Reklama
Polityka_blog_top_bill_desktop
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot1
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot2
Loose blues - Jana Hartmana zapiski nieodpowiedzialne Loose blues - Jana Hartmana zapiski nieodpowiedzialne Loose blues - Jana Hartmana zapiski nieodpowiedzialne

25.04.2013
czwartek

Żydzi chcą więcej i więcej

25 kwietnia 2013, czwartek,

Mieszkańcy Warszawy nie przyszli na obchody 70 rocznicy powstania w getcie. Może nikt ich nie zapraszał? Pewnie nie, bo „na teren” wchodziło się za zaproszeniami. A jednak, gdy odbywają się jakieś inne uroczystości państwowe, pod grobem Nieznanego Żołnierza, za barierkami zwykle stoją tłumy niezaproszonych, samozapraszających się szaraków. No ale to jest w środku miasta, a pomnik powstania gdzieś na Muranowie. Zresztą, ile w końcu tych powstań? Jest warszawskie, to i wystarczy. Za dużo tego świętowania to też by było niedobrze. Żydzi mają swoje, więc niech sobie obchodzą swoje. A my mamy swoje, w sierpniu. Niechaj każdy swego pilnuje. Żadna tam wrogość ani niechęć. Po prostu, tak jak u sąsiadów – co twoje to twoje, a co moje, to moje. Tyle że rząd inaczej na to patrzy. Więc czemu na przykład Pani Szumilas, siedząca z innymi oficjelami, nie wpadła na pomysł, żeby przyprowadzić choćby dzieci z muranowskich szkół? Głupie pytanie. Nie wpadła i już.

Ale była. Była wielka uroczystość 19 kwietnia, pod pomnikiem bohaterów getta na Zamenhoffa. W tle wspaniała bryła nowego Muzeum Historii Żydów Polskich. Pięknie przemówienia prezydenta, pani prezydent, a przede wszystkim odznaczonego Krzyżem Wielkim Orderu Odrodzenia Polski (ale nie za udział w powstaniach, lecz za wspieranie dialogu….) powstańca Symchy Ratajera-Rotema (Kazika). Do tego dość dziwne i krzykliwe przemówienie izraelskiego ministra edukacji (notabene rabina). Czy naprawdę Izrael nie mógł się wysilić na delegację nieco wyższego szczebla? Przecież pamiętają o warszawskim getcie. Taki na przykład kampus Uniwersytetu Hebrajskiego w Jerozolimie znajduje się przy ulicy Bohaterów Getta. Nie wysilił się. Pewnie dlatego, że nie głosowaliśmy w ONZ przeciwko nadaniu Palestynie statusu państwa-obserwatora. Albo dlatego, że nie lubili Maraka Edelmana, który nie kochał syjonistów ani kolejnych izraelskich rządów (a którzy Żydzi kochają polityków?). Zresztą, kto ich tam wie. Pies ich drapał.

Przejmująco i wspaniale śpiewał słynny nowojorski kantor Malovany. Jakiś antysemita, mający w pobliżu sklepik, puścił głośną muzykę, żeby tego wycia nie słyszeć. Kilka godzin później opowiadała mi o tym z przerażeniem jedna pani profesor. Miała dialog chrześcijańsko-chrześcijański w tym sklepie.

Na uroczystości było mnóstwo ludzi. Istny tłum. Może i pięć tysięcy osób. Znaczna ich część to przybyli z zagranicy polscy Żydzi – emigranci z `68. Chłopaczki i dziewuszki organizujące uroczystość z ramienia miasta wymyślili, żeby zamknąć ich za barierkami, w specjalnym sektorze ulokowanym na tyłach pomnika. Uczestniczyli w uroczystościach patrząc w psujący się zresztą telebim. Nikt się nie obrażał, bo starsi państwo rozumieją, że teraz wszystko jest w rękach młodzieży, która się uczy na błędach. Obrazili się za to byli premierzy, których nie zaproszono, mimo że robili niemało dla poprawy stosunków polsko-żydowskich. Po prostu, wypadli z rozdzielnika. Ktoś skreślił parę nazwisk w komputerze i po krzyku – od zawsze Platforma i na zawsze Platforma! Jedynym „byłym” na uroczystości był Kwaśniewski. Błąd. Tak samo jak nieopuszczenie do głosu żadnego z przedstawicieli współczesnego warszawskiego żydostwa – dla zaświadczenia, że Żydzi wciąż są w Warszawie. Aż się prosiło, by choć dwa słowa powiedział dyrektor Żydowskiego Instytutu Historycznego, Żyd warszawski Paweł Śpiewak. Ale on odszedł z Platformy…

Władze się starały – to widać – ale trochę nie wyszło. Tak to w Polsce bywa. Oby za rok, na otwarciu Muzeum, wyciągnięto wnioski z tegorocznych obchodów i nie powtórzono ich błędów. Bo my, Żydzi, jak wiadomo, wciąż chcemy więcej i więcej.

 

Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_mobile
Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_desktop

Komentarze: 211

Dodaj komentarz »
  1. Historia Zydow polskich traktowana jest czysto instrumentalnie. Ludzie wiedzieli i wiedza “swoje”, wszystkiemu jest winna “zydokomuna”oraz “cwaniacy” zydowscy.Gajowy uparcie twierdzi, ze polscy Zydzi nie byli Polakami (uchyle rabka tajemnicy; Artur Brauner-Zyd-Polak- znany producent filmowy jest wlascicielem wiekszosci kamienic na Ku—Damie). Pozostaje do wyjasnienia kwestia roli dzisiejszego kosciola katolickiego w postrzeganiu Zydow. Pytanie sluszne, bo mozemy szukac na nie odpowiedzi w kosciele Rydzyka lub koscieleTisznera. Ciekaw jestem spojrzenia G a j o w e g o oraz Lizakowych Ludzi na tan temat. Swiatowid jest wprawdzie na tropie subkultury postpolitycznej, sam jednak wpada celowo lub bezwiednie w pulapke na populistow.Temat ciagle ten sam od ponad szesciedzieciu lat. Temat wykluczenia, emigracji i wypedzenia jest ciagle aktualny. Po dojsciu nazistow do wladzy w Niemczech antysemityzm stal sie niejako aksjomatem kultury w wielu krajach europejskich. Aksjomatem tym poslugiwala sie rowniez grupa ”narodowcow” w Polsce przedwojennej, “wspomagana” skutecznie przez kosciol katolicki. Antymodernizm i antysemityzm tworza tu niespojna pare, ze wzgledu na wplyw niektorych Zydow(wiekszosc “klepala” jednak biede) w uprzemyslowieniu i ubankowieniu, ktore lamaly owczesne spoleczne struktury.
    Koniec wojny i lata powojenne byly cezura oraz czasem pustki kulturowej, w ktorej opis przeszlosci wydawal sie zbedny po wojennych tragediach, a na opis i definicje przyszlosci spoleczenstwo nie jest przygotowane.
    Dzisiejsi politycy przescigaja sie w uzywaniu atrybutow; narodowy, patriotyczny, polski , meczenski i powstanczy. Prowadzi to do uproszczen w narodowej pamieci spolecznej. Pamiec spoleczna nie powinna opierac sie na mitotworstwie. Gdy dekorowanie prawdy w czasach zaborow mialo sens, to kontynuowanie i pielegnowanie mitow narodowych nie pomniejsza naszej alienacji. Zatracamy w ten sposob zdolnosc rozumienia realnych warunkow bytu panstwowo-narodowego.
    Czesto mowimy o wyjatkowym polozeniu Polski, ktore od stuleci czyni z niej ofiare sasiadow. O tym, ze sasiedzi mieli rowniez pozytywny wplyw na nasz rozwoj i my na sasiadow, raczej zapominamy . Megalomanskie sa przy tym nasze oceny i samoocena.
    Stereotypy swiadczace o naszej niezwyklosci sa smieszne i niebezpieczne, bo w historii Polski mity tworzyly czesto fakty historyczne.. Zapominamy, ze nasi rodacy sluzac w obcych, zaborczych armiach podbijali Balkany, Kaukaz, Azje i czynili to nie tylko pod przymusem. Dlatego jakiekolwiek relatywizowanie ciezaru naszej historii jest niedorzecznoscia sama w sobie.
    Spoleczna pustka prowadzi czesto do konfliktow spoleczno-politycznych. Po wojnie nastapilo silowe industrializowanie Polski oraz urbanizowanie Polek i Polakow. Prowadzilo to do poglebiania sie procesu alienacji duzych grup spolecznych (nie wpsominam o przymusowych przesiedlenia ze Wschodu i na wschodzie Polski. Kultura obwatelska wyrastala powoli w swiadomosci postpanszczyznianskiej, w ktorej “kwitl” antysemityzm ludowy, wykorzystywany w celach politycznych w zaleznosci od potrzeb rodzimej mysli narodowej. Kosciol katolicki chetnie korzystal (korzysta) z elementow antysemityzmu ludowego. Antysemityzm niemiecki i polski laczy natomiast jego antropologiczny opis.
    Saldo mortale

  2. Zmaganie sie z przeszloscia po 89 roku oraz kultura pamieci spolecznej

    Kazda nagla zmiana zmusza nas niejako do stawiania kwestii zwiazanych z pamiecia. Nie znaczy to jednak, ze nasze czesto krytyczne uwagi dotyczace przeszlosci utozsamiane sa z jej kwestionowaniem, a jej kwestionowanie z negacja etc.. Pozostaje wiec podjecie proby tworzenia kultury pamieci, kultury przypominania. Jakiekolwiek relatywizowanie zjawisk oraz faktow z przeszlosci, projektowanie ich na drugich lub co gorsze w przyszlosc jest conajmniej mitogenne, nawet dla tych, kotrzy sie przed mitami przynajmniej werbalnie bronia.

    Rozliczenie sie z przeszloscia jest niezbedne, bo tylko w ten sposob mozemy budowac przyszlosc oraz porozumienie spoleczne na bazie solidarnosci. Zmagania sie z wlasna hostoria implikuja niejako koniecznosc zmagania sie ze soba samym. Prowadza jednak bardzo czesto do twierdzen subiektywnych. Niektorzy z nas zaslaniaja sie podjetymi probami w ramach instytucji panstwowych, spolecznych i to im zupelnie wystarczy.

    Drudzy z kolei nawoluja do dokonania proby analizy wlasnej, jeszcze inni pragna tabula rasa i nowego poczatku. Zadaje sobie wowczas pytanie, poczatku czego? Poczatku do czego? Nie sadze bowiem, ze ow poczatek umozliwi nam rowne szanse. Tylko spoleczne rozliczenie sie z przeszloscia oraz rozliczenie sie kazdego z nas osobno umozliwi nam zaistnienie w przyszlosci niezaleznie od obecnego miejsca zamieszkania. Waznym elementem kultury pamieci sa wystapienia politykow oraz historykow.

    Panstwowa kultura pamieci kostnieje dosc szybko, bo posluguje sie rytualami oraz pusta forma dwu kolorow. Jej przeciwnicy natomiast uciekaja do szarocienia, blednie sadzac, ze znajduja w nim adekwatne schronienie.

    Permanentne prezentowanie poczucia wstydu oraz winy za przeszlosc moze powodowac taki odruch odrzucenia. Trudne do zaakceptowania, lecz jakze niezbedne jest poczucie wspolodpowiedzialnosci (nie winy) za nasza wspolna przeszlosc (dotyczy to zarowno czasow wojny, jak rowniez nasze zmagania z narzucona rzeczywistoscia po wojnie). Odrzucamy zarowno role ofiar jak i katow.

    Najchetniej chielibysmy podazac ku nowemu w calkowitym zapomnieniu. W ten sposob spychamy jednak siebie do antymiejsc pozbawiajac sie jakichkolwiek atrybutow umozliwiajacych nam funkcjonowanie w przyszlosci. Wyszukiwanie kolorowych plam w przeszlosci niewiele pomoze, bo nie jestesmy w stanie unikac czasu przeszlego oraz rozbitej przestrzenii jednoczesnie.

    Osobnicy o pogladach prawicowych posluguja sie w spoleczno-politycznej debacie nieustannie argumentem grubej kreski i postrzegaja ja jako katalizator spoleczny oraz argumentem maczugi jako przeszkody w postrzeganiu i kreowaniu przyszlosci.

    Lewicowcy natomiast chcieliby uchronic jak najwiecej atrybutow z przeszlosci oraz umozliwic ich funkcjonowanie obecnie. W ten sposob, zachowujac pamiec spoleczna z przeszlosci umozliwiaja sobie wlasny transfer do przyszlosci, przynajmniej im sie tak wydaje. Burzac mosty konstruuja intelektualny pomost ku przyszlosci, ktorej po prostu nie ma. Ulegaja zludzieniu, ze unikajac antyniejsc zachowaja swoja tozsamosc tu i teraz oraz w przyszlosci. Zapominaja jednak, ze w przeszlosci nie bylo miejsca na lewice, ktora nalezaloby dopiero stworzyc od podstaw. Mieszczanskie natomiast elementy w polityce PRLu byly niemozliwe do transplantacji w jakikolwiek inny (drugi) byt polityczny.

    Polityczna oraz obywatelska reedukacja odbierana jest negatywnie i asocjowana jako kara, a nie obowiazek. Poslugujemy sie przy tym, prostym archetypem ONI. Chetnie relatywizujemy nasza role jako wspoluczestnikow, niechetnie natomiast relatywizujemy nasza role, jako ofiary. Bycie ofiara nie uraga nam i w ten sposob godzimy sie na jakikolwiek handicap upiekszajacy nam zyciorys. Czesto tez do pozornej dobrowolnosci (wlasny wybor) naszej emigracji dorabiamy cala ideologie; w kraju nie bylo nam zle, nie bylismy biedni, bylismy dobrze wyksztalceni etc.. Kierowalismy sie jedynie checia przygody bez nacisku z zewnatrz. Znane jest tysiace sposobow podobnej argumentacji celem zachowania twarzy.

    Dorabiamy sobie jednak kolejna maske, zapominajac maski z czasow zaprzeszlych. Dlatego tez wyszukujemy bez jakiekgokolwiek oporu wewnetrzenego argumenty z niedalekiej przeszlosci koloryzujac zapamietane obrazy. Jako ze sa to obrazy czesto z dziecinstwa lub mlodosci (prawie zawsze asocjowane pozytywnie), to proces ten przebiega w miare latwo. Niestety nie zdajemy sobie sprawy z faktu, ze nasza psychika nie jest w stanie permanentnie rugowac z nieswiadomosci doznania negatywne.

    Dlatego „trzepiamy“ sie poszczegolnych przykladow pozytywnych i ograniczamy nasze zmagania z przeszloscia do kilku postaci (general, zacny profesor). Kierujemy sie przy tym lekiem przed utrata tozsamosci. Lekiem przed utrata odzyskanej z trudem suwerennosci. Gdy wiekszosc spoleczna uznaje zmiany po 89 roku jako zmiany niezbedne i pozytywne, to po dwudziestu latach nie cichna glosy relatywizujace te nasza przeszlosc (tu podejmujemy sie uogolnienia bez jakiegokolwiek ryzyka, wydawaloby sie).

    W ten sposob stapamy w miejscu zamiast wykorzystac szanse na dalsze zmiany prowadzace do emancypacji obywatelek i obywateli, w kraju i na emigracji. Owa postepujaca emancypacja drazni dzisiejsza „dierrière garde“, ktora w czasach zaprzeszlych zajmowala miejsca w pierwszym szeregu, ba uzurpowala sobie prawo do tytulu avant garde lub im sie tak przynajmniej wydawalo. W swoim rzekomym postepie znajdujemy bez skrupulow dyzurnych do bicia; dzisiaj sa nimi USA oraz Izrael, bo przeszlosc zmusza nas do skrzetnego skrywania naszych fobii, naszej ksenofobii. Dlatego lapiemy sie kazdego kola ratunkowego, co z kolei odsuwa od nas konieczna samokrytyke. Nie mamy przy tym zamiaru tworzyc memorialow kultury, chociaz pamietamy protagonistow przeszlosci czyniac z nich bohaterow (Stalin) i mordercow jednoczesnie. Podobna role odgrywa w procesie tworzenia kultury pamieci Jaruzelski. Fokusowanie krytyki czasow zaprzeszlych na pojedyncze osoby nie ma zadnego sensu, bo chodzi glownie o krytyke systemowa.

    Na rozliczenie pojedynczych osob jest juz niestety za pozno. Radykalne odciecie sie od przeszlosci nie pasuje kazdemu z nas, bo oznaczaloby dla niektorych niebezpieczenstwo suicydalnosci spolecznej. Zapominamy przy tym o wartosci nadrzednej, ktora jest wolnosc kazdego z nas. Jako, ze wolnosc wymaga niejako poczucia odpowiedzialnosci, niechetnie z niej korzystamy poddajac sie nostalgicznym nastrojom. To prowadzi nas na trop tematow drugorzednych i zastepczych, a proces oraz kulture pamieci redukujemy do kultury piknikowo-wspominkowej.

  3. Reklama
    Polityka_blog_komentarze_rec_mobile
    Polityka_blog_komentarze_rec_desktop
  4. Gdyby wszyscy antysemici, ktorzy czesto powoluja sie na przyjaznie/kolezenstwo z (Z)zydami (traktujac je jako kolo ratunkowe) policzyli tych znajomych (Z)zydow, okazaloby sie, ze Holokaustu nie bylo………..

  5. Jak na oficjalną dużą uroczystość to i tak wpadek, czy niedoróbek było niewiele, zarówno po stronie polskiej, jak i zydowskiej (mizerna delegacja z Izraela).
    Bardziej zmartwiła mnie nikła obecność tzw. zwykłych mieszkanców Warszawy, w tym młodzieży z okolicznych szkół.
    Chcę jednak poinformować, że tylko w ciągu dwóch pierwszych dni po otwarciu Muzeum Historii Żydów Polskich (piękna bryła architektoniczna i wspaniałe wnętrza) odwiedziło go 15 tys. osób!
    http://www.google.pl/url?sa=t&rct=j&q=&esrc=s&frm=1&source=web&cd=1&cad=rja&ved=0CDQQFjAA&url=http://www.jewishmuseum.org.pl/&ei=evJ4UeDGEMXbPZykgZAO&usg=AFQjCNGFrYeuFH7WEq47AcP6qvwGcAsAmA&sig2=DiDujLA5XsafCj3tf8AQsg&bvm=bv.45645796,d.ZWU
    Może i szkoda, że na uroczystości pod pomnikiem getta nie było Pawła Śpiewaka, Agaty Tuszyńskiej, Dawida Warszawskiego, świetnego poety Piotra Matywieckiego, którego ojciec zginął walcząc w powstaniu warszawskim, czy innych żydów i półżydów polskich z Warszawą związanych.
    Akurat nie kojarzyłabym ich nieobecności ze stosunkiem do Platformy. To już drobna
    złośliwość Gospodarza.
    Może nie chcieli pchać się na afisz.

  6. Wszechobecne zniewolenie po 45 roku i jego perwersyjnosc polegalo oraz wynikalo poniekad z niezauwazalnosci zjawiska przez wiekszosc (jedni zrezygnowali i pogodzili sie z takim stanem rzeczy, drudzy z niego korzystali, a pozostali wierzyli w jego nieodwracalnosc) malo kto wierzyl w sama „sprawe“.

    Oczywiscie nikt takiego perfidnego ukladu nie planowal z gory, bo w takie zdolnosci bylych pryncypalow trudno byloby uwierzyc. Ow porzadek wynikal raczej z ich indolencji i braku koncepcji na panstwo obywatelskie lub braku koncepcji na jego wykluczenie z samego zalozenia (chodzilo przeciez o dyktature proletariatu; dyktowana przez kilku zwalczajacych sie wzajemnie facetow). Oni mieli jeden cel; podporzadkowac sie Rosji i przy okazji podporzadkowac sobie obywateli. Nie wykluczam, ze wsrod nich znalezli sie pojedynczy tzw. porzadni ludzie, przekonani, przynajmniej w pierwszych latach po wojnie (wojna naznaczeni), o swojej racji.

    Dominowali jednak karierowicze i oportunisci. Poza tym nie chodzi o konkretne dzialania zniewalajace wszedzie, zawsze, wszystkich. Interesuja mnie bardziej skutki dzialanosci bylych pryncypalow, wynikajace czesto z braku ich dzialania. Powszechna inercja czesto prowadzi do powszechnego zniewolenia polegajacego na wybraniu drogi w jednym tylko kierunku.

    Kierunkiem tym byla Moskwa. Skutki owej inercji, szczegolnie z dzisiejszej perspektywy sa ledwie dostrzegalne, lecz widoczne. Twierdzimy czesto koloryzujac wlasna przeszlosc: …przeciez tak naprawde;… nikomu sie krzywda nie dziala, a jesli nawet, to niewielu (stosunkowo) ucierpialo. Coz, w takim razie nalezaloby ponownie zdefiniowac pojecie zniewolenia.

    W naszej ciekawej debacie przed laty o roli tygodnika Polityka mowilem o tym dosc wyraznie. Nie zadawala mnie, ze wowczas Polityka byla dobrym tygodnikiem, zauwazam raczej, ze jej obecnosc jako filtra dla tzw. intelektualistow wykluczala obecnosc wielu innych, rownie dobrych lub lepszych tygodnikow. Ba, nie bylo na nie przyzwolenia nawet w zalozeniu.

    Stwarzano nam pozory wolnosci, jednoczesnie decydowano za nas faktycznie przy kazdym stawianym kroku. Przydzial do przedszkola, szkoly, pracy, miasta (miasta wydzielone), rejonizacja studiow, punkty etc… To wystarczyloby w zupelnosci, aby owczesny porzadek (raczej nieporzadek) zanegowac i traktowac go postpolitycznie bez zadnych ponawianych prob przy kazdej okazji, prowadzacych prosto do relatywizowania przeszlosci.

    Wielu z nas korzystajac z chaotycznego rezymu poruszalo sie dosc zwawo w owczesnej przestrzenii i czasie nazywajac to wolnoscia. Niewielu z nas zas mialo ochote, przytomnosc umyslu, aby walczyc o dostep do informacji (w pojedynczych, wyjatkowych przypadkach bylo to mozliwe).

    Panstwo, w ktorym pierwszy sekretarz partii decydowal o uwolnieniu wieznia nie bylo panstwem prawa, bo on mogl rowniez decydowac o jego uwiezieniu. Idac dalej, Polska nie byla Panstwem prawa, chociaz wielu z nas temu zaprzecza twierdzac, ze nie bylo bezprawia. Imputuje sie w ten sposob istnienie systemu spoleczno-prawnego. Taki wszakze istanial, lecz nie mial z panstwem prawa nic wspolnego. Porownywanie, dla niektorych wesolego zniewolenia PRLu z obecnymi wynaturzeniami spolecznymi w USA, Azji i Europie (mniej) nie ma sensu, bo nalezaloby porownywac zjawiska porownywalne.

    Podobnie reagujemy na rok 1945 postrzegajac go jako poczatek nowego zniewolenia lub jako wyzwolenie. Jedni twierdza, ze mogloby byc gorzej, drudzy, ze lepiej. Poza tym czasy obecne potwierdzaja te teze. W zasadzie owe porowniania w obie strony nie maja sensu. Nie mam zamiaru wdawac sie w wyliczanki ofiar, chociaz kazda pojedyncza ofiara byla o jedna za duzo. Chodzi mi raczej o traume narodowa, do ktorej jakze trudno nam sie przyzwyczaic (oswoic).

    Czesto jest ona niezauwazalna przez dziesiatki lat i odzywa sie w nastepnych pokoleniach. Jesli mowie o opoznieniu cywilizacyjnym, to mam na mysli panstwo obywatelskie, upodmiotowienie obywateli. Ten proces jest zmudny i dlugi, dlatego wymaga cierpliwosci oraz zrozumienia, zrozumienie porozumienia, porozumienie rozliczenia. Zgadzam sie, ze w obecnych czasach nie wszyscy sa wystarczajaco wolni i jest to oczywiste. Takie porownania prowadza jednak do relatywizwania czasow zaprzeszlych. Ja bronie swojego prawa do obrony moich czasow uwazajac je za nonsensowne, inni z kolei zauwazaja w nich sens.

    Tak tworzymy paralelny system postrzegania i zmagania sie z przeszloscia. Na szczescie nikt nikogo juz nie zmusza do myslenia oraz dzialania za drugiego, niejako w zastepstwie w imie wymuszonej w czasach zaprzeszlych (rzekomej) solidarnosci obywatelskiej.

    Pisalem kiedys o naszym postrzeganiu przeszlosci we wpisie o tabu i totemie. Zasadnicza roznica w stosunku do czasow zaprzeszlych polega na tym, ze dzisiaj w spoleczenstwach obywatelskich mamy wieksza szanse na obrone swojego ja, dostep do informacji, ktory w zasadzie stanowi o tym czy jestesmy suwerenni. To wlasnie wolny dostep do informacji decyduje o naszej przyszlosci i „bogactwie“.

