Reklama
Polityka_blog_top_bill_desktop
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot1
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot2
Loose blues - Jana Hartmana zapiski nieodpowiedzialne Loose blues - Jana Hartmana zapiski nieodpowiedzialne Loose blues - Jana Hartmana zapiski nieodpowiedzialne

18.03.2014
wtorek

Orędzie Putina, czyli Died Moroz i Jewropa

18 marca 2014, wtorek,

Jak się Wam oglądało kremlowską pokazówkę? Bo mnie jak plenum KC KPZR. Musze przyznać, że jestem pod wrażeniem. Mróz mi przeszedł po plecach. Jednego dnia referendum, a drugiego hyc, i już Krym jest w Rosji. Jest i pozostanie. Bo chociaż aneksja była nielegalna i cyniczna, to faktycznie większość mieszkańców Krymu jej chce, a za odzyskanie półwyspu dla Ukrainy nie będą umierać nawet sami Ukraińcy. Putin zagrał światu na nosie i pokazał, że ma gdzieś czekające go sankcje i izolację. Liczy się dla niego poparcie, które zyska w samej Rosji. O kosztach pomyśli później.

Co teraz? Teraz zacznie się gorączkowa walka o przeciągnięcie Ukrainy. Panna na wydaniu będzie kuszona z zachodu i ze wschodu. A zwłaszcza przód panny, czyli wschód Ukrainy. Rosja i Unia zrobią wszystko, by „Ukraińcom żyło się lepiej”, zwłaszcza w Donbasie. Inwestycje popłyną szerokim strumieniem, a za nimi unijne, przedintegracyjne dotacje. Europa musi wygrać ten wyścig i przeciągnąć Ukrainę na swoją stronę. Tylko że wcześniej trzeba mieć po swojej stronie wschodnioukraińskich oligarchów. Im też musi się opłacić Europa! Musimy podjąć to wyzwanie. Powiedzmy Ukraińcom: oto wasza road map to Europe. W roku 2025 wchodzicie! Konkretna data zadziała mobilizująco i pozwoli Rosjanom powoli przyzwyczaić się do nieuchronnego. Bo jednak my, Unia, jesteśmy znacznie silniejsi od Rosji. Mimo wszystko!

Walka o rząd dusz donbaskich górników to dla nas wielkie wyzwanie. Ale damy radę. Z utratą Krymu wszyscy się szybko pogodzą. Rok, dwa i Krym na mapach będzie w tym samym, co Rosja kolorze. W końcu Krym został przy Ukrainie po rozpadzie ZSRR głównie dlatego, że przyłączył go do Ukraińskiej Republiki Sowieckiej Chruszczow. Prawdziwa wojna podjazdowa będzie się toczyć o wschód Ukrainy. Rosja będzie grać na destabilizację, jednocześnie przekupując Ukraińców. Będą prowokacje, scysje na granicy i inne awantury. Ale – miejmy nadzieję – nic gorącego.

A czy zimna wojna jest realna? Mała zimna wojna między Zachodem i Rosją już się zaczęła. I dobrze. Po miodowym ćwierćwieczu warto się trochę otrząsnąć. Niepodległość krajów nadbałtyckich nie jest dana raz na zawsze – trzeba jej bronić. Rosja nie jest spokojnym i obliczalnym partnerem. Wojna jest jednak możliwa. Oto i lekcje z kryzysu. Lekcje dla UE i USA, a w tym dla NATO. Bądźmy na tyle mądrzy, aby tę lekcję dobrze przerobić. Musimy wzmocnić instytucje Unii, a zwłaszcza zintegrować jej potencjał obronny, a także zrewidować doktrynę NATO, tak aby wiadomo było, czego się spodziewać w razie ataku Rosji. Musimy wspólnie kupować energię i związać europejskie gospodarki wspólną walutą, objętą wspólnym i pewnym nadzorem bankowym. Musimy stworzyć europejski podatek i europejskie siły zbrojne. Bo żarty się skończyły. Europa musi stać się mocarstwem, bo z mocarstwami ma przyjemność. Odwagi!

I jeszcze jedno. Niech nas Bóg broni przed pomyleniem polityków z narodami. Ukraińcy i Rosjanie, z którymi tyle już przelaliśmy krwi, razem i przeciwko sobie, to nasi bracia i siostry. Ten konflikt jest sporem rodzinnym. Nie dajmy sobie wmówić, że do tej rodziny nie należymy. Kto gra dziś na rusofobicznych resentymentach, ten niszczy pokój i podcina najgłębsze korzenie słowiańszczyzny.

 

Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_mobile
Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_desktop

Komentarze: 99

Dodaj komentarz »
  1. no nie wiem, mnie ta nagla milosc do Ukraincow jakos nie przekonuje.

  2. Drogi profesorze….. OSTATNI akapit, niczym ostatni Mohikanin, wart jest ceny wierszówki jak za cały felieton…… Nie warto było brnąć przez całą resztę, i irytować się choćby zdaniem: „Tylko że wcześniej trzeba mieć po swojej stronie wschodnioukraińskich oligarchów.”… Ja bardzo bym chciał mieć choć jednego oligarchę za przyjaciela; a raczej wolałby się radować jego hojnością, ale jak sobie przypomnę, że za spowodowanie obecnego kryzysu światowego jednostki zarządzające miliardami dolarów otrzymały wsparcie dla swoich banków z budżetu choćby jusa, a znaczący grosz przeznaczyli dla siebie i przyjaciół na premie z spowodowanie bankructw swoich banków….. Gdy przypomnę sobie iż w londyńskim City kilku facetów rosyjskiego pochodzenia wyprowadziło ze swojego kraju ponad 200 miliardów dolarów zasilając Anglię, a ubożąc Rosję……. To mi się pana tekst nie podoba z wyjątkiem ostatniego akapitu rzec jasna……. Konkretnie proszę, czemu to mam lubić górnika z Donbasu, a nie z Uralu?…. Czemu złodziej tfu oligarcha ukraiński ma być moim przyjacielem bardziej, a nie ten ruski co jest bogatszy?….. Do poprawy tekst, za dużo i namieszane, niczym u mnie… Ale mnie wolno, bom maluczki….

  3. Panie Profesorze,

    powyższy tekst uważam za najbardziej rzeczowy i zaslugujacy na uwagę. Pan jest rzeczywiście politykiem, ktory mam nadzieję będzie ważnym glosem w przyszłym parlamencie UE.

    Z wyrazami szacunku

    Ps Myśli Pana Profesora w sposób zadziwiajacy koresponduja z pismiennictwem wielkiego publicysty-Europejczyka Leopolda Ungera, mego duchowego mentora.

  4. Reklama
    Polityka_blog_komentarze_rec_mobile
    Polityka_blog_komentarze_rec_desktop
  5. Mi się bardzo podobało jak dziś Putin podsumował tych hipokrytów z USA/NATO, którym się wydaje, że rządzą już całym światem i mogą wszędzie bezkarnie mieszać. A Putin im pokazał wała i bardzo dobrze.

  6. „Ten konflikt jest sporem rodzinnym” – wie Pan co, to wcale nie brzmi optymistycznie. Wlasnie spory rodzinne wyrozniaja sie szczegolna zawzietoscia, moze dlatego, ze pokrewienstwa nie mozna wymazac rozwodem.

  7. Sam już nie wiem, co chwilę mam inne zdanie, po czym natychmiast radykalnie się z nim nie zgadzam :-), ale czy rzeczywiście nie powinniśmy pozwolić Ukraińcom dojrzeć? czy nie powinniśmy pozwolić dojrzeć Rosjanom? A może skupić się na ułatwieniach wizowych (jeżeli nie da się znieść wiz całkowicie) i dać im prawo do pracy? Czy naszego ciągu ku zachodowi nie wywoływali rodacy opowiadający o ile łatwiej się na tym zachodzie żyje ? Czy namawiani na siłę do integracji będą Ukraińcy gotowi na wyrzeczenia jakie my ponosimy praktycznie do dzisiaj? Jednak mentalnością znacznie się różnimy i potrzeba wiele czasu, żeby te różnice się zmniejszyły.

  8. Rusofob, imperialista. Bardzo to nieładnie i niedobrze jak na profesora filozofa. Powinien Pan napisać kto tę awanturę sprowokował. Kto za nią zapłacił i kto dostał nauczkę. Gdzie Pan był jak zabijali w Serbii, Iraku, Afganistanie, Libii, Pakistanie i w Syrii?

  9. Chyba Pan zauważył, że to Zachód od kilkunastu lat grał Rosji na nosie. Są jednak granice których żaden z carów rosyjskich przekroczyć nie pozwoli tym bardziej, że większość narodu stoi za nim murem.
    Trzeba się, wie Pan z czym, na łby pomieniać sądząc, że Rosja pozwoli na parkowanie amerykańskich lotniskowców w krymskim ukraińskim porcie.
    Uszanowanie

  10. ‚ Musimy podjąć to wyzwanie. Powiedzmy Ukraińcom: oto wasza road map to Europe. W roku 2025 wchodzicie! ‚

    Pan kandyduje do PE? To prosze napisac, jak Pan to zamierza zrobic i jak Pan ocenia szanse na realizacje takiego scenariusza, zwlaszcza poparcie Niemiec, Francji, ANglii, Hiszpanii i WLoch? A jesli Pan nie kandyduje, to moze jakis ekspert z TR cos o tym napisza. Bo narazie to slychac, hura tu, hura ta. Fakty prosze.

    Poprosze o solidna anliza takiej opcji, wychodzaca poza filozoficzny piar.

  11. Proszę przedstawić program wyeliminowania oligarchów z życia społecznego i wprowadzenia mechanizmów uniemożliwiających ich odradzanie się.

  12. No to Władimir pograł na nosie Zachodowi…

  13. Orędzie Putina, czyli Died Moroz i Jewropa
    Jak się Wam oglądało kremlowską pokazówkę?
    ———————————————————————–
    Na mój dusiu, cud się stał na ateistycznym blogu! Som pon profesór zagodoł do blogowego plebsu!!!
    To nic, że retorycznie, ale zagadał i trzeba to docenić, żeby nie był, że nn nic tylko Jego Profesorskość atakuje.
    Zaraz cos nastukam, tylko się najpierw obmyje i wyperfumuje po bliskim spotkaniu z panahartmanowym wychodkiem.

