Reklama
Polityka_blog_top_bill_desktop
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot1
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot2
Loose blues - Jana Hartmana zapiski nieodpowiedzialne Loose blues - Jana Hartmana zapiski nieodpowiedzialne Loose blues - Jana Hartmana zapiski nieodpowiedzialne

2.12.2012
niedziela

Uważam, rze im odbiło

2 grudnia 2012, niedziela,

Jak ta małpa w gaju klaszczę i ryczę z uciechy, patrząc, jak pan Hajdarowicz kręci czarodziejskim kołem z prawdziwą kasą i fałszywymi wartościami, a wzmożeni dziennikarze tańczą, żeby złapać trochę tego i trochę tego.
Model biznesowy jest przedni: tu sklepik z pornografią, tam z dewocjonaliami, byle target był szeroki, a i przy okazji pluralizm się zapoda, a nawet demokratyczną bezstronność. Niezłomni, ideowi dziennikarze, jak widać, umieją docenić liberalną sprawiedliwość swego patrona, skoro zadowoliwszy się obietnicą, że w łaskawości swej nie będzie im mówił, co mają publikować, a czego nie, przyjęli posady w firmie zatrudniającej ultralewaków redagujących „Przekrój”. A może ich etos jest jeszcze wyższej próby? Może ubrdali sobie, że są bojownikami jakiejś rewolucji czy Sprawy i niczym małe leninki muszą wykorzystywać wszelkie sposoby i środki taktyczne, paktować z każdym, kto da się wykorzystać, zewsząd brać pieniądze i niszczyć każdego, kto stanie na drodze do Nowej Polski? Jeśli tak myślą, to znaczy, że ich statek kosmiczny już całkiem odleciał od rzeczywistości ku gwiezdnym łąkom. Bóg tam i Szatan toczą tam wielką wojnę o wszystko, a wzmożeni politycy i dziennikarze uwijają się na polu tej arcybitwy. Tak pięknie, tak pięknie.


Swoją drogą, jakie to zabawne z tym Hajdarowiczem: tu „Uważam, rze”, tam „Przekrój”, a wszystko to moje, moje!
Tak, tak, cyrk twój i małpy twoje. A ci wzmożeni myśleli, że to się tak da: sprzedać się do dyrektora cyrku na małpiszony, a potem udawać poważne osobistości, co to Polskę obronią przed Ruskim, Niemcem i Tuskiem, sitwy i zamachy zdezawuują, a na koniec ojczyznę wolną nam z Bożą pomocą wrócą. I żeby to niby nie było tak, że się całkiem temu Hajdarowiczowi sprzedali, to sobie na boczku zaczęli konkurencyjne lody kręcić – jakieś portaliki, jakieś „W sieci”. Taką godność i spryt rewolucyjny widocznie mają. Ale że świat jeszcze nie słyszał, żeby jakiś biznesmen pozwalał, by mu pracownicy zakładali konkurencyjne firmy, to nie usłyszał i tym razem. Wylał panisko nielojalnego naczelnego na zbity pysk, jak uczyniłby każdy na jego miejscu. A reszta, zamiast spokornieć i siedzieć cicho, bo ciężko zgrzeszyli przeciw swemu patronowi, narobiła krzyku i ogłosiła wielkie wyjście z chorągwią. Cóż to za akt strzelisty! Jacy szlachetni i solidarni!
Uroczysty przemarsz z „Uważam Rze” Hajdarowicza do „W Sieci” jakiegoś innego patrona byłby nawet zabawnym korowodem mięsopustnych przebierańców, gdyby nie to, że oni tak na serio. Na serio myślą, że można pracować u kogoś i dla kogoś, a jednocześnie robić konkurencję. Ja nie mogę! Oni na serio tak myślą! I to jest dopiero śmieszne. No, nie. Nie mogą chyba być tacy głupi?! To chyba jednak ta logika rewolucji. Dla Sprawy wszystko – nawet cyrk na kółkach. No, sam już nie wiem. Bez poł litra nie razbieriosz.
Tak czy inaczej wzmożeni zrobili swego patrona w bambuko i uciekli pod sztandarem cnoty do ciepłych krajów. A co na to ranny lew? Ano dla pełni tragikomicznego efektu tej farsy nasz prasowy żongler rzucił swe pismo z błędem w czeluść kloaczną, by patrzeć z dziką satysfakcją, jak umiera w mękach, pławione w szambie paranoi, nienawiści i ksenofobii. Oj, perwersik, perwersik z pana. Ti ti ti.

PS. To mówiłem ja, zeszmacony pismak, sprzedawczyk, salonowy piesek, merdający ogonkiem przez Michnikiem, grzejący kanapki w gabinecie Baczyńskiego, poklepywany po plecach przez Lisa i jak ta kurka za ziarenkami podążający za każdym tysiączkiem, gotowy odgadnąć każde życzenie hersztów tej sitwy, co to trzyma w naszym umęczonym kraju władzę. Zamówili, to napisałem, jak sobie życzyli. Ba, z góry odgadłem ich życzenie! Bo (powiem wam w tajemnicy) oni wszyscy to taka mafia jest, taki układ, wiadomo, z polityką, z biznesem, oni się dobrze bawią (do czasu!), zblatowani z różnymi tam komuchami i liberałami ze świata, żeby tę Polskę do końca omotać i sprzedać, ale mają w tym jeden zgryz, jeden jedyny. To znaczy strasznie się boją prawicowych dziennikarzy, prawdziwych patriotów, że im szyki pokrzyżują, że interes im zepsują. Ciągle o nich mówią, ciągle knują, co by tu z nimi zrobić. No i dlatego zamówili ten tekst. A ja muszę z czegoś żyć, rozumiecie, nie? No to bez urazy, chłopaki, nie gniewajcie się. Wiecie przecież, że miałem trudne dzieciństwo.

Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_mobile
Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_desktop

Komentarze: 254

Dodaj komentarz »
  1. Doskonale! Gdyby zmienić nazwiska bohaterów sitwy i postawić Balcerowicza, Tuska, Komorowskiego, Kaczyńskiego lub Ziobrę to mamy Polskę właśnie. I cyrk i małpy. Ja nie mogę!

  2. „zeszmacony pismak, sprzedawczyk, salonowy piesek, merdający ogonkiem przez Michnikiem, grzejący kanapki w gabinecie Baczyńskiego, poklepywany po plecach przez Lisa”
    jak dla mnie opis do osoby autora pasuje IDEALNIE

  3. Znakomity tekst Profesorze, tak trzymac:)

  4. Reklama
    Polityka_blog_komentarze_rec_mobile
    Polityka_blog_komentarze_rec_desktop
  5. Przecież nie o nazwiska bohaterów chodzi tej czy innej sitwy, ale o cały ten cyrk smakowicie przez Gospodarza opisany.
    O te małpy „niepokorne” i nieludzko wprost patriotycznie wzmożone idzie, które latały z brzytwą po cyrku, który ich własnością nie był.

  6. Brawo panie Janie ! Napisał pan to, co ja pisałem w różnych komentarzach na stranach iWPOLITYCE, Niezależna itp. (tam niestety moje komentarze ocenzurował moderator)

  7. Ja też ( a może „terz”) się cieszę! I jeszcze drobna uwaga: to nowe pismo braci Karnowskich sponsorowane przez SKOK ma bodaj tytuł „Z sieci” a nie „W sieci”. Miałem je w ręku. Nazwiska autorów prawie te same co w „Uwarzam Rze”. No, i mają chłopcy nową zabawkę.

  8. Ci panowie i panie uwierzyli po prostu w swoją misję, posłannictwo, Jedyną Prawdę, monopol na rację…..
    Tak jak pierwsi chrześcijanie, czy rewolucjoniści…..

    Choć część z nich to prawdopodobnie cynicy, eksploatujący pokłady narodowego oportunizmu. Lepiej mieć jakiś target, niż żadnego.
    Sposób na życie i zarabianie- dopóki ciemny lud to kupuje…..

  9. Dla Warzechy, Lisickiego i innych mam bezplatny wklad w ich nowe przedsiewziecie medialne-adekwatny tytul – „W maglu”. A dla Gmyza tytul „Mlody pirotechnik”.

  10. zyjesz w malpim gaju, wez podanego banana w reke i na drzewo, tam mozesz skakac i hustac sie do woli,… relaks!!!

  11. Dodatkową zaletą tłuczenia wierszówek dla prawicowych pisemek jest to, że nie trzeba się specjalnie starać. Nie wiem skąd się to bierze, ale statystycznie im bardziej ktoś mówi, że kocha Boga (Polaka), Ojczyznę (umęczoną) i temu podobne, tym słabiej posługuje się językiem ojczystym.

    Jak rozumiem nie matura, lecz chęć szczera…

    PS.
    „Zaiste ich retoryka była aż nazbyt parciana
    (Marek Tulliusz obracał się w grobie)
    łańcuchy tautologii parę pojęć jak cepy
    dialektyka oprawców żadnej dystynkcji w rozumowaniu
    składnia pozbawiona urody koniunktiwu”

    Rings the bell?

  12. Takie działania właściciela w pierwszej chwili mogą wskazywac na łamanie wolności słaowa(dzeniikarskiej), Spójrzmy na systuację, jak Hajdarowicz na spotkaniach, rautach itp. ma uwagi od wielu, tych rautów uczestników że firmuje swoim nazwiskiem ksenofobiczne teksty, bardzo kontrowersyjne teorie, niesprawdzone fakty… z którymi sam się bie zgadza. Czy musi to tolerować we własnej gazecie? Jego postawa, że ryzykuje uratą zysków z podobno rentownej gazety zasługuje na pochwałę, choć nie dla wszystkich na zrozumienie. Choć próba sprzedania go red. Lisickiemu wydaje się tylko wybiegiem.

  13. Maestria akcji trotylowo-bomberowych może budzic uznanie rozległoscią i siłą rażenia.
    „Niezależni” są jak rozkapryszone dzieci we mgle…na latającym dywanie ..pod którym buldogi walczą o najwyższe stawki..Ciąg dalszy nastąpi….

  14. Świetny tekst, chociaż i śmieszno, i straszno.

  15. Ci panowie zwalczają to, co w nich siedzi od PRL-u. W przedsiębiorstwie demokracji ludowej prawie każdy pracownik robił na boku fuchę i nikt mu w tym specjalnie nie przeszkadzał, więc teraz niektórzy nie mogą się nadziwić, że nie wolno.

  16. To „PS” to wyraz Pańskich kompleksów? Po co? Pan nie musi ich mieć! To te „oni” je mają i dlatego szczują i szczekają.

  17. To nowe pismo tych panow od jedynie slusznej sprawy powinno nazywac sie ,,W sieci pajaka krzyzaka” bo to najlepiej do nich pasuje. Bo to sa prawdziwi krzyzacy , nie katolicy, bo wiare i kosciol maja tylko do swych cynicznych dzialan, a wyznaja swoj prywatny interes, czyli wykorzystac koniunkture na swe majaczenia, bo na tym da sie zarobic i jeszcze zostac meczennikiem dla sprawy. Identyczna metode stosowali krzyzacy prawdziwi .

  18. Do „znawca”
    Gdyby Pan tak jak ja, był czytelnikiem „POLITYKI” od jesieni 1968 po dzień dzisiejszy, zrozumiał by sens tego PS Gospodarza. Wtedy pisało się „podtekstem” i trzeba było nauczyć się to właściwie odczytać.
    Dla Gospodarza – duże brawa !

  19. Polskę omotać i sprzedać? To Polska jeszcze istnieje? Myślałem, że żyjemy w kondominium

  20. Moze to by bylo i smieszne, gdyby nie bylo tak straszne i prawdziwe. Zamach stanu dokonany na jedna z najlepszych poskich gazet powidl sie w 100%. Najciekawe, ze dokonal go czlowiek z wewntrz. Po prostu wysadzil ja w powietrze prawicowym trotylem. To wlasnie obraz polskiej skrajnej prawicy. Mieli swoja tube propagandowa w sposob stonowany i na poziomie przedstawiajacy Polskie z prawej strony. Wypowiadaly sie na jej lamach autorytety i ludzie wyksztalceni, powazni publicysci rozmawiali z ekspertami i bylo ok. Byla jakas przeciwwaga dla GW. Obie gazety co rano ladowaly na biurkach wszystkich instytucji panstwowych, samorzadowych, pozarzadowych, kulturalnych, szefow prywatnych firm i koncernow. Teraz z pewnoscia zaprenumeruja sobie „Goscia niedzielnego” lub „Z sieci” ….Jakiez to przebiegle

  21. Niby „znawca” (13:00), a ironii nie jarzy 🙁

  22. Jak ta małpa w gaju klaszczę i ryczę z uciechy, patrząc, jak pan” … profesor Hartman, kwantową ściemę nam produkuje, gdzie IRONIA i PRAWDA- są w perspektywie ich równoczesności- cakowicie tożsame.
    Jeśli do tego dorzucimy coraz bardziej zaawansowaną internetowość/’maniera w kojarzeniu niby to ciągle realnej rzeczywistości/ pana profesora- to tej samej małpie, która zainspirowała mnie klaskaniem, skłonny jestem przypisać najdziwniejasze refleksje dotyczące kondycji naszego, człowieczego gatunku.
    Jak taka wzorcowa małpa, zaczynam się bujać pomiędzy pierwotnymi/chodzi w końcu o małpę/ refleksjami typu:
    czy wybitny filozof , świetnie wczuwającvy się w „mięsopustnych przebierańców”, nie zaczyna być równocześnie i jednym z nich i kimś kto z dystansem inteligentnej ironii ich obśmiewa?
    W którym momencie więc, całkowicie kontrolując swoje poczynania, nieświadomie stajemy się tymi tam… obiektami?

    Sebastian

  23. Przy tym post scriptum mało się nie posikałem ze śmiechu. Ale ze smutkiem skonstatowałem, że owi „niepokorni” naprawdę tak myślą. No dobrze, przynajmniej tak piszą… Jak w „Paragrafie 22”, niby śmieszne jak cholera, ale w sumie ponure, jak obecna pora roku.

  24. Matylda:
    Czy nie zauwazylas asymetrii demokracji swiatowej?
    Z jednej strony panstwa „bardziej demokratyczne”: USA, Izrael, Kanada, Panama, Czechy i kilka panstw z Oceanii. A z drugiej- 138 panstw, ktore ktos nazwal „rezimami z III swiata” zadnymi rewanzu, w tym Szwajcaria, Dania, Francja, Brazylia.
    Bylo to zalosne widowiski, zwlaszcza telewizyjne tlumaczenia oficjeli izraelskich i amerykanskich.
    Moj przybrany kraj zapalal zadza odwetu i zemscil sie na Palestynczykach redukujac wzajemne stosunki dyplomatyczne i pomoc dla rzadu palestynskiego.
    Plotka mowi, ze chodzi o 2 okregi wyborcze z populacja sympatykow izraela, ktore chwilowo nalea do Liberalow i Konserwatysci chca je przejac. Nawet tu szlachetnos ma swe granice. 🙂

  25. Duzo literowek, ale moze zostanie mi wybaczone.

  26. … Żarnecki Krzysztofie – sieroto bezjajeczna…

    ————————————————
    … takie nagromadzenie bezsilnej tandety wokół „rzepki”, a jednak wyrwali…
    Mołodcy, mołodcy!

  27. R E W E L A C Y J N E ! Rozrechotał mi pan wieczór. Lajk !!!

  28. PA2155,
    jestem naprawdę zasmucona i zażenowana. Nie widzę żadnego usprawiedliwienia dla tych, którzy odmawiają innym praw, które przyznają sobie.
    Potworna hipokryzja. Wstyd.

  29. Andrzej44
    2 grudnia o godz. 13:42

    Gdyby Pan był czytelnikiem POLITYKI,tak jak ja od 1957 (wówczas klasa XIa) to by Pan zrozumiał,że JH ściemnia,jak pisze,że pisze dla pieniędzy.Za felietony blogowe POLITYKA nie płaci.O wpływy mu chodzi i kryguje się podlizując się AM et consortes. Podlizuje się finezyjnie poprzez spostponowanie podlizywanego.
    Tej sztuki nie posiedli „niezależni” dosyc tępo i całkowicie bez wdzięku postponując tzw przeciwników politycznych.Nie zgubiła ich jednak tępota (cecha w mediach powszechna) lecz pycha misji i „spryt” śledczy.Byli zachwyceni przyjmując granat przekazany im w zaufaniu najwyższym..
    Nie cieszę się z tej katastrofy.Wypełnienia całkowicie medialnego mainstreamu przez AM et consortes zaowocuje nuudąąąą ,której nawet JH nie złagodzi……

  30. Świetne !
    Wieczór stał się jeszcze weselszy 🙂

  31. Deklarowana treść i forma wpisów Gospodarza to nie jest wystarczający powód, aby ludziom odmawiać racjonalności w działaniu.

    Właściciel „Rzeczpospolitej” nie zgodził się na publikowanie w niej tekstów firmowanych przez Pawła Lisickiego i Jacka Karnowskiego.
    Zatem stworzyli dwutygodnik „W sieci” ze SKOK jako mecenasem.

    Grzegorz Hajdarowicz chciał zjeść ciasteczko i mieć ciasteczko. Tyle że teraźniejszość polska wymaga spokojnego i budzącego liczne uznanie opowiedzenia się ideologicznego. Współprodukowany przez Hajdarowicza „Anioł w Krakowie” pominął zupełnie wiodącą rolę środowiska Radia Maryja i podobnie jak „Religia” TVP musi zejść ze sceny.

    Nie wróżę dwutygodnikowi „W sieci” powodzenia. Malejąca sprzedaż prasy nie jest zjawiskiem wygasającym, a wyobraźnia kapłanów religii wyczerpuje się. Ludzie zajmą się kombinowaniem jak radzić sobie z zastojem gospodarczym. Przewiduję spadek przychodów państwa z podatków, oraz spadek przychodów kościoła z tacy. Przewiduję ustępstwo w sprawie telewizji Trwam jako wyraz dobrej woli ekipy rządzącej wobec opozycji. I to tylko obnaży stan: odbiło polskiemu klerowi i nie stało się to tej jesieni.

    Niech Gospodarz poćwiczy satyrę. Sięganie po efekty chwilowego niedotlenienia umysłów przeciętnych jest mało zabawne.

    Najlepszym żartem historii mej młodości był – chyba niezamierzony – lapsus: „gospodraka socjalistyczna”. Dziś dziennikarzom w oczy zajrzał regularny kryzys kapitalistyczny, a nie atak szaleństwa. Tluste miesiące po katastrofie samolotu w pobliżu smoleńska skończyły się. I nie ma w tym nic niezwykłego. Serial „Plebania” się skończył i 13-o gosposia proboszcza wyjdzie na trakt królewski, bo nie stać ją dziś na mule i zimę na Maderze.

  32. ……. jedyny poważny element, umieszczono w nawiasie….. (do czasu)….. 🙂 ….

  33. Autoironia na poziomie „zachwyconych” zwolennikow.
    Dziecinna kokieterie ma uwznioslic tytul profesora…
    Nalezalo sie pochwalic 3000 glosow w wyborach – kilkadziesiat razy mnie niz Gowin.

    Jedynym istotnym faktem jest to, ze rozwalono czy sie komus to podoba czy nie przeciwwage dla stronniczej, wyjatkowo podlej i coraz gorszej Wybiorczej.
    Zrobil to „przedsiebiorca”- przyjaciel przyjaciela premiera na kredyt od bylego SB-eka.
    „Wydawca” z bozej laski…

  34. Breaking-news…..
    _______________________
    Izrael sie kompromituje na lamach „Rzepy” 🙂 hahahahahaa
    ____________________________________________________________________

    „no better friends in Europe than the Czech Republic” (B.Netanyahu)

  35. bez wzgledu na smieszny jezyk jakim piszesz, pozostaje fakt ze najlepsi z najlepszych prawicowych komentatorow odeszli z pisma, co znaczy chyba wiesz juz: kasy nie bedzie
    na szczescie ludzie zaczynaja szukac cos autentycznie dobrego do czytania, czy to kiedys tygodnik powszechny, teraz dla mnie polityka czy dla innych uwazam rze
    napewno widzisz tepote umyslowa wiekszosci piszacych, przekonanych ze klient jest jeszcze glupszy od piszacych wiec wszystko lyknie

  36. ‚W furii na to, że jeszcze żyjemy można zauważyć dwa zjawiska. Pierwsze dotyczy psychiki tych, którzy chętnie by nam teraz mocniej dokopali. To strach. Korporacja z ulicy Czerskiej na potęgę zwalnia, także tych najwierniejszych. Najwięksi wazeliniarze i najbardziej dyspozycyjne cyngle nie znają dnia ni godziny. A najgorsze jest to, że giną samotni. Nikt za nimi się nie ujmuje, telefon milknie, a oni gdzieś giną w otchłani zapomnienia. Pozostawieni z kredytem, długami i poczuciem osamotnienia. A tu, za takim Lisickim poszło trzydzieści osób. Nikt nas bowiem nie wyrzucał, co więcej – całkiem pięknie kuszono, abyśmy zostali. Za nami idą czytelnicy! Obiecałem nie drwić, ale natura silniejsza … wyobrażcie sobie Państwo, że wyrzuceni z Agory Czuchnowski, Kublik, Pacewicz, Komur, Stasiński, czy Lis z Wołkiem, ogłaszają w Internecie manifest, że teraz zakładają własne pismo. Wobraźcie sobie, że znajdują inwestorów i czytelników. Ciekawe pod jaką ideą?
    Dość tych drwin. Druga kwestia jest jeszcze bardziej smutna. GW, Newsweek Lisa i im podobne media finansowo cienko przędą – jak cały ten rynek w czasie kryzysu. Patrzą na ręce tylko opozycji, nie władzy, bo ta druga ich karmi. Bez takiej kroplówki ich los byłby bardzo ryzykowny. To nie te lata, gdy GW nie dogadawszy się z kumplami z rządu odpala aferę Rywina. Wtedy były to deale między partnerami o porównywalnej sile. Dziś mamy do czynienia z relacją pan i sługa. Po prostu czysty klientelizm.
    W takiej sytuacji nie ma miejsca nawet na pozory. Udawanie obiektywizmu, przestrzegania standardów itp. „przesądów” z poprzednich lat. Jeśli to była tylko hipokryzja, to doceńmy ją jako hołd oddawany cnocie. Czeka nas teraz młócka i rąbanina bez żadnych hamulców. Usłyszymy moc frazesów w odwołaniach się do Europy i jej standardów, ale w rzeczywistości będziemy żyli jakby w kraju, który przez całe lata jest członkiem WNP.'[P.Gursztyn]

  37. @ozzy,
    chcesz powiedzieć, że Rzepa kłamie? A może fakt opisania reakcji Izraela przez Rzepę unieważnia tę reakcję?
    Stosunkowo niedawno darłeś tu szaty opisując cierpienia „wypędzonych” ’68. Prawa i cierpienia Palestyńczyków kwitujesz śmiechem? To jest moralność Kalego.
    Tak, Izrael się kompromituje w oczach świata. A Ciebie kompromituje Twój bezduszny śmiech.

