Reklama
Polityka_blog_top_bill_desktop
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot1
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot2
Loose blues - Jana Hartmana zapiski nieodpowiedzialne Loose blues - Jana Hartmana zapiski nieodpowiedzialne Loose blues - Jana Hartmana zapiski nieodpowiedzialne

2.03.2015
poniedziałek

Żydowski cham!

2 marca 2015, poniedziałek,

Codziennie zbieram tony hejtu w internecie. „Parchu, sp… do Izraela” i temu podobne. Od wielu lat, dzień za dniem. Kubły pomyj, w większości jawnie antysemickich, wylewanych przez prymitywów, którzy oczywiście nie uważają się za rasistów, bo przecież „Żydzi sami się proszą, by ich nienawidzić”. Ale żeby zmasowany rasistowski atak przypuścić na człowieka, który akurat żali się na brutalność i chamstwo kogoś, kto zabił mu poczciwego kundelka? Tego bym się nie spodziewał, nawet po Was.

Gdy użyłem w tytule swojego poprzedniego wpisu na blogu zwrotu „polski cham”, nie przyszło mi do głowy, że naruszę godność osobistą rasisty, który zaraz ujrzy we mnie „Żyda szkalującego naród polski”, czyli „żydowskiego chama”. Tak daleko moja wyobraźnia nie sięgnęła – oni ciągle potrafią mnie zaskoczyć. Przecież w moim wpisie na temat psa nie było ani słowa o Żydach i antysemityzmie! Ba, ja nawet umyślnie w swojej charakterystyce „polskiego chama” pominąłem ten wątek, żeby szczekanie żydożerców nie wystraszyło mojego zmarłego kundelka. Na nic. Czuwacie – stale w gotowości. Otóż mam dla Was, paranoicy i nienawistnicy, zakały polskości, parę kiepskich wiadomości:

– Jestem stuprocentowym Polakiem i mam pełne prawo krytykować wszystko, co mi się w moim kraju i w moim narodzie nie podoba. A nie podoba mi się wiele rzeczy, w tym również prostacki antysemityzm, którego codziennie składacie tysięczne dowody.

– Jestem polskim patriotą, gotowym mówić nie tylko o tym, co dobre w Polsce i w Polakach, lecz również o tym, co złe. To trochę trudniej niż tylko napawać się dumą, prawda? Jako Polaka i polskiego patriotę interesuje mnie i boli polskie chamstwo, a nie paragwajskie ani nawet słowackie. Nie interesuje mnie też zbytnio chamstwo żydowskie, bo nie żyję wśród Żydów, a Izrael (do którego co dzień mnie wysyłacie) nie jest moją ojczyzną, choć klnę się na wszystkie świętości, że żydowskie chamstwo też istnieje i sam je widziałem (czy teraz uznacie mnie za antysemitę?).

– Tylko zakłamany idiota może wpaść na pomysł, że mówiąc o „polskich chamach”, sugeruję, że wszyscy Polacy to chamy. Tylko ze szczętem załgany kretyn może przeczyć, że naród polski ma wielki problem z codziennym chamstwem i prostactwem. Te tabuny sklętych prymitywów, wrzeszczącej po nocach zapijaczonej hołoty, łobuzerii, każdego dnia eskortowanej przez policję z meczu na mecz, te wszystkie draby, na których nie ma żadnej siły i w ogóle cała ta obrzydliwość, którą opisałem w swoim felietonie, to wielki narodowy problem. Jeden z największych. Wszyscy jesteśmy zakładnikami tych ludzi i wszyscy się ich boimy. Ale nie robimy nic, żeby tę upokarzającą nas wszystkich sytuację zmienić. Ba, nawet o tym nie dyskutujemy – jakby wcale nie było kwestii „polskiego chamstwa”. Ten problem jest – jest naszym wstydem i naszą wielką porażką.

– Zainspirowaliście mnie przez swoją rasistowską nienawiść, przez tę swoją żydożerczą paranoję, której szczerze wam współczuję (to straszne tak nurzać się w oparach absurdu i dławić co dzień nienawiścią), aby wezwać Polaków do narodowej, polskiej dyskusji o POLSKIM CHAMSTWIE. O tym chamstwie, które nas dotyczy i nas obchodzi, bo to jest nasz kraj i my jesteśmy jego gospodarzami. Rozpocznijmy debatę o naszym rodzimym, polskim chamstwie!

Polska dla przyzwoitych ludzi! Nie dajmy chamom i rasistom odebrać dobrego imienia Polsce i narodowi polskiemu! Niech zaprzańcy, którym wydaje się, że tym bardziej są Polakami, im bardziej nienawidzą Żydów i pysznią się sami sobą, nie próbują odebrać nam Polski. Przestańmy się bać ich glanów i pochodni. Ich koszul i strzelb. Ich buty, ich kompleksów i żałosnej głupoty. To przecież tylko dzieci. Ale to są nasze dzieci i my musimy je wychować, bo inaczej zostanie z Polski żałosny szowinistyczno-religiancki zaścianek. I to będzie nasza – dorosłej większości rozsądnych i przyzwoitych ludzi – wina, a nie ich.

Zajmijmy się wreszcie polskim chamstwem, polskim faszyzmem, polskim rasizmem, Zajmijmy się polską młodzieżą, za którą nikt nie chce wziąć odpowiedzialności. Jeśli to odpuścimy, stracimy wolną Polskę, stracimy przyszłość naszych dzieci w tym kraju!

Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_mobile
Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_desktop

Komentarze: 287

Dodaj komentarz »
  1. Podziwiam zaciecie. Pytanie czy warto sie z koniem kopac…

  2. Nie, nie jesteś Pan, Panie Hartman, stuprocentowym Polakiem, a więc nie masz Pan pełnego prawa krytykować wszystko, co mi się Panu w Polsce i w polskim narodzie nie podoba. Możesz Pan zaś do woli krytykować swój, czyli żydowski naród oraz swoje, czyli żydowskie państwo czyli Izrael. Poza tym, to nie myl Pan, Panie Hartman. Antysemityzmu, o który niesłusznie oskarżasz Pan Polaków z antysyjonizmem, czyli formą antyrasizmu!

  3. POWINNO BYĆ: Nie, nie jesteś Pan, Panie Hartman, stuprocentowym Polakiem, a więc nie masz Pan pełnego prawa krytykować wszystko, co się Panu w Polsce i w polskim narodzie nie podoba. Możesz Pan zaś do woli krytykować swój, czyli żydowski naród oraz swoje, czyli żydowskie państwo czyli Izrael. Poza tym, to nie myl Pan, Panie Hartman, antysemityzmu, o który niesłusznie oskarżasz Pan Polaków z antysyjonizmem, czyli formą sprzeciwu na rasistowską ideologię syjonizmu, będącą przecież oficjalną ideologią twej ojczyzny.

  4. Reklama
    Polityka_blog_komentarze_rec_mobile
    Polityka_blog_komentarze_rec_desktop
  5. Panie Gospodarzu!
    Pański post uderza w podobne tony jak post pana Kowalczyka z Listów Ateisty. P. Kowalczyk pisał o mediach o ich upadku itd.
    Mów Pan – ZAJMIJMY SIĘ – zatem, zacznijmy działać. To musi wyjść od osób na świeczniku – jak Pan chociażby. Trzeba zacząć od internetu – przekonać polityków by wychodzili ze studiów, nie przychodzili do studiów, nie udzielali wywiadów określonym mediom. Utworzyć czarną listę mediów, na które nie powołujemy się, o których nie mówimy, nie kupujemy – nie karmimy. Niech to będą media, które szczują, które pozwalają na używanie języka rynsztokowego itd. To muszą robić przede wszystkim politycy i celebryci. Ale zacząć o tym mówić musi Pan, Pan Żakowski w Tok.fm, Pani Paradowska, Pan Passent. Jedynie front takich nazwisk przeciwko chamstwu coś może zdziałać. I wyróżniajmy też pozytywnie – choćby za zachowanie standardów językowych w mediach, z czym też jest problem. Do przemyślenia dla Pana gospodarza. Służę dalszymi sugestiami.

  6. Zgadzam się z pawelem: nie warto kopać się z koniem. Oni i tak tego nie czytają, trudno odwoływać się do ich rozsądku czy racjonalności. Przecież nie o to im chodzi, stąd trudno ich przekonać.

    http://marekmroz.blox.pl/html

  7. Ja osobiście nie czuję się urażony, ale sformułowanie „polski cham” sugeruje, że jego chamstwo związane jest z jego polskością, podobnie jak sformułowanie „polskie obozy koncentracyjne” sugeruje istotny związek tych obozów z Polską. Więc jakkolwiek ten cham, z prawdopodobieństwem graniczącym z pewnością, jest Polakiem, to jego chamstwo wynika raczej z mizerii umysłowej rozdzielonej sprawiedliwie wśród wszystkich nacji.

  8. Szanowny Pan Hartman
    Oczywiście jest Pan 100% Polakiem. Bardziej niż australijski pigmej umysłowy ani wszelcy pouczający zza kałuży.
    Nie jest Pan też kumplem Palikota, czego paru krytykantów nawet nie zauważyło.
    Natomiast nie wiem, czy same dyskusje o chamstwie jakimkolwiek coś przynoszą. Tego się trzeba uczyć w praktyce tak jak uczciwości i tolerancji bo wynoszone z domu nawyki są tu zwykle kontra produktywne. No i korzystać z dobrych przykładów. Tyle, że poza Panem, dobrych przykładów nawet na forum Polityki niewiele. Więcej nienawiści, zadzierania narodowego nosa, pogardy i kopania leżącego.
    No i przecież łatwiej wyzwalać Rosję od Putina i wprowadzać im czołgami demokrację niż dyskutować o sobie. Bo się człowiek czuje taki szlachetniejszy jakoś. Łoj.
    P.S. Negatywne oceny wulgarnych komentarzy to jednak jakiś cień optymizmu. Może nie jest aż tak źle. Może by Pan pokazał statystykę.

  9. Panie Profesorze, dawno temu w alkoholowych czasach rozmawiałem ze znajomym psychiatrą – a jeszcze białe myszki nam nie tańcowały. Powiedział, że tzw. normalnych ludzi, z własnymi, nie przeszczepionymi głowami, da się policzyć na palcach. I że tak było jest i będzie do skończenia świata urządzonego przez tych z przeszczepionymi. A wykształcić większości na jeden rozumowy ład się nie da. Więc moje uznanie, że chce Pan coś zmieniać – ja wysiadłem. Zbieram grzyby, roweruję, robię fotki, które zabiorę do grobu, żebym miał czym zapełnić wieczność.

  10. Vera
    Australia to kraina Aborygenów, a nie Pigmejów, a poza tym, to jesteś wstrętną rasistką.

  11. Leonid
    2 marca o godz. 11:35

    A kiedyż to, ty skunksowy, k.a.g.a.nowy bydlaku, przyznałeś sobie prawo do orzekania, kto co ma prawo w Polsce krytykować!

  12. pombocek
    Widzę, że jesteś polskim chamem ale tolerowanym przez Hartmana.

  13. Raz jeszcze: Nie, nie jesteś Pan, Panie Hartman, stuprocentowym Polakiem, a więc nie masz Pan pełnego prawa krytykować wszystkiego, co się Panu w Polsce i w polskim narodzie nie podoba. Możesz Pan zaś do woli krytykować swój, czyli żydowski naród oraz swoje, czyli żydowskie państwo czyli Izrael. Poza tym, to nie myl Pan, Panie Hartman, antysemityzmu, o który niesłusznie oskarżasz Pan Polaków z antysyjonizmem, czyli formą sprzeciwu na rasistowską ideologię syjonizmu, będącą przecież oficjalną ideologią twej ojczyzny.

  14. Widzę, że towarzysze z cenzury nie próżnują na tym blogu! Ja więc znikam z tego ‚NIENETEEN EIGHTY FOUR’.

  15. Panie Profesorze, trochę śmiesznie wygląda banowanie bydlaka i antysemity k a g a n a i równoczesne tolerowanie jego idiotycznych maskowań. A przecież na zdemaskowanie tego psychopaty wystarczy półtorej sekundy. Niech idzie na ulicę i tam wywrzaskuje swoje śmierdzące k a g a ń s t w a.

  16. Kolejny pianista na blogu 🙂

  17. podziwiam energię z jaką pan zwalcza głupote rasizm, kołtuństwo. Prosze sie nie przejmować panie profesorze, pacanami co swoj antysemitzm wyssali z mlekiem matki i dyrdymały snują jakoby pan nie był 100% Polakiem. Ci idoci nie rozumieją o czym pan pisze… a pisze pan jako 100% obywatel Polski, i to wystarczy, chocby pan był etnicznym eskimosem, ma pan prawo jako obywatel Polski, nie mniejsze ( a moim zdaniem większe, bo jest pan mądrzejszy ) wypowiadac sise na każdy ważny publicznie temat. Szanując to pańskie prawo wykorzystuję jednak moje prawo do polemiki – w temacie – „wąsaci mysliwi – mordercy i sadysci”, bo taką opinie pan wyraził o takich jak ja…. Jak każda opinia generalna – generalnie nietrafna, a z powodu panskiej postawy etycznej ( sprzeciw dla zabijania „dla zabawy” nieobiektwna. Ponieważ nie akceptuje pan zabijania przez mysliwych woli ich pan sobie przedstawić jako prymitywnych sadystów, frustratów seksualnych etc.. . A są to po prostu ludzie, ktorzy dalej chcą jak nasi przodkowie w ten sposób zdobywac mięso. MIeso zdrowe ktore ludzie jedzą, tak jak jedza to mieso z rzeźni… I to z uboju chłopskiego ( siekiera w łeb i podciecie gardła) a takze to z uboju rytualnego , na masowa skale robionego w wielkich rzeźniach z błogosławienstwem rabinów i imamów…. Polujac etycznie ( niech pan poczyta o etyce mysliwskiej) i zgodnie z prawem nie jestem chyba większym mordercą niz inni ” zabijacze”. Jada pam mieso? Skąd sie ono bierze na pana talerzu?
    Pozdrawiam –

  18. Chamstwo trzeba tępić siłà oraz godnościà osobistà – jak słusznie zalecał mistrz hydrauliczny, Kobuszewski. Ze wskazaniem -siły. Pozdrawiam.

  19. Tak z burakami jest ogromny problem w polsce, od kilku lat o tym pisze, bo przeżyłem na własnej skórze, nienawidzą kultury i inteligencji, zdziczałe buractwo, po krzywych kulosach z pianą na pysku walące non stop z nienawiści do wszystkiego co nie jest patologią, chamstwem. Wsiórów nie udało się cywilizować i trochę końcówkę przeczytałem ze zdziwnieniem, bo oni jezyk kultury uważają za wrogi, jak u gombrowicza wręcz zaszczekują co cywilizowane, by narzucić swoje wynaturzenia i patologie i moim zdaniem inteligent jest tu ciut zastraszony, a przecież mamy tradycje walenia buraka w ryja, w mordę, bo inaczej nie można wymóc niewulgarnego zachowania, po prostu tej grupie trzeba odebrać prawa bo i tak są apaństwowi i aspołeczni i oprawiać ryja jak przodkowie, to to są argumenta które rozumieją.

  20. Wyjątki od powyższego tylko potwierdzają regułę.

  21. Już sam nie wiem, czy usunięto wpis, czy jakoś dziwnym trafem mi się nie opublikował.

  22. Usunięto.

  23. Przyznam Panu 100% racje , ja coś podobnego na początku 80 lat przeżyłem i myślałem ze to tylko głupki i prymitywy. Te głupki mają dzisiaj po 50 lat ,tak jak i ja , ale ich nienawiść do wszystkiego co nie Polskie tez wzrosła.
    Najlepszym przykładem typowego polskiego antysemity jest Leonid/Lech Keller Krawczyk, wykształcony ma jak mówi PhD , a mimo wszystko antysemita. Polacy pokazują palcami na inne narody, jeden naród szczególnie się im przypodobał i jego chamstwo , a to ….. Niemcy.
    W pewnym punkcie mają racje , ale parę lat i nie będą się odróżniać od nich . Jak z tym walczyć ? nie wiem . Ale jedno wiem …. będzie coraz gorzej jak nic nie zmienimy .

  24. „Przecież w moim wpisie na temat psa nie było ani słowa o Żydach i antysemityzmie! Ba, ja nawet umyślnie w swojej charakterystyce „polskiego chama” pominąłem ten wątek, żeby szczekanie żydożerców nie wystraszyło mojego zmarłego kundelka.”

    Od infantylizmu nie ma ucieczki, widac. Antysemityzmem tego sie nie da zamaskowac.

    Czy kazdy absolwent KULu az takim durniem musi byc? I to za kazdym razem jak tylko gebe otworzy?

    JPII, dawny wykladowca KULu, musi sie sie w czysccu przewracac to widzac. Bo z powodu przewinien durnych studentow tej Jego uczelni do nieba on tak szybko nie zostanie wziety. Pomimo swej swietosci polsko wadowickiej.

    PS. Docenia sie to panaprofesorowe czesciowe pojscie do lba po rozum. No ale ono nie siege zenitu. K sozaleniju to stwierdzam

  25. @k.a.g.a.n
    „australijski pigmej umysłowy” odnosi się (o ile dobrze zrozumiałem Verę) do gabarytów waszmościowego intelektu, a nie ludności pierwotnie zamieszkującej ten piękny kontynent.

  26. Zydzi sa tak samo durni jak rdzenni Polacy

  27. Taki tu jeden gościu (nie wiem jaki jest jego „prawdziwy” czyli „stuprocentowy” nick, bo wciąż je zmienia) wprowadza pojęcie „stuprocentowego” Polaka , bo tylko taki ma „pełne” prawo do oceniania drugiego Polaka. Rzecz jasna, „stuprocentowego”.
    Czy dysponuje on jakąś miarką – centymetrem, menzurką, może wagą z odważnikami albo podręcznym zestawem do pobierania próbek genetycznych?
    Zresztą po co ja się wysilam i w ogóle „coś takiego” komentuję?
    Utniesz łeb hydrze (zbanujesz), kolejna odrasta.
    Profesorze, szkoda „nerw”. Tacy osobnicy są hałaśliwi i widoczni w necie, ale to nie znaczy, że tzw. normalsi są w mniejszości. Tym po prostu nie przychodzi do głowy, że można obrzydliwie hejtować.

  28. Przestańmy się bać ich glanów i pochodni. Ich koszul i strzelb. Ich buty, ich kompleksów i żałosnej głupoty. To przecież tylko dzieci. Ale to są nasze dzieci i my musimy je wychować, bo inaczej zostanie z Polski żałosny szowinistyczno-religiancki zaścianek. I to będzie nasza – dorosłej większości rozsądnych i przyzwoitych ludzi – wina, a nie ich.

    Chamstwo nie jedną ma twarz. Są też chamy z cenzusem akademickim. Bywający w teatrach w eleganckich garniturach i lakierkach. Chamy, które swoimi komputerami potrafią wyrządzić tyle samo zła, albo i więcej, co ci przez Pana opisani. I Pan do nich należy. Od lat lubuje się Pan w aroganckich, agresywnych wypowiedziach. Toleruje Pan na swoim blogu wulgaryzmy i mowę nienawiści.
    Z radością powitam u Pana choćby cień autorefleksji. Jak na razie, niszczy Pan i zaśmieca naszą wspólną przestrzeń.
    Jest takie powiedzenie: jak ci dwóch mówi, że jesteś pijany, idź się połóż spać.
    Panu, od dawna, ludzie, którzy nie są rasistami, którzy Pana lubią, zwracają uwagę na chamstwo, jakie Pan tu prezentuje i toleruje. Ale Pan jest głuchy i ślepy.
    Może pora na opamiętanie? Może naprawianie ludzkości należałoby jednak zacząć od siebie?
    Życzę powodzenia w tym zbożnym dziele. Póki życia póty nadziei.

  29. Trafne spostrzeżenia! Niestety diagnoza przychodzi, jak to zwykle bywa, wtedy kiedy objawy stają się już nie do zniesienia, a choroba opanowała znaczną część Organizmu. A nie jest to jedyna choroba, na którą cierpi Organizm. Ale właśnie ta – strach przed obsobaczeniem, podpadnięciem komuś itp. powoduje ciągły brak zaufania Polaków do siebie, co paraliżuje współpracę i przez to hamuje rozwój. Nie można rozwijać się, jeżeli bezpieczni czujemy się tylko w domu i to pod warunkiem, że nie napiszemy swoich poglądów w Internecie. Stosowane środki zaradcze najczęściej „leczą” tylko doraźnie. i tak np., jak jesteśmy za granicą, czy nie kusi nas żeby nie przyznawać się, że jesteśmy z Polski, bo a nóż obok nas i naszych znajomych z zagranicy przejdzie grupa „rasowego Polaka” i znowu najemy się wstydu…

  30. Panie Hartman. Dziwię sie panu dlaczego Pan nie skorzysta z prawa moderatora i nie odsieje chamów od komentatorów. Większość wpisów nie jest w zgodzie z regulaminem forum. Są one hejterskie, nie na temat, podajace linki, albo całe opracowania i przedruki z gazet. Myślę też że komentarz nie musi być dłuższy niż twit. Te szambo jest skutkiem pańskiego zaniedbania.
    Lubię pańskie artykuły i blog, ale czytanie komentarzy sprawia mi ból.

  31. Posłużę się cytatem wziętym od prof. Marcina Króla z sobotniej GW;

    ”’Wszystko zależy od myślenia – a jego deficyt jest coraz bardziej przerażający.
    Nie chodzi o to, że ludzie stali się głupsi, lecz o to, że obywatele i opłacani przez nich filozofowie nie myślą ani o przeszłości, ani o przyszłości, ale tylko o teraźniejszości. Czyli nie myślą, bowiem teraźniejszości nie ma. Teraźniejszość umyka i staje się przeszłością w momencie, kiedy tylko zaczynamy się jej przyglądać. Ucieczka w teraźniejszość to najbardziej znamienna cecha współczesnej kultury i świata społecznego – a jest to ucieczka donikąd.”””””””

    Prof. Hartman opisując historię o swoim psie, o chamstwie, polskim, żydowskim
    — wpada w myślenie o teraźniejszości, a teraźniejszości nie ma, bo zabicie psa,
    żal po nim – jest chwilą, opisem faktu – a o faktach nie warto dyskutować.
    Można dyskutować o tym jakie błędy zostały popełnione w przeszłości, że fakt, zdarzenie, nam się nie podoba, albo co należy zrobić, żeby fakty lub zdarzenia podobne nie zdarzyły się w przyszłości.
    Wpisy/wstępniaki/ naszego gospodarza, poprzedni i bieżący, nie spełniają tego warunku, dlatego mamy niedosyt dyskusyjny.

