Reklama
Polityka_blog_top_bill_desktop
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot1
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot2
Loose blues - Jana Hartmana zapiski nieodpowiedzialne Loose blues - Jana Hartmana zapiski nieodpowiedzialne Loose blues - Jana Hartmana zapiski nieodpowiedzialne

15.03.2013
piątek

Za co kochamy Karola Marksa?

15 marca 2013, piątek,

Z okazji 130 rocznicy śmierci Karola Marksa (14 marca) mały wierszyk dla fanów i nie tylko 🙂

 

Świat z imieniem jego na ustach

Szalony zatańczył taniec

Taniec nadziei i śmierci

 

Karol Marks znaczyło socjalizm

Jego pióro żarliwe w cień odsunęło

Innych Hegla dziedziców zastępy

 

On z ekonomii Anglików

Z komunistów poczciwych rojeń

Francuzów, Żydów, Niemców

Połowicznych i nie dość postępowych

Miecz na burżuja kark tłusty ukuł

 

Nie ducha, lecz materii losem los człowieka

Przez dzieje się toczy potu strugą i krwi

Przez niesprawiedliwość ku sprawiedliwości

Z niewoli ku wyzwoleniu wszystkich i każdego

Od nędzy, strachu i ciemnoty ku życiu jasnemu

Bez znoju pracy nieludzkiej i wyzysku, tam

Gdzie maszyna pracuje, a człowiek tworzy

I świata ciekawy – wywczasu syty zażywa

 

W prostego człowieka ręku nowych czasów klucze

Robotnika, co dziś życie fabrykantowi oddaje

W obłędnym za zyskiem pogoni Systemie

Co z człowieka, z pracy jego towar uczynił

Towarów szaleńczą wymianą bez reszty zajęty

 

Lecz dzień przyjdzie rewolucji, gdy proletariusz

Obejmie nareszcie pracy swej narzędzia i owoc

W walce klas na wieki zwycięski

 

Tej robotniczej sprawie nauka się przysłuży

W tym prawda, by po słusznej znaleźć się stronie

By stronnikiem być sprawy, co i tak zwyciężyć musi

 

 

Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_mobile
Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_desktop

Komentarze: 353

Dodaj komentarz »
  1. Czyżby Profesor, zrażony niepowodzeniem aplikacji do Europy Plus oraz na Wybrańca Konklawe, zgłaszał tym samym akces do Nowej Inicjatywy?

    „…W tym prawda, by po słusznej znaleźć się stronie –
    to nauka, co służy sprawie, nieważne przy jakim tronie…” ?

    Ech klasyka, co kołem się zamyka… 🙂

  2. Sprawa zawsze zwycięża – taka lub owaka, w zależności od tego, kto ją weźmie w swoje ręce.
    A jak już weźmie i potrzyma, to potem się mówi – no i sprawa się rypła.
    I tak w kółko – jak słusznie zauważa Gekko.
    P.S. Jako bardzo mała dziewczynka myślałam, że Marks i Engels to jedna osoba. Chyba logicznie, bo byli wymieniani jednym tchem.

  3. Idioto!
    Gospodarz zmienił temat i nie zdążyłam Ci odpowiedzieć. Ale podrzucam coś, co jest – można rzec – uniwersalne. Kilka prostych myśli zawsze aktualnych, niezależnie od rewolucji, jej braku, nowych papieży czy Nowych Projektów.
    http://www.google.pl/url?sa=t&rct=j&q=naprawd%C4%99%20nie%20dzieje%20sie%20nic%20youtube&source=web&cd=1&cad=rja&sqi=2&ved=0CC8QtwIwAA&url=http%3A%2F%2Fwww.youtube.com%2Fwatch%3Fv%3DNkzB5Ys8xCI&ei=0-NCUZTmM4KCOMyfgdgK&usg=AFQjCNEoKAiSNtYtt35AjCDp6hJosTLMkQ&bvm=bv.43828540,d.ZWU

  4. Reklama
    Polityka_blog_komentarze_rec_mobile
    Polityka_blog_komentarze_rec_desktop
  5. Ja tez panie Profesorze uwazam ze z maki ,jajek i masla i kilku innych
    produktow mozna naprawde upic rozne ciasta …co jak widze
    Pan wytrwale probuje …z Marksem …
    Tylko proponuje nie znowu zakalec , nie wszystko jemy tak na goraco
    jak jest pieczone /jak mowi niemieckie przyslowie /
    Pozdrawiam

  6. Przed rokiem przypomniałem na blogu Passenta odcinki wielkiego dzieła humanizmu europejskiego „Manifest Komunistyczny”. Jak wiadomo kończy się imponującym hasłem „Proletariusze wszystkich krajów łączcie się”. Było wiele szyderstw i zgryźliwych uwag. Ale dzieło pozostało. Dalej zobaczymy.

  7. – ..”Dzis w remizie dyskoteka. Nikt już nie spi, nikt nie czeka. Przewidziano występ swietny, Just 5 będzie – badzcie grzeczni. A rej wodzić będzie Sowa, didżej swietna, wybuchowa.” – przeczytał z wielkim trudem Puchatek.

    – Ja pier dolę, ale rymy – zaraz komus przyjebimy. – dorzucił swoje Tygrysek.

  8. chyba znacznie lepiej wychodzi Panu proza.

  9. jasny gwint
    Nie chodzi o szyderstwa, tylko o to, że „proletariuszy” w marksowskim rozumieniu już dawno nie ma.
    W drugiej połowie XIX wieku jego Manifest był rewelacją! I przeszedł do historii jako odkrywcze „dzieło humanizmu europejskiego”. Ale tempus fugit, a wraz z nim świat. Potrzebne są inne rozwiązania.

  10. To jest wpis antysemicki, szkalujący sam fundament (nie)sprawiedliwości społecznej: globalnych-bankierów-złodziei, globalnych-monopolistów-fabrykantów, globalnych-monopolistów-mediów, globalnych-monopolistów-handlu-i-rozliczeń-międzynarodowych. Zobaczysz, zaraz ktoś zakapuje Foxmanowi, a wtedy fartuszek i kielnia przydadzą się już tylko do realnej murarki… Właściwie idzie sezon… „Rojenia Żydów”? „Miecz na burżuja kark tłusty”? „System, co z człowieka, z pracy jego towar uczynił towarów szaleńczą wymianą bez reszty zajęty”? A gdzie postjedenastowrześniowe zawołanie do otumanionych mas: „Go shopping!” Toś się teraz bracie podłożył! Czarno to widzę, do Stanów i ich zarządu nie masz wjazdu, nawet w pełnej pokorze: z zezutymi butami w rękach, prześwietlony na golasa skanerami ciała, z zeskanowaną tęczówką oka. Klops.

    O zasługach Marksa dla ludzkości mówi wyświetalny także w polskiej telewizji film dokumantalny „The Soviet Story”.

  11. Utożsamianie Marksa z tym co miało miejsce w Rosji, czy w Chinach to tak jakby stawiać znak równości między życiem i naukami Chrystusa, a tym czym ubogaca nas powszechny i katolicki na przestrzeni dziejów.
    Zresztą sam Marks zbyt wiele o przyszłej komunistycznej krainie szczęśliwości nie pisał. To już jego natchnionych uczniów patenty.
    Jeżeli już mieć o coś do Marksa pretensje to o to ,że służącej dzieciaka zmajstrował, a wszystkim mówił że to Engelsa robota.

  12. Prekariusze laczcie sie…..bo Marska nikt nie probowal tak naprawde. Samo powolywanie sie na niego bylo li tylko wybiegiem….

  13. Panie Profesorze,
    proza znacznie lepiej Panu idzie. Ale temat jak najbardziej godny. Marks służy obecnym „wybrańcom narodu” do wykazania niesłuszności każdej idei z GMO włącznie.

  14. Nie wiem jaki cel przyświeca tej prowokacji? Proponuję rozwinięcie tematu.
    „Za co kochamy Lenina i Stalina?”

  15. Holodupki hop do kupki 🙂

    dla mnie tyle znaczy Marks /jak wyzej – niby czeski

  16. Fundamentem kapitalizmu jest Prawo Własności…..
    I nieodmiennie, na jego straży stoi system prawny i religia.

    Pytanie, kto ma największy wpływ na tworzenie PRAWA?
    Czyż nie ci, co już COŚ posiadają?
    Legitymując swoje prawo wolą bożą, powinowactwem z Bogami, prawem miecza i łupów?
    W średniowieczu inne prawa obowiązywały pospólstwo i możnych, inne mieszkańców miast. Za jedno przestępstwo funkcjonował w zależności od pochodzenia społecznego, inny wymiar kary…..

    Czy obecnie jest inaczej?
    Milionera stać na dobrego adwokata…..

    System kapitalistyczny był bardzo innowacyjny i wydajny, do czasu gdy wymyślono humanizm i Prawa Człowieka.
    I w tym momencie- nawiązując do Marksa- widzimy sprzeczność pomiędzy Bazą i Nadbudową, co zrobić z nadmiarem ludzi pozbawionych własności pozwalającej im się samodzielnie utrzymać?
    Zbędnymi z punktu widzenia procesów produkcyjnych?
    Eksterminować?
    Humanizm nie pozwala…..
    Wykluczyć?
    Prawa Człowieka……
    Wymusić inny podział zysków?
    Prawo własności……

    Ten problem wymaga rozwiązania.
    Ale rozwinięte społeczeństwa stoją w rozkroku, pomiędzy Starym a Nowym- nieznanym jeszcze.
    Interregnum, jak pisał Bauman….
    Ewentualnie dylemat Tyrałów i Indiotów Lema….

    Prostsze i starsze rozwiązanie Jezusa- „bóg nakazał się dzielić”
    czy „prędzej wielbłąd przejdzie przez ucho igielne niż bogaty wejdzie do królestwa niebieskiego” też specjalnego oddźwięku nie daje….

    Politycy i filozofowie muszą wypracować jakiś sensowny consensus.
    Co zajmie im trochę czasu…..

  17. 🙂
    Horace Simpson zamiast Marksa

  18. wiesiek59
    15 marca o godz. 14:36
    Panie Wiesku ,czy wie Pan ze 1 miliard ludzi na swiécie nie ma
    wlasnej toalety /to temat artykulu w Faz / .Mnie to przerazilo ,
    szczegolnie z powodu tych „pchel watykanskich” ..
    Mysmy tez za Marksa nie mieli papiezu toaletowego ! , o nie ,nie
    bede Go splycac mysleniem o d… gdziezbym smiala./ale cos w tym jest ?/
    Pozdrawiam

  19. @wiesiek59

    Jeżeli od zawsze są dwie piękne idee które pociągają człowieka to „ wolność” i „ równość” to trzeba sobie jedną rzecz uzmysłowić, ze są te idee które wzajemnie się wykluczają. Tam gdzie na wszystkich płotach i murach (niekoniecznie kościelnych) wypisane jest i materializowane w praktyce społecznej słowo „wolność” do kosza na śmieci ,ewentualnie spuszczone w klozecie jest idea równości. Owszem chłopaki i dziewczyny od ” pijaru” będą wmawiać, że „to się da”, ale tego się „nie da”. Niestety każdy człowiek jest inny i nie chodzi o to, że nie każdy jest długonogą blondynką (chociaż to ma pewne znaczenie w niektórych konkurencjach), ale człowiek to różne wykształcenie, pochodzenie, zdrowie, czy tzw. „kapitał kulturowy”. Można głośno mówić o równości ,ale ustawiając na jednej szali mieszkańca podlaskiej wioski i ,syna rodem z pięknej stolicy łatwo jest ustalić wynik ich rywalizacji w rynkowej grze decydującej o jakości życia.

    Są oczywiści zwolennicy drugiej opcji. Że równość, braterstwo to jest to, o co chodzi. I przy tym oczywiście zachowamy podstawowe wolności. Niestety efektem może być tylko i wyłącznie tzw. demokracja socjalistyczna.. Bo realizowana równość zawsze będzie odbywać się czyimś kosztem. Kosztem pracujących od rana do wieczora członków rad nadzorczych, skromnych i klepiących biedę określonych grup społecznych, korporacji zawodowych, czy potomka znanego polityka który w wyniku fascynującej rywalizacji o niezłe stanowisko wszedł w posiadanie majątku o którym marzy niejedna cała podkarpacka wioska i jej liczne bogobojne pociechy.

    Oczywiście metody równania mogą być różne od progresywnych stóp podatkowych do tzw. podatku janosikowego, wspierającego całe regiony , czy też delikatnego zapóźnienia jeżeli chodzi o liberalno ( w znaczeniu konstytucyjne) wolnościowe zdobycze, czy też państwowe edukacja i służba zdrowia, gdzie nie kasa (oczywiście w całkowicie legalny sposób zarobiona) decyduje o jakości i (przede wszystkim ) kolejności świadczonej usługi.

    I do społeczności danego kraju należy wybór.

    Tylko i wyłącznie wolność ,a co za tym idzie rozpasane bogactwo jednych i skrajne ubóstwo (nie zawsze z ich winy) drugich

    A My wyżej cenimy równość, braterstwo, solidaryzm chociaż wiemy, że to otrzymamy kosztem tak kochanej przez niektórych idei wolności.

    Wybór należy do Ciebie.

  20. Hartmanie Panie, coraz większy szacunek dla pana!

    Niedawno polecał pan książkę (przepraszam, Księgi) nakazującą do szczętu niszczyć wszystkie świątynie w imię jednej świątyni. I w Polsce do cna zniszczyli. Teraz kolejna rzecz, dzięki której w Polsce wycięli, wygnali burżujów, aby im zabrać ich własność.

    Czy nie lepiej od razu bombę atomową, będzie pan miał spokój i jedną jedyną najjedyńszą Prawdę?

  21. Aaron Sprężyner
    15 marca o godz. 15:38

    Przy obecnym poziomie rozwoju technologicznego, przynajmniej na Zachodzie można zapewnić minimum podstaw EGZYSTENCJI, nawet osobników nieproduktywnych.
    Dotyczy to populacji jakiegoś miliarda ludzi- Europa z Rosją, USA i Kanada, Nowa Zelandia i Australia, Japonia, kraje naftowe…..

    Reszta to czysty darwinizm……

    O dziwo, kraje te były prawie całkowicie pod władzą jednego boga, przypadek Japonii czy Korei, to kopiowanie naszych wzorców, a Szejków Allach pobłogosławił….
    Drugi czynnik, to POWSZECHNE i bezpłatne szkolnictwo, umożliwiające wyławianie talentów pochodzących z różnych klas społecznych.

    Te dwa czynniki- etos pracy i wykształcenie zadecydowały o powodzeniu judeochrześcijańskiej.
    Tyle że co dalej?
    Ewolucja w jakimś bliżej nieokreślonym kierunku?

    Warunki brzegowe zakreślone przez Marksa zaczynaja się ziszczać.
    Każdemu według minimalnych potrzeb, jest możliwe w cywilizacji technicznej. Co dalej?
    Oligarchizacja?
    Neofeudalizm?
    Świat korporacji ponadnarodowych?
    Wszystkie opcje są możliwe.

    Osobiście wolałbym tę z „Limes inferior”……

  22. ozzy
    Holodupki hop etc.
    Ne poruhane je!

  23. Polonia-Sawa
    15 marca o godz. 15:18

    Przypuszczam, że coś Pani źle przetłumaczyła.
    Miliard ludzi na świecie MA toalety……

    W Polsce na przykład, jeszcze w latach siedemdziesiątych, 40 % mieszkań nie miało toalet w mieszkaniu, 60% łazienek, 20% budynków w miastach wody bieżącej- była na korytarzu…..

    Postęp w budowie infrastruktury jest wolny.
    Oderwanie granatem od pługa i przeniesienie do miast, trwał długo….
    A i tak na wsiach kanalizacji jeszcze sporo brakuje.

    Chodziła Pani może na rajdy?
    Wsie kieleckie miały jeszcze strzechy, lampy naftowe i studnie…..

    Postęp cywilizacyjny wymusił kiedyś Sławoj- Składkowski, ale on idzie, i idzie, i idzie…..
    A to już prawie sto lat!!!

  24. @Wiesiek59
    Mam aktualnie 2 samochody. Wszystkie są własnością firmy. A ja nimi jeżdżę i trąbię na Twoje Prawo Własności, które istnieje jak UFO i pobożne życzenia. To jest kapitalizm.

    Pan Hartman: Gratuluję!
    Można się zachłysnąć majątkiem z operacji bankowych o ile jest ktoś, kto hoduje szynkę i pierze skarpety.

  25. Sławomirski
    Ale przecież prof. Hartman jak zwykle puszcza do nas oko, czyli prowokuje.
    Marksa to kocha chyba tylko jasny gwint.

  26. Vera
    15 marca o godz. 16:57

    Przecież o tym właśnie wzmiankowałem…..
    Korporacje wpływają na kształt prawa pod kątem WŁASNYCH interesów.
    Obywatel płaci sam, członek korporacji obciąża kosztami INNYCH.
    Dzięki ulgom, furtkom, rajom podatkowym, unika również łożenia na wspólne potrzeby społeczeństwa…..
    Indywidualne dochody są ważniejsze niż jakieś Dobro Wspólne w rodzaju szkoły, szpitale, drogi, czy bezpieczeństwo.

  27. @wiesiek59
    Twój wywód jest przykładem tego jak zawiść w stosunku do tych, którzy mają więcej niż własną szczoteczkę do zębów ubiera się w szatki tzw. sprawiedliwości społecznej (prawa do życia cudzy koszt). Naukowcy i filozofowie ( mniemam, że prof. Hartmann też) mają stworzyć ideologię, która temu rozbojowi w biały dzień dałaby moralne przyzwolenie.

  28. Można wiersze,ale można też również baśnie.

    Otóż dawno, dawno temu kiedy nie było jeszcze komórkowych, telefonów, internetu…Co więcej nie było nawet linii warszawskiego metra ludziom nie żyło się tak dobrze jak dzisiaj. Co prawda ludzie byli bardziej wytrzymali , bo potrafili pracować nawet po 12 godzin,14 godzin dziennie , a dzieci też jakby wcześniej zaczęły dorastać, bo w wieku 12 lat pracowały na umowę zlecenie w angielskich kopalniach, ale ogólnie nie było najciekawiej.

    I wieczorami rodzice -szczególnie tatusiowie czytali swoim dzieciom na dobranoc nie baśnie Andersena, ale czytanki słynnego brodatego Karola Marksa. Bo On tak jak Chrystus był również Żydem. I On również chciał zbawić ludzkość. Różnica była między nimi taka, że Chrystus obiecywał zbawienie „gdzieś tam” i ‚kiedyś tam”, a Marks chciał ludziom zrobić dobrze Tu na Ziemi i w naprawdę niedalekiej przyszłości.

    I dzieci słuchały wieczorami tych pięknych opowieści, gdzie nie trzeba będzie wcześnie wstawać, że będzie można trochę dłużej poleniuchować w łóżku, porządnie zjeść obiad i jeżeli pracować to w wymiarze 8 godzin dziennie.

    I panowie kapitaliści wystraszyli się ,ze dzieci jak dorosną to dalej będą pamiętały o tych legendach i zechcą się o nie upomnieć. Ale nie ,że będą składać podania, prośby, ale po prostu wywalą ich na zbity łeb z ich fabryk, kopalni, wytwórni wód gazowanych itd.

    I wystraszyli się poważnie. Uznali, że to nie są żart i wprowadzili te rzeczy kiedy Stalin z kolegami znaleźli się w środku Europy po II wojnie światowej ,bo nie chcieli u siebie rosyjskiej wersji idei żydowskiego Wernyhory.

  29. @ Jan Hartman: chapeuax bas ! Marksa trzeba przybliżyć polskiemu, nic nie czytającemu i przez to nic nie rozumiejącemu co się wokoło na świecie dzieje, ciemnogrodowi. I nie jako „talmudyczno-dogmatyczną” doktrynę, jako kazanie z kolejnej ambony w historii, jako przymusowy wykład kolejnych egzegetów, ale jako opis świat i rzeczywistości która się dzieje wokoło nas.

    @wiesiek 59 – 15.03.2013 h; 14.36.
    Mi się wydaje, że Drogi Blogowiczu to zysk, napęd kapitalizmu, namiętność posiadania (taka sama jak np. seks) jest twórcą „własności” (produkcja nadwyżek, a nie wszystkie nadwyżki się sprzedaje). To jak mawiał swego czasu św. Ambroży (IV w.n.e.): można być niewolnikiem i wolnym, a można być panem niewolników – i tkwić w niewoli.

    @Vera 15.03.2013 h.16.57.
    A ja mam śledzia na łańcuchu, zegarek z wodotryskiem oraz imbryczek Russela (ten krążący wokoło słońca) na złotej nitce. I co ? Przede wszystkim trzeba czuć się – autentycznie i świadomie – wolnym (intelektualnie). Dedykuję Ci (?) Droga Blogowiczko wiersz Juliana Tuwima „Pocałujcie mnie wszyscy w d…ę”. Adekwatnie – literacko – oddaje ów wiersz to co brodaty filozof z Trewiru pisał ponad 150 lat temu.

    @Witold 15.03.2013 h;17.28.
    Zawiść i zazdrość były (i są i pewnie będą) zawsze pewną siłą w kreowaniu postępu. Musi im jednak towarzyszyć nadzieja. Gdy jej nie ma te namiętności przeradzają się w gniew i chęć destrukcji dla destrukcji (czyli to co nazywa brodaty filozof z Trewiru „sytuacją rewolucyjną”). W historii tak wielokrotnie było – i chyba będzie.

    Krytycy Marksa na tym Blogu – on nic nie wymyślił (materialnie). On tylko zdiagnozował i opisał sytuację jaką rodzi kapitalizm. Trzeba do jego tez podchodzić dialektycznie – „panta rhei” Drodzy Krytycy, „panta rhei”.
    Pozdrawiam
    PS: Pozdro dla „jasnego gwinta”.

  30. @mag

    pozdrawiam serdecznie a zima…ciagle trzyma;

    PS
    Marksa i wszystkich innych…az po Lenina, Stalina,Mao Tzedonga, Pol Pota, Fidela, Chaveza——go to the hell!

    ozzy

  31. Witold
    15 marca o godz. 17:28

    Większość anty- socjalistów, czy komunistów, nie zadaje sobie trudu by zastanowić się, skąd się wziął 1 maja, czy czerwony sztandar jako symbol.
    Mniemam, że Pan również do tej kategorii należy……

    Zmieniła się baza wytwórcza, ale problem pozostał- jak mają, i czy, żyć ci, którzy NIE MAJĄ…..ziemi, praw do kopalin, fabryk, sklepów….
    Senator Stokłosa był przedstawicielem dawno- wydawało się- wymarłej kasty WŁAŚCICIELI Polski.
    Od widzimisię zależało czy ktoś pracował w jego księstwie udzielnym, czy nie…..
    Ilu takich buców tkwi na stanowiskach w PAŃSTWOWYCH firmach?
    Bo mentalność w prywatnych, jest podobna….

    Jeżeli 10% populacji posiada 90% majątku narodowego, bądź kontroluje w tym stopniu PKB, to nie jest to zdrowa sytuacja.

  32. Widmo komunizmu krąży po Europie.Niestety krążyło,ale chwilowo dało sobie spokój

    A co dzieje się kiedy nie krąży świadczy to co dzisiaj wyrabia się na finansowych rynkach.Że nie wspomnę o recyklingowych umowach o zatrudnieniu .
    Czy było to możliwe w czasach kiedy rosyjskie trójki murarskie w Berlinie normy wydajności o 300% przekraczały. Oczywiście, że w gacie ze strachu w działach kadr robili w Londynie,czy Paryżu i umowy o pracę w trzech egzemplarzach sporządzali. A i pieniędzy jakby w bankach było mniej, bo w Polsce to oprócz gieesowskich placówek to tylko PKO kredytów udzielało.

    I dzisiaj kiedy nie ma straszaka …

  33. Oczywiście mówi się, że jaki był komunizm – najlepiej widać u Ruskich
    Tak się mówi, ale Ruscy się tylko śmieją. Szczególnie kiedy Polacy swoje bajki mówią że Solidarność, Reagan, Wojtyła.
    A sprawa jest prosta jak transsyberyjska magistrala.

    Zobaczyli Ruskie jak na całym świecie można kasę za gaz i ropę czesać to poszli po rozum do głowy.

    Zamiast Polakom dawać prawie darmo swój gaz i ropę a Ci im swoje jabłka, maszynki do mięsa i krem Nivea których nikt w Europie nie chciał, uznali że przecież mogą żyć jak ludzie .Trzeba tylko za swój towar drzeć jak za mokre zboże.
    Tym bardziej, że kiedy gaz i ropę za grosze brali , to myśmy im (czyli Nam, Polakom) Płlac Kultury w promocji rzucili. A oni jeszcze cały czas się rzucali i zadymy robili.

    Teraz Ruskie widzą jak odżyli za Putina ,to chyba trochę żałują ,że z komuną sobie dali spokój, bo można było to cały czas ciągnąć i źle by nie było.
    Tylko ,że już bez takich kumpli jak Polacy

  34. wiesiek59
    15 marca o godz. 16:15
    …a fe panie Wiesku posadza mnie pan o klamstwo kapitalistyczne ?/
    Ale lubie Pana wiec pomoge ,bez histerii i historii.
    Znany amerykanski miesiecznik ekonomiczny drukuje corocznie liste
    najbogatszych ludzi na swiecie . Na liscie tej przed dziesieciu laty
    byly nastepujace osoby np. najbogatszy czlowiek na swiecie ,jakis Meksykanin ,nazwiska niestety nie pamietam wtedy 28 mld. obecnie
    55 mld ,wlasciciel Windows Gatsby wtedy 25 mld. obecnie 52 mld. Najbogatsi Niemcy bracia Albrecht /Aldi/ kazdy wtedy 16 mld.po dziesieciu latach kazdy 26 mld. Pan Berlosconi wtedy 4,5 mld
    obecnie 10,5 mld…. itp. itd…itp. itd..itp…itd..
    Przecietny oszczedny obywatel wtedy 20 tys. obecnie 24 tys.!!
    Przecietna polonia-sawa majatek prywatny wzrost o okolo 70 %
    placa realna ,realna powtarzam mimo podwyzek pomniejszona o 5-10 %.
    ……..
    Czy bagaci pieka swoje pieniadze na drozdzach ?
    Pozdrawiam Panie Wiesku ze swiata czarow i po co sie zloscic na p-s ?

  35. Panie Profesorze, w „Historii filozofii” pod redakcją niejakiego Ałpatowa jest informacja, że wszystko co odkrył Marks wiedział i opisał już wcześniej rosyjski robotnik. Zwał się – o ile dobrze pamiętam – Józef Dietzgen. Proszę, niech Pan i o nim coś skreśli. Choćby fraszkę…

  36. @Sprezyner

    cos jest w Twoich rozwazaniach, nawet czyta sie lepiej anizeli praszczura, ktoremu sie widmilo…

    pozdrawiam, ozzy

    PS Aron tez ma imie moj syn ( ale tylko z jednym „A”) – Presley mial na drugie Aaron

  37. Sławomirski
    Ne mam, szanowny panie, żadnych uprzedzeń do Marksa, choć wychowałam się w Polsce (podobnie zresztą jak pan). Dzisiaj na uczelniach, również tutaj, jest „nauczany” po prostu w ramach historii filozofii.
    W mojej edukacji (także póżniejszej „samoedukacji rozwojowej”) dużą rolę odegrał m.in. Leszek Kołakowski i jego stosunek do marksizmu.
    Zadziwia mnie żywotność intelektualna prof. Baumana, skoro już mowa o „lewej” stronie mocy umysłowej. Pozostaję poza tym, jeśli wypada użyć tego określenia, fanką nieżyjącej już prof. filozofii Barbary Skargi. Jej uczennicą jest m.in. Magdalena Środa.
    Czy zna pan dramatyczny życiorys Skargi? Jeśli nie, to powiem krótko – wróciła do kraju po wieloletniej poniewierce (jak to nazwać, by zabrzmiało adekwatnie?!) w łagrach w 1956 albo 1957. Nadrobiła mnóstwo straconych lat, studia zaczęła na rok przed wybuchem wojny, w rewelacyjnym tempie. Nie wracała do przeszłości, z którą rozliczyła się w przejmującyh wspomnieniach łagiernych (nie pamiętam tytułu, ale znajdzie pan w googlach).
    Zapamiętałam taką rzecz, kiedy wyjaśnia na własnym przykładzie, jak permanentny głód potrafi niszczyć „szare komórki”. Ona w ten sposób niejako „zgubiła” francuski i łacinę. Musiała się potem uczyć tych języków właściwie na nowo.
    P.S. Upieram się, że p. Hartman puszcza oko.

  38. Wyglada na to, ze nikt z komentatorow nie skumal, ze tekst gospodarza jest pastiszem poezji Majakowskiego.

  39. Gospodarz pewnie wzoruje sie na wierszu, w ktorym Majakowski pisze jak to Marks „grabiezcow dodatkowej wartosci na goracym uczynku schwycil za lape” .
    Niestety nie znalazlem w necie.

    „Zobaczyli Ruskie jak na całym świecie można kasę za gaz i ropę czesać to poszli po rozum do głowy.” Problem w tym, ze „Ruskie” „poszli po rozum do glowy” akurat wtedy, kiedy ceny na gaz i ropy byly niskie.

  40. Nawet się nie zdziwiłem.
    Już raz przymusowo
    to ćwiczyłem.
    Nawet nie jestem zdziwiony
    gdy przymusowo
    zostałem ochrzczony.
    Teraz świadomie
    odpowiem na to.
    Jak dobrze być apostatą.

  41. Slawomirski
    15 marca o godz. 20:45

    Może ująć to inaczej?
    Doskonałe idee wprowadzaja w życie niedoskonali ludzie?
    Marksowi, czy Jezusowi, przypisuje się różne koncepcje- w zależności od aktualnego zapotrzebowania POLITYCZNEGO.
    A aberracje wprowadzających, dalekich od doskonałości, rzutują na METODY realizacji pomysłów religijnych, czy filozoficznych.

    Sami twórcy koncepcji, nie mają z późniejszymi realizatorami nic wspólnego.
    Ostatnimi prorokami uczestniczącymi w tworzeniu nowych religii byli chyba Mahomet, Mormon, Mahdi, czy Jones.
    Wszystkie kończyły sie masakrami przeciwników, bądź uczestników….
    Koncepcje polityczne Mao, czy Pol Pota, Mugabe, również…..

    Za pomocą niedoskonałych narzędzi- ludzi, nie da się stworzyć doskonałego dzieła- systemu społecznego.

    Ale może metodą kolejnych przybliżeń, przy minimalizacji strat ludzkich? Zapanuje humanizm i prawo człowieka do godnego życia…..

  42. Mnie już nawet szlag nie trafi
    gdy Sławomirski ma „spokuj”
    w ortografii.

  43. Ty się starasz, ja starzeję.
    „WIÓRY” po polsku,
    mam nadzieję.

  44. To o czym pisal Marx mozna sobie przeczytac ze zrodla, interpretacje bywaja rozne. O co Marxowi chodzilo, Gospodarz zdaje sie zalapal.

    Ladny wierszyk, co by zostal w glowach…Mnie sie najbardziej podoba poprawka na Kanta: „Nie ducha, lecz materii losem los człowieka”

  45. Wiesiek59
    Z Mormonami nie było tak źle. Wprawdzie ich prorok zginął zastrzelony przy próbie uwolnienia go z więzienia, gdzie siedział za zniszczenie maszyny drukarskiej, ale po paru konfliktach z innymi ugrupowaniami religijnymi i przesiedleniu na Zachód oraz paru rozłamach i reorganizacjach utworzyli solidną wspólnotę. I byli pierwszymi białymi, którzy przyzwoicie traktowali Indian w Utah.

  46. mag, Pisząc o Marksie lub Baumanie nie bardzo masz pojęcia o co chodzi. To w sam raz wystarcza na puste polemiki ze Sławomirskim lub ET. Życzę powodzenia w tym dziele.

  47. Sławomirski,

    proszę, tylko nie lustruj Profesora:).
    Tutaj, na blogu, staramy się być tolerancyjni.

    Ściskam serdecznie

  48. Pewnym usprawiedliwieniem Marksa może być jeszcze jedna okoliczność. Otóż mieszkając Londynie, w osiedlowej bibliotece publicznej natknął się przypadkowo na niezbyt zaczytane książki Hegla. Uznał, że sam może by tego nie wymyślił, ale po pewnych modyfikacjach z Hegla będą ludzie.

    I stąd oczywiście znane w niektórych kręgach tzw.”ukąszenie heglowskie” o którym mógłby coś powiedzieć ceniony wśród dyskutantów prof.Kołakowski.

    Niestety jak wiele rzeczy, również ” ukąszenie” poszło na konto Marksa.

  49. Wiesiek 59, myslimy o tym samym, na dowód przesyłam zdanie z eseju przeze mnie napisanego w chwili, gdy popadłam w poezję”…chodząc tak wiedziałes że nie jestes znikąd i ty również pozostawisz po sobie swój slad, tak jak po tamtych przetrwały domy i swiątynie, idee które zrealizowali i te którym nie podołali..” Ta idea nas przerosła tj. wykonawców i to na większosci etapów jej realizacji. Nowa nie będzie już taka sama, bo czas minął i nie ma odwrotu.
    Polonia -Sawa, nie zżymaj się na trochę poezji, obecnosci kotów i ogrodów na blogu, to rozładowuje atmosferę, czasem b.gorącą.

  50. Za to, że miał rację.

  51. „Za co kochamy Karola Marksa?
    Może niekoniecznie i od razu MY, ale na „Loose Blues” -uleci co dali.
    Sprawa jest oczywiście banalna.
    Karola kochamy z to samo , za co kochamy Jezusa. Obydwu proroków kochamy za to, że dali sporym rzeszom po joincie, na przetrwanie ciężarów ponad ludzką miarę.
    Dali im ściemę -wiarę w ich ostateczne zwycięstwo/zbawienie.Wmówili wszelkim pokrzywdzonym, , że kiedyś, kiedyś… czyli warto wytrwać przez x-pokoleń, i wszystko będzie nasze.Ludzie w beznadziei, potrafią „żywić ” się każdą dosłownie iluzją.

    Pozdrawiam,Sebastian

  52. Mag, wiem że tu trafisz; poleciłam Ci na sąsienim blogu Adama2222 a tu widzę,że jego wpis został usunięty, za krótko tutaj jestem żeby wiedzieć co to ma być? Kto recenzuje wpisy?, dlaczego?, czy to już totalitaryzm?!

  53. mag
    15 marca o godz. 10:09
    —————————-
    Mag,
    dziękuję za miłe słowa i za linka dla duszy.
    Idea główna z piosenki, zbiegła się idealnie z momentem, kiedy moja jaźń „zabawiała „się przeżuwaniem pokrewnych ideowo, trochę wręcz mistycznych przypadków z mojego życia. Przyznaję, że w momencie , kiedy dotykam palcami klawiatury, mój mózg wpycha w każdy mój palec lawinę skojarzeń do podzielenia się z Tobą.
    I tylko, głos wewnętrzny, jako echo od rozemocjonowanej , mojej świadomości , przypomina mi, że rozmawiamy na skromnym blogu, a to sporo determinuje.

    Póki co,
    Serdecznie Pozdrawiam,Idiota

  54. Tym, którzy chcą poznać Karola Marksa, jakim był, polecam, na początek, książkę Francoise Girond ( była minister kultury Francji ) pod tytułem: ” Jenny Marks, czyli żona diabła”.
    Jenny, największa piękność swoich czasów, opiewana przez poetów, arystokratka, bogata, porzuca swoje środowisko, żeby związać się z K.M. – gołodupcem, utracjuszem, ale człowiekiem o wybitnej osobowości. Historia ich związku jest niesamowita. Książka napisana lekko, miejscami dowcipnie, dużo anegdot.
    Przykład. Matka Karola ( miał 5 sióstr ) zaniepokojona jego niefrasobliwością, życiem ponad stan ( na jej koszt ), pewnego dnia stwierdza: Karol, ty nie pisz kapitał, ty go rób!.

  55. Biegli religioznawcy stwierdzili jednocześnie, że „w zakresie indywidualnym i prywatnym” Kościół Latającego Potwora Spaghetti można uznać za wspólnotę religijną, „bo każdy może sobie uznać, co mu się podoba, nawet jeśli to jest zupełnie absurdalne”.
    http://fakty.interia.pl/polska/news-wniosek-kosciola-latajacego-potwora-spaghetti-odrzucony,nId,943321
    ============

    Dla naszych „specjalistów” szerzenie wiary w niewiarę jest absurdem…..
    WIARA jest aksjomatem?
    Nawet wiara w absurdy?

    To do któregoś z poprzednich tematów….

  56. żabko konająca!
    Odpisałam Ci na blogu Passenta. Na razie jeszcze nie „wycięli”.
    Błagam, nie świruj z jakimś totalitaryzmem. To uchodzi, ale „prawdziwym” patriotom oraz sentymantalnym miłośnikom peerelu.
    Zdarza się, że przepada wpis, absolutnie neutralny, z jakichś bliżej nieokreślonych powodów technicznych.
    Post Adama 2222 przeczytałam, jeśli o ten Ci chodziło. Po prostu był.

  57. Idioto!
    Aaaale masz gadane, a raczej pisane. Ten styl barokowo- młodopolski… bardzo ładnie podrobiony!
    Cieszę się, że trafiłam z muzyką i tekstem. Może się odwzajemnisz?
    Nawiązując do „zadanego” przez Gospodarza tematu, wypada coś w temacie dorzucić.
    „Ukąszenie Hegla”, jak ktoś tu przypomniał , poszło na konto Marksa, a co gorsza poszła na jego konto Wielka Rewolucja Październikowa itd.
    Natomiast Twoja odpowiedź na pytanie, dlaczego kochamy Marksa zadawala mnie prawie w pełni.
    P.S. Czy Ty jesteś Idiota, czy Sebastian? (jeśli wolno, to wolę Idiotę)

  58. jasny gwint
    A skąd Ty niby masz pojęcie o tym, czy ja „mam pojęcie” na temat Marksa lub Baumana. Nie przypominam sobie, żebyś mi robił jakiś sprawdzian czy klasówkę, jak się kiedyś mówiło. Chyba najpierw musiałabym wyrazić na to ochotę i zgodę.
    Z panami, o których wspomniałeś, polemika jest raczej mało owocna, ale to mój problem. Nie mam zwyczaju skreślania ludzi.

  59. Ciagle puszczanie oka wynika chyba z tego, ze nie ma sie niczego do powiedzenia w sposob wywazony i interesujacy.

    Nawet „prowokacje intelektualne” maja swoje granice gdzie zaczynaja sie ocierac o glupkowate blaznowanie.

    Pytanie:
    Co bierze nasz Gospodarz?

    Moj kolega z pracy (juz go wywalili) prezentowal podobna lotnosc przetykana salwami niekontrolowanego smiechu – bral chyba celexe.

  60. Pan Karol Marks
    Można zająć się ogródkiem,
    albo z kumplem iść na wódkę.
    Nie warto stale myśleć o kapitale.