  38. Pan Harman nie pierwszy raz próbuje na siebie zwrócić uwagę, i jakoś zawsze po odzewach widać, że to niezbyt się udaje.

    Ten tekst mógłby dowieść tego, jak bardzo nie wsmak Harmanowi była URze, ale prawde mówiąc nie wiem czy kogokolwiek to obchodzi.

  39. To jest efektowny felieton , ale o matrixie problemów jakie dotykają Najjaśniejszą Rzeczpospolitą .
    Kariera Hajdarowicza to XXI wieczne wydanie kariery Nikodema Dyzmy . Kolejne nieudane inwestycje w mediach , ale zdolność kredytowa celebryty na tym nie ucierpiała ?
    Nasz Nikodem ciągle w „dobrej” formie biznesowej, jako pan i władca
    na kredyt .
    Panowanie nad mediami to strategiczny cel kolonizatorów , a oni potrafią być wdzięczni tym, co realizują ich biznesowe cele.

  40. Ach, nareszcie słowa prawdy skądś płyną – jak zwykle, skądże by, jak nie od mojego ulubionego i szanowanego prof. Hartmana (dziękuję za pokrzepienie).
    Tyle, że cóż to za prawda, na świadczeniu wartości przez Profesora oparta?
    Jak mawiał Kapłan, to g…prawda!
    Profesor brzmi jak głos z zaświatów, gdzie o coś jeszcze chodzi, a byt kształtuje …obecność medialną.
    Na tym świecie, w krainie polo-wirusa gumnego, takie dywagacje trącą już niestety Myszkinem, Profesorze.
    Niechże Pan lepiej opublikuje jakieś swe fotki z nagim torsem i walizką kasy publicznej, to i wartości do Pana przyjdą same, wprost na konto.
    Nie trzeba będzie ganiać po redakcjach za skromne tysiączki 😉
    Tymczasem łączę się po Krakowsku, uniżenie aż do nóżek, z Jego (Profesora) Zgryźliwością przenikliwą, acz na puszczy dźwięczącą jedynie 🙂

  41. No i dobra jest . Całe to towarzystwo z Lisickim i Wildsteinem nadaje się bardziej na Jakobinów . Niech zakładają w „sieci” albo w „sidłach” a najlepiej pasuje im w
    „W Paszczy Szaleństwa” założone za własne pieniądze .

  42. Świetne! Salonowi moraliści. A taki np. Hołownia, katolik bezkompromisowy, moralista pełną gębą, a pieniądze z tego… tfu… ohyda… TVN-u za „Mam talent!” bierze. No normalna zgroza. Tak, tak właśnie z tego wstrętnego TVN, co to w swoim czasie na indeksie PiS-u był. Po prostu koszmar. Ale co tam, przecież żyć z czegoś trzeba…

  43. Dobry, odważny, a nawet heroicznie mężny tekst demaskujący nocne spotkanie rzecznika rządu PO Grasia z prywatnym wydawcą. Hartman patrzy władzy na ręce, a nie kpi z tych, co władzy nie mają. Chwała, chwała, chwała.

  44. A ci wzmożeni myśleli, że to się tak da: sprzedać się do dyrektora cyrku na małpiszony, a potem udawać poważne osobistości, co to Polskę obronią przed Ruskim, Niemcem i Tuskiem…

    Aaaa to już jest lichotka, marnotka, krętacinka – tandecinka. Nie sprzedali się, a zostali sprzedani. Z całą budą cyrkową. To po pierwsze. Kiedy przyszły dyrektor cyrku w hajdawery szmal upychał na I ratę za Presspublikę biegając po znajomych królika, to Urze dobrze się miało, niesmarowane kasą pastwowych spółek w odróżnieniu od organu centralnego Tuska-Musisza.

    Nie wszyscy mieli szczęście otrzymać transformowany spadek po PZPR i z Organu przeistoczyć się w spółdzielnię wydawniczą, a potem w zoo. Dla przyjaciół prasowych prof. Hartmana manna z nieba spadła, a większość nadal robi za małpiszony, które sprzedaje się z korzyścią dla władzy na targu, jak inwentarz. Wot difference!

  45. Quod scripsi, scripsi

  46. Ewangelia według Jana, 19, 22; słowa Piłata.
    Piłaci tak już mają, niestety 😉

  47. @ 666LucyferSatanMichnik
    I powiedział Pan: po nickach ich poznacie.

  48. Trudne dziecinstwo to czasem jedyne co dobrze wspominamy czym mozemy sie pochwalic , nasze k…….o umyslowe albo inne usprawiedliwic , nawet gdy w zadnym filmie za „mlodu” nie gralismy ale cos tam zdarzylo sie jednak ukrasc co nie mialo zadnej wartosci ale … siodme (?) , nie kradnij i nie mozemy o tym w zaden sposob zapomniec .

  49. Choćby Hartman napisał aktualną prognozę pogody, która pokrywałaby się w 100% ze stanem rzeczywistym, to i tak znajdą się NEGATYWY, które to zakwestionują i będą się bez sensu wymądrzać; tak jest na wszystkich blogach nie prawicowych. Myślę sobie czasami co napędza tych idiotów, którzy są w najlepszym razie wykpiwani, a pomimo tego uporczywie głoszą „słowo prawicowego ciemniaka” wśród tych, którzy przekonać się, na pewno, nie dadzą. Jaki defekt mózgu trzeba mieć, żeby namolnie pchać się tam gdzie nikt ich nie chce. Jakich nagród /po śmierci?/ oczekują i od kogo? Czy oni nie zdają sobie sprawy, że w realu nikt nie chciałby z nimi gadać? A nawet takiego namolnego palanta pogoniłby jak psa. Zaiste ewenement.

  50. sugadaddy (3-12-g.11;28)
    Żaden ewenement. To proste!
    Tym NEGATYWOM skacze adrenalina w poczuciu misji, jaka mają do spełnienia wśród nieszczęsnych lemingów rozsianych po wrażych blogach i portalach.
    Na swoich macierzystych (wpolityce, salonie24 itp) zwyczajnie się nudzą.
    No bo jak długo można sobie wzajemnie przytakiwać w słusznym oburzeniu na SALON, Tuska i w ogóle to całe kondominium, czy wysławiać pod niebiosa „wizję” Polski JarosławaPolskęzbawa, skoro wokół sami chwalcy?

  51. Piękny tekst, Panie Gospodarzu. Tyle że w tyle głowy kołacze zbędna myśl: – Po co zajmować się dziennikarskimi popłuczynami? Pozdrawiam, rzecz jasna.

  52. Uważam,rze bierze Pan marki (zachodnie) od rewizjonistów z Bonn (którym mówimy WON!)_______!

  53. Zajebisty tekst, choć ciut za długi. Jakby nie kombinować to zawsze wyjdzie oczywistość, że ta cała nacjonalistyczno-katolicka prawica ma mentalność rodem z czasów Układu Warszawskiego. No i tężyzną intelektualną też nie grzeszą.

  54. Panie profesorze caly swiat wie ,smiem twierdzic, ze w Polsce
    sa PATRIOCI i patroci …
    Ci patrioci to ? bam ,do serca przyloz ,nawet na Madagaskarze
    /przypadek z dowodami / Ci PARIOCI ?
    tu trzeba zmienic walute z jednego zlotego na jednego „PATRIOTE”
    i Polske na Patriota ,tez na P ?..Oni po prostu mysla ,ze bycie
    Patriota zalawia wszystkie miedzyludzkie problemy .
    /w problem zasadniczy ;czy oni mysla ,czy tez sobie wymyslili
    nie bede wnikac ,wyzsza filozofia /
    Pozdrawiam

  55. Od razu zaznaczam, że ani razu nie kupiłam „Uważam rze”, od dawna nie kupuję „Rzeczpospolitej”. Z bardzo prostego powodu, wszędzie, we wszystkich telewizjach można było zobaczyć i usłyszeć dziennikarzy z tych gazet i to monotematycznie czyli tylko o polityce i jedynie słusznie. Jestem zwyczajnym obywatelem, który chętnie czyta o ciekawych zjawiskach i ciekawych sprawach. A co mam na rynku??? Kolorowe czasopisma dla kretynek, gazety codzienne lub tygodniki tylko o polityce lub tzw. tabloidy jak „Fakt” czy „Super Ekspres” gdzie trzy czwarte gazety zajmują ploty lub insynuacje a resztę rozebrane kobiety. Jak mam wydać swoje ciężko zarobione złotówki to chcę kupić coś co mnie zainteresuje.
    Odnoszę też wrażenie, że naszym rodzimym dziennikarzom ta tzw ?”czwarta władza” za bardzo uderzyła do głowy.

  56. „W Sieci” zalozyl Jacek Karnowski, a Lisicki zwolnil Michala, czyli wicenaczelnego URze (to tez skandal zeby blizniak placil za dzialalnosc brata). A i tak wylecial red. Lisicki za to ze mu publicysta (Jacek) kokurencje robil. Tak, Panie Profesorze, napisal pan bzdure.

  57. Mistrzu!! Leżę i kwiczę! Myślałem że już wszyscy pogłupieli. Rozumiem, chłopaki z URZE roboty nie mają więc się psychika chwieje. Tu można Gmyza zaobserwować jak „walczy” na Twitterze. Od tego jadu, nienawiści i rewolucyjnej chuci to nie jedna wątroba by zgniła. Dał Pan radę. Pozdrawiam.

  58. Political fiction dla wszystkich, którzy uważają, że polityczna czystka w „URz” to „normalne działanie „przedsiębiorcy na „wolnym rynku” i że odchodzący dziennikarze nie mają prawa krytykować pana Grzegorza Hajdarowicza.

    Rok 2013. Wiosna. Koreańsko-Filipińska Korporacja Puk-Hok-Puk kupuje Agorę. Na giełdzie ekstaza. „Razem z Samsungiem, strategicznym partnerem KFK PHP, odmienimy oblicze polskich mediów rozdając dzieciom tablety. Ale tylko tym dzieciom,które nie są antysemitami” deklaruje Adam Michnik. „To będzie trudne, ale damy radę!”.

    Rok 2014. 13 marca rada nadzorcza KFK Puk-Hok-Puk po roku ceregieli z kierownictwem redakcji zwalnia Michnika i nominuje na naczelnego wielebnego Huei-Hueia, radykalnego misjonarza katolickiego z północnych Filipin. „Adam Michnik niewystarczająco szybko rozdawał tablety” mówi w pierwszym wywiadzie Huei-Huei. „Poza tym szanuję linię redakcji i poglądy Adama Michnika” dodaje „praktycznie nic nas nie dzieli”.

    Rok 2014. 14 marca. Właściciele KFK Puk-Hok-Puk ogłaszają, że od dziś będą prowadzić nową, rozsądną politykę redakcyjną: ani słowa o polski antysemityźmie i braciach Kaczyńskich oraz zmienianiu płci i Krytyce Politycznej. Będzie za to ostra walka z islamem, dużo o wolnym dostępie do broni i o tym, że polski rząd ma krew na rękach, bo nie uchwalił ustawy całkowicie zakazującej aborcji. Adam Michnik zostaje zwolniony ze stanowiska redaktora naczelnego

    Redakcja „Gazety Wyborczej” w ekstazie. „To oczywiste, że właściciel ma prawo decydować o linii pisma” ogłasza Piotr Stasiński i dodaje „Ani mi się śni odchodzić w obronie Adama. kto jak kto, ale on powinien rozumieć realiakapitalizmu”.
    „Zawsze marzyłam o byciu antyaborcyjną fighterką” ujawnia Dominika Wielowieyska. „Skrupuły dziennikarzy są dziecinne” zauważa Wojciech Czuchnowski „mamy kredyty do spłacenia, więc to oczywiste, że teraz będziemy z radością pisać o krwi na rękach, a jak właściciel każe, to i na nogach Donalda Tuska”.
    Bohaterskie decyzje dziennikarzy GW wspierają niezależne autorytety z TVN i „Polityki”. „Jest wolny rynek,w końcu o niego walczyliśmy” deklaruje Katarzyna Kolenda-Zaleska „Cieszę się, że koledzy z Agory to rozumieją. Gdyby moim naczelnym był ojciec Rydzyk, to byłabym najbardzoej rozmodloną reporterką w dziejach Sejmu”.
    „Jakby nas ktoś kupił, to od razu poszedłbym do niego, żeby mi wytłumaczył co mam teraz pisać” cieszy się Jacek Żakowski. „Najlepiej jakby nas kupił ktoś zaprzyjaźniony z rządem, to wiedziałbym co pisać od razu na cztery lata z góry”.

    Kurtyna. A potem żyli długo i szczęśliwie (spłaciwszy kredyty).[P.Gociek]

  59. qqrk
    3 grudnia o godz. 17:40

    Opowiadanko zbliżone do realiów.
    Podoba mi się…..
    Znacznie więcej jest w kraju oportunistów niż idealistów- jak w każdym zresztą……

    Biznes robiony na prasie papierowej zaczyna być schyłkowy.
    Kto nie wyrobił sobie dotychczas nazwiska, może już nie zdążyć.
    Przy spadających nakładach, cięciu kosztów, odchudzaniu redakcji i nadprodukcji dziennikarzy na wydziałach uniwersyteckich, walka o byt będzie stałym elementem gry.

    Akcje „Polityki” też mogą trafić kiedyś na giełdę i ktoś może dokonać wrogiego przejęcia…..
    Czy grozi to „Agorze”?
    Michnik to jeden z niewielu styropianowców ze smykałką do interesów…
    Innym wychodzi to znacznie gorzej…

  60. @sugadaddy,
    Sugadaddy is a slang term for a man who offers money or gifts to a younger person in return for companionship or sexual favours
    To nie brzmi dobrze..proponuję… ze szczerego serca… nick zmienic..
    wydaje mi się ,że „sapervodicka” oddał by znakomicie Twoje zdecydowanie i werwę..
    @mag z pewnością potrafi rozwinąc opis tej postaci …

    @mag ,rozważ,proszę,w swej mądrości,czy jednak POPiS nie jest najlepszym razwiazaniem…zwłaszcza przy zasadzkach przygotowywanych przez lewicowe feministki…
    http://czerstwo.pl/obrazek-2712-siurek-damski

  61. Po dwóch latach koncern News Corp. kończy wydawanie pierwszego dziennika dostępnego wyłącznie na tabletach. Po raz ostatni „The Daily” ukaże się 15 grudnia.

    Read more: http://wyborcza.biz/biznes/1,101558,12975693,Upada__The_Daily___pierwszy_dziennik_dostepny_tylko.html#ixzz2E1FEynSD
    ============

    Czarno widzę przyszłość Ziemkiewiczów i Karnowskich i ich produktu-„W sieci”…….
    Ten przykład powinien dać do myślenia…..

  62. @Jurganovy,
    Czemu większość Polaków to takie smutasy? Jako jeden z nich powinieneś wiedzieć.

    PS. Nie ty pierwszy pieprzysz coś od rzeczy o MOIM niku; świadczy to, także, o pewnej tumankowatości i pieprzonej nietolerancji, a także prowincjonalnej mentalności wyrażanej – co ludzie powiedzą, jak on tak może, to nie wypada itp. bzdety cechujące osoby raczej ograniczone. Takie co jak im się beknie lub pierdnie w towarzystwie to mówią przepraszam.
    PS.2 Sam się smutasie prosiłeś.

  63. Szanowny Panie Profesorze,
    Składam ukłon do samej ziemi za celność i dowcip, jestem pewien, ze król felietonu Antoni Słonimski byłby dumny z tego tekstu, serdeczne dzięki i wyrazy uznania i podziwu (chciałem napisać „uwielbienia” -ale to zajeżdżałoby wazeliną)

  64. Zwolnieni Panowie zaprezentowali megalomanię i narcyzm bez granic – bez nich wolne słowo umiera, zwolnienie ich jest oznaką cenzury i Polska jest w tym samym miejscu co Białoruś.
    Narcyzm tych osób jest powalający – sądzą że oni i stosunek ich byłego pracodawcy do tego jak pracowali jest wyznacznikiem wolności itd. itp.
    Nie Panowie! Najpierw poleciał Gmyz który swoim tekstem o trotylu wysadził wiarygodność ‚Rzeczpospolitej’ a mogłoby być i tak że zniszczyłby całą gazetę.
    Następnie kolejni Panowie za plecami właściciela, na jego sprzęcie i praktycznie na jego koszt tworzyli konkurencyjne ‚wSieci’.
    Który właściciel zgodziłby się na robienie tego rodzaju numerów pod jego nosem???
    Gdyby był w naszym kraju jakikolwiek problem z wolnością słowa to Panowie zwolnieni nie mogliby biegać po wszystkich mediach i pluć na byłego pracodawcę, nie mogliby tworzyć swojego pisemka ‚wSieci’. Trochę umiaru i dystansu do siebie – nie jesteście pępkiem świata ani Polski.
    Pomijam już fakt że ci sami Panowie dziennikarze nie krzyczeli o ograniczaniu wolności słowa gdy PiS robił czystkę w mediach po wygranych wyborach tylko skwapliwie zajmowali zwalniające się stołki.
    Widocznie myśleli że będą siedzieć na nich do końca świata i nie mogą przeżyć że ktoś śmiał ich zwolnić.

  65. Ha, ha, ha a mnie się Pana tekst Panie Profesorze tez podobał , a „w sieci’
    wykupili całe a tam duuuużo ciekawostek było .Pozdrawiam.

  66. Sliczne podsumowanie tej slodkopierdzacej operetki zwanej czwarta (piata, szosta juz?) republika i jej klownami. A solidaruchy piane z ust tocza czytajac Hartmana.

  67. Panie profesorze
    Zbiera się wokół pana śmietanka intelektualstów prycypialnych
    / @ sugadaddy , @ mag itp /
    Ten felieton formalnie błyskotliwy jest jakby obok problemu.
    Hajdarowicze rządzą w mediach. Wolny rynek w mediach nie działa.
    Z 400-tu ważnych tytułów na rynku amerykańskim zostało 5 koncernów
    medialnych. Można kupić opinię publiczną, ale to wyjdzie bokiem za parę latek.
    a może wcześniej.

  68. Witajcie.
    Jak to miło ,że prawicowe kadłuby komentując tekst prof. Hartmana robią z siebie pośmiewisko…do lustra się śmieją. No,ale tak jest jak małpie dać brzytwę.Myśleliście ,że się gładko ogoli?

  69. albert 44
    4 grudnia o godz. 1:42
    … Ten felieton formalnie błyskotliwy jest jakby obok problemu….

    Mam dokładnie takie same odczucia. Zabawy po pachy. Bo to i cyrk na kółkach i małpa w gaju rycząca z uciechy. I satysfakcja z zastepczego, a na dodatek błyskotliwego w formie, zlinczowania tych, którzy, co tu dużo mówić, solidnie na ten lincz zapracowali. Czyli niby wszystko w porządku. Szafa gra, siekiera tańczy.
    Może jestem smutasem mało rozgarniętym, ale nie podzielam tej radochy – radochy, nie radości – z małpich figli Gospodarza. I pytam: „z kogo się śmiejecie”?
    Bo problem jest. I nie da się załatwić „ryczeniem z uciechy”. I jak już się odreaguje słuszny gniew na „męczeńskich” żurnalistów, to może warto będzie zastanowić się nam kondycją czwartej władzy. I własnymi z nią flirtami.

  70. @sugadaddy
    Kto „pieprzy” o twoim nicku?
    To ty pieprzysz o swojej „tumankowatośc”i i tolerancja nie ma tutaj nic do rzeczy. To ty zachowujesz się jak prowincjusz, którego przyłapano jak szczy na ulicy, a on nie wie o co chodzi.
    Uważasz, że ktoś z nick’iem „pedofil” to jest „normalka”?
    Usługi dla siebie rzeczywiście możesz kupować jedynie u małolatów, bo nikt dorosły nie bierze poważnie tego, co piszesz, bęcwale.
    A Hartman? No cóż – jego dziadek w grobie się przewraca z powodu „tumankowatości i pieprzonej nietolerancji” wynikającej z tego, że jest to – jak sam o sobie napisał (niepotrzebnie ironicznie) „zeszmacony pismak, sprzedawczyk, salonowy piesek, merdający ogonkiem przez Michnikiem, grzejący kanapki w gabinecie Baczyńskiego, poklepywany po plecach przez Lisa i jak ta kurka za ziarenkami podążający za każdym tysiączkiem, gotowy odgadnąć każde życzenie hersztów tej sitwy, co to trzyma w naszym umęczonym kraju władzę”.

  71. nad kondycją

  72. Znakomity tekst! Dzięki!

  73. Dawno się tak nie ubawiłam :))) Przepięknię się Pan przedstawił! „A reszta, zamiast spokornieć i siedzieć cicho, bo ciężko zgrzeszyli przeciw swemu patronowi, narobiła krzyku i ogłosiła wielkie wyjście z chorągwią”. Jasne, że dziennikarze pracują dla Jaśnie Wielmożnego Właściciela, na rzecz Jego interesów wyłącznie. „Czytelnik” to stwór mityczny, w dodatku niedorozwinięty, więc przeciw niemu grzeszyć można, a nawet należy, bo to zabawne i daje tyle radości robienie debili w bambuko. Cieszę się z tego Pana komentarza. Teraz jestem pewna, że po „Politykę” sięgać nie warto.

