Reklama
Polityka_blog_top_bill_desktop
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot1
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot2
Loose blues - Jana Hartmana zapiski nieodpowiedzialne Loose blues - Jana Hartmana zapiski nieodpowiedzialne Loose blues - Jana Hartmana zapiski nieodpowiedzialne

22.02.2018
czwartek

Bunt polskich sędziów

22 lutego 2018, czwartek,

Dzieją się rzeczy niesłychane. Po raz pierwszy w historii III RP mamy do czynienia z prawdziwym oporem instytucjonalnym. Poddana partyjno-ideologicznemu nadzorowi, zastraszana i upokarzana władza sądownicza otwarcie i publicznie buntuje się przeciwko władzy wykonawczej, czyli rządowi, oraz przeciwko władzy ustawodawczej, czyli parlamentowi.

Trudno przecenić doniosłość tego zjawiska. Małopolscy sędziowie walczący o niezawisłość swojej władzy, o przywrócenie stosunków wymaganych przez polską konstytucję – wiele ryzykują. Ich odwaga nie jest tania. Winniśmy tym sędziom, broniącym godności własnej, lecz również godności polskiego państwa, nie tylko podziw, lecz przede wszystkim realne wsparcie.

Dlatego proszę Was, abyście wiadomości na temat bezprecedensowego sędziowskiego oporu upowszechniali. Dramatycznym momentem apelu sędziów jest prośba skierowana do obywateli RP o obronę. Tak, polscy sędziowie, na co dzień wydający wyroki i nakazy, tym razem proszą nas, podległych ich władzy, o obronę! Zadziwiające i porażające. Nie możemy odmówić, prawda?

Uchwała zebrania sędziów nosi datę 4 grudnia 2017 roku. Był to gorący czas walki o niezależność KRS oraz czystek personalnych w sądach. Ale teraz protest dostał nowe życie. Nie wiem, jak długo na krakowskim rynku wisieć będą plakaty, których wywieszenie zlecili protestujący sędziowie. Na razie jeszcze wiszą. Ich widok mną wstrząsnął. Jeden organ władzy państwowej apeluje do drugiego o poszanowanie prawa i standardów praworządności! To naprawdę niebywałe i niespotykane.

Trzeba się cieszyć, że destrukcja demokracji i zastraszenie społeczeństwa nie zaszły jeszcze tak daleko, by taką akcję uczynić niemożliwą. Ale to się zapewne zmieni. Chociaż kto wie? Może właśnie dzięki protestom PiS się cofnie. W końcu wycofał się już bądź opóźnił wiele strasznych rzeczy i pozbył się wielu strasznych ludzi. Teraz PiS ma już przeciwko sobie nie tylko demokratyczną Polskę, lecz cały demokratyczny świat. A piarowy zabieg z nominowaniem „światowego” premiera spalił na panewce. Może do Kaczyńskiego i jego ludzi zaczęło docierać, jak okropnie nabroili i co się może (także z nimi) stać, jeśli się nie zatrzymają.

Poniżej wklejam zdjęcie oraz przytaczam tekst z plakatu. Brawo sędziowie!

My, sędziowie sądów powszechnych, otrzymując powołanie, ślubowaliśmy stać na straży prawa, sprawiedliwość wymierzać zgodnie z przepisami prawa, bezstronnie według swego sumienia, a z postępowaniu kierować się zasadami godności i uczciwości.

Dzisiaj sędziowska niezawisłość okazała się zagrożeniem dla władzy ustawodawczej i wykonawczej.

Wzywamy władze państwowe do zaprzestania działań niszczących fundamenty demokratycznego państwa prawa, podporządkowywania sądownictwa politycznym ośrodkom decyzyjnym oraz do zakończenia kampanii pomówień przeciwko sędziom.

Prosimy obywateli Rzeczypospolitej Polskiej o obronę, w granicach obowiązującego prawa, konstytucyjnego porządku prawnego. Bez niezależnych sądów nie ma ani demokracji, ani należytego poziomu ochrony praw i wolności obywatelskich, w tym zwłaszcza prawa do rzetelnego procesu, ani też szacunku dla godności ludzkiej.

Uchwała obradujących wspólnie zebrań Sędziów Sądu Okręgowego w Krakowie, Sędziów Sądu Rejonowego dla Krakowa Śródmieścia w Krakowie oraz Sędziów Sądu Rejonowego w Myślenicach.

Kraków, 4 grudnia 2017

Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_mobile
Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_desktop

Komentarze: 41

Dodaj komentarz »
  1. Dręczypupka
    22 lutego o godz. 11:43

    Gdybyś przeczytał uważnie mój komentarz, zauważyłbyś, że pisałem o prześladowaniu Żydów przez Kościół katolicki w Europie. O Egipcie oraz Grecji i Rzymie, nie wspomniałem więc z oczywistych względów.

    Wiki podaje: „Aż do XI w. w Europie Zachodniej obie wspólnoty żyły obok siebie bezkonfliktowo (…) Pierwsze informacje o wydzielonych osiedlach żydowskich pochodzą z XI w., wtedy też dochodzi do pierwszych wypędzeń. Nasilenie prześladowań Żydów wiązało się z wyprawami krzyżowymi”.

  2. Trzeba rozgonić to towarzystwo na cztery strony świata. Na filmie z kamery zainstalowanej w sklepie widzimy jak „sędzia” wyjmuje z portmonetki drobne pieniądze i płaci za zakupiony towar , a potem lewą ręką bierze papierowe 50 zł i chowa do lewej kieszeni.
    Jego koleżanka stosująca „opór instytucjonalny” go uniewinnia ?
    Zdemoralizowane elity polskie doprowadzą w Polsce do tragedii.

  3. „Czarownica z Salem”
    21 lutego o godz. 22:49
    „To Ty udowodnij, że mityczny „jezusek” istniał, ale nie podpieraj się żadnymi źródłami kościelnymi”.

