Reklama
Polityka_blog_top_bill_desktop
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot1
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot2
Loose blues - Jana Hartmana zapiski nieodpowiedzialne Loose blues - Jana Hartmana zapiski nieodpowiedzialne Loose blues - Jana Hartmana zapiski nieodpowiedzialne

18.08.2016
czwartek

Dajcie żyć Tomkowi Kalicie!

18 sierpnia 2016, czwartek,

Niewiele jest tak wyrazistych przykładów ukrytego okrucieństwa władzy publicznej jak sprawa zakazu stosowania marihuany leczniczej i karania więzieniem za narkotyzowanie się suszem konopi indyjskich.

Dotyczy to nie tylko Polski, jakkolwiek Polska należy do krajów najgorliwiej znęcających się nad osobami palącymi „jointy”. Doprawdy trzeba nie mieć sumienia, aby wsadzać kogoś do więzienia za to, że zapalił sobie trawkę. I trzeba być bodajże ze szczętem owładniętym jakimiś dzikim uprzedzeniem czy podstępną wewnętrzną agresją, by czynić ciężko chorym na padaczkę i inne choroby neurologiczne osobom trudności w dostępie do leków wytworzonych na bazie marihuany, co do których doskonale już wiadomo, że w wielu przypadkach są bardzo pomocne, poprawiając kondycję fizyczną i samopoczucie pacjentów.

Jak to jest w ogóle możliwe, że pozwala się lekarzom dysponować morfiną i innymi ciężkimi lekami narkotycznymi, a nagle – ni z tego, ni z owego – rzuca im się kłody pod nogi w sprawie niewinnej marihuany?

Z dużym przejęciem obejrzałem w telewizji apel chorego na glejaka Tomasza Kality, skierowany do władz, aby wreszcie zalegalizowały dostęp polskich pacjentów do potrzebnych im preparatów, które obecnie muszą sprowadzać z zagranicy, często nielegalnie. Tomasz Kalita, wieloletni rzecznik prasowy SLD, jest doskonale znany w kręgach politycznych i medialnych. Znany nie tylko z powodu swej funkcji, lecz znany przede wszystkim ze swej najbardziej uderzającej cechy, którą jest wyjątkowa uprzejmość. Z właściwą sobie kulturą sformułował swój apel do rządu w słowach uprzejmych, rzeczowych, elegancko tonując silne emocje, które wszak widzieliśmy i które przydawały jego przesłaniu dodatkowej wiarygodności. Sądzę, że apelowi Tomasza Kality trzeba nadać rozgłos, do czego i ja chciałbym się choć w skromnej mierze przyczynić tym wpisem.

Nie żebym miał coś nowego do powiedzenia. Pewne rzeczy trzeba jednak powtarzać do znudzenia. Więc powtarzam. Mówię, co wiem, częściowo nawet z własnego doświadczenia, bo w młodości paliłem marihuanę i to prawdziwą, a nie to sianko dla osiołka, które dziś można kupić w co drugiej knajpie za parę groszy. Nikogo do palenia nie zachęcam, bo marihuana to świństwo trujące mózg. Z pewnością jednak gorszym narkotykiem jest alkohol, dla którego wszystkie bramy są szeroko otwarte i z którego robi się wręcz wartość kulturową. Z pewnością też mniej szkodliwe jest zapalenie sobie trawki raz czy dwa razy w tygodniu niż wypalanie paczki papierosów co dnia. To są rzeczy poza dyskusją i wie o tym każdy, kto w ogóle coś o tych sprawach wie.

Skąd więc ta straszna agresja instytucjonalna akurat w stosunku do tego narkotyku? Skąd ta rażąca niesprawiedliwość i kompletnie nieracjonalna nierówność w traktowaniu osób pijących wódkę i palących marihuanę? Powody są różne.

Po części zadecydował o tym przypadek – gdy zorientowano się (około stu lat temu), że narkotyki są niebezpieczne, a uzależnienia niszczą życie, władze USA i krajów zachodniej Europy zaczęły prowadzić politykę „odpuszczamy tam, gdzie nie mamy szans, za to resztę tępimy bez litości”. Odpuścić trzeba było alkohol i tytoń, ale za to na całej reszcie dragów można było sobie poużywać.

