Reklama
Polityka_blog_top_bill_desktop
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot1
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot2
Loose blues - Jana Hartmana zapiski nieodpowiedzialne Loose blues - Jana Hartmana zapiski nieodpowiedzialne Loose blues - Jana Hartmana zapiski nieodpowiedzialne

8.05.2017
poniedziałek

Macron i polski grajdołek

8 maja 2017, poniedziałek,

Cały świat świętuje zwycięstwo „normalnego” kandydata w wyborach prezydenta Francji. Po traumie, jaką było zwycięstwo Trumpa w USA, wstąpiła w nas nowa nadzieja. Być może nie jesteśmy jeszcze skazani na Trumpów/Kaczyńskich, a Unia Europejska i demokratyczna cywilizacja polityczną przetrwają.

Oglądając przemówienie Macrona godzinę po ogłoszeniu sondażowych wyników wyborczych, miałem świadomość, że będą go słuchać setki milionów ludzi na całym świecie, a informacje prasowe na temat nowego prezydenta Francji z zaciekawieniem przyjmą miliardy osób. Za kilka tygodni większość ludzi umiejących czytać i pisać na całym globie będzie znało nazwisko Macron. Taka jest potęga polityczna Francji – wynikająca jej wielkiej kultury i wspaniałej historii, a w mniejszym stopniu z jej gospodarki.

A przecież Francja jest tylko półtora razy większa od Polski! Czy jej znaczenie, autorytet, zainteresowanie, jakie budzi na świecie, jest w związku z tym pięć albo dziesięć razy większe niż to, jakim darzy się w świecie Polskę? Cieszylibyśmy się z takich proporcji, ale daleko nam do nich. Nikogo nie obchodzi w szerokim świecie, kto jest prezydentem Polski. Interesowało to ludzi zaledwie raz, w 2006 roku, gdy świat obiegła zabawna wiadomość, że prezydentem i premierem w dalekim kraju są bliźniacy. Wybory w roku 2015, w których – taka samo jak teraz we Francji – rozstrzygało się, czy Polska pójdzie w stronę populizmu i obskurantyzmu, czy pozostanie na kursie demokracji konstytucyjnej, były zupełnie lokalnym wydarzeniem, interesującym poza Polską może jeszcze dla kilkudziesięciu milionów notorycznych pożeraczy politycznych newsów.

Jakie to smutne, że Polska dla świata to taki daleki kraj, który dostał się do Unii i ma dziś poważne kłopoty z demokracją. Dla koneserów są jeszcze takie bonusy jak sejmowe uchwały na cześć objawień fatimskich, komiczne głosowanie 27:1 w wyborach przewodniczącego Rady Europejskiej, przeciwko Polsce samotnie zwalczającej jedynego liczącego się za granicą polskiego polityka. To są informacje „z ostatniej strony”, mające wartość ciekawostek z dziedziny politycznego folkloru. Gdyby nie paru wielkich artystów i sportowców, nie byłoby nas w świecie wcale. Ani jednej silnej marki, ani jednego intelektualisty, którego chciano by tłumaczyć na języki świata, ani jednego męża stanu, o którym mówiono by w świecie z szacunkiem. Nikogo nie obchodzimy, nikt nas nie szanuje i doprawdy mało kto nas lubi. A zresztą czy i my kogokolwiek lubimy? Przecież jesteśmy najlepsi, to po co mamy się na innych oglądać?

Dla polskiego patrioty, którym jakoś z biegiem lat czuję się coraz bardziej (efekt przekory?), ten stan rzeczy jest bolesny i frustrujący. Tym bardziej że pamiętamy czasy, gdy było inaczej – gdy nazwisko Wałęsa budziło globalne zainteresowanie i pozytywne emocje, tak jak dzisiaj nazwisko Macron. Dwa razy, w latach 1980 i 1989, byliśmy jak pół Francji! To był nasz gwiezdny czas.

I roztrwoniliśmy to. Po ćwierćwieczu męczącej i mało estetycznej nauki demokracji ostatecznie wpadliśmy na mieliznę. Nasz statek tkwi uwięziony w jakiejś mało znanej zatoczce, a przepływające pełnym morzem karawele nawet nie zwracają uwagi na nielicznych rozbitków wymachujących europejską flagą. Nie ma nas. Po prostu nas nie ma. Rozpacz mnie ogarnia, gdy wracam z wielkich stolic świata do naszego grajdołka, do tego zaścianka na marginesie Europy, gdzie tematem dnia mogą być paranoiczne wołania rządu o uznanie wypadku lotniczego sprzed siedmiu lat za zbrodniczy zamach albo wypowiedź operetkowego dyktatora, że niepopierający go obywatele są ludźmi „gorszego sortu”. To, czym tutaj żyjemy, jest bardziej niż żałosne, a poziom naszego życia publicznego, w porównaniu z wielkimi demokracjami Zachodu, sprawia, że wykształceni ludzie skrywają twarze w dłoniach – ze wstydu.

A przecież nie musiało tak być! Gdyby Polska miała następców dla Wałęsy, Geremka, Skubiszewskiego, którzy tworzyli nasz wizerunek kraju poważnego i postępowego albo – jak w przypadku Wałęsy – bardzo ciekawego i obiecującego, moglibyśmy już naprawdę być częścią Zachodu. Niewiele brakowało, a znaczylibyśmy dla świata tyle co Hiszpania albo Holandia. Coś by o nas wiedziano, za coś by nas szanowano. Ktoś by się z nami liczył.

A jednak wszystko diabli wzięli. Nadal jest „Holland?”, „No, Poland”, „A… Poland…”. Ten do bólu znany każdemu, kto jeździ po świecie, dialog, wciąż, każdego dnia, odbywa się tysiące razy. I nie widać żadnych szans, aby miało się to mienić. Uchodzimy za kraj mentalnie zacofany, klerykalny, zakompleksiony, tym natarczywiej domagający się uwagi i szacunku, im mniej ma na arenie międzynarodowej do zaoferowania. Docierające za granicę informacje z Polski pisowskiej każdego dnia to potwierdzają. Gdy słyszę, jak Szydło, Duda i Kaczyński opowiadają, jak to właśnie zaczęliśmy się liczyć w świecie, mam wrażenie, że za tym cynicznym łgarstwem kryje się jakieś szaleństwo. Może ci ludzie naprawdę wełgali samym sobie coś takiego? Może udają nawzajem przed sobą, że w to wierzą? Psychologa zakłamania to zaiste jakaś diabelska dziedzina wiedzy.

Takie to smutne refleksje zranionego patrioty towarzyszyły mi w wieczór wyborczy. A wieści z Polski tego dnia? Kancelaria Prezydenta informuje, że prezydent RP odwiedził fabrykę traktorów. Swoją drogą, jaki procent ludzi na świecie odróżni na mapie, gdzie Polska, a gdzie Białoruś? Na pewno ponad 50! Bo połowa strzelających utrafi na jedno z dwóch, a w dodatku ktoś tam jeszcze coś wie. No więc może nie ma co się martwić? W końcu zawsze są jacyś gorsi od nas. Królowa obciachu nie mieszka jednak nad Wisłą.

Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_mobile
Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_desktop

Komentarze: 130

Dodaj komentarz »
  1. Panie Janie….teczowi dzialacze zostali wydaleni z sobotniego pochodu…,gorszy sort?

  2. Panie Hartman, lubie pana felietony, utozsamiam se z nimi, moje poglady tez sa po lewej stronie ale teraz mnie pan wkurzyl kilkoma zdaniami. A mnianowicie tym, ze nie ma lub nie jest znany zaden polski intelektualista. Owszem jest kilku znanych, a jednym z wybitniejszych jest ( byl) Stanisaw Lem. Moze to pana zdziwic ale czyta sie go we wszystkich jezykach na ziemi ( tej ziemi). hahahaha A wiec prosze o sprostowanie bo jak nie to…, podam wiecej przykladow, swiatlych a pochadzacych z Polski intelektualistow.

  3. Pamięć mnie już troche zawodzi, ale chyba tak ze 20 lat temu czytałem wywiad czy rozmowę w „Chicago Tribune” z jegomościem odpowiedzialnym za promocę produktów szwedzkiej gospodarki w USA. (A może tylko w Illinois?)
    Ton jego wypowiedzi był toczka w toczkę taki jak panaprofesorowego „gdyby nie paru wielkich artystów i sportowców nie byłoby nas w świecie wcale. Ani jednej silnej marki”.

    Szwed mówił, że tylko ABBA, Bergman, Borg i nic wiecej.
    Co dokładnie wypełnia „gdyby nie paru wielkich artystów i sportowców nie byłoby nas w świecie wcale.”

    Przecierałem oczy ze zdumienia czytając „ani jednej silnej marki” w ustach Szweda?!
    A Volvo? A Saab? A Ericsson? A Ikea? A Elektrolux? A Bofors? A SKF?

    Szwed natomiast wiedział swoje i utyskiwał, jak mu się jest trudno przebić na amerykańskim rynku z produktami niezanych tam firm.

    Od tamtej pory nabyłem pewnego dystansu do utyskiwań na modłę „nikt o Polsce nie słyszałi i Polska nic nie znaczy”.

    Pytanie dla @Gospodarza: co produkuje firma SKF? Idę o zakład, że @Gospodarz nie ma bladeego pojęcia. A przecież jest to największy i najbardziej znany producent „tego czegoś” na świecie.

    ***********************************************

    A co do Francji i zwracania przez świat uwagi na osobę aktualnego prezydenta Francji to idę o zakład, że 90% z tych, którzy potrafią wymienić jego nazwisko jedyne co o nim wiedzą to to, że to jakiś dziwak. Dziwak, który spełniając marzenie prawie każdego męskiego nastolatka (przelecieć ładną nauczycielkę) z jakiegoś niewytłumaczalnego powodu ożenił sie z nią. Ach ci Francuzi, kto ich pojmie?

  4. Reklama
    Polityka_blog_komentarze_rec_mobile
    Polityka_blog_komentarze_rec_desktop
  5. W punkt. Tym bardziej żałosne wypowiedzi o Macronie, który ma w Posce „świecić oczami”. Niech się polski kołtun nie martwi. Francja nie zrezygnuje z taniego „hydraulika”.

  6. W jednej dziedzinie dumnie dzierżymy palmę pierwszeństwa: megalomanii narodowej, połączonej z dojmującym kompleksem niższości. Czy z faktu, iż madame Curie była Polką, a Juliusz Słowacki (hm…nazwisko dosyć podejrzane) wielkim poetą, wynika, że jako nacja
    jesteśmy lepsi, piękniejsi i mądrzejsi od innych? Ostatnie półtora roku, zdaje się takiej opinii nie potwierdzać. Być może lepiej by było, gdybyśmy, zamiast o swoim patriotyzmie, zaczęli myśleć jakimi chcemy i powinniśmy być obywatelami.

