Reklama
Polityka_blog_top_bill_desktop
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot1
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot2
Loose blues - Jana Hartmana zapiski nieodpowiedzialne Loose blues - Jana Hartmana zapiski nieodpowiedzialne Loose blues - Jana Hartmana zapiski nieodpowiedzialne

4.11.2013
poniedziałek

Kiero czy Donek?

4 listopada 2013, poniedziałek,

Dziwię się, że Donald Tusk nie powołał komisarza partyjnego na Dolnym Śląsku. Skoro zarząd PO uznał ważność wyborów, to oznacza, że handelek posadkami w partyjnie kontrolowanych firmach to zbyt mała sprawa, żeby zaraz z tego powodu uruchamiać jakieś nadzwyczajne procedury. Wszak Polacy wiedzą, że wszyscy tak robią, więc prędko zapomną i wybaczą. Będzie jak zwykle po aferach w PO – za miesiąc sondaże wrócą do normy. A potem zrobi się jakąś rekonstrukcję gabinetu, potem święta, a potem tuskobus pojedzie w wyborczy objazd. A Kaczyński będzie wykańczał się sam, z gorliwą pomocą Macierewicza.

Ale moim zdaniem, jeśli taki jest plan premiera, to na jego zgubę. Tak pięknie to już nie będzie. Po pierwsze ludzie nie cierpią afer taśmowych i długo je pamiętają; nie ma co liczyć na powszechną pobłażliwość. Po drugie ranny i osłabiony Schetyna będzie gryzł po kostkach, a wyrzucić go się nie da. Po trzecie Gowin z perwersyjną rozkoszą będzie odpalał kolejne wrzutki, a zapewne coś tam sobie do teczki nazbierał. Pomogłaby tylko ucieczka do przodu, czyli pogram i przyśpieszenie, ale na to ludzie Platformy nie mają już sił ani ochoty. Zresztą idą wybory i każdy myśli tylko, jak ocalić swoje cztery litery. A robi się ciasno i nerwowo. W sejmie odpadnie kilkadziesiąt mandatów, w samorządzie nie lepiej. Nie ma już platformy – została tratwa. Do tego jeszcze dwóch niemałych panów, Komorowski i Buzek, aktywizuje się w roli recenzentów, a może i coś więcej. Nad Tuskiem zbierają się więc czarne chmury. Jednak on tego nie widzi, bo chmury miał prawie zawsze i nie zwraca już uwagi na ich odcienie. Tym bardziej, że zausznicy i dworacy umieją uspokoić skołatane serce szefa. Zresztą, co mu tam. Najwyżej przestanie być tym premierem. Świat się od tego nie zawali. To już nie ten nerw i nie ta ambicja, co kiedyś.

Powolutku, jak mi się wydaje, centrum dowodzenia przesuwać się będzie w stronę pałacu prezydenckiego. A tam pracuje się już nad wariantami z Tuskiem i bez Tuska. I prawdę mówiąc, wydaje mi się, że dotelepiemy się do 2015 roku, lecz koalicję antypisowską nie Tusk już będzie montował. Może właśnie Buzek, może ktoś z zaplecza. Tak czy inaczej jakaś wartość krytyczna w procesach rozkładu PO została przekroczona. Zwykłe zwarcie szeregów i dyscyplina już nie pomogą, bo działacze są zmęczeni przywódcą. A w dodatku już się go nie boją. Bo skoro Tusk nie umiał ustanowić komisarza we Wrocławiu, to widocznie nie wszystko może. A jak nie może, to znaczy, że nie jest już Kiero, tylko Donek.

 

Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_mobile
Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_desktop

Komentarze: 485

Dodaj komentarz »
  1. Z całym szacunkiem, ale ten wpis jest jałowy. Wolałbym Panie Profesorze poczytać o tym, jakie są plany Twojego Ruchu, by nie dochodziło do tego typu sytuacji, kiedy Palikot dorwie się do koryta.

  2. Odkąd czołowi publicyści Polityki zaniechali jałowego młotkowania zajobów pisowskich cisza na blogach zapadła. „Co robić? Jak skomentować? Jak odnieść się do tej nieoczekiwanej zmiany frontu?” – zastanawiają się wyborcy PO w nowej sytuacji. Faktycznie, trudno po sześciu latach treningu zmienić przestawić się na nowe. Jak wyzwolić mózgi z pokładów wiedzy smoleńskiej – raportów pokatastroficznych, studiów o budowie wraków samolotów, teorii psychiatrycznych i historiozoficznych itp.
    Ciężkie zadanie. Tyle pracy na marne.
    A Donald Tusk milczy … .
    Jakże to milczenie ciąży … .
    Pozdrawiam

  3. Reklama
    Polityka_blog_komentarze_rec_mobile
    Polityka_blog_komentarze_rec_desktop
  4. Pan profesor dobrze kombinuje.
    Platforma to już tratwa, a jak się dobuja do 2015, to możliwy jest scenariusz, o jakim pisze.
    Ale na to nie jest trudno wpaść.
    Znacznie bardziej mnie interesuje, podobnie jak Rafała Kochana, co z Twoim Ruchem? Jeśli ma to być szumnie zapowiadana alternatywa dla PO-PIS-u.
    A „w tym temacie” jesteśmy mocno niedoiformowani.
    Jeśli Gospodarz wie, a powinien – skoro w ten projekt się zaangażował – to chyba powinien się z nami, swoimi fanami i nie fanami, podzielić wiedzą.

  5. Mag
    Co ma profesor snuć plany jak jeszcze nic nie wiadomo. Małgorzata Tusk wyręczyła milczącego premiera i ma szansę pozyskać polski elektorat kobiecy dla sprawy antypisowskich reform tym głęboko prawdziwym zdaniem: „Co za gnojek. Co on ze mną robi. Całe życie mi spieprzył”.
    Jedno zdanie a tyle prawdy o życiu.
    Co tam spółki skarbu państwa … .
    Jej autobiografia wstrząśnie tzw „polską sceną”.
    Co ma profesor snuć plany gdy na naszych oczach nowa Evita politycznie dojrzewa.
    Pozdrawiam

  6. @Kartka z podróży. Ale chyba w jakimś celu został nasz profesor skuszony, by reprezentować fasadę ideologiczną Twojego Ruchu? Profesor Hartman, jak sądzę, powinien przybliżać czytelnikom nową jakość polityczną Twojego Ruchu i kreślić, przynajmniej w zakresie rozważań intelektualnych, strategie dla tej nowej partii. Póki co, z tego co zauważyłem, dominuje tu ujadanie po kostkach i pastwienie się nad faulami ekipy rządzącej – czyli nic nowego… ot, kolejna nabzdyczona i bezproduktywna opozycja.

  7. Chyba nieco leniwi jestescie…
    http://twojruch.eu/program

  8. mag. Byłaś jak widać bardzo zapracowana. Tu Michnik, tam Okudżawa a nad tym wszystkim mit Pana Tadeusza i biskupi. Kiedyś mojego szefa w KiKu. Był człowiekiem z pewnością porządnym, ale ja widzę go jako premiera kraju 40 milionowego na przełomie swojej historii. Jest odpowiedzialny za oddanie kraju w pach kościoła na długie lata i zrujnowanie gospodarki przez zastosowanie naukowo zwanego „dostosowania strukturalnego”, co po polsku znaczy sprzedanie spekulantom typu Sorosa, Sachsa i innym bankierom za pół darmo. Czyli w niewolę neokolonialną. Nikt nie zdejmie z niego tej hańby. Rezultatem tego jest los emerytów przytoczony przeze mnie nieco wcześniej. Nie pomogą więc salwy anu uroczyste pogrzeby z Okudżawą, Rosjaninem w tle. Zupełnie przypadkowo oglądałem w rosyjskie TV piękny koncert Wiki Cyganowej. W wielkiej sali kremlowskiej /w której kiedyś byłem/ śpiewała piosenkę „Kalina czerwona”. https://www.youtube.com/watch?v=5_iPuE1cTaY Kilka tysięcy ludzi słuchało na stojąco i każdy miał łzy w oczach, płakał. Ona w końcu także. Coś niesamowitego! Rosjanie? I płaczą w żywnymi łzami. Czy ktoś w Polsce by płakał? Padł by wcześniej ze wstydu. I taka to różnica. I nie chodzi tylko o płacz.

  9. @Ewa-Joanna. Ale ja nie pisałem o programie partii, bo tego typu ogólnikami może każda partia się pochwalić. Chodziło mi o intelektualne rozważania profesora, które uzasadniałyby właśnie to, co jest w programie. Ponadto, ja nie doczytałem w tym programie, jaki ma pomysł Twój Ruch na spółki państwowe.

  10. Ucieczka do przodu, jaką z racji swoich dawnych ogonów uprawia Janusz Palikot, też nie jest wyjściem najlepszym. Idee -pożywkę , dla takich ucieczek trzeba tworzyć możliwie sensownie. Tymczasem… wszystko już było. pozostaje tylko czmychanie po opłotkach podawane obywatelom podczas medialnych trajkotów.

    Eligiusz

  11. Donald niszczył konsekwentnie wszystkich swoich współpracowników. Tylko jednego dopuścił za wysoko. Myślał, że mu Komorowski nie będzie zagrażał. Nie przewidział, że Pan Prezydent zdobędzie zaufanie ludzi przy jednoczesnym obniżeniu notowań Pana Tuska. Aż Ciężko uwierzyć, że taki wyrachowany człowiek popełnił taki błąd…

  12. Rafał Kochan
    Gdyby profesor miał truć nudne androny o spółkach państwowych to by blog zdechł. Pies z kulawą łapą by tu nie zajrzał.
    Od spółek państwowych jest PO. Ta partia nadaje temu działowi państwowej gospodarki najbardziej wyrazisty rys dramaturgiczny.
    Zostawmy cesarzowi co cesarskie – w tym przypadku Tuskowi spółki.
    Pozdrawiam
    Ps. A propos spółek. Jak wyczytałem to małżeństwo Tusk przez wiele miesięcy na spółkę pisało swą biografię. Tusk odpowiadał za faktografię zaś Małgorzata za nastroje.

  13. Ciekawa mysl o Buzku jako potencjalnym premierze. Po smierci pp. Geremka i Mazowieckiego, Buzke jest ostanim z politykow, ktorzy maja takie doswiadczenie, wiedze , autorytet w kraju i poza, ze faktycznie bylby najlepszym z mozliwych premierow. Buzek ma wspaniale umiejetnosci negocjacyjne i doswiadczenie miedzynarodowe na najwyzszym szczeblu. To wazne. Mial tez odwage, czego nie mozna powiedziwec o Tusku, do podjecia super trudnych i niewygodnych reform. Ze Kaczynski ze swoja sfora kundli rzuci sie na Buzka, tak jak na Tuska, to pewne, ale chyba nawet PiS zdaje sobie sprawe, ze obszczekiwanie Buzka to nie to samo co Tuska. Poza tym, Buzek jest jednym z nielicznych, ktorzy nie wdawali pozywki naszym polskim mediom wiec mialby chwile spokoju potrzebnego do pracy.
    Tusk powinien isc precz ale chyba cierpi na syndrom ‚RobertaMugabe’. Wkurzyl mnie, bo mialem duzo nadziei ze zmieni Polske. A on miast wizji i prawdziwej rzetelnej roboty rozmyl sie w glupotach. Dobre garnitury to nie wszystko, zeby zmienic swiat!

  14. @Kartka z podróży. Dla ciebie byłyby to nudne androny, a dla mnie nie. Szkoda, że tak mało jesteś wymagający od siebie. Małżeństwo TUSK mnie nie interesuje, ani jego faktografie ani nastroje. Ani też tabloidowy ekshibicjonizm warty funta kłaków, przeznaczony na publiczne prostytuowanie się i ocieplanie wizerunku. Jak coś ciekawego i pożytecznego Tusk zrobiłby dla państwa, to wówczas mógłbym zainteresować się tymi rodzinnymi wyrzeczeniami.

  15. jasny gwint
    4 listopada o godz. 10:34
    A ty nie przegap tego;
    https://www.youtube.com/watch?v=LwLABSm0yYc

    w 2014 w Lodzi i Gdansku. Nistety nie w Krakowie.

  16. Paweł Markiewicz
    Buzek byłby najlepszym następcą Tuska. Choć ma wasalny stosunek do kleru to jednak ma też również sznyt europejski. I to przeważa.
    Natomiast być premierem nie ma szans. Jego reformy zaniedbano, wykoślawiono, zohydzono społeczeństwu.
    Realnie rzecz biorąc to najlepszym premierem po tym zastoju byłby Miller. On ma największe szanse. Ale musiałby wcześniej wyleczyć się z pewnych fobii – np gejowskich czy konopnych. Czyli z fobii najszerzej ujmując antyliberalnych.
    A tu na przeszkodzie terapii stoi Jasny Gwint.
    Pozdrawiam

  17. Rafał Kochan
    Dla mnie to nudne. Te spółki przecież dawno powinny być sprzedane. O czym tu więc pisać?
    Pozdrawiam

  18. jasny gwint
    Ależ ja się z Tobą zgadzam co do oceny Mazowieckiego. Chodzi mi jedynie o rozłożenie akcentów i pewien lekceważący , drwiący ton, na który sobie pozwoliłeś. Nie dziwiłoby mnie to, gdybyś był axiomem, ale – na szczęsie – nie jesteś.
    W 1989 nikt nie był duchem świętym. Wkraczaliśmy na nową, nieznaną ścieżkę. Nikt przed nami nie przeprowadzał tak wielkiego eksperymentu transformacji ustrojowej. Mazowiecki nadał kierunek, dobry kierunek, ale rządził tylko 16 miesięcy.Wszyscy bali się wzięcia na siebie tak ogromnej odpowiedzialności. Zwłaszcza gdy chodzi o resort finansów. Odmówił m.in. „lewicowy” ekoninmista Ryszard Bugaj. Zgodził się Balcerowicz.
    Jeśli mam duże pretensje, to do jego następców, że nie skorygowali błędów, nie stworzyli jak najszybciej mechanizmów ochronnych dla przeprowadzenia reform, takich mechanizmów, dzięki którym ich skutki byłyby mniej bolesne dla społeczeństwa.
    Pisze o tym ciekawie Barbara Toruńczyk, była opozycjonistka o zdecydowanie lewicowej wrażliwości, w niedawno wydanej książce „Z opowieści wschodnioeuropejskich”.
    Najwiekszym – w skali społecznej- błędem Mazowieckiego, nad czym po latach ubolewał, było wprowadzenie religii do szkół „kuchennymi schodami”. Od tego zaczęła się hegemonia kk i coraz wieksze żądania.
    Ale czy kolejne rządy, a zwłaszcza lewica, nie mogły (albo nie chciały) tego błędu naprawić?
    Co gorsza, poszly jeszcze dalej, a konkordat – absolutny bubel prawny, stawiający kościół de facto ponad prawem obowiązującym w RP – ostatecznie przyklepał prezydent Kwaśniewski!

  19. @Kartka z podróży. Ale mnie średnio obchodzi twoje zdanie na temat spółek w tym momencie. Wolałbym się dowiedzieć, co akurat w tej sprawie sądzi Twój Ruch Palikota i szanowny profesor. Zresztą nie chodzi mi tylko o spółki państwowe (podałem je powyżej a propos założeń programowych TR). Bardziej jestem zainteresowany modelem sprawowania władzy partyjnej, którą będzie preferował Palikot. I co, zdaniem Hartmana, powinno służyć zapobieganiu tego typu sytuacjom, a jeśli już, to jakie powinny być narzędzia eliminowania takich zjawisk.

  20. Rozumiem Sierakowskiego .Gada do obrazu ,bo nie partyjny.Ale profesor w Ruchu ,czy bezruchu.A nie podpowiedział szefowi Ruchu aby zechciał glodować za Ikonowicza.Ale to tak z profesorami bywa.Działają tak jak na obrazku Mleczki .

  21. Kartka z podróży
    A co mnie obchodzi Małgorzata Tusk? Może pozazdrościła innej Evicie, Danuśce Wałęsowej?
    Wizerunki ich mężów ani się od tego nie ocieplą, ani nie ochłodną.
    Ludzie i tak wiedzą swoje i tradycyjnie pozostaną przy swoich zdaniach i ocenach, oczywiście podzieleni.
    Szansę na zaistnienie w polityce to miała tylko Jolanta Kwaśniewska.
    A profesur do polityki już wlazł, czyli ma świeży pomysł na Polskę, więc niech się martwi swoim, czyli Twoim Ruchem i zadba o jego wizerunek.

  22. Rafał Kochan
    Piszesz „Ale mnie średnio obchodzi twoje zdanie na temat spółek w tym momencie”
    No ale przecież mnie o to pytałeś. Tak zrozumiałem wytyk: „Dla ciebie byłyby to nudne androny, a dla mnie nie. Szkoda, że tak mało jesteś wymagający od siebie.”
    Od siebie to ja mogę co najwyżej wymagać anielskiej cierpliwości gdy czytam enty raz o spółkach skarbu państwa, które już wiele lat temu powinny być sprzedane.
    Pozdrawiam

  23. Mag
    Ależ profesor się martwi Twoim Ruchem.
    Przecież prezentuje poglądy proTwojoRuchowskie na tym blogu. Popularyzuje myśl TwojoRuchowską i to ciekawie.
    Nie wiem jaki można mieć „świeży pomysł” np na spółki skarbu państwa. Ma pleść androny o standardach moralnych i etycznych desygnowanych do spółek działaczy? Albo o tym, by kierowali nimi bezpartyjni? Przecież chyba z 50 lat temu Polityka opublikowała bulwersujący komunistyczną nomenklaturę tekst: „Fachowiec ale bezpartyjny”. Ile można?
    Natomiast jak mnie może nie obchodzić Małgorzata Tusk skoro pełno jej w mediach opiniotwórczych?
    Tylko czekam aż Justyna Sobolewska napisze w Polityce recenzję „Między nami”.
    Wiem, że to trudna próba dla elektoratu PeOwskiego. No ale musicie przez to jakoś przejść.
    Pozdrawiam

  24. @Kartka z podróży. Ale ja ciebie nie pytałem o twoje zdanie na temat spółek państwowych, tylko o rolę Hartmana w Twoim Ruchu. I było to raczej pytanie retoryczne, bo ani ty, ani ja nie znamy prawdziwych motywów zaangażowania Hartmana do tej partii. Poza tym, nie wszystkie spółki skarbu państwa powinny być sprzedane. Przynajmniej moim zdaniem. A te które zostałyby, powinny rządzić się restrykcyjnymi przepisami kadrowymi. I to powinno być między innymi polem do rozmyślań i dyskusji dla naszego profesora.

  25. @Rafał Kochan
    uważasz, ze intelektualne rozważania prof Hartmana wniosą coś istotnego do tematu spółek? Sądzę ze wątpię. Osobiście wole zostawić to fachowcom, znaczy ekonomistom i finansistom. Profesor dostarcza podbudowy ideologicznej 🙂

  26. @Ewa-Joanna. Ale co wy się tych spółek tak uczepiliście? Przecież co innego jest tematem tego wpisu profesora. Spółki skarbu państwa są tylko tłem do rodzenia się patologii. A dzieje się to dlatego, że politykom jest na rękę, by ta sprawa nie była przejrzyście uregulowana prawnie, a szczególnie w zakresie zasad przyjmowania do tego miejsc pracy najbliższej rodziny lub ludzi blisko związanych z politykami. Idąc twoją logiką, to intelektualne rozważania profesora są do niczego niepotrzebne, nie tylko w sprawie lobbingu politycznego i spółek skarbu państwa.

  27. Rafał Kochan
    Ale przecież rola Hartmana w Twoim Ruchu jest jasna. Profesor dlatego zaangażował się w ten projekt, bo nienawidzi prawicowej obłudy, głupoty i wstecznictwa. I daje temu donośnie wyraz co jest jego politycznym zadaniem.
    Przymuszanie go by się zajmował restrykcyjnymi przepisami zatrudniania w państwowych reliktach jest bez sensu, bo profesor nie ma mentalności kadrowca. To wbrew jego temperamentowi i predyspozycjom.
    Takimi sprawami zajmuje się z powodzeniem profesor Legutko – też filozof ale o pisowsko kadrowym profilu.
    Co do spółek skarbu państwa zwanych „srebrami rodowymi” pozostańmy, proszę, przy swoich zdaniach. Bo po prostu tego problemu nie rozstrzygniemy.
    Pozdrawiam

  28. Drodzy platformersi póki partia przy władzy póty wasze kariery na państwowym garnuszku!!!

    Kiedy PLATFORMA była w OPOZYCJI to Donald Tusk mówił tak:

    „Jestem poruszony zawartością tych taśm. Dziękuję dziennikarzom, za wspieranie demokracji poprzez ujawnienie kompromitującego przypadku skandalicznej korupcji politycznej jakiej dopuścił się PiS. Miliony Polaków mogły poznać dzięki tym nagraniom kulisy kuchni politycznej kompromitującej obecny rząd.”

    Opis: Tusk o „taśmach Renaty Beger”.

  29. @Kartka z podróży. Obawiam się, że masz jakiś problem z czytaniem ze zrozumieniem. Czy ja Hartmana do czegoś przymuszam? Czy ja oczekuję od Hartmana, by on zajmował się „restrykcyjnymi przepisami zatrudniania w państwowych”?
    Napisałem jedynie: „A te które zostałyby, powinny rządzić się restrykcyjnymi przepisami kadrowymi. I to powinno być między innymi polem do rozmyślań i dyskusji dla naszego profesora”. Z racji tego, że Hartman jest etykiem, oczekiwałbym od niego ZAINICJOWANIA DYSKUSJI właśnie na temat etycznego uzasadnienia stworzenia takich przepisów, by korupcjogenne miejsca były maksymalnie wyeliminowane od pazerności niektórych polityków. Oczekiwałbym, by Hartman, jako promyk nadziei wobec „prawicowej obłudy, głupoty i wstecznictwa”, zaproponował konkretnie w tej sprawie nowoczesne, mądre i szczere rozwiązania, które zarząd partyjny Twojego Ruchu Palikota powinien czym prędzej opracować i zaproponować społeczeństwu, jako realna walka z korupcją i zamiataniem tego typu problemów pod dywan.

  30. Nie rozumiem dlaczego Hartman nie wola do Prokuratuty by wykonywala swe obowiazki.

    Nepotyzm partyjny jest forma zlodziejstwa.

    Tu nie potrzba dodatkowych regulacji ani prawa. Jezeli prokuratura jest niezalezna, w rzekomo demokratycznym kraju, powinna juz dokonywac aresztow.

  31. Pochówki
    No tak Mazowieckiego pochowano więc R.I.P.
    Zaczyna się rozglądanie UMARŁ KRÓL – NIECH ŻYJE KRÓL.
    No tak ale KTÓRY I JAKI ?
    Tuskowi już tyle razy //na tym blogu również // odtrąbiono polityczny capszczyk że liczyć nie warto.
    Poprzyklejano intencje ba i czyny których popełnić nie chciał //mówią że nie zdołał //.
    Niech tam.
    Jest winien i kropka bo kogóż oskarżymy za zimę która na pewno przyjdzie// a może być sroga // i przed którą tenże Premier nas nie zabezpieczył.
    To że my sami chałupy żeśmy nie ogacili to czepiga – winien jest ON.
    Tylko szanowni jak się chce zmienić szefa czy szeryfa to warto rozejrzeć sie za następcą no i popatrzyć CO TENŻE ZROBIŁ DOTYCHCZAS.
    Obejrzeć kandydatów co przebierają nóżkami ,zobaczyć czy potrafią chodzić w zaprzęgu a także czy zdarzyło się im brać udział w jakimkolwiek wyścigu i kierować sforą.
    Jakież to laury za swe działanie zdobyli – bo jeśli to jest:
    podpięcie się pod konwój policyjny – Kurski
    Niemcy mnie biją – Rokita
    pogadam z tabletu – ktoś tam, ktoś tam
    podpisze konkordat po cichu – Suchocka
    akceptuje Konkordat głośno – Kwaśniewski
    to zastanówmy się czy przyszły szeryf w ogóle nie ma Colta a korkowiec z którym można chodzić na tygrysy w grze komputerowej.
    Więc AB OVO
    Kto mógłby zaprowadzić porządek w tym //nie nazwę bo mi skreślą//.
    Kto ma i program i swa postawa zapewni nas że BIAŁE BĘDZIE UWAŻANE ZA BIAŁE A CZARNE ZA CZARNE.
    DLA KOGO PRAWO BĘDZIE PRAWEM a nie napisem na nieheblowanej desce.
    I o tym warto chyba porozmawiac.
    uklony

  32. mag, 11.25. Niestety mało wiesz o roku 1989. Sięgnij do prac Tadeusza Kowalika i Główczyka.

  33. Trzeba być pomylonym aby widzieć Buzka ponownie jako premiera. Został premierem za napisanie doktoratu Krzaklewskiemu. Poza tym zero plus cztery katastrofalne reformy. Postać szkodliwa i odrażająca

  34. Rafał Kochan
    Istotnie, ucieczki od tematu politycznie niewygodnego poprzez uparte wskazywanie innych tematów do rozważań blogowych, nie można traktować jako stosowania przymusu wobec autora.
    Co do propozycji etycznego uzasadniania TwojoRuchowych projektów antykorupcyjnych w „rodowych srebrach” przez Hartmana. Niewiele profesor ożywczego, nowego na ten może napisać, bo wszystko zostało już dawno powiedziane.
    W programie PO z 2007 roku pt „Platforma Obywatelska. By lepiej się żyło. Wszystkim!” czytamy: „W spółkach skarbu państwa wprowadzimy przejrzyste zasady nadzoru właścicielskiego i otwarty tryb powoływania członków zarządów i rad nadzorczych. Będą oni wyłaniani w jawnym konkursie, z określonymi zasadami (poprzez ogłoszenie naboru na listę kandydatów do RN). Niezbędne jest przestrzeganie, oprócz kryteriów merytorycznych, także warunków etycznych, takich jak brak konfliktu interesów, fachowość, apolityczność i niekaralność. Określimy cele polityki nadzoru właścicielskiego wraz z oceną efektywności działań członków rad nadzorczych….”
    I co do tego Hartman z Palikotem mogą dodać?
    Pozdrawiam

  35. @Kartka z podróży. To nie jest temat politycznie niewygodny, tylko karykaturalny w obliczu nowo powstałej partii, która powinna budować swój polityczny kapitał na OFERCIE NOWEJ JAKOŚCI, a nie brandzlowaniu się nad czymś, co jest oczywiste i już dawno przez media zmielone na każde możliwe sposoby.

    Co może Palikot czy Hartman dodać? Ano to, że do spółek skarbu państwa byłoby ZABRONIONE zatrudnianie rodzinnych pociotków czy innych ludzi związanych grupami interesów poszczególnych partii, nie tylko tych, które znajdują się u steru władzy.

  36. @Kartka z podróży
    Masz racje co do tego jakpotraktowano reformy Buzka. Ale, coby ie mowic, Polska jest dzisiaj troche inna. A poza tym, i moze przedewszystkim to wazne jest to ze Buzek mial odwage zaczac te wielkie reformy. Dzisiaj jest o 20 lat madrzejszy i jego ‚waga’ jest niepomiernie wieksza.
    Co do Millera, to faktycznie ma cechy przywodcze, ale to beton i nie potrafi ukryc cynizmu, czego tlum nie lubi. Poza tym mimo tego ze nabral oglady i nie jest juz ‚suwnicowym’ to Miller pasuje do europejskich salonow jak gozdzik do kozucha. Mysle, ze Millera pogonia po nastepnych wyborach, ktore jego SLD przegra z kretesem.

  37. @jasny gwint
    z calym szacunkiem ale Twoj komentarz o Buzku jest klasyka ‚Polactwa’. Wszystko jest do dupy, a wszyscy to idioci, lobuzy i beztalencia.

  38. Rafał Kocham
    Nowa jakość może powstać tylko na krytyce stanu zastanego.
    Co do postulatów antykorupcyjnych. A kochanek, kochanków, eks małżonków, małżonek kumpli, kochanków kumpelek, sympatii latorośli … ? Możliwości tych kombinacji są nieograniczone. Mam wrażenie, że to droga do nikąd.
    Pzdro

  39. @Paweł Markiewicz. Z Buzkiem jest ta obawa, że pomny swej odwagi, która doprowadziła go do porażki, teraz byłby bardziej ostrożny z ich wprowadzaniem. Oczywiście wolałbym, by nie był zachowawczy, ale wydaje się mi, że to przysłowie: „Nigdy się nie wchodzi do tej samej rzeki”, w jego przypadku byłoby dobrą podpowiedzią. Innymi słowy – potrzeba kogoś innego.

    Co do Millera. Najsmutniejsze jest to, że przy tak słabym Palikocie i jego nowej partii, SLD może liczyć na swój żelazny elektorat i paru więcej więcej, co mu może dać 15%. A to już będzie istotna siła do wejścia w koalicyjną symbiozę, prawdopodobnie z PO, nawet przy zwycięstwie PIS. Miller jest skazany na taki sukces. Myślę, że nikt w partii realnie nie liczy na zwycięstwo w wyborach. Dorwanie się do koryta jest już dla nich zwycięstwem i ustabilizowaniem władzy Millera.

  40. @Kartka z podróży. Nowa jakość nie powstaje na bezmyślnej i niekonstruktywnej krytyce. A co do postulatów antykorupcyjnych. Jeśli bawisz sie w takie sprowadzanie do absurdu wszystkiego, co zdało egzamin w Europie Zachodniej, to rzeczywiscie, lepiej czytaj ksiażki plotkarskie o rodzinie Tusków.

  41. Zastanawiacie się kto będzie rządził ?

    Rzecz to oczywista , nie będą liczyć się żadne persony !!!
    1- PIS
    2-Media ….(postawią na lewą nogę,trzeciej niema i nie będzie)

    W naszym nieszczęśliwym kraju oni zdecydują i…… wygrają.
    Gra się rozpoczęła.
    (osłabić kościół sprzymierzeniec PIS)

    Kropka

  42. Paweł Markiewicz
    Są w kraju dobre czasy dla lewicy. Choć jaka ona jest to każdy widzi. No ale lepszy proeuropejski Miller niż destruktor Kaczyński.
    Buzka, jak pisałem, szanuję za reformy – zarżnięte przez jego następców. Z wyjątkiem Millera, który o nie się troszczył jak mógł. Przypomnę plan Hausnera, który miał ratować reformę emerytalną.
    Ale te reformy tak popisowska prawica zohydziła, spaprała, że Buzek nie ma szans na rządzenie krajem. Społeczeństwo go odrzuci.
    Natomiast może ocalić PO w jakiejś szczątkowej formie. W tym całym peowskim burdelu jest jednak kilku sensownych ludzi. Szkoda ich wpychać na siłę do pis-u
    Pozdrawiam

  43. P. Hartman proponuje coś na kształt „zamienił stryjek siekierkę na kijek”, tj. p. Tuska na p. Buzka.
    czyli „z deszczu pod rynnę”: człowiek winny 4 pseudoreformom, których koszty spłacać będą jeszcze nasi wnukowie i pod którego kierunkiem jego partia AWS wyrzucona została na śmietnik historii, miałby być wybawicielem Platformy?
    Wariat – Wisła się pali…

  44. @Rafal Kochan
    Szkopul w tym, ze nie ma nikogo lepszego od Buzka. On jeden ma 8 na 10 cech dobrego premiera. Poza tym, Buzke, tak jak kiedys Kwasniewski, przemyslal swoje bledy, co widac po rosnacej renomie tego polityka, ostroznosci i roztropnosci w ponownym wchodzeniu na polska scene polityczna. Uczenie sie na bledach to cecha rzadka wsrod naszych polskich politykow. Buzek jak malo kto moze zalatwiac sprawy w EU. A za 5 lat, kiedy skonczy sie kasa, to bedzie klucz do dalszego rozwoju Polski.

  45. @sztaplarka. Jeśli PIS nie osiągnie wyniku takiego, by mieć większość parlamentarną, to nie będzie rządził. PO właśnie na to liczy, bo taka sytuacja spowoduje, iż pomimo zwycięstwa w wyborach, PIS nie będzie w stanie stworzyć rządu, a to otwiera Prezydentowi możliwość na polecenie stworzenie rządu partiom, które uzyskają drugi i trzeci wynik wyborczy, czyli PO i SLD. Nie zapominaj, że PIS ma jeszcze bardziej sprzyjające media za sobą, niż PO. Kościół sam sie osłabia, nie wiem, czy zauwazyłeś (-aś)

  46. Rafał Kochan
    A co widzisz bezmyślnego i bezrefleksyjnego w felietonie profesora? Tekst jak tekst – biorąc pod uwagę temat i tak jest grzeczny.
    To, że Cię boli, nie znaczy, że jest bezmyślny.
    Nie ja sprowadzam do absurdu rozwiązania antykorupcyjne, które sprawdzają się w Europie. Peowcy to robią.
    Ja nie rozdzielam posad w spółkach państwowych i nie upycham tam swoich cwachów albo dziewuch. Ten absurd tworzą peowcy a nie ja.
    Pozdrawiam

  47. @Kartka z podróży
    Tym razem z checia i przyjemnoscia podejme polemike. Masz racje, ze PiS bedzie chcial rozwalic wszystko co nie bedzie PiS-em. Dlatego musimy wybierac rzumem a nie emocjami. Tacy ludzie jak Kaczynsy, Hofma, Blaszczak czy Macierewicz, owszem, moga byc poslami ale czy musza? Podobnie w PO jest kilku panow, ktorzy sa politycznymi pomylkami.
    Co do ocalenia PO to ja jestem za bo nie ma liberalnej centro-prawicowej alternatywy. Rzad wiekszosciowy to marzenie, ale jesli PO jest gnusna i bezideowa dzisiaj, to jaka bedzie kiedy dostanie wiekszosc. Wg mnie PO i TR to jest to co moze byc jedyna rozsadna kombinacja w polskiej politycznej rzeczywistosci.

  48. @paweł markiewicz. To, że Buzek zdał egzamin na forum europejskim, to jeszcze nie przesądza o jego dojrzałości politycznej… przynajmniej na gruncie polskim… Co z tego, że Buzek może się okazać mądrym, odważnym i roztropnym politykiem, skoro cała ta partyjna hałastra wsadzi go na taczkę, bo proces demoralizacji struktur politycznych w terenie osiągnął taki poziom, że nie liczy się dobro państwa, które osiągnie sie najwcześniej za 5-7 lat (przy założeniu wprowadzenia kompleksowych reform) , tylko zachowanie swoich intratnych stanowisk?

  49. Rafale
    przeceniasz media Pisowskie – oni są gdzieś na 80-tym kanale.
    Jeśli chodzi o brak zdolności koalicyjnych to dopiero zobaczysz w „praniu”
    nie jest to tak oczywiste.
    Jeśli o osłabianiu kościoła mowa to w każdej władzy są brudy,zależy gdzie akcent przyłożysz.

  50. @sztaplarka. Ewidentnie sprzyjających PISowi gazet jest dużo wiecej niż tych, co sprzyjają PO. Telewizja? Nie odnoszę wrażenia, by mainstreamowe stacje telewizyjneczy radiowe pomijały afery PO, PSL etc. i jakos specjalnie srogo traktowały PIS czy w ogóle prawicowe trendy światopogladowe. Uważam, ze to jest nadużycie… Oczywiście, gdy się na co dzień słucha lub ogląda Rydzykowate media, to wtedy wszystko może być postrzegane w kategoriach „medialnej niesprawiedliwości”.
    Skoro zgadzamy się do tego, że są brudy w każdej władzy, to „przykładane akcenty” już są sprawą drugorzędną i bardzo subiektywną. Nie wspominając, że KK nie jest zadną władzą, tylko moralną wyrocznią dla katolików, która w szczególny sposób powinna świecić blaskiem wszelkich cnót, nawet tych, które dotyczą sposobów rozliczenia sie z tych „brudów”.

  51. Paweł Markiewicz
    Myślę raczej o liberalno lewicowej alternatywie dla pis. Czyli SLS, Twój Ruch i jakaś ocalała po wyborczym pogromie część PO. No i PSL za posady w spółkach skarbu państwa.
    Tylko ostra polaryzacja polityczna na prokościelną, autorytarną, nacjonalistyczną prawicę i laicką, proeuropejską liberalną lewicę może doprowadzić do wyjścia z tego klinczu politycznego, którego doświadczamy.
    Precz z centrum! Niech znika!
    Pozdrawiam

  52. @Rafal Kochan
    Masz racje, ale traci mi ona defetyzmem. Mamy w Polsce demokracje. teraz czas na spoleczenstwo obywatelskie. Trzeba wziac odpowiedzialnosc za to na kogo sie glosuje, zeby w Sejmie zredukowac procent idiotow, hochsztaplerow, gamoni, psychopatow i megalomanow do powiedzmy 25%. Nie pojme nigdy dlaczego polska klasa srednia woli w czasie wyborow jechac na zielona trawke zamiast isc do urn. Niewiele trzeba, zeby Polski Sejm zaczal byc Sejmem a nie cyrkiem i domem wariatow.

  53. Z mediów sprzyjających PO.
    Portal Gazety Wyborczej, nagłowek „Lech Kaczyński? „Jowialny”. Macierewicz? „Bardzo miły”. A Tusk? Żona premiera o politykach.
    A pod nim takie oto wyznanie pani Małgorzatyb Tusk:
    „Milczałam długo, z niepokojem patrząc, jak Donek, co prawda bez przekonania, próbuje budować ten POPiS. Znając go, wiedziałam, że jeżeli się uprze, doprowadzi swój plan do końca, ale kompletnie nie miał do tego serca i robił to z poczucia obowiązku”
    Gazeta wyborcza przecież nie jest bulwarówką, co tu niektórzy sugerują.
    A ja czekam co żona premiera napisze o spółkach skarbu państwa. Czyżby Donek też, bez przekonania … .
    Pozdrawiam

  54. Rafale
    Nie serwuj mi doktryny o wizji świata o.Rydzyka
    Głównym medium jest telewizja. Gazeta Wyborcza choćby się zesr…
    nie wgryzie się w umysły wyborców tak jak ona.

    Słusznie zauważasz że media nie oszczędzają TERAZ PO i PSL.
    Dlatego koniec ich jest bliski no może PSL nikomu tak naprawde nie wadzi..wybaczymy.
    Ale co się takiego stało że naraz mediom odbiło (wajcha się przełożyła)
    Wiatr im obrócił Antenę ?

    W mediach stawiał bym akcent raczej na to że katolicy się nie słuchają
    KK to oznacza co każdy widzi ,
    jaki koń jest.

    Także obstaje przy swoim
    1-PIS
    2-Media i lewa noga (tu będzie racjonalizowanie autorytetów)

  55. Ale czy media opiniotwórcze cytując obficie dzieło Małgorzaty i Donalda Tusków ich wzmacniają czy osłabiają? Czu złośliwie to robią w najlepszych intencjach?
    Pzdro

  56. Kartka z podróży
    4 listopada o godz. 15:28

    Myślę że osłabiają. Dostają coś w rodzaju „ostatniego namaszczenia” ha ha

  57. Sztaplarka
    Miał rację stary Wałęsa mówiąc Tuskowi na wieść o tej książce: „koniec z tobą chłopie, gdy ona pisze”
    Z tym, że chyba mu do głowy nie wpadło, że oni oboje ją piszą.
    Pzdro

  58. Nie taki głupi na jakiego wygląda .
    podro

  59. jasny gwint z g.13:07
    A niby dlaczego miałabym bezgranicznie ufać interpretacji zdarzeń z 1989 akurat panom ekonomistom przez Ciebie przywołanym?
    Oni być może dla Ciebie są wyrocznią, bo obaj mają rodowód lewicowy, a T. Kowalik zdążył należeć nawet do PPR. Zresztą Balcerowicz też jest chowu peerelowskiego, tyle że zweryfikował swoje poglądy na gospodarkę, wyciągając – może i zbyt daleko idące – wnioski z upadku tamtego systemu. Nie dostrzegł jednak albo nie doszacował niebezpieczeństw, czyli skutków spolecznych, jakie czaiły się za radykalnymi reformami finansów państwa przy wprowadzaniu gospodarki rynkowej, z jej również negatywnymi zjawiskami typu bezrobocie, czy rozwarstwienie społeczeństwa i idące za tym pogłębiające się różnice w poziomie zamożności.
    Zawsze uważałam i nadal uważam, że po to, by poznać mechanizmy procesów historycznych, trzeba poznać różne źródła na ich temat, a nie powoływać się wyłącznie na te, które są nam bliższe światopoglądowo.
    Ty nawet nie próbujesz dyskutować , tylko odsyłasz mnie do lektur, które są dla Ciebie źródłem prawdy objawionej. Ale nie muszą być dla mnie.

  60. Kartka z podróży
    Coś Ty się uczepił tych spółek skarbu państwa.
    Przecież to tylko jeden z problemów, których nie rozwiązał dotąd żaden z rządów w III i kawałku IV RP (a ta może jeszcze wrócić, o czego zachowaj nas Panie).
    Wszyscy przy władzy lub o nią walczący wiedzą, że to „ciała” korupcjogenne, ale da się na nich nieźle zarobić, będąc przy żłobie.
    Czyżby wszyscy byli aż tak cyniczni?
    Jeśli Twój Ruch przełamie ten impas „niemożności” i wreszcie sprywatyzuje spółki na cywilizowanych zasadach, to będę go sławić pod niebiosa.
    Na razie, musi jednak porwać ludzi jakimś spójnym programem, a nie głosić mgliste, populistyczne deklaracje.
    Dlatego właśnie oczekuję od prof. Hartmana, by zamiast zajmować się platformianą tratwą, bo jaki koń jest, każdy widzi, zapoznał nas chociaż w punktach z projektem TR i ewentualnym koalicjami na rzecz jego realizacji.
    Wątek Małgorzaty Tusk, zwłaszcza w kontekście spółek państwa i zastanawianie się, czy GW już jest bulwarówką, czy jeszcze nie, jest mal a propos.
    Celebryci różne rzeczy wypisują, a wydawnictwa to wydają, bo takie książki rozchodzą się jak świeże bułeczki.
    A polityka widziana od kuchni, zwłaszcza tej domowej, po prostu ludzi rajcuje.

  61. Pinior, senator z list PO za Schetyną. Ciekawy wywiad.
    Na marginesie, Pinior od lat, z ramienia PO pilotuje sprawę tortur w Szymanach. W tym jako europoseł – na forum PE. W niej umaczani są Miller i Kwaśniewski. Domyślam się, że ta sprawa będzie wykorzystana w zbliżającej się kampanii wyborczej przeciw SLD.
    http://wyborcza.pl/1,75248,14888008,Pinior__Pogloski_o_smierci_Schetyny_sa_przedwczesne.html
    Tymczasem połowa Polaków uważa, że Donald Tusk powinien podać się do dymisji – sondaż MillwardBrown na zlecenie Faktów RMF FM. W tym najwięcej młodych w wieku 18-24 lata – aż 65 procent.
    Robi się ciekawie
    Pzdro

  62. Kartka z podróży
    Czym Ty się podniecasz?
    Ciekawie jest już od dawna.
    Chyba, że czekasz na nowego Hitchcocka.

  63. Ta połowa, która uważa, że Tusk powinien podać się do dymisji, to zwolennicy PiS-u, SLD, Twojego Ruchu i części PSL-u, flirtującej z Kaczyńskim. Pozostało tylko pogratulować Platformie notowań! Logika to domena nauk ścisłych, a nie filozofów!

  64. Mag
    Ewa-Joanna o godz. 10:24 podała link na program Twojego Ruchu. W nim, w punktach 1.22, 1.28 jest wyjaśnione czego pragnie Palikot z Hartmanem odnośnie tych nieszczęsnych spółek.
    Przeczytać tam można:
    „Aby zminimalizować ryzyko korupcji i marnotrawstwa, przedsiębiorstwa z udziałem skarbu państwa muszą być zarządzane według ściśle zdefiniowanych reguł, zgodnych z wytycznymi OECD w zakresie ładu korporacyjnego w firmach publicznych.
    Kadra zarządzająca przedsiębiorstwami z udziałem skarbu państwa powinna być rekrutowana spośrod osób posiadających co najmniej siedmioletnie doświadczenie w sektorze prywatnym, w tym co najmniej trzyletnie na stanowisku kierowniczym.”
    Oto te wytyczne:
    http://www.oecd.org/daf/ca/corporategovernanceofstate-ownedenterprises/35678920.pdf
    Wytyczne są właśnie tym czego oczekuje Rafał Kochan.

    Wybacz, ale czy naprawdę profesor piszący takie ciekawe, inteligentne felietony musi nas zanudzać tego typu wypisami?
    Czy można sobie wyobrazić coś bardziej spójnego niż przepisane i zalinkowane przeze mnie materiały?

    Przecież oczywiste jest, że Twój Ruch będzie koalicjantem partii po lewej stronie tzw „sceny politycznej”. Jeśli się oczywiście dogadają.

    Książką małżenstwa Tusk „Między nami” bym się nie zajmował gdyby nie to, że jest ona ostatnią, rozpaczliwą próbą ratowania ich pozycji politycznej. Obserwuję tę ostatnią próbę z rozbawieniem i ciekawością ale nie z podnieceniem.

    I oczywiście uważam, że Hitchcock przed nami.

    Pozdrawiam

  65. Do „Paweł Markiewicz”:
    Weź Ty się chłopie wypchaj ze swoim Buzkiem.
    To zwykły, tępy katol, pachołek kościoła.
    Polską muszą zacząć rządzić ateiści tacy jak Prof. Hartman i J.Palikot bo tylko Oni zapewnią świeckość państwa. Rozliczą pedofilów w kieckach czyli kk, odbierając im wszystko, co ukradli Polsce i Polakom.
    Postawią przed Trybunał Stanu (oczywiście nie ten, który istnieje w tej chwili) wszystkich „świętych” kołtunów za to, że rządząc od 1989 roku podarowali Polskę Watykanowi, ale przede wszystkim zerwą konkordat i rozpoczną budowę świeckiego Państwa.
    Najbliższe wybory pokażą czy społeczeństwo polskie zmądrzało, czy wciąż woli głosować pod dyktando „plebana”…

    Do „Rafał Kochan”:
    Nie musisz pouczać Profesora Hartmana bo On nie potrzebuje takich pouczeń.
    Z Twoich opinii wynika, że jesteś wyborcą PO, a więc pouczaj Donka i od Niego wymagaj spełnienia swoich oczekiwań oraz tego, co Polakom obiecał.

  66. @Krzysia. Ja nikogo nie pouczam. Mam chyba prawo do swego zdania na temat działalności różnych osób publicznych, w tym profesora Hartmana, prawda? Kobieto, nie jestem żadnym wyborcą, a tym bardziej PO. Już wiele razy tutaj pisałem, że jeszcze nigdy nie uczestniczyłem w żadnych wyborach/referendach i nie zanosi się na to, bym miał zmienić swoje postanowienie.

    @kartka z podróży. Czy w programie Twojego Ruchu jest napisane, jakie spółki skarbu państwa będzie chciał Palikot sprywatyzować? Od tego może zacznijmy. Załóżmy, że nie chce. Czy uważasz, ze wtedy to jest ok? Wytyczne OECD są tylko ogólnikowymi wytycznymi, z których nic nie wynika. Zasady obsady rad nadzorczych tego typu spółek dostosuje rząd wedle specyfiki sytuacji prawnej danego państwa. Moim zdaniem, w Polsce powinno obowiązywać transparentne prawo, z którego ma wynikać, że polityk z partii rządzącej ma mieć skrajnie utrudnione zadanie z obsadzeniem „swoich” ludzi w tego typu spółkach. Tak, jak np. w Wielkiej Brytanii, nie powinien polityk mieć możliwości w jakikolwiek sposób obsadzić tego typu stanowiska (jjak każde inne z sektora publicznego/tzw. budżetówki) zarówno nikim z rodziny, bliższej i dalszej, jak również w postaci różnych kochanek/kochanków etc., jak byłeś miły złośliwie zbanalizować ten problem. Jeśli uważasz, że obowiązujące ogólniki są wystarczające dla pazernych, korytowych knurów partyjnych, to życzę powodzenia. Brnij nadal w tych marzeniach, że akurat Palikot i jego ludzie będą respektować obecne prawo, które nie wymusza na politykach służby dla kraju, tylko pławienie się w „oczywistej oczywistości”, że polityk wybrany przez ciemny lud ma prawo doić podatników w każdej możliwej okazji. Ja na takie dziadostwo się nie zgadzam. Jeśli ciebie bawią takie jałowe teksty Hartmana, jak ten powyższy, z którego nic nei wynika, to też twoja sprawa. Pozwól, ze ja będe nieco bardziej wymagający od człowieka z tytułem profesorskim. Póki co, to ten profesor zniża się do poziomu populistycznej trzody partyjnej, w której kopanie po kostkach jest uznawane za główny wysiłek partyjny, by ludziom obrzydzić innych polityków, jednocześnie samemu nic konstruktywnego nie zaoferować w danej sprawie.

  67. Kartka
    Dzięki za przypomnienie, że ewa -joanna podesłała stosowny link. Widać przeoczyłam.
    Ale to bleblanie TR na temat spółek mnie nie przekonuje. No i co z tego, że taki prezes będzie musiał mieć co najmniej 7-letnie doświadczenie w sektorze prywatnym itd? Po co w ogóle te spółki z udziałem skarbu państwa?
    Przecież z tego, co pamiętam, miał to być twór przejściowy, do czasu ich sprywatyzowania na przejrzystych i sensownych warunkach. Obawiam sie, ze co by nie wymyślić, będą to „twory” korupcjogenne.
    Nie chcę być wciąganata w rozważania ekonomiczne, bo znam się na mechanizmach gospodarczych tak, jak na badaniu wypadków lotniczych, ale w obu przypadkach staram sie kierować logicznym myśleniem, gdy mi ktoś podsuwa argumenty na wiarygodność tego czy owego.

  68. No to szykują się „obrzydliwe” wybory w 2015 r. Słuszna przyszła koalicja antypisowska zacznie dogadywać się za pomocą, stołków, ustępstw i obietnic. Nic dobrego z tego nie wyniknie ani dla kraju ani dla społeczeństwa. Haos powyborczy osłabi państwo….więc może tak system prezydencki wprowadzić ?!

  69. Mag
    Też nie wiem po jaką cholerę te spółki. Nie licząc oczywiście konfitur, ktorymi się w nich partyjniacy nażerają. Dawno powinny być sprzedane.
    Myślę, że Palikot pod obstrzałem sztywniaków, którzy mu wiecznie zarzucali niodpowiedzialność wobec pryncypiów państwowych- np spółek – wpisał to do programu na odczepnego. Zresztą zgrabnie wpisał.
    Ale jego spółki nie interesują. Ani rozdawnictwo posad dla TwoichRuchowców. Miał swoje, zarobił, znudził się nimi i koniec. Teraz czym innym się para i nie sądzę by go interesowały te „rodowe srebra”. Kiedyś mówił, że interesuje go ministerstwo edukacji. I mnie on tam pasuje. Mógłby być zresztą wicepremierem w lewicowo liberalnym rządzie od edukacji, nauki, szkolnictwa wyższego, kultury. Czyli od tej całej dziś fatalnej, zakłamanej nadbudowy – z religią, narracją narodową, ipn-em, fakultetami załganej historii itp.
    Przynajmniej by przewietrzył trochę te upiorne, prawicowe katakumby.
    I Hartmana też bym tam widział!
    Pozdrawiam

  70. Kartka z podróży
    4 listopada o godz. 19:44

    Co z dywidendą?
    Sprzedać można raz.
    Dywidenda w wysokości ok 12 miliardów wpływa co roku…….
    Można wzbogacić krewnych i znajomych królika, tak jak miało to miejsce w przypadku PZU…..
    Sprzedaż kur znoszących złote jaja jest raczej bezsensowna.

    Powtórze stary pomysł- zabezpieczeniem systemu emerytalnego powinny być zyski z monopoli państwowych.
    A takimi są kopaliny, bankowość, ubezpieczenia.
    Nie ma takiej opcji- poza wolą polityczną- by były niedochodowe.

    A kwestia zarządzania też jest do sensownego uregulowania.
    Tylko PRZESTRZEGANIE tych regulacji stanowi problem dla partyjniaków…..

  71. @Kartka z podróży
    „Myślę, że Palikot pod obstrzałem sztywniaków, którzy mu wiecznie zarzucali niodpowiedzialność wobec pryncypiów państwowych- np spółek – wpisał to do programu na odczepnego.”

    No proszę cię. Ty tak na poważnie to napisałeś? Przecież to absurd. Jeśli Palikot w takich sprawach boi się „sztywniaków”, to o czym mu tu gadamy? O jakim poważnym polityku? A jeśli na „odczepne”, to wytłumacz mi, dlaczego inni ludzie mają wierzyć, ze pozostałe założenia programowe nie były napisane pod wpływem innych „sztywniaków”?

