Reklama
Polityka_blog_top_bill_desktop
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot1
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot2
Loose blues - Jana Hartmana zapiski nieodpowiedzialne Loose blues - Jana Hartmana zapiski nieodpowiedzialne Loose blues - Jana Hartmana zapiski nieodpowiedzialne

16.11.2017
czwartek

Jak PiS bohaterów upokarza

16 listopada 2017, czwartek,

Czy Jan Paweł II albo Popiełuszko przyczynili się do odzyskania przez Polskę wolności w 1989 roku? Trudno powiedzieć – krytykowali komunę, wszak nie ukrywając, że interesuje ich Polska katolicka, a nie demokratyczne państwo prawa, traktujące na równi wszystkich obywateli i wystrzegające się ideologicznego dyktatu jakiejkolwiek religii albo ideologii. Można wątpić, aby nie życzyli sobie polityczno-ideologicznych wpływów Kościoła katolickiego w wolnej Polsce. Byłaby ona w takim razie wolna w tym sensie, że uwolniona od dominacji Moskwy. Wszak nie Watykanu.

Tak czy inaczej o Wojtyle czy Popiełuszce wie każde dziecko. Za to prawdziwych bohaterów polskiej wolności – z wyjątkiem Wałęsy, Kuronia i Michnika – zna tylko garstka inteligentów. Mirosław Chojecki – współtwórca KOR i szef najważniejszego wydawnictwa podziemnego NOWA – choć jest legendą opozycji i osobą zasłużoną dla kraju w takim samym stopniu jak wspomnianych trzech liderów, znany jest tylko nielicznym. Tak nielicznym jak nieliczni byli ci, którzy po wypadkach radomskich czerwca 1976, gdy Chojecki i kilkudziesięciu innych założyli Komitet Obrony Robotników, popierali opozycję.

Dobrze pamiętam – większość ludzi, zadowolonych z rządów Gierka, a co najwyżej zaniepokojonych kartkami na cukier i „przerwami w zaopatrzeniu w mięso”, pukała się w głowę, gdy ktoś wspominał o tych „elementach antysocjalistycznych”. Propaganda PRL działała nie mniej sprawnie niż propaganda PiS. A nawet sprawniej – bo PZPR i jej nieustające dobre zmiany miały większe poparcie.

Ludzie, bez których nie byłoby Solidarności roku 1980 oraz rewolucji roku 1989, są dziś niemalże anonimowi. Przygniatająca większość spośród tych, których straszono, szantażowano, bito i wsadzano do więzień – tak jak Mirosława Chojeckiego – to ludzie całkowicie zapomniani przez Polskę. Niektórzy zaś, o ile nie znaleźli się w orbicie PiS, są w dodatku przez polskie państwo upokarzani. Tak jak upokorzony został tenże Chojecki – przez pisowski IPN oraz Urząd do Spraw Kombatantów i Osób Represjonowanych, do którego zwrócił się o przysługującą ofiarom peerelowskich represji i opozycjonistom rentę w wysokości 400 zł miesięcznie. PiS odmówił, tłumacząc to faktem podpisania przez Chojeckiego rutynowej lojalki obowiązującej wszystkich pracowników zmilitaryzowanego Instytutu Badań Jądrowych, gdzie Chojecki pracował i skąd wyrzucono go natychmiast, gdy rozpoczął działalność opozycyjną. Oto jak rewolucja zjada własne dzieci.

O podpisaniu przez siebie lojalki Chojecki informował w prasie KOR natychmiast po tym, jak sam tę prasę, wraz z kolegami, zorganizował. Czynienie komuś zarzutu z tego, że pracował w placówce naukowej i podpisał obowiązujący tam dokument, jest absurdem i świadczy o zupełnym braku rozeznania w realiach PRL. A jeśli taki podpis ma być pretekstem do infamii i upokorzenia osoby mającej bezsporne i wielkie zasługi dla kraju – to jest to więcej niż absurd, bo jednocześnie i podłość, i kompromitacja państwa.