  14. Panie Profesorze Hartman,

    Unia Europejska i USA, to już nie te same orły jakimi były do niedawna.Kraje te są na ciągłej , coraz bardziej pochyłej równi, a drążą je problemy wyjątkowo trudne do rozwiązywania np. masowe bezrobocie wśród młodych, szybkie biednienie klasy średniej etc. itd. itp.
    Polska , do dwudziestego roku znajdzie się w sytuacji bardzo ciężkiej , praktycznie bez perspektyw.
    Obecny Zachód / z USA/ jest już tylko cieniem siebie z czasów swojego „złotego okresu”.
    Ta arystokracja państw świata/do niedawna/ jest już coraz bardziej u schyłku.
    Teraz „pokoleniowy ” czas państw Azji.
    Podatek europejski, europejska armia etc. to już tylko pomysły dla zabaw w politycznej piaskownicy.
    Jeden powie to, inny ma pomysł inny, a każdy ma propozycje zbawienne i rewelacyjne. Takimi impulsami nakręcają się osoby tworzące małe i średnie biznesiki za unijne dotacje, których nakręcają ich genialne, oceniane na ich czucie -Wielkie Olśnienia.
    Szara, aż obrzydliwa od tej szarości rzeczywistość, weryfikuje ich w ciągu kilku miesięcy na nieodwracalne ujemne zero.
    Co im tak paskudzi marzenia. E tam, szkoda gadać- prawie nic .
    Brak kompetencji i profesjonalizmu …
    Uczciwie trzeba jednak przyznać, że w pierwszych miesiącach emocje przeżywają prawdziwą orgię uniesień.
    Nawet po porażce i upływie jakiegoś czasu, te niedorosłe , ambitne ponad swoją miarę osobniki, pomimo przeżytego niewypału, nieustannie ładują swoje ega swoimi wielkimi czasami. Podejrzewam, że coś musi być w nasze Wiśle, że tak wpływa na ludzi nad nią mieszkających.

    Pozdrawiam,Eligiusz

  15. Panie profesorze. Ale co chciał Pan właściwie wyrazić? Koniec nie zgadza się Panu z początkiem, a początek zawiera mało treści. Czy mógłby Pan jaśniej, a przy tym zborniej?
    Pozdrawiam

  16. W porównaniu z bełkotem wydobywającym się z polskiego sejmu, rządu, mediów,dzisiejsze wystąpienie Putina było bardzo proste,konkretne i na temat.

  17. Sznowny Panie profesorze !!! Jako przynależący do narodu Wybranego przez Boga ,to z tą słowiańszczyzną trochę Pan przesadził !!! W Pańskich ustach jest to oczywiście licentia poetica !!!

  18. Słowianie Słowianami, ale kultura zupełnie inna

  19. Kto gra dziś na rusofobicznych resentymentach , ten niszczy pokój i podcina najgłębsze korzenie słowiańszczyzny.”

    Ach kto więc, kto tak pięknie gra?

    „Musimy wzmocnić instytucje Unii, a zwłaszcza zintegrować jej potencjał obronny, a także zrewidować doktrynę NATO, tak aby wiadomo było, czego się spodziewać w razie ataku Rosji.

    Profesor Hartman zdaje się gra – do własnej bramki w tych łamańcach kadryla do europoselskich apanaży.

    Żenujące, ale typowe dla godziny prawdy.

    Filozofowie do katedr, katecheci do etyk, a do Europy – członkowie rodziny europejskiej. 🙁

  20. @ Andriuszka,
    „…dzisiejsze wystąpienie Putina było bardzo proste,konkretne i na temat.”

    Putin na przewodniczącego UE!
    I będzie wsiem dużba i liubow na Krymie!
    Dawaj, apiat’

  21. „Dzięki Bogu”
    A idź się Pan schowaj. Miałem na Pana głosować, ale zagłosuję na Kopycińskiego. Puknij się Pan w czoło i wreszcie pokaż prawdziwą twarz. Jesteś albo jakąś ukrytą opcją świętoj… z tej czy innej strony albo musisz się Pan nauczyć używania normalnego języka na co dzień.
    Przywołaj Pan jeszcze Św. Mikołaja, krasnoludki, wieloryba czy co tam Pan sobie imaginujesz.

  22. Owszem mozna na ten konflikt patrzec takze jako na konflikt w rodzinie. Naszej czesci rodziny zalezy jednak na tym aby nie zostala dotknieta konfliktem tamtej czesci rodziny.

    Bardzo ladnie by sie stalo, gdyby Ukraina stala sie demokracja i ladnie, oraz suwerennie, rzadzila sie w oparciu o swoje demokratyczne prawa.
    Taka Ukraina jednak zupelnie nie byla w interesie Rosji – przynajmniej z dwoch powodow. Pierwszym byla mozliwosc suwerennej decyzji Ukrainy o przylaczeniu sie do UE, a wkrotce po tym do NATO. Drugim powodem bylo „niezdrowe” oddzialywanie demokratycznej Ukrainy na najzupelniej nie-demokratyczna Rosje, rzadzona przez bande gangsterow rodem z KGB. A demokracja nie chodzi pod reke z rzadami oligarchow i autokratow.
    W zwiazku z powyzszym, od samego poczatku istnienia panstwa pn. Ukraina robila Rosja co mogla by ten kraj destabilizowac i uniemozliwiac realizacje demokratycznych aspiracji czesci jego obywateli. Podtruty Juszczenko i elekcja Janukowycza to rosyjska dzialalnosc agenturalna. Sam Majdan zas, to akt rozpaczy czesci Ukraincow w obliczu nieprawdopodobnej korupcji wsrod rzadzacych, oraz ekonomicznej zapasci kraju.

    Jak na razie ma Putin to co chcial miec – Krym oraz nieobecnosc demokracji na Ukrainie. A co z tego wyjdzie to sie zobaczy, przy czym nalezy spodziewac sie ze Putin nie bedzie przygladal sie biernie, a dolozy wszelkich staran by destabilizowac Ukraine, badz zapewnic sobie w niej rzady przyjazne Rosji, oraz niechetne zwiazkom z Europa. Bo to jest w interesie Rosji – takim jakim widzi go Putin.
    Czy sprobuje ktos realnie wtracic sie do tego rodzinnego onfliktu?

  23. Profesor napisał:
    ” Ten konflikt jest sporem rodzinnym. Nie dajmy sobie wmówić, że do tej rodziny nie należymy.”
    Całkowicie się zdadzam – rosjanie, ukraińcy i polacy mają bardzo dużo wspólnych cech.
    Do tych najważniejszych i najbardziej widocznych należą:
    tępota umysłowa,
    religijne nawiedzenie,
    homofobia,
    seksizm,
    antysemityzm,
    alkoholizm
    i okrucieństwo wobec dzieci i zwierząt.

    olitaProfesor napisał jeszcze:
    ” Niech nas Bóg broni…”
    ciekawa jestem którego urojonego boga miał pan na myśli…?

  24. Profesor napisał:
    ” Ten konflikt jest sporem rodzinnym. Nie dajmy sobie wmówić, że do tej rodziny nie należymy.”
    Całkowicie się zdadzam – rosjanie, ukraińcy i polacy mają bardzo dużo wspólnych cech.
    Do tych najważniejszych i najbardziej widocznych należą:
    tępota umysłowa,
    religijne nawiedzenie,
    homofobia,
    seksizm,
    antysemityzm,
    alkoholizm
    i okrucieństwo wobec dzieci i zwierząt.

    Profesor napisał jeszcze:
    ” Niech nas Bóg broni…”
    ciekawa jestem którego urojonego boga miał pan na myśli…?

  25. ”Wstydzę się swojego plemienia.
    Schłopiałe, ogłupiałe, rozpustne prostaki”
    / Maria Pawlikowska-Jasnorzewska /

  26. Dobry tekst nam tu Hartman zaprezentował w swoje urodziny (wszystkiego najlepszego). Przynajmniej jakaś koncepcja, co może być dalej: że trzeba tę okrojoną Ukrainę na swoją stronę przeciągać, żeby jakiś kolejny fragment nie dał pretekstu, czego to oni by nie woleli. Światełko w tunelu. Ja bym jeszcze do tego dodał odważniejszą obecność wojskową USA w Polsce, według planu 3-4-5: w tej chwili liczba żołnierzy jest trzycyfrowa, być może jak się nie uspokoi stanie się czterocyfrowa, a docelowo powinna być pięciocyfrowa, i potem takie sterowanie tym jak potencjometrem. Z osobnikiem lubiącym wyzwania na Kremlu wprawdzie nigdy nic nie wiadomo, ale jest taki język, który może zrozumie lepiej, niż inne.

  27. Może w końcu Kaczyński będzie mógł oddać życie za „politykę wschodnioeuropejską” brata trupa? A poważniej, bandzior gra na nosie światu a „russkije liudi” stoją murem za imperialnymi mrzonkami carewicza „in spe”. Czy już czas na kolejne „samobójstwo Europy’?

  28. Warto jednak zapytać
    Jeżeli dziś tak psioczymy na ”PUTINADĘ” i wszystko co się z Krymem wiąże to zapytałbym – SKĄD TO KRYM STAŁ SIĘ CZĄSTKĄ UKRAINY ALE MAJĄCY CECHY PAŃSTWOWOŚCI.
    Tam przecież już w latach 90 odbyło się REFERENDUM w
    którym 93 % ludności opowiedziało się za przynależnością do Rosji.
    Obecne referendum ten procent jeszcze podniosło do 97%
    Co spowodowało ten ponad 20 letni trend //rosyjszczenia// Krymu ?
    Procent powinien się zmniejszać wszak na te ziemie wracali wygnańcy i ich potomkowie tatarskiego pochodzenia.
    Warto się nad tym zastanowić i rozważyć racje Rosyjskie , Ukraińskie i Krymskie – pamiętając CO OBIECANO KRYMOWI BY ZECHCIAŁ BYĆ AUTONOMICZNY W UKRAINIE.
    Oczywiście wiem że to zezowate spojrzenie – a może to tylko spojrzenie chłodnym okiem ?
    uklony

  29. 🙂

    18 marca, najlepsze urodzinowe Panu Profesorowi

  30. To bardzo dobry tekst i ogląd spraw, ale z jednym, podstawowym zastrzeżeniem:

    Nikt z Zachodu nie zaryzykuje swoich pieniędzy na wschodzie Ukrainy. Rosja da do tego słuszne powody. Ma Pan rację, że muszą ten zwrot ku Europie wykonać sami Ukraińcy, czyli po prostu oligarchowie.

    Mój prywatny ogląd spraw na Ukrainie – to państwo feudalne. I nie wiem, czy łajdactwo ukraińskie zacznie się dzielić swoim bogactwem z poddanymi. Nie wiem, czy warto promować taki ustrój państwa do Unii. Bo tam już wszystko pozamiatane. Odkręcić tego nie sposób bez rewolty społecznej. Majdan tylko to opisał, ale nic nie zmienił.

  31. Oni mają swoich nienawidzących Polaków za Jaremę i zabrane ziemie,my mamy swoich ,którzy nienawidzą ich wschodnich braci tez około 30% i na tym frońcie będzie rozgrywać się walka i szaleństwo naszych czasów.A skończy się po odejściu ostatnich świadków xx wieku.Czy dziś pamiętamy co robili np. Szwedzi.

