Reklama
Polityka_blog_top_bill_desktop
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot1
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot2
Loose blues - Jana Hartmana zapiski nieodpowiedzialne Loose blues - Jana Hartmana zapiski nieodpowiedzialne Loose blues - Jana Hartmana zapiski nieodpowiedzialne

30.09.2016
piątek

Czarny protest mężczyzn – Dzień Bez Seksu

30 września 2016, piątek,

Czarny protest zatacza coraz szersze kręgi. Wzbierają czarne chmury. Polskie kobiety mówią dość ideologicznemu dyktatowi i moralnemu szantażowi, jaki próbuje stosować wobec nich władza świecka i kościelna. Nie godzą się być zakładniczkami ambicjonalnych przepychanek między Kaczyńskim a Rydzykiem na umownym terytorium prawa aborcyjnego. Owszem, w sprawie tej chodzi w pierwszym rzędzie o godność i bezpieczeństwo polskich kobiet. Jednak strona praktyczna kwestii aborcji nie wyczerpuje jej znaczenia, a czarny protest, choć skupiony na niebezpieczeństwie zaostrzenia prawa aborcyjnego, ma wymiar znaczenie szerszy i sens głęboko polityczny.

Prawo aborcyjne jest ważne, ale nie bardzo ważne. Realia aborcji tylko w nieznacznym stopniu determinowane są przez przepisy prawa. Czym bardziej są one restrykcyjne, tym aborcja swobodniej funkcjonuje – w „podziemiu” bądź w formie „turystyki aborcyjnej”. Z pewnością całkowity jej zakaz może sprowadzić cierpienia na pewną liczbę kobiet, u których wykryto ciężkie uszkodzenia płodu i poddano nadzorowi, odstraszającemu od aborcji. Nadal jednak prawie wszystkie aborcje będą dokonywane poza prawem i nadal będzie ich bardzo wiele. Liczba dokonywanych aborcji nie zależy bowiem od restrykcyjności zakazów aborcji, lecz od dostępu do antykoncepcji i kultury seksualnej społeczeństwa, opartej na powszechnej edukacji seksualnej.

Jest rzeczą oczywistą, że wśród kobiet ugodzonych i poniżonych przez zakaz przerywania ciąży będącej wynikiem gwałtu bądź w sytuacji ciężkiego uszkodzenia płodu są osoby wierzące, a także wyborczynie PiS. Nie zmienia to jednak faktu, iż bunt przeciwko projektowi symbolicznego zhołdowania Polski kościołowi katolickiemu, jakim jest niewątpliwie zastosowanie się do życzeń Watykanu w kwestii regulacji aborcji, oznacza zwrócenie się przeciwko całemu rządowo-kościelnemu kartelowi, który przejął w naszym kraju całkowitą władzę.

Nawet jeśli wiele protestujących kobiet nie chciałoby tego potwierdzić, to przecież faktem jest, że rzucają wyzwanie doktrynie katolickiej i rządowo-kościelnemu układowi władzy jako takiemu. Dlatego czarny marsz jest integralnym aktem opozycji wobec PiS i Kościoła. Jest przy tym największym antykatolickim wystąpieniem od czasów reformacji, tym bardziej znamiennym, że biorą w nim udział tysiące katoliczek. To nowe zjawisko i nowa sytuacja, która może skutecznie zagrozić „dyktaturze ciemniaków” opanowującej dziś Polskę.

Nie bójmy się o tym mówić. Czarny protest nie będzie skuteczniejszy przez to, że ogłosi się go „apolitycznym” czy „ponadpartyjnym”. Bynajmniej. Będzie skuteczny tylko wtedy, gdy stanie się integralną częścią obywatelskiego ruchu niezgody na brutalne łamanie zasad demokracji i państwa prawnego przez obecny rząd, na zacofanie mentalne, na bezczelny nepotyzm i rozszalały klerykalizm.

Nie wolno też ograniczać protestu wyłącznie do kobiet. Aborcja nie jest sprawą samych kobiet, choć jest ich sprawą na pierwszym miejscu. Mimo to jest również sprawą mężczyzn. Zarówno dlatego, że solidaryzują się ze swoimi partnerkami, jak i dlatego, że są ojcami. Mężczyzna ma prawo głosu (choć nie decyzji) w kwestii aborcji, której miałyby dokonać ich partnerki. Aborcja to również ich sprawa i ich dramat, z zachowaniem proporcji. Bezwzględny zakaz aborcji jest zamachem na prawa kobiet, lecz również mężczyzn. Również mężczyzna będzie cierpieć, gdy jego partnerce nakaże się urodzić dziecko z gwałtu dokonanego przez innego mężczyznę. Również mężczyzna cierpieć będzie, wraz ze swoją partnerką, której nakazano maksymalnie długie kontynuowanie ciąży, gdy płód jest zdeformowany i niezdolny do życia.

