Reklama
Polityka_blog_top_bill_desktop
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot1
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot2
Loose blues - Jana Hartmana zapiski nieodpowiedzialne Loose blues - Jana Hartmana zapiski nieodpowiedzialne Loose blues - Jana Hartmana zapiski nieodpowiedzialne

14.02.2020
piątek

Walentynka dla Lichockiej

14 lutego 2020, piątek,

Lichocka jest skończona. Ale niech się dowie na koniec, co właściwie zrobiła. Trzeba sobie wyjaśnić, czym właściwie jest taki gest…

Zaprzedanie się autorytarnej władzy i jej aparatowi propagandy jest z pewnością hańbiące nieporównanie bardziej niż wulgarny, obsceniczny gest triumfu nad opozycją, jaki zechciała nam pokazać była dziennikarka Joanna Lichocka, nagrodzona za zdradę dziennikarskiej powinności poselskim mandatem. Pamiętając o tym i prosząc czytelników, aby o tym pamiętali, zajmę się wyłącznie tym żenującym incydentem, którego polityczne znaczenie może być przecież niemałe.

Obrzydliwość gestu zwanego w świecie „the finger” (by pominąć określenia wulgarne) w wykonaniu p. Lichockiej jest szczególna i wyjątkowa przez to, że został wpleciony w gestykulacyjną aranżację mającą dostarczyć sprawczyni wymówki i usprawiedliwienia. Zanim na ułamek sekundy pokazała światu palec, potarła nim dolne powieki – aby móc potem kłamać, że nie było jej zamiarem wykonywać obscenicznego gestu, który zdarzył się przeto całkiem przypadkiem i nieświadomie.

Złośliwy uśmiech p. Lichockiej mówi sam za siebie i manipulacja jest w tym przypadku aż nadto oczywista. Podłe i głupie jest natomiast kombinowanie przez Lichocką, że idąc w zaparte, może zamknąć ludziom usta i wykręcić się od odpowiedzialności. Wszystko jest nagrane i odgryzanie się nam z powodu „niesamowitej kampanii nienawiści” jest już tylko popisem bezradności człowieka, który przekroczywszy granice i popadłszy w panikę, ucieka się do szyderstwa.

Panika jest zresztą jak najbardziej zrozumiała – Jarosław Kaczyński z pewnością zakończy karierę p. Lichockiej, a profity ze sprzedaży własnej osoby przestaną ubogacać jej życie.

Odrazę budzi także powód i okoliczności obscenicznego zachowania p. Lichockiej. Triumfalna pogarda, którą pokazała posłankom i posłom opozycji, związana była z przegłosowaniem haniebnej dotacji w wysokości niemal 2 mld zł na rzecz aparatu propagandy PiS, pochodzącego z przejętych mediów publicznych. W kontrze do tej noweli budżetowej opozycja zaproponowała przekazanie tej kwoty na cele onkologii. Była to zagrywka moralnie ryzykowna, bo chociaż zestawienie propaganda–życie ludzkie jest spektakularne jako ilustracja demoralizacji tej władzy, to wiadomo było z góry, że postulat opozycji przepadnie, wobec czego można mówić o pewnym zmanipulowaniu społeczności chorych na choroby nowotworowe i użyciu ich jako narzędzia szantażu moralnego.

Nie mam do końca wyrobionego zdania w tej sprawie – casus wymaga dyskusji etyków, do której zachęcam. W każdym razie Lichocka pokazała środkowy palec pośrednio również chorym na raka, którym Sejm odmówił pomocy, przedkładając potrzeby propagandy wyborczej nad ich zdrowie i życie. I chyba właśnie ta okoliczność wzbudza największe oburzenie i rezonans społeczny.

Niewykluczone, że pojawią się billboardy z wizerunkiem Lichockiej i cała sprawa zostanie do końca wykorzystana politycznie, kto wie, czy nie z dobrym skutkiem. Zapewne za dwa, trzy tygodnie zobaczymy jakiś spadek w sondażach PiS i Andrzeja Dudy, który będzie można częściowo przypisać spawie Lichockiej. Przeprosiny i inne zagrywki PiS w celu odwrócenia uwagi od Lichockiej, np. kontratak, zapewne nie będą skuteczne. Ludzie nienawidzą pogardy okazywanej przez polityków osobom pokrzywdzonym przez los, a już w szczególny sposób źle reagują na wulgarność kobiet. Chamstwo widzimy znacznie częściej u mężczyzn i dlatego szczególnie razi ono u kobiet.

No i wreszcie sam gest… Żeby od razu rozwiać wszelkie wątpliwości. Wysunięty środkowy palec oznacza męski członek w stanie wzwodu, a zagięte dwa palce po lewej i prawej – jądra. Gest wykonują mężczyźni w stosunku do innych mężczyzn, życząc im w ten sposób, aby stali się ofiarami gwałtu homoseksualnego. W łagodniejszej formie gest może sugerować, że dany mężczyzna jest homoseksualny i ma wyrażać pogardę do tej orientacji seksualnej. W wykonaniu kobiety oznacza najczęściej coś, co po angielsku oddajemy przez „f… you”, czyli wezwanie do dokonania aktu masturbacji. Pełny sens jest taki: nie możesz mnie mieć (lub mieć kogoś albo czegoś innego), więc pozostaje ci tylko pomarzyć i onanizować się. Jest to najbardziej upokarzający komunikat, jaki może usłyszeć mężczyzna.

Współcześnie gwałcicielski i homoseksualny kontekst „the finger” nieco się zatarł. Stało się tak z powodu jego „amerykanizacji”, bo wprawdzie pochodzi z południa Europy, lecz świetnie zadomowił się w USA i przeniknął nawet do kultury popularnej. Wraz z nią na nowo upowszechnił się w całym świcie i wszędzie jest doskonale rozumiany. Wszyscy wiedzą, że palec to członek, a gest jako taki wyraża bezmierną pogardę. Kontekst genderowy nie zawsze jest obecny. Może nawet p. Lichocka nie jest go całkiem świadoma.

W antropologii kultury śródziemnomorskiej gest środkowego palca ma dobrze ugruntowaną pozycję. Stało się tak za sprawą Arystofanesa i jego komedii „Chmury”, będącej satyrą, jeśli nie paszkwilem na Sokratesa. To właśnie tam młody rozmówca mędrca pokazuje mu „katapygon” (w wolnym tłumaczeniu: „usiądź na tym”), czyli właśnie to, o czym mówimy.

Uczą o tym na studiach filozoficznych. Jak wszystko, co greckie, gest środkowego palca z entuzjazmem przejęli Rzymianie i tak już poszło. Był używany przez wieki, więc obrósł kontekstami i anegdotami. Bywało, że pokazywało się środkowy palec trochę żartem i bez nienawiści, lecz najczęściej wymowa gestu była – i pozostaje – skrajnie obraźliwa.

