Reklama
Polityka_blog_top_bill_desktop
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot1
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot2
Loose blues - Jana Hartmana zapiski nieodpowiedzialne Loose blues - Jana Hartmana zapiski nieodpowiedzialne Loose blues - Jana Hartmana zapiski nieodpowiedzialne

22.02.2012
środa

Jak zostałem biskupem

22 lutego 2012, środa,

Śniło mi się, że znalazłem się w pałacu biskupim, pośród złota i purpury. Niby że miałem ciąć gałęzie w parku przy pałacu (trudniłem się takimi rzeczami w czasach taternickiej młodości), ale już w następnej scenie awansowałem na samego biskupa. Księża i zakonnice kłaniali mi się w pas, a tego, co mówili, wywnioskowałem, że jestem przewodniczącym Konferencji Episkopatu Polski. Musiała spłynąć na mnie w tym śnie jakaś szczególna łaska, bo nagle z libertyna, masona i ateisty stałem się chrześcijaninem.

Począłem więc działać, jak mi moja religia i jej etyka nakazywała. Przejęty losem nienarodzonych natychmiast zorganizowałem konferencję, na której poprosiłem specjalistów o informacje na temat sposobów efektywnego zmniejszania liczby dokonywanych aborcji. W szczególności interesowało mnie pytanie, czy prawo zakazujące aborcji faktycznie pomaga ograniczyć liczbę takich zabiegów, czy może wręcz przeciwnie. Ponadto w wąskim gronie swoich zaufanych współpracowników otworzyłem dyskusję na temat zagrożenia aborcją w nieformalnych związkach księży. Bardzo troskałem się tym, czy przypadkiem kobiety żyjące z księżmi i zachodzące z nimi w ciążę nie znajdują się pod jakąś presją aborcyjną, czy otrzymują należytą pomoc i opiekę, czy może zdarza się, że decydują się na przerwanie ciąży z powodu fatalnej sytuacji życiowej, w której się znalazły.

W tym pięknym, etycznym śnie ogromnie bolałem nad mnożącymi się informacjami na temat malwersacji wokół procedur zwrotu majątków odebranych Kościołowi przez władze komunistyczne. Szczególnym wzburzeniem przejmowały mnie te przypadki, w których za łapówkę zdobywano zaniżone wyceny gruntów, a jeszcze bardziej proceder wielokrotnego przedstawiania tych samych roszczeń i wielokrotnego pobierania odszkodowań z tego samego tytułu. Natychmiast wydałem oświadczenie, w którym zadeklarowałem wobec władz RP pełną współpracę w prowadzonych śledztwach, zachęcając prokuratorów, by nie wahali się, z obawy przed skandalem, wzywać na przesłuchania nawet najwyższych kościelnych hierarchów. Postawiłem sprawę jasno: Kościół nie będzie krył przestępców i jednoznacznie potępia wszelkie kryminalne nadużycia, których dopuszczono się w procesie odzyskiwania utraconego mienia kościelnego. Na specjalnie zwołanej konferencji prasowej powiedziałem: „Być może nie warto o tym wspominać, bo przecież jest to rzecz oczywista dla każdego przyzwoitego człowieka, niemiej jednak dla uniknięcia wszelkich nieporozumień pragnę zapewnić, że jeśli potwierdzą się informacje, iż Kościół wszedł w posiadanie jakichkolwiek dóbr albo środków finansowych z naruszeniem prawa, bezzwłocznie zwróci je prawowitym właścicielom”.

Chwilę później widziałem się na spotkaniu z prezydentem, któremu składałem wyrazy wdzięczności za ogromne przywileje i wielkie kwoty, które szerokim strumieniem płyną z kas państwowych na rzecz Kościoła. W serdecznej rozmowie ustaliliśmy, że finanse Kościoła powinny być o wiele bardziej przejrzyste zarówno dla wiernych, jak i dla państwa oraz samorządów, które Kościół tak hojnie wspierają. Powiedziałem również, że odczuwam dyskomfort z racji niepłacenia przez biskupów podatku dochodowego. Jako Polak i patriota chciałbym płacić podatki, tak jak wszyscy Polacy. Obiecaliśmy sobie wzajem podjęcie prac nad nowelizacją ustaw regulujących stosunki finansowe między państwem i Kościołem, aby były one bardziej transparentne, zgodne ze standardami państwa prawa i nie stwarzały pola do nadużyć.

W moim śnie mogłoby zdarzyć się jeszcze bardzo wiele cudów, lecz niestety wszystkie je zniweczył masońsko-libertyński budzik, wzywający mnie do codziennego trudu niszczenia Narodu i Kościoła, w imię zbrodniczej ideologii komunistycznej, z ramienia światowej żydo-masonerii.

Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_mobile
Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_desktop

Komentarze: 84

Dodaj komentarz »
  1. Każdy orze jak może Panie profesorze.
    Co by ,jednak,się stało gdyby budzik okazał się byc zepsutym ?
    Strach się bac.

  2. ..,oj ekskomunika biskupa!!!

  3. Predzej zostanie Pan Profesorze biskupem niz poslem cos mi sie wydaje…
    Z takim zapedem do moralizatorstwa!

  4. Reklama
    Polityka_blog_komentarze_rec_mobile
    Polityka_blog_komentarze_rec_desktop
  5. Taki Wojtek Jaruzelski i jego koledzy muszą sobie nieźle pluć sobie w brodę.

    „ Że też nam nie mogli Ruskie tego internetu wcześniej wymyśli. Zamiast latać w ten kosmos trochę rubli by w informatykę włożyli i byśmy sobie rządzili do tej pory. Owszem nie było najlepiej, sklepy nie za pełne… ale gdyby zamiast kwasu chlebowego jakaś linię Coca-coli, Trybunę wydawali w kolorze z błyszczykiem no i ten internet…W idać co dzisiaj czarni robią i nic. Przecież u nas jakby tak było to od razu trzeba byłoby stan wojenny wprowadzać i ZOMO na biegi uliczne rozsyłać. A dzisiaj…Trochę postukają w klawisze, jakieś sny sobie poopowiadają na swoich blogach, a watykańska centrala i ich ludzie w Polsce śmieją się i wino mszalne piją.

    Oczywiście ja bym nie pił ,ale z Mietkiem Rakowskim w jakieś domino ,bez nerwów…

  6. …albo z Cześkiem Kiszczakiem, bo Mietek to już parę lat..

