwykle była porzucana przez męża. Kobiety bały się przyznać. Niemiecka lekarka pisze o 20 tysiącach aborcji w Pforzheim w Niemczech. Wpływ francuskiej kultury na Niemcy.
    Moje zdanie:
    Trudno powiedzieć, co czuły i czują te kobiety, ale Niemcom nie przeszkodziło to pogodzić się z Francuzami, stworzyć Unię i otworzyć granice. A Francuzi nie płakali, kiedy w 1957 w referendum część Francji wróciła do Niemiec. Nikt nie nie stawia pomników nienawiści.
    W Berlinie natomiast stoi pomnik dezertera, niemieckich żołnierzy, który wiali z frontu. Dlatego bliżej mi do Niemców.
    P.S. Pomnik w Gdańsku byłby świetny po uzupełnieniu o postać SS-mana, który naraża życie broniąc Niemki przed gwałcicielem. Wtedy Polacy mogliby kłaść kwiaty, gdzie im bliżej.

  113. Ja sie musze pokajać.
    Nie doceniłem wizji Profesora i traktowałem tytuł wpisu jako przewrotnie dwuznaczną metaforę.
    A tu proszę, faktycznie, pełno w okół krasnoarmiejców, dumnych prostych gwałcicieli, relatywnych moralistów, kawałów wspólnego losu homosovieticusa, wreszcie wojaków którym wojna zdejmuje brzemię osobistej zbrodni.
    No proszę.
    Na hasło „ruski jest w nas” – odzywają się liczne tubylcze świadectwa własnej małości i podłości.
    To mówi więcej, z czym nam się „ruski” odruchowo kojarzy, niż sponsorowane teksty tropiące „rusofobie”.

    Nic w nas nie ma z Rosjanina i Rosji dobrego, jakby nic tam takiego nie było. Może „ruscy” nam tego nie dowieźli i towaru zabrakło…

    Nie brak natomiast samych „ruskich” na wszechpolskich papierach, którym oczyszczająca z win wojna marzy się w snach przerwanym koszmarem.
    Jak tu się dziwić strategii Prezesa ze swoimi Antonimi, co na wywoływaniu wojny chce wjechać na tron nas, „ruskich”.

  114. „… Filozof wskazuje na wspólny obszar kulturowy, w którym znajdują się Polska i Rosja. „Toczyliśmy ze sobą wojny, ale dzieliliśmy kawał wspólnego losu. …

    .Oba narody przeżyły więc „straszliwą i niewyobrażalną tragedię”,

    Nie powinniśmy robić sobie nawzajem rzeczy, które bolą i które nas od siebie oddalają” – pisze Hartman.”

    Szkoda, ze nie jestesmy tak wyrozumiali i taktowni jezeli chodzi o realacje polsko-zydowskie.
    Tu wytykania polskiej winy nigdy za malo.

    Swoja droga ingerencja urzednikow i politykow w „prawidlowa” interpretacje sztuki i co nalezy a co nie pokazywac?

    Przeciez to juz bylo …

  115. axiom1
    21 października o godz. 15:19
    Mam podobne zdanie. Terroryzm należy zwalczać w zarodku. Dostaną wyrok, więcej tego nie zrobią.
    Również mam podobne zdanie na temat odrzucenia przez sąd w Strassburgu próbę wymuszenia na sędziach możliwość prowadzenia kolejnej awantury z Rosją o odszkodowania za Katyń.

  116. Rafał Kochan
    Lecz się.

  117. Pisze Pan:
    „…upamiętnienie tysięcy polskich kobiet zgwałconych przez krasnoarmiejców idących na Berlin”
    „Wizerunek sołdata gwałcącego „naszą”… ”
    Ja bym chciał zauważyć, że rzeźba stanęła w Gdańsku, który był do 1945 roku miastem niemieckich (tak, wiem o mniejszości polskiej, wiem o tym, jak ja tępiono, mowie o faktach – to było wtedy miasto niemieckie). Nie stanęła ta rzeźba w Warszawie, Poznaniu, czy innym polskim (przed 1939 rokiem) mieście. I ponieważ nie posadzam autora konkretnie o miłość do narodu niemieckiego, dość naiwnie chciałbym uznać, ze rzeźba ta ma być protestem przeciw lukrowaniu historii, gdy gwałcili i mordowali „oni”, a nasi dzielni wojacy (i – swego czasu – bratnia armia radziecka, tudzież armie sprzymierzone) – wyzwalali i bili faszystów, tudzież maszerowali z promiennym uśmiechem na ustach.
    A na ziemiach tzw. „odzyskanych” (głownie, choć nie tylko), było „troszku” inaczej z tym promiennym uśmiechem.
    Równie naiwnie chciałbym uznać, że ta rzeźba to protest przeciw temu, pod czym i Pan się podpisuje: ze o pewnych rzeczach wszyscy wiedzą,, ale udają, że one nie istnieją. Wszyscy (niby) wiedza, że wojna pachnie bardzo brzydko, ale to jakoś… niefajny temat. Nie wypada. Nie mówimy publicznie, znikamy sprawę. Rzeźba nam to „znikanie” publicznie wypomina i celowo stanęła obok czołgu-pomnika (którego, jako dziecko, jadąc tramwajem, zawsze wyglądałem). Wypomina tez, ze pomniki – kłamią, bo pokazują tych uśmiechniętych, albo walczących o nasze dobro, czyli tylko jedna stronę medalu. A druga wcale nie była taka nieważna (dla tych gwałconych), żeby ja „zniknąć”.

  118. Gekko
    Powroty są ciężkie. Bardzo je przeżywam dlatego, że zwykle zaczynam cierpieć. Depresja mnie tu ogarnia – jakaś taka niemoc.
    Ostatnio wracałem zygzakami by powrót opóźnić. Z Bratysławy za blisko było, za szybko, więc odbiłem wzdłuż Dunaju do Budapesztu. Potem wzdłuż tej rzeki głębiej na Węgry. No ale ważność paszportu mi się skończyła więc do Serbii wejść nie mogłem. Pozostało mi wracać na Słowację. Na wysokości Tatr znów zrezygnowałem z powrotu. Nie mogłem po prostu się przemóc. Poszedłem więc do Czech. I przez Czechy do wschodnich Niemiec. W Berlinie znów mi się odechciało wracać, więc odbiłem do Hamburga. A potem wdłuż morza dotarłem do Usedom. No i nie mogłem się zmusić by przejść przez granicę na Wolinie. Wróciłem więc do Berlina a potem do Poczdamu. I już nie miałem gdzie iść, więc skierowałem się spowrotem na styk trzech granic – w okolice Sieniawki. Tam miałem do Polski 100 metrów przez Nysę. Znowu załamanie – nie mogę. Więc dalej przez Czechy do Karkonoszy. No i przez góry jakoś się w końcu bez bólu udało. Pewnie dlatego, że tam dziko, pierwotnie jest. Jak dotąd nikt nic nie spaprał.
    Ale nie wiem jak długo wytrzymam.
    Pozdrawiam
    Ps. Masz rację. Istotnie „Brzydkimi przestrzeniami otaczają się brzydcy ludzie, głoszący innym potrzebę krzewienia piękna.”
    Ta nachalna „potrzeba krzewienia piękna”, nawet przymus „krzewienia” tu również mnie dołuje.

  119. @andrzej. Jesteś żałosny. Typowy chwast.

  120. @Andrzej. Leczyć sie powinien ten, kto widzi usprawiedliwienie dla tego typu praktyk. A ja podałem tylko jeden z częstszych przykładów, jak twoi przyjaciele zza wschodniej granicy traktowali kobiety… nie tylko Niemki… Wszystkich traktowali jako swoją własność, prawo zwycięzcy do łupów… taka horda azjatycka z czasów mongolskich czy tureckich najazdów. Jeśli to uważasz za normalne, to współczuje twoim bliskim.

  121. Jeszcze drobiazg.

    Wszystkim tym, ktorzy znaja historie II WS z „Czterech Pancernych i psa” przypominam, ze Sowieci i Niemcy byli wspolnikami w wywolaniu wojny.

    We wrzesniu 1939 podzielili sobie Polske miedzy siebie.
    Rezym stalinowski nie odbiegal znowu tak bardzo od hitlerowskiego jezeli chodzi o rozmiar nieludzkiego okrucienstwa.
    W podzialonej Polsce sowieci rozwalili duza czesc polskiej inteligencji strzalem w potylice.

    Potem jeden ze wspolnikow zdradzil drugiego i zaatakowal.

    Sowieckie oddzialy by pokonac swojego wczesniejszego sojusznika nie mialy innej drogi jak isc na Berlin przez Polske.

    „Wyzwalajac” ja od germancow jednoczesnie instalowali swoja wladze sowiecka i podporzadkowywali sobie Polske.
    Okres stalinowskiego terroru nie jest dzis nawet kwestionowany przez uczciwych lewicowcow.

    Nie musimy robic z siebie sentymentalnych glupkow wierzacych we wspolne losy i kulturowa bliskosc braci Slowian, ktora ma cenzurowac historie…

    Pomnik gwalconej kobiety pokazywal co niosl ze soba „nowy lepszy” system.
    Jaki rodzaj kultury i pogardliwego stosunku do drugiego czlowieka stal de facto za nowym ladem.

    Rosjanom tez dobrze by zrobilo zamiast robic z czegos swietosc – uczciwie spojrzec na wlasna historie bez zamiatania pod dywan niewygodnych faktow –
    by utrwalac nacjonalistycznye mity.

    Nie traktujmy ich jak niedorozwiniete dzieciaki, ktore moga sie obrazic.

    Od Polakow zada sie tego codziennie i bijemy sie w piersi az do polamania zeber.

  122. ” rzeczą etyka jest ten fakt skonstatować i powiedzieć: patrzcie, w życiu moralnym mamy do czynienia z kwestiami niejednoznacznymi i otwartymi.

    Ale dlaczego właściwe uważam, że rzeźba ma prawo do jedynie chwilowego istnienia w przestrzeni publicznej?”

    No dobrze, a co w przypadku Niemek metodycznie i systemowo gwalconych przez sowietow, przez pierwszych kilka miesiecy po zajeciu terenu? Czytalem o mieszkankach Berlina gwalconych po siedem razy dziennie. Dla zaspokojenia zadz, dla odwetu, i dla wybicia mozliwej sympatii dla militaryzacji. Czy tam takze mielibysmy do czynienia z kwestiami niejednoznacznymi i i otwartymi? Co w przypadku Niemek z obecnego Pomorza, Slaska i Ziem Zachodnich? Czy i tam jest miejsce na niejednoznacznosc?

    W przypadku Polski, i Polek, zgadzam sie, ze gwalty byly marginalne, a cale zjawisko nie odbiegajace od typowych „wojennych klimatow”. Na przyklad znajoma opowiadala mi jak to ruski zgwalcil jej sasiadke, a wszystkie razem doniosly o tym pierwszemu napotkanemu oficerowi sowieckiemu. Ten wyciagnal gwalciciela z ukrycia, i na podworku, pomimo blagan na kolanach, zastrzelil go jak psa. W Lodzi, zatem, bo tam ow przypadek mial miejsce, mozemy mowic o niejednoznacznosci, ale w Gdansku? W Bytomiu?, Elblagu?, Pile?….

    Niespecjalnie znam sie na sztuce, wiec nie bede ocenial artystycznej wartosci dziela. Nie znam takze motywacji artysty – za wyjatkiem deklarowanej. Ale wiem, tez, ze nie to jest ladne co jest ladne, lecz to co sie komu podoba. I z cala pewnoscia, jest w Polsce cala masa ludzi ktorym ta rzezba przypadla do gustu. Pomimo tego, ze gwalty na Polkach byly sporadyczne jednak.

    Byc moze artysta postanowil ocalic od zapomnienia tamat, ktorego – jeszcze nie tak dawno – lepiej bylo nie poruszac. Byc moze chodzilo mu raczej o Niemki, ale w Polsce rzezba gwalconej przez sowieta Niemki nie za bardzo pasowala. Niemniej w Gdansku automatycznie nasunela konstatacje, ze to nie Polki gwalcone byly w tym miescie (Tanaka)

    Mnie osobiscie ta rzezba niespecjalnie przeszkadza. Pewnie dlatego, ze wiem, iz gwalty na Polkach nalezaly do niechlubnych wyjatkow w zachowaniach czerwonoarmiejcow; wiem ze to nie byla regula – jak w przypadku Niemek. Tak czy owak jest to interesujacy temat do dyskucji. I pewnie dlatego prof. Hartman nam go tu wrzucil.

  123. @Andrzej Falicz. Choć twój służalczy stosunek do kościoła oraz zmutowany patriotyzm wywołują u mnie odruchy wymiotne, to pod powyższym komentarzem podpisuję obiema rękami.

  124. Rafał Kochan
    Choćbym słyszał Macierewicza.
    Andrzej Falicz
    Ale zanim doszło do wybuchu wojny, nastąpiły pewne wydarzenia polityczne i nie chodzi mi tu o pakt Ribbentroop-Mołotow, bo on był końcowym rezultatem gier politycznych prowadzonych nieudolnie przez polskie władze.

  125. @Andrzej. Jakbym słyszał Bieruta.

  126. A Falicz
    Jeszcze słówko.
    Proszę nie nazywać inteligencją wojskowych i policjantów zastrzelonych w ZSRR to po pierwsze, a jeśli już to miałaby być polska przedwojenna inteligencja, no to niewiele jej było i jeszcze marnej jakości.
    Reszta jest typowym bleblaniem w stylu słusznej dziś i jedynej ideologii.
    Proszę sobie przeczytac jeden z wpisów axioma1 pod tym blogiem, bo celnie opisał uwarunkowania tamtego okresu.

  127. Gekko
    Nie mieszaj do naszej rozmowy „dzieła” ambitnego artysty z Gdańska. Młodziakowi nieźle chyba namieszała w głowie nasza „prawica” niepokorna.
    A w ogóle to nic, tylko same relatywizmy wokół. Można powiedzieć. Na podstawie Twoich wywodów.
    Sorry, że trochę sobie żartuję, ale Twój dość patetyczny ton prowokuje mnie do przekory.
    Wychodzi na to, że Ty myślisz, że ja usprawiedliwiam różne potworności, bo ludzie po prostu tak mają, łatwo można nimi manipulpowac itp. w imię czegoś tam.
    Na miły bóg, nie „podrasowywuj” moich słów własną interpretacją. Proszę!
    Tym niemniej, serdeczności na dobranoc

  128. @ kartka.

    Mam to samo, ale nie stać mnie na krążenie.
    Z góry lotu, przy dobrej pogodzie, tym bardziej widać granicę – Ziemi i Śmietnika Chaosu, to boli.
    Czuję się za to także odpowiedzialny i nie stać mnie aby to powracanie rzucić na stałe.
    To nieprawda, że ostatnia umiera nadzieja.
    Zazdroszczę Ci wolności zwątpienia zdala.
    – – –

    @ Rafał Kochan
    21 października o godz. 23:14

    @Andrzej Falicz. Choć twój służalczy stosunek do kościoła oraz zmutowany patriotyzm wywołują u mnie odruchy wymiotne, to pod powyższym komentarzem podpisuję obiema rękami.

    Też mam to samo zdanie.
    Coś nas wszystkich jednak łączy! 😉

    – – –
    To chyba dlatego nasłano tu bydlaka – prowokatora:

    http://hartman.blog.polityka.pl/2013/10/21/ruski-jest-w-nas/#comment-61928

    Nie zamierzam tu pisać czegokolwiek, dopóki będą dopuszczane takie zbydlęcone, antypolskie i antyludzkie teksty jak w cytacie
    Nicka nie podaję – nie zasługuje na jakikolwiek wizerunek.

  129. Kartka z podróży
    21 października o godz. 20:27
    ….oklejenie calego kraju reklamowym, nienaturalnie wesołkowatym syfem. Wstrętne, bijące po oczach ujęcie historii i równie paskudna, idiotyczna wizja teraźniejszości.
    …………………………………………………………………………………
    Do tego dochodzi bezmyślne naśladownictwo zachodniego kiczu w wielu dziedzinach, bezład zabudowy ładnych skądinąd miejscowości na południu i na północy kraju ( i nie tylko tam!) itd, itd…. Rozumiem „zgryz” w drodze powrotnej i z jej wyborem…
    Również pozdrawiam.

  130. @ mag
    21 października o godz. 23:29

    Też serdeczności.
    Przykro mi, że przeczytałem to, czego nie miałaś świadomości, że piszesz.
    Ale czytam już tak długo na tym świecie, że bez fałszywej skromności zaznaczę, że ma to wpływ na to, co o tym myślę.
    A jak już piszę to zawsze to, co myślę – w kolejności odwrotnej.
    Mag, chociaż świat realny jest poznawalny, między nami, tym napisanym i tym odczytanym – nie ma szatana 😉
    Pozdrawiam.

  131. Pan Hartman dużo zrobił, aby nie pamiętać o pakcie komuny z nazizmem, braterstwie Stalina i Hitlera, wspólnej defiladzie w Brześciu. Cóż, jak na naukowca przystało, bardziej kocha imperium, niż empirię.

  132. Gekko
    Nie wiem, które z nas czyta dłużej na tym świecie i chyba na ogół ze zrozumieniem.
    Nie będziemy sie wszak licytować.
    Też wiem, że życie jest formą istnienia białka.
    I myślę, że z tą wiedzą odejdziemy z tego świata.
    A co dalej? Czarna dziura, czy życie po życiu?
    Zostawiam Cie na dobranoc z tym naiwnym zapytaniem.

  133. Czy trzeba ?
    Czy koniecznie trzeba zajmować się przygłupem co jeszcze nie nauczył się formować porządnie kawałka gliny ?
    Czy trzeba zapamiętać nazwisko jak tego szewca podpalającego Bibliotekę Aleksandryjską ?
    Myślę ze raczej należy zaciągnąć kurtynę nieodpowiedzialności na jego wybryk i zapomnieć że ktoś taki pretenduje do miana artysty.
    Artysta to ktoś kto coś daje społeczeństwu.
    Co dał ten lepiglina ?
    Swoją fotografie na miejscu grobów poległych i upamiętnionych pomnikiem ?
    Co taki leszcz może wiedzieć o tym co działo się trzy czwarte wieku wstecz , co w ogóle może wiedzieć za wyjątkiem tego co mu podsunęli i zaprogramowali go manipulatorzy.
    AAAA – przecież chodziło w tym cały cyrku o wydarzenie artystyczne.
    Jakoś tak jest w Polsce ze takie ekscesy to tylko prawica urządza nocami – zaczynając od wieszania krzyży w Sejmie.
    ukłony

  134. O, w dużej mierze zgadzam się z panem Hartmanem… Jednak czy to na pewno chodziło o Polkę, czy jednak radzieccy żołnierze nie byli znani bardziej z tego, że gwałcili kobiety niemieckie?
    Armia radziecka może nie szła „wyzwalać Polskę”, ale w efekcie to właśnie zrobiła, nawet jeśli pełniejsze wyzwolenie przyszło po 45 latach – cóż to znaczy wobec Historii.

  135. Skad sie bierze schizofreniczny odruch, ktory kaze tzw. polskiej lewicy bronic rosyjskich swietosci.
    Bo prawica atakuje wiec trzeba…odwrotnie.

    Czyzby jakas historyczna kontynuacja gdzie ideowi przodkowie zostali przywiezieni do Polski na ruskich czolgach?

    Prawda jest taka, ze dzisiejsze rosyjskie panstwo stoi w calkowitej opozycji do wszystkiego co lewicowe.

    Sa to coraz bardziej bezwzgledne rzady oligarchii przy uzyciu nacjonalistycznej propagandy, sily i instytucji panstwowych.

    Wszystko to stoi na fundamencie mitow historycznych i wlasnie tych „swietosci”, ktore tak broni lewicowy Hartman…?

    Rosjanom bynajmniej na dobre nie wychodzi podgrzewanie militarystyczno-imperialnych mitow.
    Uwazam, ze nikomu tak jak Rosjanom nie pomoze odklamanie historii.

    Na naszych oczach panstwo rosyjskie staje sie coraz bardziej autokratyczne i nietolerancyjne.
    (Pussy Riot, Greenpeace, homoseksualisci, rasizm w stosunku do przybyszow z Kaukazu, nacjonalizm, historyczny tryumfalizm mit Wielkiego Narodu – i Wielkiej Rosji – to wszystko wynika jedno z drugiego).

    Armia sowiecka to byla w duzej mierze dzika pijana horda goniona nahajami przez oficerow politycznych, ktorych bala sie bardziej niz hitlerowcow.

    Gdyby nie wczesniejsza przyjazn z hitlerowcami sowieci byc moze nie utuczyliby by potwora na wlasna zaglade.

    Byli dowodzeni fatalnie bez liczenia sie z ofiarami – najlepszych dowodcow wczesniej wykonczyl Stalin.

    Rosja miala w nosie Polakow tak jak Stalin mial w nosie w ogole narody jako takie nie majac problemow z decydowaniem o ich losie pociagnieciem dlugopisu.

    Armia sowiecka spieszyla przez Polske do Berlina by uprzedzic Amerykanow.
    Chodzilo o strefe wplywow i przygotowanie do III Wojny Swiatowej.
    Po drodze instalowano panstwka satelitarne bo tak bylo wygodniej.

    Polowe przedwojennej Polski jednak …sobie zachowano.

    Ostatnia rzecza jako powinno sie robic rowniez dla dobra samych Rosjan to poczciwe glupkowate podtrzymywanie swietych historycznych mitow –
    „prawda ICH wyzwoli”
    i byc moze kiedys pozwoli funkcjonowac Rosjanom jak normalnym, tolerancyjny i nowoczesnym obywatelom – byc moze „wielkiej Europy”…

    Polska „lewica” wydaje sie im tego nie zyczyc!

  136. taki inteligentny Falicz , a same komunały prawi , jakby korzystał z elementarza Macierewicza. Od I wojny światowej mamy już czwartą Rosję , ale z polskiej perspektywy część polskich polityków widzi tę samą Rosję która uczestniczyła w rozbiorach.
    Ta obsesja jest i śmieszna i straszna.

  137. Danka,

    Nie osmieszaj sie.

    Ja pisze z pozycji jak najbardziej lewicowych i nie ma to nic wspolnego z Macierewiczem.
    Nie ma tam ani krzty rosofobii ale wrecz przeciwnie.
    Panstwo (ktore nawet nie bylo rosyjskie tylko sowieckie) to nie narod.

    Prawda o sowieckim sojuszu z hitlerowcami oraz tragiczna niekompetencja zbrodniczych rzadow komunistycznych (najbardziej tragicznych dla samych Rosjan) jest przed samymi Rosjanami ukrywana bo stanowi element mitu panstwowotworczego.

    Dzisiejsza Rosja jako panstwo reprezentuje wszystko co jest zaprzeczeniem idei lewicowych.
    Solidaryzmu spolecznego, tolerancji, wolnosci osobistej.

    Obecny porzadek Rosji putinowskiej, z ktorym walcza sami postepowi i odwazni Rosjanie jest postawiony na zaklamanym micie miedzy innymi II Wojny Swiatowej.

    Nie rozumiem tez w ogole Ciebie jako kobiety, ktora uwaza, ze fakt masowych gwaltow dokonywanych przez sowietow jest w jakims stopniu „zrozumialy i usprawiedliwiony” a kto to wyciaga jest jakoby macierewiczowskim oszolomem.

    Skad ta pogarda dla kobiety i pochwala zdziczenia.
    Czekam na felieton Pana Hartmana nawolujacy do wyrozumialosci w stosunku do Wielkiego narodu Rosyjskiego w sprawie traktowania mniejszosci…
    To pokraczne myslenie szkodzace wszystkim Rosjanom, ktorzy chcieliby widziec swoj kraj jako kraj nowoczesny i tolerancyjny.

  138. Już w latach osiemdziesiątych przewidywalem, że nasza propaganda odwróci rzeczywistość i kiedyś będzie nazywała wyzwolenie i zakończenie II wojny światowej „najstraszniejszą okupacją”. Doczekalem się wcześniej niż myślałem. Głupota i brak przyzwoitości nie znają granic.

    Polacy zdają się nawet w pewien sposób lubić i popierać hitleryzm, który nie tylko że „oczyścił” kraj z Żydów to jeszcze był antybolszewicki 🙂 A przecież każdy polski chłop, który przed wojną dusił lebiodę w garnku na przednówku, czuje się szlachciem, spadkobiercą Radziwiłłów i jest wściekły na ZSRR za odebranie mu majątku przodków. Tak objawia się powszechna w Polsce ignorancja. Mnie to nie dziwi, postniewolnicze społeczeństwa właśnie takie są.

  139. Falicz, opisz proszę ten „rodzaj kultury i pogardy dla drugiego człowieka” a przede wszystkim różnice w stosunku do wcześniejszych okresów w Polsce, kiedy to szlachta traktowała chłopstwo jak bydło domowe, bez praw, zdychające z głodu w latach nieurodzaju masowo, nie zaliczane nawet do narodu polskiego, versus czasy PRLu, kiedy to owo pogardzane chłopstwo zyskało prawa, zabezpieczenia socjalne, dostęp do edukacji i opieki zdrowotnej, kultury i wypoczynku. Opisz mi to szczegółowo!

  140. Camel,

    Komunizm w Rosji byl wprowadzany brutalnym terrorem.
    Programowo jednostka byla zerem jednostka byla niczym (Majakowski).

    Co tam jednostka cale narody jak Tatarzy byli „za kare ” przesiedlani bo tak chcieli sowieci.

    Zbrodnie hitlerowcow nie powinny byc alibi dla sowietow.
    Zwiazek Radziecki to nie Rosjanie!

    Fakt, ze Polska uzyskala pod sowiecka kontrola czesciowa suwerennosc nie zmienia faktu, ze stalismy sie panstwem satelitarnym, ktory dopiero pozniej krok po kroku wybijal sie na coraz wieksza samodzielnosc.

    Sowieci pokonali hitlerowcow, ktorych wczesniej wspierali i zainstalowali swoj rzad marionetkowy.

    To, ze sytuacja byla o niebo lepsza od okupacji hitlerowskiej nic w ocenie tego okresu nie zmienia.

    Podczas II wojny światowej Polska miała dwóch wrogów: Niemcy i Związek Sowiecki. Oba te państwa najechały i rozebrały między siebie Rzeczpospolita we wrzesniu 1939 roku i oba zastosowały wobec Polaków ludobójcze metody.
    Po 1944 roku zaczela sie sowietyzacja Polski, podporzadkowanie interesom Moskwy, Polska stracila połowę terytorium a tysiace Polakow zamordowalo NKWD.

    O ile z Niemcami Polacy toczyli walke o zycie to z sowietami o dusze.
    Prawda jest taka, ze nawet Rosjanie dopiero od niedawna sami wyzwolili sie od sowietow.
    Choc jak widac wciaz nie do konca…

  141. Z faktów. Mój Ojciec uratował w Gdańsku swoją siostrę przed gwałtem przez sowieckiego żołnierza, ponieważ nosił dobrym ówczesnym zwyczajem pistolet w kieszeni. Jego stryj zginął w Katyniu ale broni wówczas nie miał i bronić się nie mógł.
    Wniosek – tylko siła na siłę bez negocjacji, szczególnie wobec Rosjan, gdyż oni innych argumentów do tej pory nie uznają.
    Filozofowanie na temat dobra i zła schowajcie sobie w buty żeby was bardziej uwierało gdy będziecie uciekać w razie zagrożenia. A pomnik powinien stanąć tak jak ten w Katyniu. I na koniec. Rusofobem nie jestem.

  142. „…szlachta traktowała chłopstwo jak bydło domowe, bez praw, zdychające z głodu w latach nieurodzaju masowo, nie zaliczane nawet do narodu polskiego, versus czasy PRLu, kiedy to owo pogardzane chłopstwo zyskało prawa, zabezpieczenia socjalne, dostęp do edukacji i opieki zdrowotnej, kultury i wypoczynku…”

    Czemu nie przytoczysz mi powstania Spartakusa jako dowodu na „wyzwalanie” przez sowietow?

    Tyle to juz lat a Ty wciaz nie uwolniles sie od komunistycznego prania mozgu.
    wciaz odpowiadasz jak na lekcji historii w PRL-owskiej szkole w latach 50-tych.

    Chlopie jezeli chcesz mi wmowic, ze sowietom chlopstwo w Polsce zawdzieczalo
    zabezpieczenia socjalne, dostęp do edukacji, opieki zdrowotnej, kultury i wypoczynku…(?)
    to wez sobie na wstrzymanie.

    Pokaz mi jeden kraj w Europie, ktory wyszedl zle na tym, ze go „nie wyzwolili” sowieci.
    Gdzie z powodu braku sowietow chlopi po wojnie dalej calowali Panow w dlon umierajac z glodu?

    Wez tak Austrie, ktora mial szczescie pozbyc sie ostatniego krasnoarmienca w 1955 roku i porownaj ja z Czechami w tym okresie.

    Czechy przed wojna byly jednym z najbardziej rozwinietych krajow Europy.
    Wyprzedzaly pod wieloma wzgledami swojego sasiada Austrie.

    I popatrz co sie porobilo dzieki sowietom…
    Przez kilkadziesiat lat Czesi dzieki „wyzwoleniu” przez sowietow cofneli sie o pokolenie.

    Przecietny czeski chlop… mogl pomarzyc o austryjackiej zamoznosci, zabezpieczeniu socjalnym, sluzbie zdrowia, edukacji czy kulturze.

    Moge Ci natomiast przytoczyc fakt historyczny co zawdzieczaja sowietom np, chlopi ukrainscy gdzie wskutek trzech PLANOWANYCH przez sowietow klęsk głodu (w 1921–1923, 1932–1933 i 1946–1947), życie straciło około 10 milionów mieszkańców.
    Gdzie ludzie zjadali sie nawzajem.

    To jest prawdziwe oblicze sowietow i „ich wolnosci”.

  143. Takich oto mamy obywateli w Polsce, z daleko zaawansowaną korozją umysłową. Jeden twierdzi, że gwałtów w sumie niewiele było, bo kobiety wygłodniałe seksu przez 5 lat same rzucały się w ramiona krasnoarmijców. Drugi, jak się mu podaje jeden z przykładów (opisany w książkach historycznych, i nie tych polskich, tylko zagranicznych) bestialskiego traktowania kobiet, to nabiera wody w usta i kwituje to porównaniami z Macierewiczem. Trzeci, czwarty i piąty usprawiedliwiają ludzkie zezwierzęcenie i brak panowania nad nim tym, że to takie prawo wojenne, że przecież jankesi, Polacy i cała reszta świata jest taka sama jak Rosjanie, że każdy by gwałcił…. Tak się zastanawiam, w jakim ja kraju żyję? Jakim trzeba być zdegenerowanym palantem, by akceptować to i szukać wytłumaczenia? Czy ta banda inwalidów umysłowych myśli, że jak przyznają te wszystkie niegodziwości swoim towarzyszom, a jedynie oprawcom, to ich miłość oraz identyfikacja intelektualna z bolszewizmem ucierpi w czyichś oczach? Zdradzą proletariackie ideały? Jak można zasadniczy kościec moralny dopasowywać sobie wedle czyichś preferencji politycznych oraz osobistego szczęścia lub nieszczęścia? Brzydzę się takimi ludźmi, którzy szukają relatywizmu i wypierają z siebie wszelkie negatywne doświadczenia. Jak można darzyć szacunkiem naród, skoro nie ma on żadnego szacunku do drugiego człowieka, do cierpienia i życia? Gnojówka moralna… Mam nadzieję, że to sfatygowane pokolenie nie osiągnie średniej krajowej w długości życia.

  144. Jeżeli ten „pomnik” ma być świadectwem prawdy, to chciałem zapytać, gdzie i kiedy odsłonięto ostatnio w Polsce pomnik żołnierza Wehrmachtu rozstrzeliwującego polskich bezbronnych jeńców lub cywilów. Jeżeli zobaczę taki pomnik to uwierzę, że rzeczywiście chodzi o prawdę. Niedaleko od mojego domu na Pomorzu jest Piaśnica, gdzie Niemcy jesienią 1939 wymordowali ponad 12.000 polskich cywilów: nauczycieli, urzędników i księży, łącznie z dziećmi i niemowlętami. Jakoś żaden „prezydęt” Kagzyński, ani premier Kaczyński nie pojawił się tutaj z okazji rocznicowych skromnych uroczystości, mimo że zginęło tu trzy razy tyle Polaków co w Katyniu. Po prostu nie jest to sprawa nośna politycznie i nieistotna z powodu sukcesów w przyszłych wyborach. Ponadto w Katyniu wymordowano Żołnierzy, co jest wielką zbrodnią, ale w czasie wojny każdy żołnierz ryzykuje zżyciem i musi się liczyć z możliwością śmierci. Wszystko to razem doskonale ilustruje polską ignorancję i zakłamanie.

  145. camel 5.18 ,5.23
    Dobrze że sa jeszcze tacy normalnie myślący Polacy , do tego
    odważni .
    Nie dodałeś jeszcze że każdemu polskiemu chłopu szlachcicowi (jak to dobrze określiłeś ) , Ruski zakosił rower , ze ściany i ręki zabrał zegar (jak wiadomo każdy polski dom wtedy taki mebel miał ), wziął na plecy
    i pojechał na Berlin .

  146. Polecam
    Historia stara jak swiat…
    „w roku 1635, król Władysław IV, po zrzeczeniu się tytułu cara Rosji, zgodził się wydać Moskwie prochy carów Szujskich. Opisujący to zdarzenie Albrycht Stanisław Radziwiłł pisał: “Siła się naszych tym skandalizuje, że król JM tak sławnej ojca swego pamiątki naród pozbawił”.
    Trzeba trafu, że w kancelarii koronnej zaginął skrypt elekcji królewicza polskiego na cara, dokonanej przez bojarów. Z urzędowych sprawozdań wiadomo, że na podarki dla otoczenia polskiego króla Rosjanie wydali 3684 ruble. Prochy carów Szujskich zostały uroczyście zawiezione do Moskwy – z oznakami tryumfu.
    Moskwie to jednak nie wystarczyło. Kolejni posłowie natarczywie domagali się oddania także… umieszczonej nad wejściem do kaplicy wielkiej marmurowej tablicy ze złoconą inskrypcją, która przypominała o tryumfie polskiego króla nad Rosją. Oddanie tablicy doradzali królowi zatroskani lobbyści, przekonując, że skoro Rosjanie chcą, to lepiej im oddać, lepiej żyć z Rosją w zgodzie, bo jest duża.
    Władysław IV nie ugiął się, ale jego syn, Jan Kazimierz, już tak. Wielką tablicę o polskim zwycięstwie nad Moskwą zdemontowano i zawieziono do Moskwy, gdzie – jako trofeum – spoczęła na Kremlu.
    Moskwie to jednak nie wystarczyło. Już, gdy oddawano tablicę od Rosjan, “padła prośba” o rozebranie całej kaplicy. W roku 1650 posłowie Jurij i Stiepan Puszkinowie zażądali… spalenia polskich druków opisujących zwycięstwa Rzeczypospolitej nad Moskwą. Po kilku miesiącach negocjacji i dobrych radach realistów zatroskanych o dobre relacje z Rosją, Jan Kazimierz ugiął się i na rynku w Warszawiepublicznie spalono “sporne” teksty, które – zdaniem posłów – “obrażały honor rosyjski”. Świadek obecny przy “egzekucji” tekstów, bojarzyn Fustow, zanotował nastroje warszawskiego tłumu, który mówił: “Lepiej, by król zerwał pokój z Moskalami, albo miast ustąpił, zamiast tak hańbić koronę polską – oto palą naraz na rynku sławę Zygmunta i Władysława” (cyt. za Piotr Jacek Jamski “Legenda Kaplicy Carów Moskiewskich”).
    Moskwie to jednak nie wystarczyło. Już w roku 1678 nalegała usilnie, by znajdujące się na Zamku Królewskim obrazy “Bitwa pod Kłuszynem” oraz “Prezentacja carów Szujskich przed królem Zygmuntem III” zostały jej podarowane.
    Król Sobieski nie spełnił bezczelnego życzenia, ale August II Mocny już nie był tak mocny. Gdy w roku 1707 car Piotr I odwiedził go na Zamku, natychmiast kazał się prowadzić do komnaty, gdzie wisiał obraz hołdu cara, Stanowczo poprosił o ten podarek i otrzymał go. Rosyjski historyk Karamzin zanotował: “Ręka możności starła oznaki słabości”’, Moskwie to jednak nie wystarczyło. Podczas zaborów Kaplicę Moskiewską – zamienioną za Sobieskiego w kościół Dominikanów Obserwantów – zburzyli, a potem, po upadku powstania listopadowego – przebudowując pałac Staszica – wznieśli w tym miejscucerkiew. A rosyjscy historycy opisali Kaplicę Moskiewską jako dowód błędów króla Zygmunta, który zaprzepaścił szansę “nieuchronnego stapiania się ludów słowiańskich w jedno państwo”.

    Obrażony honor Rosji

    Historię zacierania śladów hołdu carskiego ciągnąć by można długo. Jednym z jej elementów, przeforsowanym przez rosyjską dyplomację i propagandę, jest fakt, że nie mówimy dziś o hołdzie cara moskiewskiego czy carów moskiewskich, ale jedynie o “hołdzie carów Szujskich” , jakby była to ich prywatna, rodzinna sromota, nie dotycząca – rzekomo od wieków narażanego na szwank – “honoru Rosji”.
    Ostatnie etapy tej historii dzieją się już w XX w., prawdopodobne ślady Kaplicy Moskiewskiej odnaleziono przy odbudowie Warszawy w latach 40., a nawet w roku 1954. Starannie jednak je zakopano i z oficjalnych dokumentów usunięto.
    A gdy dwa lata temu pewien polski historyk na sympozjum naukowym w Carskim Siole w referacie przypomniał losy warszawskiej Kaplicy carów, jeden z rosyjskich naukowców wstał i ogłosił zamiar złożenia zawiadomienia do prokuratury, że polski historyk “obraził honor Rosji”….”

  147. Falicz
    Pan jako krzewiciel postępowych metod i właściwych trendów zechciej powiedzieć kto był lepszym obrońcą ludu pracującego Rosyjski Car co zniósł w Polsce pańszczyznę czy Polski szlagon co ta pańszczyznę rozciągał na 5-6 dni w tygodniu a chłopa widział wtedy gdy mu ten w pas się kłaniał.
    Powinieneś znać stare porzekadło że leczenie trwa zazwyczaj tyle czasu ile trwała choroba.
    Rosję choroba trawiła przez lat wiele.
    A TY teraz wyśmiewasz się z obrony swych terytoriów przez Rosjan
    co chcą powiercić ich ziemię ? a co z innostrańcami w zatoce a na Morzu Północnym , Ty chcesz gołymi cyckami paru rozwydrzonych dziewuch biorących dziengi na prawo i lewo przykryć to co co sie w Rosji dzieje ?
    Nie widzisz że ten kraj ma już za sobą okres smuty a jeśli Tobie podoba sie to co w Polsce wyprawiają oszołomy no cóż twoja sprawa , kłopot polega na tym ŻE TY JUŻ TAK PRZESOLIŁEŚ SWOJA ZUPĘ ŻE NAWET PIES BY JEJ NIE RUSZYŁ.
    Twoja zupa – więc i Twoje prawo.
    ukłony

  148. Panie Janie podejrzewam że to nie grypa jesienna tylko zespół Macierewicza pana lekko łapie.
    Okropność wojny na wschodzie te masowe mordy w miastach i miasteczkach na wschód od Bugu,milion zabitych lub zmarłych z głodu Leningrad,to samo Stalingrad masowe mordy w Powstaniu Warszawskim na Woli, na Górczewskiej, obozy zagłady narodów zezwierzęcenie okupanta ni jak się mają do problemu jaki wytyka się żołnierzom radzieckim na froncie i po przejęciu władzy na wyzwalanych terenach należących do III Rzeszy.Gwałty były po obu stronach tej straszliwej wojny.Propaganda gwałtów nagłaśniana przez Gebelsa miała oddziaływać na faszystów do stawiania beznadziejnego oporu w ich przegranej wojnie.Bestialstwa jakiego się dopuścili na narodzie polskim i rosyjskim było mi znane, odwetu mogli się spodziewać.
    Znam dwa przypadki na Pomorzu gdzie NKWD za gwałt na Niemkach rozstrzelało raz trzech krasnoarmijców i w innym przypadku jednego.
    Kto mi pokaże odwrotną sytuacje.

  149. camel
    22 października o godz. 5:18

    „Polacy zdają się nawet w pewien sposób lubić i popierać hitleryzm, który nie tylko że „oczyścił” kraj z Żydów to jeszcze był antybolszewicki”

    Hitlera to lubił Stalin, najpierw wspierając go ekonomicznie, a potem wspólnie z nim napadając na twój kraj i wspólnie z nim wybijając Polaków, także na pewno kogoś z twojej rodziny, spośród przyjaciół twojej rodziny. Lubisz tych, co podbijają twój kraj, chcą wybić twoją rodzinę?

    Polacy i Żydzi tu nad Wisłą żyli razem przez 1000 lat, nie wybijali się wzajemnie, przeciwnie: Żydzi lepiej sobie radzili, co odbija się w przysłowiu o kamieniach i ulicach.

    Dlaczego zatem Polacy mieliby się cieszyć z oczyszczenia Polski z Żydów, skoro tylko na tym gigantycznie tracili? Pod każdym względem tylko tracili? Spróbuj sobie wyobrazić poziom życia w Polsce, gdyby Polacy i Żydzi nadal razem żyli w Polsce, czy nie byłoby tu lepiej niż w USA? Na pewno by było.

    Pakt Stalina z Hitlerem, wspólna napaść na Polskę, to nie tylko miliony zabitych Polaków, ale i Żydów. Gdyby nie ta wspólnota Stalina z Hitlerem nigdy by nie było Holokaustu. To Stalin i Hitler odpowiadają za Holokaust.

    Czemu nie pamiętasz o komunistach polskich, którzy w 1968 wypędzili z Polski Żydów,dziesiątki tysięcy Żydów?

    I czemu nie pamiętasz, że niektórzy Żydzi przed wojną dążyli do zniszczenia Polski, uczynienia z niej jednej z sowieckich republik? Zresztą, podobnie chcieli niektórzy Polacy, jak np. Marchlewski… Co sądzisz u obywatelach Polski, którzy dążą do zniszczenia Polski?

    Na marginesie, nie widzę najmniejszego sensu rozmawiać z tobą, bo sam siebie doskonale scharakteryzowałeś: „Tak objawia się powszechna w Polsce ignorancja. Mnie to nie dziwi, postniewolnicze społeczeństwa właśnie takie są.”

    Skoro sam siebie uważasz za postniewolnika, cóż, twoja sprawa, ja tak o tobie nie myślę i nigdy nie pomyślę.

  150. Typowy przykład rusofobii w wykonaniu tym razem Hartmanna czy pan Hartmann nie bierze pod uwagę, że gdyby nie armia czerwona to zarówno pana rodzice jak i resztka Żydów, którzy ukrywali się na obszarach zajętych przez armię czerwoną poszłaby do komina. Czy pan Hartmann nic nie słyszał o tym jak zachowywał się Werhmacht i SS na wschodzie? A co z losem białoruskich rosyjskich kobiet gwałconych przez tych panów? To jak widać pana Hartmanna nie obchodzi jak widać. Ale czego się można spodziewać po działaczu Twój Ruch zmieniającego koloratke tak samo jak jego idol Palikot.

  151. Andrzej Falicz. Syf i morowe powietrze od Passenta przeniosło się do Hartmana. Już brak miejsca gdzie się można bezpiecznie skryć. Cała POLITYKA wyraźnie zmierza do tabloidu. Po Wołku i innych mendach zamieszcza wywiad z wielbicielem Pinocheta, tym od ryngrafu i MB, Michałem Kamińskim. Pismo wyraźnie szuka swojego targetu, czyli ćwierć i pół inteligentów i innej hołoty.

  152. atalia, 9.37. O tym jak USA pomagały Hitlerowi można poczytać tutaj.
    http://www.reformation.org/wall-st-hitler.html
    Wszyscy powinni to przeczytać, Pan Hartman także. Bez niektórych amerykańskich produktów Hitler nie mógłby prowadzić wojny nawet przez jeden dzień.

  153. @atalia. Pełna zgoda! Szczególnie we fragmencie, gdy jest mowa o zasługach Żydów w kształtowanie się państwa polskiego i zniszczeniu tego potencjału, nie tylko przez siły obce, ale i przez durnych Polaków w 1968 roku.

  154. Czy Hitler lub Stalin mogli uzyskać pokojowego Nobla? Kulisy machlajstwa. http://www.globalresearch.ca/another-nobel-peace-prize-another-farce/5354904

  155. jasny gwint
    Jak już mowa o tym, kto wydatnie pomagał Hitlerowi, to wypada wymienić Szwecję i Szwajcarię. No i, oczywiście, ZSRR do czerwca 1941

  156. @mag
    „Jak już mowa o tym, kto wydatnie pomagał Hitlerowi”

    To warto przeczytac link zamiesczony przez jasnego gwinta @9.48 i tyle.

    W googlu mozna przetlumaczyc. Zadnych usprawiedliwien, zadnych wymowek,…
    i bez zamulania tematu Szwecja, Szwajcaria i ZSRR by sie obeszlo.

    Wedle twego myslneia nalezy wliczyc rowniez Polske. W okupowanej Polsce 8-9 mln pracowalo dla hitlerowskiego przemyslu zbrojeniowego, 2 mln bylo w zandarmerii i granatowej policji, 1 mln byl szpiclami i 750 tys walczylo w Wermacht. Sam Pilsudski byl agentem niemieckim.

  157. @axiom1. Dokładnie. Jestem przekonany, że gdyby nie głupi Beck, który nie przyjął warunków Niemiec z 1939 roku, to Polska ramię w ramię z Niemcami pogoniłaby czerwoną hołotę, co w efekcie dużo lepiej skończyłoby się dla Polski. Największy błąd jaki Polska popełniła w XX wieku, to właśnie odwrócenie się od Niemiec w 1939 roku.

  158. „Jeszcze niedawno nasz kraj był daleko bardziej niż dzisiaj krajem wschodnioeuropejskim. Większość przodków współczesnych Polaków należała do ludności wiejskiej mówiącej jednym z niezliczonych dialektów, których przeważająca liczba miała cechy pośrednie między językami polskim i rosyjskim. Wprawdzie oddaliliśmy się od Rosjan bardzo w ciągu minionych stu lat, lecz w dłuższej historycznej perspektywie nasza kultura i kultura ludów żyjących na Wschodzie, łącznie z Rosjanami, stanowią wspólny, choć zróżnicowany (głównie religijnie) obszar kulturowy.”

