Reklama
Polityka_blog_top_bill_desktop
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot1
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot2
Loose blues - Jana Hartmana zapiski nieodpowiedzialne Loose blues - Jana Hartmana zapiski nieodpowiedzialne Loose blues - Jana Hartmana zapiski nieodpowiedzialne

11.11.2012
niedziela

Myszeida Agaty B.-R.

11 listopada 2012, niedziela,

Jeśli nie wiecie, że najwybitniejsza polska intelektualistka przez lata utrzymywała się z tłuczenia szczurów kijem, a krewki polarnik Marek Kamiński w szale zazdrości wystawił ją za barierkę balkonu, to znaczy, że nic nie wiecie o życiu i filozofii, a tym bardziej o warszawce. Żyj i pozwól żyć – właśnie wyszły wywiad-rzeka Michała Sutowskiego z Agatą Bielik-Robson to lektura wstrząsająca i porywająca. Niekupienie sobie tej książki (foty included) jest jak nieskorzystanie, niewypicie i inne zaniechania, za które tak nie cierpimy siebie na łożach śmierci.

Babsko przeczytało wszystkie książki świata, zna języki, matematykę, fizykę, gra na gitarze i pianinie, jeździ po świecie, jest sławna jak jakaś komediantka, profesoruje sobie w Polsce i w Anglii, popija winko, a każda kolejna jej książka jest lepsza od poprzedniej. Ma na każdy temat sąd oryginalny i głęboki, jej życie jest kolorowe jak koszule Cejrowskiego, a sznur efebów ciągnie się za nią jak dymek z papierosa od trzydziestu lat. Zaczynała w piątej klasie od traktatów o minerałach, mchach i porostach, a dziś dorobiła się własnej „filozofii życia” na motywach judaizmu. I na dodatek ma piękny dom pod Warszawą. Niech ją diabli!

Ale na tym nie koniec. Audyt polskiej humanistyki i filozofii prowadzi do wniosku, że faceci są na dobrym, drugim miejscu, zaraz za kobietami. Ale nie tak się, kurczę, umawialiśmy. Ja już nie będę wymieniał nazwisk kolegów – dośpiewajcie sobie sami. Ale to tak, kurka wodna, nie może być, że one mają Agatę Bielik-Robson, Joannę Tokarską-Bakir, Małgorzatę Kowalską, Monikę Bakke, Kazimierę Szczukę, Magdalenę Środę (a to tylko krótka lista koleżeńska), my zaś z trudem możemy (pardon) przykryć każdą z nich jednym ledwie gosteczkiem, i to raczej wyleniałym. Nie może być tak, że one lepiej znają języki, piszą ciekawsze książki i więcej je widać w gazetach, a my wódkę pijemy. Nie może być tak, że one są ładne, a my brzydcy, że one sprzedają po kilka tysięcy książek, a my nie dociągamy do tysiąca. Nie może być tak, że nasi synowie włóczą się po Harendach za profesorskimi spódnicami, a nas mają w poważaniu! Basta!

Panowie! Musimy odzyskać polską scenę intelektualną z kobiecych rączek, co ją podstępem niewieścim zawłaszczyły. Bo, mówiąc serio, tak jeszcze nie było w historii Polski, żeby w życiu umysłowym narodu kobiety dorównywały mężczyznom, a tym bardziej, by ich przewyższały. Świat stanął na głowie! A zresztą może i sami jesteśmy sobie winni. Bo przecież to wszystko przez tych nieopanowanych starców, którzy dawali hojnie etaty tym wszystkim panienkom, wysyłali je na stypendia, emablowali, licząc (nie)wiadomo na co, a teraz poszli sobie na emeryturę, pozostawiając nas z „koleżankami”. A te zamiast do trzydziestki być dobrymi koleżankami, a po doktoracie spadać do dzieciorów, zrobiły nas regularnie w trąbę. Wyszliśmy na tym interesie, jak kobyłka u płota. Musimy się przy nich wstydzić, bo źle wyglądamy, zacinamy się, mamy dysleksję, spóźniamy się na zajęcia i zawalamy terminy w wydawnictwach. A one zawsze w formie, cięte, inteligentne, oczytane i w ogóle do przodu. I na nas nawet nie spojrzą, bo wolą towar zagraniczny. To jest normalna żenua i masakra.

Ale ja mam pomysł! Numerus clausus i getto ławkowe! Nie będzie babsztyl pluł nam w twarz i synów nam tumanił!

Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_mobile
Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_desktop

Komentarze: 96

Dodaj komentarz »
  1. No, brawo! Fajnie się czyta takie teksty.

  2. Panie Profesorze! Co za styl! Uśmiałam się jak norka.
    Ale chyba jednak nie chcę czytać tej książki, choć ją Pan tak serdecznie poleca.

  3. Dobrodziej znów łaskaw luźno bluźnić. I za to go kocham. Babsztyle są tyż pikne, ale tak rozluźnione raczej rzadko…

  4. Reklama
    Polityka_blog_komentarze_rec_mobile
    Polityka_blog_komentarze_rec_desktop
  5. numerus clausus, getto ławkowe i żeby czerwonego nie nosiły 🙄

  6. Zara, zara, chwileczke. My tez cos mamy. Tytana Mysli profesora Ryszarda Legutke, ze juz o Zarynie nie wspomne.
    Nie dalej jak wczoraj Tytan Mysli rozlozyl na obie lopatki Zbiga Brzezinskiego, pokazujac jak na dloni jakie to zero moralne i inteletualne.
    Wiec prosze mi zadna Bielik Robson przd nosem nie machac. I Legutko jest w dodatku ladniejszy od tej baby. 😈

  7. Kot ma rację – macie prof Legutkę, a nawet M.Giertycha. No, ale i my nie gorsze – mamy Jadwigę Staniszkis, która sama za trzech Legutków stanie! A tak w ogóle: czy intelekt ma płeć? Bardzo ważna kwestia.

  8. Zestawmy więc fotografie Pani Agaty i Pana Jana:
    http://www.krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/bielik-robson-zyj-i-pozwol-zyc
    Zobaczyli? Teraz wiecie, że profesor nie kłami, ma rację.
    Czy student płci męskiej (o ile jeszcze tacy istnieją ) pójdzie na wykład Hartmana, albo raczej wybierze Bielik-Robson? Ja wybrałbym Panią Agatę i był najlepszym studentem na roku.

  9. To zalezy, Sleper – z tym najlepszym studentem na roku. Podejrzewam, ze ta Bielik-Robson jest okropnie wymagajacym babsztylem, skubana.

  10. „że one sprzedają po kilka tysięcy książek, a my nie dociągamy do tysiąca.”

