Reklama
Polityka_blog_top_bill_desktop
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot1
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot2
Loose blues - Jana Hartmana zapiski nieodpowiedzialne Loose blues - Jana Hartmana zapiski nieodpowiedzialne Loose blues - Jana Hartmana zapiski nieodpowiedzialne

4.10.2014
sobota

Moja niedola

4 października 2014, sobota,

Rozpoczyna się nowy rok akademicki. Armia 1600 wykładowców filozofii rusza do boju o duszyczki studentów. Ich cel jest jeden: przeciągnąć absolwentów naszych szkół na jasną stronę mocy, gdzie kwitnie kultura umysłowa i wszelka inna. Jesteśmy po to, by zachęcać studentów, aby wstąpili w gościnne progi polskiej inteligencji, stali się ludźmi myślącymi, czytającymi, wrażliwymi, ideowymi. Romantyczna to misja.

Niestety misja z roku na rok coraz bardziej przypomina mission impossible.

Nasi studenci uczeni są od małego, że szkoła i studia są po to, aby osiągnąć w życiu sukces, czyli zdobyć dobrze płatną pracę i jako tako się urządzić. Aby do czegoś dojść, potrzebne są dyplomy. Aby otrzymać dyplom, trzeba zdać egzaminy. Aby zdać egzaminy, trzeba wiedzieć, z czego będą pytać. A jak już się wie, z czego będą pytać, to trzeba się nauczyć.

Inaczej mówiąc, trzeba zagrać w grę: ty mi zadajesz, a ja zdaję. Gra musi być jednakże zorganizowana w taki sposób, żeby pewien rozsądnie określony, niezbyt duży i dla każdego wykonalny wysiłek zapewniał wygraną. Oczywiście warto by też czegoś się nauczyć naprawdę. Muszą to być jednak rzeczy praktycznie przydatne w szukaniu pracy i jej wykonywaniu. Poza tym uczelnia może zaoferować jakieś zajęcia „ogólnorozwojowe”, których celem jest „rozwijanie swoich zainteresowań” oraz relaks. W takich zajęciach student powinien móc uczestniczyć dobrowolnie. Jeśli zaś je wybierze, to wykładowcy powinni się starać, aby były interesujące.

No i co począć z takim podejściem studentów do zajęć z filozofii czy innych „przedmiotów humanizujących” (to oficjalna nazwa!)? Jak się przebić, gdy okoliczności wskazują nam jedną jedyną drogę: być interesującym. Tymczasem w filozofii nie chodzi o dogadzanie niczyim zainteresowaniom, lecz o prawdę, mądrość i takie tam.

Dawniej łatwiej było się porozumieć, bo studenci wierzyli, gdy mówiło im się, że coś jest naprawdę ważne. Dziś ważne jest tylko to, co praktycznie użyteczne bądź interesujące. Idea wykształcenia jako wdrożenia w dzieje kultury lub „ducha”, obcowania z dorobkiem umysłowym, artystycznym oraz ideowym ludzkiego rodu, ta idea, powiadam, wyparowała, razem z całą mieszczańską formacją rodem z XIX wieku, obejmującą rozmaite fanaberie i pretensje intelektualne, polityczne i ogólnie „duchowe”.

Nie dogadasz się dziś ze studentami, gdy próbujesz im wmawiać, że jakiś tam Szekspir czy Goethe, nie mówiąc już o jakimś tam Platonie czy innym Kancie, to mimo wszystko coś bardziej doniosłego niż ostatnio grany w kinie film czy kolejny tom znanej sagi fantasy. Każdy bowiem ma swoje zainteresowania, których nie należy „wartościować”.

Sytuacji nie ułatwia daleko idące sprostytuowanie resztek kodu kulturowego, który na co dzień służy do mędrkowania, popisywania się wiedzą (a to jeszcze pół biedy), a co gorsza – do podstemplowywania kołtuńskiej i obłudnej retoryki. Młodzież świetnie to czuje i instynktownie odrzuca – okazując raczej znudzenie niż bunt – wewnętrzny fałsz wszystkich oficjalnych (w tym również szkolnych) „deklaracji wartości i idei”.

Nieszczerość, płycizna i konformizm wszystkiego niemal, co szerzej funkcjonuje w przestrzeni publicznej, sprawiają, że zaciera się w ogóle pojęcie obłudy i zakłamania. Mało kto bowiem wie, co to obłuda, gdy zakłamane jest prawie wszystko, gdy większość z nas traktuje zadanie wypowiedzenia kilku zdań „na tematy ogólne” wyłącznie jako egzamin z poprawności.

A filozofia ma tymczasem wszystko na odwrót – tu się podważa, kwestionuje, analizuje, rozważa, nadziewa na patyk i ogląda ze wszystkich stron, niczemu nie dowierzając. I w dodatku robi się to nie dla samej przyjemności rezonowania, lecz z namiętności dla rozumienia świata i ludzi.

Frustracja „odchamiaczy”, jak to gorzko o sobie czasem mówimy w gronie wykładowców „humanizujących”, jest z roku na rok coraz większa. Władze do tego stopnia nie interesują się kształceniem ogólnym, że bez sprawdzenia, co się dzieje, rutynowo, a nieszczerze, zapewniają co roku, że „przedmioty humanistyczne są bardzo ważne i powinny być wykładane na wszystkich kierunkach, także politechnicznych”.

Otóż są, drogie Ministerstwo! Na razie. Tylko że z każdym rokiem w coraz mniejszym wymiarze. A słynne Krajowe Ramy Kwalifikacji to już dla nas istny pogrom. Bo jak tu zmieścić w palecie „umiejętności i kompetencji”, zapisanych w „profilu” absolwenta inżynierii lądowej albo weterynarii, pojęcie jakiekolwiek o sprawach filozoficznych, literackich, politycznych itp.?

Jeśli w ogóle jeszcze istniejemy, to prawem inercji oraz – po trosze – z powodu przekonania, że jest jakieś pokrewieństwo i ciągłość między mszą i innymi „rytuałami aksjologicznymi” a całą tą „humanistyką”. Przecież i tu, i tam leje się wodę i bije pianę z „opowieści dziwnej treści”.

Nic dziwnego, że najczęściej instynktownie uderzamy w tony konserwatywne, by chronić swój byt. Ale czym bardziej w te tony uderzamy, tym bardziej jesteśmy żałośni w oczach naszych studentów, którzy dobrze wiedzą, jaka obowiązuje w tej grze hierarchia.

Lepiej więc, z dwojga złego, być „śmiesznym panem od filozofii” niż „księdzem bez święceń”. Osobiście, jako wykładowca filozofii, jestem chyba czymś po środku. Ot, dola, niedola filozofa na służbie.

Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_mobile
Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_desktop

Komentarze: 189

Dodaj komentarz »
  1. „Kiedy spotkasz raz chłopaka,
    który mózgu ma atrofię,
    i zapytasz, co studiuje,
    powie – filozofię!”

    Opowieści Uniwersyteckie: https://www.youtube.com/watch?v=Ux3raMXZ_KY 🙂

  2. Pan zdaje się filozofować w jaskini. Zajęcia z człowiekiem, który nie wie, dlaczego kazirodztwo powinno być karane są stratą czasu. Nie dziwi mnie, że bardziej cywilizowani omijają je łukiem.

  3. „Pan zdaje się filozofować w jaskini. Zajęcia z człowiekiem, który nie wie, dlaczego kazirodztwo powinno być karane są stratą czasu. Nie dziwi mnie, że bardziej cywilizowani omijają je łukiem.”

    A Pani chyba nie raczyła przeczytać tekstu, który Pani komentuje.

  4. Reklama
    Polityka_blog_komentarze_rec_mobile
    Polityka_blog_komentarze_rec_desktop
  5. Spodziewam się, że będzie pan wkrótce nadziany na rożen przez swoich bardziej „wpływowych”, jak to w krakówku kołtuńskim, kolegów profesorów, bo nadziewa pan to i owo na patyk, czyli wytyka , rezonuje, o konformizmie prawi. Wprost haniebne to jest!
    Wcale tym razem nie dziwią mnie pana żale, „filozofa na służbie”, którego poprawnościowo-karakauerskie UJ-oty chcą oddelegować? oddalić? zde-cośtam?
    Mogłam się z panem nie raz nie zgadzać i coś tam mieć za złe, ale teraz
    trzymam kciuki!

  6. Właśnie wyczytałam w necie, że Jan Hartman został wyrzucony z komisji ds. etyki w ochronie zdrowia.
    Zastanawiam się, z czego jeszcze można go wyrzucić i czego pozbawić?
    Uważam, że będzie humanitarnie, po katolicku, ukrócić wreszcie jego niepokoje związane z najbliższą, baaardzo niepewną przyszłością i spalić go na stosie.
    Rzecz jasna, bez świadków, czyli wszelakiej gawiedzi, która też nie powinna znać ani dnia, ani godziny.
    Tak im dopomóż Bóg!

  7. „…przeciągnąć absolwentów naszych szkół na jasną stronę mocy”
    To jakiś żart? Chyba raczej przeciągnąć do kanciapy.

  8. Ula
    100% racji! Niestety, ale jeśli filozof to ma być ktoś taki, kto wykłada, jak Pan Jan Hartman, bioetykę nie mając nawet elementarnego pojęcia o etyce i biologii, a szczególnie zaś o genetyce, to żałuję, ze boga nie ma, jako iż chyba tylko bóg mógłby uchronić ludzkość przed taką filozofią jaką wykłada na UJ Pan Jan Hartman oraz takimi filozofami jak on sam.
    Szalom!
    Mag
    Pan Jan Hartman, z jego wiedzą, a raczej je brakiem, nadaje się najwyżej na odźwiernego na uniwersytecie, jako iż do wykładania na nim kafelków, to potrzebne są realne kwalifikacje, których jednak Pan Jan Hartman nie posiada, co zresztą jest doskonale widać z tych bzdur, które Pan Hartman tu wypisuje.
    Szalom!

  9. tak tumany z indeksem w ręku i religijne oszołomy. Nie pojmujecie wielkiej myśli profesora Hartmana! Współczuję, że musi Pan zmagać się z nauczaniem coraz bardziej sprostytuowanej jak pisze i opornej materii. Polityczni oraz ideowi wrogowie i nie ukrywajmy, tak – antysemici nie pozwolą Panu tak łatwo osiągnąć celu, chociażby liberalizacji „przepisów kazirodczych”. Ale profesorze – niech Pan nie traci wiary – nie od razu Kraków zbudowano! Jeszcze chwila i kościół katolicki na dobre straci swój wpływ na otępiały naród, a potem oświeci się ten ciemnogród i pogoni brzuchaty opasły kler (od kleryka po papieża pragnący tylko nasze niewinne dzieci).

  10. Bo ludzi trzeba lubić.
    Aby być dydaktykiem, trzeba odrobinę bardziej lubić ludzi niż teksty, idee, etc.
    Pan Profesor wyraźnie jest bardziej naukowcem niż dydaktykiem. Wahadło jest odchylone w innym kierunku. Stąd ciągłe wyrzekania na studentów w stylu „O tempora! O mores!” Pan Profesor nie lubi studentów i odrobinę nimi gardzi.
    To nie jest dobry grunt do pozyskania ludzi dla szczytnych idei.

  11. Potępienie Pana w związku ze sprawą kazirodztwa to najlepszy przykład czym grozi czytanie.

  12. Panie Profesorze, pozdrawiam Pana i trzymam kciuki za dalsze trwanie na posadzie filozofa na Uniwersytecie Jagielońskim przez najbliższe lata aż do emerytury, czyli jeszcze przez długie lata. Wiem, że będzie Pan ostro atakowany przez Ciemnogród, moherowe berety, gawiedź katolicko-narodową, kaczystów i inną sfołocz . Będę jednak trwał przy Panu i życzył zdrowia, odporności na wredne ataki i próby wyrzucenia ze wszystkich partii politycznych, różnorakich komisji i uniwersytetów. Pańska postawa mi imponuje. Tak trzymać.

  13. @autor
    cóż robić – misja,
    może dzięki niej jakieś fanatyczne zatwardziałe serca otworzy analityczny skalpel umysłu
    rozwinie się piękna purpurowa fala oświecenia, zaleje nasz piękny kraj,
    a logice w podejmowaniu decyzji nie będzie końca…

    bo każdy w coś wierzy…
    a ślepcy,
    ślepcy w jaskini niech dalej śledzą losy cieni ceni, aż im się na pustkę rozmienią

  14. Tysiace lat ludzkich doswiadczen i juz ponad kilkustletnie badanie naukowe ustalily i udowodnily, ze potomstwo ze stosunkow kazirodczych jest narazone na uposledzenie umyslowe i fizyczne.Czyzby profesor UJ nic oc tym nie wiedzial albo nie chcial wiedziec? Jedno i drugie kwalifikue Go do pozbawienia Go tytulu profesorskiego.

  15. Kagan
    Bądź tak łaskaw i nie kieruj do mnie żadnych uwag, obiecuję wzajemność.
    Szalom
    PS. Komu jak komu, ale właśnie tobie – z uwagi na wyrażane poglądy – nie przystoi posługiwać się tym pozdrowieniem

  16. Panie Profesorze….. nie rzucaj pereł ….. między…..

  17. Moi Drodzy Komentatorzy ! Fakt, że zajęliśmy się dyskusją na jakiś temat – tym razem kazirodztwo, nie czyni nas przestępcami. Pan, Profesorze żyje w świadomości, że prowokacja do dyskusji na jakiś temat wywoła zamierzony przez Pana efekt, czyli dyskusję. Absolutnie nie. Aktualnie, w dobie infografiki, czytelnicy nie czytają, a jedynie pobieżnie przyswajają nagłówki. Jeśli zatem w tekście pojawiło się słowo „kazirodztwo” obok „Hartman” tzn. że popiera, nawołuje, zachęca. Każdy bowiem publicysta czy polityk jeśli coś pisze, to chce popierać, nawoływać, zachęcać. Czytelnik nie rozumie subtelności, bo tak jest mu łatwiej. Subtelności są niepopularne. Zatem Profesorze, należy pamiętać, że skala uproszczeń stosowanych przez czytelników potrafi wynaturzyć każdy tekst. Tym samym trzeba pisać prosto do narodu polskiego. Tak jak politycy. Jeśli więc podjął Pan dyskusję jako filozof, to należy to chwalić. Jeśli zaś jako polityk to pochwałę trzeba wstrzymać, bo politycy w każdym słowie kamuflują agitację za lub przeciw. Czytelnik zatem utożsamiając Hartmana z polityką nadał tekstowi charakter zero jedynkowy. Szkoda tylko, że zinterpretował to jako zero a nie jeden. Taka nasza narodowa przywara.
    Pozdrawiam serdecznie Profesorze !

  18. Lubię filozofię tylko mnie nie interesuje w jakich stosunkach był i jest Pan ze swoim rodzeństwem.

  19. Profesor dobrze pisze „to razo”. Ostation czegus mentnie pisywal ale ten bli porusza wazny temat. W Polsce ludzie myla wyksztalcenie z prezyuczeniem do zawodu. Czlowiek dobrze wyksztalcony moze robic wszystko a przyuczony do zawodu moze robic, i to w ograniczonym zakresie, to do czego go przyuczyli.
    Znakomita wiekszosc przedsiebiorcow oczekuje od absolwenta uczelni zeby od pierwszego dnia umial cos tam robic. A absolwent powinien umiec myslec a nie dzialac automatem. Niestety to sie wlasnie nie udaje polskim uczelniom. Polska jest w ogonie wynalazcow i nie dlatego, ze nie ma na wynalazki pieniedzy, a dlatego ze nie ma komu tych wynalazkow tworzyc.

  20. mag
    5 października o godz. 0:11

    Jak na razie to Hartman wyrzucił Annę Grodzką? Czy uważasz, że Hartman uczynił to humanitarnie, po katolicku paląc ją na stosie?

  21. radzilowJedwabne
    3 października o godz. 22:34

    @mopus11

    Panie Polaku-katoliku,

    z panskiej strony boiska przylecialo cos takiego:

    ________________
    “Dobrze także wiesz, że gdyby nie to, że Izrael nie przetrzyma nawet godziny bez ciągłej woskowej, politycznej oraz, last but not least, finansowej pomocy z Ameryki, to syjoniści dawno temu „rozwiązali” by problem palestyński méthode nazie, czyli via komory gazowe oraz krematoria”
    _________________

    Odrzucam z powrotem za siatke, wam sie pewnie przyda do ponownego wykorzystania. Moze wpiszecie do polskiej edycji Wikipedii?

