Reklama
Polityka_blog_top_bill_desktop
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot1
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot2
Loose blues - Jana Hartmana zapiski nieodpowiedzialne Loose blues - Jana Hartmana zapiski nieodpowiedzialne Loose blues - Jana Hartmana zapiski nieodpowiedzialne

2.12.2019
poniedziałek

Czy marszałek Grodzki brał?

2 grudnia 2019, poniedziałek,

Marszałek Senatu prof. Tomasz Grodzki ma nieprzyjemności z powodu pomówień o przyjmowanie nienależnych korzyści bądź nakłaniania pacjentów do wpłat na fundację medyczną. Zapowiada sądowe dochodzenie swych praw, co silnie przemawia na jego korzyść. Niestety, przedstawiciele establishmentu medycznego czasami mają niełatwą i niezbyt jasną sytuację, nazwijmy to w ten sposób, moralno-ekonomiczną. A czym więcej zarabiają (bywa to 30, 40, 50 tys. zł miesięcznie i więcej, jeśli są biznesmenami), tym trudniej to wszystko upchnąć w granicach dobrych praktyk i transparencji w wykonywaniu zawodu. Najtrudniej zaś przeliczyć poszczególne źródła dochodu na godziny pracy tak, aby to jakoś „wyglądało”.

Oczywiście lekarz powinien żyć z legalnych zarobków. Jak każdy człowiek. Jednak system ekonomiczny wbudowany w strukturę placówek ochrony zdrowia – publicznych i niepublicznych – ma już taką naturę, że naprawdę dobre zarobki umożliwia tym, którzy gotowi są poruszać się na granicy prawa i na granicy przyzwoitości bez tych granic przekraczania. Taki mamy instytucjonalny klimat. Dlatego w zasadzie każdego bardzo zamożnego lekarza od biedy można nękać trudnymi pytaniami. Jak nie od strony prawnej, to przynajmniej od strony etycznej.

Witz polega na tym, że wysokie zarobki zwykle są co do swej istoty w porządku, lecz czasami nie do końca w porządku co do ich wysokości i sposobu wykorzystania możliwości zgodnego z prawem działania. Czasami jest nieco ślisko, a granice się zacierają. W dodatku nie wszyscy lekarze wiedzą, czego nie wypada robić, nie mówiąc już o tym, że tak jak większość z nas działają „do granic sumienia”, czyli w subiektywnym poczuciu, że nie łamią zasad. Inni jednakże mogą mieć w tej sprawie inne zdanie i jeśli owa różnica zdań przekroczy pewną granicę, zaczyna się o danym medycznym VIP-ie mówić źle.

Skończyły się już czasy zwykłego łapówkarstwa i „dowodów wdzięczności”. Nikt nie mówi pacjentowi przysłowiowego „niech wyprowadzi krowę”, niemniej tu i tam dzieją się różne rzeczy, które dziać się nie powinny, a piękne domy i jeszcze piękniejsze samochody jak stały i cieszyły, tak nadal stoją i cieszą tam, gdzie trzeba. Większość stoi uczciwie i z podniesionym czołem. Jakaś część jednak nie. Nie mam pojęcia, jaka jest skala nadużyć. Chyba nikt nie ma. Tak jak nikt nie ma wątpliwości, że takie nadużycia istnieją.

Czegóż więc nie należy robić, jak się jest Bardzo Ważnym Lekarzem?

– nie należy notorycznie (bo czasami może to być uzasadnione) uprzywilejowywać swych prywatnych pacjentów w publicznej placówce, w której jest się zatrudnionym, ani notorycznie dzielić świadczeń na „opłacalne” i wykonywane prywatnie oraz „nieopłacalne”, wykonywane w publicznym ZOZ (Zakładzie Opieki Zdrowotnej).

– nie należy prywatnych pacjentów leczyć zbyt długo, nakazywać im zbyt wielu wysoko płatnych wizyt, zlecać zbyt dużo badań (zwłaszcza gdy ma się z tego dodatkowy dochód).

– nie należy skracać konsultacji lekarskich do kilku minut celem wypisania kolejnej recepty i pobieżnej kontroli przewlekle chorego, pobierając za to pełne wynagrodzenie za wizytę.

– nie należy prywatnych pacjentów przetrzymywać zbyt długo pod opieką w swoim niepublicznym ZOZ lub gabinecie, gdy potrzebny jest im dostęp do świadczeń, których nie możemy im sami zaoferować.

– nie należy propagować leków i innych środków leczniczych oraz wyrobów medycznych, tzn. przepisywać ich pacjentom, zamawiać dla oddziału czy polecać na szkoleniach z innych niż naukowe racji, a w szczególności nie wolno tego czynić z powodu odnoszenia bezpośrednich lub pośrednich korzyści ze współpracy z firmami farmaceutycznymi, które je produkują i dostarczają.

– nie należy godzić się na odpłatne uczestniczenie w wieloośrodkowych badaniach biomedycznych (np. w próbach klinicznych), jeśli nie wykonuje się osobiście pracy wymiernej w godzinach, płatnej (po przeliczeniu) za godzinę w rozsądny sposób (co to znaczy? A niechby i 300 zł za godzinę…).