    Totalna bzdura. Nawet w epoce słowiańskiej ludy Słowian Zachodnich wykazywały liczne różnice od ludów Słowian Wschodnich. Od czasu niefortunnej dla Rusi bitwa nad rzeką Kałką rozpoczynającą tam okres panowania Mongołów i kształtujący świadomość Rosjan mniej więcej takich, jakich znamy do dziś. Obie te kultury zaczęły kroczyć już całkowicie innymi ścieżkami. Zapewne język i pewne obyczaje mieliśmy zbliżone. Ale poglądy nt życia społeczeństw, ich zarządzania i mentalność już zupełnie inną.

    Pan Hartman twierdzi, że byliśmy bardzo zbliżeni do Rosjan i rozdział nastąpił dopiero 100 lat temu (jak mniemam chodzi tu o odzyskanie niepodległości). Co ciekawe jestem w posiadaniu książki Feliksa Konecznego „Dzieje Rosji”, która wydana została własnie niemal 100 lat temu. Autor tej książki jasno twierdzi, że istniały wielkie różnice w mentalności Polaków i Rosjan. Do tego stopnia duże, że kiedy Rosja dokonała zaboru naszych wschodnich ziem to żyjący na tych ternach prawosławni i uniccy Rusini byli już zupełnie różni od ich braci pod panowaniem carów, co nieraz powodowało konflikty i w dalszym okresie było bodźcem do kształtowania się świadomości narodowej Ukraińców i Białorusinów w XIX wieku.

    „Lecz częścią naszej wspólnej wojny było i to, że nasi ojcowie poszli razem z ojcami współczesnych Rosjan bić Niemca”

    Idąc tym tokiem myslenia możemy równie dobrze wydedukować, że byliśmy też blisko z Niemcami, bo Rosjanie byli takimi samymi wrogami dla nas jak i dla nich.

  159. Żydokomuna bierze się za wychowywanie 6-latków. Pora na nowy Elementarz – Elementarz Baumana z przedmową Passenta TW „Johnny” !? Ala dostala kota jak Tacie wyrwali paznokcie a Mamę zgwalcili Krasnoarmiejcy. Ale o tym ciiiicho !

  160. axiom1
    Nie bądź śmieszny. Nie chodzi o kolaborantów, szmalcowników i innych, których nie brakowało we Francji, Polsce, Belgii, nie brakowałó też do końca niemieckich sojuszników, takich jak Rumunia, Węgry ni i ooczywiście Włochy Mussoliniego .
    Nie zapominaj, że tylko w Polsce powstal zorganizowane państwo podziemne ze swoimi strukturami, edukacją na każdym poziomie, łącznie z uniwersytetami, licznymi wydawnictwami konspiracyjnymi itp. Tego się nie da porównać np. z francuskim Ruchem Resistance.
    Każdy kraj okupowany jakoś tam pracował na rzecz III Rzeszy, bo ludzie nie mieli wyboru. To co, wszyscy mieli odmówić pracy w urzędach, zakładch przemysłowych czy w policji, nie mówiąc o rolnikach, którzy mieli nałożone kontygenty?
    Wszyscy (wyjątki tylko potwierdzały regułę) pracowali na pół albo jedną trzecią gwizdka, oszukiwali, sabotowali, kombinowali jak tylko się dało (co zresztą wielu ludziom weszło w krew i dalo o sobie znac w PRL).
    Nie zapominaj też o całej rzeszy tych, których wysłano do Niemiec na przymusowe (nie dobrowolne ) roboty.
    A z Wermachaktu nie łatwo się było wykręcić, jak ktoś był Ślązakiem czy Kaszubą.
    Poducz się trochę historii, zamiast wypisywać bzdury.
    A już mieszanie do tego Piłsudskiego jest kompletnie bez sensu.
    Był agentem niemieckim, świadomie i z premedytacją, bo myślał, że coś tam ugra przeciw Rosji. Kalkulował na zimno, że dopóki nasi zaborcy nie wezmą się za łby, nie ma co marzyć o odzyskaniu przez Polskę niepodległosci.

  161. Rafał Kochan z g. 11:54
    Ty żartujesz, czy piszesz na serio?
    Wolę się upewnić.

  162. No i szlag mnie trafia.Jakieś bydle pisze ,że to błąd ,że my z Adolfem nie razem na ruskich.Ten idiota nie doczytał że A dolf uznawał Słowian z a podludzi.I ten Gruzin uratował tych słowian ,którzy dziś plotą bzdury.

  163. @mag. O Piłsudskim można mieć różnie myśleć, że agent, że kobieciarz, że cham, ale jednego nie można mu odmówić – zmysłu politycznego. Wpajał swoim generałom, by nie szli do wojny zarówno z Rosją, jak i z Niemcami. Okazało się, że oni byli „mądrzejsi”…Niestety, w przypadku Polski mam tylko trzy warianty zachowań względem sąsiadów. Albo wchodzimy do gry Z Niemcami; Albo wchodzimy do gry z Rosją; albo pozwalamy Rosji i Niemcom wejść w układ przeciwko nam. Polskie elity polityczne w 1939 roku wybrały tę trzecią opcję – najgorszą dla nas.

  164. @mag. Jeśli mówimy o interesie polskim, to w wyniku wojny ponieślibyśmy mniejsze dużo straty, gdybyśmy byli sojusznikami Niemiec, tak, jak to było w przypadku Hiszpanii, Włoch, Szwecji, Finlandii, Węgier, Słowacji, Bułgarii czy Rumunii, a częściowo nawet Francji. Porzuć swoje wpojone mądrości za czasów komuny, tylko pomyśl logicznie, bez tej całej spuścizny indoktrynacji PRLowskiej.

  165. @mag. Przecież tu chodzi o grę polityczną. Chyba lepiej było najpierw jedno ścierwo totalitarne wykończyć, a później to drugie, gdy byłoby już u schyłku swoich sił w wojnie z pozostała cześcią Europy i świata.Kto nam kazałby tkwic w sojuszu z Hitlerem przez cały czas?

  166. atalia
    22 października o godz. 9:37 pisze, ze nie mysli……..
    Saldo mortale

  167. Wesoło, no nie? Noblista ekonomiczny „Ocenił, że system kapitalistyczny „przekształcił jednostki ludzkie w roboty do produkowania pieniędzy”. Yunus mówił, że „pogoń za pieniądzem stała się dla nas uzależnieniem”, dlatego system kapitalistyczny musi się zmienić.”
    Read more: http://wyborcza.biz/biznes/1,100896,14821357,Yunus__najwyzszy_czas__by_zmienic_pojecie_kapitalizmu.html?biznes=krakow#BoxBizTxt#ixzz2iRqtqSVB

  168. Wez tak Austrie, ktora mial szczescie pozbyc sie ostatniego krasnoarmienca w 1955 roku i porownaj ja z Czechami w tym okresie.

    Czechy przed wojna byly jednym z najbardziej rozwinietych krajow Europy.
    Wyprzedzaly pod wieloma wzgledami swojego sasiada Austrie.

    Bravo Falicz……..
    Saldo mortale

  169. mag, 10.45. Angielskie samoloty zbombardowały we Francji amerykańską fabrykę produkującą samochody dla Wermachtu. Po wojnie Anglicy musieli zapłacić USA za wyrządzone szkody. Przez całą wojnę IBM dostarczało do Niemiec karty perforowane służące do ewidencji więźniów w obozach koncentracyjnych. Wypłata nastąpiła już po wojnie. Szwecja i Szwajcaria także, oczywiście. Powinni dostać pokojowego Nobla. Jak Kissinger lub Obama.

  170. @kochan & mag
    Oczywiscie cala okupowana Europa pomagala hitlerowcom. W Polsce w ruchu oporu nie bylo wiecej niz 260-400 tys.
    Pilsudski stal sie niemieckim agentem w listopadzie 1918 gdy siedzial w wiezieniu w Magdenburgu. Wczesniej byl agentem austryjackim. W katach 1933-35 Pilsudski planowal razem z Hitlerem napasc na ZSRR. Na jego pogrzebie w 1935 obecni byli miedzy innymi Geobbels i Gerring. A w III Rzszy Hitler zarzadzil dzien zaloby, flagi na pol masztu,…i nawet msze tzw swieta dla Pilsudskiego w ktorej Hitler uczestniczyl.
    Caly swiat o tym wie poza kraina historykow miedzy Odra i Bugiem

    Poziom wscieklego zdziczenia ktory Kochan pokazuje wobec ZSRR jest najwieksza z mozliwych form zbydlecenia. Gdyby Polska razem z Niemcami napadla na ZSRR nie mialo by to znacznia. Polska armia, to bylo zaledwie kilka tysiecy ‚wielmoznych panow’ i ich sludzy (zadni zolnierze) byla na poziomie 18-19 wieku i opierala sie na koniu i szabli.

  171. Rafał Kochan
    Przeciez Niemcy „połkli” by nas jak żabę (nie tylko sporny „korytarz”), tak jak wcześniej skonsumowali Czechosłówację przy milczącej zgodzie reszty Europy, w ym Polski, która „odbiła” na Czechach Zaolzie.
    Może by nam oferowali za wspólne pobicie Sowietów jakieś okrojone Księstwo Warszawskie bis. Naprawdę wierzysz w ich dobre intencje, skoro chcieli podbić świat, a na początek planowali drank nach osten?
    Czy myślisz, że Niemcy nie urządziliby Holocaustu głownie na terenie Polski, gdzie było najwieksze skupisko żydów w Europie. Urządziliby, choćby z powodów logistycznych.
    Doprawdy pokrętna jest Twoja logika. Niby nie peerelowska.
    Właśnie dlatego, że relawizuje się zło, tyle ofiar kosztowała II WŚ.
    A Piłsudski poponował wojnę prewncyjną z Hitlerem w 1934. Nikomu nie chciało się ruszyć dupy.
    Nikt równiez nie chciał „umierać za Gdańsk” w 1939, mimo trójronnych zobowiązań (Polska – Francja -Anglia) i pkatu o nieagresji z Rosją.
    Wszyscy wypuścili dżina z butelki.

  172. Kochan przestań mędlić swoje mądrości zaczerpnięte od Studnickiego lub tego Zychowicza, załóżmy teoretycznie, że Niemcy wygrywają na Wschodzie i są pokonane na Zachodzie a my w raz z nim. I co się staje oddajemy ziemie wschodnie białej Rosji na zachodzie tracimy Wielkopolskę Pomorze Śląsk, Zaolzie. W rezultacie mamy tzw. Polskę z okresu 1793 roku jeżeli nie bardziej okrojoną. Weź pod uwagę, że gdy chodziło o interes Polski kontra Niemcy, kontra Rosja to zawsze myśmy wychodzili jak Zabłocki na mydle. Cokolwiek można powiedzieć o 1945 roku to znaleźliśmy się po stronie zwycięzców, oddaliśmy co prawda ziemie na wschodzie ale dostaliśmy bardziej uprzemysłowione i rozwinięte pod względem rolnictwa ziemie na zachodzie poza tym mamy bezpieczniejsze granice łatwiejsze do obrony niż w 1939 roku.

  173. @ Rafał Kochan
    Jesteś tak odrażający, że w swoim słowniku nie znajduję wystarczającej obelgi by cię opisać. Jeśli istnieje wyższa siła to zostaje tylko liczyć na to, że wszystko co życzysz innym spotka ciebie.

  174. jasny gwint (g.13:23)
    Pełna jasność i pełna zgoda.

  175. Saldo mortale
    22 października o godz. 13:13

    Gdybyś tak jeszcze dodał, że napisałem, iż nie myślę o źle camelu, to zasłużyłbyś na jakiś tam szacunek, ale skoro wyrywasz słowa z kontekstu, to pies ci mordę lizał.

  176. g-ww
    22 października o godz. 12:20

    Dobrze, że nie pamiętasz o tych Polakach, których Stalin ratował strzałem w potylicę… Dobrze, że nie pamiętasz o łagrach, jakie miał Stalin dla Polaków i że niczym w tym nie różnił się od Hitlera.

    Dobrze, że nie pamiętasz, iż napaść Hitlera na Stalina, oznaczała wolność dla Polaków z łagrów, że to było dla nich święto ta napaść…

  177. Rosja, dla niektórych tu pod blogiem, stanie się w pełni równorzędnym partnerem, t.zw. cywilizacji zachodniej w tym naszego kraju, jak raz w miesiącu będziemy świadkami „hołdu ruskiego” , którego obrazem jest Putin na kolanach przed władcami Komorowskim i Tuskiem.
    Dlaczego raz w miesiącu? Tak jak z przeproszeniem, czy za komunizm, czy za stan wojenny, czy za Katyń, jednorazowe złożenie hołdu to za mało. Zwłaszcza, ze cham by klęczał przed paniskami.

  178. g-ww
    22 października o godz. 12:20

    Dobry człowieku, Polaku, w 1939 Stalin I Hitler wspólnie napadli na Polskę, podzielili się łupem i nigdy już Polska nie miała istnieć. Stalin tak samo, jak i Hitler miał Polaków za podludzi, siłę roboczą. Podobnie jak i Hitler, Stalin wybił inteligencję, wywiózł na Sybir, a niewykształceni mieli być siłą roboczą, niewolnikami tyrającymi w łagrach, w kopalniach Workuty.

    W pale się nie mieści to, co piszesz. Gdyby Hitler nie zdurniałi nie napadł na Stalina swego kumpla z 1939, do dziś by Polski nie było. Razem by zgnoili do cna Polaków i świat by palcem nie kiwnął, tak jak nie kiwnął w sprawie Oświęcimia i Żydów.

  179. Rafał Kochan
    22 października o godz. 7:57
    Jakim bydlakiem trzeba być, żeby coś takiego napisać, tylko dlatego, że ktoś ma inne poglądy? Twoje szczekanie, mojego zdania nie zmieni, choćby ci piana z pycka ciekła.

  180. @Kochan

    Pomaluj sobie cos na czerwono i wal w to swym zakutym lbem za czaszka peknie.

  181. Andrzej
    22 października o godz. 14:43

    Jaki hołd co miesiąc? Niech się odp… i tyle.

    Jaki cham klęczący przed paniskami? Byłem uczniem szkoły podstawowej, siódma klasa, dostałem kosę, kosiłem żyto u bogatego chłopa, za dniówkę dostałem 10 zł., przez tydzień zarobiłem 60 zł. Potem przez miesiąc w wakacje pracowałem na państwowym, czyli komunistycznym, zarobiłem przez ten miesiąc… 20 zł. Ot!

    W komunistycznej fabryce robotnik dostawał 10 dolarów pensji miesięcznej, tyle więc, co robotnik w kapitalistycznej fabryce dostawał za dwie godziny…

  182. @mag. Popatrz na to na zasadzie bilansu zysków i strat. W przededniu wojny każdy z wymienionych przeze mnie wariantów ustawienia się Polski do swoich sąsiadów nie byłby idealny. Mówimy tu błędnych decyzjach ówczesnego rządu. Załóżmy, że Polska wchodzi w układ z Hitlerem. Efekty tego układu są dwa. Albo Hitler podbija bolszewików, a następnie cały świat, co jest mało prawdopodobne; albo Hitler po zwycięstwie na nad bolszewikami przegrywa prędzej czy później na froncie zachodnim, co jest bardziej prawdopodobne. W obu wariantach Polska wychodzi na tym najlepiej, co nie znaczy, że idealnie. Owszem, bylibyśmy prawdopodobnie sojusznikiem drugiej kategorii, ale na pewno lepiej na tym wyszlibyśmy. Nie byłoby katyniów, wołyniów, powstań warszawskich i całej tej sowieckiej machiny destrukcji elit państwowych. Nie mówiąc, że mniej poległoby Żydów polskich.

    @sauron. Przecież napisałem, że Polska mogłaby zerwać sojusz z Hitlerem, zadając niejako cios w plecy Hitlerowi, który wykrwawiałby się na zachodzie czy w innym miejscu na świecie.

  183. atalia
    W komunistycznej fabryce (o ile można to nazwać komunizmem) robotnik dostawał 0 (zero) dolarów, a nie 20. W komunistycznej fabryce płacono w złotówkach i groszach.
    Dziś w Chinach podobno (tak słyszałem) pracują za michę ryżu, ale kupioną w jednej z restauracji Nowego Yorku. Tyle tylko, że Chińczyk pracuje w Chinach i płacą mu w jenach, a nie w michach ryżu.
    „Jaki cham klęczący przed paniskami? Byłem uczniem szkoły podstawowej, siódma klasa, dostałem kosę, kosiłem żyto u bogatego chłopa, za dniówkę dostałem 10 zł., przez tydzień zarobiłem 60 zł. Potem przez miesiąc w wakacje pracowałem na państwowym, czyli komunistycznym, zarobiłem przez ten miesiąc… 20 zł. Ot!”
    Takie banialuki możesz pociskać w IPN i ewentualnie (o ile dają sobie wciskać kit) swoim potomnym.

  184. Jakiekolwiek spory o to, co byloby, gdyby bylo sa niedoirzeczne….
    628 58435693

  185. ….Polacy i Żydzi tu nad Wisłą żyli razem przez 1000 lat, nie wybijali się wzajemnie, przeciwnie: Żydzi lepiej sobie radzili, co odbija się w przysłowiu o kamieniach i ulicach…..pisze niedorzecznie A t a l i a. Posmak wpisu anty………niestety nie antystereotypowy…..
    Saldo mortale

  186. @andrzej
    Bydlak cie zrobił. Powiedziałem ci juz raz, byś tych, których obrzucasz epitetami, poszukał u siebie w rodzinie. Panimaju?

    @Axiom1. Tylko na tyle cie stac komuszy bękarcie?

  187. Banialuki? Zaprzeczysz faktom? Temu, że za komuny byli tzw. chłopo-robotnicy o świcie dojeżdżający do fabryki, a po południu zapierniczający na swoim kawałku ziemi? (byłem dzieckiem chłopo-robotnika, jednego z kilkuset chłopo-robotników z mojej wsi). Zaprzeczysz temu, że nawet za komuny chłopi mieli swoją ziemię, że dzieci pracowały u nich? Jako uczeń siódmej klasy zarabiałem u chłopa, nie ja jeden, wielu moich kolegów tak samo. Na wakacjach pracowałem też na państwowym. To są fakty.

    Zaprzeczysz temu, że we wrześniu i październiku całe szkoły wywożono na pola PGR-ów, gdzie dzieci za darmo zbierały ziemniaki, buraki? Dzień w dzień na ogół przez tydzień dzieci ciężko pracowały na polu PGR-u. Za damo. Za darmo. O ósmej podjeżdżał traktor, dzieci wsiadały na przyczepę i wio na pola, gdzie tyrały do czternastej. Za komuny…

    No, to sobie zaprzeczaj i bądź ślepy na fakty. Po co fakty?

    Nigdzie nie napisałem, że polski robotnik w komunistycznej fabryce dostawał 20 dolarów.

  188. Saldo mortale
    22 października o godz. 15:35

    Osiągnąłeś perfekcję w izolowaniu wypowiedzi od kontekstu, od całości wpisu, w taki sposób możesz udowodnić wszystko. Tym bardziej pies ci mordę lizał.

  189. atalia
    Tak było, ale z tego nie wynika to, o czym pisałeś powyżej. Ja również zarabiałem w ten sposób, ale co ma wspólnego zbieranie ziemniaków w ramach nauki w szkole w czasie przerwy wykopkowej w PGR-ze do pracy najemnej podczas wakacji w jakimś zakładzie pracy? W wojsku też byłem na żniwach, byłem przy budowie stadionu i nikt za to mi nie płacił, bo wiem, ze byłem tam w ramach wojskowej służby. Nie mam żadnych o to pretensji, ba, nawet jestem z tego dumny, że moja praca komuś się przydała i nie poszła na marne.
    A ty powinieneś upomnieć się, u swoich rodziców, żeby ci zapłacili za twoją pracę w domu, którą zapewne wykonywałeś, zanim poszedłeś do pracy. A jeśli nie będą chcieli ci zaplacić zgłoś to do sądu. Pewnie wygrasz, a rodziców wsadzisz do pudła.

  190. Rafał Kochan
    Człowieku – opamiętaj się!
    Nie dawaj się ściągnąć do poziomu bluzgów niektórych swoich adwersarzy.
    Masz ambicję ich „przeskoczyć’?

  191. Znowu siedze i czekam.
    Hurry up and wait ! That’s how court system works.

    Ty w59
    Ty nalezysz do tych co wszystko widzieli, o wszystkim czytali (po polsku i po „radziecku”), wszedzie byli, na kazdy temat maja „educated” guess, co w sumie daje; Stupid is as stupid does. Including bullshit in Politykas blogs. And 6`long poet !
    Ty w59 powiedz mi cos o burdelach (brothels) w Vietnamie czego jeszcze nie wiem, ile granatow wrzucono do mojej „ziemnianki”, ile Jap Broads zgwalcilismy na naszym R&R na Okinawie ?
    Zaloze sie, ze jestes ty w59 nauczycielem bez zajecia, trzeciej generacji prototypem bolszewickim wyprodukowanym na rynek polski. Untermyass comrade wc59. Wiem, wiem, … sobie wypraszasz. Ja tez „ty” sobie wypraszam, comrade.

    Gwint
    Jest chyba pierwszej generacji prototypem. Nie wie, ze K. Liebknecht byl bolszewikiem zalozycielem Spartakusbund znanym pod pozniejsza nazwa K.P.D. z tym samym sierpem i mlotem w herbie co moskiewscy towarzysze. Gwinta cytat:
    „Bez niektorych amerykanskich produktow Hitler nie moglby prowadzic wojny nawet przez jeden dzien.”
    O jakie tu produkty chodzi ? Chewing tobacco, Coca-Cola, jeans, baseball caps … nic mi do glowy nie przychodzi, gwincie ! Little help, hmm ?

    Zapchlony B.
    For your infested fur try an old-fashioned but effective DDT but, to improve Verbal Communication Skills comrade Jebackurwawaszamac AxioN is the person to talk to.

    Tylko pogratulowac waszym sowieckim bossom dobrze wykonanej pracy nad wyzwolona Polska.

  192. Andrzej
    22 października o godz. 16:12

    Od moich rodziców to ty się od…, dobrze. I nie pojmuję, skąd u ciebie takie zrozumienie mojej wypowiedzi, że mam jakoby żal do kogoś, pretensje. To było normalne, że pracowałem jako dziecko. Natomiast moje przykłady służą jednemu, pokazaniu, że u chłopa zarabiałem adekwatnie do pracy, bo chłop cenił pracę; a na komunistycznym polu dziecko nic nie zarabiało, choć zasuwało jak dorosły, bo komunisty pracujący był czymś gorszym jak dla pana cham.

  193. atalia, 14.50. W roku 1989 inni napastnicy napadli na Polskę i podzielili się łupem. Lup ten był znacznie większy, ogromny.

  194. Wypada wtrącić swoje trzy grosze……

    Rumuni, Bułgarzy, Chorwaci, to Słowianie.
    Więc antysłowiańskość Hitlera jest koniunkturalna raczej, niż faktyczna.

    Brygada Podhalańska pierwotnie miała lądować w Finlandii, dla wsparcia ich w wojnie zimowej, a nie pod Narvikiem by bić Niemców.
    Chęć dogadania się po klęsce Polski była ze strony Anglii i Francji przemożna.
    Tyle że premierem Churchill został i się uparł…..wojnę prowadzić….

    Jako że zwycięzca bierze wszystko wedle swej woli, Rosjanie wzięli Mołdawię, Kuryle, Karelię, ziemie ukraińskie i białoruskie do linii Curzona.
    Taka była umowa Aliantów z Teheranu jeszcze….
    Gdybyśmy byli sojusznikami Niemiec, rekompensaty na Zachodzie by nie było z całą pewnością. Za przyzwoleniem wielkiej trójki.
    Wymuszono na Czechach Sudety, dlaczego nie Lwów?

    Zakładając że nastąpiłaby krucjata państw Zachodu i rozbiór Rosji, bądź restytucję Cara, kłopotów byłoby jeszcze więcej.
    Co z mniejszościami narodowymi, które w razie jakichś beneficjów stałyby się w Polsce większością?
    Co z utrzymaniem granic, skoro Rosja parłaby do rewindykacji terytorialnych?
    Co z dominacją polityczną, przemysłową i kulturalną Niemiec- jednego ze zwycięzców wojennych?

    Tych sześciu milionów zabitych i zgładzonych żal.
    Ale milionowe ofiary były chyba nie do uniknięcia w tym położeniu geopolitycznym….
    Tym bardziej, że powojenne czystki prowadzono nie tylko w Polsce.
    Włochy, Grecja- tam dla odmiany mordowano komunistów i socjalistów.
    Anglicy w ręce NKWD wydali członków armii Własowa- jakieś 200 000 dusz……
    W Japonii OSS na komunistów poszczuła jakuzę.
    W Indonezji krwawo wybito rewolucjonistów.
    Koreę w żelaznym uścisku trzymał Park- a jego córka dziś rządzi…..

    Polityczny młynek w który wpadną ludzie, czy narody, nawet nie czuje oporu, gdy mieli mięso z kośćmi…..

  195. Legionnaire
    22 października o godz. 16:58

    Sporo twoich „Kameraden” pod Tien Bien Fu zginęło?
    Dzielni byli i wierni przysiędze do ostatka…..
    Nie załapałeś się ?

    Jest pan przykładem tego, co może propaganda uczynić z człowieka.
    Nowe wcielenie RAMBO?

  196. @wiesiek59. Czy sojusze wszystkich krajów europejskich z Hitlerem po zakończeniu wojny skończyły sie dla nich źle? Zarówno pod względem ubytku terytorialnego, jak i finansowym? Dlaczego Polska miałaby w tym ucierpieć bardziej? Polski honor i duma z 1939 roku, a ja twierdzę, że krótkowzroczność i głupota, a nawet skrajna nieodpowiedzialność, bo jak można inaczej nazwać postępowanie rządu i armii, którzy podjęli taką decyzję, po której zostawili naród na najgorsze represje i zagładę, a sami spieprzyli, ratując swoje tyłki? Czy to była racjonalne działanie władz państwowych w 21 lat po odzyskaniu niepodległości? Kuriozalnie, pomimo, ze nie przystapiliśmy do wojny z Hitlerem, to i tak obecnie wielu ludzi na świecie uważa, że jesteśmy współodpowiedzialni za powstanie u nas obozów zagłady i holocaust. Co nam dała ta nasza próżna duma? Kompromitację. Nic więcej.

    Wyjaśnij mi, jak to się stało, że chcieliśmy zachować suwerenność, a w Polsce zginęło najwięcej Żydów, tj. prawie 91% w stosunku do ostatnich badań dokonanych przed wojną? Adekwatnie:
    Austria: 27 %
    Włochy 17,3 %
    Bułgaria – 0 % !!!
    Dania 0,7 % !!!
    Finlandia 0,3 % !!!
    Francja 22,1 % !!!
    Rumunia 47,1 %

    Dlaczego, jako sojusznicy niemieccy, mielibyśmy mieć inne wskaźniki?

  197. jasny gwint
    22 października o godz. 17:08

    Fiu, fiu, fiu? Chcesz mnie przekonać, że komunista Jaruzelski w 1989 napadł na Polskę, został prezydentem, a komunista Kiszczak i inni komuniści zostali ministrami najważniejszych resortów?

    Z kim komunista Jaruzelski w 1989 roku mógł się podzielić łupem? Z Mazowieckim? Z Geremkiem? Kuroniem? Michnikiem? Balcerowiczem? Wałęsą? Coś mi tu wygląda, że na ogół to byli komuniści… Czyżby więc komunista Jaruzelski podzielił się łupem z byłym komunistą Balcerowiczem?

    Trochę kapkę jakby nie chce mi się ci wierzyć.

  198. Kochanowi wychodzi sloma ale nie z butow tylko z mordy. Na jego przykladzie widac jak wladza ludowa zawiodla. Mam pretensje do Generala, Gierka i Gomolki.

  199. Rafał Kochan
    22 października o godz. 17:30

    Moim zdaniem, WSZYSTKO wisiało na CHurchillu i jego decyzjach.
    Gdyby postanowił zawrzeć pokój po klęsce Polski i zajęciu Danii i Norwegii, historia zmieniłaby bieg.
    Drugi raz wpłynął na losy świata przemówieniem w Fulton.
    „Żelazna kurtyna” podzieliła świat na swoich- w tym byłe państwa OSI- i innych.
    My znaleźliśmy sie po niewłaściwej stronie……

    Co do naszych żydów- obywateli RP.
    Autentycznie nie wiem, czy cokolwiek mogło ich uratować poza boską interwencją.
    Może naciski USA?……których nie było?
    Izabella Kastylijska była prekursorem czystek etnicznych, wyznaczyła trendy…..
    KK też nie był lepszy, wybijając całe wioski i miasta „skażone herezją”.
    Traktując holocaust jako ciąg dalszy wojen RELIGIJNYCH, nic nowego się nie stało, poza technicznym usprawnieniem procesu.
    Dzieło chrześcijan kontynuują przedstawiciele innych religii.
    Jesteśmy „tfurczą inspiracją” dla hinduistów, muzułmanów, buddystów.
    Pretekst do zabijania, rabowania i gwałcenia INNEGO jak znalazł…..
    Tego pretekstu zreszta nie wymyślił egipski fellah, czy chłop gdzieś w Indiach, czy Pakistanie.
    To z zachodnich uniwersytetów przywiozły ich elity i zaszczepiły na podatny grunt.

  200. Naogol wiekszosc sie tu zgadza, ze gwalcone byly przede wszystkim Niemki, a Polki moze nawet miescily w ” normie” okrucienstw wojennych. Przypominam sobie zachodnie filmy o II wojnie z motywami gwaltu i niekoniecznie byli to zolnierze radzieccy. Czy autor konsultowal sie ze stosownymi organizacjami w Niemczech, co sadza o projekcie?
    Gwalty byly i sa wspolczesnie podstawowa technika wojenna. Czy sa na swiecie jakies pomniki oddajace hold ofiarom gwaltow. Mysle, ze na terenie bylej Jugoslawii.
    Ten pomnik gdanski nie oddaje holdu kobietom, a jego doslownosc budzi moje zazenowanie. Autor nie pokazal, ze ma dla nich szacunek, uczucie empatii dla i chce im oddac hold, bo przeciez jedynie chodzilo o dokopanie ruskim.
    Naogol nie slyszy sie, zeby zbrodniarz zostal upamietniony na pomniku.

  201. atalia
    22 października o godz. 16:58
    Za rodziców przepraszam, poniosło mnie, natomiast jeśli chodzi o pozostałą część wpisu, uważam, że nie rozumiesz o czym piszesz.
    Spróbuję jeszcze raz. W czasie wykopków pracowałeś w ramach (albo w czasie) zajęć lekcyjnych. Chyba mi nie powiesz, ze nie cieszyło ciebie i twoich kolegów, że zamiast siedzieć w klasie, pojedziecie gdzieś w plener. Nie powiesz mi, ze byleś takim pilnym uczniem i chłonąłeś wiedzę wykorzystując każdą chwilę. Czyli wyjazd na wykopki to było dla ciebie wycięcie z życiorysu kilka czy kilkanaście godzin życia.
    Mogłeś, jako mlodzieniec poszukać pracy sezonowej gdzieś w GS np przy zwalaniu węgla z wagonów (bardzo dobrze można było zarobić w porównaniu z pracą u rolnika), albo w zakładzie przetwórstwa owoców i warzyw. Też nieżle płacili. Proszę nie robić problemu z pracy na polu jako uczeń, bo było też coś takiego, jak sprzątanie rejonów (każda klasa dbała o swój rejon w obrębie terenów okołoszkolnych), których efektem był zadbany teren wokół szkoły i sama szkoła. Też za to nie płacili.

  202. Dwa dni temu w jednym z dzienników wieczornych telewizji TVN – jak mi si zdaje (a może SUPERSTACJI) został zaprezentowany ( wcześniej reklamowany z gromkim chichotem) materiał o tym, jak ” dwie ukraińskie prostytutki” biły się na poboczu szosy. Komentator – prezenter materiału rechotał z „ciężkiego ubawu”….
    Czym różni się ów rechoczący dziennikarz-komentator od owego – pożal się Boże „artysty”? Wg mnie NICZYM. Są jednakowo zbrodniczy, chamscy, ordynarni i prymitywni jak pozornie ogładzony ABiskup M (bo brzydzę przywołać brzmienie jego nazwiska z obawy, że mi się zjawi w sennym koszmarze…)
    Wszyscy z wzmiankowanej trójki to PATRIARSZE ŁAJDAKI żerujące na kobietach.
    Panie artysto nie jesteś odważny. Jawisz mi się jako prymitywny grubiański dureń, z deficytem uczuć wyższych, pozbawiony choćby szczątków empatii dla innych. Gratuluję samozadowolenia z hańbiącej „misji” której się oddałeś na własną prośbę.
    A czy w twojej głowie powstał choć cień myśli o kobiecie którą pod pręgierzem wystawiłeś publicznie dla zaspokojenia swojej żądzy zemsty wobec „ruskich”?
    Tak właśnie rodził się (także) nazizm….

  203. zyta 2003
    Masz absolutnie rację. Ten pomnik gdański, obrzydliwy i formalnie w swojej dosłowności jakby socrealistyczny, raz jeszcze poniża ofiary, czyli kobiety.
    Tylko po to, żeby dokopac ruskim w imię „prawdy historycznej”.
    Nikt nie kwestionuje że gwałty były. Świadectw w literaturze, filmie, a i wspomnień, relacji świadków spisanych lub tylko opowiedzianych nie brakuje.
    Ale to nie powód, by uprawiać i popularyzować taką „sztukę zaangażowaną” w przestrzeni publicznej.
    Gówniarz postawił na prowokację artystyczną i tak czy owak się wypromował.
    Żebym była dobrze zrozumiana – prowokacje symboliczne (np. genitalia na krzyżu) niekoniecznie mi sie podobają ( na pokazie w galerii), ale jestem w stanie jakoś je strawić, bo operowanie symbolami to jednak coś innego niż chamski, nachalny, realistyczny przekaz.

  204. Brunei, sułtanat położony na północnym wybrzeżu wyspy Borneo, postanowił dziś oficjalnie wprowadzić szariat (prawo islamskie), które surowo karze m.in. kradzież, cudzołóstwo, zabrania spożywania alkoholu i aborcji, a także nakazuje skromne zachowanie.
    Sułtan Brunei Hassanal Bolkiah, jeden z najbogatszych ludzi świata, zapowiedział wprowadzenie za pół roku nowego kodeksu karnego opartego na szariacie.
    http://wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,114871,14821875,Sultanat_Brunei_oficjalnie_wprowadzi_szariat___Wypelnimy.html
    =================

    Myślę że jest to kapitalna ilustracja wpływu jednostki na własne życie….
    Decyzja zapadła, dyskusji nie będzie, Prawo będzie egzekwowane wobec WSZYSTKICH.

    Było, nie było, jest to nasz sojusznik- zgodnie z zasadą wasal mojego wasala. Brunei jest sojusznikiem naszego obecnego Wielkiego Brata, a więc i naszym…….

    Po roku 1945 mieliśmy niedemokratyczny ustrój.
    A TEN to chodząca egzemplifikacja demokracji?
    Ale nagonki medialnej jakoś nie słychać.
    Dronów i korpusów ekspedycyjnych nikt nie wysyła…….
    Legioniści inwazji- tak jak na Granadę nie szykują.
    Dlaczego?
    „Bo to NASZ s…syn”……..

    O zakwalifikowaniu jakiegoś kraju do jakiejś kategorii nie decydują jakieś kryteria moralne, tylko INTERESY rozdających karty.
    Czego część blogowiczów raczy nie zauważać……

    Ps.
    Nasz Legionista w zależności od rocznika, mógł uczestniczyć w wielu akcjach.
    Od Kanału Sueskiego, Biafry, po Granadę, czy Mali.
    Czy nigdy nie zastanawiał się KOMU służy?
    Czy MORALNE było zabijanie tubylców w imię rozkazów?
    Co tym ludziom przyniósł na ostrzu swego bagnetu?
    Polepszenie ich losu, na przykład?
    Ilu z nich trafiło do lodówki jakiegoś Mugabe?

  205. Całe szczęście
    a może nieszczęście polega na tym że
    1- jesteście daleko od siebie
    2-nie znacie swych twarzy
    3-starzy z was ludzie , nie macie sily poza opluwaniem się
    bo inaczej ro wyrżneli byście się wzajemnie i to tępą stroną łyżeczki od herbaty.
    Może wtedy byłby spokój
    Może, jeśli nikt waszych genów nie dziedziczy

  206. No to może jeszcze oświadczenie studenta – twórcy rzeźby
    „Zaczynając sporządzać to oświadczenie, dotarło do mnie, że sztuka nie może pozostać nietknięta polityką. Gdyż samo to oświadczenie jest nią. Jednak moim szczerym zamiarem był zamysł artystyczny. Wystawienie pomnika w miejscu publicznym spowodowane było chęcią dotarcia do ludzi. Chciałem poruszyć temat pomników, które nas otaczają. Chciałem by ludzie zauważyli, co stoi na placach i terenach wokół nich i zastanowili się nad tego sensem. Wśród całego mrowia powstałych pomników brakuje pomników ofiar.
    Moim drugim postulatem było poruszenie tematu gwałtu w ogóle. Chciałem by zaczęto mówić o nim głośno, bez strachu. Ja ten głos podniosłem i mam nadzieję, że wywoła głębszą dyskusję. A dyskusja poprowadzi w stronę reagowania na zło i jemu zapobiegania.
    Pragnąłem przy pomocy sztuki wyrazić się jak najlepiej. Moja rzeźba jest przedstawieniem ofiary tamtych lat. Postać radzieckiego żołnierza pojawia się w odniesieniu do konkretnych wydarzeń w konkretnym czasie i miejscu – w tym wypadku Gdańska 1945. Przepraszam jeśli kogoś obraziłem. Nie zamierzałem wzbudzać agresji, wręcz przeciwnie – chciałem powiedzieć prawdę, która moim zdaniem jest niezbędna do budowania dobrego sąsiedztwa w przyszłości. Ta rzeźba nie jest nośnikiem nienawiści, a zwróceniem uwagi na problem wojen i gwałtów. Byśmy zwyczajnie zaczęli kochać ludzi. Ja traktuję otwartym sercem z miłością do ludzi, do wszystkich, kocham również i Rosjan.
    Chciałem głośno powiedzieć o prawdzie historycznej. Mówię o jej przemilczanym wątku. O niewinnych ludziach, kobietach, którzy przez wojnę ucierpieli. To jest tematem mojej pracy. Nie zajmuję się wojną jako konfliktem nacji.
    Cieszę się, że prokuratura umorzyła postępowanie. W związku z tym mogę spokojnie wracać do pracy twórczej”
    Pzdro

  207. Po polsku sprawa jest idiotyczna! Bo – zgodnie z opinią J.Piłsudskiego – Polacy są narodem idiotów!. We Francji po D-Day nie było gwałtów? Polacy po Monte Cassino to byli tylko ministrantami, Amerykanie po Pearl Harbor byli święci? Jeśli już autor tej rzeźby chciał poprowokować, to powinien dołożyć jeszcze figurę SS-mana częstującego czekoladkami polskie dzieci. Zaś drugą ręką głaszczącego po pejsatych główkach dzieci żydowskie. Wtedy byłby to protest przeciwko ludzkiemu zbydlęceniu na zasadzie „kontry”. Ale „artysta” śledzi trendy. I cholernie chce zaistnieć.

  208. Zwolennicy kina, obejrzyjcie Sofie Loren w filme „Dwie Kobiety”. Produkcja z 1960r, gwalca amerykanie matke i corke, zbiorowo i w kosciele.

  209. @axcom1. Czy tu ktoś twierdził, że jankes albo Polak nie są zdolni do gwałtów? Szkoda, że w latach 60. w Polsce lub w innych satelitarnych do ZSRR państwach nie pokazano w kinie, jak kompania sołdatów gwałci w brutalny sposób matki, córki i żony. Oni juz potrafili o takich sprawach mówić ponad 50 lat temu, a my, tzn ty? Też uważasz, że to kwestia wygłodnienia seksualnego kobiet i gwałtów nie było w jakiś specjalny sposób?

  210. jpet1
    22 października o godz. 19:47

    >>A czy w twojej głowie powstał choć cień myśli o kobiecie którą pod pręgierzem wystawiłeś publicznie dla zaspokojenia swojej żądzy zemsty wobec „ruskich”? >>

    Czy mozna wiedziec ktora kobiete masz na mysli, czy znasz jej nazwisko i imie? Czy jest to Mag moze, ktora ma podobne odczucia? Jak Ci sie stoi pod pregierzem, Mag? 🙂

    Rozumiem, ze wyciaganie komus partykularnemu spraw z przeszlosci, o ktorych dana osoba wolalaby zapomiec, moze byc niesmaczne i nieprzyzwoite, ale w tym przypadku mamy do czynienia z bardzo anonimowa kobieta. Lub po prostu kobieta – ofiara wojennej przemocy.

    Z drugiej strony wcale nie trzeba ziac nienawiscia do „ruskich” by moc przypomniec sobie o masowych gwaltach dokonywanych przez zoldactwo kobietach i reszcie na ludnosci cywilnej. A moze nie mialy miejsca?
    Takie byly tragedie tamtych czasow a artysta zdecydowal sie na wystawienie pomnika i tym ofiarom wojny. Skoro stoja pomniki ofiar obozow koncentracyjnych, ofiar Katynia, oraz ofiar przeroznych zabojcow, to dlaczego nie moze stanac pomnik ku pamieci gwalconych na wojnie kobiet? Mozesz mo to wytlumaczyc? Czy dlatego, ze gwalt co cos tak szalenie delikatnego, i intymnego, ze lepiej o tym nie mowic?
    Nie twierdze, ze nie masz racji. Prosze jedynie o wykazanie, ze ja masz.

  211. krzy52
    Litości!
    Nie upominaj się o zgwałcone przez żołdaków kobiety (obojętnie, z jakiej by oni nie byli armii) za pomoca wulgarnego, po prostu wulgarnego, REALISTYCZNEGO do obrzydzenia „pomnika” ku czci (?) ofiar.
    Wystarczy że gwałcona kobieta jest „anonimowa” i już wszystko jest OK?
    Oj, brakuje ci, serdeńko. empatii, albo tak mocno wierzysz w oczyszczającą prawdę „sztuki”.
    Chyba tylko przewinąłeś moje poprzednie posty, zamiast je uczciwie przeczytać, skoro w ogóle się na mnie powołujesz

  212. Jedna akcja studenta, krótki felieton odnośnie historycznych faktów/zjawiska, a jaka różnorodność poglądów. I to wśród Polaków. A przypominam sobie inicjatywy powoływania komisji/zespołów międzynarodowych historyków do opracowania wspólnej historii. Każdy naród przeszłość historyczną ocenia inaczej. Jedności poglądów/ocen nie będzie. Dyskusja pokazuje jaka jest rozbieżność poglądów odnośnie jednego tylko zjawiska podczas wojny /gwałty/. Wojny mają to do siebie, że nie są przyjemne. Są różne jej odcienie. Niestety, zawsze dramatyczne dla zdecydowanej większości narodów. Trudno pogodzić się z konsekwencjami wojen. Wiele państw, także Polska, chciałyby naprawić szkody spowodowane wojną. Ale czy da się to w sposób, chociażby w miarę sprawiedliwy naprawić. Chyba jednak nie można takiej sprawiedliwości oczekiwać. Takie próby są/były w Polsce. Dyskusji politycznej o naprawieniu następstw wojny/zmian ustrojowych mnóstwo, a możliwości niezbyt wiele. A może, biorąc pod uwagę, te dramatyczne następstwa historyczne pozostawić bez prób, w taki czy inny sposób, naprawiania. Niech historycy starają się w miarę obiektywnie wyjaśniać. Politycy już powiedzieli chyba zbyt wiele. Historycznych zaszłości jednak się nie naprawi. Historia może być/powinna być jedynie przestrogą. Bóg jak nie wiedział co zrobić z przeszłościa wymyślił historyków.

  213. No tak, gwałcona kobieta nawet w ujęciu pomnikowym wygląda nieestetycznie.
    Może trochę lodu, albo loda Bambino kochani?

  214. mag
    22 października o godz. 22:55

    No tak, jak nie nienawisc do „ruskich” to brak empatii. Tylko co moja empatia ma tu do rzeczy, kochaniutka? Skoro wspomnienia bardzo wielu Niemek ukazaly sie pod postacia szeregu opracowan, to chyba tym Niemkom chodzilo o to by swiat raczej dowiedzial sie o gwaltach, niz nie. Nie uwazasz? A Ty mi tu, ze delikatna sprawa, wstydliwa, przydaloby sie wiecej empatii w zwiazku z tym… Nie badz Michalik, Mag. Forma wyrazu artysty jest jaka jest. Nie wszystkim musi sie podobac. Zanim Picasso zaslynal to nikt tych bohomazow nie chcial wziac do reki. No i co?

  215. Właśnie oto chodzi z tą sztuką. Nawet, jeśli mi estetycznie nie pasuje jakieś dzieło artystyczne, to jestem daleki od tego, by twierdzić, że artysta nie powinien lub powinien podejmować pewnych problemów. Tak było z Nieznalską, Kozyrą czy innymi artystami, którzy prowokacyjnie umieszczali w swojej sztuce kontrowersyjne fakty z przeszłości wojennej. Poza tym, sztuka współczesna rządzi się nieco innymi zasadami. Często oparta jest na konceptualizmie, który towarzyszy także w przedmiotowej rzeźbie. Natomiast reakcja w tej sprawie pewnych polityków rosyjskich jest żenująca, rodem z naszego, Rydzykowo-Michalikowego wieśniactwa.

  216. Rafał Kochan
    Co do reakcji niektórych polityków rosyjskich – zgoda, bo użyli kretyńskich argumentów przeciw gdanskiemu pomnikowi.
    Ale nie wmawiajcie mi, Ty i Krzys52, że to dzieło sztuki porównywalne z realizacjami, zwłaszcza konceptualnymi, w stylu Nieznalskiej czy Kozyry.
    To jest po prostu niesmaczny, wulgarny „postsocrealizm”, którego w żadnej mierze nie odbieram jako obronę czci „anonimowej” zgwałconej kobiety, obojętnie czy była Polką, czy Niemką.
    Artysta epatuje dzikim ruskim i kobietą w ciąży – przedmiotem, w trakcie kopulacji.
    Jeśli Wam się to podoba, bo sztuka ma być za każdą cene „kreatywna” i nie zna granic, to Wasza sprawa, ale ja pozwolę sobie mieć zdanie odrębne.

  217. Niech mnie mlody artysta nie rozsmiesza wyjasniajac „co poeta mial na mysli”. Chcial zaistniec i zaistnial, a nawet lepiej, bo w ciagle wrazliwym temacie politycznym.
    Tak, wszystkie kobiety na swiecie, nie tylko Niemki mowia mocnym glosem o tej hanbie wszystkich wojen. Nie wiem jednak, czy przedstawienie lezacej kobiety pod gwalcicielem im sie spodoba. Ale mlody artysta wyjasnia, ze chcial przypomniec, a nie uhonorowac.
    PS I w tym temacie panowie wiedza najlepiej, co kobieta czuje i jak chce byc uszanowana.