  74. Profesor czy profesór jak mawiał J.Pietrzak rozróżniając „profesorów pamiętających coś sprzed wojny ” od tych z czasów komunistycznych i jak widzę coraz częsciej obecnych z tzw. wolnej Polski . Do tego jak widzę facet ma jakieś zaleganie afektu . A to się wybiela jaki to on jest dobry i wspaniały , jakie wspaniałe korzenie – no prawie jak masz obecny prezydent – no nie hrabioskie ale z narodu wybranego ( potomkowie przewracają się pewno w grobie ). A ja tak myślę to on robi za usłużnego idiotę a to w wybiórczej a to SLD a to u paligłupa ( choć jak to teraz zebrałem do kupy to okazuje sie że to jedno łajno ) No i jak sam wspomina to jego pochodzenie . Nic mi do tego tylko jak jeszcze nie znałem gościa coś mi śmierdzdziało w jego zachowaniu i tu masz wszystko jasne.

  75. świetna proza, pełna werwy, humoru i… fałszywa od pierwszej do ostatniej literki… choć argumenty niby prawdziwe, jest tu i krytyka „koncernu” Hajdarowicza, i braku lojalności ekipy z „Uważam Rze” to jakże nie zauważyć, że ten tak ostry i niby-trafny tekst publikuje Pan Filozof właśnie u konkurencji – zarówno dla Hajdarowicza, jak i Karnowskich? czy to przypadek, Panie Filozofie, czy próba pochwycenia paru – może nie do końca wiernych, może zniesmaczonych aferą – czytelników obu ekip? ale nie, niemożliwe, przecież Pan Filozof to taki uczciwy, opiniotwórczy autor, on by z tak szmaciarskich pobudek nie pisał swoich mądrości tudzież wzmożonych farmazonów:)

  76. Pański tekst to niezwykle wyrazisty przykład dialektyki marksistowskiej – jednak swędzi i, jak widać, nie daje się powstrzymać…
    Klasyk Karol byłby z Pana dumny. Ja – się śmieję i mam ubaw po pachy. Byt określa świadomość, u Pana to także w drugą stronę działa.

  77. od tego lizania dupy Tuskowi aż ma pan brązowy język panie Hartman. I na brodzie porobiły się panu kupciane dzwoneczki:)

  78. @Wladek=a to Polska wlasnie

  79. @ozzy,
    zachowujesz się dokładnie tak samo po chamsku, jak @Władek!
    Co byś powiedział na równie wyrafinowane uogólnienie na temat Żydów?

  80. Uogolnienia ozzy’ego przypominaja mi zlote zarty Howarda Sterna. Tyle w nich glebii intelektualnej.

  81. Matylda, albert 44
    Pozwolicie, że się z Wami nie zgodzę (generalnie!)
    Prof. Hartman ma prawo w formie felietonowej, bo przeciez nie poważnej analizy analizy socjologicznej i filozficznej, powiedzieć – zgodnie z prawdą – że zyjemy w matrixie/cyrku/ na planie tragifarsowego serialu, gdzie tzw. IV władza, i ta rzeczywista (łącznie z opozycją) to tandentne kiczowisko.
    Ja to tak odbieram. Odpowiedzią powinien być szyderczy śmiech, ale właśnie śmiech, bo Polska stała się krainą groteski (zresztą zawsze miała do tego skłonność, co znakomicie punktowali Gombrowicz i Mrożek).
    Matrixem jest prześladowanie „niepokornych” dziennikarzy, maszerowanie z pieśnią na ustach „Ojczyznę wolną racz nam wrócić Panie” i w imię wolności słowa (np. w rocznicę 13 grudnia – swoję drogą osobliwy prezent dla gen. Jaruzelskiego).
    W takiej krainie każda powaga rozbija się o coraz grubszy mur absurdu.
    Ma więc racje Frasyniuk, gdy mówi, że ten kolejny Marsz Niepodległosci jest po prostu nieautentyczny, a pobudki jego organizatorów cyniczne. Dlatego Kaczora i jego gwardię oraz hufce dyrektora Rydzyka trzeba zwyczajnie obśmiewać, obnażając obłudę przywódców manipulujących z wielką wprawą (ach ta socjotechnika „prawicy”) rzeszami swoich wyznawców.

  82. @Matylda

    zajmij sie swoim podworkiem razem z Wladkiem —widze, ze ta sama klasa

  83. Jerzy Urban nazwal to kiedys dosadnie – Mlodziez Wszopolska – takie Wladki

  84. Mag,
    zgadzam się z każdym słowem, które napisałaś. Równocześnie uważam, że ten szyderczy śmiech, do którego zarówno Gospodarz, jak i Jego Goście mają prawo nie dotyka istoty, albo całości problemu. Uprzedzam Twoją odpowiedź, która pewnie będzie brzmiała: „nie musi”. I też się z nią zgadzam. Równocześnie – znowu 😉 – rezerwuję sobie prawo do własnego oglądu rzeczywistości. Do rozkładania akcentów wedle własnego systemu wartości. Dla mnie jednak dużo wazniejszy jest fakt, do którego odniósł się @albert44: „Hajdarowicze rządzą w mediach”. Na tym tle awantura z „niepokornymi” dziennikarzami jakoś w moich oczach blednie. Jakoś nie jest mi do śmiechu, kiedy tyle uwagi poświecanej jest zjawisku a istotę się pomija.
    Ponadto, wybacz jeżeli Cię urażę, J.Hartman w roli proroka, nawet w błazeńskich szatach, moralnej odnowy, jest dla mnie absolutnie niewiarygodny.

  85. Pozdrawiam serdecznie MAG – dla mnie przyklad kultury dyskysji 🙂

    TEN WPIS PROSZE NIE KOMENTOWAC

  86. @ozzy,
    już kiedyś pisałam, że jesteś mistrzem manipulacji. Zapytam raz jeszcze, czy podobałyby Ci się równie wyrafinowane uogólnienia (11:30) w odniesieniu do Żydów?
    Jest to klasyczny przejaw pogardy i nienawiści na tle rasowym.
    Do pozostałych Twoich, równie wyrafinowanych, uwag nie zamierzam się odnosić. Traktuję je jako próbę wciągnięcia mnie w niewybredną kłótnię i odwrócenia uwagi od Twojej rasistowskiej wypowiedzi.
    Mogę jedynie , z przykrością, zauważyć, że spod maski kulturalnego erydyty pokazuje się coś, co z zasady omijam szerokim łukiem.

  87. „zajmij sie swoim podworkiem razem z Wladkiem —widze, ze ta sama klasa”
    Zaczynaja sie komplementy.:)
    Jezeli to wychodzi spod klawiatury takiego rafinata intelektualnego, warto zastanowic sie nad trescia.

  88. Mag,
    zostałaś wywołana do odpowiedzi 🙁
    Coż powiesz na temat „kultury” dyskusji @ozzy’ego?

    @ozzy,
    na blogu każdemu wolno wszystko komentować. Nie podeprę się w tym momencie żadnym „autorytetem”. Nie jestem jeszcze na etapie, kiedy to „włosy i własne myśli coraz rzadsze” 😉

  89. mag, 13.02. Warto będzie przeczytać książkę Waldemara Kuczyńskiego a pokaże się szydło z worka. To gniło od samego początku lub nawet wcześniej.
    http://www.empik.com/solidarnosc-w-opozycji-dziennik-1993-1997-kuczynski-waldemar,p1052580966,ksiazka-p

  90. PA , Matylda

    niniejszym koncze jakakolwiek rozmowe z w/w

    ozzy

    PS jezeli prof. Hartman jest niewiarygodny, to po jaka cholere pisac na jego blogu.
    Obled!

  91. jasny gwint
    Gniło. Masz rację. Od początku.
    Już kiedyś pisałam, że miałam możliwość ogladać to z bliska „na wejściu” właśnie.
    A tę książkę znam.

  92. BRAWO! BRAWO! BRAWO!

  93. Matylda
    Na litość boską, nie ustawiaj mnie w roli jakiegoś arbitra, czy mediatora.
    Bywa, że się zgadzamy Ty i ja w różnych sprawach, bywa, że nie, ale nie dochodzi do nieprzyjemnych przepychanek słownych.
    Twoje zwady z ozzy (skoro juz zostałam wyzwana do tablicy) są – moim zdaniem – niepoważne. Nieistotne „kto zaczął”, ale wyraźnie jest między Wami „zła chemia”. Padają słowa nieadekwatne do kontekstu w sporze. Krótko mówiąc ani Ty nie jesteś „z podwórka Władka”, ani ozzy nie jest manipulatorem, a tym bardziej rasistą.
    Pozdrawiam Was oboje.

    P.S. Na całym świecie rządzą mediami „jacyś Hajdrowicze”, czy nam się to podoba , czy nie. Możemy najwyżej bojkotowac (prywatnie) tytuły, które do nich należą.
    Nie uważam Hartmana za proroka (zresztą żadnych na horyzoncie nie widzę i nie słyszę i do niczego nie są mi potrzebni).
    Cenię go za inteligencję, poczucie humoru i loose blues. W tym sensie jest dla mnie absolutnie wiarygodny.

  94. Panie profesorze – utwierdza mnie Pan w zadowoleniu, że zafundowałem sobie i rodzinie prenumeratę Polityki i co środę otwieram sobie pdf z całym numerem. Dobrze, że Pan pisze! Ku uciesze zwolenników i ku złości przeciwników. Pewnie obojętnych nie ma…

  95. ozzy
    4 grudnia o godz. 14:01

    PA , Matylda

    niniejszym koncze jakakolwiek rozmowe z w/w

    ozzy

    PS jezeli prof. Hartman jest niewiarygodny, to po jaka cholere pisac na jego blogu.
    Obled!

    Zawsze miałam słabośc do ludzi konsekwentnych. Ujmowała mnie zwłaszcza zgodność pomiędzy deklaracjami a czynami 😉

  96. sam fakt, że potrzebna była strata czasu na skomentowanie tego towarzystwa jest przygnębiająca.
    Tym i innym dziennikarzom należy przypomnieć, że wolność słowa jest przywilejem i dobrem obywatelskim.
    Nie jest przypisana do tego zawodu z racji posiadania legitymacji prasowej.
    Jest za to bezstronność i rzetelność.
    Braków intelektualnych czy zawodowych nie przykryje się innością „poglądów”.

  97. mag,
    żaden arbitraż, broń Boże 😯
    Ale bardzo jestem ciekawa jak Ci się podoba ta kwestia:
    ozzy
    4 grudnia o godz. 11:00

    @Wladek=a to Polska wlasnie
    Dla mnie jest to uwaga o charakterze wybitnie rasistowskim.

    I nie rozumiem co tu ma do rzeczy chemia. Ustosunkowuję się do poglądów i sposobu ich prezentowania.

    Również uważam Hartmana za człowieka inteligentnego, nie mylić z mądrością. Pracowitego i niezwykle ambitnego. Podzielam szereg jego pogladów.
    Co nie oznacza, że zawsze i ze wszystkim sie z nim zgadzam.

    Pozdrawiam serdecznie

  98. To dla ozzy’ego na zakonczenie naszej pogawedki
    http://www.youtube.com/watch?v=b6UAYGxiRwU

  99. Matylda
    Post Władka jest wyjątkowo obrzydliwy i ozzy zareagował całkiem prawidłowo, posługując się skrótem, który narzucił uogólnienie dla wzmocnienia przekazu.
    Ja też uważam, że wladek= a to Polska właśnie. Ta której się wtydzę i ta, której wstydzi się ozzy, a tymaczasem ma się ona świetnie w anonimowym necie.
    Wpisy na władkowym poziomie fruwają tam jak obrzydliwe muchy, dając obraz polszczyzny – dulszczyzny, nieprzyjaznej ludziom, durnej i chamskiej. Niestety, od cholery tych much.
    Ale co ma wspólnego z rasizmem Ozzy’ego?
    Jesteś inteligentna kobeta i wiesz, że gdy mówię o tzw. chemii miedzy ludźmi, to wiem o mówię. Przecież nie w kontekście erotycznym, ale możliwości porozumienia jako takiego.
    Pozdrawiam serdecznie

  100. mag:
    A mnie sie wydaje, ze wystepujesz w roli advocatus diaboli. Tak, jak Matylda nie lubie takich chwytliwych uogolnien, ktore przyczepiaja sie do normalnych ludzi jak przyslowiowe g….
    Matylda slusznie poprosila ozzy’ego o test bezkompromisowosci.
    Mielismy kiedys na blogu pewna wielbicielke Barona Cohena i jego filmow („Borat”, „Bruno”) uderzajacych swoim humorem z sila cepa i klonicy. Chcialbym, aby Baron C. nakrecil jakis bezkompromisowy szlagier o Izraelu i wtedy podyskutujemy, co jest smieszne a co nie. To, aby udowodnic takim antysemitom jak ja i kilku innych, ze humor nie zna granic.

  101. O prasie
    Podobno jest kryzys prasy, możliwe ,czy jednak nikomu nie przyszlo do głowy pare pytań związanych z zwalnianiem dziennikarzy , malejąca ilością tytułów prasowych a to :
    – po co mi // jako czytelnikowi oczywiście,157 dziennikarzy, 328 fotografów 78 komentatorów na zawodach ot choćby czapkę gruszek. No tak gdyby było ich o 15 więcej to Polska pokonała by Brazylię – prawda
    Po co ni dwu nazwiskowy korespondent w Nowym Jorku od którego wysłuchiwać mam o gnebiących jankesów japończykach wykupujących GM – wystarczy ze posłucham Brzezińskiego by dowiedzieć się że i tak z wiz będą nici a Amerykańcy muszą sobie poradzic bez mojej światłej rady i pomocy
    – po co wycinać lasy by parę ” panienek”przez tydzień szkolonych w grymasach , wyszorowanych pumeksem a potem na nowo pomalowanych i ukazywać w pozach mniej lub więcej obiecujacych.
    Ostatnio widuje się i 50 latki SĄ JAK NOWE.Bez nazwisk proszę bo to znajome królika.
    – po co wydawać pieniądze na produkcję czegoś co nie nadaje się nawet do roli papieru toaletowego a publikuje wypowiedzi niby polityków.
    Swego czasu w sławojkach udających toalety publiczne wisiały
    koło-ręczniki, taki strzęp materiału obracany rękami ” toaletowiczów”. Mnie to przypomina właśnie prasę polską.
    Ktoś wytarł nos , ktoś wyczyścił tym buty a ja mam z zachwytem brać TO do ręki bo TO CZWARTA WŁADZA.
    Władzę się ma po to by coś zrobić i za to odpowiadać.
    A za co odpowiada ta niby władza ??
    Za szerzenie bzdur , za międlenie tego samego co w kołoręcznikach – tu damski cycek a za nim – zabili go i uciekł.
    Chyba najbardziej wartościowe sa w niej krzyżówki , oczywiście nie te czteroliterowe.
    Więc czy można żałować upadku czegoś do czego szacunku sie nie miało?
    Ukłony

  102. mag,
    nie ma wątpliwości co do tego, że post @Władka to plugastwo. Mam pretensje do Gospodarza o to, że takie rzeczy na swoim blogu toleruje. Co więcej pamietam, że jakiś czas temu, proszony o usuwanie chamskich postów, odmówił. Odnoszę wrażenie, że w jakimś stopniu to mu pasuje. Podnosi atmosfrę dyskusji, zwiększa ilość wpisów.
    Za absolutnie skandaliczne uważam rozciąganie oceny zachowania jednego chama, na całe społeczeństwo. To jest właśnie istotą wszelkich uprzedzeń, dyskryminacji i rasizmu. W tej kwestii nie ma wątpliwości. Wystarczy sprawdzić literaturę przedmiotu i literę prawa.
    Owszem, mnie również jest wstyd, że niektórzy Polacy – pytanie, skąd wiemy, że @Władek jest Polakiem, a może nim nie jest? – zachowują się skandalicznie. Ale wypraszam sobie stosowanie zbiorowej odpowiedzialności.
    Wypowiedź @ozzy’ego to rasizm w najczystszej postaci.
    Odpowiadam za siebie. Nie odpowiadam za innych dorosłych ludzi. Zwłaszcza anonimów. Nikt nie ma prawa wylewać na mnie kubła pomyj. Ze swoimi frustracjami trzeba sobie radzić bez obrażania kogokolwiek.
    Przykro mi bardzo, że i Ty się podpisujesz pod skandaliczną wypowiedzią @ozzy’ego. Czyżbyś rzeczywiście uważała, że każdy Polak to plugawiec?

  103. Matylda
    Już mi zarzucił PA2155, że występuję dla odmiany w roli advocatus diaboli.
    No i bądź tu człowieku ludziom życzliwy i staraj się zrozumiec racje różnych stron. Zawsze ci się oberwie jak nie z jednej, to z drugiej strony.
    Ale ja się tym nie przejmuję. Załóżmy, że „moja” strona jest trzecia albo dziesiąta.
    I będę jej bronić, może niekoniecznie jak niepodległości, ale prawa do opinii, które nie wszystkim muszą się podobać.
    Matyldo!
    Nie każdy Polak jest plugawcem, ani nie każdy jest bohaterem bez skazy.
    Dlaczego tak bardzo jesteśmy przewrażliwieni na własnym punkcie?
    Różnimy się ja i Ty, czy ja i PA2155 chyba tym, ze mnie nie dotykają boleśnie dowcipy, anegdoty (nawet jeśli nie są najwyzszych lotów), ani „nieuprawnione” i „niesprawiedliwe” uogólnienia.
    Nie biorę wszystkiego na własna klatę, a tym bardziej na klatę mojego narodu. Kocham Polaków z natury rzeczy i doceniam zalety, ale jednocześnie ich nie znoszę – za małostkowośc, skłonność do bezinteresownej zawiści, brak dystansu do samych siebie, a tym samym łatwą obrażalskość.
    Te dwie ostatnie cechy negatywne dostrzegam także u skądinąd mądrych i inteligentych ludzi, którzy reagują nerwowo i przesadnie na czyjeś wypowiedzi, które w ich odczuciu godzą w tzw. imponderabilia, ich poczucie godności bycia Polakiem/Polką, czy wartości chrześcijańskie, lub – nieco rozmyte – humanistyczne.
    Czyżbyśmy my, dumni Polacy, byli po prostu mocno zakompleksieni, skoro tak łatwo nas wyprowadzic z równowagi?
    Pozdrawiam ciepło w przededeniu mrozów i śniegów.
    Wymieniłam dziś opony na zimowe, co mnie cieszy.

  104. Jakim zakompleksionym megalomanem – nie ma tu sprzeczności – trzeba być, żeby wszystko brać do siebie. Toż to żyć się tak nie da!
    PS. Nie wspominając o jakimś minimalnym poczuciu swojej wartości. Tylko człowiek mający się za nic, może tak reagować.

  105. Wcale „im” nie odbiło. Zawsze przecież byli tacy… Ale to już ostatnio druga dobra nowina. Pierwsza to taka, że Piechociński został szefem Partii Sprzedajnych Leni. Przy jego „rozlicznym talencie” – rozłoży toto w „try miga”, bo wtedy i tam to dopiero odbiło. Aż dziw, że strażacy druha generała straży Pawlaka nie przyjechali z sikawkami.

  106. @mag.Matylda,PA2155 & Ozzy,

    Na złagodzenie kompleksów. Władeczki są wszędzie.Pełno ich także w Szwecji..

    http://www.nportal.no/news/1111/polandia-co-nana-z-norwegii-mowi-o-polsce

  107. mag,
    nie jesteśmy na konferencji poświęconej Analizie Polaka. Jesteśmy na blogu i mówimy o zachowaniu konkretnych blogowiczów. Jeżeli rozmowa ma mieć jakikolwiek sens, to trzymajmy się proszę faktów, konkretów.
    Na każdy argument zawsze można znaleźć kontrargument. Jak się chce sprawę rozmyć, to się ją rozmyje. Wszystko też można rozdmuchać do absurdu.
    Tymczasem sprawa jest prosta. Osoba A zamieściła plugawy komentarz. Na co osoba B uznała, że jest to typowy przykład zachowania zbiorowości, do której należymy i Ty i ja. Identyfikujesz się z tym plugastwem? Bo ja nie.
    Nie ma co dokonywać wielkich analiz Polskiej Duszy, przeglądu Wad Narodowych. Mamy doczynienia z brakiem elementarnej kultury zarówno blogowicza A jak i blogowicza B. Przy czym blogowicz B popisał się rasizmem. I tyle.
    Przywoływanie, w tej sytuacji, wad narodowych Polaków, to argumentacja typu „a u was biją murzynów”. Po co?
    Pozdrawiam 🙂

  108. Jurganowy,
    dokładnie tak: „Władeczki są wszędzie”. Jeżeli o mnie chodzi, to zbyt dużo i zbyt długo „bywam w swiecie” żeby mi groziły kompleksy. Widzę i wady i zalety społeczeństwa, do którego należę. Nie widzę jednak powodu, żeby przechodzić obojętnie wobec paskudnych stereotypizacji.
    Z Norwegii pochodzi zarówno Nana jak i Breivik 😉

  109. Cześć, to znowu ja, Wasz Władek. „Władeczki są wszędzie” jak łaskawa był stwierdzić @jurganowy. „A to Polska właśnie” – jak słusznie skonstatował @ozzy. „Plugastwo”, jak celnie wypunktowała Matylda.

    Nic tylko mowa nienawiści, śmierdzący bąk prostego, chamowatego polaczka Władeczka puszczony w elitarnym salonie, jaki (w waszym mniemaniu) tworzycie komentując oświecone wpisy Waszego guru prof. Hartmana.
    Dopraszanego do Lisa i im podobnych Eksperta od polskiej nienawiści. I słusznie bo to osoba wprawiona i z wieloletnim doświadczeniem w praktykowaniu tego rodzaju uczucia. Gardząca Władeczkami, którzy tworzą ciemną polaczkowatą masę, ponad którą nasz (przepraszam – Wasz, boć on nie z mojej bajeczki) Pan Profesor Etyki się wznosi.

    Otóż w mojej ocenie jest to człowiek, który sam w swoich opiniach i sądach wielokrotnie używa mowy nienawiści, pogardy i odarcia z szacunku; dzisiaj występuje jako nadworny oburzony autorytet i moralista niezadowolony z rozrostu zjawiska, które sam swoim zachowaniem wyhodowuje. Jego sławny już wpis na twitterze z września 2012r., komentujący objęcie przez PiS prowadzenia w sondażach („1/3 Polaków chce głosować na PiS. Głupi Polak po szkodzie, a po prawdzie i przed szkodą głupi. Tusku, k…a, zrób coś! Obiecaj ludziom lody albo co”) był właśnie prostym wyrażeniem pogardy dla ludzi, niegotowych jak on bezwzględnie popierać obozu władzy. Powiem więcej, był to przykład wyrażenia wzgardy inteligenta (może za duże słowo?) dla prostego ludu, który w przeprowadzonym badaniu ośmielił się mieć inne zdanie, co specjalista od nienawiści Hartman, a któremu to ludowi w opinii Pana Profesora należy jak najszybciej zatkać usta zrobieniem loda.

