Reklama
Polityka_blog_top_bill_desktop
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot1
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot2
Loose blues - Jana Hartmana zapiski nieodpowiedzialne Loose blues - Jana Hartmana zapiski nieodpowiedzialne Loose blues - Jana Hartmana zapiski nieodpowiedzialne

30.04.2017
niedziela

Faszyści mają Warszawę. Kto zginie pierwszy?

30 kwietnia 2017, niedziela,

29 kwietnia w Warszawie odbył się pokaz siły polskiego faszyzmu i słabości państwa, które temu faszyzmowi nie tylko nie umie się przeciwstawić, lecz samo z nim, za sprawą rządzącej partii, flirtuje.

Zdjęcie bojówek ONR paradujących na placu Zamkowym staje się dziś symbolem powrotu do nacjonalistycznego szaleństwa lat 30., które wszak nie ominęło Polski. Takich umundurowanych młodych ludzi było wówczas w Polsce ok. 300 tys. Ziali nienawiścią do Żydów, pogardą dla wszystkiego, co inne i obce, nieswojskie i niekatolickie, a mundury i podkute buty dawały im poczucie mocy i złudzenie, że skoro są zorganizowani, to wolno im bić Żydów i „komunistów” legalnie. Są wszak „patriotami” i wszystko to czynią dla dobra ojczyzny, która stoi ponad wszystkim i na wszystko pozwala, gdy zagrożona jest „obcością”.

Dziś to powraca. Wojna skończyła się dawno, a wychowana w narodowo-katolickich środowiskach młodzież nie ma pojęcia, czym ona była i co do niej doprowadziło.

Paradoksalnie odpór faszystom dał w tych dniach polski episkopat, publikując roztropny i pięknie napisany dokument, w którym w sposób jednoznaczny potępia nacjonalizm, sprzeciwiając się podawaniu go za patriotyzm.

Paradoksalnie, bo Kościół jest w Polsce de facto władzą zwierzchnią w stosunku do rządu – tak bezsilnego i lękliwego wobec faszyzmu panoszącego się po ulicach – lecz także dlatego, że ten demokratyczno-liberalny głos biskupów unosi się ponad długą tradycją budowania przez Kościół, ręka w rękę z szowinistycznymi i militarystycznymi partiami faszystowskich reżimów we Włoszech, w Hiszpanii, na Słowacji i w innych krajach w latach międzywojennych. W ten sposób Kościół daje nam do zrozumienia, iż będzie zdolny rozliczyć się z kompromitującymi go, powtarzającymi się faszystowskimi ekscesami z udziałem księży. Oby tylko samo opublikowanie tego listu nie miało uchodzić za takie rozliczenie. Można mieć wszelako nadzieję, że na razie nie będziemy oglądać ONR w kościołach, a księża w rodzaju Natanka czy Międlara będą siedzieć cicho.

Kościół, mający bardzo bogate i bardzo haniebne doświadczenie współpracy z nacjonalistycznymi reżimami, wie już, czym to pachnie. Wie, że jest to gra niebezpieczna także dla niego. Odebrał lekcję, ale wciąż ulega pokusie złagodzonej wersji nacjonalizmu, która pozwala, pod maską patriotyzmu, budować w różnych krajach współczesną wersję średniowiecznej dwuwładzy kościelno-laickiej. Kościołowi niezmiernie zależy na tym, aby wierni nie postrzegali go jako instytucji zagranicznej (a jest przecież państwem, i to „państwem trzecim” – monarchią absolutną, ze stolicą w Watykanie), gdyż w epoce państw narodowych może się to kojarzyć z brakiem suwerenności. Nacjonalizm kościelny pozwala wykorzystywać amok szowinizmu i ksenofobii do wzmacniania więzi kościelnej. Jednocześnie jednak faszystowskie reżimy wikłają Kościół w swe zbrodnie.

Cóż więc począć? Odpowiedzią jest właśnie typowy dla polskiego Kościoła flirt z nacjonalizmem: tu się puszcza do niego oczko, tam się znowu potępi – raz tak, raz tak, jak to we flirtach bywa.

Jedynym naszym zwycięstwem w tej sytuacji bezradności wobec narastającej fali faszyzmu jest to, że polscy faszyści, choć odtwarzają organizacje wielbiące Mussoliniego (a także Hitlera) i posługujące się jego symboliką (łącznie z fasces – rózgami liktorskimi), to jednak boją się nazywać go po imieniu. „Gorszą się”, gdy mówić o nich „faszyści” albo „antysemici”. Słaba to jednak pociecha, bo to, co z jednej strony jest ustępstwem faszystów wobec cywilizacji demokratycznej, z drugiej strony dostarcza doskonałego pretekstu władzom i prawicy, aby lekceważyć zagrożenie. Wszak to żadni „faszyści”, a tylko „narodowcy”. Ta pośrednia legitymizacja faszyzmu, pod marnym pretekstem, iż formalnie ów się od faszyzmu odcina, jest bardzo niebezpieczna, dając ekstremistom i draniom moralną i polityczną ochronę.