Mężczyźni też mają swoje prawa, gdy chodzi o aborcję. Dlatego również oni powinni, solidarnie z kobietami, wystąpić przeciwko dalszej ideologizacji, a właściwie brutalizacji prawa aborcyjnego. Powinni chodzić na demonstracje i wkładać czarne koszule – razem ze swoimi partnerkami. Powinni przyłączyć się do strajku i brać urlop na żądanie w najbliższy poniedziałek.

Współudział w tych samych formach protestu to jedno. Potrzeba jest jednak swoista, męska odmiana protestu, bo tylko w ten sposób będzie widoczne dla wszystkich, że prawo do aborcji to sprawa całego społeczeństwa, a nie tylko jego połowy.

Gdyby aborcja była niemożliwa, należałoby powstrzymać się od prokreacji, poddanej takiej represji. Jakże można by odpowiedzialnie płodzić dzieci, wiedząc, że w razie potwornych zniekształceń płodu musiałby on rosnąć w łonie matki jak długo się da, a następnie nawet urodzić się, by umrzeć w mękach. A wszystko to w imię pychy biskupów, którzy wyobrażają sobie, że ich (świeżej daty zresztą) doktryny mogą być obrócone w prawny przymus świeckiego państwa pod obłudnym i absurdalnym pretekstem, iż są moralną oczywistością, niezależnie od wyznania.

W jaki sposób pokazać, że zakaz aborcji stoi w sprzeczności z odpowiedzialną prokreacją i godzi w prawa mężczyzn? Ano wzmocnijmy poniedziałkowy strajk, ogłaszając poniedziałek Dniem bez Seksu.

Niechaj poniedziałek, 3 października, będzie w całym kraju dniem wolnym od prokreacji i tego, co do niej prowadzi. Wspólną wolą i wysiłkiem mężczyzn i kobiet. Niechaj życiodajne soki pozostaną na jeden dzień w czeluściach męskich organizmów, a jeśli nie będzie to możliwe, niechaj idą na marne.

Ogłaszam poniedziałek Dniem Bez Seksu – The Onan’s Day!

Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_mobile
Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_desktop

Komentarze: 36

Dodaj komentarz »
  1. IMHO Przy całej wadze tego problemu, jest to temat zastępczy.Wspaniale odwraca uwagę od totalnej niekompetencji i totalnego TKMu. Władza PISu jest zbyt przesiąknięta nieudolnością, korupcją i nepotyzmem i rozsypie się przy nieuchronnym kryzysie. Ale co w tym czasie przyjaciele królika się nachapią, będzie ich. A że cofną kraj o jakieś 20 lat? Durni ideowcy jak zwykle trochę posprzątają, a resztę zamiecie się pod dywan. Aż do następnej okazji.

  2. Pan Hartman znowu się spóźnił by stanąć na czele i wymyślił sobie nowy protest.

    Panie Profesorze doskonały pomysł!
    Ręka Panu odpocznie
    i następny felieton może będzie lepszy.

  3. Na blogu profesora Jana Hartmana stał się cud: nasz gospodarz intensywnie myśli,
    Ten Jego pomysł związany rozszerzeniem protestu, o płeć męską, w sprawie aborcji, in-vitro – jest wprost genialny. Tu nie ma o czym dyskutować, to trzeba realizować.

    Panie Profesorze nie tylko o tym trzeba pomyśleć: leży zupełnym odłogiem myślenie o tym, co należy zrobić, żeby do aborcji nie dochodziło, w takiej skali jak obecnie;
    co należy zrobić, żeby młodym ludziom rodziły się dzieci, a najpierw dochodziło do zapłodnienia, wtedy, kiedy jest na to czas, bez niepotrzebnej mitręgi.
    Trzeba pomyśleć, o tym, żeby metoda in-vitro nie była potrzebna młodym ludziom w wieku sposobnym do rozmnażania. Taka konieczność, w masowej skali, dopiero niedawno się pojawiła.
    ———
    Mam osobistą satysfakcję, doznaną na tym blogu, po wielu latach gadania na ten temat; pojawił się człowiek, który napisał:
    „Wojtek A.28 września o godz. 17:16
    Podzielam opinię, którą na temat złego funkcjonowania mózgów całych narodów wyraził „Wacław1”. ”

    A inny z kolei, o ksywie „Włodzimierz” dał tutaj niezwykle krótki komentarz:
    „10/10”. Nie jestem najlepszy w symbolice blogowej, nie chciałbym się pomylić w interpretacji; – napisał : trafiłeś w dziesiątkę.

