Reklama
Polityka_blog_top_bill_desktop
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot1
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot2
Loose blues - Jana Hartmana zapiski nieodpowiedzialne Loose blues - Jana Hartmana zapiski nieodpowiedzialne Loose blues - Jana Hartmana zapiski nieodpowiedzialne
Jarosław Kaczyński

6.02.2020
czwartek

Nie głaskać Kaczyńskiego!

6 lutego 2020, czwartek,

Czy jest coś gorszego od symetryzmu, mówiącego, że owszem, PiS nieestetyczny, ale czy Tusk ładniejszy? Gorszy jest kryptopisizm, polegający na pozornej krytyce reżimu Kaczyńskiego, prowadzącej wszelako do konkluzji, że nie taki diabeł straszny, jak go malują, a tak w ogóle, to proszę nie histeryzować, bo świat się nie wali i nieprędko się zawali.

Przodownikami kryptopisizmu są centroprawicowi (republikańscy i chadeccy) politolodzy i komentatorzy, którzy jako miłośnicy „polityki realnej” i historyczni erudyci w głębi duszy sympatyzują z każdym politykiem wbijającym chorągiewki w wielkie mapy sztabowe i czytającym biografie Napoleonów i Piłsudskich.

Znam to, znam. Kiedyś też miałem takie poglądy. Aczkolwiek było to tak dawno, że ledwie pamiętam. Pamiętam wszelako swoją jedyną w życiu rozmowę z Jarosławem Kaczyńskim – na przyjęciu w Europejskim, wydanym z okazji ukazania się pierwszego numeru arcyliberalnego kwartalnika „Transit. Przegląd Europejski”, którego byłem naczelnym. Takie to były czasy, że wszyscy jeszcze pili z tej samej butelki. Kaczyński mówił mi wtedy z wielką emfazą o oburzających praktykach rządzącego SLD – o czystkach, nepotyzmie, zawłaszczaniu państwa przez postkomunistów, zwanych wówczas „różowym”.

Słuchałem z uznaniem i przez wiele kolejnych lat miałem braci Kaczyńskich za porządnych ludzi i patriotów, z którymi się nie zgadzam (bo zbyt prawicowi), lecz mogę ich szanować. Oczywiście potem mi przeszło. Niektórym nigdy nie przeszło. A jest wśród nich Robert Krasowski, znany dziennikarz i pisarz polityczny, który w ostatniej „Polityce” zamieścił artykuł „Zemsta na salonie”, będący wzorcem kryptopisowskiego dyskursu.

Teza Krasowskiego jest taka jak w tytule: Kaczyński nie chce wywracać stolika, czyli zmieniać ustroju demokratycznego w autorytarny, czyli w dyktaturę ze sobą w roli dyktatora, lecz pragnie za wszelką cenę zemścić się na elitach liberalnych, a zwłaszcza na prawnikach, i faktycznie nie przebiera w środkach, aby do pożądanych zmian personalnych doprowadzić. Owszem, brutalnie łamie prawo, podporządkowując sobie Trybunał Konstytucyjny, Sąd Najwyższy, KRS. Ale wszystko to służy wymianie personelu, a nie zaprowadzaniu dyktatury.

W swoim pojęciu on się tylko broni przed potęgą liberalnych elit, które w imię wartości demokratycznych przez lata odpychały prawicę od udziału we władzy, a swój radykalizm polityczny sprzedawały jako niepodważalną aksjologię. Poza tym chcąc utrzymać kontrolę nad partią i państwem, musi wciągać takich ludzi jak Duda i Morawicki w sytuacje, w których staną się na zawsze zakładnikami – aby uniemożliwić ich przejście do wrogiego obozu.

Tymczasem teraz liberałowie, którzy stracili władzę, biją na alarm coraz bardziej zdziwieni, że na ich histeryczne krzyki nie ma odzewu. Społeczeństwo widzi bowiem, że nic wielkiego się nie dzieje – nie ma procesów pokazowych, wsadzania opozycji do więzień, a z Unii też nas jakoś nie wyrzucają. Kaczyński „uderza w system, ale nie niszczy sytemu. Obala sędziów, ale nie robi drugiego kroku – nie dyktuje im wyroków”. W sumie nic wielkiego – business as usual; taka jest polityka.

Na Zachodzie (kiedyś) bywali jeszcze gorsi od Kaczyńskiego prawicowi radykałowie (de Gaulle, Adenauer) i demokracji krzywda od tego się nie stała. Liberalne elity okazały się głupie, bo zamiast pomagać opozycji, tylko ją pognębiały, pogarszają jej wizerunek w oczach społeczeństwa. Inteligenckie protesty były i są niezrozumiałe dla ogółu, podobnie jak bezkrytyczny stosunek do UE. Tymczasem PiS to tacy sami mali ludzie z małymi interesami jak kiedyś SLD. Nie ma co się tak denerwować.

Szkoda tylko, że „prawicowe elity” (ki diabeł? – JH), niby takie idealistyczne, widząc dziś brutalne nadużycia PiS, nie potrafią zdobyć się na reakcję. Nabrały wody w usta. W zasadzie się skompromitowały. I żeby nie było już za dużo tego walenia w PiS, puenta artykułu Krasowskiego głosi, że jak „ciastka wjadą na stół”, to zaraz liberałom frustracje i złości przejdą.

Jak można się domyślić, trzeba, żeby „prawicowe elity” powstały wreszcie z upadku i przemówiły do rozumu i sumienia Kaczyńskiego. Cóż za piękna wizja pana redaktora! No, już widzę kolejkę kolaborantów, sprzedawczyków, zakompleksionych frustratów i miernot niosących na Nowogrodzką mirrę i kadzidło krytyki. A przygrywać im będzie Pietrzak na gitarze. A opiewać ich będzie trzynastozgłoskowcem Wolski. A pani Basia chlebem i solą powita. A Pan Prezes w pierś się uderzy, że aż w Brukseli usłyszą!