    Przykładów występków prof. Hartmana można by namnożyć, wystarczy chociażby prześledzić jego wypowiedzi nt. pochówku Lecha Kaczyńskiego na Wawelu, epitetowanie hierarchów oraz członków Kościoła katolickiego w niewyszukanych słowach, czy też wypowiadane z perspektywy etyka słowa o ludziach w stanie śpiączki, które na jego wprawione oko przypominają warzywo i bardziej zasługują na śmierć, niż egzystencje.

    Problem polega na tym, że Wy stojący tam, gdzie stoi Hartman, tworzący jego salon klakierów, wygodnie używacie wymyślonego przez siebie narzędzia tępego, jakim jest pojęcie „mowy nienawiści”, do okładania adwersarzy, zawsze wtedy, gdy brakuje im już argumentów do merytorycznej krytyki. Jest to dla Was również lek na reperowanie swojej nadwrażliwości na krytykę. Piszę, że Hartman liże dupę Tuskowi aż język mu od tego brązowieje, że to lewicowy pajac, przewrażliwiony na własnym punkcie antyklerykał, plujący na przeciwników gęściej, niż alpaga – jestem zatem żołnierzem mowy nienawiści i dla mnie powinno się reaktywować cenzurę i ograniczać wolności obywatelskie. Żebyście Wy, jaśnie oświeceni salonowcy z postępującą lemingozą mogli kisić się we własnym smrodzie i nie dopuszczać żadnego głosu krytyki pod adresem Tuskowego rezimu. Widzę, że cieszycie się że Tusk, rękami Hajdarowicza i Czarneckiego utrącił kawałek niezależnej prasy w Polsce, która dość wnikliwie patrzyła mu na ręce. Pozawalam sobie stwierdzić: UWAŻAM, RZE WAM ODBIŁO (to słowa Waszego guru z tematu tego wpisu, więc nie mówicie że to ja używam w stosunku do Was mowy nienawiści).
    Kłaniam się nisko,
    Wasz Władeczek.

  110. Matyldo,
    z Ozziego wylazło.Dotknięty zgubił maskę poprawności.Nie potrafię się znależc w jego skórze.Na ile to jest odruch pierwotny..stereotyp z podświadomości..to mógł bym zrozumiec..a na ile reakcja wyuczona ..skalkulowana..bowiem w ślad za tym nie napisał..”lapnąłem..to tylko Władeczek”.Nie chciał.
    Stereo ma się dobrze.Wzorcowy „Marian” wąsaty powrócony na łono po pięciu latach w UK ,bez słowa w angielskim,znienawidził Angoli…nie będę kontynuował..
    Jest jednak mnóstwo przykładów dobrych. Nana jest wspaniała..i jej rówieśnicy..
    Młodzi wszystkich krajów łączcie się..!

  111. Matylda
    Ufff! Brakuje mi słów.
    Ja do Ciebie o niuansach w postrzeganiu i ocenianiu bliźnich oraz zbytecznych kompleksach, a Ty mi z grubej rury – dydaktycznie – na temat braków elementarnej kultury u co poniektórych blogowiczów.
    Wszelkie stereotypy, a zwłaszcza „paskudne stereotypizacje” nie biorą się z powietrza.
    Warto je obalać, ale nieskuteczne jest odwracanie kota ogonem, bo on i tak wie, że u u nas „też Murzynów biją”.
    Kota trzeba głaskać, obłaskawiać dobrą michą, dobrym słowem i czekać, jak skruszeje.

  112. „A to Polska właśnie” to pukające serce znanego rasisty Wyspiańskiego.
    Takich jak Wyspiański „rasistów” Polska mieściła ongi sporo. Poprawna politycznie acz archaiczna nazwa: wieszcz.
    Tylko Prawdziwy Rasista w pojęciu „Polska” widzi rasę, godną obrony przed rasizmem.
    A to rasizm właśnie, nieszczęsna Matyldo.
    I jak się zdaje z wypowiedzi, jedyna przyczyna Twej obecności na blogu.
    Niechże Ci serce zapuka do drzwi miłości… i paru innym, sadowiącym się „w sieci” 🙂

  113. Wladeczku
    Twa mowa twarda jest jak stal i to mi się nawet podoba.
    Nie jesteś przynajmniej kotem, którego można odwrócić do góry ogonem.

  114. Panie Profesorze !
    Chylę czoła 🙂

  115. Panie Profesorze, podziwiam, że Pan zawsze wie, co chce powiedzieć, i potrafi tę myśl wypowiedzieć jasno i przystępnie do końca. Naprawdę bosko się to czyta.

  116. mag,
    niuanse ok, ale wobec wszystkich, symetrycznie. Nic nie bierze się z powietrza.
    Zupełnie nie rozumiem uwag na temat dydaktyzmu, grubej rury i odwracania kota ogonem. Mogłabym napisać dokładnie to samo. W ramach symetrii 😉

  117. @Władek,
    Twój komentarz na temat lizania d… jest plugawy. Nie zmieniam zdania i nie akceptuje takiej „poetyki”.
    W tym co piszesz o 20:22 jest wiele spostrzeżeń, z którymi się zgadzam.

  118. Jurganowy,
    mam nadzieję, że do tego łączenia sie zapraszasz również młodych drugą i trzecią młodością 😆

  119. Matylda
    Nie rozumiesz, bo po prostu mamy inne poczucia humoru. I na tej właśnie różnicy zasadza się nasz absurdalny spór.
    Dobranoc!
    Bo już późna pora, a nie dlatego, że nie chcę z Tobą nadal rozmawiać
    mag

  120. Szanowny Panie!
    Czy nie wydaje sie panu, ze slowo target, mozna zastapis=c polskim slowem? Polacy nie gesi i………

  121. @Władek 4 grudzień 20:30
    starośc budzi się wcześnie i zagląda do internetu.

    W Twojej wypowiedzi @mag dostrzega stal ,zaś ja wyłącznie histerię.
    To jest mowa nienawiści. Niezależnie od tego gdzie stoisz i niezależnie od tego czy prezentowane wzmożenie ma charakter aberracji politycznej czy tylko medycznej.
    To jest mowa nienawiści…

  122. Proszę ze słownika języka polskiego usunąć wyraz „wydawnictwo”. Niektórym dziennikarzom pracującym w „wydawnictwie” bardzo dużo się „wydaje” i rozumieją opacznie sens tego słowa.

  123. mag,
    nie sądzę żeby spór był absurdalny. Nie sądzę, że różnica zdań czy moje niezrozumienie Twoich zarzutów (dydaktyzm, gruba rura, odwracanie kota ogonem) wynika z odmiennego poczucia humoru. A nawiasem mówiąc, co my tak naprawdę wiemy nawzajem o swoim poczuciu humoru?
    Sądzę, że spór jest z rzędu tych fundamentalnych. A dotyczy narzędzi jakimi się posługujemy przy opisie zjawisk społecznych i w społecznej, tu blogowej, komunikacji. Groteska, pastisz, krzywe zwierciadło z pewnością mogą służyć do opisu rzeczywistości. Co nie znaczy, że są to narzędzia jedyne i że ich użycie w każdej sytuacji jest najwłaściwsze. Nie widzę powodu do dyskredytowania innych narzędzi i piętnowania ich zwolenników mianem pozbawionych dystansu kabotynów. Świat opisywano całkiem trafnie i przed Gombrowiczem i po Gombrowiczu. Bliska jest mi finezja i lekkość pióra hrabiego Fredry. Przepadam za wyrafinowaniem a zarazem precyzją i ostrością felietonów Stanisława Tyma. Skoro już o poczuciu humoru mowa. I trzymając się polskiego podwórka.
    Gombrowicz, wybacz wiem, że go lubisz, jest dla mnie zbyt toporny. I nie zamierzam podporządkowywać się obowiązującemu credo, że „Gombrowicz wielkim pisarzem był” 😉
    Co wcale nie oznacza, że bliski jest mi Sienkiewiczowski patos. Nie jest.
    To co mnie zaskakuje u Gombrowicza to to, że w swoim pisarstwie wyprzedził czas i tak sprytnie wpisał się w cyfrowy, zero-jedynkowy, czarno -biały opis rzeczywistości.
    Jest to ciekawe, bywa zabawne, z pewnoscią złośliwe. Ale też bardzo spłaszcza obraz rzeczywistości. Tymczasem, jak pisał Stachura, „życie jest piękniejsze i straszniejsze jeszcze jest”.
    Bliskie są mi też słowa Janiny Puzyniny, która przestrzega przed nierozważnym posługiwaniem się humorem, poniewaz wiąże się z tym niebezpieczeństwo brania rzeczywiśtoci w „ontologiczny nawias”. Uważam, że, przynajmniej niektórzy wielbiciele Gombrowicza i jego epigonów, w odniesieniu do sytuacji „tu i teraz”, zbyt dużo biorą w „ontologiczny nawias”. Tak, jakby nie zauważyli, że Gombrowicz pisał w innych warunkach.
    Między innymi biora w nawias coś tak ważnego i elementarnego, jak poczucie własnej godności. Wystarczy choć trochę zapoznać się z najnowszymi badaniami nauk społecznych, żeby zauważyć, że poczucie własnej wartości/godności jest fundamentem zdrowej psychiki. A co za tym idzie, zdrowych relacji społecznych. Człowiek, który nie ma szacunku dla siebie samego, nie ma go też dla innych. Nauki społeczne pokazują sens przykazania: „kochaj bliźniego swego, jak siebie samego”. Człowiek, który nie kocha siebie, nie kocha innych. Wmawianie ludziom, że upominanie się o własną godność, w tym o aspekt godności związany z nacją, to brak dystansu do siebie, kołtuństwo, etc., szkodzi nam wszystkim.
    Nie da się w ten sposób budować zdrowych relacji miedzyludzkich. Człowiek, który pozwala na deprecjonowanie swojej godności, wcześniej czy później musi zareagować agresją. Zadziała dobrze znany i opisany mechanizm: frustracjia – agresja.
    Toteż nadal pozostaję na stanowisku, że zdania: „@Wladek=a to Polska wlasnie”, nie należy brać w „ontologiczny nawias”.
    Nikt z ludzi przytomnych i jako tako rozgarniętych nie ma wątpliwości co do tego, że zdanie typu: „Żydzi są …”, w miejsce kropek negatywny opis. To zdanie o charakterze antysemickim. Dlaczego udawać, że podobne zdanie, w odniesieniu do Polaków, nie jest zdaniem antypolskim?
    Jedno i drugie jest niegodziwe. Zatruwa wzajemne realcje. Obraża członków obu nacji, którzy mają prawo się temu sprzeciwiać. Zarówno w imię dobrych relacji, jak i w obronie swoich fundamentalnych ludzkich praw.
    I lepiej byłoby, w takich sytuacjach, powstrzymać się, z aplikowaniem Gombrowiczowskiego knebla.
    Serdecznie pozdrawiam 🙂

    PS. Niuanse zwiazane z powstawaniem stereotypów to zupełnie inna kwestia 😉

  124. histeryk, wariat (aberracja medyczna), cham, „a to Polska właśnie”, Młodzież Wszopolska, obrzydliwa mucha, dureń, plugawiec. Jak szybko i łatwo przyszło Wam obrzucić Władeczka Waszą „mową miłości”. Nie ma co, wiele się nauczyliście od prof. Hartmana jak dbać o kulturę dyskusji. Pierwsza klasa. I to kto? Wy? Inteligenci? Elita? Wielcy światowcy? (@Matylda – „zbyt długo bywałam w świecie żeby groziły mi kompleksy”).

    Przeczytałem wiele komplementów pod swoim adresem, stanęliście na wysokości zadania, wyrażając wiele rasistowskich uwag pod adresem swojego adwersarza, który przecież wywodzi się z nizin społecznych. Nadstawiam drugi policzek – posłucham jeszcze Waszych ciepłych słów i wyrafinowanych „komplementów”. To bardzo dla Państwa typowe – zacieracie rączki jak Hartman ubliża swoim adwersarzom, jak sami piszecie – świetnie się Wam to czyta, akceptujecie to bezkrytycznie. A jednocześnie jak tylko pojawi się ktoś, kto myśli inaczej – obrzucacie go błotkiem zmieszanym z fekaliami.

    Mój skromny, krótki wpis „nienawiści” to nic w porównaniu z tym, co głosi prof. Hartman – jego „głos nienawiści” słyszymy w szerokozasięgowych mediach nader często. Obraża. Lży. Nie szanuje. Zabolało mnie w jaki pogardliwy sposób, wielokrotnie odnosił się do śp. prof. Lecha Kaczyńskiego – i to „post mortem”. Jakich obelżywych słów w stosunku do niego używał. A Wy przyklaskiwaliście, pisaliście „jak celnie” „ale dowalił zgniłemu kartoflowi” „przyjemnie się to czyta”, „wreszcie powiedział prawdę”. Mnie nie czyta się tego przyjemnie. Uważam że głowie Państwa, zwłaszcza tragicznie zmarłej, w nie do końca wyjaśnionych okolicznościach, należy się wielki szacunek, a nie obrzydliwe i plugawe słowa pogardy. Prof. Hartman jest osobą bardzo inteligentną. Łatwo wsadza kij w mrowisko, dowala „polaczkom” aby następnie – z pozycji autorytetu, z uniwersyteckiej katedry, z dziennikarskiej loży – pochylić się z wyższością nad podłym, nienawistnym narodem z którym przyszło mu żyć. I – prowokując – nie raz usłyszy parę słów od ludzi, którzy się z nim nie zgadzają. Zawsze łatwo przybiera wtedy pozę żyda bitego przez podłych katoli i stawia się w pozycji ofiary Polaków którzy antysemityzm wyssali przecież z mlekiem matki. Ja bardzo szanuję Żydów, bardzo ubolewam nad tym że podczas wojny Polska straciła wiele wybitnych osobistości pochodzenia żydowskiego, ale nie zapominajmy że zginął nie tylko kwiat żydostwa, ale również elita narodu polskiego. I że żydzi nie ginęli z rąk Polaków. Więc pozycja, którą przybiera Hartman (znienawidzonego Żyda okładanego przez żądnego krwi Polaka) jest pójściem na łatwiznę – bo jak nie ma rzeczowych argumentów do dyskusji to zawsze może powiedzieć – odejdźcie ode mnie antysemici. Większość jego wpisów na blogu kręci się wokół tego.

    PS:
    Proszę, ulżyjcie sobie, powiedzcie jeszcze prostemu chamowatemu Władeczkowi-polaczkowi co o nim myślicie, wylejcie jeszcze kubeł fekaliów na jego plugawą głowę. Wy – kwiat polskiej inteligencji, zapatrzony bezkrytycznie w Waszego Hartmana głoszącego zewsząd mowę miłości.

    Władek

  125. Jurganowy
    Już nie wiem, jak pisać. Ja sobie jaja robię z Wladzia, a ty to bierzesz dosłownie.
    Matylda dla odmiany uraczyła mnie uczonym wywodem całkiem zbytecznie, bo i bez tego rozumiem o co jej chodzi.
    Tak już mam, że czuję się jakby sprowokowana do przekory? żartu? gdy ktoś uderza w wysokie tony i pręży muskuły.

  126. ozzy
    4 grudnia o godz. 14:01

    …PS jezeli prof. Hartman jest niewiarygodny, to po jaka cholere pisac na jego blogu.
    Obled!

    Owszem obłęd. Ale tylko dla kogoś, kto nie dostrzega różnicy pomiedzy platformą otwartej dyskusji a Towarzystwem Wzajemnej Adoracji czy Grupą Wsparcia Jakiego Bądź 😉
    Kiedy wszyscy się ze wszystkimi zgadzają, to jest to i nudne i nienaturalne. Inspirujące i ciekawe jest dopiero ścieranie się poglądów przeciwstawnych. Co nie znaczy, że to ścieranie ma być wzajemnym obrażaniem czy dyskredytowaniem adwersarza. Nie zapominajmy o tym żeby „różnić się pięknie”.

  127. mag,
    „sam tego chciałeś Grzegorzu Dyndało” 😉
    Chciałaś niuansów, to je masz. W naukowym sosie 😆
    A wracjąc do życia i okolic. Ja też wymieniłam wczoraj opony i załatwiłam przegląd samochodu. Czuję się jak prawdziwy heros.
    Miłego dnia 😉

  128. „W Sieci” to nie jest „jakiś inny patron”, tylko rydzykowy sponsor – SKOKI. Tam idą pieniądze, które SKOK powinien płacic państwu będąc bankiem.

  129. I po co bylo uczyc to Nasze bydlatka pisac ? Po co bylo uczyc , ze Nasz , Wasz , Zyd , Polak , trzeba z duzej litery ? . One dalej mysla , ze Polaczek to taki maly Polak ( dlatego trzeba go z malej ) i powinny o tym pisac juz trzy tygodnie przed swietami . Poklepanie raz do roku po utytlanym grzbiecie nie wystarczalo ? Ech ta chrzescijanska (?) hipokryzja z jej durnymi zwyczajami .

  130. Polecam uwaznie o przeczytanie tekstu Gekko
    PS
    Z tekstami @Matyldy nie polemizuje. Niczego nie odwoluje.
    Prof.Hartmana darze sympatia a tekst Wladka byl superchamstwem w stosunku
    do Gospodarza.

  131. Matylda
    Dzielne z nas kobity!
    Nie umiem „wstawić” słoneczka, ale też się do Ciebie uśmiecham.

  132. ozzy
    Gekko rzecz zgrabnie ujął. Dodam tylko , że to właśnie nasze „wieszcze” najwięcej dawały rodakom popalić. Taki Norwid na przykład, albo Słowacki („Szli krzycząc Polska, Polska…), czy „antypolski” Milosz. Tego ostatniego to nawet nie chcieli na Skałce pochować prawdziwi Polacy.
    Idzie zima, może trochę łby niektórym ostudzi. Marzę o tym, żeby 13 grudnia było co najmniej minus 15.
    Pozdrawiam, mag

  133. @olborski 10:30
    Polska gramatyka nakazuje nazwy wyznawców religii (oraz nazwy samych religii) pisać z małej litery. Mamy więc chrześcijanina, muzułmanina i buddystę. Mamy też – niestety – w konsekwencji tej zasady „żyda”. Dlaczego niestety? Otóż dlatego, że twórcy owej zasady nie wzięli pod uwagę faktu, że rzeczywistość bywa stanowczo bardziej skomplikowana niż gramatyczne formuły. A w przypadku judaizmu i jego wyznawców tak właśnie jest.
    Wyznawcy judaizmu chcą żeby nazywać ich „Żydami” z wielkiej litery z powodu szczególnego dla nich szacunku. Dzisiaj żydom już nawet w ortografii się specjalne traktowanie należy…

  134. Są sytuacje, w których metafory, jak widać, nie wystarczą.

    „…od tego lizania dupy Tuskowi aż ma pan brązowy język panie Hartman. I na brodzie porobiły się panu kupciane dzwoneczki:)
    […] Ja bardzo szanuję Żydów, […], ale…
    Cześć, to znowu ja, Wasz Władek.”

    A co na to Polska – właśnie?
    Nasz ci – On, ten godny reprezentant drużyny narodowej, tropiący mowy nienawiści swą ‚piękną (dla Matyldy?) różnicą’?
    Równoprawny głos w Naszym Domu?
    Dla kogo prawda leży pośrodku…rowka? 🙁

    Nie dajmy się zwariować, tolerancję wyznaczają granice wspólnych wartości.
    I wtedy dopiero to Polska, właśnie.
    Przekroczenie tych granic wyklucza z praw do tolerancji, a brak jednoznacznej reakcji na inwazję to przyzwolenie na zbiorowy Polaków Lot Nad Smoleńskim Gniazdem.
    Plugawe, rasistowskie wpisy, dyskutowane, zamiast potępiane i tępione, to deportacja Polski w mgły smoleńskie i czarne od obskurantyzmu odmęty.
    Leć z Prawdziwej Polski na wschód, na tym pokładzie, Władeczku, sam!

  135. Gekko 5 grudnia o godz. 11:28

    Nasz zbiorowy Lot Nad Smoleńskim Gniazdem trwa… A 13 grudnia nasza opresyjna pielęgniarka wstrzyknie nam nową dawkę środka halucynogennego 😉

  136. Władek
    5 grudnia o godz. 11:17
    Panie Wlodek ,Zydzi to nie tylko ,po powstaniu panstwa Izraelskiego
    wyznawcy judaizmu ,bo sa rowniez Zydzi niewierzacy ,ale rowniez Narodowosc .
    Tak wiec Pan Profesor jest Polakiem pochodzenia zydowskiego..
    Nie zawsze wymyslaja ludzie pewne rzeczy aby sie wywyzszyc ,
    czasem po to ,aby sie okreslic .. A to okreslanie drugiego czlowieka i
    siebie samego jest po to ,aby sie wzajemnie zrozumiec …
    / z gruntu rzeczy zakladamy jako ludzie bowiem ,ze ten nowy, spotkany przez nas czlowiek jest w porzadku !/.
    Zachowal sie Pan po chamsku do Profesorza i dostal Pan baty ,
    wiec o co chodzi ? Osobiscie moge Panu tylko dolozyc.
    A polska inteligencja ?……..coz?…
    ,w wiekszosci ;zapatrzona w siebie ,jak zwykle ,zapatrzona w siebie…
    Pozdrawiam

  137. No cóż, ten władek to polak taki co to w tym swoim antysemityzmie tak się zapiekł, że zaczął bredzić jak w malignie. /do tego odgrywa tutaj łagodnego baranka, co jest zresztą ich specjalnością/
    PS. „Władek
    4 grudnia o godz. 10:08” tekst pod tym nikiem to bezczelna prowokacja i pretekst do wygłaszania mów nienawiści pod adresem polskiego patrioty.

