Reklama
Polityka_blog_top_bill_desktop
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot1
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot2
Loose blues - Jana Hartmana zapiski nieodpowiedzialne Loose blues - Jana Hartmana zapiski nieodpowiedzialne Loose blues - Jana Hartmana zapiski nieodpowiedzialne
Wieś

19.11.2018
poniedziałek

Gospodynie wiejskie w sidłach ustawy

19 listopada 2018, poniedziałek,

Trudno uwierzyć, ale to prawda. U prezydenta czeka na podpisanie przyjęta przez parlament, choć niekonsultowana ustawa o kołach gospodyń wiejskich! Nie miejskich, lecz wiejskich! Miastowe kół ustawowych mieć nie będą. Same sobie mogą założyć – bezustawowe. Za to wiejskimi babami, co same se przecie żadnego stowarzyszenia nie założom, bo głowy do tego nie majom, to się władza, a dyć!, zajęła. I ustawę im taką sprokurowała, co wygląda jak statut nowiuśki, taki z sądu, pieniądze dla bab obiecuje i stanowi, że każda jedna baba może tylko w jednym kole się kręcić, a każda wioska jedno może mieć koło. Żeby za bardzo tej kapusty baby nie ciągnęły, no i żeby porządek był. Bo jakby na jakiej wiosce dwa koła były, toby się baby za łby wzięły i tak by się tarmosiły i kudły sobie wyrywały, że żadne chłopy by już ich nie rozdzieliły. No, chyba że na ramię i po zadzie, po zadzie.

A coby porządek u tych babów był w tech kolech, to się ogłasza, że Agencyja Restrukturyzacyi a Modernizacyi Rolnictwa wszyściutko rozpatrzy i do rejestru zapisze – gdzie jakie jest koło i gdzie jaka baba w kole. Żeby się baby nie porozbiegały jak kurczaki, to je chłopy z Agencyi już przypilnują.

Na a jak już wszystkie baby będą w rejestrze jak należy, to władza da 90 mln, żeby ładnie się ubrały a przepasały i nom zaśpiewoły oj dana dana.

Gdyby ktoś mi nie wierzył, to proszę: tu jest link.

W historii polskiego paternalizmu i komuchowatości czegoś tak absurdalnego jeszcze nie było. Za kogo te durnie mają kobiety, że bez żenady i wstydu stosują do nich tak groteskowy protekcjonalizm? Za idiotki? Analfabetki? I jeszcze się przyznają, że cała ustawa jest po to, żeby kołom gospodyń wiejskich móc sprawniej przekazywać pieniądze… Bo, rzecz jasna, same sobie statutu nie napiszą ani wniosku grantowego, bo za głupie. Oto jak wygląda sprawa równouprawnienia kobiet oraz społeczeństwo obywatelskie w oczach zacofanych i niczego niepojmujących reakcjonistów. Nie wiem, czy to straszne, czy to śmieszne. Dla mnie jedno i drugie. Jak już się to wszystko skończy, napiszemy ustawę o kołach weteranów PiS. Oczywiście bez konsultacji społecznych.

Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_mobile
Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_desktop

Komentarze: 44

Dodaj komentarz »
  1. Siała baba mak, nie wiedziała jak, a rząd PiS wiedział, nie powiedział, a to było tak: kasa dla kół gospodyń wiejskich. Trzeba pamiętać, że wiejskie kobiety chętnie te miliony złotych przyjmą i zagłosują na kandydatów PiS w wyborach do europarlamentu i w wyborach do Sejmu i Senatu.

  2. Panie Profesorze,
    To wszystko jest bardzo proste. Art.36 ustawy mowi ze jest 90 mln zl do rozdania. Art 35.1 wskazuje ze mozna otrzymac pomoc na realizacje zadan o ktorych mowa w art 2, ust.3, a ten z kolei wskazuje na dzialalnosc spoleczno-wychowawcza i oswiatowo-kulturalna. Wraca ukryty szantaz z wyborow samorzadowych; jak beda zachwyty nad jedynie sluszna linia partii, inicjatywy slawiace bylego prezydenta, itp. to bedzie kasa. A kto daje kase ma szanse wykolegowac lokalnych przeciwnikow czyli PSL. Grubymi to nicmi szyte. Pozdrowienia.

  3. Członkiem koła gospodyń wiejskich może być każda osoba, która ukończyła lat 18 i której miejscem zamieszkania jest wieś będąca
    terenem działalności koła.

    Z tego wynika, że nie tylko mieszkanki miast nie mogą założyć koła i być jego członkiem, ale także mieszkanki kolonii, osad, przysiółków, osiedli, a tym bardziej osad leśnych. Te miejscowości bowiem (zgodnie z innymi dokumentami urzędowymi) nie są wsiami. Pozaurzędowo mogą pewnie tworzyć inne figury geometryczne.