Oto sobie Robert Krasowski umniejsza, relatywizuje, a przez to de facto usprawiedliwia Kaczyńskiego i jego reżim. Uspokaja, okazuje zrozumienie, a więc – w ostatecznym rozrachunku – wspiera i kolaboruje. No zupełnie jak za Jaruzelskiego, kiedy mówiło się, że ten cały stan wojenny to w sumie bułka z masłem, a kto wie, czy Ruski by jednak nie wszedł, gdyby nie to; czerwony jest ohydny, ale bywają w świecie gorsze potwory itp.

Takie gadanie jak Krasowskiego nie może pozostać bez odpowiedzi. Nie wolno głaskać Kaczyńskiego, jak gdyby był jakimś kocurem, co to myszy łowi, ale przecież jest tylko zwykłym małym zwierzątkiem. To kłamstwo. Kaczyński nie jest niegrzecznym kocurem – jest złym i niebezpiecznym człowiekiem. I nie ma tu w ogóle pola do żartów.

Nie jest prawdą, że „PiS włamał się do banku, ale ukradł tylko żarówki”, jak był łaskaw wyrazić się Robert Krasowski. Że oni dopuścili się tylko politycznego chuligaństwa, a nie zbrodni politycznej, za którą Trybunał Stanu mógłby ich ukarać. I nie jest prawdą, że PiS robi to co inni, tylko może trochę bardziej. Różnica nie jest ilościowa. To różnica zasadnicza i jak najbardziej jakościowa.

A właściwie trzy różnice: ciągła rewolta antykonstytucyjna i trwałe odejście od zasady praworządności, zdrada interesu narodowego oraz przejęcie państwa przez gangstersko-partyjną, przestępczą sitwę, z udziałem regularnych faszystów, również na stanowiskach rządowych. Niczego podobnego w dziejach III RP nie było. Kaczyński nie kantuje w pokera przy stoliku. Stolik dawno leży połamany w kącie, a kleptokraci liczą kasę. Tyle, jeśli chodzi o piękną metaforykę proponowaną przez pana redaktora.

Krasowski mija się z prawdą, mówiąc, że reżim nie dyktuje wyroków. Owszem, dyktuje. Steruje ściąganiem przestępstw na poziomie prokuratury i sądów. Żaden prokurator ani sędzia nie ma wątpliwości, jak ma się zachować, aby nie narazić się na szykany ze strony władzy. Wszystkie przestępstwa popełniane przez ludzi władzy i Kościoła są tuszowane, opozycyjni demonstranci są nękani przesłuchaniami i wyrokami za wykroczenia, faszystowska chuliganeria jest w pełni chroniona i nietykalna, a ich sprawy są umarzane.

Wymiar sprawiedliwości został kompletnie zdewastowany, a prokuratorzy i sędziowie są zastraszani; są też masowo represjonowani poprzez degradacje i złośliwe delegacje do innych miejsc wykonywania pracy, a wszystkie stanowiska kierownicze obsadzane są przez ludzi posłusznych władzy, w tym szumowiny, imające się dla kariery najbardziej ohydnej działalności, jak wulgarne szkalowanie sędziów. Tyle, jeśli chodzi o tezę Krasowskiego „nic wielkiego się nie dzieje”.

A że Kaczyński chciałby się widzieć jako demokratę miłującego wolność, to święta prawda – każdy chciałby się takim widzieć. I pięknym, i młodym również. Tylko co to ma do rzeczy?

Opinia publiczna dostała na tacy dowody zebrane przez dzielnych dziennikarzy. Wszyscy widzieliśmy Kaczyńskiego w roli cwaniaka szydzącego ze swojego biznesowego kontrahenta i odsyłającego go „do sądu”. Widzieliśmy, jak żąda pieniędzy w celu przekupienia pewnego księdza. Poznaliśmy sieć nielegalnych powiązań partyjno-biznesowych, gwarantujących finansowanie partii pod pretekstem działalności światopoglądowej itp.

Wiemy, jak powstało i jak działa finansowe imperium wokół PC, a potem PiS. Poznaliśmy kulisy afery taśmowej, w której czynne były służby rosyjskie i ludzie PiS. Wedle wszelkiej dostępnej wiedzy człowiekiem kontrolowanym przez Rosjan był też Antoni Macierewicz. Kaczyński musiał być tego świadom. Godząc się na udział służb rosyjskich w swoich gierkach, dopuścił się moralnej zdrady państwa. Zdrada idzie też w drugą stronę – w stronę Kościoła. Nigdy w dziejach III RP rząd nie wypłacał takich haraczy Watykanowi i nie oddawał władzy kościelnej tak wielkiego zakresu spraw. Nigdy też nie chronił w takim stopniu kościelnej przestępczości, której niewiarygodna skala – swoją drogą – dopiero za tych rządów wyszła na jaw.

Trzecim aspektem zdrady moralnej wobec Polski jest trwałe i konsekwentne działanie PiS na rzecz dewastacji stosunków naszego kraju z Unią Europejską. To są fakty, o których red. Krasowski jako zawodowy komentator (ja jednak zajmuję się głównie filozofią) wie lepiej ode mnie.

Lepiej ode mnie zna też sprawy kryminalne, za które nikt nie odpowie. Nie tylko sprawę Srebrnej i budowy wież Kaczyńskiego, ale brudną sprawę KNF, za którą wedle wszelkiej wiedzy stoi nietykalny prezes Glapiński, sprawy SKOK-ów i GetBacku czy Banasia, który nadal jest szefem NIK. Skala tych afer jest nieporównywalna z niczym, co wcześniej miało miejsce w Polsce powojennej, a przestępcy są całkowicie bezkarni, śmieją się nam w nos. Między państwem a przestępcami nie ma żadnego kordonu – państwo zostało przejęte.

