Reklama
Polityka_blog_top_bill_desktop
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot1
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot2
Loose blues - Jana Hartmana zapiski nieodpowiedzialne Loose blues - Jana Hartmana zapiski nieodpowiedzialne Loose blues - Jana Hartmana zapiski nieodpowiedzialne

8.03.2016
wtorek

Boję się Andrzeja Dudy

8 marca 2016, wtorek,

Prezydent Duda wygłosił dziś w Otwocku przerażające przemówienie. Nie wiem, czy sam wierzy w bzdury, które wygadywał i czy zdaje sobie sprawę, jak wysoce niestosowne z dyplomatycznego punktu widzenia i szkodliwe dla interesów Polski były jego słowa.

Mam nadzieję, że służby prezydenckie przeczytają ten wpis i zastanowią się, czy nie poradzić prezydentowi, aby zmienił niszczącą wizerunek Polski retorykę. Tak nie wolno – proszę o opamiętanie!

Ale do rzeczy. Oto Andrzej Duda jednoznacznie wskazał na sfałszowanie zeszłorocznych wyborów samorządowych, twierdząc w dodatku, że „wszyscy o tym wiedzą”. Prowokacyjnie pyta, gdzie były wtedy „wszystkie Komisje Weneckie? Gdzie była Komisja Europejska?”.

Otóż prezydentowi nie wolno bez żadnych dowodów stwierdzać, że sfałszowano wybory w jego kraju. To absurdalne i żenujące. Oświadczenia prezydenta mają moc stanowiska państwa – czy odtąd RP uważa swoje samorządy za nieprawomocnie wybrane? Natomiast co do instytucji międzynarodowych, to mogą one interweniować wyłącznie w wypadku powzięcia umotywowanych podejrzeń, iż doszło do poważnych nieprawidłowości w funkcjonowaniu procedur demokratycznych. Zaskakująco dobry wynik jednej z partii sam w sobie nie może być pobudką do żadnej interwencji tego rodzaju. Gdyby takową się stał, byłaby to bezprawna ingerencja w sprawy wewnętrzne Polski. Obrażając publicznie Komisję Wenecką (której opinia nie mogła być inna, o czym Duda doskonale wie, tak jak wie, że łamie prawo, nie zaprzysięgając legalnie wybranych sędziów) oraz Komisję Europejską, prezydent RP stawia się w rzędzie arogantów, których świat polityki i dyplomacji musi po prostu tolerować i przeczekać – przestaje zaś być partnerem.

Następnie usłyszeliśmy, że w Polsce „to my jesteśmy ludźmi pierwszej kategorii”. Nie wiem, jakie „my”, lecz z pewnością jeśli istnieje powód do wyróżniania ludzi pierwszej kategorii, to mocą tego samego kryterium definiuje się również ludzi kategorii drugiej. Pytam więc: kto należy do „drugiej kategorii”? I to już nie „Polaków” (jak był łaskaw wyrazić się naczelnik Kaczyński), lecz „ludzi”! Czy prezydent Duda jest rasistą, czy tylko bezmyślnie jątrzy, robiąc aluzje do żałosnej wypowiedzi Kaczyńskiego, o której dla dobra PiS należałoby milczeć aż po grób? A może po prostu z nawyku podlizuje się swojemu szefowi?

Prezydent powiedział też, że „mamy prawo decydować, kto jest dla nas gościem, a kto jest dla nas wrogiem”. Jak dotąd w doktrynie państwowej RP nie występowała kategoria wroga. Rad bym się dowiedział, kto jest dla Polski wrogiem? Ostatnio były nim NRF oraz NATO, Izrael i USA. Ale coś koło połowy lat 80. jakoś to się zmieniło. Czyżbym coś przegapił? Tylko że to wcale nie jest śmieszne. Gdy o „wrogach” mówi zwykły polityk, to nie ma w tym nic nadzwyczajnego. Gdy mówi prezydent państwa – znaczy to, że jego państwo faktycznie uważa, że ma wrogów. Pytam więc – jakich? Wyznawców Mahometa? Syryjczyków? Amerykańską Akademię Filmową? Rosję? Żydów? Cyklistów? Panie w futrach z norek?

Prezydent po raz kolejny podniósł argument na rzecz tezy, że demokracja ma się dobrze. Argument to tyleż idiotyczny, co złowrogi: oto dowodem na kwitnąca demokrację jest fakt, że KOD organizuje swoje demonstracje. Pomijając już prowokacyjny absurd tezy, że masowe demonstracje przeciwko łamaniu zasad demokracji są dowodem, że nie są one łamane, wypowiedzi Szydło, Dudy i innych podwładnych Kaczyńskiego najwyraźniej wskazują, że oni na poważnie wyobrażają sobie, iż demokracja zagrożona jest dopiero wtedy, gdy demonstrantów się pałuje. Wszystko, co jest „poniżej pałowania”, jest więc w porządku. Otóż byłoby dobrze, gdyby prezydent RP wiedział, że demokracja to coś więcej niż prawo do demonstrowania. Ale ten prezydent chyba naprawdę tego nie wie. Tak po prostu – ma taki deficyt i już.

Na koniec usłyszeliśmy o „pseudoeuropejskiej poprawności politycznej, wiodącej do staczania się cywilizacyjnego”. Jeśli głowa europejskiego państwa ma tyle kultury, co goście z FOX TV i tak jak oni wyobraża sobie, że poprawność polityczna to jakiś kaganiec wolności słowa, bo nie można mówić „czarnuch” albo publicznie krytykować zachowania takiej czy innej mniejszości narodowej, to znaczy, że kompletnie odstaje od elit społecznych cywilizowanego świata. Te elity dbają o język wypowiedzi publicznych, tworząc normy poprawności politycznej dyskursu publicznego właśnie po to, by wszystko dało się powiedzieć w sposób zrozumiały, a jednocześnie nieobraźliwy.

Także to, że problem uchodźców jest problemem kulturowym i niesie z sobą różne zagrożenia, ale i to, że Polska nie spełnia oczekiwań odnośnie do solidarnego ponoszenia ciężarów związanych z napływem migrantów, a prezydent Polski swoim postępowaniem budzi wątpliwości odnośnie do właściwego rozumienia przepisów konstytucji RP. Oj da się, da się powiedzieć politycznie poprawnie całe mnóstwo rzeczy, i to takich, których funkcjonariusze PiS nawet w przy wódce nie śmieliby dotknąć. To strasznie smutne, że doktor prawa UJ i prezydent RP nie wie, co znaczy zwrot „poprawność polityczna” i powtarza głupstwa i pomówienia rodem z magla.

Magiel jest zresztą ulubionym miejscem kształtowania się dyskursu politycznego PiS. W imieniu Komitetu Oborny Demokracji pragnę złożyć niniejszym serdeczne podziękowanie na ręce Pana Prezydenta, a zwłaszcza Pana Naczelnika, za wszystkie absurdalne kalumnie, potwarze i oszczerstwa, którymi zarzucają nas każdego dnia, zohydzając samych siebie w oczach społeczeństwa i przysparzając nam całych rzesz zwolenników. Słowa Pana Naczelnika na temat KOD: „Deptali wszystko, co w naszej kulturze jest święte – oto oni się dzisiaj organizują” przynoszą nam zaszczyt. Tak jak żołnierzom AK przynosiły zaszczyt słowa stalinistów, iż są „zaplutymi karłami reakcji”, a prawicowej inteligencji, że są „pogrobowcami sanacji”. Dziękujemy i prosimy o więcej!

Ale tak na serio. Ja się was boję. Nie dlatego, że możecie mnie wsadzić. Ja po porostu boję się ludzi nieprzemakalnych, owładniętych obsesją, kompleksami i chorobliwym poczuciem wyższości, nieznających świata, a uważających się za sprytnych i obytych, niedouczonych, a pouczających wszystkich wokół, miotających bez żadnej kontroli szyderstwa i kalumnie, nieznających wstydu ani granic, zachłannych i bezczelnych, upojonych władzą, nieodróżniających prawdy od własnych urojeń, uprzedzeń i ideologicznych dogmatów. Boję się, bo z takimi ludźmi nie ma kontaktu, nie ma rozmowy.

Tacy ludzie, pyszałkowaci i narcystyczni, a jednocześnie zakompleksieni i niedojrzali – zamykają się we własnym gronie, odtwarzając w kółko rytuały własnej chwały i wspierając się wzajemnie w pielęgnowaniu niezachwianej własnej racji i gaszeniu wszelkich wątpliwości, jakie mogłyby się rodzić w ich głowach i sumieniach. Sumienia zaś najchętniej oddają w pacht swojemu naczelnikowi – niechaj nimi rządzi, bo żołnierz jest od tego, by wykonywać rozkazy, a nie od dyskutowania. Tak, ja się was boję, panowie Kaczyński, Dudo, Macierewiczu, Ziobro… Ja się was boję, ale się was nie ulęknę.

Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_mobile
Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_desktop

Komentarze: 117

Dodaj komentarz »
  1. A ja się boję Jana Hartmana.

  2. Panie Profesorze , dziękuję .

  3. Słyszałem dzisiejsze niechlubne przemówienie prezydenta. Sądziłem do tej pory, że już nic mnie nie zaskoczy, a jednak. Trudno uwierzyć, że ci ludzie nie rozumieją o czym mówią. Być może nie są tuzami intelektu, ale jednak jakieś wykształcenie posiedli. Widzę dwie możliwości – pierwsza bardziej prawdopodobna, zostali zapędzeni w narożnik i zaczynają zachowywać się bardziej agresywnie niż zwykle. Druga, mniej prawdopodobna, że jakieś życie pozaziemskie opanowało ich ciała i już nie są sobą. Może naoglądałem się zbyt dużo filmów s-f?