Mam nadzieję, że p. Lichocka, która będzie miała teraz więcej czasu, poczyta sobie trochę na temat swoich gestykulacyjnych poprzedników i zastanowi nad swoją infamią. A gdy za kilka miesięcy dotrze do niej, co zrobiła, kim jest i kim będzie po upadku postkomunistycznego reżimu, wtedy może dozna moralnej przemiany, po której z radością puścimy w niepamięć walentynkowy incydent. W końcu nie takie rzeczy się ludziom zapomina. Bo i nie takie rzeczy ludzie (a już zwłaszcza ludzie z kręgu PiS) wyprawiają.

Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_mobile
Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_desktop

Komentarze: 69

Dodaj komentarz »
  1. https://sport.onet.pl/pilka-nozna/ekstraklasa/pko-ekstraklasa-kibice-bezkarni-a-kluby-bezradne-kto-rzadzi-polska-pilka/5res7bt
    „Brutalna prawda jest taka, że czekamy na stadionie na pierwszego trupa. Wtedy pewnie przyjdą radykalne decyzje i państwo się obudzi.”
    ………………………………..
    Analogiczna sytuacja jest na politycznych „występach”, naszych pożal się boże politykierów. „Czekamy (…) na pierwszego trupa” i wtedy państwo się nie obudzi, bo „kiedy rozum śp,i to budzą się demony”i dojdzie do krwawej jatki. Preludium oglądaliśmy na stadionie w Lublinie w TV, jak ok. 50 zamaskowanych kiboli napi…lało się na pięści, aż huczy. Dobrze ,że nic się wielkiego nie stało, ale gdy padnie pierwszy trup, to się zacznie. Potem fala nienawiści do wrogów rozleje się po całym kraju i wojna domowa gotowa. O co?, o wszystko, o cokolwiek. „A kościół milczy, jak za okupacji”, jak mawia Stanisław Słowianin z sąsiedniego bloga, bo kościołowi jest to, po cichu, na rękę, zresztą, obecnej władzy też.
    Rozwydrzenie narodowo-katolickie weźmie górę. W wadliwie zorganizowanym kraju takie rzeczy są „normalnością”. Parlamentarzystom, (niektórym), już też nie dużo brakuje, aby wziąć się za bary. Od „facków” się zaczyna, potem dłoń w kułak i „targanie po szczękach”.

    Stare słowa, ale prawda wciąż aktualna – „Wlewają w nas ten jad nienawiści i ci z lewa, i ci z prawa, tylko po to, abyśmy się żarli nawzajem, wyzywali się i bili się między sobą. A oni? A oni zawsze się dogadają, będą kraść, bogacić się i będą robili z nami co tylko będą chcieli i powiedzą, że to wszystko w imię demokracji.” ~ Andrzej Lepper

  2. A się Pan Profesor opisał…

    Lichocka bynajmniej ‚skończona’ nie jest. Pójdzie w odstawę medialną na jakie trzy tygodnie, i tyle.

    Srebrne Szwindle.
    Kościelne Działki Krzywoustego.
    Korupcja w Centralnym Biurze co To Korupcję Niby Miało Zwalczać.
    Pancerny Marian z Pancerzem Wywiniętym na Przeciwną Stronę.
    Kryminalny Minister Kryminalistą (ułaskawiony).
    Wariat na czele polskich sił zbrojnych (mieliśmy idiotów, zdrajców i degeneratów, ale kliniczny wariat zdarzył się po raz pierwszy w dziejach).

    Itd
    itd
    itd

    I NIKT Z NICH nie jest ‚skończony’. Miewają się świetnie.
    Problem jest z Narodem, nie z PiSem.

  3. To są tylko skutki.Psychopaci -Hitler i inni ,otaczają się podobnymi do siebie.M,adrych jak na lekarstwo.NADZIEJA W MŁODYCH ,KUZYN ŁGARZA TYSIĄCLECIA SIĘ ZBUNTOWAŁ.

  4. Reklama
    Polityka_blog_komentarze_rec_mobile
    Polityka_blog_komentarze_rec_desktop
  5. „Kultura” rynsztoka rzadzi w sejmie od pieciu lat i owa „posłanka” nie jest pierwszą, która uzyła tego gestu. Jest jak jest i dlatego należy kuć zelazo, póki gorace. Czyli nagłaśniać fakt, ze rzadzaca szajka niezmiennie nabija brzuchy oficjalistom Kurwizji kosztem ludzi chorych. „Finger” może i razi jajogłowych, ale Ciemny Lud jest do tego przyzwyczajony i używa go nagminnie. Podobnie jak wyciągnięta zza gumna Lichocka.

  6. Licha oznajmiła publicznie, że przeżyła swój pierwszy orgazm przez wsadzenie swojego palca w swoje też oko (a przecież mówią „ptak ci w oko”).
    Prezes ją zrugał i oznajmił by wsadziła swój palec gdzieś indziej.

  7. Nie bez powodu wiec seks analny nazywany jest tez milosccia po grecku. Z opowiesci i podan znamy, ze kazdy bogaty Grek w czasach starozytnych mial przy sobie mlodego chlopca, wiadomo w jakim celu.
    Poslance Lichockiej radzilbym wiec ten jej ,,stinker,, wsadzic sobie z tylu ponizej pasa, jesli juz czula tak silna potrzebe.

  8. Świetny – jak zwykle – wykład o lichym geście lichoty czyli o „the finger”:
    No i wreszcie sam gest… Żeby od razu rozwiać wszelkie wątpliwości.
    Wysunięty środkowy palec oznacza męski członek w stanie wzwodu, a zagięte dwa palce po lewej i prawej – jądra
    „.

    Bezcenne objaśnienie jego sensu i obyczajowych kontekstów:
    Pełny sens jest taki: nie możesz mnie mieć (lub mieć kogoś albo czegoś innego), więc pozostaje ci tylko pomarzyć i onanizować się. Jest to najbardziej upokarzający komunikat, jaki może usłyszeć mężczyzna„.

    Ale najważniejsze jest przypomnienie publice:
    Zaprzedanie się autorytarnej władzy i jej aparatowi propagandy jest z pewnością hańbiące nieporównanie bardziej niż wulgarny, obsceniczny gest triumfu nad opozycją, jaki zechciała nam pokazać była dziennikarka Joanna Lichocka, nagrodzona za zdradę dziennikarskiej powinności poselskim mandatem.

  9. Szkoda mi matki p.Lichockiej

  10. „Lichocka jest skończona”. Mam poważne wątpliwości.
    Moralność i przyzwoitość w pojęciu PiS są inna niż to się normalnie przyjmuje i akceptuje.