    Do tego , ta satysfakcja przytrafiła mi się w dniu moich imienin i urodzin jednocześnie.

  4. Reklama
    Polityka_blog_komentarze_rec_mobile
    Polityka_blog_komentarze_rec_desktop
  5. Pupile p. Hartmana z PO głosowali za restrykcyjnym prawem aborcyjnym, więc p. Hartman się wku…

  6. W poniedziałek nie mogę. Czy mogę we wtorek zaprotestować? 🙂

  7. Kwestia aborcji, to tylko jeden element projektu tej nieludzkiej ustawy. I co gorsza – najmniej okropny. Znacznie poważniejszą konsekwencją jest penalizacja, ryzyko, że lekarze z lęku przed prawem będą odmawiać badań, zabiegów, po prostu ludzkiej pomocy. Że kobiety będą bały zgłaszać się do szpitala z poronieniem samoistnym… Że nie będą w porę wykrywać ciąż pozamacicznych, że z decyzją o usunięciu ciąży zagrażającej życiu matki będą czekać, aż ciążę może samoistnie poroni…
    Jeżeli ustawa zostanie przyjęta w takim kształcie, to będzie katastrofa dla całej opieki prenatalnej, cofnięcie o lata świetlne.

  8. Hmmm, protest miałby być WIDOCZNY. Czy święto Onana będziecie Panowie odprawiać publicznie :-), tak jak my publicznie wyjdziemy na Rynek?

  9. „…Ogłaszam poniedziałek Dniem Bez Seksu – The Onan’s Day!…”

    Profesoru współczuję; tyleż straceńczego samoograniczenia się w proteście do poniedziałku, co niechybnej kontrakcji pissu:

    „Ręce precz od naszych członków!” 😉

    Poza ty, w przerwach od pissania, wszystkie ręce na pokład kołder!
    Załatwimy ich!

  10. Falicz,
    czytasz nieuważnie.
    Prof proklamuje bowiem The Onan’s Day!
    Bibilijny Onan spólkował po bożemu z wdową bratową lecz zapłodnienia unikał ręki przy tym nie używając.
    Spiętrzenie bzdur ,charakterystyczne dla Ojczyzny z wykolejoną całkowicie moralnością płciową.
    Nie wpadając w idiotyczny patos muszę ,jednak ,zejść z poziomu wygłupu na grunt moich kobiet ,dla których piekło znów otwarło się szeroko.

  11. Nie będzie seksu, nie będzie co przerywać.

  12. Sytuacja gdy zgwałcona nastolatka urodzi dziecko w jakiś sposób podobne do gwałciciela, może to być np. znamię, sytuacja staje się dramatyczna dla kilku osób. Biskupi niech się zajmą pokazami sukienek czapki i ornatow.

  13. „Nadal jednak prawie wszystkie aborcje będą dokonywane poza prawem i nadal będzie ich bardzo wiele.”
    Nieprawda. Całkiem sporo dokonywanych będzie zgodnie z prawe. Niemieckim, czeskim, szwedzkim…

    „niewątpliwie zastosowanie się do życzeń Watykanu w kwestii regulacji aborcji,”
    Nie słyszałem o takim życzeniu.

    „Jest przy tym największym antykatolickim wystąpieniem od czasów reformacji”
    to już nastawienie wielkościowe

  14. AMEN, że tak powiem. Z wdzięcznością. Tym bardziej ze do forsowanego zawzięcie kretynizmu kolejni ‚wiedzący lepiej’ dołączyli właśnie petycję postulującą ustawowy zakaz sprzedaży środków wczesnoporonnych i tzw. tabletek ‚dzień po’. Źle się dzieje w państwie polskim…

  15. Popieram „czarny protest” kobiet i mężczyzn i przyłączam się do niego.
    ps:
    Jestem zwolennikiem kleru warstwowego:
    …warstwa kleru – warstwa betonu, warstwa kleru – warstwa betonu… i tak dalej.

  16. .

    — Salem nad VISTULĄ —

    .