    Skorzystałem z linku zamieszczonego przez @Slepra i tam chyba jest rozwiązanie na podniesienie sprzedaży(a zresztą bo ja wiem czy tak sie da)

  11. Świetny tekst Profesorze.
    Ale wyrazów współczucia nie dołączam. Obawiam się, że na próby odbicia pozycji już za późno. Przegwizdaliście Panowie swój czas 😉

  12. O upadku i ciemnocie obyczajów, postsekularne mini rozmówki Jana Hartmana z blogosferą.
    Blogowicz: Panie, czy jesteś witalistą spekulatywnym?
    JH: Jestem. Zajmuję zaszczytne drugie miejsce.
    Blogowicz: Drugie Panie?
    JH:Pierwsza jest (odpuść jej Panie) ,,Agatą Bielik-Robson, niech ja diabli”!
    Blogowicz: Co Cię Panie z nią łączy?
    JH: Nietzsche. Jest w pewnym sensie naszym najpoważniejszym adwersarzem, w oprotestowaniu ,,śmierci i umierania”.
    Blogowicz: Cóż wskazuje, że jest pierwsza?
    JH: Jej myśl religijno-filozoficzna. ,, Numerus clausus i getto ławkowe”.
    Blogowicz: O tempora, o mores!.
    JH: ,,Nie może być tak, że one lepiej znają języki, piszą ciekawsze książki i więcej je widać w gazetach, a my wódkę pijemy. Nie może być tak, że one są ładne, a my brzydcy, że one sprzedają po kilka tysięcy książek, a my nie dociągamy do tysiąca. Nie może być tak, że nasi synowie włóczą się po Harendach za profesorskimi spódnicami, a nas mają w poważaniu! Basta!”
    Blogowicz: Można by sądzić, że skoro decydujesz się Panie, na jakieś działanie, a równocześnie przewidujesz, że będzie ono miało określony skutek, to tym samym zamierzasz wywołać ten skutek.Czekam więc na Twoją książkę Panie.
    Pozdr.:)

  13. Trzeba się cieszyć, ze Polki tak dobrze sobie poczynają. Martwi tylko to, ze w polityce nadal dominują mężczyźni, i to ci z najniższej półki. Bo jeśli wziąć pod uwagę procentowy udział kobiet w parlamencie, to Polska plasuje się tuż za Afganistanem. A talibanow u nas tez ci dostatek.

  14. @Kocie Mordechaju, a niechby i była, ja i tak wybrałbym Agatę.
    Z tymi kłami(e) wyszło mi naprawdę niechcący i bez świadomej woli, a jednak daje do myślenia.
    Pozdro

  15. Mądrość nie ma płci.Dzisiaj kobiety nadają ton, bo są po prostu, odważniejsze i chwała im za to.

  16. „Myszeidy” Agaty B.R. jeszcze nie czytałam, ale mam wszelkie podstawy sądzić, że to bardzo interesująca lektura.
    Wczoraj ogladałam i słuchałam jej na”żywo” (nie po raz pierwszy) w „Babilonie” na TVN24. Jest to świetna baba, ostra jak żyleta, bo błyskotliwie inteligentna a jednocześnie mądra („posiada” rozległą wiedzę) i z kindersztubą. No i ładna! Co wszak nie uchodzi babsztylowi, który nie jest przysłowiową blondynką.
    Skoro już wspomniałam o „Babilonie”, to muszę przyznać, że wg. mnie to chyba jedyny program publicystyczny, który ogladam bez wyraźnngo skoku adrenaliny.
    Coś jest na rzeczy, że gdy dyskutują kobitki, o bardzo różnych sympatiach politycznych, nie dochodzi do tak żenujących przepychanek słownych i agresji, jak np. w „Kawie na ławie”, gdzie panowie politycy – celebryci zachowują się jak koguty na ringu.
    Nawet koszmarna prof. Pawłowicz z PIS, pod wpływem swoich rozmówczyń, potrafi jednak się powściągać.
    Kobiety łagodzą obyczaje?
    Pewnie, że nie wszystkie, bo na przeciwnym biegunie są: Kempa, Pawłowiczka, Sobecka, Szczuka, której nieraz puszczają nerwy, prof. Staniszkis, chyba antysocjolożka- politolog, bo jej prognozy są od lat chybione.
    Dziwnym trafem te panie mają – poza nielicznymi wyjątkami – silne związki emocjonalne z tzw. prawicą.
    Pani prof. Agata Bielik-Robson i prof. Magdalena Środa są – dla mnie – poza wszelką konkurencją z którejkolwiek strony. To po prostu mądrzy ludzie/ ludzini? (tak jak ministry czy marszałkinie), a nie kobiety z punktu widzenia segregacji płciowej.

  17. Pani profesor Staniszkis nalezy, mag, wiele wybaczac, gdyz ona wziela na siebie bardzo trudna i niewdzieczna role – matkowania Psychicznemu, oslaniania go przed pociskami zawistnego losu, traktowania jak ciezko uposledzone umyslowo dziecko podlegajace szczegolnej ochronie. Robi to najlepiej jak potrafi. Nalezy sie jej szacunek. To nie ma absolutnie nic wspolnego z socjologia. 😈

  18. @mag

    wszystkiego najlepszego w Swieto Niepodleglosci
    „„„„„„„„„„„„„„„„„„„„„„„„„„`
    niestety, nie znam wymienionych Pan, chyba tylko pania Kazimiere Szczuke, ale to chyba przez jej ojca mec.Stanislawa Szczuke (1928-2011) obroncy m.in. Jakuba Karpinskiego
    w procesie taternikow. Pare razy widzialem pania Szczukowne i darze ja olbrzymia sympatie.
    Do tych nieznanych mi Pan dodalbym jeszcze pare, ktore cenie sobie bardzo jak prof. Marie Janion, prof. Maria Wipszycka – Bravo (laureatka polskiego „Nobla” z historii starozytnosci), Anne Bikont ( jej ksiazka „My z Jedwabnego” Les Prix du Livre Européen 2011).

    A Myszeidos – to bp Krasicki 🙂

  19. Pan Redaktor pisze:
    Ale to tak, kurka wodna, nie może być, że one mają……
    …… Kazimierę Szczukę, Magdalenę Środę…”

    No i czego tu zazdroscic?

  20. Ale pierwsza 20, albo nawet pierwsza 50 najwybytniejszych i najważniejszch filozofów w historii to nadal wyłącznie mężczyźni, więc…

  21. Poza tym: rozumiem, że potakiwanie tym różnym feministycznym mądrościom i analizom to u Was, na tej lewicy, coś w rodzaju dowodu dobrego wychowania, ale litości…nie ma żadnego „końca mężczyzn” i pewnie nigdy nie będzi, chyba że faceci sami z siebie się zeunuszą, ale to się nie zanosi; o obsadzie najwyższych stanowisk w biznesie i polityce zawsze decydować będą determinacja, brutalność, bezwględność i żądzą władza, czyli te cechy, które zawsze były i zawsze będą „męskie”; męska piłka nożna zawsze będzie jedyną prawdziwą piłką nożną; męski boks zawsze będzie jedynym prawdziwym boksem; wojsko i policja zawsze będą domeną mężczyzn; i można by tak wymieniać jeszcze bardzo długo.

  22. levar, nomen omen wybrany nick, intelektualna dzwignia prosta – to moj komentarz do do powyzszej wypowiedzi.

    A w ogole to piekne dzieki dla autora i jak najwiecej wspanialych „bab” w naszym zyciu, takich jak powyzej wymienione, ale tez takich jak Ruth czy Drenka (czytelnicy Irvinga lub Rotha wiedza o kgo chodzi 🙂 )

  23. „Panowie! Musimy odzyskać polską scenę intelektualną z kobiecych rączek, co ją podstępem niewieścim zawłaszczyły.”
    to jest niemożliwe, bo od 23 lat tuzy z KOR, S i krk w rodzaju Walesy, Kaczyńskiego, Tuska, czy innych Głódźo-Dziwiszo- Rydzyków nadaj ton w III RP skutecznie eliminując mężczyzn choć trochę inteligentniejszych.
    Wiec nic dziwnego ze trochę rozgarnięte kobitki wyglądają na super intelektualistki. Ale parytet niedługo i to wyrówna.