  7. A mnie się śniło, że zostałem papierzem i nakazałem wszystkim podległym mi duszpasterzom oddać biednym cały zrabowany wielu narodom majątek kościoła katolickiego składający się ze złota, purpury, pieniędzy, nieruchomości, ziemi, skarbów, wszelkich dóbr kultury i majątków. Od tej chwili mieli żyć skromnie wzorem swego Pana i według Jego przykazań.

  8. UWIELBIAM PANA!

  9. Objawy wydają się nieco niepokojące. Gdyby Pan Profesor potrzebował rozmowy o duchowości, to się polecamy!

    Z serdecznymi pozdrowieniami (i oczywiście przymrużeniem oka)

    redakcja „Wolnomularza Polskiego”

  10. Powinien Pan zacząć pisać s/f…….
    Wyzbywanie się dóbr doczesnych? życie według prawd które głosi się maluczkim? Byłoby to NIELUDZKIE!!!

    Kościół Katolicki i postępowanie jego przedstawicieli jest antytezą tego, co chcieliby wprowadzić. Szczytne hasła, tylko wykonanie szwankuje.
    Idea jest piękna, tak jak komunizm….

  11. Tak sobie myśle, czy „zdjęcie” z TVP serialu „Plebania” to nie przypadkiem w ramach walki z kościołem?.
    Był przyzwoity proboszcz? Był. Był mądry biskup? Był. No i juz ich nie ma. Nawet mi szkoda babci Józi (gospodyni) w życiu prywatnym aktorki, co to chciała zostać senatorem (pardon, senatorką) z poręczenia PIS.
    Ostał się jeno „Ojciec Mateusz” jako pozytywny ksiądz i detektyw (w jednym). Ale czy na długo, jeśli jeszcze bardziej zewrą szeregi ateiści, cykliści, masoni i liberałowie?
    P.S. Juz całkiem serio – naprawdę podobała mi się „Plebania” z jej małomiasteczkowymi klimatami, księżmi pokazanymi na podobnej zasadzie, jak dobry glina i zły glina. W to miejsce weszła „Galeria”, kolejny gniot z „życia w wielkim mieście”.

  12. Pozdrawiam Panie profesorze serdecznie i życzę innych, cudownych snów. Masonka. Autentyczna – sekretarz redakcji „Wolnomularza Polsksiego” 🙂

  13. Co za piękny sen panie redaktorze? Szkoda, że absolutnie nieprzystający do realu, gdzie zwolennicy KK, a szczególnie w Polsce, są generalnie i skutecznie znieczuleni przez tę instytucję na postrzeganie rzeczywistości. Dlatego jedynym skutkiem tego snu będzie zapisanie pana na czarną listę wrogów kościoła i zwalczanie wszelkimi środkami. I to będzie, od tej pory święte zadanie każdego „Prawdziwego Polaka”.

  14. „Sen wariata śniony nieprzytomnie…” (to broń boże żadna aluzja, tylko cytat) tak piękny, że niemożliwy. Dzięki za chwile marzeń nie z tej ziemi…

  15. Niezbadane są wyroki Boskie; nawet z libertyna, masona oraz ateisty z KUL-u (sic!) człowiek może stać się porządnym, żarliwym chrześcijaninem. Bywały już podobne przypadki, a i sny podobno odzwierciedlają nasze ukryte pragnienia (mówiła Brygida, że śni jej się dzida)…

    Tak Cię tu czytam Szanowny i Miły (trochę może na wyrost te moje do Ciebie kizi-mizi, ale niech Ci tam będzie, w końcu jesteś tu blogowym neofitą – spoko, wyrobisz się), i co Ci powiem, to Ci powiem, ale Ci powiem, że dowcipny to Ty bracie wcale nie jesteś, bez urazy. Mówię Ci jak przyjaciel. W Hollywoodzie karierę może i byś zrobił, ale tam Cię oszukają, tam z byle durnia potrafią gwiazdę zrobić, i światu wmówić, że jest git. Jak się potem ockniesz i nareszcie zorientujesz, to będzie Ci przykro. Po co taki stres? Choć oni tam ten rodzaj „humoru” cenią, a już szczególnie, jak wiedzą, że komediant odczuwa z nimi braterstwo dusz i nim się chce jedynie w życiu kierować, zamiast rozsądkiem. O, przepraszam, wy przecież dusz nie macie, i jak odwalicie kitę, to już na amen. Cóż, zły los.

    A luz, blues to słyszałem w dłuższej formie, takiej bardziej libertyńskiej – nie zapomniałeś tam czegoś aby dodać?

  16. Dlaczego takie wysoce moralne, ale jednocześnie naturalne zachowania Kościoła nie są możliwe w rzeczywistości? Smutne!

  17. Panie Profesorze, proszę się dokładniej przyjrzeć budzikowi. Nie wiadomo, czy jest on masońsko-libertyński…A może chrześcijańsko-katolicki…i w porę zapobiegł zmianom…;-)))

  18. Panie Janie, Panie Janie pora wstać, …. pora wstać Panie Janie i dać sobie spokój z takimi naiwnymi marzeniami sennymi 👿
    Pora wreszcie zrozumieć kto może cokolwiek zmienić w tym chorym układzie. Przecież nie ci, którzy czerpią z tego największe korzyści. A niby po co hierarchowie mieliby coś zmieniać. Dla nich to jest korzystne. Dlatego proszę sobie darować te, przepraszam, infantylne sny – zjawi się książe pocałuje ropuchę i … -, jest Pan intelektualistą, to nie jest intelektualnie uczciwe, sugerować, że zmiana może przyjść ze strony „tłustych kotów”…
    Jeżeli Panu rzeczywiście zależy na zmianie, to ma Pan dość intelektualnych narzędzi żeby jasno ….
    no właśnie Panie Janie, albo rybka albo …, pora się na coś zdecydować

  19. Bardzo piękny sen Panie Profesorze, oby się sprawdził! To znaczy, nie życzę Panu aby został Pan biskupem tylko, żeby hierarchowie postępowali tak jak Pan w swoim śnie. Wielka szkoda, że to nie spełni się chyba nigdy.