    I serdecznie prosze – jesli Panu nie przeszkadzaja wypowiedzi przypisujace “syjonistom” zamiary “rozwiazania problemu palestynskiego” via “komory gazowe oraz krematoria.” – to niech Pan laskawie daruje sobie objawy zyczliwosci pod moim adresem.
    ——————————————————————————————————————————————————————–
    Skopiowałem Pański wpis z ostatniego blogu i zamieszczam go na tym bieżącym, bo nie mogę przejść do porządku dziennego po tym ci mi Pan imputuje.
    Przepraszam zatem Pana Gospodarza, że nie na temat a pro domo sua.
    Czy Pan się szaleju objadł Panie radzilowJedwabne? Przypisuje mi Pan autorstwo wpisów które są na antypodach moich poglądów. To po pierwsze. Po drugie nie jestem katolikiem. Po trzecie niewiele jest na blogach wypowiedzi solidaryzujących się z Żydami, a moje do takich należą. Zawsze, wszędzie, w każdej sytuacji. Stąd mam do Pana prośbę. Proszę jeszcze raz sprawdzić pochodzenie tych zamieszczonych przez Pana, przypisywanych mi kretynizmów i dokonać sprostowania, bo jest mi bardzo przykro.

  22. Hartman nie ma moralnego prawa publicznie kogokolwiek pouczać.

    Hartman jako przewodniczący krajowej rady politycznej wyrzucił z TR Annę Grodzką, zrobił czystkę polityczną, nie wziął w obronę kobiety, która publicznie mówiła, że TR zastosował wobec niej kruczki kruczki prawne. Dlatego Hartman nie ma moralnego prawa publicznie mówić o swojej niedoli i nie ma moralnego prawa kogokolwiek pouczać.

    Ave Anna Grodzka!

  23. Przecież skądś musiały wziąć się nazwy polskich miast, jak: Zaniemyśl czy Myślenice. Koszmarne dla spłeczeństwa jest wciskanie mu autorytetów stanowiskowych, a szczególnie moralnych.
    Pozdrawiam zza gór i rzek
    Qba

  24. Motywację ma Pan czystą jak łza i porywającą.Horoskop urodzeniowy ma Pan wyśmienity, by NIE powiedzieć „doskonały”, wszak doskonałości NIE ma. Tak nas uczy filozofia i tę filozofię właśnie próbuje Pan nieco nam przybliżyć/oswoić , albo w chwilach zwątpienia próbować podać na tacy.ZAMIAST BRAĆ…Brać NIE dawać. Tako robią święceni i mają się dobrze…Wiem, NIE za bardzo podoba się Panu naśladownictwo, ale czy aby branie NIE jest lepsze od dawania?! Tak nas wyuczono i nijak Pan tego NIE odkręci, bo na odkręcenie „dorobku tysiąca lat”…E tam.Szkoda gadać.Jestem z Panem.Serdecznie pozdrawiam.

  25. takei-butei
    „Podjęłam decyzję o tym, że wstępuję do partii zielonych, jednocześnie rezygnując z obecności w partii Twój Ruch”- powiedziała Grodzka „Superstacji”.
    Nagranie video znajdziesz w googlach.
    Co ma do tego Hartman i przed czym/kim miał ją bronić?
    To chyba zrozumiałe, że po tej deklaracji została usunięta z klubu poselskiego TR.
    Trzymajmy się więc faktów.
    Nie oznacza to, że bronię Palikota czy Hartmana tak w ogóle.
    Wielokrotnie na tym bloku pisałam, że profesor popełnił wielki błąd , wiążąc nadzieję na karierę polityczną, choćby w najlepszych intencjach, z Palikotem, który czego się nie dotknie, to spieprzy.

  26. Pozdrowienia Profesorze! …Tak gmina! Róbmy swoje.

  27. Napisałem do rektora UJ prywatny list w obronie Jana Hartmana. Otrzymałem także prywatną odpowiedź. Dlatego, że prywatne nie mogę ujawnić. Pozdrawiam Profesora.

  28. Rozumiem Panskie egzystencjalne rozterki ale prosze mi wytlumaczyc jedno: jesli tak dobrze bylo za naszych czasow to skad sie wzial na UJocie taki Legutko, a Ziobor dlaczego zrobil dymplom? Obawiam sie, ze nigdy lepiej nie bylo, to byly pozory a dzis mlodziez nie daje sobie wciskac kitu. Swiat sie zmienil i nawet Astrid Lingren w szwecji cenzuruja aby nie uzyc slowa neger. Dzieki Bogu, ze te czasy nadeszly.

  29. jasny gwint
    Dla „dobra sprawy” powinieneś jednak odprywatyzować swoją korespondencję z rektorem UJ.
    Może to oświeci jakoś krytykujących i zaniepokojonych kondycją najstarszej polskiej uczelni, bo ja przynajmniej, z wielką przykrością obserwuję różne zachowania i wypowiedzi krakowskich profesorów oraz niektórych absolwentów UJ obecnych w życiu politycznym.

  30. „Posada filozofa”. Otóż to. W starożytności filozofami byli ludzie tzw. bogaci z domu, którzy nie robiąc nic, bo mieli do tego roboli i służących (najczęściej niewolników, o co mniejsza) oddawali się rozważaniom nad czasem i bytem i takimi tam 3,1459erdołami.
    Dzisiaj pan filozof, aby się wymundrzać musi mieć ETAT. Czym to się różni od ETATU katechety? Tylko niewolnicy zostali aby na te etaty podatki płacić.

  31. @!
    Poniekąd masz rację. Trza mieć etat na uczelni, albo w jakimś oddziale PAN, by móc czynnie uprawiać filozofię, bo żyć się z tego nie da.
    Widoki na belfra od etyki raczej marne, bo potrzebni są masowo katecheci. Idę o zakład, ze kk będzie się znowu domagał matury z religii, choć na razie sprawa jakby przyschła.
    Znam kilka osób po filozofii. Ktoś został dziennikarzem, inny grafikiem komputerowym, ktoś tłumaczem z języka francuskiego a taka jedna filozofka prowadzi dwa sklepy „wszystko dla zwierząt” (domowych).

  32. Dupki z pseudointelektualnym bełkotem ruszyły do boju… w rytm pożywnych tekstów hartmanowskich podrzucanych litościwie na forum przez ich mistrza i pana.

  33. Powiedział filozof i humanista.
    Proponuję dla dobra ogólnego miast shumanizować medyków i politechników, spolitechnizować humanistów i filozofów. I tak już dokonał się ich postęp, nauczyli slę posługiwać komputerem.

  34. Fakty.;) homoseksualizm jest zgodny z naturą.
    „Homoseksualne zachowania zwierząt – zachowania zwierząt wobec osobników tej samej płci, które zazwyczaj są typowe dla par różnopłciowych tego gatunku. Zachowania te obejmują czynności seksualne, takie jak kopulacja lub wzajemna masturbacja, oraz związane z łączeniem się w pary lub wspólną opieką nad potomstwem. Występują szczególnie często u gatunków żyjących w społecznościach np. u ptaków morskich i ssaków, w tym także wśród najbliżej spokrewnionych z człowiekiem szympansów. Odnotowano je do tej pory u ponad 1500 żyjących na wolności gatunków, a zjawisko to dobrze udokumentowano u ponad pięciuset z nich[3][4][5]. W opiniach niektórych badaczy zwierząt, np. wśród żyraf czy bizonów zachowania homoseksualne są częstsze od heteroseksualnych”

  35. Zejdź pan z ekranu, wstydu oszczędź – ot co panie Hartman

  36. …a kto daje wam prawo do zabraniania i karania kazirodztwa? Jeśli obie strony tego chcą? Natura jest przecież „mądrzejsza” od najwspanialszego z ludzi, poradzi sobie. Świadzczy o tym przecież rzadkość zachowań kazirodczych. Jak zawsze, ślepe zaułki w ewolucji zdarzały się i bedą miały miejsce nadal, a to, że wiemy o tym więcej, chwała doświadczeniu i myśleniu, a więc myślcie obywatele, myślcie. Haha.
    Profesorze, jestem z Panem.;)

  37. talia
    Ty jesteś osa w talii czy w głowie?

  38. Widzę „maguś”, że „dupek” to określenie dla ciebie zbyt wyrafinowane, wolałbyś coś grubszego. Przyjdzie i na to pora.

  39. „śmieszny pan od filozofii” ma już pewien komfort spokoju. Stał się śmieszny, praktycznie zbędny, istnieje tylko dlatego, że państwo polskie jest leniwe i pieniądze wyciekają mu między palcami. Zaoszczędziłoby nieco na filozofach, tracąc zaoszczędzone na posłów i partyjniaków, bo tu potrzeby są aksjologicznie nieskończone. Ale na razie jeszcze nie oszczędza.
    Natomiast druga postać dramatu – ksiądz – nie ma komfortu. Miał, ale stracił. Przyspiesza na równi pochyłej, pędząc własnowolnie, ochoczo i obiektywnie do krainy śmieszności. Radość pędu zamienia mu się w grymas, co wygląda telegenicznie i należy to pokazywać ku rozrywce tłumów, bowiem PIS już wyjałowił ekran.
    Możliwe, że ksiądz minie się z filozofem i popędzi dalej, osiągając jeszcze gęstszą śmieszność. Filozof nie powinien go zatrzymywać.
    Będzie to bowiem dla filozofa korzystny proces: na tle księdza znowu odzyska część blasku, nie drogą przymusu, ale zwykłego kontrastu.
    W ten sposób nastąpi renesans filozofii. Może skromny, ale potencjalnie znaczny. Niech go filozofowie nie zaprzepaszczą.

  40. „Bo ludzi trzeba lubić.
    Aby być dydaktykiem, trzeba odrobinę bardziej lubić ludzi niż teksty, idee, etc.
    Pan Profesor wyraźnie jest bardziej naukowcem niż dydaktykiem. Wahadło jest odchylone w innym kierunku. Stąd ciągłe wyrzekania na studentów w stylu “O tempora! O mores!” Pan Profesor nie lubi studentów i odrobinę nimi gardzi.
    To nie jest dobry grunt do pozyskania ludzi dla szczytnych idei.”

    – Kuku, tylko się podpiszę.

  41. tanaka
    Ksiądz tkwi w Polaku tak, jak jak wiecznie niedojrzały Młodziak w nim siedzi, co dawno rozpoznał Gombrowicz.
    Czy możesz coś zarzucić mojemu rozumowaniu?

  42. Kuka
    5 października o godz. 5:56

    ” … do pozyskania ludzi dla szczytnych idei.” –

    – czyzby,jako lanser zydowskiej filozofi i etyki obywatel Hartman mial cos wspolnego ze szczytnymi ideami ?

  43. Panie profesorze,

    Już pierwsze słowa pańskiego felietonu, „Armia 1600 wykładowców filozofii”, powinny Panu dać do myślenia. Czy Polsce potrzebna jest kolejna armia, a w dodatku składająca się z 1600 wykładowców filozofii? Czy nie wystarczyłoby, by filozofia była wykładana w 16 państwowych uniwersytetach, po jednym na województwo, liczących sobie *średnio* po 20 „wykładowców” filozofii? Prawda, że zarówno poziom, jak i prestiż takich zajęć by się podniósł? 320 filozofów na państwowych etatach plus 30 na niepaństwowych, w tym na różnych teologiach.
    Zupełnie inna jakość!

  44. OtwartyUmysłGłupcze
    5 października o godz. 11:13

    Sugestia idzie w kierunku, ze, piszac obrazowo pedalstwo nie zeszlo jeszcze z drzew ?

  45. zz
    Podejrzewam, ze masz tzw. słuszną rację. W sprawie „obłożenia” filozofami (etatowymi) uczeln, zwłaszcza państwowych.

  46. Tomasz
    5 października o godz. 8:09

    ” … trzeba pisać prosto do narodu polskiego. ” –

    – w tym miejscu nalezy postawic pytanie dlaczego obywatek Hartman, jako Zyd wzial sobie na celownik polski narod ?
    Nie moze uswiadamiac swoich pobratymcow ?!

  47. Sylwia z New York
    5 października o godz. 1:49

    „…a potem oświeci się ten ciemnogród i pogoni brzuchaty opasły kler ” –

    – bezosobowo to brzmi … KTO chce zajac miejsce brzuchatego i opaslego kleru i sie do niego upodobnic ? ( zycie nam podpowiada, ze taka jest kolej rzeczy )

  48. Johnny
    5 października o godz. 0:34

    Zmiana znaczenia pojec to typowy proceder zydowskich filozofow i etykow… pozostaje zapytac o cel tych praktyk.

  49. Sfora dyżurnych kundli forumowych ujada, jakby im kto im furtką jaja przytrzasną.

  50. Czytam komentarze i jest mi przykro iż dorobiliśmy sie TAKIEJ EKIPY ENTELEKTUALNEEJ.
    I to byłoby na tyle jak mawiał klasyk…profesor mniemanologii stosowanej……nawet ON by sie zmartwił takim stanem umysłów krytyków ……

  51. Tak trzymać Panie Hartman. Niestety żyjemy w czasach upadku naszej kultury i cywilizacji, po nas tylko karaluchy. Serdecznie pozdrawiam.

  52. Prawie słowa o polityce – objaw powrotu do zdrowia? Oby!
    Jednakoż wszakoż – za nie bardzo się zgadzawszy co do młodzi studenckiej dzisiejszej – donoszę uniżenie, że ja inne mam wrażenie. Gospodarz powiada: „Dawniej łatwiej było się porozumieć, bo studenci wierzyli, gdy mówiło im się, że coś jest naprawdę ważne. Dziś ważne jest tylko to, co praktycznie użyteczne bądź interesujące.”
    Dawniej, czyli kiedy? Niegdysiejsza rzekoma łatwość porozumienia wynikać by może mogła z głodu, czyli niewybredzania, cokolwiek, byle zaspokoić trzewia; dzisiejsza młódź jest grymaśniejsza, fakt. Ale czy źle to?
    Pan profesor nie wpada w przesadę z uzasadnianiem swojego osądu wobec studenterii, więc i ja oprę się jedynie na swoich odczuciach: młodzież mamy wunderbaryczną oraz grandiozną z elementami merawilioza. Całą moją ochotę do życia czerpię z obserwacji (nie mylić z podglądactwem) maładioży. Nie dość że smukłe to i dorodne, to jeszcze grzeczne, utalentowane i wrażliwe. Dowodów nie mam, w korkociąg przykładów wkrecić się nie zamierzam. Tak se tylko zgłaszam, że mam zdanie odmienne i że dobrze mi z tym.
    Może ci dawniejsi studenci łatwiej wierzyli, że coś jest ważne – ale może dzisiejsi nie muszą wierzyć, bo więcej wiedzą? Na pewno zaś nie są odporni na wątpliwości, więc może to dobre wyzwanie dla filozofów, kurde, co?

  53. ” Tymczasem w filozofii nie chodzi o dogadzanie niczyim zainteresowaniom, lecz o prawdę, mądrość i takie tam. ”

    Na tzw. oko owo „takie tam ” jest …
    „Ty jesteś osa w talii czy w głowie?”
    … przy nim prawda i mądrość pozostaje niewidoczna w semantycznej mgle niczym taki np. „delikatny sarkazm” , .
    Oczy we mgle zawodza , pozostaje nasluchiwac , gdzie dzwonią .

  54. bib
    Masz chyba rację.
    Dzisiejsze studenty bardziej jakby dorodne en masse, więcej „wyszczekane”, sceptyczne, wymagające itd.
    I chwała bogu!
    Nie wiem, czy bardziej leniwe i miglanckie niż drzewiej bywało.
    Kto to i czym zmierzy?
    Dlatego też profesory powinny się bardziej starać, przykładać, a nie wchodzić w politykę, obojętnie po jakiej stronie!

  55. ALE pan Profesor sie nad soba rozczula , nic tylko ubolewac ..
    ze nie rozumieja krakowskiego mysliciela ? mozliwe , mysliciela ktoremu jednak przeszkadza kto? CZLOWIEK … w imie prawdy …SZKODA ,
    naprawde szkoda …
    Prawda , Pan sie opiera na prawdzie ? i wiedzy …
    Takie profesorskie ze nie powiem WYPOCINY jak ostatnim razem
    prosze serwowac na Pana uczelni , Ci krakowscy koltunerzy /jak mowi Mag/przetrzymaja ,oni przeciez chca tylko zdac egzamin z „humanizmu-pseudo” bez wiedzy … NIE ?
    Moj profesor matematyki powiedzial kazda ale kazda dziedzine wiedze nalezy najpierw rozumiec a na koncu trzeba czuc …
    Pan nic nie czuje w swojej wiedzy nic..
    A pozatym podstawowym prawem akademika jest wiedziec; nie jak ,
    TYLKO DLACZEGO ?
    Pozdrawiam

  56. mag
    5 października o godz. 12:08
    Zarzucić nie, ale dorzucić konkluzyę: Gombrowicz przerasta.