    • Michael Grant, historyk, znawca starożytnej cywilizacji rzymskiej i greckiej, zauważył: „Jeżeli wobec Nowego Testamentu zastosujemy — jak zresztą być powinno — te same kryteria oceny, co wobec pozostałych starożytnych pism zawierających materiał historyczny, to istnienia Jezusa nie możemy negować bardziej niż istnienia mnóstwa innych osobistości pogańskich, których autentyczność jako postaci historycznych nigdy nie była kwestionowana”.
    • Rudolf Bultmann, profesor zajmujący się teologią Nowego Testamentu, stwierdził: „Wątpliwości co do tego, czy Jezus naprawdę istniał, są bezpodstawne i nawet nie warto o nich dyskutować. Nikt przy zdrowych zmysłach nie może wątpić w to, że był on założycielem tego historycznego ruchu, którego pierwszym wyraźnym etapem rozwoju było powstanie najstarszej wspólnoty [chrześcijan] w Palestynie”.
    • Will Durant, historyk, pisarz i filozof, zauważył: „Gdyby kilku prostych ludzi [którzy spisali Ewangelie] za życia jednego pokolenia wymyśliło tak silną i ujmującą osobowość, tak wzniosłe mierniki moralne i tak urzekającą wizję braterstwa, byłby to cud o wiele bardziej niezwykły niż którykolwiek z opisanych w Ewangeliach”.
    • Albert Einstein, urodzony w Niemczech fizyk o żydowskim pochodzeniu, stwierdził: „Jestem Żydem, ale fascynuje mnie świetlana postać Nazarejczyka”. Kiedy spytano go, czy uważa, że Jezus jest postacią historyczną, odpowiedział: „Ależ oczywiście! Nikt nie może czytać Ewangelii, nie odczuwając obecności Jezusa. Jego osobowość pulsuje w każdym słowie. Żaden mit nie jest tak wypełniony życiem”.

    Najbardziej szczegółowe sprawozdanie z życia i działalności Jezusa zawierają księgi biblijne znane jako Ewangelie. Oprócz tego wzmianki o Jezusie pojawiają się w wielu wczesnych źródłach pozachrześcijańskich.

    TACYT
    (ok. 56-120 n.e.) Jest uważany za jednego z najwybitniejszych starożytnych historyków rzymskich. W swoich Rocznikach opisał dzieje cesarstwa rzymskiego od roku 14 do 68 n.e. Historyk ten zanotował, że po tym, jak w roku 64 w Rzymie wybuchł niszczycielski pożar, winę za to przypisywano cesarzowi Neronowi. Chcąc uciszyć pogłoski, Neron o podłożenie ognia oskarżył chrześcijan. Tacyt napisał o nich: „Początek tej nazwie dał Chrystus, który za panowania Tyberiusza skazany został na śmierć przez prokuratora Poncjusza Pilatusa” (Roczniki, tłum. S. Hammer, t. I, księga XV, 44).

    SWETONIUSZ
    (ok. 69-po 122 n.e.) W dziele Żywoty Cezarów ten rzymski historyk zrelacjonował wydarzenia, które rozegrały się w okresie panowania pierwszych 11 cesarzy. W części poświęconej Klaudiuszowi opisał rozruchy wśród Żydów mieszkających w Rzymie wywołane najpewniej sporem dotyczącym Jezusa (Dzieje 18:2). Swetoniusz napisał o Klaudiuszu: „Żydów wypędził z Rzymu za to, że bezustannie wichrzyli, podżegani przez jakiegoś Chrestosa” (Żywoty Cezarów, tłum. J. Niemirska-Pliszczyńska, s. 222). Chociaż historyk ten błędnie uznał, że za rozruchy był odpowiedzialny Jezus, to jednak nie wątpił w jego istnienie.

    PLINIUSZ MŁODSZY
    (ok. 61-113 n.e.) Ten rzymski pisarz i namiestnik prowincji Bitynii (dzisiejsza Turcja) napisał do cesarza Trajana list o tym, jak traktuje mieszkających tam chrześcijan. Pliniusz oznajmił, że starał się zmusić ich do wyparcia się wiary, a jeśli odmawiali, karał ich śmiercią. Napisał: „Uznałem, że należy pozostawić na wolności takich, którzy (…) wzywali [pogańskich] bogów powtarzając za mną słowa formułki oraz kadzidłem i winem oddawali cześć Twemu wizerunkowi, (…) ponadto złorzeczyli Chrystusowi” (Antologia listu antycznego, tłum. J. Schnayder, s. 38).

    JÓZEF FLAWIUSZ
    (ok. 37-100 n.e.) Ten kapłan i historyk żydowski napisał, że mający duże wpływy polityczne arcykapłan Annasz „zwołał sanhedryn [najwyższy sąd żydowski] i stawił przed sądem Jakuba, brata Jezusa zwanego Chrystusem” (Dawne dzieje Izraela, tłum. J. Radożycki, księga dwudziesta, IX, 1).

    TALMUD
    Ten zbiór żydowskich pism rabinicznych, który powstał między III a VI wiekiem n.e., wskazuje, że nawet przeciwnicy Jezusa potwierdzali jego istnienie. Jeden z fragmentów mówi, że podczas „Pesach [Paschy] Jeszua [Jezus] Nazarejczyk został stracony”, co jest historycznie ścisłe (Talmud Babiloński, Sanhedrin 43a, Munich Codex). Gdzie indziej czytamy: „Obyśmy nie wydali syna ani ucznia, który ściągnie na siebie publiczną hańbę niczym Nazarejczyk” — określenie często używane w odniesieniu do Jezusa (Talmud Babiloński, Berachot 17b [przypis], Munich Codex).