I tak oto biedna marihuana, nie gorsza od tytoniu i alkoholu, znalazła się w jednym worze z morderczą morfiną i niebezpieczną kokainą. Jako że trawka była najbardziej rozpowszechniona, najczęściej zatrzymywano dilerów tego właśnie, stosunkowo niewinnego, narkotyku. Dzięki temu łatwo było poprawiać statystyki zwalczania przestępstw narkotykowych, a przy okazji zapełnić więzienia grzecznymi i niewinnymi „trawkowiczami”, poprawiając bilans ekonomiczny zakładów karnych, żyjących z dotacji „na głowę więźnia”. Tak oto zaczął się brudny państwowy interes narkotykowy, kwitnący nadal w wielu krajach. Przez wiele lat nic z tym nie robiono (wyjątkiem była Holandia). Represje wobec palących marihuanę były straszne, lecz jednocześnie statystycznie bardzo nieskutecznie. Nawet co setny przestępca marihuanowy nie zostaje (na szczęście) złapany, za to nieliczni złapani jak te kozły ofiarne muszą cierpieć z całą resztę. Marihuana palona jest niemal powszechnie, władza się sroży od przypadku do przypadku, a stan hipokryzji i niesprawiedliwości trwa sobie w najlepsze. Jego utrzymywaniu się sprzyja dodatkowo klisza kojarząca marihuanę z jakimiś pogańskimi obrzędami i pseudopogańskimi ruchami w rodzaju hipisów. A skoro coś pachnie pogaństwem i czarną magią, to, z Bożą pomocą, trzeba to tępić. Komentarz zbędny.

Dopiero niedawno przyszło opamiętanie i zmiana polityki w postępowych krajach. Dziś już wiadomo, że legalizacja marihuany, nie tylko leczniczej, pomaga kontrolować jej spożycie i ograniczyć rynek twardych narkotyków i „dopalaczy”, a w dodatku przynosi korzyści ekonomiczne w postaci podatków od produkcji i sprzedaży produktów z konopi indyjskich. Dziś kontrola rynku marihuany (zamiast latania z nożami w zębach i wyłapywania co tysięcznego palącego lub sprzedającego) jest jednym z najmocniejszych filarów polityki antynarkotykowej w państwach, które taką politykę mają.

Kilka miesięcy temu PiS przebąkiwał coś o zarejestrowaniu leków na bazie marihuany i wprowadzeniu ich do normalnego obrotu. Mam nadzieję, że nie porzucił tego zamiaru. Tomasz Kalita jest kolejną osobą, która takich leków potrzebuje i prosi władzę o…, nie bójmy się tego słowa, …o litość. Tak, władzo, po prostu zlituj się nad tymi ludźmi!

Co Wam zrobiły te dzieci z padaczką, te starsze osoby z Parkinsonem albo Kalita z glejakiem? Długo jeszcze będziecie zasłaniać się rzekomym brakiem pewności co do skuteczności tych preparatów? Ile jeszcze trzeba artykułów naukowych i wypowiedzi profesorów, aby zedrzeć do końca ten parawan niby-niepewności? Po prostu odpuśćcie. Co Wam zależy? Oczywiście, nie zrobicie tego bez zgody biskupów. No więc zapytajcie ich! Może dadzą Wam dyspensę na „pogańskie syropki”? W końcu sami też czasami chorują i chcieliby z nich korzystać. A tam u Was, w PiS, nikt nie choruje? Nie wozicie syropków z Czech dla swoich przyjaciół? Czyżbyście mężnie trwali w bezmarihuaniu, gdy jej potrzebujecie? Może jeszcze nasyłacie policję na samych siebie? No, chyba nie. Więc skoro sami żyjecie, to dajcie też pożyć innym.

Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_mobile
Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_desktop

Komentarze: 26

Dodaj komentarz »
  1. Jestem stanowczo za regulacja rynku używek uwzględniającą ich szkodliwość, a więc za zniesieniem zakazu używania marihuany. Natomiast zupełnie czym innym jest badanie leczniczych właściwości niektórych jej składników. Z tego, co wiadomo Kalicie marihuana nie pomoże ani na jego chorobę, ani na uboczne skutki chemioterapii. Powinien mieć pełne prawo do palenia czy spożywania w innych sposób marihuany jako obywatel, ale nie jestem pewien czy należy dopuścić do powszechnego spożycia ekstrakty składników marihuany, które może leczą (z wielu badań wynika, że nie), ale mają też skutki uboczne większe niż nieprzetworzona marihuana. Natomiast czy dopuścić marihuanę lub ekstrakty do użycia przy leczeniu powinniśmy decydować po udowodnieniu właściwości leczniczych albo w ramach dobrze udokumentowanego eksperymentu medycznego.