  32. Po kiego diabła, przyłazi tu ktoś, kto nienawidzi Hartmana i jego tekstów?
    To tak samo, jakby ktoś nienawidził fastfudów, a stołował się w makdonaldzie; trzeba, mieć dobrze nasrane we łbie, żeby tak robić.
    A inteligencja takiego gatunku – mniej niż ćwierć; i tu pewnie jest pies – nomen omen – pogrzebany. Już dawno udowodniono, że najbardziej nienawidzi inteligenta właśnie ćwierć (albo i mniej) inteligent.
    Poznać ich można po wygłaszaniu, w ich mniemaniu przemądrych, tyrad na poziomie chłopka roztropka. Oni „nauczają” jak klecha z ambony. Poziom porównywalny.

  33. JackT
    2 marca o godz. 13:47
    „Panie Hartman. Dziwię sie panu dlaczego Pan nie skorzysta z prawa moderatora i nie odsieje chamów od komentatorów.”

    Szanowny Panie,
    sprawa jest dziecinnie prosta:
    gdyby to uczynil, nie pozostaloby mu nic innego jak zlikwidowac swojego bloga.
    Rzecz bowiem w tym, ze jest to blog przez chama prowadzony i dla chamow przeznaczony. A cale to biadolenie na „polskie chamstwo” to tylko taka zmylka.
    Niczym kwik swini z uciecha tarzajacej sie w blocie.

  34. Maja
    2 marca o godz. 13:33

    Są ludzie, którzy mają coś do powiedzienia i mówią, i są ludzie, którzy nie mają nic do powiedzenia i też mówią. Należysz do tych drugich (nie mogę zacytować, bo nie masz nic do powiedzenia): bez końca apelujesz, dziewico orleańska, o grzeczność, takt, niechamstwo. Bądź uprzejma i wsadź to sobie w dupę, bo włazisz jak pijawka na blog pouczać dorosłego profesora, wytykać, strofować, zarzucać mu chamstwo i brak autorefleksji (pokaż na sobie, co to takiego). I chyba mniemasz, że te twoje puste bzdety to nie chamstwo. Chamstwo najczystszej wody, pani Dulska. Pewnie nawet nie słyszałaś o tym, że kiedy cham puści bąka w przedziale, niecham nie zwróci na to uwagi lub po angielsku wyjdzie. A cham zatka ostentacyjnie nos i będzie komentował. To esencja twojego chamstwa: zatykanie nosa i ostentacyjne nawoływanie do niechamstwa. Tymczasem nie potrafisz rozróżnić chamstwa i pasji, chamstwa i dobitnego mówienia prostolinijnej, niecukierkowej osobowości, chamstwa jako trwałej właściwości konkretnego człowieka i chamstwa okazjonalnego, na które stać każdego – również ciebie, co z uporem pięknoduszki i oszustki zwanej Matką Teresą pokazujesz.

    „Może naprawianie ludzkości należałoby jednak zacząć od siebie?”.

    Widać za głupia jesteś, by rozumieć, że jest to pozornie atrakcyjny apel pustogłowych. Takich zaczynających od siebie – lub przedstawianych jako zaczynajacych od siebie – jest w dziejach ludzkości legion. Dla przykładu – jeden (jego realność lub nierealność nie ma znaczenia): Jezus. I co? Ano ślepy widzi, że gówno, szanowna pani Dulska. Pleć, pleciugo, byle długo.

  35. Witam,
    Przypadkiem natrafiłam na ten blog i na tę dyskusję. Tekst o chamstwie i znowu antysemityzm. Skoro tak wielu ludzi tutaj jest zainteresowanych tym tematem to czy może mi wyjaśnić skąd się to u młodych ludzi w Polsce bierze???? Bo ja tego kompletnie nie rozumiem, ba nawet nie znam osobiście żadnego Żyda, żaden mi nie zrobił krzywdy, żaden mi nie odebrał pracy, godności,mienia itp. Wręcz na co dzień w pracy doznaje wielu nieprzyjemności od moich rodaków. Lubimy z mężem podróżować, w zeszłym roku wybraliśmy Izrael. Było fantastycznie, ale po powrocie do kraju nawet nie mogę o tym opowiedzieć bo albo byłam głupia, że tam pojechałam albo pro żydowska ( ale pro hiszpańska po wakacjach w Hiszpanii to już nikt mnie nie nazwał…dziwne). Zabawne jest to że jak opowiadam o historii Izraela , o tym co widziałam na własne oczy, o moich przemyśleniach po rozmowach z tamtejszymi,ale także o faktach , faktach i faktach to moi pseudo patriotyczni rozmówcy wkładają wosk do uszu i jak mantrę powtarzają : ” Oni żądzą światem”, ” My nie mamy pracy, to wszystko przez nich”i itp itd. a nawet, że Żydzi sprzedawali Polaków nazistom w ilościach hurtowych wręcz. Bo 30 letnia osoba siedząca w małym polskim miasteczku jest ekspertem od tych spraw i wszystko wie.
    Ta moja podróż zweryfikowała trochę moją opinię na temat niektórych ludzi.
    Profesorze.
    Są w tym kraju ludzie którzy nie są antysemitami.
    Ja!!!… i nie rozumiem dlaczego inni są.
    Też nie cierpię chamstwa, a mam zawód wystawiający mnie na nie codziennie i też walczę!!! Przez własną kulturę osobistą i przez dobre wychowanie mojej córki.
    Pozdrawiam wszystkich dobrze wychowanych

  36. Zgadzam się z Panem w 100%! Jesteśmy zakładnikami chamstwa, bandytyzmu i głupoty we własnym kraju! Choć przyzwoici ludzie są w zdecydowanej większości to oddajemy chuliganom ogromne połacie przestrzeni publicznej, całe dzielnice (często centra miast wymagające rewitalizacji i inwestycji, ale odstraszające patologią), stadiony i hale sportowe, miejskie strefy relaksu i wypoczynku, miejskie środki transportu (szczególnie nocne). Jesteśmy sparaliżowani. Zamiast odzyskać miasto dla normalnych ludzi, my się wolimy ratować eskapizmem i zamykamy się na strzeżonych osiedlach w dobrych dzielnicach. Wszędzie jeździmy autem/taksówkami i oglądamy zdziczały świat przez szybę. Tworzymy alternatywną, sztuczną rzeczywistość. Powinno być na odwrót. To do nas, zwykłych ludzi powinno należeć miasto, a chuligani powinni pojawiać się jako anomalia, zakłócenie porządku, wrzód na dupie skutecznie usuwany przez odpowiednie służby porządkowe…. a tymczasem wciąż musimy sprawdzać rozkład jazdy PKP i terminarz rozgrywek ligowych, aby broń boże nie znaleźć się w tym samym pociągu co ‚ochraniani przez policję’ kibole! Czy to jest normalne?!?
    8 lat mieszkania w Londynie i ani jednej nerwowej sytuacji w miejscach publicznych. W samym Londynie jest kilka (nielubiących) się drużyn pierwszoligowych, ale nigdy (a zdarzało mi się chodzić na mecze oraz studiować na uczelni przy stadionie Arsenalu) nie miałem absolutnie żadnej utarczki nawet słownej z żadnym kibicem. Nigdy też nie byłem świadkiem żadnej burdy, niszczenia mienia, chuligaństwa. Owszem w mieście jest duża przestępczość (statystycznie Londyn jest jednym z najniebezpieczniejszych miast w Europie), ale wynika to z ogromnej liczby mieszkańców i przede wszystkim istnienia gangów dzielnicowych (oczywiście zwalczanych przez policję), ten świat bardzo rzadko przenika do normalnej rzeczywistości, kto się nie miesza ten nie musi się martwić. Jedyny stan podwyższonego ryzyka, to zamieszki w Londynie w 2011 roku, ale pomimo tego, że wiele dzielnic płonęło i było bardzo dużo rabowania sklepów itp. incydentów, nie było agresji ludzi wobec ludzi. Paryż, w którym również mieszkałem już bardziej przypomina polską rzeczywistość. Agresywna, nieskuteczna, wzbudzająca niechęć policja i dzielnice kompletnie poza kontrolą z wysoką przestępczością i poziomem agresji wobec postronnych osób. Niebezpiecznie w środkach transportu i w wielu centralnie położonych miejscach. Jest jedna rzecz, która diametralnie odróżnia Londyn od Paryża i polskich miast. Jest to poczucie, że miasto należy do normalnych ludzi, że są oni w większości i nie dają przyzwolenia na zagarnięcie przestrzeni publicznej przez chuliganów.
    Przyłączam się do akcji ZWALCZMY POLSKIE CHAMSTWO, nie wiem tylko jak przejść od słów do czynów…

  37. Chu.joza Levar jak zwykle popierduje po kapuście.
    Typowy kołtun polski.
    Też chce istnieć.

  38. Motyl1
    A ty nim jesteś?

  39. Znaczy się „kim jesteś, Motyl1”?

  40. Leonid
    głupku a kto się ciebie pyta o zdanie ?

  41. Leonid/k a g a n/breżniew/lońka

    „Ja więc znikam z tego ‘NIENETEEN EIGHTY FOUR’”.
    ————————————————————-
    Znikasz, k a g a n, 60 razy na godzinę jak ten znikający punkt, a po każdym zniknięciu waniajet coraz mocniej. Co ty takiego w sobie aromatycznego, skunksie, masz?

  42. Panie Profesorze, współczuje serdecznie smierci pieseczka. I rozumiem pańskie uczucia wobec jego zabójcy. Tylko dlaczego nazwał go Pan „polskim chamem”? Chamstwo w spoleczenstwie polskim istnieje i ma sie dobrze, ale skad Pan ma pewność, ze to byl Polak, a do tego cham? A moze byl innej narodowosci, np. Żyd? No i zabojstwo zwierzecia nalezy do kategorii dreczenia zwierzat, a nie chamstwa. Drecza zwierzeta czesto bardzo wysublimowani kulturalnie ludzie. Po prostu sadysci.

  43. Kalina pokazała, że zna tylko jedno znaczenie słowa „cham”.
    „Cham” to nie koniecznie cham.
    Niektórzy celują w braniu wszystkiego dosłownie i w jedynym im znanym znaczeniu.

  44. „Żydzi sami się proszą, by ich nienawidzić”.

    Manipulacja w stylu Hartmana. Nie „Żydzi” tylko niejaki Jan Ha. Prymitywne gierki, oszuście.

  45. Hacechom ku pamięci.

    ———————————————————————
    „poczciwego kundelka”

    Hacechu, czyli hartmanowski chamie, wbij sobie do tego nieogolonego łba, że ja nie mam zamiaru zastanawiać się, czy jakiś kundel na drodze przede mną jest „poczciwy” czy wściekły. Gdybym chodził z małymi dziećmi na spacer, tak jak kilkadziesiąt lat temu i gdyby wtedy istniały telefony komórkowe to bym dzwonił po policję czy straż miejską. Inaczej – po rakarza. Macie tam w Polsce rakarzy?

    Dzisiaj jestem oddzielony od hacechów państwem prawa. Każdy tutaj wie, ile będzie go kosztowało odszkodowanie za pogryzienie albo tylko za przewrócenie na ziemię dziecka sąsiada. Bez znaczenia, w zabawie, liżąc po buzi czy szczekając.

    Rzeczywiście, dopiero tutaj hacechy z Polski uczą się miejscowych reguł najpierw puszczając luzem swoje kundle, a potem uciekając w popłochu z tymi kundlami na rękach do samochodów gdy któraś z osób w parku zadzwoni po policję. Klną w niebogłosy, kurwują i pierdolują te hacechy ale spieprzają z miejskiego parku co mocy w silniku bozia dała.

    Następnym razem hacechy dowiedzą się, gdzie jest park albo plaża dla psów, jakie są godziny otwarcia, jakie są tam reguły zachowania i gdzie należy zaparkowac aby się tam dostać.

    Tylko policja i groźba słonego odszkodowania wychowa hacecha.

  46. Panie szanowny, niech pan teraz nie rżnie głupa i niech pan nie udaje, że pan zrobił coś haniebnego, zwłaszcza jak na człowieka lewicy i Żyda z pochodzenia. Użył pan sformułowania „polski cham” tak samo, jak naziści używali „polnische schweine”. I na dodatek, drogi panie, zastosował pan nazistowsko-bolszewicki sposób myślenia oraz retorykę, spełniającą wszystkie warunki, by określić pana jako „gotowego na nazizm/bolszewizm”. Rozumiem pana wściekłośc na debila, który zabił panu psa, ale to nie uprawnia pana do: 1) stwierdzenia, że pana krzywdzie są winni Polacy-katolicy; 2) że oni są albowiem źródłem wszelkiego zła, oraz 3) że jeśli się element polsko-katolicki zniesie, to nastąpi ład oraz raj. Wypełnił pan wszystkie powyższe warunki konieczne i wystarczające, by uznać pana za nazibolszewika. Oto klasyczny arsenał lewicowego (nazistowskiego oraz bolszeickiego) ideologa: 1) to … (tu wstawić odpowiednią nazwę grupy społecznej, wydzielonej ze względu na narodowość, pochodzenie, wyznanie, majątek, orientację seksualną – cokolwiek, byle było prostym i stereotypowym wyróżnikiem) popełniają wszystkie złe uczynki; 2) bo są z natury źródłem wszelkiego zła oraz 3) kiedy się ich usunie, to nastąpi oczekiwany ład (raj). Komu jak komu, ale żydowskiego pochodzenia lewicowemu intelektualiście podwójnie nie wypada wygłaszać nazistowsko-bolszewickich deklaracji. A pan szanowny to zrobił ostatnim akapitem wpisu o „polskim chamie”. Nie oczekuję po panu przeprosin, bo jako ideologiczny potomek nazizmu-bolszewizmu ani nie jest pan do nich zdolny, ani nawet się pan nie przyzna, że zrobił coś haniebnego. W pańskim powyższym tekście już widać, że pan się najnormalniej w świecie wykręca od odpowiedzialności za własne słowa. To, co pan napisał poprzednio i dzisiaj, jest hańbą dla człowieka uczciwego, rozumnego, wykształconego, nauczyciela młodzieży, mianowanego przez Prezydenta RP profesora. Jeżeli dla pana to jak splunąć, to nie zasługuje pan na ani jedno z powyższych określeń oraz tytułów. Zawieszony ongiś kłamca smoleński profesor Rońda jest na pana tle gwiazdą prawości. Mam zamiar napisać do senatu UJ w pana sprawie, bo pan hańbi nie tylko siebie, ale i uczelnię, która pana zatrudnia.

  47. „Jestem polskim patriotą, gotowym mówić nie tylko o tym, co dobre w Polsce i w Polakach, lecz również o tym, co złe.”

    Dobrym komentarzem będzie fragment z listu Mariusz Agnosiewicza do niejakiego Koraszewskiego:

    „Zamieniłeś Racjonalistę w ośrodek propagandy politycznej. (…) Wytłumacz mi w jaki sposób to się mieści w linii Racjonalisty, jaką realizowałeś: obrona każdej decyzji państwa Izrael i niechęć do cienia jakiejkolwiek krytyki pod tym adresem – kontra walenie w państwo i społeczeństwo polskie – za wszystko. Czy pisałeś coś pozytywnego o Polsce?”

  48. Zresztą to tylko zwykłe gierki hacechów odciągające od ważnych pytań. Czy Komorowski rzeczywiście obiecał Żydom sprzedaż polskich lasów na odszkodowania czy to jest tylko kolejna durnota pisowców?

  49. zza kałuży
    Masz może jakiś link do tych kulis usunięcia Koraszewskiego ze stanowiska zastępcy szefa portalu „Racjonalista”?

  50. Jest mi wstyd, Panie Profesorze! Jestem Polka mieszkajaca od kilkunastu lat w Holandii gdzie codziennie musze sie wstydzic za Polakow, ktorzy tu przyjechali. I nawet nie o to chodzi ze jest to trzecia… czwarta polka…siodmy garnitur…oni swiadcza o mnie, oni sa moimi rodakami.
    Czytalam Pana opowiesc o piesku. Czytalam hejty. Teraz czytam wiecej, wylewa sie ta polska nienawisc, paruje porami….
    Zeby kochac innych, zeby miec do ludzi szacunek, zeby umiec wspolczuc… trzeba zaczac od siebie. Pewnie teraz na mnie wyleje sie wiadro pomyj ale mam to serdecznie gdzies. Bo ja znam swoja wartosc i to jak moze zostac oceniony moj post nie obchodzi mnie w najmniejszym stopniu. „Care about what other people think and you will always be their prisoner”. To Lao Tsu, nie ja.
    Dlatego prosze…prosze pisac dalej i jak najmniej czytac komentarze.
    Serdecznie pozdrawiam!

  51. Motyl1
    Potrafisz coś napisać bez obrażenia swego adwersarza?

  52. „Te tabuny sklętych prymitywów, wrzeszczącej po nocach zapijaczonej hołoty, łobuzerii, każdego dnia eskortowanej przez policję z meczu na mecz, te wszystkie draby, na których nie ma żadnej siły i w ogóle cała ta obrzydliwość, którą opisałem w swoim felietonie (…)”

    „(…) Ale żeby zmasowany rasistowski atak przypuścić na człowieka, który akurat żali się na brutalność i chamstwo kogoś, kto zabił mu poczciwego kundelka? Tego bym się nie spodziewał (…)”

    A jednak można było się tego spodziewać.

  53. lechosław
    2 marca o godz. 15:29
    Szanowny Pan raczyl chyba pomylic moja skromna osobe z gospodarzem bloga?
    Panska opinia pasowalyby do niego jak ulal.

  54. Choćbym na miejscu trupem padł, nie pojmę jednej bardzo nowoczesnej – bo wyłącznie internetowej – postaci chamstwa: systematycznie leźć na blog autora, którego się nie akceptuje lub nie cierpi, i go obszczekiwać. Taka mośka włazi WYŁĄCZNIE po to, by obszczekiwać, za nogawki chwytać. Co za siła ją do tego pcha – coś kobiecego, zwierzęcego, jakiś atawizm? Do głowy by mi nie przyszło, by leźć na religijne forum z k a g a n k i e m lub świeczką ateizmu. A na blogach „Polityki” takich sadomasochistów nie brakuje. Może to przypadki mniej lub bardziej psychiatryczne? Religiant pcha się na blog ateisty, gdzie niczego nie osiąga, ale się pcha; pani Dulska-Maja lezie nieproszona do cudzego mieszkania i wymyśla gospodarzowi od chamów. I uczy go niechamstwa z wysokości swojej dulskości, nie rozumiejąc, że samo publiczne wytykanie chamstwa dorosłemu człowiekowi jest chamstwem, a cóż dopiero pouczanie. W tym akurat wypadku nietrudno odczytać, co panią Dulską pcha: chęć zaprezentowania własnej akuratności i delikatności, czyli damski faryzeizm. O k a g a n i e czy bucie w hucie nawet wspomnieć hadko.
    U pana Hartmana, człowieka wyrozumiałego i wyrazistego, zeszło się sporo ujadających na niego kundelków i suczek, których upartej obecności – jak ułana na bidecie, choć go bidet w dupę gniecie – za Boga nie zrozumiem.

  55. kenzo_bojownik
    A wstydzisz się za holenderskich kiboli, którzy ostatnio zdewastowali Rzym?

  56. z z a kałórzy
    listy z naszego sądu – pożegnanie z racjonalistą 😉

  57. Andrzej Solecki: Klasówki i won za Don – http://www.stachurska.eu/?p=8120 .

  58. wstydze sie niestety.
    Za kiboli wszelkiej masci.
    Bo ja z dziadkiem chadzalam na mecze Gornika z Zabrzu i Ruchu w Chorzowie i dziadek sie nie bal ze oberwe butelka.
    Ale to bylo 50 lat temu lol.
    Natomiast jestem przerazona wszechogarniajacym brakiem czlowieczenstwa.
    W Holandii klaniaja mi sie obcy ludzie gdy ide po bulki. Obca kobieta usmiecha sie do mnie i kiwa mi glowa na deptaku nadmorskim w Scheveningen gdzie mieszkam.
    Ci holenderscy kibole zostali rozpoznani i zaplaca dotkliwa kare. Bardzo dotkliwa nawet na tutejsze stosunki. Z wlasnej kieszeni.
    Polakow tu rozpoznaje po rozdeptanych adidasach, wczorajszym wygladzie i slowie kurwa….niestety glosno artykulowanym.
    Gdy bylam w Polsce na wakacjach i mieszkalam na wsi gdzie wynajelam domek ludzie tez mi sie klaniali. Prawie niespotykane w miescie zachowanie.
    To sa drobne rzeczy… male sprawy….ale my sie jakos pogubilismy…zapadlismy sie w nienawisc, frustracje, rozczarowanie. Mam w Polsce syna. Ma doskonala prace, swietne pieniadze i zaczyna mowic o wyjezdzie. Poczatkowo nie rozumialam ale czytajac fora, komentarze ( na facebooku jestem od niedawna…) zdalam sobie sprawe, ze dzieje sie cos bardzo zlego, cos czego ja juz nie potrafie zrozumiec choc przyczyny leza jak na dloni…

  59. Panie Hartman.
    Najlepsza obrona jest atak.
    Panski tekst tylko utwierdzil mnie w przekonaniu, ze minie kolejnych 1000 lat a tacy jak pan ciagle beda w nas widzieli polskiego; chama, faszyste, rasiste. Nie wspomnial pan o prawdziwym chamie i barbarzyncy – komuniscie.
    Jezyk polski zawiera takie bogactwo, ktore by dokladnie okreslilo osobnika odpowiedzialnego za zabicie panskiego psa, pan wybral okreslenie „polski cham”. Zrobil pan to z premedytacja, uzyl pan tego okreslenia swiadomie, bo w panskiej swiadomosci i podswiadomosci wszystko to co negatywne to polskie.
    Wie pan dlaczego ja marnuje czas na blogach Polityki ?
    Dlatego, ze na blogach Polityki, zreszta nie tylko, odbywa sie codzienny festiwal antypolski. Cale stada leonidow, orteqow, tedow, itp. nie robia nic innego tylko obraza moj kraj. Do tego choru nie tylko sie pan dolaczyl ale stal sie jego dyrygentem, prowokatorem, inicjatorem.
    Prosze sobie dac spokoj z tymi procentami, wyznaniami patriotycznymi, itp. Moge sobie tylko wyobrazic jezyk „100% pana-Polaka” w panskim domu lub tam gdzie jest pan wsrod swoich.
    Moj narod, moj kraj to nie wycieraczka, Polska ma prawo do moralnej wyzszosci nie tylko ponad kazdym krajem w naszym bezposrednim sasiedztwie, ale i Europie, jako calosc.
    Ktos slusznie napisal, chamstwo nie ma narodowosci.
    Jestem zdumniony, ze UJ, jedna z najstarszych uczelni w Europie, uczelnia ktora doswiadczyla barbarzynstwa niemieckiego i komunistycznego toleruje barbarzynstwo jezykowe w panskim wydaniu. Nawet nie stac pan na slowo, przepraszam. Panska arogancja i kompletny brak taktu jest zdumiewajacy. To pan tu wykazal sie chamstwem, nie po raz pierwszy i z pewnoscia nie po raz ostatni. Czego najlepszym dowodem jest aktualny panski komentarz.
    Pochodze z rodziny ktora poswiecila i poswieca Posce doslownie wszystko a ja nie mam czelnosci okreslac siebie jako „100% Polaka””. Na te procenty i slowo patriota to trzeba sobie zapracowac.
    P.S. Prosze nie „uczlowieczac” panskiego kundla; ludzie umieraja, kundle, koty, krowy, itp. zdychaja, padaja.