  7. Macron zapowiada, że najważniejsze reformy będzie wprowadzać dekretami. Znaczy dyktator i dyktatura

  8. A, na marginesie: to śliczniaste, gdy polski lewicowiec Profesor Hartman podziwia burżuja prawicowca Francuza.

  9. Lem umarł 🙁

  10. .

    — S & M —

    .

    Prawdziwa odpowiedź na pytanie
    z kąd jesteś jest z pogranicza Sado-Maso,
    jedynym dobrym rozwiązaniem jest
    szybko zgubić akcent i odpowiadać
    że jest się i zawsze było z tego miasta
    w którym się właśnie mieszka

    Akcent polski tak jak rosyjski zgubić
    trudno, spotkałem niewielu którym
    się udało, Panu Naczelnikowi do
    abdykacji się nie pali, a łaska Suverena
    na pstrym koniu jeździ na wybory…

    Czemu nie zacząć ten akcent gubić
    już dziś… ?

    .

    ..)

  11. Demokrata Profesor wolnościowiec ocenzurował mój niewinny wpis, w którym gratulowałem pięknego opisania marności Polski na tle wielkości Francji…

  12. Proszę, Panie Profesorze, ocenzurować i ten wpis: Wielka i cudowna Francja oficjalnie wydała nazistom kilkadziesiąt tysięcy niewinnych Żydów, których hitlerowcy wywieźli do Auschwitz…

    http://www.fzp.net.pl/shoa/francuscy-zydzi-i-francuzi-w-auschwitz

  13. Francja ma 1,5 razy więcej ludzi od Polski, ale 5 razy większe PKB i 15 razy większy majątek netto (global wealth databook 2016), więc wielkość gospodarki ma tu znaczenie. Myślę, że Hartman lekko przecholował z czarnowidztwem, owszem Polska to prowincja, ale jednak prowincja europejska.

  14. Prawdy, faktów Pan Profesor nie ocenzuruje: Francja to ludobójstwo kolonializmu i kolaboracja z Hitlerem, dziesiątki tysięcy Żydów wydanych oprawcom z Auschwitz. Wolę żyć w polskim grajdołku niż we Francji, której bogactwo i wielkość oparta na krzywdzie niewinnych ludzi. Wstyd, że lewicowiec Hartman klęczy przed ludobójcami i bluzga na Polskę, która nie mordowała w koloniach i nie kolaborowała z Hitlerem. Wstyd. A teraz Pan se cenzuruj.

  15. Jan Hartman 8 maja o godz. 7:51
    Stanisław Lem umarł ponad 10 lat temu, dokładnie 27 marca 2006 roku. Ale wciąż chyba żyje jego syn Tomasz Lem. O którego Lema więc Panu Profesorowi chodzi?

  16. Wybory we Francji znów wygrali Rotszyldowie, jako że Francuzi zagłosowali na marionetkę wielkiego kapitału, czyli na kontynuację tego co jest, czyli na dalszy spadek poziomu ich życia, stan wyjątkowy (de facto wojenny) i coraz większą nielegalną imigrację z III świata. Może nie następne, ale niebawem wybory we Francji wygra zapewne ktoś znacznie bardziej radykalny niż Mme le Pen, a Unia może do tych wyborów nie przetrwać, jeżeli M. Macron wprowadzi w życie swoje pomysły z dyskryminowaniem jej uboższych członków.

  17. Takei
    Odkąd to prof. J. Hartman jest lewicowcem? O jest przecież typowym liberałem i chyba się ze mną zgodzi co do tej diagnozy.

  18. Panie Profesorze,
    Zaprawdę nie rozumiem tego, że cieszy się Pan Profesor z tego, że wybory we Francji znów wygrali Rotszyldowie, że Francuzi ogłupieni reżymową propagandą opłacaną przez wielki międzynarodowy kapitał zagłosowali znów na marionetkę wielkiego kapitału, czyli na kontynuację tego co jest, czyli na dalszy spadek poziomu ich życia, stan wyjątkowy (de facto wojenny) i na coraz większą nielegalną imigrację z III świata. Może nie następne, ale niebawem wybory we Francji wygra więc zapewne ktoś znacznie bardziej radykalny niż Mme le Pen, a Unia może do tych wyborów nie przetrwać, jeżeli M. Macron wprowadzi w życie swoje pomysły z dyskryminowaniem jej uboższych członków. Ale takie refleksje, to Pana Profesora jakoś nie naszły…

  19. Lem umarł, ale też był niejako „produktem” zupełnie innej epoki. Podobnie jak wiele innych znanych postaci, które rozbłysły gwiazdami w tym okropnym Peerelu, z JPII na czele.
    Z tymi markami rzeczywiście, jak to pisze zza kałuży bym nie przesadzał. No bo tak szczerze, jakie przeciętny śmiertelnik zna marki duńskie, holenderskie czy austriackie? Ktoś może ogólnie powie, że Holandia to sery a Austria to sprzęt narciarski (o ile uprawia ten sport, więc nie tak wielu w skali całej Europy), ale konkretne marki? Wątpię.
    Po 2004r. naiwnie liczyłem na to, że Polacy tym Zachodem, na który się milionami rzucili jakoś nasiąkną, zeuropeizują się, że troska o przestrzeń publiczną, że nie kradnij, że bądź miły dla sąsiada, że przeczytaj parę książek, że oświecenie i tolerancja.
    Ale nie. Po 17 latach okresu próbnego nie podpisano z nami umowy o pracę, tylko wylądowaliśmy na śmieciówce. Nagany już się sypią, dyscyplinarka niebawem, chyba że w rejtanowskim stylu zwolnimy się na własną prośbę.
    Co prawda nasza władza liczy na to, że spółka UE zbankrutuje, ale biorąc do zarządu Macrona, nastąpi program naprawczy. A jak wiadomo, w każdym takim programie jest cięcie kosztów (dotacje) i redukcja etatów (państw członkowskich).

  20. Panie Profesorze,
    Proszę mnie też nie rozmieszać. Wałęsa jako ktoś, kto tworzy nasz wizerunek jako kraju poważnego i postępowego czy nawet „tylko” bardzo ciekawego i obiecującego? Pisał to Pan Profesor aby na pewno na serio?
    Poza tym, to przypominam, że Polska z jej PKB (PPP) 1,114,105 mln USD jest szóstą gospodarką Europy, większą niż gospodarki Holandii, Belgii, Szwecji, Szwajcarii, Austrii, Norwegii czy też Irlandii. Nie powinniśmy mieć tu więc żadnych kompleksów, jako że bez Polski nie ma mowy o Unii Europejskiej, a najwyżej o Unii Zachodnioeuropejskiej.
    Jeżeli zaś Panu Profesorowi jest aż tak źle w Polsce, to dlaczego pan Profesor tak uparcie tu wraca? Dlaczego nie nie pozostanie Pan Profesor na owym światłym, postępowym i racjonalnym, liberalnym Zachodzie?

  21. Panie Profesorze,
    I na koniec – czy nie rozumie Pan Profesor , że wcale nie jest dobrze, kiedy dużo piszą o nas? Dlaczego nie widzi Pan Profesor tego, że w roku 1980 dużo o nas pisali, jako że panował u nas wtedy zorganizowany i opłacony przez CIA festiwal strajków, a więc nie dało się wtedy w Polsce żyć, a w roku 1989 zaczął się proces deindustrializacji Polski, który pociągnął za sobą także upadek polskiej myśli technicznej oraz polskiej nauki? Naprawdę Pan Profesor tego nie rozumie?

  22. Czaro 8 maja o godz. 3:40
    To już wiem skąd ten wpis prof. Hartmana o Lemie. Poza tym, to ja nie znam żadnego wybitnego współczesnego francuskiego intelektualisty (współczesnego w tym sensie, że aktywnego na przełomie XX i XXI wieku). Znam zaś wielu wybitnych współczesnych intelektualistów z innych państw, np. UK, USA czy Niemiec. Nie oszukujmy się – kultura francuska jest praktycznie dziś nieznana poza Francją i kilkoma regionami francuskojęzycznymi takimi jak część Belgii, Szwajcarii i Kanady. Francja straciła także (i to zapewne na zawsze) swoją szanse ponownej ekspansji kulturowej na Polskę, zamykając przed nami swoje granice nawet wtedy, kiedy Polska wstąpiła do UE.

  23. Witold 8 maja o godz. 6:04
    Polscy hydraulicy siedzą w Niemczech i UK, ale Francja za dużo zainwestowała w Polsce (banki, supermarkety, montownie etc.) – razem ponad 100 mld PLN, aby pozwolić sobie na jakieś nieprzyjazne kroki wobec nas.
    https://prostożaglowy/gospodarka/457516/Francuskie-inwestycje-w-Polsce-sa-warte-ponad-100-mld-zl.html

  24. gotkowal 8 maja o godz. 6:20
    Znów obrażasz Polskę i Polaków. Przecież palmę pierwszeństwa w megalomanii narodowej, połączonej z dominującym kompleksem niższości dzierżą od lat Żydzi, którzy z każdego, kto ma jakiekolwiek związki z żydostwem robią od razu Żyda. Według nich Żydem był np. Einstein (Niemiec z amerykańskim obywatelstwem) oraz Żydami są dla nich tacy wybitni Polacy i Polki jak np. Lem, Kiepura, Wieniawski, Szewińska, Tuwim, Brzechwa etc.

  25. Panie Profesorze,
    Czy aby na pewno jest co świętować? Komentatorzy zwracają uwagę na ogromną liczbę nieważnych głosów oddanych we francuskich wyborach prezydenckich. Rząd podał, że było ich ponad 9%.
    Korespondent IAR w Paryżu pisze, że Francuzi oddawali nieważne głosy na znak protestu. O co chodzi? Wiele osób po prostu uznała, że nie ma na kogo głosować, a wybór między centrystą Macronem a skrajnie prawicową Le Pen im nie odpowiada. W pierwszej turze Francuzów aktywizowało „bogactwo wyboru”. Dzięki 11 różnym kandydatom mogli swobodnie wyrazić swoje postawy, takie jak gniew czy niezadowolenie z ostatnich pięciu lat. Mogli też w końcu zademonstrować obawę przed zwycięstwem skrajnych opcji politycznych. Teraz w pewnym sensie te możliwości znikają i aż 20 milionów Francuzów jest „osieroconych” – nie mają swojego kandydata – mówił już wcześniej w rozmowie z Gazeta.pl prof. Georges Mink.
    http://wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/7,114881,21777603,wybory-we-francji-oddano-miliony-niewaznych-glosow-znak-protestu.html#BoxNewsLinkZ34&a=66&c=61

  26. Gratulacje Szydło i Dudy brzmią jak szyderstwo. Premier na TT zaprasza nowego prezydenta do Polski. Po co? Pewnie chce dobitniej usłyszeć, co myślą o nas na Zachodzie.

