Reklama
Polityka_blog_top_bill_desktop
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot1
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot2
Loose blues - Jana Hartmana zapiski nieodpowiedzialne Loose blues - Jana Hartmana zapiski nieodpowiedzialne Loose blues - Jana Hartmana zapiski nieodpowiedzialne
Białoruś

10.08.2020
poniedziałek

Białoruś to my!

10 sierpnia 2020, poniedziałek,

Czy tym razem uda się obalić odrażający reżim na Białorusi? Czy Rosja zdoła przejąć pełną kontrolę nad satelickim krajem na swych zachodnich rubieżach? Wiele zależy od odpowiedzi na te pytania.

Dobre scenariusze są dziś jednak mało prawdopodobne (choć nie niemożliwe). To są złe czasy, a w złych czasach wszyscy zajmują się swoimi sprawami. Białorusini boją się kryzysu ekonomicznego. Polacy powoli również zaczynają sobie uświadamiać, że epidemia to nie żadne „było, minęło”, lecz rzeczywistość, w którą dopiero wchodzimy. Dopóki są pieniądze, można nimi przykryć recesję i bezrobocie, lecz tylko przez jakiś czas.

Polakom dotychczas wszystko szło jak po maśle – w każdym razie od 1989 r. Nie jesteśmy przyzwyczajeni do poważnych kłopotów. Nie wiemy, jak zareagujemy. Władza też nie wie – i dlatego robi się nerwowa. Sprawy zaszły bowiem bardzo daleko – ukradziono tak dużo i w tak wielu miejscach, że właściwie przy żadnym scenariuszu utraty władzy przez biznesowo-kościelną sitwę, mającej na swych usługach PiS, gangsterzy nie będą mieli pewności, iż unikną uwięzienia.

Doszliśmy do takiego punktu, poza którym rządząca oligarchia, walcząc o zachowanie władzy, będzie walczyć o życie. A to oznacza, że „niewyobrażalne” stanie się jak najbardziej realne. Ani się obejrzymy, a pały pójdą w ruch, zaś więzienia znów zapełnią się „politycznymi”. I nie sądźcie, że ci panowie będą takimi poczciwymi misiami jak Kiszczak, a ich psy gończe będą jak stara dobra milicja. Szósta rano, futryna w drzazgi, na ziemię, kolano na pysk, kajdanki i zaczyna się karuzela.

Najpierw wsadzi się kilku, dla ćwiczenia i postrachu, a potem już pójdzie. I nikt w Brukseli, zajętej kryzysem, nawet nie piśnie. Nikt nie będzie umierał za Gdańsk ani szarpał się z psychopatami w dalekiej Warszawie.

Polska władza, będąca najpospolitszą w świecie ekspozyturą mętnych półmafijnych i klanowych układów, przerastających we wszystkich kierunkach tkankę społeczną i instytucjonalną, czuje się coraz bardziej bezradna i chwilami popada już w panikę. A jak władza popada w panikę, to bije. Ktoś traci kontrolę nad sytuacją, ktoś jest sadystą i ma używanie, ktoś jest prowokatorem i gra swoją grę – w taki sposób narasta przemoc w pobudzonym przez lęk i popadającym w chaos walk frakcyjnych reżimie.

Na naszych oczach realizuje się najgorszy scenariusz, który przewidywano po przejęciu pełni władzy w kraju przez Jarosława Kaczyńskiego – jakkolwiek nawet ci, którzy go głosili (w tej liczbie ja sam), nie do końca wierzyli we własne słowa. No bo jakże – u nas, w Polsce, takim cywilizowanym i spokojnym kraju? O, święta naiwności! Codzienność, zwykłość życia nas zaślepia. Nie widzimy, jak toniemy, zapadamy się w bagno nienawiści i przemocy. Wstajemy rano, jemy śniadanie, idziemy do pracy, jemy obiad, a potem kolację, więc nie widzimy. Nie chcemy widzieć, bo może jak zamkniemy oczy, to mara zniknie. Nie zniknie, bo to nie żadna mara, lecz prawdziwy, realny do bólu psychol do spółki z sadystą i złodziejem dostali nasze życie w swe łapy. I nie omieszkają tej łapy zacisnąć.

Najbardziej wściekła, pełna nienawiści i pogardy dla człowieka odmiana ideologii nacjonalistyczno-katolickiej, niczym nieróżniąca się od tradycyjnego antysemickiego rasizmu, oprócz substytucji Żyda syjonisty przez geja wyznawcę „ideologii LGBT”, na wszelkie sposoby wtłaczana jest w umysły tłuszczy, na której reżim bazuje i z której czerpie siłę. Nie łudźmy się – kryminalne homofobobusy, siejące nienawiść do osób homoseksualnych, to autobusy władzy, a nie jakichś tam sobie radykałów.

Jeżdżą bez przeszkód, a obywatele usiłujący na własną rękę zatrzymać przestępców i unieszkodliwić ich oraz narzędzia przestępstwa, którymi są ich wehikuły, są bici i wsadzani do więzienia. Tak postępują reżimy na całym świecie. Wszystkie mają jakąś ideologię, jakąś religię i wszystkie biją ludzi, osłaniane przez urzędasów prawiących z bezprzykładnym cynizmem o przestrzeganiu prawa oraz kapłanów, którzy swą ględą o miłości bliźniego od niepamiętnych czasów okadzają kazamaty, sale tortur i stosy.

Ta władza nie różni się niczym od tej na Białorusi i w dziesiątkach innych krajów, rządzonych przez rozwydrzoną i prymitywną oligarchię. Czas, aby wreszcie opadły nam z oczu łuski. Przyzwyczailiśmy się myśleć o sobie jako kraju i społeczeństwie lepszym, bardziej światłym i rozwiniętym niż te wszystkie na wpół dzikie stepowe ludy na wschodzie i południu. To bzdura – nie należymy i nigdy nie należeliśmy do elitarnego klubu społeczeństw wysoko rozwiniętych i kulturalnych. Jesteśmy zwyczajni. Jesteśmy pospolici i ani trochę lepsi od Rosjan, Białorusinów czy Bośniaków, którzy wcale nie są na wpół dzicy, lecz z grubsza tacy sami jak my.

Nie staniemy się nigdy Zachodem, jeśli nie staniemy się najpierw sobą i nie wyzbędziemy się poczucia wyższości w stosunku do innych ludów Europy Wschodniej. Dopóki nie powiemy sobie, że jesteśmy społeczeństwem zacofanym mentalnie i kulturowo, wciąż dźwigającym się ze stuleci niewolnictwa i nędzy, wciąż noszącym na sobie głębokie rany, jakie wyżarł w nas feudalny pasożyt, tumaniący, siejący przez stulecia lęk przed piekłem i Żydem, wysysający każdą kroplę krwi z upodlonego ludu, nie powstaniemy z kolan. Pogrążając się w złudzeniach i lękliwej ludomanii, nigdy nie stawimy czoła tłuszczy i mafii. To kwestia godności narodu i każdej, każdego z nas.

Kolaborując z tą władzą, mizdrząc się do co ładniej pachnących przedstawicieli kościelno-partyjnego kartelu, zaczarowując rzeczywistość, tylko wspieramy reżim. Wojna z reżimem to wojna kulturowa – wojna cywilizowanej, w miarę kulturalnej większości społeczeństwa z rządzącą mniejszością. Wojna z jarmarczną tłuszczą, niemającą żadnych innych pojęć i celów niż pieniądze, prostackie rozrywki i pseudoduchowe przeżycia popreligijne. Zalęknieni, projektujemy w tę masę swoje iluzje, idealizując ją i przypisując jej własne cechy, łącznie z szacunkiem dla innych i zdolnością do kierowania się dobrem powszechnym.

Doprawdy tylko dureń może sobie wyobrażać, że jak będzie strzelał w tłuszczę pociskami szacunku i akceptacji, to tamci obrzucą go kwiatami. Obrzucą go rechotem i gwizdami – chyba że zapłaci im więcej niż ich panowie. Do ludu strzela się oświatą i kulturą, choć te kule grzęzną najczęściej w paczkach gotówki i skrzynkach wódki. Jednakże nie ma innego sposobu, niż strzelać dalej. Aż znikną sprzedawcy miejscówek w raju, pijacy leżący w rowach, dyskotekowa i kibolska hałastra terroryzująca mieszkańców, a za to pojawią się myślący, krytyczni i światli obywatele.

O to idzie prawdziwa gra – o kulturę, a nie o władzę. To iście manichejska wojna upartej ciemnoty ze światem rozumu, pokoju, wolności i prawa. Wojna pogrobowców średniowiecznego totalizmu, zabobonu i pogardy z nami i naszym uniwersalnym przesłaniem wolności, równości, szacunku dla innych, demokratyzmu, odpowiedzialności za ludzkość i planetę, respektu dla wiedzy naukowej. W tej wojnie musimy być waleczni i pewni zwycięstwa – w przeciwnym razie zaleje nas fala „nowego średniowiecza”.

Ecce homo. Walka o wolność, o sprawiedliwość społeczną, o demokrację to zawsze walka kultury z dzikością, lepszej części społeczeństwa z gorszą, mądrzejszych z głupszymi, obywateli z tłuszczą. Od niepamiętnych czasów kwestia postępu sprowadzała się do jednego: kogo jest więcej i kto jest bardziej wpływowy – ludzie pokoju, rozumu i cywilizacji czy gawiedź, czerń idąca za każdym, kto ją postraszy, przekupi bądź inaczej podnieci. Demokracje upadają wtedy, gdy lud, otrzymawszy władzę, okazuje się zbiorowiskiem egoistów i prostaków, dających się manipulować psychopatom, a nie społeczeństwem obywateli.

Oczywiście to nie jest czarno-białe. Jednakże strefa szarości nie dominuje w obrazie żadnego społeczeństwa. Wszędzie wyraźnie oddzielają się od siebie dwie grupy, idące w poprzek klas społecznych i innych podziałów: myślących ludzi dobrej woli, mającej pewne pojęcie o sprawach wspólnych i w pewnym stopniu troszczących się o nie, oraz greckich „idiotes”, czyli takich, którzy wezmą pieniądze, lecz „polityka ich nie interesuje”. Od czasów głębokiego antyku ten właśnie podział decydował o losach społeczeństw.

Wierzę, że w naszym kraju, podobnie jak na Białorusi, kulturalne społeczeństwo jest liczniejsze i mocniejsze niż pogardzająca wszystkim co obce i inne agresywna gawiedź. Wierzę, że ogół jest mądry, uczciwy i niepodatny na ideologię nienawiści. Jednak nasza wiara i nasz szacunek dla ludzi mogą się szybko okazać kolejnym złudzeniem i zaklęciem rzucanym na rzeczywistość. Godzina próby przed nami.

Czeka nas „polska jesień” – czas strajków i protestów wywołanych przez kryzys, lecz mających podłoże polityczne i kulturowe. Albo podniesiemy łby i staniemy mężnie do walki o godność i wolność, albo pójdzie nas niewielu, a tych niewielu spałują i zamkną. Nic nie jest jeszcze przesądzone. Ale przykład Białorusi pokazuje, że żaden Orbán ani Kaczyński nie może dziś spać spokojnie. Nigdy nie wiadomo do końca, co w ludziach siedzi i która kropla przeleje czarę. To może być o jeden nazistowski autobus za wiele, o jedną profanację tęczy za dużo, o jedną skatowaną na komisariacie kobietę… Tego nie wie nikt. To jak ruletka, jak spawanie w bejruckim porcie.

Polacy są bardzo spokojnym społeczeństwem. Nie nawykli wcale do walki o wolność i nie ma tu wielu odważnych. To strasznie dziecinne, że tak o sobie myślimy. Za komuny z reżimem nie walczył nawet jeden na tysiąc mieszkańców kraju. A i dzisiaj nie więcej niż 1 proc. może się pochwalić, że zrobił cokolwiek, by obalić reżim Kaczyńskiego. Jednak przychodzą takie chwile, że nagle budzą się obywatele – i od razu jest ich masa. 10, 20 proc. społeczeństwa. Tak jak w czasie powstań narodowych, jak w 1980 i 1989 r.

Takie tsunami czasem wzbiera i nawet najmądrzejsi socjologowie i politolodzy nie są w stanie przewidzieć, kiedy to nastąpi. Jest tu wszelako jedna prawidłowość – protesty nie znają granic, kolejne społeczeństwa zarażają się nimi od sąsiadów. A dziś wszyscy są sąsiadami wszystkich. Protesty na Białorusi być może są echem wydarzeń w USA. A jeśli Białorusinom się uda, to może i w nas wstąpi duch – ten prawdziwy, a nie ten z chodzący z tacą. Więc ducha nie gaśmy!

Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_mobile
Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_desktop

Komentarze: 113

Dodaj komentarz »
  1. Bialorus i wybory.
    Aresztowania opozycjonistow i demonstrantow. Blokada glownych drog do centrum Minska. Sily porzadkowe na kazdejj ulicy, placach, zamkniete metro. Wylaczony internet. Wielu dziennikarzy bez akredytacji.
    Zadnych niezaleznych obserwatorow.
    Ekipa kanalu TV Dozd na asfalcie trzymana przez OMON i wydalona do Rosji.
    Frekwencja wyborcza po paru godzinach, wedlug panstwowego exit pool: ok 60%
    To jest rekord swiata! Glosy policzone bardzo szybko – szczyt digitalnej techniki!

    Wybory na Bialorusi. Demokracja trzyma sie „na palach”.

  2. Gdyby tych „myslacych” była wiekszość, nie mielibyśmy gangu u władzy i jego marionetki w charakterze „prezydenta”. Niestety, ale taka jest prawda, ze nawet w obozie teoretycznie przeciwnym temu gangowi az roi sie od idiotów. Co nie znaczy, ze sprawy nie mogą przybrać własciwego obrotu, zwłaszcza kiedy skonczy się rozdawnictwo wspólnego majatku. Co do potencjalnych niezadowolonych – przypominam, ze w latach 80-ych oczywistą bazą protestu i przemian był tzw. lud roboczy. Niemniej kierujaca zza wegła – powiedzmy to! – inteligencja sznurowała buzie, zeby nie zdradzic się, co nas czeka na koncu drogi. Otóż nie czekało nas rozdawnictwo i dzielenie wszystkiego po równo, zeby było „sprawiedliwie”, jak sobie ludzie wyobrazali, tylko racjonalna gospodarka kapitalistyczna, gdzie jedni sie bogacą, a inni biednieją jeszcze bardziej. Dziś moze byc powtórka z rozrywki i albo będziemy uczciwi wobec ludzi i zaczniemy ich edukować i tłumaczyć, którędy droga do pieniedzy (proponuję obowiazkowe obejrzenie w liceum filmu „Wilk z Wall Street”:)))), albo znów będziemy im robic wode z mózgu

  3. Po co robić od razu powstanie narodowe, jak można z takiego kraju po prostu dać nogę. Nie doradzam jednak wyjazdu do Izraela, zwłaszcza jeśli jesteś ochrzczony. A Arabom. No cóż Arabowie, wam lepiej będzie na Białorusi, albo w Polsce robić kebaby ze zdechłych kurek.