Deliktów w normalnych warunkach prowadzących do upadku rządu było już co najmniej kilkanaście. Pogarda dla prawa i bezkarność gangsterów uwłaczają godności narodu i nie mają żadnego precedensu. Porównania z SLD czy PO – mającymi bardzo wiele na sumieniu – są nieuczciwe i niepoważne. Wulgarna, nacjonalistyczno-bigoteryjna propaganda rozlała się po wszystkich instytucjach edukacji i kultury, a media publiczne przestały istnieć.

Podobnie jak Trybunał Konstytucyjny, służba publiczna i wiele innych instytucji i mechanizmów demokratycznego państwa prawa. Bezprecedensowe i nieporównywalne z niczym znanym nam wcześniej zepsucie państwa jest dziełem wielu ludzi, lecz głównym jego winowajcą jest Jarosław Kaczyński.

I doprawdy – to nic śmiesznego. Nie bawmy się słowami, gdy w grę wchodzą fundamentalne wartości. Zło trzeba nazywać złem i nie udawać, że czarne jest szare.

Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_mobile
Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_desktop

Komentarze: 36

Dodaj komentarz »
  1. Nic dodać, panie profesorze. A owe myślce, kombinujące chytruski jak pan Krasowski, to rzeczywiście coś gorszego od ewidentnych piewcow dobrej zmiany, takich Ziemkiewiczow, Semkow. Czy to głupota, czy bardzo zakamuflowany cynizm ?
    Mógłby pan zapytac pana Krasowskiego, skoro ten pojawia się w redakcji Polityki i na łamach tego szacownego czasopisma sączy tę uspokajającą, usypiającą truciznę.

  2. Szkoda tylko, że mózg statystycznego wyborcy PiS jest zbyt szczelnie otoczony kordonem „pincetów”, żeby przez ten kordon przedarły się mądre słowa pana profesora. Dopiero jak za to „pincet” wystarczy najwyżej na pudełko zapałek, to wyborca PiS otrzeźwieje i wtedy nawet uszczelniające słowa księdza dobrodzieja nie pomogą. Tylko zanim to nastąpi, to… czego będzie te 500? Złotych czy rubli? 🙁

  3. Mam propozycję: zamiast wielokrotnie odwiedzać fryzjera, lepiej jest od razu uciąć łeb. Cel osiągnięty. Prezes katyński preferuje tę metodę, szkoda że nie wobec siebie.

  4. Reklama
    Polityka_blog_komentarze_rec_mobile
    Polityka_blog_komentarze_rec_desktop
  5. „Zawodowi komentatorzy” są w Polsce podobnej jakości umysłowej jak „eksperci”. Poza nielicznymi wyjatkami : niedouczeni, ślepi, nieposiadający aparatury rozumu w mózgach, żałośnie stronniczy krętacze.

    Z prawdopodobieństwem graniczącym z pewnością wiadomo co na dowolny temat powiedzą. To samo co wcześniej i co inni podobni im spece od niczego. Choćby fakty w sprawie były odwrotne do wcześniejszych.

    Kaczyński rzekomo niczego nie zmienia tylko wymienia nie swoich na swoich. Wedle „zawodowego komentatora”, co jest wierutna nieprawda. Rozwalenie systemu państwa, po dno, pozwoli draniom na wszystkie draństwa, każda przemoc, każde przestępstwo i zbrodnie. Pozwoli to draniom tak zalgac życie w Polsce, takie podziały zrobić i taka nienawiść wzbudzić, która przez dziesiątki lat po Kaczyńskim nie wygaśnie, że nastąpi całkowite zniszczenie życia na rzecz rzeczywistej cywilizacji śmierci w ścisłe precyzyjnym znaczeniu. Samobójczym dla społeczeństwa i jednostek.

    I to zrobią. Jeśli tylko będą mogli, a będą gdy Kaczyński dopnie dzieła zniszczenia. A robią to sami katolicy, w gębach wyznawcy „cywilizacji miłości”.

  6. Red.Krasowski próbuje być jak zwykle oryginalny. Zazwyczaj za tymi pełnymi erudycji tekstami nie stoi szczególna wnikliwość a jedynie chęć wyróżnienia się ze wszystkich komentatorów jakimś osobliwym podejściem do tematu. Dawno przestałem czytać jego tasiemcowe wypociny. To nie jest inteligentna, obiektywna analiza w stylu p.Janickiego i Władyki.

  7. @ Lewy
    Trudno to zakwalifikować jako głupotę lub cynizm. Chociaż…. ? Moim zdaniem to jakiś mega-narcyzm. Zachwyt nad swoją inteligencja i „przenikliwością” posunięty tak daleko, że w rezultacie komentarze p. K są po prostu oderwane od rzeczywistości. Zwykłe bicie piany. Niestety szkodliwe.

  8. Oczywiście, że jest to kryptopisizm i to jak najbardziej świadomy u człowieka tak błyskotliwego i bynajmniej nie głupca. Zdaje się, że to ostrożna próba merdania ogonem w stronę Kaczyńskiego. No i tak, żeby nie wyglądało na ordynarne włazidupstwo. Coraz więcej „przekonanych” do dobrej zmiany się znajduje, co zresztą jest normalnym i przewidywalnym procesem, gdy władza sie umacnia. Niewielu jest tak odważnych i bezkompromisowych ludzi jak prof.Hartman. Tylko, że za ten konformizm trzeba będzie mocno oczami świecić i to już niedługo. Władza „dojnej zmiany” na kaczym gównie się wspiera i minie jak zły sen. I to niebawem. Pazerność i głupota wykończy się sama. Tam nie ma ludzi myślących strategicznie. Wszyscy chcą się jak najszybciej nachapać wiec udławić się nietrudno.

