Reklama
Polityka_blog_top_bill_desktop
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot1
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot2
Loose blues - Jana Hartmana zapiski nieodpowiedzialne Loose blues - Jana Hartmana zapiski nieodpowiedzialne Loose blues - Jana Hartmana zapiski nieodpowiedzialne

17.02.2012
piątek

Puszczają lody, idzie nowy lud

17 lutego 2012, piątek,

Coś się święci na przedwiośniu. Ja wam mówię, że będzie ciekawie. W PO i w rządzie tarcia i pęknięcia. Długi wyż polityczny, kiedy to bij zabij, cokolwiek by uczynił rząd, kochamy go i kochamy, cofa się na wschód, a od zachodu nachodzi cieplejsze, niżowe powietrze. Za rok, za dzień, za chwilę będzie w polityce zmiana pogody. Rzucony na nas urok zacznie tracić swą moc. Urok, że tylko Tusk, że tylko on nas obroni przed smokiem. Smok się schował w swej pieczarze, a na rynku dziwne swawole. Tłumy chadzają w tę i we w tę, a jak pochodzą, to potem jeszcze posiadują przed kompem i kombinują. I łączą się, i zawiązują inicjatywy, i zbierają podpisy, i manifestują, i dyskutują. Tak u nas jeszcze nie było. A to dopiero luty!

I nie myślcie, że to „społeczeństwo obywatelskie” się przebudziło. Chciałoby się politykom, co? Nic z tych rzeczy. Tu nie o państwo i rzeczy wspólne chodzi, lecz o interesy i swobody jednostek, zagrożonych przez anachroniczne i stetryczałe instytucje, z instytucjami „społeczeństwa obywatelskiego” włącznie. To obudziły się jednostki i wędrują w hordach, nie wiedząc, czego chcą, choć wiedząc, czego nie chcą. A nie chcą niczego! Nie chcą Tuska, nie chcą Kaczyńskiego, nie chcą Millera. Ba, nie chcą nawet Palikota!

Dla tego „pokolenia SMS” nie ma żadnego „realu”, w którym mieściły by się jakieś partie, urzędy czy coś w tym guście. Realne są cyferki na koncie internetowego banku, minuty doładowania, ceny na Allegro, godziny pozostałe do końca roboty i dni do długiego weekendu. Realne są zgrzewki piwa i kartony z prezerwatywami przy kasie. Z tymi esemesami nie pogadają ci wszyscy staroświeccy panowie, z Palikotem włącznie. Nie ta fala, nie ten greps. Choćbyśmy się mega ujarali na środku sejmu, to będzie tylko żenua. Nie ma zmiłuj. Nie ma przebacz. Do wora.

Polską pulę polityczną wezmą ci, którzy znajdą przełożenie polityki na język sieci i smsów. Bo to jest język nowego ludu. Nowy lud powstaje i powoli się ogarnia. Za kilka lat wytworzy własną polityczną świadomość. Sam, bez Gazety Wyborczej i TVN. W sieci, w tysiącach jej nisz i zakamarków. Bez liderów, w rozproszeniu, w rozkojarzeniu. W demotywacji. Na tym politycznym przedwiośniu rodzi się w świecie i w Polsce polityka postreprezentatywna, w której liczą się indywidualne ekspresje, a nie zbiorowe egzaltacje pod przewodem charyzmatycznych liderów. Kto zrozumie, jak to działa, ten bierze władzę i kasę!

Politycy, a zwłaszcza wy, politycy lewicy! Wejdźcie w gąszcz sieci, zanurzcie się w tym nieznanym wam otmęcie i posłuchajcie jego mruku. Niezdarne lądowe potwory, ześlizgnijcie się w ten ocean, bo lud jest właśnie tam i tam jest „polityka”. Tak jak wasi przodkowie przed stu laty weszli do śmierdzących robotniczych nor, teraz wy odważcie się zejść do podziemnych blogowisk i przemówcie językiem sieci. Czy macie już pomysły na fajne stronki, ciekawe aplikacje, megaportale, superserwisy nowe usługi? Będą wam potrzebni przewodnicy po tym egzotycznym dla was świecie. Znajdźcie ich, zapłaćcie, jak będzie trzeba, tylko się pośpieszcie. Tam jest wasza ostatnia szansa, wasza przyszłość, wasz los.

Puszczają lody na przedwiośniu. Nie traćmy czasu, bo inaczej ta wiosna nie będzie nasza.

Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_mobile
Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_desktop

Komentarze: 58

Dodaj komentarz »
  1. Obawiam się, że jeszcze sporo wiosen upłynie, zanim coś się naprawdę zmieni. Jestem pana rówieśnikiem i żyję nadzieją, że doczekam pozytywnych zmian. Ale to chyba dopiero nasze dzieci, a może wnuki doczekają normalności. O ile oczywiście historia nie przeskoczy na jakiś nieprzewidziany tor.
    Na razie żyjemy w „parafialnej” Polsce i z tego co widzę, taka Polska ma jeszcze sporo zwolenników. Dobrze, że młodzi ludzie, mam nadzieję że w większości, zaczynają mieć własne zdanie i organizują się na różne sposoby, dając odpór temu wszechobecnemu parafialnizmowi (co za słowo).
    Pozdrawiam 🙂

  2. Wielkie miałem nadzieje lecz wygląda na to,że JH na przedwiośniu odbiło.
    Postreprezentatywne reprezerwatywne ujaranie.

  3. Mistrzu ,
    bez obrazy.Tak trzymac !

  4. Reklama
    Polityka_blog_komentarze_rec_mobile
    Polityka_blog_komentarze_rec_desktop
  5. Pan Profesor, zrozumienie odmętów Internetu sprowadził w zasadzie do polityki. Myślę, że skuteczność naszych wzajemnych relacji oraz działań społecznych, obywatelskich, edukacyjnych w najbliższej przyszłości, związana jest z Internetem. Niestety, nadal dominującym jest pogląd klasyka destrukcji, że Internet to piwo, dymek i strony erotyczne… Kto myśli tak samo, albo podobnie, to już przegrał, nie ma go, nie żyje, „dostał bana”. Młodzi cenią partnerstwo, partnerskie traktowanie, fachowość. Oczywiście, czy się komu podoba, czy nie, to podstawowym narzędziem skutecznego społeczeństwa obywatelskiego będzie SIEĆ… Ci, którzy przekombinowali i spaprali ACTA to rozumieją. a zwycięski protest przeciw ACTA, to nie argument siły, a słynna siła argumentów, które w końcu zrozumiał Premier…

  6. …… wizja, której znaczenie, tylko nieliczni dostrzegą….. co ciekawe…. ta wizja już się realizuje…. :))) ….