  72. Wiesiek 59
    Zdaje się, że był Fundusz Demograficzny, który kasą z wyprzedaży majątku narodowego miał zasilać w przyszłości emerytury. Był i się zbył.
    Państwo nie jest od biznesu tylko od podatków – w tym od kopalin. Zdaje się zresztą, że państwowy KGHM państwu te podatki płaci.
    Pozdrawiam

  73. Rafał Kochan
    A czy ja napisałem, że się boi.
    Po prostu wpisał by mieć to z głowy nudne trucie. Zresztą chyba dla Ciebie zadowalająco to ujął? OECD – co chcesz więcej?
    Pozdrawiam

  74. Kartka z podróży
    Ja już dawno pisałam, że Palikot cierpi na ADHD.
    Udało mu się wejść do sejmu dwa lata temu z własnym, nowym ugrupowaniem, co wydawało się niewykonalne na naszej zalanej betonem łączce. Poparło go wystarczająco dużo wyborców, by RP stał się trzecią siłą w parlamencie, bo ludzie chcieli świeżego powietrza w naszym zatęchłym katolandzie. No i jakoś rozlazło mu się to w rękach.
    Teraz próbuje coś na nowo haftować, ale już nie budzi entuzjazmu. Nie wiem, dlaczego akurat prof. Hartman, wydawałoby sie rozsądny, inteligentny facet, liczy na jeszcze jeden cud sztukmistrza z Lublina.
    Palikot już tak ma, że zapali się do czegoś, rozgrzebie tysiąc spraw naraz, żadnej nie dokończy, a skoro nie wyszło, wymyśla coś nowego.
    Nie wiem, czy nawet gdyby został ministrem edukacji, czy kultury w jakimś rządzie potrafiłby się skupić na swoich obowiązkach i zrobić coś trwałego i sensownego.
    Pozdro

  75. Palikot wszedl do sejmu na takich samych fundamentach jak niegdyś „partia piwa” ot tak dla jaj młodych ludzi (dziś ten numer nie przejdzie, zmienia więc
    kalosze)

  76. Zgadzam się Mag. Jemu po prostu jest potrzeba dobrego administratora za plecami, który będzie mu pomysły zamieniał w realia. I jego w tym głowa, by zorganizować sobie takie zaplecze.
    Na razie nie musi, bo nie rządzi. I nie będzie rządził. Będzie co najwyżej współrządził.
    Po diabła mu w opozycji administrator?
    Pozdrawiam

  77. Wracając do „Między nami” – biografii małżenstwa Tusków. Akcja rozwija się jak u Hitchcocka o którym wspomniała Mag. Jest i ten trzeci. Trzeba przyznać, że przystojny. Powiedziałbym, że atrakcyjniejszy niż … .
    http://www.pudelek.pl/tag/Wojciech+Fułek/
    Pozdrawiam

  78. @KRZYSIA
    „Weź Ty się chłopie wypchaj ze swoim Buzkiem.
    To zwykły, tępy katol, pachołek kościoła.
    Polską muszą zacząć rządzić ateiści tacy jak Prof. Hartman i J.Palikot bo tylko Oni zapewnią świeckość państwa”

    Nie wiem z jakiej bajki Ty jestes, ale ja napieprzalem sie z ZOMO i kolesiami Kwasniewskiego, nie dlatego ze byli Komuchami ale dlatego, ze uzurpowali sobie prawo do mowienia ludziom, ze cos ‚musza’ i ze tylko oni, znaczy ZOMO i Kwasniewski et all, wiedzieli co bylo dobre a co zle. Nie moge zniesc kiedy pietnuje sie ludzi za poglady. To swietosc. Jesli Buzek ma ochote byc Hari Krishna to jest to jego swiete prawo, Droga Krzysiu.

    A ludzi oceniac mozna tylko po tym co robia i jak to robia. Zastanow sie i przemysl te dygresje.

  79. Rafał Kochan z godz. 18:30
    Przepraszam, przeoczyłem Twój komentarz.
    Mam tylko pytanie – kto miałby sprawdzać te więzi erotyczno – rodzinne przy naborze do spółek skarbu państwa?
    ABW? Ale ona już rozmaite sprawy sprawdza w ramach badania tzw „dostępu do tajemnicy państwowej”. A ten dostęp jest niezbędny do obejmowania stanowisk kierowniczych w strategicznych „rodowych srebrach”. Delikwent musi odpowiedzieć na pytania z grubaśnego kwestionariusza. Na przykład z kim sypia na boku, czy woli chłopców czy dziewczęta, kiedy mu się film urwał po pijanemu, czy nie jara ziela … . Czyli czy ma niezbędne kwalifikacje.
    Tak więc służby mają rozeznanie. I co z tego?
    Pozdrawiam

  80. Deklaracja TR z powołaniem się na OECD, jest paluszki lizać. Lepsza nawet od tej platformianej, z przed lat.
    Zanim jednak TR zacznie budować nowe spółki skarbu państwa (tak, zdaje się Palikot postrzega funkcję państwa) i puszczać, śladem innych Katonów potępieńcze dymy, może jednak wart by było poznać konkret w postaci mechanizmu jaki zamierza zastosować aby wydatnie ograniczyć tą patologię. Sama deklaratywna gładkość, pozostaje pusta.

  81. Krzysia 4 listopada o godz. 18:05 pisze: … wypchaj ze swoim Buzkiem. To zwykły, tępy katol, pachołek kościoła.

    To ewangelik też jest katol? No czego to człowiek się nie dowie od Krzysi.

  82. pawel markiewicz
    4 listopada o godz. 20:50

    Jerzy Buzek jest wyznania ewangelicko -augsburskiego

    Nie nerwujsja ot takoj Blog

    jest nas dwóch

  83. @kartka z podróży. Domyślam się, że dla ciebie sprawy łóżkowe są priorytetem, ale nie wciągaj mnie w ten żenujący tok rozmowy. Jeśli ty nie potrafisz sam sobie odpowiedzieć na takie błahe pytania i wątpliwości, to wszelka moja pomoc będzie zbędna. Ponadto, z tego co napisałeś, to dla ciebie nie jest wazne systemowe rozwiązywanie problemów. Dla ciebie jest najistotniejsze „przewietrzenie upiornych, prawicowych katakumb”. To jest pusta demagogia i ja nie mam tu nic do powiedzenia. Dla mnie tym „przewietrzeniem” jest silne państwo. A silne państwo, to między innymi transparentne i skuteczne prawo oraz kształtowanie świadomości polityków, że ich praca to służba narodowi, a nie możliwości do nabijania kabzy. Tylko w takim państwie. o takim prawie jest możliwe kształtowanie jego świeckości oraz skuteczna walka z katolandem, społecznym purytanizmem i zabobonami. Rozmowa na takim poziomie o preferencjach seksualnych polityków i ich kochankach jedynie trywializuje podjęcie takich prób.

  84. Rafał Kochan
    A może podtapianie kandydata do spółki „rodowe srebro” by wyznał z kim ze spółek żyje i z kim pije?
    Już sam nie wiem jak to systemowo rozwiązać.
    Pozdrawiam

  85. @Kartka z podróży. No widzisz, nie wiesz, a może profesor Hartman wie? Zamiast pisać jakieś bzdury, on, z takim tytułem naukowym i kwalifikacjami, znający się na etyce, może powinien przedstawić przy okazji tej taśmowej afery swoją (partyjną) koncepcję zminimalizowania takich patologii? No, ale znając już twoją opinię, wszak to „nudne androny”… Więc pozostaw siebie w tym znaku zapytania i licz na to, że Palikot nie będzie cie doił po dojściu do władzy.

  86. Rafał Kochan
    Nie wiem czy podtapianie pozwoli wydobyć zeznanie o tajemnej pajęczynie partyjnych zależności z kandydatów do władz „rodowego srebra”.
    Może podtapianie plus wariograf zastosować?
    Plus etyczne zasady Hartmana na pamięć.
    Ale znów nie wiem czy Palikot z Hartmanem umieją je obsługiwać. Nie zasady etyczne oczywiście tylko ten wariograf. No i to coś do podtapiania.
    Chyba jednak wrocę do „Między nami”
    Pozdrawiam

  87. @Kartka z podróży. Masz rację – wróć. A jak skończysz, to zainteresuj się książką prostytutki Anastazji… czy jak jej tam było… moze tez będą w niej kalendarium i nastroje. Zapewne obie te książki nie są dla ciebie nudnymi publikacjami – nie to co filozofujący filozof partyjny… Sorry, jestem złośliwy teraz, ale miałem nadzieję, że jednak reprezentujesz wyższy poziom świadomości…

  88. W Auschwitz zabili półtora lub 4 miliony ludzi. Rożnie mówią. W Iraku amerykanie zabili już 4,6 miliona i dalej zabijają. Trwa ludobójstwo, rabunek, niszczenie, wypędzanie, terror i bezprawie. Warto przeczytać wstrząsający reportaż. http://www.globalresearch.ca/iraq-today-americas-genocidal-legacy/5356592
    Niemców przynajmniej osądzili i powiesili. W Iraku mordują bezkarnie. I nikt się nie ujmie za bezbronnymi ofiarami imperium. Filozofom bliżej jest do koszuli, pieniędzy lub zaszczytów. Tchórze i oportuniści.

  89. Rafał Kochan
    Nie przesadzaj z tymi analogiami literackimi. Premierową chcesz porównywać do … Jak to nazwałeś?

    Swoją drogą nie przypuszczałem, że Hartman może budzić takie emocje.

    Przepraszam, Hartman i spółki skarbu państwa.

    Pozdrawiam

  90. Jeszcze raz przepraszam
    Miało być:
    „Swoją drogą nie przypuszczałem, że Hartman może budzić takie emocje.

    Przepraszam, Hartman i tuskowe spółki skarbu państwa.”

    Ale logika
    Pozdrawiam

  91. mag
    4 listopada o godz. 11:25

    Ależ ja się z Tobą zgadzam co do oceny Mazowieckiego. (…)
    W 1989 nikt nie był duchem świętym.

    *****

    Otoz to, Magu. Wtedy jedynymi fachowcami byli komuchy, ale z wiadomych powodow nie mogli juz sie wykazywac. Ponadto oni byli fachowcami w poprzednim ustroju – w systemie nakazowo rozdzielczym, w ekonomii centralnie sterowanej. Przy tym mieli za soba wojsko, milicje i inne sluzby, jakby co, wiec mogli sie wykazywac.
    W nowej Polsce roku 1990, do wladzy doszli amatorzy w sumie. Zdani na wlasna inteligencje, uczacy sie, lub nie, na wlasnych bledach – czesto ludzie bez wymaganej wiedzy, a juz zwlaszcza doswiadczenia.
    Tak bylo bo nie moglo byc inaczej i nie ma im co wytykac braku fachowosci. Wielu z nich wlozyl w to swe serca, energie i mnostwo dobrej woli.
    Mazowieckiemu mam za zle udzial w klerykalizacji Polski (nie jemu jednemu, nawiasem mowiac) ale pytanie jest czy np. mogl on powstrzymac wprowadzenie religii do szkol. Wtedy i Michnik powtarzal za biskupami przerozne androny, a zaufanie do kk bylo na tyle duze, by nawet ponadprzecietnie rozgarnieci uwierzyli w zapewnienia klechow dot. ich dyskretnej publicznej obecnosci.

    Mazowiecki mogl tez zdawac sobie sprawe z tego, ze mogl zostac zgnojony, przypisany do komuchow, itp. a oni i tak by zrobili swoje – z udzialem nastepnego premiera.

    Podobnie z jego zaangazowaniem w pisanie Konstytucji. Wprawdzie niedawno pozwolilem sobie na zgryzliwosc wobec powyzszego, przypominajac jak to w dyrdy z kazda propozycja zdania na Miodowa latal, ale z drugiej strony nie wiem jak ta Konstytucja wygladalaby bez jego zaangazowania. Lepiej? Gorzej? A pamietac nalezy o panujacym w Polsce amoku papieskim, ktory niemal wszystkich rzucal na kolana.

    Gdy jednak o klerykalizowaniu Polski mowa jest to bez silenia sie na tzw. obiektywizm wskazuje paluchem Mazowieckiego, jako jednego z glownych winowajcow.

  92. @kartka z podróży. Obiektem analogii jesteś ty, nie książki i ich bohaterowie. Tego też nie zauważyłeś?

  93. Rafał Kochan
    Nie zuważyłem.
    Zauważyłem za to takie zdanie: „Masz rację – wróć (tj do ksiązki Małgorzaty Tusk). A jak skończysz, to zainteresuj się książką prostytutki Anastazji… czy jak jej tam było… moze tez będą w niej kalendarium i nastroje”
    Jak widać wyraziłeś swą myśl dośc jasno.
    Pozdrawiam

  94. Do „paweł markiewicz”:
    cyt: „… ja napieprzalem sie z ZOMO i kolesiami Kwasniewskiego, nie dlatego ze byli Komuchami…”
    … no i co Ci z tego napieprzania się z ZOMO wyszło…? Państwo wyznaniowe, religijny grajdoł w środku Europy, w którym nie ma żadnej demokracji ani wolności.
    Napieprzałeś się z „komuchami” z których większość to i wtedy i dziś – katole.
    Piszesz, że światopogląd nie jest ważny i że to „święte” prawo każdego człowieka…
    Otóż mylisz się. Swiatopogląd jest bardzo ważny. Na przykładzie polskiego Sejmu widać jego ważność – 90% posłów to „święte” kołtuny kierujące się w swojej pracy parlamentarnej światopoglądem, religią i wytycznymi kleru, który dowolnie nimi manipuluje. Twój faworyt Buzek był i jest również na usługach kleru i absolutnie nie nadaje się do rządzenia Polską.

    Do „mag”:
    Bądź sprawiedliwa w stosunku do J.Palikota i Ruchu, który zapoczątkował…
    Jak Twoim zdaniem miał On spełnić wszystkie obietnice przedwyborcze skoro od samego początku parlamentarnej kadencji Ruch był i jest w mniejszości, przez 90% sejmowego tałatajstwa jest potępiany za dosłownie każdą inicjatywę lub projekt, a także systematycznie niszczony przez prokościelne i prawicowe media takie jak TVP, TVN i inne…?
    Dobrze wiesz, że wszystkie Jego projekty wyrzucane były do kosza lub do tzw. „zamrażarki” już wtedy, gdy w PO przewodniczył komisji „Przyjazne Państwo”.
    Bez parlamentarnej większości „Twój Ruch” nie spełni pokładanych w nim nadziei, ale doskonale wiesz, że do tego potrzeba wyborczego zwycięstwa, bez którego istnienie świeckiego Państwa Polacy odłożą w coraz dalszą, niewiadomą przyszłość.

  95. @ mag
    (4 listopada o godz. 18:40)
    Zupełnie nie rozumiem o co ci chodzi. Spółki z udziałem skarbu państwa to rzeczywistość wielu rozwiniętych krajów, ponieważ są dziedziny gospodarki, których państwo nie powinno wypuszczać z rąk ( tzn. posiadać pakiet kontrolny akcji). Nie wiem skąd to parcie na prywatyzacje wszystkiego. Wystarczy tego co już naprywatyzowano dziko i głupio, pozbywając się za bezcen wartościowych przedsiębiorstw i wysyłając na bruk tysiące ludzi.
    Jeżeli chodzi o korupcje, której się tak wszyscy boja – to zjawisko jest obecne na całym świecie i jedynym skutecznym sposobem na jego ograniczenie jest przejrzystość przepisów, działań i zasad.
    I dlatego patrze z nadzieja na TR oczekując tego właśnie : otwartości, prostoty i uczciwości działań.

  96. @ Krzysia
    właśnie tak. 🙂

  97. @Krzysia, Ewa-Joanna
    Wpisy, jak pare innych, traci „Polactwem’, wiec nie bede komentowal.

  98. @Ewa-Joanna. To prawda, spółki z udziałem skarbu państwa to sprawa normalna w tzw. demokracjach rozwiniętych. W przypadku Polski nie jest problemem „czy?”, tylko „które” i dlaczego tak dużo? Nie wiem czy np. KGHM stanowi strategiczny i niezbędny element przemysłowy dla naszego państwa. Pole do dyskusji i rozważań – jestem ciekaw, co Hartman na to?

    @Krzysia. Łudzisz się, że chwytliwe obietnice wyborcze Palikota uszczęśliwią sytuację w Polsce. Płonne nadzieje. Palikot sam nie wierzy w zwycięstwo w wyborach. Jego celem jest dostanie się do władzy w roli koalicjanta. Jako koalicjant nic nie zrobi w sprawie przeobrażenia państwa wedle swojej antyklerykalnej wizji, bo ani PO ani ewentualnie SLD nie będą zadzierać z KK. Ponadto, Palikot i jego śmieszna ekipa jest taka leniwa, że nawet nie tworzy projektów ustaw, a przecież, jako opozycja, ma teraz mnóstwo czasu dla siebie. Oczekujmy od polityków z opozycji, nie tylko Palikota, by przedstawiali nam realne projekty ustaw, a nie obietnice programowe, które są jedną wielką bzdurą, którą zawsze zainteresowana partia może olać, a tym samym wyborców, którzy im naiwnie uwierzyli. Wymagajmy od polityków konkretów!!!

  99. mag, Zapraszam do Krakowa. http://wiadomosci.onet.pl/krakow/rozpoczynaja-sie-viii-dni-jana-pawla-ii/b8z07. Wystawią także operę „Karol i Degollado”
    We czwartek będzie tutaj także ksiądz Lemański.

  100. mag, 15.05. Powinnaś się wstydzić takiego tekstu. Tylko osobnik typu neokonu mógł takie bzdury napisać. O Kowaliku niewiele wiesz, nie czytałaś chyba ani strony z jego tekstów. Należał do partii, tak jak miliony. Należeli Mrożek, Rakowski, Markiewicz, Kawalerowicz, Bauman, Kołakowski i wielu innych wybitnych postaci. Miałem dobre towarzystwo. Niestety należał także ten bałwan Balcerowicz. Różni więc byli. Takie były czasy. Tworzenia, budowania i rodzenia. Po wojnie było nas tylko 22 miliony. Przy tej partii rodziło się mnóstwo dorodnych dzieci. Ty także. Gdy partia zmęczona oddawała władzę było nas ponad 38 milionów. Teraz dzieci się nie rodzą, giniemy, znikamy, głupiejemy. Parę milionów uciekło stąd za chlebem. Przyjdzie sczeznąć.
    Radzę jednakże zamiast Tuskowej przeczytać mądrą książkę, którą dziś właśnie ukończyłem. http://www.krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/23-rzeczy-ktorych-nie-mowia-ci-o-kapitalizmie

  101. @JG , 22.09 , dla uzupełnienia wpisu: „Liczba noworodków z deformacjami i wadami wrodzonymi w irackim mieście Falludża, wzrosła w ciągu ostatnich kilku lat 11-krotnie. Eksperci po raz pierwszy przyznali oficjalnie, że najprawdopodobniej są to skutki skażenia wywołanego przez broń użyta przez amerykańskie wojska w czasie ataków na to miasto w 2004 r., a zwłaszcza przez wykorzystywany przeciw irackim powstańcom i zakazany przez międzynarodowe konwencje tzw. biały fosfor i pociski ze zubożonym uranem.”
    Polacy przyłożyli do tego procederu rękę. I zgadzam się z Panem; są tematy bardzo ważne dla swiata, postawowe wręcz, dlatego jałowe dyskutowanie o losach spółek skarbu państwa uważam za bezproduktywne, tym bardziej że ich całkowita prywatyzacja, pozbawiłaby państwo bez kontroli nad podstawowymi gałęziami gospodarki. I jeszcze jedno spostrzeżenie, ja osobiscie oczekuję więcej od naszego Profesora, mniej zaangażowania w sprawy bieżące, których dostatek mamy w pierwszej lepszej gazecie, więcej ponadczasowych przemysleń.
    Ps. niech będzie, bo znowu wyjdzie na to że odbiegam od tematu tym razem spółek z udziałem skarbu państwa: jedynym sensownym rozwiazaniem wydaje mi się likwidacja dysproporcji w wynagrodzeniach, które mogłoby zależeć od posiadanego wykształcenia i to zgodnego z profilem działalnosci spółki.

  102. jasny gwint (g.9:01)
    No i tym sie właśnie różnimy. Nie poglądami, bo w wielu punktach mam podobne zdanie. Ale Ty tego nie zauważasz. Przyczepiasz się do jakiegoś szczegółu, ze ja np.dezawuuję jakoby kogoś, kogo Ty uważaz za absolutny aurotet w kaiejś dziedzinie i zamiast wypunktować, dlaczego nie mam racji – TWOIM zdaniem – bo Ty nie jesteś nieomylną wyrocznią (chyba że dla siebie samego) i nazywasz mnie obraźliwie „osobnikiem typu neokomu”, który plecie bzdury.
    A poza tym piszesz nie na temat, kończąc histerycznie, że
    chyba „przyjdzie szczeznąc” w tym okropnym kraju, w którym żyło sie wszystkim wspaniale przed 1989.
    Nie trzymasz podstawowych standardów dyskusji.

  103. @ Rafał Kochan
    Kpisz czy o drogę pytasz?
    Jeżeli o drogę to proszę:
    http://search.sejm.gov.pl/SejmSearch/ADDL.aspx?StartSite
    Gdy na tej stronie wpiszesz w wyszukiwarkę ‚projekty Ruchu Palikota” to wyświetlą ci się 22 pozycje owych projektów zmian, proponowanych przez RP – TR.
    Sporo informacji na temat działania TR i jego posłów możesz znaleźć na stronie tygodnika Fakty i Mity.

  104. @Paweł Markiewicz
    Nie rozumiem dlaczego „trace Polactwem”. Czy to jakaś nowa gwara?

  105. @mag,
    jesteś przewrażliwiona. Ja tekstu jg nie odebrałam tak „całościowo”, ale jako przyczynek do twojej konkretnej wypowiedzi w której jest twój przyczynek do jego wypowiedzi. 🙂

  106. Jeśli ktoś liczy, że Palikot stworzy skutecznie i konsekwentnie działająca partie to nie śledził kariery tego Pana , który moim zdaniem bawi się polityka i niczego nawet nie próbuje konsekwentnie prowadzić, tylko skacze z kwiatka na kwiatek i strzela nowymi pomysłami. Swym działaniem zniechęcił wielu popierających go obywateli którzy myśleli, że może pojawia się zalążek nowej jakości partii mogącej być przeciwwaga do coraz gorzej ocenianych wiodących partii na naszym poletku politycznym. Ten Pan swymi działaniami już jako lider nowego ugrupowania zraził do siebie bardzo wielu przychylnych mu wyborców i raczej już ich nie odzyska.

  107. A jaki masz wybór Maciuś? 🙂
    Schetyna? Tusk ponownie? Kaczynski? Może Gowin?
    A poza tym wydaje mi się, ze bzdury mówisz…

  108. @Ewa-Joanna. A wiec mamy, że przez ponad dwa lata PALIKOT oddał 22 projekty do ustaw, w zdecydowanej większości dotyczących jedynie poprawek do istniejących, zwykle kilkustronicowych projektów… A oto, co dla Palikota jest najważniejsze do naprawy w tym kraju:
    1. O zmianie ustawy z dn. 28.10.1994 o autostradach płatnych oraz Krajowym Funduszu Drogowym.
    2. zmianie ustawy o podatku od towarów i usług
    3. likwidacji Centralnego Biura Antykorupcyjnego oraz zmianie niektórych innych ustaw
    4. zmianie ustawy – Kodeks rodzinny i opiekuńczy oraz Prawo o aktach stanu cywilnego
    5. o uzgodnieniu płci
    6. o zmianie ustawy – o przeciwdziałaniu narkomanii
    7. o zmianie ustawy o gospodarce nieruchomościami
    8. o zmianie ustawy o lecznictwie uzdrowiskowym, uzdrowiskach i
    obszarach ochrony uzdrowiskowej oraz o gminach uzdrowiskowych
    9. o likwidacji Agencji Rynku Rolnego
    10. o zmianie ustawy o podatku dochodowym od osób fizycznych
    oraz ustawa o podatku dochodowym od osób prawn
    ych oraz o zmianie niektórych ustaw regulujących zasady opodatkowania.
    11. o zmianie ustawy o prawach pacjenta i Rzeczniku Praw Pacjenta oraz zmianie niektórych ustaw
    12. o zmianie ustawy z dnia 7 września 1991 roku o systemie oświaty
    13. w sprawie powołania Komisji Nadzwyczajnej do spraw likwidacji Polskiego Związku Piłki Nożnej
    14. o zmianie ustawy o podatku dochodowym od osób prawnych
    15. o kodeksie wyborczym
    16. o zmianie ustawy o przeciwdziałaniu narkomani
    17. o zmianie o Krajowym Rejestrze Sądowym
    18. o zmianie ustawy z dnia 17 maja 1989 r. o gwarancjach wolności sumienia i wyznania oraz o zmianie innych ustaw.
    19. o zmianie Ustawy o wychowaniu w trzeźwości i przeciwdziałaniu alkoholizmowi
    20. O zmianie ustawy z dn. 28.10.1994 o autostradach płatnych oraz Krajowym Funduszu Drogowym.
    Dwa albo trzy projekty dotyczyły tych samych problemów.

    Co dziwne, na próżno tu szukać konkretnych ustaw, w których byłaby zachowana świeckość państwa oraz ograniczenie wpływu KK na system polityczny państwa !!! Gdzie sa ustawy o redukcji bezrobocia? Reform oświaty? Kompleksowych reform służby zdrowia i administracji? Czy te 22 intelektualne bździny Palikota uwazasz za wiarygodną wizytówkę tego polityka? Przeciez to jakaś kpina. Inna sprawa, dlaczego tych bździn Palikot nie umieszcza na swojej stronie? Czyżby sie ich wstydził?

  109. No, w mordę, nie wiem zupełnie co to takiego „Kiero”… Daleko mi też do biegłości w wyliczaniu nazw partii spoza 5 najstarszych stażem. Dylematy typu: Gowin czy Schetyna są mi równie odległe jak rywalizacja o tytuł najgłupszego w PIS-uarze. Ponoć nazywa się to cynizmem i bezideowością. Też i o to nie dbam – bo gorzej bym czuł się jako zaangażowaniec – po tej czy innej, choćby i słusznej stronie.
    W moim wieku, kiedy już przybiło się „do przystani rozsądnych i statecznych dni”, gdyśmy „już ze swym losem pojednani, bez cienia dawnych pasji, ognia krwi” – maluśkie robią się przepaście nie tylko personalne, także ideowe. Po co więc morduję klawiaturę? Z nudów li tylko? Tyż, ale w mordę nie tylko!
    Pana Tadeusza Mazowieckiego zawsze uważałem za osobnika – z racji temperamentu, wieku i doświadczeń praktycznych – niezdolnego do celowej akcji, raczej – jeśli już – do celowego jej zaniechania. I może tylko dlatego był człowiekiem najbardziej właściwym dla swojego zwariowanego jednak czasu… Podobnie jak Piłsudski – choć prostak i ćwok intelektualny – był po prostu w sam raz na swoje czasy i dla swoich współplemieńców?
    Donalda Tuska mogę bez wysiłku oskarżyć o przynajmniej siedem grzechów głównych, wynikających z przedwczesnych, niedomyślanych działań. Ale że mam już ten starczy przechył – łaskawszym okiem patrzę na jego poniechania. Szkoda, że tego się nie da wypisać na żadnych porywających masy transparentach… Bo jakby to brzmiało: chodźcie nie pójdziemy! Albo: dawaj nie damy! Odważmy się bać! Bójmy się gnać!
    Dla przykładu: też podzielam pogląd, że nie zrobił Tusk nic dla odzyskania ojczyzny spod czerwonego buta watykańskiego despoty – ale gdyby począć był chciał…? Czy bylibyśmy gotowi go wesprzeć, poza blogowiskiem ateuszy?
    Mierzyć trzeba jednak zamiary na siły, wyjąwszy poezję…

  110. @ Rafał Kochan
    Wiesz, mówi się, ze kto chce psa uderzyć to kij znajdzie.
    Twoje argumenty są takie bardziej „kijowe” ponieważ jak widzę nie przeczytałeś uzasadnień jakie do projektów poprawek zostały dołączone. A jest tam mowa na przykład o tym, ze religia w szkole powinna być na życzenie rodziców i finansowana przez tych rodziców lub związki wyznaniowe. Albo i o tym, ze księża powinni płacić podatki od dochodów i od darowizn i wiele innych interesujących propozycji.
    Przypominam, ze są to oficjalne strony Sejmu polskiego i choćby dlatego jak najbardziej wiarygodne. Gdyby Palikot wypisywał to wszystko na swojej stronie internetowej, to dopiero miałbyś pole do popisu – niewiarygodny! pustosłowie! i tak podobnie.
    Polecam również poczytanie działu interpelacji poselskich, pouczający.
    Ponadto przypominam, bo wielu zdaje sie o tym nie pamiętać, ze TR czy tez „Palikoty” są opozycja i to niewielka w porównaniu z PiS , a wiec maja niewielka sile przebicia kontra POPiS. Od was/nas zależy czy utrzyma się status quo czy nastąpi zmiana na scenie politycznej.

  111. Prosze Panstwa,

    polecam serdecznie ostatni program Tomasza Lisa z ADAMEM MICHNIKIEM, chyba jeden z nielicznych w Kraju, ktory cos madrego ma do powiedzenia.
    A ten caly Twoj Ruch to czysty skansen emerytow.

    PS panie @Jasnie Gwincie, zostaw pan b.p. prof.Kowalika w spokoju a pohamuj troche te eskapady wobec @mag. Hadko czytac!

  112. Partia się zużywa, co nie jest chyba dziwne, wszak rządzi już drugą kadencję, czego do tej pory jeszcze nie było. Problemem nie są rozdzielniki posad (tak dzieje się nawet za Odrą), ale skala tego rozdawnictwa, która zdaje dotyczy nawet stołka referenta, a to jest już bardzo niebezpieczne, choć jednocześnie daje gwarancje w przyszłych wyborach. Przyjrzyjmy się PSL, partii wchodzącej każdorazowo do parlamentu, pomimo kiepskich notowań. „Chłopom” wystarczy głosów tych, którzy są jakoś urządzeni, mają dzięki partii pracę i za to wrzucają do urn kartki na swoich rozprowadzających.
    Dla mnie idealnym wynikiem wyborczym byłoby taki podział mandatów, w którym PSL miałby za mało do koalicji PO+SLD lub PO+ TR i musiałaby powstać większa koalicja PO+SLD+TR. Gdyby taki układ przetrwał 4 lata, to w następnych wyborach PSL znikłby ze sceny politycznej. Nikomu tak źle nie życzę jak PiS i PSL.
    A teraz muszę skomentować profesorską bojaźń pałacu prezydenckiego, mające niezłe zaplecze intelektualne, jednak szef tego świetnego grona jest kiepski niczym Ferdek (Ferdynand Kiepski). Buzek natomiast robi wszystko, żeby przypomnieć się swoim wyborcom w moim regionie, więc postanowił bronić sprawy dawno przegranej (OFE), nie zdając sobie sprawy, że zlewa się jego postać z Balcerowiczem, co na Śląsku może mu tylko zaszkodzić. Owszem głosowałem na niego do Parlamentu Europejskiego i zrobię to jeszcze raz, jeśli zechce tam pracować dalej, ale może mnie wkurzyć tym wymądrzaniem się w polskiej polityce i dostanie figę.

  113. Przejrzałem w miarę dokładnie za pomocą wyszukiwarki sejmowej projekty ustaw palikotowców i wygląda na to, że 39 projektów leżakuje po szufladach – piszę tylko o tej kadencji. Część jest sygnowana jako „Ruch Palikota” a część jako „Twój Ruch”.
    A w poprzedniej Palikot przecież też składał projekty, które szlag trafił.
    To jest dobry wskaźnik.
    No ale to są tylko projekty. A przecież część ustaw przyjętych przez ten parlament była zgodna z poglądami TwoichRuchowców i zyskała ich wsparcie – oczywiście po naniesieniu stosownych poprawek.
    Pozdrawiam

  114. @Ewa – Joanna. To nie jest żaden kij. Ty upatrujesz coś interesującego w uzasadnieniu, że „religia w szkole powinna być na życzenie rodziców i finansowana przez tych rodziców lub związki wyznaniowe”, a ja to traktuję jako zachowawczość i tak naprawdę sprzeczność w stosunku do tego, co medialnie, na głos krzyczy Palikot w sprawie ograniczenia KK. Moim zdaniem opinia rodziców tutaj nie powinna mieć żadnego znaczenia. Powinno być odgórne i bezwarunkowe wycofanie religii ze szkół. Czy ciebie to nie zastanawia, ze chociażby w tym, bardzo sztandarowym dla jego Ruchu postulacie, Palikot nie jest konsekwentny i ujawnia pójście na kompromis?
    Poza tym, ja nie mówię, że ze strony Sejmowej miałyby zniknąć projekty ustaw Palikota. Przecież nic nie stoi na przeszkodzie, by były i tu i tu. Nie przekonuje mnie również argument małej opozycji względem POPIS. To, że jest taka sytuacja, to tylko i wyłącznie wina Palikota, że nie potrafi całych rzesz ludzi przekonać do siebie, a przecież zdecydowana większość ludzi w Polsce wolałaby żyć w kraju nowoczesnym. Zamiast zrzucać winę na POPIS lepiej poszukać jej w nieudolności, lenistwie oraz braku pomysłu Palikota i jego ludzi.

  115. Ewa-Joanna
    Dziwię Ci się, że odbierasz epitety intencjonalnie obraźliwe pod czyimś adresem na zasadzie, no przecież nic się nie stało, czyli blogowiczka (niby ja) jest przewrażliwiona.
    Doskonale rozumiem, że w ferworze dyskusji można powiedzieć slowo albo zdanie całkiem niepotrzebnie, ale ja akurat w tym przypadku nie dałam jasnemu gwintowi do tego powodu.
    Raczej obchodzę sie z nim jak z jajkiem, bo wiem jak jest drażliwy, gdy ktoś się z nim nie zgadza lub zarzuca mu jednostronność spojrzenia. Nie piszę mu, że opowiada bzdury albo jest jakimś tam „osobnikiem”, tylko staram się przedstawić kontrargumenty.
    Akurat mnie drażni i prowokuje do sprzeciwu wszelka pryncypialność poglądów bo to mi neprzyjemnie pachnie fundamentalizmem jakiejkolwiek maści. Świat nie jest czarno-biały.
    Zgadzam się z Tobą, że Palikot praktycznie nie miał szans , by przeforsować własne projekty ustaw w TYM sejmie pisane na kolane, albo raczej korekty do istniejących ustaw, którymi wprost zasypywał, ale też i miotał się nerwowo i happeningowo, walcząc ze wszystkimi trochę na oślep.
    Po co mu była np. widowiskowa zadyma z Nowicką, dzięki czemu jego Ruch utracił swojego marszałka w sejmie? A poza tym marnych ma tych poslów. No, może poza Rozenkiem i właśnie Nowicką.

  116. @ Rafal Kochan,
    w kraju, gdzie wiele jest osób wierzących, obecność religii w szkole na życzenie i koszt rodziców jak najbardziej wpisuje się w zasady demokracji. Tym bardziej, ze jest to propozycja poprawki do ustawy istniejącej. Czy to tak trudno zrozumieć, ze propagandowo to sobie można publicity robić i snuć marzenia, ale rzeczywistość skrzeczy i jest jaka jest i tutaj TR ma bardzo ograniczone działanie, bo ma przeciw sobie nie tylko rządzące PO ale i opozycyjny PiS.
    Co do owych „nieprzekonanych rzesz”, to mam niejasne wrażenie, ze wybory są dopiero przed nami i wtedy będzie można na pewno mówić o „rzeszach” przekonanych albo nie, a wprowadzenie do Sejmu tylu posłów w ostatnich wyborach jest już dużym osiągnięciem Palikota.

  117. @ mag,
    odbieram właśnie tak i niewiele na to mogę poradzić, poza milczeniem. Czasem jest mi żenująco przykro, jak czytam te rożne prztyczki i potyczki, bo wydawało by się, ze ludzie mianujący się inteligentnymi potrafią opanować własne ego i rozsądnie podejść do argumentów przeciwnika w dyskusji. Niestety większość „dyskusji” kończy się udowadnianiem wzajemnym, ze ten drugi jest głupszy.
    Co do Palikota i TR – nie od razu Kraków zbudowano. Każde działanie wymaga czasu, TR tez go potrzebuje, dajmy mu wiec te półtora roku ( czy tyle jest do wyborów?) i zobaczymy co z tym zrobi.

  118. Co niektórym przydałoby się odświeżenie pamięci, choć zarówno ze względu na wiek lub co gorsza przekonania polityczne jest to raczej niemożliwe. W tych „wspaniałych” czasach ” możliwości emigracji były minimalne, władza troszczyła się o to wyjątkowo, a rynki pracy zamknięte dla przybyszów z Europy Wschodniej. By wyjechać na kontrakt do Niemiec, czekałem 8(!) lat, dzięki czemu dorównałem uprzywilejowanym obywatelom, nie korzystając z przydziałów, kupiłem Malucha i telewizor kolorowy. Dziwi mnie jeszcze, dlaczego wielu blogowiczów nie korzysta z ogólnie dostępnych ( teraz) leków typu Bilobil, które podobno są skuteczne. Może przypomnieliby sobie dziesięcioletnie odprawy w spółkach energetycznych, uchwalone przez zarządy tychże, wietrzące nadchodzący upadek rządów Millera! A baronowie SLD-dowscy, Jędrykiewicz, Pęczak, Jagiełło, a poseł Dziewulski, jadający obiady wspólnie z pruszkowskim gangsterem! To były czasy, gdzie o mały włos pod młotek poszłyby organy oliwskie! A reforma Hausnera, zrównująca wiek emerytalny kobiet i mężczyzn na 67 lat, nie tykająca mundurówki, tak drogiej dla lewicy! Na forach „Polityki” możecie już tylko pomarzyć o dawnej potędze i snuć wizje dla Millera i jego kolegów. To se ne wrati!

  119. „A poza tym marnych ma tych poslów. No, może poza Rozenkiem i właśnie Nowicką.”

    Sa tam rowniez faworyci; chlop-kobita Ania Grodzki i pedzio Biedronek. To twarze TR.

    Ewa-Joanna
    5 listopada o godz. 12:47

    Popieram krytyke TR. To partia blaznow. Co oni potrafia poza zaklocaniem porzadku i wrzaskiem o przywileje dla pedalow ? TR kojarzy sie tylko z pedalstwem, zboczeniami i narkomania.

    Dyktator Palikot swa osoba ustala dozwolony poziom inteligencji w tej partii. Podobnie jest w innych partiach.

    TR nie ma programu, Palikota nie stac na program. To jest ponad jego intelekt. Kochan dobrze wypunktowal te 22 punkty. To blachostki. Tej partii brak powagi i demokratycznej praworzadnosci.

    TR w zaden sposob nie ma wizji jak rozwiazac polskie problemy. Wiekszosc z nich nawet nie potrafi zidentyfikowac.
    Pozatym Palikot juz dawno zdradzil postanowienia Sali Kongresowej w tym JOW-y. To zwykly petak nie warty uwagi.

  120. Ewa-Joanna,

    To co pisze Krzysia, a z czym sie zgodzilas, to kwintesencja ‚Polactwa. Bo zeby zgodzic sie z twierdzenie, cytuje: ” [Polska] to Państwo wyznaniowe, religijny grajdoł w środku Europy, w którym nie ma żadnej demokracji ani wolności”, oznacza, ze stawia sie Polske w tym samym rzedzie co Arabie Saudyjska, Erytree i inne ‚wiodace’ kraje, gdzie ludzie naprawde cierpia z powodu braku demokracji i wolnosci. Przy najszczerszych checiach, kazdy nawet srednio intelligenty czlowiek, ktory nie jest Macierewiczem, Hofmanem czy Blaszczakiem, nie moglby zgodzic sie zgodzic sie ze takim twierdzeniem.
    Polska – droga E-J – jest krajem demokratycznym i wolnym choc w sprawach swiatopogladowych daleko nam do czolowki i faktycznie pozostajemy skansenem i Ciemnpgrodem. Tu chce podkreslic, ze przynaleznosc do kategori „Ciemnogrodu” wynika z prawie (podkreslam slowo PRAWIE) braku akceptacji roznic swiatopogladowych pomiedzy ludzmi. Nie zgadzam sie na dzielenie ludzi na ‚Katoli’, ‚Komuchow’, Gejow czy Narodowcow. Prawo do swiatopogladu jest swiete, niezbywalne i zagwaratnowane w Konstytucji. Polska nie cierpi z powodu Katoli czy Komuchow, tylko z powodu zlych i czesto glupich ludzi ktorzy nami rzadza, i durniow, ktorzy tych ostatnich do rzadu wybrali. Goovno mnie obchodzi, ze moj lekarz rodzinny jest muzulmaninem, bo nawet w Ramadan na glodniaka i prosto z meczetu, przyjezdza natychmiast po wezwaniu pomocy, mimo ze nie powinien zgodnie z Koranem.
    Konczac, proponuje przestac walczyc z odmiennoscia swiatopogladowa a zaczac z koltunstwem i przyzwyczajeniami z okresu PRL, kiedy to byla jedyna sluszna linia Partii. No! Ide na kawe

  121. Ewa-Joanna
    5 listopada o godz. 12:47

    Partia ktora zdobywa najwieksza liczbe glosow wygrywa wybory. Dyktator Palikot na czele tzw Ruchu o tym nie wie i tzw Ruch nic tym kierunku nie nie robi.

    Wrecz przeciwnie. Tzw Ruch robi co moze aby zalatwiac indywidualne ambicje swych czlonkow.
    Np, propozycja tzw zwiazkow patnerskich gdyby przeszla uszczesliwila by pedzia Biedronka i maze nastepne 25 osob w Polsce.
    Propozycja prawa w sprawie zmiany plci (co za szalanstwo) zalatwila by ambicje chlopa-kobity Ani Grodzkiej i byc moze innych 5 osob w Polsce.

    Ale brakuje propozycji ani zaagazoiwania by rozwiazac problem polskiego bezrobocia a to co najmniej 2.5 mln glosow. Brak propozyci i zaangazowania w sprawie polskiej biedy (26 mln glosow), w sprawie dlugu publicznego (26 mln glosow) w sprawie krysysu demograficzengo (26 mln glosow) w sprawie emerytur (26 mln glosow) i w sprawie emigracji. Bo do kurwy nedzy co to za kraj w ktorym emigracja jest nalepsza perspektywa na przyszlosc.

    Widac ze zamiarem Palikota nie jest walka o wladze, tylko polityczne lajdactwo. Chce zdobyc kilka procent i jako kurwa sprzedac sie w jakiejs koalicji. To nie jast warte zadnej uwagi.

  122. Ewa-Joanna
    Na, ale sama widzisz, po kolejnych wpisach axioma1, jak się nie reaguje na język (nazywasz to delikatne prztyczami i potyczkami, ktore Cie żenują), to skala slownej agresji i pospolitego chamstwa rośnie.
    Niekoniecznie nawet wobec konkretnych osób, ale tak w ogóle (cytuję – „do kurwy nedzy co to za kraj”).

  123. Znasz-li ten kraj do kurwy nędzy,
    Gdzie cytryna dojrzewa?
    Pomarańcz blask
    Majowe złoci drzewa?
    Gdzie wieńcem bluszcz
    Ruiny dawne stroi,
    Gdzie buja laur
    I cyprys cicho stoi?
    Znasz-li ten kraj do kurwy nędzy?
    Ach, tam, o moja miła!
    Tam był mi do kurwy nędzy raj,
    Pókiś ty ze mną była!

    Znasz-li ten gmach do kurwy nędzy,
    Gdzie wielkich sto podwoi,
    Gdzie kolumn rząd
    I tłum posągów stoi?
    A wszystkie mnie
    Witają twarzą białą:
    Pielgrzymie nasz do kurwy nędzy,
    Ach, co się z tobą stało!
    Znasz-li ten kraj do kurwy nędzy?
    Ach, tam, o moja miła!
    Tam był mi do kurwy nędzy raj,
    Pókiś ty ze mną była!

    Znasz-li ten brzeg do kurwy nędzy,
    Gdzie po skalistych górach
    Strudzony muł
    Swej drogi szuka w chmurach?
    Gdzie w głębi jam do kurwy nędzy
    Płomieniem wrą opoki,
    A z wierzchu skał
    W kaskadach grzmią potoki?
    Znasz-li ten kraj do kurwy nędzy?
    Ach, tu, o moja miła!
    Tu byłby do kurwy nędzy raj,
    Gdybyś ty ze mną była!

  124. @ewa – joanna.
    „w kraju, gdzie wiele jest osób wierzących, obecność religii w szkole na życzenie i koszt rodziców jak najbardziej wpisuje się w zasady demokracji. ”

    Bzdura. To nie jest żadna demokracja. W demokracji jest wyraźny podział na instytucje świeckie i religijne, a jedne do drugich się nie wpieprzają. Nie rozumiesz tego? Nikt rodzicom nie zabrania płacić klerowi i wysyłać swoje dzieci na katechezy do kościoła. Ma to jednak odbywać się poza świecką jurysdykcją prawną. Ponadto, skoro ciebie nie razi ta sytuacja, ba! Nawet ja usprawiedliwiasz „demokracją”, to po jakiego czorta fascynuje cie antyklerykalny Palikot? Przecież 95% ludzi w Polsce to katolicy, a większość posłów chce krzyża w sejmie. Wiec gdzie ty widzisz problem? Dlaczego w takich sytuacjach nie widzisz demokracji?

    „Czy to tak trudno zrozumieć, ze propagandowo to sobie można publicity robić i snuć marzenia, ale rzeczywistość skrzeczy i jest jaka jest i tutaj TR ma bardzo ograniczone działanie, bo ma przeciw sobie nie tylko rządzące PO ale i opozycyjny PiS.”

    Bzdura. Niech Palikot zajmie sie sobą. Nie oczekuję tego, by Palikot, będący w opozycji forsował swoje ustawy. Wiadomo, że nie na tym to polega. Oczekuję, by lider partii opozycyjnej przedstawił mi swoją koncepcję (w postaci gotowych ustaw) systemowej zmiany najbardziej szwankujących obszarów w Polsce. Chciałbym, jako wyborca, nie karmić się nadziejami, że jak Palikot dojdzie do władzy, to wtedy być może coś mu do głowy przyjdzie, tylko mieć podstawy tej nadziei w postaci gotowych ustaw, które byłyby automatycznie wprowadzone, po utworzeniu przez niego rządu w przypadku zwycięstwa w wyborach. Póki co, Palikot to polityczny hochsztapler, któremu zależy jedynie na władzy i dorwanie się do padliny finansowej. Przytoczone przez ciebie cytaty z projektów ustaw dobitnie świadczą o tym, że temu człowiekowi nie zależy na konkretnych zmianach w Polsce, a jego antyklerykalność jest jedynie cynicznym wypełnieniem luki na rynku politycznym w Polsce.

  125. mag
    5 listopada o godz. 15:01 udaje , ze nie doslyszy brunatnej mowy Cynamona?
    Saldo mortale

  126. Ewa-Joanna
    To czy bzdury piszę ocenią inni blogowicze i wyniki jakie ta partia osiągnie w przyszłości. Jak na razie to jak spadli w notowaniach tak bujają się na granicy progu wyborczego , a to raczej sukcesu nie prorokuje.

  127. mag
    4 listopada o godz. 11:25 zapomina, ze blad „PRL” przyjdzie naprawiac przez kolejne dziesiatki lat……….
    Saldo mortale

  128. @salto mortale z dn. 5.11.2013 h; 16.03.
    Bład kontr-reformcaji naprawiamy już ponad 380 lat – i co ? Przy tej „jeździe” katolickiej PRL to furda !
    Wodnik 53

  129. mag
    5 listopada o godz. 15:01

    W zaden spsob nie ustosunkowalas sie do mojej analizy w sprawie tzw Ruchu. W zamian krytykujesz uzasadnione uzycie indywidualnego slowa ktore jest bardzo popularne w jezyku polskim. Nawet w przedszkolach nim obracaja.

    To wlasnie twoj wpis jest chamstwem. Bo jest prowokacja. Nie oceniaj z wyzyn intelektualnych bo na takich wyzynach nie jestes.

    Popieralas Mazowieckeigo na stanowisku Premiera a on nawet podstawowki nie skonczyl. Popieralas Walese na stanowisku Prezydenta a on ma tylko podstawowke i nic wiecej.

    Taka postawa swiadczy o twojej inteligencji. Braku spolecznej odpowiedzialnosci. Na to nawet bluzgow nie ma, niestety.

    Kilka tygodni temu uczylas ortografi i pozniej sama robilas byki. Blogowisko jednak odpowiadalo na twoje komentarze i nie pouczalo.

  130. mag
    5 listopada o godz. 9:31
    Jak zwykle jadem zaprawiona reakcja, odbiegająca od tematu i do tego kopiesz po kostkach.

  131. jasny gwint
    Zmiłuj się! Jaki jad, jakie kopanie po kostkach?!
    Czy Ty naprawdę nie potrafisz czytać ze zrozumieniem?
    Jakim słowem jadowitym Cie oplułam albo skopałam?
    Jeśli dotknęła Cię moja uwaga, że obchodzę się z Tobą jak z jajkiem, bo wiem, że jesteś drażliwy z racji swojej pryncypialności i nie znosisz najmniejszej kryki pod swoim adresem, to sorry. Nawet very sorry.

  132. monter
    5 listopada o godz. 12:58
    Wygląda na to, że w tych jak piszesz wspaniałych czasach żyłeś na księżycu i z niego skoczyłeś. Co to było czekanie 8 lat na pracę u Niemca wobec realiów życia, ustrojów, bloków militarnych,rżimów i wyzwań. Byłeś pyłkiem. Aczkolwiek ci co chcieli robili kariery. Wajda robił wybitne filmy a nie dzisiejsze gnioty, Penderecki pisał Pasje, Kantor „Umarłą Klasę”, Konieczny „Warszawską Nike”, Gałczyński „Dorożkę” a Grotowski teatr światowy. Wszyscy jeździli gdzie chcieli. Tylko Tobie nie dali. Widocznie podpadłeś lub za szybko chciałeś wolności i demokracji. Prawdopodobnie jednak byłeś niedorajdą z zakłócona i selektywną pamięcią, co widać po wymienionych grzechach tylko jednej opcji. Jakby inni nie brali udziału w typowych dla wolnej ojczyzny złodziejstwach, kantach, nepotyzmie, korupcji i wszelkich draństwach. Mam wiele robót monterskich ale byłbym z Tobą ostrożny.

  133. axiom1
    OK. Niech ci będzie, że to ja cię po chamsku prowokuję, bo nie podoba mi się używanie na blogach „kolokwializmu” typu kurwa itp. , w czym ty gustujesz.
    Mnie się też to zdarza, ale w prywatnych rozmowach w gronie znajomych w realu, a nawet w meilach prywatnych, gdy coś mnie rzeczywiście wkurwi.
    Wiem nie od dziś, że na ciebie nie ma mocnych i że każda próba polemiki z twoimi ekstremalnie wyrażanymi poglądami nie ma sensu.
    P.S. Mazowiecki to nawet do przedszkola nie chodził, bo w dzieciętwie wchowywały go jakieś nianie i bony (jak to bywało przed wojną nawet w skromnych mająteczkach ziemskich).
    A ja inteligencji oczywiście nie „posiadam” żadnej, no bo niby skąd. Ani odpowiedzialności społecznej. Ani wrażliwości.
    Ot, bąki sobie zbijam teraz i jak zawsze w przeszłości, zgarniam do siebie, ile sie da, jak jakaś cysarzowa i wszystko mam gdzieś, czyli po twojemu w dupie.
    Witam w matrixie!

  134. @mag, axiom1.

    Nie moj cyrk nie moje malpy, ale kiedy dyskusja schodzi na personalia i ataki osobiste to trzeba isc na papieroska i dac na wstrzymanie. Toz to ‚Polactwo’ czystej wody!

  135. Kartka z podróży (g. 15:30)
    Dobre!!!
    Czy to utwór jakiegoś Galla Anonima, czy konkretnej osoby?

  136. paweł markiewicz
    Howgh. Wlaśnie odpalam papieroska.

  137. do @ mag,

    czy Ty rzeczywiscie czujesz przymus wewnetrzny reagowania na te wszystkie podle teksty pod Twoim adresem?
    Zgoda, Twoja sprawa, ale to juz zakrawa na masochizm.

    PS.
    A moze to tak: za deleko odeszlismy od odwagi, zeby jej sobie zalowac. Zwlaszcza w stosunku do niektorych osob. Czlowieka z mania przesladowcza powinno sie leczyc, a nie dysktowac z nim. Goscinnosc zbyt daleko posunieta nie przynosi oczekiwanych rezulatatow.

  138. ozzy
    Nie, nie jestem masochistką.
    Tylko ciągle trudno mi uwierzyć, że nie można do drugiego człowieka dotrzeć, jeśli nie z dobrym słowem i tzw. gałązką oliwną, to chociaż za pomocą kpiny, bo na argumenty są „nieprzemakalni”.
    Zapominam widocznie, że ludzie „nieprzemakalni i różnego typu maniacy nie mają za grosz poczucia humoru.
    Załóżmy, że to „docieractwo” do ludzi, to taka moja idea fix. Wcale mnie nie boli tak naprawdę.

  139. Do „Rafał Kochan”, „paweł markiewicz”, „maciek.g” i im podobnych:
    Jesteście typowymi ofiarami propagandy kościoła katolickiego i prokościelnych mediów.
    Identycznie jak 90% społeczeństwa, które jest tępym, nawiedzonym, rozpitym i okrutnym motłochem.
    Często dochodzę do wniosku, że temu społeczeństwu żadne zmiany, żaden postęp, żadne świeckie państwo nie jest potrzebne. Ze takie społeczeństwo poza religią, kościołem, gorzałą i zagrychą nic więcej do szczęścia nie potrzebuje.
    Motłoch wybiera przecież spośród siebie i te 10% mądrych ludzi, wśród których jest również TR jest bezradne.