  2. Nie rozumiem oporu przed dostępem do leczniczej marihuany. W USA lekarze przepisują takie leki i są specjalne apteki, w których można kupić takie leki. A są to leki niezbędne w leczeniu chociażby SM lub padaczki lekoodpornej. Nie pamiętam w tej chwili, w którym stanie ma to miejsce, ale opodatkowanu sprzedaż marihuany i zyski z podatków są tak duże, że przerosły oczekiwania. Zgadzam się z P. Profesorem, że alkohol przysparza więcej szkody (mój ojciec był alkoholikiem) a jest całkowite przyzwolenie na spożywanie. Koszty leczenia alkoholików i ich rodzin (też wymagają profesjonalnej pomocy, szczególnie psychologów) są niewspółmiernie wyższe niż uzależnionych od marihuany. Zamiast wprowadzić dobry program edukacyjny i uczyć o skutkach to najłatwiej jest wprowadzić zakaz. Do podstawówki chodziłam jeszcze za komuny. Gdy byłam w 7 klasie mieliśmy pogadankę na temat narkotyków (wtedy jeszcze nie było takiego spektrum, najpopularniejsze wyciągi z maku) prowadzone przez milicjanta z wydziału narkotyków. Pokazano m.in. film, który tak mnie przeraził, że nigdy nie miałam ochoty na „spróbowanie”. Wierzę w teorię szokową. Wiem, że nie każdego w ten sposób można przekonać, ale lepiej tak niż zabraniać. Zawsze owoc zakazany smakuje lepiej.
    Głupota ludzka jednak nie zna granic.

  3. Nie oczekujmy za duzo od milosciwie panujacej nam wladzy z 1. Sekretarzem KC PiS na czele. Ta jedynie sluszna wladza zazyla juz zbyt wiele mocarnych uzywek i oddalila sie na zawsze od rzeczywistosci.
    Ciemnosc widze, ciemnosc…

  4. Reklama
    Polityka_blog_komentarze_rec_mobile
    Polityka_blog_komentarze_rec_desktop
  5. Kolejny sztuczny problem, „mocny” apel medialny kierowany do ogłupionych młodych ludzi i do tak już dostatecznie ogłupionej opinii publicznej.
    Chemiczne ogłupiacze wprowadzone na rynek przez poszukiwaczy „wolności”, a dozwolone przez demokratyczne rządy, to rekompensata za totalną dyktaturę polityczną w globalnym kołchozie. Wyborcy demokratycznych krajów dostają w prezencie dostęp do pozornych wolności, do narkotyków, do burdeli, do perwersji, do małżeństwa tej samej płci, byle tylko zostawili prawo „nadludzi” do rządzenia światem, który tonie w nieustającej wojnie i milionach ofiar.

  6. Profesorze, jestem jak najdalszy od wszelkiego, co PiS sobą reprezentuje, ale jakiś czas temu Jarosław Kaczyński po rozmowie z jedną matek zapewnił, że lecznicza marihuana będzie legalna.

  7. Ciekawe, że dekstrometorfan w wielkich ilościach używany przez młodzież można sobie nabyć od ręki. O toksyczności paracetamolu czy acetylosalicylanu, najpopolarniejszych leków, też się oczywiście nie pamięta. Natomiast padają ciągle debilne pytania „a co będzie, jeśli ten człowiek [niekiedy w terminalnym etapie choroby nowotworowej] się uzależni?”

