Reklama
Polityka_blog_top_bill_desktop
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot1
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot2
Loose blues - Jana Hartmana zapiski nieodpowiedzialne Loose blues - Jana Hartmana zapiski nieodpowiedzialne Loose blues - Jana Hartmana zapiski nieodpowiedzialne

29.11.2019
piątek

Bronię Polańskiego

29 listopada 2019, piątek,

Znów awantura wokół Romana Polańskiego. Jak wiemy, studenci Szkoły Filmowej w Łodzi protestują przeciwko wykładowi, jaki w sobotę ma tam wygłosić największy jej absolwent Roman Polański. Rektor Szkoły, prof. Mariusz Grzegorzek, spotkania nie odwołuje, uważając się za niepowołanego do wydawania moralnej cenzurki Polańskiemu.

Jeśli etycy mają coś do roboty w przestrzeni publicznej, to właśnie w takich przypadkach. Z ciężkim sercem wezmę w obronę Polańskiego, z pełną świadomością, że nie mam szans przekonać jego wrogów. Z ciężkim sercem również dlatego, że argumenty, które formułuje się na gruncie etycznego osądu konkretnej sprawy z życia wziętej są z puntu widzenia normalnych zasobów retorycznych, aksjologicznych i pojęciowych debaty publicznej „od czapy”, to znaczy dziwaczne, wydumane, nieprzekonujące. Ale cóż mam na to poradzić? Za to będę wyrażać się jasno.

Moja teza jest następująca: Roman Polański powinien wygłosić wykład w swojej macierzystej Szkole Filmowej w Łodzi. Powinien zostać przyjęty z szacunkiem, a protestujący powinni powstrzymać się od dalszych demonstracji, szanując decyzję rektora, nawet jeśli nie zgadzają się z jego argumentami. Przeciwnicy wizyty Polańskiego w szkole powinni uznać, że już dostatecznie wyraźnie zamanifestowali swoje racje, a dalsze działania byłyby jątrzące i nieproporcjonalne. Roman Polański po raz kolejny przeżył (nie ostatnie zapewne) upokorzenie z powodu popełnianych przez siebie w przeszłości czynów. Taki jest jego los. Ale we wszystkim musi być zachowany umiar – studenci powiedzieli swoje, rektor powiedział swoje. Dano wyraz sprzeciwowi moralnemu w sposób dobitny i skuteczny, niemniej władze podjęły decyzję. Przez szacunek dla porządku instytucjonalnego to powinno kończyć sprawę.

Inaczej niż rektor, nie mam żadnych trudności z moralną oceną czynów Romana Polańskiego. W świetle znanych faktów można stwierdzić, że w przeszłości nie tylko dopuszczał się występków przeciwko moralności, lecz również (co najmniej raz) poważnego przestępstwa na tle seksualnym. Nie sądzę, aby miało sens podawanie w wątpliwość winy Polańskiego. Sens ma za to pytanie, czy wina ta nakazuje przyzwoitym ludziom izolować się od niego i powstrzymywać się od wszelkiego honorowania jego osoby. I na to tylko pytanie chciałbym odpowiedzieć.

Mogłoby się wydawać, że godny pochwały moralny pryncypializm nakazuje ostracyzm w stosunku do przestępcy, niezależnie od jego zasług, tym bardziej, że ostracyzm jest jednocześnie sposobem manifestowania solidarności z ofiarami. Taki jest zasadniczy argument protestujących studentów. Nie ujmując powagi temu argumentowi, twierdzę, że przeważają argumenty za tym, aby ostracyzm zupełny zastąpić umiarkowanym protestem (który w danym przypadku już miał miejsce).

Roman Polański od bardzo wielu lat ponosi społeczną i psychologiczną karę za swoje postępki. Trudno jest zmierzyć jej rozmiar, jednak z pewnością cierpiał już wiele i swych czynów żałuje. Cierpiał też z powodu wielkich życiowych tragedii, w dzieciństwie i wieku dorosłym – i choć nie mają one związku ze sprawami nadużyć seksualnych Polańskiego, to muszą być brane pod uwagę. Zarówno wiek reżysera, jak doznane cierpienia nadają mu szacowność, której rzecz jasna popełnione przestępstwa nie usuwają całkowicie. Podobnie ma się rzecz z zasługami – są one w jego przypadku gigantyczne i niepodważalne. Roman Polański jest jedynym, obok Lecha Wałęsy, znanym i szanowanym w całym świecie Polakiem, a także jedynym polskim artystą, którego dzieła znane są miliardom (sic!) ludzi. Win człowieka nie wolno ważyć z zasługami i poprzez zasługi rozgrzeszać go z tychże win. Zasługi win nie wymazują i nie są tym samym, co zadośćuczynienie. Jednak czcigodność osoby, jej ranga i zasługi bynajmniej nie są bez znaczenia i nie mogą być całkiem pomijane; przy czym „nie pomijać” nie znaczy to samo, co uważać za środki usprawiedliwiające czy też ekwiwalenty win. Nie o to chodzi. Czcigodność, chwalebność życia, zasługi publiczne i zaawansowany wiek sprawiają, że w pewnych sytuacjach oddzielamy porządek winy od porządku rangi i zasług – człowiek bowiem istnieje nie wyłącznie jako ta oto, prywatna osoba, pełniąca różne role, lecz istnieje do pewnego stopnia osobno i autonomicznie jako osoba prywatna i osoba publiczna. Osoba publiczna Romana Polańskiego nosi na sobie skazę wywodzącą się z jego życia osobistego, lecz nadal jest wielką i ogromnie zasłużoną postacią. W niektórych okolicznościach – a należą do nich wystąpienia publiczne – musimy takie rozdzielnie porządków uznać. Dlaczego? Tytułem faktu – po prostu te porządki są od siebie realnie oddzielone. Żeby podać wymowny przykład – niemal każdy król z pomnika był mordercą. Nie obalamy z tego powodu pomników.

Nie jest prawdą, że w ocenie moralnej ludzkich czynów (oraz osób – bo osoby oceniamy również) żadnej roli nie powinien odgrywać upływ czasu, ogólne prowadzenie się czy zasługi danego człowieka. Nie ma takiej możliwości, aby te czynniki nie brały udziału w takiej ocenie i abstrahowanie od nich jest zawsze sztuczne, sugerując zakłamanie i pychę moralną oceniającego, który znajduje sobie okazję do napawania się swą sprawiedliwością i sędziowską prerogatywą. Już samo podejrzenie, że za surowością czyjejś oceny może stać taka pycha wystarcza, aby powściągnąć swój radykalizm. Nasze czyny, a także poglądy i oceny, które wyrażamy, muszą mieć czyste intencje. Kto pała świętym gniewem, nie bacząc na wszelkie niuanse i mając za nic dobre serce i wybaczenie, ten złe sobie wystawia świadectwo.