Dodatkową dostarcza im retoryka sportowa, pozwalająca skrywać swoją działalność (ręka w rękę z handlarzami narkotyków) za szyldami ruchu kibicowskiego i klubów sportowych. Dlatego tak ważne jest, abyśmy nie dawali się zwieść rzekomo dobrej woli faszystów i nie lali wody na ich młyn, nazywając ich eufemistycznie „narodowcami” albo „neofaszystami”. Nie są ani trochę „neo” – są do bólu „retro”.

Ze smutkiem muszę stwierdzić, patrząc na umundurowane zastępy młodzieży upojonej uczuciem jedności i siły, że organizacje faszystowskie są w Polsce silniejsze niż demokratyczne ruchy społeczne. Kudy takiemu rozgadanemu Komitetowi Obrony Demokracji do tych karnych szwadronów! Militarystyczna zdolność mobilizacyjna i dyscyplina organizacji istniejących w gruncie rzeczy po to, by zastraszać i bić, jest porażająca. I mimo że w ogromnej większości jest to tylko dzieciarnia, która myśli, że dobrze i grzecznie się bawi, to jednak z pewnością są wśród nich i tacy, którzy czekają tylko na rozkaz „bij!” i gotowi są ten rozkaz wykonać.

Kto zaś ma ten rozkaz wydać, tego nawet nie wiemy. I nieprędko się dowiemy. Tak jak nie wiemy, kto daje na to pieniądze (choć nietrudno się domyślić, komu faszyzm w Polsce jest na rękę). Pierwsze napaści, podpalenia i inne akty faszystowskiej przemocy dopiero przed nami. Gdy okaże się, że nie pozostają bezkarne, przyjdą następne, zuchwalsze. Potem legnie pierwsza ofiara śmiertelna. Czciciele Niewiadomskiego, mordercy prezydenta Narutowicza, tylko czekają, by „zasłużyć się dla ojczyzny”.

Winni nawrotu faszyzmu jesteśmy wszyscy. Nie tylko konserwatyści i prawica. Wszyscy zaniedbaliśmy młodzież i patrzyliśmy przez palce na przestępczość ukrytą za parawanem działalności politycznej. Wszak mamy demokrację, czyż nie? Trzeba oddać sprawiedliwość naszym „watch-dogom”, organizacjom monitorującym i piętnującym faszyzm, takim jak „Nidy Więcej”. Ich działalność nie usprawiedliwia nas jednak jako całości społeczeństwa, lecz zawstydza. Za swoją opieszałość, a może i tchórzliwość, zapłacimy wysoką cenę. Pycha, nienawiść i pogarda, połączone z emocją plemiennej jedności, to siły psychologicznie i społecznie zbyt potężne, by można było przeciwstawić się im w krótkim czasie.

Faszyzm daje przyjemność – jest jak narkotyk. Walka z nim, gdy już raz się pojawił, zajmie nam wiele lat i kosztować będzie wiele ofiar. Także śmiertelnych ofiar. Bo jak świat długi szeroki, faszyści zawsze w końcu zabijają.faszyzsci

Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_mobile
Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_desktop

Komentarze: 56

Dodaj komentarz »
  1. Sęk w tym, że nie mamy demokracji i że dla demokraty w gruncie rzeczy jest obojętne, czy w tej waszej dyktaturze partyjnych świń rolę świń odgrywają komuniści, POPiS-owcy czy faszyści. Jeden i ten sam syf.

    I tak będzie dopóki obywatele nie odzyskają podmiotowości obywatelskiej w postaci pełni biernych i czynnych praw wyborczych. Czytaj prawo wolnego i oddolnego udziału w wyborach do Sejmu.

    Walcie się sami jak naziol z nazilolem w tej waszej „warszawce”.

  2. Z tekściku widać jedno, jak trudno pogodzić się z utratą dusz przez lewicowych liberałów…

    „Organizacje faszystowskie”, „ruchy demokratyczne” jakoś chodząc po ulicach nie zauważyłem. Muszę lepiej patrzeć.

  3. Zawsze tak jest, że kiedy odrzuca się socjalizm i komunizm, to alternatywą zostaje tylko faszyzm.

  4. Reklama
    Polityka_blog_komentarze_rec_mobile
    Polityka_blog_komentarze_rec_desktop
  5. Pan Profesor będzie dziś maszerować? W Krakowie? W Warszawie? Dlaczego Pan Profesor ma prawo maszerować przeciwko prawicy, a prawica nie ma prawa maszerować przeciwko Panu Profesorowi?

  6. „sa karni, zdyscyplinowani, nie wiadomo kto ich finansuje”

    Jesli nie wiadomo kto ich finasuje znaczy ze robi to Fundacja Batorego.
    Oki, dosc zartow….

    Caly tekst jest jedna wielka insynuacja. ONR dzis to odwzorowanie ONR z lat 30 ubieglego wieku. W ONR panuje kult przemocy, wystarczy tylko dac rozkaz.
    ONR to nienawisc i faszyzm jako warosc ujemna sama w sobie.

    Nie da sie tego czytac. To dlatego ze tekst nie jest opisem swiata, jest opisem emocji autora. Dokladnie takich jakie przypisuje obiektowi swej wrogosci.