  61. 🙂
    Nigedys byla taka znana sowiecka autorka Galina Iosifowna Sierebrjakowa, znana z prac na temat Karola Marksa m.in. trylogii „Prometeusz” – nie wiem czy byl przeklad polski prac tej znanej „marksolozki”, „czlena CK”. Jenny bardzo opiekowala sie Karolem i cierpliwie pomagala Marksowi w przepisywaniu jego tekstow. Marks zwykle dyktowal swoje prace, ktore Jenny kaligrafowala znakomicie. Z kolei Karol ” z synowskim oddaniem” przekazywal swoje mysli dla Jenny. Byly to szczesliwe chwile pelnego oddania. Bywalo czesto, ze pracowali tak dlugo i nawet nie zauwazyli switu. Tak pisala tow. Sirebrjakowa. Z kolei moj ulubiony pisarz Wieniczka (Wieniedikt) Jerofiejew tak komentowal te sielanke: „A tylko sasiedzi zza sciany czesto sie skarzyli na to, ze u Karola Marksa po nocach * odbywaja sie glosne rozmowy i skrzypia sprezyny lozka

  62. Miłość do mesjasza Karola Marksa prowadzi od zbrodniczego historycyzmu.Na jednym ze zjadów syjonistów,obok Mojżesza został uznany jako wyróżnik nacyjnych osiągnięć.System bez Boga i Ojczyzny okazał się być przydatny i w globaliźmie.Aby psychologicznie zrozumieć Karola Marksa w globalixmie trzeba tylko słownik Bertranda Russella odnoszący sie do komunizmu dostosować do globalizmu.Dialektyczny materializm pisze swoją dobrą nowinę,staje sie religią,ktora też nie jest wolna od sekt.

  63. A teraz krótka próbka tego co może wygadywać komunista.Autor tych słów wpisany na „czerwoną listę” i wydalony z kolebki wolnościowych cnót i wartości ( liczę w tym miejscu na inteligencję czytających) za swoje poglądy w 1952 roku.

    http://www.youtube.com/watch?v=-V9DNW6BHgQ

  64. Tekst może sugerować zapowiedź zmian jakie mogą dokonać się w KK za czasów nowo wybranego Papieża Franciszka. Zmiany, które zapoczątkują ruch społeczeństw. Kto jednak zwycięży w walce ,,mieć, czy być”. Przedwczesna radość Panie Profesorze. Tylko w fizyce można przewidzieć przepływ elektronów.

  65. Zawsze mnie dziwiło i właściwie dziwi do tej pory jak to jest, że w przeciwieństwie do faszyzmu komunizm czy też jego odmiana zwana socjalizmem miała i ma tylu piewców wśród inteligencji szeroko rozumianej. Odpowiedż przynajmniej częściową przyniosły reformy Balcerowicza, po których dosłownie na drugi dzień dało się słyszeć skowyt, że inteligencja w Polsce zanika. Co się okazało? Państwo delikatnie zasugerowało jej, że skoro jest wykształcona, szkoły kończyła z czerwonymi paskami to może da sobie radę w życiu i w końcu przestanie żyć na koszt pracowników w PGR-ach, które zresztą zlikwidowano.
    Ja wiem, ze to boli, kiedy absolwent szkoły wieczorowej i jednocześnie właściciel Polsatu może dawać wykłady profesorom ekonomii w Polsce, ale to jest to do czego opiekuńcze państwo doprowadziło. Chce się wymiotować kiedy się czyta, że komunizm da się ulepszyć i wtedy będzie raj na ziemi.
    Mamy wolność, ale ponosimy także 100 procentową odpowiedzialność za
    swoje decyzje. Od państwa żądam tylko, abym czuł się bezpiecznie niezależnie od mojej rasy, narodowosci, orientacji seksualnej, a z resztą sobie jakoś poradzę.

  66. @Witold
    I w tych słowach :

    ” a z resztą sobie jakoś poradzę”

    zawarta jest istota funkcjonalnego podejścia do meritum zagadnienia jakim jest życie – jako tako intelektualnie rozgarniętego Polaka.

    ” JA poradzę” .Niech mi się nikt nie wpier…, bo Ja sam jestem w stanie wszystko.
    JA jestem młody,a przynajmniej takim się czuję.
    JA jestem zdrowy …A jeżeli coś mi dolega to przejdzie.
    Ja jestem wykształcony ,a jezeli komuś nie chciało się uczyć to jego wina.
    Ja mam pomysł na życie, niech inni też myślą.

    A są społeczności …i tutaj mam niespodziankę – na mapie ich nie znajdziesz które preferują inny model działań społecznych.

    Na przykład pszczółki,mrówki. Bo to też są społeczności.

    Ja wiem,że Ty możesz mrówkę,albo pszczołę jednym małym palcem załatwić, bo jesteś młody,zdrowy,wykształcony,masz pomysł na życie,ale one tym się przejmują i RAZEM robią swoje.

    Ale to są ONE. A TY to jesteś TY.

    Oczywiście sam.

  67. Sławomirski,

    wybaczam ci bracie, inspirowany ateistyczną miłością, wszystkie błędy (nie tylko ortograficzne), które popełniłeś wobec bliźnich na blogach Polityki.

    Pozdrawiam serdecznie

  68. Sławomirski
    Passent- „totalitarny humanista”. Hi, hi!
    To się panu udało.
    Przyznaję jednak, że bardzo mu pan dokuczał, no to wziął chłop i nie wytrzymał. W końcu to jego blog i teoretycznie może zbanować, kogo zechce.
    To trochę tak, jakby przyszedł do pana ktoś w gości i bez przerwy pana obrażał (słusznie lub niesłusznie). Chyba jednak wyrzuciłby go pan z domu.

  69. A może na poważnie wierszyk na cześc Lenina .To on był rewizjonista i w kilku kluczowych kwestiach poprawił dziadka Karola.Odzrucenie filozofii Marksa i Lenina -oczywiście pewnych fragmentów -mści się na postępie nauki.Narazie Włodzimierz cofa sie krok do tyłu ale będzie też dwa do przodu.

  70. To Pan Profesor też z Częstochowy?
    A które liceum? Kazikowe czy niższe numera?
    Jakby to zaśpiewać w III Alei obok kapelusza, to by się można było w końcu dorobić.
    Tylko o szaliku na szyi nie wolno zapomnieć !

  71. @Aaron Spreżyner
    Od nieszczęść w życiu oprócz rodziny chronią ubezpieczenia, które się wykupuje bądź regularnie opłaca.
    Ja rozumiem, że ludzie przez jakiś z nie swojej winy muszą żyć na cudzy koszt, ale to powinien być dla nich, a jest coraz rzadziej powód do wstydu i dążyć jak najszybciej do zmiany tej sytuacji.
    To nie przypadek, że seriale polskie, w których pozytywnymi bohaterami są menele jak w „Kiepskich” czy „Ranczo” cieszą się takim powodzeniem.
    Uważam osobiście, że najgorsza, najmniej płatna i niezgodna z kwalifikacjami praca jest lepsza niż życie na cudzy koszt. Utrzymywanie kogoś powoduje dodatkowo, że osoba utrzymywana uważa,że się to jej należy jak psu buda. Doszło już do takiej patologii, że państwo ponosi winę za głodne dzieci. Nie można dać lepszego usprawiedliwienia dla stylu życia meneli i nierobów.

  72. ozzy (16-03-g.8:02)
    A propos tzw. warsztatów Marksa z udzialem Jeny, taka oto złota myśl tego klasyka:
    „Bezpośrednim , przyrodniczym stosunkiem człowieka do człowieka jest stosunek mężczyzny do kobiety (…)Wedle tego stosunku można więc ocenić poziom całej kultury człowieka. Charakter tego stosunku świadczy o tym, w jakiej mierze człowiek stał się dla siebie istotą gatunkową”.
    Nieznane oblicze Marksa
    http://www.google.pl/url?sa=t&rct=j&q=miroslaw%20marks%20youtube&source=web&cd=2&cad=rja&sqi=2&ved=0CDIQtwIwAQ&url=http%3A%2F%2Fwww.youtube.com%2Fwatch%3Fv%3DjMs5Rzndjdc&ei=f0xEUaKnNoTltQaiwYCIBg&usg=AFQjCNF-OXwbc0dhet8OSSp_nTyJX99fcA&bvm=bv.43828540,d.Yms
    http://www.google.pl/url?sa=t&rct=j&q=marks%20%26%20spencer%20youtube&source=web&cd=5&cad=rja&sqi=2&ved=0CD8QtwIwBA&url=http%3A%2F%2Fwww.youtube.com%2Fwatch%3Fv%
    A to jeszcze inny Marks, dobry na oczekiwanie wiosny
    3DEh28zTosjd4&ei=1kxEUbTTEInBtAbLrYG4BQ&usg=AFQjCNE5q4y3J64aDSaZVsWrUKzCbU-mpw&bvm=bv.43828540,d.Yms
    Pozdrawiam ciepło, mag

  73. Nie calkiem o Marksie….
    ____________________
    Ktos wspomnial o „pastiszu” Hartmana pod adresem Majakowskiego, chociaz to tylko wizualne podobienstwo. Nic wiecej. Wladimir Majakowski byl bardzo oszczedny pod adresem Marksa. Sprawdzilem to dokladnie w moim zbiorze dziel Majakowskiego wydanym w Moskwie w 1953 r (Izobrannyje proizwiedenija, Chudozestwiennaja litieratura). Dlaczego tak bylo? Chyba sprawa jasna. Peany, dytyramby, epigrafy, elegie…ale z Marksem bylo juz inaczej a zwlaszcza z jego interpretacja.
    Jest taka krociotka „Bajka o czerwonym kapturku” (1917) Majakowskiego o kadecie w czerwonym kapturku:
    Wszem znana jest wilcza dieta
    razem z mankietami pozarly kadeta
    (przekl.moj)
    Krotko mowiac: Marks byl bardzo nudnym poetyckim tworzywem

    Kiedys Lenin napisal ksiazke „Rewolucji proletariacka a renegat Kautsky” ( Kautsky jeden z duchowych liderow I Miedzynarodowki). Otoz ta ksiazka wystepuje epizodycznie w opowiadaniu Michaila Bulhakowa „Sobaczoje sierdce”. Bohater noweli Szarikow – zawodowy hycel – sowiecki golem „stworzony” przez slynnego chirurga prof. Preobrazenskowo mial wyjatkowa awresje do tej ksiazki.Profesor-chirurg, demiurg, ktory skrzyzowal psa z „alkaszom-alkoholikiem” kazal swojej sluzacej Zinie natychmiast wrzucic do pieca dzielo Lenina o renegacie Kautskym.

  74. Większość osób zadaje sobie fundamentalne pytanie „Jak oni mogli?”.
    Mam na myśli zauroczenie wiadomymi bajkami po zakończeniu II wojny światowej,a szczególnie fascynacje polskiej inteligencji .Nie tylko zresztą w Polsce, bo i we Włoszech pierwsze wybory w cuglach wygrali komuniści, a we Francji większość zadawała sobie dramatyczne pytanie „Dlaczego nie ONI?”
    Chodzi o uczucie zawodu, że to nie Armia Czerwona wyzwalała Paryż .

    Bo tak naprawdę to był straszny obciach i niezła kaszana nie być Ukąszonym przez Hegla i być za Starym Światem.

    A dlaczego takie zacierki na mleku?
    Każdy z przeciętnym IQ, który przed wojną nie latał z pieluchami wiedział jaka była Tamta Polska. Jaka struktura społeczna , jakie rozwarstwienie ,jakie szanse i perspektywy na sensowne życie, jak wyglądała demokracja bezprzymiotnikowa w sanacyjnym wydaniu .Oczywiście podstawowy warunek ,ze myśli się trochę dalej niż czubek własnego nosa.
    Wbrew pozorom fałszowanie wyborów, czy zamykanie opozycyjnych posłów na okres wyborów to nie był patent komuchów. Wystarczy poczytać trochę o wyborach 1930 i perypetiach niektórych mało popierających władzę polityków . Osobny rozdział to również wybory na tzw Kresach gdzie w „mało skomplikowany sposób” starano się wykazać ,że na białoruskich ,czy ukraińskich wsiach Polacy stanowią większość i tęsknym okiem wyglądają wieści z Warszawy.
    Można jeszcze wspominać i krainie miodem i mlekiem płynącej z lat 30 -tych jaką stanowiła II RP. Wystarczy poczytać „Pamiętniki bezrobotnych” jeszcze sprzed II wojny.

    A demokracja?
    No cóż w wyniku demokracji do władzy doszedł Hitler a Anglia ,czy Francja też dały nieźle d… w Monachium. Zresztą za oceanem tez było nie lepiej. To wówczas w USA skonstruowano pierwsze autobusy przegubowe. Przed przegubem jechali Biali, a z tyłu ….Oczywiście Amerykanie mówili, że w oponach było właściwie ciśnienie i wcale nie trzęsło na wybojach, ale niektórzy im nie wierzyli.

    A zresztą kto wygrał II wojnę?

    Oczywiście były różne opcje.
    Jedni twierdzili, że partyzanci z GL. Inni, że stara wiara z Batalionow Chlopskich. Ze studzienek warszawskich dobywał się głoś, że to wyłączna zasługa AK.
    A jaka była prawda wiedzialo każde dziecko z najmłodszej grupy przedszkolnej. To wujek Stalin dał popalić Germańcom.

    I chyba logiczne jest ,że tam naprawdę musi być nieźle skoro tak i nim ładnie poszło.

    A zresztą większość na tajnych kompletach czytała Hegla i wiedziała co to jest determinizm dziejów i jak Duch Dziejów postanowi to nawet Narodowe Siły Zbrojne nic nie poradzą.

    To tak w skrócie ( bardzo dużym) dlaczego kiedyś kochano Marksa. Również w Polsce.

  75. ELEM, MARLEN….piekne imiona, tak?
    ___________________________________
    EngelsLEninMarks (Elem, np. Elem Klimow, moj ulubion rezyser radziecki, „Idi i smotri” )
    MARks LENin (Marlen)
    wiecej…prosze bardzo: http://www.russievirtuelle.com/prenoms/prenomsinv.htm

    Kon w powiesci „Czewengur”Andrieja Platonowa (polecam tego autora!) nazywal sie „Sila Proletariacka”
    ______________
    Slavoj Zizek o….braciach Marx (przynajmniej nie nudziarze)

    https://www.youtube.com/watch?v=G-IUyHZaSks

  76. Gdyby człowiek u zarania swych dziejów, no powiedzmy 1 czy 2 mld lat temu, patrzył tylko na „Ja” (jak @Witold 16.03.2013. h; 8/57 i 11/15) pozostał by na poziomie co najwyżej szympansa bonobo. To kolektywność (i z tym związane; solidarność, współczucie, pomoc, wspieranie etc. etc.) stworzyły człowieka i jego … kulturę (która go odróżnia od świata natury).
    Płacić ubezpieczenia i odkładać na „starość” – hmmm, Blogowiczu, czy jest możliwe to w dzisiejszej Polsce (ale i np w Kenii, Panamie czy Papui-Nw.Gwinei * – podaję kraje o „szybkim” rozwoju i przyroście PKB ! – wszędzie króluje ten sam system ekonomiczny) za powiedzmy ….. 1500 PLN netto ! (pracując 300 h. w m-cu !!!).
    Nie wszyscy są piękni, młodzi i bogaci. Sa też sxłabsi, uposledzeni, wyzuci i ….. tacy jakich rynek „nie chce”. Nie życzę aby Ci Blogowiczu noga się powinęła, i „reszta” powiedziała – to nie moja „broszka” … JA to ja, reszta to „nieudacznicy” „nieroby’ i „lenie” (czy „menele”).
    Egoizm, zaprzaństwo (społecznemu charakterowi naszego gatunku), głupota, krótkowzroczność (bo taka postawa rodzi bunt i … rewolucje). No ale to wytłumaczyć sobie mogą tylko „jajogłowi”, którzy „chleba” nie wyrabiają i „butów” nie podkuwają.
    Żal mi Ciebie, Blogowiczu !

    * – oczywiście te kraje podaję licząc tamten średni zarobek REALNIE !

  77. cytat;
    Karol Marks znaczyło socjalizm
    Jego pióro żarliwe w cień odsunęło…
    Czy ja jedna zrozumialam co Waspan napisal ?,a moglabym przysiegnac
    ze wielu kapitalistow na zachodzie czytalo Marksa …np. zwiazek przemyslowcow rzymskich …/??/
    I nastepny cytacik :
    Doszło już do takiej patologii, że państwo ponosi winę za głodne dzieci. Nie można dać lepszego usprawiedliwienia dla stylu życia meneli i nierobow.
    Jawohl ! Freulein Messerschmidt !
    Panstwo ponosi wine za glodne dzieci !
    Pozdrawiam
    p-s.
    Serdecznie przepraszam ze nie zajmuje sie Slawomirem Slawomirskim,
    niech sobie kupi spluwe po amerykanski i za latwi do konca ,jak na mezczyzne przystalo swoje osobiste problemy.. ..przezyje napewno smierc Passenta,chodz go lubie…Do dziela !!!!

  78. A swoją drogą @witold to naprawdę syntetyczna umysłowość.Jednak mam przykrą wiadomość Marks myślał nieco dalej ,był zawsze o dwa kroki do przodu.

    Wspomina @ witold o „menelach” ,a ja już spieszę dodać,że Marks również i o tym myślał. Świadczą dobitnie jego dwa psy Whisky i Grog.Ale nie to świadczy o jego wielkości.

    Marks myślał co pić ,ale wielki filozof myślał również pod co pić.

    I tutaj był już prekursorem..

  79. No i kilku dyzurnych intelektualistow blogu podsumowala Marksa jako poczatek totalitaryzmu. Dla mnie, nieco zabawne.
    Cenie „18 brumre’a Ludwika Napoleona” jako blyskotliwa riposte polityczna, ktora zawsze warto czytac. Jest ona dostepna zawsze, po angielsku, w imperialistycznym USA. Tylko, to trzeba przeczytac, nie zas siegac po „cegly” pisane przez ortodoksyjne beztalencia z WUMLu.
    W koncu, jak legenda niesie, nasz czolowy intelekt, redaktor M. wychowal sie na Marksie, ktorego „Kapital” przetlumaczyl na jezyk ojczysty mozolnym trudem jego ojczym. Przypomne, ze „Das Kapital” po raz pierwszy zostal wydany w NYC. Jezeli dobrze pamietam, wydania „Kapitalu” nie dokonczono w PRLu, nie tylko z powodu deficytu papierowego. O „Grundrisse” nawet nie wspomne.
    Marksistami byli tworcy modelowej demokracji bliskowschodniej, o ktora tak sie troszczymy kazdego dnia, nie tylko w Europie,ale i na kontynencie amerykanskim. T. Herzl musia czytac dziela mistrza, bo w „Panstwie zydowskim” socjalizmu na pudy. And on and on.
    Marksizm stworzyl rowniez kilku filozofow, ktorych cenie, chocby L.Kolakowskiego lub Wegra- G. Lukacsa (kto jeszcze o nim pamieta?).
    P.S. Wydaje mi sie, ze wspomniany „Manifest komunistyczny” to propagandow dzielko, ktore wyszlo spod piora F. Engelsa.

  80. Powinno byc „18 brumaire’a Ludwika Napoleona” (tych ekstra znakow nie mam na klawiaturze). Jeszcze mnie Lewy upomni za brak znajomosci jezyka Moliera.
    Sorry

  81. Jak to możliwe, że mój komentarz z g.12 „czeka na moderację”. U prof. Hartmana?!

  82. @mag

    moze autohartman moderuje?
    Moj tez gdzies tam…

  83. @ozzy
    „Ktos wspomnial o „pastiszu” Hartmana pod adresem Majakowskiego, chociaz to tylko wizualne podobienstwo. Nic wiecej. Wladimir Majakowski byl bardzo oszczedny pod adresem Marksa. ”
    To znalazlem:
    „My
    otwieraliśmy
    dzieł Marksa każdy tom,
    jak w domu własnym
    okiennice rano,
    ale i bez czytania
    było nam wiadomo,
    dokąd należy iść
    i z kim do walki stanąć. ”

    Pozatem cos mi sie kolacze po glowie o Grabiezcach dodatkowej wartosci” ktorych Marks „na goracym uczynku schwycil za lape”
    Zreszta nie chodzi, ze gospodarz nasladuje tu jakis konkretny wiersz ale styl Majakowskiego.
    Ta notke nalezy traktowac z pewnym przymruzeniem oka.

  84. @ Witold
    W swoim prostackim paleo-neoliberaliźmie, nie pojmujesz, że Marks nie chce, abyś „ty sobie nie mógł poradzić”.
    Diadia Marks – przeciwnie, chce, abyś radząc sobie, podzielił się wszystkim co wypracowałeś z Diadią, a on już zlikwiduje całe zło i głód świata. Za pomocą wiernych wyznawców cudzej własności.
    A ty radź sobie na nowo; najlepiej, straciwszy majątek – znajdując pociechę na tamtym świecie.
    I tu pomogą Ci wyznania szerzone przez braci Marks, braci – w wierze.
    Ludzie Twojej Pracy obronią Cię, przed Twoim kapitałem, Witoldzie, oczywiście w szczytnym celu; odebrany Ci z miłością, posłuży lepszej sprawie.
    Na przykład walce z globalizacją, genetyczną zarazą kulinarną i gazem głupkowym (bo tylko głupek może wierzyć, że zerwie smycz gazową ojczyzny marksizmu stosowanego).
    Witold – do roboty więc, zamiast filozofować ! 🙂

    PS To ciekawe, że wśród nieskończonych głupot przeniesionych przez ludzkość na papier, nic do dziś tak dobrze nie ideologizuje łajdactwa rzezi niewinnych owieczek, jak biblie pasterzy cudzej własności.

  85. @Radosław S. Czarnecki
    Kolektywność, współczucie, solidarność dodam nawet odpowiedzialność za drugiego człowieka jak najbardziej, ale nie strony państwa tylko mojej, Twojej, jego, bo w innym przypadku to jest Kuba, Korea Płn. i inne totalitaryzmy i to szczególnie w biednych krajach, które wymieniłeś. Jeżeli Ty osobiście będziesz chciał dać komuś pieniędze albo pomoc to jest większe prawdopodobieństwo, że dasz je osobie, która zrobi z nich pożytek. A jak nie zrobi to drugi raz nie dasz. Oczywiście możesz dać także menelowi, ale to będą Twoje prywatne pieniądze.
    W przypadku państwa, to ono ma dać, bo sie należy (wiadomo, że i tak za mało) i sp…
    Podsumowując, obarczając państwo tymi pięknymi obowiązkami, które wymieniłeś powodujemy, że takie jednostki jak ja faktycznie zamieniają się w „szympansa bonobo”, który nie ma zamiaru ponosić za nikogo odpowiedzialności, bo reżim socjalistyczno-komunistyczny(„my tych błędów, które popełnił Stalin, Bierut, Gomułka, Gierek, Jaruzelski… już nie zrobimy”) wziął to na swoje barki.

  86. @Gekko
    Dzięki, bo już chciałem pokornie swój nick zamienić na „szympansa bonobo”

  87. @witold

    Czyli jednym słowem nie państwo tylko loterie fantowe, bale maskowe i hojność uczestników tego typu inicjatyw to panaceum na wszelkie problemy społeczne. Nie wymieniam orkiestry Owsiaka bo to już jest oczywiste.

    No czego … to też pomysł.

  88. Wyścig szczurów wygrywają bardzo nieliczne osobniki……

    Oprócz własności prywatnej i państwowej, istnieją jeszcze inne:
    -spółdzielnie
    -kooperatywy
    -stowarzyszenia
    -akcjonariaty
    -wspólnoty
    -zrzeszenia

    Anarchiści mieli własny sposób- kooperatywy…..syndykaty…..komuny.

    Swego czasu czytałem o Ordynacji Zamoyskich.
    Bagatela- 500 000 ha ziemi.
    Biedak, stracił połowę, bo musiał podzielić się z chłopami.
    Bo mieli prawo do WSPÓŁUŻYTKOWANIA lasów, łąk, jezior, rzek.
    To prawo ograniczało własność pana hrabiego do swobodnego dysponowania ziemią.
    Własność gromady, czy sołectwa, była wspólna, nieprzypisana do konkretnego właściciela.
    I działało……..

    Być może nadszedł czas, by pewne formy wspólnotowe powróciły?
    Propaguje to Bratkowski, jako remedium na zachłanność naszych szczurów…..

  89. Ps.
    Nasze tłuste szczury i kapitaliści, przypominają sobie o menelach, szumowinach, obszczymurach i niedostosowanych tylko w jednym wypadku.
    WOJNY!!!
    Wówczas cena mięsa armatniego zwyżkuje.
    W czasach pokoju- tak jak obecnie, wystarcza najemników, wykonujących za niewygórowane kwoty KAŻDY rozkaz……
    Za chwilę, nawet mięso armatnie zastąpią roboty….

  90. @Gregorsamsa,

    dzieki za notke;

    @PA2155

    z legendami to roznie bywa, nieprawdaz? Redaktora M ojcem a nie „ojczymem” byl Ozjasz Szechter. To po pierwsze. Dalej: Ozjasz Szechter byl redaktorem wydania Kapitalu Marksa (Kapital, Ksiazka i Wiedza 1951, pozniej 1968).
    http://kapital.dyktatura.info/
    W ktoryms z listow Marks do Engelsa uzywa niecenzuralnych slow – jaka korespondencje to „ganze alte Scheisse” vide: http://www.grundrisse.net/grundrisse37/Wie_Marx_nicht_gelesen.htm

  91. Cudze pieniądze powinno rozdawać państwo.
    Oczywiście – ustami swoich najlepszych przedstawicieli.
    Po to właśnie jest państwo nadwiślańskie.
    Reszta jest loterią i balem charytatywnym, czyli wstecznictwem i zgniłym zachodem.
    Kurs WKP(b) nie tak krótki, bo wiecznie żywy – choćby na blogach „Polityki”.
    To nasz narodowy wkład w chrześcijaństwa przedmurze, oraz Wanda Połtawska.
    Pozostaje zgasić światło, zanim nad nami nie zamkną wieka wieki.

  92. @Aaron Sprężyner
    Państwo ma tworzyć warunki i zachęcać (ale nie zmuszać, wybór drogi życia jako menela należy uszanować ) w zdecydowany sposób do szukania pracy bez rozdawnictwa pieniędzy.
    Jeśli chodzi o Owsiaka to polecam parę ostatnich wywiadów na temat pompowania pieniędzy do państwowej, „darmowej” służby zdrowia i czym on groził. Ale on jeszcze wierzy, że to można naprawić. Wystarczy tylko wytłumaczyć Arłukowiczowi, gdzie robi błędy.
    Oczywiście nie ma prostych rozwiązań problemów ludzi w Polsce. Ale zawsze na początku musi być wolność i jednostkowa, pełna odpowiedzialność. Doping ZAWSZE na dłuższą metę kończy się katasrrofą.

  93. Panmoderacja…..prosze sie obudzic, panie Hartman!

  94. Wiesiek59
    Obrażasz zawodowych żołnierzy. Nikt „obszczymura” nie dopuści do jakby nie było nowoczesnej wojny. Radziłbym zainteresować się tym jakie mają kwalifikacje polscy żołnierze, którzy jadą na wojnę.

  95. @ witold

    Drogi witoldzie państwo może nie jest ideałem,ale niestety nie wszystko piękne co się świeci.
    Kilka słów wyjaśnienia po co między innymi jest państwo.Powinieneś to wiedzieć jako przyszły gospodarczy i finansowy rekin. (czego szczerze życzę). Otóż zatrudniając na początek skromne 1oo osób wskazane jest aby Twoi pracownicy mieli przynajmniej skończone 8 klas (teraz to już chyba zresztą jest 9 lat podstawowej edukacji) i mało udolne państwo musi jednak ich wykształcić, bo świetnie wyedukowanych Polaków chciałbyś zatrudniać.
    Dobrze byłoby aby Ci którym dasz szanse jako pracodawca godnie przeżyć byli również zdrowi na ciele i umyśle. I tutaj mało gramotne państwo również przybiegnie Ci z pomocą.
    Oczywiście tego ci nie życzę,ale nie daj Boże ( oczywiście mam na myśli ateistycznego Boga) jakiegoś nieszczęścia na przykład pożaru zajmującego hektary Twoich hal produkcyjnych na pomoc przyjedzie sponsorowana przez państwo Pożarna straż.
    Oczywiście sprawne dochodzenie przeprowadzi polska policja i beż problemu wskaże sprawców wzniecenia podpalenia.
    Co więcej gdybyś chciał wybudować megakombinat w szczerym polu to państwo przybieży Ci z pomocą i wybuduje drogi ,mosty,wiadukty.

    I po to między innymi jest państwo.

    Prawdopodobnie jako osoba ambitna powiesz,że poradzisz sobie sam. Czego szczerze jako miłośnik nauk brodatego Marksa życzę

    Ale Ty to wiesz jako przyszły gospodarczy potentat.

    * Oczywiście możesz liczyć na prywatną edukację,służbę zdrowia,prywatną straż pożarną,czy znanego detektywa Rutkowskiego,ale dostrzegam jednak w tym momencie zbyt dużą dozę ryzyka.

  96. @ Aaron Sprężyner
    16 marca o godz. 16:02
    – – –
    W to, że kształci państwo, można wierzyć jedynie obdarzony takim wykształceniem (jak miską zupy do strawienia w 3 minuty, darowaną w pośredniaku).
    Pozostali muszą sami budować swe wykształcenie pracą i wysiłkiem nad wykorzystaniem potencjału intelektualnego.
    Gdy ilość rozumnych i pracowitych przewyższa ilość zdeklasowanych państwowym powszechniakiem, rodzi się cywilizacja.
    Serdecznie zachęcam do przetestowania, oby z lepszym skutkiem epistolarnym 😉

  97. Profesor puszcza oko, ewentualnie nie puszcza. Stawiam i na jedno i na drugie. W końcu zwykle mamy po dwoje oczu.
    Tak czy inaczej, dyskusja toczy się dosyc interesujaco.
    Marks może się kojarzyc z systemem, poniekąd słusznie i poniekąd bez sensu. Relatywizm jest okropny, dlatego Kościół przed nim słusznie przestrzega nie mając zupełnie racji.
    Marks, przez młotkowanie, został wielu zbrzydzony i zohydzony. Taki los świętych, ikon, haseł, zaklęc, włącznie z Jezusem.
    Zdaje się, że mając do dyspozycji niejaką przytomnośc umysłu i pewne zasady , warto patrzec dalej, poprzez postac.

    Są ze dwie ważne Barbary. Barbara Skarga i Barbara Stanosz. Tą drugą zostawię na razie poszukiwaczom do odkrycia; ta pierwsza – a propos uwagi mag – napisała książkę „Po wyzwoleniu” – w której opisuje swoje dojmujące przygody z losem.

  98. @Witold z dn. 2013-03-16 h: 14.23.
    Reżim hmm – neo-liberalno-egoistyczno-korporacyjny, to jest dopiero reżim zmieniający nie tylko przestrzeń doczesna, ale i (jak na Twoim wypadku widać) „duchową”, „mentalną”. Właśnie dlatego Brodacz z Trewiru to napisał – co tak krytykujesz, co tak zajadle atakujesz (a pewnie nic z jego dorobku filozoficznego żeś nie przeczytał i się nad tym nie zastanowił) – co napisał; to jest efekt takiego myślenia tzw. „elit” jakie Ty Drogi Blogowiczu prezentujesz na tym m.in. Blogu. Jeśli tak ma być, to na statkach nie powinno być łodzi ratowniczych, kapoków – bogaty, przedsiębiorczy, zapobiegliwy pasażer weźmie swoje (a i oszczędności są, co jest „efektywne” gospodarczo).
    I na koniec – to co słusznie wytknął Ci @wiesiek 59: do tej pory to te pogardzane „menele” służyli w wojsku (odsyłam do wiersza Konopnickiej „o chłopach i panach” co to biją i giną) – i powrócą te czasy wrew Twenmu oburzeniu na wieśka 59; w USA JUŻ JEST PROJEKT USTAWY, ABY PRZYWRÓCIĆ POBÓR DO WOJSKA (powszechny !).
    Żal mi Ciebie Witoldzie !

  99. @Gekko

    Zauważam mimo wszystko pewien postęp . Już nie „sam” ,ale liczba mnoga ( czyli dostrzegasz ,ze problem jest ogólniejszy) ” sami’ w zdaniu;
    „Pozostali muszą SAMI budować swe wykształcenie pracą…” .
    Marks również zaczynał dosyć ostrożnie a doszedł do pojęcia klasy „samej dla siebie”.

  100. @ Aaron Sprężyner
    16 marca o godz. 16:38
    – – –
    Sądząc po dynamice postępu Twej analizy, zapewne szybkość przejdzie kiedyś w jakość.
    W kwestii kierunku opisanego Twoim udziałem postępu, zgadzam się, że masz szanse dojść do wyników Marksa, z nadzieją jednak że tym razem wyłącznie SAM.
    Byłoby tragedią powtórzenie dziejowej lekcji zbiorowego pokłosia szaleństwa marksizmu stosowanego.
    Na szczęście, mocą analizy nie porywasz tłumów – przynajmniej na razie 😉
    Pozdrawiam.

  101. @ gekko

    Trochę stare,ale okazuje się,że mimo wszystko aktualne

    Jasiu z czym ci się kojarzy las?
    Z marksizmem pse pani
    A z czym Ci się kojarzy kolorowy motylek
    Z marksizmem pse pani
    A z czym Ci się kojarzy prezydent Reagan i premier Margaret Thatcher?
    Tez z marksizmem pse pani
    Jasiu!!! Bój się Boga. Dlaczego pani premier i prezydent największej demokracji kojarzą ci się z marksizmem?
    Bo mi się pse pani wsystko kojarzy z marksizmem.

  102. Gekko
    16 marca o godz. 16:50

    Pokłosie wszelkich izmów jest jedno- stosy trupów……
    Obojętnie czy weźmiesz pod uwagę kolonializm, dyktatury, marksizm stosowany, szerzenie wiary ogniem i mieczem……
    Najgorszy jest fanatyzm i wojna domowa.

    Obarczanie twórców idei czynami ich następców, czy powołujących się na ich idee, jest nieuprawnione i…..głupie po prostu…..

    Przywódcy i wspomagające ich warstwy uprzywilejowane, zawsze budowały dla siebie ziemski raj. Kosztem poddanych ich władzy.
    A wielkie mocarstwa pilnowały, by na stołkach siedziały ich s…syny.
    Fortuny „pomazańców bożych” też z krwi pochodzą…..

  103. Radosław S. Czarnecki
    16 marca o godz. 16:35

    Żeby było śmieszniej, nawet w naszym LWP, jako podchorąży rezerwy miałem styczność z analfabetami w swoim plutonie……
    Nie mówiąc już o tym, że jako belfer uczyłem chłopców w internacie tabliczki mnożenia….
    Od przyszłych „ryli” nie wymagano zbyt wiele, ale chociaż tyle w wieku lat 15 powinni wiedzieć……

    Od lat osiemdziesiątych, zrobiliśmy ogromny krok naprzód.
    Ale poziom części młodzieży, ich wiedzy, nie jest lepszy niż dawniej.
    Obawiam się nawet regresu…..

  104. Radosław S. Czarnecki
    Z reżimu korporacyjnego można łatwo wyskoczyć, trudniej za to z reżimu komunistycznego. Nie jestem tak stary, żeby tego nie pamiętać. Ja nie rozumiem tego strachu przed wolnością. Dlaczego na statkach bez Wielkiego Brata miałoby ni być kapoków, łodzi ratunkowych itd. Naprawdę wolałbym się w podróż udać statkiem linii amerykańskiej niż północnokoreańskiej.
    Powtórzę jeszcze raz. Armia Polska naprawdę zmieniła się od czasów Marii Konopnickiej. Menele nie nadają się nawet na mięso armatnie. To kapitalizm zamienił w Polsce pobór obowiązkowy na ochotniczy.

  105. Witold
    16 marca o godz. 15:59

    Średnio, IQ Marines nieczęsto przekracza 95……
    Od myślenia są sierżanci i tamtejsi „inżynierowie pola walki”.
    Żołnierz ma nie myśleć, tylko reagować i wykonywać rozkazy.
    A to polega na wyrobieniu odruchów- jak psy Pawłowa…..

    Dla chłopców z biednych dzielnic, jest służba w wojsku szansą na ukończenie college’u, bo płaci za to wojsko.
    Syci źle walczą, członkowie gangów znacznie lepiej.
    W czyim imieniu i za czyje interesy giną, to odrębna sprawa.
    Najlepsi, o ile przeżyją, trafią do firm typu „Black water”…..

  106. Widzę, że wiesiek59
    16 marca o godz. 17:47
    ma racje jak każdy, który przeżył Afganistan.
    Starajmy się przeżyć tę chwilę.

  107. orginal_replica
    16 marca o godz. 17:58

    Od Afganistanu, to ja mam OMC szwagra- zawodowca w czynnej służbie i na dodatek starszego oficera……
    Tak że na informacje z pierwszej ręki nie narzekam.
    Znajdowanie luminarzy umysłowych w wojsku, to próżny trud……choć się czasem trafiają…..

  108. Ale kabaret
    Na zjeżdzie Solidarości krzyczą „Precz z komuną” równocześnie żądając jej powrotu
    Przypomina sie historia rozstrzelanego na rozkaz Stalina komunisty, który do końca krzyczał „Niech żyje Stalin”.

  109. @ witold @ Gekko
    Jak na razie wiem czyje poglądy i jakie modele ustrojowe powodują u Was nerwowe reakcje. I abym ja tym razem się nie zakaszlał zadam dwa proste żołnierskie pytania.

    1 Darzę szacunkiem osobę Karola Marksa, a kogo Wy uważacie za swojego Duchowego Ojca? Kto jest Waszym guru?
    Chciałbym aby była to jakaś osoba publiczna,a nie na przykład szwagier lub kolega z wojska.

    2 Który kraj jest najbliższym waszego wzorca? O jakim kraju myślicie prowadząc ożywioną wymianę poglądów?

    Dla mnie model krajów skandynawskich jest jak na dzisiaj optymalnym rozwiązaniem społecznym i kulturowym ,co nie znaczy…

  110. Marks był demagogiem próbującym przechwycić władzę przy pomocy swojej demagogicznej propagandy ubranej w pseudonaukową terminologię. Szczęśliwie mus się nie udało, ale niestety znalazł bardziej skutecznych naśladowców (a może zmieniły się okoliczności).

  111. Witold, powtarzasz za D.Cameronem, który po zamieszkach na tle rasowym w Londynie, które tak naprawdę były wojną „between rich and poor” rzekł: „każdy powiniwn znać swoje miejsce w szeregu”. Ty znasz, a nawet nieco zmieniasz kolejnosć prąc do przodu.
    I tu przychodzą mi do głowy dwie możliwosci takiej postawy
    -pierwsza – jako matce dzieciom- że zostały popełnione pewne błędy wychowacze w twoim życiorysie, najpewniej to brak bajek uwrażliwiających na krzywdę innych psychikę dziecka
    -drugi problem dotyczy większosci; oto wobrażamy sobie, że osobnik obok czuje podobnie, a tymczasem przychodzimy na swiat z różnym potencjałem wrażliwosci, podobnie jak z różnym ilorazem inteligencji, krańcowy przedstawiciel tego z kolei szeregu to psychopata.
    W ten sposób nie znam powodu dla którego nie musisz się ubezpieczać na wypadek żałoby, bólu, tęsknoty i rozpaczy, współczucia, zrozumienia, wybaczania itd, i dobrze bo takich instytuji ubezpieczniowych nie ma.

  112. Skandynawski ‚model’ jest możliwy w bogatej Skandynawii i to już nie długo, Skandynawia się z niego wycofuje.

  113. A teraz chwila relaksu. Nie będzie o Marksie, ale o jego szacownym (od pewnego czasu) adwersarzu, czyli Leszku Balcerowiczu. Właściwie to będzie on sam we własnej osobie, a dokładnie fragmenty jego wywiadu dla Die Welt z 21 listopada ubiegłego roku.

    D – dziennikarz
    L.B –Leszek Balcerowicz.