  60. No i prosze.
    Teraz poczekam na moderacje.
    Nie ma obawy panie Hartman, nie jestem chamem.

  61. Ponieważ Polska się składa z „Prawdziwych Polaków” i „nieprawdziwych Polaków”, to jest nieusuwalną konsekwencją takiego podziału to, że polskie chamstwo ma się dobrze, krzepko, wybitnie, uroczyście, zbawiennie. Jest też święte, błogosławione i przemodlone. Prawdziwy Polak jest też mięsożercą: konsumuje polskiego żyda. A kto jest Żydem, już on sam, w przemodleniu, ustala.

    @ kenzo_bojownik
    2 marca o godz. 17:29
    Rzecz w tym, że nie można nie czytać, jeśli się szanuje własnych czytelników.

  62. Tanaka 🙂
    moja wypowiedz dotyczyla tekstu pana Profesora i do niego byla skierowana jako odpowiedz. Nie zamierzam uzerac sie z forumowiczami, odpowiedxzialam jedynie Leonidowi i teraz Panu. Pozdrawiam 🙂

  63. Naprawdę takim antysemickim bełkotem warto się przejmować? Z bandytą się nie dyskutuje, tylko zamyka.

  64. Kalina
    2 marca o godz. 16:04

    Gadka dziś jest o chamstwie.

    Oto przykład włażenia na blog po to, by się przykrochmalić:

    „Drecza zwierzeta czesto bardzo wysublimowani kulturalnie ludzie”.

    Możesz zdradzić jak często tacy dręczą i skąd to wiesz? Bo ja mogę. Wiesz z sufitu. „Często” to przysłówek wybitnie propagandowy, używany epidemicznie. I, rzecz jasna, bezmyślnie. Nie ma w takim jak zaprezentowane użyciu żadnego realnego znaczenia – służy wyłącznie agitacyjnemu wzmocnieniu prezentowanego sądu: że niby autor wypowiedzi nie podpiera się jednym lub dwoma poznanymi przypadkami, lecz mówi o tym, co jest CZĘSTO. Nie mówi tylko o tym, co zrozumiałe, że „często” – to bezmyślny automatyzm. Tak sobie gawędzimy jak automat z automatem.

  65. Polactwo czyli katolickie chamy, antysemici, homofoby, seksiści, naziole sami się dopraszają, żeby ich nienawidzieć i to nie tylko w Polsce.
    Wyróżniają się nie tylko rozczłapanymi adidasami, ale także niechlujnymi ubraniami, śmierdzą czosnkiem, cebulą i wódą.
    Co niedziela łażą na polskojęzyczne msze, gdzie polski klecha umacnia w nich przywiezione z „łojcyzny” chrześcijańskie „wartości” czyli samo zło.

    Indoktrynacja religijna prowadzona przez kler pedofilskiego kk i katolickich nauczycieli w państwowych szkołach i przedszkolach oraz na uczelniach nie poszła w las.
    90% polskiego społeczeństwa to prymitywni niewolnicy religii i kościołów.

  66. @pombocek

    Pierwszy przykład – mój sąsiad, samotny facet w srednim wieku, w kontaktach sympatyczny i kulturalny. Posiadacz owczarka niemieckiego, którego ćwiczy w okrutny sposób, aby stworzyć, jak sam twierdzi – „team”. Drugi przykład: wiele lat temu został skazany za wielokrotne morderstwa wybitnie inteligentny student UJ. Jak stwierdzono w śledztwie – torturował i zabijał również zwierzęta. O innych przypadkach wiem z telewizyjnych programów amerykańskich. Nie wiem, czy takie sprawy zdarzają się „często”. Jestem jednak przekonana, ze nie powinny się zdarzać w ogole. Ani wśród ludzi kulturalnych, ani wśród „chamow.

  67. Sasiąd struł psa wnuka bo szczekał po nocy.Lipę wonną podlewał aż szczezła.Żona wnuka nie wytrzymała i porzuciła wnuka zostawiajac dziatki.Jedynym żródłem utrzymania wnuka i jego dziatek jest emerytura sasiąda.
    Ponure..i nie wymyślone..
    To cham.Nieszczęscia sprowadzajacy na innych ludzi.
    Życzę mu jeszcze długich lat życia ze względu na dziatki.
    Przewrotnośc losu i bezradnośc w osądzie chamstwa.

  68. Chyba po raz pierwszy jestem świadkiem, kiedy Gospodarz blogu wyciął post forumowicza:)))) A własnie to przydarzyło się mnie. I z jakiego powodu? Bóg i Gospodarz racza wiedzieć. Pewnie dlatego, ze wyraziłam zal z powodu śmierci gospodarskiego pieska.

  69. Nie dopisałem.
    Chamstwo rodzi patologię społeczną.Społeczeństwo patologiczne nie ma przyszłosci.
    Pohukiwania,ze po mordzie jeszcze dostaniesz …to patologia ubrana w pseudo patriotyzm.

  70. @ pombocek

    W którymś z postów napisał Pan o kimś per „mośka”. Czy mógłby Pan bliżej napisać cos o etymologii tego słowa? I co chciał Pan przez to wyrazić? No i czy przypadkiem nie jest Pan antysemita? Jeśli tak, jest to doprawdy oburzające, aby udzielać się na blogu Gospodarza, który deklaruje otwarcie swe zydowskie korzenie.

  71. Odszczekuje hau, hau…post mój pojawił się znowu:))

  72. W każdym narodzie są ludzie dobrzy i źli, mądrzy i głupi, uczciwi i złodzieje, a o ogólnej opinii danego narodu w świecie decyduje proporcja między ilością jednych i drugich…
    W religijnym grajdole zwanym Polska 89% społeczeństwa to ludzie głupi i źli.
    W społeczeństwie żydowskim jest odwrotnie.

    Do „Kaliny”:
    „Miłośniczko zwierząt” nic nie piszesz o swojej reakcji na zachowanie „sympatycznego i kulturalnego” sadysty i dlaczego nie zgłosiłaś jego przestępczego zachowania wobec psa do policji i organizacji ochrony praw zwierząt ?
    Bo co? nie twój pies i nie twoja sprawa?

    I jeszcze jedno: te przypadki ludzkiego okrucieństwa, które opisujesz to psychiczne choroby tych ludzi.
    Największym nieszczęściem zwierząt jest gdy dostaną się one w łapy upośledzonych, psychicznie chorych, sadystycznych bestii oraz chamów niezależnie od ich wykształcenia.
    Obojętność takich jak ty sąsiadów, którzy takie zachowania widzą, słyszą i nie reagują to także wina i godne potępienia zachowanie.

  73. „Patriotyzm to przekonanie o tym, że jakiś kraj jest lepszy od innych dlatego, że ja się w nim urodziłem.”
    W tym lapidarnym zdaniu, zawarty jest cały sens, a raczej nonsens bycia hurra patriotą.

  74. „W społeczeństwie żydowskim jest odwrotnie.”
    A zatem 89% społeczeństwa żydowskiego to ludzie źli i głupi.
    Czy pan przypadkowo nie jest antysemitą?

  75. Kenzo
    Coś mi się widzi, że Holandię znasz tylko z pocztówek.
    Maciekplacek
    Nie zabieraj głosu w moim imieniu. A poza tym, to oczywiście że jesteś chamem i to chamem nad chamami.
    Kalina
    Nie zauważyłaś biedaczko moich znikających wpisów.

  76. „Patriotyzm to przekonanie o tym, że jakiś kraj jest lepszy od innych”
    Oczywiście, że jest to bzdura. To jest szowinizm. Ale skąd przygłupy mają to wiedziec?

  77. According to the Israel Democracy Institute, approximately two thirds of Israeli Jews believe that Jews are the „chosen people”.

    W tym lapidarnym zdaniu, zawarty jest cały sens, a raczej nonsens bycia hurra patriotą.

  78. To jest blog czy książka życzeń i zażaleń? Praktycznie każdy wpis to lament typu: Mamo a oni mnie biją! No do diabła, trochę powagi i godności, podobno jest Pan profesorem.

  79. „Hartman i cham” – przeczytajta se powieść komunisty Leona Kruczkowskiego. Może coś zrozumieta. Ale wątpię.

    Jakim cudem Palikot kandydat na prezydenta i szef partii oraz poseł jest myśliwym i nie jest polskim chamem?

  80. @Wojtek A.

    Nie zdazyłam donieść na owego ponoc doktora habilitowanego, bo ubiegła mnie moja sasiadka. Skutek? Nikt się nie pojawił z policji, natomiast pies chyba już został dostatecznie wyedukowany, gdyż na skinienie swego „pana” warczy groźnie na sasiadke. Mam nadzieje, ze nie dojdzie do ofiar w ludziach.

  81. Panie Hartman
    Całkowicie i fundamentalnie nie zgadzam się z panem i pana wizją Polski
    jednak uznaję że jako polski cham wymagam pilnej reedukacji aby móc patrzeć na swiat pana oczyma dlatego tez proponuje sporządzić
    1.listę takich jak ja
    2.podać ich obserwacji a następnie izolacji
    3.po odizolowaniu wychować poprzez społecznie pożyteczną prace
    np.budowę kanału Kraków-Poznań
    4.gdyby jednak ktoś z nas okazał się wyjątkowo uparty to niestety trzeba by go eksterminować dla dobra społeczeństwa
    5.proponował bym oprzeć się na doświadczeniach takich edukatorów
    jak Wolińska,Brystygierowa,Morel,Michnik,Bauman,Fejgin osób
    Pozdrawiam Polski Cham
    Ps Dulce et decorum est pro patria mori czy jako patryjota jest pan na to gotów

  82. @zzakałuży
    „Zresztą to tylko zwykłe gierki hacechów odciągające od ważnych pytań. Czy Komorowski rzeczywiście obiecał Żydom sprzedaż polskich lasów na odszkodowania czy to jest tylko kolejna durnota pisowców?”

    Na pewno wspominał o takiej ewentualności amerykanom, bo taka informacja poszła do Waszyngtonu i wyszła na jaw poprzez wikileaks. To było jeszcze w okresie kiedy był Marszałkiem Sejmu.

  83. Kalina
    2 marca o godz. 19:53

    „No i czy przypadkiem nie jest Pan antysemita? Jeśli tak, jest to doprawdy oburzające, aby udzielać się na blogu Gospodarza, który deklaruje otwarcie swe zydowskie korzenie”.

    Jak widzisz, damo (nie mam siły pisać dużą literą) – a mogłaby się też przyglądnąć temu nauczycielka moralności Maja – chamstwo może mieć różne oblicza, w tym – oblicze delikatnej damy („Damy, nie smorkajtie w zanawieski, eto nie priliczno wam goworiat, eto nie priliczno, nie gigijeniczno i nie simpaticzno wam goworiat”), która zapytała, czy nie jestem antysemitą i nie czekając na odpowiedź, sama ją po chamsku dośpiewała. Jest to typowe dla polskiej mentalności imputowanie, które ja nazywam nie tylko „chamstwem”, ale i „łajdactwem”. Nie będę się przed tobą, smarkulo, tłumaczył – jak Mazowiecki przed narodem, że nie jest Żydem – jestem czy nie jestem antysemitą.

    „Słon i mos’ka” to bajka Iwana Kryłowa. „Mośka” miewa w tłumaczeniach polski odpowiednik „mopsik”. Źródłosłowu rosyjskiej „mośki” nie znam.

  84. Cenzura?

  85. Może teraz przejdzie:
    Kenzo
    Coś mi się widzi, że Holandię znasz tylko z pocztówek.

  86. Maciek de Placek
    Nie zabieraj głosu w moim imieniu. A poza tym, to oczywiście że jesteś c h a m e m i to c h a m e m nad c h a m a m i.

  87. Kalina
    Nie zauważyłaś biedaczko moich znikających wpisów. 😉

  88. Zaraz, zaraz – stuprocentowym Polakiem i owszem, ale zarazem stuprocentowym Żydem, sam widziałem i słyszałem z telewizora. Zatem matematyka nam coś nie sztymuje, któreś 100 procenciaków należałoby zredukować…

    Mniejsza o to, bo chciałem tu skargę złożyć na Bęgowskiego. Byłem w sobotę na manifestacji oraz marszu Frankowiczów w Warszawie i skurczybyk przeciskając się przez tłum w kierunku trybuny, z której przemawiał właśnie prof. Witold Modzelewski, nadepnął mi na stopę całymi swoimi – jak go oceniam – minimum 150 kilosami. No niech go chudy byk. Zapunktować pewnie chciał z trybuny u lalki przed wieczornym bara-bara, ale któżby do głosu dopuścił. Sytuacja była niezręczna i mało komfortowa – ani mu w gębę dać w słusznym odruchu warunkowym, bo afera gotowa, ani nawet haka podstawić obolałą nogą, żeby się psubrat wypieprzył, jak długi. Zacisnąłem zęby i tyle.

    Media w Polsce generalnie wydarzenie zignorowały na rozkaz, wolały międlić obcą sprawę, kolejną prowokację podżegaczy wojennych, z rosyjskim trupem w tle, rzecz tak grubymi nićmi szytą, obrażającą ludzką inteligencję, że aż wstyd to komentować. Lepiej już zobaczyć migawki z sobotniego protestu:

    http://wgospodarce.pl/opinie/18979-stop-bankowemu-bezprawiu-zobaczcie-jak-wygladal-naprawde-bunt-tysiecy-polakow-relacja-wideo

    PS Przy okazji można sobie na portalu wGospodarce.pl przeczytać artykuł „USA uzbraja Rosję”.

  89. @Leonid

    Rzeczywiscie nie zauważyłam, ale jestem usprawiedliwiona. Po prostu pańskich wpisów nie sledze.

  90. @ponbocek

    Dziekuje bardzo za wyjaśnienie. Rozumiem, ze jest Pan biegly w jezyku i litaraturze rosyjskiej. Podobnie jak nasz Gospodarz w filozofii:)) Prawde mówiąc podejrzewam, ze jest Pan alter ego Gospodarza, który ta drogą uzewnetrznia swoja własciwa osobowość, gdyż pod własnym imieniem i nazwiskiem się wstydzi:)).

  91. PS @pombocek

    Proszę jeszcze raz nazwać mnie smarkula…pliiiiiiisss:))

  92. Kalina
    OK, ale proszę się powstrzymać na przyszłość od zbyt pochopnych uogolnień…

  93. wrocilam na moment, przeczytalam komentarze i znow krew mnie zalala.
    Raz zasiane ziarno agresji w koncu wyladuje na naszym stole. Czy nikt sobie z tego nie zdaje sprawy?
    Jezeli jestesmy dumni z przynaleznosci do jakiegos narodu i to jest jedyny powod do dumy to stasznie ubodzy jestesmy. W moim kraju nie ma tygla, nie ma Murzynow, Chinczykow, Hindusow. Strach pomyslec co by bylo gdyby byli naszymi sasiadami zza plotu. Weszenie miedzy wierszami i kolanami w poszukiwaniu Zyda, Cygana, potomka Tatarskiego… zalosne to jest.
    Hans Joas we wstepie do „Kulturowych wartosci Europy”napisal co nastepuje:
    “My Europejczycy, świadomi bogactwa naszego dziedzictwa, czerpiącego z dorobku judaizmu, chrześcijaństwa, islamu, greckiej filozofii, rzymskiego prawa oraz humanizmu mającego religijne i niereligijne źródła; świadomi wartości cywilizacji chrześcijańskiej, podstawowego źródła naszej tożsamości; świadomi częstego zdradzania tych wartości przez chrześcijan i niechrześcijan; świadomi dobra i zła , które nieśliśmy mieszkańcom innych kontynentów; opłakujący katastrofę społeczeństwa spowodowane przez totalitarne systemy, zrodzone w ramach naszej cywilizacji, chcemy budować naszą wspólną przyszłość”
    Nie lubie posilkowac sie cytatami ale te slowa powinny uswiadomic Wam, plujacym, nienawidzacym, pogardzajacym, ze czas sie skonczyl. Ze trzeba zaczac myslec.

  94. kenzo_bojownik
    2 marca o godz. 22:11

    Niech cię krew nie zalewa, jest bowiem jeden sprawiedliwy w Sodomie i Gomorze: to Hartman. A jeśli potop spotka świat, to Hartman ocaleje i zbawi jak Noe.

  95. Kalina
    2 marca o godz. 21:40

    Swoją reakcją na „smarkulę” toś mi rzeczywiście dała prztyczka w nos.

  96. Kalina
    2 marca o godz. 21:34

    „pombocek” to ja – Jerzy Pieczul. „pombocek” wyszedł stąd, że przy likwidacji kapci i sposobów logowania maszyna nie chciała przyjąć ode mnie mojego imienia i nazwiska, upierając się, że już zajęte. Pewnie, że było zajęte – przeze mnie. Ale weź wytłumacz maszynie, ze ja to ja. Więc dałem „pombocka” i tak zostało – nie mam głowy do odkręcania komputerowych idiotyzmów, zajmowania się nickami, logowaniami i tym podobnymi szkaradami, powodującymi czasem, że właściciel do własnej chaty nie może wejść.

    A ty dałaś kolejny popis smarkatego imputowania. Pierwszą rzeczą, jaką uszyłem na maszynie, mając 10 lat, były kapielówki. Coś potrafisz prócz imputowania? Bo sypiesz tym jak z rękawa.

  97. Janu Hartmanu do sztambuchu:

    Niespełna trzy piąte Polaków (56 proc.) ma niezachwianą wiarę w istnienie Boga. Chwile zwątpienia w tym względzie miewa ponad jedna czwarta badanych (27 proc.), a 5 proc. przyznaje, że tylko czasami wydaje im się, iż wierzy w Boga – wynika z sondażu CBOS.
    POLUB NAS
    Niewiarę w osobowego Boga, ale przekonanie o istnieniu pewnego rodzaju siły wyższej deklaruje 5 proc. ankietowanych. Nieco mniej respondentów (4 proc.) nie potrafi ocenić, czy Bóg istnieje, nie wierzy też, że jest sposób, by to sprawdzić. Zupełny brak wiary w Boga wyraża trzech na stu badanych (3 proc.).

    Kto wierzący, kto praktykujący?

    Według badań CBOS, analiza związku wiary w Boga z uczestnictwem w praktykach religijnych wykazuje dość wyraźną zależność. Okazuje się jednak, że wśród osób wierzących w Boga i niemających wątpliwości co do jego istnienia jedna piąta (20 proc.) albo w ogóle nie praktykuje religijnie, albo robi to co najwyżej okazjonalnie. Regularne uczestnictwo w praktykach religijnych deklaruje dwie trzecie badanych z tej grupy (65 proc.).

    Z drugiej strony, zgodnie z deklaracjami, przynajmniej raz w tygodniu praktykuje religijne ponad dwie piąte spośród tych, którzy miewają chwile zwątpienia w istnienie Boga (44 proc.), jedna czwarta tych, którzy czasami wierzą w Boga, a innym razem w niego nie wierzą (26 proc.), oraz co dziesiąty niewierzący w osobowego Boga, ale w siłę wyższą (10 proc.).

    Mimo silnego przekonania Polaków o istnieniu Boga i dość powszechnego w Polsce religijnego obchodzenia Wielkanocy, stanowiącej świętowanie tajemnicy zmartwychwstania, tylko nieco ponad jedna trzecia respondentów (36 proc.) jest przekonana, że po śmierci – w zależności od naszego postępowania na ziemi – trafimy do nieba, piekła lub czyśćca.

    Czy śmierć jest końcem?

    Znaczna część badanych (31 proc. ogółu) wierzy wprawdzie, że śmierć nie jest końcem, ale nie wie, co po niej nastąpi. Co czternasty (7 proc.) wyraża wątpliwość co do samej egzystencji po śmierci, bez względu na jej charakter, a niespełna jedna piąta (18 proc.) sądzi, że śmierć jest końcem i nic po niej nie następuje. Nieliczni badani (4 proc.) są pewni, że wszyscy pójdą do nieba.

    Jak podkreśla CBOS, mimo iż spora grupa ankietowanych nie ma jednoznacznych przekonań dotyczących tego, co dzieje się z nami po śmierci, większość nie zaprzecza istnieniu zbawienia. Tylko 15 proc. badanych zupełnie nie wierzy w nowe życie po śmierci, a niewiele mniej (12 proc.) ma w tej kwestii wątpliwości. Wśród ankietowanych niezmiennie dominuje przekonanie, że każdy może oczekiwać zbawienia (61 proc.). W opinii co dwunastego respondenta (8 proc.) zbawienie zarezerwowane jest wyłącznie dla osób religijnych, a czterech na stu (4 proc.) skłonnych jest twierdzić, że dotyczy ono wyłącznie chrześcijan.

    Kto będzie zbawiony?

    W ocenie CBOS w ciągu ostatnich dziewięciu lat nieco zmniejszyła się liczba respondentów przekonanych o powszechnym dostępie do zbawienia (66 proc. do 61 proc.) oraz o jego dostępności wyłącznie dla osób religijnych (z 11 proc. do 8 proc.). Przybyło natomiast badanych w ogóle niewierzących w zbawienie (z 9 proc. do 15 proc.) oraz tych, którzy nie mają wyrobionej opinii na ten temat (z 9 proc. do 12 proc.).

    Czy Bóg słucha modlitw?