  4. Reklama
    Polityka_blog_komentarze_rec_mobile
    Polityka_blog_komentarze_rec_desktop
  5. Rzeczywiście pachnie Bareją.

  6. A tak naprawdę chodzi o to: „Art. 25.1. Nadzór nad działalnością kół gospodyń wiejskich sprawuje Prezes Agencji Restrukturyzacji i Modernizacji Rolnictwa we współpracy z Pełnomocnikiem Rządu do
    spraw Małych i Średnich Przedsiębiorstw”. Czyli standard – politycy chcą wszystko i wszędzie nadzorować.

  7. Ta durnota ustawowa ma swój cyniczny cel: kontrolować baby i gadać, że „władza myśli o wszystkim”, nawet o babach w kole. Władza mądra jest, łaskawa jest, sypnie babom publiczny pieniądz do koła i już każda baba wie, kto dobry i na kogo ma głosować. Koło baby zależy od dobrej władzy, to ona wie co i jak.

  8. @Tanaka
    20 listopada o godz. 10:21
    Tanako ależ sądząc po wynikach na wsi osiąganych przez PiS ,,wiejskim babom” taka kuratela wcale a wcale nie przeszkadza. Wręcz będą się czuły dowartościowane, że waadza się nimi zajena a nie tak samopas…
    Piejom kury piejom ni majom koguta…

  9. Baba świętojebliwa działa w kółku parafialnym. Baba której z tą pierwszą nie po drodze, chcąc być aktywną wybierała koło gospodyń wiejskich. Ponieważ „tyn trynd” wskazuje że pierwszych ubywa, tych drugich przybywa, należało im również zapewnić odpowiednią opiekę pol.wych. ( dla młodszych: „polityczno – wychowawczą” to oznaczało). Słusznie wywiodłem?

  10. Tanaka
    Widzi Pan jak aktualnie PiS przekuwa przegrane wybory w wielkie zwycięstwo. Na dodatek wiadomo, że ludzie raz skorumpowani pozostaną na zawsze wierni z chciwości ze strachu.
    W tym przypadku chodzi chyba o pieniądze unijne na rozwój wsi i oczywiście ustawa formalnie zgodna w rzeczywistości całkowicie odwracająca sens i intencje tej idei. Zamiast rozwijać samodzielność uzależnia od garnuszka władzy. I tak jest wszędzie. To samo mamy choćby z exit tax. Zamiast zapobiegać uzależnia i ogranicza. Dzisiaj już nikt n ie zainwestuje w Polsce prywatnych pieniędzy bo po co je tracić. Itd..
    A wracając do Biedronia.
    Jak? A może by zacząć od „po co?”. Proponuję przeprowadzić analizę czego się spodziewamy po wejściu Biedronia do polityki krajowej. Niektórzy, bardziej nieudolni, oczekują wodza na białym koniu. Wtedy oczekujemy, wygra wybory, zostaje premierem a jego ludzie ministrami. Tyle, że to by była tragedia taka jak z Lepperem. Czy raczej powinna zdobyć 6% aby tylko wejść do sejmu i budować w opozycji pozycję i program. To ciężki chleb i tylko najlepsi by się sprawdzili. I mało kto się tu sprawdził.
    Stąd jak to chyba Lenin powiedział: Kadry przede wszystkim. Może najlepszym rozwiązaniem byłoby gdyby Biedroń wziął po prostu ze Słupska z 50-100 osób, które się już sprawdziły zamiast dawać szansę kolejnym karierowiczom. I proponuję oceniać całą działalność nie po słowach tylko po ludziach, jacy w tym biorą udział.
    PS. Oczywiście jest i inna droga: Ruchy społeczne i działalność na ulicy. Jak kiedyś Zieloni a dzisiaj AfD. Ciekawe, że AfD wyrzuciło z partii swojego założyciela, był intelektualistą i profesorem jak P. Hartman (niezłośliwie). I tak ogólnie to i tak i siak, musi minąć 4-8 lat zanim partia może rządzić.
    Dlatego szansa Biedronia na rozwiązanie dzisiejszych problemów to akurat tyle, ile dostanie głosów. Może 10%.

  11. Następny przykład
    Tchórzewski:” Wszystkie gospodarstwa domowe dostaną rekompensaty za energii.”
    Z mojej kieszeni będą przelewać do mojej kieszeni.Co za bzdura.Pomoc należy skierować do ludzi,których poziom zarobków lub dochodów nie wystarcza na zaspokojenie podstawowych potrzeb.Tak samo powinno być z tzw.500+.Pomoc powinna być większa gdy dochody są za małe i zmniejszać się gdy dochody rosną.
    Korupcja polityczno-społeczna trwa.