Dlatego podejmując radykalne działanie, mające na celu zademonstrowanie moralnego sprzeciwu wobec kogoś winnego występkom, trzeba się upewnić – w intymności szczerej refleksji nad samą/samym sobą – że ma się moralnie czyste motywacje oraz przemyślało się swoje postępowanie, nie chwytając się jednej tylko prostej idei. Uniesienia moralne, oślepiające nas na niuanse, porywające nas w imię rzekomej czystości pewnej moralnej idei sprawiają, że zamiast być mądrymi i rozsądnymi sędziami ludzkich uczynków (do czego mamy pełne prawo, jeśli tylko posiadamy dostateczną wiedzę), stajemy się naiwnymi, bezmyślnymi i pozbawionymi prawdziwej i szczerej wrażliwości pyszałkami. Wolno nam sądzić innych – mamy wręcz taki obowiązek. Wolno nam to czynić właśnie dlatego, że sami nie jesteśmy bez winy (stara żydowska maksyma „niech pierwszy rzuci kamień…” jest całkowicie błędna). Jednak właśnie dlatego, że to zawsze winni sądzą winnych, wielkim nakazem sądzenia jest umiar i miłosierność.

Roman Polański jest wielkim człowiekiem, prowadzącym życie tak odmienne od naszego, że wydawanie sądów na temat jego uczynków oraz osoby jest znacznie trudniejsze, niż osądzanie zwykłych ludzi. Jest też człowiekiem starym i ciężko doświadczonym przez los. Mimo niewielkiej postury, dla każdego z nas jest budzącym podziw gigantem – nawet jeśli oburzają nas jego seksualne ekscesy z dalekiej przeszłości. Mimo tej wielkiej dysproporcji osobowego i życiowego formatu, jaki dzieli zwykłych ludzi od kogoś takiego jak Polański, mamy pełne prawo do swoich ocen. Jednak ocena a stosowanie kar to dwie różne rzeczy. Jeśli ktoś nie może wybaczyć Romanowi Polańskiemu, niechaj nie idzie się z nim spotykać i niechaj mówi głośno, dlaczego. To już naprawdę wiele. Sankcje zostawmy bardziej uprawnionym.

Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_mobile
Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_desktop

Komentarze: 49

Dodaj komentarz »
  1. >>największy jej absolwent Roman Polański.<<

    Wajda był chyba tez i wyższy od Polańskiego.

  2. Muszę napisać, że nie patrzę na Romana Polańskiego przez pryzmat gwałtu na nieletniej, a niezrealizowane wielkości, którą mógł osiągnąć tylko w Polskiej kulturze i przez polski język. Jakiś czas temu przeczytałem książkę autobiograficzną pt. Roman Polański. Wysnułem z niej taki mniej więcej wniosek, że jako człowiek nie jest on wcale wielkiego formatu. Z przyjemnością oglądałem też jego filmy, ale żaden nie był dla mnie wybitny. Z tych filmów, które nakręcił najlepiej wspominam „Tess.” Uważam, że był bardzo dobrym aktorem i jego największy talent, to talent reżysera teatralnego. Amadeusz w którym występował w teatrze na Woli, to faktycznie było dzieło wybitne. Jego wyjazd z Polski w tym sensie był wielką stratą kulturalną dla Polski, bowiem tylko tutaj mógł być wybitny, choć mniej znany na świecie.
    Co do sprawy gwałtu i reakcji studentów, to jest wynik utraty znaczenia Żydów w Polsce, po 1989r., który w mojej ocenie jest rezultatem kulturowej, społecznej i politycznej autodestrukcji, a nie polskiego antysemityzmu. Bardzo wyraźnie jest widoczne rozejście się naszych dróg, a sprawa Polańskiego widziana przez pryzmat USA jest tego jednym z wielu przykładów.

  3. Częściowo tylko zgadzam się z pana felietonem, Profesorze.
    Szkoda, że swoje racje sformułował pan przy pomocy zupełnie nieuprawnionego zrównania wielkości R.Polańskiego z intelektualnym zerem, pachołkiem kleru, seksistą, homofobem, antysemitą i marionetką w łapach pedofilów w koloratkach L.Wałęsą.
    Jest to absolutnie nie trafiona i ubliżająca Polańskiemu próba dowartościowania Wałęsy.

    Odnośnie zaś Polańskiego, uważam, że jeśli nawet „bzyknął” małolatę o wyglądzie dorosłej dziewczyny, którą podesłała mu jej mamuśka, to nie on powinien być ukarany ale właśnie ta mamuśka, której zamarzyło się życie w luksusie na koszt Polańskiego.

    Protestujący przeciwko Polańskiemu studenci i studentki to banda nawiedzonych religijnie antysemitów bo tak naprawdę chodzi w tym wszystkim o antysemityzm wpajany przez kler i rodziców dzieciom i młodzieży, a nie o żadną pedofilię i wizyta Polańskiego w Łodzi jest tylko pretekstem do wyrażenia antysemityzmu i nienawiści do mądrego, wybitnie utalentowanego człowieka żydowskiego pochodzenia.
    To także zemsta i zazdrość, bo nigdy tacy ludzie jak religijnie zindoktrynowana młodzież nie drówna jego talentowi i artystycznym osiągnięciom.
    Gdyby studentom autentycznie chodziło o pedofilię to powinni przy każdej okazji protestować przed kościołami w całej Polsce gdzie aż roi się od pedofilów w koloratkach i w habitach, a jednak tego nie robią.

    ps:
    Dziwię się Romanowi Polańskiemu, że nadal wyraża chęć przyjazdu do klerykalnej i antysemickiej Polski, gdzie grozi mu wiele niebezpieczeństw z ekstradycją do USA włącznie.

  4. Reklama
    Polityka_blog_komentarze_rec_mobile
    Polityka_blog_komentarze_rec_desktop
  5. @ głos zwykły 18:31
    „Co do sprawy gwałtu i reakcji studentów, to jest wynik utraty znaczenia Żydów w Polsce, po 1989r., który w mojej ocenie jest rezultatem kulturowej, społecznej i politycznej autodestrukcji, a nie polskiego antysemityzmu.”
    Utrata znaczenia, to się dopiero zaczyna po uchwaleniu ustawy nr 447. To już jest równia pochyła. Żydowskie elity medialne zupełnie straciły siłę emocjonalnej i moralnej argumentacji, gubiąc się w zawiłościach wewnętrznej walki wewnątrz środowisk żydowskich. Jak stawiać wysoką poprzeczkę tubylcom, samemu łamiąc podstawowe zasady moralne? Działając według zasady panu Bogu świeczkę , a diabłu ogarek, wychodzi się zawsze na durnia.

  6. @ głos zwykły 18:31
    Utrata znaczenia, to się dopiero zaczyna po uchwaleniu ustawy nr 447. To już jest równia pochyła. Żydowskie elity medialne zupełnie straciły siłę emocjonalnej i moralnej argumentacji, gubiąc się w zawiłościach wewnętrznej walki wewnątrz środowisk żydowskich. Jak stawiać wysoką poprzeczkę tubylcom, samemu łamiąc podstawowe zasady moralne? Działając według zasady panu Bogu świeczkę , a diabłu ogarek, wychodzi się zawsze na durnia.

  7. Uwielbiam Polańskiego – bezwzględnie i z całym dobytkiem inwentarza…
    Nikogo nie zabił, nikogo – z tego co wiem – nie okradł.
    Wielu wyrządziło mu wiele krzywd.
    Jeden z niewielu sztukmistrzów filmu… kina.
    Gardzę nieprzejednanymi katonami starszymi z mobu.

