Reklama
Polityka_blog_top_bill_desktop
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot1
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot2
Loose blues - Jana Hartmana zapiski nieodpowiedzialne Loose blues - Jana Hartmana zapiski nieodpowiedzialne Loose blues - Jana Hartmana zapiski nieodpowiedzialne

5.07.2017
środa

Reżimy małe i duże. Jak żyć?

5 lipca 2017, środa,

Reżimowe media rzuciły się wściekle na dziennikarza „Gazety Wyborczej” Bartosza Wielińskiego, który śmiał opublikować w „New York Times” artykuł informujący krótko i rzeczowo o antydemokratycznych i bezprawnych poczynaniach rządów PiS.

„Szmalcownik” Wieliński wbija Polsce nóż w plecy tuż przed wizytą Trumpa. Spokojnie! Trump nie należy do specjalnie „czytatych”, a jego doradcy nie wyglądają na szczególnie przejętych losami demokracji w odległych stronach świata. Może i Trump odróżnia Warszawę od Mińska, ale nie sądzę, aby był pewien, że ta wiedza jest mu do czegoś potrzebna.

Ale trudno – obowiązkiem dziennikarza jest informować świat, bić na alarm, gdy w kraju dzieje się źle, apelować do opinii publicznej za granicą o pomoc w zwalczaniu reżimu i wsparcie dla opozycji walczącej o powrót do demokratycznych standardów. Zaś oczekiwanie reżimu, że w imię nie wiadomo jakich niby wyższych celów należy powstrzymywać się od krytyki i „prać brudy we własny domu”, jest tyleż śmieszne, co straszne. W imię czego? No, chyba nie w imię racji stanu, prawda?

Polską racją stan jest to, aby sojusznicze rządy w Europie i na świecie używały wszelkich środków dla powstrzymania destrukcji państwa prawa i demokracji w Polsce. Oto właśnie nasza racja stanu! Jeśli można mieć jakieś wątpliwości co do tekstu Wielińskiego, to chyba tylko tę, że napisał, iż Jarosław Kaczyński był członkiem „Solidarności”. Krzysztof Łoziński twierdzi coś wręcz przeciwnego – trzeba by tę sprawę wyjaśnić.

Zaś co do lojalności… Lojalność wobec własnego państwa nakazuje, by nie ułatwiać zadania tym, którzy – nawet sprawując w nim legalną władzę – państwo to ostentacyjnie niszczą i nadużywają owej danej sobie władzy. Gdyby Bartosz Wieliński krytykował państwo PiS w mediach publicznych, obecnie będących, formalnie i z mocy prawa, mediami rządowymi i tubą kłamliwej propagandy, trzeba by uznać, że jest dla nich „pożytecznym idiotą”.

Zresztą i tak zapewne nie miałby takiej możliwości, bo w polskim radiu i telewizji nie wolno przeprowadzać rozmów z „takimi ludźmi” (wylatuje się za to z pracy). Są jednakże tacy, których propagandziści chcą wykorzystać na dowód pluralizmu i wolności rządowych stacji. Nie wolno się na to nabierać. Rozpuszczanie w potoku kłamstw i manipulacji pojedynczych głosów wolnych i prawdomównych jest techniką przewrotną, aczkolwiek techniką propagandy właśnie. Z mediami autorytarnych władz własnego kraju nie wolno rozmawiać, aby ich nie uwierzytelniać i nie uwiarygadniać. Wobec własnego kraju mamy obywatelskie obowiązki – jednym z nich jest bojkot instytucji, które wolne życie obywatelskie zamieniają w ideologiczny ucisk, podporządkowując sferę publiczną planom i projektom władzy.

Taką instytucją jest w pierwszym rzędzie radio i telewizja. Zupełnie inaczej jest natomiast w przypadku mediów innych krajów autorytarnych. Nie jest obowiązkiem Polaka walczyć z reżimem Chin, Arabii Saudyjskiej czy Rosji, lecz jeśli można powiedzieć w ich mediach słowa prawdy, to trzeba to robić. Sam udzielam wywiadów propagandowemu rosyjskiemu portalowi – pod warunkiem, że nie będzie mnie cenzurował. Mówię, co myślę. Z mediami chińskimi też bym rozmawiał. Z TVP – nie.

A tak przy okazji – co do Rosji i naszej racji stanu. To, co wyprawia PiS w relacjach polsko-rosyjskich, napawa mnie grozą. Potężne, nieprzebierające w środkach politycznych i ekonomicznych państwo wykorzystujące każdą okazję, by osłabić jedność europejską, a tym samym poluzować więzy naszego kraju z Zachodem, pozostaje poza wszelkim zasięgiem dyplomatycznego oddziaływania! Nieustające obrażanie Rosji i odcinanie się od wszelkich relacji z tym państwem, istna zimna wojna z reżimem Putina – daję Rosji wolną rękę. Mogą sobie do woli „rozrabiać” Macierewicz i inni. Rosja to nie tylko Putin i oligarchowie! O wielki i wspaniały kraj, z którego potęgą – ekonomiczną i kulturową – liczy się cały świat. Jest naszą najbardziej żywotną racją stanu, by z Rosją rozmawiać, utrzymywać z nią pragmatyczne relacje i handlować. Tylko zacieśniając normalne relacje z tym krajem, możemy czuć się bezpieczni, nie mówiąc już o korzyściach gospodarczych, jakie przechodzą nam koło nosa. Na liście dowodów głupoty PiS dewastowanie stosunków polsko-rosyjskich zajmuje wysokie miejsce. Śmieszne, żałosne, niebezpieczne…

Nasze rozmowy z Trumpem są bez znaczenia – wiz nie zniesie, a parasol NATO nie stanie się ani solidniejszy, ani bardziej dziurawy przez to, że pan Szczerski coś tam powie jakiemuś podczaszemu waszyngtońskiego sułtana. USA to nasz Wielki Brat, ale sam będzie decydował, jak bardzo nas kocha. Oby kochał mocno.