    Dziewczyny zawsze miały pod górę,
    te inkubatory prawdziwego Polaka
    Katolika, katecheta w szkole dbał by on
    znał zdrowaśkę i 10 przykazań, no bo
    każda dziewucha to potencjalna Maria
    Magdalena jawnogrzesznica, to po co
    się nią zajmować

    Ona to uosobienie grzechu, pokus wszelkich,
    siedlisko sił nieczystych i czarów,
    1692 byl dobrym rokiem w Salem, MA,
    dziewiętnaście czarownic powieszono,
    siedem zmarło w więzieniu, let’s call it
    „enhanced interrogation”, jedną zgnieciono
    kamieniem bo się nie chciała przyznac,
    ehhh, to były czasy

    Medicine Man Chazan jest za zmuszeniem
    Polek do rodzenia brain-less dzieci i kryminalizacją
    aborcji, zwiekszenie populacji właściwego Suverena
    jest wysoce pożądane i to jest zrozumiałe, it’s
    a business decision, PISS i szamani mają w tym
    swój interes…

    Dzień ONANA jest wspaniałym pomysłem,
    zmodyfikował bym go odrobinę, proponuję
    by rezultat tego „solo wysiłku” przesłać (FedEx,
    UPS, poleconym z potwierdzeniem odbioru)
    lub doręczyć osobiście posłom którzy głosowali
    za zakazem aborcji i jej kryminalizacją…

    Suverenie, światli posłowie i KK szamani,
    no more abortions, let’s make It

    .

    ONAN’S CENTURY !

    .

    ..)

  17. Zmuszony jestem szukać tzw. sprawiedliwości. Przykra sprawa, ale pan Szostkiwiecz na swoim blogu stosuje metody, które chyba trzeba nazwać podłymi, a na pewno niegodnymi poważnego publicysty.

    Przed kilkoma tygodniami po raz pierwszy potraktował mnie po bandziorsku. Chodziło o moją krytykę na temat jego wypowiedzi popierającej „patriotyzm” wszechpolaków, którzy w Gdańsku, w czasie uroczystości re-pochówku ofiar bolszewizmu polskiego, gdzieś na terenie czy w pobliżu kościoła, użyli przemocy wobec przedstawicieli KODu. Pan Szostkiewicz twierdził, że każdy ma prawo demonstrować swoją formę patriotyzmu, bo wszystkie formy patriotyzmu są jednakowo uprawnione, powołując się na opinię Głódzia, wygłoszoną przy okazji tego zajścia ze stopni ołtarza. Zaprotestowałem, a pan Szostkiewicz skasował mój komentarz.

    Tym razem – można to sprawdzić na jego blogu, mój wpis jest na pierwszym miejscu – pan Szostkiewicz popełnił w swoim komentarzu brzydki błąd, czego skutkiem zdanie owe nie miało sensu i było trudne do zrozumienia. Zacytowałem to jego zdanie i dodałem komentarz. Owszem, tak złośliwy, jak na to pan Szostkiewicz – według mnie – zasługuje. I co robi on? Dokonał korekty w swoim tekscie, ale też poprawił to zdanie w przytoczonym przeze mnie cytacie! Popełnił fałszertwo na forum publicznym! No i zrobił ze mnie durnia.

    I jak mam to nazwać? Jak to może być, że tak zasłużony publicysta „Polityki” zachowuje się jak bezwzględny prostak, dorównując w swym chamstwie wicepremierowi Glińskiemu albo może i Wałęsie… Kto ma władzę, albo przynajmniej dostęp do przycisku „reset”, ten ma innych w dupie. Taki jest stan naszej polskiej kultury.

    Aha, muszę tu jeszcze dodać pewne wyjaśnienie. Pan Szostkiewicz nie obraził mnie. Nie czuję się przez niego obrażonym. Ale myślę, że chyba jednak obraził samego siebie. A może i innych czytelników?

  18. Panie Kaziuk. Pan Szostkiewicz obrazil nie tylko Pana. Czytam i czasem komentuje, ale Pan Szostkiewicz wydaje mi sie nie zupelnie zdecydowany w swoich pogladach. Cos jak ” Panu Bogu swieczke i Diablu ogarek „. Co do tekstu Gospodarza Hartmana. Zwraca on uwage na jedna i najbardziej istotna sprawe – EDUKACJE – Bez niej nie bedziemy mieli swiadomego swych praw i mozliwosci spoleczenstwa, ale widac na tym rzadzacym nie zalezy. Reszta to mieszanie ludziom we lbach. Polska z pomoca Rosji, przeciwstawila sie skutecznie epoce ” Oswiecenia ” i pozostala na stale ” ociemniala „. Powazna sprawa. Oswiecenie i Edukacja. Kazda, seksualna rowniez. JB.

  19. Jeszcze raz przeglądam nerwowo kalendarz. W poniedziałek mam liczne obowiązki. Czy mógłby Pan konkretnie powiedzieć od której godziny do której będzie strajk? 🙂

  20. Panie Profesorze . My kobiety, te młode i te starsze , babcie , prababcie i te male i duze dziewczynki, te co juz porody maja za sobą i te które będą rodzic, bardzo Panu dziękujemy za zrozumienie i wsparcie .

