Reklama
Polityka_blog_top_bill_desktop
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot1
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot2
Loose blues - Jana Hartmana zapiski nieodpowiedzialne Loose blues - Jana Hartmana zapiski nieodpowiedzialne Loose blues - Jana Hartmana zapiski nieodpowiedzialne

4.10.2017
środa

Pazura-relocelebryta

4 października 2017, środa,

Cezary Pazura bardzo się ostatnio zaktywizował religijnie. Już nie tylko opowiada, jaki jest pobożny i rozmodlony, i jakim to jest żarliwym katolikiem, to jeszcze wdał się w promowanie akcji „Różaniec do Granic”, polegającej na „opleceniu” Polski różańcem 7 października, w święto Matki Boskiej Różańcowej.

Nie wiem, dlaczego Cezary Pazura w odróżnieniu od innych celebrytów wybrał sobie tak pospolitą w Polsce „opcję religijną”, zamiast wejść, wzorem wielu aktorów z kraju i zagranicy, w buddyzm, hinduizm albo scjentologię. Może uznał, że katolicyzm w ludowej formie jest fajny, swojski i w jakiś sposób autentyczny. Nie wiem, co myśli, ale wiem, co mówi. Wprawdzie opowiadanie o tym, że różaniec jest tarczą, na której onże, Pazura, spotyka się Matką Boską, wydaje mi się cokolwiek egzaltowane i niepoważne, niemniej ogólny przekaz, że trzeba się kochać i być życzliwym dla ludzi, jest w sumie w porządku. No bo trzeba.

No ale jak tu przejść do porządku dziennego nad strasznym obciachem, jakim jest uczestnictwo w miarę wykształconego człowieka w aktach religijnych o charakterze co najmniej bigoteryjnym, jeśli nie zabobonnym i (obawiam się) klerykalno-nacjonalistycznym? Ależ nie muszę wcale przechodzić do tego codziennego porządku nad tą sromotą. Mogę ją jak najbardziej krytykować i wyśmiewać, co uczyniłbym i tutaj, gdyby nie brak konceptu na dowcip (jest późno, a rano jadę do stolicy). On ma wolność obnosić się ze swoim katolicyzmem, a ja mam prawo się z tego śmiać.

Jeśli jednak daję sobie i jemu to prawo, w imię tolerancji i szacunku dla odmienności, to wypadałoby w jakiś sposób więcej niż tylko formalny („to jest wolny kraj…” itp.) tę tolerancję zaznaczyć. Trzeba by uznać nie tylko „prawo Pazury”, lecz również jakąś wartość tego, co robi, gdy tak się modli i do modłów katolickich, różańcowych innych nakłania. I, o dziwo, wcale to nie jest takie trudne. Bezstronny przegląd materiałów prasowo-filmowych na ten temat wypada dla naszego pobożnisia wcale korzystnie. Mówi o miłości, pięknie, zrozumieniu między ludźmi i w ogóle o rzeczach dobrych i ważnych. Pewnie źle wybrał sobie „kontekst instytucjonalny”, bo doprawdy tylko niewielka cząstka dwumilenijnej niemalże działalności Kościoła katolickiego ma coś wspólnego z dobrem, niemniej nie mówi niczego głupiego ani fałszem podszytego. Wydaje się szczery i naprawdę wierzy w to, że ludzie mogą być dobrzy.

Co więcej, nazywa modlitwą każdy przejaw wrażliwości i dobroci, bez względu na wyznanie bądź jego brak. Niezbyt to ortodoksyjne (to akurat zapisuję Pazurze na plus), niemiej całkiem zrozumiałe. Ma rację Pazura, że gdy podziwiamy piękno albo życzymy komuś dobrze, lub wreszcie gdy wzrusza nas i buduje napotykane dobro, to niejako wychodzimy ze skóry codzienności. No, o skórze może nie mówił (ja mówię), ale chyba to ma na myśli. Faktycznie, jest coś takiego jako „transcendowanie”, metafizyczny stosunek do świata – przejawiający się w miłości, dobroci, wrażliwości na piękno, w tworzeniu, a czasami nawet w myśleniu. Wprawdzie z pewnością myli się nasz komediant (a zdaje się wyznawać takową tezę), że kler katolicki ma w tym transcendowaniu jakieś szczególne umiejętności i zasługi, ale wybaczam mu tę naiwność. W końcu wybaczanie jest rzeczą piękną.