  27. „normalny” Macron? Emmanuel Macron, to facet, który ma 25 lat starszą żonę, która byłego jego nauczycielką. W Stanach ona by się znalazła w więzieniu, a on by wylądował w psychiatryku

  28. Macron jest agentem Rothschilda i znanych tajnych służb. Mają też swojego Dudę. Niech Pan profesor poczeka.

  29. Polskim władzom brak całkowicie legitymizacji i reprezentatywności. Dotyczy to w zasadzie też państwa. Po prostu władze i państwo woli narodu polskiego nie reprezentują. Obywatele są całkowicie odcięci od realnego wpływu na państwo i władzę. Całe polskie „elity” to parę tysięcy niewymienialnych i wyizolowanych ze społeczeństwa cwaniaczków okupujących warszawskie studia radiowo-telewizyjne i centralne instytucje władzy.

    Takie władze i państwo najzwyczajniej nie zasługują na respekt i szacunek. Podobnie jak naród, który własne państwo tak łatwo oddaje sitwom walkowerem i tak łatwo się da zniewalać.

    Zatem uzasadnione jest poczucie wstydu i brak dumy. Najlepiej się do tego państwa i polskiego pochodzenia nie przyznawać. Bycie Polakiem to dzisiaj żaden powód do dumy. Choć 30 lat temu wydawało się, że droga była otwarta do zostania wolnym i dumnym narodem. Ale ta droga została przez partyjne świnie i bierność wtedy mocno zmęczonego społeczeństwa dość wcześnie zamknięta. Dziś mamy recydywę PRL-u i to bez wsparcia jakieś Armii Czerwonej.

  30. Czy ktoś sądzi, że Polacy zasługują na coś więcej? Mają to czego chcą – wprost kochają błazna i marionetkę, a rozumni, a raczej ich garść, strasznie się dziwią.
    Durna hołota rządzi sobie podobnymi i nic tu się prędko nie zmieni.
    A kto jest zwycięzcą totalnym? Biskupi, którzy mogą nawet poudawać światłych panów. Im nic nie zaszkodzi.

  31. @zza kałuży
    Tak jest, każdy codziennie kupuje co najmniej dwa kilo łożysk kulkowych.
    A na poważnie – gdybyśmy mieli potężną, promieniującą na świat kulturę, naukę i gospodarkę, siłą rzeczy, znajdowalibyśmy się w centrum świata, i to bez ruszania się z miejsca. Na razie możemy tylko pomarzyć o tym, by ktokolwiek traktował nas poważnie,
    bez ironicznych uśmieszków i wzruszania ramionami. Gorzej, że łatwo sobie wyobrazić UE ograniczoną do twardego jądra jak w 1952 roku. Kiedyś już obóz patriotyczny, wraz z najwyższym autorytetem moralnym, doprowadził do wielu interesujących zmian, których finałem była nowa nazwa Ojczyzny: kraj priwislanskij.

  32. Podziwiajmy prawicowców ,którzy wygrywają z faszystami.Takeju.A u nas wygrała lewica neofaszystowska ,czyli narodowo socjalistyczna ,i jest coś na kształt świdra. -ni pies ni wydra ,

  33. Ktoz moze byc blizszy lewicowemu sercu Hartmana niz bankier Rotshildow jako prezydent…

    Tymczasem prawie 30 % Francuzow olalo swiadomie wybory a do tego 4 miliony celowo oddalo niewazne glosy.
    Nastroje antyunijne sa de facto wieksze niz w UK gdzie wybrano Brexit ale tego Hartman nie chce widziec.
    Swietujac, ze Francuzi
    ze strachu stlukli tetmometr.

  34. Normalnie fajny Pan Profesor pisze ale dzis jestem skeptyczny:

    Wszystko jedno skad ktos jest, jaka narodowosc ma. Wazne jest jaka ta osoba jest osobiscie czy czlowiek jest mily czy niesympatyczny, madry czy glupi, pomocny czy nie, dobrym czlowiekiem czy nie.

    Jesli Francuz spotka sie z Polakiem, ten francuz nie moze byc dumny ze Macron jest prezydentem, raczej powinni sie cieszyc pokornie, bo on tez ma 33% tych prawicowych ludzi w swoim kraju. Tak samo: Polak ktory nie popiera PiS nie powinni sie wstydzic bo niczego glupiego albo niedobrego nie zrobil. Nie jest odpowiedzialny za te bzdury ktore robi Szydlo.

    Jako Niemiec raczej sie ciesze ze mamy na razie tylko 15% tych idiotów moze juz za rok bedziemy lezyc a mamy 40%. Musimy byc uwazni pokorni a nie dumny.

    Lepiej indiwidualnie patrzyc na czlowieka a nie byc ani dumny ani sie wstydzic swojego kraju. U mnie w biurze tu w Niemczech duzo jest cudzoziemow a jest dla wszystkich oczywiscie ze ten n.p. z Estonii, albo z Paraguay albo z Mongoli (albo z Polski) moze byc najlepszym kolega mimo to ze tam moze byc dyktatura albo swoj kraj nie ma w ogole dobrych poetow itd.

  35. Brawo, kolego profesorze! Gdybym miał pisać komentarz, wyglądałby dokładnie tak samo.

  36. Wygląda na to, że usunięto awarię komputerów w Tworkach.

  37. Leonid
    8 maja o godz. 8:28

    Hartman to lewicowiec:
    – 2011 bezpartyjny kandydat do Sejmu z listy Sojuszu Lewicy Demokratycznej;
    – 2012 wiceprzewodniczący rady polityczno-programowej SLD;
    – 2012 inicjator powołania lewicowego Twojego Ruchu, przewodniczący krajowej rady politycznej Twojego Ruchu;
    – 2015 nr 1 na wrocławskiej liście Zjednoczonej Lewicy.

    No, chyba że w tych wszystkich ściśle lewicowych działaniach i partiach Profesor Hartman był dla luza bluza (dla jaj).

  38. slima 11
    8 maja o godz. 11:41

    Żaden lewicowiec, jeśli nim jest, nie podziwia prawicowców, tym bardziej, że chcą dokopać Polsce, czyli tobie też.

  39. Podziwiam Pana Profesora za gwiezdny czas Wałęsy: homofoba, któremu w San Francisco za homofobię odebrano nazwę ulicy, Wałęsy skrajnego prawicowca niszczącego Polskę wojną na górze, publicznie tłamszącego Jerzego Turowicza itd., itd.

    Wałęsa o gejach: powinni siedzieć w ostatniej ławie Sejmu – „A nawet jeszcze za murem. Jestem demokratą w stu procentach, ale nie żeby jeden procent wchodził mi na głowę”. (http://www.tvn24.pl)

    Takie wypowiedzi Wałęsy hańbą Polaków, ale nie w oczach światłego Profesora… Tego nie nazwie grajdołkiem, nie potępi wprost…

  40. Jaka piękna katastrofa. Francja w żałobie. Nowym prezydentem Emmanuel Macron. Jedyne, czego możemy życzyć Francji, to miłego pogrzebu

  41. „Pocieszam się, że ta stara kur.@, Francja odcierpi jeszcze za naszą krzywdę, zawsze nas zdradzała i sprzedawała” – Stefan Kisielewski

  42. Przepraszam bardzo. Prezydent-elekt Macron jeszcze przed II turą wymieniał Kaczyńskiego jednym tchem z Orbanem i Putinem. Prezesa na pewno przeszył dreszcz rozkoszy, aż mu się włoski w nosie zjeżyły. Mówią o nas i oskarżają nas, a to znaczy, że się z nami liczą i się nas boją, a przynajmniej tak się prezesowi wydaje. If you can’t be famous, be infamous, jak to w pewnym filmie mawiali.

  43. Leonid
    8 maja o godz. 8:53

    „Panie Profesorze,
    Zaprawdę nie rozumiem tego, że cieszy się Pan Profesor z tego, że wybory we Francji znów wygrali Rotszyldowie”

    Naprawde Pan nie rozumie?

  44. SKF jest niemieckim producentem lozysk, nie bardzo rozumie co to ma do Polski, moze gdzies w Polsce jest jakis zaklad produkujacy dla nich ( przyznam, ze nie wiem). Nie zmienia to faktu, ze swiat kojarzy SKF jako Made in Germany . Mielismy fabryke lozysk tocznych w Polsce, ale skutecznie ja „sprywatyzowali” co w praktyce sprzedali za grosze aby zlikwidowac w okresie transormacji.

  45. Sorry wlasnie przeczytalem na wilkopedii ze SKF to Szwecja.

  46. Wolę starsza żone o 25 lat ,a nie życie pod pierzynę u mamusi z kotem.To Jcusia ,durnusia za kesz psiaczy.

  47. Krzysztof Mazur 8 maja o godz. 8:14
    Francja ma tylko dwa razy wyższy PKB niż Polska (w zależności od sposobu liczenia od 1,5 raza do 2,5 razy). Oto najnowsze dane MFW (IMF):
    Kraj PKB w mln USD PKB per capita w USD
    Francja 2,833,064 42,314
    Polska 1,114,105 27,764

  48. snakeinweb 8 maja o godz. 10:28
    Francuskim władzom brak jest dziś całkowicie legitymizacji i reprezentatywności, jako że reprezentują one nie Naród Francuski, a tylko wielką zachodnią burżuazję finansową. Takie władze i państwo najzwyczajniej nie zasługują więc na respekt i szacunek, a zatem uzasadnione jest u Francuzów poczucie wstydu i brak dumy. Najlepiej się więc do tego państwa i francuskiego pochodzenia nie przyznawać, jako że bycie Francuzem to nie jest dzisiaj żaden powód do dumy.

  49. Sugadaddy 8 maja o godz. 10:39
    Francuzi tez mają błazna – marionetkę Rotszyldów w pałacu prezydenckim.

  50. Gotkowal 8 maja o godz. 11:01
    UE ograniczona do „twardego jądra”, jak w roku 1952, była by znów tylko regionalną, żeby nie powiedzieć wręcz że parafialną, Unią Zachodnioeuropejską, a nie Unią Europejską.

  51. „Gdyby Polska miała następców dla Wałęsy, Geremka, Skubiszewskiego,” Ależ ma !!!
    Czyż to nie Wałęsa wypromował braci Kaczyńskich ??? Czyż to nie Skubiszewski i Geremek „zreformowali” naszą dyplomację wyrzucając z niej doświadczonych i szanowanych w świecie fachowców , albo zsyłając ich do nic nieznaczących krajów i zastępując ludźmi w rodzaju Waszczykowskiego ??? Jak to się stało, że za czasów komuny zależna od ZSRR Polska mogła prowadzić samodzielną politykę zagraniczną i z pożytkiem wykorzystać bycie na pograniczu Wschodu i Zachodu ?

