Reklama
Polityka_blog_top_bill_desktop
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot1
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot2
Loose blues - Jana Hartmana zapiski nieodpowiedzialne Loose blues - Jana Hartmana zapiski nieodpowiedzialne Loose blues - Jana Hartmana zapiski nieodpowiedzialne

25.03.2014
wtorek

Dorwać Palikota!

25 marca 2014, wtorek,

Nie mogę wyjść z podziwu nad skalą „grillowania” Palikota i tematu jego sławetnej wypowiedzi na otwartym dla mediów posiedzeniu Krajowej Rady Politycznej Twojego Ruchu, które zresztą miałem przyjemność prowadzić. Zemsta PO za to, że maczaliśmy palce w montowaniu sejmowego protestu kobiet opiekujących się niepełnosprawnymi dziećmi (jedną z nich, naszą działaczkę, możecie oglądać na okładce aktualnego wydania POLITYKI), jest zaiste straszna.

Dwie doby regularnego pałowania i nieustający medialny cyrk, który ma odwrócić uwagę od bolesnego problemu społecznego i przenieść ją na dyżurnego chłopca do bicia, czyli Janusza Palikota, niepokojąco rosnącego w przedwyborczych sondażach. Cóż znowu wyciągnęli mu ci obłudnicy i świętoszki w piętę drapane? Ano, że śmiał naruszyć wielkie tabu i wspomnieć, że politycy szukają okazji do robienia karier i lansowania się. I że trzeba to robić, byle by tylko realnie pomagać ludziom. Kilka tygodni temu miałem okazję pisać w felietonie dla POLITYKI właśnie o tym, że hipokryci uwielbiają zarzucać hipokryzję innym. Wspinają się ochoczo na coraz wyższe jej piętra, by zakłamać swoje własne zakłamanie – aby poczuć się prawymi i sprawiedliwymi, a przy okazji coś jeszcze ugrać. Na przykład dołożyć Palikotowi. Kogóż by tam obchodził los rodziców i chorych dzieci! O tej sprawie debatowaliśmy przez godzinę (a partia zajmuje się nią, bez rozgłosu, od dawna), sformułowaliśmy uchwałę, którą Paulina Banaś zaprezentowała na konferencji prasowej. Ale takie nudy mediów nie interesują. Że jakiś tam system pielęgniarskiej opieki środowiskowej, że jakiś tam ponadpartyjny zespół sejmowy do opracowania lepszych rozwiązań prawnych (dawno obiecywanych), że zwiększenie zasiłków w dłuższej perspektywie państwu się opłaca. I takie tam michałki. Liczy się tylko jedno – znów naruszono tabu! Palikot uczynił zamach na ideał polityka, który ani myśląc o jakichkolwiek własnych interesach rzuca się do pomagania ludziom. Adwokat bierze pieniądze, lekarz bierze pieniądze, a polityk powinien być jakimś świętym mężem. I cała partia takoż. Żadnego „wykorzystywania”! Fuj, fuj – w świecie obłudników „korzyść” to wszak rzecz wstydliwa, prawie jak „zaspokajanie potrzeb seksualnych”.

Za to urządzenie godzinnych „lajfów” z „negocjacji” premiera z biednymi i rozżalonymi ludźmi to już po prostu szczyt „niewykorzystywania” i świętości polityki. Trochę mi niedobrze, jak o tym piszę. Naprawdę. Jest czymś przerażającym, jak ogólna nienawiść do państwa i władzy odzwierciedla się w jaskrawo antyrealistycznym i niczym nieuzasadnionym micie „polityka-świętego”. Oto lud – wieczyście na wojnie z klasą uprzywilejowaną – zaakceptowałby polityka tylko pod jednym warunkiem: że będzie on postacią nadludzką, o żadnych korzyściach własnych nie myślącą. A że taką postacią jest tylko Bóg, to wychodzi na to, że czekamy, no, na co? Ano na królestwo Boże na ziemi. I o to chodzi! My, wstrętni polityczni grzesznicy, mamy wciąż pokutować, przepraszać lud, że żyjemy i pensje bierzemy, oraz udawać świętych, korzyć się i przepraszać, aby każdego dnia i każdej nocy pamiętnym było i wiadomym wszem wobec, że ziemskie państwo to państwo szatańskie i zginąć musi! A póki jeszcze trwa, winno być po uszy zanurzone w obłudzie i zakłamaniu, aby tę swoją grzeszność tym bardziej potwierdzić. Oto i mamy Augustyński anachronizm mentalny w polityce, odziedziczony jeszcze po średniowiecznych pobożnisiach. Zabytek klasy zero. Moralne zero.

Cieszę się, że należę do partii politycznych romantyków i chuliganów, którzy nie boją się obłudy maluczkich ani plugawych, przewrotnych oskarżeń o uprawianie hipokryzji. Będziemy łamać tabu i mówić prawdę. Bójcie się nas, bo my nie boimy się nazywać rzeczy po imieniu ani brać świata takim jakim jest. Nasza uczciwość intelektualna jest straszną bronią. Nawet gdy się potykamy, to wstajemy i dalej mówimy, co myślimy. Pałujcie nas, skaczcie nam na plecy, a my będziemy i tak mówić swoje. Na przykład, że polityk ma prawo budować poparcie na odwoływaniu się do ludzkiej biedy i nieszczęść i wykorzystywać je jako okazję i trampolinę do politycznych sukcesów – jeśli tylko „udziela realnej pomocy ludziom”, by dokładnie zacytować Janusza Palikota.

Oj, co to by było, gdyby lud zaczął wymagać od polityków, by wzorem Twojego Ruchu debatowali przy podniesionej kurtynie! Gdyby stało się czymś normalnym, że mówi się o strategii politycznej, priorytetach i planach na kampanię wyborczą w sposób szczery i naturalny. Jak o jakimś, fuj, fuj, seksie. Tak, tak. Zachowanie załganych świętoszków z PO i SLD, ich święte oburzenie jako żywo przypomina oślizgłą pruderię mieszczańskiej epoki sprzed lat stu, gdy zakłamanie w sprawach płci osiągało szczyty niemal tak wysokie, jak rozpowszechnienie prostytucji w tych wszystkich Wiedniach i Berlinach, owej w sumie dość szczęśliwej skądinąd doby. A więc my mówimy, jak Boy (proporcje trzymając): dość świętoszkowatej obłudy w seksie i w polityce!

I jeszcze jedno. Wniosek SLD oraz wtórujący mu wniosek marszałkini sejmu do Komisji Etyki Poselskiej, złożony przeciwko Januszowi Palikotowi, uważam za skandaliczne i cyniczne molestowanie – niegodne wykorzystywanie rozpętanej w mediach pseudoafery w brutalnej grze politycznej, obliczonej na zniszczenie znienawidzonego przeciwnika politycznego. Niniejszym proszę o wysłuchanie na posiedzeniu Komisji Etyki, tak abym mógł, jako etyk, wyjaśnić, na czym polega godne i niegodne wykorzystywanie takich bądź innych okoliczności do zdobycia przewagi politycznej, czym jest cynizm, a czym prawdomówność etc. Wyroku waszego, z góry już wydanego, nie zmienię. Dokonacie rytualnego aktu pohańbienia, w obronie swego plemienia i jego dzikich tabu. Ale przynajmniej czegoś się dowiecie o etyce. Tylko czy tego rodzaju korzyść w ogóle was interesuje? Chyba nie bardzo. Zresztą czy Pani Marszałkini Kopacz choć przez jedną chwilę pomyślała sobie, że może nie każdy Jej odruch i osąd moralny jest słuszny i prawy? No, chyba nie. Jakże to bowiem by miało być, że Marszałkini polskiego Sejmu nie wszystko jeszcze wie o etyce?

I tak oto pycha spotka się ze swoją siostrą obłudą i skotłują się, kazirodcze lesby, na wioskowym placyku, na oczach całego plemienia. Dzidy do góry, Koleżanki i Koledzy z SLD i PO!

Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_mobile
Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_desktop

Komentarze: 163

Dodaj komentarz »
  1. A może transmisja z obrad komisji?…. A na pewno reportaż jest wskazany…….

  2. Pan P. człek inteligentny gdy już się napracował na kiepskich posadach dał się wybrać do polityki i sukces odniósł… Ale miał marzenia, które to pan P. zaczął realizować…. Najpierw jako polityk chciał pokochać wszystkich ludzi, potem tylko tych z unii, ale ciągle mu mówili że jeszcze nie czas, jeszcze słaby jesteś i biedny….. Pan P…. ciężko pracował i się bogacił tak jak i kraj jego się bogaci, aż zrobił wraz z całym narodem wielką imprezę na którą unię też zaprosił……. Unia jak to unia strzeliła focha część była część nie, ale dzinnikarze jak zwykle byli zgryźliwi i okropnie jednostronni…… Aż ludziom w unii do łbów wbito, że pan P. dalej jest biedny dalej nie pasuje do unii i bawić się z nim nie powinniśmy….. To się pan P. zwyczajnie wkurwił i zajął Krym!
    I wszyscy dziennikarzynki i eksperty i politycy z boszej łaski w resztkach swojego rozumku szukają odpowiedzi na pytanie, które sobie sami wymyślili co teraz pan P. zrobi?…… A gdyby tak pana P. się zapytali to na pewno odpowiedziałby NIE WIEM co dalej robić…. Samo się wymyśli, sama okazja taka jak Krym się znajdzie bo idiotów dość w jewropie jest……. A nasz pan P. przecież świetnie to potrafi robić, i wiele razy się sparzył i zero nauki…… A przecież (przykład); gdy Piotra Tymochowicza do partii przyjmował zrobił szoł na dwa trzy tygodnie przed; – że dziennikarzyny z ekspertami w gacie robili żeby się dowiedzieć cóż za meteor na nich spadnie, a gdy dzień ogłoszenie nastał to po Polsce poszedł cichy jęk łee, tylko Tymochowicz……. A gdyby od wtedy nasz pan P. sokretejskie ” a ja coś wiem” raczył zakończyć naszym polskim ALE NIE POWIEM!!!! ?……..? Trzymajcie się rzetelności i prawdy, ale dołóżcie nieco tajemnicy… Dajcie szansę dziennikarzynkom i ekspertom wyartykułować – co teraz nasz pan P. zrobi.. Ale nigdy przenigdy nie róbcie tego co oni już powiedzieli… Tak jak na początku bajki o Putinie, on nie wie co dalej się zadzieje, jaki nowy lewy sektor na Ukrainie coś zrobi, ale wie co unia myśli że On zrobi…… Długo?… przepraszam, mam nadzieję, że warte było czytania……

  3. Politykom zdarzają się tzw. wpadki, czyli coś co może i wbrew intencjom zdarza się i powoduje pogorszenie wizerunku. Nie ma co wznosić oczu ku niebu i upierać się, że nic takiego nie miało miejsca. Do wyborów jeszcze sporo czasu, będą nowe wydarzenia, być może wyborcy zapomną.

  4. Reklama
    Polityka_blog_komentarze_rec_mobile
    Polityka_blog_komentarze_rec_desktop
  5. Wczoraj widzialem jak krakowski bioetyk dumnie stawial czola profesorowi Czaplinskiemu, trawestowal slynny bon mot Kartezjusza: Smierdze wiec jestem. Szczerze przyznaje sie do tego, ze smierdze i dumny jestem z tego powodu, ze szczerze przyznaje sie do smierdzenia. Nastepnie pan bioetyki przypomina, ze lekarze , prawnicy, nauczyciele itp smierdza bo biora lapowki, ale oni nie przyznaja sie do smierdzenia,.Taki Mularczyk skropil sie woda KOCHAM NIEPELNOSPRAWNE DZIECI i mysli ze zza tej perfumy nie czuc smrodu.
    Skoro tak jest wszedzie – twierdzi profesjonalny etyk – to daremnym jest walka z wiatrakami, nie ma niczego takiego jak uczciwosc, moralnosc. Etyk dlugo sleczal nad tzw. wartosciami moralnymi, tak je przemyslal, przenicowal, ze az doszedl do wniosku, ze ich po prostu nie ma. To tak jakby matematyk doszedl do nihilistycznego wniosku, ze nie ma liczb, ale dalej mienil sie matematykiem.
    A jakbysmy poszli jeszcze troche dalej z ta szczeroscia; W Brukseli czeka dieta poselska circa 70 tysiecy (zlotych albo euro ) miesiecznie. Wypnijmy dumnie piers i powiedzmy smialo, ze nie kryjemy tego celu; okazmy nasza wyzszosc moralna. I to mial na mysli Palikot okrzaniajac Gargas i innych gamoniow z Ruchu, ze przegapili taka okazje. Pana profesora wygibasy sa godne podziwu.
    Pomyslec, ze to byly etyk ! Ale podobno szatan tez byl aniolem.

  6. Odważne słowa… Ale odwaga nie zawsze dobrze politykom wychodzi…

    Nie tylko polityk musi być święty, wspomniany lekarz także – niektórzy jeszcze w to wierzą, tzsn. wierzą, że muszą wyglądać jak święci, choć święci nie są i nie będą. Zazwyczaj z ninajlepszym skutkiem dla ich pracy.

    Co do szczerości, jest coś takiego, jak casus pacjenta wyskakującego z okna. Uczy się go na zajęciach z bioetyki czy etyki lekarskiej (że jest nadużywany, to inna sprawa). Ale może na UJ kończy się naukę etyki na trójjedni Prawdy, Dobra i Piękna? Na to wygląda, a tymczasem nieumiejętne podawania Prawdy, czy choćby prawdy, może traumatyzować. Także jak się jest politykiem, nie tylko lekarzem.

    Tak więc nie tylko polityk powienien bronić interesu ucieśnionych, a czy wypływa na tym, czy nie, jego sprawa. Także powinien tak mówić, by nie traumatyzować. Tak podawać prawdę, by nie powodować bólu. Tabu rozcinać ostrożnie, jak chirurg, nie jak rzeźnik. Rozcinanie tabu powoduje ataki. i nie ma w tym żadnego zaplanowanego działania. Takie przypisywanie wrogich intencji na podtawie dających się zzupełnie zwyczajnie wyjaśnić działań było typowe dla polskiej prawidy. Czyżby rozszerzało swój zasięg?

    No i dochodzą jeszcze różne systemy etyczne, jeśli chodzi o ocenę czynu. Wykład dla pani Kopacz musiałby to uwzględniać. Ale nie widzę szans powodzenia. Trochę za dużo pychy. Nie zawsze najlepiej wykwalifikowany czy najmądrzejszy ma rację, a przynbajniej całkowitą rację.

  7. „Nasza uczciwość intelektualna jest straszną bronią’.
    ———————————————————————
    kłamstwa Gebelsa to przy tym mały pikuś!

  8. Pan Profesor Hartman został wczoraj rozjechany na etyczny i moralny placek przez rozmówców w studio TVN (Fakty po faktach) – prof. Czaplińskiego i p. Santorskiego.
    Przykro oglądać i słuchać, jak tonący we własnym cyniźmie brzydko się chwyta.
    A mnie szczególnie przykro przypominać w tym kontekście, że głoszenie prymatu korzyści osobistych nad dobrem podmiotu roli polityka – wyborcy i społeczeństwa , co miało miejsce ewidentnie w wypowiedzi wewnątrzpartyjnej Palikota, to właśnie cynizm i tupet nie do obrony .
    Niestety i ku mojej głębokiej rozpaczy, profesor Hartman świadczy w polityce już tylko usługi zjadacza nieświeżych etycznie żab na akademickim talerzu pokrętnych manipulacji erystycznych.
    Przy okazji konfrontacji występu prof. JH z budzącą szacunek postawą i rozumem prof. Czaplińskiego i wielce dyplomatycznie kontrapunktowanych manipulacji JH przez Santorskiego, dzisiejszy wpis Profesora JH to już tylko chwytanie się brzydko – za brzuch, z poczucia niestrawności po żabiej uczcie.
    Szkoda, wstyd i sromota.
    Liczę że Profesor się otrząśnie i znajdzie godniejsze kompensaty poczucia krzywdy i niedowartościowania zawodowego.
    Zasługuje wszak na o wiele więcej, niż maskowanie cudzych, tandetnych etycznie i intelektualnie ruchawek ku kasie.

  9. Jest kilka prawd tabu w świecie polityki.
    -Że ludzie są głupi
    -Że są hipokrytami
    -Że lubią pochlebstwa
    -Że są egoistyczni.
    -Że są pazerni.
    -Nienawistni
    Że politycy są z ludu takiego jak powyżej. I z takim ludem muszą współpracować i niego zabiegać.
    A jednak czuję niesmak w związku z instruktażem Przewodniczącego.
    Mam ten swój jeden głos i nie wiem co z nim zrobić?

  10. Panie profesorze, mnie nie musi tlumaczyc pan, ze Palikot nie powiedzial niczego niestosownego. Wysluchalem calej wypowiedzi i nie mam watpliwosci, ze znow mialem do czynienia z dorabianiem mu geby, a nastepnie – huzia na Jozia – proba wdeptania gp w glebe, przez zawrzeszczenie. Nie pierwszy to raz na sile chca zniszczyc palikota z powodu jakiejs bzdury, ktora w dodatku staraja sie mu wrobic. Poprzednio zmasowany atak przyszedl z powodu Nowickiej, kiedy to wyrwano Palikotowi z kontekstu pol zdania a nastepnie dorobiono nowy kontekst – taki jaki tej koscielnej bandzie pasowal.

    Mnie nic pan nie musi tlumaczyc. Polska jest panstwem wyznaniowym a TR jedyna partia antysystemowa. Palikot ze swoim TR jest zadra w dupie tego klerykalnego systemu – zadra, ktorej partie prosystemowe (czyli wszystkie pozostale) bozbyliby sie, nie baczac na koszty. To tak jakby w PRL pojaic sie miala partia antysocjalistyczna. Nawet nie probuje sobie wyobrazic jak gnojeni byliby czlonkowie tej partii.

    Ale dziekuje za felieton, bo wprawdzie nic to dla mnie nowego niemniej przyjemnie bylo przeczytac. Mam oczywiscie samego siebie na mysli bo przeciez wiadomo, ze do tego klerykalnego gowna, panskich napastnikow (bo przeciez nie krytykow) z cala pewnoscia nie dotrze nic. To nie lezy w ich interesie.

    Polska jest

  11. W każdym swoim wpisie Pan Hartman kogoś dorywa, na kimś wiesza psy.

    Ale jeśli Hartman wieszać na kimś psy, to być dobrze, a gdy ktoś wieszać psy na kumplu Hartmana, to być źle, oj, jak źle, ojojoj, jak strasznie źle.

  12. krzys52
    26 marca o godz. 8:18

    „Palikot ze swoim TR jest zadra w dupie tego klerykalnego systemu”

    No, to przyjrzyjmy się tej zadrze:
    – Palikot – klerykał z PO i jako poseł PO finansujący kler miliardami z publicznej kasy (głosował za budżetem);
    – Kwaśniewski – podpisał Konkordat i jako Prezydent podpisał 10 budżetów, tym samym pompując kler miliardami z publicznej kasy;
    – Kalisz, Siwiec, Kutz – jako posłowie, jako senator latami głosowali za budżetem pompującym kler miliardami z publicznej kasy.

    Dzięki takiej czołówce TR kler dostał dziesiątki miliardów publicznych pieniędzy. To są fakty. Tak wygląda ta „zadra”, czyli kasa, kasa, publiczna kasa, którą palikotowcy latami wspierali kler.

  13. Gekko
    26 marca o godz. 7:48

    Nie moge pojac dlaczego tak wymigujesz sie od przyznania, ze w Krakowie glosowalbys na Gowina. Przeciez jako czlowiek uwielbiajacy prawde, prawosc, uczciwosc… jako czlowiek poczciwy – do czego starasz sie nas przekonywac – nie powinienes miec najmniejszego problemu z publicznym wyjawieniem swoich politycznych sympatii. A tak – co ja moge o Tobie powiedziec? Zgadnij.

