Reklama
Polityka_blog_top_bill_desktop
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot1
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot2
Loose blues - Jana Hartmana zapiski nieodpowiedzialne Loose blues - Jana Hartmana zapiski nieodpowiedzialne Loose blues - Jana Hartmana zapiski nieodpowiedzialne

23.03.2013
sobota

Jestem Kiepski. Jan Kiepski

23 marca 2013, sobota,

Nad Czelabińskiem wybuchł meteoryt. Papież abdykował. 16 marca w nocy było minus 19 stopni. Unia omalże nie okradła Cypryjczyków z pieniędzy trzymanych w banku. Korea Północna otwarcie grozi wojną. Armstrongowi odebrali tytuły za koks, a Pistorius zastrzelił narzeczoną przez drzwi łazienki. O Głodziu napisali to, co wszyscy od lat mówią. Nowy papież nie był w Hitlerjugend, ale też lekko nie miał. A do tego nad zachodnim horyzontem straszy kometa. Nieźle jak na jeden początek roku. Będzie chyba ostra jazda na wiosnę. Już się cieszę na ciekawe „Fakty” i „Wiadomości”. Może Tusk wstąpi do klasztoru? Wszak ma chyba ostatnio jakieś wlania Ducha Świętego. A może Kaczyński też sobie abdyknie? Bo co sobie ma żałować?

Czekam na tę wiosenną jazdę, choć przecież wiem, że nic już mnie tak porządnie i naprawdę nie zadziwi w tym internetowo-telewizyjnym teatrzyku. Byle daleko od naszych czterech liter, a wtedy co by się tylko działo, to jeno kolejny odcinek światowego sitkomu. Choć z drugiej strony, nigdy nie mamy dość. To właśnie dlatego, że mało co nas rusza. Media to wiedzą i starają się dostosować do naszej przesytem przesyconej wrażliwości. Drobne sensacyjki w stylu „w układzie słonecznym jest 700 mln gwiazd wielkości ziemi” czy „Angela Merkel ma kuzynów w Polsce” utrzymują się na jedynkach portali parę godzin krócej niż wiadomości większego kalibru, jak na przykład, że rektor prowincjonalnego UMCS odwołał wykład wielkiego filozofa z UJ. Tak konkretniej to się jednak w mediach kurzy, gdy Stoch albo Żyła coś wyskaczą albo mamusia Magdy przemaluje się na rudo. Za to cuda sprawione przez bł. Jana Pawła już się słabo sprzedają. Naród już nawet w cuda nie wierzy, czy co? Albo mu może spowszedniały i wiszą, jak jakieś tsunami na końcu świata?

Nic nas już nie zadziwi, nic nie przestraszy. Wszystko jest na godzinę, no, może na dzień albo dwa. Nie ma już ludzkości, która dokonuje wielkich odkryć albo przeżywa wielkie wydarzenia. Są już tylko historyjki, które nas mniej czy bardziej zabawiają, jakkolwiek w ogólności pozbawione są większego znaczenia, podobnie jak całe nasze życie. Nie przywiązujemy wszak już do niego zbyt wielkiej wagi. Żyję to żyję. Nie ja, to będzie inny. A póki żyję, to sobie popiję piwka i posiedzę w necie. Może będzie co ciekawego. Jakieś trzęsienie ziemi zapodadzą albo fajny mem na fejsa ktoś wrzuci.

Taaa, Anetha, blondyna z Abby, właśnie nagrała singla. Jak miałem 12 lat, to się w niej kochałem. Była 16 lat starsza i mieszkała w Szwecji, więc jakoś nic z tego nie wyszło. Szkoda. A teraz ten singiel. Cóż, już mi wychłódło… No ale idźmy dalej.

Z roku na rok mój zlasowany i przepalony munio traci ciekawość świata, entuzjazm, egzystencjalną trwogę, inteligencję, pamięć, ambicję, zdolności komputacyjne, empatię i neurony lustrzane. Moim bohaterem jest dziś Ferdek Kiepski, którego kocham szczerze, jak siebie samego, bo coraz bardziej staję się do niego podobny. Kanapa i ekran są już dla mnie prawie wszystkim. Bo nie ma tak naprawdę pracy dla ludzi z moim wykształceniem!

Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_mobile
Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_desktop

Komentarze: 94

Dodaj komentarz »
  1. Jestem Replica. Orginal Replica.
    Made in China.
    Nice to see You.
    I vice versa ?

  2. Fragment recenzji książki „Wszyscy jesteśmy nomadami”

    Autorką jest Polką , nomadami mieszkańcy dzisiejszej Mongolii.

    Dwa fragmenty.

    „…dawni nauczyciele duchowi i przywódcy świeccy zostali zastąpieni przez przypadkowe media i kulturę masową miejskiej ulicy. Mongolię zaczyna zalewać tandeta sztuki i myśli”

    „Te czynione lekką ręką zapiski namalowały, jakby niepostrzeżenie, rozgrywający się dziś na mongolskich stepach dramat historycznego przekształcenia. To dopiero teraz, naprawdę, upada odwieczny porządek Mongołów, z lekka tylko naruszony przez epok komunizmu. Pod lawiną zachodnich wzorców, bełkotliwych reklam, bankowych pokus, idiotycznych seriali z obcego świata rozsypuje się tutejszy hierarchiczny porządek Niebo- Ziemia, zasady szacunku dla rodowej solidarności, dla obyczaju ojców dla stepowej przyrody dla swoich koni i baranów”

    Na szczęście to tylko Mongolia, ale książkę chyba jednak przeczytam. Zawsze takie nowości w pewnym sensie ubogacają człowieka .

  3. Diagnoza trafna. Twórcy „Świata według Kiepskich” postawili ją już 15 lat temu 😯
    Filozof potrzebuje trochę wiecej czasu. Noblige oblige 😉
    Ogólnoświatowy Dżihad, również polski i węgierski, żywi się McŚwiatem. I odwrotnie. Nawzajem się napędzają. Być może Kowalski ma rację….

  4. Reklama
    Polityka_blog_komentarze_rec_mobile
    Polityka_blog_komentarze_rec_desktop
  5. Panie Profesorze,

    wiosna, wiosna…u nas (Szwecja) w dzien a wieczorem MINUS 8.
    Zblizaja sie swieta Pesach, 15 nisan 5773 (poniedzialek, erev pesach) i kolejne juz od wielu lat….(leszonó habé b´Jeruszalaim – do spotkania przyszlym roku w Jeruzalem) a zycie koryguje nasze zyczenia po swojemu.
    Ach, te signa tempora…moze czas, zgodnie ze zwyczajem Judajczykow, te polityczne skwasniale okruchy (chamec) trzeba wyrzucic precz. I zaczac wiosne bez brzozy smolenskiej, z abdykowanymi politykami, ktorzy wyladuja na kanapach przed ekranem tv etc etc.

    Pozdrawiam i zycze milych Swiat,

    PS Z ta Agnetha Fältskog niech pan juz da pokoj, bardzo nudna sie zrobila (niedawno w show Norwega Skavlana wystepowala) i zapewne (w co nie watpie) pani Profesorowej nie dorownuje w niczym….a te spiewanie teraz – to tez nic specjalnego.

  6. Tak będzie do czasu, aż Rzym nawiedzi potężne trzęsienie ziemi. W końcu leży na styku dwóch płyt tektonicznych – afrykańskiej i eurazjatyckiej.

    http://www.opracowanie.eu/

  7. Kiepscy są już wylansowani i robią za Dulskich. Tyle, że zmieniły się didaskalia.
    Poza tym – jak zwykle – phanta rei, tempus fugit, mondo cane itd. itp.
    A tu zima trzymie i warto się tego trzymać – póki co.
    Na przykład dokarmiać „przyleciane” bociany kawałkami surowego mięsa.
    W przeciwnym razie jeden z naszych narodowych symboli, kraju, „gdzie gniazda bocianie”… i „okruszynę chleba” się podnosi z podłogi, nie doczeka opóźniającej się wiosny.

  8. 🙂
    wspomnial pan Profesor CZELABINSK….otoz, to miasto jest wyjatkowo pechowe. Otoz jak wiesc glosi w koncu lat 60 w srodmiesciu tego miasta (na ploszczadi) mialo odbyc sie odsloniecie pomnika WI Lenina. No, nic nadzwyczajnego kolejny tysieczny pomnik w Zwiazku Sowieckim podobnie jak w Polsce JP II. Wszystko byloby dobrze. No, szto to proizoszlo…
    Wielka akademia, wladze rejonowe, pionierzy, rebjata oktjabrjata, sportsmieny i dejatieli kultury.
    Grala orkiestra deta marsze zadzierzyste, kalinki, czastuszki…..a bylo to jeszcze przed Alla Pugaczowa. Uroyczysta chwila, tlum parotysieczny. Partkom sciaga powoli szare plotno z rzezby Wodza Rewolucji….
    I nagle cisza. Plac czelabinski jak makiem zasial.Jak wspominaja swiadkowie….”slyszno byla szurszanie majskich zukow”. Coz sie wydarzylo owego pieknego majowego dnia?
    Zaden meteoryt. To betka.
    Otoz : RZEZBIARZ WYKUL LENINOWI DWIE KIEPKI (zwane niegdys w Polsce: „czapki leninowki” ) JEDNA WODZ REWOLUCJI MIAL NA GLOWIE A DRUGA SCISKAL W REKU.
    Cale wydarzenie skonczylo sie szczesliwie. Uroczystosc przerwano. Artysta wyrabal jedna czapke Ilijczowi. I nastepnego dnia dokonczono akademie.
    Rzezbiarz tak skomentowal to wydarzenie przy butelce Stolicznoj i zaciagajac sie
    Bielamorom: SAMOJE GLAWNOJE, CZTO JA POLUCZIL DIENGI ZA ETO DIERMO

  9. @mag

    powiedz mi, mag, czy bocianom mozna podawac konine? Przylecialy chyba z Egiptu (przynajmniej czesc) – dobrze , ze Bractwo Muzulmanskie uwaza je za trefne.