  7. „Ślepi, głusi”
    W ciągu kilu lat ilość biednych ludzi w Polsce skurczyła się z 13 do 5 milionów ludzi, a mamy 38 milionów Polaków. Jeszcze nigdy w całej historii naszego kraju tak duży procent społeczeństwa nie żył na takim poziomie jak teraz. Nigdy nie było w Polsce takich swobód obywatelskich jak obecnie, nawet nie ma obowiązku służby wojskowej. Budowa i remont infrastruktury w Polsce, skala budownictwa nie mają precedensu w całej historii naszego kraju. Nigdy w dziejach Polska nie miała tak bezpiecznych i otwartych granic. Co robią polskie media i opozycja ? Ano opluwają rząd i nasz kraj od góry do dołu. Niewiele znaczące „pierdoły” urastają do rangi katastrofy narodowej, Polska się wali a Polacy nie zarabiają tyle co Niemcy, Anglicy czy Amerykanie. Ale my, Polacy żyliśmy od 1945 do 1989 roku w „światłym ustroju” PRL-u, a Niemcy, Anglicy i Amerykanie wypracowywali w tym czasie kapitał narodowy. W latach 1989- 2011 Polska zrobiła ogromny skok cywilizacyjny, nie popadła w recesję, ma 4,3 % PKB, a w kraju … ? Powszechny lament, polskie narzekanie i … wina Tuska, oczywiście.

  8. Polecam na powitanie przedwiośnia:

    http://www.youtube.com/watch?v=Ckj0lJHw1pM

  9. Mistrz wydał płomienny manifest .Dobierając odpowiednie środki wyrazu.Mam wrażenie,że także zabawił się blusowo.Najbardziej podobają mi się „podziemne blogowiska „.Jeszcze bardziej sformułowanie @rychoo „odmęty internetu”.
    Jako stary zgred sieciowy z dystansem patrzę na te proroctwa.Nieco histeryczne.
    Pozdrawiam lud sieciowy.

  10. Z wpisu wynika, że lewica z ludem powinna iść. A prawica, a liberałowie? Rozumiem, że dobrze życzy Pan lewicy i chciałby, żeby wykorzystała swoją szansę którą Pan dostrzega. Ale czy to jest szansa?
    Moim zdaniem to ślepa uliczka. Bo jak się wsłuchiwać w głos tych, którzy jak Pan to ujął „wędrują w hordach, nie wiedząc, czego chcą, choć wiedząc, czego nie chcą.” ?
    Tak można tworzyć politykę przeciw, nie da się tworzyć polityki za. Czy chcemy nowej rewolucji?
    Czy podstawowym grzechem dzisiejszej polityki nie jest czasem populizm? Czy to do czego Pan nawołuje nie pogłębi tego zjawiska?
    Moim zdaniem, polityka powinna polegać na przekonywaniu ludzi do rozwiązań korzystnych dla rozwoju społeczeństw, ich dobrobytu, bezpieczeństwa nie zaś na wsłuchiwaniu się w wolę ludu. Do czego prowadzi wsłuchiwanie się w wolę ludu, mieliśmy dość doświadczeń w historii. Oczywiście można to zbić argumentem, że do czego prowadzi niewsłuchiwanie się w wolę ludu też parę przykładów historia dostarcza. Ale czy polityk powinien robić tak jak społeczeństwo chce, czy tak jak potrzebuje?
    Dużo pytań w moim komentarzu ale w relacji z profesorem którego poglądy na wiele spraw są mi bliskie wolę pytać niż twierdzić:).
    Pozdrawiam, ciesze się, że mam okazję do zadawania pytań, będę tu stałym gościem.

  11. @ Autor
    „I nie myślcie, że to „społeczeństwo obywatelskie” się przebudziło. Chciałoby się politykom, co? Nic z tych rzeczy. Tu nie o państwo i rzeczy wspólne chodzi, lecz o interesy i swobody jednostek, zagrożonych przez anachroniczne i stetryczałe instytucje, z instytucjami „społeczeństwa obywatelskiego” włącznie. To obudziły się jednostki i wędrują w hordach, nie wiedząc, czego chcą, choć wiedząc, czego nie chcą. A nie chcą niczego! Nie chcą Tuska, nie chcą Kaczyńskiego, nie chcą Millera. Ba, nie chcą nawet Palikota”
    Wydaje sie ze rodza sie struktury poziome w tym ruchu bez hierarchicznej struktury obowiazujacej w archaicznych systemach. Mysle ze te struktury beda w stanie wylaniac przywodcow sposrod siebie bez sponsorowanej kampanii w srodkach masowego przekazu i bez robienia rozglosu. Ktos to musi zaczac pierwszy. Polska ma ten atut ze juz raz dokonala zmiany modelu spoleczno- politycznego. Byl to co prawda krok do tylu, ale po nim moze bedzie start we wlasciwym kierunku – w strone rzeczywistego spoleczenstwa obywatelskiego, w ktorym przywodcy nie beda dzialali w oderwaniu od mas.

  12. Warto się zastanowic nad „ludem sieciowym”,który ujawnił się niespodzianie i jest opiewany przez spragnionych żywego ruchu w naszym stawie społecznym z wodą całkowicie stojącą i z lekka podśmierdłą.
    Może jednak to nie jest „lud” a tylko pospólstwo internetowe tumult czyniące ?
    Zagospodarowanie tumultu niekoniecznie ulepszy naszą politykę.Bliski mi jest pogląd Parkera.
    Pozdrawiam ,tym razem,tylko „anonimowo skryptujących” stanowiących ostatnią linię obrony przed „cyfryzacją”.