    Do „Ewy-Joanny”:
    Popieram wszystkie Twoje opinie i podobnie jak Ty bronię TR.

  140. Oj Krzysia
    Przeczytaj moje wpisy jeszcze raz , ale ze zrozumieniem i porównaj to z tym co między innymi i do mnie napisałaś. Jeżeli pozostaniesz po tym przy swoim , to faktycznie nie ma co z tobą dyskutować.

  141. Krzysia
    5 listopada o godz. 17:59

    Twoja wiara w Palikota zadziwia. W Sali Kongresowej obiecal JOW-y i juz dawno o tym zapomnial.

    W sprawie kleru.
    Jest oczywiste ze czesc przywilejow ktore kk obecnie ma nie sa zgodne z prawem ani ze statusem kosciola. Sa oczywistymi naduzyciami i pasozytnictwem. W takich sytuacjach nie jest potrzebna wiekszosc w Sejmie zeby z tym walczyc. Po prostu nalezy to zaskarzyc do sadu. A nawet do Brukseli. Indywidualna osoba tego nie zrobi, ale partia ktora walczy z kk powinna juz dawno to zrobic. Dlaczego wiec tego nie robia ?

  142. Mag
    To utwór Johanna Wolfganga Goethego w tłumaczeniu Mickiewicza Adama zaadoptowany do nastroju blogu Jana Hartmana przez Kartkę z Podróży.
    „Kennst du das Land do kurwy nędzy
    ,wo die Zitronen blühn,
    Im dunkeln Laub die Gold-Orangen glühn,
    Ein sanfter Wind vom blauen Himmel weht, ….”

    A tak w ogóle to nie pękaj. Polski internet jest wyjątkowo niszczącym psychikę medium – wiatrem pisząc metaforycznie.
    Kobietom i tak jest lżej, bo mają psychiczną strukturę jak trzcina – wiatr internetowy je do ziemi przygina a one powstają. Faceci pod jego naporem potrafią padać jak dęby.

    Pamiętam, że gdy ciężko mi było w podróży, gdy już sił nie miałem, wymiękałem psychicznie to myślalem o Polsce. I wspomnienie tego koszmaru – również internetowego, bo tu ludzie się przecież psychicznie odsłaniają korzystając z anonimowości – dawało mi kopa do przodu. Byle dalej od tego kraju, od tej głupoty, byle tylko nie wracać! Lepiej już zdechnąć – myślałem. I od razu mi witalność, wola walki wzrastała.
    Wiele miesięcy to trwało… .
    Pozdrawiam

  143. Kartka z podróży
    5 listopada o godz. 18:59

    Masz racje , ludzie w internecie ponad wszystko dowodzą , że ich „prawda jest prawdziejsza”
    dokładnie tak jak politycy.
    A JAK NIE TO HACZKĄ

  144. Mam nadzieje, ze prof. Hartman nie poslucha tutejszych doradcow, sugerujacych koniecznosc publikacji Programu partii, pn. Twoj Ruch. Licze zatem na to, ze swoj program opublikuje Ruch nie wczesniej jak na miesiac przed wyborami. Bedzie to wystarczajaco duzo czasu na rozpowszechnienie programu, przy czym zarazem zbyt malo czasu dla przeciwnikow na dokumentne go oplucie.

    Nie oszukujmy sie Rafale – to nie TR dysponuje dostepem do mediow o masowym zasiegu. Takowe znajduja sie na uslugach PO, PiS i SLD, czyli przeciwnikow (jesli nie wrogow) Twojego Ruchu. Gdyby TR popelnil blad i wyszedl z Programem juz teraz to do wyborow kazde jego sformulowanie przezute zostaloby przez wspomniane media na tysiac mozliwych sposobow i wyplute, wraz ze slina.
    Innymi slowy – tak trzymac. Na program jest jeszcze czas.

    Gdy miesiac przed wyborami TR opublikuje program w ktorym znajdzie sie 1) likwidacja panstwa wyznaniowego, 2) odrzucenie konkordatu, 3) odrzucenie konstytucyjnego Art. 25,4, wowczas bede wiedzial, ze to jest wlasnie ta partia ktora ja popre. Jesli zas wymienione pozycje nie znajda sie w programie, wowczas i program, i Ruch, nie beda mialy dla mnie zadnej wartosci.

  145. Krzyś 52
    Ewa-Joanna 4 listopada o godz. 10:24 napisała: „Chyba nieco leniwi jestescie…” i podała link na deklarację ideową i program Twojego Ruchu.
    Tam, na stronie 33, jest wszystko to o czym piszesz. I więcej tam jest.
    Jak widzisz nikt nie przeżuwa, nie zohydza, bo się palikotowym oponentom sięgnąć tam i czytać nie chce.
    Przecież łatwiej strzykać jadem z powodu prostej emocji buzującej w garze – jakiejś trudno wytłumaczalnej nienawiści do Palikota.
    Pozdrawiam

  146. KOBIETA BEZ ORGAZMU, czyli posłanka i nauczycielka (sic!) Marzena Wróbel wystapiła nie po raz pierwszy zresztą, przed widzami z teorią: ” za mąż wyszłam, dzieci urodziłam, ale co to, to nie!” Nic nie chce wiedzieć o „strefach..”, lektur na temat wychowania seksualnego nie czytuje, i innym zabrania tej wiedzy, a już na pewno nastolatkom. Współczuję towarzyszącemu jej rozmówcy, seksuologowi Zbigniewowi Izdebskiemu, chyba że przy okazji diagnozował trudny przypadek pacjentki. A tymczasem ekspozycję w Centrum Nauki „Kopernik”, zamknięto przed oczkami jeszcze niezdeprawowanych. Kołtuneria w Polsce puchnie z dumy.

  147. Kartko z podróży
    Oczywiście, że nie pękam, no bo jak może pękać trzcina?
    Ale w tej okropnej Polsce, gdy się przez nią wędruje na różne sposoby i w różne miejsca, wcale nie jest tak źle.
    Nijak to się ma do koszmaru internetowego, bo głównie w wirtualu siedzą różne wampiry i upiory, które robią wszystko, by przepłoszyć albo doprowadzić do furii tzw. normalsów, którzy chcieliby sobie po prostu pogadać, a nawet się pokłócić, ale bez użycia maczugi czy kłonicy.
    Nie „bywam” na portalach zagranicznych, ale podejrzewam, że niewiele się różnią, bo nigdzie nie brakuje frustratów, śledzienników i zwykłych chamów.
    Ilekroć peregrynuję po Mazowszu, Podlasiu, Podkarpaciu, Wielkopolsce itd. spotykam naprawdę fajnych, życzliwych ludzi, których widzę i z którymi rozmawiam po raz pierwszy w rozmaitych okolicznościach i nie doświadczam żadnych przykrości, czy niechęci.
    Inna sprawa, że chętnie sie uśmiecham, lubię zagadać, zażartować, traktuję ludzi z mimowolnym szacunkiem, bo uważam to za naturalne i oczywiste. No to odpłacają mi tym samym.
    Pozdro

  148. Jakoś traci na wiarygodności ktoś, kto zaczyna oczerniać konkurentów politycznych.
    Dosyć to niesmaczne.

  149. Szanowna Mag,
    jak byś mi tak wyłożyła pokrótce ale jak „krowie na granicy” co należy rozumieć pod sformułowaniem – „traktowanie ludzi z mimowolnym szacunkiem” – to byłbym wdzięczny, bo nie bardzo zatrybiam.
    Pozdrawiam, Nemer

  150. Z humoreski Sławomira Mizerskiego: „… część działaczy uważa, że uczciwsze i bardziej zgodne z zasadami demokracji byłoby, gdyby praca w KGHM przysługiwała wszystkim działaczom PO bez względu na to, kogo popierają.
    – Czas powrócić do ideałów, o które walczyliśmy. Naszym politycznym celem zawsze było to, aby w KGHM miał pracę każdy działacz, który się jej domaga. Niestety, dziś dla wielu kolegów brakuje etatów, gdyż stały się one łupem osób, które z członkostwem w PO nie mają nic wspólnego, a do KGHM wkręciły się za sprawą niejasnych układów i znajomości – żali się lokalny dolnośląski polityk, mający na utrzymaniu żonę i trójkę dzieci.
    Inny zasłużony i dysponujący liczną rodziną działacz narzeka, że o zatrudnienie w KGHM kilku najbliższych krewnych nie może się doprosić od lat. – Nikt nie chce mi powiedzieć, na kogo mam w tej sprawie głosować. Takich jak ja jest, niestety, wielu. Chodzimy od gabinetu do gabinetu, ale bez przerwy jesteśmy zwodzeni. Mówi się nam, że wszystkie etaty i miejsca w radach nadzorczych zajęte i że mamy się dowiadywać.
    Dochodzi do takich absurdów, że w sprawie zatrudnienia w KGHM trzeba tłuc się pociągiem aż do posła Grasia do Warszawy tylko po to, żeby się dowiedzieć, że on nic nie może, bo nie jest biurem pośrednictwa pracy. – To jakaś polityczna patologia. Jak on nic nie może, to niech zrezygnuje z polityki i nie blokuje etatu tym, którzy coś będą wreszcie mogli – uważają moi rozmówcy.”

    Całość pod linkiem
    http://www.polityka.pl/spoleczenstwo/felietony/1560479,1,z-zycia-sfer.read#ixzz2jnsEUf2T

    Pzdro

  151. Kartka z podróży
    5 listopada o godz. 20:25

    Dziekuje za szybka reakcje. Dzieki niej ponownie udalem sie na strone TR i znalazlem to czego nie widzialem wczoraj. A wczoraj uznalem, ze interesujace mnie strony nie istnieja, podczas gdy tak naprawde program mial problemy z ich otwieraniem. Oto co znalazlem:

    http://twojruch.eu/sites/default/files/pliki/POSTULATY%20SRODEK%20DRUK.pdf

    Po ‚scrollnieciu’ w dol mozna dotrzec do 9. „Miejsce religii w życiu publicznym”, str. 33.

    Po zapoznaniu sie z trescia zauwazylem ze Palikotom ‚zmiekla rura’, badz tez nie bardzo rozumieja z czym usiluja sie barowac. Bo niby bardzo ladnie, ze zabieraja sie za Art.25,4 ale chyba nie o to im powinno chodzic by inne koscioly (na zasadzie rownouprawnienia Art.25,1) takze zostaly dopisane do Art.25,4 i mogly dysponowac konkordatami. Tak jak nie chodzi im chyba i o to, by panstwo wyznaniowe zastapic panstwem religijnym. Bo w wyniku takiego postawienia sprawy jak w ‚Tezach Programowych’ do tego wlasnie sprowadzac sie beda ewentualne zabiegi religijnej wiekszosci sejmowej – do rozszerzenia przywilejow na wszystkich, w miejsce odebrania ich kk.

    Tymczasem sprawa musi byc postawiona jasno: albo demokracja albo panstwo wyznaniowe z jego Art.25,4, konkordatem, Komisja Wspolna, religia w szkolach, i jej finansowaniem przez podatnika.

  152. żabka konająca z godziny 20:27 ;
    Nie powinieniem nic dodawać do Twojego komentarza o posłance Wróbel z PiS -bo celny wpis .
    Mam jedynie taka uwagę pod adresem aparatu kierowniczego Parti Kaczyńskiego .
    Jesli już wysyłacie do mediow swoich to na miłość Boską nie takich Aseksualnyh ludzi jak posłanka Wróbel czy prof. Legutko , co to wywołał temat
    Widz słusznie może sądzić , że ta dwójka Wróbel i Legutko z zawiści ,braku własnyh doznań lub …. straconych szans w młodosci sa dziś Zimni i Obcy .
    Do tych „twarzyczek ” dodać trzeba posła Jaworskiego -Wściekła twarz zawsze kiedy cokolwiek mówi , a to ten co był fatalnym dyrektorem stoczni w Gdańsku za czasów PiS.
    Sami nieuadcznicy ,tacy dziwni ludzie w tym Pisie . To swoisty fenomem że tacy i dziesiątki im podobnych SZURNIETYCH ludzi znalazło się w tej samej organizacji i….mają ambicję rzadzić samodzielnie Polską .

  153. Kiedy już TR, na miesiąc czy dwa przed wyborami, ogłosi wyniki ostatecznej ankiety, pod nazwą PROGRAM, będzie jeszcze dość czasu, aby odpowiedzieć sobie na pytanie: Kim będzie go realizować? I czy jest to możliwe, siłami jakie wprowadzi do sejmu? Rzeczą drugorzędną jest, czy wynik ankiety będzie na tyle wypośrodkowany, że zdoła przyciągnąć szerokie rzesze wyborców. Ważniejsza będzie tu słabość i wiarygodność konkurencji i to czy na ich tle, TR będzie mógł się jawić jako odpowiedzialna siła polityczna.
    Z całym szacunkiem dla gospodarza, ale dla jednego Rozenka (ma zadatki na modelowego rzecznika rządu) nie wystarczy TR elektoratu do powtórki wyniku obecnej kadencji. TR chcąc znaczyć cokolwiek w polskiej polityce, musi przede wszystkim okrzepnąć, nabrać politycznego doświadczenia, stać się wiarygodna i przestać sprawiać wrażenie, niezbornego, pospolitego ruszenia o lokalnym zasięgu, które samo do końca nie wie po co się zebrało.

  154. Krzyś 52
    Zwróć uwagę na dalszy ciąg wywodu: „Jeśli Kościoły mają być rzeczywiście równoprawne, prawna podstawa uregulowania ich stosunków z Rzeczpospolitą Polską musi być jednaka i jednako dostępna dla każdego z nich. Tym samym podstawą regulacji stosunków między RP i Stolicą apostolską nie może być konkordat (umowa międzynarodowa), bo tego rodzaju regulacja dostępna jest wyłącznie Kościołowi katolickiemu (zorganizowanemu w państwo), pozostałym zaś Kościołom dostępna nie jest. Dlatego obecny konkordat należy zastąpić – nawet jeśli wymagałoby to zmiany Konstytucji – prostą ustawą, która w jednakowy sposób określi funkcjonowanie wszystkich wyznań.”
    Pzdro

  155. Kartka z podróży
    5 listopada o godz. 20:25

    Zrobiłem coś dla Ciebie
    przepraszam że tylko tyle , ale już „wymiękłem” 🙂

    Projekty Palikota
    1). O zmianie ustawy z dn. 28.10.1994 o autostradach płatnych oraz Krajowym Funduszu Drogowym.
    Wielki projekt który pozwoli pracownikowi stacji CPN (na autostradzie) dojechać do roboty własnym samochodem bez
    opłaty -Huraaa
    2). zmianie ustawy o podatku od towarów i usług
    Po krótcy -dzisiaj wykonawca robót budowlanych podlega obowiązkowi podatkowemu VAT 7 dni od „wydania” towaru lub usługi .
    Płaci choć nie otrzymał kasy.
    Palikot chce by obowiązek płatności powstawał z chwilą otrzymania kasy.(to nie pomysł Palikota)
    Świetnie ja osobiście się zgadzam,tylko dlaczego dotyczy wyłącznie Budowlańców ?
    Niech przekona ekonomistów którzy są w gruncie rzeczy temu pomysłowi przeciwni.(ja popieram jednak w jego interpretacji projekt kaleki )

    3. likwidacji Centralnego Biura Antykorupcyjnego oraz zmianie niektórych innych ustaw

    To już są jaja .

    Dlatego że się czepiali łapówkarza doktora G i za przesłuchiwanie świadków nocą.(za ich zgoda nikt ich nie przymuszał !)
    Chce przypomnieć że żaden funkcjonariusz byłych służb w CBA nie mógł pracować w tych służbach !
    Dzisiaj owszem tak !
    Pracują i są grzeczni.
    Rządzący są już bezpieczni , postraszyli rozwiązaniem !

    4. zmianie ustawy – Kodeks rodzinny i opiekuńczy oraz Prawo o aktach stanu cywilnego

    Kolejna bzdura Palikota
    dzisiaj bierzesz ślub przed urzędnikiem stanu cywilnego i np za tydzień się rozwodzisz
    oczywiście przed tym samym urzędnikiem – hura niech mi stara podskoczy:)
    możesz sobie tak jaja robić do woli (byle byś dzieci nie miał)
    wracasz z wakacji inną żoną niż ta z którą wyjechałeś – po prostu bomba

    5. o uzgodnieniu płci

    Ten fragment ” projektu” pokazuje sile intelektu.

    „Dopuszcza także korektę płci osób małoletnich po wyrażeniu przez nich
    jednoznacznej zgody. W tym przypadku wnioskodawcami są opiekunowie prawni
    małoletniego. Ustawa przewiduje jednocześnie, że w sytuacji braku zgody opiekunów
    prawnych o korekcie rozstrzyga sąd w trybie przyspieszonym.”

    bez komentarza

    6. o zmianie ustawy – o przeciwdziałaniu narkomanii

    Palikot ma zastrzeżenia i widzi konieczność uregulowania sposobu postępowania organów ścigania z
    zatrzymywanymi okazjonalnymi konsumentami narkotyków.

    Nie podoba mu się np:

    ” Problem praktyki stosowania
    ustawy o przeciwdziałaniu narkomanii, związany z dużymi kosztami jej stosowania w
    przedmiocie środków karnych oraz represyjnością tych środków polega m. in. na tym, że
    każda osoba zatrzymana z narkotykami zatrzymywana jest w policyjnych izbach zatrzymań, a
    jej mieszkanie jest przeszukiwane.”

    Ja proponuje – Policja powinna udostępnić środki transportu dealerom i konsumentom

    Wybacz kartko z podróży
    szkoda czasu
    szczególnie dla tej „formacji”4690
    Dobranoc

  156. Zwlaszcza ostatnie zdanie przyciagnelo moja uwage: „Dlatego obecny konkordat należy zastąpić – nawet jeśli wymagałoby to zmiany Konstytucji – prostą ustawą, która w jednakowy sposób określi funkcjonowanie wszystkich wyznań.”

    Co to znaczy „nawet jeśli wymagałoby to zmiany Konstytucji”? Przeciez wywalenie z Konstytucji Art.25,4 to wymog zasadniczej natury. Tymczasem cytowany zapis jest zacheta do dywagacji. Bo moze nie ma potrzeby zmiany Konstytucji…(?)

    Jak dla mnie ta sprawa musi byc postawiona prosto i doslownie. Wspolczesna demokracja to nie cos na wzor starozytnej Grecji, czy I-ej Rzeczpospolitej. To cos na wzor Stanow Zjednoczonych, UK, czy Niemiec – ktore sa demokracjami liberalnymi. Co oznacza, ze wspolczesne demokratyczne panstwo musi sluzyc swej wlasnej, liberalnej ideologii, w mysl ktorej musi byc panstwem ideologicznie neutralnym oraz bezstronnym przy rozstrzyganiu sporow ideologicznej natury. Takim natomiast moze byc wylacznie panstwo swieckie, czyli panstwo bez Art.25.4, Komisji Wspolnej, religii w szkolach i strazy pozarnej, bez konkordatu z Watykanem, bez uprzywilejowanej pozycji jednego z wyznan – panstwo ktore nie finansuje religii siegajac do kieszeni podatnika.
    W konstytucjach wspolczesnych demokracji nie ma nakazu zawierania konkordatow z Watykanem. Z powodow wymienionych powyzej.

  157. Powyzsze adresowalem do ‚Kartki z podróży’.

  158. Krzyś 52
    Zgadzam się, to sformułowanie użyte w programie rodzi wątpliwości. Też jestem zwolennikiem wypieprzenia z konstytucji tego zapisu.
    Pozdrawiam

  159. Sztaplarka
    Kogoś przecież trzeba poprzeć.
    Masz lepsze propozycje? Pytam poważnie.
    No chyba, że sobie w niedzielę wyborczą zrobię spacer w góry.
    Pozdrawiam

  160. @krzys52. Cieszę się, że przynajmniej ty jestes wnikliwy i nie dajesz sobie ciemnoty wciskać.

  161. To samo dotyczy także sztaplarki.

    @kartka z podróży. Głosowanie na zasadzie „mniejszego zła” jest skrajnie nieodpowiedzialnym czynnością. W obecnej sytuacji tylko bojkot wyborów stanowi nadzieję na to, że MOŻE coś się zmienić.

  162. Nemer
    3 listopada o godz. 22:26
    (do poprzedniego wspisu).
    Nemerze spotykamy się i przkomarzamy na różnych blogach. Chyba zdąrzyłeś zauważyć, że na blogach lubię sobie pobujać w obłokach absurdu, pomarzyć i wyindywidualizować się z rozentuzjazmowanego świata polityki. Jeżeli piszę serio, to tylko na teamat rzeczy, na których się znam i mam jakieś teoretyczne podstawy, Reszta wypowiedzi to gdybanie, bujenie się w celu relaksu. Czasami coś mi się zamarzy i stąd ten kwestionowany, słusznie zresztą, mój wpis. Doskonale orientuję się w losach domniemanej blogerki. Moje zniesmaczenie rzeczywistością, przy jej zniesmaczniu to pikuś. Tym bardziej, że ona wierzyła, że można uczynnić Polskę lepszym po przemianach. Ja odwrotnie. Zawsze twierdziłem, że może być tylko gorzej. Niestety to się sprawdza. Podobnej ułudzie ulega Gospodarz naszego bloga. Czasami piszę, że poprę Twój Ruch. Może. Mam już dość zabetonowanej, a stworzonej przez kościół katolicki sceny politycznej. Lecz z tego także nic nie wyjdzie dobrego. Musiałoby się zmnienić społeczństwo, a na to trzeba wieków.
    Pozdrawiam Cienie Nemerze. Obyśmy się jeszcze długo i często na blogach spotykali.
    Pozdrawiam.

  163. Rafał Kochan
    Nie wiem. Waham między poparciem lewicy a bojkotem.
    Bojkot oznacza współuczestnictwo w zwycięstwie pis-u. Nie chcę mieć poczucia odpowiedzialności za gnój, który nastąpi w efekcie.
    Z drugiej strony lewica, jak na razie, jest nie przygotowana do tego bym ją poparł. Nie spełnia moich oczekiwań. Więcej mam watpliwości niż pewności. Sprzyjam jej trochę na kredyt.
    Będę obserwował jak się sytuacja rozwinie. Liczę na silną polaryzację społeczną co pewnie wymusi na lewicy radykalizm i jakieś próby tworzenia wspólnego frontu.
    Na razie to wszystko niemrawe jest, mało dojrzałe.
    Pozdrawiam

  164. Nemer
    Spytałeś co to „mimowolny szacunek”.
    Otóż traktujesz człowieka, którego jeszcze nie znasz, ale zdążyłeś zamienić z nim kilka słów i wynika z tego pierwszego kontaktu, że jest OK, jak kogoś, kto zasluguje na szacunek jako tzw. osoba ludzka.
    Tak sobie to – na zasadzie „skrótu myślowego” – nie tyle wykombinowałam, co wydaje mi się, że każdy zasługuje na pewien kredyt zaufania.
    Dlaczego miałabym z góry zakładać, że jest wredny, głupi i zły, więc na szacunek niezasługujący?

  165. Kartka z podróży
    5 listopada o godz. 22:44

    Poważnie , masz racje ,poważnie.

    Każdy musi zdecydować sam.
    czytając wnikliwie , rozmawiając.
    a przede wszystkim dogłębnie sprawdzając informacje.

    Gotuje się w garze bezsensu
    a prawda siedzi dnie ,
    gdy sprawdzasz – odparowuje
    i człowiek prosty już wie

    pozdrawiam Cię
    Dobranoc

  166. Kartka z podróży
    Myślę podobnie już od dawna.
    Olać wybory, to przyłożyć rękę do come backu świrów, którzy mają niezawodny, żelazny elektorat.
    Wciąż liczę na to, że lewica zdąży się „ogarnąć”, bo sam Palikot (ni to kot, ni to pies) wiele nie zwojuje z tym co ma w ręku, nawet gdyby wyciągnął jakiegoś asa z rękawa.
    Dobranoc

  167. „krzys52”, podpisuję się pod Twoimi opiniami.
    To „zmiękczenie” TR odnośnie kościoła nastąpiło prawdopodobnie pod wpływem tępych katoli: „kwasiora” i Siwca.
    Jeśli „Twój Ruch” nie będzie postulował tego o czym napisałeś, ja także wycofam moje poparcie.

    Do „axiom1″:
    W sprawie kleru napisałeś:
    ” Jest oczywiste ze czesc przywilejow ktore kk obecnie ma nie sa zgodne z prawem ani ze statusem kosciola. Sa oczywistymi naduzyciami i pasozytnictwem. W takich sytuacjach nie jest potrzebna wiekszosc w Sejmie zeby z tym walczyc. Po prostu nalezy to zaskarzyc do sadu. A nawet do Brukseli. Indywidualna osoba tego nie zrobi, ale partia ktora walczy z kk powinna juz dawno to zrobic. Dlaczego wiec tego nie robia ?”
    Zgadzam się z Twoją opinią i także się dziwię.
    Nie popieram „Twojego Ruchu” w ciemno. Jeśli coś zasługuje na krytykę to się z tym zgadzam i sama krytykuję, ale doceniam wartości pozytywne i stąd moje poparcie. Popieram każdą działalność zmierzającą do świeckości państwa.

  168. @mag. Polską sceną polityczną musi coś wstrząsnąć. Jedynym wstrząsem jest spektakularne wyrażenie dezaprobaty dla całej sceny politycznej w postaci bojkotu wyborów. Jest coś takiego, jak legitymizacja władzy. Co z tego, że PIS wygra wybory, skoro do wyborów przystąpiłoby np. 10% społeczeństwa? PIS lub PO i tak wygra te wybory, ale dzięki frekwencyjnemu skandalowi być może doszłoby do otrzeźwienia. Przecież tego typu manifestacja społecznej dezaprobaty może być realną przestrogą, że następnym razem te 10% społeczeństwa wywiezie tych p-osłów na taczkach na gnój. Jeśli frekwencja na kolejnych wyborach ciągle będzie oscylować wokół 40% to ta polityczna hałastra będzie grymasić, bo pewnie chciałaby 60 lub 70 %, ale nadal będzie przekonana, że ma mandat społeczny do sprawowania rządów. Skoro ludzie nie mogą, dzięki ogłupiającej ordynacji wyborczej, rzeczywiście wpływać na kształt parlamentu, to czym innym, oprócz bojkotu wyborów, może przemówić do tych idiotów szary obywatel?

  169. Krzysia
    5 listopada o godz. 23:31
    Ja także popieram dążenie do świeckości (sterylnje) państwa
    Pozdrawiam
    Lech

  170. @Lech,
    witaj Lechu, miło Cię widzieć i Twój wpis, bo to znaczy, że tam gdzieś jesteś i zaglądasz na blogi. Mam nadzieję, że jeszcze czasami zagląda też na blogi Polityki i Wodnik53 ale mam wrażenie, jakby coraz bardziej zniesmaczony był nie tylko rzeczywistością tak jak i Ty ale również tą blogową. Jest tak rzadko, że nawet się z nim „pokłócić” nie można, bo jak?
    Podobnie może być i z damą, którą zdaje się miałeś na myśli. Akurat mnie nie lubiła. Nieważne. Ważne, że brak jest takich tuzów blogowych a nowi – wydaje mi się – jednak chyba nie dorównują niektórym tym, którzy znikają.

    Co do „Ruchersów” i ich lidera, to równie jak i Ty byłem mile zaskoczony, że dało się mu wbić w tę zabetonowaną scene polityczną ale negatywna stroną jest to, że gdyby nie dysponował odpowiednim kapitałem (a nie mówię o społecznym) to raczej by się mu nie udało i tak naprawdę, to ta partia i tak jest nadal jego własnością. Ponieważ nie cieszy się moim zaufaniem a to znaczy, ze takich jak ja jest wielu, to nie wróżę „Ruchersom” jakiegos spektakularnego sukcesu. Uważam, że poważne szanse na przekroczenie progu wyborczego i niewielkie odswieżenie sceny politycznej ma JKM z Nową Prawicą, bo POPiS się juz wypala, ale ta Mowa Prawica jakoś mi nie leży. Wolałbym widzieć jakaś „Nową Lewicę”, której roli chyba nie jest w stanie spełnić ani SLD ani TwójRuch.
    Ciekawe jak rozwinie się zadyma z głodówką Piotra Ikonowicza. Myslę, że w Polsce stopień gniewu i niezadowolenia pracobiorców i poszukujacych pracy za płacę dającą szansę przeżycia jest już taki, że po jakiejś iskrze np. typu „Ikonowicz”, to cos w końcu odpali. Albo jakiś poważniejszy bunt albo spontaniczne powstanie jakiegoś liczącego się lewicowego ruchu.

    Kartka z Podróży i nie tylko, komentują spadek ogladalności programów informacyjnych, co wskazuje na to, że w świadomości ludzi tkwi juz przekonanie, że „telewizja kłamie”, tym razem jednak każda, i państwowa i prywatna, i polska i polskojęzyczna.

    Przyszło nam żyć w ciekawych czasach, niestety.

    Mam nadzieję, że dieta śródziemnomorska Ci nadal służy 😉 przynajmniej tak jak mnie LCHF.

    Pozdrawiam, Nemer

  171. Szanowna Mag
    Dziękuję, nie ukrywam, że chciałem Cię nieco postawić w kłopotliwej sytuacji bowiem „mimowolny szacunek” to dla mnie oznaczał, że wprawdzie na szacunek interlokutor nie zasługuje ale z grzeczności mu go okazuję, niech sobie ma 😉 . Sądziłem, że będziesz miała mały kłopot, który z powodu wrodzonej złośliwości chciałem Ci podrzucić. Rozumiem, ze się nie gniewasz.
    Pozdrawiam, Nemer

  172. Niedawno, którys z blogowiczów powołał się na chińskie przysłowie zlecające cierpliwosć: „siedz spokojnie na brzegu rzeki, a któregos dnia przypłynie do ciebie trup twojego wroga”. Ja także cenię chińskie przysłowia, oto adekwatne do wczorajszej wizyty przedstawiciela naszego największego sojusznika w kontekscie pytań które padły, odpowiedzi których nie było, beztroskiego i pełnego zrozumienia wręcz, podejscia naszych władz do możliwosci podsłuchów, spekulacji o próbach wykorzystania naszej kasy na zbrojenia (ma być ogromna, ciekawe skąd mamy takie możliwosci, skoro wokół bieda), pamięci o swińskim biznesie, obiecankach o zrekompnsowaniu strat związanych z zakupem samolotów DREAMLINER, obiecankach cacankach o zniesieniu wiz itd.: „jesli kobieta usmiecha się do swojego przesladowcy, to znaczy że albo planuje zemstę, albo nie ma wstydu”. Trudno podejrzewać knowania zemsty sługi uniżonego, Polacy po prostu nie maja wstydu. Czyli o takom Polske….
    Ps. przesladowca w tym wydaniu to ktos, kto manipuluje i wykorzystuje.

  173. @Waldemar, pisałam o wewnętrzych wlorach nauczycielki, a raczej o ich braku. Wyglad zewnętrzny ofiarowuje nam natura, my go tylko popieszczamy; w tym przypadku zapracowano sobie na znaczny przyrost masy ciała. Tak czy inaczej to poglady budzą odrazę, a na to ma wpływ jedynie człowiek.

  174. Sikorski gościł wczoraj swojego szefa i mocodawcę. Bardzo krótka wizyta wystarczyła na przekazanie dyspozycji i na płożenie łapy na 46 miliardach dolarów, które ten rząd chce przeznaczyć na zbrojenia. Czytaj na amerykańską zardzewiałą broń. Z kim te pajace chcą walczyć? Czy znowu chcą zabijać w Iraku lub w kraju innej ofiary? W Iraku zabili już cztery i pół miliona ludzi /muzułmanów/. A może o Rosję chodzi lub o demokrację na Ukrainie? Nic nie powiedzieli. Wszytko przykryły głupowate uśmieszki wielopartyjnego ministra i jego pięknej żony Anne.

  175. Axiom
    Co zrobić . Ci niedokształceni , nawet w szkołach podstawowych czy przez bony – oczywiście nie mogą się równać z polotem czy fantazją
    Twoją podczas wykonywania slalomu na blogu.
    U Ciebie to co bramka czy tyczka to kurwa w lewo , kurwa w prawo byle do przodu i w dół.
    Czy czasem to od tych zakrętów nie miewasz zawrotów
    ukłony

  176. Do Warszawy wróci kontrowersyjny jak nazywają pomnik Waryńskiego. Wielka postać socjalisty, bohatera i patrioty zamęczonego przez carat stała się dla tych ciemnych bęcwałów kontrowersyjna. http://wiadomosci.onet.pl/warszawa/nasz-dziennik-100-tys-zl-za-socjaliste/z394x
    Dla nich nie kontrowersyjni to Ogień, Kukliński, żołnierze bandyci zwanych wyklętymi, Bór Komorowski, Rydz, Okulicki i zgraja zdrajców zaleszczyckich.

  177. Partynjy nepotyzm.
    Ponizszy link sugeruje ze do kasy platformy wplywa 200 mln zl z po przez partyjny nepotyzm. Nie wiadomo czy jest to rocznie czy wieloletnie. Plus PO w 2012 wzielo sobie dodatkowe 48 mln zl z budzetu.

    A rozliczenia finansowego brak. PKW kompletnie nie wykonuje swych obowiazkow. Opozycja to taki sam rodzaj zlodzieii podczas gdy media zostaly skurwione absolutnie. Inteligencja natomiast po prostu za glupia i zbyt tchorzliwa.
    Brak jakiego kolwiek nadzoru. Orgia zlodziejstwa kwitnie.

    Nawet specjalista od etyki nie widzi wiekszgo obrazka. Potrzebny jest publiczny audyt finansow w PO. Obowiazkiem kazdej swiatlej osoby jest tego sie domagac.

    http://www.tvn24.pl/partyjne-powiazania-w-miedziowym-gigancie,369166,s.html

  178. zezowaty
    6 listopada o godz. 9:44

    Napisz, wyszczegolnij, czego sie spodziwales od druzyny marzen 1990. Premier Mazowiecki, bez skonczonej podstawowki, prezydent Walesa ze skonczona podstawowka.

  179. To nie przekształcanie polityki w biznes jest dla niej zagrożeniem, ale prywatne ambicje i cynizm. Te pierwsze są motywem wszelkich działań, ten drugi ich narzędziem. Ambicje i cynizm niczego nie produkują, nie dodają się do puli wartości i dóbr społecznych, nie budują spójności, nie projektują przyszłości. Cynizm to umiejętne żonglowanie wartościami bez jakiejkolwiek wiary w nie, ale z wiarą, że inni jeszcze wiarę mają. I dadzą się oszukać. Ambicje służą władzy, władza natomiast zaspokaja ambicje i tak koło się zamyka. Nie ma nic poza tym.

    Cały tekst: http://wyborcza.pl/1,75968,14901332,Polityka_zamienia_sie_w_wielka_kupe.html#ixzz2jrAmTnr5
    ===================

    Warte uwagi………
    Ideały sięgają bruku w coraz szybszym tempie.
    I cokołów coraz więcej wolnych…..

  180. jasny gwint
    Co tam spory o pomnik Waryńskiego. Jeśli oburzenie wyraża „Nasz Dziennik”, wszystko jasne. I trudno traktować to poważnie.
    Gorzej, jeśli doczekamy się – oprócz cokołow z takimi bohaterami jak „Ogień”, tysiąca pomników prezydenta wszechczasów – LK.

  181. Gwoli informacji; czescia PRLu byl rowniez kosciol; wowczas jednak rozumiany jakpo ten lepszy, czy naprawde? Czy lepszy…okazuje sie , ze nie……..
    Saldo mortale

  182. żabka konająca
    6 listopada o godz. 1:30 piszac, ze Polacy nie maja wstydu imputuje, ze ona go posiada, Mag piszac o (nie) normalnych Polakach imputuje, ze jest normalna etc……tak kazdy z nas sie pociesza…….
    Saldo mortale

  183. pawel markiewicz
    5 listopada o godz. 14:18

    Bardzo trafne zdefiniowanie ‚Polactwa’. To nie są ludzkie rozmowy, ale ujadanie psów łańcuchowych. Trudno o sensowną dyskusję, jeżeli ignoruje się w niej elementarne zasady komunikacji społecznej. Dominuje dzikość, warczenie i przeginanie pały w osądach innych ludzi, co nie przystoi osobnikom z gatunku homo sapiens.

  184. Rafał Kochan
    Ewentualny, frekwencyjny skandal, w najlepszym razie, zakończy się wprowadzeniem obowiązkowego uczestnictwa w wyborach z dyscyplinującą karą finansową. Wprowadzeniu takiego rozwiązania, towarzyszyć będzie odgłos rozrywanych koszul wszelkiej maści Katonów z lewa do prawa i sondażowe wsporcie obywateli na poziomie pow. 70%.

  185. @halen. Nie ma takiej opcji.

  186. W moim przekonaniu, WAADZY wcale nie zależy na jakiejkolwiek legitymacji wyborczej, ani tym bardziej kontroli ze strony wyborców.
    Im niższa frekwencja, tym „krewni i znajomi królika” maja większy wpływ na wygranie plebiscytu.
    Bez względu na to, czy posła wybrało osób 50, czy 50 000, i tak pobiera te same apanaże……

    Osoby ciągnące do władzy nie ciągną tam dla służby publicznej, tylko dla konfitur i zaspokojenia własnego poczucia ważności, ego, pychy.
    Jednymi z ostatnich, którym O COŚ chodziło, był może Kuroń, Mazowiecki, Małachowski.
    Niestety, wygląda na to że przyzwoitość skraca życia, s…syństwo natomiast konserwuje i zapewnia długowieczność…..
    Przynajmniej w naszym kraju.

  187. Szczerze mówiąc wkurza mnie dyskurs osadzony w „antypisowości” jednych i „antyplatformowości” drugich. Trochę to zaczyna wyglądać tak, że gdy jedni powiedzą, że niebo jest niebieskie, to drudzy zaraz ripostują, że jest ono czerwone i tak tworzą swój wizerunek w oparciu o te opozycje, zapominając chyba o co im tak naprawdę chodziło (przynajmniej w przedwyborczych deklaracjach). Tusk się przejadł i zraził do siebie ludzi swoim piastowaniem funkcji (nie mylić z rządzeniem).
    Żadna „antypisowość” nie przemówi do osoby, która uważa, że tak źle, jak za Tuska jeszcze nie było.
    Spójrzmy jednak szerzej, wykraczając poza nieco ograniczoną formę post-solidarnościowej, styropianowej prawicy… Czy nie jest trochę tak, że jej formuła się wyczerpała i na prawo od centrum gromadzi się spora rzesza zawiedzionych prawicowymi przepychankami, którzy polityki i politykierstwa mają zwyczajnie dosyć?

    Ciekawe kiedy ktoś wpadnie na stworzenie partii „solidarnej” gospodarczo i liberalnej światopoglądowo. Takiej, żeby ani Kaczyński nie powiedział, że antypolska, ani Tusk, że zaściankowa…

  188. Rady Jerzego Urbana dla Twojego Ruchu.
    Twój Ruch, mając wszechstronny program – tę niezbędną legitymację do rządzenia – powinien publiczność kojarzyć z czterema, nie więcej, celami.
    1) Współtworzenie państwa europejskiego przez kraje narodowe, w tym Polskę, świadomie rezygnującą z suwerenności. Tworzenie poczucia obywatelstwa Europy.
    2) Odrzucanie z całą mocą ideologicznych inspiracji ustawodawstwa i praktyki państwowej. Czyli dyktatu kościelnego.
    3) Sprzeciw wobec państwa władczego usiłującego wszystko regulować ze szkodą dla wolności i spontaniczności życia. Państwo ma przestać wszystkim przeszkadzać, a niech pomaga lub się nie wtrąca. Ale z jednym wyjątkiem – i tu punkt 4.
    4) Używanie zasobów państwowych nie do konserwowania gospodarki (stocznia, LOT, górnictwo), ale jej rozwoju w kierunku innowacyjnym.

    Pozdrawiam

  189. Popieram zniesienie skladki ZUS. Bezrobocie spadnie do 0% w ciagu roku!

  190. kozetka
    6 listopada o godz. 13:03 daje nam wyrazne sygnaly, ze do Polactwa nie nalezy; czyzby?
    Saldo mortale

  191. Mag
    Warto całość tej liryki zaangażowanej zaprezentować

    KREW

    Krew rozlepiona na afiszach
    Krew na chodnikach i na ścianach
    Krew – jak poranna wtedy cisza
    Krew – czarne plamy na ekranach

    Krew na kamiennych szarych płytach
    Na białych rękawiczkach Tuska
    Krew która o nic was nie pyta
    Krew jak złamana w sadzie brzózka

    I jak na polach polne maki
    I nad polami białe chmury
    Jak narodowi dane znaki
    Oni wznosili się do góry

    Krew na fotelach tupolewa
    Zmywana szlauchem o świtaniu
    Jeszcze wam ona pieśń zaśpiewa
    To będzie pieśń o zmartwychwstaniu

    Pozdrawiam

  192. Kartka z podróży
    Nie przytoczyłam poematu, bo jest zacytowany w całości pod tym linkiem w jednym z komentarzy.
    O matko, co się z tym człowiekiem stało?! Świetnym historykiem i krytykiem literackim, niegdyś autorem wielu znakomitych wierszy!
    Już nie mówię o mówię o warstwie ideolo, ale jaka degrengolada formy na poziomie rymów częstochowskich!
    Zakładam, że facet ześwirował, a już mu raczej niewiele czasu zostało, by odbić się od tej ściany. Tak, jak w swoim czasie, za młodu, różni poeci – janczarowie, opiewający Stalina, czy Bieruta , zdążyli jeszcze potem napisać bardzo dobre rzeczy.
    Oczywiscie, nie porównuję braci K, czy PIS, który zdaje się ucieleśniać chore marzenia JMR o Prawdziwej Polsce, ze stalinowcowami i stalinizmem, ale mechanizmy fanatyzmu są zawsze takie same.
    Tyle, że różne zaczadzenia zdarzają się raczej za młodu, a tu taki pasztet.
    Pozdro

  193. Saldo mortale
    6 listopada o godz. 16:20

    Saldo mortale targają wątpliwości jakiej próby jest moja krytyka niekulturalnych zachowań na blogu. Jeżeli moje były kiedykolwiek podobne, to je również samo-krytykuję 😉

  194. Mag
    Coś się w Rymkiewiczu musiało złamać, myślę o talencie, bo to przecież grafomania jest.
    Co gorsza Rymkiewicz jest bezkrytyczny wobec swej twórczości. A to już jest niepokojące.
    Wygląda na to, że telewizor go głównie inspiruje a to słabe medium, fatalnie wpływa na talent – raczej wyjaławia. Trudno przed pudłem czuć natchnienie. A on pisze obrazami telewizyjnymi przecież. Dlatego ten wiersz jest takim banałem grafomańskim.
    No a demoniczny Tusk budzi zażenowanie. Wiesz, że Tuska nie trawię, ale za głupawą małostkowość, cynizm, nieszczerość a nie za jakąś wyimaginowaną demoniczność. Tyle jest w Tusku demona co siarki na zapałce.
    Nie mam nic przeciwko liryce zaangażowanej. Znam wiele doskonałych wierszy politycznych – w tym socrealistycznych. No ale „Krew” to grafomania czystej próby. To gniot.

    Ale żeby poczucie niesmaku zmyć proponuję Ważyka „Widokówka z miasta socjalistycznego”. Ten kawałek mnie zawsze wprowadza w dobry nastrój.

    O świcie niecierpliwa,
    niesyta swojego piękna,
    syczała lokomotywa
    nad dziewczyną, która uklękła.

    Ktoś, kto przelotnie zobaczył
    pogański profil dziewczyny,
    opacznie sobie tłumaczył,
    że modli się do maszyny.

    A jej tylko drgała warga,
    gdy ranną racją oliwy,
    maściła, czuła kolejarka,
    tłoki lokomotywy.

    Pozdrawiam

  195. kartka z podróży i mag,

    po przeczytaniu propozycji J. Urbana do kierunków kampanii wyborczej partii Twój Ruch, nie mogę zrozumieć/pogodzić się z tym, że porządni ludzie z Solidarności świadomie dopuścili do takiego przekrętu ideologicznego i gospodarczego.
    Już dzisiaj nie ulega wątpliwości, że polska gospodarka rozmyślnie kierowana jest do kategorii krajów, które są strefą taniej siły roboczej przeznaczonej do prostej produkcji w rodzaju montowni bardziej złożonych technologicznie produktów i, związanej z tym, ubogiej konsumpcji.
    Takie ustawienie roli naszego kraju w Europie generować będzie duże bezrobocie i ucieczkę lumpenproletariatu na przedmieścia metropolii zachodnich.
    W utrwalaniu takiego stanu rzeczy pomocne będą nauki kościoła, którego światli przedstawiciele mianowani przez błogosławionego JP II już udowodnili jaki owocny jest ich wkład w utrwalanie nowego porządku w Polsce.

    Pozdrawiam

    P.s.
    Ostatno pojawiła się jednak iskierka nadziei. Jest nią ostre warknięcie posła Niesiołowskiego na syna bacy, kardynała Dziwisza, żeby nie kłamał w sprawie pochówku smoleńskiego i nie wtrącał się do polityki.

    W Polsce coraz bardziej zaostrza się retoryka, co przypomina niezapomniane lata osiemdziesiąte.

  196. Ryba
    Niesioł warknął na Dziwisza, bo ten po raz kolejny przypomniał w wywiadzie, że pochówek Lecha Kaczyńskiego na Wawelu uzgodnił z Arabskim i Bonim czyli de facto z Tuskiem.
    Poza tym Dziwisz przypomniał – w odpowiedzi na zarzut iż obsługuje religijnie tylko pis – że na prośbę peowców organizował im sześć lat temu „modlitewne czuwania” i rekolekcje w Łagiewnikach – projekt tzw „kościoła Łagiewnickiego”.
    To tak Niesioła spieniło.
    Pozdrawiam
    Ps. Mnie też atmosfera społeczna i polityczna przypomina lata 80-te ubiegłego wieku.

  197. Kartka z podróży
    6 listopada o godz. 16:01

    Rady Jerzego Urbana dla Twojego Ruchu.(…)
    ****

    Bardzo ladnie wylozone. Wczoraj mialem nawet zamiar wymyslec cos podobnego, ale pomyslalem sobie, ze bedzie to troche na wyrost. A to dlatego, ze moje przemyslenia dotyczyly takze kontekstu ‚TR jako partia wladzy’, w ktorym jej krytycy (i wrogowie) jakze czesto poruszaja sie. A ja ciagle widze TR jako partie opozycyjna – bez szans na wladze, i bardzo malymi na wspolrzadzenie.

    Pewnie dlatego nie zabralem sie dotad do zapoznania sie z pozostalymi tezami programowymi TR (znam wylacznie dotyczace likwidacji panstwa wyznaniowego). Po prostu wszystkie pozostale poglady TR, bez wzgledu na to jak dobre sa one, niezbyt mnie interesuja, w obliczu kompletnej niemoznosci ich realizacji. Co innego antyklerykalizm, dla ktorego realizowania sie wystarczy jego gloszenie z najwyzszych trybun panstwowych – o co w dalszym ciagu powinnismy zabiegac.

    Innymi slowy, w czesci ktore mnie interesuje, tezy programowe TR satysfakcjonuja mnie – pomimo niedorobek, ktore komentowalem.
    Twoj Ruch zyskal sobie moje poparcie.

  198. Chyba oślepłaś Krzysia spodziewając się czegokolwiek dobrego po Palikocie i Hartmanie . Palikot sam w wywiadzie przyznal się ,że świadomie posługiwał się kłamstwem.Zaden z niego polityk przydatny w czymkolwiek , już się wykazal swoją kompetencja na różne sposoby . A Jaki jest człowiek , wystarczyło przeczytać wywiad z jego 1 wsza żoną .Co do Hartmana , to pali mu sie grunt pod nogami na uU , bo też sam przyznał , że Rektor UJ jest bombardowany żądaniami zwolnienia go z pracy , więc szuka intratnej posady w Europarlamencie.A jaki jest człowiek ,to też wystarczy przeczytać jego wpisy pełne agresji , co nie ma nic wspólnego z kulturą , etyką czy chociażby z postawą stoika .niezbędną u filozofa .Nie wiem co cię fascynuje u tych Panów , dla mnie oni są całkowicie Bez Atrakcji , wręcz przeciwnie , nie mialabym ochoty spotkać się z nimi nawet na kawie w Wierzynku.

  199. Beta
    6 listopada o godz. 21:26

    „…nie mialabym ochoty spotkać się z nimi nawet na kawie w Wierzynku.”
    ***

    O, jakam to cala w pretensjach 😀
    Mnie ciekawi takze czy oni mieliby ochote spotkac sie z Toba, choc zakladam, ze ogromna.

  200. Dobrze to Krzyś 52 założyleś , ale do spotkania z nimi nie doszłoby , bo dla mnie byłaby to tylko strata czasu.

  201. Krzyś52
    Te tezy Urban napisał po kongresie RP – w ktorym uczestniczył. I jak to Urban – na zimno – ocenił gadulstwo i efekty scenograficzne. Z kąśliwym uśmieszkiem.
    Poczym zalecił własnie te cztery punkty.
    Ja się pod nimi podpisuję obiema rękami.
    Pozdrawiam

  202. Beta
    6 listopada o godz. 21:55

    Dobrze to Krzyś 52 założyleś , ale do spotkania z nimi nie doszłoby , bo dla mnie byłaby to tylko strata czasu.
    ***
    Co nie zmienia, ze dla nich bylaby to strata, takze.

  203. Ryba, Kartka z podróży
    Ja tam Dziwiszowi za grosz nie wierzę, bo nie ma bardziej obłudnych kłamczuchów i krętaczy niż sukienkowi.
    Wiadomo, na „pochyłego” Tuska teraz wszystkie kozy skaczą.
    Jasne – wina Tuska (całkiem serio tym razem) i w ogóle PO, że wciąż się ścigała z PIS-em na pobożność (te wszystkie rekolekcje, pielgrzymki itp.), a że jedni bardziej po „łagiewnicku”, a drudzy po „rydzykowemu”, nie ma właściwie większego znaczenia, byle zyskać przychylność coraz bardziej rozbestwionego przywilejami kleru kk, który zresztą stał się jedynym w skali kraju „latyfundystą” .
    Dzięki nim wszystkim (lewica też do tego mocno się dołożyła) staliśmy się, owszem, kondominium, ale Watykanu.
    Porównujecie, panowie, tzw. chwilę obecną z latami 80.
    Jeśli nawet są analogie to tylko pozorne, a ja ich w ogóle nie widzę.
    Kościół był wtedy „czysty” jako ten kryształ, przygarniał do piersi wierzących i niewiernych przeciwko wpólnemu „wrogowi” czyli komunie. Opozycja różnych nurtów jeszcze wyjadała sobie z dziubków, a w każdym razie jeszcze się za łby nie brała w ramach zupełnie serio pojętego pluralizmu. O braciach Kaczyńskich nie za wiele dało się slyszeć, dla większości osób mniej czy bardziej zaanagażowanych w podziemie byłi wręcz postaciami nieznanymi.
    Oczywiscie, pomijam okres kilkunastomiesięcznego „karnawału” Solidarności, bo były ostre zwarcia radykałow z „umarkowańcami”.
    Jeśli były podziały, czy pęknięcia w społeczeństwie, to mało czytelne i raczej nie szły dramatycznie, jak dziś, nawet w poporzek rodzin, czy grup ludzi wcześniej zaprzyjaźnionych.
    Trauma stanu wojennego bardziej jednoczyła niż dzieliła, a następne lata stagnacji odznaczaly się raczej kursem na przeczekanie. Ale nawet jak nikt nic nie robił osobiście ku chwale ojczyzny (bo szeregi zaanagażowanych prosolidarnościowo mocno się skurczyły), to chętnie czytał wydawnictwa podziemne i podawał dalej. Nie wspominając o rozmaitych zadymach, gdzie można było naprawde mocno oberwać, a już na pewno nie marszować w proteście z pochodniami po Krakowskim Przedmieśmeściu, pod osłoną policji
    Dopiero dziś, gdy odwaga nic nie kosztuje, kto chce, domaga sie „prawdziwej” wolności i „prawdy” o Smoleńsku podzieliliśmy się na dwa autentycznie wrogie plemiona, a sejm z roku na rok staje sie coraz bardziej żenującym cyrkiem.

  204. Mag
    Zgadzam się.
    I wniosek: To najlepszy moment by się za kk zabrać powaznie. Odciąć go w końcu od państwowego cycka.
    Pozdrawiam

  205. Kartka z podróży
    6 listopada o godz. 22:51

    Tego nie mozna brac powazne ze strony mag

    Ona popierala Mazowieckiego ktory wprowadzil religie do szkol.

  206. Relacjonował, że spółka Koltram najpierw została sprzedana francuskiej firmie Cogifer za 96 mln zł, jednak przetarg został następnie unieważniony, a Koltram kupiła spółka Aktivo za 20 mln zł. – Współwłaścicielem spółki Aktivo jest Jerzy Feliks, czyli ten mecenas, o którym mówiłem oraz pani Dorota Bańkowska, żona pana Bańkowskiego, prezesa TF Silesia – tłumaczył wtedy Rozenek.