Natomiast brak rozmów z Putinem to istna groza. Gdyby wreszcie do nich doszło, można by liczyć na początek jakiegoś odprężenia. Ale co taki Kaczyński z Waszczykowskim z tego rozumieją? Zapiekli w swoich tępych przesądach i śmiesznej megalomanii gryzą Rosję po kostkach, dewastując nasze i tak marne aktywa w relacjach z tym kolosem zwieszającym się nad nami niczym ściana potężnej góry nad lesistym pagórkiem. Oby tylko nie spadła z niej na nasze głowy jakaś lawina.

Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_mobile
Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_desktop

Komentarze: 56

Dodaj komentarz »
  1. A kto to jest…Wielinski i kogo to obchodzi?
    NYT juz dawno się opowiedział po określonej stronie a, że GW-no tylko z nazwy jest polską gazetą to chyba staje się dla wszystkich oczywiste.

  2. To jest dobre: „Niemieccy komentatorzy, pisząc o prezydencie USA, dostają wścieklizny podobnej do tej, jaka towarzyszy im w pisaniu o Polsce. Berlińska elita – odpowiedzialna za obłąkaną politykę wobec islamskich imigrantów – bardzo krytycznie ocenia podróż prezydenta USA do Europy, zwłaszcza jego udział w szczycie G7. Ich zdaniem Europa nie może polegać na prezydencie Ameryki, lecz musi sama walczyć o swoje interesy, a Donald Trump… zagraża fundamentom UE”

  3. To zdecydujcie się w końcu… Raz twierdzicie, że poprzez swoje „antydemokratyczne” działania PiS izoluję Polskę od EU i wpycha kraj w łapska Putina. Z kolei kiedy indziej (patrz wyżej) wskazujecie, iż jednak PiS „podgryza” Rosję niepotrzebnie po kostkach, a trzeba prowadzić z tym kolosem interesy i przede wszystkim rozmawiać.

    Wyjaśni ktoś zagwozdkę? 😉

    PS Stosując liczbę mnogą miałem oczywiście na myśli szeroko pojęte środowisko opozycji antypisowskiej (KOD-owskie, Obywateli, opozycji parlamentarnej itd.), do którego Pan Profesor, naturalnie, przynależy i w którym dość aktywnie się spełnia. 🙂

  4. Reklama
    Polityka_blog_komentarze_rec_mobile
    Polityka_blog_komentarze_rec_desktop
  5. „(…) obowiązkiem dziennikarza jest informować świat, bić na alarm, gdy w kraju dzieje się źle…” – o, to to to to to! Tak własnie postępował Pan Profesor, gdy rządziła PO, gdy PO łamała Konstytucję, gdy ministrem uczyniła homofoba, gdy aresztowano dziennikarzy w budynku PKW… Nieprawdaż?

  6. @Sylabariusz
    Nie widze zadnej zagwozdki. Z Rosja nalezy rozmawiac zamiast prowadzic polityke, ktora nasza pozycje wobec Rosji oslabia. Bedac lojalnym krajem UE Polska ma wieksza szanse bronic sie przed dazeniem Putina do zwasalizowania Europy Wschodniej. Jednoczesnie z mocnej pozycji czlonka UE mozna z Rosja ulozyc przyzwoite stosunki z korzyscia dla obu krajow.

  7. GAZETA WYBORCZA – jak zresztą ogromna większość naszych mediów – już bardzo dawno osiągnęła poziom dna a niedawne zrobienie Bartosza Wielińskiego szefem działu zagranicznego w tym dzienniku tylko pogarsza sprawę.
    Czy na Czerskiej pracuje jeszcze choćby jeden dziennikarz godny tego miana?

    Rozpaczliwie kiepskie i ciągle pogarszające się wyniki sprzedaży organu Adama Michnika są jednak wielce pocieszające. Otóż jak właśnie donoszą na http://www.wirtualnemedia.pl, w maju 2017 roku GAZETA WYBORCZA miała sprzedaż ogółem („sprzedaż ogółem to suma sprzedaży egzemplarzowej wydań drukowanych, sprzedaży egzemplarzowej e-wydań oraz wszystkich form prenumeraty wydań drukowanych i prenumeraty e-wydań”) aż o 21% niższą niż w maju 2016 roku. Co więcej, sprzedaż ta była aż o ponad 7% niższa niż w kwietniu bieżącego roku.

  8. Oj tam, panie Profesorze. Nasz Najdroższy (5 tys. dziennie na samą ochronę) Prezes wyremontuje zamki Kazimierza Wielkiego. Niech Putin spróbuje nas ruszyć!