    Reklama niezła, książkę kupie

  24. ozzy
    Twoje życzenia z okazji Święta Nepodległości brzmią cynicznie, choć nie zakładam, że akurat mi chciałeś dopiec.
    Widziałam Twój wpis na którymś z sąsiednich blogów a propos zadymy w Warszawie i rozumiem Twoje uczucie ulgi, że mieszkasz z dala od tego porąbanego kraju.
    Ja mam już tylko nadzieję, że może jeszcze doczekam normalnej Polski, a Wolska Kaczora i narodowców odejdzie w niechlubną niepamięć.
    Wymieniłes nazwiska kilku mądrych pań, o których nie wspomniałam. Jest ich znacznie więcej. Tyle że Polską „trzęsą” głównie koszmarni faceci, od których aż się roi w w każdej opcji politycznej, a za autorytety dla niepokojąco wielu jednak Polaków „robią” koszmarni profesorowie, jak Żaryn czy Legutko, koszmarni biskupi i szatan wcielony w postaci ojca dyrektora z Torunia.
    „Monachomachia” biskupa Krasickiego jest wiecznie żywa.

  25. tu @bocian:
    kto sie oprze spazmom klimakterium, ten w starosci zdusi centaury…
    teraz,z niecierpliwoscia, czekam na kolejna ksiazke maslowskiej.

  26. Kot Mordechaj
    11 listopada o godz. 15:13
    co prawda, to prawda…

  27. p.s.
    ale to kiepska linia obrony polskiej socjologii, opanowanej przez kompletnych idiotow.

  28. Batistuta
    11 listopada o godz. 18:49

    …. o obsadzie najwyższych stanowisk w biznesie i polityce zawsze decydować będą determinacja, brutalność, bezwględność i żądzą władza, czyli te cechy, które zawsze były i zawsze będą „męskie”; ….

    Najwyraźniej na dobre utknąłeś w rzeczywistości XIX wieku.
    Świat się zmienia. A wraz z tymi zmianami, zmienia się zapotrzebowanie na kompetencje konieczne w nowej rzeczywistości.

    Futurolog John Naisbitt wymienił, w roku 1982, 10 megatrendów zmieniających życie ludzkości:
    1. Od społeczeństwa przemysłowego do informacyjnego.
    2. Od technologii siłowej do ultratechnologii.
    3. Od gospodarki narodowej do gospodarki globalnej.
    4. Od myślenia krótkofalowego do długofalowego.
    5. Od centralizacji do decentralizacji.
    6. Od pomocy zinstytucjonalizowanej do samopomocy.
    7. Od demokracji przedstawicielskiej do uczestniczącej.
    8. Od hierarchii do sieci.
    9. Z północy na południe.
    10. Od schematu „albo – albo” do wielokrotnego wyboru

    Nie ma tu, jak widzisz, specjalnego zapotrzebowania na siłowe „męskie” kompetencje.

    A mówiąc wprost: napakowane testosteronem samce alfa mają przechlapane 😉

  29. Slawomirski
    12 listopada o godz. 1:41,
    pełna zgoda co do kobiet. To one dają życie i troszczą się o nie. Nie przestrzeni wieków, mężczyźni zajmowali sie głównie niszczeniem życia.

  30. Slawomirski
    12 listopada o godz. 1:41
    ————————————
    Szanowny Panie Sławomirski,
    koiety i mężczyźni stwarzają siebie nawzajem.
    One, dopóki nie wypaczy ich proza życia- są wielkimi marzycielkami. Stąd te nasze wzloty baśniowo-petycko…
    Wszechwiedząca Natura, tak to poukładała na przypadek całożyciowych/okres prokreacji/ związków .
    Oprócz ich wrażliwości na naszą romantyczność, co ma nas predysponować do podniosłej trwałości wobec nich i rodziny, Natura wyposażyła kobiety w klasyfikatory naszych, biedaczysk- samczości. Wiadomo -dobór naturalny jak najlepszych genów etc.
    Niestety, w te spawdzone , odgórnie zaprojektowane przez Naturę mechanizmy, wtargnęła nasza , człowiecza cywilizacja z medycyną w samej szpicy ofertowej, i wszystko co było fundamentalne , trochę się „zmalaksowało”.
    Coraz więcej, nas-chłopaków staje się gatunkiem mentalnych kapłonów, a nasze panie, z frustracji coraz większego niespełnienia marzycielsko-estrogenicznego uciekają w to- co nas , chłopaków nieźle już napoczęło- czyli ambicje n-krotnie ponad realne żytcie.
    Coraz bardziej wyłania się perspektywa … matriarchatu.
    Co w takim przypadku my-chłopaki możemy uczynić?
    W moim przekonaniu, żeby nie dać dziejowej plamy , powinniśmy wziąć głęboki oddech, popatrzeć wstecz na nasze doświadczenia od jaskiniowca, poprzez wszelkich mędrców i pozostałych samców sukcesu i… pomóc miłym skondinąd istotom, jakimi są kobiety -osiągnąć jak najpełniejszy matriarchat.
    Niech teraz one przez kilka tysiącleci spełniają się maksymalnie we wszyskim, niech oprócz tego zaspokajają nasze najdziksze rządze etc.
    A my? My powinniśmy dbać wyłącznie o to , żeby być dla nich jak najwspanialszymi „ciachami”. Mogliyśmy głównie chodzić na siłownie, do klubów fitnes,do spa, dbać o superciuchy i spotykać się z kolegami na „głupawych” ploteczkach. Niedotrzymanie tego ostatniego , wizerunkowego parametru, mogłoby nam grozić „śmiercią lub kalectwem”!!!
    Z czasem , moglibyśmy dojść do takiej perfekcji, że np. zdania typu:”Kochanie, a Zuta kupiła Włodkowi ekstra brykę, wiesz jak mnie teraz krępuje jeżdżenie tm -„dwuletnim , rzęchem Rolls-Roysem?”, albo ” Krystyna zamówiła dla Włodka na urodzinowy prezent czteropokładowy jacht. Zaczynam czuć się jak ostatni dziad” etc- wypowiadać z taką słodyczą, że wszystkie , nasze zachcianki, same by się realizowały.
    Tak, Panie Sławomirski. Marzą mi się kilkutysiącletnie wakacje dla nas chłopaków, co by znaczylo, że czegoś w okresie od dziadka jaskiniowca, w kontekście życioegzystencalnym, z dystansem do wszelkich WARTOŚCI/”Wiem, że nic nie wiem”, „Wszystko to marność” etc./- naquczyliśmy się…

    Pozdrawiam,Sebastian

  31. @ Matylda

    Ta, i pewnie dlatego 98% światowego majątku jest w rękach facetów, i w żadnym z ważniejszych krajów nie rządzi kobieta… walka o władzę zawsze będzie tą samą walką o władzę, niezależnie od tego, jakie trendy będą kształtować społeczną świadomość. Możesz sobie mówić, że w cenie będzie kobieca kompetencja i kobieca rozwaga, ale zdobycie władzy nad partią polityczną to dalej będzie brutalna walk, i w tej walce zwyciężać będą najczęściej faceci, dlatego że są bardziej brutalni, bardziej bezgwlędni i bardziej zdeterminowani. Z tym biznesem to też są bardziej życzenia, niż jakieś fachowe prognozy, bo przecież większość największych przedsiębiorst to dalej jest własność facetów; i dalej jest tak, że to głównie faceci wpadają na jakieś błyskotliwe, odkrywcze pomysły, które potem przynoszą im fortunę(kto wymyślił na przykład facebooka)?