  9. „Polityka” jednak powinna ostrożniej obecnie dobierać komentatorów. Nie o jakiś rodzaj cenzury chodzi, ale o to, że kryptopisiarstwa nie można traktować jak równorzędnego głosu wśród innych poważnych komentarzy.
    Z propaganda (świadomą czy nie, ukrytą czy jawną) trzeba walczyć otwarcie i głośno i mam nadzieje, że komentarz p.Krasowskiego rychło doczeka się właściwej odpowiedzi na łamach mojego ulubionego pisma.

  10. Zaskoczyła mnie, i to niewąsko, w zapowiedzi z 4 lutego „Mariusz Janicki poleca nowy numer „Polityki”, a w szczególnosci opinia: „… Krasowski, publicysta osobny, zdystansowany, a zarazem wnikliwy obserwator polskiej sceny politycznej, pokazujący jej nieoczywiste, paradoksalne konteksty; tym razem pisze o tym, co jego zdaniem napędza Jarosława Kaczyńskiego i dlaczego opozycja, nie rozumiejąc jego motywów, nie potrafi z nim walczyć”.
    Krasowski natomiast mnie nie zaskoczył, bo na podobnych, niby- obiektywizujących tekstach od lat buduje swoją pozycję.

  11. Przewrotny tekst.
    Pan Hartman był apologetą zepsutego państwa stworzonego w 1989 przez zdemoralizowany Styropian, państwa złodziei i łajdaków, złodziei bo rozkradli cały majątek Polski Ludowej za bon 20. złotowy, i łajdaków bo stworzyli faszystowski Instytut Polskiej Nienawiści IPN etc.
    Czy Mazowiecki z Bieleckim, czy Balcerowicz z Wałęsą, czy Suchocka z Buzkiem, czy Kwaśniewski z Millerem, czy Tusk z Kaczyńskim, czy podobne indywidua, jakie to ma znaczenie?
    Nie ma żadnego. Siedzimy, patrzymy.
    Good Luck.

  12. Lewy ma rację, Tacy Krasowscy są gorsi od zdeklarowanych popleczników władzy.

  13. Szach i mat.

  14. Napiszę to samo co @Lewy, że 120% ma Pan rację ale co wynika z tej racji? Co opozycja proponuje? Na razie Komorowskiego-bis + spódnica. Nie czuję by porywała…
    PiS rozgrywa ,,pod siebie” REALNE POTRZEBY społeczństwa. Choćby np. sądownictwo…Wg. sondażu ,,WP” 75% społeczeństwa popiera reformę sądownictwa w postaci pisiej ,,deformy”. O co chodzi? Np. skomplikowana sprawa o gwałt w USA po PÓŁ ROKU (to kluczowe!) rozstrzygnięta winni/niewinni. Komentarz w internecie ,,u nas 3 lata by nie wystarczyły a finalnie wyroki byłyby śmieszne”. Coś musi być na rzeczy, że w odbiorze społecznym ,,wolne” ( sędzia, bodajże, Małkowski i prawacka prowokacja dziennikarska w sprawie Amber Gold) to nie coś do obrony…
    Zresztą: ,,nieodżałowany Trybunał Konstytucyjny” – spodlony, zgwałcony przez pisi pucz…Czy kiedykolwiek dostrzegł niekonstytucyjność stosunków państwo- KRK? Nigdy! Może neutralność światopoglądowa państwa, ten punkt Konstytucji jest mniej ważny? Dla mnie sfera nadbudowy (a tu jest katolicko-brunatnie co raz bardziej) jest równie istotna jak ustrój sądownictwa…
    Co powinna zrobić opozycja? Przedstawić projekt własnej reformy sądownictwa.

  15. No to kogo mamy głaskać? Mistrzu powiedz!

  16. słuszna diagnoza

  17. Jak widać PRAWO i SPRAWIEDLIWOŚĆ rzadko kiedy chodzą w parze. Częściej mamy do czynienia z prymatem PRAWA nad SPRAWIEDLIWOŚCIĄ a nawet z dominacją zasady CO W PRAWIE NIE JEST ZABRONIONE TO JEST DOZWOLONE!
    Trzeba byś specjalistą, by wynaleźć w prawie te luki, które pozwalają bezkarnie czynić szkody innym. Oczywiście tymi specjalistami są prawnicy!!!
    Można się zgodzić z tą zasadą ale pod warunkiem, że działanie takie nie wyrządza szkody innym.
    Np. jeśli w przepisach zapisano, że nie można nikogo uderzyć gołą pięścią w twarz to odzianą w rękawiczkę już można ?
    To jest chore !!!
    Trzeba zacząć od zmiany pojęcia przestępstwa ( wykroczenia ) .
    Nie powinno być to „naruszenie ( złamanie ) przepisu” lecz „wyrządzenie innym szkody”. To wielkość szkody i intencje sprawcy winny wpływać na rodzaj i wielkości kary a nie przepis.
    To trwa już od 30 lat i nikt z tym porządku nie zrobił!
    Nikt tego nie dostrzegał ?
    Dopiero PISiory się za to wzięły – problem w tym, czy zrobią tak jak trzeba czy tak jak w innych dziedzinach tego nie spieprzą !
    W czasach PRL-u zwykły obywatel skrzywdzony przez sąd mógł się udać na skargę do Komitetu PZPR. Oni bardzo lubili pokazać, jak to chronią „szarego obywatela” przed „bezdusznym urzędnikiem” bo „wicie, rozumicie towarzyszu – tak nie można, bo społeczeństwo to widzi! ”
    A teraz władze mają to gdzieś.
    A tymczasem ludzie w dupie mają „państwo prawa” – oni oczekują, że będzie to „państwo sprawiedliwe”.
    Opozycja chcąc uzyskać poparcie wyborców nie może ograniczać się do krytyki działań rządzących lecz konkretnie wskazując co i jak oni sami zrobią, by było lepiej. Tylko czy można uwierzyć, że ci, którzy tego przez lata nie dostrzegali, nie mówiąc o tym, że sami się do tego stanu przyczynili, być może część czerpała z tego korzyści nagle to naprawią?
    To można dzieciakom w przedszkolu wciskać !
    Zatem kto ???

