Reklama
Polityka_blog_top_bill_desktop
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot1
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot2
Loose blues - Jana Hartmana zapiski nieodpowiedzialne Loose blues - Jana Hartmana zapiski nieodpowiedzialne Loose blues - Jana Hartmana zapiski nieodpowiedzialne

14.08.2015
piątek

Zjednoczona Lewica!

14 sierpnia 2015, piątek,

Zarejestrowaliśmy Koalicyjny Komitet Wyborczy „Zjednoczona Lewica”. To gest symboliczny i formalny, ale bardzo wymowny. Nie tracimy wiary, że tym razem nam się uda, choć zostało już tak niewiele czasu.

Gdy wiosną, w efekcie „listu profesorów”, powołaliśmy w szerokim gronie inicjatywę zjednoczenia lewicy Wolność i Równość, nawołując do partnerskich rozmów nie o „jedynkach”, lecz o dobrym programie i mocnych, wszechstronnych listach, wyzwanie podjęło OPZZ i związane z nim bliskimi więzami SLD.

Rozpoczęły się rozmowy, które może nie były w pełnym tego słowa znaczeniu partnerskie, lecz jednak różniły się od typowych partyjniackich „deali”, czyli pokątnego handlu miejscami na listach, połączonego z przekupstwem i szantażem.

Tak to najczęściej wygląda w polityce, lecz naszą ambicją było porzucić te brzydkie obyczaje i zacząć uprawiać politykę w nowy sposób: przyjaźnie, transparentnie, po partnersku. Wierzyliśmy w szeroką, otwartą koalicję, w której bardziej niż aparat partyjny i jego interesy liczyć się będą prawdziwi działacze społeczni. Niestety, niektórzy koledzy nie wytrzymali tej „presji”.

Jakiś czas temu doszło do zawarcia pokątnego układu między Leszkiem Millerem i Januszem Palikotem, którzy bez wiedzy, a tym bardziej zgody partnerów, przyznali sobie odpowiednio 25 (!) i 10 (!) „jedynek”, ogłaszając następnie niekonsultowane z partnerami nazwiska swoich kandydatów. Swój układ, zawarty całkowicie oddzielnie, narzucony partnerom i ogłoszony niczym jakiś fakt dokonany, nazwali „zjednoczeniem lewicy”, próbując tym sposobem całkowicie przywłaszczyć sobie zafałszowany i zepsuty przez ich własny partyjny egoizm i arogancję nasz wspólny projekt.

Dziś więc przypomnieliśmy kolegom z SLD, że nie mają praw własności w tym zakresie i że nie zamierzamy biernie patrzeć na to, jak pokątny „deal” Leszka Millera z Januszem Palikotem, sprzedawany opinii publicznej jako „zjednoczenie”, prowadzi lewicę do zguby. Swoją drogą jakiż to paradoks, że muszę to mówić akurat ja, który przez trzy lata pracowałem na rzecz porozumienia SLD i TR, póki jeszcze TR realnie istniał…

Z Sojuszu Lewicy Demokratycznej została może jedna trzecia tego, co miał jeszcze po przegranych wyborach 2011 r. Z TR nie zostało w zasadzie już nic. Kilkadziesiąt osób, trochę długów, dwa znane nazwiska. Sojusz Millera z Palikotem nie ma żadnych szans na przekroczenie progu 8 proc., wymaganego dla koalicji partyjnych.

Elektoraty SLD (5 proc.) i TR (1 proc.) nie dodają się do siebie, a przywłaszczenie sobie chwały „jednoczycieli” przez Millera i Palikota zostanie bez trudu zdezawuowane przez wyborców lewicy, którzy wszak nie są głupi. Premii za jedność nie będzie. Bo nie ma jedności, gdy oszukuje się i lekceważy koleżanki i kolegów. Potencjał lewicy nie leży dziś w markach partyjnych (bo wszystkie są zużyte!) ani w „strukturach” partyjnych (bo wszystkie partie mają struktury szczątkowe), lecz w osobach działaczy społecznych, których mamy w Polsce tysiące.

To oni, a nie nasze „sojusze”, „ruchy” i „unie”, są siłą, która musi się zjednoczyć. Politycy powinni być promotorami i notariuszami tego procesu. Zadaniem polityków lewicy jest wprowadzić żywioł społeczny do Sejmu, a nie ratować własne szanowne zadki. To drugie jest zresztą możliwe tylko wtedy, gdy zrealizuje się to pierwsze.

Od samego początku, gdy z myślą o jednoczeniu lewicy zakładaliśmy WiR i prosiliśmy wszystkich o konstruktywne i uczciwe rozmowy o realnych aktywach polskiej lewicy, część kolegów wolała zamiast tego „gadać o jedynkach” za cienkim parawanem dość płytkich i chaotycznych rozmów programowych. Od kogoś usłyszeliśmy nawet, że jeśli chcemy zrobić coś wielkiego (czytaj: zjednoczyć lewicę), to na początek możemy umyć konia.

To nawet całkiem dowcipne. Osobiste ambicje, miłość do poselskich pensji, urazy i partyjne egoizmy przez dobry kwartał walczyły o lepsze z duchem uczciwej współpracy. I oto znaleźliśmy się w punkcie, w którym kalendarz zmusza nas do ostatecznych porozumień. Czas stroszenia piórek, pasjansów z „jedynkami”, wrednych handelków i pokątnych partyjek pokera na zapleczu – zdecydowanie już się skończył. Porzućmy te gierki. Pomyślmy o milionach Polek i Polaków patrzących z niesmakiem na to, co wyrabiamy.

Jest tylu świetnych ludzi na polskiej lewicy! Jest tylu działaczy, tyle organizacji, stowarzyszeń, fundacji… Wyjdźmy z ciasnych ogródków naszych partii i otwórzmy się wreszcie na tę wielką przestrzeń lewicy społecznej i na problemy ludzi pracy, ludzi starszych, ludzi niepełnosprawnych, bezrobotnych i bezdomnych, wyzyskiwanych i pozbawionych życiowych perspektyw, chorych i pokrzywdzonych przez los – tych wszystkich, dla których i przez których istnieje lewica.

Lewica, nie tylko w Polsce, stała się ofiarą swojego wielkiego dziejowego sukcesu. Zrobiła swoje i może odejść? Lewica to przecież ośmiogodzinny dzień pracy, renty i emerytury, powszechny system ochrony zdrowia, budownictwo spółdzielcze i komunalne. Te wszystkie oczywiste rzeczy istnieją na świecie, bo wywalczyła je w ciągu drugiej połowy XIX i pierwszej połowy XX wieku światowa lewica.

A i w dzisiejszej Polsce najważniejsi politycy mówią językiem lewicy, gdy szukają głosów wyborców. „Idą do ludzi”, „słuchają, rozumieją, pomagają” i w ogóle przyjmują „perspektywę zwykłego człowieka”. I bardzo dobrze! Oby tak dalej. Ale nic z tego nie będzie, jeśli w polskiej polityce nie będzie prawdziwej lewicy, dla której sprawy bezrobotnych, wyzyskiwanych i dyskryminowanych to nie „tematy na wybory”, lecz chleb codzienny politycznej roboty. Bez lewicy Polska bez reszty stanie się łupem polityków-karierowiczów, zblatowanych z biznesem i różnego rodzaju lobbystami, a wszystko to za bezpiecznym parawanem świętoszkowatego niby-patriotyzmu i konserwatywnej ideologii.

Bez lewicy na scenie politycznej człowiek pracy nie ma prawdziwej ochrony i oparcia w państwie. Bez lewicy na scenie politycznej nie ma mowy o równości szans i dochowaniu przez państwo konstytucyjnych gwarancji swobód osobistych i obywatelskich, a zwłaszcza o zabezpieczeniu osób i grup społecznie słabszych przed dyskryminacją.

Jeśli zawiedziemy Polki i Polaków, którzy od tylu lat czekają na uwolnienie ich z uścisku dwóch z pozoru nienawidzących się, lecz de facto symbiotycznych względem siebie prawicowych partii, zasłużymy sobie wszyscy na polityczny niebyt. A tak może się stać, jeśli w tych wyborach pójdziemy osobno, rozbici i pełni wzajemnej urazy lub jeśli zamiast zjednoczonej lewicy wystartuje w nich sklecona byle jak łajba, mająca dowieźć raz jeszcze Millera i Palikota do Sejmu.

Ten pierwszy wariant jest dziś bardzo prawdopodobny, gdyż ukonstytuowała się grupa zdolna zebrać podpisy pod listą konkurencyjną w stosunku do koalicji SLD-TR. Tylko czy musi tak się stać? Czy mamy na złość sobie nawzajem poodmrażać sobie (każdy swoje) uszy? Bądźmy nareszcie poważni, uczciwi i odpowiedzialni. Albo zabierajmy swoje zabawki i idźmy do domu.flagi

Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_mobile
Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_desktop

Komentarze: 126

Dodaj komentarz »
  1. Zgadzam się, jednak zagrał bym na przeczekanie. Niech wezmą stołki, to tylko 4 lata. A my, tu na dole popracujemy, stwórzmy bazę i bądźmy gotowi do następnych wyborów. Jestem przekonany, że to obecne lokomotywy mogą wtedy starać się o poparcie takiej siły. Tworzenie czegoś, mimo istniejących struktur, w pewien sposób „na chybcika”, może tylko dobić już i tak paskudną atmosferę na lewicy i postawi tą inicjatywę obok istniejących, zdewaluowanych formacji. Stało się tradycją podkradanie pomysłów i głoszenie ich jako własne. Głośno i z przekonaniem. 10 razy powtórzone utrwali się jako prawda. Pozostaje jednak do zrobienia robota z takimi inicjatywami związana, a tu potrzebny jest pomysł na realizację i baza społeczna. To może ewenement, ale może trzeba stworzyć partię od dołu, od podstaw. Bez wiecznie tych samych przywódców i twarzy. Zagrał bym na przeczekanie, ale ja lubię pokera…

  2. Do 15 września 2015 r. pozostały 4. tygodnie, aby zgłosić do Państwowej Komisji Wyborczej listy kandydatów na posłów i senatorów. Kiedy zrobi to Zjednoczona Lewica? Do wyborów parlamentarnych, które odbędą się 25 października br. pozostało niewiele ponad 2 miesiące; czy Zjednoczona Lewica posiada już program wyborczy uzgodniony przez SLD,Twój Ruch, Unię Pracy, Zielonych, Partię Demokratyczną i inne partie, stronnictwa lewicowe? Jeśli na te proste pytania nie usłyszymy szybkich odpowiedzi, to nici ze zdobyciem przez Lewicę miejsc w sejmie i senacie! Wtedy okaże się, że po raz pierwszy od 70. lat w parlamencie nie będzie przedstawicieli naszej polskiej lewicy!

  3. Prof.Hartman jest duzo bardziej cenny jako filozof i komentarzysta o cietym jezyku niz jako polityk. Rozumiem panskie oddanie sprawom lewicy ale watpie w skutecznosc panskich apeli. Duzo lepiej przysluza sie Pan budowaniu lewicy swoimi blyskotliwymi i celnymi komentarzami do naszej rzeczywistosci. Moze nie tyle buduje Pan formacje lewicowa, ile wprowadza idee lewicy do naszych umyslow, a to raczej wazniejsze. Moge chyba mowic w imieniu wielu czytelnikow tego blogu i prosic Pana o pozostanie soba, tzn. filozofem-etykiem o wnikliwym, dowcipnym i czesto szyderczym spojrzeniu pasjonata na nasze polskie sprawy. Takiego Pana polubilismy i takiego chcemy Pana miec.

  4. Reklama
    Polityka_blog_komentarze_rec_mobile
    Polityka_blog_komentarze_rec_desktop
  5. Panie Hartman, spór o miejsca na listach wyborczych, aczkolwiek ważny, powinien mieć jednak trzeciorzędne znaczenie. Dla was był jednak pierwszorzędny, co wynika z pańskiego artykułu. W tej sytuacji w sercach wyborców powstał głęboki żal. Wszystko wskazuje na to, że najważniejsze są ewentualne stołki.

  6. Przyłączam się do apelu @kruka. Panie profesorze, zostaw Pan tę praktyczną politykę, rób Pan to, co umiesz najlepiej: pokazuj Pan polskie wady, „rozdrapuj rany”, nie szanuj „wartości” (pseudo), biczuj polskiego kołtuna i wpuszczaj Pan do Polski świeże powietrze, żebyśmy tylko skisłym zapaszkiem endecji nie oddychali. „Wirów” Ci u nas nie tylko dostatek, ale i nadmiar, niedostatek zaś dobrych felietonów, trzeźwych sądów i błyskotliwych point. Zostaw Pan „głodujące dzieci” (nie zginą, Szydło z Dudą je nakarmią, Miller przyhołubi, Kopacz wyleczy), zajmij się Pan głodnymi sensu inteligentami – to pańska rola. Czy taki Słonimski chciał być premierem czy choćby posłem i zmarnować swój talent i wpływy? Wedle mnie znacznie ważniejszym zadaniem dla Pana jest ratowanie zagrożonej wyginięciem inteligencji, a nie lewicy, która, z całym szacunkiem dla Pana i jej, poradzi sobie teraz lub nie poradzi, ale obędzie się to bez Pana ja cygańskie wesele bez marcepanu.
    Niech Pan pisze, Panie Profesorze, choćby wydawało się czasem, że to pisanie na Berdyczów. „Felietony nie płoną” 😉

    (napisałem dłuższy post, ale mi go wcięło, może to i lepiej, bo właściwie chodzi mi o Hartmana, a nie o analizę sytuacji lewicy, tak że przypadek był tu dobrym redaktorem 🙂

  7. @kruk
    Podpisuję się pod twoim wpisem obiema rękami. Jeśli będzie nas więcej to może coś to da do myślenia prof. Hartmannowi.

    Prostego, biednego, upośledzonego… człowieka interesuje tylko KASA, KASA, KASA. Jesteście w stanie w obietnicach przebić Dudę?

  8. Im bardziej obserwuję te różne wygłupy tzw. „ludzi lewicy” i różnego rodzaju sekciarskich grupek, tym bardziej utwierdzam się w przekonaniu, że bez przeżycia prawicowego piekła nic ciekawego nie wydarzy się na lewicy. O większości tych nazwisk i grupek po wyborach już nie usłyszymy – z prostego powodu: ich aktywność skupia się tylko na wyborach i wybucha na krótko przed nimi. Później nie słychać już o żadnych działaniach. Nie słyszałem tych wszystkich nazwisk np. w kontekście strajków, protestów ulicznych, spięć z administracją państwową, represjami policji czy prokuratury. Panie Hartman, niech może zacznie Pan od zorganizowania strajku na UJ w sprawie podwyższenia płac. Zobaczymy na ile jest Pan sprawnym organizatorem i działaczem politycznym. I ile osób uda się Panu przyciągnąć do wspólnego działania. Na razie jest to tylko zwykłe biadolenie i dziecinada.

