Reklama
Polityka_blog_top_bill_desktop
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot1
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot2
Loose blues - Jana Hartmana zapiski nieodpowiedzialne Loose blues - Jana Hartmana zapiski nieodpowiedzialne Loose blues - Jana Hartmana zapiski nieodpowiedzialne

3.03.2017
piątek

Wstyd mi za katolików!

3 marca 2017, piątek,

Czy modlitwa może być formą molestowania? Może. W pierwszy piątek Wielkiego Postu Kościół modlił się za ofiary aktów pedofilii popełnianych przez duchownych katolickich. Czyżby to ich dusze były zagrożone? Chyba raczej za sprawców wypadałoby się modlić, prawda?

Hipokryzja tej organizacji jest tak bezbrzeżna, że chyba nie jest już hipokryzją. Bo jednak z obłudy obłudnik zdaje sobie sprawę, a oni najwyraźniej nic a nic nie pojmują. Są, by tak rzec, „postcyniczni”. Dość zauważyć, że normalną praktyką jest u nas proponowanie ofiarom pedofilii… pomocy psychologicznej w ośrodku katolickim. To nie jest jakaś tam niedelikatność. To ciężka dysfunkcja społeczna, polegająca na utrwalonym braku empatii i samokrytycyzmu. Mówiąc po ludzku: na braku wstydu. Ale ja wstyd mam – i czuję go za Kościół w Polsce, a przede wszystkim za katolików.

Na początku swego pontyfikatu Franciszek ogłosił, że po konsultacjach z ekspertami szacuje liczbę pedofilów wśród duchowieństwa na 2 proc. To była szokująca liczba, zważywszy że w całkowitej populacji mężczyzn to 1-2 promila (szacunki są bardzo rozbieżne, lecz zawsze chodzi tu o promile, a nie procenty).

Od tego czasu wiele się jednak zmieniło. Lawina procesów karnych i cywilnych przeciwko księżom pedofilom, przetaczająca się przez cały cywilizowany świat, pokazała, że gdy Benedykt XVI nazywał skalę pedofilii w Kościele „porażającą”, a Franciszek opowiadał o dwóch procentach, to w ogóle nie wiedzieli jeszcze, o czym mówią. W USA wprawdzie skazanych jest za pedofilię „tylko” 1 proc. księży, ale już w Australii przed sądem stanęło 7 proc., a spośród australijskich bonifratrów aż 40 proc. Zjawisko ma charakter absolutnie masowy.

Paradoksalnie wszystko to ma już jednak niewielkie znaczenie dla reputacji Kościoła katolickiego. Od czasu okrycia masowych grobów dzieci mordowanych w połowie XX wieku przed duchowieństwo irlandzkie w ramach ogólnego sadyzmu oraz w satanistycznych obrzędach (na czele z masowym grobem 800 dzieci w miejscowości Tuam) pedofilia stała się w oczach światowej opinii publicznej „zbrodnią drugiego sortu”. Chyba nie muszę dodawać, że masy katolickie w Polsce nic o tym nie wiedzą, a w każdym razie nic ich to nie obchodzi. Żadnych uroczystości, żadnych upamiętnień ofiar Kościoła – dawnych i współczesnych…

W pewnym sensie sprawa pedofilii jest więc już jakby przebrzmiała. Moralny upadek Kościoła niejako przywalił ją swym ciężarem. Ale w Polsce jeszcze tego nie widać. Wszystko przed nami. Trzeba więc pisać tak, jak na Zachodzie pisało się pięć lat temu…

Oburzenie opinii publicznej (gdy była jeszcze w fazie oburzenia) sprawiło, że pedofilia zaczęła być przestępstwem w rozumieniu watykańskiego kodeksu karnego, a od 2013 r. przestępstwem stało się nawet posiadanie pornografii dziecięcej.

Watykan symbolicznie zaaresztował nawet jednego księdza – mianowicie nieżyjącego już polskiego arcybiskupa Wesołowskiego. Niestety, obowiązujący od 1962 r. i potwierdzony przez Benedykta XVI w 2011 r. zakaz informowania władz świeckich o znanych władzom kościelnym przypadkach pedofilii został przez Franciszka tylko częściowo złagodzony i na przykład w Polsce kurie biskupie nadal nie przekazują takich informacji prokuraturom. Trudno o bardziej wymowny dowód wrogości Kościoła w stosunku do „miejscowej administracji”, jak zdają się traktować ograny władzy Rzeczypospolitej Polskiej ewidentnie stający ponad prawem polscy biskupi.

Co więcej, ów tak kochany za rzekome zbliżenie do obowiązujących w krajach demokratycznych i liberalnych standardów etycznych Franciszek właśnie odwołał wydany przez swego poprzednika nakaz usuwania księży pedofilów ze stanu kapłańskiego. Nadal znakomita większość z nich będzie po prostu odsuwana od tzw. posługi kapłańskiej. W Polsce jest oczywiście tak samo, a właściwie gorzej, bo normą jest przenoszenie pedofilii do innych parafii, gdzie nadal mają kontakty z dziećmi. Nie można jednakże przenosić stopnia demoralizacji polskiego Kościoła na całość tej organizacji.