  8. @woytek
    Zażywałeś coś przed pisaniem? Tak brzmi…

  9. Do „woytek”:
    Jesteś prymitywnym, tępym homofobem, lobbystą kościoła, PiSu i PO.
    Zyczę ci żebyś ty kiedyś pragnął tej marihuany w najcięższej chorobie i beznadziei.
    Won od LGBT kościelny dewiancie.

    ps.
    Pełna zgoda Panie Profesorze.
    Podpisuję się pod wszystkim, co Pan na ten temat napisał.
    Przypomnę, że to nie kto inny jak kołtun religijny, pachołek kleru Tusk i jego PO na polecenie biskupów odrzucili wszystkie prośby, petycje i starania o legalizację marihuany.
    Biskupi sami sobie hodują marihuanę za murami swoich posiadłości identycznie jak hodują daniele do odstrzału, a ich „maryha” prawdopodobnie jest dostępna na „czarnym rynku”. Sami jednak nigdy nie zgodzą się na zezwolenia, o które rządzący Polską zawsze ich pytają.
    Wszyscy wiedzą, że w wyznaniowej Polsce, którą rządzą od wieków im wszystko wolno.

  10. Będzie okrutnie . Pan Kalita był posłem, politykiem, miał wpływ na rzeczywistość. Czemu nie działał wówczas w sprawie marihuany?????????? Kogo nie boli temu powoli ? Nie działał wówczas gdy mógł bo wiadomo , ze się bał . Nie marihuany, tylko tego , ze wyborcy nie zagłosują na niego jak będzie za dużo gadał o takim pedalskim dziwactwie jak marihuana. Czleka szkoda, fakt, ale nie jeden z bólu się skrecal za kadencji ,” Pana Tomka””. Pan Tomek na własnej skórze doświadczył arogancji ,,waadzy, ,……

    ..

  11. mpn
    Napisałem do Ciebie list. Jest tutaj:

    http://celinski.blog.polityka.pl/2016/08/15/dzisiejsi-przeciwnicy-wolnosci-mniejszy-jednak-maja-rozmiar/#comment-5947

    Los, okrutnie nas rozdzielił, niczym jakaś Wyrocznia Delficka, nie zauważyłeś, że zostałem odesłany do Klasztoru Trzeźwych Myśli, domyślam się tylko co mogło wkurwić dr Stefana Karczmarewicza, pewnie moje myśli, nieuprawnione dla Wacka,
    wymagające kuracji, i dla czystej atmosfery, nieskażonej herezją, na blogu pana dr Stefana, trollingiem pachnące, może moje metody, które w błyskawicznym tempie wyprowadziły Wacka z OZT, okrutnej choroby, bez tabletki farmakologicznej.

    Przecież nie wodór i węgiel, jako źródła energii i ciepła dla naszych spragnionych
    członków, nie tylko miłości.
    Albo Wackowe ketony, czyż mogły rozdrażnić dr Stefana.
    Powiem Ci , jak sobie radzę z ketonami, żona mi w tym pomaga, jak się pojawiają to straszliwy smród się pojawia z mojej za przeproszeniem gęby, ja go nie czuję, tylko żona i córka mają odwagę zwrócić mi uwagę na tę nieprzyjemną okoliczność.
    Wtedy lecę po kawałek „węglowodana”, w postaci cukierka, kromki pieczywa, jabłko zjadam, co tam mam pod ręką, piwo pomaga, ale nie jestem jego amatorem, kieliszka gorzałki nie odmówię….
    Ketony, same w sobie, nie są dla mnie problemem, tylko ten smród….

    Ale, podobno od smrodu nikt nie umarł, od przeciągu natomiast, niejednego szlag trafił.

    Przejdźmy do narkotyków, wg mojej wiedzy najokrutniejszym narkotykiem jest cukier, nie tylko ten biały proszek, za Napoleona wynaleziony, tego od Józefiny, i kodeksów,i wojen, czyli zaledwie 200 lat z okładem truje ludzi przez dawanie im przyjemności. Spożycie tej zarazy w krajach Zachodu wzrosło do poziomu 40 kg na łebka w skali roku i utrzymuje się na tym poziomie.
    Dla przyjemności ludzie cukier wpierniczają, bo wartości odżywczej to on nie ma żadnej, nawet wszelkie robaki, bakterie, za niego się nie chwytają, tylko głupie ludzie.