  12. Pan Jan Hartman poznałby fakty i potrzebę regulacji, gdyby mu się udało zostać radnym gminy. No, ale się nie udaje, ale dlaczego się wymądrza.

  13. Kupić kogo się da, a resztę zastraszyć – ot i cała filozofia.

  14. Tanaka
    20 listopada o godz. 10:21

    Panie św. Tanako, a czy pan św. Tanaka wie, że cenzura, jaką pan św. Tanaka stosuje, jest zakazana przez Konstytucję? Łamie pan św. Tanaka Konstytucję, szkodzi demokracji, ale zarazem występuje pan św. Tanaka jako żarliwy obrońca demokracji i Konstytucji. Nie wstyd panu, panie św. Tanako?

  15. Baby sobie świetnie radziły w kołach nawet w okresie słusznie minionym, kiedy nikt nawet nie próbował ich ustawiać po jakiejś linii politycznej.
    Z tamtego okresu pochodzi zagadka:
    Tańczy, śpiewa, recytuje, daje dupy i gotuje
    a jest okrągłe. Co to takiego?
    Oczywiście koło gospodyń wiejskich.
    Pisiory chyba na łeb upadły, by zacną, prężną, niezależną, samorządną organizację o bogatych tradycjach (pierwsze kola powstały w drugiej połowie XIX wieku) zaprząc do swojego „rydwanu” , czyli położyć na niej łapę.

  16. Baby z kolka zywego rozanca nie pojda glosowac.

  17. Slawczan
    20 listopada o godz. 11:33

    W części gmin nie przeszkadza, w części – jakoś przeszkadza.
    Nie jestem specjalnym znawcą „gospodyń wiejskich”, więc powiem, co mi się zdaje: niewiele ich zostało. Takich, co przy mężach – chlopach co potęgą jest i basta, trzeba by szukać w PRL-u. Niewątpliwie jednak coś, może sporo, z mentalności zostało.
    „Gospodynie wiejskie” widuję na jarmarkach. Niewiele, ze 4-5 razy w roku. Czy jst ich wiele więcej – nie wiem. Może siedzą we własnej, wsiowej beczce i cieszą się z konsumpcji dofinansowania, a jak się pokażą to przy wyborach wójta, rocznicy strażnicy OSP, pod kościołem i jeszcze gdzieś. Do tego nada się fartuszek, kiecka, czepek na wiejską główkę, suknia i fikające kozaczki. Oraz kamerka, laptopik i necik – żeby ogłaszać dobrodziejstwa wsiofikania i dofinansowania.
    Istoty mało, formy więcej, dofinansowania – najwięcej. Albo jakoś inaczej.
    O ile dobrze slyszałem, to są też „wiejskie baby”, co są bardziej miejskie od swoich wsiowych chłopów i zajmuje je co innego niż toczenie kół gospodyń. Ale może pod pozorem koła robią koła krzywe, czyli szerzą propagandę aborcyjną, oraz baby przy chłopach sufrażują na baby nie na chłopach oparte ani proboszczu gwałcącym, ale oparte na własnych osiągnięciach, kształceniach i różnych takich mądrościach.
    Jak to tam w sumie jest, to nie wiem, ale niekoniecznie tak, że baby są z ustawy korumpującej je do poddaństwa pisoidom zadowolone.

    Może jakiś duży znawca „bab wiejskich” powie, co i jak.

  18. Vera
    20 listopada o godz. 12:14

    PiS nie tyle „przekuwa wybory w zwycięstwo”, co przekuć usiłuje. A idzie mu to słabiej niż szło, co widać gołym okiem. Jeszcze może uciągnie, to i owo przekuje, ale żeby był w czymkolwiek lepszy od tych, których przeklinał za wszystko, nie widać. Natomiast, owszem, może i tak robi od dnia nr 1 – straszyć i grozić (tak np. zrobiły pisoidy w kampanii samorządowej w Warszawie, gdy zastępca Jakiego pogroził, że jak Jaki nie wygra, to rząd zakręci kurek finansowania inwestycji w mieście, w tym metra, bo „nie będzie finansować Trzaskowskiego”. Cynizm grożenia warszawiakom i traktowania ich jako zdobycz, jako martwe przedmioty, którym się „zakręci”, a Trzaskowskiego nie jako reprezentanta woli warszawiaków, ale jakiegoś bandziora co zza krzaka wyskoczył i Warszawę ukradł pisoidom – to cała istota kaczyzmu-pisoidyzmu), albo korumpować – vide świeżość: „gospodynie wiejskie, afera KNF, powiązana ze SKOKami, wszelkimi desantami pisoidów do spółek skarbu państwa i spółek komunalnych, z zawierzeniem elektryczności Maryi i Jezuskowi itd, itp.