  9. Panie Profesorze ,,Jest tylu świetnych ludzi na polskiej lewicy!”? WTF?! Kto jest tym świetnym człowiekiem Lewicy? Miller? Dla mnie odrażający aparatczyk będący dowodem, że prawackie tęsknoty i pretensje o brak mordów w w 1989r mają podstawy. Ten typ ze swoim wspólasem Kwaśniewskim wypełnił prawackie kabałki o tym , że Lewica to degeneracja, złodziejstwo, pzrekręty najprawdziwszą treścią. Dziś ludzie poszkodowani przez polski kapitalizm głosują na swojego wroga czyli PiS. Ich ,,lewicowym” kumplem był Kulczyk. Budowniczy oligarchicznego imperium. Nic nie wymyślił, nic nie wynalazł. Z pomocą postkomunistów (głownie ale solidaruchom także jego pieniądze nie śmierdziały) zbudował swoją potęgę. nie jak Bill Gates lub Steve Jobs ale jak Chodorkowski, Abramowicz czy Bieriezowski. To są koledzy ,lewicowców” ze zjednoczonej lewicy.
    Ci działacze powinni się od tego trzymać jak najdalej, ktoś z komentujących proponuje zacisnąć zęby i przeczekać 4 lata prawackiego szału jak nas czekają. Pozwolić by ,,oni” (,,lewicowcy”) zeszli ze sceny. Może biologia przyjdzie z odsieczą? Życzę SLD przekształcenia się w taką klikę jak ich koleżanka z czasów PZPR SD – grupka cwaniaczków żyjąca pod przykrywką ,,partii politycznej” z wynajmów etc. Pan Miller nie musi szmacić polskiej polityki bardziej niż to zrobił – obecny szał prawacki to pokłosie ich (Kwaśniewskiego i Millera)działań.
    Panie Profesorze dziś Lewica ma problem – zajmuje się wszystkim ale nie swoimi podstawami. Karol Marks powiedział (upraszczając) byt określa świadomość. Lewica odleciała w (nie)świadomość a byt zostawiła neoliberałom. Dlaczego? 50 tyś/mieś za doradzanie Kulczykowi dla Kwaśniewskiego nie było za darmo bo doktor Jan za darmo nic nie dawał.
    Panie Profesorze prze walką o prawa zwierząt czy o ekologię zajmijmy się umowami śmieciowymi i wyzyskiem ekonomicznym zatrudnionych. Gdy lewica zajmie się poprawą bytu pracowników na śmieciówkach, poddanych wyzyskowi ekonomicznemu (a taki jest kraj zbudowany przez Kwaśniewskiego i Millera) wtedy ludzie mieli będą ,,wolne moce przerobowe” na tak zajmujące dziś lewicę zagadnienia. Jeżeli lewica się tymi ludźmi nie zajmie to zajmą się nimi (już się zajmują) Kukiz i Korwin. A tego by Pan pewnie nie chciał.

  10. O Palikocie nie piszę – taki potencjał intelektualny tak koncertowo zmarnowany. Albo to była ściema marketingowa PO by zamulić progresywny elektorat albo…Bo od wejścia do Sejmu Palikot zrobił wszystko by swoją partię zarżnąć. Pomijam jakość ludzi, którzy weszli do Sejmu z jego list do Sejmu. To wykładnia po co się tam idzie. Chyba jedyną pozytywną pamiątką po Palikocie nam zostaną Biedroń i Nowacka. To wcale nie mało.

  11. Nie rozumiem w czym problem, profesorze Hartman. Jeżeli jest tak, jak Pan pisze, że nie zależy Wam na stołkach, a jedynie na SPRAWIE, to na co jeszcze czekacie? Wycofajcie się ze startu do Parlamentu, bo tylko rozpraszacie głosy. Poprzyjcie lewicę stołkową, zawierając z nią merytoryczne porozumienie. Oni mają stołki i wpływ na ustawodawstwo a Wy jesteście ich intelektualnym zapleczem. Opracowujecie rzetelne analizy i programy. Nie mylić z pajacowaniem, na warszawskim rynku, ze ścinaniem głowy. I do roboty!

  12. @Sławczan
    „O Palikocie nie piszę – taki potencjał intelektualny tak koncertowo zmarnowany”
    doradcą Palikota był Hartman, razem odstawiali szopki na warszawskiej starówce zamiast solidnie pracować

  13. Slawczan
    14 sierpnia o godz. 9:12
    Nie ma tu potrzeby wymieniania jakichkolwiek nazwisk z tzw lewicy. Miller, Palikot, Kwaśniewski lub Cimoszewicz nie są już żądną lewicą i szkoda tylko zawracać ludziom głowę wymieniając tych pajaców lewicy kapitalistycznego neoliberalizmu. Należy zacząć wszystko od początku, od samego Marksa i od zdefiniowania co w obecnych warunkach władzy banków, pieniądza, mediów korporacyjnych i agresywnego imperium militarnego z 1500 bazami wokół globu powinna robić lewica. Co w sferze społecznej, socjalnej, politycznej i kulturalnej. Ktoś to powinien jasno wyklarować ludziom językiem prostym i zrozumiałym dla Polaka, Europejczyka, Jankesa lub mieszkańca slamsów. Wszyscy tego unikają jak ognia, z Hartmanem włącznie.

  14. Chybiony ruch. Politycznie – skazany na klęskę. Etycznie – raczej wątpliwy. Wygląda to na arcy-polską „chytrość” planktonu. W końcu, to jednak właśnie Miller z Palikotem stworzyli szyld „Zjednoczona Lewica”, a profesor Hartman et consortes zwyczajnie ów szyld podwędzili. I jakież tam są tuzy w tej Waszej zjednoczonej przeciw Millerowi i Palikotowi lewicy? Jakie marki polityczne? Biało-czerwoni… Na czele z Napieralskim, dyżurnym katolikiem i przeciwnikiem związków partnerskich? WiR… Czyli profesor Kik, stary PZPR-owiec i „lewicowiec”, który twierdzi, że lewica powinna porzucić światopoglądową agendę? RSS… Ikonowicz, który nie będzie walczył o prawa gejów, a wyłącznie o bezdomnych?

    Pan, Panie Profesorze, spełnia dziś funkcję grabarza lewicy, i jest Pan postmodernistyczną mutacją szlachetki, który własne ambicyjki i iluzyjki przenosi ponad dobro publiczne. I jeszcze te solenne tony, oracje ex-catedra. Już od dłuższego czasu retorycznie przypomina Pan sarmackiego plebana, który założył lewicowy ornat i dzwoni na trwogę. Coś Panu, owszem, dzwoni, ale w jakim kościele? Mgła, ćma i dym… I Pan w tej ćmie się zatacza. Kabotynada do rozpuku oraz warcholskie kołpaczenie (jak rzekłby Witkacy)… PODSUMOWUJĄC: Jeśli lewica w tych wyborach utonie, to właśnie przez Pana oraz Pańskich kamratów – Napieralskiego, Kika, Ikonowicza. Bo to, że Wy utoniecie, jest więcej niż pewne, gorzej, że pociągniecie za sobą innych. Wstyd!

  15. @TEODOR PARNICKI
    sam bym tego lepiej nie ujął: „postmodernistyczną mutacją szlachetki, który własne ambicyjki i iluzyjki przenosi ponad dobro publiczne”,
    brawo, dokładnie tak!!!

  16. Komu potrzebna jest lewica?
    Chyba tylko tym, którzy chcą na lewicowych hasłach, jakoś dostać się do sejmu.
    Trudno uwierzyć, że ktokolwiek poprze takich „lewicowców” jak Miller & co.
    Polacy są genetycznymi prawicowcami i w najbliższej, a pewnie i w dalszej, przyszłości to się nie zmieni.
    A tak na marginesie – ci którzy chcieliby być centrowcami – tak przynajmniej o sobie mówią, prezentują zachowania typowe dla skrajnej prawicy; tzw. lewica skutecznie wepchnęła nas w objęcia klechów – o czym tu rozmawiać?
    W Polsce obowiązuje jedna opcja: prokościelna, a deklaracje są pustymi słowami.

  17. @sugadaddy
    „Polacy są genetycznymi prawicowcami i w najbliższej, a pewnie i w dalszej, przyszłości to się nie zmieni.”

    Obyczajowo, tak. Socjalnie, do bólu lewicowi: czekają kto im co da, kto się o nich zatroszczy, wyręczy, zbawi i dowartościuje.

  18. @moskwasadowa
    ” “rozdrapuj rany”, nie szanuj “wartości” (pseudo), biczuj polskiego kołtuna i wpuszczaj Pan do Polski świeże powietrze, żebyśmy tylko skisłym zapaszkiem endecji nie oddychali.”

    Nie tędy droga!
    Z „rozdrapanych ran” rodzą się infekcje. Powie Ci to każdy lekarz i każdy badacz zjawisk społecznych. Również infekcje w postaci wtórnego zakażenia „skisłym zapaszkiem endecji”.
    Brak szacunku uniemożliwia jakikolwiek dialog. A bez niego nie ma porozumienia. Trzeba rozmawiać nawet z tymi, których wartości nie podzielamy. Bo to, co dla „nas” jest „pseudowartością”, dla „nich” jest „wartością”, dla której gotowi są zginąć. Albo i zabić. Brak szacunku dla cudzych „wartości” to zaproszenie do konfliktu i nienawiści. Można, a nawet trzeba dystansować się od tego, co różni ludzie uważają za wartość. Ale nawoływanie do nieszanowania tego, co arbitralnie, uzna się za pseudowartość, to krok w złym kierunku.
    Biczowanie jest formą kary. Już behawioryści udowodnili, że edukacyjne zalety kary można o kant d… rozbić.
    Jednym słowem kompletnie błędny dobór narzędzi do zmiany polskiej mentalności.
    A obsadzanie Jana Hartmana w roli Wielkiego Wychowawcy Narodu Polskiego ….
    Dla mnie równie komiczne jak koronowanie pewnego żyda na króla Polski 😉

  19. @Pankracy
    Po pierwsze: używam pewnej konwencji, której Pan wydaje się nie zauważać, pod drugie: być może miałby Pan rację, gdyby mi szło o nauczanie w szkole powszechnej, ale mi nie chodzi, po trzecie: zachowując wszelkie proporcje, taki Boy na przykład był całkiem dobrym „Wielkim Wychowawcą Narodu Polskiego”.

    Poza tym wydaje się Pan mylić dwie rzeczy: szacunek dla człowieka z hipokryzją nakazującą nie nazywać głupoty i kłamstwa po imieniu. Rolą inteligenta (nie polityka, dlatego właśnie postuluję, żeby H. od polityki praktycznej odszedł) jest miedzy innymi burzyć „cokoły na których nie stoi już nikt” (nie młotem, ale dajmy na to sylogizmem) i drzeć się na wiecznych polskich imieninach u cioci, że „Ciocia jest naga”, jeśli jest, a u nas jest, w dodatku ma endecką demencję 😉

  20. @TEODOR PARNICKI
    Dostrzegam przynajmniej dwa felery w Pańskim rozumowaniu. Owszem, w obecnych realiach jedynym możliwym do osiągnięcia „sukcesem” lewicy byłoby pewnie umieszczenie Millerowej i Palikotowej „skleconej łajby” w parlamencie i wszelkie inne działania są skazane na porażkę (w sensie bieżącego sukcesu politycznego). Tyle że co to jest właściwie za sukces? Joński położy się wzorem Rejtana w drzwiach sali obrad podczas uchwalania konstytucji a la Orban? Wątpię, a koszuli to już na pewno nie rozedrze;).
    Czy taka lewica ma szansę na przyciągnięcie wyborców? W mej opinii nie, myślę nawet, że będzie od lewicy ludzi odstraszać, a nie przyciągać. Co zatem w następnej kadencji?
    Lewica znajduje się w sytuacji fatalnej, bo nawet potencjalnie „podemosowa” czy „syrizowa” część elektoratu została u nas w tym rozdaniu wchłonięta przez Kukiza, Korwina, a teraz przepływa do PiS-u.
    Wkłada Pan do jednego wora i H. (nie tylko jego), i osobników z zupełnie innej bajki, zapewne kierując się tym, że w sumie ich działanie przyniesie słusznie przewidywany skutek, ale to nie takie proste mym zdaniem, bo choć dobrymi intencjami podobno piekło jest brukowane, to jednak intencje się liczą, a ja bym Hartmanowi i części burzących się przeciwko obecnemu stanowi lewicy złych nie przypisywał i nie mianował z góry warchołami, bo jedynie oni są w stanie kiedyś stworzyć jakąś nową jakość.

    (poza tym przepraszam za brak kontynuacji u Passenta, nie mogłem się przemóc na widok niektórych wpisów, ręce mi opadły…)

  21. Od pary lat udzial pensji w PKB w Polsce spada o prawie 1% rocznie, udzial umow smieciowych dramatycznie rosnie, poziom ochrony zdrowia spada, generalnie coraz wiekszej grupie ludzi zaglada ryzyko biedy, jakiej nie bylo od jakis 60-tych lat.

    I ludzie zaczynaja rozumiec, ze jest to wynik reform robionych tez przez SLD, czy wspieranych przez TR/Ruch Palikota. Zaczynaja tez rozumiec, ze reformy w oparciu o chora nieoliberalna doktryne lansowana przez czesc elit postsolidarnosciowych i wiekszosc postkomunistycznych, sa przyczyna obecnych problemow.

    Tym samym glownym problemem wiekszosci sa sprawy bytowe, a nie swiatopogladowe. I dlatego sporo wyborcow lewicowych zaglosowalo na Dude i zaglosuje na PiS, bo SLD/TR sa zwyczajnie niewiarygodne, jako partie prospoleczne. A PiS mowi spolecznym, propolskim jezykiem, a nie jezykiem neoliberalnej doktryny ekonomicznej.