  52. Czaro.

    Dla scislosci wartaloby dodac, ze S. Lem byl Polakiem zydowskiego pochodzenia. Co warto wziac pod uwage zastanawiajac sie nad jego swiatowa popularnoscia. Pamietajac jednoczesnie, ze dla wiekszosci czytajacych jego zydowskie (Lehm) korzenie byly nieznane.

  53. Jest mi bardzo miło poinformować, że po raz pierwszy zgadzam się ze wszystkimi bez wyjątku tezami pana komentarza. Aby nie poprzestać na pustym komplemencie, odniosę się do jednego punktu:
    >>Może ci ludzie naprawdę wełgali samym sobie coś takiego?<<
    Raczej nie. Oczywiście, wierzą w swoje bzdury, ale myślą, że to prawda. Polska to spory kraj. Jeżeli się nie podróżuje za granicę, nie zna języków w stopniu umożliwiającym swobodną wymianę myśli z mieszkańcami innych krajów, ma się marne wykształcenie, a w kręgu znajomych brak ludzi światłych, to można sądzić, że Polska jest w centrum świata. Że taka np. Europa to taka Polska, ale większa. Tak jak mrówka mówi o słoniu: toż to po prostu taka większa mrówka!
    Czy w Polsce nie ma ludzi światłych? Bywałych w świecie, wykształconych i nie mających kompleksów wobec przedstawicieli innych nacji? Ależ są! Sam znam paru – zawsze starałem się mieć przyjaciół mądrzejszych ode mnie. To czemu tak potwornie brak ich w życiu publicznym? Bo ono sparszywiało. Bo to wstyd i niesmak.

  54. @Leonid, Twierdzi Pan, że w Polsce począwszy od 1989 roku miał miejsce ciągły regres w obszarze rozwoju technologii i badań naukowych. Mocno Pan przesadza. Wprawdzie dogmatyczne niczym towarzysz Lenin rządy tzw. neoliberałów ekonomicznych doprowadziły do trwającej kilka lat zapaści, ale otwarcie granic i przystąpienie do U.E. dało silny pozytywny efekt. Summa summarum mamy w tym obszarze całkiem spory potencjał i osiągnięcia korespondujące do wielkości i względnego bogactwa naszego kraju.

  55. Panie Profesorze, Sam Pan wpada w pułapkę heroicznego cierpiętnictwa narodowego. Naprawdę chciałby Pan, żeby Polska jak w roku 1980 była na ustach całego świata z powodu dramatycznego sporu politycznego toczonego poprzez masowe upuszczanie krwi ledwo dychającemu organizmowi narodowej gospodarki. Czy takiej wielkości życzy Pan naszemu krajowi? Latający Potworze Spaghetti chroń Ojczyznę naszą ukochaną od takich patriotów! Ramen.

  56. Mad Marx 8 maja o godz. 16:17
    Zgoda!

  57. @takei-butei
    „Francja to ludobójstwo kolonializmu i kolaboracja z Hitlerem”
    I nawet w porównaniu z takim krajem Polska jest na świecie i w Europie karłem. Dlaczego? A, wiem wina Tuska i Wałęsy.

  58. Jarek16 8 maja o godz. 18:01
    Niestety, ale faktem jest, że w Polsce począwszy od 1989 roku miał (i dlaej zresztą ma) miejsce ciągły regres w obszarze rozwoju technologii i badań naukowych. Otwarcie granic i przystąpienie do U.E. dało tylko taki efekt, że każdy, kto spełniał chocby minimalne kryteria zdatności do pracy naukowej, to dawno już temu wyjechał z Polski. Wyjątkiem są tylko studenci początkowych lat i emeryci, czyli osoby takie jak ja, które już nie są zatrudnione w placówkach naukowych.
    Poza tym, to potencjał i osiągnięcia polskiej nauki najlepiej obrazują miejsca, jakie najlepsze polskie wyższe uczelnie zajmują w światowych rankingach oraz statystyki dotyczące przyznanych patentów, które pokazują bez ogródek, ze pod względem rozwoju nauki i poziomu wyższych uczelni jesteśmy typowym krajem III świata – może nie od razu na poziomie Burkina Faso, ale na poziomie mniej więcej Filipin czy Paragwaju.

  59. Jezusa 8 maja o godz. 17:13
    Lem nie był żydowskiego pochodzenia, jako że gdyby tak było, to skończył by on na 99.99% w niemieckim obozie zagłady. Prawda jest taka, że uznany on został przez Niemców, wraz z ojcem i matką, za tzw. Aryjczyka, a więc miał on oryginalne, „aryjskie” papiery na podstawie których pracował on w okupowanym przez Niemców Lwowie w firmie, która naprawiała pojazdy mechaniczne dla Wermachtu, czyli inaczej w ówczesnym niemieckim przemyśle zbrojeniowym, ale jako wolny człowiek. Tak więc jeżeli ktokolwiek był wówczas we Lwowie wolny, to był nim na pewno Stanisław Lem.
    Zaś w USA i generalnie na tzw. Zachodzie nie uznawano go za Żyda, a więc swoją popularność wśród czytelników i uznanie wśród krytyków (oczywiście nie wszystkich) nie zawdzięczał on swojemu pochodzeniu etnicznemu, a tylko swojemu talentowi i pracowitości.

  60. Miałam niedawno śmieszna przygodę. Podrózujac po Niemczech zawitałam do Darmstadt, gdzie na Wzgórzu Matyldy zwiedziłam przepiękne Muzeum Niemieckiej Secesji. Postanowiłam przywieść do domu jakies kopie zjawiskowych obiektów zakupione w muzealnym sklepie, ale niestety – wszystko było bardzo drogie, jeśli nie licząc drobnych, dość tandetnych gadżetów. W końcu zacisnęłam zęby i nabyłam po długim wybieraniu kopie dwóch slicznych kafli ceramicznych. Panie, które obsługiwały licznych klientów, bardzo zainteresowały się moimi zakupami i spytały, skad jestem. I bardzo zdziwiły się, ze jestem z Poland;))) Pomyslałam sobie, ze moze nikt z Polaków tam nie bywa, a już jeśli, to nie kupuje drogich replik obiektów muzealnych:)))

  61. A Bauman?

  62. Levar 8 maja o godz. 15:21
    Kto czego tu nie rozumie? Ja czy Profesor?
    Takei-butei 8 maja o godz. 13:54
    Taki z Hartmana lewicowiec jak z Palikota.

  63. Francuski prezydent Rothschildów, Sorosa i Merkel, to bardzo dobra informacja dla Polski.
    Macron ma wiernych wyborców. To banksterzy, islamiści, lewacy, homoseksualiści

  64. Emmanuel Macron. Pod koniec jego kadencji, Francja zacznie rozpadać się wraz z jego żoną

  65. Polska jest dość specyficznym krajem. Polacy w ostatnich latach przerabiali przyśpieszoną i gwałtowną lekcję przemian cywilizacyjnych, którą obywatele innych stron świata przyswajali w minionych stuleciach. Na skutek blisko dwustuletnich przerw w trwaniu państwowości w społeczeństwie nawarstwiły się zaszłości cywilizacyjne, a zwłaszcza mentalne. Nie doświadczyliśmy, jako naród, życia w społeczeństwie industrialnym, a kiedy podejmujemy się próby transformacji ustrojowej, wkraczamy w świat już postindustrialny. Przebudowujemy żywy organizm relacji społecznych, nie posiadając ani pewności co do tego, jak eksperyment ów przeprowadzić, ani też jaki kształt przemiany uznamy za satysfakcjonujący – czyli co właściwie chcemy zbudować.

  66. @gotkowal 8 maja o godz. 11:01
    „A na poważnie – gdybyśmy mieli potężną, promieniującą na świat kulturę, naukę i gospodarkę, siłą rzeczy, znajdowalibyśmy się w centrum świata, i to bez ruszania się z miejsca.”
    Ano, ano…
    I dlatego wydaje mi się, że @Gospodarz stawia sobie i Polsce być może nieosiągalne cele. A w każdym razie ciężko osiągalne w tak krótkim (od 1989) czasie. Oczywiście szkoda mi, że w Polsce nie dzieje sie nic na podobieństwo Korei Płd., Tajwanu czy Singapuru. Nie mówiąc już o Chinach czy Japonii. Ale przecież nie jest tak źle, jak to w kampanii wyborczej przedstawiały pisrydzyki. Polska nie jest w żadnej ruinie.

    Ty też stawiasz strasznie trudne do osiągnięcia cele. Tajwan (oraz Chiny) promieniują na cały świat swoją gospodarką. Ale już w nauce to nie jest takie oczywiste, chociaż sytuacja jest bardzo dynamiczna i w zależności od dziedziny wiedzy kształtuje sie bardzo różnie. Chińczycy maja osiągniecia naukowe i uważam, że z czasem tylko będą coraz lepsi.

    Promieniowanie kulturowe? Ja tam nie jestem miłośnikiem chińskiej opery… ale już chińska kuchnia bardzo mi smakuje. 😉
    Koreańska kultura? Ja przepraszam, ale wysiadam, nie mam o niej pojęcia.

    „Na razie możemy tylko pomarzyć o tym, by ktokolwiek traktował nas poważnie, bez ironicznych uśmieszków i wzruszania ramionami.”
    To akurat zawsze będzie zależało od tego, kto nas ocenia.
    Kolega w pracy, Filipińczyk, był pełen niekłamanego podziwu dla bogactwa współczesnej Polski (porównywalismy dostępność edukacji, opieki zdrowotnej, systemy emerytalne, sposób spędzania przez młodzież czasu w szkolne wakacje, wielkość zarobkowej emigracjii, ilość samochodów, poziom analfabetyzmu, czystość na ulicach, przestępczość, itp.) i wyjaśniał sobie to tym podsumowaniem: „no tak, ale Polska leży w Europie, nic dziwnego że jest takim bogatym krajem.”

    Pamiętam moje dawne (czasy Gorbaczowa) rozmowy z Rosjanami. Dla nich (studenci i pracownicy naukowi politechnik, krawcowa, aktorka) Polska i jej pozycja w ogóle nie istniała jako coś, o czym by się myślało. Polska nie było w świadomości moich rozmówców. Film? Krawcowa była zakochana (wtedy!) w produkcjach Bollywood. A ja ze wstydem zdałem sobie sprawę, że nie mam pojęcia o czym ona mówi. Aktorka tez mi nie przepuściła i zrobiła wykład o indyjskiej kinematografii. Kto w połowie lat 80-tych w Polsce słyszał o Bollywóod?

