Reklama
Polityka_blog_top_bill_desktop
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot1
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot2
Loose blues - Jana Hartmana zapiski nieodpowiedzialne Loose blues - Jana Hartmana zapiski nieodpowiedzialne Loose blues - Jana Hartmana zapiski nieodpowiedzialne
Andrzej Duda

11.02.2020
wtorek

A więc wojna! Tylko tak pokonamy Dudę i PiS!

11 lutego 2020, wtorek,

Polityka miłości i budyniowe uśmiechy to droga donikąd. Żeby pokonać Kaczyńskiego i Dudę, trzeba przyjąć walkę w polu. Na śmierć i życie. Borys Budka musi podjąć kobiecą decyzję: idę na całość! A inni kandydaci muszą pomóc. Bez ich pomocy się nie uda.

Trzeba sobie jasno powiedzieć, że Małgorzata Kidawa-Błońska nie jest mocną, wyrazistą kandydatką na fotel prezydenta RP. Sama, to znaczy sama ze swym sztabem i Platformą Obywatelską, nie da sobie rady. Przewaga organizacyjna i finansowa PiS jest ogromna. Władza kontroluje główne media, które docierają do połowy społeczeństwa, codzienna działalność Andrzeja Dudy jest jedną wielką kampanią, a elektorat rządzącej partii jest niemal zupełnie obojętny na kwestie praworządności i wszelkie względy kultury politycznej i osobistej. Afery go nie wzruszają, a za to dobra koniunktura gospodarcza (kończąca się, lecz wciąż trwająca) skutecznie przekonuje do dalszego głosowania na reżim Kaczyńskiego.

PiS do spółki z Kościołem wciąż kontrolują mentalnie i emocjonalnie połowę społeczeństwa. Co więcej, obie te siły, jadące dziś na tym samym wózku i powiązane braterskimi więzami win i interesów, nauczyły się dość skutecznie mobilizować ludzi do udziału w wyborach, strasząc utratą korzyści socjalnych, imigrantami, „gender” i czym się tylko da. Walka o prezydenturę będzie bezpardonowa.

Czy Budka i Kidawa-Błońska będą zdolni do brutalnej rozgrywki w politycznym ringu? Jeśli nie wyzbędą się skrupułów, przegrają. Jeśli poddadzą się retoryce „prezydentury dla wszystkich Polaków”, okażą się mięczakami i polegną. Wygrają, jeśli będą twardzi i nieustraszeni, przyjmując warunki starcia. W polu stoją naprzeciw siebie dwie połowy polskiego społeczeństwa – kto nie przyjmie tego do wiadomości, ten nie ma w tej wojnie nic do ugrania.

Na dziś Duda może liczyć na poparcie zwolenników PiS i samego siebie (co daje łącznie jakieś 45 proc.) oraz na przepływ elektoratu „narodowców”, a dodatkowo jakiejś części wyborców Hołowni, który mimo wszystko jest kandydatem chadeckim, by nie powiedzieć – katolickim. Razem ma dobrze ponad 50 proc. w drugiej turze.

Żeby to zmienić, potrzebne są dwie rzeczy. Po pierwsze, trzeba podkopywać PiS, czyli osłabiać bazę Dudy w ogólnym elektoracie PiS. Jeśli w sondażach będzie dołować i zejdzie poniżej 35 proc. w marcu-kwietniu, to jest szansa. Aby tak się stało, Polacy muszą sobie uświadomić, że ceny naprawdę wzrosły i „lepiej już było”, a poza tym muszą się przestraszyć, że Unia faktycznie się wkurzy i odbierze nam dotacje.

Po drugie, pozostali kandydaci do prezydentury muszą współpracować z Platformą – nie tylko zwracając się po pierwszej turze do swych wyborców o poparcie Kidawy-Błońskiej, lecz prowadząc skoordynowaną z PO kampanię przed pierwszą turą oraz aktywnie pomagając przed drugą.

Kidawa-Błońska nie będzie w stanie być wszędzie. Biedroń, Hołownia i Kosiniak-Kamysz oraz ich ugrupowania muszą zachowywać się lojalnie i odpowiedzialnie, nie poprzestając na powstrzymywaniu się przed wzajemnymi atakami, lecz również uzgadniając swoje kalendarze. Naprawdę nie ma znaczenia, czy Hołownia dostanie więcej głosów niż Biedroń, a Biedroń więcej niż Kosiniak-Kamysz. Znaczenie ma coś zupełnie innego, a mianowicie to, jak wielu ludzi kandydaci wspierający (tak, tak) będą mogli wyciągnąć z domów w pierwszej, a zwłaszcza w drugiej turze.

Jeśli chcą pomóc i tym samym ponieść polityczne zasługi, niech działają w porozumieniu ze sztabem PO i w miarę na bieżąco koordynują swój polityczny przekaz. Bo nie wystarczy grzecznościowe wymienianie się grafikami wyjazdów i imprez – choć jest to niezbędne. Trzeba codziennego kontaktu i pewnych uzgodnień w zakresie „przekazu dnia” oraz programu.