  4. Reklama
    Polityka_blog_komentarze_rec_mobile
    Polityka_blog_komentarze_rec_desktop
  5. Jakkolwiek jesteśmy rodziną lekarską, niemniej mojego 5,5 letniego synka uczę przede wszystkim matematyki i prostych zagadnień technicznych. Jego losem ma być bowiem kształcenie politechniczne. Kiedy brzdąc miga się od nauki, mówię mu: jak się nie będziesz uczył, zostaniesz głupkiem i będziesz musiał iść na uniwersytet. Na razie oczywiście nie wie co to jest, ale groźba działa…. To że uniwersytety przeżera duch lewactwa- zniósłbym- problemem jest to, że przeżera je duch głuptactwa. Nawet nasz poczciwy profesor Jan, argumentując na poziomie prymusa gimnazjum, wystawia marne świadectwo potencjałowi swych uczelni (KUL+UJ). Wołam do was wrogowie prawicy: może być ostro, nawet po chamsku, ale nie może być głupio!!! Owa kultura i cywilizacja, przy pomocy których prof Hartman zamierza rozstrzelać tłuszczę, rodzi się z logiki wnioskowania, a nie z bajeczek o ociepleniu i wegańskiej kiełbasie, lub z wysławiania niefizologicznych zalet kiszki stolcowej.
    P.S. Loguję się tutaj co kilka- kilkanaście miesięcy, po kolejnych przegranych przez lewicę wyborach, aby posłuchać miłego memu sercu skowytu loserów. Ponieważ kurz bitewny ostatniej elekcji opadł, żegnam się- do usłyszenia za 3 lata, po kolejnej waszej porażce.

  6. @Kalina – coraz bardziej zaczynają mi się podobać Twoje komentarze. Jeśli ten ten styl będziesz utrzymywać obiecuję, że nie będą Tobie wypominać owej „mierzwy”.
    Zapytam tylko Ciebie, czy to, z czym mamy do czynienia jest tą „racjonalną gospodarką kapitalistyczną” ? Czy ta obecna „gospodarka kapitalistyczna” jest racjonalna ?
    Ja, jako inżynier organizacji produkcji z podyplomowymi studiami ekonomicznymi i mnóstwem kursów doskonalących i ponad 40-letnim stażem pracy w największych polskich przedsiębiorstwach przemysłowych mam swoje zdanie. Ciekaw jestem Twojego – choćby tylko jako konsumenta, użytkownika współczesnych „wytworów gospodarki kapitalistycznej”. Jak to się ma do zasad efektywnego działania – „minimalizacji nakładów” oraz „maksymalizacji efektów”

  7. głos zwykły
    10 sierpnia o godz. 11:43

    – podsrywający dyżurny głos zwykły smrodzi i smrodzi, aż cuchnie…

  8. “Białoruś to my!” I dlatego żałosny jest apel Dudy jakby nie widział, że Polska też już powoli zanurza siè w takim samym gównie jak Białoruś.

  9. Kogo tu bronić i czego żałować, sami tego chcieliśmy. Przeżywamy bunt mas w kolorze brunatnym. Fasadowy marksizm zastąpiła „społeczna nauka kościoła”, więc w pakiecie otrzymaliśmy kapitalizm drugiej świeżości. Żaden, tam panie, oświecony liberalizm, tylko polska szopa. Lewica ogłosiła koniec historii i przepadli robotnicy, a z nimi podziały klasowe(gdzie się podziały tamte prywatki?), mamy prawicowy lud, narodowo-socjalistyczny rząd i największy w świecie folwark pod nazwą KK. Taki układ, w pocie czoła, budowały nasze elity, Jan Olszewski pod ramię z Leszkiem Millerem.

  10. @Pan Redaktor.
    studenci pierwszgo semetru Polit-Wiseschaft ucza sie, ze sa rozne Regimy: Totalitarismus, Autoritarismus i Demokratie … ktory to odrażający reżim chce Pan obalic na Białorusi? …

  11. Co może ZYSKAĆ Białoruś na zmianie rządów na prozachodnie, antyrosyjskie?

    Dokładnie to samo, co zyskały kraje byłej Jugosławii, Gruzja, Ukraina.

    -masowe bezrobocie
    -przejęcie bądź likwidacja przemysłu
    -prywatyzacja majątku i zasobów
    -podwyżka czynszów, mediów, usług komunalnych, transportu
    -likwidacja bezpłatnego szkolnictwa, opieki medycznej
    -korupcję, gangi, mafie, przestępczość, brak bezpieczeństwa publicznego i socjalnego

    Najważniejsza jest jednak utrata rynków zbytu na białoruskie towary.
    Nikt nie wpuści ich produkcji na rynek UE, pod różnymi pretekstami.

    Czy przeciętny Białorusin jest tego świadom?
    Nie?
    Zawsze mogą odwiedzić sąsiadów i ocenić skutki takiej transformacji na Ukrainie.

    te 20%, może wiecej, zafascynowanych zachodem i rządnych zmian, nie docenia Bat’ki.
    Potem będzie już za późno.
    Naprawdę taki los chcą zafundować wnukom?

  12. Dlaczego pan Łukaszenka i jego rząd jest „odrażający”?
    Jakie pan profesor zastosował kryteria oceny?
    Co konkretnie robi, by zasłużyć na taką druzgocącą krytykę?

    Medialne etykietki łatwo nadać.
    Celują w tym media zachodnie.
    Chroniąc jednocześnie przed takim przymiotnikiem przedstawicieli własnych elit.
    Symptomatyczne też jest, że sojuszników zachodu, bez względu na ich postępowanie w kraju, się tak nie osądza.

    „Dalej obowiązuje „nieważne że s…syn, ważne że NASZ”?

  13. W sumie, to nie żeby tak, ale zdecydowanie nie, żeby nie.

    Sama nie wiem 🙁

    Tak ciężko mi się myśli.

    Nie pozdrawiam.

  14. Szanowny panie profesorze nie bądź pan człek lekki albo jakowyś mydłek, bo i lata nie po temu. Złość potrafi widać i rozum odebrać.

  15. @Autor

    „Najbardziej wściekła, pełna nienawiści i pogardy dla człowieka, odmiana ideologii nacjonalistyczno-katolickiej, niczym nie różniąca się od tradycyjnego antysemickiego rasizmu, oprócz substytucji Żyda-syjonisty przez geja-wyznawcę „ideologii LGBT”, na wszelkie sposoby wtłaczana jest w umysły tłuszczy, na której reżim bazuje i z której czerpie siłę. ”

    Ee tam.

    Dzialacze srodowisk LGBT narazaja sie na represje wylacznie wtedy, kiedy rozmyslnie i starannie szukaja guza. Nikt sie ich nie czepia dopoki nie zabieraja sie za strojenie pomnikow czy tez przykoscielnych rzezb w teczowe flagi. Walczacym dzialaczem LGBT (takim od publicznych demonstracji swojego swiatopogladu) zostaje sie w wieku doroslym, ze swojej wlasnej, nieprzymuszonej woli.

    Nie wytrzymuje proby ZADNE porownanie do sytusacji „Żyda-syjonisty”, ktory swojego „pochodzenia” i swojej „narodowosci” jako zywo nie wybieral. Juz jak sie pojawial na swiecie, to bylo oczywiste, ze od swojego pierwszego oddechu byl wspolwinny temu, iz „zydzi ukrzyzowali Pana Jezusa”. Ten, kto sie urodzil obarczony Zbrodniczym Pochodzeniem nie mial zadnej mozliwosci, aby kary za to Zbrodnicze Pochodzenie uniknac. ZERO podobienstwa do „dzialacza LGBT”, ktory w koncu moze swoja dzialalnosc uprawiac we wlasnej sypialni i NIE MUSI obnosic sie publicznie z wzmiankowana dzialalnoscia.

    „Ta władza nie różni się niczym od tej na Białorusi i w dziesiątkach innych krajów, rządzonych przez rozwydrzoną i prymitywną oligarchię.”

    To chyba nie calkiem tak? Rozni sie. Rozni sie dosc mocno. Wladza w Polsce pochodzi z powszechnego wyboru. Jego Ekscelencja Pan Premier Mateusz Morawiecki zaslynal w swiecie wypowiedziami o „zydowskich sprawcach” Zaglady. Zaslynal i wczesniej swoim szczerym uwielbieniem dla Brygady Swietokrzyskiej NSZ. ZERO podobienstw do Lukaszenki – bo wladza PiS i Jego Escelencji Pana Premiera posiada demokratyczny mandat.

    „Wierzę, że w naszym kraju, podobnie jak w Białorusi, kulturalne społeczeństwo jest liczniejsze i mocniejsze niż pogardzająca wszystkim, co obce i inne, agresywna gawiedź”

    Kultura (albo jej brak) nie ma tu nic do rzeczy. Wsrod realizatorow Ostatecznego Rozwiazania nie brakowalo ludzi wysztalconych, inteligentnych, oczytanych i nawet muzykalnych.

    „reżim Kaczyńskiego”

    Nie „rezim” tylko wladza pochodzaca z powszechnego wyboru. Jak sie wladza wypowiada (np o „zydowskich sprawcach”) to w gruncie rzeczy przemawia Narod. I bardzo dobrze! I tak trzymac!

  16. bergbaumsztajn
    10 sierpnia o godz. 11:43
    Pan Jan jest dobrą inwestycją naszego króla, który natchniony bajką o smoku i szewczyku Dratewce sprowadził Żydów do Polski. My to przeżyliśmy i dalej przeżyjemy takie rewolucyjne mądrości. Nasi dwaj sąsiedzi, którzy pełnili rolę smoka, jednak zadławili się niecą naszą importowaną owieczką wypełnioną uczciwą porcją siarki, co prawda że szkodą wielką dla naszej owieczką. Napawają jednak optymizmem wiadomości, że nasza owieczka na siarce, także i w innych częściach świata działa, stąd być może uporczywe wiadomości, że świat jeszcze III wojna światowa czeka nomen omen.

  17. @bergbaumsztajn

    „jak się nie będziesz uczył, zostaniesz głupkiem i będziesz musiał iść na uniwersytet.”

    Jasne. Jesli ktos unonczyl matematyke na uniwersytecie to chyba oczywiste, ze guupeek. Zamiast sie zajac czyms pozytecznym, to zglebial jakas dajmy na to topologie, teorie calki czy podobne lewackie cudactwa. Podstawowe twierdzenie topologii ogolnej to twierdzenie Tichonowa. Od razu widac, ze bezbozna lewacka bolszewia za tym wszystkim stoi! Jeszcze gorzej z rachunkiem prawdopodobienstwa – jeszcze tam wiecej bolszewickich nazwisk, chocby lancuchy Markowa czy mocne prawo wielkich liczb (Kolmogorowa).

    Ja mysle, ze powinno sie zakazac wszelich bezboznych nauk – od matematyki (patrz wyzej) po fizyke wspolczesna (tam z kolei roi sie od wrazych syjonistow). Czas najwyzszy Zrobic Porzadek na wyzszych uczelniach. Nadal dekuja sie tam wykladowcy dajmy na to chemii kwantowej czy teorii kompilatorow, nie posiadajacy nalezytych certyfikatow w zakresie Wartosci i Swiatopogladu.

  18. Pan prof. H.: Białorus to my!
    Pan red. B. (z sąsiedniego blogu): Białorus na krawędzi!

    Wniosek: Pan prfesor H. jest na kawędzi (ciekawe tylko kim jest ten drugi my).

    Jezus, Maria!

  19. @ bergbaumsztajn Niezły bełkot 🙂

  20. … jeśli Białorusinom się uda, to może i w nas wstąpi duch – ten prawdziwy …

    Hmm, Ukraińcom „się udało”, po Janukowiczu pozostało tylko złe wspomnienie, rok później PiS wygrał w Polsce wybory prezydenckie i parlamentarne. Rozumiem, że nie o takie przebudzenie Autorowi chodziło ale i tak dość śmiesznie to w tym kontekście zabrzmiało.

  21. „Istnieją takie kraje, które nigdy nie funkcjonowały jako sprawne państwa i prawdopodobnie nigdy funkcjonować nie będą. Przykładów można wymienić wiele, z państwem żydowskim na czele, ale skupmy się na naszych sąsiadach. O ile Litwie, Łotwie, Estonii, udało się zbudować zręby państwowości, to Białoruś i Ukraina są w tym obszarze stracone. Powiem więcej, Ukraina ze wszystkimi rewolucjami wygląda jeszcze gorzej niż Białoruś i jest państwem niczyim, gdzie każdy może kraść do woli, nawet Sławek Nowak”

  22. @kaesjot
    10 sierpnia o godz. 12:00

    Obecnie mamy etap neobolszewickiego rozdawnictwa i klientelizmu, wiec trudno dzis wnioskować cokolwiek o racjonalnej gospodarce. Podstawa tej gospodarki, czyli nietykalność własnosci prywatnej już, jak mi sie wydaje, została naruszona dawno, o czym swiadczą dzieje niektórych przedsiebiorców spoza gangsterskiego układu. Jest Pan, jak Pan twierdzi, ekonomistą teoretykiem i praktykiem. Ja – tylko gospodynia domową, majaca do dyspozycji bardzo skromny budzet. I wiem, ze nie moge wydac wiecej niż przewidywane przeze mnie wpływy. Że jesli pozyczam, to w walucie, w której zarabiam. Że bez inwestycji w siebie nie zwiekszę swoich dochodów. A inwestujac w siebie muszę mieć poczucie stabilnosci prawnej. Jesli takiego poczucia nie mam, to nie ryzykuje, bo jestem bojaźliwa i mam zbyt wiele do stracenia. To mówilam ja, Kalina, gospodyni domowa.

  23. @kaesjot
    10 sierpnia o godz. 12:00

    Aaaaa….i jeszcze jedno. Moze mi Pan wypominać te „mierzwę” do ostatecznej satysfakcji. „Mierzwa” nazywam znaczny odsetek polskiego społeczenstwa i póki nie okaze sie, ze ten odsetek zmalał, nadal będę uzywać tego lapidarnego okreslenia.

  24. oby nie skonczylo sie to kolejnym Majdanem i „demokracja ukrainska”…
    albo re-chrystianizacja w stylu polskim..

  25. bergbaumsztajn
    10 sierpnia o godz. 11:4
    Tak trzymaj prosze. Chociaz moze byc raz na dziesiec lat.

  26. Prosto z pralni od gospodyni, ktora dopatrzyla sie rozdawnictwa w bolszewizmie. I co, i nic.

  27. Nie pozyczki u
    Borgenicht
    10 sierpnia o godz. 12:32, bo plecie makowe warkocze.

  28. Wiesiowy Wiesio zdecydowal sie wreszcie na emigracje na Bialorus.

  29. Kalina 10 sierpnia o godz. 16:31
    Po prostu uważam to określenie za nietrafne.
    Dla mnie mierzwa zwana potocznie „gnojem” jest rzeczą wysoce użyteczną, gdyż zapewnia wyższe plony np. warzyw w moim ogródku.
    Ja nie oceniam ludzi wg pochodzenia, wykształcenia lecz wg tego, co sami sobą reprezentują. Można być wykształconym skurwysynem lub człowiekiem, „że do rany przyłóż” choć prostym, niewykształconym lecz mądrym doświadczeniem życiowym.
    Natomiast postawy, które Ty krytykujesz ja nazywam „mentalnością chłopa pańszczyźnianego” , który nie mogąc wykazać się, że jest w czymś od innych lepszy, stara się pokazać , że inni są gorsi od niego.
    Nic go bardziej nie wkurza jak sukcesy innych – zwłaszcza takich, co to startowali z jego poziomu i dzięki swej pracy dużo więcej osiągnęli.