  218. Problemu juz nie ma.

    Nasz rzad ustami rzecznika MSZ w sposob najbardziej unizony przeprosil Wielki Narod Rosyjski za niegrzecznych artystow i poprosil o wybaczenie.

    To sie juz nie powtorzy!
    Wstydziliby sie rzezby o takich swinstwach robic w naszym katolickim kraju.
    Dzieci patrza!

    Mozna bedzie wznowic eksport kielbasy.

  219. @mag. Ja ci niczego nie wmawiam. Moje porównanie do innych artystów miało jedynie przypomnieć, że już w niedalekiej przeszłości pojawiały się w Polsce kontrowersyjne działania artystyczne i należy to uszanować. Nie wartościowałem, co jest większym dziełem sztuki, a co nie. Nawiasem mówiąc, instalacja „Pasja” Nieznalskiej, z męskim przyrodzeniem na krzyżu, jest równie pretensjonalna i banalna w wymowie, jak ta przedmiotowa rzeźba. Mój komentarz dotyczył tego, by pozostawić artystom wolność w podejmowaniu w swoich dziełach problematyki. Ich wartość pozostawmy krytykom sztuki oraz odbiorcom.

  220. to dla palantów którzy na wagę biorą i pragną nam wmówic o przewadze Rosjan jako gwałcicieli ;;;;;;;;;18.
    marlog powiedział/a
    2013-10-22 (wtorek) @ 21:28:35
    “…..na publikacjach zgodnych miedzy soba historycznych instytutow naukowych, a te instytuty twierdza, ze Niemcy mogli zgwalcic 10 mln kobiet z obszaru Barbarossy, natomiast Rosjanie zgwalcili 2 mln Niemek, w tym 240 tys. ze skutkiem smiertelnym.

    Na konferencji Himmlera z wyzszymi dowodcami SS w Zytomierzu we wrzesniu 1942(!), powiedzial on, ze spodziewamy sie 1.5 mln dzieci, bedacymi dziecmi niemieckiego zolnierza w Rosji i Ukrainie. Prosze zauwazyc: w 1942 roku.”
    “Hitler jednak w swoim dekrecie z 13 maja 1941 o “Jurysdykcji Barbarossa” ustanowil wyjecie ludności ZSRR spod prawa oraz bezkarnosc niemieckiego zolnierza.”
    “Stad narodziny okolo jednego miliona dzieci w ZSRR, ktorych ojcem byl niemiecki zolnierz (na podstawie badan i informacji radzieckich i niemieckich historykow).”
    “Nazwy wehrmachtowskich jednostek, ktore dopuscily sie masowych gwaltow, mozna wyczytac w ksiazce niemieckiej pani historyk dr Reginy Mühlhäuser: Sexuelle Gewalttaten und intime Beziehungen deutscher Soldaten in der Sowjetunion 1941–1945. Na stronie 74 i na stronie 144.”
    kilka cytatow z internetu..
    Wyglada bowiem na to ze to ZSRR napadł na Niemcy , a Barbarossa to był akt niesienia gałązki oliwnej dla ludów podległych Stalinowi .
    Rozmiar ,a raczej bezmiar naszej głupoty jest powalający .
    Nie zdziwił bym się gdyby kiedyś Rosja jako prawny spdkobierca byłego ZSRR
    wypiął sie na Polske jako gwarant naszych granic .
    Bowiem bardzo ,bardzo nad tym tematem uporczywie pracujemy i zachowujemy się jak upierdliwa mucha ;ktoś w końcu weźmie łapke i zrobi pac !!!!! .
    Sa pewne granice których nie należy przekraczać .

  221. cytat: … o upamiętnienie tysięcy polskich kobiet zgwałconych przez krasnoarmiejców idących na Berlin.

    Zerzba nazywa sie „Frau komm” . To w ten sposob wolali sowiecy zolnierze do kobiet i dzieci niemieckich(a nie polskich), ktorych szacunkowo zostalo ponad 2 miliony zgwalcone, czesc zamorodowana a czesc wywieziona na lagrow. I tym osobom jest ta rzezba poswiecona. Miejsce uwazam za bardzo dobrze wybrane bo prowokuje, bo wykonuje sowoje zadanie jako sztuka, a jak sie komus niepodoba to przy obwodnicy jest Ikea tam moze dostac „sztuke uzytkowa” za 15zl plus mielony. A tak na marginesie pozostawianie czolgow, armat, gigatycznych rzezb krasnoarmistow przy glownych ulicach czy przy ratuszu pokazuje, ze homosowieticus w polskim spoleczenstwie ma sie dobrze.

    Oczekiwalbym osobiesci od autora artykulu aby trzymal sie faktow a nie fantaziowac via mainstream.

  222. Proponuje tez niedouczonym albo niezorientowanym filmy na Youtube
    dotyczące akcji Barbarossa , obrona Stalingradu ,Leningradu ,czy tez Sewastopola .Można tam zobaczyć i to niekoniecznie z radzieckich źródeł
    ogrom nieszczęścia jaki spadł na narody ZSRR ze strony niemieckiej Wojny TOTALNEJ którą Hitler zaproponował Niemcom a która Ci bezwarunkowo
    poparli .
    Także z jej odwrotnymi skutkami .

  223. @z prowincji. Proponuję poczytać literaturę i pooglądać również filmy, w których dowiedziono, że już od początku lat 30. Stalin powoli realizował militarne plany strategiczne, w których nie obrona, ale atak był modus operandi w tej doktrynie wojennej. Hitler prawdopodobnie znał te plany Stalina i po prostu go wyprzedził, przy okazji robiąc go w balona.

  224. dodam jeszcze, ze gdyby z taka determnacja policja, urzednicy miasta Gdynia i rzecznki MSZtu usuwali „spray-abstracje” z fasad, pociagow, busow , tramwajow, mostow czy cycytych atakow na reklemach dunnera i … czlogu z czerwona gwiazda to byloby to napewno wzbogacnie estetyki i dobrego smaku. Polska nie zdala egzaminu do starej europy.

  225. W Centrum Kultury Żydowskiej na Kazimierzu miałem wczoraj wieczorem przyjemność słuchać wykładu Profesora na temat bioetyki. Profesor był w formie więc wykład był bardzo interesujący, razem z dyskusją, w której brałem udział. Bioetyka, względnie nowa dziedzina medycyny, która w swoim rozwoju, a szczególnie wczasach obecnych zawsze natrafia na mur finansowy umacniany przez zwyrodniałą doktrynę neoliberalną. W tej sytuacji bioetyka dotyczy bardziej ludzi bogatych, biedni idą na przemiał lub giną bez pomocy jak miliony Afrykańczyków których nie stać na podstawowe leki na AIDS i inne śmiertelne choroby. Doktryna przerzuca odpowiedzialność państwa za zdrowie obywateli do instytucji prywatnych, a produkcja leków stała się w rękach prywatnych domeną bardzo dochodową, drugą po produkcji broni. Tę ostatnią państwa zachowują jednakże w swoich rękach łącznie z badaniami nad broniami masowego rażenia w tym chemiczną i bakteriologiczną. W tej sytuacji wobec Profesora straciłem anonimowość i jasny gwint stał się dla niego jednostką rozpoznaną.

  226. @jasny gwint. Nie ma broni bakteriologicznej – tylko biologiczna. Badania nad BMR trwają w Polsce (i nie tylko) od kilkudziesięciu lat i nie ma w tym nic dziwnego. Badania nie równają się produkcji.

  227. z prowincji
    23 października o godz. 8:21

    Dobry komentarz.

    Po wejsciu Polski do Nato nawet Brzezinski przelamal swe genetycznie wrodzone zacietrzewienie i nienawisc do Rosji ostrzegajac polska partyjna holote by nie prowokowac Rosji. Im gorsze stosunki Polski z Rosja tym wieksze prawdopodobienstwo konfliktu Polski z Niemcami. Tym wieksze prawdopodobienstwo ze Niemcy postawia roszczenia terytorialne.
    Brzezinski dalej ostrzegal ze na wypadek konfliktu Polski z Niemcami, USA stanie po stronie Niemiec i tylko dlatego ze Niemcy sa dla USA wazniejsze.

    Nawet Brzezinski postawil dobro Polski ponad swa genetycznie wrodzona nienawisc do Rosji.

    Ale polski motloch nie slucha. Nieustanie prowokuje, judzi i podzega, podklada swinstwa i oczernia wszystko co rosyjskie. Roja moze sie wycofac z Jalty i Potczdamu i co wtedy,… nie trudno sobie wyobrazic, Wystarczy im tyklo wydac takie oswiadczenie. Niemcy, Litwa, Bialorus, Ukraina, … wejda i rozbirora. A Rosja na tym nie straci, wrecz przeciwnie zyska pozbywajac sie paskudnego warchola.

  228. z prowincji
    23 października o godz. 8:33

    Dobrze to spuentowałeś: „także z jej odwrotnymi skutkami”.
    Każdy kto się godzi, by jego własne państwo dokonywało agresji na inne państwo, godzi się na te odwrotne skutki. Niestety także w imieniu własnych dzieci i osób nie mogących wyrazić zgody bądź sprzeciwu, a również ponoszących te skutki. Tym większa odpowiedzialność tych co się godzą.

  229. Jasny gwincie, widac zes pozbawiony zmyslu czujnosci i odurzony autorytetem professora i dales sie wprowadzic w maliny.

    To nie jest sprawa etyki tylko logiki. Profesor, oczywisty kanibal ekonomiczny, nie jest oczywiscie w stanie zrozumiec machanizmow logiki ekonomicznej dlatego aby mial o czym debatowac sporwadza to do sfery etyki.

    A fakty sa takie;
    Badania medyczne sa kosztowne i nie gwarantuja sukcesu. Jezeli sa prowadzone przez firmy prywatne to jest oczywiste ze te firmy chca odzyskac zainwestowane pieniedze.
    Nie pisz gwincie o gigantycznych zyskach, zapoznaj sie najpierw ze sprawozdaniami finasowymi firm.

    Ja sie zapoznalem, tam nie ma nic revelacyjnego. Wiecej zarabiaja np firmy paliwowe.

    Ale oczywistym jest ze leki sa drogie. To nie znaczy ze firma produkujaca tak ustala ceny. Na kazdej cenie dystrybucja i sprzedawca zarabiaja wiecej niz producent. Dlatego wywody na temat drogich lekarstw nalezy skierowac nie tylko pod adresem producentow.

    Co rzad moze zrobic? Oczywiscie duzo.
    Rzad moze oferowac zwrot za R&D. Wiekszosc rzadow tak wlasnie robi. Wtedy rzad ma prawo do kontroli ceny lekarstw. Albo rzadowe agencje badawcze powinny prowadzic badania nad nowymi lekami i licencjowac producentow. Wynikjest ten sam rzad ma kontrole.

    Ale nalezaby zaczac od tego. Czy leki sa za drogie czy ludzei za malo zarabiaja. Ja mysle ze to drugie, ludzie za molo zarabiaja. Jest to wynikiem juz 24 lat blazenkich rzadow ktore ustawiaja Polske jako kraine taniej sily roboczej. Dlatego jest tak jak jest.

    Gdy historyk, bez doswiadczenia, ktory nawet kioskiem Ruchu nie kirerowal staje na czele rzadu innaczej byc nie moze.

    I to jest sprawa etyki i nawet moralnosci. Bo dupek na najwyzszym stanowisku publicznym w kraju niszczy zycie wszystkim. To temat dla prawdziwego etyka I moralisty. Ciekawe czy Hartman sie odwazy ?

  230. axiom1, 10.27. Przeczytaj i nie zawracaj głowy. http://www.piw.pl/fragmenty/skorumpowana.htm

  231. jasny gwincie, gdzie nie ma kontroli tam sa przekrety. Nie rob z indywidualnych przypadkow zjawisk reprezentacyjnych.

    Przeczytaj to; katechetka miala diabla pod spodnica ! Co za niegodziwosc, z daiblem pod spodnica uczyc religii !!! Oczywisty konflikt etyczny.
    http://www.tvn24.pl/dzien-nauczyciela-w-darlowie-wojt-nagrodzil-sprzataczke-pominal-pedagogow,365333,s.html

  232. @ jasny gwint

    Pogratulować odwagi coming outu – z takimi poglądami!
    Musisz uważać jednak, aby Twoja rozpoznawalność nie zwabiła jakiś zwyrodniałych neoliberalnych sił, zarażających ubogich, na przemiał, zgniłym kapitalizmem.
    Wróg czai się wszędzie, zwłaszcza na zbawicieli ludzkości.
    Na szczęście – ruski jest w nas i pozuje między nami!
    Czuj duch!

  233. Andrzej
    22 października o godz. 19:17

    Także spróbuję jeszcze raz: podane przeze mnie przykłady dotyczą tego, że u chłopa zarobiłem dobrze, a u komunisty źle albo wcale.

    Dziecko w czasie lekcji nigdy nie powinno pracować, zwłaszcza na polach PGR-u i zwłaszcza za darmo. Jeśli to miało służyć wychowywaniu, to należało dzieciom zapłacić.

  234. @ z prowincji
    „Nie zdziwił bym się gdyby kiedyś Rosja jako prawny spdkobierca byłego ZSRR wypiął sie na Polske jako gwarant naszych granic”.

    Jaka tam prowincja.
    Serce Stalina, bijące w nas wiecznie żywym brzmieniem.

    Ruski jest w nas i w swej łasce oferuje licencję na przeżycie. Do czasu wypięcia Europy z rury.
    Ławrow by tego lepiej nie wyłożył, ale nie musi – może polegać na tym obcym w „nas”.
    Wstrętne.

  235. – Musimy sobie uświadomić, że będziemy żyć w świecie nieustannych konfliktów, w świecie bardziej anarchistycznym – oświadczył Brzeziński. Podkreślił, że skończyła się geopolityczna epoka, w której światowa hegemonia była celem wielu liderów politycznych, jak choćby Napoleona – pierwszego przywódcy, „który myślał, że dominacja nad Europą zapewni mu dominację nad światem”.
    http://wiadomosci.onet.pl/swiat/prof-brzezinski-globalna-hegemonia-jest-juz-nieosiagalna/vqk0c
    =====================

    Układ bipolarny zapewniał stabilizację geopolityczną.
    Obecny. odmroził wiele konfliktów.
    Gwałciciele wszelkich ras będą mieli się dobrze……

  236. atalia
    23 października o godz. 11:44

    Jak ocenisz w takim razie wolontariat, czy bezpłatne staże- wynalazek obecnej epoki?

  237. axiom1
    23 października o godz. 9:32
    z prowincji
    23 października o godz. 8:21

    Dobry komentarz.

    Po wejsciu Polski do Nato nawet Brzezinski przelamal swe genetycznie wrodzone zacietrzewienie i nienawisc do Rosji ostrzegajac polska partyjna holote by nie prowokowac Rosji…”

    Co ten Brzezinski oszalal czy co?
    Jeszcze by tego brakowalo zeby imperium dobra oddawalo swoje zzdobycze za darmo.
    Glownym zadaniem Polski jako amerykanskiego osla trojanskiego jest ciagle prowokowanie Rosji.
    To sie nazywa „Nowa Europa”
    Swojego czasu sluzaca do Iraku czy do Gruzji.
    Czy jako teren dla baz wojskowych imperium dobra.

    Oczywiscie jak trzeba bedzie to zlagodniejemy narazie mamy prowokowac.
    Przykladowo gdyby Rosja tak nie podskakiwala w ONZ z Syria wtedy Polska dostalaby przez Radka instrukcje o odwilzy z Rosja.
    „Artysta” zostalby deportowany do Moskwy.

    Takich oslow jest oczywiscie wiecej bo jeden osiol i to srednio-maly jest smieszny.
    Do oslenia bardzo sie przydaja teczki przekazane przez komunistow imperium dobra za co dostali nagrody oraz nagrania wszystkich wszedzieco potrzebne „w slusznych zamiarach”.

    Co robi Rycho i Zdzicho – czyli nasza wladza – wiedza amerykanie lepiej od CBA CBS PCK i NIK.

    Reasumujac – nasze jatrzenie ma wyzsze globalne zakotwiczenie w „odwiecznej walce dobra ze zlem”.
    A w nagrode Sharon Stone zgodzi sie odwiedzic nasz Sejm i poklepac marszalkinie po plecach.
    Co jest dobre bo sie ludziom podoba.

  238. Rafał Kochan 8.45 ;
    nic nie dowiedziono ,ZSRR a teraz Rosja jest na celowniku .
    To jest cały czas gdybanie i ubieranie Rosji w szaty szatana i imperium zła .
    Nie jestem przecież adwokatem ZSRR ani Rosji , patrze jednak obiektywnym okiem na polityke powojenna i teraźniejszą i widzę .
    Widzi to także wielu ludzi na świecie i ocenia ,bo nie jest tak jak to widzi nasze prawicowe oszołomstwo które niczego dotychczas ale to niczego nie dokonało
    ale umiłowanie bezwarunkowe Ameryki jest porażające mimo wielu oznak że Ameryka traktuje nas z buta . Media zaś buduja wciąż obraz Rosji jako jedynego zakałę który stoi USA na przeszkodzie w Nas uszczęśliwieniu i całego świata .Co by Rosja nie zrobiła to złe .
    Jednak polityka amerykańska i jej prawdziwe oblicze ,coraz bardziej jest odsłaniane a ilość baz wojskowych na świecie nie ma żadnego ale to żadnego uzasadnienia jako przeciwwagi dla Rosji jako potencjalnego agresora .
    Moim skromnym zdaniem Polska powinna prowdzic politykę niezaangażowania
    i unikac konfliktów z Rosją .
    Bo oprócz tego ze jest to nasz sąsiad ,to jest to bardzo wążny partner handlowy dla naszego skromnego przecież sektora MSP .
    Tego nie biora pod uwagę politycy bo przecież z tego nie żyją , bo Oni przecież żyją jak dotychczas w wirtualnej rzeczywistości żeby nie powiedzieć w wacie .

  239. Pomimo, że w większości zgadzam się z Atalią w tym wątku, to również nie widziałbym nic złego w tym, że szkoła organizowała różne prace społeczne. Pamiętam, jak z ogromną przyjemnością, jako uczeń ósmej klasy, z koleżanką mieliśmy odwiedzać co jakiś czas odwiedzać starszych ludzi. Ot, tak dla samego dotrzymania towarzystwa, pomocy w prostych pracach i utwierdzania ich w przekonaniu, że młodzież interesuje się ich losem oraz przeszłością. To dzięki nim m.in. dowiedziałem się po raz pierwszy o Babi Jarze… Nie mówiąc o weekendowych wyjazdach do nadleśnictwa w celu sadzenia szkółek leśnych. Tym bardziej, że z tego co wiem, podobne prace społeczne są organizowane w szkołach w Europie, np. we Francji czy USA. I tam są one na zaliczenie, bez którego uczeń nie może zdać do następnej klasy.

  240. Gekko
    „Ruski” w nas trzyma się mocno!
    To taka naturalna równowaga chwiejna, która działa zresztą w obie strony.
    Wiele mamy wspólnego, ale i wiele nas jednak dzieli (mentalnie, obyczajowo itd).
    Pisał o tym Miłosz, bodaj w „Rodzinnej Europie”, porównując np. nasze podobne „na słuch” słowiańskie języki.
    Po rosyjsku małako, gaława itp. brzmi jednak bardziej patetycznie, solennie niż mleko, głowa. U nich jest ten rozmach, wielkie przestrzenie , zatracenie się w emocjach, skrajnie silnie przeżywanych. Nierzadko Rosjanin miota się od ściany do ściany, bardziej gwałtownie niż się to zdarza Polakowi.
    Rosyjski pijaczek upija sie wyjatkowo dramatycznie, szlocha, samobiczuje, ponuro „filozofuje”.
    Uderzyło mnie to, gdy po latach obejrzałam film (nota bene świetny) „Jarzębina czerwona”, czy gdy ogladałam telewizyjny spektakl „Moskwa-Pietuszki” z genialną rolą Opani seniora.
    Polski pijaczek, choć też lubi histeryzować, ma jednak w sobie więcej luzu i potrafi się też zabawić na wesoło.
    A „instytucja” rosyjskich jurodiwych, a choćby tylko postać Raskolnikowa, kult batiuszki Stalina? Toż to sama esencja Rosji!
    Zaczynamy się do tego niebezpiecznie zbliżać i o to , o dziwo, w XXI wieku poprzez religię smoleńską czy charyzmatycznego Belzebuba z Torunia.
    Ot, takie moje dywagacje i skojarzenia w związku z tematem zadanym przez Gospodarza.

  241. @z prowincji. Nie jest żadne gdybanie.
    „Moim skromnym zdaniem Polska powinna prowdzic politykę niezaangażowania i unikac konfliktów z Rosją .”
    A moim zdaniem, nadrzędnym celem polityki naszego państwa powinien być interes naszych obywateli. Jeśli on koliduje z interesami innego państwa, to trudno, konflikty między ludźmi czy konflikty między państwami się zdarzają, jest to nieuniknione. Nie oznacza to, że należy być wrogo nastawionym do sąsiadów. Miejmy szacunek do siebie i do sąsiadów, szanując uniwersalne prawa nam wszystkim przysługującym, a nie tylko tym silniejszym.

  242. @Vera
    > Postępowanie Rosjan niekoniecznie było wynikiem dzikości.
    Mamy różne interpretacje: dzikość, rosyjska tradycja, zemsta zarządzona przez Stalina…
    Mam wrażenie, że gdy puszczają hamulce moralne (czynniki: zemsta, przesiąknięcie okrucieństwem wojny, alkohol, przyzwolenie przełożonych, przenoszenie brutalności, z jaką się jest traktowanym na innych — w dowolnej kombinacji, choć akurat w Armii Czerwonej występowały wszystkie) ludzie bardzo często stają się bestiami. Dzikość? Jeśli tak, to nie narodowa, a wynikająca z tego, że warstwa cywilizowania jest w nas płytka. W zasadzie można za przykład wziąć dowolne przestępstwo w czasach wojennych i tuż powojennych.

    > Dostali polecenie i pozwolenie pokazania Niemcom, gdzie ich miejsce. Było to ograniczone do obszaru Niemiec i Polki były ofiarami raczej przez pomyłkę.
    Owszem, propaganda radziecka była nastawiona na wezwanie do zemsty, w tym zemsty ‚seksualnej’ na Niemkach, a Polki rzeczywiście były ofiarami trochę z przypadku (podobnie jak wywiezione do Niemiec Rosjanki, gdzie przecież sprawcy powinni rozpoznać po języku rodaczki…); ale jednak chodzi o coś, co burzy pewien porządek moralny, który jest w samych sprawcach. Tego się nie da zmienić tak prosto nakazem z góry.

    > Na początku maja 45 ktoś (nie pamiętam) poskarżył się Stalinowi. Przyszedł rozkaz i gwałty się skończyły.
    Trochę wcześniej, choć w 1945 roku.
    I gwałty wcale się nie skończyły. Co podbudowuje moją tezę, że przyzwolenie płynące z góry było tylko czynnikiem, niczym więcej.

    > Podobna seria gwałtów miała miejsce w Niemczech południowo-zachodnich a gwałcicielami byli Francuzi. Zachowywali się tak samo. Czyli to był standard.
    Gwałty dokonywane przez żołnierzy zwycięskiej armii wyraźnie były regułą, gwałcili Rosjanie, Niemcy, Japończycy, Amerykanie, Francuzi, czy Polacy… Różnicą jednak była częstotliwość i brutalność — masowość i brutalność Armii Czerwonej wykraczała poza normę, czy jak to ujmujesz, „standard”. (Być może podobnie wykraczali Japończycy, ale nigdzie nie widziałem prób porównań tych zjawisk na różnych frontach. Zresztą można pytać, jaki takie porównania mają sens, skoro zbrodnia jest zbrodnią na każdym froncie…)

    Mogę się zastanawiać, co te grupy różniło. Częściowo już napisałem — w Armii Czerwonej skupiało się więcej problemów niż w innych armiach — brutalność przenoszona na stojących niżej w hierarchii (w tym cywilów i zwłaszcza kobiety), nadużywanie alkoholu (już gdzieś pisałem, że według zeznań świadków Rosjanie generalnie nie byli źli i niebezpieczni na trzeźwo, ale szybko ukrywano kobiety, gdy widziano, że sięgają po alkohol), przyzwolenie przełożonych, podsycanie antyniemieckiej nienawiści, podsycanie poczucia, że seksualne podboje są prawem zdobywcy — zresztą poczucie prawa do zemsty było również spontaniczne. Zapewne można by dodać kwestię urlopów dla żołnierzy (brak w Armii Czerwonej), pełne portfele pozwalające kupować seks na tyłach (j.w. zwłaszcza w porównaniu z siłą dolara), a także brak uprzedzeń w stosunku do stojących kulturowo niżej okupantów (por. też kwestię gwałtów ‚francuskich’, których dopuszczali się żołnierze kolonialni).

    Niemniej, wolałbym pomnik seksualnych ofiar wojennej przemocy, niż pomnik skierowany przeciwko jednemu, konkretnemu narodowi, czy nawet jednej, konkretnej armii. To nie kwestia istnienia, czy nie istnienia pomnika, ale jego formy, miejsca i ogólnej wymowy. Niestety, jak widać, głosy na jego temat dotyczą głównie tego ostatniego, bo mniej jest miejsca na empatię, niż na narodowe, czy ideologiczne porachunki.

  243. @ mag
    23 października o godz. 12:20

    A owszem.
    Co do kultury i sztuki.
    Ja jednak inaczej rozumiem sens „ruskiego” w temacie podanym przez Gospodarza.
    Nie chodzi o deprecjonowanie ani apologię wartości kultury rosyjskiej czy poszczególnych Rosjan ją reprezentujących, nie to „w nas” czy obok nas jest przedmiotem debaty.
    Chodzi o ten rys mentalności, który zawiera się w pojęciu homo sovieticus.
    Nie nasza to przyczyna, że pod przymusem wyhodowano w nas geny takiej mentalności, nie nasza wina, że upowszechnione i uwłaszczone pszenno-buraczane podglebie dla takiej mentalności stało się większością w tym naszym kraju (a było zawsze jego częścią, nie tą wiodącą, ale tą od Szeli).
    Nasza odpowiedzialność dziś, w wolnej Polsce, to hodowanie i żywienie tego polo-„ruskiego”, tak, jakby horyzonty europejskie i światowe nadal dzieliły od nas mentalnie granice nie do przebycia.
    Ten „ruski” w przestrzeni publicznej rulez, nie ma koloru lewego czy prawego, narodowego czy internacjonalistycznego. On nie ma nic z żadnej ideologii pod którą się podszywa i nic nie znaczy cywilizacyjnie, to dzika, plemienna czerń umysłowa wyzuta z wszelkiej moralności.
    A nazwa temu – „ruski” to jakże zjadliwa ironia wobec fałszu aspiracji dziczy, budowanych jedynie na deprecjonowaniu swego mentalnego (ustrojowego nie narodowego) pochodzenia.
    Tak ja to odbieram, Mag.
    Kultura rosyjska (bezdyskusyjnie będąca niezasłuzoną ofiarą tych naszych uwarunkowań) nie ma tu nic do rzeczy.
    Pozdrawiam.

  244. Gekko, 11.42. Nigdy nie wiem o co Tobie chodzi. Masz bardzo skudłacone myśli, których nie potrafisz jasno wyrazić. Takie sobie bałamuty. Zapamiętaj. „Better think, then ink.”

  245. z prowincji, 11.12. Można sobie wyobrazić jaki byłby dziś świat bez Rosji. Tej z bambami i rakietami. Imperium urządziło by sobie gwałt na wszystkich i na wszystkim. Rosja stała się ratunkiem dla świata i miejscem gdzie udziela się azylu uciskanym. Tak jak dawniej jest obrońcą pokoju i także obrońcą przed Sikorskim. Tak to się wszystko pokręciło.

  246. @ jasny gwint

    Są różne sposoby, aby wiedzieć o co chodzi w czytaniu.
    Można czytać tylko to, co się rozumie, albo rozumieć wszystko to, co się czyta.
    Jest jeszcze sposób na „ruskiego” – o swoje rozumienie apelować do tych, co piszą.
    Imperialiści ujmują to tak: „Learn read before u’teach”, ale to rada w Twoim wypadku samowykluczająca się.
    I nie do zapamiętania.

  247. Gdzieś na blogu czytałem, że straszliwie cierpiący student mógł swoją naturalistyczną produkcję (traumę) wystawić w sali uczelnianych wystaw, a nie szukać rozgłosu w sianiu politycznej nienawiści.

    W Polsce narasta, podobnie jak przed stanem wojennym, fala nienawiści, której korzenie należy upatrywać w frustracji wywołanej niesprawnymi kolejnymi rządami.
    Trzeba jednak zauważyć, że rządy nie są w stanie efektywnie zarządzać krajem mając na karku takiego molocha hirarchia kościelna.
    Gdyby co rozsądniejsi blogowicze spojrzeli wstecz, to bez trudu zobaczyli by, że hierarchowie to tylko z racji posługiwania się językiem polskim są uznawani za ludzi popierającymi polską rację stanu.
    Jakoś trudno zauważyć, że księża są funkcjonariuszami innego państwa działającym i w jego interesie, ktory często bywa sprzeczny z polską racją stanu.
    Ponadto, żeby zachować swoje wpływy hierarchia kościelna różnymi pociągnięciami i naciskami na słabiutki rząd, ciąglę pogłębia jego bezradność.
    Nie jest to wojna, ale systematyczne naciski i destrukcje decyzji rządowych, mające na celu wzmocnienie własnych interesów.

    Przed paroma dniami przeczytałem w Dzienniku (i zalinkowalem w Polityce teksty, które pewnie nikt nie czytał) nuncjusza papieskiego w Polsce w sprawie reakcji Watykanu po skandalicznych wypowiedział ojca Rydzyka w Brukseli na temat rządu.
    Cóż miał do powiedzenia w tajnej korespondencji ten wyglądający na przestraszonego odźwiernego, kapłan.
    Otóż powiedział on, mniej więcej (nie kryjąc irytacji), że rząd (oni) ośmielił się poruszyć taką sprawę publicznie oraz że należy oczekiwać, dalszych wystąpień Rydzyka, które rząd dopiero odczuje boleśnie.

    Nie trudno, po takich tekstach uzmysłowić sobie, że brak w poprzednich latach suwerenności zastąpilśmy sobie brakiem suwerenności w nowych warunkach.

    W tej sytuacji warto zajrzeć do kronik historycznych (szkoda, że najwartościowsze dokumenty dotyczące Polski spoczywają w głebokich watykańskich archiwach), a być może dotrze do świadomości Polaków, że działanie hirarchii kościelnej przez cały czas powodowało erozję racjonalnie działających struktur rządowych i spolecznych na podobieństwo niszczenia kamienia przez spadającą nań wodę.

    Przy głębszej refleksji można będzie nawet zrozumieć dlaczego błogosławiony JPII (ktorego nie można posądzić o brak pozytywnych uczuć do kraju swojego urodzenia) pozostawił nam w spadku nie Tylko abp Michalika, ojca Rydzyka, ale i całe zastępy innych z biskupem Głodziem na czele.

  248. Panie profesorze kiedy Pan wróci do swojego kraju. Nie jest Pan, nigdy nie bedzie Polakiem. Nie chcemy takich ludzi jak Pan w naszym kraju.

  249. R.KOCCHAN 12.21
    Nie wiem czy m się Pan zajmuje ale jeżeli pan pisze ;
    „”A moim zdaniem, nadrzędnym celem polityki naszego państwa powinien być interes naszych obywateli. Jeśli on koliduje z interesami innego państwa, to trudno, konflikty między ludźmi czy konflikty między państwami się zdarzają, jest to nieuniknione „” to chyba nie wie Pan o czym pisze .
    Czy Ty nie widzisz co się stało z polskim biznesem po upadku ZSRR i odrzuceniu przez Polske barteru w rozliczeniach z ZSRR a potem Rosją
    czy nie znane są Ci przypadki updłosci setek zakładów i zakładzików po rosyjskich blokadach naszego eksportu ?? .
    te blokady nie stały się z niczego .
    A jaki to wielkie interesy robi polska gospodarka i Polacy z USA i zachodem .
    A zachód i owszem zrobił i robi u nas wielkie interesy ,ale Polacy nic z tego nie mają ,albo co najwyżej głodowe pensyjki .

  250. @z prowincji. Ale co ma piernik do wiatraka? Ilości sprzedanej kiełbasy do Rosji ma determinować suwerenność naszego państwa? To chciałeś mi powiedzieć? Jeśli tak, to szkoda czasu …

  251. @ Ryba: JPII pozostawil nie tylko sredniowiecznych demagogow ale tez i bipolarna spolecznosc. Pontyfikat polskiego papierza byl niczym inym jak walka ideologiczna z imepriu zla w kolabroacji z innym imeprium zla a owieczki jak szalaly tak szaleja nadal w oparach post-komunistyczne tandety.

    Dlatgo tez taka nie inna reakcja MSZ, policji i czesci blogowiska, ktore ja nazywam Polakownia, na bardzo udany action-art Jerzego Szumczyka. A bo to mlody, rusofob, cierpiancy i sflustorwany studen chcial zablysnac wystawiajac wulgarna pseudo-rzezbe pt. „cos tam, cos tam” akurat obok czolgu z czerwona gwiazda- symbolu wolnosci i cieplych bulek – zamiast postawic go w lesie albo na dnie baltyku jak juz mial takie cisnienie. To sa, niektore komantarze ciagle wczorajszych, socjalizowanych na 4 Pancernych albo brazylisckich serialach zlotych raczek.

  252. Gekko
    Kultura (i sztuka) oraz mentalność ludzi na niej wychowanych ma się jak najbardziej do rzeczy.
    Osoba „homo sovieticusa” to zaledwie fragment naszej mniej, czy bardziej, ale wspólnej historii ciążącej na obydwu narodach.
    U nas kształtował się taki człowiek krócej i z nieco innej jednak pochodzi gleby. Nie twierdzę, że lepszej, po prostu innej.
    Nie szafuj tak łatwo kreśleniem, że z gleby „pszenno-buraczanej”, bo jak określisz glebę naszych potężnych sąsiadów?
    A jasny gwint chyba się jednak na amen zagwintował, twierdząc, że dzisiejsza Rosja jest co najmniej „chorążym światowego pokoju” (całkiem jak za Stalina).
    No bo jak rozumieć zdanie, że „Rosja stała się ratunkiem dla świata i miejscem, gdzie udziela się azylu uciskanym”. Matko moja, jasny gwint awansuje Putina na największego demokratę świata!
    Czym się różni imperializm rosyjski od amerykańskiego? Może Rosjanie mają nieco lepszą dyplomację, są bardziej „przebiegli”. Ale to chyba wszystko, moim zdaniem.
    Co o tym sądzisz?

  253. @mag
    @gekko

    W Polsce, jak chyba nigdzie na świecie, buzują wszystkie możliwe antagonizmy wynikające ze ścierania się różnych sił kulturowo-cywilizacyjnych. Podziały w społeczeństwie nie występują jedynie na poziomie stosunku do religii oraz zakresu jej wpływu na kształtowanie się państwowości, ale i stosunku do przeszłości (uzasadnienie podjętych decyzji politycznych); identyfikacji kulturowej (zachód vs. wschód); idei współtworzenia Europy z jej wszelkimi instytucjami oraz udziale w gospodarczo-finansowym krwioobiegu; pryncypiów w zakresie, co jest ważniejsze, jednostka czy dobro społeczne; i wielu innych. Te podskórne konflikty i brak ustalonego kursu cywilizacyjnego, wynikającego z braku autorytetów w naszym kraju, a także totalny brak zaufania do politycznych elit powoduje, że przyszłość nie zabarwia się na różowo. Oby z tego narastającego konfliktu powstało coś konstruktywnego.

  254. z prowincji
    23 października o godz. 8:21

    to dla palantów którzy na wagę biorą i pragną nam wmówic o przewadze Rosjan jako gwałcicieli ;;;;;;;;;18.
    marlog powiedział/a
    2013-10-22 (wtorek) @ 21:28:35
    “…..na publikacjach zgodnych miedzy soba historycznych instytutow naukowych, a te instytuty twierdza, ze Niemcy mogli zgwalcic 10 mln kobiet z obszaru Barbarossy, natomiast Rosjanie zgwalcili 2 mln Niemek, w tym 240 tys. ze skutkiem smiertelnym…”

    Czy jest to instytut historyczny imienia Macierewicza?
    Nareszcie sie wyjasnilo dlaczego Niemcy przegrali wojne -po prostu nie mieli czasu ani sily na wojaczke.

  255. atalia
    23 października o godz. 11:44
    I tu się z tobą nie zgadzam. Szacunku do pracy też trzeba się nauczyć. Pozostajemy przy swoich zdaniach.

  256. Nie widze wielkiej roznicy miedzy brutalnymi gwaltami dzieci kobiet i staruszek przez zezwierzeconych przez wojne soldatow a spaleniem zydow w Jedwabne przez zdemoralizowany wojna tlum ciemniakow.

    Jedno mamy taktownie przemilczac drugie natomiast trzeba naglasniac jako dowod narodowej polskiej winy
    „zeby sie nigdy wiecej nie powtorzylo”.

  257. Rafał Kochan
    Słusznie prawisz. Serio.
    Może bym tylko mała korektę wprowadziła. Nie jesteśmy aż tak nadzwyczajni, że „W Polsce, jak chyba nigdzie na świecie” itd. Nie my jedni ścieramy się z różnymi siłami kulturalno-cywilizacyjnymi z miernym skutkiem.
    Wystarczy się rozejrzeć po Europie i innych kontynentach.
    Podświadomie chyba wychodzą z Ciebie kompleksy rekompesowane naszą „wyjątkowością” i „nadzwyczajnością”. Nie jesteśmy pępkiem świata.
    Pozdrawiam

  258. @mag. To, że inne kraje mają swoje problemy i również rozgrywa się w nich określenie punktu docelowego, jestem tego świadomy. Jak wspomniałem wczesniej, u nas jest kumulacja wszystkiego, co możliwe. Bo np. w jednych krajach mają zblizone problemy z określeniem swej identyfikacji kulturowej, ale jednak mają spokój z dysonansem wynikajacym pomiędzy kosciołem a świeckością państwa. U nas być może nie występuje jedynie sprawa mniejszości kulturowych, imigrantów oraz groźby rozmycia się jednolitości narodowej.

  259. Rafał Kochan
    Fakt. Mamy specyficzny problem na styku polskiego modelu kk w państwie jakoby świeckim (wedle Konstytucji) z państwem właśnie , jego instytucjami, systemem prawnym, w który kk wciąż ingeruje oraz obywatelami, którzy niekoniecznie chcą być traktowani jako „lud boży”.

  260. Czy prawda może zniesmaczać, obrażać? Czy gwałcona i jej godność nie musi nas mitygować, gdy walczymy o PRAWDĘ? To jest chyba jeden z ważniejszych aspektów tej tu ciekawej początkowo debaty. Niewiele mogę dodać do tego co napisała @mag i jej normalsi.
    Dorzucę tylko casus z dzisiejszej prasy o wystawieniu na widok publiczny serca wszytego w nogę i otwartej czaszki p. Wassermana przez jego córkę. Dzieła sztuki tu nie ma, smaku też, a jakoś koresponduje mi ta sprawa z omawianym tu pomnikiem…

  261. @ marlog: skad ty bierzesz te madrosci historyczne, jakie to sa instytuty ? … Niemcow obowjazywaly Nürnbergerer Gesetze. Kontakty seksualne byl dozwolone tylko i wylacznie miedzy czlonkami rasa aryjskiej. Kto tych przepisow nie przestrzegal(obojetnie czy romans, czy przemoc) ladowal albo w kompani karnej, albo w KZ-ecie, albo pod sciana … tak wiec nie wypisuj bzdur.

    @Andrzej Falicz(23 października o godz. 14:33) dobrze napisane 🙂

  262. Rafał Kochan 13.58

    23 października o godz. 13:58

    @z prowincji. Ale co ma piernik do wiatraka? Ilości sprzedanej kiełbasy do Rosji ma determinować suwerenność naszego państwa? To chciałeś mi powiedzieć? Jeśli tak, to szkoda czasu …

    Polska kupuje w wielkich ilościach rope i gaz od Rosji .
    To powinno być zbilansowane eksportem do Rosji i taki kiedyś bywało no chyba że wiare dajesz tym co mówili że wysyłamy węgiel a w zamian Rosja bierze od nas statki .
    Dziś Rosja nie potrzebuje od nas węgla ,statków ,obuwia ,odzieży i kiełbasy o której tak się drwiąco wypowiadasz .
    Rosja jako importer jest nam bardziej potrzebna niż my Rosji ,a zachowujemy się jak pętak ,jak burek co szarpie za nogawkę – i o to chodzi .
    Tobie się jak widać nawet nie śni jak wielka ilość małych firm za z nimi pracowników utrzymuje się z drobnego handlu i produkcji dla Rosjan i Rosji .
    I trzeba być ostatnim frajerem aby dobijac resztki przemysłu utrzymującego się z tego eksportu.
    Czy nie zastanawia Cię kto psuje te stosunki ???; to Macierewicz , Kaczyńscy i inni podobni którzy w życiu niczego własnymi rękami nie dokonali ,ale doskonale „pracują” aby innym tez resztki warsztatów produkujących Twoją
    „kiełbasę ‚zlikwidować .
    Kiełbasa i szynka wysyłana do USA Cię nie raziła ,a i tego USA od Regana od nas nie bierze .
    To może skwitujesz swoim wywodem wyższość wymiany towarowej z USA
    nad wymiana z Rosją ??> ………i jej bilans .
    Pozdrowionka !

  263. mag, 14.02Zanim napiszesz takie głupstwa, spokojnie pomyśl o rzeczywistość dzisiejszej. A nie wydziwiaj ze Stalinem lub homo sovieticusem i nie wzywaj matki nadaremno. Oni mieli Achmatową, Arbatową, Cwietajewą, Błoka i Jesienina.

  264. Kochan jest skrajnym przypadkiem warchola i blazna ktory interpretuje swa ‚wolonsc’ jako prawo do spierdolenia zycia wszystkim. Jednoczesnie brak rozgarniecia powoduje ze nie przewiduje on ze wszyscy w ramych swej wolnosci maja prawo wpierdolic mu ile wlezie. Dyskusja z debilem jest zbedna.

  265. @z prowincji. Za ropę i gaz bierze pieniądze, niemałe… A pieniądze są każdemu potrzebne, a szczególnie biedakowi – Rosji. Skoro Rosji niepotrzebne są kiełbasy i podkolanówki z majtkami, to niech nie importuje od nas tego. Przecież w wyniku umów handlowych to oni ustalili, co chcą od nas importować. Oczywiście, że mnie zainteresowało, kto psuje stosunki z Rosją. Rosja. Odpowiedź jest oczywista. I to Rosji zależy głównie na niewłaściwych relacjach z Polską, a nie odwrotnie. Z prostej przyczyny – Rosja wciąż śni o potędze… wciąż ma inklinacje do imperialnych praktyk… i jestem przekonany, że dla Rosji Ukraina, Białoruś, Litwa nie są ostatnimi przyczółkami do wywarcia swojej strefy wpływów. A skoro wmieszałeś to juz USA, to z dwojga złego, wolałbym uzależnienie od USA, niż od prymitywnej Rosji.

  266. @axiom. Debilka cie zrobiła a warchołka powiła – bolszewicki bękarcie.

  267. @ mag / @ Rafał Kochan

    Mag, kultura i sztuka przestała społecznie wychowywać, odkąd nastał komunizm. On ją po prostu zniszczył w wymiarze społecznego wpływu, więcej: wykarczował ze świadomości. Pozostała jako ornament.
    To jest w ogóle szersza sprawa – jak używa się kultury i sztuki w różnych cywilizacjach.
    Na zachodzie (umownie) – ona kształtuje i rozwija cywilizację, na wschodzie – ozdabia dworskie korytarze i (także te mentalne, mieszkańców). Przygrywa duszoszczypatielnym kompensacjom frustracji braku dostępu do owoców cywilizacji. O jej krzewieniu nikomu się nawet nie chce tam myśleć, o czym swiadczą społeczne wybory i preferencje.
    Jak chodzi zaś o glebę, tę naszą pszenno-buraczaną, to ani nas ona nie wywyższa, ani nie poniża.
    Po prostu rodzi owoce pańszczyźnianej, bezpłodnie chytrej i zawistnej wspólnoty plemiennej, zakonserwowanej w jurajskim parku pomiędzy okcydentalną cywilizacją a siewiernym łupiestwem.
    Wojna nas wyjałowiła biologicznie z podmiotu cywilizacji, teraz już nie ma czym jej gonić.
    A „ruskie” bagnety i następcze rządy wbiły temu, co zostało – „ruskiego”. Prosto w serce, nie natrafiając na umysł.
    Tu bym, Rafale szukał źródeł i definicji tego, co opisujesz.
    W obyczajowość i mentalności wspólnoty plemiennej.
    Mag, o dwóch sprawach nie mam po prostu siły pisać i podnosić ich z tej okazji.
    Po pierwsze – o roli kato-przetrwalnika wirusa pszenno buraczanego. To nasza zatruta studnia, siejąca znów i w najlepsze, zgorszenie i zepsucie swym ubranym w ornat „ruskim” (czyt.: totalitarnym) dogmatem.
    Po drugie – o imperialiźmie amerykańskim. W tej kwestii trzymam kilka egzemplarzy „krótkiej historii wkpb”, bo jak się spodziewam, trzeba mieć dowody by pokazać że nowe już było. Ale akurat po Tobie – tego bym się nie spodziewał, powinnaś znać to źródło. Tak, to drugie zatrute źródło co bije w nas, tak jak w hameryce – murzynów. Mnie żenada widoku takiej toksycznej relatywizacji w tym temacie odbiera już głos i siły.
    Pozdrawiam.

  268. – – –
    Stalin legitymuje się kulturą – np Achmatowej.
    – – –
    To zaprawdę głos zagwintowanego w swej pomroczności jasnej debila w naszym domu.

    Rydzyk krzewi Boya a „ruski” zeżarty ze skwarkami.
    Nie trzeba nawet wzywać, sam siedzi i zatwardziale wyjść nie może, wydając tylko odgłosy.
    Blog robi się przeczyszczający, niestety pozaumysłowo.

  269. No właśnie……
    Komu służy kreowanie bolszewika z nożem w zębach i ociekającymi krwią rękami?
    CZYIM interesom?
    Kilkukrotnie już Amerykanie pod pretekstem zakazu eksportu uzbrojenia zakazali nam sprzedaży systemów…..poczym weszli na ten rynek sami….
    Wojna propagandowa jest czasem równie skuteczna co handlowa, czy bezpośrednia konfrontacja militarna.
    Wojna to kontynuacja polityki, a celem polityki są INTERESY.
    A nie jakieś zło, dobro, moralność, prawa człowieka.
    Choć ten kit niektórzy jeszcze kupują…….