    Żaden narkotyk nie jest tak intensywnie spożywany jak cukier, w samej Polsce mamy 3,5 miliona cukrzyków, takich, którzy muszą wspomagać się insuliną, drugie tyle amatorów cukru czeka w kolejce do diabetologów, po obietnicę wyleczenia z tej zarazy cukrowej, z zasady to się nie zdarza, żeby tabuny lekarzy od diabetologii osiągały jakikolwiek sukces leczniczy, wprost przeciwnie liczba zachorowań rośnie,
    przy liczbie pozostałych narkomanów, narkomani cukrowi biją rekordy, na całym bożym świecie, nawet w Chinach, podobno.

    @mpn , nikt się tą falą narkotyczną nie przejmuje, armat nie wystawia, prokuratury śpią spokojnie, policja także. Wprost przeciwnie wszyscy zainteresowani się cieszą, są w euforii, szczególnie profesorowie od diabetologi; słyszę to w ich głosie, jak pogadanki w mediach z użyciem głosu urządzają.

    We obecnie nam panujących czasach nowym narkotykiem staje się białko, o którym piszę Tobie we wcześniej zmiankowanym liście. Napisz mi coś o tym,
    co sądzisz o tej nowej zarazie, wg Wacka.

  12. https://www.google.pl/url?sa=t&rct=j&q=&esrc=s&source=web&cd=3&cad=rja&uact=8&ved=0ahUKEwiC9f6hq8jOAhXHEiwKHcx1BIUQtwIIKTAC&url=https%3A%2F%2Fwww.youtube.com%2Fwatch%3Fv%3DX6TXOU7yN_A&usg=AFQjCNEQ1xpRu-5neZNcK8o8OC-DCXrR2A&sig2=2Uji7ZzCqdmexnErvcpneQ

    Tą melodią, słowami, kilkoma akordami z Bethowena, z wszelkich frustracji leczę
    uczestników bloga Andrzeja Celińskiego.

    Nie protestują, widocznie im dobrze robi ten kawałek.

  13. @ mpn
    Legalizacją marihuany nie rozwiąże się problemu Tomka Kality. Lekarstwa produkowane z tej rośliny powinny być badane i produkowane dla ludzi cierpiących.
    Nadużyciem jest sam tytuł Dajcie żyć Tomkowi Kalicie!

  14. Glownym problemem ‚marihuany’ jest nieswiadosmosc spoleczna lub raczej ‚swiadomosc’ o tym , ze to NARKOTYK, czyli narkoytyk, geje, zespucie, zdemoralizowanie. Tyton z racji uzywki powszechnie dostepnej i uzywanej , jak rowniez alkohol, szczegolnie w postaci wschodnio europejskiej ‚kultury’ spozywania wodki sa jednostkowo i spolecznie szkodliwe a jednak ogolnie, legalnie dostepne, usankcjonowane przepisami. W chorym panswtwie rzadzonym istnieja chore zasady i przepisy. SPoleczenstwo posiadajace ‚poglady’ zamiast WIEDZY nie dopuszcza czegos czego nie zna i poznac nie chce. Spoleczenstwo polskie jest w zastoju, ‚dolku rozwojowym’… Przykre to w XXI wieku… Nauka winna miec wieksza sile przebicia w miediach, informowanie spoleczenswta powinno odbywac sie na wieksza skale, edukacja powinna dozyc do rozwoju spoleczenstwa…

  15. I co za logika…
    skoro masowo trujemy się alkoholem zbrodnia jest zakaz trucia się maryska.
    Może zgodnie z tą logika ekstrapolowac to na inne dziedziny życia…
    Dużo Pan tego Panie Hartman pali?

  16. @Gospodarz:
    — Więzienie za palenie marihuany — zgadzam się, to okrucieństwo.
    — Zgoda na marihuanę leczniczą — nie zgadzam się. Nic nie potwierdza leczniczych właściwości marihuany, co sprowadza zwolenników tej metody do poziomu szarlatanów, jak nie przymierzając, leczenie przez o. Bashaborę, czy większa część naprotechnologii.