  4. Reklama
    Polityka_blog_komentarze_rec_mobile
    Polityka_blog_komentarze_rec_desktop
  5. Panie profesorze,
    1. Problem uchodźców jest głównie problemem ekonomicznym i politycznym, a dopiero potem kulturowym i niesie z sobą poważne zagrożenia dla Europy a więc także i dla Polski.
    2. Polska nie jest winna temu, że Zachód od setek lat kolonizował Syrię i ogólnie tzw. Bliski Wschód, a więc Polska nie musi spełniać oczekiwań odnośnie tzw. solidarnego ponoszenia ciężarów związanych z napływem migrantów z tego regionu. Niech te ciężary ponoszą państwa, które kolonizowały Bliski Wschód, a więc przede wszystkim Zjednoczone Królestwo i Francja, a także USA i Izrael.
    3. Ja zaś boję się ludzi takich jak pan profesor, czyli ludzi nieprzemakalnych, owładniętych obsesją, kompleksami i chorobliwym poczuciem wyższości, nieznających świata, a uważających się za sprytnych i obytych, niedouczonych, a pouczających wszystkich wokół, miotających bez żadnej kontroli szyderstwa i kalumnie, nie znających wstydu ani granic, zachłannych i bezczelnych, upojonych władzą, nie odróżniających prawdy od własnych urojeń, uprzedzeń i ideologicznych dogmatów. Boję się, gdyż z takimi ludźmi nie ma kontaktu, nie ma rozmowy. Tacy ludzie jak pan profesor: pyszałkowaci i narcystyczni, a jednocześnie zakompleksieni i niedojrzali zamykają się we własnym gronie, odtwarzając w kółko rytuały własnej chwały i wspierając się wzajemnie w pielęgnowaniu niezachwianej własnej racji i gaszeniu wszelkich wątpliwości, jakie mogłyby się rodzić w ich głowach i sumieniach. Sumienia zaś najchętniej oddają oni w pacht swojemu naczelnikowi (tu szefowi KOD-u) – niechaj nimi rządzi, bo żołnierz jest od tego, by wykonywać rozkazy, a nie od dyskutowania. Tak, ja się pana boję, panie profesorze Hartman, ja się pana boję, ale się pana na razie nie ulęknę, jako że na razie nie ma pan nade mną żadnej władzy. Ale w przyszłości, jeśli pan jakimś nieszczęśliwym zbiegiem okoliczności doszedł by do władzy, to pozostanie mi tylko kolejna emigracja. 🙁
    Lech Keller-Krawczyk

  6. Artykuł 135 kodeksu karnego jest wadliwy.
    Powinien grozić sankcją nie tym którzy znieważają Prezydenta RP, a tym którzy to czynią z Urzędem Prezydenta Rzeczpospolitej Polskiej.

  7. „PiS ośmielił lumpiarstwo” – oceniła trafnie Staniszkis – stąd m.in. Szydło i Duda.
    Nic nie powinno dziwić… obornik historii.

  8. Michalowi Wolodyjowskiemu powtarzal kiedys ojciec:
    Jak sie ludzie nie beda ciebie bali, to sie beda z ciebie smiali.
    Dobrze, ze prezydent A. Duda nie daje Wam powodow do smiechu.

  9. Jak zwykle trafnie, Panie Profesorze.
    Ci panowie nie są w stanie mnie obrazić…
    Myślę, że Kaczyński nie jest samotnym bardem nienawiści i hipokryzji. Jest przerysowanym wykwitem społeczeństwa. Niestety, od lat godzimy się na pozycjonowanie populistów, demagogów, ignorantów, „specjalistów od wszystkiego” wspieranych przez układy i koneksje. Organizm społeczeństwa przeżarty jest przez nowotwór kościoła trzymającego większość z nas na smyczy. „Moja chata z kraja”…to stosunek wielu z nas do obowiązku uczestniczenia w Społeczeństwie. Na takiej bazie szybko umacniają się struktury pis. Pomimo, że wsparła ich niewielka grupa wiernych i część zagubionych, potrafią bezrefleksyjnie wykorzystać swoje 5 minut. Analogię widzę prostą : kościół od lat mami społeczeństwo, karmi zabobonami, doi z kasy i lży przeciwników. I jakoś ma się tylko lepiej. Marnie więc widzę możliwoś konsolidacji przeciwko pis ( jak i przeciw działaniom kk ). Narodem może jesteśmy wspaniałym, ale jako społeczeństwo, to ledwo kończymy drugą klasę podstawówki i do tego grozi nam jej powtarzanie. Przestraszeni piekłem modlimy się o lepsze jutro, zamiast myśleć. Wynik ewolucji w naszym wypadku to homo kolanus. Ciemność widzę….

  10. Prezydent naszej Polski jest (niestety) żałosny. Szkoda Polski…

  11. Trzeba sie juz bac, z kazdym dniem zaostrza sie jezyk i dzialania pisu. Mysle a raczej jestem pewny, ze wszystko zmierza do krwawego konfliktu. W przyszlosci koniecznym bedzie delegalizacja wszystkich faszystowskich partii w Polsce na czele z formacja prezesika.

  12. Idą ciężkie czasy, profesorze. Oglądałem w necie rozmowę tv: prowadzący i kilkoro polityków.
    M.in. Joanna Lichocka. zdominowała program, nic sobie nie robiła z uwag prowadzącego, wypowiedzi innych zaproszonych gości. Przekaz był jasny: to jest JEJ telewizja. Jeśli zechce, to tego prowadzącego jutro zwolnią, ONA rządzi, nie musi się z nikim liczyć czy nawet wysłuchać opinii innych osób. Strach się bać. Nadzieja, że im ten balon bardziej się nadyma, tym z większym hukiem pęknie.
    w tymże programie doskonałe wrażenie zrobiła na mnie biorąca udział młoda posłanka Nowoczesnej, może ktoś uzupełni, nie zwróciłem uwagi na nazwisko, a warte zapamiętania.

  13. No I widzi Pan panie Hartman, napisal Pan wspanialy artykul, przemyslany i prawdziwy. Znowu wzbudzil Pan we mnie uczucie olbrzymiej sympatii do Pana.
    Ale…
    Nie jestem w stanie zapomniec artykulu ktory napisal Pan kilka dni temu o mordach popelnianych masowo przez podziemie niepodleglosciowe w czasie IIWS i bezposrednio po, nie przeprosil Pan za to czytelnikow, nie wycowal sie z idiotycznych stwierdzen.

    Staram sie Pana usprawiedliwiac tym ze kazdemu sie moze zdarzyc gorszy dzien, kazdemu moze chwilowo mozg odmowic funkcjonowania. Ale uczciwosc wymaga w takich sytuacjach wycofania sie z idiotyzmow i przeproszenia obrazonych.

    ***
    Nie zmienia to faktu ze obecny artykul uwazam za wysmienity.

  14. Też się boję małych, słabych ludzi, zdolnych do każdej nikczemności, byle napompować kulejęce ego.
    Każda z osób, o jakiej pisze prof. Hartman, to modelowy przykład takiej lub innej dewiacji.
    Nie, to prawdopodobnie nie są wariaci (może poza Macierewiczem) w sensie psychiatrycznym, ale ludzie niebezpieczni w chwili, gdy dana jest im jakaś władza, a oni mogą dzięki niej uregulować swoje sprawy, które nie zawsze biegły pomyślnie. Przychodzi więc pora na wyrównanie rachunków, na uzyskanie przewagi nad tymi, którzy jakoby nas upokorzyli, stanęli wyżej a nam się TO należało.
    Nie jestem psychologiem, ale trochę żyję na tym świecie i myślę, że to są typowe szekspirowskie dylematy. Nierozwiązywalne tak naprawdę.
    Gorzej, gdy jesteśmy ich świadkami i uczestnikami, bo po prostu możemy oberwać.

  15. No dobrze, a cóż to znaczy „to my jesteśmy ludźmi pierwszej kategorii”? Przecież ludzie to liczba mnoga od „człowiek”. A „Człowiek” to „grypsujący”. Znaczy się, pan Duda jest grypsującym (inaczej: „gitem”) pierwszej kategorii… Przyznam, dość niezwykła konstrukcja logiczna.

  16. Nic dodac, nic ujac

  17. Panie profesorze . Wygłosił pan przemówienie uniwersalne , dotyczące wszystkich nadludzi zapisujacych się do loży masońskiej , jak i tych polityków kochających oglądać się w mediach , które obecnie „kanonizują” karierowiczów i celebrytów, wprowadzając ich do panteonu świętych. Podzielam pana opinię.
    Cytuję fragment pana wystąpienia :
    „Ja po prostu boję się ludzi nieprzemakalnych, owładniętych obsesją, kompleksami i chorobliwym poczuciem wyższości, nieznających świata, a uważających się za sprytnych i obytych, niedouczonych, a pouczających wszystkich wokół, miotających bez żadnej kontroli szyderstwa i kalumnie, nieznających wstydu ani granic, zachłannych i bezczelnych, upojonych władzą, nieodróżniających prawdy od własnych urojeń, uprzedzeń i ideologicznych dogmatów. Boję się, bo z takimi ludźmi nie ma kontaktu, nie ma rozmowy.”

  18. Panie Profesorze jak zwykle w punkt!!

  19. Wypowiedź A. Dudy (bo prezydentem wzdrygam się go nazwać) świadczy najwyraźniej o zaostrzaniu się walki ideologicznej.
    Te bzdurne wypowiedzi świadczą ponadto o silnym lęku i panice. Dzisiaj obradował Trybunał Konstytucyjny i raczej nie ma złudzeń co do rodzaju werdyktu, jaki zostanie przez niego wydany. Lada moment ukaże się raport Komisji Weneckiej, także jasno pokazujący faszystowskie oblicze rządzącej partii. Kaczyńskiemu pewnie wydawało się, że tzw. „dobra zmiana” przy sejmowej większości zostanie zaprowadzona bez większych oporów, a tu ciągle ktoś rzuca im kłody pod nogi. Rządzący ostro przeholowali i teraz zachowują się jak złapane w potrzask zwierzę. Zaczynają na ślepo kąsać wszystkich dookoła.
    Dla mnie dzisiejsze słowa A. Dudy są wyłącznie wyrazem paniki.
    Ja, w przeciwieństwie do szanownego Autora, nie boję się Kaczyńskiego i jego marionetek. To już nie te czasy, że rządzący mogli wyprowadzić wojsko i policję na ulicę przeciwko własnym obywatelom. Czym bardziej arogancko i agresywnie będzie zachowywała się partia rządząca, tym szybciej będzie narastał wobec niej sprzeciw. Dużo bardziej niepokojące byłoby tonowanie nastrojów, bo to uśpiłoby obywateli i pozwoliło rządzącym przeprowadzić po cichu demontaż demokracji. Wydaje się, że dzięki temu, iż Kaczyńskiemu (pewnie z racji wieku) bardzo się spieszy i nie przebiera w środkach w dążeniu do szybkiego osiągnięcia swoich wyimaginowanych celów, nie grozi nam wariant węgierski. Gdyby Kaczyński postępował tak rozważnie i chytrze jak Orban na 100% mielibyśmy drugie Węgry.