  9. – „Nasze rozmowy z Trumpem są bez znaczenia …”
    Nasze ? Tzn. kogo ? Przeciez prez. Duda nie jest waszym prezydentem, min. Waszczykowski waszym ministrem. To wy tak glosicie na wszystkich waszych demonstracjach i transparentach.
    – „Nasze rozmowy z Trumpem są bez znaczenia ..”
    Nasze ? Nikt was do rozmow nie zaprosil.
    – „Natomiast brak rozmów z Putinem to istna groza.”
    Od roku nic innego tylko wy wkolko jedno i to samo, ze Trump i Putin to razem to czy tamto, ze po cichu sie dogaduja, ze Donald wybuduje na Krymie hotele i pola golfowe, ze Trump i Putin …. and on, and on, and on… A teraz „brak rozmów z Putinem to istna groza.”
    Pozbierajcie te swoje mysli, wy opozycja smieszna, zalosna.
    Panski kolega redakcyjny wyslal list do Donalda T., opublikowal a jakze… WTF !
    Dzieli mnie, moje pokolenie, od was dzieci peerelu, przepasc wieksza niz Grand Canyon.
    – „Ale co taki Kaczyński z Waszczykowskim z tego rozumieją? Zapiekli w swoich tępych przesądach i śmiesznej megalomanii gryzą Rosję po kostkach, dewastując nasze i tak marne aktywa w relacjach z tym kolosem zwieszającym się nad nami niczym ściana potężnej góry nad lesistym pagórkiem. Oby tylko nie spadła z niej na nasze głowy jakaś lawina.”

    Mysle panie profesorze, ze dobrze by bylo aby pan przed publikacja podobnych tekstow dawal jej do przeczytania komus doroslemu.

  10. Mam ndzieje, ze prezydent USA Donald Trump spotka prez.Lecha Walese.
    Kosciuszko, Pulaski, Brzezinski (bron Boze, nie Mika) no i Walesa – tyle ze znajmosci
    amer.prezydenta nt historii Polski.

    @grzerysz,
    plec pleciugo…

  11. ; )
    a Falicz über alles

  12. Ryszard Schnepf, były ambasador Polski w USA, skrytykował w TOK FM sposób zapraszania gości na wizytę Trumpa.

    – Ambasada amerykańska i osobiście ambasador Paul Jones odegrali niezwykle pozytywną rolę w zapewnieniu pluralizmu podczas wizyty Donalda Trumpa w Polsce. W przeciwnym wypadku mielibyśmy jednopartyjny spektakl. Mam nadzieję, że to się da jakoś czytać – powiedział Schnepf. – Należy przypuszczać, że Kancelaria Prezydenta nie wysłała zaproszeń do opozycji, ponieważ decyzja kierownictwa państwa była taka, że mają być obecni tylko członkowie partii rządzącej. W związku tym tych zaproszeń dla opozycji by w ogóle nie było. W Ameryce to jest nie do pomyślenia, nawet teraz kiedy to społeczeństwo amerykańskie jest tak podzielone i skonfliktowane. To jednak publiczne debaty, wystąpienia dotyczą wszystkich, a zaproszenia są skierowane do obywateli. Tutaj ambasador wziął na siebie ten ciężar i stał się niechcący osobą zapraszającą – dodał Ryszard Schnepf.

  13. Maciek P.
    Polska z USA nie graniczy, a z Rosją jak najbardziej.

  14. Kruk
    To nie UE jest dla RP, a RP dla UE.

  15. Brak merytorycznych argumentów u krytyków tego wpisu to tylko bezrozumne szczekanie. Jakiś psycholog powinien popełnić pracę na temat: „Rola internetowych komentarzy w kompensowaniu własnych braków intelektualnych”…

    Amerykanie, włącznie z Trumpem, nie mają przyjaciół tylko interesy. A Rosja to o wiele większy interes niż Polska. Dlatego PIS nie dostanie nic, co wkurzyłoby Putina.

    Ogólnie rzecz biorąc w naszej sytuacji, między Rosją a Niemcami, podskakiwanie jednym i drugim to prosta droga do samobójstwa. Jeśli sieć jaką wokół Niemców tworzy UE się rozsypie, nic nie będzie ich powstrzymywać od dogadywanie się z Rosją ponad naszymi głowami. Czy decydenci z PIS są tak ślepi, żeby tego nie widzieć? Jeśli nie, czemu idą tą drogą?

  16. Całkiem prawdziwe!

    Dziękuję bardzo również za artykuł w ostatniej Polityce. Uporządkował mi parę kwestii. Wprawdzie wolę wewnętrznego komunistę we mnie i chcę wierzyć, że faszysty brak, ale kto tam wie. Z drugiej wolę pozostać utopistą niż pogodzić się kompromisowym rozwiązaniem. Niestety kłóci się to z postawą wyłożoną kiedyś przez profesora Kołakowskiego, która jest mi bliska, a która ostrzegała przed stawianiem sobie zbyt wysokich celów, jako że fakt ich nieosiągnięcia może sprawić dotkliwy zawód. No ale człowiek pełen jest sprzeczności więc sam sobie to wybaczam :).
    Pozdrawiam serdecznie,
    Jarosław Solecki

  17. Bartosz Wieliński w swoim tekście w NY ordynarnie łże. Pisze np. że Frasyniuk został przez policję „detained”. Oznacza to że został albo aresztowany, albo co lepsze internowany. Oczywiście słowem nie wspomina, że Frasyniuk został delikatnie przeniesiony o 10m niczym zgniłe jajo, ponieważ blokował trasę legalnej, pokojowej manifestacji.