  20. No to się spożniłem z poznaniem małomiasteczkowych klimatów widzianych z „Plebanii”.Odkąd teściowa ociemniała,pięc lat temu,telewizor próżnuje.
    Mieszkam od dziesięciu lat w miasteczku.A właściwie pod. Zostałem rozpoznany z plebanii błyskawicznie.Chciałem obejrzec kościół,autentyczny gotyk siedmiusetletni.
    Awantura niemiła.Widac,że tzw sztuka telewizyjna nie dostatecznie opisuje rzeczywistośc miasteczka.Może nie mam racji.Miasteczek wiele.Może są także miasteczka telewizyjne.Nie ,nie narzekam.Moje miasteczko jest sympatyczne.Pełne dzieci,które mają dzieci.Może to zasługa plebanii ? No, nie wprost ,oczywiście.Jeżeli nawet nie wprost to ja to doceniam.Premier mógł by przyjechac i z proboszczem zrobic zdjęcie grupowe z dziecmi i ich dziecmi. By docenic. I przydzielic sporą kasę by dzieci i ich dzieci mogły w spokoju dotrwac do podwyższonego wieku emerytalnego w postaci człowieczej.

    JH podjął,błyskotliwie,temat aktualnie młócony w mediach powszechnie.Przepraszam za te określenie „młócenie”.To mój ,godny powszechnego potępienia,pogląd indywidualny.Mam bowiem wątpliwości,czy presja filozoficzna przerodzi się w presję polityczną.O presji społecznej nawet myslec nie śmiem.Śmiem,natomiast myslec,że tylko presja ekonomiczna może byc skuteczna.No tak..Ale skąd ta presja ekonomiczna ma się wygenerowac ? Z presji politycznej tylko…No to już jesteśmy w domu.

  21. No, wpisał się pan na listę „osobistych wrogów Pana Boga”.
    Duma mnie rozpiera, że i mnie, być może, wpiszą, bo mam okazję zamieścić tekst związany z tym tematem.

    W Gazecie Wyborczej z 2 listopada 2011, pan Aleksander Hall zamieścił artykuł pt. „Dlaczego Ruch Palikota jest groźny?” . Chociaż ideolodzy establishmentu dmą od dawna w jedną trąbkę, to zaskoczył mnie tekst człowieka mieniącego się demokratą i intelektualistą.
    Autor pisze: „Przyznaję: Janusz Palikot jest człowiekiem inteligentnym i pracowitym. W kampanii grał na jednej strunie, prezentował się przede wszystkim jako zwolennik państwa, które usunie Kościół ze sfery publicznej, państwa, w którym wiara będzie wyłącznie prywatną sprawą obywatela, ….”
    Aleksander Hall przedstawia Janusza Palikota jako wroga Kościoła. Skąd się to bierze?!
    A no, A.H. zna wyśmienicie retorykę kościoła i przejął ją całkowicie (dmie, niczym rzecznik episkopatu). Dla A.H. nawet wniosek o przestrzeganie zapisów konstytucji jest (!) usuwaniem Kościoła ze sfery publicznej. Dlaczego? Bo dotyczy krzyża w sali plenarnej Sejmu. Sejmu, w którym jest kaplica. Czy J.P. chce usunięcia kaplicy sejmowej? Czy chce burzyć kapliczki przydrożne? Czy przeszkadzają mu kościoły? Czy chce zakazać pielgrzymek, procesji? Zlikwidować dni wolne od pracy w święta kościelne?
    „Wielką część jego ruchu stanowią krytycy kościoła, antyklerykałowie, ale także „osobiści wrogowie Pana Boga” uznając y religię za szkodliwy przesąd.”
    Dla A.H. krytyka jest niczym złym, sam krytykował, krytykuje i będzie krytykował, ale zabrania krytyki Kościoła. Wie, że episkopat jest gotów rozpętać wojnę o drobiazg, jeżeli miałoby to ,nawet symbolicznie, uszczuplić wpływy Kościoła. Krytycy zostaną „osobistymi wrogami Pana Boga” (ciekawe, co to oznacza i kto to pierwszy powiedział?), a być może cudzymi rękami wyeliminowani (jak Gabriel Narutowicz, ….).
    „Trzeba przypomnieć, ze od epoki Oświecenia w naszej cywilizacji występuje nurt wrogi religii, w szczególności chrześcijaństwu i Kościołowi katolickiemu. Skrajni przedstawiciele tego nurtu inspirowali i usprawiedliwiali mordowanie duchownych i niszczenie świątyń już od czasów rewolucji francuskiej”
    Śmiesznie i strasznie, jednak bardziej strasznie. Przypomnę holocaust i … np. Gabriela Narutowicza, albo wojny religijne rozpętywane przez Kościół katolicki, palenie świątyń prawosławnych, ludzi. Podboje „pogańskich” krajów (w tym Polski), prześladowania protestantów, popieranie władców- morderców (Pinochet, Franco ). Czy tam trzeba Rydzyka, żeby ocenić działalność Kościoła? Taką hipokryzję oprócz A.H. reprezentuje tylko kościół katolicki.
    „Rzecz w tym, że Palikot i ci jego współpracownicy, których poznajemy za pośrednictwem mediów, prezentują się jako ludzie o skrajnych poglądach ( teraz perełka), wcale nie nastawieni na dialog, ale na pouczanie innych, jak ma wyglądać nowoczesne państwo i miejsce w nim Kościoła.”
    Tak odkręcić kota ogonem nawet J. Kaczyński by nie potrafił. Po prostu perełka.
    „ Zapewne bawi się z nami, i to w towarzystwie redaktorów pism „Nie” i „Faktów i Mitów”. …. To nie są tylko pisma antyklerykalne, ale agresywne, piszące o Kościele tylko źle i bardzo źle”
    Są sądy, jeżeli Roman Kotliński i Jerzy Urban rzucają fałszywe oszczerstwa. Niech przepraszają i płacą, tak jak przepraszali redemptoryści z rydzykowych mediów i przedstawiciele innych publikatorów a także rzesze polityków (!) chrześcijańskich.
    „Mamy w Europie państwa, których monarchowie są głowami kościołów narodowych, obrady parlamentu poprzedzane są modlitwą a otwarcie sesji parlamentarnej poprzedza modlitwa.”
    A jeśli głowa kościoła mieszka w Watykanie, to co? Odpowiedź: to „kicha” i po modlitwie.
    „Nie obawiam się więc tego, że Palikot zniszczy model relacji między państwem a Kościołem wypracowany w pierwszej połowie lat dziewięćdziesiątych i zapisanych w konstytucji. Piętnuję go jednak za to, że taki ma zamiar.”
    Mój kolega z podstawówki …wypracował sobie model relacji ze starszym kolegą i nie musiał oddawać całego kieszonkowego. Był nawet jakiś czas zadowolony. Jeden przykład z ,na pewno bliskiej sercu A.H., oświaty. Ze szkół wywalono dentystów i lekarzy ogólnych a zatrudniono katechetów, chociaż według konstytucji, państwo bierze na siebie ochronę zdrowia obywateli. Dziecko to też obywatel, tylko jeszcze nie daje na tacę. W konstytucji nie ma nic o, służebnym wobec Kościoła, obowiązku indoktrynacji przez nauczanie religii.
    „… wywołałby w Polsce zimną wojnę domową”
    Ten kolega, od kieszonkowego, wywołał w końcu wojnę ze starszym kolegą, …. przestał płacić. Musiał później bardzo uważać, bo koledzy starszego kolegi i sam starszy kolega, polowali na niego i nie mogli mu wybaczyć zniszczenia takich dobrych relacji, wypracowanych wcześniej z takim trudem.
    Wojny z Kościołem wywoływali obrońcy ofiar molestowania, ujawniając tylko ohydny proceder ukrywania przestępców w sutannach, pytający o biskupa oskarżanego o molestowanie, pytający o pranie mafijnych pieniędzy przez watykański bank, pytający o „Stella Maris”, o samochody bez cła, o dochody, …….można mnożyć.