  18. fragment artykułu:
    „Sąd w Zawierciu nie miał wątpliwości, że doszło do zbrodni: (…)
    skoro świat został stworzony przez Boga to oczywiste, że cały należy do niego.
    Pana Boga w Złożeńcu reprezentuje ksiądz Jacek, a zatem to jemu należy się ziemia, którą duchowny wskaże.”
    Artykuł pt. „Dzwon w dom” tygodnik NIE #51-52/2019

    … a Polacy bronią takich sędziów i takie sądy.
    „brawo!”, „gratuluję”.
    Nie chce się wierzyć, że w Polsce jest taka boża praworządność i taki tępy boży ludek.

    Jest to jeszcze jeden dowód na to, że w Polsce sprawiedliwość kończy się przed drzwiami kościoła, a sędziowie rozstrzygają według prawa kanonicznego.
    Tacy sędziowie powinni być pozbawieni prawa wykonywania zawodu a prawo powinno być zmienione, ale nie przez PiS lub PO(KO).
    Adwokaci to badziewie, które broni tylko księży, a zwykli obywatele najczęściej przegrywają. Sprawy ciągną się całymi latami bo adwokaci i sędziowie muszą dobrze zarobić okradając swoich klientów.
    To samo dotyczy prokuratorów.

    Warto przeczytać cały artykuł.

  19. @kaesjot
    W sumie popieram. Niestety klakierzy przegranych tego nie rozumieją…

  20. @kaesjot

    W sumie popieram. Niestety klakierzy przegranych tego nie rozumieją.

  21. Gratuluję Panu, Profesorze.Zgadzam się z każdym stwierdzeniem i nie za bardzo pojmuje tylko jak obok Pana i nas tu obecnych może działać ktoś tak wyjątkowo bezkrytycznie „oceniany’ przez tak zwana „yntelYgencję” typu Pietrzak. Czyli kim trzeba być, by wierzyć Kaczyńskiemu?!

  22. Panie Profesorze!
    Nie posłuchał Pan mojej rady i nie wystartował w wyborach na prezia, bo boi się Pan odpowiedzialności, a na pewno przeszedłby Pan w pierwszej turze.

    Nie wiem czy umie Pan przemawiać bez kartki i czy nie sepleni, ale wpis skomentuję jednym zdaniem; nie piłeś nie pisz…
    http://www.wola-boga-ojca.pl

  23. Co, złego zrobił Jarosław Kaczyński? Przysiągł, że zmieni elity na nowe i słowa nie dotrzymał. Słowem jednym można teraz go określić – krzywoprzysięzca!!! Grubego sznura i na drzewo !

  24. @głos zwykły
    Jak to „nie dotrzymał”?
    Zmienił i zmienia dalej. Coraz więcej elit z jelit. Odbyt określa świadomość.

  25. @AOlsztynski
    Dziękuję za poparcie.
    Niestety – do tych „klakierów przegranych” należą niektórzy dziennikarze Polityki, do których nie dociera dlaczego istniejący u nas system „wymiaru sprawiedliwości” ma tak niską ocenę w społeczeństwie.
    Tak jak w „służba zdrowia” coraz bardziej przekształca się w „biznes medyczny” gdzie ruch ( LECZENIE ) jest wszystkim a cel ( WYLECZENIE lub ZACHOWANIE ZDROWIA ) niczym tak w „wymiarze sprawiedliwości” zaczyna dominować „biznes prawniczy” gdzie przepis ważniejszy od sprawiedliwości.
    W końcu zarówno lekarze jak i prawnicy są po to by ludziom pomagać a nie by na nich zarabiać !

  26. kaesjot
    7 lutego o godz. 14:38
    PiS się za coś wziął? Poprawę sytemu prawnego, wolne żarty to tylko żałosna propaganda, mająca oszukać i ogłupić ludzi.

    Czy mam przypomnieć łajdaka i kanalię L. Kaczyńskiego, który nazwał niewinnego człowieka zbirem. Taki łajdak L. Kaczyński na ludzkiej krzywdzie i stosownej propagandzie jak to walczy rzekomo z przestępcami został prezydentem Warszawy a niewinny człowiek spędził 18 lat w więzieniu. Tak się PiS wziął!

    Tak się PiS wziął że pedofile w sutannach mogą być na wolności jaki biskupi pomagający ich ukrywać. PiS występuje przeciwko zadośćuczynieniom ofiarom dlatego mianuje tam „swoich sędziów” żeby kk nie ponosił odpowiedzialności cywilnej i karnej.
    To jest w porządku!

    Te pisowskie złodziejskie nasienie chce sobie zapewnić bezkarność dlatego tak panicznie boją się niezawisłych sędziów.
    Morawiecki „człowiek na wolności” mimo że kradł, majątek z komisji majątkowej.
    Tylko złodzieje i przestępcy mają strach przed niezawisłymi sądami czyli cały PiS.
    Tylko wyjątkowi głupcy mogą jeszcze wierzyć że tym złodziejom chodzi o jakoś poprawę, czegokolwiek.