  11. Gest jest wulgarny, nie ma wątpliwości, posłanka powinna być ukarana nie tylko publicznym ostracyzmem ale również sankcjami wynikającymi z regulaminu Sejmu. Niestety deprawacja życia publicznego w Polsce ma swoje źródło w o wiele wcześniejszym okresie – tu swoje zasługi mają zarówno politycy jak i dziennikarze. Ci pierwsi którzy siali zgorszenie knajackim słownictwem i obyczajami, ci drudzy którzy reagowali w zależności od koniunktury politycznej.
    Nie wiedziałam że ten gest ma taką długą historię sięgającą do czasów starożytnych, to dowód że zmiany cywilizacyjne postępują bardzo powoli. I argument przeciwko utożsamianiu postępu techniki z rozwojem człowieczeństwa.
    Ps. artretyzm nie pozwala mi na wyprostowanie środkowego palca.

  12. Optymatyk
    14 lutego o godz. 15:06

    „Trupy” już są… choćby zamordowany prezydent Gdańska…
    Motłoch i nie tylko on lubi krwawe „igrzyska” a nawet kupuje bilety na świniobicia podnisione do rangi sztuki (m.in. kick boxing, MMA – mixed martial arts i gorsze… ).

  13. nie pokazał się mój poprzedni komentarz ale jest okazja żeby przypomnieć koleżance @Kalinie – kto pierwszy został królem itd.
    Otóż dla mnie, pierwszym barbarzyńcą stał się L.Wałęsa po opublikowaniu nagrań jego rozmów telefonicznych. Później marszałek Sejmu J.Zych pozwolił sobie na brzydkie słowo przechwycone przez mikrofon, a w międzyczasie w czasopiśmie „NIE” wyprowadzano rodaków z głębokiej niewiedzy ortograficznej na temat „ch” – jak „choina”. To ostatnie nauczanie zaowocowało poprawnym piśmiennictewm na płotach, murach i blogach, stąd szacunek dla pana pana Urbana. A przede wszystkim za treści zamięszczone pomiędzy brzydkimi wyrazami, chociaz w mojej opinii tygodnik dałby sobie znakomicie radę bez tej zachęty.

  14. https://demotywatory.pl/4976052/365-dni-z-Andrzejem
    Andrzej, zrób ze mną to, co z konstytucją! hehehehe

  15. Oj nie byłbym taki pewny, ze to koniec kariery Lichockeij u Kaczorka. Kaczorek wlasnie takich ludzi dobiera, z takiego ludzkiego guano lepi lepszą Polske. Przecież Pawlowicz wylewala tyle chamstwa, no i co, została sedzią TK. Tarczyński wsiowy chamus w końcu dorwal się do brukselki. Wprawdzie Kaczorek skarcił Tarczyńskiego za jakieś przegięcie, ale w końcu nagrodzil go za chamstwo. Więc Lichocka tez postanowila podbić serce Kaczorka pokazując mu, ze ona nie gorsza od tamtych. Kaczorek pogrozi paluszkiem, ale w duchu pośmieje sie, bo on tez ma poczucie humoru i zrobi Lichocką Rzecznikiem Praw Obywatelskich. Gdyby Kaczorek mógl decydować, to by zrobił papieżem latającego i bzykającego nieletnie Ukrainki Kuchcinskiego, żeby sie katoliki ze wsciekłości poszlachtowały.

  16. Walentynka Lichockiej? Z gestu wynika, ze to ma być tzw. masturdating.

  17. Ten gest wykonywali politycy od czasów Demostenesa.
    Demostenes pokazywał swoim przeciwnikom w czasie debat.

    Pokazywali łucznicy angielscy w 1415 po bitwie pod Agincourt ( palec do naciągania cieciwy łuków, którymi zdziesiatkowali Francuzów) .

    Taki i podobne pokazywali germanscy wojownicy przed bitwą z rzymskim legionami.

  18. @ dave

    Lichocka została wybrana do Sejmu przez Polaków.
    A nie ” nagrodzona”.

    Gdy Hartman brał udział w wyborach dostał…3000 głosów .

    Lichocka w ostatnich wyborach 45 800…

  19. @dave
    14 lutego o godz. 19:31
    „Trupy” już są… choćby zamordowany prezydent Gdańska…”
    …………………..
    A to tu nie chodzi mi o trupy przedstawicieli władz wysokiego szczebla, bo Smoleńsk można by też do tego zaliczyć. Nie, nie, to wyjdzie od dołu, właśnie w takich starciach, gdzie ludzie odpowiednio zmanipulowani, wymkną się spod kontroli manipulatorów i wtedy samo poleci. Ktoś kiedyś, nie tak dawno, powiedział, że „ulica wkroczy do gmachu sejmu”, ludzie będą już tak wqurvieni.

  20. Łucznicy pod Azincourt pokazywali dwa palce – cięciwę naciąga się dwoma. Gest ten znany jest w Anglii do dziś.

  21. @ Autor
    Rozumiem ,że temat wystepku Posłanki Lichockiej godny profesorskiego piora w dodatku o specjalności etyka.

    Pan profesor za co mu dziekuje wyjaśnil mnie durnemu mieszkajacemu od
    36 lat w USA co to faktycznie oznacza.

    Jednak ja czy jakaś przecietna istota czyli zwykły zjadacz chleba byłbym zagniewanym gdyby pan profesor lub jakiś inny dziwak,idiota ,nerwus czy inny bucyfał pokazał mi ten znak nawet trzymajac to godzine dla lepszego przekazu to odpowiem panu etykowi ,ze ja mam to za przeproszeniem w DOPIE i przypuszczam miliony wyborców z PiS i PO.

    Z wioski Palatine Illinois – Jerzy Jan Zakrzewski

  22. @
    nie byłbym zagniewany na ten znak gdyż każdy kto zna swoja wartośc ma w nosie co jakiś idiota pokazuje.

  23. dave
    14 lutego o godz. 18:39
    wyobraz sobie, ze sa jeszcze na swiecie ludzie obeznani z tym gestem, ale nie znajacy jego wydzwieku…
    Jestem z pokolenia, ktore co najwyzej wystawilo komus jezyk

  24. Niepelnosprawnii tez byli upokarzani i w nagrodę PiS wygrał ponownie wybory. Niestety nie jestesmy już takim społeczeństwem jak wyobraża sobie autor.

  25. Język migowy obraża opozycję ? A przecież ta sama opozycja uznała „gest Kozakiewicza” za język dyplomacji ówczesnej racji stanu?
    W polityce liczą się fakty, a nie gesty.

  26. Środkowy palec pokazał nam cały pis, panią Lichocką poniosły tylko emocje.
    Jeden pan z tego blogu wulgarny gest posłanki stara się rozwodnić przypomnieniem zwyczajów średniowiecznych żołdaków.