    „Gorzej, że łatwo sobie wyobrazić UE ograniczoną do twardego jądra jak w 1952 roku. Kiedyś już obóz patriotyczny, wraz z najwyższym autorytetem moralnym, doprowadził do wielu interesujących zmian, których finałem była nowa nazwa Ojczyzny: kraj priwislanskij.”
    Pełna zgoda.

  67. @czaro 8 maja o godz. 15:44
    @czaro 8 maja o godz. 15:46
    „SKF jest niemieckim producentem lozysk, (…) Sorry wlasnie przeczytalem na wilkopedii ze SKF to Szwecja.”

    Otóż to.
    Lepszego potwierdzenia tezy mojego wpisu nie mogłeś zrobić. 😉

    Tak to właśnie bywa z tym „silnymi markami” i z ich rozpoznawalnością i ze zdolnością ludzi do prawidłowego łączenia ich z konkretnym państwem. Akurat tobie dana firma kojarzy się z Niemcami. Ja pewnie też kilka razy bym się pomylił, nikt nie wie wszystkiego. A we współczesnej gospodarce każdy bardziej skomplikowany produkt jest montowany z podzespołów zaprojektowanych i wyprodukowanych w wielu krajach.

    Oczywiście to nie podważa chwalebnego dążenia do posiadania dużych firm, sławnych marek, byle płaciły one podatki w twoim kraju i byle dawały dobrze płatne i ciekawe prace twoim obywatelom.
    Być może jednak jeszcze za krótko (od 89-go) aby mogły narodzić sie w Polsce takie firmy i marki. Cierpliwości… 😉

    P.S. Każdy znany mi osobiście amerykański inżynier posiadający kalkulator HP umiał rozwinąć skrót „RPN”. To chyba nieźle?

  68. Macron jest łudząco podobny do prezesa . Obaj przez całe życie poszukiwali matki i Macron ją znalazł, a prezes ciągle szuka. Obaj udają w polityce facetów, czym rekompensują sobie emocjonalny brak „zwycięskiej tarczy”, zdobywanej przez mężczyzn podporządkowujących sobie kobiety. To emocjonalne zwycięstwo jest bardzo potrzebne w wieku dojrzewania. Obaj przegrali tę walkę z kobietami. Osobnicy tego typu pojawiali się w polityce w różnych okresach klęsk cywilizacyjnych. Przykłady można mnożyć, ale nie powinno się ich przytaczać bo nigdy nie wchodzi się do tej samej rzeki.
    Europa dziecinnieje, a dzieci w polityce są naprawdę groźne.

  69. Jacuś, odpuść, kakaułko ci stygnie.
    takei-butei – wzrusza mnie , że stanąłeś po jasnej stronie mocy, i zostałeś bojownikiem tęczowej flagi.
    Leonid – gdybyś odrobinkę poczytał (polecam „Żydów” , prawicowego historyka Zychowicza), dowiedziałbyś się, że nie ma starozakonnych, są jeno chazarowie.
    Jako bonus, bo odnoszę wrażenie, że rokujesz nadzieję na myśl niezawisłą niezhttps://www.youtube.com/watch?v=mSbYvPh8HYsawisłą:

  70. @ Andrzej Falicz
    Bądź dzielny chłopie, przyłóż się, zakręć koło Rothschildów, a przeskoczysz w bogactwie wszystkie Hartmany, Baumany i Kołakowskie. Dasz bór!

  71. Na jakiej zasadzie kraj pograzony w olbrzymim kryzysie gdzie jest od dwoch lat stan wyjatkowy, gdzie plona cale dzielnice, przyrost gospodarczy jest prawie zerowy, rosnie gigantyczne zadluzenie plus strukturalne bezrobocie.
    Gdzie wszystkie dotychczasowe glowne partie stracily dramatycznie popularnosc a prezydenten zostaje niesprawdzony bankier, ktory nigdy nie pelnil wybieralnej funkcji politycznej i ktoremu drepcze po pietach z kilkunastimilionowym poparciem partia do nie dawna faszystowska. Jak kraj, ktorego glpbalna pozucja dramatycznie spadla w ciagu ostatnich dziesiecioleci i ktorego wplywy kulturowe sa praktycznie zmiecione przez swiat anglosaski…jak ten kraj wedlug Pana Hartmana udawadnia swoja wielkosc…?
    I jak sie to ma do polskich kompleksow Hartmana?

    Caly ten felieton to oderwane od realu urojenia; paskudna antypolska fobia i zaklinanie rzeczywistosci.

  72. @ J. Hartman

    Ilez gorzkiej prawdy w tym wpisie. Podziwiam Panska odwage i otwartosc w gloszeniu niechetnie akceptowanych zarzutow pod adresem rodakow. Silny odpor panskim obrazoburczym pogladom dalo juz kilku prominentnych dyskutantow. Los opiniotworczej inteligencji w pisowskiej nierzeczywistosci jest zapewne nie do pozazdroszczenia. Kto wie, moze sytuacja elit w dobie PRL-u i PiS-u stanie sie kiedys wzietym tematem na maturze z najnowszej historii Polski. Poki co, za holdowianie zasadzie „aude sapere” w polaczeniu ze znajomosca jezykow obcych mozna zainkasowac cios w szczeke, co tez przydarzylo sie pewnemu profesorowi , ktory smial odezwac sie w autobusie po niemiecku. No coz, takie czasy. Trudno mi znalezc skuteczne remedium na Panskie smutne refleksje zranionego patrioty. Dla pocieszenia, nie jest Pan w tych odczuciach odosobniony. Przed Panem bylo wielu innych. Oto opinia jednego z nich:

    …w Polsce istnieje kompleks prowincjonalizmu. Czasem odzywa sie w nim jakas zgorzkniala duma czy arystokratyzm, lekko perwersyjny. Przypomina to cechy podupadlych rodzin, w ktorej szydzi sie z wlasnej ruiny i dziwactw, ale zyc da sie wylacznie w swoim kregu, a rodzinnych anegdot nie mozna opowiadac nigdzie indziej. Bo nikt z zewnatrz nie odczulby ich smaku. Taki krag z latami sie uszczelnia i przestaje wreszcie byc jasne, co w nim jest z koniecznosci, a co z wyboru. W koncu ukazuja sie duchy i widma, ale tylko dziwacy, ktorym sie one jawia moga pojac ich belkot.

    PiS wpasowal sie w to polskie murmurando do perfekcji. Zycze Panu podobnych sukcesow przywroceniu Polsce naleznego jej miejsca w Europie.

  73. @ Thomas aus Deutchland

    Normalnie fajny Pan Profesor pisze ale dzis jestem skeptyczny:

    Jesli Francuz spotka sie z Polakiem, ten francuz nie moze byc dumny ze Macron jest prezydentem, raczej powinni sie cieszyc pokornie, bo on tez ma 33%

    Thomas, Thomas. Bist du verruckt geworden? 30% of idiots in any country is a serious problem.

    Tschuss

  74. Andrzej Falicz
    8 maja o godz. 12:49

    A gdyby Pan laskawie porownal to co Pan napisal wyzej z tym, co zdarxzylo sie nad Wisla zaledwie kilkanascie miesiecy temu( wybory perezydenckie i parlammentarne ‚2015 ) to co by Pan zeznall?

    Yyyyyyyy?

  75. takei-butei
    8 maja o godz. 14:07

    Lech Walesa jest dla Swiata GIGANTEM obok M.Gandhi, M.L.Kinga , N.Mandeli i innych. Niezaleznie od tego jal wiele razy gadal od rzeczy.

    Ja my wszyscy gadajacy od rzeczy kazdego dnia (choc nikt nam tego nie pamieta, bosmy krasnale, a nie Giganci.

    Kolorowych snow.

  76. Autor:
    Namawiam na tekst zderzajacy Konsytucje 3 Maja (1791) z Deklaracja Praw Czlowieka i Obywatela (1789) w kontekscie wspolczesnej roli Francij i Polski w globalnym swiecie (kaczyzm skreslam, jako pomylke wyborcza/duperele Historii).

  77. mr.off
    9 maja o godz. 5:54

    Dla świata to on może być nawet bogiem. Dla mnie – krasnala – jest zwykłym … oraz ….

  78. Aborygen
    9 maja o godz. 1:18

    Kop, Polaku, Polaków. Wiekuista chwała francuskim ludobójcom (kolonializm) i kolaborantom (Vichy)!

    A, ja nie z PiS-u, ja z watahy do wyrznięcia, gorszego sortu, hołoty, moherów, ciemnogrodu. Niech żyją jaśni oraz oświeceni!

  79. Polski grajdołek i „potęga polityczna Francji – wynikająca jej wielkiej kultury i wspaniałej historii”

    Kto tworzy ten grajdołek? Ja, moher, czy światły Palikot wyrzucająca p. Hartmana z partii za niewinny tekst? Ja, wataha, czy światła „Polityka” cenzurująca niewinny tekst p. Hartmana. Ja, gorszy sort, czy Wałęsa homofob chcący ludzi wyrzucać poza mur? Ja, krasnal, czy gigant prezydent Polski Komorowski z PO hołubiący homofoba i czciciela Pinocheta?

    Wielka kultura i wspaniała historia Francji… No, fakt, wydanie przez rząd Francji kilkudziesięciu tysięcy Żydów, których w Auschwitz zakatowali hitlerowcy – to rzeczywiście cudo. No, rzeź i niewolnictwo w koloniach francuskich to to jest ta wspaniała historia?

    Gdyby tak rząd Polski wydał nazistowskim oprawcom kilkadziesiąt tysięcy Żydów, to byście tu co dzień pisali, że Polacy to najpodlejsza nacja na świecie, ale że tak postąpili Francuzi, to wieczna chwała dla wspaniałej kultury Francji. Nie, no, to jest cudne, Polacy, to jest cudne.

  80. Jarek16 8 maja o godz. 18:01
    Jeszcze to:
    UJ ma niesamowite osiągnięcia – na miarę światową, choć jeszcze tego nie opatentował – w wypuszczaniu absolwentów i doktorów, którzy nawet nie powinni przejść przez półmetek studiów. Za te osiągnięcia Wydział Prawa i Administracji UJ powinien zostać zaorany, a kadra naukowa rozgoniona na 4 strony świata, z dozgonnym zakazem nauczania.
    Jędrzej Akard (forum Wyborczej)

  81. Jacek, NH
    8 maja o godz. 21:59
    SUPER! 🙂

  82. Jarek16 8 maja o godz. 18:12
    Pełna zgoda!

  83. Kalina 8 maja o godz. 19:41
    A trzeba było powiedzieć pani sklepowej, że „ich komme aus Polen”. Nie wszyscy w Rajchu znają przecież angielski.