  10. Wzystko się u Autora zgadza, ale ja się na to nie zgadzam.

    Kiepski jest chyba kiepski, ja kiepskich nie oglądam. Coś wiem ze słyszenia. Trzymam na dystans, jakoś mniej więcej to idzie, ale dubeltówka by była dopiero w pełni skuteczna. Jednak mam opory przed jej użyciem. Chyba bezsensowne. Ziobro jest za karą śmierci, więc nie ma przeszkód dla wyznawcy.

    Bocian dobry jest. Ale jeszcze bardziej – żuraw. wszystkim – dzień dobry !

  11. ozzy!
    Nie wiem czy można „zadawać” bocianom akurat koninę. Według mnie, nie ma przeciwskazań, także natury religijnej.
    Akurat ja wyniosłam z domu przeświadczenie, że koniny LUDZIOM nie wypada jeść (chyba że w warunkach ekstremalnych), ale to pewnie dlatego, że wciąz żywe były u nas rodzinne tradycje kawaleryjskie.
    Pamiętam jako ledwo co rozumiejące dziecko, że mama kupowała nieraz w tzw. jatce (a chodziłam z nią na zakupy) kawałek koniny i przyrządzała „bitki wołowe” albo „gulasz wołowy”. To były lata 50. Tata albo wierzył w ten bajer, albo udawał, że wierzy.

  12. Jan Marks, Jan Kiepski…układa się w ciąg logiczny. Czekam z niecierpliwością na trzeciego Jana.

  13. @mag

    jestem pozniejszej daty, dla mnie lata 50 to jakies relikty-badziewie , krotki kurs WKP(b)
    socrealistyczne ksiazki , ktorych nikt nie czytal wowczas…tutaj w Szwecji zgromadzilem juz duza czesc dawnej literatury PRL-owskiej, rozni ludzie dawali mi w spadku (juz niezyjacy emigranci z marca 68) – mam problem bo na pokach rzedy ksiazek sie dubluja a wyrzucic nie mam serca. Dzisiaj rozmawialem z moim ex-tesciem (ktory to z kolei?) ktory wowczas we wczesnych latach PRL cos tam pelnil. Dostarcza mi zawsze jakich anegdot i wspominkow z owych lat – niestety ludzie juz odchodza.
    Siedze w domu i na caly regulator leci THE RAMONES album z 1976 z ich wielkimi hitami Blietzkrieg Bop, Judy is a Punk, Now I Wanna Sniff Some Glue (jaki tytul!)

    PS Ta Agnetha Fältskog jest slabiutka….nigdy nie lubilem ABBY – teraz buduje sie nowe muzeum ABBY niedaleko tivoli Gröna Lund .

  14. ozzy
    Dla mnie lata 50. to też relikty, bo byłam wtedy parolatką (pod koniec tamtej dekady). Ale coś się w umysł wraża, jakieś klimaty, obrazy, poszczególne słowa zapamientuje.
    Znasz film „Nakarmić kruki”? Z wszesnych lat 70? Nieśmałe rozliczenie wielkiego reżysera hiszpańskiego (kurczę, wyleciało mi z głowy jego nazwisko!) z reżimem Franco, który to reżim wciąż trwał. Widziane oczyma małej dziewczynki. Fantastyczny motyw muzyczny, podeślę Ci w następnym nicku (jeśli znajdę).
    A świat się dziwnie kręci. Moja 9-letnia wnuczka, mieszkająca w Belgii, uwielbia Abbę. Come back?

  15. @mag
    znam film, jak najbardziej Carlos Saura „Cría cuervos” — a z francuskich hitow lubie ten
    https://www.youtube.com/watch?v=Dm1VW9OmVBc jakis sentyment (?)
    Johnny Hallyday, Bonne Chance z filmu „Cherchez l´idole” (1963)

  16. Panie profesorze Hartman są jednak rzeczy które wzbudzają pewien optymizm .
    Na przykład:

    Dobrze Panu znana TVP Kultura, ustami swojej szefowej puściła w świat naprawdę podtrzymującą na duchu wieść.
    Otóż podzieliła się z telewidzami wiadomością, że będzie im raźniej i kto wie, czy wkrótce liczba oglądających między innymi pańskie wykłady nie osiągnie niebotycznego wprost poziomu 1 procenta wszystkich wpatrzonych w telewizyjny ekran.

    To jednak robi wrażenie. Nawet przed świętami Wielkiej Nocy.

  17. @mag

    nigdy specjalnie nie lubilem hiszpanskiej pop muzyki, ale juz wloska tak — tez nie wiem dlaczego
    kto dzisiaj pamieta Rite Pavone, Boby Solo, Luigi Tenco, Sergio Endrigo….

    https://www.youtube.com/watch?v=Dm1VW9OmVBc
    Rita Pavone, Datemi un Martello, czyli Gdybym mial mlotek (Pete Seegera albo Peter paul and Mary)
    pozdrawiam,
    chyba tykle na popoludnie

  18. A takim wykształceniem Autor powinien kręcić własne biznesy i dawać zatrudnienie innym.

  19. Trochę więcej optymizmu Panie Janie Hartmanie!!

  20. Kiepski zart !,naprawde …
    Pozdrawiam

  21. Proszę nie tracić nadziei, Profesorze:

    „…Franciszek zaszokował właściciela małego kiosku w Buenos Aires, który od lat dostarczał mu gazety. Z uwagi na przeprowadzkę do Rzymu musiał zlikwidować prenumeratę, co postanowił uczynić dzwoniąc osobiście. Głos papieża w słuchawce osłupił kioskarza…”

    Ostatecznie Pan jeszcze takiego telefonu o utracie cennego targetu nie otrzymał (?).
    Ale ja bym na wszelki wypadek podgłośnił, na Pana miejscu (przepraszam za śmiałość), emisję Ferdka w Pana tivi – takie wieści lepiej odbierać od sekretarki 😉

  22. Z tego co się orientuję osoby urodzone w latach 20-30 w Niemczech były skazane na przynależność do hitlerjugend.
    Tak jakby dzisiaj robić komuś wyrzuty, że był w Układzie Warszawskim ze względu za przymusową służbę wojskową.
    Panie Hartman był pan w wojsku? Przynajmniej na papierze.

  23. Polonia-Sawa
    „Kiepski żart”- piszesz. Pod czyim adresem?
    Zwykle wiem o co Ci chodzi i raczej się z Tobą zgadzam.
    Tym razem nie kumam, przepraszam. Rozwiń myśl.

  24. Uszy do góry! Już tam bracia wyposażeni w neurony lustrzane nur fur sons of the covenant nie dopuszczą do kuroniówki, jakieś zatrudnienie rozładowujące frustrację pewnie dadzą, nawet jeśli „munio” szwankuje – może nie będzie to coś wymagającego aktywności empatycznej, ambicji, inteligencji, czy egzystencjalnej trwogi, ale tyle jest teraz przecież do roboty: gender, neobolszewizm, lgbt, manipulacyjny think-tankizm, palikotyzm, trwały marazm nie grozi.

    Meteoryt, albo i nie meteoryt, i nie Korea otwarcie grozi, tylko otwarcie grożą Korei, tak jak Iranowi. Tusk do klasztoru nie wstąpi, dzisiaj w telewizorze dyskretnie straszył partyjnych kumpli, żeby mu żaden nie podskoczył, bo alternatywy dla PO nie ma i jak będzie rozłam, to wszyscy pójdą na dno, więc żaden geszeft. Trudno się nie zgodzić, albowiem alternatywy istotnie nie ma, tyle że do PO ludzie, włącznie ze mną, mają dziś zaufanie mniej więcej takie, jak – w słusznej opinii prof. Kołodko – do Gazety Wyborczej, z tych samych zresztą powodów, albowiem łże, jak bura suka: co innego mówiła przed wyborami, a co innego robi. Póki jest u władzy, otwarcie gardzi wyborcami, a więc demokracją. PO owocach ją (ich) poznaliśmy.

    Potrzeba jakiejś odmiany dla poprawy nastroju, dobrej muzyki trzeba posłuchać, np. Bacha, może Ave Maria, albo jakiegoś wykładu, choćby o globalnej rewolucji seksualnej, bardzo interesujący, co prawda tłumaczenie jest do bani, ale można niemiecki szlifować: youtube.com/watch?v=f6wcUwP5nw4&feature=player_embedded#!