  20. Mam taką iskierkę nadziei, że to panika a nie żelazna determinacja by spłukać wszystko co się tu dokonało przez ostatnie dziesięciolecia za jednym zamachem w kanały. Może to szok powypadkowy ? Kiedy człowiek stanie twarzą w twarz z niebytem i zda sobie sprawę że nie jest nietykalny, że jedna głupie opona może wyprawić go na tamten świat… taki człowiek bardzo chce się znowu poczuć silny i potrzebny. Problemem tego rozumowania jest fakt, że taki ze mnie znawca psychologii jak z Dudy prezydent albo ze Zbyszka Zero prawnik 🙂

  21. PIS to wczesny PZPR.
    Pamiętam jak przemawiał Gomułka. Prezes musiał studiować jego przemówienia.

  22. Niestety racja Panie Janie. To się (ten festiwal głupoty) skończy krwawo.

  23. To wstyd mieć takiego prezydenta;/

    W wyborach samorządowych pierwszy raz w życiu głosowałam na PSL. Znajomi również. Większość się dziwiła sama sobie, że nie ma na kogo głosować i stąd taki wybór. A kandydat z PSL był dobry. Tu bardziej się liczą kandydaci niż partie.

  24. Redaktorze.
    a ja sie boje coraz bardziej.
    Spore podwyżki w CBA, powrót do 100% chorobowego w policji, coraz ostrzejsze wypowiedzi pislamistów, coraz częstsze ataki na Unię, to może oznaczać, że przygotowuja sie do krwawej rozprawy z przeciwnikami.

  25. Wielkie brawa dla PADa! Nadludzie, Rasa Panów – oj, będzie się działo….

  26. Wszyscy co nie z Prezesem to agenci obcych interesów czyli zdrajcy którzy tak bezczelnie sprzeciwiają się władzy danej niewątpliwie przez samego Boga i zamach na Prezydenta daje podstawy do wprowadzenia stanu wyjątkowego.
    TK załatwiony i generalicja wymieniona.
    Na co Pan czeka, Naczelniku?

  27. maciek.g (20:14)

    „Orteq się uparł przy swoim. Ja nie ma czasu wyjaśniać mu detali z polityki po II wojnie. Churchill był człowiekiem opaczności dla Anglii i Świata w swoim czasie. Po zakończeniu wojny widział zagrożenia , ale utracił zdolność realnej oceny. To musiało skutkować odsunięciem go od władzy.”

    Odsuniecie Churchilla od wladzy uchronilo swiat od III WS. To wlasnie w tym odsunieciu, demokratycznym, przejawila sie Madrosc Narodu. Godzacego sie z upadkiem Imperium w imie unikniecia nastepnej, trzeciej, rzezi swiatowej.

    Dwie pierwsze rzezie swiatowe byly prowadzone o utrzymanie status guo pn. Rule Britannia

    https://www.youtube.com/watch?v=yHNfvJc99YY

    „the British Colonize Canada, America, India, Australia, Africa and more. France is under a PU Enact the decision „Sing „Brittania Rules the waves ”

    A trzecia rzez swiatowa nadejdzie za czasow rzadow kaczystow. Ona bedzie musiala nadejsc z tego powodu, iz KOD wciaz sie zabawia w jakies podchody niby demokratyczne. Bez okreslonych celow tego podchodzenia.

  28. Bardzo trafnie.

  29. Lech Keller-Krawczyk vel Leonid nie bojkaj, takich zakopleksionych cieniasów omija się z daleka…

  30. Fajny artykul ale czlowieku na milosc Boska sprawdzaj czy to co piszesz jest poprawne ortograficznie i gramatycznie. Tyle bykow to ja juz dawno nie widzialem w jednym artykule. To strasznie razi – masakra.

    A poza tym to fajny artykul i dobrze sie to czytalo, pomijajac te straszne byki jezykowe.

  31. Przeczytałem drugi raz. To jest jeden z Pana najlepszych wpisów.

  32. Dziekuje Panie Profesorze.

  33. Ble, ble, ble.

  34. „Boję się Andrzeja Dudy”

    A miał być „Loose Blues” 🙂

  35. Skanczmy z ta absurdalna polityczna poprawnoscia.

    Duda nie dzieli ale stwierdza coś co jest obiektywnym faktem.

  36. A ja myślałem, że gorszego prezydenta od L.Kaczyńskiego nie może być. Życie zaskakuje !!

  37. Dobrze napisane.

  38. Zwlaszcza to podsumowanie i okreslenie cech tych ludzi na koniec.To smutne,ze do polityki pchaja sie takie miernoty.Ale to chyba znak czasow-ostatnie podrygi upadajacej cywilizacji konsumpcyjnej…

  39. o to to.. szkoda tylko że takie teksty, choć bardzo celne i słuszne, niewiele zmienią.. trzeba przeczekać i próbować nie spalić się za wstydu..

  40. Myślę, że dla skompletowania całości sprawy trzeba by wyraźnie dodać, iż sterujący swoimi „giermkami” prezes nie ponosi żadnej odpowiedzialności, a wygląda na to, że zarówno Andrzej Duda, jak i Brata Szydło i wszyscy inni są na tyle głupi i naiwni, iż tego nie rozumieją. Realizują bezrefleksyjnie, by nie powiedzieć bezmyślnie polecenia Jarosława Kaczyńskiego, za które (mam taką nadzieję) poniosą bardzo bolesną odpowiedzialność i daleko idące konsekwencje.

  41. To co robi A. Duda jest typowe – dla ludzi, którzy służąc swej opcji politycznej złamali już tyle zasad, że zamiast się honorowo zachować, gryzą, idą na całość: „tak, jestem zły, Darth Vader ze mnie, bo tak postanawiam”

  42. Bardzo smutne to wszystko. Juz nawet konie przestaly sie smiac.

  43. Gramin pisze, że „To już nie te czasy, że rządzący mogli wyprowadzić wojsko i policję na ulicę przeciwko własnym obywatelom”. Obawiam się jednak, że mogą wyprowadzić na ulicę swoich zwolenników z kijami basebolowymi i będzie pozamiatane.

  44. Prawdziwa cnota krytyk się nie boi.

  45. Le Marc
    Tylko ad personam?

  46. Najsmutniejsze, że do tej pory myślałam: „Kaczyński jest stary, to pokolenie polityków zapatrzonych w Gomułkę już przemija…”

    A Duda jest młody i zdaje się przerastać nawet Kaczyńskiego.

  47. @Andrzej Falicz
    Co jest tym „obiektywnym faktem”?
    Faktem, o którym mówi panaprezesowa marionetka?
    Duda nie dzieli, twoim zdaniem, zwłaszcza gdy mówi że jest pierwszym sortem (w domyśle on i jego zwolennicy)?
    Polacy „gorszego sortu”, wedle szefa PAD-a., czyli Kaczafiego (jak go nazywa lud, niekoniecznie go miłujący) są wprost zachwyceni.
    Skoro mieszkasz od dawna, o ile pamiętam, w Australii, to zostaw w spokoju faterland, bo nie masz pojęcia o tutejszym życiu i nastrojach społecznych.
    Chyba, że opierasz swą wiedzę na prawackich gadzinówkach: wpolityce.pl, Wsieci lub GP i CGP.

  48. Polska przegrywa. Niestety ludzie „pierwszej kategorii” sa w Polsce wiekszoscia. To oni wybrali PIS. I ci, ktorzy nie poszli na wybory. Polske rujnuja Polacy – ci lepsi…

  49. To nie Dudy powinniśmy się bać, tylko sterującego wszystkim gnoma żoliborskiego. Kilka dni temu strzelił przemówienie godne Gomułki. Poziom pisowskiego jazgotu jest ustalany przez ton prezesa. Gdy on szczeknie głośniej, jego marionetka wtóruje tym samym tonem.

  50. No cóż. Wybraliśmy na prezydenta człowieka kompletnie nieodpowiedzialnego. Dowodem, że tak jest to fakt, że jeszcze nie tak dawno – przed wyborami – w wolnej i niepodległej Polsce śpiewał w kościele: „…ojczyznę wolną, racz nam zwrócić Panie”. A może to nie jest sprawa nieodpowiedzialności tylko „pomroczności (chyba jasnej)” Pewnie wszyscy pamiętają?

  51. Józef Wissarionowicz odkrył prawo „walka klas zaostrza się w miarę postępu w budowie nowego ustroju” i twórczo z tego odkrycia korzystał.

    Tak mi się przypomniało.Przebłysk w mrokach sklerozy.

  52. Bać się, nie bać – to nie tu leży największy, moim zdaniem problem obecnej sytuacji. Najgorszy jest już zupełnie nie do zasypania podział naszego społeczeństwa – to, że mentalnie jesteśmy podzieleni na dwa odrębne plemiona stało się już faktem i stało się to za sprawą polityków. Inną sprawą jest, że ludzie dali się w to wszystko wciągnąć i tak łatwo podzielić. Gdyby to dotyczyło tylko polityków, byłoby ok bo oni z natury rzecz muszą się różnić ale to przenosi się na każdą płaszczyznę życia:
    Kilka przykładów, wyłowionych z morza innych (przykłady z mojego życia)
    Byłem pewnego razu w Ustrzykach Dolnych, było lato, poszedłem do fryzjera, a tam fryzjerka i dwóch starszych panów, jeden cały czas „nadaje” na Tuska, ówczesny rząd itd. Fryzjerka obcina i tylko potakuje tak, „Taaak”. Gdy wreszcie wyszli, i zostaliśmy sami ona do mnie:
    – A pan to chyba, nie stąd, widzi pan, ja głosowałam na Lewicę, ale wie pan co by było, gdybym powiedziała otwarcie co sądzę? W ustrzykach jest parę zakładów a ja straciłabym tego i innego klienta

    Totalny szok.
    Teraz imprezy rodzinne to jakiś koszmar, jak spotkają się ludzie odrębnych opcji, albo jeśli ludzie są w miarę inteligentni omijąją tematy polityczne, albo kończy się to strasznymi awanturami przy rodzinnych stołach. No k… żeby nie można było normalnie posiedzieć, pogadać, pogrillowac, tylko myśleć jak dobierać słowa, żeby nie urazić, żeby nie wybuchła kłótnia. To jest jakiś kosmos, jak daliśmy się wpędzić w maliny politykom, którzy za nasza ciężką krwawicę, jeszcze takie piekło nam zorganizowali.