  4. Reklama
    Polityka_blog_komentarze_rec_mobile
    Polityka_blog_komentarze_rec_desktop
  5. Problem jest raczej mało skomplikowany.
    Co zrobić aby władza sądownicza w jakimś stopniu poddana był werdyktowi społecznemu jakiemu poddają się co kilka lat przedstawiciele władza ustawodawczej , jak i wykonawczej?
    Można nie akceptować tego co czyni partia rządząca, ale jak dotąd przedstawiciele władzy sądowniczej żyli i żyją nadal w błogim przeświadczeniu, że oni są wybrańcami bogów, albo co najmniej Trójcy Świętej i ten fakt czyni, że ich status i forma i owoce ich pracy mogą być jedynie porównywalne z dogmatem o nieomylności papieża.

    A przecież taka propozycja, jakiejś minimalnej chociażby weryfikacji ze strony społeczeństwa mogłaby wyjść przecież z ich – sędziów – strony.
    Ale niestety w tej materii nie słychać nic.
    Jeżeli nie chcą jakiejś formy ludowej weryfikacji( bo mogaą nie ufać przecież ludowi) to niech przynajmniej poddadzą się regułom probabilistyki i jakiś „orzeł czy reszka”, albo – tutaj już większe pole manewru – stara, sprawdzona gra w 3 karty.
    A tak…
    …wystarczy, że żona sędziego X ma dłuższe nogi od partnerki życiowej sędziego Y i sędzia Y karierę ma złamaną.

    Sędzia G jeździ na ryby z sędzią W i wszyscy wiedzą, że następcy sędziego G do trzeciego pokolenia do przodu nie muszą martwić się o posady w Sądach Okręgowych, bo sędzia W może załatwić wszystko.

    Czy ostatnie zdarzenie z warszawskiego przedszkola kiedy wnuczek sędziny O. nabił guza stryjecznemu bratankowi – dobrze ustosunkowanego w ministerstwie Ochrony Środowiska – radcy prawnego Zenona K.
    Konsekwencje? Sędzina O prawdopodobnie przechodzi na wcześniejszą emeryturę, a radca prawny na jej miejsce proponuje szwagra swojej koleżanki ze studiów.

    To tylko pierwsze przypadki z brzegu. A przecież można by było jakoś temu procederowi przeciwdziałać … nawet te słynne 3 karty.
    Ale w przestrzeni publicznej na temat cicho.

    Redagują za to plakaty.

  6. …to apel do obywatela ktory jest zadowolony ze komus wreszcie dokopali i nie jest wazne komu wazne ze dokopali,bo my polscy obywatele kochamy dokopac drugiemu !!Sterty donosow w urzedach pokazuja jak ,,sport donosicielstwa,, kwitnie ,

  7. Panie Janie,
    Jak PiS się cofnie z reformą sądownictwa, to nie wygra następnych wyborów. Jeśli zaś nie przeprowadzi reformy sądownictwa, a jedynie podporządkuje go swojemu dyktatowi, to także nie wygra może nie następnych, ale kolejnych wyborów. Obecnie funkcjonujący system sądownictwa wraz z funkcjonowaniem korporacji prawniczych takich jak samorząd radcowski i adwokatura to jest po prostu raj dla nierobów, i krótko mówiąc bez takiego środowiska nie mogłoby by być takiej korupcji i złodziejstwa, oraz pogardy dla człowieka w Polsce jaka jest. Ja np. nagminnie spotykam się w sprawach sądowoadministracyjnych i cywilnych z takimi przypadkami, że sąd po prostu jest stronniczy.

  8. Do „dezerter83” z godz.15:15:
    Twoje „dowody” na istnienie „jezuska” to nie są historyczne dowody.
    To są tylko opinie różnych ludzi przeważnie związanych z kościołem.
    Nie ma żadnych dowodów z niezależnych od religii źródeł historycznych na temat istnienia mitycznego „jezusa”, a jeden z głównych watykańskich pasożytów zwanych „papieżami” stwierdził wprost:
    „… Nie mogę wyjść ze zdumienia, gdy myślę, ile dla nas, dla kościoła – zarobiła głupiutka bajeczka o Jezusie.”
    /papież Leon X (1475 – 1521)/

  9. Nie uogólniam, ale większość sędziów w Polsce to pachołki kleru i kościoła.
    Wystarczy przypomnieć niektóre wyroki w sprawach pedofilii wśród kleru (rok lub dwa w zawieszeniu i żadnych odszkodowań na rzecz ofiar),
    za przywłaszczenie batonika biedak dostaje dwa lata więzienia do natychmiastowej odsiadki.
    Kolejny przykład to sędziowie trybunału konstytucyjnego na czele z głównym pachołkiem watykańskim Rzeplińskim, który za zasługi dla kościoła został odznaczony papieskim medalem.
    Ten trybunał przez wiele lat popierał wyrzucanie mniejszości z życia publicznego, stawiał religię i kk na szczycie hierarchii wartości, stał na straży prawa kanonicznego, a nie stanowionego.
    Inni sędziowie brali i biorą z niego przykład i dziś w Polsce sprawiedliwość kończy się przed drzwiami kościoła.
    Oczywiście zdarzają się w Polsce odważni sędziowie jak na przykład Sędzia Tuleya, ale takich można policzyć na palcach jednej ręki.
    W oświadczeniu krakowskich sędziów jest napisane:
    cyt:
    „My, sędziowie sądów powszechnych, otrzymując powołanie, ślubowaliśmy stać na straży prawa, sprawiedliwość wymierzać zgodnie z przepisami prawa, bezstronnie WEDŁUG SWEGO SUMIENIA, a w postępowaniu kierować się zasadami godności i uczciwości.”

    Czyżby krakowscy sędziowie po katolicku podpisali już tzw. „klauzulę sumienia”?!
    Czyż nie powinni oni wyłącznie kierować się przepisami prawa?
    Takich sędziów nigdy nie poprę ani nie stanę w ich obronie.

  10. Niejaka Czarownica z salemskiego powiatu napisała m. in.:

    „My, sędziowie sądów powszechnych, otrzymując powołanie, ślubowaliśmy stać na straży prawa, sprawiedliwość wymierzać zgodnie z przepisami prawa, bezstronnie WEDŁUG SWEGO SUMIENIA, a w postępowaniu kierować się zasadami godności i uczciwości.”