  57. „Rozpoczyna się nowy rok akademicki. Armia 1600 wykładowców filozofii rusza do boju o duszyczki studentów.”

    To zrezygnuj Pan z wykładania filozofii i już będzie tylko 1599 filozofów. Od razu będzie z tego wymierna korzyść. Pan się zajmiesz spektaklami ulicznymi, jak ten ostatni z Łyszczyńskim, a na uczelniach będzie więcej powagi i rozumu. Czysty zysk. Po tych dyrdymałach o kazirodztwie, straciłem do Pana resztki sympatii, a szkoda, bo miał Pan w przeszłości przebłyski rozsądku.

  58. Nie tyle moja niedola, co mój ekshibicjonizm.

  59. Bardzo ciekawe; napisałem parę słów od serca, do tego ścierwnika colora, i co? i nie przeszło! wetknąłem mu parę cehauji, bo bydlak na nie zasługuje i okazało się, że brzydkich słów – broń boże.
    Ale pluć antysemickim jadem – to w porzo jest. Na blogach Polityki.
    Taka hierarchia ważności.

  60. Cóż można dobrego o tej Polsce powiedzieć, gdy się czyta i słyszy takie informacje:

    „Będziemy sprzeciwiać się bezbożnemu, bluźnierczemu, wzywającemu do nienawiści, obrażającemu Boga, Maryję Królową Polski i uczucia religijne Polaków i katolików koncertowi zespołu Behemoth”.

    Zawsze można wszak powiedzieć, ze to Hartman głupi… A czy ktoś ze zgromadzonych tutaj katolickich wypierdków odniesie się do sprawy wyznawców MARYI KRÓLOWEJ POLSKI? Może ktoś mnie uswiadomić, kiedy była ta Maria koronowana, bo chyba chodziłam do innych szkół i nie poinformowana mnie o takiej koronacji.
    Poza tym, jestem Polakiem i nikt nie obraził moich uczuć religijnych… dziwna sprawa…

  61. mag
    5 października o godz. 9:33

    Szkoda, że zarazem nie cytujesz wypowiedzi Anny Grodzkiej, w której to Anna Grodzka mówi, że aby usunąć ją z klubu TR, Palikot zastosował kruczki prawne. Co ma do tego Hartman? To, że był wtedy przewodniczącym rady krajowej politycznej TR, musiał wiedzieć, jak haniebnie Palikot postępuje wobec Grodzkiej. Ponadto Hartman ani słowem nie wziął w obronę Grodzkiej. Hartman nie ma moralnego prawa, aby kogoś pouczać, aby robić z siebie męczennika.

    Ave Anna Grodzka!

  62. JackT
    5 października o godz. 13:42

    Tak trzymać? Godzić się na wyrzucanie z klubu TR Anny Grodzkiej? Nie wziąć w obronę kobiety, którą TR potraktował podle? Nie wziąć, pełniąc funkcję przewodniczącego krajowej rady politycznej TR? Na szczęście, zostanie Anna Grodzka, kobieta skrzywdzona. Na szczęście, tacy jak Hartman znikną.

    Ave Anna Grodzka!

  63. jańcia
    5 października o godz. 12:58

    Nie trzeba sprawdzac … po odzywce widac, ze masz cipke w poprzek. Typowa.

  64. sugadaddy
    5 października o godz. 16:42

    O, pejsy wykrecaja ci sie w druga strone kiedy w tekscie widzisz slowo ‚Zyd’, ‚zydowski’, … !

    Dlaczego ?

  65. Rafał Kochan
    5 października o godz. 19:07

    Lokalnej slawy zespol ‚Behemoth’ mogl wziac pod obcas, smiesznie kiwajacych sie przed kupa kamieni gostkow w chałatach i dęciakach. Zydzi zrobili by im rozglos na caly swiat.

  66. Rafał Kochan
    5 października o godz. 19:07

    ” Poza tym, jestem Polakiem” –

    – aj,waj !
    Jednym slowem antysemickie, homofobiczne, antykazirodcze, ciemnogrodzkie, wsteczne, koltunskie, zlodziejskie, pijane bydle !

  67. JackT
    5 października o godz. 13:42

    ” Tak trzymać Panie Hartman. Niestety żyjemy w czasach upadku naszej kultury i cywilizacji,” –

    – nikt normalny nie akceptuje zydowskiej kultury i cywilizacji ( Feliks Koneczny sie klania … „po wojnie zatrudniony na Uniwersytecie Jagiellońskim, lecz odsunięty od działalności dydaktycznej ” – zmuszony ustapic miejsca roznym Hartmanom )

  68. Panie Profesorze. Osobiście uważam, iż dotychczas głoszone przez pana poglądy, są najbliższe rzeczywistości. Gdyby więcej osób „zapoznało” się z niektórymi myślami filozoficznym, to odkryliby lepszy, może nie zupełnie prostszy, ale uczciwszy świat.

  69. Szanowny Panie profesorze….czy naprawdę uważa Pan, że na filozofię idzie się po to, żeby potem dostać dobrą prace….powtarzam PO FILOZOFII??? Tam się idzie z dwóch powodów…albo kogoś to interesuje….albo nie dostał się na nic innego 😉

    Co do obrazu studentów…to może warto zmienić zasady kwalifikacji…może uczelnia straci „trochę kasy od łepka” ale i stresu Pan mniej na zajęciach będzie miał.
    Proszę wybaczyć również prostotę mej wypowiedzi… ale magistra mam dopiero od roku i to z tak zwanego humanistycznego kierunku, wie Pan jak tam jest 🙂

  70. Mag
    1. Nie musisz czytać mych wpisów na tym blogu.
    2. Czyżby tylko syjoniści mogli według ciebie używać słówka „szalom”?
    Tomasz
    Racja! Fakt, że zajęliśmy się dyskusją na jakiś temat – tym razem kazirodztwo, nie czyni nas przestępcami, a więc proponuję „postępowcom’ dyskusję na temat ewentualnej legalizacji pedofilii, zoofilii i nekrofilii a także wielożeństwa (monogamii) oraz kanibalizmu. Jak obalać tabu, to na całego, a nie tylko tak nieśmiało jak to robi Pan Jan Hartman!
    Mopus11
    To przecież ja, kagan, napisałem te słowa: “Dobrze także wiesz, że gdyby nie to, że Izrael nie przetrzyma nawet godziny bez ciągłej woskowej, politycznej oraz, last but not least, finansowej pomocy z Ameryki, to syjoniści dawno temu „rozwiązali” by problem palestyński méthode nazie, czyli via komory gazowe oraz krematoria” I za nimi dalej stoję, jako iż to jest prawda, cała prawda i tylko prawda. Poza tym, to ja też nie jestem katolikiem oraz jestem filosemitą. A to, że jestem antysemitą to jest chyba oczywiste, jako iż zawsze byłem przeciwnikiem rasizmu oraz faszyzmu.
    Jasny Gwint
    Twój list odniósł by może skutek, jak byś do niego dołączył dotację w wysokości conajmniej miliona euro dla uniwersytetu.
    ! – racja!
    W starożytności filozofami byli ludzie ‘bogaci z domu’, którzy nie robiąc nic, bo mieli do tego roboli i służących (najczęściej niewolników, o co mniejsza) oddawali się rozważaniom nad czasem i bytem i takimi tam 3,1459erdołami.
    Otwarty Umysł Głupcze
    Pozwól, że uogólnię twoje ‘złote myśli’:
    1. …a kto daje wam prawo do zabraniania i karania pedofilstwa? Jeśli obie strony tego chcą? Natura jest przecież “mądrzejsza” od najwspanialszego z ludzi, poradzi sobie. Świadczy o tym przecież rzadkość zachowań pedofilskich. Jak zawsze, ślepe zaułki w ewolucji zdarzały się i będą miały miejsce nadal, a to, że wiemy o tym więcej, chwała doświadczeniu i myśleniu, a więc myślcie obywatele, myślcie. Haha.
    2. Fakty: Zoofilia oraz nekrofilia są zgodne z naturą. “Zoofilskie (rozumiane tu jako seks z osobnikami należącymi do innych gatunków) oraz nekrofilskie zachowania zwierząt są przecież dla nich typowe. Zachowania te obejmują czynności seksualne, takie jak kopulacja lub wzajemna masturbacja, oraz związane z łączeniem się w pary lub wspólną opieką nad potomstwem (to ostatnie nie dotyczy oczywiście zachowań nekrofilskich). Występują one szczególnie często u gatunków żyjących w społecznościach n.p. u ptaków morskich i ssaków, w tym także wśród najbliżej spokrewnionych z człowiekiem szympansów. Odnotowano je do tej pory u ponad 1500 żyjących na wolności gatunków, a zjawisko to dobrze udokumentowano u ponad pięciuset z nich (tu podano źródła). W opiniach niektórych badaczy zwierząt, n.p. wśród żyraf czy bizonów zachowania zoofilskie oraz nekrofilskie są często częstsze od heteroseksualnych”.
    Takei z Butei
    Anna Grodzka jest kobietą tylko de jure, ale nie de facto – tzw. kobietonem albo też istotą kobietopodobną, jako iż kobietą to ta osoba została przecież tylko poprzez tzw. kruczki prawne. Ciekawe, czy Pan Jan Hartman czytał Boya i czy słyszał on o tzw. dziewicach konsystorskich, czyli o tym, jak to dzieciata (ex)mężatka może zostać (oczywiście tylko de jure) dziewicą z punktu widzenia kościoła rzymsko-katolickiego?
    Cukierkowy Tatuś
    Myślisz, że komukolwiek na tym blogu imponuje twoje chamstwo?
    ZZ
    Obawiam się, że dziś mamy w Polsce góra jakąś setkę osób posiadających kwalifikacje aby wykładać filozofię, a właściwie historię filozofii na poziomie uniwersyteckim i że Pan Jan Hartman do nich na pewno nie należy.
    Szalom!

  71. Krzyś
    1. A masz jakiś dowód na to, że „Kagan to głupek”?
    2. Idąc za twym rozumowaniem, to należy znieść zakaz pedofilii, jako iż zakaz uprawiania pedofilii tylko spycha pedofilów do podziemia i nie rozwiązuje żadnego problemu. Gdyby bowiem nad pedofilami nie wisiała kara więzienia, to w (przynajmniej) jakiejś części przypadków, gdy n.p. związek ten jest patologiczny z innych powodów, niektórzy z pedofilów zwróciliby się do kogoś o poradę (n.p. psychiatry, psychologa, przyjaciela), a co mogłoby doprowadzić do zakończenia tych praktyk pedofilskich. A tak, mamy prawo z serii “strachy na Lachy” – prawo dla prawa – nieprawdaż?
    Szalom!
    Jedwabny Radziwiłł
    1. Powołujesz się ma nieaktualną już definicję antysemityzmu, definicję niezgodna z nauką, jako iż semitami nie są wszyscy Żydzi, n.p. nie są semitami Żydzi aszkenazyjscy, czyli pochodzący od niesemickich przecież Chazarów, a za to semitami są Arabowie, a więc także i Palestyńczycy. Tak więc prawidłowa definicja antysemityzmu jest taka: antysemityzm jest to wrogość wobec semitów (czyli głównie wobec Arabów)jako grupy wyznaniowej lub etnicznej; też: pseudonaukowa teoria uzasadniająca taką postawę.
    2. Już ci tłumaczyłem, że ja cię niczym ani nikim nie straszę, ja ciebie tylko informuję, że przeciwko tobie prowadzone jest w prokuraturze dochodzenie i tyle – nic więcej, ale też i nic mniej.
    3. Jeśli z Krzysiem i Krzysią uważacie, że, najlepszy sposób na Kagana to po prostu nie czytać tych jego wypocin, to dlaczego czytacie wszystko co ja napiszę i zaraz na to odpowiadacie?
    4. W każdym kraju czy państwie znajdzie się osoby kolaborujące z okupantem. Tyle, że wśród Żydów oraz w okupowanych przez Niemcy krajach Europy to wszędzie było procentowo znacznie więcej kolaborantów niż w Polsce. A ty tu wyjeżdżasz z tymi 150 folksdojczami z UJ. To jest wręcz niepoważne, jako iż n.p. praktycznie cala paryska Sorbona kolaborowała „aż miło” z niemieckimi okupantami.
    Szalom!

  72. Kagan
    5 października o godz. 21:03

    Anna Grodzka jest kobietą. Nie ma dla mnie znaczenia, kim była. Jest kobietą. Hańbą jest to, jak Hartman i Palikot ją potraktowali.

    Ave Anna Grodzka.

  73. takei-butei
    Jeśli przyjmiemy obecnie obowiązująca w Polsce definicje prawną, to Anna Grodzka jest oczywiście kobietą, ale tak samo jest dziewicą z punktu widzenia prawa (tu kościelnego) kobieta, której kościelny ślub został unieważniony przez tzw. sąd biskupi, nawet jeśli ma ona dzieci z tego małżeństwa, formalnie unieważnionego przez kościół. Tyle, że prawo może się zmienić, i wtedy Anna Grodzka przestanie być kobietą, jako iż tak naprawdę, to liczy się tylko płeć biologiczna, a nie prawna. A z punktu widzenia nauki (tu konkretnie biologii orz medycyny) to osobnik nazywający się dziś Anna Grodzka jest albo mężczyzną, albo też obojnakiem, ale nigdy kobietą. A co się obecnie dzieje wśród cudaków z palikociarni, to mnie nie obchodzi, jako że to nie jest mój cyrk ani też nie są to moje małpy. 😉
    Szalom!

  74. „…ostatnio grany w kinie film czy kolejny tom znanej sagi fantasy.”

    No, kolejny raz wspólne oglądanie cieni w wiadomej jaskini to nużąca praca, ale inaczej chyba się nie da.

  75. @mopus11

    „Czy Pan się szaleju objadł Panie radzilowJedwabne? Przypisuje mi Pan autorstwo wpisów k”

    /ciach/

    Pan jest Polakiem? No to z panskiej strony boiska to cos przylecialo. Nie przypisuje Panu „autorstwa”. Stwierdzam, ze najwyrazniej ani panu ani nikomu z WASZEJ strony boiska takie zjawiska nie przeszkadzaja. Jak WAM cos przeszkadza, to reagujecie. I to jeszcze jak.

    Juz starozytni wiedzieli, ze milczenie jest zgoda.

    Bez zdziwienia zauwazam, ze ostre slowa kieruje Pan pod moim adresem – a nie pod adresem ludzi, za sprawa ktorych forum tej waszej „Polityki” staje sie cuchnaca, nazistowska kloaka. Jesli Panu nie przeszkadza upowszechnianie opniii iz (cytuje)
    ___________
    gdyby nie to, że Izrael nie przetrzyma nawet godziny bez ciągłej woskowej, politycznej oraz, last but not least, finansowej pomocy z Ameryki, to syjoniści dawno temu „rozwiązali” by problem palestyński méthode nazie, czyli via komory gazowe oraz krematoria”
    _____________

    to panska sprawa. Tyle ze wowczas bylbym zobowiazany, gdyby Pan zechcial „solidaryzowac sie” z kims innym. Moze z Huculami?

    Laczac wyrazy –

  76. Takei-butei na wszystkich blogach broni jak lew Anny Grodzkiej, która DOBROWOLNIE przeszła do partii zielonych, ZANIM została wyrzucona z koła poselskiego TR.
    Już to próbowałam wytłumaczyć takeiowi-buteiowi (powołując się na nagraną przez Superstację rozmowę z byłą posłanką TR, a on apiać swoje: „ave Anna Grodzka” – wypisuje.
    Świr jaki, czy co! Wcale nie jestem pewna, czy sama zainteresowana życzyłaby sobie takiej obrony.

  77. „o semitami są Arabo”

    Gostek, kloc sie z encyklopedia PWN. I ze slownikiem jezyka polskiego PWN. Najwyrazniej ani slownik ani encyklopedia nie osiagnely twojego poziomu madrosci. Ja tylko cytuje encyklopedie i slownik PWN. Najlepiej podkabluj oba zespoly redakcyjne „do prokuratury”.