    Brawo panie Aleksandrze, pisanie na klęczniku daje świetne efekty, dumna może być cała rodzina radia i sam tatuś Rydzyk.

  22. kolejny masońsko ateistyczny atak w libertyńkiej prasie. Do tego w środę popielcową.
    Ale biskupa Michalika i tak Pan nie przebije.

  23. przeciez jestesmy wolnym krajem!
    rozsadny kompromis w sprawie aborcji,podpisanie konkordatu w czasie bezparlamencia- tlumaczenie,ze to normalizacja stosunkow(kto jest ambasadorem w watykanie?),ratyfikacja poddanstwa wobec watykanu -wszystkie opcje dokladaly cegielki do chwaly kosciola,a jakby pan profesor obudzil sie od odry na zachod,to sen przeszedlby w jawe

  24. Ksieze Biskupie, ksiedzu po prostu sni sie, ze jest Ojciec Janem Hartmanem.

  25. Kościołowi pozostało ssanie państwa.
    Sekularyzacja i malejące wpływy w państwie są jego przeznaczeniem.
    Sen się spełni,bo taka jest Europa.
    Kościół o tym wie,dlatego jego pazerność ma uzasadnienie w fizjologi.
    Gromadzi tkankę tłuszczową na chude lata!

  26. Panie Profesorze.
    Niech Pan raczej zainicjuje ruch internautów w obronie Konstytucji i praw.
    Wystarczy, jeżeli grupy ludzi będą regularnie zasypywały sądy pozwami o naruszenie Konstytucji w konkretnych sprawach (np dawanych za frico gruntach gminnych) Tu sprawa o grunt, tam o brak etyki w szkole, o przymus nauki religii, w sąsiedniej miejscowości o podburzających kazaniach plebana, w sąsiednim miasteczku o szantażowanie szpitala i lekarzy albo farmaceutów. Pierwsze 10 spraw będzie przegranych, następne już pewnie nie, albo i nie wszystkie. Bo to wyznaczy nowy trend, a stanowiska w Polsce są przydzielane z nadania partyjnego ale i w imię poprawności środowiskowej. My naprawdę możemy być siła, chociaż na barykady nie pójdziemy.

  27. Jak zwykle mądra i budująca treść. Dziękuję Panie Profesorze.
    Wpis „Caramba” jest miłym uzupełnieniem…

  28. Hmm… Co to będzie, jeżeli jakiemuś arcybiskupowi przyśni się, że został Janem Hartmanem?

  29. @?
    ..Koniec świata!

  30. Jaki majątek ? Jakie skarby ? Przecież biskup Pieronek wyraźnie powiedział, że Kościół Kat. jest biedny.

  31. W realu ma Pan szanse zostać co najwyżej przełożonym zakonu Franciszkanów. Powodzenia 🙂

  32. Jaki piękny sen 🙂 Rozmarzyłam się czytając …
    Najbardziej spodobało mi się zdanie „Począłem więc działać, jak mi moja religia i jej etyka nakazywała.”
    A ciekawe, co śni się biskupom. Oj, może lepiej nie wiedzieć 😉

  33. A mnie się śniło, że zostałałam „Matką Joanna od aniołów”.
    Bardzo byłam nieszczęśliwa, jak wypędzali ze mnie tych szatanów (bo, zeby to był jeden!). Wypędzali, wypędzali i nic.
    Gdy sie wreszcie obudziłam, to pomyślałam – a co z tymi nieszczęsnymi kobietami?
    Oczywiście nie mam na mysli takiej np. słynnej siostry Chmielewskiej, choć też się jej obrywało, bo zbyt „liberalna” dla niektórych.
    Przeciętne siostrzyczki bardzo często pełnią rolę służebnic pańskich, czyli księżych (gotują, piora, prasują itp.)
    Panie profesorze, kto się ujmie za tą cichą, pokorną armią kobiet?

  34. Panie Profesorze, co za szczęście, że Pan jest i zaczął pisać na tych stronach. Na nowo ożywa we mnie nadzieja, że może w XXI wieku Polska stanie się krajem neutralnym światopoglądowo. Przestrzegane będą zapisy Konstytucji. Ludzie zaczną rozumieć, że rozkład moralny KK jest groźny.

  35. Żona filolożka przypuszcza,że sen JH mógł byc zainspirowany starym poematem balearskim „Filozof w biskupa przemieniony.Czyli lis w kurniku”.Podobno istnieje przekład tego poematu ze starobalearskiego na starocerkiewnosłowiański.