  32. „Ten konflikt jest sporem rodzinnym…”
    Ale kazdy kto ma rodzine wie, ze od sporow rodzinnych nalezy trzymac sie z daleka i byc neutralnym.
    Bo co bedzie, gdy wujek z ciocia sie pogodza i razem na tych co ich popierali albo byli przeciw.

    To takie proste i oczywiste, tylko za trudne dla geniuszy polskiej elity politycznej z panem wlacznie.

    PS
    A o tych strasznych sankcjach to pan powaznie?

  33. Jewropa – obecnie związek socjalistycznych państw europy, podobnie do byłych ZSRR zbiurokrytaryzowany bezideowy zlepek narodów, popchnięty przez kierujące się geopolityką USA, aby sie wykazali inicjatywą rozszerzenia wpływów i pozyskania taniej siły roboczej. Died Moroz – obudzony z letargu zimowego niedźwiedź w okresie drapieżnego kapitalizmu kupujący wszystko za gotówkę i działający typowo z amerykańską nonszalancją i rozrzutnością. Ten trzeci jeszcze czeka. Jest tylko trzech politycznych graczy globalnych – reszta to żałośni klakierzy walczący własne wymyślone idee bez znaczenia.

  34. Dla zainteresowanych pełnym tekstem orędzia Prezydenta Rosji, niestety po niemiecku bo po polsku nie udało mi się znaleźć, bo niestety omówienia to zwykła negatywna propaganda:
    http://derunbequeme.blogspot.de/2014/03/putins-rede-zur-krim-im-wortlaut.html

  35. Putin dokładnie wie co robi. Rosja jest samowystarczalna i tak naprawdę nie potrzebuje zachodu do przetrwania ale zachód już Rosji potrzebuje dlatego się tak bardzo w to nie wtrąca. Było do przewidzenia że po Krymie kolejne obszary chcą się do Rosji przyłączyć a zachód dalej będzie straszył śmiesznymi sankcjami

  36. Zawsze kiedy niewielu posiada zbyt wiele, kosztem społeczeństwa budzi się sprzeciw młodych ludzi. Rosjanie sami oficjalnie już mówią o chciwości biznesu na konferencjach. Rewolucje są konsekwencją złego zarządzania kapitałem społecznym, często odrealnienia polityki od potrzeb społecznych.

  37. Krzysia
    18 marca o godz. 22:46
    —————————–
    Krzysiu,
    czy nie wyczzuwasz dysonansu z pogranicza „wpadówy”/faux pas/, że z Twoim zestawem uniwersalnych populacyjnie epitetów – zwracasz się akurat do osoby, która marzy o tym, aby taką degrengoladę reprezentować wśród elit politycznych Europy.
    Nawet dla zabawy, nie potrafię Twojej gafy zniuansować…

    Eligiusz

  38. Nieładnie sugerować, że Donbas to „tył” panny.

  39. Panie Profesorze Kochany!

    Z jakiej partii Pan jest? Bo zalatuje mi wyraźnie poparciem dla polityki zagranicznej Tuska/Sikorskiego. Plus ten optymizm łamane przez panslawizm, że oto my Słowianie, wszystko jedno że wschodni i zachodni, przecież każde zdrowe ciało ma swój wschód i zachód, zbierzemy się w sobie i pokochamy po latach wyrzynania i warczenia, i fobiowania fiu-bździu. Dorzuciłbym dla równowagi swój i nie tylko swój pesymizm pytając – czy WW Putin, car na Kremlu, jest oświeconym satrapą rozumiejącym demokrację, czy raczej kolejnym Wielkoruskim Mikołajem, pardon, dziadem Mrozem? Bo z jego kremlowskiego przemówienia płyną mieszane sygnały, np. ten że pominał szkolenie majdanowych nazistowskich bojówek w Polsce i na Litwie. Eh, zbeształ, za uszy wytargał, ale do piersi przygarnie, jak ojciec.

    I jeszcze małe votum separatum. Donbas ze wszystkim jego plusami i minusami to jednak nie przód panny Ukrainy, lecz jej tyłek, czyli dupa, rozłożysta i tłusta. Za tłusta i za ciężka na szybki marsz ku Europie. Zaś przód jest we Lwowie, tam jest najwięcej kapitału ludzkiego tak potrzebnego w zachodniej cywilizacji zdaje mi się i nawięcej determinacji. No i kierunek marszu po wyznaczonej drodze będzie na Zachód. Oligarchowie można sądzić, że już się po części wypowiedzieli za Europą, jeszcze muszą się solidniej zaangażować ze swoją forsą, np. hrywnę trzeba jeszcze nieco zdeprecjonować. Oni też walą zachód zalać swoimi tanimi towarami, czekoladą na przykład.

    Pozdrawiam Profesora i jego zwolenników
    Sylwia S.

  40. żyjemy w kręgu kultury judeochrześcijańskiej. Judeochrześcijaństwo to zespół zasad według których – zdaniem żydów – powinien żyć chrześcijanin. Nacisk w judeochrześcijaństwie kładzie się na kilka głównych „memów” – 1. branie na siebie krzyża 2. znoszenie ucisku w ciszy i pokorze 3. wybaczanie swoim wrogom i modlenie się za nich 4. nadstawianie drugiego policzka 5. oddawanie ostatniego płaszcza 6. pokora i ubóstwo 7. tolerancja dla wszystkiego i wszystkich 8. liczenie na sprawiedliwość po śmierci. Lista jest dłuższa, ale główne hasła programowane są milionami powtórzeń. – See more at: http://coryllus.pl/?p=1167#comment-49488

  41. Od słowiańszczyzny w wydaniu Rosji wolę trzymać się z daleka, a na Krym na urlop się nie wybieram. Na Ukrainę też mnie nie ciągnie, oglądać ruiny dawnych polskich zamków i kościołów. Już wolę zabytki oglądać w całości.

  42. To kiedy Putin jest politykiem, a kiedy bratem Słowianinem-Rosjaninem? Gdy siedzi w sr…, to chyba brat Słowian-Rosjanin, a gdy wciąga gacie to już polityk…

    Pan Hartman to też, gdy pisze ten tekst, to kumpel Słowianina-Rosjanina; gdy zaś myśli, komu dać jedynkę na liście wyborczej, to polityk.

  43. „Jedinaja Jewropa”
    Wspólna waluta,wspólna energetyka,wspólna armia,wspólny nadzór (tym czasem bankowy).
    Coś jeszcze do uwspólnienia ? O żonach zamilczę oraz o oczekiwanym i pożądanym rozwoju wspólnego nadzoru.
    JH szydzi ,naigrywa się, ze swojej (in spe) misji europejskiej.O wspólnych korzeniach chrześcijańskich (niech będzie judeo-chrzedscijańskich) i o kulturze i etyce (judeo-chrześcijańskiej) nawet nie wspomniał.
    Naigrywa się,co zrozumiałe,także,ze wspólnoty słowiańskiej.Bracmi jesteśmy ! I tu ma rację ..Nikt lepiej i sprawniej nie poderżnie gardła..
    Nie dziwię się,że to wzmozenie szydercze „jedinstwa” (jewropy i sławiaństwa zarazem) nawiedziło Pana w tych dniach ponurych.Lecz dziwię się,że kandydat na jewroposła nie mógł się powstrzymac od przelania tego wzmożenia na papier.
    Proszę wziąc przykład z wytrawnego jewroposła M.Kamińskiego,który perfekcyjnie panuje nad swoimi wzmożeniami.

  44. Godny pożałowania jest ten Hartman Jan. Ot taki artykuł by jeszcze napluć ile wlezie, jedynie ostatni akapit trzyma się jako tako . Nie daj Boże jeszcze Ruscy wygrają , to on wszystko wyjaśni nam od początku, tak dialektycznie…

  45. p. Hartman, nie wstyd panu traktować swoich czytelników jak idiotów ?

    „Patrick Buchanan, były kandydat na prezydenta USA, który w przeszłości doradzał trzem prezydentom: Richardowi Nixonowi, Geraldowi Fordowi i Ronaldowi Reaganowi.
    ?Przypomnijcie sobie świat, który ze swoich wygranych pozycji zobaczył Putin, kiedy doszedł do władzy po 10 latach rządów Borysa Jelcyna. (?) Zobaczył, jak USA oszukały Rosję, obiecując, że nie będą rozszerzać NATO na Europę Wschodnią”

    http://wiadomosci.onet.pl/swiat/patrick-buchanan-kim-jest-putin/xe1t6

  46. Krzysia
    18 marca o godz. 22:48

    Krzysia cytuje:
    ”Wstydzę się swojego plemienia.
    Schłopiałe, ogłupiałe, rozpustne prostaki”
    / Maria Pawlikowska-Jasnorzewska /

    Co racja, to racja (przenajświętsza): znajomi i znani poetki Pawlikowskiej-Jasnorzewskiej, czyli Żeromski, Tuwim, Słonimski, Iwaszkiewicz, Watt, Jasieński, Lechoń, Gałczyński, Miłosz, Nałkowska, Witkacy, Gombrowicz, Dąbrowska, Bandrowski, Staff, Boy-Żeleński, Przyboś, Peiper – to plemię schłopiałe, ogłupiałe, rozpustne prostaki…

    Tak samo z jej plemienia, taki np. Mickiewicz, Słowacki, Norwid – schłopiałe prostaki, a nawet Kopernik, Kazimierz Wielki…

    Ps. A se naiwnie myślał, że to elita…

  47. Od grudniowego Majdanu w Kijowie minęły zaledwie 3 miesiące, a sytuacja Ukrainy zmieniła się niewiele. Federacja Rosyjska, po przejęciu Krymu, dalej prowadzi tę samą grę. Gra ta to starcie dwóch zawodników, Zachodu i Rosji o kraj większy od Polski i bardziej zaludniony (46 milionów obywateli narodowości ukraińskiej i rosyjskiej oraz innych nacji). Dla Zachodu to głównie olbrzymi rynek dla eksportu i importu. Dla Federacji Rosyjskiej to też duża gospodarka, ale też Ukraina jako członek Wspólnoty Niepodległych Państw i planowany przez prezydenta Putina przyszły (nie wiem czy już niedoszły) element Unii Eurtoazjatyckiej. Na razie żaden przywódca Unii Europejskiej i prezydent USA nie wie co będzie się działo w najbliższych dniach, miesiącach czy latach. Pożyjemy, zobaczymy!