W Europie Zachodniej, w USA czy w Australii od wielu lat panuje nastrój absolutnego ukorzenia i ekspiacji w kwestii pedofilii. Byłoby tam czymś nie do pomyślenia, żeby jakiś ksiądz miał czelność publicznie opowiadać, że pedofilia w Kościele jest zjawiskiem marginalnym i występuje tylko nieznacznie częściej niż w innych środowiskach zawodowych, jak na przykład nauczyciele. W Polsce niestety zdarzają się jeszcze tego rodzaju skandaliczne wypowiedzi w przestrzeni publicznej. Nikt też w cywilizowanym świecie nie próbuje już opowiadać bzdur, że wprawdzie przez wiele lat gazety pisały o zwyrodniałym zboczeńcu Macielu Degollado, zażywającym wszelakich łask i splendorów w Watykanie, lecz Jan Paweł II nic o tym nie wiedział (skrajnie ostrożny materiał na ten temat).

Wracając do Polski. Spis kilkudziesięciu rodzimych księży pedofilów znaleźć można tutaj. Zważywszy na systemowe ukrywanie pedofilii przez Kościół oraz wciąż potężne obawy i zastraszenie ofiar, byłoby cynicznym udawaniem przezorności wyrażać przypuszczenie, że liczba skazanych za pedofilię polskich duchownych katolickich może być zbliżona do liczby rzeczywistych sprawców. Otóż generalnie jedynie ok. 5 proc. sprawców pedofilii jest ujawnianych – tutaj znajdziecie ładny zestaw podstawowych danych naukowych na temat pedofilii; artykuł w anglojęzycznej Wikipedii też jest dobry). Ponadto nie należy bezpodstawnie oczerniać Kościołów na Zachodzie, wysuwając przypuszczenie, że pedofilia występuje tam częściej niż w Kościele polskim. Dlatego powiedzenie, że tych kilkudziesięciu skazanych księży pedofilów jest „wierzchołkiem góry lodowej”, bynajmniej nie jest nieuprawnione.

Powtórzę: dla mnie jako Polaka, a także osoby związanej z Kościołem poprzez pięcioletnie studia na KUL, najgorsze w tym wszystkim jest to, że naszych katolików to wszystko nic a nic nie obchodzi. Za nic mają to, że wedle słów samego papieża 2 proc. księży jest pedofilami, z czego wynika, że prawie na pewno w polskich szkołach uczy dzieci religii kilkuset takich zboczeńców. Żadnej histerii. A nawet zaniepokojenia. Żadnych protestów. Żadnych modłów przebłagalnych. Żadnych pikiet. Wstyd mi za tę wspólnotę, która potrafi zmobilizować się do histerycznych ataków na teatry z powodu zasłyszanych plotek o rzekomych bluźnierstwach, ale gwałcenie dzieci jej nie rusza.

I nie mówicie mi, proszę, że nic mi do katolików, skoro nie jestem jednym z nich. Czy katolicy odmawiają swemu Kościołowi prawa do krytyki postępowania i sposobu życia najrozmaitszych kategorii niekatolików? Każdy ma prawo piętnować każde zło, o którym wie – nawet jeśli nie jest jego bezpośrednią ofiarą. Jeśli już „nic mi”, to już raczej nic mi do wyznawców islamu czy judaizmu. Nie mają wpływu na moje życie. W moim kraju prawie ich nie ma.

Nie obchodzą mnie oni sami ani ich religie czy instytucje. Zaczną się panoszyć w Polsce, tak jak panoszy się Kościół – zaczną mnie obchodzić. A tymczasem katolicy, poprzez swój Kościół, od ćwierć wieku meblują moje życie, narzucając zasady prawa wyznaniowego mojemu państwu. Czynią to w najbardziej przewrotny i zdradziecki w stosunku do własnej religii sposób – udając, że katolickie normy prawne i obyczajowe nie mają wcale natury religijnej i teologicznej, lecz są jakąś niby to „naturalną oczywistością”. Najbardziej jednak oburza mnie pycha ludzi, którzy stroją się w piórka nauczycieli moralności, mają czelność mówić innym, jak mają żyć, a sami nie potrafiliby wskazać ani jednego globalnego środowiska zawodowego choć w połowie tak przeżartego deprawacją i zbrodnią jak własne.

Nawet jednak gdyby była na świecie jakaś półmilionowa wspólnota (tylu mniej więcej jest na świecie księży) jeszcze bardziej gnijąca przez zbrodnię, zboczenia i korupcję, to ani drugie, ani nawet trzecie miejsce od końca w tym przerażającym rankingu nie dawałoby Kościołowi katolickiemu prawa do pouczania kogokolwiek, chyba że długie długie lata po tym, jak zadośćuczyniłby ostatniej ze swych ofiar, i po wieloletnim rozpamiętywaniu swych zbrodni i po wielu uroczystych ekspiacjach, gdy ostatecznie udowodniłby nam wszystkim, że doskonale rozumie, iż zwykłe przeprosiny, za którymi idzie tylko zadowolenie z siebie („czego jeszcze chcecie, przecież sam papież was przeprosił!”), są odrażającą potwarzą dla ofiar, jeśli nie następują po nich słuszne odszkodowania i wielokrotnie wyrażany żal.