    Sprawdzalem na Fakty po Faktach, ale niestety interesujacej mnie dyskusji jeszcze tam nie ma. Jak do tej pory ogladalem kilka z udzialem Hartmana i na ogol nie widzialem zbyt duzo powodow do zadowolenia wsrod rozkrzyczanych przeciwnikow Hartmana. Na ogol bylo wyraznie widac, ze nawet niezbyt kumali o czym byla mowa oraz nie byli w stanie dostrzec, ze to Hartman wdeptywal w glebe swych rozmowcow.
    No ale zobaczymy, moze tym razem bylo inaczej.

  14. Panie Profesorze stary ale nie głupi (co brzmi w tym kontekscie jak oksymoron) reakcjonista Bismarck zwykł mawiać, że ludzie nie powinni wiedzieć jak się robi politykę i kiełbasę. Palikot po prostu nie do szacował znaczenia ,,hermetyczności” politycznej kuchni. Banda katolickich dewiantów, która jest gotowa kazać rodzić kobietom dzieci z wadami genetycznymi, by po porodzie rzucić im parę groszy, błogosławieństwo (,,ofiarujcie swoje cierpienie Jezusowi”) i zająć się czyms ważniejszym teraz go zwyczajnie rozdeptuje. Miast jednak bronić Palikota (bo wtedy jest to jednak kumoterstwo nieprzystające etykowi – wszak obaj jesteście z jednej kliki) lepiej by było podążyć ścieżką wskazaną przeze mnie i wywlec na wierzch całą tą obleśną, katolicką kanalię (łącznie z SLD)? Bo nasi świętoszkowie są strażnikami budżetu tylko do granic kościelnych pieniędzy.
    Niestety jednym z ,,patronów” TR jest Kwaśniewski A. – jest tam obecny w osobach swoich lokajów: Siwca i Kwiatkowskiego a większość tego cuchnącego kruchtą szamba zawdzięczamy jemu i jego skromnemu podpisowi pod konkordatem

  15. atalia
    26 marca o godz. 8:33

    Co bylo a nie jest… Byl Palikot w PO, byl czlonkiem klerykalnej partii to i musial glosowac tak jak Tusk kazal. Ale przejrzal na oczy i przestal byc klerykalem – czego jak w zadnym wypadku nie mam mu za zle.
    Byc moze, mam taka nadzieje, pozostali wymienieni takze doznali pozytywnej metamorfozy – na to licze.
    A ja juz Ci kiedys wyjasnialem, ze aczkolwiek podpadl mi Kwasniewski strasznie z tym konkordatem, miedzy innymi, to on nie mogl sobie pozwolic na niepodpisanie tego traktatu z Watykanem. Z jednej strony Wojtyla trzymal mu noz na gardle, a z drugiej kler rozpetalby taka na niego nagonke jakiej swiat nie widzial i kolejny prezydent podpisalby toto w pierwszej kolejnosci. Kwasniewski doskonale o tym wiedzial, jak i to, ze odpowiedzialny byl wtedy za przetrwanie swojej formacji i dlatego podpisal… pakt z klerem.

    Nie wyciagaj mi wiec z glupia frant tego Kwasniewskiego, nastepnym razem, bo uznam, ze jestes wodoglowie do ktorego kompletnie nic nie dociera. Bo, ze jestes koscielna menda to i tak wszyscy juz wiedza.

  16. Felietonie JH wypichcony dokładnie według receptury bolszewickiej propagandy serwowanej przez kołchoźniki/ kukuruźniki „ludowi pracującemu wsi i miast” w czasach stalinowskich.
    Przestępcy też mają swoją knajacką etykę. Mają swoją aksjologię – system wartości. Tu brukselski żłób pełen siana. I swoją deontologię – system powinności. Tu, w ramach wspólnego interesu, bronienie swoich. Wmawianie „jasnemu ludowi” i ateistycznym dewotom, że najpiękniejszą perfumą jest gnojowica.

    Polityka in spe, który twierdzi, że politykę robi się przy otwartej kurtynie, należy czym prędzej zapakować z odpowiedni kaftanik. Żeby jeszcze więcej złego nie robił na nasz koszt. Finansowy i moralny.

  17. felieton

  18. @ krzys52
    26 marca o godz. 8:48
    To po co publicznie deklarował : NIE PODPISZĘ? dla mnie był to JEDYNY argument by zniżyć się do głosowania na postkomunistę.
    Przypomnę:
    -pan Aleksander należał do ekipy, która pałkami i kulami broniła swoich stołków – powiedział PRZEPRASZAM
    – podpisał wbrew swoim PUBLICZNYM DEKLARACJOM konkordat a teraz przylepia się do ekipy walczącej z skutkami jego podpisu
    – podpisał absurdalnie drakońską ustawę antynarkotykową, wbrew wielu głosom rozsądnych ludzi. Nasrawszy w papierach 350tys ludzi skwitował to gładkim ,,POMYLIŁEM SIĘ”.
    Podobno był ,,lewicowy” – jakoś nie pomnę niczego lewicowego z jego prezydentury – no chyba, że za takowe uznać wypada zawetowanie ustawy odbierającej przywileje emerytalne byłym ubekom. Kwaśniewski to zwykły koniunkturalny aparatczyk gotów powiedzieć wszystko by utrzymać się przy korycie – dziś na fali jest liberalizm obyczajowy i antyklerykalizm więc pan Aleksander szczeka w tym kierunku. Zawsze to jakiś ,,news” utrzymujący go na powierzchni medialnego szamba

  19. Gekko
    26 marca o godz. 7:48

    Liczę że Profesor się otrząśnie i znajdzie godniejsze kompensaty poczucia krzywdy i niedowartościowania zawodowego.
    Zasługuje wszak na o wiele więcej, niż maskowanie cudzych, tandetnych etycznie i intelektualnie ruchawek ku kasie.

    ———————————————————
    Jaka jest różnica między k..wą a prostytutką?
    Prostytutka to zawód, k..wa charakter.
    Kim jest JH i na co zasługuje? Z zawodu jest etykiem i nauczycielem akademickim. Czyli rozmawiamy o charakterze. Zasługuje na to, na co zasługują wszystkie polityczne … z uwzględnieniem szczególnej szkodliwości i nikczemnosci z racji wykonywanego zawodu.

  20. Tusk to przy was Machiavelli. Jeśli ‚zmontowaliście protest’ to nie powinniście się dziwić, że koalicja ‚montuje grilla’. Tym bardziej, że sami się podłożyliście. A odnośnie protestu w sprawie problemu społecznego. Czy zaproponowaliście sposób finansowania rozwiązania tego problemu, czy to jest ‚problem rządu’, a wy chcecie się jedynie pokazać na tle protestujących? Jeśli to drugie, to wasz protest jest jedynie chucpą.

  21. Pomysł, żeby prowadzić jawne obrady i negocjacje miał już były polityk Jan Maria Rokita w 2005 roku. Skończyło się grillowaniem Rokity i Tuska przez PiS. Idziecie śladem naiwności Rokity.

  22. Jakby tu nie zgłupieć? Oczywiście, że w analizie Palikota nie było nic niestosownego. Jest również oczywistym, że platforma poczuła się zagrożona i sprokurowała dość nędzną „aferę”.

    Tym niemniej, kiedy kościelni, cała mafia POPISPSL i SLD robi takie rzeczy – to sukces jest pewny. Jak to mawiał śp Andrzej Lepper – najgorzej jak o tobie nie mówią.

  23. http://fakty.tvn24.pl/fakty-po-faktach,57/24-03-palikot-sie-nie-tlumaczy-o-ludziach-tr-mowi-gdyby-dali-z-siebie-wiecej-zbudowaliby-sobie-autorytet,411095.html

    Palikociarze przez całą kadencję zainteresowali się niepełnosprawnymi jeden raz, w formie zapytanie poselskiego

    I tyle na temat realnego pomagania ludziom!

  24. Ja się dziwię ,że pan się dziwi.Palikot dokonałl przełomu kopernikańskiego w ultrakatolickim kraju.I ciemnogród nigdy mu nie wybaczy ,Biedronia i Grodzkiej.W tej sytuacji musi być jak żona Cezara.Kazda falszywa nuta będzie odegrana przez surmy katolicko narodowe.Niestety taka melodia do władzy po trupach została zagrana ,i będzie wykorzystana do walki politycznej.Radzę aby pana szef ,mniej mówił a oddal kontrowersyjne mowy Dębskiemu.A Pan powinien działać na zapleczu jako mózg strategii .Postepu żadne Czarnecki nie powstrzymają ale mogą go opóźniać ,tylko po jaką cholerę.

  25. krzys52
    26 marca o godz. 8:48

    To, że jestem – jak piszesz – kościelna menda, to fakt, nie wypieram się tego i dziękuję ci za komplement.

    Ciebie w rewanżu mógłbym nazwać klerykalną gnidą, ale tego nie uczynię, przeciwnie: napiszę, że cenię twoje IQ 892, ale chyba więcej.

    Ps. Ale to nie dawałem publiczne pieniądze klerowi, to nie ja kościelna menda pompowałem klerowi miliardy z publicznej kasy, lecz Palikot, Kwaśniewski… Ja nie dałem klerowi ani grosza, oni – miliardy. Wolę więc być kościelną gnidą, niż takim, jak oni i ty.

  26. Najśmieszniejsze jest to, że ateistyczni dewoci są głusi i ślepi na oczywiste oczywistości dotyczące ich idoli.
    Hartman i Palikot są kumplami z tej samej katolickiej uczelni Katolickiego Uniwersytetu Lubelskiego.
    I jeżeli nawet uznali teraz, że opłaca im się zagospodarowywać ateistyczną niszę, to i tak robią to bezwzględnymi, cynicznymi metodami stosowanymi przez czarnych, „naszych okupantów”. Zrobią i powiedzą wszystko, co im się aktualnie opłaci.
    Będzie koniunktura na „zakaz pedałowania”, będzie „zakaz pedałowania”. Będzie koniunktura na Grodzką, będzie Grodzka. Choć warto by ją było popytać jak się z nią liczą w partii. Wypowiadała się na ten temat. Jest „użyteczna” tylko na sztandarach. Jak kiedyś Nowicka.
    Teraz jest po drodze z Ziobrystami, pupilkami Rydzyka. Z walczącą z gender Kempą, zwolennikami intronizacji Chrystusa na króla Polski. Kurskim, który zaliczył wszystkie praktycznie partie, i który zdolny jest do każdego politycznego świństwa. To są aktualni polityczni przyjaciele etyka Hartmana.
    Czarny wejdzie w alianse z każdym, kto mu sypnie kasą a potem go zdradzi. Palikot i Hartman to jego zdolni uczniowie.
    Komu dać d…, komu?

  27. Panie Profesorze, nawet filozof nie powinien bronić poczynań nieetycznych.
    Jak Pan trafnie ujął, „oto pycha spotka się ze swoją siostrą obłudą” , tylko te siostry doskonale reprezentuje Pan i Przewodniczący Palikot . Szkoda – będę chyba coraz rzadziej czytał Pana felietony.

  28. A może Hartman z Palikotem tym się zajmą?
    http://wyborcza.pl/1,75478,15685743,Szkoly_wolne_od_gender__koscielna_fundacja_sprzedaje.html?utm_source=HP&utm_medium=AutopromoHP&utm_content=cukierek1&utm_campaign=wyborcza#Cuk
    Tyle, że to wymaga nieco pracy i czasu. Nie jest tak widowiskowe, jak zerowanie na niepełnosprawnych i ich rodzinach.

  29. Jak na razie idą łapa w łapę z Ziobrystami antygenderowcami

  30. @krzys52
    Stawia nas pod bramka. Wg niego mamy do wyboru albo Hartmana albo Gowina.No jakbym byl z Krakowa to mialbym problem. Hm..! Kurcze kogo tu wybrac:Gowin mi nie pasuje, Hartman tez jakos nie bardzo. Czy tam aby w tym Krakowie nie ma jeszcze jakiegos kandydata. Chyba jednak nie, skoro Krzys ustawil Gekko przed takim dylematem.

  31. Tak bywa; kowal zawinił a szewca chcą ukrzyżować. Bo kowal tylko jeden w parafii.
    Widać nie kochają krzyżowcy filozofów, oj nie kochają, z racji psowania im zwidów wycierucha niebiańskiego? A tu obaj po wydziale filozofii-nie teologii.
    Iluż to hipokrytów, zawistników, zwykłych świń moralnych chce przybijać gwoździe do krzyża. Podaje już wielu. Taka obsesja chwytających wszelkie zjawiska podprogowo. Oni potrafią tylko stadnie wołać; ,,Ukrzyżuj go” albo ,,Łapaj złodzieja” po to tylko, by przykryć własne łajdactwa. Nie mogąc dać dobrych przykładów skupiają się na wymuszaniu takowych u innych. Tylko u niekatolików lub mających byty transcendentne za urojenia. W kruchtach belki nie dostrzegą potykając się o nią.
    Ech, sutenerzy pobożności.
    @@ nihil novi, atalia, Gekko i parę drobniejszych mendoweszek; Czemu was mać z pały nie zlizała.

  32. Panie prof. Janie źle o Panu świadczy że mój wpis na temat złodzieja Piskorskiego z waszej ferajny został wyrzucony.
    To jest łajdactwo i stawia Pana w złym świetle.
    Złodzieje do europarlamentu.
    Wy chcecie standardy zachodnie wprowadzać a mentalnie reprezentujecie dzicz azjatycką w najgorszym wydaniu.

  33. stwierdzam, ze moi rodacy sa potworni hipokryci..
    a PO to juz sama hipokryzja.

  34. Abulafia
    26 marca o godz. 13:15
    Jedrny jezyk Abulafi, toz sam Hamigway by pozazdroscil.A ta w ogole to Abulafia zbyt sie zaangazowal(a) w ogladanie pornosow.Ale co przywalil, to przywalil, to jego. A nam glupio za te matki, co to nie ogladaly pornosow Abulafii

  35. Bojownikom pieczętującym się świńskim ryjem, z wyrazami współczucia. I słowami pociechy: „póki życia, póty nadziei”. Na rozum i kulturę.

    Kogda ja był mal’ciszkoj, nosił ja briuki wkliosz,
    Solomiennuju szl’apu, w karmanie fiński noż.

    Moja mat’ była art’istkoj, ot’ec był kapitan,
    S’estrica gimanzistkoj, a ja był chuligan.

    Ja mat’ swoju zar’ezał, otca ja zastr’elił.
    S’estricu, gimnazistku w ubornoj utopił.

    Moja mat’ leżyt w kostnice, ot’ec gnijot w z’eml’e.
    S’estrica gimnazistka kupajetsa w gownie.

    S’eżu ja za r’eszotkoj i dumaju o tom,
    Kak babuszku staruchu zajebat’ kierpiciom.

    Prijechał ja w Odessu, naszoł ja tri rubl’a,
    Wypił stakancik wodki, zar’ezał sam s’ebia.

    Refren:

    Ura! Ura! Ura! Czapejew gieroj.
    Za rod’inu za Stalina na boj! Na boj! Na boj!

    Za mir, za mir, za mir, pobedim wraga.
    Za matuszku Rossiju i za b’elowo car’a.

    Job twoju mat’, my kul’turny narod.
    My g’ermanca nie boims’a i ws’egda id’om wpier’od.

    My jebali – nie propali, my jeb’om – nie propad’om.
    Jesli syf zakontraktujem – w polikliniku pajd’om.

    Ech Rossija, ty Rossija, ech Rossija ty maja,
    taka maleńkaja Pol’sza pob’edila t’ebia.

    Car’ Nikolaj wydał takoj manifest,
    szto kto m’ortwyj tot swobod’en a kto żyw towo w ar’est.

    Car’ Nikolaj wydał takoj manifest,
    która d’ewka nie jebana, tak wyjebat’ ją na fest.

    Ura! Ura! Ura! Priejachali w Kampinos.
    Priechali, zadeptali, szto i mrówki nie najd’osz.

  36. Polityka nie jest działalnością charytatywną. W polityce się działa, żeby zdobyć władzę i zmieniać rzeczywistość.

    Aby osiągnąć ten cel, politycy robią różne rzeczy. Jedni pomagają najbardziej potrzebującym, inni, na przykład Tusk, rozdają kolesiom miliardy z kieszeni podatnika. Jeżeli chodzi o mnie, zdecydowanie wolę tych pierwszych. Wprawdzie na SP z przyczyn światopoglądowych nie zagłosuję, ale na PO tym bardziej.

    Najlepszym komentarzem do tej awantury jest rysunek Raczkowskiego w dzisiejszej gazecie.pl:

    http://wiadomosci.gazeta.pl/raczkowski/168452487/Marek+Raczkowski+dla+Gazeta.pl+-+26.03.2014/p#CukVid

  37. małpa z paryża
    Ne trzeba droga małpo jechać aż do Paryża, by stwierdzić, że Polacy hipokrytami są. Ale dlaczego wyróżniasz akurat PO?
    W każdej partii aż się roi od hipokrytów, z tym że ja bym zdecydowanie palmę pierwszeństwa przyznała PIS-owi. A już poza wszelka konkurencją jest polski kk, obłudny do imentu i silny siłą hipokryzji swoich wiernych, którzy do kościoła przestają chodzić, ale na religie dzieciaki posyłają, do I Komunii itp też, ślubują w kościele, bo to taka ładna uroczystość, a wszystko tak „na wszelki wypadek” i dla tradycji.

  38. No to profesur w happeningi poszedł, czyli całkiem się zatracił, odkąd przystał do Palikota i broni go, gdy ten mocno zabrnie, jeszcze bardziej niż pewien klasyk niepodległości.
    Już w najbliższą sobotę Jan Hartman przedzieżgnie się XVIII-wiecznego ateistę Kazimierza Łyszczyńskiego, czyli z ręki kata „straci” w „egzekucji” na Rynku Starego Miasta głowę i język.
    Czy to jednak nie za wiele, profesorze? Nawet jak na wymiar symboliczny tej przedniej zabawy?
    Czemu akurat do Brukseli z takim aktorskim dorobkiem?

  39. mag
    26 marca o godz. 15:16
    ————————————————
    Prościej zabawiać się happeningami niż wykonywać robotę od podstaw, np. zabrać się za hoserowe certyfikaty.
    Na happening przyjdzie gawiedź i telewizory, certyfikatami, szkoła po szkole nikt się specjalnie nie zainteresuje.
    Do Brukseli po kasę.

    rem
    26 marca o godz. 14:59
    —————————————-
    Pragmatyczne do bólu pospolite ruszenie spod znaku świńskiego ryja będzie rozdawało pieniądze wrogom zamiast kolesiom. Tak?

  40. Trochę długi ten tekst, żeby wytłumaczyć i chyba usprawiedliwić p. Palikota.
    Czy mysli Pan naprawdę, że cel uświęca środki ?

  41. malpa -z paryza
    26 marca o godz. 13:31 chciala po prostu powiedziec, ze nie jest hipokrytka….czego ryzu???

  42. ja nie rozumiem tej histerii wokol wypowiedzi Palikota. Pan Kaczynski w czasie trwania protestow na Majdanie regularnie lansowal sie na „wspomaganiu Ukraincow”. Pan Kowal z SP byl ta 30 razy! Ich wycieczki nikomu nie pomogly ani nie zachwialy Putinem, a Hoffman nawet na Krym polecial, zeby pokazac PiS w akcji wyzwalnia Krymu (przez PiS)- niestety zostal natychmiast stamtad przegoniony. Wtedy media nic nie mowily o lansowaniu sie czy zbijaniu kapitalu politycznego na „okazji” jaka byl dramat na Ukrainie, tylko dlatego, ze Pan Kaczynski nie nazwal tego po imieniu przed kamerami?