– nie należy przyjmować bardzo wysokich honorariów (Jakich? No, może 2-3 tys. za wykład?) za udział w szkoleniach sponsorowanych przez firmy farmaceutyczne i popadać w ekonomiczną i psychologiczną zależność od takich firm.

– nie należy brać żadnych „dowodów wdzięczności”, które mają istotne znaczenie materialne, z wyjątkiem sytuacji, gdy pacjent oferuje owoce swej własnej pracy (przysłowiową gęś), a i wtedy wartość tego przedmiotu bądź usługi nie może być z punktu widzenia obu stron duża.

– nie należy pracować na większej liczbie „etatów”, niż faktycznie można obsłużyć.

– nie należy pracować ponad siły.

– nie należy przyjmować wysoko płatnych funkcji, z którymi nie wiąże się prawdziwa, wymierna w godzinach praca (choćby i bardzo dobrze płatna – jw.).

No i jeszcze jedna sprawa – niezwiązana z osobistymi korzyściami, lecz pojawiająca się w mediach w kontekście sprawy prof. Grodzkiego – nie należy nakłaniać pacjentów do wpłat na fundacje medyczne. Prośby tego rodzaju powinny przechodzić przez organizacje pacjentów albo być propagowane w mediach, ewentualnie nawet na tablicach informacyjnych ZOZ. Jednak nie w osobistej rozmowie lekarza z pacjentem. Wiem, że to trudne, ale przykro mi: nie.

No, dobra. To podsumujmy. Ile zarobi uczciwie medyczny VIP, taki z pierwszej setki?

– z etatu profesora uczelni medycznej: 7 tys. zł na rękę
– z prywatnej praktyki (raz w tygodniu po pięć godzin, 20 pacjentów; średnio 400 zł na rękę za godzinę): 8 tys.
– z etatu w szpitalu/klinice: 8 tys.
– z grantu/programu badawczego: 4 tys.
– z recenzji, przewodów doktorskich, ekspertyz i tantiem za teksty: 3 tys.
– z odczytów (jeden w miesiącu): 4 tys.
– za udział w komisji urzędowej: 1 tys.

Razem daje to kwotę – taram, taram! – 35 tys. zł netto miesięcznie! Naprawdę, aż tyle może uczciwe zarobić bardzo wzięty profesor medycyny, pracując ciężko 10-12 godzin dziennie przez pięć, czasem sześć dni w tygodniu. Moim zdaniem to jest w porządku. Przecież tyle właśnie zarabiają dobrzy adwokaci, architekci czy menedżerowie. Cztery-pięć razy więcej niż wysoko wykwalifikowani fachowcy budowlani i profesorowie nauk humanistycznych. 10 razy więcej niż „zwykły Polak”.

Problem zaczyna się, gdy ta kwota jest znacznie wyższa. Wtedy zapewne trudno ją wytłumaczyć. Rzecz jasna nie każdy chce i może pracować tak dużo i większość najlepszych profesorów nie osiąga takich zarobków. Mają jednak możliwości, aby zarabiać bardzo dobrze. Naprawdę nie muszą przekraczać granic ani tym bardziej łamać prawa. Paradoksalnie właśnie dlatego, że wzięci lekarze są zamożni, możemy im bardziej ufać. Dlatego uważam za nieprawdopodobne, żeby nasze czujne i moralnie pryncypialne władze śledcze odniosły sukces w akcji „Marszałek”, jeśli takową uruchomią.

Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_mobile
Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_desktop

Komentarze: 40

Dodaj komentarz »
  1. Ukłony, Janie. Widzę, że po przebiegnięciu wielu ścieżek wracasz do swojej specjalności – etyki związanej z leczeniem i w ogóle z medycyną. Bioetyka, jak Ty to nazywasz (moje poglądy na temat tej nazwy i rozdrabniania etyki zależnie od omawianego tematu delikatnie tu pominę). Świetnie, na tym znasz się i tego chyba nawet nieżyczliwi Ci ludzie nie ujmują. Ale zdołałeś znaleźć jakąś przedziwną ścieżkę z sugestiami, że są przeliczniki z etycznych zaleceń do wskazań monetarnych.

    Wyobrażam sobie, że wywoła to tak gromki śmiech jak i uznanie tych, co ongiś klaskali przy pomysłach opodatkowania na poziomie 70% prezesów i innych nieprzyzwoicie bogatych menadżerów.

    Chciałbym umieć się znaleźć w tej sytuacji i powstrzymam publicznie głośny śmiech, ale chodzi mi po głowie: miewałeś celne zagrania, miewałeś też tragicznie niecelne. Czy jest w tej ostatniej grupie coś tak atrakcyjnego, że znowu się tam przekierowujesz?

    Domyślam się, że nie zauważasz, że samo pojawienie się pomysłu takich przeliczników to spóźnione wyniki dorastania w peerelu…

  2. Tylko ryba czasem nie bierze. Taki lekarz profesor co bierze 400-500 za kilkominutowa wizyte to nie to ze on nie ma sumienia. On nie ma litosci. Kiedys na studiach pokroil trupa na drobne kawalki, ale duszy tam i sumienia nie znalazl, no to teraz kroi pacjentow z kasy.