  18. Pan Donald ma wielkie problemy w kraju.A by ocieplić wizerunek,wynajął w kraju potrzebującym keszu na pińcet, plac w stolicy.Zaprosił gości i wygłosi przemówienie.Jest to pierwszy wypadek w świecie ,tego rodzaju uprawiania polityki.I jak nie kochać Jankesów.

  19. Już w trakcie, a na pewno po wizycie Trumpa, na rządzącą w Polsce ekipę PiS-u spłynie otrzeźwienie co do forsowanej z uporem przez Kaczyńskiego koncepcji Trójmorza. Wypięły się na nią po kolei Węgry, Czechy, Słowacja i Bułgaria, a sceptyczne są pozostałe kraje. Każdy patrzy swego, np. Węgry i Bułgaria będą kupować rosyjski gaz, bo tańszy od tego z USA.

  20. Pan Hartman ma rację, że nasza polityka wobec Rosji jest zła. (Ale wobec kogo jest dobra?) Rosja nie ukrywa, że chętnie by napoiła swoje wojenne rumaki w Atlantyku. Lekceważenie przez PiS Europy tylko pomaga planom rosyjskim, im Polska bardziej osamotniona, tym będzie łatwiejszym łupem. A dla Trumpa Polska to jeden z dalekich krajów, który chętnie kupuje w USA broń. I to się dla niego liczy.

  21. Zachwyca żarliwość, potęga intelektu i subtelny humanizm większości tutejszych komentatorów. Bezkompromisowy, zapewne certyfikowany, zawodowo-genetyczny patriotyzm – budzi podziw i głęboką wdzięczność. Można, naprawdę można. I warto! Nieustraszeni, najlepszego sortu – Rycerze Umęczonej – ani na moment nie ustają w walce z bolszewicką nawałą, syjonistyczno-masońskim spiskiem i podstępną inwazją Reptilian.
    Ojczyzna jest z Was dumna! Starorzymski salut na cześć bohaterów!!!

  22. @maciekplacek
    Pański komentarz jest chyba najdobitniej pokazuje do czego doprowadziły Nas (piszę to świadomie, tak, Nas wszystkich) rządy frakcji którą Pan popiera. Wg Pana nie ma już dyskusji, nie ma obiektywności w ocenie sytuacji, jest tylko opozycja totalna lub ślepe dążenie za Partią. Obóz rządzący od początku dążył do polaryzacji, jak widać z wielkim sukcesem. Jeśli taki podział społeczeństwa, ba, powiem wręcz Narodu, uważa Pan za sukces i je kultywuje w swoich wpisach, cóż, prawdziwy patriotyzm. A czy zastanawiał się Pan może skąd to dążenie do polaryzacji ? Czy nie jest przypadkiem że każda krytyka obozu rządzącego (wymienię tylko kilka jak reforma edukacji, kontrakt na Boeingi, cała postać Pana Macierewicza i jego koneksje z nomen omen Boeingiem, nasza polityka zagraniczna, cenzura w Mediach Narodowych itd. ) jest spychana na karb „totalnej opozycji” i z założenia przez to jest podszyta na hejcie i bezpodstawnych oskarżeniach? Podobnie każda odpowiedź na podobne zarzuty zaczyna się stwierdzeniem „Przez ostatnie osiem lat…” bez najmniejszej konstruktywnej uwagi w środku, bo przecież „totalna opozycja” i tak nie przyjmie argumentów, więc po co argumentować ? Czyż tak nie jest wygodnej ? Nie przekonam Pana w jednym krótkim wpisiem, a na dłuższą konwersację Pan się przecież nie zgodzi bo jestem „żałosnym pożytecznym idiotą zaślepionym przez media Niemieckie” i to pewnie urągałoby godności świeżo podniesionego z kolan Prawdziwego Białego Katolickiego Polaka.

    I na koniec, jeśli skupimy się na hasłach z transparentów zachęcam do przyjrzenia się tym które głoszone są przez wspierane przez obóz rządzący organizacje skrajno-prawicowe. Kto wie, może dla Pana też za chwilę (albo już) nie ma miejsca w Naszym kraju, bo nie jest Pan dostatecznie biały, katolicki lub ma Pan własne zdanie?

  23. Maciekplacek: „Mysle panie profesorze, ze dobrze by bylo aby pan przed publikacja podobnych tekstow dawal jej do przeczytania komus doroslemu”. To jest chyba najlepsze podsumowanie blogu Pana Jana! 🙂

  24. A kto to jest Andrzej Falicz?
    I kogo taka menda obchodzi?

  25. @Szechter
    Może, zamiast kategorycznych opinii, rzut oka do słownika? Detained – oznacza zatrzymany, co właśnie w rzeczywistości miało miejsce. Polecam relację naocznego świadka, Ewy Siedleckiej. Na blogu obok, tytuł: „Siedziałam za wolnością”.

  26. gotkowal
    6 lipca o godz. 13:24

    Ja, moher i wataha do wyrznięcia, ciebie pozdrawiam. Ave, gotkowal

  27. Tak naprawde to nie ma znaczenia co Hartman pisze…

  28. Hm, gdzies juz podobny tekst czytalem.
    Zaraz, zaraz, juz wiem:
    „Potop”, wystapienie Kuklinowskiego na Jasnej Gorze.

  29. @kruk

    „Nie widze zadnej zagwozdki”.