    ” Tak więc prawidłowa definicja antysemityzmu jest taka: antysemityzm jest to wrogość wobec semitów ”

    Klamiesz.

  78. radzilowJedwabne
    In linguistics and ethnology, Semitic (from the Biblical „Shem”, Hebrew: שם‎) was first used to refer to a language family of West Asian origin, now called the Semitic languages. This family includes the ancient and modern forms of Ahlamu, Akkadian, Amharic, Ammonite, Amorite, Arabic, Aramaic/Syriac, Canaanite (Phoenician/Carthaginian/Hebrew), Chaldean, Eblaite, Edomite, Ge’ez, Old South Arabian, Modern South Arabian, Maltese, Mandaic, Moabite, Sutean, Tigre and Tigrinya, and Ugaritic, among others.
    As language studies are interwoven with cultural studies, the term also came to describe the extended cultures and ethnicities, as well as the history of these varied peoples as associated by close geographic and linguistic distribution. Today, the word „Semite” may be used to refer to any member of any of a number of peoples of ancient Southwestern Asia descent including the Akkadians, Phoenicians, Hebrews (Jews), Arabs, and their descendants.
    http://en.wikipedia.org/wiki/Semitic_people
    Shalom!

  79. „owJedwabne
    In linguistics and ethnology, Semitic (from the Biblical “Shem”, Hebrew: שם‎) was first used to refer to a language family of West Asian origin, ”

    /ciach/

    „antysemityzm [gr.-łac.], wynikająca z różnego rodzaju uprzedzeń postawa niechęci, wrogości wobec Żydów i osób pochodzenia żydowskiego; prześladowania i dyskryminacja Żydów jako grupy wyznaniowej, etnicznej lub rasowej oraz poglądy uzasadniające takie działania.”

    http://encyklopedia.pwn.pl/encyklopedia/antysemityzm;1.html

    „Antysemityzm, postawa niechęci bądź wrogości wobec Żydów lub osób pochodzenia żydowskiego, ich prześladowanie i dyskryminacja, poglądy uzasadniające takie działania.

    Do XIX w. antysemityzm miał charakter głównie religijny (oskarżanie Żydów o zamordowanie Jezusa Chrystusa oraz dokonywanie rytualnych mordów religijnych)
    ….
    W Polsce w okresie międzywojennym nasiliły się oskarżenia Żydów o związki z komunizmem i monopolizowanie życia gospodarczego.

    … Prezentowany jako antysyjonizm, występował również w ZSRR i krajach satelickich (1946 pogrom kielecki, 1952 proces R. Slanskyego w Czechosłowacji, 1953 tzw. sprawa lekarzy kremlowskich, 1968 wydarzenia marcowe w Polsce)…”

    http://encyklopedia.pwn.pl/encyklopedia/antysemityzm;1.html

    Jak udajesz, ze nie widzisz, to pod patrzalki podsuwam: ” Antyzemityzm…Prezentowany jako antysyjonizm, występował również w ZSRR i krajach satelickich (1946 pogrom kielecki, 1952 proces R. Slanskyego w Czechosłowacji, 1953 tzw. sprawa lekarzy kremlowskich, 1968 wydarzenia marcowe w Polsce)”

    No dobra, podkabluj mnie po raz kolejny „do prokuratury” za cytowanie WASZEJ encyklopedii.

  80. colour
    5 października o godz. 19:56

    … widzisz „srebrny kutasie” masz kompleks małego ptaszka i cipi obłęd w jednym, jak przystało na rasowego polaczka. Bełkotem tego nie zagadasz.

  81. Pozdrawiam Pana Panie Profesorze z nieistniejącego saloniku prasowego.
    Haha ale Pan znowu namieszał w narodowym kotle nie wiem, czy to przeżyjemy. Trzymam za Pana kciuki i jeszcze serdecznie Zyczę wszystkiego dobrego.

  82. radzilowJedwabne
    5 października o godz. 21:56
    Proszę Pana. Na poprzednim blogu stanąłem w Pana obronie. (tak jak stawałem w obronie moich kolegów Żydów w roku 1968, kiedy wywalali ich z roboty) Nic im oczywiście nie pomogłem, bo nie byłem w stanie, ale sobie zaszkodziłem. Na szczęście nie wywalili z fabryki, bo byłem robociarzem, a do tego jak mówili moi fabryczni obrońcy byłem „młody i głupi” Ale to ciągnęło się za mną cały czas. A i w Pana obronie stanąłem dlatego, że również mi przeszkadzało to co pod Pana adresem wypisywali. Później na Pana prośbę rozwinąłem temat, o który Pan prosił. Wydawało mi się, że znaleźliśmy jakąś nić porozumienia. Za to wczoraj (dzisiaj też) ni stąd ni zowąd oskarżył mnie Pan o rozpowszechnianie opinii, których nie podzielam, które są mi obce, z którymi się nie zgadzam.
    I którą poznałem dopiero wtedy, kiedy Pan ją zacytował w sposób, który sugerował, że jest ona albo mojego autorstwa, albo jestem jej blogowym listonoszem.
    Poza tym Pana odpowiedź sugeruje, że jest Pan zwolennikiem zbiorowej odpowiedzialności, ja nim nie jestem i dlatego nie etykietuję ludzi ze względu na ich narodowość.

  83. Radziwiłł de Jedwabne
    Trochę na temat antysemityzmu oraz antysyjonizmu:
    1. (..) the conjunction of the units anti, Semite and ism indicates antisemitism as being directed against all Semitic people (…)
    Despite the use of the prefix anti-, the term „anti-Semitic” is not a direct opposite of „Semitic” which linguistically makes the term a misnomer. Within common, day to day usage, however, the terms „anti-Semitism” and „antisemitism” have accepted and specific use to describe prejudice against Jews alone and in general. This is despite the fact that there are other speakers of Semitic languages (e.g. Arabs, Ethiopians, or Assyrians) and that not all Jews speak a Semitic language.(…)
    The term „antisemitic” has been used on occasion with meanings inclusive of bigotry against other Semitic-language peoples such as Arabs, with the validity of such use being challenged. (…)
    Starting in the 1990s, some scholars have advanced the concept of new antisemitism, coming simultaneously from the left, the right, and radical Islam, which tends to focus on opposition to the creation of a Jewish homeland in the State of Israel, and they argue that the language of anti-Zionism and criticism of Israel are used to attack Jews more broadly. In this view, the proponents of the new concept believe that criticisms of Israel and Zionism are often disproportionate in degree and unique in kind, and they attribute this to antisemitism. Jewish scholar Gustavo Perednik has posited that anti-Zionism in itself represents a form of discrimination against Jews, in that it singles out Jewish national aspirations as an illegitimate and racist endeavor, and „proposes actions that would result in the death of millions of Jews”. (…)
    Critics of the concept view it as trivializing the meaning of antisemitism, and as exploiting antisemitism in order to silence debate and to deflect attention from legitimate criticism of the State of Israel, and, by associating anti-Zionism with antisemitism, misused to taint anyone opposed to Israeli actions and policies.
    (en.wikipedia.org/wiki/Antisemitism)
    2. Anti-Zionism is opposition to Zionism, a nationalism of Jews that supports a Jewish nation state in the territory defined as the Land of Israel. In the modern era, Anti-Zionism is broadly defined as the opposition to the idea of an establishment of a Jewish state in Palestine, the opposition to some policies of Israel and its extension, or to the modern State of Israel as defined as A Jewish and Democratic State.
    The term is used to describe various religious, moral and political points of view, but their diversity of motivation and expression is sufficiently different that „anti-Zionism” cannot be seen as having a single ideology or source. Several commentators have claimed that anti-Zionism has become a cover for modern-day anti-Semitism. Other commentators, such as Noam Chomsky or Norman Finkelstein, argue that Israeli supporters often try to equate anti-Zionism with antisemitism, to silence opposition to Israeli policies. (…)
    Noam Chomsky for example argues: There have long been efforts to identify anti-Semitism and anti-Zionism in an effort to exploit anti-racist sentiment for political ends; „one of the chief tasks of any dialogue with the Gentile world is to prove that the distinction between anti-Semitism and anti-Zionism is not a distinction at all,” Israeli diplomat Abba Eban argued, in a typical expression of this intellectually and morally disreputable position (Eban, Congress Bi-Weekly, March 30, 1973). But that no longer suffices. It is now necessary to identify criticism of Israeli policies as anti-Semitism – or in the case of Jews, as „self-hatred,” so that all possible cases are covered.
    According to Norman Finkelstein: „Every time Israel comes under international pressure, as it did recently because of the war crimes committed in Lebanon, it steps up the claim of anti-Semitism, and all of Israel’s critics are anti-Semitic.”
    Other commentators state that Zionists feed anti-Semitism worldwide in order to attract more immigrants in Israel. Many religious Jews and Jewish organisations, such as Neturei Karta, oppose Zionism which they consider is in total opposition with Judaism. See also: Jewish anti-Zionism.
    (en.wikipedia.org/wiki/Anti-Zionism)
    Shalom!

  84. Radziwiłł de Jedwabne
    Teraz po polsku: „Antysyjonizm – postawa sprzeciwu wobec ideologii i praktyki syjonizmu niekiedy prowadząca do sprzeciwu wobec samego faktu istnienia państwa Izrael.
    Ten punkt widzenia charakteryzuje różne grupy o zróżnicowanych motywach, m.in. środowiska komunistyczne, anarchistyczne, pewne środowiska żydowskie i przeważającą część organizacji palestyńskich, a także środowiska antysemickie, np. nacjonalistów (arabskich i nie tylko), fundamentalistów islamskich.
    Antysyjonizm żydowski
    Antysyjonizm w przeszłości charakteryzował kilka ważnych partii żydowskich (m.in. w Polsce Agudat Israel, Bund, fołkiści). Po doświadczeniach Holocaustu wiele organizacji antysyjonistycznych zmieniło swoją negatywną postawę wobec żydowskiego osadnictwa w Izraelu lub uległo zmarginalizowaniu. Najbardziej znaną lewicową organizacją antysyjonistyczną w Izraelu był Matzpen. Wśród religijnych ugrupowań znane z postawy antysyjonistycznej są np. Satmar oraz Neturei Karta.
    Antysyjonizm a antysemityzm
    Antysyjonizm jest postawą krytykowania represyjnej, opresyjnej i w gruncie rzeczy szowinistycznej polityki wewnętrznej i zagranicznej Izraela, obrazującej się choćby w relacjach z nieżydowskimi mieszkańcami Izraela, lecz także nieżydowskimi turystami. Jako taki nie zakłada więc krytyki ludzi, bez względu na pochodzenie, wiarę czy kolor skóry, ale sposób postępowania z innymi, vide aparheid w RPA czy segregacja rasowa w USA czy III Rzeszy. Wynika to wprost z definicji samego syjonizmu, który jako doktryna założycielska miał pomóc utworzyć siedzibę narodową dla narodu powszechnie odtrącanego w XIX i XX wieku. Jako, że w XXI wieku idea państwa narodowego została już uznana za, po części, odpowiedzialna za nastroje ksenofobiczne, rasistowskie i nacjonalistyczne, tym bardziej funkcjonowanie reżimu skrajnie ksenofobicznego i wrogiego sąsiadom jest dziwne. Krytyka istniejącego w Izraelu systemu politycznego nie obejmuje zwalczania „semityzmu” – śladu współtwórstwa dorobku naukowego czy kulturowego lokalnych społeczności, goszczących mniejszość żydowską. W niektórych środowiskach jednak termin „antysyjonizm” stanowi eufemizm na określenie antysemityzmu, np. w ZSRR i krajach komunistycznych antysyjonizm głoszony był dla uzasadnienia czystek antysemickich oraz poparcia dla krajów arabskich w konfrontacji z Izraelem. W reakcji na zwycięstwo Izraela w wojnie sześciodniowej w 1967 pod hasłem antysyjonizmu doszło do antysemickiej czystki, choć znaczna część osób, które padły jej ofiarą nie miało przekonań syjonistycznych. Choć głoszący antysyjonizm odcinają się od antysemityzmu, krytycy antysyjonizmu uznają go często za ukrytą formę antysemityzmu.
    Antysyjoniści sprzeciwiają się m.in.:
    – posiadaniu przez Izrael broni atomowej,
    – okupacji terytorium Palestyny (całej lub jedynie Zachodniego Brzegu, Strefy Gazy i Wschodniej Jerozolimy),
    – okupacji ziem należących do Syrii oraz (dawniej) Egiptu, Libanu, Jordanii,
    – dyskryminacji obywateli nie-Żydów w Izraelu,
    – działaniom osi Izrael-USA wobec państw arabskich i Iranu oraz
    – działaniom amerykańskiego lobby syjonistycznego i neokonserwatystów wobec państw arabskich i Iranu.”
    Bibliografia: August Grabski: Lewica przeciwko Izraelowi: studia o żydowskim lewicowym antysyjonizmie. Warszawa, Wydawnictwo Trio, Żydowski Instytut Historyczny, 2008.
    Szalom!

  85. Mopus11 i radzilowJedwabne
    Aby nie było żadnych wątpliwości:
    1. Jestem filosemitą, jako iż darzę szczerą sympatią ludy semickie, a szczególnie zaś Palestyńczyków, Etiopczyków oraz Hebrajczyków czyli inaczej Żydów semickiego pochodzenia.
    2. Jestem także za uratowaniem wszystkich Żydów, niezależnie od ich pochodzenia, od kolejnej Zagłady, tym razem sprowokowanej przez syjonistów, którzy od roku 1948 rządzą Izraelem a więc spowodowali oni, że Izrael jest dziś w konflikcie z praktycznie wszystkimi swoimi sąsiadami. Tak więc uważam, że tylko odsunięcie syjonistów od władzy w Izraelu może umożliwić trwały pokój na Bliskim Wchodzie, a więc także przetrwanie państwa żydowskiego w tym regionie.
    3. Jako antysyjonista jestem zaś przeciwny (patrz także Wikipedia):
    – posiadaniu przez Izrael broni atomowej,
    – okupacji terytorium Palestyny (całej, czyli nie tylko Zachodniego Brzegu, Strefy Gazy i Wschodniej Jerozolimy) przez Izrael,
    – okupacji przez Izrael ziem należących do Syrii oraz (dawniej) do Egiptu, Libanu i Jordanii,
    – dyskryminacji obywateli nie-Żydów w Izraelu,
    – działaniom osi Izrael-USA wobec państw arabskich i Iranu oraz
    – działaniom amerykańskiego lobby syjonistycznego i neokonserwatystów wobec państw arabskich i Iranu.
    Szalom!

  86. „Za to wczoraj (dzisiaj też) ni stąd ni zowąd oskarżył mnie Pan o rozpowszechnianie opinii, których nie podzielam, ”

    Ee tam.

    ” A i w Pana obronie stanąłem ”

    Prosze Pana, ja sobie calkiem dobrze umiem radzic i nie wymagam od nikogo, zeby stawal „w mojej obronie”. Nie o mojej skromnej osobie tu mowa.

    Jesli Panu nie przeszkadza, ze wizerunek panskiego kraju na arenie miedzynarodowej kreuja ludzie, ktorzy na scianach pisza „zydzi do gazu”, na stadionach wywieszaja bannery „smierc garbatym nosom” a na Internecie publikuja dowcipy o „wartosci opalowej” „zydkow”, to nie zamierzam Pana przekonywac, ze ten wizerunek nie wszedzie wzbudza zachwyt.

    Dodac jednak wypada, ze spece od upowszechniania wariackiej nienawisci nie mieliby zadnych mozliwosci dzialania, gdyby nie tolerancja i milczace przyzwolenie ze strony ludzi uczciwych i przyzwoitych.

  87. „stem filosemitą, jako iż darzę szczerą sympatią ludy semickie,”

    „filosemityzm
    Słownik języka polskiego
    filosemityzm «przyjazne nastawienie do Żydów» ”

    http://sjp.pwn.pl/sjp/;2557891

    Klamiesz. Jak widac.

  88. @Kagan

    ” Jako antysyjonista jestem zaś przeciwny (patrz także Wikipedia):
    – posiadaniu przez Izrael broni atomowej,
    – okupacji terytorium Palestyny (całej, czyli nie tylko Zachodniego Brzegu, Strefy Gazy i Wschodniej Jerozolimy) przez Izrael,”

    No przeciez rozumiem, ze jakby „syjonisci” (tzn Zydzi z Izraela) wycofali sie z Izraela do jakiegos duzego komina albo „do morza”, albo w jakis inny sposob rozplyneli sie w powietrzu, to by bylo cacy i oki. A jakby nie mieli broni jadrowej, to moznaby sprawe zalatwic paroma bombami A nie ryzykujac odwetu – i znowu byloby cacy i oki.