Polscy duchowni są w tej materii na etapie zapewniania, że „polski system prawny nie przewiduje odpowiedzialności instytucji za przestępstwa popełnianie przez osoby prywatne”. Jest takie słowo „żenada”. Ale nie będę ośmieszał tego słowa, używając go w tym kontekście. Przyjdzie czas, a zaczniecie rozumieć, w czym tkwicie. A jeśli chcecie poznać swoją przyszłość, to jedźcie do Dublina. Wypijcie ćwiartkę w zdesakralizowanym kościele, a w drugim wykupcie sobie wycieczkę po wyspie. Jeśli zaś znajdziecie jakiś czynny kościół, rozczapierzcie palce, by policzyć modlących się w nim Irlandczyków. Tak to się kończy… A przecież jeszcze trzydzieści lat temu rządziliście tym krajem, i to twardszą ręką, niż dzisiaj rządzicie Polską. Habent sua fata Ecclesiae

Powyższe naznaczone jest czymś, co nazywa się w etyce katolickiej słusznym gniewem. Słuszny gniew jest cnotą. Cnotą jest gniewnie potępiać zbrodnie morderstwa i zbrodnie pedofilii. Cnotą jest potępiać ukrywanie i umniejszanie zbrodni. Podłością jest szkalować i dyskredytować tego, kto solidaryzuje się ofiarami i domaga się sprawiedliwego ukarania winnych. Przypominam o tym każdemu, kto chciałby ze mną polemizować. Uważaj, abyś nie stanął po stronie sprawców. Bo ja stoję po stronie pomordowanych irlandzkich niewiniątek i zgwałconych polskich dzieci. Chcesz tu stanąć ze mną? No to zważaj na słowa…

Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_mobile
Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_desktop

Komentarze: 51

Dodaj komentarz »
  1. Ma pan całkowitą rację. Ale obawiam się, że to nic nie da. Katolicy są wszędzie w Polsce na eksponowanych stanowiskach i wszyscy są ślepi na obłudę i hipokryzję Kościoła. Dziennikarze tak samo- wszyscy wycierają sobie gębę „świętym” Janem Pawłem II kompletnie izolując negatywne strony jego pontyfikatu, w tym oczywiście ukrywanie pedofilii i hołubienie wspomnianego we wpisie Maciela. Dla mnie dopóki Kościół mię wyrzuci nie tylko sprawców, ale ich obrońców- jak Michalik i Hoser, a także nie zapłaci odszkodowań w ogóle nie ma prawa pouczać o moralności. Nie będą mi dawać rad gwałciciele dzieci i ich poplecznicy, biskupi.

  2. Myślę, że mnóstwo ludzi doskonale zdaje sobie sprawę ze zjawiska, ale dochodzi do głosu mechanizm wypierania skutecznie zaszczepiony różnymi sztuczkami na lekcjach religii w dzieciństwie i woli udawać, że wszystko jest OK.
    A co do Franciszka, to od dawna miałem mętne podejrzenia, że został wystawiony na pokaz, żeby dobrze wyglądał, dobrze gadał i odciągał uwagę od reszty tej mafii aby mogła dalej robić swoje. Z naszgo podwórka – reszki moich złudzeń prysły, jak na szefa diecezji krakowskiej mianował najtwardszy beton w wydaniu kato-polo, pomimo całego gadania ajlawju ol.

  3. Obrażanie Żydów, to antysemityzm. Obrażanie muzułmanów, to islamofobia. Obrażanie chrześcijan, to sztuka

  4. Reklama
    Polityka_blog_komentarze_rec_mobile
    Polityka_blog_komentarze_rec_desktop
  5. Kosciol modli sie za ofiary pedofilow koscielnych. Jaka moze byc tresc takiej modlitwy? Moze ktos podpowie?

  6. Celibat prowadzi do zboczeń.Dlaczego bolączek demograficznych nie rozwiązywać przez śluby między zakonnikami i zakonnicami. Wszak hasło wszystkie dzieci nasze brzmi dumnie.Jak w Seksmisji w parafiach poczynane są dzieci aby wspierać program katolickiego rządu 500+. Kochani zakonnicy pomożecie rządowi swoim potencjałem wyhodować nowe pokolenie wyborców PiS.W ramach coś za coś za wspieranie KK w Polsce przez rządzących. Tak sobie myślę,że potencjał biologiczny katolików mundurowych nie powinien powinien iść w gwizdek ale w realizację przykazania rozmnażajmy się ale przez seks. Konstytucja tego nie zabrania.Jeszcze !

  7. Doceniam pana filozofa, iż jawnie walczy z nienawistną jej organizacją. A inne wilki przebierają się w baranią skórkę…

  8. Dlaczego swego czasu namawiał Pan TW „Wolfganga” z małżonką, aby przyłączyli się do naszej gromadki? 🙂

  9. Wstyd niech każdy za swoje własne, a nie cudze winy odczuwa.

  10. Chcę stanąć za Panem, Profesorze Hartman. Nie potrafię i nie chcę żyć w państwie, które od ponad ćwierćwiecza buduje polski kościół rzymskokatolicki. Nie mogę znieść twierdzenia o wyższości prawa naturalnego nad prawem stanowionym. Chcę być obywatelem Rzeczpospolitej Polskiej, państwa posiadającego Konstytucję z kwietnia 1997 r., która jest dobrem wspólnym wszystkich obywateli (art. 1), demokratycznym państwem prawnym, urzeczywistniającym zasady sprawiedliwości społeczne (art. 2), w której wolność człowieka podlega ochronie prawnej (art. 31).