  8. głos zwykły
    29 listopada o godz. 18:31

    …ależ ty bzdurzysz straszliwie, wszystko ze wszystkim ci się wiąże i plącze – popanalityk
    z Kurzybzdowa… wprost błyszczysz dolce bolsze vita.

  9. Polański chyba nigdy nie powiedział publicznie, wprost, że żałuje tego, co zrobił – bo chyba nie żałuje; nie wiemy, czy „cierpiał” , jak chce nas przekonać prof. Hartman – usprawiedliwiając tym samym męskie popędy drugiej młodości.
    Polański nosi w sobie skazę taką, jak wielu narcystycznych mężczyzn, którzy nie potrafią nawiązać relacji z dojrzałą kobietą i nieustannie szukają zaspokojenia u lolitek; nie mnie analizować przyczyny, ale jest to koszmarne – żadna obrona tutaj nie wchodzi w grę, tym bardziej, że ostatnie informacje o francuskiej aktorce, którą Polański zgwałcił, i która apelowała do władz i opinii publicznej o reakcję, to zupełnie inna historia, niż ta z USA;
    Polański jest w niej predatorem o przerośniętym ego, nie ma znaczenia, czy jest wybitny, czy nie – dla mnie średnio, i nie bez powodu jego najpiękniejszym filmem jest Tess jak zauważył @głos zwykły – ponieważ to znakomity Thomas Hardy napisał ten „scenariusz” , nieuchronny jak grecka tragedia, gdzie Piękno zostaje ukarane za to, jak niskie budzi emocje u obrzydliwych, małych ludzi, którzy szukają za to na nim zemsty, bo obnaża ich własną ohydę, a samo pozostaje czyste.
    Po ludzku współczuję mu strasznej tragedii życiowej, zamordowania żony i nienarodzonego dziecka – ale to nie jest usprawiedliwienie, by krzywdzić inne bezbronne istoty. Mam dziecko w wieku nastoletnim, i gdyby jakiś wybitny #metoo tknął je palcem…może warto spojrzeć na to z tej strony?To nie do uwierzenia, że tak sprawny intelektualnie artysta głupieje kompletnie na widok młodziutkiej dziewczyny, i nie potrafi pohamować instynktu; to jakieś małe i godne pogardy

  10. „Jeśli ktoś nie może wybaczyć Romanowi Polańskiemu, niechaj nie idzie się z nim spotykać i niechaj mówi głośno, dlaczego.”

    To najlepsze rozwiązanie… a jak zdarzy się że będzie gadał do gołych ścian , to cóż może dawać wykłady w Stanach.
    Tam na pewno będzie miał wzięcie.

  11. nokraj
    29 listopada o godz. 21:46
    Polański był z środowiska filmowego i artystycznego, w którym się po wojnie obracał. Jego stosunek do kobiet nie jest jakąś jego indywidualną odrębną cechą, lecz właśnie tego środowiska, które niszczyło młode, utalentowane kobiety. Moim zdaniem to był człowiek niedojrzały o sporym talencie. Człowiek, który niesłusznie poszedł w kierunku kultury masowej, podczas gdy jego potencjał był o wiele większy. Głupota jego wyboru polegała na tym, że postrzegał Polskę w kategoriach siermiężnej bidy, a zachód widział, jako wielką cywilizację. Zachował się wg wzoru dokładnie odwrotnego niż Czesław Miłosz, który bezsprzecznie był od niego większym artystą, choć może nie tak znanym. Skończył więc jak bombka na choince pop kultury. W istocie rzeczy odrzucenie przez studentów Polańskiego jest zaskakujące, ale może świadczyć także o ich dojrzałości.

  12. Straszne te głosy zwykłe i inne.

  13. Panie Profesorze:
    Jestem tą całą tą sytuacją okropnie zażenowany. Jako rodowity łodzianin nie przypominam sobie by w przeszłości studenci PWTST protestowali kiedykolwiek przeciwko wizycie zaproszonego gościa. Tak się gościa nie traktuje. To daje dużo do myślenia jakie zmiany zaszły w społeczeństwie polskim że studenci którzy zawsze byli awangardą w myśleniu teraz zachowują się w sposób jak dla mnie skandaliczny. Tak jak opisał to pan Profesor: trzeba oddzielić Romana Polańskiego jako osobę prywatną od Romana Polańskiego wybitnego twórcy. Osoba która jest zdegustowana że wymienił pan Romana Polańskiego i Lecha Wałęsę jako najbardziej znanych na świecie Polaków jest w błędzie. Ma Pan rację. Gdy tu powiem że jestem z Polski to często słyszę nieudolnie wypowiadane: I know. Valesa? Pozdrowienia. JJW

  14. Co, do Lecha Wałęsy, to jego upadek w Polsce, akurat dobrze o nas świadczy. Warto przypomnieć, że gdy własnym przemysłem opublikował spot wyborczy z sobą jako Łokietkiem, słusznie otrzymał w wyborach 1% poparcia wyborców. Jego samo koronacja na Króla Polski była poprzedzona przez długi czas wiarą, że jest kimś takim. A przekonanie takie mogło tylko źle świadczyć o Polakach. Dla mnie mówienie w kategoriach, że ja jestem głosem narodu i najlepiej rozumiem jego interes i prawie wszystko mogę, jest po prostu w dzisiejszych czasach graniem na głupocie ludzkiej. Niech więc będzie on szanowany i poważany, gdzie indziej, ale w Polsce zrobiliśmy to co powinniśmy z jego wizerunkiem, który jak słusznie napisała kiedyś Gazeta Wyborcza, sam Wałęsa rozmienił na logo towaru, który miał przynosić zarobek. Warto jeszcze pamiętać o tym jak osobisty kontakt z Wałęsą natychmiast przekonywał wielu co do kruchości tego mitu. Co zresztą miało ten skutek, że przekonani natychmiast wysuwali własne kandydatury, zamiast popierania mitu Wałęsy. I słusznie.

  15. Kiedy doniesiono carowi, że Czajkowski uwodzi młodych chłopców, ten odpowiedział, że — chłopców mamy dużo, Czajkowski jest tylko jeden. Nie żebym polecała takie spojrzenie na sprawę, ale coś mnie w tej odpowiedzi jednak ujmuje. Może to, że to odpowiedź zamykająca gęby gawiedzi?

  16. Głos „z prawicy”. Uważam, że reżyser już odpokutował grzechy z dzieciństwa. Nawet morderstwo przedawnia się po latach. Każdy ma prawo do błędu i naprawy. Inaczej należałoby potępić i Kuronia, Kołakowskiego, Miłosza…
    Dzisiejsi oskarżający to: bezduszni ideolodzy, którzy o miłosierdziu tylko czytali w „zabobonnych” książkach… Tak mi się zdaje.

    Ps. O twórcy świadczą jego dzieła, a nie jakie ma poglądy i życie osobiste

  17. Panie Hartman, a dlaczegóż to Pan tak zgrabnie jak pana Polańskiego nie usprawiedliwiał i nie bronił generała Wojciecha Jaruzelskiego i generała Czesława Kiszczaka przed potępieniem, którzy w sposób mądry i szlachetny uratowali Polskę przed wojną domową, tylko umywał Pan ręce albo potępiał za stan wojenny.