  27. Gdzieś od czasu językoznawczego szkolenia przestały dla mnie istnieć wulgarne gesty i wulgarne słowa wyrażane w celu zdeprecjonowania przeciwnika. Nie ruszają mnie. Bez względu na to, jaka jest historia poszczególnych wulgaryzmów, w konkretnym użyciu nie mają one świadomie przeżywanego i dokładnie adresowanego przez nadawcę znaczenia – są tylko przyjętym bezrefleksyjnie jako obraźliwy gestem pogardy, poza intencją walnięcia w przeciwnika nie ma w nim nic. To „nic” ilustruje sposób rodzenia się znaczeń (w powszechnym języku nowych słów od dawna powstaje niewiele, rozmnażają się tylko lub zwężają/rozszerzają znaczenia słów wcześniej znanych) – jest to swego rodzaju umowa, pisana palcem w powietrzu, a jednak trwała. Umawiamy się na przykład, że od dziś pokazanie środkowego palca znaczy „Pie..ol się, wuju”. Chwilę wcześniej nic nie znaczyło, podobnie jak podrapanie się palcem za uchem czy przetarcie oka. I nagle tak wzburza odbiorcę, że może być z tego wojna, nawet śmierć. Jest w tym jakaś absurdalność tego, co się nazywa „rozumem”. Gdyby nadawca nie pokazywał palca, lecz wyraził swój emocjonalny stan kulturalnymi słowami – np.: „Jestem na ciebie wściekły” – nic by się nie działo. Środkowy palec – raczej niezauważalny wśród innych – na przykład w porównaniu ze spełniającym wiele funkcji palcem wskazującym – stał się, jak niemal wszystkie wyrazy języka, czyli w drodze umowy społecznej, narzędziem wdeptywania współplemieńców w błoto. Mnie nieuświadamiane społeczne umowy co do wyrazów i gestów przekazujących złe emocje bardziej śmieszą niż bulwersują. Lub w ogóle ich nie zauważam, jak czegoś w rodzaju bąka w przedziale pociągu – najwyżej wyjdę.

    Natomiast próbowałem parę razy podzielić się publicznie myślą o czymś znacznie mocniej, na moje ucho, dotykającym przeciwnika i wdeptującym w błoto. To wszechobecne insynuacje (imputowania) wyrażone językiem przyzwoitym, z uprzejmościami, a nawet eleganckim, z ozdóbkami w rodzaju „szanowny/szanowna”, „drogi/droga”. Takie insynuacje, z podobnie złą intencją jak proste emocjonalne wybuchy, miewają rozbudowaną, pozornie analityczną konstrukcję, przez co stwarzają pozór przemyślanych, grzecznych sądów, co u postronnych odbiorców może budzić przekonanie o ich słuszności.

    Inaczej mówiąc, w grzecznych, tworzących pozór rzeczowej analizy słowach wyrażona inwektywa, zawierająca zamierzony fałsz, wynikające z powierzchownego czytania przekręty lub nieuprawniony domysł – od jakich gęsto w internecie i w jakiejkolwiek komunikacji człowiekowatych – może boleśniej dotknąć adresata – zatruć mu życie, źle nastawić do niego postronnych świadków, wyrobić złą opinię – niż jakiś środkowy palec. Czy dwa palce (w powszechnym na całym świecie, idiotycznym geście wiktorii nie wiadomo nad czym), a nawet pięć palców i cała noga, którą jeden chciał kiedyś podać drugiemu na „dzień dobry”.

  28. Szostkiewicz z sąsiedniego blogu stracił swoją wiarygodność … tak daleko poszedł w swych zapędach cenzorskich, że aż stał się peerelowskim nadredaktorem.
    To nie PiS wygrywa, to przegrywa mało inteligentna, antyintelektualna, nieliberalna, kościelna i bezradnie leniwa Platforma

    Autorytaryzm ante portas

  29. Panie Profesorze, o Pan „kultury” pisowskiej nie znasz chyba…Lichocka dopiero zaaawansuje. Za chwilę przekonamy się o tym, ale teraz na tydzień a może nawet na miesiąc będzie odstawiona i tyle.

  30. Ciekawe jaką nagrodę szykują „demokraci” dla siostrzeńca premiera. Fundacja Batorego czy jedynie Oko.press 🙂

  31. Kapitalnie zauważa na swoim blogu Edwin Bendyk:

    „Joanna Lichocka swym gestem domknęła symbolicznie rewolucję PiS. Jej kluczowym komponentem, jak zapowiadał Jarosław Kaczyński miała być przemiana kulturowa. Udało się, mission accomplished. [zadanie wykonane]

    To, że cyniczni politycy grają na najniższych instynktach części społeczeństwa, by poszerzyć elektorat nie dziwi. Podobno ciemny lud wszystko kupi, a przynajmniej tak mawiał Jacek Kurski. Kupi więc i 2 mld zł dla owego Jacka Kurskiego i jego telewizji oraz „fucka” na pożegnanie. Problem zaczyna się jednak, gdy żulerski sznyt zaczyna przenikać do elity władzy„.
    ———–
    Ten proces gnicia elit władzy zaczął się – niestety – dawno temu – ale pełne autodestrucyjne rezultaty na naszą zgubę dopiero przed nami.
    ————————–
    „Apogeum rewolucji
    Niestety, nie jest to szczególny powód do radości. Kolejnym etapem po degeneracji moralnej i kulturowej elit władzy będzie degeneracja cywilizacyjna kraju, gdy bakcyl demoralizacji i niekompetencji opanuje publiczne instytucje.

    Palec Joanny Lichockiej jest palcem prawicowej rewolucji w fazie apogeum, z jednej strony wyraża butę i pogardę, z drugiej strony jest porażającą oznaką bezsiły. Ktoś pewny siebie i swojej pozycji tak się nie zachowuje. Nie musi.

    To wskazówka dla opozycji, by nie podejmowała walki na „fucki” i żulerskie zagrywki. Przegra w tej konkurencji sromotnie, wszak ma do czynienia z arcymistrzami. Jedyny sposób, to narzucić grę na własnych warunkach. Oczywiście, o ile w tej grze samemu jest się mistrzem.”

    https://antymatrix.blog.polityka.pl/2020/02/15/srodkowy-palec-rewolucji/?nocheck=1

  32. Ten palec bulwersuje tylko opozycję. Pisowców cieszy. Nie spadną żadne notowania pisu, a nawet mogą wzrosnąć. Kidawie wzrosną jak ona pokaże palec. Ale ona nie pokaże palca, tylko wyszczerzy zęby. Więc jej spadną 🙂

  33. Gdyby posłanka Lichocka była nieco bardziej inteligentna to pokazałaby GEST KOZAKIEWICZA. Wtedy nie trzeba byłoby przepraszać. bo jak wiadomo gest ten ma w naszym narodzie niezwykle pozytywne konotacje patriotyczne i taki skurcz mięśni spowodowany przemęczeniem byłby z pewnością mocno tolerowany nie tylko przez opozycję.

  34. Gdyby posłanka Lichocka była bardziej inteligentna to pokazałaby GEST KOZAKIEWICZA. Wiadomo bowiem.że gest ten ma w naszym narodzie bardzo pozytywne konotacje patriotyczne i całą pewnością taki skurcz mięśnia spowodowany przemęczeniem byłby mocno tolerowany nie tylko przez opozycję. Nie byłoby powodu do przeprosin.