    Masz pecha, bo ci „syjonisci” (tzn Zydzi z Izraela) zamierzaja zyc i oddychac.

  89. halusia
    5 października o godz. 22:57

    Namieszał? Gdzież tam. Ot, wyrzucił Annę Grodzką z klubu TR. Tyle. Któż będzie bronić Grodzkiej? PiS? PO? TR? Hartmanowi więc wolno wszystko?

    Ave Anna Grodzka!

  90. mag
    5 października o godz. 21:58

    A ja ci tłumaczę, że nie chodzi mi o przejście Anny Grodzkiej do zielonych. Sama przeszła, więc nikt jej nie wyrzucał. Chodzi mi o wyrzucenie jej z klubu TR, wyrzucenie z użyciem kruczków prawnych. Sam więc sobie zadaj pytanie o świra, ale w odniesieniu do siebie.

    Ave Anna Grodzka!

  91. Kagan
    5 października o godz. 21:40

    Anna Grodzka nazywa się Anna Grodzka, a to znaczy, że jest kobietą. Nie interesuje mnie, czy jest dziewicą, bo to jej prywatna sprawa. A to, co dzieje się w TR jest bardzo ważne, bo Hartman milczał, gdy Grodzką Palikot wyrzucił z klubu TR, a sam z siebie robi męczennika, bo jego wyrzucono. Bo stają na łbie, żeby bronić Hartmana, ale milczą, gdy Hartman wyrzucał. Jeśli Hartman wyrzuca, to dobrze, tak? A gdy Hartmana wyrzucają, to źle?

  92. Trzeba było wstęp do dyskusji zacząć z takiej półki, jak powyższy tekst, nawet co bardziej oporni byliby lepiej przygotowani. A tak, przepadł pan i informacja o tym, dlaczego warto, trzeba i należy zajmować się sprawami istotnymi dla ciągłości kodu kulturowego i umysłowego. Ale nic straconego – pan będzie miał czas na przemyślenie metodologii, a społeczność – na zastanowienie się, dlaczego pana zaatakowała i dlaczego powinna zacząć rozróżniać, to co w istnieniu rozmaitych tabu wynika z natury, a co z kultury. A co z przesądów. Do których kazirodztwo nie należy. W obecnie przeseksualizowanym i sprowadzonym do cielesności imaginarium niektórzy nie potrafią oddzielić bliskiej relacji duchowej, uczuciowej czy umysłowej od erotycznej, i wszystko im się poplątało. Niewiele pan zrobił, aby to rozplątać.

  93. https://www.facebook.com/wspieramyHartmana

    „OŚWIADCZENIE
    Bardzo proszę przyjaciół i znajomych o lajkowanie i udostępnianie.
    Dziękuję!

    W związku w okładką tygodnika „Wprost”, z datą 6-12 października 2014, prezentującą fotomontaż, na którym obejmuję trzymaną na kolanach nieletnią dziewczynkę, oraz uwidaczniającą formułowania: „Prof. Hartman propaguje seks z rodziną” i „Prof. Hartman: kazirodztwo jest OK”, oświadczam, że wystąpię na drogę prawną w obronie dobrego imienia własnego oraz mojej rodziny. Wspomniane treści oparte są na kłamstwie i stanowią zniesławienie, naruszając dobra osobiste moje i mojej rodziny. Jako że nie jest to jedyny akt zniesławienia, jaki dotknął mnie w ostatnich dniach, spodziewając się kolejnych, uprzedzam, że każdy, kto publicznie przypisze mi propagowanie kazirodztwa, musi liczyć się z pozwaniem przed sąd.
    Okładka „Wprost”, przypisująca mi propagowanie kazirodztwa, czego nie robię i w żadnym tekście czy wypowiedzi nie robiłem, jest przykładem wyjątkowej nierzetelności dziennikarskiej, rujnującej poziom publicznej dyskusji. „Wprost” nie po raz pierwszy zresztą pokazało, że zamiast służby społecznej debacie, wybiera szokowanie i jątrzenie kosztem prawdy. Najważniejsze, żeby dobrze się sprzedało – reszta się nie liczy. W języku przyzwoitych ludzi, to, co uczyniła ta gazeta, zwie się podłością.
    Jednocześnie pragnę przypomnieć, że w obiegu naukowym oraz w debacie prawno-politycznej w niejednym kraju europejskim od dawna prowadzi się dyskusję nad słusznością penalizacji dobrowolnych związków kazirodczych pomiędzy dorosłymi, zwłaszcza pomiędzy rodzeństwem. Są one w niektórych krajach, w tym również należących do Unii Europejskiej (Francja, Hiszpania, Holandia) niekarane, w innych zaś karane z różną surowością. Dowodzi to, że kwestia penalizacji kazirodztwa jest kontrowersyjna i niejednoznaczna, a więc wymagająca dyskusji. Podjęcie takiej dyskusji, w tym również wypowiedzi przytaczające bądź rozważające z większą bądź mniejszą empatią argumenty przeciwników karania za dobrowolne związki kazirodcze dorosłych, nie stanowią przekroczenia granic wolności słowa ani dobrych obyczajów. Obrona wolności ekspresji dziennikarskiej i akademickiej jest natomiast obowiązkiem wszystkich ludzi dobrej woli, a w szczególności przedstawicieli prasy oraz świata nauki i kultury.

    Jan Hartman”
    ……………..
    Popieram zamiar Profesora Hartmana skierowania sprawy o znieslawienie do Sądu.
    Proponuję zarządać milionowych odszkodowań.
    Kołtunów religijnych należy uczyć cywilizacji i postępu.

  94. Popieram dążenia Prof.Hartmana do uświadomienia wszystkim ludziom zasad etyki i jej wielkiej roli w życiu współczesnych, wysoko rozwiniętych społeczeństw, a także zdecydowane działania w obronie swojego zasłużonego autorytetu.
    ………
    Doskonale wiadomo, że to właśnie media kształtują opinię publiczną i im bardziej są one prokościelne, tym bardziej szkodzą Państwu i społeczeństwu.
    W katolickiej Polsce dominuje proklesze pseudo-dziennikarstwo, które z gorliwością zwykłego katomatoła realizuje polecenia swoich koloratkowych mocodawców. 
    Na uwagę zasługuje fakt, że kreowani na wzorce i medialne gwiazdy polskiego dziennikarstwa ludzie to wyłącznie katolicy z rekomendacją i poparciem kleru oraz aktywni członkowie „opus dei”. 
    Obok starych, nawiedzonych, religijnych propagandziarzy cała reszta to absolwenci rydzykowych i im podobnych szkółek medialnego manipulowania tępą opinią publiczną. 
    To kler i im posłuszni poumieszczali to tałatajstwo jak implanty we wszystkich prawie mediach. 
    Ci pseudo-dziennikarze zdewaluowali już wszystkie kryteria i pozytywne cechy oraz sens zawodu prawdziwego dziennikarza. 
    Dzięki temu dziennikarskiemu motłochowi media przestały spełniać pozytywną rolę informacyjno-edukacyjną.

    W kraju zarządzanym według wzorca watykańskiego totalitaryzmu polskie pseudo-dziennikarstwo i media spełniają rolę ambony i tuby, z której sączą się kłamstwa, obłuda i totalna manipulacja.

    Tacy dziennikarze i media, które ich zatrudniają, wspólnie z watykańskim klerem i wybranymi spośród katolickiego motłochu politykami na wszystkich szczeblach władzy ustawodawczej i wykonawczej są sprawcami faktu, że dziś Polska to religijny grajdoł w środku Europy.
    Takie „dziennikarstwo” ma w tym swój olbrzymi udział,a 
    szmatławiec „Wprost” potwierdził moją opinię w 100%.

  95. Szanowny Panie,

    Wyrazy poparcia i uznania.
    Tak Hartowała się myśl.

    trebeg

  96. radzilowJedwabne
    1. Czytaj ze zrozumieniem. Ja chcę, aby Żydzi wreszcie doszli do porozumienia z Palestyńczykami, odkupili od nich część Palestyny (z Tel Aviv i zachodnią Jerozolimą), aby tam mogło istnieć, ale tym razem legalnie, państwo żydowskie, ale takie, żyjące w zgodzie ze swoimi arabskimi sąsiadami. To ty zaś publicznie mnie tu zniesławiasz, przypisując mi chęć wymordowania Żydów. Wstyd! 🙁
    2. Ja nie zabraniam Żydom żyć i oddychać, ja się tylko nie zgadzam, aby ich szczęście było okupione nieszczęściem innych narodów, a szczególnie zaś nie zgadzam się, aby bogactwo Izraela brało się z nędzy Palestyny.
    3. Filosemityzm jest tylko w bardzo wąskim znaczeniu przyjaznym nastawieniem wyłącznie do Żydów. Zresztą ja wyraźnie napisałem, że jestem przyjaźnie nastawiony do wszystkich Semitów, a szczególnie zaś do semickich Żydów! Ładnie to jest tak bezczelnie kłamać jak ty?
    Szalom!
    Krzysia
    To niech Pan Jan Hartman poda także mnie do sądu za zniesławienie, jako iż ja uważam, że propaguje on kazirodztwo, co raz jeszcze potwierdzam ‘wszem i wobec’ w tym moim wpisie na jego blogu oraz na co posiadam rozliczne dowody. Moje dane osobowe podam mu zaś via email (mój adres poczty elektronicznej to jest lech.keller@gmail.com).
    Szalom!
    takei-butei
    1. Z tego, że tzw. Anna Grodzka nazywa się obecnie Anna Grodzka, to NIE znaczy wcale, że jest kobietą. W Australii mogła by ona się nazwać n.p. Diesel Motor (takie tam maja imiona i nazwiska niektórzy Aborygeni), ale to by z niej(niego?) nie zrobiło przecież silnika spalinowego. 2. I zgoda, to, czy osobnik zwany dziś Anną Grodzką jest dziewicą, czy też może nie, to mnie nie interesuje, jako że to jest prywatna sprawa tego ‘kobiecopodobnego’ osobnika.
    3. Zaś to, co w palikociarni się dziś dzieje jest nieistotne, gdyż to nie była nigdy poważna partia polityczna, a tylko rodzaj polityczno-obyczajowego widowiska (coś w rodzaju marnego cyrku) w bardzo zresztą złym guście.
    Szalom!

  97. Krzysia
    5 października o godz. 23:48

    Kołtunów religijnych należy uczyć cywilizacji i postępu? OK. Jednak to nie kołtuni religijni usunęli tekst Hartmana z „Polityki”, lecz ateiści z „Polityki”. Jednak to nie kołtuni religijni usunęli Hartmana z TR, a ateiści z TR. Jednak to Hartman usunął Grodzką z klubu TR, a Hartman to nie kołtun religijny, raczej: kołtun ateistyczny.

  98. takei-butei
    Czy Anna Grodzka wynajęła cię jako adwokata, byś jej bronił akurat na blogach „Polityki”?
    Nie nie wiadomo zresztą przed kim, bo nikt jej tu raczej nie napada, a i ona sama nie wypowiada się w mediach na temat doznanych krzywd.
    Może jednak wyluzuj, co ci wcześniej sugerowałam.

  99. takei-butei
    Tak – Hartman to nie jest kołtun religijny, a kołtun ateistyczny. Niemnej 100% kołtun…
    Szalom!

  100. Wiedziałam że „Wprost” to szmata, a naczelny powinien już dawno siedzieć w „więźniu” (tym bardziej, że to recydywista, który przez kilka lat ukrywał się na terenie Rosji).
    Afera taśmowa się wyciszyła, bo to był w gruncie rzeczy humbuk, no to chłopcy polecieli stosowną okładką z Hartmanem.
    Kolejne koorestwo tego tygodnika!
    Sprzedadzą własną matkę, dzieci i samego pambuka, jeśli będzie im pasowało.
    Paskudne amoralne hieny dziennikarskie!

  101. To, co zrobiło „Wprost” z panem Hartmanem, pokazując go na okładce obejmującego nieletnią i opatrując słowami: „Prof. Hartman propaguje seks z rodziną”, „KAZIRODZTWO JEST OK”, to skrajne zbydlęcenie dla mamony.

    Przytoczę niedokładnie ze starczej pamięci myśl prof. Kotarbińskiego: „Czy cel uświęca środki? Otóż jedno wydaje się tu niewątpliwe: Popełnianie niesprawiedliwości w celu wyeliminowania niesprawiedliwości jest zamierzeniem wewnętrznie sprzecznym”.

  102. Dobry wieczór, mag, i dobranocka. Po piętach się depczemy. Ale w słusznej sprawie.

  103. Jedyne co mi przychodzi na mysl po przeczytaniu tego wszystkiego ( napiszmy ,- wiekszosci ) powyzej
    a to

    „… widzisz “srebrny kutasie” masz kompleks małego ptaszka i cipi obłęd w jednym, jak przystało na rasowego polaczka. Bełkotem tego nie zagadasz.”
    co nie oznacza , ze to mi sie nie podoba , to
    – piłes nie pisz
    Zdaje sie , ze „prosilem” Passenta o zabranie glosu ale moze widze juz podwojnie niczym zoliborski prezes dzieki ktoremu a wlasciwie jego fuszerce z prof . Fuszara „kazirodztwo a sprawa polska” zepchnela Putina prawie w niebyt .
    Kazirodztwo to nasza specjalnosc .
    ( niczym pierogi)

  104. Do Drogiego Naczelnego Odchamiacza Nadwiśkańskiego Kraju:

    To dziewczątko na okładce Wprost to twoja córunia?
    No kolego, a ty jakie kłamstwa grilowałeś we wszystkich mediach miesiąc temu? Przypomnij sobie. Dobrze ci tak prostaku. I ty chcesz odchamiać??!
    Spadaj na drzewo.
    PS Już ci nie wystarczyły morskie świnki??

  105. Jerzy Pieczul
    Mimo wszystko nie mogę się nadziwić, choć z niejednego pieca chleb się jadło.
    Wykonywałam ten koorewski zawód dziennikarski jeszcze za komuny, a potem w III RP. Do pewnego momentu i nigdy za każdą cenę.
    Na szczęście już nie muszę, bo teraz są koledzy i koleżanki, którzy napiszą wszytko (nie, nie wszyscy oczywiście).
    Jurku jaka ulga!!! Że już nic nie muszę. To jedyna, ale i bardzo istotna korzyść płynąca z bycia emerytem

  106. Hartman jest profesorem etyki takiej miary, ze ustala dla potomych pokolen nowe normy etyczne.

    Moze osmielilby sie zaprezentowac swoje najnowsze odkrycia naukowe na najblizszej konferencji naukowej w Tel Avivie, bo na UJ te nowe prady jakos nie biora.

  107. Ewa
    Trafiła kosa (Hartman) na kamień (Wprost). Ale kto mieczem wojuje I na dodatek, jak Hartman, nie za bardzo potrafi owym mieczem władać… Dodałbym też: co wolno wojewodzie…, jako iż Hartman nie tylko, ze nie jest filozofem s takim sensie jakim byli filozofami n.p. Platon, Kant, Hegel, Marx czy Russell, to nie jest on nawet w naszej, krajowej lidze Kotarbińskiego, Tatarkiewicza czy też Ingardena.
    Szalom!
    Jerzy Pieczul
    Hartman wyraźnie nawoływał do legalizacji kazirodztwa opierając się dość selektywnie na cytowanym tu przeze mnie raporcie z Instytutu im. Maxa Plancka. Przecież ta cała ‘debata’, przez niego zaczęta, miała na celu tylko przygotowanie Polaków do legalizacji kolejnego, po homoseksualizmie, zboczenia seksualnego w naszym pięknym kraju.
    PS: Wczoraj odwiedziłem Piotrków Trybunalski i Sulejów. Polecam, szczególnie że dojazd do tych miast z Warszawy się poprawił się znacznie po przebudowie całkiem sporej części Gierkostrady na de facto autostradę (formalnie tzw. drogę szybkiego ruchu, tu konkretnie S8).
    Szalom!
    Mag
    Widzę, że jako starej propagandzistce z PO (dawniej PZPR) choler a cię bierze, ze Wprost demaskuje „postępowców” z platformy i palikociarni jako zakłamanych kołtunów udających Europejczyków, światowców i salonowców. Przypominam ci wiec, że istnieje coś takiego jak wolność słowa!
    P.S.
    Hartman nie wytoczy nikomu procesu o zniesławienie, a nawet jak wytoczy, to go sromotnie przegra. Jak na razie nie ma on odwagi zapytać się mnie o moje dane osobowe, a ja znów tu powtarzam, że nawoływał on (Hartman) publicznie do legalizacji w Polsce kolejnego zboczenia seksualnego – tym razem kazirodztwa.
    Bez pozdrowień

  108. Kagan
    5 października o godz. 23:19
    Pozdrawiam
    @radzilowJedwabne
    Że mnie coś podkusiło na stare lata wyciągać do nieznajomego, czyli do Pana rękę.
    Jesteś Waść w stosunku do mnie jak biblijny Nabal do biblijnego Dawida.
    Życzę Panu życzliwości i obiektywizmu.
    Na dostrzeganie różnic w postawch Polaków proponuję:
    http://www.youtube.com/watch?v=k06LScIA8bo
    The End.