    Ja natomiast dostrzegam, bo dotychczas w wypowiedziach, czy to Pana Hartmana czy innych, nie dostrzegałem jakichkolwiek sugestii o współpracy z Rosją – na obojętnie jakiej płaszczyźnie. Zawsze był jazgot, że przez swoje działania PiS tylko niepostrzeżenie wpycha Polskę w ręce tej oślizłej, wstrętnej, okrutnej, barbarzyńskiej, demonicznej Rosji. Stąd też moje zdziwienie. W mojej ocenie, uzasadnione.

    „Z Rosja nalezy rozmawiac zamiast prowadzic polityke, ktora nasza pozycje wobec Rosji oslabia”.

    Z Rosją, jako z odwiecznym wrogiem, należy utrzymywać bardzo chłodne, ściśle pragmatyczne relacje i stale spoglądać na ręce, oraz na boki. Taka jest w tym wypadku zasada. Tutaj nie znajduje zastosowania reguła H. Temple. Polska bowiem nie jest wyspą w przeciwieństwie do Anglii, ale ma takie a nie inne położenie geopolityczne.

    ” Bedac lojalnym krajem UE Polska ma wieksza szanse bronic sie przed dazeniem Putina do zwasalizowania Europy Wschodniej”.

    Dlaczego tak Pan sądzi? Pan doprawdy jest zdania, iż krajom Europy Zachodniej (w szczególności Niemcom i Francji) naprawdę zależy na bezpieczeństwie Polski czy integracji z nią? Proszę sobie przypomnieć, jak entuzjastycznie reagowały te kraje na rozszerzenie UE na państwa Europy Wschodniej… Ponadto jak Pan rozumie tutaj lojalność? Czy lojalne względem Polski są interesy Niemiec i Francji prowadzone z Rosją? I to w momencie najpoważniejszego kryzysu, gdy eskalacja konfliktu między Rosją a Ukrainą była największa? Jak projekt Nordstreamu ma się do europejskiej solidarności energetycznej z Polską? Czy z ich strony możemy liczyć na lojalność?

    „Jednoczesnie z mocnej pozycji czlonka UE mozna z Rosja ulozyc przyzwoite stosunki z korzyscia dla obu krajow”.

    Przede wszystkim z Rosją nie należy sobie układać jakichkolwiek stosunków, a utrzymywać jedynie chłodne i bardzo ostrożne relacje, o czym pisałem powyżej. Rosja jest odwiecznym wrogiem, a do tego uśpionym mocarstwem, które z całą pewnością nie będzie liczyć się z podmiotowością Polski i przy pierwszej możliwej okazji wykorzysta swoje szanse. Pozycji mocnego członka UE nie zbuduje Pan poprzez faktyczne ‚zwasalizowanie’ względem Niemiec i Francji. Te kraje zwyczajnie nie chcą, aby Polska była mocnym członkiem europejskiego sojuszu. To już nie leży w ich interesie. Mamy zbyt różne interesy, aby osiągnąć kompromis. Mocne członkostwo Polski w UE oznaczałoby automatycznie zagrożenie dla interesów niemieckich czy francuskich. Ponadto mocna Polska w Europie oznaczałaby również silną konkurencję gospodarczą. Już teraz widzi Pan, jak reagował na to chociażby Pan Macron w kampanii (casus Whirlpoola).

  30. Wyszydzanie Trumpa przez lewicowo-liberalnych dziennikarzy, staje się już bardzo nudne

  31. Profesorze, Gdzie dostrzega Pan jakąś specjalną aktywność PiS na odcinku wschodnim? Polska wycofuje się z w ekspresowym tempie z roli sprzymierzeńca Ukrainy w konflikcie z Rosją. Równie szybko normalizuje i rozwija stosunki z przyjazną Putinowi Białorusią. Ustawia się w pierwszym szeregu krajów UE gotowych zaryzykować rozpad Unii w imię interesów wewnątrzkrajowych jedynie słusznej partii. Demoluje własna armię pozbywając się doświadczonych generałów. Słowem Polska pod rządami PiS zgłasza się na ochotnika, żeby odegrać rolę kraju pożytecznych idiotów kręcących pospiesznie sznur na własne szyje. Zatem poproszę o jakiś jeden jedyny fakt wspierający Pański wywód.

  32. Piekny show dla ludu Pisowskiego w Wykonaniu Pana Trumpa.Zabawa zapalkami trwa.

  33. Piekne przemowienie Trumpa o wielkiej, dumnej Polsce i wspanialym, bohaterskim narodzie.

    A w mendiach gadzinowych jak zwykle obzydglizdwo

  34. Stajemy ramię w ramię, broniąc artykułu 5 – wspólnego zobowiązania do obrony kolektywnej – oświadczył prezydent Stanów Zjednoczonych w Polsce. Donald Trump w Polsce deklaruje: Nasi żołnierze zapewnią Wam bezpieczeństwo

  35. „Dlaczego wizyta Donalda Trumpa nie ma większego znaczenia” – nagłówek redakcji

    Odpowiadam jako oczywista oczywistość: bo to nie nasz sukces (nie nasz rząd, prezydent, nie nasi obywatele – którzy głosowali w 2015 r. za zmianą).

    Cokolwiek nie zrobi PiS – źle! Spotykają się z Trumpem – e, nic takiego. Spotkaliby się z Putinem – zgroza, znaczy działają w jego interesie, może są emisariuszami Moskwy!!!

    Co innego, gdyby było odwrotnie! W „wolnej” prasie by huczało.