  43. @nihil novi
    26 marca o godz. 15:34

    W dyscyplinie pn. „rozdawanie miliardów kolesiom” żadna partia nie dorówna mistrzom z PO. Nie zaprzestali tego procederu nawet w czasach kryzysu. Łupią najsłabsze i najsłabiej zorganizowane grupy, od niepełnosprawnych i ich opiekunów po drobnych przedsiębiorców, ale dla kolesi miliardy muszą być.

    Przy okazji protestu rodziców Tusk przeszedł samego siebie (choć mam wrażenie, że korzystał z porad swojego nowego spindoktora Kamińskiego). Już na wejściu powiedział, że chcąc podnieść im zasiłki, musi obciąć fundusze samorządów na drogi. Zrobił to tylko po to, aby nastawić opinię publiczną przeciwko protestującym.

    Ten sam Tusk gorąco popiera projekt olimpiady w Krakowie, która ms kosztować 40 miliardów złotych, z czego 200 milionów zostanie wydane nawet jeśli Kraków nie wygra konkursu. Kilka miesięcy temu przeznaczył 5 miliardów na dopłaty do wynagrodzeń prezesów firm deweloperskich, nie wspominając o KRUS, funduszu kościelnym, komisji majątkowej, biurokracji i wielu innych. Ale tych pieniędzy Tusk ruszyć nie może. Kolesiom się takich rzeczy nie robi…

  44. el
    26 marca o godz. 15:50
    ————————————————
    Różnica pomiędzy tymi wydarzeniami, o których piszesz a zachowaniem Palikota jest taka, że wspomniani przez Ciebie politycy „nie montowali” tych wydarzeń.
    Nie byli ich autorami.
    Protest rodziców dzieci niepełnosprawnych został „zmontowany”, jak był łaskaw wczoraj powiedzieć w FpF Hartman, przez TR i SP.
    Przez cała kadencję TR zrobił tyle dla tych ludzi, że zadał jedno pytanie w sejmie. Tyle. Ale dla swoich celów gra ich dramatem „montując” okupację sejmu. Doprowadzając do zwarcia, z którego nie ma wyjścia. Żaden rząd nie może sobie pozwolić na to, żeby polityka budżetowa była wymuszana przez jakiekolwiek grupy nacisku pod okiem kamer, w ramach przedwyborczych gier. Zachowanie Palikota & Co jest antypaństwowe. Podobnie jak PiS. Różnica w sposobach rozwalania państwa.

  45. rem
    26 marca o godz. 15
    ——————————————
    Krzywdzisz PSL.
    Nie odpowiedziałaś/łeś na moje pytanie.

  46. el
    26 marca o godz. 15:50
    Alez oczywiscie masz racje, wszyscy ci wybrancy narodu sie woza na plecach czy to Ukraincow czy dzieci niepelnosprawnych.
    Ale przynajmniej sie z tym kryja, nie wstydza sie, bo nie sadze zeby taki Mularczyk znal poczucie wstydu, ale wiedza ze to nieladnie, ze moze sie nie spodobac.
    Zgoda, jest to hipokryzja, ale teraz pojawila sie nowa jakosc, teraz z odkryta przylbica, dumnie wypinajac piers z powodu swej szczerosci nasi wybrancy beda sie przescigac w szczerosci i wytykac tym nieszczerym, ze kryja sie ze swoim swinstwem.
    Co ten Hartman wczoraj opowiadal, ze Tusk specjalnie udal sie do matek, zeby miec darmowe pare godzin w tv, ze to grilowanie to byl taki sprytny piarowski chwyt.
    To dopiero zaklamanie, odwracanie kota ogonem. Jak to szybko etyk nauczyl sie stosowac antyetyczne chwyty od Palikota.

  47. Gratuluję Panu profesorowi Hartmanowi- błyskawicznego osiągnięcia profesjonalizmu politycznego.
    Michał Kamiński – na osiągnięcie tej klasy potrzebował kilkunastu lat, a wszyscy jego aktualni przyjaciele bardzo go chwalą. Panu prof.Hartmanowi, za ekspresowe osiągnięcie takiej klasy w przeciągu kilku miesięcy , należą się zachwyty.
    A program Twojego Ruchu dla UE?
    Co za głupie pytanie. Czy sensowniejsza jest ta partia polityczna, która ma genialny program i beznadziejnych zawodowo polityków, czy ta, która ma w swoich szeregach profesjonalistów od politycznej ściemy, a program…jaki nie bądź?
    Kto ma rozum i uszy – ten WIE!!!!
    W nowej odsłonie władz UE, możemy być pewni, że politycy europejskich krajów , zrobią taaaaaaaaaaaaakie europejskie gały, kiedy się dowiedzą, że w cywilizowanym świecie, nie powinno zabraniać się wdychania dymu z konopii indyjskich, że obywatele homo- muszą mieć zagwarantowane wszystkie , obywatelskie prawa, kobiety- to też istoty ludzkie , kraje UE będą uświadamiane, że Watykan to wredne mocarstwo polityczne etc. itd.
    Ech!, jakże takiego programu w Europie brakuje….
    Oprócz takich korzyści z posiadania w partii profesjonalistów, jest jeszcze jedna kapitalna wartość z ich posiadania: Michał Kamiński musi sam wyłgiwać się z różnych niezręczności, a taki Palikot nie. Dlaczego? Bo Palikot jest szefem, i do takiej roboty ma podobnie jak premier Tusk- swoją własną, doskonałą „Piterę”.

    Eligiusz

  48. Nie wiem, czy ktokolwiek to przeczyta. A szczególnie wątpię, że w zalewie „internetowo hodowanej” głupoty połączonej z „hate” przeczyta to Autor felietonu.
    Zmiana sposobu uprawiania polityki – to powinien być imperatyw zarówno kategoryczny, jak i hipotetyczny ludzi chcących się tym zajmować. Samo „wyznawanie wartości” niczego nie oznacza i nic o nikim nie mówi. To ich hierarchia (niezmienna w czasie) albo jej (powszechny) brak pozwala nam kogoś „zhejtować” albo wcisnąć lajka.
    Cynizm to wcale nie jest najgorsza ze znanych cech charakteru. To tylko sposób na spokojne życie. Cynik nie krzywdzi (a na pewno nie zawsze).
    I chyba o tym jest ten tekst?

  49. @ nihil novi
    26 marca o godz. 16:08

    A kto utrzymuje PSL u koryta? Kaczyński czy Palikot?

    Jeszcze podczas pierwszej kadencji Tuska ówczesny wicepremier Pawlak oświadczył publicznie, że nie widzi niczego złego w nepotyzmie. W cywilizowanym kraju kariera polityczna Pawlaka skończyłaby się tego samego dnia, tymczasem Tusk udawał, że tego nie słyszy. Gdy wygrał kolejne wybory, to jeszcze przed ostatecznym podliczeniem głosów ogłosił, że koalicjantem PO znów będzie PSL. Ostatnio ponownie mianował na ministra gospodarki człowieka z PSL, którego kiedyś sam, pod naciskiem opinii publicznej, zwolnił za nepotyzm.

    A co do Twojego pytania, to jest ono, delikatnie mówiąc, głupawe, ale odpowiem: nie, nie oczekuję od Palikota, że będzie rozdawał miliardy wrogom.

    Nie oczekuję też, że w ogóle nie będzie dawał swoim, jestem realistą. Od polityków wymagam tylko tyle, żeby w czasie poważnego kryzysu finansów państwa nie rezerwowali 40 miliardów dla kolesi, odbierając ostatnie grosze najbardziej potrzebującym. To dotyczy nie tylko tych matek. Półtora roku temu rząd Tuska pozbawił funduszy ośrodki opiekujące się porzuconymi niepełnosprawnymi dziećmi. Jedynym posłem, który zorganizował protest w tej sprawie, był niejaki Bramora z Ruchu Palikota.

  50. rem
    26 marca o godz. 17:02
    ——————————————-
    PSL „utrzymuje u koryta” polski wyborca.
    Mamy taki rząd jakie jest społeczeństwo. Nie wierzę w to, żeby TR wprowadził lepsze standardy. Jak na razie pokazuje się w coraz gorszym świetle.

  51. Lewy
    26 marca o godz. 12:51

    Ty niewiele rozumiesz z tego co czytasz. Nacisnalem GEKKO o Gowina poniewaz w swej odpowiedzi usilowal wyslizgac sie z powiedzenia prawdy i jednoczesnie nie klamac. Probowal wiec odwrocic uwage od Gowina i skierowac ja na partie. On na takie zakichane partie glosowal nie bedzie, powiedzial – choc mial zdecydowac czy glosowalby na Gowina czy tez Hartmana.

    Teraz co do Twojego dylematu. Bo na Gowina nie glosowalbys a Hartman takze Ci nie lezy. No to powiedz mi czy w w Krakowie jest jeszcze jakis inny kandydat TR? Bo jesli nie ma to mnie najzupelniej nie interesuje na kogo bys glosowal. Ba pomimo powyzszego nie interesuje mnie, gdyz widze, ze jestes anty-hartmanowiec i anty-palikotowiec. A w takim ukladzie nie ma wiekszego znaczenia czy jestes koscielna menda czy jakas inna menda. Po prostu jestes.

    Jakies 2 lata temu byl tu taki gosc o nicku GOGO. Wtedy nie bylo jeszcze o co czepiac sie Hartmama (zwiazkow z Palikotem nie zapoczatkowal jeszcze do PE nie startowal) ale mozna bylo kluc ciemniakow w oczy jego pochodzeniem. No i Gogo na glowie stawal buy miec osiagniecia. Pozniej, gdy juz bylo sie czego czepiac, GOGO zniknal i ale pojawil sie GEKKO. Rownie ladnie i stylowo piszacy. I dalej na Hartmana jedzie. Czyli nie ma namniejszej roznicy bo jak chcesz psa uderzyc to kij zawsze sie znajdzie. A wy cholernie bardzo chcecie. Inaczej by was tu nie bylo.

  52. Makiawelicznej empatii dobrze sprzedać się nie da – szczególnie, gdy już została wykopywana przez politycznego kreta.

  53. slawczan
    26 marca o godz. 9:00

    Co do Kwasniewskiego, to z cala pewnoscia nie mam o nim lepszego zdania niz Ty. Nie mam tez do niego zaufania, gdyz caly czas jest strona w pakcie zawartym z klerem. A jesli tego gamon nie wie jeszcze to mu przypomna, kiedy bedzie trzeba. Na dwoje wiec babka wrozy: albo bedzie koscielna agentura w lonie TR, albo nie wiadomo. Palikot jakos o tym nie pomyslal, bo wtedy wpadli na pomysl jednoczenia lewicy, i Kwasniewski byl im do tego niezbedny, ponoc.

    Jest jednak jak jest, czyli TR (takze z Kwasniewskim) jest jedyna partia antysystemowa, czyli ci wszyscy ktorym nie lezy panstwo wyznaniowe i porzadki w nim panujace, maja na kogo glosowac – w tych wyborach i nastepnych. Ja wole by taki TR byl obecny w Sejmie i pyskowal na system, tak samo jak wole by do PE wybrano Hartmana a nie Gowina, przy czym temu ostatniemu na pohybel.

    Cala ta zabawa do tego wlasnie sie sprowadza: albo my, albo oni. I tu nie mozna tracic czasu na malostkowosc i pierdoły. Bo Hartman w PE, zamiast Gowina, i tak jest najwazniejszy, takze pod obecnosc Kwasniewskiego w TR.

  54. krzys52
    26 marca o godz. 18:14
    Oczywiscie za te mende nie bede sie na ciebie obrazac, no bo jak mozna sie obrazac na buraka, narzeczonego damy Krzysi.
    A tak na marginesie moj buraczku, to ja ostatnio glosowalem na Palikota i wstydze sie , bo to jest w moim zyciu plama.

  55. Lewy
    26 marca o godz. 18:56

    No to wstydz sie dalej, a przy okazji swojej glupoty, glupku, bo za madry to ty nie jestes. Ponadto, wlasnie z powodu twojej glupoty, kretynku, nie wierze, bys kiedys glosowal na Palikota. Po prostu lzesz bo chcesz byc bardziej przekonujacy.

  56. Eligiusz
    26 marca o godz. 16:15

    Gdybym spytal Ciebie, czy za nickiem ‚Eligiusz stoi osoba uwazajaca sie za powazna, odpowiedzialna i wyedukowana, to sadze otrzymalbym odpowiedz twierdzaca.

    Ale w takim razie dlaczego, pijac do TR, piszesz, iz „W nowej odsłonie władz UE, możemy być pewni, że politycy europejskich krajów , zrobią taaaaaaaaaaaaakie europejskie gały, kiedy się dowiedzą, że w cywilizowanym świecie, nie powinno zabraniać się wdychania dymu z konopii indyjskich, że obywatele homo- muszą mieć zagwarantowane wszystkie , obywatelskie prawa,…”. Bo z powyzszego wynika, ze zyjesz sobie w jakims wlasnym wyizolowanym swiecie, a o tym co w Europie nie masz zielonego pojecia. Bo politycy takich chocby europejskicjh krajow jak Holandia, Belgia, Czechy, Hiszpania, czesci Szwajcarii czy Niemiec z cala pewnoscia nie zrobia taaakich gal gdy Palikoty przedstawia swe propozycje legalizacji miekkich narkotykow. A wiesz dlaczego? Bo wymienionych krajach sa juz one zalegalizowane. A w kilku innych legalizacja to kwestia roku czy dwoch lat. O czym Ty wiec tu bredzisz, jak potluczony.
    Podobnie, z tym ze znacznie lepiej, maja sie sprawy z prawami homoseksualistow. Bo w Europie to Polska jest krajem w ktorym politycy robia taaakie galy na postulaty legalizacji homoseksualnych malzenstw, podczas gdy w Europie jest to juz norma. Moze wbierz sie wiec do lekarza by przepisal Ci masc na Twoje nadmiernie dobre samopoczucie.

    Podobnie gdy idzie o program TR, ktory jest jaki jest czyli i Ty mozesz go sobie przeczytac, po udaniu sie na ich strone. Zamiast pieprzyc i insynuowac. Przy tym, gdybys rzeczywiscie mial nieco oleju w glowie to wiedzialbys, ze nie ma genialnych programow przed wyborami. O tym ktory jest genialny decyduje praktyka, ktora czesto daje szanse przebicia sie najgorszemu gniotowi, ktory – popatrz, popatrz – sprawdzi sie w praktyce i pozyska powszechne uznanie. To praktyka weryfikuje programy, matole, a nie ci ktorzy je pisza.

  57. „Najlepszą” wizytówką partii, polityków są ich zwolennicy. A ci jacy są, każdy widzi.
    I śmieszno i straszno!

  58. krzys52
    Gdzies ty buraczku nauczyl takiej elegancji.No coz, nabralem ochoty, zeby zagladac do ciebie i komentowac twoje merytoryczne komentarze. Zeby ci troche mniej slina kapala z pyszczka, to byloby bardziej estetyczenie. Ale skoro inaczej nie potrafisz..

  59. Lewy
    26 marca o godz. 21:00

    Ty, gnojku, predzej w porcieta sie zesrasz niz mnie dokuczysz. Za glupi jestes by cos osiagnac, wypierdku proboszcza.

  60. krzys52
    26 marca o godz. 20:38
    ——————————–
    Drogi krzys52,
    moje bredzenie będzie nieusuwalne wobec Ciebie do momentu, dopóki nie dopuścisz do siebie- formy mojej wypowiedzi.
    Podobnie bym pobredził, gdyby np. prezydent Łukaszenka, wysłał do Ameryki swoich podwładnych, aby w tamtejszym senacie przeprowadzili cykl wykładów o istocie i zasadach demokracji …
    Osobiście uważam , że program Twojego Ruchu jest wzruszająco polsko-zaściankowy, a jego konfrontacja ze świadomością europejską, budzi we mnie śladową/wystarcza/ ironię
    Jeśli raczysz, to proszę uznaj moje powyższe „zniuansowania”, a jeśli nie- to zgadzam się na bezwarunkowe miano Matołka, który o UE wie tylko!!! tyle, że ona jest, i że znajduje się w Europie.
    Wow! Ale mnie przydusiłeś.

    Szczere Serdeczności,Eligiusz

  61. krzys52
    26 marca o godz. 21:16
    Brawo buraczku, nic nie tracisz z weny i najwazniejsze, ze sie nie dajesz wyprowadzic z rownowagi. Ale z pyszczka ci kapu,kapu…Moze bys sie troche wytarl.

  62. Eligiusz
    26 marca o godz. 21:25

    Nie, kolego, Ty ni eposlugiwales sie zadna ironia, lecz po prostu pieprzyles bzdury. Do lekarza po masc nie wybrales sie, jak widze, bo znow pieprzysz cos o „zniuansowaniach”. No to moze tryknij sobie glowka o wegiel, dla odmiany. Moze Ci sie poprzestawia na lepiej.

  63. Buraczek krzys52 napisal do Eligiusza ze on sie eposlugiwal zadna ironia i zeby tryknal sobie glowa o wegiel. Acha jeszcze napisal cos o jakiejs masci. Sprobuje rozgryzc ten tajemniczy tekst, bo pewnie to jakis szyfr

  64. Panie Profesorze
    Pisze Pan, że mit „polityka-świętego” – męża stanu, który romantycznie działa w imię publicznego interesu jest antyrealistycznym i niczym nieuzasadnionym.
    Powiedzmy sobie jasno: Skoro politycy mienią się reprezentantami określonej zbiorowości i jeszcze biorą za to, w większości, publiczne pieniądze, to moim zdaniem powinno się od nich wymagać więcej, niż od szarego obywatela. Szanowane miejsce na scenie politycznej znikąd się nie bierze i nie jest dane raz na zawsze, o czym przekonał się wspomniany J.Palikot.
    Oczywiście nie bronię żadnemu politykowi bycia cynicznym, wyrachowanym, a nawet zakłamanym, obłudnym i podłym. Tyle, że mnie do takiego polityka nie przekona nawet bardzo atrakcyjna wizualnie kampania na billboardach.

    Jeśli polityku, nie jesteś „święty”, a przynajmniej się nie starasz, to czego Ty szukasz w tej polityce? Chcesz zrobić coś dla kraju, czy zgarnąć kasę? Dla mnie, jako wyborcy, polityk, który nawet nie stara się świecić przykładem, tylko mówi coś w stylu „jestem równie zepsuty, jak reszta społeczeństwa, ale i tak na mnie zagłosujcie”, nie ma zbyt dużej wartości. Jak się chce być jednym z wybrańców narodu, trzeba się wznieść ponad tych, którzy nimi nie są, zamiast stosować regresję do średniej.

    No i na koniec takie pytanie. Wolimy pokazać syfiaste kulisy, czy nadal odgrywać swoje przedstawienie, udając, że syfu nie ma? Lepsze, a przynajmniej bardziej szczere jest, moim zdaniem, to pierwsze. A nóż komuś przyjdzie do głowy posprzątać…

    Tak, zaspokajam się ręką. Jakoś mi nie idzie szukanie „tej jedynej”, a nie rajcuje mnie przygodny seks. – Jest to prawda? – Jest. Niesmak też jest. Zupełnie jak z tą wypowiedzią Palikota. Tak, jak on, mogłem to zachować dla siebie, ale wie Pan, chcę być transparentny. A może nie mam wstydu?

    Robienie czegoś nieakceptowanego społecznie i ukrywanie faktu, że się to robi chwalebne nie jest. Tak samo chwalebne nie jest robienie czegoś nieakceptowanego społecznie
    i bezwstydne się z tym obnoszenie. No chyba, że chce się przyznać do błędu i przeprosić.