    Tak jest wszędzie, w urzędach, w firmach, zakładach pracy, ten podział to jest już Rów Mariański, poza językiem i miejscem zamieszkania, nie widzę zasadniczo żadnych punktów stycznych pomiędzy tymi dwoma obozami. Po tej czterolatce, co zaczęła się właśnie będziemy już innym narodem, zmierzamy w bardzo złym kierunku.

  53. ja to się już pogubiłem w tym chaosie…

  54. Słuchając przemówienia prezesa w Łomży po raz kolejny nie wierzyłem własnym uszom, że takie ksenofobiczno – nacjonalistyczne, podszyte pogardą i arogancją teksty, może w europejskim państwie, w XXI wieku wygłaszać żoliborski inteligent. Aż mi się chciało zaśpiewać „Polen, Polen uber Alles!” i prawie widziałem te sformowane hufce z pochodniami, flagami i znakami partyjnymi skandujące: „jeden naród, jedno państwo, jeden wódz!”. Dla kogoś jak ja, kto zdążył w latach 70 i 80 ubiegłego wieku, poczuć się europejskim pariasem ze 100 dolarami w kieszeni i doczekać się przyjęcia w poczet wyczekiwanych w europejskich kurortach gości, lekceważenie i odwracanie się od Europy jest totalnym nieporozumieniem. Wydaje mi się równie absurdalne negowanie humanistycznych i humanitarnych, głęboko przecież chrześcijańskich wartości, na których oparta jest europejska myśl zjednoczeniowa. Wyjątkowo schizofrenicznym wydaje się fakt, że czynią to konserwatywno – katolickie środowiska, katolickiego kraju, powracającego do tradycyjnych wartości. Wtapia się w to idealnie prezydent hipokryta. Najciekawsza w jego przemówieniach jest niezwykle nienaturalna gestykulacja, taka sama zresztą jak u Pani premier Szydło. Ciekawe, czy nauczyli się jej na specjalnych kursach w Wyższej Szkole Komunikacji Społecznej ojca Rydzyka? Kto tak naprawdę porusza sznurki marionetek?

  55. Dziękuję za tekst. Nic dodać, nic ująć. Zgadzam się w stu procentach.

  56. Zastanawiam się po co takiej wszy jak pan profesor włazicie do życi ? co egzamin macie i trzeba się podlizać ? bo w niektórych wypowiedziach to wazelina leje się strumieniem !!!A co do pana profesora ( nie jestem zwolennikiem żadnej opcji politycznej) to dla mnie jako polaka to zwykła kreatura która powinno się zapakować w paczkę i wysłać np do izraela !!!

  57. Czy was przy tym nie było? Trwa to od samego początku, od chuligańskiego karnawału nienawiści, zemsty, głupoty, cynizmu i bezprawia

  58. Profesor pisze: „Tak, ja się was boję, panowie Kaczyński, Dudo, Macierewiczu, Ziobro… Ja się was boję, ale się was nie ulęknę.”
    Powiedziano: „Nie lękajcie się” i „Pan da swojemu ludowi siłę”. I dał!

  59. Nie może być zaskoczenia.Kto wdepnął w g,,raz będzie zanurzał się w szambie.A zaczęło się od uniewinnie.nia zięcia idola prezia. ,.Odwrotu nie ma.Słowotok marionetki, to tylko echo bełkotu duczeka.A gra idzie ostro.Przestali się bać normalni i uczciwi politycy.Wystarczyłó posłuchać wczoraj pana Cimoszewicza i nadzieja na normalność wraca.Jak zaczną dobierać się do żubrów po załatwieniu arabów ,obywatele puszczą wici.

  60. Panie Hartmann serdeczne dzieki, sa jeszcze w Polsce ludzie inteligentni

  61. Wiadomo, co się dzieje, kiedy obywatel obraża prezydenta – a jakie są procedury, kiedy to prezydent obraża swój naród?
    Tego jeszcze chyba żaden kodeks, w żadnym kraju, nie przewidział.
    Polska górą:(

  62. Andrzej Duda po raz kolejny pokazał, że nie nadaje się na stanowisko prezydenta.

  63. Konstytucja Rzeczypospolitej w art. 4. stwierdza wyraźnie, że (1) „władza zwierzchnia w Rzeczypospolitej Polskiej należy do Narodu”, oraz że (2) „Naród sprawuje władzę przez swoich przedstawicieli lub bezpośrednio”. Tak więc władza Polsce należy do Narodu i wybranych przez tenże Naród przedstawicieli (czyli przede wszystkim do posłów i senatorów) a nie do niedemokratycznej z definicji instytucji jaką jest przecież Trybunał Konstytucyjny, którego członkowie są mianowani a nie wybierani przez Naród. Poza tym, to art. 87 Konstytucji RP głosi, iż (1) „źródłami powszechnie obowiązującego prawa Rzeczypospolitej Polskiej są: Konstytucja, ustawy, ratyfikowane umowy międzynarodowe oraz rozporządzenia” a Art. 88 (1) że „warunkiem wejścia w życie ustaw, rozporządzeń oraz aktów prawa miejscowego jest ich ogłoszenie.” Tak więc Trybunał Konstytucyjny nie ma władzy ustawodawczej, a jego wyroki (rozporządzenia) muszą być ogłoszone aby były one wiążące. Innymi słowy Trybunał Konstytucyjny podlega Narodowi, konkretnie zaś jego demokratycznie wybranym przedstawicielom takim jak posłowie i senatorowie. Poza tym, to w prawodawstwie obowiązuje zasada „nemo judex in causa sua”, a więc Trybunał Konstytucyjny nie może podejmować decyzji w sprawach dotyczących tegoż Trybunału.

  64. KOD nie powinien się bać Dudy tylko poronionego systemu, który wyniósł PiS do władzy. Poronionego systemu „liberalnej pseudodemokracji”, w której obywatele nie mają biernego prawa wyborczego i najmniejszych szans wpływania na partie polityczne i politykę własnego kraju. Poronionego systemy sprywatyzowanych partyjek działających jak gangsterskie mafie, do których normalni obywatelu nie mają wstępu ani chęci wstępu, które od 25 lat traktują państwo jak prywatną własność, i które stoją jak niegdyś PZPR zupełnie poza i ponad prawem. PiS to jest tylko najbardziej zgniły i śmierdzący owoc ze zgniłego i zatrutego drzewa fasadowej demokracji, w której od 25 lat nie odbyły się ani jedne rzeczywiście demokratyczne, czyli powszechne, wolne i równe wybory do Sejmu. Jedynie wybory w 1991 mogą być uznane za półdemokratyczne.

    PiS-u nie da się już zwalczyć dalszym rozognianiem wojny kibolsko-kibolskiej między partyjkami, które w zasadzie się od PiS-u niewiele różnią. Żeby ratować Polskę należy w zasadzie zlikwidować cały system partyjny, niemal wszystkie nieobywatelskie partie i wprowadzić naturalną oddolną demokrację z powszechnymi, wolnymi i równymi wyborami do Sejmu. A partie, które nie mają w danym okręgu wyborczym przynajmniej 1 promila aktywnych członków i nie przeprowadzą pod kontrolą policyjną lokalnych prawyborów kandydatów na posłów z wyłącznym udziałem zamieszkujących ten okręg członków nie powinny być do wyborów w tym okręgu w ogóle dopuszczane (to nie jest fantazja, właśnie taki system działa od 60 lat w sąsiednich Niemczech)

    Polska musi w zasadzie budować demokrację od zera począwszy od jej rzeczywistego wprowadzenia.

    PS.
    Dwukrotne wycięcie tego komentarza pokazuje rzeczywistą linię podziału w Polsce na ubezwłasnowolnionych obywateli i kartel nomenklatur partyjno-medialnych w Warszawie. PiS, KOD, Polityka, GW, Gazeta Polska są w zasadzie po tej samej stronie barykady a ich wspólnym i najgroźniejszym wrogiem są wolni obywatele oraz fundamentalne wartości demokracji jak np. powszechne, wolne, równe i regularne wybory, i swoboda kandydowania dla każdego obywatela. Te zasady są również wyraźnie gwarantowane w polskiej Konstytucji, która jednak za PiS-u jest i przed PiS-em była brutalnie gwałcona.

  65. .

    —Daltoniści—
    .

    Nie wiem czy ktoś zauważył zmianę
    coloru wyspy zielonej, chciało by się
    dodać że to kolejna Dobra Zmiana,
    z rzucającej się w oczy obrzydliwej
    wegetariańskiej groszkowo-brokułowo
    -szczawiowo-rowerowej zieleni na
    dojrzały BRĄZ

    Jakiś malkontent mógłby powiedzieć
    że ta cała włoszczyzna niepodlewana,
    nienawożona, opuszczona przez Tuska
    w końcu zgniła z rozpaczy

    Totalna nieprawda !, nowe wyzwania
    patriotyczne Polski wymagają nowych
    barw, kolorów bardziej stonowanych,
    brunatnych, brązowych, kojących wzrok
    i łączących Polaków Prawdziwych
    w marszu z ziemi włoskiej

    Brązy w odcieniach głębokich były modne
    we włoszech, w ’30 ubiegłego stulecia
    był to kolor najmodniejszy, w tym kraju
    o wysublimowanym smaku estetycznym,
    sam Duce go nosił, no i ta jego Dobra Zmiana
    w Abisynii, eh…

    O ich sąsiadach Hiszpanach nie wspomnę,
    Falanga też lubiła stonowane kolory, ich
    Dobra Zmiana razem z kościółkiem rządziła
    do połowy ’70tych, to były czasy !

    Dobra Zmiana niewysokiego malarza z wąsem
    całkiem obok była jednak najbardziej radykalna,
    ten miał fantazję no i spore sukcesy, z takimi
    nauczycielami, z Dobrą Nowiną kościółka,
    no i z Jarkiem at the helm jestem pewien że

    .

    Dadzą Radę

    .

    ..)

  66. Panie Profesorze, chylę czoło. Znakomity tekst!
    Obecne działania PiS odbieram jak hucpę narodowo-socjalistycznego motłochu. Niebezpieczną, niszczącą naszą wspólnotę i nasze państwo. I tak jak Pan, nie ugnę się, nie poddam. Tu jest mój kraj, moje dzieci, moi przyjaciele, tutaj będę żyć. Nie pozwolę, by motłoch mówił mi kim jestem. Jestem córką oficera Wojska Polskiego II Rzeczpospolitej, który otrzymał Order Wirtuti Militari za obronę Warszawy w 1920 r., żołnierza AK. Wstyd mi za Prezydenta, który obraża własny naród, wstyd za złe wybory współobywateli, bo w swej naiwności zaufali obłąkanym ludziom.