  21. Polaku, bierz interes w swoje ręce!
    Najlepiej conajmniej na miesiąc.

    A dla Rumunów szansa na rewanż za onegdajsze dostawy biseptolu.

    Od końca czasów Ceausescu, za którego antykoncepcja dostępna była dopiero po urodzeniu czwartego dziecka, a zdesperowane kobiety stosowały niewyobrażalne metody domowej aborcji, Rumunia dołączyła do „normalnych” krajów.
    A normalność oznacza tam dostęp do nowoczesnej antykoncepcji oraz aborcje na żądanie kobiety ciężarnej w pierwszych czternastu tygodniach ciąży oraz z racji medycznych przez cały okres ciąży.

  22. @ vertigo13, 30 września o godz. 20:54

    Wyciągam do Ciebie moją rękę, bo – jeśli zaakceptujesz – chciałbym uścisnąć Twoją prawicę.

    Myślę, że gdybyś żył w Polsce, nie stać by Cię było, żeby osiągnąć tak wysoki poziom refleksji. Polska kultura narodowa malterutuje zapędy i zdolności do samodzielnego myślenia. Trzeba myśleć, jak profesor Chazan, albo jak profesor Gliński, albo jak profesor Pośpieszalski, albo jak profesor Gowin, (profesorów ci u nas dostatek!!!), albo chociażby jak arcybiskup Wesołowski, którego na dyplomatycznej placówce, jako pupila i legata naszego przenajświętszego świętego, zgwłaciły dominikańskie dzieci. A on do tego stopnia się zawstydził – jak na prawdziwego arcybiskupa Kościoła katolickiego przystało – że wszystkiemu zaprzeczył. I otrzymał serdeczne poparcie całego episkopatu polskiego. Oczywiście, wszystko to w interesie tych dominikańskich bachorów, co to „lgną i wciągają” niewiniątka w koloratkach, jak to tłumaczył naszemu pobożnemu narodkowi (słowo „narodek” bardzo dobrze rymuje się ze słowem „smrodek”), że wszystkiemu winne są dzieci. Ten sukinsyn nadal jest kapłanem i nadal rozdaje swoimi brudnymi łapami temu „smrodkowi” pszenne opłatki, tłumacząc to, że jest „ciało chrystusa”, bowiem on, Michalik, ma taką czerodziejską moc przemienienia opłatka w „Prawdziwe Ciało”.

    Tyś musiał się wykaraskać z tego smrodku. Musisz żyć na co dzień inną kulturą. Bo w przeciwnym razie musiałbym Cię uznać za samorodnego geniusza swobodnej refleksji moralnej. (No, ale jeśli tak jest, to tym lepiej dla Ciebie!). Na poważnie, przypuszczam, że nie ominął Cię los emigranta. Taka jest nasza ojczyzna, taki kulturowy smród, że dzieci tego kraju wciąż muszą emigrować. Z błogosławieństwem „szydło+”. Serdecznie pozdrawiam.

  23. Panie Profesorze,
    A co mnie obchodzą poglądy na aborcję zboczonych facetów w czerwonych kieckach? Ja nie jestem przecież katolikiem rzymskim, a poza tym, to biskupi kościoła rzymskiego mogą zabierać głos tylko w sprawie swojego kościoła i swoich wiernych. Mnie, będącemu poza tym kościołem, ich głos obchodzi więc tyle, co poglądy na aborcję witchdoktorów z Burkina Faso.

  24. vertigo
    sending very own cum to your senator
    seems to me your dick is your stentor

    „…warstwa kleru – warstwa betonu, …”
    Mix a shovel of a horse manure with a shovel of elephant dung and what we have here? The new creation; adam and eva, all in one – karyqtas.

    Bohynski – A co na ten temat wy jehovi macie do powiedzenia, tj. robotek recznych.

    „… słowo „narodek” bardzo dobrze rymuje się ze słowem „smrodek”
    A slowo kaziuk z kazirodek.

    Tobermory
    Zmiana pozycji z tanakami cie znudzila ?

  25. @ Jan Bohynski, 1 października o godz. 6:12

    Szanowny Panie Janie, dziękuję za wsparcie. Ja już pogrążałem się w nieprzyjemnej wątpliwości, że to ze mną jest coś nie w porządku. Wciąż natrafiam na autorów prezentujących wytrenowaną w czasach minionych postawę skrajnego oportunizmu i egoizmu. Pan to bardzo dobrze ujął: „Panu bogu świeczkę i Diabłu ogarek”.