  27. Panie Profesorze szanowny. Proszę pisać bardziej prostym, a nawet plebejskim językiem, gdyż wiadomy elektorat nie ma szans zrozumieć, o co panu chodzi. Nie odnosi pan wrażenia, że piszę tylko dla „swoich”? A teraz na serio. Zawsze czytam pana z przyjemnością, niestety proszę mi wierzyć, że takich jak ja jest mniejszość i poza tym kto dziś cokolwiek czyta…

  28. niestety, Krasowski głaszcze na tychże łamach:(
    ten głupkowaty”bon-mot” o żarówkach ukradzionych z banku, serio? naprawdę, czy chociażby niewykonywanie wyroków sądu to jest bzdet i nic się nie stało?
    jakieś epickie pitolenie o liberałach przez 3/4 tekstu, jakby to wina liberałów była, że Kaczyński jest, jaki jest, bo z mlekiem mamusi i stryja wyssał i kompleksy leczy na żywej tkance tego kraju

  29. Martin L
    8 lutego o godz. 14:04
    To wszystko, z czym mamy dzisiaj do czynienia czyli negatywną oceną wymiaru sprawiedliwości przez 3/4 społeczeństwa jest efektem ostatnich 31 lat rządów różnych ekip. W tym okresie PIS rządził przez ok. 7 lat czyli ok. 22% tego czasu.
    A co w tym zakresie zrobili ci, co sprawowali tę władzę przez pozostałe 78% czasu?
    Czy nie dostrzegali tego co się dzieje?
    A może nawet wspierali te działania !
    To, co teraz, będąc w opozycji zarzucają PISowi jest tylko próbą ukrycia swych zaniedbań .
    Na każde działanie składa się kilka rzeczy – najważniejsze to CEL jaki zamierza się osiągnąć, metody i plan jego osiągnięcia. Oczywiście należy prowadzić systematyczną kontrolę przebiegu realizacji i podejmować odpowiednie działania korygujące jeśli się stwierdza odchylenia od planu.
    Tymczasem opozycja poza kwestionowaniem działań PIS-u i szukaniem pomocy poza granicami kraju sam NIC konkretnego nie proponuje.
    Żeby było jasne – nie bronię PIS-u jako partii, bo w 90% spraw mam odmienne zdanie lub jeśli akceptuję cel to nie popieram metody lecz uważam, że na tym polu jest wiele rzeczy do zmiany i jak na razie tylko oni próbują coś z tym zrobić.
    Czy dobrze – to już inna sprawa.

  30. Szanowny Panie Profesorze!
    Wokół wszyscy wołają do opozycji o programy. Ja prosta kobieta z Podkarpacia pytam czy jak mi się by palił dom to na moje wolanie o ratunek i pomoc stosowne bylyby pytania jak ja będę tę spalona chałupe odbudowywać ?
    W maju będziemy lecieć do urny żeby ratować nasze zagrozone Państwo.
    Ja i moi bliscy zagłosujemy na MKB nie bacząc na jej kampanijne niedostatki ale widząc jej niebywałą odwagę. Mam nadzieję że bedzie mądrze rządzic i nigdy nie dojdzie do powtórki czegoś takiego jak mamy.
    Pozdrawiam.
    DC.

  31. kaesjot
    9 lutego o godz. 14:00
    Co to za bzdury o jakie zaniedbanie? Polska mieściła się w średniej europejskiej. To jest dyktatura, sędziowie są zależni od Ziobry. A nie jakieś rzekome zaniedbania. To czysta propaganda i oszustwo mające usprawiedliwić że sądy przejmą ludzie Ziobry a przypominam że ten łajdak wykorzystał wymiar sprawiedliwości do szykanowania lekarzy kierując się prywatą zemstą.

    Negatywna ocena wymiaru sprawiedliwości jest spowodowana działalnością PiSu od zawsze byli to sabotażyści.
    Przypominam że taki Piotrowicz celowo mataczył śledztwo w sprawie zwyrodnialca z Tylawy i miał parasol ochronny Kaczyńskiego. Zamian za poparcie biskupów zamieszanych w pedofilię ci zwyrodnialcy teraz popierają PiS. Kryminalista, bo pomagał mataczyć śledztwo z Tylawy nazwał to „ćiumkaniem z dziewczynkami” jest w TK .To są te wiarygodne „reformy” ? ?????
    Pan żartuje czy o drogę pyta?

    Wymiar sprawiedliwości będzie funkcjonował bardzo dobrze jak usunie się takie kreatury jak Piotrowicz inne związane z PiSem.
    Cytuję
    „Tymczasem opozycja poza kwestionowaniem działań PIS-u i szukaniem pomocy poza granicami”
    To ja mam odwoływać się do Strasburga, sądów UE? Bo nie mogę liczyć na uczciwy proces. Miliony obywateli którzy maja inne zdanie niż Kaczyński zostaje zmuszonych do szukania sprawiedliwości w krajach UE bo nie mogą liczyć na uczciwy proces? A może mamy domagać się azylu politycznego jak za komuny ,stalinizmu?

    Do tak fatalnego stanu rzeczy doprowadziły rządy zarazy pisowskiej że na uczciwy proces mogę jedynie liczyć tylko w krajach UE. jak za komuny.

  32. yborca112
    9 lutego o godz. 20:11
    Prawda jak PiS podpalił nasz dom to najpierw gasi się pożar a potem mówi o odbudowie. Najbardziej boli to że Polska miał wielką szansę na rozwój gospodarczy i życie na poziomie takich Niemiec ale niestety wybrano PiS , który podpalił Polskę a zmarnowano szansę na wiele dziesiątków lat. Taka kolejna wygrana bitwa ale zmarnowana szansa.

  33. @kaesjot
    9 lutego o godz. 14:00

    przytoczę taki adekwatny do sytuacji fragment komentarza spod tego linku:
    https://obserwatorpolityczny.pl/unia-europejska-po-brexicie-cz-2/
    ………………………….
    Miecław
    8 lutego 2020 at 22:24
    „Kiedy wreszcie dotrze do ciebie ta podstawowa prawda, o której już wiele razy pisałem, że idee rewolucji były odpowiedzią na zniewolenie feudalno-kapitalistyczne i religijne narodów XIX wieku i to w całej Europie. W Rosji się powiodła rewolucja, ale też tylko dlatego, że zaistniała I wojna światowa i nastąpiły sprzyjające warunki społeczne po wojnie do rewolty sfinansowanej przez wrogów Rosji.”