  48. Maleńczuka polecam w tym wypadku. Vladimir Vladimir Vladimir, ja tiebia ja tiebia ja tiebia…

  49. W Krakowie pojawiły się wielkie bilbordy reklamujące Jana Hartmana na europosła. Wszystko byłoby dobrze, mądry filozof w Unii za 75 tysięcy w miesiącu. Przyda się w tej nędzy filozofii. Odstraszają jednakże wspierający na plakacie Palikot i Kwaśniewski. O mój głos mniej. Fuck Palikot i Kwach.

  50. Dlaczego wszyscy się pchają od razu do europarlamentu, może niech najpierw wystartują w wyborach lokalnych? Panie profesorze, co Pan na to?

  51. @atalia
    … zadziwiające lenistwo umysłowe i prostacka riposta.
    Maria Pawlikowska-Jasnorzewska, rozgoryczona i zbuntowana, na tułaczce wojennej, 72 lata temu zapisała bowiem:
    „(…) Wstydzę się swojego plemienia. Schłopiałe, ogłupione, rozpustne prostaki. Możemy śmiało nie żałować, że się to nie rozpanoszyło na cały świat, ale że po łbie chamskim dostało. Polska profesorów krakowskich, Kossaków, Zamoyskich, Tarnowskich, tych typów kochanych Staffa i Boya, pięknych pań, cudownych aktorek to Polska – za to Polska rządowa to jakaś prowincja, to coś tak okropnego, że w gardle mi zasycha, gdy tylko myślę np. o takim (…) Becku i jego żonach w Juracie (…), o terrorze polskim, o prywacie w wojsku, o snobizmie wojskowym, o komediach z wiejską młodzieżą i sportem, (…) o brutalnym antysemityzmie z pozwoleniem andrusom nadwiślańskim niepokojenia przechodniów na głównych ulicach Warszawy (…)” – czwartek 16 lipca 1942
    Wg: „Wojnę szatan spłodził. Zapiski 1939-1945”

    Piąty jeździec
    Głód, Ogień, Wojna i Mur: Towarzysze.
    Czemuż o piątym zachowano ciszę
    W Apokalipsie? O straszliwym Brudzie,
    Gdy w ślad za Wojną z błot nieziemskich wyszedł?
    MP-J

  52. errata:
    Piąty jeździec
    Głód, Ogień, Wojna i Mór: Towarzysze.
    Czemuż o piątym zachowano ciszę
    W Apokalipsie? O straszliwym Brudzie,
    Gdy w ślad za Wojną z błot nieziemskich wyszedł?
    MP-J

  53. Na poczatek takie male pytanie: kto wlasciwie wybral ten rzad na Ukrainie?Ile bylo „wyborcow” na majdanie, a ile ma takie prawa w calej Ukrainie?
    Poza tym mialabym spory ubaw,gdyby okazalo sie, ze Ukraincy wezma pieniadze ,i to niemale ,od UE,ktora zaraz chyba padnie na kolana z prosba o jej laskawe przyjecie i od Rosjan,ktorzy tez chca koniecznie dac spory grosz z nadzieja, ze Ukraincy spojrza laskawszym okiem na tak szczodrego brata a…………potem wycofaja sie z umow, spowodu zmiany rzadu na legalnie wybrany i byc moze,taka mam nadzieje,odpowiedzialny za losy swoich obywateli a nie napychajacy sobie kieszenie pieniedzmi rzeka plynacych i ze wschodu i z zachodu.No bo jak daja,to trzeba barac, prawda?
    Pozyjemy,zobaczymy…….

  54. Marcel
    20 marca o godz. 23:19
    Atalia to nie tylko prostak, ale i świadomy fałszerz, przestępca, który z premedytacją przekręca wypowiedzi komentatorów, poprzedzając je słowem „cytuję” i opatrując cudzysłowem. Nie rozumiem pana profesora, że toleruje blogowego kibola celowo wprowadzającego w błąd czytelników, którzy mogą przyjmować takie przekręcenia jako rzeczywiste wypowiedzi niby cytowanych komentatorów. Odwracanie kota ogonem to jedyna figura poetycka tego ubogiego w środki wyrazu przygryzacza. Tolerowanie fałszerza nie ma nic wspólnego z respektowaniem wolności słowa – jest tolerowaniem werbalnego (nie może mi przejść przez gardło – „intelektualnego”) przestępcy.

  55. Jerzy Pieczul
    21 marca o godz. 3:14

    Co do wywalenia stad Atalii na zbita wredna morde – masz moje pelne poparcie. Szkoda tylko, ze nasz gospodarz to olewa. Takich anty-hartmanowych trolli jak Axiom czy Atalia nalezy sie pozbywac, chocby dla poprawy samopoczucia tym ktorzy nie sa programowo ustawieni na NIE, i pragna sobie podyskutowac. Obecnosc takich typow zniecheca powaznych ludzi do bywania na tym blogu.
    Z trollami dyskutowac sie nie da i nawet nie powinno sie do nich odzywac. Zupelnie nie rozumiem dlaczego, w takim razie, przeszkadzali Hartmanowi bojowkarze rozwalajacy jego spotkania i wyklady, a nie przeszkadzaja mu jednostki starajace sie o rozwalenie jego bloga. Bo ze o to wlasnie im chodzi – nie mam najmniejszych watpliwosci.

  56. Miałem dylemat: Hartman czy Senyszyn. Po lekturze tego tekstu już
    wiem, że Profesor jako polityk brzmi fałszywie – dołączył do chóru dyrygowanego zza wielkiej wody i mojego krzyżyka nie dostanie.

  57. fidelio
    20 marca o godz. 22:21

    Dlaczego wszyscy się pchają od razu do europarlamentu, może niech najpierw wystartują w wyborach lokalnych? Panie profesorze, co Pan na to?
    ——————————————————-
    Należy zaczynać od lokalnych samorządów. Tam efekty pracy widoczne są najszybciej. Jeżeli się sprawdzisz, proszę bardzo, próbuj zająć się krajem, potem Europą.
    Dobrze by też było, gdyby kandydat miał za sobą sukcesy w pracy na własny rachunek. A nie siedzenie na etacie. Zwłaszcza na etacie „filozofa”. Bez jakiejkolwiek zależności pomiędzy jakością pracy a dochodami.
    Sprawne mielenie językiem gdzie popadnie i machanie piórem, to żadne rekomendacje. Wręcz przeciwnie. uciekać jak najdalej od roztrajkotanych gadatliwców z rozdętym ego. Amatorów brukselskich apanaży i błysku fleszów.

  58. Lesław Pastusiak
    20 marca o godz. 2:41
    Jak na razie to UE i oczywiście Polska wdepnęła w gówno i nie wie jak z tego wybrnąć.
    Sytuacja na Ukrainie się pogarsza i widać, że nowa władza nie ma poparcia narodu. To nie wróży tam niczego dobrego ani dla Ukraińców , ani dla Polski a przy okazji tez dla Unii.

  59. nikczemny agent wpływu
    19 marca o godz. 11:40 wyplynal z kiepskim tlumaczeniem lub kiepskim tekstem Putina….
    Saldo mortale

  60. @nihil novi, fidelio
    Pieprzenie w bambus z tym pożądanymi cechami kandydata na posła w Parlamencie Europejskim: rajcowanie w samorządzie lokalnym, regionalnym, krajowym, praca na własny rachunek, a nie na etacie… Głąb gdy jest, pozostanie głąbem „pracującym na własny rachunek”. Paru takich „europosłów” z Polski mamy w obecnej/bieżącej kadencji i żyją sobie słodko. Ba, zapewniają, że teraz to już mają „doświadczenie” (w nic-nie-robieniu) i proszą o reelekcję.
    Można się bawić w tworzenie zestawu cech/kryteriów idealnego kandydata, a potem i tak okazuje się, że najlepszym prezydentem Stanów Zjednoczonych był aktor, a producent orzeszków ziemnych już niekoniecznie (uczciwy, ale chwiejny).
    Na marginesie, fachowcy konstruują takie zestawy cech/kryteriów kandydata idealnego:
    – dobra znajomość co najmniej języka angielskiego…
    – bezcenne doświadczenie – znajomość europejskiej sceny gry politycznej: kontakty, koneksje, meandry procesu decyzyjnego…
    – specjalista, choćby w jednej z dziedzin: polityka zagraniczna, gospodarka i finanse, fundusze strukturalne, wspólny rynek, polityka rolna, polityka energetyczna czy ochrona środowiska…
    – koncentracja na polityce europejskiej i gotowość poświęcenia się w pełni pracy w Brukseli i zaakceptowanie konsekwencji tej decyzji, jaką jest znaczne ograniczenie aktywności w kraju…
    – umiejętność wykorzystania nowoczesnych środków komunikacji dla utrzymywania kontaktów ze swoimi wyborcami w okręgu wyborczym…
    – rozumienie zasad konsensusu europejskiego – zdolność dostosowania
    się do konsensualnego stylu wypracowywania decyzji na drodze
    wieloetapowych negocjacji… etc.
    (AŁ, MSz)

  61. No nie po Panu spodziewalem się innego tekstu. Nie rozumiem dlaczego przylaczył się Pan do krytyków Putina? co on panu zrobił? Mam równie obojętny stosunek do obu narodów, tak Ukraincom jak i Rosjanom życze wszystkiego najlepszego i by nie było z ich powodu żadnych kłopotów na moim podwórku. pragne zauważyć ,że wszystkich należy jedna miarą traktować, nawet mając sympatie i antypatie. Skoro więc uważamy,że mieli prawo Ukraińcy oderwać się od Sojuza to i Rosjanie mają prawo oderwac sie od Ukrainy, zwłaszcza że obecna władza jest z siłowego było nie było zamachu ijest tam sporo łajdaków z tzw partii Swoboda i Prawy Sektor. JA też nie chcialbym mieszkać w rządzonym przez nich kraju. Moge zrozumieć Tuska czy Michnika że kłamią wciskając nam bajkę o złym Putinie ale dlaczego Pan też nie chce zauważyc racji Rosjan ?

  62. Marcel
    21 marca o godz. 12:18
    ———————————————
    a gdzie pisałem, że są to warunki wystarczające?
    Złotousty egoman, który nie doświadczył na własnej skórze (portfelu) skutków swojego politycznego ADHD jest niebezpieczny.
    Moderowanie, a raczej jego brak, tym blogiem dokładnie pokazuje umiejętność praktycznego zarządzania, odpowiedzialność, konsekwencję. A nade wszystko stosunek do ludzi.
    Ten blog to małe laboratorium społeczno- organizacyjnych, umiejętności i dobrej woli Gospodarza.
    On ten blog wykończył. Zrobił z niego wirtualny superwychodek. W którym jest miejsce na wulgarność, chamstwo, cyberprzemoc. Tego typu ludzi chce złowić na blogu, w charakterze wyborców, europoseł in spe.
    Na rzeczową, nawet ostrą dyskusję, nie ma tu miejsca. Z braku chęci lub umiejętności Gospodarza. „Jaki pan, taki kram”.
    Europosłem może być takim, jakim jest gospodarzem blogu.
    Ci którzy wierzą, że jako europoseł może zachowywać się inaczej, wykazują naiwność większą od naiwności starych dewotek wierzących w „płaczące obrazy”. Egzaltację pensjonarek czekających na księcia na białym koniu.
    Rachunki będziemy płacić wszyscy.