Jak nie wstyd temu reżimowi dyskredytować autentycznych bohaterów, ludzi, którzy przez wiele lat narażali zdrowie i życie, nie mówiąc już o karierach zawodowych, by niemal samotnie, bez widoków na żadną gratyfikację i bez szerokiego poparcia społecznego pokojowo walczyć o prawdę i sprawiedliwość w autorytarnym państwie? Kimże jest szef IPN, niejaki Jarosław Szarek, aby powiedzieć wielkiemu Chojowi „spadaj”? Ano jest byłym opozycjonistą, podobnie jak Chojecki mającym prawicowe poglądy. Tylko że Chojecki nie poszedł na współpracę, a Szarek poszedł – i zaszedł tak daleko, że wspiera peerelowską kontrrewolucję PiS. Chojecki nie splamił się żadną współpracą z reżimem, ani tym starym, ani tym obecnym – Szarek plami się nią każdego dnia. Taka to na świecie jest sprawiedliwość. Zawsze tak było i będzie.

Jeśli Mirosław Chojecki zwrócił się o należną mu rentę, to pewnie dlatego, że jest w trudnej sytuacji. Uczynił to przecież dopiero teraz. To wstyd, że bohaterom walki o wolność wdzięczne społeczeństwo wypłaca 400-złotową jałmużnę. Jeszcze większy, gdy jej odmawia. Czuję się tym zażenowany, a upokorzenie Choja biorę po części na siebie, aby jemu było lżej.

Swoją drogą Chojecki popiera lustrację. Czy nadal będzie popierał jej obłędną logikę? Cała pisowska lustracja nastawiona jest na jedno – wykrywanie i piętnowanie tajnych współpracowników bezpieki. Nie pracowników, lecz właśnie współpracowników. Jakaś archaiczna pramoralność każe tym ludziom uważać, że największą zbrodnią jest współpraca z wrogiem, a więc zdrada. Tak jakby donosiciel był gorszy od tego, komu donosi. Figura wstrętnego „kapusia” mąci umysły prawicowych moralistów. A jak nie mąci, to i tak nadaje się jako narzędzie wrednej manipulacji. Za nic mają to, co wszak wiedzą doskonale: że podpisanie lojalki najczęściej było wymuszane i najczęściej nic nie znaczyło, bo nie inicjowało żadnego donoszenia; że wielu ludzi znajdowało się w położeniu, w którym odmowa podpisania była głupia i niemoralna, ściągając kłopoty także na rodzinę, a przede wszystkim: nawet jeśli ktoś popełnił błąd, coś tam podpisując, to przecież nie może to odzierać go z chwały i przekreślać jego zasług.

Czymś bezmiernie podłym jest piętnowanie ludzi za to, że coś tam pod przymusem popisali, i stawianie moralnie niżej nie tylko w stosunku do tych, którzy nie robili nic, do tych, którzy z ochotą współpracowali z reżimem, lecz i tych, którzy go bezpośrednio tworzyli – nawet niżej niż samych esbeków. Byle oportunista, byle ubek, byle aparatczyk może być dzisiaj człowiekiem honoru – za to Mirosław Chojecki jest tym, który podpisał. Jak wyjaśnił Szarek w piśmie do Chojeckiego, „stanu faktycznego IPN nie bada”.

Ze wszystkich podłości PiS ta chyba oburza mnie najbardziej – ich zblatowanie z ewidentnymi kolaborantami i komunistycznymi karierowiczami, od których roi się w otoczeniu władzy, a jednocześnie poniewieranie każdym, kto podpisał cokolwiek, lecz ani wtedy nie poszedł na kolaborację, ani nie kolaboruje dzisiaj. Historia zatoczyła koło. Mirosław Chojecki, który jest bodajże z „prawicy lecho-kaczyńskiej”, na własnej skórze dzisiaj się o tym przekonał. A Jarosław ma swoją mściwą radość. Na zdrowie.