  13. Oczywiście, że tak jest. Wirtualny jest tylko świat polityki.
    Cieszy mnie, że coraz więcej ludzi zaczyna mieć tłumaczenia w głębokim poważaniu.
    Chcą mieć teraz i już i to jest dobre.
    Zmusi to rozgadane a raczej bełkoczące, decyzyjne towarzystwo do wydajności, roztropności i odpowiedzialności.
    W byle firmie jeśli czegoś nie zrobisz lub zrobisz źle nie dostaniesz zapłaty lub zapłatą będzie przysłowiowy kop.
    Czas by ten zwyczaj dotarł do towarzystwa któremu arogancja miesza się z fachowością.
    zhanka
    18 lutego o godz. 4:22
    Pomyśl ile można zrobić więcej w ciągu 20 lat. Nie widzisz straconych lat? Zobaczysz je dobitnie teraz. Chyba, że żyjesz z państwowych pieniędzy

  14. Jako lekturę „uzupełniającą” polecam felieton z Dziennika Związkowego
    Na zdrowy rozum ?

    Tak na zdrowy rozum, to co raz mniej politycznych decyzji mieści się w tradycyjnym myśleniu rozróżniającym dobro i zło. Ten zbiorowy „zdrowy rozum” pozostał dalej zdrowy, ale globalne media skutecznie zakłócają jego odwieczną zdolność oddzielania ziarna od plew.
    Media komercyjne pozostające pod kontrolą ponadnarodowych korporacji, „demolują” przeciętnego mieszczucha niewiarygodną ilością wiadomości dobrych i złych, głupich i bardzo głupich, dla których nie znajdujemy odpowiedniego filtra rozróżniającego ważność czy też brak sensu przekazywanej nam informacji. Najczęściej zdajemy się na opinię telewizyjnego showmena-celebryty, który za nas dokonuje wyboru i przekazuje nam taką „niby własną opinię”, która jest doskonale zgodna z opinią właściciela mediów. W wielkich mediach komercyjnych kształtujących opinię milionów ludzi, telewizyjny „showmen-celebryta” jest wysoko wynagradzany i kocha własną pracę i pensję, jaką otrzymuje od korporacji. Oglądając i słuchając codziennie takiego „showmena-celebrytę” czujemy się jak gęś karmiona korporacyjną polityką.
    Nie wiadomo, co bardziej podziwiać, czy osobisty wdzięk celebryty i łatwość formułowania myśli, czy też obłudę przerastającą poziom orwellowskiej manipulacji. Zjawisko to było znakomicie widocznie w czasie polskiej transformacji ustrojowej, kiedy mogliśmy podziwiać zdolność przeistaczania się komunistycznej „żaby” w „królewicza” wolnego rynku.
    Na zdrowy rozum wydawało się, że nie można pogodzić tych dwu światów, jednak doświadczenia przeżytej przez nas transformacji ustrojowej udowodniły, że te dwa światy nie różnią się od siebie tak bardzo, a medialni celebryci obecnej rzeczywistości do złudzenia przypominają dawnych PRL-owskich instruktorów partyjnych.
    Posługując się metodą oceny zjawisk, na tak zwany „zdrowy rozum”, wpadamy co krok w pułapkę zastawianą na nas przez polityków.
    Rząd koalicji PO-PSL proponuje podniesienie wieku emerytalnego do
    67 roku życia dla mężczyzn i dla kobiet. Niby żyjemy dłużej i dobrze jest być czynnym zawodowo do ostatniego dnia życia na tym świecie, ale bezrobocie w Polsce znowu rośnie, a Polacy szukają pracy poza granicami własnego kraju.
    Wyobraźmy sobie emigrujących 60-cio latków witanych z otwartymi ramionami przez pracodawców z Unii Europejskiej. Toż to żart wizjonerów globalizmu. Młodzi ludzie nie mogą w Polsce znaleźć pracy, emerytom kazano się zwalniać z pracy i powtórnie szukać zatrudnienia, a tu pada propozycja przedłużenia wieku emerytalnego o parę lat?
    Nie tak dawno likwidowano przedszkola i żłobki w czasach cynicznej transformacji, a teraz babcie, które w Polsce były tradycyjnymi opiekunkami wnuków wypycha się do pracy o którą w Polsce trudno.
    Na zdrowy rozum, to nie powinno być drugiej kadencji tej samej koalicji PO-PSL. Alienacja i arogancja zasiedziałych polityków pogłębia się w postępie geometrycznym. Zamiast tworzyć program inwestycji przemysłowych w Polsce, to oni stworzyli program problemów stadionowych. Czy te cztery stadiony na Euro2012, jak cztery twarze Świętowita, mają się stać przedmiotem barbarzyńskiego kultu „polskiego kibola”? Fabryk nam potrzeba i własnych banków, a nie igrzysk organizowanych dla kiboli, którzy ze stadionów „wygonili” normalnych kibiców.
    Na zdrowy rozum, to media w Polsce powinny reprezentować naród, a nie elitę która przy pomocy technik PR manipuluje nastrojami. W kraju katolickim drażni się polską opinię publiczną restrykcjami wobec katolickiej telewizji Trwam. Próba zablokowania dostępu do multipleksu cyfrowego dla tej telewizji jest zupełnie niezrozumiała. Argumenty podawane przez urzędników nadzorujących ten „konkurs lojalności” są naciągane. Komu zależy na igraniu z oburzeniem tych Polaków, którym ta telewizja jest potrzebna ?
    Zdrowego rozumu zabrakło również reformatorom publicznej oświaty.
    Głupkami się łatwiej rządzi, ale czy ta „polityczna mądrość” musi torować drogę do dziwnych reform polskiego szkolnictwa, które na tle innych krajów miało się całkiem dobrze, do czasu nastania ery orwellowskiej.
    Z polskich szkół wyprowadzono na manowce dawną dyscyplinę i szacunek dla nauczycieli. Stworzenie kilku elitarnych i drogich szkół prywatnych nie rozwiązuje problemu oświaty publicznej w Polsce. Czy obecnym politykom zależy na dalszym demontażu polskiego szkolnictwa?
    Czekajmy więc z utęsknieniem na powrót „zdrowego rozumu”, który w czasach globalizmu korporacyjnego opuścił elity polityczne. Oby ten powrót był prawdziwą „aksamitną ewolucją” i się obyło bez rewolucyjnych perturbacji.