    Czesto tlumacze drugim, ze w zasadzie nie ma (bylo) roznicy w bycie na Zachodzie i Wschodzie, bo summa klopotow i problemow byla i pozostaje ciagle taka sama, ich poziom byl i nadal pozostaje calkowicie rozny (byla jednak roznica w byciu i bycie). To jednak wynika z naszych tesknot z przeszlosci i tesknot pobudzanych lub budzonych obecnie. Zdaje sobie rowniez sprawe z utozsamiania konsumpcji z ideologia, ktorej mniej lub bardziej dobrowolnie ulegamy.

    Roznica polega na tym czy sie na nia zgadzamy czy nie. Czy dzialamy swobodnie czy nie. W czasach zaprzeszlych nie moglismy dzialac dobrowolnie. Zredukowano wiekszosc obywateli do mydelka Fa i dlugopisu Bic. Dzis niektorzy redukuja sie sami i na to nie mamy totalnego wplywu. Niektorzy unikaja swiadomie wykluczenia. Niezbednym natomiast dla zdrowia jest stan postrzegania doznanego traumatycznego przezycia, niezaleznie od tego, ze oswojenie sie z nim predzej czy pozniej nastapi. Bedzie mialo postac zaleczenia, bo z tego syndromu nie mozna sie wyleczyc. Poza tym nowego nie da sie stworzyc bez rozliczenia ze starym. Wiemy bowiem, ze dziecko nie ma szans na rozwoj i stania sie suwerennym czlowiekiem bez proby negacji rodzicow. Dla wielu z nas jest to ze wzgledu na wiek niemozliwe, jakze czesto widoczne w blogosferze.

  7. Nie słyszałam o jakiejś ważnej uroszystości, czy obchodach , które zadowoliły wszystkich i były przeprowadzone bez zarzutu.
    Trochę się pan czepia, profesorze.
    Szkoda, że pod pomnikiem nie znalazło się więcej zwykłych warszawiaków albo że zabrakło znanych warszawskich żydów i pólżydów, oprócz Spiewaka również Dawida Goldgerga, czy Agaty Tuszyńskiej. Może nie chcieli pchać się na afisz.
    Ucieszyło mnie za to otwarcie Muzem Historii Żydów Polskich. Tylko w ciągu dwóch pierwzych dni odwiedziło go 15 tys. osób!
    http://www.google.pl/url?sa=t&rct=j&q=&esrc=s&frm=1&source=web&cd=1&cad=rja&ved=0CDQQFjAA&url=http%3A%2F%2Fwww.1944.pl%2F&ei=pPt4Ud7wMcPWPP-hgJgL&usg=AFQjCNEP-2zbUFl9LCRviMOCLmiyct6GJg&sig2=gkD_qYtf8BtSrguS7Ie9dQ&bvm=bv.45645796,d.ZWU

  8. Usiłowałam po raz trzeci zamieścić swój wpis. Bez skutku.
    Czyżbym została zbanowana? Za co?

  9. Stara maksyma zapewnia, że ten kto panuje nad PRZESZŁOŚCIĄ, PRZYSZŁOŚĆ , z urzędu , ma na tacy.
    Wszystko , jak zawsze , jest cacy-cacy- wyłącznie!!! do TERAZ, a JUTRO -to zawsze tylko futro.
    Dzisiejszy moment w przetrwalniczej mordędze naszego gatunku, na naszym pyłku kosmicznym zwanym Ziemią- gwałtownie nasycany jest informacjami o sprzężeniu zwrotnym skutków naszej ludzkiej aktywności w stosunku do naszego , biologicznego przetrwania.
    Naukowcy odkrywają coraz więcej reakcji Natury, na nasze ludzkie przekroczenia żelaznych praw tej Pani, w ramach wyrafinowanych , subtelnych reguł-parametrów, jakie stwarzają nasz ziemski ekosystem. Wiemy, wiemy… ale dalej robimy swoje.
    I , jak to my- najmędrsze istoty we Wszechświecie- na zawsze pozostaniemy przy swoim.
    Na zaistnienie JUTRA, takiego w jakim uda się nam trwać w miarę stabilnie- szanse szybko topnieją. Jednym ratunkiem byłoby zespolenie się wszystkich ziemskich człowieków w jedną ziemską, solidarną społeczność.
    Czy jednak jest to możliwe ? Przecież -kto panuje nad przeszłością, w życiu nie odpuści władztwa nad JUTREM, nawet kiedy ono nie nastąpi.

    Zyczę wszyskim narodom świata- wspólnego, sensownego uczenia się, tworzenia JUTRA, bo kiedy będziemy wszyscy trwać we wspólnocie z demonami przeszłości, i taką świadomością będziemy dzisiaj oceniać wszelkie swoje kalekie/spuścizna przeszłości/ zachowania, bez wzajemnych empatii i wzajemnego zrozumienia- to …niech się dzieje co chce, bo dzisiaj ta droga jest naszą ostatnią prostą.
    To wszystko powyżej, to oczywiście rojenia skrajnie infantylnego Idioty, któremu się zdaje, że małe kroczki w dziele pojednania wszelkich „plemion” naszego gatunku są jeszcze możliwe.
    Wiem, że DZISIAJ takie myślenie może trafić do kilku równie naiwnych osób. A JUTRO i tak będzie futro, bo osoby dotknięte syndromem Mądrości Jedynej- skazane są /biedaczyska/ na trwanie przy swoim- archaicznym…

    Pozdrawiam, Idiota

  10. Wspanialy wpis …
    Tylko ta droga ,nawet na „naczworaka”…
    Pozdrawiam
    ps. Panie Saldo mortale niech pan sie streszcza do diabla ,bo mozna Pana tylko omijac .
    / prosze wciaz przyklad z polskiego plakatu z prl-u ,cos wspanialego ,jeden znak a przeslanie wiadome/…

  11. To Pan Panie Hartman jestescie juz Wy?
    Poczul sie Pan narodowo?
    Taki internacjonalista lewicowy…

    Jakis dziwny ten felieton.
    Za Boga nie wiem o co chodzi i czy z tego wyjdzie Panu ten kawior plus Europa.

  12. No, wreszcie udało mi się wkleić link, o który mi szło.
    A dotyczący nowo otwartego Muzeum Historii Żydów Polskich, które tylko w czasie dwóch pierwszych dni odwiedziło 15 tys. osób!
    TO jest dla mnie ważniejsze niż mniej lub bardziej udane oficjalne obchody 70 rocznicy powstania w getcie. Zawsze można się do czegoś przyczepić, a wszystkim się nie dogodzi.
    A już te psztyczki, że nie było Pawła Śpiewaka, bo „wyszedł” z Platformy – bez sensu.

  13. Pan Hartman stracił w moich oczach, gdy tak kornie ustawiał się do zdjęcia z Panem Kwaśniewskim i Panem Palikotem;-) rączki złożone w ciup, postawa powagi i zadowolenia, że jestem tu z tymi ważnymi (w swoim mniemaniu); to było dla mnie żenujące, jak nauka upada wobec chęci władzy;
    a felieton ten, rzeczywiście taki jakiś – nie wiadomo do kogo pretensje; PS – masz racje, też minąłem wywody tego Pana Saldo;-)

  14. Calkowicie zgadzam sie z tytulem tego wpisu

  15. Przepraszam za zamieszanie z moimi nickami, ale to nie moja culpa.

    hahahaha (a może to nowe wcielenie ozzy?)
    Niestety, masz rację, panie śmiechu.

  16. @Jan Hartman:

    1. Obchody były w dzień powszedni o 10-ej rano. Większość ludzi zainteresowanych pracowała.
    2. Barierki i zaproszenia były wymogami ochrony. W jednym miejscu obecna była cała czołówka Państwa.
    3. Ustawienie jednego sektora na tyłach pomnika było istotnie nieszczęśliwe. Pretensje do MŻHP
    4. W weekend w kolejce do Muzeum było kilkanaście tysięcy ludzi.

    Robi Pan problem z niczego.

  17. Ponad 98% mieszkańców współczesnej Warszawy to po wojenni przybysze głównie z wsi i wschodu oraz ich potomkowie. Nie mają nic wspólnego z przedwojenną ludnością stolicy czy to żydowskiej czy z innych religii. Obchody miały miejsce w trakcie normalnego dniu pracy i podano że obecność tylko możliwa z zaproszeniem (Dlatego osobiście nie brałem udział).
    Współczesna ludność Polski jest z pochodzenia chłopsko-robotniczego. W 1946 z 24 milion mieszkańców Polski tylko 350,000 miało świadectwo ukończenia szkoły średniej. Co się dziwić jeśli tylko dwa pokolenia później przeróżne stereotypy są w dalszym ciągu tak głęboko zakorzenione….

    I tak obchody były o wiele lepsze niż w poprzednich latach. A rolę Powstania Getta w świadomości Powstania Warszawskiego powinna być bardziej doceniona jako przestroga tego co się faktycznie zdarzyło: masakra ludności stolicy Polski.

  18. Panie Profesorze!

    Cenie Pana za wypowiedzi w artykułach i na TV. Ale powiązanie się z bandą politycznych dyletantów i nieudaczników (Europe+) szukających wygodnych stołków w Brukseli to kompromitacja!
    W Polsce jest ewidentny brak nowoczesnej, pragmatycznej centro-lewicy która będzie prawdziwą rozsądną opozycją parlamentarną ale Panowie w Europe +, Ruch Palikota i SLD takiej organizacji nie potrafią stworzyć bo im tylko i wyłącznie zależy na ich osobisty dostęp do władzy i przywilejów oraz apanaży które aktualnie są pod kontrolą centro-prawicy.

  19. mikeinwaraw
    Mam bardzo podobne zdanie, jak Ty w swoich dwóch kolejnych wpisach.
    No, może trochę przesadziłeś, że aż 98% obecnych warszawiaków to powojenni przybysze.
    Nie bardzo wierzę, że tylko 2% to potomkowie przedwojennych mieszkańców. Znasz może jakieś statystyki?
    „Europa dodatnia”, SLD i RP to żadne światełko dla ewentualnej polskiej centro-lewicy.
    Pewne nadzieje pokładałam w środowisku związanym z „Krytyką Polityczną” – młodych lub średnio młodych inteligentów, którzy nie godzą się na stan dzisiejszy polskiej polityki, ale ograniczają się do kontestacji, ew. edukacji (kluby rozsiane po całym kraju), w sumie teorii. Zero czynu, czy pomysłu na czyn.

  20. Andrzej Falicz
    25 kwietnia o godz. 12:53
    z zydowskiego pochodzeni ..
    Z tego mozna zrobic we wspolczesnej Europie/i parlamencie / kawior .Nawet dla Polakow .
    A szanowny Pan to Australia ,Arabsaudyjski czy Polak ?
    Znam odpowiedz ;tak jestem ..
    Pozdrawiam
    ps.
    Pan o niebie ,oni o chlebie !
    Pan o chlebie ,oni o niebie…

  21. Komentowałem okolicznosciowy artykuł w GW, ze nam Polakom łatwiej budowac drogie pomniki szacunku dla martwych(tych co odeszli) niż okazywac szacunek ich żywym następcom.

  22. Nieprawda,że nie było mieszkańców Warszawy na obchodach! W kolejce do Muzeum stało się kilkanaście minut. A te setki ludzi,którzy w niedzielny wieczór stali z zapalonymi zniczami? Obok mnie stała duża grupa młodzieży z XII LO w Warszawie; przejętych,że uczestniczą w czymś ważnym i podniosłym. Zmienia się na lepsze

  23. P. profesorze, czy byli tam jacyś Niemcy?

  24. Prof a pierdoly pisze i to ńie pierwszy już raz

  25. mag
    25 kwietnia o godz. 12:00

    ano za to, ze Pani to by, nie przymierzając, chciała więcej i więcej…

    😉

    Byłaś, zdaje się, blisko. Czy ta uroczystośc faktycznie pachniała odwiecznym dystansem do „żydków” i panahartmanowego porównania do sąsiadów – twój-twoje, mój-moje, znaczy „prawdziwe” polskie powstanie ’44?

  26. No panie Hartman! Feletion piersza klasa.

  27. do mag: Pani Tuszyńska nie przybyła, albowiem właśnie przegrywała proces ze Szpilmanem. Zreszta za bycie tam nie płacono i to pewnie jest główna przyczyna jej nieobecności.

  28. Tanaka (z g.18:48)
    Nie pachniała.
    A profesoru Hartmanu chyba już odbiło z powodu tej dodatniej Europy.
    Co stwierdzam z żalem.

  29. wyglada na to, ze przegrywamy z Zydami w tym wyscigu kto jest wieksza ofiara – my czy oni. swoja droga, Zydzi czerpia calkiem niezle korzysci z tego sydromu ofiary$. niedlugo bedziemy musieli oddac im swoje domy i wszystko co mamy, i calowac ich stopy a i tak to my bedziemy tymi zlymi. poniewaz Zydzi sa jedynymi i niekwestionowanymi ofiarami wszech czasow.

  30. mag
    25 kwietnia o godz. 19:11

    Mając skłonności przewrotne, nie dawałbym jeszcze tym niemieckim naukowcom uśmiercac zarodek ujemnego plusa Europy. Na bezrybiu i rak, w rozumieniu niniejszej ustawy, też jest rybą.
    Optymalnym wyjściem może byc wpuszczeniu mdłych wiatrów wiejących zza prawego krzaka, w dodatni balon Europy. Jak olej z frytek w silnik Poloneza. Może uleci…
    Paliwo stęchłe, ale i gaz łupkowy z piasku Mazowsza nielotny jakoś. Z paliwem trudności mamy. Oprócz wybudowania Nord Stream, już się Polska szykuje do wybudowania South Stream.
    Skąd brac, no skąd ?

  31. ŻYDZI
    Czy w Polsce są jeszcze Żydzi?
    Dlaczego Żyd pochodzenia się wstydzi?
    Dlaczego nazwisko sobie zmienia?
    Czy jest predestynowany do rządzenia?
    Czy jest Polaka wrogiem, czy przyjacielem?
    Dlaczego o polskich Żydach wiemy niewiele?
    Czy będąc Żydem, Polakiem być można też?
    Co o polskich Żydach wiesz?
    Czy Polską Żydzi rządzą?
    Co o tym problemie internauci sądzą?

  32. Tak się złożyło, że podczas trwania obchodów Powstanie w Getcie Warszawskim byłem w Izraelu u znajomych. W mass mediach nie było żadnej wzmianki na ten temat, a na pewno nie w radio ani głównych kanałach informacyjnych. Mało tego, to ja swoich znajomych z Izraela poinformowałem o tej rocznicy, bo nie mięli o takowej pojęcia. Wiem jak się w Izraelu postrzega Polaków i wiem jak niesprawiedliwe, ale prawda jest taka, że jedynym krajem, który kultywuje kulturę, tradycję, historię Żydów europejskich jest Polska. Nikt oprócz Polaków o tych rocznicach już nie pamięta. Oczywiście zawsze zrobimy za mało, zawsze za cicho, zawsze coś będzie nie tak, nawet nie takie prezenty wręczymy dziennikarzom z Haaretz, ale myślę, że będzie dobrze. Róbmy te obchody dla siebie i dla naszych rodaków, niewinnie pomordowanych. Cześć ich pamięci.

  33. Z nieobecnosci na pochodach pierwszomajowych, czy wyborach tez sie trzeba bylo usprawiedliwiac. Teraz usprawiedliwiamy warszawiakow, ze nie stawili sie, ale chociaz w museum byli. Moze kara bedzie lagodniejsza.
    A mozna po prostu nie angazowac sie w obchody, nie miec ochoty na kolejne rocznice, zyc swoim zyciem, a przy tym byc przyzwoitym czlowiekiem ?

  34. Tanaka
    Kurcze, no nie wiem, skąd brać!
    Ale mi w głowie zamieszałeś tymi zarodkami, plusami i minusami podwiewanymi wiatrem zza prawego krzaka!
    Będę miała kłopot z zaśnęciem.
    Tym bardziej, że z przykrością odnotowuję wpisy emwa i zyty 2003.
    Kolejne ofiary kolejnej niezbyt mądrej prowokacji profesora?

  35. Tanaka
    Na kłopoty – Idiota.
    Mam nadzieję, że się odezwie.

  36. Tanaka
    25 kwietnia o godz. 18:48

    Byłaś, zdaje się, blisko. Czy ta uroczystośc faktycznie pachniała odwiecznym dystansem do „żydków” i panahartmanowego porównania do sąsiadów – twój-twoje, mój-moje, znaczy „prawdziwe” polskie powstanie ’44?…”

    Bo dokladnie TAK MIALO BYC!

    Profesor Engelking i setki innych wielkich autorytetow lacznie z Panem Passentem (i zakladam profesorem Hartmanem…) zrobilo wielki szum medialny lacznie z odezwa by:
    Nie mieszac Polakow z Zydami!
    Pomnik Sprawiedliwych na terenie getta okazal sie za bardzo polski jak pisali na tym zydowskim kawalku Warszawy.

    Jak ktos nie pamieta to niech sobie poszpera ile bylo szumu i oburzenia ze strony Zydow i „autorytetow”.
    Jak sie jeden wychylil – Rotfeld – to go malo nie zjedzono – przedstawiajac go jako „malo zydowskiego:…i to z kresow.

    To samo towarzystwo dzieli by jak Hartman z hipokryzja poplakiwac… nad podzialem.

    Faktycznie ma byc CIAGLE ZLE!
    A jak nie bedzie to sobie sam Pan Hartman mercedesa gwozdziem porysuje.

    Przepraszam za emocje ale mnie to juz zaczelo wkurzac.

  37. co mówi prawo żydowskie o nie-żydach:

    „As for Gentiles with whom we are not at war … their death must not be caused, but it is forbidden to save them if they are at the point of death; if, for example, one of them is seen falling into the sea, he should not be rescued, for it is written: ‚neither shalt thou stand against the blood of thy fellow’17 – but [a Gentile] is not thy fellow.”

  38. Powstanie w getcie warszawskim nie było powstaniem warszawskim, chociaż walki odbywały się w Warszawie. Hitlerowskie obozy w Polsce nie były obozami polskimi, chociaż mieściły się w Polsce. Nie dziwię się, że Polaków nie obchodzi powstanie w getcie; mnie mało obchodzi Powstanie Warszawskie. Nie ma po co zakłamywać historii. Jest to czysta propaganda.

  39. Pytanie – mag – To sa jacys ” pol Zydzi ” ? Jezeli tak, to sa tez chyba ” pol Polacy ” . Te okreslenia sa conajmniej niesmaczne, nie uwaza pan ? Pol krwi, to moze byc kon, ale to okreslenie w stosunku do czlowieka, na mile pachnie raasizmem. JB.

  40. Sciaga dla podenerwowanego FALICZA…………………cd.
    Zmienil sie sposob postrzegania Zydow Polskichw w Polsce w ciagu ostatnich dwu dziesiecioleci. Nie mowi sie dzisiaj o judeo-chrzescijanskich korzeniach Polski, lecz o tradycji lacinskiej.

    Tak dokonuje sie zmiana dyskursu i paradygmatu spolecznego oraz ustawienie w tym samym szeregu zydow oraz nie-chrzescijan., z socjalistami i „demokratami“.

    Izrael zastapil dzisiaj niejako “brzydkie” slowo Zyd. Dziwie sie, ze nie krytykuje sie danego rzadu izraelskiego, wybranego wprawdzie przez wiekszosc (mniejszosc stanowi rowniez znaczna czesc spoleczenstwa izraelskiego), lecz krytykuje sie Izraelczykow i Izrael.
    cdn
    Izrael krytykuje wiekszosc (moj adersarz nic nowego nie odkryl; szkoda jednak, ze zapomina prymarnego cytatu o muchach rowniez w tej kwestii), Palestynczykom finansowo pomagala jedynie UE, pozostali, w tym kraje arabskie, chetnie zapominaja o bratniej pomocy. Utozsamianie Panstwa Izrael ze spolecznestwem izraelskim jest niedorzecznoscia sama w sobie. Niedorzecznoscia jest wrzucanie do jednego “worka” wielomilionowej dosc heterogennej, polaczonej religia spolecznosci. Zakladam, ze w Izraelu zyja rowniez ateisci. Poza tym 38 roznych nacji roznych wyznan. Sadze, ze obecny antysemityzm w Polsce nie ma nic wspolnego z polityka Izraela. Oczywiscie, ze nie mozna utozsamiac krytykow Izraela z antysemitami. Moim zdaniem nalezaloby w toczacych sie debatach o antysemityzmie oddzielic kwestie Holokaustu i antysemityzmu oraz rzekomego antypolonizmu.

    Fakt ukrywania antysemityzmu nie swiadczy o jego zaniku. Antysemici ulegaja rowniez pewnemu procesowi rozwoju i zmieniaja tenor swoich wypowiedzi. Dotyczy to rowniez kosciola. Zmian tych nie mozna jednak postrzegac jako zanik antysemityzmu. Mam nadzieje, ze w blogosferze swiadomosc odpowiedzialnosci za nasza przyszlosc bedzie nadal rosla. Mamy bowiem czesto do czynienia z dwoma negujacymi sie mitami; AK mordujaca Zydow i Zydzi w UB mordujacy Polakow. Moim zdaniem, dziesiatki lat po wojnie mozliwa jest rzetelna analiza tamtych czasow bez uciekania sie do relatywizowania losu Zydow polskich. Poza tym synowie oraz corki Zydow aktywnie dzialajacych w owczesnym aparacie bezpieczenstwa zaplacili adekwatna cene w swojej walce aby Polska byla Polska (KOR) wiezieniem i ponizeniem. Zaplacili tez proba pokazania prawdy: Mimo ze urodzeni ponad dwadziescia lat po smierci Stalina nie uciekaja od odpowiedzialnosci za zlo wyrzadzone przez ich protoplastow. Nie neguja koniecznosci poczucia odpowiedzialnosci.

  41. Przychodzi mi na mysl Canetti; “tylko ten kto jest w stanie poczuc wstyd, traktuje siebie powaznie”. Druga, pozytywna strona odslaniajaca szarocienie naszej przeszlosci broni sie sama i nie widze koniecznosci jej zaznaczania. Mowienie jednak o dzisiejszym antypolonizmie, gdy zajmujemy godne miejsce w strukturach europejskich jest przynajmniej nieporozumieniem. Porownujac przytoczone argumenty swiadczace o obecnym antysemityzmie w Polsce z potencjalnym i realnym antypolonizmem zaczynam sie zastanawiac, czy Polacy wychodza sobie na przeciw, czy przeciw.

  42. z daleka na szczescie 26 kwietnia o godz. 1:51
    To dlatego aż tyle Żydów zginęło w polskich obozach koncentracyjnych i w powstaniu warszawskim bo w Polsce nie było niemieckiej policji.
    Niemieckich Żydów zginęło o wiele mniej bo tam jak tylko jakiś hitlerowiec założył obóz koncentracyjny to Żyd zaraz dzwonił na niemiecką policję a ta w try miga hitlerowca aresztowała i wymierzała mu cywilizowanie niemiecką sprawiedliwość.
    W Polsce wiadomo, zawsze burdel, jak nie chłopska dzicz to debilni katolicy co zresztą na jedno Marcem 68 wychodzi bo w Polsce nawet komuchy naszych nienawidzą.

  43. Postanowilem kontynuowac pisanie sciagi dla “wietrznie” watpiacych oraz zdziwionych jawynch i ukrytych antysemitow, swiadomych i nieswiadomych oraz zainteresowanych, oscylujacych w zamknietym swiecie antysemityzmu i filosemityzmu, nie majacych ani czasu ani miejsca w swoim mysleniu na postrzeganie “pomiedzy”.
    Warto przy tym wspomniec ksiazke Przemyslawa Czaplinskiego “Szkola bezboznikow”. Dla kontrastu podaje ponizej kilka typowych przykladow poboznego myslenia:
    • Termin Holokaust przywlaszczyla sobie strona zydowska
    • Diaspora zydowska w Ameryce-ukrywajac swoja wine i milczenie w czasie wojny-oskarza Polakow o biernosc, nawet o wspoluczestnicwto w zbrodni
    • Prawda jest natomiast taka, ze spolecznestwo polskie bylo w „ tym samym czasie i pod okupacja tych samych oprawcow w podobny sposob eksterminowane“. Razem cierpielismy, razem dotknela nas zbrodnicza sila niemieckiego faszyzmu. Bylismy wspolnie upodleni, tak samo zniewoleni, podobnie bezsilni“.
    • Niezrozumialy jest udzial tak wielu osob pochodzenia zydowskiego w budowie i utrwalaniu totalitaryzmu komunistycznego, w tym ich rola w fizycznym i moralnym niszczeniu wolnosciowego podziemia w powojennej Polsce“. Slowo“niezrozumialy“ jest tu raczej eufemizmem.
    Niestety calkowicie rozne byly szanse narodu okupowanego i narodu, ktorego przeznaczeniem (bo tak wymyslili sobie nazisci) jest zniszczenie.

    Gdyby Polacy chcieli zrozmiec na czym polegala ostatecznosc losu Zydow nie dochodziloby do falszywych porownian i rzekomego podobienstwa losu. Moim zdaniem jakiekolwiek kwantytatywne porownania nie maja dla obu stron zadnego sensu.