  138. Przepraszam, ja w swoich wpisach piszę przecież Żyd wielką literą. Nie wiem skąd pojawiły się komentarze o moim antysemityzmie. Czy dlatego że odważyłem się na podjęcie krytyki zachowania prof. Hartmana, który przy okazji jest Żydem już świadczy o moim antysemityzmie? To właśnie bardzo typowe – skoro nie ma się kontrargumentów – napiszmy „plugawy antysemita”. Tymczasem chamstwo Hartmana jest po prostu chamstwem, i nie mieszajmy w to antysemityzmu (parafrazując kapitalne nagranie Lejba Fogelmana o smrodzie, któremu też nadano charakter antysemicki – do obejrzenia np. tutaj: http://tvnwarszawa.tvn24.pl/informacje,news,nie-chca-smrodu-z-restauracji-robi-sie-z-nich-antysemitow,41375.html
    A mój pierwszy wpis, dla mniej inteligentnych Yntelygentów wypowiadających się na forum, nie miał żadnego wydźwięku antysemickiego. Chciałem (podobną metodą jaką stosuje p. Hartman) wsadzić kij w mrowisko i sprawdzić jaką mową zaczną do mnie zionąć – mową miłości czy tak krytykowaną przez Hartmana mową nienawiści. I nie myliłem się. Jestem chamem, prostakiem, nie ma dla mnie miejsca w Polsce itp., jestem na dodatek oczywiście i bezdyskusyjnie antysemitą:) No moje gratulacje, pięknie odrabiacie lekcje, jakie przerabia z Wami Wasz Profesorek.

    Jak prowokacyjnie nazwałem p. Hartmana rządowym klakierem to od razu przypięliście do mnie łatkę chorego z nienawiści antysemity, bez jakichkolwiek rzeczowych argumentów. „Jak pan jedzie pijany i pana zatrzymają, a pan jest Żydem, to to też jest antysemityzm?” – bardzo podoba mi się ta złota myśl Lejba Fogelmana w filmie, do którego link zamieściłem powyżej.

  139. widzę że nie ma z Państwem możliwości podjęcia rzeczowej dyskusji. Ja chciałem tylko się dowiedzieć, dlaczego tolerują Państwo mowę nienawiści głoszoną przez p. prof. Jana Hartmana, a jednocześnie walczą Państwo z mową nienawiści stosowaną przez jego adwersarzy. Jest to taka sama mowa nienawiści, tyle że skierowana z dwóch przeciwstawnych frontów. Walczycie z mową nienawiści, a jednocześnie obrzucili mnie Państwo stekiem wyzwisk, których nie powstydziłyby się najbardziej zajadłe pisiory i inne oszołomy. I oczywiście podlaliście mnie antysemickim sosikiem, bo tak najłatwiej i to najbardziej oczywiste. Kto odważy się krytykować prof. Hartmana, red. Michnika itp. = przebrzydły antysemita. I już. Koniec dyskusji. Wyrok wydany.

  140. Powojenna gwara warszawska nie widziala „problemu”, o ktorym pieprzycie bez konca. Czytanka dla doroslych „Na cycku tango” tak to traktuje:

    No i apiac zem sie zamyslil, choc to nie zdrowo na cycku jechac i rozmyslac. Dwudziestka piatka, o szostej rano, dostarczala cale ferajne na fabrykie. Te, co sie nie pomiescili w srodku, robili za winogrona na wszystkiem ktore pasowalo, zeby sie trzymac. Co i raz, jak sie dwa tramwaje mijali, mozna bylo temu, ktoren tyz wisial od srodka, i wlasnie nas mijal, w morde dac calkowicie bezplatnie. Jak zlecial, to zlecial, pieska jego dola. I tak nie dogoni.

    Przygnietlo mie naraz do wagonu, hamulce zapiszczeli niemozebnie i tramwaj stanal.

    -Wiesiek Nereczka zlecial !

    Krzyczeli. Tumult sie zrobil, karetka przyjechala, ale nic zem nie widzial, bo mie jakis gruby panorame zaslanial. Tunel sie calen zatkal, rada w rade – poszlim piechota. Rozne ludzie, rozne rzeczy pletli – ze mu tylko obie giry obcielo, ale zyje; ze trup marny, nawet nie bylo co zbierac; ze lapiduch z karetki tylko reko machnal i zarzadzil: do kostnicy, temu juz nic nie pomoze….Cale szczescie, ze Wieskowi Wyborowa z kieszeni wyleciala, jeden podniosl i oddal. W bramie na Wolskiej otworzylim te flaszkie i – lzy zalosci nad Wieskiem lejac – ruszylim spowrotem do domu, bo jeden liter na czterech to mucha -ptaszek, ale dac takiego chucha majstrowi na fabryce, to moze byc od cholery i ciut ciut…O robote sie nie balim, bo wszedzie sie prosili, zwlaszcza jak fachowiec, ale zalosc nad Wieskiem nas polozyla.

    Niedopite jakies takie sie poczulim to mowiem:

    -Lolek, ty starozakonna sknero, zawsze dekujesz, to skocz i donies pozywienia ! Lolkowi dwa razy nie trza bylo powtarzac, sam tronkowa kolega byl, przytaszczyl. I zrobilim Wieskowi stype. Zeby bylo po Bozemu, z uszanowaniem. Lolek skrzypce z chalupy zalapal i jak nam zaczal grac, wszystkie zanieslim sie rzewnem placzem, jak bobry. A Lolek serca na polkie nie odkladal i takie smutki na tem instrumencie wywodzil, ze to co przyniosl, wyszlo poszlo i jeszcze trza bylo doniesc. Lolkowi lzy sie po polikach toczyli, na konierz sie lali, ze sie go pytam:

    -Lolus, a ty nie przesadzasz z tem zalem ?

    – Stad, z Maryniaka, dwa kroki na Muranow, a tam mnie hitleroszczaki skubane cale rodzine spalili…

    Wychlipal. Nie bylo co dalej pytac.

    -Choc tu, Lolus, do ojca !

    Wychrypial stary Kadzidlo.

    -W zalosci cie utule.

    Wtaszczyl Lolusia na kolana, glowami sie podparli i chrap dali taki, ze u Siemiatkowskiej, pietro nizej, zyrandole sie mogli rozleciec.

    -Matko przenajswietsza co jasnej bronisz Czestochowy, a co sie tu dzieje ?!

    W drzwiach stala Nareczkowa a z niom – Wiesiek !

    -Wiesiek, kurrrdebalans, tos ty z kostnicy nawial ?

    Rzucilim sie pytac.

    Nieporozumienie medyczne sie wydarzylo – odparl Wiesio – trupy jem sie pomylili.

    Na te okolicznoscwyboru juz nie mielim. Joziek polecial po harmonie a Nereczkowa po sasiadki, zeby zagrychy dorobic. Lolek sie wytarl i takie nam zaczal majufesy na skrzypcach podrzynac, ze nogowie ruszyli sie przebierac, jak u tech chomikow na kolku, co jech pan Zabinski, w ZOO hoduje. Tance, zimne nozki i Wyborowa trzymali towarzystwo jak trza.

    Naraz – Lolek zapatrzyl sie na moje Hanie i znowu – w ryk potezny:

    -Wszystkie tu, katoliki skubane, zony macie, nozki i inne wybzdziuszki wam gotuja, a mnie – kto ?

    Problem w rzeczy samej okazal sie byc powazny.

    -Lolus, a ta na solidnem podwoziu, z WSS – tos wypedzil! Drugie, przewodniczkie pracy (a gustowny towarek byl, nie powiem) brunetkie zapalczywe – tyz ! To czego ty chcesz, Lolek ?

    -Zeby byla blondyna z niebieskiemy oczamy i zadartem nosem ! Albo – albo ! Jak nie znajde, to nie znajde – do Franciszkanow pojde !

    Grzech by bylo swoje moczymorde kochane, co i na skrzypcach umial i wogole, katabasom pod kropidlo oddawac. Poszukiwania sie zaczeli, od krola Zygmunta – do Wesolego pod Poniatoszczakiem. Wreszcie, znaszla sie jedna, co prawda nie rodaczka warszawska, z miasta Kobylki pochodzila, ale na stolowce fabrycznej takie klopsy ufaktyczniala, ze kazden jeden – a to kwiatek, a to bratek, prezenta jej nosil i o zamazpojscie zagadywal. Blondyna byla jak trza a dziurki od nosa prosto w niebo jej patrzyli. Zgarnelim pana Wacka, co limuzyna poniemiecka na holcgaz za taryfe robil i pojechalim do miasta Kobylki swatac Lolka z ta krolewna. Lolek sie w kosciolkowy ancug wbil, w ktorem – kiedy bez nasz wystepowal – za Rudolfa z Walentynem mogl sie podawac.

    -A jakby co, tego owego, sie udalo, to dzieci panienka zamiarujesz ? –

    -Jak by byli podobne do pana Lolka, to z zamknietemy oczamy …

    Odparla dyplomatycznie.

    Zarcie, picie i muzykie pomine, i wesele cale, slub w USC tyz, bo proboszcz u swiety Teresy sie znarowil i sie uparl, ze on Lolka musi przechrzcic, a Lolek go poslal pan wisz gdzie a ja rozumiem – o malo do ciezkiego mordobicia z ministrantamy na plebanii nie doszlo.

    Siedzielim, spiewalim, zyczylim sobie co se tylko dusza moze zamarzyc, a Joziek z kolezkamy grali

    http://www.youtube.com/watch?v=VdA9nUS89F4

    1-29-09

  141. Ja w sprawie scenicznej kewstii
    @mag wstawionej 5 grudnia o godz. 10:41 do scenariusza odbicia
    ——————————————————————————–
    Matylda
    Dzielne z nas kobity!
    Nie umiem „wstawić” słoneczka, ale też się do Ciebie uśmiecham.
    ——————————————————————————–

    Proponuję zapoznać się przepisami na pożytki z hypertekstowych obiektów spoza klawiatury opisane sieciowym zasobie wskazanym poniższym adresem. Nie mam aż tak szerokiego doświadczenia, aby zachęcać do stosowania tych wskazówek na blogach obsługiwanych innym niż WordPress oprogramowaniem. Za tą nazwą kryje się lokalna odmiana systemu zarządzania treścią znajdującą się na stronie internetowej (Web Content Management).

    http://codex.wordpress.org/Using_Smilies

    Polecam także:

    „http://dyskordia.pl/humor/12-buzki”

    Lokalne (nie wiem w jakim stopniu) też jest wprowadzenie:

    „http://www.mydwoje.pl/poradnik/emoticony_emoty_buzki_usmieszki_e-mail”

    Użytkownik „naiwny” (jako przeciwstawienie do „nerda”) ucieszy się na widok takiego napisu będącego ujętym w znaki cudzysłowu(!) adresu internetowego uroczo prostego i łopatologicznego. Zamieszczam ten link jako puentę mojej porady: nie bójcie się pytać sieci używając potocznych określeń jakie są dostępne już dziecku. Jeśli korzystacie z Google, to ten wujek odpowiedź wam da. Nawet jeśli pytanie jest chaotyczne i naiwne!

    „http://blogolokonews.wordpress.com/jak-dodawac-buzki-w-komentarzach/”

    W polskojęzycznej blogosferze jednym z autorytetów jest Andrzej Solecki będący reprezentantem wrocławskiej szkoły matematycznej. Jest on teraz pracownikiem uniwersytetu w brazylijskiej Floripie. Ma swój blog o nazwie nawiązującej do „dynamicznych buziek” a podstępnie brzmiącej jak westchnienie poety: „Migotanie słów”. „Andsol” prawie nie używa buziek i swój stosunek do nich wyraża mniej więcej tak: „Jeśli czujesz, że musisz buźki, to najprawdopodobniej nie bardzo umiesz to wyrazić słowami, czyli nie bardzo wiesz, o co Ci chodzi!” To jest moje brzmienie jego krótkiej opinii o buźkach.

    Ja buziek nie stosuję, bo brak mi błyskotliwości. Może przed osiemdziesiątką nauczę się zwięzłości, a później przejdę na buźki …

    A ja wrzucam niezwiązaną z tematem kwestię: „gender vs mordka”

    Trzymta się kobity …
    ….
    … zdala od myśli o uzdrawianiu trolli.

    Załatwmy wprzódy roślinne GMO!

  142. Oj, Władku…Władeczku… Znów ci odbiło. Przecież „Polak” [nawet „Prawdziwie Prawdziwy Polski Polak” – czyli coś takiego jak t y]…”Żyd” [nawet „straszny Żyd”] – z a w s z e piszmy durzymy lyteramy!!! Tego nawet LPR-owska Akademia Osła Rudego nie zmieniła !!! Tyś chyba „kursa elementarzowe” kończył za Giertycha! Dlatego nikt wam nie wmówi, że białe jest białe, a czarne jest czarne [jak rzekł Klasyk pure-nonsensu]. Czymaj siem!

  143. staruszek
    Alez ja wcale nie mam ambicji wstawiania „buziek”, jakichkolwiek. Wystarcza mi od dzisięcioleci potęga słowa pisanego, obojętnie w jakiej technice.
    Wiem, wiem staruszku, że próby uzdrawiania trolii nie grozą może śmiercią lub kalectwem, ale sa zwykłą stratą czasu. Niekiedy jednak czlowiek ma ochotę się „odwinąć”.
    Kłaniam się pięknie, mag

  144. @Mason
    Żydzi wcale nie chcą być nazywani Żydami… Jest Pan zwykłym, ordynarnym antysemitą, na dodatek niedouczonym.
    http://wiadomosci.wp.pl/kat,1020223,title,Nie-chca-byc-dluzej-Zydami-wola-Izraelczykow,wid,12044182,wiadomosc.html?ticaid=1fa63&_ticrsn=3

  145. Władek
    5 grudnia
    Panie Wladyslawie, ja bardzo prosze o uzywanie starannej polszczyzny bo inteligent pisze sie tak jak napisalem a nie ynteligent.
    Mysle ,ze teraz jak pan juz wie, nie bedzie pan popelnial tych lepperowskich fupasow

  146. …do „W Sieci” jakiegoś innego patrona…

    strach napisać, jakiego? 😉

  147. Świetnie napisany tekst. Poczucie humoru – najwyższej klasy. Czytając, ubawiłem się niemal do łez. I te niektóre komentarze! Prawie równie rozweselające, tylko ich poziom taki, powiedziałbym – mierny, bardzo mierny.
    Dodaję Pana blog do moich ulubionych.
    Serdecznie pozdrawiam

  148. malgosia
    4 grudnia o godz. 22:45slowo target, mozna zastapis=c polskim slowem?
    …………………………………………………………………………………….
    Słuszne spostrzeżenie po powodzi wymiany poglądów pomiędzy @matylda i @mag na temat wpisu @ozzy’ego dotyczącego „smakowitych” uwag @wladka m.in. o lodach.
    Inne ulubione słowo używane od lat w prasie i mediach to „biznes”. Zna ktoś polski odpowiednik tego anglizmu? 😉

  149. Na DOBRANOC:

    Nicholas SLONIMSKI on Frank ZAPPA
    http://www.youtube.com/watch?v=c62wJ_bhSfw

  150. Zezem 12-5 20.08

    „Tego anglicyzmu” raczej.

    Przypomnij sobie „Kube” Tuwima : „Beniek ? Jest interes do zrobienia !” Moze „interes” byl zbyt wieloznaczny; od: „Interes mu sie wkrecil w przekladnie” do:

    Tu, pod ta gruszka, sypial Kosciuszko.

    Dopiero robi sie skweres !

    A pod ta druga, Kollataj Hugo

    Zalatwial maly interes…” (Boy).

    Bywa tez: Interes zamknales na klodke ? To idziemy do domu.

    „Byznes” po polsku (nie po angielsku !) sprowadza sie w zasadzie do handlu, do transakcji. Moze tez byc n.p. „sprawa”, jak w przypadku Hugo.

    „Byznes” wszedl w polski latwo, jak i reszta anglicyzmow.

    Coraz szybciej polski nabiera angielskiej semantyki. Od lat. Naplyw amerykanizmow we wszystkich dziedzinach uzyznia glebe dla transplantacji Systemu. Z czasem Polska stanie sie, jak Porto Rico, krajem stowarzyszonym w US. Wtedy skoncza sie dzisiejsze awantury i bezsens.

    Jest to konsekwencja doktryny wpisujacej Polske w ekspansje wschodnia w Europie. Temu lepiej, kto to szybciej zrozumie.

  151. Wpierw uwaga metodologiczna:

    „jaki jest polski odpowiednik?” jest pytaniem zawężającym.
    Ponoć Eskomosi … i tu wpadamy w pułapkę! Inuici!
    Ponoć Inuici mają co najmniej kilkanaście słów na określenie zbiorcze
    „śnieg”.

    Lepszym językoznawczo jest pytanie: „Jak na polski przetłumaczyć słowo target?”

    Jeśli kontekst nie zaprzecza, to „target” należy tłumaczyć „odbiorca docelowy” lub „adresat tych treści”. Nie pretenduję tu do poprawności tego tłumaczenia. Chodzi mi o to, że coś pojęcie mające jednosłowną nazwę jednym języku może być nazywane frazą kilku słowną w innym języku. Dla pojęć wyabstrahowanych niedawno w kulturze osób angielsko- języcznych może nie być krótkiego odpowiednika w języku polskim.

    Tak zwana ekonomia języka skłania nas do posługiwania się słowem obcym dość często. Tak jest ze spotem. Ale próby tłumaczenia słowa komputer na słowacki, czy też niemiecki mogą do nas wracać jako śmiesznostki. Poczitacz czyli „zlicznik” ze słowckiego oraz przymiotnikowy
    „porządkowy” z niemieckiego.

    Spotkałem się w podręczniku z „publicznością” lub „widownią”, czyli
    „audience” a chodziło o decelowego użytkownika języka programowania komputerów.

    Odpowiednik swą gramatyczna formą pojedyńczą niesie sugestię odpowiednika jednosłownego. Ale przecież „zwrot” i „fraza” też są formie pojedyńczej.

    „biznes” to „interes” lub „działalność gospodarcza” …

    Dla młodzieńca – ładnie po rosyjsku nazywanego „szkolnik” – może być zaskoczeniem używanie akronimu na paradygmat obecnego interfejsu komputera. Słynne WIMP = „windows, icons, menus, pointer” może być wyrażane krótką listą: okno, ikona, menu, wskaźnik, ale WIMP jest wygodniejsze.

    Target w radio jest więc pomyślanym zaplanowanym słuchaczem rozumianym jako słuchacz modelowy.

    Ale gość bloga czytający komentarze może nie być docelowym gościem blogu szalonych naukowców w e-Polityce, gdy koniecznie będzie kultywar róży o fioletowych kwiatach nazywał odmianą.

    A pieprz angielski to pimento.

    Nowicjusz angielski uczący się języka polskiego być może nie wyczuje żartobliwej intencji w stwierdzeniu: „Nie ma letko!”

    Pozdrawiam @zezem i z przymróżeniem!

  152. Bardzo podoba mi się stwierdzenie:
    „Polak wyznania handlowego”

    Zamiast biznesmena, może być?

    Izraelita brzmi zdecydowanie lepiej niż Żyd wyznania prawosławnego….
    Jest obywatelstwo czymś, co łączy mieszkańców jakiegoś terytorium.
    A spójność na podstawie wyznania na Bliskim Wschodzie jest nie do osiągnięcia- poza znanymi metodami- wysiedlenia lub masakra…..

  153. Wiesiek59 12-5 21.21
    Twoja propozycja cuchnie glupota, prostactwem i stara kalka z przedwojennej Falangi.
    Nawet tak nie zartuj. Zbyt duzo bylo stereotypow i zbyt duzo krzywdy na nich opartej.

  154. Panie profesorze, bardzo pięknie Pan to wszystko napisał, nawet śmiesznie gdzieniegdzie było. Mam tylko dwie uwagi. Pierwsza jest natury historycznej – otóż histeron proteron się Panu profesorowi wymsknął. Pisze Pan: „(…) przyjęli (Urzeczeni – przyp. mój) posady w firmie zatrudniającej ultralewaków redagujących „Przekrój”. Gdyby był Pan farmaceutą albo pulmonologiem, mógłbym uwierzyć, że to nieeuklidesowe zakrzywienie chronologii to przypadek, który zdarzyć się może każdemu amatorowi. Ale jest Pan historykiem, więc sam Pan rozumie… To raczej ultralewacy przyjęli posady w firmie zatrudniającej ultraprawaków.
    Druga uwaga jest natury filozoficznej. W swoich rozważaniach pominął Pan fakt, że ta „czeluść kloaczna”, do której „nasz prasowy żongler” wrzucił „URze”, wcale nie była pusta. Pływał w niej od dawna, i mocno już tą… hm, kloaką przesiąkł, tygodnik „Przekrój”. Tygodnik, w którym zresztą rozfelietonizował się Pan jako jeden z pierwszych nabytków świeżo upieczonej ekipy „naszego prasowego żonglera”. Nie ma sprawy, ja też tam pisywałem (co oczywiście nie czyni nas kolegami, bo Pan był arabem, a ja zaledwie tarpanem). Nie to, żebym się tego wstydził, ale myślę, że gdybym tą samą ręką, którą pisałem dla Hajdarowicza, miał obśmiewać innych tylko za to, że robili to samo, to ona, ta ręka, Panie profesorze, by mi chyba zadrżała. A Panu zadrżała? Czy też może naprawdę wierzy Pan w to, że od zarania dziejów pisze Pan dla redaktora Baczyńskiego? Aut tacem, aut loquere meliora silentio.

  155. Ozzy
    Nicholas Slonimski, jak na mój gust, jest z „tych” Słonimskich.
    To poczucie humoru, wdzięk itp.
    Dopuszczam, że mogę być „w mylnym błędzie”. Wiesz coś więcej na jego temat?

  156. Pan Profesor sili sie na oryginalnosc a wychodzi z tego rzadki belkot. Hajadarowicza specjalnie nie cenie ale uwazam, ze kazdy zasluguje na rzeczowa krytyke a nie zbior inwektyw

  157. Kleofas
    5 grudnia o godz. 21:07
    „Tego anglicyzmu” raczej.
    ………………………………………………………………………………………..
    TAK! Mea culpa.