A gdy nadejdą te rozstrzygające dwa tygodnie po pierwszej turze – dla Hołowni, Biedronia i Kosiniaka-Kamysza nadejdzie czas próby. Albo zaangażują się w poparcie Kidawy-Błońskiej (owszem, stawiając swoje warunki), albo przegrali jako politycy – bez względu na to, ile procent dostaną w pierwszej turze. To będzie dla nich wielki test odpowiedzialności. Tylko stający ramię w ramię z PO i Kidawą-Błońską kandydaci mniejszych partii mogą „wesół w zespół” PiS i Dudę zmóc. Jest szansa, że im się to uda – i będzie to wielkie zespołowe zwycięstwo opozycji, a także osobiste zwycięstwo startujących liderów. Tylko czy wystarczy im wielkoduszności i wizji? Czy będą w stanie odrzucić urazy i poskromić typowy dla polityków narcyzm?

Podsumowując. Los prezydentury, a w konsekwencji PiS i Polski, zależy dziś od mądrości i determinacji kilku osób: Borysa Budki, Małgorzaty Kidawy-Błońskiej, Szymona Hołowni, Roberta Biedronia i Władysława Kosiniaka-Kamysza. Jeśli zdecydują się na realną współpracę i podejmą walkę, zamiast grać na siebie bez wiary w możliwość prawdziwego zwycięstwa, mają jeszcze szansę pokonać Andrzeja Dudę i dokonać prawdziwego przełomu. Jeśli jednak mało ich obchodzi obalenie PiS, bo dobrze im z tym, co jest, to… niech ich diabli.

Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_mobile
Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_desktop

Komentarze: 41

Dodaj komentarz »
  1. Czas przypomnieć wiersz Leona Pasternaka ,prywatnie męża Ryszardy Hanin, b. znanej w dawnych czasach.

    „Albo, albo”

    W mojej ojczyźnie nigdy normalnie
    albo wstydliwie, albo nachalnie,
    albo jest zdrajca, albo jest bożek,
    albo jest odwilż albo przymrozek,
    albo jest klęska, albo powstanie,
    albo do piwnic, albo na szaniec,
    albo entuzjazm, albo nie wierzym
    albo niech żyje, albo precz reżim…..
    albo milczenie, albo gadulstwo,
    albo anarchia, ni stąd, ni zowąd
    wmordekujstwo.
    W ostatnim „albie” z rytmem fatalnie,
    w mojej ojczyźnie nigdy normalnie.
    …………………………………………………
    Warto odsłuchać ten utwór, w aranżacji muzycznej i wykonaniu samego Seweryna Krajewskiego https://www.tekstowo.pl/piosenka,seweryn_krajewski,albo_albo.html
    ***********************
    Panie Profesorze, jestem człowiekiem niewierzacym a Pan mnie sugeruje wiarę w to, co Pan napisał, choć słusznie? Tak się stać powinno, ale się nie stanie.
    PiS jest to partia, która posiada państwo i wiarę we władzę oraz władzę nad wiarą.
    Głównym beneficjentem i rozgrywajacym w Polsce po 89 roku jest KK, a do tego doszła władza sprawowana przez solegliwe jemu organy państwa, wraz z podległymi mediiami. No i, zapomniałbym, w dużej ilości, zmanipulowany suweren w postaci ludu miast i wsi, zręcznie powiązany gęstą siecią parafialną.
    Trawestując kalasyka, katolicy katolikom zgotowali ten los.
    Nigdy normalnie. „Zniweczony naród”.

  2. Ma rację prof. Hartman, jednak to nie wszystko . Do działań przeciw PIS trzeba włączyć inne środowiska. Puck i Wejherowo dały sygnał „jak zwyciężać mamy”. Dzięki zmasowanego działania krytyków , można było zobaczyć twarz przestraszonego i załamanego człowieka, do tej pory chętnie posługującego się krzykiem przy wygłaszaniu swoich przemówień. Takiego oblicza , jeszcze niedawno pewnego siebie faceta, nie mogła pokazać TVPIS, ponieważ osłabiłoby to morale wyznawców, a już na pewno niezdecydowanych. Duda jeżeli będzie prowadził kampanię tylko wśród swoich, na zamkniętych salach, przegra batalię o urząd, zaś wyjście „do ludzi”, w sytuacji ostrego sprzeciwu wyrażanego skandowaniem i gwizdami , spowoduje, że media państwowe zostaną pozbawione materiałów propagandowych promujących jego osobę. dlatego inni kandydaci niż Duda i Bosak, powinni także skoordynować działania w tym zakresie, powinni wesprzeć protestujących tak, jak zdobiła to kandydatka na urząd w Pucku , doprowadzając polityków PIS do białej gorączki. Spodziewam się, ze po tym co napisałem spadnie na mnie fala krytyki i że usłysze , że tak nie wolno i tak nie przystoi. W tym miejscu przypomnę wszystkim, że uprawiana przez PIS polityka nie jest działaniem w białych rękawiczkach oraz maksymę która mówi , że jaka bronią walczysz, od takiej zginiesz,
    .