  32. @ Sebastian

    Mhm, a jak już zapanuje ten radosny matriarchat, to kto będzie zrywał azbest/pracował przy wysokich napięciach/ walczył ze zorganizowaną przestępczością lub terroryzmem/ wykonywał najcięższe fizyczne zajęcia/ ochraniał postępowe marsze przed kibolami itd??
    Wszystkie najgorsze i najniebezpieczniejsze zawody są póki co wykonywane przez mężczyzn, i to nie dlatego, że oni sami chcą, tylko dlatego, że kobiety się do tego nie nadają(żadna kobieta nie przejdzie, na przykład, selekcji w GROMIE, to niemożliwe).

  33. Batistuta
    12 listopada o godz. 10:23,

    nie martw się, to sprawa zaszłości z tych paru minionych tysiącleci….
    Ale przyszłość … sam sobie dopowiedz …

  34. @ Matylda

    Mówiłem już: może być tak, jak mówisz, o ile faceci sami z siebie pozbawią się jaj i dobrowolnie wykorzenią z siebie to, co daje im przewagę, ale nie sądzę, aby tak się stało, a ponadto nie widzę żadnej racji, dla której powinni tak zrobić.

  35. Daremne zale,
    prozny trud,
    bezsilne zlorzeczenia ….itp….itd…jak mowil poeta..
    i nawet Panowie nie zauwazyli ,iz z emancypanowanymi kobietami maja
    po prostu lepsze zycie /nie powiem fujary/.
    Pozdrawiam
    ps.
    Czyzby w Polsce ,jak pisze autor, najpierw trzeba zabijac palka szczury,
    potem wisiec za barierka balkonu ,aby znalezc uznanie u polskich panow?
    fe ..dziwne zwyczaje zaprowadziliscie ostatnio w kraju .

  36. Akurat w GROM jest kilka kobiet, a przeszły te same testy sprawnościowe, co mężczyźni…..

    Nadreprezentacja samców na wysokich stanowiskach jest iluzją.
    Jest różnica pomiędzy tym kto formalnie rządzi, a tym kto rzeczywiście KIERUJE.
    Może kobietom nie zależy na formalnym sprawowaniu władzy?

    Do czego może doprowadzić równouprawnienie, widać w krajach skandynawskich. Tam mają panie przewagę- i w składach gabinetów i w parlamentach.
    Dzielni wikingowie zostali zmajoryzowani……

  37. Batistuta
    12 listopada o godz. 10:30
    —————–
    Batistuto,
    a pocśmy tak tyrali przez te ostatnie 70 tysięcy lat, nad osiągnięciem obecnego etapu podstaw pod cywilizację JUTRA?
    My, na tacy z naszymi cywilizacyjnymi darami dla Pań, układamy ostatnie „klocki”, i za kilkadziesiąt lat/góra trzydzieści/, nasze męskie muskuły w wymienionych przez Ciebie dziedzinach,będą trącać takimi „Myszorami”, że ten z nas, który się czegoś z tych dziedzin dotknie, natychmiast dostąp miejsca na pomniku hańby.
    Do tego momentu, atrapowo, wymienione przez Ciebie zadania, będą wykonywać ci, których psychikom, dzisijszy testosteron nie zechce odpuścić zniewolenia ich dusz i umysłów.
    Podsumowując- wyewoluowani-na „ciacha”, a reszta- to problem Pań w matriarchacie.
    Wyobrażasz sobie, że dzięki matriarchatowi, my-wszyscy/chłopaki/ będziemy ojcami wszyskich okolicznych dzieci, a więc równocześnie niczyimi. Z dzieciakami z naszych „parafii”, będziemy w społeczeństwie matriarchalnym, na równorzędnym statusie.
    Najważniejsze będzie, żeby bezwzględnie , do końca i w każdej sytuacji , pamiętać o byciu słodkim idiotą, seksownym, odpicowanym „ciachem”.
    Pomyśleć, że wystarczy wyjść ze świadomością, ociupinę ponad poziom testosteronowy, i całe nasze życie może być jednym loosem-bluesem…

    Pozdrawiam,Sebastian

  38. @ wiesiek59

    Nie, w gromie, tj. we właściwym gromie, nie ma żadnych kobiet. Jeśli są, to na takich zasadach, jak w koplaniach, tzn. wykonują te łatwiejsze zadania, na pewno nie ma ich w jednostkach at(widzoałeś kiedyś w tv taki program selekcja? to jest wstępna faza rekrutacji do GROM. Na kilkuset silnych, wysportowanych, twardych młodych facetów, tylko pewna część w ogóle przechodzi ten etap. Żadna baba nie dałaby rady, tak samo, jak żadna baba nie mogłaby wygrywać w męskim mma).
    Wikingowie nie zostali zmajoryzowani, oni sami się poddali, ponieważ wcześniej przyjęli feministyczne koncepcje.
    @ sebastian
    Nie rozumiem, o czym ty do mnie rozmawiasz, leszku.

  39. Batistuta
    12 listopada o godz. 12:05
    „@sebastian
    Nie rozumiem, o czym ty do mnie rozmawiasz, leszku.”
    ——————————
    @Batistuto,
    bardzo przepraszam, to moja wina. Musiałem Ciebie z kimś pomylić.

    Pozdrawiam, Sebastian

  40. Batistuta
    12 listopada o godz. 12:05
    Ale przecież dziewczyn w jednostce nie brakowało.

    Kobiety, które przychodziły do GROM-u były wybitne. Niestety nie udało mi się stworzyć jednostki specjalnej, składającej się z samych kobiet. Wzorem miała być jednostka zorganizowana za czasów premier Thatcher. W wielu sytuacjach komandoski są o wiele bardziej skuteczne niż faceci.
    […]
    Kto uniemożliwił utworzenie takiej jednostki w Polsce?

    Premier Miller, który pochwalił się prasie, że był na fantastycznym pokazie umiejętności komandosek GROM-u. W trakcie strzelaniny nie wiedział, że to kobiety. Dopiero jak zdjęły hełmy, wyszła prawda. No i opowiedział. Dziwna by to była tajna jednostka, o której dowiedziała się cała Polska…

    http://wywiadowcy.pl/gen-slawomir-petelicki/
    ===========

    Mam dobrą pamięć, a wywiad jest poza tym- ciekawy…..

  41. @ sebastian
    Albo po prostu piszesz tak, że trudno zrozumieć.
    @ wiesiek ileś tam
    Nie wiem, może, ale nawet jeśli, to musiała to być jednostka, do której rekrutowano według jakichś innyc zasad, albo po prostu forowano kobiety.
    A to obszerniejszy fragment z tego wywiadu: zy kobieta mogłaby kierować GROM-em?

    Nie. Kobiety są świetne w polityce, ale nie wyciągną rannego żołnierza z płonącego samochodu. Są na to za słabe fizycznie, cierpiałyby i nigdy by sobie tego nie wybaczyły. Po co im niszczyć sumienie?

    Ale przecież dziewczyn w jednostce nie brakowało.