    Rozważania o potencjalnej skuteczności Biedronia w polityce na szczeblu krajowym są przedwszesne, bo wyłącznie spekulacyjne i życzeniowe, a nie oparte o realne i poważne przesłanki.
    Tak, byłoby dobrze, gdyby pojawiła się partia mająca profi podobny do profilu Biedronia (a przynajmniej tego, co o nim dosyć powszechnie wiadomo, w tym to, że jest gejem, więc może sprzyjać wolności osobistej i zrównaniu praw ludzi o dowolnej tożsamości płciowej, co niewątpliwie jest postępowe, nowoczesne, otwarte, lewicowe, wolnościowe i po prosu konieczne. Bo pisoidy z biskupami ciagną Polskę w głąb mroków przeszłości.
    Ale czy Biedroń, mówiąc mało przejrzyście i dystansując się od znanych etykiet: liberalizm/lewica/prawica oraz realniejszych od siebie sił politycznych i społecznych, które mogłyby sobie wzajemnie pomóc, ma szanse stać sie ważną siłą polityczną i spełni nadzieje niepisoidów – to inna jeszcze rzecz.
    W tej chwili są przesłanki do pewnych obaw, że może ugrząznąć, zgubić się i rozpłynąć podobnie jak Samoobrona, Palikot, odlamy lewicy i pewnie ktoś jeszcze.

  19. Nie przecząc przytoczonym argumentom dot. kontroli państwa itp., znajoma zauważa, że celem tych kół jest między innymi zapewnienie możliwości wytwarzania produktów regionalnych bez obostrzeń i wymagań typu HACCP i inne.
    Więc sama w sobie ustawa nie jest do końca zła. Zależy jak zostanie wykorzystana.

  20. Nie przecząc przytoczonym argumentom dot. kontroli państwa itp., znajoma zauważa, że celem tych kół jest między innymi zapewnienie możliwości wytwarzania produktów regionalnych bez obostrzeń i wymagań typu HACCP i inne.
    Więc sama w sobie ustawa nie jest do końca zła. Zależy jak zostanie wykorzystana.

  21. Nie przecząc przytoczonym argumentom dot. kontroli państwa itp., znajoma zauważa, że celem tych kół jest między innymi zapewnienie możliwości wytwarzania produktów regionalnych bez obostrzeń i wymagań typu HACCP i inne.
    Sama w sobie ustawa nie jest do końca zła. Zależy jak zostanie wykorzystana.

  22. Hartman – bojownik o prawa wiejskich gospodyń ! „Za to wiejskimi babami”…z takimi sformułowaniami to ma przesr….e u wiejskich chłopów „które” przecież „kochajom” niewiasty ! Jeszcze nie zaczął a już skończył. Jak ten pociągowy Kuń „Grzecha” 😉

  23. @Tanaka
    20 listopada o godz. 14:53
    ,,Kwestia Biedronia” w polskiej polityce powoli staje się tematem-rzeką. ,,Wolno mu – czy nie wolno?”, Nikt nie pytał np. po co Ryszard Petru założył swoją Nowoczesną, dopiero teraz pojawiają się pytania po co partia ,,Teraz Rysiek”
    Jeżeli ma dojść do powstania jednej ,,listy demokratycznej” to pojawia się kwestia JAKIEJ listy? Bo szczytem ambicji PO jest bycie lepszejszym PiSem. Taka lista ma sens i może przyciągnąć dostateczną liczbę wyborców jeżeli będzie ANTYTEZĄ PiSu. Doprowadzi to polaryzacji społeczeństwa ale…PiS nie ma najmniejszych skrupułów by taki konflikt podsycać bo to dla niego jest politycznie wydajne*. Co gorsza po ewentualnym (!!!) zwycięstwie PiS nie zniknie a zmiany ordynacji wyborczej też będą niemożliwe (o ile ie chcemy być śmieszni ze swoimi oskarżeniami i podejrzeniami wobec PiSu) i… ,,mój Biedroń”, ,,moje Razem” na wieki będą zmuszone siedzieć na jednym wózku z ABSOLUTNIE ,,NIE MOIMI” PO i N?
    * nie popełniajmy debilizmu Brytyjczyków z początków II WŚ gdy Niemcy zrzucali na miasta pełne ładunki bomb a Brytyjczycy z wielkim narażeniem życia bombardowali Niemcy ulotkami.
    Jeżeli ,,oni” ,,nie biorą jeńców” to my ,,nie bierzmy” ich więcej

  24. sugadaddy
    20 listopada o godz. 12:46

    Zabrać, co się da zabrać (np. 150 miliardzików OFE), a resztę mieć w d…

  25. Ontario, Gostek Przelotem
    Racja! Pan Profesor i jego zwolennicy po prostu nie mają zielonego (nomen omen) pojęcia o wsi.‎