    Pierwszy fragment.
    „ D – Co to znaczy elastyczny rynek pracy?
    L.B. Po prostu: trzeba mieć możność obniżania plac w razie potrzeby. Płace nie mogą rosnąć szybciej od wydajności.”

    Komentarz mój
    Oczywiście normy wydajności pracy ustali rada nadzorcza przy aktywnym udziale zarządu.

    Drugi fragment

    D –Czy wie pan ile zarabia w pańskim kraju pracownica McDonalda?
    L.B. – A cóż to za pytanie? Za chwilę gotów jest pan mnie jeszcze spytać, ile kosztuje kilo cukru.
    D – Dzięki unijnej polityce rolnej cukier w Polsce kosztuje tyle samo co w Niemczech. A pracownica McDonalda zarabia za godzinę sześć złotych, czyli półtora euro.

    Komentarz mój
    Profesor Balcerowicz nie słodzi herbaty i kawy. Ale oczywiście nie z tego powodu ,że oszczędza.

    Trzeci fragment

    L.B, – Wolny rynek musi zostać zrealizowany do końca. Z tym, że nam potrzeba czegoś więcej: transatlantyckiego wolnego rynku. Przewodnia rola Berlina byłaby mile widziana. A my w pełni poparlibyśmy Niemców.

    Mój komentarz
    Zwraca uwagę liczba mnoga zawarta w ostatnim zdaniu.

  114. Kszysztof Mazur
    Marks „próbował przechwycić władzę”? Gdzie i kiedy?
    Ten klasyczny teoretyk i mól książkowy, a także działacz policzny na poziomie wspóltworzenia tzw. I Międzynarodówki był kolejno wydalany z Prus, Paryża, Londynu i Brukseli za „mącenie”, ale nie próbę zamachu stanu, czy coś w tym rodzaju.
    Do głowy mi nie przyszło, że będę „bronić” Marksa przed odruchowym antymarksistą, który nawet nie zna jego życiorysu.
    Czy ci się to podoba, czy nie, marksizm jest doktryną filozoficzno-ekonomiczną, która ma swoje miejsce w historii.
    Próby jej wcielania w życie, to odrębny temat.

  115. @ Aaron Sprężyner
    Natręctw skojarzeniowych współczuję.
    Mnie się Marks kojarzy wyłącznie z tematem bloga, no i Twoimi wypowiedziami.
    O doświadczeniu osobistym życia w marksizmie stosowanym wolałbym zapomnieć.
    Ale owszem, nie wszystkim z marksizmem jest źle, to wygodne narzędzie luksusu na cudzy koszt, w zastępstwie wykształcenia i intelektu.
    Ad questionibus:
    1 Czego dzisiaj, anno 2013, nie trzeba wiedzieć, aby szanować Marksa (o ile nie jest się spadkobiercą)?
    2 Jaki kraj jest obecnie modelem wyznawców Marksjanizmu i dlaczego jest to KRLD?

    @ Witold
    Trafna uwaga o wolności. To przekleństwo dla świadomości karmiących się w niewoli.

    @ Wiesiek59
    Otóż, to nie jest obojętne, co się weźmie pod uwagę.
    Chyba, że myślenie zastępuje doktryna, a percepcję wyczerpują wypaczenia.
    Produkcje tak sformatowanych wyznawców nie mogą jednak być przedmiotem polemiki na serio.

  116. @ mag
    16 marca o godz. 19:13
    – – –
    Mag, celem każdej ideologii jest przejęcie władzy cudzymi rękami.
    Życiorysy trzeba poznawać szerzej, niż biografie…
    Pozdrawiam.

  117. @ Aaron Sprężyner
    16 marca o godz. 19:07
    – – –
    Ależ dalej jest o Marksie, czytającym Balcerowicza.
    Z podobnym poziomem zrozumienia.
    Na szczęście, zemsta Marksjan na Balcerowiczu nie może już zaszkodzić jemu, ale niestety NAM (zwróć uwagę na mnogość w liczbie 38 mln obywateli).

    PS Wydajność pracy jest w Polsce ok. 3-4 razy niższa niż w ojczyźnie Marksa; płaca to ok. 1/2 tamtejszej stawki.
    Ustalił to Zarząd i skierował inwestycje na Słowację, do Czech, Bułgarii oraz Malezji.
    Pozostaje Ci odebrać Zarządowi premię i wydawać na ideowe burgery, do końca życia. 🙂

  118. Aaron Sprężyner
    Moim guru jest zdrowy rozsądek Leszka Kołakowskiego. Stany Zjednoczone – kraj masowej produkcji laureatów Nagrody Nobla- jest dla mnie wzorem.
    Konająca żabka
    W kraju wolnym i demokratycznym o miejscu w szeregu decyduje talent, wykształcenie, a przede wszystkim praca i zaangażowanie w to co się robi.

  119. @ Gekko

    Oczywiście zapomniałeś dodać ,co jest w tym miejscu chyba bardzo istotne ,że twórca marksizmu znany jest w KRLD jako Kar-ol-Marks co jak słusznie zaznaczają znawcy tematu rzuca dodatkowe światło na egzegezę dzieł twórcy Kapitalu

    A pytanie dotyczące profesora brzmi – w kontekście jego uczuć kierowanych w stronę wolnego rynku – czy Balcerowicz Twoim zdaniem (jako wielkiego speca od tych pierdółek) zaliczany jest do wolnorynkowego mainstreamu, czy to jednak mało znaczące peryferie.

    I w dalszym ciągu pytam o Guru i miejsce gdzie sytuuje się weberowski tzw. Typ idealny.

    Witold udzielił wyczerpującej odpowiedzi .

    Nie wiem wstyd,czy obawa?

    Jak mawia moja żona „Prawdziwa cnota krytyk się nie boi”

  120. @ Aaron Sprężyner
    16 marca o godz. 20:12
    – – –
    Krytyk, co się nie boi
    z dala od ad personam stoi.

    Co niniejszym sprężyście dedykuję.

    PS Odpytywanki na blogu mogą być ciekawe, jeśli znamionują dążenia poznawcze. Jako metoda polemiki – są to tylko uniki.
    Nie widzę współcześnie sensu równoważenia marksizmu czyimkolwiek poważnym nazwiskiem, to by marksizm nobilitowało jako przedmiot dyskusji.
    Podam więc tylko jedno, skoro tego nie wyczułeś: Gordon Gekko.
    Pozdrawiam, Gekko.

  121. Wielka rzecza jest wolne myslenie – wieksza, anizeli prawdziwe.

  122. @ Gekko
    Niestety preferuję nieco inne formy przekazu estetyczno-poznawczych treści…Co nie znaczy,że nie mam żadnych aksjologicznych skojarzeń.

    Nieco a propos Gordona Gekko .Nie moje,ale też niezłe

    Hollywood

    Wyobraźmy sobie ,że poeta dostaje do rąk twórców Hollywoodu, a więc finansistów, reżyserów, aktorów i aktorki. Że obarczony jest pełną wiedzą o rozmiarach zbrodni popełnianej co dzień na umysłach, milionów ludzi przez pieniądz, który nie działa w imię żadnej ideologii ,ale w imię mnożenia siebie.
    Jaka kara będzie stosowna?
    Waha się pomiędzy rozcięciem im brzucha i wypuszczeniem flaków, zamknięciem tego całego towarzystwa za drutami , bez pokarmu, w nadziei, że będą zjadać się wzajemnie i że padną w pierwszym rzędzie tłuści potentaci, przypiekaniem na wolnym ogniu, wsadzaniem ich, związanych, do mrowiska. Kiedy jednak zajmuje się ich przesłuchiwaniem i widzi ich, pokornych, trzęsących się, przymilnych pochlebczych grzeczniutkich, nic a nic nie pamiętających swojej arogancji, jaką dawała im władza zniechęca się. Wina ich jest równie nieuchwytna jak urzędników partyjnych w totalitarnym ustroju. Najbliższe sprawiedliwości byłoby zabić od razu ich wszystkich.

    Wzrusza ramionami i puszcza ich wolno.

    Autor znający nieco rodzinne strony Gordona G. ,czyli

    Czesław Miłosz

  123. Szanowne Wykluczone i Szanowni Wykluczeni!

    Wykluczenie pięciokwadransowe nobilituje.
    Ja pytałem ogórka dlaczego nie dojrzewa do czerwoności już kilka razy. Drań testuje moją cierpliwość …

    Nie pisałem u Hartmana kilka dni bo moje niepisanie ginie gdzieś w szufladzie Moderatora …

  124. Aaron Sprężyner
    16 marca o godz. 21:27
    – – –
    „Zabić ich wszystkich” to istotnie wniosek godny do zacytowania przez zniewolone umysły (zwróć uwagę na liczbę mnogą, bo siła zniewolenia nie w jednostce).
    Tak jak ekspertyza Miłosza w kwestii finansów i władzy.
    Jednym w tym celu służy rozum i praca, innym – ideologia.
    Miłosz poznał władzę ideologii, co sprawiło że wybrał pracę i rozum twórcy – i to na zgniłym (wg ideologii Marksjan) Zachodzie.
    Jakie poznanie, takie cytaty.
    Pozdrawiam.
    – – –
    @ ozzy
    16 marca o godz. 20:51

    Smaczne:
    „Wielka rzecza jest wolne myslenie – wieksza, anizeli prawdziwe”.

    Pożywne:
    „Wolne myślenie wynika z ociężałości, prawdziwe – z wolnej woli”.
    🙂

  125. Teoria Marksa jest anachronizmem ze względu na oszczędność czasu. Na płaszczyźnie byle kopczyk piasku, wydaje się wzgórzem, płaskość naszej dzisiejszej inteligencji możemy zmierzyć kalibrem umysłów.

  126. mag
    16 marca o godz. 0:31
    ————————–
    Mag,
    najpierw rewanżyk, z kawałka siebie.
    Coś się stało z moim komputerem, że nie załącza linków, więc załączam w poniższej formie…
    ————————————————————————————————–
    Ennio Morricone – Here’s to You (In Concerto – Venezia 10.11.07)
    ————————————————————————————————–
    Poza tym , na swoje „gadane ” muszę chuchać medytacyjnie, gdyż dotknięte komplementem-zamienia się natychmiast w zwykły świergot. A czas mam taki, że stać mnie wyłącznie na posuwanie się z kilkoma aspektami czegoś -domyślnie „gadanego” – w tym samym kierunku. Żadnego z osiągniętych etapów nie wolno mi rozproszyć, a wyłącznie dokrystalizować.

    Pozdrawiam, Idiota

  127. Slawomirski
    16 marca o godz. 2:14
    ——————————-
    Szanowny Panie Sławomirski,
    szczerze i z wdzięcznością przyjmuję od Pana „kondolencje z powodu zawodu miłosnego”.
    Niewątpliwie jest Pan świadom, jak taki „ból” uszlachetnia nasze wnętyrza.
    Ja, choć nie mam pojęcia co się stało, na samą myśl o tej/tych/ mojej tragedii uczuciowej- odczuwam wyłącznie moc odrodzenia- w wolnej wewnętrznie- niezależności mojego bytowania.
    Na barykady! Amen!
    Pozdrawiam,Idiota

  128. Swego czasu moja sześcioletnia córka- wówczas, wygłosiła fundamentalną kwestię:
    „tatusiu, nie ważne kto ma ile pieniędzy, ważne co można za nie mieć”

    I to jest istota sporu o Marksa i jego teorię ekonomiczno- socjologiczną….

    Czy gość mający na koncie miliard, jest w stanie być szczęśliwszy miliardkrotnie?
    A jednocześnie gromadząc tę kwotę, pozbawił w jakiś sposób miliard ludzi szczęścia…..
    Dla żyjącego za 2$ dziennie, dodatkowy 1$ byłby szczęściem niewyobrażalnym.

    Pal licho, gdyby tezauryzacja służyła inwestycjom w realną gospodarkę.
    Większość tych megafortun nie tworzy niczego.
    Służy jedynie GRZE…..

    Kawał o klasie blondynek kończy się puentą:
    „dać jej SZANSĘ!!!”
    Dokładnie ta sama puenta tyczy biedaków i ich dzieci…..

  129. Jeszcze inna kwestia, to poczucie ODPOWIEDZIALNOŚCI……

    Nawet baron narkotykowy z Cali dbał o swoich ludzi…
    O kogo dbaja współcześni demiurgowie od derywatów?
    Poza swoją kieszenią?

    Świat polemizujących z wizjonerskim opisem świata Marksa jest dość archaiczny, prymitywny nawet……
    Zdobywać fortuny….PO CO?
    Dla dzieci, zaspokajania swego ego?
    Czymże taka motywacja różni się od motywacji piratów, bandytów, złodziei, mafiozów?
    Oni też dbają o rodzinę i swoją jedynie przyszłość……..

    Koszty społeczne to strata?
    Więc jesteśmy na najlepszej drodze do eugeniki, likwidacji nieproduktywnych, chorych, inwalidów, niepełnosprawnych.
    A wtedy będziemy efektywni i produktywni.
    I może KTOŚ zada sobie pytanie- dla kogo produkujemy?

  130. Stany Zjednoczone – kraj produkcji masowej laureatów Nagrody Nobla – napisał piewca neoliberalnego czyli bezdusznego i zdehumanizowanego porządku wszechrzeczy XXI wiecznej (z dn. 16.03.2013 h: 19.41.) jest dla mnie wzorem. Tylko dziwne, że od ponad dwóch dziesięcioleci ci „laureaci” urodzili się i wykształcili przeważnie ….. w Azji. Korzenie – azjatyckie i takaż mentalność, takaż kultura i świadomość (zupełnie inna niż ta charakterystyczna dla WASP, to jest Ameryka i jej mit).
    USA są w sytuacji cesarskiego Rzymu z III w n.e. – znamiona potęgi są w armii i podbojach (tu w technologii i sile „bezsiły” – na razie – pozostałej części świata). Ale gnicie systemu postępuje stale, fasady są jeszcze krzepkie, ale rak destrukcji jak w Rzymie dotknął już to mocarstwo. Agonia tej – zachodniej – cywilizacji (której USA są jej clou) może trwać i 200 lat, ale efekty są już widoczne jak na dłoni. I opis rzeczywistości przez Marksa, to m.in. wyjaśnia.
    Poczytać, pomyśleć (jak się potrafi), przeanalizować i porównać (jak się umie myśleć samodzielnie, nie kalkami prymitywnego anty-komunizmu i personalnych fobii).
    Witoldzie – nadal żal mi Ciebie

    PS: Do obsługi wysoko-technologicznych narzędzi śmierci – tak, tu będą używani ludzie w miarę wykształceni (ale nie myślący samodzielnie – takich w wojsku i na wojnie nie potrzeba nigdy); jednak gdy się chce toczyć wiele wojen i w wielu miejscach świata interweniować, zaprowadzać demokrację na swoją modłę, wystarczy powrócić do „masowego” poboru i tam pchać „menelowe” mięso armatnie czy „odrzuty ludzkie dzisiejszego świata” (Bauman – Życie na przemiał) .

  131. @ Wiesiek59

    No proszę, „wizjonerski opis świata Marksa”…
    Jak dobrze, że to tylko popisy z życia pozaumysłowego i świata dawno zaginionego.
    Świat współczesny natomiast, cywilizowany, stać, aby akolici nie zostali potraktowani zgodnie z marksjańską dialektyką i mogli głosić dawno skompromitowane (choć toksyczne) głupstwa, będąc ludźmi wolnymi.
    Tyle, że trupie toksyny zaburzają akolitom widzenie i zagłuszają głosy zakatowanych na śmierć ofiar akolitów marksizmu – ale to już także element świata słusznie pogrzebanego.
    I niech tak zostanie.

  132. Mniejsza o Karola oraz jego mentalnych zstępnych – jeśli już Marx, to tylko Graucho, Chico i Harpo; ciekawsze pytanie jest moim zdaniem następujące: Za co kochamy Zbigniewa Brzezińskiego?

    Pewnie za słowa kierowane do Izraela, w kwestii ataku na Iran, do którego państwo żydowskie od dawna już przebiera nogami: „Jeśli zdecydują się rozpętać wojnę po porostu zakładając, że zostaniemy w nią automatycznie wciągnięci, myślę, że obowiązkiem wynikającym z przyjaźni jest by powiedzieć: „nie będziecie za nas podejmować naszych narodowych decyzji.”
    „Zbigniew Brzezinski nie sądzi, żeby istniało jakiekolwiek ślepe zobowiązanie dla USA, aby podążać, jak głupi muł, za tym, cokolwiek zrobią Izraelici” To dobra rada także dla polskiego rządu. http://rt.com/usa/brzezinski-us-israel-obligations-851/

    Nikt normalny nie chce wojny, więc mam nadzieję, że Zbig wie, co mówi, chociaż jak tak popatrzeć na przeczołganego przez lobby żydowskie Chucka Hagela, anonsującego właśnie hurtowy zakup tarcz antyrakietowych dla USA (niech zgadnę – pewnie Iron Dum?), czy na totalną aipacyzację USA, to się człowiek zastanawia, ile jeszcze czasu przetrwa ten świat, zanim go wysadzą w powietrze… http://rt.com/op-edge/aipac-israel-aid-us-761/

  133. Mniejsza o Karola oraz jego mentalnych zstępnych – jeśli już Marx, to tylko Graucho, Chico i Harpo; ciekawsze pytanie jest moim zdaniem następujące: Za co kochamy Zbigniewa Brzezińskiego?

    Pewnie za słowa kierowane do Izraela, w kwestii ataku na Iran, do którego państwo żydowskie od dawna już przebiera nogami: „Jeśli zdecydują się rozpętać wojnę po porostu zakładając, że zostaniemy w nią automatycznie wciągnięci, myślę, że obowiązkiem wynikającym z przyjaźni jest by powiedzieć: „nie będziecie za nas podejmować naszych narodowych decyzji.”
    „Zbigniew Brzezinski nie sądzi, żeby istniało jakiekolwiek ślepe zobowiązanie dla USA, aby podążać, jak głupi muł, za tym, cokolwiek zrobią Izraelici” To dobra rada także dla polskiego rządu. rt.com/usa/brzezinski-us-israel-obligations-851/

    Nikt normalny nie chce wojny, więc mam nadzieję, że Zbig wie, co mówi, chociaż jak tak popatrzeć na przeczołganego przez lobby żydowskie Chucka Hagela, anonsującego właśnie hurtowy zakup tarcz antyrakietowych dla USA (niech zgadnę – pewnie Iron Dum?), czy na totalną aipacyzację USA, to się człowiek zastanawia, ile jeszcze czasu przetrwa ten świat, zanim go wysadzą w powietrze… rt.com/op-edge/aipac-israel-aid-us-761/

  134. Radosław S. Czarnecki 16 marca o godz. 23:46
    „Stany Zjednoczone – kraj produkcji masowej laureatów Nagrody Nobla – napisał piewca neoliberalnego czyli bezdusznego i zdehumanizowanego porządku wszechrzeczy XXI wiecznej (z dn. 16.03.2013 h: 19.41.) jest dla mnie wzorem. Tylko dziwne, że od ponad dwóch dziesięcioleci ci „laureaci” urodzili się i wykształcili przeważnie ….. w Azji.”

    „od ponad dwóch dziesięcioleci (…) przeważnie ….. w Azji”

    W okresie ostatnich 20 lat (od 2012 do 1992) USA przyznano 130 nagród Nobla, z czego 6 nagród zdobyli Amerykanie urodzeni w Azji: Charles K. Kao, Daniel C. Tsui, Edmond H. Fischer, Ei-ichi Negishi, Osamu Shimomura oraz Yoichiro Nambu.
    6 ze 130 to 4.6%.

    W okresie ostatnich 25 lat (od 2012 do 1987) USA przyznano 154 nagrody Nobla, z czego 7 nagród zdobyli Amerykanie urodzeni w Azji; do wymienionych powyżej dochodzi Charles J. Pedersen.
    7 ze 154 to 4.5%.

    W okresie ostatnich 30 lat (od 2012 do 1982) USA przyznano 173 nagrody Nobla, z czego 9 nagród zdobyli Amerykanie urodzeni w Azji; do wymienionych powyżej dochodzą Yuan T. Lee oraz Subrahmanyan Chandrasekhar.
    9 ze 173 to 5.2%.

    Pan Radosław S. Czarnecki zaleca (innym) „poczytanie, pomyślenie (jak się potrafi), przeanalizowanie i porównanie (jak się umie myśleć samodzielnie, nie prymitywnymi kalkami i personalnymi fobiami.” Wyraża też „żal”.
    Ciekaw jestem jakie są pana Radosława „korzenie”? Azjatyckie i takaż mentalność? Chyba nie, bo znani mi z pracy Azjaci są poważnymi osobami i raczej nie zbłaźnią się pokazem aż tak niskiej „kultury i świadomości”. Demonstracją czegoś, co określiłbym mianem stratosfery zarozumiałej głupoty postawionej na fundamencie totalnej ignorancji.
    Z pewnością nie Azjata.
    Czyżby Sarmata?

  135. Radosław S. Czarnecki 16 marca o godz. 16:35
    „USA JUŻ JEST PROJEKT USTAWY, ABY PRZYWRÓCIĆ POBÓR DO WOJSKA (powszechny !). Żal mi Ciebie Witoldzie!”
    A to co za palant?

  136. @ Profesor H.

    W wierszyku najbardziej podoba mi się bojowe crescendo od czasu przeszłego, na teraźniejszy, przyszły i w końcu świetlaną przepowiednię:

    „Tej robotniczej sprawie nauka się przysłuży
    W tym prawda, by po słusznej znaleźć się stronie
    By stronnikiem być sprawy, co i tak zwyciężyć musi”

    Czy Marksa mamy kochać za mobilizowanie do czynu rewolucyjnego „proletariatu”?. A może za to, że uważał to co wymyślił przy biurku za „naukę”?. Najlepszym jego osiągnięciem jest chyba naprawdę dobra analiza XIXw. mechanizmów ekonomicznych. Skoro sprzeczni są ekonomiści prawicowi i lewicowi, a matematycy i meteorologowie nie, to sama ekonometria na „naukowość” ekonomii chyba jednak nie zarobi. Filozofię Marks posklejał z zapożyczeń, ale w dzisiejszych czasach nie wiele innego poza dekostrukcją i apropriacją zostało. Reszta zalicza się do literatury, nie wiadomo tylko czy to „non-fiction” czy „fiction”. Może Ayn Rand też trzeba kochać, bo bardzo ją lubi wielu neoliberałów z Wall St.?. Allan Geenspan odszczekał swoją koncepcję prowadzenia finansów światowych, ale nie wierność dla Ayn Rand i Horatio Alger.

    Marks dzięki prometejskiej megalomanii uznał swoją produkcję za „naukowy”, czyli empirycznie sprawdzalny model działania historii. (Ayn Rand też, a jak się Pan z tym nie zgadza, to tylko dlatego że jest seksistą). Wiemy jak z tym modelem i historią poszło. Empiryczne testy kosztowały dziesiątki milionów istnień, zmarnowanie gigantycznych zasobów na światowe zbrojenia, zniszczone życia setek milionów, nędzę, głód i opóźnienie wzrostu ekonomicznego w Trzecim Świecie… Ciekawe, że ten jego jedynie słuszny model historii kończy się na Komuniźmie. Potem to już tylko zanik państwa, Sąd Ostateczny i Star Wars?. (Ten zanik państwa to neoliberałom i Ayn Rand też świetnie leży). Może trzeba Marksa kochać za to że dał milionom na różny sposób ubogich nadzieję na tak szybkie zbawienie?. Niektórym, dość zamożnym i oczytanym ateistom, dalej daje. Trzeba im współczuć i zrozumieć tak samo jak ofiary zielonoświątkowców, zamawiaczy węży, neoconów i neoliberałów w USA. (tam się nazywają libertarianie).

    Ale najbardziej chyba trzeba go kochać za wymyślenie „Kapitalizmu”!. To termin równie enigmatyczny co uśmiech Mony Lisy!. Nic konkretnego nie oznacza i jest zarówno pozytywny jak i negatywny w zależności od tego kto i kiedy go używa! Nieźle, Karl i Leonardo na jednej półce!.

    No, ale zasługuje, bo bardzo się przysłużył tym, co tak lukratywnie znaleźli się po stronie tej „sprawy, co i tak zwyciężyć musi”. Tak się dobrze nauczyli, że w Polsce w mgnieniu oka z oświeconych marksitowskich internacjonałów stali się patriotycznymi kapitalistami i demokratami, ale o „lewicowej” wrażliwości i przynależności (do byłych ubeków). Albo zostali luminarzami, choć to ostatnio mniej intratne. Jak Pan pisze, „W tym prawda, by po słusznej znaleźć się stronie”. Znaleźć się?. Nie za mało tu determinizmu, a za dużo wyścigów konnych?. Prawda ma być tam gdzie siedzą, obstawiają różne opcje i czekają kto wygra?. No i jak tu nie kochać Marksa!. Taka przenikliwość. Jak tu mówić że jego teoria nie jest praktyczna!. Przewidział fizykę kwantową!. Marks wiecznie żywy!!.

    A może ja nic nie rozumiem i to tylko aluzja do szaraszek w Gułagu Stalina.

  137. más allá del charko
    Z ciekowości. Nie wiesz ilu było noblistów w Stanach urodzonych w Polsce?

  138. Witold! zupełnie się nie rozumiemy, mój wpis podważał sens budownia jakiegokolwiek szeregu w krainie jak piszesz „wolnosci i demokracji”; szereg oznacza podział społeczny na lepszych i gorszych, z prawem pogardzania tymi drugimi. By the way, to własnie naukowcy angielscy udowodnili zależnosć: w krajach gdzie stosunek dochodów najlepiej zarabiających do dochodów najbiedniejszch (to taki iloraz) jest wysoki, równie wysoki jest procent patologii społecznych z całym złem jaki w sobie zawierają. USA są na pierwszym miejscu w swiecie, Polska na zupełnie niezłym bo 16, a na końcu taka np. Japonia.
    „Nasi idole urodzili sie po to żeby umrzeć”, a to słowa piosenki „Guns and Roses”, może z czasem dojrzejesz i do tego.

  139. 1/mas alla de charco – a ilu (mimo, że urodziło się w USA) jest pochodzenia azjatyckiego ?
    2/Kongresman Charles Ranger (stan nowy Jork) w dn,. 15.02.2013 r wniósł projekt ustawy „Univernat National Service Act” dot. 2 letniej służby – powszechnej – wojskowej (na wypadek wojny).
    Kongresman Ranger czy kto, tu jest palantem ?

  140. W Polsce umiera znacznie więcej niemowlaków, niż na Zachodzie, w naszej części Europy wyprzedzają nas nie tylko Czechy i Estonia, ale też Białoruś. W światowych zestawieniach mamy identyczny wskaźnik co Kuba.
    http://wiadomosci.wp.pl/kat,36474,title,Tragicznie-wysoka-umieralnosc-polskich-niemowlakow-jest-gorzej-niz-na-Bialorusi,wid,15417132,wiadomosc.html?ticaid=1103ea
    ==============

    Jak kapitalizm, to kapitalizm…….

  141. Żabka konając
    Stany to jest tygiel, który pomimo potężnej przestępczości ściąga ludzi z całego świata chcących spełniać swoje marzenia. Niekiedy są to skromne marzenia np. polskiemu antysemicie wystarczy prosta praca „u Żyda”. Azjaci chcą sie kształcić za wszelką cenę i celują w Nobla.
    Najmniej przestępczości jest w krajach totalitarnych jak były Związek. Radziecki, Niemcy hitlerowskie czy współcześnie Korea Północna i to z prostego powodu. W tych krajach państwo ma(miało) wyłączność na przestępczość. Polecam zapoznanie sie tekstami źródłowymi, filmami, lekturami na ten temat.

  142. Konająca żabka
    Muszę Tobie w jednym przyznać rację. FAktycznie przestępczość w Stanach niesamowicie wzrosła od kiedy żony polskich ministrów i partnerki polskich prezenterów telewizyjnych zaczęły jeździć do Ameryki na zakupy.

  143. 3. Przekonuje Pan, że to wszystko przez chciwość, że hasło rzucone przez Gordona Gecko: „Greed is good”, tylko nam zaszkodziło?

    Po prostu uważam, że nierówności ekonomiczne, szczególnie te, które pojawiły się w USA, były jedną z zasadniczych przyczyn kryzysu. To rozwarstwienie i fakt, że 1 procent społeczeństwa trzyma w garści bogactwo całego kontynentu, spowodowały utratę bazy w postaci silnej i zamożnej klasy średniej. Góra na wyścigi bogaciła się, co doprowadziło do zdestabilizowania systemu rynkowego.
    http://www.forbes.pl/obama-nas-zawiodl-kryzys-minie-dopiero-w-2017-roku,artykuly,139891,1,1.html
    ==========

    Wszędzie ci komuniści…..

  144. Mamy tutaj na blogu kolejnego entuzjaste amerykanskiego kapitalizmu, witolda. Tlumaczy on wszystko w prostych slowach, co inni nie sa w stanie wyjasnic naukowo. Odnajduje w tym fascynacje pojeciami prostymi a la TEA Party. 🙂
    Moje obserwacje po 23 latach zycia spedzonego na tym kontynencie sa nieco inne.
    Moze nie zaznalem blogoslawienstwa, cytuje „prostej pracy u Zyda”.
    Neofici sa zawsze zelotami.

  145. Witold powinien byc z duzej litery, sorry

  146. 🙂
    a ze dzisiaj Dzien Sw.Patryka, 17 marca, swieto narodowe Irlandczykow
    ________________________________________________
    to
    troche muzyki, Irish punk rock https://www.youtube.com/watch?v=x-64CaD8GXw
    Dropkick Murphys

  147. I tak oto, nawet i ja, mocno niewykształcony, kim był Karol Marks wiem trochę więcej.

  148. Skoro opis ekonomicznego i socjologicznego modelu gospodarki i społeczeństwa dokonany przez Marksa jest kwestionowany, to jaki inny byłby lepszy?
    Ten wyłaniający sie z eksperymentu Zimbardo?

    Moim prywatnym zdaniem koncentracja bogactw w rękach nielicznych, prowadzi prosto do niewolnictwa- ekonomicznego, bo to fizyczne jest zbyt kosztowne z punktu widzenia właściciela.
    A posiadanie niewolników prostą drogą prowadzi do deifikacji właścicieli przez tychże- taki Syndrom Sztokholmski…..
    „Rab Boży” tkwi w wielu…..

  149. Witold 17 marca o godz. 7:56
    „Z ciekowości. Nie wiesz ilu było noblistów w Stanach urodzonych w Polsce?”
    W przypadku Polski takie pytanie jak wiadomo musi mieć dwuwymiarową, bo czasoprzestrzenną odpowiedź.
    Urodzonych na terenach WTEDY (administracyjnie) polskich czy DZISIAJ polskich?
    Roald Hoffmann, urodził się w 1937 r. w rodzinie żydowskiej w Złoczowie, dzisiaj na Ukrainie.
    Andrzej/Andrew Schally ur. w 1926 w Wilnie, dzisiaj na Litwie.
    Obaj swojego wykształcenia nie zdobyli w Polsce.
    Isaac Bashevis Singer urodził się w Rosji, a Günter Blobel, Konrad Bloch, Maria Goeppert-Mayer, Otto Stern oraz Albert A. Michelson urodzili się w Niemczech. Wszystkie te miejsca teraz leżą w Polsce.

  150. Ciekawe gdyby tak przeprowadzić badania terenowe i na przeanalizować rywalizację 2 grup liczących po 10 osób

    Sceneria następująca:
    Ciemność
    Gęsty las olsowy
    zdradzieckie bagna
    wokół czyhające stado groźnych wilków
    zamieć śnieżna
    spadające kilogramowe szyszki z drzew
    mają jedną latarkę
    2 batony Mars i butelkę Coli

    W jednej grupie zwolennicy ponadczasowej teorii wolnorynkowej. Czyli:
    Dziesięć szczurów przybierających na czas eksperymentu ludzką postać o rozbieganych oczach i czujnie postawionych uszach.
    Każdy mający nadzieję że to jemu się uda znaleźć wyjście z pułapki kosztem oczywiście 9 pozostałych ,
    Wyrywający sobie z rąk latarkę i drogocenne batony
    modlących się aby wszystkich pożarły wilki tylko nie jego
    Po wymianie zupełnie bezsensownych propozycji każdy wyrusza osobno i postanawia na własną rękę wybrnąć z opresji…

    Niestety rano następnego dnia kanał informacyjny TVN24 podaje porażająca wiadomość…

    I druga grupa. Ci których nazwę drużyną harcerską w której koleżeństwo, odpowiedzialność za drugiego, zaufanie to nie górnolotne frazesy, ale w praktyce realizowane wartości. Owszem sytuacja jest nie najciekawsza ,ale nie panikują.
    Wszyscy jadą na tym samym wózku. Starają się trzymać razem. Mają pewność ,ze w razie niebezpieczeństwa (sfora wilków, bagienne podłoże, zaspy śniegu)jeden ostrzeże drugiego.
    Tempo dostosowują do tych którzy są najsłabsi .Jeden z uczestników nagle skręca nogę.
    Najsilniejszy z grupy deklaruje się, że pomoże kontuzjowanemu…itd

    Rano następnego dnia kanał informacyjny TVN24 podaje… nudną prognozę pogody.

  151. Kazdy kto mieszkal w Nowym Jorku wie jak wszechobecny jest „cockroach” (kuchenschabe), ich ilosc zalezy od adresu zamieszkania i higieny osobistej mieszkancow; im dalej od Park Ave tym ich wiecej.
    Sa niemozliwe do usuniecia, zeby sie ich pozbyc trzeba wyniesc sie nie zabierajac z soba nic. Kazdy kto doswiadczyl obecnosc „kuchenschabe” wie, ze wystarczy zgasic swiatlo i po kilku minutach ponownie zapalic. W ciemnosciach robactwo wychodzi z nor, swiatlo je zaskakuje i pozwala wlascicielowi domu (kuchni) poznac jak wielki ma problem. Tak ja widze bolszewizm (marxism – fidelism i wszystko pomiedzy), „cockroach” zerujacy, roznoszacy zaraze. Wydaje sie nie do zniszczenia.
    Byl czas, ze „cockroach” „rzadzil sie” mial nawet Pierwszego Kuchenschabe. Dzisiaj, wlasciciele domow (na szczescie nie wszystkich) zwariowali. Dali im prawa konstytucyjne do roznoszenia zarazy, zerowania na jadle wlascicieli kuchni, „cockroach” i „kuchenschabe” moga brac slub, z potomstwem juz gorzej. Nawet „cockroach” potrzebuje „kuchenschabe” z innymi narzadami, … ale … Zgodnie, nie tylko z K.Marxem i Charlie D., z czasem i „cockroach” stanie sie hermaphrodite.
    Dla tych ktorzy nie wiedza co to jest cockroach polecam film „Men in Black”, ten pierwszy.

    R. Czarnecki
    Tajemnica nobli „azjatyckich” lub „zydowskich” jest prosta.
    Gdyby Einstein urodzil sie w biednej rodzinie krawca zydowskiego w Pupkach Gornych pod zaborem carskim, E=mc2 poczekaloby na jakiegos absolwenta z Gottingen University, gdyby pani Sklodowska zostala w Warszawie wszystkie noble moglby otrzymac monsieur Curie lub ktos inny z Sorbony.
    Wniosek jest taki (to dla tych nie myslacych abstrakcyjnie), ze nikt na olimpiadzie bez trenerow, farmakologii i sprzetu, samym talentem nic nie wskora. Wszyscy noblisci jak i zloci medalisci sa produktem poziomu szkolnictwa kraju ich pobytu.
    Charlie Rangel niemal nie skonczyl w tzw. Graybar Hotel za oszustwa, wspomniana propozycja ustawy jest tam gdzie Mr. Boehner ja wyslal juz na drugi dzien, in paper shredder.
    Nie ma obawy Panie Czarnecki, zanim my zgnijemy, tj. USA swiatowy „cockroach” wyginie z glodu na dlugo przed nami.
    Tylko dla Pana Panie Czarnecki, kilka przykladow glupich praw ciagle obowiazujacych w gnijacym USA.
    Oto one:
    *It is illegal to wear a bullet-proof vest while committing a murder.
    *You may not slurp your soup.
    * In New York, adultery is still a crime.
    * Citizens may not greet each other by „putting one’s thumb to the nose and wiggling the fingers”.
    Jestem pewien, ze i w Panskiej gminie soltysi wydali jakies glupie zarzadzenia, prosze nas rozbawic.

    Time for irish coffee with my Irish friends.
    Kto wie co to jest „polack coffee”?
    To jest wodka w filizance na kawe. O „jew coffee” przy innej okazji.

    Nie ma nic gorszego hangover (katzenjammer) jak od irish coffee.

  152. Niestety jakikolwiek temat nawiedzi polski blog Polacy pisza prawie
    o wszystkim ,trudno to czasem zrozumiec ;z wszystkich kontynentow,
    z roznych czasow historycznych i z roznymi dodatkami osobistymi..
    Coz pewnie tam musi byc…?… trudno jednak w takiej dyskucji dojsc
    do chodz kilku wiazacych wnioskow..
    Profesor pisze;
    Lecz dzień przyjdzie rewolucji, gdy proletariusz
    Obejmie nareszcie pracy swej narzędzia i owoc
    W walce klas na wieki zwycięski….
    Rewolucja panie Profesorze jest czescia ewolucji ,jest jej niejako podporzadkowana ,a ewolucja to nieskonczonosc , wiec prosze
    przestac z tania propaganda w takie cuda nie wierzy nawet papiez
    Franciszek.
    Pozdrawiam
    ps
    Dla”proletariatu” w tej ciezkiej drodze do doskonalosci pozostaje jednak
    pocieszenie juz waci wnocy czy prawnocy czy praprawnocy beda gdzies w historii bogaczami mysli i majatku…/to mozna matematycznie udowodnic /…

  153. Radosław S. Czarnecki 17 marca o godz. 9:04
    „a ilu (mimo, że urodziło się w USA) jest pochodzenia azjatyckiego?”
    A do ilu pokoleń wstecz? W sumie to masz rację z tym zaglądaniem w paszporty, metryki i majtki,- przynajmniej jako gość tego blogu.

    Swój poprzedni wpis Gospodarz zaczyna wypominając, iż „w krajach takich jak Polska, gdzie na wielu polach, jak szkolnictwo czy prawo medyczne, niewiele dzieje się bez zgody posłańców Rzymu”, jakże charakterystycznie zapominając o „jedynych demokracjach”. Jak wiadomo, nie czuje on aż takiej sympatii do „kraju takiego jak Polska” jak do pewnej „jedynej demokracji”, którą nawet popiera organizacyjnie. I dlatego nie przypomni nam tutaj o tych 4 (a może nawet 7?) pokoleniach, na które trzeba mieć kwity i zaświadczenia z pralni przy imigracji do pewnej jedynej demokracji.

    Dopytywanie się imć Czarneckiego o czystość pochodzenia zatem świetnie wpisuje się w rasistowskie klimaty tego bloga.

    Na całe szczęście jeszcze w „takim kraju jak Polska” nikt nikomu do majtek nie zagląda ani przy imigracji, ani przy małżeństwie, ani przy rozwodzie. Nie pyta się o 7 pokoleń wstecz i nie straszy, że jak się coś namiesza to jeszcze i w 20 lat potem będzie można mu te jedynodemokratyczne obywatelstwo odebrać. Jak w papierach (lub w pomówieniach? plotkach? pustynne plemiona tak mają) coś nie zesztymuje. Nikomu w „kraju takim jak Polska” nie majstruje przy przyrodzeniu w celu późniejszej identyfikacji w urzędzie i w kolejce do samolotu.