    „Prawdopodobnie gdyby nie ta wojna światowa to system powoli by ewoluował, ale każda rewolucja byłaby zduszona w zarodku, jak ta z roku 1905. Gdyby nie zachłanność zachodu, świat obecnie wyglądałby zupełnie inaczej, czy lepiej, czy gorzej? nigdy nie będzie wiadomo. Faktem jest, że “jaśnie państwo” w całej Europie poszło zbyt daleko z wyzyskiem ludu w interesie kapitału i o mało co, cała Europa mogła być czerwona. Takie są historyczne fakty.”

    „A u nas ewoluujemy w kierunku feudalnej teokracji, a to oznacza upadek państwa, które przestało być inkluzywne, a za to stało się opresyjne wobec inteligencji oraz ludzi o innych poglądach.
    PiS popełnia kolosalny błąd idąc na “wojnę” ze wszystkimi, którzy nie wyznają ich poglądów i nie chcą totalnej pseudoreligijnej władzy. Zamiast naprawiać powoli gospodarkę zajęło się wdrażaniem jedynie słusznej ideologii w ich mniemaniu, a to prosta droga do upadku i negatywnych opinii, które cyt. poniżej:

    Prof. Andrzej Friszke o władzy PiS – „Nienawidzi się ekspertów, wiedzy, buduje się społeczeństwo antyintelektualne, antyinteligenckie i antyoświatowe”. Źródło: Przegląd nr 27/2019, s. 63.

    Prof. Marcin Król, historyk idei – „Zapanowała w naszym kraju tyrania. To jest tyrania większości, tyrania kłamców i głupców. Tego obawiali się ojcowie demokracji. PiS dla mnie uosabia w całości i niektórzy przedstawiciele PiS uosabiają zło, diabła”. Źródło: Fakty i Mity nr 1/2019, s. 4.

    Prof. Marcin Król – „Polityka uprawiana przez Kaczyńskiego jest złem wcielonym, a jednocześnie on wzywa, by ze złem walczyć. To wręcz bezczelność.” Źródło: Przegląd nr 31/2019, s. 3

    „PiS tworzy skansen z Polski. Jak wyemigrują z Polski mądrzy ludzie, to pozostanie tylko tania siła robocza, mierna, aintelektualna, łatwa do sterowania i zniewolona religijnie, a to w zupełności odpowiada naszym zachodnim okupantom, bo jesteśmy pozamiatani na 100 lat co najmniej i się z tego intelektualnego upadku nie pozbieramy.
    ……………..
    Czyli miałem całkowitą rację, pisząc już prawie od 2 lat, że w Polsce następuje REFUDALIZACJA STOSUNKÓW SPOŁECZNYCH, na niedościgniony wzór KK.
    Potem już tylko RECHRYSTIANIZACJA Europy, zapowiadana przez premiera M.
    Co jest prawdopodobne, jeśli tylko zwycięży w wyborach w Niemczech AfD i M. Le Pen we Francji, a wszystko na to wskazuje. Wszystkiego jednak przewidzieć się nie da.
    Możliwe, że jestem czarnowidzem, ale jakże bardzo chciałbym się mylić!

  34. Martin L
    9 lutego o godz. 23:46
    Ciekawi mnie Twoje doświadczenie zawodowe, że serwujesz takie opinie.
    Ja mam za sobą studia na politechnice ( organizacja i zarządzanie przemysłem ) studia podyplomowe na akademii ekonomicznej i 42 lata pracy w przemyśle na kierowniczych stanowiskach związanych z produkcją – m.in. w firmach takich jak KGHM czy HCP a ostatnie 15 lat w małej firmie projektującej i wykonującej różne, nietypowe urządzenia dla innych firm jak np. VW Polska czy Bridgestone.
    W związku z tym doskonale wiem jak było dawniej a jak jest obecnie.
    Wiele polskich przedsiębiorstw produkujących na eksport zostało wykupionych przez zachodnie firmy tylko po to, by przejąć ich klientów a je same zamknąć lub znacznie ograniczyć produkcję. Inne wykończyły „reformy Balcerowicza” i złodziejska prywatyzacja.
    Przez 31 lat „transformacji ustrojowej” PIS rządził tylko przez ok. 7 lat a przez pozostałe 24 lata rządzili ci, którzy dzisiaj stanowią opozycję więc nie sposób wszystkiego zwalać na PIS skoro dorwali się do władzy 16 lat po rozpoczęciu „przemian”.
    Tak więc nie chodziło o rozwój polskiej gospodarki lecz o zniszczenie rozwijającego się konkurenta – szczególnie na rynkach tzw. Trzeciego Świata.

  35. kaesjot
    10 lutego o godz. 11:54
    Za pierwsze mam panu przypomnieć fatalny stan techniczny w latach 90- tych, najnowsze maszyny i technologie pochodziły z epoki Gierka miały po 20 -25 lat a jeszcze starsze z epoki Gomułki, od lat 80 -tych nie były kupowane nowe ani modernizowane. A były jeszcze kupowane za dewizy. To był a technologiczna katastrofa i z tym mieliśmy konkurować? Tracąc jeszcze rynek ZSRR.

    Jaruzelski zawiesił spłatę długi zagranicznego, Polska była bankrutem. ZSRR nie był w stanie sprostać prośbie Jaruzelskiego żeby przysłać nawet parę tysięcy to mięsa wstanie wojennym, żeby uspokoić nastroje społeczne. Eksplorowaliśmy większość do ZSRR i krajów RWPG i to się zawaliło.
    Pan po ekonomi i dziwnie o tym nie pamięta?