    Także, polityku, lepiej dla Ciebie, żebyś był „święty”, bo „na Twoje miejsce czeka dziesięciu innych”. Tylko nie waż się „świętego” udawać, bo za zarobienie w wała elektorat też potrafi się zemścić. A jeśli „świętym” Ci się być nie chce/ nie opłaca, wcale nie musisz być osobą publiczną, od której oczekuje się przecież nieposzlakowanej opinii.

  65. krzys52
    26 marca o godz. 21:36
    ——————————
    Dogi Krzys52,
    przepraszam Ciebie za moje rozpaczliwe ratowanie się jakowąś ironią.
    Przyduszony do gleby, przyznaję, że wszystko co dotychczas napisałem, to najzwyklejsze „pieprzenie”.
    Czy byłbyś tak uprzejmy i zechciał mi podpowiedzieć nazwę zalecanej maści , i równocześnie mnie oświecił, czy węgiel zakupiony w składzie opałowym nada się do udarowego pozbywania się przeze mnie , tej mojej wrodzonej/nabytej głupoty ?
    Bardzo Cię proszę o pomoc, za co będę Tobie wdzięczny dozgonnie, czy jakoś trak…

    Bardzo uniżenie pozdrawiam, Eligiusz

  66. rem
    26 marca o godz. 17:02

    „Półtora roku temu rząd Tuska pozbawił funduszy ośrodki opiekujące się porzuconymi niepełnosprawnymi dziećmi. Jedynym posłem, który zorganizował protest w tej sprawie, był niejaki Bramora z Ruchu Palikota.”

    ***
    No i jak tu Palikoty maja nie byc sola w oku klerykalnych partii rzadzacych. Przeciez tylko patrzec jak pozwola sobie na zazadanie od kk dofinansowywania dzieci niepelnosprawnych, gdyz to ta czarna banda odpowiedzialna jest za narodziny wiekszosci niepelnosprawnych dzieci, ktorych by teraz po prostu nie bylo – pod obecnosc rozsadnych praw dot. badan prenatalnych oraz aborcji. Wiekszosc matek tych dzieci zostala przez tych zlodziei zmuszona do posiadania niepelnosprawnych dzieci. Niech wiec ten zlodziejski kosciolek ponosi odpowiedzialnosc za swoja jazde w pijanym widzie i finansuje utrzymanie niepelnosprawnych dzieci, skoro juz sa.

  67. Abulafia
    26 marca o godz. 13:15

    Gratuluję, udało ci się dokonać niemożliwego: wy…ać się buzią.

    Ps. Od mojej mamy się odpitol, bo potrafię równie ciekawie zapytać, co robiła twoja mamusia z zas… k… i dlaczego wyszło jej takie g… jak ty.

  68. 12.11.2013
    wtorek
    Izba pychy
    Jan Hartman
    Naczelna Izba Lekarska i Okręgowa Izba Lekarska w Częstochowie poparły zbiorowe odejście z pracy ok. 150 lekarzy w częstochowskim szpitalu! I w dodatku powołują się na standardy etyczne! Ignorancja z hipokryzją pod rękę. Jestem załamany. Najwyższy czas zreformować

    Czy autor tego tekstu zarzuca komuś hipokryzję?

    25.03.2014
    wtorek
    Dorwać Palikota!
    Jan Hartman
    Kilka tygodni temu miałem okazję pisać w felietonie dla POLITYKI właśnie o tym, że hipokryci uwielbiają zarzucać hipokryzję innym. Wspinają się ochoczo na coraz wyższe jej piętra, by zakłamać swoje własne zakłamanie – aby poczuć się prawymi i sprawiedliwymi, a przy okazji coś jeszcze ugrać. Na przykład dołożyć Palikotowi.

    EEEEEEEtyko po cóż ten chmiel na cię lezie
    chwała podchmielonym!!!!!

  69. „Zemsta PO za to, że maczaliśmy palce w montowaniu sejmowego protestu”
    „medialny cyrk, który ma odwrócić uwagę od bolesnego problemu społecznego i przenieść ją na dyżurnego chłopca do bicia (..) niepokojąco rosnącego w przedwyborczych sondażach. ”
    „Cóż znowu wyciągnęli mu ci obłudnicy i świętoszki w piętę drapane?”
    Oblężona twierdza i rycerz prawdomówny przeciwny pobożnisiom augustyńskim, rycerz ateista.

    „Adwokat bierze pieniądze, lekarz bierze pieniądze, a polityk powinien być jakimś świętym mężem.”
    Adwokat bierze, lekarz bierze, ryba nawet czasem bierze, dobrze że policja już coraz rzadziej bierze, ja zarabiam.

    „polityk ma prawo budować poparcie na odwoływaniu się do ludzkiej biedy i nieszczęść i wykorzystywać je”
    „jako etyk, wyjaśnić, na czym polega godne i niegodne wykorzystywanie”
    Jakby Profesor mógł tak w skrócie napisać, na czym polega godne wykorzystywanie?
    Jak godnie kogoś wykorzystać, mam parę osób na oku, ale się wstydziłem trochę.

    „Bójcie się nas, bo my nie boimy się”
    Przyznam, że działa, ja się trochę boję, straszcie dalej, może i inni się przestraszą zawczasu.

    „hipokryci uwielbiają zarzucać hipokryzję innym”
    Co prawda to prawda.

    To jakaś karykatura PiSu ten TR

  70. @Parker

    Hartman strawestowal powiedzenie Terencjusza; *Homo sum: humani nihil a me alienum puto* na *Porcus sum: porci nihil a me alienum puto*
    Albo Kartezjusza : *Cogito ergo sum* zmienil Hartman na *Feteo ergo sum*

    I jest dumny !!!

  71. Eligiusz
    26 marca o godz. 21:25

    Osobiście uważam , że program Twojego Ruchu jest wzruszająco polsko-zaściankowy,
    ————————————————————————————
    Oczywiście, jest zaściankowy!
    Czy wzruszający? Jak dla kogo.
    Widzę tu ogromną manipulację.
    Jeżeli chce się walczyć z klerykalizacją Polski, a należy to robić, to miejsce do takiej roboty jest tu, w kraju. Nie w Brukseli. Bruksela nie ma nic do tego, jak poszczególne państwa układają sobie relacje z kościołami. Te sprawy nie podlegają unijnej jurysdykcji. Itede itepe.
    Hartman z Palikotem nie mają żadnego pomysłu na pracę w wymiarze europejskim. Ich oferta jest skierowana na krajowy rynek polityczny. Bo nawet nawoływanie Palikota do wejścia do strefy euro wymaga pracy tu, na miejscu. Do tego trzeba przekonywać społeczeństwo. Długo, cierpliwie, konsekwentnie. To trochę bardziej wymagająca robota od bieganie po telewizorach ze świńskim ryjem.
    Jeżeli Hartman chciałby rzeczywiście realizować swój program, nie uciekałby do Brukseli. Tam nie zrobi tego, na czym mu rzekomo zależy.
    Naprawdę zależy mu jedynie na pieniądzach i karierze dla siebie. W cyniczny sposób wykorzystuje naiwnych ateistycznych dewotów. Dokładnie według receptury Kurskiego: „ciemny lud to kupi”. Z autorskim wkładem: wmawianiem „ciemnemu ludowi”, że jest nie tylko „jasnym ludem”, ale wręcz „jedynym jasnym ludem”.
    I ciemno-jasny lud to w ciemno kupuje. Gotów posłać Hartmana do Brukseli. A problemy jak były, tak będą, bo przecież nie chodzi o ich rozwiązywanie.
    I to powinien jasno i otwarcie powiedzieć swoim akolitom Hartman: w Brukseli nie będę załatwiał spraw, do załatwiania, których mnie delegujecie. Nie na takiej możliwości!
    Ale nie powie, bo jest załgany i zdemoralizowany do dna. Jędrek Lepper to przy nim dziewica niepokalana.

  72. Piękna , elegancka , wyrafinowana
    szermierka na sztachety a i czasem kolek z płotu czy ułamek dyszla się trafiał
    Jeśli obecni a spracowani pozwolą , to kiedyś latałem w ”kagańcu” na mordzie z takim pogrzebaczem po planszy więc i poradzę.
    Najpierw poczytajcie MONACHOMACHIĘ a dopiero potem używajcie skolko ugodno w czymś co uważacie za mowę polska , no i oczywiście w jedną rękę sztachety a w drugą —
    -Poczytajcie.
    Mnie wydaje się jednak że cała zadyma w sprawie należności dla rodzin dzieci jest dobrze zorganizowaną kampanią mającą odwrócić uwagę społeczeństwa od nadmuchanego balonu ukraińskiego.
    Macie tu kość , więc się gryżcie , bo tam jeszcze odrobina ścięgien została.
    A poza zasięgiem naszego pola widzenia , przy pomocy prasy w nie naszych rękach , buduje sie straszaka i powtarza – MUSICIE SIĘ ZBROIĆ , WRÓG STOI U BRAM .
    My wam sprzedamy broń nasi ludzie ją Wam dostarcza.
    I pamiętajcie OD MIESIĄCA CZOŁGI RUSKIE JADA NA UKRAINE –
    przecież widzicie to w TV , prasie .
    Poczytajcie wpierw jednak jak chwalą się organizatorzy chucpy prasowej o swoich wyczynach na Bałkanach i upupionych Serbach.
    NAM NIE PŁACONO ZA PRAWDĘ – NAM PŁACONO ZA SKUTECZNOŚĆ .
    I myśmy swój cel osiągnęli/
    Teraz u nas odbywa się powtórka z rozrywki- scenariusz ten sam.
    A dzieci i ich opiekunowie ???
    No – live is brutal
    Przykre jest tylko to że ta młócka odbywa się na blogu p Hartmana – etyka jakby nie patrzeć.
    ukłony

  73. Nihil Novi -10.00
    Czy zamiast zarzucać Hartmanowi winy których jeszcze nie popełnił,
    a może i popełniać nie miał zamiaru przedstawić dane :
    – w ilu posiedzeniach nasi dotychczasowi EUROLENIE udziału nie brali
    – ilu z nich nie zna poza ubogim polskim żadnego obcego języka
    – ilu opuściło w czasie swego ”BYTOWANIA’ glosowania
    – ilu zgłosiło w czasie reprezentowania ” średniego kraju nad Wisłą ”
    wniosek ot choćby o otwarcie okna.
    I wtedy miałbyś Pan prawo zapytać CHCECIE ICH WYBRAĆ JESZCZE RAZ ?????
    A potem sam zdecyduj – czy pytać Hartmana o motywy .
    ukłony

  74. zezowaty
    27 marca o godz. 10:44
    —————————————–
    oczywiście, można i o tym, co proponujesz, czemu nie?
    Tylko co to zmieni w ocenie Hartmana?
    Chyba tylko wymianę dżumy na cholerę. Ale po co?
    Może lepiej leczyć. Diagnoza jest wstępem do leczenia. A diagnoza Hartmana wypada fatalnie. Nie tylko w mojej ocenie.
    Okłaniam się uprzejmie.

  75. nihil novi bardzo przytomnie zauważa, że jeśli prof. Hartman chce poważnie wesprzeć swego pryncypała w walce z klerykalizacją (postępującą zresztą) Polski, nie powinien uciekać do Brukseli, bo jest potrzebny w kraju.
    „Jakby nie patrzeć, etyk” jest chyba dostatecznie wrażliwy na kwestie etyczne, a więc i rodzące się w głowach jego potencjalnych wyborców pytanie – czego prof szuka w Brukseli, jak nie kasy i trampoliny dla kariery politycznej, bo snadź naukowa mu zbrzydła ( nie raz z wielkim niesmakiem pisał o swoich przygłupiastych studentach z UJ)?
    Prof chyba nie sądzi, że parlament UE, na podstawie stosownych donosów europosłów od Palikota, przejęty szarogęsieniem się kk w Polsce, pogoni naszych klechów gdzie pieprz rośnie, a już na pewno zaleci rozwiązanie konkordatu.

  76. Mag
    Naprawde sądzisz ze Hartman byłby gorszy od obecnych EURO LENI BIORACYCH KASĘ ZA POKAZANIE TWARZY W BRUKSELI ????

  77. nihil novi
    27 marca o godz. 10:00
    —————————-
    Jeśli chodzi o moje metaforyczne określenie : „wzruszająco polsko-zaściankowy”-
    to tylko wyraziłem swoje odczuwanie naszej polskiej zaściankowości w Europie XXI wieku. Kiedy widzę naszych europosłów z Twojego Ruchu, jak hipotetycznie póki co, „zwierzają ” się publicznie na forum europarlamentu ze swoich „awangardowych” olśnień programowych, to wzruszam się z powodu, że taka baśń!!! może zdarzyć się w naszym, współczesnym realu euro politycznym.
    Od razu widzę ich nieobyte na takich forach jak parlament europejski mentalności, to nikt mnie nie wyprowadzi z przekonania, że są/będą to baśniowe skrzaciki, kktóre spełniają swoją Wielką Misję, dla „dzieci”/obywateli/ z Polski, która gdzieś trwa za siedmioma…

    Pozdrawiam,Eligiusz

  78. zezowaty
    Ależ wcale tak nie sądzę.
    Takie Ziobro czy Kurski to tylko wstyd i sromota.
    Na ich tle profesur jest miodzio i pewnie sprawowałby się w tej Brukseli OK. Tylko że co on tak załatwi „w temacie” antyklerykalnym? To jest wyłącznie nasz problem. Wewętrzny. Brukseli nic do tego.

  79. Eligiusz
    27 marca o godz. 14:15
    —————————————-
    panowie powinni się zatrudnić w trupie objazdowej i zarabiać na europejskich jarmarkach, zamiast wkładać łapska do naszych kieszeni!

  80. mag
    27 marca o godz. 14:39

    Takie Ziobro czy Kurski to tylko wstyd i sromota.
    Na ich tle profesur jest miodzio i pewnie sprawowałby się w tej Brukseli OK
    ———————————————————–
    Nie trać ducha droga @mag.
    Hartman dopiero zaczyna robić w polityce. A już skumał się z Kurskim i „zmontował” medialną rozróbę kosztem niepełnosprawnych i ich rodzin, przy której „dziadek z wermachtu” to pikuś. Jak będzie w polityce dłużej, to z pewnością przeskoczy mistrza Kurskiego.
    Dał się wynająć Palikotowi na burdeltatę i świetnie się z zadania wywiązuje. W Brukseli będzie równie dobry, jak we wtorkowych Faktach po Faktach. Cytując @Lewego: „śmierdzę więc jestem” – zasmrodzi Europarlament dokładnie.

  81. mag
    27 marca o godz. 14:39

    zezowaty
    Ależ wcale tak nie sądzę.
    Takie Ziobro czy Kurski to tylko wstyd i sromota.
    Na ich tle profesur jest miodzio i pewnie sprawowałby się w tej Brukseli OK. Tylko że co on tak załatwi „w temacie” antyklerykalnym? To jest wyłącznie nasz problem. Wewętrzny. Brukseli nic do tego.
    ***
    Znow sie mylisz. Bo wyznaniowe panstwo jest polskim problemem wewnetrznym o ktorym na zewnatrz maja niewielkie pojecie. Osobiscie licze na to, ze reprezentanci TR oswieca Europe w tym wzgledzie. Bo jak nie oni to nikt! tego nie zrobi. Tylko tyle i az tyle.
    Na zewnatrz daja sie nabierac na te „polska demokracje” tak samo jak na humanitaryzm systemu stalinowskiego. A tu prawde o klerykalnym panstwie nalezy ujawnic, i przypominac o niej, z pasja nie mniejsza niz prawde o gulagach.
    Ta czarna banda doskonale o tym wie. A wolalaby czegos podobnego uniknac.
    Tyle, ze dla Ciebie nie ma to najmniejszego znaczenia…

  82. Eligiusz
    27 marca o godz. 14:15

    Jeśli chodzi o moje metaforyczne określenie

    ***
    Ty caly jestes jedna wielka metafora. Nie wiem czy juz Ci to ktos powiedzial ale… powinienes sie leczyc.

  83. krzys52
    27 marca o godz. 18:19
    Nasz blogowy buraczek wreszcie sie pojawil, na razie bez wigoru, nie oplul mag, a Eligiuszowi radzi sie leczyc.
    Hej buraczku co jest, cos tak skapcanial, gdzie twoje klasyczne wyksztalcenie, twoja podworkowa lacina. Wezsie w garsc !!!

  84. Lewy
    27 marca o godz. 18:51

    Spadaj koscielna gnido. Pod sutanne proboszcza, skads wyszla.

  85. @ Lewy

    Niezależnie od wspólnoty czy antagonizmu naszych akurat poglądów, masz świetny blogo-corpus delicti, do czego prowadzi nurzanie się językiem w burakach.
    Blog jest już niemal wyłącznie poletkiem prostackich gniotów „młodieżowki” TR, a pan Profesor ma w swej dobrowolnej roli listka figowego dla wsiowego błazna akolitów na jakich sobie zasłużył.
    Ot, palikotyka cepa na kłonice, czyli show etyka co kij w oko wtyka.
    Ja wysiadam na dawno minionej tu stacji: żenada.
    Pozdrawiam.

    PS Oczywiście dylemat z krakufka: dzuma czy cholera to co najwyżej debilny chwyt propagandowy w poszukiwaniu jelenia 😉

  86. krzys52
    27 marca o godz. 19:36
    No ozywil sie nasz buraczek, nareszcie uslyszalem pare soczystych epitetow. Ciesze sie, ze ci zdrowie wrocilo.Pozwolisz, ze bede dalej obserwowal i komentowal twoje wysmienite bon moty. Tylko ta kapiaca slina, ale co tam.
    Sciskam cie buraczku

  87. Gekko
    27 marca o godz. 19:43
    Ja mam w sobie cos z sadysty i jak widze takiego prymitywa, to nie moge sie powstrzymac, zeby go troszke podraznic. Spelniam tu pozyteczna role, bo w ten sposob skupia sie on na mnie i ma mniej czasu zeby ublizac innym.
    Ps
    Skoro opuszczasz ten blog, to trudno.Mam nadzieje spotkac Cie gdzies na innym blogu.
    Do zobaczenia

  88. Gekko
    27 marca o godz. 19:43

    >>Blog jest już niemal wyłącznie poletkiem prostackich gniotów „młodieżowki” TR…>>
    ***

    Khm, khmm, chyba cos ci sie pomylilo, bo tutejsza wiekszosc to antyhartmanowcy i antypalikotowcy. Jak nie wierzysz to policz sobie – no wiec Ty, Nihil-novi, Lewy, Atalia, Mag, Eligiusz, Parker – to juz macie wiekszosc, bez doliczania tych wszystkich antyhartmanowyc trolli z doskoku (ZBIG), ktorych i w tym watku jest kilku. Ja tu jestem w zdecydowanej mniejszosci – zwlaszcza pod nieobecnosc Krzysi. Jesli wiec napisales o tej mlodziezowce TR, ktora opanowala to forum, to wykazales sie wyjatkowym brakiem spostrzegawczosci, oraz umyslowoscia typu radzieckiego, tj. nastawionym na wlasna propagande, bez wzgledu na fakty. Jak przystalo na koscielna gnide.

    Wlasnie wrocilem z bloga Kowalczyka i przyznaje, ze przypadlo mi do gustu jego podejscie do dyskutantow. Bo ma sens. I osobiscie licze na to, ze – miedzy innym – wyrzuci Hartman ze swego blogu swych przeciwnikow wymienionych powyzej.
    Zwlaszcza, ze ma w was do czynienia ze zgraja chamow, ze swolocza, co to, gdy im pozwolic, poczynaja sobie z powaznym czlowiekiem, na jego wlasnym blogu, niczym swinia z pastuchem – pouczaja, obrazaja, wysmiewaja, wyzywaja – bo wlasnie to, i tylko to jest ich (waszym) celem: wylac na Hartmana jak najwiecej gowna.