  63. nihil novi
    22 marca o godz. 9:36

    Tu sie zgadzam z Toba. Istotnie mam za zle naszemu gospodarzowi, ze nie wywalil Cie stad na zbity pysk.
    Co do jego kandydowania natomiast, to zdecydowanie bardziej wole Hartmana niz jego konkurenta Gowina. Wiem, ze Tobie bardziej odpowiada ta koscielna menda Gowin – jak to swoj swemu.

  64. Marcel
    21 marca o godz. 12:18
    —————————————————-
    klasę kandydatów do parlamentu można też łatwo poznać po jakości ich zwolenników, „swój ciągnie do swego”

  65. nihil novi
    22 marca o godz. 18:52

    No wlasnie, Hartman i ja nie popieramy tej czarnej bandy pedofilow i zlodziei.

  66. Pięciodwójkowy, rozhisteryzowany, pozbawiony kindersztuby Krzysiu, tym razem, wyjątkowo, odezwę się do Ciebie.
    Ja również jestem za rozdziałem kościoła od państwa. Realnym. Twardym. Za ukaraniem wszystkich przestępstw popełnionych przez kler. Ale tego nie zrobi się przy pomocy bluzgów, wulgaryzmów i chamstwa. Bez elementarnego szacunku dla drugiego człowieka. To należy zrobić drogą stanowienia i egzekwowania prawa. Tylko ludzie bardzo słabi albo bardzo podli uciekają się do werbalnych napaści.
    Twoje zachowanie na tym blogu jest zaprzeczeniem kultury i prawa. Sposób prowadzenia blogu odstręcza od jego gospodarza. Jest przejawem wyjątkowego mentalnego niechlujstwa, bylejakości i powierzchowności – żenującego efekciarstwa.
    Rozdział kościoła od państwa: TAK! Hartman – NIE!

  67. http://nielekajciesie.org.pl/
    ci ludzie rzeczywiście coś robią w sprawie załatwienia problemów z klerem, Hartman zabiega o kasę i prestiż a Ty pięciodwójkowy Krzysiu ziejesz jadem, od którego Twoją wątrobę, wcześniej czy później, szlag trafi, bez pożytku dla kogokolwiek.

  68. Panie Hartman.

    Pisze Pan „Bo chociaż aneksja była nielegalna i cyniczna, to faktycznie większość mieszkańców Krymu jej chce…”. Czy moglby Pan podac zrodla na ktorych opiera Pan ta teze?

  69. nihil novi
    22 marca o godz. 21:46

    Lzesz jak pies, koscielna mendo. Przyszedles tu jedynie w celu dokopywania Hartmanowi – bez wzgledu na to co powie. Juz w swoim pierwszym wpisie napadles na niego, gnojku, a teraz sadzisz, ze ja mam krotka pamiec.

    Ja wiem, ze to nie twoja wina, iz jestes jaki jestes, lecz twoich poboznych i glupawych rodzicow, ze cie tak wychowali, ale na nasz uzytek niczego to nie zmienia.

  70. nihil novi
    22 marca o godz. 21:53

    Gdybys byl glupku nieco madrzejszy to zapoznalbys sie z lista osob popierajacych te Fundacje, i znalazlbys na niej J.Hartmana.

    J, widzisz, od prawie 25 lat przebywam na forach dyskusyjnych i obecnie bezblednie, i na kilometr, wyczuwam koscielna wesz. Nie miej zludzen – co do ciebie jestem tego pewien.

  71. Выводы, конечно, смешные. Евросоюз сильнее России. Батенька, да Вы до сих пор страдаете комплексом, кто сильнее. Поэтому, именно в Вашей голове, представляется, холодная война и не прекращалась, когда русские открыто повернулись к западно-европейским странам (Евросоюз еще далеко не вся Европа, пол Европы – это Россия). А Украина и украинцы. Это русские. И Вы это знаете. Вы говорите, мы Евросоюз. Раньше Советский Союз, теперь Евросоюз. Польше, борющейся за так называемую свободу (от кого? ее кто-то ассимилировал?), нужно тогда выйти из Евросоюза и НАТО, чтобы стать подлинно свободной.

  72. Za chwilę zobaczymy jak łatwo wejść do Europarlamentu . Wystarczy się pokazać w mediach będących własnością euro-kapitału . Napisać kilka politycznych skeczów na blogu Polityki. Nie mieć żadnego doświadczenia biznesowego, nawet na poziomie gminnym. Trzeba również wykazać brakiem konkretnych poglądów politycznych i poparciem dla globalnego kapitału, który skutecznie kolonizuje podbijane narody za pomocą instalowanych tam banków i mamy sukces zapewniony.
    Następny krok w karierze to udział w „Tańcu z gwiazdami”.

  73. To prof Hartmann jest Słowianinem? A niech to!!

  74. Doktorze Hartman,
    no to rzeczywiście obrzydliwe, że ktoś nagrywa i rozpowszechnia wewnętrzne „szkolenia” w zakresie etyki prowadzenia kampanii wyborczej animowane przez Waszego Dzielnego Przewodniczącego.
    Proszę pamiętac jednak o tym, że są także inne grupy społeczne, które należy wesprzec przed wyborami (a potem splunąc na nie z pogardą):
    – mających dochód poniżej granicy ubóstwa,
    – tych (zwłaszcza w wieku 80+), którzy nie mają na lekarstwa,
    – umierających w przytułkach (może się doczołgają do urny, by zagłosowac na Twój Ruch).
    By potem, po wyborach, korzystając – jako europoseł za miesięcznego dochodu w granicach 70 000 PLN, napic się szampana za zdrowie „elektoratu”.
    A serio: jesteście najobrzydliwszymi hipokrytami na polskiej scenie politycznej, zaś Korwin Mikke powinien u Was pobierac nauki w dziedzinie cynizmu politycznego.
    Na pocieszenie (dla mnie, nie dla Pana) – obserwując losy tego bloga trudno nie miec wrażenia, że liczba Pańskich zwolenników ograniczyła się do pary Krzyś – Krzysia, prezentującyh poziom ścieku.

  75. Orędzie postkontekstualne czyli obraz gada do dziada.

    W komunikacji społecznej pomiędzy polityką a etyką pojawia się nowa kategoria.
    Są to przekazy, których znaczenie zależy od post-kontekstu.

    Uczestnikom bloga Pana Profesora proponuję zabawny warsztat komunikacji społecznej.
    Zadanie brzmi:
    nadaj poniższemu cytatowi jakikolwiek kontekst etycznie poprawny tak, aby przesłanie wyrażało spójną z rolą społeczną postawę nadawcy

    „Cynizmem jest za to udawanie, że politycy nie powinni myśleć o karierze i wykorzystywaniu po temu okazji. ”

    Początkującym czeladnikom cynizmu wyjaśniam, że chodzi o „pomysł” jak – za pomocą krętactw i manipulacji kontekstem, pogodzić te słowa ze statusem społecznym i intelektualnym osoby która je wyprodukowała.

    Panu Profesorowi życzę odważnego pokonywania kolejnych granic komunikacyjnych – aż do bram Brukseli.

    Źródło cytatu: http://twojruch.eu/wiadomosci/stanowiska/oswiadczenie-ws-wypowiedzi-j-palikota-na-temat-protestu-opiekunow-osob-niepelnosprawnych

  76. Gekko
    24 marca o godz. 11:18

    Ty nic nie rozumiesz. Profesor H(nazwisko znane redakcji) chce sie dostac miedzy swinie, bo tam jest dobry obrok i slusznie uwaza, ze swinia, ktora jest swinia a udaje, ze nie jest swinia, jest nieuczciwa, nieszczera swinia. Dlatego swinia, ktora przyznaje sie szczerze do tego ze jest swinia, jest uczciwa swinia. Ba njest dumna z tego powodu, ze jest swinia.
    Zobaczymy dzisiaj w Faktach po Faktach jak to wytlumaczy nasz bilgorajski Machiavelli, ktory zrugal dziewczyny i chlopakow z T.Ruchu ze sa gamoniami, bo nie wykorzystali plecow rodzicow niepelnosprawnych dzieci, aby sie po tych plecach wdrapac do Brukseli.

  77. A tak, trochę z inne beczki … śliczne dużych rozmiarów tablice czy też plakaty reklamowe, stosowane głównie w reklamie zewnętrznej. Gratuluję smaku. Powodzenia. Trafiają.

  78. Lewy
    24 marca o godz. 18:06
    —————————————————–
    Teraz jasne dlaczego H. zniechęcał do tych wychodka. W jego interesie jest reklamowanie chlewu.

  79. @ Lewy

    Nie podoba mi się ‚świńska’ poetyka tego, co piszesz.
    Nawet, jeśli mamy podobny punkt widzenia na sprawę.
    Śledzę na bieżąco medialne wypowiedzi w tej kwestii; niewątpliwie, najzręczniej zjada żabę Rozenek. Jest to osobnik surowo niedoceniany na polu komunikacji politycznej.
    Pan Profesor przekroczył Rubikon (tzn. ‚Twój Rubikon’) w poczuciu swej słusznej, czyli upokarzającej krzywdy.
    Postanowił sowicie wylizingować swój perlisty intelekt pomiędzy nosicieli wieprznych ryjów (pradon le mot).
    Ale, w wyniku Tego Ruchu, strawa do przełknięcia przyszła wcześniej niż koryto.
    Jest mi niepomiernie wstyd i żałko, widząc Profesora, którego ogromnie cenię i lubię w roli temperamentnego popularyzatora nauki, jak przerabia swój potencjał na polityczne drobne srebrniki naukowca i moralisty.
    Jestem zdania, że należy utworzyć fundusz na rzecz wynagrodzenia Profesoru trzymania się swej roli i z dala od wyścigu po brukselkę.
    Na przykład, 7 euro za możliwość komentarza na Jego blogu.
    Cena jak za espresso, a Profesor miałby z tego rocznie jedną europensję, godność naukowca natomiast w cenie pozostałych utraconych jedenastu.
    Oczywiście jest to atrakcyjne, o ile w swej naiwności w swoich ruchach liczy obecnie na szansę na szansę dwunastu gruszek na biłgorajskiej wierzbie.