    Sam zastanowilbym sie jak mozna wykorzystac potencjal tych ludzi, ich patriotyzm, poczucie ze Polska to swoisty obowiazek. Co dzis mozna im zaoferowac?
    Prace w rodzaju wspolczesnego COPu, prlowskiej akcji Bieszczady czy Frombork?
    Moze hufce pracy przy budowie kanalu przez Mierzeje Wislana albo jakies wspolne dzialanie na rzecz przyrody ojczystej?

    Tylko, przepraszam autorze, do takich dywagacji potrzeba ludzi z wizja, nie z nienawiscia.

    marcin lazarowicz

  7. Wszystko już było. Co potwierdzają materiały dokumentalne „Dzieci hitlera”.Tzw.narodowcy wzorem mediów realizują licencyjne scenariusze wspierania polityków.Hitlerjugend na pożegnaniu z hitlerem z trzęsącą ręką za plecami to symbol pychy ukaranej przez Armię Czerwoną.Tak sobie myślę czy w Polsce katolickiej wzorowanie się na faszystach musi być kontynuowane.

  8. Radzę wybrać się na manifestacje 1 Majową i tam szukać solidarności między ludźmi. Wszystko inne co narodziło się z „Solidarności” to fałsz, kłamstwo, obłuda, zdrada i faszyzm.

  9. Gdy w Niemczech co roku maszerują neonaziści (o czym pisze np.”Gazeta Wyborcza”) i gdy ich marsz ochrania policja, to czy Merkel i partia rządząca Niemcami to faszyści, neonaziści?

    A gdy demokrata Pan Profesor będzie premierem Polski, czego Mu życzę, to każe pałować maszerujących prawicowców?

    A, ci którzy wyrzucili Pana Profesora z Twojego Ruchu za publikację pewnego tekstu, to demokraci, wolnościowcy?

    A, gdy „Polityka” ocenzurowała tekst Pana Profesora, to czy „Polityka” to pismo wolnościowe, czy…

    Gdzie Pan Profesor ma europejskie standardy, o które Pan Profesor walczy? W…?

  10. Sęk w tym, że tzw. prawdziwej demokracji w Polsce nie było i nie będzie ale za to faszyzm jak widac się odradza przy jawnym i cichym poparciu KK.Jeden list Episkopatu wiosny nie czyni.A więc walmy się wszyscy.

  11. Panie Profesorze,
    Czy naprawdę nie rozumie Pan, że kapitaliści, kiedy tracą oni grunt pod nogami, to wzywają oni zawsze na pomoc skrajną, faszystowską prawicę? Tak było przecież nie tak znów dawno temu we Włoszech (Mussolini), w Hiszpanii (Franco), Portugalii (Salazar), na Słowacji (Tiso), w Norwegii (Quisling) a także na Litwie i Łotwie, w Estonii i Finlandii, na Węgrzech, w Rumunii, Bułgarii czy też Chorwacji, a przede wszystkim w Austrii i Niemczech (Hitler!). Wini pan tu kościół, konkretnie rzymski, zwący się katolickim, ale kościół jest tu przecież tylko narzędziem w ręku wielkiego zachodniego kapitału, który widząc klęskę i kompromitację zarówno kontrolowanej przez ten wielki kapitał tzw. demokratycznej lewicy (głównie socjaldemokracji – w Polsce SLD) jak też i klęskę partii liberalnych (w Polsce PO i Nowoczesna), które kojarzą się dziś wszędzie z przekrętami finansowymi, postawił znów, jak w latach 1930,, na skrajną, pozornie tylko nacjonalistyczną prawicę. Wiele by tu dało, gdybyśmy wiedzieli dokładnie kto finansuje te skrajnie prawicowe organizacje w Polsce i poza nią. Pewien jestem, że jest to, jak w latach 1930., wielki, międzynarodowy kapitał. Jak to bowiem wiadomo – jeżeli nie wiadomo o co chodzi, to pewnie chodzi o pieniądze.

  12. Tylko patrzeć, jak to w/g nowej polityki historycznej, okaże się, że Polacy, wspólnie z Hitlerem walczyli z tymi przeklętymi komunistami.
    I odnieśli oczywiście zwycięstwo – moralne.

  13. Nikt nie zginie,
    co najwyzej temu i owemu d….. skopia.

  14. Obelgi, to argumenty tych, którzy nie mają argumentów

  15. Daremne złorzeczenia, próżny trud. Faszystowska Polska Narodu Katolickiego staje się powoli faktem. Ks. Międlar głosił faszystowskie poglądy i mógł chodzić sobie w sutannie. Kazano mu odejść, czy też wyrzucono z Kościoła nie za głoszenie nacjonalistycznych haseł, ale wtedy gdy zaczął atakować hierarchów kościelnych. Stąd nie wierzę w szczere intencje Episkopatu, z części ambon dalej będzie sączyć się jad nienawiści. Pamiętam nie tak dawny wywiad księdza głoszącego wyższość polskiego nacjonalizmu nad nacjonalizmem niepolskim. Polski nacjonalizm jest dobrym nacjonalizmem, mówił ksiądz. A opozycja? PO jest partią prawicową, umizgającą się do kleru i wyborców PiS, do tej pory nie przedstawiła programu „naprawczego” kraju, jedynie slogany, zaś lewica doktrynalnie podzielona i nie dostrzegająca płynących zeń zagrożeń dla niej samej. Nowoczesna? Nie porywa swoim neoliberalizmem. Krótko mówiąc, czarno to widzę. Dosłownie i w przenośni.