A oto banda opłacanych przez określone koła wrogów ojczyzny i zdrajców: Roszak, Pałka, Chojecki, Onyszkiewicz i Bieliński. Na swoich przemyconych w amerykańskiej poczcie dyplomatycznej powielaczach drukują wraże, szkalujące Polskę treści. I mamy im jeszcze za to płacić?

Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_mobile
Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_desktop

Komentarze: 26

Dodaj komentarz »
  1. Napisał pan Profesorze, że Wałęsa, Kuroń i Michnik to prawdziwi polscy bohaterowie.
    Otóż ci pana zdaniem „bohaterowie” to religijny kołtun, seksista, antysemita, homofob i jak sam siebie nazywa „wierny syn kościoła” Wałęsa – intelektualne zero, do dziś włącznie marionetka w łapach JP2 i kleru,
    Kuroń, który jesienią 1981 roku, w czasie narastającego kryzysu politycznego, opowiadał się za utworzeniem wielkiej koalicji „Solidarność”-PZPR-Kościół katolicki i opartego na niej rządu narodowego oraz
    Michnik, który był i jest wielkim zwolennikiem Polski katolickiej twierdząc, że „Polska bez kościoła to czarny obraz” oraz, że „Kościół wciąż robi wiele wspaniałych rzeczy, nie chodzi tylko o pomoc biednym i odrzuconym. To jedyne miejsce, do którego zwykły Polak przychodzi co niedziela i dowiaduje się, gdzie jest dobro, a gdzie zło.”
    „Gratuluję” kryteriów bohaterstwa.
    Odpowiem Michnikowi: Polska z kościołem to „czarna dziura”, z której śmieje się cały cywilizowany świat i całe zło które dzieje się w Polsce to zasługa oszukańczego, złodziejskiego i pedofilskiego kościoła i kleru.
    Marzenia Kuronia się spełniły – obecny rząd to koalicja katolickiej „solidarności”, religijnej sekty PiS i kościoła.

  2. W sprawie roli JP2 i kleru w dziele „odzyskania przez Polskę wolności w 1989 roku” mam następującą opinię:
    JP2 dążył do całkowitego podporządkowania Polski Watykanowi i ten cel w 100% przy aktywnej współpracy i poparciu wszystkich prezydentów, premierów, posłów i innych urzędasów – lobbystów kk zrealizował.
    Nielegalnie i z pogwałceniem prawa RP wprowadzony konkordat, religia w państwowych przedszkolach i szkołach, finansowanie kk miliardami z pieniędzy podatników oraz upstrzone krzyżami ściany i mury państwowych instytucji to pokłosie działalności JP2 – dyktatora pasożytującego i pedofilującego bezkarnie w Polsce kościoła.

    Dziś katolicka Polska jest watykańskim kondominium pod okupacją wrogiego Polsce państwa Watykan i jak długo będą rządzić nią skorumpowani lobbyści kościoła katolickiego z PO, PiS, PSL i ich przystawek wspierani przez kato-matołów z SLD – tak długo nie będzie ona ani wolna, ani suwerenna, ani bezpieczna, ani demokratyczna.

  3. Ciekawy jestem czy kiedykolwiek IPN weźmie się za wszystkich prezydentów i premierów rządzących Polską od 1989 roku do dziś włącznie z Wałęsą na czele i rozpatrzy ich kolaborację z watykańskim okupantem Polski.

    Oto fragment kodeksu karnego, który precyzuje kwestie związane z odpowiedzialnością rządzących za swoje działania:
    „Art. 129. Zdrada dyplomatyczna
    Dz.U.1997.88.553 – Ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r. – Kodeksu karnego:
    Kto, będąc upoważniony do występowania w imieniu Rzeczypospolitej Polskiej w stosunkach z rządem obcego państwa lub zagraniczną organizacją, działa na szkodę Rzeczypospolitej Polskiej, podlega karze pozbawienia wolności od roku do lat 10.”