    Według badań CBOS najsilniejsza okazuje się w wiara w to, że Bóg wysłuchuje modlitw. Uważa tak 82 proc. badanych, w tym większość z nich (43 proc. ogółu) nie ma co do tego wątpliwości. Przynajmniej dwie trzecie respondentów (od 66 proc. do 70 proc., w tym 34 proc. do 40 proc. w sposób zdecydowany) wierzy w sąd ostateczny, w niebo, cuda, których nie można wyjaśnić za pomocą dostępnej wiedzy, w nieśmiertelność ludzkiej duszy oraz w życie pozagrobowe.

    A jak z wiarą w zmartwychwstanie?

    Nieco rzadziej Polacy deklarują wiarę w zmartwychwstanie zmarłych (62 proc., w tym 34 proc. w sposób zdecydowany) i w grzech pierworodny (odpowiednio 59 proc. i 30 proc.). Stosunkowo najbardziej sceptyczni Polacy okazali się w kwestii wiary w piekło. W jego istnienie wierzy 56 proc. badanych, w tym tylko 25 proc. zdecydowanie.

    Sondaż CBOS został zrealizowany w dniach 5-11 lutego tego roku na liczącej 1003 osoby reprezentatywnej próbie losowej dorosłych mieszkańców Polski.

  98. Gospodarzu
    A nie lepiej byłoby unikać przymiotników?
    Dla mnie cham jest chamem, bezprzymiotnikowym. Tak jak zły człowiek złym człowiekiem czy głupiec głupcem. Bez określania nacji, rasy, płci czy grupy krwi.
    Z chamstwem trzeba walczyć. Izolować i neutralizować.
    I oczywiście nie karmić trolli.

  99. Leonidd i jeszcze paru
    – kiedy ostatnio sprawdzaliście % swej POLSKOSCI.

  100. „Kwik swini z uciecha tarzajacej sie w blocie.”

    Tak w nawiazaniu do Gospodarza napisal jego blogowicz o 14:55. Mnie to zas przypomnialo definicje pierwszych objawow swinskiej grypy:

    overwhelming desire to make love in the mud bath

    http://www.elephantnaturepark.org/elephant-nature-park/khundej-enjoy-his-great-time-with-mud-bath/

    Ukoszernic jakos musialem te niekoszerna swinie

  101. Co oni stworzyli przy okazji postrzelenia pieska z wiatrowki

  102. Ewa-Joanna (3 marca o godz. 1:09) u Passenta
    “pamietam niektore “ofiary” stanu wojennego – wtedy tez kazda smierc byla przypisywana esbekom i milicji.”

    Ja na to: Ja tylko pamietam ofiare ks. Popieluszke.

    Pamiec zawodna jest, nieprawdaz? Tam jeszcze ginely SWINIE, w tym stanie wojennym. Zaslachtowane na normalne schabowe. I inne kumpiaki

  103. Mam takie spostrzeżenie. Żaden Polak nie powie o innym „polski cham”, ponieważ dla niego jest to po prostu cham, swojski, typowy jakich dużo wokoło. Pan Hartman sam alienuje się ze społeczeństwa. Chyba, że jest on tak światowo obyty, że rozróżnia chamów polskich, francuskich, amerykańskich, a może i chińskich.

  104. Nie badzmy cwokami wiekszymi niz jestesmy. Cham jest cham. No ifs or buts. A juz na pewno nie chinski ten nasz polski cham jest. Czy nie jest on przypadkiem zydowski?

    Gdyby nie Holokaust, to bym bym potwierdzil ze tak. Z powodu tego pierniczonego Holokaustu, znowu sie paletam w niepewnosci historycznej.

    Cham moze byc i taki i taki. Wot eto takaja PRAWDA jest’.

  105. W powieściach i nowelach Żeromskiego najlepiej została opisana postawa oświeconych panów wobec ciemnego chamowatego ludu. To postawa niebywałej pogardy. Tę postawę (POSTAWĘ) pogardy przejawia pan oświecony Hartman. W Polsce nic nowego od tysiąca lat. I w porządku. Czemu jednak Hartman ma się za człowieka lewicy, za lewicowca? Prostytucja jest dziewictwem przy takiej lewicowości.

  106. mnbvcx
    3 marca o godz. 7:09

    „Żaden Polak nie powie o innym “polski cham”, ponieważ dla niego jest to po prostu cham, swojski, typowy jakich dużo wokoło. Pan Hartman sam alienuje się ze społeczeństwa”.

    O swojej żonie nie śmiałbym powiedzieć kategorycznie, że coś powie lub nie powie, a Ty powiadasz o 38 milionach: „żaden” – to po pierwsze.

    Po drugie: reszta wypowiedzi jest logicznie wywiedziona z fałszywego założenia „żaden Polak”, zatem jest fałszywa. To tylko konstrukcja ze słów, a nie realia.

    Wśród moich i mojej żony znajomych ze złością, wściekłością i z obrzydzeniem mawiamy o „polski chamie”, „polskim chamstwie”. Spodni zdejmować nie będę, więc Ci tylko uzmysłowię, że polskie chamstwo jest tak sławne we wszechświecie, że nawet ja – nieświatowy włóczykij rowerowy – z 15 razy na dzień obrzucam „polskimi chamami” (niedawno jeden, który chciał w kasie kupić papierosy bez kolejki, usłyszał ode mnie: „Od razu wiadomo, że jesteśmy w dzikiej Polsce”) człowiekowate małpy tam, gdzie jest spotykam. Obrzucam, kiedy nikt nie słyszy, rzecz jasna. Środki komunikacji i podróżujący znajomi, członkowie rodziny pozwalają wiedzieć wiele o tym, jak nas w obcych krajach widzą i piszą. Więc się upowszechnił wstyd za nas samych jako Polaków, żal i rozgoryczenie (zwłaszcza u starych, którzy już nigdzie nie wyjadą), że żyjemy w dziadowskiej Polsce, z moczymordami, znanymi w świecie złodziejami, chamskimi pierdzistołkami, z arogancką władzą, z nieleczącymi lekarzami, wrogimi wobec siebie nawzajem ludźmi, z rasistami, z obłudnym Kościołem…ech, przymknę się, bo się rozpłaczę, a w moim wieku nie wypada. Kiedy chcę powiedzieć w duchu mocniej – a przeważnie chcę, jako że wściekłość wyalienowała się ze starej ciotki na kanapie i krąży nad Polską jak jedno stare widmo nad Europą – mówię właśnie: „sku.wysyński polski cham!”, a nie po prostu: „cham”.

  107. Dwie poprawki.

    Ma być „mawiamy o „polskiM chamie”
    Ma być: :Człowiekowate małpy tam, gdzie JE spotykam”.

  108. Choć oświeceni niczego nie pojmą, to jednak im zacytuję Żeromskiego, który jak nikt inny w Polsce najlepiej was przejrzał, waszą pogardę:

    ” Patrzcież państwo! Już teraz rataje kształcą swe potomstwo w Klerykowie.”

    „W klasie żaden z kolegów nie zbliżył się do niego, lecz owszem wszyscy go szykanowali. Zauważono natychmiast jego podkówki u juchtowych butów, drelichowe majtki, zgrzebną koszulę, tasiemkę i chłopskie prowincjonalizmy w mowie. Był nawet dowcipniś w klasie, niejaki Tymkiewicz, który go stale przedrzeźniał. W czasie dużej pauzy umyślnie zachowywano ciszę i z ostatnich ławek dawał się słyszeć głos naśladujący gwarę chłopską:
    1102
    — Wojciechu, lubują woma zimioki z maślánką?
    1103
    Z drugiego końca odpowiadano żałośnie:
    1104
    — Oj, mój kumosicku, lubują, lubują…
    1105
    — A miso woma lubuje?
    1106
    — Kez by to miso nie lubowało człowiekowi! Ino co nie umiem onego misa jeść po ślachcicku…
    1107
    — Po ślachcicku?
    – Ajści. Jak mię tatuś oddali do szkoły na stancyją, tom ci dopiéro zobocéł, jak se to ślachta jedzą. Bierze takie świecące widełki, źgnie ono miso, dopieros je do gęby niesie nikiej chłop snopek w zápole…”

  109. pombocek, pieczul, czy jak ci tam:
    twoje posty kipią od nienawiści. Nienawiści do wszystkiego i (prawie) wszystkich.
    Szczególną rolę u ciebie, jak u każdego frustrata, odgrywa wściekłość na tych, którzy są wyznawcami, a bywa – realizatorami – jakiejkolwiek idei. Innej, niż pomysł, aby się nażreć, schlać i pokopulować. Ponieważ cię te, jedyne ci znane, przyjemności, prawdopodobnie omijają, stąd te złe emocje.
    I stąd psychiczna bliskość do osobników plujących na tradycję, religię i cokolwiek, co ma wartość innego rodzaju, niźli ulga z wytarcia smarka rękawem.
    Lecz się, chłopie, zajaraj sobie, zrób coś z sobą, bo jesteś jednym wielkim, niedobrym stresem.

  110. Po przeczytaniu tego artykułu mój wyssany z mlekiem matki, zoologiczny, polski antysemityzm nabrał nowego animuszu! Jan Hartman nie powinien być oceniany w kategoriach moralnych jako ktoś, kto za pomocą kłamstw i manipulacji szerzy niepokój społeczny. Bo ma zaburzoną osobowość, jako szerzący antypolonizm, polonofobię, polakożerstwo – prezentowane przez Żydów.

  111. Orteq
    Co ma żydowski Holocaust do polskiego chama? To przecież nie polski cham, a niemiecki intelektualista był odpowiedzialny za ten żydowski Holocaust!
    Zezowaty
    Ja się nie muszę „sprawdzać w mojej polskości”. Ja jestem z niej utworzony.
    Pieczul
    No tak, cham z chama zawsze wyjdzie…
    Kenzo
    Nie widzisz, że nie ma sensu wrzucanie do jednego worka obcego nam Europejczykom judaizmu, chrześcijaństwa i islamu oraz greckiej filozofii, rzymskiego prawa i humanizmu, jako że reprezentują one idee, które są po prostu sprzeczne? Tak samo nie ma sensu pisanie o tym, że humanizmu ma religijne i niereligijne źródła, jako że każda religia jest z definicji przeciwieństwem humanizmu. A już kretyństwem jest pisanie o rzekomej „wartości cywilizacji chrześcijańskiej”, która przecież nie jest „podstawowym źródłem naszej (europejskiej) tożsamości”, jako że chrześcijaństwo jest religią azjatycką (bliskowschodnią), a nie europejską…

  112. @pombocek

    Ma Pan ewidentnie zaburzona osobowość i zyje w nieistniejącej rzeczywistości. Rozumiem, ze jest to syndrom tzw. sieroty po PRL-u, ale proszę mi wierzyc – jest to uleczalne. Trzeba jednak dac Panu Bogu szanse i zglosic się do psychoanalityka.

  113. Panie Hartman:
    może by tak – wzorem liberała, demokraty i człowieka nauki (podobno) przestać cenzurować blog, z natury rzeczy przeznaczony do wymiany poglądów?!

  114. Wrocilam 🙂
    Zapomnijmy na moment o chamstwie.
    Cale zycie mialam psy. Ostatni, 13 letni doberman, zostal uspiony. Najlepszy pies jakiego mialam. Juz po nim nie chce zadnego innego i nie chce kolejny raz plakac przy smierci.
    W moim domu i jak mniemam nie tylko w moim psy traktuje sie jak czlonkow rodziny. Zreszta to nie musi byc pies. To rownie dobrze moze byc kot, chomik, swinka morska. Przyzwyczajamy sie, zaczynamy kochac. rozpacz po stracie zalezy od wrazliwosci.
    I teraz, na Waszych oczach, ktos Wam zabija to zwierze.
    I nawet niewazne juz jaka w tym Wasza wina, ze pozwoliliscie bez smyczy. Pies ma to do siebie ze musi sie wybiegac. W Holandii psy biegaja przy kole roweru na ktorym jedzie pan i trzyma smycz. Dla mnie to zakrawa na kpine ale co tam…zawsze jakis spacer. Wiec Wasz pies, kot, chomik – niepotrzebne skreslic – zostaje nagle zabity.

    Jaka jest Wasza reakcja?

    Ja bym dala w morde, od razu, bez wzgledu na konsekwencje.

    Profesor dal upust wscieklosci, rozzaleniu, goryczy w taki sposob w jaki mogl i potrafil. Nie oczekiwal wspolczucia, jak mysle. Liczyl sie z wroga reakcja z pewnoscia tez. Ale jezeli dopuszczamy ze gwalt moze sie gwaltem odciskac …. mial do tego pelne prawo!

  115. kenzo_bojownik
    3 marca o godz. 10:01

    Niech Hartman oskarża, niech daje w pysk, ale temu, kto dopuścił się zła. Natomiast Hartman stosuje odpowiedzialność zbiorową, co niedopuszczalne, i przy okazje na odlew masakruje konkretnie określone warstwy społeczne, co jest czystym rasizmem.

  116. Profesor ma pioro, ja jestem nieuzbrojona. Kazdy walczy tym, co ma. Profesor ma mozliwosc naglosnienia sprawy naturalna koleja rzeczy wsadzajac kij w mrowisko poniewaz taki ma temperament. Moj temperament ograniczylby sie w takim momencie do walenia na oslep.

  117. Kalina
    3 marca o godz. 9:48

    Podpowiedz, z czym do psychoanalityka, nabożne dziecko. Bo twoja wypowiedź to – identycznie jak u k a g a n a/ Lońki – szkolny bluzg, inwektywa, przezywanie się, odpysknięcie itd, to znaczy czyste dowalanie bez cienia uzasadnienia. Więc nie jest to wypowiedź w sprawie, lecz pyskówka.

    „Ma Pan ewidentnie zaburzona osobowość”
    „żyje w nieistniejącej rzeczywistości”
    „jest to syndrom tzw. sieroty po PRL-u”
    „Trzeba zglosic się do psychoanalityka”

    To jedna z delikatniejszych postaci chamstwa. Jeśli postarasz się o przykłady i czytelne uzasadnienie, będą to fakty, z którymi kopać się nie myślę. Odwołam tezę o twoim chamstwie, przeproszę i posznuruję od razu do psychiatry. Na „dzień dobry” dam mu do przeanalizowania skierowanie od Kaliny. Wracam do prania.

  118. Poza tym… BEZ OBRAZY…ale ja, bedac Polka nie poczulam sie urazona tekstem Profesora. W jakis wspolczulny sposob nawet solidaryzowalam sie z tym co napisal. Nie chce powiedziec ze uderz w stol a hm.. nozyce sie odezwa, ale…cos moze jest na rzeczy… hm…

  119. @pombocek
    Pewnie mówisz też „polska kur*a”? Ja w Polsce nigdy czegoś takiego nie słyszałem. Oczywiście masz racje, używanie słowa „żaden” jest uprawnione jedynie w matematyce, ale nie przesadzajmy.

  120. Kalina
    3 marca o godz. 9:48

    Na razie, dziecko, jesteś produktem wtórnym. Nie chce mi się i nie mam czasu, by przytaczać z twoich wypowiedzi wszystkie bezmyślnie używane stereotypy, więc tylko uzmysłowię, że inwektywa „idź się leczyć” to właśnie inwektywa i zarazem bardzo powszechny, bezrefleksyjnie używany stereotyp, można powiedzieć król inteligenckich – i nie
    tylko – inwektyw. No i w tej jednej wypowiedzi jest inny językowy automatyzm: „proszę mi wierzyć” (inne postaci: „uwierz mi”, „wierz mi”) To bezmyślny słowny tik, od których aż się roi w języku papugomałp. Ten apel nie przydaje, oczywiście, wiarygodności apelującemu, ponieważ nic nie znaczy – jest tikiem. Cholera, pranie!

  121. mnbvcx
    3 marca o godz. 10:47

    Będę przesadzał lub nie przesadzał, ale bez związku z twoim apelem „nie przesadzajmy”. A że czegoś nie słyszałeś? Cóż, ja ci tego nie wciskam – dość wyraźnie oznaczyłem krąg ludzi, którzy tak mówią. Wystarczy, żeby „żaden” było fałszywym wzmocnieniem tezy.

  122. Przedkładam ku uwadze blogowiczów zwyczaj obdzielania się nagrodami przez dysponentów publicznego grosza (przykład: nagrody pani Kopacz, kiedy marszałkowała w sejmie) i pytam: jest to wyłącznie polskie chamstwo czy znają je również poza Polską?

  123. Po praniu. Zapomniałem wcześniej dodać, jak zareagował na moją uwagę cham, który chciał bez kolejki kupić smród zwany „papierosami”. Otóż z mety obrzucił mnie takimi bluzgami, że ludzie ucichli, i zaproponował, że poczeka pod sklepem. Czekał. Pstryknąłem mu otwarcie fotkę i wyjąłem gaz. Przykro mówić, ale przez 70-letnie kolana jestem już nie ten gość, co był – tylko półmężczyzna. Cham rozbluzgał się jeszcze więcej. Powiedział, że pie.doli mój gaz, ale odsunął się na cztery metry. Na tym się skończyło, bo rozmów na tak wysokim szczeblu nie prowadzę.

    Otóż, proszę Państwa – czy chama, który na krytyczną uwagę z powodu jego chamskiego zachowania, reaguje jeszcze większym chamstwem, a nawet szykuje się do rękoczynów (w Polsce za słuszną uwagę potrafią nawet zabić), można nazwać „polskim chamem” – w sensie, że jest to tylko nasza specyfika – czy inni też tak mają. Nie znam świata z własnych doświadczeń, dlatego bez ironii pytam.

  124. „Tylko zakłamany idiota może wpaść na pomysł, że mówiąc o „polskich chamach”, sugeruję, że wszyscy Polacy to chamy. Tylko ze szczętem załgany kretyn może przeczyć, że naród polski ma wielki problem z codziennym chamstwem i prostactwem.”

    To tyle, jeśli chodzi o „krzywdzące uogólnienia” ze strony gospodarza blogu.

  125. @kenzo_bojownik

    „Poza tym… BEZ OBRAZY…ale ja, bedac Polka nie poczulam sie urazona tekstem Profesora.”

    Ja również. Z prostego powodu – Profesor nie jest w stanie mnie obrazić:)))

  126. @pombocek

    Dowodem na pańskie kompletne nieprzystosowanie do polskiego świata sa pańskie posty na forum, w którym opisuje Pan wykreowana przez siebie rzeczywistość. Nie będę już kontynuować moich rozwazań psychoanalitycznych co do genezy pańskiego schorzenia, powiem jedynie, ze nie musi mnie Pan za nic przepraszać, gdyż nie czuje się obrazona. Pan po prostu nie jest w stanie mnie obrazić podobnie zreszta, jak Profesor Hartman.

  127. godzina trzecia w nocy:

    Ma Pan rację

  128. O Polakach tylko dobrze… Jezusicku, ależ my mamy kompleksy.

  129. Drodzy emeryci i renciści, umówmy się w kwestii chamstwa. Takie rzeczy mogą zdarzyć się wszędzie. Szeroko pojęte chamstwo występuje na wszystkich szerokościach geograficznych. To, że jacyś katolicy o wątłej percepcji rzeczywistości obrażają się na Hartmana, bo napisał- polski cham- to tylko świadczy o ich kompleksach.
    Nasz problem polega na tym, że nasza polska tłuszcza jest wyjątkowo katolicka, bardziej niż papież, ale jak pokazują ostatnie badania, być może jeszcze za mojego życia ich liczba zmaleje. 😉

  130. Kalina
    3 marca o godz. 13:00

    Dziecko, szkoda, że zakończyłaś naukę myślenia przed maturą i nie wiesz, że odsyłanie do niezidentyfikowanych postów w miejsce przykładowej analizy jednego choćby konkretnego problemu, nie przydaje Ci powagi. To, oczywiście, nie powoduje, że nie jesteś człowiekiem. Podejrzewam, że trochę jesteś. Świadczy o tym jakże honorowy i głupi stereotyp o niemożności obrażenia ludzkiego dziecka. Chyba ludzkiego. Nie jesteś kotem?

  131. Kalina g.13
    Rozumiem tylko prosty i jasny przekaz zawarty w ostatnim zdaniu, że ani Gospodarz, ani pombocek nie są w stanie cię obrazić.
    Natomiast dla niejasnych insynuacji, jakie snujesz wcześniej – przynajmniej ja – nie znajduję pokrycia w postach pombocka.
    Tam czy owak, odetchnęłam , że obaj panowie nie muszą cię przepraszać.
    Ale co będzie jak pombocek się na ciebie pogniewa?
    Twój wcześniejszy post (dla odmiany wmawianie mu „syndromu sieroty po PRL”) to już w ogóle odlot. Rzeczywiście, bezmyślne użycie powiedzonka chyba dla samego bon motu.

  132. Pombocek, to nie człowiek, to katolik. Różnica zasadnicza. Człowieka zobowiązują ogólnoludzkie, uniwersalne wartości.

  133. Żorż Ponimirski
    3 marca o godz. 14:22
    Szanowny Panie,
    prosze nieco wyhamowac, bo jak bedziecie dalej z takim zacietrzewieniem zwalczac
    katolikow, to moze sie zdarzyc, ze ktoregos pieknego dnia zastapia ich muzulmanie,
    ktorzy chwyca was zelazna reka za pysk i pogonia nahajem do meczetu.
    A jak sie ktory bedzie stawial, to mu utna leb i rzuca na gnojok.
    I taki bedzie koniec lewackich fanaberii.

  134. mag
    3 marca o godz. 14:35
    Przepraszam bardzo,
    czy szanownej Pani zadarza sie czasami zastanowic nad trescia swoich wpisow?
    Odnosze wrazenie, ze nie bardzo.

  135. Żorż Ponimirski
    Pombocek to ateista. Chyba człowiek.

  136. Levar
    3 marca o godz. 15:10

    Szanowny Panie Levar, proszę nieco wyhamować, bo jak się babci sypną wąsy, a wy katolicy będziecie furt przy jednym Bogu, pozostali niewidzialni mogą się wku.wić i spuszczą katolikom taki wpieprz, że nie tylko Jahwe w Trójcy jedynego, ale i babci wąsów się wam odechce.

  137. mag
    3 marca o godz. 15:13

    Mag, ciń doberek, nie masz Ty pojęcia. Dziś telefon z Miastka. W piątek mam odstawić mamę! A właśnie żona beze mnie choruje. Kurde, coś się na szczęście zaczyna rozwiązywać, bo już po trochu wysiadałem.