  3. Reklama
    Polityka_blog_komentarze_rec_mobile
    Polityka_blog_komentarze_rec_desktop
  4. A tak wygląda różnica poziomów kultury, pisówy i wdowy po Adamowiczu:
    https://www.facebook.com/sokzburaka/photos/a.1452235865010437/2756275054606505/?type=3&theater

  5. Znalezione na blogu DP
    ………………..
    Gabriela Lazarek

    Panie Duda !
    Oczekuje Pan uczciwej kampanii?
    Przeszkadzają Panu gwizdający na Pana ludzie?
    Uderza to w Pana rodzinę?
    Może porozmawiajmy o Panu Pawle Adamowiczu, którego hejt prowadzony przez Pańskie ugrupowanie, zabił ? Może porozmawiamy o Jego rodzinie?
    Może porozmawiamy o zaszczuwaniu Pana Grodzkiego, czy Pana Juszczyszyna?
    A może o Panu Brejzie i Jego ojcu porozmawiamy?
    Albo o wizerunkach osób powieszonych na szubienicach?
    Może o obietnicy golenia głowy posłance?
    Albo o protestujących kobietach nazwanych szmatami?
    Może o „kanaliach które zabiły brata”?
    Albo o nauczycielach i lekarzach, których zaszczuwano w TVP?
    Możemy też porozmawiać o wizerunkach prywatnych osób, które niczym groźni przestępcy, były przedstawione w „Wiadomościach” po proteście pod TVP?
    A co z osobami LGBT i ich rodzinami, które dzięki Wam obawiają się już o swoje życie?
    Co z rodzinami osób niepełnosprawnych, na które prowadziliście regularną nagonkę ?
    Może się
    Nazywa się Pan prezydentem Polaków.
    Czy stanął Pan chociaż raz w obronie tych osób?
    Gwizdy się Panu nie podobają?
    To gwizdy i oburzenie Polaków, którymi sobie Pan i ugrupowanie , któremu Pan podpisuje wszystko jak leci, regularnie wyciera twarz.
    Chce Pan uczciwej kampanii?
    Niech Pan zacznie od siebie.

    Chce Pan po raz kolejny przysięgać na Konstytucję w imię Boga i po raz kolejny ją łamać?
    To ma być ta uczciwa kampania?
    Nie jest Pan i nigdy nie był żadnym prezydentem Polaków.
    Jest Pan kłamcą i krzywoprzysiężcą.
    Jest Pan prezydentem jednego ugrupowania, które zaszczuwa większość spoleczeństwa tylko po to, żeby je sobie podporządkować i zniszczyć fundamenty demokracji tylko po, żeby już nikt nie śmiał zagwizdać na nikogo z Was.

    Piszę to jako Polka, Matka, Kobieta, Czlowiek.
    Obraził mnie Pan przez te pięć lat prezydentury setki razy.
    Też mam rodzinę. I też mam zamiar ją chronić.
    Szczególne przed takimi ludźmi jak Pan.
    Dlatego będę gwizdać najgłośniej jak potrafię i krzyczeć na całe gardło, że będzie Pan siedział za swoje haniebne czyny.
    I mam nadzieję, że zrobią to tysiące Polaków wszędzie tam, gdzie się Pan pojawi.
    Przykro mi, że cierpi na tym Pana rodzina.
    Lecz to Pan powinien ją przeprosić, ponieważ to co ich spotyka, to tylko i wyłącznie Pańska wina.

  6. Słuszne poniekąd spostrzeżenia. Do prominentów PO, PSL i SLD musi wreszcie dotrzeć, że politykę robi się także (a są takie okresy że głównie) na ulicy. 4 lata temu na hasło PiSsowskich propagandzistów, że PO to „ulica i zagranica” należało głośno odpowiedzieć : :w 1980 roku a także w 1988-89 „Solidarność” prowadziła swą walkę na ulicy i korzystając z pomocy materialnej i politycznej z zagranicy. Teraz jest już „po ptokach” bo nigdy nie ma drugiej okazji żeby zrobić pierwsze wrażenie, ale jeżeli opozycja wreszcie wyjdzie z salonów na ulicę to ma jakieś szanse. Szkoda ich zmarnować.
    P.S. Nawet jeżeli Duda wygra wybory, to nie jest to powód dorozpaczy. Jest to człowiek miękki i ustępliwy, więc jeżeli zauważy, że PiS gwałtownie traci poparcie, to zapewne przyłączy się do jego przeciwników. On zawsze stanie po stronie silniejszego.

  7. Moim zdaniem do sztabu MKB Borys Budka miałby zaprosić prezydenta Poznania Jacka Jaśkowiaka. Ten człowiek ma „power” i wie jak w PIS uderzyć. Chcę wierzyć, że on nie obraził się na Polskę po prawyborach w PO. MKB jest za miękka. Ona nie umie podnieść głosu. Jako prezydent będzie pewnie ok. ale w kampanii muszą wszyscy demokratyczni kandydaci jej pomagać. Polecam Jaśkowieka panie Budko !