  84. Malgorzata777 8 maja o godz. 20:04
    Zygmunt Bauman był wybitnie inteligentną osobą i doskonałym znawcą literatury socjologicznej (sam się uczyłem w czasach studenckich podstaw socjologii z jego książek, które zresztą do dziś posiadam), ale jego UBecka przeszłość (dokładniej jego niechlubna działalność w wojskowym jej odpowiedniku) przekreśla jego dokonania naukowe, jako że zajmował się on naukami społecznymi, a w nich osobowość i poglądy naukowca (badacza) silnie rzutują na jego pracę naukową. Zygmunt Bauman to nie był jak noblista Fritz Haber, którego naukowe osiągnięcia (np. barwniki) pozostaną wieczne, niezależnie od tego, że wynalazł on gazy, którymi truto jego rodaków w niemieckich obozach zagłady i że dosnosił on do w nazistowskich władz Niemiec na Einsteina.

  85. Malgorzata777 8 maja o godz. 20:04
    Zygmunt Bauman był wybitnie inteligentną osobą i doskonałym znawcą literatury socjologicznej (sam się uczyłem w czasach studenckich podstaw socjologii z jego książek, które zresztą do dziś posiadam), ale jego UBecka przeszłość (dokładniej jego niechlubna działalność w wojskowym jej odpowiedniku) przekreśla jego dokonania naukowe, jako że zajmował się on naukami społecznymi, a w nich osobowość i poglądy naukowca (badacza) silnie rzutują na jego pracę naukową. Zygmunt Bauman to nie był jak noblista Fritz Haber, którego naukowe osiągnięcia (np. barwniki) pozostaną wieczne, niezależnie od tego, że wynalazł on gazy, którymi truto jego rodaków w niemieckich obozach zagłady i że donosił on do w nazistowskich władz Niemiec na Einsteina.

  86. Sylabariusz 8 maja o godz. 22:03
    Przyśpieszoną i gwałtowną lekcję przemian cywilizacyjnych Polacy przeszli w latach PRL-u. Zapoznali się oni wówczas po raz pierwszy w dziejach Polski en masse z taki cudami cywilizacji jak sztuka czytania i pisania, gazety, radio, telewizja, bieżąca woda( ciepła i zimna) w domu, spłukiwane toalety (WC), wanny, centralne ogrzewanie, motoryzacja, elektryfikacja etc.

  87. zza kałuży 8 maja o godz. 22:49
    Miałeś chyba do czynienia z elitą amerykańskich inżynierów.

  88. Gotkowal 9 maja o godz. 0:20
    Na temat Chazarów to ja byłem jednym z pierwszych, którzy przypomnieli obecnemu pokoleniu o ich, jakże ciekawej, historii. Co ciekawsze, to badania nad Chazarami prowadzono zaraz po wojnie na Uniwersytecie Wrocławskim, ale dość szybko ówczesne władze zakazały prowadzenia tychże badań. Zbiegło się to tak dziwnie z utworzeniem przez potomków owych Chazarów państwa Izrael w roku 1948.
    Więcej tu: http://chazaria.blox.pl/html

  89. Andrzej Falicz 9 maja o godz. 1:03
    Racja – cały ten felieton prof. Hartmana to oderwane od realu urojenia; paskudna antypolska fobia i zaklinanie rzeczywistości. Dziwię się tylko, co prof. Harman jeszcze robi w Polsce, skoro tak on nienawidzi Polski i Polaków?

  90. Aborygen 9 maja o godz. 1:18
    Kompleks prowincjonalizmu to masz w Australii. Polska leży zaś w samym środku Europy, niezależnie, czy ci się to podoba czy też nie. Tak naprawdę, to Polska liczyła się ostatnio na świecie tylko jako sojusznik numer 1 Związku Radzickiego. Przypominam też, że militarnie Polska najsilniejsza była w czasach, kiedy na czele jej sił zbrojnych stał marszałek Rokossowski (stąd też ZSRR nie zajął militarnie Polski w roku 1956, w odróżnieniu od znacznie od nas słabszych militarnie Węgier). Ale te fakty są dziś ukrywane przed Polakami przez wszechobecną reżymową propagandę. 🙁

  91. mr.off 9 maja o godz. 5:54
    Lech Walesa jest dla świata GIGANTYCZNYM źródłem głupoty, samozadowolenia i hipokryzji.

  92. Sylabariusz – 8 maja o godz. 22:03
    Przyśpieszoną i gwałtowną lekcję przemian cywilizacyjnych Polacy przeszli w latach PRL-u. Zapoznali się oni wówczas po raz pierwszy w dziejach Polski en masse z taki cudami cywilizacji jak sztuka czytania i pisania, gazety, radio, telewizja, bieżąca woda( ciepła i zimna) w domu, spłukiwane toalety (WC), wanny, centralne ogrzewanie, motoryzacja, elektryfikacja etc.

  93. Sylabariusz 8 maja o godz. 22:03
    Przyśpieszoną i gwałtowną lekcję przemian cywilizacyjnych Polacy przeszli w latach PRL-u. Zapoznali się oni wówczas po raz pierwszy w dziejach Polski en masse z taki cudami cywilizacji jak sztuka czytania i pisania, gazety, radio, telewizja, bieżąca woda( ciepła i zimna) w domu, spłukiwane toalety (WC), wanny, centralne ogrzewanie, motoryzacja, elektryfikacja etc.

  94. Sylabariusz 8 maja o godz. 22:03
    Przyśpieszoną i gwałtowną lekcję przemian cywilizacyjnych Polacy przeszli w latach PRL-u. Zapoznali się oni wówczas po raz pierwszy w dziejach Polski en masse z taki cudami cywilizacji jak sztuka czytania i pisania, gazety, radio, telewizja, bieżąca woda( ciepła i zimna) w domu, spłukiwane toalety (WC), wanny, centralne ogrzewanie, motoryzacja, elektryfikacja etc.

  95. @Leonid Na poziomie Filipin? Niech Pan sprawdzi fakty. Proszę przeanalizować osobiście ten słynny ranking wyższych uczelni. Okaże się, że jesteśmy średniakami. Kraje z którymi możemy i powinniśmy się porównywać w tej dziedzinie, żeby dokonać racjonalnej oceny to nie są USA i Japonia albo Wlk. Brytania i Chiny tylko Czechy, Węgry, Portugalia, Austria, Hiszpania. Narodowa megalomania nie pozwala na racjonalne oceny.

  96. @Aborygen
    Oczywiscie ma Pan racje mowiac ze jesli 30% glosuje na AfD, PiS, Le Pen, Putin itd, to za duzo. Nawet 1% jest za duzo. 🙂

    Ale kwestionowalem cos innego, na przyklad to:
    „Nikogo nie obchodziMY, nikt NAS nie szanuje i doprawdy mało kto NAS lubi. A zresztą czy i MY kogokolwiek lubiMY? Przecież jesteśMY najlepsi, to po co maMY się na innych oglądać?”

    Ok, wiem ze autor na pewno napisal to celowo przejaskrawiony. Ale nawet wtedy nie moge sie z tym zgadzac bo:

    Jesli n.p. ja jako Niemiec ogladam polska telewizje (albo czytam gazety) ewidentnie niektorych ludzi bardzo lubie, powiedzmy Pani Holland, albo Pani Gasiuk-Pihowicz albo Pani Lubnauer, albo Roza Thun, potem Rzeplinskiego, Stepien, szczegolnie Wladyslawa Bartoszewskiego (kiedy jeszcze zyl), moze nawet Komorowskiego, czy niektorzy kabaretyscy, albo redaktorzy gazety Polityki (Passent itd), Wyborczej, na prawde sa tyle swietnich ludzi, bardzo sympatyczni, poza tym jeszcze madry, niektorzy skromni, … wszystko co mozna chwalic. (Oczywiscie kazdy ma inna liste ludzi.)

    Potem druga strona patrze na Rydzyka, albo Macierewicza, Misiek, Piotrowicz, albo Pawlowicz, Kaczynski, Szydlo, Jaruselskiego, Ziobro. Arogancja idiotyzm a nic wiecej.

    To jak najbardziej oczywiscie ze slowa „my”, „jestesmy”, „nam”, „nikt nas nie szanuje” nie robia zadnego sensu. Oczywiscie jest grupa ludzi, ci ktorzy mowia po polsku, a wszyscy zyja w jednym kraju, maja europejski wyglad, ale potem juz nie wiedzialbym jako Niemiec co jeszcze tam dodac.

    Autor jednak pisze caly czas na temat polakow jak gdyby inne (my obcy cudzozimecow) ich chcieli albo mogli oceniac jako grupa ludzi co jest ewidentnie nie prawda. Sam kazdy widzi jak ci ludzi tam w gory sa rozni jednego od drugiego.

    Nie zmieni to fakt ze sa ci ktorzy mowia ze Polacy sa tacy a nie inaczej ale nie powinnismy im dac slowa, bo nie maja racji. Nie ma wy tym sensie jak autor to widzi „Polak”, „Niemiec”, „Francuz”, tylko czlowiek.

  97. Leonidzie. PKB to nie PPP. Polskie PKB jest około 1,800 trylionów złotych, albo w normalnej walucie około 450 mld USD. Co wcale nie stawia Polski w czołówce Europy ale raczej jej ogonie. PPP jest patetyczną manipulacją finansową polityków globalnych na potrzeby polityków globalnych. Gospodarką francuską też nie ma co się szczycić, bo w głębokiej stagnacji i nawet regresji od 10 lat. Jedyne gospodarki europejskie warte uwagi to Niemcy i UK. Reszta warchoły i darmozjady. UK liczę w Europie bo nawet nie będąc w Unii nie oddaliła się centymetra od Europy. Na dobre i na złe.

  98. W Moskwie maszeruje Pułk Nieśmiertelnych. https://www.rt.com/on-air/387710-immortal-regiment-march-moscow/ Chwała wyzwolicielom Polski.