  30. Panie Profesorze,

    Da na przykład Białorusin, jak zwyciężać mamy?
    A co z Trzaskowskim?

  31. Pomięszanie z poplątaniem Profesora UJ.

    Do czego doprowadzają w praktyce takie pomysły jakie salwuje Profesor
    w tym tekście mogliśmy obserwować wczorajszej nocy w Chicago.

    Hordy Czarnych mieszkających na południu miasta najechały już w tysiącach w drogich SUV-s a nawet BMW,Mercedesach Down Town .Nastąpił powszechny rabunek na olbrzymim obszarze.Nie rabowano artykułow żywnoścuiowych tylko najdroższe sklepy z bizuteria ,ubraniami,sprzętem elektronicznym itp.Miasta broniła grupka policjantów podobno ok.90 zbitych jak piskleta w kupie bezradnie patrzących na szaleństwo rabunkowe .Wybito praktycznie kazda szybe sklepowa a czesto to grube specjalnie hartowane gdzie trzeba użyć młota czy łomu.Wyrwano wszystkie kasy ATM oczywiście gotówka zrabowana.Widać ,ze biali policjanci przestali reagować na rabunek i przestepstwa czarnych po tym jak zmuszano ich do klekania przed czarnymi .

    Teraz pytanie co to ma wspólnego z panem prof.Hartmanem i tym tekstem.W Chicago od lat rzadza Demokraci pokroju PO i prof.Hartmana i to już 50 albo wiecej lat.Efekt tych nowoczesnych demokratycznych rządów jest rozbicie kompletne czarnych rodzin gdzie 80 % chłopców rodzi sie w niestałych zwiazkach gdzie nie ma ojca co stanowi glowny powód przestępczosci i biedy.

    Dodam ,ze miastem rzadzi od roku Czarny Burmistrz spełniajaca wszystkie kryteria nowoczesności prof.Hartmana gdyż jest oficjalna lesbijka i była forsowana przez LGBT .

    Taki los chce zgotować prof.Hartman Polakom – całe szczescie ,że Polska rządzi Dobra Zmiana i byc moze doczekam się jakiegos otrzezwienia u Demokraty prof.Hartmana.

  32. Do czego doszło ,że role się odwróciły i Demokracji ,praworządności musi bronić przed łamaniem Kaczor Dyktator.

    Zwróćmy uwagę ,że bandycki napad na furgonetkę z obrażliwymy hasłami środowiska LGBT odbył się w biały dzień zarejestrowany kamerą.Sprawcy pobili szofera jego asystenta i przy użyciu noża pocieli opony oraz plandekę.W świetle prawa i obowiązujacych przepisów popełnili przestępstwo.Uzasadniali ,że robili to dla dobra gdyż denerwowały ich hasła.Jednym słowe wzieli prawo w swoje ręce i wymierzyli sprawiedliwość .W USA coś takiego jest bardzo surowo karane gdyż zaden obywatel nie moze wymierzać sprawiedliwości drugiemu gdyż od tego jest policja i sąd.Tak wymierzano sprawiedliwość na dzikim Zachodzie i utarło sie pojecie Mob Action które znikło pod koniec XIX wieku.

    Nie na darmo bogini Temida ma zasloniete oczy opaską co oznacza wszyscy równi wobec prawa.Tak jak środowiska LGBT mają prawo głosić swoje poglady nie naruszajac prawo tak środowiska im przeciwne maja do tego rowne prawo.Jeszcze Polska jest wyspą Wolności jak mówi Kaczor i jest wolnosc slowa i prawo do gloszenia .Tak mówi o tym Konstytucja III RP i trzeba ja przestrzegać .Tu mamy praktyczny przykład ,ze dla teczowych Demokratow popieranych przez prof.Hartmana Konstytucja jest świstkiem papieru.

  33. prf.Hartman
    Ręce precz od Łukaszenki i Białorusi gdyż mozecie narobić tylko większego bałaganu.

    Rząd PiS prowadzi realistyczna politykę .Pomoc polskim organizacjom ,utrzymanie satelitarnej stacji Bełsat docierającej nawet na prowincję,otwarcie naszej granicy dla pracy Białorusinów oraz studiów dla młodzieży.To przynosi obecnie wymierne korzyści dla Polski zaś efekty takiego działania beda za kilka lat.

    Polskie możliwosci na zmiane sytuacji na Białorusi są znikome w obecej perspektywie .Pan Profesor czy inni Polacy zapewne nie wezmą na garnek Białorusi zaś Rosja nie bedzie się biernie przyglądać na odejscie Bialorusi na Zachód .Weżmy pod uwage,ze 70 % społeczeństwa jest silnie prorosykska .

  34. A co złego robi ten satrapa z Mińska ?
    Czy okrada ludzi budując sobie zamki w rezerwatach przyrody?
    Czy transferuje pieniądze podatnika do banków szwajcarskich albo je trzyma na Cyprze?
    Czy zabrania młodym ludziom się uczyć?
    Czy oddaje fabryki białoruskie w obce ręce?
    Czy oddał media w ręce kochających inaczej?
    Czy pożycza pieniądze bez umiaru, które to pożyczki będą spłacać przyszłe pokolenia niewolników?
    Może ktoś biegły w przestępstwach satrapy poda wiarygodne przykłady czynów niegodnych i jego przestępstw wobec własnego narodu.

  35. Ilem wiemy o Bialorusi?

    … po snajperach gruzinskich, ktorzy strzelali do wszyskich na Majdanie, po uzbrojonych najemnikach z usa, uk, niemiec i francji na ulicach Kijowa, po tzw. arabskiej wiosnie, po bialych helmach rozpryskujacych Sarin w Syrii i golabkach pokoju z NGOs jestem bardzo skeptyczny co do medialnych prawd i obiektywizmu … let ’ s wait and see 😉

  36. @kaesjot
    10 sierpnia o godz. 19:46

    Najwyraźniej Pan nie załapał, kto to jest dla mnie „mierzwa”. Otóż krótko mówiac, „mierzwa” to sa ludzie głosujacy na PiS i jej marionetki. Kto głosował na PiS – są ustalenia statystyczne, które moze sobie Pan przeczytać. Nie brak tam tez ludzi wykształconych i z osiagnieciami, choc jest ich garstka i tym gorzej dla nich. Co do mnie – mam na tyle poczucia swojej wartosci z moich osiagnięć życiowych, ze nie muszę sie dowartosciowywać ponizaniem innych. Sami sie ponizają dajac sie kupuic bandzie gangsterów za marne ochłapy

  37. Jakos malo zwraca sie uwagi w dyskusjach ze to „kupowanie” ludzi przez PiS odbywa sie za ich wlasne pieniadze. Przeciez PiS NIC nie daje, tylko wykorzystuje pieniadze z budzetu lub z pozyczek, ktore beda pozniej splacac pokolenia.

  38. „Czy tym razem uda się obalić odrażający reżim na Białorusi? Czy Rosja zdoła przejąć pełną kontrolę nad satelickim krajem na swych zachodnich rubieżach? Wiele zależy od odpowiedzi na te pytania.

    Dobre scenariusze są dziś jednak mało prawdopodobne (choć nie niemożliwe). To są złe czasy, a w złych czasach wszyscy zajmują się swoimi sprawami. Białorusini boją się kryzysu ekonomicznego. Polacy powoli również zaczynają sobie uświadamiać, że epidemia to nie żadne „było, minęło”, lecz rzeczywistość, w którą dopiero wchodzimy. Dopóki są pieniądze, można nimi przykryć recesję i bezrobocie, lecz tylko przez jakiś czas.

    Polakom dotychczas wszystko szło jak po maśle – w każdym razie od 1989 r. Nie jesteśmy przyzwyczajeni do poważnych kłopotów. Nie wiemy, jak zareagujemy. Władza też nie wie – i dlatego robi się nerwowa. Sprawy zaszły bowiem bardzo daleko – ukradziono tak dużo i w tak wielu miejscach, że właściwie przy żadnym scenariuszu utraty władzy przez biznesowo-kościelną sitwę, mającej na swych usługach PiS, gangsterzy nie będą mieli pewności, iż unikną uwięzienia.

    Doszliśmy do takiego punktu, poza którym rządząca oligarchia, walcząc o zachowanie władzy, będzie walczyć o życie. A to oznacza, że „niewyobrażalne” stanie się jak najbardziej realne. Ani się obejrzymy, a pały pójdą w ruch, zaś więzienia znów zapełnią się „politycznymi”. I nie sądźcie, że ci panowie będą takimi poczciwymi misiami jak Kiszczak, a ich psy gończe będą jak stara dobra milicja. Szósta rano, futryna w drzazgi, na ziemię, kolano na pysk, kajdanki i zaczyna się karuzela.

    Najpierw wsadzi się kilku, dla ćwiczenia i postrachu, a potem już pójdzie. I nikt w Brukseli, zajętej kryzysem, nawet nie piśnie. Nikt nie będzie umierał za Gdańsk ani szarpał się z psychopatami w dalekiej Warszawie.

    Polska władza, będąca najpospolitszą w świecie ekspozyturą mętnych półmafijnych i klanowych układów, przerastających we wszystkich kierunkach tkankę społeczną i instytucjonalną, czuje się coraz bardziej bezradna i chwilami popada już w panikę. A jak władza popada w panikę, to bije. Ktoś traci kontrolę nad sytuacją, ktoś jest sadystą i ma używanie, ktoś jest prowokatorem i gra swoją grę – w taki sposób narasta przemoc w pobudzonym przez lęk i popadającym w chaos walk frakcyjnych reżimie…” (JH)

  39. Kalina 11 sierpnia o godz. 9:19
    Zaprzyjaźnione polskie i czeskie małżeństwa wybrali się na wycieczkę do lasu. Po wyjściu z lasu okazało się , że Czeszka zgubiła w nim coś wartościowego. Polak zaproponował jej – „chodź – pójdziemy poszukać” a po chwili pięść Czecha wylądowała na jego szczęce !
    Małżeństwo Rosjan odwiedza swych przyjaciół w Polsce.
    Gospodyni wita ich w drzwiach. „O – jaka Pani bladziutka !” – mówi na widok przyjaciółki.
    „Widzisz – burknął mąż Rosjanki – nawet tutaj się na tobie poznali !”
    Jeżeli określasz kogoś jakimś mianem, to miej świadomość co ono dla danej osoby może znaczyć. Dla Ciebie są to niewinne słówka , dla niego – obraźliwa obelga !

  40. 1. „Czy tym razem uda się obalić odrażający reżim na Białorusi?”.

    Zapewne w przyszłości to nastąpi, ale moim zdaniem – nie prędko, jeszcze nie teraz?

    2. „Czas, aby wreszcie opadły nam z oczu łuski. Przyzwyczailiśmy się myśleć o sobie, jako o kraju i społeczeństwie lepszym, bardziej światłym i rozwiniętym (…).
    To bzdura (…). Jesteśmy zwyczajni. Jesteśmy pospolici i ani trochę lepsi od Rosjan, Białorusinów czy Bośniaków (…)”.

    No cóż, prawda to, czy fałsz?
    Oczywiście odpowiedź może być tylko jedna. Tak, to prawda.
    Tak, jako naród – jesteśmy zwyczajni, pospolici i ani trochę lepsi od wymienionych wyżej, ani od bardzo wielu, innych nacji. Tylko trzeba, jak słusznie chce profesor Hartman, aby „wreszcie opadły nam łuski z oczu”.
    Ale, czy kiedykolwiek to nastąpi? Oj, mam wątpliwości. Chociażby dlatego, że będąc zagranicą, np. we Lwowie, w Wilnie, w Rydze, w Tallinie, w Tarnopolu, w Odessie, w Sankt Petersburgu, ale także w Berlinie, w Bonn, w Kolonii, w Dreźnie, w Pradze, w Bratysławie, w Budapeszcie, w Belgradzie, w Skopje, w Tiranie, a nawet w
    Wenecji, we Florencji, w Padwie czy w Rzymie – niejednokrotnie słyszałem z ust rodaków: głośne, znamienne, polskie – BUJAĆ TO MY, ALE NIE NAS!
    Stąd, m.in., moje wątpliwości.

    Nie ukrywam, że podoba mi się najnowszy felieton profesora Hartmana na blogu LB. Został napisany, zresztą nie pierwszy, z przysłowiowym nerwem, z ikrą, jest wyraźny, miejscami ostry, mocny, zdecydowany, wręcz dosadny. Ale to dobrze. Tak właśnie należy pisać w obecnej – polskiej i nie tylko – rzeczywistości.
    Oby jak najwięcej czytelników zapoznało się z jego treścią. Oby!
    Śmiem również zaryzykować tezę, że tekst powyższego felietonu dowodzi także, że chyba profesor Hartman, poważnie wziął sobie do serca, ubiegłotygodniowe uwagi części blogowiczów – dot. zamieszczania na forum LB wpisów w języku angielskim.
    Być może(?) wspomniana część blogowiczów, przekonała profesora, że decyzja o zamieszczeniu felietonu w języku angielskim – niekoniecznie do końca została przemyślana. Ale to jest wyłącznie moja opinia.

    3. „I nikt w Brukseli (…) nie będzie umierał za Gdańsk (…)”.

    Każdorazowo, kiedy czytam lub słyszę powyższe słowa, to przypominam sobie dwie rzeczy, a mianowicie: ogólną sytuację polityczno-militarną w międzywojennej Europie, szczególnie w krajach tzw. demokratycznego Zachodu, w drugiej połowie lat 30-tych. A głównie, uliczne wiece i okrzyki różnej maści pacyfistów i szlachetnie nawiedzonych, a przy tym, naiwnych obrońców pokoju, którzy nie ukrywali, że „nie mają ochoty umierać za Gdańsk”.
    W tym czasie już trwała krwawa wojna domowa w Hiszpanii, Hitler bez pardonu zbroił się i sposobił do agresji na sąsiadów, aby na wieki zapewnić Niemcom odpowiednią „przestrzeń życiową”, Mussolini zapowiadał odbudowę Imperium Romanum, Cesarstwo Japonii zaczęło podboje w Azji, a Stalin zorganizował swoje czerwone imperium – na wzór obozu wojskowego. W tym samym czasie, w wielu miastach Zachodniej Europy, szlachetni pacyfiści wykrzykiwali, że „nie chcą umierać za Gdańsk”!

    I rzecz druga, która wyłania się z mroków pamięci:
    otóż, jeden z moich kolegów szkolnych, przez 30 lat pełnił zawodową służbę wojskową w Wojsku Polskim, obecnie jest już na emeryturze. M.in. w latach 80-tych, wyjeżdżał na okresowe poligony rakietowe do b. ZSRR. Chociażby dlatego, że w Układzie Warszawskim, w zasadzie, tylko Rosjanie dysponowali odpowiednio wielkimi poligonami, na których można było testować rakiety taktyczne i taktyczno-operacyjne, będące na wyposażeniu Wojska Polskiego.
    Pamiętam jedno z naszych spotkań i rozmowę, krótko po radzieckiej interwencji wojskowej w Afganistanie, która – przypominam – rozpoczęła się 25 grudnia 1979 roku i trwała do połowy lutego 1989 roku.
    Wspomniany kolega, bądź co bądź, żołnierz zawodowy WP, wspominał mi o nastrojach wśród kadry zawodowej i żołnierzy służby zasadniczej w wielu jednostkach wojskowych w kraju. Z perspektywy upływu kilku dziesięcioleci od tamtych wydarzeń, te ówczesne nastroje w WP, można byłoby sprowadzić do jednego zdania:

    NIE CHCEMY I NIE BĘDZIEMY UMIERAĆ ZA KABUL!