  8. Proponowana przez Gospodarza strategia jest właściwa, niemal idealnie właściwa. Dobrą propozycję ma też „wiech ” w swoim komentarzu. Dość budyniowych uśmiechów – świetne określenie .

  9. Jedynym warunkiem pokonania PiSu i Dudy jest klęska PO czyli KO.
    PO/KO to PiSbis i musi przegrać.
    Cała kampania powinna być skierowana na poparcie Roberta Biedronia i SLD. Jeśli tak się nie stanie – znów wygra Duda i PiS czyli kościół.
    Każdy kto popiera PO(KO), popiera kościół i PiS.

    Polecam lekturę artykułu Agnieszki Wołk-Łaniewskiej pt: „Orzeł nizinny” czyli „Borys Budka – potęga nijakości” z pierwszej strony tygodnika NIE #5/2020.

  10. Jest nieźle. Nie sądzę, żeby MKB musiała być specjalnie agresywna, żeby wygrać. Prezydenturę Dudzie w 2015 roku podali na tacy dwaj pożyteczni idioci – Kukiz i Zandberg. To się zmieniło. Obaj zostali, że tak powiem zneutralizowani. Nie sądzę, żeby Duda przejął głosy Hołowni, Kosiniaka – Kamysza czy Biedronia. Oczywiście – trawę trzeba gryźć, ale najważniejsze jest to, ze jest naprawdę realna szansa, aby te wybory wygrać, a to powinno dać wszystkim kopa do działania w komitecie MKB.

  11. Wojna z PiS nie jest wskazana, bo wymaga zniżenia się do poziomu, który u szanującego się człowieka musi budzić obrzydzenie.
    Trzeba postawić na autorytet, z którym Adrian nie będzie miał żadnych szans. Kandydatem opozycji powinna zostać prof. Ewa Łętowska. Dziś prezydent ma dwa zadania: obronić Konstytucję i dopilnować, by reforma sądownictwa respektowała wymogi demokratycznego państwa prawnego. Prezydent Ewa Łętowska poradzi sobie z nimi doskonale. Nie musi, a nawet nie powinna prowadzić kampanii wyborczej, bo chyba nie wypada, by sama zachwalała swój dorobek, który zresztą jest powszechnie znany. Zapoznania z nim elektoratu PiS mogliby się podjąć politycy opozycji. Reforma sądownictwa autorstwa Prezydent Ewy Łętowskiej to byłoby to!

  12. Tak i tylko tak musimy wszyscy działać. To jest ostatni moment . Nie mozna pozwolic na zniszczenie wszystkiego. P.Jozkowiak winien podjąć się dyrýgentury komìtetem wyborczym MKB. P.Borowski mógłby zająć się tym zjednoczeniem opozycji do Ii tury i czuwaniem nad l-sza.
    I juz koniec z dyskusjami i wątpliwościami . Musimy wygrać wspomagając jak kto może.

  13. @
    Durny profesor od etyki nie daje odpowiedzi co bedzie z Polską i Polakami gdyby rzeczywiscie wygrała Kidawa a władze przejeli Nieudacznicy z PO.

    dEFICYT BY PĘKŁ ZAŚ W KRAJU WOJNA DOMOWA I WYCIĄGANIE Z GABINETÓW TAKICH PROFESORKÓW DORADCOW JAK PAN !

  14. Ponieważ dotychczasowa polityka miłości polegała na wyżynaniu watahy, strząsaniu szarańczy i zabieraniu babciom dowodów
    aż strach się bać
    wyobrażając sobie o czym myśli Hartman…

  15. Szanowny Profesorze, wojna tak, ale oprocz szabel trzeba miec i armaty. Czyli hasla wyborcze. Kto z obywateli czyta czy uwaznie slucha cale programy wyborcze. Przemawiaja hasla. I tu zadanie dla scjologow, specjalistow od „public relations” i samych kandydatow. Parafrazujac „klasyka”: jak i czym przemowic do „ciemnego ludu”, zeby to kupil. Reforma sadow – tak, ale dla ludzi nie dla wladzy Ziobry, sluzba zdrowia – dac kase emerytom na lekarstwa, mlodzi – pokazac szanse na sukces, 500+ zostaje ale bez najbogatszych /sprawiedliwosc spoleczna/, te zaoszczedzone obiecac na inne cele /gornikom?/, polityka zagraniczna – przywrocic normalizacje z sasiadami, nie szafowac Trybunalem Stanu, ale zawsze moiect w zanadrzu itd, itp. Hasla plus opiasyna w powazszym artykule taktyka.
    @ Niezapominajka – duzo racji, PO/KO nie pojdzie na wojne z kosciolem ale tzw. lewica ciagle jest niszowa. Jesli beda madrzy moga stac sie waznym koalicjantem. Tyle, ze Czarzasty to taka peowska Schetyna. Szara eminencja bez wyrazu i woli walki.