Słowem, bronię bigoterii Pazury, bo wydaje mi się szczery i autentyczny, to zaś, o czym mówi, jest tyleż banalne, co domagające się mówienia wciąż i wciąż. Niełatwo wziąć na siebie wstyd mówienia o dobru. Być może Pazura, człowiek bardzo już dojrzały, czuje, że ma taką właśnie misję – bierze na siebie katolicki obciach, aby powiedzieć coś, co normalnie wstydzimy się wyrazić.

Wypada mi to uszanować. Niechaj jednak i on uszanuje nasze prawo do wątpliwości, czy dokonał dobrego wyboru, wspierając instytucję, która wiele wprawdzie o miłości mówi, lecz tym samym językiem sieje nienawiść, a czyni jeszcze gorzej, niż mówi. Może by tak Cezary Pazura jednak zastanowił się, jaką rolę odgrywa Kościół katolicki w życiu społecznym i politycznym Polski? Może modlitwa o zdrowy rozsądek, do której nas namawia, sprowadzi na niego oświecenie w tej materii?

Życzę tego panu Pazurze i innym, którzy przykleili się do tego zdradliwego lepu. Wierzcie i módlcie się, ale nie liczcie na to, że Bóg, kimkolwiek jest, trzyma z Rydzykiem, Michalikiem, Hoserem, Jędraszewskim i innymi, jakże licznymi panami tego autoramentu. Jest to (pan Pazura zechce przyznać mi tu chyba rację) niebywale mało prawdopodobne. Amen.

Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_mobile
Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_desktop

Komentarze: 39

Dodaj komentarz »
  1. Różaniec na granicach Polski to jest oznaczanie przez kościół terenu okupowanego państwa, które uważa za swoje, w którym rządzi i prowadzi hodowlę ciemniaków.
    Typowym przykładem takich ciemniaków jest prymitywny Pazura, który publicznie ogłasza jakim jest tępakiem.
    Pazura nie wie, że wierzyć w nigdy nie istniejącego boga i przyznawać się do tego publicznie to wielki obciach i dowód na to, że jest się intelektualnym zerem.

  2. Czytałem kiedyś hitlerowskie gadzinówki. Były pełne tego typu paszkwilanckich tekstów, tyle że głównie o Żydach.

    Hejting to nic nowego. Szkoda tylko, że nie ma już poważniejszych gazet w Polsce, w których hejting nie dominuje.

  3. Na miłości na pewno się zna. Kochał wszystkie swoje trzy żony miłością rosnącą.
    Każdą kolejną młodszą, bardziej niż ostatnią starszą.

  4. Reklama
    Polityka_blog_komentarze_rec_mobile
    Polityka_blog_komentarze_rec_desktop
  5. .

    — Too much credit ? —

    .

    Coś mi tu nie gra, ta katana, żyleta, ten lancet,
    brzytwa, brass knuckles, ten pistolet z Krakowa
    jakby ciutek stępiał, co się kurde dzieje, gdyby
    Jerry Fallwel żył zatarł by łapki z radości, taki
    jeden z Torunia już zaciera, Pan daje Profesorze
    tym ludziom jakiś kredyt?, ale do rzeczy

    Zasięg „Różańca do Granic” jedynie seems to
    me too limiting, too humble, too timid, gdybym
    to był ja, ten „Różaniec byłby bez granic”, otoczyć
    nim EU, wszystkich naszych przyjaciół, puki ich
    jeszcze mamy a potem całą resztę

    Go boldly na zachód, na wschód, na północ i południe,
    than expend beyond solar system, Alfa Centauri,
    Obłok Magellana, beyond event horizon, don’t let that
    black hole to be your limit, jump into it, it’s an ultimate
    leap of faith, jeśli Dobra Bozia exists spagettization
    will not be a problem, you’ll live, so Panie Pazura
    are you ready to go all the way ?…

    Pan Cezary i jego Pazur Boży are so inspiring,
    jedyne pytanie jakie mnie trapi to czy

    STARCZY PACIORKÓW W RÓŻAŃCU ?