  26. Mag i reszta „znawców” polskiej wsi
    Koła Gospodyń Wiejskich, tak jak np. Kółka Rolnicze, prowadzą działalność gospodarczą i stąd też ‎działalność powyższych organizacji jest regulowana odpowiednimi przepisami, co wyjaśnił już Gostek ‎Przelotem.‎

  27. Gostek Przelotem
    20 listopada o godz. 15:33

    Regulacje dot. tych publicznych pieniędzy dla kół są potrzebne, bo nie wiadomo, jak i co hula, są pokrzywdzeni, no, ale Hartman bojownik o czystość zasad zarazem walczy o brud zasad… Tak to już bywa…

  28. Slawczan
    21 listopada o godz. 9:53

    Jeśli ktoś zadaje pytanie, „czy Biedroniowi wolno”, to głupio pyta, a ja się staram głupich pytań unikać. Wolno i cześć pieśni.

    Zgodzę się z różnymi wątkami, jakie przedstawiasz, z zastrzeżeniem, że mówimy na poziomie bardziej hipotetycznym, a mniej – realistycznym. Być może powinna być „jedna lista”, czyli cały świat przeciw pisoidom, ale nie jest to pewne. Może być nawet niemożliwe, z takiego np powodu, że się uczestnicy hipotetycznej jednej listy nie dogadają, co się ciągle dzieje, a aktualna niezdolność do dogadywania się z kimkolwiek przez partię „Razem” jest tego niezłym przykładem. Partia ta zresztą ma wyraźną ochotę na to, żeby owo razem znaczyło: moja prawa rączka z moją lewą rączką. Bo innych rączek do tego „razem” zabraknie, a partia stanie się partą dowcipu, a nie polityki.

    Mam inne spojrzenie na sprawę „tezy”. „Antyteza PiS” to kiepska droga i nie mam wielkiej chęci się do teg dopisywać, bo to wstecznictwo i przepis na kolejny cykl kłopotów. PO było – teoretycznie – „antytezą PiS”, w ramach „antytezy” należało „schować babci dowód osobisty” by na pisoidów nie zagłosowała. A wskutek tej „antytezy”, mamy teraz PiS.

    Jedye na co się chętnie zgodzę to TEZA. Teza dotycząca Polski dziś i 50 lt do przodu, a co najmniej 30. Jest to jedyne podejście twórcze, rozwojowe, wyzwalające chęci, abicje i hormony życia, ,zamiast cofania się do panicznej obrony i kolejnego „meczu o wszystko”,któty tradycyjnie Polacy przegrywają, w dodatku byle jak, choć obiecywali „gryźć trawę”. A po klęsce: Polacy, nic się nie stało!

    Niezdolność do wygenerowania przytomnej, twórczej i odpowiadającej na realne niedostatki, niedorozwoje i potencjały TEZY, a uciekanie się do ANTYTEZY to droga nie tylko do tyłu, ale i do rozpuszczania sie owej „niepodległości” która dziś jest mniemana, była mniemana i zawieszona na woli innych, a jedyny okres w którym była mniej mniemana, choć też zależna, to był te okres, gdy „Polska nie istniała”, czyli PRL.

    Biedroń, obojętne czy do kogoś dołączy, ktoś do niego, czy nie będzie żadnego łączenia, ma robotę do odwalenia, a nie mam całkowitej pewności, że to pojmuje: wypowiedzieć TEZĘ. Jasną, wyraźną, mocną, nośną, trafną.
    Jak będzie się kręcił i pożyczał od SLD, PO, PSL, fruwającej po niebie Samoobrony oraz PiS (sic!), to niczego nie nazwie ani jasno, ani trafnie, ani przekonująco i skończy tak jak „Twój Ruch” Palikota, „Razem”, różne podpartyjki SLD i sama PO, która niby żyje, ale nie jest to pewne. Bo sama jest taka że nie wiadomo jaka, a wiadomo, że kunktatorska, poplątana, zagubiona, programowo bełkotliwa, bez wyrazu i woli życia.

    Biedroniowi chętnie będę życzyl gigantycznego sukcesu wyborczego, najlepiej samodzielnego, nierch rządzi i odpowiada i niech z błota ulepi pyszny naleśnik, który każdemu (prawie – Kaczyńskiego ze świtą wykluczam) będzie smakował.
    Tyko najpierw niech sformuuje TEZĘ. Spełniającą konieczne kryteria.
    Być ANYTEZĄ PiS-U? A co to za antyteza, gdy punktem odniesienia jest syphilis?