  18. @Niezapominajka. 29 listopada o godz. 18:54

    Doskonała opinia.
    Jasne, że w tej pogardzie wobec Romana Polańskiego chodzi tylko i wyłącznie o antysemityzm studentów podnieconych przez ideologię kato-faszystowską i nacjonalistyczną.
    Porównanie Romana Polańskiego z Lechem Wałęsa jest jak zrównanie mędrca z błaznem. A fe, panie Hartman, tutaj wychodzą kompleksy braku internowania.
    Mamuśka tej dziewczynki jak prawie każda mamuśka, nie tylko w kapitalistycznej Polsce ale szczególnie u Yankesów, sprzeda siebie i sprzeda córeczkę za woreczek dolarów i aureolkę celebrytki „na godziny”.
    Bardzo mi się podoba Twoja poniższa opinia, jest nadzwyczaj precyzyjna i prawdziwa:
    „Protestujący przeciwko Polańskiemu studenci i studentki to banda nawiedzonych religijnie antysemitów bo tak naprawdę chodzi w tym wszystkim o antysemityzm wpajany przez kler i rodziców dzieciom i młodzieży, a nie o żadną pedofilię i wizyta Polańskiego w Łodzi jest tylko pretekstem do wyrażenia antysemityzmu i nienawiści do mądrego, wybitnie utalentowanego człowieka żydowskiego pochodzenia. To także zemsta i zazdrość, bo nigdy tacy ludzie jak religijnie zindoktrynowana młodzież nie dorówna jego talentowi i artystycznym osiągnięciom”.
    Nic dodać, nic ująć. Dokładnie tak. Oraz właściwe podsumowanie:
    „Dziwię się Romanowi Polańskiemu, że nadal wyraża chęć przyjazdu do klerykalnej i antysemickiej Polski, gdzie grozi mu wiele niebezpieczeństw z ekstradycją do USA włącznie”.

  19. @głos zwykły
    Zgadzam się co do wielkości Miłosza, ale on nie dlatego nie zakochał się w Zachodzie, nie dlatego rozpił się w Kaliforni, że uważał kulturę polską za lepszą od zachodniej. Pisarz pisze najlepiej, wyraża się najpełniej w ojczystym języku – wyjątki są, oczywiście, jak Joseph Conrad, jak Milan Kundera, wreszcie James Joyce, ale jest ich stosunkowo niewiele. Miłosz został wyrwany ze swojej ojczyzny-polszczyzny, i nie potrafił sobie z tym artystycznie i emocjonalnie poradzić. Jego głos nie był słyszalny w Ameryce, dopóki nie spotkał Roberta Hassa, który przetłumaczył jego wiersze.
    Polański na pewno zachłysnął się Zachodem, ale w przeciwieństwie do Ciebie, nie mam mu tego za złe:) Tym bardziej, że posługiwał się językiem bardziej uniwersalnym, niż Miłosz, językiem kina, obrazem – trafiał zatem do każdego i miał szansę na gigantyczną karierę. Oczywiście, że był człowiekiem niedojrzałym, kiedy przeżywamy traumę w młodości, zatrzymujemy się w rozwoju emocjonalnym i nie umiemy ruszyć dalej. Oczywiście, że był wytworem swoich czasów, tyle, że on nie „niszczył młodych kobiet”, tylko dzieci. Czy 13-latka, nawet 18-latka to już faktycznie kobieta? Jeśli masz dzieci, to wiesz, że do jakiej-takiej dojrzałości daleka droga. Do tej pory dziwi nas, gdy 17-18 latka rodzi dziecko, i zastanawiamy się, jaką będzie matką. Natomiast, gdy sięga po taką dziewczynę dużo starszy od niej facet, to nagle okazuje się być wystarczająco dojrzała, i na pewno chce „robić karierę przez łóżko”.
    Na koniec, uwielbiam dobrą kulturę masową, dlatego moim ulubionym filmem Polańskiego jest film Tarrantino o nim:)

  20. Panie Profesorze,

    miernoty wylaza na powierzchnie

    Tak trzymac

  21. nokraj
    głos zwykły
    Niezapominajka
    polska socjalistyczna
    woytek
    Jakub01… 07

    to mendy pospolite z jednego ogona…

  22. „Ludzkie życie jest skomplikowanym, pulsującym zjawiskiem, które wymaga uważności i szacunku. My artyści powinniśmy to rozumieć szczególnie. Nie do nas należy wydawanie wyroków w sprawach tak niejednoznacznych i skomplikowanych jak zarzuty ciążące na Romanie Polańskim (…)
    Wyrażanie oburzenia i zatrzaskiwanie przed nim drzwi właśnie przez nas, społeczność jego Alma Mater – wydaje mi się być aktem skrajnie niestosownym. Wolę zaprosić zainteresowaną część studentów i pracowników (przypominam o zamkniętej formule spotkania) na rozmowę ze wspaniałym, doświadczonym artystą i mądrym człowiekiem, chętnym do merytorycznej rozmowy (…)
    Drodzy studenci, wytyczamy własne drogi, podejmujemy własne decyzje. W pewnym sensie przeraża mnie ta nagła aktywność i epatowanie podnieconą, ciemną energią w obliczu atomizacji, anemizacji i twórczego kryzysu, które przerabiamy na co dzień. Nie czuję, że mam jakiekolwiek prawo do moralnej oceny życia Romana Polańskiego.(…)
    MG

  23. Nie wierzę, ze to, co czytam, napisał człowiek z wykształceniem filozoficznym i do tego specjalista od etyki. Argumenty prof. Hartmana:
    1. Polański jest już stary (czyli np. nie należałoby karać 90letnich zbrodniarzy wojennych? Nie porównuję Polańskiego do nich, ale pokazuję, do czego prowadzi to myślenie).
    2. Polański już odpokutował. Nie zauważyłam. Poza pewną niedogodnością, jaką jest brak wstępu do USA, Polański przez dekady prowadził życie gwiazdy, fetowany jest w Polsce i w Europie i dopiero w ostatnich latach na fali #MeToo zaczęły się głosy, że to może niehalo. Poza tym, o ile mi wiadomo, Polański nigdy nie uznał ohydy swojego postępku, nie przeprosił publicznie ani prywatnie Samanthy Geimer (odszkodowanie wymusiła na nim procesem sądowym), a wprost przeciwnie, sam się stroi w piórka ofiary, czego jego ostatnie porównywanie się do Dreyfusa jest wyjątkowo niesmacznym przykładem.
    2a. Mogę uznać, że „Tess” jest w pewnym sensie próbą zmierzenia się Polańskiego z jego winą, co oznacza tylko tyle, że często dzieło jest mądrzejsze od jego twórcy.
    3. Polański jest wielkim reżyserem i należy go sądzić inną miarą. Pan chce powrotu do czasów sprzed Rewolucji Francuskiej, kiedy w wielu krajach były inne kary dla szlachty i gminu? No niestety profesorze, żaden współczesny porządek prawny nie przewiduje dwóch różnych kodeksów karnych dla laureatów Oscara i dla reszty gawiedzi, chociaż oczywiście jest prawdą znaną od czasów starożytnych, ze bogatym i wpływowym łatwiej uniknąć kary.