    .

    ..)

  6. Pan Pazura, kim by nie był, uzupełnił właśnie deficyty w swojej popularności i o to chodziło.
    A tuzy polskiej publicystyki mogą teraz oddawać się swemu ulubionemu zajęciu: rzeźbieniu w gównie.

  7. „Już nie tylko opowiada, jaki jest pobożny i rozmodlony, i jakim to jest żarliwym katolikiem…”

    To może tym razem uda mu się swoją babę przy sobie zatrzymać.

  8. Ta pazura to przecież marna aktorzyna, a więc o co ten cały rejwach?

  9. Pazura z różańcem w rękach – zdumiewające. Chociaż jak przypominam
    sobie film ‚Chłopaki nie płaczą’, to już wtedy zaczynała z niego emanować
    jakaś głęboka duchowość. Czy Boguś Linda przeszedł podobną przemianę?

  10. Krawczyk opowiadał o swoim rozmodleniu.Podobno upada na zdrowiu.Mam nadzieje że Radek rznie głupa ,jak to czyni kabareciarz aby się utrzymać na fali.Boże chroń więc zdrowie i poczucie humoru pana Cezarego.

  11. Ech, Panie Profesorze czy jest to temat by go komentować? Toż to Cezary Cezary z ,,13 posterunku”. Twarzą ,,krucjaty” jest osobnik rozwiedziony – od niedawna, z woli ,,lewaka” Franciszka może znowu delektować się smakiem opłatka, który daaawno wystąpił w czymś co było sukcesem kasowym bo artystyczny litościwie pominę. ,,Dobra zmiana” jasno zapowiedziała, że obszar filmu (a jak już sam Stalin mawiał ,,Kino jest najważniejszą ze sztuk”) nie pozostanie jej obojętny – wręcz zostanie uporządkowany a będą powstawać filmy o ,,żołnierzach wyklętych” gdzie taka piękna wybotoksowana twarz jak Czarka doda nie tylko urody ale i godności. Scjentologowie pomogli Travolcie i Tarantino w karierze więc dlaczego Czarkowi odmawiamy prawa do boskiej protekcji? Pardon: nie odmawiamy – oni

  12. No cóż panie Hartman, „si tacuisses, philosophum mansisses”, a tak ….

  13. Trzykrotnie żonaty błazen odgrywający od jakiegoś czasu żarliwego katolika patriotę, nawet na tle aktorów „nawróconych”, a przy okazji silnie pisolubnych (Zelnik, Łaniewska, Chodakowska i in.) budzi wyjątkowy absmak.

  14. Na ile akcja „Różaniec Do Granic ” da się pogodzić z przesłaniem jakie niesie w sobie modlitwa różańcowa?
    Odpowiedź próbuje dać autor. Uważam że trafną. Poczekajmy na komentarze „sympatyków autora inaczej”.

  15. Cezary Pazura doskonale wyczuwa skąd wieje wiatr i gdzie stoją konfitury.Demonstrując pobożność, wydatnie zwiększa swoje szanse na sowicie opłaconą rolę w jakiejś bogoojczyznianej produkcji filmowej (tylko takie mają teraz powstawać!) czy też na występ w jakiejś lukratywnej reklamie opłacanej przez którąś z państwowych spółek. Kasa,misiu, kasa…tylko to się liczy.

  16. Wielce Szanowny Panie Profesorze!
    Dziwi mnie że, człowiek inteligentny, wykształcony, nawet
    wybitny aktor, robi z siebie takiego pajaca.Po co mu to?
    W przeciwieństwie do Pańskiej altruistycznej oceny, uważam
    pana Pazurę za hipokrytę i (przepraszam za wulgaryzm) za
    buca(w znaczeniu małopolskim).