    Na tej podstawie wszyscy rządzący Polską od 1989 roku do dziś prezydenci i premierzy oraz pomniejsi politycy z senatu i sejmu RP od Jaruzelskiego i Wałęsy, Mazowieckiego, Suchockiej, Oleksego, Millera, Kwaśniewskiego, Pawlaka, Kaczyńskich, Komorowskiego, Tuska, Kopacz, Schetyny do Dudy i Szydło oraz ich partyjnego towarzystwa włącznie powinni zasiąść na dłuuugiej ławie oskarżonych za zdradę Polski i Narodu w stosunkach z Watykanem i klerem kościoła katolickiego.

    Wszyscy oni działali, a ci do dziś żyjący nadal działają na szkodę RP lobbując na rzecz kościoła i dzieląc się z jego klerem wspólnym korytem władzy i dobrobytu.
    Wszyscy oni powinni zostać ukarani zgodnie z wyżej zacytowanym paragrafem i wyrzuceniem na „śmietnik” historii.

  4. Reklama
    Polityka_blog_komentarze_rec_mobile
    Polityka_blog_komentarze_rec_desktop
  5. „Można wątpić, aby nie życzyli sobie polityczno-ideologicznych wpływów Kościoła katolickiego w wolnej Polsce.”

    Jak to teraz leci?
    My chcemy Boga, my poddani, on naszym Królem, on nasz Pan…, a kościelny naszym karbowym. Nic nie zmieni tych polskich pańszczyźnianych mózgów.
    To nie Chojecki ani Wałęsa itd.. pokonali komunę tylko dolar i niemiecka marka. Teraz kiedy jest co zjeść i wypić, a dolar i euro straciły swoją magię kołtun wraca i pewnie się.czuje, a takich Chojeckich miał i ma w d…KOR- Komitet Obrony ROBOTNIKÓW. Nawet Panu nie przyszło do głowy, że o niego mógłaby się upomnieć robotnicza Solidarniść.
    Rób to co uważasz za słuszne chociaż wszyscy z ciebie drwią i się śmieją jeśli masz taki imperatyw, ale nie licz na żadną wdzięczność w tym kraju, nie licz na żadną wdzięczność i się zabezpiecz jednak na starość.

  6. Bez względu na piórka niektórzy zawsze będą kulsonami…

  7. Patrząc na to zdjęcie wzruszyły mnie te sweterki, skądinąd bardzo mi znane. 🙂

  8. Od pisu odrzuca mnie szambo moralne oraz intelektualne.

  9. To państwo nie ma się jak bardziej kompromitować. Sam fakt, że przez 27 żaden Sejm nie został wybrany w drodze wolnych, równych i powszechnych wyborów kompromituje ten kraj i tę „demokrację” ostatecznie, wystarczająco.

  10. Najbardziej upokorzyli bohatera Hartmana Polacy… dajac mu w wyborach raptem 3000 glosow gdy gietki Gowin dostal ich okolo 50 tysiecy.

    i teraz prof. sie msci…

  11. Hartman urodzony w 1967 roku… dobrze pamieta jak za Gierka,,,

    „strzelal z procy i wisial na trzepaku.”