  67. Panie Profesorze, zgadzam się z Panem, choć uważam, że że brak poprawności politycznej wytknął Pan tym wodzom trochę zbyt pochopnie. Mam na myśli sprawę zasadniczą: podział na Polaków i ludzi najgorszego sortu. Ci ostatni mają przyrodzone wady charakteru, genetycznie dziedziczone najgorsze cechy, nad którymi nie mogą zapanować, bo jest to obciążenie biologiczne. Nie trzeba wielkiej przenikliwości, że jest to podział na nadludzi i podludzi… ale, niestety, poprawność polityczna nie pozwala na razie tych terminów używać. Więc nie jest jeszcze tak źle!

  68. witajcie, mam 42 lata i jestem przerażony! co się dzieje? pierwszy raz w życiu zabieram głos na jakimkolwiek forum!!! trudno znosić taką sytuację! nie wiem co „prawi i sprawiedliwi” zrobią? nie wiem którą kategorią jestem? poczułem się obrażony. boję się że konsekwencje ich działań odczujemy wszyscy. wstyd

  69. panie szanowny Janie profesorze 🙂 pozwoliłem sobie zamieścić pana artykuł na stronie kodu, jeżeli ma Pan jakiekolwiek zastrzeżenia proszę dać mi znać a zaraz go wycofam, tym niemniej jednak obserwując ilość polubień i pozytywnych komentarzy proszę, wręcz błagam o więcej takowych gdyż potrzebny jest ludzią język giętki czego nie wyrazi głowa !!!!! Z poważaniem
    Graff Von Nogay 🙂

  70. Szanowny Panie Profesorze, prosze sie nie zdziwic ,ale ja boje sie takich mocarzy piora i slowa jak Pan. Od kilku miesiecy / wiadomo ktorych / czesciej zagladam na strony polskich gazet.Jesli Pan, wybitny znawca tematu, wskaze mi, ktora z PL czolowych gazet zachowuje choc troche obiektywizmu, ja bac sie Pana przestane. Jesli czytac komentarze autorow a potem czytelnikow, to ciarki przechodza po plecach. Zlosliwosci, podejrzenia, wyolbrzymiania, wyzwiska przescigaja sie nawzajem. Totalna krytyka nie moze byc nigdy sluszna. Jesli tacy mocarze Felietonow i komentarzy jak Pan, bedziecie te Polska nienawisc podniecac, zamiast lagodzic, dojdzie chyba- boje sie- do walk ulicznych. Nie pamietam, zeby w kilka miesiecy po DEMOKRATYCZNYCH WYBORACH w ktoryms kraju europejskim, mial miejsce taki totalny atak opozycji przeciw prawnie i demokratycznie wybranej wladzy. nie jestem zwolennikiem PIS-u, a raczej wychowalem sie politycznie na felietonach Polityki od czasow jeszcze Rakowskiego. nie musze nikomu przypominac, ze najwieksza bronia piszacych tutaj autorow byl umiar a wiec kultura, oraz respekt dla adwersarza.
    Od wielu lat zamieszkiwuje w kilku krajach zach. Europy i dlatego inaczej widze wiele kwestii politycznych, wlacznie z Demokracja, ktora powoli zostaje przesuwana przez inne Sily pod tzw. Sciane. Politycy i Panstwa maja coraz mniej do powiedzenia a wladza przesuwa sie w strone Super- Kapitalu i Korporacji. Dlatego nie jestem zwolennikiem slabej Polityki i slabego Panstwa, choc nie w aktualnym wydaniu polskim. W Anglii, francji, Hiszpanii tez sa media i Banki „podlegle” tamtejszym rzadom. moznaby na ten temat wiele mowic. Polska znajduje sie jeszcze w fazie ksztaltowania Systemu politycznego a Wielkich i odwaznych ludzi w polityce coraz bardziej brak, takze na zachodzie. Ale za to mamy coraz wiecej dobrych krytykow w mediach. 0d tego czy beda obiektywni, czy przestana podjudzac zamiasz uspokajac i uczyc, tak uczyc, zalezy przyszlosc Demokracji, zalaszcza w mojej skloconej ciagle Ojczyznie.!!!

    7

  71. Allow me Herr Professor use your hospitality and „publish” my short text, an offer I’ve send to Mr. Z. from neighboring blog.
    As you may know Herr Professor, nobody, but nobody is capable hablar el idioma Inglés y Alemán con fluidez. That includes Mr. Z. himself.
    On the subject you have raised Herr Professor, I’m not taking any position; for one I’m not resident of Poland and urge all of the blogs’ a**holes to do the same.
    None residents of Poland, STFU!
    You hear me kowalski, zulu, orteq, etc.

    An offer to Mr. Z.
    For a small fee (it will be donated to the Red Cross) I’ll do the translation and interpretation of Chris Hedges intention in his bullshit assessment of the American political landscape. Plus couple of kudos from his life. Life of a failed preacher, plagiarizing journalist and openly commie SOB.
    Chris Hedges is obviously an educated and very intelligent man but grossly misguided dick.

  72. Podobno historia nigdy się nie powtarza. Dlatego można mieć nadzieję, że ci, którzy według prezydenta są ludźmi lepszej kategorii, nie będą próbowali udowadniać tego w sposób wypróbowany już w latach 1933-1945.

  73. Od ponad 25 lat mieszkam w Niemczech. Tutaj wychowalam i wyksztalcilam moje dzieci. Tutaj zyje, prowadze dzialalnosc gospodarcza jako doradca podatkowy
    i ciesze sie zaufaniem moich klientow. Przez wszystkie te lata interesowalam sie losem Polski. Sledzilam wydarzenia, cieszylam sie z jej rozwoju i zmian prowadzacych do lepszego zycia Polakow. Tego co sie w tej chwili w Polsce dzieje, nie da sie rozumiec. Czy to mozliwe, zeby wola Polakow bylo to, co w tej chwili czyni demokratycznie wybrany Sejm, rzad, premier i prezydent? Czy to mozliwe, zeby wyksztalceni ludzie, prawnicy, historycy, filozofowie, socjolodzy, a takich nie brakuje w szeregach PiSu, tak bardzo sie mylili w ocenie zaistnialej sytuacji? Czy osiagniecie celu jakim bylo zawladniecie wladzy absulutnej w Polsce odebralo im poczucie odpowiedzialnosci za to co robia i co mowia? Prawie codziennie media przynosza kolejne dowody na to, ze ci najlepszego sortu, nie panuja juz nad wlasna retoryka, prawie kazda z wypowiedzi na tematy biezace to kolejny kwiatek. Powoli przestaje rozumiec wydarzenia, a przede wszystkim zastanawia mnie, gdzie sa ci wyksztalceni i wrazliwi na dobro obywatela dzialacze PiSu. Wytlumaczenie obcokrajowcowi wydarzen w Polsce graniczy z cudem.
    Czytajac Panski artykul i wiele z wypowiedzi odzyskuje nadzieje, ze jest jeszcze w Polsce paru rozsadnie myslacych ludzi, ktorym lezy na sercu dobro Polski. Nie dajcie zniszczyc dorobku ostatnich lat. Nie pozwolcie na roztrwonienie dobrego imienia Polski na arenie miedzynarodowej, nie pozwolcie na zniszczenie dobrych sasiedzkich stosunkow z Niemcami. W kazdej wypowiedzi pani premier, pana prezydenta, nie wspomne juz o ministrach, czy ich wice, jakas szpilka, insynuacja, docinek w strone Niemiec i UE. W kazdej z ich wypowiedzi nienawisc nie tylko do poprzednikow, ale tez do wszystkich inaczej myslacych Polakow. Dyplomacja nie jest dobra strona dzisiejszej wladzy. Zeby choc troche zdrowego rozsadku i szacunku dla tych, ktorzy osmielaja sie troche inaczej oceniac zaistniala sytuacje! Zeby choc odrobinke dobrej woli!
    Czy tak miala wygladac dobra zmiana? Jak czuja sie ci, ktorzy zaufali obietnicom dobrej zmiany?

  74. @ed73
    Podpisuję sie pod każdym Twoim słowem.
    Mam identyczne koneksje rodzinne, a co za tym idzie, określone wyraziście wzory zachowań.
    PAD jest nikim, podobnie jak jego pryncypał Kaczafi.
    Mój dziadek i ojciec przewracają się w grobie.

  75. .

    —1926—

    .

    Jak w Sinatry piosence „…1926 was a very
    good year..”, 2016 może być jeszcze lepszym,
    trzeba jedynie się trochę bardziej postarać,
    blow out gumy w limuzynie Pana Jędrusia
    okazał się niewypałem, kicha !

    Chłopaki więcej fantacji !, maj się zbliża !,
    rocznice są ważne, trza tego rozbestwionego
    bękarta Polskę wziąć wreszcie za mordę,
    KODy, marsze nieprawdziwków, TK, ujadanie
    na demokratycznie wybraną władzę, gdzie
    my jesteśmy?

    .

    Panie Zbyszku czy ja muszę wszystko podpowiadać !

    .
    ..)

  76. Panie Profesorze, warto przemyśleć to hasło w odniesieniu do p. AD: „wykształcenie wspomaga inteligencję, ale jej nie zastępuje” może to jest odpowiedź na liczne wpadki onego?
    Pozdrawiam

  77. Panie Profesorze, może w przypadku p. AD hasło: „wykształcenie wspomaga inteligencję, ale jej nie zastępuje” będzie kluczem do rodzących się pytań?
    Pozdrawiam.

  78. Duda to pomocnik WIELKIEGO DEWASTATORA. Bardzo jemu spolegliwy i użyteczny. Ostatnio zaczyna klepać zwykłe głupoty. Coś o dojeniu wspomniał.

  79. Dpalski (11:21)

    „Polska przegrywa. Niestety ludzie „pierwszej kategorii” sa w Polsce wiekszoscia. To oni wybrali PIS. I ci, ktorzy nie poszli na wybory.”