    Czyżby krakowscy sędziowie po katolicku podpisali już tzw. „klauzulę sumienia”?!
    Czyż nie powinni oni wyłącznie kierować się przepisami prawa?
    Takich sędziów nigdy nie poprę ani nie stanę w ich obronie.”

    A ja, Aaron Sprężyner który od zawsze przeganiany był z aryjskiej strony, bo miejsce moje było w getcie, opiszę w lakonicznej formie
    zdarzenia które być może miały miejsce… ale tylko być może:

    Zdarzenie pierwsze:
    „Dlaczego Obywatel Hupke zabijał tych Żydów?
    Zabijałem, bo kierowałem się przepisami prawa. Niemieckiego prawa!”

    Zdarzenie drugie:
    „Dlaczego Obywatel Schulz nie zabił tych Żyda, chociaż przepisy niemieckiego prawa Obywatela do tego obligowały?
    Ponieważ sumienie chrześcijanina zabraniało mi tego czynić.”

    To tylko tyle w sprawie „jakiegoś” tam sumienia.

  11. „Czarownica z Salem”
    22 lutego o godz. 19:02
    „Twoje „dowody” na istnienie „jezuska” to nie są historyczne dowody.To są tylko opinie różnych ludzi przeważnie związanych z kościołem”.

    Wskaż proszę chociaż jedną osobę, spośród wymienionych przeze mnie, która była związana z Kościołem. Jeżeli ustalenia wybitnych historyków nazwałaś „opinią” – to nie mam więcej pytań.

    „Zdecydowana większość specjalistów uważa, że Jezus istniał. Życie Jezusa – jak na standardy epoki – jest udokumentowane bardzo bogato, zarówno w źródłach chrześcijańskich, jak i niechrześcijańskich” podaje wikipedia. Więcej tutaj:

    https://pl.wikipedia.org/wiki/Jezus_historyczny#cite_note-Grantmajority-13

  12. Czarownica z Salem…o zgrozo …cytuje papieża Leona.
    „… Nie mogę wyjść ze zdumienia, gdy myślę, ile dla nas, dla kościoła – zarobiła głupiutka bajeczka o Jezusie.”
    /papież Leon X (1475 – 1521)/”

    A ja nieśmiało opowiem historie o dwóch, skromnych…

    Był sobie dwie dziewczynki: Aleksandra, ale wszyscy mówili na nią Sasza i Motia. I kiedyś Sasza mówi do Motii:

    – Patrz w niebo – tylko nie mrugaj – widać aniołki.

    Motia zaczęła się wpatrywać w niebo i chwila minęła w milczeniu.

    – Widzisz? – zapytała Sasza.
    – Nie widać – odpowiedziała Motia basem
    – A ja widzę. Małe aniołki latają po niebie i skrzydełkami tak myk, myk, myk niby komarki

    A Twoim zdaniem Czarownico z Salem, papieżowi bliżej było do Saszy, czy jednak do Motii?

  13. Do „Aaron Sprężyner”:
    Rozśmieszyłeś mnie tą swoją durną opinią twierdząc, że „to sumienie chrześcijańskie nie pozwalało zabijać Zydów”.
    Jesteś hipokrytą bo to właśnie „sumienie chrześcijańskie” kazało i każe być antysemitą i zabijać Zydów.
    Hitler i jego podwładni to wierni kościołowi katolicy aż do śmierci.
    To właśnie „sumienie chrześcijańskie” nakazuje katolikom na przykład w Polsce być antysemitami i łapki ich aż świerzbią żeby zabijać Zydów tak jak chętnie robili to przed wojną, w czasie wojny i po jej zakończeniu.

  14. Do polskiego Zyda

    Przykre…

    Majac udokumentowana wiedze, ze Izrael zbudowali praktycznie polscy Zydzi i ich najbardziej bojowa i prawicowa czesc – szkolona i wyposazana przez II RP (od broni do np. przemytu statkiem POLONIA przez rumunska Konstancje itp itd). Ze w pierwszym izraelskim rzadzie polowa skladu byla z Polski.
    Irgun i Betar bedacy fundamentem dzisiejszej rzadzacej w Izraelu partii Likud to praktycznie polscy Zydzi i bez mrugniecia okiem i ze zrozumieniem Andersa wylaczeni z polskiej armii oficerowie zydowskiego pochodzenia tworzyli zarowno sluzby specjalne jak i izraelska armie…

    A tu Izrael postanowil budowac swojego meznego nowego obywatela oblezonej twierdzy na nienwisci wlasnie…do Polski.
    A bo:
    Niemcy za mozni i za bardzo zaawansowani cywilizacyjnie
    Rosjanie… zdecydowanie za mocni.

    Jak najlepiej wykonstruowac nowego Zyda , ktory juz nigdy nie da soba pomiatac? (Doskonale rozumiem dlaczego Zydzi chcieli to zrobic)
    Rozumiem Zydow
    ale placze, ze akurat w bezwzglednej narodowej kalkulacji Izraelowi najbardziej na konieczny …edukacyjny mit odwiecznego wroga nadala sie
    Polska…ze swoimi zydowskimi grobami, najwieksza europejska diaspora, 200 dziennikami zydowskimi, teatrami, klubami sportowymi, wytworniami filmowymi i poslami do polskiego Sejmu.

    Izrael i generalnie Zydzi za duzo przez ostatnie dziesieciolecia zainwestowali w projekt by nagle zmienic front.

    Ciemno widze poprawe stosunkow.
    Albo zgodzimy sie na role ochoczych wspoltworcow Holocaustu albo Zydzi beda bez litosci prowokowac i mieszac. A …nasi im w tym pomoga.