  12. Panie Profesorze ,,Czynienie komuś zarzutu z tego, że pracował w placówce naukowej i podpisał obowiązujący tam dokument, jest absurdem i świadczy o zupełnym braku rozeznania w realiach PRL”. Otóż ci, którzy nakręcają tą histerię ,,anty-kapusiowską” dobrze wiedzą co i jak. Tyle, że czynią to na użytek takich jak ,,jeżeli masz 25 lat i siedzisz na kanapie z ajfonem a mamusia gotuje ci obiad, to jesteś właściwą osobą by oceniać postępowanie L. Wałęsy”. Bo to tacy ryczą ,,raz sierpem raz młotem czerwoną hołotę” i ,,Boga chcom” ot taki ekwiwalent ,,cztery nogi dobrze dwie nogi źle”.
    Co do Chojeckiego – bynajmniej nie żal mi go. Popierał lustrację więc ma to co chciał. Zapewne jest katolikiem więc powinien się cieszyć, że prawda go wyzwala.
    Obóz tzw. prawicy (na czele z panem Kaczafim) tak bardzo się uczepił lustracji gdyż składa się w większości z ówczesnych tchórzy i nieudaczników (jak ich wódz). Panów ,,nikt”, opozycjonistów trzeciego sortu albo i czwartego, którzy wtedy niewiele w życiu osiągnęli więc i niewiele mieli do stracenia. Nie podpisywali lojalek bo nikt na nich nie naciskał by podpisali. Najlepszy przykład to sam ich wódz – opozycjonista nawet nie trzeciego sortu – w każdym razie uznany za na tyle nieszkodliwego by go internować, wyjeżdżać za granicę nie miał potrzeby – bo ani do uczciwej pracy jakoś się nie nadaje ani nie rwał. Jedni jeździli na konferencje naukowe (jak np. prof Geremek) , inni zwyczajnie kleić tapety gdzieś w Londynie. Każdy musiał COŚ podpisać by dostać paszport. Dlatego też dopiero biskupi ,,nowego sortu” – znaczy się wojtyłłowe kreatury, są tacy ,,odważni”, ,,patriotyczni” i agresywni. Ich starsi koledzy by pojechać na synod jaki czy konklawe też coś musieli…stąd ta oględność, choć niejednemu czarna sotnia zapewne w duszy dudniła.
    Owszem, uważam, że należało ujawnić (w rozumieniu dać do wglądu) teczki, archiwa etc od początku. Bez jakichś konsekwencji karnych. Wystarczyłyby te moralne. A tak pamięć o Jaceku Kuroniu, człowieku ,który przesiedział 8 lat w komunistycznych więzieniach, człowieku któremu ubecja (za)dreczyła rodzinę jest poniżana i odsądzana od czci i wiary przez typa, któremu milicja co najwyżej kota wystraszyła. I to ustami i rękoma ludzi aparatu tegoż Kuronia prześladujących. Czyż nie jest ironią losu, że B. Komorowski – człowiek szczerze zaprzedany prawicy, katolik, był zaszczuwany jako ,,prezydent ubecji i WSI”, ,,lewak” przez politycznych bandziorów, którzy uczynili wiceministrem sprawiedliwości sędziego, który tegoż ,,ubeka” Komorowskiego skazywał za działalność opozycyjną? Ale skoro Episkopat rękoma ubeka pozyskiwał ,,swoje” mienie to w sumie wszystko wolno. Spowiedź, datek i opłatek – Alleluja i do przodu.
    Ps. co do roli opozycji w obaleniu komuny. Cóż uważam, że jest absolutnie mitologizowana (na ale każdy pragnie by jego życie miało jakiś sens). Te wszystkie akty bohaterstwa, odwagi, czasem brudne kompromisy, czasem poświęcenia bez żadnej nadziei na nagrodę…To wszystko byłoby na nic, gdyby nie globalne bankructwo komunizmu. Gdyby Gorbaczow nie rzucił ręcznika na ring a polscy komuniści nie uznali, że już więcej nie nażrą się jako aparatczycy i czas rozkraść majątek jako kapitaliści (bądź ,,demokratyczni” dysponenci tegoż majątku) to komuna by sobie mogła trwać i do dziś. Może na kształt Chin – kapitalistycznego obozu pracy pod nadzorem ubeków.

  13. Pan Profesor ma słuszną rację we wszystkim co tu pisze. Tylko po co tak rozwlekle się rozpisywać ? Czego Pan oczekuje od faszystów? Na początku wydawało się że to tylko brutalne chamy ale teraz nie ma wątpliwości z kim mamy do czynienia.
    Obserwujemy akty skrajnej desperacji jak na przykład samospalenie Piotra.
    Idzie za tym napewno coraz większa determinacja większości narodu aby odsunąć przestępców od władzy. I wtedy będą sądzeni przez „klub kolesiów”, tych samych których dzisiaj gnoją. Najs.