    Pan Szostkiewicz nieprzyjemnie podpadł mi już wcześniej, gdy ogłosił swoje deprecjonujące wywody na Annę „Solidarność”-Walentynowicz, twierdząc, że jest Ukrainką i że miała rodzinę na Ukrainie, ale fakt ten skrywała przed panem Szostkiewiczem (nomen omen?), a więc – wnioskuje pan Szostkiewicz – zachowywała się tak, jakby – ta wredna baba – chciała ukryć swoje pochodzenie, co jest postawą bee i fee! Pan Szostkiewicz natomiast swojego pochodzenia nie ukrywa i poczytuje je sobie za zaszczyt oraz powód do przechwalania się. Jest rdzennym Polakiem i na pewno należy do kategorii prawdziwych Polaków.

    Pan Szostkiewicz nie jest – niestety – osmotniony w tej diabelskiej metodzie. Także książę „politycznego” felietonizmu, tutaj na najwyższym stopniu, potrafi udawać wariata i – jak trzeba, z powodu swojej odwagi intelektualnej! – sedna rzeczy potrafi nie nazwać. A jeśli mu zrobić z tego powodu zarzut, cenzuruje, jak na praktyka z tamtej epoki przystało. Inny pan, pan Jażdżewski na przykład, potrafi się zachwycać nad pięknem idei Solidarności, która rzekomo nobilituje pobożny narodek polski, ale gdy w moim komentarzu napisałem o tabunach polskich bolszewików, którzy tę Solidarność w bydlacki sposób prześladowali, aż ją zamordowali, to pan Jażdżewski „tak stchórzył, że aż w okolicach zaśmierdziało” – i wzorem cenzorskiego nawyku zawodowego oportunisty – mój komentarz wykasował.

    To jest kultura starej gwardii, chyba jeszcze peerlowskiej. Doskonale przyswoili sobie „łacińską” zasadę swoich mocodawców i duchowych inspiratorów: „tische jediesz, dalsze budiesz”. I z tych okowów strachu nigdy się już nie wyswobodzą. Ostrożność nie zaszkodzi. Pokorne cielę dwie matki ssie, a oportuniści zawsze robili najpiękniejsze kariery. Dzisiaj udają moralne autorytety. Postępują wzorem kościelnych hyclów w szpiczastych czapach, którzy potrafią być pryncypialni i bezlitośni, jak niszczą słabszego (na przykład ks. Lemańskiego). Sobie równego szanują „jak siebie samego”, na przykład obrzydliwego pedofila, abpa Wesołowskiego, czy seminaryjnego homopedała, abpa Paetza. Takie jest nauczanie „ichniego boga”, nauczanie, które bezczelnie kwalifikują jako „naukę”. I tak wychowują – wspólnymi siłami – następne pokolenia. Przypomnę słowa poety: „Takie bądą Rzeczpospolite, jakie młodzieży chowanie.”

    Okropne są rezultaty tego powszechnego zakłamania. Społeczeństwo jest ogłupiałe i zdezorientowane. I ten proces jak gdyby narasta. Trwa wojna polsko-polska – pod sztandarmi Maryi i Jezusa Chrystusa. I kresu tej nienawiści nie widać. Ale winy za to nie należy przypisywać tylko hyclom. Także i tym, którzy uważają siebie za intelektualistów i moralne autorytety.

    Mam jeszcze pytanie. Do wszystkich. Czy to prawda, że nadpapież Terlikowski został zakneblowany? Coś ucichł do tego stopnia, że aż ta cisza dziwnie dźwięczy w uszach. Kto mógł go tak zakneblować? I za co konkretnie?

  26. Vertigo – weź przestań. Chcesz być ścigany za aborcję przez coitus interruptus? A na dokładkę za propagowanie grzesznego in vitro?
    Kaziuk – Ty się ciesz, że Redaktor Szostkiewicz nie wpisał Cię na listę rosyjskich agentów wpływu – a swoją drogą – skoro komentujesz jego wypociny – to masz co chciałeś …Grzegorzu Dyndało….:-)

  27. Hahaha … hihihi … -1 października o godz. 17:08
    Po jakiemu ty piszesz? Zdecydowanie przecież ani po polsku ani po angielsku. Radze wizytę u lekarza.

  28. @ Leonid, 1 października o godz. 22:23

    Leonid, nie bardzo wiem, dlaczego, ale – tak, po przyjacielsku – pozdrawiam Cię.