  80. do wychodka

  81. @Gekko
    Bardziej cenilem ojca Hartmana, ktory byl matematykiem. Jakos ta bioetyka nie przemawia do mnie.
    Kiedys uczeszczalem na seminarium prof.Fritzhanda z etyki. I nagle przestraszylem sie; w co ja wdepnalem ? A mialem wtedy problemy z samym soba i myslalem, ze taki etyk mi pomoze. Ale jak uslyszalem to cale gledzenie na temat wartosci, aksjologi itp. takie malpowanie katolickiej etyki, to wzialem sie w garsc i dalem sam sobie rade z soba i ucieklem. Dlatego nie mam zaufania do etykow.
    Oni sa takim bezalkoholowym alkoholem, bo prawdziwym alkoholem jest etyka chrzescijanska podbudowana ichnia ontologia. Jak sie wierzy w boga, to wszystko jakos sie do kupy sklada, a jak nie to sie pije ten bezalkoholowy napoj i udaje sie, ze sie jest pijanym. Moj szkielet moralny jest byc moze krzyzowka genow i jakiegos wychowania w mlodosci. Natomiast wychowywanie doroslego czlowieka, tlumaczenie mu co jest a co nie jest moralne to daremny trud, skoro on juz zostal uksztaltowany.
    Kiedys wykladalem na politechnice filozofiie. Nakloniono mnie abym zrobil dla pracownikow uczelni szkolenie z etyki.Nie bardzo moglem sie wybronic.Tematem mojego wykladu bylo: Czy nalezy wprowadzic kodeks moralny pracownika naukowego.
    Zgorszylem moich promotorow, bo zaczalem moj wyklad od tezy, ze taki kopdeks jest bezsensowny. Bo jesli jakis niemoralny pracownik bedzie zadal lapowek od studenta, to nie bedzie zagladal do takiego kodeksu, a moralny tez nie bedzie sprawdzal czy nie nalezy zadac lapowek, bo on o tym wie sam z siebie.
    Jakis wzburzony inzynier powiedzial, ze w takim razie nalezy taki kodeks zaopatrzyc w sankcje.Wtedy mu zwrocilem uwage , ze taki kodeks juz istnieje tylko, ze nie jest to kodeks etyczny, tylko karny.
    Rozpisalem sie troche , Gekko, ale chcialem zebys zrozumial dlaczego nie mam zaufania do tych ateistycznych kaplanow od moralnosci. Tym katolickim tez nie wierze, chociaz podejrzewam, ze niektorzy z nich sa autentyczni. Ale co ja poradze, jak ja w ich bzdury nie wierze, a byloby tak milo , cieplutko, gdybym w nie wierzyl

  82. Lewy
    24 marca o godz. 19:49
    Ja tylko mam pytanie
    Ty w ich bzdury nie wierzysz?

  83. @ Lewy

    Z szacunkiem odnoszę się do tego, co napisałeś i Twoich doświadczeń.
    Nie podzielam opinii o relacjach etyki i wyznania.
    Natomiast, co do kodeksów deontologicznych, to nie myliłbym moralności z etyką a tej z deontologią właśnie.
    Kodeksy etyki zawodowej są częścią ewolucji cywilizacyjnej – wtedy, gdy opisują wypracowane wzory i konieczne w zawodzie postawy, a nie narzucają je przypadkowym udziałowcom i beneficjentom korporacji.
    Wtedy to ma sens.
    I taki sens traci deontologia naukowca i moralisty w zaciężnych hufcach populistycznego celebryctwa, branego w naszym kraju za politykę.
    Racjonalne jest tylko te siedemdziesiąt tysięcy euro, ale prawdziwa cnota łatwo je uzyska za granicą z szerzenia kompetencji naukowych, jeśli autentyczne i konkurencyjne. Co wymaga naprawdę mądrze odważnego własnego ruchu, a nie ruchania innych.
    I tu jest ten krzywy świński ryj meritum pogrzebany 😉
    Pozdrawiam.

    PS Wtręty i wyrażenia obskurne, zawarte w moim tekście uważam za kontekstualnie merytoryczne 😉 Wrażliwych z góry przepraszam.

  84. @jestra
    Niestety nie wierze.Bo jakbym wierzyl to byllbym juz ubezpieczony.Bo ci co wierza maja gwarantowana polise, dlatego ze wierza. A ja nie mam takiej polisy. Tu nie trzeba zadnych notariuszu, zadnych zyrantow. Wystarczy, ze sie wierzy w prawdomownosc harcerzy(to dla rymu) i juz szanowny(a) jestra

  85. Lewy
    24 marca o godz. 21:44
    Ja nie wierzę w żadne bzdury. Stąd pytanie o Twoją wybiórczość;-)

  86. Gekko
    24 marca o godz. 20:46
    Mówisz: „nie myliłbym moralności z etyką”.
    A ja, cholera, mylę, jeśli pominąć oczywistość, że „etyka to nauka o moralności”. „Etyka i moralność” to w mowie ludu i nadludu nierozłączna parka wymawiana na jednym oddechu – jak „cisza i spokój”. Kiedy pytałem paru znajomych, czy to dwa w jednym, czy jedno w dwóch, żaden nie wiedział – a nie byli to szewcy w poniedziałek. Kiedy patrzę na słownikowe definicje, po pięciokrotnym przeczytaniu jestem tak samo mądry jak przed. Takie znane, a takie dalekie. Może dlatego, że te słowa na guzik właściwie są potrzebne – jak paciorki różańca.

  87. Europa traktuje Ukrainę, jak staruszkę wybierającą się na „tamten świat”, która jeszcze nie wie komu zostawić spadek. Od samego początku.
    Kiedy ludzie ginęli na Majdanie, debatowano o polityce, zamiast o wysłaniu natychmiastowej pomocy medycznej.
    Kiedy integralność terytorialna Ukrainy została naruszona, pierwsze co, Europa zaczęła bać się o swoje d..y.
    Kiedy Ukrainie zagląda w oczy widmo bankructwa, w mediach pojawiają się nowe tematy, nie związane z Ukrainą i o deficycie wszyscy zapominają.

    Można tak? No niby można. Tylko skoro traktuje się Ukraińców jak jeleni, po co nadużywać takich słów jak „solidarność”, czy „bracia”? Przecież tak, między Bogiem, a prawdą, los szarego Ukraińca z ulicy w Kijowie niewielu obchodzi. Nie trzeba być wielkim idealistą, aby widzieć, że gra toczy się nie o ideały, tylko o rynki zbytu. I z tego powodu mi głupio, że wycieramy usta górnolotnymi słowami, realizując swoje przyziemne interesy.

    Wypadałoby powiedzieć do mojego znajomego Ukraińca coś w stylu: Słuchajcie, bo my was tu wszystkich bardzo lubimy i chcemy być razem w UE, no bo Ukraina zawsze jakoś bliżej miała do Europy.

    Sęk w tym, że sam już w to nie wierzę, patrząc na rozwój wydarzeń. Chcąc być szczery musiałbym powiedzieć temu Ukraińcowi coś w stylu: Wy sobie tam walczcie, a my wam pokibicujemy, bo też nie lubimy Ruskich, a jak już wygracie i dojdziecie do UE, to będziemy mogli legalnie i tanio zatrudniać waszych obywateli, a wasz rynek zalejemy naszymi, „unijnymi” produktami. Poza tym wasz kraj będzie świetnym zderzakiem.

    Fajnie jest grać w jednej drużynie, ale jeśli już początek wspólnej gry oparty jest na ściemie, coś chyba jest nie w porządku.

    A jeśli chodzi o Krym, to Zachód stworzył w Kosowie precedens , który Rosja teraz wykorzystuje. I tu Zachód może mieć pretensje do samego siebie. Skoro na początku gry ustaliliśmy, że wygrywa silniejszy, przestańmy, do cholery, skomleć, że przecież byliśmy szybsi, bo to się robi żałosne.

    Jak Zachód poprzeć samostanowienie mieszkańcy Kosowo, to dobrze, ale jak Rosja poprzeć samostanowienie mieszkańcy Krym, to źle.
    Na miejscu Putina, też wykorzystywałbym tę hipokryzję przeciwko Zachodowi, powołującego się na fasadę demokracji. W tej sytuacji to akurat krymski ‚demos’ pokazał na czym polega demokracja, a nie UE i USA, którymi de facto nie rządzi już lud, a klasy polityczne i urzędnicze, a lud tylko to przyklepuje, bo nie ma innego wyboru.

  88. @Saul „Two Coats” Lee

    „Kiedy integralność terytorialna Ukrainy została naruszona, pierwsze co, Europa zaczęła bać się o swoje d..y.”

    **
    A czy spodziewales sie czegos innego? Czy sadziles np. ze Zachod wda sie w wojne z Rosja? Czy moze oczekiwales przynajmniej ekonomicznej wojny?
    Rosja robi co chce bo jest mocarstwem i nikt jej nie podskoczy. Wiadomo od poczatku bylo, ze troche popyskuja i na tym sie skonczy, bo mozna byc krytycznym wobec Rosji, czy okazywac dezaprobate wobec konkretnych posuniec, ale tani gaz i ropa wazniejsze sa dla obywateli panstw zachodnich niz Krym i Ukraina. Szczegolnie jesli uswiadamiaja sobie, ze – jak wyzej – nikt Rosji nie podskoczy.

  89. Lewy
    24 marca o godz. 21:44

    „Niestety nie wierze.Bo jakbym wierzyl to byllbym juz ubezpieczony.Bo ci co wierza maja gwarantowana polise, dlatego ze wierza. A ja nie mam takiej polisy.”

    **
    A moze masz ale o tym nie wiesz?

    Jeden z moich wierzacych kolegow spytal mnie jak ja moge zyc ze swiadomoscia, ze po smierci zdecydowanie nic nie ma. Powiedzialem, ze nie mam z tym najmniejszych problemow. Poinformowalem go przy tym, ze jesli tylko kiedykolwiek bede mial taka potrzebe to wymysle sobie takie niebo jakie mi tylko bedzie odpowiadalo, przy czym wcale nie musze niczego zapozyczac z jakiejkolwiek religii.
    No i prosze, okazuje sie, ze i niewierzacy moze miec swoje niebo, gdy tylko tego zapragnie.

  90. Gekko
    24 marca o godz. 11:18

    Nie powiem, troche niezgrabnie wygladalo to stwierdzenie Palikota, ale wystarczy odrobina dobrej woli by zrozumiec, ze Palikot musialby byc pozbawiony rozumu by powiedziec to co krytycy usiluja wcisnac mu do gardla.

    Przy okazji zapoznalem sie z komentarzem Rozenka i wyglada mi na to, ze kolejny raz nadano stwierdzeniu Palikota zupelnie niezgodne z jego intencjami. Trafila sie okazja by uwiesic sie Palikotowi u gardla wiec znow rozpoczelo sie nadmuchiwanie tego balonu do niebotycznych rozmiarow. Znow probowano zmusic go do tlumaczenia sei, ze nie jest wielbladem.