  11. Nie da się walczyć z Kościołem nie walcząc z religią. Tak długo jak długo zabobon będzie sensem życia tych ludzi, jak długo facet chodzący po wodzie nie będzie budził uśmiechu politowania, tak długo ci zboczeńcy i złodzieje będą rządzić tym biednym krajem. I niech mi nikt nie mówi, że są przecież porządni księża. „Porządny ksiądz” to oksymoron, chyba, że mówimy o człowieku, który w młodości dał się omamić, ale zrzucił sutannę kiedy zorientował się do jakiej mafii się dostał.

  12. Bóg widzi, że większość religii zniesławia Go i lekceważy Biblię, dlatego zamierza je zniszczyć.

    W proroctwach zapisanych w 17 i 18 rozdziale Księgi Apokalipsy, religię fałszywą przedstawiono pod postacią nierządnicy, która utrzymuje niemoralne stosunki z ziemskimi systemami politycznymi. Księga Apokalipsy 17:16 informuje, że nadchodzi czas, gdy czynniki polityczne „znienawidzą nierządnicę i sprawią, że będzie spustoszona i naga, i zjedzą jej ciało, i doszczętnie spalą ją ogniem”.

    A zatem ci, którzy chcą ocaleć, muszą ją opuścić, póki nie jest za późno. Biblia zachęca do działania:
    „I usłyszałem inny głos z nieba mówiący: «Ludu mój, wyjdźcie z niej, byście nie mieli udziału w jej grzechach i żadnej z jej plag nie ponieśli: bo grzechy jej narosły – aż do nieba, i wspomniał Bóg na jej zbrodnie” (Apokalipsa 18:4,5).

  13. …od 15 lat nie jestem katolikiem ,ale moje serce jest zasmucone grzechem ktory toczy katolikow ,tak bo grzech kosciola to grzech wiernych ,ktorzy udaja ze wlasciwie to nic sie takiego nie stalo a Epikopat i Watykan nadal oklamuje !!!

  14. Abp Wesołowski? Górale wzięli tłumny udział w jego pogrzebie. Góralu, czy ci nie żal?

  15. Pomoc psychologiczna w ośrodku katolickim dla ofiary księdza pedofila?!!!!!!!Czysta hipokryzja i pastwienie się nad ofiarą.A najgorsze jest to,że do społeczności katolickiej w większości to niedociera.Hipokryzja,Fałsz i Obłuda a nie Honor,Bóg i Ojczyzna tak powinno być kojarzone motto narodowców i znacznej części katolików.Oni tego nie zauważają a prawdziwie wierzący i patroci milczą przygnieceni „kupą” śmierdzącej propagandy „jedynie słusznej religii” i „jedynie słusznej partii”.

  16. To jeszcze dodam.
    Pomoc psychologiczna w ośrodku katolickim dla ofiary księdza pedofila to tak jak posypywanie zadanej rany przez sprawcę solą.Jaki zbok to wymyślił?

  17. A mi wstyd za Pana Profesora i filozofa, absolwenta KUL-u, który zdaje się nie znać nawet podstaw łaciny. Habent sua fata Ecclesiis… Co to znaczy? Skąd ten celownik/ablatyw w Ecclesiis? Z niewiedzy?!
    Siermiężne tytuły przed nazwiskiem zobowiązują. Proszę nie pisać, na czym się Pan nie zna, i nie chodzi tu tylko o języki klasyczne… Na naukę nigdy za późno. Pozdrawiam GrT

  18. To musi być przyjemny dreszczyk – pogłaskać milutkiego ministranta , potem wyjść przed ołtarz, zamienić wodę i wino w … i zerkać zezem do góry czyi trzej tam na górze zareagują spuszczą nogę i kopną. i czy wszelkie sakramenty udzielane takimi brudnymi rączkami to są ważne i miłe panu B.?
    No i jeszcze apel do historyków – jak te sprawy się miały w okresie baroku, bo zwiedzając ówczesne kościoły i patrząc na tłuściutkie aniołki można podejrzewać ze też było coś na rzeczy.

  19. Panie profesorze, całkiem sie z Panem zgadzam. Ale walka z tą mafią, z tą zdegenerowaną instytucją, tym rakiem , który przeżarł polską tkankę społeczną bedzie długa. Ich hipokryzja, bezczelność, stosowanie „dobroci”, maleńkiego jezusika, wiecznej dziewicy, to ich dymna zasłona, sprytna, bo działa na prostaczków. Może ich w końcu położy bezgraniczna pycha. Poczciwy papa Franciszek jako listek figowy, też się demaskuje…
    Niech Pan wali w ten bęben, trzeba wierzyć,że to coś da. Tak jak twórczość Woltera, Beaumarchai, Diderota, Montesquisza sprawiła, że doszło do Wielkiej Rewolucji.
    O tej zaklamanej podlej instytucji trzeba ciągle mówić, Pana gniew jest słusznym gniewem i nie ma tu co się liczyć z jakąś wymianą myśli, jakąś kulturą dialogu…