  109. „Prof. Hartman propaguje seks z rodziną”; „Prof. Hartman: Kazirodztwo jest OK” – to tytuły na okładce najnowszego wydania „Wprost”, które ilustruje zdjęcie filozofa trzymającego na kolanach młodą dziewczynę. „Wystąpię na drogę prawną w obronie dobrego imienia własnego oraz mojej rodziny. Wspomniane treści oparte są na kłamstwie i stanowią zniesławienie” – oświadczył na swoim profilu na Facebooku oburzony okładką Hartman.
    „Wygląda na to, że upada najsilniejsze tabu ziemskiego globu, jakim jest zakaz kazirodztwa.” (…) „Nie mówię, że jestem za legalizacją związków kazirodczych. Twierdzę tylko, że warto rozpocząć dyskusję na ten temat.” – napisał na swoim blogu w portalu „Polityki” Jan Hartman. Wpis zniknął już z sieci, ale wokół polityka rozpętała się burza. Hartmanowi sugerowano, że opowiada się za związkami kazirodczymi.
    – Odnotowałem tylko pewne zdarzenie, pewien fakt, z którym będziemy musieli się zmierzyć – mówił później o niemieckiej dyskusji na temat depenalizacji kazirodztwa. Filozof tłumaczył, że argumenty za tym, by takiego typu związki traktować jako przestępstwo, są dziś „słabe”. – Być może trzeba będzie je wymyślić – dodał.
    Hartman powtarzał później, że chciał jedynie zauważyć, że dyskusja ws. kazirodztwa jest lepsza od udawania, że problemu nie ma. „Reakcja na mój wpis pokazuje, jak bardzo jeszcze jesteśmy nieprzygotowani do racjonalnej debaty w tej materii.” – pisał. Jego tłumaczenia nie przekonały jednak wielu komentatorów.
    „Najważniejsze, żeby dobrze się sprzedało – reszta się nie liczy”
    Tematem wpisu Hartmana postanowił się zająć tygodnik „Wprost”. Najnowszy numer ilustruje fotomontaż, na którym widać filozofa trzymającego na swoich kolanach młodą dziewczynę. „Prof. Hartman propaguje seks z rodziną”; „Prof. Hartman: Kazirodztwo jest OK” – czytamy na okładce. Sam Hartman nie kryje oburzenia działaniem tygodnika. Na swoim profilu na Facebooku wydał oświadczenie i zaapelował do „przyjaciół i znajomych o lajkowanie i udostępnianie”.
    „W związku w okładką (…), prezentującą fotomontaż, na którym obejmuję trzymaną na kolanach nieletnią dziewczynkę, oraz uwidaczniającą sformułowania: ‚Prof. Hartman propaguje seks z rodziną’ i ‚Prof. Hartman: kazirodztwo jest OK’, oświadczam, że wystąpię na drogę prawną w obronie dobrego imienia własnego oraz mojej rodziny. Wspomniane treści oparte są na kłamstwie i stanowią zniesławienie, naruszając dobra osobiste moje i mojej rodziny. Jako że nie jest to jedyny akt zniesławienia, jaki dotknął mnie w ostatnich dniach, spodziewając się kolejnych, uprzedzam, że każdy, kto publicznie przypisze mi propagowanie kazirodztwa, musi liczyć się z pozwaniem przed sąd” – pisze Hartman.
    I dalej dodaje: „Okładka ‚Wprost’, przypisująca mi propagowanie kazirodztwa, czego nie robię i w żadnym tekście czy wypowiedzi nie robiłem, jest przykładem wyjątkowej nierzetelności dziennikarskiej, rujnującej poziom publicznej dyskusji. ‚Wprost’ nie po raz pierwszy zresztą pokazało, że zamiast służby społecznej debacie, wybiera szokowanie i jątrzenie kosztem prawdy. Najważniejsze, żeby dobrze się sprzedało – reszta się nie liczy. W języku przyzwoitych ludzi, to, co uczyniła ta gazeta, zwie się podłością”
    „To tu chodzi o kazirodztwo czy pedofilię?”
    Hartman przypomina także, że w „obiegu naukowym oraz w debacie prawno-politycznej w niejednym kraju europejskim od dawna prowadzi się dyskusję nad słusznością penalizacji dobrowolnych związków kazirodczych pomiędzy dorosłymi, zwłaszcza pomiędzy rodzeństwem. Są one w niektórych krajach, w tym również należących do Unii Europejskiej (Francja, Hiszpania, Holandia), niekarane, w innych zaś karane z różną surowością. Dowodzi to, że kwestia penalizacji kazirodztwa jest kontrowersyjna i niejednoznaczna, a więc wymagająca dyskusji”.
    Więcej na:
    wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,114871,16756209,Hartman_z_nieletnia_dziewczynka_na_okladce__Wprost__.html?lokale=warszawa#BoxWiadTxt

  110. > „No i co począć z takim podejściem studentów do zajęć z filozofii czy innych „przedmiotów humanizujących” (to oficjalna nazwa!)?”
    Nie wiem, czy to Autora pocieszy, ale z moich wspomnień ze studiów (technicznych) większość studentów miała takie samo podejście do wszystkiego, co nie było zbiorem narzędzi dających się wpisać do zawodowego CV. Filozofii też to dotyczyło, tak jednak jak dotyczyło przedmiotów zawodowych, otwierających choć trochę szersze perspektywy rozumienia podstaw własnego zawodu.

  111. mopus11
    Nie dojdziesz nigdy do zgody z takim syjonistycznym ultrasem (albo, jak kto woli, jastrzębiem) jakim jest przecież ‘radzilowJedwabne’ albo też inny ‘michrich’. Ty tez dobrze wiesz, że gdyby nie syjoniści, to nie było by obecnych walk na Bliskim Wschodzie. Ale ‘radzilowJedwabne’ czy też ‘michrich’ za wszelką cenę chcą podtrzymać obraz Żyda jako oszusta, kłamcy i podżegacza wojennego, jako iż wiadomo, że najłatwiej jest się wzbogacić na wojnie. Ale mam nadzieję, że ich rodacy wreszcie zmądrzeją i pozbędą się ze swego grona syjonistów, aby nie dopuścić do kolejnej (samo)zagłady (Szoah).
    I, co jest zresztą bardzo ważne, to ‘radzilowJedwabne’ nie odpowiedział na moją propozycję ugody żydowsko-palestyńskiej poprzez utworzenie dwóch, równorzędnych nie tylko politycznie, ale także ekonomicznie i militarnie, państw na obszarze historycznej Palestyny: żydowskiego oraz arabskiego (palestyńskiego) poprzez wykupienie przez Żydów od Palestyńczyków części historycznej Palestyny z Tel Aviv i zachodnią częścią Jerozolimy. Jak widać, syjoniści nie są wcale zainteresowani pokojem na Bliskim Wschodzie, jako iż tylko wojna jest dobra dla ich geszeftów. 🙁
    Szalom!

  112. PAK
    Marną widać uczelnię skończyłeś…
    Szalom!

  113. Wina Uniwersytetu Jagielonskiego jak niektorzy chca sugerowac ?
    BZDURA … Profesor Hartman jest absolwentem KATOLICKEGO UNIWERSYTELU
    W LUBLINIE …. wiec jako absolwent tego zapewne dziwatctwa , powinnien
    zostac w sluzbie koscielnej ..???..
    Niesteyt ,niestety tak sie niestalo , wiec Profesor Hartman przezywa osobista naukowo-uczuciowa schizme …jest przeciw ?? nawet przeciw samemu siebie
    i wszystkim ,bo ta kosciolkowa sloma siedzi mu w butach ,jak druga osobowosc …
    Pan Profesor nawet oznajmil ,ze on wie, istnieja przeslanki aby kadzirodztwa
    nie karac ..rewelacja . Calujcie Proboszcza w nogi .. to powiem wam dlaczego …
    Pozdrawiam

  114. @kagan.
    6 października o godz. 9:25
    ===========================
    A zaproponujesz oddanie przez Polskę ziem zachodnich dla Niemiec, nie mówiąc o zgodzie na autonomie dla Śląska?

  115. Kagan
    6 października o godz. 9:25
    i co sie sprzeciwiac Panie Kochan ?
    przeciez gdyby nie bylo Zydow gdziekolwiek , przeciez gdyby nie bylo
    Polakow gdziekolwiek , przeciez gdyby nie bylo Anglikow ,Rosjan ,
    Palestynczykow,Amerykanow ,Niemcow i innej Swiatowej „choloty ” …. napewno zyloby sie nam lepiej…
    Przeciez to Prawda ….
    Tylko ONI SA.
    Pozdrawiam

  116. olborski
    6 października o godz. 1:36

    olborski, też ma, jak widać, kłopoty z ptaszkiem…
    Ale po.pierdala, jak umie.

  117. Przecież Biblia propaguje kazirodztwo. Dlaczego o tym się nie mówi? Dlaczego nie potępia się za to Biblii? Księża z całą pewnością przekonują, że w Biblii jest sama prawda i mądrość. Z tego wynika, że jawnie propagują kazirodztwo. Dlaczego ich się za to nie potępia? Ja popieram Pana Profesora. To, że kazirodztwo jest złe to nie znaczy, że o nim nie można mówić.

  118. @Kagan Szalom!
    Hartmana komentować nie będę. Nie zasługuje – podobnie jak kibole i inne pustostany.

  119. Kamil
    1. Tak, Biblia (a więc także i Tora) propaguje kazirodztwo tak samo jak n.p. niewolnictwo a Koran propaguje pedofilstwo, ale czy to ma jakiekolwiek znaczenie w Europie w XXI wieku? Przecież Tora oraz ‚wyrosłe’ z jej ‚pnia’ Biblia i Koran to są tylko zbiory przesądów prymitywnych azajatyckich koczowników sprzed tysięcy lat!
    2. I zgoda: z tego, że kazirodztwo jest złe to nie znaczy, że o nim nie można mówić. Wręcz przeciwnie: kazirodztwo trzeba potępiać, tak samo jak inne zboczenia seksualne, takie jak n.p. homoseksualizm, pedofilia, zoofilia czy też nekrofilia!
    Szalom!
    Polonia-Sawa
    1. Problem z Żydami jest taki, że choć stanowią oni mniej niż 1% ludności świata, to są oni, bezpośrednio bądź pośrednio, przyczyną ponad 99% problemów współczesnego świata.
    2. Jednak Hartman pracuje na UJ a nie na KULu!
    Szalom!
    Rafał Kochan
    1. Nie rozumiem z jakiego powodu Polacy mieli by komukolwiek oddawać swoje ziemie zachodnie? Przecież Polska otrzymała je od aliantów, czyli nie tylko od ZSSR, ale także i od USA, UK i Francji, jako odszkodowanie za straty, które Polska poniosła podczas II Wojny Światowej, a szczególnie za utratę jej kresów wschodnich na rzecz Białorusi, Litwy i Ukrainy.
    2. Jeśli powstaną takie niezależne państwa jak n.p. Szkocja, Katalonia, Baskonia, Walonia, Flamandia, Laponia, Bawaria, Korsyka czy też Republika Wenecka, oraz, last but not least, Kurdystan, to wtedy będzie można pomyśleć o jakiejś autonomii dla Górnego Śląska.
    Szalom!

  120. kagan,
    skończ dyżur na tym blogu i zgłoś się do lekarza po tabletki.
    Tylko jedno można na to odpowiedzieć, na to co ty na blogu piszesz , jesteś taki poje… w tym swoim zwidzie ,ze tak naprawdę jest mi ciebie szkoda , ze taki kretyn jak ty jeszcze po tym świecie chodzi i zanieczyszcza powietrze.

  121. Kamil
    6 października o godz. 11:49

    „To, że kazirodztwo jest złe to nie znaczy, że o nim nie można mówić ” –

    – ż-rewolucjonisci z miejsca ustawiaja sprawe, ze trzeba mowic o tym dobrze – mowienie zle jest przejawem jak nie antysemityzmu ( jak wiadomo kazirodztwo to ulubiona seksualna rozrywka Zydow ) to co najmniej ciemnogrodztwa.

    A’propos „Ja popieram Pana Profesora ” … Plinio Correa de Oliveira pisal, ze jedna z najskuteczniejszych narzedzi rewolucji jest rewolucja w tendencjach.

  122. Za moich czasów studenckich wydziały filozofii na Uczelniach ( duża litera nie przypadkowa ) były elitarne ( jak np. filologia klasyczna ), przeznaczone dla młodych ludzi,
    którzy rzeczywiście byli zainteresowani „umiłowaniem madrości”. Studentów było mniej niż dziś wykładowców tej dyscypliny. Nie wyobrażam sobie ” filozofa” masowego, który zapewne wybiera tę dyscyplinę ( dla papierka ), bo nie dostał sie na inny kierunek . Każdy wykształcony człowiek powinien zapoznać się z podstawami filozofii, chociaż by po to żeby mieć szerszy, krytyczny i obiektywny ogląd rzeczywistosci. Niestety, jest inaczej, co również, do bólu, jest widoczne w komentarzach pod blogiem.

  123. Kagan
    6 października o godz. 13:05

    Autonomia Slaska po I WS byla po to aby w miare bezbolesnie zintegrowac zgermanizowanych Slazakow z Ojczyzna, z Rodakami… teraz ‚autonomia’ nasi zewnetrzni jak i wewnetrzni wrogowie posluguja sie aby oderwac Slask od Polski.

  124. Refleksja ( net-tekst ) :

    ” W Polsce tytuł profesora zawsze budził szacunek, taki człowiek uosabiał najlepsze przymioty – nie tylko wiedzę, ale i doświadczenie życiowe, rozum i rozwagę. Te czasy, proszę państwa, już dawno minęły. Dzisiaj w Polsce ludzie z tytułami naukowymi to często kompletni idioci, szaleńcy, skrajni koniunkturaliści bez honoru i wstydu.”

  125. ” Dziękuję Ci, Panie Boże, że nie uczyniłeś mnie kobietą ” –

    – w swietle tej modlitwy poboznych Zydow widac, ze sa oni zoofilami.

  126. Ludzie (wlanczajac autora blogu)! przestancie marnowac czas na formulowanie swoich nikomu nie potrzebnych opinii, a zacznijcie sie kochac! Poszukajcie prawdy, dobra i piekna, i znajdziecie… Boga, reszta jest niczym

  127. moni
    Ot, idealistka i fantastka w jednym!
    Już ja widzę tę miłość, poszukiwanie prawdy i piękna w wykonaniu np. coulora lub Kagana.

  128. A propos „reszty” moni
    Po czym poznać Rosjanina w Ameryce?
    – Przychodzi na walki kogutów z kaczką…
    – A po czym poznać, że są tam Włosi?
    – Stawiają na kaczkę…
    – A po czym poznać, że są tam Polacy?
    – Kaczka wygrywa…

  129. Panie Profesorze Hartman,

    a gdyby Pan zechciał, i Panu się udało odlecieć od świata dylematów, którymi zechciał się Pan z nami podzielić w aktualnym pańskim wpisie- na minimalną odległość , od której pojawiają się dystansujące refleksje…być może stamtąd dostrzegłby Pan, że wszelkich problemów, jakie nas dopadają, najprawdziwiej jest odnajdywać po własnej stronie.
    W moim odczuwaniu, dzisiejszy świat w „zastraszającym” tempie uzyskuje coraz wyższą świadomość, której korzenie za chwilę będą z przyszłości . Dzisiejsza , akademicka oferta z tak wspaniałej dziedziny jak filozofia, to przeważnie … muzeum, które po kilku oddechach naszych świadomości w aktualnym natłoku najróżniejszych teorii naukowych budujących nasze jaźnie- są mocno dinozaurowate.
    Dzisiejsi wykładowcy akademiccy swoje miejsce w niedawnej Królowej Nauk mogliby odnaleźć w kreatywnym odradzaniu i tworzeniu jej Skarbów w sposób bardzo przystający do ducha dzisiejszych czasów i naszych aktualnych, ludzkich świadomości .
    Reasumując: trzeba opuścić muzeum i otwierać wszelkim adeptom dzioby, za pomocą elektryzujących , aktualnych!!! teorii…
    Polityka, co Pan już zapewne zauważył- „zdycha”, a karma dla sfrustrowanych coraz bardziej miliardów świadomości indywidualnych i zbiorowych może być podana wyłącznie w formie Idei odnajdywanych w napierającej przyszłości…

    Pozdrawiam, Pikuś

  130. Miało być wzniośle o filozofii, a w komentarzach, większość dalej chce rozmawiać o seksie. Może jednak za pochopnie zniknął wpis o „kazirodztwie”? Żałuję, bo oprócz filozoficznych rozważań, za chwilę, ten problem będzie mógł dotyczyć naszych dzieci i wnuków, w płaszczyznach prawnych, medycznych, nie tylko etycznych.