    – Co się dzieje dalej? Firma Aktivo należąca do pana Feliksa i pani Bańkowskiej sprzedała następnie Koltram firmie Kolbet za 96,5 mln. Czyli, proszę państwa, pośrednik w tej transakcji wziął na czysto 76,5 mln zł – podkreślił Rozenek.
    http://wiadomosci.wp.pl/kat,1342,title,Twoj-Ruch-zlozyl-doniesie-do-prokuratury-ws-prywatyzacji-spolki-Koltram,wid,16147487,wiadomosc.html
    ========================

    I TY możesz zostac milionerem.
    Będąc przy korycie, oczywiście……

    Rozenek ro filar TR.
    Tylko, czy i kiedy polityka go zdeprawuje?

  207. Axiom 1
    Wprowadził bo musiał. Kosciół pacyfikował bunty społeczne przy transformacji. Politycy musieli mu słono płacić – za pacyfikację nastrojów buntowniczych, za konstytucję … . Aż do referendum akcesyjnego do UE. Wtedy zapłacono za wsparcie kościoła dla tej idei.
    Ale od referndum minęło wiele lat i nie ma już za co kościołowi płacić. Teraz handlują z nim tylko za głosy wyborcze. To juz nie interes państwa tylko partii.
    Czas najwyższy z tym zrobić porządek
    Pozdrawiam

  208. @maciek k., młodys, zdrowys i bez wyobrazni. ZUS w przeciwieństwie do Urzędu Skarbowego cos tam oferuje za spłatę daniny, a to: ubezpiecznie zdrowotne (w tym bezpłatny pobyt w szpitalu i nieodpłatne usługi medyczne) zasiłek chorobowy, zasiłek pogrzebowy gdyby choroba skończyła się zejsciem lub nastąpił tragiczny finał życia człowieka, renty z tytułu niezdolnosci do pracy, renty rodzinne (tu wyobrażnia powinna zadziałać z podwójna mocą), wreszcie emerytury po przepracowaniu i przeżyciu stosownej ilosci lat. Czy o czyms zapomniałam? A teraz proszę o przykład towarzystwa ubezpieczeniowego, które za tę cenę oferuje podobne usługi. A tymczasem pieniądze, które obligatoryjnie potrącane są naszych dochodów jako podatki, zasadnosci których nikt nie kwestionuje są wydawane przez decydentów w przeróżny sposób, najczesciej niezgodny z naszymi oczekiwaniami; ostatnio słyszałam że będziemy się zbroić.
    Prosze tylko nie próbować przekonywac mnie argumentami: będę zawsze młody, zdrowy i bogaty, nic złego nie przytrafi mnie ani mojej rodzinie, bo są niedorzeczne. Bez funkcjonowania ZUS, pozostałaby tylko Opieka Społeczna i o to chodzi młody człowieku, by państwo nie łożyło na wszystkich nieubezpieczonych, chorych i biednych.

  209. Sabotaż luza w blusie, czyli pochwała Środy.
    Tekst Profesora tym razem słaby, pod publiczkę;
    ślizga się populistycznie po dekoracyjnych objawach trądu jak grzebień fryzjera po nagiej czaszce dawno już łysego (z pozdrowieniami dla Łysych od towarzysza losu bezwłosego).
    Tymczasem inne teksty publicystyczne Profesora poza blogiem – nadal pierwsza klasa.
    Oj, coś mi się widzi, że Profesor bloga traktuje jak pożywkę dla pospólnowatego maglarstwa, co podnieca się Donkiem na Protku pod Wrockiem czy innym Prątkiem na Donku, a la: kto kogo dziś w maglu przebił brudkiem na niewymownych.
    Jeśli to ma być komentarz Twojego Ruchu na temat kuplerstwa spółek-córek przez matkę Rzeczypospolitą – to ja dziękuję, wolę Ruj Dwóch czy inny bój w hucie.
    Inna sprawa, że poziom dyskusji blogowych do maglarstwa równa (i zachęca), z wysiłkiem na tę górę się wspinając.

    Są jednak w Rzeczypospolitej filozofy ( i zofki) co się prosto i uczciwie a nawet mądrze do ludu przemawiać nie wstydzą.
    W temacie polecam serdecznie komentarz prof. Środy; gdyby nie pokąsane feminizmem – przedniej filozofki przywództwa.
    Piszę to jako profesora H. więcej niż fan, czyli – życzliwy, mając duży dystans do feminopletni, także w wykonaniu prof. Środy.
    A oto wychwalany przeze mnie komentarz, z którym mam zaszczyt zgadzać się co do joty:
    http://wyborcza.pl/1,75968,14901332,Polityka_zamienia_sie_w_wielka_kupe.html
    Z uszanowaniami i nadzieją na samowzbudzenie kolejnych wpisowych Ruchów w stronę umysłu a nie wątpi mas ludowych. Że tak będzie – ja nie wątpię. 🙂

  210. „jasny gwint” napisał o wizycie amerykańskiego Sekretarza Stanu J.Kerry
    cyt: „Sikorski gościł wczoraj swojego szefa i mocodawcę.”
    Pomyliłeś się „jg”. Swojego szefa i mocodawcę Sikorski ma 2500km na południe od Warszawy, w Watykanie, gdzie naczelny pasożyt Franciszek jest także zarządcą papieskiej prałatury personalnej opus dei, której członkiem jest R.Sikorski i wielu innych polskich polityków oraz dziennikarzy aktualnie zarządzających Polską.

  211. @ mag

    A propos Twej pochwały tratwy…
    Niech będzie,
    ale to tratwa trędowatych płynąca z trądem pałacu sprawiedliwości.

    Ja tam myślę, że przeciętny Polak prostytucję służbą publiczną i majątkiem narodowym może nawet lubić i po cichu korzystać…
    Ale w biały dzień popierać w wyborach????
    Za darmochę????
    O, POnie Donku – głos przy urnie teraz tylko za posadkę!
    Będą nas w tej spółce legiony – albo Donek skończony.

    PS
    I czy nie słusznie Dydycz, ksiądz, walczy z DOnkosicielstwem do władzy, jak Donek w Donnym Śląsku?
    Uczył Marcin Marcina, czyli nauka kościoła kontratakuje.
    Ulizane ukłonki-donki zasyłam 😉

  212. @ Beta
    6 listopada o godz. 21:26

    „Chyba oślepłaś Krzysia spodziewając się czegokolwiek dobrego po Palikocie i Hartmanie ….Nie wiem co cię fascynuje u tych Panów , dla mnie oni są całkowicie Bez Atrakcji , wręcz przeciwnie , nie mialabym ochoty spotkać się z nimi nawet na kawie w Wierzynku.”

    Ach Beto, w Wierzynku to się spotykają tylko wierzący!
    Jak prof. Hartman nie podniesie jakości wpisów to ja napiszę gdzie naprawdę na kawie go można spotkać!
    Już widzę Ciebie i Krzysię Sobecką, jak pokazujecie profesorowi takie atrakcje, że odechce mu się Europy i tej, no, kultury szukać.
    Przy Waszym wizerunku, inne atrakcje to Betka, nie Beta.
    Fascynacja gwarantowana.
    🙂

  213. Gekko
    Bój sie Kriszny!
    Gdzie i jak niby „chwalę tratwę”?
    Dyć zawsze uważałam, że Dydycze oraz inne klechy w jednym stoją domu z Donkami czy Kaczorami. Jedne i drugie zakłamane, kupczące posadami, czy to w kk, czy „przy rządzie”.
    A lud boży daje się doić i ogłupiać jednym i drugim
    Czym się różnią Millery, Kwaśniewskie, a nawet Palikoty, które się „nawróciły” na brak wiary, w szczególności na kk? Bo wcześniej Palikot wydawał Ozon, a poseł Kotliński był drzewiej księdzem.
    Wszyscyśmy „sól ziemi”, tej konkretnej ziemi i takich sobie wybieramy przewodników, jacy sami jesteśmy.

  214. @ mag
    7 listopada o godz. 1:24

    Ano, tu:
    „mag, 4 listopada o godz. 9:39
    Pan profesor dobrze kombinuje.
    Platforma to już tratwa, a jak się dobuja do 2015, to możliwy jest scenariusz, o jakim pisze.”

    Dlatego nie po wyznaniach a po czynach ich poznacie.

    Język wylatuje wróblem a staje kołem 😉 😉 😉
    Serdeczności, mag.

  215. Kartka z podróży
    6 listopada o godz. 23:57

    Politycy nie musieli nadawac przywileje kk i pielegnowac pasozyta. Robili to bo sa i byli zdrajcami.

  216. Kraj idiotów. Zgłupiał także Majchrowski ustalając program obchodów święta 11 listopada:
    „W oficjalnych uroczystościach organizowanych przez władze miasta zaplanowano między innymi mszę świętą w Katedrze Wawelskiej, złożenie wieńca od Społeczności Krakowa i Małopolski pod Krzyżem Katyńskim, pochód patriotyczny Drogą Królewską z Wawelu na pl. Matejki oraz uroczystość przed Grobem Nieznanego Żołnierza.”
    Skąd tam msza na Wawelu i do tego Katyń. Co Katyń miał z tym do k…wy nędzy wspólnego. Może jeszcze dodadzą Smoleńsk do kompletu zidiocenia. Wszystko zakłamane, załgane łącznie z samą datą 11 listopada, która z nieodległością nic wspólnego nie miała. Niech sobie świętują.

  217. Informują, że po Kerrym kolejny podżegacz wojenny, szef kryminalnego kartelu handlującego bronią i wojnę, niejaki Rasmussen zawitał do wolnej Polski. Wizyta wiąże się z potężnymi manewrami NATO skierowanymi przeciwko Rosji. Wraca zimna wojna. http://www.globalresearch.ca/nato-prepares-for-war-with-russia-operation-steadfast-jazz-and-the-perpetual-cold-war/5357035

  218. Nadal nie pojmuję, w czym żeś dopatrzył u się mnie „chwalenia tratwy”. która jaka jest, każdy widzi.
    Jeśli już, to podkpiwam sobie z pana profesora i radzę, by zajął się słowami, czyli deklaracjami TR.
    Serdeczności wzajemne

  219. @ mag,
    chodzi mi o pochwałę tej metafory…tj. „tratwy”.
    Jak zauważyłaś, też nie widzę w metaforze nic złego, a nawet metaforę kupuję i precyzuję: tratwa trędowatych płynąca z trądem…

    A ja radziłbym i profesorowi i oceniającym polityków, weryfikację słów (z) czynami.

    Jak na razie, czyny Tratwiego Ruchu jak z Królewny Śnieżki – hej ho, hej ho, do pracy by się szło. I wszystko stoi w miejscu a posady brukselskie mają przyjść same.
    No, jeśli filozofom o tym się właśnie śniło…?
    Bruxellum verbalis, bez wkładki mięsnej? 😉
    Pozdrawiam nieustająco uprzejmie.

  220. Kartka z podróży
    Oj, aż tak źle jak na „Tratwie Meduzy” to jeszcze nie jest!

  221. @ Kartko, @ mag

    Król jest nagi, a obraz przejrzyście obleśny.

    Środa mówi wszystko (p. wyżej mój link).

    Jak już patetyczne metafory obrazowe, to ja bym wybrał, nomen omen – tę:
    http://www.youtube.com/watch?v=NuP_8zc3apM
    Nawet słowo wiązane się wpasowuje.

    Macie koncepcję, który z nich to Schetyna, który Donek, który elektorat?
    Jedno nie budzi wątpliwości – dokąd idą.
    Ja natomiast z tego pociągu wysiadam na przystanku: wstręt.

    Niech mi Donek da posadkę, to pójdę na wybory; jak nie – niech prosi o głosy mohery.

    Pozdrowienia.

  222. Gekko
    Ja też wysiadam z tego pociągu, a ponieważ nie widzę – jak dotąd – takiego, do którego chciałabym wsiąść, to może na razie zostanę na peronie (pozostając przy metaforach).
    Zaczynam się zastanawiać, czy czasem nie mają racji ci, którzy sa za bojkotem najbliższych wyborów. Na tyle dużym (np. frekwencja między 20-30%), że szokującym.
    Taka żółta, a raczej czerwona kartka dla wszystkich (nawet zakładając, że karnie zagłosuje żelazne „wojsko” pisowskie) może byc kubłem zimnej wody.
    Co Ty na to?

  223. Ja jestem na dziś – absolutnie za.
    Masowy bojkot wyborów oraz masowe obywatelskie wnioski referendalne to jedyna obecnie dla nas demokratyczna droga do obrony i naprawy demokracji.

    A zamiast na peronie – spotkajmy się, mag – tam:
    http://www.youtube.com/watch?v=DCOo4qqzenY
    Pozdrawiam.

  224. Gekko
    W prezencie za Elkę Mielczarek
    http://www.youtube.com/watch?v=kCRqd5771P4
    Pzdro

  225. Geggo, Kartka z Podróży
    Super! To umawiamy się na peronie.
    Zapalimy skręta jak Elka albo papieroska, jak Raduza.
    „Wtedy czekać nie trzeba, bo pociąg do nieba”…

  226. mag
    7 listopada o godz. 14:28

    Ty lepiej pojdz do spowiedzi. Bo przyczynilas sie do katastrofy narodowej.

    Popieralas Mazowieckiego na stanowisku premiera a on nawet podstawowki nie ukonczyl (PS jego biografia w wikipedia jest sfalszowana).
    Popieralas Walese na stanowisku prezydenta a on ma tylko podstawowke. Wtedy, lata 1990/91, to byl krytyczny okres. Dzisiejszy blagan, deficyty, bezrobocie, emigracja i dlugi to wszystko zaczelo sie wtedy. Dwoch blaznow zajmowalo najwyzsze stanowiska w panstwie a Balcerowicz pomagal obcym grabic polski majatek ciezko wypracowany przez naszych ojcow i dziadow. Twoich rodzicow i dziadkow rowniez.

    W dodatku przyczynilas sie do wprowadzenia religi do szkol. Juz co najmniej jedno pokolenie zostalo otumanione, przygotowano ich do dozywotniego wyzysku. Wlasnie na tym pokoleniu teraz musisz polegac aby otrzymywac emeryture.

    Niestety nie beda w stanie.

  227. Axiom 1
    Jesteś nielogiczny. Z jednej strony zarzucasz Walęsie i Mazowieckiemu braki w wykształceniu a z drugiej łączysz ich ze starannie wykształconym Balcerowiczem. Jedni niewykształceni, drugi wykształcony a Tobie wciąż źle.
    Proponuję żebyć całkiem odpuscił sobie wykształcenie przez siebie krytykowanych – dla dobra logiki w wywodzie.
    Pzdro
    Ps. Mnie wisi wykształcenie w sensie formalnym – również moje. To są czasy postwykształceniowe.

  228. Kartka z podróży
    7 listopada o godz. 15:14

    To u ciebie widac brak logiki i konstruktywnego myslenia. Mazowiecki absolutnie nie nadawal sie premiera. Nie mial o tym zielonego pojecia, i wlasnie to wykorzystywal Balcerowocz. Mazowiecki nie mial pojecia co Balcerowicz robi dokad to zmierza i jakie beda tego konsekwencje. Ale nieswiadomie aprobowal.

    Kazdy dupek na wysokim stanowisku publicznym moze byc tylko szkodnikiem najwyzszej kategorii. To jest gorsze od wojny. Tylko w kraju balznow kato-matolow miedzy Bugiem i Odra niewielu to rozumie. A jest to tak bnalne.

  229. axiom1
    Nic tylko powinnam sobie „szczelić” w swój wykształcony, niestety, łeb. Bo jestem wszystkiemu winna.
    A durniów z dyplomami i tytułami profesorskimi jest nie mniej niż durniów bez formalnego „wysokiego” wyksztalcenia.
    Kartka ma rację. Jesteś kompletnie nielogiczny, a poaz tym uparty jak muł w powtarzaniu kłamstw.
    Życiorys Mazowieckiego jest znany od lat, zanim jeszcze komukolwiek śniło się o wikipedii. Miał nieukończone studia wyższe, a w głowie więcej rozumu i rozsądku, o kindersztubie nie wspominając, niż kilku nawet udoskonalonych o tę ostatnią cechę axiomów.

  230. Axiom 1
    Doskonale wiedzieli co zamierza Balcerowicz. Karzdy rozsądnie myślący człowiek wiedział, że większość przemysłu pracującego głównie dla Układu Warszawskiego i RWPG jest do likwidacji. Są materiały mówiące, że wręcz bali się rewolucji. Dlatego właśnie włazili w tyłek kościołowi za osłonę polityczną. Religia w szkołach, konkordat … to była cena za tę osłonę. Postępowali racjonalnie i nie można mieć o to pretensji.
    Pozdro

  231. O Jezu!
    Oczywiście „każdy”.
    Pozdrawiam

  232. @mag i Gekko. Cieszę się, że podobnie myślicie o bojkocie wyborów. Ja również cos mam ciekawego do posłuchania… Jestem ciekaw, czy pani Ewa D. byłaby zadowolona z tego wykonania?

    http://www.youtube.com/watch?v=lNcWTFtTUgg

  233. „Życiorys Mazowieckiego jest znany od lat, zanim jeszcze komukolwiek śniło się o wikipedii.”

    Czytalem ten zyciorys. Jest on sfalszowany.

    Jak, w jaki sposob Mazowiecki w ciagu jednego roku 1945/6 skonczyl 2 lata podstawowki i 4 lata liceum ??? Ja to mozliwe ? Wiem ze w PZPR takie cuda sie zdarzaly. Dalej Mazowiecki studiowal i odpadl,… to normalne, bo nie mial przygotowania szkoly sredniej.

    Kartka
    W jaki sposob ta dwojka blaznow Mazowecki-Walesa mogli wiedziec dokad Balcerowicz zmierza. Czy w podstawowkach istnial program ktory do tego przygotowywal ?

  234. jasny gwint ,mag ,axiom , wiesiek 59 jeżeli znajdziecie czas posłuchajcie;
    skomentujcie !.

    http://antonidudek.blog.pl/2013/11/06/ekonomiczny-amok/comment-page-1/#comment-2

    Pozdrawiam !

  235. Właśnie się dowiedziałem, że jakaś dzielna grupa posłów z Twojego Ruchu zgłosiła zawiadomienie do prokuratury w sprawie jakiegoś księdza, kretyna – Bocheńskiego. Wszystko cudownie, tylko dlaczego ci posłowie uczynili z tego pretekst do „pochwalenia się”? Przecież teraz, ten kretyn ks. Bocheński zdąży trzy razy kupić inny komputer a inne twarde dyski połamać, spalić, zarzygać i nasrać na nie. Jaki tu sens w skuteczności działania? Szkoda, ze tym głupawym posłom zależy jedynie na „grze pod publiczkę”, a nie na tym, by faktycznie łapać zboczeńców. Jak bardzo zdobyłby zaufanie moje Twój Ruch, gdy ci posłowie zgłosii te sprawę na prokuraturę, cierpliwie poczekali w głoszeniu tej „dobrej nowiny”, i wtedy, gdyby faktycznie ks. Bocheński byłby złapany z gromadzeniem tego typu treści pedofilskich, pochwalić sie mediom, ze to właśnie dzieki inicjatywie tych posłów doszło do ujęcia ewentualnego pedofila – Bocheńskiego….Klasyczny przykład efekciarstwa politycznego, zamiast efektywności…

  236. Axiom 1
    Uciekasz od tematu w głupoty o wykształceniu. Co mnie obchodzi wykształcenie Mazowieckiego?
    Pzdro

  237. Rafał Kochan
    Nie wiem, czy to wykonanie podoba sie Ewie D.
    Ale mnie niekoniecznie.
    Celińska w ogóle śpiewa rewelacyjnie, tak jak jest rewelacyjną aktorką, lecz akurat jej ostatnia plyta z nowymi interpretacjami znanych i ważnych piosenek /pieśni, m.in. o Warszawie, jakoś do mnie nie trafia. Zwłaszcza melorecytacje, jakiś taki spowolniony rytm, zbyt patetyczny ton. Wiem, ze miała bardzo dobre recenzje i dostałam ją od kogoś tą płytą zachwyconego, ale… no, wlaśnie, czyli jak napisałam wyżej.
    Pozdro

  238. @kartka z podróży. Spytaj się axioma, kim był z wykształcenia gen. Jaruzelski 😉

  239. @Rafał Kochan
    Ło matko, o. Jacek Bocheński w grobie sie przewraca!
    Ten kretyn to Bochyński

  240. @mag. Oczywiście. 🙂 przepraszam Bocheńskich 😉

  241. @Rafał Kochan
    Teraz ja sorry, czyli uczył Marcin Marcina.
    Jacek Bocheński to był prozaik, a dominikanin Józef Maria , znakomity logik, to z „tych” Bocheńskich. Jego brat Adolf, zginął po Anconą, a Aleksander napisał m.in. znakomite „Dzieje głupoty polskiej”.

  242. ?
    Aleksander Bochenski zwiazany byl blisko z PAXem, zaproponowal Bola Piaseckiego na wodza, pisal paszkwile w stanie wojennym – byl moim sasiadem, kiedy zamieszkiwalem w Warszawie a „Dzieje glupoty polskiej” mozna sobie darowac jak tez cale pismiennictwo grupirowski Dzis i Jutro albo wodza Piaseckiego „Sily rozwoju” (gniot)

    PS Tylko prosze nie wspominac Jasia Dobraczynskiego 🙂

  243. ozzy
    Ależ ja wszystko wiem, co trzeba, na temat Aleksandra B.
    Ta ksiażka o głupocie akurat ne była głupia. Może dlatego, że dość bezlitosna, nie cieszyła się popularnością Tylko tyle.
    O Jasiu D. litościwie zamilczę, zwłaszcza, gdy brylował w PRON-ie. A kto go teraz wydaje? Żadnemu wydawnictwu nie przyjdzie to do głowy.
    Ale, jeśli się nie mylę, to podczas wojny – podobnie jak Kossak – Szczucka upychał żydowskie dzieci po klasztorach, co by je ratować.
    A tak na marginesie Twoich uwag o Michniku, „prawica” dorobiła mu już taką gębę (wielkie zasługi w tym dziele Ziemkiewicza speca od „michnikowszczyzny”), że wprost podziwiam, jak on znosi te kubly pomyj na niego wylewane.
    Trudno go wyprowadzić z równowagi, bo chłop jest zahartowany i ma klasę.
    A że kundle ujadają i szarpią po nogawkach, to problem kundli, przemijacych szybciej niż się im wydaje.
    Pozdro

  244. Rafał Kochan
    7 listopada o godz. 16:21

    Rychlo Marychno. Do bojkotowania wyborow to ja przekonywalem od polowy lat 90ch. Ostatnimi laty powialo nowym i przywialo Palikota. Mam wiec na kogo glosowac. Zapoznaj sie przy okazji z tezami programowymi TR, porownaj z tym co Palikoty prezentowaly 2 lata temu, a moze dostrzezesz istotny rozwoj tego ugrupowania.

    A na Twoje malkontenctwo podrzucam Ci ten oto kawalek:

    http://www.youtube.com/watch?v=AbaNGU1CrXI

    Moze przestaniesz gderac. 🙂

    I powiesz o co Ci chodzi. Co chcialbys miec.

  245. @krzys52. Gderasz tyle samo,co ja. Jak masz, na kogo głosowac, to głosuj. czy ja ci zabraniam? Tezy programowe partii politycznych mam głęboko w d… Rozliczam ich za konkretne działanie. I tobie też proponuję robić, zamiast bujania w obłokach. Dla ciebie Palikot niesie „nowym”, a dla mnie farbowaną padliną. Malkontenctwo dlatego, że jestem sceptyczny w stosunku do Palikota? A ty nie jesteś malkontentem, jak ciągle marudzisz na temat KK? Jeśli ty takiej muzyki słuchasz, to faktycznie nasze drogi nigdy się zejdą, nawet, gdy zmienię zdanie na temat Twojego Ruchu Palikota.

  246. Rafał Kochan
    7 listopada o godz. 20:34

    A jaki sens ma to Twoje rozliczanie skoro nie glosowales wczesniej i glosowac nie bedziesz?

    No powiesz w koncu co chcialbys miec, czy tez sam nie wiesz czego chcesz i dlatego taki jestes marudny… Zupelnie jak jakis, za przeproszeniem, monarchista, ktory obawia sie ujawnienia sympatii i osmieszenia sie, wiec wylacznie wybrzydza, na wszystko, jako kryptomonarchista.

    Na temat kk mowie, i bede mowil, nie z powodu malkontenctwa (daleko mi do tego), gdyz oddzielenie religii od panstwa jest najwazniejsza z koniecznych zmian, wiec jak niby nie mowic o tym. Ale jesli masz odmienne zdanie to chetnie poslucham. Ten upierdliwy Katon Starszy tez ciagle mendzil o Kartaginie, ale Kartagina realnie zagrazala istnieniu Rzymu. Czy odpowiedzialny obywatel mogl pozwolic sobie na bagatelizowanie takiego zagrozenia(?)

    Nie masz ochoty – nie glosujesz. Ale jesli usilujesz uzasadniac swoje postepowanie to musisz liczyc sie z krytyka. I jesli tylko pieprzysz bzdury to zostanie Ci to wykazane, chocbys nie wiem jak sie staral by uciec.

    Powiedz wiec moze najpierw co chcialbys miec – bo od czegos trzeba zaczac…

    Co do muzyki, natomiast, to te akurat raczej ogladalem niz jej sluchalem. Ale nie przejmuj sie, nastepnym razem podrzuce Ci chlopakow.

  247. Kartka z podróży,

    w jednym z wpisów starasz się dać osłonę rewolucjonistiom lat osiemdziesiątych w Polsce.
    Piszesz, że było oczywiste, że reformy Balcerowicza mogły wywołać napięcia i dlatego zabiegano o poparcie kościoła.

    Rośniesz nam na blogu na wnikliwego publicystę politycznergo (serio) i z szeregiem Twoich publicystycznych wywodów w pełni się zgadzam.
    Jako rasowy publicysta wiesz, że przy podejmowaniu decyzji o charakterze politycznym, decydent musi ważyć bardzo zniuansowaną rzeczywistóść, czyli wybrać taką opcję żeby koncepcja została zrealizowana najmniejszym kosztem.
    Przyjmując takie rozumowanie, trudno odmówić Ci częściowej racji.
    Jednak warto przypomnieć, że układ polityczny z hierarchią kościelną został wymyślony przez prof. Kołakowskiego i zaakceptowany politycznie przez grupę korowców z Michikiem w roli głównej, już w połowie lat siedemdziesiątych.

    Tenże Michnik niedawno napisał w swoim organie, że na cel walki z komuną Solidarność otrzymała z USA 100 milionów dolarów.
    Jak zwykle w takiej wstydliwej sytuacji, kwotę darowizny (czyżby darowizny?) się zaniża, bo to stawia biorców w dwuznacznej sytuacji moralnej.
    Poza tym A. Michnik jest dżentelmenem i nie wymienia kosztów pośrednictwa, które pokryli podatnicy amerykańscy na rzecz polskiego kościoła (pewnie sumę trzykrotnie wyższą).

    Wspominam o tym, bo z Twojej wypowiedzi wynika, że koszty kosztami a kraj zyskał głęboką reformę, która wiedzie go w świetlaną przyszłość.
    Otóż 6.11 napisałem (godz.20.), że rewolucyjni decydenci świadomie wybrali złą opcję gospodarczą (polityczna opcja też ma swoje zasieki), co sytematycznie będzie Polskę spychało gospodarczo jedynie w kierunku zagłębia siły roboczej dla lepiej rozwijących się krajów europejskich (co już się dzieje. A co będzie gdy przestaniemy brać dutki z Unii?).
    W sukurs przyszedł mi najnowszy raport OECD (omówiony w GW lub Dzienniku) z którego wynika, że Polska w latach sześćdziesiątych naszego stulecia dodatkowo przesunie się w kierunku czerwonych latarni pod względem przyrostu PKB na głowę mieszkańca.
    To zaskakujące, ale Czesi, Słowency, Słowacy (czyli bracia z jednego obozu) przesuną się zdecydowanie do przodu. Przeskoczą nas Chiny i inni dzisejszy outsaiderzy gospodarczy.
    Przy opracowywaniu raportu eksperci brali pod uwagę główne kierunki rozwoju gospdarczego poszczególnych krajów w chwili obecnej.
    W Polsce drakońskie decyzje polityczno-gospodarcze wzięły się z braku kompetencji (nikt z poważnych ekonomistów nie chciał tego firmować) ówczesnych decydentów politycznych.

    I na koniec, drogi Kartko chcę napisać coś, co jest moją subiektywną oceną którą powziąłem przy okazji współpracy i wspierania tego Ruchu, który ustanowił nowe porządki w naszym kraju.

    Otóż dewastujący system reform gospodarczych nie miałby szans zaistnienia w przyjętej formie, gdyby obawy nowych liderów politycznych sądzących, że łagodniejsze reformy mogą spowodować nawrót starego znienawidzonego systemu.
    Kierownicze (radykalne) środowiska Śolidarnośći uważały, że im głębiej rozbije się stare strultury i umiędzynarodowi prawo własności, to nikt nie odważy się bardziej racjonalne zagospodarownie dóbr upadłego reżimu, bo wówczas państwa zachodnie, ktorych obywatele nabyli ten majątek za psi grosz będą mieli pretekst nawet do siłowej ochrony własności ich obwateli.

    Pozdrawiam

  248. Do „Rafał Kochan”:
    Nie dziwi mnie wcale Twoje czepialstwo w sprawie działalności TR i krytyka obojętnie wszystkiego, niezależnie od tego, co Oni robią.
    Zaprzeczasz sam sobie, bo w jednym miejscu piszesz, że nic nie robią, bo Ty nic o tym nie wiesz, a jak już się dowiesz, to też Ci się to nie podoba.
    Napisałeś, że poseł TR nie powinien „chwalić się” publicznie tym, co robi, bo sutannowy pedofil zdąży zlikwidować ślady swojej pedofilii…
    Nie ośmieszaj się po raz kolejny.
    Wiesz dobrze, że kk ma swoich ludzi (kapelani, opus dei i inne „święte” kołtuny w krawatach) we wszystkich instytucjach i służbach, a więc także w Policji, Prokuraturze i w sądownictwie. Dzięki temu pedofil w sutannie dowie się o wszystkim prawie natychmiast po złożeniu zawiadomienia o możliwości popełnienia przestępstwa.
    (vide – kurtuazyjna wizyta Policji u ks.Gila).
    Wprawdzie z góry wiadomo, że pedofilowi w sutannie „włos z głowy nie spadnie”, ale właśnie, kiedy poseł TR upublicznia sprawę doniesienia – już nie tak łatwo będzie sprawę wyciszyć i przeczekać.

    Do „Kartka z podróży”:
    Piszesz, że cyt: „Każdy rozsądnie myślący człowiek wiedział, że większość przemysłu pracującego głównie dla Układu Warszawskiego i RWPG jest do likwidacji.”
    To absurd bowiem większość zakładów przemysłowych po odpowiednim przeprofilowaniu, zmianie zasad handlu i eksportu mogło nadal istnieć i produkować na stare i nowe, lepsze rynki zbytu, co oddziaływało by pozytywnie na gospodarkę, ekonomię postęp i dobrobyt społeczeństwa (niskie bezrobocie i wysoka stopa życiowa).
    Balcerowicz i wszyscy pozostali rządzący Polską od 1989 roku do dziś powinni zasiąść na ławie oskarżonych Trybunału Stanu za celowe zniszczenie państwa i społeczeństwa.

  249. Ryba
    7 listopada o godz. 21:15
    W końcowych fragmentach załączonego tekstu znajdziesz informacje o tym jak Soros w swoim działaniu kolonizacyjnym zaangażował Michnika jako eksperta do unieszkodliwienia i wyciszenia polskich mediów przeszkadzających w tym złodziejskim procederze.
    http://balder.org/judea/George-Soros-The-Secret-Financial-Network-Behind-The-Wizard–By-William-Engdahl.php
    Michnik zrobił to bardzo skutecznie mi stał się patriotą.
    A ten Kartka z Podróży lubi bajdurzyć i fantazjować

  250. @krzys52. Wyjaśnij mi, w imię czego, ja mam tu opisywac swoje preferencje? Dynda mi to, co ty o mnie sądzisz i co myślisz o moim malkontenctwie. Sam się ośmieszasz swoim naiwnym, nie popartym żadnymi faktami optymizmie w stosunku do Palikota i jego śmiesznej hałastry politycznej. Jeśli nie umiesz czytać ze zrozumieniem moich wpisów i z nich odczytać moje preferencje ustrojowe państwa, to nie licz, że będę ci tu tłumaczył, jak dzieciakowi, o co mi chodzi.

    To, że ty będziesz mnie krytykował lub ktoś inny za to, że nie chodzę do wyborów, niczego nie zmienia. A jeśli „pieprzę bzdury”, to śmiało, wytknij je i posługuj się argumentami. Na tym właśnie polega dyskusja. Nie musisz mi o tym przypominać.

    Ja muzyki słucham, a do oglądania mam swoją żonę. Nie przejmuj się z wysłaniem mi mężczyzn/artystów.. Chętnie ocenię twój gust.

  251. Ryba
    Pełna zgoda co do układu Michnika z kościołem w połowie lat siedemdziesiątych ubiegłego wieku. Zgoda również co do kasy, ktorą zachód przeznaczył na wspieranie opozycji czy kościoła w okresie PRL. Drogo ten demontaż ich nie kosztował.
    Natomiast niepotrzebnie uogólniasz pisząc o moich komentarzach: „z Twojej wypowiedzi wynika, że koszty kosztami a kraj zyskał głęboką reformę, która wiedzie go w świetlaną przyszłość.”
    Po pierwsze nie piszę o świetlanej przyszłości a wręcz przeciwnie. Moja krytyka wynika z tego, że moim zdaniem ten kraj przyszłości już nie ma. Polska będzie coraz głębszym zadupiem Europy.
    Po drugie nie piszę o jednej głębokiej reformie tylko o cyklu rozwojowym coraz bardziej zakłócanym, paraliżowanym. A nawet z perspektywą cofania – pis!
    Dla mnie reforma Balcerowicza to tylko ostre i niezbędne działania w początkowym okresie transformacji. To działało przez kilkanaście miesięcy. Pamiętam te czasy: hiperinflacja, koszmarne jak na ówczesne warunki zadłużenie zagraniczne, niedobory rynkowe, zastępowanie dolarem nic nie wartej złotówki w obrocie i zapaści gospodarczej. Balcerowicz to powstrzymał – to bezdyskusyjne. I ten etap rozwoju powinien być zamknięty.
    No ale po tych kilkunastu miesiącach powinny być podjęte próby reanimacji gospodarczej i społecznej. Nie wiem jak ją nazwać ideologicznie. Natomiast zamiast reanimacji trwała bandycka wyprzedaż. Afery dolnośląskie PO to pokłosie tamtego okresu. I tego się już nie zmieni. Pozostaje albo sprzedać resztki albo tuczyć na nich klasę panującą.
    System pomocy społecznej zmontowany przez Kuronia był prowizorką na tamte czasy – Kuroń tego nie ukrywał. No ale ten system pozostał do dziś. Prowizorka trwa już ćwierć wieku. Masy upośledzonych wtedy społecznie ludzi też pozostały do dziś. I wystawiają za to rachunek wspierając pis.
    Podobnie reformami podjętymi przez Buzka, którymi nikt przez lata się nie interesował. Miller coś próbował korygować tzw planem Hausnera. No ale pamietasz co z tego wyszło. PPOPiS go efektownie zadziobał.
    Tu, gdy się komuś przytrafi parlamentarna wiekszość, to robi swoje reformy. Ale jego następcy mają je już w dupie.
    Tusk rządzi już 6 lat i nic – nie licząc wiosek potiomkinowskich, które za unijną kasę kleci. Żadnego marszu do przodu – trwanie. Jak czytałem przy obecnym stanie budżetu kryteria przyjęcia euro możemy osiągnąć między latami 2020 a 2027 – wbijając zęby w ścianę. Więc nawet nie jesteśmy w stanie się konsekwentnie z UE zintegrować. No to jak będziemy żyć w przyszłości na tym klerykalnym zadupiu? Jak jakiś szczep egzotyczny w parku naturalnym zwanym nie wiadomo jaką cholerę państwem.
    Polskę, na przestrzeni ostatniego ćwierćwiecza można określić jako niedokończoną symfonię. Tu wiecznie coś się ładnie, bojowo zaczyna a potem zgrzyta, urywa się, pieprzy.
    Jestem już tym zmęczony.
    Pozdrawiam

  252. @Krzysia. O jakie ośmieszanie ci chodzi? Twoim zdaniem lepszy jest szum wokół problemu, czy skuteczne wyłapywanie przestępców w sutannach? Bo w tym przypadku akurat ten szum (wykonany przez nicponi Palikota) wokół Bochyńskiego zaszkodził w pomyślne rozwiązanie tego problemu. Jeśli wychodzisz z założenia, że sądy i prokuratura z policją już są tak skorumpowane, że nikt nic złego nie zrobi KK, to po jakiego czorta zależy ci na tym Palikocie? Myślisz, ze on w tym skorumpowanym świecie coś zmieni?

  253. @Krzysia. Napisz mi, o czym być może zapomniałem lub umknęło mi jakoś, co przez ostatnie dwa lata dobrego zrobił Palikot? Jedną sprawę. I ja ją pochwalę.

  254. Rafał Kochan
    7 listopada o godz. 22:06

    Przypominasz mi Rafale tego widza w cyrku, ktory – przygladajac sie chwile artyscie jezdzacemu na rowerze po linie, i jednoczesnie grajacemu na skrzypcach – skomentowal jego wyczyny krotko: noo, Paganini to on nie jest.

    Swoich preferencji nie musisz mi opisywac – chyba zebys zechcial, dla dobra dyskusji. Bo bardzo trudno jest dyskutowac z kims kto wylacznie wybrzydzac potrafi, gdyz ma do tego prawo.

    Ja wyjasnilem dlaczego do czasu pojawienia sie Palikota nie popieralem zadnego ugrupowania, oraz dlaczego zmienilem stanowisko po pojawieniu sie RP. Po krotce – czekalem na niego 20 lat, przy czym nie jest wprawdzie moim idealem, ale jest wystarczajaco dobry. Jak to mowia – na bezrybiu i rak ryba. Wczesniej byla Partia Antyklerykalna ale zostala wchlonieta przez SLD, zanim zdazyla zaistniec.

    Teraz jednakze mam Palikota i jego TR, ktory jest znacznie lepiej rozwinietym ugrupowaniem niz RP, ktory popieralem wczesniej. Po zapoznaniu sie z ich anty-klerykalnymi, badz tez pro-demokratycznymi, tezami (str. 33) widze w tym ugrupowaniu sile majaca szanse na doprowadzenie do niezbednych przemian – takze w roli opozycji. Jest to jedyna nie-klerykalna partia w Sejmie, a Ty zachowujesz sie zupelnie jak ten facet w cyrku.

    Chyba znow obejrze sobie BOND, no bo swojej zony to mi pewnie ogladac nie pozwolisz. 🙁

  255. @Krzys52. Zasadniczym błędem, jaki robisz, to sprowadzanie dyskusji ad personam. Tu przecież nie powinno chodzić oto, kto, jakie ma poglądy i preferencje polityczne, tylko przedmiotem naszych rozmów mają być słowa i czyny osób/polityków. Uważam, że potrafię w miarę trzeźwo i obiektywnie patrzeć na to, co się dzieje w polskiej polityce, i daleki jestem od kierowania się uprzedzeniami. Inna sprawa, że moja ufność w stosunku do polskich polityków jest mocno nadwątlona, dlatego jestem szczególnie wyczulony na ich pracę i materializowanie tego, co tak pięknie piszą w swoich programach. Ich cedzone w ustach słowa i populistyczne zagrywki retoryczne nie robią na mnie żadnego wrażenia. Tak, jestem takim widzem w cyrku, który ocenia występy WSZYSTKICH cyrkowców. I wierz mi, chciałbym w ich dorobku widzieć przejawy mądrości i faktycznej troski o nasze państwo. Może jestem idealistą i zbyt małostkowy, ale takim już jestem człowiekiem, który nie lubi fuszerki i ludzi, którzy chcą mnie traktować jak idiotę.
    A co do TR i jego wspaniałych postulatów antyklerykalnych i świeckiej wizji państwa. Poczytaj sobie załozenia programowe i obietnice wyborcze Platformy Obywatelskiej – przecież PO to samo głosiła, co teraz TR Palikota.

  256. Nie rozumiem tego demonizowania Balcerowicza. Balcerowicz zrobił swoje – uporządkował finanse kraju po krachu systemu komunistycznego. I chwała mu za to!
    Ale pytam się w takim razie: od czego była lewica? Przecież wygrywała wybory. Rządziła! Z całym szacunkiem dla jej dokonań – konstytucji, NATO, akcesji do Unii – ale co z jej lewicowym programem społecznym? Co z wyrazistą alternatywą polityczną?
    Pałęta się gdzieś na peryferiach kraju rozdartego w wyniszczającej, paranoicznej wojnie dwóch prawic. Jak sierota po PRL-u.
    Najwygodniej jest mówić, że to wszystko wina demona Balcerowicza
    Pzdro

  257. Rafał Kochan
    7 listopada o godz. 22:43

    Poczytaj sobie załozenia programowe i obietnice wyborcze Platformy Obywatelskiej – przecież PO to samo głosiła, co teraz TR Palikota.
    ***

    Wlasnie mam przed soba tezy programowe PO i wyobraz sobie, ze nic takiego, o czym mowisz, w nich nie ma. Zatem albo podaj mi link do konkretow alb0o przestan rzucac twierdzeniami bez pokrycia.
    Bo ja, gdyby ktos wykazal mi taka pomylke, natychmiast zrewidowalbym wlasne stanowisko, jako opierajace sie na blednych przeslankach. Ciekaw jestem co zrobisz Ty(?)

    Nie przypominam sobie (ale moze pamiec mam kiepska) by PO kiedykolwiek mowila o likwidacji panstwa wyznaniowego, konstytucji Art.25.4, likwidacji Komisji Wspolnej, czy o odrzuceniu konkordatu. Jesli cos takiego twierdzisz, to podaj moze np. link do ich programu wyborczego, w ktorym powyzsze postulaty zostaly wymienione. Czekam.

  258. Ten Ziemkiewicz to taki sam „spec ” od Michnika jak blogowi psychos @Ryba
    czy @Jasny gwint.

  259. „Rafał Kochan” „bohatersko” podpuszcza sobie wiernych:
    „@kartka z podróży. Spytaj się axioma, kim był z wykształcenia gen. Jaruzelski. albo Gierek.”
    Co prawda pytanie nie do mnie , ale chciałbym podpowiedzieć, że porównywanie wykształcenia Wałęsy i Mazowieckiego do Jaruzelskiego i Gierka wypada na korzyść Jaruzelskiego i Gierka, co uzasadniam następująco:
    – Wałęsa był jedynie przyuczonym do zawodu elektryka absolwentem szkoły podstawowej,
    – Mazowiecki często w wypełnianych przez siebie formularzach w rubryce „zawód” wpisywał „bez zawodu”,
    natomiast
    – Gierek był fachowcem w zawodzie górnika (staż pracy), znał j.francuski i flamandzki, a w zawodzie polityka posługiwał się wiedzą nabytą na wykładach z ideologii, filozofii, logiki i retoryki,
    – Jaruzelski także był fachowcem w swojej profesji żołnierza i polityka.

  260. Dla mnie oświadczenie Tuska, że nie będzie klękał ani przed księdzem ani przed kościołem, było oczywistym manifestem dążenia do świeckości państwa.

  261. @wojtek A.

    A co ma wspólnego znajomość języków i górnictwa na poziomie szkoły zawodowej z rządzeniem krajem? Nie wspominając o szkołach wojskowych Jaruzelskiego? Ich kompetencje do rządzenia w kraju były takie same, jak Tuska, który nie prowadził kiosku ruchu czy tam innych Mazowieckich etc.

  262. Pora odnotować kolejną kompromitującą wpadkę „Rafała Kochana”…
    Tym razem ten sympatyk „peło” z Tuskiem na czele stwierdza, że co do postulatów antyklerykalnych i świeckiej wizji państwa, PO w niczym nie różni się od TR…
    Większych głupot dawno nie czytałem.

    D.Tusk i Jego PO zapisze się w historii Polski identycznym wasalstwem wobec Watykanu, jak wszyscy rządzący Polską od 1989 roku Premierzy i Prezydenci, a niektórych we włazidupstwie klerowi wręcz przebił.
    Oto tylko kilka z wielu przykładów potwierdzających „antyklerykalizm i świecką wizję państwa” według PO i jej szefa :
    – cyt: „… za mojej kadencji nie będzie żadnych parlamentarnych dyskusji na tematy religii i kościołów w Polsce…” – słowa deklaracji, które wypowiedział D. Tusk już jako premier RP z sejmowej „ambony”.
    ————
    ‎- cyt: „…Nie było i nie będzie intencją mojego rządu oraz PO taka zmiana finansowania Kościoła, której efektem miałoby być jego osłabienie, czy też atak na Kościół”.
    Słowa te wypowiedział premier D. Tusk w Sejmie przed głosowaniami ws. projektów likwidacji Funduszu Kościelnego.
    (fundusz kościelny nadal istnieje)
    PS.
    Po takiej wiernopoddańczej deklaracji pasożytujący w Polsce kler może spać spokojnie…
    ————-
    – cyt: „…Europa to naprawdę najlepsze miejsce na Ziemi. I przecież nie dlatego, że Pan Bóg się uparł, żeby tutaj ludziom żyło się lepiej niż w innych miejscach świata. Tutaj jest lepiej, ponieważ utrzymaliśmy się w zasadniczej wierności wobec tych fundamentalnych wartości, na których zjednoczona Europa jest oparta…”
    słowa z przemówienia D. Tuska w Parlamencie Europejskim.
    PS.
    Zgodnie z instrukcją watykańskich guślarzy – pachołek Watykanu Tusk zaczyna przemycać na forum europejskiego parlamentu wartości chrześcijańskie. Tak odbieram odniesienie do „boskiego uporu” i „fundamentalnych wartości” istnienia Europy.
    ————-
    – cyt: „…Pragnę jednocześnie zapewnić Ojca Świętego o woli i gotowości Polski do dalszego umacniania więzi i współpracy ze Stolicą Apostolską w obronie kultury chrześcijańskiej w Europie i na świecie”
    / D.Tusk – Premier Rządu RP- list gratulacyjny po wyborze nowego pasożyta w Watykanie – Marzec 2013 /
    PS:
    Po takich oświadczeniach Tuska twierdzenie o identycznych zamiarach PO i TR w partyjnych programach zakrawa na zwykłą kpinę „Panie Kochanie”.
    Podzielam wcześniejsze opinie, że w większości swoich wypowiedzi uprawia Pan pseudodziennikarską propagandę usiłując wzorem prokościelnych mediów manipulować łatwowiernymi i naiwnymi ludźmi.

  263. „Rafale Kochan”
    Twój idol Tusk nie tylko klęczy przed klerem,
    ale wręcz leży krzyżem.
    Powtarzam raz jeszcze: jesteś zaczadzony kościelnym kadzidłem i dlatego pleciesz takie bzdety.

  264. @Wojtek. A. Człowieku, opamiętaj się, co ty bredzisz? Na jakiej podstawie sądzisz, że jestem zwolennikiem PO? Przecież ja tylko napisałem, że PO, gdy powstała w 2001 roku, miała ambicje, by maksymalnie oddzielić kościół od instytucji państwowych, czego efektem były znamienne słowa Tuska, która przytoczyłem z 2007 czy 2008 roku. A przytoczyłem to jedynie w kontekście Twojego Ruchu i mojego ograniczonego zaufania do tej partii, gdyż zarówno w pierwszym, jak i drugim przypadku, były to czcze farmazony polityczne, mające na celu jedynie robić durniów z ludzi. Gdzie ty tu widzisz moją sympatię dla PO? Poza tym, ty mi nie musisz udowadniać centrowo-prawicowy charakter PO oraz jej spolegliwość wobec kościoła. Lepiej mi wyjaśnić, co miały znaczyć słowa Tuska o tym, że przed kimś lub przed czymś nie będzie klękał? Tym się tu zajmij i zestaw to z tymi wszystkimi buńczucznymi deklaracjami Palikota w sprawie KK, krzyża, religii, etc. I będzie mi tu lunatykował o jakichś kompromitujących wpadkach…

  265. @Krzysia. Zamiast po raz kolejny udowadniać, że nie jesteś poważną osobą do prowadzenia rozmowy, udowodnij mi, dlaczego uważasz, że Tusk jest moim idolem?

  266. Przypominam Ci „Rafale Kochan”, że rozmawialiśmy o porównaniu wykształcenia konkretnych ludzi, a nie kompetencji do rządzenia krajem.
    Zresztą nawet w ocenie kompetencji przyznasz, że wykształcenie ogólne, a więc i znajomość języków obcych są niewątpliwym atutem w ocenie każdego pretendenta do każdego odpowiedzialnego stanowiska.

  267. @wojtek A. Przypominam ci, że wątek dotyczy słów Axioma 1, który ciągle pisał o niewystarczających kompetencjach premierów czy prezydentów Polski po 1989 roku. Idąc twoim tokiem rozumowania, to taki Tusk ma wykształcenie ogólne, i, z tego co wiem, nieźle włada językiem angielskim, więc po co się go czepiac, skoro jednoczesnie odpuszczamy Gierkowi tego typu zalety? Nie wiem jakie szkoły czy studia skończył Mazowiecki, ale od lat 50. był aktywnym działaczem w różnych środowiskach inteligenckich. W polityce nie liczy się rodzaj ukończonej szkoły lub specyfika wykształcenia – liczy się skuteczność w kierowaniu ludźmi, charyzma oraz zdolności organizatorskie. Takich zdolności studia i tytuły naukowe nie gwarantują. Oczywiście, wolałbym, by poszczególnymi ministerstwami zajmowali się już ludzie o ugruntowanej renomie, wykształceniu i paru innych pożądanych zdolnościach, ale czy już sam przewodniczący rady ministrów musi być jakimś wielce utytułowanym profesorem? Wątpię. Ważne, by sprawnie koordynował prace tych wszystkich ministrów, rozliczał ich z pracy i odpowiednio motywował.

  268. Kartko z podróży,

    zacytowane przez Ciebie zdanie z mojego wpisu jest cokolwiek przerysowane dla celów publicystycznych i odnosi się do zjawiska, a nie osoby.
    Przepraszam za niedoróbki pisarskie w moim tekście, ale pisałem go w pośpiechu z tzw. klepki, bez końcowej korekty.

    Ryba

  269. „Rafał Kochan” stwierdził:
    „Dla mnie oświadczenie Tuska, że nie będzie klękał ani przed księdzem ani przed kościołem, było oczywistym manifestem dążenia do świeckości państwa.”
    Dla mnie nie było.
    W czerwcu 2011 roku D.Tusk podczas konwencji PO w Gdańsku powiedział:
    „…nasz przyszły rząd – nie będzie się nisko kłaniał ani bankierom, ani związkowcom. Nie będziemy klęczeli przed księdzem, bo do klęczenia jest kościół – przed Bogiem”…
    O tak… Tusk i jego PO nie klęczą…
    Oni krzyżem przed kk leżą!
    Proponuję nie zachłystywać się paroma zdaniami wystękanymi przez D.Tuska, które wypowiedział jedynie w celu uspokojenia społecznych nastrojów (trwała wtedy dyskusja o wysokości odpisu podatkowego na kk)
    Te słowa z ust premiera RP to starannie uzgodnione z sutannowymi frazesy, które po logicznej i racjonalnej analizie oznaczają tylko jedno: …kler może nadal trwać spokojnie w swoim dożywotnim pasożytnictwie i nieróbstwie…
    Szkoda, że mało kto zdaje sobie sprawę z tego, że już na przykład samo istnienie i działalność Komisji Wspólnej Rządu i Episkopatu, która odbywa regularne spotkania i podejmuje wspólne decyzje na najwyższym szczeblu zarządzania państwem, to wbrew Konstytucji i prawu sprawowanie faktycznych rządów Polską przez obce państwo Watykan…
    Mało kto, jak widać widzi, że watykański kler razem z Prezydentem i Premierem RP śmieją się w nos wszystkim Polakom.
    Tobie „Rafale Kochan” także.

  270. Wojtek A.
    8 listopada o godz. 4:43

    Kochan jest baranem i „zaczadzony kościelnym kadzidłem”.

    Kochan pisze;
    „W polityce nie liczy się rodzaj ukończonej szkoły lub specyfika wykształcenia – liczy się skuteczność w kierowaniu ludźmi, charyzma oraz zdolności organizatorskie. Takich zdolności studia i tytuły naukowe nie gwarantują.”

    Wlasnie tylko wyksztalciuchow duze koprpracje zatrudniaja na najwyzsze stanowiska. Bo prowadzenie korporacji to rowniez poza biznesem polityka.

    A rzad to najwieksza z korporacji w kazdym z krajow. To biznes i polityka.