    Nie, nie uważam, aby Polańskiego trzeba było wsadzać do ciupy. Ani p. Geimer na tym nie zależy, ani nie jest on (jak się wydaje) zagrożeniem dla innych 14-latek (wiek już nie ten…). Nie neguję wielkości „Noża w wodzie”, „Chinatown” i paru innych filmów. Ale fetowanie ich twórcy uważam za niesmaczne. Drugi raz używam tego słowa, ale ono najlepiej wyraża to, co czuję.

  24. Panie Hartman, to jest raczej dobry tekst do obrony przed sądem a nie dla potrzeb zmanipulowania opinii publicznej. Ja osobiście nic nie mam do Polańskiego i szczerze mu współczuję, jednak sprawiedliwość społeczna nie może polegać na tym, że dobre czyny, zasługi, talent i sława mogą usprawiedliwiać złe czyny.
    Czy dobre czyny księdza Jankowskiego mogą tak samo usprawiedliwiać jego ewentualne złe czyny. Przecież w tym przypadku, jeżeli było jakieś przestępstwo sprawy się zgodnie z polskim prawem dawno przedawniły a człowiek jest już dawno w grobie i nie sposób go sprawiedliwie osądzić. A jednak media i opinia publiczna wydała na księdza Jankowskiego prawie , że wyrok, gdyż jego winna jest podobno bezsporna.
    Czy w tym przypadku ludzie wrażliwi na sprawiedliwość, sztukę i talenty, również tacy jak pan, również by dokonały takiego usprawiedliwienia czynów? Tym bardziej, że w tym przypadku ta osoba nie uchylała się od osądzenia, tak jak to miało miejsce w przypadku Polańskiego.
    Talent retoryczny ze względu na ogólne dobro i etyczne zasady, przecież nie powinien zabijać prawdy obiektywnej.

  25. @polska socjalistyczna
    30 listopada o godz. 9:04

    „Jasne, że w tej pogardzie wobec Romana Polańskiego chodzi tylko i wyłącznie o antysemityzm”.

    Czy w pogardzie wobec panów Weinsteina i Epsteina też chodzi o antysemityzm?

  26. nokraj
    30 listopada o godz. 9:05
    Czesław Miłosz jest uważany za najlepszego poetę amerykańskiego i taka pozycja jest nie do porównania z pozycją Romana Polańskiego w kulturze. Jakiś czas temu Andrzej Seweryn mawiał, że dobrze być w dobrym sosie. A PRL-owski sos był taki, że w relacjach damsko męskich było to środowisko obesrałków, a Roman Polański był dzieckiem swojego środowiska. Jego wypowiedzi pełne są celnych uwag, typu: że np. mineta wpływa na rynki światowe, albo zachwytów, że we Francji panieniki umyły mu jajeczka, przed dalszymi usługami. W środowisku artystycznym w Polsce to była pewna norma. Byli znani i cenieni polscy aktorzy, którzy przygodnie spotkanym kobietom proponowali seks. Myślę, że to dotyczyło nie tylko aktorów, ale w ogóle celebrytów. I zresztą nie było to tylko kwestią życia środowisk artystycznych, ale takie łajdaczenie się, które było poniżające dla kobiet jest cechą naszego społeczeństwa, obecną w PRL, jak i dzisiaj. Statystyki sądowe dot. molestowania seksualnego, świadczą jedynie o tym, że w Polsce trudno podlotkom i kobietom bronić swojej godności. Tymi sprawami powinny się m. in. zająć polskie reżyserki ubabraniem zwykłego człowieka w tym kobiety, bynajmniej nie w sosie. Mamy do czynienia z skarleniem moralnym męskiej populacji w naszym kraju. Tak to bywa, że zazwyczaj bohaterowie giną, a na dodatek nasi bohaterowie są niejednoznaczni moralnie. Wszyscy rozwodzą się nad demoralizacją II WŚ, ale nikt jakoś nie pamięta, jak wyglądała sytuacja w trakcie i po I WŚ. A było naprawdę katastrofalnie. Przeżyliśmy, jako społeczeństwo szereg katastrof od początku XX wieku. I odbiły się one na naszej kondycji moralnej b.źle.

  27. Moze jeszcze o literackim Noblu dla Petera Handkego i uzasadnionych protestach wdow ze Srebrenicy i nie tylko. Spor o pisarza i jego dzielo, biografie tworcy laudatora tyrana i mordercy Milosevica.
    Otoz nagrode odbiera wlasnie o n jako
    o s o b a, ktory wyglaszal pean zalobny
    na pochowku Milosevica.

    PS @AOlsztynski, 6:50, czyli nie zawsze a casus Polanskiego wedlug prof. Hartmana skomentowany bardzo rzetelnie

  28. Panie Janie,
    podzielając generalną linię Pana rozumowania i argumentacji, zwrócę uwagę na taki element:

    „Roman Polański od bardzo wielu lat ponosi społeczną i psychologiczną karę za swoje postępki. Trudno jest zmierzyć jej rozmiar, jednak z pewnością cierpiał już wiele i swych czynów żałuje. Cierpiał też z powodu wielkich życiowych tragedii, w dzieciństwie i wieku dorosłym – i choć nie mają one związku ze sprawami nadużyć seksualnych Polańskiego, to muszą być brane pod uwagę.”

    Otóż, owszem, z reguły ciężkie przeżycia z dzieciństwa i młodych lat mają bardzo poważny, nieraz nieodwracalny, wpływ na dalsze losy człowieka.
    Psychologia wykazuje to bardzo wyraźnie.

    Ponieważ mowa tu o zachowaniach seksualnych, w tym przemocy seksualnej wobec nieletniej Amerykanki, bardzo na rzeczy będzie przywołać sprawę pedofilii kleru katolickiego. I tu także przemoc jest wynikiem wcześniejszej, z dzieciństwa, zaznanej przemocy. Ofiary przemocy szukają ratunku w najgorszym możliwym miejscu – kościele katolickim. Idą miedzy wilki, wiedzione złudzeniami cudowności Matki Bożej i Jezuska, istot całkowicie bezpiecznych, totalnie aseksualnych i zbawiajacych. Zaślepieni tymi rojeniami, trafiają do klatki. Sami stają się oprawcami, tak jak i ich oprawcy. To jest system, fundamentalny mechanizm przemocy, który się nazywa kościołem katolickim.

    Ważne, by to rozumieć, co – oczywiście – nie oznacza usprawiedliwienia. To odrębne pojęcia, acz bywa – i tak być powinno – że się nachodzą. Jeśli coś dobrze pojmujemy w pełni zjawiska, możemy też pojąć, że drastyczność czynu była nieunikalnym skutkiem uwarunkowań.

    I ten sposób rozumowania odnosi się zarówno do wybitnego twórcy Romana Polańskiego, jak i do kleru i do każdego innego, kto ma podobne doświadczenia w życiorysie.

    Bardzo jest możliwe, że siła twórcza Romana Polańskiego jest osadzona na wielkiej potrzebie kompensacji koszmarnych przeżyć z przeszłości. Zasługi, dobro jakim obdarzył parę miliardów ludzi twórca Polański, mają związek z jego złymi czynami. I jedno i drugie ważymy.