    Kobiety, które przychodziły do GROM-u były wybitne. Niestety nie udało mi się stworzyć jednostki specjalnej, składającej się z samych kobiet. Wzorem miała być jednostka zorganizowana za czasów premier Thatcher. W wielu sytuacjach komandoski są o wiele bardziej skuteczne niż faceci. Oto przykład. Terrorysta prowadzi sklep, który de facto jest punktem kontaktowym. Mężczyzna ma przy sobie różne rodzaje broni. Do sklepu wchodzi kobieta z wózkiem. Prosi o coś z półki. Facet sięga i dostaje dwa strzały przez tłumik. Po wszystkim dziewczyna bierze wózek i odchodz

  42. ..” Czyli nie mamy szans?

    Panowie, nie będę was oszukiwał. Nie zabijecie, żeby kogoś uratować. Chyba, żeby chodziło o kogoś z waszej rodziny – to co innego. Wyglądacie po prostu na takich, którym brakuje naturalnej brutalności. Ot i cała prawda o was…”

  43. Batistuta
    Właściwie nie wiem, co ty chcesz udowodnić. Sensowność i celowość patriarchatu, po którym czeka ludzkość tylko potop?
    Kobiety są np. w wojsku i policji, a nawet w jednostkach specjalnych, w wielkiej polityce od stosunkowo niedawna (pomijam wyjątki od reguły – Lady Makbet czy carycę Katarzynę II).
    Wcześniej nie były nie z powodu ich „gorszości”, czy „nienadawalności” się do pełnienia pewnych służb i funkcji, lecz niekwestionowanej przez stulecia hegemomii mężczyzn, którzy dyktowali i wymuszali obyczaje i praktyki społeczne sprowadzające „potrzebność” kobiet do pełnienia funkcji rozrodczych i umilania życia swoim panom i władcom.
    Niekwestionowane zasługi w tym „dziele” mają wielkie religie.
    Nie uważam się za feministkę, ale jestem kobietą, czyli osobą trzeźwo myślącą.

    Przy okazji dziękuję Sławomirskiemu, który taką właśnie właściwość kobietom przypisuje.

  44. @mag
    Nic nie chcę udowodnić. Ja tylko całkiem bezinteresownie, z czystej, przyrodzonej dobroci staram się studzić ten feministyczny zapał i miarkować feministyczne nadzieje.

  45. ..żeby nie było tak, jak z tą nową, kobiecą seksualnością, co to skończyła się na tym, że jedna nowoczesna baba napisała te „50 twarzy Greya” a 50 milionów innych nowoczesnych bab się w tym zaczytuje.

  46. Czy są jakieś bariery dla kobiet, z wyjątkiem socjalizacyjnych?
    Wątpię…..
    To ta lepiej wykształcona połowa ludzkości.
    Kraje które sprowadzają ich rolę jedynie do funkcji rozrodczych, są dość zacofane. No i tracą sporo ze swojego potencjału gospodarczego.

    Najprostszy przykład, to dwie ostatnie wojny.
    Po wysłaniu samców na front, masowo zastępowały ich w produkcji wojennej. A po powrocie przetrzebionych oddziałów do domów, ich miejsca pracy były już zajęte……
    Kobiety- mechanicy, piloci, marynarze, górnicy, itp.

    Przewaga fizyczna jest iluzoryczna we współczesnym świecie.
    A „przerost mięśni nad mózgiem” niczego nie gwarantuje.
    Bariery mentalne padają szybko. Stereotypy padają w zetknięciu z praktyką…
    Tam gdzie chodzi o precyzję, cierpliwość, powtarzalność, są wręcz niezastąpione.

    To że w większości społeczeństw odsunięto kobiety od zachowań ryzykownych, łatwo wytłumaczyć.
    Były NAJCENNIEJSZĄ częścią rodu, plemienia, umożliwiającą przetrwanie. Samce są łatwo zastępowalne, możliwości rozmnażania się gatunku nie od nich zależą.

  47. Slawomirski
    12 listopada o godz. 15:49

    Przeraża cię świat poliandrii?
    Trzeba się dostosować….

    Był taki kawał….
    Para królewska zwiedza kurnik.
    Królowa pyta się dyrektora:
    -a ile razy ten kogut może?
    -kilkanaście razy dziennie królowo…..
    -król na to- a z jedną?
    -nie mój panie, za każdym razem z inną….

  48. Slawomirski
    12 listopada o godz. 15:49

    Sławo, jak ty to robisz, że po wielu bezsensownych wpisach, bzdurnych atakach na trójkę największych grzeszników PRLu, nagle wychodzi ci takie ciacho z JP2; To chyba sam Bóg przemowił przez Ciebie. Ale dlaczego wybral Ciebie ,a nie mnie na przykład. Nie zbadane są ….

  49. Sebastian
    12 listopada o godz. 11:33
    Kochany Sebastianie
    Mnie też się zdarzyło nie raz nadużyć trunków i potem myliły mi się klawisze, a subiektywnie uwazałem sie za najinteligentniejszego faceta. Jesteś sympatyczny i jak wytrzeźwiejesz to się nie przejmuj.

  50. no nie wiem Wiesiu.. baby nie pracują przy azbeście/konserwacji nadajników gsm/wysokich napięciach/ metalach ciężkich itp, nie tylko dlatego, że fizycznie nie dałyby rady( a gdyby nawet dały, to byłyby o wiele mniej efektywne od facetów), ale także dlatego, że mają takie kruche ciałka, szybko podupadają na zdrowiu, tracą płodność itd.
    Ja jakoś nie dostrzegam tego „padania barier”; myślę, że feministki jeszcze przez jakiś czas pomieszają, po histeryzyją, a potem dalej będzie tak, że kobietom będą się podobać męscy faceci, w kopalniach i w wojsku będa pracować głównie mężczyźni, większość firm będzie zakładana przez mężczyzn i tak dalej.
    A ta „lepiej wykształcona połowa ludzkości” z tego, co mi wiadomo, domaga się parytetu płciowego na kierunkach ścisłych, informatyczynych, bo studenci-faceci są bardziej kumaci i kobiety się nie łapią. Większość tych panien, które kończą studia, to jakieś socjolożki, psycholożki i polonistki, które zresztą nie wynoszą z tych studiów żadnej rzeczywiście wartościowej wiedzy.

  51. Batistuta
    12 listopada o godz. 17:57

    Jak mawiała moja koleżanka;
    „facet jest złośliwą naroślą na…..”
    albo
    „facet jest stworzony do ciężkich prac nie wymagających myślenia”

    Nie wiem, może wzorcem dla świata będzie Skandynawia?
    Ci z nadmiarem testosteronu albo wyginęli podczas wypraw wikingów i w czasie wycieczek po sławę Gustawów, albo osiedlili się w Brytanii, Normandii, na Islandii….
    Nawet na kaszaloty już nie polują, choć ostatnie widział pan Prezydent w Danii….

  52. Ps.
    Następne wojny będą się toczyć za pomocą łączy radiowych, laserowych i joysticka……
    Preludium tego już mamy.
    Sterowanie robotami nie wymaga siły fizycznej.
    A z wojska przeniesie się ta technologia i do przemysłu- o ile życie i zdrowie ludzi zacznie być droższe.

    Kobiety lekarze, architekci, pisarze, inżynierowie, to fakt…..