  16. „Co ja ci Narodzie złego zrobiłem, że mnie Niemcy chwalą” – Józef Piłsudski

  17. http://bragiel.blox.pl/2017/04/Zly-katolik-chce-cie-zjesc.html
    Uwaga! Wcale nie trzeba być przyzwoitym, trzeba być roztropnym i uważnym.

    W Polsce czają się wszędzie źli katolicy.
    Są wszędzie, w każdym miasteczku, w każdej wioseczce, są nawet w lasach i na polach.
    Czają się, potem skradają się bezszelestnie i chcą tylko jednego-twojej krwi, lemingu!
    Wczoraj widziałem katolika.
    Miał czerwony nos,cztery nogi, dwie głowy, szable dzierżył w dłoni, czaił się na rogu ulicy na progresywne, lewicowo-liberalne lemingi i zabijał, zabijał, zabijał…
    Drodzy Państwo, dzisiaj zajmiemy się obroną, zwaną z łaciny-apologetyką polskiego katolicyzmu.
    Zapraszam do lektury mojego nowego felietonu.
    http://bragiel.blox.pl/2017/04/Zly-katolik-chce-cie-zjesc.html

  18. Dlaczego Pan Profesor NIE oskarżą PO i zwłaszcza Hanny Gronkiewicz-Waltz za to, że dali zgodę na ten marsz, a oskarża tych, co nie mieli z tym nic wspólnego?

  19. Brawo za analizę, brak mi tylko opisu aktywnego udziału Prumasa 1000lecia Wyszyńskiego we wsparciu w pogromie na kresach oraz gloryfikacji Hitlera.

  20. Przeraził mnie ten marsz ONR!!! Ta obrona faszystów przez tylu policjantów!!! To koszmarne maltretowanie starszego człowieka, który z pewnością wie i rozumie co znaczy nazizm! I ten krzyż na czele pochodu!!! Ponoć oenerowcy otrzymali błogosławieństwo na Jasnej Górze!!! List biskupów niczego nie załatwia!!! Każdy żołnierz Hitlera na klamrze paska miał wytłoczone – „Gott mit uns”!

  21. „Nie podoba się pisowiec, będzie rządził narodowiec. Istnieje tylko jedna siła zdolna po odejściu PiS zająć – w bardzo określony sposób – jego miejsce, a stanowi ją ruch narodowy. Kapłani antypisowskiej krucjaty mogą jej jeszcze gorzko pożałować, a także dostać naprawdę ostro w kość i jeszcze zatęsknić za Jarosławem Kaczyńskim i jego partią, solidarnościową z pochodzenia, prounijną, pronatowską, propolską”

  22. Pańska niewiedza w tym zakresie jest wprost porażająca…

    „ten demokratyczno-liberalny głos biskupów unosi się ponad długą tradycją budowania przez Kościół, ręka w rękę z szowinistycznymi i militarystycznymi partiami faszystowskich reżimów we Włoszech, w Hiszpanii, na Słowacji”.

    Naprawdę proszę sięgnąć do materiałów źródłowych i sprawdzić, jaki był w istocie stosunek Duce do Kościoła… Proszę poczytać nieco o wystąpieniu Mussoliniego w Lozannie, gdzie niezwykle zajadle negował istnienie Boga i wyśmiewał wszelką religijność. Niech Pan zaznajomi się z jego biografią – np. życiem w konkubinacie w imię sprzeciwu wobec krępującym i niepotrzebnym wymogom narzucanym przez Kościół. Wreszcie niech Pan sięgnie do formułowanych przez niego podstaw ideowych tworzonej formacji politycznej, która miała w założeniu sprzeciwiać się „reakcyjnej prawicy skupionej wokół Kościoła”.

    O stosunkach między Kościołem a państwa gen. Franco w Hiszpanii też, jak widać, ma Pan blade pojęcie. W tym temacie również polecam doszkolić się nieco i dopiero wówczas zabierać publiczny głos…

    Ponadto odnoszę wrażenie, iż z całego tekstu wyłania się, rozrzucone wśród całości treści, błędne założenie scalające w jedno włoski faszyzm z niemieckim narodowym socjalizmem.

  23. Faszyści mają Warszawę. Oto słowo Pańskie, czyli prezydenta RP:
    Oto słowa Andrzeja Dudy: „Ci, którzy są potomkami zdrajców, nigdy nie będą chcieli tego przyznać. Będą walczyli z prawdą historyczną. Miejmy świadomość tego, że dzieci i wnuki zdrajców Rzeczypospolitej, którzy tutaj walczyli o utrzymanie sowieckiej dominacji nad Polską, zajmują wiele eksponowanych stanowisk. W rożnych miejscach – w mediach, w biznesie. Oni nigdy nie będą chcieli się zgodzić, by prawda o wyczynach ich ojców, dziadków i pradziadków zdominowała polska narrację historyczną. Będą zawsze przeciwko temu walczyli. I w tym znaczeniu tej jedności nie będziemy mieli nigdy”.
    Czy to jest kalka przemówienia ministra propagandy III Rzeszy?