    Wyniki polskich rzadow ostanich 24 lat;
    Systmatyczne bezrobocie
    5 mln uciekinierow, emigrantow. Tylko w IIWS Polska stracila wiecej ludzi
    Kryzys demograficzny
    Kryzys ZUS
    Dlug publiczny 900 mld zl
    Dlug samorzadow 65 mld zl
    Dlug handlowy 63 mld zl
    Dlug gosodarstw domowych 762 mld zl (za to rowniez rzad odpowiada)
    Zobowiazania ZUS 2.2 bln zl
    Przecietny dlug na glowe polaka 80-100 tys zl
    Kryzys energetyczny (juz obecnie brakuje enrgii)
    Brak jakichkolwiek perspektyw
    Brak planow rozwoju kraju
    Pasozytnictwo kk

    Stosunki spoleczne na poziomie dzikiego bydla.
    Najgorsze ze nie ma zadnych perspektyw, rzad nie wie dokad zmierza.

    W Generalnej Guberni rodzilo sie dwa razy wiecej dzieci na kazde 1000 polakow.
    Optymizm byl znacznie wiekszy pomimo tyrani okupacji.

    Kzady kto nie rozpoznaje wymogu kwalifikacji przez rzadzacych krajem jest nierozgarnietym cwokiem nie majacym nic wspolnego z cywilizacja.

  271. @Wojtek A. Nie rozumiem, dlaczego z uporem maniaka chcesz mnie wpychać do grona zwolenników Tuska, PO i zaprzyjaźnionego z nimi KK? Czy moje słowa rzeczywiście na to wskazują? W którym momencie ja się „zachłystywałem” deklaracją Tuska? Przecież ja nie przytoczyłem tych słów, by dowartościowywać Tuska… Wręcz przeciwnie! Nie wiem czy zwróciłeś uwagę, ale mówimy tu od jakiegoś czasu o nieprzekonującej, a wręcz fałszywej polityce Palikota. O jego karierowiczostwie i bezideowości – podobnie jak u Tuska. Zastanów się, czy dorosły mężczyzna, jakim był Palikot, gdy w (chyba) 2005 roku postanowił zapisać się do PO, nie wiedział o tym, że ta partia kieruje się spolegliwością wobec kościoła oraz będzie stać na straży wartości chrześcijańskich w postaci zakazu aborcji, in vitro czy praw mniejszości seksualnych? Odpowiedzi są dwie: albo wówczas PO kierowała się mimo wszystko wizją nowoczesnego, świeckiego państwa; albo Palikot, chowając głęboko w buty swój liberalizm obyczajowy i polityczny, postanowił jedynie zrobić karierę w polityce, a PO było jedynie doraźnym miejscem, gdzie mógł zdobyć niezbędną w tym celu popularność. Jeśli sam masz tendencję do małpiego zachwytu nad jałowymi i tanimi chwytami populistycznymi Palikota, to nie oznacza, że inni muszą „zachłystywać się” czyjąś polityką. Pamiętaj o tym następnym razem zanim będziesz znów kierował dyskusję na ataki osobiste, zamiast zająć meritum problemu.

    @axiom1. Ty bolszewicki inwalido umysłowy, ze zlasowanym na czerwono mózgiem, a raczej jego pozostałościami. Czym innym jest kierowanie korporacją, a czym prowadzić politykę. Taki bordowy kretyn, jak ty powinien to wiedzieć szczególnie. Za twojego ubóstwianego PRLu istniały korporacje? To z nich twoja prostytuująca się PZPR wybierała wodzów narodu? Nie ośmieszaj się marksistowski kundlu!

  272. Kochan jest przykladem blazna. Mieszka w Polsce odizolowany od rzeczywistosc. Nie zdajacy sobie sprawy ze relaliow zycia i ekonomi. Po prostu dorosly bachor z mozgiem 5 letniego dziecka. Typowy produkt propagandy ostanich 24 lat.

    „Donek obiecal ze nie bedzie klekal przed biskupem”
    To bylo w 2011, i co ?

    Dla baranow typy Kochana to wielka obietnica. On to kupil w ciemno.

    Ale nic sie nie zmienilo.
    #poponowany odpis 0.5% z podaku dalej jest finansowaniem kk z budzetu. Bo innaczej bez takiej mozliwosci odpisu te pieniadze byly by w budzecie.
    #nielegalny konkordad dalej obowiazuje. Donek nic nie zrobil w tym kierunku
    #kk dalej nie placi podatkow i z niczego sie nie rozlicza
    #kk dalej nie palci lokalnych podatkow ani za wode ani za elektrycznosc
    #za zlodziejstwa komisjii majatkowej dalej nikt nie odpowiada.
    #religia dalej jest w szkolach i nie ma zadnej proby by ja zlikwidowac
    #klechy dalej sa zatrudniani w sluzbach mundurowych co jest oczywista forma zlodziejstwa i poddanstwa panstwa polskiego
    #klechy dalej siedza w zarzadach spolek skarbu panstwa
    #klechy dalej bezkjarnie jebia polskie dzieci i nawet w odleglej Dominikanie

    I teraz po dwoch latach donkowej obietnicy ze un Donek nie bedzie klekal przez biskupem dorosly bachor z mozgien 5 latka Rafal Kochan ciagle jest oszolomiony ta obietnica !

    Nie mialbym z tym problemu. Ale taki nie rozganiety cwok szkodzi nie tylko sobie. On szkodzi wszystkim. Gdyby takich bydlat bylo mniej nie mielibysmy tak katastrofalnej sytuacji jak obecna.

  273. @Axiom1. Ćwok i bydlę ci zrobiło. Jesteś skrajnym przykładem impotenta umysłowego, internetowego trolla z ręką w majtkach, produktu sowieckiej indoktrynacji. Miejmy nadzieję, ze takie chwasty, jak ty będą wkrótce przez czas wycięte.

  274. ozzy
    7 listopada o godz. 23:05
    Jak zwykle trzymasz fason. W zamian trochę lubianej przez Ciebie muzyki.
    https://www.youtube.com/watch?v=ZoDnu0ixI-U

  275. Ksiądz Wojciech Lemański dzielił wczoraj na Kazimierzu swoje refleksje z mieszkańcami Krakowa. W Centrum Kultury Żydowskiej było bardzo dużo ludzi i niezmiernie gorąco, prawie entuzjastycznie witali przystojnego, mądrego i odważnego księdza. Mówił o dialogu katolików i Żydów nie wychodząc poza ramy ogólnie znanych problemów, gdzie tzw dialog przypomina mowę dziada do obrazu lub dialog autorów blogów POLITYKI z uczestnikami. W żywej dyskusji ksiądz chcąc nie chcąc odnosił się do bieżących konfliktów w jego firmie i w wielu przypadkach przepraszał za haniebne i kompromitujące jej zachowanie. Podkreślał wielką rolę i nadzieję wiązaną z papieżem Franciszkiem, szczególnie w odniesieniu do polskiego kościoła, hierarchii i ludu bożego. Wyraźnie w zachowaniu i wypowiedziach dostrzec można potężne wsparcie dla niego z jakiejś ważnej instytucji, stąd końcowa refleksja brzmiąca dosłownie, że kościół w Polsce po Lemańskim nigdy już nie będzie taki jak przed Lemańskim. Miałem okazję zamienić kilka zdań i uścisnąć dłoń tej ważnej osobie. Ksiądz był wzruszony przyjęciem i entuzjazmem jaki mu na Kazimierzu zgotowano. Ja także.

  276. Rafał Kochan
    7 listopada o godz. 23:14

    Dla mnie oświadczenie Tuska, że nie będzie klękał ani przed księdzem ani przed kościołem, było oczywistym manifestem dążenia do świeckości państwa.
    ***
    Tak myslalem…. Ale czy to sa tezy programowe PO, o ktore pytalem? Czy jest to Platformy program wyborczy? Czy tez moze jest to jedno bunczuczne oswiadczenie Tuska? Oswiadczenie, ktore nic nie znaczylo i nic nie znaczy, jako ze zostalo wygloszone pod publike.

    Takze w panstwie wyznaniowym mozna przed ksiedzem, klekac albo nie klekac. To jest nadal rzecz gustu, przy czym mozna nie klekac, a jednoczesnie panstwo wyznaniowe jak najbardziej akceptowac. Znam katolikow, ktorzy potrafiliby postawic sie ksiedzu (bo uwazaja, ze ksiadz jest dla nich, a nie na odwrot) a jednoczesnie sa katolickimi fundamentalistami, zdecydowanie przeciwnymi rozdzialowi panstwa i religii ( bo narod jest jeden i jedno katolickie spoleczenstwo). Ci zdecydowanie nie klekaja przed ksiedzem…

    No i, co jeszcze ciekawsze, potrafiles kupic od Tuska nic nie znaczacy banal, a masz problemy z przyjeciem do wiadomosci oczywistego „czarne na bialym”, gdy o likwidacje wyznaniowego panstwa idzie, bo wolalbys by to bylo jakies inne (?) ugrupowanie. Ciekawe…

  277. @krzyś52. Ale ja niczego nie kupiłem. Ile ja mam jeszcze razy to powtarzać? Podałem to tylko i wyłącznie jako przykład podobnej do Palikota retoryki, z której nic nie wynika. Masz jakiś problem ze zrozumieniem tego?

  278. Ponadto, by była jasność. Gdybym miał tylko rozpatrywać obietnice programowe Twojego Ruchu Palikota, to tak, zapisane są w nim postulaty, które są mi bardzo bliskie i pod którymi mógłbym się podpisać. Tu nie chodzi jednak o program, ale oto, czy osoby, które go stworzyły, są wiarygodne. Mnie teorie i ideały polityków średnio interesują. Wielokrotnie o tym pisałem. Tłumaczenie, że Palikot jest teraz w opozycji, że nie komfortu działania, bo jakieś media ukuły spisek przeciwko niemu, są po prostu stekiem bzdur i ja takiego ściemniania najzwyczajniej nie kupuję. Jest wystarczająco dużo możliwości, by informować na bieżąco społeczeństwo o swojej pracy i stworzonej alternatywie niezbędnych reform, które powinny być jak najszybciej wprowadzone.

  279. Rybo
    Przepraszam za „porwany” nieco wątek komentarza. Pisałem go na gorąco. A temat rzeka, bo idzie o ocenę ostatnich dwudziestu pięciu lat.
    Myślę jednak, że da się zrozumieć o co mi chodzi.
    Ten długi rejs miewał burzliwy przebieg, kapitanowie się zmieniali, ale kierunek był oczywisty. Niestety od sześciu lat tkwimy bezradnie na mieliźnie. Okręt jest obciążony biurokracją, kościołem, pasożytniczym partyjniactwem. Czas najwyższy zbuntować załogę, wyzwolić ją z więzów i wywalić ten balast za burtę – płynąć dalej.
    Pozdrawiam

  280. jasny gwint
    Tacy księża jak Wojciech Lemański to cenne i niezywkle rzadkie okazy szlachetnych kamieni i powinny być pod ochroną.
    Tyle że kto ma tę ochronę sprawować? Wierni są bezsilni, bo z ich głosem zwierzchnicy takich ksieży czy zakonników kompletnie się nie liczą.
    Bronili Go parafianie, wsparły ich tysiace ludzi w kraju i za granicą (m.in. lista na blogu bobika – podpisałeś?), niekoniecznie wierzących. I co?
    „Młyny boże wolno mielą”, a już w Polsce to dramatycznie wolno.
    Nawet nie wiem, czy te listy poparcia dla ks. Lemańskiego w ogóle do papy Franciszka dotarły, czy też na odczepnego „pochyliła się” nad nimi kuria rzymska, którą On dopiero „wietrzy”.
    Żeby coś drgęło w polskim kk, musialby chyba wymienić wszystkich naszych hierarchów. Kompromitacja abp Hozera nic nie zmieniła. On wprawdzie pod presją m.in. mediów pozbył się swego rzecznika, ale jego nikt nie ruszy, ani go nie zmusi, by zmienił swoją decyzję w sprawie ks. Lemańskiego.

  281. Kartka z podróży
    8 listopada o godz. 10:14

    Dobre, plynac dalej ale dokad ?

    Potrzebny jest dlugo-terminowy, ponad partyjny, ponad kadencyjny plan rozwoju Polski a szczegolnie gospodarki. Zadna z parti takiego planu nie ma.

    Juz sugerowalem ze inicjatorem takiego planu powinien byc Hartman. Zamiast tracic reputacje w towarzystwie blazna i juz dawno zdechlego zdradzeickiego drewna, Hartman powinien zablysnac na scenie politycznej jako organizator, mediator i koordynator w budowie strategicznego planu rozwoju Polski.

    A pozniej na sukcesie takiego planu Hartman powinien walczyc o prezydenture i tylko po to by ja zlikwidowac lub co najmniej zmniejszyc do funkcji tylko repezentacyjnych.

    Mylse ze Hartman jako filozof potrafil by zorganizowac konferencje otwarta dla wszystkich ludzi swiatlych. Tak aby stworzyc plan optymalnego wykorzystnia polskich warunkow w celu optymalnego wzrostu stopy zyciowej polakow i zdrowia panstwa. Filozofia przeciez jest nauka o racjonalnym wylkorzystaniu mozgow. Hartman nie powinien miec z tym problemu.

    Dalsza tolerancja tej juz 24 letniej mlocki prowadzi tylko do totalnej katastrofy.

  282. @mag. Ksiądz Lemański niewiele się różni od innych hierarchów kościelnych. Również się skompromitował przy okazji jego wydalenia z zajmowanej parafii. To fakt, że miał pewne zasługi w zbliżaniu KK do środowisk żydowskich, ale jako zarzut można byłoby tu zarzucić nieuzasadnioną wybiórczość w tym zakresie. Dlaczego unikał takich zbliżeń między KK a np. buddystami czy muzułmanami? Jedynie powstały konflikt z Hoserem uczynił z niego nagle wielką ofiarę oraz wielkiego pokrzywdzonego w walce o normalność KK, a prawda jest taka, że to on właśnie, w tej swojej niewielkiej miejscowości indoktrynował religijnie ciemnych ludzi i dzieci. Taki jego zawód i powołanie, ktoś powie, ale jak dla mnie, jest jednym z tej całej układanki szkodliwości KK w Polsce. Zdecydowanie o wiele wyżej cenię sobie wypowiedzi ks. Tadeusza Isakowicza-Zaleskiego czy ks. Bonieckiego.

  283. axiom1
    A nie przyszło ci do głowy, że prof. Hartman zwyczajnie sie nie nadaje do tego, by być mózgiem, menadżerem i koordynatorem w budowie strategicznego planu rozwoju Polski?
    Tu są potrzebne określone predyspozycje i doświadczenie, niezależnie od posiadania lub nie tytułów naukowych. Zwracał na to uwagę też Kartka z podróży.
    Nie wystarczy, ze jest sie profesorem od etyki i zdolnym publicyztą z ambicjami politycznymi, który jeszcze nie zna jej od kuchni i nie ma własnego zaplecza, więc pod kogoś musiał się podpiąć. Chocby i pod Palikota.
    A kiosku ruchu też nie prowadził. No i w góle jest humanistą, a ty za humanistami nie przepadasz, bo uważasz , ze są „nieproduktywni”.
    Snujesz swoje kolejne fantasmagorie.

  284. Rafał Kochan
    Do każdego z tych co bardziej „sprawiedliwych” ksieży można sie o coś przyczepić.
    Ks. Zalewki też jest, można powiedzieć, wybiórczy w swoich zainteresowaniach akurat lustracją kleru, czy kościołem grekokatickim. Ale według mnie to żaden zarzut.
    Nic akurat nie wiem na temat tego, jaki jest stosunek ks. Lemańskiego do buddyzmu czy islamu i w jakim zakresie widziałby potrzebę zbliżenia. Nie wiem, czy akurat to najpilnieszy problem w kraju, gdzie obie te religie nie mają zbyt wielu wyznawców, a przypadki nietolerancji wobec muzułmanów, są na szczęście bardzo nieliczne.
    Sądząc po jego nauczaniu i stosunku do bliźnich w ogóle jest człowiem o,nazwijmy to, orientacji ekumenicznej.
    Najważnejsze jest to że uczciwie i w duchu chrześcijańskim, a nie polsko-katolickim sprawuje posługę kapłańską i jest/był potrzebny swoim parafianom.
    Natomiast to, ze jest orędownikiem akurat zbliżenia i pojednania polsko-żydowskiego wydaje mi się ze wszech miar zrozumiałe. Przez wieki byliśmy sąsiadami i to głownie na naszej wspólnej ziemi Niemcy dokonali Holocaustu, ktorego byliśmy świadkami, a niekiedy – niestety – pomagierami, z czym tak trudno się nam pogodzić i na co znajdujemy najróżniejsze usprawiedliwienia. Przecież żydzi, którzy ocaleli, byli mordowani też już po wojnie. Przez Polaków.
    To nasz kościół podsycał zawsze tlący się antysemityzm, a czyni to nawet dziś w mediach rydzykowych. Uważasz wiec, że ks. Lemański przesadza?

  285. mag
    8 listopada o godz. 11:03

    Nie probuj sabotazowac proponowanej konferencji jeszcze przed jej organizacja.

    Hartman jest filizofem. Filozofia dotyczy racjonalnego myslenia.
    Hartman ma kwalifikacje by to pokazac. Organizacja proponowanej konferncji jest dla niego swiatna okazja.

    Twe selektywne wywody nie trzymaja sie calosci.
    Ty bys chcial od Hartmana, ‚jezeli malpka zrobila cos raz to malpka zrobi by to ponownie’. Jednoczesnie nie wymagalas tego od Mazowieckiego ani od Walsey ani od Donka Tuska.

    Wedle twego myslenia Tusk nie powinien byc premierem bo poprzednio nie byl premierem. Twoje dzieci rowniez nie powinny miec tej pierwszej pracy dlatego ze poprzednio pracy nie mialy.

    Ale Donka zaakceptowals pomimo ze nie ma kwalifikacji w strosunku do funkcji premiera ani wczesniej nie byl premierem.

    Hartman natomiast poprzednio nie organizowal konferencji dla celow opracowania strategicznego planu rozwoju Polski ale ma kwalifikacje by wlasnie to zrobic.

    Gdyby wszyscy tak myleli jak ty, nie bylo by zadnych wynalazkow a swiat nigdy by nie wyszedl z epoki kamienia.

  286. @mag. Nie pisałem, że z czymkolwiek przesadzał w kontaktach z Żydami. Nie też ilość wyznawców danej religii w Polsce powinna być tu kryterium do wybiórczości dla księdza katolickiego w szukaniu wspólnej płaszczyzny do rozmów i otwierania zapyziałego, monochromatycznego społeczeństwa na inną religię. Chodzi mi oto, że skoro Lemański już zaczął się bawić w zbliżanie pewnej społeczności do innej religii, powinien to robić konsekwentnie z innymi wyznaniami religijnymi, a nie tylko koncentrować się na judaizmie. Oczywiście, zawsze to jest lepsze niż totalny hermetyzm, ale mimo wszystko wolałbym, by ksiądz jednak zbliżał swoich ludzi z różnymi wyznawcami religijnymi, a nie tylko z tymi, którzy zapewnią pewien szum medialny i rozgłos w związku z niewygodną historią łączącą oba narody.

    Co do pilności spraw w naszym kraju. Pojednanie KK z judaizmem jest tak samo pilnym zadaniem, jak każde inne. Pilnością KK powinien być dialog z innymi religiami i szukanie w tym wszystkim punktów wspólnych, biorąc pod uwagę kryzys wiary ludzi w ogóle.

  287. Rafał Kochan
    Ty piszesz postulatywnie, co powinien JESZCZE robić ks. Lemański. oprócz tego co robi. Ja oceniam go na podstawie tego, co zrobił dotąd, ale przede wszystkim, jakim jest kapłanem i jak go oceniają wierni, którym autentycznie służy, a nie co mu zarzucają przełożeni, czyli głównie brak posłuszeństwa.
    „Celebrytą”stał się mimowoli, gdy sprawa stała się głośna, bo abp Hoser potraktował go z buta, jednocześnie łaskawość okazując księdzu, który powinien być bezwględnie odsunięty od pracy z młodzieżą za udowodnione, wiadome przstępstwo. Ks. Lemański miał czelność mówić o chronieniu księży pedofilów przez ich zwierzchników.
    Tego się nie wybacza. Przynajmniej tak było dotąd. Ks. Wojciech ma rację, gdy mówi, że „po nim” kościól polski już nie bedzie ten sam, pokładając nadzieję w papieżu Franciszku. No i w tym, że skoro mleko się rozlało, już nie będzie go można wlać z powrotem do zakorkowanej butelki.
    Właściwie mnie to powinno wisieć, bo z kościołem się rozstałam, ale rozumiem, że są ludzie wierzacy, którym kościól jest potrzebny, i chyba lepiej by było, żeby stał się takim, jakim go widzi choćby papa Franciszek.
    Mocno mocno w to jednak wątpię, bo korporacyjny krk jako istytucja stojąca na „straży wiary” nigdy nie zrezygnuje z władzy, za którą stoją money, money, money. Inaczej dawno by się roleciał.
    Na temat kryzysu wiary kościół, zwłaszcza polski, ma do powiedzenia tyle tylko, że zło tkwi w „cywilizacji śmierci”, gender, in vitro, feminiźmie, związkach partnersich jednopłciowych itd.
    Jak Ty sobie wyobrażasz dialog? Kogo z kim?

  288. axiom1
    Ty zakładasz teoretycznie, że prof. Hartman, skoro ma zdolność logicznego myślenia jao filozof, potrafi to przełożyć na praktykę niejako automatycznie.
    Dajesz mu tym samym nieograniczony kredyt zufania bez żadnych konkretnych podstaw, bo on niczego jeszcze poza gadaniem nie dokonał.
    Ja po prostu jestem bardziej sceptyczna, a to w żadnym razie nie oznacza, że jestem przeciwko ludziom z wizją, wynalazcom itp.
    Ale dopiero po owocach, czyli czynach poznacie.
    W swoim czasie podniecałeś sie kandydatem na premiera technicznego, Glińskim, no bo profesur od socjologii.
    I co? Okazał się wydmuszką Kaczora, facetem, który plutł niesłychane androny jako ewentualny przyszły prezydent Warszawy. W swojej durnej pysze nie odmówiłbym Kaczorowi równiez kandydowania na przyszłego prezydenta.
    Weż się, axiomku, zastanów, zanim zaczniesz mnie oceniać, bo ja jestem tylko obserwatorem logicznie myślącym, ale do żadnych stanowisk nie aspirowałam i nie aspiruję.
    Każdy powiniec znać swoje miejsce w szeregu, czyli nie przeceniać własnych możliwości.

  289. @mag. Moim zdaniem Lemański nie do końca bez swojego udziału stał się celebrytą. W moich oczach cała ta sprawa miała trochę wymiar naburmuszenie się łobuza, któremu zabrano lizak. Innymi słowy, Lemański bardziej kierował się egoistycznymi ambicjami niż dobrem swoich parafian. Zauważ, że Lemańskiemu nie przeszkadzało przez kilka lat to, co niby go dotknęło w sprawie „obrzezania”. Ale nie chce wracać do tej sprawy, gdyż jej wymiar i znaczenie wykracza daleko poza partykularne interesy biskupa Hosera i ambitnego księdza z prowincji. Ewidentnie nastąpiły ruchy tektoniczne w KK, które były nieuchronne. Kościół nie tylko na świecie, ale i nawet w zapyziałej Polsce jest w odwrocie. Proces ten będzie postępował, gdyż postęp cywilizacyjny i kulturowy zbyt daleko oddalił się od przestarzałych dogmatów religijnych. To, że ten dialog w Polsce z udziałem KK jest utrudniony dowodzi tylko temu, jak bardzo są zacofane elity intelektualne w kościele, ale to nie oznacza, ze takich prób nie powinno się podejmować – nie tylko dla dobra samego kościoła, lecz także niwelowania kulturowego zacofania, zasypywania podziałów międzyreligijnych, a tym samym większej życzliwości i ufności ludzi względem siebie.

  290. Rafał Kochan
    Spieramy się o sprawę drugorzędna, czy ks. Lemański okazał się celebrytą, czy niekoniecznie.
    Myśle, ze upraszczasz i jednak go krzywdzisz, sprowadzając rzecz całą do „lizaka”, którego mu zabrano.
    Dla mnie, niezależnie od wszystkiego, paskudną postacią jest abp Hozer i jego triumf w tym nierównym pojedynku.
    Natomiast cieszą mnie ruchy tektoniczne w polskim kk, bo muszę przyznać, że nie mogę już patrzeć na tych obrzydliwych, zakłamanych spaślaków.
    Dlatego też bronię takich księży”szeregowych”, jak Lemański, nawet jeśli wydaje Ci się on jakoś tam kontrowersyjny (nota bene mnie nie przekonałeś).
    Nie wiem tylko, czy Ty i w jaki sposób chciałbyś się przyczynić do podejmowania „prób niwelowania kulturowego zacofanania , zasypawywania podzialów miedzyreligijnych” ( u nas chodzi bardziej o podziały miedzy religijnymi a niereligijnymi, bo kosciól zawłaszczył przestrzeń publiczną), bo bez udziału świeckich to się nie uda. Na kk raczej bym nie liczyła.

  291. Axiom 1
    Jesteś destrukcyjny powtarzając na okrągło, że Hartman ma się rozstać z Palikotem, bo Ty go z jakiś bliżej nieznanych powodów nie trawisz. Zamiast się cieszyć, że coś wspólnie chcą zrobić to już na wstępie chcesz to rozpierniczyć.
    A po rozpierdusze chcesz zwoływać pod patronatem Hartmana jakiś okrągły stół, areopag, konferencję … Ale po co?
    Przecież Hartman podpisał się pod programem Twoich Ruchowców. Więc co ma więcej wymyślać ponad to pod czym się podpisał? Ma debatować i rozcieńczać ten program?
    Po co to wszystko? Przecież wystarczy poprzeć albo nie poprzeć Hartmana. I Palikota.
    Nie rozumiem Twojej idei.
    Pozdrawiam

  292. @mag. Nasza rozmowa nie ma charakteru przekonywania kogokolwiek, a jedynie podzielenia się swoimi spostrzeżeniami. Ja nie mam litości dla żadnego księdza, bo w moim prywatnym świecie każda religia, a szczególnie katolicyzm jest wyjątkowo paskudną organizacją, która już dawno temu minęła się z jakakolwiek duchowością człowieka, i to miedzy innymi ta religia w tej części świata odpowiada za zubożenie człowieka o właśnie ten element rozwoju człowieka. Moje wcześniejsze wypowiedzi na temat błędnego zaniechania przez KK prób dialogu z innymi religiami i okopanie się w swoich okopach oraz ukrycie w wieżach , by bronić własnych interesów miały charakter „obiektywny”, na zasadzie, co powinna była zrobić ta organizacja dla ludzi, którzy potrzebują jednak tej religii, zmienić swój wizerunek i wyjść bardziej do ludzi, do innych wyznań religijnych, by udowadniać wszystkim zagubionym ludziom w tym aspekcie, iż droga do Boga jest zawsze jedna, choć moze sie inaczej nazywać.

  293. Nowe technologie niszczą więcej miejsc pracy, niż tworzą – piszą Erik Brynjolfsson i Andrew McAfee w książce Race Against The Machine: How the Digital Revolution is Accelerating Innovation, Driving Productivity, and Irreversibly Transforming Employment and the Economy.
    http://www.obserwatorfinansowy.pl/tematyka/biznes/maszyny-zwolnia-wielu-z-nas-z-pracy/?k=recenzje-nowosci
    ===================

    Czeka świat rozwinięty epoka postpracownicza?

  294. Rafał Kochan i axiom1 dali dziś pokaz grubiaństwa, chamstwa i prostactwa. Nie bacząc, że jest to blog Profesora, Filozofa i Etyka. Że biorą w nim odział kobiety i normalny mężczyźni. Powinni zostać usunięci na stałe, tym bardziej, że tego typu wybryki zarejestrowano nie po raz pierwszy. Nie przystoi dopuszczać takich osobników do kontaktu z normalnymi ludzi. Niech przeniosą się np do Passenta, tam z łatwością znajdą stosowne towarzystwo. Dziwne przy tym, że „mag” swoim szczebiotem toleruje takie kreatury i zachęca tym samym do dalszych wybryków.

  295. Do „mag”, „jasny gwint” i „Rafał Kochan”:
    Przejrzałam Wasze niecne zamiary promowania religii i kościoła tutaj na tym blogu.
    Jesteście podłymi wysłannikami kk.
    Wasze opinie mające na celu ogłupić innych trafiają tylko do takich, jak Wy czyli do motłochu, bo wy również należycie do motłochu. Uważacie się za ludzi inteligentnych, logicznie myślących… To nie prawda, bo ludzie inteligentni, logicznie i racjonalnie myślący nigdy nie wierzą w mitycznych „bogów” i zło, które czynią religie i kościoły nazywają złem. Nigdy nie zachwycają się żadnym klechą, który jest zły, fałszywy i zniszczył wiele dziecięcych i dorosłych umysłów. Dlatego uważam, że wszyscy zachwycający się byle śmierdzącym bąkiem Lemańskiego, czy głównego pasożyta Franka to ludzie z wypranymi móżdżkami, zindoktrynowanymi przez religię i kościół.
    Każda religia jest społecznie szkodliwa .
    Religie powodują międzyludzkie konflikty, społeczne niepokoje, wojny, terroryzm, tworzą zło i nienawiść do wszystkich i wszystkiego, co nie mieści się w religijnych dogmatach i głowach religiantów.
    Kler bezkarnie nawołuje z ambon (kościelnych i medialnych) do łamania konstytucyjnego prawa, do nienawiści mniejszości (antysemityzm, homofobia, nienawiść do kobiet i do zwierząt oraz mnóstwo innych).
    Religie blokują rozwój nauki, wiedzy i samodzielnego, racjonalnego myślenia.
    To jest działalność pod każdym względem przestępcza i tylko w krajach wyznaniowych takich jak na przykład Polska uważana za jedynie słuszną, pozytywną i dobrą przez tępych, religijnie zindoktrynowanych ludzi i cwaniaków na wszystkich szczeblach władzy.
    Wszystkie religie i ich kościoły to cywilizacja zła i śmierci.
    Dlatego powinny byc zdelegalizowane i zakazane.
    Dopiero wtedy na Ziemi nastąpi pokój i poszanowanie praw człowieka.
    PS.
    „jasny gwint” nie powinieneś myć rąk od czasu uścisku łapy oszusta, złodzieja i pasożyta Lemańskiego…

  296. Rafał Kochan
    8 listopada o godz. 9:52

    @krzyś52. Ale ja niczego nie kupiłem. Ile ja mam jeszcze razy to powtarzać? Podałem to tylko i wyłącznie jako przykład podobnej do Palikota retoryki, z której nic nie wynika. Masz jakiś problem ze zrozumieniem tego?
    ***

    Tak, mam problem ze zrozumieniem, ze powazny czlowiek moze wygadywac co mu akurat slina na jezyk przyniesie.

    Powiedziales, ze PO miala taki sam jak Palikoty program wyborczy, i takie same tezy programowe. Wyszlo na to, ze pieprzyles bzdury, ale to nie jest problem. Problemem jest (Twoim), ze nie masz zamiaru ze swojego pieprzenia zrezygnowac. Bez wzgledu na to jak bardzo nie masz racji i tak masz zamiar trwac w antypalikotyzmie. I tu konczy sie pole do dyskusji.

    Wczesniej zarzucales Palikotom, ze zabrali glos na temat tego ksiedza Bochynskiego. Otoz pewien jestem, powtarzam, pewien jestem, ze gdyby nie zareagowali to rowniez mialbys im to za zle. No coz, ja Ciebie leczyl nie bede, bo pewnie duzy chlopczyk jestes i o sobie decydujesz sam, a ponadto nie jestem lekarzem…

  297. Wygląda na to, że wszyscy wypowiadający się tutaj z zachwytem o kościele i jego personelu nie zdają sobie sprawy z faktu, że niezależnie czy mowa o Franciszku, B16, Sowie, Rydzyku, Bonieckim, Dziwiszu, JP2, Oko, Lemańskim, Isakowiczu, Twardowskim, Tischnerze etc. – każdy klecha już przez samo to, że zostaje klechą, a więc zaprzysiężonym pracownikiem pasożytniczej, próżniaczej, oszukańczej i szkodliwej społecznie organizacji (kościół) sam się dyskwalifikuje w takich kategoriach , jak uczciwość, wrażliwość, dobroć, prawdomówność i jeszcze wiele innych, a więc nie może i nie powinien być określany żadnym pozytywnym mianem.
    Nie ma uczciwych zakonnic, zakonników i księży, gdyż sam fakt, że wszyscy oni z premedytacją oszustów wpajają dzieciom, młodzieży i tępym dorosłym swoje religijne bajki, bogacąc się kosztem biednych i naiwnych jest dowodem na ich nieuczciwość.
    Taki proceder winien być kwalifikowany w świeckich społecznościach jako czyn oszukańczy i przestępczy, a więc zabroniony i karany.
    Czynem nagannym jest bowiem tworzenie przez tych oszustów atmosfery ciągłego strachu, poczucia winy i kary, co szczególnie szkodzi dziecięcej, wrażliwej i chłonnej psychice, pozostawiając w niej dozgonne ułomności…
    Większość kleru sama nie wierzy w to, czego „naucza”, ale obłudnie, jedynie dla zysku, pasożytniczego nieróbstwa, wygodnictwa, egoizmu i manii wielkości pałęta się w sutannach i habitach po kraju i świecie z premedytacją uprawiając swój oszukańczy proceder.
    Moim zdaniem każdy klecha będzie zasługiwał na miano dobrego człowieka gdy zrzuci z siebie wraz sutanną całą swoja obłudę, przyzna, że świadomie i z premedytacją uprawiał religijne oszustwo szerząc biblijne bajki i wiarę w nieistniejącego boga oraz weźmie się za porządną, uczciwą pracę.
    Wtedy dopiero osobiście i własnoręcznie wypracuje pozytywną o sobie opinię.

  298. http://www.radiozet.pl/Programy/Gosc-Radia-ZET/Blog/ks.-Wojciech-Lemanski

    Lemański w Radio Zet mówił identycznie to samo, co jego kolesie po fachu, kardynałowie i biskupi (in vitro, prawo konstytucyjne i kanoniczne itp.)
    Lemański jedynie uważa, że żeby osiągnąć cele kościoła, należy w inny sposób zakazywać, wymuszać na władzach i wpływać na katomatołów w sejmie i innych władzach („kształtowanie sumień” ).
    Lemański jest takim samym bezczelnym hipokrytą jak cała reszta kleru z głównym pasożytem w Watykanie włącznie.
    Dla przykładu: niby krytykuje kościół za milczenie o kleszej pedofilii, ale… wcale nie w kontekście ohydnego przestępstwa… Facet z rozbrajającą szczerością wyznaje, że ujawnienie pedofili w sutannach to konieczność płacenia odszkodowań ofiarom, a więc to dla kościoła strata KASY, którą – dodaje: „trzeba zebrać…”
    Lemański to kolejna sztuczka kleru z cyklu „public relations”, czyli „…zobaczcie jacy to my jesteśmy wspaniali, mądrzy i potrzebni swoim wiernym…”. Identycznie było z Bonieckim i paroma jeszcze sutannowymi, których ich przełożeni upoważnili do działań w ramach akcji pod tytułem „… bracia w wierze! ratujmy kasę kościoła i nasz pasożytniczy dobrobyt…!”.
    Moim zdaniem wśród kleru nie ma dobrych i porządnych ludzi.
    Według jakich norm etycznych ktoś, kto wstępuje do szkółki kształącej księży, zakonników lub zakonnice, składa stosowne „przysięgi i śluby posłuszeństwa jakiemuś mitycznemu bogu i Watykanowi”, a potem uprawia religijne oszustwo szerząc wiarę w bajki i gusła, społeczne pasożytnictwo, oraz wiele wręcz przestępczych sposobów otumaniania tępych, naiwnych matołów czerpiąc z tego procederu gigantyczne korzyści materialne…zasługuje na miano „dobrego człowieka” lub „dobrego księdza”…?
    Moim zdaniem sam fakt świadomego przywdziania sutanny lub habitu dyskwalifikuje przebierańca jednoznacznie.

  299. z prowincji
    7 listopada o godz. 16:32

    Odsłuchałem z przyjemnością.
    Lekko ideologiczny Dudek- pewnie tylko tacy mają szansę na dostanie się do IPN, kontra racjonalny Leszczyński.
    Ale dyskusja na poziomie.

    Brakowało mi w tej faktografii jeszcze kilku odniesień.
    Jaki jest poziom NĘDZY w kapitalizmie?
    Jaki jest poziom przestępczości?
    Dostępności do szkół, opieki zdrowotnej?

    Niższy poziom wzrostu w krajach realnego socjalizmu był w dużej mierze- moim zdaniem- spowodowany finansowaniem właśnie tych dziedzin. A i pełne zatrudnienie kosztowało…..

    Siatka bezpieczeństwa służyła większości, mniejszość czuła się nią skrępowana. Teraz jest dokładnie odwrotnie.
    Mniejszość czerpie profity z naszego kapitalizmu, część emigruje, większość natomiast ma problem- czy i jak żyć i przeżyć.

    Zbrodnie komunizmu zostały określone przez badaczy doskonale.
    Tym łatwiej, że była to przemoc zinstytucjonalizowana, pozostawiająca sporo dokumentów.
    Jak ocenić przemoc kapitalizmu, nie wiadomo.
    Ostatnie doniesienia o uchodźcach z Sahelu, czy Afryki Środkowej, trudno przypisać komukolwiek poza Niewidzialną Ręką Rynku……
    Skoro do Hiszpanii, czy Włoch, docierają dziesiątki tysięcy, a szacuje się że wyruszaja w drogę miliony, to oznacza że co najmniej po 90% z nich pozostaja jedynie kości na pustyni i ryby mają pokarm.
    Ale, komuniści popełniali zbrodnie, a tu jedynie działają prawa Darwina….niedostosowani giną….

  300. @wojtek A. Czy ja napisałem, ze palikociarnia popełniła błąd zgłaszając zawiadomienie do prokuratury w sprawie Bochyńskiego? Na litość boską, człowieku, opanuj się ! Przeczytaj jeszcze raz, co napisałem w tej sprawie, a jeśli masz problemu to co to dużymi literami zaserwuje: nie jest problemem ich zgłoszenie do prokuratury, tylko problemem jest ich POCHWALENIE SIĘ MEDIOM, jacy z nich sa kozacy i bojownicy o czystość moralną w kościele i polskim społeczeństwie. Dalej masz problem ze zrozumieniem? A co do spraw programowych PO, to ty nie odpowiedziałeś mi i sobie na pytanie: o czym myślał PALIKOT, gdy w połowie lat 2000. zdecydował się na działalność w PO? Przyznaj, że albo ta partia miała dobre intencje, tylko potem je zdradziła, co spowodowało jednoczesnie, ze zawiódł sie biedny PAlikot; czy to może z Palikota jest jeden wielki bezideowy karierowicz, który jest w stanie kupczyć swoimi przekonaniami politycznymi i światopoglądem? Odpowiesz na to pytanie? Jeśli przyznasz, że Palikot to bezidweowy karierowicz, to ja wtedy przyznam sie do nadużycia programowego w sprawie PO, ok?

  301. @krzysia. Proponuje czytać ze zrozumieniem. Bo, jak widzę, z tobą jest rozmowa, jak ślepego z głuchym.

  302. @jasny gwint. Widzę, że cywilizujesz się coraz bardziej na tym forum. Kiedyś widziałeś tylko jednego winnego knajackiego stylu, teraz potrafisz wznieść ponad swoje bolszewickie sympatie i obdzielić po równo tutejszych chamów. To mi się podoba!

  303. Krzysia, 18.09. Wydaje mi się, że tak nie można. W stosunku do kościoła na przestrzeni całej jego historii nie mam żadnych złudzeń. Można krytykować, ale tak brutalny język nie przystoi w żadnej dyskusji. Trzeba mieć na uwadze realia polskie i religijność prostych /niestety ciemnych/ ludzi, których jest najwięcej wśród wierzących. Dla nich nie potrzeba episkopatu, biskupów lub papieży. Potrzebują kościoła, do którego mogą pójść każdego ranka lub w każdą niedzielę. Dla nich potrzebni są tacy ludzie jak Lemański, społecznicy. Tacy potrzebni są wszędzie. Te walory posiada Lemański, rękę już wymyłam ale pozostał szacunek, mimo Twojej brutalnej reakcji. Ubolewam, że zniżyłaś się do takiej niepohamowanej podłości.

  304. @Krzysia i Wojtek A.

    Wyrazy uznania dla waszego zdrowego antyklerykalnego kregoslupa.

    Istotnie juz sam fakt bycia ksiedzem swiadczy przeciwko danemu czlowiekowi.

  305. Gilotyna
    albo kula w potylicę.
    Twardowskiemu też za opisy przyrody
    Turowiczowi – za całokształt
    a reszcie sukienkowych – by było po równo więc sprawiedliwie.

  306. Kiedyś, w dawnych czasach unikałem kontaktu z dziełami takich twórców jak Wajda, Woroszylski, Wirpsza, Słonimski, Kołakowski, Penderecki i wielu innych uważając ich za pupilów /krwawego/ reżimu, komuchów. Z biegiem lat wszystko stanęło na głowie i ci wszyscy okazali się bohaterami walki o wolność, demokrację, swobody obywatelskie, kulturę i inne zdobycze. Ciężko nad tym pracują, dodając sobie cech niewspółmiernych do zasług. Fryzują i perfumują swoje biografie, posługując się wieloma chwytami, kłamstwem, pomocą wolnych mediów lub ghost writerów. Passent np pisze w swoich dziełach o wizytach w stanie wojennym u św Marcina, wiadomo w jakim celu. Francuska telewizja pokazywała film biograficzny o Pendereckim, w którym prawie cały przebieg kariery ilustrowany był scenami walki z ZOMO, sikawkami, pałami lub kamieniami. W przypadku innego pupila reżimu Wajdy, nadziałem się wczoraj na książkę pana Burnetki, dziennikarza POLITYKI i autora najnudniejszego blogu o tym jak, jak SB przez długie lata pracowała nad sławnym reżyserem. Za podstawę do napisania dzieła służyły archiwa IPN, skarbnica wiedzy i prawdy. Zaczęło się późno, dopiero od końca lat 70 tych /a co było przed tym? Czy Wajda był TW lub w komsomole?/ Prawie więc po ćwierć wieku wolności dowiadujemy się jak to Wajda, laureat Oskarów był inwigilowany i maltretowany przez tajne służby. Może one miały rację, gdyż jak wiadomo Wajda zawsze dużo i głupio gada, więc się wygadał, że bywał, kontaktował się itp. A może tak jak Kukliński? Powstało więc dzieło, nowa wazelina i lakiernictwo. W księgarni kłują w oczy inne podobne dzieła. To Wałęsa i jego piękna żona, to piękniejsza Anne, Tuskowa, Semka, Lech, Smoleńsk w wielu odsłonach, Cenckiewicz, Ziemkiewicze, Zyzak lub Wojtyła. Mnóstwo dzieł ghost writerów i introligatorów. Kiedyś, dawno temu w pomieszczeniach stały spluwaczki.

  307. Jasny Gwint
    A daj sobie spokój z nudziarzami – kombatantami. Szkoda zdrowia.
    Proszę, oto link na wywiad z Polańskim. Bardzo ciekawa rozmowa i co najważniejsze wolna od krajowego syfu
    http://kultura.newsweek.pl/roman-polanski-bylem-macho,artykuly,273343,1.html
    A ja czytam literaturę feministyczną. Konkretnie książkę Kathrin Kompisch „Sprawczynie”. To tekst o karierach kobiet w aparacie terroru III Rzeszy. Na okładce – zdjęcie archiwalne – uśmiechnięta esesmanka z wilczurem ubranym w paletko przeciwdeszczowe ze SS.
    Też polecam, bo ciekawe. Wydał Prószyński i s-ka
    Pozdrawiam

  308. Oczywiście „ze znakiem SS”
    Pzdro

  309. Kartka z podróży
    8 listopada o godz. 21:49

    Nie jestem pewien czy kiedykolwiek przeczytam ksiazke „Sprawczynie”, ale przyznam, ze nieco poruszylo mna jej ustawienie, przez Ciebie (tylko?), w kontekscie feminizmu. Czy moglbys zatem nieco wiecej, poprosze.

    Bo przyznaje, ze przerozne mogly byc drogi do rownouprawnienia kobiet (takze z uwagi na mozliwosci kariery), bo i – okazuje sie – i w hitlerowskich Niemczech feminizm mial wlasna specyfike.
    Nie jestem tylko pewien czy swiatowy feminizm poczuwa sie do jakichkolwiek zwiazkow z tamtym…
    Moge sie jednak mylic, bo i tu na dwoje babka wrozy.

  310. Do „krzys52”:
    Bardzo Ci dziękuję za uznanie.
    Ja również popieram Twoje antyklerykalne i ateistyczne opinie.
    Cieszę się, że jest nas coraz więcej.

  311. Krzyś 52
    Treścią książki są kariery kobiet w rozmaitych działach fabryki terroru jaką była III Rzesza – zarówno w obozach koncentracyjnych jak i katowniach gestapo, policji kryminalnej, urzędach partyjnych … . Autorka charakteryzuje owe działy, przedstawia udział w nich kobiet i ich ciekawe notki biograficzne. Wątki walki tych kobiet o pozycje równe mężczyznom są silnie uwypuklone. Choć trudno mówić o solidarności kobiecej, bo najczęściej zatrudniane były w dzialach służacych represji innych kobiet. No ale niektóre, nawet w zespołach mieszanych, pracując z mężczyznami wywalczały sobie ważne stanowiska kierownicze. Większość z nich była po wojnie sądzona. Ale nie tylko prymitywne esesmanki z obozów – jak ta na okladce – ale i wykształcone kobiety z administracji, planowania tego przemysłu zbrodni.
    Pozdrawiam

  312. Krzyś 52
    Tu masz notki wydawcy o tej książce
    http://www.proszynski.pl/Sprawczynie-p-31706-1700-.html
    Pzdro

  313. jasny gwint z g. 17:38
    Nie przesadzaj z tym moim „szczebiotem”.
    Sam popieraleś jakieś wypowiedzi axioma albo on Twoje (już nie pamiętam) i nie reagowałeś na jego agresywny język, co mnie niepomiernie zdziwiło.
    Nie zauważyłam, żeby Rafan Kochan dawał jakiś wyjątkowy popis grubiaństwa. Zależy zresztą wobec kogo i – być może – od tego kogoś to zależy.
    Akurat ja z nim i vice versa rzeczywiście dyskutujemy, bez niezdrowych emocji i szanując nawzajem odrębność (niekiedy) zdań.

  314. „Rafale Kochan”.
    Nie jestem związany z żadną partią polityczną aktywną na polskiej scence, ale każdy, kto jest zwolennikiem i aktywnie dąży do świeckości polskiego państwa ma we mnie swojego sojusznika.
    Dziwię się, że Ty, ponoć doświadczony komentator i znawca wszystkiego oczekujesz odemnie wyjaśnień na temat J.Palikota, Jego motywacji i politycznego życiorysu…
    Doskonale wiesz, że każdy kto wybiera się do polityki rozpoczyna drogę do kariery, którą realizuje poprzez aktywność społeczną, partyjną, poselską itp.
    Identycznie dzieje się z J.Palikotem, do którego masz pretensje, że się zapisał do PO, potem „wyewoluował” aż do samodzielnego polityka włącznie…
    …Do którego masz pretensje, że zmieniając poglądy na coraz bardziej pozytywne utworzył Ruch, który wprowadził do parlamentu i dzięki któremu polska scenka polityczna nabrała „rumieńców” i „jaj”…
    …Do którego masz pretensje, że jest normalnym człowiekiem w przeciwieństwie do 400 katomatołów przepychających się przy wspólnym z klerem korycie władzy i dobrobytu.
    Tylko klecha nie zmienia poglądów, a więc nonsensem są Twoje pod adresem J.Palikota pretensje.

    „krzys52”
    Twoje wyrazy uznania odwzajemniam z serdecznością.
    Fajnie, że jest nas – ateistów i antyklerykałów coraz więcej.

    „Krzysia”
    Ukłony i uściski.

  315. jasny gwint
    Dziękuję Ci za mądry, trafiający w sedno, wpis adresowany do Krzysi z g. 20:54.
    Pozdrawiam

  316. Mój prywatny apel do ateistów i antyklerykałow na tym blogu, którzy utworzyli rodzaj „międzynarodówki”:
    Jestem zdeklarowną antyklerykałką, obojętną religijnie, co nie znaczy że „wojującą” ateistką, dlatego proszę Was o umiar (również na poziomie języka komunikacji) w głoszeniu Waszej (i mojej) prawdy i w dowalaniu tzw. ciemnemu ludowi oraz cynicznym politykom, którzy ciemnym ludem manipulują. Do ciemnego ludu trzeba mieć cierpliwość i czas, by go „oświecić”.
    Odbiera to powagę najsłuszniejszym opiniom i postulatom, które w pełni popieram ( odzyskanie świeckiego państwa, czyli odsunięcie kleru od polityki, wpływu na edukację, stanowienia prawa itd.).
    Nie tędy droga.
    Zastanówcie się, dlaczego jest tak mało Was/Nas w necie, dlaczego dominują portale „niezależne” i „niepokorne”, które oglupiają ciemny lud, sączą jad, bronią np. skompromitowanych klechów, krzycząc że to atak na kościół?
    To internet, a nie inne media, przyciąga dziś miliony ludzi.
    Na portalu „Polityki” nie trzeba szukać zwolenników oświecenia, bo oni tu są w znaczącej przewadze, ani zarzucać im braku „pryncypialności”.
    Warto się trochę wysilić, czyli pójść dalej z „kagankiem oświaty” (bez ironii).
    Co np. Krzysia czy krzys52 robią w tej sprawie, poza opieprzaniem tych blogowiczów, którzy są – ich zdaniem – nie dość pryncypialni?

  317. Kartka z podróży
    8 listopada o godz. 21:49
    Co to znaczy, daj sobie spokój z nudziarzami? To nie nudziarze, to kulturalni kanciarze, których trzeba tępić, wyszydzać i kpić. Oni niszczą nas wszystkich. Książka stanowi zbyt dużą wartość w kulturze, aby tolerować jej deprawację.

  318. Bardzo interesujace cytaty;

    „Jestem zdeklarowną antyklerykałką”, „w pełni popieram ( odzyskanie świeckiego państwa, czyli odsunięcie kleru od polityki, wpływu na edukację, stanowienia prawa itd.)”

    ale popieram Mazowieckiego,… ktory wprowadzil religie do szkol. Popieram Walese ktory mosil matke tzw boska w klapie marynanrki, podrozowal ze spowiednikiem, modlitewnikiem i kapliczka.

    „Nie zauważyłam, żeby Rafan Kochan dawał jakiś wyjątkowy popis grubiaństwa.”

    Rafał Kochan oisze;
    8 listopada o godz. 7:47

    „@axiom. Ty bolszewicki inwalido umysłowy, ze zlasowanym na czerwono mózgiem, a raczej jego pozostałościami. Czym innym jest kierowanie korporacją, a czym prowadzić politykę. Taki bordowy kretyn, jak ty powinien to wiedzieć szczególnie. Za twojego ubóstwianego PRLu istniały korporacje? To z nich twoja prostytuująca się PZPR wybierała wodzów narodu? Nie ośmieszaj się marksistowski kundlu!”

    Jasny gwincie, kurwa mac! Jaki ty jestes kulturalny. Gdyby Hitler zalozyl maske rowniez podalbys mu lapke.