  53. Wiesiu, ale te wojny toczone za pomocą robotów to chyba raczej brednia, przynajmniej w przeciągu następnych 50 lat. Owszem, kobiety lekarze, architekci albo pisarze istnieją i nadal będą istniały, ale pewne dziedziny zawsze będą męskie. Wyobrażasz sobie parytet płciowy w, na przykład, zorganizowanych grupach przestępczych? bo ja nie.
    Ten koniec natestosterowanych facetów to też jakiś mit, Wiesiu, bo młodzi faceci nadal wychowują się wzorcach męskości poniekąd tradycyjnej, jak na przykład taka: http://www.youtube.com/watch?v=F-uO8xuWEWU lub taka: http://www.youtube.com/watch?v=GgwPQpE7qO8 lub taka: http://www.youtube.com/watch?v=FjvO-c5h9Ug
    Oczywiście, żadna feministka nie może przyjąć tych tez, ponieważ to byłby dla niej wstrząs, ale prawda jest taka, że męskość wcale nie zaniknie. Nie pytajmy więc o to, „czy męskość, lecz o to, jaka męskość”. Wiesz, gdzie ruchy neonazistowskie są najbardziej aktywne? Właśnie w tej świetlanej, nowoczesnej Skandynawii. Nie ma żadnych wzorców pozytywnej męskości, więc co bardziej gramotni młodzi faceci garną się do tej męskości zwyrodniałej. Dodam jeszcze, że sikanie na siedząco i chodzenie w kolorowych ciuchach to nie jest męskość, i nigdy nie będzie.

  54. Widziałam i wysluchalam na zebraniu Krytyki z Baumanem w roli głównej. Jakoś nie spoliczkowala mnie erudycja, no ale znam ja tyle co z publicznych występów. Pewna siebie jest. (:

  55. „Jak mawiała moja koleżanka;
    „facet jest złośliwą naroślą na…..”
    albo
    „facet jest stworzony do ciężkich prac nie wymagających myślenia””

    Przykro mi, Wiesiu, ale twoja koleżanka była obrzydliwą seksistką…oczekuję przeprosin za tę mowę nienawiści.

  56. Panie Profesorze Hartman!
    Uważam, że pański alarm jest przedwczesny. Jeśli się uwzględni specyfikę intelektu kobiety, to wiadomo, że kobieta musi się wygadać, a jak nie ma do kogo, to wypisać i to najlepiej w jakiejś dyscyplinie naukowej. W tej materii nawet profesor Legutko byłby z dowolną kobietą bez szans, nie mówiąc już o Pani Agacie Bielik-Robson i innych wymienionych przez Pana Wybitnych Paniach.
    Specyfika intelektu mężczyzny polega na ewentualnym ( jeśli uda mu się pokonać wrodzone lenistwo) zrobieniu czegoś wybitnego, np. otrzymaniu Nagrody Nobla. Na tym polu kobiety są jakby mniej liczne lub, jak same są przekonane, bardziej dyskryminowane. Chlubny wyjątek potwierdzający regułę to nasza noblistka Maria Składowska-Curie.
    A ponadto niech Pan uwzględni fakt, że jak Pan pisze, to krewki polarnik Marek Kamiński w szale zazdrości wystawił za barierkę balkonu wybitną intelektualistkę, a nie wybitna intelektualistka Marka Kamińskiego. I tylko dzięki temu, że to Pan Marek był i zapewne jest wybitnie krzepki, pozostał wybitnym polarnikiem, a nie wybitnym więźniem z dożywociem.
    Gdyby coś podobnego chciała zrobić jakaś wybitna intelektualistka w grę mogłoby wchodzić tylko wypchnięcie z balkonu i prawdopodobnie dożywotni kryminał murowany.

  57. Batistuta
    12 listopada o godz. 15:29 –
    ———
    „@ sebastian
    Albo po prostu piszesz tak, że trudno zrozumieć”
    ——————————————–
    Batistuto,
    za to akurat, już Ciebie przepraszać nie potrafię…

    Serdeczności,Sebastian

  58. Slawomirski
    12 listopada o godz. 15:49
    —————
    „A co sie stanie gdy one zaczna konsumowc ciacha jak JPII kremowki?”
    ————————————–
    Szanowny Panie Sławomirski,
    kremówki JPII- były bierne i bezmyślne.
    Nam-chłopakom, grozi dokładnie to samo, co do dzisiaj działo się z Paniami. Im my mieliśmy większy apetyt, tym one były/w większości/ szczęśliwsze.
    Kumate ciacho, to nie to samo, co bezwolna kremówka JPII.

    Pozdrawiam,Sebastian

  59. Lewy
    12 listopada o godz. 17:48
    „Kochany Sebastianie
    Mnie też się zdarzyło nie raz nadużyć trunków i potem myliły mi się klawisze, a subiektywnie uwazałem sie za najinteligentniejszego faceta. Jesteś sympatyczny i jak wytrzeźwiejesz to się nie przejmuj.”
    ——————————————-
    Szanowny Lewy,
    najważniejsza jest szczerość w rozmowach.
    Jeśli chodzi o mnie, to muszę się Tobie przyznać, że ja takim pokraką jestem na trzeźwo.
    Sądzę, że ze względu na „Loose blues’/ patrz niektóre wpisy Gospodarza, np. ten ostatni/, mogę liczyć m.in. na odrobinę tolerancji.
    Dziękuję za serdeczności w „reprymendzie”, pozdrawiam,
    Sebastian

    P.S.
    Subiektywne poczucie własnego geniuszu, przeważnie jest, ale nie musi być fałszem. Ostatecznym weryfikatorem naszych subiektywnych poczuć, może yć tylko!!! odważne życioszlifowanie siebie.
    Jeśli chodzi o opinie na nasz temat, to w fazie naszego rośnięcia, są one zazwyczaj tendencyjnie negatywne.Kiedy doczłapiemy do, w miarę wysokiego szczytu, stają się owe opinie o nas tendencyjnie wazeliniarskie.
    Czy byłbyś tak odważny, i szczerze doradził mi cokolwiek w kwestii opinii , które nas indywidualnie dotyczą?

  60. Batistuta
    12 listopada o godz. 20:20

    Obawiam się, że niewiele czytasz o współczesnych technologiach wojskowych……
    USA na przykład zakłada posiadanie 7,500 dronów do roku 2020…..
    Automatycznych systemów obronnych jest już sporo.
    Systemy sztucznej inteligencji, samouczące się, też już powstają.
    Człowiek jest dodatkiem na razie niezbędnym- do czasu…….
    Czujniki ruchu, temperatury, dalmierze laserowe, zdalnie sterowane rakiety, potężne materiały wybuchowe o mocy mierzonej w kilotonach…
    Brakuje tylko wizji z Terminatora- jakiś Skynet nadzorujący to wszystko…

    Wszystko zmierza do wizji Lema, czy Asimova?
    Patrząc na seksmaszyny panowie zadali sobie pytanie- skoro nawet do tego nie jesteśmy potrzebni, to po co żyć?

    Koleżanka urodziła trzech synów, może to rzutuje na jej poglądy?
    Nie wnikam…..

    Ps.
    Nie cierpię zdrobnień, to infantylizm.
    Wstrzymaj się.

  61. straszne tutaj bicie piany…
    u adamczewskiego to bym jeszcze zrozumial,
    bo tam z tego przynajmniej wychodza torty.