    15 lutego 2012
    http://www.wojciechborkowski.com

  15. Szanowny Panie Profesorze. Gorąco witam na blogach POLITYKI. Jestem tu od wielu lat i coraz bardziej mierzą mnie one brakiem ciekawych dyskusji, agresją, nietolerancją, płytkością problematyki w sumie zdecydowanym przechyłem w ciemną stronę prawicy i nieludzkiej formy kapitalizmu. Częściowo jest to narzucone przez liche i nieciekawe felietony wprowadzające jak i całkowite olewanie przez nich przebiegu dyskusji. Miałem przyjemność bywać w Krakowie na kilku spotkaniach a Panem w miejscach wyraźnie lewicujących, nieśmiało nawet zabierałem głos w dyskusji, mimo że zainteresowania moje dalekie są od filozofii lub problemów społecznych. Jako amator staram się jednakże być w kursie i rozszerzam Pana publikacje wśród mniej oczytanych kolegów z Pana uczelni. Mam także nadzieję, że podtrzyma Pan sztandar i reputację intelektualnego i myślącego Krakowa, który niestety kojarzony jest z najbardziej wstecznymi i klerykalnymi formacjami prezentowanymi w prawicowym w rządzie i parlamencie. Jestem blisko POLITYKI wyłącznie z więzów tradycji niż jej formuły dzisiejszej, która dla mnie jest nie do zaakceptowania i jej nie czytam. Żyję wspomnieniami czasów Rakowskiego, KTT i innych dzielnych i odważnych publicystów, którzy wokół siebie tworzyli mądrą atmosferę. Niestety łatwo się jej wyzbyli. Pozdrawiam

  16. Czy lud sieciowy do podcierania się używa już e-papieru? Tak tylko pytam.

  17. Szanowna Zhanko – te 8 milionów biedaków wymarło czy uciekło? Też tylko pytam bez aluzji.

  18. Doskonały artykuł. Moja lewicowość jest poddawana ciężkiej próbie już od kilu dobrych lat.Jednak trwałem niezmiennie w swoich przekonaniach z niezmąconym spokojem . Przetrwałem radiomaryjno-lustracyjne szaleństwo zabarwione ekonomicznym liberalizmem, oraz w pełnym rozkwicie neoliberalizm kolejnej władzy Teraz nadchodzi czas , nasz czas. Ludzie już nie chcą by traktowano ich przedmiotowo nie chcą być elementem gry ekonomicznej w której liczy sie tylko zysk . Neoliberalizm jeszcze w naszym kraju trwa lecz mocno się chwieje dostał pare prostych na szczenę od chłopców którzy ledwo wyrosli z krótkich spodenek .Powinniśmy się wstydzić że to nie my obiliśmy mu tę szkaradną gębę i dla tego chylę czoła przed wami , nieznanymi – znanymi z facebooka i twittera. Idę z wami gdziekolwiek pójdziecie,nie mam już czasu do stracenia .

  19. zhanka, 4.22. Zachłysnęłaś się tym brakiem precedensu. Widocznie jesteś bardzo młoda lub otumaniona przez propagandę rządowo IPN owską. Jeżeli jesteś młoda do zapytaj rodziców. W Polsce już budowano i to nie tyle. Także wiele odbudowywano i tworzono. Budowano także przyszłość młodych ludzi. Jak czytam to 650 tysięcy absolwentów uczelni nie ma co robić i nie badzie miało co robić w przyszłości. Musi uciekać. Mieliśmy wielką armię, bo tak wynikało z ówczesnych uwarunkowań a także z koniecznej obrony naszych ziem zachodnich, które wcale tak pewne nie były. Popracuj nad sobą i nie daj się propagandzie.

  20. Już Ty tam dobrze wiesz, co się świięci na przedwiośniu. Ale pamiętaj, za rok, za dwa, za dzień, za trzy, wstanie świt, choć nie dziś. A waszych czerwonych wiosen było już w historii zbyt wiele, choćby jedynie od 1917r. Starczy. Dla was czas na zimę i na wieczną hibernację – do muzeów! (albo mauzoleów)

  21. Pomijając utopijność powyższego wpisu, co właściwie takiego dobrego zrobiła ta lewica, która rzekomo weszła 100 lat temu do robotniczych nor?
    Rewolucję październikową? Wielki mi sukces.

  22. Polski system polityczny to szalencza ogia paskudnej ohydy. (SOPO) Zadna demokracja. Tusk nie posiada elementarnych kwalifikacji na premiera. To samo mozna powiedziec o innych dozywotnich dyktatorach partyjnych. Spodziewany upadek nie-rzadu PO niczego wiec nie zalatwi. Zmiany sa potrzebne na szczblu partyjnym i w systemie wyborczym. Trzeba rozbic zabetonowany system wladzy. Obecny sytem wladzy jest jak kartel.

    Przed nastepnymi wyborami nalezy uporzadkowac partie polityczne. Tam w partiach demokracja musi wreszcie zostac rozpoznana. Podatnik placi i ma prawo domagac sie praworzadnych procesow i rozliczenia.

    Polskim problemem No.1 sa dozywotnie dyktatury w partiach politycznych. Na szczeblu partyjnym dozywotni dyktatorzy eliminuja wszystkich ktorzy swym intelektem ich przewyzszaja. Dyktatorzy partyjni ustalaja wiec dozwolony poziom intelektu na kazdym szczeblu zarzadzania krajem.

    Jest to sabotaz najwyzszego rzedu szkodliwosci spolecznej.