  36. Profesorze, co Pan pije lub pali przed snem ? 😉
    Pozdrawiam!

  37. Ależ sny Pan miewa Panie Profesorze!

  38. Śniło mi się, że jestem biskupem. Leżałem wygodnie rozpostarty na ulubionej rzeźbionej , mahoniowej kozetce. Panował przyjemny półmrok, który rozjaśniały tu i uwdzie migoczące świetliki zapalonych świec. Zwyczajowo dwóch ministrantów wachlowało mnie tymi egipskimi wachlarzami o sercowatym kształcie. Od czasu do czasu gładziłem ametyst na swym pierścieniu jakby…czule…Tak lubiłem spędzać czas wolny od obowiązków. Czyli nie ujmując – większość czasu, który został mi dany.
    Tak – pogrążając się w głębokiej zadumie… Nie wiem czy to ten zapach kadzidła, mszalne wino w pucharze, hipnotyczny wzór wielokrotnie duplikowany na smukłych ścianach obszernego salonu wypoczynkowego… ale … poczułem , że ogarnia mnie senność… pantofle zsunęły mi się ze stóp jakby tracąc zarysy haftowanego herbu… Powolne rytmiczne uderzenia wachlarzy w powietrze, odległe stukanie zegara, przenikające się roślinne ornamenty na ścianach jakby rozkwitały, rozwijały swe egzotyczne liście… rosły w rytm pulsującego światła świec i zapachu kadzideł oraz szlachetnego szkarłatnego trunku… Tak … znów udało mi się przenieść…
    Ostatnią świadoma myślą było : Nie …. tylko nie ten koszmar…

    Ciąg dalszy nastąpi.. o ile ktoś go dopisze …;)

  39. @anihibill
    jedna popraweczka, ,,zwyczajowo ,dwoch ministrantow wachlowalo mnie…”Moja reka piescila namietnie jedrne,mlode uda.Dalej jest o.k.,pozdrawiam

  40. Nie tylko snów o suwerenności państwa wobec Kościoła ale działania oczekiwałbym od sprawujących władzę. Już wielki czas by stosunki Państwo – Kościół były bardziej racjonalne. „Preferencje” wobec bardzo bogatego Kościoła są niczym nie uzasadnione. Nawet we Włoszech Kościół będzie płacic podatki od nieruchomości.

  41. @mag
    nie dotarłam wczoraj na blog profesora, dołozyły mi wirusy. dalej dokladaja, ide zaraz do łozka. opowiem o matce joannie wkrótce.
    ale mam pytanie a’propos kobiet i religii kat.
    zastanawia mnie, co sprawia, że mimo podłego postrzegania kobiety przez krk, to one sa w wiekszości fanatyczkami?
    moze cos poplątałam, ale domyślasz się, o co mi chodzi?
    odezwe sie
    pozdrowienia

  42. Panier Profesorze dziękuję, że zechciał Pan pisać do Polityki.Madrych i wyważonych tekstów nidgy dość. Również te podane w lekkiej formie oprócz tego ,że świetnie się je czyta to jeszcze daja dużo do przemyśleń. Posdrawiam serdecznie.Czytelniczka Polityki od 40 i kilku lat.

  43. Nie podoba mi sie kiedy filozof grzebie sie w tematach, ktore sa dobre dla tabloidow. Wolalbym, aby Pan wzniosl sie ponad ten codzienny grajdolek. Czytajac Pana blog mam wrazenie, ze polski filozof nie ma nam juz nic waznego do powiedzenia poza drwina.

  44. dobrze ładnie (24-02-g.9:44)
    Ja też tego nie rozumiem, choć się staram.
    Może pokora siostrzyczek zakonnych i kobiet mocno religijnych wobec „panów stworzenia”, bo przecież w głownych religiach byli i są nimi mężczyźni (Jahwe, Trójca Święta – dwóch facetów plus bezosobowy Duch św., Budda, Mahomet), to wynik cywilizacji patriarchalnej.
    Zauważ, że w kulturze antycznej była jeszcze względna równowaga między bogami i boginiami. Chrześcijaństwo, które zresztą przejęło ze starożytnej Grecji, czy Persji większość symboli religijnych, jednocześnie uprzedmiotowiło kobietę (NMP to tylko zasłona dymna), odebrało jej w jakimś sensie wolność.
    To tylko moje intuicyjnie widzenie. Może i kobiet fanatyczek religijnych jest więcej niż mężczyzn, bo sa jakby bardziej bezbronne i dały sobie wmówic, że muszą mieć przewodnika, również duchowego.
    Ale fanatycznych facetów też nie brakuje, poczynając od red. Terlikowskiego z Frondy, a na „wściekłych” dziadkach z Krakowskiego Przedmieścia kończąc.
    P.S. Nie dawaj się wirusom!

  45. @mag, @dobrze ładnie
    Podoba mi się wasza dyskusja o roli kobiet w krk. Chętnie się włączę. Moja ulubiona jawnogrzesznica to Maria Magdalena (na jej cześć dałam tak na imię najmłodszej córce). Ojcowie kościoła – święci Tomasz i Augustyn na wiele wieków pokazali kobietom, gdzie jest ich miejsce.
    Podrzucam ciekawy link. Pozdrawiam.

    http://www.racjonalista.pl/kk.php/s,473

  46. Mam zasadnicze pytanie do autora nowego blogu w Polityce.
    Czy Pan Hartman dalej reprezentuje SLD tak jak na liscie wyborczej do Sejmu i czy mam jego felietony czytac jako propagande polityczna ?

    Z cnota jest tak, ze traci sie ja tylko raz.

  47. Andrzej Falicz
    24 lutego o godz. 15:52

    O „konsystorskich dziewicach” nie słyszałeś?
    Zabieg jest szczególnie modny na Bliskim Wschodzie……

  48. Ewa1958
    Moja biedna mama nie wiedziała, co czyni, gdy mnie ochrzciła na pamiątke jawnogrzesznicy. Co nie znaczy, że grzeszyłam i grzeszę wyłącznie jawnie.
    A propos podrzuconego przez Ciebie linku – często „wpadam” na racjonalista.pl. Warto też wchodzić na blog Obirka. Miałam przyjemność poznać go u wspólnych przyjaciól. Mądry i w ogole świetny facet.
    P.S. Jestem technicznie wyjątkowym tumanem internetowym, a nie mam pod ręką nauczyciela. Wkrótce lecę do syna w Brukseli i obiecuję, że z nim przećwiczę różne sztuczki. „Schował” mi się np. pasek narzędzi i nie umiem go przywrócić.
    Dlatego przepraszam Ciebie oraz innych blogowiczów (o ile zauważą moje „pokajanie” w tym wpisie), że nie podsyłam inspirujących linków.

  49. Brawo! Dziekuje.

  50. z takim podejściem, to by Pan musiał chyba mieć wysoko postawionego ojca (świętego?), bo wcześniej umiłowani w wierze wyssaliby z Pana całą krew zanim by się tego stopnia dochapał

  51. @mag
    Poczytałam sobie o ‚nieświętym’ ex ojcu Obirku na racjonalista.pl, choć coś tam wcześniej wiedziałam. Jeżeli trafią się wśród rzeszy Michalików, Stefanków i Głódziów ludzie wybitni (Węcławski, Obirek, Bartoś, ks. Boniecki), to władza zwierzchnia już się postara, żeby zamknąć im usta głoszące herezje. Na szczęście czasy inkwizycji minęły, a odejścia od matki – kościoła zdarzają się coraz częściej.