    Ewentualnie na partie RAZEM, ktora ma jasny prospoleczny program i jest bardzo wiarygodna, choc niedoswiadczona. RAZEM swietnie zrobila, ze sie nie przylaczyla. Gdzie sie dwoch bije, tam trzeci korzysta. Moze zdobeda 3% i beda mieli troche pieniedzy na rozwoj. I rowniez swietnie robi, ze nie ma na glownym standarze postulatow swiatopgladowych. Wiekszosc potencjalnych, lewicowych wyborcow nie jest lewica swiatoglaodowa, tylko lewica spoleczna.

    SLD zostaje malutki elektorat emerytow urzedniczo/wojskowo/milicyjnych, a TR i Prof. Hartmanowi grupka pieniaczy antyklerykalnych, ktorzy poza tym swiata nie widza + grupka przyzwyczajonych, starszych niz 60 lat.

    A stolkowe rozwazania Pana Prof. sa smieszne, poniewaz glowna ich rola jest ostrzezenie dla SLD/TR, bo wzieli sobie za duzo jedynek. Podobnie zreszta zrobil Adam Ostolski z Zielonych, wiec zwyczajnie sie umowiona na taka linie komunikacyjna. Starzy towarzysze Was rozgrywaja i nie traktuja jak partnerow, tylko jak konkurencje do tego samego elektoratu.

  22. @moskwasadowa
    prawidłowości zachowań społecznych nie zmieniają się w zależności od miejsca, w którym zachodzą zjawiska społeczne.
    Porównanie JH do Boya, no cóż, wolno Ci. Mnie by to porównanie nie wpadło do głowy. I nie przyjmuję go. Z wielu powodów.
    A jeżeli ma być bez hipokryzji. Odnoszę wrażenie, że na temat „polskiego kołtuna” najwięcej krzyczy pseudointeligencja, zwłaszcza medialna. Czyli pieczarka polska – wychowana w ciemności, karmiona g… – której się wydaje, że jest światła, bo ma biały kolor (liznęła trochę wiedzy). Polsce tak samo szkodzi polski kołtun, jak i polska pieczarka 😉
    PS. Proponuję żebyśmy dali sobie spokój z „panowaniem” i, zgodnie z blogowymi zwyczajami, przeszli na „ty”. Proponuję wirtualnego pertyka 🙂

  23. @Pankracy
    Owszem, „prawidłowości” zmieniają się jak najbardziej „w zależności do miejsca”, dlatego na przykład inaczej pisało się do „Wiadomości literackich”, a inaczej do „Małego dziennika” ;)))
    Nie porównuję H. do Boya, (tam jest: „zachowując…”), bo na razie byłoby to porównanie śmieszne, pogadamy za lat 20, ale cele ich są podobne.
    Ryzykując okrzyknięcie mnie pieczarką lub szklarniowym ogórkiem nawet, będę upierał się przy istnieniu polskiego kołtuna, który wieczny jest (na razie), ma się dobrze, mutuje nawet (może w pieczarkę właśnie?) – kołtuństwo jest u nas prawicowe i lewicowe, a brak zachowania choćby pozorów kołtuństwa zawsze skazuje na ciężkie życie outsidera:)
    Pisze już Kitowicz: „kołtuny lubo się znajdują w całej Polszcze i Litwie dosyć obfito, biorąc jednak proporcyją do innych województw, można twierdzić, że w Księstwie Mazowieckim” samo centrum i korzeń powszechny sobie założyły” (zmieniło się tyle, że teraz chyba na Podkarpaciu 🙂

    Z „panownia” zrezygnuję z chęcią, o ile nie dyshonorem będzie dla Ciebie bycie na ty z Pieczarką 🙂

  24. Kontrowersje odnośnie p.kołtuna czy p.pieczarki winny uwzględnic wielowiekowy oportunizm p.ludu ,który tylko dzięki mimikrze przetrwał niezmieniony .Zawsze w tych czasach czując się „pod okupacją” ,taką czy inną.Pozostał w p.ludzie zdrowy rozsądek rozróżniający opresyjnych Onych ,których wykiwanie jest dobre,od pomocnych Naszych ,których wykiwanie może się zdarzyc tylko jeżeli przynosi korzyści namacalne.
    Onych ,terozki reprezentują UE,Rząd RP (jak zawsze) oraz „hołota lewacka” reprezentowana np przez JH.
    Naszych reprezentują np ARR ,jeżeli płaci za morgi nieistniejące,pleban jeżeli nie zdziera nadmiarowo ,siłą tradycji,oraz KRUS płacący za frajer.

  25. @ moskwasadowa, 14 sierpnia o godz. 14:26

    Z pewnością ma Pan dużo racji.

    Niemniej, zwróciłbym uwagę na dwa sondaże sprzed paru dni (oraz sprzed rozłamowej inicjatywy Hartmana et consortes [proszę wybaczyć ten skrót myślowy]). W sondażu ewybory.eu Zjednoczona Lewica miała 12% (http://pl.blastingnews.com/polityka/2015/08/najnowszy-sondaz-zjednoczona-lewica-przed-kukizem-pis-nadal-utrzymuje-przewage-nad-po-00511267.html), zaś w sondażu przeprowadzonym przez Millward Brown – 8% (http://polska.newsweek.pl/sondaz-millward-brown-poparcie-dla-partii-politycznych,artykuly,368445,1.html).

    Z tego wynika, że wyborcy już na wstępie dawali ZL kredyt zaufania. Dziwnym trafem następnego dnia w mediach pojawiły się newsy dezawuujące tę inicjatywę – np. wywiad z prof. Kikiem, który występuje jako rzekomo niezależny ekspert, podczas gdy jest (był?) ściśle związany z WiR, a zatem jego krytykę pod adresem ZL można oskarżać o stronniczość (http://wiadomosci.onet.pl/tylko-w-onecie/prof-kazimierz-kik-miller-i-palikot-chca-grac-jak-kaczynski-wywiad/hjq7km). Cała ta sytuacja nasuwa nieprzyjemną myśl, że ludzie pokroju prof. Hartmana czy prof. Kika odgrywają rolę pożytecznych pionków w przedwyborczej gierce, jaką z jednej strony prowadzą media pisowskie (wyeliminowanie lewicy jest im na rękę, gdyż wówczas przynajmniej część wyborców „lewicowych” może postawić na Kukiza, zwiększając tym samym szansę ewentualnej koalicji prawicowej na sejmową większość kwalifikowaną, dającą możliwość zmiany konstytucji), z drugiej – media peowskie (środowisko GW sukcesywnie osłabia szeroko pojętą lewicę, licząc na przejęcie części liberalnego elektoratu przez PO lub Nowoczesną.pl , które z perspektywy Michnika mają stanowić ideologicznie pożądana zaporę na drodze PiS do władzy).

    Kolejna sprawa. Jeśli ZL wejdzie do parlamentu, to PiS nie zdobędzie większości kwalifikowanej i „Joński” nie będzie musiał „rejtanizować” w obronie konstytucji. Dzisiaj tymczasem „rejtanizuje” prof. Hartman, i to w wybitnie złym stylu – dość kabotyńsko krzycząc „No pasaran!” pod adresem „złej” lewicy.

    Ja bynajmniej nie twierdzę, iż jest ona „dobra”, niestety, w obecnej sytuacji warto wejść nawet w koalicję z diabłem – byle tylko zatrzymać orbanizację Polski. Przy tym zwróciłbym uwagę, że Napieralski czy Ikonowicz to naprawdę nie orły, zatem na lewicową innowację w ich wydaniu raczej bym nie liczył. W tej sytuacji pozostaje tzw. „zła matematyka”, czyli pozbawiona złudzeń kalkulacja. W ramach tej kalkulacji zadałbym kluczowe pytanie: Kto ma dziś więcej zasobów – finansowych, organizacyjnych, kadrowych? Grupa Napieralskiego, czy Miller i Palikot? Moim zdaniem jednak ci drudzy.

    O tym zaś, jak wyglądają stosunki negocjacyjne w kręgu Zjednoczonej Lewicy mówi także Piotr Szumlewicz – i jego relacja przedstawia nieco inny obraz od tego, jaki maluje prof. Hartman. Jeśli wierzyć Szumlewiczowi, mniejsze ugrupowania mają (miały?) tam jednak całkiem niezłą pozycję przetargową i mogły wprowadzać nie tylko swoje postulaty do minimum programowego, lecz także swoich ludzi na „miejsca biorące” (http://racjonalista.tv/zjednoczona-lewica-razem-i-jak-pozyskac-mlodych-hejterow-piotr-szumlewicz).

    PODSUMOWUJĄC: Być może zagalopowałem się, nazywając prof. Hartmana „warchołem”, uważam jednak, iż jego działanie w obecnej sytuacji jest wysoce nieroztropne. Obawiam się, że efektem działania lewicowych kupek, pozbawionych ideowego oraz politycznego znaczenia, dla których jedyną racja bytu jest dziś zrobienie na złość Millerowi, będzie nie tyle lewicowy Zbaraż, co raczej Blamaż wyborczy. Jeśli koalicja SLD-TR-Zieloni-UP nie przekroczy progu, to tym bardziej nie osiągną tego Hartman wraz z Napieralskim (pierwszy jest narcystycznym fantastą, drugi – intelektualnym i etosowym zerem).
    W tym całym układzie jakieś nadziej można wiązać z partią Razem. Ta ostatnia z jednej strony kurczowo trzyma się źle pojętego pryncypializmu (Miller? Nigdy!), z drugiej zaś kunktatorsko maskuje swą agendę światopoglądową (czyli wcale nie jest tak pryncypialna jak się maluje). Słowem: ci debiutanci muszą się jeszcze wiele nauczyć. Być może do nich należy dalsza przyszłość, sęk jednak w tym, że lewica musi wprowadzić swą reprezentację do sejmu już w październiku, a nie za cztery lata.

    Pozdrawiam!

  26. TEODOR PARNICKI
    14 sierpnia o godz. 15:52

    @ moskwasadowa, 14 sierpnia o godz. 14:26

    Z pewnością ma Pan dużo racji.

    Niemniej, zwróciłbym uwagę na dwa sondaże sprzed paru dni (oraz sprzed rozłamowej inicjatywy Hartmana et consortes [proszę wybaczyć ten skrót myślowy]). W sondażu ewybory.eu Zjednoczona Lewica miała 12%, zaś w sondażu przeprowadzonym przez Millward Brown – 8%.

    Z tego wynika, że wyborcy już na wstępie dawali ZL kredyt zaufania. Dziwnym trafem następnego dnia w mediach pojawiły się newsy dezawuujące tę inicjatywę – np. wywiad z prof. Kikiem, który występuje jako rzekomo niezależny ekspert, podczas gdy jest (był?) ściśle związany z WiR, a zatem jego krytykę pod adresem ZL można oskarżać o stronniczość (http://wiadomosci.onet.pl/tylko-w-onecie/prof-kazimierz-kik-miller-i-palikot-chca-grac-jak-kaczynski-wywiad/hjq7km). Cała ta sytuacja nasuwa nieprzyjemną myśl, że ludzie pokroju prof. Hartmana czy prof. Kika odgrywają rolę pożytecznych pionków w przedwyborczej gierce, jaką z jednej strony prowadzą media pisowskie (wyeliminowanie lewicy jest im na rękę, gdyż wówczas przynajmniej część wyborców “lewicowych” może postawić na Kukiza, zwiększając tym samym szansę ewentualnej koalicji prawicowej na sejmową większość kwalifikowaną, dającą możliwość zmiany konstytucji), z drugiej – media peowskie (środowisko GW sukcesywnie osłabia szeroko pojętą lewicę, licząc na przejęcie części liberalnego elektoratu przez PO lub Nowoczesną.pl , które z perspektywy Michnika mają stanowić ideologicznie pożądana zaporę na drodze PiS do władzy).

    Kolejna sprawa. Jeśli ZL wejdzie do parlamentu, to PiS nie zdobędzie większości kwalifikowanej i “Joński” nie będzie musiał “rejtanizować” w obronie konstytucji. Dzisiaj tymczasem “rejtanizuje” prof. Hartman, i to w wybitnie złym stylu – dość kabotyńsko krzycząc “No pasaran!” pod adresem “złej” lewicy.

    Ja bynajmniej nie twierdzę, iż jest ona “dobra”, niestety, w obecnej sytuacji warto wejść nawet w koalicję z diabłem – byle tylko zatrzymać orbanizację Polski. Przy tym zwróciłbym uwagę, że Napieralski czy Ikonowicz to naprawdę nie orły, zatem na lewicową innowację w ich wydaniu raczej bym nie liczył. W tej sytuacji pozostaje tzw. “zła matematyka”, czyli pozbawiona złudzeń kalkulacja. W ramach tej kalkulacji zadałbym kluczowe pytanie: Kto ma dziś więcej zasobów – finansowych, organizacyjnych, kadrowych? Grupa Napieralskiego, czy Miller i Palikot? Moim zdaniem jednak ci drudzy.

    O tym zaś, jak wyglądają stosunki negocjacyjne w kręgu Zjednoczonej Lewicy mówi także Piotr Szumlewicz – i jego relacja przedstawia nieco inny obraz od tego, jaki maluje prof. Hartman. Jeśli wierzyć Szumlewiczowi, mniejsze ugrupowania mają (miały?) tam jednak całkiem niezłą pozycję przetargową i mogły wprowadzać nie tylko swoje postulaty do minimum programowego, lecz także swoich ludzi na “miejsca biorące” (http://racjonalista.tv/zjednoczona-lewica-razem-i-jak-pozyskac-mlodych-hejterow-piotr-szumlewicz).

    PODSUMOWUJĄC: Być może zagalopowałem się, nazywając prof. Hartmana “warchołem”, uważam jednak, iż jego działanie w obecnej sytuacji jest wysoce nieroztropne. Obawiam się, że efektem działania lewicowych kupek, pozbawionych ideowego oraz politycznego znaczenia, dla których jedyną racja bytu jest dziś zrobienie na złość Millerowi, będzie nie tyle lewicowy Zbaraż, co raczej Blamaż wyborczy. Jeśli koalicja SLD-TR-Zieloni-UP nie przekroczy progu, to tym bardziej nie osiągną tego Hartman wraz z Napieralskim (pierwszy jest narcystycznym fantastą, drugi – intelektualnym i etosowym zerem).
    W tym całym układzie jakieś nadziej można wiązać z partią Razem. Ta ostatnia z jednej strony kurczowo trzyma się źle pojętego pryncypializmu (Miller? Nigdy!), z drugiej zaś kunktatorsko maskuje swą agendę światopoglądową (czyli wcale nie jest tak pryncypialna jak się maluje). Słowem: ci debiutanci muszą się jeszcze wiele nauczyć. Być może do nich należy dalsza przyszłość, sęk jednak w tym, że lewica musi wprowadzić swą reprezentację do sejmu już w październiku, a nie za cztery lata.