    To glowny powod zacofania Polski. Kazda dyktatura przynosi tylko zacofanie. A partie sa na utrzymaniu podatkowicza. Jest ironia ze podatkowicz nie ma mozliwosci wymuszenia praworzadnosci w partiach politycznych ani nie jest w stanie zaprzestac finansowania holoty dla ktorej elementarne procesy demokratyczne sa obce. Holoty ktorej wizja Polski lezy w Epoce Kamienia, sluzalczosci wobec KK i Zachodu.

    Celem jest wiec wyzwolenie setek tysiecy wysoko wyksztalconych i doswiadczonych polakow z jarzma dyktatury dozywotnich partyjnych dyktatorow. To ci ludzie powinni miec otwarte mozliwosci pracy dla kraju w otwartym systemie politycznym i nadawac ton rozwoju Polski.

    Czas nawyzszy rowniez rozpoznac ze bezmyslnie zaadoptowany podzial parti politycznych na lewice i prawice jest aburdem.

    Nie ma czegos takiego jak lewica czy prawica. To dziewietnastowieczne pojecia. Wtedy lewicowosc i prawicowosc oceniano w stosunku do kapitalu i miejsc pracy.
    Wlasciciele kapitalu, pracodawcy byli prawicowcami a proletariat byl lweica. Obecnie taki podzial jest absurdalny.

    Dzisiej proletariat i wszyscy ludzie pracy wytwarzaja ponad 90% kapitalu. Kapital to ich skladki oszczednosciowe, ubezpieczeniowe, emerytalne, inwestycyjne, zdrowotne i konta w bankach.

    Ale zarzady prywatnych instytucji finansowych zarzadzaja tym kapitalem tylko i wylacznie dla swego wlasnego interesu, marnujac duza czesc a reszta tkwi w tzw wirtualnej wartosci nie produkujac niczego dla kraju.

    Kapital nie pracuje dla swych wlascicieli. W tym tkwi zrodlo obecnej niesprawiedliwosci. Jest to rowniez glownym zrodlem kryzysu. To trzeba naprawic. Kapital musi pracowac dla swych wlascicieli nie dla cwaniakow.

    Dlatego spolecznstwo nie musi zebrac i domagac sie pomocy socjalnej. Spoleczenstwo powinno domagac sie zakonczenia ery wyzysku przez cwaniakow tj zarzady prywatnych instytucji finansowych. Spoleczenstwo ma prawo sie spodziewac aby kapital ktory wytwarza zaczal pracowac dla nich.
    Wtedy dyskusja o pomocy spolecznej bedzie zbedna.

  23. … to tylko ” Inwazja jaszczurów ” – bardzo się mnożą „Płazy” , ale i same się skażą na zatrucie ” morza /oceanów/internetów ” ! 🙁

  24. Pomarzyć dobra rzecz. Ale przez dawną sympatię do Profesora (coraz jej mniej we mnie, niestety) nie życzę mu, aby się spełniły te jego marzenia o „pajdoochlokracji”, czyli rządach tłumu niedorostków.

  25. Profesorze.
    Chce się wierzyć i żyć,bo genialny mały chłopiec przemówił przez Pana.
    Nie wiem czy to udawana naiwność,a może geniusz proroczy.
    Ja chcę więcej i więcej !!!!!!!

  26. @zhanka
    Szczerze zazdroszczę przynależności do grona 33 milionów szczęśliwych Polaków zadowolonych ze swych swobód obywatelskich, bogatej infrastruktury, bezpiecznych otwartych granic i satysfakcjonującej pracy po studiach – w „Biedronce”. Te 5 milionów biednych to tak, jakby ich nie było.

  27. zhanka
    18 lutego o godz. 4:22
    Jest tak ‚pieknie’. Wedlug EuroStats 68% polakow zyje w biedzie i zaledwie 49% polakow jest ekonomicznie aktywna. Bezrobocie z emigracja siega 30%. To najnizsze wskazniki w EU i znacznie gorsze niz te z 2007. Nawet za Moldowa. I to dzieki PO i Donkowi bo jak ‚wiemy’ gdyby PIS byl rzadem bylo by jeszcze gorzej.

    W 2011 rezim zakladal 3.5% wzrost PKB i planowal deficit okolo 40 mld zl. Ten dodatkowy wzrost PKB o 0.8% do 4.3% reprezentuje tylko dodatkowe 5 mld zl dla budzetu. Polski PKB musiaby wzrastac okolo 8-10% zeby byla szansa na zbalansowanie budzetu.
    W tym samym roku 2011 polski dlug publiczny wzrosl o dodatkowe 4.8% do 840 mld zl. Tego rezimowa propaganda nie publikuje.

    Rezim PO, ‚wybrany’ jako mniejsze zlo a nie za program dla Polski. O programach w kampani wyborczej nie bylo nawet mowy poza obietnica wyludzenia 300 mld zl z Uni. Bo Polska polityka nie interesuje sie stanem kraju i poziomem zycia obywateli. Politycy do tego nie dorosli, rzad jest na to za glupi.
    Oto polska polityka wedlug Jana Rokity;
    „Zimny pot mnie oblewa, gdy pomyślę, że mógłbym uczestniczyć w tym zidioceniu. Partie przekształciły się w prywatne folwarki kiepskich idei. Udział w życiu publicznym wymaga bezwzględnego posłuszeństwa, obrzydliwego lizusostwa względem lidera partyjnego i wymyślania coraz nowych obelg pod adresem lidera partii przeciwnej. W zasadzie tego wymaga się teraz od posłów – mówi Rokita”

    A Polska na drodze do gigantycznej katastrofy spowodowanej kryzysem demograficznym, kryzysem energetycznym, kryzysem emerytur, deficytami, dlugiem publicznym i dlugiem gospodarstw domowych, bezrobociem, emigracja, … i odnowa stanu zimniej wojny w Europie Wschodniej po przez ‚tarcze’ ktora wyploszy kapital z Polski i rejonu i do czego rezim Tuska dazy.

    Rezim nie ma o niczym pojacia. Nie ma planow ani strategi ani nawet rozpoznania tych zagrozen. W rzeczywistosci rezim dyktatora Donka Tuska jest zagrozeniem No.1 dla Polski.

  28. A co to jest ta lewicowość?

    Dzisiaj.