  3. Panie Janie. Postuluje Pan samoograniczenie etyczne? Wiemy, że to nie działa bez sankcji. Istnieje jeszcze drugi aspekt, a jest to sam system, czyli organizacja całej służby zdrowia, uczelni medycznych, ministerstw NFZ. Bob Woodward napisał o Donaldzie Trumpie książkę pt. strach Trump w Białym Domu z mottem, że prawdziwą władzę daje strach. W naszym przypadku mamy do czynienia z rozbudowaną biurokracją z wyłączeniem skutecznych sankcji za korupcję. Jak ten system działa? Próbował go opisać od strony realiów Paweł Reszke w książce Mali Bogowie i Mali Bogowie 2. Jeśli do tego dodalibyśmy jeszcze element w postaci systemu politycznego, to widzimy, że w miarę im mniejszy jest strach rządzących, tym większy rządzonych, co przekłada się wprost proporcjonalnie na dobrobyt rządzących i biedę rządzonych. Przy czym wszystko jest zapisane w instytucjach i mentalności, oraz poziomie samego społeczeństwa. Ważne jest więc też, to co na tematach instytucji faktycznie wie społeczeństwo i jaki jest jego poziom. W naszym systemie wiedza i poziom nie jest zbyt wysoki, aczkolwiek nie jest tak beznadziejnie. Wiemy dzisiaj, że tego nie da się zliberalizować częściowo, a całkowicie to jest niemożliwe, bo nie jest możliwe urynkowienie tego systemu. Potrzebne jest więc wielotorowe i wieloletnie działanie w ściśle określonym kierunku.

  4. Reklama
    Polityka_blog_komentarze_rec_mobile
    Polityka_blog_komentarze_rec_desktop
  5. Troche minelo odkad szczesliwie opuscilem Polska Rzeczywistosc Akademicka, ale cos tam jeszcze pamietam. Na tyle by podjac próbe zakwestionowania powyzszych wyliczen. Prosze mnie porpawic, jeslui sie myle.

    1. Nie sadze by mozna bylo siedziec na dwoch pelnych etatach – naukowo-dydaktycznym (profesorskim) i klinicznym/ ordynatorskim.

    2. Wynagrodzenia z grantów byly tradycyjnie liche (jak i same granty), cztery tysiace na mc, nawet dla Samego Kierownika Grantu, wydaja sie kwota zawyzona.

    3. Tych platnych recenzji za wiele nie ma, na pewno nie za 3 kola/miesiecznie. Pisuje recenzje dla periodyków medycznych , w tym czasem dla czolowych – robi sie to za darmo, dla kozaczej slawy.

    W czasie gdy rozstawalem sie z polska medycyna akademicka glownym – choc nieco szemranym – zrodlem naprawde duzej profesorskiej kasy byly badania kliniczne na ludziach, robione ‚na uczelni’ jakkolwiek jakby nieco za jej plecami. Lapownictwo bylo powszechne. Milo uslyszec, ze sie to zmienilo.

    Jednym z glownych problemów organizacyjnych polskiej medycyny jest wlasnie to, ze lekarze dziela sie na tych ‚slawnych’, którzy bryluja, i na tych mniej slawnych, którzy uprawiaja medycyne. Nikt tego nie chce zmienic – slawni, bo po co, mniej slawni – bo na slawe w przyszlosci licza (+sie przyzwyczaili, ze tak ma byc i niewyobrazaja sobie, ze moze byc inaczej). W systemie, w którym za chwile zaczynam prace tego podzialu nie ma. Zarobki – nader przyzwoite – mozna sobie wygóglac.

  6. Kiedyś pytałem znajomego studenta medycyny ( dzisiaj już jest lekarzem ) dlaczego wybrał ten zawód.
    Bo z tego jest niezła kasa ! – odpowiedział.
    A ilu z was tak myśli ? – pytam dalej
    Większość ! – odparł.
    Nie zazdroszczę lekarzom zarobków, jeśli są zarobione w sposób, jak to Gospodarz pisze.
    Warunek jest jeden – jest EFEKT czyli WYLECZENIE z choroby a jeszcze lepiej jej uniknięcie.
    Każdy woli zachować zdrowie niż być leczonym – często długo, nieskutecznie i niekiedy z powikłaniami groźniejszymi od samej choroby.
    Jak jakiś lekarz narzeka na niskie zarobki odpowiadam mu – leczcie szybko, skutecznie i tanio a wtedy więcej zostanie na wasze pensje!
    A można tak ! Sam to na sobie przećwiczyłem – po południu silne dreszcze i temp. ponad 39 st.C rano , po 12 godzinach zdrów jak ryba.
    Koszt użytych środków ok. 2 – 3 zł.
    Cała polityka zdrowotna winna być nakierowana nie na leczenie chorób lecz ich unikanie.
    Kto na takiej polityce traci ?
    Na pewno nie my, klienci służby zdrowia!

  7. Panie Profesorze!
    Jako lekarz też stanę w obronie prof. Tomasza Grodzkiego, ale cała sprawa jest wynikiem mojego działania. Ja przyznaję się do tego i jest mi bardzo przykro, że zrobiłem swoim kolegom lekarzom kłopot.