  25. Wczoraj po emocjonującym i wyczerpującym pojedynku sportowcy polscy ulegli sportowcom ukraińskim. Spotkanie było wyczerpujące dla zawodników obydwu drużyn jak i dla ich kibicow , szczególnie tych z Polski.

    W kontekście wczorajszych zawodów kilka uwag na zasadzie luźnej dygresji.

    Na trybunach stadionu kamery wychwyciły wśród kibiców znanych ( i uznanych) polityków. Byli dwaj prezydenci ( były i ten aktualny), pan premier, poseł rządzącej partii, Nie było jednak ( a może ich tylko kamery nie dostrzegły) przedstawicieli Episkopatu, ani przedstawicieli obydwu najważniejszych central związkowych .

    Prezydent i premier wspaniale dopingowali naszych zawodników, ale nie powinienem obawiać się tego ,że w tym czasie sprawy państwa dostały się w niepowołane ręce.

    Pan premier , 2 prezydenci (prawdopodobnie ten trzeci – obecnie mieszkaniec wawelskich krypt – zagorzały piłkarski kibic w fantazyjnym czerwono – białym szaliku również nie przepuściłby tej okazji) na spotkaniu narodowej reprezentacji to chyba symbol naszych kulturowo-cywilizacyjnych preferencji. To tutaj kształtuje się nasza narodowa tożsamość.
    Być może nie wszyscy, ale wnikliwi obserwatorzy wczorajszej polsko – ukraińskiej rywalizacji obok wyżej wymienionych notabli dostrzegli również Kapitana Klossa, psa Szarika, Ryśka z Klanu i Ferdka Kiepskiego.

    A jednak nasi sportowcy nie sprostali narodowemu wyzwaniu.

  26. @aaron sprezyner

    wymieniles elite narodowa. Obecna i nieobecna podczas meczu. Czesc pamietam jeszcze…tj kpt Klossa a k a J23, psa Szarika. Reszty nie znam. Byl taki Borewicz, chyba mial na imie Porucznik czyli 07 zglos sie, ment. Na liscie Bronka Wildsteina nie bylo go.
    Do Szwecji trafila z Polski niedawno 1 tona wolowiny alias koniny. A Szwedzi wczoraj zremisowali z Irlandia 0:0, Zlatan nie byl zadowolony. Kibice wygwizdali swoich ulubiencow a Irlandczycy sztokholmscy swietowali Patryka, ktorego dzien przeniesiono na wczoraj z racji zgonu ksiezniczki Liliany (lat 97). Chyba nastepny mecz Szwedow z reprezentacja Polski w Gdansku na poczatku kwietnia. Nie wiem jakie elity narodowi beda obecnew Gdansku. Walesa z pewnoscia tak w ostatnim rzedzie lawek.
    Nie wiem czy Glodziowi arcy -biskupowi da sie przemycic flaszke na stadion, Moze ja przemycic jako wode swiecona, by zakropic ewentualne zwyciestwo.
    Wielu jest niepowolanych a jeszcze wiecej chcacych byc wybranymi.

  27. Panie profesorze Hartman,
    wystarczy do tygla duszy wrzucić kilki Kiepskich , wycisnąć do tego trochę Głodzia, popieprzyć rozpieprzoną asteroidą, dorzucić małego , naszprycowanego Armstronga, na koniec pocyprzyć , dodać ducha ubitego z 700milionów Ziem i…
    możemy dla pełni „smaku” puścić sobie „Hujawiaka” w wykonaniu Marii Peszek:
    http://www.youtube.com/watch?v=zE8kmnm9Zc4

    Dla porównania, jeszcze nie tak dawno, kiedy Amerykanów dołował brak głupiej wódki, czy Palikotowego jointa- słuchali pięknych, kojących resztę zbolałego narodu melodii:
    http://www.youtube.com/watch?v=QQem68Kt-DI

    Pozdrawiam,Idiota

  28. oj podpadnie pan PO, PiS, PSL, SLD i reszcie ….. z Wiejskiej za miłość Janka do Janka. No może Bierdron z Anka pana przytuli.
    Gowin z Pawłowicz i Ziobro na koszt Kopacz i Radziszewskiej, gotowi są nawet pana leczyć, a nigeryjski Syn Boga modlić się za pana.
    Wiem, wiem, leczenie to by pan zniósł, bo czego nie robi się dla Ojczyzny i Ziomali, ale modły tego rasisty to za dużo.

    „Była 16 lat starsza i mieszkała w Szwecji, więc jakoś nic z tego nie wyszło”,
    jak bylem dzieckiem to dziadek mi tłumaczył, ze najpierw musi „wyjść” a potem jeżeli długość jest mniejsza od odległości to i tak nic z tego nie będzie. Wiec dałem sobie spokój z miłością na odległość. Lepiej nawet stara, nawet brzydka, byle chętna i w tym samym miejscu 。◕ ‿ ◕。

    @ Slawomirski 23 marca o godz. 18:23
    Czy mógłby pan nie pomagać Urbanowi sekować Passenta ?

  29. @ozzy

    O to jesteś bardzo, ale to bardzo z tyłu jeżeli chodzi nasze narodowe trendy. U nas teraz to nie to co za komuny. Co drugi z doktoratem, a z magistrem to wstyd na ulice wyjść. Sąsiad po maturze ( i to komunistycznej) to tylko po zachodzie słońca wychodzi na miasto i co drugą latarnię na drugą stronę ulicy przechodzi
    Ja, po ośmiu klasach to tylko i wyłącznie studzienki kanalizacyjne. Prawie jak w powstaniu warszawskim.
    Ale z drugiej strony jest sentyment do starych PRL-owskich czasów bo nie ma tygodnia , żeby Klossa, albo Szarika w hełmofonie nie puszczali.
    A porucznik Borewicz nadal na topie.
    Lustracje,komisje kwalifikacyjne,weryfikacyjne,nowe karty rowerowe a On wszystko na luzie przechodzi i w policji (ale chyba sprywatyzowane) się udziela.
    A poza tym kraj zupełnie nie do Poznania. Za Poznaniem zresztą to samo.

  30. Co się stało z tą ludzkością ? i Dlaczego ?

  31. Pierdu, pierdu, w większości nie na temat. Co za blogowisko…

    „Bo nie ma tak naprawdę pracy dla ludzi z moim wykształceniem!”

    Pracowałem w Wielkiej Firmie. Wielka Firma miała swój „Kodeks Etyki Zawodowej” w którym aż roiło się od sformułowań typu: „najwyższe standardy etyki zawodowej, bezkompromisowa uczciwość i prawość, poszanowanie godności i szacunek dla pracownika”.

    Wielka Firma miała też coś, czego nie ma Uniwersytet Jagielloński, a mianowicie intranetową stronę-wyszukiwarkę ofert pracy.
    Na stronie owej wyszukiwarki znajdowało się m.in. okienko opisane jako „słowa kluczowe”, gdzie można było wpisać hasła, jakich chciało się użyć szukając dla siebie nowej, lepszej i ciekawszej pozycji.

    Kiedyś, po jednym z wielu emaili traktujących o nowym Kodeksie Etycznym Wielkiej Firmy jakimi byliśmy zalewani przez naszego prezydenta (zresztą wnuka założyciela Firmy), w okienko wyszukiwarki wpisałem najważniejsze słowa kluczowe i otrzymałem poniższy komunikat:

    „Sorry, no jobs were found at Wielka Firma that match your criteria [najwyższe standardy etyki zawodowej, bezkompromisowa uczciwość i prawość, poszanowanie godności i szacunek dla pracownika]”

    Zrobiłem zrzut ekanu z tym komunikatem i odesłałem spowrotem używając jak adresu największej dostepnej dla mnie masówki. Otrzymało to jakieś głupie kilka tysięcy ludzi, czyli parę procent pracowników Firmy. Mój szef spanikował, ale „etyczne emaile” od Wnuka Założyciela na jakiś czas ustały.

    Na UJocie taki numer jest nie do wykonania, bo oni żyją w XIV wieku i wyszukiwarki nie mają. Gdy wreszcie sobie sprawią (jakiś 100-milionowy grant unijny?) to profesor będzie mógł wpisać w okienko słowa „etyczne, etyczna, etyczny”, wcisnąć ENTER i odesłać JM Rektorowi zrzut ekranu.

    Wątpię tylko, czy ma na to wystarczające „jaja”.

  32. Zgadzam się w zupełności z samokrytycznym tytułem Pańskiego wpisu, teraz trzeba tylko być konsekwentnym i zamilknąć!

  33. Bloger Hartman stworzy kodeks etyczny dla parlamentarzystów. Jak sam się przyznaje, jest Kiepski. Jaki więc autor, taki też kodeks.

  34. ,,Unia omalże nie okradła Cypryjczyków z pieniędzy trzymanych w banku” Tu chyba Pan Profesor się zagalopował…ilu tzw. Cypryjczyków ma w banku oszczędności na poziomie 100tyś euro? Jeżeli chciano kogoś obciążyć PODATKIEM to oszustów podatkowych, dla potrzeb których istnieją takie kraje jak Cypr. Nie widzę powodu by niemieckie czy francuskie społeczeństwo miało brać jeszcze większe obciążenia na swoje barki by ratować kasę oszustów podatkowych. Wiem, wiem to niby jest legalne ale czy etyczne? Unikanie podatków. Nawet KRK twierdzi, że to grzech (obłudnie zapewne: myślą o PICie a nie CITcie).