  138. Mag, nieporozumienie. Nie napisałem tego o pombocku, a zwróciłem się do niego odnośnie tego co pisał do: Kalina 3 marca o godz. 13:00.
    😉

  139. Levar,
    Panie, to mogłeś się zwracać przed wojną do właściciela folwarku, na którym robił Twój dziad.

    Heh… śmiać mi się chce jak katolicy straszą zarazą muzułmańską w Polsce.

  140. pombocek
    Jurku, no to super!
    Podobała ci się wiosenna żaba?

  141. mag
    3 marca o godz. 15:49

    Mag, żaba – cudo! I najważniejsze, że nie konająca, nawet naabarot. Lecę nowej wyprawki mamie szukać. Cholera, jak już jest długo oczekiwana chwila, się robi trochę łyso. Ale nie ma rady – ku radosnej śmierci zmierzamy, nie ku wstrętnym narodzinom.

  142. @mag

    Chocby z racji płci powinna być Pani rozsądniejsza:))

  143. Levar
    3 marca o godz. 15:10

    „prosze nieco wyhamowac, bo jak bedziecie dalej z takim zacietrzewieniem zwalczac
    katolikow, to moze sie zdarzyc, ze ktoregos pieknego dnia zastapia ich muzulmanie”.

    Nie ma obawy.

    Używając języka symbolicznego, Biblia wskazuje, że Bóg wkrótce pobudzi żywioły polityczne, do zniszczenia potęgi i prestiżu religii — chyba najbardziej destruktywnej siły w dziejach człowieka, propagującej nacjonalizm i skłócającej ludzi na całej ziemi. Siły polityczne – w ten sposób – nieświadomie wykonają wolę Bożą (Objawienie 17:16, 17; 18:21, 24).

  144. pombocek
    3 marca o godz. 15:26
    Żorż Ponimirski
    3 marca o godz. 15:39

    Typowe przyklady „kultury” pretorian Hartmana.
    Chetnie by znowu strzelili jakiemus Polakowi w potylice, ale ze czasy juz nie te,
    wiec jedyne, co im pozostalo, to toczyc piane z bezzebnych pyskow dogorywajac zalosnie na smietniku historii.

  145. Levar
    Brawo! „Toczyć pianę z bezzębnych pysków” – to dopiero perełka kultury.
    Spytam tak na poważnie a propos twoich lęków przed muzułmanami – jak ci się podoba pomysł publicysty Dominika Zdorta, by deportować z Polski Tatarów? A trochę ich mieszka – na Podlasiu, w Gdańsku, Olsztynie.

  146. Kalina
    Znowu cię nie rozumiem. Na czym niby miałby polegać mój rozsądek?
    Że wykażę damską solidarność i przyznam ci rację, choć uważam, że jej nie masz.

  147. Levar, a Ty jesteś bardziej Polak, czy bardziej katolik? 😉

    Dezerter, ale napisz mniej więcej kiedy, bo wkrótce jest względne. I napisz czy myślisz, że jak już te żywioły niszczące przestaną działać, to świat będzie wyglądał jak w post apokaliptycznym Mad Max’sie. I wtedy odbudujemy świat bez zła jakie wyrządził bóg człowiekowi.

  148. Żorż Ponimirski
    3 marca o godz. 16:49

    Levar to Polak katolik, a przede wszystkim pianista 🙂

  149. @ mag

    Komentowanie przez Pania postów pana Jerzego Pieczula w tonie zrozumienia i aprobaty jest w moim przekonaniu kuriozalne. Dotychczas uważałam Pani posty za rozsądne mimo ze nie zawsze zgadzałam się z nimi.

  150. Kalina
    Jedni piszą „okrągłymi”, „grzecznymi” zdaniami, ale jakby bez polotu, a inni mają swój styl, nie do podrobienia (nierzadko także pour-nonsesowne poczucie humoru), który tych pierwszych może irytować. Mogę to zrozumieć, wczuwając się w emocje osoby bardzo serio, którą niewątpliwie jesteś. Boże broń, to nie żadna wada. Tak już bywa, że gdy ludzie nadają na różnych falach, powstają zakłócenia w odbiorze.
    Wybacz, ale mam zwyczaj na blogach, które są wybitnie demokratycznym, a przy okazji anonimowym forum, zwracać się do wszystkich na ty, bynajmniej nie z braku szacunku.

  151. mag
    3 marca o godz. 16:41
    A skad szanownej Pani przyszlo do glowy, za ja mam jekies leki przed muzulmanami?
    Czy ja to jakis Charlie albo co?

  152. Levar
    A kto straszył muzułmanami o g. 15:10?
    Z łaski swojej, wypchaj się z tą „szanowną panią”, bo używanie przez ciebie grzecznościowych zwrotów nijak się ma do twoich rzeczywistych intencji, które wyrażasz w sposób mało wybredny wobec swoich adwersarzy (np. o g.16:27).

  153. mag
    3 marca o godz. 18:35
    Straszyc a bac sie, to dwie rozne rzeczy.

  154. Levar
    Strasząc, boisz się, co jest logiczne, bo chyba nie wybierasz się Kosmos, gdzie prawdopodobnie nie ma islamistów. Oni żyją tu na Ziemi. A ty też tu mieszkasz.
    To klasyczne miganie się i wypieranie tego, co się powiedziało, a niby nie powiedziało.
    Dlatego również nie odpowiadasz na konkretne pytania, jak to, co sądzisz o pomyśle pozbycia się z Polski Tatarów.

  155. Levar
    3 marca o godz. 16:27

    „Chetnie by znowu strzelili jakiemus Polakowi w potylice”.

    Siedzisz i bredzisz, bezdennie głupi prawiczkowy smarku, od którego papugi mają mądrzej poukładane pod kopułą. Może nawet – pod ogonem.

  156. Glut pombocek wczoraj zakończył rozrzucanie smarków o godz 23:17, a już przed cienką poranną herbatką i sobotnim chlebem z powidłami o godz. 8:34 rozpoczął swój kolejny, dzienny trud smarkania naokoło.
    Proszę sobie tylko wyobrazić jak wygląda gluta-pombocka otoczenie.
    Ile kompleksów może być w tym tylko jednym glucie ? Cały alfabet.
    Jest naukowo udowodnione, że fizycznie nieatrakcyjni ludzie mają skąpe, glutowe słownictwo i zachowuja się jak glut, tj. wiszą pod nosem przyciągając uwagę otoczenia. Nie znają żadnego innego sposobu.
    Mamy więc obraz gluta blogowego; od renty do renty, żadnych przyjaciół, jedyne hobby; zbieranie zwisającego gluta spod własnego nosa i pstrykanie glutem na kogo popadnie. Glut blogowy najlepiej się czuje pomiędzy innymi glutami, na blogu, w prawdziwym glutowym Shangri La.

  157. Levar
    3 marca o godz. 16:27

    Nie mówiąc o tym, katolicki miłośniku bliźniego, że za takie łajdackie insynuacje, gdyby cię kto traktował poważnie, beknąłbyś, aż by ci prawym bokiem wyszło. Coś was, prawi i sprawiedliwi, łączy: tysiącsiedemsetletnie sku.wysyństwo.

  158. mag
    Polscy Tatarzy to jest na ogól stara szlachta (nieważne, ze na ogół „zagrodowa”) z certyfikatami polskości i szlacheckości sięgającymi czasów króla Jana III i Odsieczy Wiedeńskiej, a wiec daruj sobie tą tanią demagogię!

  159. P.S.
    Natomiast zarządził bym natychmiastową deportacje z Polski wszystkich osób popierających rasistowską politykę państwa Izrael. To jest przecież wyraźna piąta kolumna syjonizmu, reprezentująca interesy konkretnego państwa, państwa, którego interesy są diametralnie inne niż interesy Polski.

  160. Leonid,

    Znowu na Madagaskar? Pierwsza proba z deportacja na Madagaskar raczej dosyc slabo wypadla.

  161. Panie profesorze, głęboko współczuję Panu śmierci psa. Taki prymitywny akt to rzeczywiście chamstwo najniższego typu. Niemniej nie mogę zgodzić się z Panem, że jest Pan stuprocentowym Polakiem. Jest Pan Żydem, o czym świadczy fakt, że jest pan przewodniczącym żydowskiej masonerii B’nai B’rith na Polskę. Czy ja, Polak, mógłbym zostać członkiem pańskiej organizacji? Pytanie retoryczne, bo wiem, że nie. Do tego trzeba być Żydem. Zatem sam wypisał się Pan z Polski, panie profesorze. Nie można jednocześnie być Polakiem i Żydem. To wy byście tak chcieli, ale tak się nie da. Albo albo, panie profesorze…

  162. Orteq
    Malgasze zagrozili represjami. 😉 Poza tym, zabrakło statków!

  163. Leonid
    Doskonale wiem, kim są Tatarzy polscy. Kto i kiedy ich do Polski sprowadził. Trzeba być takim debilem, jak „prawicowy”, „prawdziwy” katolik publicysta Dominik Zdorn, by wpaść na pomysł ich deportowania z z własnej od pokoleń ojczyzny.
    Pytałam więc innego „bardzo” Polaka katolika, Levara, co o tym myśli.
    A ty chyba nie rozumiesz co czytasz i komentujesz.

  164. Żorż Ponimirski
    3 marca o godz. 16:49

    „Dezerter, ale napisz mniej więcej kiedy, bo wkrótce jest względne”.

    Jezus z Nazaretu zapowiedział, że w przyszłości „nadejdzie koniec”. Oświadczył, że w tym czasie „będzie wielki ucisk, jakiego nie było od początku świata aż dotąd i już nigdy więcej nie będzie” (Mateusza 24:14, 21).

    Najpierw potęgi polityczne zaatakują i zniszczą religię . Wydarzenie to będzie początkiem wielkiego ucisku.

    Następnie, Królestwo Boże położy kres nieudolnym rządom ludzkim, by samo sprawować władzę „po czasy niezmierzone” (Daniela 2:44).

    Poddani Królestwa Bożego będą się cieszyć doskonałym zdrowiem, bezpieczeństwem i bezkresnym życiem. Nawiązując do tych czasów apostoł Jan, napisał: „ I [Bóg] otrze z ich oczu wszelką łzę, i śmierci już nie będzie ani żałości, ani krzyku, ani bólu już nie będzie. To, co poprzednie, przeminęło” (Objawienie 21:4).

    Bóg już dawno ustalił ‛dzień i godzinę’ rozpoczęcia się wielkiego ucisku (Mateusza 24:36).

    Słowa z 2 Tymoteusza 3:1-5,13 wskazują, że nie trzeba już będzie długo czekać na tę chwilę: „A to wiedz, iż w dniach ostatnich nastaną krytyczne czasy trudne do zniesienia. Albowiem ludzie będą rozmiłowani w samych sobie, rozmiłowani w pieniądzach, zarozumiali, wyniośli, bluźniercy, nieposłuszni rodzicom, niewdzięczni, nielojalni, wyzuci z naturalnego uczucia, nieskłonni do jakiejkolwiek ugody, oszczercy, nie panujący nad sobą, zajadli, nie miłujący dobroci, zdrajcy, nieprzejednani, nadęci pychą, miłujący bardziej rozkosze niż miłujący Boga, zachowujący formę zbożnego oddania, ale sprzeniewierzający się jego mocy (…) Natomiast ludzie niegodziwi i oszuści będą się posuwać od złego ku gorszemu, wprowadzając w błąd i będąc w błąd wprowadzani”.

  165. Podoba mi sie iz w koncu przestaliscie sie zloscic na Profesora i zaczeli zrec miedzy soba….symptomatyczne 🙂 Dobranoc slicznym 🙂

  166. Drogi profesorze. Zbyteczny frasunek. Ostatecznie trafił Pan do całkiem niezłego towarzystwa: Jezus Chrystus (świetny filozof i nie Jego to wina, że po śmierci został prorokiem a kilkaset lat później synem bożym), Maria – matka Jego, dwunastu apostołów, Jan Chrzciciel i długo by jeszcze wymieniać. No po prostu klękajcie narody. Indokrynacja od najmłodszych lat swoje robi – ponoć są miejsca w Polsce, gdzie nie ma już szkół innych niż katolickie. „Ciemność, ciemność widzę”.

  167. Leonid (22:05)

    „Malgasze zagrozili represjami. 😉 Poza tym, zabrakło statków!”

    Uprasza sie o odrobine szacunu dla historii takiej jaka ona byla w rzeczy samej.

    Zadni Malgasze niczym nikomu nie zagrozili. Pomysl deportacji polskich Zydow na Madagaskar po prostu przestal byc atrakcyjnym rozwiazaniem zaraz po tym jak Fuhrer nadal nowe przyspieszenie polityce wcielania w zycie praktycznego rozwiazywania „problemu zydowskiego”. Koliduje to troche z naszymi wyobrazeniami o suwerennosci RP II ale coz zrobic. Ambasador Lipski byl straznikiem tej naszej suwerennosci na swoim strategicznym stanowisku w Berlinie. Czym sie to zakonczylo, kazdy ujrzal 1 wrzesnia.

    A jesli o statki, czy o ich brak chodzi, to, naprawde, daj se spokoj, chopie.

    Statki przeciez zostaly zastapione systemem kolejowych transportow do obozow zaglady. Zadzialalo co toto niczym szwajcarski zegarek

  168. @mag

    Z przykrością stwierdzam, ze brnie Pani coraz dalej nie w „pur-nonsensowną” rzeczywistość, bo ta na blogach „Polityki” nie istnieje, ale w post-PRL-owską, knajacką, siermiężną i pozbawioną jakiegokolwiek wyczucia dobrego smaku atmosferę roztaczaną przez niektórych blogowiczów pobierających zapewne emerytury SB-eckie. Chetnie posłuzyłabym się słownictwem używanym przez Gospodarza, ale wstrzymuje mnie bez sensu moja kinder-sztuba, która tak Pania drazni.

  169. Tak jak Goering z jego sławnym „to ja decyduję, kto jest Żydem”, tak my decydujemy kto Zydem nie jest. Brawo! Brawo! I jeszcze Brawissimo!

    [redaktor Blumsztajn i podobni mu „szczujni dziennikarze” (jak zwał ten gatunek propagandystów śp. Jerzy Dobrowolski) przyznali sobie prawo decydowania, kto jest faszystą i egzekwowania swoich wyroków za pomocą skrzykiwanych poprzez prasowe łamy bojówek, skądinąd w dużej części odwołujących się do ideologii równie zbrodniczych jak hitlerowski narodowy socjalizm.]

    A wszystko to POjebki. Z POPiSu zrodzeni. PO przeminieciu fetoru styropianu.

    Rewolucje nie rodza sie w perfumeriach. Niestety

  170. mag
    Zerknij, ubeckie Serduszko, na tę parkę gołąbków.

    Levar:
    “Chetnie by znowu strzelili jakiemus Polakowi w potylice”.

    Kalina:
    „atmosferę roztaczaną przez niektórych blogowiczów pobierających zapewne emerytury SB-eckie”.

    Nie wiem jak Ty, mag, ale ja się palę ze wstydu z powodu każdego słowa, jakie z tymi smarkatymi szkaradami bez czucia i hamulców – katolickimi, a jakże – zamieniłem.
    Spadam może na dłużej. Poczwórnego zdrowia i poszóstnej wiosny.

  171. Niemcow, Borys Jefimowicz, Zyd po matce, ubityj Putinom a wy o smierci pieska? I o polsko-zydowskim chamstwie?

    Cos tu nie klapuje. To tak na moj rozum biorac.

    ” ‚Moskiewski Komsomolec’ w swoim stylu snuje dywagacje na temat związku Durickiej z Niemcowem: „Ciekawe, o czym ze sobą rozmawiali? Wystarczy spojrzeć na zdjęcie 23-latki i posłuchać, jak mówi. Tam nie o intelektualny związek chodziło“. A „Izwiestia“ piszą wręcz, że „mało błyskotliwa Anna Duricka mogła zostać wykorzystana przez tzw. „partię wojny“ premiera Ukrainy, Arsenija Jaceniuka, do zdestabilizowania sytuacji w Rosji”.

    ‚http://wiktorbater.natemat.pl/135333,kto-zabil-niemcowa-putin-kochanek-partnerki-czy-arsenij-jaceniuk’

    „Szyte tak samo grubymi nićmi, jak teoria o Putinie czy kochanku. Jak twierdzi policja, Anna jest otoczona ścisłą ochroną, ponieważ zagrażać jej może niebezpieczeństwo z rąk tych, którzy zlecili zabójstwo Niemcowa. I podobno dlatego nie pozwalają jej wrócić do Kijowa, gdzie mogą już na nią czekać agenci Jaceniuka lub (to jeszcze inny wątek) tajemniczy, były partner a zarazem agent reklamowy, którego miała opuścić dla rosyjskiego biznesmena-opozycjonisty. Podobno tajemniczy kochanek już niejednokrotnie odgrażał się, że nie pozwoli się tak łatwo odciąć od dochodowej modelki.”

    Noo. Moze jednak sie okaze, ze to nie byl Arszeniuk. Bo gdyby to on sie okazal zleceniodawca tych strzalow w plecy Niemcowa, to co by pozostalo z Majdanu? Poruchanko wsiadajacy do helikoptera CIA na dachu rzadowego budynku w Kijowie? Bo dla Arszenika miejsca w helikopterze zabraklo

    Nie do zapomnienia sa te sceny ewakuacji amerykanskiego personelu z Sajgonu. Dokladnie 40 lat temu przeprowadzanej

  172. Kalina

    „brnie Pani (…) w post-PRL-owską, knajacką, siermiężną i pozbawioną jakiegokolwiek wyczucia dobrego smaku atmosferę roztaczaną przez niektórych blogowiczów pobierających zapewne emerytury SB-eckie”.

    Na jednym oddechu, dulska smarkulo, mówisz o dobrym smaku i równocześnie ludziom, których życiorysów nie znasz i znać nie możesz, bezczelnie, publicznie wtykasz esbeckie emerytury?! I na dodatek bredzisz o swojej kindersztubie, (nawet jej napisać poprawnie nie potrafisz), moralna analfabetko! Diabeł włożył ornat i ogonem na mszę dzwoni. Oto przy temacie polskiego chamstwa mamy w osobach Kaliny i Levara najdobitniejszą jego ilustrację. To jest właśnie najczystsze knajactwo i polactwo właśnie, a nie jakieś inne, chamstwo: przypisywanie przeciwnej stronie najgorszych rzeczy branych z powietrza. Nieważne, czy mówię prawdę, ważne – by mocno uderzyć. Dlatego fruwają w polskim, śmierdzącym powietrzu jakże przystające do obecnych czasów „komuna” (w kraju, w którym nawet zapachu komuny nie było), „komunista”, „esbek”, „ubek”, „TW”, „gestapo”,”SS”, „Goebbels”, „hitlerowiec”, „kacap” (w odniesieniu do Polaków) „moskiewski pachołek” i odwieczny „Żyd” – jest tego tyle, że do jutra by nie zliczył. Dlatego proponuję tym, którzy słysząc o „polskim chamie”, natychmiast uderzyli w patriotyczny dzwon, by pierw na spokojnie dokonali inwentaryzacji chamstwa w Polsce, dopiero potem próbowali je klasyfikować, a nie na odwrót. Bo na razie, jak widać na przykładach Kaliny i Levara, polski kołtun ma za chamstwo bluzgi, ale publiczne i beztroskie przypisywanie przeciwnikom najobrzydliszych niestworzonych rzeczy – już nie.

    Przypomnę.

    Smark i bydlak Levar powiedział o nieznanych mu ludziach: “Chetnie by znowu strzelili jakiemus Polakowi w potylice”.

    Smarkula i prostaczka Kalina powiedziała o nieznanych jej blogowiczach jako o „pobierających zapewne emerytury SB-eckie”.

    Niech będzie pochwalony Jezus Chrystus i Maryja Zawsze Dziewica.

  173. Orteq
    4 marca o godz. 5:48

    Może ci przypomnę, głupawy smarku, że gospodarzem bloga jest pan Hartman i on proponuje tematy. Załóż swój blog i tam zarządzaj do woli.

  174. Niewcow trupem jest

    „Morderstwo mogło być z zamiarem powierzone nie fachowcom, aby w wyniku „zatrzeć wszystkie ślady”. Dowodem tego jest ekspertyza balistyczna zbrodni. Eksperci ustalili bowiem, że w Niemcowa trafiły cztery kule z sześciu wystrzelonych. Wszystkie kule były kalibru 9mm, jednakże wszystkie zostały wyprodukowane w różnym czasie przez różne zakłady. Wobec tego, źródło, którego danych nie podano, zakłada, że naboi „szukano po wszystkich kieszeniach”, czyli przestępcy mieli ograniczony dostęp do amunicji. Ponadto, ludzie, którzy poprzez kilku pośredników wynajmują konkretnego sprawcę, niekiedy wykorzystują go absolutnie na ślepo, W wyniku człowiek, który pociągnął za spust pistoletu, może nie wiedzieć, co właściwie robi, a co najważniejsze, on nie jest fachowcem i jego działania są absolutnie nieprzewidzialne, – uważa działacz społeczny, adwokat, profesor prawa Janis Juksza. Jego zdaniem, jest w pełni prawdopodobne, że bezpośrednich sprawców zbrodni już pozbyli się ci, którzy kryją się za tym morderstwem.”

    ‚http://pl.sputniknews.com//polityka/20150303/73938.html#ixzz3TOGG0Wjr’

    „Natychmiast po zamordowaniu Borysa Niemcowa w Internecie i w zagranicznych mass mediach zaczęła się „nagonka” na Rosję:
    — Zwraca na siebie uwagę ta zgodność, ta błyskawiczna reakcja ze strony wielu krajów, które obecnie przeciwstawiają się Rosji. Zaczęła się zorganizowana nagonka na Rosję, sugeruje się, że jest to potworny, przestępczy kraj. Wszystkie te strumyki utworzyły mętny potok, który płynie przez przestrzeń medialną i Internet. Wszystko wskazuje na to, że jeśli akcja nie była zaplanowana od samego początku, to na dzień dzisiejszy jest to dobrze nastawiony mechanizm kierowany przez tak dobrego dyrygenta, że wielogłosowy chór wydaje właśnie te nuty, które trzeba”

    I tak dalej. I temu podobnie. A my w zyto, a my w zyto. Czyli w chamstwo polsko-zydowskie

  175. Pombocek
    Dobra rada.
    Daj sobie spokój z Kalinami i resztą ”ferajny”
    Wszak jak jeden z nich napisał
    – ON NIE MUSI SPRAWDZAĆ SWEJ POLSKOŚCI ,
    ON JEST Z NIEJ UTWORZONY.
    Oni potrafią Cię oskarżyć nawet o to ze
    twoja krew jest czerwona – co jest dowodem krasnoarmiejstwa
    a u nich są same krętki blade – dowód szlachetności.
    Chyba nie zaprzeczysz dowodem
    Więc po co Ci to ??
    ukłony

  176. pombocku (6:02),

    Tos ty nigdy nie slyszal ze w blogach dutki siedzom?