  15. @Czarownico z Salem perspektywa z jakiej wnikasz w zawiłości bytu jest cokolwiek …dogmatyczna, co z ujawnioną czas jakiś temu znajomością myśli papieża Leona X nawet by trzymało się kupy, ale wiem , że jesteś osobą przewrotną i zdaję sobie sprawę, że był to jedynie taki Twój żart. Przyznam, że niezły.

    Nie mnie sądzić , czy jest Ci z tym dobrze na chwilę obecną i czujesz się intelektualnie spełnioną, ale gdybyś w pewnym momencie uznała jednak, ze warto poszerzyć – w rozsądnym oczywiście zakresie –swoje horyzonty poznawcze i poznać świat z drugiej jego strony, to służę pomocną dłonią.
    Wszystko gratis. Na koszt firmy @Aaron Sprężyner @samba kukuleczka i przyjaciele.

    A w kwestii genezy niemieckiego antysemityzmu to zachęcam do zaznajomienia się z biografią Marcina Lutra.
    Spora korzyść może przynieść wiedza czym jest rasizm?
    Katolicki antysemityzm to zupełnie inna jakość. W tym momencie polecam @sambe kukuleczkę i jej posty pod ostatnimi tekstami Profesora.

  16. Do „Aaron Sprężyner”, „dezerter83”, „samba kukułeczka”, „Andrzej Falicz” i wszystkich im podobnych :
    z katolickimi antysemitami czyli przygłupami nie dyskutuję bo szkoda mojego czasu.
    F..k yourself and f..k off!

  17. @dezerter83
    Jeśli powołujesz się na Einsteina, to jest to z twojej strony albo brak wiedzy, albo świadome nadużycie. Einstein w swoim eseju z 1940 roku jasno napisał, że nie wierzy w żadnego osobowego boga, za co zresztą wylano mu na głowę kubły chrześcijańskiej miłości bliźniego. Jest jeszcze sporo innej korespondencji na ten temat włącznie ze znanym God Letter z 1954 roku https://www.richarddawkins.net/2012/09/albert-einsteins-historic-1954-god-letter/. Żeby było jasne: Einstein był ateistą, więc z definicji nie mógł przypisywać Jezusowi tych cech jakie przypisują mu chrześcijanie.
    Co do pozostałych źródeł, to zwróć uwagę, że wszyscy – bez wyjątku – autorzy pisali najwcześniej kilkadziesiąt lat po domniemanej śmierci Jezusa. Do tego czasu historyjki krążyły po ludzkiej pamięcio, a ta płata figle. Nie przytaczasz natomiast żadnego źródła mu współczesnego. Musisz popracować nad gotowcami jakie masz przygotowane na taką okazję.
    Załóżmy jednak, że Jezus żył i chodził po tej planecie. A nawet po wodzie, coć plotka głosi, że chodził po palikach wbitych w dno jeziora. I że była to jedna osoba, a nie kilka, co też trzeba by było wziąć pod rozwagę. Nawet jeśli istniał, to co z tego? Sam fakt istnienia nie czyni z niego ani kogoś mającego haploidalny genom będący skutkiem niepokalanego poczęcia, ani kogoś obdarzonego nadnaturalnymi mocami, ani czyniącego cuda, ani powstałego z martwych, ani tym bardziej Boga.

  18. @Aron Sprężyner
    ‚Zdarzenie pierwsze:
    „Dlaczego Obywatel Hupke zabijał tych Żydów?
    Zabijałem, bo kierowałem się przepisami prawa. Niemieckiego prawa!”

    Zdarzenie drugie:
    „Dlaczego Obywatel Schulz nie zabił tych Żyda, chociaż przepisy niemieckiego prawa Obywatela do tego obligowały?
    Ponieważ sumienie chrześcijanina zabraniało mi tego czynić.”

    Brakuje jeszcze zdarzenie trzeciego – równie prawdopodobnego jak pozostałe dwa:
    Obywatelu […]* dlaczego zabijaliście Żydów?
    Ponieważ nachalna ideologia i partyjna propaganda były głośniejsze niż moje chrześcijańskie sumienie. No i bałem się.
    *- wpisać nazwisko i narodowość

    Które według ciebie zdarzenie częściej miało miejsce biorąc pod uwagę 6 milionów Żydowskich ofar? To około 3200 dziennie (takie małe miasteczko) dzień w dzień przez 5 lat wojny.

    Jeśli chodzi o kształtowanie chrześcijańskich sumień, to warto się zastanowić jaki miał na nie wpływ dogmat o Jewish deocide, o zbiorowej, transpokoleniowej i niezmazywalnej odpowiedzialności Żydów za śmierć Jezusa. Otwarcie głoszony z ambon. Odwołany przez KaKa w dopiero w roku 1964.

  19. Na pewno antysemityzm jest pojęciem bardzo pojemnym. No, ale lata treningu czynią mistrza i stąd ta raczej nieuchronna wielowariantowość w definiowaniu i klasyfikowaniu zjawiska antysemityzmu.
    Pisałam już o tych wcieleniach i nie chcę się powtarzać, ale jak dla mnie najbardziej przenikliwie źródło i istotę antysemityzmu w czasach Holocaustu przedstawił ( zaznaczam jest to moja subiektywna ocena ) Zygmunt Bauman w swojej „Nowoczesności i Zagładzie”. A polemika z „Eichmannem w Jerozolimie” pani Arendtowej chyba oddaje istotę tego jak należy spoglądać na Holocaust i to, jakie było źródło jego zła.

    Oto tych kilka bardzo mocnych zdań:

    „A co do zła, raz jeszcze: Arendt powiada, że zło jest banalne…Ja powiadam, że zło jest racjonalne. Złoczyńcy myślą. Złoczyńcy nie gwałcą żadnego prawa logiki . W tym właśnie tragedia: myślenia logiki można nauczyć , ale nie czynienia zła. Stale powtarzający się motyw: zło wymyka się zrozumieniu, zło jest niezrozumiałe, jest wykrętem, wymówką, wyrazem tchórzostwa rozumu; oto rozum cofa się się w popłochu przed przyznaniem swego ojcostwa…Ten potworek nie z mego nasienia musiał się zrodzić. Niemal jak komuniści o korupcji: to musi być przeżytek kapitalizmu”.