  35. slawczan
    23 marca o godz. 23:16

    Znasz jakiś Kościół który by płacił podatki?
    Bo ja nie spotkałem się…….
    Monti na przykład robił porządek z nieruchomościami we Włoszech.
    Większość nie była przeznaczona na cele kultowe.
    Kościół grecki jest jednym z największych posiadaczy ziemskich….
    O naszym nie wspomnę- przekręty są znane.

  36. Z nadzieją czekamy na nowe „obowiązki” polskich elit.

    Przychodzi do rosyjskiego KGB stary Izaak Mojsiejewicz i powiada że chce paszport, bo ma zamiar wyemigrować. Oficer pyta się go :
    – Co się stało ? Wytrzymałeś Stalina , Chruszczowa, Breżniewa , pierestrojkę i kryzys, a teraz, gdy nareszcie, można odetchnąć , chcecie emigrować na stare lata ?
    – To z powodu homoseksualizmu.
    -Przecież u was z tym wszystko w porządku.
    – U mnie w porządku, ale widzę co się dzieje. Za Stalina homoseksualistów rozstrzeliwali. Za Chruszczowa wsadzali do paki. Za Breżniewa przymusowo leczyli. Za Gorbaczowa przestali się nimi zajmować, a potem homoseksualizm zrobił się modny.
    To ja chcę wyjechać , póki jeszcze nie jest obowiązkowy.

  37. ADo tej wiosennej jazdy, na ktora Pan Profesor czeka, dodac nalezy niewatpliwie cudowne uzdrowienie za wstawiennictwem Jana Pawla 2 Daniela Olbrychskiego. Mial przepalone pluca, pokryte smola, dziurawe – teraz nie ma. To znaczy pluca ma – sa one czysciutkie, rozowiutkie jak u noworodka niepalacej matki. Okazuje sie, ze mozna byc wybitnym aktorem a miec klopoty z kojarzeniem zdarzen zyciowych, albo po prostu wymyslac je dla radiomaryjnej publiki. A moze najzwyczajniej alkohol zrobil swoje – wiem, co mowie. Poniewaz jest to moj pierwszy wpis na Pana blogu, chcialem wyrazic wielkie uznanie

  38. Ogólnie mówiąc, czarna przyszłość nas czeka. Tak? Myślę jednak sobie, że właśnie tacy ludzie jak Pan są od tego, by nas przed tym chronić. Bo jeśli nie Pan i Panu podobni to kto?

  39. Panie profesorze Hartman!

    Dla Boga, panie profesorze Hartman! Larum grają! wojna! Nieprzyjaciel w granicach! a ty się nie zrywasz!
    Puszkę piwa chwytasz. W necie przesiadujesz.
    Co się stało z tobą, profesorze?
    Zaliś swej dawnej przepomniał cnoty, że nas samych w żalu jeno i trwodze zostawiasz?

  40. Ktoś pyta dlaczego jest jak jest?A cholera wie co będzie ?Baza pędząca z predkością światła ,i za nią stępa oślicy ,nadbudowa.Globalna wioska i efekt motyla.Przegrzana ziemia stopami rozrodczości homo.Silosy atomowe w uspieniu ,czekają na nowych zbawców świata.A F ,Kiepski jedyna osłodą życia dla wiekszości tych, co zostali w tyle.

  41. @eskal : o cudownym uzdrowieniu aktora Olbrychskiego Daniela
    _____________________________________________________________
    czytalem – to „Fakt” a moze posmiertnie Nobla w dziedzinie „cudow”. Trzeba zglosic Szwedzkiej Krolewskiej Akademii Nauk. Niegdys raz przyznano Nobla postumt. Byl to Erik Axel Karlfeldt (1864-1931) szwedzki poeta i pisarz.
    A tu nowa dziedzina dla Nobla: cuda

    PS wczoraj byl Earth Day, czyli na godzine wylaczano zbyteczne oswietlenie, aparaty el. w solidarnosci ekologicznej z Ziemia. Jakies radio donioslo, ze pilot samolotu wylaczyl energie a co z tego wyniklo….jak dotad milczenie w eterze (moze to radio Erewan?)

  42. Oh well, what the heck. Let’s give credit where credit is due.
    Google znajduje tylko 6 przypadków użycia frazy „my name is kiepski”.
    Czasami zakończonej przez „Ferdynand Kiepski” a czasami przez „Walduś Kiepski”.
    Anyway, wyglada na to, że tym razem profesorowi udało się bycie oryginalnym.
    Trzy wpisy są na onecie i trzy w kafeterii. 😉

  43. Taaaak. Wszyscy jesteśmy wariatami.

  44. @Arturze

    ponoc to wypowiedzial Jean Paul Sartre, poniewaz wolnosc jest tym, co uczynisz z tym co ci jest dane.

    na marginesie:____________

    Kiedys WI Lenin wyslal list do komisji Kisielewa (11.o9 1921) w ktorym stanowczo sie sprzeciwial produkcji wodki z kartofli i radzil, by ja produkowac z „torfu”. To z kolei przypomina inna rade wodza rewolucji z 26.08.1919 „Prosze przekazac instytutowi naukowemu zywienia, by w ciagu 3 miesiecy przedstawil dokladne i pelne dane badan na temat praktycznych postepow produkcji cukru z opilek”. By nie posadzac Uljanowa o zaintersowania czysto praktyczne , podam jeszcze jedna notatke wodza proletariatu, ktora zapewne przeczytak skonsternowany narkom(isarz) Anatolij Lunaczarskij. Otoz Lenina zaniepokoily teatry sowieckie:(listopad 1921) „Radze, by wszystkie teatry polozyc do grobu”.
    Tak, w owym czasie problemy byly: albo „wazne” albo ” przodujace”.
    Ach, ta dychotomia partyjna.

  45. Jeszcze a propos cudów mniemanych.
    Całe zastępy świętych w przeszłości też chyba musiały być przebadywane na powyższą okoliczność.
    No, bo bez cudów, a raczej kolejnego – już po uzyskaniu statusu „błogosławionego”, „świętym” zostać nie mozna.
    Przepraszam, że znowu przynudzę o ojcu K. Kolbe (to taki mój dyżurny święty, w którego świętość wątpię), którego wyniesienie na ołtarze (tak się to mówi?) niezmiennie mnie zdumiewa.
    Ten bogobojny zakonnik był przed wojną modelowym wojującym (na łamach wydawanych przez siebie kościelnych gazetek) żydożercą, które nieźle namieszał wiernym w głowach.
    Niejako zrehabilitował się, pełniąc posługi kapłańskie w Oświęcimiu, co było – rzecz jasna – przestępstwem, no i przede wszystkim „oddał życie” za innego współwięźnia.
    W takim razie dlaczego nie uznać za świętych cuzamen do kupy wszystkich bohaterskich uczestników podziemia podczas II WŚ, którzy zostali zakatowani, bo nie wydali nazwisk, adresów swoich koleżanek i kolegów z konspiracji?

  46. Oczywiście nie K. tylko M(aksymilianie) Kolbe.

  47. Panie Profesorze, a ile to teraz Polsat płaci za reklamę swojego sztandarowego produktu serialowego? Dość sprytnie to Pan wymyślił. Trochę banałków, komunałków i bęc, dowiadujemy się na koniec, że jest Pan „ambasadorem marki”. Normalnie zajebisty szacun. No jak nie, jak tak.

  48. Tak, to prawda, chwilowo jest nuda (skóra spokojnie grubieje coraz bardziej), ale do czasu. Niebawem Pan Bóg się ujawni, i to tak wyraźnie, że trzeba się będzie jednoznacznie opowiedzieć za lub przeciw. Będzie się działo…

  49. Nie taki kiepski jest Profesor Hartman, a perspektywy dla nauki i zatrudnienia dla naukowców w Naszym Kraju poszerzają się.
    Na razie – w wyniku regulaminu służby, ale jak wiadomo, postęp służb mundurowych napędza rozwój cywilizacji:

    „…Krzysztof Jackowski, jasnowidz z Człuchowa, miał zostać honorowym patronem jednego z kół n a u k o w y c h Wyższej Szkoły Policyjnej w Szczytnie i został zaproszony przez studentów na spotkanie [nominacyjne – p.m.].
    Rektor podjął decyzję, że spotkanie może się odbyć, ale na gruncie prywatnym.
    Studenci szkoły policyjnej rozwiązali [w retorsji] koło naukowe.
    [rzecznik prasowy Uczelni Wyższej]:…Wyższa Szkoła Policyjna jest jednostką organizacyjną policji i musimy stosować się do reguł ustalonych przez Komendę Główną Policji.
    [uwaga!] Te zaś szczegółowo określają zasady współpracy z osobami o zdolnościach paranormalnych (!)”.