  29. To dopiero jest zagadka czym dla wielu jest aborcja.
    Za prlu potrafili sobie z tym radzić a dziś??
    z drugiej strony nie przekonują mnie postulaty kobiet aborcja moja sprawa bo jak ja nie zapłacę podatków to i tak muszę ponieść konsekwencje jak zrobię kobiecie dziecko to też alimenty mnie czekają ale jak kobieta wpadnie może bez konsekwencji usunąć problem.
    HMM…….
    Świat dąży do samozagłady nie ma co szukać jej w gwiazdach nie ma co szukać w przyrodzie sami dążymy do samozniszczenia a co najgorsze coraz lepiej nam to wychodzi.
    Ps jak jesteś za aborcja to bądź za eutanazją jak żadowi zabraknie na emerytury lub na leczenie ciebie dla dobra narodu cie wyeliminuje!!

  30. Do „ha,ha,ha… hi,hi,hi”
    Powinieneś zmienić nick na „brakujące ogniwo ewolucji Darwina”:
    Z twoich opinii wnioskuję, że nieudolnie próbujesz podnieść się do pozycji pionowej, ale nadal ci nic z tego nie wychodzi.
    Próbuj dalej.
    Ps:
    swoją nieznajomość języka polskiego ukrywasz używając języka angielskiego, co jeszcze bardziej cię kompromituje bowiem mieszanie języków świadczy o ubóstwie znajomości obydwu.

  31. @Witold
    „W poniedziałek nie mogę. Czy mogę we wtorek zaprotestować?”
    Jeżeli nie możesz to protestujesz, zamierzenie lub nie.

  32. Szanowny Panie Profesorze.
    Skoro jak twierdzą przeciwnicy aborcji płód w każdej fazie rozwoju jest już CZŁOWIEKIEM, to cała ta wrzawa o ustawę antyaborcyjną nie ma sensu, bo już od dawna kodeks karny stanowi:
    Art. 148. § 1. Kto zabija CZŁOWIEKA, podlega karze pozbawienia wolności na czas nie krótszy od lat 8, karze 25 lat pozbawienia wolności albo karze dożywotniego pozbawienia wolności.
    Co więcej, wyszarpywanie po kawałku takiego CZŁOWIEKA, jest niczym innym jak szczególnym okrucieństwem, za co grozi § 2. Kto zabija człowieka:
    1) ze szczególnym okrucieństwem,
    podlega karze pozbawienia wolności na czas nie krótszy od lat 12, karze 25 lat pozbawienia wolności albo karze dożywotniego pozbawienia wolności.
    Czy nie mógłby Pan zawiadomić odpowiedniego organu Państwa o podejrzeniu popełnienia przestępstwa przez Prof. Chazana o popełnienie przez niego, takich przestępstw, tym bardziej że chyba się jeszcze nie przedawniły?
    Może taka prowokacja dałby przeciwnikom aborcji, łaskawcom dającym za to tylko 5 lat więzienia, coś domyślenia?
    Czy może płód to tylko 5/8 albo nawet tylko 5/12 CZŁOWIEKA i dlatego są tak łaskawi?
    A kobieta, która wszak ma współudział w tym zabójstwie też może być ukarana, bowiem „W przypadku morderstwa osobie oskarżonej o współudział grozić może kara od 8 lat do 25 lat pozbawienia wolności lub też kara dożywotniego pozbawienia wolności (art. 148 kk).”

  33. – „brakujące ogniwo ewolucji Darwina” –

    Pomysl tylko „Darwin”; dzieki mnie ludzkosc w obecnej formie, tj. inteligentnej, istnieje. Niemniej, sa tacy i takie ktorym process evolucji zrobil nieprzyjemny kawal – zatrzymali sie w rozwoju. Skopiowales wlasny wpis, zabraklo ci inteligencji by spreparowac cos nowego.
    The good news is:
    Teraz juz wiesz jak nacisnac klawisz „copy” i nastepnie „paste”.

    kaziuk: „Leonid, nie bardzo wiem, dlaczego, ale – tak, po przyjacielsku – pozdrawiam Cię.”
    Idz „zloto do zlota”… hi, hi, hi …

  34. „Wzbierają czarne chmury. Polskie kobiety mówią dość ideologicznemu dyktatowi i moralnemu szantażowi, jaki próbuje stosować wobec nich władza świecka i kościelna.
    Dlatego czarny marsz jest integralnym aktem opozycji wobec PiS i Kościoła”

    Przyzwoitość wymagałaby, aby pan wspomniał o ideologicznym dyktacie drugiej strony, tj. liberalno-lewackiej. Jak wiadomo trwa wojna polsko-polska i nie najważniejsze w tym wszystkim jest TK czy aborcja. Chodzi o sprawy fundamentalne. O podstawy naszej cywilizacji.
    Pana strona jak widać całe zło upatruje przede wszystkim w Kościele i jego wpływach (sugerując iż jakby Kościół stracił na znaczeniu, choć tak się dzieje od 2 dekad, to dopiero będzie w kraju raj a obywatel szczęśliwie będzie mógł się pławić w niczym nieograniczonej wolności). Niestety jako społeczeństwo (nie tylko polskie) nie jesteśmy aniołami.