  35. Proponuje wpisać do encyklopedii hasło: Gest Lichockiej – Ostentacyjne poprawianie włosów przez członka koalicji rządzącej po wygranym głosowaniu, niesłusznie kojarzone z brutalnym bzykaniem.

  36. Okazuje się, że dla lemingów ważniejszy od zrównoważonego budżetu ma być palec Lichockiej…to płaszczyzna prasowania ich mózgów.

  37. Przepraszam ostentacyjne przecieranie oka ….

  38. @ktop
    15 lutego o godz. 2:47
    „Niepelnosprawni tez byli upokarzani i w nagrodę PiS wygrał ponownie wybory”.

    To inna sytuacja. Po pierwsze, niepełnosprawni protestowali rok przed wyborami. Po drugie, Lichocka wykonała symboliczny gest o wielkiej sile rażenia. Przy okazji protestu niepełnosprawnych czegoś takiego nie było.

    Dziś wybory wygrywa się emocjami, a do emocji najlepiej trafiają krótkie, wyraziste komunikaty. „My chcieliśmy dać 2 mld na onkologię, PiS pokazał nam faka i wziął je na propagandę” – tu wszystko można przekazać w jednym zdaniu i jednym obrazku, a nie w artykule na 3 strony w Wyborczej, jak np. w przypadku afery Srebrnej.

    Opozycja z pewnością zyska na tym sporo punktów, ale nie popadajmy w euforię. To pierwszy przypadek od 5 lat, że PiS popełniło fatalny błąd, a opozycja umiała to znakomicie wykorzystać. Do wyborów daleko, kampania się dopiero zaczyna. Jedna bitwa nie przesądza o wyniku wojny. PiS jest dużo silniejszy w propagandzie i manipulacji.

  39. Pis od samiutkiego początku zachowuje się tak jak ta dziwna P.Lichocka. Ona nam to unaocznila zebysmy wszyscy zdali sobie sprawę.
    Przecież na naszych oczach rozwalili szkolnictwo, sądy , opiekę zdrowotną itd. Uczą nas na nowo historii i prawa. Nasze dzieci uciekają za granicę gdzie sie swobodniej oddycha i pracuje bo nie są tam ludzie opętani zabobonami. Ale co tu pisać jak my to wiemy i pozwolilsmy tym elitom sejmowym na naszych oczach to czynić a teraz nam dzielna Pani KMB nijak nie pasuje. Pozostaje mi tylko modlitwa o opamiętanie no bo jak mozna dalej patrzec na to co robią z naszą Polską. I wcale się nie kryją z tym gdzie nas mają co wypsnelo się tej pani.

  40. Kościół i każda władza od dawna pokazuje „fucka” społeczeństwu, a durne społeczeństwo jeszcze się oblizuje.
    Dopóki watykański kler czyli „czarna zaraza” nie zostanie zniszczona – nic się nie zmieni, zawsze w Polsce będą rządzić ich przedstawiciele.
    Jest pan marzycielem panie Profesorze.

    Moje hasło wyborcze:
    „JEŚLI CHCESZ KOŚCIOŁA ZGUBY – NA BIEDRONIA GŁOSUJ LUBY.”

  41. „A gdy za kilka miesięcy dotrze do niej, co zrobiła, kim jest i kim będzie po upadku postkomunistycznego reżimu, wtedy może dozna moralnej przemiany,”

    Nie dotrze i nie dozna.

  42. Jasno powiedziane i godne upowszechnienia:

    „Innym ważnym elementem nihilistycznej rewolucji Kaczyńskiego jest niszczenie naturalnych zawodowych i społecznych elit, które zastępuje się elitami z partyjnego naboru. Kontrolowana przez PiS Krajowa Rada Sądownictwa przygotowała właśnie kolejną grupę kandydatów do Sądu Najwyższego składającą się – jak większość nominatów Kaczyńskiego, Dudy i Ziobry – z fanatycznych prawicowych hejterów i oportunistycznych zawodowych niedojdów, za którymi wloką się dyscyplinarki i historia kiepskiego orzekania.” CM

  43. Trzeba uwzględnić nadmiar wazeliny na skórze czinowników JK.

  44. To tylko wizualny przykład setek faków pokazanych społeczeństwu przez partię urynałów. Każde odrzucenie wniosków nieufności wobec przestępców z PiS, każda próba zablokowania nielegalnych ustaw, że przypomnę głosowanie w Sali Kolumnowej, gdzie nie wpuszczono opozycji, to środkowy palec pokazany ponad połowie społeczeństwa. Przypomnę, że rewolucje odrzucające obowiązujące prawo, kosztowały głowy najpierw obalonej władzy, a później twórców tych rewolucji. Kim jest Ziobro? Robespearem, czy Saint Justem? Na pewno nie Dantonem. Raz postawiona gilotyną może działać długo.

  45. @dave

    Szostkiewicz to wierny sługa KK, on go nie krytykuje, on jedynie ubolewa nad patologiami w jego łonie i nie pizwoli na krytykę. Zarówno on, jak i większość niepisowskiego społeczeństwa, nie rozumie, że wspierając KK wspiera największego poplecznika PiSu. Dopiero masowe występowanie z KK, nie chrzczenie dzieci i nie posyłanie ich na religię katolicką spowodowałoby panikę u kleru i błyskawiczne wycofanie się z propisowskich wypowiedzi.

  46. kormoran
    16 lutego o godz. 11:00

    @kormoran
    … ale niechże Szostkiewicz będzie czyimkolwiek chce sługą, ale niech nie pitoli, że jest „liberałem” oznajmiając „to nie jest pański blog, proszę się ogarnąć”…
    Podejrzewam, że gdyby PO zdobyła władzę, byłby jej wybitnym sługą – pierwszym cenzorem w dawnym, słusznie minionym, stylu.
    Czyżby kolejny z przerośniętą – jak prostata – autoestymą arbiter ostatecznej prawdy i formy ekspresji w „publicznym medium”?

  47. Panie profesorze!!!Naiwność ,to przywara uczoności.Dostała zadanie i wykonała.Poświęciła się ja cHIŃCZYK PRZY PRODUKCJI PORCELANY ,rzucając się do pieca.P onieważ przykryła wszystko, to co ,uwiera prezesa.HANIEBNE DaWANIE KASY NA HEJT REŻIMOWEJ SZCZUJNI.Konwencię Dudy ,który już nic nie mógł obiecać ,bo kasy brak .Narastające iezadowoleni ludzi ,za podwyżki ,służbę zdrowia itd.A sprawa ucichnie i pani od palca ,nic się nie stanie złego ,jak Banasiowi.,który jak historia wykaże ,też mógł działać na zlecenie?