    Panie Profesorze, znając losy uniwersyteckich spotkań z Panem, okazał się Pan równie nieregulaminowy i paranormalny, co jasnowidz.
    Może jednak jakaś Naukowa Państwowa Służba Wyższa regulaminowo dopuszcza i finansuje gościnny patronat …filozofa?
    Okazałby się Pan wtedy, wskutek nauki, marnym jasnowidzem, ale bogatszym filozofem… 🙂

  50. Wiosna się spóźnia

    Wiosna kalendarzowa już za chwilę, a za oknem zima. Marzec zimniejszy od stycznia. Podobno większe odstępstwa od normy zdarzały się w przeszłości. Na obrazach wielkich mistrzów malarstwa holenderskiego uwieczniono tak srogie zimy w Holandii, jakich obecnie się nie spotyka w tej części Europy. Na niebie obserwujemy komety, a na ziemi wojny i przedłużający się kryzys ekonomiczny. Atmosfera polityczna się zagęszcza, a niepokój rośnie. Przez Polskę przechodzi dreszcz protestów związkowych, który zapowiada gorączkę i chorobę planowanych strajków. Padają ostre słowa wyrażające zniecierpliwienie Polaków, zwalnianych z pracy lub pracujących na umowach śmieciowych.
    Zjazd Platformy Oburzonych w Stoczni Gdańskiej jest komentowany w mediach przez celebrytów politycznych, najczęściej bez obecności Oburzonych. Politycy koalicji próbują te protesty ośmieszyć lub bagatelizować, a politycy opozycji wykorzystują je do wyrażania solidarności ze sfrustrowanym społeczeństwem. Ten medialny „dialog” wypełnia czas antenowy, a problemy pozostają, ponieważ ich rozwiązanie przerasta możliwości decyzyjne kraju będącego pionkiem na szachownicy europejskiej. Gracze poruszający takimi skromnymi figurami, mają poważniejsze problemy w krajach takich jak Hiszpania, Portugalia, Cypr czy Bułgaria.
    Czy polskie problemy „dorosną” do tamtych dramatów, to okaże się już w tym roku. Nie potrzeba być prorokiem, ani ekspertem warszawskich instytutów badających nastroje społeczne, żeby zauważyć wzrastające napięcie tej „liny”, utrzymującej sztuczną równowagę między chciejstwem rządu, a zniecierpliwieniem ludzi utrzymujących się z pracy rąk.
    Pokolenie dzieci wychowanych już w III RP zaczyna tracić cierpliwość. Kryzys ekonomiczny rodzi apatię, którą trudno leczyć gadaniem w telewizorze. Konsumpcyjny styl życia reklamowany przez lata w mediach zrodził problemy społeczne, które budzą największy niepokój. „Polska The Times” informuje czytelników o „Szokującej modzie wśród nastolatków. Robią z siebie męskie prostytutki! ”
    Cytat z Wirtualnej Polski : ” Świat idzie jednak w złym kierunku. Pozbawiona wszelkich zasad młodzież nie widzi nic złego w prostytuowaniu się za iPada czy za drogą komórkę. Co więcej, prostytucja nie jest już zawodem kojarzonym głównie z płcią piękną. Męska prostytucja na Śląsku jest wręcz plagą. Jak donosi „Polska The Times”, wśród tych, którzy sprzedają ciało za pieniądze jest wielu gimnazjalistów… Nasilenie się procederu męskiej prostytucji można tłumaczyć pojawieniem się klienteli. I tu decydują mechanizmy rynkowe, bo jest popyt, jest i podaż, a poza tym w wielu mediach lansowana jest tego typu aktywność seksualna – wyjaśnia prof.Marek Kurzępa ze Szkoły Wyższej Psychologii Społecznej… W Katowicach od lat tradycyjnym miejscem spotkań męskich prostytutek z klientami jest plac Andrzeja, ale także wytypowane hipermarkety, bloki na osiedlach, czy parki wodne, jak ten w Dąbrowie Górniczej, gdzie grupa rozpoznawała się po kolorze bransoletek i umawiała w saunie.” – koniec cytatu.
    Czy te dramaty są znane politykom polskim? Czy pokolenie „zjadaczy szczawiu” posła Stefana Niesiołowskiego przeżywało podobne tragedie w czasie własnej młodości ?

  51. „Kanapa i ekran są już dla mnie prawie wszystkim. Bo nie ma tak naprawdę pracy dla ludzi z moim wykształceniem! ”

    Jest tyle rzeczy do naprawienia. Np;
    1) Stosunki spoleczne zeszy do poziomu ponizej dzikiego bydla. Pomimo tak licznej armi przedstawicieli nauk humanistyczno-spolecznych. To trzeba naprawic panie Hartman. Ale najpierw nalezalo by zuwazyc. Bo tak jest, polskie spoleczenstwo jest gorsze od dzikiego bydla.

    2) Brak elementarnych instytucji demokratycznych ani demokratycznych tradycji. Brak instyticji rozwoju demokracji. Zaproponowac i walczyc o demokracje.

    3) Skandaliczny stan polskiej oswiaty (nauki). Szkolnictwo jest w balaganie, produkuje debili, religia w szkolach demoralizuje. Polacy sa ekonomicznymi kanibalami, w dziedzinie trorczosci Polska jest w ogonie swaita. Przyklad z 2010, Polska zarejerstrowala 2.13 patenta na kazdy million miszkancow, Kalifornia rejerstruje 835 !!!

    4) Zmienic prawo wyborcze, zreformowc system polityczny, na demokratyczny,… Dosc dominacji przez partyjnych dyktatorow !!! Dosc tyrani przez czterech cwokow !!! ktorzy sami siebie wybieraja.

    5) Wplynac na wielce niekorzystny tred demograficzny, …..

    To tylko przykaldy. Kazda swiadoma osoba o tym wie ale nie ma glosu. Dziennikarstwo niestety jest za glupie, zbyt nierozgarniete. A moze filozof ma ambicje ????

    O tym trzeba pisac i domagac sie naprawy. Po to jest rzad. Dla dziennikarza i filozofa jest pelno roboty.

  52. Niestety, axiom1 ma dużo racji.
    Pomijam jego „ekspresyjne” słownictwo (stosunki społeczne zeszły do poziomu dzikiego bydła itp.) ale on już tak ma.
    Podpisuję się pod ostatnim zdaniem: „Dla dziennikarza i filozofa jest pełno roboty”. Uważam jednak axiomie1, że nawet tym wpisem-felietonem, prof. Hartman wsadza kij w mrowisko, prowokuje do myślenia, przeciwstawia się gnuśności. I taka jest jego rola!
    Moim zdaniem odgrywa ją całkiem nieźle, bo potrafi nieraz doprowadzić swoich gości niemal do furii. Wystarczy przejrzeć archiwum jego kolejnych wpisów.

  53. @mag
    Licza sie tylko efekty. Od daty pojawienia sie w Polityce, Hartman zajmuje sie blachostkami, byle-gownem, pierdolkami nie majacymi absolutnie znaczenia. Zdarzylo mu sie zaledwie raz lub dwa zamiescic odpowiedzialne ambitne wpisy.

    To jest skandaliczne aby osoba z wyzszym wyksztalceniem zajmowala sie takimi blachostkami. Hartman w ten sposob ubliza szkolnictwu wyzszemu.

    Hartman nie powinien czekac az ktos go zaprosci i zaoferuje mu prace. Obowiazkiem Hartmana jest samemu sobie prace stworzyc. A ma do tego idealne formum w Polityce.

    Jest mnostwo tematow ktore nalezy zauwazyc, zdefiniowac, analizowac i proponowac rozwiazania. I sledzic tak aby byly tego skutki. Po to sa studia, po to jest szkolnictwo wyzsze. Po to jest dzeinnikarstwo.

    Ja tego nie rozumiem i nie pojmuje. Jak osoba z wyzszym wyksztalceniem jak Hartman akceptuje dyktature i terror przez 4 partyjnych cwokow ktorzy swymi osobami ustalaja dozwolony poziom intelektu na kazdym szczeblu zarzadzania krajem. W dodaktu nawet nie wybrani.

    Dlaczego filozofa nie stac na rozwiniecie tego tematu i wskazania stopnia szkodliwosci spolecznej. A jest to na poziomie ludobojstwa.

  54. Aha, kiedyś to Kisiel opublikował „listę hańby” -teraz grupa „elyt” kulturalnych sama się na nią wpisała 😀 – takie czasy, w sam raz dla Kiepskich.

  55. @axiom1

    Filozofia (gr. φιλοσοφία – umiłowanie mądrości) – rozważania na temat podstawowych problemów takich jak np. istnienie, umysł, poznanie, wartości, język.

    A Hartman tylko i wyłącznie w gazecie Passenta i Paradowskiej pisuje , bo swego czasu znany grecki filozof , niejaki Arystoteles ” Politykę” prenumerował (zresztą wrażeniami z lektury trochę się z Grekami podzielił ) i głupio byłoby gdyby profesor w „Działkowcu” drukował swoje felietony.

  56. W sumie jak czytam pana profesora to nie dziwię się pikowaniu w dół sondaży palikociarni i cieszę się, ze mając lidera cierpiącego na sraczkę pomysłów, ale niepotrafiącego żadnego dokończyć + mającego zamiłowanie do błyszczenia – tylko będzie równia pochyła.

  57. Zresztą samo odwołanie do postaci Kiepskiego jak dla mnie wcale nie oznacza bagatelizowania problemów Polski i Polaków. Tym bardziej, że w samym serialu ewidentnie można dostrzec socjologiczno- obyczajowe tło, czy psychologiczną głębie wiele wątków obecnych w życiu rodaków. W moim chyba również.