    Przed wyborami – na mojej stronie błagałem czytających – z rejonu wyborczego „hrabiego” Konstantego Radziwiłła, aby nie głosowali na niego, bo będą mieli grzech (wówczas miałem dużo wejść).

    Jako katolik, ojciec wielodzietnej rodziny mający własną przychodnię i obłowiony odzyskanym majątkiem po swoich przodkach…stanął po stronie psychiatry antykrzyżowaca (wejdź; Kaszuby, krzyż, psychiatra). Rzucił we mnie zaocznym rozpoznaniem sowieckiej psychuszki (mistyka to psychoza), co szybko udowodnili współpracujący z nim psychiatrzy.

    Nie mogłem wygrać, bo był prezesem NIL, a zarazem wiceprezesem OIL w W-wie i zajmował 25 funkcji (we wszystkich komisjach). Zobacz jak perfidnie postępowało sobiepaństwo, które powinno się skasować! Wpisz; Wczoraj i jutro. 30-lecie reaktywowania samorządu lekarskiego: Lekcja demokracji…tam jest mój komentarz, jedyny, bo nikt z poddanych lekarzy nie odważy się nawet mruknąć!

    Zdziwiony stwierdziłem, że przeszedł „skoczek partyjny” Michał Kamiński, który zrobił sobie zdjęcie z preziem Olkiem. Nie wiedziałem, że przegrana Konstantego Radziwiłła sprawi upadek marszałka Stanisława Karczewskiego, który wiedział wszystko, bo skonsultował zaocznie moją krzywdę (trafiła do Senackiej Komisji Praw Człowieka, Sprawiedliwości i Petycji)!

    W ten sposób przeze mnie kolega prof. Tomasz Grodzki stracił na starość spokój, a nic mu już nie brakowało (nawet miał odznaczenie).

    Mam nadzieję, że Michał Kamiński w ramach wdzięczności wstąpi do w/w komisji, bo od 10 lat walczę o odzyskanie pr. wyk. zaw. lekarza…także w sądach niezależnych od sprawiedliwości.

    Dam przykład. W Woj. Sądzie Administracyjnym, gdzie wystąpiłem z odwołaniem, bo cały proces toczył się zaocznie ogłoszono wyrok (czerwiec); samorząd lekarski może badać swoich członków.
    – Zgoda, ale ja już byłem „zbadany” w czasie trwającego odwołania (w styczniu).
    – To dobrze, to dobrze…

    Wczoraj odbyły się spędy obrońców sądów…niezależnych od sprawiedliwości (z lampionami, które dzisiaj powinno palić się na „Godzinkach”).

    Wracając do apanaży…
    Na początku pracy – jako lekarz pierwszego i ostatniego kontaktu – napisałem na „informacyjnej tabliczce przydzwiowej zewnętrznej”, aby nic nie przynoszono. Dopisywano; jajek, kur, bimbru, czekolad, itd. W końcu musiałem brać, bo robiłbym „krzywdę” współpracującym kolegom. Część darów rozdawałem na miejscu…
    http://www.wola-boga-ojca.pl

  8. „””Wyobrażam sobie, że wywoła to tak gromki śmiech jak i uznanie tych, co ongiś klaskali przy pomysłach opodatkowania na poziomie 70% prezesów i innych nieprzyzwoicie bogatych menadżerów. „”
    To opodatkowanie w wys.70 % lub wyższej dotyczyło NADWYŻKI od pewnej wysokości dochodu n.p. 1mln lub wyższej. Przypuszczam, że z milionem czystego dochodu netto można już wyżyć na przyzwoitym poziomie.

  9. test- mój koment poszedł do piekła ?

  10. Dlaczego w swe wywody o etyce uwikłał Pan marszałka Grodzkiego? Chazana nie było? Mieliśmy kiedyś wybitnego transprantologa, doktor G mu było. Podobno robi przeszczepy we wredne Germanii.

  11. W 1989 po zabiciu socjalizmu zdemoralizowany Styropian przywołał kapitalizm i stworzył klasę średnią. Po co? Aby sprytni i wykształceni mogli kraść i mieć przywileje. To całe DNA tzw. III RP.

  12. Do MajsterKlepki.
    Uważam , że zło leży gdzie indziej. Profesor uważa i chyba ma rację, że nie wypada mu wziąć mniej niż 400-500 zł za wizytę , ponieważ zwykły lekarz bierze 200-300 zł.Biorąc mniej deprocjonowałby tytuł profesora.

  13. dla PiS kryształem jest Banaś a zwykłym kamieniem u nogi dla PiS jest Grocki !

  14. Ksiądz i lekarz ,6 lat trudnych ,,acz odmiennych studiów.Jeden i drugi bierze.Jeden oficjalnie ,drugi ,podobno pod stołem ,.CZym się różni to branie.?Pierwszy bierze za obiecanki ,cacanki raju w niebie ,drugi za uratowanie życia.A między nimi biedny ,który nie ma co dać ,i bogaty ,który daje bo ma ,a jak niegdyś bywało za kasę dostawał odpust ,i wolnĄ drogĘ do nieba ,mimo ,że był kanalią.kSIĘDZU DAJA WSZYSCY ,ZDROWI I CHORZY ,LEKARZOWI TYLKO CHORZY ,WIĘĆ MA MNIEJ,i jaka to sprawiedliwość?