  48. @kormoran
    16 lutego o godz. 11:00
    @dave

    „Dopiero masowe występowanie z KK, nie chrzczenie dzieci i nie posyłanie ich na religię katolicką spowodowałoby panikę u kleru i błyskawiczne wycofanie się z propisowskich wypowiedzi.”
    ………………………
    To dopiero możnaby rozpatrywać w kategoriach jakiegoś rodzaju cudu. Zwłaszcza w naszym wysoce skatolicyzowanym społeczeństwie, czy narodzie. A jak wiadomo, cud jest ukochanym dzieckiem wiary, wg. klasyka. Ludzie tej wiary u nas, kochają cuda, za właśnie, ich niemożliwość, za ten irracjonalizm, za tę właśnie domniemaną tajemnicę wiary. Po co tu cokolwiek wyjaśniać, skoro bardzo dobrze się z tym czują? To stan psychiki, a raczej pasychozy, samozadowolenia z niemożliwości. To stan „schorowwanej wyobraźni, jak to nazwał ks.prof. J. Tischner. Tzn., że umysły tych ludzi są tak dalece zatrute, zainfekowane cudownościami, że już inny opis rzeczywistości, jest im do niczego potrzebny.

  49. Ojciec Paweł Górzyński skazany przez mafię na Syberię opuszcza Polskę.

    ‚Kaznodzieja, rekolekcjonista, miłośnik filozofii i kuchni włoskiej, której specjały przyrządza dla współbraci; biegacz amator i kibic Juventusu’.

    Mówił m.in.:
    – Nie chcę się kreować na ostatniego Mohikanina, ale dla mnie najważniejsze rzeczy w życiu to prawda, dobro, piękno i miłość.

    ‚Kolorowy ptak opinii, z którym nie zawsze się zgadzamy – mówił o nim podczas pożegnalnej mszy ojciec Tomasz Zamorski. – Toczymy spory, kłótnie, rozmowy. Ale w tym dialogu wydarza się coś ważnego: szukanie prawdy.

    O. Paweł Gużyński słynął z ostrych komentarzy na temat życia społeczno-polityczno-religijnego w naszym kraju. Wielokrotnie buntował się przeciwko postępowaniu niektórych hierarchów‚.

    ‚Kiedy bp Wiesław Mering publicznie wychwalał sukcesy prezesa PiS Jarosława Kaczyńskiego, o. Gużyńsk i skomentował na swoim Facebooku: Każdy ksiądz, który spodziewa się „ocalenia wiary narodu” (cokolwiek to znaczy) dzięki wsparciu działalności Kościoła o jakieś polityczne zaplecze ideowe, finanse i struktury państwa jest sprzymierzeńcem głupoty!!!‚.

    ‚Gdy abp Sławoj Leszek Głódź na pytanie dziennikarzy, czy widział film Sekielskich „Tylko nie mów nikomu”, odpowiedział, że nie ogląda „byle czego”, o. Gużyński powiedział: – Kiedy dzisiaj patrzę na reakcję abp. Głódzia, to na usta znów pchają mi się słowa: chłop zachował się, jakby go granatem od brony oderwało. Nie powtórzę ich, powiem grzeczniej: to było zachowanie absolutnie skandaliczne‚.

    ‚W sierpniu ub. roku wstawił się za osobami LGBT, które piętnował abp. Marek Jędraszewski, nazywając je w homilii „tęczową zarazą”. Ojciec Paweł Gużyński zaapelował wtedy do wiernych o pisanie listów do arcybiskupa z apelem, by się podał do dymisji.
    Jeżeli zrobimy to wspólnie, konsekwentnie i z zachowaniem należytego szacunku dla urzędu biskupa, będzie to miało przynajmniej siłę wyrazu naszej przyzwoitości” – tłumaczył na swoim Facebooku. I dodał: „Nasza własna bierność nas niszczy, dlatego sam zaczynam od jutra, jeden list lub e-mail na tydzień aż do skutku (nawet jeśli będę jedyny)”.

    ‚Z łodzianami pożegnał się – próbując ukryć wzruszenie – podczas mszy 9 lutego. W homilii nawiązywał do ewangelicznego „Wy jesteście solą dla ziemi”. Pod koniec – w mocnych słowach – wrócił do tego, co od lat krytykuje w Kościele.
    Wystrzegać się hipokryzji, obłudy, fasadowości, udawania, maskarady, wreszcie nobilitacji prostactwa. To jest to, co powinniśmy bardzo przepracować w Kościele. Bo ta postawa w postaci pomalowanej na różowo fasady przynosi nam bardzo wiele szkody – mówił – Często jesteśmy jak ten rodzic, który ma zawsze rację. Zachowujemy się toksycznie: nam nikt nie może niczego zarzucić, niczego wytknąć. A już nie daj Boże, jak nam wytkną coś pedały, albo lewacy. To dopiero jest zgroza! My nie ruszymy żadnego śmierdzącego problemu u siebie, ale wara, żeby nam jakiś pedał coś mówił na ten temat.

    https://lodz.wyborcza.pl/lodz/7,35136,25683921,nie-bal-sie-mowic-o-grzechach-koscielnych-hierarchow-ojciec.html#s=BoxOpImg5

  50. Oj tam, oj tam. PiS od lat pokazuje środkowego palucha wszystkim Polakom, a w szczególności własnemu elektoratowi, tyle tylko, że zawsze to robił w sposób zakamuflowany. Bidulka Lichocka zagapiła się i na moment zapomniała o tym kamuflażu. No i co? Zapomnieć się nie wolno?

    P.S. A już na serio. Jeśli okaże się, że ten palec „fakowy” Lichockiej pogrąży Du*ę w wyborach, to nie chcę być w jej skórze, gdy cesarz Jaroslavus Maximus, w geście „podziękowania”, pokaże jej dla odmiany palec kciukowy – skierowany w dół.

  51. @Andrzej Falicz

    Drogi Andrzeju. PiS – ręką pani Lichockiej – pokazał „faka” WSZYSTKIM Polakom, i nam, i Tobie. Czyli po prostu napluł nam wszystkim w twarz. My sprzeciwiamy się temu napluciu. A Ty? Ty też się sprzeciwisz, czy okażesz się być jednym z tych, którzy jak im się napluje w twarz, to mówią, że deszcz pada?

  52. PiS jednak przeznaczył duże pieniądze na onkologię.
    Tym razem na szpital onkologiczny w Kielcach, któremu zakupiono relikwie „świętej” Faustyny, a które „mają pomóc w cierpieniu pacjentów chorych na raka.”
    Tak mówi dyr. Świętokrzyskiego Centrum Onkologi Góźdź z PSL!!!
    Święta Kość Faustyny będzie pomagać WIERZĄCYM.

    https://wiadomosci.wp.pl/szpital-w-kielcach-dostal-relikwie-sw-faustyny-pomoca-jest-obecnosc-w-kaplicy-i-modlitwa-6478592454400129a

    Oto Polska właśnie, cofnięta mentalnie i nie tylko do średniowiecza, pełna guseł, zabobonów i katomatołów.