    ‚link inspirujący’:

    http://www.polityka.pl/kultura/aktualnoscikulturalne/1508210,1,trzy-wazne-ksiazki-o-religii.read

    P.S.mag – nowinki techniczne zawsze były mi obce.Długo broniłam się przed komórką i komputerem; uważałam, że muszę trzymać w ręku gazetę, żeby ją czytać. Nie mogłam przywyknąć do ekranu, jeśli już coś chciałam przeczytać, to sobie drukowałam. Życie zmusiło mnie do przyswojenia sobie umiejętności, które do niedawna uważałam za zbędne. Dzieci porozjeżdżały się po świecie, ale dzięki internetowi ‚widzimy’ się codziennie, a ja z radością obserwuję, jak rośnie mój zagraniczny wnuczek.
    Pozdrawiam.

  52. Osobiście mnie się dream Profesora nie podoba.
    Nie ze względu na osobę marzyciela, którą darzę szacunkiem (także za dyskonformizm i pasję edukacyjną), ale z uwagi na irracjonalność i mistycyzm snu, zupełnie sprzeczne z praktyką czynioną przez Profesora.
    A prawdziwe sny, będące marzeniami, wyrażają to, kim jesteśmy, tyle że w metaforycznym kształcie.
    Marzenie senne Profesora brzmi, jakby odrzucił On, po nocy, swą wiedzę i tożsamość poznawczą na rzecz wiary.
    Wiary, że pragmatyczna i ściśle ukierunkowana na cele organizacja, może mieć jakikolwiek faktyczny związek z mitem, który rozpowszechnia o swej tożsamości.
    Czyżby Profesor uległ, nocną porą, dysonansowi poznawczemu co do celów i czynów organizacji, wzbudzającej takąż psychomanipulacyjną metodą odwieczny (!) głód wiary?
    Czy tylko chichocze Profesor sobie do nas porozumiewawczo, że w ciemności nocnej wszelki dysonans poznania wiarę wzbudzić zdolny…?
    Ech, retoryka, retoryka, ckliwa jak u kleryka 🙂

  53. Rabin ze szponami wyciągniętymi po kamienice i odszkodowania śni się czasem Hartmanowi?

  54. @Tomasz Wilk – Grzelak

    A niby dlaczego Hartmanowi ma się śnić „rabin ze szponami wyciągniętymi po kamienice i odszkodowania”?

  55. Dziewczyny
    wiem, ze wywołałam dyskusje i przepadłam, dajcie mi jeszcze chwilę
    pozdrowienia

  56. Cenię Pana za tę mądrość w opisywaniu problemów życia społecznego i politycznego…A Pani Ewa Łętowska to czasem gdzieś po drodze nie chciała się z Panem spotkać ?
    Pozdrawiam

  57. Ewa 1958
    25 lutego o godz. 18:33
    ” @ Tomasz Wilk – Grzelak: A dlaczego niby…”
    – – –
    Cóż, na każdym blogu niemało przecież „Sąsiadów”, jak Pan Tomasz i niemało ich zawinionych lęków, jak nocne zmory ich duszących.
    To i z braku tlenu jęczą jak potępieni w sieci.
    Tylko takich rabinów i ich podopiecznych jakoś w Polsce Sąsiedzkiej – jak na lekarstwo.
    Koszmar o wyrywaniu cudzego mienia kontynuuje w zamian i w najlepsze „sąsiedzka” wspólnota wyznawców.

  58. Panie Profesorze, jeśli ziści się pański sen, poważnie zastanowię się nad powrotem na łono kościoła. Wszak on tak miłuje zbłąkane owce i barany.

  59. no, jakoś tam jestem.
    tez nie wiem, jak te sprzeczność rozebrać.
    Nad zakonnicami o tej pory nigdy się nie zastanawiałam. Coś odstręczało mnie w nich od dziecka i wiecie co? właściwie przed chwilą zrozumiałam co to było.. ale numer.
    Nakrycie głowy.
    Konieczność noszenia na głowie czepeczków, jakichś tub, zasłon, jak one w tym brzydko wyglądają i jakoś tak, jakby były wiecznie obciążone i skrępowane. Zniewolone.
    Zakonnicy nie muszą się tak upokarzać, dlatego zakony męskie nie wydawały się takie straszne.
    o, kurka;)
    muszę lecieć na chwilę, ale w międzyczasie – Co Wy na to??
    pzdr

  60. @Gekko
    Powiało „Strachem”.

  61. @dobrze ładnie
    Jak to zakonnicy nie muszą się tak upokarzać ? A taki np. kapucyn ? Tak się wstydzi, że jest kapucynem, że spuszczoną głowę chowa pod ogromnym kapturem. A te biedne siostrzyczki lubią być skoszarowane i zniewolone. Jest to chyba jakiś rodzaj masochizmu.

    P.S. Moje ‚muszę już lecieć’, kuzyn skwitował: – A na druty uważaj

    ‚linki inspirujące’ (to mag):

    http://www.niedziela.pl/artykul_w_niedzieli.php?doc=nd200705&nr=10
    http://www.polityka.pl/spoleczenstwo/reportaze/1515108,1,jak-powstaja-relikwie.read

  62. dobrze ładnie
    Coś jest na rzeczy. Przez rok chodziłam do przedszkola prowadzonego przez Siostry Zmartwychwstanki. Ale jako sześciolatka się zbuntowałam. Nie chodzi o to, że nasze opiekunki były dla dzieci niedobre. Bałam się chyba ich czarnych szeleszczących szat, tego, że były tak „inne” niż mama, różne ciotki itp. Ryczałam wniebogłosy, że ja chcę mieć „normalną” panią. No i rodzice przenieśli mnie do przedszkola państwowego.

  63. Widzę wielkie podobieństwo pomiędzy czadorami, czarczafami, nikabami, a strojami zakonnic…….
    Widocznie pozycja kobiet w świecie Islamu jest podobna do pozycji zakonnic. W końcu korzenie są tożsame- Bliski Wschód…..

    Choć taki Mitra , czy Zaratustra, pewne relacje ustawił inaczej…..