    Zresztą trochę głupio by wyglądało gdyby profesor odwołał się do postaci Janosika ,czy Macieja Boryny.

  58. Panie Profesorze mam podobny nastrój. Jeszcze raz tu zajrzałam i na tym chyba koniec. Trzeba żyć swoim życiem, czekać na ciepłą wiosnę, ptaki, kwiaty. Po co czytać ile flaszek wypije Głodź, czy to tradycja, czy alkoholizm? Nawet GW całą stronę na to poświęciła. Nawe t na wybory już nie pójdę, a już filozofia po co komu. Absolwenci tego kierunku nie znajdują zatrudnienia a w szkołach pożal się Boże katecheci, po kursach proboszczów.

  59. Po różnych dygresjach w dyskusja w końcu zeszła na temat intencji Pana Profesora. A może raczej jakie te intencje powinny, lub mogłyby być.

    Myślę że Autor te intencje przedstawił w tytule. Parafrazuje bowiem Bonda: Jestem Bond, James Bond. Czyli z tej kanapy pilotem (albo klawiaturą) będzie jeszcze wysadzał wrogów w powietrze i walczył o dobre imię Jej Królewskiej Mości – i innych krewnych i znajomych Królika.

    Można by jeszcze stęknąć o tempora, o mores… i pokazać jaka jest średnia wieku forumowiczów. Pamiętam jak w trakcie wycieczki gdzieś na hali ponad Milówką trafiliśmy na dziadka. Pozdrowiliśmy i spytaliśmy jak mu się żyje. Odpowiedział że źle i przed wojną było lepiej. Podnieceni szczerością spytaliśmy „za Sanacji?”. A on na to „nie, Za Austriaka panie.”

    A Profesor na fotografii taki młody i nie siwy. Kokietuje…

  60. mag:
    To byl wczesny Carlos Saura („Cria cuervos”). Wyszlo to niedawno na DVD, ogladalm nawet powtornie kilka miesiecy temu.
    Czy to rozrachunek z przeszloscia francistowska? Raczej o dojrzewaniu malej dziewczynki; ojciec (oficer armii hiszpanskiej) zdradzajacy matke (G. Chaplin), coreczka sluchajaca w kolko singla z ta piosenka…

  61. mag
    23 marca o godz. 16:08
    …chodzi o tytul Profesora nie ten oczywiscie prof.dr.h.c. ..
    Katolickie samobiczowanie ?, dedukcja z indukcji ?
    Niech sie osobnik unicestwia jak ma ochote ,ja nie bede mu przeszkadzac !
    Pozdrawiam
    ps.
    Jak zwykle „wolne zarty“…
    /Poza tym nie ma na zachodzie zwyczaju aby rowniez o sobie mowic w obrazliwym tonie /.

  62. tomaszM
    25 marca o godz. 0:06
    …rowniez racja; kobiety kokietujace sa ponetne ,mezczyzni zalosni..
    Pozdrawiam

  63. Nie ma co! Zaimponował mi pan, Harmanie Panie.

    Niedawno podpisał pan list w obronie Pawłowicz, ażeby nie wyciepać jej z uczelni. Teraz podpisał pan list w obronie Wójciak, aby nie wyciepać jej z teatru.

    Brawo. Wolność wypowiedzi, to wolność wypowiedzi. Moje gratulacje i podziękowanie za to, że ma pan klarowną etykę moralną: jeśli Pawłowicz mówić coś o kimś, to być dobrze, i jeśli Wójciak coś o kimś mówić, to też być dobrze.

    Życzę owocnego pisania kodeksu dla parlamentarzystów.

  64. PA2155
    Film Saury z 1976 r. jako rozrachunek z franskisowską przeszłością? Jasne, że nie. To była ówczesna teraźniejszość i wielki reżyser zaledwie jej dotykał, uciekając się do opowieści z pogranicza jawy i snu.
    Dyktatura trwała wtedy w najlepsze i miała się całkiem nieźle. Jej odbiciem/pokłosiem była właśnie pokazana w tym filmie mega katolicka Hiszpania z jej pełnym hipokryzji wychowaniem i obyczajowością.
    Oczywiście, że ten film jest gównie o tzw. inicjacji dziewczynki z dobrego domu (tata był wysokim urzędnikiem wojskowym) tyleż realistycznym, co onirycznym.
    W najlepszych, dziś uznawanych za kultowe, polskich filmach z czasów „komuny” też raczej nie opowiadało się wprost o ówczesnym REALNYM życiu codziennym. Były jakieś podteksty, mrugnięcia okiem itp.
    P.S. Może się niektórym narażę, ale „nasza” dyktatura (poza okresem stalinizmu) to były „ciepłe kluchy” w porównaniu z Hiszpanią, Argentyną lub Czile, a nawet z Węgrami, czy Czechosłowacją.

  65. Niektórzy Niemcy – ci, to dopiero są kiepscy.

    W „Naszych matkach, naszych ojcach” polski epizod drażni nie tym, że gdy jeden z chłopów dostarczających żywność akowcom pyta: „A czy są u was Żydzi?”, odpowiedź brzmi: „Nie, bo gdyby byli, to byśmy ich potopili jak koty!”. Pisze p. red. Krzemiński obok.

    Może warto zrobić film z dialogiem bardziej realistycznym w (po)wojennych czasach, np. jak chłop pyta Niemca: „Helmut, a czy są u was Żydzi?”, gdzie odpowiedź brzmi: „Czekaj, spytam Fryca, bo sam głupi jestem jak but. Fryc, czy są u nas Żydzi?” Na to Fryc odpowiada: „Coś ty, barani łbie? Żadnego nie ma. Przecież wszystkich zwieźliśmy bydlęcymi wagonami do okupowanej przez nas wraz z bolszewikami Polski i zagłodziliśmy tam na śmierć, pomordowaliśmy, zagazowaliśmy Cyklonem B, spaliliśmy w krematoriach!” A wtedy chłop: „Acha.”

  66. Ale bryndza, nikt się słowem godzinami nie odezwie – można pomyśleć, że tracą ludziska zainteresowanie Gospodarzem… Spokojnie, to tylko Pesach, wszyscy świętują. A jeśli nie? Na wszelki wypadek idę z życzliwą odsieczą. Czytałem wyżej, iż apel został wystosowany w obronie dyrektorującej Teatrowi Dnia Ósmego onej, który sygnował był także Gospodarz. Śpieszę więc donieść, iż taki sam merytorycznie apel wystosował również red. Michalkiewicz, właściwie można mu było przynieść tamten, dopisałby się z adnotacją i gotowe – o, tu jest, bardzo proszę: michalkiewicz.pl/tekst.php?tekst=2780

  67. Bardzo trudna sprawa z Ewą Wójciak. Niewątpliwie zachowała się po chamsku. Ma prawo do krytyki wobec papieża, ale nie powinna używać rynsztokowego słownictwa. Jej obrona stawia obrońców w sytuacji nieco dwuznacznej.
    Grobelny, jako pracodawca ma prawo zwrócenia uwagi. Nie powinien jednak sięgać po tak drastyczne środki jak zwalnianie z pracy osoby tak kompetentnej i zasłużonej. Zwłaszcza, że Ewa Wójciak znana jest ze swojej bezkompromisowości wobec wszystkich.

  68. Oj, nie taki kiepski, nie taki.
    Profesor po prostu dał się zdołować swoim zakamuflowanym wielbicielom jak pryncypialna Matylda, czy mój wiarołomny przyjaciel, Sławomirski.
    O Berlinskim Złotku nie wspominam, bo jeszcze uzna, że kokietuję ją jak zwykła ciota.

    P.s.

    Mądra i wyważona wypowiedź (9.20) Matyldy w sprawie Ewy Wójciak.

  69. Obawiam się, że „Naród blogowy” nie bardzo odczytał poiwody doła psychicznego pana Hartmana.
    Wystarczy mały oddech, aby się lekko ocucić i raczyć zauważyć, że rmantyczne czasy, kiedy w mediach PiS z Po markowały dla nas/!/ czychanie z wyszczerzonymi ząbkami na swoje wzajemne gardziołka.
    Do czego doszło obecnie kształtujące naszą społeczną świadomość Centrum Tworzenaia Duchowości Społecznej, czyli media ? Ano! Ano- do tego, że każdy nadambitny rodak, po kursie zatytułowanym „Palikot”- nie ma wątpliwości, że „gówno” /przepraszam/ jest najlepszym towarem żeby publicznie zaistnieć. O czym są w ostatnich dniach publiczne, gorące debaty w mediach? O” WARTOŚCIACH”!!!!!!!!!!!!!!…………………..
    CÓŻ KRAJOWI- O TAKIM STANIE KONDYCJI WARTOŚCI JAKI OBLEPIŁY POLSKĘ OBECNIE- PO ETYKU!!! PROFESORZE JANIE HARTMANIE??? I chyba to , gospodarz miał na myśli, przywdziewając „beret” Kiepskiego

    Pozdrawiam,Idiota

  70. Co się dziwić, że prof. Hartman hamletyzuje, „przywdziewając beret Kiepskiego”?
    Od „wartości” mamy tylu specjalistów, że dla wyuczonych etyków brakuje miejsca.
    Chyba tylko prof. Środa, będąca także w „posiadaniu wiedzy” uniwersyteckiej traktuje swoją misję z powagą. Choć też ma poczucie humoru.
    Ale jak się jej „obrywa” (wystarczy poczytać komentarze w necie pod jej tekstami)!
    Jeszcze bardziej niż panu Hartmanowi.
    Środa jest głównie wstrętną nawiedzoną feministką-lewaczką, a Hartman to „tylko” cyniczne paskudne Żydzisko.