  29. @Axiom1 – wydajesz z siebie takie nonsensy polityczne i ekonomiczne, że albo jesteś pisowskim funkcjonariuszem z partyjnym zadaniem trollowania, albo po prostu masz nie po kolei. Ciekawe, jak długo Gospodarz wytrzyma w towarzystwie kogoś takiego.

  30. „egzotyczny świat”, oh oh, szkoda że zabrakło określenia „plemię internetowe”

  31. Scisle na temat.
    Usmialem sie jadac wczoraj przez Frankfurt/Men. Po obu stronach ulicy wisialy na slupach zdjecia kandydatow do rzadu krajowego w Hesji. Na plakacie wyborczym kandydata partii internetowej (Piratenpartei) oprocz jego nicku bodajze „hubert” i strony internetowej bylo, uwaga!! jedynie zdjecie kota. Pod tym zdjeciem nie kryl sie z cala pewnoscia Jaroslaw Kaczynski. Absurdalnie wygladalo jednak dla mnie sasiadujace z tym plakatem zdjecie kandydatki SPD podrasowane przez fotografa i specjalistow od marketingu politycznego. Mialem uczucie, ze naprawde cos sie konczy.

  32. parker – serdczenie ci życze, żebyś miał w życiu nie to czego chcesz, ale to czego – wg polityków – ci potrzeba.

  33. Nie tylko lud internetowy, ale także ten realny, tworzący tysiące różnorodnych organizacji obywatelskich, powolutku przesuwa środek ciężkości realnej polityki. Cała ta masa nowych podmiotów, bez względu na światopogląd, wgryza się w realną politykę, już choćby poprzez żądania, które jeszcze do niedawna w oficjalnej polityce były zbywane machnięciem ręki, ironicznym uśmieszkiem. Cóż za pewność biła z oblicza premiera, gdy twardo obstawał przy podpisywaniu ACTA, a jak się zmieniło jego nastawienie po protestach ludu internetowego. Ci wszyscy ludzie razem wzięci wiedzą już, że ich głosy (o ile się pofatygowali je oddać) wrzucone do urn, za każdym razem wyłaniają prawicową ekipę rządzącą. Jedynym sposobem zmiany jest wywieranie pozaparlamentarnych nacisków na polityków, którzy choć nie wszystko rozumieją, to na pewno dotrze do nich wizja pożegnania się z posadą w następnym rozdaniu.

  34. Paweł Wimmer
    20 lutego o godz. 11:56
    Chlopie, powstrzymaj sie od tych osobistych wycieczek. W zamian przekonaj ze premier ktory nie posiada elemantarnych kwalifikacji ani doswiadczenia w kierowaniu nawet kiskiem Ruchu jest w stanie zapobiec zblizajacej sie katastrofie.

    Zbliza sie gigantyczna katastrofa. To rezultat 22 lat tumanskich nie-rzadow ostatnich 22 lat w tym Platformy. Polsce zagraza kryzys demograficzny, kryzys energetyczny, kryzys emerytur, gigantyczne deficyty budzetu, niewyplacalny dlug publicznym i dlugi gospodarstw domowych, gigantyczne bezrobocie, emigracja, … i odnowa stanu zimniej wojny w Europie Wschodniej po przez ‘tarcze’ ktora wyploszy kapital z Polski i rejonu.

    Jak dyktator Donek Tusk zamierza ochronic Polske od zbizajacego sie kataklizmu? Uswiadom mnie.

    ‚Tarcza’ juz wypedza lidzi z Polski. Na Nato-wskie radary Rosja odpowiedziala swoimi. kazdy polak jest juz poddany promieniowaniu 24 godziny na dobe, codziennie. Statystyki musza juz potwierdzac wzrost chorob nowotworowych i bialaczki.

  35. @ Ewa 1958
    „Szczerze zazdroszczę przynależności do grona 33 milionów szczęśliwych Polaków zadowolonych ze swych swobód obywatelskich, bogatej infrastruktury, bezpiecznych otwartych granic i satysfakcjonującej pracy po studiach – w „Biedronce”. Te 5 milionów biednych to tak, jakby ich nie było”.
    Ewa, jestem zaskoczony ze mamy podobne zdanie. Mamy tez podobne zdanie z panem
    Wojciechem K. Borkowskim. Gdy obserwowalem wznoszone toasty przy okragly stole
    i te pijackie usmiechy po obydwu jego stronach – chociaz potem juz stron nie bylo, bo towarzystwo sie fantastycznie zmiksowalo, juz wiedzialem ze to jest dla nich zwyciestwo, natomiast kleska dla narodu. Calym ukoronowaniem byla gruba kreska i na koniec prezydent po zawodowce. Trudno dzisiaj uznac kto jest po ktorej stronie tego calego towarzystwa. Tu sie ludzie kloca o to ze ci sa wierzacy, drudzy niewierzacy, a tymczasem towarzystwo przemieszane wierzace wylacznie w sile pieniadza i to pozyczanego dumnie pcha ten kraj w bankructwo przy pieknych sloganach, ze zielona wyspa, najwyzszy poziom wzrostu etc. Polska udowadnia kompletne bankructwo tzw. demokracji wielopartyjnej. W Polsce jest jedna partia, ona sie nazywa TKM (teraz k…wa my). I tak w tej karuzeli ktos laduje po tej stronie drugi po tamtej, a karuzela caly czas sie kreci. Oczywiscie ze spoleczenstwo zaczyna to dostrzegac, tylko jakie wyjscie?
    Mysle ze moznaby zrobic cos co zakloci obecny porzadek. Na przyklad gdyby na raz wszyscy sie zapisali do PO i stworzyli 10 milionowa partie tak jak kiedys Solidarnosc, nastepnie wybrali demokratycznie w tej „partii” nowe wladze, wtedy bylby koniec tego grania na nosie spoleczenstwu. Moze zapytacie dlaczego do PO? Sa u wladzy wiec nie trzeba robic w stusunku do nich opozycji. Wystarczy wewnatrz zrobic porzadek i po krzyku.