  319. Przyłączam się do apelu Mag o umiar w manifestowaniu antyklerykalizmu i ateizmu. Nie obrażajcie przy okazji ludzi wierzących, bo to nie służy sprawie. Po raz kolejny powtarzam – ludzie mają prawo do metafizyki i doznań duchowych. To nie ma nic wspólnego z oddzieleniem kościoła od państwa. Ateistyczne społeczeństwo byłoby tak samo niestrawne jak klerykalne.
    Obrażanie ludzi niczemu dobremu nie służy. Pamietam jak kiedyś piłem na wsi pod sklepem piwo. To było gdy Palikot chciał zdejmować krzyż w Sejmie. No i oczywiście dyskusja była gorąca. Jeden z birbantów powtarzał z chłopskim uporem za jakimś biskupem: „Co im krzyż przeszkadza? Co im przeszkadza ….?” W końcu zniecierpliwiony warknąłem: „A w burdelu byś krzyż powiesił?”. Cisza zapadła i już do tematu nie wrocili.
    Tak więc, jak radzi Mag, proszę o umiar, powściągliwość w emocjach i inteligentny dobór argumentów.
    Pozdrawiam

  320. Jasny Gwint
    Tępić, wyszydzać to i owszem. Ale myślałem, że Ty przeżywasz to kanciarstwo. To nie ma sensu, lepiej zająć się czymś pozytywnym, konstruktywnym.
    Mam pod ręką zaczęty „Autoportret reportera” Kapuścińskiego. Odkrycie! Świetna ksiązka!
    Polecam

  321. @krzysia, Krzys52, @Wojtek trzymam z Wami!, nie można siedzieć okrakiem na płocie. Swoja drogą, co ci księża robią w mediach skoro ich miejsce jest w domach bożych, najprawdopodobniej chcą zaistnieć ze swoimi chorymi ambicjam,i nie nie spełniwszy się w zwyczajnym ludzkim życiu. Przypuszczam że ta sama dolegliwosć dotknęła ks. Lemańskiego.
    @ z prowincji, niestety nie wysłuchałam chociaż początek jest szokujący, o przycznie wstyd pisać, oto pies zeżarł słuchawki. Czy mógłby Pan zreferowac naistotniejsze tezy, bo sklepów wybieramy sie dopiero za tydzień, niestety do najbliższego jedynie samochodem, około pół godziny jazdy. Te duże odległosci do centrów handlowych, urzedów, bibliotek itp. są sprytnie zaplanowane przez producentów samochodów producentów benzyny i całej reszty tego komunikacyjnego biznesu.
    @mag, myslę że ten czas o którym piszesz został juz stracony, bo jesli nawet nastepne pokolenia obejdą się bez religii, to moga mieć kłopot z wyborem bardziej lub mniej moralnych zachowań, przeszkodą jest rzeczywistosć w jakiej ich wychowuje się obecna młodzież. Pozdrawiam

  322. Jeszcze dwa miesiące temu propozycja rządu pani Pauline Marois nosiła nazwę „Karty wartości quebeckich”. Jej celem jest ustawowe zagwarantowanie laickości prowincji poprzez m.in. zakazanie pracownikom sektora publicznego używania widocznych symboli religijnych. Ma to służyć zapewnieniu „neutralności religijnej”, podobnej do politycznej neutralności, która obowiązuje pracowników sektora publicznego.
    http://wiadomosci.onet.pl/swiat/kanada-projekt-ustawy-o-oficjalnej-laickosci-w-quebeckim-parlamencie/r3jfd
    ==================

    Walka o laickość trwa, jak widać.
    Jest skąd czerpać wzorce.
    Niestety, Polska idzie w kierunku przeciwnym……

  323. @wojtek „A. Dziwię się, że Ty, ponoć doświadczony komentator i znawca wszystkiego..”
    ==========================

    Po raz kolejny nalegam o niedopowiadanie lub wkładanie mi w usta słów, których nie jestem autorem. To, co robisz teraz jest marnym stylem erystyki, w której zależy ci jedynie na ośmieszeniu lub zdyskredytowaniu odbiorcy. Nie życzę sobie tego typu dyskusji. Jeśli nie potrafisz uszanować prostych zasad rozmowy, to po co w ogóle się w nią angażujesz?

    „Identycznie dzieje się z J.Palikotem, do którego masz pretensje, że się zapisał do PO, potem „wyewoluował” aż do samodzielnego polityka włącznie…”
    ====================================

    I tutaj istnieje między nami zasadniczy konflikt wartości, który tłumaczy wiele rozbieżności w pojmowaniu pewnych zjawisk w polityce. O ile jestem świadomy, że polityka nie jest zabawą dla małych dziewczynek, o tyle nie akceptuję takiego cynizmu i przyzwolenie na deprawację moralną, o której raczyłeś zasygnalizować i usprawiedliwić. Jeśli ty nie widzisz niczego złego w tym, że jakiś polityk zmienia swoje poglądy jak rękawiczki, a jego poglądy są chwiejne, jak chorągiewka na wietrze, byle tylko osiągnąć „wyewoluowanie aż do samodzielnego polityka włącznie”, podpierając się maksymą, iż „tylko klecha nie zmienia poglądów”, to dzielą nas lata świetlne w postrzeganiu rzeczywistości. Ja nie akceptuję i radykalnie potępiam tego typu praktyki w polityce. Jest to CHORE i skrajnie NIEODPOWIEDZIALNE! Jeśli ty chcesz się paplać w takiej gnojówce, to twoja sprawa, ale nie nie oczekuj, że inni ludzie rozsądni i poważnie traktujący politykę i polityków będą tolerować tego dziadostwo.

  324. kartka pisze;
    „ludzie mają prawo do metafizyki i doznań duchowych”

    Pelna zgoda. Ale przeciez nie o to toczy sie dyskusja. Niech ludzie wierza w co chca i uprawiaja zabobon jaki chca ale to jest ich prywatna sprawa. Niech to robia na wlasny koszt.

    W tym lezy problem. Ja nie mam problemu gdy jasny gwint podaje lapke klesze. Mam problem ze klecha i mafia do ktorej on nalezy, kk, zeruja na panstwie polskim i na wszystkich obywatelach. Rowniez na tych ktorzy nie wierza ani praktykuja. Gdzie tam wiecej niz zeruja, przejeli indoktrynacje polskich dzieci i wychowuja je na kato-matolow niewolnikow.

    Gdyby jasny gwint byl tak laskawy i na swoj koszt utrzymywal kleche Lemanskiego bardzo bym to chwalil. Bo byl by to dobry przyklad. Oto chlop ktory placi w co wierzy.

    kk powinien sie utrzymywac na wolnym rynku w taki sam sposob jak kazdy biznes. Przeciez oni sie z tego chwala ze pomogli w transformacji do ekonomi tzw rynkowej. Niech wreszczie zaakceptuja ten wolny rynek.

  325. Axiom 1
    Pełna zgoda. Niech wspólnoty religijne samodzielnie utrzymują księży i cała infrastrukturę związaną z kultem. Tego trzeba się domagać własnie. Na tym też polega rozdział koscioła od państwa.
    Pozdrawiam

  326. @kartka
    W podobny sposob;

    Wprowadzenie religi do szkol bylo i jest aktem terroru wobec wszsytkich obywateli. Wobec kato-matolow rowniez bo pozbawilo ich ambicji i zdolnosci placenia za religie z wlasnej kieszeni. Nie chodzi tu tylko o religie. Chodzi o nowoczesnosc, swiatlosc i zdolnosci tworcze ktore religia zabija.
    To byl i dalej jest zamach na cywilizacje.

    Dlatego ja wymagam od mag bezkondycyjnego potepienia kato-matola prostaka bez podstawowki Mazowieckiego ktory religie do szkol wprowadzil.

    Podobnie jest z poparciem dla matolow na najwyzszych stanowiskach panstworych. To akt terroryzmu wobec wszystkich. Matol na najwyzszym stanowisku publicznym/panstwowym moze byc tylko szkodnikiem najwyzszego rzedu. Innej alterantywy nie ma.

    Dlatego popieranie takich Tuskow, Walesow i Mazowieckich jest aktem agresji wobec wszystkich polakow. To chamska prowokacja, to zamach na zycie calego narodu.

    Mam nadzieje ze kulturalne osoby na tym blogu to zrozumia. Tego wlasnie wymaga kultura. Popieranie matolow na najwyzszych stanowiskach publicznych swiadczy o braku kultury.

  327. wklejam dla Was tu zwaśnionych ciekawy wywiad ;
    radzę podyskutować nad takim tematem i co zrobić
    aby Polskę wydobyc z bagna wprowadzoną po 89
    przez tych co dziś mienią się wybawicielami,patriotami
    i innymi zasłużonymi.
    Podobny podział jest tutaj ;sa osoby którzy bronia przemian i
    podjętych decyzji jak niepodległości ,która Polska przy okazji
    straciła w gospodarce ,tych co bronią tego co zrobiła PRL ,
    i tych co krytykują wszystko lub się pogodzili i chcą mieć
    świety spokój .
    I jest jeszcze podział ideologiczny który trwa na tym i innych blogach
    ,który tak naprawdę jest młocka na ugorze i do niczego nie prowadzi.
    jest bowiem tylko pochodna przegranej naszej gospodarki ,naszego handlu ,szkolnictwa i swieckosci państwa i bezkarnego panoszenia się
    elit politycznych ;;;;;
    http://forsal.pl/artykuly/744722,kiezun-polska-afryka-europy-transformacja-byla-klasyczna-neokolonizacja.html

  328. @z prowincji. Mam inny pomysł. Zamiast czytać, i czytać, i czytać kolejne wypowiedzi, kolejne książki i wywiady, posłuchajmy pięknej muzyki z niebanalnym tekstem. W sztuce, w jej pięknie i doskonałości, która często przerasta jej twórców, zawarta jest bowiem PRAWDA, której żadne autorytety intelektualne nie są w stanie zgłębić.

    https://www.youtube.com/watch?v=fcz7klh-qdI

    i w celu dostrzeżenia tego, czego nie chcemy często zobaczyć, bo jesteśmy zbyt uparci i ukierunkowani na własny ogląd świata.

    https://www.youtube.com/watch?v=I7UliuywsT4

  329. Axiom 1
    W tym sporze jestem po stronie Mag.
    Nie mam bowiem we mnie potrzeby potępiania. Najpierw staram się zrozumieć ludzi, procesy społeczne, cały kontekst a potem formułuję ewentualną krytykę. Podkreślam – krytykę a nie emocjonalne potępianie w czambuł.
    Poza tym bezkompromisowa krytyka dotykać może – moim zdaniem – tych, którzy mieszają w diabelskim kotle władzy. Którzy są dla nas niebezpieczni dzięki tej wladzy. Natomiast tym, którzy z niej odeszli, winniśmy co najwyżej refleksję. Oni nas już nie skrzywdzą, więc podchodźmy do nich po ludzku.
    Dlatego nie potępiam starcow ani tych, którzy już odeszli – Rakowskiego, Wałęsy, Jaruzelskiego, Geremka, Kuronia, Kiszczaka, Mazowieckiego, Modzelewskiego i wielu, wielu innych. Już mi nie grożą panstwowym państwową pałą do bejsbola, więc mogę na nich patrzeć jak na ludzi.
    Co wcale nie znaczy, że z nich nie kpię czasem.
    Pozdrawiam

  330. Zacznę od tego, żeby nie było żadnej wątpliwości .Jestem człowiekiem wierzącym i katolikiem .
    Nie mam również z tego powodu żadnego dyskomfortu. Nie mialo go wielu Noblistów i niema wielu fizyków.
    http://www.polskieradio.pl/23/266/Artykul/326374,Wiekszosc-fizykow-wierzy-w-Boga

    W szkole do której niegdyś uczęszczałem , mieści się obecnie gimnazjum.
    Przez cały „demokratyczny” okres , wychowywano w niej młodzież w duchu
    ” antystresowej” metodyki.
    Efekty były porażające . Narkomania , pijaństwo i żenujące wyniki, itd.. itp..
    Nie były to zjawiska incydentalne lecz codzienna szkolna rzeczywistość .
    Największym w niej dyshonorem było otrzymanie oceny pozytywnej , a nobilitacją ocena przeciwna.
    Z tą chorą rzeczywistością nie potrafił nikt sobie poradzić .
    Ani kadra nauczycielska ani rodzice a o policji nie wspominając .
    Wydawało się, że obecne przepisy jakoby blokowały wszystkie narzędzia przeciwdziałające takim zachowaniom a pozostałe są „cieniem powinności”.
    Po prostu Pat.
    A jednak dało się .
    Wobec bezradności systemu edukacji i zaistniałej sytuacji gimnazjum przejęły siostry salezjanki.
    Całkowita przemiana !
    Jakiż cud to sprawił ?
    Otóż nic wielkiego.
    Czytamy w programie szkoły

    „- wychowywanie młodzieży w duchu wartości Ewangelii, historii i kultury narodu, otwarcia na wyzwania współczesnego świata,- nauczanie młodzieży w zakresie treści programowych dla danego etapu edukacji,- towarzyszenie rodzinie w realizacji jej funkcji wychowawczej i współpraca z rodziną we wspieraniu rozwoju integralnego każdego ucznia .”

    Ponad to wszystko bezkompromisowa konsekwencja w działaniu .
    Szkoły Katolickie są po prostu lepsze (o czym powinien zaświadczyć chociażby prof Hartman)
    Kiedy Axiom1 pisze:
    „zeruja, przejęli indoktrynacje polskich dzieci i wychowują je na kato-matołów niewolników.”
    Jedyne co wówczas należy zrobić, to głośno wyraźnie ,serdecznie sobie drzyznąć.
    Byle nie spontanicznie , można nie zdążyć dobiec…

    Polecam informacje:
    http://tvp.info/informacje/polska/dlugie-kolejki-do-katolickich-szkol/7052525

  331. @kartka z podróży
    W sprawie „apelu mag”: mnie się nie podoba, bo jest taki protekcjonalny: my tu pomału, cierpliwie, będziemy ten ciemny lud „oświecać”. Otóż nie ma dwóch stron, „niezależnej i niepokornej” i „oświeconej”, a co najmniej trzy: jedna od Kaczyńskiego i Rydzyka, druga od PT Gospodarza tego blogu i Senyszyn, trzecia od Mazowieckiego już niestety śp i Michnika. I ja jestem po tej trzeciej stronie, której na imię tolerancja. Można bowiem być krytycznym wobec księży i biskupów, ale nie można wyśmiewać czyichś przekonań religijnych, to było w dawnych dobrych czasach tabu. Również jeśli niektórzy są przekonani, że godnym i sprawiedliwym jest, by centrala ich wspólnoty religijnej mieściła się w Watykanie, by jej kapłani żyli w celibacie i chodzili w długich sukniach, itd.

  332. aps
    Przypisujesz mi intencje, do jakich się nie poczuwam.
    Jaki protekcjonalny ton? Toż o tolerancję właśnie mi chodzi, czyli według twojego rozróżnienia jestem właśnie po tej trzeciej stronie.
    I Mazowiecki był cierpliwy, i Michnik też taki jest. Ludzkiej mentalności tak szybko zmienić się nie da.
    Oczywiście, ze z tym „kagankiem oświaty” i „ciemnym ludem” (który wszystko kupi, jak powiedział znany klasyk), to był ironiczny skrót metaforyczny, co ty potraktowałeś jak najbardziej dosłownie.
    Czyli albo moja, albo Twoja culpa.

  333. „wymagam od mag – pisze axiom1 o g.12:49 – bezkondycyjnego potepienia kato-matola prostaka bez podstawowki Mazowieckiego, ktory religie do szkol wprowadzil”.
    Opadła mi szczęka. I dreszcz mi przeszedł po plecach.
    Jak czlowiek z „wysokim” prawdopodobnie wykształceniem może poslugiwać sie tak prymitywnym jezykiem zarówno co do formy, jak i tresci.
    Skąd te maniery czekisty lub aktywisty ZMP z okresu „słusznie minionego”?
    Wychodzi na to, że mam „bezkondycyjnie” (na boga, co to znaczy?!) potępić, „odszczekać” to, co kiedyś napisałam o Mazowieckim (zresztą nic z tego nie zrozumiał), czyli złożyć coś w rodzaju samokrytyki, bo axiom tego ode mnie WYMAGA!
    A jak się nie podporządkuję, to co? Zapudłuje mnie, a może napuści na mnie jakichś najemników, co by mnie „uciszyli” w sensie zlikwidowali jako jednostkę, jego zdaniem, społecznie szkodliwą?
    Chłopie, weź się puknij w głowę.

  334. @mag
    Jestes wspol-odpowiedzialna za religie w szkolach. Twoja antyklerykalnosc to pic na wode.

  335. Ktoś tutaj domaga się tolerancji dla religijnego, tępego motłochu… Ja nie jestem tolerancyjna dla tych, którzy nawet nie chcą samodzielnie pomyśleć i każdą bzdurę usłyszaną z kościelnej ambony przyjmują jako bezdyskusyjną prawdę.
    Tolerancyjna to ja jestem dla pieska, kotka czy dziecka, które coś tam zbroi, ale nie dla religijnej tępoty i zła, które powodują religie, kler i ich wyznawcy.
    Oni wszyscy nie są tolerancyjni dla ateistów i z chęcią ponownie rozpalili by stosy dla swoich wrogów. Przecież to ich „bożek” JP2 powiedział, że „ateizm to cywilizacja śmierci” wiedząc dobrze, że cywilizacją śmierci są wszystkie religie i ich kościoły.
    Niewłaściwa interpretacja pojęcia TOLERANCJA ma katastrofalny wręcz wpływ na postrzeganie tego wszystkiego, co w Polsce i na świecie dzieje się każdego dnia, a co wymaga walki z ogłupianiem i ciemnotą, z zacofaniem w każdej dziedzinie życia kraju i jego mieszkańców oraz okradaniem polskiego społeczeństwa i i łamania prawnego i konstytucyjnego porządku przez watykański kler.
    Dzięki takiej „tolerancji” Polska jest religijnym grajdołem, z którego śmieje się cywilizowany świat i który jako państwo kościelne nie ma szans w doganianiu nowoczesnej i postępowej Europy.
    PS.
    Ludzie piszący o potrzebie wiary w religijne gusła i zabobony szczególnie dla starszego pokolenia kompromitują się powtarzaniem tej obiegowej opinii.
    Ludziom starszym jest potrzebny dobrobyt, godne życie, rozrywki kulturalne i stosowna opieka państwa w każdej dziedzinie ich życia. W Polsce jedyną „rozrywką” dla starszych ludzi jest przesiadywanie w kościołach i na cmentarzach, udział w religijnych gusłach i stała obecność klechy (religijna prasa, religijne radio i religijna telewizja). Moim zdaniem brak właściwej edukacji, którą zastępuje religijna indoktrynacja przekazywana z pokolenia na pokolenie i stale utrwalana przez kler są przyczyną ciemnoty. Kler tylko zaciera brudne łapy i radośnie sobie dzięki tępemu motłochowi w luksusie egzystuje.

    Wszystkim zwolennikom tolerancji dla religii i ich wyznawców proponuję posłuchać, co na ten temat ma do powiedzenia Ateista – Pat Condell:
    TWOJA WIARA TO ZART
    „…jeśli jesteś osobą religijną i przychodzi ci do głowy żądać więcej szacunku dla swoich wierzeń zechciej wziąć pod uwagę, że Ty i Twoja religia już teraz otrzymujecie więcej szacunku, niż na to zasługujecie.”
    / Pat Condell /
    http://www.youtube.com/watch?v=ar1UkRY2Qu0

  336. Krzysia
    Nie mogę się zgodzić z fragmentem komentarza: „W Polsce jedyną „rozrywką” dla starszych ludzi jest przesiadywanie w kościołach i na cmentarzach, udział w religijnych gusłach i stała obecność klechy (religijna prasa, religijne radio i religijna telewizja)”
    Starsi ludzie jak wszyscy inni mogą korzystać z rozmaitych uroków i atrakcji życiowych. Mało, mogą korzystać z większej niż młodsi wolności, bo przecież wdowieństwo, sprzyja swobodzie – np uczuciowej.
    Tak więc starość rozmodlona nie jest koniecznością ale pewnym wyborem. Ja to interpretuję jako zapobiegliwe dbanie o dobrą jakość życia pozagrobowego. Chcialabyś im tę nadzieję i wybór odebrać czyli wolność ograniczyć?
    Pozdrawiam

  337. mag
    9 listopada o godz. 1:01

    Co np. Krzysia czy krzys52 robią w tej sprawie, poza opieprzaniem tych blogowiczów, którzy są – ich zdaniem – nie dość pryncypialni?
    ***

    No nie – a kiedy to i kogo ja opieprzalem za powyzsze(?)
    Cos Ci sie pokickalo, Magu.

    Tyle na moj temat, bo Krzysie popieralem i popieram pomimo opieprzania, a moze nawet wlasnie dlatego. Tyle, ze – nadal – popieranie Krzysi ciagle nie jest zarzucanym mi opieprzaniem.

  338. Oto pojawił się w religijnym grajdole Europy
    zindoktrynowany religijnie polski „pseudo-ateizm”.
    Polski pseudo-ateista bowiem charakteryzuje się tym, że:
    – uważa, bezmyślnie powtarzając za wierzącymi, że niektóre religie niosą pozytywne wartości,
    – chętnie negocjuje z religiantami prawo do istnienia ateizmu w Polsce,
    – pisze petycje i listy do kościelnych hierarchów z prośbą, żeby byli łaskawi trochę mniej pasożytować (bo jest kryzys),
    – jest zartoskany o stan walącego się kościoła i zawzięcie dyskutuje o sposobach pomocy klerowi w „jego trudnej sytuacji”,
    – uznaje istnienie dobrych księży pedofilów, oszustów, którzy jego zdaniem spełniają pozytywną rolę społeczną,
    – twierdzi, że ateista nie powinien głośno wyrażać swoich poglądów, bo wtedy obraża uczucia religijne wierzących,
    – często solidarnie popiera i łączy się z klerem i ludźmi wiary w antysemityzmie, homofobii, hipokryzji i wielu podobnych, wspólnych cechach, nie widząc w tym niczego złego,
    – nie przeszkadza mu agresywne demonstrowanie wiary i publiczna natarczywość religii i ich kościołów (dzwonnice, megafony, procesje, pielgrzymki itp gusła oraz paplanina kleru), podczas gdy propagowanie racjonalizmu i naukowego światopoglądu potrafi nazwać ateistycznym fanatyzmem,
    – nie przeszkadzają mu ani ściany państwowych urzędów i instytucji upstrzone symbolami wiary, ani religijna indoktrynacja dzieci i młodzieży w państwowych przedszkolach i szkołach,
    – chętnie finansuje istnienie każdej religii i pasożytniczy dobrobyt kleru,
    – nie widzi różnicy między rozdziałem „państwa od kościoła”, a „kościoła od państwa” i jest mu wszystko jedno, że jedno określenie jest stosowane w praktyce, a drugie nie,
    – tasiemcowe „wykłady, tyrady i homilie” katolickich emisariuszy i religijnych propagandziarzy zaśmiecających ateistyczne fora i grupy traktuje jako cyt: „konstruktywną i niezwykle cenną dyskusję potrzebną do wypracowania koniecznych, wspólnych kompromisów”, oburzając się jednocześnie na racjonalne i dawno udowodnione oceny każdej religii, jako szkodliwego społecznie narzędzia władzy totalitarnej,
    – chętnie celebruje katolickie święta, zawiera śluby, chrzci i indoktrynuje swoje i nie swoje dzieci, a na cmentarz po śmierci musi go klecha zaprowadzić, bo sam „nie trafi”…
    oraz
    – twierdzi, że każdy inny ateista szkodzi „polskiemu ateizmowi”, idzie złą drogą i w ogóle jest „be”.
    —————————-

  339. Kartka z podróży
    9 listopada o godz. 19:32

    Tak więc starość rozmodlona nie jest koniecznością ale pewnym wyborem. Ja to interpretuję jako zapobiegliwe dbanie o dobrą jakość życia pozagrobowego. Chcialabyś im tę nadzieję i wybór odebrać czyli wolność ograniczyć?
    ****
    Obawiam sie, ze owo „zapobiegliwe dbanie o dobrą jakość życia pozagrobowego” nie jest zadnym wyborem, lecz wynika z zaprogramowania. Nie zawsze, gdyz i niereligijni starsi ludzie po prostu czuja sie lepiej w gronie swych rowiesnikow – dlatego dolaczaja. W kosciolach i na cmentarzach bywaja dla towarzystwa. Tyle, ze sa w zdecydowanej mniejszosci. Wiekszosc jest zaprogramowana na zycie pozagrobowe. I dlatego slucha Radia Maryja, i wspiera je finansowo, oraz stadnie popiera kler – gotowa wykonac kazde polecenie.

    Postulujesz pozostawienie ich w spokoju, czyli nie robienie niczego co mogloby w jakis sposob zaklocic ich spokojne odchodzenie, w nadziei na zycie wieczne.

    Ja natomiast mam pytanie – dlaczego mialbym zrezygnowac z odplacania moherom pieknym za nadobne. To przeciez glownie dzieki nim Polska jest panstwem wyznaniowym, to dzieki nim kler trzesie krajem, to dzieki nim mamy obecne prawo antyaborcyjne, to dzieki nim przez ostatnie 24 obserwowalisy lawine przekretow na rzecz kk, to dzieki nim mozliwa byla „smolenska sztuczna mgla”… A Ty sugerujesz bym troszczyl sie o ich dobre samopoczucie.

    Swoim pisaniem Krzysia nie odbiera staruszkom nadziei na zycie pozagrobowe. Tego nikt nie jest w stanie im odebrac – tak to juz jest z nadziejami. A tak zostali zaprogramowani.

    Dzieki za wiecej info o „Sprawczyniach”.

  340. Dzięki „krzys52” za powyższy tekst o „zaprogramowanych staruszkach”.
    Identycznie miałam zamiar uzasadnić swoją opinię.
    Dodam tylko od siebie, że powinniśmy robić wszystko, żeby dziś dzieci i młodzież ocalić od takiego religijnego „zaprogramowania”.

  341. „żabce…” dziękuję za słowa poparcia, co odbieram jako przyłączenie do tutejszych ateistów.

  342. Do „mag”:
    W przeciwieństwie do Ciebie jestem twardym, wojujacym ateistą, w czym nie widzię niczego zdrożnego. Swoje poglądy prezentuję ostro, zdecydowanie i twardo bronię swoich racji. W ten sam sposob, a wiec ostro i zdecydowanie dyskutuję na przeróżne tematy. Nie toleruję obłudy, absurdów, okrucieństwa i żadnej głupoty, niezależnie od jej stopnia zaawansowania i podłoża istnienia.
    Jak bowiem nazwać ludzi, którzy z premedytacją godną totalnego mohera chrzczą swoje dzieci, bawią sie z nimi w komunijne gusła, kanibalizm (spożywanie „ciała chrystusa”), kwiopijstwo (picie „chrystusowej krwi”), bierzmowania, kościelne śluby i pogrzeby…? Czy to są autentyczni antyklerykałowie lub ateiści?
    Moim zdaniem są to właśnie zwolennicy krk, którzy takimi postawami dbają o dostatni żywot kleru i całej tej pasożytniczej instytucji, która od 966 roku do dziś bazuje na ciemnocie i bardzo niskim poziomie intelektualnym swoich wyznawców.
    Od nikogo nie wymagam zgody z moimi poglądami, ale proszę nie odmawiać mi prawa do wypowiadania sie na każdy temat i prezentowania swojego punktu widzenia, którego tylko dla zachowania obłudnej poprawności obyczajowo – politycznej nie mam zamiaru ani na jotę zmieniać.
    Mam identyczne jak Krzysia zdanie na temat pojęć „tolerancja” i „akceptacja”, którymi często bez potrzeby ludzie szafują na lewo i prawo oraz nie zawsze we właściwym miejscu…
    PS.
    „żabce…” składam i ja ateistyczne podziękowania.

  343. Krzysia

    Dotkniętym „psychosomatycznym markerem” komunizmu,
    idealizującego telekomedianta z youtube,
    nie należy się z NFZ-tu długotrwała terapia. (nie rokuje)

    Współczuje.

  344. z prowincji
    9 listopada o godz. 12:51
    Opinie profesora Kieżuna zamieszczałem tu wcześniej, jak zwykle bez wyraźnego odzewu. Można go zaliczyć do tzw drugiego obiegu, czyli nie polecanego i przemilczanego, dawnej nazywano to cenzurą. Dziś jest cenzurowany przez finansjerę, posiadaczy mediów /tych wolnych/ i kolonizatorów. Wchodzi tu w grę także naturalne lenistwo rodaków i wkładanie wszystkiego do d..py. Wystarczą im markety, telewizja, Rydzyk i kłótnia gigantów Tuska z tym pajacowatym Schetyną. Od czasu do czasu ktoś umrze. A tymczasem z podbitego kraju kolonizatorzy wywożą wagonami wyłudzona forsę ze swoich banków, marketów i montowni. Ciemne masy cieszą się wolnością i niepodległością. Aż wszystko to pieprznie.

  345. jasny gwint
    9 listopada o godz. 21:33

    Zgadzam sie z tobą zwlaszcza z tym fragmentem
    ” lenistwo rodaków i wkładanie wszystkiego do d..py. Wystarczą im markety, telewizja”{

  346. Krzyś 52
    Starzy ludzie wykupują od proboszcza polisę na wieczne życie, bo nadziei potrzebują. To nie jest „zaprogramowanie”, bo od kogo innego po prostu tej nadziei nie są w stanie uzyskać. I choć można się z tego śmiać, to nie ma innej alternatywy dla potrzeby nadziei życia wiecznego, ktorej doświadczają ludzie samotni, schorowani, zalęknieni, bezradni. Co im można w zamian dać? Viagrę, kije do nordic walking, seriale tv, ekscytację zakupami w galeriach handlowych … . Nie zastąpisz nadziei krzątaniną, nie zdusisz nią strachu przed śmiercią.
    Jak ich więc chcesz zaprogramowac? Życiem bez nadziei? To egzystencjalizm – to okrutna prawda, ale dostępna dla nielicznych. Inni muszą mieć nadzieję, by trzymać się życia.
    Walcz z klerem, oderwij go od państwowego cycka, wpędź do wspólnot. Jestem z Tobą. Ale nie zabieraj ludziom nadziei. Nawet jeśli sam jej nie masz.
    Pozdrawiam
    Ps. To już trzeci komentarz. Dwa wcześniejsze wcięło.

  347. Kartka z podróży
    9 listopada o godz. 22:11

    W wielu Kulturach ” starszych ludzi” traktowano z szacunkiem .
    Oni mieli prawo zasiadać w „konwentach”
    u nas zwie ich się moherami.
    smutne.

    Każdy z nas, jest lub będzie moherem.
    Na starość radykalizujemy się w swoich poglądach – fakt

    Toteż.
    osoby wypowiadający się w takim tonie to tetryki lub gówniarze
    Osoby starsze nie wykupują od proboszcza polisę na wieczne życie,
    wykupują modlitwę za bliźnich. nie za siebie !

    Żebyś mnie źle nie zrozumiał , ty i tak jesteś osobą koncyliacyjną .

    Tacy mają najgorzej ponieważ są atakowani z dwóch stron.

  348. Ach nie dodałem ateizm również bywa „zaprogramowany”

  349. @z prowincji. Mam inny pomysł. Zamiast czytać, i czytać, i czytać kolejne wypowiedzi, kolejne książki i wywiady, posłuchajmy pięknej muzyki z niebanalnym tekstem. W sztuce, w jej pięknie i doskonałości, która często przerasta jej twórców, zawarta jest bowiem PRAWDA, której żadne autorytety intelektualne nie są w stanie zgłębić.

    https://www.youtube.com/watch?v=fcz7klh-qdI

    i w celu dostrzeżenia tego, czego nie chcemy często zobaczyć, bo jesteśmy zbyt uparci i ukierunkowani na własny ogląd świata.

    https://www.youtube.com/watch?v=I7UliuywsT4

  350. Sztaplarka
    Pewnie po częsci masz rację piszac: „Osoby starsze nie wykupują od proboszcza polisę na wieczne życie, wykupują modlitwę za bliźnich. nie za siebie !” Ludzie nie są przecież jednakowi i różne mają intencje. Więc moje uogólnienie – jak każde – było niesprawiedliwe (nieprawdziwe). Wpływa pewnie na to rodzaj masowych zachowań religijnych, ktory czasem obserwuję i na swój sposob staram sobie to wytłumaczyć.

    Mam już z górki, ale na szczęście moj radykalizm słabnie z wiekiem. Świat mi się wydaje coraz bardziej skomplikowany. I potrzebuję metafizyki, bo przecież też myślę o sprawach ostatecznych. To jest egoistyczne źródło mojej głębokiej tolerancji dla przejawów ludzkiego życia duchowego w najrozmaitszych formach.
    Z wyjątkiem politycznych! Tu moja tolerancja się kończy.

    Na południu, w małych pueblach Hiszpanii, kobiety do nie chodzą do kościołów w beretach moherowych tylko w czarnych hustkach wiązanych pod szyją. Najczęściej same sobie otwierają kościół, potem mamroczą Pismo, coś zaśpiewają na koniec… . A po wszystkim idą na rynek skąpany blaskiem zachodzącego słońca, siadają na krzesłach pod barem i zamawiają po filiżance kawy i porcji lodów czekoladowych. I piją łyczkami ten silny ekstrakt kofeiny pod słodycz topniejących lodów. Milczą, czekają … .
    Dobrze się tam przy nich czułem. Jakoś tak bezpiecznie, pewnie.

    Pozdrawiam

  351. @ Kartka z podróży
    9 listopada o godz. 22:11

    Przyznaje, ze nie bardzo rozumiem o co Ci chodzi, gdy mowisz o odbieraniu nadziei starszym ludziom. Bo po prostu ani ja, ani Krzysia, czy Wojtek, i kto tam jeszcze, nie mamy zamiaru i nie jestesmy w stanie tego dokonac. Jak Ty to sobie wyobrazasz? Mozesz powiedziec?
    A skoro nie ma szans na odebranie im nadziei to po co mowic o takiej mozliwosci.

    Ci ludzie sa dla nas straceni i nie mamy najmniejszego zamiaru tracic energii na odbieranie im nadziei. My chcemy docierac do osob mlodszych i sprawniejszych na umysle – do ludzi majacych szanse na wyrwanie sie z tej oglupiajacej czarnej pajeczyny. Do tych u ktorych koscielne programowanie nie jest dopracowane. Chodzi nam o doprowadzenie do istotnej zmiany proporcji liczbowych pomiedzy moherami a a ludzmi malo podatnymi na koscielna propagande.

    Ci pierwsi moga sobie miec tyle nadziei ile tylko zechca. Tyle, ze – jesli tylko sa slepym i poslusznym moherstwem – chodzi o to by bylo ich jak najmniej.

    Czlowiek nie zaprogramowany na nadzieje, o ktorej mowisz, swietnie daje sobie rade bez niej. Temu czlowiekowi tym bardziej nie sposob cokolwiek zabrac.

  352. „Starzy ludzie wykupują od proboszcza polisę na wieczne życie, bo nadziei potrzebują. To nie jest „zaprogramowanie”.

    Starzy sprzedali Polske. Pozwololi partyjnej holocie rozpierdolic wszystko na co sami pracowali, ich rodzice i dziadki rowniez. Poszli nawet dalej, pozwolili zadluzyc kraj na konta swych wlasnych dzieci i wnukow. I poszli jeszcze dalej, pozwolili wprowadzic religie do szkol ktora oglupia i przygotowuje do dozywotniego poddanstwa i wyzysku. To najgorsza rzecz ktora zrobili polskim dzieciom.

    I staruchy sami poddali sie wyzyskowi kk. Na kk wyrzucaja swe nedzne emerytury.
    Czyli dalej pogarszaja sytuacje gospodarcza. Bo gdyby wydawali swe emnerytury w sklepach tworzyli by wiekszy popyt a wiec i miejsca pracy.

    Co starzy potrzebuja:
    25 batow za kazde pojscie do kosciola.
    Podatek rowny 10 razy kazda sume ktora oddaja do kk
    Lepsze emerytury are pod warunkiem ze beda sie domagac rzadu foachawcoiw i na takich tylko glosowac.

  353. A to checa ! Rewolucyjna pasjonaria @Krzysia naublizala jasnemu gwintowi od klechow.Koniec swiata, jak powiadal pan Popiolek

  354. Wciaz nie moge wyjsc z szoku. Bo to, ze axiom nazwal Kochana baranem, a Kochan odpalil axiomowi, ze ma mozg czerwony, to moge zrozumiec, miesci sie to w kanonach cywilizowanej wymiany zdan. Ale jasny gwint klecha ? Chyba sie napije!

  355. axiom1
    10 listopada o godz. 6:37

    Przypominam sobie również jak wprowadzano Polskę do Uni E.
    Obiecywano wówczas „złote Góry”
    Od tego momentu zadłużenie kraju to „równia pochyła” a raczej już przepaść.
    Powszechne wyłączenie „komórek mózgowych i układu immunologicznego”
    Peany na rzecz Kredytu.
    Utkwił mi wtedy obraz ludzi którzy nas tam wprowadzali i podskakiwali z radości.
    Pamiętasz – to byli 100 % ateiści proszący kk o wsparcie ich dążeń !

    A tak w ogóle to winne jest słońce bo świeci również dla głupców

  356. @sztaplarka
    -Ach nie dodałem ateizm również bywa „zaprogramowany”-
    Zaprogramowany, czyli jaki, a własciwie w jaki sposób? Czy chodzi o wychowanie dziecka? Bo ja tu sie zgadzam, można wychować małego katolika, muzułmanina, protestanta, prawosławnego i ateistę, wszystko w rękach rodziców i srodowiska w którym mały człowiek rosnie. I to jest koronny argument na nieistnienie boga.

  357. Człowiek bywa istotą ułomną, co dotyczy również Piesiewicza. Wielu ludziom może się zdarzyć, że zaproszą do domu prostytutki, nawąchają się proszku do prania, ubiorą w sukienkę. Ale takiemu katonowi, co to Kieslowskiemu podsuwał różne tematy z moralnego niepokoju lepiej by było, gdyby zamilkł i przestał opowiadać o jakiejś akcji, skierowanej przez nieznanych potężnych sprawców.
    Kiedy pijany gość potknie się o korzeń, przewróci się i nabije sobie guza, to nie powinien opowiadać, ze jacyś sprawcy podstawili mu ten korzeń pod nogi, tym bardziej że przez lata uchodził za trzezwy autorytet moralnego niepokoju.

  358. Kartka z podróży
    9 listopada o godz. 23:32

    ” na szczęście mój radykalizm słabnie z wiekiem. Świat mi się wydaje coraz bardziej skomplikowany”

    Tolerancja
    „Z wyjątkiem politycznych! Tu moja tolerancja się kończy.”

    Pełna zgoda
    Człowiek nie jest tylko bytem materialnym, żrącym pracującym rozmnażającym.
    Myśli ,,metafizycznie”
    Dlatego jest mu ta metafizyka przydatna. Przyjmuje rożne formy
    Stąd było twoje dobre samopoczucie. A ja Ci tej chwili mogę pozazdrościć.

    Podobał mi się twój wpis
    Umiejętność czy zdolność do tolerancji jest najlepszym wyznacznikiem kultury.
    Jej brak wyrazem „buractwa”
    Do tego nie dorośniesz – to się ma lub nie.
    Pozdrawiam

  359. żabka konająca
    10 listopada o godz. 9:09

    To miałem na myśli – dokładnie

  360. żabka konająca
    10 listopada o godz. 9:09

    Ostatnie zdanie = zła konkluzja
    Niestety przyznaje z bólem ,prędzej wyjdziesz z kościoła niżli do niego wejdziesz”

  361. Historia z życia: oto staruszka, ufna radiomaryjna słuchaczka, odmawia spożywania mięsa, wędlin, ryb, warzyw (nawet tych gotowanych), jako że są modyfikowane genetycznie. Ta informacja jest z wiarygodnego zródła, patrz wyżej. Rodzina bezskutecznie usiłuje podważać radiomaryjną wiedzę, bowiem ta jest nie do podważenia. W konsekwencji codziennego spożywania wolnych od GMO pierogów ze serem, starsza pani regularnie odwiedza szpital z powodu zdiagnozowanej niedokrwistosci, gdzie stawiają ja na nogi drogą transfuzji, na szczęscie mały odbiornik radiowy może wziąć ze sobą.
    Rzecz dzieje się w Polsce w pewnym powiatowym miescie, wiek XXI.

  362. @sztaplarka, ostatnie zadanie to jest LOGICZNY WNIOSEK, a nie konkluzja dobra, czy zła.

  363. żabka konająca
    10 listopada o godz. 9:09

    No to kiepski wniosek , żabko kijanki tego „nie kupią” 🙂

    Gdyby tak było ,to bylibyśmy wierną „ideą” swoich rodziców – „Logiczny wniosek” ?

  364. żabka konająca
    10 listopada o godz. 9:47

    Wierzę w twój opis.

    Być może w Radiu Maryja była mowa o pewnej terapii w leczeniu nieuleczalnych chorób.
    Metoda polegająca na unikaniu w diecie mięsa a dokładniej zastąpieniu go „warzywnymi zamiennikami”
    Lekarka propagująca tą metodę nie jest jakimś oszołomem prowadzi wczasy lecznicze
    z jednoczesnym szkoleniem. Skutki bardzo pozytywne sam widziałem efekty.
    Rzeczywiście jak starsza osoba się uprze to koniec , coś o tym wiem.
    Zwłaszcza gdy usłyszy „coś” w jej ulubionym radio
    Ale nie „wyrzucajmy” radia za to przez okno.
    Pozdrawiam

  365. Kilka uwag na temat programowania …na blogu, pomocnych w zachowaniu autonomii i godności ludzkiego bytu.
    Zainsprowanych bieżącą dyskusją dobrych ludzi, zatroskanych marnością ludzkiej kondycji 😉

    Tolerancja kończy się tam, gdzie zaczyna zawłaszczanie wolnej woli człowieka.

    Potrzeba nadziei nie oznacza, że tę nadzieję zaspokaja akurat i tylko religia – a inaczej, to już tylko upadek w otchłań egzystencjalizmu.

    Z wiekiem rośnie słabość i bezradność, a nie skomplikowanie świata – stąd starość łatwym łupem dla programistów.

    Mentalny moher nie ma wieku, jest programowanym połamaniem kręgosłupa i człowieczeństwa, przed którym dopiero wiek nie pozwala się skutecznie bronić.

    Potrzeba wiary i miłości, czyniąca z nas ludzi, jest jednocześnie najważniejszym dobrem, rabowanym przez programowych handlarzy niewolników.

    W relacjach z ludźmi, nic tak jak rozum nie chroni przed wykradaniem uczuć.

    Nic też tak łatwo, jak wzbudzanie uczuć i emocji nie odbiera nam rozumnego posiadania samych siebie.

    Warto rozmawiać tylko wtedy, jeśli wymiana poglądów nie przynosi nam debetu.

  366. Wojtek A.
    Deklarujesz, że jesteś twardym, wojującym ateistą.
    Twoja wola i twoje prawo, ale…
    nie mam zaufania, a wręcz boję się ludzi -wojowników, którzy skoro wojują w jakiejś sprawie, to znaczy, że chcieliby innym urządzać życie po swojemu.
    To wszelkiej maści ekstremiści i fundametaliści, czy to islamscy, czy katoliccy, różni „brunatni”, „czerwoni” i inni.
    Jednakowo są niebezpieczni, czy to ojciec Rydzyk, abp Michalik, czy jakiś czerwony kmer albo jakiś neo Stalin lub Dzierżynski.
    Na szczęście u nas tych prawdziwie „wojujących” ateistów raczej nie ma, takich co by wypalali żelazem różne mohery.
    Nasi blogowi, i Ciebie bym do takich zaliczyła, ostro wypowiadają sie przeciwko kk i tym, którzy go wspierają obojętnie w jakiej formie. Poczynając od kolejnych rządów, a kończąc na wciaż licznej rzeszy zwykłych obywateli, którzy z lenistwa i obłudy, dla tzw. świętego spokoju odbębniają wszystkie kolejne sakramenty, choć na codzień przestali już bywać w kościele.
    Jeśli już walczyć, to właśnie z nimi i nie wypachując cepem, a raczej mieląc jęzorem po próżnicy. O to mi szło w apelu, który zamieściłam chyba wczoraj. Nie wystarczy wznosić bojowe okrzyki na blogu, jak Ty czy Krzysia i parę innych osób.
    Są tylko dwa portale Racjonalista (preteoretyzowany) oraz Fakty i Mity, na mój gust, za bardzo tabloidowy. Zamiast tutaj spierać sie o to, kto jest mniej, a kto bardziej radykalny, czy nie lepiej pomyśleć o nowym portalu? Takiej antyFrondzie?
    Potrzebne są też akcje, których jest za mało! Nie mają odpowiednio dużego poparcia. Dlaczego Sobeckie i różne inne potrafią sie skrzyknąć i lecą pod Centrum Sztki Wspólczesnej , by prostestować w sprawie performansu z krzyżem. A nie znalazła się żadna grupa broniąca wolności sztuki?
    Dlaczego tak mizerne są kontrakcje przeciw fanatycznemu „pro-life”.
    Chyba dlatego, że „wojującym” ateistom, czy po prostu „normalsom” nie chce się d… ruszyć.
    Jestem po prostu za „pracą organiczną u podstaw” dlatego pisałam o „kaganku oświaty”.
    Podstawowa zasada to jednak „żyj i daj żyć innym”
    Moherów już raczej nic nie zmieni, więc po co sie nad nimi pastwić? Żeby sobie ulżyć? Sprawę rozwiąże biologia.

  367. „Lekarka propagująca tą metodę nie jest jakimś oszołomem prowadzi wczasy lecznicze…”

    Głos wózka widłowego w Waszym domu uleczy każdego z rozumu i portfela.
    Czy są granice dla toksycznych bzdur, które wykraczają poza normy przyzwoitości?
    Na blogu Hartmana, profesora etyki i filozofii, wypadałoby chyba legitymować się choć jednym neuronem i szarą komórką, zanim podejmie się „dyskusje” z kompromitującym bezmózgowiem w amoku.

  368. Zamomniałam zaznaczyć, że moher nie ma wieku, co słusznie przypomina gekko
    Tym bardziej potrzebna jest ta „praca organiczna”, by w miarę jeszcze młody człowiek nie rozwinął się w dorodnego mohera, który jest nie do odratowania.

  369. Krzyś 52
    Piszesz: „Czlowiek nie zaprogramowany na nadzieje, o ktorej mowisz, swietnie daje sobie rade bez niej. Temu czlowiekowi tym bardziej nie sposob cokolwiek zabrac.”
    Mnie się wydaje, że nadzieja w nas tkwi – nie jest zaprogramowana. To mechanizm psychiczny dający witalność, chroniący przed strachem, przed załamaniem. To nadzieja daje wolę przeżycia w chorobie, w więzieniu, w depresji, opresji … . Kościół tylko urealnia ten stan psychiczny, dokonuje jego opisu, stawia warunki. Jeśli na jakimś dnie się człowiek znajduje to by przełamać toksyczny, dobijający strach mówi sobie: „Będzie dobrze, musi być dobrze”. A kościół mu podpowiada: „Będzie dobrze, jeśli zrobisz to i to … . Jeśli będziesz żył tak i tak … . Musi być dobrze, bo Bog – znasz go przecież – patrzy na ciebie i czuwa nad tobą. My mówimy w jego imieniu”. To urealnienie abstrakcyjnej nadziei jest tajemnicą wiary a zarazem tajemnicą powodzenia kościoła.
    Oczywiście mozna się obyć bez koscioła i nadziei, którą pielęgnuje w ludziach od dzieciństwa. Ale to jest trudne. Nie sądzę, by można było w skali masowej zaprogramować ludzi by się nie bali śmierci, bo do tego się nasze wszystkie lęki sprowadzają. Można co najwyżej uciekać w jakąś krzątaninę wokół spraw bieżących od tego typu dylematów ale i tak predzej czy później te podstawowe dla naszej egzystencji problemy staną przed nami.
    Egzystencjaliści stojący po części w opozycji wobec kościoła chyba jeszcze są w kanonie lektur szkolnych. Tym niemniej analizowane (zaprogramowanie) przez całe roczniki uczniów zdanie: „Nie ma wolności dla człowieka, jak długo nie pokonał on strachu przed śmiercią.” kieruje masy w objęcia wielebnych, którzy recepty na ten strach wypisują.
    Zresztą nie wiem czy opłacalne dla systemu społecznego opartego głównie na egzystencjalnym strachu byłoby uwalnianie ludzi od tego strachu. To też trzeba brać pod uwagę, gdy się chce modyfikować system „programowania”, bo można go przy okazji rozwalić.
    Mnie to nie przeszkadza, uznaję to za wyzwalające. Ale piszącym tu komentarze pewnie tak.
    Pozdrawiam

  370. Kartka

    „Oczywiście mozna się obyć bez koscioła i nadziei, którą pielęgnuje w ludziach od dzieciństwa. Ale to jest trudne.”

    Jaka nadzieje kosciol pielegnuje ??? Jaki ma do tego manadat i od kogo.

    Coz to za halucynacje ?

    kk oszukuje straszy i na tej podstawie kradnie i wyludza. Komu jest to potrzebne ??? Tylko matolom.

    Wyeliminowanie kk wcale nie musi byc trudne. Przede wszsytkim nalezy obnazac i publikowac wszelkie ich zbrodnie. Zbrodnie obcene i te ostatnich 2000 lat. Domagac sie rozliczen za oszutwa, wyludzanie, pedofilie, kradziez nie palcenie naleznosci i podatkow. Tak aby ciemne masy sie ocknely z letargu.

    Domagac sie rozliczenia politykow za nie zgodne z prawem ustepstwa ktore kk od nich dostal. Domagac sie rozliczenia tych ktorzy politykom pomagali bo to nic innego tylko wspoludzial w zbrodni.
    Np popieranie Mazowieckeigo to rowniez zbrodnia. Moja 7 letnia kuzynka teraz w pierwszej klasie podstawowki za to placi. Rozpoczela edukacje od 2 godzin religi. Juz dzis wiadomo ze to dzeicko jest stracone. Nigdy nic w zyciu nie osiagnie. Niestety rodzice nie byli w stanie wyemigrowac.

    Publikacje kleszych zbrodni i rozlicznie zmieni opinie i eventualnie pozwoli wybrac swiecki rzad. Po tym bedzie juz tylko z gorki.

  371. Brawo Sztaplarka
    WSZYSCY WINNI – nawet słońce bo świeci i dla głupców
    – według axioma.
    ukłony

  372. Axiom 1
    „Przede wszsytkim nalezy obnazac i publikowac wszelkie ich zbrodnie. Zbrodnie obcene i te ostatnich 2000 lat. Domagac sie rozliczen za oszutwa, wyludzanie, pedofilie, kradziez nie palcenie naleznosci i podatkow. Tak aby ciemne masy sie ocknely z letargu.”
    Ciemne masy, jak piszesz, nieraz budziły się z letargu. Nawet znajdowały w tym rozbudzeniu wyzwolenie z egzystencjalnych strachów. Również wyzwolenie od lęku przed śmiercią. Rozstrzeliwane przez oddziały Franco kobiety Republiki Hiszpańskiej – najczęściej antyklerykalne chłopki – krzyczały z pogardą do oprawców: „Viva la muerte!” i podnosiły do góry spódnice pokazując siepaczom swe nagie podbrzusza.
    Jak napisałem wyżej „Mnie to nie przeszkadza, uznaję to za wyzwalające”. No ale nie sądzę, by komentatorzy identyfikowali się z tego typu wyzwoleniem egzystencjalnym.
    Ciebie też o taki radykalizm wolnościowy nie podejrzewam.
    Pozdrawiam

  373. axiom1 (10-11-g.6:37)
    Proponujesz durnych staruchów, którzy ze swoich nędznych emerytur utrzymymują spaślaków z kk za „obietnicę zbawienia” batożyć.
    A nie lepiej ich „pod stienku” i po problemie?
    Nie ma mocnych co by ich przekonali, że postępują irracjonalnie.
    Jaki rząd, najbardziej nawet świecki, może zabronić komukolwiek, by ze swojego konta na inne konto przelał dowolną sumę albo wrzucił „wdowi grosik” na tacę czy do puszki z napisem „ofiary na kościół”?
    Jesteś utopistą.
    Ja – jako realistka – proponuję uporczywie oświecać potencjalne mohery (bo starych już nie przerobisz), by zaczeły myśleć proobywatelsko i propaństwowo.
    To jest podstawowy warunek odzyskania świeckiego państwa, wywrócenia do góry nogami zabetonownanej sceny politycznej.
    Gromy, jakie ciskasz na prawo i lewo, najczęściej używając wulgarnego języka, nic nie zmienią.
    Dopóki nie zmieni się mentalność przeciętnego Polaka i o to trzeba walczyć (przeczytaj choćby mój wpis z g.11:05), pozostaniemy katolandem, niezdolnym do prowadzenia racjonalnej polityki gospodarczej, oświatowej i jakiejkolwiek innej.

  374. Mag
    No tym razem nie mogę się z Tobą zgodzić. Piszesz: „Ja – jako realistka – proponuję uporczywie oświecać potencjalne mohery (bo starych już nie przerobisz), by zaczeły myśleć proobywatelsko i propaństwowo.”
    Problem własnie jest z tym, że katolicy myślą „proobywatelsko” i „propaństwowo”. To oni zachęceni wizją wiecznego życia usiłują tu stworzyć raj na ziemi – państwo przypominające termitierę, królestwo zapieprzających na okrągło, zalęknionych, zdyscyplinowanych, jednakowych robaków. Robaków podporządkowanych hierachii kapłanów, przywódców, matek życiodajek… . Robaków powiązanych wsobnymi klanami, więzami krwi, religii i rasy. I w tej ponurej termitierze – państwie widzą źrodło szczęścia.
    Tak więc jeśli chcesz oświecać to ucz ludzi wolności, rozwiewaj ich lęki, wspomagaj indywidualizm, daj im poczucie duchowej siły a nie nakładaj na dzieci ograniczające brzemię propaństwowości i obywatelskości.
    Mnie niepokoi, że antyklerykalizm staje się lustrzanym odbiciem klerykalizmu. Nie można nieludzkiej wizji państwa religijnego przeciwstawiać wizji li tylko państwa antyreligijnego. Co komu za różnica jakim przymiotnikiem nazywa się wstrętną termitierę.
    Pozdrawiam

  375. Kartka z podróży
    Wyciągasz zbyt daleko idące wnioski, czyli nadinterpretowujesz. I chyba mylisz porządki.
    Moje credo jest wyraźne – żyj i daj żyć innym.
    Dlatego, a nie dla wizji jakiegoś państwa antyklerykalnego piszę o potrzebie reagowania na namolność w przestrzeni publicznej haseł, protestów, które wynikaja z forsowanej w praktyce wizji państwa klerykalnego, gdzie enimagmatyczne prawo boże jest stawiane ponad prawem obowiązującym w państwie jakoby świeckim (akcje pro-life nie przebierające w środkach, nieustające zgłoszenia do prokuratury o „obrazę uczuć religijnych”itp).
    Czy nie widzisz braku jakiejś równowagi w życiu publicznym, skoro istnieje AŻ w parlamencie Zespól do w walki z ateizacją?
    Po co? Kto tak naprawdę z kim walczy? I kto komu usiłuje narzucić własny model postępowania?
    Zawsze mi się wydawalo, że propaństwowe i proobywatelskie myślenie oznacza uwzględnianie potrzeb i światopopglądów WSZYSTKIH obywateli, czego zdają sie nie dostrzegać polscy fundamentaliści, a nawet spora część tzw. liberalnych konserwatystów.
    Mówiąc łopatologicznie, prawo ma być tak skonstruowane , by nie wprowadzało daleko idących restrykcji , np. w ustawie antyaborcyjnej. Pro-lifowcy chcą jego zaostrzenia.
    To, że coś jest pod pewnymi warunkami dozwolone, nie zmusza przecież nikogo do korzystania z tego prawa.
    Pozdro

  376. I jeszcze jedno
    Jak sobie wyobrażasz uczenie wolności tych, ktorzy wolni być nie chcą, odwoływanie się do ich indywidualizmu, skoro tylko w stadzie czują bezpiecznie?
    Co przeciwstawisz duchowej sile, jaką czerpią np. mohery z Radia Maryja?
    Masz pomysł, poza idealistycznym teoretyzowaniwm?