  29. UE i Bruksela wszystlo chce kontrolować – z tego forum dowiedziałem sie o jakimś chorym HACCP – i UE bacom nakazuje kafelki w bacówce położyć coby oscypki z normami jewropejskimi zgodne były. A przeszkadza wam regulowanie wszystkich i wszystkiego przez ”warsiawke” ? 🙂 Brak konsekwencji… Korwina wkurza jedno i drugie. Dlatego czekam na partie .. Jakubiaka 🙂 Z Biedronia nic już nie będzie. A Jakubiak wydzierżawił browar w Lwówku polskiej niewielkiej firmie z prawem pierwokupu a nie wielkiemu koncernowi. I fajno – bedzie miał kaske na polityke, bo JKM mnie irytuje swym celowym podkładaniem sie u Olejnikowej 36 godzin przed ciszą wyborczą. No i mały browar daje jakąś gwarancje, że piwo nie bedzie podobne jedno do drugiego, bo koncerny ”standaryzują” piwa że odróżnić ich nie sposób. Jak wspólczesne samochody. Kiedyś marki aut były indywidualne a dziś tylko te najdroższe rajdówki są unikatowe. Lub auta stylizowane na starocie. Tak czy siak binzesmen Jakubiak daje jakąś nadzieje na formacje, która połączy i wolnorynkowców i narodowców. A do prowadzenia wojny potrzebne są 3 rzeczy : money, money, money. Co prawda narodowcy są pod kuratelą WSI tak jak kolega Palikota Komorowski Bronisław był pod pantoflem Dukaczewskiego ale … Ale jaka pokazała historia lat 1788 – 92 ograniczenie przywilejów arystokracji nie było możliwe bez … arystokracji. Tak samo ograniczenie przywilejów czerwonej mafii (RAZWIEDUPR) nie będzie możliwe bez udziału samej mafii. Mafia bardziej od polityków rozumie że jesli państwo splajtuje, to im sie postaw czerwonego sukna na płaszcz też skończy…

  30. Polskie wiejskie baby zindoktrynowane religijnie w podzięce za dotacje wraz z polonijnymi wiejskimi babami z Jackowa (USA) będą śpiewać:
    https://www.youtube.com/watch?v=3ZxRY2OaFu0
    Myślę że do tego śpiewania przyłączą się inne katoliczki w wolskich miast i miasteczek.
    Proszę posłuchajcie jakie to „arcydzieło”.
    Nie dziwię się wcale światowemu antypolonizmowi i nie dziwię się tym, którzy nie przyznają się do pochodzenia z Polski.

  31. ontario
    21 listopada o godz. 14:09
    A tu pełna zgoda.

  32. ontario 21 listopada o godz. 13:18
    OFE to była piramida finansowa. Patrz np. tu:
    http://mikroekonomia.net/system/publication_files/82/original/9.pdf?1314879289

  33. Slawczan 21 listopada o godz. 9:53‎
    Wszystko zależy od tego, jak co kto rozumie przez demokrację. Np. obecnie dominujące w UE koła ‎liberalne zarzucają populizm zwolennikom prawdziwej, czyli bezpośredniej demokracji.‎

  34. Slawczan 21 listopada o godz. 9:53‎
    Wszystko zależy od tego, co kto rozumie przez demokrację. Np. obecnie dominujące w UE koła ‎liberalne zarzucają populizm zwolennikom prawdziwej, czyli bezpośredniej demokracji.‎

  35. Moim zdaniem cała sprawa z Kołami Gospodyń Wiejskich ma bardzo przejrzysty podtekst.
    Totalitarna władza pisowsko kościelna przejmuje w ten sposób aktywność kobiet, które zindoktrynowane religijnie uznają jedynie zwierzchnictwo mężczyzn w sutannach i tych w krawatach, którzy działają w imieniu kościoła.

    Przecież wiadomo, że ponad 70% wiernych kościoła i kleru w Polsce to kobiety, które sterowane z kościelnych ambon i opłacane przez pisowców z pieniędzy podatników (budżet państwa) za posłuszeństwo stanowią potężny pisowsko- peowsko-peeselowski elektorat.

    Miliony dla wiejskich gospodyń to kolejny pretekst oraz sposób dofinansowania kleru i jego potrzeb na wsiach, gdzie wzamian za pieniężne darowizny od KGW „dobrodziej” chętnie wspomni w kazaniu o wiernych mu paniusiach, zaszczyci swoją obecnością ich imprezę, gdzie lokalne „artystki” i „siostry godlewskie” odśpiewają wspólnie „barkę”, hymny pochwalne i inne przeboje z religijnego repertuaru, a stoły zastawią przygotowanym przez paniusie jadłem.
    Pokropek miejsc działalności „kółek”, modlitw w intencji i mszy za powodzenie oraz dziękczynnych też sporo kosztuje, a więc sfinansowanie tych „podstawowych potrzeb” z rządowych milionów zadowoli tak paniusie jak i ich pastuchów.