  15. Roztrząsanie problemu p.t. ile może zarobić znany i ceniony lekarz w kontekście oskarzeń wobec prof. Grodzkiego o łapownictwo wydaje mi się zabiegiem tyleż niemądrym, co szkodliwym

  16. Wieść internetowa niesie, że denuncjacji dokonał niespełniony- zaszczytami i kasą- pan Guzikiewicz, działacz Solidarności….
    Na powiadomienie o wytoczenie procesu o zniesławienie, zareagował prośbą o ochronę prawną- czyli ktoś ma zapłacić za jego obronę.

    Nie wnikając, czy biorą lewą kasę parlamentarzyści, lekarze, prawnicy, nauczyciele.
    Drenowanie z kasy społeczeństwa, dla prywatnych zysków konkretnych osób, zamiast pakietu wynikającego z umowy społecznej, zaczyna być czymś nagminnym.
    Kapitalizm po Ukraińsku staje się faktem.
    Bez powstrzymania tego procesu przez ludzi światłych, propaństwowych, nawet kosztem zmniejszenia PRYWATNYCH dochodów, byłoby manifestacją patriotyzmu, tak jak i płacenie podatków w Polsce.

    Opłata za wizytę- 400 zł?
    Przy średniej pensji 2200?
    Komuś marzy się powrót do II RP.
    „Znachor” czy „Ziemia obiecana” się roją?

    Możemy skumulować dochody z różnych tytułów w rękach 5-10% populacji.
    Jaka oferta dla reszty?
    Szczaw i mirabelki?
    Wyjazd na emigrację, prostytucja?

    Samoograniczanie się elit, to podstawa……

  17. Teista
    2 grudnia o godz. 13:12
    „Dopisywano; jajek, kur, bimbru, czekolad, itd.”
    Pacjenci po prostu chcieli wiedzieć …….koperta czy w naturze ?

    ” Część darów rozdawałem na miejscu…”
    ……..na Boga, ale chyba nie wśród pacjentów !

  18. @kaesjot

    „Sam to na sobie przećwiczyłem – po południu silne dreszcze i temp. ponad 39 st.C rano , po 12 godzinach zdrów jak ryba.
    Koszt użytych środków ok. 2 – 3 zł.”
    Brawo! Choć lewatywa jest chyba jeszcze tańsza.
    A na bolące zęby masz w domu lusterko, wiertarkę i kleszcze, jak przypuszczam.

  19. @polska socjalistyczna
    3 grudnia o godz. 3:49

    Az sie prosi powiedziec: do tych „sprytnych i wyksztalconych” nie nalezysz 😉

    Chyba jestes z tego dumny? No, to gratuluje!

  20. Prosze zwrocic uwage ze do tej pory
    Nie zostal sformuowany zarzut jakoby
    Prof Grodzki wzial lapowke.

    Wystarczy jednak nadglasniac ten temat
    Tak jak to panowie robicie a po pewnym czasie zwykly czlowiek w powie:
    Grodzki? To ten of lapowek, cos w tym jest skoro stale o mowia.

    Nie ma afery “Grodzkiego”, przynajmniej jeszcze I wyglada ze nie bedzie.

    Nie dajcie sie wkrecac.

  21. „Dlaczego w swe wywody o etyce uwikłał Pan marszałka Grodzkiego? Chazana nie było?”

    Też chciałem o to zapytać.
    Na kanwie pomówień wobec marszałka Grodzkiego snuje pan, profesorze, rozważania nad „przeliczaniem poszczególnych źródeł dochodu na godziny pracy tak, aby to jakoś „wyglądało” u przedstawicieli „establishmentu medycznego”.
    Czyli co powinien zrobić marszałek Grodzki, aby zadowolić wymagania etyka?

    „35 tys. zł netto miesięcznie! Naprawdę, aż tyle może uczciwe zarobić bardzo wzięty profesor medycyny, pracując ciężko 10-12 godzin dziennie przez pięć, czasem sześć dni w tygodniu. Moim zdaniem to jest w porządku”

    prof. Tomasz Grodzki właśnie tyle zarabia (włącznie z dietami senatorskimi), ale profesor etyki na ten temat się nie zająknął.
    Za to zamieścił sugestywny tytuł felietonu oraz etyczne wskazówki na przyszłość.
    Znaczy uznał za potrzebne podsunąć je marszałkowi pod nos?
    Czy może innym profesorom z „establishmentu”?
    Co pana najbardziej kłuje w Grodzkim?
    Ten jaguar?