  377. Ten blog Hartmana to trwajace nieprzerwanie wzajemne obrzucanie blotem przez paru uczestnikow. Kontestacja kontrolowana. Udawanie naiwnych, ktorzy udaja, ze udaja cynikow, bowiem „odwaga staniala a rozum podrozal” (chyba cytat z Sandauera)

  378. Mag
    Dzieki za wyjaśnienia. W takim razie widzimy to podobnie. Ważne, że mówimy o wolności i państwie, które ludziom nie przeszkadza. Bez względu na światopogląd.
    Ale nie wiem jak wychowywać ludzi (dzieci) do wolności. Nie znam się na edukacji i pedagogice. Mam tylko doświadczenia własne – borykanie się przez lata z ograniczającymi bzdurami, którymi mnie zainfekowano w rodzinie i szkole – i doświadczenia rodzicielskie, a to stanowczo za mało by wypowiadać się o rewolucyjnej reformie edukacji.
    Ale piszą tu komentatorzy, którzy widzą te problemy w całej wyrazistości i głębi. Chętnie poczytam i dodam coś od siebie.
    Pozdrawiam

  379. @mag

    powyzsza historia to czysty bilans finansowy i nic tu po klerykalizmie – moge Ci przytoczyc jak u nas biznes nie ma zupelnie milosierdzia dla kultury. A ze to Kosciol, jakie to ma znaczenie? Podobnie tez nie powinno sie stosowac zadnych taryf ulgowych wobec tej instytucji. Bankrutuje budynek sakralny czy jakis filial koscielny, prosze bardzo, wszystko na sprzedaz.

  380. PiS otoczył Polskę pajęczyną finansową płacącą za każdy jej ruch propagandowy, organizacyjny, publicystyczny i korupcyjny. Wielkie miliony niekontrolowanej gotówki idą na rożne akcje promujące partię Kaczyńskich, konferencje naukowe, książki, wystawy, zjazdy, pikniki, zloty modły i loty do Smoleńska. Żadnej partii na to nie stać i tego nie potrafi. Wybory mają więc w kieszeni i skład rządu także. Gdyby nasza biedna partia, robotnicza miała tyle forsy, rządziłaby szczęśliwie do dziś. Pisze o tym już niestety po niewczasie GW.
    http://wyborcza.pl/magazyn/1,134728,14920589,Uklad_finansowy_PiS_u.html

  381. „Kartka z podróży” pisze:
    ” Mam już z górki, ale na szczęście moj radykalizm słabnie z wiekiem. Świat mi się wydaje coraz bardziej skomplikowany. I potrzebuję metafizyki, bo przecież też myślę o sprawach ostatecznych. To jest egoistyczne źródło mojej głębokiej tolerancji dla przejawów ludzkiego życia duchowego w najrozmaitszych formach.”

    Nic się nie martw… na pewno pójdziesz do „nieba”, ale jak chcesz być bardziej pewny tego, wyasygnuj na ten cel jakąś dużą sumkę i wpłać ją do plebana swojej parafii. Wtedy „niebo” masz zapewnione na 100% podobnie jak wszystkie „mohery”.
    Jeszcze jedna dobra rada: popytaj po ludziach ile dają, bo z małą sumką klecha Cię przegoni.

    Do „axsiom1”:
    Jeśli to prawda z tą Twoją małą kuzynką, to twierdzę, że Jej rodzice to religijne tępaki skoro zapisali dziecko na religię i Ty, jeśli jesteś ateistą powinieneś im to uświadomić.

  382. Krzysia
    Szybciej piszesz niż myślisz. Z czytaniem też słabo. To szkodliwe dla idei ateizmu
    Pozdrawiam

  383. Do „mag”:
    Utożsamiając mnie z religijnym fundamentalizmem i ekstremizmem dokonujesz gigantycznego wprost skrótu myślowego.
    Istotnie, jestem fanatykiem Ateizmu, a więc fanatykiem logicznego i racjonalnego myślenia, a to
    diametralna różnica w porównaniu z fanatyzmem religijnym, co niektórzy usiłują bezpodstawnie zrównać.
    Fanatyzm religijny prowadzi do zbrodni, do wojen, do terroryzmu czego przykłady mamy codziennie.
    Więcej ludzi zostało zabitych w imię boga, niż z jakiegokolwiek innego powodu.
    Dla przypomnienia: hitlerowcy też mieli błogosławieństwo papieża i religijny napis na klamrach wojskowych pasów.
    Dziś islamscy terroryści zabijają setki i tysiące również w imię swojego „boga”.
    W wyznaniowym grajdole religijnym zwanym Polska religijni fanatycy, a jest ich bardzo dużo już dziś w obronie swojego „boga” bardzo chętnie rozpalili by stosy dla ateistów, antyteistów, gejów, Zydów i innych mniejszości.
    Każdy ateista wie, że religie i ich kościoły to cywilizacja zła i śmierci.
    Ja nie nawołuję do zabijania ponieważ jako ateista uznaję inne formy walki z ciemnotą, zabobonem i religijną indoktrynacją oraz z tymi, którzy je głoszą.
    Wszystko, co piszę nazywasz „wymachiwaniem cepem”, „mieleniem jęzorem”, „wznoszeniem bojowych okrzyków”, by w końcu mieć pretensje, że „wojującym ateistom” nie chce się d.py ruszyć”…
    Uważam, że o wiele ważniejszą czynnością jest wpierw „ruszanie” głową czyli racjonalne i logiczne myślenie, dyskusja, wymiana poglądów i opinii, z której wynikną konkretne działania…
    Samo bezmyślne „ruszanie” d.py ja raczej nazwałbym zwykłym „pieprzeniem”.

  384. Do „Kartka z podróży”:
    Swoją złą cechę (szybsze pisanie niż myślenie) przypisujesz mnie ponieważ zdenerwowałeś się, że „przyłapałam” Cię na katolickim, „moherowym” myśleniu.
    Antyklerykałem może i jesteś, ale również jesteś wierzącym w religijne mity.
    Sam przecież napisałeś:
    „…I potrzebuję metafizyki, bo przecież też myślę o sprawach ostatecznych. „

  385. Krzysia
    Wiem co piszę.
    Ale co ma metafizyka, refleksja nad śmiercią do katolickiego, „moherowego” myslenia?
    Wydaje mi się, że większość ludzi – jak nie wszyscy – rozmyśla sobie czasem o śmierci. Choćby po to by się do niej psychicznie przygotować. Pomocne są w tym mity – również religijne. Choć niekoniecznie. Chyba ateistów też to dotyczy.
    Pozdrawiam

  386. Masz rację „Kartka…”, źle Cię oceniłam.
    Przepraszam.
    Ja się nie zastanawiam nad śmiercią, bo wiem, że życie jest tylko tu, na Ziemi. Moim zdaniem jedyne, co pozostanie po mnie to dobra i zła pamięć …

  387. Do „Kartka z podróży”:
    Kiedyś w Internecie znalazłam następujący tekst:
    PRAWDZIWA NIESMIERTELNOSC…
    „…cały wszechświat, nasza ziemia i wszelkie organizmy żywe, zwierzęce i roślinne, składają się z tych samych , niezniszczalnych pierwiastków, które uszeregował w Okresowym Układzie Pierwiastków, wybitny rosyjski naukowiec Dmitrij Mendelejew. Wyobraźmy sobie, że zasypiamy głębokim snem na kilka godzin. Podczas snu jesteśmy nieświadomi upływu czasu. Tak samo dzieje się z tzw. „śmiercią”. Zasypiamy na zawsze i przechodzimy w świat materii nieożywionej. Pierwiastki lotne z nas wyparowują (H2O – woda) i błądzą sobie w przestworzach w postaci chmur, deszczu i wody, która daje nowe życie na ziemi. Pierwiastki ciężkie zasilają ziemię. Oddajemy naturze to, co od niej zabraliśmy na budulec naszego ciała od stanu embrionalnego, poprzez całe życie wymagające energii, aż do jego kresu. Idziemy tam, skąd przyszliśmy, a więc w świat materii nieożywionej. Nie ma piekła, nie ma czyśćca ani nieba, nie ma boga. Jest namacalny świat wszelkiej materii i chwilowej świadomości naszego istnienia.”
    Ja – ateistka podpisuję się pod nim.

  388. Do Krzysi:
    …ja też się pod tym tekstem podpisuję i podaję dalej…

  389. Taki ateizm , jaki prezentuje Krzysia Marks(tez ateista) nazwal materializmem topornym, wulgarnym. Taki materialista twierdzi , że mózg wydziela myśl na tej samej zasadzie, jak wątroba wydziela żółć, zaś nerki urynę.
    Jednym z przedstawicieli tego kierunku myśli był holenderski fizjolog i filozof Jakob Moleschott.
    Wedlug takich ateistow-materialistow obraz Rembranta czy Leonarda jest mieszanina roznych pierwiastkow, ktore razem tworza plotno, farby i nie ma nic poza tym, a muzyka to tylko fale dzwiekowe, ktorych nosnikiem jest powietrze.
    Panna Krzysia zatrzymala sie w rozwoju w wieku XIXtym

  390. Krzysia
    10 listopada o godz. 20:19
    Rodzice wcale dziecka nie zapisywali na religie. Dziecko zostawili w szkole i znalazlo sie na lekcjach religi. Tu wcale o rodzicow nawet nie chodzi.
    Na pewno zdajesz sobie sprawe z nagonki na dzieci w szkolach ktore na religie nie chodza. Tam dobrowolny wybor jest tylko w teorii. Moze pozniej w 5-6 klasie ale 7 latek jest nie swiadomy i jednoczesnie miszany z blotem przez wszystkich wlacznie nauczycielami. Postaw sie w roli 7 latka. Jedynym sposobem obrony dziecka jest emigracja.

  391. Fuhrer przemówił. Fuhrer solidarnościowy, w krótkich słowach do narodu i do tłumu swoich fanatycznych zwolenników wezwał do walki o niepodległość. Było to przemyślane posłanie, bez Smoleńska, komuchów i Putina. Tak jak należało, przygotowane przez zdolnych spin doktorów, z myślą i pewnością przejęcia władzy. W wielu przypadkach ten konus ma rację, tylko niestety to demagogia i racja wyborczej propagandy. I tak się stanie. Wybory wygra ze zdecydowaną przewagą. Taka jest kolejność losu za arogancję władzy, nieudolność, pychę, korupcje, nepotyzm, złodziejstwo, kłamstwo, IPN, neokolonializm, zniszczenie służby zdrowia, edukacji, kultury i przemysłu, i ponury los emerytów OFE. Przyjdzie ekipa podobna, z tego samego zgniłego pnia, za to mocna, kościołem, zabobonem i obskurantyzmem. Na nic innego ten głupi naród nie zasłużył. Może tylko wypowie wojnę Łukaszence, który za kilka dni zmiecie tego bękarta solidarnościowego. Ja przynajmniej nie muszę się martwić, mając nadzieję na stolicę we Wiedniu.

  392. @ kartka z podróży :
    „Przyłączam się do apelu Mag o umiar w manifestowaniu antyklerykalizmu i ateizmu. Nie obrażajcie przy okazji ludzi wierzących, bo to nie służy sprawie. Po raz kolejny powtarzam – ludzie mają prawo do metafizyki i doznań duchowych. To nie ma nic wspólnego z oddzieleniem kościoła od państwa. Ateistyczne społeczeństwo byłoby tak samo niestrawne jak klerykalne”.
    Szanowny Włóczykiju (uważam to przezwanie zapożyczone z literatury za b.sympatyczne, więc bez obrazy), jak dotąd obrażani i szykanowani są ateisci i to bez skrupułów. I zmuszani do uczestnictwa w życiu społecznym zawłaszczonym przez jedną religię nie tylko przez publiczne obrzędy, ale przez przez przepisy prawne, co jest naruszeniem ich wolnosci i swiatopoglądu. Ludzie wierzacy zas, a szczególnie ich subtelne uczucia religijne (co rusz poddawane próbie), są w Polsce pod szczególną ochroną. Co oznacza termin „społeczeństwo niestrawne”? , prosze wymienić chociaż kilka cech.
    „Mnie się wydaje, że nadzieja w nas tkwi – nie jest zaprogramowana. To mechanizm psychiczny dający witalność, chroniący przed strachem, przed załamaniem….Oczywiście mozna się obyć bez koscioła i nadziei, którą pielęgnuje w ludziach od dzieciństwa. Ale to jest trudne.” Zgadzam się z Pańską pierwsza tezą i dlatego wydaje mi się, a nawet jestem pewna że to nie jest trudne, skoro nadzieja, podobnie jak inne uczucia wyższe są własciwe rodzajowi ludzkiemu, niezależnie od wyznawanej, czy nie wyznawanej wiary. A co do smierci, nie ma się czego bać, człowiek umiera tak jak każda inna forma życia, tak naprawdę boimy się cierpienia umierania, tak naprawdę cierpią ci, którzy po nas płaczą. Prosze jeszcze raz ze zrozumieniem przeczytać to co zacytowała @Krzysia, o niesmiertelnosci fizycznej, ta duchowa obecnosć żyje w potomnych.

  393. ” Nie obrażajcie przy okazji ludzi wierzących, bo to nie służy sprawie.”

    Ale to oni wierzacy narzucaja swa tzw wiare na wszystkich i po przez terror.

    rassomer thyself

  394. „Przyłączam się do apelu Mag o umiar w manifestowaniu antyklerykalizmu i ateizmu. Nie obrażajcie przy okazji ludzi wierzących, bo to nie służy sprawie”

    Tu jeszcze raz widac ze mag zagrywa w obie strony. Jest za i przeciw. Czyli nie wie czego chce i nie powinna sie wogole wypowiadac.

    Kato matolom nie nalezy sie zaden szacunek. Nich oni najpierw zaczna placic na kk tylko z wlasnej kieszeni i po rozliczniu sie z podatkow. Niech sie domagaja rozdzielenia kk od panstwa. Niech nie narzucaja religii po przez edukacje w panstwowych szkolach. Niech zachowuja symbole swego religijnego otepienia w swych wlasnych domach.

    Dopiero wtedy bedzie mozna rozwazyc czy nalezy im sie szacunek. Dla mnie kato-matol nie jest istota ludzka. Jest rodzajem bydlecia, nie wpuszczam takich do domu.

  395. Wojna religijna, wojna z rozumem.

    Trwa blogowy kadryl ekspiacyjny do przygrywki dzwonów kościelnych. Może warto zwołać „stop muzyka” i pokusić się o refleksję.

    Czy ktoś widział w przestrzeni publicznej czyjeś nawoływania do zakazu praktyk religijnych?

    Czy jacyś „ateiści” odmawiają prawa wyznawcom do wyznawania, zbierania się, opłacania kapłanów, wyrażania swoich przekonań czy przestrzegania swoich norm?

    Czy tropiony wściekle „antyklerykalizm” wyraża np. jakiś zamiar burzenia kościołów i likwidowania kapłaństwa?

    Oczywiście jest dokładnie przeciwnie ; świat racjonalny i świecki usiłuje bronić się przed agresywnym zawłaszczaniem wolności obywatelskich przez totalitarną instytucję wyznaniową, posługującą się masami „wiernych” (w cudzysłowie, bo gwałcących tym samym własne normy wyznaniowe).

    Proszę się nie dać manipulować i zwariować, komu rozumu obłęd kręcenia ogonem kota jeszcze nie odebrał.

    Zamiast wzywać do „poskramiania ateizmu” (własnego czy cudzego), apelujmy i dbajmy po prostu o KULTURĘ DYSKUSJI i SZACUNEK DO ADWERSARZY.

    I akurat ten apel nie trafia w symetryczną przestrzeń debaty – to nie świat świecki i racjonalny bazuje (!) na braku kultury i poszanowania dla innego człowieka.
    To cecha immanentna komunikatów i napaści na cywilizację rozumu ze strony wyznaniowej.

    Potępiając naruszanie wartości kulturowych nie dajmy sobie odebrać wolności rozumu od zniewolenia wyznaniami …win urojonych.

    Niech to będzie wyraz naszego szacunku do wolności… nie tylko w Dniu Niepodległości.

  396. Wojtek A.
    „Ja nie nawołuję do zabijania ponieważ jako ateista uznaję inne formy walki z ciemnotą, zabobonem i religijną indoktrynacją oraz z tymi, którzy je głoszą”.
    ——————————————–
    Nie wiem, czy pojęcia „walka” użyłeś świadomie, czy bezwiednie, ale pod całym Twoim rozumowaniem podpisuję się wszystkimi łapami i ogonem, który mi po małpach został. Otóż to pojęcie jest nieodrodną cechą współczesnych religii z osobowymi bogami, w tym – chrześcijaństwa, jako że „Idźcie i nauczajcie” wszystkie narody”, a nie ateizmu. Z religijnych nauczań były morza krwi, a gdzieniegdzie ziemia czerwienieje do dziś. Natomiast ateizm był może walką, ale tylko tam, gdzie był składnikiem ideologii, czyli w tak zwanym „komunizmie”, z tym że za religijność nawet w ZSRR nie wyrywano języków i nie palono na stosach, chyba nawet w Korei Północnej tego nie robią. Jest coś takiego jak ateizm intelektualny, rozumiany jako efekt żmudnego, indywidualnego wysiłku poznawczego ateisty, który nie dochodzi do ateizmu w wyniku jakiegoś objawienia lub indoktrynacji. Taki ateizm jest rezultatem obiektywnego poznania świata, w tym – świata religii razem z jego „świętymi” pismami, które są bezpośrednimi źródłami współczesnych odmian religii. Mówię: „odmian”, jako że te doskonałe źródła, powstałe pod osobistym patronatem doskonałego Boga, Kościoły obrazoburczo i świętokradczo bez przerwy interpretują i udoskonalają, zaprzeczając tym samym doskonałości domniemanego głównego autora. W polskim bojowym języku wszystko jest właściwie walką – nawet spór o nauczanie w szkołach od szóstego roku życia, choć nauczanie jest od urodzenia. Więc i zwykłe dzielenie się publiczne rezultatami obiektywnego poznania religianci nazywają „wojującym ateizmem”. Przykładem takiej poznawczej operacji niech będzie zdroworozsądkowa interpretacja początku Biblii: „a czynna siła Boża przemieszczała się tu i tam nad powierzchnią wód”. Wędrujący ku ateizmowi zapyta: „A pod powierzchnią wód już nie? Przecież jest wszechobecna? A skoro jest wszędzie, to jak może się przemieszczać? A skoro się przemieszcza, to kiedy jest w jednym miejscu, nie ma jej w innym – więc nie jest wszechobecna. No i najważniejsze: w jakim celu się przemieszczała ta, co jest wszędzie – joging uprawiała? No i kto ją widział, skoro opowiedział? I czy „siła Boża” jest czymś innym niż Bóg?
    Są więc ateiści, którzy tylko dzielą się ateistycznym rozpoznaniem świata, podobnie jak wierzący dzielą się religijnymi widzeniami. Tyle że ateistyczne rozpoznanie jest efektem pracy umysłu i rzeczywistego poznania, religie zaś wbito młotkiem w chłonne dziecięce główki i tak zostało – nie ma tu żadnego poznania i być nie może, bo nigdy żaden Bóg/bóg nie przyszedł, nie powiedział „dzień dobry” ani, tym bardziej, „do widzenia”. Ale Ci sami, którzy się sprzeciwiają nauczaniu w szkołach od szóstego roku życia, nie mają nic przeciwko nauczaniu religii od czwartego roku. Religii, czyli przemysłu, jaki powstał wokół odwiecznego lęku przed śmiercią.

    Nauczanie w państwowej szkole musi być oparte na jednej generalnej podstawie poznawczej. Taką weryfikowalną podstawę daje tylko nauka. Religia jest zaprzeczeniem naukowych zasad poznania. Nauczanie oparte równocześnie na dwóch wykluczających się podstawach jest krzyczącym nieporozumieniem. Jeśli rodzice chcą dla swoich dzieci tak schizofrenicznego nauczania, niech robią to poza szkołą. Z tym że dla dobra dzieci niewyznaniowe państwo powinno uzmysławiać obywatelom publicznie, jakie będą skutki rozdwojenia jaźni dziecka. Państwo nie może firmować poznawczej schizofrenii i opłacać apologetów mitycznego oglądu rzeczywistości. Owszem, niech państwo uczy dzieci o religiach, ale – na Boga! – nie może godzić się na nauczanie w szkołach jednej z paru tysięcy religii (nie ma znaczenia, że największej – do niedawna nie to, że większość, ale cała ludzkość wierzyła, że słońce się kręci wokół ziemi), bo wtedy samo się staje jej rzecznikiem, czyli tworem schizofrenicznym, łamiącym własny konstytucyjny – wzięty przecież z głębokich doświadczeń ludzkości – zapis o bezstronności państwa w sprawach przekonań religijnych.

  397. Krzysia z 1.08
    Właśnie o takie refleksje mi chodzi. Dobrze, że się rozumiemy. Trzeba po prostu uznać prawo ludzi do samodzielnego szukania odpowiedzi na podstawowe egzystencjalne pytania – np o śmierć, lęk, bunt, wolność czy samotność.
    Podkreślam – samodzielnego.
    Państwo powinno być od tego, by przez system edukacyjny wyposażyć ludzi w wiedzę i umiejętności do tego typu poszukiwań. A potem niech wybierają światopoglądy. I niech radzą sobie z problemami egzystencjalnymi.
    Mówi mi znajoma nauczycielka, że fragmenty pisma świętego są również w szkolnym kanonie literatury – podobnie jak np mity greckie, dramat antyczny … . I wykładane na literaturze, poddane krytycznej analizie jak każdy inny utwór, budzą dużo większe zainteresowanie młodzieży niż ich bezmyślna interpretacja czy raczej wbicie kościelnych dogmatów do głów na lekcjach religii.
    Po co więc w szkole religia? Po co to rozdwojenie jaźni, o którym pisze Jerzy Pieczul?
    Po co etyka jako odpowiedź na tę religię? Przecież humanistyczne przedmioty przygotowują do rozróżniania dobra i zła. Po co wychowanie seksualne, skoro można przygotować dzieci, młodzież do dojrzewania na lekcjach biologii czy literatury? Po co przemycana wszędzie tzw prorodzinność? Przecież człowiek, jego samodzielnośc jest celem a nie rodzina. I ja laik, przecież posługujący się jedynie zdrowym rozsądkiem i pewnym doświadczeniem życiowym, mogę mnożyć w nieskończoność te nonsensy polskiej, współczesnej edukacji.
    Celem państwowej edukacji nie może być reprodukcja katolików albo tworzenie zamętu w młodych głowach. Celem musi być danie ludziom podstaw do samodzielnego, wolnego życia – do rozmaitych wyborów życiowych przed którymi będą stali. Również wyborów dotyczących podstawowych problemów egzystencjalnych o których tu piszemy.
    Niestety zamiast tego jest indoktrynacja i moim zdaniem tragiczne jej społeczne skutki.
    Pozdrawiam

  398. – Chrześcijanin, który chwali się, że nim jest, ale nie żyje po chrześcijańsku, jest jednym z takich zdeprawowanych. Wszyscy znamy kogoś takiego i wiemy, jak wiele zła wyrządza Kościołowi. Zdeprawowani chrześcijanie, zdeprawowani księża… Ileż zła oni przynoszą Kościołowi – powiedział Franciszek w kazaniu, przytoczonym przez Radio Watykańskie.

    Czytaj więcej na http://fakty.interia.pl/raport-nowy-papiez/aktualnosci/news-papiez-nie-mozna-byc-dobrodziejem-kosciola-i-jednoczesnie-kr,nId,1056415?utm_source=paste&utm_medium=paste&utm_campaign=firefox
    ====================

    Biedni ci nasi purpuraci……..
    Ten Franciszek złośliwy jest, czy też chce do korzeni powrócić?
    Choć nie sądzę by wyznawcy mamony zwrócili dobra zagrabione przez Komisje Majątkową…….

    Macie racje co do przekazu szkolnego- powinien dotyczyć SPÓJNEGO systemu wartości i światopoglądu.
    Tyle że indoktrynacja im wcześniej rozpoczęta, tym bardziej skuteczna.
    I z takiej przewagi nad konkurencja dobrowolnie Kościół nie zrezygnuje.
    Wpływy przekładają się na dobra jakże wymierne…….

  399. Liczące 10 tys. członków brytyjskiego stowarzyszenie świeckich zwróciło się do dwóch firm prawniczych, by zaskarżyły na drodze sądowej niektóre elementy przysięgi koronacyjnej monarchy jako archaiczne, ponieważ sugerują, że król jest Boskim pomazańcem.
    http://wiadomosci.wp.pl/kat,1356,title,Swieccy-chca-zmiany-przysiegi-koronacyjnej-monarchy-Wielkiej-Brytanii,wid,16158886,wiadomosc.html
    ===================

    W cywilizowanych krajach robi się to tak…….
    Niestety, w naszym nawet zebranie miliona podpisów pod żądaniem świeckości Państwa, skończyłoby się wypięciem rządzących na postulaty obywateli.

  400. Żabko
    Włóczykij to pejoratywnie negatywne.
    Mam w zanadrzu słowo SOWIZDRZAŁ – też z literatury ale boję się głośno je wypowiadać bo zaraz jakiś „objawiony” je zawłaszczy.

    KzP – strach czy inaczej bojażń, jest chyba jednak wmontowany immanentnie w naturę ludzką i chyba nie tylko ludzką , myślę że w naturę wszystkich istot , nawet w świat roślinny.
    Obawiamy się TEGO CO NIE ZNAMY – lub tego co nam uprzednio przyniosło złe skutki.
    Tą obawę przenosimy na wszystkie NIEZNAJOMOŚCI – a
    śmierć jest w tych nieznajomościach.
    Budowa cywilizacji bez OBAW byłaby //lub mogła by być// pędem
    ku przepaści z zamkniętymi oczami , bo nie istnieje nic czego powinniśmy sie obawiać.
    Coś tam tu na blogu // i nie tylko// pisałem o KK .
    Wcale nie zarzucam mu jak np Axiom I ci WOJUJĄCY wszelkiego na tym świecie zła , widząc co robią „NASTĘPCY CHRYSTUSA” – twierdzący MACIE SŁUCHAĆ TEGO CO WAS NAUCZAM ALE NIE WZORUJCIE SIĘ NA TYM CO JA CZYNIĘ.
    Więc jeśli komukolwiek KK potrafi przynieść ulgę w jego zmaganiach , jeśli pomoże zmniejszyć strach to szerokiej drogi , ale na zasadzie JAKO LEKARZ CZY TEREPATEUTA A NIE NADZORCA
    I POBORCA.
    Wystarczy jeśli porówna się słowa i czyny
    Miłego dnia

  401. Nie zgadzam się z tym, by ktoś nadinterperetowywal moje słowa.
    Nigdy nie apelowałam o jakiś szczególny szacunek dla osób wierzących, tym bardziej, że one lekceważą „niewiernych” uważając ich (nie twierdzę, ze tak myślą wszyscy) za rodzaj podludzi.
    Dlaczego po raz enty muszę prostować, że nie jestem wielbłądem?
    Nie jestem „za, a nawet przeciw” tylko za poszanowaniem podstawowej zasady w zdrowych stosunkach międzyludzkich – żyj i daj żyć innym!
    Czyli nie narzucaj innym swoich przekonań, nie wymuszaj na nich dostosowania się do twoich reguł postępowania, nikogo nie „uszczęsliwiaj” na siłę.
    Przecież to proste jak konstrukcja cepa.
    Gdy chodzi o edukację w szkołach publicznych., w pelni popieram punkt widzenia KzP i Jezrzego Pieczula. Wyłożony w ich ostatnich wpisach.

  402. @ mag

    Prostota konstrukcji cepa determinuje interpretację operatora takich narzędzi.
    Podobnie jest ze słowami, które warto sobie zinterpretować przed ich wypowiedzeniem.
    Potem, to już wracają wołem, pasującym do cepa lepiej, niż do domniemanej karety, w której widzi się słowotwórca.

    Wrażliwość wymaga ostrożności i nie zwalnia od odpowiedzialności. przeciwnie.
    Serdecznie pozdrawiam.

  403. Jerzy Pieczul
    11 listopada o godz. 13:27
    Tez sie podpisuje obiema rekami. Tylko, ze wielka szkode takiemu rozumowaniu czyni prymitywne odrzucanie tzw. duchowosci, jaki tu prezentuje Krzysia.
    Zebys mnie zrozumial, juz wyjasniam.
    Przyroda posiada jakas zadziwiajaca wlasciwosc komplikowania sie, dokonywania skokow. Jezeli na poczatku byl wodor, to dlaczego ten wodor nie pozostal taki sam od poczatku, od bing bangu, tylko zaczal sie skupiac w gwiazdy, galaktyki, w ktorych nie wiadomo dlaczego zaczely powstawac inne pierwiastki. Nastepny skok:Dlaczego te pierwiastki zaczely sie laczyc, tworzac zwiazki chemiczne, chocby wode. Dlaczego w pramorzu zaczely sie tworzyc jakies polimery, jakies prakomorki. Dlaczego powstalo zycie.Dlaczego te komorki zaczely sie laczyc i powstal organizm wielokomorkowy. Za kazdym razem mozemy sie zadziwic i zapytac ; dlaczego ? Oczywiscie mozna odpowiedziec, ze takie sa prawa przyrody. Ale czy to cos wyjasnia ?
    I wreszcie dochodzimy do ludzkiej inteligencji i swiadomosci:Jak to sie stalo, ze powstal organ, ktory przyglada sie tej zadziwiajacej ewolucji i zadaje pytanie:Dlaczego ?
    Wspanialy popularyzator Hoimar von Ditfurth postawil taka zadziwiajaca teze, ze to nie mozg jest wczesniejszy od rozumu, ale ze jest odwrotnie.Daje on takie porownanie; rozne organa czy to zwierzecia, czy czlowieka wytworzyly sie w procesie ewolucji, przez dostosowanie sie do srodowiska: konskie kopyto jest odbiciem stepu, skrzydlo ptak odbiciem powietrza, rybia pletwa wody. Organy te wytworzyly sie pod wplywem danego srodowiska. I Ditfuth idzie dalej : mozg wytworzyl sie pod wplywem rozumu(panrozumu, czy jakos tak), ktory jakos jest, byl w swiecie i to on doprowadzil do powstania mozgu, jak trawiaty step doprowadzil do wyksztalcenia sie konskiego kopyta.
    Oczywiscie tego typu metafizycznosc przyrody nie ma nic wspolnego z religiami kultywowanymi przez czlowieka, wszystkimi religiami, ktore od poczatku wymyslaja rozne bajki, bzdurza na temat swiata i zaswiatow.
    Jedyny kosciol do ktorego bym sie zapisal powienien miec na oltarzu wielki znak zapytania. Ale juz przy wejsciu powinna byc ostrzegawcza tabliczka z napisem: ZAKAZ UDZIELANIA ODPOWIEDZI,ZAKAZ BAJDURZENIA.

  404. Gekko
    Nie po raz pierwszy piszesz o słowach co wracają wołem.
    To jest nawet ładna figura retoryczna, ale jak każda metafora niesie uproszczenia i otwiera pole do kolejnych nieporozumień.
    Nie wiem, skąd Ci sie bierze ten kaznodziejski ton:”wrażliwość wymaga ostrożności” itp.
    Zapewne, zapewne. Ale to pouczenie działa w obie strony.
    Też serdecznie pozdrawiam

  405. mag
    11 listopada o godz. 16:38

    ( „Nie zgadzam się z tym, by ktoś nadinterperetowywal moje słowa.
    Nigdy nie apelowałam o jakiś szczególny szacunek dla osób wierzących, tym bardziej, że one lekceważą „niewiernych” uważając ich (nie twierdzę, ze tak myślą wszyscy) za rodzaj podludzi.” )

    Czytając tutaj
    „NAJZNAMIENITSZYCH ZE ZNAMIENITYCH”
    Proszę o rzetelniejszy osąd.
    Jako przedstawiciel tzw „ciemnego ludu ” odnoszę diametralnie przeciwne wrażenia.

    Podludzie ? Śmieszne. Ach ci faszyści.:) lekceważą „niewiernych” ?
    Za dużo wina ?

    Przynależność do jakiejkolwiek grupy nie daje gwarancji posiadania „kręgosłupa moralnego”, a już na pewno nie „religia ateistów”.

    Nie światopogląd tu chodzi.
    Rozmiar „hipochondrycznych” treści, głoszonych ( najczęściej) w bulwarowej formie i oprawie ,utwierdza mnie w przekonaniu że jesteście bardzo

    „nieszczęśliwym opuszczonym ludem”

  406. Do „Lewy”:
    Jesteś intelektualnym lewusem czyli zerem.
    Do szkoły to ty w ogóle chodziłeś?
    Słyszałeś cokolwiek o ewolucji?
    Szkoda dla ciebie czasu i klawiatury.
    Przesyłam zatem moje ulubione dla takich jak ty „pozdrowienia”:
    – ch.j z tobą i z duchem twoim…, z twoim „bogiem”, z twoją religią i z twoim kościołem.

    Do „mag”:
    Przestań kręcić.
    Nawoływałaś do okazywania szacunku dla ludzi religijnych i to nie raz.
    Po pierwsze, nie każdemu należy się szacunek – na szacunek trzeba sobie zasłużyć.
    Po drugie, dlaczego nie przyszło ci do głowy nawoływać religiantów, których tutaj mnóstwo do okazywania szacunku ateistom?
    Ateiści, czyli ludzie myślący logicznie i racjonalnie zasługują na szacunek.
    Podejrzewam, że krytyka tępych katolickich matołów denerwuje cię, bo sama jesteś wierząca.

    Do „Jerzy Pieczul”:
    Miło, że znów zacząłeś pisać.

  407. @ mag
    11 listopada o godz. 17:25

    Racja.
    Nigdy nie uciekam od odpowiedzialności za swoje słowa w mylne interpretacje.
    Zwłaszcza jeśli moje słowa wywołują nie ten odbiór, jaki sądziłem, że przyniosą, lub po prostu były nietrafne czy głupie.
    Nie mam nic przeciwko, aby dowiedzieć się jak zostały zrozumiane i użyć następnym razem innych.
    Będę wdzięczny jeśli i Ty mag mi w tym pomożesz, bo bardzo sobie cenię Twoją wrażliwość i intelekt.
    Pozdrawiam.

  408. Słowa „krzysi” i „sztaplarki” różnią się tylko zawartością procentową głupstwa w głupstwie, a nawet nie kolorem.

    @ krzysia, spróbuj kompromitować swoją wiarę w niewiarę na własny rachunek, bez uogólnień. Racjonalizm wyklucza prostacki, agresywny język, charakterystyczny dla wiernej nienawiści.
    Nie mieścisz się z takimi wpisami w obszarze racjonalizmu.

  409. Taki Axiom to pachnacy fiolek przy chamstwie Krzysi. Wiele jest oszolomow na prawicy, a na lewo jest jeden wielki jak Mont Everest, to nasza wscieklica Krzysia.

  410. @ Kartka z podróży
    10 listopada o godz. 11:30

    W miedzyczasie na Twoj list odpowiedziala Zabka, Wojtek, czy Jerzy, ale sprobuje dorzucic cos o niewlasciwym rozlozeniu akcentow. Bo widzisz, moim zdaniem nie tyle powinienes troszczyc sie o dobre samopoczucie ciemiezycieli co o ciemiezonych. Taki ateizm nie antyklerykalny, i nie antyreligijny, jaki mi sugerujesz przyjac, to ja praktykowalem za komuny. Wtedy pozwalalem innym zyc tak jak im odpowiada – zgodnie z podejsciem Mag, zreszta. To co wykrecili koscielni po 90r. diametralnie zmienilo moje podejscie do kleru, katolikow, tego zlodziejskiego kosciolka i tej zlodziejskiej religii. Ja mam gleboko w dupie ich zycie duchowe i nie mam najmniejszego zamiaru zwazac na ich religijne uczucia. To sie juz skonczylo – jakies 20 lat temu. Swoje postulaty, zatem, kierujesz do niewlasciwej osoby.

    Z drugiej strony inteligentny czlowiek jestes i mozesz wymyslec sobie takie zycie duchowe jakie tylko Ci odpowiada. Wyobraz sobie, ze nie musisz kurczowo trzymac sie tego co napisali w Pismach, czego „nauczaja” z ambon. Inteligentnego czlowieka, jak Ty, stac jest na wymyslenie sobie – jesli tylko niezbednego do szczescia – takiego zycia pozagrobowego, jakiego zadna religia Ci nie zaoferuje. Wystarczy wymyslec to sobie i uwierzyc, ze tak bedzie. Co nie powinno byc trudne skoro jestes w stanie, badz wierzysz, w te bzdury, ktorych nakladli Ci do glowy.

    Ten moj „wojujacy ateizm” i antyklerykalizm jest reakcja na agresje koscielnych. To nie ja jestem agresorem. Ja sie bronie, kolego. I jesli sadzisz, ze powinienem sie bronic okazywaniem szacunku dla swych gnebicieli i ich wierzen, to… mozesz sobie tak sadzic nadal. Na zdrowie.

  411. Obserwując z Wrocławia „obchody” Święta Niepodległości w stolicy – właśnie po południu wróciłem „z gór” bo nie celebruję pompatycznie, tromtadrancko, podniośle i wzniośle świąt tzw. narodowych (tłum dla mnioe – zawsze; w wymiarze materialnym jak i mentalnym jest obrzydliwy, estetycznie i personalnie nie do przyjęcia) i zasiadłem przed TV – moje refkleksje krążą wokół nastepujacych punktów:
    1/ Przemówienie Jaroslawa K (w tle „Wawel” – znamienne i symboliczne) streścić można w trzech słowach: Ein Volk, ein Reich, ein Fuehrer. I to wszystko. Czyli nihil novi.
    2/ Pan Zawisza – Artur zresztą – w udostępnionym przez TVN (co za idotyczna „stacja” – i dziennikarka która „dialogowała z tym „troglodytą” – udostępniająca eter „live” wypowiedziom obrażajacym państwo i porządek prawny, nawołujacym do nieposzanowania prawa i decyzji administracyjnych etc. etc.) mikrofonie wygadujący takie bzdury i pie…lący (innego określenia nie znajduję – więc rozgrzeszcie mnie Blogowicze) jak „Piekarski na mękach” to exeplum polskiej demokracji: ogólno-dostępna telewizja, chcąca być poważną i uważającą się za „mainstreamową” daje możliwość kpienia z państwa prawa ! Gdzie tu demokracja, gdzie państwo prawa, gdzie poszanowanie (minimum) porządku publicznego i cywilizowanych zasad funkcjonowania społeczeństwa ? Tfu !
    3/ Ciągłe „plucie” i podsycanie „rusofobii” w mediach, polityce, edukacji, też przez IPN daje efekty – wszystko co „ruskie”‚ i z nimi się kojarzy (w jakikolwiek sposób) trzeba atakować, niszczyć, poniewierać. Bo patriotycznie jest pokazywac „gorszość” w każdym wymiarze „ruskich” i przewagi „polskich” katolików (Bóg, Honor, Ojczyzna – zawsze ta zbitka aktualna, we wszytkich o rodowodzie post-solidarnościowym asocjacjach) ! Róbcie tak dalej drogie elity, róbcie. Ta dzicz spod ambasady Rosji, ci faszyści i kato-nacjonaliści, te Zawisze, Winnickie, Holochery, Bosaki (na czele „kibolstwa” i innej hołoty, męd i lumpen-proletariatu, jakiego suburbia wielkich miast są z racji polskiej transformacji ustrojowej a’la „Leszek B i jego klony” pełne) przyjdą „po was” też. Nie mam złudzeń. Bo tak w historii zawsze było – kto sieje wiatr zbiera burzę (na swój własny tyłek).
    4/ Poziom nienawiści, agresji, potencjał przemocy – jacy zdziwieni są z tego tytułu kometatorzy we wszystkich stacjach (i dziennikarze również – niedouczone „d…ki”) – w manifestujacych swój patriotyzm (tfu – mam gdzieś taką wersję patriotyzmu), tak podkreślany przez niektórych polityków i komentatorów, nacjonalistach i kato-faszystach z biało-czerwonymi sztandarami to efekt stałego podsycania nienawiści – nie tylko w wersji „religii smoleńskiej”, nie tylko w „dziele” IPN-u, nie tylko w dyspucie publicznej (gdzie interlokutor zawsze jest wrogiem, a pojęcie konsensusu = porażce !) do każdego INNEGO, ale wynik pokazywania i celebracji jedynie tradycji „trumiennej”, cmentarno-napuszonej, powstańczo-heroicznej (a jednocześnie – tragi-komicznej w swej nie-nowoczesności i anty-racjonalizmie), wzniosłej tromtadrancko (i gdzie tu miejsce na śmiechy, lekkość, żart i weselenie się czyli normalne, ludzkię świętowanie) tego kraju. To efekt wmawiania kolejnem pokoleniom, że tylko ofiara (z życia i krwi – najlepiej) jest coś warta. Że tylko walka z wrogiem – prawdziwym lub wydumanym – to akt odwagi, bohaterstwa, powód do dumy i „pomnikowości”. Że to powinność „prawdziwego Polaka”. Nic bardziej głupiego, nic bardziej śmiesznego, nic bardziej kabotyńskiego – w wymiarze społecznym i politycznym (na przyszłość – analogie z 1 RP i „sarmatyzmem” okraszonym kontr-reformacją nasuwają mi się same). Ale na dziś, gdy patrzyłem na tzw. „marsz niepodległości” środowisk zwanych „patriotycznymi” (a to przecież zwykli quasi-faszyści i nacjonaliści, ksenofoby i „śledzienniki”) ciarki mogły przejść po plecach. Bo historia lubi sie powtarzać, a w tym wymiarze nawet „farsa” może, tu nie zgadzam się z „klasykiem”, być tragi-farsą.
    5/Jedynymi rozsądnie komentującym „live” warszawski marsz nacjonalistów byli – prof. Karol Modzelewski, a w TOK FM-ie – Roman Kurkiewicz i odważnie oraz celenie postąpił wychodząc ze studia podsumowujac na „dyrdymały” skrajnie prawicowego „d..ka”, swego intelokutora i postawę dziennikarza.
    Pozdrawiam
    Wodnik 53

  412. Gekko
    Dziwne, bo z jednej strony nie rozumiem pretensji pod moim adresem ze strony Krzysi , a z drugiej sztaplarki, a z trzeciej żabki konającej. Na poziomie słów, które niby służą do przekazu.
    Wszystko jakoś tak powykręcają, tu ujmą, tam dołożą ( że to niby ja napisałam), że już nie wiem sama, czy ja to ja, czy jakaś hybryda przez nie wymyślona.
    Też liczę na Twoją pomoc w rozwikłaniu zagadek językowo-intelektualnych (?)

  413. Do „Gekko”:
    Czasem pisząc, muszę się zniżyć do poziomu intelektualnego takich jak ty, „Lewy” i innych, wam podobnych, bo tylko taki język do was dociera i tylko taki język rozumiecie.
    Pisząc o ateistach racjonalistach nie pisałam o tobie, bo ciebie do takich nie zaliczam więc nie czuj się „obrażony”. To ty ze swoimi wpisami nie mieścisz się w obszarze racjonalizmu. Jakoś nie przeszkadzały ci ubliżające mi słowa, które napisał „Lewy” i paru jeszcze innych…Uważaj na swoje wypełnione głupotą i kościelnym kadzidłem ego, bo może „strzelić”.
    Przyjmij do wiadomości, że nie ty lub lewus będziecie decydować o tym kto i co ma pisać.

  414. @ Wodnik 53

    W pełni solidaryzuję się z Twoją oceną potępiającą nagłaśnianie przez media łamiących prawo i godzących w porządek demokratyczny agitek. ( a konkretnie np. A. Zawiszy przez TVN24).
    Karykaturalne „media”, pod pozorem „obiektywizmu”, rozsiewają płomienie podpalaczy – dla kasy. Obrzydliwe.

    @ mag

    Mnie ktoś kiedyś uczył teorii komunikacji na bardzo pragmatycznym powiedzonku:
    „Jeśli ktoś ci wmawia, że masz kopyta, to znaczy że pomyliłeś salon ze stajnią; ale jeśli wszyscy wokół ci mówią, ze jesteś wielbłądem – czas poszukać siodła.”
    No więc, myślę, że jeśli wejdziesz między wrony, to nie licz, że kruk krukowi oka nie wykole 😉
    Oczywiście, pozostaję do usług, licząc na wzajemność i pozdrawiam jak zwykle niezwykle serdecznie 😉

  415. Do „Krzysia”
    Nie sięgajcie, Krzysia, nad swoje poziomy, bo Wam coś jak zwykle z niska wylatuje.
    Intelektualnie, nawet z poziomu tego bloga niedostrzegalne, ale czuć w powietrzu.

  416. jasny gwint
    11 listopada o godz. 9:28
    Fuhrer przemówił. ……I tak się stanie. Wybory wygra ze zdecydowaną przewagą.

    A ja stawiam dolary przeciwko orzechom że na ostatniej prostej zbawiciel tradycyjnie zrobi jakiś myk i przegra o długość nosa.
    Dla niego ważne budowanie kultu brata i jako ciągle pokrzywdzony ma na to największą szansę. Ciągle będzie walczył o niepodległość, o Polskę dla Polaków, o te wszystkie mizmy i truizmy a tak naprawdę o stołki w Europarlamencie, w sejmie a przede wszystkim w samorządach. Bo tam jest kasa i rzadko ktoś patrzy na ręce. Nigdy Cię nie zastanowiło – jak to jest? W każdej partii jest przewodniczący a tu – Prezes. Bo PIS to doskonale zarządzana firma, żadna partia nie ma takiego majątku, dochodów. Po co mu zajmować miejsce Tuska? Żeby usłyszeć – sprawdzamy? Wygodniej być opozycją bez obowiązków, bez żadnej pracy i tylko kasować znaczne profity. I zobaczysz że tak będzie

  417. Do „Gekko”:
    Skończyłeś…? To Spuść wodę i przewietrz pomieszczenie.
    … raz jeszcze przypominam ci o twoim „ego”, bo nadymasz się jak Kaczyński lub klecha Michalik.

  418. To co dziś miały czelność bredzić abepy – Dziwisz i Głódź (przed chwilą przeczytałam obszerne fragmenty ich wypowiedzi w necie) a propos „kontrowersyjnych” obchodów Święta Niepodległóci, broniąc tzw. opozycji patriotycznej (oczywiscie TEJ opozycju, bo nie zauważają lewicowej, skoro ona pewnie od samego szatana pochodzi, więc nie warto poświecać jej uwagi) przechodzi wyobrażenie przyzwoitego człowieka o dowolnym światopoglądzie.
    Oni się chyba sami proszą, by co bardziej krewcy obywatele, niekoniecznie akurat ateiści, zrobili im kuku. Dosłownie lub w przenośni.
    Nawet jeśli im włos z głowy nie spadnie i jeszcze kasa będzie spływać (0,5 % z odpisu plus jakaś taca) to niedługo pozostaną sami w swoich rezydencjach, probostwach wypasionych i będą się nudzić śmiertelnie w opustoszałych kościołach.
    A ksieża w rodzaju Lemańskiego przejdą do partyzantki niczym pierwsi chrześcijanie.

  419. Krzysiu . Przykro to stwierdzić , ale te twoje liczne wypowiedzi którymi pewnie się upajasz jako ,ze są według ciebie przejawem twojego racjonalnego myślenia , nie maja nic wspolnego z racjonalizmem , lecz wyłącznie dokumentują fakt ,że jesteś pogrobowcem Engelsa i Marksa . Ponadto twoja patologiczna wręcz nienawiść do wszystkiego co dla innych jest dobre i święte , a przy tym demonstrowana wulgarność używanych przez ciebie słów , zastanawia , jakich ty miałaś rodziców , kim byli , że cię tak żle wychowali . Dedykuję ci piosenkę Niemena -Dziwny jest ten świat , ona jest z myślą o takich jak ty napisana.

  420. Mlodziez narodowa w stylu SA – 11 listopada
    ______________________________________________

  421. @Kartka z podróży.

    Wodnik53 bardzo ladnie podsumowal obchody Swieta Niepodleglosci, w tym udzialw nich narodowcow i innych pisowcow – udzial ludzi religijnych naogol, powiazanych z kk, oraz bronionych przez biskupow. Mowil o ludziach bardzo troszczacych sie o swoje uczucia religijne i bardzo czesto obrazajacych sie z powodu ich dotkniecia.

    A Ty, i nie tylko Ty, na tym forum, sugerujesz bym mial na uwadze duchowe zycie wymienionych, oraz ich religijne uczucia. Bym staral sie o delikatnosc w zetknieciu z nimi. Interesujace…

  422. Krzyś 52
    Mimo, że staram się pisać jasno to jednak nie dociera.
    Piszesz: „nie tyle powinienes troszczyc sie o dobre samopoczucie ciemiezycieli co o ciemiezonych.” Wybacz, ale troszczę się o samopoczucie ludzi – bezprzymiotnikowo. I troszczę się o laickie, odrębne od kościoła państwo. Więc jeśli będziesz – jak piszesz – miał „gleboko w dupie zycie duchowe i religijne uczucia ludzi” to nic nie zmienisz, nic nie zwojujesz a nawet zaszkodzisz sprawie rozdziału kościoła od państwa. To nie są jakieś postulaty tylko moja dobra rada. Komunizm w Polsce bowiem dowiódł, że zwalczania klerykalizacji przymusową ateizacją nie przynosi żadnych efektów.
    I proszę, nie żeń mnie z kościołem, bo nie mam z nim nic wspólnego. Poza tym, że mnie jego historia inspiruje intelektualnie. Efektem tej inspiracji jest to, że zauważam iż w tym fanatyźmie ateistycznym zaczynasz być podobny do nawiedzonego klechy.
    Jeszcze raz powtarzam, tym lekceważeniem, pogardą dla cudzych przekonań szkodzisz sprawie rozdziału kościoła od państwa
    Pozdrawiam

  423. Wodnik 53
    11 listopada o godz. 19:32
    Dlaczego Pan nie napisał, że na to wszystko trzeba się wyrzygać. Tutaj już spokoju nie będzie. Odzywa się wrodzone warcholstwo i bezprawie, które doprowadziły do rozbiorów. Pan Jan Sowa, o którym wielokrotnie tu wspominałam publikuje wywiad w GW, gdzie twierdzi, że dopiero zaborcy narzucili temu gnijącemu krajowi cywilizację. Znacznie więcej pisze w książce, dość grubej, której z lenistwa nikt nie przeczyta.

  424. Krzyś 52
    Wodnika czytam od lat i jak sądzę się lubimy. I rozumiemy.
    Tyle, że Wodnik pisze o polityce – również kościoła. Pisze o manipulacjach tej instytucji, o jej cyniźmie, wyrachowaniu, pazerności, żadzy władzy – zna się na tym.
    Ale nie czytałem by Wodnik kiedykolwiek z pogardą, lekceważeniem podszedł do egzystencjalnych, metafizycznych problemów drugiego człowieka. A o tym jest przecież mowa w dyskusji. O tym by nie pogardzać chrześcianinem, buddystą, islamistą … . By ich nie traktować jak jakiś durni. By nie prześladować w amoku antyklerykalnym.
    Wyraźnie piszę przecież o problemach egzystencjalnych z jakimi się człowiek zmaga – o samotności, o śmierci, o wolności … . Ani klerykalną ani ateistyczną sztancą tych problemów się nie rozwiąże.
    Pozdrawiam

  425. Beta
    11 listopada o godz. 20:33
    Winnaś wiedzieć, że Marks i Engels to byli wybitni filozofowie, o dużej kulturze i takcie. Pisali o religii, że to opium. Ale nigdy nie wykazywali tak patologicznej nienawiści jak niektórzy piszący tutaj.

  426. @ Kartka Z P
    „Jeszcze raz powtarzam, tym lekceważeniem, pogardą dla cudzych przekonań szkodzisz sprawie rozdziału kościoła od państwa”

    Ale tolerancja dla cudzych przekonań kończy się tam, gdzie te przekonania mają odebrać nam prawa do własnych.
    Zauważ, proszę, że w stanowiskach „ludzi kościoła” nie ma za grosz tolerancji, a w postawie „antyklerykałów” za grosz zamiaru odbierania wolności wyznań.
    Posługiwanie się tolerancją dla zrównania agresora i napadniętego, to wyrafinowana dość, ale niebezpieczna manipulacja.
    Pozdrawiam.