    Nawet gdyby faktem było produkowanie dla Rosji za darmo statków, to czym różni się to od sfinansowania przez nas udziału Polski w misjach w Iraku i Afganistanie?
    Jakiś okrągły bilion zł poszedł na to……
    A wydatkom końca nie będzie.
    Trzeba odbudowywać, stabilizować, podtrzymywać przychylność rządów tych krajów…..

    Z bolszewikami nie handlujemy?
    Ale Exxon podpisało z błogosławieństwem rządu umowę handlową na eksploatację syberyjskich złóż na 500 miliardów zielonych……
    Propaganda nie stworzy miejsc pracy, ani rozwoju.
    Kontakty handlowe natomiast tak.

    Obrzydzenie mnie bierze, gdy nasi współcześni „romantycy” spieprzają wszystko.
    Prus kreując Wokulskiego, dorabiającego się na kontraktach rosyjskich był o niebo mądrzejszy.
    Nasza ślachta dalej gada, zamiast robić INTERESY.
    I zgodnie z naszą racją stanu, a nie innych.
    Wydawałoby się że prymat ideologii nad ekonomią odszedł z poprzednim systemem.
    Ale nie we wszystkich głowach, niestety…..

    W tym roku po raz pierwszy od 24 lat, możemy mieć dodatni bilans handlowy.
    Dzięki polityce Tuska i Komorowskiego między innymi.
    Może zamiast stroić fochy, podtrzymywać dobre stosunki z Rosją?

  270. @Gekko. Ubawił mnie przednio twój ostatni wpis. Prościutko w zakuty łeb inwalidów umysłowych.

  271. @wiesiek59. Dzięki naszym udziałom w misjach nasza armia została zobligowana do wymiany starego uzbrojenia oraz dostosowania współczesnych systemów dowodzenia. Jest to wartość sama w sobie. To smutne, ale dzieki własnie tym misjom generalicja z osłami-politykami wzięli dupy w troki i coś zrobili w tym kierunku.

    Co do robienia fochów. A kto takowe robi? Uważasz również, że podtrzymanie dobrych stosunków z Rosją jest ponad wszystko?

  272. jasnu gwint
    Czy Ty masz jakąś pomroczność jasną?
    Nie kto inny, jak ja na tym blogu przywoływałam wielką literaturę rosyjską, czy wielkich rosyjskich pieśniarzy.
    Nie dociera do Ciebie, że ja o czym innym?
    Zadałam pytanie, czym się różni imperializm rosyjski od amerykanskiego, bo ja istotnych różnic nie widzę. Dlatego pozwoliłam sobie na gorzki żart o Rosji jako „chorążym pokoju na świecie”. Uważasz, że określenie homo sovieticus wzięło się z powietrza i nic za nim nie stoi?
    Każdy imperializm, kolonializm czy postkolonializm pilnuje swoich interesów, stref wpływu itd., popełniał i popełnia „błędy” (mówiąc eufemistycznie), które kosztują dziesiątki tysięcy ludzkich żyć, a także z różnym skutkiem „uszczęśliwia” na siłę tubylców na różnych kontynentach, demoralizując ludzi, łamiąc im charaktery, pozbawiając osobowości i tożsamości.
    Nie czytałeś Sołżenicyna, Pasternaka, Bułhakowa, Mandelsztama, Majakowskiego? Nie znasz ich życiorysów i dopełnienia losów?
    Kto zawładnął starymi kulturami i cywilizacjami np. na Zakaukaziu, kto w swoim czasie podporządkował sobie pribałtykę?
    Chyba nie USA.
    Albo rozmawiamy serio, albo mam Cię traktować jak nieustającego janczara przegranej sprawy.
    OK. Rosja jest dziś trochę inna, ale nigdy nie wyrzeknie się się swojej mocarstwowości. Chce rozdawać karty, tak samo jak USA, a metody stosuje podobne. A spierać się o skalę, kto „lepszy”, a kto „gorszy” jest niepoważne.

  273. R.Kochan pisze ;

    A skoro wmieszałeś to juz USA, to z dwojga złego, wolałbym uzależnienie od USA, niż od prymitywnej Rosji.

    Nie musisz się starać (ja też ) to już się stało ! .

    Pozdrowionka !

  274. gekko
    Ależ widzę i czuję zatruty smak toksyn, o jakich piszesz.
    W owej pszenno-buraczanej katolskiej polskości dodatkowo wymieszanej z miazmatami homo-sovieticusiźmu (?).
    Chyba źle albo nie do mnie końca zrozumiałeś.
    Ta polskośc jest jednak z innego jakby materialu uszyta niż rosyjskość naszych braci słowiańskich zza Buga. Tego właśnie dowodzą lieratura, czy w ogóle kultura ich i nasza.
    Nie wiem po co usiłuję coś wytłumaczyć jasnemu gwintowi, bo nie ma żadnego odbioru na falach, na których ja nadaję.
    Tak jakby dziad, a raczej baba gadała do obrazu.

  275. Przepraszam za błędy w moim tekście z 13.26, ale w trakcie pisania psy przez cały czas naciskały na mnie żebym skończył wreszcie tę pisaninię i wyszedł z nimi na spacer, bo pogoda traciła swoją ładniejszą twarz;).

  276. „czym sie różni imperializm rosyjski od amerykanskiego, bo ja istotnych różnic nie widzę.”

    Bardzo sie rozni;

    „The bombing list”;

    Korea and China 1950-53 (Korean War)
    Guatemala 1954
    Indonesia 1958
    Cuba 1959-1961
    Guatemala 1960
    Congo 1964
    Laos 1964-73
    Vietnam 1961-73
    Cambodia 1969-70
    Guatemala 1967-69
    Grenada 1983
    Lebanon 1983, 1984 (both Lebanese and Syrian targets)
    Libya 1986
    El Salvador 1980s
    Nicaragua 1980s
    Iran 1987
    Panama 1989
    Iraq 1991 (Persian Gulf War)
    Kuwait 1991
    Somalia 1993
    Bosnia 1994, 1995
    Sudan 1998
    Afghanistan 1998
    Yugoslavia 1999
    Yemen 2002
    Iraq 1991-2003 (US/UK on regular basis)
    Iraq 2003-present
    Afghanistan 2001-present
    Pakistan 2007-present
    Somalia 2007-8, 2011
    Yemen 2009, 2011
    Libya 2011

    i wiecej;
    http://williamblum.org/chapters/rogue-state/united-states-bombings-of-other-countries

    Polska jest krajem historykow i jednoczesnie historie innych krajow wogole nie sa znane. Ktokolwiek zadal by sobie trud poznania historii kolonializmu nie pisal by tu bzdur o jakiejs rosyjskiej mocastwowosci.

    Tu przeciez nawet nie chodzi znajomosc historii. Zaszczucie, rusofobia, blazenstwo i podwojne standardy na podbudowie tchorzostwa przebjaja kazda sfere zycia.

  277. Rafał Kochan
    23 października o godz. 16:47

    Nie uczestnicząc w żadnych misjach, czy kolonialnych wyprawach, Chiny robią to samo.
    Kupują, kradną, konstruują własne systemy, do tego inwestują wszędzie na świecie w złoża i ziemię.
    Przy okazji, pozbywając się zielonych, z przejmowanych firm przejmuja patenty i technologie.

    Jedynym poważnym doświadczeniem wojskowym w obecnych czasach, dysponuje ledwie kilka krajów świata- USA, Francja, GB, Wietnam, Rosja, Iran, Izrael, a obecnie Syria.
    Reszta to armie papierowe, które nigdy nie brały udziału w walce na skalę masową.
    Co najwyżej szkoliły sie na poligonach, bądź prowadziły działania antypartyzanckie i tłumiły zamieszki.

    Co do naszych osiągnięć.
    Postawiono pacyfistów na czele armii, więc efekty mieliśmy mizerne.
    Gdyby chociaż jakieś stopnie oficerskie w rezerwie uzyskane chłopcy mieli…..
    Uczestniczyliśmy w wielu misjach.
    Od Korei, czy Wietnamu, Wzgórz Golan, poczynając.
    Ale wówczas nam za to płacono.
    Obecnie to my płacimy za obronę cudzych interesów.
    Legiony na San Domingo, ale na koszt własny……

  278. 2wiesiek59. Nie porównujmy Polski do Chin. Przecież to są dwa różne otoczenia finansowe, kulturowe oraz relacji z gospodarką światową. Poza tym, Chiny maja swoje problemy i wyzwania wewnętrzne, na bazie których mają społeczne „zielone światło” do łożenia na armie wielkich pieniędzy. Przecież Polska funkcjonuje w zupełnie odmiennym kontekście polityczno-kulturowym! Pomimo, ze nasza armia na skale masową nie brała udziału, ale to, które zdobyła na ostatnich wystarczyło, by wykonac krok do przodu w tym względzie. Gdyby nie te misja, w dalszym ciągu bylibyśmy otoczeni kilkudziesiecioletnim sprzętem z ZSRR. Chyba bezsporne jest to, że jest to ogromny plus dla polskiej armii. Poza tym, o tym, jakie są zmiany w armii, wiedzą tylko ci, którzy w niej pracują. Media o wszystkim nie mówią… i słusznie.

  279. Rafał Kochan
    23 października o godz. 18:08

    Powiedzmy, że w tej materii mam dobre namiary……

    Większość kupionego sprzętu zostanie w Afganistanie ze względu na logistykę i koszty transportu.
    Poza tym, zerwano więzi kooperacyjne, latami zdobywane doświadczenie, część produkcji- jak na przykład silniki wysokoprężne- została zlikwidowana.
    Startujemy od zera niemalże.
    Licencyjne produkty są niezłym skrótem technologicznym, jak udowadniały swego czasu Japonia, czy Korea, ale bazę produkcyjną musimy mieć sami.
    I związanych z nią naukowców.
    Lat trzeba, by dorobić się podobnych w skali i jakości wyrobów, co w poprzedniej epoce. Ten kapitał roztrwoniono bezpowrotnie.
    I pomyśleć, że kiedyś mieliśmy 3% ŚWIATOWEGO rynku zbrojeniowego…….

    Te 2-3 tysiące ludzi na misjach, to wszystko na co nas stać.
    Tyle samo wystawiła Gruzja do Afganistanu.
    Kraj zdecydowanie mniejszy i mniej zasobny.
    Kwestia priorytetów i nakładów finansowych.

    Klich jako minister był beznadziejny.
    Obecny zdecydowanie sensowniejszy, ale dzięki doradcom również.
    Których sie ze względu na szykujące się kontrakty lobbyści chcą pozbyć.
    Walka o 130 miliardów trwa.
    I jest BEZWZGLĘDNA…….
    Bo prowizje będą ogromne.

    I nie deprecjonowałbym rosyjskiego sprzętu na twoim miejscu.
    Przy właściwym użyciu i kulturze technicznej, jest niezawodny.
    Niektóre parametry systemów uzbrojenia są zdecydowanie lepsze niż odpowiedniki zachodnie.
    Tyle że reklama i prowizje zdobywają rynek, kredytowanie i łapówki również. Nawet koronowane głowy w tym uczestniczą.
    Czego Rosjanie na taką skalę nie robią…….

  280. Ewentualna mocarstwowość Rosji, jest batem na światowego żandarma zza oceanu, który mimo wszystko wznieca awantury w różnych zakątkach świata.

  281. axiom1
    23 października o godz. 17:20

    Tak mi sie skojarzyło, że jedni walczyli
    „o pokój i braterstwo między narodami”- tak że kamień na kamieniu nie miał prawa pozostać

    Inni „o wolność, demokrację i prawa człowieka” do ostatniego Irakijczyka, czy Wietnamczyka……

    Jest jakaś różnica pomiędzy nimi, poza różnicą flag?
    Oba obozy walczyły o INTERESY swoich krajów, definiowane przez polityków.
    Czy ktoś się pytał obywateli o ich udział w wojnie?
    Politycy wiedzieli lepiej…..

  282. @ mag

    Jestem ciekaw, jaką różnicę wskazałabyś w podglebiu typowego, putinowskiego ‚Ruskiego’ (podkreślam: typowego i w cudzysłowie z szacunku dla Rosjan) i naszego pszenno-buraczanego „ruskiego” ?
    Najlepiej na przykładzie Ławrowa i tutejszego „zagwintowanego lewizną”. 😉
    Będzie trudno, ale warto zauważyć związki, także ewentualne – komercyjne.
    A jak już o Twoje gadanie do odgłosów z gwinta chodzi, to chyba: obraz do dziada.
    A tu trzeba z gwintówki, po maczemu!

    @ Rafał Kochan
    Występy jak z ruskiego cyrku trzeba skwitować „wężykiem”.
    Tym bardziej, że ja się z widowni tych występów wypisuję.
    Temat opanowały propagandowo resortowe sieroty (’59) po WUMLu, nawet te, wyeksportowane w śpiochach na saksy.
    Takich wpisów nie czytałem od upadku „Zołnierza Wolności” pod „Grunwaldem”.
    Próbują sobie wzajemnie prać mózgi, celując palcem w d…pę.
    Ruscy towarzysze przynajmniej trafiali w oko, wot różnica w cudzysłowie.
    Pozdrawiam.

  283. A czy spotkal sie ktos z Was z niemieckimi reakcjam na to dzielo sztuki. W koncu byl to pomnik upamietniajacy przede wszystkim cierpienia obywatelek Niemiec.

    Bo jesli tylko Niemcy sa podobnego zdania co Mag (empatia, intymnosc, delikatnosc problemu, godnosc niemieckich kobiet, itp.) to spodziewalbym sie jakiegos komentarza. Tymczasem nic mi nie wiadomo o niemieckich reakcjach. Pytam wiec bo byc moze przeoczylem…

    Ktos powyzej zauwazyl (pewnie kobieta) ze znowu chlopy wiedza lepiej co kobiety czuja. No coz skoro kobiety nie wypowiadaja sie na ten temat to chlopom nie pozostaje nic innego jak zgadywac. Jak nasz artysta, ktory – przyznaje – w dosc toporny sposob przedstawil scene gwaltu. Ale tez czy akt gwaltu sam w sobie nie na tyle odrazajacy, ze nie zlagodzi go zadne upiekszanie, w trosce o smak czesci odbiorcow…

    Moim powracajacym z robot rodzicom udalo sie uniknac obrabowania przez „ruskich”, na dworcu w Poznaniu, tylko dlatego, ze moj najstarszy brat przystawil pierwszemu „ruskiemu” pistolet do nosa, i wyrzucil z przedzialu. Reszta pasazerow przewaznie zostala obrabowana. Rabunek to takze gwalt, choc innego rodzaju. Gdyby wiec artysta wystrugal „ruskiego” przystawiajacego pistolet do glowy pasazera, na walizkach, to raczej nie slyszalbym argumentow zahaczajacych o intymnosc obrabowanego, oraz empatie z nim, itp. Nawet jesli przy okazji zostal pobity i sponiewierany. Jak sadzisz Mag, dlaczego tak przypuszczam?

  284. @wiesiek59. Z tego, co napisałeś, wynika, ze masz niepełne lub fałszywe namiary.

    „Te 2-3 tysiące ludzi na misjach, to wszystko na co nas stać.”

    Te 2-3 tysiace liczy sobie jedna zmiana, która trwa pół roku. Każdą zmianę obsadza kolejna dywizja, a następnie kolejna z niej brygada + ludzie z wielu innych jednostek. W wyniku uczestnictwa w tych misjach przeszkolonych w warunkach wojennych zostało kilkadziesiąt tysięcy polskich żołnierzy. Skoro my sami nie mamy mocarstwowego potencjału, to tego typu udziały w misjach są dla naszego wojska wybawieniem. Bo gdzie ci ludzie mają się przygotowywać do wojny, jak nie tam? A jeśli ty uważasz, że 30-40 tys. zaprawionego w boju wojska jest nieistotnym, kosztownym bzdetem, to tak naprawdę nie wiesz o czym piszesz i nie znasz priorytetów w wyszkoleniu armii.

    „I nie deprecjonowałbym rosyjskiego sprzętu na twoim miejscu.
    Przy właściwym użyciu i kulturze technicznej, jest niezawodny.”

    Ja nie deprecjonuje tego sprzętu. Ale czas nieubłaganie płynie, a my mieliśmy najnowszy sprzęt radziecki z początku lat 80., choć większość pochodziła z lat 70., a nawet 60. Chyba nie muszę tłumaczyć, co to znaczy 30 lat w technice wojskowej, szczególnie, gdy tak zaingerowała w nią cyfryzacja, sieci telekomunikacyjne i internetowe po 1990 roku. Nie wspominając, że system dowodzenia NATO operował zupełnie na innych sprzęcie. czy to też wymaga łopatologicznego tłumaczenia, ze armia wymagała gruntownych reform w zakresie samego sprzętu? Nie mówiąc już o taktyce, dowodzeniu oraz całościowego współdziałania z różnymi obszarami cywilnego udziału w konfliktach zbrojnych. Wiec doceniam twój sentyment do starego, niezawodnego z reguły radzieckiego sprzetu, jednaj rzeczywistość postawiła przed polską armią zupełnie inne i bardzo kosztowne wyzwania.

  285. mag, 16.50. Majaki. Poczytaj listę axioma1 z 17.20. Ona jest prawdziwa, ale potrzeba wypełnić ją treścią. Ile ludzi zabito? Czy wiesz? Kilkanaście milionów. Dla zmiany ponurego tematu proponuję, jeżeli masz dostęp do telewizji RTR Planeta poszukaj sobotniego programu /około 21.30/ „Romantika, romanca”. Po tym powrócimy do sprawy. Na razie zajmij się tym pajacem Gekko.

  286. Gekko
    Jaką bym wskazała różnicę między „naszym” pszenno-buraczanym światem, a „ruskim” z ichniego podglebia – pytasz?
    A no chyba taką, że nasz jest patriotycznie katolski, „przedmurski” (od Przedmurza, co to obrona Wiednia, „cud na Wisłą” itp.), zapatrzony na Zachód i za nim wiecznie stęskniony, a tamten prawosławny albo greko-katolicki wierzący w Wielką Rosję i jej dziejową misję, czy to za cara, czy batiuszki Stalina, czy Putina.
    Oczywiście, to wielki skrót i uproszczenie, a i do każdego sformułowania można się przyczepić, ale to przecież tylko wpis na blogu, nie rozprawka, czy eseik.
    Powiadasz „trzeba z gwintówki, po maczemu”.
    Jak to leciało u Fredry?
    „Hej, Gerwazy daj gwintówkę, niechaj strącę tę makówkę?”

  287. @ mag

    Różnice?
    Ależ byłby to dokładnie ten sam paradygmat plemienny, tyle że widziany z dwóch stron jednego muru!
    Ja widzę różnicę inaczej – podglebie i mentalność ta sama, wspólnoty plemiennej, tylko my się oszukujemy „lepszością” z samoobronnego strachu i poczucia bezradności – przed ich liczebnością, oni lekceważą nas panslawiczną „mniejszością”, wzmacniając chrapkę połknięcia (przy okazji dalszej wycieczki, rzecz jasna).
    Ja się jednak nigdy nie spotkałem u nas z opiniami, że naszą misją jest zawładnąć wschodem. Każdy Rosjanin, z którym rozmawiałem (nie było zbyt wielu, ale za to do każdy razgawor – do dna), uważał że ‚zachód’ powinien się od Rosji uczyć, a wskutek lekcji – się przyłączyć! Na pytanie – a jak nie zechce, odpowiedź typowa, owszem z niepokojem, a la: ‚znajdą się tacy co przyłączą’.
    No i znaleźli się licznie, tu na blogu 😉
    Pozdrawiam.

  288. @Gekko. Należy tu jeszcze dodać ich znamienną retorykę, w której bardzo często mówią, że jesteśmy ich słowiańskimi braćmi. Skoro bracia, to jedna rodzina, skoro jedna rodzina – to jedna wspólnota i państwo. Szczerze mówiąc mierzi mnie, gdy ktoś wbrew mojej wiedzy i przekonaniom zalicza mnie do swoich bliskich. Ani żaden Niemiec, ani Czech, ani Rosjanin czy Litwin nie był i nie będzie żadnym moim bratem. Ani w sensie etnicznym, ani w sensie innej kulturowo-politycznej tożsamości.

  289. Axiom1 i jasny gwint w „jednym stoją domu”. Kto by to pomyślał?!
    Oczekuję od panów równie szczegółowej listy strat w ludziach, za sprawą Rosji i ZSRR, idących w grube miliony tylko za ostatnie plus minus stulecie (z wyłączeniem strat własnych poniesionych w „wojnie ojczyźnianej” w latach 1941-1945).
    Czyli bilnas ofiar łagrów, deportacji, unicestwiania całych narodów, grup etnicznych i społecznych mających nieszczęscie znaleźć się w zasięgu oddzialywania wpływów rosyjskich czy radzieckich, ofiar udziału, czy podżegania w tzw. konfliktach miedzynarodowych choćby w Hiszpanii 1936, na Kubie, w Afganistanie, Czeczenii, Korei czy Wietnamie, gdzie nie tylko Amerykaccy (mówię o tych dwóch ostatnich przypadkach) nieśli śmierć i zniszczenie.
    Dlatego nadal nie widzę „lepszości” imperializmu rosyjskiego nad amerykańskim, jakoby bardziej „ludzkiego”.
    Obawiam się, że przewaga ofiar jest po stronie Rosji, a szaleństwo tym większe, że mordowali SWOICH obywateli ,żyjących w Kraju Rad, „gdie swobodno dyszit czieławiek” (wystarczy wspomniec tylko zaplanowany z zimnym okrucieństwem „głód na Ukrainie”).

  290. Rafał Kochan
    23 października o godz. 20:12

    Mówisz, że warunki szkolenia w warunkach pustynnych, czy wysokogórskich, są nam przydatne? Jestem co do tego sceptycznie nastawiony……
    Walka przeciwpartyzancka to może być jedyny element który może się przydać.
    No i testowanie broni, amunicji, sprzętu, logistyki, środków łączności i zaopatrzenia.
    Wojny lokalne są testem sprzętu, niczym więcej…….

    Zakupy sprzętu za granicą są …..interesujące z punktu widzenia kosztów.
    Począwszy od amunicji, paliwa, smarów, części zamiennych, zaczynamy byc uzależnieni od obcych dostawców.
    Chyba że sami zbudujemy odpowiednie ciągi technologiczne i kupimy licencje na produkcję odpowiednich komponentów.
    Nikt tego nie widzi?

    Głupi, darowany nam przez Bundeswehrę w sile brygady Leopard, generuje niewyobrażalne koszty. Począwszy od odpowiednich ciągników do transportu, skończywszy na platformach kolejowych do przewozu, wzmocnieniu mostów i wymianie szyn kolejowych. Każda uszczelka kosztuje krocie.

    To samo można by uzyskać PLANUJĄC i nie wyzbywając się bazy rozwojowej i produkcyjnej. Obecnie kosztowne misje pochłaniają gros budżetu naszej armii, bez specjalnych efektów.
    Nie ma pieniędzy na szkolenie formacji, jedynie pododziałów……
    A i to nie wszystkich.
    Misje wyssały z naszej armii pieniądze na unowocześnienie.
    Na nasz koszt, służymy obcej sprawie. I INTERESOM.

  291. @wiesiek59. Proszę cię. Tu nie chodzi o pustynie i warunki wysokogórskie. Tu chodzi o dowodzenie w sytuacji stresowej. Wiesz o czym mówię? Tu chodzi o zgrywanie modułów szkoleniowych i konkretnych pododdziałów, konkretnych specjalistów. Nie jest tu istotne tak naprawdę, czy saperzy będą ładunki rozbrajać w rowie przy drodze górskiej, czy może w naszym, polskim zalesionym obszarze. Chodzi o to, że jakiś dowódca musi postawić rozkaz swoim ludziom, i nie jest to sytuacja treningowa z czasów, gdy ci sami ludzie jeździli sobie na poligony i bawili się w wojnę na mapie lub na tarczach poligonowych. Tu chodzi o życie ludzi i realna dbałość o swój sprzęt, którego awaria grozi utrata życia lub zdrowia. Własnie to doświadczenie zdobyte na takich misjach, z dala od naszego państwa, jest wartością samą w sobie. O sprzecie z Bundeswehry nie wypowiadam się, bo to jest inny problem, który nie ma nic wspólnego z tym, co jest tematem wiodącym tej dyskusji. Nie wszystkie decyzje, które zapadły w sprawie sprzętu były właściwe, ale to nie zmienia postaci rzeczy o uzasadnieniu modernizacji sił zbrojnych oraz uczestniczenia jej w misjach poza granicami kraju.

  292. Gekko
    Take easy! Czyżbyśmy nie parli drzewiej na Wschód? Z misją niesienia tam kultury zachodniej? Na wielkich obszarach zamieszkalych przez Białorusów, Litwinów, na Rusi Czerwonej, czyli Ukrainie.
    W koncu wyszło nam to bokiem, zaowocowało rozbiorami Polski. Ciąg dalszy znamy.
    Odtąd Rosjanie nieśli nam swoją „kulturę”, ale i kulturę, z krótką przerwą na 20. lecie miedzywojenne.
    Udało się nam uwolnić od ich „braterstwa” ponad 20 lat temu, na szczęście w sensownych granicach, które paradoksalnie zafudował nam Stalin po II WŚ, kiedy zostaliśmy ograni przez aliantów.
    Doczekaliśmy się nawet „umownych” granic (Szengen) w ramach UE.
    I tego trzeba się trzymać! A z Rosją mieć poprawne stosunki, na ile się da.

  293. mag
    23 października o godz. 21:06

    Przyjmując jako cezure czasową Chruszczowa i jego epokę, bilans wypadłby raczej na niekorzyść „Wolnego Świata”…….
    Wojen rozpętanych po roku 1961 przez tzw. obóz socjalistyczny, było może kilka, w obronie swojej strefy wpływów.
    Czechosłowacja? Angola? Wietnam?
    Chiny po roku 1979- Wietnamski konflikt, też nie były już agresorem.

  294. @ Rafał Kochan
    Ja nie mam nic przeciwko braterstwu (z żadnym krajem), ale pod warunkiem że to bracia bliźniaki, a nie nieproszona wizyta Starszego Brata. Panslawizm, który obaj komentujemy to właśnie przykrywka na okoliczność wizyty Starszego. Niestety, IMH, trudna do wyrzeczenia się przez przeciętnego Rosjanina.

    @ mag
    Wiesz, easy to można jak się nie ma za plecami Wieśka.
    Ja już raz zostałem konstytucyjnym przyjacielem ZSRR, zanim się zorientowałem, że jestem.
    A jak się okazuje, „ruski” w nas nie śpi, a jak zasypia, to mu Ławrow paliwa dolewa (w stakanku rzecz jasna, albo pod kamieniem).
    Argument a la drzewiej to droga donikąd. Każdy kraj ma swoje drzewiej i można nim wykręcić dowolny numer. Ja pisze i zależy mi co z tego drzewieja wyrasta i owocuje dzisiaj.
    Dzisiaj, na hasło „ruski w nas” widać wokół las rukow w wierch. Strach się śmiać.
    Im bardziej PIS, tym więcej drzew (bieriozkiow!).
    Ech żytje, ty skuczjajuszcze mgnowienje!
    🙂 😉

    – – – –
    @ wiesiek

    POBUDKA!
    Min niet, towariszcz Stalin pogib!
    – – –

  295. @Gekko
    @mag

    Całę szczęście, że Starszy ma ból dupy większy z Chinami w utrzymaniu prymatu w Azji. Gdyby nie Chiny, to kto wie, co ten Putin już by wymyślił… Wszyscy psioczą na te Chiny, ale to one tak naprawdę powstrzymują imperialne zapędy naszych „wschodnich braci”, a wkrótce to one będą kontrolować całą Azję. Putin o tym wie i się miota, latając wkoło, udając poważnego gracza w dzisiejszej polityce światowej. A prawda jest taka, że ropy i gazu ruskim starczy na 30-40 lat. Potem to dziadostwo będzie sypać, samo… bez pomocy z zewnątrz.

  296. Gekko
    Ech, zaleciało mi „Onieginem”:
    Ja pomniu czudnoje mgnawienije… pierieda mnoj jawilas ty…
    A swoją drogą strasznie się przyczepiasz, udając albo drocząc się ze mną, że nie kumasz, co piszę prostymi słowy.
    Ja konkluduję właśnie, że trzeba się trzymać tego co teraz, a nie wracać do tego, co było „drzewiej”. A przecież nie zaprzeczysz, że było. Ale się zmyło, na szczęście.
    A co do brzozy, drzewa jako takiego, to chyba dostałam już uczulenia.
    Podobnie jak na Chopina w stanie wojennym, gdy go puszczali na okrągło.
    Chopin mi „przeszedł”, więc i bieriozki może polubię z powrotem.
    Pozdro

  297. Co byście zrobili moi rodacy, gdyby nie istniał ani ZSRR, ani Rosja? Co byście zrobili rodacy, gdyby nie było komunizmu (aczkolwiek wypaczonego)? Na kogo (na co ) zwalalibyście winę, usprawiedliwiając własną nieudolność?
    Nawet spory odsetek moich rodaków nie potrafi przyjąc na klatę winy katastrofy smoleńskiej, zrzucając ją na ruskich, mając świadomość, ze za sterami samolotu siedzieli rodacy, cały samolot wypełniony rodakami, w tym przełożeni pilotów i do tego ciągła nieufność do sąsiada, mimo to decydują się na lądowanie, a przecież można było zawrócić do W-wy.
    I jeszcze ten pomnik… Wojny były są i będą, gwałty podczas ich były są i będą. I okazuje się, że na wojnach gwałcą tylko ruskie, strzelają i zabijają pewnie też ruskie. Inni strzelają ale nie celują?
    To już się robi nudne.
    Ja w żadnym wypadku nie usprawiedliwiam gwałtów, ale one nie dotyczyły tylko żołnierzy ACz, a jedną z postaci tego pomnika był żołnierz w hełmie z gwiazdą pięcioramienną. Ten pomnik miał pokazać ruskiego gwałciciela, a nie jeden z czarnych obrazów wojen. I pokazał.

  298. Andrzej
    23 października o godz. 22:15

    „Ten pomnik miał pokazać ruskiego gwałciciela, a nie jeden z czarnych obrazów wojen. I pokazał.”

    A kogo niby innego mialby ukazywac? Czy gwalciciela z Chinskiej Republiki Ludowej? No niby mogl, ale kogo to obchodzi.
    Autora natomiast obchodzily kobiety gwalcone przez czerwonoarmiejcow – w Gdansku. A moze i poza Gdanskiem, niemniej miala byc mowa o kobietach gwalconych przez czerwonoarmiejcow. Bo to one byly autorowi blizsze od Chinek.

  299. Andrzej
    23 października o godz. 22:15

    Obecnie gwałcą fanatyczni islamiści, chroniący za cenę życia czci SWOICH kobiet…..
    Gorliwi zaś katolicy, sprzedają do burdeli własne żony, dziewczyny i kochanki….
    Ludzie i moralne bydlaki żyją na jednej planecie.
    A jedyną ponadkulturową ideą zdaje si e zysk za wszelką cenę.

    Z innego wątku…..
    Sprzedaż opium Chińczykom pod przymusem, była moralna.
    Sprzedaż kokainy- dobrowolna- do USA jest niemoralna……
    Przecież ci ze Złotego Trójkąta, Afganistanu, Kolumbii, nie wciskają swego towaru pod przymusem. Odpowiadają jedynie na popyt, wykazują przedsiębiorczość…..
    Jest Wolny Rynek, czy nie?

    Narkomanię do swego kraju przywieźli żołnierze korpusów ekspedycyjnych/
    Tak jak ich poprzednicy- syfilis z Ameryki, czy rzeżączkę z Azji.
    I tytoń…..
    Wycieczki do innych krajów miewają nieprzewidywalne skutki?

  300. @Andrzej. Nie mieszajmy sprawy smoleńskiej z tym, o czym tu rozmawiamy. Każdy rozsądny człowiek nie myśli o zamachach, zdradach, a tym bardziej o jakimś udziale władz rosyjskich w spowodowanie tej katastrofy lotniczej, której głównymi winnymi są polscy piloci. Cała ta sprawa uwłacza jakimkolwiek standardom przyzwoitości, nie wspominając już o rozsądku. Czym innym są jednak nie do końca w rozwiązane w cywilizowany sposób trudne relacje pomiędzy nami a Rosją, szczególnie z okresu II Wojny Światowej. Nikt nigdy zwycięzców nie rozliczał, takie jest zbójeckie prawo Rosji, jak i USA, które w bestialski sposób użyło broni atomowej na ludność cywilną, a przecież mogło na jakiś obiekt wojskowy. Oni między sobą jednak wyjaśnili te sprawy. Rosja kurczowo trzyma się matrycy wątpliwego autorytetu, który zwyciężył hitlerowski faszyzm i nie podejmuje się oczyszczenia z ewidentnych przypadków występowania przeciwko standardom moralnych, które powinny być obecne wszystkim ludziom na świecie, a szczególnie w naszym zakątku kulturowym. Bez znaczenia, czy jest to pokój, czy wojna. Bo o ile czas wojny sprzyja wynaturzeniom wszelkim, to już czas pokoju powinien być okresem, by dokonywac rozliczeń i wyciąganie wniosków, by kolejnym pokoleniom wpajać fundamenty moralne naszego jestestwa. Rosja tego nie robi z obawy o obniżenie swego prestiżu, zarówno wobec swoich obywateli, jaki wobec opinii publicznej. Moim zdaniem jest to błąd, bo nikt nigdy nie zakwestionuje ofiarności i poświecenia narodu rosyjskiego w tej II wojnie światowej. I nie jest to nawet wina tego biednego narodu, który od setek lat jest tłamszony, jak nie przez carów, to później przez nieludzki aparat bolszewickich represji. Winą za to ponoszą elity polityczne Rosji, dla której fasadowa i fałszywa nieskazitelność zwycięzcy jest przedkładana nad elementarny system moralny, który powinien być stałym punktem odniesienia dla wszystkich ludzi.

  301. Gekko
    23 października o godz. 21:50

    Było takie opowiadanko w fantastyce, o konwergencji, czy „genius loci”…..
    W pewnym momencie przeciwnicy się upodabniają, czy nawet zamieniają miejscami w postępowaniu…..
    Klasyk stwierdził kiedyś, że władza absolutna deprawuje absolutnie.
    I bez przeciwwagi, władza deprawuje.
    Polityków i ich decyzje.

    Na kwadrydze zwycięskiego wodza było miejsce dla niewolnika.
    W chwili triumfu, miał mu szeptać do ucha „jesteś TYLKO człowiekiem”.
    O czym wielu współczesnych zapomina, dostępując samodeifikacji……

    Bez zewnętrznej kontroli, wielu współczesnych nam polityków poszłoby na zatracenie.
    I pociagnęłoby za sobą swe narody.

  302. Ja pierdziu, ale rozrzut! Niech no mi ktoś przypomni o czym to miało być?
    Już wiem, rozchodzi się o kiepską estetykę (???) pomnika, który w zamyśle artysty miał rozbuchać dyskusję na blogu prof. Hartmana. Zapomniano jak zwykle o podmiocie sporu, który stał się przedmiotem, zupełnie jak kilkadziesiąt lat temu. Nie wstyd wam? W pale się nie mieści, że wrażliwi ludzie, pisujący komentarze na blogach Polityki mogą zejść tak nisko, poniżej pojmowanej nawet przez małpy moralności.

  303. Śleper
    Dobrze wiesz, że sporo czasu i wysiłku kosztowało mnie objęcie intelektem i emocjami całego barbarzyństwa, które odbywało się w Polsce i Europie w czasie wojny i po niej. Nigdy nie przymykałem oczu na nawet trudne do przyjęcia tematy. Nie mam sobie nic do zarzucenia. Nieraz dałem wyraz temu w dyskusjach – między innymi na blogach Polityki.
    Uważam, że każdy człowiek żyjący w tym kraju, każdy Europejczyk musi o tym bestialstwie pamiętać. Ludzie muszą być o tym uczeni, uwrażliwiani,… .
    Ale nie można żyć normalnie w otoczeniu koszmarnych pomników. W całej Europie miejsca tego typu tragedii są upamiętniane tablicami, cmentarzami, ścieżkami edukacyjnymi … . Od Hiszpanii do Niemiec. Ja to widziałem, nieraz przeżywałem to głeboko choć daleko to było od mego domu. Ale powtarzam – nigdzie nie wali się tego typu obuchem ludzi w głowę. Życie to nie jest wzbudzany ciągle wyrzut sumienia, strach, nienawiść, poczucie winy. Nie można normalnie żyć w kraju, którego przestrzeń zamienia się w horror.
    Przecież tym ludziom niedługo już do reszty odpierdoli.
    Pozdrawiam

  304. Zle wroze „nowczesnej” partii Europa plus i „Tfuj Ruchowi”.

    Stare dziadki wciaz nurzaja sie w narodowo nacjonalistycznych zawiesinach przeszlosci – „jaki narod mial prawo gwalcic…” i „jaki narod ma wiekszy honor”. – gdy w miedzyczasie wyroslo mlode pokolenie Europejczykow.

    Student piątego roku gdańskiej Akademii Sztuk Pięknych Jerzy Bohdan Szumczyk nie mysli waszymi kategoriami.

    Napietnowal obiektywne „ponadnarodowe” zlo i przy okazji hipokryzje tzw. oficjalnego obiegu, ktory jak zwykle kunktatorsko probuje wszystko upolityczniac i relatywizowac.

    I chwala mu za to!

  305. @Kartka z podróży. No cóż, prawda jest taka, że za tydzień lub dwa o tej sprawie już nikt nie będzie pamiętał. Czy ta pomniko-rzeźba na stałe wpiszę się w krajobraz trójmiasta, czy też nie, również nie odniesie jakiegoś specjalnego sukcesu. U mnie wmieście pewnie jest z kilkanaście, jeśli nie kilkadziesiąt pomników/tablic. Znam i zwracam uwagę może na kilka z nich tylko. Wszystko ginie w zalewie martyrologiczno-religijnej cepelii. Zupełnie zgadzam się tu z prof. Hartmanem – celem wystawy tej rzeźby powinna być doraźna wystawa lub część większej instalacji multimedialnej z jakiejś tam okazji. Artysta mniej lub bardziej świadomie wywołał dyskusję, w której skutek jakiś to odniosło. Ludzie dokonali refleksji, przypomnieli sobie historię oraz przynajmniej część horroru wojennego ku przestrodze. Czy rzeźba odniosła sukces artystyczny? Niektórzy powiedzą, że tak, ponieważ wywołała jakieś uczucia w ludziach oraz skłoniła do refleksji. O jej konkretnych wartościach artystycznych niech wypowiedzą się krytycy sztuki zajmujący się rzeźbą.

  306. Kartka z podróży 23 października o godz. 23:49
    Masz rację, tu w Polsce ludziom odbija, stawiają pomniki grozy, z czym i ja się nie potrafię identyfikować. Jednak ta rzeźba ruskiego sołdata gwałcącego kobietę (nie wiadomo kim była), ma w nas obudzić wrażliwość, niezgodę, potępienie czynów skrajnie niemoralnych, nie mieszczących się w np. w „Pieśni o Roladzie” i innych tego rodzaju tekstów, kształtujących nasz kręgosłup obyczaju rycerza. Większość dyskutantów zachowuję się jak Nikita Chruszczow (” A u was murzynów biją”), bo z jakichś nieznanych mi bliżej powodów, chce relatywizować mordy armii czerwonej. Przecież armie alianckie, posuwające się od zachodu nie dopuszczały się tego rodzaju bestialstwa w stosunku do cywili niemieckich (pojedyncze przypadki były odstępstwem od reguły).
    Ja, jak wszystkim stałym blogowiczom wiadomo, jestem ze Śląska, jeden z moich dziadków i ojciec mieli na sobie mundury Wehrmachtu (nie chwalę się tym, tak po prostu było i już) i jest mi coś wiadomo na temat z tej drugiej, niepolskiej strony. Nigdy nie wybielałem Niemców i nie relatywizowałem ich postaw w II wojnie, bo nie ma czego bronić, ale nie ma też powodów ukrywać, lub usprawiedliwiać barbarzyństwa ruskich sołdatów.
    Żeby nie było nieporozumień, mnie się też taki pomnik z powodów estetycznych nie podoba, ale prof. Hartman i twórca tej wizualizacji gwałtu mieli jednak na myśli coś innego niż tylko TO.
    Pozdro.

  307. Wedlug mnie jezeli chodzi o rzezbe gwalconej.
    Nie ma najmniejszego znaczenia czy niewiasta byla Niemka, Polka czy Zydowka.

  308. @mag
    Jako rusofob sama oczywiscie wiesz najlepiej o rosyjskich/sowieckich napasciach i bombardowaniach. Opublikuj wiec swoja wypaczona przez pisorow i ipn znajomosc historii.

    Padam ze smiechu gdy oskarzasz Rosje o kolonializm na Kaukazie. Idziesz sladami psiorow i jakze wielkiego LK. Nie wiedzialem ze LK to twoja relikwia. Szydlo wszlo z worka jak mowia na polskich wsiach.

    Niestety toja integralnosc jest pod znakiem zapytania. Juz Krzysia o tym pisala.

    A czy wiesz ze Polska skolonizowala; Slask, Dolny Slask, Lubuskie, Pomorskie i Mazury. Czy w jakis sposob mialas okazje sie o tym dowiedziec ??? Gdzie tam skolonizowala,… przeprowadzono czystke etniczna wypedzajac wszystkich okolo 10 mln germancow i zabierajac im wszystko. To jest porownywalne z zaglada indian w Ameryce.
    Ale ty dziamiesz z pozycji aniola bo taka jest moda. Realia sa jednak takie ze wszstkie awantury ktore obecna polityczna cholota wszczyna (wspierana przez hordy matolow) przeciwko Rosji maga sie tragicznie obrocic przeciwko Polsce. Tak wiec nie sraj w swoje gniazdo bo nie wypada.

  309. artyści mają to do siebie, że wyrażają poglądy niekoniecznie mainsteamowe. Szanowny pan Hartman również mógłby przestać „najeżdżać na na kler, bo przecież nie tylko molestują dzieci i naciągają dorosłych, ale również zajmują się krzewieniem wiedzy i wiary (o ile to możliwe, by szły w parze). A to, iż przy okazji zabili kilka milionów ludzi w przeszłości a teraz zabijają głownie ich psychikę można schować za pazuchę… Podobnież z Rosjanami. Panie Hartman – albo wypuszczamy psy na wszystkich, by pokazać swoje inne zdanie w każdym temacie albo nie lawirujmy pomiędzy subiektywnymi opiniami, starając się wkleić pseudo obiektywne treści…

  310. axiom1
    Ja rusofobka? Chyba na głowę upadłeś!
    To przeczytaj sobie mój wpis np. z wczoraj z g. 21:24.
    A Dolny Śląsk, Lubuskie czy Szczecińskie to Stalin nam „przydzelił”, dla ukarania Germańców za wywołanie koszmarnej wojny (choć sam w tym miał udział:pakt Ribbentrop – Mołotow) i rekompensatę za Wilno i Lwów.
    Ty śmiesz przyrównywać los biednych Niemców z zagładą Indian w Ameryce?!
    To do czego porównasz los Polaków napadniętych przez Germanię i eksterminowanych przez 5 lat okupacji, albo napadnietych przez sojusznika Hitlera w 1939, tych masowo deportowanych w głąb „nieudzkiej ziemi”, z których przeżyli raczej tylko ci, którzy załapali się do Andersa lub Kościuszkowców?
    To są fakty, a nie emocje. I nic wspólnego nie mją z rusofobią.

  311. mag, 21.06. Żoliborska Damo. Pominęłaś jeszcze Cezara, Attylę, Kaligulę, Nerona, Kościół kat. Napoleona, Heroda, Dżyngis Chana lub Iwana Groźnego. Wstąp do IPN.

  312. „Jednak ta rzeźba ruskiego sołdata gwałcącego kobietę (nie wiadomo kim była), ma w nas obudzić wrażliwość, niezgodę, potępienie czynów skrajnie niemoralnych, nie mieszczących się w np. w „Pieśni o Roladzie” i innych tego rodzaju tekstów, kształtujących nasz kręgosłup obyczaju rycerza.”
    W kim ma obudzić tę wrażliwość? Zapewne w tobie, bo ja ją miałem mam i będę ją miał. Ale jeśli w tobie, to zamów sobie taki pomnik i postaw go sobie na swojej posesji, tak, aby budził on twoją wrazliwość.
    Mnie nie potrzebne są pomniki, które coś we mnie mają budzić, a skierowane są przypadkiem w jedną jedyną nację, mimo, że inna nacja aniołem nie była. Jak narazie to słyszę (nie z rosyjskiej strony bynajmniej) o polskich obozach śmierci, o bestialstwie Polaków mordujących Żydów czy o masowych wysiedleniach, tak choćby to Polacy te wojnę rozpętali. Ukraińcy płaczą że przez akcję Wisła ich Polacy skrzywdzili. Wiecie z czego to się bierze? Ano z tego, ze zbyt łatwo usprawiedliwiliście Niemców i ich wspólników za ostatnią wojnę.
    Śleper, nie dziw się, że ta druga strona goniąc Niemców w stronę Berlina po drodze dokonywała takich czynów. Zapewne twój dziadek i ojciec nie mieli takich pejzaży przed oczami jakie mieli Czerwonoarmiści widząc blokadę Leningradu, czy obronę Stalingradu, ze nie wspomnę o paleniu całych miasteczek i wsi przez niezwyciężony Wermacht. Jeśli milczysz o czynach Wermachtu a piszesz o barbarzyństwie tych drugich, to już wybielasz tych pierwszych. W taki właśnie sposób działa dziś propaganda antysowiecka. Milczeć o jednych, wylewać pomyje na drugich.
    Dziś dla wielu młodych ludzi data 17 września 1939r jest ważniejsza niż data 1 września tamtego roku, a data 9 maja, czy 8 maja 1945r jest taką samą datą jak wiele zwykłych dni w roku. Dzięki propagandzie i takim „artystom”.

  313. @mag
    Dalej atakujesz z pozycji aniola. Lo-bosze, kurwa mac – sowieci na nas napdali w 1939 !!! A my napdalismy na nich w 1919. A w 1612 zniszczylismy im Moskwe !!!
    Jaki to anielski narod ci polacy, podobno wybrani przez mitycznego boga.
    Sowieci na nas napdali w 1939 a do 1935 Polska konspirowala z Hitlerem by napasc na nich.
    Lo bosze, polacy cierpieli, bylo 5 lat hitlerowskiej okupacji i ci sowieci to zakonczyli. Jak oni smieli !!! Co za dranie. Nie do wiary.
    Solzynicyn napisal jak bylo,… a jednak losy przecietnego tubylca w koloniach sie z tym nawet nie porownuja. Ale polak otumaniony religia i ipn nie wie bo nie czyta a jak czyta to i tak nie rozumie.
    Co ty dowodzisz. Bo nawet nie zrozumialas Solzynicyna. Solzynicyn opisywal indywidualne zjawiska. A ty intepretujesz to jako zjawiska reprezentacyjne co dowodzi o nie zjanolosci podstaw logiki i statystyki. Coz, religia zastapila nauke.
    A moze bys tak zdobyla sie odwage i katownie z Abu Graib (i z Kejkutow) przypisala na cale USA.