    Nie wszyscy wlasciciele blogow potrafia te dutki wyrwac z korzyscia dla siebie, fakt. Ale one tam som, te dutki. I madrzy ludzie nie prowadza blogow tylko po to, zebys ty, taki byle jaki pombocek, mogl swoje pierdoly na nim powielac bez konca. Oni to robiom dla zysku. A tys jest napedzacz tych dutkow dla wlasciciela blogu.

    Rozbawiaja mnie te uwagi o jakiejs „dobroczynnosci” wlascicieli blogow.

  177. Borys Niemcow, Zyd po matce, awansowal na trupa w Rosji, a ten KULowski przyglup dalej trwa przy wpisie o swoim piesku

  178. Czy nick ‚pombocek’ powinno sie pisac POmbocek? preferencja autora postu

  179. KULowski przyglup. Zarosniety na gembie. On w ogole nie rozumie co sie dzieje w wielkim swiecie dzisiejszym. „Zamordowane” pieski siem liczom and nothing else.

    A oszolomy przytakujom. I przytakujom

  180. Skad sie bierze tyle POjebkow w POmrocznej? Tych Zydowskich i tych anty? Bo Zydow to trzeba ze swico szukac.

  181. Czy A. Michnik wystepuje z szeregu jak pada ko(menda): parchy wystap? Rozumiem, ze p. prof Hartman nie wystepuje z danego szeregub gdyz on sie ZAWSZE czuje 100 procentowym Polakiem.

    Ja 100 procentowym Polakiem sie czuje tylko wtedy gdy wszyscy inni Polacy maja pozwolone na czucie sie takowymi. Jesli ktos im im narzuca inne wymagania, sytuacja sie zmienia. If you know what I mean.

    Jesli prof Hartman ma poluzowane zasady w tej dziedzinie, to mu wolno je wyrazac. Niech on tylko tych swoich poluzowanych zasad mnie nie narzuca.

    Antysemityzmu nie pozwalam sobie wmowic. Pomimo doudle speak we w wpisie pana Hartmana pomieszczonych

  182. @mag

    Gdyby Pani umknął kolejny wpis pana Jerzego Pieczula, przytaczam jego konkluzję:

    Smark i bydlak Levar powiedział o nieznanych mu ludziach: “Chetnie by znowu strzelili jakiemus Polakowi w potylice”.

    „Smarkula i prostaczka Kalina powiedziała o nieznanych jej blogowiczach jako o “pobierających zapewne emerytury SB-eckie”.

    Mam nadzieję, ze choćby ten tekst zilustrował, co miałam na myśli wyrazając się z dezaprobata o Pani „przyjaźniach” forumowych. Tak się jakos dziwnie składało, ze mimo PEWEX-owskich ciuchów i zapachu „Old Spice” kręgi esbeckie reprezentowały szczyty wyszukanego chamstwa i knajactwa w stylu postów „pombucka”. Co miałam okazję stwierdzić osobiście:))

  183. Panie profesorze Hartman,

    Już dawno nie było na pańskim blogu aż tylu pianistów, ba, nawet wirtuozów.

  184. Kalina
    4 marca o godz. 8:31

    Nie rozumiesz, smarkata głupoto, więc już nie zrozumiesz, że najostrzejsze choćby epitety – np. „bydlę”, „cham”, „łajdak”, „świnia”, „muł”, „krowa”, „dziewica” – to tylko puste konwencje: brzęknęły i przepadły. Jakąż krową jest człowiek? Natomiast publiczna najmniejszym choćby dowodem lub uprawdopodobnieniem nie podbudowana sugestia – lub wprost oskarżenie – jest tysiąc razy większym niż wszystkie konwencjonalne epitety razem wzięte łajdactwem i chamstwem do osiemnastej potęgi. Nie tylko zresztą forumowym łajdactwem, ale i czynem karalnym.

    Inna rzecz, że masz rację zezowaty: z niewiadomych powodów lgną do paru blogów „Polityki” śmierdzące umysłowe kalectwa jak Kalina, Levar, a taki głupek jak ja usiłuje ożywić ich betonowe czerepy. Postaram się omijać.

  185. mag
    3 marca o godz. 19:20
    „Dlatego również nie odpowiadasz na konkretne pytania, jak to, co sądzisz o pomyśle pozbycia się z Polski Tatarów.”

    Moge zapewnic szanowna Pania, ze pomysl taki uwazam za niedorzeczny.
    Polsce nie zagrazaja Tatarzy, krorzy mieszkaja w niej od pokolen i od pokolen
    wspolistnieja pokojowo zarowno z katolikami, prawoslawnymi jak i starozakonnymi.
    Polsce zagraza czerwona swolocz, ktora jest w tym kraju cialem obcym i agresywnie nastawionym do gospodarzy. Zachowuje sie ona niczym zlosliwy nowotwor doprowadzajacy do ruiny organizm, na krorym zeruje.
    Usuniecie tego nowotwora powinno byc na dzien dzisiejszy sprawa priorytetowa.
    Pomysly, o ktorych Pani powyzej wspomniala, to tylko sianie zametu i odwracynie uwagi publicznej od spraw istotnych.

  186. marucha, gajowy marucha4 marca 2015 09:29

    Z netowej konwersacji ( http://elizadumoulin.blogspot.de/2015/03/dac-jej-rozaniec-z-granatow.html?showComment=1425458931839#c3398991790527348455 ) :

    ” Jakiś przyzwoity Polak pewnie chciał ześrutować dupę tej wałęsającej się po polskiej ziemi ż-mendzie ale trafił w jego psa … szkoda psa !

    cel,pal4 marca 2015 09:32

    Brak wyszkolenia wojskowego dał się we znaki.

  187. Kalina
    4 marca o godz. 8:31
    Szanowna Pani,
    jaki sens ma wdawanie sie w dyskusje z ludzmi o miernym intelekcie,
    knajackich manierach i szmatlawym charakterze?
    Lepiej wykorzystac ten czas na mobilizacje spoleczenstwa przed nadchodzacymi wyborami. To stwarza wieksza szanse na uporzadkowanie polskiej przestrzeni publicznej, niz wdawanie sie w dyskusje z czerwonym betonem.

  188. Nie można być jednocześnie Polakiem i katolikiem.

  189. „Czarna zaraza” kontra „czerwonej swołoczy”?
    No tośmy sobie pogadali na wysokim poziomie.
    Dziękuję, wystarczy. W myśl zasady – mądry głupiemu ustępuje.

  190. Rozwinę myśl poprzednią. Polak katolik to już nie Polak, to prawdziwy Polak.

  191. I dodam jeszcze to, co mi Hartman usunął.
    Polski cham= katolik.
    Katolik= polski cham.

  192. Dominik Zdort napisał był (około 3 tygodni temu, do sprawdzenia), w sobotnim magazynie „Rzepy” felieton o „polskich” Tatarach. Kontrowersyjny, zresztą tydzień później była ostra polemika Ireny Lasoty.
    Co istotne: nie ma tam słowa o deportacji.
    Ale ponieważ tutejsi kretyni blogowi czytają jedynie lewacką lub prorządową agitkę, stara kobieta mag – za portalem Lisa obwieszcza triumfalnie: prawak Zdort chce deportować. Nota bene przeczytała tylko tytuł lub zajawę.
    Ja pomijam umysłowość mag (każdy widzi), ale charakterystyczne jest to, że nikt tutaj nawet nie próbował jej rewelacji sprostować.
    To dowodzi, z czego czerpią wiedzę o świecie tutejsi wielbiciele Hartmana.
    Który przez 3 -4 godziny będzie „moderował” ten wpis, aż straci jakikolwiek sens.
    Chroń nas, Panie Boże przed emerytowanymi dziennikarkami z PRL-u, starymi ubekami i półgłówkami.

  193. Orteq – co do tzw. antysemityzmu, to przypominam, że brakuje poważnej definicji tego terminu, jako iż rzeczniczka Agencji Praw Podstawowych Unii Europejskiej (FRA – europa.eu/about-eu/agencies/regulatory_agencies_bodies/policy_agencies/fra/index_pl.htm) powiedziała niedawno temu izraelskiej agencji prasowej JTA, że agencja wycofała właśnie oficjalną definicję antysemityzmu. Obecnie FRA „nie ma żadnej definicji tego zjawiska” – przyznała rzeczniczka. Powodem tego kroku były liczne kontrowersje wokół tej definicji, która jako przykłady tzw. nowego antysemityzmu podawała bowiem m.in. negowanie prawa Izraela do istnienia oraz porównywania Izraela do III Rzeszy.
    Rzeczniczka FRA podkreśliła, że robocza definicja antysemityzmu była dokładnie taką – roboczą. Agencja nigdy nie miała oficjalnej definicji oraz dodała, że agencja „nie potrzebuje definicji antysemityzmu, by badać to zjawisko”. Tak więc zarzucanie komukolwiek antysemityzmu na tym blogu, także przez jego Gospodynię, nie ma żadnych racjonalnych podstaw, albowiem każda niepochlebna opinia o Żydach czy Izraelu, każda, nawet najmniejsza krytyka postępowania Izraela czy też nawet pojedynczego Żyda uznawana jest przez syjonistów automatycznie za „antysemityzm”. Przypominam tu, że w roku 2005 Europejskie Centrum Monitorowania Rasizmu i Ksenofobii (poprzednik Agencji Praw Podstawowych) przyjęło ową roboczą definicję „antysemityzmu”. Była to jednak zbyt daleko idąca interpretacja, która „antysemityzmem” nazywała każdą krytykę izraelskiego reżimu i zakazywała porównań tego kraju do nazistowskich Niemiec. Zrównanie antysyjonizmu z „antysemityzmem” jest przecież celem wielu organizacji żydowskich i syjonistycznych „autorytetów” na całym świecie, aby tym sposobem ograniczyć a nawet uniemożliwić krytykę izraelskich działań np. względem okupowanej Palestyny. Jednak EuropejskaAgencja Praw Podstawowych usunęła niedawno ze swojej strony internetowej tą kontrowersyjną definicję na co natychmiast zareagowały organizacje żydowskie.
    Więcej tu:
    http://en.wikipedia.org/wiki/Fundamental_Rights_Agency
    http://electronicintifada.net/content/israel-lobby-uses-discredited-anti-semitism-definition-muzzle-debate/11716
    .

  194. George
    Można być polskim chamem nie będąc jednocześnie katolikiem?

  195. Nie podniecaj się Leonid, to takie figury ironizująco- wqrwiające, które kieruje do katolicko- prawackich przedmiotów w rękach boga, które tu wchodzą świrować podmioty.

  196. Ale odpowiedz mi S.V.P. na moje pytanie, M. George!

  197. @Levar

    Ma Pan oczywiscie racje:)) Nie bywam tu czesto, niemniej kiedy juz sie pojawiam, doznaje deja vu: wydaje mi sie, ze znow siedze na Mostowie i indaguja mnie knajaki spod ciemnej gwiazdy przy okazji sliniac sie i robiac aluzje do mojej płci. Dzis nastepne pokolenie z tego samego pnia walczy o przepchniecie „antyprzemocowej” konwencji w Sejmie:)))

  198. Kalina, rozumiem, że jesteś przeciw konwencji, bo teraz nie możesz być bezkarnie gwałcona.

  199. Dobrała się parka; szczujnia pomazańców bożych, odlotowych biskupów i ciemniak, co jak przystało na ciemny lud, kupuje te kościelno – prawicowe banialuki zapierające dech w piersiach.

  200. Kalina
    Uważaj z epitetami, jeśli nie wiesz who is who i nic o swoich adwersarzach nie wiesz, poza tym, że mają inne poglądy i bywają nieprzyjemni, odpłacając zresztą pięknym za nadobne.
    Tak się składa, że ja w swoim czasie byłam „na Mostowie”, a jakże, w charakterze osoby przesłuchiwanej i niczego nigdy nie podpisałam. Dlatego w mojej „teczce”, którą widziałam w IPN, nie ma na mnie kwitów.
    Nie każdy, kto wtedy miał na pieńku z komuną i za to płacił rozmaitymi szykanami, dziś jest tzw. prawdziwym patriotą i katolikiem. Nie przyszło ci do głowy, że mogłam się rozczarować do „poststyropianu”, a zwłaszcza jego ” socjal-prawicowo-narodowej” (najbardziej populistycznej) części, reprezentowanej głownie przez PIS oraz ichnich następców i odstępców?
    Jeszcze większym rozczarowaniem jest dla mnie polski kk, który chwalebną role w integracji społeczeństwa i jego wolnościowych aspiracjach odegrał jeszcze w latach 80., a dziś kompletnie się pogubił w zmieniającym się świecie i w zupełnie innych „dekoracjach”. Każe sobie płacić w III RP słony rachunek za dawne zaangażowanie prawdziwie duszpasterskie. Dziś wszystko przelicza na kasę i coraz nachalniejsze naciski na instytucje państwa w teorii świeckiego, by stanowiło prawo pod dyktando kk. Lekcji religii jest więcej w szkole niż przykładowo matematyki czy fizyki.
    Uważasz, że to normalne? Czy morale Polaków tak dokładnie indoktrynowanych religijnie przez ostatnie 25 lat znacząco się podniosło?

  201. Żorż Ponimirski
    4 marca o godz. 13:58
    Szanowny Panie,
    poraz kolejny dal Pan przyklad, ze niewiele Pan rozumie.
    Dla cywilizowanego czlowieka jest rzecza oczywista, ze nie wolno gwalcic kobiet,
    krasc, mordowac, pluc na podloge i uzywac brzydkich slow. Sa to stare zasady,
    do ktorych przyzwoici ludzie stosuja sie od wiekow. Od wiekow tez istnieja okreslone
    procedury postepowanie z ludzmi, ktorzy przyzwoicie zachowac sie nie potrafia lub nie chca. I nikomu przy zdrowych zmyslach nie jest potrzebne ciagle „odkrywanie Ameryki” w postaci kolejnych „konwencji”.
    Problem w tym, ze aktualne „elity polityczne” walcza z urojonymi problemami,
    poniewaz z prawdziwymi najwyrazniej nie potrafia sobie poradzic, a uzasadnic pobieranie sowitych wynagrodzen jakos przeciez trzeba.

  202. „poraz kolejny dal Pan przyklad, ze niewiele Pan rozumie”
    Levar, nie dziwię się, że tak do mnie piszesz, bo wiem kto do mnie pisze. Otóż powiem Ci katoliku, że dzięki tej konwencji od 2012 roku kobiety nie są dyskryminowane przez polskie prawo, bo za gwałt sprawa jest „z urzędu”, a wcześniej nawet jak byli świadkowie, sprawy nie było jeśli kobieta tego nie zgłosiła. I to tylko wystarczy aby być za konwencją.

  203. Levar,

    Usiądź do pianina!

  204. jak mawial nieodzalowany Slonimski ( ZYD)..:)
    „nigdy nie wymieniam pogladow…. zawsze na tym trace”.
    Czy Wam nie wydaje sie ze cos utraciliscie? Moze bezpowrotnie?
    Ale dobrze… dobrze… zeby utracic trzeba wprzod miec… jasne.

  205. Kiedyś, przed laty byłem pacjentem neurologii (zapalenie nerwu kulszowego) w szpitalu dla nerwowo i psychicznie chorych. Była tam kawiarnia dla pacjentów, gdzie można było posiedzieć, wypić kawę lub lemoniadę, zjeść ciastko. Było też rozklekotane pianino. Na tym pianinie pięknie grał pacjent oddziału schizofrenii. Podczas gdy grał można było z nim normalnie rozmawiać o wszystkim, nie zdradzał żadnych objawów schizofrenii. Gdy nie grał, kontakt z nim był bardzo trudny, wygadywał rzeczy bez sensu.
    Chciało się zapłakać nad jego smutnym losem.
    Dla niektórych komentatorów tego blogu to też smutna wiadomość, że nie można jednocześnie grać na pianinie i pisać.

  206. Takie zabiegi stosuje u red. Kowalczyka, ale jak już jesteśmy przy pianistach, to vannelle tego gościa na pewno nie słyszałeś na Sobieskiego. 😉
    https://www.youtube.com/watch?v=XrUMZgo3GG4

  207. Leonid
    3 marca o godz. 20:51
    P.S.
    Natomiast zarządził bym natychmiastową deportacje z Polski wszystkich osób popierających rasistowską politykę państwa Izrael.

    Nie mam czasu ani talentu, aby rozebrac na czesci ten bezsens, wiec zapytam tylko, co w takim razie proponujesz zrobic z okupatem watykanskim?????????

  208. @mag 4 marca o godz. 14:37
    „Lekcji religii jest więcej w szkole niż przykładowo matematyki czy fizyki.”
    Aby nie było wątpliwości – jestem za przeniesieniem lekcji religii z publicznej szkoły spowrotem do parafialnych budynków i za finansowaniem ich (katecheci i wynajem sal) tylko i wyłącznie z kieszeni wierzących.
    Ale.
    Bardzo wątpię w tezę, iż „lekcji religii jest więcej w szkole niż przykładowo matematyki”.

    W 2013 roku, korzystając z planów zajęć szkoły podstawowej, gimanazjum i liceum w Rabce oraz z aktualnej wtedy podstawy programowej policzyłem ile godzin wypada w polskiej szkole na dany przedmiot nauczania. To, co napisałem o podstawie nauczania oznacza, że starałem się przeliczyć godziny zajęć na godziny przedmiotów licealnych, nawet jak w zerówce nie było „fizyki” czy „chemii”.

    Rabkę wybrałem akurat dlatego aby mieć argumenty dla pewnej aktywnej w polonijnym Chicago osoby, która pochodzi z Rabki i jest wojowniczką religii smoleńskiej.

    Plany zajęć, których użyłem były zatem dla szkolnych lat bauczania 2012/2013. Poniżej masz proporcje pomiędzy przedmiotami, religia jest przyjęta za „1”.

    Polski______________________0.5
    Matematyka_________________0.5
    Wf________________________0.6

    Angielski___________________0.8

    Religia_____________________1.0

    Godzina wychowawcza________1.4
    Historia____________________1.5

    Fizyka_____________________1.8
    Chemia____________________2.0
    Zajęcia techniczne____________1.9
    Biologia____________________2.1
    Geografia___________________2.2
    Muzyka_____________________2.0
    Plastyka____________________2.0
    Niemiecki___________________2.2

    Informatyka_________________3.5
    Wychowanie do życia w rodzinie__4.3
    Wiedza o społeczeństwie________5.4
    Podstawy przedsiebiorczości_____6.5
    EdB/Przysposobienie obronne____8.7
    Wiedza o kulturze_____________13.0
    zaj. art._____________________13.0
    Filozofia____________________19.5

    Liczby przy nazwach przedmiotów odpowiadają na pytanie:
    „Ile razy więcej jest godzin religii aniżeli godzin danego przedmiotu?”

    Wtedy w Rabce matematyka należała do grupy trzech przedmiotów, których było 2 razy więcej niż religii. Nie sądzę aby od tej pory aż tak wiele się zmieniło.

    Oczywiście zdaję sobie sprawę z godzin (czy dni) traconych na akademie ku czci JPII (gdzie są akademie ku czci Euklidesa czy Gaussa?), na jasełka (gdzie są inscenizacje fraktali na szkolnym boisku?), na komunie, bierzmowania i inne religilne święta. Niemniej jednak ciężko będzie zmienić stosunek „razy dwa” na „mniej niż jeden”.

    A przynajmniej mam taką nadzieję…..

  209. To było policzone dla klas od 0-12. Ponieważ istniały klasy o różnych profilach, najpierw policzyłem wartości minimalne („ile godzin biologii będzie miał uczeń w klasie historycznej?”) a potem maksymalne („ile godzin biologii będzie miał uczeń w klasie biologiczno-chemicznej”?) a następnie wyciągnąłem średnią.

  210. vannelle
    4 marca o godz. 15:43

    „Kiedyś, przed laty byłem pacjentem neurologii (zapalenie nerwu kulszowego)”

    Podejrzewam, ze raczej zapalenie szarych komorek.
    Jak widac, terapia okazala sie nieskuteczna.

  211. Szanowny Panie Hartman. Zasadniczym Pańskim błędem było napisanie tego bloga w aspekcie tłumaczenia się w taki a nie inny sposób, podkreslając swoją polskość. Po co? Antysemitom nie wyjaśnił Pan absolutnie nic. Oni nimi pozostaną i tak. To po pierwsze. Po drugie, to podjecie dyskusji z kimś tego niegodnym utwierdza go w przekonaniu, że jest partnerem do prowadzenia dyskusji. A ne jest. Ja nie byłem w stanie wytłumaczyć swojemu psu, że nie powinien szczekać słysząc dzwonek do drzwi. Pies patrzył na mnie swoim wiernym psim wzrokiem i…. przy najbliższym dzwonku…. dalej szczekał.
    A teraz troche na inny temat (nie ten żydowski, nie ten o chamstwie i nie ten o psach). Czytając wpisy czytelników „polityki” ogarnęło mnie przerażenie. Jaki poziom reprezentują ci inni… czytelnicy brukowcówów. Wyjaśnię o co chodzi mi w sformułowaniu „ci inni”. To z mego życia. W szkole nie chciało mi się zbytnio uczyć i powtarzałem nawet 9 tą klasę. Miałem z tego powodu stałe kłótnie z ojcem. Pewnego dnia postanowiłem to zmienić. Na zakończenie roku szkolnego pokazałem ojcu moje świdectwo. Prawie same bardzo dobre oceny. Ojciec obejrzał świdectwo, przecaytał jeszcze raz moje oceny, po czym zapytał: „synu, patrząc na twoje świadectwo zastanawiam się, jacy są ci inni?” Myślę, że wiekszość komentatorów nie zrozumiała tego, co napisałem… ale może się mylę. W każdym razie chciałbym się mylić.
    Pozdrawiam, victor ast.
    PS. zachchęcam do przczytania mojej powieści zatytułowanej „w matni”/

  212. Levar,

    Wariat nigdy nie przyzna, że jest wariatem. Tak samo dureń.