  158. Nawiązując do wpisu @staruszka, który między innymi tak napisał:
    *Tak zwana ekonomia języka skłania nas do posługiwania się słowem obcym dość często.*
    Jest taki francuski czasownik *gêner*, który znaczy po prostu przeszkadzać. *Arrête de me gêner !* – *Przestań mi przeszkadzać !*
    Ale w języku polskim znaczenie czasownika*żenować* wziętego z francuskiego, zostało zawężone. Ma coś z alkowy, kiedy to dama została zaskoczona w sytuacji dwóznacznej, w negliżu. Albo kiedy w wykwintnym towarzystwie jakiś nieokrzesany osobnik użył wulgarnego słowa, lub źle się posłużył widelcem i nożem. Wtedy wykwintne towarzystwo, zażenowane wznosi oczy do sufitu i zapada ciężkie milczenie.
    *Jestem zażenowany* – można by wypowiedziec trochę inaczej – *Jestem skrępowany*, ale nie oddaje to calej finezji, którą nadali nasi paplający po francusku arystokraci

  159. @mag

    zima w pelni, duzo sniegu – zwlaszcza w Sztokholmie – u nas na zach, wybrzezu mniej.
    Frajda dzieciom. Mam nieco pracy wokol domu, bo zawsze z rana dopada wiecej.
    Nicolas Slonimski to z „petersburgskiej” linii, tejze zasluzonej kulturze i nauce, rodziny – w Rosji, Polsce i Ameryce. Zyl dlugo. Gigant pracy – åponad 60 lat prowdzil roznego rodzaju zapiski muzyczne, komponowal, wystepowal w tv amer ( m.in. u Carsona), idol Franka Zappy, Johna Cage, Jaco Pastoriusa i wielu innych. Wiele o nim pisala a takze poswiecila redagowaniu prac (potezne tomy) jego corka Electra Yourke (niegdys byla stypendystka amer. i odwiedzila, o ilesie nie myle, w latachn 60 m.in,. Polske). Nicholas Slonimski obdarzony byl niesamowita pamiecia az do konca swego zycia – potrafil cytowac z pamieci calkiem obszerne fragmenty – nie mowie juz o jego genialnej pamieci muzycznej.
    Nasi Slonimscy, jakze bylaby polska nauka i kultura ubozsza bez nich, to rownie wspaniala galaz tej rodziny. To samo moge powiedziec o Kramsztykach – powinowatych prof. Hartmana.

    pozdrawiam, ozzy

  160. Z aluzjami jest jak z podszewką { i | oraz | lub } (do wyboru)
    – z kamizelką.
    Podszewka może świadczyć o osobie ubranej więcej niż reszta stroju.

    Zatrzymajmy się na kulisach jakie odsłaniane są takim podniesieniem kurtyny:
    _______________________________________________________
    Katon Młodszy
    5 grudnia o godz. 18:52
    …do „W Sieci” jakiegoś innego patrona…

    strach napisać, jakiego?
    _______________________________________________________

    Nie będę uzupełniał opuszczenia wskazania patrona słowem lub ich zlepkiem. Umieszczę tu swój zlepek.

    Gdzieś tu, w tch blogowych okolicach, przemknął żart o biednym i bogatym. Prowincjonalny Żyd ze wschodniej Europy uspakaja bogatego Żyda z Wielkiego Świata: „Nie zamierzam być pańskim zięciem!”

    Mamy odpowiednik bogacza reprezentującego Polską Wielkość: SKOK.

    Patronem – jednym z wielu odłamów – polskiej narodowej prawicy jest zarząd i duża część klienteli SKOKu. Nie znam się na bankowości wystarczająco, aby bez obawy plecenia głupstw pisać o pożytkach i perspektywach tego nietypowego przedsięwzięcia bankowego.

    Natomiast chciałbym wskazać, że patronem biznesowym Radia Maryja oraz Telewizji Trwam jest frakcja populacji Polaków dobrze określona wiekiem – liczbą przeżytych lat.

    Skoczmy w przyszłość o lat 20. Czy starzejący się, dziś zabiegani lub pasywni ludzie w wieku lat 40, będą wysyłali na toruński adres datki?
    Czy będzie jeszcze żył Jan Kobylański? Czy będzie obradzał obfitymi przychodami przepis o zasilaniu organizacji kościelnych odpisami od podatków osobistych?

    To co w judaizmie jest przekazywane z pokolenia na pokolenie pod sztandarem „Tradycji” ne ma w polskim obrzęowym katolicyzmie odpowiednika. Liczna rzesza Polaków żyjących w otoczeniu wyznawców innych wyznań i religii po wyemigrowaniu do polskich i obcych miast nie znajdzie w przesłaniu Radia Maryja i Telewizji Trwam zadowolenia.

    Przykład wlekącej się inwestycji Bursztynowego Oltarza (w Gdańsku) oraz Świątyni Opatrzności Bożej (w Warszawie) świadczy o trudnościach w sterowaniu ofiarnością wiernych. Szybciej Chrystus zostanie Królem Polskim niż przyjdzie tsunami obfitości tacy kościelnej.

    Głęboki przyszły kryzys może zatopić SKOK, dziś nie ubezpieczony dość silnie przed bolesnym upadkiem. Podobnie będzie być może z finasowaniem kościołów w Polsce.

    I tu wracamy do podszewki: w synagogach nie zapada wieczorem ciemność, bowiem sa one „własnością” gminy. Kościoły mogą świecić dniem i nocą pustkami bo nie są one własnością wiernych.

    Gdy spotykamy słowo „patron”, to zwykle kojarzy się nam ktoś z kręgu świętego Wojciecha. A gdy trzeba pociechy, to sięgamy po zakurzony egzemplarz „Kupca weneckiego”.

    A wygląda na to, że na świecie w siłę rośnie matriarchat.
    Więc co? Wdowi grosz?

  161. Zezem 6-12 5.43

    Pierdziu anglicyzmy, polskiego sie ucz i rzuc sie „kulpic” ! Swego czasu Orca pytala mnie o wyrazy z moich „czytanek” i tyle co Jej napisalem:

    Skoro sie szanowna Panienka zapytujesz, to glab palcem robiony bym byl, jak bym sie zamknal i urocze niewiaste w niedorozumieniu towarzyskiem zostawil. Za Nikie sie zostalas, co bohaterstwo wlasne pytaniami uzsadnia i ni ma cykorii zaswiadczyc, ze nie wie. Szkrabem maloletniem pewno cie z Warszawy wywiezli to jak mozesz pamietac, ze „krzywe kluski” lach, bez kultury i oglady osobistej, kobicie swojej wytykal, jak sie juz nie mial czego czepiac. Chalupa wymieciona na glanc, karaluchi wymyte i nazarte, obiadek jak trza na stole dymi – a ten przychodzi z roboty i – kluski krzywe ! To wez se mlotek lachudro i prostuj te makarony !

    Byle perszeron ze stajni Haberbusza, na Wroniej, skad piwo po sklepach rozwozili, wiedzialby lepiej jak niewiaste uszanowac i kluskow sie nie czepiac. Takie perszerony wielkie i silne byli jak wieloryb jaki, a nie kon i ciagli te placforme z beczkami, co jem nagruzili, a jeszcze na hakach po bokach napodwieszali, jak nie przymierzajac, Joziek mie na piwko ciagnie ! A ciag mieli. Obroku jem sypali jak nalezy, to walili potem gowno jak piramidy Cheopsa, ale sprzatac nie mial kto, bo wszystkie na derechtorow po fabrykach poszli.

    I stad, Jozkowa dewota ma haka na mie, ze piwka w u Flisa zaliczamy, a jej legalny narzeczony o kwiatkach i bratkach dla swej wybranki serca nie pamieta. Co i raz po mordzie musi dostac, zeby mu sumienie sie wrocilo. Ja tyz mogie od niej oberwac i tak mnie Jozkowa dewota na haku trzyma.

    Rozroznic Szanowna Panienka musisz, ze legalna narzeczona to nie jakis parzygnat z proboszczowej plebanii. Byle kocmoluch od garow, ktoren nylony naciagnie, facjate wyszminkuje, czerwone majtki zalozy i za hrabinie chce robic. Parzygnat to ani rozumu, ani tego, co na ten przyklad – Lolkowa z obkladka, nie ma – jedne gnaty w chudem rosolku wyparzone.

    Pomyslunku zadnego tyz ni ma, bo belfry na nia morde darly – tabliczki mnozenia sie wyucz, ty palo zakuta ! A jak sie sierota miala wyuczyc, kiedy -pala mala ! Nie miesci tech slupkow.

    Pale to mieli te, co wlasne gieszefty pozakladali. Z czem by nie bylo – z pietruszko, z grzebieniamy, aby sie interes krecil. Jeszcze w historycznech czasach, starozakonne te „gieszefty” od szkopow przywiezli i tak sie w warszawskiej mowie zostalo. Jak mialas gieszeft to bylas krol ! Albo krolowa jaka. Na Solcu ale – z wlasnem gieszeftem ! Zeby zawsze przy pieniadzu byc.

    Gieszefciarz prima sort to byl stary Zbyszka Splawika, ktoren na Radnej czesci od motocykli opylal. A motocykl wtedy to byla duza rzecz ! Do pedetu na Pragie skoczyc, na Bielany panienke podrzucic – male piwo ! Motocykl zalatwial sprawe. Szkopy mieli fabrykie DKW co te motocykle i samochody jem robila i byle szmondak z Wermachtu na dekawce zasuwal. Nie za bardzo jem sie te dekawki przydali na sniegu, jak poszli ruskich naparzac, ale to nie wazne. Liczy sie, ze jak spierniczali, to od cholery tech dekawkow, Zundappow i Opli zostalo sie w Warszawie. Narod zbieral co bylo; tu zalatal, tam podszwejsowal, czesc z Sokola wstawil i – gazu, panie Zielonka ! Jadziem ! Byle rowno i ostro, jak spiewa tera pan Stepowski. Albo tez poniektore, moze Panienka pamietasz, jak pan Wacek – na holcgaz szwabskie brykie krecili.

    O Panu Wacku, jego holcgazowie, zlotem piecu i pierdzielonych wyzwolicielach jeszcze Panience dopowiem, przy sposobnosci.

    Raczki caluje, z wdziecznoscia i szaconkiem, jak przystalo.

    http://www.youtube.com/watch?v=o6IQ0PqT2no

    Trzym sie, Zezem !

  162. zapomniałeś o lewaku, lewaku

  163. ozzy
    Dzięki za info o N. Slonimskim.
    Kilka miesięcy temu wyd. W.A.B. opublikowało znakomitą ponoć (jeszcze nie czytałam) biografię Antoniego Słonimskiego „Heretyk na ambonie” Joanny Kuciel-Frydrysiak. Może cię zainteresuje.
    U nas zima jeszcze pazurków nie pokazała.
    Serdeczności, mag

  164. Świetny komentarz. Proszę o jeszcze i jeszcze. Ponieważ dziurawego wiadra i Salomon nie napełni, sądzę że śmiech i kpina to najlepszy tryb dyskusji z watahą wzmożonych antypolskim patriotyzmem”wilków”.

  165. Staruszku,
    ja zdecydowanie preferuję używanie emotikonów. Co widać 😉
    Z uwagi na potęgę komunikacji pozawerbalnej 😆

  166. Miencoprukw Przeszcz
    5 grudnia o godz. 22:40

    ….myślę, że gdybym tą samą ręką, którą pisałem dla Hajdarowicza, miał obśmiewać innych tylko za to, że robili to samo, to ona, ta ręka, Panie profesorze, by mi chyba zadrżała. A Panu zadrżała? …

    Nie, nie zadrżała! A niby dlaczego miałaby zadrżeć? Wszak od dawna wiadomo, że „drogowskazy nie chodzą drogą, którą wskazują” 😉

  167. „Na serio myślą, że można pracować u kogoś i dla kogoś, a jednocześnie robić konkurencję. Ja nie mogę! Oni na serio tak myślą!”, przecież to norma w III RP

    Dawno temu był vice premier III RP, Kobra Goryszewski, który w pocie czoła w godzinach pracy ustalał prawa finansowe.
    A po pracy dla dobra RP, w prywatnej kancelarii prawniczej udzielał, za kasę, porad jak te jego przepisy omijać.

    Podobnie było z prof. Balcerowiczem, który np. zrobił ustawę o zużytym oleju. Ale dopiero sześć miesięcy później napisał definicje co to jest zużyty olej. Przez ten czas, całe pociągi natychmiast po opuszczeniu bram rafinerii natychmiast wracały, już z zużytym olejem.
    Podobnie z OFE, zrobił o nich ustawę a banki, właściciele OFE sponsorują mu FOR.
    Itp. itd.

  168. eloł – cześć
    j.s.m. – jedyna słuszna muzyka
    narq – na razie
    Spox – ok
    wiochmen – tłumaczyć chyba nie trzeba 😉
    lagi – opóźnienia w przepływie informacji
    %-) – oczoplons, odwala mi
    :-& – związany język
    C(~) duże piwko
    💡 idea
    AFK- Away From Keyboard- Z dala od klawiatury
    4U- For You- Dla Ciebie

    4U @Matylda
    eloł
    Nie jest tak, że %-)- gdy 🙄 ani 🙁 .
    Nie jest moja 💡 :-&- komukolwiek i nawet gdy ja nie AFK & C(~) .
    Spox full & plain text to nie j.s.m.
    wiochmen
    lagi są be Sir moderator!
    narq
    pozdr

  169. Miencoprukw Przeszcz
    5 grudnia o godz. 22:40
    …nie bede milczec wedlug rady i musze zapytac ,jak mozna uzywac
    tyle pojec „roznych” ,aby powiedziec tylko dwie mysli ?
    /pelna podziwu / Pozdrawiam

  170. @staruszku,
    😆 😆 😆

    4U SMS wysłany przez Salmona Ruszdiego do jego wnuka:

    2d2e

    Spróbujesz odszyfrować 😉

  171. @Matyldo!
    Zwsze mnie nudzily tego typu zabawy.

    Mamy w osobie Sir Ahmed SalmA(!)n Rushdie’go uosobienie zderzenia islamu z chrześcijaństwem. Jego sytuacja przypomina więźnia nie mogącego otwarcie wypowiadać się o okolicznościach swej codzienności.
    Ukrywanie się, nam Polakom, nie kojarzy się z odpowiedzialnością rodziny za nasze rzeczywiste czy tez postulowane winy. Nawet gdyby treść rzeczonego SMSa byłaby banalna, to istotniejsza jest możliwość dotarcia do adresata.

    Czy fatwa obejmuje wstępnych i zstępnych – nie wiem.

    Twa propozycja nawiązuję do odwiecznego uniwersalnego zjawiska tworzenia przez młodzież – lub doroslych odszczepieńców – własnych środowiskowych kodów językowych. W przypadku Salmanowego wnuka mamy tu dalekie nawiązanie do rzeczy obcej dla współczesnych europejskich językówj: opuszczania samogłosek w zapisie słów.

    2d2e zapewne nie jest komunikatem z nadmiarowością. Ale zważywszy konglomerat hindusko-arabsko-religijny obracający się w kręgu laickiej codzienności eurpejczyk musiałby przejść szkolenie aby rozpoznawać tu tropy i memy.

    Przypomina mi ten SMS pewną opowieść Franciszka Starowiejskiego.
    Władca wysłał malującego swego posła na rozpoznanie kandydatki na żonę, czy też synową. Otrzymał przesyłkę z portretem ładnej pani i pasem oplatającym suknię z zapinką. Zapinka kontrastowała z wyszukaną i wysmakowaną resztą. Był to ukryty sygnał, że portretowana jest brzydkim bezguściem. Ten twórca „teatru rysowania” widział i przemyślał wiele dokonań artystycznych kultury europejskiej. Ja musiałbym rzeczony obraz zobaczyć obok innych dokonań malarskich z tamtej epoki i mieć „świerze oko”, aby tę zgrzytliwą zapinkę odczytać jako dominantę portretu. Nie jestem znawcą sztuki i mogę powiedzieć, że bez Franciszka opowieści na odczytanie własciwe przekazu nie mialbym żadnych szans.

    Podobnie jest chyba z tym SMSem. Kojarzy mi się tu zapis symboliczny szachowego gambitu Froma z użyciem małych liter (czyli minuskuł) i numerów: 1.f4 e5.

    Elżbieta Penderecka, żona nowatora zapisu partytur, narzekała na swych partnerów w organizacji festiwalu muzycznego, że nie potrafią czytać partytur.

    Dla niewprawionego melomana jest dużą trudnością odczytanie z zapisu nutowego partii fortepianu w koncercie na fortepian i orkiestrę, kiedy pianista musi skrzyżować ręce nad klawiaturą.

    Wszystkie wzmiankowane te umiejętności zrozumienia zapisu i jego interpretacji dynamicznej są dostępne setkom tysięcy osób.

    Ja o komunikacji niewerbalnej znam żart najlepiej prezentowany w Skype, a trudny do wyrazenia w komunikatorach tekstowych:

    Kobieta zawsze mówi „nie”.

    Nie!!!
    Nie.
    Nieeeeeeeeeeeee ….

    Pozdrawiam.

  172. Matyldo,

    „tuday tuesday”
    dzisiaj wtorek..

  173. Bawcie się ,ile wlezie,albowiem premier Australii ogłosiła,całkiem sieroznie,że Majowie się nie pomylili i że ona pozostanie ze swoimi rodakami do końca..ci Anglosasii..co na to Władek ?

    http://newsfeed.time.com/2012/12/06/watch-australian-prime-minister-warns-of-world-ending-zombies/

  174. Lewy
    6 grudnia o godz. 6:28
    …ale nie oddaje to calej finezji, którą nadali nasi paplający po francusku arystokraci.
    ……………………………………………………………………………………….
    Faktycznie. Ciekawe jaką finezję wprowadzi arystokracja biznesowa.
    Kiedyś „prowadziło się interesa”. Potem kierowało się firmę lub robiło geszefty. Teraz w okolicach 1.IX. dzieciom przypomina się o halołiin (nie wiem czy dobrze piszę, wymawiam). Samo życie.
    PS. We Francji podziwiam stoiska z serami, w Hiszpanii z rybami.

  175. Errata czyli korekta lub…poprawka 😉
    nie 1.IX. lecz 1.listopada być miało.

  176. Ciekawe…cenzura zatrzymała mój post z rozwiązaniem zagadki Matyldy oraz potwierdzeniem końca świata przez panią premier Australii..

  177. Zadziwia mnie pan profesór, niedosc ze kiepski pedagog to i pisaniem nie odstaje swoimi hihotami od przedszkolaków i dziewczynek albo moze nie miał okazji powstrzymac swoich posok -jak niegdys przechwalał sie o swoim zyciu erotycznem na stronach NW, poza tym czy to nie przypadkiem p.Lis pierwszy załozył sobie portalik bedac zatrudnionym jako naczelny?? a na koniec moze pan nie wierzy wnic moze tylko w kase i to pana boli w innych, a na dyskusje sie pan w swojej domniemanej inteligenckosci z ojca dziedziczonej jak p opowiadał na zajeciach do ludu ciemnego nie wznosi bbo i dyskusje sa wasze puste i nie potraficie ich prowadzic, jeszcze moze sie gniewa pan o to ze magistra na KULu dac nie chcieli??

  178. @staruszku,
    ten SMS podawany jest jako przykład wtopienia się Ruszdiego w kulturę Zachodu.
    Wnuk zadał mu pytanie o charakterze egzystencjalnym. A on miał, podobno, odpowiedzieć: 2d2e. Czyli: too difficult to explain.
    Nie ma szans na odgadnięcie, kiedy nie zna się pytania. A i znajomość pytania może nie pomóc.
    Koniec zagadek. Pozdrawiam 🙂

  179. „że można pracować u kogoś i dla kogoś, a jednocześnie robić konkurencję. Ja nie mogę! ” Czyżby?

  180. Władek i cała reszta, uczestników sporu,

    nie przeczytałem wszystkich waszych wpisów, a także ten Władka, ktory tak rozśierdził Matyldę (to ze względu na higienę psychiczną).

    Moim zdaniem poziom waszych wypowiedzi oraz ich zawartość merytoryczna nie kwalifikuje się do tego, żeby oczywiste różnice, które występują między wami rozpatrywać w tak stężonym napięciu.
    Dyskurs, który zaproponował Władek wynika z tego, że nie dostrzega on zyt dobrze tonów i odcieni emanujących z życia zbiorowości społecznej.
    Jednak na innych blogach można znaleźć jeszcze dalej idące uproszczenia, co potwierdza moją wypowiedź (w ograniczonym zakresie) o złożonośći podglebia społecznego w którym żyjemy. A jeśli żyć w nim chcemy, to musimy zaakceptować
    odbiór dzwięków (jeżeli społeczność przyrównamy do orkiestry) nawet niezbyt mile brzmiących dla ucha.

    Jezeli już porównałem społeczność ludzką do orkiestry, to zaraz przypomniała mi się
    ostatnia (chyba) książka najlepszego (według mnie) żyjącego polskiego pisarza, Myśliwskiego, który saksofonistę ucznił jej bohaterem.

    Dlaczego bahater tej książki kojarzy mi się z Profesorem, nie potrafię odpowiedzieć.

    Jeśli zaś idzie o sposób prowadzenia dyskursu blogowego, to nie pamiętacie państwo wymiany zdań na sąsiednim blogu między mą, a legendą tego bloga, Sławomirskim.
    Otóż ja, po przeczytaniu dziesiątków nalotów Sławomirskiego na gospodarza blogu, zaproponowałem mu żebyśmy obaj, gdy nadejdzie okres pogodnej jesieni życia, przenieśli się do miejscowości w okolicach W – wy, gdzie w pałacyku z drzwiami bez klamek ustanowimy nowy porządek tego świata po swojemu.
    Na parkowych ławkach (kusilem mego przyjaciela blogowego) będziemy wymyśali intrygi i opracowywali strategie zamachów na możnych tego świata.
    Mój przyjaciel propozycji tej nie nie odrzucił, lecz także jej wyraźnie nie przyjął.
    Sprawa jest zatem otwarta.

    W zamian zrewanżował mi się, gdy pełen egzaltacji przywołałem wspomienie z czasów młodości, gdy dorabiałem sobie w Stoczni Gdańskiej jako pomocnik montera
    na statkach w czasie ich wyposażania.
    Ośmielilem się orgię świateł i dzwięków unoszących się z ust robotników wiszących na przepastnych rusztowaniach ładowni porównać do dzieła Memlinga, Sąd Ostateczny, wiszącego w Muzeum Narodowym w Gdańsku.
    Więcej, powiedziałem że daleko mu do ekspresji żywego obazu, który może docenic jedynie prawdziwy artysta.
    Sławomirski jednoznacznie odczytał moją ledwo kamuflowaną nie/skromość i natychmiast zripostował, że takie wypowiedzi mogą pochodzić jedynie od człowieka chorego umyslowo.
    Po tej wypowiedzi świat się nie zawlił, a moja propozycja jest nadal aktualna.
    Także nie zachwiało to moimi przekoniami i ocenami, które mają równie mocny grunt (ale tylko pod moimi nogami), jak jak jednej z uczestniczek sporu z powodu ktorego w niego nieopatrznie wdepnąlem.