    Mit Katynia rowniez czas obalic. Rozstrzelano tam polkich jasnie panow zdrajcow. Poddali sie bez walki. Zlamali przysiege. Takich wszedzie na swicie sie rozstrzeliwuje. Polski rzad nie mogl tego bo sam zrobic bo rowniez zdradzili i uciekli. Sowieci zrobili wiec przysluge. Powinni za to przyslac rachunek. Dumny polak po zaplaceniu rachunku zyl by z satysfacja.

  314. Falicz 1,58
    Ale ma znaczenie, że gwałciciel był ruskim sołdatem.

  315. Andrzej, 9.43. Bardzo dobrze! Tak trzymaj przeciw kołtunom, warchołom i pospolitym głupcom.

  316. jasny gwint
    Mogę zajrzeć do IPN, ale kogo mam tam szukać?
    Podrzuć mi jakieś nazwiska, to może sprawdzę.
    Nie wiem tylko, czy będzie mi się chciało. Podobno są żmudne procedury w przypadku zwykłego człowieka z ulicy.
    P.S.
    Krakowski gantlemanie, czy Ty na serio podzielasz poglądy axioma1, np. o polskich jaśnie panach zdrajcach, którym w Katyniu należała sie kula w łeb?
    Strach pomyśleć, że tak.

  317. Piszę tu, bo nie mogę tam, czyli u pani Gietki, która pisze o eutanazji, a zamiast mojego komentarza napisała: „Wpis został usunięty”. Nie może być usunięte coś, co nie było opublikowane, ale wymaganie logiki od pismaków to przesada.
    Oto tekst z gazeta.pl:
    „Ktoś zauważył wyczołgującego się z szałasu chorego mężczyznę. Strażnicy postanowili sprawdzić wiadomość. Okazało się, że w zagajniku za cmentarzem w Goleniowie zamieszkało dwóch bezdomnych. Jeden rzeczywiście stracił obie stopy.
    – Makabryczny widok. Szok – mówi komendant. – Opuchnięte, sine nogi, owinięte szmatami. Stopy odpadły na wysokości kostek. Mężczyzna powiedział, że zimą je odmroził. I nie leczył się.
    Jedzenie wygrzebane ze śmietników donosił mu towarzysz. Wokół szałasu zrobili wielkie śmietnisko.
    Strażnicy wezwali na pomoc policję i pogotowie.
    – Ale mężczyzna nie zgodził się, by zabrali go do szpitala – mówi komendant. – Ratownicy zdołali jedynie odkazić rany i założyć opatrunki.
    Na miejsce przyjechali pracownicy opieki społecznej. Także oni nie zdołali namówić mężczyzny na leczenie.
    Komendant Surmaj wyjaśnia, że wspólnie z Ośrodkiem Pomocy Społecznej i władzami gminy zastanawiają się, jak pomóc mężczyźnie.
    – To wolny człowiek. Nie możemy go zmuszać do leczenia wbrew jego woli. Ale OPS może wystąpić do sądu – mówi komendant.
    Bezdomni pochodzą spoza Goleniowa”.
    —————————————————
    Najbardziej wzruszające jest „To wolny człowiek”. Bo w sprawie eutanazji, w której państwo i wiele zniewolonych umysłów idzie na sznurku obłudnego Kościoła (który, nawiasem mówiąc, ma w tylnej, tłustej części eutanazje, aborcje i in vitra razem wzięte, jako że są to dla niego tylko narzędzia publicznego istnienia i wymuszania posłuszeństwa) już nie ma mowy o wolności, choć bierne eutanazje w lecznicach i poza nimi idą w ciągu roku może w tysiące. W tym duchu napisałem komentarz, który się nie ukazał. Pogratulowałem pani Gietce szczęśliwego powrotu do PRL. Moje szczere gratulacje też się nie ukazały. Zrozumiałem całym swoim wnętrzem błogosławieństwo Krzysi „Ch.j z tobą i z duchem twoim”.
    Szczęść Boże, polityko.pl.

  318. Jaja jak berety. Co niektórzy, szczególnie degenerat moralny i skrajny kretyn axiom1, powinni sobie z korkowca w łeb strzelić, co by oczyścić ten padół łez z niepotrzebnego chwasta. Miej honor bolszewicki, axiomie i zrób cos dla gatunku ludzkiego!!!

  319. Andrzej
    Axiom1 zaszczycił Cię pochwałą, jakby w ogóle nie zauważył, że wiekszość blogowiczów, łacznie ze mną, bardzo źle wypowiedziała sie na temat tego nieszczęsnego pomnika i uważa go za skandaliczny zarówno w fromie, jak i treści.
    Nie zazdroszczę Ci takiego „sojusznika”, który co i rusz kompromituje się zupełnie odjazdowymi wypowiedziami na różne tematy, często bardzo wulgarnymi.

  320. Andrzej
    24 października o godz. 9:43

    Mnie nie potrzebne są pomniki, które coś we mnie mają budzić, a skierowane są przypadkiem w jedną jedyną nację, …’

    A po czym poznaje sie na tym pomniku nacje?
    Po gwiedzie…?
    Moze mu ja podarowal Gruzin Stalin a moze Polak Dzierzynski.
    Mogl to tez byc
    Kalmuk, Jakut, Tatar, Kazach, Ormianin, Ukrainiec, Tadzyk, Bialorusin …uff wystarczy.

    Nacje radziecka wymyslil nie pytajac nikogo o zgode Chruszczow w 1961…

  321. Andrzej
    Przepraszam, napisałam o axiomie, a Ciebie pochwalił jasny gwint.
    Smutne, że gwntowi nie przeszkadzają brednie wypisywane przez axioma tylko dlatego, że za nawiększego światowego zbrodiarza uważa USA, a Rosję (i w przeszłóści i obecną) gotów jest ze wszystkiego usprawiedliwić.

  322. @mag. Przeciez to jest oczywiste. Im nie zależy na tym, by było normalnie i czytelnie wokół nas. Oni ZSRR traktują w kategoriach etosu, albo wręcz fetyszu. Tutaj najmniejsza krytyka, zwątpienia i polemika niem miejsca. Tak, jak rydzykowe pomioty, tak i te postbolszewickie barachło tworzy swoistą sektę. Dyskusja na argumenty tutaj nie ma zdaje egzaminu. Oni preferują prymitywizm, jak ich najukochańszy dziadzio Stalin – nie ma rozmowy i dyskusji, jest kula w łeb lub rozwiązania siłowe – tu na blogu ordynarne i obraźliwe traktowanie rozmówców. Jedyną metodą na taki prymitywizm jest stosowanie tych samych prymitywnych narzędzi w rozmowie. Cywilizacyjne metody nie są skuteczne wobec Rosji, ani też zakutych łbów bolszewickich, którzy żyją wciąż w Polsce w blasku pierwszomajowych pochodów cyrkowej degrengolady moralnej.

  323. A skoro już jestem, to nie przypominam sobie, by tak śmieszne konwencje jak pomniki czy nazywanie fragmentów kuli ziemskiej (place, skwery, ulice itp.) nazwiskami byłych ludzi miało jakiekolwiek znaczenie dla żyjących, jeśli nie liczyć dwóch osób na krzyż, które zbudują z tej okazji gmachy ze słów, które trwają tyle, ile trwa gadanie. Mieszkałem przy ulicy „Generała Pankowa”. Nie pamiętam żadnego z moich kolegów, który by się zainteresował, kto to taki. Jak dorosłem, krótko wiedziałem, ale zapomniałem. Potem mieszkałem przy ulicy „Związku Walki Młodych” (długa i niewygodna nazwa). Znów nie spotkałem nikogo, kto by się obruszał lub był dumny, że przy tak młodej i walecznej ulicy mieszka. Potem ją przemianowali na – a jakże – „Jana Pawła II”. Jak to mówi Wałęsa: „i znów” – żadnej dumy, żadnego plucia, zero zainteresowania. Tyle tylko, że w rocznicę śmierci boskiego idola świeczki się palą, ale wielokrotnie mniej niż w pierwszą rocznicę. Krótko mówiąc, nie wiem, po co są upamiętniania, skoro i tak nikt nie pamięta i tylko gołąbki obsrywają. Chyba tylko to, że homo paplans lubi popaplać, bo mu się zda, że jego słowa to rzeczywistość.

  324. Można by zapytać naszych obieżyświatów, czy takie instalacje „artystyczne” powstają w Arlington, Verdun, czy choćby pod Monte Cassino?
    Leżą cichymi szeregami polegli i pomimo różnych mundurów, panuje pomiędzy nimi cicha zgoda.
    Tamtejsi politycy i artyści nie jątrzą dawno zabliźnionych ran.
    „Cisza cmentarna” powinna łączyć, skłaniać do refleksji, a nie dzielić.

    Byc może jedynie w naszym kraju jest odwrotnie.
    Buczenie, gwizdy, profanacje grobów, to jakaś nowa świecka tradycja?
    Cmentarze dzielą się na słuszne- naszych- i niesłuszne?
    Żołnierze Kaisera, Cara, Cesarza, Rosjanie, Niemcy, Austriacy, a we wszystkich tych armiach byli Polacy…..
    Jeżeli im to robimy, to sami sobie robimy……

    Antyrosyjskość najprościej wytłumaczyć kompleksami naszych „patriotów”.
    Mieliśmy szansę byc imperium.
    Ale prywata magnatów i jezuici ją utrącili.

  325. Rollback – gwoli scislosci: pan Hartman podal nieprawidlowy masage artysty piszac „sowieckiego żołnierza gwałcącego ciężarną Polkę” . Nazwa rzezby „Frau komm” jest requeim artysty dla zgwalconych i zamordowanych Dancigerek.

    Przypomnijmy, ze komunistyczny zyjonista i piewca stalinizmu, ktorego najbardziej poczytna tworczoscia byly donosy na kolegow i przyjaciol z awangardy lewicowej swoimi przesyconymi nienawiscia salwami nawolywa do mordow i gwaltow: … „Die Deutschen sind keine Menschen. Von jetzt ab ist das Wort Deutscher für uns der allerschlimmste Fluch. Wenn du nicht im Laufe eines Tages einen Deutschen getötet hast, so ist es für dich ein verlorener Tag gewesen. Für uns gibt es nichts Lustigeres als deutsche Leichen.” … „Brecht mit Gewalt den Rassenhochmut der deutschen Frauen! Nehmt sie als rechtmäßige Beute!”.

    Jak trudno jest sie otrzasnac z utopistycznego koszmaru, ktory pochlonol ponad 100 mil. istenien ludzkich jest nadal istniejaca nazwa ulicy w Rostocku:

    Ilja-Ehrenburg-Straße in Rostock-Toitenwinkel.

  326. mag 10:19
    Jestem przekonany, że axiom nie pisałby o zbrodniczym USA gdyby nie było pisania o zbrodniczym ZSRR (Rosji). Mając świadomość, że wszystkie armie świata podczas wojny tracą człowieczeństwo, a pisze się tylko o jednej z nich używając mocnych słow (mimo tego, że żołnierze „tej” armii widzieli wiele bestialstwa jej wroga, często na swoich bliskich), to pisząc łagodnie jest coś nie w porządku.
    Niech dla ciebie przemówi cytat z wieśka59:
    „Można by zapytać naszych obieżyświatów, czy takie instalacje „artystyczne” powstają w Arlington, Verdun, czy choćby pod Monte Cassino?
    Leżą cichymi szeregami polegli i pomimo różnych mundurów, panuje pomiędzy nimi cicha zgoda.
    Tamtejsi politycy i artyści nie jątrzą dawno zabliźnionych ran.
    „Cisza cmentarna” powinna łączyć, skłaniać do refleksji, a nie dzielić.”
    Andrzej Falicz
    Doskonale wiesz, ze nie w tym problem. Gwiazda pięcioramienna w umysłach ludzi kojarzona jest z „ruskim” i to w dodatku czerwonym.
    To jest tak jakby ów żołnież miałby na mundurze emblemat szachownicy. Dla przeciętnego obywatela polskiego, to zapewne pilot, ale ty pewnie napisałbyś, że to szachista Karpow, albo Kasparow, żeby zamulić temat.

  327. Andrzej 24 października o godz. 9:43
    Przełam się, przeczytaj mój ostatni komentarz w całości, bo wygląda na to, że jesteś Nikitą Chruszczowem. Jak tematem bloga będzie bestialstwo Wehrmachtu w czasie II wojny, to ja się przyłączę i napiszę kilka zdań na temat tym bardziej, że mam ku temu takie same powody jak w przypadku czerwonoarmistów.
    Miałem kiedyś dobrego kolegę z Końskich (dzisiaj chyba świętokrzyskie), który odebrał od swoich rodziców takie wspomnienia z wojny: ” jak Niemcy wchodzili do miasteczka, to nikomu nie przychodziło do głowy uciekać, a już zwłaszcza kobietom, ale jak nadciągała dzicz ze wschodu, wszystkie kobiety się ukryły”. Komentarz zostawiam tobie, bo z całą pewnością masz gotowe objaśnienie dla tego fenomenu.

  328. Andrzej Falicz
    Doskonale wiesz, ze nie w tym problem. Gwiazda pięcioramienna w umysłach ludzi kojarzona jest z „ruskim” i to w dodatku czerwonym….”

    Oczywiscie z czerwonym!

    a czerwony slusznie sie kojarzy z najbardziej nieludzkim i zbrodniczym obok hitleryzmu systemem w dziejach ludzkosci.

    Kojarzenie z tym Rosjan – glownych ofiar tego systemu nie jest rusofobia.

    Wiekszasc niezidoktrynowanyhc Rosjan nie chce byc kojarzona z czerwonym systemem.
    Wladze rosyjskie chca bo jest to manipulacja sluzaca imperialnemu oglupianiu narodu.

    Dzicz sowieckich soldatow byla naturalnym efektem chorego system, ktory doporowadzil do moralnego relatywizmu i pogardy dla czlowieka.

  329. BLAD:
    Kojarzenie z tym Rosjan – glownych ofiar tego systemu JEST odmiana rusofobii.

    Mialo byc!

  330. Sleper
    Tematu bestialstwa Wermachtu nie będzie, z wiadomych powodów.
    „Przełam się, przeczytaj mój ostatni komentarz w całości, bo wygląda na to, że jesteś Nikitą Chruszczowem.”
    Iście gówniarski komentarz. Długo nad tym myślałeś?

  331. Andrzej

    Rosja po upadku Zwiazku Radzieckiego odzyskala wolnosc.
    Probowali ja Rosji odebrac puczysci ale przefrali z Putinem.

    Obecnie nastepuje powrot do przeszlosci w ramach budowy przez Putina idei wielkiej Rosji spadkobierczyni imperium sowieckiego.
    Niech przykladem ( dla mnie smutnym) jest historia Dzierzynskiego…
    Jednego z najbliższych współpracowników Włodzimierza Lenina i Józefa Stalina.

    Pomnik Dzierżyńskiego został usunięty z placu Łubianki 21 sierpnia 1991 a na miejscu jego pomnika wzniesiono pomnik pamięci ofiar komunizmu. I SLUSZNIE!

    Ale za Putina…Pod koniec 2005 r. w ramach akcji ocenianej jako próba rehabilitacji Dzierżyńskiego jego popiersie wróciło na dziedziniec Głównego Urzędu Spraw Wewnętrznych…

    Tylko czekac jak pomnik ofiar trafi do magazynu a Dzierzynski patron Putina (KGB) wroci na plac…

    Wracajac do tematu Rosjanin a czerwona gwiazda.
    Rzezba nie jest dla „przecietnego widza” – ktoremu wszytko sie kojarzy jak Psu Pawlowa.
    Ma z przecietnego uczynic myslacym.

    Taka jest rola sztuki i sztuka nie jest ugniatanie nogami kapusty ani tanic z gwiazdami.
    Sztuka ma lamac stereotypy a nie jest utrwalac.

    Frau to to kobieta ofiara a nie Niemka.
    A soldat to brutalny zwierzak a nie Rosjanin.

  332. puczysci przegrali z JELCYNEM
    a nie z Putinem.

  333. @Andrzej Falicz. No, z tym pomnikiem Dzierżyńskiego, to przegięto. Jak tu poważnie traktować tego żałosnego samca alfa po liftingu i manicure – Putina? Śmiechu warte… wszystko opada.

  334. Andrzej
    Dokładnie myślę tak jak Wiesiek.
    To nie ja zaczęłam wyliczankę, kto więcej kogo wymordował, zgwałcił, czy był bardziej okrutny na zasadzie „a u Was Murzynów biją”.
    Niepotrzebnie się w to włączyłam, skoro nie udało mi, jak widać, wykazać absurdalności takiego podejścia.
    A jeśli łykasz bez zmrużenia oka rewelacje axioma1 np. na temat Katynia i wyjątkowego okrucieństwa Polaków wobec Niemieckich uchodźców z powodu przesunięcia granic, na co nie mieliśmy najmniejszego wpływu, to twój problem.

  335. Jeżeli już mówimy o hańbach z przeszłości, to co możemy powiedzieć o ciemnych plamach dnia dzisiejszego?
    Czy uchodźcy wypędzani z domów przez bandy najemników sponsorowane przez kilka krajów doczekają się pomnika?
    A może „boat people” ginący u bram kapitalistycznego raju, które są przed nimi zamknięte?
    Taki pomnik na Lampeduście, czy w Australii, byłby przydatny?

    Hańba na obliczu cywilizacji…….
    Dywagujemy sobie o przeszłości, golono, czy strzyżono, a na naszych oczach giną codziennie tysiące ludzi.
    Zbrodnicze systemy istniały i istnieją.
    Tylko nie wszędzie są dziennikarze.
    I niezbyt często syci zrozumieć potrafią głodnych.
    Komunizm i socjalizm próbował przynajmniej coś zmienić.
    Kapitalizm nie zmienia w zasadzie nic w pozycji społecznej obywateli większości krajów świata. Dziedziczy się ją po prostu……

  336. Bardzo przepraszam Panie Profesorze ale Sowiecy zolnierze na ogol ,nie gwalcili Polek ,gwalcili Niemki i to dosc brutalnie ,moze byly jakies sporadyczne przypadki gwaltow ,ale chyba ,widocznie? Pan swoje informacje czerpie z IPN??
    Pozdrawiam

  337. Dziewczynę, prawdopodobnie w wieku 14 lat, zgwałciło troje nieletnich, w wiosce Orai na północy Indii. Sprawcy są ciągle poszukiwani. Po gwałcie dziewczyna została prawdopodobnie podpalona. Zmarła w wyniku odniesionych ran – poparzone miała 80 procent powierzchni ciała.
    http://wiadomosci.onet.pl/swiat/kolejny-brutalny-gwalt-w-indiach/cgxnd
    ===============

    To na pewno komuniści byli……
    A Arabii Saudyjskiej za gwałt kamieniują……kobiety……

    Może łatwiej potępić zinstytucjonalizowaną, zorganizowaną zbrodnię.
    Ma ona twarz, łatwo wskazać winnych.
    Umykaja nam masowe zbrodnie anonimowych tłumów, w różnych zakątkach świata.
    Takie banalne to zło, codzienne, niemedialne……
    A czego nie ma w TV, czy prasie, to nie istnieje.

  338. mag, Przeczytaj jak Twoi ulubieńcy higieniczne zabijają. Kobiety, dzieci i starców. Na szczęście przy tym nie gwałcą. http://www.globalresearch.ca/reports-document-us-slaughter-of-civilians-in-drone-strikes/5355210

  339. PS, 12.53. Nie wiem dlaczego piszesz Sowieccy a nie po polsku Radzieccy. W Polsce termin Sowiecki jest określeniem obelżywym, służy propagandzie, sianiu nienawiści, rusofobii i pogardy dla sąsiada. Niestety Profesor także dał się wmanipulować prawicowej propagandzie.

  340. Wiesiek 59 z godz. 10:56
    Jest tak – takie miejsca martyrologii spotykałem – jak napisałem nocą. „W całej Europie miejsca tego typu tragedii są upamiętniane tablicami, cmentarzami, ścieżkami edukacyjnymi … . Od Hiszpanii do Niemiec. Ja to widziałem, nieraz przeżywałem to głeboko choć daleko to było od mego domu. Ale powtarzam – nigdzie nie wali się tego typu obuchem (pomnikiem) ludzi w głowę.”
    W Hiszpanii napotykałem miejsca kaźni i walk z wojny domowej. Oszczędny w sensie ekspresji przekaz, skłaniający do myślenia a nie emocji. Najczęściej po prostu cmentarz z tablicami pro memoria. Albo kapitalnie urządzona ścieżka edukacyjna.
    W Niemczech i Austrii trafiłem do Dachau i Mautchausen (filia po sloweńskiej stronie) – to śmiertelna droga mojego dziadka. Też oszczędna forma, zachowane resztki obozowej infrastruktury, tablice z nazwami komannd, fili, obozów Europie. W Mauthauzen zamiast w krematorium palono zwłoki po prostu na kratownicach stalowych położonych na wyrąbanych w skale dołach a popioły wysypywano do strumienia górskiego. Pomników nie potrzeba – widok tych dołów dobija psychicznie. Człowiek się tam kuli wewnętrznie.
    We wschodnich Niemczech szedłem trasą tzw Marszu Śmierci (też krewny tamtędy szedł) z kwietnia 1945 roku. Po prostu idzie się przez lasy, co kilka kilometrów tablica ze statystyką martwych i twarz więźnia w pasiaku. Idziesz w ciszy i rozumiesz! Wokół dróg czereśnie a człowiek myśli – w kwietniu przecież nawet nie mogli skubnąć czereśni.
    W Austrii tablice tych, którzy zginęli w czasie wojny. Część nazwisk – w tym kobiet – już po maju 1945. Przecież wiadomo o co chodzi. Brak komentarza wystarcza za dobitny komentarz.
    W Berlinie, wzdłuż dawnego muru co jakiś czas prosty, strzelisty pomnik z trzech pionowych rur. Na nim notka biograficzna, człowieka, który zginął uciekając ze wschodu na zachód. Co więcej, by zrozumieć potrzeba?
    I tak można pisać o europejskich miejscach kaźni, walk, cierpień … .
    W Polsce na skutek nadmiaru tego „walenia obuchem” ludzie już stracili wrażliwość. Psy szczają pod tymi pomnikami i nikt na nie zwraca uwagi. Albo ludzie dostają histerii politycznej – jak w tej dyskusji. A śmierć, cierpienie to jest martwa cisza.
    Pozdrawiam

  341. jasny gwint
    A Ty ciągle swoje. Zupełnie bez sensu.
    Jacy „moi ulubieńcy”?!
    Dobierasz mi ich bez porozumienia ze mną. Dlaczego sobie takie prawo przyznajesz?
    I ja mam Cię traktować poważnie?
    Staram się mogę, ale wszystko na nic.

  342. @Kartko, w polskim kraju są jeszcze tematy z przeszłości nieporuszone, tak zastygłe w niepamięci, że czasami trzeba walnąć tym przywoływanym obuchem. Mnie najbardziej denerwuje w takich okolicznościach spychanie dyskusji w wyliczankę, która ma dowieść, że inni jeszcze gorsi byli. Rozliczanie kogoś drugiego nigdy się nie udaje, jeśli ten ktoś sam w swoje piersi się nie uderzy, a Rosjanie nigdy tego nie zrobią w poruszonym temacie gwałtów ruskich sołdatów w krajach do których oni wkraczali. Dlatego też nie ma takiej możliwości, ażeby z pamięcią obchodzono się w Polsce tak jak to opisujesz w swoim komentarzu. Zauważ, że ludzie umieszczający na tym blogu swoje opinie ciągle wierzą, że Sowieci pokonali hitlerowską III Rzeszę, ażeby wyzwolić z śmiertelnej opresji Polaków. Za nic nie da ich się przekonać, że armia czerwona idąc na Berlin miała najkrócej przez Polskę, a jej żołnierze zachowywali się tak, jak tego sobie życzyło naczalstwo.
    Gdyby nie wojna doktor Mengele umarłby w swoim łóżku jako ogólnie szanowany obywatel, który nigdy nie podniósł ręki na żywe stworzenie. Dzisiaj, taki jeden z drugim siedzi sobie w ciepłym pokoju, w wygodnym fotelu i kapciach na nogach, i z niezrozumiałą dla mnie łatwością sądzi każdego, kto mu się napatoczy. Ja osobiście dziękuję losowi, że oszczędził mi wojny i nigdy nie musiałem dokonywać skrajnie dramatycznych wyborów.
    Pozdro.

  343. @wiesiek59. Z uporem maniaka mylisz sztukę z życiem. Artysta dokonał takiego, a nie innego wyboru przy zwróceniu uwagi na pewien problem. Nie wymagaj tego, by artyści zajmowali się jedynie sprawami aktualnymi. Czy też oponowałbyś, gdyby ten sam artysta wykonał drastyczną rzeźbę np. Tomása de Torquemady, który torturuje i podpala jakąś biedną dziewczynę oskarżoną o kontakty z diabłem? Przecież katoland mógłby również machać rękami i apelować, że to uproszczenie historyczne, że przecież Rzymianie – poganie rzucali biednych chrześcijan lwom na pożarcie, a biednego św. Wojciecha Pomorzanie poćwiartowali. Czy oponowałeś, gdy urażone zostały „uczucia religijne” katolików, gdy dowiedzieli się o instalacji multimedialnej, w której papież – Polak leży przygnieciony meteorytem? Czy oponowałeś, gdy oglądałeś „Czas Apokalipsy” i w nim Amerykanie mordują niewinnych Wietnamczyków? Przecież w USA nikt sie nie burzył na ten film, zdobywał nagrody, a przecież mogliby marudzić, że to uproszczenie, bo przecież Rosjanie podobne rzeczy robili w Afganistanie. Dlaczego nikt w Polsce nie oponował, że „Przesłuchanie” Bugajskiego to przekłamany film, albowiem Gestapo brutalniej przesłuchiwało więźniów? Dlaczego Niemcy lub Generał Franco nie burzyli się na obraz Picasso „Guernica”, na którym malarz umieścił rzeź hiszpańskiego miasta po bombardowaniu wykonanym przez Luftwaffe? Można w nieskończoność wymieniać różne dzieła sztuki, w których za kanwę służyły konkretne wydarzenia historyczne. Jaki ty widzisz w tym problem? Daj szansę temu młodemu polskiemu artyście. Moze następnym razem namaluje obraz przedstawiający księdza molestującego dziecko? A potem instalację mutimedialną z Jaruzelskim w roli głównej, gdy wydaje rozkaz zabicia Gdańszczan w 1970 roku? A potem kolejną rzeźbę, gdy żołnierz NSZ podpala szopę z Żydami? Jakaś tu głupawka powstaje w tej polskiej trzodzie. Jedni obrażają się, bo ktoś rwie Biblię na koncercie, a jeszcze inni, bo żołnierz sowiecki gwałci kobietę… Co jeszcze zabronisz tworzyć w świecie sztuki? Może jakieś departament nalezy stworzyć, który będzie weryfikował przydatność społeczną i poprawność polityczną danego dzieła? Tego chcesz?

  344. Rafał Kochan
    24 października o godz. 14:37

    Nie podoba mi sie upolitycznianie sztuki, po prostu.
    Personifikacja ZŁA, czy jego tendencyjne upolitycznianie.
    A z tym mamy w tym przypadku do czynienia.

    Zresztą, każdy z nas ma jakąś idee fix, czy temat rozpalający emocje.
    Zawężanie perspektywy, nierozpatrywanie zjawiska na szerszym tle, to moja pieta achillesowa. Wkurza mnie niewymownie takie podejście.
    Nie ma czarno- białych obrazów.
    A taka wizję świata usiłuja prostaczkowie od propagandy sprzedawać „ciemnemu ludowi”.

  345. jasny gwint
    24 października o godz. 13:45 odgrodzony betonowa sciana nie odroznia sowieckiego od rosyjskiego…..
    Saldo mortale

  346. Śleper
    „Zauważ, że ludzie umieszczający na tym blogu swoje opinie ciągle wierzą, że Sowieci pokonali hitlerowską III Rzeszę, ażeby wyzwolić z śmiertelnej opresji Polaków. Za nic nie da ich się przekonać, że armia czerwona idąc na Berlin miała najkrócej przez Polskę, a jej żołnierze zachowywali się tak, jak tego sobie życzyło naczalstwo.”
    Odłóż w końcu te dopalacze, bo poskarżę premierowi!!!

  347. @wiesiek59. Też mi się nie podoba, gdy sztuka/artysta jest na usługach politycznych, a jeśli nie na usługach, to nadmiernie upolityczniana przez danego artystę. Ale, po pierwsze, tego nie wiemy, jak jest w przypadku autora tej przedmiotowej rzeźby. Możemy jedynie spekulować. Mimo wszystko, należy zaufać temu artyście, który w swoim oświadczeniu wyjaśnił swoje motywy i tam nic nie ma o manifestacji konkretnych poglądów politycznych lub stosunku do przeszłości. Dlaczego miałoby to nie być prawdą?

    Po drugie. Artysta, jak każdy człowiek, ma swoje sympatie polityczne, które, czasami nawet bez jego świadomości, mogą być przemycane w strukturę dzieła artystycznego. Wielu artystów oczywiście deklaruje (i słusznie) swoją neutralność polityczną, ale są tacy, którzy chcą podejmować , na poziomie artystycznej wypowiedzi, dialog i polemikę polityczną ze społeczeństwem o sprawach aktualnych i tych niewygodnych z przeszłości. Przecież kimś takim jest Wajda, był Andrzejewski, Broniewski i wielu innych artystów. To masz też swój urok i należy takie działania doceniać, ponieważ sztuka, pomimo indywidualnych sympatii poszczególnych artystów, zawsze będzie stanowić inny typ komunikacji z odbiorcą. Sztuka nigdy nie przybierze kształtu politycznego szalbierstwa, choć pozornie może za takowe być uznane. Przykład: Leni RIEFENSTAHL i jej chociażby „Triumf Woli” – swego czasu film odczytywany jako bezpośrednia propaganda faszyzmu, ale po wielu latach dysponujący dodatkowymi znaczeniami oraz inne interpretacje, wykraczające poza te dosłowne, z których zasłynął w swoim czasie.

  348. Śleper
    No i nic na to nie poradzimy.
    „Polityka historyczna”, „narracja narodowa” kwitną w najlepsze. Kolejne pokolenia ogłupiają. Tu piszą entuzjaści takiej historii z okresu PRL-u a przecież z młodymi wcale nie jest lepiej. Zerknij tylko na portale prawicowe. To wygląda tak jakby w najlepszym okresie historii tego kraju ludzi przygotowywano do wojny.
    Liczę, że na Śląsku – w pewien sposób niezależnym od tej głupoty, bardziej racjonalnym, praktycznym … – jakoś sensownie, przekonująco upamiętni się tragiczne momenty z historii. Ale mówię – nie obuchem po łbie, tylko rozsądnie. Tak, by ludzie pochylili się w skupieniu nad tymi tragediami i naukę z nich wyciągnęli.
    Pozdrawiam

  349. Rafał Kochan
    24 października o godz. 15:44

    Gdyby na tym hełmie umieszczono inny symbol, wymowa byłaby całkiem inna.
    Może nawet ponadczasowa.
    Mógł być orzełek, symbol ss Viking, gwiazda Dawida, biała gwiazda, tricolore. i wymowa czasu i miejsca miałaby inny wydźwięk.
    Czegoś autorowi zabrakło…….
    No i miejsce raczej niefortunne.
    Poświęcone PAMIĘCI tych co polegli wyzwalając Gdańsk.

    Zresztą, termin „wyzwolenie Gdańska” też niezbyt szczęśliwy.
    To już była Rzesza, a wcześniej Wolne Miasto, z dość luźnymi powiązaniami z Polską.

  350. Kartka z podróży
    24 października o godz. 15:59

    Pamiętasz aferę z pomnikami na Śląsku, poświęconymi żołnierzom padłym w czasie I wojny? „Komunę” przetrwały, upamiętniały MIESZKAŃCÓW wszak.
    Dopiero prawdziwi Polacy zaczęli kwestionowac ich istnienie.
    Cmentarze ewangelickie też się nie oparły głupocie ludzkiej…..
    I historii pisanej od nowa…..

  351. @wiesiek59. Podałem ci kilka przykładów, gdy kanwą sztuki są konkretne, trudne i niewygodne sprawy dla danych narodów. Dlaczego my, zwykli obywatele, a szczególnie artyści mają się bać wykorzystać dany symbol, konkretne zdarzenie historyczne do uniwersalnej zadumy nad pewnym problemem, w tym przypadku gwałtami na kobietach w czasie wojny? Przekłamaniem i faktycznym sprzeciwem mogłoby się zakończyć, gdyby użył ten artysta gwiazdę Dawida. Zastosował jednak odważny chwyt artystyczny i poruszył tabu, ponieważ zastosował kontrast polegający na zderzeniu cnót rosyjskiego żołnierza, które polegają na jego braterskości, ofiarności, wyzwoliciela naszych ziem z tym, co jest złe w człowieku, atawistyczne i poza jego kontrolą – popędy seksualne i skłonność do przemocy. Na styku tego kontrastu dochodzi właśnie do tej całej kłótni. Moim zdaniem jest to słuszny zabieg artystyczny, ponieważ poprzez konteksty naszej trudnej historii, jego dzieło zmusza nas do zadumy nad tym, na ile nasz system moralny, afirmujący postawy szlacheckie jest w stanie konfrontować się z mroczną sferą naszej osobowości w warunkach wojny czy innych skrajnych sytuacji życiowych. Pomysł ten uważam za bardzo dobry. Tym bardziej, że o ile znamy tożsamość żołnierza, to już tożsamość ofiary pozostawia nam pole do osobistych interpretacji. Nie będę się wypowiadał o warsztacie artystycznym rzeźby, bo nie znam się na tej dziedzinie sztuki.

  352. *oczywiście chodzi o „szlachetne postawy”, a nie „szlacheckie”.

  353. KzP, 13.46. Mnie nie potrzeba wiele tłumaczyć. Jestem tu chyba jedyny, który pamięta 1 września, ucieczkę, getto w Krakowie, mieszkałem tuż koło obozu, klęczałem w nocy pod automatem Gestapowca. Widziałem dyndających wisielców i setkę zastrzelonych na dzień przed wyzwoleniem, uciekających w popłochu Niemców i pierwszych Rosjan. Wiele widziałem i wiele przeżyłem. Inni przeżyli więcej lub nie przeżyli. Teraz czytam, że jakieś cipki w GW piszą o ucieczce Niemców, a inni kretyni zmieniają nazwę ulicy Koniewa, burzą pomniki, bezczeszczą groby poległych i kłamią o tym co ja na własne oczy widziałem. Stworzyli ku temu specjalną państwową agendę kłamstwa, IPN. Oburza mnie to maksymalnie. Oburzają także głupcy i kretyni piszący tutaj. Wiosną tego roku byłem w belgijskim miasteczku Ypres, gdzie Niemcy prawie 100 lat temu użyli gazu Iperyt. Miasto i okolica była prawdziwą rzeźnią, gdzie zginęły miliony Anglików i Niemców. Wokół są gigantyczne cmentarze doskonale utrzymane, a na głównej ulicy miasta zbudowano wielki łuk pamięci milionów, których ciał nie znaleziono. Ściany przykrywają ich wyryte na trwałe imiona. CODZIENNIE! Codziennie o 20.00 ruch zamiera, orkiestry, poczty sztandarowe i tłum ludzi i szkolnej młodzieży uroczyście składają w podniosłej atmosferze wieńce. Wzruszające i godne podziwu. Tam zginęli nie Belgowie lub Flandryjczycy. Zginęli obcy, Niemcy i Anglicy i wiele innych narodowości z Polakami włącznie. Miałem okazje wziąć udział i złożyć winiec z czerwonych maków, symbolu tej rzezi.

  354. Na sztuce sie nie znam, ale jestem z psychologią nieco obeznajmiony.
    A nawet laik wie, jakie będą reakcje.
    Wszak KAŻDA akcja je rodzi.
    Tam też są troglodyci, szowiniści, ABS-y nastawione patriotycznie.
    I groby naszych.
    Począwszy od zesłańców, skończywszy na tych spod Lenino.

    Pan artysta osiągnął sukces, zaistniał.
    Wróżę mu świetlana przyszłość…..
    Problemami dyplomatycznymi i aktami wandalizmu, czy kontrposunięciami artystycznymi ze strony Rosjan, zajmą się INNI.

    Tylko po diabła sobie wzajemnie dawać casus belli?
    Autentycznie, tego amoku i rusofobii nie rozumiem…..

  355. @wiesiek59. Ja nie rozumiem, jak można w tego typu działaniach artystycznych widzieć rusofobię.

    Pan artysta „zaistniał”, bo jest artystą, który nie powinien obawiać się podejmowania trudnych i niewygodnych tematów, tylko dlatego, by nie urazić czyichś uczuć religijnych, poprawności politycznej, społecznych tabu, lub, co gorsze – by nie być posądzonym o sławę i tani rozgłos. Kto tego nie rozumie, to jus jego problem. Widocznie jest stworzony dla telenowej, idiotycznych filmów sensacyjnych czy innych głupawych komedii podlanych popkulturową tandetą.

  356. Jasny Gwint
    Bo Europa zrozumiała swoją historię, wyciągnęła wnioski.
    A tu jakoś nie można. Bo do zrozumienia takich tragedii skupienie, namysł jest potrzebny a nie ciągłe, buńczuczne wrzaski.
    Mnie pomogły wiele zrozumieć historie wojenne mojej rodziny. Miałem szczęście rozmawiać z lbliskimi, którzy dobrze pamiętali wojnę. Zostały mi zresztą pamiątki – np listy dziadka z obozów. Babcia miała z nim okazję zamienić kilka słów na osobności, krótko tuż przed wywózką do Dachau. Zresztą dzięki życzliwości Niemca. Wiedzieli oboje, że jest cenzura, więc umówili się, że dziadek będzie stawiał kropki w umówionym miejscu listu. Jedna kropka znaczyła „jest źle”, dwie „jest bardzo źle”, trzy „jest tragicznie”. Wysłał trzy listy – z jedną kropką, dwiema kropkami, trzema kropkami. Potem nadszedł akt zgonu. Więc po co mi pomniki jak ja mam te kropki? To są dla mnie pomniki.
    Babcia bardzo chciała do tych obozów jechać. No ale wtedy nie można było. Dopiero mnie los pozwolił te piekielne miejsca zabaczyć na własne oczy, jakoś po swojemu to przeżyć – trochę dla niej, choć nie żyje.
    Pamiętam, że gdy byłem mały pytałem ją kto był zły w tych czasach a kto dobry – jak to dzieci pytają. A ona tłumaczyła: „To nieważne czy Niemiec, Polak albo Rosjanin … . Wszędzie są dobrzy ludzie i kreatury.” Mądra kobieta.
    Pozdrawiam

  357. Przypomne niektórym mój wpis ;z prowincji
    23 października o godz. 8:21

    to dla palantów którzy na wagę biorą i pragną nam wmówic o przewadze Rosjan jako gwałcicieli ;;;;;;;;;18.
    marlog powiedział/a
    2013-10-22 (wtorek) @ 21:28:35
    “…..na publikacjach zgodnych miedzy soba historycznych instytutow naukowych, a te instytuty twierdza, ze Niemcy mogli zgwalcic 10 mln kobiet z obszaru Barbarossy, natomiast Rosjanie zgwalcili 2 mln Niemek, w tym 240 tys. ze skutkiem smiertelnym.

    Na konferencji Himmlera z wyzszymi dowodcami SS w Zytomierzu we wrzesniu 1942(!), powiedzial on, ze spodziewamy sie 1.5 mln dzieci, bedacymi dziecmi niemieckiego zolnierza w Rosji i Ukrainie. Prosze zauwazyc: w 1942 roku.”
    “Hitler jednak w swoim dekrecie z 13 maja 1941 o “Jurysdykcji Barbarossa” ustanowil wyjecie ludności ZSRR spod prawa oraz bezkarnosc niemieckiego zolnierza.”
    “Stad narodziny okolo jednego miliona dzieci w ZSRR, ktorych ojcem byl niemiecki zolnierz (na podstawie badan i informacji radzieckich i niemieckich historykow).”
    “Nazwy wehrmachtowskich jednostek, ktore dopuscily sie masowych gwaltow, mozna wyczytac w ksiazce niemieckiej pani historyk dr Reginy Mühlhäuser: Sexuelle Gewalttaten und intime Beziehungen deutscher Soldaten in der Sowjetunion 1941–1945. Na stronie 74 i na stronie 144.”
    kilka cytatow z internetu..
    Wyglada bowiem na to ze to ZSRR napadł na Niemcy , a Barbarossa to był akt niesienia gałązki oliwnej dla ludów podległych Stalinowi .
    Rozmiar ,a raczej bezmiar naszej głupoty jest powalający .
    Nie zdziwił bym się gdyby kiedyś Rosja jako prawny spdkobierca byłego ZSRR
    wypiął sie na Polske jako gwarant naszych granic .
    Bowiem bardzo ,bardzo nad tym tematem uporczywie pracujemy i zachowujemy się jak upierdliwa mucha ;ktoś w końcu weźmie łapke i zrobi pac !!!!! .
    Sa pewne granice których nie należy przekraczać

    Wydaje mi się że niektórzy z Was ani odrobinę nie róznia się od Antka Policmajastra
    bo ich wpisy lekko tylko i okraszone pięknym zwrotami i unikami pewnych znanych zwrotów ;jako żywo przypominają ducha jego poczynań i jego zachowań .

    Pozdrawiam !

  358. Rafał Kochan
    24 października o godz. 17:31

    Sztuka ma ranić?
    Grać na najniższych instynktach?, nie emocjach nawet? budzić atawizmy?
    Nie kupuję tego.
    Pewne rzeczy są…..niestosowne w moim odczuciu…..

    Eisenstein nakręcił na zamówienie propagandowe swego czasu „Aleksandra Newskiego”
    Prawdy historycznej za grosz, ale wydźwięk antyniemiecki był w planie jak najbardziej.
    Preludium do wojny jak znalazł.
    „Czas Apokalipsy miał całkiem inny, antywojenny sens, obnażał BEZSENS wzajemnego unicestwiania się.
    Ten kawałek sztuki- ciężarna kobieta gwałcona przez wyzwoliciela, budzi emocje również. I to najgorszego gatunku w moim odczuciu.
    Do czego ma przygotowywać?
    Pogromów?
    Ma jakieś uniwersalne przesłanie?
    Chyba jedynie- „Ruski to zwierz……nawet ciężarnej nie przepuści…..”

    Każdy odbiera treść indywidualnie, na podstawie dotychczasowych doświadczeń.
    Dla mnie to niesmaczne, głupie, prymitywne, stereotypowe, nie służące niczemu dobremu.

    W drodze do pojednania, Niemcy, Holendrzy, Belgowie, Francuzi, Anglicy, przelali ocean krwi. A osiągnęli je nie jątrząc, szanując wzajemne doznania i poległych, wyciszając spory o przeszłość.
    To jedyna droga.
    W stosunku do Ukraińców potrafimy się na to zdobyć.
    Dlaczego nie w stosunku do Rosjan?
    Polityka……..

  359. @wiesiek59. Odnoszę wrażenie, że ty nie czytasz, co piszę. Nawijasz ciągle to samo. Sorry, ale ja wymiękam. A co do „Czasu Apokalipsy”, proponuję jednak jeszcze raz obejrzeć ten film, albo poczytać bardziej wnikliwe analizy tego dzieła. Pozdrawiam

  360. Rafał Kochan
    24 października o godz. 18:12

    Za niedopuszczalne uważam:
    -palenie świętych dla wyznawców ksiąg
    -robienie abażurów z ludzkiej skóry, czy mydła z tłuszczu
    -wystawy spreparowanych ludzkich ciał uważam za odrażające
    -rasizm, szowinizm, poczucie wyższości, izolacjonizm, uważam za głupie
    -religijne, czy ideologiczne wzmożenie jest niebezpieczne
    -gloryfikowanie własnej nacji czy religii, ideologii to kretynizm brzemienny w skutki

    To że czasem nadając, nie odbieramy swych przekazów, a czasem zachodzi zrozumienie- interferencja, to normalne.
    Ważne że zachować staramy się pewien POZIOM dyskursu.

    Jak to Noblistka ładnie ujęła:
    „JA to ja, TY to ty”……
    Przekonywanie się wzajemne starych pierników do zmiany wieloletniego oglądu świata jest trudne.
    Zbyt wiele zaszłości.
    Ale za kulturalna wymianę poglądów, dziękuję.
    To rzadkość……w dzisiejszym świecie.

  361. Po zeszłotygodniowej tragedii, w której zginęło ponad 300 uchodźców z Somalii i Erytrei, o Lampedusie mówią wszyscy. Premier Włoch Enrico Letta zapowiedział, że ofiarom zostanie urządzony pogrzeb państwowy z wszelkimi honorami. Jednak co się stanie z tymi, którzy przeżyli? Jeżeli ich podania o azyl polityczny okażą się bezzasadne, grozi im nie tylko deportacja, lecz także grzywna w wysokości 5 tysięcy euro.
    http://swiat.newsweek.pl/lampedusa-europa-staje-sie-pieklem-na-ziemi-dla-imigrantow-z-afryki-i-azji-na-newsweek-pl,artykuly,272364,1.html
    =================

    Budujemy pomnik, czy lepiej mur?

    Swego czasu w dyskusji z Kartką użyłem argumentu, że skoro tak się garną do nas, to muszą wyrzec sie SWOICH uwarunkowań kulturowych.
    Chodziło o Cyganów.
    Albo dobrobyt, albo dziedzictwo.
    Bo to się wzajemnie wyklucza.
    Nie ma statystyk, ale szacunkowo w drodze do Raju- Europy, ginie z 80% wyruszających.
    Setki tysięcy? miliony?…….
    Koszt wojenek kolonialnych i kapitalizmu……
    Ale, to już tylko statystyka…..

  362. „Pachnidło” czyli GRANICE wolności w sztuce…..
    Czy artysta może wszystko, by dopełnić swoją ekspresję, czy też powinien zachować się jak lekarz?
    „primum non nocere”?
    Tylko skąd ma wiedzieć, kiedy szkodzi, muł pancerny?
    Albo pancerfaust……
    Myslenie ma kolosalna przyszłość, ale nieprzyzwyczajonym szkodzi.
    I tak było w tym przypadku.