  24. nie zapominajmy o najdluzszej w Europie, faszystowkiej i katolickiej dyktaturze Salazara w Portugalii. !

  25. To ,że pochodzą ,nie,groźne.Ale jak zaćpane durnie , wprowadzają do rządzenia neofaszystów ,to to dopiero problem.

  26. @ (nic nie moge) snakeinweb
    1 maja o godz. 4:13

    „Walcie się sami…”.

    Chowaj tylko glowe w piasek, a naziole ci jako pierwszemu do d…y nakopia.

  27. „Gdy okaże się, że nie pozostają bezkarne, przyjdą następne, zuchwalsze.”

    Z tonu i przesłania bym się spodziewał „Gdy okaże się, że pozostają bezkarne, przyjdą następne, zuchwalsze.” Czy tu się „nie” zakradło?

    W tym tekście brakuje mi jeszcze jednego powodu, to co nasze „światłe” elity władzy i intelektualne przez ostanie już kilkadziesiąt lat proponowały i stworzyły nie jest atrakcyjne, klasa polityczna nie jest wiarygodna .
    Np: ja się coraz bardziej skłaniam do zdania ze EU to twarda gra interesów poszczególnych państw(Elit finansowo-przemysłowych) pod przykrywką dobrego PR.

    Nie wystarczy powiedzieć że faszyzm jest be, ten kto to mówi musi być wiarygodny i zaproponować lepszą alternatywę.

  28. W Polsce rośnie przyzwolenie na faszyzm. Po przygotowaniu nadbudowy przyjdzie czas na działania praktyczne:
    „Już od połowy ubiegłego roku powziąłem informację o dużym przemycie broni z Ukrainy do Polski. Kto jest odbiorcą tej broni – tajemnica to wielka. Tym bardziej, że przed Wielkanocą na przejściu granicznym w Dorohusku zatrzymano dwie Ukrainki przewożące pod kryptonimem „urządzeń hydraulicznych” sześciolufowe działko 30 mm. To działko wpadło – a ile zostało przemyconych? Komu potrzeba jest w Polsce taka broń i do czego? Najwyraźniej żyjemy w ciekawych czasach.”
    To jest fragment felietonu Stanisława Michalkiewicza.
    Żyjemy w ciekawych czasach pod nieciekawymi rządami bezradnych wasali globalizmu, a dług rośnie i wraz z nim procenty od zaciąganych przez PiS pożyczek, ale o tym cicho sza.

  29. Za zdradę Ojczyzny jest tylko jedna kara. Śmierć. „Śmierć wrogom Ojczyzny” – głosi ONR.
    No to co panie Duda: będziecie dawać kulkę w łeb, czy uruchomicie komory gazowe?

  30. „Kosciol jest w Polsce de facto zwierzchnia wladza w stosunku do rzadu”.
    Tak to do tej pory wygladalo, ale stosunki wladzy i podporzadkowania moga sie wlasnie zmieniac. Kosciol z sojusznika PiS przeksztalca sie ostatnio w narzedzie tej partii. Stad pewnie alarm hierarchow. Nie twierdze oczywiscie, ze nikt z nich nie ma dobra spoleczenstwa polskiego na sercu. Kosciol polski przypomnial sobie – w dobrze pojetym interesie wlasnym – ze jego miejsce jest poza zgielkiem walk politycznych. Tylko taka postawa pozwoli mu zachowac autorytet wsrod wierzacych. Ciekawe jak hierarchowie zabiora sie teraz za faszystow w lonie Kosciola i poza nim.

  31. Sednem, istotą działalności Kościoła – jest polityka. Polityka, która ma zapewnić jak najszerszy udział we władzy. Kościół ma głębokie, niezmącone przekonanie, że jego powołaniem, jest władanie nad wszystkimi aspektami ludzkiego życia. Władza jest celem strategicznym i ostatecznym. Strategii, jak wiadomo, służy taktyka, która dopuszcza zawieranie niechcianych sojuszy i kompromisów, nawet z diabłem. Wspieranie Hitlera, Franco, Mussoliniego, Pinocheta oraz setek innych dyktatur i krwawych tyranów, to nie wypadek przy pracy – to reguła, zasada działania; szczególnie ważna jeśli skutkuje natychmiastowym udziałem w rządzeniu, a sprzeciw spowodowałby odsunięcie od władzy. Żywiąc się mitologią „męczeństwa za wiarę”, Kościół jednocześnie unika konfrontacji z władzą świecką, gdy istnieje ryzyko porażki, skutkującej represjami. Jeśli
    ma możliwość w miarę swobodnego działania i utrzymywania kontroli nad własnymi finansami, bez większych grymasów układa sobie współżycie nawet z wrogim reżimem.
    Zawsze mu po drodze z silnymi i możnymi , dla maluczkich i słabych ma „dźwiganie krzyża” i nagrodę w zaświatach.
    W obecnej delikatnej sytuacji, jest i potępienie nacjonalizmu i wolna ręka (lub dyskretna aprobata) dla ultra prawicowych i kościelnych szczujni. Taktyka świeczki i ogarka, w końcu, nadal nie wiadomo skąd powieje wiatr.