    Obie strony pozornych i czesto li tylko werbalnych konfliktow dosc ucierpialy, aby w przyszlosci unikac jakiejkolwiek licytacji ofiar. Pozostaje pytanie, czy Polacy mieli szanse zauwazyc jako swiadkwie te niewyobrazalna zbrodnie, czy wogole byli w stanie ja zauwazyc. Z pewnoscia nie zauwazyli lub nie przejeli sie zniknieciem 10% populacji Polski przedwojennej. Mitologizowanie wlasnej przeszlosci bez dozy samokrytyki jest rowniez bezsensowne, jak jakakolwiek licytacja na ten temat. Prowadzi to w kazdym razie do relatywizowania Holokaustu.

    Warto przypomiec ksiazke Marka Kuci “ “Auschwitz jako Fakt spoleczny”. Postrzegamy np. wyraznie u slowackich sasiadow negatywne stanowisko kosciola katolickiego wobec Zydow, a zapominamy o dzielach naszych duchownych; o o. Kolbe, ks. Trzeciaku, ktory podziwial wielkosc Hitlera (1939) jako wyslannika opatrznosci celem poskromienia zlosci zydowskiej i uratowania ludzkosci przed zydo-komuna. Jak zauwazamy, termin ten ma tradycje przedwojenna. Hitler objawial sie wiec niektorym jako ojciec opatrznosciowy realizujacy dawne zamysly kosciola. Rozne sa tez zdania wsrod samego kleru o rzekomych mordach rytualnych i krwawych przesladowaniach Zydow w Sandomierzu. Przypomina mi sie historia obrazu z Katedry Sandomierskiej. Podczas wojny uslyszec mozna bylo na bazarze, w tramwaju, czy na ulicy slowa aprobujace czyny nazistow (Hiltlera) np. “Hitler czyni przynajmniej jedna dobra rzecz dla Polski-uwalnia ja od Zydow; patrz “gazetka zydowska” z czerwca 1942 roku. Watpiacym polecam wrazenia Aliny Margolis-Edelmann, ktora na Wielkanoc 1943 znalazla sie poza murami getta.

  44. Żydzi polscy zawsze byli bardzo aktywni. W poezji, medycynie, bankowości, mediach, prawie i w muzyce. Wielu cierpiało biedę. Także w polityce. Brali decydujący udział w budowaniu komunizmu w Polsce i taki sam udział w jego likwidacji.

  45. Byłem na tych obchodach. Nieposiadanie zaproszenia nie było problemem, był sektor wolny po sprawdzeniu przez bramkarza, a ponadto można było stanąć z boku. To jest prawda: jeśli odjąć te wszystkie delegacje, ludzi było bardzo umiarkowanie.

    Niestety stara prawda – polscy, a nawet warszawscy Żydzi nie zostali włączeni w polski namiot narodowy. W środku stolicy zrobiono naszym Żydom największy obóz koncentracyjny ze wszystkich obozów nazistów. Powtórzę: obóz koncentracyjny dla największej ilości Żydów na raz – zrobiono w samym centrum naszej stolicy.

    Ale dla większości ludzi okrągła rocznica walki w tej umieralni nie jest ważniejsza niż dzień niepodległości, już nie wspomnę o jakimkolwiek święcie religijnym. I nie łudzę się, że to się zmieni.

  46. Salto mortale, Tak wydajesz się biegły w sprawach żydowskich a nie znasz książki Tokarskiej Bakir. Wyszła i zniknęła i ślad po niej zaginął. A jest bardzo ważna i bardzo niewygodna.
    http://kulturaliberalna.pl/2012/11/13/kula-inspiracja-dla-historykow-o-krzykach-pogromowych-joanny-tokarskiej-bakir/

  47. Jan Bohyński
    Co pan widzi rasistowskiego/obraźliwego w określeniu, ze ktoś jest w połowie Żydem, a w połowie Polakiem. Przecież to tylko stwierdzenie faktu, że ktoś jest dzieckiem ze związku Polaka Żydówką lub na odwrót?
    Lepiej brzmi „mieszaniec”? Znany reżyser Szymon Szurmiej mówi o sobie tak:
    „mieszaniec , z matki Żydówki i ojca Polaka, występowałem w jasełkach po polsku i w uroczystościach purimowych po żydowsku

  48. pius
    25 kwietnia o godz. 21:14
    Konkluzja powinna znajdowac w Polsce stałe zastosowanie.
    Izrael – to uniwersalna zasada, z rzadkimi odstępstwami – upływający czas wycisza, spłaszcza, skraca, oddala i stopniowo w piasek zamienia emocje, przeżycia, wybiela pamięc. Życie płynie dalej,już innym torem i nawet Żydzi nie mają sposobu by zatrzymac czas. On zresztą ma i zbawienne (jeśli tak to można nazwac) oddziaływanie.

    Może też – nie wiem, to domysł – częśc Żydów zwyczajnie już nie chce rozpamiętywac się w tym co się dawno juz temu zdarzyło w Europie, w Polsce. To jednak dosyc daleko. Swiadków juz prawie nie ma, a ci żyjący sił nie maja. A dookoła zupelnie inny żywioł.

    mag,
    Mam nadzieję, ze jednak dobrze spałas. Nie wiedziałem, ze mala ekwilibrystyka myślowa może tak rozbudzic Twoj umysl. Postaram sie wcześniej wyciszac wlasne swawole.
    Ale wlasnie – skąd brac to paliwo – jest zagadnieniem nieustannie pobudzającym, bo diablo potrzebnym w tym bagiennym klimacie. Dalbym wiec szanse wykazania sie ujemnym (bo przez wielu juz skrytykowanym) E plusom. Czy szkodzi coś z pewna dozą zyczliwości i ciut mniejsza sceptyzymu się temu przyjrzec? Moze bedzie jak zawsze, a moze choc trochę stęchłej wody spłynie..?

    Andrzej Falicz
    25 kwietnia o godz. 23:01
    Faktycznie, emocje ponosza. Jak sie zerwą, to nie Hartman sam sobie merca gwozdziem podrapie, tylko szanowne pańskie emocje osobiscie to wykonają z zajadliwą przyjemnością. Mam nadzieję, ze sen pokrzepił i emocje wyciszył. Z tym trzeba ostroznie, można sobie zaszkodzic.

  49. Tanaka
    Na razie to woda spłynęła mi na działkę.
    Niestety, Narew przybrała i trochę poddopiła akurat okoliczne połacie.
    Sąsiad tubylec obiecał, że podjedzie ze mną ciągnikiem, bo samochodem nie dam rady.
    Dlatego, jak się to pięknie mówi, „na chwilę obecną” nie mam głowy do plusowej Europy. Ale się z góry nie uprzedzam. W poniedziałek Kalisz ma uchylić rąbka tajemnicy, co tak naprawdę plusowi kombinują.

  50. Wszystkim wątpiącym w celowość umizgów pana prof.Hartmana do polityki, ze wskazaniem /na nie/ Europy plus , chciałbym delikatnie ocucić zwracając uwagę na jego umiejętne, choć nie finezyjne- granie na emocjach polsko-żydowskich .
    Emocje społeczne to sól PR-ów służących dla poliyki.
    Pan prof. Hartman, zagrywa tutaj inteligentnie, bo tematy polsko-żydowskie- to samograj, i bezsensownie byłoby w tym zakresie wymyślać cokolwiek innego..
    Przy takich „cieplejszych” tematach, część odbiorców będzie za, a część nawet przeciw, co było do przewidzenia. Ci co zostaną zepchnięci na stronę „za” będą czystym urobkiem kapitału wyborczego.
    Czy jest ktoś na tym blogu, kogo choć odrobinę zaskoczył -stabilny rozkład reakcji blogowiczów, na testowy/moje przekonanie/ rozpoznawczo-przedwyborczy wpis pana profesora…?
    A jeśli chodzi o sympatie pana profesora z Europą plus, to taki wybór, też jest pochodną inteligentnej analizy. Czy można wskazać inne, choćby złudnie realne rozwiązanie tej kwestii, znając stan naszej sceny politycznej? Chodziłoby oczywiście o istnienie takiej możliwości. która dawałoby jakiekolwiek szanse na wejście do euro-gry wyborczej…

    Pozdrawiam,Idiota

    P.S.
    Rozważania o tematach, posiadających trudną i zagmatwaną przeszłość, które są osadzone w strefach emocji, mają taki sens, jak np. polemiczne boje o to czy Chrystus był bogiem. Zwykle po kilku zadrażniających argumentach, kwestie takie powracają do punktu „Zero”. Wieki przemijają…

  51. mag
    26 kwietnia o godz. 9:42 Mag bawi sie w rasistowskie postrzeganie wiary. Niebezpiecznie zbliza sie do Falicza. Mag sciag dobre wzory z Norymbergii. Moze z Wansee? Piekne jezioro….. Mag podobnie jak Falicz pokazala naga twarz. Nie sadze, aby Mag widziala miejsce wolne dla rasizmu w blogosferze.

    pisze M a g do Jan Bohyński
    Co pan widzi rasistowskiego/obraźliwego w określeniu, ze ktoś jest w połowie Żydem, a w połowie Polakiem. Przecież to tylko stwierdzenie faktu, że ktoś jest dzieckiem ze związku Polaka Żydówką lub na odwrót?
    Saldo mortale
    PS
    Kto nie sadzi, ze rasizm mamy w mowie?

  52. do jasny gwint
    26 kwietnia o godz. 9:12
    Niestety, nie jestm biegly. Przeczytalem zaledwie siedem ksiazek. Wystarczy jednak aby polemizowac z Faliczem, Mag, Matylda i ich rasistowskimi zapedami.
    Zgadzam sie calkowicie w sprawie goli…….Jescze troche i spotkamy sie w twojej dzielnicy….
    Saldo mortale

  53. Mag sadzi, ze anegdota rezysera jest poszechna Prawda……
    Saldo mortale

  54. do JG
    Bedac w sobote w Krakowie kupie ksiazke. Dziekuje za polecenie tejze.
    Saldo mortale

  55. W powyższym, moim wpisie, zdanie:

    „Chodziłoby oczywiście o istnienie takiej możliwości. która dawałoby jakiekolwiek szanse na wejście do euro-gry wyborczej…”

    musi mieć wkładkę ze słów: „takiemu nuworyszowi politycznemu, jak prof. Hartman”

    Odnalezienie miejsca dla tej „wkładki” w przytoczonym , na wstępie zdaniu, dla zabawy- pozostawiam Blogowiczkom i Blogowiczom.

    Idiota

  56. Andrzej Falicz
    25 kwietnia o godz. 23:01 pisze, ze wierzy w sile tzw. „wyzsza”, ktora dzieli…….
    Saldo mortale

  57. ET
    OK. W takim razie napisz mi, jak elegancko, by nikogo – a tym bardziej twojej wrażliwości nie urazić – powiedzieć o kimś, kto jest Żydem i Polakiem w jednym. A na dodatek sam się za takiego uważa, jak Szurmiej. Wychodzi na to, ze on sam jest rasistą.

  58. do mag
    26 kwietnia o godz. 11:22
    Wystarczyloby powiedziec; Polakiem/Polka. Dlaczego, do czego potrzebne sa atrybuty wiary? Obdarzamy latka kazdego katolika, ewangelika etc..? Szurmiej jest dowcipnym facetem. Zgadzam sie jednak, ze wsrod Polakow, Niemcow, Francuzow…. wyznania takiego czy innego sa rasisci.
    Pozdrawiam.
    Saldo mortale
    PS
    Zblizamy sie do dialogu………pozwolmy drugim okreslac sie jak chca. Sami jednak powinnismy odpowiadac za wlasne slowa, nawe jesli sa cytowane.

  59. Mag: nie wystarczy Polak wyznania……..? Lub po prostu Polak.
    Saldo mortale

  60. Faktycznie ma byc CIAGLE ZLE! pisze FALICZ…..zapominajac, ze u Tuska jest dobrze…..

    Saldo mortale

  61. Mag…
    Polak – Zyd(zyd)
    Zyd(zyd) – Polak
    Powyzsze okreslenia nie sa problematyczne; jednak w plowie Polak, w polowie Zyd(zyd) pachna z daleka rasizmem, jakkolwiek go rozumiemy.
    Pozdrawiam

    Saldo mortale

  62. Polak wyznania…? Taki Polak najczęściej nie jest żadnego wyznania (chyba że praktykuje judazim, ale nie jest to raczej powszechne poza Izraelem, czy diasporą amerykańską), a nierzadko bywa katolikiem, nawet praktykującym.
    Zresztą jeśli Polak sam mówi o swoich podwójnych korzeniach, to chyba jego sprawa. Nie twoja.
    Powiem ci krótko na koniec tej bezsensownej wymiany zdań.
    Mój pierwszy mąż, żyd (i z ojca, i z matki), nie ukrywający tego, ale uważający się po prostu za Polaka, dostaje piany, gdy słyszy takich „obrońców” i węszycieli antysemityzmu, jak ty.
    Zresztą ktoś cię podsumował na blogu Szostkiewicza, że więcej robisz szkód swoimi jątrzącymi wpisami, niż przyczyniasz się do rzeczowej dyskusji.

  63. Saldo mortale
    26 kwietnia o godz. 10:41

    do jasny gwint
    26 kwietnia o godz. 9:12
    Niestety, nie jestm biegly. Przeczytalem zaledwie siedem ksiazek. Wystarczy jednak aby polemizowac z Faliczem, Mag, Matylda i ich rasistowskimi zapedami….”

    ET
    stosujesz taktyke
    „lapac zlodzieja” i powalajacym zalewem kopiowanych slow probujesz zakryc wlasny rasizm i obsesje nadymajac sie uczonoscia cudzych cytatow.

    Nawet przez chwile nie potrafisz wyjsc z narodowego kontredansu i otumanienia.

    Czy widzisz w ludziach cos poza nacja?

    Tanaka,
    Ja merca profesorowi na pewno nie poskrobie – jeszcze by tego brakowalo zeby nazajutrz napisal kolejny felieton o swoich przesladowaniach…

  64. dyskusja o tym, dziś, w jakim procencie polski Zyd jest Polakiem, jest faktycznie nie tylko bezsensowna, ale wciąga jej uczestników niebezpiecznie blisko rejonów glupactwa.

  65. Zamiast komentarza kilka fraszek autorstwa mojego przyjaciela (Polaka mieszkajacego w Austrii):

    Zyd, wieczny tulacz

    Prawdziwy Zyd, dzis w diasporze,
    ze byl Polakiem sie nie wstydzi.
    Prawdziwy Zyd – to polski Zyd.
    Inni udaja, ze sa Zydzi.

    Pochwala glupoty

    Nie trzeba znac Platona ani platonikow,
    uczyc sie z roznych podrecznikow,
    czytac Swietego Augustyna,
    studiowac Tomasza z Aquina,
    Voltera i Montesquieu,
    by wiedziec, ze sie nic nie wie!

    Modlitwa polityczna

    Idioci rzadza idiotami
    O Boze! Zmiluj sie nad nami!

  66. Andrzej Falicz
    Daj sobie spokój z ET, który napastuje Cie ostatnio na wszystkich możliwych blogach (chyba Szostkiewicz go pogonił).
    Chwilowo odczepił się ode mnie i od Matyldy, bo „wszedł” na ciebie, ale znowu sobie bryka.
    Co można zrobić z obsesjonatem? Chyba tylko przewijać, przewijać.
    To moja naiwna „wiara w drugiego człowieka” sprawiła, że znowu niepotrzebnie wdałam się w „rozmowę”.

  67. …Mój pierwszy mąż, żyd (i z ojca, i z matki), nie ukrywający tego,…

    pisze M a g i ponownie polenia gafe….

    Samo okreslenie uzywane czesto wobec Z(z)ydow —nie ukrywajcy tego—-swiadczy o postawie anty…., ktora zakorzeniona jest w jezyku. Nic na to maz Mag nie pomoze oraz tysiace innych zydow, ktorych uzywamy jako kolo ratunkowe. Antysemityzm jest obecny w mowie i jezyku. W mowie Mag rowniez.

    Saldo mortale

  68. do
    Andrzej Falicz
    26 kwietnia o godz. 12:25
    Okazuje sie, ze mnie nie rozumiesz lub zrozumiec nie chcesz. Zapewniam Cie (tak bedzie latwiej), ze w ludziach widze ludzi, po prostu. Zaczynam ich poznawac od imienia, potem stapam powoli dalej. W blogosferze nie interesuja mniejednak intencje i nawet dobre zamiary autorek oraz autorow wpisow, jesli ich teksty sa niedorzeczne. Zdaje sobie sprawe, ze jest tzw. porzadnym facetem. Piszesz jednak czesto niedorzecznosci. W wielu kwestiach sie zgadzamy, w wielu niestety nie, lecz to nie ma zadnego znaczenia.
    Pozdrawiam oraz prosze o wyrozumialosc za podejmowane proby sprzatania w blogosferze.
    Saldo mortale (saldo ujemne moich prob)

  69. …..Zresztą ktoś cię podsumował na blogu Szostkiewicza, że więcej robisz szkód swoimi jątrzącymi wpisami, niż przyczyniasz się do rzeczowej dyskusji….pisze o mnie

    M a g.

    Nie dodaje jednak, ze jest to Argument uzywany przewaznie przez antysemitow. Wybiorcza Mag, krytykuje mnie, zamiast krytykowac kogos lub siebie sama. U Mag nie ma miejsca na samokrytyke, niestety. Samozapatrzenie w siebie bez poczucia humoru.

    Saldo mortale

  70. Saldo mortale
    26 kwietnia o godz. 14:16

    Obywatelu, nie pieprz bez sensu…
    Kogo poza krewnymi i znajomymi królika, obchodzi filo, czy antysemityzm?
    Nacja czy religia przeznaczona na ofiarę, zawsze się znajdzie.
    To stosunki MIĘDZYLUDZKIE są ważne, nie jakaś paromilionowa populacja, dzieląca się zresztą wewnętrznie na odłamy, sekty, grupy, światopoglądy…..

    Ten marketing wyjątkowości tak utkwił ci w pamięci?
    Jesteś podatny na reklamę?
    Biedny, zzewnątrzsterowny…..

  71. Saldo mortale, 10.30. I tak nie wiesz w którym rejonie Krakowa mieszkam, w musisz pamiętać, że kiedyś chciałem użyć azotoksu. Właśnie mam przygotowany nowy preparat, który dziś używałem do tępienia mszyc i innego robactwa.

  72. Jak bym byl warszawiakiem, tez bym nie poszedl. Nie lubie skladania wiencow i dretwych przemow. Od tego sa politycy. Uroczystosci 1-majowe i rocznice Powstania Warszawskiego tez bym skipnal.
    Panie Profesorze, mam nadzieje, ze tym razem media zagraniczne nie pomyla Powstania w Getcie z Powstaniem Warszawskim.
    Przynajmniej, ET (Saldo mortale) mial okazje, aby cos napisac.
    Panie Profesorze, Panska rola powinno byc (jako swiadomej jednostki) budowanie porozumienia miedzy nami „zwierzecymi antysemitami” i lepsza czescia spoleczenstwa polskiego. Jest po temu okazja.

  73. @más allá del charco
    Panski wpis wydaje sie calkowicie pozbawiony sensu.

  74. nie można zostać Żydem praktukując po prostu judaizm, to jest kwestia koneksji rodzinnych a nie samej wiary, warunkiem jest posiadanie matki Żydówki. wielu Żydów jest ateistami jak np. Woody Allen, ale nadal są Żydami.

  75. „Bo my, Żydzi, jak wiadomo, wciąż chcemy więcej i więcej.”

    Wie pan, do tej pory nie przeczytałem do końca żadnego pana wpisu, bo jestem w tej gazecie bardzo rzadko, i tez ani mnie to nie interesuje, co pan ma do powiedzenia, bo wiadomo, nawet jak pan ust nie otworzy jeszcze, a jak już napisze, to chyba tylko dla siebie.

    Ale tym razem jasno i przejrzyście i wreszcie bezpośrednio.
    Juz wiemy, jacy jesteśmy my, czyli ta „mniejszość” polska ponad 90% katolicka i u siebie oraz wy, Żydzi, którzy dostąpili gościny u nas kiedyś tam, bo inne narody was wyrzuciły, dość skutecznie zdaje się niektóre.

    Ciekawe, czy Ed Miliband (aktualny przewodniczący brytyjskiej Partii Pracy), czy jego brat Dawid (minister spraw zagranicznych w rządzie Tony Blaira), a oboje maja polskie korzenie, gadali by takie rzeczy i pouczali, jak pan w podobnej sytuacji na „rynku brytyjskim” oraz
    „Bo Żydzi chcą więcej i więcej …”, a tutaj przyszły premier (zupełnie prawdopodobne w następnych wyborach na Wyspach) Zjednoczonego Królestwa. To znaczy co, kart już znaczyć nie trzeba?

    Mam do w/w zupełnie niedaleko. Wie pan, naprawdę zrobię to i ich o to zapytam osobiście. Dam panu znać.

  76. emwa
    26 kwietnia o godz. 18:04

    Niekoniecznie zgodne z prawdą.
    Człowiek jest tym, za kogo się uważa.
    Socjalizacja nie determinuje przynależności kulturowej, a wybór.
    Obecnie tych wyborów jest multum, choćby ze względu na globalizację i wzrost wiedzy o różnych kulturach….

    Nawet religia jest kwestią wyboru…..

  77. To proszę spróbować być Żydem, ciekawe czy Żydzi zakakceptują kogoś jako Żyda tylko dlatego że takie jest jego widzimisię…
    Oczywiście, teoretycznie można zostać Żydem ale jest to proces bardzo długi i trudny, prawie niemożliwy.

  78. Panie Redaktorze Filozofie,
    To był piątek! Rano! O tej porze się pracuje. Myśmy ze znajomymi z pracy śledzili dyskretnie relacje elektronicznie i to by było tyle tego udziału. Wydaje mi się, że ten Pan trochę przesadza.

  79. – mag – Masz racje. Prawdopodobnie nie ma juz na swiecie ludzi ” pelnej krwi ” . Moze sa jedynie konie. Przesadzilem. Prawdopodobnie sam jestem rasista. Z czarna bym do lozka nie poszedl. Moze cos trace, ale sie o tym nie przekonam. Szacunek dla Pana. JB.

  80. @Jan Hartman
    Panie Hartmanm
    Poznalem tu, w USA, dwoch braci ktorzy przezyli w Warszawie okupacje na „aryjskich papierch”.
    Otoz mowili mi ze w czasie powstania w getcie lud w Warszawie dowcipkowal cytuje ze „pluskwy zydowskie pala sie”. Na jakiej podstawie pan moze spodziewac zeby duzo ludzi w Polsce ze wzruszeniem obchodzilo rocznice powstania w getcie Warszawskim?

  81. Michrich,
    A co powiedziala jedna baba drugiej
    Domyslam sie, ze tylko wsrod zydow nie paskudnych ludzi.

  82. Profesorze,

    Jak zwykle polska para poszla w gwizdek. A oficjalne zapewnienia o tym jak to prawdziwy Polak kochal Zyda 70 lat temu i kocha dzis to po prostu urogajaca rozumowi bzdura.

    A wszystko przez tego Jahwe, bozka Semitow i antysemitow. Doddajmy jeszcze Miriam, krolowe Polski.

  83. emwa
    27 kwietnia o godz. 0:05
    To proszę spróbować być Żydem,
    Oczywiście, teoretycznie można zostać Żydem
    ***
    Ale po co probowac nim byc?
    Trzeba mu dac spokoj raz na zawsze, przestac mu zazdroscic i zwalac na niego wine za wszystko
    co co zle.

  84. Saldo mortale
    26 kwietnia o godz. 14:03

    do
    Andrzej Falicz
    26 kwietnia o godz. 12:25
    Okazuje sie, ze mnie nie rozumiesz lub zrozumiec nie chcesz. ..

    ET ja wiem.

    Chcialem Ci dac posmakowac jak sie czuje ktos kto pisze na rozne tematy z roznych katow i aspektow-
    A kto w zamian dostaje od Ciebie epitety, imiona, generalizacje.
    Antysemita, wszechpolak, niedorzeczny itd.
    Ty nawolujesz do tolerancji a w sposob agresywny i powierzchowny podsumowujesz oponenta.
    To jest niespojne i falszywe – nie da sie jednego pogodzic z drugim.
    Cos tu u Ciebie nie gra.

    Normalnie o nikim tak nie pisze jak napisalem o Tobie ale jak czytam po raz tysieczny, ze jestem narodwcem, wszechpolakiem i antysemita wiec z „przyjemnoscia” podlaczam sie do Twojego sposobu „dyskusji”.
    Jednak po prawdzie czuje niesmak do siebie, ze dalem sie sprowokowac i zejsc na ten poziom.

  85. michrich
    27 kwietnia o godz. 5:30

    emwa
    27 kwietnia o godz. 0:05
    To proszę spróbować być Żydem,
    Oczywiście, teoretycznie można zostać Żydem
    ***
    Ale po co probowac nim byc?
    Trzeba mu dac spokoj raz na zawsze, przestac mu zazdroscic i zwalac na niego wine za wszystko
    co co zle…”

    Pani Michrich,

    Powoluje sie Pan w jednym z poprzednich wpisow na to co jakis jeden idiota powiedzial drugiemu na temam plonacych w gettcie co uslyszal Pan z drugiej reki i na tej podstawie wyrabia Pan sobie zdanie o Polakach…
    To zenujace.
    I jezeli ma to byc argument to jest to jednoczesnie zatrwazajace.