  89. @ Lewy, 27 marca o godz. 20:10

    Znaczy, uważasz że burak niech się korpielem odciska? 🙂
    Nie podzielam. Wychodzi kacza zupa która aż kipi z i tak brudnego garnka.
    Nie zamierzam też „opuszczać bloga”, tylko nie brać udziału w buraczanym top chefie o medal z kartofla.
    Profesur Hartman szybko dostanie kubeł zimnej wody i struganie politruka mu przejdzie.
    Znajdzie też szczęście w miłości i będzie happy end.
    Nadejdzie zza Ukrainy i wszyscy skończymy w zupie.
    Pozdrawiam 😉

  90. krzys52
    27 marca o godz. 20:18
    Buraczku mily, jestem przekonany ze twoja krzysia wroci, glowa do gory !!
    Niestety ide juz spac, wiec dzis wieczorem nie bede mogl sledzic i komentowac twoich inteligentnych komentarzy. Przeczytam jutro.
    Dobranoc

  91. Dobranocka:

    ŚMIERDZIEL

    Poszedł śmierdziel do ogrodu
    I stwierdził,
    Że się ktoś dopuścił smrodu,
    Bo śmierdzi.

    Stanął śmierdziel, aby fakt ten
    Ustalić
    I coś w związku z tym nietaktem
    Uchwalić.

    Więc się śmierdziel zebrał licznie
    W drzew cieniu,
    Protestując energicznie
    W imieniu.

    Potem ruszył po ogrodzie
    Pochodem,
    Krzycząc: „Hańba, precz, narodzie,
    Ze smrodem!”
    Krzyczał, ryczał, ducha sławił
    (Nie ciało),
    Ale gdzie się tylko zjawił –
    Śmierdziało.

    Z tego morał się wywodzi
    Dla wielu:
    Nie protestuj, gdy sam smrodzisz ,
    Śmierdzielu.

    (Julian Tuwim)

  92. nihil novi
    27 marca o godz. 20:34

    Bardzo i ladny i trafny wierszyk – w sam raz dla ciebie, Lewego, Atylli, ZBIGa, GEKKO, i paru innych antyhartmanowych smierdzieli na tym blogu.
    Chialo by sie rzec – dla was i o was napisal ten wiersz poeta.
    Bo tak jak Smierdziela w wierszu tak i tu – nikt was do tego ogrodu nie zapraszal.

  93. krzys52,

    Krzychu52- błagam ratuj!!!!
    Po kolei:
    zgodnie z Twoją poradą, udałem się z wizytą do psychiatry/prywatny gabinet-250PLN/.
    Na jego prośbę opowiedziałem jemu o Tobie, i o Twoich spostrzeżeniach związanych ze stanem mojego zdrowia psychicznego.
    Opowiedziałam jemu wszystko o naszej /ja z Tobą/ wymianie myśli, dla konspiracji podając, że Ty jesteś wiernym zwolennikiem PiS-u.
    Pan profesor psychiatra wysłuchał mnie z uwagą, po czym wyciągnął z szuflady jakieś tabletki, wyłuskał ich dziesięć!!! sztuk, podał mi szklankę wody, i nakazał mi to skonsumować. Zdążyłem jeszcze tylko zapytać co mi jest, a w odpowiedzi usłyszałem -schizofrenia paranoidalna.
    Usiłowałem jeszcze dociekać w sprawie jego konstatacji wobec takiej szokującej diagnozy.
    Spojrzał mi głęboko , i niezwykle poważnie w oczy i wyrecytował:
    j- jeśli Pan twierdzi , że są jeszcze tacy zwolennicy PiS-u, którzy broniąc tej partii, czyniliby jej tak niewyobrażalne szkody wizerunkowe, jak ów Mietek/dla konspiry powiedziałem jemu, że znam Ciebie jako Mietka/, to ma pan bardzo ciężkie urojenia paranoidalne. PiS-owscy zwolennicy, według owego profesora- ten etap już mają dawno za sobą. Kategoryczność jego opinii, tak mnie sparaliżowała, że zjadłem te dziesięć tabletek, wziąłem kilka recept na kontynuowanie kuracji, wlazłem pod kołdrę i cały się trzęsę…
    Krzysi52, Krzysieńku52, błagam, napisz, że Ty naprawdę istniejesz, i nie jesteś moim urojeniem, jak to wmówił mi , ten psychiatra.
    Chwileczkę, moment… uszczypnąłem się, żeby Tobie z kolei jednoznacznie potwierdzić, że przynajmniej ja, nie jestem Twoim urojeniem. Z tego powodu, ciut mi lepiej…

    Ucałowania, Eligiusz

  94. krzys52
    27 marca o godz. 20:42

    To prawda, krzys52 wyszedł z szamba, ale szambo nie wyszło z niego.

  95. Panie Hartman, tu, w oborze, kandydat na europosła Celiński ma specjalny przywilej: może dłużej taplać się w g…

    Ps. Szkoda, że Tymoszenko jest lepiej wychowana i dlatego w rewanżu nie nazwie Celińskiego ch…, szkoda, obora miałaby ubaw jak z choroby filipińskiej.

  96. ladnie pan okreslil TR Partia romantykow i chuliganow. W tym okresleniu brakuje jeszcze amatorow.
    I co, z zawodowcami chcecie wygrac?

  97. A swoja drogą, to ciekawe, czemu partia Twój Ruch programowo walcząca o prawa kobiet, o godne traktowanie kobiet, tak ohydnie, tak straszliwie traktuje kobiety, taki potworny bluzg ma dla nich.

    Macie powód do dumy: wygrywacie z pisowcami i ich „małpą w czerwonym”…

  98. Kazio
    28 marca o godz. 0:09
    Kiedys w transmisji z meczu miedzy zawodowcami i amatorami dało sie słyszeć wybitnego sprawozdawce nazywającego napastnika walijskiego – rzeźnikiem (ponoć miał takie wykształcenie) naprzeciw którego stawał w bramce amator ale mgr inż górnictwa.
    I tu już było widać jacy piłkarze są lepsi 😉

  99. Witam Pana profesora.

    O tym, że Prezes Odlatuje nikt się już w ogóle nie zastanawia. Ciekawe jest tylko to, że mimo odlotów trzyma się dobrze w sondażach. Nikt nie spodziewał się jednak, że również Panu udzieli się ta choroba… – czuję się sam nie wiem, czy bardziej zażenowany czy bardziej oszukany, że jest w sejmie ktoś sensowny… Bo wie Pan – o ile na Palikota nie postawiłbym krzyżyka o tyle na Pana jak najbardziej.
    Poza tym wie Pan doskonale, że Paliktot jest pariasem z własnej woli i chęci, więc może nie bawmy się z demagogię – czasy PRLu odeszły już jakiś czas temu.

  100. Szanowny Panie Profesorze,
    wprawdzie na temat panskiego felietonu, z uznaniem, wypowiedzialem sie powyzej niemniej nieco pozniej doszedlem do wniosku, ze zostal w nim pominiety niezwykle istotny szczegol, z gruntu stawiajacy Palikota w zupelnie innym swietle niz to ktorym posluguje sie ta cala (tam i tu) klerykalna swolocz. Bo tu nie tyle chodzi by tlumaczyc Palikota z podlych a klamliwych zarzutow, lecz zwrocic uwage na fakt, ze Palikot broni sie sam. W pierwszym zdaniu swojgo wykladu to uczynil.

    Mianowicie, ze przypomne, zaznaczyl byl Palikot, iz tematem jego pogadanki bedzie „czysta technika politycznego dzialania”. A nastepnie kontynuowal na ten wlasnie temat, co spotkalo sie z niebywalym oburzeniem, tych wszystkich ktorzy notorycznie i tak oburzeni sa na samo istnienie Palikota.
    O tym, ze nienawisc zaslepia – wiadomo od dawna. Takze tym razem zaslepieni nienawistnicy nie zauwazyli, ze nie znajduja sie na zebraniu stowarzyszenia altruistow pn. „Miloscia do Dzieci”, gdzie przescigiwanoby sie w deklaracjach, iz najwazniejsza jest sama milosc a cala reszta winna byc czysta bezinteresownoscia. W swej zadzy dokopania Palikotowi nie zauwazyli, ze sa na zebraniu partii politycznej, ktorego tematem jest skutecznosc w polityce, czyli techniki politycznego dzialania.

    To zupelnie tak jakby 50 lat temu (bo teraz mozna znacznie wiecej), ci sami pobozni ludzie, wybrali sie na specjalistycza prelekcje dotyczaca technik seksualnych, na co swiecie oburzyliby sie z powodu nieobecnosci tam takich elementow jak milosc, i uczucia. Rozdzieraliby szaty na to, ze intymny kontakt plciowy odarty zostal ze wszelkiego tradycyjnego piekna, i sprowadzony do kopulacji w czystej postaci. Zgroza.

    I to by bylo na tyle, gwoli dodania do panskiego interesujacego wywodu szczegolu ktory, do szczescia, potrzebny jest wylacznie nam (panu, mnie, i podobnym), jako ze lubimy miec nasze sprawy starannie poukladane. Bo na te rozjazgotana klerykalna holote (tam i tu) nie warto zwracac uwagi.

  101. @Marcin
    28 marca o godz. 9:11

    „O tym, że Prezes Odlatuje nikt się już w ogóle nie zastanawia. Ciekawe jest tylko to, że mimo odlotów trzyma się dobrze w sondażach. Nikt nie spodziewał się jednak, że również Panu udzieli się ta choroba…”
    ***

    Znaczy pan Hartman cierpi na chorobe trzymania sie w sondazach, pomimo odlotow?

  102. dla mnie jest jasne ,ze palikota nalezy zgrylowac calkowicie ;nie wystarczy byc inteligentnym czlowiekiem ,ale trzeba miec tez poglady -jednak w miare niezmienne ,byc lojalnym wobec przyjaciol i kierowac sie etyka .palikot natomiast jest karierowiczem o bardzo niejasnych pogladach -koniunkturalista .to bardzo paskudny charakter .

  103. O ile dobrze pamietam to karierowiczem nie byl nazywany czlowiek ktory ryzykowal utrate duzych pieniedzy a mimo to angazowal je w osiagniecie jakiegos swojego celu. Mogl nim byc ktos kto np. robil kariere w administracji, w urzedzie, i tam robil wiele by z nikogo stac sie kims. Tymczasem Palikot najpierw ciezko pracowal i sie dorobil, a dopiero pozniej postawil na osiagniecia w polityce. To nie byl jakis goly i wesoly nikt, ktory we wspinaniu sie po szczeblach politycznej kariery upatrzyl sobie sposob na dorobienie sie pozycji i kasy.
    Jesli wiec Palikot jest karierowiczem to zdecydowanie mocno roznym od calej masy typowych karierowiczow sasiadajacych w Sejmie, czy w administracji panstwowej. Nie sadzisz?

  104. Błysnęło i zgasło
    Na blogu pokazała się informacja Piotrby – 13 jakoby KK wżiąwszy pod uwagę mizerię dzieci potrzebujących opieki przeznaczył 20% swych wpływów OD budżetu państwa na ich potrzeby.
    W pierwszej chwili oniemiałem , ale przypomniałem sobie że za dni parę będzie PRIMA APRYLIS i wszystko stało się jasne.
    Oczywiście , lepiej jest nałożyć koronę jakiemuś świętemu np Józefowi o którego czynach cudownych //warunek świętości// nic nie wiadomo niż wspomagać takie coś z czego pożytku żadnego nie będzie //na tacę nic nie rzuci // bo samo potrzebuje i opieki i nakładów pieniężnych.
    Czynione tutaj zarzuty że Hartman powinien tu w Polsce głosić swe tezy nie wyjeżdzając do Brukseli uważam za chybione – Hartman przynajmniej brałby udział w posiedzeniach i głosowaniach czym podwyższał oraz udowodniałby że polscy EUROLENIE nie wszyscy przyjeżdzają do Brukseli tylko po diety i wracają szybciej niż ostygnie płyn w chłodnicach ich samochodów.
    Zresztą jeżdzą grupowo , rozliczają indywidualnie.
    Jeżeli uważacie ze lepiej wysyłać tancerki na rurze albo wdowy i rodziny po padłych w Smoleńsku czy faciów parkujących pośrodku kwietnika i ścigających się z konwojami wożącymi więżniów to wysyłajmy tych co dotychczas – limitem powinno być przynajmniej po 500 nieobecności podczas głosowań czy posiedzeń.
    Ci powyżej tysiąca – powinni dostać miejsca ze złotą karta dożywotności a może i prawo dziedziczenia splendorów.
    No tak , być może Hartman nie pasował by do tej kamaryli.
    ukłony

  105. Podobały mi się ostatnie komentarze – satyra w dobrym wykonaniu. Wiersz o śmierdzielu przypomniał mi epizod z mojej młodości, a właściwie dwa.
    Pierwszy to był mój kontakt z żłobkiem , gdy moja córeczka była niemowlęciem. Niani znudził się pobyt w mieście, dziadkowie ciężko pracowali na polu – cóż zostało – żłobek! Żona zawiozła dziecko trolejbusem do żłobka, ja miałem je odebrać. Przychodzę ja do żłobka i moje śliczne dziecko – ubrane z paczek z RFN – siedzi w „służbowych” barchanowych spodenkach i smród niemiłosierny dobija moje wrażenia optyczne. To był ostatni dzień dziecka w żłobku. Znaleźliśmy „lokalną” nianię, sąsiadkę, żonę górnika.
    Rodzina była ciekawa: Mąż zarabiał dobrze jako górnik, żona jako niania,a syn na sprzedaży butelek po wódce. Nie wiem jak gospodarzyli, bo regularnie jeszcze u nas pożyczali przed wypłatą i zaliczką, czyli dwa razy w miesiącu.

    Teraz drugi epizod: Rano wybieramy się do pracy i żona podaje mi nieco roznegliżowane dziecko, abym je potrzymał, aż coś tam przygotuje. Jadę do pracy i w pokoju nauczycielskim smród jak diabli. Idę do klasy – smród uczniów, ale nietypowy. W klasach „mechanicznych” jest swoisty smród olejów itp. , ale była jeszcze nuta „personalna”. Wracam do domu i zdejmuję kurtkę, a na swetrze duża plama! Dziecko skorzystało z chwili wolności i narobiło mi na rękę, ja ubrałem coś na to i stąd moja przygoda.

  106. zezowaty
    29 marca o godz. 11:15

    „Czynione tutaj zarzuty że Hartman powinien tu w Polsce głosić swe tezy nie wyjeżdzając do Brukseli uważam za chybione …”
    ***

    Generalnie jakiekolwiek zarzuty wysuwane byly przez uczestnikow, ktorzy najchetniej przegryzliby Hartmanowi gardlo – bez wzgledu na Bruksele. Mam nadzieje, ze juz sie tu nie pojawia.

    Niedawno mowilem tu o potrzebie obecnosci J.Hartmana w PE, na podobnej zasadzie jak potrzebie obecnosci TR w Sejmie. Chodzi o to by w Brukseli oswiecic obcojezycznych europoslow co do charakteru tej polskiej „demokracji”. By zdali sobie sprawe kogo tak naprawde przyjeli do swojego towarzystwa – z kim przyszlo im sie zadawac. A przekonany jestem, ze niemal kazdy z nich nie ma pojecia o tym, ze Polska jest panstwem wyznaniowym.
    Co z tego wyniknie – nie wiem. Ale pewne rzeczy musza byc w Europie powiedziane i przypominane.

    Osobiscie uwazam, ze czasem pomaga publiczne pranie wlasnych brudow, skoro w domu nie przynosi efektow.

    Znaczy jest jeszcze jeden powod dla ktorego wszystkie klerykalne partie, czyli wszyscy oprocz TR, najchetniej zniszczyliby i Hartmana i Palikotow. Bo ta partia zagraza ich egzystencji – ta partia i jej czlonowie sa w stanie naruszyc status quo i zatrzasc istniejacym ukladami, z ich posadkami.

  107. krzyś 52
    Przemawia przez Ciebie rodzaj zaślepienia, wynikający z chciejstwa, by Palikot okazał się jednak wart Twojego zaangażowania w sprawę. Uważasz, że TR a w szczególności Palikot są z premedytacją niszczeni jako konkurencja dla partii klerykalnych.
    Problem w tym, że oni NIE SĄ konkurencją (patrz: niezmienne sondaże), choć wszystkie znaki na niebie i ziemi mówią, że jak najbardziej powinni, bo bardzo liczni potencjalni wyborcy łakną jak kania dżdżu totalnego wywrócenia do góry nogami naszej sceny politycznej. Nie chcą wciąż głosować na mniejsze zła albo zostawać w domu.
    To nie ich wina (również nie moja), że Palikot srodze ich (mnie) zawiódł i nadal zawodzi, że jako polityk, który świetnie wystartował z samodzielną partią jako trzecia siła w sejmie w 2011, zmarnował potężny potencjał zaufania. Okazał się politykiem nieprzewidywalnym, mało poważnym, niekonsekwentnym, nieskutecznym, który najlepiej spełnia się w akcjach happeningowych (dzisiaj w Warszawie prof. Hartman dowiódł przynajmniej, ze ma talent aktorski), ale znacznie gorzej w sejmie.
    Przykro mi bardzo, bo nie mam na kogo głosować (po linii partyjnej), choć kilku osobom ufam (ich kompetencjom, uczciwości itp), ale taka, a nie inna inna ordynacja wyborcza uniemożliwia mi ich poparcie.

  108. mag
    29 marca o godz. 21:00

    Przede wszystkim dyskusje z toba uwazam za bezsensowna – jak dyskusje z kazdym propagandysta. Odnosze przy tym wrazenie, ze pracujesz na zlecenie, czy tez zamowienie (nieistotne czy odplatnie).
    Przychodzisz tu bowiem, i to jest fakt, wylacznie w celu dokopywania Palikotom i Hartmanowi, a jesli spotykasz sie z argumentacja niewygodna dla ciebie, gdyz obnazajaca mialkosc twojego rozumowania wowczas… tym gorzej dla argumentow. Mialem z toba doswiadczenie wiec wiem: gdy przyszpilic cie do ziemi to znikasz na dzien czy trzy by pozniej kontynuowac jakby nigdy nic sie nie stalo – jak i teraz. Innymi slowy oszukujesz – nie jestes uczciwym dyskutantem. I to jest zasadniczy powod dla ktorego dyskusja z toba nie ma sensu. Tak samo jak dyskusja z Axiomem czy, Atalia lub Gekko – „ty mu mow a on zdrow”. Ten pierwszy zniknal ostatnio a ja mam nadzieje, ze nasz gospodarz wywalil go na zbity pysk. Tak jak mam nadzieje i na to, ze wywali takze pozostalych antyhartmanowcow – wlacznie z toba. Dyskutowac mozna z kims kto choc teoretycznie przygotowany jest na koniecznosc zmiany zdania. Ty programowo jestes nieprzemakalna na argumenty, czyli programowo niezdolna do dyskusji. Co najwyzej do puszczania kogos w maliny.

    Co do twojego, ponoc, zawodu Palikotem to uwazam, ze lzesz gdyz nigdy go nie popieralas. Podobnie z twoja udawana (kiedys) sympatia dla Hartmana, ktorej okazywanie niezbedne ci jednak bylo wylacznie do skuteczniejszego rycia pod nim.

    Ja nigdy nie powiedzialem, ze Palikoty sa konkurencja dla wiodacych partii politycznych (zdobycie 2 czy 3 stolkow w PE to zadna konkurencja). Przeczytaj sobie moj list do Zezewatego (nad twoim).
    Paliktow popieralem od samego poczatku i zupelnie nie zawiodlem sie na nich. Robili dokladnie to czego od nich oczekiwalem: przypominali o panstwie wyznaniowym, zakulisowych rzadach kleru, o systemie dojenia panstwa na rzecz kk, itp. itd. Jesli wiec zawiodlas sie na nich, jak twierdzisz, a ja uwazam, ze klamiesz, to niewatpliwie z powodu zupelnie odmiennych oczekiwan. Ciekawe zatem skad ty naprawde przychodzisz(?)