  62. A rycerz prawy z przedzialkiem Mariusz to co? A trybun ludowy niezniszczalny Adam? A MegaRambo Joachim? A leonida obronca nasz jedyny Antek to pies? Ale sie profesor zrobil defetysta. Trza wiekszym lukiem patrzec na przedpole. pelno wszak u nas zuchow. A i mesjasza mamy. Niski co prawda, tlustawy i bez konta, czyli nieeksportowy ale za to jaka klarownosc mysli i przepowiedni! Co za odwaga i celnosc w mowie! Spoko Panie Profesorze. Mozna kontynuowac wszystko to za co nas to sumienie gnebi na lozu smierci

  63. Bardzo lubię czytać Pana teksty. Wydaje mi się, że po uważnym przeczytaniu jestem ciut mądrzejsza. Podziwiam mądrość, wiedzę, barwę języka i konieczną /bo tekst ciekawszy/ inteligentną ironię wraz z takim samym poczuciem humoru. Pozdrawiam.

  64. No i zwekslowaliśmy z fajnego tematu, czego dowodzą ostatnie wpisy.
    Może szanowny Gospodarz podrzuci świeże „mięsko”?

  65. Fakt, ze ONI nie maja nie potwierdza zjawiska, ze ONE maja. Jedno z drugiego nie wynika i vv.
    ….Ale to tak, kurka wodna, nie może być, że one mają Agatę Bielik-Robson, Joannę Tokarską-Bakir, Małgorzatę Kowalską, Monikę Bakke, Kazimierę Szczukę, Magdalenę Środę (a to tylko krótka lista koleżeńska), my zaś z trudem możemy (pardon) przykryć każdą z nich jednym ledwie gosteczkiem, i to raczej wyleniałym….

    Powyzsza wyliczanka potwierdza li tylko istniejacy problem „pozagender”, czyli MY mamy niewiele.

    ET

  66. Chce po mesku wspomoc Gospodarza w jego „inferiority complex” w stosunku do kobiet-filozofek. Oto link, ktory warto przeczytac
    http://www.cbc.ca/news/offbeat/story/2012/11/12/50-shades-parody.html
    Przymierzalem sie do lektury dziela, ale nie przebrnalem daleko. To rodzaj naiwnej pornografii pisanej przez paniusie, pelnej stereotypow. Mezczyzna napisalby to lepiej!
    Mialem zabawna przygode w zwiazku z ta ksiazka. Wracalem kiedys pociagiem z Toronto do Windsor, to prawie 4 godzinna podroz i pasazerowie czesto czytaja ksiazki lub ogladaja filmy na Internecie (na szczescie, jest dostep do Internetu). Siedzialem obok pani, po 50-tce, ktora pilnie wertowala „50 shades of Grey”. Moze szukala „momentow”?

  67. Śmiech przez łzy…?

    Ale tekst piękny!

    Niejedno uskrzydlone słowo wejdzie na stałe do mojego słownika…

  68. Petycja do Prezesa Rady Ministrow w sprawie ultraprawicowych bojowek i wydarzen 11 listopada:
    http://www.petycje.pl/petycja/9054/petycja_do_premiera_donalda_tuska_prezesa_w_sprawie_wydarzen_11_listopada

  69. Profesor napisał hymn pochwalny o kobietach. Idą one (jak to się teraz mówi), do przodu jak burza. Ich marsz cokolwiek przypomina tsunami, bo jest wzmacniany wzajemną solidarnością.
    Parę lat temu przekonywałem (użyję tu określenia świetnego blogowicza z an passant, stasieku) moją, że nadchodzący czas będzie czasem kobiet.
    To pewne, twierdziłem, bo kobiety lepiej się odnajdują na tym etapie rozwoju cywilizacji. Stąd ich talenty objawiają się, w przeciwieństwie do parciejącej, męskiej części gatunku, z niezwykłą błyskotliwością.
    Nic z tych argumentów nie trafiło zbytnio do przekonania mojej.
    Wszystko jest zbyt wolno i za późno.
    Coż ja biedny poradzę, że w przeciwieństwie do Profesora czy redaktora Passenta, boję się rewolucyjnych zmian.
    Ale siła argumentacji Profesora w obecnym wpisie jest, jak mówił pewien nieżyjący już prokurator, porażająca.
    Profesor rzuca nazwiskami szczególnie błyskotliwych intelektualistek (o jednej z nich parę uwag poniżej).
    Ja jednak zapytuję Profesora dlaczego dyskryminuje on nasze panie z bliskego mu blogowiska?
    Kto Profesorowi wykasował z tekstu nicki Matyldy czy mag (przywołuję te dwa nicki, bo ostatnio jestem szczególnie pod ich wrażeniem)?
    mag w zwalczaniu obskurantyzmu i przemocy politycznej aż dostała zadyszki, ale szybko wyjdzie z tego kryzysu.
    Natomiast Matylda (pewnie Profesor nie czytał jej wyśmienitego wpisu polemicznego na sąsiednim blogu, 13.11, 12.49), pisze odważnie, logicznie i od razu niszczy wszystkie komórki oporu u polemisty, a na dodatek ostrzega tylko jeden raz.
    Trzeba to docenic.
    Jeśli zaś idzie o wymieniony przez Profesora cały łańcuszek dominujących w sferze intelektualnej pań, to natknąlem się przypadkowo na Agatę Bielik – Robson, ktora swoim felietonem w Wysokich Obcasach zrujnował mój pomysł na szerszy wpis o obchodach 11 listopada.
    Zabiera mi ona z końca języka m. inn. taką oto myśl: „Koc gaśniczy, od lat narzucany przez PO w imię martwego spokoju, naprawdę całkiem już sparciał i nie jest w stanie pełnic pacyfikującej funkcji”.

    Cały tekst autorki, że mucha nie siada.

  70. Polscy panowie z tego co widac /i czytac /to mali krzepcy mescy szowinisci… Pewnie przejdzie tu niektorym po pierwszym dziecku
    z wlasnego lona ?
    Pozdrawiam
    ps.
    tylko czekam jak tu jakis do mnie podskoczy i bedzie sie chwalil ,
    ze to niby moze mnie zbic ..? ../ i pan Profesor twierdzi ,ze ja nie
    znam zycia i nic nie wiem o filozofii ? fe …/

  71. Ryba
    14 listopada o godz. 11:23,
    „….Matylda …. ostrzega tylko jeden raz….”

    Prawie jak saper 😉

  72. Niezaleznie od motywow Pani Profesor Agacie nalezy sie wielki szacunek za stwierdzenie:
    „Kielich goryczy ostatecznie się przelał i od tej decyzji nie ma już odwrotu: nigdy więcej nie oddam głosu na PO”

  73. Ryba
    14 listopada o godz. 11:23
    …a niektorzy mowia ,ze ryba smierdzi od glowy ?…
    Przynajmniej jeden z glowa na karku !, a nie te .. B..
    Pozdrawiam
    Ps.
    a Pan Falicz jak zwykle szanuje innych tylko za poparcie dla
    jego pogladow – paskuda moralna .