    Pozdrawiam!

  27. No i teraz dzięki ludziom takim jak prof. Hartman „liberalne” pismactwo pokroju Lisa czy niejakiego Gajka będzie z rozkoszą rozpisywać się o śmierci lewicy (http://opinie.newsweek.pl/zjednoczona-lewica-podzielona-beda-dwie-listy-o-tej-samej-nazwie-,artykuly,368611,1.html?google_editors_picks=true).

    A Agora i TVN zaczną pompować Petru…

  28. @abchaz
    Mimikra mimikrą, „ludowy konserwatyzm” ludowym konserwatyzmem, ale powiedzmy sobie szczerze: czy lewica kiedy w Polsce po ’89 serio zajmowała się wsią? Czy w ogóle próbowała tam wkroczyć, serio coś tam zrobić? To co się dziwić…

  29. @moskwasadowa
    Drogi Bracie Pieczarko 😉 to, że w redakcji „Małego dziennika” pachnie gotowaną kapuchą a w redakcji „Wiadomości literackich” fiołkami, nie zmienia faktu, że w obu prawo grawitacji działa dokładnie tak samo. Podobnie ma się rzecz z prawami rządzącymi życiem społecznym i psychicznym.
    Podzielam wiele poglądów JH, podziwiam jego intelekt i jeszcze parę innych zalet, ale nie kupiłbym od niego nawet używanej procy, że o hulajnodze nie wspomnę. Nie wierzę, na podstawie obserwacji, w to żeby JH zależało na czymkolwiek więcej niż na JH (o jego bliskich nie mówię).
    W czasach Kitowicza całkiem serio traktowano takie zabiegi lecznicze, jak lewatywa czy upuszczanie krwi. Narzędzia do analiz społecznych były równie precyzyjne i skuteczne. Co nie znaczy że w robieniu lewatywy nie było sensu, podobnie jak w opisach Kitowicza. Niemniej nie chcielibyśmy, żeby nas leczono zgodnie z zasadami sztuki medycznej czasów Kitowicza. Dlaczego godzimy się na kitowiczowskie diagnozy społeczne i wynikające z nich remedia?
    Z poważaniem Twój Brat Pieczarka 😉

  30. @TEODOR PARNICKI
    Choć od jakiegoś czasu zawsze w wyborach zdarza się jakaś „niespodzianka”, czyli do tej pory Palikot, Korwin, Kukiz, to tym razem w żadne „Razem” nie wierzę, ani w Petru. Stawiam, że jedni dobiją lewicę, drudzy osłabią Platformę, a sami znajdą się na aucie. Rozumiem Pańskie obawy i też myślę, że mimo wszystko lepiej, żeby lewica jakakolwiek w tym sejmie była, bo nawet Joński rozkładający karimatę w drzwiach jest lepszy od braku jakiegokolwiek Rejtana. Przy czym ewentualna obecność lewicy chyba wcale nie obroni nas przed zmianą konstytucji, bo silny PiS może rozsadzić osłabioną PO i tak czy siak mieć większość do tego potrzebną (Kukiz chyba już wiele nie ugra, może nie powtórzyć nawet wyniku Ruchu Palikota).
    Tylko czy rozważanie tej sytuacji na zimno, branie pod uwagę realiów polegających na strukturach i pieniądzach, obecności w parlamencie, tym samym w mediach, jest słuszne? Czy lewica nie potrzebuje jednak przerwy? Czy nie lepiej wykorzystać sprzeciw społeczny, który na pewno będzie narastał od pierwszych ruchów ewentualnego rządu PiS? Słaba PO, która będzie demontowana przez PiS, być straci wiarygodność i w tym bym upatrywał szansy dla lewicy, ale to nie może być lewica Millera, na Boga i wszystkich świętych Ateizmu ;). To wszystko oczywiście straszne gdybanie, w dodatku obciążone wadą racjonalizacji zachowań elektoratu, który stał się już kompletnie nieracjonalny. Trzeba poza tym porobić szereg symulacji, czyli popatrzeć, jak będzie wyglądał sejm w wypadku wejścia jedynie PiS, PO, Kukiza i PSL; PiS, PO, Kukiza, ZL i PSL, i tak dalej, i tak dalej.

  31. @Pankracy
    Ba, grawitacja jest jedna, ale jedni korzystają z niej do rzucania kwiecia, a drudzy kamieni, jedni mają program, drudzy pogrom – tę różnicę mam na myśli. 🙂
    Inną kwestią jest Twoja optymistyczna wiara w to, że czasy się zmieniły. Skąd to założenie? Gender szczy do mleka, szczepionki zabijają, homoseksualizm jest rodzajem marksizmu, feministki zmuszają księży do pedofilii (jak czarownice), opalanie węglem zapewnia zbawienie całemu krajowi, a i upuszczanie krwi działa zbawiennie, jeśli tylko jest krew „lewacka” 😉

    Poza tym poprawnie politycznie nie mówi się „lewatywa” („lewa” – fuj!), tylko enema bądź hydrokolonoterapia 😉

    Serio to mam nieodparte wrażenie, że człowiecze horyzonty myślowe zmieniają się znacznie wolniej od środków komunikacji. „Mądrości” z czasów Kitowicza mają wielu fanów. Tyle że na FB.

  32. @moskwasadowa,
    lewica na serio zajmowała się p.wsią w latach pięcdziesiątych.
    Niestety niekonsekwentnie.Głupek Gomułka wziął górę z orgazmem zbiorowym idiotów na Placu Defilad.
    Na p.wsi ,w wyniku,pozostały tzw p.gospodarstwa rodzinne.Kupa nieszczęścia.Teraz z manny unijnej egzystujące i z emigranckich wystarczających na third hand car do kościoła. Po wygaśnięciu manny kupa nieszczęścia do kwadratu.

    JH et consortes ( w tym moskwasadowa) snują rozważania bezpłodne.Całkowicie.
    Tylko przymus ekonomiczny.Teraz już cofnąc dopłaty z ofertą hojnego i bez alternatywnego wspierania spółdzielczości rolnej może z tego gnoju rolnego Ojczyznę Naszą (się wzruszyłem) wyciągnąc.

    Mówiąc inaczej „za mordę” .Nieładnie lecz skutecznie mimikrę zwalczyc.

  33. Coście spali towarzyszu, przy negocjacyjnym stole?!

    Dopuszczenie się plagiatu w takim nazwaniu własnego komitetu wyborczego jest nie tylko strzałem w stopę całej lewicy lecz także skurwysyństwem w najczystszej postaci!

    PS.
    Myślałem, że grabarzem zjednoczonej lewicy będzie Miller. Obawiałem się, że może nim być Palikot. Nie przypuszczałem jednak, że zechcą nim być Kik z Hartmanem!

    Życzę Wam, kanapowi podróbkarze powodzenia w zbieraniu podpisów poparcia.

    Pozdrawiam

    Marek Nazarowski
    Zjednoczona Lewica SLD+TR+UP+PPS+Zieloni

  34. @abchaz
    Może i są to rozważania bezpłodne, ale pomysł „wycofania dopłat” też nie będzie miał dzieci, są w Polsce samobójcy polityczni, ale żaden z nich nie rozważa nadziania się na kosę.

    Ale Pański wpis sygnalizuje problem, który niedługo już stanie się, mam wrażenie, czymś coraz śmielej dyskutowanym na szeroko pojętej lewicy: wobec zapędów prawicy i oczywistych wad demokracji, znowu pojawi się ochota do brania za mordę, bo „ciemnego ludu” inaczej nie da się zmienić. Oczywiście nie głośno ani wprost, ale na pewno jest to pomysł kuszący. Będzie korciło, żeby na przykład jakąś orbanowską konstytucję zostawić, bo w „naszych rękach można nią czynić dobro”…

  35. @moskwasadowa,
    Bez emocji i ckliwej retoryki.
    Mamy do czynienia z „bańką”.
    Jedną z wielu.Świat współczesny wędruje od bańki do bańki.Nie będę rozwijał.
    Nie chodzi o to by „w naszych rękach..”
    W jakichś rękach to się musi znależc. Alternatywą są ręce mafijne.
    Biedny Orban.Wielu sobie teraz nim mordę wyciera a On musi mur budowac bowiem UE oskarża Go ,że uchodżców wg kontygentu nie przyjmuje.
    Ma już ich n x kontygent.
    I co najgorsze nie ma możliwości skierowania ich do Wielkiego Księstwa Luksemburgu.
    Mój wnuczek,przed laty wrzeszczał mi do ucha „podubka !”
    Podubka !

  36. @ moskwasadowa, 14 sierpnia o godz. 16:44

    Pamiętajmy, że Miller za moment przestanie być (prawdopodobnie) przewodniczącym SLD. Zjednoczona Lewica daje więc szczyptę nadzie, że na bazie organizacyjnej i finansowej Sojuszu powstanie nowa, która nie będzie musiała od zera budować struktur, zabiegać o pieniądze i uwagę mediów (tak jak Razem). A co oferuje Hartman? Jak rozumiem, daje do zrozumienia abstrakcyjnym rzeszom „działaczy społecznych, których mamy w Polsce tysiące”, że będzie promotorem tych rzesz. To, owszem, łaskawa propozycja, tylko… Kim właściwie jest Jan Hartman jako polityk? Jakie są jego organizacyjne dokonania? Sukcesy? Przecież on nawet nie ma porażek, na których można by się uczyć. Tak więc, z dwojga złego, wolałbym chyba wyciągać konstruktywne wnioski z błędów, jakie popełniał Miller lub Palikot, niż polegać na kimś, kto – jako polityk – ma doświadczenie głównie w pisaniu felietonów.

  37. Jak znam życie zjednoczenie Hartmana z warchołem Izdebskim skończy się na zbieraniu podpisów. Gdzie Hartman będzie szukał podpisów? Pod swoją kanapą? Miller z Palikotem spokojnie zarejestrują listy i wejdą do sejmu, a ich dominacja na listach wynika z prostego faktu, że są najsilniejsi. Kukiz prawdopodobnie do sejmu nie wejdzie, a może nawet nie wystartuje i SLD z Palikotem może mieć razem z PO i PSLem większość przeciw PiSowi, a na pewno zablokują zmianę konstytucji.

    Jak zauważył powyżej Kruk i inni, Hartman nadaje się na filozofa, a nie czynnego polityka.

  38. Polacy gorsi od norweskich kryminalistów – to powiedz w Sejmie, Hartmanie, gdy wygrasz. Jakim cudem będziesz posłem Polaków gorszych od norweskich kryminalistów? I ci twoi kumple polityczni też gorsi od norweskich kryminalistów?

  39. @Pankracy 14.08, 14:37 @moskwasadowa
    „Mnie by to porownanie nie wpadlo do glowy”. Przyznam, ze mnie wpadlo i chyba nie ma co zastrzegac proporcji, skoro juz dwom osobom sie ono nasunelo. Prof.Hartman pisze pieknie i dosadnie, no i tez mieszka w Krakowie.

  40. @kruk
    „skoro juz dwom osobom sie ono nasunelo”
    a wiesz ilu osobom się nasunęło, że taki jeden z wąsikiem …., daj spokój, bo czytać hadko. „Społeczny dowód słuszności” to jedna z reguł manipulacji. „Już xyz % zaufało naszym produktom”.
    „Prof.Hartman pisze pieknie i dosadnie”
    de gustibus non est disputandum, jak dla mnie zbyt rozwlekle, histerycznie/egzaltowanie i po chamsku, ale de …. ,
    Wszystko to głupstwo, bez znaczenia przy tym, że jest to człowiek amoralny. Tokujący narcyz z parciem do władzy, dla zdobycia której „zjednoczy się” z każdym. Gdyby go Kaczyński zechciał, to też znalazłby zgrabną formułkę, żeby uzasadnić taki alians.

  41. @abchaz
    Długo by gadać, generalnie zawsze będę przeciwnikiem myślenia, które Pan reprezentuje, bo ten „realizm” jest dla mnie przykładem strasznie krótkowzrocznego egoizmu, który w niemoralny sposób usiłuje „rozwiązać” problemy, których żadnymi murami ani żadnym zamordyzmem rozwiązać się nie da i per saldo zawsze prowadzi do klęski, w dodatku jest to rodzaj „realizmu magicznego”, w którym na zapalenie płuc ma pomóc walenie młotkiem w łeb.

  42. Szanowny Panie prof. Hartman
    Pana zabiegi wokół Zjednoczonej Lewicy, to nic innego jak tylko próba destabilizacji faktycznych ruchów jednościowych. Oczywiście szanuję Pana poglądy, ale w moim przekonaniu nie miał Pan moralnego prawa „rozwalać” właśnie teraz, w obecnym czasie tego, co z inicjatywy OPZZ udało się do tej pory osiągnąć w trudnych rokowaniach zjednoczeniowych wszystkich środowisk lewicowych. Pańskie działania przyniosą taki skutek, że PiS tylko zaciera ręce, a o równości społecznej będziemy mogli tylko pomarzyć. Czy w całej pańskiej mądrości zabrakło zwyczajnego rozsądku ? Jeszcze jest szansa na porozumienie. Jeżeli Pan i Pana zwolennicy macie w zamyśle dobro całego społeczeństwa, dążenie do wyrównywania szans wszystkich Polaków, do zmniejszania różnic społecznych, to apeluję OBUDŹCIE SIĘ, apeluję o zgodę. Na zaspokajanie ambicji politycznych będzie miał czas każdy z nas. Osobiście od niedawna interesuję się polityką, ale widać na pierwszy rzut oka, że na waśniach po lewej stronie sceny politycznej w Polsce żerują ugrupowania prawicowo – konserwatywne, których celem po dojściu do władzy będzie ograniczanie praw obywatelskich i podporządkowanie władzy państwowej Kościołowi. Czyż nie jest naszym wspólnym celem dążenie do równości i sprawiedliwości społecznej, wolności wyznań itp. ? Tak więc jeżeli Pan pozwoli, to tu na tym forum zwracam się do Pana o weryfikację swoich poczynań, a ambicje polityczne będzie można realizować po tym jak prawdziwa ZJEDNOCZONA LEWICA zajmie godziwe miejsce na ławach Parlamentu RP po jesiennych wyborach. Chyba, że stawia Pan na rozbicie ostateczne w pył wszystkich inicjatyw zjednoczeniowych na lewicy.
    Z wyrazami szacunku
    Menard Wiesław Tadeusz

  43. @TEODOR PARNICKI
    Ale ja się z Panem zgadzam: Hartman nie daje w zamian na razie nic, a numer z rejestracją jest szkodliwą dziecinadą, to jednak obecnie burza w szklance wody, wydarzenie równie ważne jak podział Partii Emerytów i Rencistów na Partię Emerytów i Front Rencistów. O ile jednak pierwsze z tych ugrupowań mym zdaniem nigdy nie może wyjść poza swą nazwę, bo zawsze będzie ugrupowaniem tylko emerytów („Joński” to klasyczny emeryt;), o tyle drudzy mają szansę fermentować, są żywi i jeszcze tam przebiegają prawdziwe spory, a nie jedynie personalne – przynajmniej taką mam nadzieję. To wszystko na razie nie ma żadnego realnego znaczenia, bo żadna z tych frakcji nie ma jeszcze kompletnie żadnego pomysłu na wyjście z poziomu kanapowego, dla obu faktyczną szansą na to będą dopiero rządy PiS.