    Strona prawa widzi to odwrotnie, wiecznie wywoływane konflikty obyczajowe (prowokacje w stylu Golgota Picnik), niechęć do regulacji życia społecznego (przecież najsilniejszy przeżyje), gloryfikacja abstrakcyjnej wolności (jakby stała ponad wszystkim – a zasady, wartości, prawa drugich ma jednocześnie w głębokim poważaniu).
    Powtarzam się już: wolność moja często koliduje z wolnością twoją. W rzeczywistości nie ma nieograniczonej niczym wolności!

    A co do braku seksu od czasu do czasu u mężczyzn– popieram! Tu poszedł Pan pod prąd, bo przecież wstrzemięźliwość nie jest z „pakietu liberalno-lewicowego” 🙂

  35. .

    — Dziewuchy mają jaja ! —
    .

    Od bardzo dawna wściekalem się na
    Suverenki, o Suverenach nie wspomnę,
    czyniłem zakłady że żadna z nich
    „doopą nie ruszy” by zawalczyć
    o własną „DOOPĘ”

    Radochę mam sporą, RUSZYŁY !, Panie
    Suveren, Pan popatrzy, nie wstyd Panu?,
    no to teraz niech tam zrobi parę sprawnych
    ruchów prawicą i „rezultat” FedExe’m wyśle

    do swojego Posła, on a double !!

    .

    ..)

  36. Wracam do domu, zmoknięta, zmęczona (8 godzin na proteście! w deszczu!), ale dumna, a mój własny osobisty mężczyzna kanapki, owszem, zrobił, ale stóp nie wymasuje, przytulić nie chce – „bo wiesz doskonale, że na tym by się nie skończyło”. I co pan narobił, profesorze? Bardzo proszę, niech pan odwoła ten strajk, póki wieczór jeszcze młody…

  37. „Owszem, w sprawie tej chodzi w pierwszym rzędzie o godność i bezpieczeństwo polskich kobiet.”
    Tak jest! Z malym uzupelnieniem. Bo chodzi tu przede wszystkim te nianarodzone (zabite w drodze aborcji) przyszle kobiety.

    „(…) bądź w formie „turystyki aborcyjnej”.”
    Dotknal pan waznego zagadnienia panie profesorze. Ciaza powinna byc rejestrowana i jezeli kobieta wyjezdza za granice jak o aborcyjna turystka, czali wraca bez ciazy, powinna podlegac takiej samej procedurze prawnej jak gdyby poddala sie nielegalnej aborcji na terenie kraju. Tylko ta klinika aborcyjna bedzie poza zasiegiem sprawiedliwosci.

    „Nadal jednak prawie wszystkie aborcje będą dokonywane poza prawem i nadal będzie ich bardzo wiele.”
    Wymyslil pan prosta metode na likwidacje problemu narkomanii: zalegalizowac wszelkie mozliwe substancje odurzajace. To samo z dostepem do broni czy z przestepstwami drogowymi.

    „Nie bójmy się o tym mówić. Czarny protest nie będzie skuteczniejszy przez to, że ogłosi się go „apolitycznym” czy „ponadpartyjnym”. Bynajmniej. Będzie skuteczny tylko wtedy, gdy stanie się integralną częścią obywatelskiego ruchu niezgody na brutalne łamanie zasad demokracji i państwa prawnego przez obecny rząd, na zacofanie mentalne, na bezczelny nepotyzm i rozszalały klerykalizm.”

    He he… Chcielibyscie bardzo przechwycic i wykorzystac ta czarna sotnie do swoich celow. Juz nie bez kozery Michnik i Kijowski przylepiaja sobie latki obroncow wagin i macic.
    zastanawial sie pan kiedys, panie profesorze Hartman, co by pan teraz w Polityce wypisywal, gdyby wczesniej matka pana wyskrobala?

    „Bezwzględny zakaz aborcji jest zamachem na prawa kobiet, (…)”
    Jaki zamach? Nie czuje aby ktos zamachna sie na moje prawa.

    „A wszystko to w imię pychy biskupów, którzy wyobrażają sobie, że ich (świeżej daty zresztą) doktryny (…)”
    Ejze, panie filozof… Chrzescijanstwo, odkad istnieje, zawsze opowiadalo sie przeciwko zabijaniu w jakiejkolwiek formie.

css.php