  427. Kartka z podróży
    11 listopada o godz. 20:49

    Więc jeśli będziesz – jak piszesz – miał „gleboko w dupie zycie duchowe i religijne uczucia ludzi” to nic nie zmienisz, nic nie zwojujesz a nawet zaszkodzisz sprawie rozdziału kościoła od państwa.
    *****
    Ja to juz slyszalem Wiele razy, nawiasem mowiac. Tylko jakos nikt nie byl w stanie wykazac mi w jaki to sposob ewentualnie szkodze sprawie rozdzialu kosciola od panstwa. A moze Ty potrafisz? Czy tez – jak Twoi poprzednicy – pozostaniesz goloslowny(?)

    Swego czasu bylem przyjazny katolicyzmowi, troszczylem sie o uczucia wierzacych, popieralem kk (jako opozycji wobec komuny). Co dostalem w zamian za te troske? Panstwo wyznaniowe, klerykalny skok na panstwowa kase, wyznaniowe prawa – Klerykalowo.
    Obawiam sie wiec, ze prawisz niedorzecznosci, sugerujac przyjazne podejscie do religianctwa. Obawiam sie bowiem, ze jego kontynuacja sciagnie na glowy Polakow rzady katolickiego fundamentalizmu, czyli nieukrywany zwiazek panstwa z religia. Grzecznosc i ukladnosc wobec nich nie poplaca, kolego. Nalezy sprobowac innego podejscia.

  428. jasny gwint
    Jan Sowa będzie odsądzany od czci i wiary, bo depcze „dumę” Polaków, którzy w dużej (zbyt dużej części) pozostali, niestety, zakutymi sarmatami.
    Dawno nie czytałam tak przenikliwej analizy i syntezy w jednym przyczyn i skutków rozbiorów Polski.
    Dziś pogrobowcy sarmatyzmu poszaleli sobie w Warszawie. A na spokojniej, ale też wyraziście, w Krakowie.
    A jutro?

  429. @ jasny gwincie – Drogi Krakusie ! Sowę poszukuję, ale trudno go dostać. Przeczytałem wywiad z nim we „Wybiórczej”. Nadaję z nim na (prawie) tej samej fali. Przyda mi się ten „Buch” ….. trafnie (i niemainstreamowo) pokazuje Sowa polskie, rzutujące na współczesność cechy i tutejsze przywary). Ale ja to znam „od podszewki” – z historii mojej (zasłużonej i wielowiekowej, potwierdzono to dokumentami – i dlatego mogę nt. temat zabierać głos bo mówie poniekąd „O SOBIE” i swych pra-przodkach) familii.

    Co do tego co dziś zobaczyliśmy – i co zobaczyła Europa do której Polska ponoć aspiruje, ba – uważa się za clou „europejskości” (to tak jak mrowka” która weszła na słonia i wrzeszczy; idziemy – a przy okazji poucza „niedźwiedzia” jak się ma zachowywać i prowadzić, bo ona ma „dziś muchy” w nosie i sądzi, iż moze swą kontr-reformacyjną ciagle świadomość nieść ……. no wiadomo gdzie). A „europejskosć” traktowan ajako spuścizna Rzymu (i Aten) to kończyłą się w zasadzie na Renie (jak Imperiu mromanum). Już Niemcy są „nie-za-bardzo” europejskie (w takim ujęciu). I historia to pokazywała wielokrotnie. Jeśli za „europejskość” uznajemy „wlijanie” (to po rosyjsku) kultury rzymsko-greckiej (i poniekąd – religii chrześcijańskiej będącej jej odbiciem) to i Rosja, aż po Kamczatkę i Władywostok jest jak najbardziej Europą (i jest i Azją jednocześnie). I w takim razie „szczep Piastowy” nie ma co nieść na Wschód „europejskiej gałązki oliwnej” (a my chcemy tam ciagle nieść swe różgi katolickie).
    Dzisiejszy dzień powoduje u mnie @ jasny gwincie autentyczne „wymioty”. I to zapraszanie do studiów Bosaków, Tumiłowiczów, Zawiszów, udostępnianie eteru tej popłuczynie i agresji jest jednocześnei jej nobilitacją. A mówienie przy tym o „demokracji” i „wolności słowa” (niedouczeni żurnaliści, zwyczajne „d..ki”) są obrazą dla tych wartości. Dietrich Bonhoeffer znakomitość intelektualna Niemiec (jakich ten kraj miał na „pęczki” w swych dziejach) napisał z KL Flossenburg – tuż przed śmiercią – że „nie może być tolerancji dla wrogów tolerancji”. Święte słowa (jako ateistyczny agnostyk wolę – racjonalne i mądre słowa).
    Tak @jasny gwincie – to wszystko, ten dzień, to święto, jego celebracja w atmosferze takiej jak napisałem w poprzednim wpisie, obłudni i pyszni „purpuraci” jako osobistości najważniejsze i centralne (wasalstwo wobec Rzymu tej elity post-solidarnościowej jest porażąjace) powodują moje „wymioty”. I ta buta „purpuratów”, ta hipokryzja, ta pewnosć siebie (i brak skromności, brak pokory, brak taktu – Sokrates już wołą: „zacznij od siebie”Z !!!). Jak oni maja czelność kogokolwiek pouczać ?
    Ale jak napisałem wczesniej – to efekty przedsięwzięć podejmowanych i realizowanych przez dwie dekady tzw. „wolności”. Dwie dekady III RP. Woda w mózgach tego lumpen-proletariatu się wyklewa na ulice, do przestrzeni publicznej, na uczelnie (lumpen-proletariatu napompowanego nacjonalistyczną wzniosłością, tromtadrancją, pompatycznością i wyjątkowowścią tego co zwie się „polactwem” a przy tym upokorzonego brakiem sensownych, materialnych perspektwy – czyli brak pracy, „kasy” – zdobytej legalnie, szczucie na „Innego” przede wszystkim „komunistów”, „lewaków”, pedałów, Żydów, „ruskich” etc. etc. właśnie się materializuje).
    I mam schadefreunde – bo o tym pisałem, mówiłem. Chyba poniekąd przewidziałem.
    No ale jak powiedział kiedyś arcybp Slipyj (więziony za nacjonalizm i ksenofobię, za greko-katolicyzm w ZSRR) gdy przyjechał do Rzymu (po ugodzie Watykan – Kreml): „Niech zginie świat, byleby była sprawiedliwośść. Nasza sprawiedliwość”. Gdy tak sie @ jasny gwincie działa i myśli (a tak cały czas czynią elity i elity-elit III RP) to efekty nie mogą być inne niż Warszawa AD’11.11.2013.
    Pozdrawiam
    Wodnik 53

  430. Ja naprawdę nie wiem jak mam napisać jaśniej, że chodzi mi o szacunek dla przekonań – w tym wiary – zwykłych ludzi! W aspekcie indywidualnym. Takich ludzi jak my. Nie polityków, nie kleru!
    Czy nie potraficie widzieć czegokolwiek więcej poza polityką. Nie potraficie rozdzielić życia wewnętrznego ludzi od tej pieprzonej polityki. Nie potraficie uznać, że ktoś może chcieć być buddystą, drugi ateistą, trzeci pustelnikiem, czwarty alkoholikiem, piąty kosmonautą … . Jak można to zwalczać. Przecież to czarni tak myślą. Co to za amok.
    Poddaje się, kończę te dyskusję

  431. Wojtek A.
    9 listopada o godz. 0:17
    Ja także jestem racjonalistą i antyklerykałem w sensie walki z państwem wyznaniowym. Uważam KRK za strukturę mafijną, która na swoich rękach ma krew około 700 mln ludzkich istnień zabijanych tylko dlatego, że nie byli katolikami, lub nie uznawali papieża. Nie znaczy to jednak, że nie mogę doceniać ludzi godnych tego miana w tej instytucji, do tego tą instytucję krytykujących. Konserwatywnym Polakom, głównie katolikom, dobrze, że wygłasza kazania ks. Lemański, ostrzegając matki dzieci przed pedofilami w sutannach, niż miałby ów nabożny lud słuchać homilii Hosera, Michalika, Dziwisza, Kowalczyka czy innych „światłych” hierarchów. Każdy, także ateista, antyklerykał, racjonalista w coś wierzy. Wszyscy zachowajmy jednak szacunek dla prawdziwego człowieczeństwa. Pamiętajmy, że ślepa nienawiść jedynie rujnuje. Niejeden antyklerykał może okazać się gorszym człowiekiem od uczcziwego katolika w tym księdza z tzw. powołania, bo tacy także istnieją. .

  432. @ kartka z podróży z dn. 11.11.2013 h; 21.02.
    Egzystencjalne – piszesz – czy metafizyczne „odczucia” innych ludzi ? ! Hmmm. Moim zdaniem dlatego o tym nie piszę nie tylko z racji przyrodzonego zdystansowania do rzeczy i spraw subiektywnych co z racji paradygmatu jaki wyznaję, że religia może być i jest tylko – wyłącznie i jedynie – o ile w ogóle coś takiego może być ropoznawane i nazywane w plaszczyźnie rozważań racjonalnych, sprawą indywidualną, prywatną, subiektywną. Cały ten zgiełk religijny, sztafaż, liturgie, rytuały, nie mówiąc o teolgiach, filozofiii religijnej, o instytucjach i władzy (z tym wszystkim związanej) – władzy w różnych wymiarach ludzkiego bytu – to ideologia i doktrynerstwo !!!!
    Lukman napisał kiedyś takie „dziełko” pt „Niewidzialna religia”. I o to w tym wszystkim – jeśli w ogóle ma „chodzić” – chodzi. Mój „dysertacyjny” – niegdyś – promotor powtarzał stale: religia przyszłości może istnieć tylko jako mistycyzm, albo religii nie będzie wcale. Poniekąd po latach (i po reflekskjach i „pisaniu” – nie tylko na Blogach, ale w formach „poważniejszych”) poniekąd potwierdzam Jego słowa. Choć do wszelkich „mętnych” spekulacji, zwłaszcza subiektywnego „chowu”, mam stosunek nie tyle nawet ambiwaletny co niechętny. Bo przerodzić się one łatwo mogą – a dzieje naszego gatunku dają tysiące tego dowodów – w fanatyzm, ekstremizm, a w konsekwencji: indywidualny terroryzm. Ale instytucje (czy politycy) przeważnie potrafią takie „indywiduum” przedchwycić i wykorzystać dla swych celów. Mięso armatnie zostaje nim zawsze – czy działa w pojedynkę czy w tłumie (jak u Le Bona).
    Pozdrawiam. Dobrej nocy.
    Wodnik 53

  433. Do „Kartka z podróży”:
    napisałeś: „Komunizm w Polsce bowiem dowiódł, że zwalczanie klerykalizacji przymusową ateizacją nie przynosi żadnych efektów.”
    Po pierwsze – w Polsce nigdy nie było komunizmu. Był tylko wypaczony socjalizm.
    Po drugie – 90% tak zwanych „komunistów” to byli i są kryptokatolicy i dlatego kościół i kler w PRLu miał się bardzo dobrze. Kler niezależnie od systemu i rządzącej w kraju władzy zawsze potrafił się w imię swojego pasożytniczego dobrobytu z nią dogadać. Nie zapominaj, że wszystkie systemy totalitarnego sprawowania władzy wzięły swoje metody i fundamenty z religijnego dogmatyzmu i zamordyzmu.
    Nieobecność religii w państwowych szkołach i ściany państwowych urzędów bez krzyży to były atrybuty świeckiego państwa, a nie przymusowa ateizacja. Kto chciał chodzić do kościoła – chodził, kto chciał posyłać dzieci na religię do kościołów – posyłał, a wsród tych ludzi gros to byli ci tak zwani „komuniści”, którzy w kościołach odprawiali razem ze swoimi pasterzami wszystkie religijne gusła finansując ich sowicie ofiarami prywatnie i państwowo (fundusz kościelny, komisja majątkowa, finansowanie KUL itp.)
    Pospieszyłam się z moimi przeprosinami i je cofam.
    Jednak moja ocena ciebie jako stronnika kościoła była prawidłowa.
    To dzięki takim, jak ty „tolerancyjnym” Polska jest dziś religijnym grajdołem w środku Europy, państwem wyznaniowym, w którym żadne pozytywne zmiany stają się niemożliwe.
    Gdyby choć połowa Polaków miała podobne poglądy do „krzys52”, dziś Polska byłaby państwem świeckim z kościołem traktowanym jak zagraniczna firma działająca na terenie obcego państwa z wszystkimi związanymi z tą działalnością prawami i obowiązkami, a jej członkowie byli indoktrynowani religijnie wyłącznie na własne żądanie i za prywatne pieniądze.

  434. Wodnik 53
    Dziękuję za mądry komentarz. Napisałeś: „religia może być i jest tylko – wyłącznie i jedynie – o ile w ogóle coś takiego może być ropoznawane i nazywane w plaszczyźnie rozważań racjonalnych, sprawą indywidualną, prywatną, subiektywną.” I o to mi tylko chodziło! O poszanowanie owej prywatności.
    Cały czas w tej dyskusji staram się odzdzielić ten prywatny wymiar od „zgiełku religijnego, sztafażu, liturgi, rytuałów, nie mówiąc o teologiach, filozofiii religijnej, o instytucjach i władzy (z tym wszystkim związanej) – władzy w różnych wymiarach ludzkiego bytu.” Czyli od „ideologi i doktrynerstwa !!!!”

    Pozdrawiam

  435. Kartka z podróży
    11 listopada o godz. 22:23

    Jesli nie masz nic do powiedzenia, jesli nie posiadasz rozsadnych argumentow, to wrecz nie poziostaje Ci nic innego jak wycofac sie z dyskusji. Pochwalam te decyzje.

    Ty mozesz sobie miec takie zycie duchowe jakiego zapragniesz, a ja na to nie mam i nie bede mial najmniejszego wplywu. Bo na tym wlasnie polega czyjes zycie duchowe ze jest poza zasiegiem innych. Jest bardzo prywatna i intymna sprawa.
    Jesli wiec nie jestes jednym z tych religiantow ktorych staram sie zwalczac, a ja nie jestem w stanie dotknac Twojej duchowosci – to o co chodzi?
    Jezeli natomiast jest to duchowosc zwiazana z tymi wszystkimi katolickimi kretynizmami (zycie pozagrobowe, niebo, cuda Jezusa, dziewictwo przenajswietszej panienki) i dotykam Ciebie, probujac owe kretynizmy osmieszac, to ja na to nic nie moge poradzic.
    Konflikt interesow, kolego.

  436. Krzyś 52
    Dziękuję. Tylko o to co napisałeś mi w tej dyskusji chodziło. O to mianowicie była ta awantura: „Ty mozesz sobie miec takie zycie duchowe jakiego zapragniesz, a ja na to nie mam i nie bede mial najmniejszego wplywu. Bo na tym wlasnie polega czyjes zycie duchowe ze jest poza zasiegiem innych. Jest bardzo prywatna i intymna sprawa.”
    Właśnie o takim podejściu do człowieka napisałem tyle komentarzy.
    Jeszcze raz dziękuję.
    Pozdrawiam

  437. @ Kartko,

    jest późno i masz prawo do spoczynku w poczuciu dobrze obronionego prawa do osobistej prywatności życia duchowego.
    Ja tylko się zastanawiam, i niech to będzie do Ciebie słowo na wtorek, gdzie zauważyłeś walkę czy choćby polemikę z prawem do prywatności duchowej?

    Czy to jakiś ‚antyklerykalizm’ próbuje Ci to prawo odebrać lub w ogóle zakwestionowac?
    Czy też to, co nas otacza, ta „religia” właśnie, gwałci prawo i możliwość odczuwania i praktykowania duchowości w swoim, a nie cudzych wnętrzach?

    Więc rzucam pytanie na wtorek:

    Jak Twoja prywatna duchowość odnosi się do prawa karzącego innych za obrazę prywatnej duchowości?

    Bo takie prawo wskazuje, że prywatna duchowość jest już u nas prawem religijnym zakazana – takiej bowiem obrazić nie można, jeśli nie jest ona eksponowanym narzędziem odbierania wolności duchowej intymności – innym.
    Miłych snów, oczywiście absolutnie prywatnych i duchowych życzę, z praworządnym szacunkiem.
    😉

  438. Napisałeś „Lechu”:
    ” Wszyscy zachowajmy jednak szacunek dla prawdziwego człowieczeństwa.
    Pamiętajmy, że ślepa nienawiść jedynie rujnuje.”
    To, Twoim zdaniem, „prawdziwe człowieczeństwo” szczególnie w odniesieniu do kleru i jemu wiernych na mój szacunek nie zasługuje. Szacunek bowiem się nie należy tylko za to, że człowiek potrafi człapać na dwóch łapach… na szacunek trzeba sobie zasłużyć.
    Moja nienawiść nie jest ślepa. Moja nienawiść do kościoła i kleru jest bardzo mocno umotywowana i świadoma. Szczegóły uzasadniające moją nienawiść to moja bardzo osobista sprawa i proszę mnie o nie nie pytać.
    Jestem ateistą i antyklerykałem, a więc moja krytyka kk i kleru wynika jednak przede wszystkim z wiedzy i z umiejętności oceny otaczającego mnie na codzień świata, dokonywania analiz i porównań, które prowadzą do konkretnych wniosków, które wyrażam potem w formie komentarzy, opinii, felietonów i innych publikacji.
    PS.
    Piszesz, że jesteś racjonalistą i antyklerykałem…
    Na podstawie jakich racjonalnych i antyklerykalnych kryteriów zatem twierdzisz, że istnieją uczciwi, „z powołania” księża…?

  439. Gekko
    Dyskusja na temat prywatności duchowej rozpoczęła się od tego stwierdzenia:
    „Do „mag”, „jasny gwint” i „Rafał Kochan”:
    Przejrzałam Wasze niecne zamiary promowania religii i kościoła tutaj na tym blogu.
    Jesteście podłymi wysłannikami kk.
    Wasze opinie mające na celu ogłupić innych trafiają tylko do takich, jak Wy czyli do motłochu, bo wy również należycie do motłochu.”
    Po przeczytaniu tego wpisu Mag zwróciła się z prośbą o wstrzemięźliwośc językowa, bo tego typu język ludzi zniechęca do sprawy antyklerykalizmu.
    A ja ją wsparłem w ten sposób: „Przyłączam się do apelu Mag o umiar w manifestowaniu antyklerykalizmu i ateizmu. Nie obrażajcie przy okazji ludzi wierzących, bo to nie służy sprawie. Po raz kolejny powtarzam – ludzie mają prawo do metafizyki i doznań duchowych. To nie ma nic wspólnego z oddzieleniem kościoła od państwa.”
    No i zaczęła się młócka. Za to, moim zdaniem oczywiste prawo do metafizyki, zostałem wielokrotnie obrażony, zlustrowany i uznany za kreta w tutejszym, blogowym środowisku antyklerykalnym – kryptokatola naslanego przez kler. Co mi oczywiście wisi i powiewa.
    Tyle, że wkurzyło mnie to iż nie mogę się z komentatorami porozumieć choć piszę jasno. Jakbym z pis-owcami rozmawiał. Albo z kolesiami z Frondy.
    W odpowiedzi na Twoje pytanie: „gdzie zauważyłeś walkę czy choćby polemikę z prawem do prywatności duchowej?” Ta cała dyskusja jest polemiką z prawem do prywatności, moi oponenci w jakimś fanatyźmie kwestionują prawo do posiadania prywatności duchowej. Może oni o tym nie wiedzą, ale tak jest. Są lustrzanym, odbiciem klerykalizmu. który grzebie i kwestionuje ludzką prywatność, intymność.
    A ja jestem zdania, że co prywatne to jest moje i wara innym od tego.
    Pozdrawiam

  440. Kartka z podróży

    Szanowna Kartko i Szanowni Kartkowicze, liczyłem, że na ateistycznym blogu można będzie mówić otwarcie i krytycznie o religii (apologetyka jest w Kościele), bez niepoważnych apeli o szanowanie lub choćby tylko respektowanie poglądów ludzi wierzących. A cóż innego robią ateistyczni krytycy, choćby najostrzejsi, jak nie respektują: nie idą przecież z ateistycznym słowem do kościoła ani do katolickich domów, lecz dzielą się przemyśleniami na ateistycznym blogu. Jeśli to kogoś razi, niech idzie do kościoła lub na spacer. Inna rzecz, że niektórzy religijni towarzysze naszej wspólnej niedoli na tym padole pasjami lubią bywać z ateistami. Poza tym proszę zauważyć, że wszystkie słowa, które tu padają, to ogólniki: padną i przepadną, a życie – to konkrety. Nie ma więc czegoś takiego jak ateista czy wierzący – może być ateista Kowalski i wierzący Nowak. Ich wzajemny stosunek jest stosunkiem konkretnych, żywych ludzi, a nie ulotnych pojęć. Ten realny stosunek jest zupełnie czym innym niż słowa, które tu padają. Zna ktoś wiele przypadków złego współżycia wyłącznie z racji odmiennych poglądów? Ja nie znam ani jednego, choć ateistą będąc, pracowalem wśród prostych, że tak powiem, ludzi wyłącznie wierzących. Ba – w ogóle o światopoglądach nie gadaliśmy. Raz tylko kolega zaczął: „Człowiek, który w nic nie wierzy, jest jak zwierzę” – i skończył, bo właśnie szła jego kolejka.
    Więc pełne troski o pokój apele są dlatego niepoważne, że ich autorzy traktują ludzi i ich poglądy jako jedno. Tymczasem przedmiotem mów blogowych ateistów – moich na pewno – jest bardziej religia (pomijam klerykalizn, antyklerykalizm) niż jej wyznawcy. Ateista poznaje religie nie poprzez konkretnych wierzących, którzy o swej religii wiedzą tyle, co mój kolega przed wypiciem, a jeszcze mniej – po wypiciu, lecz studiują źródła. Chyba że ci ludzie są głośni i wchodzą nawet na ateistyczne blogi, by religię głosić. Wtedy sami się proszą, by dostać po nosie. No a szacunek lub respekt wobec wiary religijnej? Nie żartujmy. Wyobraża sobie ktoś poważne traktowanie poglądu, że dwa razy dwa jest osiem? Lub szacunek do głupiego z racji jego głupoty? Do samej głupoty można się odnosić wyrozumiale, ale nie z szacunkiem. Jak słusznie mówi, moim zdaniem, Krzysia, szacunek jest z jakiegoś powodu, ZA COŚ. Mam szanować kogoś za to, że wierzy w krasnoludki? Mogę mieć respekt, szacunek z ważnego powodu, czuć jakąś solidarność z racji czlowieczeństwa wierzącego, ale przecież nie z racji jego naiwnej, bezrefleksyjnej, bezkrytycznej wiary. Zwłaszcza w sytuacji, kiedy wiem o jego religii sto razy więcej niż on sam. Kiedy krytycznie analizuję chrześcijaństwo, nie interesują mnie jego nosiciele, lecz sama ideologia jako największa w dziejach mistyfikacja. Ateistyczny blog jest najwłaściwszym miejscem do nieskrępowanego mówienia o tym oszustwie. Więc nie zaciemniajcie niektórzy Państwo sprawy obroną praw wierzących, którym nikt wiary fizycznie nie odbiera i odebrać nie może, choćby chciał, jako i Związek.Radziecki nie odebrał. Tam, gdzie sie zaczyna salonowa grzeczność, kończy się poznanie. A fantastyczny rosyjski bajarz północy Pisachow udziela najsłuszniejszej porady: „Nie liubo – nie słuszaj”.

  441. Kartka z podróży
    Możesz wyjaśnić, na czym konkretnie mogłoby polegać odebranie komuś prawa do duchowej prywatności, metafizyki i – dodam od siebie – własnych myśli, jako że duchowa prywatność i metafizyka to nic innego, ino myśli.

  442. Broniewski:
    Kiedy przyjdą podpalić twój dom,
    ten, w który mieszkasz – Polskę,
    kiedy rzucą przed siebie grom,
    kiedy runą żelaznym wojskiem
    i pod drzwiami staną, i nocą
    kolbami w drzwi załomocą –
    ty, ze snu podnosząc skroń,
    stań u drzwi.
    Bagnet na broń!
    Trzeba krwi!

    Są w ojczyźnie rachunki krzywd,
    obca dłoń ich też nie przekreśli,
    ale krwi nie odmówi nikt:
    wysączymy ją z piersi i z pieśni.
    Cóż, że nieraz smakował gorzko
    na tej ziemi więzienny chleb?
    Za tę dłoń podniesioną nad Polską –
    kula w łeb!

    Ogniomistrzu i serc, i słów,
    poeto, nie w pieśni troska.
    Dzisiaj wiersz – to strzelecki rów,
    okrzyki i rozkaz:
    Bagnet na broń!
    Bagnet na broń!
    A gdyby umierać przyszło,
    przypomnimy, co rzekł Cambronne,
    i powiemy to samo nad Wisłą.

  443. Marsze niepodległości, Jakie marsze, jakiej niepodległości? Narodowcy. Jacy narodowcy? Trzeba nazwać wprost. Faszyści. Tak rodził się faszyzm i hitleryzm, takie były początki. Wyrastał na glebie upadku norm moralnych, kłamstwa, pozbawienie młodzieży wszelkich szans rozwojowych, pracy, edukacji, realizacji ambicji, mieszkań, nadziei i przyszłości. Pozbawienie państwa atrybutów władzy, państwo to władza obcych banków, obcych managerów obcego przemysłu, służalczych sojuszy i nienawiści do sąsiadów. Państwo wyzbyte odpowiedzialności za stan zdrowotny i przyszłość starego pokolenia, oddaną w prywatne ręce obcych spekulantów finansowych. Buntuje się pokolenie straconych dekad, pokolenie na przemiał.

  444. mag
    11 listopada o godz. 21:59
    Jan Sowa nie będzie odsądzony od czci i od wiary. Jana Sowę nikt nie przeczyta. Jan Sowa będzie przemilczany. Jan Sowa nie będzie istniał jak większość ważnych spraw Polaków poddanych władzy IPN i tabloidów. Nie będzie także istniał tutaj na pustych kartkach z podróży.

  445. Jerzy Pieczul
    W czasie swych europejskich wędrowek spotykałem muzułmanów. Równiez w państwach laickich – np we Francji. Czesto nie miałem pojęcia, że to są muzułmanie. Dopiero gdy nadchodziła ich pora modłów, gdy przerywali ze mną rozmowę, wyjmowali z toreb dywanik i zaczynali bić pokłony Allahowi docierało do mnie, że to jego wyznawcy. Zdarzało się to np na plaży, w schroniskach … . W rozmaitych miejscach również publicznych. Niewątpliwie to był wyraz ich prywatnej duchowości. Podobnie jak rutynowe pytania przy poczęstunku – tak również bywało – czy w jedzeniu nie ma wieprzowego. No albo odmowy picia alkoholu. Nie mówię już o chustach ich kobiet. Zastanawiam się jak owe manifestacje swych prywatnych przekonań przyjęte by były w Polsce. I to nie tylko przez katolików ale równiez ateistów.
    Nie mówię już nawet o innych wyrazach przekonań – np o uboju rytualnym. Bo to już chyba tutaj jest jasne.
    Pozdrawiam

  446. Ach, @Jerzy P. po raz kolejny zaskakujesz mnie swoim talentem klarownego i jednoczesnie pięknie ujętego w słowach sposobu wyrażania swoich przemysleń. Co ja tu mogę jeszcze napisać? – ano nic, tylko tyle, że miałam to na końcu języka.
    @ Szanowny Gekko też podsłuchuje to co myslę i na dodatek rozpowszechnia te poglady jako swoje, a były przecież deklaracje że „nie robimy tego (od dzis) i nie będziemy robić”.
    @ zezowaty, najlepiej pozostańmy przy nazwie oryginalnej, tym bardziej, że Włóczykij z Doliny Muminków to nietuzinkowa postać
    @mag, ja zacytowałam cytat
    @wodnik53, @jasny gwint, myslę że wszyscy tutaj podzielamy wasze oburzenie z zwiazane z obchodami Swieta Niepodległosci; postawy nacjonalistyczne i neofaszystowskie wsród ludzi młodych budzą trwogę, ale jak trafnie zdiagnozował problem wodnik53, to było i jest nieuniknione.

  447. O, czytam że @JG równie trafnie okreslił genezę degeneracji kolejnych polskich pokoleń, a co do Broniewskiego, to chodzi mi po głowie piosenka spiewana przez M.Bajora a zaczynająca sie od słów: „kiedy się serce rozełka, czemu, a bo ja wiem..” A Broniewski wielkim poetą był.

  448. Kartka z podróży
    Szanowna Kartko, powiedziałaś – dla żartu mówię: „aś” – zadziornie: „A ja jestem zdania, że co prywatne to jest moje i wara innym od tego”. Słusznie, bo niewazne, cyje co je, wazne to je, co je moje. Ale ja Cię zapytałam…tfu!…zapytałem dla precyzji myślenia i mówienia, na czym miałoby polegać ewentualne odbieranie prywatności. Oczywiście, zapytałem prowokacyjnie, jako że Twoja postawa, którą zacytowałem, jest bardzo powszechnym, automatycznie, bez namysłu artykułowanym stereotypem. Jest wyprzedzającą obroną przed UROJONYM odbieraniem tego, czego się odebrać nie da, choćby to chcieli zrobić do spółki Aleksander Macedoński, Neron, Hitler, Stalin i madam Pawłowicz razem wzięci. Nie da się odebrać myśli. Skoro zinterpretowałeś krytyczne mówienie o religii jako napaść na prywatność i jej odbieranie, to zapytałem, na czym to odbieranie by miało polegać. Nie odpowiedziałeś. Czy praca Kopernika nad odkrywaniem rzeczywistego ruchu ciał niebieskich była w zamiarze PRZECIW komukolwiek? Była w intencjach odbieraniem czyjejkolwiek prywatności? Skutek był taki, że ludzkości prywatność w tym zakresie faktycznie została odebrana, lecz nie złośliwe odbieranie cudzych poglądów kieruje działaniami badacza – sama poznawana materia jest głównym i wystarczającym motywem. Poznanie jest wartością samą w sobie, niepotrzebne są dodatkowe bodźce. Choć nie wykluczam intencji popisania się przez badacza przed piękną panią lub udowodnienia żonie-jędzy, że nie jest się tak głupim jak ona myśli.
    Przypisywanie mówiącemu krytycznie o religii ateiście intencji odbierania wierzącym prywatności jest reakcją nie na temat, odruchową obroną niezagrożonej niezawisłości, werbalnym tikiem w rozmowach w środku pustym.

  449. @jasny gwint

    Broniewski napisał:
    „Kiedy przyjdą podpalić dom,
    ten, w którym mieszkasz – Polskę… ”

    Nie ma potrzeby dodawać „twój” (dom).
    Rozumiem, że to cytat z pamięci 😉

  450. Jerzy Pieczul
    Sprecyzowałem Ci to o 10.03.
    Zaś co do werbalnych tików dotyczących odbierania prywatności – również ateistycznej – to mam jasność po tej dyskusji. Tik za tikiem, co komentarz to tik.
    Pzdro

  451. Wojtek A.
    11 listopada o godz. 23:48
    …a no na takiej samej, na jakiej istnieją uczciwi i z powołana lekarze, kierowcy (tak, znam takich) i przedstawiciele wszystkich zawodów. Prosto: porządni, empatyczni ludzie, wykonujący zawód z pasją i w czasie jego wykonywania „płoną”. Napiszę ci herezję, w którą sam nie bardzo wierzę. Spotkałem przedsiębiorcę, który dba o pracowników, rozwija swoje przedsiębiorstwo dla prostej satsfakcji tworzenia.
    To dziwne, ale się zdarza.

  452. markot
    12 listopada o godz. 13:22
    Piszą tak, i tak. Twój dom i dom. Wiele to mnie zmienia. A piękno wiersza pozostaje.

  453. żabka konająca
    Żabko, czym żyć w listopadzie, kiedy wszystko już opadło? Szukam ostatnich znaków mijającej pory kolorów i obfitości w przyrodzie, żeby nie widzieć opadania polskiego państwa na dno i ekspresowego chamienia obywateli mniejszych. Zazdrościłbym Tobie, Kartce z podróży i każdemu, kto jest na zewnątrz, gdybym umiał zazdrościć. Byłem kiedyś trochę miniaturą Kartki, kiedy włóczyłem się po Polsce autostopem z autostopową książeczką i spałem przy szosie, bo wtedy dało się bezpiecznie w Polsce spać. Potem pod koniec studiów napaliłem się na pieszą podróż dookoła świata, ale zapomniałem, w którą stronę się tam idzie. Teraz roweruję, pływakuję w Bałtyku, szukam wczorajszego dnia i liczę na jutrzejszy. Szkoda, że nie można na takim poważnym blogu wrzucić od czasu do czasu paru fotek pokazujących smutne i piękne przemijanie.

  454. Wodnik 53
    11 listopada o godz. 22:00
    „nie może być tolerancji dla wrogów tolerancji”.
    ………………………………………………………………………………….
    Trzeba by jeszcze określić , gdzie tolerancja się zaczyna i kończy.
    Ale ogólnie zgadzam się.

  455. Kartka z podróży
    Niczego, Kartko, nie sprecyzowałeś. Pytałem, jak można publicznym analizowaniem religii, a nie jej nosicieli, odbierać komukolwiek prywatność. Gdy ktoś jest uraźliwy można go urazić nawet niecniemówieniem w promieniu stu kilometrów od jego ucha, ale to już jego kłopot. Mnie ani Głódź, ani Michalik, ani nawet Rydzyk imputujący ateistom różne paskudności, nie są w stanie urazić, bo cóż mnie może obchodzić ruch powietrza wywoływany ich widlastymi językami.

  456. Jezry Pieczul
    Można urazić kogoś publicznym analizowaniem jego prywatności – również religijnej. Jedząc z Arabem mozna przecież analizować krytycznie jego tabu żywieniowe. Tylko po co? Czy nie lepiej wziąć od niego mortadelę wieprzową i dać mu w zamian swój ser? Czy nie lepiej okazać mu w tak prosty sposób szacunek dla jego światopoglądu?
    Ostrzegano mnie wielokrotnie przed arabskimi dzielnicami, gettami. Mówiono, że zdarzają się napady na Europejczyków. Mnie nic złego w nich nie spotkało. Traktowano mnie z szacunkiem, tak jak ja traktowałem ich.
    Pzdro

  457. @jasny gwint

    piszą? Kto? Chyba jacyś ignoranci.
    Ja się tego wiersza uczyłem na pamięć, Ty zapewne też, więc się mocno dziwię temu uporowi.
    Broniewski pisał bez „twój”, bez sensu jest pisać „twój dom”, a potem dodawać „ten, w którym mieszkasz”.
    Chyba, że jesteś kamienicznikiem z kilkoma domami, wtedy trzeba doprecyzować 😎

  458. Kartka z podróży
    Przepraszam, ale wygląda na to, że rozumienie, że nikt nie robi, a nawet nie jest w stanie robić zamachu na czyjąkolwiek duchową prywatność, przekracza Twoje możliwości. Nawet się nie zbliżyłeś do podjęcia wysiłku odpowiedzi na moje pytanie, a obłudnie mówisz, że odpowiedziałeś. Mówisz o szacunku wobec światopoglądu, jakby był możliwy szacunek dla abstrakcji: potrafisz mieć szacunek dla ulubionej przez kogoś niebieskości? Powtarzam: do niebieskości, nie do jej miłośnika – bo Ty to mylisz. Zdobywasz się na ambicjonalną złośliwość wobec moich słów o tiku, które w moim zamiarze nie były złośliwością pod Twoim adresem, lecz skrótową definicją co najmniej setek zaobserwowanych przeze mnie przypadków. No i mówisz nie na temat. Tematem lekcji nie było analizowanie cudzej prywatności, lecz krytyczny stosunek do ideologii dostępnej każdemu w żywym slowie i na piśmie (Biblia). A Ty, niestety, dostępną dla wszystkich ideologię i niedostępną bez woli nosiciela prywatność – utożsamiasz. Nie zamykasz w ten sposób drugiemu drogi do obiektywnego poznania tej ideologii – bo nikt Cię nie posłucha – ale wpadasz w sprzeczność z samym sobą: bezpodstawnie i błędnie wytykasz ateistom na tym ateistycznym blogu wdzieranie się do cudzej prywatności, a sam się do niej wdzierasz, domagając się od innych szacunku do nieprywatnych, nieosobistych, znanych co najmniej jednej czwartej ludzkości starożytnych urojeń, legend, baśni. No i mylisz, powtarzam, ewentualny szacunek do człowieka z szacunkiem do bzdurnych wytworów jego wyobraźni. Zdrowia- szczęścia i szacunek.

    PS Mnie w życiu coś tak patetycznego jak szacunek w ogóle nie było potrzebne. Chyba że nazwałby ktoś „szacunkiem” unikanie jak zepsutego powietrza gadek z wierzącymi o ich religii. A one gadki się zdarzają i wyglądają tak: schodzą się osobnicy na sztywnych nogach, wygłoszą monologi, ewentualnie dadzą sobie po jednym i się rozchodzą ze zjeżoną sierścią, z ogonami na sztorc…
    Cholera, w tej chwili mi przyszło do głowy, że może to właśnie szacunek.

  459. markot
    12 listopada o godz. 16:56
    Nie jestem filologiem. Także się uczyłem na pamięć. Nie pamiętam. Przytoczyłem wersję z internetu. W internecie jest kilkanaście wersji, większość z TWOIM domem. Nie ma się o co spierać. Tak czy siak, będą kolbami w drzwi łomotać.

  460. Kartka z podróży
    Jeszcze jedno mylisz, Szanowna Kartko: stosunek do żywych ludzi w zwykłych bytowych sytuacjach – ze stosunkiem do idei w filozoficznym dyskursie.

  461. Internet?
    I jeszcze trwasz w uporze?
    Ech, jasny gwincie 🙄 Myślałem, że masz w domu rzadkie wydanie poezji Broniewskiego i na to się powołujesz.
    Kolbą nie będę łomotać, ale się rozczarowałem 🙁

  462. Jerzy Pieczul
    Jestem Ci wdzięczny, piszę to poważnie, za to, że tak jasno i dobitnie piszesz o rozgraniczeniu między potrzebą poszanowania ludzkiej prywatności przy prowadzeniu krytyki idei światopoglądowych – w tym przypadku religijnych.
    Tylko dlatego prowadziłem tę dyskusję, bo w wielu komentarzach zauważyłem brak tego rozgraniczenia. Zapał krytyczny zaczął nabierać wyrazu totalnego a to nie służy sprawie. Do sprawy rozdziału kościoła od państwa trzeba pozyskiwać ludzi a nie odstręczać obraźliwymi argumentami. Nie mówiąc już o zachowaniu zwykłej, ludzkiej przyzwoitości wobec ludzi różniących się od nas światopoglądowo.

    Uważam więc sprawę za zamkniętą.

    Pozdrawiam

  463. Moim zdaniem mylisz „Lechu” pojęcia i definicje zawodów i rzetelności ich wykonywania. Krótko mówiąc zawód lekarza lub przedsiębiorcy nijak się ma do zawodu „klecha”.
    Zachęcam Cię do zapoznania się z moją opinią na ten temat z
    8 listopada z godz. 18:45, która zaczyna się od słów:
    „Wygląda na to, że wszyscy wypowiadający się tutaj z zachwytem o kościele i jego personelu nie zdają sobie sprawy z faktu, że niezależnie czy mowa o Franciszku, B16, Sowie, Rydzyku, Bonieckim, Dziwiszu, JP2, Oko, Lemańskim, Isakowiczu, Twardowskim, Tischnerze etc. – każdy klecha już przez samo to, że zostaje klechą, a więc zaprzysiężonym pracownikiem pasożytniczej, próżniaczej, oszukańczej i szkodliwej społecznie organizacji (kościół) sam się dyskwalifikuje w takich kategoriach , jak uczciwość, wrażliwość, dobroć, prawdomówność i jeszcze wiele innych, a więc nie może i nie powinien być określany żadnym pozytywnym mianem….”
    PS.
    W normalnie funkcjonującym państwie oszust lekarz lub oszust przedsiębiorca byłby poddany kontroli wykonywania zawodu i w rezultacie pozbawiony prawa jego wykonywania, a nieuczciwa firma przestałaby istnieć…
    W przypadku firmy pod nazwą kościół katolicki i jej kierownictwa oraz personelu – nic takiego się nie dzieje.

  464. Kartka z podróży
    Przecież mam przyjaciół mocno wierzących. W jesieni życia jestem odludkiem, ale przyjaźniłem się z nimi bezkonfliktowo tak samo jak Ty z Arabami, choć świetnie wiedzieli, że jestem nieuleczalnym, tropiącym fałsz religii ateistą. Spotykaliśmy się nie dla tego, co nas dzieli, lecz dla tego, co łączy. Bywały i scysje, które zgodnym wysiłkiem gasiliśmy w zarodku piwem. Amin.

  465. Panowie……
    Zawikłaliście się nieco, moim zdaniem.

    Jeden lubi znaczki zbierać, inny kolekcjonuje brunetki, czy hoduje psy.
    Jeszcze inny wierzy w jakiegoś Boga, czy nie wierzy.
    Do momentu gdy jest to jego prywatna sprawa, cóż nam do tego?

    Co innego, gdy pies defektuje sie na nasz trawnik, gość podrywa NASZĄ osobista brunetkę, czy deprecjonuje nasz zbiór kufli okolicznościowych……

    Nie jest istotnym co kto zbiera, czy w co wierzy, tylko wpływ ich hobby na nasze życie.
    A hobby zwane KK niestety wpływa na nie dość mocno…….

    W ostatniej Polityce piękny artykuł o BIH…..
    Ten kto jest Cyganem, Żydem, czy Ateistą, nie może byc członkiem zbiorowej prezydentury tego kraju……
    I tu wpływ religii jest widoczny bardzo wyraziście.
    Szanse wyborcze katolika w USA są dość mikre.
    Ateista w Iranie szans nie ma żadnych.

    Wniosek jest prosty.
    Religie ograniczaja, lub umozliwiają wybieralność polityczną.
    A niestety u nas proces zdaje się zmierzać do ureligijnienia…….
    Kraj wyznaniowy w zasięgu…..

  466. „wiesiek59” swoją słuszną zresztą opinię zakończył następująco:
    „…Religie ograniczaja, lub umozliwiają wybieralność polityczną.
    A niestety u nas proces zdaje się zmierzać do ureligijnienia…….
    Kraj wyznaniowy w zasięgu…..”
    Moim zdaniem Polska jest już krajem wyznaniowym.
    Polsce „jedynie słuszny światopogląd” narzucono w 966 roku i przez następne wieki narzucano niezwykle skuteczymi metodami, ogniem i mieczem, paleniem na stosach i innymi mniej lub bardziej wyrafinowanymi sposobami. Dziś na każdym kroku właśnie widać, co z tego wyszło, a co w ciągu ostatnich 24 lat wiernopoddańczej Watykanowi polityki osiągnęło niespotykane rozmiary. Do tego stopnia, że Kraj nad Wisłą to cofnięty do średniowiecza „zaścianek Europy”, z biednym społeczeństwem i pasożytniczą, uprzywilejowaną i najbogatszą grupą – klerem, o którego dobrobyt, wspaniałe samopoczucie i bezkarną działalność dbają rządzący wierni stosownymi zapisami w Konstytucji, wprowadzając konkordat i wszystkie prokościelne akty prawno-legislacyjne.
    Kościół w Polsce jest największym posiadaczem najlepszych ziem, najpiękniejszych budowli i narodowych skarbów, które bezprawnie zagarnął, wymusił lub wyłudził.
    W polskim wojsku, policji i innych służbach panoszą się agenci obcego państwa w koloratkach, trwa religijna indoktrynacja w państwowych przedszkolach i szkołach, minimum 10 miliardów złotych rocznie przeznaczanych jest dla pasożytów w sutannach z pieniędzy polskich podatników.
    Szkoda, że mało kto zdaje sobie sprawę z tego, że już na przykład samo istnienie i działalność Komisji Wspólnej Rządu i Episkopatu, która odbywa regularne spotkania i podejmuje wspólne decyzje na najwyższym szczeblu zarządzania państwem to wbrew Konstytucji i prawu sprawowanie faktycznych rządów Polską przez obce państwo Watykan…
    W Polsce w majestacie prawa dzieje się bezprawie…
    Polska jest biedna, … ale jest katolicka i tragiczne jest to, że tępy, nawiedzony, rozpity i okrutny motłoch jest z tego dumny.

  467. Kartka z podróży
    12 listopada o godz. 18:08

    Do sprawy rozdziału kościoła od państwa trzeba pozyskiwać ludzi a nie odstręczać obraźliwymi argumentami. Nie mówiąc już o zachowaniu zwykłej, ludzkiej przyzwoitości wobec ludzi różniących się od nas światopoglądowo.
    *****

    Jesli jestes katolickim religiantem to z Twojego punktu widzenia tak to niewatpliwie musi wygladac. Nie z mojego. Wedlug mnie, co od wielu lat powtarzam, nalezy katolicki zabobon zohydzac, opluwac, osmieszac, i szargac na wszelkie mozliwe sposoby. Bo tylko w ten sposob, odzierajac go z nimbu niepokalanosci i nietykalnosci, sprowadzajac go do poziomu ulicznego blota, mozna sprowokowac postawy krytyczne i niechetne wobec kk. Gdy ten zlodziejski kosciolek zacznie byc szeroko tak wlasnie postrzegany, jako zlodziejski kosciolek, a jego „nauki” jako stek bzdur i kretynizmow, w wyniku czego istotnie spadnie liczbowe poparcie dla niego, wowczas przyjdzie czas na likwidacje wyznaniowego panstwa (z jego konstytucyjnym Art.25.4 i konkordatem, religia w szkolach i przedszkolach…).

    Jesli w trakcie tego procesu poczujesz sie urazony tym czy owym, w wyniku czego obrocisz sie plecami do idei swieckiego i demokratycznego panstwa, to pies Cie tracal, bo ja zabiegac o Twoje wzgledy nie bede.
    Nie oczekuj wiec funkcjonowania tu praw rzadzacych akademicka dyskusja – sobie a muzom.

  468. Jasny gwint . Zgadzam się z częśćią twoich poglądów. Oczywiśćie Marks i Engels walcząc z religią ,nie robili tego w sposób tak prostacki jak demonstruje to część , wpisujących się tutaj.Leszek Kolakowski pod koniec życia przyznał wielokrotnie , że żaluje ,że w pewnym okresie życia , dał się uwieść dziełom Marksa i Engelsa i uznał to za swój błąd życiowy ,.powiedział też ,że wstydzi się za siebie , za to ,że atakował chrześćijaństwo , które stworzyło kulturę europejską .Sadzę ,że o tym wiesz .Nie mam za co cenić Marksa i Engelsa, gdyż byli niechętni próbom odzyskiwania przez Polaków niepodległośći , a Lenin zafascynowany dziełami Marksa uwierzył w historyczną konieczność walki klas i uwierzył w możliwość wprowadzenia idealnego ustroju, co dało początek rewolucji pażdziernikowej i krwawj wojnie domowej i władzy dyktatorskiej . Lenin stał się bezwzględny i bezlitosny, a komunizm szerzono wszelkimi także zbrodniczymi metodami.Polska była również ofiarą tych metod .

  469. Wojtek A.
    Może przypadkiem nie użyłeś, mówiąc o Polsce, nazwy „państwo”, ale jeśli nie przypadkiem, to moje gratulacje. Uważam, że w ciągu 24 lat Polska stała się bezpaństwem: nie tylko chuligani, bandyci i komornicy robią bezkarnie, co chcą, ale i każdy pierdzistołek, z premierem na czele, który najbardziej dał się poznać z nagłego ślubu po latach życia z matką swoich dzieci bez ślubu; z gierojskiej i pustej wypowiedzi, że nie będzie rozmawiał na kolanach z księżmi; z uratowania księżom przynajmniej półdupków sposobem zlikwidowania Komisji Majątkowej; no i z pociągnięcia satyryków do sądu za primaaprilisowy żart. Jak na jednego człowieka w krótkich majtkach – ogrom pracy przez sześć lat.
    Najważniejszy w tym dwudziestoczteroleciu postulat – wypowiedziany przez prof. Łętowską przy obejmowaniu przez nią funkcji RPO – by tworzyć państwo prawa
    pozostał głosem wołającego na puszczy. SOS!

  470. Polska rzeczywiostosć – co za dureń dziennikarski (Piotr Kraśko) zaprasza, po wczorajszej wypowiedzi podczas tzw. marszu niepodległosci (a w zasadzie mitingu SA i „brunatnych koszul” sprzwed 90-80 laty) udostępnia eter takiej gnidzie – wyrażajacej p;ublicznie pochwałę niestiosowania się do obowiązujacego prawa – jak Artur Z ? Jak stacja (tu Polsat) rozmawia i „kreuje” poglądy Holocherów, Winnickich, Bosaków dziś, na jakimś tarwniku, na czymś co nazywac chca konferencja prasiową (a to zwykły cyrk meduialny i paeranoja z państw aprawa iwolnosc i obywatelskich): i tłoczą się do tych „d..ków” tabuny tępych, nieuczonych, durnowatych dziennikarzy z mikrofonami…….
    Tfu – to jest obraz polskiej sceny publicznej.
    Jeden Kurkiewicz potrafi publicznie powiedzieć, że to nie żadni narodowcy. To zwykli faszyści. I ja się z nim zgadzam ! To robactwo trzeba bojkotować (medialnie), tępić (prokuratura i sądy), trzebić (od tego jest policja i placóki penitencjarne- żeby nie było za późno.
    Wodnik 53

  471. Popieram opinię „Wodnika 53” o polskiej rzeczywistości w kontekście wczorajszych wydarzeń i postawy mediów oraz pozatrudnianych tam „dziennikarzy”.
    Doskonale wiadomo, że to właśnie media kształtują opinię publiczną i im bardziej są one prokościelne, tym bardziej szkodzą Państwu i społeczeństwu.
    W katolickiej Polsce dominuje proklesze pseudo-dziennikarstwo, które z gorliwością zwykłego katomatoła realizuje polecenia swoich koloratkowych mocodawców.
    Na uwagę zasługuje fakt, że kreowani na wzorce i medialne gwiazdy polskiego dziennikarstwa ludzie to wyłącznie katolicy z rekomendacją i poparciem kleru.
    Obok starych, nawiedzonych propagandziarzy takich jak np w TVN: Olejnik, Pochanke, Kolenda, Durczok, Marciniak i Rymanowski cała reszta to absolwenci rydzykowych i im podobnych szkółek medialnego manipulowania tępą opinią publiczną. To kler i im posłuszni poumieszczali to tałatajstwo jak implanty we wszystkich prawie mediach. Ci pseudo-dziennikarze zdewaluowali już wszystkie kryteria i pozytywne cechy oraz sens zawodu prawdziwego dziennikarza. Dzięki temu dziennikarskiemu motłochowi media przestały spełniać pozytywną rolę informacyjno-edukacyjną.
    W kraju zarządzanym według wzorca watykańskiego totalitaryzmu polskie pseudo-dziennikarstwo i media spełniają rolę ambony i tuby, z której sączą się kłamstwa, obłuda i totalna manipulacja.
    Tacy dziennikarze jak wymienieni wyżej i takie media jak „tefałeny”, TVP i im podobne wspólnie z watykańskim klerem i wybranymi spośród katolickiego motłochu politykami na wszystkich szczeblach władzy ustawodawczej i wykonawczej są sprawcami faktu, że dziś Polska to religijny grajdoł w środku Europy.
    Takie „dziennikarstwo” ma w tym swój olbrzymi udział.
    PS.
    Podpisuję się pod opiniami „Jerzego Pieczul” i wszystkich ateistów.

  472. @ Kartka z podróży
    12 listopada o godz. 0:31

    Kartko, ja śledze tę dyskusję i mam świadomość, na co odpowiadasz.
    Zgadzam się, że język nienawiści wyraża tylko nienawiść – bezwyznaniową i niedopuszczalną w żadną stronę.
    Mimo to, a może dlatego, absolutnie nie zgadzam się z tym, że agresywny język o wymowie „antyklerykalnej” może obrazić „wyznaniowo” czyjąś duchowość prywatną”, co sugerujesz.
    No chyba, że nie wyobrażamy sobie tej duchowości bez powiązania z kościołem.
    Być może jest tak podświadomie.
    Godzina próby bywa trudna – trzeba zweryfikować sobie źródło metafizyki i duchowości – jestże ono autonomiczne, wewnętrzne, ludzkie, czy inspirowane ideą jakiegoś ‚ducha świętego’.
    Jeśli to pierwsze – mamy apel o kulturę osobistą w relacjach humanistycznych; jeśli to drugie – mamy apel o tzw. nie urażanie uczuć religijnych.
    W takim drugim przypadku, warto przyznać się do religijności, nie owijanej w wewnętrzną autonomię.
    I, być może zainteresować prokuraturę atakiem na kościół katolicki będący lokatorem w naszym wnętrzu.
    I to lokatorem świadomie zameldowanym.

    Każdy ma prawo u siebie mieszkać z kim chce, ale miejsce zamieszkania nie może chronić przed krytyką.

    Serdecznie pozdrawiam.

css.php