  16. bodan
    12 lutego o godz. 7:23
    To co czym pan napisał było by już rozwiązane dawno temu. Np nauczyciele zarabiali po 6 tys na czysto nie było by problemów ze służba zdrowia spowodowanej zapaścią jaka doprowadził pis, uboczny skutek 500+.
    Polska dzięki rozwojowi gospodarczemu za Tuska stała przed taka możliwością w 2015 Polacy dali się ogłupić Pisowi i powiedzieli że tego nie chcą ,bo wolą mieć pomnik „Wielkiego Kartofla” w Warszawie i „michę zupy” na kredyt zamiast żyć na poziomowe „wrogich” przecież Niemiec.

    Pan chce żeby to nadrobić co banda pisowskich złodziei zmarnowała w ciągu pięciu lat . Trzeba było myśleć o tym pięć lat temu i nie wybierać PiS. Pan pisze o problemach które dawno powinny być rozwiązane. Znając opozycję która przez lata budowali autostrady infrastrukturę , zmniejszali bezrobocie, było by to już dawno rozwiązane. Po po prostu dalszy etap rozwoju. Ale o tym trzeba było myśleć w 2015 roku a nie dać się oszukać Pisowi. Oni się nachapali a śmieją się z idiotów którzy na nich głosowali, na bandę Kaczyńskiego . Bo dali „michę zupy” konfiskując OFE, kolejne oszustwo. Zamiast te pieniądze inwestować w polską gospodarkę żeby były godziwe emerytury.

    I tak jest blisko od 30 lat za każdym razem jak uda się wyjść z kryzysu i coś zbudować przychodzi banda Kaczyńskich i wszystko niszczy dla chorobliwych ambicji i nachapania się . Jak można cokolwiek zbudować np. służbę zdrowia jak PiS zaraz ją zniszczy tak teraz, nazywając to patetycznie „reformy”.
    Ludzie związani z Pisem i Kaczyńskimi są przekleństwem Polski od 30 lat.

  17. Geozak
    12 lutego o godz. 1:22
    Co będzie z Polakami ? Będziemy mieli prezydenta jakiego od pięciu lat nie mamy.
    Bo zamiast tego mamy żałosnego pajaca albo jak kto woli pacynkę. Przez pięć lat tylko „śmieje się jak głupi do sera” . To jest powaga urzędu i Polski? !
    To jest taki dowcip Kaczyńskiego, a nie prezydent, który ściągnął gacie pięć lat temu i pokazał „swoje” narodowi i powiedział to będzie teraz wasz „prezydent”.

    Będziemy wolnymi obywatelami Polski a nie tresowanymi małpami Kaczyńskiego.

  18. Po raz pierwszy w znaczący sposób nie zgadzam się w Profesorem.Owszem, wojna trwa od dawna i jest to wojna patriarsza z ludżmi myślącymi obu płci.Wojna podjazdowa,o której Erich Fromm pisze jako o wojnie patriarchalnego systemu łupów z resztą świata trwajacęj już od sześciu tysięcy lat.
    To dlatego,że jest to wojna , w której triumfuje kościół katl., Profesor pisze,że Duda może wygrać.
    Duda NIE MA prawa wybieralności art.297 paragraf 2 pkt 3 prawa wyborczego.Jeśli złoży po pięciu latach reprezentowania interesów Pisu i tylko Pisu ze Zjednoczona Prawicą, to odpowie za fałszywe oświadczenie łożone przed PKW i Narodem.
    Nie powinien kandydować- wie to każdy, ale czy kazdy wie,że sam siebie ubezwłasnowolnił i dlatego nie ma zdolności do czynnności prawnych???
    Kampania po to jest, by KAZDEMU POLAKOWI fakt ten włąśnie uświadomić i wykreślić formalnie Dude z listy kandydatów na urząd prezydencki, bo co nam dowiódł przez 5 lat?!Ma on zdolność do tego , by spełniać obowiązki prezydenckie w imieniu NARODU/POLAKÓW/OBYWATELI RP?! Spełniał je TYLKO jako reprezentant interesów Pisu/kk i tyle…Ten fakt zobaczyć nie jest aż tak bardzo trudno.Wystarczy otworzyć oczy…

  19. Bardzo dobra i mądra analiza, ale co z tego? Nie wierzę w jakąkolwiek lojalność wobec siebie kandydatów opozycji. Ten z PSLu gra na poparcie swojej partii, a o reszcie szkoda gadać. Kidawa miała by szansę przy pełnym zaangażowaniu PO, na razie flauta w temacie. Miernota PADa jest porażająca, ale jakoś nikt nie chce i nie umie tego wykorzystać. No ale nadzieja umiera ostatnia…

  20. PAD nie posiada prawa wybieralności art 297 prawa wyborczego, poniewaz faktycznie sam siebie ubezwłasnowolnił pięcioletnim okresem reprezentowania interesów Pisu i ZP, czyli zrzekł się swojej naturalnej zdolności do czynności prawnych, która musi miec prezydent.

  21. @Niezapominajka.
    11 lutego o godz. 20:29

    „Cała kampania powinna być skierowana na poparcie Roberta Biedronia i SLD.”

    A o czym p. mazy noca? Proponuje sie zajac „realpolitik” i realnym rozkladem sil i spolecznego poparcia.