  99. P. Hartman, nie kasuj moich wpisów. Ostatni raz ostrzegam… W imię wolności wypowiedzi

  100. Jarek16 9 maja o godz. 10:18
    Niech więc przemówią fakty. Weźmy na początek ranking THE (Times Higher Education):
    Poland Rank World University Rank University
    =1 501-600 University of Warsaw
    =1 501-600 Warsaw University of Technology
    =3 601-800 AGH University of Science and Technology
    =3 601-800 Jagiellonian University
    =5 801+ Adam Mickiewicz University
    =5 801+ Gdańsk University of Technology
    =5 801+ University of Łódź
    =5 801+ Nicolaus Copernicus University in Toruń
    =5 801+ University of Silesia in Katowice
    Philippines Rank World University Rank University
    =1 801+ University of the Philippines
    WEBOMETRICS:
    Polska
    1 349 Uniwersytet Warszawski
    2 387 Uniwersytet Jagielloński
    3 436 Politechnika Warszawska
    4 455 Akademia Górniczo-Hutnicza Stanisława Staszica w Krakowie
    5 577 Uniwersytet Adama Mickiewicza w Poznaniu
    6 658 Uniwersytet Wrocławski
    7 682 Uniwersytet Mikołaja Kopernika w Toruniu
    8 820 Uniwersytet Śląski w Katowicach
    9 906 Politechnika Poznańska
    10 924 Politechnika Śląska w Gliwicach
    Filipiny
    1 1308 University of the Philippines Diliman
    2 1925 De La Salle University Manila
    3 2384 University of the Philippines Los Baños
    4 2512 (3) University of the Philippines Manila
    5 2795 University of Santo Tomas
    6 3687 University of San Carlos
    7 4233 (3) University of the Philippines
    8 4295 Ateneo de Manila University
    9 5209 Silliman University
    10 5318 University of Southeastern Philippines
    Przyznaję – stoimy nieco lepiej niż Filipiny. Ale czy to aby na pewno jest powód do dumy?

  101. Dręczypupka
    Sens ma tylko porównywanie PKP PPP. Przecież Polacy kupują w Polsce, po polskich cenach, a nie we Francji, po cenach francuskich. Tak więc w porównaniach międzynarodowych powszechnie stosuje się PPP, jako że inaczej, to takowe porównania nie mają sensu, jako że wychodzi w nich, że w biedniejszych krajach świata ponad 90% ludności powinno dawno temu wymrzeć z głodu, jako że ich dochody bez przeliczenia przy pomocy PPP, nie starczają nawet na zakup żywności niezbędnej do fizycznego przeżycia. Podobny błąd popełniają też często reżymowi dziennikarze, pisząc, że w czasach PRLu zarabialiśmy po kilkanaście, góra kilkadziesiąt dolarów USA na miesiąc, nie biorąc pod uwagę olbrzymich różnic (na korzyść Polski) w cenach pomiedzy ówczesną Polską a ówczesnymi USA.
    Poza tym, to Niemcy są dziś strasznie zadłużone, a poziom życia spada tam wyraźnie z roku na rok i niewiele jest dziś już tam wyższy niż w Polsce (pomijając nielicznych superbogaczy).
    Gospodarka UK od dawna jest zaś już tylko wydmuszką, jako że opiera się ona i to od lat praktycznie wyłącznie na spekulacjach finansowych dokonywanych w City of London a zadłużenie UK jest chyba największe ma świecie (oczywiście po USA) i jest ono od dawna praktycznie nie do spłacenia. Dochodzi do tego znane powszechne lenistwo i niechlujstwo Wyspiarzy i ich klasowe przesądy, a więc UK jest od dawna państwem w stanie postępującego upadku.

  102. Jarek16 9 maja o godz. 10:18
    Popatrzmy teraz na Koreę (Południową), która startowała po II wojnie światowej i wojnie domowej (agresji USA) ze znacznie niższego poziomu niż Polska:
    THES (Times Higher Education) RANKING
    1 72 Seoul National University
    2 89 Korea Advanced Institute of Science and Technology (KAIST)
    3 104 Pohang University of Science and Technology
    4 137 Sungkyunkwan University (SKKU)
    5 201-250 Korea University
    WEBOMETRICS
    1 77 Seoul National University
    2 121 (1) Korea Advanced Institute of Science & Technology (KAIST)
    3 171 (1) Yonsei University
    4 217 (1) Korea University
    5 327 Hanyang University
    6 340 Sungkyunkwan University
    7 393 Pohang University of Science & Technology
    8 396 Kyungpook (Kyungbook) National University
    9 406 Pusan National University (Miryang)
    10 443 Kyung Hee University

  103. Czytelniej – KOREA
    THES (Times Higher Education) RANKING
    1 72 Seoul National University
    2 89 Korea Advanced Institute of Science and Technology (KAIST)
    3 104 Pohang University of Science and Technology
    4 137 Sungkyunkwan University (SKKU)
    5 201-250 Korea University
    WEBOMETRICS
    1 77 Seoul National University
    2 121 Korea Advanced Institute of Science & Technology (KAIST)
    3 171 Yonsei University
    4 217 Korea University
    5 327 Hanyang University
    6 340 Sungkyunkwan University
    7 393 Pohang University of Science & Technology
    8 396 Kyungpook (Kyungbook) National University
    9 406 Pusan National University (Miryang)
    10 443 Kyung Hee University

  104. Czytelniej – POLSKA
    THES (Times Higher Education) RANKING
    1 501-600 Uniwersytet Warszawski
    1 501-600 Politechnika Warszawska
    3 601-800 AGH (Akademia Górniczo-Hutnicza im. Stanisława Staszica w Krakowie)
    3 601-800 Uniwersytet Jagielloński
    5 801+ Uniwersytet im. Adama Mickiewicza w Poznaniu
    5 801+ Politechnika Gdańska
    5 801+ Uniwersytet Łódzki
    5 801+ Uniwersytet im. Mikołaja Kopernika w Toruniu
    5 801+ Uniwersytet Śląski w Katowicach
    WEBOMETRICS:
    1 349 Uniwersytet Warszawski
    2 387 Uniwersytet Jagielloński
    3 436 Politechnika Warszawska)
    4 455 AGH (Akademia Górniczo-Hutnicza im. Stanisława Staszica w Krakowie)
    5 577 Uniwersytet im. Adama Mickiewicza w Poznaniu
    6 658 Uniwersytet Wrocławski
    7 682 Uniwersytet im. Mikołaja Kopernika w Toruniu
    8 820 Uniwersytet Śląski w Katowicach
    9 906 Politechnika Poznańska
    10 924 Politechnika Śląska w Gliwicach

  105. ThomasZNiemiec
    9 maja o godz. 13:07

    „Jesli n.p. ja jako Niemiec ogladam polska telewizje ”
    Szanowny Panie,
    gdyby pan te sama telewizje ogladal jako Polak, panskie odczucia i sympatie
    rozkladalyby sie z pewnoscia inaczej.

  106. slima 11
    8 maja o godz. 15:51
    Wyprobowal Pan juz oba warianty?

  107. Leonid
    8 maja o godz. 20:18
    Jack London napisal kiedys powiesc pod tytulem „Zew krwi”.
    Kto czytal, ten zrozumie.

  108. Artykuł jest pesymistyczny i prowokacyjny, bo faktycznie Polacy sami sobie zafundowali na kilka dobrych lat, oby nie za długo, coś w rodzaju czyśćca, do odpokutowania za nasze wady narodowe. Ja jednak wierzę w stare przysłowie: nie ma tego złego, co by na dobre nie wyszło.

  109. Oświecony i światowy kandydat na premiera Polski (Schetyna z PO) i lider kosmopolitów internacjonalistycznych demokratów liberalnych NIE jest za przyjęciem uchodźców do Polski. Co na to Pan Profesor Hartman? Co na to światła i oświecona „Polityka”? Jakoś milczycie, zamurowało was?

    http://niezalezna.pl/98469-po-tych-slowach-schetyny-w-platformie-musieli-pospadac-z-krzeselek-wideo

  110. Levar 9 maja o godz. 16:42
    Co konkretnie masz na myśli? Nie mam czasu na rozważania typu „co Autor miał na myśli pisząc że”.

  111. Levar 9 maja o godz. 16:27
    „ThomasZNiemiec” na pewno NIE jest Niemcem, jako że wtedy pisałby on po niemiecku na niemieckich blogach.

  112. Jesteśmy równie rozpoznawalni i znaczący w świecie, jak Słowacja lub Litwa (biorąc pod uwagę kilku przypadkowo wybranych naszych sąsiadów). Zważywszy na wielokrotnie większy potencjał ludnościowy i obszarowy jest to zaiste smutne.

  113. Leonid
    10 maja o godz. 8:34
    Chodzi o to, ze swoi popieraja swoich.

  114. @azur

    Dla mnie, wydarzenia po roku 1989 są jak wędrówka Izraelitów po wyjściu z niewoli egipskiej. Trwało to 40 lat, i tyle samo trwać będzie w Polsce. Wędrujemy do Ziemi Obiecanej przez pustynie i od czasu do czasu część z nas szuka przywódcy, który zaprowadzi ich do Egiptu, gdzie znów staną się niewolnikami.

  115. J.E. Baka 10 maja o godz. 8:39
    Raczej jak Hiszpania czy Turcja.

  116. Porównując nowego prezydenta Francji do homofoba, kołtuna religijnego, marionetki w rękach kościoła Wałęsy ubliżył pan prezdentowi Macron.
    Przecież to dzięki kołtunowi Wałęsie, Skubiszewskiemu i innym pachołkom okupanta watykańskiego Polska jest dziś tym zacofanym grajdołem.
    Może i kiedyś przywódcy niektórych państw cywilizowanych intresowali się Polską, ale tylko jako narzędziem w ich rękach.
    Nie znali Wałęsy, nie wiedzieli że jest to takie intelektualne zero.
    Nie wiedzieli, że 90% społeczeństwa polskiego to tępy boży ludek lubiący od wieków żyć pod watykańskim buciorem.

    ps:
    …i wciąż przypominam panu, że Tusk i PO to PiS-bis.

  117. Wałęsa każdego dnia potwierdza i udowadnia jakim jest prymitywnym człowiekiem, który uwierzył w kościelną i medialną propagandę oraz opowiadane przez jego zwolenników i obrońców mity i bajki na swój temat.
    Wałęsa identycznie jak Duda czy Kaczyńscy, Kwaśniewski, Komorowski i wszyscy premierzy płci obojga to wierny syn kościoła.

    To marionetka w rękach kleru, człowiek od którego zaczęło się podporządkowanie Polski watykańskiemu totalitaryzmowi.
    Wałęsa to narodowe zło, to wstyd i kompromitacja.
    Kler dobrze wiedział kogo postawić na czele manipulowanego przez siebie ruchu społecznego „Solidarność”.
    Tylko takie bowiem intelektualne zero gwarantowało im pełną swobodę działań na swoją pasożytniczą korzyść.
    Był to jeden z punktów planu K.Wojtyły (JP2) zmierzającego do całkowitego podporządkowania Polski Watykanowi i który dzięki Wałęsie oraz wszystkim rządzącym Polską po 1989 roku prezydentom, premierom oraz senatorom i posłom został w 100% zrealizowany.