  17. Pr4zepraszam.Ocywiście Cezary rżnie.Szyszce wolno ,to jemu nie?

  18. „Niedziela” napisała:
    „Cezary Pazura to jeden z nielicznych polskich gwiazdorów, który nie wstydzi się swojej wiary w Chrystusa i przywiązania do wartości katolickich”.

    W gronie ambasadorów inicjatywy modlitewnej znaleźli się m.in. Cezary Pazura, Jerzy Zelnik, Dominika Figurska, Ewa Ziętek, Dariusz Kowalski i Marcin Mroczek, Przemysław Babiarz, Katarzyna Olubińska, Krzysztof Ziemiec, Antek Smykiewicz, Wojciech Modest Amaro i o. Benedykt Pączka.

    Do udziału w inicjatywie modlitewnej zaprosił wiernych archidiecezji gdańskiej abp Sławoj Leszek Głódź.

    Każdy modli się jak umie…

    „Przyzwyczajenie do odmawiania modlitwy jest dla duszy tym, czym pożywienie dla ciała: dusza modli się dla własnej duszy i odżywia się dla własnego ciała. I tak jak skutki pokarmu spożywanego w ciągu dnia utrzymują się aż do posiłku wieczornego, tak i błogosławieństwo modlitwy trwa do modlitwy następnej. A im dalej od poprzedniej, tym bardziej dusza staje się mroczna…” – pisał Jehudah ha-Lewi w XI wieku.

  19. A co mówi formalny incjator akcji, niejaki Bodasiński:

    – Europa modliła się przed bitwą pod Lepanto, gdy flota chrześcijańska powstrzymywała Turków. Cała Polska modliła się, gdy Sobieski szedł na Wiedeń. W 1920 roku za plecami żołnierzy Warszawa leżała krzyżem – Bodasiński wymienia zwycięstwa zawdzięczane modlitwom składanym na ręce Maryi.

    Jego zdaniem, wobec narastających zagrożeń, Polska kolejny raz musi oddać się w opiekę Matce Jezusa Chrystusa. Wśród zagrożeń Bodasiński wymienił m.in. grożący Europie konflikt zbrojny, islamizację i towarzyszące jej islamskie zamachy terrorystyczne oraz coraz bardziej widoczne odcięcie się Zachodu od chrześcijańskich korzeni. – Odrzucamy też dziesięć przykazań, czyli spoiwo naszej cywilizacji. Jeśli odrzucimy Dekalog, przestaniemy istnieć – alarmuje inicjator Różańca do Granic.

  20. Cezary rżnie głupa! Robi sobie jaja z Polaków bo inaczej tego nie da się wytłumaczyć.

  21. ..ta akcja katolicka ,,rozaniec do granic,, to potwierdzenie ze kosciol katolicki wystawia ,,Cielce ,,przeciwko Bogu,bo to nie ma nic wspolnego z chrzescijanstwem i Biblia ktora jest jedynym powierdeniem pisanym wiary chrzescijanskiej . !! Takie dzialania moga zaszkodzic Polsce co mozna przesledzic patrzac na historie polski ,tam gdzie kosciol katolicki wtracal sie do polityki dzialo sie zle a nawet bardzo zle Polska nawet zostala wymazana z map Europy.Kul Maryjny to oddawanie czci balwanom co Bogu Ojcu nie podoba sie takie dzialanie ,kto zna Biblie wie ze Jezus jest jedynym posrednikiem miedzy Ojcem a wiernymi !!amen !! Pan Pazura to kiepski przyklad katolika trzy razy zonatego !!

  22. Liberalnemu hejterstwu i kibolstwu tutaj warto zacytować odpowiedź samego Pazury, który odpowiada na podobny hejt na facebooku w wykonaniu radnego z Białogardu mówiącego „”Ty śmieciu pisowski. Pajacu je….”

    Oto słowa Pazury:
    Pragnę skomentować poniższe wpisy Pana Radnego Rady Miasta Białogard Jerzego Harłacza.