  17. Niech pan Tomasz podziękuje najważniejszemu politykowi SLD czyli Aleksandrowi Kwaśniewskiemu który w 2000 r. podpisał restrykcyjną ustawę wsadzającą do więzienia za posiadanie nawet śladowych ilości jakiegokolwiek narkotyku, ustawę ową do podpisu złożył rząd złożony z oszołomstwa „pisiorowato-pełowskiego” które wtedy występowało pod nazwą AWS+UW, kogóż tam nie było: Geremek, Balcerowicz, Onyszkiewicz, Czarnecki, Buzek, Walendziak i wiele innych współczesnych gwiazd PIS i PO, wtedy się kochali i współpracowali a nad wszystkimi sprawował pieczę Marian Krzaklewski, dzisiaj wielu polityków z owego „zapyziałego i konserwatywnego” rządu mieni się nowoczesnymi i postępowymi (widać to było ostatnio gdy w całości odrzucili obywatelski projekt liberalizujący ustawę aborcyjną), właśnie takim oszołomom pomógł „lewicowy” (hahahahahah) Kwaśniewski podpisując zamordystyczny dokument.
    Po AWS + UW 4 lata rządziło SLD i z tą gównianą ustawą nie zrobiło nic, mieliśmy 8 lat rządów „nowoczesnej i liberalnej” (hahahahaah) PO i też nic, bez zmian, amen.
    Niech pan profesor z panem Celińskim dalej pisze sążniste artykuły jak to musimy dalej popierać oszołomstwo spod znaku PO, KOD i Nowoczesnej, obserwując owe towarzystwo mam dziwne deja vu, już ich kiedyś widziałem w ciągu ostatnich 27 lat, serdecznie pozdrawiam.
    Ps. Oczywiście oszołomstwo spod znaku PO, KOD i Petru wywodzi się z tego samego rdzenia co PIS, całe to towarzycho to styropianowy i zmurszały pień z którego wyrosły owe rachityczne gałązki.

  18. „Niewiele jest tak wyrazistych przykładów ukrytego okrucieństwa władzy publicznej jak sprawa zakazu stosowania marihuany leczniczej..” + „Kilka miesięcy temu PiS przebąkiwał coś o zarejestrowaniu leków na bazie marihuany i wprowadzeniu ich do normalnego obrotu”.
    1) Czyli wszystkie dotychczasowe władze były równie okrutne, a PiS może się okazać ta najmniej okrutną?
    2) Czy powinno się zastępować mniej okrutnych, okrutniejszymi ?

  19. Miller nie popierał Palikota w sprawie marihuany.To jeszcze rozumiem.Ale dlaczego eseldowskie obszczymury dzisiaj milczą ,już nie.Czy pomagają choremu koledze ?Kto wie.///?A straszni i beznadziejnie jest ,to ,że decyzja zależy od jednego ,potrzebującego też leczenia.,tej samej części cialła.?