    Nie wiem, czy któryś z blogowiczów słyszał o tym wcześniej?
    Ja słyszałem.

    Czytając komentarze na forum, zatrzymałem się (stwierdziłem potem, że nie tylko ja) odrobinę dłużej przy jednym i, ze zdumieniem przeczytałem, że pewna blogowiczka, nazywa „mierzwą” – jej zdaniem – znaczny odsetek polskiego społeczeństwa. Ponadto dodała łaskawie, że „póki nie okaże się, że ten odsetek zmalał, to nadal będzie używać tego lapidarnego określenia”.
    Hmm, w tej sytuacji, nasuwa się elementarne pytanie: za kogo autorka powyższych słów, uważa samą siebie?
    Nie jestem profesjonalistą w zakresie filologii polskiej, dlatego jedynie w skondensowanej formie przypomnę, że:

    „MIERZWA”, to jest zgnieciona słoma, najczęściej przez hodowców używana w oborach na ściółkę dla bydła. Inaczej: obornik, gnój, nawóz organiczny.
    W przypadku ludzi, „mierzwą” nazywamy kogoś bez jakiegokolwiek znaczenia i wartości.

    No, no, no! I pomyśleć, że dla wspomnianej blogowiczki, „mierzwa” – jest określeniem lapidarnym, którym określa „znaczny odsetek polskiego społeczeństwa”!

    I na koniec, po raz kolejny na forum bloga LB, przeczytałem w jednym z komentarzy, że „co prawda tow. Lenin twierdził był, że kucharka może zostać ministerką (a na pewno ministrową) … „. Zapewne – samo w sobie – to stwierdzenie mogłoby wydawać się nawet humorystyczne.
    Tylko problem w tym, że tow. Lenin tego nie powiedział. Tow. Lenin natomiast powiedział, że:

    „w KOMUNIZMIE – nawet kucharka będzie mogła rządzić państwem”.

    Niby drobiazg, ale jednak różnica.

    ——————————————————-

    PS. W dniu wczorajszym, wiele portali internetowych poinformowało z dumą, często na poczesnych miejscach, o znalezisku na dnie Odry, które – podobno – może mieć nawet 800 lat.
    Otóż, z dna Odry wydobyto, zachowany prawie w całości, średniowieczny miecz.
    Według specjalistów, to jest znalezisko unikatowe w skali Europy, a być może również całego świata.
    Miecz został odnaleziony w marcu br., podczas prac związanych z pogłębianiem toru wodnego Świnoujście – Szczecin, na wysokości Stołczyna. Ale dopiero teraz, znalezisko pokazało Muzeum Narodowe w Szczecinie.
    Zdaniem muzealników, miecz najprawdopodobniej pochodzi z lat 1170-1330. Ma 108 cm długości i jest zachowany prawie w całości, ma oderwaną jedynie część sztychu, [sztych – ostre zakończenie głowni w broni białej].
    Jest duża nadzieja, że tak cennym znaleziskiem, zajmą się badacze niemal z całej Europy.
    Wielu naszych rodaków, po przeczytaniu powyższej, sensacyjnej informacji, nie byłoby sobą, gdyby z nieukrywaną ciekawością nie zapytało wprost, a mianowicie: czy prawdą jest, że na głowni [czyli staropol. klindze, tj. zasadniczej, najdłuższej części] znalezionego miecza, zachował się wyraźny napis – MADE IN CHINA?

  41. Poranny przegląd prasy, nie przyniósł jakichś ciekawych informacji, na temat Białorusi.
    Kolejny dzień zadymy, w jakiej uczestniczą młodzi ludzie w wielu krajach świata.
    To raczej globalny sport- naparzanie się z policją pod jakimś pretekstem.

    Łukaszenka to jeden z nielicznych w Europie MĘŻÓW STANU, zręcznie balansujący na linie pomiedzy Wschodem a Zachodem, utrzymujący niezależność swego kraju, zapewniający zamożność- na ile Białoruś pozbawiona zasobów naturalnych, jest w stanie ją wypracować.
    Ma odmienny od sasiadów system polityczny, i to jest solą w oku wszystkich….
    Przypomina Jugosławię za Tity, i to komuś wyraźnie przeszkadza.

    Zachodnie demokracje nie lubią odmienności, niezależności, „trzeciej drogi”?
    To co to za demokracje?

    Czy ktoś zastanawia się, co po Łukaszence i zerwaniu więzi gospodarczych z Rosją?
    Komu będa sprzedawać swoje produkty?
    Europie, USA?
    Co z ludźmi, ich codziennym bytem?
    Wyjada do Europy, tak jak 25% Estończyków, 15% Litwinów, 10% Polaków?

    Demokracja nie gwarantuje chleba, miejsc pracy, bezpieczenstwa, dobrobytu.
    Wiekszość krajów uznawanych za demokratyczne jest biedna, przeżarta korupcją, o wielkich róznicach dochodowych, rozwarstwieniu majątkowym.
    Białoruś jest enklawą pozbawioną takich wad.
    Dlatego „reżim Łukaszenki” musi mieć złą prasę, zostać zniszczony?

  42. litości ,panie profesorze ,.Jeżeli płacą za słowa to zgoda.Ale jeżeli nie ,to za dużo tych słów.Tylko mąż stanu ,jakiś czas temu ,nakazał podwładnemu ,aby powiedział że satrapa z Białorusi ,to ciepły człowiek.,Otóż ten ciepły człowiek ,ma wielkie poparcie na wsi ,podobnie jak i .nasz wódz .To nie gawiedż ,a przekupieni keszem i zauroczeni kazaniami sukienkowych wybierają karierowiczów i durni i u nich i u nas.A WARTO BADAĆ RÓNICE W RZĄDZENIU U NICH I U NAS.BAĆKA FASZYSTA I NAZISTA i komunista,CZY NIE .?U nas neofaszyzm i neonazim ,czy nie.?No i my mamy sojusznika w UE I DEMOKRATYCZNYM ZACHODZIE ,A CO CHODZI PO GŁOWIE ,Putinowi ,cholera wie .?I to on może decydować o losach Białorusi .A jak backa mu się postawi ,aby nie oddać niepodległości ,to co ?Chwalić będziemy czy ganić?

  43. @kaesjot

    Nie wysilaj intelektu na wyszukiwanie anegdotycznych nieporozumień międzyjęzykowych, kto czytał lektury szkolne, ten powinien pamiętać choćby
    Co to tutaj u was takie płoche bruki!
    (Żeromski „Przedwiośnie”)

    Natomiast nazywanie kogoś mierzwą ma jednoznacznie pejoratywne konotacje.
    Spotyka się w literaturze (mierzwa ludzka, mierzwa pokoleń…)

    mierzwa
    1. «zgnieciona słoma używana na ściółkę dla bydła»
    2. zob. obornik.
    3. pogard. «ktoś lub coś bez znaczenia, wartości»

  44. PS
    Zmierzwić – splątać, potargać np. włosy, pióra

  45. Wygląda więc na to, że mamy do czynienia zarówno ze swego rodzaju… lewarowaniem pierwszorzędowych gospodarczych relacji chińsko-rosyjskich, jak i z konsekwentnym wzmacnianiem wizerunku ChRL jako supermocarstwa konsekwentnie wspierającego sprawdzonych przyjaciół. A zatem międzynarodowa akcja przeciw prezydentowi Łukaszence nie ma tym razem tylko charakteru kolonizacyjnego, a w małym tylko stopniu antyrosyjskiego (choć każde docelowo przybliżenie amerykańskich rakiet w kierunku Moskwy z pewnością jest doceniane przez zachodnich strategów). Mamy do czynienia przede wszystkim z akcją antychińską i próbą zduszenia w zarodku chińskich wpływów w Europie Wschodniej.
    https://chart.neon24.pl/post/156939,lukaszenka-najlepszy-dla-polski-wybor-bialorusi
    ============

    Niegłupie wnioski….

  46. Kalina
    11 sierpnia o godz. 9:19
    z ta „mierzwa” to radze zastosowac metode „brechtowska”, tzn. rozwiazac ja i w jej miejsce wybrac sobie nowe spoleczenstwo…

  47. Co ciekawe, Polacy bardziej się martwią sytuacją na Białorusi, niż sytuacją w swoim kraju. Która to sytuacja staje się coraz bardziej podobna do tej na Białorusi. Dziwny zaiste to naród.

  48. Na naszych oczach realizuje się najgorszy scenariusz, który przewidywano po przejęciu pełni władzy w kraju przez Jarosława Kaczyńskiego – jakkolwiek nawet ci, którzy go głosili (w tej liczbie ja sam), nie do końca wierzyli we własne słowa. No bo jakże – u nas, w Polsce, takim cywilizowanym i spokojnym kraju? O, święta naiwności! Codzienność, zwykłość życia nas zaślepia. Nie widzimy, jak toniemy, zapadamy się w bagno nienawiści i przemocy. Wstajemy rano, jemy śniadanie, idziemy do pracy, jemy obiad, a potem kolację, więc nie widzimy. Nie chcemy widzieć, bo może jak zamkniemy oczy, to mara zniknie. Nie zniknie, bo to nie żadna mara, lecz prawdziwy, realny do bólu psychol do spółki z sadystą i złodziejem dostali nasze życie w swe łapy. I nie omieszkają tej łapy zacisnąć.

    Najbardziej wściekła, pełna nienawiści i pogardy dla człowieka odmiana ideologii nacjonalistyczno-katolickiej, niczym nieróżniąca się od tradycyjnego antysemickiego rasizmu, oprócz substytucji Żyda syjonisty przez geja wyznawcę „ideologii LGBT”, na wszelkie sposoby wtłaczana jest w umysły tłuszczy, na której reżim bazuje i z której czerpie siłę. Nie łudźmy się – kryminalne homofobobusy, siejące nienawiść do osób homoseksualnych, to autobusy władzy, a nie jakichś tam sobie radykałów.

    Jeżdżą bez przeszkód, a obywatele usiłujący na własną rękę zatrzymać przestępców i unieszkodliwić ich oraz narzędzia przestępstwa, którymi są ich wehikuły, są bici i wsadzani do więzienia. Tak postępują reżimy na całym świecie. Wszystkie mają jakąś ideologię, jakąś religię i wszystkie biją ludzi, osłaniane przez urzędasów prawiących z bezprzykładnym cynizmem o przestrzeganiu prawa oraz kapłanów, którzy swą ględą o miłości bliźniego od niepamiętnych czasów okadzają kazamaty, sale tortur i stosy.

    Ta władza nie różni się niczym od tej na Białorusi i w dziesiątkach innych krajów, rządzonych przez rozwydrzoną i prymitywną oligarchię. Czas, aby wreszcie opadły nam z oczu łuski. Przyzwyczailiśmy się myśleć o sobie jako kraju i społeczeństwie lepszym, bardziej światłym i rozwiniętym niż te wszystkie na wpół dzikie stepowe ludy na wschodzie i południu. To bzdura – nie należymy i nigdy nie należeliśmy do elitarnego klubu społeczeństw wysoko rozwiniętych i kulturalnych. Jesteśmy zwyczajni. Jesteśmy pospolici i ani trochę lepsi od Rosjan, Białorusinów czy Bośniaków, którzy wcale nie są na wpół dzicy, lecz z grubsza tacy sami jak my”. (JH)

  49. Kolaborując z tą władzą, mizdrząc się do co ładniej pachnących przedstawicieli kościelno-partyjnego kartelu, zaczarowując rzeczywistość, tylko wspieramy reżim. Wojna z reżimem to wojna kulturowa – wojna cywilizowanej, w miarę kulturalnej większości społeczeństwa z rządzącą mniejszością. Wojna z jarmarczną tłuszczą, niemającą żadnych innych pojęć i celów niż pieniądze, prostackie rozrywki i pseudoduchowe przeżycia popreligijne. Zalęknieni, projektujemy w tę masę swoje iluzje, idealizując ją i przypisując jej własne cechy, łącznie z szacunkiem dla innych i zdolnością do kierowania się dobrem powszechnym.

    Doprawdy tylko dureń może sobie wyobrażać, że jak będzie strzelał w tłuszczę pociskami szacunku i akceptacji, to tamci obrzucą go kwiatami. Obrzucą go rechotem i gwizdami – chyba że zapłaci im więcej niż ich panowie. Do ludu strzela się oświatą i kulturą, choć te kule grzęzną najczęściej w paczkach gotówki i skrzynkach wódki. Jednakże nie ma innego sposobu, niż strzelać dalej. Aż znikną sprzedawcy miejscówek w raju, pijacy leżący w rowach, dyskotekowa i kibolska hałastra terroryzująca mieszkańców, a za to pojawią się myślący, krytyczni i światli obywatele.

    O to idzie prawdziwa gra – o kulturę, a nie o władzę. To iście manichejska wojna upartej ciemnoty ze światem rozumu, pokoju, wolności i prawa. Wojna pogrobowców średniowiecznego totalizmu, zabobonu i pogardy z nami i naszym uniwersalnym przesłaniem wolności, równości, szacunku dla innych, demokratyzmu, odpowiedzialności za ludzkość i planetę, respektu dla wiedzy naukowej. W tej wojnie musimy być waleczni i pewni zwycięstwa – w przeciwnym razie zaleje nas fala „nowego średniowiecza”. (JH)

  50. Kaga 007 penetruje listy wybierajacych noblistow . Kto rozszyfruje Kaganina 007?

  51. littlebigfoot
    11 sierpnia o godz. 15:46
    A po co ową „zmierzwioną słomą” ściółkuje się podłogi w chlewniach, oborach i stajniach ?
    Żeby świnie, krowy i konie miały na co srać !

  52. „Ecce homo. Walka o wolność, o sprawiedliwość społeczną, o demokrację to zawsze walka kultury z dzikością, lepszej części społeczeństwa z gorszą, mądrzejszych z głupszymi, obywateli z tłuszczą. Od niepamiętnych czasów kwestia postępu sprowadzała się do jednego: kogo jest więcej i kto jest bardziej wpływowy – ludzie pokoju, rozumu i cywilizacji czy gawiedź, czerń idąca za każdym, kto ją postraszy, przekupi bądź inaczej podnieci. Demokracje upadają wtedy, gdy lud, otrzymawszy władzę, okazuje się zbiorowiskiem egoistów i prostaków, dających się manipulować psychopatom, a nie społeczeństwem obywateli.

    Oczywiście to nie jest czarno-białe. Jednakże strefa szarości nie dominuje w obrazie żadnego społeczeństwa. Wszędzie wyraźnie oddzielają się od siebie dwie grupy, idące w poprzek klas społecznych i innych podziałów: myślących ludzi dobrej woli, mającej pewne pojęcie o sprawach wspólnych i w pewnym stopniu troszczących się o nie, oraz greckich „idiotes”, czyli takich, którzy wezmą pieniądze, lecz „polityka ich nie interesuje”. Od czasów głębokiego antyku ten właśnie podział decydował o losach społeczeństw.