  363. @wiesiek59. Artystę obowiązują te same prawa, co każdego szarego śmiertelnika. Lekarz ma ratować ludzi przed śmiercią lub utratą zdrowia. Artysta ma pokazywać drugiemu człowiekowi świat, którego ten odbiorca na co dzień nie dostrzega. Jeśli ten świat kogoś zaboli, przerazi, zasmuci. zniesmaczy; jeśli ten świat spowoduje u tego odbiorcy depresję lub zainspiruje do przemocy, to oznacza, że odbiorcę przerosła PRAWDA o tym świecie. Nawet, jeśli ta PRAWDA była FAŁSZEM, wszak cała sztuka to FAŁSZ, ponieważ powstaje na wskutek „małpowania” tegoż świata. Innymi słowy artysta nie może ponosić odpowiedzialności za to, jak jego sztuka wpłynie na ludzi. Jednych zainspiruje do rzeczy pięknych, drugich – do samobójstw lub seryjnych morderstw. Sztuka jest jak ta „diamentowa kula”, która przeszyła głowę pułkownika Kurtza z „Czasu Apokalipsy” – odziera świat i nasze życie ze złudzeń, ale wciąż pozostaje w tyle za tą rzeczywistością. Miejmy do niej dystans, ale jednocześnie odczytujmy jej misterny kod i cieszmy się tym pięknem, nawet jeśli nas przreraża.

  364. http://wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,114881,14837925,Merkel__Szpiegowanie_pomiedzy_przyjaciolmi_jest_niedopuszczalne.html

    Cena GŁUPOTY i braku hamulców moralnych jest NIEWYOBRAŻALNA.
    Nie tylko gazeta może zabić, ale i poroniona koncepcja, idea, i dzieło „artysty”……
    ODPOWIEDZIALNOŚĆ, to trudna, ale jedyna koncepcja współistnienia na tej małej planecie…….

    Nasz Wielki Brat nie jest samotnym demiurgiem od pewnego czasu.
    A jego urzędnicy są jedynie ludźmi.
    Też przeszarżowali w poczuciu swej bezkarności.
    Jakieś ZASADY chyba obowiązują w CYWILIZOWANYM świecie?
    Nawet barbarzyńcy ich przestrzegali, czego neobarbarzyńcy raczej nie wiedzą, sądząc po działaniach……

  365. Jezeli juz
    polski artysta rzezbiac Niemke gwalcona prze sowieckiego soldata – w Gdansku, ktory jest dzisiaj polskim miastem (a byl przez wieki obiektywnie niemiecki) to nie wzbudza on zadnych propagandowych, nacjonalistycznych czy rusofobicznych demonow, (ktore powinny spac zamiecione „taktownie” pod dywan).

    Polak upamietniajacy tragedie Niemcow wznosi sie ponad plemienne, standardowe czytanie historii.

    Pokazuje tragedie ludzi i zezwierzecenie czasow wojny.

    To historia Gdanska.

    Rzad rosyjski oczywiscie robi z tego propagandowke i obrone honoru wielkiego narodu – to typowe dla straznikow panstwowowtworczych i nacjonalistycznych mitow.

    Problem polega na tym, ze w momencie gdy w Unii Europejskiej probuje sie przelamywac nacjonalizmy (zniesienie granic) i WOLNA sztuka pelni role sumienia spolecznego prowokujac do myslenia – Rosja wciaz jest na innym etapie- dla nich brak kontroli nad artysta jest dowodem na rusofobie panstwa jakotakiego (oni swoich kontroluja…).
    I my sie przed Rosja uginamy I OFICJALNIE PRZEPRASZAMY (Rzecznik MSZ)!
    To jest absolutnie nie do zaakceptowania.

    Co jeszcze polski rzad w przyszlosci zrobi – bedzie palil ksiazki I deportowal „rusofobicznych” artystow do Moskwy?
    Narazie aresztuje prewencyjnie mlodych ludzi we Wroclawiu protestujacych w ciszy honorowanie Baumana – ktory dziala aktywnie w stalinowski aparacie terror.

    I to jest niepokojaca tendencja.

  366. 1 IX 2009 – 70-a rocznica wybuchu II wojny światowej i uroczystości na Westerplatte z udziałem przedstawicieli wielu państw m.in Merkel, Putina i innych, a z Polski L.Kaczyńskiego i Tuska. Charakterystyczne były przemówienia naszych przywódców wymierzone w Rosję i w Putina tak jakby to Rosja rozpętała wojnę 1 września 1939 a nie Niemcy. Co więcej, to Tusk i Kaczyński w swoich mowach wprost prześcigali się, który z nich bardziej „dowali” Putinowi. Ostatecznie Tusk okazał się „lepszy”. Dlatego nie należy dziwić się haniebnej decyzji polskiej prokuratury w sprawie tego ohydnego pomnika. Przykład idzie z góry a tam jest jeszcze Sikorski, Jarosław, Wałęsa, Komorowski i wielu, wielu innych rusofobów.

  367. Andrzej Falicz
    24 października o godz. 22:23

    „Rosja wciaz jest na innym etapie- dla nich brak kontroli nad artysta jest dowodem na rusofobie panstwa jakotakiego (oni swoich kontroluja…).”

    Bardzo trafna uwaga. Rzad demokratycznego kraju odpowiedzialby Rosji, ze u nas juz nie kontroluje sie artystow – ci, jak inni obywatele ciesza sie wolnoscia slowa.

    Tymczasem najwyrazniej slychac glosy nawolujace do polozenia uszu po sobie, bo potezny sasiad, gwarancje granic, i wymiana handlowa – znaczy proponuja prostytuowanie sie.

    Ja rozumiem, ze jakis rzecznik rzadu zaprezentowalby rzadowa opinie potepiajaca wystwienie tego dziela, ale na tym powinno sie skonczyc. Tymczasem rzad po staremu: cenzura. Dobrze, ze faceta nie wsadzili sa kratki. Ale kto wie co bedzie z nastepnym.

    Gwalty na ludnosci cywilnej zostaly potepione przez przerozne Trybunaly, po doswiadczeniach bylej Jugoslawi. Jakos w Hadze nie padly propozycje, ze temat gwalcenia kobiet z uzyciem tresowanych do tego psow, jest tak intymny, ze czlowiek bedacy w stanie empatowac nie powinien tego tematu poruszac. W Hadze dyskutowano te zachowania i uznano je za zbrodnie przeciwko ludzkosci.

    Moim zdaniem Rosjanie maja takie samo prawo do poznania wlasnego brudu za uszami, jak my przy okazji Jedwabnego. To moze im wyjsc jedynie na lepsze.

    ===
    Na poczatku lat 90ch., na forach „Socjologia/Polityka” udzielal sie gosc podpisujacy sie wsenicz. Przypominasz mi go.

  368. Jest jeszcze jeden pomijany aspect rzezby.

    Jezeli szef rady polityczno-programowej partii stawiajacej na modernizacje Polski w sferze swiatopogladowej ma watpliwosci, czy o wstydliwych fragmentach historii powinno sie mowic pelnym glosem
    „…Czy jednak każdą prawdę należy mówić pełnym głosem? …”
    (przeciez tak Hartman pyta.)
    to mam wrazenie, ze on i jego zwolennicy na tym blogu maja rowniez problem z gwaltem jako takim.

    Mam wrazenie, ze wylazi z znich tradycyjny obsurantyzm ( i zaszlosci patryjarchalnego widzenia relacji spolecznych).
    Otoz czuja, ze gwalt jest rzecza wstydliwa…
    Malo tego nawet kobiety piszace na tym blogu (nowoczesne lewicowe…) maja problem czy czasem nie powinno o tym mowic…szeptem.

    Zgodnie z zaada, ze:
    – Generalnie winne sa kobiety – bo prowokuja…
    – Tym bardziej Niemki…bo byly Niemkami
    – Chlop na wojnie musi sobie poruchac
    – Inni tez tak robia
    itd.

    Wyglada mi to na podobne bredzenie jak bredzenie Michalika o pedofilach.

    Nie dziwie sie, ze w wielu zacofanych spoleczenstwach WIEKSZOSC gwaltow nigdy nie jest zglaszana na policje.

    „Bo wstyd””…

    No i oczywiscie „wstydem jest robienie rzezby na temat – ktory co prawda jest historyczna prawda – ale o takich swinstwach nie nalezy glosno mowic…”.

    A jak gwiazda to Rosjanin i jak w mundurze do zolnierz.
    A my chcemy wierzyc, ze zolnierze (zwlszcza rosyjscy…) byli bohaterami.

    A moze gwalcacy jest po prostu bydlakiem i zbrodniarzem – nie reprezentujacym narodu. (bo niby dlaczego).

    A tragedia nawet…kobiety i nawet Niemki w czasie II WS – byla tragedia.
    I nawet zolnierz i nawet rosyjski – byl obrzydliwym zdziczlym bydlakiem.

  369. Inaczej mowiac:
    O gwaltach w czasie II WS powinno sie mowic takim samym PELNYM glosem jak o :
    pedofili w KK
    pogromach Zydow
    prawach gejow
    zbrodniach komunistow
    laicyzacji panstwa.
    ronouprawnieniu kobiet

    itd.

  370. A tymczasem na pokładzie smoleńskiego samospada były ponoć eksplodujące parówki. My tu o sztuce, dysonansach moralnych wyzwolicieli-gwłacicieli i wolności artystów w Polsce, a za oknem szajba odbija na całego.

  371. Jaro z Macierewiczem robią wszystko, by Tusk wygrał kolejne wybory. Bez jaj, to za wiele na moje skołatane nerwy.

  372. Panie Profesrze jak zwykle trafnie ale nie moznaby tak razem

  373. Ponizsze cytaty sa skandalicznie prymitywne.

    Gospodarz;
    „Po trzecie armia czerwona szła nie tyle wyzwalać Polskę, co przechodziła przez Polskę w pogoni za Niemcami i do Niemiec, nasz kraj zaś przy tej okazji nie tylko wyzwalając od Niemców, lecz jednak równocześnie podbijając i poddając władzy Stalina.”

    Sleper;
    „Zauważ, że ludzie umieszczający na tym blogu swoje opinie ciągle wierzą, że Sowieci pokonali hitlerowską III Rzeszę, ażeby wyzwolić z śmiertelnej opresji Polaków. Za nic nie da ich się przekonać, że armia czerwona idąc na Berlin miała najkrócej przez Polskę, a jej żołnierze zachowywali się tak, jak tego sobie życzyło naczalstwo.”

    To jest wiecej niz ohydne by tak pisac. Tylko szczeniactwo, produkty zdziczenia ostatnich 24 lat potrafia tak myslec.

    Gospodarz rowniez moglby napisac tak;
    Po trzecie armia USA szła nie tyle wyzwalać Holandie, Begie, Francje, Wlochy, co przechodziła przez Holandie, Begie, Francje, Wlochy w pogoni za Niemcami i do Niemiec. Te kraje zaś przy tej okazji nie tylko wyzwalając od Niemców, lecz jednak równocześnie podbijając i poddając władzy USA.

    Wnioskuje ze te kraje rowniez powinny miec USA po prostu w dupie. Wrzeszczec i obsrywac USA. Niszczyc groby poleglych US zolnierzy. Ale tak nie jest.
    Te kraje sa USA wdzieczne za wyzwolenie i za okupacje i do dnia dzisiejszego.
    US wykorzystalo swoj udzial w IIWS w Europie zakladajac bazy wojskowe, rezekomo by chronic przed ZSRR.

    Z drugiej strony, inny standard jest wymagany (po 70 latach) od ZSRR. Zarowno Gospodarz (co za szok) i Sleper nie potrafia sie znalezc w latach 1945-50 i rozwazyc tamte realia. Na to trzeba miec glowe a niej mozg w stanie operacyjnym.

    Ekspert od etyki i moralnosci wiecej niz szokuje.

    Rozwazmy przykald;
    Jade droga samochodem na Warsiawe. Na drodze stoi zrozpaczona kobieta z ciezko chorym dzieckiem. I ja bydlak (a jakze) zatrzymuje sie, biore ja i jej dziecko do samochodu (a wiec uzalezniam) i dowoze do Warsiawy do szpitala. Ratuje wiec to dziecko.

    I co ? Blogowe bydleta oczywiscie uwazaja ze zadne dzieki mi sie nie naleza bo i tak jechlem na Warsiawe.

  374. Strzelanie z gumek recepturek, puszczanie bakow, przedrzeznianie, gwizdanie, granie na nosie, robienie za plecami glupich min, dorabianie rogow itd….
    To jest glowne zajecie POLSKIEJ RZADOWEJ (!) Komisji Laska od badania katastrofy smolenskiej.

    I tak naprawde to to jest tragiczne i zalosne.
    Ze ta komisji nic innego nie robi bo nie moze!
    Nie ma NIC.

    Nawet nie moga zobaczyc na wlasne oczy wraku ani nie byli w Smolensku.
    BADAWCZA…Komisja rzadowa – bada papiery i zdjecia , ktore im laskawie dali ruscy…
    moze zdjecia maja od grzybiarza amatora a brzoza wcale nie ze Smolenska tylko Krasnojarska – moga sie jedynie podrapac po glowie – bo co moze nasza..komisja wielka rzadowa wiedziec.
    NIC.

    To troche tak jakby policja szukala skradzionej krowy soltysa przez telefon publiczny
    bo gume zlapali a na zapasowa zabraklo kasy a telefon na komendzie sie zepsul i do wsi dojechac nie moga…

    Te przerazliwa i zenujaca pustke niemocy polskiego wladz wypelniaja profesorowie amatorzy tworzac jakto profesorowie swoje teorie – od pekajacych parowek bo bomby helowe.

    A Komisja Rzadowa za ich plecami robi glupie miny i gra na nosie – bo NIC innego zrobic nie moze.
    A publika sie smieje.
    A z kogo? – rofidia 529 a no z siebie sie smieja i ze swojego panstwa.

  375. @axiom1. Bądź konsekwentny w bawieniu się tego typu kretyńskimi porównaniami. Dopowiedz, że po wykonaniu tej uprzejmości, niejako narzucasz tej kobiecie codzienne dupczenie z tobą u niej w domu, nie licząc się, czy jest z nią rodzina lub znajomi, czy nie. A gdyby wyraziła niezadowolenie i chciała się wycofać, to przychodziłbyś do niej sam z kijem bejsbolowym lub z kolegami i brał to, co twoim zdaniem należy do ciebie.

  376. @Andrzej Falicz. A najgorsze jest to, że nie wyciąga się żadnych wniosków i nie dokonuje rozliczeń dyscyplinarnych wobec osób, które zaniedbały swoje obowiązki. Mało tego, jeden z głównych odpowiedzialnych jest niejako wyróżniany, bo zmienia się mu stanowisko na bardziej prestiżowe. Propagandowo główną winę kumuluje się na armii, która nie dopilnowała właściwego wyszkolenia pilotów… „Za karę” rozwiązuje się jednostkę, co nie zmienia w dalszym ciągu tendencji w wojsku, gdzie sporo szkolenia odbywa się na tzw. papierze.

    Mi generalnie to w niczym nie przeszkadza, bo jestem przekonany, że główną winę za katastrofę ponoszą piloci: brak zgrania załogi, brak asertywności, nonszalancja i słabe przygotowanie do działania w sytuacji stresowej.

  377. Prof. Janusz Czapiński powiedział dziś w TVN24, że jego stopień naukowy został „zohydzony”.
    Po odkryciach prof. Chrisa Cieszewskiego który stwierdził, że brzoza w Smoleńsku została ścięta już 5 kwietnia.

    A mnie zohydzil biezacy felieton Prof Hartmana. To po prostu szambo !!!

    Takie profesorskie blazentwa dalej dewaluuja polska edukacje w oczach swiata. Miliony polakow z tego powodu cierpi. Tytuly zobowiazuja. W Polsce to pojecie jest nie znane.

  378. Niniejszym pozwalam sobie na ogloszenie konkursu (z nagrodami: 1a Nagroda, 2a Nagroda i 3a Nagroda) na projekt pomnika ofiar gwaltow, ktory przedstawial bedzie… gwalt.
    Jak do tej pory zadanie wydaje sie proste, niemniej cala trudnosc polega na wymysleniu takiego projektu pomnika, ktory bylby zarowno estetyczny jak mily dla oka. By nie byl taki toporny jak ten pomnik z Gdanska. O cos lekkiego mi idzie…

  379. @ krzys52
    25 października o godz. 9:44

    Pomysł przedni.
    Zgłaszam: pomnikowe dyskusje na blogach „Polityki”.
    Te o brzozie i dobrodziejstwach armii czerwonej.
    To żywy pomnik gwałtu na umyśle nienarodzonym.

    Godny nagrania w audiobuku i odtwarzania z ławeczek w polo-parku jurajskim, jak melodie Szopena na Trakcie Królewskim.
    Hit turystyczny i eksportowy; w formie drukowanej idealny do pakowania smoleńskich parówek w eksporcie do ruskich.
    O ile ktokolwiek poza granicami tego ciemnogrodu byłby to strawił.

    Pozdrawiam.

  380. Ja proponuje pomnik dla ofiar solidarnej zdrady

  381. A czemu akurat pomnik gwałtu?
    A może lepiej pomnik dobrowolnego, satysfakcjonującego uczestników stosunku seksualnego?
    Na przykład pomnik o dobrym, ekscytującym seksie Niemki i sowieckiego żołnierza?
    Albo kochających się niemieckich i sowieckich żołnierzy? Zgodnie z głęboko pacyfistycznym hasłem: „Czyńcie miłość nie wojnę”
    Pozdrawiam

  382. Pomniki należy budować ku chwale i dla dumy, wydarzenia tragiczne należy pozostawić w pamięci i mówić o nich nowy pokoleniom.
    Choćby dla przestrogi

  383. „Czyńcie miłość nie wojnę”?
    To ja proponuję symbolicznego, anonimowego fallusa wzniesionego ku niebu, które rozpościera się wszak nad WSZYSTKIMI na TEJ ZIEMI i zapewnia jej trwanie.
    Że potrzebna jest do tego ta druga płeć, a nie żaden tam gender, to wie każde dziecko. Nawet w katolickiej Polsce.

  384. Zapomniałam dodać – fallusa PONAD PODZIAŁMI.

  385. Mag
    Fallus armata!
    Pozdrawiam

  386. @mag. Na fallusie koniecznie napis: GOTT MIT UNS. Ewentualnie: RĘCE PRECZ OD PROLETARIATU

  387. Znany obrońca szpiega i zdrajcy, solidarnościowiec, znany także jako degenerat, narkoman i erotoman Krzysztof Piesiewicz napisał w swojej obronie książkę pt. „Skandalu nie będzie”. Właściwie to napisał za niego inny cwaniak, Michał Komar za szpiegowskie pieniądze. Skandalu nie będzie między swoimi podobnymi mu. Ale skandal zawsze będzie wśród ludzi nie tolerujących zwyrodnienia, pychy, arogancji i głupoty typowej dla tej ferajny.

  388. jasny gwint
    Michał Komar to w ogóle wyjątkowa swołocz.
    Mało tego, że pisze „za szpiegowskie pieniądze” o degeneracie Piesiewiczu (popelnił inne haniebne wywiady-rzeki, np. z Władysławem Bartoszewskim), to jest synem Wacława(?) Komara, „stalinowskiego oprawcy” we wczesnym peerelu.
    Jak Ty sobie poradzisz z tą całą skomplikowaną wiedzą?
    Kto kogo zdradził, dlaczego i za czyje pieniądze?

  389. @ mag

    A słowo ciałem się stało
    i po Wełtawie pływało
    choć pomysł więc nienowy
    też wbija …pamięć do …głowy

    http://metromsn.gazeta.pl/Gwiazdy/1,131912,14818821,David_Cern%C3%BD_pokazal_srodkowy_palec_komunistom_na_praskim.html

  390. Gekko
    I to mi się podoba!
    Ale Polaki to nie Czechy. Nawet, jeśli kontrowersyjnie są u nas artysty, to głównie w duchu martyrologiczno-patriotycznym.
    P.S. Nie wiedziałam o tym praskim pomniku. Natchnął mnie Kartka i stąd moje skojarzenie twórcze.
    Jeśli ten link otworzył jasny gwint, to się chyba załamie. Taka profanacja!

  391. Mag
    Akurat jeśli chodzi o perypetie Piesiewicza to mam osobistą satysfakcję.
    Pamiętam, że gdy wybuchła afera broniłem go na tych blogach przed atakami drobnomieszczańskich bigotów. Jak wiesz nie mam nic przeciwko wciąganiu koki i rozmaitym przejawom seksualności, bo uznaję to za sferę absolutnej, nieskrempowanej wolności człowieka. Mnie tylko spieniła obłuda senatora, który sam czerpiąc przyjemność z owej wolności innym jej zakazał. Piesiewicz bowiem kilka lat wcześniej poparł purytański projekt zaostrzenia karania za posiadanie narkotyków.
    No ale sam wpadł w zastawioną przez siebie pułapkę co przyjąłem jako jego pokutę za grzech obłudy.
    Wtedy pisałem też, że senator powinien zrezygnować z polityki, bo w tym syfie marnuje po prostu swoje talenty. Sugerowałem, że dobrze by było, gdyby daleko od tego okrutnego kraju napisał książkę o swoim życiu. No i tak się stało.
    To jedna z niewielu dobrze zakończonych ludzkim przygód z polityką na tym naszym łez padole.
    Pozdrawiam
    Ps. Świetna rzeźba Cernego zalinkowana przez Gekko. O tyo wlaśnie chodzi!

  392. Mag
    Błąd w moim komentarzu – zamiast „nieskrempowanej” „nieskrępowanej”. Za liczne literówki też przepraszam.
    Pzdro

  393. Jak to leciało?
    To nie jest palec, to towarzysz Palec, zastępca Członka z ramienia….

    A rzeźba rzeczywiście symboliczna, jak gest Kozakiewicza…

  394. Kartka z podróży
    Ja też Piesiewicza broniłam i z tych samych powodów.
    Ale sam sie wkręcił. Nie tym co się stało, ale właśnie rozziewem między oficjalnie głoszonymi, poprawnymi politycznie poglądami w duchu „prawicowym”(PO-PIS-owskim), a życiem/szczęściem(?), które chętnie „rwie się garściami jak wiśnie”, czy jakoś tak to leciało.
    On za to zapłacił i odpokutował, ale co powiesz o niewinnych zabawach, namaszczonych przez Prezesa i wyborców, przedstawicieli ludu pisowskiego (jazdy po pjaku meleksem, chwalenie się przyrodzeniem, romanse i nowe żony), a jednocześnie „uczęszczanie” do komunii w błysku fleszy?
    Przecież to są strażnicy moralności i wartości chrześcijańskich.
    Ja ich nie potępiam , uchowaj boże, za rodzaj rozrywek, czy małżeńską niewierność, ale za obrzydliwy cynizm i mega obłudę.
    Chyba że czerpią wzory z naszego równie obłudnego kk i niczemu nie należy się dziwić.

  395. Mag
    Nie mam złudzeń co do zakłamania pis-owskiego albo szerzej – klerykalnego. Pewnie dlatego nie strzępię już na nich języka. Po prostu szkoda mi czasu na omawianie czy krytykę tych beznadziejnych przypadków. Dość już o nich napisałem.
    Natomiast od ludzi, ktorych jakoś cenię (ceniłem), kiedyś wybierałem, deponowałem część mego losu (odrobinkę) w ich ręce, mam pełne prawo oczekiwać czegoś więcej.
    Pozdrawiam
    Ps. Piesiewicz zgrzeszył też łatwowiernością. Nie najlepiej wybierał sobie partnerki. Jak szesnastolatek. A do tego też trzeba mieć doświadczenie i intuicję.

  396. @jasny gwint – (całość): dałem sobie „oddech” od blogowego „ćwierkania” (większość w stylu Antoniego M – takie to społeczeństwo jest, tak jest wychowane i kształtowane na historii, stylu i racjonalizmie – a raczej irracjonalizmie – a’la post-panna „S”).
    Przebrnąłem do połowy „tej mamrotaniny” i kompleksów polskich pod tym felietonem – na resztę „nie mam siły”. Wie co się mówi – u nas natomiast mówi co się wie (czyli kompleksy, emocje, subiektywne nadęcia i zbiorowe tzw. „traumy”). Biały koń, żupan, Marszałek, kasztanka, husaria i ……. rok 1612 (vide Andrzej Falicz gdzieś tam, gdzieś tam).
    Byłem w Rosji, znam Rosjan – sam jestem w 1/4 Rosjaninem, w 1/4 Niemcem, a może i ….. potomkiem Prusów zbiegłych z Warmii przed „arcy-chrześcijańskim” (niosącym pogańskim ludom bałtyckim zbawienie i naukę Jezusa) zakonem Najświętszej Marii Panny Domu Jerozolimskiego (nota bene w Polsce jest ok. 0,5 mln potomków tych uciekinierów, którzy osiedlali się i byli uszlachcani na płn.Mazowszu – świadczą o tym herby szlacheckie i nazwiska). Czyli prawdziwym Polakiem – absolutnie NIE (nawet nie chcę bo identyfikacja z tymi co tak się zowią przyprawia mnie o mdłości – jak Sarte’a).
    Wojna zawsze niesie pożogę i śmierć. Puszczają normy kulturowe – jak „polskie” wojsko zachowywało się wobec SWOICH obywateli (choć prawosławnej wiary) w latach 1932 – 34 na chełmszczyźnie i lubelszczyźnie ? Czy palenie, niszczenie cerkwi, bezczeszczenie zabytków – np. deptanie naczyń liturgicznych, cięcie i łamanie ikon jest wyrazem „cywilizacyjnej wyższości nad Ruskim” (prawosławny = Ruski) ?
    A zagłodzenie i brak pomocy (konwencje genewska i haska) dla jeńców w wojnie polsko-bolszewickiej to co (Tuchola i trzy inne obozy internowania) ?
    Na wojnie jak na wojnie ……..
    Ta demonstracja naszej „rusofobii” i kontr-reformacyjno-katolickiej wyższości (tak, tak – nasza rusofobia przede wszystkim ma źródła kontr-reformacyjno-religijne – katolicyzm wpoił temu narodowi w czasach fanatyka Zygmunta III nienawiść do prawosławia – wtedy szlachcie i magnaterii, co dziś ochoczo przejął – nie wiem, czemu, to też forma „plagiatu” mentalnego i kompleksów – gmin, lud prosty, chłopstwo) ma genezę z XVII wieku. Jezuityzm, Skarga, szaleństwo i ekstremizm kontr-reformacji ……
    I jeszcze jedno – skąd tylu potomków (w Niemczech) Mulatów (i to w latach 60-tych XX wieku) ? Czyżby „Ruskie” były Murzynami, czy to może gwałty w końcu wojny Francuzów i Afro-amerykanów pozostawiły taki ślad (np. znany piłkarz Kostedde !!!) .
    J jeszcze jeden kompleks „Polaczków” (bo w tym kontekście tak trzeba o tych zapyzieniach mówić !!!!) – trzy najważniejsze kultury narodowe w Europie, dostarczające w przeciągu ostatnich wieków najważniejsze idee dla tego kontynentu to Francja, Niemcy i ….. Rosja.
    Anglia – ktoś powie: to nie Europa, a poza tym to „zawsze światło odbite Francji i kontynentu” (francuskie Oświecenie to najważniejszy okres dla ostatnich 3 wieków w Europie). Niemcy wiadomo – Kant, Wagner, Leibnitz etc. etc. etc. Rosja – jak pisze Stomma, zapytajcie pierwszego z brzegu studenta nad Sekwana kto to Dostojewski, Tołstoj, Turgieniew czy Lermontow ….. o Mickiewicziusach, Słowackisach, Konopnickich czy Norwidach nie wiedzą NIC !!!!!
    Tyle w temacie „jasny gwincie”. Pozdrawiam z Wrocławia
    Wodnik 53

  397. Wodnik 53 (z g. 18:13)
    Pełna zgoda.
    Pisałam na tym blogu oraz innych w podobnym tonie o polskiej rusofobii i komleksach karmionych poczuciem „wyżsiejszości” naszej kultury zachodniej (zapożyczonej), a jednocześnie np. w literaturze zapatrzonej w swoje rany i blizny, które mało kogo obchodzą. Tylko nieliczni i to raczej dopiero w XX w. jak Witkacy, Gombrowicz czy Mrożek mogli wypłynąć na szerokie wody, bo sprowadzili „dumnego” Polaka do parteru.
    Rusofobia wynika też w dużej mierze z zakodowanej głęboko we łbach dumy z bycia „przedmurzem chrześcijaństwa” nieskalanego zresztą kontrreformacją, co nas mocno różni na niekorzyść od tzw. Zachodu.
    Pisałam, ale jakby w „rozproszeniu”. Tobie udało się dokonać syntetycznej brutalnej oceny różnych „twórczych” myśli pod tym felietonem.
    Obawiam się jednak, że niebezpiecznie podpiłeś bębenka jasnemu gwintowie, który, z kolei, jest funadamentalistą rosyjsko-radzieckim.
    A tak na marginesie, to też nie znoszę tych demonstracji neoedeckich prawdziwych Polaków. Jest to tragikomiczne w kraju , o którym Iwaszkiewicz i Jastrun junior pisali, że leży (w przeciągu) na skrzyżowaniu dróg Azji i Europy.
    Ja też doliczam się w sobie mieszanki kilku krwi – polskiej, niemieckiej, litewskieji i … hiszpańskiej, bo mój prapra przywiózl sobie kobitkę z Hiszpanii, dokąd zawędrował w kampanii napoleońskiej.

  398. Szanowny Panie profesorze. Nie o tym my Polacy chcemy z Wami, ateistami i filozofami rozmawiać.
    Interesują nas bardziej sprawy istotowe, jak poniżej;

    http://www.youtube.com/watch?v=ZZDTpxsaVLc&list=PL2F6CDA39FA68C33B

  399. No proszę.
    Nie znam żadnego Zygmunta III, ale już wiem, czemu Rosjanie, Niemcy i Francuzi mają prawo do np. gwałtów.
    To są po prostu najważniejsze kultury europejskie.
    (A nie „polaczki”; duża litera jest dla wrażliwych na mdłości, jak rodacy wielkiego Sartra).
    Czego dowiodły wszczynając największe wojny wyniszczające inne, mniejsze bezkulturza.
    Wojna, zwłaszcza wszczęta, równa wszystkich w zezwierzęceniu. Niektóre ofiary uciekały, imaginuj se waćpan! Wszyscy my zwierzęta, więc dawać portfele, frajerzy i kłaść się do gwałtu.
    Jakbym czytał Sturmera. Też wielki europejczyk, ekspansywnie wielokulturowy.

    Mój boże, ileż to Europa jest w stanie nauczyć ewangelicznych parodystów cywilizacji na użytek własnego gniazda.
    Napoleon nie zaszedłby z taką kulturą dalej na wschód.

    Zgłaszam post Wodnika do pomnika gwałtu na umysłach nienarodzonych.

  400. Rzemiennym dyszlem
    Kochanowi – świat podbija kałasznikow a nie drony mimo swej wyższości technicznej . A co polska i jej wojsko zyskały na misjach i dozbrojeniu zachodnim to :
    lotnictwo – dwa nowoczesne samoloty wciśnięte w glebę
    Dywizjon f-16 co nawet w czasie pokoju nie potrafią latać bez usterek i mają kłopoty z obsadą.
    marynarka – nie uzbrojona korweta z która licho wie co zrobić by chciała pływać
    Brygadę czołgów
    a doświadczenie sztabów ??? ludzie – o czym ta mowa – nawet do pilnowania lotniska by im pasów nie ukradli angażuje się prywatne firmy a płaci skorumpowanymi przetargami.
    Rzeżba – życie dostarcza niekiedy drastycznych przykładów
    – wojny polegają na niszczeniu życia i zdrowia i mienia tych
    CO PO DRUGIEJ STRONIE.
    Nawet lekarz w czasie pokoju i trwania operacji musi wyrżnąć i wyrzucić kawał” bebebechów” ale nie znaczy to – że ma nimi
    rzucać każdemu po oczach.
    A cóż robi PAN ARTYSTA glinolep – utrwala swój wizerunek nocą z uśmieszkiem w miejscu gdzie polegli ludzie .
    Tak tak chwała mu za to.
    Pewnie niedługo usłyszymy jak to przybyła delegacja Niemieckich kobiet zgwałconych by szanownego ARTYSTĘ uhonorować wieńcem laurowym.
    No przecież to ON zapewnił im przypomnienie chwil kiedy to ich ciała były rzucane na szaniec i te bohaterskie czyny ich młodości.
    Myślę że ” chociaż mu tego nie życzę ” jeśli był kiedyś w życiu opluty to na pewno wspomina z radością ten epizod tak jak mogą to uczynić te Niemki.
    ukłony

  401. Wodnik 53,
    dobrze, że sięgasz w głąb historii dla wyjaśnienia przyczyn powstawania polskich
    kompleksów. Wiadomo, że na rodzące się zjawiska społeczne oddziałuje szereg czynników, ktorych siła i długość ich działania powoduje, czy zjawisko utrwala się w świadomości dostatecznie głęboko i trwa odpowiednio długo.
    Według mnie największą siłą sprawczą w utrwalaniu nawyków w polskim spoleczeństwie był i jest kościół katolicki, a ściślej mówiąc, jego hierachia.
    Złe nawyki wpajane od wieków (rusofobia powstała na tle rywalizacji i chęci dominacji katolicyzmy nad prawosławiem, a atysemityzm był i jest próbą zepchnięcia na margines judaizmu oraz nadaje się do wzmacniania jedności wśród wiernych).
    Dla ludzi myślących nie powinno ulegać wątpliwości (potwierdzonym zresztą przez naukę) jest fakt, że każda znacząca zbiorowość żyjąca w grupie spolecznej zacznie generować swoje interesy, a gdy nie zostaną one zaspokojone, podejmuje różne działania dla ich realizacji.
    Tak jest od wieków w Polsce, gdzie kk jest najgłębiej zakorzeniony, i to dzięki niemu możliwa była zwycięska batalia z ancien regime.
    Jednak żeby realizować swoje potrzeby trzeba osłabiać władzę państwową, co przejawia się obecnie w Polsce utrzymywaniem przy życiu takich partii jak PIS i jemu podobnych.
    Tak więc szukając przyczym wyjścia z obecnej zapaśći politycznej przyjrzyjmy się kto najbardziej przyczynił się do podziału Polski na połowę?
    Czy pewnien marionetkowy wódź potrząsający groźnie szabelką jest nim autentycznie, czy też jest zwykłą marionetką realizującą (do czasu) cudze cele?

    Cośkolwiek pisałem na ten temat na blogu we wpisie z 23.10, g. 13.36.
    Jednak, na ten temat dosadniej wypowiedział się prof. Bronisław Łagowki na łamach Przeglądu, którego fragment felietonu poruszającego problem zachowań hierarchii kościelnej, załączam poniżej.

    „Kościół prześladowany i prześladujący. Nagonka świętoszków i pornografów na polski Kościół z powodu kilku przypadków pedofilii (nie wiadomo jeszcze, na czym ona polega) nie budzi we mnie chęci przyłączenia się. Godzę się jednak z Emersonowskim „prawem wyrównania”. Biskupów i pomniejszych księży spotyka to, co oni sami chętnie uprawiają. Nie było od 20 lat kampanii nienawiści, do której oni by się nie przyłączali lub której by nie inicjowali. Szczucie na rzekomych komunistów, podżeganie do lustracji – dopóki ich nie objęła – wyciąganie z przeszłości faktów i zmyśleń zatruwających atmosferę w kraju – oto „ewangelizacja” w wykonaniu polskiego kleru. Jak Polska długa i szeroka w kościołach wyeksponowane tematy to Katyń, Smoleńsk, Sybir. Współdziałanie z IPN w politycznym indoktrynowaniu małych dzieci w sposób odciskający się na psychice nie mniej może niż pedofilia. Atmosfera małodusznej mściwości, jaką Kościół pracowicie wytwarzał, przekształcona odpowiednio do ducha czasu zwraca się przeciw niemu. Istnieje jednak sprawiedliwość na tym świecie”.

  402. Ciekawe jaka mine mialby prof. Hartman gdyby „Polityka” zdjela niniejszy jego felieton dwa dni po ukazaniu sie. Skutkiem dojscia do podobnych wnioskow (Zjawił się i zniknal. I dobrze. Dobrze, że był. Dobrze, że go już nie ma.), oraz odgornych naciskow, spowodowanych interwencja ambasady rosyjskiej. Bo to juz zdecydowanie za duzo, by obok karygodnego pomnika jeszcze dyskusje na temat gwaltow proponowac. Dyskusje, ktora sluzyc moze wylacznie szkalowaniu dobrego imienia zolnierza rosyjskiego, oraz obrazac rosyjska dume narodowa.

    To ze nie ma dobrego pomyslu (bo rzezba bardzo konkretne wydarzenia miala upamietniac) na rzezbe Niemek gwalconych przez sowietow wykoncypowalem sobie przed rozpisaniem „konkursu” na projekt pomnika. Pomimo tego, ze upamietnione wydarzenia sa dzis dosc odlegle jednak, a wiekszosc ofiar, przypuszczam, juz wymarla. Niemniej uwazam, ze dyskutowanie wojennego barbarzynstwa powinno byc wznawiane i kontynuowane. Bez wzgledu na to czyi zolnierze dopuszczali sie takowego.

    Kiedys nad gwaltami przechodzono do porzadku dziennego – bo coz bylo robic, a zyc jakos bylo trzeba. Horrory zwiazane z przechodzeniem coraz to nowej „Ordy” osnuwano wiec milczeniem, ustanawiano tabu.
    Tak to dzialalo az do II wojny swiatowej. Wczesniej zolnierz byl panem zycia i smierci, a wiec mogl wydac rozkaz powywieszania wszystkich mieszkancow danej wsi czy miasteczka. Na wojnie normalna rzecza to bylo. Po ostatniej swiatowej wojnie w tle nagich tlumow pedzonych do komor gazowych nie bylo miejsca na zajmowanie sie gwaltami. Te ciagle miescily sie lepiej w niepisanych „prawach wojny”. Jak tylko uszla z zyciem to powinna cieszyc sie jak dziecko, a nie zawracac glowe…

    Ostatnimi czasy podejscie do owych „niepisanych praw wojen” zaczelo sie zmieniac. Po wypadkach na terenach bylej Jugoslawi gwalty spotkaly sie ze zdecydowanym publicznym potepieniem, a odpowiedzialni staneli przed sadami. Rzecz nie do pomyslenia – jeszcze 50 lat temu.

    Odwet w postaci zbrodni nie pozostaje byc zbrodnia. Przy tym chodzi mi wylacznie o nazwanie rzeczy po imieniu, jako ze to jest wszystko co nam pozostalo – w odniesieniu do zbrodni II wojny swiatowej.

    Zatem duze dzieki zarowno dla autora pomnika, za zamieszanie w mrowisku, jak i dla gospodarza tego blogu, za podjecie propozycji dyskusji. Ktora wprawdzie tez zniknie, ale dobrze, ze byla.

  403. Byłem na targach książki w Krakowie z zamiarem kupienia dobrych książek. Tysiące dzieł introligatorów, kolorowych nie do czytania. Prawie połowa stoisk to wydawnictwa kościelne z papieżami, biskupami i klechami na odkładach. Miałem w ręku dzieło senatora degenerata w jarzącej bieli, jakby w ten sposób chciał się usprawiedliwić. Wytargowałem /dosłownie/po bardzo przystępnej cenie dwa dzieła ekonomiczne. Ferdinanda Lipsa „Złoty spisek” i HR-JOON CHANGA „23 rzeczy, których nie mówią ci o kapitalizmie”. W ten sposób mogę śledzić kiedy to wszystko pieprznie, jak mówił sławny bankier.

  404. @zezowaty. Oszczędź sobie te żałosne konwulsje ignorancji w tematach, na temat których masz mgliste pojęcie. Chcesz czołobitnie brandzlować się przed gawiedzią bolszewickiej szajby? Proszę bardzo, ja ci nie wróg. Ale mowa tu jest o działaniu artystycznym, a ty tu wylewasz krokodyle łzy nad złym pijarem dolepionym w Polsce radzieckiemu dorobkowi i dziadziowi – Stalinowi. Opamiętaj się – stań pod murem z innymi twojego pokroju i strzelcie sobie z korkowca w potylice.

  405. Wodnik53, 18.13. Historia odkrywa nowe fakty z naszej ponurej zaszłości Pierwszego rozbioru rozpadającej się ojczyzny dokonano w małym miasteczku węgierskim o nazwie Radnot 10 grudnia 1656 roku. Koalicja wrogów Polski dokonała de jure pierwszego rozbioru: Karol Gustaw otrzymał Prusy Królewskie, Kujawy, północne Mazowsze, Żmudź, Inflanty i Kurlandię, Fryderyk Wielki – Wielkopolskę, Chmielnicki – Ukrainę po Dniestr i Nowogród Siewierski, Jerzy Rakoczy – Małopolskę, a Bogusław Radziwiłł województwo nowogródzkie. Czyli nie było by nas, może i to dobrze. Uniknęlibyśmy dalszych rozbiorów, powstań, klęsk, 1 września 39, PW, okupacji i solidarności z Wałęsą.
    Pisze o tym Profesor Jan Sowa w książce, o której nie raz wspominałem. Pozdrawiam z ciepłego Krakowa.

  406. @jasny gwint. Zapomniałeś dodać: 17 września, okupacji sowieckiej, Gomułki, Jaruzelskiego i Kiszczaka.

  407. jasny gwint (20.54),

    Polska, w wyniku ostatniego rozdania kart, znalazła się w szarej strefie (nikt się za nią nie ujmię, co uzmysłowił nam Czarny Przywódca narodu rozsiewającego wolność i demokrację po całym świecie), więc najobficiej wióry będą się sypać z naszego kraju.

  408. @Ryba. A co, już zwieracze puszczają ze strachu? Przecież i tak masz w dupie tę Polskę, wiec nie lękaj się! Zawsze możesz zapłakać za dziadkiem Stalinem. Weź szturmówkę proletariacką z kacapskimi symbolami, przypomnij se tekst „Warszawianki”, albo lepiej: „Ukochany kraj”, i w drogę z wesołą nowiną do Putina. Może będziesz mógł gwałcić spragnione sexu Polski i Niemki?

  409. Zapisanych w historii rzezi i gwałtów jest sporo.
    I to przed Sowietami, ładnych parę tysięcy lat.
    Niestety, maniacy mają swoją mantrę……
    Z czasów nowożytnych:
    -Jerozolima 1099
    -Bagdad 1258
    -Konstantynopol 1204

    nie pozostawiają złudzeń co do natury ludzkiej.

    A współcześnie?
    Cała Afryka i Ameryka Pd. jest pełna przemocy, bez komunistów.
    Kto ma broń, ma władzę nad życiem i śmiercią…….

    Nie ma takiej grupy uzbrojonych samców, która by nie gwałciła, czy nie wymuszała seksu.
    To byłoby sprzeczne z „prawem naturalnym”.
    Nawet panowie w sutannach tę regułę potwierdzają w całej rozciągłości.
    Pomimo tego, że uzbrojeni są jedynie w SŁOWO i zaufanie……

  410. axiom1 25 października o godz. 5:08
    Osobiście dziwię się dlaczego do tej pory jeszcze plujesz jadem po blogach Polityki i nie znajduję innego wytłumaczenia, jak chęć redakcji tygodnika do pozostawienia takiej osobliwości, jako złego przykładu. Masz prawo się nie zgadzać z moimi opiniami, ale daruj sobie te osobiste wycieczki do mojego mózgu i spróbuj sobie wyobrazić, że mówisz mi to w oczy, a nie na blogu. Powiedział byś mi to co napisałeś, miałbyś odwagę?
    Amerykanie i Rosjanie byli wielkimi wygranymi tamtej wojny i do dzisiaj jeszcze czerpią z niej korzyści, choć trzeba przyznać, że już w coraz mniejszym stopniu. Ja myślę, że ani Stalin ani Roosevelt w początkowej fazie wojny nie planowali przejęcia świata, ale w ostatnim roku jej trwania byli o tym przekonani i chodziło tylko o to, który z nich wyrwie więcej (inna sprawa, że należało im się).
    Nie jestem żadnym tam rusofobem, ja nie ma żadnych kompleksów jeśli chodzi o Rosję, należę do innej kultury, a ich postrzegam jako odrębny świat (to jeszcze nie Europa, a jeszcze nie Azja). Nie widzę żadnych powodów do kłótni z nimi, ale też nie ma potrzeby się z nim bratać.
    Przestańcie kochani blogowicze mieszać groch z kapustą, bo mieliśmy się wypowiedzieć na temat pomnika, który tak zdenerwował Rosjan i z połowę (tak po blogu wnioskuję) Polaków. Jak było o Jedwabnym, to działo się podobnie; o wszystkim, tylko nie o winie sprawców.

  411. @wiesiek59. Czy do tej pory ktoś napisał, że jedynie Rosjanie są predysponowani do gwałtów? Czy ktoś zakwestionował tezę, że każdy człowiek jest zdolny do przemocy? Czy dostrzegasz pewien postęp cywilizacyjny w dziejach człowieka, który polega między innymi na tym, że jest on w swoich poczynaniach coraz mniej brutalny? A jeśli tak, to z czego to wynika, jak myślisz? No i którzy to maniacy mają swoją mantrę? Czego ona dotyczy?

  412. Śleper
    25 października o godz. 22:14

    Naszych „patriotów” zdenerwował „kartofel”…….
    Widzę dziwną symetrie w tych reakcjach.
    Duńczykom grożono śmiercią za karykatury Mahometa…..

    MOże pewnych rzeczy ruszać nie należy?
    Świętości bywają różne…….

  413. Rafał Kochan
    25 października o godz. 22:21

    Masz rację co do postepu cywilizacyjnego.
    BYT określa ŚWIADOMOŚĆ……..
    Nasz syty swiat nie jest skłonny do przemocy i ekscesów.
    Ceni ŻYCIE…..własnych obywateli.
    Niestety, przedmieścia i Slumsy są spod tej reguły wyłączone.
    Nawet w europejskich miastach.
    To ta mierzwa ludzka….imigranci, azylanci, drobni dealerzy, uchodźcy, nielegalni, też usiłujący przezyć.
    Za każdą cenę.
    Sporo w nich i Polaków, uciekających przed biedą.
    Wszak żadna praca nie hańbi……

    Imperatywem każdego gatunku jest przetrwać.
    Inteligencja to dostosowanie.
    Więc nasi i obcy się dostosowują.
    Ci mało inteligentni, giną…….
    Dobór naturalny?

  414. Rafał Kochan
    25 października o godz. 22:21

    Wlasnie o to chodzi – o zdjecie konskich okularow z rozumu.