  44. Tylko idioci wierza w to,ze PZPR była „samo zlo”.
    „ZOMO wroc”- dla kiboli.”Sciezka zdrowia”,czemu tak boli?Bo bandytow się wali,a nie ciąga po sadach.

  45. @kruk,
    Nie przesadzajmy, zastrzeżenie w kwestii proporcji jest jak najbardziej na miejscu, zobaczymy H. za te 20 lat (hm, może doczekam:), na razie to nasze zachwyty nim są nieco na wyrost, a na pewno na kredyt. Dobrze mu życzę (my), ale jak się będzie rozdrabniał, nic z tego nie będzie. Myślę, że my bardzo za Boyami bardzo tęsknimy i dlatego chcielibyśmy ich zobaczyć jak najszybciej 😉

    @Pankracy
    „Amoralny, tokujący narcyz”… czy mógłbyś to jakoś uzasadnić czymś oprócz swojego głębokiego przekonania? 😉

  46. @moskwasadowa
    obserwacją publicznych zachowań, ot choćby pajacowanie z rezaniem głowy czy podwieszaniem się pod rozmaite „zjednoczenia” i analizą tego bloga – zrobienie z niego ścieku dla jadu nienawistników typu wymienianych tu osobniczek i osobników

  47. plus przekonanie, że jest potencjalnym zbawcą Polski, niemal na miarę poskęzbawajarosława 😉

  48. Boya cenię, kocham, ale co do tęsknoty, to daję sobie siana, tacy już się nie rodzą, przyszedł czas zakochanych w sobie karłów

  49. @Pankracy

    Eee, co to za argument z tym udziałem w rekonstrukcji egzekucji Łyszczyńskiego, toż to zabawa i czkawka spowodowana wysypem rekonstrukcji „patriotycznych”, które dochodzą u nas do obłędu kompletnego, czyli do „rekonstrukcji” rzezi wołyńskiej czy rozstrzeliwania ciężarnych AK-ówek na oczach dzieciarni, a zaraz pewnie ktoś wyskoczy z rekonstrukcją Smoleńska, podczas której na plebanii w Wyszkowie Putin z Tuskiem kiszkę prochową (trotylową) na Tupolewa narychtują 😉
    Nie widzę też jakiejś manii wielkości w H., tym bardziej zapędów mesjanistycznych, dla mnie profesor jest raczej owieczką w wilczej skórze, niż wilkiem w owczej, no i średnio mu ta maskarada wychodzi :).

  50. Długo by gadac.
    Wieloprzymiotnikowośc wypowiedzi świadczy o całkowitym braku wiary w wygłoszoną opinię.
    „krótkowzroczny egoizm,niemoralne rozwiązanie zamordyzmem,realizm magiczny na zapalenie płuc walący młotkiem w łeb”
    Dawno już tak się nie wzruszyłem .

  51. nie ma prawicy, nie ma lewicy. Są grupy interesów małopolskich i niepolskich i ich lobbiści. Są też politycy polujący na niezagospodarowany elektorat.

  52. ”nie ma prawicy, nie ma lewicy. ”
    Najważniejsze dla Polski kwestie są systematycznie, powiedziałbym panicznie omijane w debacie publicznej.

  53. @abchaz
    W opinię to ja wierzę święcie, gorzej z wiarą w to, że kogo do niej przekonam 🙂

  54. „Lewica to przecież ośmiogodzinny dzień pracy, renty i emerytury…” To dlatego warto było bestialsko zatłuc 100 mln niewinnych ludzi. Lewica to przecież łagry, czystki, kult jednostki, czerwoni Khmerzy, rewolucja kulturalna… Hartman ma powód do dumy.

  55. @Pankracy
    Od razu uderzasz w wielki dzwon – „spoleczny dowod slusznosci”. Nie pretenduje do reprezentowania kogokolwiek i czegokolwiek poza wlasna opinia, liczac sie z tym, ze ogol jej nie podzieli. I chyba wiekszosc uczestnikow tego forum tylko to robi. Moglbys tez wziac pod uwage, ze moj wpis jest zartobliwy, (przez co nie cofam mojego uznania dla piora prof.Hartmana).

  56. @kruk
    „Od razu uderzasz w wielki dzwon”
    sorry, ale to nie ja, to Cialdini 😉
    http://perswazja.biz/szesc-regul-roberta-cialdiniego/

  57. A JH traktuję, jak cynicznych manipulantów zwykłem traktować. Gładkość i zręczność pióra nie przesłaniają mi kuchni.
    Bismarck – „Im ludzie wiedzą mniej o powstawaniu kiełbas i praw tym lepiej w nocy śpią”. Z felietonami bywa podobnie 😉
    http://cytatybaza.pl/autorzy/otto-von-bismarck.html?cid=101

  58. @moskwasadowa
    „każdemu wolno kochać”, ale warto uważać na „fatalne zauroczenie” 😉

  59. W Niemczech „W ostatnich miesiącach wielokrotnie dochodziło do zamachów na schroniska dla azylantów. Podkładano w nich ogień, z reguły na krótko przed wprowadzeniem się pierwszych uchodźców.”

    No, ale to Polacy, choć nie podpalili żadnego domu dla azylanta ani nie strzelali do uchodźców – wedle Hartmana – są rasistami gorszymi od norweskich kryminalistów. Ani jeden Polak nie zabił (jak norweski rasista Breivik) 77 niewinnych ludzi, ale to Polacy są gorsi nawet od Breivika.

    I Hartman chce być posłem Polaków, ludzi gorszych od norweskich kryminalistów, ludzi, o których ma jak najgorsze zdanie…

    http://wiadomosci.onet.pl/swiat/niemcy-znow-podpalono-osrodek-dla-azylantow/97xl5b

  60. Panie Profesorze, przecież i Wasze ugrupowanie będzie układało listy i kogoś trzeba będzie ulokować na jedynce, innego na dwójce, wreszcie iksa na piątce. I będą u Was targi o miejsca jak wszędzie. Pańska megalomania przekracza wszelkie granice, bo tylko Pan zawsze i wszędzie wskazywał słuszne drogi, nawet wtedy, gdy cała Polska widziała, jak Janusz Palikot błaznuje na potęgę. Jakie będą skutki tej błazenady, mógł przewidzieć każdy zdroworozsądkowo myślący obywatel. Pan to dostrzegł dopiero wtedy, gdy przy Palikocie została tylko Barbara Nowacka, która, co by o niej nie powiedzieć, okazała się jedyną lojalną osobą wobec niezbyt poważnego lidera partii. Pan szybko się z pokładu zmył i zaczął budować tratwę, którą zatopi najbliższa kampania wyborcza. Pan tego oczywiście nie przewiduje, bo megalomania i pięknoduchostwo paraliżują Pański umysł.

  61. @takei-butei
    „Lewica bestialsko zatłukła 100 mln ludzi”… Jaka, mać, znowu „lewica”? Szwedzka socjaldemokracja? SPD? Hartman z Sierakowskim? Może policzymy ofiary blondynów i brunetów? Tak samo sensowne:)

    Poza tym w jaki sposób Breivik i ataki na azylantów w Niemczech „znoszą” fakt, że w Polsce jest rasizm, antysemityzm i ksenofobia? (abstrahując od tego, że przestępstw na tym tle cała masa, a i podpalenia się zdarzały, tyle że u nas jest tysiąc razy mniej imigrantów).
    W dodatku u nas zieją nienawiścią do „innych” politycy, media i kościół, co w Niemczech ani w Norwegii nie jest tolerowane ani przez państwo, ani przez opinię publiczną, nie wspominając o kościele – u nas to jest już „główny nurt”.

  62. @Pankracy
    W „kuchni” profesora nie byłem, nie widziałem go przy pichceniu, nie mogę więc wypowiadać się serio, obstawiam jednak, że H. swych felietonów nie przyrządza przy użyciu czarnej magii, z krwawymi błyskami nienawiści w oczach i w celu zatrucia studni.
    Być może świadczy to o mojej naiwności, ale czuję, że moja projekcja profesora jest bliższa od projekcji Hartmana-demona 😉

  63. P.S. bliższa prawdy rzecz jasna 🙂

  64. moskwasadowa
    16 sierpnia o godz. 9:54

    Spoko, spoko, ośmiogodzinny dzień pracy to zasługa Hartmana? Skoro więc to, co dobre, Hartman traktuje jako zasługę lewicy i jest dumny z siebie lewicowca, to także powinien pomyśleć, co lewica ma na sumieniu. No, chyba że 100 milionów zakatowanych to dzieło nie lewicy, ale kosmitów. Albo prawicowcy mieli łagry w ZSRR. A rewolucja kulturalna w Chinach (z 50 mln niewinnych ofiar) to dzieło skrajnej prawicy.

    Breivik i rasiści w Niemczech niczego w rasistowskiego w Polsce nie znoszą. Niczego takiego nie napisałem. Napisałem zaś, że, wedle Hartmana, Polacy są gorsi od norweskich kryminalistów, choć ani jeden Polak nie jest takim norweskim kryminalistą, jak Breivik…

    Na forum u Hartmana i „Polityki” zieją nienawiścią do innych… Jakoś dziwnym trafem ta nienawiść jest tolerowana.

    Rasizm wobec innych tolerowany przez „Politykę” wiele razy potępiałem, zwykle moje antyrasistowskie niełamiące żadnego regulaminu wpisu „Polityka” cenzurowała. Przypadek?

  65. @moskwasadowa
    „Być może świadczy to o mojej naiwności, ale czuję, że moja projekcja profesora jest bliższa od projekcji Hartmana-demona ;-)”
    Zabrakło merytorycznych argumentów? Czy naprawdę nie odróżniasz manipulanta od demona? Przypuszczam, że to pierwsze. Brzydko się bawisz, insynuując, że przedstawiam JH jako demona. Przeszacowałem Cię. Szkoda 🙁

  66. @takei-butei
    Oczywiście, ośmiogodzinny dzień pracy wprowadził Stalin z Pol Potem :)))
    (na przykład tu się można douczyć: http://www.spidersweb.pl/2014/05/swieto-pracy-skad-sie-wzial-osmiogodzinny-dzien-pracy.html) 🙂
    W łagrach ginęli prawicowcy, lewicowcy, wierzący, niewierzący, wszystkie narody i okazjonalnie filateliści, u których znaleźli japońskie znaczki…
    To są ofiary totalitaryzmu, a nie „lewicy”.
    Gdzie kto to tu „zionie nienawiścią” (oprócz trolli, których „najlepsze” występy są kasowane?
    Owszem, cała Pańska tyrada ma na celu ukazać, że Breivik to cała Norwegia (cóż za podłość wobec jego ofiar), a w Niemczech azylantów traktuje się gorzej niż w Polsce, w dodatku „siewcą nienawiści” jest Hartman, który pisze, że u nas jest, jak jest, a to jest Pańskim zdaniem właśnie nienawiść.
    Pisałem już, że to jakieś magiczne myślenie jest, jakby lekarza stwierdzającego syfilis winić za jego obecność.
    O czym ja mam z Panem gadać? Pan o Breivku i całej reszcie chyba uczył się z tych samych „przedwojennych książek”, co rzeczniczka PiS o Katyniu i pakcie Ribbentrop-Mołotow. 🙂

  67. @Pankracy
    Eee, ten demon był z emotką, wstrzymaj konie.
    Masz skłonność, zdaje się, do nader pochopnych/pośpiesznych sądów, może i w przypadku Hartmana?

  68. @moskwasadowa
    rumaki powściągnięte 😉
    Powtórzę jeszcze raz: w wielu sprawach zgadzam się z JH. Dlatego, od lat, uważnie go obserwuję. Analizuję to, co mówi i pisze posługując się wiedzą z zakresu nauk społecznych.
    Odnoszę wrażenie, że Ty tę wiedzę konsekwentnie ignorujesz w imię „hartmanofilotyzmu” 😉

  69. moskwasadowa
    16 sierpnia o godz. 10:55

    „(…) cała Pańska tyrada ma na celu ukazać, że Breivik to cała Norwegia (cóż za podłość wobec jego ofiar)” – posługuję się metodą Hartmana, to jego teksty pokazują, że część polskich rasistów to wszyscy Polacy. Ale Hartmanowi wolno…

    Wybacz, paskudnie się pomyliłem: zasługą lewicy jest ośmiogodzinny dzień pracy, ale łagry to już dzieło totalitaryzmu. Lewica to dziewica. Wsio ja uże paniał.

    O niczym ze mną nie gadaj, racz tylko, proszę, zauważyć, że pisałem o p… postawie Hartmana. Breivik jest tylko przykładem tego, że Hartman widzi tylko to, co mu wygodne, a niewygodne fakty pomija.

  70. Lenin gdy zmartwychwstał, rozejrzał się wokół i stwierdził: towarzysze, to się j*b jego mać, nie udało. Zaczynamy od nowa 🙂

  71. W PKW został już zarejestrowany Koalicyjny Komitet Wyborczy Zjednoczonej Lewicy, ale nie jest to sojusz w skład którego wchodzą SLD i Twój Ruch – poinformowała wczoraj „Rzeczpospolita”. Okazuje się jednak, że politycy, którzy mieliby stać za „nową” Zjednoczona Lewicą, odcinają się od tej tajemniczej inicjatywy.