    Co do zazdrosci i zwalania winy za wszystko na tzw. „Zyda” niech mi Pan uwierzy, ze jezeli tak Pan mysli i jest Pan Zydem to jest cos powaznie zle z Panem.
    99% waznych rzeczy rozgrywa sie na swiecie bez udzialu tzw.”Zyda” choc pewnie trudno Panu w to uwierzyc.

    Polacy maja swoje panstwo od tysiaca lat.
    Swoj kraj w sercu Europy!
    Naleza do Unii Europejskiej.
    Podrozuja bez paszportu od Lizbony po Ryge.
    Jest ich czterdziesci pare milionow z nikim nie prowadza wojny maja swoj piekny kraj, kulture, jedzenie itd.
    Dlaczego mieliby czegokolwiek zazdroscic narodowi przeganianemu od tysiaca lat z miejsca na miejsce.
    Przez stulecia – bez domu, bez ojczyzny, prawie wszedzie przesladowanemu i nielubianemu.

    Teraz w stanie wojny (zimnej chwilowo) ze wszystkimi sasiadami!
    Zmilitaryzowanemu, niszczonemu obsesja otoczonej twierdzy.
    Narodowi, ktory nawet na olimpiadzie potrzebuje specjalnej ochrony a na wycieczkach szpaleru gorylii.
    Od Argentyny po Polske…
    Czego tu zazdrosci?

    Niestety w Polsce utrwalil sie stereotyp obcego jako „Zyda”.
    Tysiac lat w jednym kraju ale obok siebie – inny jezyk, zwyczaje, religia.
    Po tysiacu lat zycia w Polsce zyjacy tam Zydzi w 85% w IIRP nie uznawali polskiego za swoj jezyk.
    Zyd stal sie synonimem obcego.
    Jedynie w tym sensie i z tych powodow prosci ludzie winia „Zyda” za wszystko – winia w ten sposob symbolicznie obcego – kogos kto nie jest jednym z nich i ktory dziala jedynie na rzecz i korzysc obcych.

    To taki sam stereotyp jak ten zawarty w zwrocie „nie cygan”.
    To naprawde nie jest powod do fikcyjnego mitu wyjatkowosci.

  86. emwa
    26 kwietnia o godz. 18:04
    Jak widać wiedzę masz niewielka
    cytuję
    „Konwersja na judaizm (hebr. gijur) – proces przejścia na judaizm i przyjęcia człowieka do narodu żydowskiego. Możliwa jest ona we wszystkich nurtach judaizmu dla wszystkich ludzi, niezależnie od pochodzenia i rasy, dlatego za Żydów uważa się także konwertytów i potomków dawnych konwertytów rasy czarnej, żółtej oraz także Indian. Konwersja na judaizm jest czymś w rodzaju naturalizacji.”
    po drugie
    obecna liczba potomków Żydów Semickich z dawnej Palestyny jest znikoma.
    Największą grupą wśród żydów są potomkowie Chazarów
    cytuję
    „Kronikarz al-Masudi podaje, że w latach panowania kalifa Haruna ar-Raszida (786-809) elity chazarskie stały się wyznawcami judaizmu. Według autora Odpowiedzi króla Józefa kagan-begiem, który przeszedł na judaizm był Bulan. Jeden z następców Bulana, Obadjasz narzucił religię żydowską swoim poddanym, a na tereny Chazarii emigrowali Żydzi z Bizancjum i kalifatu. Wyznawcy innych religii zostali uznani za wrogów królestwa.”
    Król Salomon dokonał centralizacji kultu, budując w 967 p.n.e. świątynię jerozolimską, lecz po jego śmierci królestwo rozpadło się na dwa królestwa: Izrael (z siedzibą w Sychem) i Judę (z siedzibą w Jerozolimie). W obu ośrodkach kapłani spisywali teksty religijne i prawne, które stały się trzonem Biblii hebrajskiej i żydowskiego prawa religijnego. Potomkowie tego ludu są Żydami i jak pisałem są w zdecydowanej mniejszości wśród obecnych żydów.
    Obecnie rozróżnia się
    Aszkenazim (czyli Żydzi niemieccy i wschodnioeuropejscy), Sefardim (czyli Żydzi hiszpańscy i portugalscy), Mizrachim (czyli Żydzi z Bliskiego Wschodu), Juhurim (czyli Żydzi z gór na Kaukazie), Italkim (czyli Żydzi włoscy), itd.
    Jak widać nie ma tego o czym piszesz i faktem jest, że żydzi to religia która scaliła bardzo wiele różnych ras.
    Stwierdzanie że Żyd jest Żydem bo ma matkę Żydówkę jest niczym innym jak manipulacją polityczną

  87. Andrzej Falicz
    27 kwietnia o godz. 9:20
    „Polacy maja swoje panstwo od tysiaca lat.
    (……).
    Dlaczego mieliby czegokolwiek zazdroscic narodowi przeganianemu od tysiaca lat z miejsca na miejsce.
    Przez stulecia – bez domu, bez ojczyzny, PRAWIE WSZĘDZIE przesladowanemu i NIELUBIANEMU.
    Teraz w stanie wojny (zimnej chwilowo) ze wszystkimi sasiadami!
    Zmilitaryzowanemu, niszczonemu obsesja otoczonej twierdzy.
    Narodowi, ktory nawet na olimpiadzie potrzebuje specjalnej ochrony a na wycieczkach szpaleru gorylii.
    Od Argentyny po Polske…
    Czego tu zazdrosci?”
    Mnie to też zastanawia, co też Żydzi mają takiego w sobie, że spotyka ich to, co spotyka ?
    Może wśrod Polaków dość powszechna jest bezinteresowna zawiść ale czy jest to także cechą innych nacji stykających się z Żydami ?
    Nie wierzę w nienawiść bez powodów dlatego uważam także, że na nienawiść Ukraińców do Polaków leżącą u źródeł „rzezi wołyńskiej” też musieliśmy sami zapracować.

  88. kaesjot
    Idąc tokiem twojego rozumowania, można dojść do absurdu.
    Żydzi są sami sobie winni, że … doszło aż do Holocaustu.
    Faktem jest, że ortodoksyjna biedota przeważała w populacji Żydów mających obywatelstwo polskie. Żyjąc w sztetlach, samoistnie tworzyli getta (bardzo wielu mówiło zaledwie łamaną polsczyzną), choc współżycie z sąsiadami Polakami (będącymi w mnieszości) na ogół układało się nienajgorzej. Jedni do drugich raczej się nie wtrącali i jakoś tam byli sobie nawzajem potrzebni (handel itp).
    Polacy – inteligencja, zamożne mieszczaństwo żydów zaasymlowanych często spotykała się z szykanami (wide wybitni Polacy, jak Tuwim, któremu odmawiano „tytułu” polskiego poety, nie mówiąc o gettach ławkowych na uczelniach) była sekowana przez endecję za „udawanie” Polaków. A wszystkiemu patronował wybitnie antysemicki polski kler. Nie wiem, czy błogosławiony o. Maksymilian Kolbe zmył swoją spektakularną śmiercią w Oświeciumiu ciężki grzech mącenia w głowach Polakom i siania „chrześcijańskiej” nienawiści, w wydawanych przez siebie pisemkach, do braci starszych w wierze.
    Zaasymilowani, lojalni i patriotycznie uspobieni do państw, w jakich żyli od pokoleń żydzi Niemcy, Francuzi, Węgrzy też nie uniknęli zagłady.
    Nie pisz więc bzdur o uzasadnionej nichęci, a cóż dopiero – nienawiści.

  89. Dziękuję wielu komentującym poprzednikom, dzięki Wam, zrozumiałem, żeby nie komentować skoro tak naprawdę nie wiem o co w tym wszystkim chodzi, a i wykształcenia mi brakuje.

  90. Andrzej Falich:
    Pani Michrich,
    Powoluje sie Pan w jednym z poprzednich wpisow na to co jakis jeden idiota powiedzial drugiemu na temam plonacych w gettcie co uslyszal Pan z drugiej reki i na tej podstawie wyrabia Pan sobie zdanie o Polakach…
    To zenujace.
    *** Ja nie wyrazalem zadnej opinii. Po prosu cytowalem doswiadczenia naocznych swiadkow ktorych wcale nie uwazam za idiotow. Obydwaj mieli zony Polki

  91. mag
    27 kwietnia o godz. 12:19
    Czy stawianie pytania DLACZEGO jest pisaniem bzdur ?
    Każda MYŚLĄCA istota obserwując pewne zjawiska stawia sobie to pytanie, chcąc poznać jego żródła, przyczyny, zależności.
    Przeciwstawieństwem tego jest istota WIERZĄCA przyjmująca to, co głoszą inni i bezkrytycznie je powtarzająca.

  92. michrich
    27 kwietnia o godz. 12:44

    Andrzej Falich:
    Pani Michrich,

    *** Ja nie wyrazalem zadnej opinii. Po prosu cytowalem doswiadczenia naocznych swiadkow ktorych wcale nie uwazam za idiotow. Obydwaj mieli zony Polki…”

    Pomagam – idotami byli ci co mowili o plonacych w getcie (ten jak Pan cytuje „lud”) – to chyba oczywiste,

    Z innej beczki – fakt, ze ci co sluchali idiotow „ludu” jak Pan pisze mieli zony Polki…i co z tego?

    Na podstawie tego co Pan uslyszal wyrobil Pan sobie zdanie o tym co sadza Polacy o Zydach – cytuje:
    „…Otoz mowili mi ze w czasie powstania w getcie lud w Warszawie dowcipkowal cytuje ze „pluskwy zydowskie pala sie”. Na jakiej podstawie pan moze spodziewac zeby duzo ludzi w Polsce ze wzruszeniem obchodzilo rocznice powstania w getcie Warszawskim?…”
    I to jest tragiczne, ze Pan tak uwaza…

    Przy okazji-
    To muzeum i te obchody zorganizowal „lud” przez swoich wybranych przedstawicieli ze swoich podatkow.

  93. mag
    W rozumowanie kaesjot’a nie jest znów takie głupie, bo wszystko ma swą przyczynę , choć czasem trudno doi nie dotrzeć. To, że żydzi byli statystycznie nielubiani we wszystkich państwach w których było ich sporo to fakt. Dlaczego tak było wielu historyków się zastanawiało i do mnie przemawia interpretacja, że właśnie religia umożliwiająca trwanie w rozproszeniu była tym czynnikiem który wytwarzał tę niechęć. Nie integrowanie się z państwem w którym się żyje i pod dyktando rabinów ciągnięcie do siebie, często kosztem pozostałych członków narodu musiało owocować niechęcią. Tę niechęć łatwo politycznie wykorzystać , a wiec wykorzystywano. Nadinterpretacją jest, że z tego powodu winni są holokaustu. Tu mechanizm był inny i winny był nazistowski sposób myślenia i amoralność przywódców. Pisałem o tym już na blogach.
    Przyczyny Polskich kłopotów też w jakimś stopniu tkwią w naszym narodzie i tu tez doszukiwano się i pokazywano dlaczego nastąpiły rozbiory wcześniej silnego i liczącego się w Europie Państwa.
    Dobrze te przywary Polaków pokazywać bo one psują państwo i są dla ogółu niebezpieczne.

  94. maciek g: jak widać wiedzę masz powierzchowną :
    ze strony BBC:

    „Converting to Judaism is not easy. It involves many lifestyle changes and about a year of studying.
    Becoming a Jew is not just a religious change: the convert not only accepts the Jewish faith, but becomes a member of the Jewish People and embraces Jewish culture and history.(…)

    Judaism is not a missionary faith and so doesn’t actively try to convert people (in many countries anti-Jewish laws prohibited this for centuries).

    Note: Not all Jewish conversions are accepted by all Jews. The more Orthodox a community is the less likely it is to accept a conversion done in a more liberal movement.”

    Rasim Żydów w stosunku do innych:

    http://www.davidsheen.com/racism/

  95. NIE WIERZE W NIENAWISC BEZ POWODU -napisal ?
    Problem polega na tym ze nienawisc jako ludzie powinnismy odrzucic ,bo zawsze jest surrealna i zawsze nieuzasadniona !
    Pozdrawiam

  96. Andrzej Falich:
    Pani Michrich,
    *** Ja nie wyrazalem zadnej opinii. Po prosu cytowalem doswiadczenia naocznych swiadkow ktorych wcale nie uwazam za idiotow. Obydwaj mieli zony Polki…”
    Pomagam – idotami byli ci co mowili o plonacych w getcie (ten jak Pan cytuje „lud”) – to chyba oczywiste,
    Z innej beczki – fakt, ze ci co sluchali idiotow „ludu” jak Pan pisze mieli zony Polki…i co z tego?
    Na podstawie tego co Pan uslyszal wyrobil Pan sobie zdanie o tym co sadza Polacy o Zydach – cytuje:
    „…Otoz mowili mi ze w czasie powstania w getcie lud w Warszawie dowcipkowal cytuje ze „pluskwy zydowskie pala sie”. Na jakiej podstawie pan moze spodziewac zeby duzo ludzi w Polsce ze wzruszeniem obchodzilo rocznice powstania w getcie Warszawskim?…”

    To muzeum i te obchody zorganizowal „lud” przez swoich wybranych przedstawicieli ze swoich podatkow.
    ***
    To nie byl „lud” z 1943 roku.
    Prof Hartman zaznaczyl ze niewielu ludzi w Polsce wzruszalo sie obchodami w zwiazku rocznica powstanaia w gettcie. Dodam jeszcze:Moja matka widziala jak kolejarz na terytorium Polski pokazywal nam ocalalym Zydom gest znaczacy podrzynanie gardla kiedy wracalismy z ZSRR w 46 roku. A ja pod swoim addresem slyszalem okazyjnie: „Wypier… Zydku do Palestyny”

  97. michrich
    27 kwietnia o godz. 15:54

    Coś w tym jest…..
    Naród bez państwa które by się za nim ujęło w razie prześladowań, jest na z góry straconej pozycji.
    A takich narodów jest na naszym globie sporo.
    Jedyna możliwość to dać się rozgrywać jako pionek geopolityczny silniejszym graczom. Być języczkiem u wagi…..

    Tyle że taka pozycja jest dość kosztowna.
    Sporo krwi, bezsensownych ofiar, wykluczenia z lokalnej społeczności.
    Wielcy gracze mogą się bawić w wojnę nawet- do ostatniego Palestyńczyka, Kurda, czy Żyda.
    Ewentualnie Polaka, czy Gruzina…..

    Dobrze Niemen śpiewał
    „dziwny jest ten świat”
    A nienawiści w sobie zwalczyć, nie jest nam dane….

  98. Interesujace;
    Zyd w Berlinie mysli, ze jest Niemcem albo nim zostanie. Zyd w Berlinie jak Zyd w Londynie, czy ze Svensonslandu stoi rozkraczony pomiedzy Zydem i marzeniem bycia Niemcem. Zyd z Berlina nic nie pisze o chlopcach i dziewczynkach z NDP lub Sverigedemokraterna podobnie jak Zyd z Londynu czy Svensonslandu nie wspominajac o Zydach nadwislanskich, bo wszyscy oni chcieliby byc Niemcami, ale wiedza, ze to jest niemozliwe. Chetnie natomiast pisza o zalewie antysemityzmu; nie, nie, … Nie na wyspach Perfidious Albion czy przypalonych synagogach w New Jersey. Nie. W Polsce. Tlumacza goraczkowo, ze nie ma nic gorszego od antysemityzmu polskiego, bronia jak lwy udreczonych homoseksualistow (nawet tych antysemickich), piesni komponuja i poezje pisza o dziesiejszej Bundesrepublik, o jej rozliczeniu sie wobec Zydow z przeszlosci.
    Zupelnie odwrotnie jak Polska, ktora sie faszyzuje czyli wlasny kraj staje sie im Polakom rzecza nadrzedna.
    Unforgivable sin ! Indeed.
    Well, not quite. Nicht ganz.
    Obojetnie co w Niemczech robia by odbudowac srodowisko zydowskie, wszystko i tak na nic. Zyd z Kirgistanu, spod Wladywostoku czy nawet ten lodzki, w Berlinie i gdzie indziej w landach niemieckich jest jedynie dla Niemcow (tych bardziej tolerancyjnych) czyms egzotycznym.
    Ale musza na nich placic bo trzeba odbudowac zycie zydowskie w Niemczech. Jest ich okolo 100 tys. jak podaje spis, ale trzeba rowniez przeczytac tzw. fine print. Ponad 40% tych nowych Zydow „niemieckich” nie pracuje; ucza sie do poznych lat emerytalnych, ogladaja i czytaja tylko Lanzmanna (Po co ? Ani to wielka literature ani kino.), ale juz najbardziej dochodowym aspektem zycia w Bundesrepublik jest produkcja i sprzedaz artykulow objetych zakazem. Co juz powoduje niechec tych nawet tolerancyjnych Niemcow.
    Slowami Susan Stern (nie tej czerwonej terrorystki z USA):
    „The Germans are not comfortable with their Jews..” Koniec cytatu.
    Who is ? (voice from the crowd)
    Ale o tym slowa zaden z Zydow nadwislanskich nie napisze.
    Nie wspominajac o berlinskich, londynskich, … Ani mru, mru od Saldo, ozzy milczy jak zaklety, gdzie sa kozeteki, Tanaki i reszta sekcji zydowskiej blogow Polityki, ktorej nieoficjalnym haslem jest;
    Polska bez Zydow nie jest Polska !
    Polska z Zydami tez nie jest Polska ! (to Nowak sie odezwal)

    I na koniec demagogiczne pytanie; dlaczego tak Zydow ciagnie do Bundesrepublic ? Co Zyd ze stepow Kirgizji ma wspolnego z Bundesrepublic, z Wyspami Albionu czy ze Sverige, a nawet ten wroclawski, przeciez zaden z nich nie jest europejczykiem. A moze jak to w USA mowia; you can get a free ham.
    Jedynym skutecznym lekarstwem na „katzenjammer” po przepitej nocy lub przegranej wojnie jest … cierpliwosc.

    Michrich
    Zona jednego z tych terrorystow z Bostonu jest tzw. All-American Girl, czy to znaczy, ze jego bandycki czyn nabiera wiarygodnosci ?

    mag
    Po raz kolejny prosze o zrodla informacji, tym razem cytaty samego M. Kolbe mowiace o jego antysemitizmie. Nie cytaty innych o nim, innych opinie o nim, ale jego wlasne slowa.
    Czy ponownie sie okaze, ze sprzedaje Pani propagande lub prosciej, klamstwa.

  99. Augstus:

    I na koniec demagogiczne pytanie; dlaczego tak Zydow ciagnie do Bundesrepublic ? Co Zyd ze stepow Kirgizji ma wspolnego z Bundesrepublic,
    ***
    To samo co Polakow ktorzy opuscili POlske i mieszkaja w Niemczech: ZArobki i dostatniejsze zycie.

    Michrich
    Zona jednego z tych terrorystow z Bostonu jest tzw. All-American Girl, czy to znaczy, ze jego bandycki czyn nabiera wiarygodnosci ?
    ***
    Jak wasc nie chce nie misi wasc w tp wierzyc. W demokracji kazdy ma przawo wierzyc lub nie wierzyc w cokolwiek

  100. mag:
    ” Nie wiem, czy błogosławiony o. Maksymilian Kolbe zmył swoją spektakularną śmiercią w Oświeciumiu ciężki grzech mącenia w głowach Polakom i siania „chrześcijańskiej” nienawiści, w wydawanych przez siebie pisemkach, do braci starszych w wierze.”
    Chyba masz ciekawe podejscie do sprawy.
    Czy podobnie myslisz o A. Nowaczynskim?
    Albo Z. Kossak?
    Oboje pomagali Zydom w czasie wojny, chociaz zaliczylabys ich do tzw. antysemitow.
    Ilu ludzi byloby stac na ofiare zycia, aby ratowac innych.
    Czy ktos, kto podpisal list poparcia potepiajacy „wrogow ludu” w latach 50-tych zmazal swoja wine, jezeli potem byl tzw. znanym intelektualista?
    A co z lojalnoscia do swojego kraju?
    Tuwim czul sie i pozostal zawsze lojalnym Polakiem. Trudno w jego tworczosci znalezc sladow „zydowskosci”.
    Podobnie- J. Stryjkowski. Jeszcze raz polecam lekture „Glosow w ciemnosci”, gdzie o jest o tym mechanizmie dwoch spolecznosci, ktore zyja obok siebie.
    Kto daje (lub odmawia) takie rozgrzeszen?
    Nie wracajmy do dyskusji a la Siostry Sz.

  101. kasejot:
    Mnie to też zastanawia, co też Żydzi mają takiego w sobie, że spotyka ich to, co spotyka ?
    Może wśrod Polaków dość powszechna jest bezinteresowna zawiść ale czy jest to także cechą innych nacji stykających się z Żydami ?
    Nie wierzę w nienawiść bez powodów dlatego uważam także, że na nienawiść Ukraińców do Polaków leżącą u źródeł „rzezi wołyńskiej” też musieliśmy sami zapracować.
    ***
    Istynktownie „inny” to znaczy wyznajacy inna religie, mowiacy innym jezykiem, majacym inne obyczaje jest nie akceptowany badz wrecz nie lubiany. Na przyklad Hidusi i Pakistanczycy w swoim czasie w Ugandzie lub Chinczycy w Kambodzy i w Indonezjii, Ormianie w Turcji czy w Gruzjii. A juz jezeli jest kims komu powiodlo sie lepiej staje sie przedmiotem zazdrosci i nienawisci i potencjalnym kpzlem ofiarnym dla sfrustrowanej, niezadowolonej z siebie tluszczy. Tak bylo z Zydami ktorych odrebna religia i nawyki byly przyczyna stosunku do nich.

  102. Mnie zastanawia problem „innosci”. Od lat pracuje w srodowisku wieloreligijnym, wielonarodowym.
    Niektore grupy maja w sobie charakter „odrebnosci” samej w sobie.
    Np. ludzie z Gujaratu, stanu w Indiach. Oni separuja sie nawet od swoich wspolplemiencow, Hindusow, ktorzy wyznaja te sama religie, dziela tesame obyczaje.
    Albo- Chinczycy z kontynentu. Oni naturalnie tworza zwiazek wspolnego jezyka, przebywania ze soba, zalatwiania interesow w ramach swoich, etc. Te slynne chinskie „stoly lunchowe”. Taiwanczycy i ludzie z Hongkongu sa duzo bardziej otwarci na swiat i innych.
    Podobnie z Arabami bliskowschodnimi.
    Ludzie, ktorzy naturalnie separuja sie od innych, obojetnie z jakich powodow, obyczajowych, religijnych, jezykowych, koncza w swoim getcie.
    Instyktowny rasizm i „wyzszosc kulturowa” Hindusow na Karaibach i w Ugandzie jest dobrze opisany przez V.S. Naipaula.

  103. PA2155
    OK. Sumituję się. Jasne, że wiem o ratowaniu żydów choćby przez byłą antysemitkę wedle dzisiejszych zwłaszcza standardów, Kossak- Szczucką (przecież wspóltworzyła „Żegotę”) i wielu, wielu innych. Tak samo nie rozliczam ludzi, którzy „nawróclili” się ze stalinizmu, czy w ogóle komunizmu na wartości demokratyczne, a nawet działali później w opozycji.
    Może dlatego „napadłam” na o. Kolbe, że sam kult świętych zawsze wydawał mi się podejrzany (o czyjejś świętości rozstrzygają zwykli śmiertelnicy według wymyślonych przez krk kryteriów).
    Mam tylko pytanie w związku z tym, dlaczego niewinnych (bo nic nie mieli za uszami z przeszłości) młodych Polaków, którzy działali w podziemiu podczas okupacji i zginęli zakataowani na Gestapo, bo nie chcieli wydać na śmierć swoich współtowarzyszy, nie uznać cuzamen do kupy za świętych?
    A propos tej całej dyskusji gorąco polecam Tobie i innym jej uczestnikom wywiad z Józefem Henem w weekendowym wydaniu papierowym GW. Niestety, linku nie podeślę, bo nie mam wersji piano. Papierową GW kupuję w piątki i soboty, a poza tym ograniczam się do internetu.

  104. mag:
    Z. Kossak rozgrzeszal z „antysemityzmu” Jan Blonski. No i zostala ona „antysemitka”, z nadania.
    Bylbym ostrozny z uzywaniem ahistorycznie terminu „antysemityzm”. Ktos kiedys napisal na blogu red. Szostkiewicza, ze znany pisarz niemiecki pochodzenia zydowskiego Lion Feuchtwanger byl antysemita, bo napisal powiesc „Zyd Suess”, ktory byl m.in. kanwa znanego filmu nazistowskiego. Lion Feuchtwanger, moim skromnym zdaniem, sklanial sie raczej w strone lagodnego syjonizmu, ale bez elementow religijnych.