  20. Jasne i klarowne, tylko co z tą wiedzą począć?… Kler (w tym i wierne „owieczki”) wiąż będą zażarcie chronić swoich (nie bójmy się otwarcie powiedzieć) interesów, na zasadzie trwania, przemilczania, „przebaczania i skruchy”. To wciąż donkiszoteria, i nierówna walka z utrwalonymi schematami w społeczeństwach.
    Dla kościoła niewygodny fakt można przeczekać, dla przykładu odkrycie M. Kopernika, zostało „łaskawie” uznane po 400 latach … dopiero w XIX w, teoria ewolucji wciąż jest kąsana przez jaśnie oświeconych, mimo iż 150 letnie doświadczenia tysięcy naukowców wykazują jej prawdziwość, z roku na rok, z coraz większą ilością danych.
    Czego więc możemy oczekiwać po społeczeństwie które gro wiedzy czerpie z plotek, niedzielnych mszy, czy telewizyjnych reklam…

  21. Ło mato, aleś mnie pan profesor wystraszył z tymi zdjęciami. Mam w albumie swoje osobiste zdjęcie jako kilkuletnie nagusieńkie dziecko, stojące w napełnionej wannie wodą. O zgrozo wanna stoi w ogródku, bo jest lato i wszyscy mogą mnie widzieć. Dobrze, że mój taka już nie żyje, bo miałby nieliche kłopoty. Ja też się obawiam, bo jakaś cholera mnie podkusiła, żeby digitalizować stare czarno białe zdjęcia.
    No cóż, wszystko przemija, więc ten polski jarmarczny katolicyzm też minie. Ludziom oczy trzeba jednak otwierać codziennie po to, żeby w końcu dojść do tzw. masy krytycznej, która to wszystko wywróci do góry nogami. Samo się nic nie zrobi. W Irlandii też trzeba było latami przekonywać ludzi, żeby w końcu przejrzeli na oczy. Nas na tym blogu nikt nie musi przekonywać o tym jakimi pasożytami jest kler katolicki. I pomyśleć, że ten który zakładał kościoły w pierwszych latach po Chrystusie normalnie pracował. Przecież Paweł był tkaczem i wszędzie gdzie dotarł ze swoją misją, wykonywał swój zwód.

  22. Moralnosc chrzescjanska najlepiej charakteryzuje ten oto popularny ostatnio w Australii wierszyk, ktory pozwolilem sobie przelozyc na jezyk ojczysty:

    We are the pure and chosen few
    The rest of you are damned
    There’s room enough in hell for you
    We don’t want heaven crammed.

    Tylko nas kilku wybral Pan
    Reszta jest sola w Boskim oku
    W piekle jest miejsca dla nich dosc
    Nie chcemy w niebie tloku

  23. A mnie ich żal jak cholera.To nie ich wina że nie posłuchali przodkowie Lutra.To nie ich wina ,że są pod rządami obcego państwa.No może trochę winy jest.Bo tacy sąsiedzi z południa ,poradzili ,żyją świetnie ,warzą dobre piwo ,bez modłów ,hipokryzji,kłamstwa i poddaństwa obcych .

  24. Waldek B
    4 marca o godz. 13:07
    „Przecież Paweł był tkaczem i wszędzie gdzie dotarł ze swoją misją, wykonywał swój zawód”.

    Apostoł Paweł objaśnił tę myśl w Liście 2 do Tesaloniczan 3:10. Napisał: „Jeżeli ktoś nie chce pracować, niech również nie je”. Dla prawdziwych naśladowców Jezusa było zatem oczywiste, że w parze z modlitwą o chleb powszedni musi iść gotowość do pracy.

    Wśród pierwszych chrześcijan nie istniał więc podział na duchownych i laików. Opłacana klasa duchownych pojawiła się w III wieku i stanowiła element zapowiedzianego w Biblii – odstępstwa.

    Przestrzegając przed utratą uznania Bożego, Paweł polecił chrześcijanom: „Nie wolno wykraczać ponad to, co zostało napisane” (1 Koryntian 4:6).

  25. Dodam.Wyobrażacie u nich bezbożnika z Torunia?

  26. @Jacek, NH 4 marca o godz. 0:51

    „Obrażanie Żydów, to antysemityzm. Obrażanie muzułmanów, to islamofobia. Obrażanie chrześcijan, to sztuka”

    A obrażanie kretynów? Piętnowanie czyichś win ma się tak do obrażania, jak aresztowanie do porwania.

  27. Dziw. Przez osiem lat rządzili pańscy pupile z PO, przez 10 lat pupil z SLD był prezydentem, przez 4 lata pupil Palikot miał pańską partię w Sejmie – i co? Ile razy powiadomiliście prokuraturę o znanych wam pedofilach? A przecież kto wie o przestępstwie, a nie informuje, jest także winny.

  28. @ GrT

    Prosze wyszczegolnic na czym pan redaktor Hartman sie jeszcze nie zna, bo blad gramatyczny z laciny jest wybaczalny, ale zdaje sie ze GrT sugeruje wieksze braki. A moze cos boli GrT w artykule pana Hartmana?

    Prosze o szczeoly, bo sama jestem ciekawa 🙂

  29. Prof.Jerzy Wisłocki w swojej wyd. w 1993 r., książce „Konkordat Polski 1993” ,jako argumentu na nietrafność decyzji o jego podpisaniu używa m.in tekstu przemówienia prezesa Polskiej Rady Ekumenicznej bp Jana Szarka.