  36. W obronie kobiet i PiS.
    I mnie się w pierwszej chwili wydawało, że cały ten cyrk z kołami gospodyń to kompletne brednie ale jak zwykle okazuje się, że im mniej się wie tym ma się więcej do powiedzenia.
    Tymczasem to wcale nie polski pomysł. Właśnie minęła 120 rocznica powstania Związku Gospodyń Wiejskich. Założonego w 1898 przez właścicielkę ziemską z Prus Wschodnich. Związek miał na celu umożliwienie kobietom wiejskim uzyskiwania własnych dochodów i zwiększenie ich niezależności. Miał też na celu aktywację społeczną i polityczną kobiet. Dzisiaj to największy związek kobiet w Niemczech (Landfrauen). Ma 550 000 członkiń. Należą do niego nie tylko kobiety wiejskie, ale wszystkie zainteresowane tym sposobem życia. Dzisiaj oczywiście także zdrowym odżywianiem. Obecność Landfrauen w życiu społecznym jest permanentna.
    To, że w Polsce Koła Gospodyń to „prezent” od mężczyzn i dawanie zajęcia żeby im fikołki po głowie nie chodziły. A władzy, żeby ich miał kto chlebem z solą i kaszanką na dożynkach witać to już nie jest wina związku. Nie dziwi stąd, że Unia na rozwój wsi pieniądze daje. I oczywiście PiS próbuje wypaczyć całą ideę i wykorzystać związek to oczywiste.
    Tyle, że te biurokratyczne reguły są wydaje się konieczne. Bo to nie pierwszy przypadek. Były ostatnio pieniądze na program rozwoju gospodarstw wiejskich. I rozeszły się na zasadzie: Jan sprzedał traktor Januszowi a Janusz Janowi, obaj wzięli dotacje i zamienili się na traktory. PiSowi wydaje się, że ograniczeniami i zakazami uniemożliwi korupcję i rozkradanie dotacji. Ale to jest myślenie tego, kto sam nie ma czystego sumienia. Inaczej mówiąc: Chcecie, żeby ludzie nie kradli, zacznijcie od siebie.

  37. Wspomnień czar… Moja śp Mama był szefową Solidarności rolników indywidualnych (”zielona” S) przed 13 XII 81 i udzielała sie w kole gospodyń wiejskich w Wilkanowie. Wydawało mi sie, że tam też była ”szefem” 😉 ale starszy brat uważa że Mama była ”vice” a w KGW rządziła nasza sołtyska i sąsiadka pani Basia Matys. Może i tak…. A propos pisania statutów. Kiedyś zaszedłem do pana Krzyśka Komornickiego z Wójtowic, dawnego znajomego moich zmarłych prawie ćwierć wieku temu rodziców. Pan Krzysztof to komuch z dziada pradziada 😉 ale tak w ogóle porządne chłopisko co to chłopom pomógł bezinteresownie pismo do gminy napisać. Moj sąsiad z Wilkanowa Tadziu Darłak tak właśnie z szacunkiem i sympatią o nim mówił. Pan Komornicki sam jest rolnikiem jak moi rodzice i dziennkarzem, kumplem Cimoszewicza który za swego premierostwa uczynił go szefem PAP. Chyba był też konsutantem ONZ ws rolnych. Coś mi wspominał o tym, choć gadaliśmy głównie o szachach, bo na tematy polityczne było ”embargo” w jego domu: a właściwe w ogrodzie pod gruszą :))) Na odchodnem przy pożegnaniu wspomnial mego śp Ojca. Mówił pan Krzysiek że różnili sie całkowicie z moim Ojcem poglądami politycznymi – brat przypuszcza że Tato (dziś miałby on 78 lat) gdyby żył to głosowałby albo na Kukiza albo na Korwina (rzemieślnicy, ”badylarze”, tzw. ”spekulanci” i rolnicy indywidualni to byl przetrwalnik zdrowego polskiego kapitalizmu za czasów PRL – ale mimo istotnych różnic czuł pan Krzysiek, że pchają ”wózek” w tym samym kierunku. I przypomniał jak w latach 80 -tych pisali z moim Tatą przez całą noc statut jakiejś organizacji rolniczej. ”A flaszka była ? ” -zażartowałem . ”Na koniec pewnie była ” – pół żartem pól serio odpowiedział pan Krzysiek 🙂 Tak więc drogi (w sensie ”kosztowny”) PiS-ie – do tworzenia statutów wystarczą chęci i flaszka :)) Nie musisz sie rządzie wszędzie wpierniczać za wzorem nieboszczki Unii 😉 Wkrótce nieboszczki. Bo to szalony projekt lewicowych ”intelektualistów”, który musi zakończyć sie śliczną katasrofą na wzór Greka Zorby. Czy na wzór ZSRR, który podobnie jak UE ”walczył o pokój” ;))

  38. ontario
    20 listopada o godz. 12:49

    Przede wszystkim, pińczerku-małolacie, sam poznaj nieznane ci widać cywilizowane zasady publicznego bytowania. Kiedy wytykasz coś znanemu z blogowej funkcji i nicku, rób to z dowodami. Pierwsze słyszę o cenzurze, „jaką pan św. Tanaka stosuje”.
    Jeśli nie pokażesz przykładów cenzurowania przez Tanakę, awansuję cię za karę na rzecznika prasowego PiS.