  53. „Szymon Szymankiewicz z Uniwersytetu Artystycznego w Poznaniu znany jest z odważnych grafik o zdecydowanym zabarwieniu politycznym. W piątkowy wieczór opublikował „Krótką relację z posiedzenia Sejmu Rzeczpospolitej Polskiej”.
    Media uruchomiły internetowe tsunami, pokazując „palec Lichockiej” we wszystkich możliwych ujęciach. To jest znak czasu i powód do optymistycznej refleksji. Komfort zajmowania się takimi głupstwami jak palec pani Lichockiej należy do wyrafinowanych przyjemności sytego mieszczaństwa.

  54. Pamietam ,ze pierwszy raz srodkowy palec pokazala mi mloda kobieta na parkingu sklepu w miejscowosci Rock Springs w stanie Woyoming.Nawet mnie to rozbawilo.Nie znalem tego gestu z Polski.Szkoda ,ze pani Lichockiej nikt nie wytumaczyl ,ze pewnych rzeczy kobiecie nie wypada.

  55. @pombocek
    Ma pan rację. Niestety nieuważność czytania czy też raczej -powierzchowność sprzyja wszelkiej maści frustratom, dla których insynuacja to sposób na odreagowanie kompleksów.

  56. Nie wiem czy warto przypisywać aż takie znaczenie jednemu, ordynarnemu gestowi. Cała partia jest ordynarna i wulgarna. Niczego innego nie należy się po niej spodziewać ani po jej poplecznikach jak właśnie takich gestów, co sprzyja przyzwoleniu społecznemu na takie zachowania. Niedawny gest Nawackiego był w swojej wymowie znacznie bardziej ordynarny. I szkodliwy.

  57. Panie Profesorze!
    W poprzednim wpisie nawołuje Pan do wojny domowej w mojej ojczyźnie, a teraz ciągnie sprawę środkowego palca. Piszę Pan rozprawę naukową…jakby doktorat. Nie pasuje to do człowieka na stanowisku, niezbyt wrażliwego na krzywdy „tych, co nie z nami”.

    Gest jak gest. Niekiedy jest potrzebny. Dam przykład. Jeden z kierowców karetki lubił wymuszać pierwszeństwo, wyprzedzał z prawej, pchał się, zmuszał do zjeżdżania normalnie wyprzedzającym. Czynił to bez powodów, bo nie jechaliśmy na sygnałach.

    Kiedyś trafił na swojego, który nie ustępował i w końcu wyjaśnił wszystko tym gestem. Inni trąbią, a nawet wyskakują do bójki. Ja nie znałem tego znaku, a on mi to wyjaśnił.

    Proponuję zamiast przeklinania zrobić taki emotikon, bo jestem zdruzgotany radami Pana Profesora dotyczącymi demokratycznych wyborów.

    Dziwię się, że Pan Profesor mieniący się politycznym guru stawia na Małgorzatę Kidawę – Błońską. Kto ją wystawił i dlaczego zgodziła się na start w wyborach…to dla mnie wielka tajemnica. Po co jej to było?

    Towarzyszy jej kolega lekarz pediatra, niezwykle agresywny dotychczas kolega lekarz Bartosz Arłukowicz. Co mu się stało w głowę, że promuje „wrobioną w wybory” przez Grupę Trzymająca Władzę.

    Panie Profesorze!
    Zanik mózgu nie boli. Proponuję – na wszelki wypadek – badanie profilaktyczne, ale można zbadać się samemu;
    proszę stanąć ze złączonymi nogami
    zamknąć oczy i wyciągnąć przed siebie ręce…

    Jak Pan Profesor fiknie w lewo to rozpoznanie będzie pewne, ale już trudne do wyleczenia.

    Pozdrawiam całą dłonią
    http://www.wola-boga-ojca.pl

    Jak to wszystko wyrazić? Ja jestem pełen szacunku dla każdego, bo jesteśmy jedną wielką rodziną, ale o. Robert nie ma programu, a pokazują go ujadającego na Andrzeja Dudę. Mniej szkodzili nam zaprzedani wyzwolicielom. Jak to wyrazić. Przecież nie przegadasz o. Biedronia.

  58. @Andrzej Falicz
    15 lutego o godz. 13:46

    Lepszy leming
    wolny, dziki
    niż pisuar
    a w nimi siki 😀

  59. Lichocka chętnie daje faka
    stoją pisiory w kolejki rzędzie
    wystawiają swoje dla dzika żołędzie
    ten zaś przebiera, grymasi i marudzi
    w końcu dostają do powąchania palec co brudzi
    zadowoleni – mimo oporów i smrodu – proszą o dalszy ciąg fakinady…

  60. Poseł Lichocka pokazała środkowy palec twórcom ustawy nr 447.
    Można zapytać się pani poseł, co sądzi o tej ustawie. Byłby to interesujący test dla PiS. Gesty są chwaloną formą protestów, czego przykładem jest gest Kozakiewicza, powszechnie akceptowany przez media.
    Dowolność ocen gestów jest w Polsce zdumiewająca.

  61. Znakomity fragment recenzji pisarki:

    (…) 365 dni jest nie tylko o kobiecie sponiewieranej przez mafioza. Oszukiwanej jak Polska przez PiS łamiący mafijnie prawo. W sposób zorganizowany i celowy, dla zagarnięcia totalnej władzy. Pisowscy wyborcy naprawdę wierzą, że prezes kocha Polskę. Że dla jej dobra gwałcą Konstytucję i jeszcze mówią sędziom, jak mafiozo z dzieła Lipińskiej, po brutalnym oralu :”Wyliż do czysta”. Żeby nie było śladów i Unia się nie czepiała.

    PiS zatrudnił Banasia, na tej samej zasadzie co banki wynajmują hakerów. Przestępcy lepiej znają się na przestępstwach. Banaś miał być pistoletem i jest, tylko się wymsknął i strzela w kolano swoim. Fuck pokazany w sejmie przez pisówę, wpisuje się w ten gangstersko pornograficzny etos władzy. Pierdol się Polsko z gangsterami, 4 x 365 i kolejne kadencje. (MG)

  62. Bardzo logiczny,racjonalny i obrazowy wywód.Ma pan rację w 100% ale dla postpeerelowego luda to satysfakcja-„ale im pokazała”.
    O tempora, o mores!

  63. PiS – ręką Lichockiej – pokazał nam faka,
    skierował go w stronę każdego Polaka.
    I na kogo teraz, kochany Polaku,
    zamierzasz głosować po tym pisim faku?
    Jeżeli chcesz rady, oto mądra rada:
    Skoro PiS cię opluł – nie mów, że deszcz pada.

  64. Brawo Panie Profesorze!
    Pięknie, spokojnie i w punkt wytłumaczył nam jak się mają sprawy w felietonie dla Polityki.
    Będzie dobrze. Jest taka osoba pośród kandydatów dająca 100%/w przybliżeniu niechby/ niezależnosci i prawości.
    Pozdrawiam DC.