  14. Spokojnie. Tusk na białym koniu wróci z saksów, Kaczor odda mu władzę i Tusk już dopilnuje, aby kumplowi Kaczyńskiemu i brunatnym towarzyszom nie spadł włos z głowy.

    Kulson kulsonowi łba nie urwie.

  15. Śpiewał w latach 60. XX w. śp. Kazimierz Grześkowiak:
    „Bo nieważne, czyje co je,
    Ważne to je, co je moje!”
    Folwarczno-pańszczyźniane myślenie tkwi w nas, chłopskich potomkach, jak nie do usunięcia drzazga. Boli, jątrzy, ale za cholerę nie można jej usunąć. Na co dzień to już zaczyna się po sąsiedzku – pretensje za liście opadające do ogródka sąsiada, rywalizacja o to, kto ma lepszy samochód…
    Pochodną – rywalizacja o to, kto gieroj!

  16. Co tam Chojecki, Wojtyła, Popiełuszko lub Wałęsa. Dobrze że są zapomniani. Mizerne postacie. Niestety zapomniano także o milionach powojennych Polaków, dwóch pokoleniach, walczących z Niemcami, z bandytami, odbudowującymi kraj ze zniszczeń i budujących nową cywilizację. O nich zapomniano. Jeszcze z nich szydzą i szkalują. Pan Hartman także śpiewa w tym szkalującym chórze.

  17. Niestety, tak dlugo jak w Polsce bedzie trwal KULT Karola Wojtyly(papieskie imie JPII) nie bedzie rzeczywistego oddzielenia panstwa od kosciola! Zadziwiajace, dlaczego ludzie fascynuja sie tym ultrakonserwatywnym katolikiem. Facetem, ktory tolerowal pedofilie w kk(jesli jej nie popieral?) i mial przyjaciol wsrod obrzydliwych dyktatorow. Walczyl z komuna? Tak. Ale o rzad dusz, a nie o liberalna demokracje. Ta byla mu tak samo wstretna jak i komuna.
    Gdyby dzis zyl, to z pewnoscia popieralby PiS …
    Mowia, ze znal 15 jezykow. Jak ktos slyszal jak mowil po angielsku i niemiecku—to chyba ma watpliwosci…
    Ale zrobiono z niego ZBAWCE.
    Ludzie potrzebuja wielkich ludzi. Tak jest—niestety.
    I to nie tylko ci katolicy, ktorzy w niego wierza. Takze dla innych jest nie do ruszenia.
    Wielkosc kk jest tez wynikiem dzialan lewicy i PO. To Miller i Tusk podarowali kk gigantyczny majatek…
    Byc moze kiedys, ktos sie tym zajmie?
    Zobaczymy.
    PS: Dobrze tez zastanowic sie nad nastawieniem JPII do kobiet. Bardzo, bardzo problematyczne. I jego zwiazek z Anna Tymieniecka. Filozofka, ktora wyemigrowala do USA i poslubila polityka(nie z najwyzszej polki, ale…pomogl w nawiazywaniu kontaktow ).
    JPII i Anna wymieniali miedzy soba setki listow–przez lata. Takze wtedy gdy JPII byl papiezem.
    Widac ta nie nadawala sie tylko do rodzenia, jak kobiety w swiecie JPII.
    Gdyby ktos te listy chcial znalezc i opublikowac to niech sie zwroci do „Jozka”—Dziwisza. Sa w Bibliotece Narodowej w Warszawie. Ale bez zgody „Jozka” nich nie ma do nich dostepu.
    Widzialem czesc z nich w TV-Arte. Koprodukcja niemiecko- francuska.

  18. Na fotografii powyzej Miroslaw Chojecki (trzeci od lewej) a ostatni to Konrad Bielinski
    Wiecej mozna przeczytac w monografii KOR.u piora Jana Jozefa Lipskiego (Aneks 1983, Londyn) – autor wielu esejow literackich i artykulow publicystycznych, czlonek KSS KOR, uczestnik Powstania Warszawskiego ( jego siostrzencem jest Andrzej Celinski autor bloga
    w „Polityce”)
    O nich tez trzeba pamietac.