    Właściwie cała, najbardziej chyba znana na świecie książka Baumana jest jednym wielkim oskarżeniem racjonalizmu i nowoczesności. I pisał to Żyd, którego żona spędziła wojnę między innymi na terenie warszawskiego getta. W tej książce bardzo rzadko pada słowo Polak.
    Bo czy Polak, może być racjonalny, czy Polak może być nowoczesny. Polak jest…no właśnie…Polak jest przede wszystkim zaprzeczeniem posiadacza tych cech.

    I myślę, że ta jedna książka „Nowoczesność i Zagłada” mogłaby stanowić jedno wielkie alibi dla Polski i
    Polaków z okresu II wojny …tylko jest chyba poważny problem, bo autorem tej książki jest Zygmunt Bauman.

    A jego biografia wyglądała m. in. tak:

    „Po wybuchu II wojny światowej we wrześniu 1939 wraz z rodzicami uciekł do Związku Radzieckiego. Działanie jego rodziny było motywowane koniecznością uratowania się przed działalnością Einsatzgruppen, które podczas nazistowskiej agresji na Polskę mordowały Żydów. Przetrwanie rodzina Baumana zawdzięczała matce, która pracowała jako kucharka w robotniczej kantynie i miała możliwość dokarmiania męża i syna. Ten ostatni zajął się dalszą nauką na obczyźnie, a szkołę średnią skończył z wyróżnieniem w 1941 roku. Wstąpił do Komsomołu i w 1943 rozpoczął studia na uniwersytecie w Niżnym Nowogrodzie (wówczas noszącym nazwę Gorki). Wkrótce potem został zmobilizowany i wcielony do moskiewskiej milicji, w której służył przez kilka miesięcy, regulując ruch na ulicach jako „inspektor ruchu drogowego”.
    Po zdaniu egzaminu maturalnego w wieku lat dziewiętnastu (1944) wstąpił do 1 Armii Wojska Polskiego. Pełnił funkcję oficera polityczno-wychowawczego, służąc w szeregach 4 Dywizji Piechoty im. Jana Kilińskiego. To właśnie tam niezależnie od swego żydowskiego pochodzenia spotkał się z akceptacją, co miało wpływ na jego dalszą karierę. Wziął udział w bitwie o Kołobrzeg, w której został ranny, oraz w bitwie o Berlin.

    I powstaje zasadniczy problem:
    „Czy oficer polityczno-wychowawczy służący w szeregach 4 Dywizji Piechoty im. Jana Kilińskiego może wystawiać moralne świadectwo Polsce i Polakom żyjącym w czasach Holocaustu? A przy okazji i tym żyjącym współcześnie.

    No właśnie, z tego co wiem to żyjemy w takich czasach, że nie bardzo.

  20. Taaaa, panie Falicz, WASI !!!!!! Z przekonania , czy glupoty, Wasi .Wielki K…a Strateg tez pomaga , jak umie ,jak mu w tym ciasnym rozumku wychodzi.Nie wazne co z Polska oby mit brata zmienil sie milijon pomnikow.A kysz Walesa , wszak brat tez mial wasy!!!

  21. Naprawdę serce rośnie i prawdziwa duma z polskich sędziów. Dobrze, że Pan o tym pisze zwracając uwagę na ten ważny fakt czytelnikom. Jak się wreszcie porozumiemy, to się pisopatom nie damy. Jest nas więcej. Piszę o prawdziwej dumie, bo pisopatyczne antypolskie zdradzieckie mordy i kanalie to określenie nam zohydzili myląc dumę ze swoją ordynarną butą i pychą. Zohydzili nam wiele normalnych pojęć, za którymi tęsknię, jak patriotyzm (pomylony z faszyzującym nacjonalizmem), polskie godło (każda formacja mundurowa ma innego orła profanując godło opisane w Konstytucji RP), polska flaga (permanentnie znieważana durnymi napisami), Wawel (znieważony nieproszonym gościem), Jasna Góra (znieważona przez narodowców i faszystów), solidarność (znieważana i wyśmiewana przez tych chamów), Unia Europejska (marzenie większości Polaków i gwarancja pokoju w Europie), rozum (którego im brak), inteligencja (której im brak), oczytanie (którego nie mają), wykształcenie (nie wiem po co takim byłoby potrzebne, nie korzystają), fachowość (której nie potrzebują), autorytety (które wyśmiali, znieważyli i opluli), szacunek dla regulaminów, procedur, prognoz, doświadczenia, umiejętności (które olewają), polskość (której mimo wielu lat pobytu w Polsce – nie nabyli).
    Do kraju tego, gdzie kruszynę chleba podnoszą z ziemi przez uszanowanie, tęskno mi Panie.
    Norwid tęsknił będąc wygnańcem na obczyźnie. Dlaczego ja muszę tęsknić będąc tutaj?

  22. @ artur702, napisał ” Dlaczego ja muszę tęsknić będąc tutaj?”
    Bo:
    Prof. Jan Szczepański przed kilkoma laty stwierdził:

    „Jestem zdania, że upadek Polski rozpoczął się w drugiej połowie XVII wieku. I ciągle jeszcze idziemy w dół. Z kryzysu wyjdziemy chyba w XXII wieku. Ani uczeni, ani politycy nie wiedzieli i nie wiedzą, jaka była faktyczna przyczyna upadku Polski. Nie wiedzą też, co należy robić, aby z kryzysu wyjść teraz czy w XXII wieku. I nic, by wiedzę tę zdobyć, nie czynią. Przy obecnym postępowaniu wyjścia z kryzysu nie widać, nawet w bardzo dalekiej perspektywie.”