    W „kraju takim jak Polska niewiele dzieje się bez zgody posłańców Rzymu” ale aby się rozwieść ze swoim ukochanym panem mężem kobieta idzie do adwokata a nie do rabina, jak w jedynej demokracji. Posadzenie damskiego tyłeczka na dowolnym (panie!!! rozumiesz pan???!!!!! DOWOLNYM???!!!!! KOBIETA!!!! I USIADŁA NA MIEJSCU Z PRZODU!!!! KONIEC ŚWIATA!!!!) siedzeniu w autobusie nie wywołuje bijatyki, połajanki i ogólnonarodowej dyskusji. Itd., itp.

    Odpowiadam więc Szanownemu Panu Czarneckiemu, że mam w dupie, „ilu (mimo, że urodziło się w USA) jest pochodzenia azjatyckiego”. I przypominam, że połowa potencjalnych obywateli jedynej demokracji właśnie dokładnie z tego samego powodu woli mieszkać w USA a nie w owej jedynej. W USA, jak w każdym normalnym kraju, nikt nikogo, za wyjątkiem takich Czarneckich, nie zapyta o metryki na 7 pokoleń wstecz i w majtki zaglądał nie będzie.

  154. Tych „nobli” azjatyckich to praktycznie nie ma. Jedyne chinskie noble to literatura i Nobel pokojowy. Jest kilka nobli japonskich z nauk scislych, ale w wiekszosci sa to ludzie, ktorzy otarli sie o USA lub,szerzej, tzw. Zachod. Gdyby zostali w Japonii, to pomimo tych pieneiedze, jakie sie tam przeznacza na nauke, nie doszliby do niczego. Od lat prowadzona jest dyskusja, co czyni Azjatow niezdolnych do nauki na wyzynach. Z mojego doswiadczenia powiedzialbym, ze jest kilka powodow:
    1. kiepski angielski
    2. pewne ograniczenia w edukacji, w tym brak glebszej filozofii nauki jako takiej; w naukach scislych nie wystarczy byc dobrym i upartym technikiem; trzeba posiadac rowniez zdolnosc budowania teorii;
    3. piramidalna struktura nauki, prowadzaca do tworczej impotencji;cos takiego istnieje w nauce polskiej;
    4. jedyni Azjaci bliscy nauce zachodniej to Hindusi, bo ich uczelnie maja model brytyjski.
    To chyba tyle tych uwag na goraco.
    PS.
    Azjaci przyjezdzaja do USA nie po Nobla i zaszczyty naukowe, a raczej aby poprawic swoj standard zycia.

  155. Radosław S. Czarnecki 17 marca o godz. 9:04
    2/Kongresman Charles Ranger (stan nowy Jork) w dn,. 15.02.2013 r wniósł projekt ustawy „Univernat National Service Act” dot. 2 letniej służby – powszechnej – wojskowej (na wypadek wojny).
    Kongresman Ranger czy kto, tu jest palantem ?
    Takie są skutki nauki czytania bez zrozumienia. Dla R.S. Czarneckiego inicjatywa kongresmana Rangela jest przykładem na imperialistyczne, zaborcze i agresywne ciągotki USA podczas gdy intencje Rangela były i są zupełnie przeciwne. Czytania ze zrozumieniem mnie uczono w podstawówce, gdzie też odsyłam R.S. Czarneckiego. Pomijam kosmiczność tej propozycji w aktualnym klimacie politycznym w USA i jej w dużym stopniu redundancyjność w stosunku do Selective Service Act.

  156. A propos Nobli.Tych amerykańskich.

    Z jednej strony ilość laureatów jakby nie było prestiżowych nagród,którzy co nieco wiedzy” lizneli”, a z drugiej strony kilkadziesiąt % biorących dosłownie pierwszych kilka stron Księgi Rodzaju.

    To jest naprawdę fascynujące zjawisko.Tym bardziej, że zwolennicy mitologii greckiej to właściwe śladowe ilości.

  157. más allá del charco, Pojawił się mądrala wszystkowiedzący i rugający na prawo i lewo. Powinien zacząć od tego, że wpierw ci najeźdźcy zamordowali, jak oceniają 70 milionów prawowitych mieszkańców tych bogatych ziem. Resztę rozpili, zarazili syfilisem i wtłoczyli do obozów. To agresywne i wojujące mocarstwo żyje i prowadzi wojny dzięki drenażowi mózgów z całego świata. Stąd ma najwięcej noblistów, między innymi hańbę przynoszącą nagrodę Obamy. Finansuje rozwój nauki z tzw budżetu obronnego. 4 największe amerykańskie uniwersytety są w dużym stopniu utrzymywane przez bilionowy budżet wojenny, a kalifornijski, największy w świecie w 80 procentach, z przeznaczeniem na rozwój nowych broni jądrowych. Skutki jeszcze ludzie zobaczą.

  158. mas alla del charco – Gościu, Ty nic nie rozumiesz. No tak, ale uniżoność neofitów – każdych: religijnych, ustrojowych, kulturowych – jest zawsze porażająca (wszyscy i wszędzie są „na kolanach” przed swoim, nowym bożkiem). Dlatego śpij dalej w swym „american dream” i obyś się nie obudził z ręką w nocniku (tylko czy to będzie nocnik a’la melting pot czy multi-kulti ?). Znaczeń obu nie tłumaczę bo pewnie to i tak przerasta Twoje zdolności percepcyjne – poza tym; z tego nie ma biznesu (a dla takich jak Ty tylko to się liczy) !

  159. Wiele jestem w stanie zrozumieć, ale jednego nie mogę pojąć. A to stamtąd przyszło.

    Kawa w styropianowych, albo plastikowych kubkach!!!

    I obrazowy rytuał degustacji.

    Stany
    Łup,łup…kawę…dwie łyżki… tylko szybko bo mi się spieszy…o jaka gorąca…muszę być pierwszy…bo nie zdążę…taka promocja… o k… wszystko się rozlało…

    Świat cywilizowany
    W spokoju, na luzie, bez pośpiechu, jak cywilizowani ludzie.
    Przytulna kawiarenka.
    Miła obsługa, odpowiedni nastrój, delikatny jazz, porcelanowa filiżanka, unoszący się wspaniały aromat,chwila relaksu .
    Można tak jeszcze długo.

  160. Amerykańscy mordercy Indian, zabili też kawę i zagarnęli kasę z Nobli rękami swoich niewolników…

    Czytam te chore bzdury i słyszę głos „Radia Moskwa” w domu blogalnym „Polityki”…
    Tylko w tamtym kraju (lub z tamtejszych tub rozsianych po świecie) nietrudno o taką a-mentalność – w rozmowach z ludźmi i propagandzie.
    Łatwiej wyprowadzić z kraju sowieckie wojska, niż takąż mentalność spod sarmackiego czerepa…
    Fuj.

  161. Radosław S. Czarnecki 17 marca o godz. 17:36
    „mas alla del charco – Gościu, Ty nic nie rozumiesz.”
    Czego nie rozumiem? Że każdy pretekst jest dobry, żeby dokopać Ameryce?
    Nawet jeżeli nie mamy pojęcia o faktach i opowiadamy banialuki o „amerykańskich laureatch Nagrody Nobla, którzy od ponad 20 lat rzekomo mieli się przeważnie urodzić i wykształcić w Azji”. Albo nie dociera do nas rzeczywista motywacja jakiejś inicjatywy legilsacyjnej rodem z USA?
    Faktycznie, robienia z siebie idioty nie rozumiem. Ale nie będę więcej przeszkadzał tobie, baw się dobrze.

  162. Aaron Sprężyner
    Ten Twój cywilizowany świat (zmieniając trochę dekoracje) idealnie pasuje do „Kiepskich” lub „Rancza” na ławce przed sklepem monopollowym
    Ty oczywiście w tym „cywilizowanym świecie ” wybierasz rolą gościa, a nie kelnera

  163. Aaron Sprężyner 17 marca o godz. 18:12
    „Wiele jestem w stanie zrozumieć”
    Typowe wrażenie imigranta. Nie twierdzę, iż nim jesteś, ale ogromna wiekszość imigrantów deklasuje się przynajmniej czasowo i ogląda Amerykę z poziomu o kilka pięter niższego aniżeli ten, do jakiego byli przyzwyczajeni w kraju pochodzenia.
    Kto pije ze styropianu i w biegu ten pije. A kto ma czas na delektowanie się kawusią ten ma.

    Punkt drugi, na który zwrócił mi uwagę poznany w USA kolega, imigrant z zapadłej dziury w podlaskim. Różnica pomiędzy moim miastem w Polsce a Stanami była w/g jego słów dziesięć razy mniejsza aniżeli pomiędzy jego wsią a moim miastem w Polsce.
    On w wieku szesnastu lat, po „zajechaniu do wielkiego miasta na stancję” kiedy zaczął nauki w liceum, po raz pierwszy w życiu rozmawiał przez telefon. Epoka środkowego Gierka. Został „na tej stancji” przywołany do telefonu przez gosdpodynię a dzwoniła jego dopytująca się o podróż matka i jak mi potem opowiadał, na serio bał się i wstydził wzięcia do ręki słuchawki telefonicznej, gdyż nigdy przedtem przez telefon nie rozmawiał. Na filmach widział oraz jak rodzice do sołtysa we wsi szli porozmawiać przez telefon.
    Telewizora nie mieli, ubikację na dworze. Jak słuchał o moich corocznych wakacjach i mojej mamy „preferencjach w leczeniu się u prywatnego lekarza” to z trudem nerwowo wytrzymywał.

    Warto sobie przypomnieć, że lwia część zarówno Polaków jak i Amerykanów to kundle. Różnica – na korzyść Amerykanów – polega na tym, że oni są tego świadomi i z tego dumni. Wielu mi to dosłownie i to używając słowa „kundel” albo „mieszaniec” powiedziało. Polacy natomiast jak jeden mąż wszyscy szlachta herbowa i w pałacu się wychowali. Kawę wyłącznie z porcelany miśnieńskiej pijali a na chłopa patrzyli tylko jak po jego karku na konia wchodzili przedmurzem się zostać.

  164. Rozumiem ataki na siebie zniewolonych umysłów bojących się jak ognia wolności, chyba, że ta wolność polega na tym, że państwo wszystko daje.
    Ale atakowanie mas allá del charko, który podaje jedynie czyste dane statystyczne to już jakaś obsesja.

  165. Gekko
    „Spod sarmackiego czerepa” Wielceś łaskaw. Ja bym napisał „spod kołtuna”

  166. Gekko
    „Spod sarmackiego czerepa” Wielceś łaskaw. Ja bym napisał „spod kołtuna”.

  167. A teraz już nie moje.

    Terzani ” Nic nie zdarza się przypadkiem”

    Autor . Włoski Kapuściński. Miejsce akcji- Nowy Jork

    „Kiedy na światłach czekałem na zielone, uderzyła mnie scena rozgrywająca się na półpiętrze budynku naprzeciwko: dziesiątki spoconych mężczyzn i kobiet widocznych za szybami wielkich okien biegło i biegło,pozostając w tym samym miejscu z purpurowymi twarzami zwróconymi w stronę ulicy. Nie po raz pierwszy widziałem siłownię, ale obraz tych wszystkich młodych ludzi, którzy po wyjściu z pracy biegali, żeby zrzucić z siebie frustrację i tłuszcz, wydawali mi się kwintesencją OWEJ CYWILIZACJI: biec,żeby biec,iść, żeby nigdzie nie dotrzeć.”

    Ciekawe czy dostrzegł tam również twarz Gordona Gekko?

    A poza tym prosiłbym mimo wszystko o mniej nerwową reakcję.

  168. jasny gwint 17 marca o godz. 17:35
    Po pierwsze zalecam kropelki i ziółka.
    „wpierw ci najeźdźcy zamordowali, jak oceniają 70 milionów prawowitych mieszkańców tych bogatych ziem.”
    A skąd się wzięli owi „najeźdzcy”? (Bardzo dziękuję za przypomnienie dowcipu o najeźdźcy!)
    I kim to ty jesteś, jasny gwincie?
    Nie przypadkiem i ty i najeźdźcy z tej samej kochanej, cywilizowanej Europy pochodzicie? Tego błogosławionego miejsca na ziemi, które i niewolnictwo i obozy koncentracyjne i kolonie i komunizm i faszyzm i hitleryzm wymyśliło? Które jeszcze do pięć minut temu tak ochoczo się gwałci i morduje wyczekując z europejską (holenderską? – patrz Srebrenica) flegmą aż Amerykanie „coś z tym zrobią”?

    „Resztę rozpili, zarazili syfilisem i wtłoczyli do obozów.”
    A o kim teraz mówimy, chyba nie o Żydach w Najjaśniejszej?
    Syfilisem Żydzi zarażali czy Żydów zarażano? Wszystko mi gwint zaciemnił a niby taki jasny. Z wódką to ja wiem, że arendarze rozpijali a syfilisem to do tej pory myślałem, że nie Europjeczycy Indian ale Indianie Europejczyków zarazili…co przeczytam to tam stoi, że tych kilka wątpliwych, europejskich przypadków syfilisu sprzed wypraw Kolumba było rezultatem albo złego rozpoznania albo błędnego datowania. Ale jasny gwint jasno wie że epidemię syfilisu zawiózł Kolumb DO a nie Z Ameryki.

    „To agresywne i wojujące mocarstwo żyje i prowadzi wojny dzięki drenażowi mózgów z całego świata. Stąd ma najwięcej noblistów, między innymi hańbę przynoszącą nagrodę Obamy.”
    Tu się muszę znou nie zgodzić i to z tego samego powodu, co poprzednio. Porażający brak elementarnej wiedzy. Amerykanie dostali 338 nagród Nobla z czego 83 nagrody (25%) przyznano naturalizowanym Amerykanom.
    Stwierdzenie „stąd ma najwięcej noblistów” tym bardziej nie ma sensu, iż tylko część z tych naturalizowanych wykształciła się w kraju pochodzenia. Reszta uczyła się w USA. To tak, jakby Francji wypominać, że w przeciwieństwie do ówczesnej zaborczej Rosji pozwoliła studiować kobiecie, pozwoliła jej zdobyć doktorat i w końcu zostać profesorem.

    „Finansuje rozwój nauki z tzw budżetu obronnego. 4 największe amerykańskie uniwersytety są w dużym stopniu utrzymywane przez bilionowy budżet wojenny, a kalifornijski, największy w świecie w 80 procentach, z przeznaczeniem na rozwój nowych broni jądrowych. Skutki jeszcze ludzie zobaczą.”
    Generał Patton powiedział, że celem żołnierza amerykańskiego jest umożliwić każdemu durniowi umrzeć za swoją ojczyznę i miał świętą rację. Polska za to woli strzelać diamentami.
    Polsce zamordowano w ostaniej wojnie ile milionów obywateli? Pięć, sześć? Przez wiele lat mówiono o 6 milionach, nieprawdaż?
    Sześć milionów trupów, niepoliczalna ilość rannych i wyrzuconych z domów. Wynarodowionych dzieci, zniszczonego mienia. Zagazowani, zastrzeleni, zamarznięci.
    Ale „mądrzejsza” Polska jasnych gwintów dalej liczy na „sojuszników” i na papierowe „sojusze”. Współofiary, czyli Żydzi, nie są aż tak głupi jak Polacy. Per fas et nefas ale swoją broń jądrową zdobyli i ich bezpieczeństwo nie zależy tylko od „sojuszników” i od złudzeń. Wynegocjowali, wymusili, wyszantażowali,- wszystko jedno, mają zarówno ładunki jak i satelitarne środki rozpoznania, naprowadzania jak i przenoszenia w postaci rakiet, okrętów podwodnych i samolotów.
    Wielokrotnie większa Polska nie ma. Czuje się bezpieczna. Durnie pokroju jasnego gwinta bluzgają obelgami na kraj, który poważnie traktuje postanowienie „nigdy więcej wojny na własnym terytorium”. Polskę stać na powtórkę z historii. Ona ma jeszcze następne miliony do wymordowania – w prezencie jakiemuś następnemu agresorowi. W jednym jasny gwint ma rację – skutki takiej debilnej polityki obronnej „jeszcze Polacy zobaczą”.
    W Polsce nigdy żaden tranzystor czy układ scalony nie zostanie wynaleziony bo jasne gwinty nie chcą, aby „polskie uniwersytety były w dużym stopniu utrzymywane przez bilionowy budżet wojenny”. Jasny gwint sfinansuje te „polskie uniwersytety” ze swojej emerytury.
    Czy są jakieś granice robienia z siebie barana?

  169. Trochę danych dla miłośników wszelkiego rodzaju statystyk. Dane sprzed kilku lat, dlatego proszę do poniższych zastosować współczynnik poprawy 1,37466586996

    Urlop macierzyński płatny:
    USA nie stwierdzono Europa 3 – 6 miesięcy

    Urlop wypoczynkowy:
    USA ok.2 tyg. Europa ok. 6 tyg.

    Ilość więźniów (Jeden z przejawów bogactwa)

    USA – 685 więźniów na 100 tys. osób
    Europa – 87 więźniów na 100 tys. Osób

    Wydatki na hazard (kasyna, wyścigi, loterie)

    USA – 68 mld dolarów (legalne zakłady)
    Europa – b.d.

    Nieźle zarabiają organizatorzy loterii w Chicago.
    Ciekawe hasło reklamowe „Ten los może być twoim biletem do szczęścia”
    Szczególnie popularna wśród polskiej diaspory.

    Życie w ubóstwie
    USA 17 %
    Francja 8% , Finlandia 5% , Niemcy 7,5 % , Polska brak danych

    Wydatki socjalne
    USA 11% PKB
    Europa 26 % PKB

    Ustawowa płaca minimalna
    USA 39 % średniej płacy
    Europa 53 % średniej płacy

    Wiara w diabła
    USA 78 %
    Europa 35% ( dane tylko z Polski)

    Wiara w brodatego diabła z sierpem i młotem w dłoniach
    USA 74,46 %
    Europa b. d. ( Polska w trakcie badań)

  170. @ Witold, @ más allá del charco,
    a także: @ Aaron S.

    Oglądanie Ameryki spod fałdów plicy-polonicy to dokładnie to, co ujawnia się na większości polo-blogów, na tym też.
    Nosiciele zaoceaniczni plicy, zdeklasowani i cywilizacyjnie niepiśmienni, w gettach, poniżeni w kraju, którego nie są w stanie ani pojąć ani dostąpić udziału – bo ich „wartości” i „potencjał” to uniemożliwiają… Latami brylowali w swoich ojczystych siołach, śląc dutki, dające bogactwo tu, a będące napiwkiem tam.
    Dzisiaj pozostaje im blogo-sianie nienawiści „zza kałuży”, kompensacyjne wobec własnej deklasacji zaoceanicznej (bo stać ich na internet, jak nie było stać na telefon).
    Wiem, że to gorzkie i niesprawiedliwe (bo dotyczy nie wszystkich, ale za to niestety większości), jednak dokładnie taki jest dominujący behawior, jaki przyprawia nam, Polakom zawstydzającą ‚gębę’ za oceanem, spod której jakże trudno się jednostkom bezplicowym wybronić.
    Wstyd w ogóle polemizować z takim mentalnym, zakonserwowanym kołtuństwem, samopromującym się do rangi towaru uszlachetnionego importem.

    PS Najlepszą i najgorszą kawę w życiu piłem w Stanach. W korporacji koszmarną, standardową lurę konferencyjną, w małej włoskiej czy kolumbijskiej kafeterii – espresso z dowolnej plantacji i wybranym stopniu wypalenia, za USD 1,3 (czyli taniej niż w Polsce).
    Każdy kto zna Amerykę i taką i taką wie, że to kraj w którym można znaleźć absolutnie wszystko (obecnie także komunizm) i ‚dowieść’ tym demagogicznie i wybiórczo wszystkiego. Jednak o całości świadczy wynik wektora wypadkowego – czyli poziom cywilizacyjny i jego wpływ światowy.
    Opowiadanie o tym w takim jak ten blog miejscu, w roku 2013 (24 lata po komunie) okazuje się, zaiste żenującą, ale koniecznością.

  171. @Gekko

    I taka właśnie narracja wzbudza w końcu również moje uznanie.

    Chociaż jak dla mnie kwestią do rzeczowej dyskusji jest pojęcie kosztów tej pozycji.

  172. @ Aaron S.
    A propos statystyki:

    Czas potrzebny statystykowi do przejechania wołami całego kraju ze wschodu na zachód:
    a/ USA – 112 dni + tax za import wołu
    b/ Polska – 7 dni + koszt karety
    I gdzie cywilizacja szybciej się rozwija? CBDO*

    *) Copyright by Instytut Myśli Narodowej

    PS A w hameryce murzyni nawet karet nie mają, ot co za bieda.

  173. @ Aaron S.
    – – –
    Nie wiem, co w mojej „narracji” wzbudza Twoje uznanie, ale nie znajduję niestety wzajemności po swej stronie.
    Moim zdaniem, liczenie kasy w cudzym portfelu (te koszty…) warto zacząć od pomnażania wartości własnej pracy, którą można innym sprzedać.
    Jak na razie, nabywców na nasze przedmurze, plicę, tradycyjny bigos (choć pochodzi z Bawarii) czy cokolwiek a la polonaise, ku mojej rozpaczy – nie ma.
    No, może kto „Politykę” za oceanem kupi – raz czy dwa, zależnie od formy Naszego Gospodarza w danym tygodniu 🙂

  174. Witold, Witold, tyle osob inspirowanych wewnętrzym poczuciem sprawiedliwosci stara się, a ty jestes niereformowalny. Spróbuj jednak korzystając ze swych przymiotów jak wykszałcenie, pracowitosć, zaradnosć itd. odpowiedzieć sobie na proste pytanie: jak to się stało, że stawiane przez ciebie na ołtarzach państwa stały się w krótkim czasie ( ok.200 lat) potęgami swiatowej gospodarki. Dla ułatwienia podpowiedzi może najbardziej skrajne ale inne mogą nie zmusić cię do myslenia
    – w Indiach w okresie kolonialnym obcinano miejscowym tkaczom prawe dłonie by nie stanowili konkurencji dla prężnie rozwijajacego się europejskiego przemysłu włókienniczego
    – W.Brytania, przez dziesięciolecia aż do 1968r.celem zaludnienia Australi białą rasą wysyłała własne dzieci z rodzin ubogich (tych na końcu szeregu) i sierocińców, gdzie przechodziły gehennę – niespotykane okrucieństwo w dziejach ludzkosci od czasów dziecięcej krucjaty
    -i na koniec idol nr1 i pewne odniesienia do wielkosci naukowców tej potegi- setki Gwatelmalczyków w latach 40-tych celowo zarażonych kiłą by badać skutecznosć działania pencyliny, 1/3 nie była poddawana leczeniu dla „naukowej ” obserwacji rozwoju choroby, ta sama idea przyswiecała badaczom przy zarażaniu swoich rodaków w Alabamie , czarnych co prawda, ale to nie czarni niosą chorągwi na przedzie.

    Blogowicze znajdą wiecej przykładów zmuszających o myslenia. Przy okazji gdzie Pan kończył szkoły Panie Witoldzie? Jesli w Polsce za publiczne pienądze to ten numer w potęgach naukowych by Panu nie przeszedł, infomację tę kieruję także do polskich lekarzy, którzy z takim uporem porównują swoje uposażenia do forsy zagranicznych kolegów.

  175. Marksowska koncepcja działania i sprawczości (baza, nadbudowa) choć jest przedmiotem krytyki, stanowi dopełnienie klasycznego okresu rozwoju społeczeństw. Nie jest do końca amorficzna, ani skazana na kanalizację – jak można i na tym blogu zauważyć. W tym sensie porusza się w obszarze refleksji świadomości ,,być” stłumionej pierwotnie.

  176. @ żabka konająca
    18 marca o godz. 0:28
    – – –
    Świetny pastisz wiedzy, intelektu i wykształcenia w tym demagogicznym paszkwilu, żabko.
    I – przy okazji – redefiniuje paradygmat „skąd” to „wykształcenie”, na rzecz – kiedy dostąpi jakiegokolwiek.
    Trzymam kciuki, dziś nawet żabki handlujące tak marnym towarem (o ‚biciu murzynów w hameryce’) mogą nieźle przeżyć w społeczeństwie informatycznym, ale bezinformacyjnym.

  177. más allá del charco. 21.33. Kretynku, to pusty bełkot narkomana. Dyskwalifikuje Cię prymitywne chamstwo i knajackie słownictwo.

  178. Takie są skutki bezwzględnego nakazu częstego pisania i bycia „na fali”. Z mądrego człowieka wychodzi bezkształtna papka. Lepiej trochę rzadziej i … mądrzej.

  179. @Gekko

    Mój paradygmat kosztów jest mimo wszystko nieco bardziej złożony.
    To nie kasa włożona w linie produkcyjną w zakładach Forda, czy napoje chłodzące dla pracowników tamtejszych manufaktur.
    Moje pojęcie kosztów odnosi się kompleksowo do całego projektu neoliberalnej gospodarki. A tak się złożyło ,że ojczyzna cenionego w niektórych kręgach ( odnoszę wrażenie, że Gordon Gekko gustował w tego typu politykach) intelektualisty Georga Buscha juniora ( i nie tylko) jest tym „typem idealnym” do którego Twoim zdaniem cały świat powinien zdążać.
    Oczywiście nigdy nie jest tak dobrze żeby nie mogło być lepiej, ale zawsze jakiś piasek dostanie się w tryby, zawsze będą mniejsze lub większe koszta ujawniające się od czasu do czasu.

    Na przykład:

    Oficjalne dane za 2008 rok. (statystyki rządowe)
    – 31 593 Amerykanów poniosło śmierć od broni palnej
    w tym -12 tys. 179 osób zamordowano
    -18 tys. 223 osób popełniło samobójstwo
    W tej liczbie jest:
    -2037 dzieci i nastolatków zamordowanych
    -748 dzieci i nastolatków popełniło samobójstwo

    No, ale cóż takie są koszty wolności tej w rozumieniu liberalnym jak i ekonomicznym.
    „Ja chcę mieć broń”
    „A ja chcę ją produkować”

    Na przykład:

    Ochrona wiadomych wartości tak cennych, że warto stać na ich straży na całym świecie. Na przykład Wietnam

    ‘Cóż dostałem rozkaz pojechania tam i zniszczenia wroga. To było moje zadanie na ten dzień. To był moja misja która otrzymałem. Nie zastanawiałem się, czy to są mężczyźni, kobiety czy dzieci. Wszyscy zostali zaliczeni do tej samej kategorii i według tej przyjętej przez nas klasyfikacji uznani za żołnierzy wrogiego obozu, sir.
    Podpor, William Calley, 1970. „Sprawcy” Welzer

    I tutaj na pewno również były koszty. Może nie sam podporucznik, ale na pewno jego koledzy, może koleżanki mieli z powrotem do swoich rodzin. No ale w przodującej demokracji nie do pomyślenia jest przestój taśm produkcyjnych i marnotrawstwo publicznych pieniędzy na bezproduktywną pracę w laboratoriach naukowych, ono tez przecież jest kosztem.

    Na przykład

    Nawet ochrona podstawowych wolności w Guantanamo ,czy Abu Ghraib nie odbywa się bez pewnych kosztów. To tutaj nieustannie narażeni są na stresujące sytuacje strażnicy tamtych ośrodków prewencyjnych. To ich kapitał kulturowy narażony jest na obcowanie z tego typu hołotą, a to też przecież jest koszt.

  180. Drogi Aaronie,
    w swojej demagogii nie wykraczasz poza propagandową agitkę.
    Podajesz liczby, opinie czy interpretacje od Sasa do Lasa, nie związane ze sobą ani logiką czy związkami przyczynowo-skutkowymi.
    Jedyna tego wartość, to ta, że istotnie ta sieczka dobrze ilustruje tezę „za co kochamy Marksa /’my’, czyli populistyczni demagodzy/”.
    Pozostałym, wyzutym z tej miłości, pozostaje świadomość, że ten obiekt adoracji pozaumysłowej za straszliwą cenę milionów istnień skompromitował taką, jak przedstawiasz,dialektykę raz na zawsze.
    Przynajmniej, jeśli w komunikowaniu się istnieją jakieś cywilizowane cele i standardy.
    W Twoim wpisie nie dostrzegam takich aspektów.
    Jako żywo, nie widzę sensu ani celu racjonalnej polemiki z totalnymi głupstwami, jakimi się posługujesz.
    Pozdrawiam, z życzliwym współczuciem.

  181. Q Gekko

    Trudno, wypadło na Ciebie, ale te słowa padające z z Twojej strony pod moim adresem są jak miód na skołatane serce.

    Demagogia – gr. demos lud, agogos wiodący, prowadząc

    Czyli… demagog inaczej to prowadzący lud…

    Twoja krytyka i moja intuicja podpowiada mi, że idę w dobrą stronę

  182. mag
    16 marca o godz. 19:13 pisze….

    … Czy ci się to podoba, czy nie, marksizm jest doktryną filozoficzno-ekonomiczną, która ma swoje miejsce w historii….

    dodalbym; ciagle aktualna….

    Saldo mortale

  183. ozzy
    15 marca o godz. 18:12 pisze…

    … Marksa i wszystkich innych…az po Lenina, Stalina,Mao Tzedonga, Pol Pota, Fidela, Chaveza——go to the hell!…zapominajc, ze ww podpierali sie li tylko Marksem.

  184. …..Freulein Messerschmidt….. Sawantka Polonii pisze jak slyszy. Nie wiem natomaist , czy slyszy dobrze.

  185. @ Aaron
    Też tak myślałem, że liczysz na wzajemność w ludzie a nie w rozumie…
    No to – z ludem! 🙂
    Idzie wiosna, ludy tak wiedzione – modo dem’a’gogo – pękają i spływają z prądem ku swemu nieuchronnemu przeznaczeniu – w odmęty historii.
    Wraz z wiodącymi ich gogami – i za to ich kochamy 😉

  186. Saldo mortale 18-03-g.12:07
    Niestety… ciągle aktualną.

  187. ozzy
    15 marca o godz. 18:12

    chrzescijanie podpierali sie tylko Biblia, i co z tego wyniklo?

  188. Odsyłam wszystkich do Gekko 18.03 10.54 z prośbą o dokładne, wolne, ze zrozumieniem przeczytanie tego wpisu.
    Gekko jeśli pozwolisz chcę potraktować ten wpis także jako moją odowiedź dla pogrobowców Marksa i całej tej zgraji naśladowców oraz „użytecznych idiotów”, wierzących w cuda bardziej niż najbardziej fanatyczni wyznawcy kościoła katolickiego w Polsce.

  189. @saldo mortale

    co skonczylo sie milionami ofiar….takie „podparcie”, no thanks!

  190. W systemach demokratycznych trzeba władzy patrzeć na rękę.
    W systemach oligarchicznych na ręce patrzy się oligarchom…..
    Dlatego też powołano swego czasu FBI, rozbijano kartele, oligopole, dzielone były monopole.
    Komu to przeszkadzało?
    Oczywiście tym, którzy ustawiali „niewidzialną rękę rynku”…..
    Ale, czyż to nie wtedy właśnie rosła jak na drożdżach klasa średnia, robotnicy żyli dostatnio?

    Z każdą kolejną rewolucją technologiczną, zmieniają się beneficjenci i sposoby zarobkowania.
    I dematerializują się miejsca pracy…..
    Nie zmienia się tylko jedno- stosunek człowieka do człowieka.
    Zarobić można jedynie czyimś kosztem.
    Władca feudalny, potentat przemysłowy, czy finansista, mają WŁADZĘ nad życiem i śmiercią maluczkich tego świata.
    Chciałoby się, by oprócz umiejętności czytania stanu konta, czytali jeszcze coś.
    Książeczka czekowa nie powinna być jedyną ich lekturą……

  191. Witold
    18 marca o godz. 12:55

    Pogrobowcy Jezusa mają dokładnie te same trupy w szafie, co Marksa.
    Oddziel idee od wykonawców- praktyków.
    To tylko POLITYCY, realizujący własne cele.
    A jedynym celem polityka jest WŁADZA……
    Za WSZELKĄ cenę.

  192. @Gekko

    „Też tak myślałem, że liczysz na wzajemność w ludzie a nie w rozumie…”
    To do mnie

    Ale widzę,ze Ty również masz swoją grupę docelową i grono swoich wyznawców.Na przykład:
    @ Witold
    18 marca o godz. 12:55

    „…Gekko jeżeli pozwolisz…”

    Witoldzie myślę że Gekko zezwala

  193. Saldo mortale
    18 marca o godz.
    ….jak Pan nie wie ,to po co sie odzywac ?…
    Zawsze lepiej wiedziec troche ,jak wystepowac z glupimi pytaniami .
    Pod rozwage , es wird werden.
    Pozdrawiam

  194. @ Witold, @ Aaron

    a/ Witold, też uważam, że wszystko zostało już w temacie miłości do Marksa powiedziane, niekoniecznie przeze mnie – oczywiście „zezwalam” 😉

    b/ Aaron, myślenie nie polega na domniemaniu cudzej woli, ale na rozumieniu, czym od tego różni się miłowanie. To pozwala ustrzec się ukąszenia przez marksjan, a przynajmniej skorzystanie ze szczepionki. Miłej więc lektury.

    Obu Panów pozdrawiam.

  195. Ale nic to. Dość tych amerykańskich dygresji. Należy wrócić do Marksa i licznych jego samozwańczych – moim zdaniem – wyznawców.

    Lista ich jest dosyć długa i gdyby dzisiaj Marks siadł przed komputerem i wrzucił w Google „marksizm” , „marksistowski” to miałby trochę mieszane uczucia. Z jednej strony duma, że tak często i gęsto się na niego powołują, ale…

    Ale ta jakość!!!

    Prawie jak amerykańska kawa w plastikowych filiżankach.

    Było może kilku z którymi wypiłby szklaneczkę whisky (tak się nazywał zresztą ulubiony jego pies),ale dosłownie kilku: Gramsci, Kautsky, Lukacs ,czy nasz Krzywicki.

    I jest jeszcze osoba która według mnie jest dosyć kontrowersyjna, ale swego czasu nawet w pewnych kręgach wzbudziła zainteresowanie. Chodzi oczywiście o słynnego przywódcę narodu rumuńskiego Nicolae Ceauşescu. Zdaję sobie sprawę, z kontrowersji tego zdania, ale wiem, że praktycy marksizmu właśnie tacy byli.

    Już widzę spadające gromy, ale kiedy nie Bóg jest prawdą,a prawda jest Bogiem mam nadzieję że to jakoś przełknę.

  196. mag
    18 marca o godz. 12:49
    ————————
    Mag,
    ja tu usycham z ciekawości, co Tobie wymsknie się o moim „rewanżyku”, a tu… jakbym gdzieś po drodze -jakiegoś „trojana ” nieświadomie upuścił.

    Pozdrawiam,Idiota

  197. Marksa traktuję jako socjologa, który po prostu opisał zjawisko konfliktu klas, bez podawania jakiegokolwiek remedium.
    To już jego następcy dorobili do jego koncepcji ideologie…..

    Podstawą jest KONFLIKT INTERESÓW pomiędzy tymi co mają, a tymi co chcieliby mieć środki do życia.
    Pracodawca chce maksymalizować SWOJE dochody, pracobiorca swoje.
    A Państwo za pomocą systemu prawnego znaleźć złoty środek…..

    Światły pracodawca pozwala żyć „swoim” robotnikom na poziomie wyższym niż wydatek energetyczny związany z pracą.
    Dureń będzie kierował się jedynie swoim zyskiem, zagładzając pracowników.
    W zależności od siły lobbystów, Państwo albo każe strzelać do robotników, albo nakaże wprowadzenie zabezpieczeń, minimów ustawowych, kodeksu pracy.

    Nasi oczadziali od propagandy właścicieli mediów wielbiciele neoliberalizmu, tego aspektu nie widzą.
    Idealnym przykładem postaw wobec ludzi są dwa nazwiska:
    Buffet- żałujący że nie może zrównać wysokości swoich podatków ze stopą którą płaci jego sekretarka
    oraz
    Zuckerman- pompujący bańkę popytu na swoje akcje, sprzedający je i zmieniający obywatelstwo, by nie zapłacić podatku dochodowego.

    Pan Zuckerman jest idealnym przykładem nowego typu myślenia- jedynie JA się liczę i moje powodzenie.
    Buffet to staruszek odchodzących w przeszłość wartości, kiedy jeszcze istniała odpowiedzialność za INNYCH…..

    Ps.
    Clancy ładnie opisał działanie lobby w swoich powieściach.
    Kongresmen ma dzieci które trzeba wykształcić, dom który trzeba utrzymać, kochankę z wymaganiami.
    A tu jeszcze kampania wyborcza się zbliża.
    Skądś na to wszystko kasę trzeba brać……
    Mała sugestia poprawki do ustawy wystarczy by się ustawić- do następnych wyborów.

    Kain i Abel to dobra przypowieść na temat konfliktu interesów?

  198. Plan był prosty. Sparaliżowanie sektora naftowego poprzez opuszczenie miejsc pracy przez inżynierów i techników, do tego lockout w całym przemyśle, propaganda medialna i wystąpienia wojskowych. I tym razem plan się nie powiódł. Tysiące pracowników sektora naftowego zorganizowały się i przejęły fabryki pod swoją kontrolę. Skoro nie ma szefów – fabryki są nasze, stwierdzili. W ślad za nimi poszli też pracownicy innych zakładów. Po dwóch miesiącach zwycięzcami okazali się pracownicy. Oligarchia przegrała i pogrążyła się w kryzysie. To pozwoliło rewolucji złapać oddech i intensywniej zająć się reformami, a nie nieustanną obroną.
    http://www.przeglad-tygodnik.pl/pl/artykul/spadkobierca-bolivara
    ===========

    Ten sam numer w Chile się powiódł…….
    Czytatych , sytych i pisatych, oligarchii nie trzeba….