    Polska cos tam przegrywa, fakt. No bo nie wygrywa absolutnie nic. Nie wygrywajacy nic przegrywa przez to, ze taki stoi w miejscu. Lub wrecz sie cofa. Szczegolnie w porownaniu do tych, ktorzy w miejscu nie stoja

    Natomiast co do wiekszosci ludzi „pierwszej kategorii” to ja nie wiem.

    Na PiS zaglosowalo 37% tych co poszli na wybory. To nie jest zadna wiekszosc. Owszem, jest to wystarczajacy odsetek na wygranie prawa do formulowania rzadu mniejszosci lub koalicyjnego. Prawo do rzadu wiekszosciowego pan prezes Kaczynski sam sobie wzial, wypracowujac, w ostatnich dwudziestu latach, ordynacje wyborcza oparta na za wysokich, dla Polskiej sytuacji, progach wyborczych. I na najgorszej w swiecie metodzie przeliczania glosow wyborczych na ilosc mandatow poselskich. Przekazujacej glossy oddane na partie uwalone za wysokimi progami partii najwiekszej, tej wygrywajacej swoja mniejszosc.

    Ci co nie poszli na wybory? Pal ich szesc. Progi oraz metoda d’Hondta zadzialalyby tak samo rowniez i wtegy gdy cale 100 % uprawnionych do glosowania by sie ustawilo przy urnach

    „Polske rujnuja Polacy – ci lepsi…”

    Owszem, cos w tym jest. PiS napewno nic dobrego Polsce nie przyniesie. Ale pamietac tez trzeba, ze partia ta ma za soba zelazny elektorat. A tego na Madagaskar nie wyslesz. Mozna jednakze ten elektorat, razem z jego partia, ustawic w naleznym mu miejscu. Bez prezentowania mu, bez daj racji, prawa do rzadow wiekszosci.

    Pisowski rzad mniejszosci az takich szkod jakie dzisiaj czyni rzad niby „wiekszosci” nie moglby poczynic. Nawet bedac w koalicji z kimkolwiek. Dowodem na prawdziwosc tego stwierdzenia niech beda 2-letnie rzady 2005-2007

  80. Panie Hartman
    Wiadomo dlaczego Duda się wściekał, był wyciek wyroku Trybunału dokonany przez neostalinowskiego sędziego z Pis i oni znali jego treść, a przecież grozi im taka kara…

    Art. 127.
    § 1. Kto, mając na celu pozbawienie niepodległości, oderwanie części obszaru lub zmianę przemocą konstytucyjnego ustroju Rzeczypospolitej Polskiej, podejmuje w porozumieniu z innymi osobami działalność zmierzającą bezpośrednio do urzeczywistnienia tego celu, podlega karze pozbawienia wolności na czas nie krótszy od lat 10, karze 25 lat pozbawienia wolności albo karze dożywotniego pozbawienia wolności.

    …Władza absolutna działając w sposób przestępczy degeneruje się absolutnie i walczy z wszelką opozycją przy pomocy całej potęgi aparatu państwowego, bo wie że w przypadku utraty władzy stanie przed sądem za zdradę stanu, natomiast po eliminacji opozycji, pod dowolnym pretekstem ( korupcja, lustracja, fałszywe zeznania „świadków koronnych, prowokacja, podłożenie „dowodów”, zamach w Smoleńsku), przy pomocy „usłużnych” politycznych neostalinowskich prokuratorów i sędziów, może już być całkowicie bezkarna, a wybory (jeśli w ogóle będą) mogą być tylko na PiSowski Front Jedności Narodu. Zmierzamy krótką drogą do standardów Korei Północnej, a w najlepszym przypadku PRL-u. Również gospodarka rządzona centralnie przez kompletnie niekompetentnych popaprańców mających bolszewickie pomysły, padnie na pewno, jak to było zawsze w wypadku takich rządów.

  81. Panie profesorze, trochę empatii dla najlepszego narciarza wśród prezydentów.
    O musiał powiedzieć to, co mu kazał powiedzieć Kaczyński. Przecież nie wyobraża chyba, żby prezydent był w stanie przeciwstawić się poleceniom najwybitniejszego polityka w dziejach Polski?

  82. @Orteq
    Dla uzupełnienia powyższego wpisu zacytuję:
    „Uwzględniając absencję wyborczą należy skonstatować, że absolutną władzę w kraju zdobyła mniejszość reprezentująca jedynie 18.65 % obywateli. Jeśli dodatkowo weźmiemy pod uwagę nieprzewidywalność mechanizmów przydziału mandatów w Sejmie oraz kontestacyjny, często przypadkowy i reaktywny model głosowania przyjęty przez większość sfrustrowanych i pozbawionych realnego wyboru wyborców, to możemy uznać całokształt systemu wyłaniania władzy przedstawicielskiej w Polsce za jedną wielką aberrację oraz kpinę z przedstawicielskiej demokracji.

    Wybory do parlamentu w Polsce przypominają bardziej grę w Rosyjską Ruletkę z udziałem sfrustrowanych i zdesperowanych obywateli niż świadomy wybór swoich reprezentantów przez wolny i suwerenny naród.”

    Cytat pochodzi z Wybory do Sejmu 2015 – uwagi krytyczne

  83. kortes
    9 marca o godz. 18:07

    Natomiast ja wiem, jaką kategorię jestem: moher, wataha do wyrznięcia, ciemnogród, gnida oraz menel… – to tylko niektóre światłe określenia pod moim adresem z tego światłego świetliście blogu Hartmana.

  84. ed73
    9 marca o godz. 17:46

    A ja pozwalam, aby światli świetliście nazywali mnie moherem, watahą do wyrznięcia, gnidą, menelem, motłochem, faszystą, nazistą…

  85. Mag napisala u Passenta, ze nie lubi moheru. Nie napisala jednak czy ja na kaszmir stac…..

  86. snakeinweb
    9 marca o godz. 17:23 pisze, ze wie jak uratowac Polske. Nie pokazuje jednak kola ratunkowego….

  87. mag
    A co nas obchodzą twoje koneksje rodzinne?

  88. Ja się Dudy nie boję, tylko odczuwam do niego wstręt i niesmak. Ten człowiek chyba nie zdaje sobie sprawę, że na wieczne czasy okrył się niesławą i hańbą.

  89. Nairam
    Racja. Ja mieszkałem i pracowałem nie tylko na zachodzie Europy (konkretnie na zachodzie Portugalii, dosłownie kilka kilometrów od najbardziej zachodniego punktu Europy) oraz w najbardziej położonym na wschód państwie-członku Unii, czyli na Cyprze ale także i samym „sercu” Unii, czyli w Niemczech (Kolonia) i także w UK (Londyn), a więc mam pewien przegląd sytuacji w Europie i UE niejako z pierwszej ręki. I widzę, że demokracja w tych miejscach coraz bardziej przypomina plutokrację. I o to się martwmy, a nie o to, czy rządy PiSu są gorsze czy tez lepsze od rządów PO czy też SLD. Prawda jest bowiem taka, że one wszystko są (były) do tzw. czterech liter. 🙁

  90. Hahaha … hihihi …
    Martw się więc Acan lepiej o przyszłość US of A. A ona różowo nie wygląda…
    Marbana
    Martw się lepiej o ten bajzel, jaki z Niemiec zrobiła Frau Merkel.

  91. Jakże znamienne jest milczenie Kościoła.
    Dostał niezła kasę ( nie tylko Rydzyk) za poparcie PIS, a durny wierny lud usłuchał, na kogo ma zagłosować.
    Nech się teraz męczy oszukany lud i nadal daje co najmniej raz w tygodniu „na tacę”.

  92. Bardzo dziękuję, Umie Pan wyrazić, to, co myślę i czuję. Dzięki i Pozdrawiam!

  93. Do tego przemówienia miałem jeszcze nadzieję, że Prezydent potrafi pójść na kompromis. Teraz widzę, że jest to beton, mało żelbeton. Trzeba jakoś przetrwać tę smutę. Aby do jesieni 2019.
    pozdrawiam i pozostaje w bólu.

  94. mag
    10 marca o godz. 9:44

    Kler kasę dostał od Kwaśniewskiego z SLD (Konkordat), od Mazowieckiego i Jaruzelskiego (wprowadzenie religii do szkół), od PO – to są miliardy. Czemu widzisz tylko to, co klerowi dał PiS? Skoro komuna mogła dawać, to wolno i niekomunie…

  95. Genialny tekst!!! Szkoda, że Pan Profesor nie jest prezydentem…

  96. Pytam więc: kto należy do „drugiej kategorii”?

    Druga kategoria, gorszy sort, to targowiczanie, osiemnastowieczni jurgieltnicy, zwolennicy przyłączenia Polski do ZSRR, współpracownicy gestapo, szmalcownicy, cześć granatowych policjantów, siepacze z MBP („manikiurzyści”, jak pisał o nich Jacek Kaczmarski), zabójcy 16-letniego syna B. Piaseckiego, funkcjonariusze strzelający do demonstrantów w Poznaniu 1956, na Wybrzeżu 1970 i w Lubinie 1982 i ich mocodawcy.

    Z dystansu historycznego ocenimy za jakiś czas kto był gorszym sortem naszych czasów. Dziś możemy mieć tylko przesłanki.

  97. „Jakże znamienne jest milczenie Kościoła”.

    A media piszą:
    „Biskup Pieronek obok Hausnera, Zolla i Schetyny na partyjnej imprezie Platformy”!

  98. Tym co mnie martwi jest to, że Szydło i Duda powinni wiedzieć, że za swoje przestępcze działania staną przed Trybunałem Stanu i poniosą nie tylko odpowiedzialność polityczną ale też i karną. A jednak brną w to co raz głębiej. Nie wiadomo jakie świństwa szykują Ziobro i Kamiński. Powstaje pytanie czy zatracili oni instynkt samozachowawczy czy też stawiają na to, że 3,5 roku układ polityczny nie ulegnie zmianie, co jest warunkiem koniecznym ich bezkarności. Może wiedzą coś czego nam jeszcze nie objawili a co zaprojektował w swej mózgownicy pewien ćwierćinteligent z Żuliborza – władzy raz zdobytej nie oddamy nigdy? Bo nie sądzę, patrząc na ich działania na polu ekonomii by Polska nagle się stała krainą szczęśliwości i to pomimo 500zł a więc i by poparcie dla nich nie uległo erozji.