    Ja mam nadzieje, ze Hartman bedzie obnazal wyznaniowe panstwo polskie w Brukseli. A jesli tego robil nie bedzie to Palikoty straca moje poparcie. Ale dopiero wtedy, i tylko wtedy.

  109. Krzys 52
    Jeśli uważasz dyskusję ze mną za bezsensowną, a odzywasz się tylko po to, by „obnażyć miałkość” mojego rozumowania, to nie trzeba było się wysilać.
    Napisałam wyraźnie, dlaczego Palikot mnie rozczarował i utracił poparcie tych, którzy na niego głosowali (z 10-11% spadło mu do kilku, a w wielu sondażach TR jest poniżej progu).
    Zresztą, mniejsza o sondaże. Nie budzi we mnie zaufania człowiek, który szybciej mówi niż myśli, miota się gorączkowo od akcji do akcji, najczęściej happeningowej, bo brakuje mu cierpliwości, by solidnie przygotować wraz ze swoimi ludźmi jakiś projekt konkretnej ustawy antyklerykalnej (widowiskowe przybijanie na drzwiach kościoła aktu apostazji, ścinanie głowy Hartmanowi i inne zabawy to właśnie ta niepowaga, o czym pisałam, która grzebie dobre i słuszne intencje. Ludzie jak najbardziej czekają na guru, który naprawdę pogoni sukienkowych, ale nie głosząc oczywiste oczywistości, że np. religię czas wyprowadzić ze szkół, czy przeprowadzić gruntowne śledztwo w sprawie przekrętów komisji majątkowej, tylko szukając mądrze sprzymierzeńców, by przeprowadzić to wedle arte legis i przeczołgać z sukcesem przez sejm.
    Palikot i Hartman niech robią porządek z panoszeniem się kleru na własnym podwórku, czyli w kraju.
    Parlament UE ma to gdzieś, bo nie Bruksela podpisywała konkordat z kościołem, tylko polski rząd w 1993 bodaj, a prezydent Kwaśniewski przyklepał w 1997 (?). Co najwyżej do Strasburga trafiają skargi polskich obywateli i obywatelek pokrzywdzonych przez polski wymiar sprawiedliwości, który nie przestrzega rozdziału kościoła od państwa.
    Ale Bruksela nie wymusi na naszym sejmie, rządzie, a tym bardziej episkopacie, by w Polsce były przestrzegane zapisy naszej Konstytucji.
    TR powinien nad tym ostro pracować w kraju, dlatego uważam że prof. Hartman jedynie załapie się, albo nie, na kasę europarlamentarzysty, bo niewiele tam zdziała dla dobra sprawy lub nic zgoła.
    Uprzedzam, rozmawiam z Tobą spokojnie, wyłącznie w swoim imieniu, a nie jako jakaś „propagandystka” (jak raczyłeś się wyrazić), bez „rękoczynów” słownych i tego samego oczekuję.
    Jeśli miałyby Cię ponieść emocje, to lepiej wstrzymaj się z odpowiedzią, bo na pewno nie zareaguję.

  110. mag
    29 marca o godz. 23:54

    Wczesniej stwierdzilas, ze „przemawia przez mnie rodzaj zaślepienia”. No coz, niewykluczone, ze masz racje. Byc moze aktualnie zaslepieniem nazywa sie przywiazanie do idealow, obrona ich, czy lojalnosc wobec ugrupowan i ludzi takze z tymi idealami powiazanymi. Osobiscie nie widze nic niewlasciwego w popieraniu partii antyklerykalnej – samemu bedac antyklerykalem. Tak jak nie widze nic niewlasciwego w popieraniu ludzi glosno opowiadajacych sie za likwidacja wyznaniowego panstwa, samemu bedac tegoz zagorzalym przeciwnikiem. Popieram wiec Palikotow. Bo nie mam komfortu wyboru pomiedzy jedna partia antyklerykalna a inna partia antyklerykalna. Gdybym mial, to bym sie zastanawial na ktora z nich postawic. Mam jednak tylko jedna partie antyklerykalna, „do wyboru” (a moze nie wiedzialas o tym?) Coz tak trudnego jest tu do zrozumienia.

    Powyzej dolaczylas do tlumu rozjazgotanego na Palikota z powodu jego ostatniej wypowiedzi, na zebraniu w Sejmie, oraz na Hartmana za jego obrone Palikota. Tymczasem Palikot (jak w przypadku z Nowicka) nie powiedzial nic nagannego, a jedynie wszyscy jego przeciwnicy na sile chcieli dorobic mu gebe. Odstawili kolejny samosad, hucpe i nagonke godna czasow stalinowskich. Innymi slowy znalazlas sie w gronie tych, ktorzy pracuja nad obciosywaniem Palikotom slupkow poparcia. Mysle, ze zawsze bylas z nimi. Nie mow mi wiec, ze to on sam postaral sie o spadek zaufania. To ty staralas sie o to jak tylko moglas. Ty nad tym pracujesz. Bo jestes wrogiem Palikotow od samego poczatku.

    Wczesniej zaznaczylem, ze Palikoty maja moje poparcie ale nadal musza wykazywac sie i w kraju i za granica – jesli tylko Hartman zalapie sie na Bruksele. Moze dlatego, ze nie naleze do tych zawistnikow, ktorzy musza sciagac kazdego kto tylko sprobuje wejsc wyzej. Ale tez licze na to, ze Hartman bedzie godnie reprezentowal wlasna partie, czyli oswiecal Europe co do klerykalnego charakteru polskiego panstwa. A czy cos z tego wyniknie, oraz co – pozyjemy i zobaczymy. Tez chcialbym wszystko wiedziec z gory i, jak ty, umiec przewidywac przyszlosc, ale ja moge miec jedynie nadzieje, ze TR bedzie robil to czego po nich sie spodziewam. A jak nie beda robic to nie uzyskaja juz mojego poparcia. Czy takze to jest zbyt trudne do zrozumienia?

    A moze ty tez, jak owi „ludzie”, takze czekasz na „guru, który naprawdę pogoni sukienkowych”? W takim razie zycze milego czekania. Czy moze ma to byc Putin, ze swoja czerwona armia? Zartuje, przeciez ty na nikogo nie czekasz, bo tak naprawde to to wyznaniowe panstwo starannie ci powiewa – takie panstwo, inne panstwo, co za roznica. Ty sobie dasz rade w kazdym. I dlatego wlasnie stac cie na to by jednym tchem narzekac na wyznaniowa polske i jednoczesnie starac sie maksymalnie zgnoic jedyna antyklerykalna partie, oraz kazdego z jej czlonkow po kolei. No bo przeciez nie wmowisz mi, ze TR ma choc jednego(!) czlonka ktorego z cala pewnoscia nie obsmarowywalabys.

    Jak widzisz jestem do tego stopnia zaslepiony, ze nawet w sposob jak najbardziej racjonalny potrafie to zaslepienie objasnic. Tym bardziej ciekawi mnie jak potrafisz wyjasnic swoje zaslepienie, ktore pcha cie do bywania na tym forum, po to tylko by szkodzic Palikotom i Hartmanowi. Ja np. juz w 2005r. glosilem, ze J.Kaczynskiego nalezy zniszczyc, gdyz jest szkodnikiem, i jestem jego zagorzalym przeciwnikiem, ale nie wpadlbym na pomysl by udawac sie na jakies ichnie fora, by pod nim ryc. Do tego musialbym chyba byc zaslepiony. Lub oplacany. Mnie wystarczy, ze nie popieram jego a kogos innego. Powiedz mi zatem, z czego wynika twoje zaslepienie, ze tu przychodzisz – kompletnie nieprzemakalna na argumenty?

  111. Tak sobie chodzę od blogu do blogu i znajduję tu @Krzysia 52 prawie zupełnie osamotnionego w boju. @Krzysiu52! jestem z tobą, ale czy ze swoja prostolijnoscią damy radę?

  112. krzyś 52
    Nie wmawiaj mi dziecka w brzuchu, bo jesteś po prostu śmieszny, zarzucając mi jakąś przemyślaną strategię tępienia Palikotów.
    Ja sobie tylko pisuję od czasu do czasu, co myślę i nie mam najmniejszych ambicji wywierać swoim pisaniem wpływu na kogokolwiek i cokolwiek.
    Zadaj sobie trochę trudu i sięgnij do archiwum blogu Hartmana.
    Przekonasz się wtedy, że długi czas miał we mnie wierną fankę i broniłam go wielokroć przed atakami różnych blogowiczów, którzy mieli mu za złe, że leci po bandzie w swoim szyderczym poczuciu humoru, że prowokuje za wszelką cenę, podzielałam też większość jego opinii itd.
    Odkąd jednak profesor coraz mocniej szedł w politykę i skumał się na dobre z Palikotem, zaczęłam tracić do niego serce i rozum. Z bystrego, błyskotliwego mędrca -ironisty, zaczął się wyłaniać politruk lojalny wobec swego szefa i gotów nadstawiać za niego głowę, gdy nie warto, zamiast wylać mu na nią kubeł zimnej wody. Zresztą w interesie obu panów i ich politycznego ugrupowania.
    Cenię np. panie Szczukę i Nowicką i rozumiem, że zdecydowały się kandydować na europosłanki z poręki Palikota, mimo że nie darzą go bezkrytycznym uwielbieniem, jak Prof. Hartman. Trudno bowiem znaleźć na naszej (ob)scenie politycznej „sponsora” politycznego, który ustawiałby się w jednoznacznej kontrze do kleru.
    Zgadzam się, że z braku laku dobry i Palikot, tylko niech profesor nie robi z niego męczennika słusznej sprawy. Od tego jest polityk, żeby się męczył i przyjmował na klatę słuszne i niesłuszne ataki.

  113. mag
    30 marca o godz. 10:00

    Nie wmawiaj mi dziecka w brzuchu, bo jesteś po prostu śmieszny, zarzucając mi jakąś przemyślaną strategię tępienia Palikotów.
    ****
    Przyjmijmy, ze jest to zgodne z prawda. Zatem sugerujesz, ze tepisz Palikotow najzupelniej bezmyslnie? Hmmm, w tym cos chyba jest, no bo jesli ktos jest antyklerykalem (a twierdzisz, ze jestes) to taki ktos, jesli tylko nie jest bezmyslny, nie bedzie gnoil jedynego istniejacego antyklerykalnego ugrupowania, z powodu takich czy innych dupereli. Czlowiek ktory ma poukladane pod wlosami nie poprze klerykalow w nagonce na to ugrupowanie, jego czlonkow, i sympatykow. Jesli odpowiada ci ta oto wersja to ja takze nie mam nic przeciwko temu. Zwlaszcza gdy pamietam o polskim maglu i tradycji obrabiania komus dupy dla samej przyjemnosci obrabiania. Bo jest okazja, bo pozwala by mu obrabiac. Bo Palikot zakladal kondom na ogorek, a Hartman wzial udzial w happeningu poswieconego pamieci K.Lyszczynskiego w ktorym wypadl smiesznie. Czlowiek ktory balagan pod kopula rzeczywiscie zajmie sie kazda duperela bo jest okazja do pomaglowania, a ze traci przy tym z pola widzenia to czego tracic nie powinien, ze przylacza sie do klerykalow w niszczeniu jedynej antyklerykalnej partii, ze pomaga z odzierania z powagi i przyzwoitosci czlowieka, J.H., ktoremu nalezy sie bardzo duzo szacunku – a kto by sie przejmowal takimi rzeczami. Magiel jest wazny, ot co.

    Hartman stanal w obronie Palikota gdyz Palikot nie powiedzial nic takiego co usprawiedlwiac moglo te cala histerie wymierzona przeciwko niemu i TR. Zarowno teraz nie powiedzial, jak i w przypadku z Nowicka nie powiedzial. Przy tym nawet jesli moglo to byc kontrowersyjne, to z punktu widzenia antyklerykala, oraz przeciwnika wyznaniowego panstwa, to sa duperele, ktore nie moga byc powodem odwrocenia sie od Palikotow oraz plucia na nich. Czlowiek ktory ma swoje sprawy przemyslane ma takze przemyslane priorytety, i tego nie jest w stanie zburzyc zadna koscielna menda.

  114. Krzyś 52
    Z dupereli składa się życie, a palikotowe duperele (gadżety, odlotowe wpisy blogowe itp.) nie każdemu muszą się podobać i sprawiają, że słuszne idee „sięgają bruku”. A przecież nie chodzi chyba o ich ośmieszanie lecz wręcz przeciwnie.
    Ja akurat lubię różne performance i happeningi, ale niekoniecznie jako GŁÓWNY instrument używany przez jakiegoś polityka, a zwłaszcza lidera partii. Usiłuję ci to wytłumaczyć na różne sposoby, ale jakoś nie dociera.
    Nie rozumiem, dlaczego się wściekasz, że ktoś nie pała gorącym uczuciem do twojego idola i ośmiela się go krytykować, używając zresztą argumentów, a nie „obrabiając dupę” w jakimś maglu, czy wykrzykując gromko różne hasełka i obraźliwe epitety pod jego adresem.
    Nie zarzucam również tobie, że masz źle „poukładane pod kopułą”.
    Każdy ma to, co ma. I niech się tego trzyma. Niekoniecznie musi się bawić w „małego agitatora”.

  115. mag
    30 marca o godz. 23:42

    W dalszym ciagu nie powiedzialass mi z czego wynika twoje zaslepienie, ktore pcha cie do przychodzenia na ten blog i rycia pod Palikotami oraz Hartmanem. Masz pelne prawo do nie lubienia Palikotow i Hartmana, ale czy nie slyszalas o innych – ktorzy bardziej na to zasluguja a,przy tym, maja znacznie wiekszy wplyw na polityke niz Palikoty? Dlaczego nie ryjesz pod nimi – na ich blogach?

  116. Pan profesor Hartman prawdę pisze i jako etyk odsłania zakłamanie moralne współczesnych polityków i wspierających ich dziennikarzy. Szkoda tylko, że wśród tych zakłamanych znaleźli się przedstawiciele SLD. Trzeba mieć odwagę na ujawnienie prawdy o walce z polską biedą i wykluczeniem tych, którzy w ostatnich 25 latach przegrali z neoliberalnymi dogmatami społeczno – gospodarczymi i znaleźli się za burtą życia doczesnego.

  117. krzyś 52
    Ja o jednym, ty o czym innym. I tak w koło Macieju.
    Sprowadzasz rzecz całą do lubienia lub nielubienia. Jeśli Palikotów krytykuję to dlatego, że chciałabym by działali mądrzej i skuteczniej, a nie z powodu ich poglądów, które z grubsza podzielam, co nie znaczy że spijam każde słowo z ust Palikota czy Hartmana.
    Właśnie brak zaślepienia powoduje, że widzę ich wady i zalety.
    Przytakiwacze nie służą dobrze swoim idolom politycznym.
    Widzę już po twoich odpowiedziach na moje posty, że raczej się nie dogadamy, bo ty czytasz co chcesz przeczytać, a nie to, co jest napisane.
    Bądź zdrów i nie trudź się już odpowiedzią.

  118. Jeden prezes ma Hofmana, drugi Hartmana. Pierwszy, niby-macho, drugi niby-etyk.

  119. Lesław Pastusiak
    31 marca o godz. 5:04

    Pan profesor Hartman (..) Trzeba mieć odwagę na ujawnienie prawdy o walce z polską biedą i wykluczeniem tych, którzy w ostatnich 25 latach przegrali z neoliberalnymi dogmatami społeczno – gospodarczymi i znaleźli się za burtą życia doczesnego.

    … a na portalu „Salon24.pl” inny Zyd * ( „Eternity” ) jest pelen uznania dla przemian jakie dotknely Polske i Polakow !

    * – wszyscy piszacy tam prop-agit kawalki sa za !

  120. mag
    31 marca o godz. 8:55

    Ja takze widze ich wady, i kto wie czy nie wiecej niz ty. Niemniej potrafie zamknac dziob gdy niekoniecznie trzeba cos powiedziec – potrafie powstrzymac sie przed udzialem w maglu, oraz przed popieraniem klerykalnych wrogow tego ugrupowania. Dlatego, ze ich wady nie przeslonily mi tego co jest priorytetowe w tym wszystkim, mianowicie tego, iz sa jedyna partia antyklerykalna oraz tego, ze musza utrzymac sie przy zyciu i publicznie glosic to co glosza.

    Jak rozumiem ty takze ich popierasz i wlasnie dlatego – w trosce o nich – siedzisz na tym blogu by wytykac ich slabe strony oraz wszelkie mozliwe wady. Jesli z zaslepienia to wylacznie wynikajacego z milosci do nich, a nie nienawisci.

  121. ://www.youtube.com/watch?v=x_70uySTScg
    Monty Python ożył w najczystszej postaci.
    Myślę, że Kościół katolicki może czuć się pewnie. O poziomie uczestników Marszu Ateistów świadczą ich wypowiedzi…
    Niezmiennie gratuluję lotności Pańskim akolitom i poputczykom, Doktorze Hartman.
    Pan, przynajmniej, jest śmieszny, inni „marszownicy” – tylko żałośni…

  122. Z.B.I.G.
    31 marca o godz. 19:21

    Jako koscielna gnida najbardziej smieszny jestes ty. Zalosny takze, przy okazji. Jak kazdy troll.

  123. Z.B.I.G.
    31 marca o godz. 19:21

    Nawet aktywnego linka nie potrafisz wklepac, glombie?

  124. Panie Hartman, nie wiem po co wszedłem na Pana bloga, ale weź Pan odczep się od kościoła ! To jest obrzydliwe co Pan robi

  125. Z.B.I.G.
    31 marca o godz. 19:21

    I nie znalazła sie żadna która by krzyśknęła: Mój Ci On Jest ?
    Pogański kraj pogańskie obyczaje

  126. Nawiedzona religijnie Kopacz – szydłowiecka lekarka (podkreślam słowo LEKARKA), a obecnie Marszałkini Sejmu , którą bezprawnie zawieszony na ścianie sali obrad plenarnych Sejmu krzyż „inspiruje w codziennej pracy marszałkini” (Jej wypowiedź przy okazji dyskusji o obecności krzyża w sejmie) –
    (pogratulować wrażliwości na cierpienie i uczuć estetycznych tej „pani doktor”…); spełnia gorliwie wszystkie zachcianki i polecenia watykańskiego kleru. Kopacz podobnie jak 90% wszystkich posłów to nawiedzone, tępe badziewie, które swoim wasalstwem wobec kościoła sprawia, że Polska to religijny grajdoł w środku Europy, gdzie w Sejmie uprawia się religijne gusła (modlitwy o deszcz etc.), po sejmowych salach i zakamarkach pałętają się pasożyty w sutannach (Rydzyk, Oko, Nycz i wielu innych…) inspirując antydemokratyczne koła i grupy do tworzenia konfliktów społecznych i światopoglądowych (sekta Macierewicza i sekta do zwalczania ateizmu ), do głosowania w zgodzie z prawem kanonicznym, a przeciw prawu stanowionemu i Konstytucji.
    Służalczość Kopacz wobec kleru i PiSu bije niespotykane rekordy.
    Taki Sejm powinien być dla dobra Polski i Polaków rozwiązany.
    Niestety prezydent Komorowski to również nawiedzony religijny kołtun, który zamiast dbać o dobro Polski i Polaków – razem z pachołkiem kk Tuskiem dba o dobro pasożytującego w Polsce kościoła i kleru.
    PS.
    Popieram opinię profesora Hartmana wyrażoną w felietonie.