  199. Idiota
    W rewanżu za „rewanżyk” też Morricone z mojego ukochanego „Cinema Paradiso”
    http://www.google.pl/url?sa=t&rct=j&q=youtube%20mricone%20tema%20damour%20cinema%20paradiso&source=web&cd=1&cad=rja&sqi=2&ved=0CC0QtwIwAA&url=http%3A%2F%2Fwww.youtube.com%2Fwatch%3Fv%3DqMgTCtSxOHE&ei=nzdHUcj8GML-4QSmrYDIAQ&usg=AFQjCNHtLMM5xg15moza30RsL7irD8kBrw&bvm=bv.43828540,d.Yms
    Chciałam Ci podesłać muzykę z filmu Misja, bardzo na czasie ze względu na jezuitów, ale jest zablokowana na you tube.
    Pozdrawiam

  200. RIP
    16.03 zmarl jeden z moich ulubionych wokalistow JASON MOLINA (US)
    http://www.youtube.com/watch?v=IKuNvVzmbfI

  201. mag
    18 marca o godz. 16:54
    ——————————–
    Mag,
    ale wyniuansowałaś swój „postrewanżyk”. Akurat ten film, też stał się kawałkiem mnie. Bardzosuperdzięki!!!
    A teraz popatrz, na jaki kraj światów musiałem się udać po kolejny „rewanżyk”, żeby wewnątrz siebie pozostać sobą i choć trochę być w nurcie Twojego „…Paradiso”
    ——————————————————————————————
    http://www.youtube.com/watch?NR=1&v=fQknNaxLAaA&feature=endscreen
    ————————————————————————————–

    Pozdrawiam,Idiota

  202. Adwokat Gekko, jego klient Wiktor
    Zabolało?, stąd tyle jadu. A odpowiedz była prosta: wyzysk połączyny z okrucienstem. Niezależnie od ustrojów. Informacje nie infortmatyka ( fakt że słowa zaczynają się od „info”, ale to nie to samo), były prawdziwe, też nie największego kalibru, też trochę pierwsze z brzegu; może warto je usystematyzować , stosując kryterim ciężaru gatunkowego, lub chronologicznie wg. dat? Tu nie o bitych murzynów chodzi, moją intencją i jak sądzę, większosci zajmujących podobne stanowisko w sprawie było ostrzeżenie młodego Witolda, że na starosć może zostać łajdakiem.
    Styl pisania Gekko przypomniał mi historię sprzed lat, kiedy to jeszcze celem porozumiewania się używano poczty; otóż koleżanka (a w akademiku to było, piszę ponieważ w małych pomieszczniach tworzą się szczególne więzi) otrzymała LIST MIŁOSNY od wielbiciela będącego zapewne pierwowzorem G., a list zaczynał się od słów: „Konglomerat uczuć…”. Jasne, że nam go przeczytała jasne, że sprawił nam wiele radosci…

  203. Droga @ żabko konająca,
    błędnie odczułaś tekst, jako wezwanie adwokackie, będące jednocześnie wyznaniem miłosnym – tak to już jest z uczuciami drobnych stworzeń, że mącą im w głowie i plączą język.
    Również w kwestiach światowych.
    Nie dostrzegają natomiast wskazówek ku konania powstrzymaniu, więc konają permanentnie męką gnębiąc glob swą.
    (frazeologia i składnia, przyuważ, na miarę pensjonarek z akademika skrojona – nie przypadkiem)
    Pozostałe, skierowanie mi łaskawie, z żabiej perspektywy, humoreski – przyjmuję z podziękowaniami za radosną twórczość, tyleż zabawną, co w trudzie wypracowaną.
    Czymże byłaby krwawa i ponura historia marksjanizmu, bez takich zakochanych żabek ornamentu?
    Serdeczności 😉

  204. @żabko konająca,

    Tak już mają Ci propagatorzy pewnych narracji. Szczególnie tych mających uniwersalne ambicje.
    Swego czasu pewna instytucja przez pewien czas… (nie owijajmy w bawełnę – przez prawie 2000 lat) raczyła mało komunikatywnym bełkotem swoje owieczki . Dopiero jak zaczęli jej dobierać się do d… przeszli na bardziej komunikatywną frazę ( języki narodowe).
    Myślę,że w przypadku Gekko i jego mało sensownej mantry jest kwestią czasu kiedy …
    Bo jak twierdzą niektórzy fachowcy język jest jakąś tam funkcją rzeczywistości.
    A jeżeli język i rzeczywistość staną się bezsensowna to innego wyjścia nie będzie.Trzeba będzie przynajmniej jedno z dwojga ratować

  205. Idioto!
    Ech, co za amsamitny głos. Można mnie czymś takim „zagłaskać” na śmierć.
    Ale jeszcze wrócę do filmowego Morricone
    http://www.google.pl/url?sa=t&rct=j&q=you%20tube%20morriconi%20dawno%20temu&source=web&cd=6&cad=rja&sqi=2&ved=0CD4QtwIwBQ&url=http%3A%2F%2Fwww.youtube.com%2Fwatch%3Fv%3DGD-P-w7CcoI&ei=SXRHUdOmLMaStAbTj4CADw&usg=AFQjCNGjRpWf9GKxOAa5kiTkDhL2jP-Pew&bvm=bv.43828540,d.Yms

    Dlaczego nie pojawiasz się na innych blogach? Też tam zresztą gryzą i szczypia, ale nie wszyscy?

  206. ozzy
    TO pewnie znasz. Bardzo lubię H’s Easier Now
    http://www.google.pl/url?sa=t&rct=j&q=jason molina youtube &source=web&cd=4&cad=rja&ved=0CEEQtwIwAw&url=http://www.youtube.com/watch?v=5OCQqAPTSGc&ei=xXVHUdLpCM3BtAa1uYDIAw&usg=AFQjCNF2V9F60AofGnzREXfO-Ux0P0SdbA&bvm=bv.43828540,d.Yms

  207. @ gekko

    Jak mawiał Marks ten kto ma środki produkcji ten ma władzę.
    To środki produkcji dawały szanse na mniejszy lub większy zysk, czyli na mniej lub bardziej sensowne życie

    Środki produkcji to maszyny ,ziemia, surowce, młotek, sierp, może być forsa. Mając to – była szansa.

    Amerykanie stwierdzili, że Marks nie ma racji. Możesz nie mieć nic ,ale nie załamuj się.
    Idea była. Praktyka musiała ją potwierdzić.
    Czego nie robi się dla człowieka

    I nadarzyła się okazja.
    Południowa wschodnia Azja. Setki tysiące amerykańskich żołnierzy. Wojny w Korei, Wietnamie.
    Bazy wojskowe w Tajlandii, Malezji, Singapurze, Filipinach.
    Wszędzie przerażająca nędza. Gołe ręce i nic więcej. Żadnych środków produkcji – powiedziałby Marks.

    Ale amerykańscy koryfeusze wolności nie załamywali rąk. Chcieli przecież pomoc miejscowej ludności.

    Owszem nie macie środków produkcji o których mówił Marks, ale …

    Wasze żony, córki, siostry mają to co lubią amerykańscy chłopcy

    Wasze kobiety mają …

    I kraje w których najstarszy zawód świata gdzieniegdzie, półgębkiem, nieśmiało… stał się dzięki amerykańskiej pomocy znakiem firmowym tamtej części świata.

    Chłopcy wyjechali, ale miejscowi wiedzą co to środki produkcji, koszty własne, wartość dodana.
    Kobiety filipińskie, tajlandzkie, wietnamskie też wiedzą.

  208. Kładzie Pan głowę pod topór
    z Giocondy uśmiechem na ustach
    wskazując, że zacny jest opór
    choć wartość idei jest pusta

  209. Szanowny Panie Slawomirski,
    to Pana zainteresuje…
    Mauro Rossi
    19 marca o godz. 1:40

    Ja nie o berlińskim lizusie ….
    http://autorzygazetypolskiej.salon24.pl/494441,poldziewic-passent

  210. do mag
    18 marca o godz. 12:49
    Dlaczego niestety….piszac o Marksie zapominamy o Leninie, ktory go ponoc „ulepszyl”. Nie Marks jest (byl) problemem, lecz ci, ktorzy sie na niego powolywali.

  211. Fräulein……Madame Savante.

  212. Aaron Sprężyner 17 marca o godz. 21:50
    „Urlop macierzyński płatny:
    USA nie stwierdzono Europa 3 – 6 miesięcy”
    I dlatego łońskiego roku w USA zaczęły bić na alarm nagłówki w gazetach: „Ogromny spadek liczby urodzin dzieci! Koniec świata! Zbliżamy się do katastrofalnego poziomu rodem z Europy!
    A wszystko dlatego, że USA ma taki sam poziom jak Francja i Wlk. Brytania czyli dalej wyższy niż średnia dla EU27. Durne Amerykanki zamiast się zjednoczyć w jakiś związek zawodowy rodzą dzieciaki bez urlopów…trzeba im podesłać Aarona to je oświeci i w związek zorganizuje. Historia w końcu kołem się toczy i Aaroni już kiedyś Amerykanów organizowali, experience w końcu mają.

    „Urlop wypoczynkowy:
    USA ok.2 tyg. Europa ok. 6 tyg.”
    Cholera, znowu na te USA patrzymy przez dziurkę w dnie styropianowego kubka. Nikt z naszych do firmy większej niż pralnia się nie dostał, a jak dostał to dłużej niż dwa tygodnie się tam nie utrzymał to skąd nasi mogą wiedzieć, jak długie bywają urlopy w cywilizacji? To raz. A dwa, to nareszcie się wyjaśniło, dlaczego tak trudno kogokolwiek w jakiejkolwiek firmie europejskiej zastać w lecie! Nigdy nie wiadomo, który to miesiąc w danej firmie będzie „miesiącem głuchych telefonów”, lipiec czy sierpień? Na całe szczęście Chińczycy zaiwaniają 365/24, świątek piątek i niedziela. Z nimi biznes można robić bo im jeszcze się chce.
    I razem można się pośmiać z europejskiej produktywności i pracowitości.

    „Wydatki na hazard (kasyna, wyścigi, loterie)
    USA – 68 mld dolarów (legalne zakłady)
    Europa – b.d.”
    To nawet ja, który nigdy w kasynie nie był, o Monte Carlo słyszałem…u nas w domu, jak najbardziej europejskim, z kominem, sławojką i filiżankami do kawy, zawsze grywało sią na pieniądze a szczególnie to w Chanuki, Purim no i oczywiście w Boże Narodzenie i jego Wigilię. Aaron nie grywał?

    „Nieźle zarabiają organizatorzy loterii w Chicago.
    Ciekawe hasło reklamowe „Ten los może być twoim biletem do szczęścia” Szczególnie popularna wśród polskiej diaspory.”
    Inne diaspory wolały losy sprzedawane przez Madoffa. Polskiej diasporze zawsze niestety brakowało rozmachu.

    „Życie w ubóstwie
    USA 17 %
    Francja 8% , Finlandia 5% , Niemcy 7,5 % , Polska brak danych”
    Ach, dziękuję za przypomnienie mi mojej młodości w Starym Kraju! Była tam kiedyś taka szuja, która sama się żywiła i dzięki której ukazało się ogłoszenie o „zamianie mieszkania w Warszawie na śpiwór w Nowym Jorku”.
    Pamiętasz może imię tej szuji? Ja zapomniałem i tylko jej twarz bardzo często ostatnio widuję przyczepioną do tułowia pani profesor marketingologii politycznej czy jakoś tak…

    „Wydatki socjalne
    USA 11% PKB
    Europa 26 % PKB”
    Jak coś od komuszka to jak zwykle trzeba uściślać:
    „Europa 26 % PKB Niemiec”.

    „Ustawowa płaca minimalna
    USA 39 % średniej płacy
    Europa 53 % średniej płacy”
    Kiedy Aaron naumie się o medianie, no kiedy? O różnych rozkładach, o odchyleniach, itd. U niego wsio wsiegda normalna, ruki pa szwam stoi na baczność w związku z czym każdy żołądek ma ten sam i uśredniać nada. Rzeczywiście minimalna wiedza to i minimalną płacą się interesuje.
    Myśli Aaron, myśli …. a jakby tak płace wszystkim podwyższyć 10 razy, furda 10, dwadzieścia razy! Wtedy każdy miałby kieszenie pełne forsy, do sklepu by poleciał tę forsę wydawać, popyt by się zwiększył, towarów by się nowych naprodukowało, bezrobotnych zatrudniło, oni z kolei zarobiliby więcej pieniędzy za które kupiliby więcej towarów, ach! Mamy rozwiązanie i kryzysu i bezrobocia i biedy! Pensje podwyższyć każdemu dwadzieścia razy i po sprawie!

    „Wiara w diabła
    USA 78 %
    Europa 35% ( dane tylko z Polski)”
    No przecież o tym jest aktualny wpis na tym blogu. Że Europa dalej wierzy w tego diabła. Aaron najlepszym dowodem.

    „Wiara w brodatego diabła z sierpem i młotem w dłoniach
    USA 74,46 %
    Europa b. d. ( Polska w trakcie badań)”
    No a o czym ja powyżej napisałem?

    „Ilość więźniów (Jeden z przejawów bogactwa)
    USA – 685 więźniów na 100 tys. osób
    Europa – 87 więźniów na 100 tys. Osób”
    I to jest jeden jedyny punkt, w którym Aaronowi udało się wskazać na poważny problem. Te 700 więźniów na 100k osób to proporcjonalnie 1:7 biali do kolorowych, w praktyce do czarnych.
    A więc biorąc pod uwagę tylko białych proporcje są takie same jak w dużych krajach Europy.

    Uwzględniając wszelkie formy kontroli, blisko 6 milionów, przeważnie czarnych obywateli w USA jest poddanych takiej czy innej formie nadzoru aparatu policyjno-więzienniczo-sądowniczo-kuratorskiego.
    To, że czarni, młodzi mężczyźni są zamykani w tak strasznie wielkiej liczbie jest świadectwem istnienia ogromnej rany w społeczeństwie amerykańskim. Rasizm u białych, upadek wartości w murzyńskich rodzinach, generalna atomizacja społeczeństwa, ogromny i wpływowy przemysł więzienniczy oraz takie a nie inne prawo splatają się w straszliwie destrukcyjny węzeł.
    Tu nie będę kpił i się przedrzeźniał bo to jest rzeczywiście ogromna tragedia.

  213. Mag,
    w bagażniku tego wodującego auta, ja byłem zamknięty, o czym do teraz nikt nie wiedział. Od tamtego wydarzenia, kontaktuj.ę się z Waszą rzeczywistością technologią channelingową a sam dla Was stanowię czystą świadomość, nic więcej.
    W moje czucie zaplątało się to co załączam w linku, więc to załączam
    ————————————————————————————————–
    http://www.youtube.com/watch?v=lP8b_s9v8Ao
    ————————————————————————————————–

    Pozdrawiam, Idiota

    P.S.
    W innych blogach nie uczestniczę, bo powoduję się ciągotkami, które są dla realizacji moich życiowych celów- jakoś tam pro rozwojowe.Oczywiście pełny szacun dla motywów patronujących każdemu z blogowiczów w takich zabawach, a „kąsających” z sensem- trzymam na wyższych półkach.

  214. @más allá del charco

    Nie będę tak kwieciście ,wodniście się odnosił, ale te w miarę sensowne riposty można sprowadzić do jednej przejrzystej frazy

    W Ameryce ludzie żyją żeby pracować, a w Europie po to pracują żeby sensownie i komfortowo żyć.

    Chociaż i tutaj „My naród…” nie stoi w miejscu i dokonuje pewnych modyfikacji. W miejsce tego co kiedyś zawarł Weber w „Etyce protestanckiej”, czyli etosu pracy wkracza nakręcany przez wiadome środowiska bezrefleksyjny i prostacki wręcz konsumpcjonizm którego efektem jest wiadomo jakie zjawisko – zadłużenie . Zarówno budżetów domowych jak i federalnego. Zamiast samemu pomyśleć w co zainwestować kasę i martwić się, czy przynajmniej się zwróci ,lepiej podrzucić to kukułcze jajo innemu frajerowi .I niech on się martwi

    I tak przy okazji. tak jak kiedyś chłop pańszczyźniany był uwiązany u swego chlebodawcy i dobroczyńcy, tak dzisiejsze pokolenie zupełnie spontanicznie i z uśmiechem na ustach (oczywiście tylko z własnej i nieprzymuszonej woli) zakłada sobie obróżkę i merda ogonkiem przed zachwyconymi tym faktem sponsorami dzisiejszych szaleństw, czyli właścicielami amerykańskich banków spółdzielczych ,czy innych skromnych kas samopomocowych. A CI w ramach chrześcijańskiej pomocy bliźniemu udzielają jedynych w sowim rodzaju kredytów samochodowych, ciągnikowych, odnawialnych, termalnych, gotówkowych, rabatowych, hipotecznych i tych ubezpieczających od ludzkiej głupoty. Te ostatnie jednak z dosyć dużym oprocentowaniem i obowiązkowo 2 żyrantami z IQ powyżej 120 punktów
    i

  215. @mag
    Nic o Marksie
    ________________
    u nas zimowo a zapewne bedzie tez snieznie…cchyba na poludniu Skanii i Österlen (blizej Malmö) bedzie zawieja. Mam nadzieje, ze do nas nie trafi.

    Dziekuje za muzyke. Umieraja gwiazdy muzyki, przerdwczoraj Jason Molina, przedtem jakis muzyk z grupy Yes a takze gitarzysta z Ten Years After czyli Alvin Lee – jego hit „Love Like a Man” to jeden z moich zelaznych numerow w repertuarze, ktory slucham czesto.
    pozsdrawiam z cieplego pokoju w pracy…a niebawem juz Pesach

  216. ozzy
    … albo Wielkanoc (jak zwał, tak zwał).
    Właśnie na tę okoliczność przylatuje ze Szwecji moja siostra. Podobnie jak ja, pozostaje przy złudzeniu, że w Warszawie będzie już wiosna. Choć, kto wie?
    Podobno jakiś już „przyleciany” bociek zamarzł.
    Pozdrawiam ciepło.

  217. Idioto!
    No, no – to Ty jesteś z zaświatów?!
    Nie dziwię się, że wchodzenie w kontakty z blogową cywilizacją może być dla Ciebie męczące. A TU jeszcze o Marksie „każą” pisać.
    http://www.google.pl/url?sa=t&rct=j&q=czarnoksi%C4%99%C5%BCnik%20z%20krainy%20oz%20you%20tube&source=web&cd=2&cad=rja&ved=0CDcQtwIwAQ&url=http%3A%2F%2Fwww.youtube.com%2Fwatch%3Fv%3D61wca9BGgg8&ei=jWdIUeGeHZLT4QTHwYC4DQ&usg=AFQjCNG1JLiimupdhu9gBT3vqxM0yWUUqA&bvm=bv.43828540,d.bGE
    P.S. Muzyka OK, ale dziewczyna z ptakiem i koniem na zmianę troszkę kiczowata, jak na mój gust.
    Pozdrawiam z Ziemi

  218. más allá del charco
    19 marca o godz. 12:41

    Reguła „kto nie pracuje ten nie je” funkcjonowała przez długie, ciemne wieki. Chciałby pan ją odkurzyć i wprowadzić na nowo?
    To nie jest dobry pomysł……

    Dzięki rozwojowi robotyki i maszyn samouczących się, za lat kilkadziesiąt nie będzie istnieć potrzeba zatrudniania siły żywej- chyba że dla prestiżu…..
    Co z nadmiarem populacji?

    Podstawowym elementem sprawowania władzy jest PRAWO.
    Kto ma wpływ na jego stanowienie, kontroluje całą resztę stosunków międzyludzkich……
    Prawo jest zawsze odzwierciedleniem poglądów sprawujących władzę i umacniających ją.
    Jak wygląda to w krajach demokratycznych, sami widzimy…..
    Przywileje, wyjątki, ulgi, furtki, koncesje, zezwolenia, uprawnienia….
    ZAWSZE na straży rzeczywiście sprawujących władzę.

    Komunizm był utopią. Dokładnie tak samo jak idealny kapitalizm.
    Ale potrzeba WIARY bywa siłą sprawczą historii….

    Anegdotkę kiedyś kolega opowiadał:
    „Jak urodziłeś się w biednej rodzinie, to trudno, nie miałeś na to wpływu.
    Ale jak ożeniłeś się z gołodupcem, to jest to tylko i wyłącznie twoja wina.
    A za twoją głupotę będą cierpieć dzieci”
    Dedykuję to Panu, bo możliwości wielu sprowadzają się do takiego właśnie świadomego wyboru. Innych brak…….

  219. Władze Egiptu „za dwa miesiące” zaczną racjonować subsydiowane przez państwo chleb i gaz do gotowania – ogłosił minister ds. zaopatrzenia i handlu wewnętrznego Basem Uda. Ograniczenie dotowania chleba w 1977 r. wywołało zamieszki.
    http://wiadomosci.onet.pl/swiat/egipt-rzad-bedzie-racjonowal-subsydiowany-chleb-i-,1,5448138,wiadomosc.html
    ===============

    Ciekaw jestem rad naszych kapitalistycznie nastawionych w tej sprawie……
    Wystrzelać? Zagłodzić?
    Niewidzialna Ręka jakoś tym biedakom pomóc nie chce….
    Nieczytate, w lepiankach, bez antykoncepcji, ani szans na zatrudnienie…
    Jakieś drobne 20 milionów do kasacji?

  220. Prasa bulwarowa znalazla swoich czytelnikow, natomiast miedia tzw. powazne maja rowniez klopoty ze zbytem swoich towarow. Informacja staje sie bowiem towarem chodliwym, niezaleznie , czy jest rzetelna, prawdziwa, czy tez nie. Pragnienie pointy za wszelka cene, przy braku doswiadczenia prowadzi prosto finambulicznych praktyk werbalnych. Zamiast polemiki, podaje sie nam (serwuje) obrazoborstwo tego, co nie nabralo jeszcze cech wzoru i wzorem byc nie moze. Etykiete zastepuja etykietki, osmieszanie, obrazanie konkurentow. Przeciwnikow traktuje sie jak wrogow. Wlasciwie nie chodzi o sprawe, lecz o medium (nadawca tekstu jest jednoczenie jednym i drugim), ktore sie usamodzielnia. Dbalosc o forme nie ma zadnego znaczenia przy braku wzorow.
    Dominuje tenor spiskowy. Wlasciwie chodzi li tylko o efekty strun glosowych, a nie strun myslowych. Antyintelektualni przodownicy wiedza swoje, wiedza lepiej . Tendencja ta utrzymuje sie rowniez w blogosferze. Wiemy , co bylo oraz comialoby byc. Nie wiemy natomiast , co bedzie i nikt nie jest w stanie, takiego stanu rzeczy zaakceptowac. Kto przyznaje sie chetnie do porazki? Denuncjacja werbalna stala sie porzadkiem rzeczy (w rzeczy samej). Obelgi sa bagatelizowane wedlug zasady, ze gdy ktos czuje sie urazony, to zostal z cala pewnoscia trafiony (poruszony=trafiony). Poblazliwosc polityczno-werbalna widoczna jest w samousmiechaniu sie, czy tez wysmiewaniu sie z politycznej poprawnosci, z ekologow, feministek etc.. Falicz usmiecha sie czesto do poprawnosci politycznej. Walczy jednak o warunki pracy, pracy od (u) podstaw (postaw?).
    Ci sami, ktorzy wysmiewaja porawnosc, jej brak krytykuja. Taka „spojnosc“ intelektualna zauwazylem u wielbiciela Ziemkiewicza, Falicza.
    Powstawanie socjalizmu w polowie XIX wieku mialo dostateczny wplyw na mowe oraz tendencje wykluczajace (Feuerbach, Bebel, Proudhnon). Owa tradycja przezyla 89 rok i w formie turbo wymyka sie niektorym z pod kontroli wlasnego jezyka i mowy. Przyklady spotykamy codziennie w blogosferze i prasie, pozawarszawskiej szczegolnie.
    Nowa przestrzen po 89 roku wywoluje, u niektorych leki, a historyczne oraz gospodarcze przyspieszenie budzi refleksy hamujace. Niestety nie w jezyku i mowie. Owe refleksy dotycza naszej strony mentalnej, korpulentnie odziani jestesmy bowiem w nowe garnitury z Krakowa i Bytomia, gorzej bywa z butami (problemy wynikaja prawdopodobnie z ceny i stanu naszych umy-slow).
    Pesymizm kulturalny oraz wstecznictwo mentalne prowadza prosto do nacjonalizmu, przez niektorych okreslanego jako niezbedny patriotyzm. Nie-zbedny do czego? Wzajemne oskarzane lewicy o wystepy prawicowe sprzyja arywistom politycznym, bo innych po prostu nie ma. Dlatego tez zycze uniesmacznionym wiele cierpliwosci i dlugich lat zycia. Problemen jest brak lewicowego konsensusu. Lowczy w blogosferze racza zapominac, ze z tygrysa latwo sporzadzic wykladzine przed lozkiem, z wykladziny natomiast stworzyc tygrysa sie po prostu nie da.
    Saldo mortale

  221. Tak wiec „swieci“ z Walesa (niedocenionego za jego, mimo wszystko, pragmatyzm polityczny) na czele dokonuja udanej proby zmian ustrojowych, a udane dziecko zachodniej socjaldemokracji w osobie generala doznaje sromotnej porazki.
    Jego epigoni maja trudnosci z wlasna definicja po dzien dzisiejszy. Epigoni epigonow z fokusem na Ameryke Poludniowa rowniez. Ustawianie w jednym szeregu obecnego papieza i zmarlego komendanta jest wczynem ponad sily kazdego czytajacego. Falicz jest jednak niestrudzony.
    Po zmianach 89 mamy wprawdzie okazje na dowolne interpretacje wolnosci slowa etc. Falicz goraco brobni kazda werbalna ekskursje, nawet te najbardziej niedorzeczna. Wazne aby byla z dorzecza Wisly. Nadaje to barwy I porawia ton.Tenor pozostaje ten sam.
    Przy okazji okazalo sie, ze kapitalizm, ktory przeciez zwyciezyl jest koniem na biegunach (czesto z plastiku). Krotko mowiac, w obecnej polityce pojawili sie epigoni szarocienia obu stron, bez politycznej instrukcji obslugi. Wykorzystujac wakuum polityczne, politycy wszelkich kolorow zajeli sie soba, zapominajac przy tym o wyborcach.
    Alienacje politykow poglebila niemoznosc wyjscia z kryzysu mentalnego po przelomowych zmianach 89. Starego nie byli w stanie wyrugowac, a nowe wymagalo rzetelnej pracy nad soba. Brak czasu oraz zapalu do nauki cechowal wszystkie frakcje polityczne.
    Wszyscy jednoglosnie, wlacznie z felietonem (Passent), wykluczaja opozycje pozaparlamentarna, tak przeciez konieczna, jako niezbedna sile korygujaca biezaca polityke. Nastapily czasy polemik, sporow, gwaltownych debat i wzajemnych oskarzen. Zmienil sie tenor politycznej debaty, czesto tlumaczony koniecznoscia szybkich zmian. Styl, czy brak stylu debaty pseudopolitycznej opanowal nasza scene polityczna. Polityka staje sie targowiskiem kolokwialnych wyczynow nibypolitykow, a nie intsrumentem tworzenia obywatelkom i obywatelom nowego miejsca w nowych przeciez czasach.

  222. A za co nie zawsze kochamy red. Szostkiewicza? Za cenzurę oczywiście, na którą już się tu zresztą skarżono. To nie fair z jego strony, że np. pozwala różnym patałachom wypisywać kierowane do mnie androny, a jak napiszę odpowiedź – cenzuruje, niczym jakiś ubek, żeby nie drażnić takich różnych i owakich, choć sam przecież dobrze wie, jak jest, bo tłumaczył Hannah Arendt, chyba że wykonał fuchę jakimś komputerowym translatorem, albo wersję ekonomiczną w Google… Potem kombinuje sobie taki jeden z drugim ciapciak, że jest cwana gapa i zadał bobu, aż miło. To nie jest w porządku.

    Papież dziś przemawiał do „różnych Herodów”, co w historii zawsze istnieli i istnieją. Ciekawe, kogo miał na myśli?

  223. Mag,
    nie ma żadnych zaświatów .Wszystko, cokolwiek… to nasz jeden, wspólny „wszechświatołek”. Co kto z niego odczuwa-tyle jego, ale nikogo innego.
    My tutaj np. z kolegą Marksem, mamy ciągły ubaw bez końca z tym, co on gdzieś tam i kiedyś „pozasiewał”, a tymczasem ci z Oz wkurzają się na nas, bo dla nich to nieomal Biblia/…/
    Jeśli chodzi o załączony przeze mnie przebój muzyczny, który Ci załączyłem, to ja wysyłałem Tobie głównie muzę. Teraz patrzę na monitor, i faktycznie …”You Tube” w całej , coraz bvardziej wyłażącej w nim-krasie.
    Na koniec, szczypta „paranormalności”.
    Turnaua i s-kę , przysłałaś mi w chwili dokładnie!!! takich przermyśleń, jakie im się wyśpiewywały.
    Tydzień temu, jedna z zaprzyjaźnionych Ziemianek przysłała mi coś takiego:

    http://www.youtube.com/watch?v=PSZxmZmBfnU

    żeby pokazać mi -przesympatycznego pieska.
    Tydzień minął, a tutaj reklamówka tych z Oz, w ,której prześwituje panienka od tamtej psinki…

    Pozdrawiam,Idiota/Stąd i Stamtądkolwiek/

  224. Michał
    19 marca o godz. 15:51

    Szanowny Pan wykazuje się niekompetencją i dość wąskim oglądem świata.
    Może dlatego?
    UB-eckość, czy cenzura nie mają z tym nic wspólnego…..
    Po prostu firmujący swoje blogi muszą dbać o poziom.
    To się przekłada na czytywalność, a więc i opiniotwórczość.

    Co do Herodów……
    Wyżynanie zagrażających władzy nie ma żadnych konotacji.
    Ani lewicowych, ani prawicowych.
    Niejedne rody królewskie i książęce się tak bawiły, nasi książęta i królowie również.
    Władza i kasa to problem od Kaina i Abla.
    Właśni bracia sprzedali Józefa w niewolę- jako znawca Biblii powinieneś wiedzieć….

    Co do papieża……
    Jego słowo jest tyle samo warte, co Dalaj Lamy…..
    Mili staruszkowie mogą sobie pogaworzyć….
    Ich słowo może stać się prawem, ale potrzebują zwolenników gotowych umrzeć przy realizacji ich nauczania.
    Tak jak ginęli za Mahometa, czy Mandelę….
    Ghandi to ewenement….

  225. Saldo mortale
    …dziekuje za poparcie droga Hermenegildo Kociubinska…
    …nietoperzu rzekla sroka
    patrzac zezem i spod oka…
    jest Pan wprost nieoceniony ; lecz…itp. itd….itp…itd..
    Pozdrawiam

  226. @ wiesiek59

    Oj tam, oj tam, gdyby rzeczywiście musieli dbać o poziom blogów, to pewnie żaden twój wpis nie ujrzałby światła dziennego – tylko poczytaj sam siebie, to zaraz się ze mną zgodzisz. Dlatego stawiam na ubeckość i wredną cenzurę. Dodatkowym argumentem niech będzie poziom wpisów samych Gospodarzy – nie oszukujmy się, siódmych potów to oni z siebie nie wyciskają, albo… może z pustego i Salomon nie naleje?

    Rody, rodami, a Herod, to jednak Herod, także dzisiaj, bez dwóch zdań.

  227. Bo tak po prawdzie to ta cała wolnorynkowa gra i 17 – przymiotnikowa demokracja sprowadza się w gruncie rzeczy do jednego…

    Lata 80-te.
    Rynek napojów chłodzących i wszelkiego rodzaju oranżad opanowany jest przez 2 marki. Coca-Cola i Pepsi.
    Niestety w jakimś momencie równowaga w pozycji rynkowej zostaje zachwiana .Okazuje się, ze fanclub Coca Coli tłoczy w siebie większe ilości fantastycznych wyrobów tejże wytwórni gazowanych wód.
    W Pepsi konsternacja. Co robić?
    Pada jedyna sensowna propozycja. Obniżamy ceny swoich wyrobów i wtedy klienta odzyskamy. Tną ceny. I co się dzieje?
    I k… nic się nie dzieje. Działy sprzedaży alarmują ,że sprzedaż ani drgnęła. Znowu pytanie „ Co robić?”
    I ktoś w końcu wpada na pomysł, że może jednak wzmóc reklamę. Wynajmują niezła firmę PR. Ładują grube miliony i… cud.
    Ceny wróciły do dawnego poziomu, a sprzedaż wzrasta jak szalona. Koszty poniesione na reklamę zwracają się z nawiązką.
    Czyli, wolny rynek jednak działa. Wolny rynek nie zawiódł.

    A demokracja?
    Zjawisko ponadczasowe.
    Zbliżają się wybory. Jak zwykle 2 sensownych kandydatów. Rozemocjonowane sztaby wyborcze, entuzjastyczne poparcie tłumów. To widać
    Ale w tle na scenę wkraczają główni aktorzy. Specjaliści od pasty do zębów, kawy, firm ubezpieczeniowych, środków higieny osobistej, maści na odciski. Oni najlepiej wiedzą jak sprzedać swój jedyny w swoim rodzaju towar. Tym razem towarem może być kandydat na szeryfa, senatora ,czy samego prezydenta. I wychwalają dając przy okazji 4 – letnią gwarancję na ten jedyny niepowtarzalny wyrób.

  228. Dlaczego Marks jest ciagle aktualny?

    Nie tylko jest aktualny, jest nawet godny salonowych dywanow. Niebezpieczenstwo jednak ciagle istnieje, nie ze strony Marksa oczywiscie, tylko z powodu nieporozumien, niezrozumienia filozofa. Inaczej bowiem postrzegany jest on na Wschodzie inaczej na Zachodzie. Rosnie nowe pokolenie, ktore nigdy nie bylo konfrontowne z jego pracami, czy tez ich werbalnym oraz realnym naduzyciem.

    W czasach finansowego kryzysu analizy Mrska sa bardziej niz aktualne. Wiecznie oraz “wietrznie” wczorajszym przypominam, ze Marks nie mial nic wspolnego z Mao oraz ze Stalinem. “Kapital” jest marskowski, Lenin byl marskistowski, Stalin rownieziI na tym polega subtelna oraz zasadnicza roznica w postrzeganiu tego znaczacego filozofa. Problem polegal na tym, ze flozofie ideologizowano, co prowadzilo bezposrednio do jej deformacji. Dopiero od 20 lat mozna zajmowac sie tezami Marksa bez ideologicznego (niepotrzebnego) balastu. Sam filozof twierdzil rzekomo, ze nie byl marksista.
    Pozwole sobie na cytat z mMarksa:
    …Czlowieka, ktory probuje „akomodowac“ nauce punkt widzenia z poza nauki, nazywam zlosliwym (zlym)…

    Marks nie byl marzycielem i nie podejmowal prob na zyczenie ideologow. Daleki byl od dogmatow.Najwyzszy czas zajac sie Marksem z pozycji postmodernistycznych.Zajac sie manuskryptami Marska, ktore byly „dopracowane“ przez Engelsa. Sam Marks byl swiadomy sprzecznosci i problemow z niej wynikajacych. Marksowska teoria nie miala nic wspolnego z teoriami marksistowskimi gloszonymi przez epignow Lenina i Stalina. Marks identyfikowal kapitalizm i ukazywal go niejako jako byt niezalezny od natury. Jednoczesnie zaznaczal jego walory ewolucyjne. Na tym polegala wlasnie sprzecznosc Marksa, ktora wynikala ze sposobu postrzegania arrière garde. Coz, stare czasy, czasy krotko po francuskich filozofach Oswiecenia. Marks mowil wprawdzie o progresywnym formowaniu sie spoleczenstwa, co jednak nie moze byc blednie interpretowane jako naturalny bieg historii. Mowiac o postepie Marks mial na mysli tworzenie nowego. W poslowiu do drugiego wydania Kapitalu rozwija Marks dialektyke negatywna. Brak w niej jakiejkolwiek prognozy. Marks probowal zilustrowac jedynie jak powstaje kapitalistyczny sposob produkcji I jak tenze historycznie jest ograniczony. Kapitalistyczny sposob produkcji sprawia jedynie wrazenie, ze jest “pochodzenia naturalnego”.

    Nowy podzial dobr (zasobow finansowych) jest ciagle aktualny i niezbedny celem zachowania pokoju spolecznego oraz niwelowania negatywnych skutkow kryzysu finansowego. O tym wiedza dzisiejsi “uczeni” bez Marksa. O skutkach takich podzialow nie wiedza jednak wiele, dlatego tez ograniczaja sie w swojej aktywnosci, dotyczy to szczegolnie polityczek i politykow.
    Saldo mortale

  229. Aaron Sprężyner
    19 marca o godz. 17:24

    Był taki film, o kulisach kampanii wyborczej Jelcyna, prowadzonej przez amerykańskich speców.
    Psychologia stosowana….każdy kit można sprzedać odpowiednio prezentując opakowanie. Bo zawartość sprawdza się dopiero po wyborach.

  230. Michał
    19 marca o godz. 17:23

    Przykro mi to stwierdzić, ale Pana samoocena jest zdecydowanie wygórowana……
    Zabieranie głosu na tematy co do których ma się zerową wiedzę, to głupota kompletna, albo zadufanie.

    Moja wiedza jest kosmiczna w porównaniu z Pańską…niestety….
    A że lubię sobie stukać i nieczęsto popełniam błędy, to inna kwestia.
    Podyskutować można, ale trzeba mieć przynajmniej blade pojęcie o temacie.
    Proponuję Panu więcej czytać, to się może jeszcze kiedyś przydać.
    No i unikać etykietek, stygmatyzowania, dyskredytowania, braku szacunku do zdania innych osób.
    Kulturalna polemika wzbogaca wszystkie strony sporu….

  231. Saldo mortale
    19 marca o godz. 17:25

    Metoda opisu rzeczywistości przez Marksa, podoba mi się.
    Choć najprostszym narzędziem analizy interesów jest proste
    „cui bono”….

    Maluczkim wciska się kit, wielcy kasują i tezauryzują……
    I tak się to kręci.
    Od czasu do czasu- by podkręcić obroty i upuścić krwi- organizuje się kampanię wojenną.
    Mięsa armatniego i „desperados” jest dość.
    A i przetestować zabawki w warunkach bojowych warto.
    Postęp techniczny w zabijaniu mamy największy…..

  232. @wiesiek59

    Wiele rzeczy mnie denerwuje ,ale najbardziej wk… mnie amerykański cynizm. Na sztandarach wolność, demokratyczne swobody, a co w praktyce robią. Abu Ghraib, Guantanamo, aplauz dla południowoamerykańskich dyktatur, poparcie swego czasu dla Mubaraka, Kadafiego,” parlamentaryzmu” w Arabii Saudyjskiej. Nawet Husajn był swego czasu wiernym i wypróbowanym sojusznikiem. Oczywiście tylko dlatego, że akurat prowadził grę sprawnościową „w dwa ognie” z Iranem.

    Tak na marginesie to wielki demokrata egipski w 27 roku sprawowania władzy przyjmowany był z wszelkimi honorami przez Tuska i Kaczyńskiego, a Kaczyński odznaczył Mubaraka Krzyżem Wielkim Orderu Zasługi RP.

    Ale tego to chyba nikt nie przebije.
    Rumunia epoki wielkiego demokraty Nicolae Ceausescu objęta zostaje klauzulą ”najwyższego uprzywilejowania” tylko z tego tytułu, że I sekretarz wbrew Ruskim do Chin po ryż poleciał.
    Na uwagę ambasadora amerykańskiego w Bukareszcie ,że jego zdaniem to co wyprawia Ceausescu ze swoim społeczeństwem nie daje żadnych podstaw do tego typu decyzji, ambasadora dowołano ze stanowiska, a w Pensylwanii nazwano supermarket imieniem Ceaucescu

  233. @ wiesiek59

    Zdolny jestem niesłychanie,
    Najpiękniejsze mam ubranie,
    Moja buzia tryska zdrowiem,
    Jak coś powiem, to już powiem,
    Jak odpowiem, to roztropnie,
    W szkole mam najlepsze stopnie,
    Śpiewam lepiej niż w operze,
    Świetnie jeżdżę na rowerze,
    Znakomicie muchy łapię,
    Wiem, gdzie Wisła jest na mapie,
    Jestem mądry, jestem zgrabny,
    Wiotki, słodki i powabny,
    A w dodatku, daję słowo,
    Mam rodzinę wyjątkową:
    Tato mój do pieca sięga,
    Moja mama – taka tęga
    Moja siostra – taka mała,
    A ja jestem – samochwała!

  234. Michał
    19 marca o godz. 18:55

    Cóż, wytknij mi błędy wynikające z niewiedzy…..
    Ja wytykam Twoje, wynikające z WIARY.
    Wiara znosi krytycyzm myślenia i jego samodzielność.
    Wiara w to że „cztery nogi dobre, dwie nogi złe” nie jest podstawą do dyskusji…..

  235. Aaron Sprężyner
    19 marca o godz. 18:16

    Wietnam- pierwsza „wojna telewizyjna”- udowodnił Amerykanom ile wart jest marketing…..
    Nigdy potem nie popełnili tego błędu.

    Już chyba Hemingway zwrócił uwagę na sposób narracji:
    „bandyci napadli na miasto, partyzanci zdobyli prowincję, powstańcy zbliżają się do stolicy, wyzwoliciele zdobyli pałac prezydencki”
    Tak to mniej więcej leciało…….