    Wierzę, że w naszym kraju, podobnie jak na Białorusi, kulturalne społeczeństwo jest liczniejsze i mocniejsze niż pogardzająca wszystkim co obce i inne agresywna gawiedź. Wierzę, że ogół jest mądry, uczciwy i niepodatny na ideologię nienawiści. Jednak nasza wiara i nasz szacunek dla ludzi mogą się szybko okazać kolejnym złudzeniem i zaklęciem rzucanym na rzeczywistość. Godzina próby przed nami” (JH).

  53. @OK

    Święte słowa! Brzmią jak surmy bojowe.
    Niektórzy już walczą. Kobiety – bo są najodważniejsze i młodzież – bo najbardziej doświadczona. Wódz Trzaskowski, jako bardzo nowoczesny mężczyzna musiał zająć się dziećmi. I niech już tak zostanie.
    Niech polscy mężczyźni tym razem zostaną w domu przy dzieciach lub zgłoszą się do służby pomocniczej. Tę walkę mogą wygrać tylko liderki, bo są nie tylko odważniejsze, ale i znacznie bardziej zdeterminowane.

  54. Nasi Kochani Przyjaciele Białorusini, czy chcecie być szczęśliwi i żyć w tym szczęściu przez 100 lat a może nawet dłużej, tak jak i my żyjemy w Polsce po 1989 ?

    To nic trudnego, zbudujcie tylko: wolność, demokrację, kapitalizm, sojusz z USA, sprzedajcie za 2 ruble cały majątek Unii Europejskiej, pozbądźcie się 2 milionów bezrobotnych, stwórzcie nową arystokrację z klasy średniej tj. nauczycieli języka angielskiego, baletmistrzów, popów, youtuberów i słuchaczy Radia Biełsat, a także zburzcie wszystkie pomniki i groby żołnierzy radzieckich, stwórzcie drugą Flankę Wschodnią dla Yankesów i wypowiedzcie wojnę Rosji, Chinom i Korei Północnej!

    W tym celu sprowadźcie z Polski największe autorytety moralne, intelektualne, filozoficzne, humanistyczne, polityczne, religijne, naukowe, sądownicze, ekonomiczne, wojskowe, artystyczne, dziennikarskie. Oni nauczą was jak być szczęśliwym i stać się awangardą cywilizacji europejskiej a może nawet światowej, tako jako i my Polacy jesteśmy:

    Michnik, Mazowiecki, Geremek, Lewandowski, Bielecki, Balcerowicz, Tusk, Sławek Nowak, Glapiński, Niesiołowski, Szeremietiew, Buzek, Suchocka Hania, Lech Wałęsa, Gwiazda z Wyrzykowskim, Rzepliński, faszystowski IPN, Radio RWE z Janem Nowakiem-Jeziorańskim i Kukliński-pseudo Jack Strong wszyscy żyjący za srebrniki, Zoll (bez Zolla ani rusz!), Strzembosz jeden i drugi, Safjan, Stępień, Garlicki, Kieres, Kurtyka (tak, ten od brzozy pancernej), Łętowska, Małgosia Gersdorf, Hania Gronkiewicz-Waltz, Morawiecki Stary i Młody, Janusz Korwin-Mikke, Michalkiewicz z młodymi faszystami i antysemitami, Krystyna Janda, Radek Sikorski z żoną Anią Applebaum, Zosia Romaszewska (tak, ta od 200 tysięcy męża), Małgosia Kidawa-Błońska, Małgosia Środa, Patrioci i Żołnierze Przeklęci: Inka, Łupaszka, Ogień, Pilecki, Bury, Leśni Bandyci, oraz: młode gwiazdy Lewicy Basia Nowacka z gladiatorem Zandbergiem i Stare Lwy lewicy: Olek Kwaśniewski, myśliwy Cimoszewicz i ten od małpek i cydru jak mu tam Janusz Palikot, a także polscy Wielcy Duchowni: Ojciec Dyrektor, Wielki abp L.S. Głódź, Wielki abp M. Jędraszewski, Książęta Gulbinowicz, Gocłowski, Dziwisz, nie zapominając o samej kość z kości, krew z krwi, sól z soli Kościoła, Natanku, Małkowskim i księdzu Oko!
    I najważniejszy z demokratów i wolnościowców, nowy Józef Piłsudski co to 100 lat temu poszedł na Kijów skąd go batami przepędzili bolszewicy, nasz Młody Wielki Wódz, któremu nikt nie zrobi nic: Wielki Szymon Hołownia! Bez Szymka nie dacie rady!

    Ale jeśli zapomnicie o uroczej Pani Żorżecie, to nie daj Boże! To zapomnijcie też o każdym szczęściu! I niech wam się tylko co noc przyśni Drezno, Hiroszima, Nagasaki, Wietnam i Irak.

    Tak więc Oni, ci wszyscy nasi Wielcy Polacy, Europejczycy i Yankesi wszystkiego was nauczą, szczególnie szczęścia, mądrości i pieniędzy !

    Bawcie się dobrze i bądźcie szczęśliwi, tako jako i my Polacy jesteśmy szczęśliwi!
    Szczęść Boże!

  55. @PA2155
    11 sierpnia o godz. 16:47

    Tak, to jest ten kierunek. Oczywiscie nie wyślemy „mierzwy” na Księzyc, ani na Madagaskar. Ale trzeba odzyskać oswiatę i kulturę i z ich pomocą kształtować nowe kadry, bo te sa już skazane na rynsztok do smierci. Ale na to trzeba czasu. A wczesniej – zdobyc władzę:)))

  56. kalina
    a zna pani jakąś gospodarkę która nie ma żadnych długów. gospodarka kraju to jednak nie jest gospodarstwo domowe. moim zdaniem współczesny kapitalizm taki jaki jest w stanach zjednoczonych nie ma przyszłości. kapitalizm współczesny ma wiele twarzy. od amerykańskiej po duńska. miałam kiedyś ekonomię polityczną w szkole , myślałam że uczą mnie kitu ale teraz widzę że coś w tym było. własność prywatna nienaruszalna? w skandynawii są lasy prywatne do których kazdy może wejść.. moim zdaniem świat się zmienia i kapitalizm też się zmienia. a prawdą jest że ten dziewietnastowieczny nie ma już racji bytu. bo jest zwyczajnie niesprawiedliwy. komunizm też nie wziął się z niczego…

  57. Swiatłana Cichanouska w swoim nagraniu przedwyborczym wzywała milicjantów, by zastanowili się, jakie są ich obowiązki wobec narodu. Po ogłoszeniu wyników zaapelowała do obydwu stron starć, by powstrzymały się od dalszej przemocy, wyrażając zarazem przekonanie, że to po jej stronie była prawdziwa większość głosów.
    https://strajk.eu/dramatyczna-noc-w-minsku-tysiace-demonstrantow-starly-sie-z-milicja-sa-ranni-i-zatrzymani/
    ============

    Przypuszczam, że tekst przysięgi policji jest na całym świecie podobny.
    Strzec PORZĄDKU publicznego, mienia, chronić obywateli.

    I to wykonano wzorcowo.
    Łukaszenka posłuchał rad Machiavellego.
    Brutalny terror jest lepszy niż długotrwałe zamieszki.
    Destabilizacja kraju jest bardziej śmiertelna niż przypadkowe ofiary w ilosci kilku .
    Tej lekcji nie odrobiono we Francji, czy USA.

  58. @kaesjot

    A po co ową „zmierzwioną słomą” ściółkuje się podłogi w chlewniach, oborach i stajniach ?
    Żeby świnie, krowy i konie miały na co srać !

    Nie. Ściółka jest po to, by cenne odchody nie oblepiały zwierzęcych zadów, lecz dawały obornik do użyżniania gleby.
    Świnie i krowy srają dziś w większości przypadków na beton przykryty kratownicą, bo podkładanie im ściółki to dodatkowy koszt. Beton spłukuje się wodą i leje gnojowicę na pola zatruwając wody gruntowe.
    Tylko w rolnictwie ekologicznym ceni się mierzwę i dba o względny komfort chudoby.

  59. „Czeka nas „polska jesień” – czas strajków i protestów wywołanych przez kryzys, lecz mających podłoże polityczne i kulturowe. Albo podniesiemy łby i staniemy mężnie do walki o godność i wolność, albo pójdzie nas niewielu, a tych niewielu spałują i zamkną. Nic nie jest jeszcze przesądzone. Ale przykład Białorusi pokazuje, że żaden Orbán ani Kaczyński nie może dziś spać spokojnie. Nigdy nie wiadomo do końca, co w ludziach siedzi i która kropla przeleje czarę. To może być o jeden nazistowski autobus za wiele, o jedną profanację tęczy za dużo, o jedną skatowaną na komisariacie kobietę… Tego nie wie nikt. To jak ruletka, jak spawanie w bejruckim porcie.

    Polacy są bardzo spokojnym społeczeństwem. Nie nawykli wcale do walki o wolność i nie ma tu wielu odważnych. To strasznie dziecinne, że tak o sobie myślimy. Za komuny z reżimem nie walczył nawet jeden na tysiąc mieszkańców kraju. A i dzisiaj nie więcej niż 1 proc. może się pochwalić, że zrobił cokolwiek, by obalić reżim Kaczyńskiego. Jednak przychodzą takie chwile, że nagle budzą się obywatele – i od razu jest ich masa. 10, 20 proc. społeczeństwa. Tak jak w czasie powstań narodowych, jak w 1980 i 1989 r.

    Takie tsunami czasem wzbiera i nawet najmądrzejsi socjologowie i politolodzy nie są w stanie przewidzieć, kiedy to nastąpi. Jest tu wszelako jedna prawidłowość – protesty nie znają granic, kolejne społeczeństwa zarażają się nimi od sąsiadów. A dziś wszyscy są sąsiadami wszystkich. Protesty na Białorusi być może są echem wydarzeń w USA. A jeśli Białorusinom się uda, to może i w nas wstąpi duch – ten prawdziwy, a nie ten z chodzący z tacą. Więc ducha nie gaśmy!</b?” (JH)

  60. @rosemary1
    12 sierpnia o godz. 8:52

    Alez zgadzam sie z Panią całkowicie. Żadna rozwijajaca się gospodarka nie moze funkcjonować bez kredytu. Nawet ta domowa. Gdyby nie kredyt (a zaczełam pozyczać jeszcze za Gierka), nie miałabym mieszkania, jego wyposazenia, nie umiałabym posługiwać sie komputerem, nie znałabym jezyków. To samo mój syn. Tyle tylko, ze w skali państwowej nie mozna przekroczyć jakiejs-tam części PKB. Ja nie mogłam tez przesadzać, zeby mnie nie zjadły odsetki. No i te pozyczki powinny iść przynajmniej w części na inwestycje. Zna Pani jakieś inwestycje poczynione przez PiS w ostatnich latach? Poza oczywiscie wycieciem puszczy na Mierzei Wislanej i zatkniecia tam łopaty. No i jest oczywiste, ze dzisiejszy kapitalizm to nie ten XIX-wieczny. Wieczna jest tylko zasada: przedsiewziecia gospodarcze musza byc opłacalne. Czyli per saldo musimy zarabiać, a nie tracic. Nb. wchodzenie do prywatnego lasu nie jest specyfika skandynawską:))) Nie mozna tylko tam wycinać drzew i urzadzać polowań:)))

  61. Z pewnością jest co kraść na Białorusi:

    Przemysł: elektromaszynowy (produkcja obrabiarek), środków transportu (produkcja samochodów ciężarowych MAZ, BiełAZ, ciągników, rowerów), chemiczny (produkcja nawozów potasowych, włókien syntetycznych), petrochemiczny (rafinerie ropy naftowej), elektroniczny (telewizory, radioodbiorniki, układy scalone), włókienniczy (lniarski, wełniany), spożywczy (mięsny, mleczarski), drzewny (produkcja mebli), papierniczy, materiałów budowlanych, szklarski (słynna w świecie produkcja kryształów i porcelany), skórzany. Liczne zakłady rzemieślnicze (garncarskie, wikliniarskie). Eksploatacja węgla kamiennego, ropy naftowej, fosforytów, soli kamiennej i potasowej, rud metali, torfu, łupków bitumicznych oraz surowców budowlanych (wapieni, margli, gliny, piasków). Energia elektryczna (31,4 TWh, w 1995, co daje 3045 kWh na 1 mieszkańca)

    Jest jeszcze do ukradzenia 10 milionów dobrze wykształconych- przyszłych parobków, potencjalnych prostytutek, wolnych najmitów……..

  62. Gratuluje tekstu , sama prawda.

  63. Patrzcie ludzie! A mówią, że nie można z martwych wstać; jak się okazuje można, tylko pod – częściowo – zmienionym nikiem.

  64. „Eliezer Szerbatow to kapitan reprezentacji Izraela. Do Re-Plast Unii Oświęcim dołączył tego lata, przenosząc się do Polski z kazachskiego Jertysu Pawłodar. W środę transfer bardzo ostro skrytykował amerykański rabin Elchanan Poupko.
    „Nigdy nie sądziłem, że będę musiał to powiedzieć. Dla Żyda gra w drużynie z Auschwitz jest zdradą i nożem w plecy dla milionów ludzi” – napisał Poupko, a następnie zwrócił się bezpośrednio do samego zawodnika. „Jesteś utalentowanym zawodnikiem. Czy naprawdę nie mogłeś znaleźć innej drużyny? Każda twoja bramka przyniesie chlubę miastu, które oglądało, jak nasi bracia i siostry wylatują z dymem komina. Każdy, kto zamieszkuje dziś to miasto, jest winny” – ocenił.
    A co by mądry rabin powiedział , gdyby hokeista przeniósł się do drużyny hokeistów Hiroszimy? Czy ci co dzisiaj zamieszkują Hiroszimę są winni?

  65. polska socjalistyczna
    12 sierpnia o godz. 4:40

    Adam Michnik , od wczoraj pelny uwielbienia dla Maliniaka,
    powinien z nim pojechac na Bialorus, wypic wodeczke z Lukaszenka
    i zbudowac Druga Ukraine.

  66. Kalina
    12 sierpnia o godz. 8:10

    wydaje mi sie, ze jest to oswiata „pookraglostolowa” tylko ze, uchwycona w klatce aparatu fotograficznego 31 lat pozniej… 🙂 …. to ona zdewastowala polskie spoleczenstwo jak buldozer… obawiam sie, ze „zdobycie wladzy” w tej sytuacji to „mission impossible”, zwlaszcza gdy, „alternatywa” jest PO…. zycze sukcesu…

  67. Kalina
    12 sierpnia o godz. 8:10
    dodam na koncu, ze w takiej sytuacji, wybory bedzie mozna wygrac tylko na blogach „Polityki”…

  68. https://studioopinii.pl/archiwa/194615
    ===========

    Odwiedziłem starego znajomego- niegdyś komentatora forów Polityki.
    Dalej ciekawe teksty.
    I opinie.
    Prawie PROROCZE- z perspektywy lat.

    Ktoś pamięta jeszcze Pirsa?