  71. Panu Profesorowi pod rozwagę, gdy wystąpił w obronie pani Ewy W.:
    http://wyborcza.pl/1,75968,13629903,W_obronie_dobrych_manier.html – sensowne wyjaśnienie, co w wypowiedzi tej pani jest nie tak, gdy tak- jak najbardziej może nie lubić nowego papieża. Po prostu w życiu publicznym doszło do niewiarygodnego schamienia , a „obrońcy” z listy hańby- tylko to schamienie podkręcają.

    Za to „miszczu” pana profesora idzie w zaparte: (źródło podaję dość podłe):

    http://www.pudelek.pl/artykul/53797/palikot_miejcie_odwage_nazywac_chujem_tego_kto_jest_chujem/?utm_campaign=SG&utm_source=main_stream&utm_medium=2

    No i co ja zrobię, czy dla mnie ch.ujem (proszę nie cenzorzyć, to ekspresja artystyczna) jest pan Palikot?

  72. Reinkarnacja prof.Hartmana wynika prawdopodobnie z jednego zasadniczego powodu.

    Cała kulturowo-cywilizacyjna oferta jest pomyślana i następnie realizowana pod potrzeby i gusta Ferdka Kiepskiego.

    To jego poglądy polityczne spijają z ust panie i panowie posłowie i to na okoliczność pana Ferdka i jego przyjaciół podsuwają jak na tacy wyważone, pełne humanistycznej refleksji programy swoich partii i partyjek.

    To na jego potrzeby instytucja o ponad dwutysięcznej historii,jaka jest powszechny i katolicki ustala kanony moralno-etycznej oferty ubogacającej wnętrza swoich owieczek.

    To rynek dóbr kultury zachwyca się głębią osobowości pana Ferdynanda i na jego wyrafinowane potrzeby i wymagania zważa – ustalając jakość swoich wyrobów.

    I prof.Hartman czując się opuszczoną sierotą nietrafiającą w nastroje swoich czytelników – być może na próbę – usiłuję się zanurzyć w główny nurt polskiej (ale chyba już nie tylko) rzeczywistości, by potem z dumnie podniesionym czołem odpowiadać w swoich felietonach na podstawowe problem i gusta Polaków.

  73. 🙂
    a moze Skiepski…bedzie bardziej patriotycznie-narodowo..podwojne „ski” w nazwisku

  74. Pan Profesor zawsze odwiedzajac karczme dziwi sie ,ze tam nie ma
    Wersalu ? /i tak mozna bez konca../.
    Du bist was du ißt. /niemieckie przyslowie ; jestes tym co jesz ,
    oczywiscie w znaczeniu intelektualnym /.
    Pozdrawiam
    ps.
    Etyka to mozliwosc nie prawo !
    …ozzy gratuluje podwojnego uszlachetnienia rodowego Skiepski..

  75. Nie wazne czy to papiez…czy tez Kowalski

    Chamskie zachowanie mnie juz nie dziwi….czesto slysze ten piekny „literacki” jezyk w moim miescie – nawet od dzieciakow, ktorych rodzice sa tu gastarbeiterami z Polski. Pania Wojcik gdyby ktos nazwal k…..? No, coz w Polsce to juz chyba norma teraz, jak sadze.

  76. Ale to jest właśnie przerażające: bo pani Ewcia ma prawo sobie papieża krytykować, źle o nim myśleć, ale nie wali się na fb (pokazała się taką samą głupotą, jak red. Richardson, która na fb chwaliła się porannym bzykankiem ze Zbyniem Zamachowskim i dziwiła się, ze to wszyscy widzą 😀 ) takich słów, takich tekstów o drugim człowieku- a tych 200 „obrońców” to sobie głównie wystawiło opinię. Nikomu więcej. A słowo „chuj” (proszę nie cenzorzyć, słowo nabrało „wykształcone mocy” ) na zawsze już przlgnęło do pani Ewy, czyli trawestując Majakowskiego: „Myślimy chuj, w domyśle Ewa Wójciak” (u poety było: „Myślimy partia, w domyśle Lenin). „Tyż pikne” kojarzenie dokonań artystycznych.

  77. mag
    26 marca o godz. 12:07
    ——————–
    Mag,
    problem z dzisiejszymi autorytetami od WARTOŚCI, tkwi w tym, że główna tuba dla ich GŁOSÓW, czyli media- organizują im tylko USTAWKI z kimkolwiek „newsowym na daną minutę , dzień …
    Kiedy łaskawie użyczają one głosu w tych kilku minutach między reklamami , takim NIEPRZECIĘTNIAKOM, jak pani Sroda, pan Hartman itp. w połączeni z wszelkiej maści „terlikami”- TO/!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! / -rząd koni, a każdy ze swoim rzędem – w nagrodę każdemu, kto z góry nie odgadnie SĄCZONYCH pytań do wszystkich zaproszonych do rozmowy, oczywistych odpowiedzi/ze względu na charakter „Ustawkowy”/ na te pytania i ogólnego charakteru i wyniku narzuconej gościom USTAWKI.
    ITD.ITP.ETC….
    Jeśli chodzi o obelgi typu:”wstrętną nawiedzoną feministką-lewaczką” , czy-„tylko” cyniczne paskudne Żydzisko”etc. to tylko kiobolskie, oddolne „inicjatywy”.
    Media , realizujące nasze publiczne „debatówki” uaktywniają u widzów najprymitywniejsze emocje , a potem w ramach walki o oglądalność nagłaśniają takie
    prostackie epitety – wrabiając w ich wyznawanie „wielu Polaków”.
    Tymczasem takie epitety wykrzykują najprymitywniejsi „kiboile”, którym tylko tyle jest w stanie się skojarzyć. Wystarczy popatrzeć na takich zacietrzewieńców, żeby zobaczyć takie sytuacje w „przepychu” ich rynsztokowej groteski.
    W realu, NAPRAWDĘ , poza jakoś upośledzonymi biedaczyskami- jest zupełnie inaczej. W nastawione tu i ówdzie ucho – wpada głównie to, że wszystkim to wszystko wisi, a wielu, wielu szarych Polaków zaczyna przerastać to co im się wciska jako karmę społeczną i samych animatorów tych społecznych „kulinariów”…

    Pozdrawiam,Idiota

  78. @ Idiota (jakoś dziwnie mi się tak pisze):
    „Media , realizujące nasze publiczne „debatówki” uaktywniają u widzów najprymitywniejsze emocje , a potem w ramach walki o oglądalność nagłaśniają takie
    prostackie epitety – wrabiając w ich wyznawanie „wielu Polaków”.”

    – strzał w 10. I dlatego przestałam oglądać te rozpisane na głosy (przewidywalne z góry) programy? CO nowego powie nam Lis? Nic- jego pomysł na program to poszczuć na siebie dwie strony- nie widzi, że obrzydzenie bierze do każdej.

  79. Idiota
    Wiem, że ta „karma społeczna” wciskana ludziom jest tylko trucizną, którą tzw. zdrowe organizmy odrzucają.
    Może bym się tym nie przejmowała wcale, gdyby nie durny chyba nawyk, któremu ulegam, czyli buszowanie po różnych forach.
    Nie włączam sie, uchowaj bóg, w żadne pyskówki. Jedyne miejsce, gdzie się udzielam, to blogi Polityki. Też tu nie ma lekko, ale jest stosunkowo normalnie.
    Kieruje mną chyba ciekawość, która nie mija, nawet gdy człowiek nie uprawia już czynnie zawodu (dziennikarskiego). Z czego zresztą bardzo się cieszę, bo ten zawód zszedł na psy (za przeproszeniem psów).
    Pzdrawiam, mag

  80. Mada i Mag,

    ponieważ znaleźliśmy się we troje w daleko posuniętej zgodzie na to co możemy nazwać -jednym z małych meritów – nie pozostaje mi nic innego, jak zauważyć uzupełniająco, taki drobiażdżek jak to, że wszyscy USTAWKOWICZE /zapraszane autorytety/ , po otrzymaniu zaproszenia , natychmiast zapadają na „syndrom lansu” z jakim kojarzą się media , głównie te elektroniczne. Co ta zaraza wyczynie z pozamedialnymi autorytetami , najlepiej można ocenić, kiedy zna się jakąś sprawę z „bliska” . W takim przypadku, mozna zupełnie wyłączyć głos w telewizorze, kiedy wypowiadają się USTAWKOWICZE- niewolnicy tezy głównej programu. Obserwować wtedy ich mowę ciała- jest najgęstszym strumieniem informacji, na jaki stać wykształcone stworzenie naszego , człowieczego gatunku.
    Takie wartości jak powyższe, są nam dość łatwo dostępne. Prawdą jest też jednak, że im bardziej wykształcony i rozwiniety wewnętrznie człowiek, jest dla nas- pozostałych,- prawie że doskonale białą kartą, czyli czymś tak naprawdę poznawalnym -lekko-schematycznie, powierzchniowo/oczywiście wnętrze/.
    Jeśli w to uwierzymy, a takiej naszej świadomości użyjemy do uczciwego POZNANIA, to aż!!! chyba nie ma się co przejmować tym wszystkim, co do nas dociera jako WARTOŚCI.
    Zwierzę się Wam, że na własny użytek, wszelkie takie „śmieciowe” dylematy, przekładam w swoim kalendarzu na ostatni tydzień listopada, w którym odfajkowuję niechybne moje wewnętrzne frostracje z powodu różnych takich…
    Wiosna , lato, złota jesień, biała zima, są u mnie wolne od taklich degradujących wnętrze rozterek, bo… mam na to planowy- „śmieciowy tydzień” w listopadzie. Jakże łatwo cieszyć się w takim rozwiązaniu z pozostałych 348 dni…!