  39. Vera
    20 listopada o godz. 12:14

    wiadomo, że ludzie raz skorumpowani pozostaną na zawsze wierni z chciwości ze strachu.

    Wiadomo raczej to, że kto skłamie dla ciebie, skłamie i przeciwko tobie. I tak dalej. Qrwa jest qrwą, jest qrwą …

  40. @LK
    Pan raczysz pisać głupoty. Jak dotychczas Koła Gospodyń Wiejskich albo są organizacjami nieformalnymi albo działają na zasadach prawa o stowarzyszeniach. W tym drugim przypadku mogą również prowadzić działalność gospodarczą, oczywiście po spełnieniu warunków wymaganych ustawą (prowadzenie księgowości, obowiązek zgłaszania sprawozdań finansowych itd…) Wg prawa o stowarzyszeniach te organizacje podlegają formalnemu nadzorowi władz samorządowych (Starostwa)
    Prawo powinno być jednakowe dla wszystkich i ustawowe wyróżnianie KGW albo jakichkolwiek innych stowarzyszeń narusza zasadę równouprawnienia.
    Jak dla mnie to kiełbasa wyborcza- PiS usiłuje nadrobić straty i znów wykolegować PSL, który zaczął odrabiać straty po ostatnich wyborach do Sejmu

  41. A JK to będzie baba honoris causa.

  42. Oj, oj, jakiz to mizoginizm wylazi z wiekszosci wpisow. Czemuz na wsi maja byc „baby” a w miescie ..kto? Miastowe ? Na jakim wy swiecie zyjecie? Kobiety prowadzace dzialalnosc gospodarcza chetnie przyjma regulacje przepisow, jeszcze chetniej kase, a to na wybor PiS-u wcale nie musi sie przelozyc. Pytanie ile kobiet ze wsi w ogole glosuje? Poparcie wsi dla PiS wydaje sie poparciem glownie mezczyzn. Kobiety na wsiach wcale nie sa za zaostrzeniem przepisow aborcyjnych, raczej przeciwnie. Pomysly
    edukacyjne tez nie wprawiaja je w zachwyt, podobnie jak bajzel w sluzbie zdrowia, itp. Uciazliwosc pomyslow wladzy i to kazdej to przede wszystkim opresja dla kobiet. Tych wiejskich w szczegolnosci. Niby dlaczego te „baby” maja byc glupsze od kobiet w miastach, pozbawione
    wlasnego zdania i w ogole jakies swiadomosci i szerszych horyzontow myslowych. To idiotyczne, mizoginiczne przesady. Kobiety w Kolach gospodyn sa bardziej obeznane we wspolczesnych realiach niz wiekszosc kobiet w miescie. To bizneswomen a nie ciemne „baby”. Tyle, ze nie tyraja w korpo- i nie wbijaja sie w damskie marynarki, aby upodobnic sie do facetow w swoim dress-code. W przekonaniu mieszcuchow Kolo Gospodyn Wiejskich, to jakies krajki, rozance i oj dana, dana. Na tym zreszta tez robi sie niezly biznes.

  43. @Mag
    Zagadka pochodzaca ze slusznie minionego czasu miala na celu deprecjonowanie jednej z najlepiej dzialajacych organizacji kobiecych. Szefowa jednego z kol byla np. mieszkajaca na wsi moja wykladowczyni od przedmiotu -produkcja roslinna, posiadajaca tytul doktorski. Kobiet z wyksztalceniem srednim i wyzszym w tych kolach nigdy nie brakowalo. Gwarzenie popisujacych sie tu panow, to przejaw wyjatkowej niewiedzy
    i mizoginizmu. Na KGW PiS akurat lapy nie polozy choc niewatpliwie chce, zdajac sobie sprawe o wiele lepiej od podsmiechujacych sie tu panow z wartosci i wplywu tych kol.

  44. @Panowie Tanaka, Slawczan i Dino77, no pogratulowac poziomu. Zaden o KGW nie wie nic ale za to jaki rubaszny rechot z tych „bab”.
    ” Za kogo te durnie mają kobiety, że bez żenady i wstydu stosują do nich tak groteskowy protekcjonalizm? Za idiotki? Analfabetki? ”
    To o was panowie , niczym sie od pisiorow pod tym wzgledem nie roznicie.
    Daliscie siwietny popis takiej postawy.

  45. jakub01 – pełna zgoda.

css.php