    Daleką drogę przeszliśmy od westernów i ludzi w białych i czarnych kapeluszach…….
    Teraz w modzie są….szare?
    Hollywood oprócz państwowotwórczych, robi sporo filmów demaskatorskich. Trzy dni condora na przykład.
    A tam wyłożono zasady gry dość dokładnie.
    Pod płaszczykiem narodowych, dominują prywatne…….

  236. Aaron Sprężyner 19 marca o godz. 13:30
    „Nie będę tak kwieciście ,wodniście się odnosił, ale te w miarę sensowne riposty można sprowadzić do jednej przejrzystej frazy.”

    Tu następuje przykład, jak przejrzyście pracuje IQ wyższe niż 120:

    „I tak przy okazji. tak jak kiedyś chłop pańszczyźniany był uwiązany u swego chlebodawcy i dobroczyńcy, tak dzisiejsze pokolenie zupełnie spontanicznie i z uśmiechem na ustach (oczywiście tylko z własnej i nieprzymuszonej woli) zakłada sobie obróżkę i merda ogonkiem przed zachwyconymi tym faktem sponsorami dzisiejszych szaleństw, czyli właścicielami amerykańskich banków spółdzielczych ,czy innych skromnych kas samopomocowych. A CI w ramach chrześcijańskiej pomocy bliźniemu udzielają jedynych w sowim rodzaju kredytów samochodowych, ciągnikowych, odnawialnych, termalnych, gotówkowych, rabatowych, hipotecznych i tych ubezpieczających od ludzkiej głupoty. Te ostatnie jednak z dosyć dużym oprocentowaniem i obowiązkowo 2 żyrantami z IQ powyżej 120 punktów”

    Tak się składa, że mam od cholery kart kredytowych ale moim podstawowym bankiem jest właśnie wykpiwana „skromna kasa samopomocowa”. Jej standardy działania są nieosiagalne dla jakiejkolwiek polskiej instytucji finansowej, z jaką miałem nieprzyjemność konraktu w Polsce. Po drugiej stronie telefonu mam kilka pań, które znają mnie i moją rodzinę. Wiedzą, gdzie pracuję, z kim pracuję, ile zarabiam, jak mają na imię moje dzieci, gdzie sie uczą, z kim i kiedy się ożenili/wyszli za mąż, mamy wspólnych znajomych, mieszkamy niedaleko od siebie. Pani Kasia wie, w jakiej formie dostaję pieniądze i w jakiej formie zwykle je wypłacam. Jak się spóźnię z rachunkami czy spłatami to ona mi wszystko popłaci (zdarzyło się) albo zadzwoni na komórkę aby zapytać, co się stało? Jak zobaczy zakupy na końcu świata też zadzwoni i się dopyta, czy wszystko w porządku i czy mi nikt niczego nie podwędził. Jak chcę kredyt to dostanę w zawstydzającej wysokości na śmieszny procent. Nie ma opłat praktycznie za nic. Mogę przekroczyć wszelkie limity i za nic mnie nie skasują. Mieć ile chcę darmowych rachunków jakiegokolwiek rodzaju. W Polsce płacicie za wszystko jak za zboże i wydaje się wam, że wszyscy wszędzie są tak samo goleni. Wam „oferują produkty bankowe”, za wszystko każą osobno bulić, obsługę macie tragiczną i cieszycie się z europejskości. Nawet jak by mi przyszło do głowy zbankrutować to mógłbym zachować po moim bankrutctwie więcej niż to, czego kiedykolwiek mógłbym się dorobić w Polsce. W Polsce takie bankructwo jest przywilejem ilu; dwóch, trzech gości, którzy najpierw musieli udowodnić, że uprzednio oddali komornikowi oba płuca, obie nerki i jedno oko.

    „W Ameryce ludzie żyją żeby pracować, a w Europie po to pracują żeby sensownie i komfortowo żyć.”
    Tak to jest, jak ktoś opowiada bajki z mchu własnej głowy a nie z życia. Uogólnianie na temat organizmów 300 i 500-milionowych jest bez sensu. Tak samo, jak są w Europie zamożni, wykształceni, świetnie zarabiający, godzący się na wysokie podatki w zamian za sprawne państwo Duńczycy, Szwedzi czy Francuzi tak samo są w niej pracujący na trzech etatach Polacy bez oddechu i bez sekundy na odpoczynek lapiący boga dorobkieiczów za nogi. W sposób bardzo podobny do natężenia wysiłków np. świeżych imigrantów w USA. I w USA są mentalni Duńczycy i Szwedzi. Jeszcze raz – uogólnienia są mylące a oba organizmy wystarczająco wielkie, aby każdy znalazł sobie miejsce zamieszkania i taki rodzaj kariery, jaki mu odpowida. Oczywiście, że najlepiej być młodym, zdrowym, wykształconym, pięknym oraz mieć interesującą i dobrze płatną pracę. Ale tak było, jest i będzie w każdym systemie.
    W USA bariery „na wejsciu” i „na wyjsciu” są o wiele niższe. I dlatego gospodarka lepiej działa. Bezrobotnym można się stać o wiele szybciej niż w Europie ale też o wiele szybciej znajdzie się nową pracę. Dynamika jest dużo wieksza. W Europie jest tyle sztywnych regulacji pracowniczych, oczywiście „dla dobra” pracownika, że skutkuje to dłuższym okresem bezrobocia i niższymi zarobkami dla tych nielicznych szczęśliwców, którzy te robotę mają. Nigdzie łatwo nie ma, ale jednym kryterium dla mojej kasy zapomogowej było moje miejsce pracy. Nawet nie zarobki, tylko nazwa firmy. Kasa była zorganizowana przez i dla pracowników tej firmy. Ty twierdzisz, że „dla wyzysku”. Nie mam żadnych argumentów, poza „najpierw zdobądź jakąś wiedzę a potem się wypowiadaj”.

    USA ma całą masę rzeczywistych problemów, podobnie jak Europa. Ideologizowanie ich ma niewielki sens. Niestety dużo osób dyskutuje sama ze sobą, walczy swoje własne wojny, niczego pokazującego, że może nie mieć racji nie czyta, niczego nie absorbuje, nie potrafi modyfikować swojego zdania – jest kolejnym dowodem na prawdziwość obserwacji Lema. Być może to specyfika blogów „Polityki” łącząca się z wiekiem i z położeniem życiowym większości blogowiczów a być może jest to zjawisko bardziej powszechne.

  237. wiesiek59 19 marca o godz. 14:41
    „Reguła „kto nie pracuje ten nie je” (…) Chciałby pan ją odkurzyć”
    Szkoda, że tak wypadły moje poglady. Uproszczenie. Jednak bezrobotni z zawodu to rzeczywistość a nie majaczenie kapitalisty.
    Czasami trzeba człowieka zachęcić w bolesny dla niego sposób aby później ci podziękował. Nie chcę się rozwodzić, ale w rodzinie mam przykłady na pracowitość i odpowiedzialność oraz na lenistwo i nieodpowiedzialność. Takie same warunki mieszkaniowe, środki finansowe, podobna inteligencja. Ot, jednemu nie trzeba dowodzić, że „lepiej jest się przyłożyc do nauki i do pracy” a drugi woli zabawę do oporu. Powinniśmy pomagać tym, których spotkało niezawinione nieszczęście ale niekoniecznie niebieskim ptakom. Jak ktoś całe życie pił, palił i nie dbał o swoje zdrowie a potem ma zniszczoną wątrobę i płuca to niech płaci z własnej kieszeni za leczenie a nie domaga się darmowej opieki zdrowotnej.

    „Dzięki rozwojowi robotyki i maszyn samouczących się, za lat kilkadziesiąt nie będzie istnieć potrzeba zatrudniania siły żywej”
    Przesada. Takie teksty pisano już sto lat temu. Proszę znaleźć kompetentnego i niedrogiego hydraulika. Proszę uszyć sobie ładny garnitur na miarę. Znaleźć lekarza, który ma czas na wysłuchanie pacjenta. Przyjaznego i znającego się na rzeczy urzędnika. Itd.

    „Co z nadmiarem populacji?”
    Ma pan zamiar się rozmnozyć? Jak nie, to proszę się nie martwić.

    „Ale jak ożeniłeś się z gołodupcem, to jest to tylko i wyłącznie twoja wina.”
    Ależ oczywiście, że to prawda! Wystarczy tylko tak wychować dzieci, aby na małżonka wybierały nie tylko osobę o dobrym charakterze ale jeszcze wykształconą. Gołodupcem się jest nie tylko mając pusto w portfelu ale przede wszystkim mając pusto w głowie. Twoje dziecko nie musi lecieć na „forsiatego z furą, skórą i komórą” ale powinno zwrócić uwagę, jak ciężko kandydat na męża/żonę pracował do tej pory nad umeblowaniem sobie głowy. Wiązanie się z umysłowym gołodupcem JEST twoja winą.
    Dobrze wykształcony zwykle zarobi tyle ile bedzie potrzebował. Oczywiście w gospodarce RYNKOWEJ. 😉

  238. Aaron Sprężyner 19 marca o godz. 18:16
    „Wiele rzeczy mnie denerwuje ,ale najbardziej wk… mnie amerykański cynizm.”
    Uprzejmie proszę o przykład państwa, którego propaganda nie jest cyniczna. Włączając Kanadę 😉 Moja teza – każdy zachowuje się tak samo, a już szczególnie te państwa, które kiedyś albo teraz były lub są wielkimi mocarstwami.
    Jak często takie centrum europejskości jak Belgia przypomina wszem i wobec o swoich zasługach wobec cywilizacji w Kongo? Aaron sobie poszuka jak dużo milionów ludzi mają na sumieniu i ile to by było Wietnamów. Europejczycy pieprzeni razem z ich pretensjami do uczciwości.

  239. Trochę szkoda, ze Marks dzisiejszych czasów nie dożył. Sytuacja bowiem staje się naprawdę ciekawa, żeby nie powiedzieć przed…rewolucyjna. Oczywiście piszę te słowa w imieniu licznego grona sympatyków starego , dobrego Marksa, bo to wśród nich tego typu wieści mogą wywoływać określone uczucia.
    Są nawet już znani Ci, którzy jako pierwsi wkroczą na rewolucyjne barykady.

    W dużym telegraficznym skrócie. Powaga sytuacji wręcz tego wymaga.

    Otóż najbardziej dziani tego świata (zaczynali ponoć od butelek, szmat, kolorowego złomu) uznali, że kwestią czasu kiedy to wszystko pie…
    I co na ten stan rzeczy Panie i Panowie którzy ciężką i mozolną pracą dorobili się paru dolarów.
    Otóż uznali, że najciemniej jest pod latarnią i aby nie stracić swojej krwawicy najlepiej jest trzymać rękę na pulsie i w razie czego brać przykład z polskiego skoczka przez płot trenującego w klubie Spójnia Gdańsk. Wiadomo, że solą rewolucji są wszelkiego rodzaju policje, tajne służby i Ci pierwsi – będący w awangardzie postępowych dążeń ludzkości będą rozdzielać posady .
    I kto wie czy takiemu Gatesowi nie przypadnie światowe Czeka, Buffett nie obejmie Komitetu Ocalenia Publicznego, a nasz Kulczyk grupy szybkiego reagowania.
    Murdoch jest oczywiście przewidywany na szefa rewolucyjnego Radiowęzła.

    Zdaję sobie sprawę, ze brzmi to może mało wiarygodnie ,ale nazwisk Wallersteina, Hobsbawma, czy Negriego ( a oni są podobnego zdania) na miejscu tych wszystkich ,którzy mają trochę grosza bym jednak nie lekceważył.

  240. @ wiesiek59

    Długo by wytykać, aż tyle czasu nie mam… Na jedną tylko rzecz zwrócę uwagę, może najtrudniejszą – na niepojętą dla Ciebie kwestię wiary.

    Otóż, dla wielu ludzi to właśnie myślenie jest warunkiem wiary w Boga, warunkiem sine qua non; bez myślenia nie mieliby tej wiary, ona jest logicznym skutkiem myślenia; może istnieć ślepa wiara w ateizm, ale nie w Boga. Nikogo nie potępiam, gdyż różnorodność to nic złego, ateiści są potrzebni choćby dla umocnienia wiary ludzi wierzących, tak jak Zło, dla zrozumienia, czym jest Dobro, mają zresztą wolną wolę i otwartą drogę do ewolucji duchowej. Jednak jedynie człowiek myślący ze sporym mozołem może w wieku dojrzałym pozostawać wciąż ateistą, patrząc choćby na cudowną mechanikę wszechświata, na miliardy gwiazd i galaktyk, na mechanikę kwantową pojmując jej filozoficzne konsekwencje, na człowieka, zwierzęta, rośliny, na kwitnącą Świętą Ziemię oblaną oceanem, na świętość istnienia, niezaburzonych relacji międzyludzkich, jak pisał poeta:

    Święty chleb – chleba łamanie
    Święta sól – solą witanie
    Święta cisza, święty śpiew
    Znojny łomot prawych serc
    Słupy oczu zapatrzonych
    Bicie powiek zadziwionych
    Święty ruch i drobne stopy
    Święta święta święta – Ziemia co nas nosi

    Słońce i ludny niebieski zwierzyniec
    Baran, Lew, Skorpion i Ryby sferyczne
    Droga Mleczna, Obłok Magellana
    Meteory, gwiazda przedporanna
    Saturn i Saturna dziwów wieniec
    Trzy pierścienie i księżyców dziewięć
    Neptun, Pluton, Uran, Mars, Merkury, Jowisz…

    Ateizm jest wynalazkiem całkiem nowym w historii ludzkości, to skutek manipulacji oraz programowego ogłupiania społeczeństw, bo ludzkość wbrew pozorom jest coraz głupsza wieśku59, wcale nie mądrzejsza, jak się wielu wydaje, nie jest też szczęśliwsza, ludzie wcale nie żyją dłużej, niż niegdyś, choć zmuszając nas do pracy do śmierci wmawiają nam, że jest inaczej; dawny prosty Ateńczyk przeniesiony wehikułem czasu do naszej rzeczywistości uchodziłby tu pewnie za wybitnego intelektualistę, niemal nadczłowieka. Trzeba Ci też wiedzieć, że źli ludzie, którzy tak skutecznie skłonili wielu do ateizmu w swoim partykularnym interesie, sami są głęboko wierzący w swojego boga, a ateistów mają w pogardzie, to dla nich tylko pożyteczni idioci, nawet nie ludzie, a narzędzia wspomagające realizację celu.

  241. Michał
    Ateizm jest wynalazkiem w historii ludzkości całkiem nowym?!
    Niestety, Wiesiek59 ma rację. Masz ogromne luki w wiedzy.
    Po pierwsze skup się definicji ateizmu.
    A potem zacznij edukację od filozofów, tych ze starożytnej Grecji.

  242. @ mag

    Definicja ateizmu? Proszę bardzo: bezrozumna, ortodoksyjna wiara w niewiarę.

    Co do Starożytnych, oni wierzyli w Boga, lub w bogów, nie byli ateistami…

  243. Ostatnią z istotnych przyczyn takiej a nie innej decyzji Kongresu, jest silnie zakorzeniony wśród senatorów i kongresmenów (choć nie tylko u nich) syndrom „not invented here”, oznaczający niechęć do technologicznych rozwiązań, które nie powstały w 100% w Stanach Zjednoczonych. Co więcej, nie bez znaczenia pozostawał zapewne fakt, że rezygnacja z finansowania i ewentualnej produkcji MEADS pociąga za sobą znacząco mniejszą liczbę zwolnień w amerykańskim przemyśle aniżeli ta, która mogłaby mieć miejsce w przypadku możliwej rezygnacji z obecnego i nadal rozwijanego oraz zapewniającego tysiące miejsc pracy systemu Patriot.
    http://www.psz.pl/tekst-43563/Kamil-Lukasz-Mazurek-Koniec-alternatywy-dla-Patriotow
    ===============

    Taki przykład w pigułce PRIORYTETÓW…….

    Świat dzieli się na wasali i suwerenów.
    Stosunki gospodarcze i polityczne są nierównoprawne.
    Rabunkowa eksploatacja zasobów wasali- w zamian za patronat militarny- umożliwia suwerenom życie ponad stan…..

    No i niestety tak będzie zawsze.
    Choćby dlatego, że większość elit politycznych świata można tanio kupić.

  244. Michał
    Nadal się nie przykładasz. Co słowo to brednia.
    Radziłam – zacznij edukację od starożytności. Konretnie od Diagorasa z Melos i Sokratesa.

  245. Michał

    „Strzeżcie się Greków przynoszących dary” jest znamiennym cytatem.
    Współcześnie brzmiało by to „Kapłanów niosących Dobrą Nowinę”….
    Najpierw przychodzą kapłani, podając opium ludowi, potem kupcy, handlujący towarem pierwszej potrzeby- tymże opium, a potem kanonierki i piechota morska staje na straży „interesów”.

    To krótka historia Chin…..

    Ten model się powtarza do znudzenia w kolejnych krajach różnych kontynentów od 200 lat…..
    Dziwię się, że tego schematu nie zauważasz.
    Imperializm kulturowy chrześcijaństwa jest faktem, niszczy rodzime kultury, wierzenia, style życia, dorobek kulturowy całych cywilizacji idzie w zapomnienie.
    Czy warto?

    Nasza judeochrześcijańska stawia się w roli Pigmaliona…..
    Tworzy nowe potrzeby wśród obcych kulturowo społeczeństw.
    U nie daje żadnej szansy na ich zaspokojenie….

  246. Slawomirski
    20 marca o godz. 2:46

    Laleczki z sexshopów podobno nawet krzyczeć już umieją…..
    Jeszcze trochę techniki i będzie jak w tym opowiadaniu Lema chyba.
    Jeżeli roboty uprawiają sex, to do czego potrzebni będą ludzie…..

  247. Michale- część edukacji……

    W 2006 roku stanął przed obliczem Temidy oskarżony o współudział w siedmiu morderstwach oraz 42 przypadkach porwań i tortur. Świadkowie w jego procesie zeznawali, że ojciec Wernich był obecny przy torturach w obozach koncentracyjnych, a nawet brał w nich udział. Po pracy zaś dodawał otuchy i nadziei członkom rodzin więźniów politycznych, których wcześniej torturował.
    http://konflikty.wp.pl/kat,1020225,page,2,title,Kosciol-w-Argentynie-w-czasie-brudnej-wojny-ma-na-sumieniu-ludzkie-istnienia,wid,15426988,wiadomosc.html

  248. Do tych, ktorzy uwazaja, ze Marks byl dobry tylko jego wyznawcy nie umieli badz nie chcieli jego idei wcielic w zycie.
    Gulagi, bieda, terror, brud i smrod jest juz zaprogramowany w tej ideologii czy jak niektorzy sobie tego zycza w filozofii i jest to niestety pewne usprawiedliwienie dla Lenina, Stalina, Mao, a takze Jaruzelskiego, Brezniewa itd..

  249. Wszelkie religie , są włącznie fenomenami społecznymi, a wszelkie interpretacje około religijne , uprawiane przez jednostki, są głównie dziubdzianiną” śmieciową”.
    W czasach, kiedy „Mistrzowie- animatorzy ” potrzeb religijnych w społeczeństwach czynią to już perfekcyjnie z naukową metodologią, aż przykro patrzeć i słuchać co się z jednostkami dzieje po każdym , technicznym impulsie wypuszczonm przez szefów -manipulatorów społecznych.
    Świat stoi nad przepaścią kryzysu, więc dla takiego Watykanu-to czas połowów. Kiedy biedy- „rybki” same pchają się do sieci.
    Mne strasznie dołują wypowiedzi , jako-tako niegłupich osób via media, którzy ściemę Frania o otwarciu się Watykanu na biedę , skromność/sic!/ i pokorę /sik!/- naqtychmiaswt!!! przekładają na nasze, czyli społeczne, prześcigając się w tym, aby ich.każdego z osobna interpretacje były najpiękniejsze .
    Fakt, że te ich „cudowne ” warianty nijak nie pasją do realnych wyzwań prozy życia, a nawet wprost przeciwnie- tego nikt nie dotyka , bo byłoby niepięknie, a przecież Franciszek to taki żywy anioł…
    W obecnym momencie dziejów, byłoby najkorzystniej, gdyby nam -jednostkom- odbiło wyłącznie na ćwiczenia z najbardziej przyziemnego pragmatyzmu.
    Ale czy jeśli ja -Idiota, nie powymądrzam się tutaj trochę na opak/nie od opatrzności/, to czy do mojego ziemskiego spełnienia aby na pewno wystarczą moje czyny z coraz trudniejszego realu?

    P_ozdrawiam,Idiota

  250. @ mag

    Prosta z Ciebie kobiecina, pojęcia nie masz o czym piszesz, słyszysz jakieś dzwony, ale co, gdzie, dlaczego to dla Ciebie tajemnica, na dodatek jesteś chamska, a intelektualna słoma wystaje Ci z butów i ciągniesz ją za sobą po Planecie Ziemi…

    @ wiesiek59

    Opium to Chińczykom przyniósł Rotszyld (tak jak i Turkom), który chrześcijaninem nie był i do dzisiaj nie jest, a Dobra Nowina, to nie to samo, co materialne podarunki, czy ofiary krwawe i całopalne. A propos ofiar, pesach się zbliża…

    W kwestii argentyńskiej – zaraz pojawią się wiadomości w mainstreamie, że to księża nosili faszystowskie hełmy, mundury i oficerki i mordowali własnoręcznie ludzi. Papież z Argentyny jest bardzo nie w smak tym szatanom, którzy byli czynni podczas instalacji junty w Argentynie, stąd ta nagonka.

    @ Slawomirski

    Taki z Ciebie bóg, jak z koziej dupy trąba, niestety.

  251. @Michal
    bez podpisu

  252. @Michał

    Mam pewną sugestię w związku z poglądami na temat ateizmu.

    Otóż nie namawiam Cię abyś oddawał się monotonnym filozoficznym dociekaniom, ale w dobrze rozumianym własnym interesie przynajmniej raz w tygodniu, pół godziny,tylko pół godziny zdroworozsądkowo pomyślał.

    Zaręczam.
    Efekty moich rad dostrzeżesz po niedługim czasie.

  253. Michał
    20 marca o godz. 11:17
    ———————————-
    Michał,
    masz 100% racji w tym, że nie zwracasz uwagi na „zaklęcia” Twojego nowego Pana z Watykanu, i w tzw. terenie robisz to,co do prawdziwego katolika należy.
    W końcu „kolibania” się na dwóch żłobkach-nawet osioł nie przemógł…

    Idiota

  254. Michał
    20 marca o godz. 11:17

    Powoli tracę cierpliwość do prostowania idiotyzmów…..
    O „Wojnach opiumowych” waść słyszał?
    I bilansie handlowym Wielkiej Brytanii?

    Na Bliskim Wschodzie pierwotnym narkotykiem był haszysz…..

    Dopiero teraz zaczyna się robić bilans rządów wszelkiej maści caudillo, popieranych w ramach doktryny Monroe przez Wielkiego Brata.
    To co najmniej kilka milionów ludzi, plus nędza, analfabetyzm, przemoc, brak opieki lekarskiej, narkobiznes, gangi…..
    I kościół przyklaskujący wyczynom wodzów, lub rozstrzeliwany gdy śmiał krytykować wyczyny właścicieli narodów…..

  255. Witold
    20 marca o godz. 10:34

    Zanim cokolwiek napiszesz na temat gościa z Trewiru, zapoznaj się z założeniami teorii.
    Fundamentem było przejęcie władzy w kraju z dużym odsetkiem ROBOTNIKÓW, zindustrializowanym.
    A gdzie usiłowano marksizm zaimplementować?
    W społeczeństwach feudalnych……

    Teoria swoje, praktyka swoje…..
    Izraelskie kibuce, czy duńskie komuny, to całkiem inne zjawisko niż gułagi.

  256. Jak mozna zbaraniec /osobiscie i bez z pomoca innych/ czy skutki prawdziwej rewolucji „rosyjsko komunistycznej ” na Cyprze…
    /Cyprosi wpadli w kryzys ;inzolwencja panstwa,brak 17 mld./
    Eu proponuje 10 mld . i udzial posiadaczy wkladow bankowych
    bogaci 9,9 % biedni do 100tys . ca. z malym udzialem /sprzeciw ?/
    I mozna by myslec ,ze wszystko jest w porzadku bo nawiecej udzialow
    w tych bankach maja bogaci Rosjanie ,ktorzy i tak w swoim kraju placa tylko 13% podatku ???
    Cyprosi nie chca …
    Pozdrawiam
    ps.
    Czyzby znowu mamy My placic Rosjanom za ich rewolucje ?
    A tym kochnym „lewicowcom” co pomstuja na polski KK chcialabym
    przypomniec ,ze to nasz lewicowiec Kwasniewski podpisal Konkordat
    z Watykanem i wyslal zolnierzy do Iraku ???
    / grund to nie tracic humoru /

  257. @ wiesiek59

    A o tym, kto te wojny prowadził w imieniu przejętej przez banksterów Wielkiej Brytanii wiesiek 59 słyszał? O Bank of England słyszał? O premierze Benjaminie Disraeli słyszał? A o Cameronie i dzisiejszych polach makowych w Afganistanie słyszał? Nic nie prostujesz, tylko z niewiedzy, którą uważasz za „kosmiczną wiedzę” – zakrzywiasz.

  258. Michał
    20 marca o godz. 12:43

    „W 1729 roku władze chińskie, zaalarmowane wpływem opium na obywateli zabroniły jego palenia i zamknęły liczne już wtedy palarnie, zaś sprzedawanie samego opium zaklasyfikowały jako przestępstwo karane banicją lub śmiercią (Joshua Rowntree: The Imperial Drug Trade, Londyn, 1905.)”
    http://www.chiny.pl/yapianzhanzheng.php

    Benjamin Disraeli, 1. hrabia Beaconsfield KG (ur. 21 grudnia 1804 w Londynie jako Benjamin D’Israeli, zm. 19 kwietnia 1881 tamże) – polityk brytyjski należący do Partii Konserwatywnej, premier Wielkiej Brytanii (w latach 1868 i 1874-1880)

    Wojny opiumowe to trzy wojny prowadzone przeciwko Chinom:

    1. Wielkiej Brytanii 1839–1842 oraz
    2. Wielkiej Brytanii i Francji w latach 1856–1858,
    3. Wielkiej Brytanii i Francji w latach 1859–1860.

    Jakoś premierostwo Disraelego za cholerę nie chce się pokryć z czasem wojen……
    Luki w wiedzy, czy tendencyjność?

  259. Wiesiek59, Michał,

    a ja bywam od czasu do czasu w Chinach.
    Kiedy przeciętnemu Chińczykowi napomknie się o wojnach opiumowych etc. a on nie wytrzyma w „złotym milczeniu” , to zamiast ble, ble, … wielu mówi i wielkim rewanżu za 200 lat opóźnienia w rozwoju cywilizacyjnym, jakie im Europejczycy zafundowali.
    Ich nie obchodzą dziś impondrabilne duperelnośći. Ich wschodnia, wiecznie świeża pamięć generuje tylko jeden wariant: wczoraj oni nam, jutro my im/zwłaszcza europejczykom.
    Obecnie łupią kraje z naszego kręgu cywilizacyjnego, ze wszystkiego, co pozwoli im nadgonić utracony dystans i osiągnąć odpowiedni pułap MOCY…

    Sebastian-

  260. Wiesiek59
    Tym się system kapitalistyczny od komunizmu różni, ze w ramach systemu wolnorynkowego możesz tworzyć komunę, spółdzielnię (np. Polityka), spółkę taką, śmaką. Prawo daje nieograniczone możliwości. Z tego co wiem komuna w Danii ani w Izraelu nie jest najczęstszą formą działalności gospodarczej. Jeśli ktoś chce ją założyć np. w Polsce to w zasadzie droga wolna. Kawałek ziemi, parę krów i kóz, można nie używać pieniędzy. Muszą być jedynie wyznawcy, bo (tu będę się upierał) nie można nikogo na siłę zmuszać do tego sposobu na życie.Państwo komunistyczne nie daje takiego wyboru. Chcesz czy nie chcesz musisz przyjąć za pewnik, że robotnik w sojuszu z chłopem zna odpowiedzi na wszystkie trapiące człowieka pytania. Także te, co jest dla mnie najlepsze
    Teraz spokojnie mogę napisać, że próbujesz wciskać kit ludziom. W państwie wymyślonym przez Marksa za te niewinne słowa musiałbym w najlepszym razie trafić do gułagu.

  261. Witold
    20 marca o godz. 13:40

    Jeszcze raz, wolno, i dużymi literami……

    Teoria trafiła do rządnych władzy ludzi, na całkowicie do takiej zmiany nieprzygotowany, feudalny grunt…..

    Obarczanie winą prekursorów za wyczyny powołujących się na nich, to idiotyzm. Do tego całkowicie nieuprawniony.
    Chyba że o demagogię chodzi?

    Buddyzm i Konfucjanizm, to takie same koncepcje filozoficzne jak marksizm. I czasami dawały podobne skutki.
    Buddę też wyklniesz za błędy i przekłamania następców?
    Mandelę za wyczyny jego żony?- palenie przeciwników partyjnych?

    Trochę logiki….
    I obiektywizmu…

  262. Michał
    Wiadomo – jak już trzeba przywalić babie, że ośmiela się podkpiwać z „wiedzy” oraz intelektualnej wyższości chłopa, to najlepiej nazwać ją „prostą kobieciną”, której „sloma z butów wyłazi”.
    Szalenie to wzmacnia siłę własnych argumentów i „ubogaca” wewnętrznie każdego prawdziwego chrześcijanina, a katolika polskiego w szczególności.

  263. @ Witold

    A propos Gułagu.

    W tym miejscu krótki fragment z książki Terzaniego . (włoski odpowiednik Kapuścińskiego)
    „Nic nie zdarza się przypadkiem”

    Autor jedzie taksówką. Kierowcą jest Rosjanin. Emigrant., ale już właściwie Amerykanin.

    „-Jak się Pan czuje tutaj? Podoba się Panu Ameryka?
    -Ameryka? Ameryka to gułag, obóz pracy z dobrym jedzeniem. Wczoraj wyszedłem z domu o szóstej rano, wróciłem o wpół do dziesiątej wieczorem, żeby znów wyjść dzisiaj o szóstej. Lepiej bym zrobił, gdybym spał w samochodzie”

  264. Idiota
    Nie uważasz, że to straszne zadawać z idiotami par excellence?
    Podeślij mi na „spokojność” jakąś muzykę, jeśli mogę prosić.
    Pozdrawiam

  265. Mag,

    wiosna się gdzieś zapodziała…
    Z przemożnym nastawieniem, że po wysłuchaniu załączonego utworu, z łatwością odnajdziesz Wiosnę w sobie, jak ów, co się na samym końcu podpisał.
    http://www.youtube.com/watch?v=EG0NCJBDpAE

    Pozdrawiam,Idiota

  266. Mag,
    przepraszam, al duszę mam „nośną” i dla mnie komplet bez kompletu, nie jest całością.
    W te pędy więc..
    http://www.youtube.com/watch?feature=endscreen&v=2nGKqH26xlg&NR=1

    …i mamy komplet.

    Idiota

  267. @ wiesiek59

    Z Wikipedią jakoś sobie radzisz, coś jeszcze czytasz? Skąd się wzięło opium w Chinach? Kto otumanił Chińczyków do tego stopnia, że jak pisze Idiota, 200 lat stracili?

  268. The issue of the company Haliburton represents the worst, in terms of conflict of interest and even corruption. It shows how much people in this government can do for their own self-interest and the interest of their friends if not held in check.
    http://www.cs.cornell.edu/gries/howbushoperates/haliburton.html
    ============

    Cheney i korupcja?
    Niemożliwe, przecież to idealista……..

    Michał, czytanie ze zrozumieniem chyba przekracza twoje możliwości.
    A łopatologia męczy…..

    Ameryka obchodzi dziesięciolecie ataku na Irak.
    Gorzkie jakieś…..
    Tylu musiało zginąć, by tak niewielu zarobiło.

  269. „-Jak się Pan czuje tutaj? Podoba się Panu Ameryka?
    -Ameryka? Ameryka to gułag, obóz pracy z dobrym jedzeniem. Wczoraj wyszedłem z domu o szóstej rano, wróciłem o wpół do dziesiątej wieczorem, żeby znów wyjść dzisiaj o szóstej. Lepiej bym zrobił, gdybym spał w samochodzie”
    Dorzuce jeszcze, ze tam strasznie Murzynow bija.

  270. @Sławomirski

    A propos fascynacji redaktorem Passentem

    Nie żebym źle życzył, czy wywoływał wilka z lasu
    ale:
    Zaburzenia obsesyjno – kompulsyjne klasyfikuje się jako:

    F42; i oznacza ZOK z przewagą myśli obsesyjnych,
    a F42.1 z przewagą czynności natrętnych.

    I naprawdę proszę nie bagatelizować problemu.

  271. Mi-chala- Michala nie odpowiada. Kto da wiecej?

  272. Na blogu gadu-gadu, a wczoraj rząd podobno się zebrał i decydował o masowych, rytualnych mordach, popełnianych na zwierzętach w XXI w. w cywilizowanej Polsce – ponoć dla pieniędzy . Pewnie niedługo zatwierdzą usługowe smażenie ludzi na krzesłach elektrycznych, wieszanie i trucie w komorach gazowych, za parę szekli.
    Nie spotkałem nigdzie informacji o efekcie tego sabatu, czy pozamykali w końcu te rzeźnie, a barbarzyńców podrzynających gardła naszym mniejszym braciom wypędzili kijami z kraju, czy też nie – ktoś może jarzy bazę w tej materii?

  273. Aaron Sprężyner 20 marca o godz. 14:25
    „Autor jedzie taksówką. Kierowcą jest Rosjanin. Emigrant., ale już właściwie Amerykanin.”
    Tak jak myślałem, perspektywa ogladana z siedzenia kierowcy taksówki. Aaron, w jakim kraju taksówkarze pracują niewiele godzin?

    Tak to jest, jak ktoś buduje swoją opinię na podstawie lektury a nie własnych doświadczeń. Przynajmniej mógłbyś napisać coś świeżego. Ten twój reportażysta napisał, jakie ten „Rosjanin” miał wykształcenie? Jeszcze nie jechałem taksówką, której kierowca, jeżeli był „Rosjaninem” nie był „inżynierem”, „doktorem inżynierem”, „programistą”, „byłym dyrektorem wielkiej fabryki”, „konstruktorem rakiet międzykontynentalnych”, „projektantem pocisków przeciwpancernych” albo „czołgów”, „konstruktorem samolotów bojowych” albo „okretów podwodnych”. Ostatecznie „inżynierem z wielkiej fabryki maszyn rolniczych” albo „ciężarówek”.
    Hinduski kierowca taksówki w Indiach był „lekarzem”, ale to rzadko. Zwykle był „właścicielem kliniki”, „neurochirurgiem” albo „bratem księcia, wie pan, u nas nazywamy ich maharadża”. Czasami też „reżyserem filmowym”.
    Pakistańczyk ma cię w dupie i z tobą nie pogada. A jeżeli już, to będzie miał pretensje, że wojna, że wszyscy uważają go za terrorystę a on ma dwie małe córeczki, bardzo dobre uczennice ale koleżanki i durne nauczycielki im dokuczają, ma też żonę, głupią kurę i cholerną teściową, co ciągle narzeka. Ale najbardziej wkurwia go teść, bo się z niego nabija, że jeździ na taksówce u Żyda. Ogólnie chcesz uciec z taksówki bo gość jest wyraźnie pobudzony.

    Dziekujesz bogu za GPSa, bo żaden z gości nie zna miasta i bez ekraniku nigdzie by nie dojechali.
    —————————————————————
    Nie w kryzysie, ale nieco wcześniej, w tzw. „dobrych czasach”, duża firma – na pól roku wcześniej, oczywiście, zaprosiła na interview i przyjęła iluśtam studentów stażystów-praktykantów na wakacje. Po czym im się jakieś tam ekonomiczne wskaźniki pokickały i stwierdzili, że praktyk studenckich nie będzie. Studentom rozesłano listy przepraszające za zamieszanie i zapraszające za rok. Do listu dołąćzone były czeki z 3-miesięczną zapłatą za praktykę. Oczywiście w wyskości minimalnej pensji absolwenta, tak jak było uzgodnione.
    Ile firm w Polsce oferuje płatne praktyki studenckie? Ile zapłaci ci za odwołaną praktykę i jeszcze przeprosi?
    ———————————————————–
    Zaproszenie na interview, -oczywiście sekretarka przesyła bilet lotniczy i rezerwuje dla ciebie hotel.
    Jak jesteś specjalistą/po doktoratcie to takie rezerwacje i bileciki dostaje też twoja żona. Plus bilety do filharmonii czy teatru i mapkę miasta z położeniem centrów sklepowych.
    Po drugim interview żona dostanie emaila/telefon od pracownika firmy odpowiedzialnego za pomoc w przeprowadzkach, szukaniu nowego domu i szkoły dla dzieci.

    Gułag jak cholera.

    Mało tego, prymitywni mieszkańcy gułagu wybierając nowego lexusa przede wszystkim będą liczyć ile też ma on uchytów dla styropianowych kubków. W Polsce gdybyśmy kupowali lexusa, my, kulturalni europejczycy nigdy nie zniżylibyśmy się do liczenia cupholders!
    Kluczowe do zrozumienia tego tekstu: tryb warunkowy.

  274. Mag,
    jeśli Twoją duszę już wyrywa na „Zielone pola”/dzięki/- to Wiosna już jest w Tobie.
    A jeśli wiosna to…

    http://www.youtube.com/watch?v=u80Hao56ipc

    Pozdrawiam,Idiota

    P.S. Przy pozytywnej energii , wymiękają nawet Chińczyki-twardziele bezdenni.

  275. @Witold
    20 marca o godz. 16:34

    Może nie jest idealnie w stanach, ale z tymi Murzynami to już byłaby przesada …I w tym miejscu prośba. Tylko z Indianami nie wyskakuj.

    Ale muszę się trochę pokajać, z tąi antyamerykańsąi fobią. Owszem nie wszystkie kulturowe nabytki rodem z Ameryki wzbudzają mój aplauz, ale jeden naprawdę robi wrażenie.

    Jak jeszcze kilka lat temu Polacy rozstrzygali sporne kwestie? Oczywiście cegła, albo sztacheta w dłoń i sprawiedliwość musi być po naszej stronie.

    A dzisiaj?

    A dzisiaj, w miejsce nie zawsze zachowującej wymiar przepisowej cegłówki energiczny Polak chwyta w ręce jeden z oczywistych symboli Ameryki, czyli kij baseballowy i żaden rywal już mu nie jest straszny.

    To wstyd ,że na polskiej ziemi nie powstał jeszcze żaden pomnik, czy tablica pamiątkowa upamiętniająca pierwsze zastosowanie w praktyce…

    Amerykanie mogą nam zwrócić uwagę

  276. más allá del charco
    20 marca o godz. 18:47

    Czytając na blogach wypowiedzi emigrantów, zastanawiam się jaki był ich punkt startu w nowej rzeczywistości…..
    W porównaniu z emigrantami z Meksyku, Senegalu, Kolumbii, Maroka, na przykład…..
    Na pewno umieli czytać i pisać, co im nasza wersja komuny zapewniła.
    Czego o wielu emigrantach z innych krajów powiedzieć nie można.
    I teraz zabawiają się w zawody w pluciu na odległość…….

    Jaki był PANA punkt startu?
    I ile by kosztował na przykład w wersji amerykańskiej?
    W którym centylu się mieści?