    „(…), powoli ale konsekwentnie zmierzamy w jednym kierunku, Polski tylko dla katolików, a tym samym dążymy do państwa wyznaniowego.”

    Po 24 latach od jego podpisania i tego wszystkiego co się w związku z nim stało oraz tego ,że mamy obecnie władzę ,która realizuje „dobrą zmianę” na Polska Rzeczpospolita Katolicka, nie widzę żadnych „bezsiłowych” możliwości rozwiązanie tego problemu jakim jest KRK w naszym kraju. Niestety ,ale żeby zrobić jakieś zasadnicze zmiany potrzebna będzie REWOLUCJA, tak ,nie bójmy się tego słowa. Ja do tego nie nawołuję ale obserwująć aktualia i znając dość dobrze dzieje cywilizacj, tylko taki scenariusz wchodzi w grę. Kapitalizm już się wali i trzeba zadbać tylko o to ,aby przy okazji skutecznie odrąbać łeb Hydrze zw.KRK. Kapitalizm i katolicyzm to kwintesencja barbarzyństwa w naszej upadającej przez to cywilizacji.
    Duchowość ,wiara , religia lub ich brak , niech będą w gestii każdego indywidualnie.
    „Deus sive natura”

  30. Dzięki za poprawienie łaciny, choć dalej nie wiem co ma Autor na myśli pisząc Ecclesiae. Chodzi o różne kościoły chrześcijanskie (prawosławny, wspólnoty protestanckie )? Nie wiem czy takie okraszanie tekstu wyrażeniami z innych języków ma sens…

  31. .

    — critical mass —

    .

    Kraju tak zniewolonego przez kryminalną
    sektę kk jakim była Irlandia to by na planecie
    trzeciej od słońca szukać z gromnicą, Mexyk i cała
    Ameryka Łacińska, południowe Włochy, pewnie
    by im w tym niewolnictwie do pięt nie dorosły

    Czy istnieje mechanizm, a trigger, a critical mass
    of information, posiadająca sprawczą moc
    zdolną przemeblować móżdżek Suverena
    z bezmyślnego Polaka-niewolnika kk sekty kryminalnej
    w bardziej myślącą, mniej zapyziałą współczesną
    Irlandzką jego odmianę?

    Czy wychędożenie mu syna małolata i córki
    no i żony, przez Przewielebnego, posiadało by
    sprawczą moc zmuszającą do refleksji Nikiforka
    z double digit IQ ?

    Czy też raczej jak sugerował ten inny Naczelnik,
    Kościuszko, dał by na mszę dziękczynną prosząc
    Przewielebnego o więcej, a nikczemnego donosiciela
    kłonicą na cztery wiatry przepędził

    Osobiście would wager każdą sumę że Kościuszko
    miał rację i od jego czasów nic się w Najjaśniejszej
    nie zmieniło

    My private conspiracy theory podpowiada że kadzidło
    palone na mszach by smród niemytego Suverena
    maskować zawierać musi psychotropową odurzającą
    „wkładkę” która mu móżdżek zaczadza, zmusza do
    dawania na tacę i po rękach kk szamana całowania

    GMO modified hostia zawiera prion-like infectious
    agent który móżdżek Suverena obezwładnia na kształt
    Kuru czy Altzhimer, zmienia go w trzęsącego
    się ze strachu brainless katola, który z otwartymi
    japą łyka niedzielne kazanie szamana i czci zwłoki
    Izraelity na patyku?

    Czy istnieje bardziej racjonalne wytłumaczenie
    fenomenu Polaka katolika którego wyedukowane
    elity w końcu 20go wieku dobrowolnie wprowadziły
    do szkół nauczanie religii o Panu Bozi co to
    po wodzie spacerował i umarłych wskrzeszał?

    Czy taki kraj i jego Suveren zasługują na to by
    poświęcić im choćby femto-second uwagi ?

    .

    ~

  32. Umiłowana partia demokratów PO wyciepała Jacka Saryusza-Wolskiego, bo pisiacy go poparli. Jaka szkoda, że nie poparli Tuska, bo PO demokratów wyciepałaby Tuska. A tak w ogóle: demokraci i wolnościowcy z PO bardzo lubią wolność i demokrację: masz inne zdanie, to kopa w d… I przed takim to demokratami pan Profesor leży plackiem na klęczkach.

  33. Jakby modlono się za sprawców a nie za ofiary, to też byłby temat na bloga. Ważne aby się przyczepić.

  34. Modliwa-modlitwa
    a tu trzeba brzytwa,
    albo jeszcze gorzej:
    sprezynowym nozem.
    (Polski Broadside, Jan Kelus)

    Modlitwa, modlitwa a tu… do pierdla ich, Reverendissime pedophiles, trza wsadzac

  35. Na lotnisku, Turczynka mieszkająca od lat w Polsce opowiedziała mi, jak straszna i pospolicie częsta jest pedofilia (wiadomość z przed 2 tygodni – w czasie sekcji zwłok 38dniowego niemowlęcia wykryto nasienie męskie na wątrobie), oraz wykorzystywanie kobiet w Turcji.

    Pierwsza myśl była: Jak ona może tak źle mówić o swoich rodakach?
    Druga: W imię czego i solidarności z kim? ma milczeć?