    Szanowny Panie, oświadczam, że jestem człowiekiem apolitycznym, niezwiązanym sympatią, ani antypatią z żadną znaną mi partią polityczną w Polsce! Proszę zatem nie wciągać mnie w debatę polityczną, gdyż każdy obywatel demokratycznego państwa jest człowiekiem wolnym i ma prawo samemu decydować o własnym życiu.

    Gratuluję Panu Radnemu rewolucyjnej czujności, kultury, taktu i poszanowania wolności wiary i sumienia. Mieszkańcom zacnego miasta Białogard, gratuluję ludzi u steru, szanujących Konstytucję i traktujących równo wszystkich obywateli bez względu na wyznanie.

    Cezary Pazura. Aktor.
    „Zło dobrem zwyciężaj!”

    Jak widać pan Cezary Pazura ma jakąś klasę w przeciwieństwie do wyjącego kibolstwa mile widzianego i lansowanego tutaj w Polityce.

  23. @snakinweb,

    Masz rację. Większość tych komentarzy to styl „kibolski” tylko, że z lewej strony. „Postęp” i „inteligencja” leje się strumieniami z tych wypowiedzi.

  24. A do Putina pofatygował się sam Mohammed Salman al-Saud – król Arabii Saudyjskiej z prezentami i ekipą szefów 85. wielkich saudyjskich firm i przedstawicieli 200. kolejnych przedsiębiorstw. Ten sam, dziarski 82. latek, który na ostatni czerwcowy szczyt G20 w Hamburgu przyleciał z własnym tronem, a wcześniej w maju przyjął u siebie w domu Amerykanina Trumpa…

    Putin przypomniał przy tej okazji, że w 1926 r. Związek Radziecki jako pierwszy uznał niepodległość odbudowanego królestwa Arabii Saudyjskiej.

    Podpisano 14 umów gospodarczych i handlowych, m.in. saudyjski rządowy Public Investment Fund i Rosyjski Fundusz Bezpośrednich Inwestycji Zagranicznych utworzą fundusze o wartości po 1 mld dol., które będą inwestować w rosyjskie firmy z branży naftowej i wysokich technologii, a ponadto zainwestują do 100 mln dol. w rosyjską branżę lotniczą. Saudyjski gigant naftowy Saudi Aramco będzie też inwestować w rosyjski koncern petrochemiczny Sibur.
    Arabia Saudyjska zawarła także kontrakt na licencyjną produkcję rosyjskiego karabinka automatycznego AK-103 oraz podpisała list intencyjny w sprawie dalszych dostaw rosyjskiej broni. Według dziennika „Kommiersant” Rijad chce kupić najnowocześniejsze rosyjskie rakiety przeciwlotnicze S-400, a uzgadniane przez Saudów zakupy broni miały wartość co najmniej 3 mld dol.

    No i na stacjach będzie drożej.

    Świat się kręci… gdzieś tam…i każdy pilnuje swego różańca.

  25. Pazura wszystko co i jak wyjaśnił publicznie.
    Zamiast głupawych sarkastycznych historyjek odsyłam do wywiadu z Pazurą.

    Pazura jest i zawsze był normalnym, głęboko wierzącym polskim katolikiem a nie pajacem próbującym na drwinach z religii i patriotyzmu robić karierę
    ( z resztą średnio udaną…)

  26. Pisał 100% ateista…

  27. Może warto zacząć wczesniej a nie jak komunistyczny generał Jaruzelski nawrócić się na łożu smierci…

  28. No cóż. Czasy się zmieniają i trzeba być nowoczesnym.
    Chińczycy zbudowali słynny mur tysiące lat temu będący fizyczną
    ochroną przed wrogiem. W wieku dygitalnym sięga się po
    inne i nowocześniejsze środki obrony jedności w obliczu
    grożącego niebezpieczeństwa. Narodzie Polski, paść mi proszę
    na kolana i do różańca wzdłuż granic z wrogiem.