    Ten „lyder” z „kościołem w klapie” do dziś nadęty swoim przerośniętym głupotą ego nawet nie dopuszcza istnienia podstawowej prawdy historycznej, że to nie jemu i nie JP2 Polska zawdzięcza ustrojowe zmiany.
    Gdyby nie panowie prezydenci Gorbaczow i Reagan oraz inni przywódcy państw zachodnich – pan „lyder” Wałęsa mógłby sobie jedynie pokiwac palcem w bucie…
    Wałęsa zatem nigdy na nagrodę Nobla nie zasługiwał, nie zasługuje i w trosce o prestiż i znaczenie tej nagrody – należało by mu ją odebrać.

    To ambonowa propaganda, a po 1989 roku manipulacja prokleszych mediów wykreowały Wałęsę.
    Kościół z JP2 na czele nauczył to intelektualne zero homofobii, rasizmu, antysemityzmu i seksizmu. Ten religijny dewot przez wiele, wiele lat kompromituje Polskę i Polaków.
    „bohaterstwo” i „wielkość” Wałęsy to tylko mit, który wykreowała kościelna i medialna propaganda w TVP, TVN, PR itp.,
    a prokościelni politycy i niektórzy dziennikarze tę propagandę nadal kontynuują.
    Całe szczęście, że dla całego postępowego świata i dla coraz większej liczby jego rodaków mit o Wałęsie się skończył.

  118. No i około 2 po północy znane były oficjalne wyniki wyborów prezydenckich we Francji w prawie wszystkich 106/107 okręgach wyborczych…
    Lipy nie ma.

  119. To może jeszcze raz.
    W wielkich miastach USA szkoły uczą dzieci imigrantów z setek krajów. Nie chce mi się teraz szukać, ale lata temu zauważałem w prasie wypowiedzi urzedników miejscowej oświaty, dumnie przypominających, że „nasz system szkolnictwa zapewnia nauczycieli zdolnych do komunikowania się w 132 językach”. Lub coś koło tego.
    Podobnie jest w dużych szpitalach. Tam też mają na zawołanie tłumaczy z 50 czy więcej języków.
    Ilu nowych imigrantów nadziało się na amerykańskich drogach na rodaka w mundurze drogówki, ilu boleśnie doświadczyło zdolności tych policjantów do skomunikowania się w czasie rzeczywistym z policją kraju pochodzenia…

    Tak długo jak długo gospodarka hula na pełnych obrotach, w takim kraju jak USA nikogo nie obchodzi ani twoja religia ani twój język ani twoja mamusia. To co jest ważne to na kiedy, za ile i jakiej jakości jesteś w stanie zrobić to, co zrobić obiecałeś.
    Gdy nadchodzi kryzys i bezrobocie – wtedy tak, wtedy dopiero budzą się animozje i wtedy znajomi z pracy i sąsiedzi na ulicy zaczynają dostrzegac twoją inność. Szukają ofiarnego kozła.

    Przynajmniej tak było od końca lat 40-tych do czasów Trumpa.

    Jedynymi kreaturami, które niezależnie od sytuacji na rynku pracy z takich rasistowskich rozważań robiły w Ameryce sobie karierę były kreatury w gettcie polonijnych mediów i polonijnego kościoła.

  120. @Leonid Korea i Filipiny to dwa bardzo różne państwa. Może nie zauważyłeś? Dlaczego nie podajesz danych dla uczelni z Filipin? Najlepsza w rankingu uczelnia Czech czyli Uniwersytet Karola w Pradze jest w tym rankingu na pozycji 401-500. Naprawdę uważasz, ze w dziedzinie nauki i technologii przewyższaliśmy kiedykolwiek Czechów? Czy różnica pomiędzy U.W. i Uniwersytetem Karola jest taka wielka? Przyzwyczajaj się powoli do rosnącej pozycji azjatyckich uniwersytetów.

  121. ” Nadal jest „Holland?”, „No, Poland”, „A… Poland…”.
    Moja córka pobierająca naukę ang. od 4 kl., poprzez studia na których miała wykładowców z krajów anglojęzycznych, zaliczyła kilka semestrów w krajach anglojęzycznych, od Australii poprzez Tajlandię, UK aż do USA. Dzięki tej gruntownej nauce języka nabyła umiejętność rozpoznawania każdego Polaka na odległość 50 m. po jego angielszczyźnie. Popracuj Pan p. Hartman nad wymową i nie będzie takich nieporozumień.

    Nie wiem w jaki sposób Kaczyński lub Duda uniemożliwiają Panu napisania pracy na miarę Poppera, H. Singera, Habermasa lub innych, które byłyby tłumaczone na cały świat. Gdyby były to kłopoty z papierem, proszę dać znać, tę trudność da się pokonać.
    Ostatnia uwaga: Kazachstan jest kilkakrotnie większy od Francji, Szwajcaria kilkakrotnie mniejsza. Co ma z tego wynikać????

  122. Jarek,
    1. Tak, Korea i Filipiny to dwa bardzo różne państwa, a mnie chodziło o to, że bliżej jest nam dziś do Filipin niż do Korei, mimo że w roku 1989 byliśmy całkiem blisko Korei. Tyle, że od tego czasu, my się cofamy, a Korea idzie naprzód.
    2. Poza tym, to przecież podałem dane dla Filipin (9 maja o godz. 15:40):
    1 1308 University of the Philippines Diliman
    2 1925 De La Salle University Manila
    3 2384 University of the Philippines Los Baños
    4 2512 (3) University of the Philippines Manila
    5 2795 University of Santo Tomas
    6 3687 University of San Carlos
    7 4233 (3) University of the Philippines
    8 4295 Ateneo de Manila University
    9 5209 Silliman University
    10 5318 University of Southeastern Philippines
    3. Azja od dłuższego czasu znów dominuje na d resztą świata, a XXI wiek jest już na pewno wiekiem Chin i Indii. Byłby tez wiekiem Japonii, ale tę rozłożyła polityczna i militarna zależność od USA – patrz tzw. Plaza Accords, przyjęte przez Japonię pod presją USA, a które zatrzymały na dobre ekspansję japońskiej gospodarki, która zmuszona była radykalnie ograniczyć swój eksport na rynek amerykański, a tym samym pogrążyła się od roku 1985, czyli od czasu tych umów (accords) w marazmie trwającym praktycznie do dziś. Zależność od USA, jak widać, czasami bardzo szkodzi.

  123. Wojtek A.
    10 maja o godz. 18:51
    Pełna zgoda.

  124. A jak by tak ktoś zestawił i porównał działalność reformatorską cara Piotra I z działalnością Naczelnika Kaczyńskiego? Sposoby jakich używali obaj liderzy do zapoznawania się z tym, jak „to robią inni”?
    *
    Myśl, która mi sie nasunęła czytając stary podręcznik do historii dla szkół średnich…

  125. ThomasZNiemiec

    @Aborygen
    Autor jednak pisze caly czas na temat polakow jak gdyby inne (my obcy cudzozimecow) ich chcieli albo mogli oceniac jako grupa ludzi co jest ewidentnie nie prawda. Sam kazdy widzi jak ci ludzi tam w gory sa rozni jednego od drugiego.
    Nie zmieni to fakt ze sa ci ktorzy mowia ze Polacy sa tacy a nie inaczej ale nie powinnismy im dac slowa, bo nie maja racji. Nie ma wy tym sensie jak autor to widzi „Polak”, „Niemiec”, „Francuz”, tylko czlowiek.

    Hi Thomas
    I’m responding in English for clarity’s sake. You still appear to be under the sway of my Schopenhauerian quote which gives precedence to individuality over nationality. I have no problem with that. However, this is how you would pick nice guys for your friends at a barbecue. In the weird world of international politics alliances are struck according to different criteria. More often than not, countries get the government they deserve and are judged by the governments they elect, irrespective of how many likeable blokes end up on the other side of the fence. This is particularly true of western democracies. Unfair as it may seem, any nation with a democratically elected government which starts to veer towards authoritarian rule is viewed with suspicion. Sadly, once lost, confidence is rarely regained in full. This happens to be the case with the current populist governments in Poland and Hungary. The situation in both countries has already sent a few alarm bells ringing both locally and in Brussels which is a good thing as alarm bells are best heeded when sounded early, long before the entrance to the belfry is surrounded by government troops. As a German cognizant of your country’s recent history you need not be reminded of this.

  126. Leonid

    Aborygen
    Kompleks prowincjonalizmu to masz w Australii. Polska leży zaś w samym środku Europy, niezależnie, czy ci się to podoba czy też nie.

    Obiecalem sobie Lenonid, ze dam sobie spokoj z twoimi wpisami . Ale ciezko wytrzymac. Czegos sie tej Australii czepil jak pijany plotu. Prawdopodobnie gdyby cie ze Swajcarii wywalili, pisal bys, ze Helwetia to „Trzeci Swiat”. Ciesz sie, ze mieszkasz w centrum Europy podobnie jak anus cieszy sie, ze jest srodkiem dupy ze wzgledu na swe centralne polozenie. Australia to piekny i zamozny kraj, do ktorego Polsce jeszcze daleko i ktory zyskal wiele na atrakcyjnosci po twoim wyjezdzie.

  127. Leonid to Aborygen

    Three squeaky farts followed by a wet one addressed to President A. Duda

  128. Pro-contra 12 maja o godz. 3:01
    Dziwne jest to co piszesz, jako że ja nigdy nie starałem się udawać w wymowie („akcencie”) Anglika, Amerykanina czy też Australijczyka, a w tych obu krajach biorą mnie za przybysza z tzw. Wielkiej Brytanii, a dokładniej z tzw. Midlands (region w środkowej Anglii). Czasami też za Francuza. 😉

  129. Aborygen 13 maja o godz. 1:51
    Gdybyś choć trochę znał system polityczny Australii (dokładniej Związku Australijskiego i jego stanów oraz terytoriów), to byś nigdy nie określił systemu politycznego tegoż Związku i jego stanów jako demokracji, czyli rządów Ludu, a najwyżej jako plutokrację (rządy bogaczy), z elementami ochlokracji (czyli rządów hołoty).

  130. Aborygen 13 maja o godz. 3:46
    Konkretnie, to kiedy i jak mieli by mnie „wywalić” z Australii? Przypominam, że mam tamtejsze obywatelstwo a ostatnio byłem tamże z wizytą w zeszłym miesiącu (Perth, Adelajda i Melbourne). Uważaj więc na to, co tu piszesz, jako że łatwo mi będzie oskarżyć ciebie o zniesławienie.
    Australia nie jest zaś ani piękna ani tez zamożna. Owszem, mieszka tam sporo zamożnych osób, ale też i sporo jest tam zwyczajnej biedy, znacznie gorszej niż w Polsce, zaś ogromna większość obszaru Australii to jest pustynia, na dodatek nie tyle piaszczysta, co solno-kamienista (szara i nieciekawa). Poza tym, to nie sadzę, aby Australia zyskała wiele na atrakcyjności po moim z niej wyjeździe w zeszłym miesiącu.

css.php