    Z naszych informacji wynika, że zbuntowane organizacje podpisały w czwartek porozumienie programowe i wystartują wspólnie w wyborach. Dokonano już nawet podziału części „jedynek”. Listę w Krakowie otwierać będzie Wojciech Filemonowicz, a we Wrocławiu Jan Hartman.

    http://fakty.interia.pl/raporty/raport-wybory-parlamentarne-2015/aktualnosci/news-nowa-zjednoczona-lewica-ludzie-sie-nie-zorientuja,nId,1869258

    Tego, któremu „nie zależy na jedynkach”, ale jest jedynką we Wrocławiu, pokazano w dzisiejszej „Loży prasowej”. Oświadczył w iście knajackim stylu: „wzięliśmy to, co się nam należało”.

  72. biedny wariat sam to wie, że dla ludzi jest wariatem,
    lecz pieniądze gdyby miał, ekscentrykiem by się zwał

    https://www.youtube.com/watch?v=OeC2IDz-fwg

    W środowisku wykluczonych, nad którym rzekomo chce się pochylić JH, ludzi, którzy robią podobne numery, nazywa się gnojkami. A w ramach akcji edukacyjnej obija się im ryja.

  73. Pankracy
    16 sierpnia o godz. 13:26

    Spoko, bez przesady. Wrocław Hartmanowi się należy i jedynka na liście takoż jak najbardziej. Nie bez powodu Wrocław miał uniwersytet noszący szczytne imię B. Bieruta. To zobowiązuje.

  74. @takei-butei
    Proste jak drut, ale nie dla wszystkich, postaram się wytłumaczyć jeszcze prościej: był lekarzem Boy, był Bułhakow i Schweitzer, ale i dr Mengele, Schütz czy Gross byli lekarzami. No i na tej podstawie nie należy medycyny nazywać ludobójstwem 🙂

  75. Jakze czesto tu sie pisze „ku pokrzepieniu serc”, dla pouczania, dla utwierdzenia w rozlicznych wiarach. Propaguje sie idee. nawraca, zwieksza sie ilosc wiernych, nie inaczej
    myslacych. Szuka sie czegosc nowego do wierzenia lub by utwierdzic w wierze dotychczasowej.
    A tymczasem wszelkie myslenie, a zwlaszcza takie samodzielne, odwazna i krytyczne, nie cieszy sie uznaniem. Zagraza takie mitom, pozabwia zludzen, zmusza do osobistego
    spojrzenia prawdzie w oczy.
    Jakze oburzaja sie fanatycznie ci , ktorzy mysla inaczej niz oni, a takze ci ktorzy nie wierza w to, co oni wierza.
    Dyktatura (jaka by nie byla) wprowadza ograniczenia dla ludzkiej mysli. dla tresci ludzkich uczuc, jest przeciw wyrazaniu mysli i uczuc jednostki.
    Niepodobna nie myslec tego, co sie mysli, nie chciec tego, czego sie chce.

    Tak trzymac, panie Profesorze!

  76. @Pankracy
    Załóżmy, że wszystkie Twoje założenia są prawdziwe, Hartman jest zimny manipulator, który marzy o zrobieniu kariery politycznej i ogólnie skończony z niego cynik…
    …czyli nie różni się od 99% SLD i tym podobnych. Nawet w tym wypadku, a raczej: tym bardziej w tym wypadku, wolę go od Jońskich tego świata.
    I to nie jest „hartmanofilia”, lecz raczej, hi, hi, „kwestia smaku” 🙂

    Poważnie zaś po prostu staram się nie przypisywać złych, wyłącznie egoistycznych motywacji każdemu, choć wiem, że ma je większość.
    To zahacza o to słynne „społeczne zaufanie”, które u nas prawie nie występuje.

  77. moskwasadowa
    11 sierpnia o godz. 22:43

    Lojalnie uprzedzam, że jestem hartmanofil, wyjąwszy polityczne perypetie profesora, które do tej pory przynajmniej mam za nieporozumienie 🙂

    Nie widzę różnicy, w kwestiach etycznych pomiędzy Jońskimi a Hartmannami tego świata. Ponieważ Hartmann przerasta Jońskiego intelektem o całe lata świetlne, toteż należy od niego więcej wymagać. A skoro niczym się nie różni, ale łże w żywe oczy, że mu osobista potrójna aureola wyznacza polityczne cele, po trzykroć paskudny jest.
    Na szczęście nie muszę „woleć” żadnego z nich. Kwestia wolności osobistej 😉

  78. Na marginesie wczorajszego święta:
    http://wiadomosci.onet.pl/tylko-w-onecie/nieznane-kulisy-cudu-nad-wisla-prof-andrzej-nowak-musimy-mocno-przypomniec-europie-o/3yxxrl

    absolutna ignorancja brytyjskich i amerykańskich mężów stanu; premier Lloyd George nie wiedział prawie nic o geografii i stosunkach etnicznych w Europie – nie wiedział np. czy Charków to miasto, czy nazwisko generała; ta ignorancja nie przeszkadzała mu jednak w decydowaniu o losach Europy Wschodniej.

  79. @Pankracy
    1. Hartmanofilia (Boyolubizm, Michnikolubstwo, FiloTymia 😉 z wyłączeniem polityki praktycznej, jeśli już – to po pierwsze, po drugie –
    jeśli już ładuje się profesor do tej polityki, to w moim odczuciu jest wartością dodaną właśnie z powodów, które różnią go od „Jońskich”, stawianie wymagań dodatkowych, czyli żeby jeszcze metody miał inne, jest jakimś marzycielstwem, bo trudno grać w szachy na gali KSW 😉
    Inna rzecz to to, że i tak nic z tego nie będzie… i podtrzymuję, żeby to rzucił w diabły.
    2. W sprawie święta, czyli kurioza polskie:
    http://natemat.pl/151555,w-1920-roku-przegralismy-wojne-z-bolszewikami-zychowicz-pilsudski-mogl-zdusic-komunizm-w-zarodku-wybral-haniebny-pokoj

    Pan Zychowicz, polska odpowiedź na Münchhausena 🙂

  80. @Pankracy, @moskwasadowa

    „absolutna ignorancja brytyjskich i amerykańskich mężów stanu; premier Lloyd George nie wiedział prawie nic o geografii i stosunkach etnicznych w Europie”

    Zgadza sie. Durne Angole i jeszcze glupsi Jankesi nie rozumieli, ze przylaczyc odwiecznie polski Kijow do Macierzy to cel sluszny, sprawiedliwy i zbawienny. ANi Angole ani tym bardziej Jankesi nie byli w stanie wziac na glowe, ze Polska powinna byc mocarstwem i stworzyc imperium: Jak pisze Zychowicz:

    „Imperium Piłsudskiego, złożone z federacji wielu państw, mogło rozciągać się od Zatoki Fińskiej do Morza Kaspijskiego.”

    Inkorporacja sporej czesci Litwy udala sie bez zgrzytow, ale proba budowy Imperium nie do konca sie powiodla: Nie udalo sie przylaczyc Kijowa ani tym bardziej rozciagnac panowania Rzeczpospolitej po Morze Kaspijskie. Po krwawej wojnie i odparciu kontrata… pardon, po odparciu Bolszewickiej Nawaly pod Warszawa przyszlo zadowolic sie traktatem w Rydze. Warto przypomniec, ze bolszewicy proponowali lepsze warunki niz te w Rydze zanim w ogole pan Pilsudski wybral sie przylaczyc Kijow.

    Bezczelni Jankesi i durni Angole nie byli ponadto w stanie zrozumiec, ze „stosunki etniczne w Europie” wymagaja szeroko zakrojonych pogromow (jak np masakra w Pinsku) czy tez zamykania w obozach kontentracyjnych (Jablonna) w charakterze kary za nadmierna dlugosc nosa. No i trzeba bylo – ach, niestety – podpisac traktat mniejszosciowy. I ograniczyc sie do dzialan znacznie skromniejszych, jak numerus clausus, getto lawkowe czy tez bojkot gospodarczy.

    Dzis jest niestety podobnie. Zwycieskie ugrupowanie wezmie cala wladze po nadchodzacych wyborach – ale trudno liczyc na jakies Narodowo-Radykalne rozwiazania. No bo bez zasysania unijnej kasy i bez mozliwosci eksportu biedy i bezrobocia do bogatych krajow Zachodu to w krotkim czasie zaczna sie marsze glodowe. A bez NATO to w ogole moze byc zupelnie cieniutko.

    Obawiam sie zatem, ze zwycieskie ugrupowanie, jak juz wladze przejmie, to bedzie musialo sie ograniczyc do gromienia Wroga Wewnetrznego. Na miejscu profesora Hartmana (ale i na miejscu niektorych komentatorow) to juz bym sobie walizeczke szykowal, bo ta wladz nie bedzie sie cackac.

  81. @moskwasadowa uczciwie napisal:

    ” w Polsce jest rasizm, antysemityzm i ksenofobia? (abstrahując od tego, że przestępstw na tym tle cała masa, a i podpalenia się zdarzały, tyle że u nas jest tysiąc razy mniej imigrantów).
    W dodatku u nas zieją nienawiścią do “innych” politycy, media i kościół, ”

    Sam bym tego lepiej nie ujal. Tyle tylko, ze to nienawisc raczej bezzebna.

    Z przyjemnoscia ogladalem film skopiowany z polskiej telewizji pare lat temu podczas Swieta Narodowego w Warszawie. Jak nie bylo komu dokopac, to tlumy patriotycznie wzmozonych osilkow zaczely walic plytami brukowymi w… polskich policjantow. W braku odpowiedniej stosoly podpalano wozy transmisyjne telewizji TVN.

    Ogladalo sie te walki uliczne z taka sama przyjemnoscia, jak filmy z wojny miedzy Irakiem a Iranem. Albo jak zazarta walke piesciarza z RFN z piesciarzem z NRD.

  82. moskwasadowa
    16 sierpnia o godz. 14:19

    Krzywe jak bartdutot (nie wiem, co to bartdutot, ale wiem, że jest niewyobrażalnie krzywy), lecz postaram się ci wytłumaczyć. Zasługi to lewica-dziewica, a zło to totalitaryzm niemający niczego wspólnego z lewicą.

  83. @moskwasadowa
    dla mnie JH nie jest „wartością dodaną” w polskiej polityce, wręcz przeciwnie, stanowi creme de la creme jej zpsienia, za przeproszeniem psów. Czy poprzez „stawianie dodatkowych wymagań” rozumiesz podprowadzenie szyldu byłym kumplom?

  84. Kolejny Centrolew się marzy, pewnie jak wtedy, dla przejęcia władzy przez bolszewików oraz uzyskania terytorialnej autonomii żydowskiej w Polsce. Sprawa się rypnie, ludzie skumają w cziom dzieła i skończycie tak samo, jak tamci; najpierw marszałek Kukiz każe was gremialnie spałować w Sejmie, a potem jako sabotażyści słusznie wylądujecie w Brzegu nad Bugiem i w Berezie Kartuskiej. Tylko musicie się do tego Sejmu dostać… chłe, chłe. Może kiedyś, z wycieczką z Brzegu.

    Wiek nastoletni ma swoje prawa i jak powiadają, kto nie był za młodu socjalistą, ten na starość będzie świnią. Jednak człowiekowi dojrzałemu, rozsądnemu, nie trzeba tłumaczyć, że lewica to pic na wodę i fotomontaż, metoda na dorwanie się do koryta oraz narzędzi państwowego terroru, z takimi nonsensami, jak za Lenina bankierzy żydowscy deklarujący swój komunizm, co ma odzwierciedlenie także i dzisiaj w postacie „kawiorowej lewicy”.

    Mniejsza o to, gdyż cały świat koncentruje się obecnie na debacie parlamentarnej w UK w celu aresztowania premiera Netanjahu w Londynie za zbrodnie wojenne, głosów za przybywa w błyskawicznym tempie: https://petition.parliament.uk/petitions/105446

  85. @Pankracy

    „orgazmu z powodu spalenia dziecka”

    Z tego powodu orgazmu dostawali twoi ziomale-wspolwyznawcy – ci, ktorzy wrzucalui zywcem zydowskie dzieciaki do ognia w Radzilowie czy w Jedwabnem. I ci, ktorzy w dniu dzisiejszym zasjmewaja sie z ludobojczych „dowcipow”:

    „Czym się rożni mały Żyd od dużego?
    – Wartością opałową.
    – Dużemu wystają nogi z pieca.
    – Duży dłużej się pali.”

    http://www.najlepsze.piwko.pl/zydzi.htm

    http://www.polskieradio.pl/5/3/Artykul/1486709,Podpalenia-palestynskich-domow-Zydowscy-ekstremisci-aresztowani-na-pol-roku

    Winni i podejrzani juz zostali ujeci. Siedza w areszcie sledczym i czekaja na proces. Oczywiscie Polska jest _jedynym_ krajem, w ktorym nie pisze sie „izraelscy ekstremisci” tylko „zydowscy ekstremisci”, zeby w jakis sposob odpowiedzialnoscia za zbrodnie obciazyc _wszystkich_ Zydow.

    @moskwasadowa

    „uzyskania terytorialnej autonomii żydowskiej w Polsce” „bankierzy żydowscy deklarujący swój komunizm”

    Wasze cenne przemyslenia (to akurat pochodzi od panskiego rodaka Janusza Z) odrzucam za siatke, na wasza polowe boiska. Mam nadzieje, ze nastapi w koncu zapowiadana repolonizacja bankow. To bedzie fajne widowisko.

  86. @Janusz Z, @Moskwasadowa

    „y świat koncentruje się obecnie na debacie parlamentarnej w UK w celu aresztowania premiera Netanjahu w Londynie za zbrodnie wojenne”

    Belkot i brednia – ale ciekawe i charakterystyczne, co najbardziej rozpala namietnosci polskiego elektoratu przed wyborami.

  87. @Janusz Z, @Moskwasadowa

    „najpierw marszałek Kukiz każe was gremialnie spałować w Sejmie, a potem jako sabotażyści słusznie wylądujecie w Brzegu nad Bugiem i w Berezie Kartuskiej. ”

    Oby sie powyzsze slowa w zloto obrocily! To by bylo zupelnie ekstra – co daj Boze amen.

    Brutalne bicie poslow a nastepnie osadzenie ich jako „sabotazystow” w obozie konc.. pardon, w sanatorium wzorowanym na tym w Berezie – mam nadzieje, ze „marszalek Kukiz” tego i nie tylko tego dokona.

    Wtedy UE z samego strachu potroi fundusze strukturalne dla Polski. Mam tez nadzieje, ze inne kroki zapowiadane przez marszalka in spe Kukiza, jak np repolonizacja bankow oraz porwanie Stefana Michnika z terytorium Szwecji – rzeczywiscie beda mialy miejsce.