  22. @Andrzej Falicz
    12 lutego o godz. 4:38

    „Ponieważ dotychczasowa polityka miłości polegała na wyżynaniu watahy,…”

    Oj szkoda, ze do tego nie doszlo (np. Trybunal Stanu dla Ziobry). Zdecydowana wiekszosc Polakow mialaby teraz spokojne zycie zamiast „zimnej wody” od PiS. 500+ juz sie niezle zdewaluowalo 🙁 A mozna i dalej: sady jeszcze bardziej zwolnily, a frankowiczom musialo pomoc TSUE. Jednym slowem zamienil „suweren” siekierke na kijek 🙁

  23. @Andrzej Falicz
    12 lutego o godz. 4:38
    zajrzyj do słownika ortograficznego mądralo.

  24. @Optymatyk
    Zawsze jest jakieś wyjście. Tym razem nieco prześne w wykonaniu p. Grabowskiego. To dla rozluźnienia narastającej atmosfery wojny plemiennej.
    https://youtu.be/WfuSwLhcWrQ

  25. Pamiętajmy o jeszcze jednym. Jeśli nawet uda się w majowych wyborach uzyskać więcej głosów na Kidawę niż na Du*ę, to PiS może najzwyczajniej w świecie wyniki wyborów sfałszować. Zwłaszcza jeśli przewaga demokratycznej kandydatki nad popieranym przez Putina rywalem będzie minimalna i tym samym łatwa do zafałszowania – czy ktoś chce się założyć, że PiS nie zacznie wówczas majstrować przy wynikach? Jeśli w drugiej turze 51% zagłosuje na panią M. K.-B., to wciąż będzie za mało. Musi być więcej, żeby utrudnić PiS-owi manipulację!

  26. https://rzeszow.onet.pl/proboszcz-informuje-o-zbiorce-podpisow-poparcia-dla-andrzeja-dudy/99b3zwq
    Proboszcz parafii w Wierzbnej zapowiedział, że za tydzień przed kościołem działacze Akcji Katolickiej będą zbierali podpisy poparcia dla kandydata na prezydenta RP. Chodzi oczywiście o Andrzeja Dudę. Ogłoszenie ciągle wisi na stronie internetowej parafii.
    ……………………….
    I tak będzie niemal w całym kraju. Ok. 11 tys. parafii odniesie silny skutek i przełoży się w decydujący sposób na wynik wyborów. Kościół ma wszystko, czego chciał i dostanie jeszcze więcej, więc nie zależy mu, jako instytucji, z zasady antydemokratycznej, na popieraniu opozycji. Będzie demokracja pozorowana, fasadowa, sterowana przez instytucję antydemokratyczną i przyspieszy refeudalizacja stosunków społecznych, która patrząc z zewnątrz, będzie spełniała rolę dawnego FJN.

  27. „JEŚLI NIE CHCESZ POLSKI ZGUBY – NA BIEDRONIA GŁOSUJ LUBY!”

  28. Powiem krótko – albo kandydat powie jasno, że nikt nie może być uprzywilejowany ze względu na swoją religię i światopogląd, albo powie, że katolicyzm ma dominować. MKB jest za tą drugą opcją, tak jak większość jej wyborców – będą więc mieć zgodnie z oczekiwaniami prokatolickiego prezydenta – Dudę. Konstytucja mówi o bezstronności państwa w tej kwestii, ale ci, którzy noszą koszulki z napisem „konstytucja” mają to w nosie. Tyle w temacie.

  29. Panie Janie, Polska PO, Lewicy, oraz PSL; to jest Polska dla 15% społeczeństwa. W tym wszystkim może jednak zastanawiać ewolucja PSL, której nie bardzo rozumiem, oraz właściwy kierunek w sensie nowoczesny partii Razem, który jednak nie daje gwarancji sukcesu. Nie znaczy to, że Polska PiS; to jest Polska dla 85% społeczeństwa, bliżej rzeczywistości można powiedzieć o korzyściach dla 50%. Partie oferują pakiety propozycji w których propozycja PiS jest, jak to myśle trafnie ujął Tygodnik Powszechny tradycjonalistyczna, trochę taka w stylu disco polo. Moje zdanie jest takie, że dzisiejsza opozycja musi dojrzeć do przejęcia władzy. Jeśli władzę przejmie opozycja taka jak dzisiaj będziemy mieli powrót do czasów, które wyczerpały swoją sensowność, czyli do czasów bezsensownej demolki społeczeństwa i państwa plus ciąg dalszy dzikiego kapitalizmu. Kraje UE muszą wywrzeć wpływ pozytywny na opozycję, a nie na PiS i na system sądownictwa w Polsce, który jest materialnie nie praworządny, więc nie ma co przywracać w nim – poza ową nie praworządnością. Taki działanie UE kompromituje UE i nie pozwala krajom postkomunistycznym wydobyć się z uwięzienia społeczeństwa przez gromady strupieszałych postkomunistów i ludzi bez sumienia, oraz bez rozumu. Tutaj nie chodzi o to, że trzeba opozycję ubrać w garnitury, nauczyć jak się używa mydła, zachęcić aby nie pierdzieć w towarzystwie, czy też chodzić do teatru na dobre sztuki. Tutaj chodzi o to, aby nauczyć opozycję czym jest demokracja i praworządność, prawdziwa kultura, odpowiedzialny biznes. Jak się tego opozycja nauczy, to bez walki wróci do władzy, bo wybierze ich natychmiast elektorat PiS.