  64. wiesiek1959
    Właśnie o tym pisałam w związku ze snem, że jestem „matką Joanną od aniołów”. Nie tyle o podobieństwie strojów, co pozycji kobiet w głownych religiach (przewiń do tyłu).

  65. Ewa 1958
    26 lutego o godz. 9:22
    ‚@Gekko
    Powiało „Strachem”.’
    – – –
    Ano, tak. Powiew pachnący na wszystkich blogach i forach wraz z ich wiernymi Tomaszami.
    Jeszcze jeden dowód na racjonalne, w naszych warunkach, podstawy wiary i na wybitną przewrotność snu Profesora. 😉

  66. Przepraszam, to było więcej niż chwila

    Wieśku – tak, tez o tym pomyślałam.
    Cos z tym zasłanianiem włosów jest w wielu religiach. musze w tym pogrzebać, bo mnie zaciekawiło.

    Zauważcie też, że zakonnicy nie wyglądają na aż tak ubezwłasnowolnionych.
    I jeszcze pytam, bo przyznaję w tym temacie jestem kompletną ignorantką – zakonnice mogą sie kształcić? uzyskają tytuły doktorskie lub profesorskie?

    Ja bałabym się też żyć w grupie kobiet. Mężczyźni są jednak mniej nieprzejednani – choć może to tylko moje prywatne doświadczenia. Kobiety są dla siebie nawzajem mało litościwe, myślę, że to inna skala podległości niż w zakonie męskim.

    Wracając do osób świeckich – wspomniałaś mag, że to popłuczyny po cywilizacji patriarchalnej.

    Mam swojego królika doświadczalnego – osobę, która obserwuję i próbuję zrozumieć jej fanatyzm.
    To kobieta, która pochodzi z chłopskiej rodziny. Z opowieści wywnioskowałam, że tato miał twardy charakter, o mamie nie wiem nic. Do miasta przeprowadziła się ok. 60 lat temu, od czterdziestu mieszka w tym samym bloku.
    W swoich opowieściach mierzy czas wydarzeniami kościelnymi. „.. O, to było wtedy, gdy biskup podszedł i pogłaskał cie po głowie, takie dobre (czytaj: podległe) dziecko wtedy z ciebie było..”
    Baba jest nie do zdarcia. Nie potrafię pojąć, jak można aż tak nie łączyć faktów i nie wyciągać wniosków. Zupelnie jakby myślenie kończyło się w punkcie, w którym zaczyna sie kościół.
    Mimo tego, że od 60 lat mieszka gdzie indziej, jej mentalność jakby utkwiła w tamtej chłopskiej zagrodzie – przy czym jej siostra, która na ojcowiźnie została, jest bardziej krytyczna.

    Na pytania np. czemu ksiądz nie mieszka obok niej w bloku
    lub czy nie przeszkadza jej, że papież jest aż tak bogaty, nie umie odpowiedzieć, wytrąca ją to z równowagi, nie rozumie, o co mi chodzi, jak można pytać, czy to słuszne, że wokół jest powietrze?

    Przy czym nie jest głupia, poza fanatyzmem to rozsądna osoba o bardzo silnym charakterze, przez lata rodzina chodziła pod jej dyktando jak w zegarku.

    Nie umiem tego powiązać – tej bezmyślności i jednocześnie inteligencji. Może boi się wątpić? Może boi się, że to jakieś świętokradztwo, za które grozi klątwa?
    Nie wiem, bo nie odpowie;)

  67. Nie ma takiej alternatywy: Kościół albo jakiś inny system wartości. Jest alternatywa: Kościół i jego nauczanie albo nihilizm, albo „NIE” Urbana, albo „Fakty i mity” – mówił. Dlatego – jak tłumaczył – „uderzenie w Kościół jest tak skandaliczne i bardzo szkodzące
    http://polska.newsweek.pl/kaczynski–polski-kosciol-jest-instytucja-narodowa,88791,2,1.html
    —————-

    Brzydko powiem, pan doktor prawa, a głupszy niż ustawa przewiduje.
    To że on nie zna innych systemów wartości, kultur, religii, to nie oznacza jeszcze że one nie istnieją!!

    Nawet instrumentalne traktowanie religii przez polityka- a w historii zawsze tak było- powinno mieć jakieś granice.

  68. dobrze ładnie
    26 lutego o godz. 14:45

    Zbyt wielowątkowy temat….
    Jak ubezwłasnowalniano kobiety w toku dziejów, pod wpływem religii?
    Wielożeństwo wytłumaczyć łatwiej- nadmiar mężczyzn ginących w walkach o pastwiska, wodę, prestiż.

    Ostatni bastion w Europie padł w 1991 roku- ostatni kanton szwajcarski przyznał prawo do głosowania kobietom…..
    Teologowie długo radzili, czy kobieta w ogóle ma duszę….

  69. Wiesiu 59 przeczytaj jeszcze raz.
    „Kościół albo jakiś inny system wartości. Jest alternatywa: Kościół i jego nauczanie albo nihilizm, albo „NIE” Urbana, albo „Fakty i mity” ” …
    „Brzydko powiem, pan doktor prawa, a głupszy niż ustawa przewiduje.”

    Też uważam, że kościół jest potrzebny, bo nie wiadomo czy na jego miejsce nie wciśnie się coś gorszego.
    Ale …czy kk ma stać ponad prawem??????????
    Czy funkcjonariusze kk powinni być ponad obywatelami?
    Czy raczej powinni płacić podatki, rozliczać się z fiskusem i prowadzić dokładne księgi rachunkowe jak każdy obywatel.
    Przypominasz starszego kolegę, z którym mój młodszy kolega rozpoczął wojnę wstrzymując daninę z kieszonkowego.
    Przed zaborami wg. profesora Stommy do kk należało 62% majątku narodowego Polski, …….. nie było z tego ani podatku ani grosza na żołnierza. I nikt nie odważył się powiedzieć kk: to nieuczciwe i nihilistyczne.

  70. Caramba
    26 lutego o godz. 16:49

    Czyżbym coś źle odczytał?
    Pan doktor prawa uważa że albo wartości związane z Kościołem, albo nihilizm. Typowa alternatywa.
    Tam jest dwukropek- czyli albo, albo…..

    Od czasu europocentryzmu odeszliśmy daleko, czego wielu naszych obywateli nie dostrzega. Katolicyzm to tylko jeden z odłamów Chrześcijaństwa. Inne kultury mają inne religie, posługują się odmiennymi systemami wartości i jakoś funkcjonują- często znacznie dłużej niż nasza judeochrześcijańska cywilizacja……
    Ale tumanom tego nie da się wytłumaczyć.