  105. PA2155
    Na tym właśnie polega drażliwość tematu. Nie użyłam cudzysłowu w określeniu antysemitka i już można się przyczepić, choć z kontekstu wynika to, co wynika.

  106. mag:
    Nie zawsze mam personalnie Ciebie na mysli. 🙂
    Raczej jest to rekolekcja potocznych opinii blogowych.
    Czasami opinia tzw. bieglych intelektualistow jest kanonem.

  107. cytat:
    Tuwim czul sie i pozostal zawsze lojalnym Polakiem. Trudno w jego tworczosci znalezc sladow „zydowskosci”.
    Czy odnalezienie sladow zydowskosci jest samo przez sie godne potepienia ?
    /No do cholery ,przynajmniej raz znalezlismy lojalnego Zyda/.
    Swiat úciekinierow politycznych czy wyznaniowych nie jest swiatem przecietnego
    czlowieka ,jest swiatem konfliktow miedzyludzkich i to przy analizie postepowan ludzkich trzeba wziac pod uwage.
    Pozdrawiam

  108. „Więc czemu na przykład Pani Szumilas, siedząca z innymi oficjelami, nie wpadła na pomysł, żeby przyprowadzić choćby dzieci z muranowskich szkół? Głupie pytanie. Nie wpadła i już.”
    Za to „warszawscy żydzi” z Centrum Badań nad Zagładą Żydów wpadli na pomysł, aby zaprotestować przeciwko budowie pomnika Polaków ratujących Żydów w czasie II wojny obok owego muzeum.
    No bo będzie on, ten pomnik jakichś tam Polaków „tryumfem narodowego samozadowolenia”. I przykrywaniem Jedwabnego i w ogóle blablabla. No a przecież taka piękna bryła muzeum za 200 baniek z kieszeni tubylców, nie może się stykać z pomniczkiem na część jakichś tam tubylców którzy ginęli za wspaniałych błogosław o Wielki Architekcie ziemię po której stąpali żydów.
    Szkoda że inicjatorzy tego obrzydliwego listu, nie pamiętają, że cała propaganda święto-krowiasta wokół żydów uprawiana przez polskojęzyczne media, jest przykrywaniem żydowskiego sponsoringu niemieckiej machiny wojennej. Czy doczekamy się kiedyś książki najlepiej autorstwa Grossa n.t. „skąd Hitler wziął pieniądze”. Mogła by mieć jakiś wymowny tytuł w tonie poprzednich dzieł, n.p. „Złote kredyty”, albo „Bankierzy”.
    „Bo my, Żydzi, jak wiadomo, wciąż chcemy więcej i więcej.” – pisze prof. Hartmanek, ale czy nie mogli by zmienić żywiciela, Chiny jeszcze nie miały żadnego endoparasita(no może oprócz marksistów), a istnieją przecież od ok. 5000 lat im też się należy. Sprawiedliwość społeczna musi być!

  109. PS.
    „Czy odnalezienie sladow zydowskosci jest samo przez sie godne potepienia ?”
    Oczywiscie, ze nie. Na polskich blogach odnalezienie pierwiastka „zydowskosci” to swoiste votum separatum.
    Pisalem o tym wielokrotnie. Jewish American to tylko wyrazenie pochodzenia, bo w Stanach kazdy definiuje swoje korzenie narodowe lub religijne. Politycznie i ideologicznie nie znaczy nic.
    W Polsce to cala ideologia, MY i ONI.

  110. http://www.youtube.com/watch?v=F2r5vlSuUzQ

    39 minuta, poród pod bombami, a chłopcy zastanawiają się kogo urodziła. Rosjanin, Czy Niemiec?
    Jak głęboko tkwią plemienne stereotypy, by nie móc stwierdzić po prostu
    DZIECKO!!!

    Niezły film- Spaleni słońcem 2……

  111. Dziękuję Panie Wojtku. pocieszające, że są jeszcze ludzie, którzy myślą…

  112. Wojtek:
    Czy doczekamy się kiedyś książki najlepiej autorstwa Grossa n.t. „skąd Hitler wziął pieniądze”. Mogła by mieć jakiś wymowny tytuł w tonie poprzednich dzieł, n.p. „Złote kredyty”, albo „Bankierzy”.
    „Bo my, Żydzi, jak wiadomo, wciąż chcemy więcej i więcej.
    ***
    skąd Hitler wziął pieniądze? Wiadomo! Od Zydow. Juz przed wojna wszyscy wiedzieli ze Zydzi rozpuszczaja plotki o wojnie zeby nabic sobie kieszenie. A sam Hitler przyznal ze Zydzi wywolali wojne. To brzmi kojaco na gleboki i wnikliwy umysl Wojtka.

  113. michrich:
    kojąco działa bycie w zgodzie z oficjalnie i powszechnie przyjętą „prawdą”, jakiekolwiek wątpliowści budzą nieprzyjemny dysonans poznawczy. jak wiadomo, historia jest pisana przez zwycięzców.

  114. @emwa:
    Dla przypomnienia jeszcze raz:
    Moja matke nie wpuszczono do mieszkania w ktorym ja urodzilem sie i z ktorego ucieklismy do ZSRR w 1939 roku, Moja matka widziala jak kolejarz nam powracojacym do kraju w ktorym wymordowano naszych krewnych gest symplizujacy podrzynanie gardla, mieszkalem z Zlotoryi do 1948 roku i czasie wycieczki za miasto w ramach lekcji przyrody dzieciarnia wiejska obrzcala nas kamieniami okrzy kami: Zydy! Zydy!. Smutny bylby nasz los gdyby nas spotkali oni i ich rodzice w czasie wojny.
    Poznalem w USA krewnego znanego pisarza zydowskiego Szaloma Asza ktory zostal zachowany przez Niemcow do robut fizycznych. Otoz mowil mi ze gdy prosil o wode ubrany w pasiaki z zakratowanego wagonu slyszal odpowiedz: A masz Zydzie brylanty? A masz Zydzie dolary?
    Faktem jest ze w czasia Powstania Warszawskiego powstancy zdobyli posterunek policji w ktorym bylo kilkaset Zydow gerckich i wloskich ktorych Niemcy nie zdazyli jeszcze wymordowac. Otoz powstancy polscy zaczeli ich stzelac itylko inerwencja kilku ofocerow AK przerwala ta „akcje”. Ocalalym Zydom wydano bron do walki w powstaniu.
    Tego typu fakty moze sa nie w smak pyszalkowatym i obludnym katoendekom czytajacym to ale taka byla prawda.

  115. emwa
    nie ośmieszaj się dając takie przekłady sięgnij do ksiąg żydowskich
    Tora wyrażnie wskazuje iż kazdy ger (cudzoziemiec) może stać się ludem wybranym – kiedy? Wtedy gdy przyjmie całe TaNaCh i zacznie żyć Słowem Boga, wejdzie w Przymierze jak Rut, mówiąc ich Bog jest moim Bogiem a ich lud moim ludem. Pod górą Synaj stali wszyscy, którzy wyszli z Micraim także gerim, oni wtedy także przyjmując 10 oświadczeń stali się JEGO ludem.

  116. Bolanowski przywołuje także przykład ostatniego dowódcy SS Galicja Pawła Szandruka, byłego oficera Wojska Polskiego, który po wojnie został odznaczony przez polski rząd emigracyjny w Londynie orderem Virtuti Militari. Według niektórych źródeł żołnierze SS Galicja trafili po wojnie na Zachód po spotkaniu Szandruka z generałem Władysławem Andersem, którego interwencja u władz brytyjskich sprawiła, że zostali oni uznani za obywateli polskich, niepodlegających przekazaniu władzom ZSRR
    http://wiadomosci.onet.pl/swiat/ukraina-70-rocznica-powolania-dywizji-ss-galicja-s,1,5478468,wiadomosc.html
    ============

    Meandry historii w której NIC nie jest jednoznaczne…..

  117. maciek g.
    proszę lista rzeczy, których trzeba przestrzegać, żeby być Żydem (przepraszam, nie znalazłam po polsku). faktycznie, to pestka:

    http://www.jewfaq.org/613.htm

  118. sami Żydzi mówią, że nie jest łatwo zostać jednym z nich, czego wcale zresztą nie chcą, bo mają poczucie własnej wyjatkowości. proszę, oto cytat ze strony spolecznosci zydowskiej w Los Angeles: „sprawa konwersji traktowana jest bardzo serio, a sama konwersja nie jest procesem ani prostym, ani krótkim. Zazwyczaj, po podjęciu decyzji o konwersji, należy poszukać rabina, który podejmie się mentorowania procesu przygotowania do niej. Niektórzy rabini stosują jeszcze tradycyjny zwyczaj trzykrotnej odmowy, aby sprawdzić jak silne jest postanowienie i wola kandydata. Później zadają pytania o przyczyny decyzji, o wiedzę na temat judaizmu, o doświadczenia z innymi religiami, o sytuację rodzinną.
    Następnym etapem są studia nad judaizmem (prawo, tradycja, historia, etyka), które rzadko trwają mniej niż rok ( np. w USA), a najczęściej dłużej (np. w Polsce).”

    http://www.the614thcs.com/40.1032.0.0.1.0.phtml

  119. @michrich
    27 kwietnia o godz. 23:12

    @emwa:
    Dla przypomnienia jeszcze raz:
    Moja matke nie wpuszczono do mieszkania w ktorym ja urodzilem sie

    Drogi Michrich: Moich dziadków, ojca i jego rodzeństwa wyrzucono z domu rodzinnego latem 1944. Przyjechało trzech ledwo mówiących po polsku Żydów z UB w obstawie KBW i kazali się wynosić w ciągu 3 godzin – po kilkunastu pokoleniach z udokumentowaną obecnością rodziny w tym miejscu od 17 wieku. Wręczono im papier z zakazem zbliżania się na 50 kilometrów.

    W XX wieku były różne traumy.

  120. emwa:

    sami Żydzi mówią, że nie jest łatwo zostać jednym z nich, czego wcale zresztą nie chcą, bo mają poczucie własnej wyjatkowości.
    ***
    skad te bzdurne insynuacje. Oczywiscie ortodoksi moze tacy sa, a sa znaczna mniejszoscia ale reszta wcale.
    Zydzi poprostu chca zeby przestano ich posadzac o wszystkie grzechy swiata

  121. emwa
    Właśnie tacy żydzi między innymi jak ty , opętani ideą swej wyjątkowości narobili i robią ogrom zła dla żydów. Takich ludzi chętnie wykorzystują politycy i są oni „paliwem dla ich działań”.
    Jak się wychodzi na idei wyjątkowości przekonali się Niemcy którym naziści tę ideę imputowali skutecznie. Katastrofa wojenna i ogrom zbrodni z nią związanych ma ścisły związek z tą ideą. Holokaust wynikł jak pisałem na blogach właśnie z idei wyjątkowości i w związku z tym prawem do przewodzenia innym. (żydzi wg nazistów nie nadawali się do na sługi , bo lata doświadczeń wykazało że trwają przy swych poglądach i dlatego ciągle będą sprawiać problemy władcom)

  122. @minrich
    „…Zydzi poprostu chca zeby przestano ich posadzac o wszystkie grzechy swiata”
    I jedyną taktyką jaka przychodzi im do głów to posądzanie całego otaczającego świata całe zło?
    Bardzo przykra sytuacja ma miejsce tzw. mediach głównego nurtu w III RP. Media owe w przekazie tzw. informacyjnym i publicystycznym(a ostatnio nawet „rozrywkowym” n.p. „Pokłosie”), bazują głównie na emocjach. Przekaz ów skupia się głównie na pozostawieniu w umyśle odbiorcy negatywnego obrazu Polaka, najlepiej katolika co by dokopać jeszcze znienawidzonemu kościołowi, oraz pozostawieniu emocji współczującej biednym żydom oraz poczucia winy wobec nich.
    Tak n.p. w obchody powstania warszawskiego, mozna było komentować jego bezsens(ja oczywiście nie mam nic do interpretacji, jeżeli oparte są na faktach). Zdradek na tłiterze podważał jego sens, zaznaczam, że nie przeszkadza mi to. Ale już w kwestii powstania w getcie, które było równie bezsensowne co warszawskie obowiązuje zaimportowany z orientu kult świętej semickiej krowy. redaktorzy w TV i przedstawiciele polskich władz na obchodach udekorowani w jakieś bzdurne żonkile. Atmosfera nabożna, zakaz jakiejkolwiek interpretacji innej filosemicka.
    Podobnie było z tym paszkwilanckim filmem „Pogrossie”. Tłem filmu jest mord, który odbył się pod przymusem niemcieckich żołnierzy i przy ich aktywnym udziale. Postać głównego bochatera wzorowana jest na facecie który zbierał żydowskie macewy. I o ile w facet ten żyje do dziś, a nawet został wybrany zdaje się sołtysem czy wójtem zcy kimś takim. To w filmie pokazuje jak to ciemny lud ukrzyżował Maciusia Stuhra.
    A zastanawialiście się czemu Pasikowski nie nakręci filmu o zbrodniach żydowskich popełnianych na żydach i Polakach. A jest co kręcić jest. N.p. o żydowskich kapo w obozach, albo o żydowskich policjach w gettach. Albo o okresie stalinizmu w Polsce, gdzie naród żydowski został wybrany do wprowadzania komuny w Polsce. Żydzi mają na koncie całą masę zbrodni, w czasach powojennych też, zobaczcie zresztą co zrobili z Palestyńczykami.
    To co nakręci Pasikowski jakiegoś filma(no i czy państwo polskie sypnie na to kilka złociszy?). Przecież ma taki talent co pokazał już w „Pogrossiu”. N.p. w finalnej scenie Maciusia przybili by oficerowie żydowskiej policji do gwiazdy Dawida, a potem żydowski nińdzia (żyńdzia:) obrzucał by go złotymi gwiazdkami Dawida przebijając szlachetną prosemicką pierś Maciusia, a nim Maciuś skona wygłosi wiekopomne „przepraszam, że urodziłem się Polakiem i katolikiem, zabierzcie mym potomnym wszystkie kamienice”. A potem scena refleksji, czasy powojenne, okazuje się że żyńdzia kupił gwiazdki na kredyt w szwajcarskim banku, weksle pokwitowane były przez jakiegoś Gierigmanna czy innego Schwanzeglanzera. Refleksja przychodzi gdy okazuje się że żyńdzia już dawno nie żyje, a geszeft ist geszeft. Więc „wasze ulice, nasze kamienice”. Hawanagila!

  123. Wychodząc z założenia qui bono, można sobie zadać pytanie:
    „czy ateistyczni syjoniści w imię uzyskania państwowości, poświęciliby sześć milionów swych ortodoksyjnych współbraci”?

    Moim zdaniem jest to możliwe, dla celów strategicznych- uzyskania poparcia mocarstw w założeniu swojego Państwa, taka ofiara mogła być konieczna. Poświęcono pionki…..
    Niejeden generał poświęcał oddziały dla strategicznych korzyści.

    Nieludzkie?
    Przyjrzyjcie się historii świata.

  124. Niesamowite jest też to, jak obecne media są monotematyczne, i to nie tylko w Polsce. We Francji, na przykład, w najbardziej popularnej stacji radiowej, mniej wiecej co drugi dzień rozmawia się na tematy związane z Żydami, Holokaustem, Izraelem, itp. Wiele było tragicznych wydarzeń w historii, mnóstwo ludzi cierpiało i cierpi, dlaczego więc magluje się w kółko jeden i ten sam temat (może ktoś ma w tym jakiś cel?).
    Historia jest pisana przez zwycięzców.

  125. Wolę mniej odniesień i choćby drobnych złośliwości politycznych – wystarczy logiczna, racjonalna krytyka. Docenić trzeba przeprowadzenie tych uroczystości i budowę Muzeum – w końcu to duże przedsięwzięcie a można by machnąć 14 m pomnik powstańca z getta i mieć z głowy. Wysuwa się wniosek z że pewnie lepiej od PO zorganizował by to PIS a pan Śpiewak pewnie wstępuje do PIS-u (?) bo złośliwi organizatorzy nie uwzględnili go jako mówcę w trakcie uroczystości. O to autorowi chodzilo ??? Ja więcej oczekuje od autora !!

  126. Cała ta dyskusja zaczyna przypominać „dialog” miedzy smoleńczykami i nie smoleńczykami: na pewno był zamach, mnożąc kolejne wykluczające sie hipotezy, nie nie było, to katastrofa lotnicza, na którą złożyły się ludzie błędy.
    Jeszcze raz zachęcam Państwa do przeczytania arcyciekawego wywiadu ze znakomitym pisarzem i mądrym Żydem-Polakiem, Józefem Henem pt. Cudowny kraj ta Polska! w weekendowym wydaniu GW.

  127. Żydzi chcą więcej i więcej – być może. Niektórzy twierdzą nawet, że chcą wszystkiego, wyłącznie dla siebie i przeciw wszystkim innym, bo tak im wychodzi z tuwimowskiego „miliarda czarnych, pokracznych literek” i tego się trzymają. A może to ten podły, antysemicki świat, prześladuje ich nie wiadomo dlaczego? Jakaś przyczyna chyba musi być, gdyż listę nazwisk znanych ludzi, krytycznych wobec Żydów można ciągnąć w nieskończoność:

    „Prawie we wszystkich krajach europejskich rozszerza się potężne wrogie państwo, które wojuje stale z innymi państwami i uciska okrutnie obywateli. Państwem tym jest żydostwo.”
    Johann Gottlieb Fichte

    „Naród żydowski ośmiela się ujawniać nieprzejednaną nienawiść do wszystkich narodów i buntuje się przeciwko wszystkim prawom; zawsze zabobonny, zawsze zawistny za wszelkie dobro należące do innych, zawsze barbarzyński – pozorny w nieszczęściu i zuchwały w powodzeniu.”… „Żydzi nie są niczym więcej, jak nieuświadomionym i barbarzyńskim ludem, który od długich czasów łączy w sobie najbrudniejszy egoizm z obrzydliwym zabobonem i nieugaszoną nienawiścią do wszystkich narodów, które ich znoszą i na których się wzbogacają.”
    Wolter

    „Naród izraelski nie był nigdy wiele wart, co im ich wodzowie, sędziowie i prorocy tysiąckrotnie wypominali, posiada on bardzo mało cnót, natomiast nieomal wszystkie wady. Cóż można powiedzieć o takim narodzie, który w swej wielowiekowej wędrówce znaczy tylko ślady wojen, zepsucia i wyzysku innych narodów? Nikt też się dziwić nie może, że nie mamy do Żydów zaufania i że uważamy za obowiązek strzec naszej kultury od skażenia jej przez nich.”
    Johann Wolfgang von Goethe

    „Nie znam gorszej dżumy dla państwa od narodu, który przez oszustwa, lichwę i umowy pieniężne przyprowadza lud do stanu żebraczego oraz wykonuje wszystkie czyny, którymi uczciwy człowiek się brzydzi. Wobec tego, należy ich jak najmożliwiej od nas (odtąd) wstrzymywać i liczbę ich zmniejszać. Jesteśmy zdziwieni z istnienia nienawiści i pogardy, którymi wszystkie narody żydów traktowały. Jest to nieuchronne następstwo ich, żydów, zachowania się. Huroni, Kanadyjczycy, Irokezi byli filozofami humanitaryzmu w porównaniu z Izraelitami”
    Maria Teresa (Cesarzowa Austrii)

    „Prawo powinno wszędzie wkroczyć, gdzie dobrobytowi grozi ruina. Państwo nie może na to spokojnie patrzeć, gdy naród godny pogardy, niszczy dwa departamenty Francji. Musimy uważać Żydów nie tylko za odmienną sektę, lecz traktować ich wprost jako osobny naród. Byłoby to zanadto wielkim upokorzeniem dla ludu francuskiego, gdyby się miał dostać pod rządy najniższego ze wszystkich plemion. Żydzi są rozbójnikami naszych czasów, istnymi krukami. Może by nie było źle przenieść ich z prowincji pogranicznych i rozpędzić po całym kraju; można by im także wytrącić z rąk handel, w którym się lichwą zniesławiają.” … „Zydzi to glówni rabusie doby współczesnej; to sepy ludzkości.”
    Napoleon Bonaparte

    „Żydzi to siła ciemna i odpychająca. Wiadomo jacy są liczni, jak solidarni i jaką w swej spójności rozporządzają siłą. To naród łotrów i oszustów.”
    Cycero

    „Nie przestawaj w odkrywaniu oszustw dzieci Izraela. Oszustami bowiem są oni z małymi wyjątkami.”
    Mahomet

    „Żydom nie powinno się pozwolić, aby zatrzymali to, co uzyskują z lichwy; najlepiej byłoby, aby skłonić ich do pracy tak, że mogliby zarabiać na życie zamiast nie robić nic oprócz pielęgnowania swego skąpstwa.”
    św. Tomasz z Akwinu

    „Prawa żydowskie stoją w sprzeczności do praw wszystkich innych narodów. Pogardzanym jest u nich wszystko, co dla nas jest święte i odwrotnie: miłe jest wszystko, co w nas obrzydzenie wzbudza. Żyją ściśle zespoleni, wspierając się nawzajem, nienawidząc natomiast obcych i rozkładając ich.”
    Tacyt

    „Nigdy nie było pod słońcem narodu krwi ządniejszego i mściwszego niż ci, którym się zdaje, że są narodem przez Boga wybranym”
    Marcin Luter

    „Żydzi stanowią taki zadżumiony, trędowaty i niebezpieczny dla wszystkiego ród, że na nic innego nie zasługują, jak …” Nawet dalejnie cytuję.
    Giordano Bruno

    „W Żydzie – tułaczu widziałam uosobienie narodu żydowskiego, wygnanego w średniowieczu. Jednak znów są oni bogaci, co zawdzięczają swej prymitywnej chciwości i niezmordowanej aktywności. Ze swym hardym sercem w stosunku do ludzi innych wyznań i ras chcą uczynić siebie królami świata. Lud ten zawdzięcza swemu uporowi to, że Francja w ciągu 50 lat będzie zjudaizowana. Niektórzy mądrzy Żydzi, już to zapowiadają.”
    George Sand

    „Nadejdzie dzień, gdy wszystkie narody, wśród których zamieszkują Żydzi, będą musiały podnieść kwestię wygnania ich! Kwestię rozstrzygającą między życiem i śmiercią, zdrowiem i chroniczną chorobą, spokojem i nieustanną gorączką społeczną.”
    Franciszek Liszt

    Długo by wymieniać: Borys Pasternak, Aleksander Sołżenicyn, Fiodor Dostojewski, Izrael Szamir, Ryszard Wagner, Otto von Bismarck, Karol Marks (tak, ten sam!), Mark Twain, Antoni Stomma-Słonimski, Adam Asnyk, Stanisław Staszic i wielu, wielu innych.

    Być może wszyscy wspomniani to antysemici. Jednak do mnie bardziej przemawia teza, że jeśli kilka poważnych osób mówi ci, iż jesteś pijany, to lepiej jednak się połóż, nawet jesteś uważasz, że jesteś całkowicie trzeźwy. Może czasem trzeba się we własne piersi uderzyć, zamiast wciąż w cudze…

  128. @Gogo
    Gratulujemy podręcznej encyklopedii antysemityzmu w przekroju wieków. Doradzamy, żeby zechciał Gogo sporządzić podobną nt. Murzynów. Nie zajmie to dużo czasu. A następnie nt. Polaków. Też łatwo pójdzie. Ponieważ, mniemamy, Gogo zalicza się do Polaków, prosimy następnie zastanowić się, czy jest stereotypowym tępym alkoholikiem, wymiotującym na ulicy każdego miasta świata, do którego poszukiwanie zarobku go zaniesie. I czy wraca do ukochanej ojczyzny skradzionym w Berlinie samochodem.

    Jedno tylko mamy pytanie, jeśli wolno: kimże jest wspomniany Antoni Stomma-Słonimski?

  129. @emwa
    Historia jest pisana przez zwycięzców, stwierdza łaskawy dyskutant. Miałożby to w tym kontekscie znaczyć, że zwycięzcami (czego?) są Żydzi? Byłaby to dobra wiadomość. Czekamy na potwierdzenie.

  130. z daleka na szczescie
    28 kwietnia o godz. 18:48

    Jak wygląda to z dzisiejszej perspektywy?
    Własne państwo, własny apartheid na terytorium tegoż, bezzwrotne- miliardowe dotacje otrzymywane dzięki poczuciu winy świata.
    Holocaust zamyka usta krytykom….

    Syjoniści wygrali, kosztem życia kilku milionów ludzi.
    Tematem tabu jest zachowanie się żydowskich kręgów decyzyjnych w czasie wojny.
    Zresztą, któż przyjąłby te dziesięć milionów uchodźców?
    Jaki kraj?
    Jedynym nie stawiającym ograniczeń była Polska…….

  131. Pozdrowienia @mag

    dobry tekst Adama Michnika w GW „Zydowski problem z pamiecia” w Magazynie Swietecznym.
    Dziwie sie, ze Cie bawi to pisanie….mnie juz coraz mniej interesuja te blogi.
    Masa bzdur i monotematycznosc a wszysko kojarzy sie z…..