  277. Aaron Sprężyner
    20 marca o godz. 19:25

    Swego czasu moi wychowankowie wrócili po feriach zbulwersowani…..
    Nie dość, że dziewczyny po dyskotece wracały w spodniach, bawiąc się na nich w sukienkach, to jeszcze sąsiad sprawił sobie płot z siatki, zamiast poprzedniego- ze sztachet….
    Drastycznie spadł poziom dostępu-i do dziewcząt, i do argumentów siły…..

  278. Slawomirski
    20 marca o godz. 19:39

    „Zrób to sam”……
    Patrząc na zdjęcie Jaruzelskiego……
    Ja wolę z ładną dziewczyną….

  279. @ Slawomirski

    Spadaj na szczaw, na nasyp.

    Zegnerowa obok też cenzuruje, taka gmina… Choć nie cała. Przypowieść zaserwowała, a poniższy komentarz korygujący usunęła:

    „Ta metafora powinna brzmieć nieco inaczej: kiedy Izraelczycy chcą zrobić filiżankę, to odlewają ją z płynnego ołowiu i przyozdabiają białym fosforem, a wszyscy starają się pomóc, jak potrafią.”

  280. A wychodząc od emigrantów i ich problemów z tożsamością ,ich potrzeb intelektualno – kulturowych chcialbym na jedną rzecz zwrócić uwagę. O to mam również pretensje do dumnych synów amerykańskiej ziemi.

    W kilku słowach.

    Nie da się ukryć, że Stany to kraj emigrantów różnej karnacji skory, różnej narodowości, róznej religii. itd. Jedni przybywali witani kwiatami, inni serdecznymi gestami. Niektórzy ( szczególnie Ci o ciemnej karnacji)…Powiedzmy krotko …przybyli.

    Niestety ,kapitał z którym wkraczali do krainy niepowtarzalnych szans i perspektyw nie był zakończony wieloma zerami, ale nie po to przyjechali do stanów żeby kasę wydawać. Przyjechali żeby tę kasę czesać.
    Nie lepiej prezentował się inny kapitał, czyli kapitał kulturowy

    A Amerykanie nie chcieli u siebie chamów i mało obeznanych z dobrami kultury obywateli.
    I z myślą o nich w pierwszej kolejności produkowali te wszystkie ( w tym miejscu sobie trochę ulżę) niezbyt wyszukane dobra kultury ,czyli ogłupiająca prasa, płaską literatura, prymitywne komiksy.. To chyba z myślą o mało błyskotliwych i słabo jeszcze zaadoptowanych emigrantach powstawał ten typ kultury. Nie mieli dużych wymagań to i oferta będzie niewymagająca
    Z biegiem czasu stwierdzili, ze tego typu chłam schodzi tak dobrze, że zrobimy z tego niezły interes.

    Nie liczy się jakość, ale ilość.

    A później przyszło kino ( oczywiście były wyjątki),telewizja ,co w sumie dało produkt określany kultura masową.

    I nasi przyjaciele z Paktu Północnoatlantyckiego drogą logicznego rozumowania uznali, że rodacy tych wszystkich przybywających Polaków, Włochów, Irlandczyków ( ale i nie tylko – zjawisko jest już globalne) w swoich rodzimych krajach są też chyba zachłanni na tego typu dobra kultury i wtedy się zaczęło.

    A co się zaczęło? Wystarczy spojrzeć na ekrany kinowe, telewizyjne, otworzyć gazety, przeczytać trzy pierwsze zdania wielu dokonań literackich. I wiadomo co to za towar . Przy czym Amerykanie jak zwykle znaleźli pojętnych uczniów i z dumą spoglądają na ich „dokonania”.

    Perypetie Brodskiego. Pisałem o tym w innym miejscu

    Mieszkający po emigracji z ZSRR w Stanach Brodski w „Pochwale nudy” poddaje refleksji smak i głębie estetycznych doznań mieszkańców Krainy Swobód i Wolności.
    I dostrzega, na tym polu jeszcze spore i niewykorzystane rezerwy, przynajmniej na bliskim mu polu – literatury.
    Otóż po emigracji na teren USA wydał tomik swojej poezji. Oczywiście liczył już dolary które skasuje z tej okazji. Niestety rozeszło się 8OO sztuk.
    Liczył, że może po otrzymaniu literackiego Nobla coś się zmieni.
    Poprawiło się o 50 sztuk.
    Liczba mieszkańców USA to ponad 300 mln osób, około 8 razy więcej niż w Polsce.
    czyli stosując amerykańskie standardy tomiki poezji Miłosza, Szymborskiej …
    Proszę dokonać w tym momencie odpowiednie działania arytmetyczne.

    I w tym miejscu powinienem oczywiście dodać, że większość nakładu poezji Brodskiego w USA wykupili rodacy Adama Mickiewicza.

    Może sam Sławomirski w przypływie…

    Praktykowanie kultury wysokiej wymaga więc szczególnego, czasem długotrwałego kształcenia, znajomości rzeczy, umiejętności, zdolności twórczych, talentu lub geniuszu – jest pełna głębi, oryginalna, oparta na prawdziwych, autentycznych wartościach[6] podczas gdy kultura niska jest: prosta, płaska, płytka, banalna, trywialna, schematyczna, wulgarna, kiczowata, ogłupiająca, przemijająca, powielona, zhomogenizowana (czyli ujednolicona), uniformizująca, przeciętna, pobawiona wartości intelektualnych, zaspokajająca najprostsze potrzeby i ewentualnie skomercjalizowana[7]. Argumenty przytacza

  281. Aaron Spężner, ciekawe że moja diagnoza zespołu chorobowego nękającego S. była identyczna, przypadłosć raczej nieuleczalna, ale tacy ludzie są nieszkodliwi, nawet sympatyczni jak nasz pacjent. Kochamy cię Slawomirski, i za każdym razem będziemy to powtarzć.
    Mag i inni obrażani przez Michała, tu już będzie gorzej – na kurację za pózno.

  282. Idiota
    Właśnie miałam Ci podesłać „coś” z „Lotu na kukułczym gniazdem” jako podsumowanie własnym „okiem”
    ostatnich wpisów TUTAJ, ale ugryzłam się w klawiaturę i zaczęłam szukać czegoś innego, bo nikt z nas nie jest bez winy. Traktuje o tym Lekcja o człowieku narcyzie. Link adresowałam do wszystkich.

  283. @ Slawomirski

    Jak tam szczaw, smakuje? Poszukaj w okolicy ulęgałek, fachowiec mówił, że to uzupełnienie diety.

    Samochód się Obamie spieprzył w Izraelu, na autostradzie między Tel Awiwem a Jerozolimą – jaka szkoda. Zły omen… Pewnie musiał doginać perpedesem… TVN24 donosi: „Bestia” waży trzy tony i ma drzwi o grubości 10 cali (ok. 25 cm). Może być też – w razie konieczności – awaryjnym centrum dowodzenia”. Istotnie, w rzeczy samej – awaryjnym, jak badziewiaste Dreamlinery. Tam taki standard, wszystko na pokaz, dla telewizji, nikt nie dotnie, nie sprawdzi, uwierzy. Jak byłem w Las Vegas, to w kasynach wszystko w błyszczących marmurach, stukam w toto, pukam… a to karton pokryty okleiną.

    „Samochów wyposażony jest m.in. w opony, których nie da się przestrzelić oraz własną instalację tlenową. Znajduje się w nim także krew tej samej grupy, którą ma Obama.” Popijają tam sobie razem?

  284. @Michał

    Trochę głupio ,że to na mnie wypadło, ale ktoś musi to zrobić.
    „Składam głębokie wyrazy współczucia z powodu wkroczenia na drogę niedowiarstwa. Tak, tak ateizm zagościł również w Twoim serduchu. Ale nie przejmuj się jest nas więcej , a w grupie zawsze raźniej”

    Zaskoczony?

    Śpieszę z wyjaśnieniami.
    Średnio zaawansowana intelektualnie osoba zna Allaha, Jahwe, Wisznu, Brahmę, Swarożyca, Zeusa, Atenę,Ozyrysa że ograniczę się tylko do tych najbardziej znanych. Na przestrzeni wieków było ich setki, żeby nie powiedzieć tysiące. Obiektami kultu były przecież również drzewa liściaste, kaktusy, zęby trzonowe mamuta.
    Zmierzam do celu i zadaje podstawowe pytanie ; „Czy osoba która wierzy i zaprasza na salony jednego ,swojego wybranego Boga ,a pomija milczeniem całą resztę ma prawo określać się osobą religijną. Przecież jeden spośród setek, tysięcy innych to właściwie błąd statystyczny. Każdy szanujący się socjolog, czy pracownik GUS-u z uśmiechem na ustach potraktowałby taką jednostkową reprezentację. Przecież to na upartego niecały procent, a są którzy obliczyli, że jeden chrześcijański Bóg to zaledwie 0,012334 całego panteonu bóstw,” bóstewek”, totemów

    I czy w dalszym ciągu uważasz, że należy wygłaszać fałszywe świadectwo przeciwko ateistom?

    W sumie świadczysz przeciwko samemu sobie.

  285. Comrades !
    Pan Hartman „zapalil Pan swiatlo w kuchni … ”
    O co mi chodzi ?
    Moj jedyny wpis z 03/17 godz.16:29 Zulu Time.
    Prosze przeczytac pierwsza jego czesc; ta o „kuchenschabe” („cockroach” = bolszewik).
    Ring the bell, comrades ?

    Panie „zza kaluzy” (ile ma Pan wcielen ?) wdal sie Pan ponownie w dyskusje z rodzina Lukaszenki.

    Aaronie, W59 (czy to ty Kazmirzu, mickorze ?), Saldo lub ET, panie emerytki, etc.
    Ilu z was placi podatki dzisiaj, gdziekolwiek ?
    Ilu z was stworzylo choc jedno miejsce pracy gdziekolwiek, kiedykolwiek ?
    Ilu z was zyje z reka w kieszeni podatnika – frajera ?
    Czy zapoznaliscie sie z konstytucja wlasnego kraju ?
    Ktory (-ra) z was pracowal i placil podatki w USA ?
    Chodzil do szkoly lub studiowal w USA ?
    Comrades, zadna wiki, youtube nie zmieni faktu, ze u was jest za oknem sklep spozywczy a nie Manhattan Skyline. Aaronie (row melioracyjny nie zamieni sie w Grand Canyon – no matter what !), W59, etc., wasza „znajomosc” USA rywalizuje skutecznie z Komsomolska Prawda; ach te statystyki. Nasz system bankowy (USA),… ciagle jest porownywalny do kolka rolniczego, sklepu gminnego z wodka i okienkiem pocztowo-bankowym i ta wszechwladztwa soltysa. Rozpisywanie sie o marksizmie, USA, mowi mi o waszych przykrych doswiadczeniach zyciowych, tj. zadnych sukcesow. Comiesieczne oczekiwania na listonosza z renta, emerytura, kolejka po zapomoge, etc. Tak jak widzicie swiat z ktoregos pietra szarego, betonowego bloku sadzicie, ze tak jest wszedzie.
    I ze bylo wam lepiej z bolszewikiem.
    Musze was rozczarowac.
    Taki swiat jest „for losers, and douchebags only”, moze W59 to przetlumaczy.
    Panie W59, czy mam zacytowac W59 cytaty sugerujace jednoznacznie na bardzo powazny uraz glowy. Prosze sie przestawic z ilosci na jakosc; pojsc na spacer.
    Z hemoroidami nie ma zartow; bol w d … jest faktycznie bolem glowy o czym bez konca pisze blogowy wiesenthal.

  286. Mag,
    zauważ, że dla gościa w habicie, „demon” to intelektualna proteza do włażenia samemu w czyjeś psychiki, „Deniu- bież go!!!”
    Prawda psychologiczna jest taka, że cywilizacyjnie współczesne społeczeństwa przeżywają taki etap, jakim wszystko co nasze-człowiecze -obecne go stwarza i jest jakim jest.
    „Demona” można wykołować myśleniem pozytywnym o wszystkich i wszystkim. Nawet najgorsze „jady” wymiękają wobec takiej postawy.
    U moich sąsiadów w ogrodzie funkcjonuje wilkowaty kundel, który wszystkich wściekle obszczekuje, oprócz jednego dziwoląga, takiego jednego Idioty.
    Ten – RAZ JEDEN- podczas rozpędu tego „złego” psiska, spojrzał psu głęboko w oczy, przez chwilkę „zabujało ” się kto-kogo przetrzyma. Zrobiło się strasznie prestiżowo…
    W takie sytuacji ten tutaj, słodziutko i bardzo szczerze zagwizdał tamtemu kilka pierwszych taktów „Chi Mai” naszego ulubionego Ennio, i…
    Diabelskie psisko straciło całą złą energię, i …się wzruszyło!!!/przysięgam na przyszłe swoje zwłoki/.
    Od tego momentu do dzisiaj, mój psi sąsiad nikomu nie odpuszcza i ciągle z demoniczną wściekłością… oprócz tego utaj, na widok którego wzrusza się i strasznie się deprymuje.
    Mam nadzieję, że w powyższym odnajdziesz zasygnalizowany różnymi środkami przekaz, a na podmiankę „Kukuły” pozwalam sobie dorzucić tego Ennio od owej psiny.

    http://www.youtube.com/watch?v=05PwZDSEzfE

    Pozdrawiam, Idiota

  287. wiesiek59 20 marca o godz. 19:31
    „jaki był ich punkt startu w nowej rzeczywistości…..
    W porównaniu z emigrantami z Meksyku, Senegalu, Kolumbii, Maroka, na przykład…..”
    Trochę te porównania od sasa do lasa. Senegalczycy emigrowali raczej do Francji, Marokańczycy pewnie do Hiszpanii, w każdym razie częściej do Europy niż do USA. Z Kolumbijczykami to już nieco bliżej, chociaż oni uciekali ze swojego kraju we wszystkich kierunkach, np. też do Wenezueli. Meksykanie? Mówimy tu o milionach ludzi – legalnie i także wielu milionach – nielegalnie.
    Z którymi mam się porównywać?

    A może z inżynierem Fazlurem Khanem? On przyjechał do USA ze studiami z Pakistanu…czy według wieśka59 Pakistan z poczatku lat pęćdziesiątych to była oaza cywilizacji i społecznego spokoju i czy brytyjskie kolonialne czy pakistańskie władze mogą być dumne z tego, że Khan dostał stypendium Fulbrighta? Że przyjechał do USA ze swoim wyższym wykształceniem, jakże unikalną rzeczą w USA, po to, aby w ciągu trzech lat dodać do niego dwa magisterskie studia plus jeden doktorat? I aby w końcu stać się jednym z najsławniejszych amerykańskich architektów?
    Dzisiaj powiedzielibyśmy upraszczając polityczne zawiłości, ee tam, jakiś gość z Bangladeszu…jakie tam on mógł mieć początki….
    „Na pewno umiał czytać i pisać (ironicznie), co NASZYM emigrantom NASZA wersja komuny zapewniła.(na poważnie).
    Ano Khanowi brytyjsko/idyjsko/pakistańskie piekło religijno-politycznych masakr
    też zapewniło to samo

    Zalecałbym pohamowanie się przez peerelowskich pogrobowców od żądania hołdów od swoich byłych poddanych z tytułu darowania życiem. Postkomuszki chcą na koniec życia dostać bukiet goździków z podziekowaniem na podstawie protego faktu, że „mogło być dużo gorzej!”
    Ano mogło być. Mogła też być np. Hiszpania. Przed II wojną podobno analog Polski pod wieloma względami, po drugiej wojnie rozwijająca się „nieco” szybciej. Też miała tak znienawidzonych na tych łamach „czarnych”, czy „klechów”, też „ciemnych, bo wierzących chłopów”, czyli tym bardziej podobna. A więc mogło być i duzo lepiej.
    Ciszej na tą peerelowską trumną.

    „Jaki był PANA punkt startu? I ile by kosztował na przykład w wersji amerykańskiej?”
    Ja mam jeszcze lepsze przykłady dla wieśka59. Przykłady z rodziny. Jeden to całkiem darmowe studia doktoranckie w USA. Nie dość, że stypendium dali, to jeszcze uczenia miejscowych studentów nie wymagali, dali czyste stypednium naukowe a nie dydatktyczno-naukowe. Teraz, już po doktoracie dali bardzo ciekawą pozycję postdoka na bardzo dobrej uczelni. Drugi to stypendium na studia. Proszę sobie wyobrazić, że uczelnia zupełnie odseparowała etap kwalifikacji na studia od etapu pytania się o środki na te studia. Jak się okazało, że kandydat jest bez grosza to dali 100% stypendium. W tym gułagu!

    Jedno, co z pewnością USA opanowało, to wyławianie talentów. Nawet jak jesteś biedak ale PRACOWITY to ci tu pomogą coś ze sobą zrobić. Także ja nie martiwłbym się o tych wszystkich niepiśmiennych imigrantów, nawet nielegalnych. Jak tylko się wezmą do roboty to dadzą sobie radę. Jak nie to skończą w więzieniu albo deportowani.

  288. Idiota
    Chi Mai plus tych dwóch cudownych staruszków z reklamy to jest chyba antydemonizacja?!
    Chłopaki i dziewczyny od dominikanina mówią całkiem ciekawie (chwilami) może i banały, ale z gorącego serca i rozumu, oddając się jeszcze nieśmiałej, ale już intelektualnej „rozpuście”. Gorzej, jeśli ojciec zakonnik zanadto ich naprostuje.
    Zauważ, że poza Tobą raczej nikt linka nie otworzył albo udaje, że go to nie dotyczy.
    No bo demona należałoby najpierw z siebie wygnać, inaczej „jady” nie ustąpią.
    Pies twojego sąsiada dobrze wyczuł, komu i dlaczego ufać.
    Pozdrawiam dużą śnieżną kulą (póki co, bo nie wiechciem bazi czy pękiem kaczeńców) pozytywnej energii.
    Mo demoniczny czarny kot zwariował, bo co chwilę wychodzi z domu jakby wiosny szukał i za chwilę wraca.

  289. Oho! Przyszedł Gajowy Augustus i przegonił wszystkich z lasu.

  290. @ Aaron Sprężyner

    No, no, Ty to masz znajomości: Allach, JWHW, Wisznu… pozazdrościć. Bóg jest jeden Aaronie, choć różnie nazywany, a obiektów, czy przedmiotów kultu wiele, np. Woody Allen ma swój własny, ulubiony i nie jest to wcale klarnet, choć pewne podobieństwo można zauważyć – cóż, kwestia wyboru. Chyba nie „w grupie”, a w kupie zawsze raźniej, tak to szło, ale w tej kwestii zawsze byłem outsiderem.

    Osoba, która wierzy, rozumie, że jest za cienka w uszach, żeby zapraszała na salony Pana Boga, który cały wszechświat stworzył, każdy atom, elektron, kwark i gluon, każdy foton i każdy kwant – co najwyżej może przyjąć Jego zaproszenie, jeśli zechce, bo przymusu nie ma – wolna wola.

    Z tymi, co obliczają to całe utrapienie Aaronie, dla nich nic, tylko pi, fi, trójkąty, heksagramy, spirale, złoty podział – biedne czubki mniemają w swojej arogancji, że wszystko można wyliczyć, nie pojmują, iż sama matematyka jest tworem ludzkim, a nie boskim, na dodatek ułomnym, mocno naciąganym; może i nieźle się sprawdza w wyliczaniu lichwy, w jakichś mikroskopijnych w stosunku do wszechświata obliczeniach, ale na nic ona jeśli idzie o rozumienie świata.

  291. Sławomirski
    Szanowny pan nie raczył zauważyć kontekstu, w jakim podałam ten link. Dziwi mnie to tym bardziej, że powinien pan kojarzyć sobie moje poglądy na temat kk, niewiele odbiegjące od pańskich, choć może mniej drastycznie wyrażane.
    Znudziła mnie i zniesmaczyła (z uwagi na słowne napaści) wymiana zdań miedzy głownymi interlokutorami na blogu. W epatowaniu własnym narcyzmem (o czym była dyskusja pod przewodem dominikanina) ściganiu się na „posiadane zasoby wiedzy” i miny, jak z Gombrowicza, nie dostrzegają oni, jak są śmieszni.
    Wymieniłam na ten temat uwagi z Idiotą.
    Zaglądam na salon24 i jest to dla mnie źródło jeszcze mniej wiarygodne niż np. GW, bo jeszcze bardziej jednostronne.
    Znam życiorys Passenta, ale nie mam mentalności lustratora, a tym bardziej prokuratora. Nie bagatelizuję czyichś przewin w przeszłości, ale nie mogę stawiać w jednym rzędzie ludzi „umoczonych” w PRL przez sam fakt, że byli ówczesnymi celebrytami z kanaliami i zbrodniarzami w ZSRR, Hiszpanii frankistowskiej, Chile, czy Argentynie. Tout proporcion gardee!
    Jaruzelski z pana „trójcy nieświętej” to przypadek osobny. Powinien być osądzony, niechby symbolicznie, choć w porównaniu z takim Pinochetem – można powiedzieć – surowy, ale dobry wujek.

  292. Sławomirski „królu, daruj nam ten głupi żart, nie gniewaj się…” Odpowiedz (zgadnij w jakiej to piosence) brzmała : „no dobrze”.
    P.s. a nie doczytałes że przed słowem pacjent był przymiotnik „sympatycznty”?

  293. @Sławomirski

    Jednak w sprawie redaktora Passenta kilka słów.

    Wiem ,o co mnie więcej chodzi. I nawet gdyby tak istotnie było, to nie mam żadnych pretensji do pana Daniela.

    Z prostego powodu. Nie żyłem w tych czasach i nie wiem, czy Ja – Aaron Spręzyner syn Barucha Sprężynera zachowałbym się lepiej, inaczej.

    Wiem za to jak zachowałby się Sławomirski i jego pozytywna grupa odniesienia.

    I trochę tej w sprawie.

    Według Sławomirskiego jedynym prawidłowym gestem prawdziwego patrioty był czyn którego autorem był (przepraszam nie jestem biegły w nazwiskach z tej strony barykady);

    Kuklo…Kukiels…Kuklinowski…nie, już mam Kukliński. Ryszard Kukliński.

    Czyli redaktor Passent powinien w tamtych czasach przyjąć za wzorzec postawę płk. Kuklińskiego.

    Co więcej, Ci wszyscy którzy widnieją w zasobach (mam nadzieję, że TW Aaron Spręzyner w nich nie figuruje) Służby Bezpieczeństwa powinni, jeżeli już chcieli przysłużyć się Ojczyźnie to tylko w ten sposób i we współpracy z tym mocarstwem które obrał sobie za ideowego przewodnika Ryszard Kukliński.

    I spójrzmy na problem z perspektywy dnia dzisiejszego.

    Tzw. TW było dużo, niektórzy mówią wręcz ,że od zaj…edni do zajezdni by się nie pomieścili. Oczywiście Ryszard Kukliński nie żyje ,ale Ci którzy wzięliby z niego przykład żyją nadal.
    I co?
    I państwo amerykańskie zdaje sobie sprawę, że ma w stosunku do nich dług, dług wdzięczności.
    A jak są długi ,to trzeba je spłacać.

    Emerytury, renty inwalidzkie, odprawy przedemerytalne, emerytury dla bliższych i dalszych członków rodziny, trzynastki , nagrody jubileuszowe z okazji przejścia na słuszną stronę barykady.
    Do tego z pewnością różnego rodzaju odznaczenia, kwiaty, wieńce powitalne ,pożegnalne, pogrzebowe itd.
    I ja się pytam publicznie, czy państwo amerykańskie w tym trudnym dla niego okresie byłoby na te humanitarne odruchy stać.
    Kukliński, czy Kuklinowski był jeden, a gdyby na łeb zwalili się ci wszyscy TW Słomiany Wdowiec. TW Rozgrzane Żelazko, czy TW Gumowe Ucho?

  294. @Augustus

    Nie wiem jak inni, ale ja odnoszę wrażenie , że chyba się lekko uniosłeś, a może nawet podnieciłeś. Ale oczywiście w racjonalnych granicach.
    Mam prośbę…Jeżeli to efekt kompleksów, poczucia inności , frustracji, a może zwykłego onieśmielenia to możesz mnie sobie wyobrazić na przykład…. na przykład na sedesie.

    Mam nadzieję, że poczucie egalitaryzmu powróciło.

  295. Augustus rozumiem, że wyjechał Pan do US w celach zarobkowych i osiągnął Pan sukces w tej dziedzinie, tj. dom w dobrej dzielnicy – „gdzie czarnego i meksyka nie uswiadczysz” jak z dumą powiedzał mi znajomy rodak – kilka dobrych samochodów , a ich liczba uwarunkowana jest liczeboscią rodziny; poznał na tyle j.amerykański aby ukończyć tam szkoły i stworzył miejsca pracy dla kilku osób, w tym być może dla kilku nielegalnych emigrantów. Z pańskiego wpisu wynika ównież że jest Pan płatnikiem podatku w kraju w którym osiąga Pan dochody. I zna Pan Konstytucję USA . Czy cos pominęłam analizując fundamenty pańskiego poczucia warosci.?
    To wszystko to za mało żeby pogardzać innymi, patrzeć na nich z wyższoscia tylko dlatego, że ma się z okna jakis tam widok. Trudno zrozumieć takim jak Pan, że są ludzie mający inne cele, w tym tacy dla których dobra materialne są sprawą drugorzędną a nadmiar przedmiotów które stanowią sens Pańskiego życia, jest dla nich jedynie kłopotem o który trzeba się troszczyć. I ci oceniając Pański wpis na podstawie własnych kryterów wartosci, uznają autora tych wynurzeń za istotę godną pożałowania wlokącą się daleko w tyle za pozytywnym wizerunkiem współczesnego człowieka .
    Moje pytania
    – czy konstytucja Stanów Zjednoczonych Ameryki jest jedyną lekturą którą Pan w życiu przeczytał ?
    – czy motorem gorliwego rozliczania się z podatków nie jest czasem nadzieja na zwrot sporych kwot?
    – jak często poddaje się Pan okresowym badaniom lekarskim, czyli prosto mówiąc kiedy ostatnio zrobił Pan sobie podstawowe badania, by upewnić się, że wszystko jest o.k.?
    – czy ma Pan jakiekolwiek pasje poza zawodowe na ralizacje których znajduje Pan czas?, nie myslimy tu o co niedzielnym uczesnictwie na mszy, ani o zakupach
    -kiedy ostatnio był Pan w Polsce, wygląda na to,że pańskie wspomnienia pochodzą z czasów Gminnej Spóldzielni Samopomocy Chłopskiej.
    A oto odpowiedzi z mojej strony
    – pracownicy, emeryci i rencisci płacą w Polsce podatek dochodowy, obligatoryjnie
    – ich dochody , czy swiadczenia przekazywane są w większosci na konta bankowe, instytucja listonosza z rentą powoli odchodzi w niepamięć
    – nie pytał Pan co prawda, ale jako informację podaję: wzrór w zróżnicowaniu dochodów czego konsekwencją jest rozwarstwienie społeczne czerpiemy z USA i osiągamy na tym polu sukcesy
    – ceny dóbr konsumpcyjnych są porównywalne z tymi w US, zarobki nie

  296. Sławomirski
    Szanowny panie, zakonnika „użyłam” świadomie, właśnie dlatego, że powinien dawać do myślenia takim „obrońcom” wiary jak Michał.
    Pycha Michała, podobnie jak zadufanie red. Terlikowskiego, któremu się wydaje, że przez jego usta przemawia sam Bóg, tylko przyspieszają odchodzenie ludzi od kościoła. I bardzo dobrze!
    Tak zwane złe otoczenie, czemu pan przypisuje moje mało -wg pana- radykalne poglądy, nie ma na mnie wpływu. I na bardzo wielu ludzi w Polsce. Po prostu mam zdanie odrębne, bo nie znoszę i uważam za niebezpieczną WSZELKĄ ekstremę. A tej akurat w Polsce nie brakuje. Takich co to krzyczą „sierpem i młotem w czerwoną hołote”, co nie wymaga dziś żadnej odwagi.
    O juncie argentyńskiej i dwuznacznej roli kościoła w tamtym czasie pisze w ostatniej Polityce papierowej Domosławski. Jak śmie! Krzyczą prawicowi publicyści.
    A minister Sikorski chyba zwariował do reszty, broniąc Głódzia. („trzeba usznować jego trochę wojskowy styl”)

  297. W pierw­szych latach po woj­nie na war­szaw­skim Mura­no­wie przed­wo­jenni inży­nie­ro­wie, maj­stro­wie i mura­rze po mie­siącu od wej­ścia na zagru­zo­wany plac budowy (prawda, że z infra­struk­turą w ziemi) odda­wali klu­cze do miesz­kań w czte­ro­pię­tro­wym domu. Euge­niusz Kwiat­kow­ski powie­dział mi potem w Kra­ko­wie w 1956 r. jako jed­nemu z przy­wód­ców Stu­denc­kiego Komi­tetu Rewo­lu­cyj­nego – „trzeba rozu­mieć, że inży­nier może coś zro­bić dla kraju tylko w kraju”.
    http://studioopinii.pl/stefan-bratkowski-to-bylo-tak/
    =================

    Nasi szacowni EMIGRANCI budują coś…..
    Dla swego obecnego kraju i z gorliwością neofitów sławią przewagi tych „bombowych demokracji”.
    Bratkowski przypomina korzenie…..

  298. Mag,
    co ja z Tobą mam…
    No dobrze-ostatni raz , po skasowaniu wszystkich! zaśmiecających wierszy:
    jeśli osoba ,niewątpliwie inteligentna i doświadczona, Wie!!! na 1000000000000000%, że za całe zło tzw.komuny odpowiada zły demon-Passent, w dodatku można domniemywać, że wszędzie tego demona widzi wyraźniej niż własne odbicie w lustrze to…tak jest i koniec!!!! Kontakt z taką osobą jest genialnie …komfortowy, gdyż wystarczy „Tak-takać” i strumienie serdeczności i szacunku -dosłownie nas zalewają.
    W ramach powtórki z życia, załączam szczyptę leciutkich klimacików:
    http://www.youtube.com/watch?v=buqtdpuZxvk

    Pozdrawiam, Na zawsze Idiota

  299. Najnowszy raport IBM przewiduje, że już wkrótce komputery będą widziały, czuły, wąchały, słyszały – słowem posiadały wszystkie zmysły człowieka, co otworzy nowe możliwości np. w medycynie i życiu codziennym. Jednak robotyzacja, sensory, sztuczna inteligencja – wszystko to może podwyższać wzrost gospodarczy, ale równocześnie zmniejszy zapotrzebowanie na pracę ludzką. Bezpośrednio i nie wprost – przez eliminację pośredników, tak jak to dzieje się dzięki internetowi. Wygrają właściciele robotów, przegrają ci, których one zastąpią.
    http://www.obserwatorfinansowy.pl/forma/debata/widac-koniec-wzrostu-gospodarczego/
    ==============

    Pesymistyczny dla świata rozwiniętego raport……

  300. Wiesiek 59
    Stefan Bratkowski (oby żył jak najdłuzej) to chodzące sumienie i pamięć o tym, jak było naprawdę.
    Kto by odbudował Warszawę, gdyby nie tacy inżynierowie, jak Kwiatkowski czy Sigalin oraz podlegający im wykonawcy, wszyscy cuzamen do kupy „kolaborujący” z komuną? Sigalin kierował budową Trasy W-Z, „przesunął” kościół św. Anny, co było ewmenentem światowym, zważywszy na ówczesne możliwości techniczne w Polsce.
    A realia były jakie były. Wiem od uczniów-współpracowników Sigalina, że zawdzięczamy mu… brak pomnika Stalina, przed czym nie ustrzegli się się nasi bracia Czesi i Węgrzy (nota bene tylko my nie zostaliśmy przyozdobiemi czerwoną gwiazdą), a który to miał stanąć bodaj na MDM. Uparł się, że to zepsuje „układ przestrzenny”, czy coś w tym stylu.
    Na szczęscie, nie każdy z naszych szacownych emigrantów udziela nam dziś zbawiennych porad. Ale podzielam Twoją „bulwersację”, bo myśmy jednak zaryzykowali i zostali. Nie było tak, że ostatni wyjeżdżający zgasił światło.
    Im na pewno nie było lekko na początku, ale i myśmy zostali w kraju niekoniecznie z tchórzostwa przed nowymi wyzwaniami, które musiały być ich udziałem.
    Niech mi będzie wybaczone słówko MY, ale mówię trochę w imieniu swojego pokolenia.
    Dzisiejsze migracje mają zupełnie inny ciężar gatunkowy, zwłaszcza odkąd każdy ma paszport w szufladzie i decyduje o tym, gdzie chce mieszkać i pracować czasowo, albo „na zawsze”.

  301. Idiota (21-03-g.11:40)
    Wiedziałam, że nie przypadną Ci do gustu moje, nazwijmy to, spoufalenia się.
    Ale ja lubię… eksperymentować. I jestem szczera w swoich intencjach. Wybaczysz?
    Twój link, a raczej jego treść mnie nie zaskoczyła.
    Jak żyć, Idioto? Jak żyć?!

    http://www.google.pl/url?sa=t&rct=j&q=youtube the beatles help&source=web&cd=5&cad=rja&sqi=2&ved=0CD4QtwIwBA&url=http://www.youtube.com/watch?v=FHTpGor-aGg&ei=i-9KUfGfOIiuPIO0gYgM&usg=AFQjCNEtIh4kyq9Zy2obt2AnuHTE6a721Q&bvm=bv.44158598,d.ZWU
    (21-03-g.11:40)
    Wiedział

  302. Nasi emigranci z gorliwością neofitów i niespotykanym serwilizmem głoszą tezę, że to co dobre dla USA, Niemiec, czy Francji, jest dobre dla świata.
    Może dobre- dla świata w którym żyją……

    Cała ta gospodarka świata rozwiniętego jest oparta na rabunku.
    Zasobów mineralnych, potencjału intelektualnego krajów zwasalizowanych.
    Bez tego nie da się utrzymać poziomu życia osiągniętego przez jakiś miliard ludzi. Nie da się też przyjąć wszystkich emigrantów.
    Enklawy dobrobytu wybudowały wokół siebie mury- widać to w Europie, na granicy z Meksykiem, w Izraelu.
    Przepustką jest stan konta bankowego, reszta pozostaje po drugiej stronie…..

    Każdy polski lekarz, inżynier, naukowiec, wyjeżdżający TAM nas zubaża.
    Bez nich, rozwijamy się wolniej niż moglibyśmy….
    Sukces indywidualny sumuje się w klęskę społeczeństwa jako całości.
    Tych rodzynków w naszym narodowym cieście brak.

    Polska została zwasalizowana. Mogą nasze elity czuć się z tym dobrze.
    Tyle że pomiędzy wasalem a suwerenem też istnieją sprzeczności interesów…

  303. Saldo mortale
    20 marca o godz. 17:49
    Mi chala Michala nie odpowiada. Kto da wiecej?
    Po raz pierwszy ..
    Po raz drugi…
    Kupione, Panie Saldo mortale ; wspaniale …Serwantka placi !
    Pozdrawia,serdecznie
    ps.
    cytat Mag ;
    Nie było tak, że ostatni wyjeżdżający zgasił światlo..
    NIE BYLO TAK…prosze nie sugerowac sie A…
    wiesiek59
    21 marca o godz. 12:54
    Zna Pan lepsza alternatywe? Pan mowi jak nawiedziony komunista
    albo lewicowy fanatyk ,piekna propagandowka…
    Przestalam Pana lubiec ,sorry .

  304. @Wiesław59

    Ostatnio zresztą Amerykanie wcielają w życie ciekawy wniosek patentowy. Oczywiście ich autorstwa. Widząc, że w magazynach, hurtowniach zaczynają tracić termin przydatności do spożycia,czy nawet wręcz pleśnieją różnego rodzaju fajerwerki,zimne i gorące ognie znajdują miejsce na mapie gdzie można by to zutylizować.

    Obiektem może być Irak,była Jugosławia,Afganistan.

    I kiedy zburzą co nieco, wtedy do boju wkraczają ich słynne trójki murarskie.
    Amerykanie zaczynają odbudowywać,upiększać,modernizować itd.

    Czyli najpierw bombardują, a później odbudowują.

    Niedawno tamtejsi spece od międzynarodowej urbanistyki uznali, że architektura w Iranie,Korei( tej Północnej) jest zupełnie nie na czasie.
    A że ostatni remanent wykazał że zimne ognie zalegają tonami po magazynach, to ponoć w tamtejszych pośredniakach poszukiwani są…
    Ale to już tamtejsza Polonia trzyma rękę na pulsie

  305. Propaganda to gwalcenie werbalne umyslu czlowieka….

  306. Polonia-Sawa
    21 marca o godz. 13:53

    „Et tu Brute contra me.”……..

    Nie jest prawdą że państwa wypowiadają wojny…
    Robią to konkretni ludzie, mający na uwadze konkretne interesy.
    Od zakończenia II wojny USA była uczestnikiem ponad 300 konfliktów zbrojnych, puczów, krwawych wojen domowych.
    W imię niesienia American way of life- oczywiście.
    Kto jest beneficjentem decyzji?
    Firma naftowa Busha, czy Haliburton Cheney’a?

    Dokładnie to samo robi Francja w Libii, Algierii, Czadzie, Mali.
    Francuscy żołnierze walczyli o interesy właścicieli francuskich koncernów……

    Jestem dość daleki od wychwalania komunizmu jako praktyki.
    Ale aspekt teoretyczny mi się podoba.
    A urabianie opinii publicznej przez media to dość stary wynalazek.
    Czyżbyś stała się mniej krytyczna wobec RZECZYWISTYCH motywów działań ludzkich, pod ich wpływem?

  307. Aaron Sprężyner
    21 marca o godz. 13:53

    Im dłużej się przyglądam geopolityce, tym częściej mam skojarzenie, że działania niektórych krajów przypominają naszą
    „Ochotniczą Straż Pożarną”
    Najpierw po cichu podpalić, a potem na sygnale jechać i gasić….

    W Przedostatniej Polityce jest sympatyczny artykuł o Dubaju….
    Jego potęgę budują Filipińczycy, Pakistańczycy, za oszałamiającą kwotę rynkową oscylującą w okolicach 400 $ miesięcznie.
    Praw jakichkolwiek, nie będą mieli NIGDY.
    A na straży stoi VII Flota……
    Bóg pobłogosławił piaski, ale dzielić się z INNYMI?
    Jest to wbrew surze Koranu, co decydentom nie przeszkadza.
    Wiary z interesem nie należy mieszać.

    Chłopcy nie powinni narzekać, bo urodzili się w złym miejscu?
    Mogli się urodzić w rodzinie szeika, a nawet w Polsce, byłoby im lepiej.

    Ps.
    Mózgi takie jak Khan rodzą się może raz na pokolenie.
    Ile mu podobnych się w Pakistanie urodziło, ale nie mieli szczęścia?
    Diamenty nieodkryte i bez siły przebicia…..

  308. wiesiek59:
    Jako jeden z tych emigrantow , ktory kiedys wyjechal z kraju (1988 r.)…
    Wyjechalem, bo nie widzialem perspektyw w kraju. Studiowalem wtedy medycyne (jako drugi fakultet), prawie skonczylem, i widzialem siebie jako konowal-groszorob, gdzies w malej dziurze w Polsce, walczacego o przetrwanie.
    Opuscilem kraj, zdobylem nowa profesje, nauczylem sie wiele, otarlem sie o inny swiat, ale zauwazylem rowniez, ze powrot do Polski jest niemozliwy, bo tam wiele rzeczy zostalo po staremu. Chyba nie moglbym z nimi zyc.
    Kibicuje serdecznie mojej ojczyznie.