  88. !
    Donald Trump: ” Izrael sprzedany przez Kerry´ego i Obame”
    ( porozumienie z Iranem)
    „Nie mozemy pozwolic, by Iran mial dostep do broni nuklearnej, kiedy Iranczycy demonstruja i krzycza.”Smierc Izraelowi, smierc USA”.
    A debata w parlamencie brytyjskim to kolejna bzdura.

  89. Oj, Kazik, Kazik, czy ty musiałeś myśleć fiutem? 😉

  90. Pod koniec lat 30 dominujaca partia byl OZON, ktory licytowal sie w antysemityzmie z innymi partiami i gdyby nie wybuch wojny, to prawdopodobne bylo, ze na wokande sejmowa trafilby jakis wariant ustaw norymberskich – a taki projekt byl juz gotowy.
    I ta obsesja jest aktualna (repolonizacja bankow?) jakby nie bylo innych problemow.
    Ale zawsze sie znajda tacy, ktorzy pytaja: jesli bylo tak zle, to dlaczego bylo tak dobrze?

  91. @radzilowJedwabne
    Uprzejmie proszę po raz nie wiadomo który, aby nie zechciał Pan nie zawracać mi głowy oraz nie mieszać mnie z kim innym.
    1. „Wyprawa kijowska” nie miała na celu włączania Kijowa do Polski, to nie tylko łgarstwo prymitywne, ale i dowód pogardy dla wiedzy Czytelników. To są cytaty z kremlowskiej propagandy, która skierowana jest do umysłowych rabów. Ta wyprawa, przeprowadzona wspólnie z siłami ukraińskimi, miała na celu wypędzenie z Kijowa bolszewików i stworzenie niepodległej Ukrainy. Czym innym jest z kolei zajęcie Wilna wraz z częścią Litwy, co nastąpiło w chwili, gdy fiasko marzenia federacyjnego Piłsudskiego było już pewne, a wojna z bolszewikami kończyła się. Litwa była Polsce wroga i miała swoje niezaprzeczalne racje historyczne, ale rzeczywistość etniczna na zajętych przez Polaków terenach była taka: Litwinów było 0,8% (w Wilnie 2,6%) a proszę pamiętać, że w tamtych czasach właśnie ją brano oficjalnie za podstawę rozstrzygnięć w tych sprawach – vide liczne plebiscyty dyktowane przez aliantów.
    2. Ja już pisałem, co o Panu myślę i gdzie powinien Pan szukać rozmówców na Pańskim poziomie (masz Pan choćby Janusza Z.) :
    W koszernej wódce razem topili troski
    antysemita polski z rasistą żydowskim.
    Pili za izraelskie wzgórza Golan
    oraz za Polskę wyłącznie dla Polan.

    Nad ranem gotów był zarys planu
    wspólnego rozbioru Madagaskaru.

    A Pan mnie namolnie mimo to molestuje i zmusza do mezaliansu jak psa (psa opisanego przez Tuwima).

  92. @takei-butei
    Dowolnie krzywy bartdutot (łączę się w niewiedzy) można podzielić na proste odcinki 😉
    Ale oczywiście, jest i szkoła, która trzyma się myślenia: ziemia to matka, matka to anioł, anioł to stróż… i tak dalej.

  93. @Pankracy
    Jak to wytłumaczyć? Może tak: wolę, aby politycy byli bardziej podobni do J.H. niż do Mariana Kowalskiego, a u nas zupełnie nie jest tak, jak wolę 😉
    O moralności w polityce można by długo, ale można też krótko stwierdzić, że ruch H. et consortes z rejestracją jest nieskuteczny i śmiesznawy, nic nie znaczy – to dla mnie w obecnej sytuacji politycznej zarzut o wiele cięższy od „niemoralności”, w której to konkurencji zresztą H. nie ma szans jeszcze bardziej 🙂

  94. @ moskwasadowa

    Bądź tak miły i nie wycieraj sobie gęby moim nickiem, OK? Z góry uprzejmy dzięks. A Julian Tuwim to świetny poeta, baczny obserwator oraz nieocenione źródło informacji o waszej korporacji. Jego wiersz „Żydzi” należałoby wyryć na steli niczym kodeks Hammurabiego i umieścić w centralnym punkcie „muzeum” żydowskiego w Warszawie:

    ŻYDZI

    Czarni, chytrzy, brodaci,
    Z obłąkanymi oczyma,
    W których jest wieczny lęk,
    W których jest wieków spuścizna,
    Ludzie,
    Którzy nie wiedzą, co znaczy ojczyzna,
    Bo żyją wszędy,
    Tragiczni, nerwowi ludzie,
    Przybłędy.

    Szwargocą, wiecznie szwargocą
    Wymachując długimi rękoma,
    Opowiadają sobie jakieś trwożne rzeczy
    I uśmiechają się chytrze,
    Tajnie posiedli najskrytsze
    Z miliarda czarnych, pokracznych literek
    Ci chorzy obłąkańcy,
    Wybrany Ród człowieczy!
    Pomazańcy!

    Pogładzą mokre brody
    I znowu radzą, radzą…
    – Tego na bok odprowadzą,
    Tego wołają na stronę,
    Trzęsą się… oczy strwożone
    Rzucą szybko przed siebie,
    Czy ktoś nie słyszy…

    Wieki wyryły im na twarzach
    Bolesny grymas cierpienia,
    Bo noszą w duszy wspomnienia
    O murach Jerozolimy,
    O jakimś czarnym pogrzebie,
    O rykach na cmentarzach…

    …Jakaś szatańska Msza,
    Jakieś ukryte zbrodnie
    (…pod oknami… w piątki… przechodnie…
    Goje… zajrzą do okien… Sza! Sza-a-a!)

  95. @Janusz Z
    W życiu nie wziąłbym do ręki ciebie z nickiem czy bez, zatem o wycieraniu sobie gęby nie mam mowy 🙂
    Poza tym ani ty rozumiesz ten wiersz, ani skąd się wziął, dlaczego i po co powstał oraz kiedy. Używasz go jako antysemickiego cepa – doskonale pamiętam o twojej obsesji antysemickiej, bo brednie wypisywane przez ciebie skłoniły mnie do pierwszego wpisu na tym blogu.
    Nb. Tuwim i jego koledzy skamandryci nie takie rzeczy o Żydach pisali, były jeszcze gorsze kawałki, wściekli na Żydów, że „nie chcą być jak oni”, którzy są nowocześni, zasymilowani, spolonizowani i zeuropeizowani, jak Żydzi w Niemczech czy Francji. Potem przyszedł Hitler i nastąpiło „ostateczne rozwiązanie”, co nieco przejaśniło we łbach wielkim poetom. Tyle że ich dym z krematoriów otrzeźwił, a innych wręcz przeciwnie – upoił, do dzisiaj upojeni malują swastyki, szubienice z gwiazdą Dawida i drą się o żydowskich spiskach.

  96. Julian Tuwim w swej jakze licznej koerspondencji tak pisal do Antoniego Slonimskiego
    (Nowy Jork, 4 I (wlasciwie II) 1946:
    „Najwiekszy wstyd, gdy sie czlowiek znajdzie wsrod dzieci. Te okrutne stworzenia z politowaniem i pogarda patrza na starca, ktory nie moze sie wygadac”
    Tuwim mial olbrzymie klopoty z opanowaniem j.angielskiego i w zwiazku z czym unikal towarzystwa amerykanskiego. Teskni do Polski i chce powrocic do Kraju.
    „Dlatego m.i. chcialbym juz jak najpredzej byc w Polsce, gdzie bez najmniejszego trudu
    potrafie wyrazic wszystko, co czuje, np: „A won, faszystowski skurrrwysunu, dyszlem tam i nazad w…etc etc.”

    ( z Julian Tuwim, Listy do przyjaciol-pisarzy, Czytelnik 1979, ss.498)

  97. moskwasadowa

    Nie obrażaj przyzwoitego Poety – on nie był „antysemickim cepem”, tylko realistą o trzeźwym osądzie rzeczy oraz Polakiem żydowskiego pochodzenia (każdy ma jakieś), choć jednak na swój sposób insiderem, znał was, jak zły szekiel, to swego rodzaju dzisiejszy whistleblower, coś jak Snowden, czy Assange, dlatego powinniśmy mu w Polsce postawić pomnik.

    A Hitler przyszedł właśnie dzięki tym nowoczesnym żydom zachodnim, o których Tuwim pisał: „I ty, fortuny skurwysynu/Gówniarzu uperfumowany/Co splendor oraz spleen Londynu/ Nosisz na gębie zakazanej” , tym, którzy od dziesięcioleci „prywatyzują” nam Polskę, a przez których spalił się w proteście Szmul Zygelbojm, tym, którzy słysząc relacje Jana Karskiego w Londynie, czy w USA, odwracali głowy i nie kiwnęli palcem w bucie, żeby ratować współplemieńców, bo na rękę im był ofiara holokaustu złożona z żydowskiej biedoty w tałesach, kołpakach, chałatach, różnych nosiwodów, czy starych szapsów z zapałkami, bardziej godnych szacunku, niż oni wszyscy razem, ci wypasieni, wzięci razem do kupy.

    Co do „ostatecznego rozwiązania”, to pierwotny projekt był zupełnie inny, z marzeń Żabotyńskiego i Centrolewu, a w formie dziś znanej owo rozwiązanie było przeznaczone dla Słowian; przecież żydowscy bolszewicy napadli na Polskę w 1939r. wraz ze swoimi ideologicznymi braćmi w socjalizmie z Niemiec, wspólnie i w porozumieniu, mordowali nas tu ręka w rękę, nieprawdaż?

  98. @Janusz Z
    Czytaty i pisaty, ale widać ślepy: antysemicki cep to Ty, nie Tuwim. 🙂

    Obrońca żydowskiej biedoty, psia mać, się znalazł, to nawet nie jest śmieszne, to po prostu szczyt bezczelności, „filosemita” z Niepokalanowa 🙂

  99. @moskwasadowa, @Janusz Z

    „A Hitler przyszedł właśnie dzięki tym nowoczesnym żydom zachodnim, o… odwracali głowy i nie kiwnęli palcem w bucie, żeby ratować współplemieńców, bo na rękę im był ofiara holokaustu złożona z żydowskiej biedoty … Co do “ostatecznego rozwiązania”, to pierwotny projekt był zupełnie inny, z marzeń Żabotyńskiego i Centrolewu żydowscy bolszewicy napadli na Polskę w 1939r. wraz ze swoimi ideologicznymi braćmi w socjalizmie z Niemiec,”

    To jest wasz zbiorowy autoportret. Bez zdziwienia dowiaduje sie, ze „żydowscy bolszewicy napadli na Polskę w 1939” – to pewnie bedzie obowiazujaca wersja historii (albo juz jest). I trzy lata pierdla dla kazdego, kto bedzie mial zastrzezenia.

    „Ta wyprawa, przeprowadzona wspólnie z siłami ukraińskimi, miała na celu wypędzenie z Kijowa bolszewików ”

    No wlasnie. Najpierw Polacy wybrali sie „przepedzac bolszewikow” i budowac „imperium”, cytuje:

    “Imperium Piłsudskiego, złożone z federacji wielu państw, mogło rozciągać się od Zatoki Fińskiej do Morza Kaspijskiego.”

    a potem dopiero frowno wyszlo z planowanej budowy imperium.

    Falszowanie historii i odwracanie kota ogonem niejedno ma imie.

  100. Kto wam te Polske prywatyzuje? Medrcy Syjonu?
    A wot tak – Polacy „krajniaja toczka soblazna. Polskaja katoliczeskaja tieatralnost´ eto
    priediel samoobmana i samogipnoza, otpadienija i podmieny. Imienno polskoje oboznaczenije jewrejew „zydy” stalo klejmom” (…) obsosanaja polskimi kuprosnymi
    ustami polskaja konfietka „zyd”.
    (Fryderyk Gorensztejn)

    @moskwasadowa
    Jestescie potwornie tolerancyjni, beznadziejna sprawa (troche jak z Mrozka) trza byc realista nad – nad polskim absurdem.

  101. Powtorze za niezyjacym Janem Jozefem Lipskim, chyba jednej z najbardziej krystalicznych postaci powojennej opozycji demokratycznej w Kraju:
    „Uczciwi ludzie brzydzili sie brac z rak niemieckich pozydowskie mienie. Jesli zdarzalo sie, ze brali, to z intencja oddania go kiedys prawym wlascicielom. Wsrod tych, ktorzy mienie pozydowskie brali, znajdowal sie wysoki procent ludzi zdemoralizowanych, bez zasad moralnych i spolecznych. Z ich reki przewaznie gineli Zydzi, ktorzy przezyli i mogli odebrac im swa wlasnosc.”
    Tyle Jan Jozef Lipski (1926-1991) czlowiek lewicy, obronca praw czlowieka.

    (tekst z sesji Marzec 68, na Uniwersytecie Warszawskim 1981, wyd.fotooffsetowe NOWA)

  102. @ozzy

    “Uczciwi ludzie brzydzili sie brac z rak niemieckich pozydowskie mienie. „… ” na Uniwersytecie Warszawskim 1981″

    Ee tam.

    Po prostu w 81-ym roku Zydzi byli potrzebni. Wtedy i Michnik byl dobry i Blumsztajn. Stefan Michnik zamieszczal jeszcze regularnie artykuly w „Kulturze” paryskiej. Zydzi byli liczacym sie sprzymierzencem owczesnej opozycji – a przydatni byli w kazdym sensie. Wsyawiali zaproszenia, zalatwiali wizy, pomagali Polakom osiedlac sie na Zachodze, znalezc prace.

    W tamtych czasach jak ognia unikano otwartego obnoszenia sie z wariacka, ludobojcza nienawiscia – toz inaczej frowno by polska opozycja otrzymala a nie daleko idaca pomoc z Zachodu.

    A jak juz Polska weszla do NATO i do UE – to mozna bylo zdjac rekawiczki. I nakrecac spoleczne nastroje za pomoca wrsji prawicowej („zydowscy zbrodniarze z UB” „mordowali polskich patriotow”), lewicowej („zydowscy zbrodniarze morduja palestynskie dzieci”) i polaczonej ponad podzialami („zydzi”…”zadaja meczarnie zwierzetom”).

  103. Wracając do tematu głównego, warto zwrócić uwagę, że od współpracy z hartmanowską „lewicą” odżegnali się jednak Napieralski, Ikonowicz, Grodzka. W efekcie zostaje jakiś kadłubek, a „pluralis majestaticus” („Zarejestrowaliśmy Koalicyjny Komitet Wyborczy”) świadczy chyba już tylko o inflacji profesorskiego Ja (za dużo parcia na szkło i jedynki, Panie Profesorze!).