    Czyli co? , ” ch… d… i kamieni kupa”. Będzie jak będzie ale zawsze do d…. .
    I znowu bo:
    „Kraj, w którym chołota robi za elitę, ni emoże mieć dobrej przyszłości.” prof.G.Kołodko

  23. kapitan Nemo
    23 lutego o godz. 19:22
    „Einstein (…) jasno napisał, że nie wierzy w żadnego osobowego boga…”

    Zachęcam Cię serdecznie do uważnego czytania moich komentarzy. Nigdzie nie napisałem, że Einstein wierzył w osobowego Boga. Przytoczyłem jego wypowiedź w temacie: „Czy Jezus jest postacią historyczną”.

    „Co do pozostałych źródeł, to zwróć uwagę, że wszyscy – bez wyjątku – autorzy pisali najwcześniej kilkadziesiąt lat po domniemanej śmierci Jezusa”.

    Najrzetelniejsze sprawozdanie dotyczące życia oraz służby Jezusa z Nazaretu, zawarte jest w Ewangelii według Mateusza. Ten apostoł Chrystusa, który był naocznym świadkiem opisanych wydarzeń, sporządził je około 41 roku n.e. czyli osiem lat po śmierci Mesjasza. Rzecz jasna, aby się o tym przekonać – należy zbadać dostępne dowody. W razie potrzeby służę pomocą.

    Pozostaję z szacunkiem.

  24. @artur702 Dziękuje za komentarz. Przywracasz wiarę w człowieka. Ci wszyscy inni komentatorzy, odbiegający od tematu, a na temat sędziów mający opinie wyczytane gdzieś w gazetach czy na portalach internetowych rzeczywiście wykazują się brakiem rozumu. Myślałam, że Politykę czytają ludzie inteligentni i o poglądach centrowych. Jeszcze raz dziękuję za Twój rozsądek.

  25. Czarownica z Salem:Hitler i jego podwladni to wierni podwladni kosciolowi katolicy….:takie bzdury i oszustwo historyczne mozesz tylko napisac w Polsce ,gdzie od setek lat robi sie ludzi nawzajem za wariata!
    PS:Jako katolik nie mogl byc najwiekszym zbrodniarzem swiata: on nienawidzil Koscioly ;wy polscy pyskacze nigdy nie bierzecie pod uwage prawde , bo wtedy tzw.intelektualne zera niewiele mialy by do powiedzenia!

  26. Dezerter
    Prawdziwość Biblii „udowadniasz” cytatami z tejże Biblii.

  27. xPawelek
    Hitler był katolikiiem. Do władzy doszedł dzięki poparciu Watykanu,

  28. @JohnKowalsky

    Jako wnikliwy analityk procesów politycznych i gospodarczych powinieneś wiedzieć, że Hitler doszedł do władzy dzięki poparciu… kryzysu gospodarczego 1929 roku. A jeżeli dalej będziesz się trzymał swego zdania, to już nic na to nie poradzę.

    Niech ci będzie – kryzys 1929 roku był ewidentnym efektem knowań Watykanu i jego zauszników.

  29. @JohnKowalski

    A jeżeli chcesz zgłębić wątek z jeszcze jednej strony polecam wydaną w 2009 roku przez PWN pracę której „przyautorzył” niemiecki socjolog – o przyjemnie prawdopodobnie dla Twego ucha brzmiącym nazwisku – i zatytułowaną „Dlaczego poszli za Hitlerem?”
    A zwą go (autora książki) Stephen Marks.

    Polecam. Kawał rzetelnej socjologicznej roboty.

  30. Kowalsky:nawet oszustwo ma swoje granice! Wyglos taka bzdure np. w RFN ,czy Austrii! Wy ,krytykujac kk, postepujecie od setek lat tak samo:oszukujecie sie nawzajem= sport polskich patriotow!Cos takiego!!!!!

  31. @JohnKowalsky

    Jeszcze może powiesz, że Duch Święty natchnął Hitlera?
    Szanuj swoją blogową tożsamość.
    Od zawsze myślałam, że procesy polityczne interpretujesz raczej w duchu brodatego klasyka, a tu wyjeżdżasz z jakimś antywatykańskim bzdetem dla gawiedzi w stylu tych głoszonych przez dezertera.

  32. „Hitler był katolikiem. Do władzy doszedł dzięki poparciu Watykanu”.

    Wbrew temu, w co chcieli wierzyć zarówno protestanccy, jak i katoliccy duchowni – Hitler nie był chrześcijaninem, a większość członków jego ruchu zajmowała jawnie antychrześcijańską postawę.

    Adolf Hitler miał wprawdzie katolickich rodziców, był ochrzczony jako katolik i tak też został wychowany i wykształcony, ale sam w rzeczywistości nienawidził chrześcijaństwa i gardził praktykującymi Niemcami.

    Faktem jest, że chociaż zbrodnie jego reżimu stały się dość szybko powszechnie znane, to jednak nigdy go nie ekskomunikowano. W gazecie Catholic Telegraph-Register, ukazującej się w Cincinnati, opublikowano artykuł pod nagłówkiem: „Depesza do papieża: ‛Wychowany po katolicku, łamie zasady wiary’”. Doniesiono w nim: „Papieża Piusa XII wezwano do ekskomunikowania ‛Reichsfuhrera’ Adolfa Hitlera”.
    Gdyby przedsięwzięto takie kroki, czy nie wpłynęłoby to na wynik wojny i czy nie oszczędziłoby ludzkości wielu cierpień? Niestety, papież nigdy nie zareagował na ten apel.

  33. Z życia wyższych sfer, a wątpliwości raczej ne ulega, że środowisko sędziów mamy prawo do niej zaliczyć:

    „Nagość, phoszę państwa, jest demagogiczna, jest wphost socjalistyczna, bo i cóż by było, gdyby gmin odkhył, że nasza dupa jest taka sama?!”

    …powiedziała Księżna, której kuzyn był znanym sędzią w mieście K.