  22. @polska socjalistyczna
    3 grudnia o godz. 3:49
    W 1989 po zabiciu socjalizmu zdemoralizowany Styropian przywołał kapitalizm i stworzył klasę średnią. Po co? Aby sprytni i wykształceni mogli kraść i mieć przywileje. To całe DNA tzw. III RP.
    …………………………………
    Chyba najbardziej skrótowe i esencjalne podsumowanie tego, co zaszło po 89 roku w naszym kraju.
    Ja nazywam to refeudalizacją stosunków społecznych. Kapitalizm jest zwieńczeniem wszystkich poprzednich organizacji życia społecznego ze szczególnym uwzględnieniem hierarchii wartości a zasadniczo zawartości konta bankowego. Kapitalizm nie ma nic wspólnego z demokracją.
    „Demokracja w kapitalizmie to demokracja bogatych i złudzenia biednych.” W.I. Lenin
    Aby ludzkość pozbyła się nędzy i nierówności, to musimy przestać myśleć w ramach narzuconych nam przez rynek i kapitalizm. Tam, gdzie panuje równość, wszystkim żyje się lepiej.
    „Źródłem rozmaitych przejawów zła w społeczeństwie jest własność prywatna.”
    E. Mounier
    Problemem jest, czy da się odejść od kapitalizmu bez rozlewu krwi, ponieważ atawizm i chciwość są najsilniejszymi siłami napędowymi ludzkich relacji, niż cokolwiek innego.
    Chciwość jest miarą prymitywiuzmu umysłowego, stąd tzw. elita finansowa świata to to ludzka hołota, klasa próżniacza wg. T. Weblena. Oni nie respektują sytemu wartości, który siłą narzucają innym. Im wolno wszystko, bo Boga nie ma (Dostojewski), tak było przez całe dzieje ludzkie.
    „Bez religii nigdy by rodzaj ludzki nie był w niewoli.” s.343 „Ród ludzki” S. Staszic
    Trzeba by zapytać, dlaczego teraz nikt nie powołuje KOR-u Komitetu Obrony Robotników? Czy ten z 1976 roku faktycznie był dla robotników? Czy to był tylko taki kamuflaż? Już sam skład osobowy założycieli tego komitetu to zaprzeczenie jego „robotniczości”.
    Hipokryzja jest fundamentem naszej cywilizacji.

  23. Wszystko byloby pieknie…gdyby ci
    ” cudotworcy z poswieceniem ratujacy zycie i zdrowie tysiacom Polakow”
    Sami…
    zaplacili za swoje najdrozsze ze wszystkich…studia
    Wyposazyli ze swoich pieniedzy szpitale w lozka itp, zakupili niezwykle drogi sprzet, placili za wode, gaz i prad itd itp.
    We wlasnych; lecznicach, szpitalach, klinikach.
    Wtedy branie pieniedzy za wlasna usluge byloby normalna dzialalnoscia jak kazdego innego przedsiebiorcy.

    Ale tak w praktyce z reguly nie jest.

    I to nie jest jedynie naganne z punktu widzenia etycznego ale jest zwyczajnym zlodziejstwem i tak powinno byc traktowane – kryminalem!

  24. Andrzej Falicz
    4 grudnia o godz. 1:07
    No, tak ale tego złodziejstwa nie dopuszczają się tylko profesorowie lekarze. Wiele osób w różnym stopniu czerpie dochody z własności państwowej lub komunalnej. Art. 1. stanowi, że Rzeczpospolita Polska jest dobrem wspólnym. W praktyce zupełna nieprawda. W największym stopniu nieprawdy tej doświadczają ludzie stojący niżej w hierarchii społecznej. Uderzające jest jak przez wieki w organizacjach państwowych od starożytnej Grecji do dnia dzisiejszego w nie tak dużym stopniu zmieniły się mechanizmy sprawowania władzy i same uwarstwienie społeczne mające wpływ na decyzje wyborców. Wybrać Tyrana przeciwko władzy arystokracji, czy lepsza jest władza arystokracji. Arystokracja z kolei, gdy straci majątek szukać będzie sposoby na jego odzyskanie. Właśnie takie mechanizmy doprowadziły do upadku I RP, bowiem wprowadzenie dobrze funkcjonującej demokracji wymaga przede wszystkim woli wszystkich, aby respektując prawo własności dbać o dobro wspólne. Trudna sztuka i dla współczesnych Polaków.

  25. @Piotr II
    W każdym zawodzie mamy świętych w posłudze. Jako młody lekarz miałem pragnienie pracy autentycznie bezinteresownej. Źle zrozumiałeś mój wpis, że; „część darów rozdawałem na miejscu”…na Boga, ale chyba nie wśród pacjentów!

    Z tego wynika, że jesteś młody i nie wiesz jak wielki był rozdźwięk pomiędzy obłowionymi towarzyszami („pracy i kasy”), a biednymi rolnikami i rodzinami wielodzietnymi.

    Niektórzy z obdarowanych (także pieniądze na leki) całowali mnie we włosy. Od nikogo nigdy nie żądałem najmniejszej zapłaty…dotyczyło to tylko wydawania zaświadczeń na prawo jazdy oraz kart zgonu (wówczas musiałem mieć dodatkowo zarejestrowaną działalność).

    Jeszcze dzisiaj wielu lekarzy czyni to „na dziko”, zwija zapłatę i nie płaci podatków. Przypuszczam, że w skali kraju są to duże pieniądze. Badasz latami kierowców, na zaświadczeniach przybijasz pieczątkę państwową, a forsa ląduje w kieszeni. Może ktoś to sprawdzi, bo prowadzi się przy tym rejestry. Niech taki kolega zwróci wszystko za 10-20 lat…

    Nie rozumiesz też, że więcej radości jest w dawaniu niż w braniu…
    http://www.wola-boga-ojca.pl

  26. @Optymatyk
    3 grudnia o godz. 23:33

    „Hipokryzja jest fundamentem naszej cywilizacji.”