    Już widzę te pełne uwielbienia nagłówki:
    „Dwa Donaldy trzęsą światem”, „Prezydent Ameryki popiera opcję liberalnej lewicy”, „Nie Ameryki dla Polski Kaczyńskiego”.
    A gdzie niezależność, obiektywizm, rzetelność? Ubawić się można 🙂

  36. Lyso lewakom.
    Czekam na fake-news i felietony o tym co zabraklo oraz odkrytych ramionach Iwanki…

    „…Amerykanin mówi o wielkiej Ameryce, o genialnym narodzie amerykańskim, Amerykanin jest zakochany w amerykańskich samochodach, amerykańskim sporcie i w beznadziejnej amerykańskiej „kuchni”. Wszystko to razem jest wielkim kontrastem w zestawieniu z tym, co przez wieki wpajano Polakom, najpierw w trakcie zaborów, potem w czasach komunizmu i wreszcie w III RP. Pedagogika wstydu, pozbawianie Polaków wartości i nawet człowieczeństwa, sprowadzenie narodu do szarej, pijanej i brudnej masy, takim procesom byliśmy poddawani.

    Skutkiem wielowiekowej dyscypliny było i niestety ciągle jest coś, co nazywamy narodowymi kompleksami, syndromem ubogiego krewnego, czy państwem kolonialnym. W 1989 roku mieliśmy niepowtarzalną okazję, aby mentalne łańcuchy zrzucić i zacząć budować takie państwo, w którym naród polski będzie wartością niezastąpioną, bo to warunek konieczny, aby państwo stanowiło samo o sobie. Nic z tego nie wyszło i na drogę normalności i suwerenności wkroczyliśmy dopiero kilka lat temu. Mówię oczywiście o generalnym zwrocie we właściwą stronę, pamiętając o wielu Polakach, którzy od zawsze wiedzieli gdzie trzeba iść. Kolonia nie ma co liczyć na wielkie symboliczne gesty i wydarzenia, do kolonii przywozi się wiaderko koralików, parę uścisków dla lokalnych kacyków i wywozi się za to tony złota albo hektolitry ropy naftowej. Trump wcale nie musiał przyjechać do Polski, a już na pewno nie musiał wybrać Polski na pierwszą oficjalną wizytę w Europie.

    Trump wybrał Polskę z pełną premedytacją, by z jednej strony dać czytelny sygnał, że Niemcy i Francja nie będą dla USA istotnym partnerem do momentu, kiedy oba kraje nie zrozumieją, że nie do nich należy Europa i lewackie dyscyplinowanie wszystkich krajów. Z drugiej strony wybór Polski, spośród wielu innych możliwości pokazuje, że USA dostrzegają w Polsce partnera, nie republikę bananową…”
    MK

    Jak najbardziej symbolika (!)
    bo ona buduje tozsamosc a tozsamosc jest fundamentem idei, ktore moga przesuwac gory.

  37. cytuje:
    „Natomiast brak rozmów z Putinem to istna groza. Gdyby wreszcie do nich doszło, można by liczyć na początek jakiegoś odprężenia.”
    Czy pan Hartman sie nacpal? Rownie dobrze mozna sadzic ze rozmowy
    PO-PiS doprowadza do odprezenia a Rosja odda Krym. Trump to degenerat i populista ale z Rosja mu pryncypialnie nie po drodze. I z tego korzystamy, ale zadnego odprezenia nie bedzie bo to nie lezy w interesie rosyjskich elit.

  38. Sz.P. JackuBlacku,
    Gratuluje odwagi, niewielu ma odwage by stanac face to face z mackiemplackiem. Niestety, po przeczytaniu szybko doszedlem do wniosku, ze panu (a moze pani) pomylily sie mackiplacki z jakimis innymi mackami czy plackami. I tak np. cyt.;
    – „Pański komentarz jest chyba najdobitniej pokazuje do czego doprowadziły Nas (piszę to świadomie, tak, Nas wszystkich) rządy frakcji którą Pan popiera.”
    Prosze wskazac, a najlepiej zacytowac, mnie mackaplacka, w ktorym to unequivocally, popieram jakiekolwiek „rzady frakcji”. I dalej, cyt.;
    – „Wg Pana nie ma już dyskusji, nie ma obiektywności w ocenie sytuacji, jest tylko opozycja totalna lub ślepe dążenie za Partią.” Ponownie poprosze o moj, tj. mackaplacka cytat w ktorym tak wlasnie twierdze. Potem sa Boeingi, cenzura, jest jakies „Przez ostatnie osiem lat…”, jest „pozyteczny idiota” (To juz napewno nie ja – jestem bardziej dosadny.), etc., etc., etc. Nie bede dalej „rozbieral” panskiej wypowiedzi, bo z niej jasno wynika, ze popieprzyly sie panu (a moze pani) osoby.
    Tak, jestem bardzo bialy, jak kostka mydla Ivory, mam troche rudych piegow na twarzy, oczywiscie jestem katolikiem i to praktykujacym (Niestety zlym; nie nadstawiam drugiego policzka. Ba, nawet pierwszego, leje bez uprzedzenia – symbolicznie oczywiscie), naleze do jedynej partii ktora mnie zmusila do czlonkostwa – podatnikow polskich. Musze na was roznych jackowblackow pracowac, na wasze wczesne renty i emerytury.
    Ach te hasla na transparentach… Jest z czego wybrac, te wspierane przez oboz rzadzacy kontra oboz nierzadem stojacy.
    Na koniec niech raz jeszcze sie zdeklaruje; nie naleze, nie sympatyzuje z zadna partia w ktorej sa „czerwone pajaki” jak np. Rzeplinski czy Piotrowicz, nie interesuja mnie kawiarniani marksisci, z broda lub bez, towarzystwo „okraglego stolu” wywoluje we mnie alegrie (swedzenie rectum), nie upijam sie z Murzynami i Zydami (juz po trzecim piwie zaczynaja nudzic o niewolnictwie i antysemityzmie),
    jestem ruso-despicio, etc. You get the picture.
    Aktualnie, jestem w USA. In and out.
    Next time, make sure you’re talking to the right person.
    Have a nice life.