  32. Zanim rozpeta sie burzliwa dyskusja na temat faszyzmu w wiosennej Polsce, pozwolcie, ze zaprezentuje, jako przerywnik, tresc wywiadu roku na Antypodach, gdzie panuje zlota jesien.

    WYWIAD Z JESIENNYM LISCIEM

    Pytanie: Jak bys okreslil swoj obecny stan?
    Jesienny lisc: Wlasciwie to juz po mnie. Mnie juz nie ma.
    Pyt.: A jak do tego doszlo?
    J.L. Trzymalem sie dopoki moglem. Potem dalem za wygrana, puscilem sie, zawirowalem kilka razy na wietrze i spadlem na ziemie. Nie bylo w tym nic przykrego. To co mialem w zyciu zrobic, to zrobilem. Pod koniec mialem juz dosc.
    Pyt.: Czy to znaczy, ze juz dluzej nie mogles tego wszystkiego wytrzymac ?
    J.L: Nie, wlasciwie wszystko ukladalo sie tak jak trzeba. Moge nawet powiedziec, ze bylem szczesliwy.
    Pyt: Wspomnienie jasniejszych chwil w zyciu?
    J.L: Trudno powiedziec. Ogolnie rzecz biora wszystko bylo OK.
    Pyt: Jakies przeslanie dla czytelnikow?
    J.L: Nic mi nie przychodzi do glowy. Chyba nie.
    Pyt: Dziekujemy za rozmowe
    J.L: Cala przyjemnosc po mojej stronie.

    M Leunig
    Ilez prawdy w stwierdzeniu : Greatness is a measure of simplicity.

  33. Bandytyzm polityczny to dziś jedyna sensowna metoda na wzbogacenie się. Pokazały to działania PiS-u. Ponadto tradycyjne złodziejstwo straciło sens. Ludzie nie trzymają gotówki w domach, a cenne przedmioty nie są cenne, bo nie bardzo można je spieniężyć. Rynek jest zalany wszelkimi dobrami. Żeby kraść trzeba być wysokiej klasy informatykiem – hakerem, a takich niewielu. Co mają zrobić chłopaki popijające piwko pod kioskiem? Co ma zrobić prekariat? Nawoływać do rozliczeń. Szukać zdrajców Ojczyzny. Bić Żyda. Palić kukłę Sorosa. A jaki mundur sobie ten prekariat założy to już nie ma znaczenia. Założy taki mundur jaki sobie wybiorą jego przywódcy. Więc jeśli pójdzie do Kościoła będzie to mundur czarny.
    Skoro nie ma pracy i pieniędzy, znaczy, że ktoś kradnie. Bankierzy wymyślili perpetuum mobile – bankowość elektroniczną. Można dopisać sobie dowolną ilość zer na rachunku… I w ten sposób dolary rozrzucać z helikopterów. Przecież taką mieli receptę na kryzys 2008 r. Tyle, że te dolary trafiają do najbogatszych…

  34. Wyklęty powstał lud ziemi, tej ziemi.
    Bezrobotny, na śmieciówkach pracujący.
    Pińcet plus pobierający, PiS-owi wdzięczny.
    Międzynarodówki nie śpiewa, czerwonego sztandaru nie niesie.
    Włożył czarne koszule wzorem kapłanów swoich.
    Bo na Jasnej Górze się wykluł i u Ojca Dyrektora w Toruniu.
    Faszyzm nie jest obelgą. „Rerum Novarum” Leona XIII czytajcie…

  35. Dlaczego organizacji i partii faszystowskich w Polsce nie da sie zdelegalizować? Tak samo partii która dąży do obalenia demokratycznie ustanowionej konstytucji?

  36. W pana wizji, bo z rzeczywistością nie ma to wiele wspólnego, faszyści (czyli Polacy nie popierający czynnie opozycji?) już przejmują kolejne przyczółki.
    A prawda jest taka, iż póki co, stroną agresywną jest liberalna lewica!
    Do niedawna KOD usiłował dokonać puczu (a skoro nie wyszło – „to był tylko żart”). Z kolei innych (nie faszystów?) denerwuje, iż ludzie modlą się i manifestują na ulicach w rocznicę katastrofy samolotowej pod Smoleńskiem (gdzie zginęli para prezydencka oraz ministrowie, senatorowie, posłowie)…

  37. Pamiętam jak w 2005 roku zaczęłam zauważać na ulicach dzieciaków w wieku gimnazjalnym charkterystycznie ostrzyżonych i ubranych. Wiedziałam, że taka nagła moda nie pojawia się z nikąd i że ma to związek z nową władzą. Pamiętam też co czułam, gdy Roman Giertych został ministrem edukacji i nie mogę pojąć, że dzisiaj nikt już nie pamięta z jakich środowisk się wywodzi. Przykro jest słuchać wywiadów pani Wielowiejskiej w gazecie wyborczej odnoszącej się z większą sympatią i uwagą do pana Romana niż feminstek czy przedtsawicieli innych opcji niż prokościelnych. Pan Roman jest zresztą teraz częstym gościem w liberalnych mediach. Wierzymy, że go nawracamy? A co jeśli to on nawróci nas? Albo tylko skutecznie znieczuli?