  36. volk
    20 lutego o godz. 14:13

    Ja to bym chciał, pracować krótko, zarabiać dużo, podatki płacić niskie lub nie płacić wcale a z budżetu korzystać ile wlezie.
    Służbę zdrowia mieć na najwyższym poziomie, bez kolejek i bezpłatnie.
    Na drodze, żeby policja mnie kontrolami nie nękała i pozwoliła pędzić nie ograniczając mojej wolności.
    Oczywiście po autostradzie wybudowanej za budżetowe pieniądze.
    Żeby spalarnia śmieci albo wysypisko było nie w mojej gminie tylko u sąsiadów.
    A Ty, jakbyś chciał żeby było?

  37. parker
    „Czy podstawowym grzechem dzisiejszej polityki nie jest czasem populizm? Czy to do czego Pan nawołuje nie pogłębi tego zjawiska?”

    Czlowieku wyjdz z jaskini. Wiekszosc glosow wygrywa wybory. Nazywanie tego grzechem jest absurdem.

    parker
    „Moim zdaniem, polityka powinna polegać na przekonywaniu ludzi do rozwiązań korzystnych dla rozwoju społeczeństw, ich dobrobytu, bezpieczeństwa nie zaś na wsłuchiwaniu się w wolę ludu.”

    A kto to jest polityka? Politycy powinni miec takie plany ‚rozwiazan korzystnych dla rozwoju spoleczenstw’ zgoda. Przekonywac o tym wyborcow w celu zdobycia najwiekszej ilosc glosow aby stac sie rzadem i te plany zrealizowac.

    Z twego komentarz natomiast wynika ze politycy powinni o czyms marzyc, olewac wyborcow ale stac sie rzadem i narzucac swe marzenia na caly kraj. Przemysl to.

    W polskich raliach politycy nie maja zadnych planoww dla kraju. Np PO, juz 5 lat przy korycie i nie maja nawet planu dla Polski a wybory wygrali jako mniejsze zlo zdobywajac 19% glosow uprawnionych do glosowania.

  38. Jest w tym jakiś znak, że wielkim europejskim krajem będą rządzić ludzie wychowani i ukształtowani w państwie jak powiadają totalitarnym lub co gorsze policyjnym. Merkel i Gauck, oboje enerdowcy, życie tam przeżyli w cieniu muru, Stasi, Honeckera i Armii Czerwonej. W Polsce życie w porównaniu wyglądało kwitnące i komfortowe. I rządzą nieudacznicy, różne Tuski, Muchy, biskupi lub Macierewicze. Gdzie podziali się bohaterowie tamtych lat?

  39. Zgodnie z teorią Kurta Lewina – im mocniejszy nacisk, tym większy opór – coraz więcej młodych ludzi odchodzi z kościoła katolickiego „dzięki” szkolnej dwugodzinnej (tygodniowo) indoktrynacji.
    Idzie nowe !

  40. Wiosna ludu internetowego niekoniecznie musi być świeża i radosna.
    Lud internetowy jest trochę, jak ta mickiewiczowska lawa, ale czy będzie „plwał na skorupę”, by zstąpić do głębi.
    Z jednej strony brata się niezłomnie, gdy mu ktoś „wchodzi w szkodę” (np. ACTA).
    Z drugiej bywa niesłychanie nietolerancyjny wzgledem siebie i mało skłonny do bratania się (wystarczy przywołać dwa skrajne portale – Frondy oraz Faktów i mitów, a gdzieś bardziej po środku, pozornie „otwarty” salon24).
    Czy ze zderzenia tych dwóch nurtów – egoistycznego (niby obywatelskiego) oraz igeologicznego może wyjść coś zakwitnąć na wiosnę? Wątpię.

  41. „Tak jak wasi przodkowie przed stu laty weszli do śmierdzących robotniczych nor, teraz wy odważcie się zejść do podziemnych blogowisk i przemówcie językiem sieci.”
    Oto prawdziwie wrażliwa, empatyczna, nowa lewica. Tylko pogratulować.

  42. Autorze drogi… CHCIAŁBYŚ 🙂

  43. @ mag
    Niestety i nie widzę żadnej siły politycznej w tej lawie,bo to infantylny tłum z odruchem Pawłowa.

  44. Pan profesor i jednocześnie Gospodarz nowego blogu wyraźnie przeidealizowuje, gdy zarzuca premierowi brak „odrobiny idealizmu” oraz rozgoryczenie i zblazowanie. Gdyby było inaczej – jak stwierdził dziś profesor w TOKFM – premier przprowadziłby reformą emerytur w „pięknym stylu”.
    Panie profesorze, same piękne i czułe słowka, z których nic nie wynika (w sensie rzeczowej analizy).
    Zapytowywuję więc, jak można coś zrobić w „pięknym stylu”, rozmawiając (nawet przez sen) z WSZYSTKIMI POLAKAMI o tym, co myśla o reformie, a jednocześnie mając za sobą poparcie co najwyżej Palikota, a przeciwko sobie WSZYSTKICH POPULISTÓW od lewa do prawa, którzy „rozmawiają” na swój sposób z narodem?

  45. Na temat Tuska. Wszystko się zgadza co Pan powiedział. Tylko, że Tuska na nic innego nie stać. Ma bardzo ograniczone horyzonty, znikomą wiedzą i doświadczenie. On tylko potrafi kiwać i rozgrywać na kanapie. Rządzenie jego to unikanie reakcji rynków i agencji ratingowych. Dokąd hańbiący IPN będzie filarem władzy, pozostaje tylko czekać jak się wykopyrtnie.

  46. mag
    21 lutego o godz. 15:44

    Nie do wiary !!! Profesor tak powiedzial ….
    „….premier przprowadziłby reformą emerytur w „pięknym stylu””……

    Profesor mysli ze historyk jest w stanie przeprowadzic reforme emerytur !!!

    Polska nie ma szansy. Ratuj sie kto moze, emigruj gdzie sie da. Niech tumastwo wegetuje w bagnie ktore tworza.

    Propozycja Tuska, przedluzenie wieku produkcyjnego do 67 lat nie rozwiazuje absolutnie niczego. Ponad 90% polakow w wieku 65-67 jest bzrobotna, i czesc z nich nawet nie dozyje do wieku emerytalnego. Jak to ma zreferomowac emerytury? Co za lunatyzm.