    Cos na ten temat:

    „…jest taka granica, od której należy mówić o zbrodniach komunistycznych albo sowieckich, jednak z tego co wiem, tej granicy Bauman nie przekroczył. Chociaż mogłoby to być kwestią do dyskusji, gdyby nie antykomunizm głupi i bezwzględny.”

    http://www.krytykapolityczna.pl/felietony/20130821/czy-wstapilbys-do-ub

  415. @wiesiek59. My mówimy o sztuce, a w sztuce „świętość” jest pierwszym materiałem do zmierzenia się dla artysty i jego odbiorców. Pozostawmy świat sztuki na boku nie mieszajmy do niego polityki, nawet, jeśli w tej sztuce ta polityka pobrzmiewa. A świętości w sztuce były zawsze przekraczane i będą. Jeden z polskich artystów nagrywał kamerą opróżniającą się pod siebie swoją umierającą matkę w szpitalu, a następnie prezentował w instalacjach multimedialnych. Drugi , a właściwie druga w centrum pewnej stolicy europejskiej postanowiła ustawić przezroczysty kontener, który miał być jej mieszkaniem. Siedziała w nim non stop przez kilkanaście dni i wykonywała wszystkie codzienne czynności, nawet te fizjologiczne, masturbację, kąpała się, spała, modliła etc. Inny artysta zamawia z okolicznej ubojni dziesiątki martwych zwierząt, a następnie je publicznie ćwiartuje, ukrzyżowuje wraz swoimi aktorami, którzy nago wylewają na siebie setki litrów krwi z rozkrajanych zwierząt. Jeszcze inni, w mundurach faszystowskich wskrzeszają mity nordyckie w muzyce i swoich performance’ach, afirmując seryjnych morderców oraz Jima Jonesa, który w 1978 roku spowodował, że 919 osób z jego sekty popełniło masowe samobójstwo. Jeszcze inni w czasie swoich wystapień performatywnych uprawiają sex analny na oczach widzów, zjadają swoje odchody, rzygowiny, a najbardziej upajają się magicznym płynem łączącym spermę z krwią. To są tylko jedne z nielicznych z ostatniego 40 lecia sztuki na świecie. Przy tych akcjach jakaś rzeźba z sołdatem w roli głównej jest pryszczem w podjęciu wątku „świętosci”. Jeśli kogoś boli ten widok, zasada jest jedna, omijam, nie patrzę i zapominam. Proponuję dostosować się do tej zasady niektórym, a swoje poczucie estetyki oraz wyidealizowany obraz „przyjaciół” schowac do kieszeni. Tam na pewno was nikt nie urazi i nie zawiedzie. Do zapamiętanie trudny wyraz: SZTUKA, a nie życie – wbić to sobie do waszych tępych pał!

  416. Ryba
    25 października o godz. 21:49

    Od połowy XIX w Afryka zaczyna być obiektem zainteresowania Francji, Belgii, Niemiec, WB, Włochy, Hiszpanii, Portugalii. Do lat 90 XIXw Afryka została podzielona, skolonizowana niemal w 100% suwerenna tylko Liberia, Abisynia. 1881-1885- powstanie Mahdiego, przeciwko Brytyjczykom (obozy koncentracyjne) 1899-1901- wojna burska WB, Francja przeciwko holenderskim osadnikom (taktyka spalonej ziemi) 1904- W Niemieckiej Afryce Południowej (Namibia) wybucha powstanie przeciwko Niemcom (ginie 60 z 80 tys. Miesjcowych) 1865- Belgia zajmuje Kongo, Portugalia- Mozambik, Angole, Francja zajmuje Afrykę Północną i Równikową, WB- Afrykę południową.
    Azja w XIXw- panstwo kolonialne- Rosja, WB, Francja, Japonia. 1904-1905- wojna japońsko- rosyjka. WB (Indie, Malaje, Chiny) Francja (Indochiny) Japonia (aneksja Korei) Kolonizacja Azji doprowadizła do rywalizacji o wpływy i rozpadu systemu wiedeńskiego.
    19) Walka o dominacje w Europie XIX/XX w. Kto w niej uczestniczył, przejawy i skutki.
    20) Przyczyny wybuchu I WŚ
    http://www.sciaga.pl/tekst/85453-86-historia_stosunkow_miedzynarodowych_pytania_i_odpowiedzi/strona/pokaz_wszystkie
    ===============

    Całkiem niezłe, skrótowe kalendarium……
    Strefy wpływów, to nic innego jak „bliska zagranica”.
    Nasi wczoraj urodzeni, usiłują wykreować jakieś fikcyjne standardy w postępowaniu międzynarodowym.

    Ostatni przykład, to podsłuchy 35 przywódców panstw przez NSA….
    Czy ktoś będzie zdziwiony?
    To jest polityka, nie idealizm……
    Milion zgwałconych, prześladowanych, wypędzonych, zabitych, jest NICZYM wobec ZYSKU!!!
    Choc ciemny lud może uważać inaczej, kupując jakieś dziwne deklaracje.

  417. Rafał Kochan
    25 października o godz. 22:54

    Cytując z nieco zapomnianego filmu o naszych korzeniach:
    „Jak się widzi taką SZTUKĘ to o kulturze nietrudno zapomnieć”…….

    Happening dla zwrócenia uwagi, nie jest sztuką- dla mnie.
    Choc zwrócenie uwagi coraz bardziej prostackich mediów na siebie, niewątpliwie nią jest.
    Sztuka marketingu to sprzedaż badziewia jako elitarnego produktu.
    W tym przypadku bezsprzecznie udana.

    Pozostańmy przy swoich, gustach, preferencjach, poczuciu stosowności i estetyki.
    Wszak to SUBIEKTYWNE wrażenia, tak jak wrażliwość i smak artystyczny.
    Znacznie prościej jest mi ocenić wymiar polityczny- piramidalna GŁUPOTA.
    Herostrates też miał koncepcję przejścia do historii.
    Ta jest podobna.
    Nagroda anty Darwina mu się należy…..

  418. http://3.bp.blogspot.com/-k3Un7PCrmBA/TgWE9lLjI6I/AAAAAAAALkc/8wMSBp-vA-Y/s1600/willibald+krain+-+kobiety.jpg

    Dziełko niewątpliwie artystyczne……
    Z gatunku zaangażowanych…..
    Czyż nie śliczne?
    Poszukam bolszewika z nożem w zębach.
    Też takie były…..

    Plakat niewątpliwie jest dziełem, dziedziną sztuki.
    I niewątpliwie oddaje tło polityczne każdej epoki.
    Jakie plakaty wiszą obecnie, kupione za partyjne fundusze?
    Cywilizacja obrazkowa zaczęła się od hieroglifów i piktogramów?
    Niewykluczone, ale nadal trwa…..

  419. @wiesiek59. Odnoszę wrażenie, że ty tęsknisz za rajem na Ziemi. Nigdy i nigdzie ludzie nie byli szczęśliwi. Żaden ustrój tego nie zapewnił, choć każdy był w teoretyczny sposób tak przemyślany, by ludziom żyło się lepiej. Co jest przyczyną tego, że człowiek potrafi wspaniałe idee stworzyć, ale ich praktyczna realizacja kończy się niepowodzeniem? Ano to człowiek jest źródłem tego niepowodzenia. Jego atawistyczne zachowania, egoizm, pragnienie kontrolowania innych ludzi oraz traktowania ich przedmiotowo. Żaden system nie potrafi wymusić na człowieku dyscypliny. Ani ten totalitarny, ani ten liberalny, ani ten twardo związany z naukami kościoła, ani ten wspólnotowy, czyli komunistyczny. Żaden z nich nie jest idealny. Człowiek metodą prób i błędów błądzi i poszukuje dla siebie optymalnych rozwiązań. Jedno jest pewne. Człowiek będzie pogrążał się w coraz większym chaosie, gdy będą się pogłębiać różnice ekonomiczne i materialne między ludźmi. Z drugiej strony, rozpędzone koło zamachowe postępu technologicznego wymaga co raz to nowych wyzwań oraz dynamicznego rozwoju gospodarczego. Jak to połączyć? Jeśli ludzie nie będą ze sobą współpracować, to zginą – to jest pewne. Powiem rzecz do bólu oczywistą, a wręcz banalną. Tę zmianę w myśleniu i osiągnięcie dojrzałości do współpracy może zapewnić jedynie przemiana duchowa. Przemiana duchowa, której efektem jest empatia, miłość i troska o nasze otoczenie. Jak tę przemianę duchową ludzi zainicjować? Oto jest klucz do szczęścia. Chrzescijanie widzą go w Nowym Testamencie, a ja widzę w SZTUCE. Nawet w tej brzydkiej i obrazoburczej, jaką jest ta nieszczęsna rzeźba, o której tu tyle padło gorzkich słów.

  420. @wiesiek59. Mylisz się, tego typu plakaty z sztuką mają niewiele wspólnego. Są kiczem. Po pierwsze dlatego, że narzucają odbiorcy treść w postaci wypisywanych haseł. Po drugie, operują prymitywnymi stereotytypami i bazują na niskich instynktach odbiorcy. A po trzecie – tego typu koślawa, komiksowa grafika nie nosi znamion artyzmu warsztatowego. Ale przykłąd wybrałeś doskonały, bo właśnie on dobitnie uwypukla to, co jest ważne w sztuce, a co nie.

  421. Do mojego postu – wzbudzającego różne reakcje – dodać trzeba arcy-polskich, arcy-katolickich, arcy-kontrreformacyjnych (ze swoim kapelanem – rzeźnikiem i mordercą wielokrotnym – jak cała ta włócząca się od północy Rosji i Uralu po Siedmiogród, Węgry i Morawy hałastra oberwańców z krzyżykami i Maryją na piersiach) łotrów zwanych lisowczykami. To jest wymiar polskiej kultury na Wschodzie i działalność polskiego Kościoła, zaprowadzającego katolicyzm u „schizmatyckich Greków” (i wobec pozostałych żyjących tam innowierców). Bo ponoć Polacy nigdy nie mordowali – bez potrzeby (chyba że Żydów, komunistów i „ruskich” – ale to „wolno”, bo to wrogowie Chrystusa i Najświętszej Panienki, Królowej Polski).

    Drogi „Gekko” – Zygmunt III to Waza (douczyć się trzeba a nie tylko „Polską Gazetę Codzienna” studiować !!!! A przywołany przez Ciebie „Stuermer” (tak winna brzmieć właściwa nazwa tego piśmidła) to tyle samo co wiele pisemek dla tzw. „prawdziwych Polaków”.

    @mag – Polska nie ma prawa na nikogo się obrażać. To głupie, niskie i prymitywne. Historia idzie cały czas do przodu. My tylko „o Katyniu” (w umysłach chciałoby wielu tzw. „prawdziwych Polaków” obskubać Rosjan za tę wojenną zbrodnię). Ale to wishfull thinking – otwarłoby to drogę do …… totalnego zamętu. Bo co z Algierią gdzie Francuzi – klasyczni zachodni Europejczycy wymordowali 10 albo 15 razy więcej osób niż zginęło w Katyniu ? A co z 80 000 Hererów z Namibii wygnanych na pustynię Namib i ….. pozwolono im umrzeć z pragnienia (kolonialne wojska von Throppy zatruło studnie i strzelało do „wszystkiego co się rusza” i „wychodzi z pustyni”).

    Na wojnach zawsze się zabijało, mordowało i gwałciło. To istota każdej wojny.
    Dla mnie ta instalacja jest nie do przyjęcia z racji estetycznych oraz miejsca jej postawienia (obok czołgu – to prowokacja i wyraźne pokazanie palcem …. ). Ona ma taki sam obraźliwy wymiar dla „Innego”, jak pisanie w zachodniej prasie o „polskich obozach zagłady”. Mówię tu o wymiarze. I jeśli w tej instalacji i w tym akurat miejscu niektórzy z blogowiczów nie widzą nic zdrożnego – cały czas pozostaję w wymiarach o których napisałem wyżej – to muszą zaakceptować również „polskie obozy zagłady”. Empatia i zrozumienie działa w obie strony.

    I jeszcze jedno. Z historii mojej rodziny – dość dobrze mi znanej i udokumentowanej – wiem jak polska szlachta, moi pra-przodkowie zachowywali się i „działali” na tzw. Kresach (tam byliśmy normalnym kolonialnym – bo „narodem” wtedy był tylko „herbowy” i katolik – krajem, jak Hiszpanie w Ameryce czy Anglicy w Indiach), na Kijowszczyźnie, Czernihowszczyźnie, Podolu, Wołyniu (tam były wszędzie nasze dobra – wiek XVI, XVII, XVIII)., I jeszcze w XVIII i do połowy XIX wieku chłop był tam niewolnikiem jak Murzyn na Jamajce czy Alabamie. Polak – to był szlachcic. Reszta to plebs nazwali siebie – „miejscowi”. Jeszcze w początku XIX wieku szlachcic polski miał tam prawo pierwszej nocy !!!!!
    Tak, moralność się zmienia, więc co było 50 czy 100 lat temu normą, dziś nas mierzi ! Tak było zawsze, bo taka jest natura ludzka. I to dowodzi ewolucji wszystkiego !!!
    Dobrej Nocy „prawdziwe” Polaki (tylko kto tak na prawdę nim jest !???).
    Wodnik 53

  422. https://docs.google.com/viewer?url=http://www.muzeum-niepodleglosci.home.pl/konferencja/referaty_/8.%2520mgr%2520Sylwia_Szczotka_wizerunek_bolszewika.pdf

    Świetne omówienie plakatów PROPAGANDOWYCH z okresu wojny 1920.
    Wydaje się, że ta propaganda była SKUTECZNA do dziś!!!

    Rafał.
    Ładnych parę tysięcy lat temu Budda zdiagnozował problem:
    -wyrzec się POŻĄDANIA, to klucz.
    Świat oparty na chciwości i prawie własności nie przetrwa.
    Chocby dlatego, że dóbr dających przychód nie starczy dla wszystkich.
    Ziemia, prawa połowowe, częstotliwości radiowe, kopaliny, generujące przychód, są ograniczone. Ich przetwórstwo również.
    Sprzedaż nowych pomysłów- typu smartfon- nie może być źródłem stabilnego dochodu.
    Bo takie pomysły trafiają się raz na kilka lat i maja ograniczony do populacji Ziemi zbyt.
    A jest nas coraz więcej.

    Ten miliard ludzi, kontrolował dotychczas 99% zasobów Ziemi.
    Biała, judeochrześcijańska rasa.
    Tyle że w kolejce czekają następne miliardy chcące żyć na poziomie podobnym.
    Jak sie im nie da, to sobie wezmą…….siłą…..

    Imperia padały z różnych przyczyn, ale podstawową była niemożność finansowania armii na odpowiednim poziomie.
    Patrząc na obecny świat, widzę podobny syndrom……

  423. Wodnik 53
    25 października o godz. 18:13


    Przebrnąłem do połowy „tej mamrotaniny” i kompleksów polskich pod tym felietonem – na resztę „nie mam siły”. Wie co się mówi – u nas natomiast mówi co się wie (czyli kompleksy, emocje, subiektywne nadęcia i zbiorowe tzw. „traumy”). Biały koń, żupan, Marszałek, kasztanka, husaria i ……. rok 1612 (vide Andrzej Falicz gdzieś tam, gdzieś tam)…”

    Wodniku,
    Nie przebrnales… wiec daruj sobie ferowanie opinni I szufladkowanie blogowicza na podstawie nie przeczytanym wpisow.

    Ja pisalem o pewnej sytuacji historycznej w nawiazaniu do ostatniego protest wladz rosyjskich przeciw brukaniu honoru narodu rosyjskiego.
    Napisalem bez narodowego zadecia, bez gloryfikownia stron – po prostu o pewnym wydarzeniu historycznym.
    A Ty zaraz „prostujesz” wedlug wlasnych obsesji –

    Nie tylko Ty masz zwiazki z Rosja I nie tylko Ty byles w Rosji.
    Moja zona od 32 lat – konczyla rosyjska podstawowke (nie w Polsce) i do dzis potrafi godzinami cytowac Puszkina w oryginale.
    (To tak a propo’s Twojej wyjatkowosci przy innych becwalach arcykatolickich jak sugerujesz).

    Nie pisalem nigdzie negatywnie o Rsjanach a za to krytykowalem zachowania i akcje wladz panstwowych – probowalem ujac aspect rzezby w szerszym nienarodowym absolutnie kontekscie – nigdy rosyjskim a co najwyzej czasami sowieckim.
    Dla mnie to duza roznica.

    Pisaz bez wydawania laurek – nie dodaje Ci to powagi bynajmniej
    Ja sie tego w kadym razie bronie.

  424. @Wodnik 53.
    jak pisanie w zachodniej prasie o „polskich obozach zagłady”. Mówię tu o wymiarze. I jeśli w tej instalacji i w tym akurat miejscu niektórzy z blogowiczów nie widzą nic zdrożnego – cały czas pozostaję w wymiarach o których napisałem wyżej – to muszą zaakceptować również „polskie obozy zagłady”. Empatia i zrozumienie działa w obie strony.

    Ależ ja akceptuję „polskie obozy zagłady”. Dla geograficznego umiejscowienia, o jaki obóz chodziło. Natomiast, jeśli ktoś miał na myśli to, kto te obozy postawił, to będę się sprzeciwiał, ponieważ jest to kłamstwo. Nie jest kłamstwem natomiast to, że żołnierze radzieccy gwałcili kobiety w Gdańsku. Być może, nawet blisko czołgów. W żaden sposób to nie ujmuje ich bohaterskości, ofiarności i poświęcenia życia w walce z faszyzmem. W żaden to sposób nie powinno wpływać na to, by Polacy przestali dbać o groby tych żołnierzy, i nie tylko ich, bo niemieckich również. W żaden to sposób nie powinno wywoływać rusofobicznych reakcji, ponieważ rzeźba ta nie jest wymierzona w sprawcę gwałtu, tylko jest pochyleniem się nad ofiarą – gwałconą kobietą. Poza tym, rzeźba ta dotyczy uniwersalnych problemów moralnych, polegających na konfrontacji w ludziach tego, co jest szlachetne, z tym, co jest niskie i zwierzęce. Ów dysonans właśnie jest skupiony na postaci tego radzieckiego żołnierza, albowiem kontekst historyczny jest tu niezbędny, by w pełni doświadczyć ten dysonans moralny.

  425. wodnik53 (g. 22:41)
    Nie bardzo rozumiem, dlaczego akurat do mnie adresujesz część swojej wypowiedzi.
    To trochę tak, jak byś chciał przekonac osobę, której przekonywać nie trzeba, skoro wcześniej przyznałam Ci rację, uzupełniając tylko swoimi uwagami.
    Ktoś, kto nie czytał mojego do Ciebie wpisu, mógłby odnieść wrażenie, że zaliczasz mnie do „prawdziwych” Polaków(ek).
    Mam nadzieję, ze to tylko Twoja niezręczność w konstrukcji tekstu.

  426. Kochan
    Ja rozumiem że TY chcesz być oskarżycielem , sędzią i katem w jednej osobie – ciekawe czy wiesz kto taką metodą wymordował rosyjską inteligencje i białoruczkich.
    Tworzył nową klasę – człowieka radzieckiego.
    Ba nawet stworzono dla niego nową sztukę i sztukę jaka Tobie się podoba – kąpanie się w krwi – nawet ludzkiej .
    Co do wulgaryzmów to ja więcej zapomniałem niż ty zdołałeś się nauczyć.
    Więc baw się nadal swoim przyrodzeniem.
    Nie będę Ci przeszkadzał – będę omijał sąsiednią ulica.

  427. @ „Wodnik 53”

    Zdecyduj się – Zygmunt III czy Waza?
    Waza zresztą pisze się „Wasa” i jest produktem skandynawskim mocno niesmacznym i przecenianym.
    Cieszy mnie, że tak jak przypuszczałem z twojego tekstu, czytujesz „Der Stürmer” (tak się to pisze w języku Getego, warto się zapoznać) i inne tego typu pisemka Wyższych Kultur dla Polaczków, skoro widzisz podobieństwa. Dlatego umieściłem tę nazwę – i nożyce się odezwały.
    Owszem, pouczający wykładasz przykład kultury umysłowej, podniesionej przekroczeniem nie jednej, ale wszelkich granic.
    Co w tytułowych „nas” siedzi wychodzi najczęściej, gdy nikt już z „naszych” tego nie widzi.
    Bywa czerwone i czarne (jak pisał Stądal), a razem – buraczano brunatne.
    Pomnikowa to lekcja polskiego z obcego języka.

  428. Drodzy komentatorzy. Czy zastanowiliście się jaką klasę społeczną reprezentujecie i jaka filozofia uformowała wasze myślenie?

    Wasi pradziadowie byli zydami, dziadowie protestantami, wierzyli jeszcze w jakiegoś Boga a rodzice już ateistami, czego konsekwencją był komunizm i neokomunizm, a potem ;

    http://pl.wikipedia.org/wiki/Rewolucja_seksualna

    Dziś jesteście genderystami. Do czego prowadzi ta droga, jak nie do uczynienia z człowieka zwierzęcia kierującego się li tylko instynktem, nie rozumem? Jaki jest cel i koniec tej drogi? Zadaliście sobie to pytanie? Czy zwierzęciu potrzebny jest filozof? Jaka kariera czeka filozofa, który wybrał instynkt przed rozumem? Zyjemy w epoce mitu i procesu, nie prawdy, czyli cofnęliśmy się do starozytnego Rzymu, jak chodzi o myśl. Nihil novi sub solem.

  429. Wodniku,

    „… cała ta włócząca się od północy Rosji i Uralu po Siedmiogród, Węgry i Morawy hałastra oberwańców z krzyżykami i Maryją na piersiach) łotrów zwanych lisowczykami…”

    Nawet miedzynarodowej chalastrze obwiesiow musisz dorobic arcykatolicka polska morde – kto tu ma problem?

    Lisowczycy rekrutowali sie z Litwinow, owszem Polakow, Kozakow donskich, Rusinow , Tatarow, Niemcow, Szwedow…

    i tak wszystkim lacznie z Krolewstwem Obojga Narodow zaszli za skore, ze zostali potępieni oficjalnie w uchwałach sejmowych i rozwiązani około 1635 roku.

    Nie wiem czemu ci „zolnierze fortuny” maja byc jakimkolwiek argumentem w blogowej dyskusji, w ktorej jedynie Ty probujesz sie licytowac na narodowe grzechy i imputowac jakas polska tromtadracje nacjonalistyczna.

    Nikt tu nie probuje gloryfikowac KK ani Lisowczykow ani napinac prawdziwych (!?) polskich muskulow.

    To Ty z nimi wyjezdzasz.
    Ni z gruchy ni z pietruchy.

    Tak Polacy palili zydow w stodolach i tak sowieci masowo gwalcili kobiety.
    Gwalcili je rowniez zolnierze Czyngiz Chana i pewnie niejeden zolnierz amerykanski, brytyjski czy wloski.
    Ale zadne wojsko na terenie Polski w czasach nowozytnych nie robilo to na taka skale jak sowieci (bo nie mowie to Rosjanach) – ktorymi akurat w tym okresie historii dowodzil Gruzin… i tak byly to w wiekszosci „Niemki” – i co z tego?
    Na pewno w tej armii znalazloby sie tez wielu Polakow.

    Te gwalty czy sie to komu podoba czy nie byly faktem i sa czescia historii Gdanska – najwiekszego portu w Polsce.
    Portu w Unii Europejskiej gdzie przybywa w odwiedziny co roku miliony innych Europejczykow w tym miliony Niemcow.

    Projekt Unii Europejskiej polega miedzy innym na tym by nigdy wiecej nic podobnego sie w Europie nie wydarzylo (lacznie z gwaltami).

    Przy okazji lepiej zeby ci co wojny nie poznali dowiedzieli sie jak okropna jest wojna i do jakiego zezwierzecenia moze doprowadzic – WSZYSTKICH!.
    Bez lukrowania i tworzenia mitow.
    Nie tylko z wizyta do Oswiecimia ale w calym wymiarze okrucienstwa wojny.

    Moze PRAWDA – bez zamiatania pod dywan – choc troche powstrzyma przyszle pokolenia przed wojenna biegunka – lepiej uswiadomic im, ze wojna nie polega na rozdawaniu medali i wielkich wspanialych aktach heroizmu ale glownie na smrodzie, glodzie, gwaltach i nieszczesciu.

    Warto by obok dumnie wyprezonego sowieckiego czolgu stanal pomnik gwalconej ciezarnej kobiety (Niemki) – bo taka TEZ byla ta wojna a nie tylko jak z obrazkow serialu „Czterech Pancernych i Pies”

  430. @Andrzej Falicz h: 4.18.
    ……. czemu tylko z 4-rech pancernych i psa”? A nie też z wielu komercyjnych hollywoodzkich produkcji ? Wskazując jedynie na ta PRL-owską produkcje wyraźnie widać konotacje i zamiary Szanownego Autora !
    Gloryfikacja i wypaczenie wymiaru wojny są różne – poczynając od radzieckich pompatyczności, a kończąc na wojnie w stylu „american dream”.
    Pozdrawiam
    Wodnik 53

  431. Oczywiscie Wodniku,
    mam podobny stosunek do wszystkich lacznie z holywoodzkimi propagandowych wytworow gloryfikujacych wojne jako fajna zabawe facetow z jajami.

    Wciaz czuje smrod palonych napalmem dzieciecych cial „wyzwalanych” skutecznie od komunizmu przez Amerykanow w Wietnamie.

    Z jednej strony mam sasiada Maltanczyka z drugiej Irlandczyka,
    Synowe – jedna Wloszka druga Francuska.
    Zona po szkole rosyjskiej, zakupy robie u ukrainskich Zydow a na lody chodze do Libanczyka.
    Moim szefem jet Chinczyk…z Malezji.

    Do nacjonalizmow mam delikatnie mowiac dystans.

    Nie lubie hipokryzji kazdego koloru – zaowno czerwonego jak i brunatnego.

  432. @zezowaty. Z tego, co napisałeś, wynika że niewiele rozumiesz. Znów, zamiast merytorycznych argumentów, posiłkujesz się jakimiś konfabulacjami, bełkotliwą demagogią i prymitywnymi oskarżeniami ad personam. Nie chodzi co o zgłębienie problemu i zrozumieniu go, tylko brandzlujesz się jakimiś bździnami nostalgicznymi i fałszywie pojętym szacunkiem do wybranej nacji. Brnij dalej w tym oszołomstwie. Niewiele się różnisz od PISuarowego i rydzykowatego oszołomstwa. Oni przedkładają w swym systemie wartości Watykan nad Polskę, Ty – Rosję, a właściwie ZSRR. Miej tego świadomość.

  433. Rafał Kochan
    25 października o godz. 21:37
    Jak zwykle chorobliwy bełkot. Wyraźnie widać, że masz mózg wymacerowany w occie. Czyli taki sobie „homo acetaticum”. Nie martw się, wielu ma podobny.

  434. circ
    26 października o godz. 1:25
    Pięknie to napisałeś. A Ty gdzie się w tej konstelacji znajdujesz?

  435. @jasny gwint. A ty jakiego masz mózgojada? A może ruski spirytus oraz zbyt długi urlop zakładowy w kraju rad za Gomułki zlasował ci zwoje mózgowe?

  436. @mag- nie nigdy nie zaliczałem Ciebie do tzw. „prawdziwych Polaków” (polaczków). Kontekst był zupełnie inny; po prostu dyskusja i temat.
    Nie wiem też czy wytykanie zgodności moich tez z tezami „jasnego gwinta” – jak czynisz wyżej – jest uprawnione z racji rozumowych i cywilizowanych zasad prowadzenia kulturalnego dialogu (a Ty to przecież potrafisz).
    Pozdrawiam

    @Andrzej Falicz – komunizm jako idea i jako narzędzie opisu rzeczywistości (przede wszystkim oparta o materializm i dialektykę) to „wymysł” na wskroś zachodni. Bo i tylko tam mógł on powstać jako tradycja i kontynuacja Oświecenia. No i oczywiście „empiria” kapitalizmu XIX wiecznego. No i oczywiście tradycja chrześcijańska !!!!
    A co do wojen. Ks.J.Tischner stwierdził b. mądrze onegdaj, że „….wojna o totalizację to ulubiona zabawa Europejczyków”. Nauczyć się jej (i polubić) mieli z metafizyki (a w zasadzie – ontologii) greckiej. Tam narodziła się bowiem koncepcja świata, koncepcja idei i myślenia systemowego, w którym różnorodność rzeczy ma zginąć wskutek ujednolicenia i uświęcenia. Wzorem takiego myślenia – charakterystycznego już potem dla chrześcijańskiej Europy i narzuconego na wieki sposobu myślenia Europejczykom (Rosja to Europa sui generis – jeśli podważą się europejskość Rosji to i Polska też nie jest Europą, bo ona kończy się na Łabie lub Renie, jak zasięg Imperium Romanum czy Cesarstwa Karola Wlk.) – stało się myślenie oparte o zasadę identyczności.
    Mówmy wiec o uniwersaliach – jeśli potępiamy wojnę (i słusznie) oraz jej uboczne efekty en bloc. Jednak wiele wypowiedzi potępiających gwałty żołnierskie redukuje to potępienie – z racji owego myślenia totalizującego rzeczywistość do swoich anty-, swoich fobii, swoich uprzedzeń (o którym piszę wyżej cytując Tischnera) bo słowo „sowiecki” (a w polskim jest określenie a-wartościujące „radziecki”, sowiecki ma wg mnie wyraźnie aksjologiczny, deprecjonujący i podparty anty-komunizmem aspekt) – do ukierunkowania antyrosyjskiego (tylko lub – antykomunistycznego). Widząc w Rosji i jej obywatelach samo zło i życząc im samego złego (bo tym ponoć lepiej dla Polski, a i historyczne racje naszych dziejów dają tym ludziom pozory zadość uczynienia) stawiają się poza cywilizacyjnym kręgiem, z którym można prowadzić normalną dyskusję. Takie myślenie jest i totalizujące i barbarzyńskie. jak owe gwałty ….. i stąd wynikają m.in. okropieństwa wojen
    Pozdrawiam
    Wodnik 53

  437. @Andrzej Falicz – jestem co do UE pesymistą (choć projekt to na miarę Karola Wielkiego czy Ottona III i jest pomysłem rewolucyjnym i fantastycznym in situu). Widać oznaki – i to poważne – krachu; nacjonalizmy, separatyzmy, ksenofobia, narastające różnice i stratyfikacja społeczna, załamanie się pewnego porządku i dobrobytu jaki posiadły społeczeństwa przez dekady „złotego wieku” w II połowie XX stulecia (to nie może prowadzić do dalszego pogłębiania wspólnoty, poznawania wzajemnego i zrozumienia, „braterstwa”). Jugosławia u progu XXI wieku była memento, że w Europie wojny i krwiożerczość nie wygasły w ludzkich mózgach.
    M.in. Minister obrony Hiszpanii – z ramienia rządzącej tam Partii Ludowej – zapowiedział możliwość militarnego utrzymania jedności Hiszpanii, w razie forsowania niepodległości Katalonii i dążenia do rozwodu z Iberią tego narodu ….. A wojna domowa sprzed ponad 75 laty na tym półwyspie dała dowody bestialstwa i tego co później się stało na frontach całej Europy !
    I jeszcze jedno – bez Rosji zjednoczona Europa będzie zawsze kulawa. i tak pod względem gospodarczo-surowcowym (Chinom, Indiom czy Brazylii sama nie da nigdy rady w tej mierze – no,. oczywiście patrząc na te aspekty z płaszczyzny panujących neoliberalnych dogmatów) i kulturowym i tożsamościowo-cywilizacyjnym. Radzę zapoznać się w tej mierze z poglądami ważnej osobistości przy-kremlowskiej, prof. Siergieja Karaganowa (m.in. artykuł „Postawmy na Związek”, przedrukowany w obszernych fragmentach prze Gazetę Wyborczą).
    Pozdro.
    Wodnik 53

  438. Rafał Kochan
    26 października o godz. 8:29

    Sloma wychodzi ci z mordy !

  439. @Wodnik
    Tak jest, „bez Rosji zjednoczona Europa będzie zawsze kulawa, z drugiej strony
    nie wydaje mi sie ze Unia jest az tak wazna dla Rosji jak sie w Polsce wydaje.
    Oczywiscie Rosja chce utrzymywac dobre stosunki i biznes ale nie na warunkach Uni.
    Priorytetem Rosji jest Bric. Tylko Chiny sa w stanie kupic wszystko co Rosja chce sprzedac. A w Bric sa jeszcze Indie, Brazylia i RPA. Unia swym chamstwem sama spowodowala zeby Rosja szukala rynkow gdze indziej. Teraz Unia nie jest juz w stanie dyktowac Rosji zadnych warunkow.
    Za 25 lat wiadomosc ta dotrze do polskiego rzadu.

  440. @axiom1. Tobie gnój wychodzi z uszu, bolszewicki trollu.

  441. @ Wodnik 53, cieszę się z Pańskiej obecnosci na blogu, rzeczywiscie po przeczytaniu wiekszosci wypowiedzi, szczególnie w kontekscie mało twórczych rozważań Gospodarza nie bardzo chce się człowiekowi wypowiadać na jakikolwiek temat. Powiedzmy uczciwie, przywrócił mi Pan wiarę w sens prezentowania na blogach własnych przemysleń i to niekoniecznie popularnych. Pozdrawiam.

  442. Rafał Kochan
    26 października o godz. 8:29
    Zwykle pomijam Twoje mało ciekawe, psychopatyczne teksty. Rób to samo a nie czepiaj się w prymitywny i wulgarny sposób. Z tym octem na pustych półkach, o którym wspominałem to było tak, że oprócz tego, że był on komunistyczny, był on także naturalny, produkowany przez fermentację z alkoholu, a nie z karbidu lub drewna jak to masz dzisiaj. Nie był trujący jak większość produktów spożywczych sprzedawanych dziś w wolnych sklepach. Ten tamtejszy ocet uderzył wielu na mózgi, pozostawiając trwałe ślady i tak mocno zaważył na Twoim charakterze i na biografii. Obawiam się, że to nieuleczalne.

  443. @ Rafał Kochan

    Ocet podrzucały nam elementy antysocjalistyczne, zapomniałeś? A socjalizm, ojciec komunizmu, przyszedł do Rosji na bagnetach imperialistycznych filozofów. Dalej nie jarzysz, że to oni trują nas dziś „wolnym” (hłech hłech) octem?
    Kultura, Kochanie, to jest w kraju prawdziwie wielkim – tylko wielcy kulturą mogą sobie demokratycznie wybrać agenta kgb na prezydenta.
    Jak zrozumiesz, będzie Ci się chciało żyć i głosić chwałę wielkich kultur, może nawet troszkię pogwałcić – jak wywołasz sobie wojnę z jakąś odpowiednio małą kulturką.
    Trafisz na zapadnią placówkę, jako zapadnik będziesz mógł nieść prawdziwą propagandę na falach blogów!
    Ach, Żołnierzu Wolności – trwaj i gwałć, na ogólne życzenie umysłów nienarodzonych…Niech ożyje świat zaginiony.

    Panu Profesorowi pogratulować wybudzenia „ruskiego”; park jurajski komunizma okazał się jakże żywą i żywioną w nas skamieliną pod czapą pustego czerepu.
    Ławrow znowu bezinwestycyjnie (?) poszerza granice kultur i przemyka się ponad kordony.
    Polska znowu mistrzem antypolski.

  444. Gekko
    „Park jurajski komunizmu” – dobre!!!

  445. @gwint. Póki co, to ty się czepiasz i piszesz psychopatyczne teksty, jak chociażby o Tusku i jego kiosku ruchu. Rada ta sama, jeśli masz mnie obrażać, to lepiej nic nie pisz. Jeśli chcesz dyskutować, to zapraszam, byle merytorycznie, na temat i w odpowiedniej kulturze słowa. A jeśli chcesz nadal puszczać idiotyczne inwektywy, proszę bardzo. Repertuar przygotowany na ciebie, mam gotowy do użycia. To takie proste, prawda?

  446. *oczywiście pomyłka. „Kiosk ruchu” jest zarezerwowany dla innego ancymona: axioma1. Gwint jest od octów, głupków, pomyleńców i innych ciekawych inwektyw. Kolor czerwony tych panów czyni z nich bezkształtną masę. Każdy z nich uciosany jest na tę samą, toporną modłę… stąd moja pomyłka. Przeprosiny niech przyjmie ten, który poczuł się bardziej dotknięty.

  447. Gospodarz, filozof pisze: „Rzeźba jest brutalnie naturalistyczna i – o ile wolno mi mieć sąd w tej sprawie – bardzo poprawna jako dzieło sztuki, a co najmniej rzemiosła rzeźbiarskiego.”

    Nie wiem, czy ta „rzeźba” jest „bardzo poprawna, jako dzieło sztuki”, bo się na tym nie bardzo znam. Zastanawiam się tylko, co ten głupi szczyl tak naprawdę „rzeźbi”. Wg mnie są następujące możliwości:

    – „artysta” chce zaistnieć jak np. Nieznalska, która wieszając na krzyżu męskie genitalia stała się „znaną artystką”. Każdy może to jej „dzieło” odebrać jak chce, np. że wg niej to Chrystus był głupim ch…m bowiem tak bardzo uwierzył w to, że jest synem bożym, ze dał się za to ukrzyżować;

    – Szumczyk jest zwykłym zboczeńcem, którego podnieca seksualna przemoc ale żeby nie narazić się na jakieś potępienie, to swój artystyczny wytrysk przyozdobił w hełm z pięcioramienną gwiazdą piekąc kilka pieczeni na zjełczałym oleju. Przecież temu „pomnikowi” wystarczy zmienić nakrycie głowy, na hełm innego kształtu i będzie to nie Rusek a np. Niemiec, Amerykanin, Francuz, Polak albo opatrzyć znaczkiem ONZ i będzie wtedy najbardziej uniwersalny. No, ewentualnie można zmienić hełm na turban, fez lub myckę, czy też np. zawiesić na szyi różaniec z krzyżem, co kto chce i lubi;

    – napomknął Wodnik 53 o okrucieństwach wojen i ich konsekwencjach. Szymczyk nazywany – wg mnie pochopnie – artystą, odniósł się do zdarzeń sprzed trzech ćwierci wieku a dzisiaj na naszych oczach, kilkaset kilometrów od nas zaledwie, dzieją się rzeczy równie straszne i potworne. Niech sobie Szymczyk „The Whistleblower” Larysy Kondracki obejrzy i coś „stworzy” na temat ćwierci miliona kobiet głównie z Ukrainy, Mołdawii i Białorusi żyjących dzisiaj w piekle usytuowanym w środku Europy i pod okiem „społeczności międzynarodowej”;

    – zboczony pseudoartysta być może widzący siebie „w roli”, ambitny jest nawet, bo „ruski sołdat” wyposażony jest nie w pepeszę czy mosina na sznurku a w pistolet, co oznacza, że to oficer jest bo zwykłym żołnierzom broń krótka „nie przysługuje”. Czyżby Szumczykowi marzyło się by gwałconą ciężarną kobietę smyrać pistoletem po uszku udając oficera?
    Niech sobie pojedzie do Bośni, to może mu się uda zaspokoić chore zachcianki.

    Podsumowuję, – obrzydliwy, zboczony gnój. Nie chce mi się więcej o nim gadać.

    Nemer

  448. Potworny wypadek, ratownicy wyciągaja kobietę z rozbitego auta, robią reanimację, i jak się często zdarza w takich przypadkach, łamią jej żebra.
    Po poskładaniu do kupy, ta sama kobieta oskarża ich o naruszenie nietykalności cielesnej i żąda odszkodowania.
    Wniosek?
    Było nie ratowac jej życia, nie byłoby problemu?

    Tak samo jest w tej dyskusji.
    GWAŁCILI!!!
    Nie powinni!!!
    Mało wam wyroków śmierci wykonywanych na gwałcicielach?
    Wysyłaniu ich do karnych batalionów?

    Mordować mogli Łotysze, Litwini, Niemcy, Ukraińcy- setkami tysięcy.
    A w Katyniu!!!
    Te 23 tysiące to kropla wobec 55 milionów które pochłonęła wojna w Europie jedynie.
    Proporcje jakieś należy zachować w ocenach.
    A jeżeli już mówimy, to traktujmy jednakowo WSZYSTKIE nacje w nim biorące udział.
    Nasze kompleksy narodowe są monotematyczne, bo przegraliśmy walkę o prymat w tej części świata.
    Psychoterapia leczy niektóre z nich.
    Więc się leczmy……

  449. Niedawno oglądałem jakiś film o Krucjacie Dziecięcej……
    Przechodząc przez tereny poszczególnych baronii, ich władcy wybierali z tego tłumu dzieciaków co smakowitsze kąski……
    Ale to pewnie Ruskie byli- w tej Frankonii, Czechach, Niemczech, Włoszech?
    Resztki krucjaty sprzedali Genueńczycy Arabom.
    Biznes życia zrobili- tylu niewolników za darmo……

    Krucjata z krzyżem, półksiężycem, swastyką, czy czerwoną gwiazdą, naprawdę niewiele się od siebie różniły.
    „Ludzie ludziom”……homo homini lupus…….

  450. @wiesiek59. Nie pisz w liczbie mnogiej o kompleksach czy innych sprawach tego typu. Jeśli masz kompleksy, to pisz za siebie. Ja tam nie mam kompleksów, a przynajmniej nie takie, o których piszesz, więc rzeczywiście psychoterapię zafunduj najpierw sobie.

    Połamane żebra i nietykalność osobista… a cóż to za porównanie? Zapytaj dalej siebie, skoro używasz tego typu pokręconą logikę, skoro jakiś lekarz ratuje komuś zdrowie lub życie, to ma prawo jednocześnie zgwałcić pacjentkę ? Wiesiek, ja naprawdę cie uważam za rozsądnego człowieka, ale ty naprawdę z uporem maniaka chcesz sobie coś udowodnić. Najpierw bredzisz o kompleksach,a potem silisz się na jakieś porównania, które tylko pogrążają twój tok myślenia.

  451. @wiesiek59. Połamane żebra podczas reanimacji mogłyby pasować jedynie do sytuacji wojennej, gdy np. szpital z rannymi zostałby zburzony przez Rosjan w czasie bombardowania miasta; gdy w czasie strzelaniny, matka z dzieckiem byłyby zabite przez Rosjan, bo ktoś pomyliłby je z kimś innym lub zupełnie przypadkowo. Naprawdę, następnym razem, jak juz chcesz robić porównania, to zastanów się głębiej nad tym. Ponadto, co mają wspólnego zwykłe, życiowe/wojenne sytuację z tą rzeźbą i utrwaloną niej konkretną sytuacją? czy artysta ten pretenduje do roli historyka, który chce zmienić karty historii? Czy jest rzecznikiem IPNu, który chce powiedzieć, że Rosjanie tylko gwałcicli i nie wyzwalali Gdańska? Co ty chcesz od tego artysty?

  452. Rafał Kochan
    26 października o godz. 12:43

    W moim odczuciu ten artysta pretenduje do roli „pożytecznego idioty” po prostu.
    Tak samo jak ten pastor palący Koran w USA.

    Patrząc z pewnej perspektywy- czego Ty nie czynisz- ogólnoludzka NORMA zachowań jest taka właśnie- gwałt, rabunek, przypadkowe morderstwa dla zatarcia śladów i uniemożliwienie ofiarom złożenia zeznań.
    Każda wojna demoralizuje jej uczestników.
    Demonizowanie Rosjan, to GŁUPOTA i krótkowzroczność.

    Europa uległa kraksie w 1938 roku.
    Z przyzwolenia ówczesnych mocarstw.
    A ratowali ją, intensywnie popędzani automatami NKWD brudni, zawszeni, pijani, przestraszeni, zdemoralizowani długotrwałością konfliktu, siłą wcieleni, czerwonoarmiści.
    Robienie im jedynie zarzutu, że zachowywali się często bestialsko, w celu politycznym, jest głupotą.

    „To gorzej niż zbrodnia, to błąd”- Talleyrand miał rację to mówiąc…….
    Znieważanie CUDZYCH symboli nie prowadzi do konstruktywnej współpracy. A na tym powinno zależeć wszystkim rozsądnym ludziom.
    Pomniki nie powinny gryźć……godzić w czyjąś dumę.

    Niedawno odsłonięto na Zaolziu pomnik czeskiego generała, który je zajął dla Czech.
    Ugryzło to naszych patriotów.
    Gdybyśmy Żeligowskiemu wznieśli pomnik w Wilnie, ugryzłoby to Litwinów.
    I PO CO?

    Pomnik cara w Helsinkach stoi nadal, ale ci Skandynawowie są jacyś dziwni…..

  453. WODNIK,
    Ja uwazam, ze byloby wspaniale (I dla Polski przede wszystkim tez) gdyby Rosja stala sie czescia UE ktoregos dnia,
    Jest to logiczne – rowniez istnieje tu doskonala ekonomiczna synergia – technologiczno/surowcowa.

    Pracowalem 2 lata nad projektem majacym polaczyc szybka koleja Moskwe z Berlinem z glowna stacja w Lodzi…po drodze.
    Udzial w projekcie brali artysci ( a jakze…) rosyjscy niemieccy i zydowscy.
    Chodzilo oto, ze w przyszlosci Polska moze znalezc sie w centrum wielkiej Unii.

    Na taki rozwoj wypadku najprawdopodobniej nie pozwoli USA…

    Ale zeby to sie moglo stac Rosjanie (rzadzacy Rosja) nie powinni „odkurzac pomnika Dzierzynskiego”…
    ktorego zaraz po upadku komuny slusznie wsadzili do magazynu.

    Imperialne I nacjonalistyczne mity to byla pierwsza rzecz, ktora nalezalo odrzucic tworzac wspolnote europejska.

    UE nie ma sie najlepiej – ale bym jej nie skreslal – jest to zdecydowanie najwiekszy i najbardziej wizjonerski projekt naszych czasow.

    Wytycza z nieprawdopodobnymi problemami – ale jednak – zupelnie nowe mozliwosc rozwoju dla calego swiata,

  454. Na marginesie……
    Usiłując przywrócić akcję serca Franzowi Josefowi Straussowi, złamano mu pięć żeber, co wykazała autopsja.
    Lekarze nie zostali oskarżeni.
    Ale, fachowa i gwałtowna akcja reanimacyjna staruszkowi nie pomogła.
    Ratując komuś życie, nie dba się o drobiazgi ani wolę pacjenta……

    Przykładanie miary pokojowych czasów do czasów wojny, jest idiotyzmem.
    Istnieje mniejsze i większe zło.

  455. Wiesiek,

    Rosyjskie wladze dobrze by zrobily gdyby docenily wolnosc wypowiedzi artystycznej w liberalnym spoleczenstwie.

    Sztuka moze draznic, wnerwiac i irytowac.
    Zupelnie jak nieodpowiadajace nam opinie.

    Ale nie mozna domagac sie „panstwowo”…przeprosin tym bardziej, ze fakty nie zostaly spreparowane.

    Ta swieta wiara, ze Rosja swoja krwia wyzwolila Polske (jakby istniala inna droga do Berlina) i dlatego sie jej „nalezy” – nie pomaga w realistycznym ulozeniu sobie stosunkow sasiedzkich.
    Polska stracila w walce ze wspolnym (ktory na poczatku byl sojusznikiem CCCP…) wrogiem proporcjonalnie WIECEJ niz Rosja!