  69. @polska socjalistyczna, czyli wariat na swobodzie zagraza przyrodzie

  70. @ polska socjalistyczna

    Uderzyłeś mocno ostatnim wpisem, ale niestety niecelnie. Przekazałeś bowiem wyjątkowo beznadziejną alternatywę : albo Łukaszenka albo Kaczyński. Nikt tego nie kupi, bo prędzej sobie w łeb strzeli.
    Czy chodzi ci tylko o rację ? Jeżeli tak, to Białorusini jednak widzą, że w Polsce żyjemy lepiej, więc racji nie masz.
    Jeżeli ważne jest jeszcze coś , to pisz mniej sarkastycznie a bardziej subtelnie.
    Mnie też interesuje rzetelny bilans ostatnich 30 lat.

  71. @ OK

    Na wezwanie do walki w obronie europejskiej cywilizacji odpowiedziało milczenie.
    Niedobrze!

  72. @wiesiek59 – 12 sierpnia o godz. 12:14

    Bardzo dobry komentarz, tak trzeba tłumaczyć wszelkim kuglarzom słowa (tzw. obrońcom demokracji, wolności, kapitalizmu, liberalizmu, przepływu ludzi i kapitału, czyli mówiąc prosto – złodziejom i łajdakom) inaczej niczego nie zrozumieją, zresztą i tak wszystko na marne.
    Dodałbym tylko dla przypomnienia.
    Cały wymieniony przemysł białoruski, który po zmianie ustroju czyli praktycznie po zmianie prezydenta zostałby do cna rozgrabiony przez rodzimych złodziei a głównie przez obcych grabieżców, yankesowych, polskich, niemieckich, unijnych aby stworzyć nowe rynki zbytu i nowe miejsca produkcji dla nowej arystokracji zagranicznej i częściowo lokalnej powstałej z miejscowej klasy średniej, tak jak to się stało dokładnie w Polsce po 1989.
    Chodzi o to, że cały ten przeogromny przemysł białoruski zbudowany rękoma klasy robotniczej za czasów Związku Radzieckiego powstał z tzw. wartości dodatkowej wypracowanej przez robotników a nie podatków (kto tego nie rozumie niech zapozna się z ekonomią socjalizmu). W ten sposób klasa robotnicza ma świadomość, że jest współwłaścicielem tego gigantycznego dobra narodowego zbudowanego jej rękoma i rozgrabienie go byłoby zbrodnią historyczną. Niestety, tak się stało w Polsce, gdy styropianowi złodzieje i łajdacy rozkradli za bon prywatyzacyjny 20. złotowy cały przemysł wypracowany przez klasę robotniczą, natomiast na pytanie dlaczego robotnicy polscy nie zrobili wówczas Rewolucji i nie wyrżnęli złodziei nie znajdujemy dobrej odpowiedzi, domyślamy się tylko, że zostali zahipnotyzowani przez yankesowo-niemiecką rozgłośnię RWE, przez zdemoralizowanych intelektualistów z KOR, ROPCiO, KPN, Ruch Mł. Polski, przez Papieża JP II i przez wojny gwiezdne R. Reagana.
    Można jednak mieć nadzieję, że białoruska klasa robotnicza jest bardziej inteligentna i mniej zdemoralizowana niż polska w 1989 i nie pozwoli się zgwałcić przez polskich i obcych złodziei, łajdaków, demokratów i wolnościowców.
    A Michnika, Morawieckiego i Hołownię pogonią batami tak, aby im się zagotowało … wiadomo gdzie.

  73. @Mondragon – 12 sierpnia o godz. 17:05

    Mało tego, A. Michnik jest fałszywy nie tylko wobec prezydenta A. Dudy, przecież nazwał prezydenta A. Łukaszenkę w wywiadzie z S. Sierakowskim kołchozowym wiejskim chytrusem, chuliganem i żulikiem. Ten łajdak i szubrawiec A. Michnik, który wraz ze zdemoralizowanym Styropianem współuczestniczył w rozgrabieniu całego przeogromnego majątku narodowego Polski Ludowej, który zniszczył kandydaturę na prezydenta Stanisława Tymińskiego oszczerstwami że tenże bije swą żonę, który upił alkoholem Lwa Rywina aby wyciągnąć od tegoż kompromitujący zapis medialny nagrywając go pod stołem, który prawdopodobnie maczał palce w zniszczeniu Andrzeja Leppera śmie oczerniać Aleksandra Łukaszenkę. Co za wstyd, że na czele przemian w Polsce w 1989 stała taka nikczemna szuja i obrzydliwa kreatura.

  74. @magrud1 – 12 sierpnia o godz. 21:06
    @magrud1 – 12 sierpnia o godz. 21:44

    Co za Ciemnogród z ciebie, szkoły ukończone?! Pan Aleksander Łukaszenko nie buduje co krok pomników i katofaszyzmu jak w Polsce od 30 lat. Również za chlebem Białorusini do Polski też nie przyjeżdżają.

    O jakiej obronie cywilizacji europejskiej paplasz? Nie widziałem cię abyś bronił/ła pomników i grobów żołnierzy radzieckich (białoruskich) niszczonych w Polsce przez dzicz faszystowską z Instytutu Polskiej Nienawiści IPN. Gdzie byłeś/aś?

  75. polska socjalistyczna
    13 sierpnia o godz. 4:27 i 4:52

    Pan ma wiele racji, pisząc o swoistym zahipnotyzowaniu robotników polskich przed 1989 rokiem, przez wymienione przez Pana organizacje, ośrodki oraz osoby.
    W pewnym okresie, tj. w drugiej połowie lat 70-tych, czyli jeszcze w tzw. epoce gierkowskiej, pracowałem jako robotnik w fabryce i osobiście to obserwowałem.
    Chciałbym jedynie dodać, że – swoistej hipnozie – poddawali się nie tylko robotnicy, ale także wielu przedstawicieli pozostałych klas i grup społecznych w Polsce. Dotyczy to również – jakżeby inaczej – nawet znacznej części, ówczesnych decydentów sprawujących władzę w Polsce.
    Pozostaje jedynie, moim zdaniem, istotne pytanie: dlaczego robotnicy polscy i nie tylko robotnicy, ulegli przed 1989 rokiem, tamtej hipnozie? Jak sam Pan podpowiada, nie znajdujemy: ani dobrej, ani racjonalnej odpowiedzi.
    Myślę, że każdy z nas, mający określony bagaż doświadczeń życiowych, powinien samodzielnie odpowiedzieć sobie na to pytanie. Z pewnością warto.

    I przy okazji, chciałbym Pana także poinformować, że zgadzam się z Panem, iż akty wandalizmu w Polsce, które polegają m.in. na umyślnym zaniedbaniu, zbezczeszczeniu, znieważeniu, profanacji, dewastacji, niszczeniu bądź demontowaniu (co jest równoznaczne) pomników oraz grobów żołnierzy radzieckich różnych narodowości, przez różnych ludzi nieodpowiedzialnych, jest skandalem.
    Pomijam już niszczenie w Polsce grobów na kirkutach żydowskich, cmentarzach prawosławnych oraz ewangelickich, a bywa również – na katolickich, ponieważ to jest zupełnie oddzielny problem.

  76. @ polska socjalistyczna, czyli homo hibernatus z WUML.

    ani takiej Polski nie bedzie, a o socjalizmie w tym wydaniu to tylko bylo jeszcze w tamtych latach w biuletynach PZPR dla agitatorow POP.

  77. woytek 12 sierpnia o godz. 15:16

    „miastu, które oglądało, jak nasi bracia i siostry wylatują z dymem komina.Każdy, kto zamieszkuje dziś to miasto, jest winny””
    Rabin zdaje się nie wiedzieć, kto jego braci i siostry pałami zapędzał do wagonów pociągów wiążących ich do obozów zagłady a na miejscu wykonywał gorliwie wszystko, co oprawcy kazali by owi bracia i siostry przez komin mogli wylecieć!
    Wg ich logiki winny zbrodni są mimowolni jej świadkowie a nie aktywni pomagierzy morderców !
    I dziwią się , że takie przeinaczanie historii, przerzucanie na nas swych własnych zbrodni wobec ich rodaków budzi naszą reakcję , którą oni nazywają „antysemityzmem”.
    A to tylko PROTEST PRZECIW KŁAMSTWU.

  78. @OK

    Kto kryje się za inicjałami JH, którego/którą cytujesz?
    Bardzo ciekawe i trafne opinie, niestety.

  79. Kiedy pada pytanie, dlaczego właściwie mamy godzić się na świat, w którym kilkadziesiąt osób ma większy majątek od biedniejszej połowy ludzkości, to kapłani wolnego rynku mają nie lada problem z udzieleniem sensownej odpowiedzi. Na początku próbują przekonywać, że to kwestia pracowitości, ale szybko zdają sobie sprawę z tego, jakim absurdem jest stwierdzenie, że kilkadziesiąt osób pracuje więcej niż kilka miliardów ludzi. Więc przerzucają się na argument z produktywności, ale on też jest nieprzekonujący, bo nie tłumaczy, czemu jeszcze kilkadziesiąt lat temu prezes w USA zarabiał 30 razy więcej od przeciętnego pracownika, a tuż przed kryzysem finansowym z 2008 roku prawie 400 razy więcej. Ostatecznie więc wyznawca kultu miliarderów jest zmuszony stwierdzić „Rynek tak zdecydował”. Ale taka odpowiedź ma dokładnie taką samą wartość, jak próba przekonania ludzi, że muszą godzić się na rządy monarchy, bo „Bóg tak zdecydował”. To tylko wybieg, który służy do zachowania dotychczasowych struktur władzy.
    https://wolnemedia.net/zachwyt-nad-bogaczami-to-kapitalistyczny-zabobon/
    ============

  80. „Łuski wyprodukowanych w Polsce pocisków zostały znalezione w Mińsku po tym, jak do białoruskich demonstrantów strzelał OMON – przypomina czwartkowa „Rzeczpospolita”. Pociski, jakimi miano strzelać do białoruskich demonstrantów, produkuje prywatna firma z Pionek. – Nie sprzedawaliśmy amunicji na Białoruś – zapewnia spółka. Zdaniem ekspertów to może być prowokacja.
    Gazeta zaznacza, że sprzedaż broni za granicę jest pod ścisłą kontrolą, a firma musi mieć pozwolenie na wywóz od Ministerstwa Rozwoju, które konsultuje się ze służbami specjalnymi oraz MSZ.
    „Łuski z polskich pocisków ostrzegawczych ONS 2000-70 miał znaleźć kilka dni temu przy metrze na stacji Puszkinskaja w Mińsku Sławomir Sierakowski – redaktor naczelny »Krytyki Politycznej«. Na Facebooku pokazał zdjęcie pocisku i napisał, że tym uzbrojeni OMON-owcy strzelali do demonstrantów. Na sporej wielkości pocisku był wybity napis »Made in Poland«, a na kryzie FAM 12 Pionki. To amunicja specjalna do strzelb gładkolufowych, jakie posiada m.in. polska policja. Robi huk i dym – wykorzystuje się ją m.in. do tłumienia zadym na stadionach” – napisał dziennik.”
    Czy „Krytyka polityczna” jest bezkrytyczna wobec informacji przekazywanych przez siebie?

  81. Bardzo podoba mi się określenie- „Cywilizacja EUROPEJSKA”.

    Co przyniosła światu- zastanawiał się ktoś może?
    Nie teoretycznie, a praktycznie?
    Oprócz niewątpliwych jasnych stron, miała znacznie więcej ciemnych.

    Nie sadzę, bysmy byli dumni z niewolnictwa, wyzysku kolonii, rasizmu, pogardy dla inaczej funkcjonujacych społeczeństw, innych systemów wartości, religii.
    To poczucie wyższości jest dalej mocno akcentowane.

    Wszystkie szczytne hasła Rewolucji Francuskiej, były stosowane jedynie w granicach Europy. Tubylcy nie mieli żadnych praw.
    I tak jest do dzisiaj…..
    „Dzikim” nic z tych haseł nie przyszło.

    Dawniej, narzędziem podboju była religia chrześcijańska.
    Obecnie, religia demokracji i praw człowieka, pozwalająca atakować kraje niepodległe.
    Celem takiego ataku jest obecnie Białoruś.
    Może zdemokratyzować, nawrócić na tę religię na przykład Arabię Saudyjską?
    Nie?
    Bo to sojusznik?

    Ps.
    Ktoś wspomniał o ekonomii.
    Najprzystępniej o niej pisze- tej REALNEJ, praktycznej, współczesnej, Michael Hudson.
    Proszę sobie poszukać, przeczytać, przemyśleć.
    Ekonomia stosowana ma się tak do ekonomii teoretycznej
    jak teoria chrześcijaństwa do praktyk tychże kościołów.

  82. Wishful thinking!
    Trza wracać do korzeni i przeczytać Marksa na nowo albo brać przykład z Mao, choć niewiele z jego myśli społecznej się ostało.
    Ot i rym się przyplątał.
    Pozdrawiam

  83. @ polska socjalistyczna

    Przykro mi, ale po twojej do mnie odpowiedzi, zrozumiałam dlaczego ludzie tak nie lubią socjalizmu.
    Masz rację, że nie obroniłam żadnego zdewastowanego grobu ale, sorry, taka ze mnie dzicz, że nie mieszkałam nigdy na żadnym cmentarzu. Stąd zapewne moja wymuszona bezradność. Ale skąd u ciebie te insynuacje, że mnie te dewastacje nie bolą ?
    Bolą, jak cholera. Nie wiążę jednak sprawców z faszyzmem, tylko z polityką historyczną. Bo widzisz, skoro tzn. Ruskie pokonały Niemców i Hitlera, to teraz jak My ich groby pokonamy, to będzie tak, jakbyśmy odebrali im to zwycięstwo.
    Gdzie tu faszyzm? Zwykła to jest zawiść.

  84. Troska emerytowanych esbeków o los Łukaszenki jest wzruszająca. W wyścigu o koszulkę lidera bratniej pomocy, prowadzi q-rwa socjalistyczna, tuż tuż przed niedawno zmartchwychwstałym, poszukiwanym przez policję australijską kretynem.

    Czekamy na dalszy rozwój wypadków.

  85. Polska socjalistyczna skrecila w kierunku Polski populistycznej i taniej propagandy.

  86. Wiesiowy Wiesio + Wiesio=polska socjalistyczna czyli stek bredni. Facet naduzywa nazwy „socjalistyczna „.

  87. Energia elektryczna (31,4 TWh, w 1995, co daje 3045 kWh na 1 mieszkańca)

    Super aktualne dane, 1995 rok, gratulacje!
    Białoruś, jak na razie, eksportuje 1 proc. swojej produkcji prądu, a importuje 20-25 proc. energii elektrycznej na własne potrzeby. Czyli bilans energetyczny raczej negatywny.
    Jesienią ma ruszyć produkcja prądu w elektrowni atomowej budowanej przez rosyjską firmę. Termin rozruchu był już kilkakrotnie przesuwany ze względu na brak paliwa nuklearnego.
    Teraz pozostaje jeszcze znaleźć klientów na ten prąd, bo trzeba spłacić Rosjanom dług zaciągnięty na budowę.
    Jeśli spłata się nie powiedzie, to elektrownię przejmie Rosatom i Polska, jeśli będzie chętna na import prądu z Białorusi, uzależni się energetycznie bezpośrednio od Rosjan.