    Niestety nawet profesor degraduje polskie wyzsze uczelnie do poziomu podstawowki krajow trzeciego swiata.

    Problemu emerytur nie mozna rozwiazac w izolacji. Bez likwidacji bezrobocia, kryzysu demograficznego, struktury zatrudnienia i przedewszyskim reformy sektora finasowego nie ma szansy na emerytury. Polska stracila 4 mln miejsc pracy po 1989. Polska potrzebuje stworzyc tyle miejsc pracy. Tylko to poprawi sytuacje budzetu i emerytow. I kto ma to zrobic ??? Ministrem poracy jest 30 letni gnoj, lekarz pediatra, ktory nawet roku nigdzie nie przepracowal.

    Polska nie ma nadzieii, znikam stad, to strata czasu.

  47. Zadziwia mnie niezłomna pewnośc opinii jasnego gwinta wygłaszanych z wysiedziałej krakowskiej kanapy.Mam nadzieję,ze ulokowanej,przynajmniej w okolicy AB .To jest projekcja doświadczeń,mętnych już bardzo,neurony wyciekają,w terażniejszośc i w przyszłośc nawet.Enerdowców się czepia.A miał stycznośc ? jakąkolwiek ?
    Gernod był mi przyjacielem.Z rodziny doświadczonej Spartakusem.Oni byli na serio.Bez miglanctwa.
    Niemców cenię.Maja szczęście,że Angela i pastor,na prezydenta sztelowany,
    też są na serio.Z NRD czerpią.

  48. axiom1 pisze: „A kto to jest polityka?”

    Co to jest polityka chyba?
    Co to za pytanie, kto to jest polityka?
    Nikt w skrócie, bo to nie ktoś tylko coś:):):)

  49. Znajduję tu znanych skądinąd komentatorów w różnych konstelacjach (i opozycjach: typu np.@Sławomirski-@Jasny gwint) i wszyscy tu, nie wyłączając autora (którego na razie wolę jednak i poważam jako felietonistę w prasie), dajemy w gruncie rzeczy wyraz swojej poznawczej bezradności wobec tego zjawiska, które, dla mnie niezbyt ujmująco, bom już za stary, opisuje Gospodarz. I nachodzi mnie refleksja typu: czy my przypadkiem sobie czegoś nie wymyślamy (co w gruncie rzeczy nie bardzo istnieje: pamiętacie Kubusia Puchatka, który im bardziej zaglądał do nory tym bardziej Prosiaczka tam NIE BYŁO?)) a jeżeli nie, to czy może za bardzo demonizujemy? Chciałbym poznać odpowiedzi na te wątpliwości. Gdziekolwiek, kiedykolwiek…

  50. micjur, 18.25. Coś Ci się pomieszało. To jest blog filozofa a Ty płodzisz bezmyślne androny. Wymagany jest namysł zanim się coś napisze.

  51. „Merkel i Gauck, oboje enerdowcy, życie tam przeżyli w cieniu muru, Stasi, Honeckera i Armii Czerwonej. W Polsce życie w porównaniu wyglądało kwitnące i komfortowe.”

    No proszę,jg komfortowo już wówczas siedział na swojej kanapie.Bez styczności.
    Pewnie zaraz napisze „bo my z filozofem….

  52. jasny gwint (21-02-g.20:39)
    Filizof też człowiek. Nawet można z nim porozmawiać na blogu (sam tego chce).
    Namysł, zanim się cokolwiek napisze, zawsze jest wymagany. Nie tylko w stosunku do filozofa.

  53. (micjur piszesz na blogu prf. Hartmana.)
    Gratulacje i podziękowania dla ;red. Polityki i profesora .

  54. Serdeczne podziękowania za znakomity wykład o prawdomówności (w TVP Kultura). Czekamy na dalsze!.

  55. Z dzieciństwa pamiętam coroczne proroctwo: „Idzie wiosna – ludzie wyjdą na ulicę” 🙂
    Ale to nie te czasy…
    Pozdrawiam!

  56. Zmarła Noblistka pozostawiła wiersz;
    Dla takich, którzy myślą, święte nie jest nic.
    Zuchwałe nazywanie rzeczy po imieniu,
    rozwiązłe analizy, wszeteczne syntezy,
    pogoń za nagim faktem dzika i hulaszcza,
    lubieżne obmacywanie drażliwych tematów,
    tarło poglądów – w to im właśnie graj.

  57. Święte słowa, Pani Wisławo! 😉

  58. Hmm… Nie jestem pewien czy „internetowy lud” ma jakąkolwiek orientację. Z całą pewnością to młodzi ludzie. Naturalne jest że przypisujemy im lewicowe poglądy. Ja bym jednak zalecał ostrożność młodzi są raczej libertynami i to tylko internetowymi. Poza siecią są inni – dla mnie bardzo drobnomieszczańscy. Oni (oczywiście nie wszyscy lecz w moim mniemaniu – większość) uwierzyli w intensywnie im podawaną patriotyczną sałatkę przyprawioną rodzynkami jedynie słusznych wartości. Fakt że starsze pokolenia ich boleśnie doświadczają także ma pewne znaczenie. Myślę że pojęcie lewicy odeszło już bezpowrotnie w przeszłość. Oni – młodzi po prostu muszą walczyć o swoje! Pokolenia „leśnych dziadków” im zagradzają, blokują i odbierają. Chwała Polityce, że zaczęła o tym pisać. Nie da się całego życia przepracować w wolontariacie. Nie da się przez całe życie słuchać, że właściwie nic nie umiem. Tym bardziej że to prawda! Nie można w końcu będąc młodym się nie zbuntować. Oni też to w końcu zrobią. Przecież są młodzi! Naprawdę, my – leśne dziadki chcemy odebrać im nawet prawo do buntu? Staramy się im wmówić, że buntowały się poprzednie pokolenia i oni już nie muszą! Mam nadzieję że się mylimy. Bo jeżeli, nie to strach pomyśleć jacy z nich będą ludzie na starość…

css.php