  29. Marcel
    Prezydent USA, z bogiem w ustach, odrzuca Dekalog, a szczególnie takie przykazania jak:
    1. Nie będziesz miał bogów cudzych (np. Jezusa) przede Mną (Jehową).
    2. Nie będziesz brał imienia Pana Boga swego na daremno (np. odwołując się do niego w swych politycznych rozgrywkach służących zdobyciu i utrzymaniu władzy).
    3. Pamiętaj , abyś dzień święty święcił. (a nie, jak Trump to często czyni, pracował w szabas).
    5. Nie zabijaj (np. w wojnach czy też stosując karę śmierci).
    7. Nie kradnij (np. wyzyskując swoich pracowników).
    8. Nie mów fałszywego świadectwa przeciw bliźniemu swemu (np. w swoich przemowach).
    9 i 10. Nie pożądaj żadnej rzeczy bliźniego swego (np. rabując ją podczas wojny).
    Wystarczy?

  30. Szanowny Gospodarzu,
    pozwoli pan, że skorzystam z gościny prosząc o publikację mego wpisu, który został ocenzurowany na blogu pana Wosia dotyczącym symetryzmu a propos odejścia Sroczyńskiego z Gazety…
    Myślę, że porusza problemy obecne również w pańskich felietonach na tym blogu.

    Sprawa z symetryzmem jako postawą w dyskursie publicznym (a i prywatnym), nie jest taka prosta jak się autorowi felietoniku wydaje.

    1. Gazety/portale medialne od zawsze były i są czyjeś – w mniejszym lub większym stopniu. I nikt przytomny nie oczekuje od medium informacyjnego, a właściwie infotainmentu braku propagandowego skrzywienia – ten kto płaci oczekuje, kiedyś, wysokiej sprzedaży wysokich nakładów – dzisiaj wysokiej liczby wejść i odsłon…
    Dzisiaj to odbiorca „formatuje” nadawcę/wydawcę… a szlachetny wydawca pokłada jedynie nadzieję, że bywa odwrotnie.

    2. Propagandę rozumiem tutaj tradycyjnie jako „szerzenie jakichś poglądów, haseł politycznych itp. mające na celu pozyskanie zwolenników”…
    Istnieje nieusuwalny konflikt między elitarnością medium i masowością odbiorców.
    Można „robić propagandę” – choć to trudne – zachowując swoją godność i nie być pospolitym oportunistą, ale do tego trzeba być wielkim i pożądanym przez wydawców, a to dobro i sytuacje rzadkie.

    3. Warto przytoczyć tutaj systematykę Janusza Lewandowskiego, który rozróżnia dwie formuły symetryzmu: obok symetryzmu „ex post” – czyli podejścia, że „jest źle, ale zawsze było źle”, dostrzega nową odmianę symetryzm „ex ante”, którego wyznawcy twierdzą „jest źle, ale nie będzie lepiej” i zdumiewają go chętni, by odgrywać rolę „pożytecznych idiotów” Jarosława Kaczyńskiego!

    http://januszlewandowski.natemat.pl/210093,symetrystom-na-pohybel

    A gdzie symetryzm „post ex ante” czyli „jest źle, ale może być lepiej” ?
    Czy to już tylko naiwna mrzonka idealistów?

    4. Czy podzielamy pogląd pana Jerzego Rastawickiego: ·
    „Pełna racja Panie Januszu, ale odpowiedź na pytanie „co się z tym narodem stało” jest akurat prosta. Historia uczy nas jednego: JEŚLI W JAKIMKOLWIEK KRAJU KTOŚ SPRÓBOWAŁ WPROWADZIĆ NARODOWY SOCJALIZM, TO LUDZIE ZAKOCHUJĄ SIĘ W NIM NA ZABÓJ, A POPARCIE DLA NARODOWYCH SOCJALISTÓW PRZEKRACZA 50 PROCENT I DOCHODZI NAWET DO 90 PROCENT!
    Co to oznacza? Wygrać wybory może tylko ten, kto w narodowym socjaliźmie przelicytuje pisowski gang. Widzę tylko jedno ugrupowanie szeregowych wariatów socjalistycznych, czyli Partię Razem, która w rujnowaniu finansów państwa może przelicytować PiS. Partia Razem jest równie nieodpowiedzialna jak PiS, ale reprezentuje lewicę internacjonalistyczną, a PiS lewicę pobożną. Teraz w Polsce aby sprzedać marksizm, trzeba go oblać cuchnącym sosem nacjonalistycznym, bo inaczej ludzie „komunizmu nie kupią”. Stąd z PiS może wygrać tylko „mega PiS”. Tacy ludzie muszę być nie tylko wariatami, nie tylko z lubością kłamać na lewo i prawo, ale także muszą być jeszcze większymi narodowymi socjalistami niż ferajna zawistnego gnoma z Żoliborza. Jaki jest wniosek? Idziemy na dno, a będzie tylko gorzej i gorzej” – 28 maja 2017 01:33
    Twój komentarz czeka na moderację.