    Polityk to zawod wiec mozemy nie oszukiwac sie, ze polityk to matka Teresa na misji. Tusk spedzil nieco czasu z rodzicami niepelnosprawnych dzieci, bo bylo mu to potrzebne do podlewarowania popularnosci, co zwykle przeklada sie na glosy wyborcow. Jako zawodowy polityk nie mogl sobie pozwolic na przegapienie takiej okazji. I czy ktos ma mu to za zle?

    A przy okazji, przyjmijmy, ze mieszkasz w Krakowie i masz zamiar glosowac w nadchodzacych wyborach do PE. Czy glosowalbys na Hartmana czy tez na Gowina?

  91. @ Jerzy Pieczul, 25 marca o godz. 1:21

    Oczywiście masz rację; moralność jest pojęciem u nas skompromitowanym potocznie (!), ponieważ zwykle łączonym z narzucanym z zewnątrz kodeksem kar i nagród.
    Z reguły – pochodzenia wyznaniowego.
    Tymczasem moralność wyzuta z etycznych korzeni, oderwana od etyki – czyli wewnętrznego kośćca postawy aksjologicznej, jest tylko karykaturą norm cywilizacyjnych, jest narzędziem rządu upadłych dusz.
    To dlatego etyka, jako naturalne i racjonalnie uzasadnione źródło uniwersalnych norm moralnych, jest tępiona przez kościół.
    „Moralność” bez etyki to ciasny i kontestowany uniform, w który wciska się armatnie mięso przymusowego poboru do ideologicznych hufców.

    Polityk, głoszący prymat korzyści osobistych jako celu uprawianej „polityki”, a karierę jako podmiot i motyw oddziaływania społecznego na przedmiotowo traktowanego suwerena (którym jest obywatel i wyborca), to po prostu amoralny i wyzuty z etyki oszukańczy cynik.
    Niewart ani uwagi ani spaceru do urn.

    Pozdrawiam.

  92. @ krzys52, 25 marca o godz. 6:46

    Nie podzielam Twej opinii o sensie wypowiedzi Palikota; jasno wyraża w niej prymat korzyści osobistych nad zadaniami, które stanowią o sensie i celu polityki.
    Próby odkręcenia tego upalonego kota ogonem, niestety, również w wykonaniu naszego Gospodarza (w pełni przecież świadomego mechanizmu tej manipulacji), są żenujące dla człowieka myślącego.
    A co dopiero dla akademika, filozofa, bio- i homoetyka tej klasy i próby co Profesor Hartman.
    Eheu więc.
    Resztę skomentowałem do Jerzego Pieczula, powyżej.

    Co do głosowania, czyli wyborów i dylematów.
    De facto wybierasz partię, nie człowieka.
    Ja w obecnej sytuacji nie wyobrażam sobie powodów dla których miałbym wybierać pomiędzy wspomnianymi przez Ciebie partiami i uwikłanymi w te pasztety ludźmi.
    Uważam, że Europa nic nie straci na nieobecności takich partii, reprezentujących akurat Mój Kraj, a wręcz przeciwnie.
    Pozdrawiam.

  93. Zastanawiam sie skad biora sie „spiskujacy” w blogosferze oraz dlaczego kopiuja przy okazji „samizdatki” zamiast generowac wlasna wiedze.
    Saldo mortale

  94. Jednak żyjemy w ciekawych czasach. Fakt że okres rozleniwienia powinien się dla UE skończyć. Nie żyjemy w utopii i tuż obok naszego świata zachodniej demokracji są rejony, gdzie ludzie są gotowi zabijać siebie nawzajem i tuż obok UE są kraje gotowe napadać na siebie nawzajem. Zgadzam się z autorem, że wciąż jesteśmy silniejsi – nie powinniśmy o tym zapominać i powinniśmy aktywnie działać, by to się nie zmieniło.

  95. Gekko
    25 marca o godz. 8:45

    „De facto wybierasz partię, nie człowieka.”

    ***
    W tym akurat przypadku wybieram i partie i czlowieka. Ty glosowalbys na Gowina, co jest OK, tylko dlaczego nie spedzasz czasu na popieranie Gowina na jego blogu? Ja nie wpadlbym na pomysl by udac sie tam i pluc na Gowina choc mam wiele powodow ku temu.
    Gdyby nie Hartman to, mieszkajac w Krakowie, glosowalbym na kogos innego z TR – nawet gdybym zupelnie go nie znal. Z samej racji reprezentowania Twojego Ruchu, czyli i wartosci gloszonych przez te partie. Glownie zas z powodu ich antyklerykalizmu, ktory mi niemal zupelnie wystarcza do szczescia.

    Celowo przeciwstawilem Hartmanowi Gowina – by jaskrawo bylo widac, ze jest to wybor pomiedzy „nami” i „nimi”. A ja wole popierac „swoich”. Jak Ty.

  96. @ krzys52, 25 marca o godz. 17:48

    Piszesz zupełnie nie na temat wyborów, ich zasad i skutku.
    Piszesz o plemiennych emocjach i kumoterskim personalnym poplecznictwie, poza które nie jesteś w stanie się intelektualnie i obywatelsko podnieść.
    Idealny wyborca oszukańczych szajek.
    I to Polska właśnie, z którą dysputa znaczy tyle, co kiszenie w tej zalewie karier, jak ogórów pod zakąskę.
    Swoja drogą, ciekawe w Czyje Gardło trafia ten Twój Ruch, bo na pewno nie na zdrowie.
    Fuj.

  97. Aaa, to Ty zupelnie jak ten gosc, ktory w knajpie krzyknal do kelnera: „szampana i owoce”. Na co kelner: „znaczy pol litra i ogorek…”
    Bo widzisz, w tamtej knajpie nigdy nie podawali szampana i owocow. Pol litra i ogorek bylo wszystkim co mieli do zaoferowania.

    Sad tez moj niebywaly podziw dla Ciebie, ze tak dzielnie potrafisz, bo jestes w stanie, podnosic intelektualnie, kiedy to na rynku ofert masz co masz, w zwiazku z czym dalej pozostalo Ci sie tylko rozmarzyc – o „szampanie i owocach”. Palikoty nie sa dokladnie z mojej bajki, gdyz wolalbym widziec w tej partii bardziej dojrzalych i wyrafinowanych politykow, ale mam nadzieje ze oni dorosna. Ba, widze jak dorastaja i staja sie coraz bardziej profesjonalni – jak popelniaja coraz mniej gaf i przejezyczen.
    Zapoznalem sie z pelna wypowiedzia Palikota, i widze, ze znow usilowano dorobic mu gebe. To jest wyrazny brak chocby odrobiny dobrej woli – huzia na Jozia i zawrzaskiwanie go. Co ciekawsze tuz przed ta konferencja Palikoty oglosili, ze podskoczylo im poparcie na 12,5 procent. Dla mnie oczywisty zwiazek.

    Powiedz mi jeszcze, jesli juz jestes tak idealistycznie nastawiony do polityki, powiedz mi tylko dlaczego – skoro masz pod reka cala masa znacznie gorszych postaci – wybrales sobie akurat Hartmana do opluwania, a nie Gowina, na przyklad.

  98. Nadzwyczajne orędzie Władimira Putina
    Władimir Putin zwrócił się do Zgromadzenia Federalnego z nadzwyczajnym orędziem poświęconym sytuacji wokół Krymu. Prezydent zaznaczył, że referendum było uczciwe i jednoznaczne. Prezydent Rosji uznał, że decyzja mieszkańców Krymu odsunęła zagrożenie dla całego południa Rosji w związku z możliwością pojawienia się tam floty NATO. – Nie jesteśmy przeciwni współpracy z NATO. Jesteśmy przeciwni temu, by organizacja wojskowa szarogęsiła się koło naszego płotu, przy naszym domu lub na naszych historycznych terytoriach – mówił. Po orędziu podpisano umowę z władzami Krymu o włączeniu Krymu i Sewastopola do Federacji Rosyjskiej.
    Władimir Putin rozpoczął od przywitania zgromadzonych w Sali Georgijewskiej i obywateli Rosji, ale także mieszkańców Sewastopola i całego Krymu. Po powitaniu sala zgotowała mu owację na stojąco.
    Aby zrozumieć, co dla Rosji znaczy Krym, trzeba znać historię – mówił Putin. Tłumaczył, że każde z miast na Krymie jest dla Rosji świętością. Dodał, że duża część południowo-wschodniej Rosji była przekazana Ukrainie przez bolszewików. – Decyzja Chruszczowa była podjęta przy naruszeniu norm konstytucyjnych – zaznaczył i dodał, że mieszkańcy Krymu nie mieli w tej sprawie nic do powiedzenia, zostali postawieni przed faktem dokonanym. – Mało kto z obywateli rozumiał, co tak naprawdę się dzieje – mówił. – Gdy Krym znalazł się w granicach innego państwa, Rosja poczuła, że została ograbiona. W 1991 roku Rosja pogodziła się z utratą Krymu, ale ludzie nie pogodzili się z niesprawiedliwością – stwierdził.
    Po upadku ZSRR naród rosyjski stał się jednym z najbardziej rozdzielonych narodów świata. Miliony ludzi położyły się spać w jednym państwie, a obudziły w innym, stając się mniejszością narodową – kontynuował Putin.
    Putin zaznaczył, że powinny być podjęte działania, które zakończą proces rehabilitacji Tatarów krymskich. Dodał, że na Krymie będą obowiązywały trzy równorzędne języki: rosyjski, ukraiński i tatarsko-krymski.
    W dalszej części przemówienia Putin mówił o stosunkach Rosji z Ukrainą. – Były one, są i będą dla nas kluczowe – zaznaczył. Przekonywał, że Rosja liczyła, iż Ukraina będzie dla niej dobrym sąsiadem. Stwierdził jednak, że były tam podejmowane działania na rzecz przymusowej asymilacji Rosjan.

    – Nie mogliśmy pozostawić mieszkańców Krymu w nieszczęściu. To byłaby zdrada – mówił Putin tłumacząc, że ci, którzy stali za wydarzeniami na Ukrainie rozpoczęli czas terroru i zabójstw. – Głównymi sprawcami przewrotu na Ukrainie są nacjonaliści, rusofobi i ekstremiści; oni teraz decydują o życiu w tym kraju – przekonywał.

    Putin podziękował także żołnierzom Ukrainy na Krymie, którzy „nie dali się sprowokować i nie wzięli krwi na swoje ręce”. Zaznaczył także, że to w dużej mierze dzięki siłom samoobrony udało się uniknąć najgorszego.

    Prezydent Rosji mówił, że Rosja od dawna jest stawiana przed faktami dokonanymi. Jego zdaniem, tak było w przypadku rozszerzenia NATO na wschód, czy amerykańskiej tarczy rakietowej. – Nikt nie przejmował się naszymi obawami – stwierdził.