  132. @z daleka na szczescie
    „Historia jest pisana przez zwycięzców, stwierdza łaskawy dyskutant. Miałożby to w tym kontekscie znaczyć, że zwycięzcami (czego?) są Żydzi? Byłaby to dobra wiadomość. Czekamy na potwierdzenie.”

    Zwycięzcami propapagandy, gdyż wespół zespół z mediami głównego nurtu operują klątwą antysemityzmu. Ciskają tą ekskomunikę(antysemitykę), w każdego kto wyrazi poglądy lub przedstawi fakty niezgodne z ich linią programową, polegającą głównie na sraniu ludziom do głów holokaustem(jakby podczas II WŚ Niemcy i Ruscy nie wymordowali w obozach milionów przedstawicieli innych nacji). Sam fakt istnienia tej klątwy „antysemityki” wiele już mówi o tym kto rządzi w głównych mediach. Czy często słyszysz o „antyitaliźmie”, „antypoloniźmie”, „antygermaniźmie”, „antyeskimosiźmie”, „antywietnamiźmie” itd? Politycy, dziennikarze i postacie naukowe drżą przed antysemityką, niczym przed drżało się przed ekskomuniką papieską w czasach średniowiecza.
    Zwyciężają finansowo, status wiecznie pokrzywdzonej ofiary jest niezwykle lukratywny- został przez pewnego żydowskiego naukowca nazwany „przedsiębiorstwem holokaust”(choć ja wolę określenie „neoszmalcownictwo”). W Polsce n.p. szykuje się opitolenie naszego narodu na kwotę od kilkunastu do kilkudziesięciu miliardów dolarów, w ramach bezprawnego przejęcia mienia po Żydach zmarłych w holokauście. I co ciekawe nasz rząd jakoś nie kwapi się do przejmowania mienia po Polakach zmarłych w USA czy w Anglii, ale chętnie umożliwia takie działania organizacjom żydowskim działającym wspólnie i w porozumieniu z rządem Izraela. Ale ta sprawa jest wyciszana w mediach.
    Z drobniejszych acz znaczących przekrętów weźmy sobie najwybitniejszego historyka uniwersum i okolic J.T. Grossa- jest to jeden z pionierów prężnej branży jedwabnej. Rozsławia na cały świat „polski antysemityzm”, sławi to równie merytorycznie co redaktorzy mediów zachodnich sławią „polskie obozy”. Nawet tubylcom w postaci Pasikowskiego i M. Stuhra jakieś okruszki z pańskiego stołu spadły. Pierwszemu „artystyczne” zmartwychwstanie po latach, drugiemu splendory „autorytetu” od prawienia morałów.
    Zwycięzcami w walce antykulturowej, bo środowisko Wyborczej wygrywa, w kolportowaniu lewackiego syfilisu którym już mocno podtruła się Europa zachodnia, a podtrujemy się i my.
    Zresztą autor bloga też te smrody emituje. Pomimo tego że w Polsce zakazane jest szerzenie totalitaryzmu. niedawno nawet napisał wierszyk dziękczynny dla Marxa. Nawet posuwa się do stwierdzeń, ze w przyszłości będziemy się musieli przyzwyczaić do ograniczonej wolności prokreacji, co również jest promocją totalitaryzmu. Nie ma większego znaczenia jaką przyszłość miał na myśli, bo jakby n.p. jakiś neonaziol z niemieckiej SPD powiedziałby, że w przyszłości musielibyśmy przyzwyczaić się do n.p. wysterylizowania jakiejś tam nacji to by poszedł do pierdla.
    Autora to nie dotyczy bo ma odpowiednią przynależność rasową.
    etc…
    Cześć.

  133. Syjoniści wygrali, kosztem życia kilku milionów ludzi.
    ***
    Syjonisci wygrali dziaki temu ze zydozercy jeszcze przed utworzeniem Iraela krzyczeli w Polsce :
    Zydzi do Palestyny!

  134. @ Hartman
    Panie Profesorze Hartman. Czytajac wypowiedzi widzi pan gdzie Pan zyje. Czy nie zaluje pan ze panski ojciec nie opuscil Polski w 1968 roku?

  135. z daleka na szczescie:
    „Historia jest pisana przez zwycięzców, stwierdza łaskawy dyskutant. Miałożby to w tym kontekscie znaczyć, że zwycięzcami (czego?) są Żydzi? Byłaby to dobra wiadomość. Czekamy na potwierdzenie.”
    ja:
    jednym ze skutków II wojny światowej było utworzenie niepodległego państwa Izrael. kropka.

  136. Izrael = pomimo przyzwolenia mocarstw nie powstałby nigdy, gdyby nie tajne porozumienie z Legionem Arabskim…….
    W zamian za odrębny kraj- Cisjordanię, nie zepchnięto Żydów do morza?
    Prywatne interesy arabskich władców zadecydowały o sukcesie Syjonistów?
    To nazywa się POLITYKA…..

  137. michrich
    28 kwietnia o godz. 20:24

    Skoro Paryż wart był mszy, to dlaczego nie?
    Ludzie to nawóz pod historię i grę interesów- zdaniem wielu polityków.
    Poswięcenie cudzych dzieci dla realizacji własnych interesów, to nie pierwszy, ani ostatni raz w historii…….

  138. ozzy
    Średnio bawi mnie pisanie na blogach, ale czasem wzbiera we mnie jakieś „pozytywistyczne” złudzenie, że może kogoś do czegoś jeśli nawet nie przekonam, co bardzo często nie wchodzi w rachubę, to chociaż dam mu do myślenia.
    Czytałam tekst Michnika, a zresztą cała GW weekendowa jest na ogół bardzo ciekawa.
    Pozdrawiam
    Nareszcie jest zielono! U Ciebie pewnie też.

  139. @emwa
    pisze: jednym ze skutków II wojny światowej było utworzenie niepodległego państwa Izrael. kropka.

    Łatwo się uczonym kropki stawiają. Sjonizm powstał na długo przed II wojną światową. Trudno dziś wiedzieć, czy Izrael powstałby czy nie, gdyby Niemcy nie wywołaly wojny światowej. Gdybanie daleko nie prowadzi.

    Faktem jest, że Izrael powstał. Rozumiem, że emwa ubolewa nad tym i wolałaby, by zagłada Żydów okazała się całkowita. No cóż. Bóg kule nosi…

    Nieszczęśni wrogowie Żydów wiecznie niezadowoleni. W diasporze im przeszkadzamy: do Palestyny! W Palestynie – też niedobrze. Serdecznie współczuję. Drugiego globusu nie mamy.

  140. @Wojtek
    Nie wiedzieć czemu odpowiedział Łaskawca na mój wpis skierowany do emwa. Przykro mi, mnożenie wulgarnych słów nie przydaje wypowiedzi Łaskawca sensu.

    Pozwolę sobie tylko powiadomić Łaskawca, że owszem, istnieje nie tylko antysemityzm, ale też inne formy rasistowskiej nienawiści. Np. Chińczycy są znienawidzeni w Indonezji. Z podobnych powodów co Żydzi w przedwojennej Europie: zbyt zdolni, zbyt obrotni, dominują miejscową ludność. Rozumiem, że horyzont p. Wojtka nie sięga tak daleko. Wyjaśniam: mowa o Azji.

  141. @mag

    Twoje „pozytywistyczne” zludzenie, czyli silna wiara. Niestety, z mojej strony to wyglada inaczej. Przestalem juz czytac wielu komentatorow. Jeszcze chyba cos tam ciekawego dla siebie znajduje u Danuty Szwarcman i Bartka Chcianskiego. I chyba na tych poprzestane.

    U mnie tez juz wiosna, dzisiaj pracowalem w ogrodzie – nie lubie tej krzataniny okolodomowej. Dzieciaki zdrowe. Najstarsza zaczyna w sierpniu szkole muzyczna – ma lat 11, czyli cztery lata dalszej nauki.

    Pozdrawiam, ozzy

  142. z daleka na szczescie
    28 kwietnia o godz. 21:51
    @emwa
    pisze: jednym ze skutków II wojny światowej było utworzenie niepodległego państwa Izrael. kropka.
    Łatwo się uczonym kropki stawiają. Sjonizm powstał na długo przed II wojną światową. Trudno dziś wiedzieć, czy Izrael powstałby czy nie, gdyby Niemcy nie wywołaly wojny światowej. Gdybanie daleko nie prowadzi.
    ***
    Gdyby nie pogromy w imperium rosyjskim i process Dreyfusa we Francji syjonistyczna idea nie zrodzila by sie w umysle jej Tworcy

  143. z daleka na szczescie.
    no właśnie, faktem jest, że Izrael powstał. i w tym kontekście pisałam o zwycięzcach. dostali to co chcieli (czyli państwo Izrael), czyli można powiedzieć zwyciężyli. alianci, Żydzi. chodziło mi o II wojnę. myślałam, że to oczywiste.
    to, czy Żydzi i Izrael istnieją, znaczy dla mnie mniej więcej tyle co zeszłoroczny śnieg. nie jestem za żadną religią ani tradycją religijną. dla mnie każda religia to sekta.
    interesują mnie jedynie pewne społeczno-polityczne implikacje z tym związane. nie ubolewam nad tym, że Izrael powstał. nie znoszę emocjonalnego stosunku do historii.

  144. michrich
    28 kwietnia o godz. 22:27

    Zgodnie z tym tekstem:
    http://pl.wikipedia.org/wiki/I_wojna_izraelsko-arabska_1948-1949

    Setki tysięcy wypędzonych i zabitych w późniejszym okresie, można by przypisać jednemu człowiekowi- Abdallahowi…..
    Jego niepohamowane ambicje stworzenia Wielkiej Jordanii, tym skutkowały. Rola jednostki w historii……
    Przelicytował, a potem już poszło normalnym tokiem.

    Saudowie i Haszymidzi mieli bardziej realne marzenia?
    Ten gość był bezsprzecznie romantykiem… i podobne skutki jego działania przyniosły…

  145. Wojtek
    napisałeś nie zastanawiając się zbytnio „Ale już w kwestii powstania w getcie, które było równie bezsensowne co warszawskie”
    To nie jest rozsądne zdanie tych powstań nie można w ogóle porównywać. Żydzi w Getcie wiedziel, że zostaną wymordowani i jedyną możliwością było uciec z Getta, zginąć z honorem walcząc, lub pozwolić się mordować jak zwierzęta w rzeźni. Uciec mogły jednostki. Podjęto decyzje walka, wiedząc doskonale że żadnych szans na zwycięstwo nie ma.
    W Powstaniu Warszawskim front był już blisko były nadzieje na pomoc , a więc i zwycięstwo. Wynik pokazał, że była to zła decyzja podjęta w znacznej mierze z powodów politycznych.
    Zaskakującym faktem jest że jednak ta beznadziejna walka umożliwiła uratowanie się pewnej grupie żydów którzy na 100% zginęli by gdyby walki nie podjęto.

  146. jasny gwint
    26 kwietnia o godz. 14:55 pisze o insektach po zwiedzeniu muzeum Schindlera (w dzielnicy Podgorze). JG-uwazaj prosze, bo chodzilem Twoimi sladami, zwroc prosze uwage na plakaty rozwieszone na klatce schodowej w 1944 roku. Chodzi mi oczywiscie o te druga z Twoich lat PRLowskich.
    Saldo mortale

  147. M a g pisze niedorzecznie, ze krytyka antysemityzmu generuje antysemityzm. W takim razie Falicz popiera rzad Tuska. Z drugiej strony wszystkie manifestacje pokojowe sluza w zasadzie wojnie.
    Saldo mortale
    PS
    Byly maz Mag nie jest w tym przypadku autorytetem, bo Mag posluguje sie nim jako kolem ratunkowm lub (przepraszam) pozytecznym idiota z piana na ustach, jak Ma g napisala.

  148. Andrzej Falicz
    27 kwietnia o godz. 8:58 nie odroznia pisanego od piszacego. Jesli czuje sie obrazony, to nieslusznie. Falicz sam jest prawdopobnie tzw. porzadnym facetem, pisze jednak nieporzadnie, szczegolnie gdy jest poirytowany. Cale szczescie, ze sie nie pieni jak byly maz Mag. Jesli cos tu gra, to oczywiscie sama gra w blogosferze.
    Saldo mortale

  149. emwa
    28 kwietnia o godz. 22:35
    Zaskoczył mnie twój wpis , bowiem poprzednie sugerowały, że coś masz wspólnego z ortodoksyjnymi żydami. Jeśli jesteś areligijna to oczywiście nie jesteś żydówką (bo żydzi to wspólnota religijna, i nic nie pomogą łamańce o matkach żydówkach itp). Twoja zajadłość w bronieniu rasowego pochodzenia żydów wskazuje na nieznajomość faktów z historii. Żydem z dużej litery mogła byś być jedynie wtedy gdybyś udowodniła swe pochodzenie od starożytnych plemion Żydowskich z czasów Salomona , a to obawiam się jest niemożliwe, bowiem nawet na znacznie bliższe okresy czasu takie drzewa genealogiczne się nie udaje stworzyć. Oczywiście jest jeszcze jedna droga badanie DNA. Ale takie próby już były robione i wykazywały jak mieszały się rasy ludzkie.
    Owszem obecnie niektórzy ludzie podają się za żydów mimo że z religią żydowską nic wspólnego nie mają, ale mieli rodziców wyznających wiarę Mojżeszową i przejęli tradycję i z nią się utożsamili uznając siebie za rasę.

  150. maciek.g
    no, też żałuję, gdybym była żydówką, pewnie byłabym ustawiona i bogata…

  151. @ z daleka na szczescie

    A iluż tam was się zmieściło na końcu szpilki, ha? Tak sobie żartuję, bo przecież rozumiem, że ta liczba mnoga to pozostałość po bolszewizmie, który już, już prawie, ale jednak pupa blada..

    Dobra, niech wam będzie wy „z daleka”, i może rzeczywiście na szczęście. Dziękuję za gratulacje, ale to zaledwie malutki fragment dostępnych opinii, jedynie zajawka, więc żadna encyklopedia.

    Z murzynami gorsza sprawa, nikt od nich specjalnie nie ucierpiał, zawsze byli ofiarami, więc trudno znaleźć dawne, krytyczne cytaty, chyba że w Ku Klux Klanie, albo pośród tych, którzy trudnili się niegdyś handlem niewolnikami, tylko że oni zupełnie się tym dziś nie chwalą, choć to był całkiem intratny geszeft, pełny ekonomiczny sukces. Szukałem czegoś na murzynów u Tacyta, Dostojewskiego, czy Giordano Bruno, ale nic z tego, jednego złego słowa, przeciwnie, Szekspir nawet uczynił czarnoskórego bohaterem literackim…

    Od przyprawiania gęby Polakom to są tacy specjaliści, że gdzie mi maluczkiemu do nich, tylko że oni nie bazują na historycznych cytatach, czy generalnie na faktach, a na wytworach własnego, czarnego PR-u, powodowanego zoologiczną nienawiścią wobec Polaków oraz interesem grupy biznesowej, znanej jako Holocaust Industry. Niby żadna praca nie hańbi, ale…

    A Słonimski to całkiem interesujący poeta, p. Michnik był u niego sekretarzem.

  152. michrich
    „Gdyby nie pogromy w imperium rosyjskim i process Dreyfusa we Francji syjonistyczna idea nie zrodzila by sie w umysle jej Tworcy”
    Napisze to raz jeszcze, bo Wasc zyje legendami.
    Herzla stworzylo wyrzucenie z pracy przez redaktorow Neue Freie Presse. A Dreyfusa i pogromy to mial on naprawde gdzies, gdy byl tym redaktorem i zyl sobie szczesliwie we Widniu.
    Warto przeczytac „Panstwo zydowskie”. To taka zbitka naiwnego socjalizmu z rownie naiwnym nacjonalizmem. A inne narody maja sie wstydzic nacjonalizmu, bo to be.
    I te kwesty za pieniedzmi od barona Rotschilda do Disraeliego. Nikt tych pieniedzy nie chcial naprawde wylozyc.

  153. PA2155
    29 kwietnia o godz. 5:26
    michrich
    „Gdyby nie pogromy w imperium rosyjskim i process Dreyfusa we Francji syjonistyczna idea nie zrodzila by sie w umysle jej Tworcy”
    Napisze to raz jeszcze, bo Wasc zyje legendami.
    ***
    Tak kiedys przeczytalem. Mnie jeszcze wtedy nie bylo na swiecie.

    Herzla stworzylo wyrzucenie z pracy przez redaktorow Neue Freie Presse. A Dreyfusa i pogromy to mial on naprawde gdzies, gdy byl tym redaktorem i zyl sobie szczesliwie we Wiedniu.
    ***
    A skad wasc to wie czy Herrzl wasciowi osobiscie sie z tego zwierzal?

    Warto przeczytac „Panstwo zydowskie”. To taka zbitka naiwnego socjalizmu z rownie naiwnym nacjonalizmem. A inne narody maja sie wstydzic nacjonalizmu, bo to be.
    I te kwesty za pieniedzmi od barona Rotschilda do Disraeliego. Nikt tych pieniedzy nie chcial naprawde wylozyc.
    ***
    O jakich pieniadzach mowa?

  154. emwa
    29 kwietnia o godz. 0:14
    maciek.g
    no, też żałuję, gdybym była żydówką, pewnie byłabym ustawiona i bogata…
    ***
    Zostan Zydowka a pieniadze pojawia sie pod twoja poduszka na zajutrz

  155. emwa
    michrich cię wysmiał i miał 100% racji, bowiem bycie żydem nie ma nic wspólnego z byciem bogatym. Jak chcesz wiedzieć przed wojna w Polsce ogromna liczba żydów była bardzo biedna i nawet było powiedzenie „biedota żydowska”. Pieniądze robi się na biznesie lub dziedziczy po przodkach (oczywiście dziedziczone łatwo roztrwonić , ale to inna sprawa). Są bogaci biznesmeni żydzi , są i katolicy i muzułmanie są też ateiści. Z wiarą bogactwo ma niewiele wspólnego.
    Wielu ludzi wzbogaca się metodami niemoralnymi , to fakt, ale właśnie ogólna niska moralność takim ludziom to umożliwia.

  156. http://www.youtube.com/watch?v=HFJhFnR6XDY

    „Gdybym był bogaty”…….
    Dla emwa….

    Stereotypy tyczące bogactwa Żydów nie wytrzymują konfrontacji z rzeczywistością. Inną sprawą jest że w gronie NAJBOGATSZYCH na świecie jest ich sporo.
    Tak samo jak wśród noblistów, pisarzy, naukowców.
    Zdolna nacja……

  157. Wsrod 6 mln. zamordowanych Zydow ,bylo przynajmniej 3-4 mln. Zydow Polskich.
    Nazywanie ich przez niektorych wspolobywaletami czy wspolmieszkancami ziem polskich
    /nawet w Polityce/ jest bzdura to byli POLACY .
    Bo inaczej to ja jestem Obywatelem Polski /po 35 latach emigracji? a P.Hartman tylko
    moim wspolobywatelem ,oczywiscie smiechu warte !/.
    Takich „niemieckich przyzwyczajen” Polacy powinni sie zrzec i nareszcie zrozumiec ,ze
    Powstanie w Gettcie bylo jeszcze jednym Polskim Powstaniem.
    25 karabinow 20 z AK i 5 z AL,/kupionych przez Polakow od Niemcow za zydowskie pieniadze,pewnie zlote protezy ? ..stawka przezycia w gettcie to 170 kcal -dwie kromki chleba /Polacy mieli wedlug zrodek niemieckich stawke 600 kcal !/:
    Pozdrawiam
    Tak ,tak panie Gogo juz w sredniowieczu wierzono ,ze to Zydzi sa przyczyna pestu ,
    na ktory umierali ,nasza glupota i Pana nie ma granic ..

  158. wiesiek59
    Chyba że słowo „nacja” rozumiesz jako naród zjednoczony religią. Bowiem tak jak wyjaśniałem żydami są różne rasy i ich mieszanki. Mieszanki rasowe są korzystne i być może dlatego tylu uzdolnionych ludzi w tej grupie

  159. PS.
    Masz rację , bowiem obywatelem kraju jest osoba mająca jego obywatelstwo , a większość z tych milionów mieszkających w Polsce je miało. Dlatego oczywiście byli Polakami z tym że wyznawali religię żydowską co do obywatelstwa nijak się ma.
    W związku z tym masz racje że powstanie w getcie było powstaniem polskim, bo obywatele polscy go spowodowali. A te 25 karabinów to drobna część broni jaką mieli powstańcy.
    Według danych zebranych przez Władysława Bartoszewskiego, okręg warszawski AK przekazał ŻOB: 90 pistoletów z dwoma magazynkami oraz amunicją, 600 granatów ręcznych (w przybliżeniu 500 obronnych i 100 zaczepnych), 1 erkaem, 1 pistolet maszynowy, oraz około 165 kg materiałów wybuchowych (głownie szedytu produkcji konspiracyjnej) i około 400 zapalników do nich (także produkcji własnej) i plastik ze zrzutów angielskich. To nie była cała broń którą powstańcy dostali , bowiem dużo broni (więcej niż ŻOB) otrzymał ŻZW. Korpus Bezpieczeństwa dozbrajał tę organizację.
    Obecnie trudno dokładnie ustalić ile broni posiadali powstańcy w chwili wybuchu powstania. Jedno jest pewne, że Polacy nie będący żydami wspomagali w walce swych żydowskich współobywateli
    cytat dotyczący akcji Iwańskiego (Stroop opisuje następująco): „Główna grupa Żydów, wymieszana z polskimi bandytami, wycofała się na tak zwany Plac Muranowski już w pierwszym lub drugim dniu walk. Tam zostali dozbrojeni przez znaczną grupę polskich bandytów”

  160. @Gogo
    Ach musimy z Gogo poważnie porozmawiać, Gogo sam siebie poważnie traktuje.

    Gogo: A iluż tam was się zmieściło na końcu szpilki, ha?
    Dwoje.
    Gogo: Z murzynami gorsza sprawa, (…) trudno znaleźć dawne, krytyczne cytaty.
    Nieprawda. Proszę szukać w literaturze kolonialnej.
    Gogo: Od przyprawiania gęby Polakom to są tacy specjaliści (…) tylko że oni nie bazują na historycznych cytatach, czy generalnie na faktach, a na wytworach własnego, czarnego PR-u, powodowanego zoologiczną nienawiścią wobec Polaków oraz interesem grupy biznesowej, znanej jako Holocaust Industry.
    Ma Gogo na myśli Niemców? Francuzów? Anglików? Belgów? To w tych krajach Polacy uchodzą za odrażających pijaków i złodziei.
    Gogo: A Słonimski to całkiem interesujący poeta, p. Michnik był u niego sekretarzem.
    Dziękuję za informację. Pytanie dotyczyło człowieka, którego nazwał Gogo Antonim Stommą-Słonimskim.

  161. @emwa
    Nie wiedzieliśmy dotychczas, że Żydzi byli Aliantami. Ani że to oczywiste. Wiedza historyczna emwy nas przerasta.

    Wdzięczniśmy również za szczere stwierdzenie, iż to, czy Żydzi i Izrael istnieją, znaczy dla emwy mniej więcej tyle co zeszłoroczny śnieg. Podobne uczucie przyświeca nam, jeśli idzie o Polskę albo Ukraine. Istnieje czy nie, wolna czy pod jakimś zaborem, nam obojętne.

    Zgadzamy się również z ogólnym twierdzeniem, że każda religia to sekta. Problem w tym, że sekty wpływają na losy ludzi i świata.

    Co do zdanie emwy nie znoszę emocjonalnego stosunku do historii: człowiek jest istotą emocjonalną. Jego stosunek do historii ma więc z natury rzeczy charakter emocjonalny.

    A co do ustawienia i pieniędzy. Można próbować, ale to wymaga talentu i pracy. Jak tak człowiek porówna emigracje polską i żydowską – ten sam wiek, przyjechali w tym samym czasie – różnice są ogromne. Co emwa umie? Ile zna języków? Co ma do zaoferowania?

  162. @PS.
    Nie zgadzamy sie z PS bardzo formalistyczną analizą. Żydzi bylo obywatelami Polski, ale nie stawali się od tego automatycznie Polakami. Obywatelstwo jest kryterium formalnym. Narodowosc : historycznym, obiektywno-subiektywnym. Np. mój dziadek do 1918 roku był poddanym austriackim (nie Austriakiem) , następnie polskim (nie Polakiem).

    PS będąc obywatelem kraju osiedlenia nie przestaje być Polakiem.

    Fakt, że możemy być współobywatelami nie wydaje sie wcale śmiechu wart. Przeciwnie : w państwach wielonarodowych to w zupełności wystarcza.

    Twierdzenie, że powstanie w getcie warszawskim było jeszcze jednym polskim powstaniem wydaje mi się prostackim propagandowym fałszem. Było powstaniem żydowskim – nie pierwszym i nie jedynym w czasie ostatniej wojny.

  163. @michrich

    Podziwiam Twoja cierpliwosc, ale trudno jesli nie niemozliwe, przekonac beton.
    To sie NIKOMU nie udalo i na pewno nie uda.
    Szkoda czasu, wierz mi.