    To, co robi KK w Polsce bardziej jest wyrazem dzałań szatana, niż Boga.

  36. .

    — takes three to tango —
    .

    Suveren, jego politycy i szamani, to trzy
    elementy this same puzzle, Golding
    znakomicie to opisał w Lord of the flies
    gdzie wszystkie trzy elementy są in statu
    nascendi w tym antycznym procesie
    samoorganizacji i samodestrukcji

    Ancient process by działał właściwie wymaga
    izolacji, odcięcia geografią, informacją,
    wymaga luda prymitywnego bez zdolności
    niezależnego myślenia, wymaga szamana
    z bozią wszechmocną i demagoga z prostotą
    rozwiązań, elementu economical desperation
    and a desire to survive

    Zielone wyspy, Polska czy Irlandia, Ameryka
    Łacińska to wymarzone laby do eksperymentów,
    process jest w fazie 360° w US i w paru innych
    miejscach z paroma innymi elementami

    Polska wydaje się być miejscem gdzie
    „GOLDING” dzieje się w jego niemal primordial
    wydaniu.

    .

    ~

  37. Szkoda, że są jeszcze tacy, którzy ulegli propagandzie prokościelnych mediów zachwycających się byle smrodem spod papieskiej sutanny naczelnego pasożyta w Watykanie.
    Proszę pamiętać, że
    w marcu 2013 roku kardynałowie czyli oszuści, złodzieje, pedofile, pasożyty, homofoby, seksiści, antysemici i okrutnicy, zwolennicy bicia kobiet, dzieci i zabijania zwierząt wybrali na konklawe jednego spośród siebie, w identycznym od wieków celu – utrzymania pasożytniczego próżniactwa i dobrobytu, a ta cała szopka z „dobrym papieżem” jest ukartowaną częścią całego planu, który owocuje podporządkowaniem Watykanowi całych narodów i ich państwowych struktur.
    Z polskiego podwórka przypomnę Rzeplińskiego (nawiedzonego kołtuna), który przez lata rządzenia Trybunałem Konstytucyjnym stał na straży prawa kanonicznego, a nie konstytucyjnego za co otrzymał papieski medal właśnie od głównego watykańskiego pasożyta Franka.

    Przecież faktycznie stanowisko kk potępiające np. gejów, in vitro, antykoncepcję i aborcję pozostaje bez zmian, a niedawno Franek i jego świta oraz wszyscy podwładni potępili Irlandczyków za poparcie LGBT w ogólnonarodowym referendum.
    Ten „pop” niedawno podpisał w Watykanie rozporządzenie w którym zaleca biskupom ukrywanie pedofilów w sutannach i w habitach przed organami sprawiedliwości.
    http://www.tvn24.pl/wiadomosci-ze-swiata,2/watykan-biskupi-nie-maja-obowiazkow-zglaszania-naduzyc-wobec-dzieci,618334.html
    oraz
    http://www.patheos.com/blogs/progressivesecularhumanist/2015/02/pope-francis-continues-to-protect-pedophile-priests/

    Klecha Franek jest jedynie jeszcze bardziej sprytny od swoich poprzedników takich jak JP2 czy B16 ponieważ udając kogoś lepszego niż oni chce zapędzić naiwniaków z ich kasą i poparciem do kościołów.
    To tylko za sprawą prokościelnych mediów i uprawianej tam manipulacji tworzy się wizerunek papieża, którym zachwyca się nawiedzony i łatwowierny motłoch.

  38. Katolicy w Polsce olewają wszystkie przestępstwa kleru, a szczególnie pedofilię.
    Niektórzy nawet winią dzieci za przestępstwa pedofilów w koloratkach, a nawet katoliccy debile i debilki własnoręcznie pchają swoje dzieci w łapy kleru.
    Rodzice dzieci zgwałconych przez pedofilski kler powinni być karani za współudział w przestępstwie pedofilii.
    Należy jeszcze wspomnieć, że wielką zasługę w bezkarności pedofilującego kleru mają w Polsce także prawnicy, którzy są pachołkami kościoła i rządzących w jego imieniu polityków.
    W cywilizowanych krajach świata prawnicy z wielkim zaangażowaniem reprezentują ofiary kleszej pedofilii, broniąc ich i żądając wielomilionowych odszkodowań.
    W Polsce możemy na razie o tym pomarzyć.
    Pedofile w koloratkach i w habitach won od dzieci !
    Rodzice – strzeżcie swoje dzieci przed klerem wszystkich religii.

  39. @GrT
    Ach , coz to za swiete oburzenie nieznajomoscia laciny u pana Hartmana! Celowniki/ablatywy w Ecclesiis – skad ta doglebna wiedza i bieglosc w tym martwym od wiekow jezyku? Mam nadzieje, ze nie z seminarum duchownego gdzie bezkarnie wecuje sie malych chlopcow. To ostatnie powinno byc raczej przedmiotem polemiki, a nie to co anglosasi okreslaja mianem „nitpicking”. Grow up GrT.