    Po drugie pisze pan że PiS jest tylko 7 lat jest to nie prawda. Chorobliwe ambicje Kaczyńskich i spółki od samego początku działali na szkodę Polski.
    Przypominam że w latach 89 -91 był sejm kontraktowy. Nie były to w pełni wolne wybory do tego sejmu.
    PC Kaczyńskich to kiedy powstało?
    W latach 91-93 oraz w 93- 97 wchodzili w koalicję i nie ponoszą odpowiedzialności za największy chaos jaki powstał? Zwłaszcza że oni go wywoływali. Przypominam że ministrem sprawiedliwości został L. Kaczyński, nazwał niewinnego człowieka zbirem żeby zdobyć władzę.
    A teczki Macierewicza? Kampanie oszczerstw i nie sprawdzonych informacji. To co?
    Kaczyńscy i spółka od samego początku uczestniczyli w przemianach i od samego początku ogrywali negatywną rolę niszcząc i dzieląc kraj dla nich liczyły się tylko chorobliwe ambicję i mimo to Polska stanęła na nogi po bankructwie w latach 80 tych.
    l

  36. Martin L
    10 lutego o godz. 22:53
    Kredyty zaciągnięte przez Gierka miały być spłacane dostawami wyrobów gotowych lecz Zachód zorientował się ( a może to było wcześniej zaplanowane ?) że tym samym ogranicza rynki zbytu dla własnych producentów. Dlatego zaczęto wysyłać na eksport „za dolary” wszystko, co tylko dało się sprzedać.Zdarzały się takie absurdy, że np. sprzedawano na eksport produkt do którego tzw. „wsad dewizowy” na zakup potrzebnych do jego wytworzenia surowców był wyższy od ceny zbytu. Pamiętam też, że wiele zespołów do maszyn górniczych, które produkowaliśmy wcześniej importowanych zastępowaliśmy zespołami produkowanymi w Polsce. Częściowo zmusiło nas do tego zachodnie embargo ale już były potrzebne moce technologiczne.
    Po 1989 roku to już tylko „jazda w dół”.
    Np. taki HCP
    W czasach PRL-u produkował rocznie 50-60 silników okrętowych – od kilku lat ani jednego – nie odpowiadają na zapytania bo już nie ma kim ich wykonać. Co tydzień schodziły 2-3 silniki agregatowe i trakcyjne, 1-2 lokomotywy, 5 wagonów, tokarki, wiertarki że o „produkcji specjalnej” nie wspomnę. Dzisiaj jeszcze „dycha” F-ka Pojazdów Szynowych ( dawne W-3 ) produkując lub remontując tylko wagony – rocznie tyle, co dawniej w miesiącu .
    Podobnie zaczynała Japonia a potem pozostałe ” Azjatyckie Tygrysy”.
    Jeszcze pamiętam potoczne dawniej określenie „japońska tandeta” lecz dzisiaj nikt już tego nie powie o jakimkolwiek japońskim wyrobie.
    Nie mogliśmy pójść drogą Chin czy Korei ?
    Ale tam to była polityka ściśle sterowana przez władze a tymczasem u nas ci, którzy po 1989 roku twierdzili, że „wolny rynek wszystko sam wyreguluje najlepiej!”
    Pamiętasz zapewne słynne powiedzenie Syryjczyka, że „najlepszą polityką gospodarczą rządu jest brak jakiejkolwiek polityki w tym zakresie”. To dlaczego nie podał się do dymisji i nie rozwiązał ministerstwa gospodarki na czele którego stał ?
    Bez sensu jest licytowanie się , kto przyczynił się do takiego stanu jaki po 1989 jest, bo odpowiedź poprawna brzmi – „ONI WSZYSCY !!!”
    Mieliśmy nie najlepsze co prawda ( należy wziąć także pod uwagę to, z jakiego poziomu startowaliśmy ) ale SWOJE systematycznie rozwijające gospodarstwo lecz Solidaruchy twierdzili, że oni zrobią z nas „drugą Japonię”. Kiedy dostali władzę to okazało się, że jedyne co potrafią to sprzedać je „obcemu” pozostawiając nam rolę parobków- oczywiście jeśli maszyny nie będą tańsze.
    Bzdurą jest stwierdzenie, że ZSRR nie stać było na przysłanie kilku tysięcy żołnierzy. W samej tylko Legnicy wtedy JUŻ BYŁO ( od czasów II WŚ ) KILKANAŚCIE tysięcy .

  37. kaesjot
    11 lutego o godz. 11:39
    Biorąc jakiekolwiek kredyty należy przewidzieć skutki, jak mieli to zrobić ludzie żyjący w epoce Gierka, a nie po nas choćby potop. System załamał się nie po 89 tym ale już ale już 76 roku strajki w Radomiu. Po 89 ratowano Polskę z ruiny.
    Należy brać odpowiedzialność za swoje decyzje a nie zwalać odpowiedzialność na Balcerowicza i „Solidaruchów” czy jakikolwiek „Zachód” . Nie było by podjętych złych decyzji za Gierka nie było by problemów po 89 -tym . Proste !
    Zwalanie winy i odpowiedzialności na kogoś nie jest uczciwe, jest to czyste łajdactwo.

    PS Czy ktoś myśli dzisiaj o odpowiedzialności, nie! 500+ na kredyt, kosztem OFE, brak inwestycji w gospodarkę , służbę zdrowia, szkolnictwo, brak realnego wzrostu wynagrodzeń.
    Banda Kaczyńskiego chce się nachapać i spełnić swoje chorobliwe ambicje a skutki będziemy ponosić jak po 89 roku. Tylko pytanie, po co?

css.php