  31. @Andrzej Falicz
    6 października o godz. 7:33

    „Pazura jest i zawsze był normalnym, głęboko wierzącym polskim katolikiem”…

    Pazura co kilka lat wymienia żonę na młodszą za pieniądze, które zdobywa, okradając staruszków metodą „na garnki”. Ale może i masz rację – im bardziej „głęboko wierzący polski katolik” obnosi się ze swoją „wiarą”, tym większy z niego dziwkarz i złodziej.

  32. Falicz
    Przecież Jaruzelski był zawsze katolikiem – czasami krypto, ale zawsze katolikiem, V kolumną Watykanu w najwyższych władzach PRL-u.

  33. Marcel
    No cóż, Saudyjczycy zmądrzeli i zrozumieli, że nie ma sensu być popychadłem Waszyngtonu i obniżać ceny ropy tylko po to, aby zrobić na złość Putinowi a i sobie też, obniżając swoje własne zyski. Poza tym, to Saudyjczycy prowadzą rozsądną politykę zakupu broni, nie ograniczając się tak jak np. Polska od roku 1989, tylko do krajów NATO a szczególnie USA. Bierzmy więc tu przykład z Saudyjczyków i trzymajmy równy dystans do Ameryki i Rosji oraz dbajmy o nasze własne, a nie cudze interesy, czyli nie postępujmy dalej tak jak to robiły i dalej robią wszystkie warszawskie rządy od roku 1989.

  34. „Wierzcie i módlcie się, ale nie liczcie na to, że Bóg, kimkolwiek jest, trzyma z Rydzykiem, Michalikiem, Hoserem, Jędraszewskim i innymi, jakże licznymi panami tego autoramentu. Jest to (pan Pazura zechce przyznać mi tu chyba rację) niebywale mało prawdopodobne. Amen.”
    Kto twierdzi że zna zamysły Boga, ten stawia się ponad Bogiem.
    Polemika mniej lub bardziej udana, zawarty przekaz filozoficzny jest zbiorem pustym. Gdy ktoś wyraża podobne aksjomaty, Norbert Hoerster zwykł pytać: Skąd Pan to wie?

  35. „Rozaniec bez granic” (zidiocenia)

    nie znam go tego rozancowego gigolaka a jego wielkrotne malzenstwa nic do tego – jego brocha.
    Wiadomo religia zatruwa wszystko

  36. Marcel
    Na pocieszenie – nie ty jeden masz problemy z cenzurą na blogu red. Wosia. Dodam tylko, że partia Razem reprezentuje w Polsce w istocie interesy pewnych kręgów wielkiego ponadnarodowego zachodniego kapitału, jako że głosi ona ideę sprowadzenia do Polski setek tysięcy jak nie milionów tzw. uchodźców (czytaj nielegalnych imigrantów ekonomicznych) z III świata aby powiększyć popyt i jednocześnie obniżyć płace, a więc aby zwiększyć zyski zachodnich firm działających w Polsce. Tyle, że Pan Zanberg (de facto szef tej Partii) i jego partyjni koledzy oraz koleżanki zapomnieli, że ci rzekomi uchodźcy nie przyjechali do Europy aby pracować, a tylko aby pobierać zasiłki, a więc nie zwiększa oni podaży siły roboczej, czyli że nie obniżą oni płac (tak jak to np. zrobili w UK legalni imigranci z Polski a wcześniej Turcy w RFN), a wzrost popytu spowodowany ich przybyciem będzie tylko pozorny, jako że kupować oni będą albo na kredyt, którego nigdy nie spłacą, albo też za zasiłki, finansowane z podwyższonych podatków płaconych przez pracujących Europejczyków, czyli że ta nielegalna imigracja z III świata zwiększy tylko zadłużenie i obniży poziom życia ludzi pracy w Europie, a wcale nie zwiększy ona zysków kapitału. Ale co ja poradzę na to, że partia Razem i jej elektorat są tylko tzw. użytecznymi idiotami (useful idiots) w służbie pewnych kręgów zachodniego, ponadnarodowego kapitału?