  213. @mag

    Do Mostowa trafił cały legion ludzi, nie tylko my, i nie to przecież jest istotne. Podzieliłam się jedynie moimi wrażeniami z ówczesnych kontaktów z totalnym, przerazajacym knajactwem, które zrobiło na mnie dużo większe wrazenie niż ich groźby, ze pójde siedzieć, a moje dziecko znajdzie się w Domu Dziecka:))) Jestem z pokolenia młodzieży lat 60-ych i 70-ych, które klęło, co się zowie, popijając czysta w musztardówkach. Niemniej wiedzieliśmy, kiedy to robic można, a kiedy nie. Proszę wiec się nie dziwić, ze kiedy dziś spotykam człowieka, która bluzga publicznie pod adresem nieznanych mu osób tylko dlatego, ze maja inne poglądy, nie mogę się oprzec wrazeniu, ze ten ktoś wyszedł z „tamtego” środowiska. Co do Pani rozczarowań i obecnych poglądów – nie mam uwag:))

  214. vannelle
    4 marca o godz. 17:05
    Widocznie wiec poznali sie na Panu inni, skoro wyladowal Pan w psychiatryku.

  215. Kiedyś był taki ciekawy artykuł w Polityce o zdrowiu psychicznym Polaków i tabu wokół tego tematu. Widzę, że Levar podchodzi do problemu stereotypowo, ale to nie dziwne.

    Nie chcący klikłem i wyświetla mi się „Oddałeś głos na ten komentarz”. Mam nadzieję, że łapkę w dół, bo chodzi o powyższy komentarz katolika.

  216. victorast
    Możesz mnię łaskawie oświecić, której definicji antysemityzmu używasz? Przypominam, że nie ma obecnie poważnej definicji tego terminu, jako iż rzeczniczka Agencji Praw Podstawowych Unii Europejskiej (FRA – europa.eu/about-eu/agencies/regulatory_agencies_bodies/policy_agencies/fra/index_pl.htm) powiedziała niedawno temu izraelskiej agencji prasowej JTA, że agencja wycofała właśnie oficjalną definicję antysemityzmu. Obecnie FRA „nie ma żadnej definicji tego zjawiska” – przyznała rzeczniczka. Powodem tego kroku były liczne kontrowersje wokół tej definicji, która jako przykłady tzw. nowego antysemityzmu podawała bowiem m.in. negowanie prawa Izraela do istnienia oraz porównywania Izraela do III Rzeszy.
    Rzeczniczka FRA podkreśliła, że robocza definicja antysemityzmu była dokładnie taką – roboczą. Agencja nigdy nie miała oficjalnej definicji oraz dodała, że agencja „nie potrzebuje definicji antysemityzmu, by badać to zjawisko”. Tak więc zarzucanie komukolwiek antysemityzmu na tym blogu, także przez jego Gospodynię, nie ma żadnych racjonalnych podstaw, albowiem każda niepochlebna opinia o Żydach czy Izraelu, każda, nawet najmniejsza krytyka postępowania Izraela czy też nawet pojedynczego Żyda uznawana jest przez syjonistów automatycznie za „antysemityzm”. Przypominam tu, że w roku 2005 Europejskie Centrum Monitorowania Rasizmu i Ksenofobii (poprzednik Agencji Praw Podstawowych) przyjęło ową roboczą definicję „antysemityzmu”. Była to jednak zbyt daleko idąca interpretacja, która „antysemityzmem” nazywała każdą krytykę izraelskiego reżimu i zakazywała porównań tego kraju do nazistowskich Niemiec. Zrównanie antysyjonizmu z „antysemityzmem” jest przecież celem wielu organizacji żydowskich i syjonistycznych „autorytetów” na całym świecie, aby tym sposobem ograniczyć a nawet uniemożliwić krytykę izraelskich działań np. względem okupowanej Palestyny. Jednak EuropejskaAgencja Praw Podstawowych usunęła niedawno ze swojej strony internetowej tą kontrowersyjną definicję na co natychmiast zareagowały organizacje żydowskie.
    Więcej tu:
    http://en.wikipedia.org/wiki/Fundamental_Rights_Agency
    http://electronicintifada.net/content/israel-lobby-uses-discredited-anti-semitism-definition-muzzle-debate/11716

  217. advocatus diaboli
    Akurat z Watykańczykami nie mam najmniejszego problemu – ich deportował bym z miejsca do Watykanu! To jest ładne, bogate a bezpieczne miejsce, a więc pewien jestem, że żyłoby się im tam znacznie lepiej niż w Polsce!

  218. Mag
    W twojej teczce w IPN nie ma oczywiście nic ciekawego, podobnie jak w teczce Bęgowskiego vel Grodzkiej albo Michnika czy też Komorowskiego albo braci Kaczyńskich. Po prostu w odpowiednim czasie te teczki dość skutecznie oczyszczono z czegokolwiek interesującego…
    A co do kościoła, to on zawsze odgrywał zdecydowanie negatywną rolę w polskiej historii, jako że reprezentował on zawsze swoje własne, watykańskie, a nie polskie interesy. Polsce przydał by się w XVI wieku Polski Kościół Narodowy, ale niestety, agenci Watykanu nie dopuścili wówczas do jego powstania, skazując tym samym Rzeczpospolitą na stopniowy upadek. W latach 1980tych kościół spełniał zaś w Polsce wyraźnie rolę agentury Watykanu i Waszyngtonu – trzeba być mocno zaślepioną osobą, aby tego nie zauważyć…

  219. pombocek
    Glut pombocek wczoraj zakończył rozrzucanie smarków o godz 0:55, a już przed cienką poranną herbatką i sobotnim chlebem z powidłami o godz. 5:57 rozpoczął swój kolejny, dzienny trud smarkania naokoło.
    Gluta-pombocka nieprzespana noc owocuje wyjątkowym smarkaniem.
    Poniżej wczorajszy wpis, nic dodać nic ująć.
    Proszę sobie tylko wyobrazić jak wygląda gluta-pombocka otoczenie.
    Ile kompleksów może być w tym tylko jednym glucie ? Cały alfabet. Jest naukowo udowodnione, że fizycznie nieatrakcyjne gluty, leonidy mają skąpe, glutowe słownictwo i zachowuja się jak glut, tj. wiszą pod nosem przyciągając uwagę otoczenia.
    Nie znają żadnego innego sposobu.
    Mamy więc obraz gluta blogowego; od renty do renty, żadnych przyjaciół, jedyne hobby; zbieranie zwisającego gluta spod własnego nosa i pstrykanie glutem na kogo popadnie.
    Glut blogowy najlepiej się czuje pomiędzy innymi glutami, na blogu, w prawdziwym glutowym Shangri La.

  220. Leonid
    Ja byłam tylko maleńkim trybikiem w większej maszynce , który znał kilka osób z warszawskich struktur podziemnych „S” w latach 80. i „robił” przy gazetkach drugiego obiegu.
    Gdzie mi tam do Michników, Komorowskich czy Kuroniów! Gdyby było inaczej, spijałabym dziś jakieś śmietanki, a nie użerała się na blogu z takimi ponurymi typami, jak ty.
    Nie rozśmieszaj mnie więc strzelaniem z armaty do muszki.
    Zasiądź lepiej do pianina. I zagraj jakiś patriotyczny kawałek albo to, co po prostu lubisz.
    Co do kk jako agentury Watykanu – pełna zgoda. Ale nabierali się w PRL na patriotyczną misję kościoła w Polsce zarówno niektórzy przyzwoici księża (vide Popiełuszko), jak i lud boży, a nawet niewierzący, ale przygarniani szczodrze przez kościół w latach 80. Bardzo się to kk opłaciło, bo po 1989 nawet lewica postkomunistyczna hojnie go wyposażyła choćby w tzw. Kościelną Komisję Majątkową (od przekrętów), a Konkordat, działający w jedną stronę, na korzyść kk, przyklepał ostatecznie były „komuch” Kwaśniewski.

  221. Mag
    Dlaczego się przede mną tłumaczysz? Pogrążasz tylko siebie w ten sposób. Poza tym Popiełuszko był wyraźnie czyimś nieświadomym narzędziem – najprawdopodobniej nieświadomym narzędziem tzw. betonu SB, który to „beton” użył go najpierw do psucia stosunków pomiędzy władzą a kościołem, a później z zimną krwią go zamordował, aby zwalić winę na ten ohydny czyn na Jaruzelskiego i Kiszczaka – ludzi uważanych przez SBków za osoby z zewnątrz (tu z wojska), którzy to drogą stanu wojennego objęli kontrolę nad SB. Wyraźna tu analogia do ostatniego zabójstwa politycznego w Moskwie, które też wyraźnie było dziełem specsłużb (pytanie tylko czyich), wyraźnie wymierzonym w Putina. Twoja naiwność w temacie Popiełuszki jest więc wręcz rozbrajająca, a więc trudno jest mi się na ciebie poważnie pogniewać…
    Poza tym, to nie myl członków PZPR, typowej partii władzy (coś jak obecne PO razem z PiS i PSL) z partią komunistyczną, którą PZPR przestało być pod już koniec epoki Gomułki. Ale czego innego można było się spodziewać od bezideowych neoliberałów takich jak Kwaśniewski czy Miller, jak nie zdrady interesów ludzi pracy oraz ślepej, poddańczej wręcz uległości wobec Zachodu i Watykanu?

  222. pombocek
    4 marca o godz. 5:57

    Przepraszam, ze sie do ciebie odzywam, ale wszelkie proby dyskutowania z Levarem uwazam za niepowazne. Levar to koscielna menda. Kropka.
    Jesli toleruje jego obecnosc to tylko dlatego, ze daje mi okazje do przejechania sie po tym jego zlodziejskim i pedofilskim kosciolku. I do tego staram sie ograniczac.

  223. Leoinid
    O matko, a niby w czym ja się pogrążam i z czego tłumaczę przed tobą?
    Ot, piszę po prostu, co i jak pamiętam na zasadzie „prawda czasu, prawda ekranu”. Z mojej prywatnej perspektywy.
    Jasne, że po latach mogłam skorygować swoje i mojego otoczenia przeświadczenia oraz ówczesną wiedzę. Dziś tamte „puzzle” stosunkowo łatwo można poskładać, ale jasnowidzem perfekcyjnym ćwierć wieku temu nikt nie był. Teraz każdy się może wymądrzać: trzeba było zrobić to czy tamto, czegoś zaniechać itd. Dziś wypada więc jednych potępić, innym stawiać pomniki.
    Ogromny mam do tego wszystkiego dystans. I tyle.

  224. Ortega; ty sie nie przejmuj roznemi pombickami albo levarami. Pojdziemy znuf do Pasenta bo tam so ludzie na poziomie przynajmniej na poziomie wykazujacy sie inteligencjom.

  225. Leonid (20:29)

    „Mag… Popiełuszko był wyraźnie czyimś nieświadomym narzędziem – najprawdopodobniej nieświadomym narzędziem tzw. betonu SB, który to „beton” użył go najpierw do psucia stosunków pomiędzy władzą a kościołem, a później z zimną krwią go zamordował, aby zwalić winę na ten ohydny czyn na Jaruzelskiego i Kiszczaka – ludzi uważanych przez SBków za osoby z zewnątrz (tu z wojska), którzy to drogą stanu wojennego objęli kontrolę nad SB. Wyraźna tu analogia do ostatniego zabójstwa politycznego w Moskwie, które też wyraźnie było dziełem specsłużb (pytanie tylko czyich), wyraźnie wymierzonym w Putina. Twoja naiwność w temacie Popiełuszki jest więc wręcz rozbrajająca, a więc trudno jest mi się na ciebie poważnie pogniewać…”

    A swiadomym narzedziem to czyim ten Popieluszko byl? Bo ze byl i takowym, procz tej swojej nieswiadomosci, to wiemy z historii „S”. I z komentarza
    mag(usi):

    „Co do kk jako agentury Watykanu – pełna zgoda. Ale nabierali się w PRL na patriotyczną misję kościoła w Polsce zarówno niektórzy przyzwoici księża (vide Popiełuszko), jak i lud boży, a nawet niewierzący, ale przygarniani szczodrze przez kościół w latach 80. Bardzo się to kk opłaciło, bo po 1989 nawet lewica postkomunistyczna hojnie go wyposażyła choćby w tzw. Kościelną Komisję Majątkową (od przekrętów), a Konkordat, działający w jedną stronę, na korzyść kk, przyklepał ostatecznie były “komuch” Kwaśniewski.”

    Tam bylo swiadome narzedzie w tym Popieluszce, uoj bylo. A czy analogii z zabojstwem Niemcewa juz musimy sie dopatrywac? Chodzi o te swiadomosc contra nieswiadomosc czyichs narzedzi, jakimi byli, jak twierdzisz, i Popieluszko i Niemcow.

    Ja bym tam tak szybko „nieswiadomosci” narzedziowej u Niemcowa nie szukal. Przeciez on od lat juz jest prowadzony, poprzez NGO strategicznie ulokowane w Moskwie, na pasku State Department. Tak samo jak prezio-marionetka Petro Poruchanko. Tam byla pelna swiadomosc, u obu z nich. Niemcow byl podlaczony pod konflikt ukrainski od samego poczatku.

    U Popieluszki tej pelnej swiadomosci, jesli chodzi o wykorzystanie Go przez SB, moze i nie bylo. Za glupi na to byl..

    PS. Siemanko, Ted(ziu). How nice to see you healthy and sound. Z Passentem natomiast to I dunno. Nie pali mi sie do powrotu tam gdzie fekalista jest tera czolowy, czyli wiodacy, publicysta. How are things in Putinland?

  226. Skoro o „żydowskich chamach” (wow!), to chciałabym zauważyć, że w całym lokalnym mainstreamie (ale także globalnym), niezależnie od opcji politycznej, czy to w Polityce, czy wPolityce.pl, w Gazecie tzw. Polskiej, czy Wyborczej, w telewizji TVN-owskiej, polsatowskiej, Republika, czy tzw. publicznej niczym domy na San Pauli w Hamburgu, zatem literalne wszędzie obowiązuje ta sama narracja tropiąca „ruskich agentów”, którzy tymczasowo zastąpili „antysemitów” na potrzeby judzenia do wojny z Rosją.

    Jeśli całe media, postkomusze, prawicowe, jakiekolwiek inne, bez różnicy, tropią i judzą na całego, to musi oznaczać, że działają z jednego, tego samego klucza, a odpowiedź na pytanie „cui bono” nie pozostawia żadnych złudzeń – to jest ewidentnie klucz do synagogi.

    Czas więc chyba zacząć mówić głośno o agenturze żydowskiej, która opanowała już mainstream w całości i puszcza nam do mieszkań propagandowego pawia za pawiem, wprost z ekranów telewizorów, na dywany.

    Szczytem bezczelności tego załganego towarzystwa jest publikacja „wPolityce”, gdzie tamtejsi podopieczni swych oficerów prowadzących chełpią się właśnie, że: „Do studia programu TVP „Młodzież kontra” nie została wpuszczona delegacja partii „Zmiana” założonej przez Mateusza Piskorskiego”. To rzeczywiście sukces. Tyle, że totalitaryzmu.

    Słyszałam wypowiedzi p. Mateusza dla telewizji bodajże serbskiej oraz najlepszej obecnie moim zdaniem stacji telewizyjnej na świecie – Russia Today (lepszej nawet niż irańska Press TV) i bardzo żałuję, że nie został dopuszczony do głosu w „mediach publicznych” w Polsce, gdyż parę słów prawdy wpuściłoby odrobinę świeżego powietrza do studiów telewizyjnych, zatęchłych od notorycznego kłamstwa.

  227. Dyskusja nt. „Żydowski cham” obudziła wielu „prawdziwych patriotów” nie tylko polskich, żydowskich i innych nacji, ale też normalnych, kulturalnych i myślących czytelników, widzów i blogerów. Dyskusja ta pokazuje, że chamstwo jest powszechne i aktywne. Warto było Panie Profesorze Hartman o tym napisać na obu blogach.

  228. @Leonid

    w takim razie jeszcze raz

    3 marca o godz. 20:51
    P.S.
    Natomiast zarządził bym natychmiastową deportacje z Polski wszystkich osób popierających rasistowską politykę państwa Izrael.

    Kazdy czlowiek/panstwo ma prawo do obrony wlasnej

    Sytuacja hipotetyczna:
    napada na mnie bandzior z nozem

    a- jest bialy lub/oraz chrzescijanin -mam prawo sie bronic
    b- nie jest bialy lub/oraz chrzescijanin – nie mam, bo to rasizm?
    jest to oczywiscie skrot myslowy, ale na elaborat nie mam czasu.

    Deportacja obywatela danego kraju to bezprawie, jego poglady nie maja tu znaczenia.

    @Leonid
    4 marca o godz. 18:05

    Agenci watykanscy (obywatele innego panstwa) dzialaja jawnie na szkode Polski i jej obywateli, naprawde nie obchodzi mnie, gdzie im bedzie lepiej, byle daleko i na wlasny rachunek.

  229. korekta
    Agenci watykanscy (obywatele innego panstwa)
    mialo byc
    Agenci watykanscy (poddani innego panstwa)

  230. Na temat polskiego chamstwa sie nie wypowiem, od ponad trzydziestu lat nie mieszkam w Polsce.

    Od wczoraj jednak nie moge sie otrzasnac z jednego zdania:
    „Żydzi sami się proszą, by ich nienawidzić”.

    Ja rozumniem, ze mozna nie lubic konktetnego czlowieka, ale kompletnie nie ogarniam, jak mozna nienawidziec calego narodu. Z kad bierze sie tyle niecheci/nienawisci?

    Pamietam z Polski ogolna niechec do ZSRR, to jednak mialo realne podstawy, samych Rosjan mnie osobiscie bylo szkoda – przeciez oni mieli (i maja nadal) jeszcze bardziej przechlapane.

    Historja gehenny Zydow, jest tak koszmarna, holokaust to bylo apogeum, ze naprawde nie moge pojac jak ktokolwiek, kto potrafi czytac moze powiedziec: „Żydzi sami się proszą, by ich nienawidzić”.

    Odpowiedzialnosc zbiorowa, za czyny urojone, wiecznie zywa.

    Panie Profesorze, Zyd to nie przeklenstwo – choc pewnie w zamierzeniu bylo, ja Pana w swoim imieniu moge tylko przeprosic.
    Z wyrazami szacunku
    advocatus diaboli

  231. Advocatus
    Syjonistyczni szowiniści chcą przecież rozpętać III Wojnę Światową – tu nuklearnym atakiem na Iran. Przerażające jest zaś najbardziej to, że wtórują im w tej chęci zniszczenia ludzkiej cywilizacji amerykańscy i polscy politycy, w tym praktycznie także i Obama, którzy nie mają odwagi stanąć w obronie amerykańskiej czy też polskiej racji stanu a tym samym stoją oni po stronie zbrodniczej kliki rządzącej od lat państwem Izrael, kliki, która od lat jest największym zagrożeniem dla pokoju na świecie.. 🙁

  232. mag
    Nie chcę się tu chwalić, ale Wałęsę i całe kierownictwo NSZZ Solidarność „rozgryzłem” już w połowie roku 1981. Wjechałem więc z Polski pod sam koniec kwietnia tego (1981) roku rozumiejąc doskonale, że program „Solidarności” będzie dla Polski i Polaków jeszcze większą klęską niż ówczesne rządy PZPR. Wystarczyło przecież obserwować działania kierownictwa „Solidarności”, polegające na świadomym pogarszaniu sytuacji gospodarczej Polski i Polaków na szalonej zasadzie „im gorzej dla Polaków tym lepiej dla nas” (w sensie „tym łatwiej będzie nam objąć władzę w |Polsce”) oraz zauważyć absolutny brak jakiegokolwiek programu u solidaruchów, poza ich dążeniem dojścia do władzy za wszelką cenę, po trupach Polski i Polaków. 🙁
    Pozdrawiam!

  233. Leonid
    5 marca o godz. 10:12

    Advocatus
    Syjonistyczni szowiniści chcą przecież rozpętać III Wojnę Światową

    Ty tak powaznie? OMG

  234. @mag
    4 marca o godz. 10:27
    … W myśl zasady – mądry głupiemu ustępuje …

    To jest moim zdaniem bardzo szkodliwe powiedzenie, juz za duzo tego ustepowania. Rozumiem poczucie bezsensownosci i jalowosci niektorych dyskusji, ale apeluje o nie ustepowanie glupocie. Evtl. nie karmic.

  235. Leonid i parę innych wcieleń
    ….ty jednak jesteś totalnie chorym typem, bredzisz takie głupoty .

  236. advocatus diaboli
    Masz rację, ale poczucie otaczającego cię, ba – agresywnego – absurdu osłabia i zniechęca do kontynuowania niektórych dyskusji w myśl innego porzekadła „głową muru nie przebijesz.”
    Podobno tylko w matematyce wyższej dwie proste równoległe się przecinają.

  237. @mag
    5 marca o godz. 11:22
    Naprawde rozumiem, moze na pocieszenie, napisze Ci, ze zanim w ogole cokolwiek napisalam, najpierw przez dluzszy czas tylko czytalam.
    Mysle, ze osob tylko czytajacych jest wiecej, piszesz takze, a moze w recz przedewszyskim dla nich.

    Sama tez pisze nie wiele (dosc slabo mi idzie po tylu latach), ale jest tu i na blogu sasiednim kilka osob, ktorym kibicuje.
    Twoj wysilek naprawde nie idzie na marne.

  238. Ustępując głupocie daje się jej pole do emanacji, ale z drugiej strony rozumiem mag, bo z głupotą nie ma dyskusji, jest tylko gra w ping ponga. No, ale jak się jest zdeterminowanym i ma dużo czasu, przyjemnie jest punktować głupotę.

  239. Żorż Ponimirski
    5 marca o godz. 12:05
    ..Ustępując głupocie daje się jej pole do emanacji…
    -dokladnie to mam na mysli, poza tym obawiam sie ze zarzuca samymi czapkami

    .. ale z drugiej strony rozumiem mag, bo z głupotą nie ma dyskusji, jest tylko gra w ping ponga…
    mysle ze czytelnicy bloga, potrafia docenic dobry mecz, naklad czasu i energji jest faktycznie ogromny, dlatego probuje dodac otuchy i wyrazic wdziecznosc za wlozona prace.

  240. mag
    Dwie proste przecinają się na każdej odpowiednio zakrzywionej powierzchni. To żadna wyższa matematyka, jako że prawdę tą odkryto już w XIX wieku na rosyjskiej prowincji (Łobaczewski).

  241. motyl
    Tylko ad personam?

  242. I z tym czytaniem to fakt, wielu nim przystąpi do pisania, tylko czyta, ale ilu jest takich, którzy nigdy nic nie napiszą, a czytają- cała masa.