  88. @magrud1
    13 sierpnia o godz. 16:20
    @ polska socjalistyczna

    „Bo widzisz, skoro tzn. Ruskie pokonały Niemców i Hitlera, to teraz jak My ich groby pokonamy, to będzie tak, jakbyśmy odebrali im to zwycięstwo.”
    …………………….
    Czyli jesteśmy hisroryczno-politycznymi wampirami, tej krwi, która w liczbie ponad 600 tys. w naszą ziemię wsiąkła, a nie miała prawa? Co to za zwycięstwo? Czyżbyśmy koniecznie, przy złej koniunkturze, domagali się, spełnienia słów Żyrinowskiego o atomowej pustynii, na naszej ziemi?

  89. @Mr Hyde – 13 sierpnia o godz. 9:43

    Dzięki, miło słyszeć i ciekawe, że na tym Forum w gruncie rzeczy reakcyjnym i wstecznym znajdują się ludzie, którzy podzielają choć w części poglądy, które tu w sposób skrótowy i czasami dość sugestywny przedstawiam.

    Dlaczego wszyscy ulegliśmy zahipnotyzowania a w zasadzie zaczarowaniu i zatruciu propagandą kapitalizmu i tzw. wolności? Nie jestem intelektualistą ani filozofem więc trudno mi na to istotne pytanie precyzyjnie odpowiedzieć. Myślę, że słusznie nauczał marksizm-leninizm o nadmiernym rozwarciu nożyc pomiędzy bazą i nadbudową, i w ten sposób wyalienowaniu się dwu ostrzy tj. władzy komunistycznej i socjalistycznej (w pełni robotniczej) od bazy czyli też od robotników. To smutna konstatacja. Nie było albo słabo funkcjonował mechanizm, który by to rozwarcie niwelował i zamiast Emocji wprowadzał Rozum i Bodźce, które by wyjaśniały robotnikom, że niestety oprócz masła trzeba też budować czołgi aby nie być spalonym przez miłośników wolności, demokracji i kapitalizmu jak ci 70. latkowie, kobiety i dzieci w Dreźnie w 1945. Jeśli więc zabrakło ludziom sprawującym władzę Roztropności i Przewidywalności to w to miejsce natychmiast wkroczyli hochsztaplerzy z Rozgłośni RWE, beneficjenci srebrników z USA, ukryci potomkowie Żołnierzy Przeklętych i NSZ, KOR (przewrotna choć miła nazwa), przedwojenni faszyści, dość prymitywne i reakcyjne mieszczaństwo, resztki zdemoralizowanej kasty oficerskiej, burżua obca i rodzima, oraz dyszące odwetem ziemiaństwo i hrabiostwo, no i jak zawsze Kościół, którego pozbawiono wpływów, władzy i bogactwa. I stało się, nożyce się rozkleszczyły na Amen, Władza i Robotnicy stali się wrogami. Skutki znane.

    Co do niszczeniu grobów i pomników żołnierzy radzieckich to wiadomo, dzicz, barbarzyństwo i faszyzm skutecznie odrodziły się po 1989, po to właśnie stworzono władzę zdemoralizowanego Styropianu, czyli złodziei i łajdaków, a ci natychmiast utworzyli faszystowski Instytut Polskiej Nienawiści, który żyje właśnie z nienawiści do komunizmu i Rosji tak jak Talibowie żyją z niszczenia wszystkiego co świeckie i burzenia pomników Buddy.

    Natomiast antysemityzm to jeszcze bardziej skomplikowane zagadnienie niż antykomunizm i rusofobia, choć przypuszczam, że geneza psychologiczna i kulturowa jest ta sama. W Ciemnogrodzie aby jako tako żyć a nawet zaistnieć publicznie zarówno w mediach jak i w realu trzeba wypluć z siebie demony, które natychmiast zamieniają się w bożki (tak się dzieje w Sejmie, Chicago, Radiu Maryja, IPN, Uniwersytetach, Internecie) i wówczas życie staje się łatwe, proste, zrozumiałe i przyjemne a niekiedy przynoszące nawet satysfakcję a czasami znaczne profity.

  90. @ozzy – 13 sierpnia o godz. 10:06
    @Saldo mortale 13 sierpnia o godz. 17:34 i 17:41

    Chłopcy, czy potraficie coś napisać po polsku bez zaciskania zębów i rozluźniając pięści, co, polscy polityczni eunuchowie z Cleveland ?

  91. Niepotrzebni mogą odejść. Wszyscy mamy rację, lecz nasze słowa rozpływają się jak łzy na deszczu. Nasz język, jakże słuszne poglądy, nikogo już nie obchodzą. Nieprzystawalność naszego doświadczenia do dzisiejszej rzeczywistości skłania nas do politycznego słowotoku, lecz słowa odbija się , jak groch od ściany. Polska i Białoruś pójdą swoimi krętymi drogami, zburzony porządek odbudują kolejne pokolenia w przekonaniu, że robią to najlepiej, a my cieszmy się sierpniowym słońcem i wieczornym spokojem jeziora, tyle nam zostało.

  92. @magrud1 – 13 sierpnia o godz. 16:20

    Jeśli nie broniłaś niszczenia po 1989 grobów i pomników żołnierzy radzieckich, naszych wyzwolicieli, przez polską dzicz, barbarzyńców i faszystów to nie opowiadaj głupstw i kłamstw o obronie przez ciebie cywilizacji europejskiej, myślą, mową i uczynkiem.
    Jesteś zwykłym Ciemnogrodem.

  93. Swietłanie Tichanouskiej dali w KGB Białorusi do posłuchania, taśmy z podsłuchu jej współpozycjonistów
    Planowali jej towarzysze , aby została „ofiarą” nawet śmiertelną która miała być zaczątkiem wybuchu masowych zamieszek w kraju.Po tym wysłuchaniu na którym rozpoznała dokładnie głosy „towarzyszy” walki ,poprosiła o natychmiastową zgodę na wyjazd za granicę do dzieci.
    =========

    Stare, sprawdzone metody……
    Przejecie władzy wymaga ofiar.

    „Drzewo wolności trzeba podlewać krwią patriotów i tyranów”…..

    https://t.co/qpiHdTmvox?amp=1

    Po identyfikacji taśm, będzie wszczęte śledztwo o planowanie zabójstwa.

  94. https://www.unz.com/lromanoff/citibank-the-great-gold-robbery/
    ===========

    Źródła bogactwa Zachodu.
    Przekręty?

  95. @woytek, @kaesjot i reszta klubu

    „A co by mądry rabin powiedział , gdyby hokeista przeniósł się do drużyny hokeistów Hiroszimy? Czy ci co dzisiaj zamieszkują Hiroszimę są winni?”

    Ciekawe zagadnienie.

    Warto przypomniec, ze kluczowe osoby w Projekcie Manhattan – Oppenheimer, Teller, Ulam, Feynman, Szilard, Perlman, Szilard – odznaczali sie brydkim „pochodzeniem” i jeszcze brzydsza „narodowoscia”. Projekt doszedl do skutku, poniewaz Albert Einstein, „zydek” wedlug waszej przedwojennej prasy, napisal list do prezydenta Roosvelta. Ta wasza przedwojenna prasa zdrowo sie smiala z „zydka” Einsteina z jego teorii wzglednosci. Niemniej jednak teoria zostala potwierdzona bardzo solidnymi eksperymentami. Jeden nad Hiroszima, drugi nad Nagasaki.

    Wspolne dzielo tych wszystkich Szilardow, Oppenheimerow i Tellerow zaowocowalo takimi fajerwerkami, ze waleczni potomkowie samurajow malo kapci nie pogubili, tak sie spieszyli z bezwarunkowa kapitulacja. I dzieki tym fajerwerkom do dzis nie probuja podnosic lbow na nowo.

    Japonczycy to madry narod. Wiedza, ze dostali po lbie. Nie urzadzaja rekonstrukcji nalotu na Pearl Harbor. Nie przekonuja samych siebie, ze w Hiroszimie czy w Nagasaki odniesli moralne zwyciestwo. Nie przymierzaja sie do powtorki z rozrywki.

    Co innego folksdojczeria kominowo-gazownicza, ktora zyje wylacznie wariacka, ludobojcza nienawiscia i zadza mordu. Folksdojczeria nie moze sie pogodzic z faktem, ze gdzies na dalekich kontynentach nadal zyja i oddychaja jacys Zydzi, nieprzerobieni na mydlo. Istnienie jakichkolwiek Zydow nieprzerobionych na mydlo to z punktu widzenia folksdojczera-szmalcownika drugiej generacji Zbrodnia Przeciw Ludzkosci.

    Folksdojczeria miala swoje piec minut, przy zyczliwej zachecie okupanta mogla mordowac, rabowac i gwalcic do woli, mogla sobie ubabrac lapska we krwi po lokcie. Pozniej mogla z zadowolenie obserwowac, jak sie pali getto i jak sciela sie dymy nad Birkenau.

    Niemniej jednak – od tamtych czasow stosunek sil jakby sie troche zmienil. Wrednych Syjonistow nadal nikt nie lubi, bo „ukrzyzowali Pana Jezusa” i w ogole za caloksztalt. Niemniej jednak te syjonisty niechrzczone (ze tez kary na nich nie ma) maja tyle rakiet balistycznych i tyle glowic wodorowych, ze wystarczy na bardzo, ale to bardzo wiele Hiroszim.

    Serdecznie –

  96. @kaesjot

    „Rabin zdaje się nie wiedzieć, kto jego braci i siostry pałami zapędzał do wagonów pociągów wiążących ich do obozów zagłady a na miejscu wykonywał gorliwie wszystko, co oprawcy kazali by owi bracia i siostry przez komin mogli wylecieć!
    Wg ich logiki winny zbrodni są mimowolni jej świadkowie ”

    Chora z morderczej nienawisci folksdojczeira usiluje wina i odpowiedzialnoscia za Zaglade obarczyc jej ofiary. Folksdojczeria szmalcownicza usiluje nie tylko zaklamac i zamiczec niemieckie zbrodnie – ale takze zaklamac i zamilczej swoj wlasny wspoludzial w tych zbrodniach.

    Narracja folksdojczerii szmalcowniczej jest zreszta wewnetrznie sprzeczna. Folkdsdojczeria jednoczesnie trabi o tym, ze „zydzi sami sobie winni” – i ze zadnej Zaglady nie bylo, ze obozy zaglady to „zydowskie klamstwa”. Nie ma to zreszta zadnego praktycznego znaczenia, bo dzis cala ta Narodowo-Radykalna formacja moze? Moze co najwyzej nakukac.

  97. @kaesjot

    ” budzi naszą reakcję , którą oni nazywają „antysemityzmem”.”

    Facet, was jest raz. To po pierwsze.

    A po drugie – reaguj sobie. Albo nie reaguj. Albo costam.

    Obawiam sie, ze nie bedzie ci latwo wybrac sie w gosci, zeby przekuc slowa w czyny.

    A na miejscu – za bardzo nie ma komu dokopac. Sam Michnik stodoly nie zapelni, nawet razem z Rywinem.

  98. @ wiesiek59
    13 sierpnia o godz. 14:45

    „Bardzo podoba mi się określenie- „Cywilizacja EUROPEJSKA”.

    Co przyniosła światu- zastanawiał się ktoś może?
    Nie teoretycznie, a praktycznie?
    Oprócz niewątpliwych jasnych stron, miała znacznie więcej ciemnych”

    A nie zastanawiałeś się nad tym, że to dzięki tej cywililizacji dzisiejszy mieszkaniec jakiejkolwiek części świata ma większe szanse dożycia starości, niż 100,200 czy tysiąc lat temu ? W Polsce , ale też i w USA w latach 20-stych ubiegłego wieku głód był zjawiskiem w wielu regionach powszechnym . To cywilizacja z jej produkcją maszyn i nawozów pozwoliła zwiększyć produkcję rolną kilkakrotnie.
    Wreszcie to europejska kultura , wyrosla z antyku, dała nam poszanowanie ludzkiego życia (wystarczy zaznajomić się ze średniowiecznymi relacjami o najazdach Mongołów, których okrucieństwo wobec podbitych budziło przerażenie wśród ludzi bądź co bądź przyzwyczajonych do drastycznych scen) Ten świat „szczęśliwych dzikusów” był od naszego często znacznie brutalniejszy i mniej bezpieczny. Jak myślisz, kto łapał w Afryce przyszłych niewolników? Europejczycy czy też ich sąsiedzi ?

  99. @Wiesiek59

    „Nie sadzę, bysmy byli dumni z niewolnictwa, wyzysku kolonii, rasizmu, pogardy dla inaczej funkcjonujacych społeczeństw,”

    Duma z niewolnictwa, z tego, ze „cham” mogl byc kupowany, sprzedawany, bity kijami na smierc, ze zycie „chama” bylo mniej warte niz zycie rsa czy konia – trwa w gruncie rzeczy do dzisiaj. Warto przypomniec, ze Okrutny Car-Zaborca zlikwidowal niewolnictwo (tzn panszczyzne) i uwolnil „chamow”. Gdyby nie carski ukaz, to nadal byl posiadali status bydlat roboczych.

    Oczywiscie musial ktos uczyc tych wlasnie „chamow”, kto jest naprawde winien. Tyle, ze nie zawsze ta nauka funkcjonowala. Pierwsza obsuwa to jeszcze zabor austriacki. Jakub Szela. Jakos nie dalo sie wytlumaczyc, kto jest Naprawde Winien.

    „rasizmu”

    Zapedzanie ludzi do oblanej benzyna stodoly, celem podpalenia tejze z czterech stron – to oczywiscie nie jest zaden „rasizm”, tylko Zdrowy i Jedynie Sluszny Odruch Patriotycznie Nastrojonego Spoleczenstwa. A publiczne obnoszenie sie z tym, ze co zrabowane w okrutnych, masowych mordach – to je urrwal nasze i nie oddamy – to oczywiscie nie jest zaden „rasizm”.

    Tyle tylko, ze chora z wariackiej, ludobujczej nienawisci oeneria stodolowo-zapalczana juz nikogo nie zapedzi do oblanej benzyna stodoly. Oeneria moze drzec ryja na Internecie – i nic wiecej nie moze. Glupia ta zaf…na oeneria jak but z lewej nogi. Nie zajarzyla w wlasciwym czasie, ze czystki etniczne maja oczywista wade: Jak sie kogos wypedzi, to potem brakuje wsadu do stodoly. Brak ludzkiego paliwa do „wydarzen”.

    Serdecznie –

  100. Mad Marx
    14 sierpnia o godz. 21:37

    Cena nie gra roli?
    Przerobienie większości planety w obóz niewolników, jest bez znaczenia?
    Cyniczne wykorzystywanie szczytnych haseł dla wzbogacenia się kosztem innych narodów, to jedyna droga?

    Nawet w chwili obecnej, XXI wieku, giną ludzie z rąk „Cywilizowanej Europy”
    Rozwój drogą podboju, bardzo mi sie nie podoba.

    Demokratyzowanie różnych krajów po 1945 kosztowało życie 20- 40 milionów ludzi.
    A nie chodziło o demokrację, tylko złoża, zasoby, kontrolę nad terytorium.
    Stąd wzięło się bogactwo Zachodu……

  101. Młodzi Białorusini postanowili stanąć do wyścigu szczurów, na własne życzenie.
    Ciekawe, czy zastanawiali się nad KOSZTAMI…..
    Moim zdaniem, nie wiedzą co tracą.
    Nie wyciągnęli wniosków z lekcji ukraińskiej.
    Utrata rosyjskiego rynku zbytu, związana z reorientacją, zniszczy całkowicie ten kraj.
    Welfare state będzie jedynie wspomnieniem.