  127. ” Bronisław Zabytkowy Żyrandol Komorowski otrzymał Kanonizacyjną Iskrę Miłosierdzia. Wyznał, że od najmłodszych lat modlił się do Anioła Stróża, a do tego zwracał się do Chrystusa: „Jezu ufam Tobie”. Ujawnił też, że już w dzieciństwie spotkał się z kultem Miłosierdzia Bożego, a teraz wciąż bardzo go potrzebuje. Teraz można zrozumieć, dlaczego pod Pałacem Prezydenckim na co dzień można spotkać ludzi w towarzystwie krzyży i wysłuchać religijnych pieśni. To doradcy Pana Prezydenta.”
    / Piotr Szumlewicz /
    PS.
    Oto skutek, gdy religijny motłoch swoich przedstawicieli wybiera spośród siebie.
    Ten religijny kołtun, pachołek kościoła ma jeszcze czelność chwalić się swoją religijną tępotą i głupotą.
    Wstyd, że Polska ma za prezydenta religijnego kołtuna i mordercę zwierząt (myśliwy zabijający zwierzęta dla przyjemności).
    ————
    Popieram treść felietonu Prof.J.Hartmana
    i opinię Wojtka A.

  128. „krzys52” podpisuję się pod wszystkimi Twoimi opiniami.
    Mam tylko prośbę: porównując kościelny prymityw czyli katotalibów do mend; powinieneś przeprosić mendy za poniżające je porównanie.
    To jedyny mój zarzut pod Twoim adresem.

  129. Boze jacy Wy jestescie w tym kraju ;moralnnnnnni … nawet ten „biedny” Palikot …
    Powrodzcie do rzeczywistosci ! w zyciu nie nalezy byc moralnym , w zyciu
    nalezy byc SOBA …/tu zgadzaja sie Bogowie i Natura /

  130. Wojtek A.
    31 marca o godz. 23:52

    ” Polska to religijny grajdoł w środku Europy, gdzie w Sejmie uprawia się religijne gusła … ” –

    – sam Prezydent zapala swieczki w „swieto Chanuki” !

  131. Z.B.I.G ozdobo wiernych.
    Cóż cię tak uraziło; parę kulturalnych słów, które są dla twojej szambiarskiej ,,duszy” kroplami perfum? Bo chyba nie te wulgarne będące twoim żywiołem.
    Wejdziesz nieproszony na cudze podwórko i znaczysz miejsce pobytu wydzieliną wyglądającą na miszmasz krwi i ciała twojego bałwana.
    Twój członek ,,ziemskiego namiestnika” niebios oskarża dzieci o pedofilię (sic!), a niebiański wycieruch wyzywa nie będących izraelitami od psów.
    Więc chcesz się licytować ,,kto ma większe jaja”? (okrzyk bojowy syfilityka Juliusza II)

  132. Do „colour”:
    Dzięki za poparcie mojej opinii, że Polska to religijny grajdoł w środku Europy…
    Komorowski to religijny kołtun popierający wszystkie religie od islamu poprzez judaizm do chrześcijańskich. Jest prezydentem wszystkich katolików i myśliwych.

  133. Od momentu, gdy durni Polacy-katolicy domagający się koczując w Sejmie godziwego zasiłku na opiekę nad kalekimi i niepełnosprawnymi dziećmi, napisali list do Franka – naczelnego watykańskiego pasożyta – nie popieram ich akcji.
    Protestujący w sprawie braku dotacji dla rodziców i opiekunów osób niepełnosprawnych powinni protestować nie tylko w Sejmie, ale takze pod siedzibami instytucji zła czyli kurią metropolitalną i episkopatem Polski w Warszawie.
    Przecież to nie kto inny jak urzędnicy pedofilskiego kk w koloratkach są winni nieszczęścia niepełnosprawnych dzieci i dorosłych oraz ich opiekunów i rodziców. To oni każą kobietom rodzić kalekie dzieci i są przeciwni badaniom prenatalnym oraz wprowadzili zakaz aborcji do polskiego prawa. To oni ograbiają Polskę z pieniędzy podatników (miliardy rocznie), które pachołek watykanu Tusk i jego urzędasy zamiast przeznaczyć na polepszenie życia biednych i niepełnosprawnych, przekazuje czarnemu pasożytowi. Mało tego, zabiera już istniejące nędzne grosze, już przyznane po to tylko, żeby kasę dołożyć watykańczykom.
    To rząd i wszystkie podległe mu instytucje państwowe mają obowiązek dbać o dobro i dostatnie życie obywateli, w których imieniu rządzi i którzy są opłacani z pieniędzy podatników. Tymczasem rząd zapewnia życie w luksusie obywatelom obcego państwa, Watykan.
    Tak więc główną przyczyną biedy i nieszczęść Polaków jest kościół katolicki i wszyscy rządzący Polską od 1989 roku włącznie z pachołkami watykanu Tuskiem i Komorowskim.
    Trzeba pamiętać o tym starym, mądrym powiedzeniu:
    ” Kościół z Narodem – Naród z …torbami (pustymi).”

  134. Podejrzewam gospodarza blogu p. Hartmana o prowokacje. Nie jest mozliwe zeby ktos taki jak „Krzysia” istnial i to jeszcze kobieta. Nawet najbardziej wulgarny typ lesbijki, te od czyszczenia szamba, jest udomowiony, tj. mendy wyszukuje sobie w zaciszu domowym a nie w meskiej toalecie. Mysle, ze „Krzysia” zostala stworzona przez Pana dla dwoch powodow: by rozruszac blog albo, byc moze „ona” mowi to co Pan by chcial powiedziec, ale jeszcze nie wypada. Choc kto wie, moze to faktycznie jakas Golda z Haify. Blogi Polityki przyciagaja rozne mendy, powtarzajac za Krzysia. Za goraco im w Haifie wiec tesknia za wiaterkiem od Wisly.
    Nie dla psa kielbasa !

    Jak zwykle,
    88

  135. Wojtek A.
    Desperacja, desperacją, ale rodzice protestujący w sejmie dali paskudną plamę tym listem do papy Francesco.Też sobie znaleźli adresata!
    Jeśli już coś takiego wysmażyli, ich intencją powinno być to, by papa zdrowo pogonił polskich katabasów (zakładając, że nie ściemnia, kiedy każe im porzucić luksusy i żyć skromnie), by sprawiedliwie i hojnie podzielili się z potrzebującymi.
    Wiadomo, że tego nie zrobią dobrowolnie, tak jak nie przestaną bojkotować obowiązującego w Polsce prawa na rzecz humbuku, czyli prawa „naturalnego” (muszą się rodzić nawet dzieci „rośliny”) i nie oddadzą dobrowolnie zawłaszczonych z „odzysku” dóbr wycenionych łajdacko nieuczciwie przez Kościelną Komisję Majątkową.

  136. Wojtek A.
    1 kwietnia o godz. 19:32
    Chyba na głowę upadłeś. Od zdegenerowanego moralnie Kościoła oczekujesz moralnych reakcji?! Obdarowywany przez państwo degenerat miałby dobrowolnie rezygnować z darów na rzecz autentycznie potrzebujących? Rząd i sejm są omijającymi szerokim łukiem konstytucję chojnymi rozdawaczmi nie swoich pieniędzy i te firmy trzeba ścigać i rozliczać, a nie Kościół. Czyżbyś nie widział, że Kościół nawet nie prosi, a dostaje? Że ta cała rządowa i sejmowa półmafia inwestuje nasze pieniądze w Kościół, czyli w swoją przyszłość tu i teraz, a tam i potem?

  137. mag, Wojtek A.
    Szanowni, nie ma znaczenia, do kogo się udają zdesperowani rodzice zwodzeni przez Tuska chyba już z 5 lat. Ich postawy, zachowania, a nawet joby pod adresem Tuska to tylko znaki, że puszczają nerwy. Nie znakami się przejmujmy, lecz przyczynami znaków. Ponad 200 tys. opiekunów ma o wiele gorzej niż miało w PRL. Tusk jest nierobem i kłamcą i to jest problem, a nie to, do kogo się udała zdesperowana garstka opiekunów.

  138. Jerzy Pieczul
    1 kwietnia o godz. 21:19

    Napisałem: „a tam i potem?”. Ma być: „a nie tam i potem?”.

  139. Jerzy Pieczul
    1 kwietnia o godz. 21:19

    Zgadzam sie, Jerzy, ale tylko czesciowo. Bo moim zdaniek kk jest odpowiedzialny za rozpetanie anty_aborcyjnej atmosfery, oraz anty_prenatalnej atmosfery. Odpowiedzialny jest za kreowanie atmosfery pt. „rodzić bez wzgledu na olicznosci”, oraz za kreowanie atmosfery dla presji moherowego wariactwa na wszystkich, ktorzy decyduja postepowac inaczej. I ten watek kosztow opieki nad dziecmi niepelnosprawnymi nalezy podnosic w pierwszej kolejnosci – przy okazji dyskusji nad problemem kosztow utrzymania tych dzieci.

    Osobiscie mam nadzieje, ze znajda sie katoliczki ktore zaskarza do sadow swoich proboszczow – wlasnie za namowienie ich do odrzucenia badan prenatalnych, oraz mozliwosci wyboru, w przypadku ciazy ktorej efektem bedzie urodzenie niepelnosprawnego dziecka. Bo ide o zaklad, ze wielu z tych kobiet nawet nie snilo sie z jakimi problemami przyjdzie im sie zderzyc. Z kazan swych Nygusow wyniosly bowiem przekonanie, ze najwazniejsze to urodzic a Bog da i na dziecko.

  140. krzys52
    1 kwietnia o godz. 21:51
    A ja się zgadzam z sobą całkowicie. Kościół tak fika, jak mu władza pozwala (choć można i odwrócić: władza tak fika, jak jej Kościół pozwala). Więc nie tracąc z oczu Kościoła, mamy przede wszystkim mozolnie konstruować niezależną od niego władzę – jak w Stanach czy w Niemczech. Dam przykład: jeśli władza nie potrafi w interesie obywatela kategorycznie nakazać Kościołowi wykreślenie z listy członków tego, który chce opuścić Kościół, i ukarać Kościół za niespełnienie zgodnej z konstytucją woli dorosłego człowieka lub jej pokrętne niby-spełnienie, to taka władza jest do dupy, a do państwa prawa mamy dalej niż do księżyca. Miejmy jakieś hierarchie obowiązków i odpowiedzialności. Sejm i rząd są na szczycie, a nie szamani jakiejś – choćby wielkiej – religijnej sekty. Od sejmu i rządu wymagajmy, a sekty konsekwentnie sprowadzajmy tam, gdzie ich miejsce: do parteru, czyli prywatności.

  141. Jerzy Pieczul
    1 kwietnia o godz. 21:19

    Oczywiscie,z e nalezy naciskac na wladze, wymagac od niej by reprezentowala interesy obu=ywateli a nie przede wszystkim kk. Czy jednakze w tym samym czasie nie mozna naciskac na kk/ Moim zdaniem jedno nie musi wykluczac drugiego. I w dalszym ciagu licze na te katoliczki, ze zaskarza swych probszczow o odszkodowania, z tytulu wprowadzenia w blad – z bardzo dotkliwymi finansowo jego skutkami.

  142. krzys52
    1 kwietnia o godz. 21:51
    To jest, Krzysiu, pożądana w Polsce robota u podstaw:
    Krzysztof Olkowicz z Nagrodą TOK FM! „Zajmuje się krytyką sędziowskiej niezawisłości od rozumu”.
    Tyle że – na pokolenia. Na razie strach iść w Polsce do lekarza, do sądu, na policję, do jakiejkolwiek władzy. Bo z poszkodowanego szybko możesz stać się podejrzanym.

  143. krzys52
    Zapomniałem dodać. Może znasz sprawę: pułkownik Olkowicz jest chyba naczelnikiem aresztu w Koszalinie. Dzielny gość. A sędziowie to rozpleniona pospolita głupota z zadartymi nosami, w dodatku bezkarna.

  144. krzys52
    1 kwietnia o godz. 22:40
    Raczej się w najbliższych 50 latach przeliczysz, skoro minęło już 25 i nic. Najpierw ma być niezależna od Kościoła władza – również sądownicza – żeby się było do kogo udać.

  145. Raz jeszcze podkreślam, że to rząd i wszystkie podległe mu instytucje państwowe mają obowiązek dbać o dobro i dostatnie życie obywateli. Rząd, który jest reprezentantem tych obywateli i który opłacany jest z pieniędzy społeczeństwa. Tymczasem kolejny rząd znów zapomniał(?) o swoich podstawowych obowiązkach i zależnościach.
    Prezdent Komorowski, konserwatywna PO i pachołek Watykanu Tusk stanowiska ministerialne polskiego rządu obsadzają na polecenie kleru członkami papieskiej prałatury personalnej „opus dei”, a niektórych z nich wysyłają do Parlamentu Europy z misją obrony chrześcijańskich „wartości” i rozwalenia UE od wewnątrz. Tusk i Komorowski lekką rączką pieniądze polskich podatników (miliardy rocznie) przekazują klerowi pod przeróżnymi pretekstami i na każde jego żądanie.
    Należy zatem przy najbliższej okazji odsunąć ich wszystkich od władzy.
    Kościół należy oddzielić od Państwa i to na tym polega istnienie niezależnego światopoglądowo państwa świeckiego. Dzięki bowiem rządzącym od 1989 roku pachołkom kk i nieprzestrzeganiu istniejących zapisów Konstytucji RP kościół i kler wdarł się w każdą dziedzinę funkcjonowania państwa polskiego i w każdą dziedzinę życia polskiego społeczeństwa.
    Watykański kościół i kler jest obecny wszędzie, od prezydenckiej kaplicy, poprzez upstrzone krzyżami sciany i mury państwowych instytucji, urzędów, ulic, placów, przedszkoli i szkół do uroczystości państwowych, miejskich, powiatowych i gminnych podczas których odprawia się religijne gusła jak choćby kropienie „święconą” wodą strażackich sikawek, policyjnych pałek, czołgów, samolotów, biur poselskich, kanalizacji i oczyszczalni ścieków, za co kościelny guślarz pobiera (w zależności od koloru kiecki) mnóstwo pieniędzy podatników.
    Istnienie świeckiego państwa ułatwi i umożliwi rozwiązanie wszystkich problemów trapiących Polskę i Polaków.
    Polska jest ukrzyżowana i należy ją jaknajszybciej odkrzyżować.

  146. Rządzący przyszłą świecką Polską powinni zerwać niezgodny z Konstytucją RP i bezprawnie uchwalony konkordat, kategorycznie zaprzestać finansowania kk z budżetu państwa i UE, wywalić religię i kler z państwowych przedszkoli, szkół i uczelni oraz usunąć religijne symbole ze ścian urzędów i instytucji państwowych.
    Polacy powinni zabrać klerowi cały majątek narodowy zagarnięty przez kościół od 966 roku ponieważ
    wszystkie obiekty sakralne, kardynalskie pałace, biskupie rezydencje i klesze plebanie w Polsce zostały wybudowane z pieniędzy społeczeństwa polskiego, a więc są jego własnością. Należy je odebrać pasożytom w sutannach i habitach, przekształcić w obiekty użyteczności publicznej takie jak mieszkania, przedszkola, żłobki, sale koncertowe i sportowe, teatry, biblioteki itp.
    Już dawno miarka się przebrała.
    Dosyć złego zrobili Polsce i Polakom niszcząc mentalnie wiele pokoleń, grabiąc i okradając je z narodowego majątku.
    Wszystkich rządących Polską od 1989 roku do dziś należy postawić przed nowo powołanym Trybunałem Stanu i za zdradę Państwa i Narodu, sprawiedliwie osądzić i ukarać ku przestrodze.

  147. @Krzysia
    @Wojtek A
    @Krzys52

    Święte słowa, tak nam dopomóż bóg 🙂

    W polskim religijno-kołtuńskim zadupiu Europy konieczne Nowe Oświecenie.
    Dopóki „ciemny lud” nie dozna rozjaśnienia dopóty mafia watykańska będzie się miała dobrze.

  148. Rzeczywiście, dośc grillowania Palikota.
    Myślę, Doktorze Hartman, że w tym szczególnym dniu (rocznica śmierci Jana Pawła II) warto więc przypomniec ważkie słowa z roku 2005:
    „„Jeżeli staram się dawać siebie na serio, to maksymalnie realizuję swoją istotę i od osoby kochanej otrzymuję to, czego pragnę najbardziej. Trudno osiągnąć taki egzystencjalny poziom gdyż oznacza on bezwarunkowe zawierzenie się drugiemu i zgodę na ewentualny ból, na cierpienie, nawet na śmierć (…). Takim dawaniem siebie były ostatnie chwile papieża.
    Miłych refleksji – powyższy cytat to słowa Pańskiego guru – Januszka P. (do sprawdzenia) – zachęcam!)

  149. vannelle
    2 kwietnia o godz. 11:18
    Ciemny lud obowiązkowo dozna rozjaśnienia, bo Tanaka zapodał, że się szykuje aplikacja na zmartwiony z myślami JPII. Świat oszaleje z jasności.

  150. Z.B.I.G.
    Palikot wykazał się po prostu empatią w stosunku do JP2. Niezależnie od osobistego światopoglądu, który mógł ewoluować.
    Minęło prawie 10 lat od śmierci „naszego papieża”. 10 lat zmarnowanych przez polski kk, bo z nauk JP2 nic nie zostało (także z wmawianego na siłę „pokolenia JP2”) a namaszczeni przez niego hierarchowie zrobili wszystko, by owieczkom kościół obrzydzić.
    Widzę te zmiany nastawienia po sobie. Wtedy byłam jakoś tak przejęta (mimo własnej niereligijności) spektakularnym umieraniem papieża na oczach świata, dziś całą „narrację” około katolicką widzę zupełnie inaczej, gdy wciąż wyłażą skrywane przez całe lata brudy, gdy kk na każdym kroku kompromituje się chciwością, arogancją i porażającą hipokryzją.

  151. Dorwać Palikota, czyli sposób na awans cywilizacyjny?

    „Janusz Palikot ogłosił dziś … że wysyła jednego ze swoich posłów do Londynu. – Artur Dębski zostanie tam na miesiąc i będzie żył jak emigrant…”

    To chyba będzie Ruch wynagradzający zagrażające masowo niedorwanie się poprzez Palikota do Brukseli?
    Tym bardziej, że moc prawdopodobieństwa wyboru TRuchleje. 😉

    Jeśli Dębski przeciera szlaki dla Profesora H., to jest wspaniałomyślna alternatywa dla cyklicznego zarobkowania poprzez publiczną ścinkę (kompetencje Profesora w tym względzie chwalą wszyscy).
    Ja bym jednak sugerował raczej tę powszechną ściepkę na Profesora, aby się już nie wygłupiał za cenę posłowania na emigracji w Lądku – i to na poziomie dostępnym Dębskiemu.
    Zróbmy Profesoru ten ruch, sięgnijmy do kieszeni – Jego rozum jest tego wart, wart zwycięstwa nad temperamentem.

  152. Z.B.I.G.
    2 kwietnia o godz. 13:49

    A kiedy to Hartman powiedzial, ze Palikot jest jego guru, ty pisiacki idioto.

  153. Gekko
    2 kwietnia o godz. 16:16

    Kowalczyka zapewniasz, ze jestes ateista a tu uzywasz sformulowan typowych dla debili z Salonu24. Cos tu nie gra bo na S24 nie ma ateistow a ateisci nie uzywaja ‚profesoru’.

    Mialem nadzieje, ze Hartman wywalil cie z tego bloga, koscielna mendo.

  154. Art. Palikota na Polityka Ekstra (dla tych ktorzy nie posiadaja Piano)

    „Jest zbawienie poza Kościołem”

    Formuła kompromisu z Kościołem, kapitulacji wobec Kościoła, której do dziś pozostają wierni najwybitniejsi przedstawiciele polskiej inteligencji, uległa całkowitemu wyczerpaniu.
    Adama Michnika szanuję za to, co w życiu przecierpiał i czego dokonał. Trudno mi się jednak zgodzić ze zdaniem, od którego rozpoczyna się wywiad z nim w „Gazecie Wyborczej” („Polska bez Kościoła to czarny obraz”, „Polityka Ekstra”, 19 marca). Brzmi ono: „Kościół to jedyne miejsce, do którego zwykły Polak przychodzi co niedziela i dowiaduje się, gdzie jest dobro, a gdzie zło”.