  99. Profesor Hartman boi się Asystenta Dudy? Niemożliwe!

  100. Sławczan
    Przed Sądem Ludowym powinni stanąć sędziowie Trybunału Konstytucyjnego, czyli osoby udające sędziów mimo tego, że nie znają oni prawa i tym samym naruszają oni prawo a szczególnie zaś Konstytucję RP, podejmując decyzje w swojej własnej sprawie, a więc naruszając podstawową zasadę prawa, głoszącą że nikt nie może być sędzią w swojej własnej sprawie (nemo judex in causa sua). Nie rozumiem więc, jakim cudem przeszli sędziowie tego Trybunału przez I rok studiów prawniczych i jakim cudem zdali oni egzaminy z prawa rzymskiego oraz logiki. Moim zdaniem, to wszyscy sędziowie tego Trybunału, którzy nie zauważyli tego, że ów Trybunał nie ma najzwyczajniej w świecie jurysdykcji nad samym sobą, a więc nie może on nawet rozważać przepisów jego samego dotyczących, powinni być zdymisjonowani w trybie natychmiastowym i dożywotnio pozbawieni prawa wykonywania zawodu prawnika oraz zarejestrowani w Urzędzie Pracy jako bezrobotni bez kwalifikacji.

  101. Panie Profesorze,

    Obejrzałem raz jeszcze oryginał i kpinę z oryginału. Dokładnie wysłuchałem słów prezesa i niewybrednej kpiny jaka urządził sobie z tych słów prezydent. Szydził z prezesa przed zanoszącym się ze śmiechu tłumem, przedrzeźniał mimikę i ciapowate ruchy swojego zwierzchnika, a całość transmitowała nie tylko narodowa telewizja. Wyglądał to na sprawnie zorganizowaną grandę. Drwienie z prezesa było całkowicie świadome a czas -tak krótko po oryginale- też nie był wybrany przypadkowo. Czas najwyższy przywołać żartownisia do porządku panie Prezesie. Nie tak się, o czym powszechnie wiadomo umawialiście. Proszę mu przypomnieć kto tu rządzi, kto pisze scenariusz i kto z drugiego planu gra w Polsce główną role. Proszę się pośpieszyć, bo jak tak dalej pójdzie to się Pani premier też w głowie poprzewraca. Warto im przypomnieć , że wybrani zostali na kaskaderów do karkołomnych zadań , w których pan Panie prezesie nie będzie przecież nadstawiał swojego chudego karku. To oni maja łamać konstytucję, to oni nie Pan maja ryzykować przyszłość. Pan przecież jeszcze nie dokończył własnej przeszłości, ona dla Pana dopiero- tak obiecująco- się zaczyna. Pan uważa na tego gagatka.
    Ponieważ nie lubię zadawać sobie bólu, pomijam cytaty z oryginału i kpin. Zainteresowanym polecam szeroko dostępne źródła.

  102. @take-butei
    NIKT nie powinien dawać TAKIEJ kasy kk.
    Czy PIS jest rozgrzeszone przez to, że płaciły klechom ponad miarę wszystkie rządy w III RP?
    To miała być „dobra” zmiana. Podobno.
    Grube miliony dostaje tzw.fundacja Rydzyka za wsparcie w wyborach kosztem pieniędzy, które ucina się np. ministerstwu kultury czy dla Krakowa, zżeranego przez smog.

  103. Slawczan
    10 marca o godz. 15:16
    To jest charakter, którego nie zmienisz. Początku należy szukać już w samym karnawale, w sierpniu 80, i dalej już poszło: kłamstwo, fałsz, prowokacja, zemsta, pycha, szantaż, zdrada, nieudolność, korupcja i kant.

  104. https://www.youtube.com/watch?v=8aNOiaCDSBc

    Warto samemu posluchac co i w jakim kontekscie mowil Prezydent Duda zamiast czytac interpretacje szczujni.
    Prwada jest oczywista Pan Hartman manipuluje a ludziom nie chce sie sprawdzac.

  105. Panie Profesorze, słyszałem, że frak umie się nosić dopiero w trzecim pokoleniu. A to wymaga czasu…
    Poza tym przeraża mnie ta nienawiść w polityce. Skąd to się bierze? Czyżby to spuścizna rodziny Kiemliczów dawała o sobie znać – „Ojciec brać jeńców? Nie, w pień”

    Ma Pan rację! Można się bać.

  106. Czytam i czytam i – postepujace w tempie geometyrycznym zdziwienie wprawia mnie w stan stuporu! Bo komu by kopara nie opadla podczas oddawania sie lekturze tych wyznan, ktore zasluguja niemal na miano spowiedzi, a przeciez wiadomo, ze pan Harcman ma stosunek do ksiedza niczym Lucyfer do swieconej wody.

    POstac opisana tutaj to osobnik nieopamietany i pozbawiony zmyslu dyplomatycznego ktory posiada retoryke niszczaca wizerunek, sam nie wierzy w bzdury, co wygaduje i wyznajacego poprawnosc polityczna rodem z magla, POslugujacy sie absurdalnymi kalumniami, potwarzami i oszczerstwami, zohydzając samego siebie w oczach społeczeństwa i przysparzając nam całych rzesz zwolenników. (W tym kontekscie jasne jest, ze slowa „Deptali wszystko, co w naszej kulturze jest święte” przynosza mu niewatpliwy zaszczyt.)

    O kurcze, czy ja snie, czy to naprawde wszystko tu stoi jak wol napisane? Szczypie sie dellikatnie w cos tam, zeby sprawdzic, czy to jawa a nie sen… i czytam dalej: „nalezy on ( tzn. ten osobnik) do ludzi nieprzemakalnych, owładniętych obsesją, kompleksami i chorobliwym poczuciem wyższości, nieznających świata, a uważających się za sprytnych i obytych, niedo-uczonych, a pouczających wszystkich wokół, miotających bez żadnej kontroli szyderstwa i kalumnie, nieznających wstydu ani granic, zachłannych i bezczelnych, upojonych władzą, nieodróżniających prawdy od własnych urojeń, uprzedzeń i ideologicznych dogmatów. „ To jeszcze nie koniec, prosze: „… pyszałkowaci i narcystyczni, a jednocześnie zakompleksieni i niedojrzali – zamykają się we własnym gronie, odtwarzając w kółko rytuały własnej chwały i wspierając się wzajemnie w pielęgnowaniu niezachwianej własnej racji i gaszeniu wszelkich wątpliwości, jakie mogłyby się rodzić w ich głowach i sumieniach. Sumienia zaś najchętniej oddają w pacht swojemu naczelnikowi…” (oj, a ja myslalam, ze to sie nazywa troche inaczej… miszce-remoni, ociec przy-mierzu czy jakos tak…)

    No ja rozumiem, ze szczerosc to owszem, chwalebna cecha, ale az do tego stopnia bolesne samobiczowanie sie, czy to aby nie jest nazbyt daleko POsunieta samokrytyka?

  107. Tu kwiatek co do tego kim są obrońcy ,,dobrej zmiany” pardon ,,powagi urzędu Prezydenta RP”: Porównajmy:
    @jakowalski
    10 marca o godz. 10:05 (blog p. Jażdżewskiego)
    Pisze ,, Nie uważam także, iż obecny rząd narusza prawo, w tym szczególnie Konstytucję RP, natomiast na 100% narusza prawo i Konstytucję RP obecny Trybunał Konstytucyjny, choćby podejmując decyzje w swojej własnej sprawie, a więc naruszając podstawową zasadę prawa, że nikt nie może być sędzią w swojej własnej sprawie (nemo judex in causa sua). Nie rozumiem więc, jakim cudem przeszli sędziowie tego Trybunału przez I rok studiów prawniczych i jakim cudem zdali oni egzaminy z prawa rzymskiego oraz logiki. Moim zdaniem, to wszyscy sędziowie tego Trybunału, którzy nie zauważyli tego, że ów Trybunał nie ma najzwyczajniej w świecie jurysdykcji nad samym sobą, a więc nie może on nawet rozważać przepisów jego samego dotyczących, powinni być zdymisjonowani w trybie natychmiastowym i dożywotnio pozbawieni prawa wykonywania zawodu prawnika oraz zarejestrowani w Urzędzie Pracy jako bezrobotni bez kwalifikacji”
    @Leonid
    10 marca o godz. 17:36 (blog prof. Hartmana)
    Pisze ,, Przed Sądem Ludowym powinni stanąć sędziowie Trybunału Konstytucyjnego, czyli osoby udające sędziów mimo tego, że nie znają oni prawa i tym samym naruszają oni prawo a szczególnie zaś Konstytucję RP, podejmując decyzje w swojej własnej sprawie, a więc naruszając podstawową zasadę prawa, głoszącą że nikt nie może być sędzią w swojej własnej sprawie (nemo judex in causa sua). Nie rozumiem więc, jakim cudem przeszli sędziowie tego Trybunału przez I rok studiów prawniczych i jakim cudem zdali oni egzaminy z prawa rzymskiego oraz logiki. Moim zdaniem, to wszyscy sędziowie tego Trybunału, którzy nie zauważyli tego, że ów Trybunał nie ma najzwyczajniej w świecie jurysdykcji nad samym sobą, a więc nie może on nawet rozważać przepisów jego samego dotyczących, powinni być zdymisjonowani w trybie natychmiastowym i dożywotnio pozbawieni prawa wykonywania zawodu prawnika oraz zarejestrowani w Urzędzie Pracy jako bezrobotni bez kwalifikacji.
    Czyżby było kopiuj – wklej instrukcji przygotowanej na Nowogrodzkiej?

  108. Do, jakże na tym blogu licznych, krytyków obecnych władz: A co wy potraficie, poza bezsensownym, złośliwym i niekonstruktywnym krytykowaniem obecnego rządu i obecnego prezydenta? Macie może jakiś pozytywny program wyprowadzenia Polski z zapaści gospodarczej, społecznej i kulturalnej spowodowanej latami (nie)rządów koalicji PO-PiS? Macie może jakiś projekt likwidacji bezrobocia, zniesienia niskich płac, rozwiązania problemu mieszkaniowego, naprawy służby zdrowia, walki z korupcją, odbudowy polskiego przemysłu czy też odbudowy polskiej nauki i polskiego szkolnictwa wyższego, innymi słowy pozytywny program wyciągnięcia Polski i Polaków z obecnej pułapki niskiego rozwoju a więc też i niskiej stopy życiowej?