  40. W Polsce rodzi się nowa katolicka tradycja olewania świeckiej konstytucji i 10 przykazań co jest czynione równolegle. Przyjmuje formę nazywaną prawem suwerena bo żadne prawo nie ma pierwszeństwa i nie może ograniczać suwerena w wyrażaniu swojej woli przez czyny. Tym sposobem mordowanie komunistów jest powinnością suwerena co potwierdza obecnie kult tzw.wyklętych nawet przy założeniu ochrony życia poczętego aż do śmierci naturalnej czy nakazu nie zabijaj.A komuniści to też dzieci Boga i na jego podobieństwo. Tak sobie myślę dlaczego katolicy są tacy odporni na stosowanie 10 przykazań i stanowią 90 procent sprawców patologii w Polsce z czym Ziobro katolik nie może sobie poradzić.

  41. Katolicyzm to miłość bliźniego. Ten, kto nienawidzi bliźniego nie jest katolikiem.

  42. Również ja myślałam w pierwszej chwili po konklawe, że Franciszek różni się choć trochę od reszty kleru, chociaż już samo to, że jest jezuitą dawało dużo do myślenia i nakazywało ostrożność; powoli jednak zaczął pokazywać prawdziwe oblicze.
    Dla mnie zagadką jest wiara katolików w jego słowa, gdyż w zasadzie to co on mówi nie ma najmniejszego pokrycia w jego czynach, no ale jezuici do perfekcji opanowali zasady sofistyki.
    Oburzające dla mnie jest to co kler wyczynia w Polsce i mam nadzieję, że bezkarność kleru ma się ku końcowi, że odpowiedzą za gwałty nieletnich i że nareszcie skończy się dojenie państwa i obywateli przez kościół katolicki, że jednak ludzie przejrzą na oczy.
    Artykuł jest bardzo potrzebny i dzięki Panu za niego.

  43. takei-butei.PO co tak cierpisz ty PO -wski masochisto?

  44. dezerter83 4 marca o godz. 15:16 Brawo! Dziękuję też za napisanie tego, czego nie zdążyłem dopisać poprzednio. To nie Lenin powiedział „Kto nie pracuje, ten nie je”. Z tym chrześcijaństwem to jest kapitalna historia i warto w niej poszperać. Lubię to, ale nie dlatego żeby przyłożyć polskim katolom i nie z powodów wiary, której nie mam..
    Pozdrawiam

  45. prospector
    5 marca o godz. 9:26

    Dziękuję za komplement. Nie cierpię, a mam przyjemność.

  46. Bóg stworzył ludzi na obraz i podobieństwo swoje – to bardzo częsty frazes, na który bez opamiętania powołuje się kler. Przyszło mi kiedyś do głowy, że w takim razie Bóg nie może być istotą tak doskonałą, miłosierną i dobrą, jak tego naucza kk, gdyż czyny wielu ludzi, w tym większości urzędników pana Boga, są bardzo dalekie od doskonałości, a wręcz nie raz podłe.

  47. Wspólnie z żoną ( niesakramentalną ) zrobiliśmy to, co zwykły człowiek może wobec tego zła zrobić. Więc wypisałem sie z tego towarzystwa, do którego zapisali mnie rodzice gdy jeszcze srałem w pieluchy. Nie bywam w ich katolickich kościołach, chyba że zwiedzając zabytki, nie daję na tacę. Nie zapraszam księży do domu. Nie koleguje sie z nimi. Głosuję zawsze przeciwko tym politykom i partiom, które chodzą pod rękę z klerem. Może to mało, ale jestem w tym konsekwentny. Czas pracuje przeciwko nim, szkoda że tak wolno.

  48. Widzę, że pan skandalista i promotor gadzinowatej retoryki boi się ostrzejszej krytyki w otwartym polu.

    No cóż. Skandaliści są w gruncie rzeczy słabi. Zawsze się ktoś ostrzejszy i skuteczniejszy trafi.

  49. @ kapitan Nemo
    Mechanizm wypierana jest znanym psychologicznym mechanizmem obronnym, który czasem ma sens, a czasem prowadzi na manowce.

    Ale jest również mechanizm wpierania i wprasowywania z obszaru gadzinowatej propagandy i w tym wątku on jest bardziej dominujący i godny uwagi.

  50. Modlitwa: „Jak nic nie robić i myśleć że się pomaga!”

    Jestem pewien, że ofiary duchownych pedofilow również modliły się o pomoc, jak widać doczekały się jedynie modlitwy za siebie. Wspaniałe rozumienie zadośćuczynienia ma kościół.
    Jak dla mnie, to zwyczajnie po raz kolejny kościół ucieka od odpowiedzialnosci.
    A swoją drogą media, wiadomosci (teraz to bez szans) czy chociaż fakty powinny napiętnować bezsens i hipokryzję takich „szopek” jak to całe modlenie się za ofiary w czasie kiedy ich wciąż przybywa. Tak jakby problem był już rozwiązany.

  51. W KK jest conajmniej 30 procent ksiezy pedofili conajmniej ! , Spis tradycyjnie po polsku ksiezy pedofili bez pelnych imion i nazwisk nic nie znaczy jest kpina ze spoleczenstwa .

  52. Btw. pamietam w roku 66 rozmowy w domu czlonkow tzw czarnej burzuazji ( swieckich zwiazanych z KK ) rozmowy o pedofilii o ksiezach pedofilach krakowskich . Tylko dobrowony celibat moze ograniczyc masowe wrecz zjawisko pedofili w KK. Bardziej po chlopsku baby przypilnuja tych ksiezy pedofili aby dzieci nie zaczepiali.

css.php