  30. @kormoran
    12 lutego o godz. 17:45

    Powiem tez krotko: Kto nie chce MBK, ten dostanie Dude. I niech sie potem nie skarzy, bo sam tak chcial.

  31. Przeprowadzona przez Prof. Hartmana analiza sytuacji społeczno-politycznej dość dobrze oddaje realną rzeczywistość i stan umysłu „elektoratów” przed wyborami prezydenckimi, a wyciągnięte wnioski dotyczące rozszerzenia działań kampanijnych i wyjścia, tylko ze spotkań kameralnych, na szerszą „ulicę”, uważam za bardzo trafne i mogące być bardzo skuteczne.Jednak aby osiągać realne sukcesy trzeba zmienić radykalnie język przekazu /bez zbędnego „wersalu”/ oraz zastosować nowoczesne, techniczne środki przekazu audio-wideo. W tym celu należy w pierwszym etapie „rozpracować” przeciwnika, znaleźć jego słabe, czułe punkty i celnie w nie uderzyć. Przechodząc do konkretnych propozycji: naczelnym hasłem, którym szermuje PiS jest rzekoma „wiarygodność i pełna realizacja składanych obietnic wyborczych”. I tu jest jeden z ich czułych punktów, w które należy bezwzględnie uderzyć – wypunktować najważniejsze, niezrealizowane obietnice ich programu wyborczego, dzięki którym otrzymali poparcie wyborców. Dla przykładu: obiecali podniesienie progu kwoty wolnej od podatku do 8 tyś zł, obiecali wybudowanie w ciągu 4 lat 100 tyś tanich mieszkań komunalnych /Morawiecki sam zaproponował, żeby Go rozliczyć z tej obietnicy na koniec kadencji/, obiecali wyprodukowanie 100 tyś samochodów elektrycznych, obiecali /Duda/ prawną i finasową pomoc dla gwałtownie zadłużonych „frankowiczów”, obiecali solennie nie podnoszenie podatków itp. przykładów można mnożyć. A teraz przedstawię propozycje skutecznego sposobu przeprowadzenia takiej kampanii i jak dotrzeć do szerokiego grona wyborców: Ponieważ nieruchome plakaty reklamowe nie przemawiają skutecznie do wyobraźni przeciętnego człowieka należy, moim zdaniem, skonstruować mobilne bilbordy z monitorami telewizyjnymi /np. na przyczepkach samochodowych lub autokarach/ na których będzie wyświetlany ruchomy obraz z dźwiękiem i wyświetlać dobrze przygotowane wyborcze spoty telewizyjne. I taki mobilny zespół powinien jeżdzić z kandydatem na prezydenta na miejsca spotkań z wyborcami. I występowanie takiego kandydata winno być przeplatane wyświetlaniem tematycznych spotów korelujących z treścią głoszoną przez prelegenta. Oczywiście – powinno to mieć ciekawą oprawę muzyczną. I wtedy ruchomy obraz i dźwięk skupiają skutecznie uwagę przez co głoszone treści docierają do słuchających. Natomiast w przypadku spotkania z wyborcami w pomieszczeniah zamkniętych – taki ruchomy bilbord powinien być postawiony na zewnątrz budynku i transmitować na żywo jego przebieg i oraz wyświetlać spoty. W spotach demaskujących konkurentów należy ekran podzielić na część poświęconą treści głoszonych obietnic i kłamstw i równocześnie na drugiej części ekranu prawdziwe treści i realną rzeczywistość. Jestem przekonany, że tak prowadzona sprawnie kampania wyborcza o wiele skuteczniej będzie oddziaływała na potencjalnych wyborców. Życzę powodzenia.

  32. @Niezapominajka.
    12 lutego o godz. 17:17
    „JEŚLI NIE CHCESZ POLSKI ZGUBY – NA BIEDRONIA GŁOSUJ LUBY!”
    ………………………………
    JA GŁOSUJĘ NA BIEDRONIA
    A WYBIORĄ NAM DUDONIA
    …………….
    NIE WAŻNE KTO GŁOSUJE, ALE WAŻNE KTO LICZY GŁOSY – klasyk (PKW już w nowym propisowskim składzie).
    adzie

  33. Trzeba pytać czy ma prawo wybieralności z art.297 paragraf2 pkt 3 prawa wyborczego i tyle.

  34. @mały fizyk

    Tak samo można powiedzieć – kto nie chce RB, będzie miał Dudę.