    Pozdrawiam,Idiota

  81. Idiota
    Twój „śmieciowy tydzień” to niezła metoda na pozbywanie się złogów psychicznych.
    Z mojego punktu widzenia jest to dla mnie również pewna wskazówka, na co dotąd nie wpadłam.
    Otóż, jako zodiakalny skorpion chyba powinnam się rozliczać ze sobą właśnie w listopadzie.
    Dzięki, Idioto!

  82. Szanowny@Idioto
    To co piszesz na temat mediów, ustawek, jest niebanalne. Sam nie mam w tej chwili nic ciekawego do powiedzenia, ale chciałem Cię tylko zawiadomić,że czytam Twoje wpisy z uwagą.
    Jako Idiota strasznie zawyżyłeś poprzeczkę dla innych idiotów.Np.taki Gogo robi co może, żeby przeskoczyć tę poprzeczkę dla idiotów i za każdym razem albo ją strąca, albo pod nią przechodzi

  83. Znowu Pan mnie wycina .Nam Idiotom jest ciężko .Pisząc o etyce kulturze dla prawicowców jesteśmy komuchami ,żydokomuną , lewakami.Dla lewicowców homofobami,faszystami .Martwić się będę jak Pan lub Pani Szczuka z garnkiem na głowie i piszczałkami przestaną mnie wyzywać.Dziś normalnością jest że w tv pokazują jakąś tragedię ludzką a potem pośladki czy złamany paluszek celebryty .Lub politolog cytuje Goethego,, Błąd łat­wiej dos­trzec niż prawdę, bo błąd leży na wie­rzchu, a praw­da w głębi” mówi że to Kant pewnie chodziło mu o Immanuela z Królewca i nikt na to nie zwraca uwagi.
    Dziś normalnością jest Pan i to jest tragedia tego świata a nawet i Cypru.

  84. ha,ha
    a ja biedna oferma zagladam tu po to, aby dowiedziec sie
    co myslaPolacy …
    Pan Profesor jak zrozumialam jako polski „etyk wiodacy” broni pania
    Ewe ,ktora papieza i nie tylko ,wyzywa od najgorszych ?…dobre..
    A potem oglada telewizje polska przeznaczona dla murarzy i dziwi
    sie ,ze nie na jego poziomie ?…. bardzo dobre …
    A potem pisze wpisik w Polityce , dla ponoc lepszej i inteligentniejszej
    publicznosci dla domyslow /wolna interpretacja/..najlepsze…
    Pozdrawiam
    ps.
    Smiem twierdzic ,ze jesli p.prof. bedzie dalej ogladal w tv wszystkie pro-
    gramy ,niezaleznie od wlasnych aspiracji i potrzeb ,napewno zglupieje .
    Bo jesli Szanowny Pan indentyfikuje sie obecnie z p.Kiepskim to jest tak jak gdybym ja identyfikowala sie w czasach prl-u z psem Szarikiem,
    od „Czterech pancernych „.

  85. Powiem, jaka jest ulubiona „zabawa” moja i męża -odnośnie mediów- gdy pojawia się jakiś temat i wiadomo, że będzie „tłuczony do urzygu” – gdy widzimy zaproszonych gości, mówimy: red. X powie to, pan Y- tamto i wiecie co? Prawie się nie mylimy. Właśnie ta przewidywalność, „syndrom lansu” , o którym pisze Idiota (proszę, weź inny nick, mnie tak tak strasznie pisze, tak zwracając się 😀 ) gubią nasze media, sprawiają , że nie chce się tych programów oglądać, niektórych czytać itp.

  86. mada
    Dlaczego nie podoba Ci się nick Idiota?
    Mnie się całkiem fajnie kojarzy z Księciem Myszkinem, ale nie wiem, czy to było celem naszego camarade blogowego.

  87. A wiesz, że to ciekawy trop z tym księciem Myszkinem? 🙂 Chyba chodzi o tę samoświadomość: „Lepiej być nieszczęśliwym i wiedzieć niż być szczęśliwym i być w nieświadomości”- jakoś tak to szło. Ciekawie pisze i zgadzam się z jego diagnozą, chociaż jest smutna.

  88. cytat J.Hartman;
    Nie ma już ludzkości, która dokonuje wielkich odkryć albo przeżywa wielkie wydarzenia.
    ..czyzby ? sa wielkie odkrycia ,tylko dla zrozumienie ich wymagana jest specjalistyczna wiedza. .Ja nawet choc matematyk dostaje biegunki
    myslowej ;rozumie Pan istnienie elementu ” dzialania” w fizyce ? óstatnio
    odkryto ? czy obliczenia mozliwosci kolizji z meteorytami ,nie mowiac o odkryciach genetycznych i chemiczno-medycznych mozliwosciach…
    Wielkie wydarzenia ?
    wlasnie powstal zwiazek Brics ;Brazylia,Rosja ,India, Chiny i Süd-Afryka
    przeciw !!! Eu i Ameryce … /jakos ludzie dzialaja na zasadzie konkurencji !!!/…Co my mozemy im przeciwstawic ?,40% populacji ludzkiej 25% wydajnosci gosospodarczej z 5-10% wzrostu potencjalu
    gospodarczego..!!!
    A wie Pan jaka jest roznica pomiedzy mna a Panem ,ja pracuje 10 godzin
    dziennie i polgodziny sie wyglupiam ,a Pan czasem naprawde uwaza ze te „wyglupy” to Pana praca .
    Pozdrawiam
    ps.
    Prosze sie konsolidowac Panie Profesorze ,bo nawet Idiota Pana przeskoczyl ze swoja analiza polskich mediow…

  89. Polonia-Sawa
    27 marca o godz. 18:50
    No to natarłaś uszów naszemu etykowi komikowi. Ale on i ta nie zareaguje, bo prawdziwy komik nigdy sam się nie smieje i dlatego zakłada na nos czerwoną gruszkę, no i ma tę zamyśloną minę jak Stańczyk z Holdu Pruskiego

  90. Drodzy Blogowicze,

    jako osoba wrażliwa, której absolutnym credo- na obecnym etapie męczenia się nad sobą , po pierwsze, drugie i n-te , muszę zachować pełną synchronizację całego mojego , ziemskiego „ekwipunku”.Ze wszystkich względów jakie „wyżyłowałem” ze swojej pod – i nadświadomości,które aktualnie finalizuję w formie życiowych konkretów/ekwiwalent mojego TUTAJ bytowania/- muszę być wewnętrznie niezachwianie spójny.
    Miłe słowa, jakimi mnie niektórzy z Was obdarzyli, w tym momencie i w takiej porcji były dla mnie niezłą porcją pozytywnej, cennej energii, ca co Wam wszystkim bardzo dziękuję. Aby uwiarygodnić siebie w realizowaniu swoich osiągnięć, w TYM muszę całkowicie zadbać o całkowitą , stałą koncentrację wewnętrzną, taką ciągłą ascezę duchową w świeckim, wydaniu.
    Z przykrością więc Was zawiadamiam, że muszę zamknąć się w czterech ścianach na kilka tygodni, na 24 godziny na dobę. MUSZĘ!!!- znając swój aktualny stan ducha i wymogi koncentracji w jakiej mam działać w tym czasie- wyłączyć się ze wszelkiej aktywności dodatkowej/np.blogowanie/, aby sprostać…
    Po owym decydującym okresie PIERWSZEGO KROKU- odezwę się do Was, jak do prawdziwych przyjaciół, xz którymi podobnie odczuwamy sporo tego i owego.

    Z okazji okresu świątecznego, Życzę Gospodarzowi bloga , oraz Wam Wszystkim- najprawdziwszych, uniwersalnych uniesień duchowych…

    Serdecznie Pozdrawiam,Idiota/od Myszkina!!!/

  91. Sławomirski
    Czy chodzi panu o hrabiego z Wrocławia? Że agentem był?
    Tako rzecze IPN. Ale ja mam do tej Instytucji Prawdy wyjątkowo umiarkowane zaufanie.
    Ciekawe co na ten temat miałaby do powiedzenia wrocławianka Anca_Nela

  92. Dzieduszyck?i….
    alez wielu hrabiow lubilo bratac sie z klasa robotnicza, niezaleznie od IPN

css.php