  39. Pytanie: „Dlaczego wizyta Donalda Trumpa nie ma większego znaczenia”(?)

    Odpowiedź pełnym zdaniem: Wizyta Trumpa w Polsce nie ma większego znaczenia z powodu małego znaczenia Polski.

    Witanie Trumpa zupełnie jak witanie pierwszych sekretarzy KPZR w nie tak dawnym PRL-u.

  40. Cenzura ostro wkroczyla…by bronic liberalnych wartosci

  41. Capcionóg
    Tak – Amerykanie, włącznie z Trumpem, nie mają przyjaciół, a tylko interesy, a że Rosja to jest o wiele większy interes niż Polska, to PIS nie dostanie nic, co wkurzyłoby Putina.
    Przecież Trump przyjechał do ans tylko po to, aby nam sprzedać przestarzałe amerykańskie uzbrojenie za mocno wygórowaną cenę. Reszta to jest tylko marketingowa otoczka tej transakcji. Nawet wiz dla Polaków nie obiecał znieść, mimo, że to by nawet centa Ameryki nie kosztowało. Nie oszukujmy się – dla USA jesteśmy tylko drugorzędnym klientem, bazą wojskową na granicy z Rosją (jedną z wielu) i niczym więcej. A prawdziwe rozmowy to będzie on toczył w Niemczech z Putinem.

  42. ..kiedys san pan prezes J.Kaczynski powiedzial bedac w opozycji do PO ; opozycja jest od tego aby kontrolowac rzad i krytykowac ;.a jesli chodzi o czlonka Solidarnosci to J.Kaczynski nie byl czlonkiem i byl w stoczni podczas strajku jedynie 15 minut !!!

  43. I w ogóle nie poruszył kluczowych dla mieszkańców kuli ziemskiej kwestii:
    – mniejszości seks.
    – aborcji (praw kobiet)
    – trybunału! 🙂

  44. Przegladajac komentarze zwiazane z wizyta Trumpa, specjalnie nie zadziwilo ze Macierowicz nie spotkal sie z Trumpem zeby kupic Black Hawk’a w trybie super przyspieszonym z jeden MILIARD $, jak wczesniej zapowiadano. A nie zdziwilam sie bo przeczytalam ksiazke Tomasza Piatka pt „Macierowicz i jego tajemnice”, jeden z egzemplarzy ktory dotarl do Kanady w tempie ekspresowym. Wyobrazam sobie ze szanownyjasnie prezes musi miec nie lichy bol glowy. A ja moge smiac sie do rozpuku !

  45. O takich jak pan elytach trzysta lat temu La Rochefoucauld mawiał, że „nie ma większych durniów od wykształconych durniów”.

  46. Sylabariusz
    1. Naszym odwiecznym wrogiem jest nie Rosja, czy Chiny (które to państwa nie mają zresztą w stosunku do nas żadnych pretensji terytorialnych), a jest nim Zachód, w tym szczególnie Niemcy, które przecież wciąż, aż do podpisania z nami traktu pokojowego, istnieją formalnie w granicach z roku 1938.
    2. Krajom Europy Zachodniej (w szczególności Niemcom i Francji) naprawdę zależy tylko na własnym bezpieczeństwie a nie na bezpieczeństwie Polski, którą znów rzuci ów Zachód na pożarcie, tak jak to zrobił pod koniec XVIII wieku czy też w roku 1939.
    3. Rosja jest mocarstwem jak najbardziej realnym, graniczącym z nami. Może nas ona zmieść z powierzchni Ziemi w dosłownie kilka minut, a wtedy ani NATO, ani USA nic nam nie pomogą. Dlatego też musimy mieć jak najlepsze stosunki z Rosją, a nie z odległymi od nas o tysiące kilometrów Stanami Zjednoczonymi Ameryki, które mają przecież tylko interesy, a nie przyjaciół.
    4. Zgoda zaś, że Niemcy i Francja zwyczajnie nie chcą tego, aby Polska była mocnym członkiem europejskiego sojuszu, gdyż to po prostu nie leży w ich interesie. Mamy bowiem zbyt różne interesy, aby osiągnąć kompromis z tymi państwami. Mocna pozycja ekonomiczna Polski w UE oznaczałoby przecież automatycznie zagrożenie dla interesów niemieckich czy francuskich oraz silną konkurencję gospodarczą dla niemieckiego czy francuskiego przemysłu, jak to widać na przykładzie reakcji M. Macron’a w swej kampanii wyborczej (casus Whirlpool’a).