  38. snakeinweb

    W teori zgadzam sie z Toba, ze powinno byc prawo wolnego i oddolnego udzialu w wyborach. Mieszkam w kraju gdzie takie prawo istnieje ale w praktyce wybory sa zdominowane przez wielkie pieniadze, ktore moga przebic tylko inne wielkie pieniadze. Jak to zrobic zeby teoria mogla zaistnie w praktyce, tego nie wiem. Wielkie pieniadze beda sie bronily przed zmiana.

  39. Jezu, Hartman, jakie „przyzwolenie na faszyzm”?? Wyjdź na ulicę, pogadaj z tzw. sztywnymi chłopakami, albo nawet ze studentami na uniwersytetach. Polska to obecnie kraj na wskroś faszystowski/nacjonalistyczny. I bynajmniej nie stało się to jakoś nagle(i nie z powodu „religii w szkołach”, lol), ale jak się jest uniwersyteckim leśnym dziadkiem z warszafki/krakowa to niby skąd człowiek może wiedzieć takie rzeczy?

  40. „Paradoksalnie, bo Kościół jest w Polsce de facto władzą zwierzchnią w stosunku do rządu – tak bezsilnego i lękliwego wobec faszyzmu”

    To nie Kościół jest władzą zwierzchnią. To jest złudzenie. Tak naprawdę Kościół robi to, co PiS chce.

    Kościół chcąc przeforsować swoje idee, jest na usługach partii Kaczyńskiego, bo tylko państwo (PiSu) może pomysły Kościoła przekuć w rzeczywistość. Więc Kościół prowadzi fantastyczną agitację na rzecz PiSu.

    Polski Kościół katolicki staje się na obraz i podobieństwo moskiewskiej cerkwi prawosławnej — czyli staje się zależny od państwa.

    A niezależność Kościoła rzymskiego od państwa została rozstrzygnięta w XII wieku. I to rozstrzygnięcie było wielkim osiągnięciem! A teraz polski Kościół — w XXI wieku — stacza się w zależność od państwa.

    Zresztą, mieliśmy już przed laty inne wypadki potwierdzające tę zmianę, mianowicie chodzi o sprawę wyboru biskupa Wielgusa. Kościół pozwolił sobie na wybranie biskupa przez cesarza. Po dziewięciu wiekach.

  41. @ mały fizyk

    Już mówiłem, że demokracie jest obojętne, czy mu dupę skopią komuniści, naziści czy POPiSowcy. Jak jesteś w któreś z tych band, to tego pewnie nie zrozumiesz. Są ludzie, którzy lubią być kopani tylko przez swoich.

    Ja do takich nie należę.

  42. Dziś 2 maja, rocznica krwawej zbrodni banderowskich sotni na Rosjanach w Odessie. Z pełną aprobatą polskich strategicznych partnerów w tej zbrodni. Te sotnie dotrą i do was z siekierami.

  43. Sylabariusz 1 maja o godz. 14:52
    Mussolini zawarł z Watykanem wielce dla tego ostatniego korzystne Trakty Laterańskie. Uznawały one Watykan za suwerenne państwo, papieża za osobę świętą i zobowiązywały Włochów do płacenia trybutu na rzecz Watykanu. Osoby mieszkające w Watykanie zostały uznane za nietykalne, a religia rzymsko-katolicka za panującą we Włoszech. Pius XII był papieżem Hitlera a w Hiszpanii, Portugalii i na Słowacji faszystowskie rządy szły ręka w rękę z kościołem rzymskim. Podobnie było też w Chorwacji i tzw. Francji Vichy. Włoski faszyzm był wzorem dla Hitlera, a Mussolini jego ideałem, przynajmniej do momentu, kiedy Il Duce został powieszony przez niewdzięcznych Włochów.

  44. Koyt 2 maja o godz. 13:27
    Jak konkretnie zdefiniujesz faszyzm tak, aby to była definicja na 100% neutralna ideologicznie, a więc do zaakceptowania przez prawo i sądy? W Niemczech próbowali to zrobić i nic z tego nie wyszło, a wiec partie de facto faszystowskie wciąż tam działają.

  45. Pan Jacek Żakowski ostrzegał nas przed wyborami parlamentarnymi zmasowanymi, żarliwymi, mądrymi, pełnymi rzeczowych argumentów – i jak się dziś okazuje proroczymi artykułami, że rządy PIS będą tragedią dla Polski. Niestety wielu z tych, którzy mogli bo czytali przynajmniej te artykuły, mu nie uwierzyło na czas. Oby Pana profesora wołanie o konieczność walki z faszyzmem już dziś nie było znowu wołaniem „na puszczy”.