  19. Slawczan
    17 listopada o godz. 9:27
    „Ps. co do roli opozycji w obaleniu komuny. Cóż uważam, że jest absolutnie mitologizowana (na ale każdy pragnie by jego życie miało jakiś sens).”

    Nie zgodzę się z tym twierdzeniem bo opozycja w Polsce była masowa i porwała całe polskie społeczeństwo (to bezsprzeczny fakt). Byłoby natomiast mitem twierdzić że konspiratorzy to jakieś tam samotne jednostki.

    Slawczan
    17 listopada o godz. 9:27
    „Co do Chojeckiego – bynajmniej nie żal mi go.”

    wyjątkowo okrutnie napisane,
    bo to jest niewątpliwie „nasz człowiek” który wiele poświęcił dla sprawy
    „niewdzięczność jest zapłatą świata” (ale to niestety wiemy)

  20. Slawczan
    17 listopada o godz. 9:27
    Wiesz, jak zawsze kończyły się średniowieczne bitwy rycerskie ?
    Atakiem ciur obozowych na tabory pokonanych, dobijaniem rannych, odzieraniem ich i poległych z szat!
    Często dołączali się do tego słudzy pokonanych.
    Polegli w boju bezpośrednim stanowili niewielką część ogółu strat. Większość traciła życie w czasie ucieczki ścigana przez zwycięzców
    oraz w taborach i na polu bitwy już po jej zakończeniu.
    Nie widzisz pewnej tego analogii z tym, co dzieje się u nas po „bitwie” w 1989/90 r. ?

  21. Czy to będą retoryczne bajdurzenia?Profesorze.A jest tak.W Szwajcarii i u nas ,czcimy tego samego Boga i Syna Jego zesałanego na ziemię, aby nas zbawił.Ale u nich najpierw pracuj i módl się ,u nas odwrotnie.U nich suweren w glosowaniu odrzucił propozycje rozdawnictwa keszu ,u nas chętnie przyjął forsę i zagłosował na darczyńców ,którzy tej kasy nie wypracowali.U nich matki nie wyrzucają dzieci z okien ,nie konserwują zwłok dzieci w beczkach,osiłki nie wbijają noże w plecy rodakom.Pytanie.Czy Duch Święty ,zatrzymał się w Alpach,, i sprawiłl, to co dzieje się w Szwajcarii, i nie ma już siły ,aby do nas dotrzeć i odnowić lud boży?Watykan z boku Alp i to jest problem na dłuższy wywód.

  22. Autor, jak się wydaje pozbawiony złudzeń co do moralnej kondycji polskich katolików, podświadomie oczekuje na akt narodowej iluminacji. Racjonalna ocena sytuacji społecznej prowadzi do wniosku, że jest źle, a będzie jeszcze gorzej. Rosjanie wiedzą od dawna, że wystarczy hojnie opłacać ultra-katolickich patriotów, którzy na hasło BÓB, SELER, WŁOSZCZYZNA zniszczą w tym kraju każdą wolną myśl, prowadząca do budowy państwa opartego na uznaniu różnorodności: religii, kultur, nacji. Narodowi wmówiono, że KOR tworzyli żydowscy lewacy, dążący do zniszczenia naszych wartości. Rządzącym durniom marzy się Polska Jagielońska od morza do morza, oparta na jednej religii, jednym narodzie i ideologii. Wszak Lwów, Wilno, Gdańsk i Szczecin to odwieczne piastowskie miasta. A my są Polskie Pany, przed którymi mają się korzyć Rusini i Litwini.
    Polska religijność genetycznie zakodowana w niewolniczym-pańszczyźnianym społeczeństwie za pomocą knuta, jest oparta na strachu. Śliniący się przedstawiciele,Dumnego Narodu obcałowujący łapy Rydzyka, są najlepszym przykładem jak dalece mity rozmijają się z rzeczywistością.