    My mamy swoich prawdziwych…Polakow jak tu sie czesto pogardliwie pisze a Rosja ma swoich prawdziwych Rosjan do szescianu!
    Po cholere udawac, ze „im sie nalezy”… z jakiegos powodu.

    Jedni i drudzy zyja przeszloscia i szkodza swoim krajom.

  456. @wiesiek59. Ok, dla ciebie autor tej rzeźby może być „pożytecznym idiotą”, a jego dorobek bezwartościowym kiczem. Masz do tego prawo. Jednak wyrażenie swojej oceny na ten temat o niczym nie mówi, bo każdy odbiorca ma prawo do niej i każdy może mieć inną. Problem w tym, że tutaj nie toczy się rozmowa o walorach artystycznych, tylko o jakichś skisłym wyidealizowaniu „zwycięzców” oraz tabu, które powinno ich chronić w imię tzw.”mniejszego zła”. Dokonało się poplątanie w pomieszaniem. Świat sztuki został przez niektórych z was zredukowany do matrycy waszego wyidealizowanego świata – to karygodne jest. Mało tego, z twoich i nie tylko twoich słów wynika, że artysta ten nie powinien był tego robić, co zrobił. I to jest największy problem w tym wszystkim. Uzurpujesz sobie prawo, co jest moralne, a co nie w sztuce, jednocześnie relatywizujesz dobro i zło w czasie wojny. I dalej ciągniesz medyczny watek porównań. Tak, masz rację, ratując życie komuś nie dba się o drobiazgi, a tym bardziej nie myśli się o dupczeniu kobiet wbrew ich woli.

  457. Andrzej Falicz
    26 października o godz. 13:16

    I tu prawie wszyscy- pomimo różnic w drobiazgach- się zgadzamy.
    To projekt na kilka pokoleń co prawda, ale jedyny sensowny.
    Pragmatyczny Zachód żyje juz w świecie postideologicznym i robi interesy z każdym.
    Nasi kadzą jeszcze ideologicznym dymem, zatruwając stosunki międzynarodowe i psując biznes.
    Wokulski, nie Kmicic……
    Jeżeli już szukać wzorca, to Rzędzian….najbardziej z nich praktyczny.

    Jeżeli nie da sie kogoś pokonać, to trzeba go przyłączyć.
    Co zrobiła Francja z Brytanią, Hiszpanią, Niemcami, czy Holandią.
    Prowadząc wcześniej z nimi wielowiekowe wojny o dominację w tamtym zakątku Europy.
    Uczmy sie od pragmatyków, a nie od naszych polityków…..

  458. Ktoś tam ktoś , jakiś „nikt” bądź prawie intelektualny „nikt” – bo w naturze tropików np. taki gek(k)on to „nikt” w porównaniu np. z jaguarem czy hipopotamem – bajdurzy coś (ale paralela jest „przednia”) o „…Parku jurajskim komunizmu”. Takich parków jurajskich jest w polskich głowach całe mnóstwo, poczynając od uwielbienia bezkrytycznego kasztanki i jej „dosiadacza” (i wszystkiego co z tym się wiąże; np. niechęć do demokracji, pogarda dla „Innego”, wstręt do kompromisów), wspomnianego we wcześniejszym poście „żupana” i karabeli, czołobitność do autorytetów i tradycji (najczęściej kiepskiej i koślawej bo „przegranej” – powstania, insurekcje), mitomania, millenaryzm, towianizm (ciągle żywy !!! – z kagankiem tzw. Zachodu na Wschód), nacjonalizm, antysemityzm, wrogość do „Ruskich” i „Szwabów”, pogarda do „Pepików” i Litwinów.Parków jurajskich jest więc w polskich głowach całe mnóstwo (i jeszcze więcej) ….. Nie tylko po-komunistyczny !!!!
    Pozdrowienia dla „jaszczurek”
    Wodnik 53

  459. @wiesiek59. Jeśli Rosji nie zależy na wstąpienie do europejskiej społeczności, to choćbyś się zesrał, to twoje zachciewajki można włożyć między książki. Rosja ma imperialną doktrynę narodową. Wtopienie się w Europę pozbawi ją całkowitej kontroli nad swoim społeczeństwem, a przy okazji zamknie drogę do wywierania wpływów na okoliczne państwa. Przecież to gołym okiem widać, że Rosja ma w głębokim poważaniu integrację kulturową z Europa. Dla niej Europa to albo bezpośrednia bądź planowana strefa wpływów, albo pozostałe frajerstwo, które ma płacić im za gaz i ropę, lub, jak zabraknie kasy, to skarbonka do pobierania kolejnych kredytów na wieczne nieoddanie. Taki obraz będzie trwał do czasu, gdy skończą się Rosji zasoby wymienionych złóż naturalnych. Czyli nie wcześniej, niż za 30-40 lat, a inni fachowcy twierdzą, że za 100 lat.

  460. Rafał Kochan
    26 października o godz. 13:51

    @wiesiek59. Jeśli Rosji nie zależy na wstąpienie do europejskiej społeczności, to choćbyś się zesrał, to twoje zachciewajki można włożyć między książki. Rosja ma imperialną doktrynę narodową…”

    W 100% sie zgadzam – ale niekoniecznie musi to dotyczyc samych Rosjan jezeli tylko rzadzacy przestana ich oczadzac tymi dymami imperialnymi.
    Byc moze sie od tego uwolnia i jestem pewny, ze wielu juz to zrobilo ( za co dostakja od wladzy pala po dupie).
    Miedzy innymi o wielkim nietyklanym narodzie rosyjskim, ktory wyzwolil Polske ( a nie musial…)

    I oto tu sie tak naprawde rozchodzi.
    Nie o jakas wydumana rusofobie Polakow „co uniemozliwiaja” …ale oto, ze to tanga trzeba dwojga.

    To nie UE musi sie zmienic…ale Rosja.
    Tak jak wszystkie inne kraje przystepujace do Unii.

    Zmiana musi polegac miedzy innymi na obiektywizacji swojej historii i liberalizacji – np. „co moze artysta”

  461. @Andrzej Falicz. Oczywiście, że miałem na myśli elity polityczne, pisząc o „Rosji”. Do narodu rosyjskiego nic nie mam. Moja babcia bardzo ich chwali, bo z wieloma z nich pracowała w niemieckiej fabryce i jej pomagali przeżyć, a mój dziadek był w II Armii WP i również darzył ich szacunkiem, choć, jak twierdził – „jedli surowe banany ze skórką, zagryzając chlebem” i byli uczynną „dziczą”. Elity polityczne mają pranie mózgu na pewnym etapie swojego rozwoju i edukacji. Dla tych ludzi społeczeństwo jest traktowane przedmiotowo, jak i inne narody oraz państwa.

  462. Panowie.
    Zgoda, Rosja musi się zmienić, wyrzec imperialnych mrzonek.
    A co z Francją i Brytyjczykami?
    Co z USA?
    Też się wyrzekną?

    Ciąg ingerencji w Afryce świadczy o tym, że jak na razie ich politycy nie dojrzeli do tego rozwiązania.
    „Bombowa demokracja” jest cacy, ruska satrapia top samo zło?

    KAŻDY kraj usiłuje budować swoją strefę wpływów.
    Nawet Polska……
    A przy sprzecznych interesach, potencjalny wasal ma ambiwalentne odczucia. Gra o Ukrainę powoduje wyciszenie naszych pretensji wobec niej, podsycanie rusofobii to dalszy ciąg gry….

    Mamy szczęście, że poza symbolami nie prowadzimy wojny gorącej.
    Nawet nasi europejscy terroryści byli cywilizowani i ostrzegali o bombach.
    Jak walka o strefy wpływów wygląda w Azji Mniejszej, czy Afryce, widzimy na bieżąco……

  463. @wiesiek59. Mnie nie interesuje imperializm Francji czy Wlk. Brytanii. Moim zdaniem kraje te już dawno temu straciły prestiż w tym względzie. Imperializm USA również mi dynda, jako Polaka, ale niepokoi mnie jako człowieka. Jeśli chodzi o Ukrainę, to całe szczęście, że ten kraj ma głęboko wpojone idee nacjonalistyczne. Pamięta, czym się może skończyć uzależnienie od Rosji. Zatem, moim zdaniem Polska nie musi wiele robić w tej sprawie, bo nawet sympatyzujący z Rosją Janukowycz robi Putina w bambuko. Czy polityka Ukrainy, która polega na staniu okrakiem pomiędzy Rosja i Europą, odniesie w efekcie skutek? Trudno powiedzieć. W każdym razie Polska powinna być umiarkowana w wyciąganiu Ukrainy za uszy do tej Europy, ponieważ może to odnieść tylko odwrotny skutek.

  464. No coz Polska Rzeszpospolita Ludowa ,w ktorej sie urodzilam ,/i niech mi znowu Jakis matol nie protestuje ze to nie byla Rzeczpospolita/ ,byla
    ,byla w tamtych czasach bardzo w porownaniu do zachodu nowoczesnym
    ,bardzo nowoczesnym panstwem .
    A wolnosc slowa opijalo sie przy wodze z …rozterka !!
    Cudze chwalicie , swego nie znacie , wszystko niszczycie co posiadacie !
    Pozdrawiam

  465. @PS. Bardzo nowoczesnym. Szczególnie to było widać po latrynach, metrze warszawskim i obrusach w barach mlecznych.

  466. Bardzo mi przykro Panie Kochan Polska Rzeczpospolita Ludowa byla nowoczesnym panstwem .,..
    Pan chyba myli obyczaje i zachowanie z prawami nowoczesnego panstwa ?
    Pozdrawiam
    ps. w barach mlecznych nigdy nie bylo obrusow ,jak w Warszawie wtedy
    Metra ….

  467. @jasny gwint
    //Pięknie to napisałeś. A Ty gdzie się w tej konstelacji znajdujesz?//

    Ja znajduję się po stronie katolickiego rozumu, a moim mistrzem jest ks. prof. Guz, wielki filozof. Poszukaj sobie na you tube.

  468. Sztuka ma rolę służebną wobec prawdy. Warsztat jest sprawą drugorzędną. Im lepszy tym lepiej dla prawdy.

    Sztuka na służbie nieprawdy jest współudziałem w przestępstwie, a czasem zbrodni.

    Trzeba więcej słów?

  469. Co do miejsca ustawienia, jest nieistotne wobec faktu czemu służy.

    Jeśli wygasa przyczyna dla której powstało dzieło ( w tym wypadku umieszczenie prawdy w podręcznikach historii ), usuwa się go z widoku.

  470. Gdy po śmierci Mao, w drugiej połowie lat 70., Chińczycy wprowadzali reformy ekonomiczne, ich PKB per capita (mierzony w dolarach międzynarodowych z 2005 roku) był mniejszy niż 500 USD. Obecnie, po 32 latach rozwoju (licząc od 1980 roku, jak na wykresie), sięgnął 8 tysięcy, zbliżając się mocno do średniej światowej – pokazuje to właśnie poniższy wykres (dane Banku Światowego). Wzrost jest blisko 20-krotny – USA wzrosły w tym czasie zaledwie o 68%, Niemcy o 66%, Francja o 47%. Świat zwiększył swój PKB na głowę o 73%.
    http://studioopinii.pl/pawel-wimmer-co-mnie-rajcuje-12-gdzie-polska-gdzie-chiny/
    ==============

    Może jedynie zamordyzm w połączeniu z wolnym rynkiem gwarantuje rozwój i niwelowanie głodu?
    Ale jak na razie, udało sie to jedynie w Azji- Korea Pd. i Chiny.
    Kapitalizm barów mlecznych dla ubogich, likwidacji slumsów, czy powszechnego szkolnictwa i służby zdrowia nie przewiduje….

  471. Pojmani polscy oficerowie byli traktowani z szacunkiem. We wrześniu 1939 r. mógł to być dobry punkt wyjścia do stworzenia czegoś na kształt wymierzonego przeciwko Rosji, polsko-niemieckiego braterstwa broni, jakie, pod wodzą Piłsudskiego, istniało w latach 1914-1916. Symbolem tej pamięci było złożenie we wrześniu 1939 r. przez przedstawicieli Wehrmachtu wieńca na grobie Marszałka w Krakowie, jak również zaciągnięcie przy nim warty honorowej.
    http://www.przeglad-tygodnik.pl/pl/artykul/wrog-na-wschodzie
    ===============

    Interesujące spekulacje…..

  472. PS. Bardzo mi przykro, że nie pojął pan mojej ukrytej drwiny, że NOWOCZESNOSĆ PRLu polegała na magicznym słowie „NIC”. W latrynach nie było srajtaśmy, w barach nie było obrusów, a w stolicy nie było metra. Teraz już wiesz o co chodzi z TĄ nowoczesnością PRLu?

  473. wiesiek
    Dien Bien Phu !
    Repeat after me:
    Dien Bien Phu ! and again Dien Bien Phu !
    Tak, tak wc59, Legionnaire i jego frères d’armes wiedzieli kto im wydaje rozkazy i dlaczego to robia. My nie mielismy za plecami NKVDs commissars, premie CEOs z General Motors, Lockheed Martin czy Springfield Armory, Inc. nas nie interesowaly, wazny byl sprzet w jaki nas wyposazano.
    Oh yes, we did it ! Knowingly and willfully.
    A w Veterans Day w miejscowym VFW upije sie with my brothers in arms pamietajacych Kasserine Pass, Normandie, Ivo Jima, Inchon, Khe Sanh, Lebanon, Chad, Fallujah, Afghanistan, etc. Real brothers.

    Gwint
    Think It Then Ink It.
    Learn to read and then you read to learn.
    Got it ? Doubt it !

    AxioN1
    Znany jako Jebackurwawaszamaczmordyspierdolony … Uff !
    Najpierw budowal bolszewizm w Polsce; kiedy bolszewizm upadl wyeksportowal siebie ze swoim bolszewickim DNA do ktoregos z krajow rasistowsko-imperialistycznych-kapitalistycznych- etc, etc, etc. Jako ofiara antysemityzmu, oczywiscie. Teraz eksportuje bolszewizm na blogu (z pewnoscia Polityka nie jest jedyna).
    Perfect example of one sick f*ck motherf*cker. Oh yes, you do have a f*cked up life you miserable piece of a human waste.
    And you deserve it !
    Now, you spewing nothing but vitriolic hate from your filthy mouth. You just keep going like this … What goes around comes around !

    Falicz
    Cyt.: „Wciaz czuje smrod palonych napalmem dzieciecych cial „wyzwalanych” skutecznie od komunizmu przez Amerykanow w Wietnamie.”
    A gdzie pan panie Falicz czul ten smrod ?
    Moze kilka szczegolow; gdzie, kiedy, jako kto, etc. Zachecam pana panie F.
    You wouldn’t lie to us. Would you ?
    A moze to ktorys z domownikow … just broke the wind.
    If I were you, I would be very careful Mr. F with that anti-American rhetoric, boys from NSA might be listening. They have a goon squads everywhere, you can smell them too. Don’t you Mr. F. ?

    One of my favorite quotes about war, napalm, smell.:
    „Nothing else in the world smells like that. I love the smell of napalm in the morning. ….The smell, you know that gasoline smell, … Smelled like victory.

    See you morons when I see you.

    circ
    Podobaja mi sie pana/-ni wypowiedzi.
    Czy my Lutheranie z wami Katolikami kiedys sie dogadamy ?
    Dobrze by bylo.

  474. Rafał Kochan
    Tak już jest, że wszystko motologizujemy ze znakiem ujemnym albo dodatnim: Polskę piastowską i jagiellońską, powstania przegrane, choć moralnie wygrane (oczywiście najmniej pamietając o jedynym chyba udanym wielkopolskim, a obronę Warszawy w 1920 nazywamy „cudem” nad Wisłą, choć o wygranej bynajmnie nie zadecydowała Najświętsza Panienka), XX -lecie miedzywojenne dla jednych jest okresem „koszmarnej snacji”, jak drwił sobie Słonimski, a dla innych jednak dużym sukcesem, jak na waruki, w jakich wykuwała się państwowość po odzyskaniu niepodległości.
    Tak samo jest z oceną sensu i ceny naszego bohaterstwa podczas II WŚ , zarówno w okupowanym kraju, jak i na różnych frontach, że już nie wpomnę o samym powstaniu warszawskim, które było totalną hekatombą stolicy i jej mieszkańców.
    Nie inaczej dziś jest rozliczany PRL. Od jednej ściany do drugiej. Bez umiaru przez tzw. fundamentalistów po obu stronach.
    Jednego tylko nigdy nam nie brakowało – zacietrzewienia w sporach, braku rozwagi, brawury i zadęcia połączonego ze wzgardliwym stosunkiem do ruskich, szwabów, pepików, żabojadów, angoli, jankesów, żydów jako takich itd. itp.

  475. @mag. Bez wątpienia. Szkoda, że wielu Polaków (?) nie ma dystansu, że ma skłonności do mitologizowania i idealizowania swojej przeszłości, w której przeżywali prawdopodobnie najwspanialsze lata.
    Moja babcia powiedziała mi kiedyś znamienną rzecz, kiedy ją zapytałem o jej młodość spędzoną w czasie wojny w fabryce włókienniczej w Bielefeldzie. A mianowicie wspomniała, że mogłaby wrócić do tamtych czasów, do chwil, gdy szukała chleba na śmietnikach, kiedy Niemiec lub Niemka w każdej chwili mógł ją spoliczkować i znieważyć, gdy nie widziała swoich rodziców i rodzeństwa przez 4 lata, byle tylko być znów młodą i zdrową.

  476. Legionnaire
    26 października o godz. 18:03

    Z definicji rozgrzeszam wszystkich ŻOŁNIERZY za ich winy.
    Wojna nie jest decyzją ich, ale polityków.
    I tych co na wojnie dorabiają sie miliardów.
    Tyle że to żołnierzy się sądzi, a nie mocodawców- na ogół.

    To semper fidelis nie powinno przesłaniać celu.
    Wy jesteście jedynie NARZĘDZIEM do jego osiągnięcia.
    Legioniści Dąbrowskiego też myśleli że będą użyci do zbożnego celu- odzyskania wolności.
    A użyci zostali do jej tłumienia.
    Z perspektywy czasu, mógłbyś zweryfikować sens swego udziału w kilku wojnach.
    Co przyniosły LUDZIOM?

  477. @wiesiek59. A co z tymi żołnierzami, którzy dają upust swoim zwyrodnieniom? Co z tymi, którzy nie musieli mordować, a robili to ze zwykłej przyjemności? Perwersji? Zabawy? Tacy też podlegają rozgrzeszeniu?

  478. Rafał Kochan
    26 października o godz. 20:18

    Jakie są PRZYCZYNY zachowań patologicznych?
    Społeczeństwo? kod kulturowy, wychowanie? etos?
    Uwarunkowania są wieloczynnikowe.

    Za kilka- kilkanaście lat, nasze spory będą bezprzedmiotowe.
    Winę będą ponosić PROGRAMIŚCI systemów bojowych, autonomicznych w swych decyzjach. To przyszłość wojny- robotyzacja…….

    Na tele-5 włąśnie leci filmik z tej serii „Projekt Solo”…….
    Roboty nie mają oporów moralnych……

  479. @wiesiek59. My nie rozmawiamy o przyczynach, tylko skutkach. Zadałem ci konkretne pytanie, jak cywilizowane społeczeństwo ma sobie radzić z takimi przypadkami? Czy powinno tolerować swoich żołnierzy, którzy pacyfikują wioskę, w której nie ma żadnego żołnierza, gwałcąc, torturując i pozbawiać godności kobiet, dzieci, starców? Odpowiedz na to pytanie, jak to powinno twoim zdaniem wyglądać?

  480. Rafał Kochan
    26 października o godz. 20:49

    Skutki są zgodne z wcześniej podjętymi DECYZJAMI.
    A coraz więcej o implikacjach decyzji wiemy.
    Co niekoniecznie dociera do je podejmujących.

    Każda decyzja polityczna to koszty rozciągnięte w czasie.
    Często na dziesięciolecia, wymykające się kadencyjności współczesnych polityków.
    W mjej ocenie, na decyzje coraz mniejszy wpływ mają ludzie, coraz większy spodziewane zyski.
    Koszty sie znacjonalizuje, zyski sprywatyzuje…….
    A najemników jak na razie jest dość.
    Za ich rany zapłaci społeczeństwo, zaś zyski z ich interwencji i sukcesu kampanii zostaną w kieszeniach decydentów.

  481. @wiesiek59. Widzę, że unikasz odpowiedzi. Jakoś mnie to nie dziwi w kontekście tego, o czym wcześniej rozmawialiśmy. Laurkę sobie wystawiłeś tym stwierdzeniem: „Z definicji rozgrzeszam wszystkich ŻOŁNIERZY za ich winy.”, którego nie jesteś w stanie umotywować w obliczu moich pytań. Przykro mi, ale z twoich słów płynie wiele goryczy na temat obecnego świata i ludzi, którzy doprowadzają do cierpienia wielu istnień ludzkich. Niestety, ale najpierw trzeba spojrzeć na siebie i zweryfikować swój system moralny, a potem narzekać na innych.

  482. wiesiek-z Chinami bylbym ostrozny,bo:
    -jeszcze 30 lat wstecz to samo mowilo sie o Japonii,ktora teraz od 21 lat stoi w miejscu
    -bliska mi osoba odpowiada za „swoj” oddzial w Chinach i o tym kraju w ktorym ostatnio byl 8 miesiecy ma zupelnie inne zdanie.Byl w duzej firmie przemyslowej!
    -pomalu,tak jak wczesniej w Japonii, wchodzi do zycia pokolenie wzglednego dobrobytu i niewiadomo jak ich kultura zareaguje ne te zmiany.Nie upraszczajmy wszystkiego tylko dlatego,ze nam sie wydaje ze tak winno byc,bo my tak chcemy!!

  483. Pewnemu zablokowanemu blogowiczowi blogu profesora Hartmana chciałbym zwrócić uwagę, że za Kazimierza Wielkiego też nie było papieru toaletowego i paru innych rzeczy, a mimo to uważamy okres jego panowania za niezwykle udany.
    To że blogowicz nauczył się pisania i czytania może zostać uznane za znaczące osiągnięcie okresu politycznego, który krytykuję.

    Kiedy kieszeń jest prawie pusta, to spełniając niektóre potrzeby decydujemy się na rezygnację z innych, także niezbędnych potrzeb.
    To wszystko jest dla blogowicza jasne z kursu ekonomii politycznej socjalizmu, którą gniewny blogowicz przerabiał na krótkich kurasach, bo szkoły wyższej nie kończył, gdyż uważał, że krzyk i wrodzony spryt zastąpi mu rozum, które to cechy demonstruje nam w nadmiarze na blogu.

    Być może skoro poczyniono wydatki na skromną edukację blogowicza, to trzeba było mu równocześnie uświadomić, że do czynności higienicznych będzie musiał używać najpopularniejszej gazety owych czasów. Przypuszczano (jak się okazało niesłusznie), że korzyść z tego rozwiązania będzie potrójna, gdyż blogowicz pogłębi naukę czytania, średnio skutecznie oporządzi się w latrynie, a na dodatek zachłyśnie się najnowszymi wiadomościami o przodujących osiągnięciach budownictwa socjalistycznego.

  484. A.L. Augustus vel Legionnaire
    Ty!!! O żeż…
    Twoje największe osiągnięcia; to perfekcja przeklinania w stylu prymitywnego żołdaka i znajomości pośród „członków” kółka różańcowego.
    Ty!!! O żeż…
    Twój poziom inteligencji szczytuje na wykroju ze sztangi pruskiej.
    Ty!!! O żeż…
    Twoja największa porażka; utrata kontaktu ze współczesnością.
    Ty!!! O żeż…
    Powtórz, jakie są lekarstwa na pchły?
    Ty!!! O żeż…
    Jak po luterańsku niszczy się kundla? Śmiało, wyjaśnij.
    Ty!!! O żeż…
    Chwal Amerykę werbalnie.
    Itp. itd.

  485. Rafał Kochan
    26 października o godz. 21:41

    Może inaczej.
    Każda decyzja polityczna oddziaływuje na określoną populację.
    Co spełnia to kryterium?
    Decyzja tycząca 10% populacji? miliona ludzi?
    To kryterium trzeba by doprecyzować……..
    Nie unikam odpowiedzi, tylko myslimy innymi nieco kategoriami.
    „Wspólny język” był niezłą nazwą systemu licytacji.
    Trzeba by się dorobić podobnego w opisywaniu zjawisk politycznych i ich skutków.

  486. Ależ mądrości się wylało
    Szkoda tylko że dobieraliście szanowni argumenty sobie tak jak rodzynki w babce piaskowej.
    No cóż podzieliliście się wzajemnie swą wiedzą jak świat ulepszyć, powinniśmy być Wam za to wdzięczni.
    Szkoda tylko że żaden z Was nie pamiętał o tym że żadne , powtarzam ŻADNE plany dotyczące przewidywania rozwoju na lat choćby 50 nigdy się nie sprawdziły i dotyczyło to tak stosunków międzynarodowych , rozwoju techniki czy kultury a nawet muzyki która ponoć łagodzi obyczaje.
    ukłony

  487. Wiadomo – kobity trzymaja ze soba. Tym razem Kinga Dunin weszla w konszacht z Magiem.

    http://www.krytykapolityczna.pl/felietony/20131026/gwalt-gwalt

    Choc wrecz uwielbiam Dunin to w tym akurat nie do konca sie z nia zgadzam. Uwazam otoz, ze w przypadku identycznego pomnika wystawionego na Balkanach zaprezentowalaby inna opinie.

  488. Czesi to mądry naród. Wybory wygrała lewica i komuniści. Wzrasta nadzieja dla Europy. Tylko Polska pod butem Kościoła i obskurantów dzielnie się trzyma. Na razie super wolne, nie cenzurowane media tego faktu nie dostrzegają.

  489. Jasny gwint
    Ja już od dawna Czechom zazdroszczę. Przede wszystkim trzeźwości umyslu, dystansu do samych siebie i i ich zdrowego, naturalnego anyklerykalizmu. A pomyśleć , żeśmy chrzest od nich przyjęli.
    Nadzieja to może wzrasta, ale zaraz po co dla całej Europy (Ty zawsze musisz być pompatyczny)? Wystarczy, że dla nas, po sąsiedzku.
    Bylebyśmy się nie wzorowali na naszym węgierskim bratanku!

  490. krzys52
    Dunin ma absolutnie rację.
    Niby dlaczego sugerujesz, że miałaby popierać gwałty na Bałkanach?
    Przeciez jej przekaz jest wyrazisty i jednoznaczny.

  491. Rzeźba pana Szumczyka- pod względem artystycznym jest totalnym gó…nem. Ideowo- to prymitywna propaganda.
    To coś, jest głównie podarunkiem do skarbczyka dla rosyjskich graczy politycznych.
    Pojawi się odpowiedni moment …

    Artysta

  492. Legionnaire
    26 października o godz. 18:03

    You know what? You have the mentality of a lawless soldier-roughneck. You are the answer to the question why does the „Soldiers are stupid” opinion persist.

    My colleague used to complain to me: ”Honestly, every time I tell someone I want to join the military, I get a response akin to that only idiots, school dropouts and people with no other options join the military”.

    Pardon my French, but please shut up, don’t discourage my colleague.

  493. Jasny gwint
    Ależ Ty przynudzasz z tym Obamą.
    Nie znam nikogo, łącznie ze mną, kto by twierdził, że należała mu sie pokojowa nagroda Nobla

  494. Nie wiem, ile lat ma Rafal Kochan, ale smiem twierdzic, ze jego wizje PRLu sa nieco wymyslone.
    Jak pamietam, metro w Warszawie zaczeto budowac tuz po stanie wojennym. Nie bylo ani metra metra w PRLu; aby zobaczyc to dziwo trzeba bylo do Moskwy, Pragi lub Budapesztu.
    Teraz w sprawie uniwersalnego miernika cywilizacli, czyli o papierze toaletowym i jego dostepnosci. Brudne toalety, czyli za…ne mozna zobaczyc w Paryzu i w na niektorych uniwersytetach amerykanskich.
    Proponowalbym wybor innego miernika, bardziej adekwatnego.

    mag:
    jezeli pamietasz, wielkim entuzjasta Nobla dla Obamy byl red. Sz., z sasiedztwa. Byl nawet o tym wpis i dyskusja. 🙂

  495. mag
    27 października o godz. 16:42
    Jeżeli reakcją na codzienne zabijanie setek niewinnych ludzi, kobiet i dzieci jest przynudzaniem, to ja dziękuję. Tym bardziej, że dobywa się to z ust intelektualistki z Żoliborza, kobiety. Wstyd i zgorszenie. Niestety nie jesteś w tym sama. To zdziczenie obyczajów datuje się od czasu przejęcia władzy przez Twoich palantów solidarnościowych popieranych przez kościelnych pedofilów.

  496. mag
    27 października o godz. 10:18

    „krzys52
    Dunin ma absolutnie rację.
    Niby dlaczego sugerujesz, że miałaby popierać gwałty na Bałkanach?
    Przeciez jej przekaz jest wyrazisty i jednoznaczny.”

    No niezle pojechalas.
    Wczesniej uznalem, ze jej opinia na temat pomnika (nie gwaltow!) na Balkanach bylaby odmienna.

    Fakt wystawienia rzezby przy sowieckm czolgu istotnie podkresla jej (rzekomy) antysowiecki charakter, tylko co z tego, kiedy wlasnie o to chodzilo: by przypomniec o zbrodniach dokonywanych przez sowieckie zoldactwo. Kogo lepiej na pomniku widac, natomiast, tkwi w oku ogladajacego, przy czym nie ma gwalconej bez gwalciciela. Im lepiej wyeksponowany jest on – tym mniej watpliwosci co do obecnosci gwalconej.

  497. jasny gwint
    Przynudzasz, bo nie musisz mnie, ani innych w kółko przekonywać, że nagroda pokojowej nagrody Nobla dla Obamy była czystym kretynizmem i absolutnym obciachem w świetle tego, co USA wyprawia w ramach „utrzymania” pokoju na świecie.
    Przykro mi, że Ty, krakowski inteligent, nie wyczuwasz ironii i pouczasz mnie ex cathedra.
    Jacy „moi” palanci solidarnościowi?
    Przeczytaj, co nich piszę na blogu Passenta, adresując wpis do Gekko. Bynajmniej nie są to wyrazy uznania.

  498. @ mag
    27 października o godz. 18:41
    „…Przeczytaj, co nich piszę na blogu Passenta, adresując wpis do Gekko. Bynajmniej nie są to wyrazy uznania…”

    Ależ ja nie jestem żadnym inteligentem!!! Ani u Passenta ani tym bardziej u Hartmana!
    Żoliborz, co najwyżej przemierzam przypadkiem, przaśnym brzaskiem prąc z Przasnysza do Przemyśla, przyżegając żarzącą żagwią rzeżuchy rzewnie żrące przyśnięcie.
    Planty, gdzie pono jeno ploty plecące palanty, przybieram na się jeno pantalony galanty
    postradawszy…
    A nieuznania psot posty i wyrazy, neo solidarnie wymywam bez skazy.
    Wumlem się i wolności żołnierzem w głąby edukacyj mierzę!
    To jaka mojaż intelygencja uznanie dla mnie umniejsza?
    Dziennikarze, wot, ja wam… język pokażę.

    PS
    Czy nie dość już absurdalnej sztuki martyrologii, czy nie pora na powrotny twój ruch ku etyce i filozofii na blogu?

  499. Gekko
    No, nie kokietuj.
    Trochę tym ineteligentem jednak jesteś. Nawet, jeśli tylko przemykasz między Plantami a Żoliborzem.
    Przy okazji, podrowienia dla Przasnysza i Przemyśla.
    Przemyśl – piękne miasto! Przasnysza nie pamiętam, z calym szacunkiem.
    Pewnie kiedyś przejeżdżałam (po drodze), ale jakoś mi nie utkwił w głowie.
    A co zaprzestania uprawiania „absurdanej sztuki martyrologii”, to jestem zdecydowanie ZA.

  500. jasny gwint

    Niepotrzebnie czujesz się zdradzony o świcie przez mag. Nie chcę się bić w nie swoje piersi, ale na twoim miejscu to bym ją za twoje słowa przeprosił.

    A wracając do Obamy 😉 to nie wydaje ci się dziwne, że premier Tusk pozwolił sobie znowu podlizać się Ameryce, i to niefortunnie kosztem Niemiec i osobiście Angeli Merkel?

    O to co nasz szef rządu ma do powiedzenia na temat szpiegowania USA: ”Wywiad to nie szkoła dobrych manier”.

    Czyż nie zdaje on sobie sprawy, że skala w jakiej to czynią USA oraz nadużycie ich monopolistycznej pozycji w internecie, a także rżnięcie głupa że tego nie robią, podcina zaufanie wobec tego kraju w skali dotychczas nieznanej. Po co Tusk wystawia na szwank pozycję Polski w UE, która musi coś zrobić z tą wolnoamerykanką. Czyżby nasze służby i w tym względzie wasalowały Amerykanom?

  501. A nawalanka na blogu trwa w najlpsze. Dziwię się Panu Profesorze, gdy stwierdza Pan, że dobrze iż rzeźba była, dobrze, że znikła. Z tym drugim stwierdzeniem się zgadzam. Z pierwszym nie. Rzeźba była za dosłowna. Pokazywała jedynie „ruskiego” mołojca, podczas, gdy każdy zwycięzca zawsze gwałcił. Autor jest zatem zwykłym RUSOFOBOBEM, jak pani posłanka Gosiewska ziejąca jadem nienawiści tylko do Ruskich, przywołując jakieś incydenty z konfliktu Rosyjsko Gruzińskiego, przez Gruzinów zresztą sprowokowane i negująca prawdziwą konstatcję prof. Szyszkowskiej w przedostatnim „Babilonie”, że Polacy w Iraku i Afganistanie gwałcą także. Jest to prawo każdej wojny od zarania cywilizacji Homo erectus (ledwie) sapiens. I to niezaleźnie od religii wyznawanej przez najeźdźcę. Krzyżak też gwałcił Pruskie niewiasty, wbijając im pod koniec aktu miserykordię do serce wymawiając sakramentalne: ja cię chrzczę. Wszelkie gwałty na ludności cywilnej, szczególnie na młodych kobietach, należą do „niezbywalnego” prawa zwycięzcy. W myśl zasady, że zwycięzca bierze wszystko, wojna sama musi się wyżywić, a historię piszą tylko zwycięzcy. To ostatnie stwierdzenie idealnie ostatnio realizuje u nas IPN. W Armii Czerwonej zdarzały się za takie akty wyroki śmierci dla sprawców, co spostrzegli niektórzy blogowicze. O podobnych wyrokach w innych armiach doniesień brak. Same kobiety niemieckie często stwierdzały, że wolą „Rusiego” na brzuchu, niż Amerykańca nad głową. „Ruskiego” można było przeżyć, czasami nawet z przyjemnoscia (jestem obleśny, ale odwołuję się do wspomnień z wojennej tułaczki członków mojej rodziny – ja urodziłem się po tej hekatombie). Niemki tak oceniały koszmar wojny po nocnych dywanowych nalotach aliantów na Lipsk i inne miasta Rzeszy z użyciem bomb fosforowych. Jeżeli więc ktoś moim wpisem poczuje się zniesmaczony i stwierdzi, że artysta użył alegorii, to się z nim nie zgadzam. Artysta jest, jak ponad 90% Polaków, wstrętnym RUSOFOBEM. Inaczej oceniłbym rzeźbę, nota bene piękną w kompozycji i ekspresyjną w wyrazie, gdyby postać gwałciciela przedstawiała bezosobowego i bez insygniów „narodowościowych” wojownika. Artysta jednak wyraził się jednoznacznie popisując się kompletną ignorancją i nieznajomością historii. Reakcja ambasady rosyjskiej zatem wydaje mi się zasadna. Na jeden mało znaczący fakt pragnę zwrócić uwagę. Federacja Rosyjska bierze na siebie odpowiedzialność za akty przemocy dokonane przez ZSRR. Za Katyń już rytualnie nas przeproszono. Za Strzałkowo i inne bezeceństwa wobec „Ruskich”, choćby rytualnie, nie przeprosił nikt. No cóż katolikom wolno. Mają miserykordię.
    Pozdrawiam i przepraszam obrażonych w tym panią Gosiewską.
    Lech

  502. kozetka
    27 października o godz. 19:54
    Z wszystkiego zdaję sobie sprawę. Tylko nie mieści mi się w głowie zabijanie, „że tam znowu im siknęła nafta i zapachniało dolarami”. Jest to ludobójstwo przy jednoczesnej degeneracji zobojętniałych społeczeństw. A Polacy i ci z Żoliborza także powinni pamiętać 6 milionów w ten sam sposób zabitych. Ja pamiętam. To było tak niedawno.

  503. mag
    27 października o godz. 18:41
    Nie odsyłaj mnie proszę do Passenta. Tam pisze grupa stukniętych i sfrustrowanych facetów, robiących za intelektualistów. Typowych zresztą dla dzisiejszej zaczadzonej Polski. Nie odbiegają także od wyczynów publicystycznych oportunisty gospodarza, agitatora partii cwaniaków.

  504. jasny gwint

    Mag odniosła się do powracającego u ciebie jak w bolero tematu, na ktory patrzy ona podobnie jak ty, ale zyczylaby sobie nowych podniet. Ale masz w sumie racje: nigdy nie jest za dużo mówienia o wojnie jako złu samym w sobie. Zbyt łatwo młodsze pokolenia traktują pokój wokół swojej zagrody, czyli w Europie, jako granted.

    A niczego nie ma za darmo, o pokój trzeba ciągle zabiegać. Ludzie pokroju Maciarewicza i Kaczyńskiego, a także różne ruchy faszyzujące, gdyby zebrały szersze w Polsce poparcie, szybko przypomniałyby nam czasy poprzedzające wybuch ostatniej wojny światowej.

    Znam niektóre społeczeństwa zachodnie z wieloletniej autopsji i wydaje mi się, że są one bardziej niż polskie wyczulone na okropieństwa i bezsens wojny, a przecież to Polska tyle dostała w d… że powinna lepiej o tym pamiętać. Pozdrawiam

  505. kozetka
    27 października o godz. 20:34

    Są wyczulone, dlatego że więcej tam ludzi PRZEŻYŁO!!! i przekazało pamięć. Ma mamy nadmiar MARTWYCH bohaterów, którzy nie przekażą już nic.
    Żywi przekazują wiedzę, martwi, nic, poza ewentualnie- zemsta…..

    Czemu ma służyć rozpalanie ognisk nienawiści, rewanżyzmu, ksenofobii?
    Dość krótkowzroczne to działania….

  506. jasny gwint (20.15),

    czy mogę Twój wpis z podanej wyżej godziny przenieść w całości na blog Passenta;)?
    Bardzo mnie to korci na dobranoc.

    Pozdrawiam

  507. Mag,

    Nie ma niczego „naturalnego” w ateizmie Czechow.

    Jest za to calkiem realna historia i uwarunkowania poziomu rozwoju cywilizacyjnego.

    W Czechach ateizm jest uwarunkowany historycznie-

    Katolicyzm był od zawsze kojarzony z obcym i zagrażającym pierwiastkiem. Można powiedzieć, że był postrzegany jako religia państwowa zaborcy (okres panowania Habsburgów). Wraz z odzyskaniem niepodległości w 1918 roku ludzie demonstracyjnie występowali z Kościoła.

    W Polsce zaborcy (oprocz Austryjakow gdzie zabor byl najmniej dotkliwi) reprezentowali opcje antykatolicka – wiec walka narodowowyzwolencza i walka o zachowanie tozsamosci splotla sie z interesem KK.

    Zacytuje:
    ” dr Peter Přihoda: „(…) Kościół katolicki jest już od kilku generacji obcym ciałem w ciele narodu czeskiego. Proces sekularyzacji zaczął się już dawno – w poprzednich stuleciach. Bierze się to również stąd, że Czesi nie mieli możliwości wykorzystania katolicyzmu do swoich celów narodowych. To zasadnicza różnica, jeżeli przykładowo porównamy dzieje Kościoła u nas z sytuacją Kościoła w Polsce. Nieprzyjaciele Polski byli także wrogami wiary katolickiej. U nas wyglądało to inaczej; panujący przez stulecia Habsburgowie byli katolikami i wykorzystywali wiarę do umacniania swego panowania. Dlatego czeska publicystyka w ubiegłym stuleciu, walcząc o sprawy narodowe, prowadziła agresywną kampanię antykatolicką. To spowodowało, że sekularyzacja inteligencji dokonała się w Czechach już przed stu laty. W następnym czasie proces obejmował dalsze grupy społeczne. W okresie międzywojennym postawy laickie, niechętne religii, zaczęły dominować wśród czeskiego ludu.”

    Czechy sa krajem, ktory jeszcze przed wojna nalezal do najbardziej rozwinietych i zamoznych krajow Europy.
    Mozna powiedziec, ze reprezentowali poziom skandynawskilub wyzszy.

  508. Andrzej Falicz
    By pojąć – delikatnie mówiąc – dystans Czechów do kościoła katolickiego trzeba by się cofnąć do czasów husytów,braci czeskich, adamitów, pikardów, sierotek, taborytów … .
    To fascynujące historie. Bez tego kontekstu niepodobna zrozumieć współczesnych braci Czechów.
    Pozdrawiam

  509. Czesci tak bliscy a tak inni.
    HISTORIA!

    A na temat felietonu – zdanie Pana Hartmana
    „rzeźba Szumczyka nie może uzyskać prawa trwałego obywatelstwa w przestrzeni polskiej…”

    Jest dosyc oryginalne jak na liberalnego lewicowca…
    sztuka nie potrzebuje prawa do istnienia – od nikogo.,
    Jestesmy w EUROPIE! (jeszcze nie plus…)
    A przestrzen polska (co to za cudo?) jest wystarczajaco pojemna, rozlegla i roznorodna by pomiescic rzezbe Szumczyka bez admistracyjnego „Orange Alert”.

  510. Czesi (nie Czesci) przepraszam Czechow!

  511. Legionnaire
    26 października o godz. 18:03

    Widac ze bluzgi rozumiesz ale tematu nie.

  512. Ta rzeźba była po prostu niesmaczna!

  513. „One must not judge everyone in the world by his qualities as a soldier: otherwise we should have no civilization.” – Erwin Rommel
    Dear Ms. or Mrs. kozetka.
    Allow me to correct you my dear. Word or description „roughneck” by definition is reference to hard-manual labour not a military. Some of my best buddies are „tough leathernecks”. My „mentality” is a big unknown to you my dear but, as a soldier (an officer and gentleman by definition) of the two armed forces I strongly believe; I was, still am law abiding soldier-citizen. In military engagements well motivated and trained soldier must be; tough, ferocious and brutal as the enemy usually is. And I was a good soldier. Othewise I wouldn’t survived, be on the winning side. I’m retired now from the military but busy enjoying life, and my life is good.
    Indeed, some military out-fits are unique for very Unich People. Perhaps your „collegue” should try his luck with the Israeli Special Forces -Transgender Choir.
    As for me, I’m quite well educated, yes, thank you very much.
    Ms/Mrs kozetka, how did I „discourage” your „colleague” ?
    Discourage ? From what ?
    Perhaps you meant to say; disparaged. OK, which one ? Those on the blog ?
    They doing (it) to each other.
    And for you Ms/Mrs kozetka, I strongly advise against writing in any language.
    Especially in English.

    Zapchlony
    „Stupid is as stupid does” All right Burek, you want me to be Augustus, so be it. We both Germans.
    About the fleas; soap and water daily. Better yet; move out of your parents room.

    Wiesiek
    I need your absolution like I need a hole in my head.

    AxioN1
    „Profanity is the last resort of an ignorant man,” and the scumbag, I may add.
    You’re a rude and profane some form of life. You have no respect for other people’s feelings and opinions. Watch yourself „ty” tepy, debilny, dupowaty lbie.

    Break is over, back to the courtroom.

  514. „Wielka Wojna Ojczyźniana to w Rosji świętość i trzeba to uszanować”.

    A niby czemu trzeba ją uszanować? Uderzenie na Polskę nie byłoby możliwe bez poparcia Rosji, tak jak rozbiory Polski wymyślone przez Prusy nie mogłyby mieć miejsca bez aktywności Rosji. Więc niby czemu niby czemu trzeba ją uszanować, tę Wielka Wojna ‚Ojczyźniana’, którą Rosja sama urodziła?

  515. Jako polski obywatel pojmuję i czuję, choć tylko część pierwszą.
    Jako Ślązak nic nie czuję – z Rosją nie łączy mnie literalnie nic, tak jak z Mongolią czy Litwą, ojczyzną… WASZĄ!

  516. Tam był napis „Komm Frau”

  517. Autor niestety zapomina, że za okrucieństwa i zbrodnie drugiej wojny światowej w znacznym stopniu odpowiada również Rosja, która, jako najwierniejszy sojusznik Hitlera, dostarczała surowców dla pieców w których wykuwano pancerną pięść , która później zmiażdżyła Europę. Udostępniała poligony, na których ćwiczono blitzkrierg. Przełamywała dyplomatyczną izolację Hitlera.

    Gwałty i zbrodnie popełnione przez sowieckich żołnierzy nie były tylko tragiczną i przypadkową konsekwencją okrutnej wojny, ale też skutkiem zbrodniczej, agresywnej polityki Kremla. Do narodu rosyjskiego odczuwam szacunek i sympatię. Lecz póki naród ten nie wyzwoli się spod dyktatury władców przeżartych żądzą władzy i imperialnej dominacji, od carów, przez Stalina, do Putina, póki źródło zgnilizny nie zostanie złamane tak jak w Niemczech i póki naród nie skieruje swojej energii na życie w pokoju, póty takie pomniki będą potrzebne i uzasadnione.

    Dziwi też, że Autor tak wrażliwy jest na rosyjską „świętość” w postaci „Wielkiej wojny ojczyźnianej”, gdy tak wiele uwagi poświęca słusznemu upominaniu się o prawo do krytyki, więcej, pogardzania innymi „świętościami”. Ja szanuję naród rosyjski i przyjaciół Rosjan, chylę głowę przed ofiarą żołnierzy broniących swoich rodzin, lecz zakłamanym mitem „wojny ojczyźnianej” gardzę.

  518. Ludzie tak oskarżacie tych Rosjan, a prawda jest taka, że kilka tysięcy niczemu nie winnych Rosjan zginęło za wolność Polski, co prawda zdarzały im się gwałty i to w dużych ilościach, ale mi dziadek opowiadał, że masowo gwałcili tylko sowieci-azjaci, jego ojciec od sowietów-tych rosjan nie skośnookich, dostawał samogon i można powiedzieć, że byli tak samo przyjaźni jak Rosjanie przed I Wojną Światową. Przede wszystkim trzeba pamiętać jak wielką ofiarę życia zapłacili ci sowieci którzy walczyli za Polskę, a wcale nie popierali ideologii zza którą walczą, walczyli za tę ideologię z przymusu, ale za wyzwolenie poświęcili życie.

css.php