  29. Piękny wywód. To jakie nazwisko podstawimy pod nazwisko Polańskiego? Paetza na przykład?

  30. Panie Profesorze!

    Wciąż Pan Profesor broni uciśnionych grzeszników. Mam Pan rację, że nie powinno wypominać się grzechów…przebaczonych lub odpokutowanych (np. więzieniem).

    W wierze katolickiej określamy to miłosierdziem, którego nie można ogarnąć naszym rozumem. Przecież pierwszym świętym jest Dobry Łotr. Winny musi tylko krzyknąć z błaganiem w sercu o przebaczenie. Normalnie odbywa się to w Sakramencie Pojednania. Potem czeka nas Sąd Prawdziwy…okrutny, bo sprawiedliwy.

    Uczynione zło wraca w naszym sumieniu, często jest nachalnie podsuwane przez Szatana, aby pokazać naszą nędzę („nic nie jestem wart, nie ma już dla mnie przebaczenia, co ja narobiłem”, itd.). To odbywa się w pierwszej osobie, aby oszukać, że są to nasze myśli.

    Pan Profesor skręca w kierunku kapłana świeckiego. To nic złego, ale jest cienka granica pomiędzy przebaczeniem, a tolerowaniem grzeszności. Nie można czynionego zła usprawiedliwiać zasługami i naszą wielkością, która zobowiązuje.

    W wypadku Romana Polańskiego chciano dokonać prowokacji podobnej do wizyty Donalda Tuska. Chodzi o pokazanie w złym świetle naszej ojczyzny ze wskazaniem na nietolerancję protestujących.

    Na obronę przez Pana Profesora czeka;
    1. „biskup” Szymon Niemiec, działacz LGTB oraz organizator homoparad, który odprawiał pseudomszę…jego asystent miał durszlak na głowie. Przecież to nic wielkiego, panuje przecież wolność religijna, wszystkie wyznania mają te same prawa, itd. Patronat nad profanatorami objął prezio Rafał Trzaskowski…nawet rzucił „spółkującym inaczej” trochę forsy.
    2. Marian Banaś, szef NIK-u podstawiony znienawidzonemu przez Pana Jarkowi…przecież czeka go wielka udręka, ostracyzm, a może nawet reżimowe więzienie!
    http://www.wola-boga-ojca.pl

  31. I jeszcze jedna rzecz. Polacy nie wiedzą, ile faktycznie zawdzięczają zwłaszcza USA i Francji. Oba kraje najprawdę dużo uczyniły dla Polski w czasie I WŚ i po niej. Pomoc humanitarna rządu USA dla Polski była ogromna i poszła na ziemię Pn-Wschodnie, gdzie sytuacja była wręcz katastrofalna. W Polityce obu tych krajów racjonalizm miesza się z idealizmem, ale tam gdzie do głosu doszedł idealizm naprawdę jest za co dziękować. I nie były to jedyne przyjazne kraje dla Polski, a jeszcze mieliśmy ogromne nurty poparcia dla sprawy Polski w społeczeństwach, których państwa prowadziły wobec Polski szkodliwą politykę. Wszyscy także pamiętają jakie ogromne poparcie społeczeństw zachodnich wzbudziła Solidarność, a z nią sprawa niepodległości Polski. Aż trudno uwierzyć, jak bardzo to co dobre, zostało w opinii publicznej wyparte przez to co, jak się pisze ma być w polityce obcych państw wobec Polski wyłącznie interesowne. Tutaj wina nie leży wyłącznie po stronie PiS. Krytyka, tego złe i ukrywanie tego co dobre w innych państwach była od wieków pożądana przez instrumentalnie wykorzystywana w polityce polskiej i zagranicznej, ale też i nauce historii czy publicystyce. Tak też dzieje się cały czas zwłaszcza w przypadku polityki USA i Francji. No i mieszanie do tego wszystkiego jeszcze Romana Polańskiego, że owego geniusza papkinowskiej farsy w życiu erotycznym nie oddamy złym amerykanom jest po prostu głupotą.

  32. @Tanaka napisał;
    Ofiary przemocy szukają ratunku w najgorszym możliwym miejscu – kościele katolickim. Idą miedzy wilki, wiedzione złudzeniami cudowności Matki Bożej i Jezuska, istot całkowicie bezpiecznych, totalnie aseksualnych i zbawiających. Zaślepieni tymi rojeniami, trafiają do klatki. Sami stają się oprawcami, tak jak i ich oprawcy. To jest system, fundamentalny mechanizm przemocy, który się nazywa kościołem katolickim.

    Panie Profesorze!
    Proszę o obronę przed atakami Pana Tanaki, który bije mnie na Pana podwórku. Jako mistyk świecki jestem wiedzący, że wszystko jest prawdziwe w wierze katolickiej. Zostałem powołany tak jak Apostoł Andrzej, bo dzieło Stwórcy wszystkiego trwa.

    Pan Tanaka jest opętany intelektualnie (niech poczyta o demonie intelektualizmu). Dowodem na to jest bluźnienie…w każdej możliwej sytuacji. Nie wolno z takimi dyskutować, ponieważ mają diabelską inteligencję, ale czynię to dla czytających i z obowiązku bronienia wiary.

    Oto dowód z w/w cytatu;
    – ja jestem wiedziony złudzeniem cudowności Matki Bożej i Jezusa (pisane szyderczo)
    – istot całkowicie bezpiecznych (nie wiem o co chodzi)
    – totalnie aseksualnych (dusze faktycznie są aseksualne)
    – i zbawiających (negowanie istoty naszej wiary)
    – jestem zaślepiony rojeniami („Bóg urojony”), uwięziony w klatce (mam „brak krytycyzmu w stosunku do własnych przeżyć”)
    – Kościół Zbawiciela, Boga w Trójcy Jedynego to system przemocy…

    Grzeszni kapłani nie kalają posługi (tak sprawiła Mądrość Boża), bo wówczas podczas Eucharystii otrzymywałbym „wafelek” wg określenia Pana Profesora. Podlegają odpowiedzialności ludzkiej…jak wszyscy, a szczególnie Bożej z powodu wiarołomstwa.
    http://www.wola-boga-ojca.pl

  33. Panie Hartman, czy napisałby Pan te wszystkie słowa gdyby Pan Roman wymusił seks analny na Pańskiej trzynastoletniej córce ?

  34. @remm, 30 listopada o godz. 14:05
    Pytasz mnie: „Czy w pogardzie wobec panów Weinsteina i Epsteina też chodzi o antysemityzm?”
    Odpowiadam: Nie czuję się kompetentny, po pierwsze, Łódzka Szkoła Filmowa to nie Hollywood, po drugie społeczeństwo amerykańskie podobno jest mniej antysemickie niż polskie, choć podobnie głupie, więc kwestie etyczne i prawne możliwe, że odgrywają większą rolę i oskarżenie panów Weinsteina i Epsteina jest moralnie słuszne i uzasadnione. Choć do końca nie jestem taki pewien.
    Natomiast pan Polański w Polsce jest pogardzany przez kato-faszystowską swołocz z powodu pochodzenia, to oczywiste, ponieważ my Polacy jesteśmy genetycznie antysemitami.