    A juz szczegolnie tej realnej (niby) socjalistycznej, jak juz wiemy i mam nadzieje zapamietamy 🙁

  27. @Andrzej Falicz
    4 grudnia o godz. 1:07

    Obudz sie. Lapowkarstwo chyba tylko w PRLu nie bylo karalne.

  28. 18karatów
    3 grudnia o godz. 22:28
    Nie wiesz co zastosowałem ale już się wyśmiewasz.
    Z Semmelweisa też się wszyscy wyśmiewali a dzisiaj dla każdego to co on wtedy proponował jest oczywistością.
    „Metformina – wszechstronny lek z bogatą perspektywą na przyszłość” – to treść publikacji Pani A. U. dr.n.med oraz Pani D. Z-Z prof. dr hab. n. med. ( szczegóły na stronie https://www.kardiologia-i-diabetologia.pl/artykul/metformina-wszechstronny-lek-z-bogata-perspektywa-na-przyszlosc )
    Wiadomość dnia dzisiejszego – nadzwyczajna konferencja w Ministerstwie Zdrowia, gdyż wg informacji Europejskiej Agencji Leków okazało się , że ów „cudowny lek” zawiera silnie trującą substancję niszczącą wątrobę i rakotwórczą!
    Ja także od kilku lat biorę metforminę jako efekt stosowania rosuwastatyny . 5-mcy temu wycięto mi dwa płaty płucne – nowotwór !
    A nie palę ponad 22 lata.
    Przestałem bezgranicznie ufać w wiedzę i umiejętności lekarzy.
    Też to wyśmiejesz ?

  29. Teista
    4 grudnia o godz. 8:21
    Takich lekarzy jakim był np. Karol Marcinkowski już coraz mniej.
    Kiedy po pobycie na onkologii zjawiłem się u mej lekarki „rodzinnej” i przekazałem jej kwity z wypisu odetchnęła z ulgą co zauważyłem ( sama też walczy z tą chorobą ) i powiedziałem – „dziękuję Pani Doktor, że tak przejmuje się Pani stanem mojego zdrowia”.
    Odpowiedziała mi – ” wie Pan – te słowa dla mnie znaczą więcej niż niż „materialne wyrazy wdzięczności”
    Chciałoby się aby więcej było takich lekarzy.

  30. mały fizyk
    4 grudnia o godz. 9:39
    Ale też za afery gospodarcze bywała „czapa” – poszukaj np. informacji o „aferze mięsnej” w Warszawie – lata 60-te.

  31. @kaesjot

    Nie wiesz co zastosowałem ale już się wyśmiewasz.

    Jest mi obojętne, co zastosowałeś (super dawkę wit. C?), ale nie sugeruj, że ludzie nie potrzebują lekarzy, bo dadzą sobie radę bez nich. Albo, że raka płuc dostałeś z powodu leków przepisanych ci przez lekarzy.
    Guzy w płucach powstają nie tylko od palenia papierosów.
    Jeśli palenie rzuciłeś 22 lata temu, to dobrze, ale jak długo i jak intensywnie paliłeś, zanim przestałeś?
    Zdrowy sceptycyzm przydaje się w życiu nie tylko wobec wiedzy i umiejętności lekarzy, ale przede wszystkim wobec znachorów i szarlatanów, a także oszukańczych filmów, porad i reklam w internecie, którym niektórzy pacjenci ufają bardziej niż swoim lekarzom.

  32. Bylem w Ojczyznie.Zeby sie nie nudzic poszedlem do kardiologa i urologa.Zaplacilem 550 zl.Nastepnie wizyta u dentysty czyszczenie zebow 250 zl.Na koncu kolanoskopia 1400zl (lekarstwa plus wizyta wprowadzajaca).Jeszcze badanie krwi 250 zl.Zyc nie umierac.Zaoszczedzilem 1700$.Boze chron Polskie.

  33. @kaesjot
    4 grudnia o godz. 10:19
    ” 5-mcy temu wycięto mi dwa płaty płucne – nowotwór ! A nie palę ponad 22 lata.
    Przestałem bezgranicznie ufać w wiedzę i umiejętności lekarzy.”
    …………………………..
    Tonący brzytwy się chwyta, takie jest porzekadło. A gdybyś tak zasięgnął porady u tzw. lekarza optymalnego? Przecież przez to nic Ci nie ubędzie, a nóż widelec coś dobrego Ci doradzi. Może jeszcze nie jest za późno!