  46. Kto zginie pierwszy? Pyta Pan profesor.
    Zginął mój komentarz, w którym nie podzielam obaw gospodarza. I nie chodziło mi o to, że zachwycam się polskimi narodowcami. Próbowałem w kilku zdaniach wyłożyć, że zamordyzm bardzo się podoba współczesnemu kapitałowi. Dałem przykład Chin, które chyba tylko dla jaj zwą się komunistycznymi.
    To tyle.

  47. @wojtek_ab
    2 maja o godz. 16:52

    „Jak to zrobic zeby teoria mogla zaistnie w praktyce, tego nie wiem.”

    Tutaj jest opisany ciekawy pomysl na to:
    David Van Reybrouck, Against Elections: The Case for Democracy

    W skrocie chodzi o uzupelnienie wladzy ustawodawczej o przypadkowo wybranych obywateli, ktorzy musza zajac sie polityka (ustawami) przez 2-3 lat. Tak bylo juz w starej Grecji, aby nie oddac wladzy kascie „zawodowych” politykow. Autor opisuje kilka (juz istniejacych) pomyslow, jak to wprowadzic w dzisiejszym swiecie.

  48. mały fizyk 3 maja o godz. 12:08
    Piałem o tym dawno temu i pisał o tym A.C. Clarke (The Songs of Distant Earth).

  49. There are basically two options which may spell the demise of PiS. Greater involvement of the electorate in the political process or a crippling downturn in Poland’s economy. Since neither of the two options are likely to occur in the nearest future, chances are PiS will get its second term with all the negative consequences to follow. PiS is not a totalitarian but an authoritarian regime. As such, it will not meddle too much with the economy allowing it to run its course. This may extend its viability beyond its „use by date” to the detriment of Poland’s position within the European Union, should this entity manage to fight off all of its inherent crises. (Fukc – so much easier)

  50. Polska nie jest jak dotychczas panstwem faszystowskim. Jest panstwem zdradzajacym pewne ciagoty do faszyzmu. Podobnie jak w Polsce nie ma antysemityzmu, ale jest na antysemitizm przyzwolenie. Polska jest krajem kulturowo zagubionym, rozdartym miedzy wschodem i zachodem, chcacym nieudolnie odzyskac jakies znaczenie. Poza granicami Polski nie znaczymy nic chociaz wielu wydaje sie, ze jestesmy pepkiem swiata. Te wszystkie wpisy, ktore nadaja jakas wage temu co obecnie dzieje sie w starym kraju nie maja najmniejszego znaczenia. Nie mowie nawet o tym, ze nie powinny one podlegac lokalnej interpretacji, ale ta Polska wykladnia to zascianek Europy, ktory w swiecie rezonuje w takim samym stopniu co wydarzenia w Nowej Gwinei. We are fucked guys! No one’s listening. No one is fucking listening! Believe you me. Am I getting through to you? No one cares! Sort yourselves out the best way you can or go down the gurgler. Hellow – is there anyone out there?

  51. Mister Aboriginal Person
    4 maja o godz. 9:46
    No all of we speaks english. 😉

  52. Aborygen 4 maja o godz. 10:54
    1. Znacznie bardziej faszystowska niż obecna była Polska sanacyjna, czyli w latach 1926-1939. A mimo to jej (nielegalny zresztą) założyciel, faszyzujący dyktator J. Piłsudski ma dziś w Polsce swoje pomniki. Podobno niektórym trzeba nawet salutować. A powstały one za nie tylko (nie)rządów PiS-u, ale głównie za (nie)rządów PO i nawet SLD.
    2. Małe państwa nic nie znaczą, nawet te z dużym terytorium, takie jak np. Australia, Kanada czy Mongolia. Liczy się tylko wielkość gospodarki i moc sił zbrojnych (czytaj posiadanie broni jądrowej i środków do jej przenoszenia).
    3. Wciąż mylisz antysemityzm z antysyjonizmem. Według ciebie, to S. Staszic też był pewnie antysemitą. 🙁
    4. Remember as well please – no all of we speaks english. 😉

  53. Radosna nowina. Lewandowscy urodzili dziecko. Może zmienić konstytucję?

  54. Salomon 4 maja o godz. 17:08
    Nie Lewandowscy a Lewandowska.

  55. @Leonid
    4 maja o godz. 7:06
    mały fizyk 3 maja o godz. 12:08
    „Pisałem o tym dawno temu…..”

    Nie zauwazylem. Co o pomyslach Davida Van Reybrouck’a (i innych https://en.wikipedia.org/wiki/Sortition ) myslisz? Gdzie widzisz zalety i wady?

  56. mały fizyk 5 maja o godz. 9:47
    Pisałem o tym już dawno – patrz moje liczne komentarze do powieści A.C. Clarke’a “The Songs of Distant Earth”. Generalnie – popieram ten system wyboru władców i widzę w tym systemie same tylko zalety, przed wszystkim odsunięcie od władzy psychopatów, którzy ciągną do niej (władzy znaczy się) jak ćmy do światła. W tym systemie ani Hitler, ani Stalin ani też np. Wałęsa nie mieli by praktycznie żadnej szansy dojścia do władzy.

css.php