  65. Akcja CBA. „Porachunki gangsterów w PiS”
    a NIK kontroluje Prokuraturę Krajową.

    Polsza 2020…

  66. Wy wszyscy politykierzy robicie sobie z dramatu ludzi chorych na raka, pole dla swoich małych wojenek i rozgrywek politycznych. Ohyda.

  67. @ Andrzej Falicz
    15 lutego o godz. 13:46

    „Okazuje się, że dla lemingów ważniejszy od zrównoważonego budżetu ma być palec Lichockiej…to płaszczyzna prasowania ich mózgów.”

    Panie Fallicz- proszę nam, lemingom wyjaśnić, czemu przyznanie 2 mld na leczenie chorych ma zagrozić budżetowi a przyznanie ich na TV nie ?
    Czy ta , ponoć najlepsza w całym trzydziestoleciu , władza nie potrafi obliczyć kosztów funkcjonowania państwowej telewizji, że musi już na początku roku dofinansowywać z rezerwy ?

    Bardzo proszę o yjaśnienie, w prostych słowach, bo przecież lemingi są mało inteligentne …

  68. Wyciągnąłem stary, ale jakże aktualny tekst z archiwum „Rzeczpospolitej”- „Plus Minus”nr 43/2000.

    Proszę przeczytać i zastanowić się, „gdzie jest pies pogrzebany”i dlaczego PiS to zrozumiał i „jakoś” realizuje (po swojemu, naginając i łamiąc, gdzie konieczne, prawo i konstytucję), aby nie doszło do tego, co sugeruje autor tekstu.
    Treść napisana przecież w innym czasie (20 lat temu) i dotyczy wszystkich ekip rządzacych po 89 roku. Ale głownie kierowana jest do polskiego społeczeństwa, które wyłania z siebie, a potem wybiera, takie a nie inne władze, które nie spełniają oczekiwań lub nie w takiej mierze jakby się chciało, jak oczekiwano. Co w efekcie doprowadza do antagonizmów społecznych i w prostej drodze, prowadzi do ANOMII w kraju, która nie daj boże, zakończyć się może katastrofą społeczną.

    W tekscie tym w ogóle nie wspomniano o największym beneficjęcie przemian społecznych, KK i jego, ze wszechmiar negatywnej roli w konsolidacji społecznej. Antydemokratyczna struktura tej obecej nam narodowo, przemocą narzuconej przed wiekami anachronicznej i zdegenerowanej do cna, organizacji, nijak się ma, do budowy nowoczesnego społeczeństwa demokratycznego.
    ……………………………………………
    Rzeczpospolita – to ja

    Trudno nie zgodzić się z p. Jolantą Wrońską, że daliśmy się „wpuścić w maliny” ludziom, których wybraliśmy do sprawowania władzy („Rzeczpospolita – to ja”, „Plus Minus” nr 43/2000). Interes własny przedłożyli nad interes ogółu obywateli. Samo limitowanie wydatków na biurokrację poprzez zapis w konstytucji dalece nie wystarczy. Obywatele muszą mieć konstytucyjnie zagwarantowane, skuteczne narzędzia obrony własnych interesów, stale zagrożonych egoizmem rządzących. Konstytucja musi określić na nowo strukturę naczelnych organów władzy państwowej, likwidując byty zbędne i pasożytnicze (Senat, Krajowa Rada Radiofonii i Telewizji) oraz wprowadzić w Polsce prezydencki system rządów, jako najtańszy dla podatnika i najskuteczniejszy. Liczebność Sejmu powinna być ograniczona do 100-150 osób. Konstytucja powinna określać zatrudnienie w poszczególnych centralnych organach władzy państwowej i zabraniać tworzenia nowych instytucji bez zgody wyborców, wyrażonej w referendum. Wynagrodzenie parlamentarzystów powinni ustalać obywatele, wypełniając stosowne ankiety, niejako przy okazji wyborów.

    Wymienione regulacje nie zamykają listy ograniczeń władzy i uprawnień obywateli do kontrolowania tejże. Problem pojawi się z chwilą próby uchwalenia tak znowelizowanej konstytucji: jaka władza sobie ograniczy wpływy i pieniądze, a dodatkowo ukręci na siebie bicz w postaci społecznej kontroli. Prawdopodobieństwo uchwalenia takiej konstytucji, w drodze noramalnych procedur demokratycznych, jest równe zeru.
    WŁADZA MOŻE ZGODZIĆ SIĘ NA USTĘPSTWA TYLKO PRZYPARTA DO MURU.
    Tylko potężny nacisk społeczeństwa, wyrażony masowymi protestami i strajkami, może wymusić konieczne zmainy. Nie łudźmy się, społeczeństwo nie poderwie się do walki o zmianę konstytucji (czy obecnymi przepychankami w sądownictwie – mój dopis). Jeśli wywoła rewoltę, to tylko rozwścieczone materialnymi warunkami bytu i sfrustrowane z powodu niemożności zaspokojenia rozbudzonych ambicji. Jeśli dojdzie do wybuchu niezadowolenia społecznego (co jest wielce prawdopodobne), nadarzy się okazja do nowelizacji konstytucji w kierunku UPODMIOTOWNIENIA OBYWATELI.

    Autor – Antoni Pietraszko, Piotrkow Trybunalski.
    …………………………..
    Pytanie podstawowe i zasadanicze, czy w Polsce jest jeszcze jakieś społeczeństwo, prócz zahukanych kulturowo przez KK, zniewolonych i sterroryzownaych ekonomicznie
    jednostek wg. zasaday divide et imepra? Mowa tu o 85-90%populacji.
    „Ekonomia jako sposób na życie, oznacza śmiertelną chorobę” E.F. Schumacher

    Czy jest tak, jak opisał to ks.prof.J. Tischner:
    „To nie obcy są najważniejszym zagrożeniem narodu. (…) Bywa, że swoi wprowadzają w zawartość pojęcia ojczyzna treści, które usuwają w cień jego właściwy sens. Słowo wciąż jest w obiegu, wciąż się je wykrzykuje, wciąż strzela się nim do innych, ale im głośniej brzmi, tym jest mniej substancjalne. Po jakimś czasie każdy widzi: po dokonanych obróbkach Polska nie jest polska – polska moralność jest faryzejskim przekrętem moralności, myśl polska jest pospolitą bezmyślnością, polska wiara – polską dewocją, a polski katolicyzm – sektą, którą z nicości do bytu powołała schorowana wyobraźnia” („Znicestwienie Polski”)

    Jeśli jest tak, jak napisal Tischner, to już „jesteśmy w czarnej dupie ….i się w niej urządzamy wg. klasyka i dobrze nam tak!
    Nie pierdolić, nie biadolić, tyrać, płakać, płacić i się szmacić.
    Jak mawiło się dawnjej, „zesrała się bida i płacze”.

css.php