    Ależ ja z wielką chęcią zagłosuję na MKB, jeśli ta powie, że sprzeciwia się uprzywilejowanej pozycji katolicyzmu w Polsce. Ale ona nie powie, bo wówczas straci liczne głosy tych, co tę niekonstytucyjną nierówność popierają. No i będziecie mieć Dudę. A za pięć lat jakiegoś Dudę Bis. Tak długo, aż zrozumiecie, że ukochany przez was kościółek robi wszystko, żeby tych Dudów wesprzeć i zebrać potem za to sowitą zapłatę z waszych pieniążków.

    Rządy PiS mają dla mnie tę zaletę nad rządami PO, że nie czuję się tak barfzo osamotniony w poczuciu nie respektowania przez państwo zasad konstytucyjnych.

    A może właśnie zagłosuję na Dudę! I będę głosował tak długo, aż wreszcie zauważucie, że osoby wykluczone w Polsce to nie tylko geje i samotne matki, ale ludzi pomijanych z ich problemami jest mnóstwo.

  35. @kormoran
    13 lutego o godz. 18:56
    Nie nasze doczekanie @kormoranie. 90% partii politycznych w Polsce jest, w taki czy inny sposób uzależniona od KK. Nie mamy z 10%, żadnych szans. Ta tzw. komuna, nie zrobiła przez 45 lat porządku z KK, to teraz już nie ma na kogo liczyć. Katolicyzm to nie religia, to CHOROBA UMYSŁOWA. Takiego ogromu patologii nie zamkniesz nigdzie, nie liczę na jakieś ruchy od wewnątrz. Jedynie „coś „z zewnątrz, może cokolwiek zmienić.

  36. To jest problem. Kościół winien dla swojego dobra przejrzeć na oczy. Sam odsunąć się od szkół i obsługi Państwa. Tu nie ma nic do gadania ani MKB ani żadna partia. Gdzie są mędrcy Kościoła Katolickiego?
    Jestem katoliczką. Ja chcę tylko dobra i prawdy. I prawdopodobnie aż.
    Ps. Odnosnie aktualnosci. A jak mają obywatele wyrazać swoje niezadowolenie wobec ogromu propagandy i NIEPRAWOSCI .
    DC

  37. @kormoran
    13 lutego o godz. 18:56

    Wybiera sie z tego co jest, a nie z tego co by sie chcialo miec.

    „A może właśnie zagłosuję na Dudę!”
    I na zlosc mamie odmroze sobie uszy 🙁

  38. @optymatyk

    Pamiętasz, co było momentem zwrotnym w Irlandii w kwestii aborcji? Śmierć kobiety, która mimo powikłań nie mogła dokonać aborcji.

    Jeśli ktoś dokręca śrubę z siłą 90% a ty próbujesz ją odkręcić siłą 10%, to marnujesz siły. Zamiast tego pomóż te śrubę jeszcze bardziej dokrercić, a śruba pęknie.

  39. @mały fizyk

    A powiedz mi kolego drogi, co może mi zaoferować Kidawa jako alternatywa dla Dudy? Nie pisz mi o praworządności itp komunałach, ja pytam wprost o mnie, moją rodzinę, moje problemy, finanse, wolności i godność. Dokładnie nic. Więc jeśli Kidawa chce mój głos, to musi mi coś zaoferować. Musi też przekonać do tego swój dotychczasowy elektorat.

  40. Panie Profesorze,
    pana wystąpienie w niedzielnym programie Redaktora Passenta było bardziej wyraziste i lepiej udokumentowane. Szkoda, że brak jest pana w mediach. Dziękuję.

  41. Kolejna polucja nienawiści profesora, chociaż trzeba przyznać, że dość wyrafinowana, pozbawiona wścieklizny, która zaślepia. Ale nie pozbawiona także elementów naiwności. Mam na myśli wyrażoną przez profesora nadzieję – bardzo mnie to rozśmieszyło – że wygrana pani Kidawy ma się opierać na jej mądrości, jak również pana Biedronia. Akurat te dwie osoby trudno posądzać o mądrość, a pan Biedroń, to polityczny hochsztapler, sprytny (żeby nie powiedzieć cwany), owszem, ale na pewno nie mądry. Ale z drugiej strony ten naiwny optymizm profesora wcale mnie nie dziwi bo skoro fascynuje go niedouczona, rozhisteryzowana nastolatka, no to może mu się wydawać, że pani Kidawa jest mądra. To taki gretynizm.
    Fajne jest stwierdzenie profesora, że „PiS do spółki z Kościołem wciąż kontrolują mentalnie i emocjonalnie połowę społeczeństwa.” Komuś, kto cierpi na gretynizm, trudno jest dopuścić do głowy, że może nie kontroluje, a przekonuje do siebie. Z tego zdania ujawniają się ciągoty profesora; chciałby wszystko kontrolować i wtedy, jest zapewne o tym przekonany, będzie dobrze, oczywiście tylko jemu, innym już niekoniecznie. Było w historii wielu takich pan-kontrolerów, że wspomnę Lenina i Hitlera. I ciągle, jak widać, pojawiają się następni. Na szczęście, profesor to nie ten format człowieka. Śpijmy więc spokojnie.

css.php