  34. Do „Andrzej Falicz”
    4 grudnia o godz. 1:07 napisałeś:
    „Wszystko byloby pieknie…gdyby ci
    ” cudotworcy z poswieceniem ratujacy zycie i zdrowie tysiacom Polakow”
    Sami…
    zaplacili za swoje najdrozsze ze wszystkich…studia
    Wyposazyli ze swoich pieniedzy szpitale w lozka itp, zakupili niezwykle drogi sprzet, placili za wode, gaz i prad itd itp.
    We wlasnych; lecznicach, szpitalach, klinikach.
    Wtedy branie pieniedzy za wlasna usluge byloby normalna dzialalnoscia jak kazdego innego przedsiebiorcy.
    Ale tak w praktyce z reguly nie jest.
    I to nie jest jedynie naganne z punktu widzenia etycznego ale jest zwyczajnym zlodziejstwem i tak powinno byc traktowane – kryminalem!”

    Twoja opinia pasuje jak ulał również do kleru.

  35. Teista
    4 grudnia o godz. 8:21
    „Nie rozumiesz też, że więcej radości jest w dawaniu niż w braniu…”

    Zapewniam cię że doskonale to rozumiem.
    Być może źle zrozumiałem twój wpis………….. w takim przypadku. przepraszam.
    Pozdrawiam

  36. Nie należy powielać już istniejących rozwiązań praktykowanych w krajach tak zwanego „wolnego rynku” , bo te wzorce opieki nad narodem wynajmowanym do pracy są stworzone dla elit finansowych.
    Wspaniałe przemówienie poświęcone opiece nad ludźmi chorymi i nie radzącymi sobie w życiu wygłosił na sali Sejmowej nowy, młody lider lewicy. To wspaniały kandydat do Nobla w dziedzinie bajkopisarstwa. Po zakończeniu wyliczanki jego pobożnych życzeń, kierowanych raczej do „internetowej chmury” , a nie do szorstkiej i bezwględnej rzeczywistości ekonomicznej, ten nowy lewicowy został nowym bohaterem narodowym. „Czy zyskujący popularność szef wciąż niepopularnej partii może stać się liderem opozycji?”
    W czasach internetowych Sejm stanie się agorą „krasomówców”, którzy pięknymi przemówieniami torują sobie drogę do kariery politycznej.
    Dopiero konfrontacja z ponurą rzeczywistością przywraca im równowagę umysłową , ale wtedy to tylko wyborca płaci za własną naiwność.

  37. Optymatyk
    4 grudnia o godz. 18:19

    Ależ korzystam – równolegle.
    Może dlatego nie jest tak źle – skończyło się na operacji. Trzy pobyty ( w sumie ponad m-c) w szpitalu na różnych oddziałach pozwoliło mi zobaczyć jak wyglądają ludzie w różnych stopniach zaawansowania tej choroby.

  38. Nie wiem, czy inni blogowicze się z tym zgodzą, ale po ostatnich dwóch wpisach Pana Jana na temat Romana Polańskiego i prof. Tomasza Grodzkiego, odnoszę wrażenie, że w sprawie wydawania opinii o odpowiedzialności bardziej sprawdza się metoda z kozą. Tzn. zamiast udawać uczonego w piśmie, lepiej zostać namiestnikiem jakiegoś Boga na ziemi i posługiwać się kozą, jako narzędziem boskiej sprawiedliwości. Wybadać co koza lubi. Dajmy na to, że lubi marchewkę, a nie przepada za cebulą. Zbadać kiedy koza podnosi ogon, że np. jak coś lubi to ogon podnosi, a jak nie lubi to go nie podnosi. I teraz wystarczy już na widoku ustawić kozę, a samemu skryć się w cieniu i w jedną kieszeń włożyć marchewki, a w drugą cebulę. I teraz wydamy osąd. Pytamy się boskiej sprawiedliwości, – czy winny jest Polański i Grodzki? Pokazując dyskretnie kozie marchewki. A czy winny jest Biskup Jędraszewski i ksiądz dyrektor, pokazując kozie tak, aby poczuła zapach, cebule. W każdym razie tak mówi wielowiekowa tradycja, że taka metoda sądzenia moralnego jest lepsza, niż nowa zbytnio relatywizująca naukowa. No i jest jeszcze lepsza rzecz. Na kozie zawsze można było zarobić, a na wydawaniu opinii, no cóż….

  39. @woytek
    4 grudnia o godz. 23:14

    „Nie należy powielać już istniejących rozwiązań praktykowanych w krajach tak zwanego „wolnego rynku” …”

    Ale rozwiazania skandynawskie czy w jak Niemczech jak najbardziej.

  40. „Przepraszam marszałka Senatu Tomasza Grodzkiego za moje nieprawdziwe twierdzenia jakoby marszałek Senatu Tomasz Grodzki brał łapówki” – napisał na Twitterze Guzikiewicz.
    https://wiadomosci.wp.pl/koniec-konfliktu-na-linii-guzikiewicz-grodzki-sa-przeprosiny-6453729681090177a
    ===============

    Dlaczego taka ilość mend zaszła dzięki Solidarności tak wysoko?

  41. @wiesiek59
    6 grudnia o godz. 12:19

    Gwoli scislosci: te mendy wybily sie dzieki PiS. A PiS nie przepada za wiekszoscia (starej) Solidarnosci (np. Walesa, Michnik, Mazowiecki, Bartoszewski itd.). PiS (i Kaczynski) woli „swoich” z malo znanych obrzezy jak np. sp. Morawiecki czy Macierewicz.

css.php