  131. Kagan
    6 października o godz. 13:05
    Uprzejmie prosze sie do mnie nie zwracac z takimi madrosciami ,
    bo Pana wysiedle na srodek poludniowego konca polkuli .
    JASNE ?
    Pozdrawiam

  132. Polonia z Sawy
    Sam(a) się wyślij do jakiejś kolonii karnej – niekoniecznie zaraz na antypodach – może być ona w Gujanie albo na Syberii.
    Colour
    Autonomia Górnego Śląska została narzucona siłą Polsce przez Anglię i Francje w Traktacie Wersalskim w celu osłabienia Polski. Dziś z podobnych powodów chce się powtórzyć ten, jak zresztą dobrze wiemy, że tragicznie dla Polski nieudany, eksperyment. Nie oszukujmy się – tzw. Zachód był zawsze i wciąż jest wrogiem Polski.
    Motyl
    A potrafisz napisać coś na temat i nienaruszając przy tym prawa oraz regulaminu tego blogu, że o netetykiecie już nie wspomnę?

  133. Polonia-Sawa
    Nie karm trolla!
    Plizzz!

  134. mag – działasz na zasadzie „łapaj złodzieja”, sama będąc trollem numer jeden na tym blogu.

  135. wenge1
    6 października o godz. 16:56

    „… w komentarzach, większość dalej chce rozmawiać o seksie” –

    – przeciez ten blog jest redagowany przez Zydow … skad wiec takie zdziwienie ?

  136. Kagan
    6 października o godz. 20:03

    Typowe dla Zydow zachowania.

  137. colour… to dyżurna chu.joza vulgaris – odmiana typowa dla rasowych polaczków.

  138. Ja tego nie rozumiem.
    Pan Hartman zyskał sławę, o jakiej ani by śnić nie mógł, gdyby ględził w ciemnych salach UJ coś o platonikach, Kant-cie czy Ingardenie. A tak ostanie się na okładce in saecula saeculorum.
    O co wam więc chodzi – zazdrościcie?

  139. .

    ——-ORKA NA UGORZE——

    zrobilo mi sie prof troche zal,
    ale zaraz przypomniala mi
    sie przespiewka skopanych,
    pozbawionych, wyrzuconych,
    niezrozumianych, zmeczonych,
    far far ahead trailblazers,

    ta przyspiewka idzie tak:

    ,,zachodz ze sloneczko
    skoro masz zachodzic
    bo mnie nogi bola
    po tym polu chodzi

    nogi bola chodzic
    rece bola robic
    zachodz ze sloneczko
    skoro masz zachodzic,,

    uprawianie filozofii
    niekosciolkowej w krakowie
    miescie gdzie ,,wychodzi sie
    na pole,, jest jak orka sochą
    na ugorze

    ale jak znam zycie, w tym
    kraju katolowym gorzkie
    zale prof’a sa mile widziane,
    no to niech tam odklepie
    trzy zdrowaski, i jedna
    droge krzyzowa obleci…

    we feel your pain

    ..)

  140. do Kagana ,przestań mnie ty antysemito pouczać.

  141. Kwestia kazirodztwa powinna byc rozwazana w obszarze prawa cywilnego, a nie karnego i to prawdopodobnie chcial p. Hartmann powiedziec. Nie uslyszano p. Hartmanna. Szkoda.
    Saldo mortale345

  142. Polonia-Sawa
    6 października o godz. 17:54 zapomniala niestety o udanych probach „wysiedlania” 39-55/89. Kagan nie jest jednak wart jakiejkolwiek debaty……
    Saldo mortale

  143. ET
    A potrafisz napisać coś na temat i bez „argumentów” typu ad personam?
    Szalom!
    Motyl
    A potrafisz napisać coś na temat i nienaruszając przy tym prawa oraz regulaminu tego blogu, że o netetykiecie już nie wspomnę? A za określenie mnie antysemitą masz pewny oraz przez ciebie przegrany proces o zniesławienie oraz o obrazę Polaków. Jeszcze raz ci więc przypominam, że za publiczne nazwanie mnie ‘antysemitą’, to wytoczę ci wkrótce proces zarówno kryminalny jak też i cywilny, zaś za te, jakże u ciebie liczne, antypolskie akcenty w twych postach, czyli za nawoływanie do nienawiści do Polaków na tle narodowościowym, rasowym, etnicznym i wyznaniowym, to też wytoczę ci proces, tym razem karny, jako że takie zachowanie jak twoje jest w Polsce zabronione i karalne na podstawie art. 256 i 257 kodeksu karnego (k.k.). Przypominam także, ze choć nie ma obecnie w Polsce przepisu szczególnego prawa karnego chroniącego wprost osoby przed nienawiścią z powodu bycia Polakiem, to jednak w zależności od stanu faktycznego, zachowanie osoby używającej tzw. mowy nienawiści, co jest ewidentne w jego postach, wyczerpuje znamiona przestępstwa, n.p. z art. 190, 212 lub 216 k.k. A więc przyjmij do wiadomości, że w twojej sprawie toczy się obecnie dochodzenie w Prokuraturze Okręgowej Warszawa-Ochota (numer akt PG II 1 Ko/1973/13).
    Szalom!
    Colour
    Niestety, ale problem z Żydami jest taki, że choć stanowią oni mniej niż 1% ludności świata, to są oni, bezpośrednio bądź pośrednio, przyczyną ponad 99% problemów współczesnego świata.
    Szalom!

  144. Rzuciłem okiem na powyższe komentarze i jestem „zbudowany” zapałem, z jakim krytycy profesora Hartmana wylewają na Niego pomyje. Przed chwilą na blogu red. D.Passenta zamieściłem komentarz do postu a propos hałasu wokół „przestępstwa” prof.Hartmana – oto jego treść:
    “Święte oburzenie” to specjalność bigoterii i głupiej opozycji. Sądzę, że profesora Hartmana ono nie zaskoczyło, bo przecież kto jak kto, ale on jako filozof aktywnie uczestniczący w życiu społeczno-politycznym wie, co w narodzie piszczy. Proponowanie dyskusji o kazirodczych przestępstwach i ewentualnej depenalizacji związków bratersko-siostrzanych to oczywiście nie jest jakiekolwiek wykroczenie, ale stało się świetną okazją do “przyłożenia” niewygodnym ludziom. Profesor zapewne świadomie wkładał kij w mrowisko, bo lubi, gdy “coś się dzieje”. Poza tym, choć szeregowego Kowalskiego nie ciągnie do rozważań o wielkiej gamie ohydztwa odbywającego się w zaciszach domowych, to ludzie zawodowo zajmujący się kwestiami etycznymi mają wręcz obowiązek zajmowania się patologiami rodzinnymi.
    Dzięki Hartmanowi niezdecydowani sympatycy Palikota już mogą być pewni kiepskiej jakości filozofa z Biłgoraja, a reszta narodu powinna zadumać się nad “rozrabianiem” odważnej profesury przez swołocz. Przypomina się 1968 rok.

  145. adamjer
    To zrozumiałe że na tym blogu aż się roi od prawdziwych Polaków-patriotow. Ale jest „jajecznie”.
    Zlatują się jak sępy, bo można osobiście i odważnie, czyli anonimowo, dopieprzyć temu „izraelicie”.
    Taki np. coloulor chętnie wziąłby udział w powtórce z marca ’68, tylko już nie bardzo jest kogo wyganiać.
    Dziwaków tu zresztą dostatek. Kagan kończący każdy swój post szalomem i co chwila pozywa kogoś o zniesławienie, powołując się za stosowne paragrafy.
    Toż on chyba z sądu nie wychodzi!
    Nawet nie pamiętam, czy mnie też już pozwał. W każdym razie „powiestki” z sądu jeszcze nie otrzymałam.
    Pozdro

  146. „Ale jest “jajecznie”.”

    U Passenta nawet bardziej

    „Ty sobie wyobraź, że i ja czasami bywam w filharmonii i nie tylko tam i zdarza mi się, że rączki mam spuchnięte od oklasków. Lubię muzykę symfoniczną i operową. Kiedyś nawet entuzjastycznie oklaskiwałam Chór Aleksandrowa i nawet ich płytę zakupiłam w przerwie.Mam też kilka innych płyt,ale się nie chwalę.”
    Sam szanowny i czcigodny red. apeluje aby nie wylewac Hartmana z kapiela ale nie zajaknie sie , jak to on , na temat powodow wywalenia „tabu” z blogow Polityki .
    Od polityki to on ma innych.
    Wracajac do meritumu czyli Hartmana to ludozerstwo ciagle czeka nie ruszone .

  147. Panie Hartman, bedzie sie Pan samzyl w tej smazali , ale, ze tam jest fajne towarzystwo to ja tez chce do tej smazali 🙂

  148. Pan Hartmann padl ofiara domniemania wysokiego poziomu UJ oraz pozostalych szkol….
    Saldo mortale

  149. ET: Pan Hartmann padl ofiara sredniowiecznych praktyk prowincjonalnego Uni.

  150. adamjer
    7 października o godz. 11:56
    szablonowe opowiadanie w Polsce .
    Pewnie ja jestem wsteczana bigotka w opozycji .
    Jestem za niekaralnoscia kazirodztwa w Niemczech ,w Polsce robcie
    co chcecie … bo znalazlam na to naukowe i rowniez humanitarne powody
    /nawiasem mowiac twierdze ze nauka i wiedza zawsze jest humanitarna /
    A takie argumety ktore przytoczyl Profesor to slyszalam ostatni raz na
    religii ,potem w zetemesie .. a potem mialam juz 16 lat i zrezygnowalam
    z tych metod udoskonajacych …
    To zap.. kosciolkowo chlopskie skojarzenie ; pikne to musi byc dobre ,
    dobre to musi byc pikne … motyw Profesora ? …to dla mnie uosobienie wszelkiej ciemnoty .
    Pozdrawiam
    Ps.
    przynajmniej na wesolo Krakow ma nowy portret calkiem wprost ;
    ….Damy z laciszka …

  151. Pizdeusz olborski skacze od „Passenta” do „Hartmana” i jęczy zadowoleniem salonowca bez mocy – alem im dopier…ił.

  152. Przeczytałem uważnie cała dyskusję, gdzie mi tam do tutejszych luminarzy – Tanaki czy też Kagana i innych – jestem tylko skromnym inżynierem, co to wybudował kilkanaście całkiem ładnych obiektów, matematykiem z zamiłowania, a do tego gejem.
    I tak sobie myślę, że cała ta filozofia sensu stricto, a więc – upraszczając, ale nie tak znowu bardzo – poszukiwanie sensu życia, to jest skazana z góry na niepowodzenie. Bo tego sensu nie ma, poza „wulgarnym” trwaniem gatunku. I nic tu nie da „naukowe” ględzenie i rozdwajanie włosa na czworo, a nawet na sto tysięcy części. Można oczywiście przyjąć hipotezę boga, ale co nam to da? Posuniemy się tylko jeden, jedyny krok naprzód, bo w końcu bóg też „musiał” skądś się wziąć. Więc takie „dziecinne” wytłumaczenia odrzucam. Nie neguję do końca sensu nauczania filozofii, bo jakaś tam refleksja nad swoim istnieniem zapewne jest nam potrzebna, ale i tak pozostaje nam tylko rozpacz 🙂 Albowiem nigdy nie zgłębimy zrozumiałego nam sensu istnienia.
    Chyba więc dzisiejsza młodzież, pozbawiona czci wobec mniej lub bardziej rzekomych autorytetów ma po prostu rację. Nic tak naprawdę nie wynika z roztrząsania sensu naszego istnienia. Istniejemy – więc się nie pozabijajmy i nie krzywdźmy się, ani nie krzywdźmy naszych „braci mniejszych”, czyli zwierząt, ponad niezbędną nam potrzebę.
    Prof. Hartmann jest chyba etykiem, i etykę – utylitarną w sumie gałąź filozofii – powinniśmy rozwijać i jej nauczać, bo odnoszę wrażenie, że nasze „elity” etyki są pozbawione, a co najmniej są z nią na bakier. Wykształćmy więc nowe elity.

  153. Kagan, tam gdzie ja ciebie zgłosiłem , to nawet mają już wolne miejsce dla ciebie.

  154. Kagan
    6 października o godz. 0:18

    „Z tego, że tzw. Anna Grodzka nazywa się obecnie Anna Grodzka, to NIE znaczy wcale, że jest kobietą. W Australii mogła by ona się nazwać n.p. Diesel Motor (takie tam maja imiona i nazwiska niektórzy Aborygeni)”

    Kapitalne! Śmiałem się cały dzień!
    I według mnie mogłaby się też nazywać Mercedes Benz!

  155. A Lesiu, znowu sie odgraza.
    Mam pytanie do ciebie Lesiu:
    Czy ktos obrazajac Polakow obraza ciebie ?
    Pytales mnie co ten numer znaczy: IPN BU 0604/854.
    Jest to kartoteka z aktami kogos kto byl wspolpracownikiem SB albo innych komunistycznych agencji na uslugach Moskwy. A ze ten ktos jest nikim w obecnej Polsce i bedzie nikim w przyszlosci, IPN nie robi i nie bedzie robilo lustracji. Ale ten ktos musi wiedziec ze inni wiedza kim on byl i jest. Bo tacy sie nie zmieniaja, tj. ciagle donosza.

  156. maciekplacek: może to do ciebie dotrze to: tylko kompletnie poyebani squrviele tacy jak ty, wierzą w kłamstwa propagowane za fałszywe srebrniki przez Instytut Pogardy Narodowej, który jest przecież finansowany przez Berlin, aby poróżnić Polaków z Rosjanami i tym samym , jak w roku 1939, minimalnym kosztem opanować znów Polskę. Ale że o tym nie wolno dziś w Polsce mówić, to jest w niej coraz więcej takich poyebańców jak ty, maciekplacek, synu żydowskiego policjanta i polskiej kurevki, przez co Żydzi nie uznają ciebie za swojego, a więc musisz mieszkać w Polsce, a więc zanieczyszczasz polski, a nie izraelski internet.
    A na koniec: pokaż mi wreszcie te dowody, że ja byłem owym „współpracownikiem SB albo innych komunistycznych agencji na usługach Moskwy”, jako że inaczej, to masz u mniej pewne, jak w szwajcarskim banku, że ci wytoczę oraz wygram z tobą, chuyu bez qutasa, proces o zniesławienie.
    Szalom!

  157. Włodzimierz
    Mercedes to jest bardzo ładne, hiszpańskie kobiece imię, a więc nie pasuje ono nijak do takiej pokraki (zarówno fizycznej jak też i intelektualnej) jaką przecież jest owa pseudo-kobieta zwana przez siebie „Grodzką”.
    Szalom!

  158. Motyl
    Ty to możesz mnie zgłosić, jako Żyd, do tej swojej żydowskiej nagrody Nobla. Tyle, ze ja bym jej nie przyjął – nie chcę bowiem być w tym samym towarzychu, co n.p. taki Lech ‘Waleza’.
    Szalom!

  159. Olborski
    Nie tylko ludożerstwo ciągle czeka nieruszone – a co n.p. z poligamią, sadyzmem czy też pedofilią, nekrofilią oraz zoofilią?
    Szalom!

  160. Mag
    Ty jesteś za głupia, aby cię pozwać, jako iż każdy sąd uniewinnił by ciebie z powodu, że jesteś umysłowo niedorozwinięta, a więc nie odpowiadasz za swoje czyny. A ja z kolei uważam, ze biednej Polski nie jest stać, aby cię, do końca twego nędznego żywota, utrzymywać w przytułku dla imbecyli. I p.s. – dlaczego nie potępiasz Hartmana za to, że chce on mnie pozwać za zniesławienie, a potępiasz mnie o dokładnie to samo, co robi twój idol, czyli w/w Hartman?
    Szalom!