  181. @Matylda

    Gdy dziadek nie chce przy błachej okazji popaść w tworzenie epopeji, to może się wymigać stwierdzeniem: „too difficult to explain”.

    Nie wiem w jakim wieku był wówczas wnuk. Jeśli zdążył już łyknąć choćby kropelkę metamatyki lub mechaniki kwantowej, to odpowiedź dziadka wnuk Salmana mógł przyjąć jako wymijającą.

    Poza tabloidowymi doniesieniami nie czytałem własciwie niczego co napisał Salman Rushdie, ani niczego co napisano o nim. Zatem będę w zapobiegawczym szacunku dla niego.

    Być może moje „kalectwo” umysłowe bierze się z odporności na wyższe wartości jakie daje ludziom metafizyka i transendencja.

    W dzieciństwie skażony zostałem krótkowzrocznością i nie dla mnie
    „angelologia i dal”. Dlatego nieustanną dzisiejszą młóckę prawicowców i w szczególności narodowców, traktuję jako formę patologicznej psychozy powodowanej chybionym procesem edukacji.

    Polska szkoła nie uczy fundamentalnych elementów demokracji.
    Dlatego można mieć wrażenie, że im odbiło. Nie! Oni nie mieli nigdy odbojnicy! Żyliśmy w PRLowskim przedszkolu i przeraża nas ujawniona masowa głupota i myślenie magiczne.

    Bohaterowie wpisu Gospodarza uprawiają realizm magiczny.
    Oni nie są pierwsi … To my świerzo doznajemy bolesnego dotknięcia rzeczywistości …

  182. @staruszku,
    być może Ruszdi, obawiał się, że jak się przyzna, że „wiem, że nic nie wiem” zostanie uznany za kabotyna 😉
    i zastosował esemesowy wybieg, who knows 🙄
    Dobrej nocy 🙂

  183. Przepraszam za pospieszne opublikowanie poprzedniego mego komentarza. W jego treści miało być przywołanie maczugi pojęciowej o nazwie metamatematyka.

    Co do myślenia magicznego: oczywista jest dla mnie nieobecność wśród nas Świętego Mikołaja. Ale to jest jedna z najsympatyczniejszych hipotez z grona fałszywych!

  184. Salman Rushdie ma wnuka?
    Starszy syn Zafar (rocznik 1980) mówi, że chciałby mieć własne dzieci, ale się obawia (would like to have his own children. However, he has still to find out if he has inherited his father’s simple chromosome translocation which makes natural birth challenging, or results in intellectual disability or autism.)
    Drugi syn Milan urodził się w 1999

  185. Salman Rushdie…wnuk? Polecam uwazna lekture „Joseph Anton”,czyli pamietnikow autora. Tyle.

  186. Może to był SMS do syna 😉

  187. @ozzy,
    tak jest, tatusiu 😉

  188. Na linie rozpiętej pomiędzy wieżowcami jedzie facet na rowerze i gra na skrzypcach. Tłum ludzi na ulicy patrzy z zapartym tchem i podziwem. Krytyk muzyczny mówi do kolegi: ale Paganini to on nie jest 😉
    Ciekawe dlaczego przypomniała mi się teraz ta anegdota 🙄

  189. Bo Ci się zdaje, że jesteś tą ekwilibrystką na blogowej linie, a reszta to zawistni gapie? 😉

  190. Błąd. Mam lęk wysokości 😉

  191. Blogi Polityki to nie wieżowce.
    Pół metra nad ziemią chyba dasz radę? 😉

  192. …..Wasz Profesorek….pisze zawiedziony Wladek, jednak antysemita. Istnieje roznica przy zatrzymaniu nietrzezwego kierowcy, czy nietrzezwego Zyda, kierujacego pojazdem mechanicznym.Nota bene kierowanie (nie prowadzenie) roweru(em) w stanie nietrzezwosci jest rowniez karalne. W l a d e k przecenia seibie i swoj jawny antysemityzm. Tak to bywa, gdy operuje sie kijem, a nie glowa…

    ET

  193. Wladek niestety nie wlada jezykiem antysemickim. Ogranicza sie jednak w swojej pokucie jezykowej do tenoru antysemickiego. Wladkowi sie wydaje, ze jest w-ladny.
    ET

  194. Tak,tak, tylko polski problem polega na tym ,ze kazdy ktory gra na skrzypkach ,chcialby to robic na wysokosci i na rowerze .
    /nie bede w tym wypadku mowic n.p. o trudnosciach pianistow czy kontrabasistow ;to difficult to explain/
    Pozdrawiam
    ps. oj ,Panie Profesorze ja bym panu uwierzyl ,gdyby byl pan farmaceuta lub pulmonologiem /pisze pewien blogowicz / ,
    a ja bym uwierzyla , gdyby byl Pan chirurgiem plastycznym … / to w sprawie mojej „geby” …/

  195. Cos dziwnego ukazalo sie w GW
    http://wyborcza.pl/1,75248,13006157,PAH_walczy_w_obronie_wody_dla_palestynskich_pasterzy.html
    P. Pacewicz udowadnia, ze Izraelnie jest az taki demokratyczny, jak go wszyscy staraja sie malowac. Czy nie pisano o tym juz wielokrotnie? Czasami odciecie od wody jest skuteczniejsze niz zrzucenie bomby na wioske. Przynajmniej odciecie od wody nie jest tak widoczne niz wysiedlenie lub zniszczenia po bombardowaniu.
    Mam watpliwosci, czy P. Pacewicz nie przeszedl na pozycje antysemickie.
    Niebezpieczna tendencja.

  196. powinno byc „jak” zamiast „niz”. Sorry

  197. PA2155
    Nie dworuj sobie okrutnie z red. Pacewicza. On tylko relacjonuje słuszne, w sprawie dostępu do wody dla palestyńczyków, stanowisko polskiej misji humanitarnej.
    I to jest właśnie smutne, że przychodzą nam do głowy takie schematy – coś jest rasistowskie albo nie, a wszystko zależy od punktu siedzenia.
    Nawet taki liberał jak ozzy oberwał na tym blogu za rasizm (raczej autorasizm), gdy w niefajnym dla dumy narodowej Polaków kontekście wybrzmiał: a to Polska własnie.
    Kojarzy mi się to zresztą z poprawnością polityczną. Demokratyczna Europa, czy w ogóle tzw. wolny świat ma gębe pełną frazesów, ale gdy dochodzi do konkretów jest ostrożny. Przykładem są choćby losy Rushdiego (od „Szatańskich wersetów”), który – owszem, jest jakoś tam chroniony – ale np. Brytyjczycy nie chą sobie psuć stosunków ze światem muzułmańskim przez nadmierne zaangażowanie w tej sprawie.

  198. mag:
    Nie zgadzam sie z Twoja interpretacja. We wszystkich dyskusjach blogowych jakakolwiek krytyka Izraela jest utozsamiana badz z otwartym lub zakamuflowanym antysemityzmem. Czy mam przytoczyc przyklady? Izrael jest swiety. Stad te opowiesci o tluszczy arabskiej i oazie demokracji zachodniej.
    Co do ozzy’ego, mysle, ze jest milosnikiem Izraela i jego polityki, jezeli tylko prowadzi do celu. Stad te pochwaly B. Netanyahu i jego polityki ignorowania opinii publicznej. Chyba dalej nie warto dociekac.
    Fakty, o ktorych pisze P. Pacewicz sa znane od wielu lat. To naprawde nic nowego.
    Dyskusje na blogach staja sie bardziej personalne niz rzeczowe.

  199. @PA2155

    Bibi N odwiedził ostanio,na pare godzin,Pragę by podziekowac za wsparcie i ogłosic,że CR jest największym przyjacielem Izraela (CR ,w gronie innych 9ciu państw głosowała przeciwko uznaniu statusu Palestyny).
    Największym zagrożeniem dla Izraela jest samowystarczalnośc energetyczna USA.
    Młot antysemityzmu straci wtedy na znaczeniu.Interior USA ( tak mi się wydaje) sympatyzujący z Tea Party nie jest entuzjastą awantur bliskowschodnich.
    Diaspora doskonale to rozpoznaje i broni pozycji.
    Wg mnie ,ekspiacje skrajne oraz postawy antysemickie ,w Polsce,są bezsensowne.
    To nie jest nasz cyrk i nie nasze są te małpy..

  200. PA2155
    No tośmy się kompletnie nie zrozumieli. Przeczytaj jeszcze raz mój tekst uważnie. Przecież ja napisałam coś dokładnie odwrotnego niz mi imputujesz.
    Otóz właśnie drwię sobie z poprawności politycznej, która każe dopatrywać się antysemityzmu/rasizmu/ksenofobii tam gdzie ich wcale nie ma, a jest sluszna krytyka, czy potępienie polityki np. Izraela. Stąd przykład, jaki podałam odnośnie do sprawy nieudostępniania dostępu do wody Palestynczykom przez Izraelczyków. Antysemitą miałby być z automatu ten, kto taką decyzję Izraela potępia. Przecież to czysta paranoja. Wiadomo, że doprowadzenie do głodu (choćby blokada dostaw żywności), czy braku wody przez odcięcie źródeł jej pozyskiwania, to taka sama broń albo i gorsza niż bombardowanie terenów przeciwnika, bo nie zabija od razu, ale przedłuża cierpienia.

  201. @ PA2155
    7 grudnia o godz. 17:30

    A ja już wolę jawny i kompromitujący antysemityzm Władka od tego Twojego, manipulatywnego.
    Polemizujesz z własnymi tezami, odwracając kota ogonem. Dokładnie tę samą taktykę stosuję „dziennikarze niepokorni”.
    Izrael nie jest wyjęty spod krytyki, tak jak nie jest tłumiona w Polsce wolność słowa.
    Nie zmienia to równoległego faktu, że Polska pełna jest głosów antysemickich a także, że to państwo Izrael jest w nieustannym zagrożeniu ze strony krwiożerczych, instytucjonalnych agresorów – a nie odwrotnie. To nie Izrael ma w konstytucji i na rakietach zapisaną zagładę sąsiadów, a przeciwnie.
    Nomem omen – znowu sąsiedzi, taka nasza sąsiedzka solidarność z tzw.Palestyńczykami?
    Wyobraźmy sobie symetrycznie taką interpretację:
    osadnictwo na tzw. Ziemiach Odzyskanych – od faszystowskiego państwa, mającego na celu fizyczną likwidację Polaków i polskości.
    Proszę więc uprzejmie o analogiczną do antysemickiej, poprawną politycznie krytykę antypolską.
    I zaprzestanie zasiedlania Breslau i Stettinów wraz z natychmiastowym transferem do Łomży – zapewne jedwabnym szlakiem.
    Będzie zadość tragifarsie tej groteski, co wodę wypędzonym ze studni zatruwa.

  202. A ja uważam, rze Panu odbiło, jeżeli nie widzi Pan współodpowiedzialności dziennikarzy w śmierci pielegniarki, z ich prymitywnymi zabawami. Przypomina mi to zaszczucie uczennicy w szkole na Pomorzu, która targnęła się na swoje życie. Może Pan sobie wprowadzać cenzurę nie publikując mojego stanowiska. Sądzę, że próbuje Pan głupio bronić kolegów po fachu. Są ludzie, którzy jednym głupim wywiadem przewracają swój image – do nich Pan się właśnie zaliczył.

  203. Gekko
    Brawo! Za odpowiedź PA2155.
    Trochę mnie wsparłeś, bo „poleciałam” za miękko.

  204. Zupełnie nie potrafię tego zrozumiec.
    W Polsce,pariasie Europy,brak oczyszczalni,kanalizacji,wodociągów..w wielu miejscach..
    troska PAH o Palestynę ,otoczoną bogactwem arabskim..
    Troskę o Izrael ,jeżeli nie etniczną ,też nie pojmuję..wsparcie światowe..i polskie popiskiwania..jakoby humanistyczne..przy waleniu w pysk..na odlew..że Himmler i Eichman..to ..nic ..Jedwabne (bezsporne to trzeba przyznac..) to istota holokaustu..
    Władek to pryszcz przy tych popiskiwaniach…

  205. @ Jurganovy
    7 grudnia o godz. 21:13

    Z całym szacunkiem, ale czy aby nie zrównujesz katów z ofiarami?
    Izrael, Palestyna, Jedwabne i Eichmann – jak się wrzuci razem do kotła to zupka będzie strawna, bo równoprawna?
    A sprawiedliwość wykwitnie pośrodku?
    Przyznam – mierzi mnie to, bo retoryka ta nienowa, ale nadal, jak widać, użyteczna.
    Czy naprawdę musimy definiować polskość – podłością? Wieje stęchlizną.

    @ mag,
    przyznam, że nie mam intencji sojuszy w sprawach, gdzie decyduje godność osobista 😉 , ale i mnie cieszą wszelkie głosy rozsądku (zwłaszcza w gościnie u jakże zdrowo prowokującego Sąsiadów – Pana Hartmana).
    Także i Twój głos.
    Pozdrawiam.

  206. Gekko:
    Izrael jest najwieksza potega militarna w tamtym regionie, stad termin „krwiozerczych instytucjonalnych agresorow” jest niepowazny. To panstwo Izrael jest tworem mlodszym od Arabow, ktorzy mieszkali tam wczesniej. Wiekszosc obecnych mieszkancow Izraela to przybysze z zewnatrz, spychajacy autochtonow do niebytu.
    Rakiety Hamasu to jak proca mierzaca sie z karabinem automatycznym. Warto porownac ofiary ostatniego konfliktu: 6 do kilkuset.
    Nie jestem wcale milosnikiem traktowania tzw. Ziem Odzyskanych jako ziem piastowskich. Byla to polska zdobycz wojenna. To byly kulturalnie i etnicznie ziemie niemieckie. Nie wiem, czym Arabowie palestynscy zawinili swiatu, aby byc rzuconymi na pozarcie przybyszom z zewnatrz w formie zadoscuczynienia za Holocaust, popelniony przez kogos innego.
    A te oskarzenia o ukryty moj antysemityzm- to smieszne. Pracowalem i zylem wsrod Zydow i nigdy nie bylem o to oskarzany. Nie wiem jakie Ty masz ku temu prawo?
    mag:
    Pocwicz swoje argument, zamiast podpierac sie glosami innych. Mnie sie wydaje, ze czasami nie wiesz, co mowisz, jedynie polegasz na sojusznikach.

  207. @ PA2155
    8 grudnia o godz. 3:47

    Mam nie tylko prawo ale i obowiązek jak każdy Polak, potomek świadków Zagłady.
    Twoje manipulacje i insynuacje, którymi się pogrążasz coraz bardziej, obrażają Polaków i przynoszą nam wstyd, nawet jeśli robisz to z tylko z głupoty.
    Przypomnę, dla innych „odurzonych”, że wpisanie sobie w regulamin organizacyjny celu zniszczenia innego narodu i państwa (jak to zrobili tzw. Palestyńczycy wobec Izraela) i spuszczanie na niewinnych ludzi setek rakiet (ostatnio 1500) nie podlega relatywizacji.
    No chyba, że Hitler też miał rację co do Polaków?
    Jak logika, to logika 🙁
    To żenujące, że w XXI wieku, właśnie w „Polityce” trzeba takie rzeczy wyjaśniać i piętnować.
    Ale nie wolno milczeć.

  208. Czyzby znowu o jeden narod za duzo?
    _____________________________________
    Izrael jest panstwem jak inne a jego sily zbrojne nie sa armia zbawienia a wszyscy dookola domagaja sie, by Izrael w imie jakiegos tam, specjalnie dla tego panstwa wymyslonego kodeksu postepowania etycznego egzystowal, co w rozumieniu Izrealczykow rownaloby sie sie z zaglada.
    Gdzie sa ci wszyscy moralisci, „ideolodzy”, ci wspaniali stratedzy, ktorzy racza milczec, jak zakleci, kiedy wystrzeliwuje sie z tych „proc”ukrytych za cywilami, posrod szpitali, szkol, piwnic blokow mieszkalnych,w ogrodkach domkow jednorodzinnych….
    Ci Palestynczycy, ktorzy chca zyc normalnie a nie moga z powodu terroru wspolplemiencow spod znaku allaha. Prosze zobaczyc co sie dzieje w Egipcie? A co sie dzialo niegdys, kiedy Sadat zostal zamordowany przez zwolennikow ideologii do dzis wyznawanej przez spadkobiercow Arafata.
    Ale czolgiem do Jerozolimy sie nie sposob dojechac, co zrozumial Sadat a Izrael bedzie tak dlugo reagowal, jak ro czyni do dzisiaj, poniewaz nigdy sie nie zgodzi na status jakiegos tam panstwa na preyferiach a tym bardziej, by pozostal ewentualna ofiara w imie jakiegos supermocarstwa.
    Wydaje mi sie, ze Polacy znaja dobrze powyzsze z wlasnej historii, ktora jest, mowiac trywialnie, najlepsza nauczycielka zycia.

    __________________________________________

    Zbliza sie swieto Chanuki, dzisiaj wieczor erew-chanukka (wigilia) 8-16.12

    czyli wiecej SWIATLA

    http://www.youtube.com/watch?v=d1sf5yqZX-k (Adam Sandler)

  209. mag
    7 grudnia o godz. 20:44,
    nie do twarzy Ci w glanach 🙁

  210. Drzewiej, drzewiej było tak, że zanim jeden z drugim pismak dochrapał się miana Wieszcza i tym samym prawa do targania rodaków po szczękach, musiał co nie co do rymu napisać. Popularność jako taką, ba sławę zyskać. Bez pomocy Internetu. No jednym słowem musieli go ludzie znać z imienia i nazwiska, chcieć jego utwory za własne pieniądze kupować. Co więcej czytać i racje Wieszcza w miarę powszechnie uznać.
    Dziś inaczej całkiem. Wystarczy, nabyta pod przymusem szkolnym, umiejetność czytania i pisania, niekoniecznie ze zrozumieniem. Do tego jako taka zdolność motoryczna trafiania palcem w klawisze komputera i gooootooooweee!
    Wielki Resocjalizator Kołtuna Polskiego objawia się w pełnej krasie. Kultura fast i instant ukazuje jeszcze jedno swoje oblicze jednorazowego użytku.

  211. W Krakowie i chyba w całej Polsce są szkoły bezstresowe. Oto przykład jednej z nich;
    „Uczniowie wyzywali matematyczkę od starych k…, na tablicy narysowali penisa, chcieli się przed nią rozbierać na lekcji. Gdy nauczycielka nie wytrzymała i nazwała jednego z nich gnojem, dyrektor szkoły postawił ją przed rzecznikiem dyscyplinarnym kuratorium oświaty.”
    Cały tekst: http://krakow.gazeta.pl/krakow/1,44425,13013734,Uczniowie_dreczyli_nauczycielke__Ale_to_ona_miala.html#MT#ixzz2ERlUVDeE
    Jeżeli to miało miejsce w mieście Papieża Polaka, Turowicza, Pyjasa, Sarkofagu, Kurtyki, Kuklińskiego, Hartmana, Miłosza i Szymborskiej to aż strach pomyśleć jakim ku…ami obrzucani są nauczyciele w innych miastach, nie wyłączając Torunia. Mogą cieszyć się ci, co nauczani byli przez szkoły komunistyczne. Dziennikarz napisał niedawno, że krajem rządzi bajzlokracja.

  212. Niestety. Prawda choć święta, bez litości bije po mordzie – lecąc JH. A że tylko prawda może nas wyzwolić, trzeba odważnie, choć na trzęsących się nogach, spojrzeć w jej boskie oblicze. I przyjąć na zdegenerowaną klate to, co ma nam do powiedzenia.
    A mówi nam, że Izrael jest panstwem jak inne.
    A skoro tak, to znaczy, że cała dotychczasowa historiografia to Jedno Wielkie Kłamstwo. Bo przecież było tak. Każde państwo powstało na ziemiach wyznaczonych mu w Biblii przez Jahwe. Jahwe to Wielki Notariusz a Biblia jedyne godne zaufania Księgi Notarialne. Mieszkańcy każdego państwa włóczyli się przez dwa tysiące lat po świecie, ze zmiennym szczęściem. Chwilami bardzo zmiennym. Aż wreszcie, jak się im geny, kultura i obyczaje do cna wymieszały, przypomnieli sobie o swoim Biblijnym tytule własności. Skrzyknęli się i z całego świata zlecieli po swoje. A kiedy już na to swoje przylecieli, powiedzieli tym, którzy przez dwa tysiące lat tam mieszkali, wy…. ć, to nasze.
    Tak, tak, kochane dzieci. Właśnie tak powstały wszystkie państwa. To jest samo Jądro Prawdy Najprawdziwszej. Reszta to nieistotne szczegóły i pierdoły. Nie ma się co obdzyndzalać tylko tak zwane opracowania historyczne migiem znosić. Urządzimy sobie Wielkie Ognisko Historycznej Prawdy. Dobrze się składa, że akurat mrozy w Polszcze. Bo to i bezdomny jeden z drugim przy ognisku ogrzać się może. A i kiełbaskę da się upiec. Niewykluczone, że wyborczą.
    Prawda jest jedna i ona nas wyzwoli. A kto nie wierzy, ten kołtun, rasista a w dodatku słaby na umyśle i bez moralności i godności osobistej. Raz, dwa, trzy powiedziane, zaklepane. Moja prawda najmojsza.
    Kto ma zapałki?

  213. PA2155
    Bardzo mnie rozczarowałeś poziomem polemiki.
    Wychodzi na to -zgodnie z twoim rozumowaniem- że gdybym w jakieś sprawie podparła się twoim glosem (a zdarzało się nam miec podobne zdanie), to wszystko byłoby OK. A ze tym razem za „sojusznika” uznałam twojego adwersarza, to piszesz: „Mnie się wydaje ze czasami nie wiesz co mówisz, jedynie polegasz na sojusznikach”.
    Zaiste, wyrafinowany to argument w dyskusji.