  104. @TEODOR PARNICKI

    Wracając do tematu głównego – zanosi sie na to, ze skrajna, szowinistyczna ultraprawica zdobedzie tym razem pelnie wladzy. Wiekszosc konstytucyjna w parlamencie i wlasnego prezydenta.

    Jak juz wspominalem – na miejscu Profesora (ale i przynajmniej niektorych komentatorow) juz bym sobie walizeczke szykowal. Ta wladza nie bedzie sie z nikim cackac i ceregielic. Jeszcze pelnej wladzy nie maja – a juz poszly wnioski do prokuratury na ustepujacy rzad.

    Mozna przypomniec ze to nic nowego. W przededniu wojny, w 39-ym roku owczesnie wladze zajmowaly sie… wpakowaniem do wiezienia na przyklad Witosa.

  105. @ radzilowJedwabne, 17 sierpnia o godz. 19:33

    Ostatni sondaż (Estymator dla Newsweeka) nie wskazuje na to, by skrajna prawica zdobyła większość kwalifikowaną. PiS + Kukiz musieliby mieć ok. 60% (chyba dopiero wtedy mogliby liczyć na „konstytucyjną” liczbę mandatów – minimum: 307). Oczywiście, zagrożenie jest wciąż gigantyczne, a prof. Hartman odgrywa w tym układzie rolę jednego z tych otumanionych pracusiów, którzy bezwiednie budują nadwiślański Budapeszt.

  106. @TEODOR PARNICKI

    „nadwiślański Budapeszt”

    Ja mysle, ze Budapeszt to pikus, bulka z maslem w porownaniu z tym, co sie szykuje nad Wisla.

    Orban jednak wspolpracuje scisle z Putinem – a nie z Majdanem iz Prawym Sektorem. No i Orban nie usiluje prezyc muskulow celem nastraszenia Rosji. Prosze zwrocic uwage na to, ze w dniu dzisiejszym zajob antysemicki bylby przerazajacy – ale jest smieszny, bo bezzebny.

    Co innego zupelnie nakrecanie nienawisci do Rosji. Angazowanie sie w wojenne awantury (wczesniej Gruzja, pozniej zamach stanu na Ukrainie, Janukowycz) – to znacznie mniej bezpieczne zajecia.

  107. @TEODOR PARNICKI

    P.S. „Aecjusz, ostatni Rzymianin”, „Srebrne Orly”… Dobre ksiazki pisal Parnicki.

  108. @ radzilowJedwabne, 17 sierpnia o godz. 19:52

    Pozwolę sobie polecić późnego Parnickiego. Powieści z ostatnich dwóch dekad życia tego pisarza są radykalnie awangardowe. Piekielnie trudne w lekturze, ale fascynujące. Np. „I u możnych dziwny” (1964). To kapitalna alternatywna historia Zagłoby, który mógł zostać kimś na miarę Marlowa lub Szekspira, a skończył jako podrzędny agent jezuitów, przyczyniając się do kontr-reformacyjnego przestawienia zwrotnicy i doprowadzając do ugrzęźnięcia polskiej kultury w nietwórczym katolicyzmie. W tym kontekście ciekawa jest też pozycja klasyczna – „Tylko Beatrycze” (1962). Z grubsza rzec biorąc powieść ta traktuje o tym, jak polski duch staje się papieskim posługaczem. Istnieje całkiem niezła ekranizacja w reżyserii Stefana Szlachtycza, zrealizowana w 1973 roku. Polecam!

  109. @TEODOR PARNICKI
    Hm, sondaże dają PiS 40 – 50 % (oczywiście nie wszystkie, no i są to sondaże), zatem zagrożenie jest niestety realne.

  110. moskwasadowa
    17 sierpnia o godz. 7:44

    Nie zmienia to faktu, że lewica-raz na zawsze dziewica niemająca niczego wspólnego z żadnym złem. Ot, DOBRO wcielone. A te 100 mln zakatowanych w ZSRR, ChRL, KRLD itd. to dzieło kosmitów.

  111. @TEODOR PARNICKI

    Pelna zgoda, Teodorze. Podzielenie lewicy ma szanse doprowadzic do jej nieobecnosci w Sejmie. Ale to juz bedzie zalezalo od swiadomosci wyborcow, ktorzy dadza sie odciagnac od SLD, lub nie zwroca uwagi na ZL, Hartmana.
    Tyle, ze to mleko zostalo juz rozlane, obawiam sie i teraz pozostaje nam czekac na wyniki wyborow.

  112. @ radzilowJedwabne @ inne przygłupy

    To dobrze, że całkiem naturalnie, bez zdziwienia dowiadujesz się o żydowskich bolszewikach – możesz się także dowiedzieć o żydowskich hitlerowcach, jeśli dasz radę przeczytać jakąś książkę na ten temat, np. “Żydowscy Żołnierze Hitlera” prof. Briana Marka Rigga.

    @ moskwasadowa

    I co tak suszysz klawiaturę, he? Ale toś to dobrze ujął zakuty łbie – że się do ciebie zwrócę po imieniu i w twoim narzeczu – filosemita z Niepokalanowa. W rzeczy samej, tak można by pomyśleć o św. Maksymilianie Kolbe, zamordowanym w niemieckim obozie koncentracyjnym Auschwitz, zawłaszczonym przez waszą czarną koterię dla celów propagandowo-merkantylnych. Korporacja żydowska zawdzięcza mu znacznie więcej, niż gangowi Rotszyldów i s-ki, bo życie setek żydowskich dzieci uratowanych w Niepokalanowie przed niechybną śmiercią. Ale wy, ludzie organicznie niewdzięczni, potraficie tylko pluć jadem na swoich dobroczyńców.

  113. @ ozzy

    Mędrcy powiadasz? Jaja sobie robisz? Ci twoi “mędrcy” dawno już powyciągali koźle kopyta i to jedyne, czym się światu zasłużyli, ale ich protokoły – jak pokazuje rzeczywistość – wciąż są na topie w umysłach waszej korporacji, dla której stanowią całkiem precyzyjnie realizowany instruktaż, oczywiście z drobnymi korektami, jakich wymaga realizacja niemal każdego business planu.

    A prywatyzuje Rotszyld, ot, choćby PKP Energetyka. I popatrz, premier Kopacz z Radą Ministrów nie siedzą za to w kiciu. Czyż to nie jest arcytolerancyjny kraj?

    PS Angole idą, jak przeciąg – już prawie 70 tysięcy podpisów, wow! https://petition.parliament.uk/petitions/105446

  114. radzilowJedwabne
    16 sierpnia o godz. 19:05

    Oczywiscie Polska jest _jedynym_ krajem, w ktorym nie pisze sie “izraelscy ekstremisci” tylko “zydowscy ekstremisci”, zeby w jakis sposob odpowiedzialnoscia za zbrodnie obciazyc _wszystkich_ Zydow.
    ****
    Chyba troche przeginasz. Gdyby napisali “izraelscy ekstremisci” to pewnie powiedzialbys, ze chca zwalic odpowiedzialnosc na wszystkich Izraelczykow, choc „zydowscy ekstremisci” sa wsrod nich jedynie mala grupa. Ponadto wiadomo, ze podpalenie dotyczylo Izraela a nie Kanady, na przyklad. Co wiecej wiadomo takze, ze to jednak byli zydowscy ekstremisci, ktorych >>podziemne organizacje dążą do obalenia izraelskiego rządu i zastąpienia go „żydowskim królestwem”. >> Przy czym wiadomo tez, ze nie przecietny Izraelczyk jest czlonkiem tego ugrupowania, lecz ze na czlonkostwo skladaja sie religianckie swiry, czyli jednak zydzi. Niefortunne jest to, ze tytul artykulu zaczyna sie z duzej litery („Żydowscy”) i z samego tego nie mozna wywnioskowac, czy autorowi chodzilo o nacje czy tez o religie. Tyle, ze z lektury artykulu mozna wywnioskowac, ze mowa jest o zydach, a nie o Zydach.

  115. @Janusz Z
    Problem z zakutymi łbami wszelkiej proweniencji polega na tym, o czym ktoś już tu przytomnie napisał: albo widzą tylko pogromy i holokaust, albo tylko „uratowane dzieci”.

    Oto próbki paranoicznego antysemityzmu @Janusza Z.:

    „Świeckość państwa jest programowym, aspołecznym wymysłem, perwersyjnie upowszechnianym od czasu krwawej rewolucji żydowskiej, zwanej dla zmylenia przeciwnika francuską .

    Tak, prawdziwi Niemcy to nie wysztafirowani pederaści z parady dewiantów z pawimi piórami powtykanymi w przepocone, skórzane gacie, pokazywani przez mainstream na paradach w systematycznie degenerowanym przez wyposażane w polskie paszporty żydostwo Berlinie…

    Chrześcijanie nie chcą waszej zguby; mają was, waszych pederastów, transwestytów, lesbijki oraz biseksualistów, pokracznych artystów, paraedukatorów, a nawet finansjerę żydowską za bliźnich, co prawda bliźnich specjalnej troski, ale jednak i pragną także waszego dobra. Właśnie dlatego nie piorą was jeszcze hurtem po pyskach, choć mogliby bez problemu ”

    Wdzięczny głęboko za to, że żaden chrześcijanin jeszcze „nie sprał mnie po pysku”
    Czytelnik 🙂

  116. @ moskwasadowa

    Problemu z zakutymi łbami nie może rozwikłać zakuty łeb, albowiem… ma łeb zakuty, n’est-ce pas?

    Wiem, wiem, kapowniki sajanów i sajanek są pełne, już na marginesach skrobiecie, a listy proskrypcyjne oraz teczki na każdego gotowe, każde słowo zapisane – nihil novi sub sole, stary standard.

    Ale was też chyba nieźle zinwigilowali, taki akapit jest u George’a Orwella w książce Rok 1984, powiedz no publiczności koleżko moskwasadowa, czy to aby nie wstępna rozmowa kwalifikacyjna do waszej korporacji?

    – Czu jesteście gotowi poświęcić życie?
    – Tak.
    – Prowadzić akcje sabotażowe, w których następstwie setki niewinnych ludzi mogą ponieść śmierć?
    – Tak.
    – Zdradzić ojczyznę, współpracując z obcymi mocarstwami?
    – Tak.
    – Czy jesteście gotowi oszukiwać, dokonywać fałszerstw, szantażować, zatruwać umysły nieletnich, rozprowadzać narkotyki, zachęcać do prostytucji, szerzyć choroby weneryczne, słowem robić wszystko co może przyczynić się do osłabienia i demoralizacji Gojów?
    – Tak.
    – Jeśli dla dobra naszej sprawy zajdzie na przykład konieczność oblania twarzy dziecka kwasem siarkowym, czy jesteście gotowi to uczynić?
    – Tak.
    – Czy jesteście gotowi zmienić swoją tożsamość i do końca życia pracować jako kelner, czy doker?
    – Tak.
    – Czy jesteście gotowi popełnić samobójstwo, jeśli i kiedy wam polecimy?
    – Tak.”

  117. @Janusz Z
    Czy jest na sali lekarz? 🙂

  118. @ moskwasadowa, 17 sierpnia o godz. 22:31

    Oczywiście, jak pisałem, „zagrożenie jest wciąż gigantyczne”. Dlatego liczy się każdy głos, a także koncentracja głosów. W tym kontekście działania Hartmana to po prostu bezwiedny sabotaż.

    @ krzys52, 17 sierpnia o godz. 23:16

    Kampania wyborcza dopiero się rozkręci, więc Zjednoczona Lewica (SLD+TR+UP+PPS+Zieloni) ma jeszcze szansę coś ugrać. Ja w każdym razie na to liczę, licząc zarazem (być może naiwnie) na resztki zdrowego rozsądku elektoratu lewicowo-liberalnego.

    Pozdrawiam!

  119. @TEODOR PARNICKI
    A tu jest „jeszcze bardziej najnowszy sondaż”, który z kolei potwierdza scenariusz najczarniejszy:
    http://wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,114871,18586711,nowy-sondaz-tylko-trzy-partie-w-sejmie-pis-umacnia-sie-na.html#Czolka3Img

    To jest to, czego ja się serio obawiam.

  120. @ moskwasadowa, 18 sierpnia o godz. 14:12

    No tak, też widziałem – i też się obawiam. Poczekajmy jednak jeszcze dwa tygodnie; wówczas będzie można więcej powiedzieć o generalnym trendzie (tzn. na ile wzrost poparcia dla PiS-u jest typowo wakacyjny, do jakiego stopnia spada/rośnie poparcie dla Kukiza, a wreszcie – jak hartmanowska hucpa odbije się na notowaniach lewicy).

  121. moskwasadowa, 18 sierpnia o godz. 14:12

    Jest także sondaż IBRiS – przeprowadzony parę dni później (być może mniej miarodajny jako sonda telefoniczna). W nim ZL ma 8% (ponieważ jednak badanie przeprowadzano 14.08, więc rozłam na lewicy nie był jeszcze nagłośniony przez media, ergo – mógł nie mieć wpływu na preferencje respondentów):

    http://telewizjarepublika.pl/sondaz-ibris-pis-na-czele-druga-po-zjednoczona-lewica-trzecia,22745.html

  122. @TEODOR PARNICKI
    O tych 8% wspominałem, ale b. wierzę w te 3 partie, tu wakacje czy ich brak chyba nie grają roli – trend jest raczej nieodwracalny, psim swędem wedle mnie znowu wpełznie PSL, reszta balansuje na granicy. W każdym razie parlament zapowiada się na najmniej reprezentatywny ze wszystkich dotychczasowych.

  123. Warto wiedziec co was czeka gdy PiS bedzie mial pelnie wladzy.
    Polecam artykul M.Borowskiego.

    http://wyborcza.pl/1,75968,18584582,pis-chce-demokratury.html

    Nie moze wiec dziwic gorace poparcie PiSu przez kler. Tylko w jakiejs formie zamordyzmu moga upatrywac Pedofile ratunku dla wymykajacej sie z rak wladzy. Bo nawet w tej namiastce demokracji jaka jest teraz kler musialby utracic swe wplywy, w ciagu najblizszych 20 lat.
    Popierali Mussoliniego, Hitlera, Franco, Videle, czy Pinocheta, to i popieraja Kaczynskiego. A jak im pozwolic to za jakis czas gotowi beda wyprzec sie tego w zywe oczy.

css.php