  102. polska socjalistyczna
    14 sierpnia o godz. 11:02

    „Jeśli nie broniłaś niszczenia po 1989 grobów i pomników żołnierzy radzieckich (…) przez polską dzicz (…) to nie opowiadaj głupstw i kłamstw o obronie przez ciebie cywilizacji europejskiej, myślą, mową i uczynkiem”.

    Nie zauważyłem, gdzie magrud1 opowiadała głupstwa i kłamstwa o obronie przez nią cywilizacji europejskiej myślą, mową i uczynkiem – więc przypuszczam, że jej to imputujesz, co jest nie tylko nagminną praktyką – również na blogach – lecz i chyba specjalnością zakładu o nazwie „Polska”: przypisywanie cudzej głowie tego, co uroiła sobie o rozmówcy moja. Jeśli się mylę co do Ciebie, to przepraszam.

    Ja również nie broniłem NISZCZENIA grobów. Zdarzało mi się tylko bronić słowem NIENISZCZENIA. Jestem przeciwny niszczeniu jakichkolwiek znaków przeszłości: grobów, pomników, nazw, wizerunków itp., skoro już istnieją.

    Z ducha nieniszczenia się wywodzę – mimo że nie żyję ideami, lecz dosłownie – więc wypowiedziałem się parę razy o gwałtownej zmianie używanego w PRL przymiotnika „radziecki”, z którym wychowały się dwa pokolenia Polaków, na „sowiecki”. Wyraz „sowiecki” funkcjonował w języku polskim przed wojną i był nacechowany negatywnie. Powrót do tej formy po transformacji nie był jednak zwyczajnym, sentymentalnym powrotem, lecz małostkową zemstą za narzucone nam 45 lat radzieckości. Zemstą dziecinną i śmieszną, jako że „radziecki” to tylko kalka wyrazu „sowietskij”, ale o zemście przesądziła negatywna przedwojenna wymowa wyrazu, nawiasem mówiąc, używanego w czasach PRL konsekwentnie przez radio Wolna Europa.

    Żonglowanie przeszłością to manipulowanie małorolnymi obywatelami przez małorolnych polityków. Ludzie wyższych umysłowych lotów chyba mniej się zajmują i przejmują konwencjami, zaś gips, beton, brąz raczej mają za gips, beton brąz, niż za ducha Stalina, Lenina czy Jezusa. Tacy ludzie mogą być mniej skłonni do krzykliwego wojowania i jakiegokolwiek fizycznego bronienia idei lub pomnikowych jej symboli. Najwyżej cywilizowana część narodu w cywilizowanym świecie wyraża swoją zgodę/niezgodę w sposób najbardziej cywilizowany: wyważonym SŁOWEM, a nie krzykiem, rozbijaniem sklepowych wystaw, paleniem blaszaków i biciem/zabijaniem współplemieńców. Nie wiem, ile jest takich mądrych na świecie, bo do trzech nie zliczę, co dopiero do ośmiu miliardów, ale jestem za cywilizacją właśnie mądrego, ważonego słowa i adekwatnego czynu. Trochę mi do takiego ucywilizowania brakuje.

  103. lelek3333
    14 sierpnia o godz. 20:45

    Dobrze, że Pan przypomina nazwiska niektórych naukowców, którzy podczas wojny, byli bezpośrednio zaangażowani w amerykański Projekt Manhattan.
    Zgadzam się także z Panem, że w krótkim komentarzu na forum bloga LB, można wymienić jedynie nazwiska tych najbardziej znanych i wybitnych ludzi, łącznie z Albertem Einsteinem, który jesienią 1939 roku, wysłał do prezydenta F.D. Roosevelta, pamiętny list o wiadomej treści.
    Ostatecznie – „lista płac”, na której byli wszyscy naukowcy, inżynierowie, technicy, robotnicy i wojskowi, a także liczny personel administracyjno-pomocniczy, mężczyźni oraz spora liczba kobiet – zawierała ponad 100 tysięcy nazwisk.
    I zapewne, trudno byłoby ją powielić na forum bloga LB.

    Dobrze, że Pan przypomina również, że bardzo wielu najwybitniejszych naukowców, m.in. matematyków, fizyków i chemików, zaangażowanych przy Projekcie Manhattan, było narodowości żydowskiej i do USA przybyło z wielu krajów europejskich (w tym również z Polski) i nie tylko.
    O tym wręcz należy przypominać, skoro – jak się okazuje – wielu ludzi nie wie bądź nie chce znać prawdy. Hmm, pewnie niektórzy myślą, że pierwsza bomba atomowa powstała – sama z siebie?
    Natomiast z drugiej strony, jest dla mnie rzeczą zadziwiającą, irytującą i zastanawiającą, że tak często trzeba przypominać wszystkim niewiedzącym lub pozornie niewiedzącym – prawdy elementarne, że twórcami broni jądrowej byli, w znacznej części, naukowcy narodowości żydowskiej. Trudno to niekiedy nawet racjonalnie wytłumaczyć.

    Jeszcze słowo na temat A. Einsteina, a mianowicie: dzisiaj już wiemy, że list, który w Białym Domu trafił na biurko prezydenta Roosevelta, wspomnianej jesieni 1939 roku, nie został zredagowany przez Einsteina. Albert Einstein, jedynie się podpisał pod treścią tego listu.
    A także, jak po śmierci Roosevelta, twierdzili niektórzy ówcześni urzędnicy w Białym Domu, gdyby na liście nie było podpisu A. Einsteina, to list … najprawdopodobniej zostałby zlekceważony przez prezydenta USA.
    No cóż, chyba nie potrzeba dużej wyobraźni, aby uzmysłowić sobie, co by się stało i jak potoczyłyby się losy świata i cywilizacji ludzkiej, gdyby podczas II wojny światowej, hitlerowcy pierwsi uzyskali dostęp do broni jądrowej?

    Na zakończenie,
    słusznie Pan nawiązał do tonu wypowiedzi polskiej prasy przedwojennej, szczególnie prawicowej oraz tzw. narodowej. Dzisiaj, po upływie ponad 80 lat, możemy jedynie wstydzić się tamtych artykułów prasowych, ich ziejących nienawiścią pseudoargumentach, imiennych zaczepek i opluwaniu ludzi innej wiary i narodowości. I to nie tylko Żydów, ale również np. prawosławnych, którzy wówczas stanowili – znaczny procent społeczeństwa II RP. Poziom intelektualny i merytoryczny, wielu międzywojennych czasopism, świeckich oraz kościelnych, był wręcz obrzydliwy i żenujący. Będąc młodym, niespełna trzydziestoletnim człowiekiem, miałem okazję szczegółowo zapoznać się z prasą przedwojennej Polski.
    Kiedy np. czytałem zachowane oryginały, poszczególnych wydań RYCERZA NIEPOKALANEJ – polskiego miesięcznika katolickiego, który ukazywał się na polskim rynku prasowym od stycznia 1922 roku – to byłem zszokowany. Ilość jadu antysemickiego i rasistowskiego oraz wszelkich możliwych bredni, które znalazłem na jego łamach, wprost mnie przeraziła! I pomyśleć, że np. w latach 1938-1939, miesięczny nakład RYCERZA NIEPOKALANEJ – wynosił ok. 800 tysięcy egz. Coś niesamowitego!
    Swoimi uwagami na temat tego czasopisma, postanowiłem podzielić się ze znajomym księdzem, który wówczas był starszy ode mnie o trzy pokolenia i doskonale pamiętał atmosferę w społeczeństwie II RP, a szczególnie w latach 30-tych.
    Po wysłuchaniu mojej opinii o RYCERZU NIEPOKALANEJ, wspomniany ksiądz, odpowiedział zdecydowanie, cyt. z pamięci: „niech pan, czym prędzej, to wyrzuci. To jest chłam najgorszego autoramentu”.
    Powyższa odpowiedź jest dowodem, że nawet niektórzy księża, doskonale wiedzieli, czym był RYCERZ NIEPOKALANEJ w międzywojennej Polsce.

  104. tak sie robi p o l i t y k e….congrat!

    Israel – UAE peace accord; IAF bombs Hamas targets over Gaza terror – TV7 Israel News
    14.08.20

    https://www.youtube.com/watch?v=R-uWw_3iMfY

  105. polska (narodowo) socjalistyczna?
    byla juz taka za Gomulki i Moczara

  106. Czego chcą protestujący poza usunięciem AGL? Mają plan : chcą ułatwić zatrudnianie i zwalnianie pracowników, znieść ochronę związkową i stanowe prawo pracy, skończyć z regulacją cen; zwykłe idee neoliberalne, ale co najważniejsze, wzywają do sprywatyzowania i wyprzedania majątku kraju. Prozachodnia opozycja chce, aby te aktywa zostały sprzedane zachodnim inwestorom. Opozycja prorosyjska chce, aby zostały sprzedane rosyjskim oligarchom. Te aktywa są bogate i obfite. 80 procent całego przemysłu i rolnictwa pozostaje w rękach publicznych, więcej niż w jakimkolwiek państwie europejskim.
    http://www.israelshamir.com/article/belarus-on-the-brink/
    ==========

    Co z ludźmi, ich prawami?
    Nie licza się?

    „Byliśmy ślepi, byliśmy głupi”……

  107. Panie Profesorze, ostrzegam. Kilka lat temu sierota po PRL-u uzywajacy ksywy „kowalski” i wielu innych zasypywał fora „Polityki” swymi debilnymi postami. Redakcja go unieszkodliwiła kasując jego konta, ale dzis wrócił i niszczy pański blog zasypujac forum bzdurami. Trzeba kasować posty szkodnika, nie ma innego wyjscia

  108. Rozmowa z ruskimi trollami, nie ma większego sensu. Teza że Białoruś, to tyle co Polska nie jest jednak od czapy. Tyle, że dotyczy ona okresu czasu, gdy elita społeczno polityczna grabiła publiczne mienie. Kraje demoludowe nie były konstruowane do tego, aby istnieć samodzielnie, lecz być w stanie stałego rozkładu. Trup z PRL obiął następnie ofiarną służbę w III RP.

  109. lelek3333 sporo kasy z różnych przekrętów z pewnością trafiło na konta rosyjskie w różnych rajach podatkowych. I co do tego ma stodoła. Durny ruski cepie. Jak chcesz oddawania. Oddaj zagrabione mienie pomordowanych Polaków przez sowietów w latach 1917-1956. Złodziej czasami ma resztki przyzwoitości, ale nie ten z KGB i następców. Takim się nie zdarza.

  110. @lelek3333

    Brawo! Należy się gojom.

    P.s. Polski antysemityzm miał bardzo klasowy charakter. O to ukrzyżowanie Chrystusa to przecież nikt, by siekiery do góry nie podniósł.

  111. @littlebigfoot

    „Jesienią ma ruszyć produkcja prądu w elektrowni atomowej budowanej przez rosyjską firmę.”

    Zaraz, zaraz. Przeciez wszystkie wasze przekaziory, w systemie 24/7 upowszechniaja Oczywista Oczywistosc ze prymitywne, durne Kacapy som guupie. I umiejom tylko gwalcic i krasc zegarki. I te guupie Kacapy projektuja, buduja i sprzedaja za dobre pieniadze elektrownie jadrowe?

    W tym waszym Narodowo-Eadykalnym przekazie zachodzi tak jakby wewnetrzna sprzecznosc. Nie podejmuje sie Panu wyjasnic, co to takiego.

  112. W Polsce aby zwalczyć antysemityzm Żydzi muszą bić po mordach bez żadnej litości folksdojczów i faszystów, i żądać zadośćuczynienia materialnego za współudział w Holocauście.
    W Polsce aby zwalczyć rusofobię Rosjanie za każdy zbezczeszczony grób czy zniszczony pomnik żołnierzy radzieckich oraz pohańbienie 600 tysięcy ofiar żołnierskich powinni bić nahajką po mordach faszystów i rusofobów oraz zażądać zapłaty za Ziemie Północne i Zachodnie oraz wypędzić z Rosji wszystkich polskich księży katolickich.
    W Polsce za nienawiść do komunizmu, za prześladowanie budowniczych i obrońców Polski Ludowej, i za szerzenie pogardy i kłamstwa wobec Polski Socjalistycznej nie należy nic robić tylko czekać aż nowe postępowe ideologie i ruchy społeczne zlikwidują katofaszyzm, nacjonalizm, Ciemnogród, IPN i kasty złodziei i łajdaków, i tym samym wyschnie nawóz, którym karmi się swołocz, barbaria i dzicz.
    Ale równocześnie trzeba pamiętać, że sprawiedliwość historyczna marksistowsko-leninowska istnieje i Karma też nieuchronnie pracuje, i kiedyś Niemcy, Japończycy, Koreańczycy, Wietnamczycy, ludy Indochin, Afgańczycy, Irakijczycy, Serbowie, Syryjczycy i Czarni Niewolnicy zażądają zapłaty od bandytów Yankesowych za spalone na proch i pył Drezno, Kilonię, Zagłębie, Tokio, Hiroszimę, Nagasaki, Koreę Północną, Wietnam, Indochiny, Bliski Wschód, Belgrad i cierpienia Wuja Toma. Żydzi twórcy i inicjatorzy użycia bomby atomowej i wodorowej też muszą o tym pamiętać, miecz wisi.

  113. „Świat bez psychopatów byłby nienormalny” (AM)

  114. „Czeka nas „polska jesień” – czas strajków i protestów wywołanych przez kryzys, lecz mających podłoże polityczne i kulturowe. Albo podniesiemy łby i staniemy mężnie do walki o godność i wolność, albo pójdzie nas niewielu, a tych niewielu spałują i zamkną. Nic nie jest jeszcze przesądzone. Ale przykład Białorusi pokazuje, że żaden Orbán ani Kaczyński nie może dziś spać spokojnie. Nigdy nie wiadomo do końca, co w ludziach siedzi i która kropla przeleje czarę. To może być o jeden nazistowski autobus za wiele, o jedną profanację tęczy za dużo, o jedną skatowaną na komisariacie kobietę… Tego nie wie nikt. To jak ruletka, jak spawanie w bejruckim porcie.

    Polacy są bardzo spokojnym społeczeństwem. Nie nawykli wcale do walki o wolność i nie ma tu wielu odważnych. To strasznie dziecinne, że tak o sobie myślimy. Za komuny z reżimem nie walczył nawet jeden na tysiąc mieszkańców kraju. A i dzisiaj nie więcej niż 1 proc. może się pochwalić, że zrobił cokolwiek, by obalić reżim Kaczyńskiego. Jednak przychodzą takie chwile, że nagle budzą się obywatele – i od razu jest ich masa. 10, 20 proc. społeczeństwa. Tak jak w czasie powstań narodowych, jak w 1980 i 1989 r.

    Takie tsunami czasem wzbiera i nawet najmądrzejsi socjologowie i politolodzy nie są w stanie przewidzieć, kiedy to nastąpi. Jest tu wszelako jedna prawidłowość – protesty nie znają granic, kolejne społeczeństwa zarażają się nimi od sąsiadów. A dziś wszyscy są sąsiadami wszystkich. Protesty na Białorusi być może są echem wydarzeń w USA. A jeśli Białorusinom się uda, to może i w nas wstąpi duch – ten prawdziwy, a nie ten z chodzący z tacą. Więc ducha nie gaśmy!?” (JH)

css.php