  35. @głos zwykły, 30 listopada o godz. 19:43
    Cóż za brednie oszołoma styropianowo-nacjonalnego co mówi o humanitaryzmie USA i Francji.
    Spalenie na popiół i dym milionów niewinnych cywili w Niemczech, Japonii, Korei Północnej, Wietnamie, Laosie, Kambodży, Birmie, Afganistanie, Jugosławii, Iraku, Syrii w imię kapitału i zachodniego imperializmu woła o pomstę do nieba dla Yankesów i Anglosasów.
    Francja to państwo kolonialne, zniszczyło w krwawych wojnach całe Indochiny i Algier, kapitalizm zawsze i wszędzie jest bandycki.
    Więc opowiadanie o szlachetnej pomocy USA i Francji dla II RP i Solidarności to lakierowany zatruty kwiatek do śmierdzącego kato-nacjonalistycznego i faszyzującego kożucha. Skutki widzimy, po 1989 USA, Francja, Anglia, Niemcy zbudowały nowotworowe państwo polskie.
    A casus Polańskiego to tylko erupcja polskiego antysemityzmu.

  36. Wedlug informacji AFP Roman Polanski odwolal swoja wizyte w Lodzi.

  37. Sprawę Polańskiego nakręcił ambitny prokurator, chcący zrobić karierę polityczną.
    Panienka dostała w ramach zadośćuczynienia, jakieś 300 000 $ i nie rości sobie do Polańskiego żadnych pretensji, ba!! broni go jako dojrzała kobieta!!

    Studentów PWST mających objawy oburzenia, czy moralnego kaca, należałoby zapytać, czy sprawdzają w trakcie balangi w akademiku dowody panienkom tam przebywającym…..
    Bo a nuż któryś zostanie oskarżony o podobny „występek”……

    Rozwiązłość artystów, celebrytów, milionerów, arystokracji, jest powszechnie znana.
    Kozłów ofiarnych od czasu do czasu trzeba, by zadowolić gawiedź.
    Padło na Polańskiego…..

    Małolatów chcących zaliczyć celebrytę, jest sporo, sami się napraszają.
    Małolatów chcących sobie dorobić, też jest w kapitalizmie mnóstwo.
    Model zaś- przez łóżko do kariery- jest stary jak świat.

    Czekam na kolejne odsłony Pizzagate.
    Wybryki Polańskiego, to może być pikuś.
    Polańskiego ścigają od bodaj 30 lat.
    Nie sadzę, by ścigano w podobny sposób księcia Andrzeja……

  38. głos zwykły
    30 listopada o godz. 19:43

    Przestań……
    Zwycięskie mocarstwa realizowały wyłącznie swoje INTERESY.
    Gdyby z rachunku wynikało, że Polska nie jest im potrzebna, to by jej nie było.
    Altruizm w polityce nie istnieje.

    Rozbiór Austrii, Turcji, okrojenie Niemiec, powstanie państw bliskowschodnich i środkowoeuropejskich, to wypadkowa siły politycznej mocarstw.
    Nasza wiara w dobroczynność Wilsona, wpływy Paderewskiego, Dmowskiego, Piłsudskiego, jest skrajnym naiwniactwem.

  39. Nikt jeszcze nie zadał kluczowego pytania:

    Czy doskonale fizycznie rozwinięta 13 latka, miała potrzeby seksualne, które zaspokajała przy pomocy wielu mężczyzn?
    Nie mogła mieć, bo co?

  40. jjw
    30 listopada o godz. 0:46
    „To daje dużo do myślenia jakie zmiany zaszły w społeczeństwie polskim że studenci którzy zawsze byli awangardą w myśleniu teraz zachowują się w sposób jak dla mnie skandaliczny. ”

    Wyjatkowo trafne spostrzezenie. Lekcje religii zaczynaja przynosic owoce.

  41. LUKASZBOGUSZ.COM
    1 grudnia o godz. 1:15

    … rozumiem żeś specem od annala i ktoś wyrządził wielką krzywdę twej córce?
    To tragiczne, indeed.
    Puknij się w czółko człeku, nie pitol i pilnuj tyłów.

  42. Bronię CIA i USA i jestem żywotnie zainteresowany sukcesami gospodarczymi i politycznymi tego kraju. Z drugiej strony, to co się stało w Niemczech, Japonii, Korei Północnej, Wietnamie, Laosie, Kambodży, Birmie, Afganistanie, Jugosławii, Iraku, Syrii mogłoby i stać się w Polsce, a nie stało się ze strony USA, bo nigdy nie byliśmy, jako naród wrogami narodu amerykańskiego, lecz przeciwnie przyjaciółmi. Warto pamiętać o wspólnych bohaterach Kościuszce i Puławskim, oraz o dwóch równie nowoczesnych konstytucjach tych czasów. Warto też brać przykład z amerykanów, którzy szanują swoje kobiety i dzieci i udzielają im stosownej ochrony przed aktami osób, które nie panują nad swoim popędem seksualnym.

  43. Jakub01
    1 grudnia o godz. 13:42
    Nie bardzo rozumiem dlaczego jako awangarda mamy wybaczać celebrytom, to czego w żadnym przypadku nie można księżom i zakonnicom.

  44. @polska socjalistyczna
    1 grudnia o godz. 8:47
    „… ponieważ my Polacy jesteśmy genetycznie antysemitami.”
    …………………..
    Nie ma czegoś takiego jak antysemityzm uwarunkowany genetycznie, biologia nie zna takiego pojęcia i przykładu, jednocześnie.
    Arabowie też są Semitami i mało kto jest wobec nich nastawiony anty. Dzielą nas tylko religie, notabene wywodzące się ze wspólnego pnia. Ale jak wiadomo, religie to narzędzia systemu do kontroli ludzi za pomocą wiary a ta czyni ludzi głupimi.
    Żydzi stanowią jedynie niewielką grupę etniczną na wielobarwnym „morzu” Semitów.
    Polecam książkę Szlomo Sanda „Kiedy i jak wynaleziono narod żydowski”

    Kiedy powstał naród żydowski? Cztery tysiące lat temu, czy też wyszedł spod pióra żydowskich historyków w XIX w., którzy wykorzystując tradycję biblijną odtworzyli dzieje ludu, stanowiące podstawę do kształtowania przyszłego narodu?

    W duchu historii kontrafaktycznej profesor Shlomo Sand zabiera nas w podróż przez „długą” historię Żydów. Czy mieszkańcy Judei zostali wypędzeni po zburzeniu Drugiej Świątyni w 70 r. n.e., czy jest to chrześcijański mit, który przeniknął do żydowskiej tradycji? Autor pokazuje, jak od XIX wieku czas biblijny zaczął być traktowany przez pierwszych syjonistów jako czas historyczny, czas narodzin narodu.

    Nie jest to kronika wydarzeń, ale przede wszystkim krytyka obowiązujących historycznych dogmatów. Autor rozpoczyna od pytania zadanego przez historyka Marcela Detienne’a: jak „odnacjonalizować” historie narodowe? Próbuje też wskazać co było faktem, a co projekcją w przeszłość narodowych marzeń.