  47. Panie Falicz,
    1. Amerykanin jest od kołyski indoktrynowany a jego mózg podany jest praniu zarówno w domu, szkole jak też i kościele, stąd w swej iście dziecięcej naiwności i iśćcie starczej głupocie i konserwatyzmie mówi on o „wielkiej” Ameryce, o „genialnym” narodzie amerykańskim, jest on zakochany w beznadziejnych przecież amerykańskich samochodach, amerykańskim „sporcie” i w beznadziejnej amerykańskiej „kuchni”. Natomiast kiedy Polak zaczyna mówić o naszym Wielkim Narodzie, to polscy liberałowie okrzykują go zaraz szowinistą, rasistą i zacofańcem.
    2. Polska jest zaś dla USA tylko rodzajem bantustanu. Prezydent Botha też przylatywał do bantustanów na oficjalne wizyty i fotografował się tam (wraz z małżonką) z lokalnymi kacykami i ich nałożnicami.

  48. Rationalist
    Przypominam, że graniczymy nie z USA, a z Rosją, a zdawanie się na egzotyczne sojusze z odległymi od nas „sojusznikami” zawsze się dla nas bardzo źle kończyło.

  49. Maciej P.
    1. Jeżeli nie nadstawiasz drugiego policzka, toś zwyczajny poganin nie żaden rzymski katolik.
    2. Nigdy w życiu nie pracowałeś, a byłeś tylko formalnie zatrudniony.
    3. Nikomu dziś w Polsce nie zaimponujesz tym, że zmuszony jesteś wegetować na wygnaniu w US of A.

  50. Jacek 6 lipca o godz. 19:36
    To samo (tylko numery paragrafów czy artykułów były tam nieco inne) mówili nam w pamiętnym roku 1939 premier UK i prezydent Francji.

  51. Z wywiadu z Juliuszem Machulskim:

    „Najlepsze określenie Polaków stworzył mój znajomy Bułgar. Powiedział: „Wy to jesteście tacy Ruscy, tylko uważacie się za Francuzów””.

    Doskonałe! I jakie trafne.

  52. Ciekawostki! Smaczki! Zasmazki!

    Dziennikarz Polsatu Jarosław Gugała w rozmowie z Jarosławem Kuźniarem stwierdził, co nastepuje: “Ludzie się wysadzają i mordują, niezależnie od tego, jakiej religii są. Nie ma dowodów na to, że muzułmanie robią to częściej niż chrześcijanie.” — Heheh, to juz chyba nawet nie smaczek, to istny cymes!

    A tutaj ciekawostka… z moca razenia bombki odor-owej! Oto Polityka wyniesiona przed GeWu! Sluchac od minuty 13:50 https://www.youtube.com/watch?v=9NmwadZsBH4

  53. Spokojnie! Trump nie darzy New York Times specjalnym zaufaniem.

  54. @maciekplacek Ale ile konkretnie tych podatków Pan zapłacił, że to wystarcza i na wcześniejsze emerytury i na renty. Karty na stół!

  55. „Jacek, NH
    6 lipca o godz. 19:36
    Stajemy ramię w ramię, broniąc artykułu 5 – wspólnego zobowiązania do obrony kolektywnej – oświadczył prezydent Stanów Zjednoczonych w Polsce. Donald Trump w Polsce deklaruje: Nasi żołnierze zapewnią Wam bezpieczeństwo”

    Jeżeli znasz historię, to możesz sam sobie odpowiedzieć na pytanie co są warte tego typu deklaracje. Trampek powiedział w Warszawie dokładnie to, co władza chciała usłyszeć i pewnie w duchu się śmiał, bo się przekonał że w „polish jokes” jest zdumiewająco dużo prawdy. Już wie, że polskim frajerom można będzie wcisnąć więcej militarnego złomu i wysłać ich aby walczyli w jakiejś kolejnej amerykańskiej awanturze. Warto pamiętać, że w czasie rosyjskiej interwencji w Afganistanie (sprowokowanej przez USA, co przyznał Zbig Brzeziński) polskich żołnierzy tam nie było. W czasie amerykańskiej już tak. Wuj Sam zawsze wystawia rachunki i pilnuje, aby je płacono. Za „odzyskaną wolność” jeszcze długo każe sobie płacić.

  56. Karty na stol – coming up !
    Wez kajecik i oloweczek do swych malych raczek (a wiesz co mowia o takich z malymi raczkami) i policz. Mam ponad 30-tu pracownikow, z czego tylko jedna osoba zarabia ustawowa minimalna (to taki; ty lesiu skocz no po oranzade !) reszta ma srednio 2-krotnie wieksza od sredniej warszawskiej. O sobie kapitaliscie krwiozercy nie wspomne.

    Dumb Dick; – „..że w „polish jokes” jest zdumiewająco dużo prawdy.”
    No jakie Dick ? Mozesz je podac w oryginale, if you habla inglés, Dick.
    I dalej Dumb Dick:
    – „Warto pamiętać, że w czasie rosyjskiej interwencji w Afganistanie (sprowokowanej przez USA, co przyznał Zbig Brzeziński)…” Zapomnialem Dick, zacytuj mi, co on „Zbig” przyznal o tej „prowokacji”. Moze byc w oryginale, if you habla inglés, Dick.
    Dodaj, ze rezultatem tej „sprowokowanej interwencji”, wnuki tych zdegenerowanych „dawaj czasy j*b twoju mac”, zostawili po sobie 3-4 miliony dead Afghanis, Dick.

    Kagan-kowalski, what can I say, again, you’re a certified moron.

css.php