  34. dezerter:widzisz ja znam Niemcow b. dobrze! I jakies gazetki nic by nie pomogly tj. tylko tzw pobozne zyczenie!
    I dalej :a co z Leninem,Stalinem ,Mao itd.Dopiero bedac w podeszlym wieku przestalem naskakiwac na Koscioly, bo pytam, wy wyzsza klasa byscie prawdopodobnie ich nie sluchali :pytanie na jakich zasadach chcecie wychowac reszte???Koran,ktory czytam, i Mein Kampf ,ktory czytalem ,daja tylko jedna rade:mordowac tych co sie z nami nie zgadzaja!
    I co chcecie osiagnac??

  35. Aha:zapomnialem :od setk lat ,moja rodzina i ja nie jestesmy katolikami , a sam okreslil bym sie :Europejczyk z dobra znajomoscia gosp. Niemiec i Polski!

  36. Nie żebym jakoś szczególnie z nią się zżyła, ale przy okazji kilku ostatnich postów myślę, że jest okazja aby upublicznić co między innymi ostatnio czytam.
    Pretekstem jest oczywiście kwestia kontaktów-konszachtów Hitlera i Watykanu i dozgonnej miłości Wodza III Rzeszy i jego ludzi do myśli i ziemskiej posługi pasterzy Owczarni Pańskiej. Z wzajemnością ponoć zresztą według niektórych.
    Na wstępie muszę oczywiście przyznać, że zachowanie Watykanu i samego Papieża Piusa (?) w okresie przedwojennym , w czasie wojny, jak i po , do szczególnie prostolinijnych nie należały. Zdarzały się epizody co do których można mieć spore obiekcje, ale w tamtych czasach nie tylko Watykan miał problemy z rozszyfrowaniem kim jest i czego się można spodziewać po Hitlerze.
    Prawdopodobnie na wstrzemięźliwej krytyce poczynań nazistów przez papieża miał wpływ fakt, ze był on największym wrogiem Józefa Wissarionowicza Stalina – „ikony” europejskiej zlaicyzowanej inteligencji – który z kolei przez Watykan postrzegany był jako diabeł wcielony i Hitler i jego Niemcy były traktowane jako najpewniejsza obrona przed całkowitym zeświecczeniem Europy.
    Wracam do mojej lektury, czyli do „Rozmów norymberskich”. Książka stanowi zapis rozmów amerykańskiego psychiatry wojskowego Leona Goldensohna z dygnitarzami hitlerowskiej III Rzeszy którzy stanęli przed Międzynarodowym Trybunałem Wojskowym w Norymberdze.
    Wszyscy to mniej więcej znają , tak więc przejdę od razu do fragmentu który zrobił na mnie szczególne wrażenie a dotyczy kwestii wzajemnych więzi KK i III Rzeszy. Jest to dosłownie ustęp złożony z kilku zdań rozmowy Amerykanina z Rudolfem Hossem. Tak, tak , ten sam. Komendant obozu …wiem , wiem jak się teraz powinno pisać… obozu Auschwitz-Birkenau.

    Oto jak określa swoje relacje ze światem religii jeden z największych empiryków ludobójstwa w dziejach ludzkości :

    „Zapytałem, czy należy do jakiegoś wyznania. Odszedłem z Kościoła w 1922 roku, a moja żona w 1935 roku.
    Dlaczego odszedł pan z Kościoła?
    W czasie moich frontowych przeżyć w Iraku i Palestynie (dotyczy to I wojny światowej w której działaniach uczestniczył) zacząłem myśleć o matactwach w związku z tzw. świętymi miejscami i że nie wszystko wygląda dobrze, zwłaszcza w KK, do którego należałem”.

    Komendant obozu śmierci w którym wymordowana ponad 1 mln osób różnej narodowości zniesmaczyły matactwa KK.

    Esteta. Niemiecki esteta.

  37. @dezerter83
    Mateuszowi przypisywane jest autorstwo Ewangelii, co nie znaczy jeszcze, że był jej autorem. Tu nie ma zgody nawet wśród teologów. Poza tym, pomijasz meritum sprawy. Czyli: nawet jeśli istniał, to co z tego? Sam fakt istnienia nie czyni z niego ani kogoś mającego haploidalny genom będący skutkiem niepokalanego poczęcia, ani kogoś obdarzonego nadnaturalnymi mocami, ani czyniącego cuda, ani powstałego z martwych, ani tym bardziej Boga.

  38. samba kukuleczka:te wypowiedzi mialy miejsce po wojnie i sa dlatego totalnie bezwartosciowe! To bal zbrodniarz!

  39. kapitan Nemo
    27 lutego o godz. 21:52
    „nawet jeśli istniał, to co z tego?”

    Jeżeli Jezus istniał i był tym, za kogo się podawał – szczególnym Synem Bożym oraz zapowiedzianym Mesjaszem – to dokładna wiedza o nim jest nieodzowna, żeby zostać jego naśladowcą ,oraz nawiązać przyjazne relacje z Bogiem.

    Sam Jezus zapewnił, że jeśli kroczymy jego śladami, to możemy liczyć na miłość i aprobatę Boga. Oznajmił: „Kto ma moje przykazania i przestrzega ich, ten mnie miłuje. A tego, kto mnie miłuje, umiłuje mój Ojciec i ja go umiłuję”(Jana 14:21).

  40. Oni się tylko boją tego,że będą poddani społecznemu osądowi,dlatego tak się buntują.Czują pismo nosem,ale że krów świetych nie ma w Polsce to muszą się poddać tej „opresji”.Nie mają innego wyjścia,ewntualnie mogą zrezygnować z pełnienia służby sądowniczej względem polskiego społeczeństwa.

  41. Andrzej Falicz
    23 lutego o godz. 0:46
    Swiatowid constant antysemicki…………………….gratuluje wytrwalosci.

  42. samba kukuleczka
    27 lutego o godz. 12:47
    Powiadamia nas, ze sie upublicznia; tylko po co? Po co nas o tym zawiadamia?

css.php