  309. @Sławomirski

    „Dlaczego maja byc bronieni tylko komuniści?”
    To Sławomirski.

    Bo niektóre osoby obdarzane tym określeniem budzą moją sympatię.
    To Aaron Sprężyner.

    A poza tym nie lubię stosować odpowiedzialności zbiorowej.
    To nie jest w mojej naturze.

  310. Sławomirski
    Pomyśleć tylko, słowianie, a jacy różni.
    Też wolałałaym, żebyśmy mentalnie bliżsi byli Czechom niż Rosjanom z ich egzaltacją, Jurodiwymi i posłannictwem, które w naszym przypadkujest popiskiwaniem dzielnej myszy między łapami kota spaślaka.
    A z tą WOKP, na wzór WOŚP to się panu udało! Tylko ciągle nie wiem, dlaczego upiera się pan przy tych trzech pomocnikach Przecież żyją i mają nieźle inni jeszcze, do cna przefarbowani, czego nie można powiedzieć o TYCH trzech.
    Jaruzelski przepraszał za całokształt, ale nadal myśli swoje, Urban nie ukrywa, że jest jaki był, Passent w swojej autobiografii bije się w piersi, przyznając że nigdy nie grzeszył odwagą i był koniunkturalistą. To ja już takich wolę niż tych,którzy dziś siedzą w kruchcie i np.w PISe, zlecają pisanie historii od nowa, mieszjąc w głowach młodszemu pokoleniu i kreujac się na bohaterow, prawdziwych Polaków itp.

  311. @Sławomirski

    A propos afgańskiej eskapady naszych amerykańskich sprzymierzeńców.

    W czasach kiedy „My naród” rozpoczynał pokojową misję w Afganistanie, ze strony polskiej diaspory rozległy się nieśmiałe pomruki:

    „No jak to… Kiedyś Sowieci, a teraz przedstawiciele naszej nowej Ojczyzny? Co my powiemy naszym rodakom w kraju? Jak wytłumaczyć tę pokojową misję?

    Zabrał ponoć głos sam rzecznik Białego Domu.
    Nie mam w tej chwili dostępu do oryginalnej treści wystąpienia, ale mowa w swobodnym przekładzie mniej więcej przedstawiała się tak:

    Polacy, wiecie kto to jest bin Laden.? To ten typek który te nasze największe chałupy ( nie kryte już słomą) zrównał z ziemią . I my musimy go złapać i ukarać.
    Ale to nie wszystko.
    Bin Laden ma w Kabulu dom i robi setki bachorów ze swoimi sześćdziesięcioma żonami. A jeżeli on tak używa sobie z tymi żonami to znaczy ,że niedługo będzie miał wielotysięczną, a może i wielomilionową armię. I jeżeli on będzie miał taką dużą armię to on znowu może do nas, do Ameryki z nimi przylecieć.
    I wtedy już nie tylko te największe, ale i Wasze, polskie chałupy (już nie kryte słomą) zburzyć może.. Rozumiecie!!!
    Noooo!!!
    Polacy mieszkający w Stanach odpowiedzieli, że z trudem , bo z trudem, ale pojęli.

    I wtedy Amerykańscy chłopcy mogli z entuzjazmem przystąpić do pełnienia pokojowej misji w Afganistanie.

    Poproszę o dementi, ewentualnie krótkie sprostowanie.

  312. Slawomirski
    21 marca o godz. 16:17

    Bardzo podoba mi się ta Wielka Orkiestra.
    Dodałbym tylko inne zakończenie- ŚWIATOWEJ PRZEMOCY……

    A udział w niej i stopień winy najprościej ocenić po światowym rynku sprzedaży broni……
    Jaki jest ranking?
    Bezsprzecznym zwycięzcą eksportu jest!!!…….

    Marketing jest w stanie stworzyć rynek na produkt, potrzebę, niezbędność. Działania marketingowe na rynku uzbrojenia wymagają potwierdzenia w testach polowych.
    Naprawdę nie widzicie tego?

    Inną sprawą jest innowacyjność przechodząca do produkcji cywilnej.
    KAŻDY paparazzi będzie mógł sobie kupić drona z kamerą, czy zestaw podsłuchowy. Drżyjcie gwiazdy filmowe i celebryci.
    O taką cywilizację walczymy?

  313. mag

    Nie wiem , czy z właściwym patosem, ale swego czasu pod innym kryptonimem opisałem rzeczywiste, a może tylko hipotetyczne działania niepodległościowe Pana Sławomirskiego.

    „Sławomirski dający tak przenikliwy opis PRL-u z dużym prawdopodobieństwem również w tamtych okresie był (albo byłby) wzorem obywatelskiej postawy, czyli stawiał (albo stawiałby) czynny opór moskiewskim pachołkom. Nie, nie chodzi o żadne barykady, jego protest był(albo byłby) bardziej kameralny. Na przykład . Sławomirski
    wychodzi z mieszkania . W domu mówi, że idzie do kolegi z wojska (wróg może się czaić wszędzie,nawet w najbliższej rodzinie). Chłodny wieczór, nasz bohater ubrany w ciemny płaszcz (jasny byłby widoczny dla agentów bezpieki). Podniesiony kołnierz daje więcej anonimowości. Co kilkadziesiąt metrów zmienia stronę ulicy , idzie zakosami aby zgubić tajniaków. Wie gdzie jest cel jego wieczornej eskapady. Po drodze kupuje w kiosku czarny flamaster. Ma szczęście – był to ostatni flamaster w tej placówce handlowej. Następna dostawa dopiero za dwa tygodnie. Jest szczęśliwy. Mimo trudności (ludzie służb ciągle na plecach)dociera do celu. Chwyta za klamkę, Otwarte. Ale to jeszcze nie tutaj. Jeszcze następne drzwi. W końcu dotarł na miejsce gdzie istnieje jednak skrawek wolnej Polski. Tak to tutaj… w kabinie szaletu miejskiego będzie walczył o te wymarzoną. To tutaj będzie dawał odpór wschodniemu najeźdźcy…Nie, nie ma nikogo. Zgubił ich. Teraz można…I wyciąga czarny flamaster… Kołnierz oczywiście cały czas postawiony…Dla niepoznaki spuszcza wodę z sedesu… i dumnie wypisuje na ścianie „Jeszcze Polska nie zginęła”. Czyli jednak można.
    Duch w narodzie nie zginął.

  314. PA2155
    21 marca o godz. 15:13

    I w tym właśnie widzę jeden z większych problemów…..
    Polacy za granicą radzą sobie nieźle- sądzę po mojej rodzinie rozsianej od Kanady, po Australię, Europy nie licząc.
    Podstawy wykształcenia zdobywali tu, ale już nie wrócą, tak jak Pan.

    Dlaczego nie jesteśmy w stanie stworzyć systemu zachęcającego do powrotu?
    Nie stać nas jako społeczeństwa na tracenie najbardziej rzutkich, energicznych, przebojowych. Byłoby to działanie samobójcze.
    Taka selekcja negatywna…..
    Problem jest zdiagnozowany.
    Niestety, nie ma sensownych posunięć politycznych i prawnych, które by go likwidowały. Ten upływ krwi i genów na nas zemści się bezlitośnie. A trwa już dwa wieki…..

  315. Też opisywałem waleczne czyny Sławomirskiego……
    Skóra ZOMOwca przed łóżkiem i kilka łbów sekretarzy nad kominkiem.
    Niestety, pozostała mu tylko lalka Urbana do bicia i kopania i tarcza strzelnicza z Jaruzelskim, nieużywana bo i oko nie to i naboje kosztują.

    O tych realnych dokonaniach nie raczył poinformować.

    Pewnie jak w piosence było

    „a ja z daleka bo tak lepiej
    i w razie czego nie grozi nic”……

    Sam przezornie tego nie przeżył.

  316. Mag,
    dopóki jesteś szczera i autentyczna to wszystko Ci wolno. Takie cechy tworzą autorytety.
    Wybaczanie, też mi pomysł…
    Jak żyć? nie ma prostszej recepty, jak otwierać całego siebie podczas medytacji z przyrodą. Łazić/ja/ i szczerze wyszukiwać Piękno dla ucha, dla oka i dla nosa-wyłączając tym samym umysł, co go resetuje ze wszelkiego badziewia i śmiecia..
    Po takim odrestaurowaniu duszy, nasza intuicja/najcenniejszy „rozum”/ jest …jak brzytwa. Ja będąc w takim stanie wszelkie, nawet nierozwiązywalne problemy wrzucam do podświadomości jednym !!! zdaniem i …wchodzę w stan oczekiwania na rozwiązanie danego problemu. Sam, w miarę możliwości, zajmuję się medytacjami w przyrodzie. I co? Co jakiś czas otrzymuję ze skrzynki „Podświadomość” do skrzynki „świadomość” częściowe rozwiązania problemu do bieżącej oceny. Jeśli jest OK, generuję myśl OK i mogę rozwiązywać problem, sprawę etc.Jeśli moja ,ocena nie jest kończąca, jednym zdaniem definiuję aktualne uwagi do dotychczasowych sukcesów intuicji i… w przyrodę na leniucha.
    Dusza oczyszczona i zresetowana doskonale odnajduje wszystko, co buduje nasze życie, łącznie z pełną , pozytywną obsługą emocjonalną naszego TUTAJ dziania się.

    Dziękuję za linki,
    Pozdrawiam,Idiota

  317. W aspekcie politycznym sprawa jest oczywista, i w miarę odchodzenia od wywołanego obrzydzeniem wobec komuny bałwochwalstwa wobec władz Polski przedwojennej i wojennej, coraz bardziej uczciwie stawiana przez umiejących czytać archiwa i tworzyć łańcuchy przyczynowo – skutkowe historyków: Polska przedwojenna straciła swoją podmiotowość polityczną a Polska wojenna nie była w stanie jej odzyskać. Surogat państwowości dostaliśmy właśnie od Stalina i tylko jego woli i politycznym wyliczeniom zawdzięczamy istnienie państwa.

    Czytaj więcej na http://fakty.interia.pl/raport-srodek-wschod/opinie-artykuly-wywiady/news-dobre-granice-polski-autorstwa-zlego-stalina-ciag-dalszy-emo,nId,943893?utm_source=paste&utm_medium=paste&utm_campaign=firefox
    ==================

    Sławomirskiemu……
    Pod rozwagę…..

    A moralności w polityce nie ma.
    Istnieją tylko INTERESY……

  318. @ wiesiek59
    21 marca o godz. 19:26
    – – –
    „Za co kochamy Stalina”…
    Pięknie rozpoczęta narracja. Tak się igranie z ogniem musiało rozbuchać.
    Sądzę, że odpowiada to przewidywaniom Profesora, zamieszczającego kpinkę o miłości.
    Dla niektórych – do źródła tak patriotycznych wypaczeń marksizmu-stalinizmu, jak Polska.

    Wieśku, wypij se szklankę czegoś (może być stosownie gruziński cognac) i albo szukaj azylu w adekwatnej ambasadzie, albo otrzeźwiej i przedmuchaj trąbki słuchowe.
    Niedawno dzwony oznajmiły anno 2013, Stalin umarł – a Tobą targają upiory.

  319. Gekko
    21 marca o godz. 19:43

    Ten gość z Krakowa…..
    I Gospodarz tudzież.
    Widocznie te typy tak mają.
    O Premierze z Krakowa, Gowinie, czy Moczulskim, nie wspominając.
    KRAKÓW ZALUDNIAJĄ ORYGINAŁY I pijani Brytyjczycy od niedawna.

    A poza tym, ktoś musi do ognia dokładać i podgrzewać Sławomirskiego…..

  320. Sławomirski (g.19:24)
    Konkrety? Proszę poszukać! Poczytać, posłuchac coś więcej o dzisiejszej Polsce, jeśli się panu chce.
    Tak jak pisałam, „farbowańców” ci u nas dostatek. Budzących nie tylko we mnie odrazę.
    Pan idzie po najmniejszej linii oporu, bo dla pana Passent, Urban i, oczywiście, Jaruzelski „są namacalni”, na miarę pana wspomnień jeszcze z peerelu, zanim pan wyjechał. Więc w kółko nawija pan o tych ludziach, którzy jacy są, każdy wie, ale oni nie udają innych niz są. A przede wszystkim nie są dziś na topie w porównaniu do aktualnych celebrytów.
    Jaruzelski ledwie dycha i zwyczajowo wszyscy przypominają sobie o nim tylko w okolicy 13 grudnia (jeśli nie został osądzony po 1989, to trudno. Polska od tej ewidentnej zresztą niesprawiedliwości nie przepadnie).
    Passent i Urban jako dziennikarze pozostali mistrzami pióra, czy sie to komuś podoba czy nie. Nikomu nie szkodzą, a wręcz przeciwnie – przywołują rozum wszędzie tam, gdzie budzą się upiory.

  321. Aaron Sprężyner z g.18:29
    Coś sobie przypominam, taka scenkę jak z political fiction, która pewnie napiałeś pod innym nickiem.
    Dobre!
    Ja, jak zauważyłeś , robię w realu. Ale cięęężko to idzie.

  322. Aaron Spreżyner
    Oczywiście nie napiałeś, tylko napisałeś.

  323. Slawomirski
    21 marca o godz. 16:17
    ——————————–
    Szanowny Panie Sławomirtski,

    jak by tego tercetu nie „marketyzować” , żeby były choć odrobinę rynkowe, niezmiennie, z własnej woli, nadziewa się Pan na pospolite rafy.
    Każdy psycholog, od razu, będzie Panu truł, że te postaci „grają” w Panu na strunach, które są pokrewne/rywalizacja, przegrane aspiracje etc./ ich własnym.
    Chińczyk dorzuciłby natychmiast, że Pańskie zastałe urazy do tych Panów, są tyle warte- ile robią wrażenia na nich samych. W tym ostatnim -różnica netto oznacza TYLKO TYLE- ile Pan chwil swojego życia z innych ewentualnych Pańskich aktywności zamienił na te , tutejsze swoje frustracje.
    A jak to mówią Pańscy /moi też/ ulubieni Czesi- „To se ne vrati…”

    Pozdrawiam Życzliwie,Idiota

  324. @wiesiek59

    Trochę się boję własnymi słowami dlatego posłużę się cytatem.

    Fragment z książki „ Moja Europa” laureata nagrody Nike Andrzeja Stasiuka.

    „Otóż ze wszystkich europejskich krajów moja Ojczyzna ma zarys zdecydowanie najpiękniejszy. Zbliża się do ideału, którym jest okrąg. Żadne inne europejskie państwo nie posiada granic wykreślonych tak rozumnie, granic przypominających w istocie jakiś geometryczny oświeceniowy model, mający dać wyobrażenie o państwie idealnym, w którym zadbano o harmonię między przestrzenią a centrum…

    A komu taką impresję zawdzięczamy?

  325. Po paru dniach przerwy zajrzałen do Hartmana i spostrzegłem, że na blogu rozlewa się ukryte, ciepłe uczucie do dokora z Trewiru (ET, nawet nie usiłuje się z tym kryć).

    Dopiero teraz dotarło do mnie, że Sławomirski pod pozorem niechęci do panów P., J., i U, (dla zmyły), ulokował się na tym właśnie blogu Profesora, żeby dyskretnie adorować wiadomo kogo.

    Pozdrawiam wszystkich, a szczególnie Berlińske Złotko, której czytanie jest tak przyjemne, jak lekkie łaskotanie;).

  326. @mag – nic o Marksie

    szwedzka gwiazda rocka Joakim Thaström i nowy album, ktory ukaze sie 10 kwietnia
    „Nowy Port” i inne utwory o Polsce
    Ponizej wideo z utworem „Såg dom komma” (Widzialem ich idacych) – zdjecia z Gdanska
    http://www.youtube.com/watch?v=AKmDJMfWwOw.
    Joakim Thaström to niegdys gwiazda grup Ebba Grön, Imperiet

  327. @wiesiek59 zmyśla 21 marca o godz. 11:45 – dopominając się – tak:

    *** Najnowszy raport IBM przewiduje, że już wkrótce komputery będą widziały, czuły, wąchały, słyszały – słowem posiadały wszystkie zmysły człowieka, co otworzy nowe możliwości np. w medycynie i życiu codziennym. ***

    Z dzieciństwa pamiętam drwinę mego ojca: „zaraz, czyli żydowskie poczekaj”

    Z tym „wkrótce” to jest nieporozumienie.

    Z punktu widzenia teorii produkty IBM są to automaty skończone.
    Mogą one mieć ograniczoną liczbę stanów – bardzo dużą, co prawda.
    Rzecz w tym, że może jesteś @wieśku59 niepowtarzlny i nieprzewidywalny, ale to ma znaczenie tylko anegdotyczne.

    Moim zdaniem IBM zadba, aby żadna maszyna biznesowa wyprodukowana na licencji IBM lub powielany swobodnie klon maszyny tego wroga sprawiedliwości społecznej nie próbował(a) nawet replikować Twoją nieskończoną pełnię zmysłów oraz moc obwodów neuronalnych.

    Jesteś niepowtarzalny, niepodrabialny i nieskończenie niewyczerpliwalny jako środek walki z Międzynarodowym Biznesem Inteligentnych Środków Bojowych. Imperializmowi będą łydki drgały do końca świata na wspomnieniowy odczyt z bazy danych dostarczanych przez Ciebie linków.

    Miło jest spotkać prawie idealnego socjalistę!
    Czy ktoś zna nieśmieszną metodę metodę na uzupełnienie do lewicowego prawie do całkiem świetlanych nadzieji?

  328. @ wiesiek59
    21 marca o godz. 19:54
    – – –
    A propo więc cognaca
    i kaca-krakowiaka:
    Na kompleks krakówka, lepsza chyba krówka,
    niż koktail Gruzina, co na kacu trzyma…

    Wieśku, zalecenie brzmi więc: walnij se krówkę,
    niech słodycz jej, polska w kształcie i socjalistyczna w treści, ukoi Twe smocze upiory… 🙂
    PS
    I tak p.Passentowi w jego stymulacyjnym na emigrantów wigorze nic, nawet Twa awangardowa (od: uraaaa & wpieriod !) miłość do Stalina, nie dorówna.

  329. Idiota
    W jakich Ty „pięknych okolicznościach przyrody” żyjesz (kraj, miasto/wieś?), że tak lekko przychodzi Ci się resetować w kontakcie z naturą, a moze i buddyzmem?
    Z czułością myślę o bocianach, które już przyleciały i marzną. I doczekać się nie mogę, kiedy pojadę nad Narew, gdzie mam skromniutkie tzw. siedlisko, drzewiej nazywane z rosyjska daczą, a z peerelowska – działką.
    Chałupa jest kurpiowska, tyle że przeniesiona od gospodarzy, którzy dorobili się nowej chałupy w obowiązującym stylu dworku szlacheckiego, no i uzdatniona cywilizacyjnie.
    Pozdrawiam
    P.S. Czekam na kolejne wejście smoka Hartmana, bo jego goście coraz bardziej odlatują (od Marksa do Stalina i z powrotem).

  330. ozzy (21-06)
    Niesamowite!
    Otroligh bra! (sporo rozumiem po szwedzku, i jestem „osłuchana”, zwłaszcza gdy znam kontekst, ale nie mówię).
    Jeśli możesz, to podrzuć jeszcze coś tej kapeli. Jakie są ich związki z Polską?

  331. Trochę szkoda,że jednak osoba Marksa ( biografia i jego dzieła) są tak w nikłym stopniu popularyzowane w naszym kraju. Gdyby zrobiono coś w tym właśnie kierunku być może ujawniłyby się grupy, środowiska którym osoba autora Kapitału stałaby się bliska, żeby nie powiedzieć droga.

    Puszcze w tym momencie nieco wodze fantazji:

    Stadion Legii, główna trybuna , mecz Ligii Mistrzów…35 minuta i nagle…rozsnuwa się wielka podobizna …Pełna fantazji czupryna… bujna broda…w reku oryginalne wydanie „Manifestu Komunistycznego”

    Zdziwienie? Tylko tych którzy nie znają barwnej biografii żydowskiego wizjonera.

    A oto fragment zdarzenia w wersji jego ucznia Karola Liebknechta:

    Marks z grupą kolegami wraca (nie, nie z meczu West Ham – Arsenal) ,ale z „piwnej wyprawy” jakich wiele po meczach Legii, Widzewa…ale już nie LKS-u bo ci po spadku do niższej klasy rozgrywkowej złożyli ślubowanie…

    „…aż nagle Edgar Bauer potknął się o stos brukowców. „Hura, mam pomysł!” przypomniawszy sobie szalone studenckie figle, podniósł kamień i trach! Łubudu! Jedna z latarni gazowych rozpadła się w drobny mak. Głupota jest zaraźliwa – Marks i ja nie pozostaliśmy w tyle i rozbiliśmy cztery albo pięć lamp – była może druga w nocy i na ulicach panowała pustka…”

    I czy nie lektura „Kapitału” ,ale właśnie wiedza o tego typu epizodach nie stałaby się rodzajem zaczynu wielkiej ponadczasowej idei wśród polskiej kibicowskiej braci?

  332. zabka Don’t assume !

    Don’t assume you know … ze jestem Polakiem, bo pisze po polsku. Nim nie jestem. Jestem Niemcem urodzonym w Polsce na ziemiach przez Polske odzyskanych. Kto i kiedy wam je zabral ?

    Don’t assume you known … ze jestem emigrantem zarobkowym. Nim nie jestem. Do USA wyjechalem jako 18-latek z Niemiec na wakacje z „klasa”. Inni wrocili a ja ku zdumieniu rodzicow nie. Love at first sight !

    Don’t assume you known … ze moja motywacja rozliczen podatkowych jest ich czesciowy zwrot.. Nie jest. Oprocz tego, ze takie jest prawo, podatki to sa moje zarobione pieniadze, IRS wydaje mi „reszte”, tak jak to robi ekspedientka na rogu w spozywczym.

    Don’t assume you known … ze jedyna moja przeczytana lektura jest U.S.Constitution. Nie jest, ale byla pierwsza w nowej ojczyznie. Love at first sight !

    Don’t assume you known … ze oprocz niedzielnej mszy i zakupow (nie robie) nie mam zadnej pasji. Tak nie jest. Poniewaz ten blog nie jest strona internetowa dla zawiedzionych, porzuconych, wielokrotnych rozwodek, starych panien, etc. szukajacych Mr.Right nie widze sensu pisania o mych spacerach po plazy, gotowaniu, robieniu na drutach czy czytania romansow.

    W Polsce bylem niecale trzy lata temu za namowa kolegi z dziecinstwa, (Polaka) obecnie milioner zatrudniajacy ponad dwustu Pani rodakow, a ze jedyne lotnisko w Warszawie bylo w remoncie (!) moj pobyt sie przedluzyl.
    Gdyby Pani, Pani zabko byla zamezna, jest jakiegos Pana narzeczona, byla w bliskim wieloletnim emocjonalnym zwiazku z mezczyzna, wiedzialaby Pani, ze; meza, narzeczonego, mezczyzne tego domowego trzeba „wolami” ciagnac do lekarza. Zatem domyslam sie, ze i tu Pani zgaduje, bo nas mezczyzn Pani nie zna, … Bo skad.
    Ale ja do lekarzy (kilku) chodze. Dwa razy do roku; przed pierwszym marathonem i po ostatnim.

    Aaron S.
    Cyt.: „Zabral ponoc glos sam rzecznik Bialego Domu. Nie mam w tej chwili dostepu do oryginalnej tresci wystapienia (Dlaczego ? Ktos wylaczyl swiatlo ?. Moja uwaga), ale mowa w swobodnym przekladzie mniej wiecej przedstawiala sie tak:” Koniec cytatu. Co nastepuje po tym … Jest Pan groznym rywalem W59 w konkurencji o bezkonkurencyjny cytat.
    Aaronie, porada jezykowa; zeby interpretowac cos z jezyka na jezyk (nie mylic z tlumaczeniem) potrzebna jest b. dobra znajomosc obu jezykow i kultur krajow. Bez cienia watpliwosci twierdze, ze jezyka rzecznika Bialego Domu Pan niezna.

    Blogowy wiesenthal stosuje tzw. reverse psychology.
    Sinister plot, straight from the KGB manuals.

    Good Night girls.

  333. Zdajecie sobie sprawę, że ktoś może wiedzieć, gdzie jesteście cały czas, ponieważ macie przy sobie urządzenie mobilne, nawet jeśli jest ono wyłączone? – pytał się Hunt. – Wiecie to prawda? Jeśli nie, to powinniście – dodawał.

    W całym wystąpieniu dyrektora z CIA prawie w ogóle nie poruszono kwestii prawa do prywatności. Hunt przyznał tylko, że takie prawo istnieje, jednak zaraz dorzucił „ale”. – Technologia w naszym świecie porusza się szybciej niż jakikolwiek rząd czy prawo, które mogłoby za tym nadążyć – stwierdził.
    http://wiadomosci.onet.pl/swiat/cia-chce-zgromadzic-wszelkie-mozliwe-dane,1,5450926,wiadomosc.html
    =============

    Interesujące……
    Każdy będzie miał swoją teczkę?
    Hoover byłby dumny z ucznia.

  334. staruszek
    21 marca o godz. 21:19

    Przypuszczam, że inżynierowie najlepiej się czują stojąc przed wyzwaniem…..
    Daj im cel i pieniądze, a zrealizują zamierzenie, nie bacząc na skutki.
    Satysfakcja intelektualna zniesie odpowiedzialność za wynalazek- wszak oni nie podejmują decyzji za stosowanie gadżetu, broni, narzędzia.

    Najlepiej widać to po rozwoju broni ABC…..

    Ta sama zasada tyczy finansistów.
    Globalna gra za pomocą systemów komputerowych, przerzuca gigantyczne kwoty poprzez kontynent- za wschodem słońca.
    A każda decyzja może miliony ludzi pozbawić podstaw egzystencji.
    Ale panowie i panie są usatysfakcjonowani swoimi sukcesami- zarobili…

  335. Gekko
    21 marca o godz. 19:43

    Rozpatrując zagadnienie na zimno, ci WIELCY zapisani w historii, zawsze stawali się tacy poprzez stosy trupów.
    MOżemy zacząć wyliczankę od Cezara, Czyngiz Chana, czy Napoleona…..
    Cel zawsze uświęcał środki.

    Dopiero z perspektywy kilku wieków widać, czy i jakie efekty taka wybitna postać pozostawiła.
    Jak któryś klasyk stwierdził
    „śmierć jednego człowieka to tragedia, miliona to statystyka”…..

    Nic nie stało- poza wolą Stalina- na przeszkodzie aneksji Prus i Pomorza do Rosji, na zasadzie łupu wojennego.
    A pozostawienie w granicach Polski Lwowa i Wołynia byłoby kukułczym jajem napięć etnicznych i tendencji separatystycznych.
    A i takie decyzje mogły zapaść w Teheranie…..

  336. Cytat Polityka;
    NIE BOJMY SIE SLOWA DUPA…??
    sprobuje ,chodz specjalnie nie gustuje.
    W tym kawale krakowsko-warszawskim bylo ;dupa a nie taternik …
    W polityce powinno byc ;dupa a nie komunista ,lub dupa ,a nie kapitalista …
    Obydwa te przypadki odnosza sie np. do Miedwejewa i Putina …
    /chodz moim stromnym zdaniem Kwasniewski i Kaczynski to tez …./
    Pozdrawiam
    ps. Serdecznie przepraszam za tyle k..k…k i d…d , ale wzielam sie
    na odwage .
    Cytat p.Wiesiek;
    Jestem dość daleki od wychwalania komunizmu jako praktyki.
    ….. A ja daleka od wychwalania kapitalizmu w praktyce…..
    Warus daj mi spowrotem moje legiony /?/.

  337. Polonia-Sawa
    22 marca o godz. 13:33

    I w ten sposób zgrabnie zdążamy do konstatacji:
    „teza + antyteza = synteza”……

    Bez przeciwwagi dla pazerności kapitalizmu ulega on wypaczeniu.
    Bez przeciwwagi dla socjalizmu, ulega on zwyrodnieniu.
    Konwergencja?
    Trzeba zniszczyć model skandynawski, bo on swym istnieniem zagraża neoliberalizmowi, jako jedynemu obowiązującemu modelowi….

    Za chwilę dowiemy się „że RYNKI tego chcą”
    I będzie to bardzo demokratyczny głos…..jakby Rynki ktoś wybierał…

  338. @ wiesiek59
    22 marca o godz. 12:07
    – – –
    Mam przyjemność nie zgodzić się z żadnym zdaniem Twojego wpisu.
    Uzasadnienie przekracza konwencję prowokacyjnego żartu, jakim jest inicjalny wpis Gospodarza i nadany wpisowi tytuł… 😉
    Poza tym, aż strach pomyśleć, jaki masz cel szerzenia takich głupstw, bo środki… ech 🙁
    Pozdrawiam w niezgodzie i życzę owocnego dialogu z Czyngizem lub innym, adekwatnym adwersarzem.

  339. Dziś p. Szewach Weiss występował w radiowej Trójce – okazuje się, że to nie tylko zdolny traktorzysta, aktor i polityk, ale także polski patriota, legionista-piłsudczyk. Small world. Zaśpiewał nam a capella „Wojenko wojenko” oraz „Przybyli ułani”. Dla mnie -nomen omen – bomba. Co prawda repertuar taki bardziej podprogowy w obecnej sytuacji, ale nie dajmy się zwariować, biorę to z dobrodziejstwem inwentarza za dobrą monetę. Jedno mnie tylko zdziwiło i lekko nawet zmroziło; otóż kiedy przepytujący go p. Michał „Antifa” Olszański stwierdził oczekując potwierdzenia, że p. Szewach jest lewicowcem, to ten zaraz sprostował, że… socjaldemokratą. Była jeszcze druga rzecz – ekspresyjny opis napadu antypolonizmu, jak zrozumiałem w reakcji na krytykę, skierowaną pod jego adresem: „Ja wtedy myślałem, łoł!, że ja wezmę granat i w nich rzucę! Ja tego pana nie lubię do dzisiaj”, ale to tylko taka ciekawostka.

    Jednak nie o tym chciałem, a o definicji totalitaryzmu, którą p. Szewach był uprzejmy przedstawić słuchaczom, a z którą osobiście zgadzam się 100% procentach jako Polak i w 100% jako w części genetyczny Niepolak, czyli zgadzam się w tradycyjnych na tym blogu 200% na całość. Zaczął od wprowadzenia, cytuję z pamięci, iż: „każden człowiek czuje instynktami, co jest złe, a co dobre” – to prawda, też tak sądzę, choć wyraziłbym to nieco inaczej. Następnie przeszedł do meritum: w jego opinii z totalitaryzmem mamy do czynienia wtedy, kiedy jakaś grupa, będąca mniejszością, postanawia, że musi być tak, jak ona chce i używa wszelkich środków, aby swój plan zrealizować, zmusić społeczeństwo do jego przyjęcia. Wspomniał przy tej okazji mesjanizmie totalitarnym, o totalitaryzmie czerwonym, brunatnym, o różnych technikach psychologiczno- propagandowo-socjotechnicznych oraz o Żydach nienawidzących Polaków, zastrzegając: „Moja rodzina nie była zakochana w nienawiści Polaków.” To się chwali, bo nie wszyscy uratowani przez Polaków z narażeniem życia swego i swoich rodzin, wolni są od tej osobliwej miłości na opak.

    Może powtórzę tę definicję jeszcze raz i wytłuszczę, bo nie każdy pewnie zrozumiał, a to ważne: Z totalitaryzmem mamy do czynienia wtedy, kiedy jakaś grupa, będąca mniejszością, postanawia, że musi być tak, jak ona chce i używa wszelkich środków, aby swój plan zrealizować, zmusić społeczeństwo do jego przyjęcia. Słyszycie, wy tam? A ty, Palikot, stręczycielu do pedofilii – słyszysz? Bęgowski – co z tobą?

  340. Mag,
    nie ma tak pięknych „okoliczności przyrody”, które czerpane bez jakiejś cwanej wtyczki do naszej duszy- w końcu by nie spowszedniały.
    Sztuczka polega na ciągłym, od nowa otwieraniu się na to co dla nas jest już brzydkie, wychodzone, codzienne…
    Jeśli np. przez cały rok ktoś chadza tylko tą samą , smętną uliczką, to rutyna dołuje kogoś takiego do kwadratu „zdobiącego” gnuchę.
    Wpuścić, do takiego , rocznego cyklu, dajmy na to jakiegoś Idiotę, to ten nie wlezie na ten szlaczek, dopóty, kiedy się nie zaweźmie, i będzie wchłaniał okolicę każdego dnia od początku. Po pierwszym miesiącu, zmysły się tak wyostrzają, że w miarę upływu pór roku, wyostrzają się na wychwytywanie zmian takiej okolicy-ze wskazaniem na ciągłe przemienianie się tego co jest tam piękne. Każda transformacja przyrody, każdy odcień pogodowy etc. to coś, co pozwala nam trwać w ciągłym obserwowaniu zmieniającego się piękna, bez rutyny. A wtedy… resecik -jeden za drugim, i … mamy co chcemy , a zwłaszcza to, czego większości nawet się nie potrafimy domyślać.
    A buddyzm? Buddyzm- to w kontekście najnowszych, konkretnych odkryć w zakresie działania naszych psychik od czoła do potylicy- jest tylko fajną archaiczną pierwociną, czegoś ponadrozumowego.

    Na Twoje doczekanie do boćków znad Narwi załączam:

    http://www.youtube.com/watch?v=Yay4W9hkJJM

    Pozdrawiam,Idiota

  341. Idiota
    Aaale pięęęknie ci Włosi śpiewają!
    Wracając na ziemię, oczywiście – masz rację. Nawet mała albo duża i dość szpetna ulica czy uliczka może być teatrum czterech(?) pór roku. To zależy wyłącznie od tego, czy potrafimy „widzieć” i „słyszeć”.
    Pisząc o „pięknych okolicznościach przyrody”, chciałam Cię raczej sprowokować do uchylenia rąbka prywatności, na zasadzie – co jest Twoim naturalnym środowiskiem (zamieszkania). To nie jakieś wścibstwo, ale zwykła ciekawość. Chyba nie zaprzeczysz, że owo naturalne środowisko też trochę mówi o człowieku, choć – zastrzegam – niekoniecznie.
    Zachęcam Cię do odwiedzenia (po sąsiedzku) blogu Owczarka Podhalańskiego. Panują tam miłe obyczaje. Zamiast wrrr… wrrr … rozlega się życzliwe hau, hau…
    Spotkajmy się tam, jesli masz ochotę.

  342. mag (11.56),

    nie martw się, kiedy piszesz my, to do tego zbioru włączasz także mnie.
    Ładny tekst o Sigalinie.
    Pisał o nim także w samych superlatywach KTT. Ile trzeba było mieć wtedy charakteru żeby tworzyć w ludzkim wymiarze.
    Czasem wydaje mi się, że dzisiaj takie pojęcia jak godność i charakter są całkowicie zmarginelizowane i, wręcz przeszkadzają wygodnie funkcjonować w życiowej przestrzeni.
    Nie chcę żeby zabrzmiało to złośliwie, ale ci, ktorzy wiedli życie poza krajem, utracili coś niepowtarzalnego, jak gorącą i trudną miłość, która ciągnie się za człowiekiem przez całe życie.
    W zasadzie tylko trudne przeżycia kształtują nas i rozwijają (niestety, czasem skrzywiają).

    Amen

  343. Ryba
    Dzięki!

  344. Gekko
    22 marca o godz. 15:3

    Szkoda, bo byłaby ciekawa dla mnie zabawa- wymiana argumentów.

    A piszę, bo lubię……
    To moje prywatne przemyślenia.
    Kontrowersyjne?
    Po sporej dawce lektur i wiadomości, można dojść i do takich….

  345. Dzisiaj dostalem przesylke z dwiema ksiazkami, ktore zajma moj najblizszy czas paschalny:
    _______________
    1. Tony JUDT with Timothy Snyder, „Thinking the Twentieth Century”, Vintage Books 2013
    (wspolautor Timothy Snyder byl wykladowca w Warszawie) czesc poswiecona sprawom polskim.

    2. Daniel KAHNEMAN, Thinking, Fast and Slow, Ferrar Straus Giroux, 2011 (autor laureat Nobla w dziedzinie ekonomii, ksiazka o irracjonalnej i racjonalnej stronie czlowieka i jego intelekcie)

  346. Najważniejsze, by nie pozwolić na kolejną wojnę. Mam na myśli powtórkę Iraku w Iranie w przyszłym roku lub wcześniej – powiedział Brzeziński. Przekonywał, że zarówno z moralnego, jak i geopolitycznego punktu widzenia USA muszą dalej wspierać Izrael. – Ale jasno trzeba im powiedzieć, że to my podejmujemy decyzje – zaznaczył.
    http://wiadomosci.onet.pl/swiat/usa-bardzo-dobre-oceny-przemowienia-obamy-w-izrael,1,5451565,wiadomosc.html
    ===========

    Jasno powiedziane KTO rozdaje karty i decyduje o wojnie i pokoju w imię SWOICH INTERESÓW……
    Dlaczego nie dociera to do tak wielu?
    Tuman, mgła, smog?
    W wielobiegunowym świecie, będą coraz trudniejsze wybory……

  347. @ wiesiek59
    22 marca o godz. 19:50
    – – –
    Nic w tym nie ma kontrowersyjnego, raczej banalna i skompromitowana ramota w kwestii stalinizmu.
    Życzę nawrócenia na rzeczywistość 🙂
    – – –
    @ ozzy
    22 marca o godz. 20:08
    >Thinking, Fast and Slow<
    Bardzo pouczające, choć 'slow' nie znaczy tam (ani w ogóle): irracjonalne, w znaczeniu – bezrozumne. W ogóle rozum to harmonia pojęć opisanych tam jako 'fast&slow'.
    Książka ukazała się niedawno także w polskim (dobrym!) przekładzie. Pozwalam sobie dołączyć się do rekomendacji. Miłej lektury (niekoniecznie na slow).

  348. Augustus, nie oczekiwałam odpowiedzi na moje pytania, równie głupie jak pańskie. Napisałam, bo oburzyła mnie pogarda do ludzi, ale teraz widzę że to tęsknota do utożsamiania się z WASP. Tak czy inaczej, różnimy się bardzo, nienawidzę gotowania, robótek ręcznych i romansów i skończmy z tymi osobistymi porachunkami, bo na blogu wymienia się poglądy . Zawiniłam w korespondencji ze Slawomirskim i przeprosiłam, co nie znaczy że się z nim zgadzam.
    Ps. co do mężczyzn w moim życiu, to powspominać warto. Niejednokrotna mężatka.

  349. Widziałem pana w telewizji gdzie brał pan udział w dyskusji o gender (nie pamiętam na jakim programie). Zniszczył pan merytorycznie swojego interlokutora (był nim jakiś ksiądz). Teraz przypadkowo trafiłem na ten wpis i jestem miło zaskoczony. Potrzeba takich ludzi i takiej retoryki w mediach głównego nurtu. Pragnę jednak zaapelować do pana o nie mieszanie się w polityke w wydaniu Palikota. Ten człowiek nie ma nic wspolnego z lewicą – jedynie liberalizacja prawa legalizacja marihuany czy związki partnerskie co również jest ważne jednak nie jest to głównym zadaniem lewicy. Palikot będąc samozwańczym lewicowcem skompromituje lewice w oczach ludu. Dużo bardziej (bez porównania) wiarygodny jest Piotr Ikonowicz on już się przejechał na Palikocie i dobrze ,że w czas się opamiętał. Jeszcze trochę i straciłby na wiarygodności. Kapitalizm nie może być zreformowany – teraz jest czas na RADYKALNE zmiany. Pozdrawiam.

css.php