  20. Dyskusja o marihuanie to absurd sam w sobie, zakazywanie ludziom natury jest czymś niepojętym. Leki na bazie konopi są bardzo łatwe do wykonania w domowym zaciszu. Tomasz Kalita jak wnioskuje z wywiadów ma mała wiedze w tym temacie. Ja tematem marihuany zajmuje się od wielu lat, takie mam hobby. Wracając do glejaka jakiego Pan Kalita ma, leczy się to olejem RSO – Olej z marihuany to coś całkiem innego. Są na świecie potwierdzone przypadki wyleczeń w Polsce także mamy takich pacjentów. Można było z nimi porozmawiać na spotkaniach jakie organizowane są aby uświadomić ludzi czym jest marihuana. Spotkanie takie odbyło się we Wrocławiu o nazwie „cannabis w teorii i praktyce”. Spotkałem tam wielu prelegentów jak i wielu ludzi którzy cierpią z powodu nowotworu i są przerażeni tym co muszą zrobić aby dostać marihuanę. Ludzie w wieku moich dziadków moich rodziców, przerażające jest to gdy w trakcie przerwy ujawniłem się, że coś w temacie marihuany wiem. Tysiące pytań, wiele przerażonych spojrzeń walczących o życie. Poznałem chłopaka który leczy się na depresje, leczy się oczywiście nielegalnie, leki jakie mu przypisywano zniszczyły mu wątrobę…
    Chłopak jest w strasznym stanie ale marihuana mu pomaga, pomimo poczucia że musi wciąż rozglądać się na boki czy przypadkiem jakiś funkcjonariusz nie będzie chciał zrobić z jego leczenia statystyki policyjnej.
    Statystyka policyjna ona gra tu wielka rolę, gdyż statystyki policyjne są zero jedynkowe. Zatrzymanie złodzieja samochodów na gorącym uczynku w statystyce jest traktowane identycznie jak zatrzymanie dzieciaka ze skrętem .
    Wielu funkcjonariuszy wie w którym parku można znaleźć grupkę młodzieży której zatrzymanie, osadzenie i zmuszenie do „dobrowolnego poddania się karze” pozwoli im awansować… Jest to praktyka która działa w całym kraju, uregulowanie prawne marihuany spowoduje spadek statystyk (które od górnie policja ma narzucone – chory kraj – gdzie założona ilość zatrzymanych przestępców musi się zgadzać a jak się nie zgadza trzeba ich dorobić ! )
    Dalszy temat medycznej marihuany – zaznaczam NIE MA NIE MEDYCZNEJ MARIHUANY jest tylko różnica w ilość substancji leczniczych zawartych w danej odmianie. Jedne działają rozluźniające inne przeciw bólowo jeszcze inne działają przeciw wymiotnie bądź poprawiają apetyt.
    Uzależnienie od marihuany ! – jest to plotka – po odstawieniu marihuany nie występują takie zjawiska jak przy odstawieniu alkoholu czy innych twardych narkotyków. Marihuanę można przestać palić z dnia na dzień nie odczuwając skutków ubocznych.
    LECZENIE MARIHUANA często mylone jest z paleniem marihuany – palenie marihuany pomaga przy SM. W przypadku innych chorób substancje zawarte w suszu podawane są w formie czopków, maści, kremów, masła a ostatnimi czasy nawet w tamponach działają na bóle menstruacyjne.
    Często „eksperci” których oglądam w telewizji (moim idolem jest baran Jędrzejko) nie mają pojęcia o marihuanie… starszą uzależnieniem starszą tym jak ludzie staczają się na dno…
    W Polsce mamy około 3mln ludzi palących marihuanę – powinno się to według teorii „specjalistów” przełożyć na 3mln heroinistów (dlaczego tak się nie dzieje?)
    Kolejna sprawa – MONAR itp. te instytucje za/na każdego pacjenta otrzymują pieniądze – rozmawiałem z jednym z pracowników – nie ważne czy jest uzależniony czy nie, 90% dzieciaków trafia tam poprzez nakaz sądowy (bo zostali zatrzymani dla statystyk – ponownie policja robi kawał dobrej roboty za nasze podatki) teraz aby unikać wyroku muszą na silę udowadniać, że są uzależnieni … nie będąc uzależnieni . MONAR liczy „kesz” dzieciaki łapią kontakty 😛
    NIE MA na świecie!!!! potwierdzonego zgonu spowodowanego używaniem marihuany – w przeciwieństwie do legalnych twardych narkotyków jak alkohol czy nikotyna.
    W Polsce co chwile słyszymy o zatrzymaniu plantatorów, mieli „nielegalne” rośliny – do czasu aż coś jest zakazane schodzi do podziemia. Na miejsce każdej plantacji wyrastają dwie kolejne – sklepy związane z urządzeniami do hodowli przeżywają ogromny BOOM.
    Tylko zastanówcie się – plantacje tworzą ludzie chorzy oraz ich rodziny mają w dupie prawo (tak jest ich b.duzo) bo nic innego im nie zostało. Jeśli chcesz się leczyć używaj własnego materiału – materiał uliczny jest typowo „rekreacyjny” czyli rośnie dużo i szybko.
    W Polsce jest dużo ludzi co znają marihuanę dużo lepiej niż „specjaliści” – Wielu potrzebującym udało sie pomóc. Ale na pomoc czekają jeszcze tysiące ludzi. Rząd musi zrozumieć że zabranianie generuje tylko koszty i niszczy ludzkie życie.
    Legalizacja na państwa przyniosła by większe zyski niż podwyżki VATu.
    Dodając jeszcze do tego kwestie przemysłowe – papier , opał , liny , ubrania , domy można wymieniać bez końca – ABY POLSKA BYŁĄ KRAJEM W CZOŁÓWCE EUROPY POWINNO SIĘ MARIHUANĘ UWOLNIĆ NIE DAWAĆ JEJ ŻADNYCH OBOSTRZEŃ.

    jak ktoś ma jakieś pytanie proszę śmiało pisać , ten post napisałem pod wpływem chwili , mogę rozwinąć poszczególne wątki… – tylko czy ktoś to w ogóle przeczyta ?