  74. Pod polskim kosciolem zgromadzilo sie paru swiatowo ubranych w dzinsy rodakow. Kazdy dzierzyl w dloniu butelke kupionego na zapleczu kosciola zywca. Nagle z kosciola wyszla smukla, dlugonoga, piekna rodaczka. Panowie zaczeli stroszyc piora. Widac bylo, jak im testeron i cos tam jeszcze skacze w gore. Zaczely sie popisy ekwilibrystyczno wokalne. Niby nie patrzeli na dziewczyne, ale tak smiesznie sie zachowywali, ze nie moglem sie napatrzyc, a przeciez nie byl to spektakl przeznaczony dla mnie. Przepychali sie, zartobliwie podkladali sobie nogi, opowiadali glosno historyjki na pograniczu sprosnosci. Najodwazniejszy chwat zwrocil sie do dziewczyny, proponujac jej podwiezienie dokad zechce. Ale w tym momencie wyszedl z kosciola potezny dobrze umiesniony rodak, wzial dziewczyne pod reke i sobie poszli.
    Towarzystwo oklaplo, przestalo sie popychac, tylko w milczeniu wysuszali swoje zywce.

  75. Polonia-Sawa
    14 listopada o godz. 11:29
    ———————————–
    Szanowna Polonio-Sawo,
    mężczyznę w mężczyźnie trzeba stworzyć, a kobietę w kobiecie obudzić. Bez tego, są to tylko dwie ludzkie istoty, nieznacznie zróżnicowane fizycznie i hormonalnie/to- niewidoczne/.
    Jako takie, są tylko postępująco agresywnymi istotami z planety Ziemia. Pierwotna , piękna „walka ” obu tych płci, przeradza się w ringową młóckę…

    Sebastian
    P.S.
    Czy potrafisz opisać Miłość?!

  76. @Slawo
    Slusznie, dziekuje

  77. lizusostwo i niedowidzenie; oto wady Pana profesora:/ przez innych lizusów nie(zauważane,…etc). Czyż hipokryzja nie jest drogą do oświecenia?

  78. Panie Sebastianie ,
    tu nie chodzi o milosc /czy naprawde trzeba „wszystkich” kochac ?/
    i nie o walke / czy naprawde potrzeba z kazdym walczyc ?/
    tutaj chodzi o kooperacje .Tylko czy mozna kooperowac z kims
    kto nie úwaza nas za rownorzednego partnera ?
    /Patriarchat – matriarchat czyli bzdura wstecznego myslenia /
    Pozdrawiam
    ps.
    W koncu niewazane jest to, co ktos niepotrafi , tylko to co potrafi ?

  79. jak prorokował sabbataj cwi?
    ” i tylko bina, wielkie morze,
    ona jedyna nam pomoze”.
    pozostaje tylko pytanie, czy bielik- robson to taka jaskółka, czy sójka?
    p.s.
    w XVII w.pewien niemiecki polemista protestancki twierdził, ze w polsce rzadzi kryptomatriarchat, a jako dowód podał, iz polacy hołduja nie chrystusowi, a kultowi astarte(czarna madonna z jasnej góry sic 😉 )

  80. Szanowna Polonio-Sawo,

    odrobinę rozminęliśmy się z naszymi , wzajemnymi przekazami.
    A więc, w ramach mojego dopowiedzenia, uściślam :
    Miłość i „walka”płci, dotyczą jednostek/przeważnie pary/.
    Uzyskane w takich zjawiskach wartości , pięknie uszlachetniają nasze wzajemne/tu-kobiet i mężczyzn/ widzenie siebie.
    Z moich obserwacji i doświadczeń, wem, że osoby uszlachetnione emocjonalnie w tych „tygielkach” , potrafią absolutnie wszystko, co jest potrzebne do tworzenia związków partnerskich.
    Myśmy, jako człowieki, w sferze naszych emocji , czyli podstawy naszych sił poznawczo-sprawczych – zamiast rozwinąć się, żeśmy się rozmemłali…
    I tyle.

    Pozdrawiam,Sebastian

  81. @byk

    Byla sekta sabataistow, ktorzy na zewnatrz byli muzulmanami (nazywani przez tych „deonmejczykami” – odstepcami)
    1. Jest tylko jeden Bog i Sabataj Cwi jest jego prorokiem
    (…)
    6. Zabrania sie kazirodztwa, dwuzenstwa, rozwodow, uzywania napojow goracych (?)

    ——————————————————————-
    Jest anonimowa broszura o Sabataju Cwi: Der Erzbetrüger Sabbataj Sevi, Halle, 1760

    tez ciekawe prace Gershona Sholema a w Polsce niegdys Majer Balaban

  82. oj, @ozzy…
    wiesz, ze dzwoni, chwala ci za to!
    ale gdzie – nie wiesz.

  83. @byk

    Twoja przekora nie zna granic…chaver hajal, lachitraot!

  84. „Slyszalem” o jednym facecie ze Zdunskiej Woli ktory wydaje mi sie o A.B-R. nie slyszal ale za to wystawil ( zdaje sie w grudniu ?) swoja babe na balkon zeby jak to ujal , skruszala .

  85. @ozzy:
    jan sebastian!

  86. o sabbataj zwi jest swietna powiesc isaaka bachevisa singera
    (kapitanie pasikowski, dlaczego wy za taki temat sie nie wezmiecie?)
    niestety tytul wylecial mi z glowy, a i „sztukmistrza z lublina” polecam…
    bielik- robson na pewno to czytala 😉

  87. @byk

    der sotn in Goray, czyli Szatan z Gorajca I B Singera, 1935 , czytalem w latach 70. polecam innego Singera -.Bernarda

  88. W Polsce istnieje przyslowie ,ze jak diabel nie moze ,to babe wysle
    /fe / ,ale poniewaz pan Srul to nie baba ,zatem zapewne diabel (osobiscie ?)..
    Pozdrawiam

  89. Twój komentarz czeka na moderację.
    16 listopada o godz. 10:32

    Rozczarowujesz mnie Wodzu, czyżbyś chciał zaprzeczyć historii po tylu wygranych bitwach o wolność i postanowił zrejterować przed tą już ostatnią, pod Little Bighorn? Czyżbyś poszedł w ślady Siedzącego Byka i dał z siebie zrobić wystawianą gawiedzi na jarmarkach babę z brodą?

    Widać nie masz już wolnego człowieka na tym niegdyś najpiękniejszym ze światów…

  90. A jednak wykonałeś Wodzu aborcję mojego tekstu… Nie spodziewałem się tego po Tobie. W takim razie żegnam – hawk!

  91. „…one sa ladne, a my brzydcy..” Kolega Profesor przez poprawnosc polityczna nie pociagnal dalej tej mysli,a tutaj jest najwiekszy nasz meski problem.
    Kiedys kobiety madre i wyksztalcone cechowaly sie tzw. nocna uroda i nie stanowily dla nas konkurencji. A teraz ? Coraz czesciej gardzac nami mezczyznami zaczynaja bezczelnie rozgladac sie po rewirze, ktory od poczatku swiata jakoby nam byl przypisany. I co my mozemy glupi i brzydcy w takim wypadku zrobic. Kolega Profesor moze zostac jeszcze cennym dawca spermy. Jednak wiekszosc z nas ze swoim nedznym IQ na pewno takiej szansy nie dostanie. Chlopy spieszmy sie kochac kobiety.

  92. Brak cenzury umozliwil mi poznanie srula bez cenzury (czyt. bezmyslnosci). Za znajomosc dziekuje…

    ET

  93. Szanowny Panie Profesorze! Spieszę sprostować błąd ortograficzny, który wkradł się do tytułu niniejszego felietonu. Otóż inicjały nazwisk i imion podwójnych zapisujemy tylko z jedną kropką, a zatem prawidłowy zapis tytułu to „Myszeida Agaty B-R.”. Kłaniam się.

css.php