  214. Matylda
    Ja i glany?
    Tym razem chyba ja nie chwytam dowcipu.

  215. Matylda
    Ja mam zapałki.
    A „Polska od morza do morza”.
    Poza tym jestem jak najbardziej za interesami partylularnymi.
    Dlatego bardzo mi się podoba napis na ścianie w niedawno otwartej kafejce niedaleko mojego domu: „Chcemy Żoliborza od morza do morza”.
    A co do prawdy, to jakiś klasyk powiedział, że prawda wcale nas nie wyzwala, tylko wprost przeciwnie – zniewala.
    Nie wiem co tym myśleć, gdy słysze np. o prawdzie smoleńskiej lub kłamstwie smoleńskim itp.

  216. mag
    8 grudnia o godz. 10:15,
    też się zdziwiłam 🙁

  217. mag
    8 grudnia o godz. 10:28,
    może być „od morza do morza”, od siódmego lasu do siódmej góry, byle były na to kwity od Jahwe 😉
    A z prawdą, jak ze sprawiedliwością. „Musi być po naszej stronie” i szlus 😆
    Udanego weekendu 🙂

  218. Gekko:
    Nie bardzo chwytam te „insynuacje” i „manipulacje”, w ktorych „sie pograzam”. Moze pograza sie w nich caly swiat. Dlatego taki byl wynik glosowania w ONZ na temat statusu obserwatora dla panstwa palestynskiego. Izrael ma obecnie mniej przyjaciol, niz mial ich 10 lat temu a to z powodu swojej polityki.
    Przypomne, w Izraelu rowniez istnieje ruch, popierajacy aspiracje i prawa humanitarne Palestynczykow. Chocby znany pisarz Amos Oz.
    Przenoszenie rewidykacji holocaustowych na bezkarnosc Izraela w lamaniu prawa miedzynarodowego (bylo to tyle razy, ze nie sposob wymienic) jest smieszne. Przypomne chocby nielegalne osadnictwo na terenach okupowanych i probe rewindykacji terenow zasiedlonych na Zachodnim Brzegu. Warto wrocic do historii rezolucji ONZ-towskich, tak chetnie wetowanych przez USA, obawiajacych sie ich uchwalenia, rowniez z pomoca ich sojusznikow i przyjaciol Izraela.
    Twoje argument brzmia jak wyjete z ksiazki A. Dershowitza „The Case for Israel”, znanego apologety proizraelskiego, profesora Harvardu i znanego prawnika (bronil m.in. OJ Simpsona i Klausa von Buelowa).
    Koncepcja panstwa, ktore z jakichs powodow jest ponad prawem miedzynarodowym, serwujacemu czesci swojej populacji (ktorej nie przyznaje nawet praw obywatelskich) „specjalne traktowanie”, chocby z ta woda (ale rowniez zasade odpowiedzialnosci zbiorowej, wysiedlanie, burzenie domow, nie wspominajac ekspedycji karnych od czasu do czasu) lub kordon gospodarczy wokol Gazy z reglamentowaniem dostaw niektorych towarow, w tym zywnosci (na liscie towarow niewpuszczanych jest rowniez cukier i niektore lekarstwa, nie tylko bron; lacznie kilkaset towarow, ktorych lista fluktuuje) musi byc inspirujaca. Mozna zapytac, dlaczego tylko Izrael ma posiadac taka uprzywilejowana pozycje w swiecie?
    Mozesz rowniez podarowac sobie wycieczki i insynuacje propisowskie pod moim adresem. I to, ze moimi wpisami obrazam rzekomo Polakow.

  219. Uważam, że stację radiową „2DAY” powinien spotkać los wydawnictwa „Uważam rze”. Do odpowiedzialności za głupotę powinni być pociągnięci nie tylko autorzy głupiej audycji, ale i przełożeni, którzy tam pewnie też zatwierdzają co ma być nadane na antenie. Ja wstydziłbym się dawać jakiekolwiek reklamy w tej stacji. Ta stacja radiowa za swoją głupotę powinna zdechnąć. I tym się od Pana różnię. Zobaczymy czyje będzie na wierzchu.

  220. mag:
    Mam wrazenie (czasami), ze w Twoich wypowiedziach chodzi bardziej o poparcie kogos lub czegos.
    Przypomne, aby nie przewijac. Tu chodzilo o relacje P. Pacewicza, a wyszlo nawet na to, ze i on jest antysemita (co bylo moja cyniczna uwaga w pierwszym wpisie) piszac o tej wodzie i niszczeniu tzw. nielegalnych cystern w wioskach arabskich przez IDF. Przynajmniej wg Gekko. A Gekko jest trzezwy a nie „odurzony” jak ja, bo zna wszystkie zwiazki przyczynowo- skutkowe. Od Jedwabnego do zadoscuczynienia w postaci bezwarunkowego popierania Izraela i jego polityki.
    Lubie rowniez ostatnie felietony Mariusza Zawadzkiego, ktore oddaja (w pewnym sensie) moje poglady. Czy red. Z. to tez „antysemita”? Dlaczego wciaz pracuje w GW?
    Pozdrawiam

  221. Wracajac do mysli Matyldy o kwitach od Jahwe.
    Z dziejow ruchu syjonistycznego w koncu XIX w., kiedy T. Herzl probowal organizowac „panstwo zydowskie” i zbieral fundusze na zakup ziemii, byly rozne koncepcje, gdzie to panstwo umiescic. Myslano o Argentynie, jako o terenach niezamieszkanych. Rozpatrywano rowniez Meksyk. Palestyna byla opcja Nr 3. Oczywiscie, nawet w tamtym czasie widziano trudnosci z koegzystencja arabsko-zydowska. Jeszcze raz polecam lekture ksiazki D. Fromkina (profesor historii Bliskiego Wsch. na Boston Univ) o tamtych czasach o wymownym tytule „A Peace to End All Peace”.
    To tak gwoli przypomnienia historii i sprawy ideologicznego przywiazania Zydow do Palestyny.

  222. Niestety, albo na szczęście, nie ma prawd „według Gekko” albo – nie według.
    Są fakty, wiedza, rozum i przyzwoitość – oraz ich przeciwieństwo.
    Każdy może wybrać sam, czemu służy swą postawą i czynami.
    Tak jak to, czy w swoim wyborze reprezentuje postawę i interesy Polaka czy też zgoła inne, nie związane z polskim obywatelstwem i poczuciem przynależności.
    Ja zakładam, że wymienione przeze mnie wartości cechują, obok innych cywilizowanych społeczeństw, również obywateli – Polaków.
    Warto przekonać się o tym samemu oraz innych – byłoby to tak kreatywne jak innowacyjne, w świetle opinii, na jaką słusznie dotąd sobie zarabialiśmy.
    No to pa, PA 2155, gdziekolwiek jesteś.

  223. ” Izrael bedzie tak dlugo reagowal, jak ro czyni do dzisiaj, poniewaz nigdy sie nie zgodzi na status jakiegos tam panstwa na preyferiach a tym bardziej, by pozostal ewentualna ofiara w imie jakiegos supermocarstwa.”
    Nuke ’em all before they nuke us.
    To chyba o to chodzilo w Twoim wpisie, ozzy?

  224. Gekko:
    Podziwiam te Twoje kontrasty:
    „przyzwoitosc i jej przeciwienstwo”, „interesy Polaka” (co to jest?)
    Zabawne, ale w swoich wpisach nie zacytowales ani jednego zrodla lub faktu. Nazwalbym to „przemysleniami uczciwego Polaka”.
    Tak sie sklada, ze obracam sie w kregu ludzi, ktorzy sa czescia tego konfliktu po obu stronach, stad mam okazje do konfrontacji argumentow obu stron.
    Niektorzy Izraelczycy swiezego naboru maja tendencje do okreslania swoich sasiadow arabskich terminem „terrorysci”. To taka moja niewinna obserwacja.
    To oni glosuja na politykow typu Arvidor Liebermann i B. Netanyahu.
    Nie wspomne tych niszowych partii religijnych w Knesecie, ktore tworza koalicje polityczne z Likudem i ktorych glos decyduje, ktora linie polityczna przyjac. To po prostu realia polityki izraelskiej.

  225. Deklaracje przywódców Palestyny o wymazaniu Izraela z mapy świata są czymś absolutnie karygodnym. Nie do zaakceptowania.
    Niestety nie do zaakceptowania jest też zachowanie Izraela.
    Jerozlolima, na mocy międzynarodowych postanowień, powołujących do życia pańtwo Izrael, jest miastem trzech religii. Należy do wszystkich społeczności zamieszkujących ten kraj. Nie jest stolicą państwa Izrael. Żydzi lekceważą umowy międzynarodowe. Metodą faktów dokonanych, postępują tak, jakby Jerozolima była stolicą Izraela.
    Ale na tym nie koniec. Przeżyłam prawdziwy szok, kiedy na starym mieście w Jerozolimie zobaczyłam tę złotą menorę:
    http://izrael.org.il/judaizm/1915-zota-menora-z-jerozolimy.html
    Na tabliczce, widocznej u podstawy menory, złożona jest przysięga, że Świątynia zostanie w Jerozolimie odbudowana. To znaczy, że obecny stan prawny nie jest akceptowany.
    A czym to się różni od deklaracji Palestyńczyków?
    ONZ stworzyło możliwość zbudowania płaszczyzny, na której, być może, uda się zrobić pierwszy krok w zbliżeniu obu, boleśnie doświadczonych, społeczności.
    Co na to Izrael? Pokazuje społeczności międzynarodowej środkowy palec.
    Ale nic to. Radujmy się. Mamy chanukkę. Pamiątkę zwyciętwa w wojnie religijno-kulturowej. Święto w sam raz do celebrowania w laicyzujacej się multikulturowej Europie. Przypomnienie o święcie religilnym płynie ze zateizowanej Szwecji.
    Czy życie nie jest naprawdę „snem pijanego idioty”?

  226. Podszeregowy
    7 grudnia o godz. 20:40
    „A ja uważam, rze Panu odbiło,”
    Jako byly szeregowy zupelnie nie rozumiem na czym polega to odbicie . Do odpowiedzialności za głupotę powinna być pociągnięta raczej ( rownie dobrze) przeswietna , zeby nie napisac przeswieta , rodzinka ktorej fanaberie wydaja sie byc glownym , procz pewnej nazwijmy to kondycji lub konstrukcji psychicznej , powodem . Potencjalne narodziny jednych nie wydaja mi sie ” dobrym” powodem do osieracania innych . Latwe dziecinstwo jednych nie powinno byc przyczyna trudnego , innych .

  227. Widac istnieja na Zachodzie religijni liberalowie. 🙂

  228. W zlaicyzowanej Europie multi-kulti dzieją się coraz dziwniejsze rzeczy.
    Z jednej strony w Szwecji zachęca się do celebrowania święta chanukka (jak tam u ciebie ozzy, w Geteborgu?), z drugiej – muzułmanie w Wielkiej Brytanii protestują przeciw bożonarodzeniowym choinkom, a w Brukseli na słynnym Grande Place ustawia się poprawnie politycznie „drzewko”, złożone z figur geometrycznych (nota bene raczej paskudne), co by nikogo nie urazić.
    A już tak na marginesie, w Izraelu, który oficjalnie jest państwem świeckim, a nie wyznaniowym, coraz większe wpływy w Knesecie maja ortodoksi i coraz więcej widac ich na ulicach Tel-Awiwu.
    Natomiast w Rosji zapowiedź końca rychłego świata jest traktowana nadspodziewanie serio, jeśli wierzyć sondażom.
    Alleluja i do przodu?

  229. o oby się kręciła 😉
    http://www.youtube.com/watch?v=eQ9geMUfjKY

    biegnę na spacer, piękna, morźna i słoneczna pogoda, biało 🙂

  230. Czy ktoś może mnie oświecić co to za stacja radiowa o nazwie „2 DAY”?
    Chciałabym wiedzieć, o co chodzi w dialogu między Podszeregowym a olborskim.

  231. Matylda
    Oby się kręciła…
    Biegnij, biegnij! Tylko uważaj, bo trochę ślisko.
    Pozdrawiam

  232. Gekko
    7 grudnia o godz. 22:42

    Byłeś łaskaw wspomniec o „zupce”.Doskonałe określenie.O tą zupkę serwowaną Polakom,bez umiaru,60 lat po wojnie ,mi chodzi.
    Czesi nie rozpamiętując swojej kooperacji w Protektoracie..do Terezina szli niezamożni ..pragmatycznie teraz wsparli Izrael..
    A my (nie wszyscy na szczęście) pławimy się w zupce pichconej także w celach pragmatycznych,przeliczalnych na mamone..
    Na wszelki wypadek informuję,że byłem ulubionym oficerem mojego żydowskiego generała nowojorskiego..cenił mnie za pragmatyzm …

  233. @mag
    Dziennikarze australijskiej stacji radiowej „2DAY” zorganizowali sobie głupi żart dzwoniąc do szpitala, w którym na obserwacji przebywałą żona następcy brytyjskiego tronu. W wyniku tego głupiego żartu pielęgniarka, która w tą głupotę została wciągnięta w desperackim odruchu odebrała sobie życie. Pan Hartman raczył zająć stronę dziennikarzy i ich za ten czyn rozgrzeszając.

  234. Gekko:
    Jezeli wspomina to Jurganowy.
    Musze rowniez przyznac, ze moim dlugoletnim szefem i przyjacielem (w pewnym sensie) byl nowojorski religijny Zyd, ktory byl wdziecznym partnerem do dyskusji o Zydach z Europy Wsch. (jego przodkowie pochodzili z Grodna) i polityce izraelskiej, ktora znal wybornie. Moge go zawsze prosic o referencje zawodowe i osobiste. Sa naprawde najwyzszego lotu. Sklania mnie do skromnego przekonania, ze nie jestem taka kanalia, za jaka niektorzy mnie uwazaja. 🙂

  235. Staje się niechlubną tradycją, że wybory parlamentarne w Izraelu poprzedza wojna w Strefie Gazy. Co prowadzi do cynicznego wniosku, że to element kampanii wyborczej, prowadzonej pod hasłem: „Jesteśmy silni – zero tolerancji dla przeciwników”. Z dopiskiem: „Głosuj na nas, my cię obronimy”.
    http://www.przeglad-tygodnik.pl/pl/artykul/kruchy-rozejm
    ==============

    Może jest po prostu tak, że społeczeństwa stają się zakładnikami ambitnych polityków i przywódców robiących na wojnie interesy?
    A zwykli ludzie mają na to wpływ niewielki?

    Izrael jest państwem religijnym, nie świeckim.
    Widać to na przykładzie ślubów chociażby. Aby zawrzeć cywilny, trzeba jechać na Maltę, czy Cypr…..

  236. Szanowni Komentatorzy,

    tutaj nikt nikogo nie zacheca do swietowania czegokolwiek. Z ta poprawnoscia (jakakolwiek) to wielka przesada. Dosc czesto zdarzaja sie uproszczenia w opisie tutejszej rzeczywistosci.

  237. wiesiek59
    Przedostatnia kampanie w Gazie zainicjowala Kadima pod przywodctwem C. Livni- „golebia” w polityce izraelskiej. I Kadima przegrala wybory, a jej partner, Partia Pracy zdezerterowala do Likudu i BI. Ehud Barak zostal wtedy min. obrony (i przywodca kadlubowej Partii Pracy, bo wiekszosc partii polaczyla sie z Kadima) i zainicjowal szereg cennych inicjatyw na terenach okupowanych, gdzie IDF ma pelnie wladzy i nie jest kontrolowana ani przez Kneset ani przez obowiazujece prawo izraelskie.
    Plotka niesie, ze Bibi N. podjal podobny pomysl, a rakiety Hamasu byly mu bardzo na reke jako pretekst.
    Wydaje mi sie rowniez, ze Izrael to panstwo religijne z oficjalnym szabasem i innymi restrykcjami judaizmu. Chyba tak jak KK w Polsce tak Naczelny Rabin ma duzo do powiedzenia, co jest sluszne, a co nie w zyciu codziennym.

  238. Obchodze rowniez Wigilie, jako swieto rodzinne.
    Na Pasterke nigdy nie uczeszczalem.
    Lubie atmosfere, dobre jedzenie i prezenty.
    No i wolny czas, aby sie zrelaksowac. 🙂

  239. Panie Hartman!
    Dobrze, że mogę swe uczucie wyrazić na łamach właśnie tego czasopisma.
    Pamięta Pan sprawę pani Blidy. Ja tu widzę analogię. Gdyby pan Z. wiedział, że pani Blida odbierze sobie życie napewno przemyślał by jeszcze raz te odwiedziny u pani Blidy w swiatłach kamer telewizyjnych. Panu Z. należy sie od Pana rozgrzeszenie ?!

  240. PA2155
    8 grudnia o godz. 13:53

    Politycy arabscy, irańscy, europejscy, amerykańscy, szmuglerzy, przywódcy Hamasu i Hesbollahu, będą grać kartą palestyńską do ostatniego Palestyńczyka.

    „Będziemy walczyć o pokój, tak że kamień na kamieniu nie pozostanie”…

    A co na to zwykli ludzie?
    Trudno przeciwstawić się uzbrojonym bojówkom, odpalającym z podwórka rakiety….
    Dopóki nie wezmą spraw w swoje ręce, z pokoju nie będzie nic.
    Pokój- względny- nastał w Irlandii, czy Kraju Basków, bo terroryści stracili poparcie społeczne i sponsorów zagranicznych.
    Czego i Palestyńczykom życzę, choć nieprędko to nastąpi…….

  241. Przyzwoitość
    Niby proste ale nie dla wszystkich.
    W szpitalu odebrała sobie życie pielęgniarką którą dwóch oszustów wprowadziło w błąd podając się za rodzinę chorej.
    Będą na pewno i tacy którzy powiedzą GŁUPIA .
    A Ona tylko nie chciała uczestniczyć w wyrządzeniu krzywdy drugiej osobie, w robieniu śwństwa DLA HECY.
    A popatrzmy u nas.
    Po faceta co publicznie dał po mordzie piłkarzowi PREZES PARTI MAJĄCEJ PRAWO I SPRAWIEDLIWOŚĆ W wzywa do wyrwania go z aresztu – bo to ich więzień polityczny
    Kretyna co odkrył trotyl na skrzydłach samolotu , trotyl który nie wybuchnął bo śladów nie ma , ale za to były dwa inne wybuchy może i nie trotylowe i cała ta OPOZYCJA WZYWA DO PRAWIE STRAJKU POWSZECHNEGO w jego obronie .
    To nic że nikt nie potwierdził słów jego , to nic że nie mógł wskazać kto mu tych bzdur nagadał – będzie trzeba go bronić bo to racja stanu , naszego stanu.
    To że jemu się cząstki zbyt szybko ruszały – to na pewno wina rządu.
    Porównajmy
    i niech każdy na własny użytek powie sobie CO JEST A CO NIE JEST PRZYZWOITOŚCIĄ
    ukłony

  242. Przyzwoitość c d
    Fotograf po zrobieniu zdięcia jak sęp czeka na śmierć małej dziewczynki i otrzymaniu tak wynagrodzenia jak i nagrody za tak szlachetny czyn – popełnił samobójstwo.
    Jak to odnieść do przyzwoitości Gmyza ?
    Ja nie odpowiem. ukłony

  243. wiesiek59
    8 grudnia o godz. 15:40
    Panie Wiesku ,oni nie potrafia sobie postawic pytania ; Co chca ?
    Czy pomoc Palestynczykom ? ,czy dosolic Zydom ?
    Trudne pytanie ,oj trudne …
    Pozdrawiam
    ps .Przepraszam musze na „wystep „….
    O profesorskim ´visage ‚ nie smiem mowic ,jest mi za duzo.

  244. 10 grudnia 2012
    _______________________
    100 rocznica urodzin Jerzego TUROWICZA (1912-1999), ojca-zalozyciela TP (Tygodnika Powszechnego), tego ktory l „gen ryzyka w sobie mial” (tytul ksiazki Joanny Podsadeckiej), dziennikarza i publicysty. O tym jak mozna/ trzeba bylo zyc w systemie wolnosci reglamentowanej i walczyc legalnie z wladza o enklawe prawdy o swiecie dla Polakow.
    To byl „Turowicz Powszechny”, jak Go nazywal Kisiel.

  245. Emigracyjny szef radykalnej organizacji palestyńskiej Hamas Chaled Meszal wezwał podczas swej pierwszej wizyty w Strefie Gazy, by nigdy nie uznawać Izraela. Ostrzegł, że jego ruch nie zrezygnuje z roszczeń do całego terytorium państwa żydowskiego.
    http://wiadomosci.wp.pl/kat,1356,title,Lider-Hamasu-wzywa-by-nigdy-nie-uznawac-Izraela,wid,15162982,wiadomosc.html
    ===============

    Jak widzicie, świetna podstawa do negocjacji…..
    Czy można z fanatykami, czy WIERZĄCYMI dyskutować?
    Dyskurs to zdrada i herezja….

  246. Podszeregowy
    8 grudnia o godz. 15:22
    „Ja tu widzę analogię.”
    Analogie to ja taz widze ale miedzy zoliborskim prezesem a przeswietna i pasozytnicza rodzina . Niby winy zadnej nie ma , ale jest to „gdyby” . Jakos nie slyszalem , zeby cos ktores z Nich sie zajaknelo czy wysuplalo jakas kase ( byc moze nie sledze tych doniesien zbyt dokladnie), calkiem jak prezes . Procz winy istnieje (?) przeciez sumienie , a moze to moja (genetyczna ?) naiwnosc ?

  247. Gen ryzyka zanika, gdy już nie ma ryzyka.
    Trzeba zatem udawać, że baaaardzo się ryzykuje –
    – srogo w mediach piętnuje i często maszeruje.
    Pała na plecy nie spada
    po co więc ta maskarada?
    Dawni bohaterowie
    przewracają się w grobie
    a kto jeszcze żyje
    tego we dwa kije.
    Łupu, cupu
    bęc!!!
    Tę oto grafomanię dedykuję na dobranoc miłym blogowiczom, z ozzy na czele,który podrzucił mi pomysł, przywołując postac wspaniałego człowieka, który „gen ryzyka w sobie miał”. Prawdziwy. I w stosownych czasach

  248. Pingback: Homepage

  249. Pingback: essayforme

  250. Pingback: home

  251. Pingback: topfuck123gals.mobi

css.php