  23. Chandra Unyńska
    18 listopada o godz. 21:36
    Całkowicie się z Tobą zgadzam.
    Chciałbym tylko dodać, że komuna starała się z tym walczyć lecz III-cia i IV-ta RP do tego wróciły, to utrwalały – pierwsza mniej ale ta druga już bardziej ostentacyjnie.
    A wspomniany przez Ciebie KOR ma w tym znaczący udział – niestety !
    Ci, którym naprawdę chodziło o dobro robotnika już nie żyją ( Jacek Kuroń ) lub się wycofali z polityki ( K. Modzelwski czy Zb. Bujak ).

  24. Nie patrzmy w przeszłość, bo tam tylko maczugi, gwałty i rozboje. Świat się rozwija, uczmy się, po to TAMCI wielcy ludzie (na zdjęciu) poświęcili swoje potencjalne kariery, abyśmy teraz odcinali kupony cywilizacji.
    Przesłanie na przyszłość najbliższą jest takie: umięśnionych, utatuożowanych i agresywnych przekonać, że nie zbliża się żadna apokalipsa (wojny, walnięcie meteoru, wielka czarna dziura, nawet związku radzieckiego już nie ma) – nie trzeba się przygotowywać na żadne zagrożenia; jedyne zagrożenie to brak rozumu. Oni podświadomie to wiedzą, tylko boją się wysiłku umysłowego – stąd stadne pochody z pohukiwaniem.
    A jeśli chodzi o kk (sekta chrześcijan); chrześcijaństwo wzięło się od zwerbalizowanego stwierdzenia niejakiego Jezusa, że bliźniemu należy się życzliwość (tzw „miłość bliźniego”, to naprawdę ważna zmiana jakościowa sprzed 2000 lat, nikt przedtem tego nie zdefiniował). To obowiązuje do dzisiaj; obecnie nazywane jest humanizmem i zawiera więcej cech niż naówczas; 2000 lat temu pozbawianie kogoś życia bywało chwalebne, a dzisiaj NIE JEST, bez względu na motywację.
    Jak wszystkie wielkie myśli ludzkie, zostało to opatrzone przymiotnikiem „wyższości” (boskości) i jest przedmiotem kultu ideowego i obwarowane obrzędami, dobrze jeśli to rozumiemy. W różnych częściach świata przyjmuje różne formy – igrzyska, ale dobrze jest, gdy są pozbawione „samoobronnej” agresji.

  25. Drogi kaesjot, PRL-owska cenzura chroniła kościół tak samo jak PZPR. Obydwie organizacje funkcjonowały na zasadzie dialektycznej jedności i walki przeciwieństw. Skrajni narodowcy powinni docenić fakt, że PRL zrealizowała w praktyce wizję Romana Dmowskiego. Jednolite narodowo państwo, oparte na stabilnych granicach, funkcjonujące na ziemiach wydartych Niemcom, w sojuszu z rosyjskim carem. A robotnicy, cóż jak zawsze prości ludzie stanowią nawóz historii. Pamiętam entuzjazm pana A. Wajdy, który odkrył, że w Polsce istnieją robotnicy.

  26. „Prezes Instytutu Jarosław Szarek stwierdził, że nie może wydać zaświadczenia, bo w archiwum byłej Służby Bezpieczeństwa zachowały się zobowiązanie Chojeckiego do zachowania tajemnicy państwowej. Oraz jego deklaracja, że będzie informował SB o „faktach szkodliwych dla PRL”.” – prawda czy nieprawda? W takiej sytuacji może czy nie może wydać? Niezależnie jakie zostaną podniesiony głosy „wzburzenia”, „zniesmaczenia” „potępienia nikczemności” to Szarek skłamał czy nie?

  27. Jarosław Szarek powiedział także, że „nie podważa wyjaśnień Chojeckiego oraz represji i szykan, których doznał opozycjonista. Ale nic nie może zrobić.” – skłamał, zmanipulował? Jeśli tak, to w jaki sposób?

css.php