    Shlomo Sand, profesor historii na uniwersytecie w Tel Awiwie urodził się w Linzu (Austria) w 1946 roku. Zajmuje się historią idei i rolą inteligencji we współczesnym społeczeństwie, związkami kina z historią oraz rolą idei narodowej w budowie państw. Tematom tym poświęcił wiele artykułów i książek w językach francuskim, angielskim i hebrajskim.

  45. @Jan Hartman

    Argumentacja obrony Polańskiego wypadła blado, z pewnością nieadekwatnie do poziomu standardów etycznych o które mamo prawo podejrzewać filozofa.

    Zainspirowane pana logiką blogowisko, poszło jeszcze o jeden krok dalej. Część koleżeństwa wyciągnęła z tylnej kieszeni broń masowego rażenia – czyli etykietę antysemityzmu, w celu dokopania aktywistom (a raczej „tkom”) ruchu walczącego o prawa kobiet oraz demaskującego „sexual predators”.

    Jeden z komentatorów zapytał „czy w pogardzie wobec panów Weinsteina i Epsteina też chodzi o antysemityzm?” Jak pan Profesor to widzi?

  46. @Profesor Hartman

    Argumentacja obrony Polańskiego wypadła blado, z pewnością nieadekwatnie do poziomu standardów etycznych o które mamo prawo podejrzewać filozofa.

    Zainspirowane pana logiką blogowisko, poszło jeszcze o jeden krok dalej. Część koleżeństwa wyciągnęła z tylnej kieszeni broń masowego rażenia – czyli etykietę antysemityzmu, głównie w celu dokopania aktywistom (a raczej „tkom”) ruchu walczącego o prawa kobiet oraz demaskującego prominentnych zboczeńców.

    Jeden z komentatorów zapytał „czy w pogardzie wobec panów Weinsteina i Epsteina też chodzi o antysemityzm?” Jak pan Profesor to widzi?

  47. @polska socjalistyczna
    1 grudnia o godz. 8:47

    „Natomiast pan Polański w Polsce jest pogardzany przez kato-faszystowską swołocz z powodu pochodzenia, to oczywiste, ponieważ my Polacy jesteśmy genetycznie antysemitami”.

    Bzdura. Polański zaczął być „persona non grata” dla części polskiej opinii publicznej dopiero kilka lat temu, gdy USA niespodziewanie, po przeszło 30 latach, zażądało od Szwajcarii jego ekstradycji. Wcześniej niby wszyscy wiedzieli, że Polański zgwałcił trzynastolatkę, ale nikt nie robił o to awantur, bo informacja ta miała inny „ciężar gatunkowy”. Przez wszystkie te lata reżyser wielokrotnie tu przyjeżdżał i zawsze był witany z honorami. Dopiero żądanie ekstradycji sprawiło, że sprawa została ponownie nagłośniona na całym świecie, a ponieważ były to już czasy Internetu, więc wiadomo, jak to się skończyło.

    Teraz do tego doszła jeszcze akcja „me too” i generalnie walka z molestowaniem i wykorzystywaniem seksualnym kobiet nie tylko w środowisku artystycznym. Opinia publiczna na całym świecie przestaje tolerować takie występki. Kevin Spacey musiał z tego powodu dosłownie opuścić plan filmowy. On też ma pochodzenie żydowskie? Nic nie znalazłem na ten temat.

    A poza tym, to nie wiem czemu przypomniał mi się następujący cytat z Isaaka B. Singera: „Taki Żyd nie umie żyć bez antysemityzmu – jeśli go nie ma, gotów jest go stworzyć”.

  48. Optymatyk, 1 grudnia o godz. 15:34
    remm, 1 grudnia o godz. 18:40
    Wy panowie, zresztą nie tylko wy, my wszyscy Polacy ze swoim genetycznym antysemityzmem jesteśmy po prostu głupi. Istotą polskości jest katolicyzm, antysemityzm, rusofobia i szeleszczący język, z nich najważniejszy jest antysemityzm. Oprócz tego nie ma nic, no może jeszcze Kmicic, Lewandowski, Żubrówka i Olga Tokarczuk.

  49. @polska socjalistyczna
    3 grudnia o godz. 3:29
    „…my wszyscy Polacy ze swoim genetycznym antysemityzmem jesteśmy po prostu głupi.”
    ………………….
    Czyli mam rozumieć, sam się też tego towarzystwa zaliczasz? Czyli jesteś głupi?!
    Wytłumacz mi, na czym niby wg. Ciebie to wszystko ma polegać. Z czego wynika ta głupota? Bo S. Staszic napisał w „Rodzie Ludzkim”, że „wiara czyni człowieka głupim”i uzasadnił to, trzeba przeczytać tę książkę.
    Jakie jeszcze inne czynniki tę głupotę wg. Ciebie powodują? Bez rzeczowego uzasadnienia jest to twierdzenie bezpodstawne. Tak może powiedzieć każdy o każdym.
    Tylko z tego nie wynika kompletnie nic.

    ” WYOBRAŻENIE DZIERŻY (WŁADZY) ODEBRAŁO RODZAJOWI LUDZKIEMU ZIEMIĘ, WYOBRAŻENIE BOGÓW ODEBRAŁO MU ROZUM. Skoro tylko uderzyły w głowę pierwszych rodziców te dwa wrażenia: rzeczy zewnętrzne są bogami, wszędzie pełno jest duchów niewidocznych – zaraz pomieszały się zmysły ludzi i zawrócił się powszechny rozum. NATURA UCZYNIŁA CZŁOWIEKA NIEŚWIADOMYM, WRAŻENIE BOGÓW CZYNI GO GŁUPIM.”
    s.273 „RÓD LUDZKI” Stanisław STASZIC

  50. @Niezapominajka @Wiesiek

    Też myślałem, że winna jest „mamuśka” Samanthy, a może i sama dziewczyna. Od wczoraj wiem, że to nieprawda, że to jest myślenie w stylu abp. Michalika, że niby dziecko uwodzi księdza. A skąd? Z zapisanych zeznań Samanthy, złożonych na swieżo, bo ledwie 2 tygodnie po zdarzeniu. To 40 stron rzadko zapisanego maszynopisu. Jak ktoś chce oceniać tę sprawę, MUSI to przeczytać.

    To był gwałt z premedytacją. Od wyboru dziewczyny do sesji zdjęciowej na dworze, przez niespodziewane przeniesienie tej sesji do domu reżysera, a potem do domu jego przyjaciela, następnie polecenie jej, żeby weszła bez ubrania do basenu, następnie wejście tam samemu, aż po zaciągnięcie jej do sypialni i wzięcie siłą, mimo że po wielokroć protestowała.

    A autor w sumie zgodził się z maksymą: „Kto jest bez winy, niech rzuci pierwszy”, bo narzuca ona właśnie umiarkowanie w osądzie, a nie bycie samemu niewinnym (bo przecież nikt nie jest niewinny). To chwalebna postawa, jednak ważny jest też pragmatyzm: jeśli dzięki tym protestom, bojkotom i ostracyzmom choć jeden osobnik z nadmiernym libido dwa razy się zastanowi, zanim skrzywdzi kobietę, warto je robić.

css.php