  161. Adamjer
    Proponowanie dyskusji o pedofilskich przestępstwach i ewentualnej depenalizacji seksualnych związków pedofilskich, czyli pomiędzy dorosłym a dzieckiem to oczywiście nie jest jakiekolwiek wykroczenie, ale stało by się ono świetną okazją do “przyłożenia” niewygodnym ludziom. Hartman zapewne świadomie wkładał kij w mrowisko, bo lubi, gdy “coś się dzieje”. Poza tym, choć szeregowego Kowalskiego nie ciągnie do rozważań o wielkiej gamie ohydztwa odbywającego się w zaciszach domowych, to ludzie zawodowo zajmujący się kwestiami etycznymi mają wręcz obowiązek zajmowania się patologiami rodzinnymi, w tym więc także i pedofilią. I co tu ma do rzeczy rok 1968, a więc poparcie dla zbrodni wojennych Izraela przez sporą część polskich żydów z takimi wybitnymi „nazwiskami” jak n.p. Artur Rubinstein na czele?
    Szalom!

  162. Uderz w „IPN” a Lesiu sie odezwie.
    Dziekuje w imieniu wszystkich tych ciekawych, kim Lesio tak naprawde jest, za twoj bardzo ostry w wymowie portret samego siebie. Odwazny i krytyczny dodalbym; syn zydowskiego policjanta i polskiej panienki bardzo lekkich obyczajow. Bo tylko takie, tj bardzo lekkich obyczajow “polecialyby” na zydowskiego policjanta.
    Tylko jak to technicznie byloby mozliwe ?
    One nie mialy wstepu do getta a policjanci mieli szeroki wybor posrod swoich.
    Lesiu, przejawiasz wszelkie symptomy tzw. nadmiernej pobudliwosci. A to jest typowe dla kogos zazywajacego antydepresanty, ktore z kolei powoduja bezsennosc a ona (bezsennosc) nadmierna pobudliwosc. Mam w rodzinie lekarzy i malo co sam nim nie zostalem.
    Wystarczy popatrzec na godziny twoich wpisow; o ktorej godz. konczysz swoja obecnosc na blogach (ho,ho i to ilu!) a o ktorej godz. rozpoczynasz nastepnego dnia.

    P.S. A „wygrac” to mozesz Miedzynarodowke na grzebieniu.
    Juz ci pisalem; masz za krotkie raczki i zamale konto bankowe.
    Chcesz dowodow ?
    Sa pod: IPN BU 0604/854.

    Adios synu swietej rosyji i ryfci !

  163. Kagan zwariował!
    Szalom, innymi słowy – po chrześcijańsku – z Panem Bogiem.
    Uważaj tylko Kaganku na zakrętach, bo rozpędzasz się niebezpiecznie w absurdalnym słowotoku.

  164. Ale jaja z tym kaganem. Prawdziwy inwalida umysłowy. Czy jest tu jakis lekarz? Uprasza się personel medyczny o usunięcie wariata!!!

    kagan, a kiedy dostane wezwanie do sądu? Nie moge sie doczekać!!!

  165. Rafał Kochan, mag etc.
    Nie znacie dnia ni godziny…
    maciekplacek
    To zacytuj tu coś z tej IPNowskiej ‚teczki’ nr. IPN BU 0604/854, co by dowiodło twej tezy, że ja byłem owym „współlpracownikiem SB albo innych komunistycznych agencji na usługach Moskwy” . Ciekawe też, ze dla ciebie to wiarygodnym żródłem są dane z IPNu, a więc także z UB i SB. 🙁

  166. maciekplacek
    KŁAMSTWO MA RÓTKIE NOGI!
    Ja jestem bowiem Lech Janusz Krawczyk urodzony dnia 1 grudnia 1949 roku w Łodzi, syn Mirona i Janiny a nie Lech Antoni Krawczyk urodzony dnia 12 czerwca 1925 roku w Kaliszu, syn Lucjana i Wiktorii, pułkownik policji emerytowany w roku 1985, a którego dotyczy owa ‘teczka’ IPN o sygnaturze IPN BU 0604/854 (18660/V).
    Nie zajmowałem się też nigdy tym, co robiło tzw. biuro „B” MSW, a którego to pracownikiem a na koniec nawet dyrektorem był ów Lech Antoni Krawczyk, czyli całokształtem obserwacji, dokonywaniem wywiadów-ustaleń, wstępnym rozpoznaniem i zabezpieczeniem dyplomatów i cudzoziemców, tajnymi przeszukaniami, ustaleniami rejestracji samochodów, zabezpieczeniem hoteli, punktami obserwacyjnymi (RPO, ZPO, SPO), lokalami kontaktowymi (LK) obserwacją etc.
    Patrz też:
    http://katalog.bip.ipn.gov.pl/showDetails.do?idx=K&katalogId=2&subpageKatalogId=2&pageNo=1&nameId=1552&osobaId=12844&
    http://jozefdarski.pl/1121-czerwona-pajeczyna-6-centrala-6-biura-b-c-w-i-inne
    Szalom!

  167. No i co, maćku na placku? Mowę ci odjęło? 😉

  168. 1600 wykładowców to chyba więcej niż wszystkich studentów tego kierunku w Polsce. Mają się w ogóle czymś pochwalić? Mam nadzieję, że ich praca nie polega li tylko na uzasadnianiu działań politycznych tych czy owych ludzi, jak to było u dziadka Adiego.

  169. Kagan
    7 października o godz. 20:48
    Tys z Lodzi jam tez ale nie to jest najwazniejsze .
    Wazne , ze nie musze Ci tlumaczyc dlaczego smieszy mnie nad wyraz Chór Aleksandrowa ,( byly w nim swego czasu trzy narowosci z lekką przewaga Niemcow podobno(?) Napewno nie Polakow. Za moich najlepszych czasow byly tam jeszcze odpowiednie cmentarze ale teraz …)
    wszystko jedno , robiacy za opere lub nie i dlaczego smieszy mnie Jancia ( ta ktora znalem ze slyszenia) spiewajaca w nim czasem kiedy zdarzalo sie jej byc wystarczajaco trzezwą aby wydobyc z siebie jakikolwiek glos (póki nie obudzila sie na czas pewnej zimowej nocy calkiem blisko Sw Rafala i kogos tam)

  170. olborski… nic nie pomoże, musisz, jak widać, z tą swoją pizdowatością żyć.

  171. kagan, doktorze, nie habilitowany profesorze z Australii ,
    co ty piszesz? o jakim Noblu dla ciebie, za co?
    W szpitalu mają dla ciebie wolne miejcie , na oddziale z drzwiami bez klamek.
    Wiem ze cierpisz i masz już totalny odlot, każdy co nie jest tego samego zdania co ty jest Żydem. Wiem ze nie nienawidzisz żadnego rządu Polskiego po 1989 roku. No ale Gierek nie wróci, nawet jak jest twoim idolem.

  172. mag
    7 października o godz. 12:26

    ” Taki np. coloulor chętnie wziąłby udział w powtórce z marca ’68 ” –

    – nie jestem Zydem aby zrobic wam replay ( zorganizowaliscie te marcowa hucpe aby m.innymi ewakuowac z Polski zydowskich bandytow z UB ).

    „dopieprzyc Izraelicie ” – obywatel Hartman dobrowolnie, jak mniemam wystawia sie ze swoja tworczoscia wiec musi przyjac na klate wszystko to co leci w jego kierunku … ma klawiature do pisania wiec ta droga moze stosownie odpalic ( a nie chowac sie za roznymi nickami ).

    Swoja droga – gdyby tu pisal po hebrajsku to nie mialbym mu jak dopieprzyc… wiec sie odpieprz ! 🙂

  173. Kagan nie zwariowal, on sie zatrzymal w pampersach………

    Saldo mortale

  174. Ha i znalazl Profesor sojusznika , niejaki publicysta Michalowski twierdzi
    ze Polacy duraczeja ,Pan oczywiscie mowi tylko o humanistycznej ciemnocie ..
    … do tego dodaje ze to winna Zydow i innych Inno… a Pan propaguje
    rozne zle praktyki seksualne ….
    Tak ,tak niech wychowa Zydow na katolickich uniwersytetach…
    …i slowo stalo sie cialem …rozpatrz rozumu !!…
    Bardzo mi przykro nie mam najmniejszego zamiaru pomagac Profesorowi Hartmanowi ,ani chwalic sie moja wiedza , moja wiedza jest dla mnie ,
    „obecnie” nie wykladam , a pomagam z zasady slabszym i nie pomagam leniom …
    Pozdrawiam

  175. ET
    Powtarzam: czy potrafisz napisać coś na temat i bez „argumentów” typu ad personam?
    Szalom!
    Colour
    My modern Hebrew is not really good, but I tried really hard: מר הרטמן תומך גילוי עריות
    שלום !
    Motyl
    Jeśli Wałęsa mógł dostać Nobla, to równie dobrze może go dostać, co prawda już tylko pośmiertnie, mój pies, a propos znacznie od Wałęsy inteligentniejszy oraz bardziej estetycznie wyglądający. I mam także pełne prawo krytykować każdy polski rząd, a wiec także I te z lat 1989 do dziś. A co do aluzji do tzw. wariatkowa, to najczęściej wypowiadają je osoby, jak to się dziś mówi PP czyli Politycznie Poprawnie, psychicznie niepełnosprawne.
    Szalom!
    Olborski
    Jednego śmieszy Chór Aleksandrowa, a innego polskie baby wyjące w kościele podczas mszy. De gustubis non est disputandum!
    Szalom!
    PS: Z jakiej dzielnicy miasta Łodzi pochodzisz? Ja mieszkałem na ul. Gdańskiej, tuż przy obecnej „Manufakturze”.

  176. kagan,
    to ci gratuluje takiego inteligentnego psa:) to ile lat potrzebował żeby zdobyć tytuł PhD? podobnie jak ty mając 55lat?
    Uniwersytet Warszawski nawet ciebie nie chciał, a ty piszesz tu o Noblu za co ?
    Ten szpitala jest tobie potrzebny , zapominasz o twoich tabletkach.
    A pyzatym możesz zawsze na wszystkich donosić .

  177. Motyl
    Mnie pisanie oraz obrona doktoratu zajęła 5 lat full time, ale to było dawno temu i w Australii. UW mnie zaś nie chciał – oni tam wolą takich Goliszewskich, a poza tym, to przecież dziekan nie przyjmie w Polsce do pracy kogoś, kto ma lepsze kwalifikacje niż on sam… 🙁
    Szalom!

  178. Motyl
    Ja na nikogo nie „donoszę”, ja tylko spełniam mój obywatelski obowiązek informowania odnośnych władz o zauważonych przeze mnie przypadkach łamania prawa. Poza tym, to nie mogę puścić płazem takiemu n.p. maćkowi-plackowi tego, że mnie on publicznie wyzywa od „ubeków” tyko dla tego, że inny kretyn, czyli tym razem niejaki ‘redaktor’ Wildstein opublikował, zresztą w 100% nielegalnie, swą „listę” (patrz na przykład. http://pl.wikipedia.org/wiki/Lista_Wildsteina), na której widnieje inny Lech Krawczyk, emerytowany pułkownik milicji, o ponad 20 lat ode mnie starszy, ale dla 99% prymitywnych antykomunistów to wystarczy, aby kogoś zniszczyć tylko dla tego, że ma on takie samo nazwisko i imię jak ktoś, kto kiedyś był funkcjonariuszem PRLowskiego aparatu bezpieczeństwa. 🙁
    Szalom!

  179. Kagan
    6 października o godz. 9:25
    Fakt.
    Pozdrawiam

  180. mopus11
    Syjonistom chodzi bowiem o zyski z wojny, a nie o pokój, który, jak wiadomo, jest ‚bad for business’.
    Szalom!

  181. Kagan
    „Jednego śmieszy Chór Aleksandrowa,”
    Napisalem to przez duze „C” dla .. „zmylenia pogoni” i jak widac mi sie udalo . Zeby to smieszylo to trzeba sie tam urodzic i znac tych wszystkich chorzystow przynajmniej ze slyszenia, albo i lepiej. Jancia wystepuje tam w charakterze Burka (nie jednemu psu Burek) czyli calkowicie przypadkowo ale jednak jako przyklad aleks. …jowatosci.
    To wszystko tylko pozornie wyglada na jakies tam ..zdowate brednie .

  182. Kagan 15:05
    „Jednego śmieszy Chór Aleksandrowa,”
    Napisalem to przez duze „C” dla .. „zmylenia pogoni” i jak widac mi sie udalo . Zeby to smieszylo to trzeba sie tam urodzic i znac tych wszystkich chorzystow przynajmniej ze slyszenia, albo i lepiej. Jancia wystepuje tam w charakterze Burka (nie jednemu psu Burek) czyli calkowicie przypadkowo ale jednak jako przyklad aleks. …jowatosci.
    To wszystko tylko pozornie wyglada na jakies tam ..zdowate brednie .

  183. Pozdrawiam
    Ostatnio zastanawiałem się że Freuda we współczesnej polsce by zlinczowano, dużo o seksie mówił, a modna obecnie jest furia atakowania faktów na które obłuda dostaje alergii, to i zaraza kołtuna przez polskę się toczy i dotyka czarna dżuma coraz więcej i wszędzie się wciska.

  184. kagan, weź tabletki. Ty naprawdę jesteś świrem. Dyskusja z toba jest bezcelowa.

  185. Jacek Te
    Kolejny „postępowiec-stachanowiec” na tym blogu, który ma tylko „argumenty” typu ad personam, skoro nie potrafi on napisać niczego na temat. 🙁
    Szalom!
    Olborski
    Znam wiele osób, których śmieszy opera, a mnie zaś śmieszy disco-polo, ale De gustibus non est disputandum! Poza tym, to pisz na temat…
    Szalom!

  186. Robert
    Odróżnij mówienie o seksie od propagowania zboczeń seksualnych.
    Szalom!

  187. A ja zdecydowalam sie napisac prase magisterska z filozofi na
    Ujocie … „Watki i motywy religijno-koscielne w publikacjach
    Profesora filozofi Hartmana „–
    Polityka grzechotnika ? … gdziezbym smiala ,od odrobiny prawdy UJ sie nie zawali …
    Oskarzamy ,oskarzonego za „zabojstwo z premedytacja” ,czy jako samo –
    obrone ?
    Pozdrawiam

  188. Człowiek współczesny nie potrzebuje próżnego mędrkowania. Człowiek XXI wieku potrzebuje wiedzy użytecznej. Nie dyplomy i chęć szczera czynią z ciebie bohatera. Nie czynią też doktoraty czy wszechobecne frustraty. Potrzebujemy fachowców. Potrzebujemy inteligentów, a nie mędrków. A inteligencji nie zdobywa się przez wkuwanie. Ona tkwi w geniuszu, genach i umiejętności. Kto nie kiep – pojmie.

  189. Niech Pan się nie zraża profesorze.
    Pan sieje, a plon zbierze kto inny i zapewne za wiele lat.
    Słowa moich zacnych profesorów dopiero teraz w pełni zrozumiale brzmią w moich uszach, a ja już nawet nie mam okazji aby okazać im wdzięczność.
    Wierni uczniowie Sokratesa muszą nosić nie tylko jego dziedzictwo ale chyba i jego los.

  190. Do Autora,
    Adam Szostkiewicz i Agnieszka Zagner usunęli i zablokowali na swoich blogach użytkownika steaktartar (Kagan, Ula i inne) Oczywiście taka jednorazowa akcja nie może być skuteczna. Wydaje się, że konieczna jest skoordynowana akcja prowadzących blogi przy “Polityce” w sprawie regulaminu i zasad moderowania. (Co do mnie, nigdy bym się nie zdecydował na publikację moich tekstów w miejscu gdzie nie miałbym wpływu na to, co pod moim tekstem się ukazuje.)
    O problemie debat w działach internetowych komentarzy piszę na marginesie Pana tekstu opublikowanego powyżej: http://www.listyznaszegosadu.pl/znasz-li-ten-kraj/yes-we-cat
    Mam nadzieje, że nie uraziłem (nie było to moim zamiarem) i mam nadzieję, że blogerzy „Polityki” podejmą wspólną akcję w celu oczyszczenia stajni Augiasza. Powodzenia. A.K.

css.php