  109. A ja się boję Pana, Panie Profesorze. Patrząc na całokształt Pana wypowiedzi czy artykułów, jakie Pan napisał mam dość jasny obraz Pana jako człowieka. Boję się Pana, bo to co Pan głosi jest „zmiękczaczem” zła, relatywizowaniem prawdy i dobra. To właśnie tacy ludzie doprowadzają w efekcie końcowym do wszelkiego rodzaju wynaturzeń młodzieży i całych społeczeństw. Pan i Panu podobni w imię „bożka” liberalizmu występujecie przeciwko wszelkim zasadom humanitaryzmu, moralności i zasadom współistnienia społeczeństw. Najlepiej byłoby postawić w to miejsce Pana i Pana poglądy. „…pyszałkowaci i narcystyczni, a jednocześnie zakompleksieni i niedojrzali” – wydaje mi się, że w tym miejscu pisał Pan o sobie. Historia nie takich ludzi jak Pan pamięta, lecz tych, którzy są wierni wartościom, którymi Pan niestety gardzi.

  110. Znikające komentarze. Miałem czelność nie zgodzić się z Panem Profesorem i niestety mój komentarz nie zagościł długo na stronie. Ha, ha gratuluję obiektywizmu POLITYCE!!!

  111. Szanowny Panie Profesorze!
    Ja się boję bardziej niż Pan, ponieważ pamiętam czasy przed peerelowskie i początek PRL. Wtedy w taki sam sposób, jak to obecnie uczynił p. Duda, prezydent niemiłościwie nam panujący, najpierw głoszono, że szkodzą nam jacyś wrogowie, którzy są wśród nas. Później wrogów już wskazywano palcem i zamykano. Stosowano też w razie potrzeby „słuszną” presję społeczną („aktyw robotniczy” pobił „warchołów studenckich” w marcu 1968 r.). Dlatego obawy andrzeja.pl (9 marca, godz. 10:37), że pierwszy sort może zrobić użytek z kijów basebolowych, a już ministroprokurator (dwa w jednym!) zapowiedział śledztwo w sprawie wycieku, dołączając do tej zapowiedzi insynuację, o podejrzeniu, że sędziowie TK orzekli, jak orzekli, bo uzyskali być może korzyści od posłów opozycji, oczywiście tej wrogiej. Czyżby ta insynuacja wynikła z tego, że jej autor sądzi innych wedle siebie? Może to otworzyć drogę do słusznych inaczej oskarżeń, też ukierunkowanych początkowymi insynuacjami.
    Później mogą być skazania, a po latach ewentualni skazańcy zostaną zrehabilitowani. Podobna propagandzie PPR jest też arogancja wypowiedzi nie tylko Piotrowicza i Kaczyńskiego ale też p. prezydenta Dudy. W czasach mej młodości takie odzywki określano jako głos z grubej rury. Oni nie tylko nie uznają poprawności politycznej ale jakiejkolwiek poprawności i kultury wypowiedzi także.
    Podzielam również obawy Slawczana (10 marca, godz. 15:16), obawiającego się, że ta klika i jej przywódca z „Żuliborza” ma jakiś chytry plan w zanadrzu, do którego zmobilizuje „ciemny lud”. Przecież Kurski trzyma TVP w gotowości do działania a IPN – prawacka bojówka ideologiczna też jest gotowa do akcji. Jeżeli na dobre zostanie sparaliżowany TK, to przecież Sejm może chwalić, a Senat i Prezydent zaklepać, taką ordynację wyborczą, która zapewni PiS-owi i to bez udziału przystawek, absolutną większość nie tylko na jedną kadencję. A to może oznaczać powrót „małego kodeksu karnego” i innych „dobrych zmian” w prawie.
    Niebezpieczeństwo jest realne i groźne!
    Panie Dariuszu 1234 (9 marca, godz. 0:07), jest Pan w „mylnym błędzie” źle oceniając poprzedni artykuł Gospodarza. On napisał prawdę. Działalność tzw. „żołnierzy wyklętych”, bez względu na rzeczywiste intencje jakie powodowały działania tych ludzi, była działalnością zbrodniczą, a w wielu przypadkach miała charakter zbrodni ludobójstwa. Takie były fakty, o których pamięć teraz usłużnie zaciera IPN, co im przychodzi tym łatwiej, im mniej pozostaje przy życiu ludzi, którzy tamte czasy pamiętają ze swego doświadczenia życiowego.
    Panie nairam (9 marca, godz. 18:56), niech się Pan nie dziwi, że „w kilka miesiecy po DEMOKRATYCZNYCH WYBORACH w ktoryms kraju europejskim, mial miejsce taki totalny atak opozycji przeciw prawnie i demokratycznie wybranej wladzy” (zachowuję Pańską pisownię), ponieważ w ciągu kilku tygodni owa demokratycznie wybrana władza (Sejm, Senat, Prezydent i rząd) zaatakowała podstawy państwa prawa, stosując fałszywą argumentację, o której wyżej pisałem, i o której pisali inni komentatorzy. Podzielam Pański pogląd, że demokracja, rozumiana jako rządy ludu w jego interesie, jest zastępowana rządami finansjery. Ale to nie oznacza, że trzeba niszczyć wszystkie dotychczasowe osiągnięcia demokracji w postaci upodmiotowienia jednostki, poszanowania praw człowieka, poszanowania interesów mniejszości, i wyrzucić je do kosza, co teraz czyni w oszałamiającym tempie obecna władza, jeszcze raz powtarzam – wybrana demokratycznie. Warto przypomnieć, że Hitler też doszedł do władzy demokratycznie.

  112. Szanowna agatkam (11 marca, godz. 0:53), nie warto brać przykładu z Donalda Tuska. Zanim coś napisze się, albo wygłosi, lepiej pomyśleć.
    Pozdrawiam

  113. Panie Hartman gdzie pan tu widzi jakieś podburzające przemówienie. To co powiedział prezydent Andrzej Duda to prawda. W Polsce jest demokracja nikt nie przeszkadza w manifestowaniu Komitetu Obrony Dewiacji i Alimenciarzy. Nikt nie próbuje wam utrudniać działalności.

    Panie Hartman pisze, że prezydentowi nie wolno mówić o sfałszowaniu wyborów bez dowodów to jak panie Hartman wyjaśni raport Fundacji Batorego gdzie jasno stwierdzono, że wynik wyborów uległ zniekształceniu.

    Jak pan panie Hartman wyjaśni te protesty jakie miały miejsce po sfałszowaniu wyborów samorządowych czyżby według pana wyborcy nie wiedzieli czy oddali dobrze głos?

    O jakich legalnie wybranych sędziach pan siączysz tych wybranych pod osłoną nocy przez PO PSL SLD czy to nie przypadkiem trybunał orzekł, że ich wybór był nielegalny.

    To nie prezydent Duda łamie prawo to prawo złamali posłowie PO.

    A co do tych uchodźców to oni pokazali w Kolonii to nie żadni uchodżcy tylko bandziory. Panie Hartman niech pan zaprosi i żywi tych bandziorów za pewne nie bedzie pan miał nic przeciwko temu jak któryś zrobi dymanko pana córce.

  114. mag
    10 marca o godz. 19:02

    To prawda, nikt nie powinien tak wielką forsą wspierać kleru. Drobiażdżek jest taki, że ty popierasz jednych dających i milczysz o ich dawaniu, a tępisz innych dających i nagłaśniasz ich dawanie. Podczas gdy dla mnie jedni i drudzy siebie warci…

  115. ..panie prezydencie DLACZEGO!!!

  116. Dziękuję.
    To bardzo trafny komentarz do rzeczywistości i pozostaje tylko żałować, że jesteśmy na takim zakręcie historii, że trzeba tego rodzaju komentarze wygłaszać, by pokazać z właściwej perspektywy, co się dzieje.

  117. Slawczan
    Tłumaczyłem ci już, że „jakowalski” i „Leonid” to jest jedna i ta sama osoba (dokładniej zaś nicki tej samej osoby fizycznej czyli Lecha Kellera-Krawczyka). Po prostu w systemie informatycznym „Polityki” zablokowano w pewnym momencie nick „Leonid” (pewnie za ‚zbrodnicze’ skojarzenia z Breżniewem), a więc musiałem zmienić nick na „jakowalski”. I co z tego? Co masz do powiedzenia w sprawie treści moich wpisów, które tak pilnie czytasz i cytujesz? Skąd masz aż tyle czasu na tropienie mojej obecności na forach i blogach „Polityki”? Zwolniono może ciebie niedawno temu z pracy w tzw. służbach, czy co?
    Wiadomo kto.

  118. Nie rozumiem, czego można nie rozumieć w prostym zdaniu, że w Polsce my (tj obywatele polscy, Polacy, niezależnie jakiej partii są wyborcami) są ludźmi pierwszej kategorii.

    A co do wyborów samorządowych, tam naprawdę były przedziwne wyniki, jeżeli chodzi o liczbę głosów nieważnych. Trudno na tej samej podstawie mówić o sfałszowaniu wyborów, ale konieczne jest przyjrzenie się temu bliżej, bo jeżeli w gminach jednego województwa jest drastycznie więcej głosów nieważnych niż w sąsiadujących gminach sąsiedniech województwa, to należy sprawdzić, dlaczego, i jak należy temu zapobiec.

    A co do Kaczyńskiego, pamiętajmy o jego doświadczeniach z demokracją. W latach 90tych służby specjalne 3RP, służby demokratyczngo państwa, prowadziły akcje mające na celu rozbicie i skłócenie legalnie działających partii opozycyjnych. Dziesięć lat trwało, nim to ostatecznie udowodniono, ale nigdy nikt nie został za to ukarany (bo sądy twierdziły, że sprawy się przedawniły). Nie udowodniono kilku innych rzeczy, które służbom zarzucano (np. akcję kompromitacji polityka jednej z partii poprzez podrzucenie mu narkotyków, czy próby sprowokowania wypadków) – i pozostały one, miejmy nadzieję na zawsze, tylko teoriami spiskowymi. To co pozostało, i tak stawia włosy na głowie.

    To jest doświadczenie, które Kaczyńskiemu podpowiada: „cała ta gadka o demokracji i konstytucji to bajeczka, a tak naprawdę ONI są bezlitosnymi graczami chwytającymi się wszelkich środków, byle tylko utrzymać się przy władzy”. Nie mówię, że ta diagnoza jest słuszna, mówię tylko, że trudno, by lekcja lat 90tych nie zostawiła żadnego śladu na Kaczyńskim.

css.php