  243. advocatus diaboli
    Przecież każdy atak na Iran ze strony Izraela musi wywołać odwet, a taki odwet praktycznie w 100% doprowadzi do użycia przez Izrael broni jądrowej, co najprawdopodobniej wywoła III Wojnę Światową. Tu nie trzeba przecież Einsteina, aby drogą logicznego wnioskowania dojść do takiej właśnie konkluzji, że broń jądrowa w rękach syjonistów jest dziś największym zagrożeniem dla pokoju na świecie a nawet dla dalszego istnienia ludzkości. Stąd też najważniejszym problemem całej ludzkości jest dziś rozbrojenie Izraela, gdyż Izrael uzbrojony w broń masowego rażenia i środki jej przenoszenia jest obecnie największym zagrożeniem dla dalszego istnienia ludzkości.

  244. Zasłyszane:
    „Mądry ustępuje głupiemu – w ten właśnie sposób głupota zatacza coraz szersze kręgi.”
    PS.To najgłupsze polskie przysłowie, że głupiemu należy ustąpić.

  245. Karmienie trolla, zrównuje karmiciela z adresatem.

  246. Leonid
    5 marca o godz. 12:39

    advocatus diaboli
    …. Izrael uzbrojony w broń masowego rażenia i środki jej przenoszenia jest obecnie największym zagrożeniem dla dalszego istnienia ludzkości…

    Jak do tej pory tylko jeden kraj uzyl bomby atomowej.

    …co najprawdopodobniej wywoła III Wojnę Światową. ….
    Nie zajmuje sie wrozbiarstwem, ani czarnowidzctwem, nie widze realnych podstaw dla Twoich wnioskow.

  247. @sugadaddy
    5 marca o godz. 13:03
    Karmienie trolla…

    juz nie bede

  248. sugadaddy
    5 marca o godz. 13:02
    „Zasłyszane:
    “Mądry ustępuje głupiemu – w ten właśnie sposób głupota zatacza coraz szersze kręgi.”
    PS.To najgłupsze polskie przysłowie, że głupiemu należy ustąpić.”

    Z tego tez powodu nie nalezy Wam ustepowac, tylko z cala konsekwencja zadbac o to,
    abyscie znikneli z przestrzeni publicznej.

  249. advocatus diaboli
    Chowasz głowę w piasek?

  250. Mimo, ze sam pochodze z rodziny zydowskiej to jednak sam sie nigdy nie obrazalem, jak ktos mnie nazwal Zydem. Przeciez jestem Zydem. Nie obrazam sie tez jak ktos nazwie mnie Polakiem. Urodzilem sie w Polsce i wedlug posiadanego paszportu jestem Polakiem. Nawet jestem bardziej Polakiem niz Zydem, gdyz nie praktykuje zydowskiej religii a posluguje sie przede wszystkim jezykiem polskim. Staram sie tez jak moge, dbac o rozwoj mojego kraju i jego kultury, stroniac z obrzydzeniem od wartosci lewicowych, ktore burza porzadek narodowy i godnosc kazdego kraju. Wstydzilbym sie byc lewicujacym inteluktaulista. Nawet w Izraelu uznano by mnie slusznie jako persoan non grata nie mowiac juz o Polsce. Lewactwo jest tak samo obrzydliwe jak skrajny faszyzm. Jesli Hartman ma odrobine zdrowego rozsadku to powinien kierowac sie ku srodkowi a nie szybowac jak mityczny Ikarus w silnym powiewie samo uwielbioenia.

  251. To chyba oczywiste, że chamstwo nie ma narodowości
    „Polski cham” to byla zamierzona prowokacja.

    Pan Hartman robi to z resztą bardzo często i świadomie.

  252. Andrzej Falicz
    5 marca o godz. 16:30

    To chyba oczywiste, że chamstwo nie ma narodowości
    “Polski cham” to byla zamierzona prowokacja.
    ****
    Mylisz sie Falicz, ty antysemicka kreaturo. Gdyby J.Hartman pisal o chamstwie, jako zjawisku natury uniwersalnej to mowilby o chamstwie, badz swiatowym chamstwie. Tu jednak pisal nie o chamstwie egipskim czy palestynskim, lecz o bardzo konkretnym chamstwie polskim, ktore – tak sie sklada – nie jest przy okazji islamskie, lecz katolickie i polskie. W odroznieniu od tamtych innych ktore moga byc chamstwem islamskim czy zydowskim. Bo chamstwo polskie ma narodowosc polska a wyznanie katolickie. I, z uwagi na swoja specyfike, tylko w Polsce mozna je znalezc.
    Z czego zrozumieniem nie mialbys najmniejszych problemow, gdyby twojego parszywego mozgu nie drazyl ciagle antysemicki syf.

  253. rockafella
    5 marca o godz. 15:19

    Staram sie tez jak moge, dbac o rozwoj mojego kraju i jego kultury, stroniac z obrzydzeniem od wartosci lewicowych, ktore burza porzadek narodowy i godnosc kazdego kraju.
    Wstydzilbym sie byc lewicujacym inteluktaulista. Nawet w Izraelu uznano by mnie slusznie jako persoan non grata nie mowiac juz o Polsce. Lewactwo jest tak samo obrzydliwe jak skrajny faszyzm.
    ****
    Rozumiem zatem, ze jestes prawdziwkiem z PiSu, badz korwiszonkiem.
    Znaczy – pusty leb.

  254. rockafella
    5 marca o godz. 15:19

    Mógłbyś w skrócie skonkretyzować to, co nazywasz z obrzydzeniem „wartościami lewicowymi” i „lewactwem”? Zwłaszcza chciałbym poznać powody Twego obrzydzenia, bo jak poznam, to może i ja się pobrzydzę i przez to lżej się będzie spać.

  255. Krzys52
    Co konkretnie rozumiesz pod pojęciem „antysemityzm”? Widzisz, termin ten nie ma (i nigdy zresztą nie miał) żadnej prawidłowej, powszechnie uznawanej definicji, jako że jako iż rzeczniczka Agencji Praw Podstawowych Unii Europejskiej (FRA – europa.eu/about-eu/agencies/regulatory_agencies_bodies/policy_agencies/fra/index_pl.htm) powiedziała niedawno temu izraelskiej agencji prasowej JTA, że agencja ta wycofała właśnie swą oficjalną definicję antysemityzmu. Obecnie FRA „nie ma żadnej definicji tego zjawiska” – przyznała rzeczniczka. Powodem tego kroku były liczne kontrowersje wokół tej definicji, która jako przykłady tzw. nowego antysemityzmu podawała bowiem m. in. negowanie prawa Izraela do istnienia oraz porównywania Izraela do III Rzeszy.
    Rzeczniczka FRA podkreśliła też, że robocza definicja antysemityzmu była dokładnie taką – roboczą. Agencja ta nigdy nie miała oficjalnej definicji oraz dodała, że agencja „nie potrzebuje definicji antysemityzmu, by badać to zjawisko”. Tak więc zarzucanie komukolwiek antysemityzmu na tym blogu, nie ma żadnych racjonalnych podstaw, albowiem każda niepochlebna opinia o Żydach czy Izraelu, każda, nawet najmniejsza krytyka postępowania Izraela czy też nawet pojedynczego Żyda uznawana jest przez syjonistów automatycznie za „antysemityzm”.
    Przypominam tu, że w roku 2005 Europejskie Centrum Monitorowania Rasizmu i Ksenofobii (poprzednik Agencji Praw Podstawowych) przyjęło ową roboczą definicję „antysemityzmu”. Była to jednak zbyt daleko idąca interpretacja, która „antysemityzmem” nazywała każdą krytykę izraelskiego reżimu i zakazywała porównań tego kraju do nazistowskich Niemiec. Zrównanie antysyjonizmu z „antysemityzmem” jest przecież celem wielu organizacji żydowskich i syjonistycznych „autorytetów” na całym świecie, aby tym sposobem ograniczyć a nawet uniemożliwić krytykę izraelskich działań np. względem okupowanej Palestyny. Jednak Europejska Agencja Praw Podstawowych usunęła niedawno ze swojej strony internetowej tą kontrowersyjną definicję na co natychmiast zareagowały organizacje żydowskie.
    Więcej tu:
    http://en.wikipedia.org/wiki/Fundamental_Rights_Agency
    http://electronicintifada.net/content/israel-lobby-uses-discredited-anti-semitism-definition-muzzle-debate/11716

  256. Leonid
    5 marca o godz. 20:57

    Napisal bym ci cos na ten temat, ale pod warunkiem, ze nie doniesiesz na mnie do prokuratury. Bardzo nie lubie miec u nich teczki z numerem akt sprawy.

  257. krzys52
    Obawiam się, że już ją masz, a więc nic nie ryzykujesz…

  258. krzys52
    Zastanawiam się, czy Leonid to rockafella, jeszcze jedna ksywka osobnika występującego pod wieloma nickami, których nawet nie mi się wymieniać? Ale właściwie to po co sobie tym głowę zamulać?
    Bywalcy blogów Polityki rozpoznają zapewne charakterystyczny styl, frazeologię, o poglądach nie wspominając, tegoż kameleona.
    krzysiu52, szkoda „nerw”, czyli take it easy.

  259. Panie Hartman na polskiego Chama jest tylko jedna rada: Polski Pan. Trzeba wspierać odrodzenie się polskiego Jaśniepaństwa. W Polsce brakuje klasy średniej z klasą, odpowiedzialnej oraz szanującej prawo. Ponadto potrzeba nam poczciwego Żyda, Niemca, Amerykanina i Francuza. I to nie na plaster na dupę, tylko aby się od niego miały czego polskie chamy uczyć.

  260. mag
    5 marca o godz. 21:33

    Mag, Serduszko wielo- i wielkoowocowe, Lońka to k.a.g.a.n, ale na pewno nie ta jakaś rokafellerówa. Porównaj choćby polskie litery u niej i u k.a.g.a.n.a. Natomiast z całą pewnością siedzi pod tą maską jakiś bardziej znany na blogu mundek: jego tekst to tak bardzo wymyślony, a nie rzeczywisty życiorys, że aż bije w oczy. To gówniarz spod pisowskiej sztancy, który zza granicy stereotypowo pyszczy przeciw niezidentyfikowanej lewicy, dlatego poprosiłem go o przybliżenie powodów tak szlachetnego obrzydzenia. Nie odpowie, bo nie wie, czemu się brzydzi.

  261. pombocku. Fcesz o obrzydzeniu, masz o obrzydzeniu

    rockafella (15:19 )

    „Mimo, ze sam pochodze z rodziny zydowskiej to jednak sam sie nigdy nie obrazalem, jak ktos mnie nazwal Zydem…Staram sie tez jak moge, dbac o rozwoj mojego kraju i jego kultury, stroniac z obrzydzeniem od wartosci lewicowych, ktore burza porzadek narodowy i godnosc kazdego kraju.”

    No to rzeczywiscie byle jaki z Ciebie Zyd, Fella, jest. Lewica tego swiata zostala praktycznie stworzona przez Zydow, a Ty sie brzydzisz z powodu wartosci lewicowych. Co to za Zyd, ktory sie brzydzi lewicowych wartosci?

    Jak juz jestesmy przy obrzydzeniu odczuwanym z powodu innych niz my ludzi.

    Otoz warto sobie zdac sprawe z faktu, ze katopolskie wyzywanie kogos ‚ty Zydzie’ z obrzydzenia sie wywodzi. Bo to wlasnie obrzydzeniem do Zydow przepelniony byl polski chlop, gdy zapiwszy sie w karczmie do nieprzytomnosci, wolal do karczmarza: polej, parchu! I parch mu polewal. Stawiajac nastepna kreske w swoim brudnym, zydowskim kajecie przy czysto polskim nazwisku: Wolski. Wolski to kwitowal trzema krzyzykami. Po czym snow wolal: polej, parchu!

    Jego obrzydzenie Zydami stawalo sie co raz to glebsze po kazdym parchowym polaniu.

    PS. Fekaliami i tu bedzie zalatywalo. Bo dru Sru gz i tu doszlusowal. Nie ma od tej gnidy ucieczki. Naprawde nie ma. Tak samo jak jej nie ma od antysemityzmu

  262. Taa. Te parchy rozpijaly prawdziwych partyjotow wolskich. I to z powodu tego ichniego przewinienia wobec Narodu Czysto Polskiego tak latwo poszlo z przepuszczeniem ich przez komin. I nasz bohaterski Narod – koniecznie duze N – nie musial tego sam robic! Ktos inny za nasz to zrobil. How convenient for us it was. How convenient.

    PS. Z Jackowa (umownego), od pol wieku prawie juz, ja nadaje. Izwiniajus za makaronizmy. Wynikajace, sila rzeczy, z tak dlugiej emigracji. U Zydow, na ichnich „halach”, zmywalem naczynia, prawie pol wieku temu. Stad ta moja filosemickosc

  263. Skrot ‚gz’ oznacza gnide zwykla. Z blogu Passenta naplynieta. To tak tytulem objasnienia dla nieobjasnionych.

    Chodzi o nie karmienie trolla. Chyba sie wylamalem z tej internetowej zasady antytrollowej. Znowu izwiniajus

  264. Dodaje, wyjasniajaco:

    od zmywania naczyn na chicagowskich „halach” zydowskich pol wieku temu awansowalem do tej samej funkcji we wlasnym domu. Brakuje tylko tacy. I zbiorek tacowych na Izrael. Bo Babciucia to dosyc slaby Zyd. A ja jeszcze slabszy.

    Na „halach” Chicago chodzilo, prawie zawsze, o zbiorki pieniedzy na Izrael. Tam zawsze byly tace. Takie same jak w kosciolach KaKa. I zawsze chodzilo o cashowke na obce panstwo. Albo Izrael. Albo Watykan.

    Uwazam to za najwieksze osiagniecie mojego polwiekowego emigranckiego zycia. Moje dzieci, i wnuki, nie maja wiekszych problemow, z takim rozumieniem swiata przeze mnie przejawianego. No ale co oni/one tam wiedza. Co oni/one wiedza o czymkolwiek. Chyba ze ja sie myle. I to w absolutnie wszystkim

  265. Fedorowicz mial racje. „Prosze bez zyciorysow”. To byla mantra Jacka Fedorowicza gdy wjezdzal w srodowisko polonijne, po obaleniu komuny.

    A ja swoj zyciorys promuje. Znowu izwiniajus

  266. Nie w samym środku Europy, ale blisko, trafia do szpitala na operację pacjentka. Obsługa wylicza, co rodzina ma mu przynieść: ręczniki, koszule nocne, mydło, krem, szampon, oliwkę dla dzieci, wodę niegazowaną. Zanosi się na świetną opiekę. Rodzina przynosi, co potrzeba. Po czterech tygodniach nic z tego nie jest ruszone.

    Sparaliżowana pacjentka trafia do innego szpitala. Po tygodniu rodzina orientuje się, że ich matka ma ciężkie odleżyny. Dzieci organizują dyżury przy matce. Pierwszy, na którego padło, przynosi potrzebne specyfiki i zapas pampersów. Kiedy na drugi dzień przychodzi kolejny dużurny, nie ma nic – wszystko rozkradzione.

    Polskie to chamstwo, czy może niemieckie?

  267. gz=gnida zwykla=glos zwykly

    https://www.blogger.com/profile/07706470005412100647

    Tak wyglada gnida zwykla

  268. Orteq
    Nie masz się czym chwalić.
    Pombocek
    Znów się chwalisz swych chamstwem?
    Mag
    Gdyby nie cenzura i jej „zapisy” na dysydentów, to nie miała byś tych problemów z who is who.

  269. @pombocek
    6 marca o godz. 5:26
    … ręczniki, koszule nocne, mydło, krem, szampon, oliwkę dla dzieci, wodę niegazowaną. Zanosi się na świetną opiekę. Rodzina przynosi, co potrzeba. Po czterech tygodniach nic z tego nie jest ruszone…

    Zgadza sie, tyle ze wody nie trzeba przynosic, stoji w skrzynkach na korytazu

  270. Wlasnie dostalysmy od kolegi z pracy roze z okazji dnia kobiet (jest dopiero w niedziele, ale u nas w niedziele sie nie pracuje.
    Wszyaskim Pania milego Dnia Kobiet

  271. Ja w niedzielę pójdę pod Halę Mirowską kupić jakiś bukiet, bo moja babeczka chce otrzymać kwiaty, aby lepiej się poczuć. 😉

  272. Żorż Ponimirski
    6 marca o godz. 12:24
    .. pójdę pod Halę Mirowską kupić jakiś bukiet..
    jestes z Warszawy?, a bukiet koniecznie 😉

  273. Żorż Ponimirski
    Pod Halą Mirowską są chyba najpiękniejsze kwiaty w Warszawie. W każdym razie największy wybór.
    Pracowałam kiedyś w okolicy. Pamiętasz nieistniejącą już siedzibę ZSL a potem PSL przy Grzybowskiej? Tam mieściła się „moja” redakcja. 8 marca dostawałysmy po goździku (czerwonym) i parze rajstop. Pod koniec dnia pracy odbywało się wspólne z panami biesiadowanie w podgrupach (w tymże budynku). Było wesoło.

  274. Gozdziki takze na Dzien Nauczyciela sie do szkoly nosilo, dd dzisiaj nie wiem dlaczego, ale naprade dzieciarnia miala zawsze gozdziki 😉

  275. advocatus diaboli
    6 marca o godz. 12:32
    Tak, Śródmieście Pn.

    mag
    6 marca o godz. 12:37
    Ba, pewnie, że pamiętam, mieszkałem obok swego czasu. Ze śródmiejską częścią Grzybowskiej jestem mocno związany emocjonalnie. Dużo rzeczy w moim życiu wydarzyło się na tej ulicy.

  276. Żorż Ponimirski
    Przy placu Grzybowskim, nieopodal kościoła, była knajpa wietamska (How Long, czy jakoś tak), w której czasem lądowaliśmy prosto z redakcji, co by się wódeczki napić „pod” tamtejsze rizotto z grzybami moon i bambusem(?)

  277. Mag, nie mogę sobie teraz przypomnieć tego baru. W każdym razie możliwe, że wielokrotnie się mijaliśmy na Grzybowskiej. 😉

  278. Z kazdym przymiotnikiem slowo cham jest obrazliwe. „Polski cham” z poprzedniego wpisu blogowego, to rzeczywisty glupiec prostak, ktory strzela do psa. „Zydowski cham” z tego wpisu, to rozwiniecie tylko poprzedniej tezy o polskim chamie. Przeciez wymienione bluzgi nie charakteryzuja naprawde Zyda, tylko w dalszym ciagu ‚polskiego chama” ( co jest absolutna prawda) i J. Hartman o tym wie. Dlatego znosi to z godnoscia, spokojem, no i dziwi sie,, ze ludzie tak wrazliwi na” polskiego chama”.
    Jak sie nazywa takie zgrabne zmanipulowanie czytelnika?

  279. Za PWN:

    Cham (imię bibl.) -ma, -mie
    cham (prostak) -ma, -mie; -my, -mów

    cham
    1. posp. «o człowieku ordynarnym»
    2. daw. «pogardliwie o chłopie»

    • chamski • chamuś • chamidło, chamisko • chamka • chamica • chamstwo

  280. Do Pana Leonida
    Nie podejmę żadnej dyskusji z Panem ani nic nie bedę Panu wyjaśniał. Szkoda mi czasu na kontakty z oszołomami. A Pan zdaje się takowym być. Antysemitą jest Pan także i to niezaleznie od tego jak Pan ten antysemityzm zdefiniuje.

  281. I jescze jedno do Leonida.
    Kompleksy da się jakoś zwalczyć. Więc zamiast się tutaj produkować warto byłoby poszukać jakiegoś specjalisty od pozbywania się kompleksów. Pan jest zakompleksiony i to co Pan ty wypisuje to tylko dowód, że zasada Newtona (akcja równa się reakcji i odwrotnie) sprawdza się często w życiu. Dla wyjaśnienia: to co Pan tutaj wypisuje i to, czym się Pan tutaj popisuje to newtonowska reakcja. Akcja jest Panu zapewne wiadona a ja moge się jej tylko domyślać.

  282. zyta2003
    6 marca o godz. 14:04

    „Jak sie nazywa takie zgrabne zmanipulowanie czytelnika?”

    Sofistyczne odwracanie kota ogonem – jedynie na tym Hartman jako tako się zna. Gdyby Hartman choć troszkę liznął antycznej filozofii, to być może jakimś cudem by pojął, gdzie prawdziwi filozofowie mieli takich jak on sofistycznych kuglarzy.

  283. Żorż Ponimirski
    To nie był bar ale tylko restauracja, stojąc frontem do kościoła, po lewej stronie, jakby na rogu, w takim bloczku z lat 60. który za cholerę tam nie pasował.
    Lubiłam ulicę Próżną, cudem z wojny ocalałą, gdzie jeszcze niedawno na parterach były przedziwne warsztaciki i sklepiki. Tam m.in odbywały się kolejne Festiwale Kultury Żydowskiej. Odkąd została pięknie zrewitalizowana, jeszcze tam nie byłam, choć z Żoliborza mam niedaleko.

  284. Żorż P.
    Restauracja, bez „tylko” – rzecz jasna.

  285. Victorast
    A masz coś do powiedzenia w kwestii merytorycznej?

  286. tak tak.
    ale ja bym wzial jeszcze ogolniej. czemu z to po wygranej z komuna wciaz jest zle w sensie osob sprawujacych wladze i to nawet nie na najwyzszym szczeblu?
    jest po prostu zle inaczej.
    ale i w sensie bytowej kultury samego ludu—-tez jest zle.
    bloto—chociaz i nie Syberyjskie.

  287. Panie Leonid. Oczywiście mam i merytorycznie napisałem moje zdanie do Pana Hartmana, co sądzę o jego blogu. Ale do dyskusji na inne tematy (Pan zmienił temat i nie ma to nic wspólnego z blogiem Pana Hartmana) mam swoje środowisko i Pan do niego nie należy. A jeśli chce Pan wiedziec więcej o mnie, to polecam jedną z moich powieści (politthriller z elementami retrospekcji o hollocouście): „w matni” albo (bo pisze Pan o tym, że mieszka Pan poza Polską) niemieckie oryginalne wydanie: „in der schlinge; cztery dni we frankfurcie nad menem”. Ale tutaj proszę mnie już nie „zachęcać” do dyskuski z Panem. Nie mam po prostu ochoty.

  288. tytuł niemiecki to „in der schlinge; vier tage in frankfurt am main” (a nie cztery dni…. ; to było zapędzenie się po polsku)

css.php