    Nie ma zbawienia poza Kościołem, ktoś powiedział.
    Ale było to aktualne w dobie kiedy znajomość INNYCH KOŚCIOŁÓW była wiedzą dostępną nielicznym.
    Nie ma patriotyzmu poza PiS, to również durnota, tego samego kalibru.

  71. Wieśku
    Chodzi nie oto, jak przez wieki ubezwłasnowalniano kobiety. Mniej więcej wiem, jak to było. Prawa człowieka to luksus dostępny od niedawna, wcześniej byłyśmy po prostu słabsze fizycznie i to wystarczyło.

    Z mag i Ewą 1958 zaczęłyśmy rozmawiać o fenomenie fanatyzmu wśród kobiet teraz. O bezrefleksyjnym oddaniu instytucji kościoła, która je poniża.

    Niewiele jest słów, które wyprowadzają mnie z równowagi w takim samym stopniu, jak wyraz „służebnica”.

    Przy czym niedawno miałam okazję być na mszy. Patrzyłam na ludzi, jak mechanicznie odtwarzają ten sam tekst znany od lat.
    Królik klepie modlitwy bez próby zrozumienia tekstu i mówi do mnie: Naucz dziecko żegnać się, bo będzie wstyd w rodzinie.
    Bo ona widziała jakąś dziewczynkę, co tak ładnie składa rączki.
    Mój syn miał wtedy dwa lata;)
    Odpowiedziałam, co o tym myślę i awantura wybuchła na dwa piętra.

  72. Biedni ksieza. Co oni poczna kiedy juz ustala, ze odtad nie okradaja Narodu, nie plodza dzieci z bogobojnymi gosposiami i nie zaspokajaja sie przy pomocy prawej reki (bozej)? Nic tylko strzelic sobie w leb, albo powiesic sie na suchej galezi. Tyle, ze to tez grzech!!!!

  73. dobrze ładnie
    26 lutego o godz. 17:31

    Kusi mnie taka hipoteza:
    „ojciec kocha za coś , matka pomimo wszystko”……
    Kobietom wdrukowano poprzez socjalizację, że muszą zasłużyć na miłość i uznanie- ojca, mężczyzny którego wybrały, otoczenia.
    Nauczyły się spełniać oczekiwania.
    „ach co to będzie, gdy się rodzice dowiedzą”……
    Są bardziej podatne na naciski środowiskowe.

    Hasło- jesteś złą matką, córką, robią na nich większe wrażenie.
    Środowisko lokalne ma mniej wyrozumiałości w stosunku do kobiet.
    Kurwa, żle się prowadzi- kontra ogier, ma powodzenie…….

    I tak od lat najmłodszych, aż do zatracenia własnego ja. Dylemat- wypada, nie wypada, co ludzie powiedzą.

  74. Mnie zastanawia dlaczego 90% snu o byciu biskupem kreci sie u wielebnego Hartmana wokol pieniedzy.

    Pieniadze glownym tematem snu daja wiele do myslenia gdy to one glownie zaprzataja glowe profesora od etyki…

    Sennik:
    „Sen o duchownym lub księdzu może być symbolem wyrzutów sumienia, trapiącej człowiekowi na sercu winy. Większość z ludzi uczyniwszy coś złego oczekuje sprawiedliwej kary. Sny o duchownym lub księdzu są często przejawem pragnienia ukarania siebie za zły czyn. Jeśli więc ostatnimi czasy zrobiłeś komuś coś złego – spróbuj to naprawić w jakikolwiek sposób – sny powinny ustąpić.”

    Co Pan narozrabial Panie Profesorze?

    Sennik:
    „…Liczenie pieniędzy we śnie oznacza, że stracisz zaufanie do bliskiej ci osoby….”

  75. wiesiek 59
    „ojciec kocha za coś , matka pomimo wszystko”……

    nie znam tej hipotezy, ale wkurzyłabym się na miejscu ojców;)
    pzdr i cdn

  76. dobrze ładnie
    27 lutego o godz. 9:41

    Moja córka chyba na mnie nie narzeka…..
    Nie jestem „męska szowinistyczna świnia”….

  77. Wiesiek – to była tylko taka uwaga, ze w ferworze walki o prawa kobiet łatwo obrazić mężczyzn.
    na przykład przypisuje im sie włąsnie pewną oschłośc, czy egozentryzm (najpierw ja, później dziecko), co zupełnie nie zgadza się z tym, co sama obserwuję.
    ale rzadko mówi się głośno o tego typu niesubtelnościach.
    patrz, znów odbiegam od tematu;)
    pzdr

  78. Miałem nadzieję, że do Filozofa dołączą tylko filozofowie. A tu masz, dołączyły te same gaduły i nudziarze co u Passenta, Szostkiewicza i innych myślicieli POLITYKI. I nadzieja się znijaczyła.

  79. http://www.ted.com/talks/lang/pl/alain_de_botton_atheism_2_0.html

    Ateizm wersja 2.0……
    Interesująca filozofia do odsłuchania…..

  80. jasny gwint
    Rozumiem, że ty jako filozof (głównie od marksizmu, czemu nie raz dawałeś wyraz) czujesz się nieswojo w tym nudziarskim towarzystwie, które poniekąd naraża na szwank autorytet Filozofa.
    A ja myślę, że pan profesor uśmiecha się pobłażliwie pod wąsem (bo wąsy ma, a nawet brodę), jak czyta nasze wpisy. I chyba nie ma nam za złe.

  81. @jasny gwint

    Nie widzisz ze ciotki swoim zywiole , nie przeszkadzaj w uciesze daj im szanse.

  82. Śliczna historyjka!

  83. Wieśku59 nie pastw się nad doktorem Kaczyńskim. To co mówi to zwyczajny serwilizm i wazeliniarstwo. Kościół w Polsce jest silny usłużnością polityków nie tylko z PiS-u, ale też niemal wszystkich innych opcji. Biskupi powinni postawić Millerowi pomnik, bo nikt tyle dla nich nie zrobił co Leszek Miller. Nie wspominam już o Suchockiej, Gronkiewicz-Walz i całej reszcie…

  84. Uważam, że książka broni się merytorycznie i jest w niej sporo ccekawyih tekstf3w, trzeba tylko odpowiedni się nastawić i nie oczekiwać gotowych rozwiązań a raczej garści rf3żnych informacji.

css.php