    Ta diagnoza nie odpowiada polskiej rzeczywistości, którą znamy. Po pierwsze, Kościół ojca Rydzyka to na pewno nie jest miejsce, w którym „zwykły Polak dowiaduje się, gdzie jest dobro, a gdzie zło”. Tak samo jak nie jest takim miejscem Kościół abp. Wesołowskiego i ks. Gila czy Kościół ks. Oko, gdzie odziera się z godności ludzi za to tylko, że są homoseksualistami.

    Trzeba budować świeckie państwo

    Ale z diagnozą Adama Michnika nie mogę się zgodzić w jeszcze jednym punkcie. Kościół nie jest i nie powinien być „jedynym miejscem”, z którego Polacy dowiadują się o istnieniu dobra i zła. Czy Wielka Orkiestra Świątecznej Pomocy jest Kościołem? Nie. To przedsięwzięcie w najlepszym tego słowa znaczeniu świeckie. A właśnie z WOŚP miliony Polaków dowiadują się, czym jest dobro, miłosierdzie, praktyczna pomoc innym ludziom. Takich świeckich inicjatyw jest w Polsce wiele, nie trzeba już w tym kraju przychodzić do Kościoła, żeby poznać różnicę pomiędzy dobrem i złem.

    Taką samą funkcję powinny pełnić także świecka szkoła czy uniwersytet – i często pełnią. Magdalena Środa, Małgorzata Kowalska, Cezary Wodziński, Jan Hartman, tysiące innych świeckich polskich profesorów i nauczycieli – czy oni mają kazania w kościołach? Nie, pracują w świeckich instytucjach edukacyjnych. A jednocześnie to właśnie od nich ich polscy studenci, uczniowie dowiadują się na co dzień o różnicy między dobrem i złem, prawdą i kłamstwem.

    Adam Michnik wspomina o innym Kościele, o Kościele papieża Franciszka, o „Tygodniku Powszechnym”, o siostrze Małgorzacie Chmielewskiej. Ale dziś tego Kościoła w Polsce w ogóle nie widać, podczas gdy Kościół o. Rydzyka, ks. Oko, abp. Hosera… jest wszechobecny. Nie wiem, jak się ten spór wewnątrzkościelny dalej potoczy, ale nie chcę, żeby polskie państwo, polskie społeczeństwo były jego zakładnikiem. Jak wygra Kościół otwarty, to łaskawie pozostawi nam nasze podstawowe świeckie wolności? A jak przegra – bo na razie przegrywa bez przerwy – to wtedy o. Rydzyk, Terlikowski, Jurek zrobią z nami to, co się im będzie podobać? Nie ma na to zgody. Trzeba budować w tym kraju świeckie państwo, świeckie prawo, świecką szkołę. Obojętnie, czy w polskim Kościele wygra „duch dobrego papieża Franciszka”, czy „złego o. Rydzyka”, którego jednak żaden z „dobrych biskupów” głośno krytykować dziś się nie odważa. Coraz więcej Polaków w tej grze już nie chce uczestniczyć.

    Który z politycznych przyjaciół Radia Maryja i jakie miejsce zajmie na listach wyborczych do europarlamentu, stało się przedmiotem politycznego targu między duchownym katolickim a szefem partii

    Pakt Kołakowskiego złamany przez Kościół

    Jeśli jednak Adam Michnik zdecydował się powtórzyć dziś formułę o monopolu Kościoła w obszarze etycznego wychowania Polaków, uczynił tak z lojalności wobec pewnego paktu, który znaczna część świeckiej polskiej inteligencji zawarła w późnym PRL-u. Ja nazywam ten pakt „paktem Kołakowskiego”, bo to właśnie w książce Leszka Kołakowskiego „Jeśli Boga nie ma” z lat 80. ten pakt, ta propozycja negocjacyjna złożona Kościołowi przez najlepsze umysły świeckiej polskiej inteligencji została spisana najbardziej precyzyjnie.

    W ostatnich rozdziałach tamtej książki Kołakowski pisze, że żaden świecki system etyczny nie dostarczy prawomocności rozróżnieniu pomiędzy dobrem i złem. To rozróżnienie opiera się jedynie na tabu, którego przekroczenie wywołuje w człowieku poczucie winy. A jedynym obszarem, na którym takie tabu się tworzy, było i pozostanie sacrum, czyli religia.

    To, co Kołakowski wówczas napisał, to znowu nie była do końca prawda. Rozróżnień moralnych dostarcza nam zarówno religia, jak też świeckie systemy filozoficzne, etyczne, prawne. Religia bywa też źródłem moralnego zepsucia w nie mniejszym, a często nawet w większym stopniu niż pycha świeckiego rozumu. Kołakowski doskonale to wiedział, ale też jego książka była propozycją złożoną Kościołowi w określonym kontekście – w czasach PRL-u, w epoce wojny „wolnego świata” z „imperium zła”. Polska świecka inteligencja dostrzegła wtedy w Kościele naturalnego sojusznika przeciwko komunie. Nie chodziło o cynizm, nawet nie o czysty pragmatyzm. Kołakowski czy Michnik odczuwali wobec Kościoła autentyczną wspólnotę ofiar, poczucie solidarności w ucisku ze strony totalitarnego państwa. Z tego właśnie poczucia solidarności wyrasta książka „Kościół, lewica, dialog” Adama Michnika z 1977 roku.

    Jednak ten pakt, którego świecka polska inteligencja usiłuje lojalnie przestrzegać do dzisiaj, został złamany przez Kościół po roku 1989. Wówczas okazało się, że ta instytucja nie jest już „bratem w ucisku”, ale sama stała się potężną instytucją władzy. I uciska innych. A lojalność i samoograniczenie się polskiej inteligencji, praktycznie zupełne porzucenie przez polską inteligencję antyklerykalizmu czy choćby podstawowej nieufności wobec Kościoła jako instytucji władzy, polski Kościół wykorzystał wyłącznie do poszerzania swojego stanu posiadania, do budowania swej świeckiej, feudalnej, patologicznej, niekontrolowanej przez nikogo władzy.

    Kiedy Tadeusz Mazowiecki decydował się na wprowadzenie religii do polskich szkół, miał nadzieję, że uczyć jej będą ludzie Kościoła otwartego, Soboru Watykańskiego II, uformowani przez Kluby Inteligencji Katolickiej. Nie wiedział, że w rzeczywistości oddaje polskie dzieci w ręce egzorcystów, niedouczonych katechetów, ludzi, którzy zamiast wiedzy o historii religii, choćby religii własnej, będą te dzieci uczyć pogardy dla gejów, poczucia wyższości wobec niewierzących czy wyznawców innych religii, nienawiści do „liberalnej cywilizacji śmierci”. W dodatku wraz z wprowadzeniem religii do szkół miało być do nich również wprowadzone powszechne nauczanie świeckiej etyki i filozofii. Dziś dostęp do lekcji etyki uczniowie mają w 4,5 proc. polskich szkół, w części z nich dyrektorzy „dla oszczędności” powierzają te lekcje katechetom; smutny materiał na ten temat zamieściła „Gazeta Wyborcza”.

    Papierowy konkordat. Nie przestrzega go ani państwo, ani Kościół

    Kapitulacja państwa przed Kościołem

    Wszelki kompromis pomiędzy świeckością i Kościołem został w Polsce złamany. Został złamany z jednej strony przez pychę i ekspansywność Kościoła, a z drugiej – przez słabość i oportunizm państwa. Podobnie było z „polskim kompromisem aborcyjnym”, który w rzeczywistości okazał się kolejną kapitulacją świeckich elit wobec Kościoła. Ten „kompromis” jest jedną z najbardziej drastycznych, antykobiecych regulacji prawnych w całej Europie. Doprowadził do powstania podziemia aborcyjnego na niebywałą skalę. Stał się źródłem nowego „piekła kobiet”. Ale zawierał też obietnice idące poza karanie: powszechnej edukacji seksualnej, poszerzenia dostępu do środków antykoncepcyjnych, także dotowanych przez państwo. Żadna z tych obietnic nie została zrealizowana.

    Z jednej strony, Kościół wciąż próbuje doprowadzić do zaostrzenia zakazu aborcji, wiceminister sprawiedliwości w rządzie „liberalnej” Platformy wciąż pracuje nad nowym kodeksem karnym, który pozwalałby ścigać kobiety za poronienie jak za dzieciobójstwo. Z drugiej strony, nowa minister edukacji zobowiązana do wprowadzenia w polskiej szkole powszechnej edukacji seksualnej obiecuje publicznie, że nie będzie tej edukacji w żadnej szkole, gdzie „zaprotestują rodzice”. Przy obecnej zdolności mobilizacyjnej Kościoła oznacza to, że powszechnej edukacji seksualnej w polskiej szkole po prostu nie będzie.

    Dwie czołowe postacie polskiego Kościoła – abp Michalik, abp Hoser – chroniły księży pedofilów w podlegających ich władzy diecezjach. Chroniły efektywnie, umożliwiając tym księżom popełnianie kolejnych przestępstw, molestowanie i gwałcenie kolejnych dzieci. Abp Michalik w dodatku oskarżał i szantażował z ambony rodziców, którzy chcieli zeznawać przed świeckim sądem w obronie swoich molestowanych córek. W USA, a nawet w „tradycyjnie katolickiej” Irlandii hierarchowie za nieporównanie mniejsze zaniedbania w kwestii pedofilii odpowiadali przed świeckimi sądami, a tamtejszy Kościół takich hierarchów potępiał i wykluczał.

    W Polsce abp Michalik był przez dwie pełne kadencje przewodniczącym Komisji Episkopatu Polski, mimo że jego postępowanie w kwestii pedofilii było znane i polskiemu państwu, i polskiemu Kościołowi. A kariera abp. Hosera w polskim Kościele dopiero się rozpędza. Wspomniany już wiceminister sprawiedliwości w rządzie Donalda Tuska zrobił z nim wywiad rzekę na kolanach.

    W ten sposób polskie państwo też pada na kolana przed patologiami Kościoła. A formuła kompromisu z Kościołem, kapitulacji wobec Kościoła, której do dziś pozostają wierni najwybitniejsi przedstawiciele polskiej inteligencji – uległa całkowitemu wyczerpaniu. I to nie z winy tej inteligencji, ale wyłącznie z winy Kościoła, któremu nie wystarczyło ukorzenie się Kołakowskiego czy wyciągnięta na zgodę ręka Adama Michnika. Kościół zapragnął władzy nieskrępowanej, totalnej, a jak wiemy, władza totalna niesie ze sobą ryzyko, a nawet pewność totalnych patologii.

    Środowiska laickie w III RP dość łatwo pogodziły się z tym, że nauka Kościoła zostanie przyjęta przez państwo jako fundament. Przed wojną byłoby to nie do pomyślenia. Rozmowa z prof. Andrzejem Friszke, historykiem

    Miliony Polaków porzuciły Kościół

    Adam Michnik ma rację, przypominając, że Polska ma kłopot ze świecką tradycją. Najbardziej świecki w całej naszej historii był – to smutny paradoks – okres PRL-u. Wraz z upadkiem tamtego państwa i ustroju upadły też ambicje świeckości. Ale dziś mamy zupełnie inną i nową szansę. Staliśmy się częścią Europy. Miliony Polaków widzą, jak Kościół traktowany jest w Anglii, we Francji czy w sąsiednich Niemczech. Nigdzie nie jest prześladowany, ale w każdym z tych krajów jest traktowany jako instytucja ściśle religijna, a nie jako instytucja patologicznej, feudalnej, świeckiej władzy. To pomaga tym państwom i społeczeństwom rozwijać się, budować świecki kapitał społeczny.

    Tymczasem kapitulacja państwa, szkoły, a nawet świeckiej inteligencji przed Kościołem w Polsce blokuje nasz rozwój, utrudnia budowanie świeckiego kapitału społecznego, sprawia, że uczestniczymy w tym europejskim wyścigu ze związanymi nogami i ściśniętym sercem. Coraz więcej Polaków to widzi.

    Postała już nowa Polska, która kompromisu Kołakowskiego, kompromisu Michnika – zawartego jeszcze w PRL-u, przeciwko ówczesnej władzy – już nie akceptuje. Ta nowa Polska sekularyzuje się w bardzo szybkim tempie. W tej nowej Polsce – jak wykazały badania prof. Czapińskiego – w ciągu kilkunastu lat liczba praktykujących regularnie katolików spadła z 65 do 42 proc. Miliony Polaków porzuciły Kościół. Albo wystąpili z niego oficjalnie, albo po prostu przestali praktykować.

    Czy ci ludzie nie potrafią rozróżnić dobra od zła? Czy są jedynie, jak to lubią powtarzać niektórzy „elitarni katolicy” – „workami skórno-mięśniowymi”? Nie, miliony ludzi o laickim światopoglądzie albo wyznawców innych niż katolicyzm wyznań czy form duchowości nie chodzą co niedzielę do kościoła, ale jednak umieją rozróżniać dobro od zła. Większość z nich odróżnia dobro od zła lepiej niż abp Wesołowski, ks. Gil, abp Hoser czy o. Rydzyk. Może wreszcie uznajmy to, że w dzisiejszej Polsce Kościół nie jest gwarantem moralności prywatnej i publicznej. Przeciwnie, coraz częściej bywa źródłem największych dla tej moralności zagrożeń.

    Musimy dzisiaj przemyśleć Polskę zupełnie na nowo. Musimy na nowo przemyśleć stosunek Polaków do Kościoła katolickiego. Kompromis Kołakowskiego, który z czasem przerodził się w kapitulację rozumu przed wiarą, w kapitulację świeckiej inteligencji przed autorytarną władzą Kościoła, nie może być dłużej obowiązującym dogmatem. Czas wyfrunąć z tej klatki.

    Tracąc władzę nad duszami wiernych, Kościół próbuje rządzić przynajmniej ich ciałami. Dobrą Nowinę, której nie potrafi już głosić, zastępuje więc Dobrą Ustawą

  155. Lepiej się czasem oderwać, Profesorze.

    „A kiedy to Hartman powiedzial, ze Palikot jest jego guru, ty pisiacki idioto.”
    http://hartman.blog.polityka.pl/2014/03/25/dorwac-palikota/#comment-81126
    „Mialem nadzieje, ze Hartman wywalil cie z tego bloga, koscielna mendo.”
    http://hartman.blog.polityka.pl/2014/03/25/dorwac-palikota/#comment-81127

    Panie Profesorze Hartman.
    Pan wiarygodność naukową, etyczną i polityczną definiują łamiące regulamin posty zamieszczane na Pana konto i za zgodą – na Pana blogu.
    Proszę sobie przełożyć te praktyki na Pańską spójność pragmatyczną i aksjologiczną.
    Chyba, że liczy Pan już tylko na wsparcie ostatnich dołów drabiny społecznej, przekraczających marginesy dna.
    Jak na razie – obawiam się, że słusznie.
    Życzę adekwatnego sukcesu.

  156. „Moralność i Kościół” to klasyczny oksymoron, podobnie jak „inteligencja katolicka”.
    Kołakowskiemu, Michnikowi i wielu im podobnym na starość zachciało się do „nieba” i stąd te ich wypociny zatroskanych o stan pasożytującego i pedofilującego w Polsce i na świecie kościoła…
    Nic z tego polska pseudo-elito… wasze religijne niebo jest puste.
    Zapamiętajcie sobie na całą resztę waszego pseudo-elitarnego żywota, że:
    Wszystkie religie i ich kościoły to cywilizacja zła i śmierci.
    Każda religia jest społecznie szkodliwa .
    Religie powodują międzyludzkie konflikty, społeczne niepokoje, wojny, terroryzm, tworzą zło i nienawiść do wszystkich i wszystkiego, co nie mieści się w religijnych dogmatach i głowach religiantów.
    Kler bezkarnie nawołuje z ambon (kościelnych i medialnych) do łamania konstytucyjnego prawa, do nienawiści mniejszości (antysemityzm, homofobia, nienawiść do kobiet, dzieci i zwierząt oraz mnóstwo innych).
    Religie blokują rozwój nauki, wiedzy i samodzielnego, racjonalnego myślenia.
    To jest działalność pod każdym względem przestępcza i tylko w krajach wyznaniowych takich jak na przykład Polska uważana za jedynie słuszną, pozytywną i dobrą przez tępych, religijnie zindoktrynowanych ludzi i cwaniaków na wszystkich szczeblach władzy od Prezydenta do Sołtysa.
    Wszystkie religie powinny byc zdelegalizowane i zakazane.
    Dopiero wtedy na Ziemi nastąpi pokój oraz poszanowanie praw człowieka i zwierząt.
    PS.
    Generalnie jednak zgadzam się z omówionymi w tym artykule przez J.Palikota problemami

  157. Moim zdaniem J.Palikot momentami sprawia wrażenie jakby padł ofiarą medialnej propagandy prokościelnych mediów zachwycających się byle smrodem spod papieskiej sutanny (cyt: „…duch dobrego papieża Franciszka”).
    Ten zachwalany przez J. Palikota, polskich dziennikarzy, polityków, niektórych antyklerykałów i pseudoateistów główny pasożyt Franciszek ukrywa przecież w Watykanie arcypedofila Wesołowskiego, który prawdopodobnie resztę swojego pasożytniczego żywota spędzi wśród sobie podobnych rezydentów Watykanu, gdzie będzie wiódł spokojne i dostatnie życie.
    Watykański Franek pokazał środkowego palucha władzom polskim i Polakom odmawiając deportacji arcypedofila Wesołowskiego mówiąc, że posiada on obywatelstwo watykańskie.
    Zapomniał(?) biedaczek, że arcypedofil Wesołowski ma również obywatelstwo polskie, a więc podlega także polskiemu prawu.
    ———-
    Kościół wciąż robi swoich wiernych w chłopa, a oni i inni naiwni zachwycają się nowym „ojcem świętym”.
    Ta cała szopka z „dobrym papieżem” jest ukartowaną częścią planu ratowania sutannowych pasożytów i ich dobrobytu na całym świecie.
    Przecież faktycznie nic się nie zmienia, dogmaty potępiające np. gejów, in vitro, antykoncepcję i aborcję zostają te same…
    Wszystkim zachwyconym naczelnym pasożytem z Watykanu, cytuję także i te jego słowa:
    „…orientacja homoseksualna nie jest grzechem, lecz czyny homoseksualne już tak.”
    Franciszek jak widać jest jeszcze bardziej sprytny od swoich poprzedników takich jak JP2 czy B16 ponieważ udając kogoś lepszego niż oni chce jedynie zapędzić naiwniaków z ich kasą i poparciem do kościołów.
    To tylko za sprawą prokościelnych mediów i uprawianej tam manipulacji tworzy się wizerunek, którym zachwyca się nawiedzony i łatwowierny motłoch.
    Najwyższy czas zacząć myśleć logicznie, a nie kompromitować się łatwowiernością i zachwytami nad głównym szefem pedofilskiej, pasożytniczej i przestępczej organizacji.

  158. Chciałoby się rzec święta racja . ale nasze ogłupione przez kościół społeczeństwo nie potrafi logicznie i samodzielnie myśleć skoro dobrowolnie łożą na utrzymanie tych pasożytów.

  159. Plus całej tej awantury jest taki, że może Palikotowi padnie w końcu całkiem poparcie i w końcu wycofa się z polityki? Byłoby jednego szkodnika mniej.

  160. Twoja nadzieja umrze zapewne ostatnia a Palikot ma już moje poparcie.

css.php