    Putin oskarżył Stany Zjednoczone i ich sojuszników o to, że uzurpują sobie prawo do rozstrzygania losów świata, ignorując decyzje ONZ.

    – Po rozpadzie dwubiegunowego świata tylko oni mają rację, używają siły przeciwko suwerennym państwom, tworzą koalicje wedle zasady „kto nie z nami, ten przeciwko nam”, wywalczają potrzebne im rezolucje ONZ, a ignorują inne decyzje – oznajmił . Przypomniał, że NATO bombardowało Belgrad, „choć takiej rezolucji ONZ nie było”. Wskazał też na interwencje Zachodu w Iraku, Afganistanie i Libii. – „Kolorowe” rewolucje zakończyły się chaosem, wybuchem przemocy. „Arabska wiosna” zakończyła się „arabską zimą” – oświadczył prezydent.

    W przemówieniu Putin porównał przyłączenie Krymu do Federacji Rosyjskiej ze zjednoczeniem Niemiec. Jak zaznaczył, w przeciwieństwie do niektórych innych państw Rosja wyraźnie zaakceptowała wolę narodu niemieckiego, by się zjednoczyć. Według niego, Zachód powinien obecnie zająć takie samo stanowisko wobec „odtworzenia jedności” Rosji. – Jestem pewien, że Niemcy wesprą nas przy zjednoczeniu – powiedział rosyjski prezydent.

    – Kijów jest matką miast ruskich, na Ukrainie żyje wielu Rosjan. Chcemy przyjaźni z Ukrainą, żeby na tych ziemiach zawitały pokój i zgoda – mówił Putin. Zwrócił się także ponownie do mieszkańców Krymu. – Cała Rosja jest dumna z waszej postawy – zapewnił.

    Putin przywołał również wyniki sondażu, w którym 92% Rosjan wsparła włączenie Krymu do Rosji. Słowa te zostały ponownie przywitane owacją na stojąco. – Opierając się na woli narodu, wnoszę o przyłączenie Krymu i Sewastopola do Federacji Rosyjskiej – zakończył prezydent.

    Po orędziu prezydent Rosji, premier Krymu Siergiej Aksjonow, szef tamtejszego parlamentu Władimir Konstantinow i mer Sewastopola Aleksiej Czałyj podpisali traktat.

    Miejscem przemówienia była Sala Georgijewska w Wielkim Pałacu Kremlowskim. To największa i najbardziej okazała komnata w kremlowskim pałacu. Jej nazwa związana jest z jednym z najważniejszych odznaczeń państwowych Rosji – orderem św. Jerzego. Kojarzy się z historią imperium rosyjskiego. Jej ściany zdobią marmurowe tablice z nazwiskami kawalerów orderu, m.in. marszałka Aleksandra Suworowa, marszałka Michaiła Kutuzowa i admirała Pawła Nachimowa.

    W ceremonii uczestniczyło około 1000 osób. Oprócz senatorów i deputowanych zaproszenia otrzymali członkowie rządu, najważniejsi współpracownicy prezydenta, prezes i członkowie Sądu Konstytucyjnego, prezesi Sądu Najwyższego i Najwyższego Sądu Arbitrażowego, prokurator generalny, przewodniczący Komitetu Śledczego, przewodniczący Centralnej Komisji Wyborczej, prezes Izby Obrachunkowej, członkowie Rady Państwowej, tj. przywódcy regionów tworzących Federację Rosyjską, a także dostojnicy religijni, aktywiści organizacji pozarządowych, szefowie mediów, twórcy kultury i biznesmeni.

  99. Rosjanie nie mogli postąpić inaczej bo w przyszłości mieliby odsłonięte całe podbrzusze Rosji gdyby była na dawnej rosyjskiej historycznie ziemi krymskiej baza NATO. W przyszłości Ukraina być może będzie w NATO więc np parkowałyby tam lotniskowce USA.Nie mogli na to pozwolić…

  100. http://www.youtube.com/watch?v=omnskeu-puE

    „Jak USA stabilizują Ukrainę?”

    Fala idiotyzmów przetaczająca się przez polskie media w związku z kryzysem ukraińskim jest widomym dowodem upośledzenia naszych elit politycznych. Jeszcze kilka dni temu dominowały huraoptymistyczne relacje dotyczące sukcesu ukraińskich „powstańców”, przeplatane żałobnymi wstawkami pokazującymi „męczenników Niebiańskiej Sotni”, itp. bzdury. Dziś Warszawa napina się do granic możliwości, pohukując na temat rosyjskiego imperializmu, mogącego rzekomo zagrozić pokojowi w Europie. Państwa mające rzeczywisty wpływ na kierunek polityki europejskiej zachowują daleko posuniętą powściągliwość. Owszem, słyszeliśmy z ust kanclerz Merkel i prezydenta Hollande’a słowa świadczące o poparciu dla demokratyzacji Ukrainy, oraz zaniepokojeniu obecną sytuacją, tyle, że tylko osoby bardzo naiwne mogły z owych wypowiedzi wyciągać wnioski o rychłej izolacji politycznej Rosji. O szalonych pomysłach krążących po ekscentrycznych orbitach w rodzaju zbrojnej interwencji NATO nawet nie warto wspominać.

    Polscy dziennikarze albo nie potrafią (w co wątpię), albo po prostu nie chcą dostrzec złożoności wydarzeń za naszą wschodnią granicą. Dlaczego komentując obecność wojsk rosyjskich na Krymie, nikt nawet się nie zająknął na temat obecności wojsk USA w ponad 150 krajach rozsianych po całym globie? ( http://www.wykop.pl/ramka/929645/wojska-usa-na-swiecie/ ) Dlaczego nikt nie pyta, co owe jednostki tam robią? Część z nich stacjonuje na terenie obcych państw za zgodą ich władz, natomiast reszta to de facto siły okupacyjne. Jeżeli nie mają one wpływu na politykę ogólnoświatową, to po co kolejne rządy USA wydają miliardy dolarów na utrzymywanie tak rozległej sieci baz? A jeśli to niezbędny element polityki zagranicznej Ameryki, to ku czemu owa polityka zmierza i jak wpływa na grę dyplomatyczną innych?

    Z Rosji dochodzą informacje, iż „pełzający” zamach stanu na Ukrainie został sfinansowany przez europejskie agendy wywiadowcze USA. Padła nawet konkretna kwota, 5 miliardów dolarów wpompowanych na przestrzeni kilku ostatnich lat w tzw. „opozycję”. Dlaczego nie słychać pytań o ten wątek? Czyżby polscy dziennikarze z góry zakładali, że to jedynie sztuczki propagandowe Kremla? A skoro tak, to na jakiej podstawie czynią takie założenie? Dlaczego nie padają pytania o sens rewolucji na rok przed wyborami, w których można było Janukowycza odwołać w sposób istotnie demokratyczny, bez uciekania się do pałek, kamieni i butelek z benzyną? Czemu nikt nie wspomina o strzałach przy użyciu ostrej amunicji oddawanych w stronę pozycji Berkutu? O ciałach milicjantów wrzucanych nocą do Dniepru? Jak i z czego żyją członkowie tzw. samoobrony Majdanu?

    Rząd Stanów Zjednoczonych wielokrotnie udowodnił, iż nie cofnie się przed niczym, aby przeprowadzić swoje plany. Dlaczego zbrodnie popełniane rękami żołnierzy amerykańskich nie wywołują w Polsce równie silnych reakcji potępienia, jak mniej liczne i zakrojone na o wiele skromniejszą skalę interwencje rosyjskie? Skąd przekonanie, iż USA są jedynym gwarantem pokoju na świecie, skoro od ponad pół wieku nieprzerwanie prowadzą wojnę? Kiedyś zwalczali krwiożerczy komunizm, teraz zaś terroryzm. Pomimo nieustających wysiłków i bilionów dolarów wydanych na zbrojenia, tzw. „misje stabilizacyjne”, militarne wspieranie rozmaitych reżimów w Afryce, Azji i Ameryce Południowej, nadal nie udało im się osiągnąć ostatecznego celu, jakim ponoć jest powszechny pokój i dobrobyt? Zapatrzeni w Amerykę politycy niemal automatycznie wskazują na Rosję – oto „potwór”, odpowiedzialny za wszelkie zło tego świata. Czyżby?

    W roku 1996, dziennikarka CBS News zapytała ówczesną sekretarz stanu, Madeleine Albright, o ponad pół miliona irackich dzieci, które zmarły w wyniku chorób wywołanych niedożywieniem, spowodowanym przez sankcje gospodarcze USA wymierzone w reżim Saddama Husajna. Krótkiej i bardzo rzeczowej odpowiedzi pani sekretarz można posłuchać klikając link umieszczony ponad wpisem. Celem owych „nacisków” było sprowokowanie przewrotu, mającego obalić Husajna. Nie wyszło. Potem „stabilizacja” Iraku zamieniła się w jeszcze większą rzeź. Jej uzasadnieniem uczyniono nieudolnie klecone przez wywiad wojskowy bajki, jakoby świadczące o poważnym zagrożeniu użyciem przez Irak broni jądrowej. Gdy intryga spaliła na panewce, sięgnięto po straszak terrorystyczny. Terroryści tak „osaczyli” USA, iż niezbędną okazała się również „stabilizacja” Afganistanu.

    Kiedy Amerykanie najeżdżają inne kraje, to „stabilizacja”. Gdy wprowadzają drakońskie sankcje, w wyniku których giną tysiące ludzi, wtedy jedynie „wywierają nacisk gospodarczy”, z kolei grożąc inwazją, stosują „nacisk dyplomatyczny”. Jeżeli upatrują korzyści w torturowaniu podejrzanych, to wyłącznie przy użyciu „legalnych” tortur, poza terytorium swej słynącej z poszanowania praw obywatelskich ostoi demokracji. Każdy zabity amerykański żołnierz to alarmistyczne spoty w głównych wydaniach największych w Polsce programów informacyjnych. Dziwnym trafem, tysiące ofiar (choćby tylko z ostatnich lat) polityki USA mało kogo w naszym kraju zajmują.

    Rosja jest, obok Chin, największą realną przeciwwagą światowej dominacji USA. Z perspektywy interesów europejskich jedyną. Warto o tym pamiętać i dobrze filtrować informacje podawane przez polskie, jawnie proamerykańskie media. Skądinąd wydaje się, że Ameryka nie jest już w stanie prowadzić skutecznej polityki zagranicznej bez coraz liczniejszych i groźniejszych „wrogów”. Podobnie jak wielu mieszkańców Ukrainy w pełni popieram misję stabilizacyjną wojsk Federacji Rosyjskiej.

css.php