  164. Ło matko!
    Błagam Gospodarza o następny wpis!
    Tym razem nie o Żydach i Polakach, bo będziemy bez końca kąsać się po łydkach i innych częściach ciała, łącznie z rozumem.
    Jeszcze raz krótko przypomnę, mam w rodzinie tzw. gojów i nie gojów i doskonale się rozumiemy, ani o nic nie walczymy. Najwyżej o to, żeby wszyscy dali nam święty spokój.
    Kiedyś mój przyjaciel ożeniony z żydówką, ja miałm podobnie, powiedział mi – najgorsze rozwiązanie to zostać filosemitą i wszędzie węszyć antysemityzm.

  165. Leon
    29 kwietnia o godz. 13:44
    @michrich
    Podziwiam Twoja cierpliwosc, ale trudno jesli nie niemozliwe, przekonac beton.
    To sie NIKOMU nie udalo i na pewno nie uda.
    Szkoda czasu, wierz mi.
    ***
    O czym chcesz mne przekonac? Bede obstawal przy prawdzie nie zaleznie czy ona komus nie w smak. Przeciez ludzie szlachetni i prawi nie boja sie prawdy.

  166. …dobrze się czyta! ale jeden z komentatorów dostał słowotoku, niestety…

  167. michrich:
    „A skad wasc to wie czy Herrzl wasciowi osobiscie sie z tego zwierzal?”
    Herzl byl absolutnie zasymilowanym Zydem austriackim.
    Warto poczytac starsze historie syjonizmu, dostepne w Bibliotece Narodowej w Wwie. Jest rowniez wzmianka w ksiazce, ktora dosc czesto cytuje
    D. Fromkin- A Peace to end all peace.

    „O ja. ich pieniadzach mowa?”
    Wydaje mi sie, ze Pan traktuje ruch syjonistyczny jako rodzaj kultu piszac wzmianki hagiograficzne.
    Ruch syjonistyczny potrzebowal funduszy na wykup ziemii dla nowego panstwa. Jeszcze wtedy nie planowano rugowania kogokolwiek z jego terenow. Planowano 3 lokalizacje: Palestyne (gdzie pozostawaly jakies resztkowe ilosci Zydow, utrzymywane ze skladek gmin zydowskich), Argentyne i Meksyk. Argentyna to bylo wciaz terytorium niezamieszkane.

    Leon:
    czekam na Twoje cv i argumenty w dyskusji. Po dwoch dyskusjach pokazales raczej swoja wyzszosc do nas, gojow, calkowicie nieuzasadniona. Moze tylko rasowo.

  168. mag
    29 kwietnia o godz. 13:50 konsekwentnie uzywa kola ratunkowego, uzywanego czesto przez antysemitow. Podziwiam MAG
    Saldo mortale

  169. Goju PA2155 – sam sie tak okreslasz – to Ty akurat wykazales swoja nizszosc ( moze tylko rasowa ) taka „argumentacja”.

  170. @ z daleka na szczęście.
    „Nie wiedzieć czemu odpowiedział Łaskawca na mój wpis skierowany do emwa. Przykro mi, mnożenie wulgarnych słów nie przydaje wypowiedzi Łaskawca sensu.”

    Jeśli bierzesz udział w dyskusji z kilkoma osobami, to normalne że do wątku może się włączyć któryś z uczestników, nawet jeśli nie zwracałeś się akurat w jego stronę. Rzeczywiście nie potrzebnie użyłem dwóch grubych słów, więc przepraszam jeśli to Cię uraziło. Ale pomijając niedoskonałość formy, treść jest sensowna. Utwierdzasz mnie tylko w tym przekonaniu pisząc tak:

    „Pozwolę sobie tylko powiadomić Łaskawca, że owszem, istnieje nie tylko antysemityzm, ale też inne formy rasistowskiej nienawiści. Np. Chińczycy są znienawidzeni w Indonezji. Z podobnych powodów co Żydzi w przedwojennej Europie: zbyt zdolni, zbyt obrotni, dominują miejscową ludność. Rozumiem, że horyzont p. Wojtka nie sięga tak daleko. Wyjaśniam: mowa o Azji.”

    Twoja wizja antysemityzmu jest upstrzona w urojenia płynące dzisiejszej propagandy. Znienawidzeni za to że są zdolni?:):)
    Bądź poważny, czy wysoce uzdolnionego dr Josefa Goebbelsa nienawidzi się powszechnie za to, że był zdolny, czy za to do czego swoje talenty wykorzystywał?
    W moim komentarzu chodziło głównie o ten kult świętej krowy jakim są bezpodstawnie darzeni, oraz o to że czasem wynikają z niego dziwne, a czasem wręcz szkodliwe skutki.
    Ja nie wiem jak jest w Indonezji, ale czy można zawlec tam kogoś przed sąd, lub wykląć z kręgów ludzi szanowanych ciskając w niego klątwę „antysinizmu”(albo „antychinizmu” bo nawe nie wiem które byłoby poprawne). Sam fakt tego, że ktoś jest Żydem, bądź też ma takie pochodzenie, nie jest dla mnie niczym złym.

  171. jasny gwint
    26 kwietnia o godz. 14:55 pisze, ze nie jest mu po drodze z „Ekologia”. Coz betonologia goruje……..
    Saldo mortale

  172. Leon:
    Lubie taka argumentacje i frazeologie.
    Ona o czyms mowi.
    Jestem ciekawy, ile masz lat?

  173. Lektura niektórych powyższych wpisów, pokazuje, jak łatwo między takimi emocjonalnymi nacjami , jak żydowska i polska – łatwo można wzniecić emocjonalne zacietrzewienie. A kiedy w ruch idą emocje, wtedy „praszczaj razum” jak mawiają Amerykanie i „ustawka” gotowa.
    W takich „potyczkach” używane są niezmiennie te same narzędzia , podżegające obie strony do białej gorączki, w której rozmawia się już tylko po to- żeby drugiego „triumfująco” zniszczyć i upodlić. Owe narzędzia, to stereotypy zdobyte zazwyczaj „pocztą pantoflową”, czyli- coś i gdzieś słyszałem to wiem…
    Nasze nacje posiadają chyba specjalne predyspozycje do takich jatek, gdyż one obydwie otrzymały od innych dość sporo przeczołgania.
    Jak to bywa z takimi „pourazowymi” , póki w nich osady zakodowane w nich w przeszłości przez strony trzecie tkwią, mają tendencję do odreagowywania swoich dawnych krzywd na słabym, albo kimś negatywnie zmitologizowanym.
    Z Niemcami, których „zasługi” krzywd obie nacje mają proporcjonalnie horrendalnie , nieporównywalne, dawne urazy rozeszły się jak pietruszka, czyli tanio. Wystarczyło np. sławne „wybaczamy i prosimy o wybaczenie” i Polacy wszystko przełknęli gładziutko.
    W usuwaniu kretyńskich jadów między narodem żydowskim i polskim- najskuteczniejsze byłoby takie „Wybaczamy i…” w wykonaniu strony żydowskiej, jako tej bardziej poszkodowanej.
    Dumam sobie, całkowicie fantazjując, czy np. taki profesor, filozof-etyk, jakim jest pan Jan Hartman, zamiast takiego quasi-zadrażniającego felietonu, jak ten powyżej,
    napisany w charakterze krakowskiego poczucia humoru, zdobyłby się na coś ociupinę bardziej pojednawczego w swoim” patetyźmi”?. A gdyby się już zdobył, to czy komukolwiek, z nim na czele, taka infantylna, pojednawcza gadka-szmatka mogłaby zaszkodzić?
    W ramach moich pretensji do bycia wiarygodnym, odpowiem tylko za siebie, że mnie to by tylko wprawiło w dobry, pogodny nastrój.

    Pozdrawiam,Idiota.

    P.S.
    Uprzejmie dopowiadam, że nasza zachodnia , judeo-chrześcijańska cywilizacja mocno się zużyła. Każda , kolejna „ustawka” , to kolejny krok w przeciwnym kierunku od wymaganego. Autentyczne otwarcie się na dialog bez „pamięci” , może pomóc w budowaniu świata , w którym będą żyli ludzie, patrzący od chwili przebłysku pierwszej świadomości – wyłącznie do przodu, a nasza zachodnia cywilizacja nie wypadnie z globalnej gry. Jako gatunek człowieczy, znajdujemy się obecnie w dziejowym „rozkroczu”. Możemy wskoczyć do świata rozumu i harmonii, ale możemy też dać się porwać zgubnej na obecnym etapie dyktaturze emocji, ze wszystkimi skutkami takiego stanu .

  174. ….- mag – Masz racje. Prawdopodobnie nie ma juz na swiecie ludzi ” pelnej krwi ” . Moze sa jedynie konie. Przesadzilem. Prawdopodobnie sam jestem rasista. Z czarna bym do lozka nie poszedl. Moze cos trace, ale sie o tym nie przekonam. Szacunek dla Pana. JB….pisze niejaki….bedacy mezaliansem blogowym M a g.
    Saldo mortale

  175. Saldo mortale
    29 kwietnia o godz. 16:40

    Mulaci, Metysi, Kreole, Zambo…..
    Ludzkość nie próżnowała w dziedzinie wymiany genów….

    Mała czarna to podstawa….diety…..

  176. @Wojtek
    OK, odpowiem poważnie. Pyta Pan, czy Żydzi (lub w Indonezji Chińczycy) są znienawidzeni za to, że są zdolni. Proszę Pana: historia antysemityzmu jest długa, przyczyny wrogości wielorakie i zmienne zależnie od epoki. Trzeba by sięgnąć do dziejów Kościoła katolickiego, który z judaizmu wyrasta, rozrasta się i wszelkimi siłami stara się od swojego źródła odróżnić. Mówię o antyjudaizmie, który jednak miesza się z nie-teologiczną wrogością (np. oskarża Żydów o to, że wydzielają szatański zapach, że rosną im rogi, że mają świńskie kopyta, itd.) Mit krwi chrześcijańskiej na mace. Oskarżenia o zatruwanie studni. O wszelakie spiski, rozsiewanie zarazy itp. Wszystkie te pojedyncze strumyczki zlały się w wielki, niedorzeczny strumień nienawiści.

    A zarazem zawiści. Żydzi (podobnie jak Chińczycy, Arabowie i in.) są zdolni. Są zdolni i cenią wiedzę. Są więc dobrze wyekwipowani do niełatwych losów. Radzą sobie. Wiedzą, co znaczy być wyrzuconym i zaczynać od zera. Czy są solidarni? Owszem, często są. Kiedy nowa fala uciekinierów potrzebuje pomocy, u wielu ją znajdzie. Nie uważam tego za wadę.

    Żydzi nie są świętymi krowami, proszę Pana. Są ludźmi o bardzo skomplikowanej i dramatycznej historii. Ich religia i losy spowodowały, że mają pewne cechy: zaradność, dzielność wobec przeciwności, zdolność do adaptacji i języków. Wierność wobec własnej historii. Szacunek dla sukcesu i pieniędzy. Czy wie Pan, ile zdolności i pracy wymagają? Żeby do czegoś dojść, trzeba się solidnie uczyć i dużo napracować, wierz mi Pan.

    A czy można ludzi stawiać pod sąd za propagowanie kłamstw i nienawiści? Można i należy. Dotyczy to nie tylko nienawiści do Żydów. Ci – często ci sami – którzy wzywają do atakowania Romów również zasługują na ostracyzm i karę. I ten, który ośmieliłby się powiedzieć, że Cyganie przez tysiąc lat pracowali na swój los w komorach gazowych – tak, zasługuje na policzek i na więzienie.

    Co do Goebbelsa: radzę przeczytać choć jeden tom jego dzienników (grafoman był, tomów jest koło trzydziestu). Zobaczy Pan, że był zerem. Zdolny Goebbels jest wytworem hitlerowskiej propagandy.

    I szczerze radzę: jeżeli chce Pan coś zrozumieć z antysemityzmu, niechże Pan zwróci uwagę na bardzo podobne zjawiska w innych stronach swiata. Zaraz Pan zrozumie, że Żyd, Chińczyk, Murzyn itd. są różnymi imionami podobnej konstrukcji myślowej.

  177. z daleka na szczescie
    nigdy nie powiedziałam że Alianci to Żydzi. chodzilo mi o to, co rozumiem pod pojęciem zwycięzców wojny- byli to alianci, ale tez można powiedzieć niebezpośrednio żydzi. w końcu dostali to, o co im chodziło, czyli swoje państwo.
    maciek g.
    „z wiarą bogactwo ma niewiele wspólnego”.
    tylko że bycie żydem to nie jest kwestia wiary. to jest wszystko – religia, filozofia, sposób życia. to jest przyjęcie nowej tożsamości etnicznej, stanie się jednym z Żydów, to są koneksje, tradycje, wartości, wśród których interesy Izraela zajmują jedno z głównych miejsc.

  178. @saldo mortale
    wyznaje:
    Prawdopodobnie sam jestem rasista. Z czarna bym do lozka nie poszedl. Moze cos trace, ale sie o tym nie przekonam.

    Czy Pan na głowę upadł ? Wstyd czytać takie zapewnienia. Zachowaj Pan your stupid part dla siebie. Może przedstawić Panu moją przyjaciółkę z Nigerii, kobietę piękną, wykształconą, dowcipną?

  179. @emwa
    pisze:
    (…) w końcu dostali to, o co im chodziło, czyli swoje państwo.

    Ostatni raz Pani odpowiadam, bo jest Pani niewykształcona, szkoda czasu. Nie Żydzi dostali to, o co walczyli, tylko SJONIŚCI. Wystaw sobie Pani, że byli też Żydzi antysjoniści. Było ich nawet dużo.

    Idź Pani płakać za pieniędzmi…

  180. @saldo mortale
    wyznaje:
    Prawdopodobnie sam jestem rasista. Z czarna bym do lozka nie poszedl. Moze cos trace, ale sie o tym nie przekonam.
    A oto polski zascianek.
    To jak niechec do innych potraw i pogladow.
    Czasami nie wiadomo, co sie tak naprawde traci.
    Ludzie ograniczeni to czesto ludzie szczesliwi, bo nie maja dylematow.
    Po co tworzyc osiolki Buridana.

  181. PA2155
    29 kwietnia o godz. 17:30

    Moja kuzynka w 35 roku życia zamieniona w kangura, stwierdziła po kilku latach że żółtków nie lubi…..
    Wystarczyło kilka lat w Australii, by wykształconą w Polsce i tu ukształtowaną osobę zarazić rasizmem.
    Cóż, „medycyna zna takie przypadki”…..
    Może klimat Brisbane nie służy?

  182. z daleka na szczescie
    29 kwietnia o godz. 17:10

    Wypowiedz ubogacajaca dyskusje.
    Serio.

  183. PA2155:
    hagiograficzne.
    Ruch syjonistyczny potrzebowal funduszy na wykup ziemii dla nowego panstwa. Jeszcze wtedy nie planowano rugowania kogokolwiek z jego terenow.
    Zaplanowano to w 1947 roku kiedy Arabowie nawolali Arabow Palestynskich do opuszczenia terytoriow liczac na to ze zlikwiduja nowo proklamowane panstwo zydowslie i przekaza Arabom cala Palestyne. Wyszlo akurat naodwrot. Wojne wygrali Zydzi i nie wpuscili spowrotem tych ktorzy mai nadzieje na to ze panstwo zydowskie bedzie zlikwidowane. W koncu wyrugowano 12 milionow Niemcow z „Ziem Odzyskanych” i Sudeten Land i nikt nie trzymal w obozach po wsze
    casy jak to Arabowie uczynili ze swimi jak oni to nazywaja „Bracmi”

  184. @z daleka na szczęście
    Nie wiem dlaczego nagle zacząłeś się zwracać per pan, choć jeszcze przed chwilą byliśmy na ty. Poważna odpowiedź nie wymaga chyba takiej zmiany na ton oficjalny:). Ale do rzeczy, przytoczyłeś w pierwszym akapicie jakieś bzdurne zabobony, trywializujesz w ten sposób „antysemityzm”. I udajesz tym samym, że nie widzisz spraw poważnych. Choćby przedstawione przez Gogo cytaty n.t. Żydów i ich oddziaływania na miejsca osiedlenia wiele mówią, gdyż wyrażają one myśli wybitnych przedstawicieli różnych narodów. Ludzi którzy mieli ogromny wpływ na kształtowanie kultury, nauki, a tym samym na rozwój cywilizacji. Do tego dochodzą jeszcze inne poważne sprawy, które przedstawiałem w poprzednich komentarzach i nie chcę się teraz powtarzać, przeczytaj je proszę dokładnie.
    Co do zawiści to przesadzasz. Piszesz że Żydzi, Arabowie, Chińczycy są zdolni. A Polacy, Czesi, Szwedzi, Rosjanie, Hiszpanie itd. nie są? Każdy naród ma jednostki zdolne i tępe, oraz całe zastępy średniaków. Ilość tych lepiej wykształconych i obrotnych oraz odnoszonych przez nich sukcesów, zależy od warunków dziejowych, życiowych itp. N.p. Chińczycy są zdolni, ale jednak przez pewien okres historii byli zdominowani przez Europejczyków, potem spadł im na głowę socjalizm(wynalazek Żyda Marxa jeśli wdawać się w szczegóły:).Nie wątpię, że zawiść czasem występuje i to nie tylko wobec starozakonnych, to zwalanie wszystkiego na nią jest spłycaniem tematu.
    Skomplikowana historia, my też ją mamy i zresztą nie tylko my- Ruscy są też przykładem narodu mocno przeczołganego.
    To iż Żydzi sobie dobrze radzą,wynika z tego, że Żydzi są cywilizacją koczowniczą, więc mają w tym wprawę. Jak ktoś rozwali państwo w którym, się akuratnie osiedlili, tudzież ktoś ich wykopie ze swojego domu, to może z trudem i bólem ale przeniosą się gdzie indziej. Narody „stacjonarne” o ile się ich nie wynaradawia i nie skłóca to zostają w swoich ojczyznach do końca. Wadą Żydowskiego koczownictwa jest częsty brak poszanowania państwa w którym goszczą(zaznaczam, że nie mam na myśli wszystkich Żydów).
    N.p. w Polsce w okresie stalinizmu Żydzi mieli nieproporcjonalnie duży wkład w budowę komuny(pojęcie „żydokomuny” powinno być Ci znane). W społeczeństwie było ich nie więcej niż 1%, ale już n.p. na wysokich stanowiskach w UB- czyli katowni dla polskich patriotów i działaczy podziemia antykomunistycznego, było ich w zależności od źródeł 40-50%. Podobne radosne proporcje występowały też w wierchuszce partii, w sądownictwie. Najsłynniejszy przypadek stalinowskiego zbrodniarza sądowego to Stefan Michnik, brat „ojca nadredaktora” GW Adama Michnika. Tzw media głównego nurtu nie pisną nawet słowem o tym, za to chętnie rozwijają branżę jedwabną i antysemicką.
    I tak można mnożyć, te przykłady o których ustawowo się milczy i dlatego właśnie uważam że, Żydzi cieszą się statusem świętej krowy, przynajmniej w naszym kraju.
    Sprawiasz niestety wrażenie osoby z klapkami na oczach, nie wiem czy jesteś jakimś filosemitą, czy też sam jesteś owego pochodzenia. Ale po rozmowie z Tobą wnioskuję, że jesteś osobą inteligentną i wykształconą, więc jeśli włożyłbyś trochę wysiłku poznanie faktów i CHŁODNĄ ocenę, to być może porzuciłbyś to sławienie teorii „antysemityzmu” zabobonno-zawistnego. Taki też występuje, to wiem, ale nie on jest sednem sprawy.

    A dla poćwiczenia obiektywizmu poruszmy pewną kwestię. W III RP główną ekspozyturą medialną środowisk żydowskich i szabesgojowskich jest Gazeta Wyborcza. Gazeta owa od niemal początku zajmuje się obrzucaniem błotem środowisk patriotycznych, antykomunistycznych. Obrzyguje katolicyzm jak tylko potrafi. Że wymienię jedną z paskudniejszych: 11.11.2010 Sewek Blumsztajn zwołał całe gwizdkowe szechterjugend do blokady legalnego marszu niepodległości. Skończyło się to zadymą po której wiele osób wylądowało w szpitalach. Prokuratura nawet nie kiwnęła palcem w bucie, żeby wyciągnąć konsekwencje wobec Sewka B. i GW.
    Piszesz:
    „A czy można ludzi stawiać pod sąd za propagowanie kłamstw i nienawiści? Można i należy.”

    GW Od lat dominuje w szerzeniu kłamstw i nienawiści w wobec Polaków patriotów, te oszczerstwa „faszyści” „rasiści” itp. powtarzane 1000x zgodnie z zasadami Goebbelsowskiej propagandy, podzieliły mocno Polaków. W Wyborczej jest przeciętnie od kilkudziesięciu do kilkuset/rok negatywnych, często oszczerczych artykułów n.t. KRK. Jako człowiek wykształcony powinieneś rozumieć, iż odcinanie narodu od fundamentu religijnego/duchowego, bywa wysoce szkodliwe. Zresztą żydzi o tym wiedzą, dla tego gdzie by się nie osiedlili to zawsze trzymają się tradycji i raczej szanują słowa rabinów. Niestety cała gazetowyborczo-gieremko-kuroniowa(tzw. michnikowszczyzna) ekipa pozostawiła po sobie w spadku nurt syfu antynarodowego i antykatolickiego syfu. Zresztą autor bloga, też wiadomo jakiego pochodzenia obrzyguje katolicyzm, przy każdej możliwej okazji.
    I zaznaczam, że nie obwiniam za szerzoną w Polsce nienawiść do KRK tylko środowisk żydowskich, nie mniej jednak ich udział w kreowaniu tego syfu, jest równie proporcjonalny co udział w przytoczonych wcześniej inicjatywach czasów stalinowskich.
    A w ramach ćwiczenia obiektywizmu, wyobraź sobie, że w Izraelu albo Nowym Jorku, dajmy na to w 1989 powstaje taka n.p. „Gazeta Wybrana” trzon firmy firmy stanowią Polacy bądź osoby polskiego pochodzenia, katolicy i jeszcze najlepiej o „ulubionym” przez Żydów „ukąszeniu” ONR-wskim. I całe lata obsrywuje judaizm, rabinów, partie patriotyczne czy prawicowe(a w Izraelu trochę tego jest). Potem wszystkie ich wynalazki są ochoczo cytowane w mediach elektronicznych, ich fora internetowe są zarzygane przez Żydów bluzgających na siebie samych i na swe pochodzenie i w ogóle dostarcza całą resztę inwentarza. A jak ktoś powie, żeby nie dawać się nabierać Polakom, katolom itd. to jeszcze go zbluzgają od faszystów, a jak będzie wyjątkowo krytyczny, to cisną klątwę antykatolicyzmu i antypolonizmu, w oczekiwaniu, że wszyscy zamrą w bezruchu, a autor krytyki zostanie wyklęty. Zamarłbyś w bezruchu?

  185. Ja wam powiem na rozluznienie, że to nowo otwarte muzeum kultury żydowskiej w Warszawie jest genialne. Polecam każdemu wizytę – nie pożałujecie:)

  186. @Wojtek
    Pozwoli Pan na krótką tylko odpowiedź. Nie byliśmy na “ty”. Fakt, że Pan nie zna właściwych form, mnie do niczego nie zobowiązuje.

    Pozostałe Pańskie uwagi nie zasługują na uwagę. Narodowcy zawsze byli prowincjonalni i obsesyjni. Szkoda czasu.

  187. Komentarze kasujecie na żywo, wzruszające to wasze załganie

  188. @z daleka na szczęście
    „Pozwoli Pan na krótką tylko odpowiedź. Nie byliśmy na “ty”. Fakt, że Pan nie zna właściwych form, mnie do niczego nie zobowiązuje.”

    W pierwszym komentarzu do mnie napisałeś tak:
    ” z daleka na szczescie
    28 kwietnia o godz. 22:02

    @Wojtek
    Nie wiedzieć czemu odpowiedział Łaskawca na mój wpis skierowany do emwa. Przykro mi, mnożenie wulgarnych słów nie przydaje wypowiedzi Łaskawca sensu.

    Pozwolę sobie tylko powiadomić Łaskawca, że owszem, istnieje nie tylko antysemityzm, ale też inne formy rasistowskiej nienawiści. Np. Chińczycy są znienawidzeni w Indonezji. Z podobnych powodów co Żydzi w przedwojennej Europie: zbyt zdolni, zbyt obrotni, dominują miejscową ludność. Rozumiem, że horyzont p. Wojtka nie sięga tak daleko. Wyjaśniam: mowa o Azji.”

    Pisałeś więc per „Łaskawca”, a zgodnie z tym co piszesz powinno być per „pan Łaskawca”

    Potem piszesz tak:
    „Pozostałe Pańskie uwagi nie zasługują na uwagę. Narodowcy zawsze byli prowincjonalni i obsesyjni. Szkoda czasu.”