  37. W nielicznych wygranych bitwach, które przeszły do historii (Grunwald, Wiedeń, Bitwa Warszawska) nasi przodkowie posługiwali się jednak aktualnie obowiązującą bronią, nie różancami.
    Z braku broni upadło powstanie warszawskie. Nie pomogły liczne kapliczki powstające spontanicznie na podwórkach, ani modły pod nimi odprawiane.
    Obecną histerię różańcową na granicach tłumaczy częściowo podświadomy lęk przed rozpadem polskiej armii, co konsekwentnie wprowadza w życie minister wojny, agent Macierewicz oraz złudne przekonanie, że islamizacja jest gorsza od hardkatolizacji.

  38. mag
    A po co nam w dziś w Polsce wojsko? Czy obroniło ono nas w wieku XVII przed szwedzkim potopem, czy obroniło ono nas pod koniec XVIII wieku przed rozbiorami czy też przed atakiem ze strony Niemiec w roku 1939? Przecież dziś, to nawet najlepiej uzbrojone i najlepiej wyszkolone, nawet z najlepszym duchem walki, polskie wojsko nie będzie w stanie nas obronić przed Rosją , a na zachodnich sojuszników, to przecież nie ma sensu polegać, szczególnie zaś w całkiem przecież możliwym konflikcie z Niemcami. Nie oszukujmy się – dla USA, czyli dla NATO jesteśmy tylko drugorzędnym klientem, bazą wojskową na granicy z Rosją (jedną z wielu) i niczym więcej.
    Ponadto, to od momentu wyprodukowania pierwszych bomb jądrowych i rakiet o zasięgu większym niż promień rażenia tychże bomb (np. V2/A4), to „klasyczne” wojsko pełni w Europie i całym tzw. I świecie głównie funkcje reprezentacyjne i jest utrzymywane ze względu na konserwatyzm znacznej części społeczeństwa, jako że możni tego świata po II wojnie zorientowali się, że konflikt militarny na większą skalę może obecnie przynieść tylko zagładę ludzkości, a więc dopuszczają oni tylko do ograniczonych konfliktów zbrojnych na terenie tzw. III świata i na krawędziach I świata (np. w Jugosławii), i tylko dla tego możemy się cieszyć w Europie (nie całej, ale prawie) pokojem od ponad pół wieku. Zdolność obronna a tym bardziej ofensywna Wojska Polskiego, tak samo zresztą jak np. Bundeswehry, jest przecież dziś mniejsza niż ich odpowiedników w roku 1939, a więc gdyby Rosja, którą nas wciąż straszą polscy politycy, praktycznie niezależnie od ich orientacji, zechciałaby podjąć ofensywę na Europę, to w miesiąc doszłaby do Renu czy nawet dalej, strasząc tylko użyciem broni jądrowej.

  39. Mag
    O jakże mocno się mylisz Waćpanna. Wiadomo przecież, że pod Grunwaldem zwyciężyła za nas Bogurodzica, co pokazali nawet w głębokim, gomułkowskim PRL-u na filmie p.t. „Krzyżacy”. Pod Wiedniem, a szczególnie zaś Warszawą, to naoczni świadkowie widzieli, jak Przenajświętsza Panienka z Nieba poprowadziła do boju zastępy anielskie, które wygrały za nas te bitwy.
    Szalom!

  40. mag
    8 października o godz. 11:42
    specjalizuje sie tym razem w broni. Moze z „placu broni”.

css.php