  21. Amerykanie przegrali dwie wojny, z Wietnamem i z narkotykami.

  22. http://www.gazetakrakowska.pl/artykul/3478395,barbara-stuhr-gdybym-nie-walczyla-moj-maz-by-juz-nie-zyl-wywiad,id,t.html

    Tomkowi Kalicie Trzeba zadać jedno zasadnicze pytanie;
    – czy będziesz w stanie zmienić dietę, zrezygnować z pokarmów bogatych w węglowodany? szczególnie węglowodany proste, te z owoców i warzyw, miodu…

    Jak znam życie odpowie: nigdy, powie, będę wolał umrzeć niż zrezygnować z dotychczasowego sposobu życia, karmienia swojego ustroju.

    Nie potrzeba go się pytać, jak się żywi, bo to choroba determinuje, określa jego sposób żywienia..
    Marihuana z jego strony, to tylko marketingowy wybieg, żeby istotę rzeczy ukryć.
    zamarkować, również politycznie, na łatwiznę pójść.

  23. .

    „„Najlepiej byłoby zakazać sprzedaży owoców i zlikwidować sady” – wbrew pozorom nie jest to wypowiedź szaleńca, ale prof. Leszka Czupryniaka, prezesa Polskiego Towarzystwa Diabetologicznego. Czy możemy obwiniać owoce o to, że doprowadziły trzy miliony Polaków do cukrzycy, z których co roku umiera 70 tysięcy z nich…” Całość – http://www.medonet.pl/zdrowie/zdrowie-dla-kazdego,czy-cukier-w-owocach-jest-zdrowy–owoce-i-cukrzyca-,artykul,1722137.html .

    ===========================================
    sprawy zaszły już tak daleko, że wszelkie nawoływania, apele, – już będą bezskuteczne.

  24. Do „Wacław1”:
    Tępy kołtunie, religijny prymitywie.
    Przestań siać religijną propagandę o „uzdrowicielskiej sile modlitwy” i bożka jp2.
    Takie teksty możesz propagować na forach dla katolickich prymitywów.
    Proponuję ci zrobić eksperyment na sobie:
    zacznij się modlić do swoich urojonych bogów i bożków o rozum dla siebie.
    Z Twoich opinii wywnioskujemy czy dało to jakieś pozytywne rezultaty.

  25. Przypominan, ze to kolega pana Kality Kwasniewski Aleksander podpisal ta absurdalnie surowa ustawe. Dzis to kwituje krotkim ,,taki byl wtedy klimat. Pomylilem sie”. Kilkaset tysiecy ludzi ucierpialo a Pan Aleksander kwituje to z gracja: pomylilem.
    Czy SLD ktorego prominentnym czlonkiem byl Pan Kalita zrobilo cos przez cztery lata swoich rzadow by odkrecic to absurdalnie surowe prawo narzucone przez prawactwo w Polsce? Teraz Pan Tomasz potyka sie o pamiatki takze ze swojej przeszlosci.
    Ps. ogromnie Mu wspolczuje – oboje moich rodzicow zmarlo w ogromnych meczarniach na raka. Nie mialem odwagi podac im ,,narkotyku”

  26. Lewicowa wolność do narkotyzowania się marihuaną, to program zblatowanych polityków opozycji politycznej w Polsce ? W przyszłości libertyńska Europa będzie na utrzymaniu Azji, a rządy będą debatować na podwyżkami podatku na alkohol , papierosy , narkotyki i legalną prostytucję. To będą jedyne kontrolowane podatki wpływające do do skarbu państwa.
    Pracownicy w montowaniach i korporacyjnych biznesach będą na umowach śmieciowych, a nielegalnie zatrudniani emigranci zarobkowi będa pracować na czarno. To jest program polskiej i europejskiej lewicy na przyszłe wybory.

  27. @woytek
    21 sierpnia o godz. 6:27
    Kumam – gdyby doszło to suszy to też z winy lewicy alias lewactwa…
    To o czym piszesz to raczej potencjalne skutki kontynuacji neoliberalizmu czy też triumfu jego skrajnej postaci w Polsce wyznawanej przez Korwina

css.php