    Przytoczyłem, skrajny przykład bo ew. kierownictwa „Gazety Wybranej”, bo kierownictwo „Wyborczej” jest środowiskiem skrajnym wywodzącym się z tzw „żydokomuny” oraz ich piesków.
    Ale Wać Pan nie jest łaskaw odpisać merytorycznie, tylko woli jakieś bzdurne wykręty. A szkoda bo wyglądał jaśnie Pan na osobę inteligentną, raczej o szerszych horyzontach. Ale te klapki na oczach i dziwne wykręty, zwiastują raczej jakiegoś fanatyka, zacietrzewionego w pogardzie, być może nabzdyczonego poczuciem wyższości. Trudno, nie chcesz normalnie rozmawiać, to nie.
    Cześć.

  189. z daleka na szczescie
    29 kwietnia o godz. 13:26
    Ma Pan racje .Chyba sie prze- prze- przekaltulowalam .
    Lepiej zapomniec. / jak mowi polskie przyslowie ; dobrymi checiami jest czasem pieklo wybrukowane/.
    Pozdrawiam

  190. @Wojtek
    Ach ci narodowcy! Proszę zdobyć rudymenta polszczyzny. Łaskawca jest żartobliwą formą słowa Pan i jako taka nie wymaga dodatku pan. Pan Łaskawca napisać może tylko ćwierćanalfabeta.

  191. „Łaskawca” w kontekście Twego komentarza, o wiele łatwiej było go odebrać dosłownie, czyli jako łaskawcę który raczył był odpowiedzieć na twego posta. Merytorycznych odpowiedzi związanych z tematem jednak nadal unikasz…

  192. Michrich, Leon, Saldo, ktos „z daleka” , etc.
    Byliby Panstwo uprzejmi poinformowac mnie gdzie wydaja certyfikaty upowazniajace do posiadania monopolu na mowienie prawdy.
    Wyksztalcony Pan „z daleka” (jest syjonizm nie sjonizm), zwolennik bicia po twarzy i wsadzania do wiezienia za …. tu wpisac za co.
    Skad my to znamy ?
    Bolszewizm !
    Panie „z daleka” (z jak daleka; Pupki Gorne czy Dolne ?) dzienniki Goebbelsa sa kopalnia wiedzy dla historykow tego okresu, nie polecam czytania jako lektury ale dla historykow „is a must”.
    J. Goebbels jak i wielu innych prominentnych w rezimie Hitlera (glownie w SS) bylo wyjatkowej inteligencji (R. Heydrich, W. Schellenberg), odmawianie im inteligencji degraduje Pan wysilek aliancki. By wygrac wojne z grafomanem wystarczy dwoch innych grafomanow.
    By stworzyc taka potege militarna, byc takim zagrozeniem dla swiata jakim byla III Rzesza, konieczny jest geniusz intelektualny i organizacyjny.
    Yeah, yeah, …
    I known, I’m an anti Semite.

  193. @Wojtek
    Primo: Łaskawca, czyli łaskawy pan (żartobliwe)
    Secundo: poniżej niepełny wybór słownictwa Łaskawcy.
    Ciskają; antysemityka, „neoszmalcownictwo”; opitolenie ; przekręty; lewacki syphilis; smrody emituje; neonaziol; pierdla; naród przeczołgany; rozwali; szabesgojowskich; obrzucanie błotem; obrzyguje; gwizdkowe szechterjugend; zadyma; syf; obsrywuje; zarzygane przez Żydów bluzgających; katolom; zbluzgają…

    Rozumiem z powyższego, że proponuje Pan dyskusję w klozecie. O emisji Pańskich smrodów, by użyć Pana języka? Niech Pan lepiej dalej chodzi na swoje parteitagi, krynicę Pańskiej wiedzy i myśli. Swój do swego po swoje…

  194. @Augustus
    pisze: Wyksztalcony Pan „z daleka” (jest syjonizm nie sjonizm)

    Poprawna pisownia: sjonizm. Jak Sjon. Źródło: hebrajskie. Gomułkowscy analfabeci przerobili na “syjo”.

    Panowie naprawdę bardzo mało wiecie.

  195. @Augustus po raz drugi
    pisze: By stworzyc taka potege militarna, byc takim zagrozeniem dla swiata jakim byla III Rzesza, konieczny jest geniusz intelektualny i organizacyjny.

    Idąc tropem Pańskiego podziwu dla geniuszy, zaliczyć do nich należy wszystkich przegranych zbrodniarzy, samego Hitlera, Stalina, Mao-tse-Tunga, Idi Amin Dada, Dusza, Kadafiego i setki innych.

    Ciekawe, że jeśli zdarza im się stanąć przed sądem, widać nie geniuszy, a brutalne, chamskie, tępe kreatury. Pański genius number one, Goebbels, zabił siebie, żonę Magdę i ich sześcioro dzioeci, żeby sądu uniknąć. Zamordowanie sześciorga własnych dzieci niewątpliwie jest znamieniem geniuszu…

  196. @z daleka na szczescie
    Takie przytaczanie wyrwanych z kontekstu słów jest dobre dla krętaczy i innych kombinatorów.
    A nawet jeśli chwilami jaśniepan ma rację w pouczaniu mnie o formie wypowiedzi, to i tak w kwestii merytorycznej w dalszym ciągu nic jaśniepan nie ma do powiedzenia. Niedawno pewien profesor stwierdził, iż dialog z żydami jest bezcelowy. Pan to tylko potwierdza.

    A jeszcze taka ciekawostka, że śmiem zacytować jaśniepana:
    „…Czy są solidarni? Owszem, często są…”
    A wie jaśniepan, że ostatnio ADL (jakby ktoś nie wiedział to taka organizacja zajmująca się ciskaniem antysemityki(ekskomuniki), w Bogu ducha winnych ludzi) stwierdziła, że wypowiedzi typu: „Żydzi zawsze trzymają się razem” to też uwaga, uwaga!!
    ANTYSEMITYZSM!!! :D:D:D
    Więc było blisko, wystarczyło tylko, że skonstruowałby jaśniepan swą jaśnieoświecone zdanie nieco inaczej i AJWAJ!!

  197. @Wojtek
    W jakiej kwestii merytorycznej? O meritum czego? Przecież gołym okiem widać, że targa Panem pusta furia, żadnych propozycji, żadnych konceptów politycznych czy ekonomicznych, tylko wkoło Macieju to samo, byle czas zabijać. Ani mi w głowie przelewać z pustego w próżne. Powtarzam, idź Pan na ten swój parteitag, na pewno znajdzie Pan rozmówców. Mnie Pańskie obsesje wydają się jałowe, a wulgaryzmy odrażające.

    Nim jednak pożegnam Pana, jedna uwaga: szechterjugend (w cudzysłowie), jak Pan pisze ze słowotwórczą elegancją, to byli ludzie, którzy lata spędzili w więzieniach po to, żeby odważne po czasie miernoty i pętaki mogły ich dziś znieważać. Hitlerjugend, z której Pan to słowo odwzorował, zrodziła morderców. Intencja Pana, czytelna, jest równie odrażająca jak wszystko inne, co Pan pisze.

    Z dobroci serca, żebyś Pan nie umierał głupi: ajwaj nic nie znaczy. Jeżeli chce Pan imitować żydowskie westchnienie, to brzmi ono ojwawoj. Podobne do polskiego ojojoj.

  198. „@Wojtek
    W jakiej kwestii merytorycznej? O meritum czego? Przecież gołym okiem widać, że targa Panem pusta furia, żadnych propozycji, żadnych konceptów politycznych czy ekonomicznych, tylko wkoło Macieju to samo, byle czas zabijać. Ani mi w głowie przelewać z pustego w próżne. Powtarzam, idź Pan na ten swój parteitag, na pewno znajdzie Pan rozmówców. Mnie Pańskie obsesje wydają się jałowe, a wulgaryzmy odrażające.”
    Złudzenie osoby inteligentnej, jakie stworzył Pan na początku, prysło.
    teraz wychodzi z Pana cymbał, który nie rozumie czego dotyczyła wymiana zdań. te brednie o pustej furii i reszta to już są tylko urojenia, potwierdzające bezcelowość takich dialogów.

    Słowo „szechterjugend” nie dotyczyło ludzi, którzy spędzili lata w więzieniu. A bandy zaślepionych nienawiścią gnojków, napuszczonych przez Blumsztajna i Wyborczą. Wynikało to jasno z kontekstu, ale do tego musiałby Pan umieć czytać ze zrozumieniem. Mniemam tylko że jest Pan utytułowanym, nabzdyczonym wyższością(być może nawet na tle rasowym) cymbałem. Zaznaczam, że cymbałem na pewno, tytułów nie jestem pewien.

  199. Międlenie ,,antysemityzmu” trwa.
    Ktoś czyni to dla podsycania uprzedzeń i budowania atmosfery nienawiści. Inny sączy jad, by nie pozwolić zabliźniać się ranom.
    Są i tacy, którzy odmieniają przez przypadki pojęcie ,,anty” po to tylko, aby zyskać poklask u ortodoksów Wzgórz Golan i Pustyni Negev.
    A, co mówią tzw ,,zniesławiacze krwi”?
    Antysemityzm to;
    -pistolet przystawiany do głowy celem ocenzurowania myśli i mowy-wymuszanie koszernego obiektywizmu.
    -rytualny epitet-I. Szahak.
    -wszystko, co podkopuje żydowskie interesy-przewodniczący ADL N. Perlmutter.
    -ktoś, kto dawniej nie lubił Żydów-dziś ktoś, kogo Żydzi nie lubią- prof. K. MacDonald.
    Głównym powodem antysemityzmu jest;
    -działanie państwa Izrael i jego ideologia-S. Sand.
    -czynienie zła przez Żydów, to dopiero podsyca antysemityzm-N. Filkenstein.
    -szowinizm ideologii syjonistycznej, talmudyczny rasizm i rabiniczna moralność-Sąsiad.
    Religia oparta na antysemityzmie;
    Antysemityzm=grzech pierworodny.
    Holocaust=oddanie życia dla zbawienia.
    Oświęcim=Kalwaria.
    Komora gazowa=Krzyż.
    6 mln.=Zbawiciel.
    Na koniec konstatacja I. Shamira;
    ,,Jeśli nie zostałeś nazwany antysemitą, jesteś taki jak masowy morderca Szaron albo syjonista Soros”.

  200. @z daleka na szczescie
    wszyscy wiedzą, że syjoniści to żydzi.
    Byłabym wdzięczna, gdyby mnie Pan nie obrażał, niezależnie od tego, w jak dużym błędzie byłabym.
    Polecam filmik:
    http://www.youtube.com/watch?v=9cBJFhg9P_o&feature=youtu.be
    Idę panie szukać pieniędzy 😉

  201. @Wojtek
    Co za nerwowy szczep ci narodowcy. Manier też nie nauczyli.

    Nie wczytując się zbyt uważnie w Pańskie wywody, odnoszę wrażenie, że horyzont Pański wytyczają Gazeta Wyborcza, rodzina Michnik, Seweryn Blumsztajn, zbawienna więź narodu polskiego z Kościołem i tzw. żydokomuna. Ta wiązka elementów jest Pana zdaniem, jeśli dobrze rozumiem, kluczem do sytuacji w Polsce.

    Otóż jest to pogląd prowincjonalny i anachroniczny, a obsesja jałowa. Największym problemem Polski (i nie tylko Polski) jest bezrobocie. Nie powodują go Żydzi ani Gazeta Wyborcza. Jest częścią ogólno-europejskiego i światowego kryzysu. Nie Żydzi stoją u jego źródeł, lecz Azja. Prężna, ambitna, pracowita, zdyscyplinowana Azja.

    Już za chwilę pierwszym światowym mocarstwem będą Chiny. Chiński podbój Afryki już się dokonuje. Europa także znajdzie się w znacznej mierze w rękach chińskich. Przekona się Pan bez trudu, że jest to pracodawca wymagający. Polska, kraj niewielki, będzie więc miała od zachodu silne, prężne, przygotowane do współpracy z Chinami Niemcy. Od wschodu to co zawsze: chaos Rosji z przyległościami. Wewnątrz: zdyscyplinowanego, wymagającego, prężnego pracodawcę. Jeśli więc uważa Pan za stosowne uczestnictwo w marszach niepodległości, o tym należałoby myśleć, prawda? O przyszłości i możliwościach Polski na mapie świata takiej, jaka się rysuje. A Pan widzi mapę Warszawy z jedną ulicą.

    Generalnie należałoby przez jak najlepszą, nowoczesną edukację przygotować młodzież polską do nadchodzących czasów. To byłoby działanie w interesie narodowym. W Polsce czy poza nią solidnie wykształceni ludzie byliby pożytkiem. Do tego nie nauka religii jest potrzebna, lecz nauka. Więź z wstecznym, ciemnym jak tabaka w rogu Kościołem nikogo do niczego nie przygotowuje. Ryki na marszach niepodległości dotyczą dziewiętnastego lub ubiegłego stulecia. Wiszące na krzyżach szalone wyznawczynie religii smoleńskiej świetnie ilustrują polskie panoptikum.

    A wie Pan, co się stanie? Kto zdoła się jako tako wykształcić, ucieknie. Zostaną ciemniacy, analfabeci, których warcholstwo, bezhołowie, bezmyślność, anachronizm oraz spasiony i zapity kler zaprowadzą tam, gdzie już byli. Do Wolski. Potem obejdzie się bez zaborów. Sama się rozdepcze.

  202. z daleka
    Utwierdzam sie w przekonaniu, ze „z daleka” jest kobieta; jezyk, emocje, typowo kobiece. Grrr …. !
    Piszac jako mezczyzna dodaje sobie autorytetu; kto by tam baby sluchal.
    Nie ma takiego wyrazu Sjon, jest polski Syjon, angielski Sinai, od Mount Sinai lub z heb. Har Sinai, jest wiec Pan (Pani) w bledzie. Ponownie.
    Jaka yeshive wy tam macie w Pupkach Gornych (lub Dolnych) ?
    Z jakiego elementarza ucza was jez. polskiego ? Autorstwa Y.Shamira ?
    Zdania nierozwiniete, nadprodukcja inwektyw, logika …
    „Mam racje i juz !”

    Slowo o geniuszach. Sa rozne typy.
    Wielkie; da Vinci, Mozart, von Leibnitz, Newton, von Goethe, Beethoven. etc.
    Militarne; Julius Caesar, Napoleon B., Hannibal, von Manstein, von Clausewitz.
    I najgorszy typ geniusza, zbrodniczy; Genghis Khan, Atilla the Hun, Lenin.
    Hitler nie byl geniuszem, ale mial genialnych mu oddanych; W. von Braun, A. Speer, W. Heisenberg.
    Jest oczywistym, ze emocje nie pozwalaja Panu (Pani) nawet z minimalna uwaga przeczytac co napisalem. Przedstawione fakty, nazwiska nie wynikaja z mej fascynacji. Fakty sa faktami.
    Odsylam Pana (Pania) do mego wczesniejszego wpisu na tym blogu; 4/27 godz. 16:13 Zulu Time, a dla pelniejszego obrazu 2-3 mych wpisow w blogu p. J.H. „Polityka jest sexy”.
    Better yet, get some sleep. Gotta go.

  203. Panie Profesorze,
    Lubię Pana cięty język i dezynwolturę słowną, ale powiem Panu, że nielicznie reprezentowany w dzień powszedni podczas oficjalnych uroczystości obchodów Powstania Warszawskiego Getcie lud stolicy nie dziwi mnie.
    Widziałam tego dnia popołudniu, może nie tłumy, ale sporo ludzi przychodzących pod pomnik i składających kwiaty, kładących kamyk, zapalających znicz, przystających w zadumie (jak kto potrafi, jak kto potrzebuje).
    Zabolało natomiast, że mało kto, żeby nie powiedzieć, że nikt nie zatrzymał się, kiedy wzniósł się „jęk alarmu” dla miasta Warszawy. Pani Prezydent zapomniała poinstruować ZTM, żeby zatrzymali na 2 minuty komunikację miejską. Życie toczyło się dalej, jakby nigdy nic i trudno było uciec refleksji, że było jak wtedy:
    „W pogodny wieczór wiosenny,
    Przy dźwiękach skocznej muzyki.
    Salwy za murem getta
    Głuszyła skoczna melodia
    I wzlatywały pary
    Wysoko w pogodne niebo.
    Czasem wiatr z domów płonących
    Przenosił czarne latawce,
    Łapali skrawki w powietrzu
    Jadący na karuzeli.
    Rozwiewał suknie dziewczynom
    Ten wiatr od domów płonących,
    Śmiały się tłumy wesołe
    W czas pięknej warszawskiej niedzieli.”
    (Campo di Fiori, Czesław Miłosz)
    I to chyba starczy za puentę i tego, co wydarzyło się wczoraj, i dzisiaj.
    Każdego roku od dzieciństwa w rocznicę Powstania w Getcie nie potrafię powstrzymać łez i nie przestaję sobie zadawać pytania, jak to możliwe, żeby zniknęły całe kwartały mojego miasta, żeby zniknęła cała wielka kultura sztetla i zasymilowanych Żydów i to nie pod piaskami jakiejś żarłocznej pustyni, lecz ze świadomości mojego narodu, który przez kilkaset lat był jej raz lepszym, raz gorszym, ale zawsze „Sąsiadem”. Przecież nie jesteśmy ślepi i głusi.
    Dlaczego nadal ten ogrom potworności nie budzi przerażenia, które zdołałoby zamknąć usta judzącym (NB, na pewno nie zdają sobie sprawy z tego, jaka jest etymologia tego słowa) przeciwko fantasmagorycznemu Żydowi w naszym dzisiejszym życiu publicznym?
    70 lat temu tragedia LUDZI, którzy sięgnęli po broń, w imię swojego człowieczeństwa, rozegrała się nie tylko na oczach mieszkańców mojego miasta, w samym jego sercu, rozegrała się na oczach całego świata, który nabrał wody w usta i odwrócił się plecami, kiedy Niemcy wdrażali plan „ostatecznego rozwiązania kwestii żydowskiej” kierując się z żelazną konsekwencją naczelną zasadą „Ordnung muss sein”.

  204. @Augustus
    Pisze: Nie ma takiego wyrazu Sjon, jest polski Syjon, angielski Sinai, od Mount Sinai lub z heb. Har Sinai.

    Har Tsion, biblisto. Góra Tsion, Sjon lub Syjon. Jerozolima. Można wymawiać Sjon, jak dawniej, lub Syjon.
    Góra Synaj znajduje się w Egipcie.

    Mam dla Państwa dobrą wiadomość : zostawiam Was. Wasze obsesje pomieszane z ignorancją są nudne i do niczego nie prowadzą.

  205. @z daleka na szczęście.
    „Analiza” psychologiczna kulą w płot.
    Ubzdurał Pan sobie, że jestem narodowcem i powtarza Pan to po raz któryś.
    Nie jestem, ani manier się od nich nie uczyłem.
    Choć przyznam, że darzę ich pewną sympatią, tak jak wielu Żydów darzy sympatią nacjonalistów żydowskich(syjonistów).
    Ręce też opadają, gdy się czyta pańskie próby jakiegokolwiek analitycznego rozumowania. Już wiem dlaczego trzymał się Pan kurczowo recenzowania poprawności formy.
    U źródeł kryzysu leży Pańskim radosnym zdaniem prężna, zdyscyplinowana, Azja :D. Ja podobnie jak i Pan nie byłem kształcony z ekonomii. Ale podstawy znam, Pan też powinien je przyswoić. Otóż nie, szanowny Panie, u źródeł kryzysu w UE leżą:
    bzdurna polityczna waluta Euro. Szefostwo strefy euro wdraża w życie genialne plany „ratunkowe” polegające na drukowaniu pieniędzy(metoda Leppera:), oraz pompowaniu miliardów w „ratowanie” Banków. A pieniądze na ten cel podkrada obywatelom UE.
    -Zamordyzm podatkowy.
    -zarzynanie europejskich firm „limitami” na CO2(Chiny i USA czegoś takiego nie stosują)
    -ogólno-lewackie skretynienie całego kontynentu n.p. w Polsce może mocno podupaść branża tytoniowa, bo jakiś głąb sobie wymyślił, żeby nie produkować w UE papierosów mentolowych, slimów i innych niż zwykłe czerwone.

    Pan za to namolnie wciska swoją teoryjkę, że jedne narody są be, a drugie cacy. Brakuje jeszcze, żeby Pan palnął jakieś przemówienie o wyższości ras. Z pańską zdolnością do znajdowania związków przyczynowo-skutkowych, byłoby to całkiem naturalne.

    Ten akapit już kompletnie odziera mnie z jakichkolwiek złudzeń co do rzekomej Pańskiej inteligencji:

    „Generalnie należałoby przez jak najlepszą, nowoczesną edukację przygotować młodzież polską do nadchodzących czasów. To byłoby działanie w interesie narodowym. W Polsce czy poza nią solidnie wykształceni ludzie byliby pożytkiem. Do tego nie nauka religii jest potrzebna, lecz nauka. Więź z wstecznym, ciemnym jak tabaka w rogu Kościołem nikogo do niczego nie przygotowuje. Ryki na marszach niepodległości dotyczą dziewiętnastego lub ubiegłego stulecia. Wiszące na krzyżach szalone wyznawczynie religii smoleńskiej świetnie ilustrują polskie panoptikum. ”

    Szanowny Panie, III RP z roku na rok obniża poziom edukacji. Ja sam nieraz słyszałem od inżynierów kształconych na politechnikach jeszcze w latach 90-tych, że pokolenie kształcone w latach 2000-nych(czyli moje) jest kiepskie. Ci starsi kształceni jeszcze w 80-tych mają to samo do powiedzenia o młodszych. Obecny rząd nie wiem w czyim interesie stopniowo obniża poziom edukacji(niedawno studia medyczne zostały skrócone z 6-ciu lat do 5-ciu). I słusznie Pan pisze, ze podniesienie poziomu byłoby w interesie narodowym, tylko że ten rząd nie ma na względzie interesu narodowego. Tyle, że telewizor tego Panu nie powie. A coraz nędzniejsza sytuacja w naszym kraju, jest jedną z głównych przyczyn powstawania w Polsce ruchów narodowych, które chciałyby aby państwo polskie działało w interesie narodu polskiego(stąd m.in. moja lekka sympatia do nich).
    Pańska wizja polski zaczerpnięta jest z bęcwalskich mediów tzw. głównego nurtu.
    Że wspomnę chociaż „Ryki na marszach niepodległości dotyczą dziewiętnastego lub ubiegłego stulecia.”. Chłopie wystarczy już obejrzeć relacje z tych marszów na youtube, żeby zobaczyć rozjazd między rzeczywistością, a bredniami w telewizji, (a najlepiej pojechać tam samemu). Dechrystianizacja przeprowadzona w Europie zach, okazuje się procesem zgubnym(a co najmniej nieumiejętnie przeprowadzonym). Gdyż społeczeństwa tamte zwyczajnie się rozlatują. Co ciekawe nikt żydom nie mówi, że maja przestać słuchać swoich ciemnych rabinów i jak już sam pan zauważył nawet z rabinami radzą sobie świetnie.- Ale to jest temat na osobną dysputę.
    A co do samego patriotyzmu, czy wręcz nacjonalizmu, to rzeczeni przez Pana niezwykle zdolni Chińczycy, ale też i Żydzi ani od jednego, ani od drugiego nie stronią. I słusznie zresztą bo czyż nie lepiej trzymać się razem w grupie interesów, jaką jest naród? Zwłaszcza w czasach globalizacji? Moim zdaniem dążenie do utworzenia dużej grupy interesów, jest przejawem inteligencji, a nie 19-sto wiecza.

  206. @Wojtek
    Szanowny Panie,
    To Pan wystawia cenzurki mojej inteligencji, nie ja. Raz wydaje się Panu rzeczywista, raz rzekoma. Obie oceny przyjmuję z należną pokorą. Dobrze, że nie od Pana zależy moje życie zawodowe – toż zatrudniałby mnie Pan i zwalniał co drugi dzień.

    Co do meritum: z wieloma Pana twierdzeniami dotyczącymi UE i euro się zgadzam. Może nawet z wszystkimi. Nie przeczą one mojemu przekonaniu o roli Chin i całej Azji w obecnym kryzysie. Uzupełniają je raczej. Zmierzch Zachodu ma wiele przyczyn.

    Na tym, zgodnie z zapowiedzią, kończę i życzę inteligentniejszych dyskutantów.

  207. @z daleka na szczęście
    „To Pan wystawia cenzurki mojej inteligencji, nie ja. Raz wydaje się Panu rzeczywista, raz rzekoma. Obie oceny przyjmuję z należną pokorą. Dobrze, że nie od Pana zależy moje życie zawodowe – toż zatrudniałby mnie Pan i zwalniał co drugi dzień.”

    Nie raz rzeczywista, raz rzekoma, tylko z komentarza na komentarz okazuje się Pan coraz mniej inteligentny. I tyle.

    Pan w praktycznie nie potrafi debatować merytorycznie, jedyne co Panu wychodzi to estetyka. Wciska Pan po prostu puste opakowanie.
    Współczuję ew. studentom, czy innym odbiorcom(o ile się jeszcze ktoś na Pana daje nabrać), bo nie wiem kim Pan jest z zawodu. Może jakiś marketingowiec? Oni lubią sprzedawać ładnie opakowaną pustkę.
    Pozdrawiam.

css.php